Page 1


TWÓRCY NUMERU  

VINT to nowy magazyn o starej modzie, czyli świeże spojrzenie na zjawisko vintage. To sesje fotograficzne, grafika, felietony, video i muzyka - wszystko, co w jakiś sposób łączy się z naszym tematem przewodnim ciuchami z lumpa, przeróbkami, powrotem lat 80. i 90.

VINT

to przede wszystkim moda, mnóstwo

mody okraszonej dobrym designem i tekstem. Pracują dla nas świetni fotografowie, designerzy i autorzy dajemy Wam sto procent wizualnej satysfakcji.

VINT to zupełna nowość w Polsce, ale dzięki formie publikacji do naszego magazynu dostęp będzie miał cały świat.

vint

4

ni


Naczelny / / Sebastian Szwajczak / / www.szwajczak.com

Redaktor / / Maciek Heski

Graficzka / / Agnieszka Stawarczyk

Stylistka / / Gabriela Gnat / / www.gabrielagnat.com

Fotograf / / Magda Bujak / / www.magdalenabujak.com

Fotograf / / Marcin Kosakowski / / marcinkosakowski.blogspot.com

ie tylko projektantka / /Agnieszka Paul / / www.paulpapa.com

5

vint


M

acie przed

zynu o mod

„life-style’ow

kach. Nie zn ani rubryki

fotografii i s

mat, nowe podejście do mody vintage. Rosn

giej ręki, modą poprzednich dekad, domowe p

dzi, przebojowi projektanci czerpiący garściam

że wyczuliśmy potrzebę opowiedzenia o tym, c wujemy powracający styl poprzednich dekad

teledyskach. Fascynacja tym, co kiedyś uzna

stanowi teraz główny składnik modowych i a

w dobie internetu i przy wszechobecności skle

dzynarodowych sieci ciuchowych, w których z

być coś imitującego „ejtis”, nie mamy problem

  Wielu z Was spędza godziny w poszukiwa przegrzebując tony ciuchów w lumpeksach i

tylko wyszukać coś dobrego. Staramy się wyglą

jąc w ten sposób swoją osobowość, oryginalno

dobór dodatków czy lekka modyfikacja spraw

Właśnie w tym chcemy Wam pomagać. Nasi s

łączyć i nosić ciuchy, by mieć pewność wyjątk

  Na łamach magazynu będziemy pokazyw

graficzne, ciekawych, młodych polskich proj

Lecz to nie wszystko - będzie też co poczyt

literackie - prezentujemy Wam idealne i supe wszystko za darmo!

vint

6


sobą pierwszy numer nowego maga-

dzie. Nie jest to jednak jeden z wielu

wych” pisemek, jakie leżą w empi-

najdziecie u nas recenzji filmów, plotek towarzyskiej. Opieramy się na dobrej

słowie. VINT to nowa jakość, nowy for-

nące zainteresowanie ciuchami z dru-

przeróbki klasycznych kreacji oraz mło-

mi z przeszłości - to wszystko sprawiło,

co nas kręci i co nosimy. Wszyscy obser- lat 80., 90. - w modzie, muzyce, w

awaliśmy za „obciachowe”, „lamerskie”

artystycznych inspiracji. Na szczęście

epów z używaną odzieżą, a także mię-

za niewielkie pieniądze też da się zdo-

mu ze znalezieniem fajnej szmaty.

aniu ciekawej, niepowtarzalnej kreacji,   Nasz projekt to nie tylko magazyn. Równolegle masówkach, ślęcząc w internecie, by będziemy prowadzić bloga, na którym nasi autorzy

ądać inaczej niż uliczne tłumy, pokazu- będą mogli się podzielić z Wami swoimi fascynacjami,

ość. Nawet mały szczegół, odpowiedni materiałami dodatkowymi (np. video z sesji, linki i

wiają, że nasza kreacja “gra” idealnie. zdjęcia). Wy też skorzystacie na możliwości komen-

styliści i fotografowie pokażą Wam, jak towania naszych treści i podsyłania nam swoich

kowości.

pomysłów na następne numery. Otwarci jesteśmy

wać głównie modę poprzez sesje foto- na współpracę - na nasz adres mogą pisać wszy-

jektantów oraz awangardową grafikę. scy, którzy robią coś ciekawego w zakresie mody vin-

tać - wywiady, felietony, krótkie formy tage, rysują, projektują, lub mają dobre pióro i zmysł

erstylowe połączenie formy i treści, i to obserwacji.

Niniejszym otwieramy nasz pierwszy numer, mając szczerą nadzieję, że zostaniemy z Wami na dłużej. 7

vint


W NUMERZE

Girl Going Out / / Sebas

„Wiosna” / / Maciek He

„Fake” / / Maciek Heski

„Natalia”/ / Marcin Kos

Gaapstudio vs T1000 /

Plastikowy / / Mateusz

„Ziściło się”/ / Bogna H

Glossy / / Sebastian Szw

„Hot_Spot” / / Magda B

„Mo-Baq” / / Monika K

„Animals” / / Wojtek Be

„Szafa gra” / / Sebastia


stian Szwajaczak

10-29

eski

30-31

i

32-41

sakowski

42-59

/ / Tomek Banach

60-71

z Wójcik

72-85

Hamryszczak

86-95

wajaczak

96-117

Bujak

118-141

Kłak

142-151

ednarski

152-179

an Szwajczak

180-191


fotograf: Sebastian Szwajczak make-up i stylizacja: Gabriela Gnat modelka: Sasha www.gabrielagnat.com www.szwajczak.com

vint

10


buty Pierre Cardin Paris allegro legginsy e-bay UK top wygrzebany w szafie pochodzenie nieznane;) kurteczka H&M Polska daszek H&M Milano


marynara Roban Cracov top Vero Moda outlet apaszka i skarpetki z szafy od mamy Gabi ;) buty e-bay UK bransoletki H&M


bluzka szmateks na Kazimierzu własność Sashy ;) spodnica diesel od Sashy;) okulary Carrera e-bay USA naszyjnik H&M Polska


futro House legginsy stare jak świat z szafy Gabi łańcuchy na bogato H&M UK


bluzka szmateks na Kazimierzu własność Sashy ;) okulary Carrera e-bay USA naszyjnik H&M Polska


marynara Roban Cracov top Vero Moda outlet apaszka i skarpetki z szafy od mamy Gabi ;) buty e-bay UK bransoletki H&M Finlandia najprawdopodobniej monopolowy na Kazimierzu ;)


marynara Roban Cracov bluzka All Saints UK pasek od Sashy ;) torebka „Różyk” szmateks w rodzinnym mieście Gabi;) torebka mufka H&M UK łańcuchy H&M bransoleta zbiory Gabi ;) buty e-bay Australia


marynara Roban Cracov top Vero Moda outlet apaszka i skarpetki z szafy od mamy Gabi ;) buty e-bay UK bransoletki H&M Finlandia najprawdopodobniej monopolowy na Kazimierzu;)


top wygrzebany w szafie pochodzenie nieznane ;) kurteczka H&M Polska daszek H&M Milano kitus syjam pupil Sashy ;)


top wygrzebany w szafie pochodzenie nieznane ;) kurteczka H&M Polska daszek H&M Milano


kitus syjam pupil Sashy ;) sukienka e-bay UK łańcuch Gabi nie pamięta skąd ;)


blezer szmateks os. Tysiaclecia Kato ;) top wygrzebany w szafie pochodzenie nieznane ;) pasek od Gabi ;) legginsy e-bay UK kitus syjam pupil Sashy ;)


vint

30

  Nadeszła wreszcie wi co oznacza koniec psioczenia towania się oraz swoich no cami z nadzieją na ciepło. Pie cach pojawiły się wyrozbieran Nareszcie możemy odetchnąć p ności poświęcania mody dla zd nie dziwi młodzież odziana jedyn bene, w ciągu ostatnich kilku zim bezpiecznie (dla zdrowia) zagnie wych, demokratyzując nasze garde tury. Cały rok chodzimy już w tym s lekkich kurteczkach i czapeczkach w klasyczny sposób, wyraźnie odsta stwie” (zwłaszcza wśród panów) niem ciu warstw, długich ciepłych kurtek, s W końcu wszędzie - do knajpy, do znaj jest blisko, więc po co się męczyć. A sty co raczej nie współgra z ciężkim zimo sekwencje oczywiście są nieważne, apt nie pozostawiają wątpliwości, że byle jedną pigułą w ciągu dwóch godzin...   Tymczasem jednak wiosna zaczęła s ma co biadolić lecz korzystać z aury do o co niemiara: oprócz tradycyjnych spaceró Dolinie Trzech Stawów i wylegiwania się na grą w zośkę czy frisbee, albo przemieszcza nej głównej trasie Muchowca, gdzie o miejsc ści, rolkarze i nieumiejący czytać piesi z dzieć się pod koła bo tu „mają słoneczko”, można t albo wylansować się doszczętnie na ostrym. To w kierunku”, który z przyjemnej, niezobowiązują rze zrobił ideologię i nie lada harówkę. Nie zwa czajenia rowerowe czy kwestie bezpieczeństwa serzy cisną po mieście w poszukiwaniu wolnoś się sztuczkami. Najlepsze w ostrym kole jest w nie - jakże przyjemnie jest patrzeć na znajomych


raz setny jakiś trik, jak miło widzieć gładkie wykonania i uśmiech iosna po długiej i upierdliwej zimie, na twarzy wykonawcy, kiedy mamy świadomość, że my mamy a na pogodę i możliwość zaprezen- „normalny rower” i nie musimy się tak męczyć. owych ciuchów zbieranych miesią- Cokolwiek myślimy o fixed gear, jest to jednak powiew świeżoerwsze słońce sprawiło, że na uli- ści w zatęchłych polskich miastach, nowy sposób wykorzystania ne panienki oraz stylowi chłopcy. roweru (przynajmniej w Polsce) i pokazanie szarakom, że bicykl pełną piersią i metką, bez koniecz- to nie niedzielna rozrywka pokościelna, tylko idealne połączedrowia lub vice versa. Nikogo już nie taniego transportu, pracy nad kondycją oraz superzabawy. nie w dunki i cienkie skóry. Nota Jestem jak najbardziej za. Kiedy już poszaleliśmy na sprzętach m moda wiosenno-jesienna nie- sportowych, powściekaliśmy się na półgłówków włażących nam eździła się w miesiącach zimo- w szprychy i wyleniliśmy się (ciągle doskonale ubrani) na traweroby niezależnie od tempera- nikach, zauważamy, że brakuje nam czegoś w środku, tj. paliwa samym: w butach sportowych, na kolejne szaleństwa. Najlepszy sposób na karmienie to h. Gdy ktoś jest naubierany wspólne gotowanie. Wygląda do zazwyczaj tak, że towarzystwo aje. W tak zwanym „towarzy- luźno się umawia, kogo nawiedzi oraz co nabędzie drogą kupna, modne już jest noszenie pię- część przychodzi część nie (co powoduje deficyty w surowcach), szalików-czapekrękawiczek. po czym po ustaleniu menu jedna osoba zostaje wydelegowana jomych, do sklepu, do auta - do kuchni, podczas gdy reszta lata po kanałach tv po miesiącach yl trzeba zachować zawsze, abstynencji, jednocześnie krytykując wszystko, co pojawia się owym asortymentem. Kon- na ekranie. teki i reklamy telewizyjne   Kiedy już nasz kuchcik zdoła wyprowadzić swoje dzieła grypkę można wyleczyć na salon (i być może sam/sama spróbuje, co nawarzył/a), i wszyscy się nażrą, któryś z mistrzów pilota postanawia ostatecznie się na dobre, więc nie nałożyć trochę lodów dla wszystkich, żeby nie było (oczywiście oporu. Sposobów na to nie przerywając gapienia się w telly). Wtedy następuje kluczowy ów np. po katowickiej moment rzucania propozycji, co zrobić z resztą tak pięknego trawie, przerywanego dnia, czy może pojechać tam lub pójść gdzie indziej, albo chociaż ania się po zatłoczo- napić się czegoś mocniejszego. Po godzinie takiego onanizmu ce bój toczą rowerzy- intelektualnego ostatni goście (wciąż kurczowo trzymając pilota), ćmi, którzy wtryniają wyciekają drzwiami i oknami, a nasz kuchta wraca do swego króteż odkurzyć deskę lestwa, by medytować przy zmywaniu. o najnowszy „trend   Tak kończy się kolejny dzień wiosennego weekendu. Zasyącej jazdy na rowe- piamy snem sprawiedliwych (już nie ubrani modnie), by nazajutrz ażając na przyzwy- (lub za tydzień) przeżyć to wszystko jeszcze raz. W końcu wiosna a i przepisów, fik- zdarza się tylko raz (w roku)! ści, lub popisują tekst: Maciek Heski  właśnie to ostath męczących po

31

vint


to zrób to sam, i po boty. FAKE to dla nic ści od komercji, któr   Dzięki temu też w szeroko rozumianej szansę zaistnieć coś Najbliższe plany „fir – FAKE jest na tyle e współpracę, że niew zobaczymy nowe pro   Sami twórcy też o projektu. Wojtek stw udało im się dostrze oddziaływać marka: ma dobrze zaprojek może stać się dla lu w kontekście ich int ilości odwiedzin stro pów, a także po frek Znamienne jest, jak łało stworzenie i pro spragnieni są ludzie towicach, na Śląsku, miesiącu ma wyjść n będzie zamieszczon mi.   Chyba sami tw dziewali się takiej p

vint

32


prostu wzięli się do roch odskocznia normalnorą się na co dzień zajmują.  w Katowicach oraz na arenie internetowej ma ś świeżego i nowego. rmy” to wszystko i nic elastyczny i otwarty na wykluczone, iż niedługo rodukcje. odczuwają ewolucję wierdził, że przez ten rok ec, w jaki sposób potrafi : „Zobaczyłem, jaką siłę ktowany brand, czym udzi”. Widać to zwłaszcza ternetowej reprezentacji, ony, komentarzy, zakukwencji na FAKE Party. duży entuzjazm wywoowadzenie tej marki, jak e czegoś nowego w Ka, i w całej Polsce - w tym nowe „Hiro”, w którym ny wywiad z fejkowcawórcy projektu nie spopopularności i sympatii.

33

vint


N

iedawno minął rok od powstania projektu FAKE, tej dziwnej marki-nie marki. Jak doszło do stworzenia tego przedsięwzięcia i na czym ona właściwie polega?   Ich motto głosi, że FAKE (www.fake.com.pl, www.myspace.com/ fakeuverymuch), to marka, której nie trzeba podrabiać, gdyż sama w sobie jest już fałszywką. Skąd wzięła się tak przewrotna filozofia działania? Kasia Dąbrowska (27), Wojtek Bednarski (29) i Marek Poniedziałek (30) mówią, że idea i słowo „fake” krążyło wokół nich od dawna, interesowała ich granica pomiędzy oryginalnością, a podróbką. Czy jest jeszcze miejsce na oryginalność, kiedy nielegalna kopia potrafi być równie dobra, a nawet lepsza niż produkt oryginalny? W dzisiejszym świecie często nie sposób odróżnić oryginału od kopii (która często powstaje w tej samej fabryce z przeznaczeniem na lokalny rynek), a co za tym idzie, samo słowo „oryginał” traci sens. Zatem poruszamy się w rzeczywistości doskonałych kopii, które nie wiadomo już co kopiują. Świat internetu to soczewka skupiająca ten rozdźwięk między prawdą, a fałszem; tu właśni projekt taki jak FAKE ma najwięsze oddziaływanie, grając z tą umownością relacji internetowych. Pomysł trójki twórców z Katowic idealnie trafia w ten dwuznaczny post-postmodernistyczny rynek, na którym obowiązuje zabawa ideą i marką dla samej zabawy. Wyjątkowość pomysłu FAKE polega na tym, że nie jest nastawiony na działalność zarobkową, ale skupia się na znacznie wyższych celach. >>>

vint

34


35

vint


vint

36

wydo i muzycznyc ludzi. Kasia, Wojtek cyjniejszy sposób: poprze   Pierwsze, wprowadzają nym sukcesem. Imprezę uś (www.myspace.com/wearer   20 lutego miała miejsce k „przyjaciel rodziny” Ronnie, o kaz), znany na międzynarod do prezentacji nowej kolekcji o magazynu. Frekwencja przeszła młodzieżowo. Już 26 czerwca n spora szansa, że rekord publiczno A wracając do produkcji: FAKE to c się z wszechobecności identyczny nie przełamać tę tendencję i wpuśc modyfikacji i „obrandowany” ponow   Następny krok to kolekcja koszulek jakich nie można było znaleźć w nor powstała zatem pierwsza seria koszul znalazła nabywców. Nie ma dnia, by do koszulek, dwie okularów oraz kolaborac


„Producja” okularów i koszulek to tylko jedna strona projektu. Drugą jest tworzenie nowej jakości na Śląsku pod względem promocji ciekawych zjawisk artystycznych, obywanie zdolnych twórców z dziedzin plastycznych ch, do tej pory nieobecnych w szerszej świadomości k i Marek robią to w najprostszy i zarazem najatrakez organizację imprez. ące markę na rynek FAKE Party okazało się ogromświetnili swoimi występami Ronnie i jego band RGBoy rgboy) oraz Chine (www.myspace.com/chinemusic). kolejna, czwarta już impreza, na której znowu wystąpił oraz krakowski Fluowankaz (www.myspace.com/fluowandowej scenie tandem didżejski. Wydarzenie było okazją okularów i koszulek oraz pierwszych zwiastunów naszego a oczekiwania organizatorów, było bardzo gorąco i bardzo następne FAKE Party, znowu w katowickim Elektro. Istnieje ości zostanie pobity. czysty „handmade”, nie licząc okularów, na które pomysł wziął ych ciemnych i ponurych wzorów na ulicach. FAKE ma za zadacić kolor w ten segment rynku. Gotowy produkt został poddany wnie, co idealnie ilustruje motto grupy.   k, które wyewoluowały z samodzielnie robionych ubrań na imprezy, rmalnych sklepach. Na zrobionym przez Marka stole do sitodruku lek opartych na zabawie słowem, która tak jak okulary natychmiast o FAKE nie spływały zamówienia. Do tej pory wyszły cztery kolekcje cja ze snowboardowym brandem Arcis (arcis.pl/arcis_en/). >>>

37

vint


Filzofia DIY jest wyczuwalna we wszystkim, co FAKE robi. Dzięki dobrym kontaktom z galeriami i klubami katowickimi, fejkowcom udaje się tworzyć fajną oprawę wizualną w postaci sesji zdjęciowych i teledysków, przy których pomagają im np. Michał Kopaniszyn i Chine.   Trójka z FAKE wyznaje zasadę: jeśli chcesz mieć coś fajnego, to zrób to sam, i po prostu wzięli się do roboty. FAKE to dla nich odskocznia normalności od komercji, którą się na co dzień zajmują.     Dzięki temu też w Katowicach oraz na szeroko rozumianej arenie internetowej ma szansę zaistnieć coś świeżego i nowego.   Najbliższe plany „firmy” to wszystko i nic – FAKE jest na tyle elastyczny i otwarty na współpracę, że niewykluczone, iż niedługo zobaczymy nowe produkcje.   Sami twórcy też odczuwają ewolucję projektu. Wojtek stwierdził, że przez ten rok udało im się dostrzec, w jaki sposób potrafi oddziaływać marka: „Zobaczyłem, jaką siłę ma dobrze zaprojektowany brand, czym może stać się dla ludzi”. Widać to zwłaszcza w kontekście ich internetowej reprezentacji, ilości odwiedzin strony, komentarzy, zakupów, a także po frekwencji na FAKE Party.     Znamienne jest, jak duży entuzjazm wywołało stworzenie i prowadzenie tej marki, jak spragnieni są ludzie czegoś nowego w Katowicach, na Śląsku, i w całej Polsce - w tym miesiącu ma wyjść nowe „Hiro”, w którym będzie zamieszczony wywiad z fejkowcami.     Chyba sami twórcy projektu nie spodziewali się takiej popularności i sympatii. Tekst: Maciej Heski

vint

38


39

vint


vint

40

www.fake.com.pl


41

vint


„NATALIA” fotograf: Marcin Kosakowski modelka: Natalia Secemska make-up & stylizacja: Julia Pielecka, Katarzyna Lamik specjalne podziekowania dla Patryka Łatamblaty marcinkosakowski.blogspot.com secemska.carbonmade.com

vint

42


43

vint


marcinkosakowski.blogspot.com


www.t-1001.com


fotograf: Magdalena Alicja Bujak fashion editor: Mateusz Żurek modele: Monika Pietrzyńska (Vave Models) Mateusz Paliga Daniel Uzdowski (Rebel Models) make-up: Sylwia Paśmionka (Sephora Bytom) fryzury: Galeria Fryzur Dorota Rzepkowska miejsce: CSW Kronika www.plastikowy.eu www.magdalenabujak.com

Mateusz Plastikowy Wójcik mieszka, studiuje i tworzy w Łodzi. Rocznik ‘89. Projektant, rysownik, grafik. W roku 2007 debiutował, otwierając projekt międzynarodowy „Monsterland”, na który składały się różne odsłony wystaw w ważnych galeriach sztuki w Polsce i na świecie. Pierwsza kolekcja „I feel felt!” to specyficzna forma architektonicznego podejścia do materiałów, jako tworzywa. Motywem dominującym w niej jest filc, a dalej: kokardy i potwory. vint

72


73

vint


vint

74


75

vint


vint

76


77

vint


vint

78


79

vint


vint

80


81

vint


vint

82


83

vint


vint

84


85

vint


BOGNA HAMRYSZCZAK

ur. w Przemyślu, obecnie doktoranka na Wydziale Rzeźby, Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie

  Na liście jej osiągnięć znajdują się liczne nagrody ,wyróżnienia i wystawy , zarówno w Polsce jak i zagranicą między innymi: _Finał konkursu „ Createurope: The Fashion Academy Award” organizowanego przez Goethe-Instytut, Instytut Polski w Berlinie i Grecką _Fundację Kultury , przy współpracy z EUNIC Berlin i firmy Quelle w 2008 rok. _Wystawa w Sztokholmie zorganizowana w ramach Szwedzkiego Tygodnia Mody w galerii „Sostckcholm” w 2008r. _Wystawa „Rookies and Players” w Sztokcholmie zorganizowana przez Szwedzką Radę Mody w 2008 r _II Nagroda w konkursie „Off Fashion„ w Kielcach w 2007 r. _I Nagroda Telewizji Polskiej S.A. w konkursie „Dolina Kreatywna” 2007r . _I Nagroda w konkursie „Kanon Twórców” 2007 r. _Wyróżnienie w kategori „ Premiere Vision” w XIV konkursie dla projektantów „Złota Nitka” w 2006 r. _Do tej listy dodać trzeba liczne publikacje prasowe np.: gazeta Rzeczpospolita , miesięcznik Architektóra & Biznes, dodatek do Gazety Wyborczej „Wysokie Obcasy”, miesięcznik „Pani” , „Image”, „Fashion”.   Sprawcą wszystkich nagród , wyróżnień i publikacji jest kolekcja pt: „Ziściło się” stworzona w roku 2006 jako praca dyplomowa w Szkole Artystycznego Projektowania Ubioru w Krakowie.


VINT: Jak zaczęła się twoja przygoda z projektowaniem? Bogna: Właściwie odkąd pamiętam swoją świadomą drogę edukacyjną zawsze wiązałam ze sztuką. Naukę w tym kierunku rozpoczęłam w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych w Jarosławiu na profilu ceramicznym. Potem był Wydział Grafiki na Krakowskiej ASP gdzie obecnie otworzyłam przewód doktorancki.   Natomiast jeśli chodzi o projektowanie ubioru to wszystko rozpoczęło się od wzięcia udziału w konkursie organizowanym przez miesięcznik „Pani” i Krakowską Szkołę Artystycznego Projektowania Ubioru. Nagrodą w tym konkursie było stypendium w tej, że szkole. Co ciekawe wcześniej nie zajmowałam się zagadnieniami ubioru ani też nie miałam żadnych doświadczeń związanych z modą, dlatego odebrałam wygraną jako zrządzenie losu. Po prostu postanowiłam spróbować czegoś nowego .Wynika to z mojej natury. Lubię szukać i stawiać czoła różnego typu wyzwaniom. Spróbowałam i udało się. V: Różne dziedziny sztuki cię interesują. Czy to ,że poświęcasz się tylu zagadnieniom tworzy z ciebie artystę wielopłaszczyznowego, czy jest raczej przejawem niezdecydowania? B: Z początku myślałam ,że za bardzo się rozpraszam, że powinnam skupić się na jednej z dziedzin. Teraz po latach wiem , że nic tak naprawdę nie było dziełem przypadku, czy objawem niezdecydowania, a naturalnym procesem ewolucji mojej świadomości artystycznej. I tak kolekcja dyplomowa zrealizowana w SAPU była inspiracją do stworzenia cyklu grafik „Dumija” w pracowni seriografii prof. Marcina Słurzyckiego.


V: Nadal tak działasz, że grafika inspiruje cię do stworzenia ubioru czy elewacji budynku?

B: Tak , ponieważ w pewnym momencie dochodzi do mnie, że druk płaski – grafika przestaje mi wystarczyć i zaczynam zajmować się trzecim wymiarem. Czasami trudno jest mi wskazać, która z prac jest inspiracją pierwotną. To jest raczej tak iż każdy projekt wpływa na następny, rozwija się, ewoluuje i uzupełnia. Co jest interesujące to fakt, iż działa to obie strony. Ponieważ niejednokrotnie zdarza się mi powracać do projektu już ukończonego jakiś czas temu aby go uzupełnić, zmodernizować właśnie pod wpływem nowego z całkiem innej dziedziny. Tak właśnie było z kolekcją ” Ziściło się” .W pewnym momencie stwierdziłam, że te projekty są niespójne. Czegoś im brakowało, więc co jakiś czas coś w nich zmieniałam.


V: Od sukcesu kolekcji „ Ziściło się” minęły już trzy lata. B: Już trzy. Jak ten czas leci (śmiech) V: Szykujesz się do pracy nad następnym projektem związanym z ubiorem? B: Na pewno kiedyś jeszcze zrealizuję jakiś projekt związany z modą czy kostiumem. Na razie nie wiem kiedy to nastąpi, ponieważ obecnie pracuję nad nowym tematem z zakresu mojej pracy doktoranckiej. V: A nie jest tak przypadkiem ,że nie decydujesz się stawić czoła następnej kolekcji z obawy, że drugie dzieło z tej dziedziny nie będzie tak dobrze odebrane jak pierwsze? B: Nie, nie jest tak... Zwyczajnie brakuje mi czasu. Zakładam że kiedyś powrócę do pracy nad nową kolekcją. Ponadto ja nie tworzę mody tak jak się ją rozumie powszechnie. Nie podążam za trendami, nie czuje obowiązku tworzenia co roku, albo dwa razy do roku nowej kolekcji. Dlatego nie mogę nazywać siebie i nie chcę, projektantem mody. Projektowanie ubioru to jedno z medium, którym się posługuje. Jeśli w danym momencie pasuje do mojej koncepcji to je używam, jeśli nie szukam innego… V: Jeśli nie podążasz za trendami w modzie, to jak szukasz natchnienia, jak znajdujesz bodźce do stworzenia nowego dzieła?


B: Zaczyna się od tego ,że szukam jakiejś struktury, materii , która mnie zainspiruje. Przy pracy nad kolekcją dyplomową do SAPU były to na przykład wkłady barkowe znalezione w sklepie z dodatkami krawieckimi. Leżały na regale równolegle do siebie tworząc jakiś rytm, powtórzenia i to mnie zaintrygowało. Powstało pytanie : jak można zaburzyć , przełamać dany rytm aby stał się intrygujący, dynamiczny, atrakcyjny dla odbiorcy? Jak stworzyć nową jakość tej struktury i zaadaptować ją na sylwetce zmieniając równocześnie jej standardowe przeznaczenie. Zresztą rytm i swego rodzaju powtarzalność są obecne we wszystkich moich pracach. V: Czy są jacyś twórcy zajmujący się tematem ubioru, którzy w jakiś sposób wpłynęli na twoje podejście do tkaniny, materiału z jakim pracujesz.

B: Japońscy projektanci, a w szczególności Issey Miyake. Najbardziej zainteresowało mnie to w jaki sposób przetwarza materiał z jakim pracuje. W większości jest to przetwarzanie chemiczne w laboratorium. Ja ponieważ nie mam takich możliwości jak on mogę tylko działać na daną rzecz mechanicznie np.: przez przycinanie i zszywanie. V: Bogna z jakimi problemami boryka się w Polsce tak młody twórca jak ty?

B: To są podstawowe problemy. Na przykład miejsce na pracownię. To przykre że w porównaniu z innymi krajami chociażby Niemcami musimy stawiać czoła takim tematom.


V: A tam jest inaczej? B: Z tego co udało mi się dowiedzieć podczas pobytu na konkursie w Berlinie to tak. Ponoć można tam za niewielkie pieniądze wynająć miejsce na działalność artystyczną. Pomaga w tym nie tylko uczelnia ale również władze miasta, którym zależy na rozwoju artystycznym młodych twórców .   Generalnie wszystkie problemy zamykają się w temacie finansów jakie trzeba przeznaczyć na własną twórczość, jeśli chce się być artystom niezależnym, realizującym w większej mierze własne projekty. V: W takim razie co dały ci te wszystkie konkursy w których startowałaś? B: Pewnego rodzaju rozpoznawalność, kontakty. Niektóre zaowocowały prywatnymi zleceniami.


V: Ale nie zdarzyło ci się aby, któryś z Polskich projektantów zasiadających w komisji zaproponował ci np.: staż lub pracę u siebie? B: Nie. Nawet tego nie oczekiwałam. Myślę, że ci znani Polscy projektanci borykają się z tymi samymi problemami co my tylko, że na większą skalę. Po prostu Polski rynek modowy nie to samo co inne kraje europejskie np.: Francja, Stany Zjednoczone czy Włochy. V: Czyli uważasz, że nie jest to problem konkurencyjności, tylko zysków generowanych przez rynek modowy?


B: Tak , zdecydowanie. V: Jaka w twoich odczuciach jest młoda Polska scena modowa? B: Najlepiej można ją zaobserwować na różnych konkursach. Potenciał jest duży. Pytanie tylko ilu z tych projektantów zdoła utrzymać się i wytrwać tak ciężką drogę. Tworzyć kolekcje 2 razy do roku i promować siebie samego za nierzadko własne pieniądze. Na pewno nie jesteśmy gorsi od młodych projektantów z innych krajów Europy. Jeśli tylko przesiejemy przez sito kopistów to myślę, że scena design Polskiego jest całkiem przyzwoita. V: Lubimy naśladować innych? B: Lubimy podpatrywać wzorce zachodnie. Wynika to z naszego ciągle niestety odczuwalnego głodu zachodu, kompleksu kraju postkomunistycznego. Mamy natomiast dobrych fachowców pod względem technicznym musimy tylko popracować nad uwolnieniem wyobraźni. Vint: koniec.

Z Bogną Hamryszczak rozmawiała Agnieszka Paul, zdjęcia autorstwa Justyny Gryglewicz wiecej na: www.mydaydream.pl


FRAGMENT KOLEKCJI ” ZIŚCIŁO SIĘ”


sesja: glossy fotograf: Sebastian Szwajczak stylizacja: Gabrysia Gnat make up: Gabrysia Gnat modele: Natalia, Kinka, Krokiet www.szwajczak.com www.gabryielagnat.com

GL OS SY


FOTO / STYL / MAKE-UP : MAGDA BUJAK / WWW.MAGDALENABUJ

vint

118


JAK.COM

119

vint


t-shirt - second hand krak贸w


t-shirt - second hand krak贸w


neo dres kreszowy - second hand - katowice ul. g


gliwicka


koszulka na ramiączkach -second hand junior katowice kamizelka second hand chorzów


t-shirt - zara


t-shirt - second hand na ulicy ściegięnnego w katowicach


bluza - bershka


t-shirt - second hand bytom jeansowa kamizelka - h&m


koszulka z myszką miki - second hand na ul. ściegięnnego w katowicach


vint

142


Zwolenniczka prostych form i materiałów. Widzi piękno przedmiotu w jego proporcjach i wykończeniu. Takie też są jej Mo’bagi, czyli praktyczne acz wyrafinowane torby, które tworzy od 2006 roku, a które powstały - jak sama mówi z potrzeby przenoszenia niezbędnych akcesoriów. Potrzeba matką wynalazku, co w tym przypadku objawiło się serią ekskluzywnych toreb wykonanych z tak nietypowych surowców jak pasy bezpieczeństwa, wysokogatunkowa wełna czy filc, a wszystko w mocno określonej gamie kolorów - w beżu, szarościach, czerwieni i czerni. Monika Kłak, projektantka tych cudów, jest absolwentką Wzornictwa na katowickiej ASP oraz wykładowcą na tejże uczelni. Obecnie jest doktorantką na wydziale AWiW na wrocławskiej ASP. Jako wolny strzelec dała się poznać m.in. jako twórczyni logo dla Ronda Sztuka w Katowicach. Jest też laureatką pierwszej nagrody w konkursie na opakowanie „Mladý obal 2000” w Brnie za projekt papierowej torby na zakupy. Na co dzień zajmuje się projektowaniem firmowych druków oraz stron www zorientowanych wokół wzornictwa.   Co więc oznacza nazwa MO’BAG? Ponoć pomysł na nią zasugerował w rozmowie kolega architekt, a oznacza ni mniej ni więcej tylko „more bags” - więcej toreb. Nazwa jest też dyskretnym nawiązaniem do imienia autorki. Oprócz nazwy intrygować ma też ich minimalizm. Monika znajduje inspiracje do ich produkcji w życiu, architekturze, w ciekawych, naturalnych materiałach. Od niedawna kolekcji toreb towarzyszy też seria produktów codziennego użytku, jak np. ocieplacze na jajka w formie żagielków. Monika szyje od kiedy miała 8 lat, jej pierwszym dziełem był worek na kapcie. Widać tu pewien zamysł i konsekwencję twórczą. Wszyscy zainteresowani mogą obejrzeć, a następnie nabyć drogą kupna jej mo’bagi w Zoomzoom Design Shopie (www.zoomzoom.pl), w poznańskim Spocie (www.spot.poznan.pl), w Galerii Rewolucja we Wrocławiu (www.galeria-rewolucja.pl) oraz w autorskim Studio w Katowicach (www.monikaklak.pl).

143

vint


vint

144


LAD Y 145

vint


vint

146


GUG

GLE

N 147

vint


vint

148


CIT

Y 149

vint


vint

150


AND ALU

SIA

151

vint


vint

152


fotografie: Wojtek Bednarski www.fotochton.republika.pl

153

vint


vint

160


161

vint


vint

166


167

vint


vint

170


171

vint


vint

174


175

vint


pierre cardin


sklep vintage Allegro


sklep vintage Allegro


sklep vintage Allegro


lovevintage shop Allegro

www.szwajczak.com www.gabrielagnat.com


PE UK I P ŁN AM OR OM YCH Y NA AZ YS ZA MŁO JE M ZN ŁÓ PA DY PR ŚLI OD AJĄ W, ŁU CH , RO OJ RY ZIE CY LU BIS EK SU W CH DA B P Z Z TUJ JES SPÓ SIĘ M J N ISZ DJ ES Z, ŁP RA NA OŻE AM ES ĘC Z, C I A Z OW CI W ZN , EB ŁA AĆ w NI w KÓ IE ŚN ! E- w W. CZ IE M .vi AI nt EK L m AM : in ag Y! fo az @ in vin e. tm co ag m az in e.c om

SZ


VINT  

VINT to nowy magazyn o starej modzie, czyli świeże spojrzenie na zjawisko vintage. To sesje fotograficzne, grafika, felietony, video i muzyk...

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you