Issuu on Google+

w numerze:

Czy bać się reformy emerytalnej? Krystyna Poślednia na zwołanej 2 kwietnia konferencji prasowej przekonywała dziennikarzy do reformy emerytalnej, która jak na razie nie zyskała społecznej akceptacji. Reforma polegająca na wydłużeniu lat pracy do 67. roku życia i zrównaniu wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn to najbardziej kontrowersyjna ze zmian, które ma zamiar przeprowadzić rząd tej kadencji. Platforma Obywatelska chcąc przekonać Polaków do proponowanych przekształceń postanowiła dotrzeć do nich z informacjami. Dlatego Krystyna Poślednia, posłanka PO z Wrześni, spotkała się z przedstawicielami lokalnych mediów w biurze poselskim przy ul. Szkolnej. Posłanka na półgodzinnym spotkaniu przedstawiła najważniejsze założenia projektu. Z materiałów rządowych wynika, że obowiązujący wiek emerytalny ustalony w latach 50. nie jest adekwatny do dzisiejszej sytuacji demograficznej. Wydłuża się długość życia Polaków przy jednoczesnym spadku urodzeń. Kiedyś średni okres życia na emeryturze wynosił 6-8 lat, teraz dla mężczyzn jest to 18, a dla kobiet aż 24 lata. Z każdym rokiem zmniejsza się liczba ludności w wieku produkcyjnym. Przeobrażenia społeczne sprawiają, że utrzymanie dotychczasowego systemu emerytalnego opierającego się tylko na solidarności pokoleń nie jest już możliwe. Pierwszy etap reformy przeprowadzono w 1999 roku. Ustalono, że wysokość świadczeń ma zależeć od składek, jakie uda się zgromadzić każdemu

Na sesji o bezpieczeństwie

s. 3 Rodzina kominiarzy

s. 4

Geodeta z Alexandrą Zdaniem posłanki Krystyny Pośledniej wydłużenie wieku emerytalnego jest konieczne

pracownikowi. Zrezygnowano wtedy z tradycyjnych struktur, czyli utrzymywania emerytów ze składek opłacanych przez osoby czynne zawodowo na rzecz systemu kapitałowego, który podzielono na dwa filary – ZUS i OFE.

W obu filarach ubezpieczony ma swoje konto. Pieniądze w ZUS są waloryzowane w zależności od sytuacji gospodarczej, za to OFE inwestują pieniądze ubezpieczonych częściowo w akcje, uzależniając stan aktywów od

sytuacji na giełdzie. Choć obiecywano wyższe emerytury, dzisiejsze prognozy pokazują, że wcale tak nie będzie. cd. na s. 2

Kopią od małego Dwunastu chłopaków, różne osobowości, ale jedna pasja – piłka nożna. Młodzi mają pomysł na siebie i potrafią grać razem. Od niedawna tworzą drużynę FC Monar Zieliniec, która odniosła już pierwsze sukcesy. Przy ich wsparciu futbolowa grupa z OWDiR-u wywalczyła trzecie miejsce na zwodach w Warszawie. ka i już można kopać. Nie trzeba jakichś specjalnych warunków, jak przy koszu czy piłce ręcznej – mówi Adam Matuszak, jeden z zawodników. Latem zeszłego roku nastolatkowie z Zielińca postanowili zacząć trenować na poważnie. Zastanawiali się jak znaleźć sponsora, ostatecznie postanowili zwrócić się do Monaru, który prowadzi we wsi Centrum Pomocy Bliźniemu. Drużyna nie zawiodła się – dyrektor ośrodka Lech Rudny i jego prawa ręka Andrzej Puchalski od razu zaangażowali się w przedsięwzięcie. – Jeśli ktoś przychodzi do nas, to po prostu pomagamy. Mieliśmy na uwadze dobro chłopców, szukających konkretnego zajęcia, sposobu na fajne spędzenie czasu – dla nas to jak woda na młyn – tłumaczy Rudny. Dwunastu zawodników w Jakub Matusiak mógłby nauczyć Fernando Torresa, jak trafiać do bramki wieku 15-18 lat pod przewodPomysł założenia drużyny narodził małego. To najprostszy sport. Wystar- nictwem kapitana Mateusza Pawłowsię przy wspólnej zabawie. – Gramy od czy piłka szmacianka, ściana jako bram- skiego postanowiło grać pod nazwą

FC Monar Zieliniec – nadanej na cześć sponsora i swojej miejscowości. Rudny i Puchalski, społecznicy znani we wsi jako dobrzy organizatorzy zebrali pieniądze, za które uszyto chłopakom stroje. W granatowo-pomarańczowych koszulkach i szortach zawodnicy zagrali swój pierwszy mecz w zimowej rundzie ligi halowej piłki nożnej gminy Kołaczkowo. – Na początku byli zieloni. Przegrywali z wszystkimi, jak leciało, nawet z oldboyami. Ale minęło trochę czasu, zaczęli się integrować i stworzyli prawdziwą drużynę – przekonuje Andrzej Puchalski. – Poza tym widzieli, że nam zależy. Woziliśmy ich w każdy wtorek na treningi do Kołaczkowa, a w niedzielę na zawody. Nastolatkowie ćwiczyli z lepszymi od siebie, trenowali rozgrywając sparingi z bardziej doświadczoną drużyną Era Plast z Zielińca. Ostatecznie chłopcy zajęli dziesiąte miejsce, dostali jednak nagrodę dla najmłodszej drużyny – piłkę Euro 2012. cd. na s. 3

s. 4 Czym się zajmuje PCEZ

s. 6

Wrzesińskie hospicjum

s. 8

Zbiórka elektrośmieci

s. 11 Nowa szkoła rodzenia

s. 13


2

Dyżury powiatowych radnych

www.wrzesnia.powiat.pl

13 kwietnia 2012

Informacje

Dziennik budowy szpitala

16 kwietnia godz. 14.00-16.00, Grzegorz Kaźmierczak, Starostwo Powiatowe, ul. Chopina 10 17 kwietnia godz. 13.00-14.00, Rafał Zięty, Starostwo Powiatowe, ul. Chopina 10 23 kwietnia godz. 14.00-16.00, Grzegorz Kaźmierczak, Starostwo Powiatowe, ul. Chopina 10 24 kwietnia godz. 13.00-14.00, Rafał Zięty, Starostwo Powiatowe, ul. Chopina 10 30 kwietnia godz. 14.00-16.00, Grzegorz Kaźmierczak, Starostwo Powiatowe, ul. Chopina 10 godz. 16.00-18.00, Józef Szafarek, biuro radnego, Zieliniec 41 Wykaz dyżurów radnych na kolejne dni znajduje się na stronie: http://bip.wrzesnia.powiat. pl/bip/rada-powiatu-we-wrzesni/dyzury-radnych.html. Starosta wrzesiński Dionizy Jaśniewicz przyjmuje interesantów w sprawach skarg i wniosków w każdy poniedziałek w godz. 14.0016.00 w Starostwie Powiatowym przy ul. Chopina 10, po wcześniejszym umówieniu się telefonicznym, nr 61 640 44 50. W tych samych godzinach przyjmują wicestarosta Waldemar Grzegorek, sekretarz Bożena Nowacka, skarbnik Beata Walkowiak oraz naczelnicy wydziałów starostwa.

cd. ze s. 1

Czy bać się reformy emerytalnej? Kobieta z 35-letnim stażem pracy osiągająca średnie wynagrodzenie krajowe odchodząc na emeryturę w wieku 60 lat otrzyma około 890 złotych – to o 100 złotych więcej od minimalnego świadczenia wynoszącego 799 złotych. Jeśli zdecyduje się pracować do 67. roku życia i przez cały czas będzie otrzymywać średnie wynagrodzenie krajowe, otrzyma 1 550 złotych. Poza tym okazuje się, że budżet państwa już za kilkanaście lat nie będzie w stanie unieść ciężaru dopłat socjalnych do najniższych emerytur. Dla osób, których stan zdrowia nie pozwoli na pracę, lub takich, które nie będą mogły jej znaleźć, projekt przewiduje emerytury cząstkowe wyliczane z 50% kapitału odłożonego przez ubezpieczonego. Reforma dotyczy przede wszystkim kobiet. Dzisiaj przeciętna Kowalska zarabia mniej niż mężczyzna, szybciej odchodzi na emeryturę i jednocześnie żyje dłużej. Pracując do 67 roku życia będzie mogła zgromadzić więcej składek. – Kobiety dopiero po czterdziestce nabierają rozpędu do aktywności zawodowej – twierdzi Krystyna Poślednia. – Kiedy rodzina jest ustabilizowana, dzieci odchowane, wtedy mogą nazbierać kapitał na przyszłą emeryturę. Problem w tym, że w Polsce pracuje zaledwie połowa kobiet, dlatego potrzebne są programy, które uławią im zdobycie zatrudnienia. – Młode pokolenie jest wykształcone i chce pracować. Ważne, żeby kobieta mogła zostawić dziecko w żłobku lub u opiekunki, a wszystkie dzieci miały miejsca w przedszkolach. Mają

powstawać nowe możliwości zatrudnienia w małych przedszkolach, w sektorze opieki nad osobami starszymi. Kobieta będzie miała lepsze szanse na rynku pracy. Muszą tylko powstać odpowiednie mechanizmy. Wydłużanie wieku emerytalnego jest powszechne w Unii Europejskiej, tylko jak to się ma do polskiej rzeczywistości? W wieku pięćdziesięciu czy sześćdziesięciu lat niezwykle trudno dostać nową pracę. Czasem jest to niemożliwe, zdarza się też, że wykształcone osoby zmuszone są do podjęcia pracy znacznie poniżej ich kwalifikacji. – Za reformą musi pójść cały pakiet ustaw ułatwiających przekwalifikowanie – tłumaczyła Krystyna Poślednia. – Odzywają się głosy, że nie w każdym zawodzie można pracować długo. To prawda, dlatego trzeba zbudować mechanizm pozwalający na zdobywanie nowych kwalifikacji, potrzebne są agendy rządowe i pozarządowe. My sami musimy stać się bardziej ruchliwi w poszukiwaniu pracy. Reforma będzie dorastała z nami. Ludzie nie zostaną sami. Ale jaki to będzie program pomocowy, jeszcze nie wiadomo. – Powinniśmy się posiłkować doświadczeniami tych krajów europejskich, które już wcześniej wydłużyły lata pracy i mają doświadczenie w tej dziedzinie. Pamiętajmy, że za dwadzieścia lat rynek pracy będzie już inny, z mniejszą niż teraz liczbą młodych osób. Nowe warunki zmuszą pracodawców do zatrudniania również starszych pracowników – argumentowała gospodyni spotkania. Ewa Konarzewska-Michalak

Forum dla współpracy Spotkanie przedsiębiorców i dyrektorów wrzesińskich szkół ponadgimnazjalnych zorganizowane z inicjatywy dyrektora ZSP we Wrześni Bogdana Nowaka, członka zarządu Sp. z.o.o Stomil Andrzeja Ignaszaka i wicestarosty Waldemara Grzegorka 28 marca, ma służyć w dalszej perspektywie poprawie sytuacji na rynku pracy. – Ideą spotkania jest współpraca między szkołami i przedsiębiorcami. Chcemy organizować takie forum raz w roku.

Chodzi o to, aby szkoły kształciły w kierunkach, na jakie jest zapotrzebowanie na rynku pracy, a nie kształciły ludzi, którzy nie będą mogli znaleźć pracy – mówi Waldemar Grzegorek. Rozmowy rozpoczęli dyrektorzy wrzesińskich szkół ponadgimnazjalnych. Bogdan Nowak, dyrektor Zespołu Szkół Politechnicznych, zwycięzcy ogólnopolskich rankingów edukacyjnych, informował, że jego szkoła obserwuje rynek pracy i przygotowuje swoich uczniów zgodnie z zapotrzebowaniem. W jej przypadku wykorzystywane jest zaplecze techniczne Powiatowego Centrum Edukacji Za-

Za kilka dni szpital będzie miał już asfaltowy parking

72. rocznica katyńska W niedzielę 1 kwietnia obchodziliśmy rocznicę mordu dokonanego na polskich oficerach w Katyniu. Uroczystość rozpoczęła się mszą w kościele farnym o godzinie 10.00. Następnie zgromadzeni przeszli ulicami pod pomnik na cmentarzu przy ulicy Gnieźnieńskiej.

Pod pomnikiem pełniła wartę grupa rekonstrukcyjna wojska polskiego

Tu zebrali się przedstawiciele władz lokalnych, poczty sztandarowe oraz mieszkańcy Wrześni. Uroczystość poprowadził Bolesław Święciochowski, prezes Wrzesińskiego Towarzystwa Kulturalnego. Tradycyjnie odśpiewano hymn państwowy, następnie Aldona Szczepańska, nauczycielka historii ze szkoły podstawowej w Nowym Folwar-

ku, przypomniała, co dokładnie działo się 72 lata temu. – Rosjanie dopiero 13 kwietnia 1990 roku przyznali się do tej zbrodni – mówiła Szczepańska. Młodzież z Nowego Folwarku zaprezentowała krótką cześć artystyczną. Uczestnicy spotkania złożyli kwiaty pod pomnikiem i wspólnie odśpiewali Rotę. Sebastian Jaszkiewicz

Masz temat? Napisz do nas Jeśli widzisz coś, co cię denerwuje, bulwersuje albo niepokoi – daj nam znać – napiszemy o tym. Chcemy na łamach PP pokazywać sprawy, o jakich warto rozmawiać. Redakcja PP czeka na sygnały czytelników o tym, co dobrego i złego dzieje się w powiecie wrzesińskim. Zapraszamy też do współpracy ludzi, którzy potrafią posługiwać się piórem i interesują się życiem społecznym. Kontakt pod numerami 61  6404 542/496, email: biuletyn@wrzesnia.powiat.pl. wodowej we Wrześni m.in. w zawodzie operator maszyny CNC. Włodzimierz Wawrzyniak z dumą prezentował weterynaryjny kierunek Zespołu Szkół Technicznych i Ogólnokształcących, który przyciąga chętnych z całego kraju. Prezentacja interesującego kierunku była okraszona zdjęciami z zabiegów weterynaryjnych. Głos zabrali także pracodawcy z wrzesińskich firm. Bardzo chwalili sobie współpracę z uczniami z Zespołu Szkół Zawodowych nr 2. Jak mówią, w ciągu trzech lat praktyk mają szansę, aby dobrze poznać potencjalnego pracownika i przyuczyć go do zawodu. Uczniowie technikum na praktykach są jednak ich zdaniem za

krótko, co jest niekorzystne zarówno dla nich, jak i dla potencjalnych pracodawców. W ZSP praktyki mają być wydłużone z czterech do siedmiu tygodni. Poza tym szkoła uzgodniła z niektórymi pracodawcami, że chętni uczniowie mogą pracować po zajęciach lekcyjnych lub w weekendy i w ten sposób zarabiać. Pod koniec roku ma odbyć się kolejne spotkanie dyrektorów z przedsiębiorcami. W Przeglądzie Powiatowym rozpoczynamy cykl prezentujący ofertę – także edukacyjną – powiatowych przedsiębiorstw. Zapraszamy na stronę 9. Sylwia Grzelińska

Kronika zdarzeń Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło 4 kwietnia wieczorem na torach kolejowych we Wrześni w okolicach ulicy Parkowej. Pociąg osobowy relacji Poznań-Konin przejechał leżącą na torach kobietę. W wyniku wypadku kobieta straciła obie nogi. Funkcjonariusze, którzy jako pierwsi przybyli na miejsce, natychmiast udzielili poszkodowanej pomocy przedmedycznej. Założyli na dolne kończyny opaski uciskowe, skutecznie tamując krwotok i tym samym prawdopodobnie uratowali jej życie. Kobieta z ciężkimi obrażeniami ciała została przewieziona do wrzesińskiego szpitala. Śledczy ustalili, że pociąg wyjechał ze stacji Września w kierunku Konina o godzinie 19.21. Chwilę później maszynista zauważył w odległości kilku metrów przed pociągiem leżącą na torowisku kobietę. Rozpoczął awaryjne hamowanie, lecz pociąg zatrzymał sie dopiero po kilkudziesięciu metrach. Maszynista był trzeźwy. Będą wyjaśniane dokładne okoliczności wypadku. KPP we Wrześni

Policjanci wrzesińskiej drogówki zatrzymali 46-letniego mieszkańca Szymanowic, który uciekł podczas kontroli drogowej, a następnie spowodował kolizję z radiowozem. Policjanci pełnili służbę w Zasutowie na trasie K-92. Kiedy dali znak do zatrzymania nadjeżdżającemu z kierunku Poznania kierującemu fordem focusem, ten przyspieszył i odjechał w stronę Wrześni. Funkcjonariusze ruszyli w pościg. W Psarach Małych kierowca skręcił w Krótką, która, jak się okazało, jest ulicą zamkniętą. Zatrzymał się. Gdy policjanci wysiedli z radiowozu w celu sprawdzenia dokumentów kierowcy i wozu, 46-latek nagle ruszył do tyłu, uszkadzając policyjny samochód. Został zatrzymany. Okazało się, że mężczyzna miał prawie dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Teraz za swój czyn odpowie przed sądem. Grozi mu do dwóch lat pozbawienia wolności. KPP we Wrześni


biuletyn@wrzesnia.powiat.pl

Aktualności

13 kwietnia 2012

3

Radni postawili na bezpieczeństwo XVII sesja Rady Powiatu 29 marca przebiegła pod znakiem podsumowań. Radni przekazali 400 tys. złotych dla policji i straży pożarnej na inwestycje służące poprawie bezpieczeństwa. Dyskutowano też o organizacji izby przyjęć i wieczornej opieki medycznej w szpitalu powiatowym. Jerzy Nowaczyk, dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, przekazując sprawozdanie z działalności PCPR-u w 2011 roku jednocześnie postulował powołanie kolejnego rodzinnego domu dziecka w powiecie. – Sprawa jest pilna. Obecnie dzieci są interwencyjnie umieszczane w OWDiR-ze, ale ośrodek ma określone limity i nie może ich przekraczać. Poszukujemy rodziny, która zdecyduje się na założenie takiej placówki. Na pewno będzie ona potrzebowała wsparcia finansowego – powiedział dyrektor. Nowaczyk zwrócił też uwagę na utrudniony dostęp mieszkańców do usług psychiatrycznych. – Nasze placówki skarżą się. ŚDS-y czy WTZ-y zatrudniają lekarzy na godziny, bo uczestnicy potrzebują takiej opieki, muszą brać regularnie leki. Mieszkańcy również zgłaszają problem i uważają, że we Wrześni przydałaby się porządna przychodnia o tej specjalności. Dyrektor PUP Eugeniusz Wiśniewski omówił zeszłoroczne statystyki dotyczące rynku pracy. – Stopa bezrobocia utrzymała się na podobnym poziomie, osiągnęła 13,5%, to dwa punkty procentowe więcej niż w 2010 roku. Niestety znacznie ograniczono środki z Funduszu Pracy i EFS. To wymusiło skrócenie okresu trwania staży. Mimo kryzysu powstają nowe miejsca pracy. W Psarach Małych zakładana jest fabryka należąca do francuskiego koncernu Allflex producenta kolczyków dla zwierząt hodowlanych. Firma zatrudni docelowo 230-250 osób, głównie operatorów maszyn, magazynierów i pracowników biurowych.

Obecnie trwa drugi etap rekrutacji do zakładu indyjskiego koncernu Uflex. Firma zajmuje się wytwarzaniem folii spożywczej. Rozpoczęcie produkcji zaplanowano na czerwiec. Zaakceptowano zmiany w budżecie. Radni zdecydowali się przekazać 300 tys. złotych na zakup ciężkiego samochodu ratowniczo-gaśniczego oraz 100 tys. złotych dla Komendy Powiatowej Policji. Na poddaszu budynku komendy ma powstać policyjne centrum edukacji i bezpieczeństwa. W inwestycję oprócz powiatu zaangażowało się Stowarzyszenie na rzecz Osób Poszkodowanych w Wypadkach Komunikacyjnych „Drogowskaz”, gminy i komenda wojewódzka. – Będziemy zapraszać do siebie dzieci i młodzież, by kształtować świadomość dotyczącą zagrożeń, uczyć bezpiecznych zachowań. To miejsce będzie żyło i zmieniało się wraz z potrzebami społecznymi. Myślę, że działanie przyniesie wymierny efekt za kilka lat – zapewniał komendant Gruszczyński. Rada przyjęła również uchwałę o udzieleniu 4 tys. złotych dofinansowania gminie Miłosław na ochronę kasztanowców. Zmiany do budżetu dotyczyły także otrzymanych przez powiat 150 tys. złotych z Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na program usuwania azbestu. W wolnych głosach i wnioskach Maria Taciak miała zastrzeżenia do organizacji izby przyjęć w szpitalu powiatowym. Do radnej zgłosiły się osoby niezadowolone z pozio-

mu świadczonych usług. – Na lekarza trzeba czekać nawet godzinę. Ten, gdy się zjawi, prosi pacjenta słaniającego się na nogach, by pojechał windą na pierwsze piętro. Tam się go bada i znów każe mu się schodzić na parter, gdzie podłącza się kroplówkę – po prostu zero zainteresowania. Takie sytuacje budują złą opinię szpitala. Przewodniczący Rady Grzegorz Kaźmierczak poprosił obecnego na sali wiceprezesa szpitala Sebastiana Nowickiego o wyjaśnienie tej sprawy na piśmie. Radny Krzysztof Wojciechowski zaprotestował: – Czy kwestia tak poważna zasługuje na to, by czekać kolejne tygodnie? Od kompetentnego urzędnika powinniśmy dostać odpowiedź w ciągu kilku minut. Wywołany do odpowiedzi wiceprezes wytłumaczył, czym różni się funkcjonowanie izby przyjęć od wieczornej opieki medycznej w szpitalu: – Pacjenci z nagłymi zachorowaniami, ale bez oznak zagrożenia życia przyjmowani są przez lekarzy tak zwanej wieczorynki, taka pomoc faktycznie udzielana jest na pierwszym piętrze w okolicy laboratorium. W styczniu przestał czasowo funkcjonować szpitalny oddział ratunkowy, bo w związku z rozbudową przestaliśmy spełniać kryteria lokalowe. Teraz funkcjonuje tam izba przyjęć. Dyżuruje na niej lekarz, choć wcale nie ma takiego wymogu, to dobra wola szpitala. Izba przyjmuje pacjentów przywiezionych przez pogotowie, skierowanych przez lekarza rodzinnego lub znajdujących się w stanie bezpośredniego zagrożenia życia. Dyskusję podsumowował staro-

sta Dionizy Jaśniewicz: – Już jakiś czas temu zobowiązaliśmy kierownictwo szpitala do założenia monitoringu, dzięki czemu w sytuacjach spornych można odtworzyć, co się faktycznie wydarzyło. Raz mieliśmy konkretną skargę pacjenta na złe potraktowanie. Odtwarzając nagranie z kamery okazało się, że jego relacja nie potwierdziła się. Czasem pacjentowi subiektywnie jego stan wydaje się ekstremalny, ale z punktu widzenia medycznego może być całkiem niegroźny. Trudno oczywiście mieć o to do niego pretensje. Nie wyrokuję, że na 10 tys. przyjmowanych pacjentów coś takiego nie mogło się wydarzyć. W szpitalu działa jednak rzecznik pacjenta, który ma ustawowy obowiązek w imieniu pacjenta wyjaśniać podobne przypadki. I do niego należy zgłaszać się w pierwszej kolejności. Nie należy jednak na podstawie jednostkowych przypadków dokonywać uogólnień co do złego funkcjonowania tego newral-

Sebastian Nowicki wiceprezes Szpitala Powiatowego we Wrześni wyjaśniał, że izba przyjęć i tak zwana wieczorynka pełnią różne zadania

gicznego punktu w szpitalu. Ewa Konarzewska-Michalak

cd. ze s. 1

Kopią od małego Wykorzystując kontakty z organizacją społeczną z Danii Monar zdobył ubrania i sprzęt treningowy – koszulki, spodenki, dresy i torby. Placówka podzieliła się darami z OWDiR-em, z którym nawiązała współpracę. – Podczas rozgrywek gminnych spotkaliśmy się z panem Tadeuszem Kicińskim, sportową duszą i opiekunem prowadzącym drużynę hokeja halowego w ośrodku – informuje dyrektor. – Niedługo potem do drużyny z Zielinca dołączyli też chłopaki z Kołaczkowa. Ośmioosobowa mieszana grupa pod opieką Kicińskiego reprezentowała OWDiR w Warszawie na Halowych Mistrzostwach Polski Domów Dziecka w Piłce Nożnej im. Kazimierza Deymy. Nieoczekiwanie zdobyła trzecie miejsce, przegrywając tylko jeden mecz, a warto dodać, że walczyli z drużynami z dużych miejscowości, między innymi z Łodzi, Katowic, Oświęcimia. Jakub Matusiak z Zielińca odniósł duży sukces – został królem strzelców turnieju. Chłopcy planują dalszą przyszłość zespołu. Chcieliby zapisać się do ligi Wrzesińskiego Towarzystwa Piłki Nożnej. Muszą jeszcze trochę poczekać, bo uczestniczyć w niej można od 16 roku życia. – Przez ten czas się rozwiniemy, liczymy też, że uda się przyciągnąć nowych zawodników – mówi Jakub Matusiak. Za tydzień startują w

letnim sezonie kołaczkowskiej ligi. Drużyna otwiera się na młodszych, niedawno przyjęła w swoje szeregi dwunastoletniego Mateusza Łukasika, brata Bartka grającego w FC Monar od początku. Podczas zaledwie kilku miesięcy zespół zrobił duże postępy. Zawodnicy stali się bardziej zręczni, umieją wykonywać przemyślane podania, przeprowadzają ciekawe akcje. – Najlepsze jest to, że mają pomysł na siebie, wcześniej nie wiedzieli, co ze sobą zrobić. Teraz są zorganizowani. Wolę, żeby kopali piłkę niż gdyby mieli chodzić po wsi i broić – otwarcie mówi Puchalski. Młodzi piłkarze biorą sobie za wzór najlepsze światowe kluby – Chelsea, Real Madryt, Barcelonę. Na zbliżających się mistrzostwach Euro 2012 kibicować będą Polsce, choć nie wierzą, że reprezentacja narodowa daleko zajdzie: – Niedawno nasi fuksem wygrali z Portugalią, więc trudno powiedzieć, czy wyjdą z grupy. Wiadomo

Drużyna chwali się niedawno zdobytymi trofeami

– bo Monar tam nie zagra – żartują chłopaki. Kto wie – może za parę lat ich wiel-

kie marzenia się spełnią. Ewa Konarzewska-Michalak

Barbara Skrzydlewska, pełnomocnik ds. Praw Pacjenta, Kombatantów, Inwalidów Wojennych i Osób Represjonowanych przyjmuje w środy, godz. 10.00-12.00, pokój 105, nr tel. 61  437 05 87,  61 437 06 23. Pełnomocnik powołano dla ochrony praw pacjentów Szpitala Powiatowego we Wrześni Sp. z o.o.


4

13 kwietnia 2012

Aktualności

www.wrzesnia.powiat.pl

Życie z perspektywy dachów Zwiastun szczęścia i pomyślności, dba o czystość, a sam chodzi brudny. Kiedy szłam ulicą Warszawską i minęłam kominiarza, ludzie zaczęli szukać guzików na jego widok – ja zresztą też, przypomniało mi się zdjęcie Andrzeja Jerzego Lecha z Kolekcji Wrzesińskiej 2010 – rodzina kominiarzy. I ten guzik nie dawał mi jakoś spokoju… Antczak i dwóch wnuków Karol i Krzysztof Głowaccy kontynuują tradycję. Senior rodu wspomina, że pojawienie się kominiarza w mieście odbierane było przez mieszkańców jako błogosławieństwo, bo to on był tym, który zapobiegał nieszczęściu chroniąc przed pożarami. Stąd przesądy. – Ludzie łapią się za guziki na widok kominiarza. Mnie to cieszy, bo to taka tradycja odkąd sięgam pamięcią. Na początku do szczęścia był potrzebny kominiarz i siwy koń, dzisiaj mamy guziki, ale do tego trzeba spotkać kobietę w okularach w przypadku mężczyzny, a kobieta, która zobaczyła kominiarza, musi spotkać mężczyznę w okularach. Podobno wtedy jest szczęście. Jeśli się w coś wierzy, to może się spełnić – tłumaczy Jan Antczak, mistrz kominiarski z Zakładu Kominiarskiego „Florian” przy ulicy Warszawskiej. Przesądni są Karol Głowacki jest już czeladnikiem. też sami kominiaDziadek pokłada w nim duże nadzieje rze. – Panuje taki

przesąd, że dopóki jest się czeladnikiem, nie można przymierzać cylindra mistrza, bo to przynosi pecha – mówi wskazując na cylinder dziadka Karol Głowacki. A co łączy szewca z kominiarzem? – Zmarznie pani u nas, bo ogrzewanie nie działa. Popsuło się i nie ma kiedy naprawić. Jak to mówią – szewc boso chodzi, a kominiarz ma zimno – śmieje się pan Jan. Aby zostać kominiarzem, trzeba zdać egzaminy i pracować w zawodzie. – Zawód kominiarza można zdobyć na dwa sposoby. Pierwszy to nauka zawodu w szkole i podejście do egzaminu czeladniczego po dwóch latach nauki, drugi to trzy lata pracy i egzamin na tytuł czeladnika. Po kolejnych trzech latach zdobywa się tytuł mistrza – tłumaczy Wojciech Wiatr, starszy Wielkopolskiego Cechu Rzemiosł Budowlanych w Poznaniu. – Mistrz nosi cylinder, czeladnik czapkę. Strój mistrza jest używany zazwyczaj podczas uroczystości. Tylko mistrz może wydawać opinie, dokonywać odbiorów i pracować samodzielnie. Kominiarz poza czyszczeniem kominów sprawdza przewody kominowe, drożność wentylacji, odbiera nowe budynki, wydaje ekspertyzy i przeprowadza kontrole w mieszkaniach. Zawód kominiarza pojawił się pod koniec trzynastego wieku. Początkowo kominy były czyszczone tylko w pałacach, zamkach i klasztorach. Fachowców brakowało, a zapotrzebowanie rosło. Pierwsze cechy kominiarzy powstały w szesnastym wieku, w Polsce dopiero w 1776 roku w Warszawie. – W Poznaniu cech powstał w 1820 roku. Na zasadzie dobrowolności jest w nim zrzeszonych dziewięciu kominiarzy. Wybór tego zawodu wynika zazwyczaj z tradycji rodzinnych. Mamy trzy wielkie rody kominiarskie, które dały początek tej tradycji – mówi Wojciech Wiatr. Nie inaczej jest w przypadku wrzesińskiej rodziny kominiarzy. – Szukałem zaję-

cia, a że lubiłem po wyżkach chodzić, to mi się to spodobało. Fachu uczyłem się w Gnieźnie. I tak zostało. Kominiarzem jestem od sześćdziesięciu lat, zaczynałem dokładnie 1 kwietnia w 1952 roku. To ja zapoczątkowałem tradycję rodzinną, dzisiaj mam dwóch wnuków i syna pracujących w tym zawodzie. Obserwowali mnie i sami zdecydowali. Nie namawiałem ich, chcieli to robić, więc powiedziałem: proszę bardzo. Ja teraz służę im radą – mówi nestor kominiarskiego rodu. Pan Jan szukał zajęcia, które sprawiałoby mu przyjemność. – Najbardziej lubiłem chodzić po dachach, obserwować krajobraz z wysokości. To mnie fascynowało. Bywały gorsze dni, zwłaszcza zimą. To czas, w którym trzeba bardzo uważać, jest ślisko. Pył wydobywający się podczas pracy z kominów jest szkodliwy dla zdrowia, trzeba stosować maski, żeby go jak najmniej wdychać. W ciągu tych sześćdziesięciu lat miałem tylko jeden wypadek – spadłem z dachu. Pani kominiarz też przynosi szczęście – Z przyjmowaniem kominiarza jest różnie. Są przepisy ministra infrastruktury, rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych, w których jest napisane, że czyszczenie przewodów kominowych jest obowiązkowe, a do tego uprawniony jest co najmniej czeladnik kominiarski. Jeśli nie ma pożaru, nic się nie stanie, to wszystko idzie gładko, natomiast jeśli zapali się sadza, to wtedy strażacy żądają od właściciela zaświadczenia o wykonaniu usługi. Jeśli ktoś tego nie ma, a jest ubezpieczony, to wtedy są duże problemy z odszkodowaniem. Nie można od nas żądać zaświadczenia bez dopuszczenia nas do czyszczenia – tłumaczy Jan Antczak. Najlepszy czas na czyszczenie kominów to wiosna, ale ludzie najczęściej zgłaszają się do kominiarza przed zimą. – Jest dużo budynków, w których ludzie mieszkający nie zdają sobie spra-

wy z konieczności kontroli. Jest mnóstwo niepotrzebnych śmiertelnych wypadków. U nas nie było zatruć gazem na szczęście, jeśli ludzie przestrzegają zasad, to można uniknąć nieszczęść. Piszemy, gdzie i jak zainstalować kotły gazowe, chodzimy na końcowy odbiór, żeby sprawdzić, czy ludzie stosują się do naszych zaleceń. Zatruć jest najwięcej przy starych junkersach, nowe urządzenia są bezpieczniejsze. Ludzie mają pretensje, że każemy im okna otwierać, a powietrze jest konieczne do spalania. Przed osiemdziesiątym rokiem budowlańcy specjalnie zostawiali nieszczelności, żeby dochodziło powietrze. Nowy przepis mówi, że okna muszą być z nawiewnikami – dodaje. W powiecie wrzesińskim pracuje około dziesięciu kominiarzy, to zazwyczaj działalność jednoosobowa. Nie jest to jednak zawód zarezerwowany wyłącznie dla mężczyzn. – Mamy w Polsce dziesięć kobiet pracujących w zawodzie – mówi Mirosław Antos, rzecznik prasowy Korporacji Kominiarzy Polskich w Opolu. Panie pracują m.in. na Pomorzu, w Warszawie i na Śląsku. W tym przypadku nazwy zawodu nie przekształcamy na rodzaj żeński. – Nie mamy emancypacji posuniętej do granic absurdu. Do pań zwracamy się: pani kominiarz, pani czeladnik lub mistrz kominiarski. Kominiarka to czapka, więc taki zwrot byłby obraźliwy dla kobiet – tłumaczy. We Wrześni nie mamy kobiety kominiarza, ale mamy rodzinę kominiarzy z prawdziwego zdarzenia, której tradycje chce podtrzymywać młodsze pokolenie. – Mnie na mieście w stroju można już rzadko zobaczyć. W niedzielę, kiedy obchodziłem 60. rocznicę pracy, powiedziałem sobie, że zdejmuję mundur. Wnukom jeszcze się nie znudziło, mam nadzieję, że wytrwają – podsumowuje Jan Antczak. Sylwia Grzelińska

Planowanie nie ma sensu Adam Korzeniewski, na co dzień geodeta i muzyk z Kołaczkowa, został klawiszowcem Alexandry, polskiej wokalistki znanej głównie z utworów Popłyniemy daleko i Mówisz mi, że przepraszasz. W lutym wydała debiutancką płytę pod tym samym tytułem. Czy śpiewający geodeta popłynie daleko i przeprowadzi się do stolicy? Jak nawiązałeś współpracę z Alexandrą? Dowiedziałem się od znajomych, że niejaka Alexandra poszukuje muzyków do swojego nowo powoływanego składu, informacja taka pojawiła się również na Facebooku. Napisałem do Oli i wysłałem próbkę moich umiejętności, tak oto nawiązaliśmy współpracę. Jak często koncertujecie? Póki co koncertujemy w formie powiedzmy akustycznej, na różnych raczej zamkniętych imprezach. Zespół w pełnym składzie, około godzinnym programem koncertowym pojawi się na polskich scenach plenerowych już niebawem. Czy udaje się godzić niełatwą pracę geodety z muzyczną pasją i

koncertowaniem? Kwestia wprawy, robię to od jakichś siedmiu lat. Żartuję (śmiech). Nie jest łatwo, geodezja to mój zawód, a muzyka to pasja, bez której nie potrafiłbym żyć, więc jeśli człowiek chce, to zdziała cuda, kwestia dobrej organizacji pracy. Przy tej okazji chciałbym uspokoić moich dotychczasowych, aktualnych i przyszłych klientów – moja firma GlobiArt nadal świadczy usługi w zakresie geodezji oraz muzyki, nie jednocześnie oczywiście! Po prostu w różnych godzinach dnia. Jakie plany na przyszłość? Planowanie raczej nie ma sensu, życie samo zweryfikuje naszą drogę... Złota myśl, nie ma co. Rozmawiała Sylwia Grzelińska

Od lewej: Joanna Tomczak, Piotr Sierpiński, Aleksandra Jabłonbka i Adam Korzeniewski. Może już wkrótce podbiją polski rynek muzyczny?


biuletyn@wrzesnia.powiat.pl

Strefa kultury

13 kwietnia 2012

5

Słowo nie broni się samo Starostwo Powiatowe jak co roku zaprosiło uczniów szkół ponagimnazjalnych do udziału w powiatowym etapie 57. Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego. 29 marca w sali konferencyjnej starostwa zmagało się sześciu młodych ludzi. Zwyciężyła Magda Wołowiec z wrzesińskiego LO. ka – przekonywała Czarnecka. Za rok kolejny finał konkursu – już teraz zapraszamy na niego młodych i dorosłych, bo oni także mogą występować na OKR.

Rozmowa z Magdą Wołowiec, zwyciężczynią powiatowego etapu OKR. Jak długo przygotowywałaś się do konkursu? Niezbyt długo, bo nie miałam zbyt wiele czasu. O konkursie dowiedziałam się tydzień wcześniej i szczerze się przyznam, że z tekstami, które wybrałam, miałam do czynienia wcześniej – nie było innego wyjścia. Chociaż wolałabym zawsze przedstawiać coś innego. Nie uczę się nigdy interpretacji na pamięć. Po prostu mówię, jak czuję. Nie lubię, kiedy każe mi się stać prosto, na baczność i nie mogę się wyrazić w żaden dodatkowy sposób. Bywałam już na konkursach recytatorskich, na których panowało przekonanie, że słowo broni się samo i nie wolno było nawet oczami przewrócić. To nie dla mnie. Wolę większą swobodę. Realizujesz się z pasjami aktorskimi nie tylko na konkursach recytatorskich, prawda? Tak, zapisałam się na kurs do poznańskiego Body Art Fusion – naprawdę świetni ludzi, świetna atmosfera, przygotowują naprawdę dobrze. To dzięki temu warsztatowi dzisiaj mi dobrze poszło. Nauczyli mnie mówienia od serca i nie stresowania się.

Natchniona Magda Wołowiec recytuje Barańczaka

Cha-cha – czarna komedia według scenariusza wrześnianina Rafała Szamburskiego niedziela, 22 kwietnia, godz. 17.00. Bilety w cenie 25 zł do nabycia w sekretariacie WOK przy ul. Kościuszki 21.

Kino konesera filmweb.pl Główną rolę w filmie Allena zagrał Owen Wilson

Kolejna odsłona cyklu odbędzie się 23 kwietnia (poniedziałek) o godz. 20.00 w Kinie Trójka. Tym razem zapraszamy na film Woody’ego Allena O północy w Paryżu – laureata Oscara w kategorii scenariusz oryginalny. Bilety dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych tradycyjnie do obioru w szkołach. WEiKF

Recytatorzy prezentowali swoje umiejętności przedstawiając wiersz i fragment prozy. Wołowiec pokazała, że w recytacji chodzi nie tyle o wygłaszanie tekstu, ile raczej o jego twórczą interpretację. Szczególnie przekonująco wypadł przedstawiony przez nią z aktorskim zacięciem miłosny wiersz Barańczaka Wrzesień 1967. Magda pojedzie na finał do poznańskiego CK Zamku, a nagrodę ufundowaną przez Starostwo Powiatowe wręczył jej wicestarosta Waldemar Grzegorek. W jury powiatowego finału znaleźli się dyrektorka Zespołu Szkół w

Nowym Folwarku Sławomira Czarnecka (pomysłodawczyni i organizatorka Święta Teatru na Prowincji), doświadczony polonista ZSTiO Kazimierz Chochół i historyk Rafał Szamburski, który łączy nauczanie w Szkole Podstawowej nr 6 z profesją pisarza, scenarzysty, a ostatnio reżysera. Jurorzy oceniali nie tylko walory interpretacyjne wystąpień, ale także dobór repertuaru – i zachęcali młodych recytatorów do wykraczania w przyszłości poza szkolny kanon: – Jest tyle pięknych utworów literackich, które można odkryć, nie musi to być zawsze Mickiewicz i Konopnic-

Dranie w tranie i nie tylko 2 kwietnia na całym świecie jest obchodzony Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci. Święto przypada w rocznicę urodzin Hansa Christiana Andersena. Tego właśnie dnia Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy we Wrześni zorganizowała dla młodych czytelników – uczniów klas I, II, III szkół podstawowych, trzy spotkania autorskie z pisarką Agnieszką Frączek. Na co dzień jest ona adiunktem w Instytucie Germanistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Jej twórczość dla dzieci wyróżnia mistrzowski humor i zaskakujące porównania. „Szczypiące w język” wierszyki (np.

Dranie w tranie, czyli wiersze trudne niesłychanie czy Kelner Kolner i wiersze niesforne) zalecają między innymi logopedzi. Podczas spotkania autorka posługując się barwnymi przykładami opowiadała najmłodszym o frazeologizmach, synonimach, antonimach, wyrazach wieloznacznych. Wspólnie z uczestnikami szukała najczęściej popełnianych przez uczniów błędów językowych. Czytała także wybrane fragmenty swoich książek, które urzekły widownię lekkością i finezją. Wioletta Mazurkiewicz

Jakieś plany na przyszłość w tym kierunku? Może szkoła aktorska? To bardzo trudne pytanie. Nadal nie wiem. Jestem w drugiej klasie liceum, mam na wybór jeszcze trochę czasu, ale nie wiem, czy pójdę do szkoły teatralnej. Wolałabym mieć raczej pewny zawód i potem ewentualnie robić coś w kierunku mojej pasji. Zdaję sobie sprawę, jak bardzo aktorstwo jest trudne: to ciągła praca nad sobą, i fizyczna, i psychiczna, i warsztatowa. Nie jest tak, że zagra się w filmie i zostaje się gwiazdą. Zresztą nie chciałabym być sławna – mogłabym mieć swój mały teatr i na jego deskach się realizować, to byłoby spełnienie moich marzeń. Nie marzę o gruszkach na wierzbie. Anna Mizerka


6

www.wrzesnia.powiat.pl

13 kwietnia 2012

Oświata

Powiatowe Centrum Edukacji Zawodowej we Wrześni Placówka oświatowo-wychowawcza z tradycjami i przyszłością

Centrum na bezpłatne szkolenia zaprasza nie tylko młodzież, ale także dorosłych, którzy chcą zdobyć nowy zawód

Wczoraj i dziś

CKU prowadzi ustawiczne kształcenie, dokształcanie i doskonaleNa początek trochę historii: 1 nie osób dorosłych. ODiDZ prowawrześnia 2003 roku zostało powo- dzi dokształcanie młodocianych łane uchwałą Rady Powiatu Cen- pracowników. Powiatowe Centrum trum Kształcenia Praktycznego Edukacji Zawodowej we Wrześni we Wrześni (CKP). Powstało ono jest więc kontynuatorem kształcena bazie Centrum Kształcenia Kadr nia praktycznego w zawodach meMleczarskich wydzielonego z likwi- chaniczno-elektrycznych i mleczardowanej Szkoły Mleczarskiej przy skim, które ma bogate tradycje na ulicy Gnieźnieńskiej. W roku 2005 naszych terenach. Jak kształcenie zawodowe odbydo Centrum dołączono warsztaty mechaniczno-elektryczne przy Ze- wało się dawniej? Zdobywanie wiespole Szkół Politechnicznych (ul. dzy i umiejętności zawodowych reWojska Polskiego), a w roku 2007 alizowane było od zawsze, ale w różRada Powiatu we Wrześni powołała ny sposób. Proces ten sformalizododatkowo Centrum Kształcenia wano w naszym mieście dopiero w Ustawicznego (CKU) oraz Ośro- 1868 r., kiedy utworzono we Wrześni dek Dokształcania i Doskonale- tzw. Szkołę Rzemieślniczą Niedzielnia Zawodowego (ODiDZ). Razem ną, w jej miejsce powstała w roku te trzy jednostki utworzyły Powia- 1886 Szkoła Uzupełniająca – Fortbiltowe Centrum Edukacji Zawodo- dungsschule, a po odzyskaniu niewej we Wrześni. Każda z nich ma podległości powołano w roku 1919 inny zakres działania i jest skiero- Publiczną Szkołę Dokształcającą Zawana do różnych odbiorców. CKP wodową. Obecnie kształcenie w zazajmuje się praktycznym przygo- wodach mechanicznych i elektrycztowaniem uczniów, wynikającym nych jest realizowane w Zespole z programu nauczania dla danego Szkół Politechnicznych oraz Zespole Szkół Zawodowych nr 2. zawodu. Bardzo szybko rozpoczęto również w naszym regionie kształcenie mleczarzy. Przy niemieckiej mleczarni już w 1897 roku powstał Instytut Mleczarski, który pełnił funkcje badawcze i organizował zawodowe kursy mleczarskie. W roku 1929 oddano do użytku Szkołę Mleczarską, która jako największa w Polsce wykształOperatorzy obrabiarek CNC – to na nich czeka ciła kilka tysięwrzesiński rynek pracy cy absolwentów

dla branży mleczarskiej.

Co oferujemy? Dzisiaj w okresie reformy szkolnictwa zawodowego rola i zadania PCEZ we Wrześni ulegają zmianom. Zmiany te są wymuszane przede wszystkim przez rynek pracy, który poszukuje pracownika spełniającego coraz większe wymagania. Żeby sprostać tym rosnącym potrzebom, potrzebna jest odpowiednia baza i kadra, decydujące o sile każdej placówki szkoleniowej. Centrum dysponuje nowoczesną bazą, w zdecydowanej większości spełniającą wymagania standardów wyposażenia pracowni dla poszczególnych zawodów oraz potrzeby przemysłu. Do kształcenia praktycznego w zawodach mechanicznych – technik mechanik czy operator obrabiarek skrawających – służą dobrze wyposażone pracownie tokarek, frezarek i szlifierek, obrabiarek sterowanych numerycznie, programowania CAD/CAM, spawalnicza, obróbki plastycznej, montażu mechanicznego oraz obróbki ręcznej. Dla zawodów technik elektronik i elektromechanik działają pracownie montażu elektrycznego, elektroniczna i automatyki. Do kształcenia praktycznego w zawodach budowlanych mamy pracownie budowlaną, instalatorską, stolarsko-ciesielską i projektowania. Do kształcenia w zawodach operator maszyn i urządzeń przemysłu spożywczego, technik przetwórstwa mleczarskiego czy technik technologii żywności służyła do końca 2011 roku pracownia przetwórstwa mleka. Teraz ze względu na likwidację obiektu przy ul. Gnieźnieńskiej całe wyposażenie zostało zdemontowane i nowa pracownia jest w fazie organizacji. Wyposażenie poszczególnych pracowni Centrum jest nowoczesne: zostało pozyskane głównie w ostatnich latach, w wyniku realizacji różnych projektów, głównie unijnych, oraz zakupione ze

środków własnych wypracowanych przez Centrum. Kształcenie zawodowe praktyczne nie jest łatwe ani tanie. Oprócz odpowiedniego wyposażenia potrzebna jest dobrze przygotowana kadra. Pracownicy Centrum tworzą bardzo stabilny zespół, doświadczony i cały czas uczestniczący w procesie doskonalenia zawodowego, a przy tym podnoszący swoje kwalifikacje. To właśnie oni gwarantują właściwe wykorzystanie maszyn, urządzeń i sprzętu oraz skuteczne przygotowanie uczniów lub słuchaczy do opanowania umiejętności zawodo-

miny czeladnicze w zawodach: murarz, monter instalacji i urządzeń sanitarnych, posadzkarz i malarz-tapeciarz. Dzisiejszy rynek pracy wymaga od pracowników wiedzy i umiejętności, jak i mobilności zawodowej. Jesteśmy na to przygotowani i zapraszamy wszystkich, którzy chcą podwyższyć swoje umiejętności zawodowe lub nabyć nowe. Nasze motto jest krótkie: PRZYJDŹ, OKREŚL SWOJE POTRZEBY, A MY CIEBIE WYSZKOLIMY! Marek Dyba dyrektor PCEZ we Wrześni

Zajęcia w PCEZ prowadzi profesjonalna kadra

wych gwarantujących zdanie egzaminu zawodowego i dobrego startu w życie zawodowe. Centrum we Wrześni od początku istnienia wychodzi naprzeciw potrzebom lokalnego rynku pracy. Zorganizowaliśmy kilkaset różnych kursów, np. mleczarskie, higieniczne, HACCP, gastronomiczne, spawalnicze, wózków jezdniowych, operatorów obrabiarek CNC, językowe, księgowości komputerowej, kadr i płac, magazyniera, obsługi komputera i wiele innych wynikających z potrzeb rynku. Obecnie w ramach projektu „Certyfikat na Twoje umiejętności zawodowe” organizujemy egza-

Powiatowe Centrum Edukacji Zawodowej we Wrześni 62-300 Września, ul. Wojska Polskiego 1 tel./fax: +4861 437 74 17 www.pcez.wrzesnia.powiat.pl e-mail: sekretariat.pcez@ wrzesnia.powiat.pl


biuletyn@wrzesnia.powiat.pl

Oświata

13 kwietnia 2012

7

Zdobyli Berlin po niemiecku

Debata na oksfordzkim poziomie

Już po raz trzeci 29 marca i 3 kwietnia w auli Zespołu Szkół Zawodowych nr 2 we Wrześni odbyły się podsumowania konkursów obcojęzycznych w ramach projektu „Konstruowanie zasad spójności nauczania przedmiotów ogólnokształcących na poziomie gimnazjum i szkoły ponadgimnazjalnej”. Wiedza uczestników konkursów była sprawdzana w języku angielskim i niemieckim.

28 marca uczniowie Klubu Debat Oksfordzkich Liceum Ogólnokształcącego wzięli udział w Debacie Oksfordzkiej, organizowanej przez Wydział Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w ramach Festiwalu Nauki i Sztuki. Puchar Dziekana WNPiD trafił do wrzesińskiego LO.

W tegorocznej edycji konkursów z języka niemieckiego uczestniczyło 296 uczniów ze szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych naszego powiatu, w tym w konkursie: krajoznawczym – 198, pięknego czytania w języku niemieckim – 40, oraz plastycznym – 58. Spośród tej licznej grupy młodzieży nagrodzono szesnastu zdobywców trzech pierwszych miejsc. W nagrodę pojadą na jednodniową wycieczkę do Berlina. Pozostali wyróżnieni laureaci otrzymali z rąk wicestarosty Waldemara Grzegorka oraz przewodniczącego powiatowej Komisji Edukacji, Kultury, Sportu i Turystyki Stefana Tomczaka pamiątkowe dyplomy i upominki. W trzech kategoriach mogli popisać się uczniowie mówiący po angielsku. Tutaj ich wiedza była sprawdzana podczas konkursu leksykal-

Nagrody ufundowane przez starostwo wręczała Eugenia Potęga, która powiatową oświatę zna od podszewki

no-gramatycznego, konkursu wiedzy o krajach angielskiego obszaru językowego oraz konkursu głośnego czytania w języku angielskim. Największym zainteresowaniem cieszył się ten ostatni. Uczniowie biorący udział w językowych zmaganiach musieli wykazać się znajomo-

ścią struktur leksykalno-gramatycznych, słownictwa, historii, kultury, geografii krajów anglojęzycznych oraz prawidłowej wymowy i dykcji. Nauczyciele i uczniowie byli zgodni – poziom tegorocznych konkursów był wysoki. Anna Adam

Szkoła sukcesu w LO 22 marca odbyła się „wywiadówka” w „Szkole sukcesu” w Liceum Ogólnokształcącym im. Henryka Sienkiewicza. Uczestnikami spotkania byli jak zawsze rodzice, ale tym razem z dziećmi.

Liceum stawia na języki obce

Rodzice, którzy w październiku ubiegłego roku zadeklarowali udział swoich dzieci w projekcie, mieli okazję zapoznać się bardzo szczegółowo z programami i metodami nauczania, stopniem realizacji projektu oraz postępami swoich pociech w nauce. „Szkoła Sukcesu – ponadregionalny program rozwijania umiejętności uczniów w zakresie kompetencji kluczowych, ze szczególnym uwzględnieniem przedsiębiorczo-

ści, języków obcych i ICT” jest projektem sfinansowanym ze środków Unii Europejskiej i adresowanym do uczniów z czterech województw: kujawsko-pomorskiego, pomorskiego, wielkopolskiego i zachodniopomorskiego. W ciągu trzech lat młodzież tworząca Szkolne Koło Naukowe weźmie udział w: 300 godzinach lekcyjnych zajęć z języka niemieckiego, 28 miesięcznych modułach indywidualnych autorskich zajęć z przedsiębior-

czości prowadzonych e-learningowo i podczas spotkań z nauczycielem oraz kilkudziesięciu regularnych spotkaniach za pośrednictwem platformy elearningowej z pracownikiem naukowym UG. W ramach projektu zaplanowano również organizację corocznych wakacyjnych obozów naukowych w Gdańsku. „Szkoła sukcesu” świetnie wpisuje się w koncepcję kształcenia językowego w LO, organizacja kształcenia od września 2012 roku umożliwia szkole jeszcze bardziej elastyczne kształtowanie oferty językowej. LO proponuje naukę dwóch języków (angielski, francuski, hiszpański, niemiecki, rosyjski) w grupach reprezentujących zbliżony poziom umiejętności językowych. Oferuje także zajęcia uzupełniające, przykładowo: „Język obcy w biznesie”, „Język obcy techniczny”, „Język obcy w turystyce”, „Język łaciński w medycynie”, „Język łaciński w prawie”. Wiesława Leciejewska

Wrzesińska drużyna przegadała konkurencję. Trzecia od lewej Kornelia Pruchniewicz – najlepsza mówczyni turnieju

Szkołę reprezentowały dwie drużyny w składzie Walentyna Jakubik, Oliwia Kamińska, Kornelia Pruchniewicz oraz Radosław Jackowiak, Jędrzej Biegański, Adam Defitowski, Adam Głoczkowski, Wojciech Przybylski. Wrześnianie zmierzyli się z trzema klubami debat oksfordzkich, LO Jana Nowaka Jeziorańskiego i dwoma działającym przy Uniwersytecie Warszawskim, a także z kilkoma liceami poznańskimi. Debaty mają na celu budowanie społeczeństwa obywatelskiego i są najlepszą szansą sprawdzenia zdolności erystycznych (sztuka rozwiązywania sporów) i retorycznych (umiejętność rzetelnego przekonywania słuchaczy) przed szerokim audytorium. Tematy tegorocznych spotkań to m.in.: „Droższe znaczy lepsze”, „W obecnych czasach nie da się żyć bez telefonu komórkowego”, „Talent jest niezbędny do odniesienia sukcesu”.

Obydwie drużyny LO przechodziły do kolejnych etapów z coraz lepszymi wynikami. Wreszcie ku ogólnemu zaskoczeniu spotkały się w finale! Sukces jest tym większy, że pokonały młodzież przygotowującą się do debat od wielu miesięcy. Wynik zaskoczył naszych mówców, ale musieli podjąć wyzwanie. Temat finałowy brzmiał: „Papierowa książka to przeżytek”. Walka była bardzo wyrównana, ale ostatecznie Puchar Dziekana Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa otrzymali panowie. Jednakże Kornelia Pruchniewicz została uhonorowana nagrodą najlepszego mówcy całego turnieju. Sukces uczniów jest niewątpliwy i na dużą skalę. Rywale z Warszawy wyrazili szczerą nadzieję na przyjazd naszych reprezentantów na Mistrzostwa Polski, które odbędą się w maju. Żaneta Markiewicz

Rozmowa z Kornelią Pruchniewicz. Gdyby politycy potrafili prowadzić rozmowy na takim poziomie, jak młodzież z Liceum Ogólnokształcącego, to wiadomości oglądałoby się z przyjemnością. Kornelia została najlepszą mówczynią turnieju (i kto powiedział, że debaty polityczne nie są dla kobiet). Przegrani przygotowywali się do debaty kilka miesięcy, przedstawicielka wrzesińskiego LO zaledwie tydzień. Poza tym w jej planie lekcyjnym dominuje biologia i chemia, więc tym większy sukces.

gumenty i tematy, a główny temat poznaliśmy w dniu debaty.

Długo przygotowywałaś się do debaty? Chłopcy mieli większe doświadczenie, bo są już w klasie maturalnej, my dowiedziałyśmy się tydzień przed debatą, że będziemy w niej startować. Kilka dni przygotowań, tak naprawdę do ostatniej chwili wymyślaliśmy ar-

Jakie tematy dominowały podczas spotkania i jacy byli przeciwnicy? Czy wzrok jest ważniejszy od słuchu, czy matura jest dobrym sposobem na sprawdzenie wiedzy – to tylko niektóre z nich. Rozmówcy byli różni – od żywiołowych do bardzo poważnych i powściągliwych, nie było jednak konfliktowych sytuacji. To cenne doświadczenie, tym bardziej że debata była na wysokim poziomie erystycznym. Czy wybrałaś już kierunek studiów? Pójdziesz za ciosem? Jestem dopiero w drugiej klasie o profilu biologiczno-chemicznym, debata to raczej hobby, zainteresowanie. Czas pokaże. Rozmawiała Sylwia Grzelińska


8

13 kwietnia 2012

Sprawy społeczne

www.wrzesnia.powiat.pl

Najlepszym lekarstwem jest człowiek Wolontariusze z Hospicjum Wrzesińskiego im. św. Wincentego Pallotiego towarzyszą ludziom w ostatniej drodze. Ciężko chorzy mają świadomość, że odchodzą, dlatego bardziej niż leków potrzebują drugiego człowieka, który pomoże oswoić lęk. przekonuje pani Marzena. – Rodziny po latach nas pamiętają i jeszcze raz nam dziękują. Mówią, że chory na nas czekał, dużo o nas mówił. Wtedy wiemy, że to, co robimy, jest potrzebne.

Czasem słowa nie są potrzebne, wystarczy dotyk

Członkowie hospicjum mówią, że najważniejsze to umieć słuchać. – Chorzy nie potrzebują ludzi, którzy się wymądrzają. Jeśli nie będą się czuli zrozumiani, odrzucą wolontariusza. Albo jest się zaakceptowanym od razu, albo w ogóle – twierdzi Maria Buta założycielka i prezeska hospicjum. Człowiek dotknięty śmiertelną chorobą oczekuje zwyczajności, prostoty, która daje mu poczucie bezpieczeństwa. Dlatego najlepiej czuje się we własnym domu, nie w szpitalu. – Każdego dnia uczymy się słuchać go prawdziwie. Nie w taki sposób, że siedzi się jak na szpilkach i czeka, kiedy już będzie można pójść do domu. Jesteśmy z nim tak długo, jak tego potrzebuje – mówi pani Krystyna Markiewicz, pielęgniarka i wolontariuszka od dwunastu lat. Wystarczyła pabialgina O tym, co może zdziałać siła emocjonalnego i duchowego wsparcia, świadczy historia kobiety, która świadomie zrezygnowała z przyjmowania morfiny: – W momencie, kiedy oprócz leczenia farmakologicznego pojawili się ludzie, okazało się, że silne dawki leku nie były już potrzebne – opowiada pani Krystyna. – Wystarczyła zwykła pabialgina. Chora odeszła spokojnie. Czasem najlepszym lekarstwem jest po prostu człowiek. Wrzesińskie hospicjum działa już od piętnastu lat. Powołano je w odpowiedzi na potrzeby osób ciężko chorych. – Przelało się, gdy kiedyś odwiedziłam samotną kobietę – wspomina Maria Buta. – Leżała nierucho-

chorego oprócz wolontariuszy przychodzi pielęgniarka, która poznaje jego potrzeby medyczne – wolontariusze współpracują z lekarzem prowadzącym. O każdego podopiecznego dba zespół składający się z dwóch lub trzech osób, tak żeby zawsze miał on zapewnioną opiekę. – Chory sam wybiera opiekuna. Jeśli ktoś zdecyduje się być z nim, to już do końca, bo chory się przyzwyczaja i dodatkowo cierpi, gdy go zabraknie – mówi pani Maria. Jesteśmy powiernikami Wolontariusze są dyskretni, o swoich podopiecznych nie opowiadają nikomu, nawet we własnym gronie używają jedynie imion. Pełne dane zna tylko koordynator. Dzięki temu rodziny mogą im zaufać, mieć pewność, że nie staną się obiektem plotek. Bywa, że chory nie chce obciążać krewnych swoimi sprawami, czuje się jednak lepiej, jeśli może się komuś zwierzyć. Na powiernika wybiera wolontariusza, który pełni rolę niemego bufora między podopiecznym a rodziną. – Bliscy proszą nas, żeby nie mówić chorej mamie o tym, że ma raka, a potem słyszymy to samo od niej. Wzajemnie się chronią, to naturalne – mówi pani Maria. Zdarzają się trudniejsze sytuacje, kiedy rodzina na wszelkie sposoby stara się ratować chorego, chwyta się każdej nadziei, liczy, że ten kolejny lekarz pomoże, a podopieczny już po prostu nie ma siły walczyć. – My zawsze stoimy za nim, ale nie oceniamy rodziny, czasem to właśnie ona potrze-

rękę lub posiedzieć w milczeniu. – On może nie mieć siły lub ochoty na rozmowę. My to rozumiemy, bo jesteśmy tam dla niego. Bywa, że rodziny się spinają – myślą, że trzeba przygotować dla nas poczęstunek, ale to nie tak. Nie przychodzimy z wizytą towarzyską, po prostu chcemy pomagać bezinteresownie, nie chcemy być dodatkowym obciążeniem. Gdy jesteśmy z chorym, bliscy mogą odpocząć po zarwanej nocy lub załatwić sprawy na mieście. Nie muszą się nami krępować – przekonuje pani Marzena, w hospicjum od samego początku.

Chorzy nie potrzebują ludzi, którzy się wymądrzają. Jeśli nie będą się czuli zrozumiani, odrzucą wolontariusza. Albo jest się zaakceptowanym od razu, albo w ogóle. sama upiekła. Pamiętam czas, że wydawało się, że jeszcze dzień, dwa i odejdzie. Opiekowałam się też chłopczykiem, który był już przekreślony – chorował na ziarnicę złośliwą, teraz chodzi do szkoły, cieszy się młodszą siostrzyczką, którą uwielbia. Marzył, żeby samemu wyhodować pietruszkę i marchewkę, spełnił to swoje marzenie. Opiekunowie czują, że dobro, którym się dzielą, wraca do nich. Dzięki

Opiekowałam się też chłopczykiem, który był już przekreślony – chorował na ziarnicę złośliwą, teraz chodzi do szkoły, cieszy się młodszą siostrzyczką, którą uwielbia. Marzył, żeby samemu wyhodować pietruszkę i marchewkę, spełnił to swoje marzenie. Cuda się zdarzają Praca hospicyjna łączy się nie tylko ze smutkiem, ale również z radością, czasem nieoczekiwaną. Coraz częściej zdarza się, że ludzie, którym lekarze nie dawali szans na życie, zdrowieją. – Dla nas to bardzo budujące – cieszy się pani Krystyna. – Niedawno przyjechała do nas pani Joasia z plackiem, który

Wspólnota daje siłę Wolontariusze twierdzą, że bez wsparcia wspólnoty nie daliby sobie rady. Kto liczy tylko na siebie, szybko się wypala. Członkom hospicjum pomaga wiara, posługują wszystkim bez względu na wyznanie. Grupa jest pod opieką ojca palotyna z Poznania. Wspólnie wyjeżdżają na rekolekcje, dni skupienia, spotkania z innymi hospicjami. – Wolontariusz musi się przede wszystkim zmierzyć się z myślą o swojej własnej śmierci, tego się ciągle uczymy – tłumaczy pani Maria. Wspólnota hospicyjna zaprasza do siebie dorosłych, którzy chcieliby zostać wolontariuszami. Nowa osoba zanim podejmie opiekę, musi dojrzeć. Gdy już się odważy, okazuje się, że może poczuć coś, czego się nie spodziewała. – Za pierwszym

służbie w hospicjum lepiej radzą sobie z emocjami. Gdy zachoruje ktoś z ich rodziny lub zdarzy się inna trudna sytuacja, potrafią zachować zdrowy dystans i rozwiązać problem. Od chorych uczą się pogody ducha, cierpliwości, radości życia. – Nie potrafię opisać, co czuję, gdy dostaję od chorego dziecka smsa: ciociu, kocham cię –

razem martwiłam się, co ja powiem temu człowiekowi, czy potrafię mu pomóc – wspomina prezeska. – Gdy wychodziłam, było mi wstyd, bo dostałam od niego więcej, niż sama dałam. Niektórzy myślą, że ta pomoc zajmuje dużo czasu. To nie jest tak, wszyscy mamy rodziny i nie zdarzyło się, żebyśmy je zaniedbali. Ten wolontariat jakby sam się robił.

Spotkania członków odbywają się w każdą środę o godz. 15.30 przy ul. Szkolnej 12 we Wrześni. Hospicjum prowadzi też bezpłatną wypożyczalnię sprzętu medycznego do opieki nad chorymi w domu. Można ją wspomóc oddając łóżka, balkoniki, wózki, chodziki, kule, materace przeciwodleżynowe oraz pieluchy dla dorosłych. Ewa Konarzewska-Michalak

Każdego dnia uczymy się słuchać. Nie w taki sposób, że siedzi się jak na szpilkach i czeka, kiedy już będzie można pójść do domu. Jesteśmy z nimi tak długo, jak tego potrzebują. ma, nikt jej nie pomagał. W weekendy i święta nie przychodziła nawet opiekunka z OPS-u. To dało mi impuls do działania. Obecnie potrzebującym służy 21 osób, w większości emerytów. Na pierwsze spotkanie w domu

buje większego wsparcia. Lekarz i pielęgniarka zwykle nie mogą poświęcić dużo czasu każdemu pacjentowi. Wolontariusz wypełnia tę lukę. Czasem słowa nie są potrzebne, wystarczy potrzymać za

Osoby udzielające się w hospicjum nie chcą pozować do zdjęć. Tę fotografię wyjątkowo wypożyczyli nam ze swojego archiwum


biuletyn@wrzesnia.powiat.pl

Przedsiębiorczość

13 kwietnia 2012

9

Stawiają na motywację Zapewne wiele razy mijaliśmy firmę Stomil, znajdującą się przy ulicy Gnieźnieńskiej w Nekli. Mało kto jednak wie, że Stomil jest częścią niemieckiej Grupy Alligator, będącej światowym liderem w produkcji zaworów i części toczonych dla motoryzacji. Firma ma czwartą pozycję w powiecie pod względem zatrudnienia: daje pracę 350 ludziom.

Siedziba Stomilu

Stomil dostarcza wyroby do wszystkich znaczących producentów samochodów, każdy kierowca ma kilka części ze Stomila w swoim aucie, chociaż nawet o tym nie wie. Historia Grupy rozpoczęła się w 1920 roku w Niemczech, w Giengen, niedaleko Monachium, od założenia firmy Alligator przez potentata branży zabawek – rodzinę Steiff. Od początku firma Alligator była bardzo ukierunkowana na rozwój technologiczny i własne patenty, jak na przykład zaworki do kół rowerowych, których też wielu z nas pewnie używa. Od tamtego momentu firma Alligator poprzez ciągły rozwój opanowała rynki Europy Zachodniej. Tymczasem w latach 50. w Polsce powstała Grupa Producentów Wyrobów Gumowych, zjednoczonych pod nazwą Stomil. Najbardziej znane zakłady wywodzące się z tej Grupy do dziś zajmują się produkcją opon. Wówczas przy fabryce w Poznaniu pojawił się zakład produkcji zaworów. W 1968 roku Firma Stomil rozpoczęła samodzielną działalność w nowo wybudowanym obiekcie w Środzie Wielkopolskiej. W roku 2000 nowym właści-

cielem spółki została firma Alligator. W Niemczech do firmy tej należała już fabryka produkcji zaworów EHA, będąca liderem na rynku amerykańskim. Dzięki dużemu wsparciu zagranicznego inwestora i ogromnym inwestycjom w kolejnych latach Stomil zwiększył znacznie produkcję, co przełożyło się na konieczność rozbudowy i zakup w 2007 roku nowej hali produkcyjnej w Nekli. Obecnie Grupa Alligator z produkcją w Polsce i Niemczech jest światowym liderem branży zaworów do opon. Producenci samochodów oraz ich dostawcy to ważni klienci firmy od początku jej istnienia. Do jej zadowolonych klientów należy większość światowych producentów samochodów: Mercedesa, BMW, VW, Audi, Jaguara, Porsche, Ferrari, a także bolidów Formuły 1. Dzięki biurom sprzedaży w takich krajach, jak USA, Korea Południowa czy Japonia, produkty firmy docierają do ponad tysiąca klientów w 63 krajach. Precyzyjnie przygotowane plany logistyczne oraz elastyczność produkcji umiejscowionej w centrum Europy pozwalają na punktualne dostawy milionów części rocznie.

Często w tej grupie klientów powstają pomysły i impulsy do nowych rozwiązań, które stają się podstawą „produkcji przyszłości”. Jednym z takich produktów są najnowocześniejsze zawory do kontroli ciśnienia w ogumieniu. Grupa Alligator była prekursorem tej technologii, a aktualnie wprowadza na rynek IV generację tych zaworów. Kolejnym przykładem innowacyjnych technologii jest patent na zawory do pneumatycznych układów zawieszenia aut luksusowych. Stomil wytwarza różnorodne elementy toczone ze stali i mosiądzu wykorzystywane np. w fotelach samochodowych, wężach hydraulicznych, itd. Stomil produkuje także wiele innych specjalistycznych wyrobów, nie tylko dla motoryzacji, ale także dla innych gałęzi przemysłu. Jest znaczącym producentem wyrobów gumowych dla światowego lidera – niemieckiej Grupy Freudenberg. Stomil posiada wyjątkową technologię łączenia gumy z metalem. Wyroby produkowane w wydziale wulkanizacji znajdują zastosowanie od medycyny przez kolejnictwo i maszyny budowlane aż po elektrownie wiatrowe. Obecnie Stomil zatrudnia ponad 350 osób w trzech wydziałach produkcyjnych (metalowy, gumowo-metalowy, galwanizernia) oraz w wydziałach pomocniczych (utrzymanie ruchu, magazyny, kontrola jakości, administracja). Stomil kładzie bardzo duży nacisk na ciągły rozwój swoich pracowników, którzy podnoszą kwalifikacje na licznych szkoleniach i kursach. Praca w międzynarodowym zespole daje możliwości wymiany doświadczeń i poznania nowych technologii. Poprzez współpracę z uczelniami wyższymi, takimi jak Politechnika Poznańska i Uniwersytet Ekonomiczny, Stomil kształci przyszłych inżynierów i specjalistów w dziedzinach obróbki metali i przetwórstwa gumy. Zakład współpracuje także z wrzesińskimi szkołami i lokalnymi władzami w zakresie kształcenia młodzieży w takich zawodach, jak tokarz, mecha-

Firma planuje zatrudnienie sześćdziesięciu nowych pracowników

nik, elektronik, operator maszyn wulkanizacyjnych. Stomil oferuje także warunki do odbycia praktyk zawodowych i staży w Polsce i za granicą. Od wielu lat organizowane są kursy językowe, zabawy noworoczne, wyjazdy na mecze towarzyskie pomiędzy pracownikami Alligator i Stomil, itp. Stomil jako jeden z niewielu w regionie oferuje swoim pracownikom bogaty pakiet świadczeń socjalnych. Spółka aktywnie wspiera sport w okolicy, sponsoruje zespół piłkarski oraz wyścigi rowerowe. W sezonie 2011 w serii wyścigów MTB startowała z sukcesami drużyna „Stomil Racing Team”. Firma od wielu lat integruje się z lokalną społecznością poprzez wspieranie różnorodnych imprez oraz instytucji. W najbliższym czasie planowana jest

rozbudowa hali produkcyjnej w Nekli. Zakończenie nowej inwestycji przewidziane na początek 2013 roku wiąże się ze znacznym wzrostem produkcji, w wyniku czego planowane jest zwiększenie zatrudnienia o kolejne 60 osób. Stomil

Stomil zatrudnia specjalistów w zawodach: - tokarz / operator automatów tokarskich, - elektronik, - elektryk maszyn przemysłowych, - mechanik, - technolog obróbki gumy, - technolog obróbki skrawaniem.

Fachowcy korzystają ze szkoleń organizowanych przez firmę

Rozmowa z Andrzejem Ignaszakiem, dyrektorem produkcyjnym firmy Stomil, i Katarzyną Kołodziejczyk, kierownik działu kadr i płac. Czy w firmie Stomil odbywają się praktyki zawodowe? Andrzej Ignaszak: Tak, od kilku lat przyjmujemy praktykantów i staramy się rozszerzyć tę działalność na większą liczbę szkół. Katarzyna Kołodziejczyk: Współpracujemy z Politechniką Poznańską w ramach programu Era Inżyniera oraz z Uniwersytetem Ekonomicznym. Trafiają do nas stażyści i praktykanci z tych uczelni. Zapoznajemy ich z praktyczną stroną wyuczonych zawodów. A.I: Nawiązaliśmy też kontakty z dwoma wrzesińskimi szkołami średnimi – Zespołem Szkół Politechnicznych i ostatnio z Zespołem Szkół Zawodowych nr 2. Od września chcemy ściśle współpracować w zakresie nauki zawodu. Program praktyk w ZSZ obowiązuje już od pierwszego roku nauki, najpierw jest to jeden dzień, potem dwa-trzy dni. Niedawno rozmawialiśmy z rektorem Wyższej Szkoły Zawodowej w Gnieźnie – jak pani widzi, angażujemy się. W tym roku przygotowujemy projekt pilotażowy praktyk łączonych odbywających się częściowo w Polsce, a częściowo w firmie macierzystej w Niemczech. Wezmą w udział studenci szkół wyższych. Czym zajmują się specjaliści pracujący w przedsiębiorstwie? A.I: Jesteśmy zakładem produkcyjnym specjalizującym się w dwóch całkiem różnych technologiach – obróbce metali i wulkanizacji. Zatrudniamy wysoko wykwalifikowanych tokarzy, którzy pracują na automa-

tach tokarskich. Obsługa tego sprzętu wymaga dużej wiedzy technicznej i doświadczenia. W firmie pracują też mechanicy, a w obszarze wulkanizacji operatorzy maszyn – to stanowiska, do których doszkala się pracowników z zawodowym wykształceniem technicznym. Elektrycy i elektrotechnicy obsługują produkcję, dbają o utrzymanie ruchu. Maszyny są coraz bardziej nowoczesne i wymagają coraz większego zaangażowania elektroników i mechaników zajmujących się obsługą, sterowaniem i programowaniem maszyn. Jakie osoby mają szansę znaleźć u państwa pracę? K.K.: Oprócz wykształcenia kładziemy duży nacisk na motywację do pracy. Jeśli pracownik ma braki w doświadczeniu zawodowym czy specjalizacji, staramy się je uzupełnić i wdrożyć go w obowiązki. Zatrudniamy osoby, które chcą pracować i mają otwarte podejście do pracy. Rozmawiała Ewa Konarzewska-Michalak

Andrzej Ignaszak i Katarzyna Kołodziejczyk


10

13 kwietnia 2012

Informacje/Ogłoszenia

Porady rzecznika konsumentów Czy listy polecone można dostawać prosto do skrzynki pocztowej? Pani Cecylia mieszka daleko od poczty i ostatnio zachorowała. Nie zawsze jest w stanie odebrać przesyłkę od listonosza, kiedy ten przynosi ją do domu. Po nieodebrany list musi się wybrać na pocztę, a to w jej sytuacji jest pewnym problemem. Czy można tę sprawę rozwiązać w sposób korzystny dla pani Cecylii? Jest taka możliwość. Listy polecone mogą być bezpośrednio pozostawiane przez listonosza w skrzynce pocztowej. Aby tak się stało, pani Cecylia powinna udać się na pocztę i dać odpowiednią dyspozycję, pisząc oświadczenie, że zgadza się na pozostawianie listów poleconych w swojej skrzyn-

ce pocztowej. Taką dyspozycję daje się raz i obowiązuje ona pocztę do odwołania. Możliwość pozostawiania listów poleconych w skrzynce nie obejmuje jednak tej korespondencji, którą należy odebrać za potwierdzeniem odbioru. Są to zazwyczaj listy wysyłane przez sądy czy urzę-

dy. Takie listy należy odbierać osobiście za okazaniem dokumentu tożsamości w urzędzie pocztowym. Elżbieta Staszak-Małecka

www.wrzesnia.powiat.pl

Oferty Powiatowego Urzędu Pracy monter obróbek blacharskich – Września monter bram i drzwi – Miłosław nauczyciel j. polskiego i historii – Nekla technik budownictwa – Września pomoc krawiecka – Września doradca klienta – Września referent – Września specjalista ds. logistyki – Września sprzedawca w kwiaciarni 1/2 etatu – Września inspektor w Referacie Inwestycyjnym – Września operatorzy maszyn (osoby z doświadczeniem: metalizer, przewijarki, slittery, składaki do folii, tokarki, obrabiarki CNC) – Września pracownik fizyczny – pielęgnacja sadu – Pyzdry

Powiatowa rzecznik konsumentów dyżuruje w pn. od 8.00 do 16.00, od wt. do pt. od 7.00 do 15.00, ul. Chopina 10, pok. 10, nr tel. 61 640 44 16.

pracownik ochrony – Kębłowo konstruktor technolog – Września pracownik fizyczny / kierowca kat. C – Krzywa Góra kucharz – Węgierki

Nie ufaj obcym. Mogą okraść i ciebie Łatwowierność i dobre serce to cechy, które oszuści najczęściej wykorzystują. Proszą o szklankę wody, o pomoc, poradę, podają się za pracowników przeróżnych instytucji lub udają, że troszczą się o nasze zdrowie. W ostatnim czasie na terenie Wrześni po raz kolejny pojawiły się osoby, które pod takimi właśnie pretekstami wchodzą do mieszkań i kradną pieniądze. Pukają najczęściej do mieszkań i domów osób starszych, często samotnych. Bądźmy ostrożni, to może przydarzyć się każdemu z nas! Nie wpuszczajmy do naszych domów osób, których nie znamy. A jeśli już chcemy to zrobić, zachowajmy wówczas szczególne środki ostrożności. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości prośmy o pomoc rodzinę, znajomych lub odpowiednie służby. Nie bądźmy łatwowierni i zachowajmy zdrowy rozsądek. Prośmy, by osoby podające się za pracowników danej instytucji wylegitymowały się i podały cel wizyty. W razie jakichkolwiek wątpliwości co do takich osób prosimy o powiadomienie policji pod nr 997 lub 112. KPP we Wrześni

Uwaga: dotacje Zarząd Powiatu we Września informuje o możliwości składania wniosków o dotacje z budżetu powiatu wrzesińskiego dla spółek wodnych. Spółki wodne na podstawie uchwały nr 48/IX/2011 Rady Powiatu we Wrześni z dnia 16 czerwca 2011 r. mogą się starać o dotacje w zakresie realizacji robót na bieżące utrzymanie urządzeń wodnych oraz budowę i remont zastawek na systemach melioracji wodnych szczegółowych. Wnioski należy składać do Zarządu Powiatu we Wrześni w terminie do 16 kwietnia. Wniosek o przyznanie dotacji można znaleźć na stronie Biuletynu Informacji Publicznej www.bip.wrzesnia.powiat.pl w zakładce Uchwały Rady Powiatu.

Wrzesiński Uniwersytet Trzeciego Wieku plan wykładów plenarnych i zajęć w II semestrze 2011/2012 14 kwietnia

9.00

B.T. Gromada

18 kwietnia

16.00

WOK

20 kwietnia

16.00

22 kwietnia

9.00

NKJO B.T. Gromada

Sekcja kolarska: rajd Września-Nidom-Września 40 km Wykład plenarny: Międzynarodowe Targi Poznańskie - historia i znaczenie w Unii Europejskiej – dr Andrzej Byrt Zdzisław Nawrocki Muzyka organowa (Klub Miłośników Muzyki) Sekcja kolarska: rajd Września-Orzechowo-Pięczkowo-Góra KonwaliowaWrześnia 65-70 km

sprzątacz/-ka biurowa 1/2 etetu – Miłosław operator maszyny CNC (plazma) – Września inż. mechanik – Września technik mechanik – Września szwaczka – Bierzglinek

Szczegóły i inne ogłoszenia na tablicy informacyjnej Powiatowego Urzędu Pracy oraz na stronie internetowej www.pupwrzesnia.pl lub pod tel. 61 640 35 35, 61 640 35 38.


biuletyn@wrzesnia.powiat.pl

Agro

13 kwietnia 2012

11

Pomoc dla poszkodowanych rolników Rada Ministrów przyjęła 3 kwietnia uchwałę określającą formy pomocy dla rolników i producentów rolnych, którzy w okresie zimowym na przełomie 2011 i 2012 ponieśli szkody w uprawach w wyniku ujemnych skutków przezimowania, w tym w wyniku wymarznięcia. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa udziela pomocy finansowej na realizację innych zadań wynikających z polityki państwa w zakresie rolnictwa i rozwoju wsi producentowi rolnemu, w rozumieniu Ustawy z dnia 18 grudnia 2003 r. o krajowym systemie ewidencji producentów, ewidencji gospodarstw rolnych oraz ewidencji wniosków o przyznanie płatności (Dz.U. z 2012 r., poz. 86), który złożył wniosek o udzielenie jednorazowej pomocy finansowej o charakterze de minimis producentom rolnym, w których gospodarstwach rolnych powstały szkody spowodowane przez ujemne skutki przezimowania w okresie 2011/2012. Zgodnie z art. 3 ust. 2 rozporządzenia Komisji (WE) nr 1535/2007 z dnia 20 grudnia 2007 r. w sprawie zastosowania art. 87 i 88 Traktatu WE w odniesieniu do pomocy de minimis w sektorze produkcji rolnej (Dz. Urz. UE L 337 z 21. 12. 2007 r.) pomoc de minimis udzielana dla jednego rolnika nie może przekroczyć 7 500 euro w ciągu trzech ostatnich lat obrotowych. Okres trzech lat obrotowych ustala się przez odniesienie do lat obrotowych stosowanych przez dany podmiot gospodarczy w danym państwie członkowskim. W przypadku gdy planowana do przyznania kwota pomocy na ponowne

obsianie powierzchni upraw wyrażona w euro spowoduje przekroczenie pułapu 7 500 euro, pomoc na ponowne obsianie powierzchni upraw nie może zostać przyznana. Stawka pomocy na ponowne obsianie powierzchni 1 ha upraw wynosi 100 zł na 1 ha powierzchni uprawy żyta, jęczmienia, pszenżyta, pszenicy, rzepaku lub rzepiku, trwałych użytków zielonych oraz ozimych upraw nasiennych. Pomoc jest przyznawana w drodze decyzji administracyjnej kierownika Biura Powiatowego Agencji właściwego ze względu na miejsce zamieszkania lub siedzibę producenta rolnego, na wniosek tego producenta rolnego, złożony wraz z jego oświadczeniem o powierzchni upraw rolnych wymagających ponownego obsiewu, potwierdzonym przez komisję powołaną przez wojewodę lub protokołem z oszacowania szkód, w terminie do dnia 1 czerwca 2012 r. Producent rolny ubiegający się o pomoc de minimis jest zobowiązany do przedstawienia podmiotowi udzielającemu pomocy (ARiMR) wraz z wnioskiem o udzielenie pomocy: • wszystkich zaświadczeń o pomocy de minimis w rolnictwie, jakie otrzymał w roku, w którym

ubiega się o pomoc, oraz w ciągu dwóch poprzedzających go lat obrotowych albo • oświadczenia o wielkości pomocy de minimis w rolnictwie otrzymanej w tym okresie lub • oświadczenia o nieotrzymaniu takiej pomocy w tym okresie, informacji dotyczących w szczególności wnioskodawcy i prowadzonej działalności gospodarczej oraz wielkości i przeznaczenia pomocy publicznej otrzymanej w odniesieniu do tych samych kosztów kwalifikujących się do objęcia pomocą, na pokrycie których ma być przeznaczona pomoc de minimis. O szczegółach udzielania pomocy informuje Biuro Powiatowe ARiMR we Wrześni, ul. Sikorskiego 24, tel. 61 437 61 92. Józef Szafarek Biuro Powiatowe ARiMR we Wrześni

Liczba wniosków złożonych przez poszkodowanych rolników w poszczególnych gminach do 12 kwietnia: Września – ok. 560, Kołaczkowo – ok. 400, Pyzdry – 35, Miłosław – 250, Nekla – 150. Komisje klęskowe ruszą z wizjami lokalnymi za dwa miesiące.

Komunikat prasowy poseł Krystyny Pośledniej na temat projektu programu pomocy dla rolników i producentów rolnych, w których gospodarstwach rolnych powstały szkody spowodowane wystąpieniem w okresie zimowym 2011/2012 ujemnych skutków przezimowania. Informuję, że w dniu 3 kwietnia 2012 r. odbyło się posiedzenie Rady Ministrów, na którym przyjęto uchwałę w sprawie ustanowienia programu pomocy dla rolników i producentów rolnych, w których gospodarstwach rolnych powstały szkody spowodowane wystąpieniem w okresie zimowym 2011/2012 ujemnych skutków przezimowania i rozporządzenie zmieniające rozporządzenie w sprawie realizacji niektórych zadań Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa – dokumenty przedłożone przez ministra rolnictwa i rozwoju wsi. Program zakłada udzielanie pomocy poszkodowanym rolnikom i producentom rolnym: • Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) będzie mogła udzielać pomocy w formie dopłat do oprocentowania kredytów bankowych oraz poręczeń lub gwarancji spłaty kredytów bankowych udzielonych na wznowienie produkcji w gospodarstwach rolnych znajdujących się na obszarach, na których szkody zostały spowodowane przez ujemne skutki przezimowania; jednym z warunków uzyskania pomocy będzie dołączenie przez kredytobiorcę (do wniosku o udzielenie kredytu) opinii wojewody (zawierającej określenie zakresu i wysokości szkód oszacowanych przez komisję powołaną przez wojewodę); • chodzi o stosowanie przez prezesa KRUS pomocy, na indywidualny wniosek rolnika, w opłacaniu bieżących składek na ubezpieczenie społeczne oraz regulowaniu zaległości z tego tytułu w formie odraczania terminu płatności składek i rozkładania ich na dogodne raty; • prezes Agencji Nieruchomości Rolnych będzie mógł odraczać i rozkładać na raty płatności z tytułu umów sprzedaży i dzierżawy nieruchomości zasobu własności rolnej skarbu państwa; • możliwe będzie stosowanie przez wójtów, burmistrzów lub prezydentów miast ulg w podatku rolnym za 2012 r. w związku ze szkodami spowodowanymi przez ujemne skutki przezimowania; • wprowadzona ma być możliwość stosowania, na indywidualny wniosek rolnika, pomocy w opłacaniu bieżących składek na ubezpieczenie zdrowotne oraz regulowaniu zaległości z tego tytułu w formie odraczania terminu płatności składek i rozkładania ich na dogodne raty. O pomoc w ramach programu będą mogli ubiegać się rolnicy i producenci rolni, w których gospodarstwach rolnych szkody spowodowane przez ujemne skutki przezimowania w okresie zimowym 2011/2012 oszacowane przez komisje powołane przez wojewodów – wyniosą średnio powyżej 30 proc. średniej rocznej produkcji rolnej (w stosunku do produkcji z 3 lat poprzedzających rok, w którym wystąpiły szkody albo 3 lat w okresie pięcioletnim poprzedzającym rok, w którym wystąpiły szkody z pominięciem roku o wielkości produkcji najwyższej i najniższej). Pomoc będzie można także otrzymać za szkody – przewyższające 1 050 zł – w przypadku szkód w plantacjach wieloletnich o okresie użytkowania powyżej 5 lat i drzewach owocowych. W programie przedstawiono szczegółowe warunki udzielenia wsparcia. Środki finansowe przeznaczone na ponowne obsianie użytków rolnych szacuje się na 140 mln zł z budżetu państwa. Fundusze na ten cel (50 mln zł) zostaną uruchomione z ARR i rezerwy celowej przeznaczonej na przeciwdziałanie i usuwanie skutków klęsk żywiołowych (90 mln zł). Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia. Do rozporządzenia w sprawie realizacji niektórych zadań Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wprowadzono przepisy, które określają warunki przyznania pomocy gospodarstwom rolnym, które poniosły szkody spowodowane ujemnymi skutkami przezimowania w okresie zimowym 2011/2012. Zmienione rozporządzenie zacznie obowiązywać po 14 dniach od daty ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Krystyna Poślednia

Urząd Gminy Kołaczkowo 21 kwietnia organizuje odbiór zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego dla mieszkańców gminy. 08.00-08.30 Wszembórz przy świetlicy 08.40-09.00 Borzykowo przy świetlicy 09.10-09.30 Kołaczkowo na parkingu UG za budynkiem 09.40-10.10 Grabowo Królewskie na placu k. szkoły 10.30-11.00 Bieganowo na placu k. szkoły 11.10-11.25 Sokolniki na placu k. szkoły Podane godziny mogą się minimalnie zmienić. W każdej miejscowości będzie obecny urzędnik, która wskaże dokładnie miejsce pozostawienia sprzętu. Prosimy nie pozostawiać sprzętu w wyznaczonych punktach po zakończonej akcji. Szczegóły na www.kolaczkowo.pl.

WODR Poznań zaprasza na imprezy masowe Agro Targi 2012 Stara Łubianka, 21-22 kwietnia, organizator: WODR Poznań Biała Niedziela, 22 kwietnia, organizator: Centrum Wystawowo-Edukacyjne Gołaszyn Dla domu i ogrodu Stara Łubianka, 28-29 kwietnia, organizator: WODR Poznań Ogólnopolska Wystawa Bydła Hodowlanego, 12-13 maja, organizator: WODR w Poznaniu – CWS Sielinko, Polska Federacja Hodowców Bydła i Producentów Mleka

Przygarnij mnie Psotka to trzyletnia suka rasy mieszaniec czekająca na adopcję. Jest zdrowa, rozbrykana i towarzyska. Schronisko nie jest dla niej dobrym miejscem, bo potrzebuje towarzystwa człowieka i uwagi. Lubi psocić, ale nie robi szkód. Jest szczepiona. www.wirtualny-opiekun.pl Nie bądźmy obojętni, kiedy ktoś obok nas katuje zwierzę. Zgłaszajmy takie sprawy straży miejskiej – nr alarmowy 986 – i policji: nr 997 i 112. Można to także zrobić mailowo za pośrednictwem zielonej skrzynki na stronie głównej wielkopolskiej policji pod adresem www.wielkopolska.policja.gov.pl/index. php (zakładka Widzisz krzywdzone zwierzęta – powiadom nas).


12

13 kwietnia 2012

O powiecie i nie tylko

www.wrzesnia.powiat.pl

Szkolnictwo do 1793 roku Września i ziemia wrzesińska znane są jako miejsce słynnych strajków szkolnych w obronie nauczania religii katolickiej w języku polskim na początku XX w. Szczególnie przeszedł do historii strajk dzieci wrzesińskich w latach 1901-1902. To on jest ikoną Wrześni. Strajkowały także dzieci innych szkół, w tym dzieci miłosławskie. Szkolnictwo na ziemi wrzesińskiej ma jednak o wiele dłuższą metrykę. W szkołach na naszym terenie kształciło się wiele znaczących osób, które zapisały się w historii naszego narodu. Szkolnictwo omawianego czasu ściśle złączone było z wyznaniem. Na naszym terenie działały w przeważającej mierze parafialne szkoły katolickie. Pierwsze tego typu placówki pojawiły się najprawdopodobniej krótko po założeniu parafii miejskich w Pydrach czy we Wrześni, być może jeszcze nawet w XIII w., jednak niewiele o nich wiemy. Powstawały na mocy postanowień Soboru Laterańskiego IV (1215), który postawił szkołom parafialnym jako cel umożliwienie dostępu do kapłaństwa oraz przygotowanie chłopców do uświetniania liturgii. Szczególną wagę do tych szkół przywiązał Sobór Trydencki (1545-1563), kiedy to dołączono jako cel wykształcenie i wychowanie moralno-religijne.

la) albo rektora szkoły, na utrzymania którego przeznaczone były opłaty za msze i dochody ze wsi Zawodzie. Mieszkańcy tej wsi dawali po dwa korczyki pszenicy i żyta. Jak to najczęściej bywało, prócz tego, że szkoły były na utrzymaniu plebanów, znaczący na nie wpływ miała miejscowa szlachta oraz bogaci mieszczanie lub nawet chłopi. Tu średnia szlachta mogła znaleźć najłatwiej i najtaniej nauczyciela dla swych dzieci. Rektor czy minister niezależnie od nauki domowej na dworze szlacheckim uczył uczniów tworzących właściwą szkołę. Również bogaci mieszczanie i bogaci chłopi byli zainteresowani kształceniem dzieci w szkole parafialnej, gdyż dawało to moż-

Fragment obrazu Jana Matejki Rzeczpospolita Babińska

W Pyzdrach, największym ośrodku religijnym naszego terenu w dawnych wiekach, szkoła parafialna funkcjonowała z pewnością w XIV w. Wskazują na to pośrednie informacje. Na uniwersytecie w Pradze studiowali w latach 90. XIV w. dwaj mieszczanie z Pyzdr. Musieli więc wcześniej pobierać naukę, najpewniej właśnie w szkole parafialnej w Pyzdrach. Znamy już Jana, rektora pyzdrskiej szkoły w 1417 r. Szkoła parafialna w 1451 r. otrzymała od Doroty Festembergowej w testamencie dochody z czynszów uzyskiwanych z ogrodów i jatki (kram kupiecki). Czynsze zapewniały także po 14 groszy dla wikariuszy. We Wrześni szkoła parafialna również powstała najpóźniej w XIV w. Najstarsza pisemna wzmianka o niej pochodzi z Liber beneficiorum Łaskiego (1521 r.). Mówi ona, że rektor kościoła parafialnego we Wrześni utrzymuje ministra (nauczycie-

liwość awansu społecznego. Pod koniec średniowiecza wychowankowie szkoły parafialnej w Pyzdrach i we Wrześni kształci-

li się na uniwersytetach europejskich. Niektórzy doszli do wysokich stanowisk. Być może we wrzesińskiej szkole kształcił się Jan Bodząta z Wrześni i Bierzglina, który poprzez liczne stanowiska kościelne doszedł do godności biskupa krakowskiego (1348-1366). Świadczyć to może o wysokim poziomie nauczania szkół parafialnych. Pochodzący ze Sługocina, a piszący się także z Pyzdr Mikołaj w 1383 r. uzyskał tytuł bakałarza (był to najniższy stopień nadawany na akademii po dwóch latach studiów, dający prawo do nauczania i kierowania szkołą parafialną) sztuk wyzwolonych, a w 1386 r. tytuł magistra Uniwersytetu Praskiego. Studiował także prawa i teologię. Od 1389 r. był kanonikiem katedralnym we Włocławku, od 1406 r. rektorem Uniwersytetu Krakowskiego. Rok później uzyskał tytuł doktora. Był autorem m.in. Statutów synodalnych diecezji poznańskiej oraz Lectura super Psalterium. Z Pyzdr wywodził się także niejaki Tomasz, rektor kościoła św. Anny w Krakowie w poł. XV w. W sumie pod koniec XV w. w Krakowie studiowało 38 pyzdrzan. W 1599 r. mieszczanin z Pyzdr ks. Tomasz Koszkowicz, pleban w Błażowej, utworzył na Uniwersytecie Krakowskim fundację stypendialną dla dwóch scholarów z Pyzdr w wysokości tysiąca złotych. W 1622 r. poszerzono zapis stypedialny. Przeznaczony został dla trzech studentów z Pyzdr i trzech z Błażowej, na okres trzech lat do uzyskania tytułu bakałarza i na następne trzy lat do uzyskania tytułu magistra. Zapisani na uniwersytetach byli także studenci pochodzący z Wrześni. W roku 1449 niejaki Jan, scholar z Wrześni, otrzymał w Krakowie stopień bakałarza. W następnych latach studiował teologię na

Kościół parafialny w Pyzdrach, przy którym działała szkoła parafialna

Pieczęć z przedstawieniem biskupa krakowskiego Jana Bodząty z Wrześni

uniwersytecie w Rzymie Jan Wrzesiński z Wrześni, późniejszy kantor gnieźnieński, kanonik poznański i pleban w Gozdowie. W 1471 r. zdobył stopień bakałarza Mikołaj z Wrześni. Zapewne Jan i Mikołaj dalszej kariery nie robili, gdyż więcej wzmianek o nich nie ma. W 1524 r. został bakałarzem sztuk wyzwolonych Marcin z Wrześni, mnich w zakonie Św. Grobu w Miechowie. W 1527 r. otrzymał wyższy stopień naukowy magistra. W 1530 r. na wydziale sztuk wyzwolonych został bakałarzem Piotr z Wrześni. W 1602 r. zanotowano bakałarza Piotra z Wrześni (drugiego). Dalej w 1626 r. Jana Wrzesińskiego. Najwyższe stopnie naukowe zdobyli przed 1579 r. Adam z Wrześni, który został dziekanem jednego z wydziałów, poza tym nic więcej nie można o nim powiedzieć, oraz najwybitniejszy wrześnianin Barłomiej z Wrześni, który zdobył w 1597 r. laur sztuk wyzwolonych jako siedemnasty uczeń z kolei. Podjął on dalsze studia, piastując jednocześnie różne godności życia akademickiego i duchownego w Krakowie. W roku 1601, kiedy dziekanem był mistrz Franciszek Bogucki, komisja egzaminacyjna zaliczyła go w poczet mistrzów sztuk i doktorów filozofii. Został promowany jako piąty bakałarz i rozpoczął wykłady na uniwersytecie. W 1612 r. został dziekanem na wydziale sztuk wyzwolonych. Bartłomiej był również znanym wówczas poetą związanym z tzw. Rzeczpospolitą Babińską, czyli kółkiem literackim założonym w Babinie koło Lublina. Wstąpił on do tego towarzystwa w 1618 r. Jego wiersze powstawały w latach 1608-1617. Miały charakter satyryczno-żartobliwy i zawierały pochwały możnych panów. W wiekach XV, XVI i

XVII Września wydała około dziesięciu wykształconych z tytułem bakałarza. Liczba zaś samych studentów była znacznie większa. Po wojnach szwedzkich szkoły parafialne, podobnie jak Pyzdry czy Września, podupadły. Zaczęły się odradzać w połowie wieku XVIII. Wizytacje kościelne dekanatu gnieźnieńskiego Świętej Trójcy podają, że istniała szkoła parafialna we Wrześni w latach 1766, 1780 i 17901792. Nie podają one nic konkretnego o pomieszczeniach szkolnych. Wizytatorzy, wydając zalecenia powizytacyjne w sprawie budynków, zwracali się zawsze do proboszcza. Oczywiście prócz niego sprawa szkoły należała do całej społeczności parafialnej, a głównie do dobrodziejów. Szkoły działały także w Miłosławiu, Sokolnikach, Targowej Górce, Winnej Górze i Zielińcu. Powołanie Komisji Edukacji Narodowej w 1773 r. oraz Komisji Porządkowych dla powiatów miało rozwiązać zagadnienie rozwoju oświaty w kraju. Tworzenie szkół nadal pozostało w ręku władz kościelnych. Komisje miały jednak uprawnienia do ich nadzorowania. Dla szkoły parafialnej w Pyzdrach oraz we Wrześni wraz ze szkołami w Gnieźnie, Ciążeniu, Słupcy, Witkowie i Kleczewie nadzór taki sprawował, na mocy zalecania Józefa Przyłuskiego odbywającego w 1784 r. wizytację szkół w Wielkopolsce, prefekt gimnazjum w Trzemesznie. W 1777 r. szkołą miejską w Pyzdrach kierował i nauczał Aleksander Wyrzykowski. We Wrześni w latach 1790-1792 w szkole parafialnej we Wrześni było 18 uczniów. Najwięcej spośród wszystkich szkół dekanatu gnieźnieńskiego Świętej Trójcy. Kierownikiem szkoły był wówczas Franciszek Strzegocki, którego utrzymywało już miasto, a nie parafia. Oprócz szkoły parafialnej powstała we Wrześni w 1779 r. szkoła ewangelicka z jednym nauczycielem. W 1793 r. funkcjonowała w mieście tylko ona, nazywana trywialną, w której pracował nauczyciel będący jednocześnie kantorem zboru. Autor oprócz własnych ustaleń wykorzystał: J. Łojko, Civitas Pyzdry. Dzieje miasta do roku 1973. Pyzdry 2007.

Sebastian Mazurkiewicz


biuletyn@wrzesnia.powiat.pl

Zdrowie

13 kwietnia 2012

Poradnik pacjenta

Dyżury aptek

Nadciśnienie tętnicze, cz.2 Większość chorych na nadciśnienie tętnicze nie odczuwa żadnych dolegliwości. Uzasadnione wydaje się więc pytanie, jaki jest sens wieloletniej terapii hipotensyjnej? Podwyższone wartości ciśnienia prowadzą do niekorzystnych zmian w układzie naczyniowym. Procesy zachodzące w obciążonych tętnicach można porównać do przyspieszonego starzenia. Leczenie prowadzi się w celu zmniejszenia ryzyka powikłań. Do najpoważniejszych trzeba zaliczyć zawał serca, udar mózgu, niewydolność krążenia i niewydolność nerek. Istotnym elementem w planowaniu leczenia jest rozpoznanie schorzeń towarzyszących, które niejako wzmacniają uszkadzający wpływ nadciśnienia. Należy wymienić w tym miejscu częste w naszej popu-

lacji cukrzycę i hiperlipidemię. Eliminowanie jednego czynnika szkodliwego, a pomijanie innych jest po prostu nielogiczne. Przewodnikiem w planowaniu terapii, wykonaniu niezbędnych badań dodatkowych i dopasowaniu leczenia do indywidualnego pacjenta powinien być w pierwszej kolejności lekarz rodzinny. Co może zrobić pacjent, aby pomóc lekarzowi? Ważne jest tak zwane leczenie niefarmakologiczne. Unikanie nadmiernego solenia potraw. Zdrowa dieta. Ćwiczenia fizyczne dostosowane do indywidualnych możliwości. Niepalenie tytoniu. Pragnę również w tym miejscu

13

obalić pewien mit. Część chorych przekonana jest o wyjątkowości własnego schorzenia polegającej na wahaniach RR. Często słyszę stwierdzenie – „Doktorze, ja to mam nadciśnienie skaczące”. Wartości ciśnienia tętniczego zmieniają się w ciągu doby zarówno u zdrowych, jak i chorych. Zależą od wielu czynników, takich jak wysiłek, emocje, i nie są niczym nadzwyczajnym. lek. Sebastian Nowicki wiceprezes Szpitala Powiatowego we Wrześni

13.04.2012

DR MAX KAUFLAND, Miłosławska 10, tel. 61 437 72 23

14.04.2012

DR MAX TESCO, Kaliska 17, tel. 61 436 62 89

15.04.2012

KAPSUŁKA, Chrobrego 10, tel. 61 436 07 55

16.04.2012

DR MAX TESCO, Kaliska 17, tel. 61 436 62 89

17.04.2012

KAPSUŁKA, Chrobrego 10, tel. 61 436 07 55

18.04.2012

KWIATY POLSKIE, Opieszyn 10

19.04.2012

NA SŁAWNIE, Fromborska, tel. 61 436 77 98

20.04.2012

NOWA, Sienkiewicza 12, tel. 61 436 02 05

21.04.2012

KWIATY POLSKIE ul. Opieszyn 10

22.04.2012

NA SŁAWNIE, Fromborska, tel. 61 436 77 98

23.04.2012

PRIMA, Paderewskiego 52, tel. 61 436 52 84

24.04.2012

AMIKA, Piastów 16, tel. 61 437 74 00

25.04.2012

STYLOWA, Sienkiewicza 7

26.04.2012

UTIS, Słowackiego 4a, tel. 61 435 40 33

UWAGA! Dyżur rozpoczyna się danego dnia o godzinie 9.00 rano i kończy się następnego dnia o godzinie 9.00. Wykaz dyżurów aptek na kolejne dni znajduje się na www.wrzesnia.powiat.pl w zakładce Zdrowie.

Wrzesińskie Stowarzyszenie Abstynentów Jantar zaprasza do swojego grona osoby, które mają problem z alkoholem, cierpią z powodu nadużywania go, spotykają je przez to konflikty rodzinne. Mitingi dla osób uzależnionych i współuzależnionych odbywają się w każdą środę o godzinie 19.00 oraz w piątek o 17.00 we Wrześni przy ulicy Chopina 9. Stowarzyszenie oferuje pomoc i wsparcie, ale także bezpłatne poradnictwo specjalistyczne: prawnika, psychologa i terapeuty. Aby dowiedzieć się więcej, można zadzwonić (tel. 61 437 78 42), napisać maila (info@wsajantar.org) lub odwiedzić stronę (www.wsajantar.org). (red.)

Położne środowiskowo-rodzinne z POMŚR „NEOVITA” zapraszają na zajęcia w Szkole Rodziców Od dnia 19 kwietnia 1. i 2. piątek oraz 3. i 4. czwartek m-ca od godz. 15.00 w sali rehabilitacyjnej PCPR we Wrześni, przy ul. Wojska Polskiego 1 Kobiety w ciąży z partnerami wezmą udział w zajęciach poświęconych:

- ciąży i jej prawidłowemu przebiegowi, - przygotowaniu do porodu, - przebiegowi porodu, - organizmowi kobiety po porodzie, - karmieniu i pielęgnacji noworodka. Odbędą się również zajęcia praktyczne obejmujące ćwiczenia fizyczne przygotowujące organizm kobiety do porodu, kąpiel i masaż noworodka. Zgłoszenia od poniedziałku do piątku pod tel. 61 640 00 01 w godz. 8.00-10.00 lub mailowo neovita4@wp.pl.

BEZPŁATNA MAMMOGRAFIA w gminie Miłosław 28 kwietnia. Rejestracja na badania od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00-15:00 61 855 75 28, 61 851 30 77, 800 160 168 W badaniach mogą uczestniczyć kobiety w wieku 50-69 lat, które w ciągu ostatnich dwóch lat nie korzystały z prolaktycznej mammograi opłacanej przez NFZ Podstawą wykonania badania jest dowód osobisty oraz ważny dokument ubezpieczenia. Mammobus będzie stacjonował przy MCK, ul. Różowa 6, od godz. 14:00. Narodowy Fundusz Zdrowia

Ośrodek Prolaktyki i Epidemiologii Nowotworów


14

13 kwietnia 2012

Z gmin

www.wrzesnia.powiat.pl

Września

Żeby żyło się lepiej Każdy, kto w weekend 24-25 marca wybrał się na zakupy do wrzesińskich hipermarketów, mógł wspomóc najbardziej potrzebujących podczas świąt wielkanocnych. Kilkudziesięciu wolontariuszy zbierało do specjalnych pojemników artykuły spożywcze dla uboższych rodzin oraz dla wrzesińskiego schroniska.

Uczniowie Zespołu Szkół im. Janusza Korczaka we Wrześni pojechali do Dźwirzyna w ramach projektu edukacyjnego „Gdy przyroda budzi się do życia”, realizowanego w formule „Zielonej szkoły”, a organizowanego przez Starostwo Powiatowe. Głównym celem wyprawy trwającej od 14 marca do 17 marca było zwiedzanie Drawieńskiego Parku Narodowego i poznanie Trzebiatowsko-Kołobrzeskiego Pasa Nadmorskiego. Osiemnaścioro uczniów obserwowało przyrodę i tropiło wczesną wiosnę. Przy okazji pobyt nad Bałtykiem pozwolił na poznanie pracy rybaków. W czasie wycieczki był czas nie tylko na zdobywanie wiedzy w niekonwencjonalny sposób, ale również na zwiedzanie ciekawych miejsc. Uczniowie odwiedzili Kołobrzeg, wspięli się na latarnię morską i podziwiali egzotyczne ryby, płazy i gady w oceanarium. ZSS

Uczniowie 5d SSP nr 2 po zbiórce dla schroniska

Klub Ośmiu i uczniowie ze szkół średnich i gimnazjów oraz młodzi niezrównani adepci wolontariatu z przedszkola Miś Uszatek odwiedzili łącznie siedem marketów. Według organizatorów akcji udało im się zebrać blisko 400 kilogramów żywności, którymi obdarowali w święta pięćdziesiąt najbardziej potrzebujących ro-

Nekla

dzin. Wszystko dzięki uprzejmości sklepów: Społem, Netto, Twój Market, Polomarket, Intermarche, Matteo przy ulicy Kutrzeby oraz Tesco. W tym ostatnim na całość poszli uczniowie klasy 5d z Samorządowej Szkoły Podstawowej nr 2, których sercom bliskie jest wrzesińskie schronisko. W ciągu dwóch dni w tym jed-

nym markecie udało im się zebrać blisko 500 kg różnego rodzaju karmy dla zwierząt. Znani z zaradności młodzi altruiści bez większych problemów namówili do zakupów kilkaset osób, które wykazały się hojnością mimo wzrostu cen. WzR

Parafia pw. Św. Michała Archanioła w Targowej Górce Zespół Szkół w Targowej Górce Nekielskie Stowarzyszenie Kulturalne zapraszają w niedzielę 15 kwietnia o godz. 15.00 do kościoła parafialnego w Targowej Górce na koncert JAN PAWEŁ II – ORĘDOWNIK ŚWIĘTOŚCI

jako dziękczynienie za beatyfikację Jana Pawła II Honorowy patronat nad koncertem objął Burmistrz Miasta i Gminy Nekla. Wystąpią: Duet Wiolonczelowy Akademii Muzycznej w Poznaniu w składzie: Agnieszka Brojek, Karolina Napiwodzka, Sylwester Ludwiczak – organy, Patrycja Lisiecka – wokal, dzieci i młodzież z Zespołu Szkół w Targowej Górce

Miłosław 26 marca Miłosławskie Centrum Kultury zaprosiło dzieci na wiosenne przedstawienie wiosny Dyzio i Dodo razem z przyrodą. Frekwencja nie była największa, ale ci, którzy zechcieli przyjść, na pewno nie byli zawiedzeni. Zespół muzyczny KOP z Krakowa wystawił dla niech spektakl proekologiczny. Na Ziemię przybywa kosmita Dodo z planety Dodolandowo i zawiera przyjaźń z kotem o imieniu Dyzio, który jest strażnikiem przyrody. Dyzio zapoznaje przybysza z uro-

kami ziemskiej planety i pięknem natury. Dzieci dowiedziały się, jak ważne jest szanowanie przyrody i dbanie o nią. MCK

W skrócie:

0, 14 punktu – tylko tyle zabrakło gimnazjalistom z Nekli, żeby wygrać konkurs organizowany przez Polski Komitet Olimpijski i już w maju odwiedzić olimpijski Londyn. Finał konkursu „W drodze do Londynu 2012” odbył się 29 marca w Centrum Olimpijskim w Warszawie. Na pierwszym etapie trzeba było przygotować projekt plakatu nawiązujący do tegorocznych igrzysk. Jedną z sześciu laureatek została nekielska uczennica Ola Głowacka, która pokonała 300 innych prac. Finałowym etapem był konkurs wiedzy olimpijskiej i test sprawności fizycznej. W Warszawie w szranki stanęło po czterech gimnazjalistów z sześciu szkół:  z  Bydgoszczy, Kalisza Pomorskiego, Łodzi, Mielca, Wrocławia i Nekli. Nekielscy uczniowie byli najlepsi z teorii, gorzej niestety wypadli w teście kondycyjnym. Ostatecznie zajęli niezłe, trzecie miejsce i zdobyli dla swojej szkoły 5 tys. zł z na zakup sprzętu sportowego. Mateusz Jackowski

Starosta Wrzesiński Dionizy Jaśniewicz oraz Burmistrz Miasta i Gminy Nekla Karol Balicki zapraszają mieszkańców na spotkania Targowa Górka, 18 kwietnia, lokal T. Lipowczyka, godz. 18.00 Nekla, 24 kwietnia, Nekielski Ośrodek Kultury, godz. 18.00


biuletyn@wrzesnia.powiat.pl

Sport

13 kwietnia 2012

Informator powiatowy

Pływaj bez względu na wiek Pływanie to nie tylko sport, to również sposób na regenerację kręgosłupa lub idealne zajęcie na zrzucenie brzucha. Dodatkowo rzeźbi sylwetkę i odpręża. Jest tylko jeden podstawowy warunek, należy naprawdę pływać, a nie pluskać się w wodzie. Żeby być dobrym pływakiem, warto pójść na kurs. Rozmawiamy z jednym z wrzesińskich instruktorów pływania Michałem Tomysem. Skąd pomysł, żeby uczyć pływać? Wychowałem się w małej miejscowości nad jeziorem. Potrafię pływać, od kiedy pamiętam. Już jako młody 10-12-letni chłopak udzielałem pierwszych lekcji pływania. Moje jedenastoosobowe rodzeństwo, niektórzy koledzy i koleżanki – to moi pierwsi uczniowie. Już wtedy wiedziałem, że to chcę w życiu robić. Kto może pływać, dla kogo jest ten sport? Pływać powinien każdy. Przydaje się to szczególnie na wakacjach. A trenować mogą tylko wytrwali. Predyspozycje przyszłego zawodnika to wzrost i rozmiar stopy, które mają duże znaczenie.

Czy trudno nauczyć się pływać, jak to wygląda u dzieci, a jak u dorosłych? Uczyć się należy pod okiem instruktora. Często niewielka poprawka może wpłynąć na to, że pływanie staje się łatwiejsze. Dzieci dzięki różnym zabawom bardzo szybko przestają bać się wody. Rozluźniają się, przez co szybciej się uczą. Największym problemem dorosłych są spięte mięśnie, co wpływa na wydłużony okres przyswojenia podstawowych ruchów. Czy pańscy podopieczni odnoszą sukcesy? Na poziomie naszego miasta mogę pochwalić się rekordzistami w każdej ka-

15

tegorii wiekowej. Nie mamy klubu pływackiego, także niektórzy trenują maksymalnie dwa razy w tygodniu. Dzieci w wieku 8-10 lat na zawodach dorównują tym z klubów. Kiedy spotkają się w wieku 14-15 lat, to ta różnica jest już bardzo duża, bo te z klubów trenowały pięć razy w tygodniu. Kiedy i gdzie zainteresowani mogą się z panem spotkać? Prowadzę zajęcia od poniedziałku do piątku w godzinach popołudniowych na basenie Świat Wodny Cenos. Kontakt: 604 128 386 Rozmawiał Sebastian Jaszkiewicz

Starostwo Powiatowe ul. Chopina 10, 62-300 Września tel. 61 640 44 44 fax 61 640 20 51 starostwo@wrzesnia.powiat.pl www.wrzesnia.powiat.pl godziny urzędowania: poniedziałek 8.00 do 16.00 wtorek-piątek 7.00 do 15.00 Wydział Komunikacji i Transportu rejestracja – 61 640 44 09 prawo jazdy – 61 640 44 07 godziny urzędowania: poniedziałek 8.30 do 15.30 wtorek-piątek 7.30 do 14.30 Wydział Administracji Architektoniczno-Budowlanej, Środowiska i Rolnictwa tel. 61 640 44 57 Wydział Promocji i Kultury tel. 61 640 44 95 Wydział Edukacji i Kultury Fizycznej tel. 61 640 44 38 Wydział Geodezji, Kartografii i Nieruchomości tel. 61 640 44 13

Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego ul. 3 Maja 3, tel. 61 640 45 54 Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna we Wrześni ul. Wojska Polskiego 1, tel. 61 640 45 70 Ośrodek Wspomagania Dziecka i Rodziny w Kołaczkowie pl. Reymonta 4, tel. 61 438 53 47 Urząd Miasta i Gminy Września ul. Ratuszowa 1, tel. 61 640 40 40, fax 61 640 40 44 Urząd Gminy Kołaczkowo pl. Reymonta 3, 62-306 Kołaczkowo tel. 61 438 53 24, fax 61 438 53 21 Urząd Gminy Miłosław ul. Wrzesińska 19, 62-320 Miłosław tel. 61 438 20 21, fax 61 438 30 51 Urząd Miasta i Gminy Nekla ul. Dworcowa 10, 62-330 Nekla tel. 61 438 60 11, fax 61 438 64 90

Podopieczni Michała Tomysa cieżko trenują przed zawodami

Wydział Inwestycji, Zamówień Publicznych i Funduszy Europejskich tel. 61 640 44 29

Szarady z Pyzdr 7 marca do pyzdrskiego Gimnazjum przyjechali reprezentanci pięciu gimnazjów powiatu wrzesińskiego, aby wziąć udział w IX już Międzygimnazjalnym Turnieju Szaradziarskim. Zostali wyłonieni w styczniowych eliminacjach korespondencyjnych, rozwiązując zestaw przygotowany przez Arkadiusza Dybałę z redakcji „Rozrywki” w Warszawie. W eliminacjach wzięło udział 147 uczniów z sześciu szkół.

Żeby rozwiazać szaradę, trzeba mieć głowę na karku

W tegorocznej edycji turnieju uczniowie zmierzyli się z trudnymi zadaniami ułożonymi przez Tomasza Tokarskiego – członka KS „Neptun” w

Gdańsku. Ze względów organizacyjnych uczniowie przystąpili najpierw do konkursu indywidualnego. Pięciostronicowy zestaw zawierał 23 zadania za

177 punktów. Po półgodzinnej przerwie uczniowie przystąpili do konkursu drużynowego – łatwiejszego, gdyż pracowali wspólnie. Ten zestaw zawierał 13 zadań za 203 punkty. Gdy jury oceniało prace, uczniowie i ich opiekunowie rozwiązywali krzyżówkę muzyczną i jolkę – zadania ułożone na I MTS przez Leszka Rydza – prezesa KS „As” z Głogowa, który był autorem, współautorem lub recenzentem zestawów każdego turnieju. Najlepszy w konkursie indywidualnym okazał się Dawid Duda, wśród drużyn triumfowała ekipa z wrzesińskiego gimnazjum nr 1, która otrzymała Puchar Starosty Wrzesińskiego. Małgorzata Antczak-Kęsy

tel. do redakcji: 61 640 44 96, 61 640 45 24 www.wrzesnia.powiat.pl biuletyn@wrzesnia.powiat.pl Nakład: 9 000 egzemplarzy Redakcja nie zwraca tekstów nie zamówionych oraz Dwutygodnik zastrzega Wydawca: Starostwo Powiatowe we Wrześni, ul Chopina 10 sobie prawo do ich redagowania i skracania. Redaktor naczelna: Olga Kośmińska-Giera Zastępczyni redaktor naczelnej: Anna Mizerka Druk: Polskapresse Sp. z o.o. Redakcja: Wydział Promocji i Kultury Starostwa Powiatowego we Wrześni ul. Domaniewska 41, 02-672 Warszawa Skład i łamanie: Sebastian Jaszkiewicz, Łukasz Jakubowski

Wydział Organizacyjny, Spraw Obywatelskich i Zdrowia tel. 61 640 44 23 Wydział Finansowy tel. 61 640 44 59 Zespół Uzgadniania Dokumentacji Projektowej tel. 61 640 44 27 Kasa Starostwa tel. 61 640 44 18 poniedziałek 8.30 do 15.30 wtorekpiątek 7.30 do 14.30 Powiatowa rzecznik konsumenta tel. 61 640 44 16 Powiatowy Urząd Pracy ul. Wojska Polskiego 2, tel. 61 640 35 35 Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie ul. Wojska Polskiego 1, tel. 61 640 45 50 Powiatowy Zespół ds. Orzekania Niepełnosprawności ul. Wojska Polskiego 1, tel. 61 640 45 56 Powiatowy Zarząd Dróg ul. Kaliska 1, tel. 61 436 42 16

Urząd Gminy i Miasta Pyzdry ul. Taczanowskiego 1, 62-310 Pyzdry tel. 63 276 83 34, fax 63 276 83 33 Urząd Skarbowy we Wrześni ul. Warszawska 26, tel. 61 435 91 00 Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna we Wrześni ul. Wrocławska 42, tel./fax 61 640 32 06 997 - Policja 998 - Straż Pożarna 999 - Pogotowie Ratunkowe 112 - CPR (Straż Pożarna, Pogotowie) 986 - Straż Miejska Całodobowy policyjny telefon zaufania - 61 437 52 97 993 - Pogotowie ciepłownicze 992 - Pogotowie gazowe 994 - Pogotowie wodnokanalizacyjne 991 - Pogotowie energetyczne Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego we Wrześni - 61 640 44 33 Powiatowy Inspektorat Weterynarii we Wrześni ul. Kaliska 1 tel. 61 436 19 38


Propozycje na aktywny długi weekend


Przegląd Powiatowy Nr 122