Issuu on Google+

Rozmowa z Panem Prezesem TVP dr. Juliuszem Braunem Autorzy: Michał Bachanek i Pio tr Kośkiewicz

1. Posiada Pan wielkie doświadczenie, jeśli chodzi o dziennikarstwo. W jakim wieku rozpoczął Pan swoją działalność medialną?

Skończyłem studia na Wydziale Geologii Uniwersytetu Warszawskiego, po studiach zacząłem pracę w Państwowym Instytucie Geologicznym, ale dość szybko zmieniłem pracę i zostałem dziennikarzem. Dziesięć lat, od 1972 roku, pracowałem w Kielcach w dzienniku „Echo Dnia”.

2. Pańscy poprzednicy utrzymywali się na stanowisku prezesa dość krótko, jakimi predyspozycjami trzeba się wykazać, aby zarządzać tak dużą firmą w czasach kryzysu?

W ostatnich latach rzeczywiście dość często następowały zmiany w kierownictwie TVP. Trudno mi samemu oceniać, dlaczego w moim przypadku jest inaczej - myślę, że to zarówno kwestia umiejętności współpracy zarówno z wieloma osobami i instytucjami poza telewizją, jak też unikanie konfliktów wewnątrz. Przede wszystkim konsekwentna realizacja przyjętego i akceptowanego przez Radę Nadzorczą programu.

. 3. Jak wygląda typowy plan dnia Prezesa TVP?

4. Pan, jako prezes Telewizji, zatrudnia setki ludzi, a czasami również część z nich zostaje zwolniona. Według jakich kryteriów ocenia się pracę dziennikarza telewizyjnego?

Codziennie odbywam wiele spotkań z podległymi pracownikami (zwłaszcza dyrektorami programów, osobami odpowiedzialnymi za planowanie, marketing i sprzedaż reklam - bo to podstawowe źródło pieniędzy potrzebnych do działania). Rozmawiam też z przedstawicielami różnych instytucji, producentami programów telewizyjnych itp. Czytam wiele dokumentów, listów, podpisuję codziennie kilkadziesiąt listów, dokumentów itp. Zwykle mam w gabinecie włączony telewizor (choć bez dźwięku).

W telewizji pracuje wiele osób przygotowujących program, dziennikarze to tylko część spośród nich. Prowadzący programy, często bardzo popularni, to „prezenterzy”, którzy nie są w rzeczywistości dziennikarzami. A dziennikarze przygotowujący i prowadzący programy informacyjne i publicystyczne powinni kompetentne i zrozumiale przekazywać informacje, relacjonować rzetelnie różne poglądy i opinie, dobrze dobierać swoich rozmówców.


Rozmowa z Panem Prezesem TVP dr. Juliuszem Braunem Autorzy: Michał Bachanek i Pio tr Kośkiewicz

5. W jaki sposób młody człowiek powinien się przygotować, aby zostać dobrym dziennikarzem? Jakie kierunki studiów wybierać, czy taki kierunek studiów jak dziennikarstwo byłby dobrym wyborem, czy lepiej być specjalistą w jakiejś konkretnej dziedzinie a dziennikarstwa uczyć się poprzez praktykę?

Ja sam nie studiowałem dziennikarstwa, uczyłem się tego zawodu przez praktykę. Dopiero po latach pracy napisałem doktorat z medioznawstwa. Każdy dziennikarz powinien stałe gromadzić wiedzę, specjalizować się w określonej tematyce by nie być tylko - jak się czasem mówi - "stojakiem do mikrofonu".

6. Czym powinna różnić się telewizja publiczna (spełniająca pewną misję) od telewizji prywatnych? Przecież TVP również potrzebuje pieniędzy, żeby się otrzymać? Jak, według Pana, połączyć misję telewizji z jej dochodowością?

Telewizja publiczna w większości krajów korzysta z pieniędzy zbieranych w formie obowiązkowego abonamentu od wszystkich obywateli, to jest podstawa niezależności. Telewizja publiczna w takich krajach jak Wielka Brytania (BBC), Francja czy Niemcy ma z abonamentu nawet sto razy więcej pieniędzy niż TVP! Telewizja Polska musi więc nadawać dużo reklam, aby zarobić na swoje utrzymanie. To w konsekwencji powoduje, że trzeba starać się by programy miały jak najwięcej widzów a jednocześnie nie były zbyt drogie. Trudno więc o poważniejszą publicystykę, trudniejsze i wartościowe filmy. To zjawisko nazywa się "komercjalizacją programu", czyli stawianiem na widownię masową, a przez to mniej wymagającą. Ale wciąż TVP nadaje wiele programów, których nie ma w stacjach prywatnych, znacznie lepsze są też seriale.

7. Czym według Pana różni się dziennikarstwo prasowe od telewizyjnego? Dziennikarz telewizyjny musi często operować skrótem, kilka zdań to już czasami zbyt długo, musi umieć korzystać z wypowiedzi różnych osób, pokazywać różne ilustracje, czasem wykresy. W telewizji nie ma miejsca na dłuższe "wykłady''.

Ostatnie pytanie "poza protokołem". Czy Kółko Dziennikarskie z mojego gimnazjum, tzn Gimnazjum im. Królowej Jadwigi w Lublinie może odwiedzić siedzibę telewizji w Warszawie? Byłoby to dla nas niezapomniane przeżycie, niewątpliwie bardzo kształcące.

Oczywiście tak, możesz do mnie przysłać maila, to skieruję Was do odpowiedniej osoby.


Gazetka