Page 1


Spis treści 3 Od redakcji 10 Strona dla sztuki 11 Felieton Temat z okładki

12

Wielka Gala Północnej Izby Gospodarczej. Święto przedsiębiorców

Raport PIG

16

Nieruchomości – to się ciągle opłaca

Gospodarka

20 Przemysły kreatywne szansą dla miast. Także dla Szczecina 24 Umiesz liczyć, licz na siebie - czyli prawda o systemie emerytalnym

Gospodarka Przemysły kreatywne szansą dla miast. Także dla Szczecina

20

zachodniopomorskie

28 Bud-Gryf: 20 świeczka na torcie 30 Inwestycje drogowe w Szczecinie 34 Jubileuszowe „Awarie Budowlane” 37 Nasze porty inwestują i rozwijają się O izbie

38 Leasing pracowniczy. Duże korzyści, jeszcze większe zagrożenia 40 Szczecin miastem czystych dachów (?) 43 Koszaliński oddział Izby ma nowego prezesa 44 Pieniądze dla Uśmiechu Firmowe know-how

prawo

46 Pracownik na stałe czy na chwilę?

Spółka pomaga. A jak pomóc spółce?

48

Firmowe know-how

48 52

Spółka pomaga. A jak pomóc spółce? Nim pracownik i pracodawca powiedzą sobie „TAK”

biznes i sztuka

54 Przyszłość sztuki w rękach młodych pasja i sukces

56 On ma receptę na kłopoty Z.Ch. „POLICE” SA 60 Niewidzialni zawodnicy 62 Przygotuj swój motocykl na wiosnę Kącik językowy

64 Ich gehe einkaufen, czyli idę na zakupy Dookoła świata

66 70

Zachodniopomorska Zachęta Turystyczna Biznes po chinsku

Pasja i sukces Niewidzialni zawodnicy

60

Biznes w dobrym stylu

74

Biurowa plotka

EXCLUSIVE

76

Made in China to nie tylko kicz

podpatrzone / podsłuchane

78 79 80 81 82 83

Nauka i biznes idą w parze Kabareton Izbowy, czyli śmiech, radość i zabawa Wręczenie Buławy Nestora Przedsiębiorczości w  Świnoujściu Marszałek debatował z przedsiębiorcami Barlinek Inwestycje najlepsze w tenisa, Collegium Balticum mistrzem kręgli Zabawa i nauka z aktorami Teatru Polskiego

Pod lupą 84

„Orliki”a lokalny biznes

Biznes w dobrym stylu Biurowa plotka

74

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011


2

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011


od redakcji

Od redakcji N

ie tak dawno radziliśmy przedsiębiorcom jak zorganizować zimowy wypoczynek, a dziś już mroźne wieczory i szaleństwa na stoku odchodzą w zapomnienie. Kiedy więc będziecie pakować walizki na długi majowy weekend za miastem nie zapomnijcie zabrać naszego magazynu – może się okazać świetnym kompanem podróży. W tym numerze bowiem rozpoczynamy cykl poradników turystycznych, które w kilku słowach zachęcą Państwa do odkrywania nowych, niezwykłych miejsc w naszym regionie. Jeżeli jeszcze nie słyszeli Państwo o Krokodylu Renickim albo o rzece Myśli – zajrzyjcie do naszej Zachodniopomorskiej Zachęty Turystycznej. Jeżeli o wypoczynku i dobrej zabawie mowa, to już dziś pragniemy zaprosić naszych przedsiębiorców na największą imprezę Północnej Izby Gospodarczej. Wielka Gala już za pasem, dlatego ruszamy z Państwem w sentymentalną podróż do jej początków. To nie koniec wspomnień, zaśpiewaliśmy bowiem „Sto lat” największym targom budowlanym w naszym regionie, czyli „Bud-Gryfowi”. Okrągłą 25 obchodzi również w tym roku konferencja „Awarie budowlane”, która jest jedną z najważniejszych spotkań specjalistów w dziedzinie budownictwa w naszym kraju. Sporo więc czeka nas wspomnień, ale i odważnych planów na przyszłość. Nasz magazyn zawsze służył przedsiębiorcom dobrą radą i świeżym spojrzeniem. I tym razem Państwa nie zawiedziemy. Możecie wspólnie z nami dowiedzieć się, czym są biznesy kreatywne, jeden z filarów budujących przyszłość innowacyjnych gospodarek miast w XXI wieku, czy prześledzić ostatnią „Aferę emerytalną”, aby nie dać się złapać w pułapki skomplikowanego systemu. Ponieważ nasi przedsiębiorcy są coraz bardziej aktywni w kontaktach międzynarodowych, poświęciliśmy jeden z artykułów biznesowej etykiecie… w Chinach, do których w najbliższym czasie z misją gospodarczą wybierają się członkowie Izby. A skoro od dobrej prezencji i promowaniu wizerunku wiele w biznesie zależy, pokazujemy, jak wspierając sport, możemy przyczynić się do rozwoju naszej działalności. Prestiż i renoma to bowiem klucze do sukcesu. Życzymy więc spokojnego wypoczynku w majowym słońcu, sporej dawki energii i świeżych pomysłów, którymi mamy nadzieję Państwa inspirować. Agata Pasek Karolina Wójcik

Nr 2/2011 (kwiecień 2011) Nakład: 3500 egz. ISSN: 1899-4989

Wydawca: Północna Izba Gospodarcza Media sp. z o.o., al. Wojska Polskiego 164, 71-335 Szczecin, www.izba.info, e-mail: biuro@izba.info Redaktor Naczelny: Kamil Kasprzak (red.) Kierownictwo wydawnicze: Agata Pasek, Karolina Wójcik Opracowanie graficzne i skład: Deepline s.c. - www.deepline.pl Druk: Grupa Reklamowa ZAPOL - www.zapol.com.pl Północna Izba Gospodarcza Media sp. z o.o. nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczonych ogłoszeń, reklam i opinii oraz zastrzega sobie prawo do skracania i adjustacji tekstów.

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

3


w skrócie Nowa inwestycja SGI Baltis w Szczecinie

Klinika HAHS: jakość doceniona przez Niemców

W

N

Szczecinie przy ulicy Rapackiego powstanie nowa inwestycja SGI Baltis. Nowoczesne osiedle będzie złożone z dwóch 6-piętrowych budynków, w których znajdzie się 98 mieszkań. Termin rozpoczęcia budowy przypada na koniec III kw. 2011 roku, a planowany termin zakończenia na II kw. 2013. Inwestycja będzie spełniać najwyższe standardy pod względem architektonicznym i zastosowanych materiałów budowlanych. Osiedle będzie nawiązywało do architektury przestrzennej tej części Szczecina. Za swoje inwestycje SGI Baltis było wielokrotnie nagradzane w prestiżowych konkursach branżowych, zdobywając m.in. takie nagrody jak: Kryształowy Deweloper, Kryształowe Apartamenty czy Srebrne Wiertło. Pod koniec 2010 r. deweloper po raz kolejny został nagrodzony w kategorii budownictwo mieszkaniowe konkursu Platynowe Wiertło i otrzymał nagrodę Srebrnego Wiertła za kompleks mieszkaniowy Barciński Park II w Łodzi. Jury konkursu, w którym zasiedli inżynierowie, architekci i  dziennikarze wyróżniło inwestycję za wysoką jakość wykonania projektu oraz wykorzystanie energooszczędnych i ekologicznych materiałów wykończeniowych.

iemiecka kasa chorych Techniker Krankenkasse podpisała z Kliniką HAHS umowę o współpracy. Klinika HAHS jest pierwszą kliniką w Polsce, której Techniker Krankenkasse zaproponowała nawiązanie ścisłej kooperacji. To dowód zaufania i uznania dla jakości leczenia oferowanego w Polsce. Pacjenci ubezpieczeni w Techniker Krankenkasse są pacjentami Kliniki HAHS od wielu lat. W tym okresie specjaliści Techniker Krankenkasse pozytywnie oceniali pracę dentystów szczecińskiej kliniki. Niemieccy rzeczoznawcy uznali, że Klinika HAHS jest partnerem, którego warto polecać pacjentom wymagającym zaawansowanych, skomplikowanych rozwiązań protetycznych. Klinika HAHS już od lat leczy pacjentów z zachodniej Europy. Przeważnie decydują się oni na kompleksowe leczenie oraz na droższe rozwiązania wysokiej jakości. Dzięki temu klinika inwestuje w nowe technologie. Warto podkreślić, że korzystają na tym szczecinianie, bo na specjalistyczne zabiegi stomatologiczne nie muszą już jeździć do Berlina czy Monachium. www.hahs.pl

www.sgi.pl

Pierwszy oddział sieci KRISLEX w Szczecinie

Nowy koszaliński „Lew”

K

O

rislex Kancelarie Doradców Prawnych to największa ogólnopolska licencjonowana sieć kancelarii doradców prawnych. Celem naszych kancelarii jest kształtowanie i upowszechnianie, dostępnych dla każdego klienta niezależnie od statusu społecznego, usług prawniczych. W kilkunastu miastach Polski udzielamy tygodniowo kilka tysięcy porad prawnych oraz sporządzamy setki pism procesowych. Doradcy Prawni KRISLEX to wykształceni na renomowanych uczelniach prawnicy, z doświadczeniem wyniesionym z kancelarii adwokackich, radcowskich oraz aplikacji sądowych i prokuratorskich. Reprezentujemy klientów w sądach i urzędach, udzielamy porad prawnych, sporządzamy wszelkie pisma urzędowe i sądowe, prowadzimy sprawy rozwodowe, spadkowe, majątkowe, a także pracownicze i dotyczące ZUS, przygotowujemy pisma sądowe w zakresie prawa gospodarczego, karnego, cywilnego, wykroczeń, administracyjnego oraz spraw komorniczych, przygotowujemy i weryfikujemy umowy, sporządzamy i odpowiadamy na wezwania do zapłaty, doradzamy w sprawach kupna i sprzedaży, kredytów i ubezpieczeń. Prowadzimy pełną obsługę przedsiębiorców, klientów indywidualnych oraz instytucji. szczecin1@krislex.pl Tel. 91 852 25 84, 883 373 606 4

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

d 12 marca pozytywne emocje związane z marką Peugeot napędza w Koszalinie firma Mojsiuk Motor. Ten nowy dealer francuskiej marki rozpoczął działanie prezentując jednocześnie salon i nowy model 508. Przecięcia symbolicznej wstęgi dokonał Prezes firmy Mojsiuk Motor p. Kazimierz Mojsiuk i Prezes Peugeot Polska – Stefano Casadio. Główną gwiazdą wieczoru było najnowsze dzieło Peugeot`a – model 508. Podczas otwarcia wiele emocji wzbudzały jeszcze dwa inne auta. Ciekawostką techniczną był seryjnie produkowany całkowicie elektryczny samochód o nowocześnie brzmiącej nazwie iOn, natomiast wśród Pań największym zainteresowaniem cieszyło się czarne coupe - RCZ. Wszystkie te auta są już dostępne w sprzedaży. Można je nabyć od poniedziałku do piątku w godzinach od 8.00 do 18.00, oraz w soboty od 8.00 do 14.00. Ponadto każdy posiadacz Peugeota oprócz autoryzowanego salonu i serwisu uzyskał dostęp do profesjonalnych usług blacharsko – lakierniczych z których firma Mojsiuk jest znana nie tylko na rynku koszalińskim, ale i całego województwa zachodniopomorskiego.


w skrócie

IDŹ KU JAKOŚCI - DEKRA Certification szkoli za darmo Pełnomocników i Audytorów zczecińskie biuro firmy DEKRA Certification Sp. z o.o., we współpracy z WUP realizuje współfinansowany przez Unię Europejską projekt szkoleniowy pt. „IDŹ KU JAKOŚCI”. W ramach projektu do 30 listopada 2011r. organizowane są bezpłatne kursy dla Pełnomocników i Audytorów wewnętrznych w zakresie norm ISO 9001 (System Zarządzania Jakością), ISO 14001 (System Zarządzania Środowiskowego), ISO 22000 (System Zarządzania Bezpieczeństwem Żywności) oraz OHSAS/PN-N-18001 (System Zarządzania BHP).  Szkolenia prowadzane są przez wykwalifikowaną kadrę trenerską, a ich uczestnicy, po zdaniu egzaminu przeprowadzonego pod koniec każdego z kursów, otrzymują certyfikat DEKRA Certification. Oferta skierowana jest do dorosłych, zatrudnionych na podstawie umowy o pracę, mieszkańców województwa zachodniopomorskiego, którzy z własnej inicjatywy zgłoszą chęć uczestnictwa w szkoleniu po godzinach pracy. DEKRA Certification należy do międzynarodowej grupy DEKRA. Spółka certyfikuje systemy zarządzania, prowadzi badania i certyfikację wyrobów oraz specjalistyczne szkolenia.

Zapraszamy na szkolenie wizerunkowe w dwóch językach

T

www.dekra.edu.pl ww.dekra-certification.pl www.szkolenia.dekra-certification.pl

o sposób nie tylko na poznanie technik autoprezentacji oraz kształtowania wizerunku firmy, ale także na intensywny trening w języku angielskim. Zajęcia składają się z 3 bloków: • „Autoprezentacja – czyli twoje 5 minut” – szkolenie prowadzone w języku angielskim. • Language support – trening językowy wykorzystujący słownictwo z pierwszej części szkolenia. • „Kształtowanie wizerunku firmy – podstawowe techniki pozwalające zaistnieć firmie w świadomości klientów i otoczenia biznesowego”. Szkolenie prowadzone w języku polskim. Szkolenie skierowane jest do osób, które zajmują się prowadzeniem firm oraz mają wpływ na ich wizerunek oraz tych wszystkich, którzy potrzebują poprawić swoje umiejętności językowe. Zajęcia poprowadzą: Aleksandra Madeja – lektor języka angielskiego oraz właścicielka Szkoły Języków Obcych Presto Maciej Wolski – lektor języka angielskiego, specjalista ds. sprzedaży Zbigniew Pankiewicz – dziennikarz, specjalista ds. wizerunku oraz public relations Szkolenie odbędzie się 22 kwietnia o godzinie 17. Liczba miejsc jest ograniczona. Zgłoszenia: am@presto.edu.pl, Tel.: 693 642 903

Zagraniczny Kontrahent – szybko i pewnie

Tworzymy dobry klimat dla inwestycji

O

P

S

środek Enterprise Europe Network (EEN) przy Regionalnym Centrum Innowacji i Transferu Technologii Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie zaprasza do korzystania z kompleksowej oferty skierowanej do regionalnych przedsiębiorców. W ramach usług sieci oferowane są m.in. poszukiwanie zagranicznych kontrahentów, wsparcie w dotarciu do dostawców określonych rozwiązań i nowych rynków zbytu, audyty, a także pomoc w prowadzeniu negocjacji. W najbliższych dniach, przy ośrodku EEN zaczną funkcjonować dwa punkty doradcze – Zamówień Publicznych oraz Doradztwa Środowiskowego. Enterprise Europe Network jest największą na świecie siecią wsparcia kontaktów technologicznych i handlowych, dającą możliwość kontaktów lokalnym firmom i instytucjom. Sieć obejmuje swoim zasięgiem 48 krajów świata. Rokrocznie, przy udziale konsultantów sieci, średnie i małe przedsiębiorstwa zawierają około 2,5 tys. międzynarodowych umów technologicznych i handlowych. Usługi sieci dla przedsiębiorstw są bezpłatne. Szczegółowych informacji udzielają konsultanci sieci EEN w Regionalnym Centrum Innowacji i Transferu Technologii przy ul. Janosika 8 w  Szczecinie, lub pod numerem telefonu +48 91 449 4109. www.innowacje.zut.edu.pl

olicki Park Przemysłowy powstał w 2004 roku wraz ze spółką INFRAPARK Police SA, której zadaniem jest promocja jego marki, tworzenie oferty terenów inwestycyjnych oraz przyciągnięcie do Gminy Police inwestorów tworzących tak oczekiwane miejsca pracy. W latach 2005-2008 zainwestowaliśmy 41,2 mln zł, w infrastrukturę techniczną, energetyczną, wodno-kanalizacyjną i drogową na łącznej powierzchni 60 ha. Dzięki temu INFRAPARK może zaoferować kompletną przestrzeń biznesową. Oprócz oferty nieruchomości pomagamy inwestorom w problemach związanych z bieżącą działalnością, procedurami administracyjnymi czy źródłami finansowania. Dzięki naszej pracy udało się nam pozyskać pięciu inwestorów. By dotrzeć do jak największej liczby partnerów, ściśle współpracujemy z Centrum Obsługi Inwestora Urzędu Marszałkowskiego w Szczecinie, Polska Agencją Informacji i Inwestycji Zagranicznych, izbami gospodarczymi oraz Stowarzyszeniem Krajowego Forum Parków Przemysłowych i Parków Technologicznych. W najbliższym czasie INFRAPARK ogłosi przetarg na sprzedaż kolejnych nieruchomości inwestycyjnych. Bliższych informacji udziela Biuro Obsługi Inwestora Tel. 91 317 26 48, 91 317 23 76.

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

5


w skrócie Nasz priorytet to dobro i zadowolenie klienta

Optyk Trendy na Weekendzie Mody

W

gencja obrotu nieruchomościami EverBEST to szczecińska firma z 10-letnią tradycją. Bardzo dobrze przeszkolony zespół pracowników z wieloletnim stażem zapewnia klientowi poczucie komfortu i bezpieczeństwa na każdym etapie transakcji. O sukcesie firmy świadczy powrót zadowolonych klientów oraz polecanie naszych usług innym. Właściciel firmy Agata Zorga – Chmielewska (licencja nr 4038) z powodzeniem kieruje i rozwija firmę. Agencja EverBEST posiada ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej, jest również członkiem Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości, Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Pośredników w Obrocie Nieruchomościami, a także Północnej Izby Gospodarczej. EverBEST to agencja, która współpracuje z biurami nieruchomości na terenie całego kraju, a ze szczecińskimi biurami nieruchomości poprzez System Wymiany Ofert, który zrzesza w sumie 68 biur nieruchomości. Agencja obrotu nieruchomościami EverBEST regularnie uczestniczy w Zachodniopomorskich Targach Nieruchomości i Inwestycji w Szczecinie co pozwala na przedstawienie bogatej oferty biura w bezpośrednim kontakcie z klientem.

dniach 1-2 kwietnia 2011r. już po raz dziesiąty w centrum wystawienniczym Międzynarodowych Targów Szczecińskich odbył się Week&Mody. Sieć salonów optycznych OPTYK TRENDY miała również swój udział w tej prestiżowej imprezie. Mieszkańcy naszego miasta mieli okazję zobaczyć zaprezentowane na pięknych modelkach tegoroczne trendy w modzie okularowej. Na uwagę zasługiwały kolekcje: MAGNETIC, PASSION, CLEO, FADO, KENCHI, QUANTUM oraz kolekcja opraw dla dzieci PICOLLO. Prezentacja opraw okularowych miała na celu zwrócenie uwagi oglądającym pokaz, że okulary nie tylko korygują wzrok ale stanowią również znaczący element wizażu. Salon OPTYK TRENDY podczas tegorocznych pokazów cieszył się ogromnym zainteresowaniem. Odwiedzający mogli skorzystać ze specjalnych promocji oraz kart rabatowych na okulary korekcyjne i soczewki kontaktowe, a na specjalnie przygotowanym stoisku można było obejrzeć oraz zakupić najciekawsze oprawy znanych marek takich jak DIOR, HUGO BOSS, CARRERA, RAYBAN, DIESEL ORAZ TOMMY HILFIGER. Wszystkie prezentowane na stoisku oraz modelkach oprawy okularowe są dostępne w sieci salonów optycznych OPTYK TRENDY.

www.everbest.info

www.optyktrendy.pl

Philip Training Group współpracuje z PIG i US

Obniżenie wpłat na PFRON

A

Rafał Nowakowski Trener&Coach, założyciel firmy szkoleniowo-doradczej

P

hilip Training Group, jest wykonawcą projektu unijnego o nazwie „Wykwalifikowana kadra - kluczem sukcesu firmy” realizowanego przez Północną Izbę Gospodarczą. Firma na rynku usług szkoleniowo-doradczych bazuje na wiedzy i doświadczeniu zdobywanym w wielu międzynarodowych korporacjach. Oferując swoje usługi szkoleniowe Philip Training Group gwarantuje klientom profesjonalizm, innowacyjność i wysoką jakość. Szkolenia są dostosowane do konkretnych potrzeb danej firmy lub grupy osób. Główną tematyką oferty są szkolenia sprzedażowe i wystąpienia publiczne. Ważnym i mocnym ogniwem firmy są trenerzy z  długoletnim doświadczeniem, które zdobyli na stanowiskach menadżerskich i trenerskich w prężnie działających korporacjach. Firma nawiązała współpracę z Uniwersytetem Szczecińskim i przeprowadziła szkolenia dla studentów z zakresu technik zwiększania sprzedaży i wystąpień publicznych dla wydziału nauk ekonomii i zarządzania. Obecne zlecenia dotyczą wdrażania systemów zarządzania ISO, doradztwa w zakresie rekrutacji pracowników, coachingu oraz zarządzania zespołem. www.philiptraining.pl

6

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

F

irma ROKA - Niewiadomski Sp.k. posiada status Zakładu Pracy Chronionej, co pozwala na udzielenie naszym kontrahentom ulgi we wpłatach na Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. W efekcie końcowym uzyskujecie Państwo wymierne efekty ekonomiczne. Wysokość odpisów, z których co miesiąc korzystają nasi Klienci, wynosi około 45% wartości umowy netto. Dokładne wartości w poszczególnych miesiącach przedstawia poniższy wykres. • Kompleksowe utrzymanie czystości • Dozorowanie mienia i ochrona osób • Kompleksowe utrzymanie terenów zielonych • Usługi pralnicze • Usługi specjalistyczne ( naprawa palet drewnianych i pojemników plastikowych) • Usługi parkingowe • Szkolenia w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy. Korzystanie  z  naszych  usług  daje  wymierne  korzyści  finansowe; np.  przy wartości  faktury  za  nasze  usługi  10 000  zł (netto),  wielkość  ulgi   wyniesie 4 496 zł ( tytułem obniżenia wpłat na PFRON), co daje oszczędności 53 952 zł w skali roku!!! Ulga udzielana naszym Kontrahentom w 2010 roku wynosiła średnio 44,96 %


w skrócie

Szczecin od strony Odry

Poznaj Szczecin z wodnej i ekstremalnej strony

W

N

Więcej: tel. 91 434 57 00 www.statki.net.pl

www.powerrib.pl

iosna zawitała do nas już na dobre. Dlatego warto wybrać się na wycieczkę po szczecińskim porcie i zobaczyć najpiękniejsze miejsca naszego miasta od strony Odry. Swoje regularne rejsy rozpoczęły już Szczecińskie tramwaje wodne: Odra Queen i Peene Queen. Wypływają codziennie spod Wałów Chrobrego. W kwietniu, wrześniu i październiku rejsy rozpoczynają się codziennie o godzinie 12.00 i 15.00. W szczycie sezonu (od maja do sierpnia) ilość rejsów zwiększa się do 4, o godz. 11, 13, 15 i 17. Oprócz regularnych rejsów po porcie istnieje możliwość wyczarterowania statków na rejsy zorganizowane: dla potrzeb konferencji, bankietów, imprez okolicznościowych i spotkań integracyjnych. Dodatkowo dla przedszkoli i szkół organizowane są rejsy edukacyjne. Bilety można nabyć codziennie w punkcie informacji turystycznej na Nabrzeżu Pasażerskim u stóp Wałów Chrobrego oraz na recepcji Statku Ładoga. Bilet normalny kosztuje 22 zł, ulgowy 17 zł, a rodzinny 54 zł.

ajwiększa na wybrzeżu łódź hybrydowa (w skrócie RIB) została zwodowana w sezonie 2011 w Szczecinie. To jednostka o długości 13 metrów i wadze przekraczającej 4 tony, wyposażona w dwa silniki V8, YAMAHA o łącznej mocy 700 KM. Łodzie zadaniowe tej wielkości stanowią najczęściej wyposażenie służb ratunkowych lub wojska. Do organizacji imprez integracyjnych dla pracowników firm i eventów dla grup zorganizowanych, używa jej szczecińska firma „powerRIB”. Szczecin ma unikalne w skali regionu położenie geograficzne, a bogactwo wielu zbiorników wodnych i szlaków rzecznych czyni te walory jeszcze ciekawszymi. Imprezy firmy „powerRib” to połączenie wodnego safari i ekstremalnej jazdy off-roadowej.- Wielką satysfakcję sprawia nam fakt, że uczestnicy naszych imprez muszą się dłużej skupić, aby stwierdzić kiedy ostatnio byli w pracy… Pokazujemy nasze piękne miasto w taki sposób, że nawet rodowici Szczecinianie są zaskoczeni walorami, które można docenić tylko od strony wody - mówi szef firmy powerRib, Rafał Bątkowski. Szczegółowe informacje pod numerem telefonu 601 615 710.

Centrum Bankietowe Lila Park zaprasza

Hotel w Szczecińskim Centrum Tenisowym

N

D

asi Goście chwalą sobie zarówno elegancki styl lokalu, jak też niezwykle piękną, zieloną okolicę miejscowości Kościno. Centrum Bankietowe Lila Park położone w pobliżu granicy polsko-niemieckiej w  Lubieszynie, z dala od miejskiego zgiełku i gwaru, gwarantuje wyśmienitą zabawę i udany wypoczynek. To idealne miejsce na wesele, konferencję, szkolenia, imprezy okolicznościowe, w tym imprezy plenerowe, które organizujemy przez cały rok. Zapewniamy elegancką i w pełni klimatyzowaną salę bankietowo-konferencyjną, wyposażoną w sprzęt nagłośnieniowy oraz audiowizualny. Do dyspozycji gości pozostaje również 25 stylowo urządzonych pokoi wraz z łazienkami oraz luksusowy i romantyczny apartament dla nowożeńców. Proponujemy Państwu szeroki wachlarz imprez plenerowych, pikników, przyjęć z grillem lub ogniskiem czy pokaz fajerwerków w naszym ogrodzie. Posiadamy profesjonalne zaplecze gastronomiczne i najlepszą obsługę, a nasz doświadczony zespół mistrzów kuchni jest w stanie zaspokoić potrzeby kulinarne najbardziej wymagających klientów. Zapewniamy dozorowany parking oraz udogodnienia dla osób niepełnosprawnych. Jesteśmy otwarci i elastyczni na potrzeby i sugestie.

o dyspozycji gości mamy dziewięć pokoi z miłym i przytulnym wnętrzem, utrzymanym w ciepłych, pastelowych kolorach. Każdy z nich posiada łazienkę z prysznicem, telefon oraz TV. Istnieje także możliwość oglądania w telewizorze rozgrywek na kortach. Rano zapraszamy na śniadanie do mieszczącej się piętro niżej restauracji. Oferujemy bogaty wybór dań nie tylko kuchni polskiej, ale też europejskiej. Organizujemy bankiety, imprezy okolicznościowe, firmowe, a także przyjęcia weselne i komunijne. Obiekt monitorowany i chroniony całodobowo. Szczecińskie Centrum Tenisowe/ SCT ul. Dąbska 11A 70-786 Szczecin Tel. 91 463 10 14, 509 970 446 www.sct.org.pl

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

7


w skrócie Koncertowa zajezdnia wSzczecinie.pl

Squash w dawnym kinie

B

A

yliście kiedyś na koncercie w muzeum? „Made in Szczecin Born To Be Wild” to seria koncertów, które portal wSzczecinie.pl, dzięki współpracy i pomocy Muzeum Techniki i Komunikacji w Szczecinie organizuje wraz z grupą Made in Szczecin w budynku zajezdni przy ul. Niemierzyńskiej. Celem projektu jest promocja młodych muzyków, poprzez umożliwienie im wystąpienia przed publicznością na profesjonalnej scenie, zaistnienie w mediach oraz zarejestrowanie utworu w studiu muzycznym. Projekt nie zamyka się na żaden nurt muzyczny – do końca 2011r. na koncertach usłyszymy zespoły grające blues, rock, metal, funk, trip-hop i hip-hop. Zwieńczeniem całego cyklu będzie wydanie płyty CD. Made In Szczecin to projekt stworzony przez dziennikarzy wSzczecinie.pl, którzy walcząc z pokutującym w mieście stereotypem, że nic się tu nie dzieje, postanowili aktywnie organizować wydarzenia i pomagać młodym muzykom. Najbliższe koncerty odbędą się 30 kwietnia i 14 maja br. Zachęcamy do kontaktu firmy, zainteresowane mecenatem nad projektem.

dria Squash Koszalin to profesjonalny klub squasha, który powstał w dawnym kinie Adria przy ul. Grunwaldzkiej 8 w Koszalinie. Klub oferuje cztery korty amerykańskiej firmy Fiberesin posiadające certyfikat Światowej Federacji Squasha. Wyposażony jest w eleganckie przestronne szatnie, miejsce do wypoczynku, sklepik ze sprzętem do squasha oraz napojami. W świat squasha wprowadzają wykwalifikowani instruktorzy, m. in. trener reprezentacji Polski Maciej Kliś odpowiedzialny za stronę szkoleniową i zawodniczą klubu Adria. W Adria Squash odbywają się zorganizowane zajęcia dla juniorów, campy dla zawodników oraz instruktorów, ewenty oraz cyklicznie ogólnopolskie turnieje pod patronatem Polskiej Federacji Squasha. Klub czynny jest od poniedziałku do piątku w godzinach 9:00-23:00 oraz w soboty i niedziele w godzinach 10:00-18:00.   www.adria.koszalin.pl tel. 502 060 884

www.wszczecinie.pl www.madeinszczecin.pl

Wyślij pracowników do kina

Nauka golfa według amerykańskiego mistrza

K

S

ino Helios zachęca do skorzystania z oferty specjalnej dla firm na zakup biletów otwartych na okaziciela, czyli tzw. „kuponów specjalnych”. Elastyczność kuponów specjalnych polega na tym, iż umożliwiają one wybór dowolnego filmu z repertuaru w ciągu 3 lub 6 miesięcy. To doskonały prezent okazjonalny lub premia dla pracowników czy klientów, a także niezawodne narzędzie w programach lojalnościowych. Proponujemy następujące rodzaje kuponów: • Kupon specjalny – pojedyncza wejściówka na dowolnie wybrany seans analogowy – od 14 zł/szt. • Kupon specjalny 3D – pojedyncza wejściówka na dowolnie wybrany seans analogowy oraz trójwymiarowy –od 17 zł/szt. (Minimalne zamówienie to 10 szt.) Proponujemy również kupony barowe upoważniające do odbioru zestawu barowego: • Zestaw dla dwojga (2x pepsi/mirinda/7-up 0,75 l + duży popcorn słony) – 22,50 zł • Zestaw duży (Duży popcorn słony + pepsi/mirinda/7-up 1 l) - 17,90 zł • Zestaw średni (Średni popcorn słony + pepsi/mirinda/7-up 0,75 l) – 15,90 zł Helios Szczecin Tel. 91 485 12 37 8

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

zczecinianin Jerzy Dutczak wraz z Krzysztofem Czupryną, rozpoczynają w maju 2011 kurs nauki i doskonalenia gry w golfa. Nauka będzie prowadzona według metody jednego z największych guru golfa - mistrza Manuela de la Torre, który jako jeden z niewielu golfistów został przyjęty do salonu sław golfa zarówno jako nauczyciel jak i jako gracz. Zajęcia szkoleniowe będą się odbywać na polu Krugsdorf w Niemczech, położonym 40 km od Szczecina. W kursie może wziąć udział jedynie 10  osób z całej Polski. W trakcie kursu prowadzone będzie nauczanie i doskonalenie wszystkich elementów gry w golfa, a także strategii gry. Jerzy Dutczak pracuje w Krugsdorfie koło Pasewalku jako nauczyciel golfa. Zawodowy manager, z wykształcenia inżynier lotnik, postanowił podążyć za swoją pasją wybierając pracę na polu golfowym. Jego partnerem jest Krzysztof Czupryna. Golfista i psycholog. Dzięki własnym oryginalnym i skutecznym metodom treningowym osiągnął mistrzowski poziom gry w golfa już po 4,5 latach treningu. www.handicapgolf.pl, www.golfmedia.pl


w skrócie

Komisja Europejska odwiedziła Szczecin

Dotacje na inwestycje w energię odnawialną

P

U

od koniec marca wizytę w Zarządzie Morskich Portów Szczecin i Świnoujście S.A. złożyła pani Florence Leroy przedstawicielka Dyrektoriatu Komisji Europejskiej ds. Energii. Dyrektoriat ten jest odpowiedzialny za przyjęcie aplikacji projektu, a  następnie nadzór realizacji decyzji Komisji Europejskiej o przyznaniu pomocy finansowej dla projektu budowy Terminala LNG w porcie w Świnoujściu w ramach „Europejskiego programu energetycznego na rzecz naprawy gospodarczej”. W czasie wizyty Florence Leroy miała okazję osobiście przekonać się, jak przebiegają prace na placu budowy. Podczas prezentacji zorganizowanej w siedzibie Zarządu Morskich Portów, przekazano pani Leroy informacje dotyczące portów w Szczecinie i Świnoujściu, oraz stanu zaawansowania prac związanych z budową nabrzeża LNG. Przedstawiono inwestycję również w aspekcie finansowym oraz w zakresie spraw związanych z ochroną środowiska.

rząd Marszałkowski woj. Z achodniopomorskiego w  terminie 15.04-30.05.2011 ogłosił konkurs w ramach RPO WZ działanie 4.1 - Energia Odnawialna i zarządzanie energią Zachodniopomorskiego Na dofinansowanie mają szansę projekty związane z  rozwojem i zwiększeniem wykorzystania energii wiatrowej i słonecznej, a także rozwój i zwiększenie wykorzystania energii z  biomasy oraz rozwój energii wodnej, geotermalnej i innych alternatywnych źródeł energii. Europrojekty Ltd. jako doświadczona firma doradcza służy przedsiębiorcom - członkom Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie bezpłatnym konsultingiem związanym z analizą wykorzystania dotacji unijnych.

Wojciech Sobecki rzecznik prasowy

Poznaj lepszą stronę GBS Banku

Segel rozwija się dla swoich Klientów

G

BS Bank uruchomił właśnie nową stronę internetową. Za przygotowanie projektu funkcjonalnego i kreatywnego odpowiedzialna była agencja Trol InterMedia. Strona banku została znacznie unowocześniona i odświeżona wizualnie. Część informacyjna strony ma bardziej przyjazną nawigację, co ułatwia wyszukiwanie produktów i usług. Układ witryny jest bardziej logiczny i intuicyjny dla użytkowników internetu. Zgodnie z nową marką banku i z nowym sloganem „Dołącz do Znajomych”, nowa strona jest przygotowywana z myślą o relacjach i przyzwyczajeniach klientów. Witryna stworzona została zgodnie z najnowszymi trendami i zasadami projektowania serwisów internetowych, zawiera wiele udogodnień. Wśród nowych funkcji znajdują się między innymi: kalkulator kredytowy czy kalkulator lokat. Jej ergonomiczna budowa zapewni użytkownikom szybki dostęp do wszystkich informacji z każdego miejsca w serwisie. Strona będzie również dostępna na wszystkich urządzeniach mobilnych.

F

irma Segel Sp. z o.o. istnieje na rynku od 10 lat. Pomaga w rozwoju przedsiębiorstw, stanowiąc wsparcie w codziennych trudach związanych z doradztwem personalnym, oceną i rozwojem kompetencji pracowników, szkoleniami interpersonalnymi oraz doradztwem HR. Dzięki znajomości regionalnego i ogólnopolskiego rynku pracy, a także fachowej wiedzy z zakresu rekrutacji i selekcji, realizowane projekty charakteryzują się najwyższą skutecznością. Utrzymanie firmy Segel Sp. z o.o. jako wiodącego gracza na rynku zachodniopomorskim oraz jej właściwy rozwój, to cel firmy na najbliższą przyszłość. Wszystko po to by Klienci Segel Polska mieli wsparcie w solidnym i konkurencyjnym partnerze. To właśnie z myślą o Klientach firma wprowadza na rynek nowy produkt, jakim jest Lean Management, czyli zbiór narzędzi usprawniających proces produkcji oraz inne procesy zachodzące w przedsiębiorstwie, poprzez eliminację niezagospodarowanych i marnotrawionych sił i środków. Pamiętamy, że wynik finansowy to nie tylko zysk ze sprzedaży, ale również eliminacja kosztów. Więcej informacji odnajdą Państwo na stronie: www.segel.pl Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

9


Strona dla sztuki Rekomendowane przez Akademię Sztuki w Szczecinie

O autorce: Tina Siuda, 23-letnia szczecinianka. Absolwentka wydziału Grafiki Wyższej Szkoły Sztuki Użytkowej w Szczecinie. We wrześniu 2010 obroniła z wyróżnieniem dyplom licencjacki w pracowni Plakatu i Ilustracji. Studiowała w Lizbonie. Obecnie jest studentką Akademii Sztuki na Wydziale Multimedia. Swoje artystyczne działania realizuje w wielu formach, zarówno tradycyjnych jak i użytkowych, a ostatnio również wykorzystując środki audiowizualne. Brała udział w  wystawach prac malarskich oraz plakatów, w marcu tego roku odbyła się jej pierwsza wystawa indywidualna „Kropki kreski” w  piwnicy Teatru Kana w Szczecinie. „W moich pracach najważniejsza jest zabawa czystą formą i słowem, które wpływa na odbiór całości, czasem zupełnie zmienia kontekst. Tematyka prac to człowiek w  abstrakcyjnych sytuacjach, z przymrużeniem oka i dużym dystansem do codzienności.”

10

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011


felieton

N

iezależnie od tego, kto nas jako Polskę klasyfikuje w rankingu państw przyjaznych biznesowi, znajdujemy się zawsze gdzieś między siedemdziesiątym a dziewięćdziesiątym miejscem na świecie. Zaszczytną siedemdziesiątą pozycję zajęliśmy w  ostatnim rankingu Banku Światowego. Przed nami lokują się między innymi Litwa (to mogę zrozumieć), ale też tradycyjnie np. Białoruś i Rwanda ( wielki szacunek). Mam wrażenie, że władze patrzą na te oceny z przymrużeniem oka. Jesteśmy przecież świetni, jesteśmy zieloną wyspą, a może nawet pępkiem świata. Tymczasem zmora biurokracji i bzdurnych przepisów dusi niezwykłą polską przedsiębiorczość. Pod koniec ubiegłego roku został przesłany do sejmu uchwalony przez rząd pierwszy z cyklu zapowiadanych pakietów deregulacyjnych. Nie wiadomo jeszcze co z niego zostanie po przejściu przez ministerstwa i sejm, a jednocześnie trwają już w prace nad projektami nowych ograniczeń i utrudnień (np. nowelizacja prawa zamówień publicznych, gdzie przedsiębiorca zostaje sprowadzony do roli podmiotu, a nie partnera). Wielokrotnie w dyskusjach telewizyjnych krytycznie odnosiłem się do projek-

tów ustaw ułatwiających działalność gospodarczą w Polsce. Przez ministrów nazywany byłem malkontentem i niedowiarkiem. Na końcu okazywało się, że niestety to ja miałem rację, a z zapowiedzi uproszczeń i ułatwień , po przejściu przez urzędnicze konsultacje, wychodziła karykatura. Gdzie znaleźć partnerów do dyskusji i zmiany prawa? Jak zmienić Polskę w miejsce, gdzie płatnik podatków będzie traktowany nie gorzej niż związkowiec lub złodziej? Wielu moich kolegów przedsiębiorców wskazuje np. na wadliwą konstrukcję prawa upadłościowego. Firma która zapłaciła podatki: dochodowy i VAT, dostarczyła towar i nie otrzymała zapłaty, jest na szóstym miejscu w kolejce do masy upadłościowej. To zrozumiałe, że przed dostawcą są pracownicze płace, płaca syndyka itp., ale dlaczego przed twórcą dobrobytu państwa ustawia się właśnie państwo z ZUS-em, podatkami itp., zarzynając często dostawcę, przedsiębiorcę, podatnika? Kto to zrozumie i uzna za racjonalne? Państwo ma obowiązek właściwej organizacji sądownictwa. Czy 1000 dni trwania przeciętnego postępowania to właściwa ochrona obrotu gospodarczego? Usiłujemy zainteresować naszych posłów tymi problemami. Rozmawiamy, przekonujemy i … niestety nic. Są przecież ważniejsze sprawy. Właściwie wszystko jest ważniejsze.

Prezes Północnej Izby Gospodarczej

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

11


temat z okładki

Gala 2008

Gala 2008

Gala 2008

VI Wielka Gala

Północnej Izby Gospodarczej

Święto przedsiębiorców 12

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

Już po raz szósty przedsiębiorcy z całego regionu zjadą się do Szczecina na największe wydarzenie biznesowo-kulturalne w mieście. Setki znamienitych gości, niezapomniana atmosfera i zabawa do białego rana to znaki rozpoznawcze izbowej Gali. Cofnijmy się w czasie i sprawdźmy, jak wyglądały początki tego prestiżowego wydarzenia.


temat z okładki Gala 2010

Gala 2009

środków ze składek, ale zdobędzie je wśród partnerów i sponsorów. Tak też się stało. Od wyboru miejsca na Galę, przez catering, zaproszenia, po gwiazdę wieczoru – wszystkie zadania organizacyjne spadły na barki pracowników Izby – efekt był oszałamiający. Gala 2010

Sukces pierwszej Wielkiej Gali

Piękna sceneria Wałów Chrobrego, Lady Pank jako gwiazda wieczoru, fajerwerki i oczywiście najważniejsi – przedsiębiorcy, którzy licznie Wielkie pomysły, wielkie nadzieje wiele miesięcy, i na które będzie się czekało – zaszczycili pierwszą uroczystą Galę, dali świadodaje prezes Więcaszek. dectwo sukcesu. Problemem było znalezienie W pierwszej Gali PIG-u wzięło udział ok. – Zamarzyła się nam sztandarowa impreza, miejsca, ponieważ w Szczecinie brakuje odpo1500 osób. Sama Izba liczyła wówczas ok. 700 która byłaby prawdziwym świętem przedsięwiednich miejsc na imprezy plenerowe w wielczłonków i była prężnie rozwijającą się orgabiorczości w Szczecinie. Coś na kształt Gali kim stylu. Ostatecznie wybór padł na wizytówkę nizacją. Postawiła sobie za cel zorganizowanie Krajowej Izby Gospodarczej, gdzie do wspólnemiasta, czyli taras na Wałach Chrobrego. – Wiąwydarzenia o eleganckim charakterze, które go stołu zasiadają władze państwowe i najważzało się to z koniecznością zamknięcia ulicy, integrowałoby środowisko biznesowe regionu. niejsi ludzie w kraju, by razem ucztować – mówi ustawienia sceny w nietypowym miejscu, ale – Przygotowania do pierwszej Gali trwały prezes Północnej Izby Gospodarczej, Dariusz trud się opłacił – wspomina dyrektor Brażuk. ok. trzech miesięcy. Nie było to zbyt wiele czasu, Więcaszek, z którego inicjatywy w 2006 roku Północna Izba Gospodarcza jako pierwsza pojak na takie przedsięwzięcie, szczególnie, że na Wałach Chrobrego po raz pierwszy pojawił kazała, że Wały, które do tej pory wykorzystywanie mieliśmy doświadczenia w organizowaniu się czerwony dywan. Od pomysłu do realizacji ne były głównie na poczdługa droga. Oczekiwania tówkach, stały się ważnym i plany były spore, ale jak Dariusz Więcaszek, prezes Północnej Izby Gospodarczej punktem wśród imprezokażde tego typu przedsięwzięcie, na początku poko- Kiedy podczas pierwszej Gali zabrzmiała ostatnia piosenka wych lokalizacji. –Trzeba było przekonać wiele osób nać trzeba było kilka prze- koncertu, w tle pojawiły się fajerwerki poczułem, że do tego, że taka impreza szkód – przede wszystkim może się odbyć, że może organizacyjnych i finanso- ta impreza się udała, że trzy miesiące ciężkiej pracy nie się odbyć w tym miejscu wych. – To było sześć lat poszły na marne. Wszyscy mieliśmy ciarki na plecach i z  takim rozmachem, Do temu. Ja byłem prezesem dzisiaj trudno jest mi uwierzyć, że nam się udało od półtora roku, dopiero co wyszliśmy z zapaści podobnych imprez, a na profesjonalną firmę nie i wyszło bardzo dobrze – dodaje Dariusz Więfinansowej, a skala imprezy, jaką sobie zaplabyło nas stać – mówi dyrektor biura PIG Wojcaszek. Ostatecznie to święto przedsiębiorców nowaliśmy była ogromna. Zależało nam, aby ciech Brażuk. Koszty były niemałe. Izba postadoszło do skutku w połowie czerwca. W  elebyło to wydarzenie, o którym będzie się mówiło nowiła, że nie będzie w tym celu wykorzystywać Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

13


temat z okładki

ganckich strojach, pod gołym niebem po raz pierwszy spotkali się przedstawiciele tak wielu środowisk biznesowych i nie tylko. Atmosfera zapadła w pamięć, choć jak wspomina prezes Więcaszek, na początku trudno było przyzwyczaić gości do stylu tej imprezy. – Pamiętam podczas pierwszych Gal prosiliśmy w zaproszeniach o stroje wieczorowe, mimo, że impreza odbywać się będzie na świeżym powietrzu. Nie do końca się to udało. Może trzy czwarte gości przyszło ubranych raczej jak na piknik. Z roku na rok jednak się to zmieniało i dziś rzadko widujemy na gali stroje nieformalne. Najważniejsi są przedsiębiorcy Z roku na rok prestiż Wielkiej Gali rósł. Wśród gości zaczęli pojawiać się włodarze miasta, politycy i wielkie osobistości, jak choćby były premier Leszek Miller. Jednak organizatorzy imprezy zawsze na pierwszym miejscu stawiali lokalnych przedsiębiorców. – Jest to jeden z wielkich atutów naszej imprezy. Tu każdy przedsiębiorca traktowany jest indywidualnie, z większością znamy się osobiście, a jeśli nie, to właśnie Gala może być miejscem zawiązywania 14

Gala 2008

Gala 2009

Gala 2009

Gala 2010

takich więzi – tłumaczy Więcaszek. Czerwcowe biznesowe święto stało się wydarzeniem, na którym trzeba być. Bilety rozchodzą się błyskawicznie, a wśród gości pojawiają się dyrektorzy i prezesowie największych firm regionu. – Ludzie przekonali się do tej imprezy. Nie przychodzą tu z przykrego obowiązku ale dla świetnej atmosfery i dobrej zabawy – dodaje prezes Więcaszek.

znane nazwiska: Piotr Bałtroczyk, Marcin Prokop czy Dorota Wellman. Gala to także wiele wydarzeń towarzyszących, które długo zapadają w pamięć. Wystarczy przywołać chociażby prezentację nowego modelu Lexusa, która uznana została za najlepszą prezentację w Polsce, mimo że rywalizowała z warszawską, na którą zaproszona została Sharon Stone.

Gala lepsza od Sharon Stone

Nie zawiedziemy naszych przedsiębiorców

Wielka Gala nie zyskałaby swojej renomy gdyby nie program artystyczny, nad którym zawsze solidnie pracuje spora grupa osób. Oprócz aranżacji przestrzeni, wyboru najlepszego menu, ważną rolę gra rozrywkowa strona wydarzenia. Przez ostatnie pięć Gal w Szczecinie pojawiały się największe muzyczne gwiazdy. Gościliśmy m.in. zespół Bajm, Boney M, De Mono, Małgorzatę Ostrowską, Krzysztofa Krawczyka czy Patrycję Markowską. – Staramy się, aby nasze propozycje były na wysokim poziomie i trafiały w gusta naszych gości. Dlatego co roku decyzja o wyborze gwiazdy należy do jednej z trudniejszych – tłumaczy Więcaszek. Również wśród prowadzących imprezę przewijały się same

– Naszym największym sukcesem będzie utrzymanie tego wysokiego poziomu imprezy i zaskakiwanie naszych gości – mówi prezes Więcaszek. W ubiegłym roku Gala przeniosła się z Wałów Chrobrego do ogrodów Różanki, gdzie jak na razie zostanie. Przedsiębiorcy chwalą sobie kameralną i urokliwą przestrzeń, która do tej pory niedostępna była dla imprez tej skali. Przygotowania do kolejnej, szóstej już Gali trwają. Mamy nadzieję, że i w tym roku nikogo z Was nie zabraknie i będziemy bawić się wspólnie do białego rana.

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

Agata Pasek


temat z okładki

Piotr Tomaszewicz – prezes firmy TOMASZEWICZ DEVE-

Cezary Bąk – właściciel firmy BEKAZET

LOPMENT SP. Z O.O. W historii Gali Północnej Izby Gospodarczej moja firma kilkakrotnie występowała nie tylko w roli uczestnika, ale też sponsora. To świetna impreza, niezwykle potrzebna środowisku biznesowemu, które ma szansę się poznać i zintegrować. Do tego niezapomniana atmosfera, piękne otoczenie, kiedyś Wałów Chrobrego, ostatnio Różanki, robią z tej imprezy wydarzenie o najwyższym poziomie. Czasami zdarzały się wpadki z pogodą, ale na to nikt nie ma wpływu, a nawet deszcz nie przeszkodził w świetnej zabawie. Dla mnie, jako dla sponsora zawsze była to doskonała okazja do zawierania nowych kontaktów i pokazania mojej firmy od najlepszej strony.

Staram się nie opuścić żadnej Gali Północnej Izby Gospodarczej. Jest to niezwykle ważne wydarzenie dla nas, jako przedsiębiorców, bo daje szansę pokazania się z trochę innej strony. Rozmawiamy, bawimy się, świętujemy. Udowadniamy w ten sposób, że Szczecin nie jest miastem marazmu, że są tu ludzie i firmy, które prężnie działają i stale się rozwijają. Moim zdaniem najważniejsza jest możliwość spotkania ludzi, których z racji napiętych terminarzy, czasami nie widzimy cały rok. Mam zamiar dalej uczestniczyć w izbowych Galach, bo nie ma drugiej tak prestiżowej i elitarnej imprezy w naszym mieście.

reklama

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

15


RAPORT PÓŁNOCNEJ IZBY GOSPODARCZEJ

Nieruchomości – to się ciągle opłaca Szybki zysk, lub stała renta z wynajmu. Inwestowanie w nieruchomości niezmiennie jest korzystne. To biznes zarówno dla cierpliwych jak i tych, którzy chcieliby zarobić jak najszybciej.

S

zybki i spory zarobek. Kogo nie skusi taka inwestycja. Czy na lokalnym rynku nieruchomości jest to jeszcze możliwe? Przecież czas, kiedy można było szybko zarobić na dużym wzroście cen mieszkań już się skończył. – Największa „górka” była w 2007 roku. Wtedy ceny nieruchomości osiągnęły szczyt. Kto kupił mieszkanie na początku XXI wieku i sprzedawał właśnie wtedy, mógł liczyć na nawet ponad 50 % zysku. Nie do rzadkości należały przypadki podwojenia zainwestowanego kapitału – mówi Andrzej Kulpa, ekspert z firmy Inwestor Nieruchomości. Potem ceny mieszkań zaczęły spadać. Trudniej było znaleźć na rynku „okazję”, na której można było szybko zarobić. To spowodowało stagnację na rynku obrotu nieruchomości i spadek zainteresowania inwestorów. Kup – remontuj – sprzedaj Na dodatek analitycy rynkowi dowodzą, że tendencja spadku cen mimo, że wyhamowała, utrzymuje się nadal. Średnio od początku wiosny 2010 do teraz, spadek na rynku w 15 największych miastach Polski wyniósł 2,2 proc. Zachodniopomorskie należy do regionów, w  których spadek cen nieruchomości w stosunku rocznym należał do najwyższych i sięgał prawie 4 proc. Jeszcze większy spadek cen zanotowano w sektorze mieszkaniowym. Średnia cena metra kwadratowego w Szczecinie wynosiła w marcu 4538 zł i była o 5,3 proc. niższa niż 16

rok wcześniej i o 1,4 proc. niższa niż w lutym [dane za Open Finanse SA – red.]. Analitycy rynkowi są przekonani, że tendencja spadku cen nadal się utrzyma, co wraz ze wzrostem możliwości zakupu może oznaczać przyrost transakcji na rynku nieruchomości. – Taka sytuacja sprawia, że o kształtowaniu się rynku decyduje nie sprzedawca, a kupujący – mówi Kulpa. – Ponadto, w Szczecinie aktualnie buduje się bardzo dużo nowych mieszkań, które lada chwila będą oddawane. Dlatego to nie jest dobry moment do zarabiania na obrocie na rynku wtórnym. Jest jednak jedna – ciągle nie całkiem odkryta – nisza. Chodzi o obrót mieszkaniami do remontu. Tu można liczyć na szybki i duży zysk. W Szczecinie, zwłaszcza w centralnych dzielnicach, ciągle znajduje się sporo lokali, zadłużonych, mocno zniszczonych, nadających się do remontu. Średniej wielkości mieszkanie w centrum można kupić za 120-130 tys. zł. Dobra i niewielka ekipa robotników jest w stanie w  ciągu miesiąca je wyremontować. Po generalnym liftingu wartość takiego lokalu wzrasta o 60-70 tys. zł. – Na zachodzie jest to wręcz gałąź przemysłu. Niewielkie firmy budowlane w ten sposób funkcjonują – zapewnia Kulpa. To także sposób na wypełnienie „martwego okresu” w budowlance, kiedy zimą nie ma tyle pracy na budowach, co w sezonie. Wydaje się jednak, że minionej zimy nasi budowlańcy nie w pełni wykorzystali tę szansę w biurach obrotu nierucho-

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

mości pozostaje bowiem sporo lokali do remontu. – A ten sposób inwestycji, jeśli chodzi o stopę zysku, mógłbym porównać do inwestowania na giełdzie i to w dobrym czasie giełdy – uważa Kulpa. Cierpliwość się opłaca Atrakcją dla drobnych inwestorów są wciąż mieszkania pod wynajem. – Ta inwestycja nie gwarantuje szybkiego zysku, ale jest bardzo dobrą lokatą kapitału. O ile remonty starych mieszkań porównałem do inwestowania w giełdę, to kupno mieszkań pod wynajem możemy porównać do lokaty bankowej – mówi Kulpa. Deweloperzy zapewniają, że ostatnio najmniejsze mieszkania wychodzą z mody. Jeśli kupujemy mieszkanie dla siebie, zwykle szukamy mieszkań dwu-, trzy-pokojowych o powierzchni 60-70 m kw. Pod wynajem jednak potrzebne są zwykle nieco mniejsze mieszkania. Na tym rynku nadal świetnie sprawdzają się kawalerki i niewielkie mieszkania dwupokojowe. – Z wynajmu takich mieszkań otrzymujemy miesięczną rentę w wysokości 1 tys. – 1,5 tys. zł – mówi Klupa. – To kwota pozwalająca na zwrot kredytu zaciągniętego na zakup takiego lokalu. Więc praktycznie nie mamy dodatkowego obciążenia finansowego. Mieszkanie z miesiąca na miesiąc spłaca się i po latach lokal taki mamy jako zysk dodany. Analitycy rynku nieruchomości obliczają, że zwrot kapitału na takiej inwestycji następuje w Polsce po 18-21 latach. Do inwestowania na


Trochę geografii – Jeszcze kilka lat temu ceny nieruchomości na prawobrzeżu były niższe niż w lewobrzeżnej części miasta. Teraz to się wyrównało, a lokalizacje np. w rejonie Puszczy Bukowej, należą do najatrakcyjniejszych, więc dość drogich – mówi Kulpa. Nieruchomości gruntowe ciągle najdroższe są w rejonie Osowa czy Warszewa w obrębie miasta. Jednak wcale nie dużo taniej jest w tradycyjnych miejscowościach satelickich: Dobra Szczecińska, Wołczkowo, Bezrzecze. Na dodatek wolne grunty pod inwestycje jednorodzinne są coraz bardziej odległe od centrum miasta, a korkujący się dojazd przez Bezrzecze i Mierzyn powoduje spadek atrakcyjności tych lokalizacji. Mimo tego metr kw. gruntu zwykle osiąga tu 150 zł. Znacznie taniej jest w gminie Goleniów. – Stąd można się spodziewać wzrostu popularności dla takich lokalizacji, jak rejon Białunia, Żółwiej Błoci, Budna. To raptem 2-4  km od drogi ekspresowej, którą w ciągu kilkunastu minut, dość komfortowo dojeżdża się do centrum. A metr gruntu tam kosztuje 80-90 zł – mówi Kulpa. – Różnica prawie dwukrotna. Inwestorzy nie powinni tracić zainteresowania gruntami. Analitycy bowiem są przekonani, że ciągle będzie to dobry interes. Na dodatek w chwili ewentualnego wejścia Polski do strefy euro spodziewane są spore zyski wynikające z przelicznika wymiany pieniędzy.

raport PIG

rynku nieruchomości zachęcają m.in banki. Tylko w marcu siedem polskich banków obniżyło marże za kredyty hipoteczne. Inwestowanie w lokale pod wynajem staje się coraz popularniejsze z uwagi na wzrost mobilności społeczeństwa i nie przywiązywanie się do miejsca zamieszkania, z czym mieliśmy do czynienia jeszcze kilkanaście lat temu. Ma ono jednak też wady. Najczęstszymi klientami na rynku są studenci, a oni nie wynajmują przez cały rok. Dwa, czy trzy miesiące pustostanu mogą wydłużyć w efekcie czas zwrotu kapitału nawet o kilka lat. Ponadto do zainwestowanej kwoty mieszkania pod wynajem musimy do jego wartości doliczyć koszty wyposażenia, podnoszenia standardu i remontów w czasie użytkowania.

Inwestycje w nieruchomości – długoterminowe i raczej dla zamożnych

R Adam Badach prezes Zachodniopomorskiego Regionalnego Funduszu Poręczeń Kredytowych

ynek mieszkaniowy w Polsce osiągnął stabilizację. W ubiegłym roku wartość kredytów hipotecznych wzrosła o ponad 25%; na 2011 rok wzrost akcji kredytowej szacowany jest na kilka procent. Wzrasta odsetek potencjalnych nabywców mieszkań , którzy oceniają, że ceny nieruchomości niedługo wzrosną. Spore zainteresowanie wzbudzają oferty deweloperów, czego przykładem są tłumy odwiedzających targi nieruchomości. Niewątpliwie inwestycja w nieruchomości to dobra lokata – z  możliwością dodatkowych wzrostów w okresie prosperity; porównałbym ją raczej do lokat w bezpieczne fundusze inwestycyjne , które pozwalają średnio na wyższy zarobek niż standardowe lokaty. Jest przy tym kilka istotnych różnic. Po pierwsze, fundusze są płynne (łatwo i szybko można je spieniężyć), a sugerowany minimalny okres utrzymywania inwestycji to zaledwie kilka lat; w przypadku zakupu nieruchomości należy mówić o inwestycji na co najmniej kilkanaście lat. Po drugie, fundusze można wycofać częściowo, a w przypadku mieszkania – mamy sytuację konieczności „wyjścia” z inwestycji w całości. Po trzecie, w przypadku lokat finansowych odpada sprawa obsługi najemców. Niskie obecnie stopy procentowe kredytów a w przyszłości przystąpienie Polski do unii walutowej (stopy procentowe w UE są zdecydowanie niższe niż w Polsce ) pozwala patrzeć optymistycznie na dopływ kredytów na rynek. Dla inwestorów kredytujących nieruchomości cena pieniądza ma zasadnicze znaczenie dla rentowności inwestycji; wpływy z wynajmu pracują w pierwszej kolejności na spłatę kredytu. W tym miejscu trzeba uwzględniać koszty podatku dochodowego z wynajmu, który podnosi jego koszty; ważną sprawą jest wysokość opłat czynszowych do wspólnoty czy spółdzielni; w przypadku starszych mieszkań opłaty mogą być wysokie, co może odstraszać potencjalnych najemców, którzy sumują wszystkie koszty za wynajmowane mieszkanie. Zakup ziemi ma wyższy potencjał wzrostu, szczególnie ziemi rolnej, która w przyszłości będzie odrolniona. Tu zyski mogą być ponadprzeciętne; brak jest jednak bieżących dochodów jak w przypadku wynajmu. Podsumowując sporo jest pozytywnych argumentów przemawiających za inwestycją w nieruchomości, szczególnie mieszkalnych należy jednak pamiętać że jest to raczej długoterminowa inwestycja dla osób zamożnych, które chcą zdywersyfikować swoje lokaty.

Piotr Żelazowski

Dziękujemy firmie Inwestor Nieruchomości za wsparcie merytoryczne przy tworzeniu artykułu.

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

17


RAPORT PÓŁNOCNEJ IZBY GOSPODARCZEJ Rynek sprzyja kupującym

R Sławomir Drozdowski POSESJA Nieruchomości

ynek nieruchomości, choć w dobie słabnącego kryzysu wciąż trudny, ustabilizował się na tyle, że widać już światełko w tunelu. To, że ceny nieruchomości w ubiegłych kilku latach znacznie spadły ma dziś widoczny wpływ na jego ożywienie. Klienci choć rozważniej niż dawniej podejmują swoje decyzje odnośnie zakupu nieruchomości nie stronią od nich. W biurach nieruchomości widać duże ożywienie. Ceny nieruchomości są niskie do czasu. Wielu klientów zdaje sobie z tego sprawę. Kiedy kupować jak nie dziś?! Ci z nas, którzy potrzebują własnego lokum, a nie mają wygórowanych wymagań co do typu budownictwa mogą nabyć upragnione mieszkanie np. w wielkiej płycie nawet za 3500 zł za m2. Zamożniejsi interesują się lokalami w budynkach kilkuletnich wybudowanych z cegły. Tu także można znaleźć atrakcyjne oferty ze względu na dużą podaż. Dziś na rynku nieruchomości prym wiodą kupujący. Przyzwyczaili się już do tego, że nawet gdy cena ofertowa jest zbyt wygórowana, to ta po negocjacjach będzie satysfakcjonująca.

Siła negocjacji wzrasta, gdy kupujący w znacznej mierze dysponuje gotówką, a jedynie częściowo posiłkuje się przy zakupie kredytem. Wciąż w naszej rzeczywistości gotówka jest mile widziana, choćby ze względu na szybkość transakcji. Na decyzję kredytową kupujący oczekują min. miesiąc. Także wiosna, która wreszcie nastała ma wpływ na ożywienie na ryku nieruchomości. Obserwujemy dużą podaż domów do sprzedaży. Ogrody zaczynają pięknieć, a klientom poszukującym łatwiej przemierzać także dalsze zakątki naszego regionu w poszukiwaniu upragnionej nieruchomości. Klienci, którzy decydują się na zakup tańszych nieruchomości mają też możliwość przeprowadzenia remontów przy sprzyjającej aurze. Z analizy powyższego tekstu można odnieść wrażenie, że jest dobrze na rynku nieruchomości. Bezsprzecznie z punktu widzenia kupujących! Gorzej kwestia przedstawia się ze strony sprzedających, bo jeśli ceny nieruchomości są niskie, to ich to nie zadowala. Ale cóż... nie zawsze wszyscy mogą być zadowoleni.

Kupujący dyktuje warunki

O

Mariusz Stępień Bonus Nieruchomości – Dyrektor Oddziału Prawobrzeże

18

statnie kilka lat przyniosło znaczną stagnację na rynku nieruchomości. Po największym boomie na przełomie lat 2007 i 2008, ceny zaczęły stopniowo spadać. Od około roku ceny stosunkowo się ustabilizowały, jednak nadal obserwujemy ich powolny, aczkolwiek systematyczny spadek. Obecnie na rynku nieruchomości znajduje się bardzo dużo ofert sprzedaży, jednak popyt na nie nie jest zbyt duży. W takiej sytuacji rynek nieruchomości stał się rynkiem klienta kupującego, dziś to on dyktuje warunki transakcji oraz ceny, dlatego też bardzo często dochodzi do znacznych negocjacji ceny w stosunku to kwoty wyjściowej. W tej sytuacji sprzedający mogą konkurować jedynie ceną, zdarzają się sytuacje kiedy w jednym budynku do sprzedaży jest kilka podobnych mieszkań. Największym zainteresowaniem cieszą się mieszkania 2-pokojowe o  powierzchni 45-50m2, w budynkach z lat 80- tych jako tzw. pierwsze własne M z uwagi na stosunkowo najniższą cenę. Szacuje się, że takie mieszkania nadal będę taniały, a w przyszłości będzie je coraz trudniej sprzedać, ponieważ kupujący częściej będą wybierać droższe mieszkania, jed-

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

nak w nowszych budynkach oraz w lepszych lokalizacjach. Kolejną grupę poszukiwanych mieszkań stanowią lokale 2 – 3 pokojowe, atrakcyjnie położone, znajdujące się właśnie w nowym budownictwie. Największym zainteresowaniem cieszą się mieszkania położone na osiedlach dobrze skomunikowanych z miastem, gdzie jest pełna infrastruktura. W ostatnim czasie coraz więcej osób decyduje się również na zamieszkanie we własnym domu. W tym segmencie rynek nieruchomości dzieli się na klientów, którzy wybierają gotowy dom, dom do wykończenia lub działkę, na której sami wybudują wymarzony dom. Jeśli chodzi o lokalizację to najbardziej poszukiwane są ościenne dzielnice z dobrym dojazdem do centrum, takie jak Mierzyn, Wołczkowo, Bezrzecze, Kijewo, Podjuchy itp. Kilka lat temu obserwowano znaczne różnice cen pomiędzy lewobrzeżem, a prawobrzeżem Szczecina, od kilu lat takie różnice zupełnie się zatarły. Dziś klienci kupujący kierują się ceną, dobrą lokalizacją, typem budownictwa oraz standardem wykończenia.


gospodarka

szansą dla miast. Także dla Szczecina Co mają wspólnego studia tańca, internetowe projekty, wytwórnie muzyczne, stylowe marki odzieżowe, wydawnictwa książkowo-literacko-komiksowe oraz studia fotograficzne i filmowe ze Szczecinem? Wiele z nich działa na terenie tego miasta. A wszystkie tworzą tzw. przemysły kreatywne, które według ostatniego raportu przygotowanego przez ONZ, są uznawane za jedne z kluczowych sektorów dla krajów rozwijających się, do których zalicza się Polska. Liczby, dane i fakty 592 miliardy dolarów - tyle wyniósł eksport dóbr i towarów kreatywnych w 2008 roku. Takie dane można znaleźć w dokumencie “Creative Economy Raport 2010”. Jak szacuje UNESCO przemysł kreatywny odpowiadał za 10% globalnego PKB w roku ubiegłym. W Wielkiej Brytanii przemysły kreatywne wytwarzają 7% PKB państwa. Ponadto zatrudniają one 2,3 mln ludzi oraz eksportują usługi o wartości 17 mld funtów (4% brytyjskich dóbr i usług sprzedanych za granicą). W samym Londynie firmy z sektora kreatywnego stanowią drugą (co do wielkości) gałąź gospodarczą stolicy Wielkiej Brytanii generując ponad 500 tys. miejsc pracy. Z kolei w Berlinie działa ponad 24 tysięce “twórczych” podmiotów gospodarczych, dających zatrudnienie 170 tysiącom osób. Przemysł kreatywny, czyli co? Najogólniej rzecz ujmując przemysły kreatywne to zbiór (przeważnie mikro i małych) firm, które swój dochód czerpią z usług z obszaru zarezerwowanego do niedawna dla kulturalno-artystycznego spektrum (muzyka, wideo, film, fotografia, taniec, książki i rynek wydawniczy), ale także ze sfer mediów (z naciskiem na nowe, 20

elektroniczne), mody, Szczecin jest miastem o dużym zostały przeprowadzodesignu, eventów oraz ne badania pt. „Kultura reklamy i marketingu. potencjale twórczym. Posiada w Szczecinie – Badanie Wśród firm, które dzia- też wszystkie elementarne ilościowe podmiotów łają w ramach Północkultury i przemysłu nej Izby Gospodarczej uwarunkowania, niezbędne kreatywnego Szczecińmożna znaleźć podskiego Obszaru Metrow procesie tworzenia, mioty tworzące “twórpolitalnego”. Jak piszą czy” sektor. Są nimi jak i rozwoju przemysłów jego autorzy: „Szczecin m.in. DOM Marki Max jest miastem o dużym von Jastrow, Stetinum. kreatywnych w mieście potencjale twórczym”. pl, High Definition A to z uwagi na to, że Dance Studio, Event Factory, Federacyjne Biuro na terenie tego miasta funkcjonuje ponad 800 Architektoniczne, 2Code, Fader Production “twórczych” podmiotów z pogranicza fotografii, czy streetwearowe marki odzieżowe StoProspecjalistycznego projektowania (planowanie cent i  Endorfina. Około 3% firm zrzeszonych i  aranżacja wnętrz, projektowanie mebli, praw PIG’u można zakwalifikować jako “twórcze” cownie projektowe i plastyczne, studia graficzne przedsiębiorstwa. Sam udział podmiotów z seki kreślarskie, biura projektów) oraz reklamy. Satora kreatywnego w PKB Polski wyniósł w 2008 mych niezależnych wytwórni muzycznych, wyroku, 2,5% (27,5 miliarda złotych). Sektor kredających muzykę od hip hopu przez punk rocka atywny wytwarza go mniej więcej tyle, ile w Polpo muzykę elektroniczno-klubową, jazz i soul, sce generuje górnictwo i przemysł wydobywczy. jest w Szczecinie aż siedem. Szczecin ma twórczy potencjał

Szansa dla “nieścisłych” umysłów

Pierwsze, konkretne ruchy w kierunku zmierzenia kreatywności naszego miasta zostały poczynione w czerwcu ubiegłego roku. Na zlecenie samorządowej instytucji kultury SZCZECIN 2016

Nie mniej ważne są działania strukturalne. We wrześniu ubiegłego roku Rada Miasta Szczecina przyjęła projekt “Lokalnego Programu Rewitalizacji dla Miasta Szczecin”, który powstał

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011


gospodarka

Około 3% firm zrzeszonych w Północnej Izbie Gospodarczej można zakwalifikować jako “twórcze” przedsiębiorstwa. Są nimi m.in. Deep Line, DOM Marki Max von Jastrow, Stetinum.pl, High Definition Dance Studio, Event Factory, Federacyjne Biuro Architektoniczne, 2Code, Fader Production czy streetwearowe marki odzieżowe StoProcent i Endorfina

Zespół Usługowo-biurowo-handlowy przy ul. Olimpijskiej, w Katowicach Biuro Architektoniczne FBA s.c., autorzy: Ryszard Burbicki, Marcin Jackowiak, Adam Zwoliński

w  ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Zachodniopomorskiego na lata 2007–2013. Jest on częścią europejskiego przedsięwzięcia JESSICA (Joint European Suport for Sustainable Investment in City Areas – Wspólne Europejskie Wsparcie na rzecz Trwałych Inwestycji na Obszarach Miejskich). Głównym celem tego wieloletniego programu jest „ożywienie” (zarówno pod kątem społecznym, ekonomicznym, jak i infrastrukturalnym) zdegradowanych przestrzeni o dużych walorach historycznych, które charakteryzują się wysokim wskaźnikiem występowania negatywnych zjawisk społecznych (bezrobocie, przestępczość, wykluczenie społeczne). Jest to doskonały sposób na wprowadzenie do tych dzielnic kulturalnego, jak i twórczego kapitału. A najlepszym przykładem rozkwitu dzielnicy dzięki twórczym przedsiębiorstwom jest berlińska dzielnica Neukoln. Przeżywa ona właśnie swój kulturalno-kosmopolityczny renesans. Podobną drogą idzie koncepcja “Nowego Miasta”. Według niej tereny w obszarze ulic Piastów-Potulicka-Narutowicza powinny przemienić się w akademicką dzielnicę. Byłoby to dobre miejsce do tworzenia centrum kreatywnego inkubatora, gdyż jednym z jego głównych zadań miałoby być dawanie ludziom po “nieścisłych” studiach szansy pozostania i zamieszkania w Szczecinie.

Profesjonalne katalogi i foldery opracowane przez studio Deep Line ze Szczecina

Stwórzmy biznesowo-naukowo-kulturalny klaster Właśnie zawiązanie klastra, odpowiadającego za rozwój kreatywnego sektora w mieście, powinno być kolejnym krokiem. W jego skład winny wejść instytucjonalne podmioty z obszaru kultury (Akademia Sztuki), biznesu (PIG, Szczeciński Park Naukowo-Technologiczny) i nauki (ZUT, US). Rola klastra nie powinna ograniczać się wyłącznie do tworzenia prostego bloku twórczych przedsiębiorców oraz organizowania w  jego ramach wspólnych projektów. Do jego obowiązków powinno należeć odciążanie “raczkujących” firm kwestiami administracyjno-księgowymi. Ważne są również szkolenia dla przyszłych twórczych przedsiębiorców z  praktycznych i teoretycznych aspektów zarządzania firmą. A także, w kolejnym etapie, przejęcie roli mentora i opiekuna poprzez realizowanie projektów z szeroko pojętego coachingu (nowe trendy, niże do zapełnienia, formy dystrybucji, możliwości nawiązywania kontaktów międzynarodowych, formy promocji etc.). Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

21


gospodarka

Akcja „reMMont” związana z przebudową portalu MMSzczecin.pl

Taki klaster winien również przyjąć postać koordynatora w niektórych zewnętrznych działaniach miasta. Przypuśćmy - miasto wybiera się na targi turystyczne (np. berlińskie ITB). Podczas takiego wydarzenia Szczecin powinień być promowany przez pryzmat konkretnych podmiotów przemysłu kreatywnego, które oscylują wokół kwestii turystycznych (np. internetowy startup realizujący panoramiczne wirtualne wycieczki po polskiej i niemieckiej stronie granicy). W przypadku innych eventów, klaster winien ułatwiać uczestnictwo jego firmom w branżowych wydarzeniach rangi europejskiej/ światowej. Działalność klastra w praktyce Do zadań klastra winno także należeć organizowanie wydarzeń połączonych z wymianą know-how ze specjalistami z Polski i zza granicy (poprzez co roczne konferencje, międzynarodowe festiwale). Nie mniej ważne są także działania na płaszczyźnie wewnątrz samego klastra. Firmy w  nim działające powinny mieć łatwą możliwość wykorzystywania networkingu do tworzenia ciekawych, wspólnych rozwiązań (np. wykorzystanie miejskiego dizajnu do nietypowego zaprezentowania stoiska firmy produkującej elektroniczną rozrywkę podczas branżowych 22

targów), które podnosiłyby ich innowacyjność. Ważne są także działania zewnętrzne. Badające potrzeby biznesowo-twórczej synergii (pomiędzy mikro-firmą realizującą twórcze projekty wzornicze w mieszkaniach, a  deweloperem budującym te cztery kąty). Takie działania podnosiłyby konkurencyjność nie tylko tych podmiotów, ale także samej lokalnej gospodarki. Ponadto do obowiązków klastra powinno należeć przyjęcie roli operatora w kwestii komunikacji i PR. Wszystkie wyżej wymienione działania klastra nie mogłyby jednak iść bez akceptacji, współpracy oraz zrozumienia ich wagi przez władze miasta. W szczególności pod kątem ujęcia (jako aktualizacji) rozwoju przemysłów kreatywnych jako czwartego filaru w strategii rozwoju miasta Szczecin “Floating Garden”. Zwłaszcza, że w tym dokumencie stawia się na sprawy dotyczące rewitalizacji i reorganizacji przestrzeni miejskiej. U nas się to uda, bo ... Szczecin posiada wszystkie elementarne uwarunkowania, niezbędne w procesie tworzenia, jak i rozwoju przemysłów kreatywnych w mieście. Jedną ze składowych części tej kulturowo-twórczej gałęzi gospodarki jest wykształcona,

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

“humanistyczna” kadra, zapełniona indywidualistami wraźliwymi społecznie i gotowymi realizować niekonwencjonalne pomysły. Generatorem takich osobowości jest (w głównej mierze) Akademia Sztuki. Kolejnym ważnym elementem jest podejście do przedsiębiorczości. A ludzi z regionu zachodniopomorskiego cechuje w tym apekcie nadaktywność. W naszym województwie na tysiąc mieszkańców przypada 127 firm, przy średniej z kraju – 98,1. Po trzecie – kooperacja podmiotów związanych z kulturą, biznesem i nauką. Wiele z nich taką współpracą jest zainteresowanych. Współczesne miasta muszą opierać swój rozwój na dywersyfikacji sektorów przyczyniających się do ich rozkwitu. W grę wchodzi nie tylko branża IT, usługi (turystyka, rekreacja wodna), outsourcing (call center, bankowość, logistyka) czy przemysł w tradycyjnym ujęciu, ale także twórcze know-how. Sektor kreatywny z pewnością nie jest lekiem na całe ekonomiczne zło, ale jest jednym z filarów budujących przyszłość innowacyjnych gospodarek miast w XXI wieku. Marcin Niewęgłowski – PR Consultant w obszarze przemysłów kreatywnych (m.in. internetowego startupu Daillly.com), autor bloga CreativeIndutries.co


reklama

Przedsiębiorco - promuj się na targach!

U

waga! Instytucja Zarządzająca RPO WZ przypomina, iż aktualnie przedsiębiorcy mogą ubiegać się o dofinansowanie ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Zachodniopomorskiego na lata 2007-2013 (RPO WZ) udziału w targach/wystawach o międzynarodowych charakterze lub w misjach gospodarczych. Udział w tych wydarzeniach ma prowadzić do promocji zachodniopomorskich przedsiębiorstw oraz województwa za granicą, a także do podniesienia konkurencyjności firm na rynkach krajowych i zagranicznych, zdobycia przez nich nowych odbiorców lub zwiększenia eksportu. O dofinansowanie mogą ubiegać się zachodniopomorskie przedsiębiorstwa posiadające status MSP, czyli takie, które przede wszystkim zatrudniają mniej niż 250 pracowników, o bilansie rocznym poniżej 43 milionów euro. Przedsiębiorstwa mogą  starać  się o dofinansowanie na wydatki związane z udziałem w targach lub misjach, między innymi dotyczące wynajmu i zabudowy stoiska wystawienniczego, przejazdu, zakwaterowania uczestników, przygotowania i druku materiałów promocyjnych, ulotek, folderów, płyt CD z prezentacją przedsiębiorstwa oraz transportu eksponatów. Taka aktywność daje firmom szanse rozpoczęcia działalności za granicą. Zgodnie z ustalonymi zasadami, wydatki związane z realizowanym projektem i podlegające dofinansowaniu nie mogą być niższe niż 4 tys. zł. Zwrot poniesionych wydatków może wynieść maksymalnie połowę całkowitych kosztów, przy czym maksymalnie na udział w jednej imprezie targowo – wystawienniczej przedsiębiorca może otrzymać 20 tys. zł, a na udział w danej misji gospodarczej maksymalnie 10 tys. zł. Firmy zainteresowane udziałem w tym konkursie muszą wypełnić wniosek w Serwisie Beneficjenta - programie, który można znaleźć na stronie

internetowej www.rpo.wzp.pl i złożyć go wraz z niezbędnymi załącznikami w terminie wskazanym w dokumentacji konkursowej zamieszczonej na stronie RPO WZ. Dodatkowo w przypadku projektów związanych z udziałem w misji gospodarczej, organizator misji musi najpierw otrzymać rekomendacje dla misji od Instytucji Zarządzającej RPO WZ. Warte podkreślenia jest to, że Instytucja Zarządzająca RPO WZ, aby uczynić konkurs bardziej atrakcyjnym, zniosła od 30 września 2010 r. nowy wymóg uczestnictwa przedsiębiorcy po raz pierwszy w danych targach/wystawach. Tryb konkursu otwartego oznacza, iż od dnia ogłoszenia konkursu nabór projektów i ich ocena prowadzone są w sposób ciągły tj. do wyczerpania określonego limitu środków lub do zamknięcia konkursu uzasadnionego odpowiednią decyzją IZ RPO WZ. Wyniki oceny są ogłaszane na bieżąco. Katarzyna Kaak-Łasecka WZRPO III Forum Funduszy Europejskich, Warszawa 2010 fot. WZRPO

Wnioski należy składać w: Wydziale Wdrażania RPO Urzędu Marszałkowskiego Województwa Zachodniopomorskiego, ul. Kolumba 60a w Szczecinie

Do przedsiębiorstw adresowane są także inne konkursy prowadzone w ramach RPO WZ: 1. Specjalistyczne doradztwo dla MSP 2. Energia odnawialna i zarządzanie energią 3. Ochrona powietrza Więcej informacji na stronie www.rpo.wzp.pl

Więcej informacji: 1. http://www.rpo.wzp.pl/rpo/nabory_w_trybie_konkursowym_ -_2010/p-r-m-a-9769/1_3_2_promocja_przedsiebiorstw_w_wymiarze_miedzynarodowym.htm 2. Główny Punkt Informacyjny  ul. Starzyńskiego 3/4, 70-506 Szczecin fax.: 091 488 10 15, infolinia: 0 800 34 55 34   e-mail: gpi@wzp.pl

Projekt finansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Zachodniopomorskiego na lata 2007-2013 Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

23


gospodarka

24

Umiesz liczyć, licz na siebie

Troska o własną przyszłość, wizja głodowych emerytur i polityczno-urzędowy galimatias – tym straszą nas media i politycy rozprawiając o zmianach w systemie emerytalnym.

- czyli prawda o systemie emerytalnym

Co tak naprawdę kryje się za proponowanymi zmianami i czy czeka nas emerytalny Armagedon?

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011


W

ielka Debata Emerytalna toczyła się nie o zasady tylko o półtora (do ewentualnie pięciu) punktów procentowych: czy składka do OFE powinna nadal wynosić 7,3% wynagrodzenia pracownika, czy może przejściowo powinna zostać ograniczona do 2,3%, a następnie ponownie podwyższona „tylko” do 3,5%, czy „aż” do 5%? Kłócili się zwolennicy OFE, którzy od 1998 roku podzielili się na „realistów” uważających, iż co do zasady OFE są świetne lecz przejściowo potrzeby budżetu wymagają zmian, i „dogmatyków” uważających OFE za wartość samą w sobie i niemalże konstytucyjną. Głosów tych, którzy uważają, że utworzenie OFE, co do zasady, było błędne a już sposób

gospodarka

Koszty pracy, które większość przedsiębiorców uważa za najpoważniejszą barierę rozwoju, pozostają na barbarzyńsko wysokim poziomie, bez szans na zmianę tak długo, jak długo system emerytalny, którego elementem są OFE, ma się opierać na opodatkowaniu pracy

funkcjonowania OFE (z obowiązkiem kupowania przez nie obligacji skarbowych) wręcz kuriozalny, nie wysłuchano w ogóle. Więc postaram się wytłumaczyć, że spór nie miał sensu. Od zmian w buchalterii Pana Ministra Rostowskiego nasza sytuacja gospodarcza się nie zmieni. Bo jak się może zmienić od tego, że część naszego celowego podatku emerytalnego, nazywanego „dla zmyłki” składką emerytalną, trafiającą od płatników do ZUS, nie zostanie przetransferowana do OFE i dopiero stamtąd do Skarbu Państwa (poprzez wykup przez OFE obligacji skarbowych) skąd trafia z powrotem do ZUS, który wydaje ją na dzisiejsze emerytury, tylko od razu zostanie przez ZUS wydana na dzisiejsze emerytury? Będziemy przecież płacić tyle samo, ile płacimy. Z punktu widzenia podatników płacących 19,52% swego wynagrodzenia na emerytury – nic się nie zmienia. Koszty pracy, które większość przedsiębiorców uważa za najpoważniejszą barierę rozwoju, pozostają na barbarzyńsko wysokim poziomie, bez szans na zmianę tak długo, jak długo system emerytalny, którego elementem są OFE, ma się opierać na opodatkowaniu pracy. A czy coś się zmienia z punktu widzenia podatników jako przyszłych emerytów? Tego nie wiadomo. Co prawda dogmatyczni obrońcy OFE uważają, że na skutek zmian emerytury będą „niższe”, ale nie byli łaskawi wytłumaczyć „od czego?”. Od emerytur wypłacanych z ZUS? Nie mamy przecież pewności, że w ciągu życia danego pokolenia takie załamanie, jakie miało miejsce w 2008 roku już się nie powtórzy. Na rynkach finansowych wieje niepewnością. Amerykański FED drukuje dolary jak oszalały, Europejski Bank Centralny drukuje jeszcze więcej Euro. Makroekonomiści ze szkoły popytowej robią sobie ze światową gospodarką eksperyment oparty na teoriach, które w  przeszłości już zostały negatywnie sfalsyfikowane. Wbrew bowiem teorii, można zmniejszać bezrobocie kosztem inflacji, mieliśmy okresy gdy rosła inflacja i bezrobocie też. Nie wiemy co się wydarzy w Afryce i na Bliskim Wschodzie, nie

Więc może czas na prawdę o systemie emerytalnym, żeby wyzwolić się z nadziei, że będziemy mieć wysokie emerytury z ZUS, czy z OFE wiemy po ile będzie ropa naftowa, nie wiemy co się stanie z cenami żywności, ale „wiemy”, o ile będzie wyższa emerytura z OFE? Wolne żarty. W bardzo dobrym 2006 roku, gdy właśnie zaczynał się boom gospodarczy, średnia wartość jednostek rozrachunkowych OFE wzrosła o 17%. Ale WIG wzrósł wówczas o 42%. Jeżeli „ubezpieczony” mógł na GPW zarobić 42%, a zarobił za pośrednictwem OFE 17%, to znaczy, że on te 17% zarobił, czy że może 25% stracił? A jakby tego było mało, to w roku 2006 FRD zarządzany przez ZUS zarobił 40%! Nie jest to żadna sztuka zarabiać na giełdzie podczas koniunktury światowej, na której przebieg nie ma się żadnego wpływu. Najbardziej dramatyczny był dla OFE rok 2008. Stopa zwrotu była wówczas ujemna, i  to prawie -14%. A rok wcześniej zarządzający funduszami emerytalnymi, komentując gorsze wyniki OFE w roku 2007 w porównaniu z  rokiem 2006, wyrażali przekonanie, że 2008 rok będzie lepszy od roku 2007. Nie był. OFE straciły w 2008 roku prawie tyle samo, ile ZUS im przekazał przez cały rok – ponad 20 mld zł. Co niezwykle interesujące, w  pierwszym półroczu kryzysowego roku 2008,

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

25


gospodarka OFE straciły w 2008 roku prawie tyle samo, ile ZUS im przekazał przez cały rok – ponad 20 mld zł. OFE ulokowały 38,5 mld zł w akcjach notowanych na GPW. Nastąpił więc spadek wartości tego portfela o  25,7% w skali roku. Wzrósł natomiast w  portfelu OFE udział akcji spółek sektora finansowego i usługowego z 51,7% do 55,3%, a obniżył się – akcji spółek przemysłowych z 48,3% do 44,7%. Oznacza to, że OFE więcej lokują na rynku akcji w okresie hossy, która bynajmniej nie zależy w  niczym od ich polityki inwestycyjnej, tylko od ogólnej sytuacji w gospodarce światowej, a w okresie bessy nabywają obligacje skarbowe – na wykup których w przyszłości rząd będzie musiał ściągnąć wyższe podatki. Najbardziej kuriozalne jest to, że dyskutanci przekrzykiwali się, w którym systemie emerytury będą wyższe. Żaden nie powiedział, że będą one głodowe. „Poznacie prawdę a prawda was wyzwoli” – powiada Pismo. Więc może czas na prawdę o systemie emerytalnym, żeby wyzwolić się z nadziei, że będziemy mieć wysokie emerytury z ZUS, czy z OFE.

Otóż prawda jest taka, że nasze emerytury będą zależały od trzech czynników: od tego, jaki będzie dochód narodowy wówczas, gdy będziemy na emeryturach; od tego jakie będą proporcje między pokoleniem czynnym zawodowo i emerytami; oraz od tego jak ów dochód narodowy zostanie podzielony między pokolenie czynne zawodowo, wypracowujące ów dochód i emerytów. Z kolei wysokość dochodu narodowego zależała będzie od czynnika demograficznego (jak dużo ludzi będzie pracowało), technologicznego (jaka będzie wydajność ich pracy), ekonomicznego (jak ich praca będzie opodatkowana) i prawno-instytucjonalnego (jakie będą bariery biurokratyczne utrudniające im wykonywanie pracy). Biorąc pod uwagę, jak niewielki procent teoretycznego potencjału naszego mózgu wykorzystujemy do dziś, futurystyczna wiara, że w niedalekiej już przyszłości ludzie będą tak wydajni, że jeden będzie w stanie zapracować na kilku emerytów, albo że w ogóle będą pracowały na nas roboty, przypomina wiarę w  to, że na nasze emerytury „zarobią” kupując akcje (na przykład Lehman Brothers) lub obligacje (może na przykład greckie, irlandzkie lub portugalskie). To, jak dochód narodowy zostanie podzielony będzie decyzją polityczną, na którą istotny wpływ będzie miał czynnik ekonomiczny (jak dużo będzie do podziału) i demograficzny –

jakie będą proporcje między pokoleniem pracującym i niepracującym przy urnie wyborczej. Żeby mieć wyższe emerytury musimy więc zrobić więcej dzieci i znieść bariery ekonomiczno-administracyjne utrudniające im tworzenie nowych miejsc pracy. Podstawową barierą są koszty pracy wynikające z jej opodatkowania podatkiem dochodowym od wynagrodzeń i składkami ubezpieczeniowymi. Należy zatem radykalnie zmienić strukturę podatkową – bardziej opodatkować konsumpcję i kapitał, a mniej pracę, której opodatkowanie przekracza znacznie 60% wynagrodzenia netto, a  sięgało już okresami prawie 80%! Emerytury mogą być finansowane z wpływów z VAT i akcyzy (zresztą po części już są bo samych „składek” nie wystarcza). Rozwiązania są ale co z realizacją? Robert Gwiazdowski

Żeby mieć wyższe emerytury musimy więc zrobić więcej dzieci i znieść bariery ekonomicznoadministracyjne utrudniające im tworzenie nowych miejsc pracy.

reklama

Północna Izba Gospodarcza partnerem projektu SUPORT

P

ółnocna Izba Gospodarcza, wraz z sześcioma partnerami z krajów Unii Europejskiej, w ramach programu Erasmus realizuje międzynarodowy projekt SUPORT. Celem projektu jest opracowanie zasobów szkoleniowych, które umożliwią małym i średnim przedsiębiorstwom przełamanie barier w dostępie do badań uczelni wyższych, natomiast jednostkom szkolnictwa wyższego pomogą w znalezieniu rynków zbytu w zakresie badań bieżących i wcześniej-

26

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

szych, czyniąc je bardziej dostosowanymi do bieżących potrzeb rynku. Partnerami projektu są: Canice Consulting (UK) Newry & Mourne Enterprise Agency (UK), Louth County Enterprise Board (Irlandia), Martin Luther University (Niemcy), MindShare Consulting(Francja), Północna Izba Gospodarcza (Polska) i Universidad Politécnica de Valencia (Hiszpania). Więcej informacji o projekcie na stronie www.suport-project.eu.


Piotr Podębski Dyrektor Centrum Korporacyjnego BOŚ Banku w Szczecinie

Również i Twoja inwestycja może wspierać ochronę środowiska. Warto to sprawdzić Tanie „ekologiczne” kredyty Szczególnym instrumentem finansowym w ochronie środowiska są kredyty preferencyjne, łączące środki pochodzące z rynku bankowego ze środkami donatorów, dysponujących funduszami przeznaczonymi na ochronę środowiska. Takie połączenie stwarza rodzaj dźwigni finansowej, pomnażającej dostępne fundusze i spełniającej rolę stymulatora rynku inwestycji proekologicznych. Na rynku proekologicznych kredytów preferencyjnych wyróżnia się BOŚ Bank, traktujący tego rodzaju finansowanie jako realizację swojej misji. Także w województwie zachodniopomorskim BOŚ Bank odgrywa istotną rolę w finansowaniu przedsięwzięć proekologicznych. Kontynuując współpracę z Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Szczecinie BOŚ Bank podpisał nową umowę w sprawie udzielania preferencyjnych kredytów z dopłatami do oprocentowania, przeznaczonymi przez Fundusz w roku 2011 na zadania proekologiczne, realizowane na terenie województwa zachodniopomorskiego. Dzięki dopłatom, a tym samym niskiemu oprocentowaniu (wynoszącemu aktualnie 2% rocznie), kredyty te są atrakcyjną ofertą dla inwestorów.

Wiele osób realizujących inwestycję często nie zdaje sobie sprawy z jej proekologicznego charakteru, a tym samym możliwości skorzystania z preferencyjnego kredytu. Dlatego warto monitorować rynek w poszukiwaniu atrakcyjnych źródeł finansowania. Na podstawie nowej umowy na rok 2011 BOŚ Bank udziela kredytów preferencyjnych w ramach 6 linii kredytowych, z których sfinansowane mogą być: budowa i modernizacja systemów ciepłowniczych, odnawialne źródła energii, budowa małych i przydomowych oczyszczalni ścieków, termomodernizacja, usuwanie wyrobów zawierających azbest, budowa i modernizacja przyłączy kanalizacji sanitarnej i wodociągowej. Podstawowym atutem tych kredytów jest ich niskie oprocentowanie – WIBOR 3M pomniejszony o 3 p.p. lecz nie mniej niż 2 proc. w stosunku rocznym (aktualnie 2 proc.) oraz długi okres kredytowania – do 7 lat. Maksymalny koszt całkowity zadania to 1 mln zł, przy czym udzielone finansowanie nie może przekroczyć 80 proc. kosztów inwestycji. Z kredytów mogą korzystać osoby fizyczne, przedsiębiorcy oraz jednostki samorządu terytorialnego, realizujący inwestycję na terenie województwa zachodniopomorskiego. Należy podkreślić, że BOŚ Bank jako jedyny w Polsce bank z misją i strategią nakierowaną na

obsługę przedsięwzięć służących ochronie środowiska, w swojej ofercie posiada więcej kredytów preferencyjnych przeznaczonych na finansowanie zadań proekologicznych. Atrakcyjna dla inwestorów oferta jest wynikiem współpracy Banku z donatorami – instytucjami, które użyczają relatywnie tanich środków na kredyty udzielane przez BOŚ lub pokrywają część odsetek od kredytu. Ograniczenia związane z konwencjonalnymi źródłami energii, ich rosnące ceny, a także wzrost świadomości ekologicznej społeczeństwa sprawiają, że realizacja inwestycji proekologicznych zapewnia firmie wzrost w długim okresie, a z drugiej – przyczynia się do likwidacji negatywnego wpływu społecznego i środowiskowego. Kredyty preferencyjne udzielane na ten cel przez Bank Ochrony Środowiska S.A. sprawiają, że rozwiązania te stają się bardziej opłacalne. Bo „to przede wszystkim musi się inwestorom opłacać”. Piotr Podębski Dyrektor Centrum Korporacyjnego Banku Ochrony Środowiska w Szczecinie

BOŚ Bank Centrum Korporacyjne w Szczecinie ul. Monte Cassino 16 70-466 Szczecin tel. 91 480 06 00 e-mail: szczecin@bosbank.pl ul. Zwycięstwa 42 75-021 Koszalin tel. 94 347 48 00 e-mail: koszalin@bosbank.pl

Jacek Chrzanowski - Prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Szczecinie Piotr Podębski – Dyrektor Centrum Korporacyjnego Banku Ochrony Środowiska w Szczecinie

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

27

gospodarka

reklama


zachodniopomorskie W ciągu 20 lat istnienia targów Bud Gryf, wystawiło się na nich około 4,5 tys. firm, które w sumie potrzebowały na to 140 tys. metrów powierzchni wystawowej. To tyle, ile zajęłoby razem siedem stadionów olimpijskich.

Bud- Gryf:

20 świeczka na torcie Dwie dekady to spory kawałek czasu. Tak długa obecność na rynku to już sukces, a przy tym utrzymanie popularności i zbudowanie solidnej marki - to sukces podwójny. Dla szczecińskich targów Bud-Gryf na pewno był to czas pracowity.

28

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

- A zarazem czas ciekawy i pełen wyzwań mówi dyrektor generalny MTS, pani Małgorzata Lis. - Gdy 20 lat temu z inicjatywy Zachodniopomorskiej Izby Gospodarczej powstały Międzynarodowe Targi Szczecińskie, wszystko wyglądało zupełnie inaczej. W Europie tego typu imprezy były już znane, ale w Polsce dopiero zaczęły się pojawiać spółki specjalizujące się w ich organizowaniu. - Pamiętam nasze pierwsze przedsięwzięcie, Bud-Gryf w 1992, targi budowlane, które są z nami niezmiennie od początku naszego istnienia. Można powiedzieć, że organizowaliśmy je wtedy trochę po harcersku, jeszcze w halach namiotowych przy ul. Ofiar Oświęcimia – dodaje Małgorzata Lis. Rok później targi przeniosły się do hali przy ul. Narutowicza, ale i wówczas przestrzeni dla wystawców było mało i trzeba było ulokować ich część w wynajętej w szkole naprzeciwko, sali gimnastycznej oraz wzdłuż ulicy Sowińskiego. Trzeci Bud-Gryf, w 1994, odbywał się już w hali MTS przy ul. Struga. A dziś ta impreza urosła do jednej z największych w branży budowlanej w Polsce. W ciągu 20 lat istnienia wystawiło się na nich około 4,5 tys. firm, które w sumie potrzebowały na to 140 tys. metrów powierzchni wystawowej - Obliczyliśmy, że to tyle, ile zajęłoby razem siedem stadionów olimpijskich - mówi Małgorzata Lis. Targi odwiedziło łącznie ponad 200 tys. osób - Gdyby wszyscy oni ustawili się obok siebie trzymając się za ręce, to utworzyliby łańcuch ludzi o długości 360 km – żartuje pani dyrektor.


można nawiązać kontakt i bez tego. Może dlatego dla przedsiębiorców targi powoli tracą swoją “targowość”, a stają się imprezą bardziej towarzyską. Dla mnie, jako przedsiębiorcy od wielu lat obecnego na rynku, jest to już raczej okazja do spotkania towarzyskiego i podobne odczucia mam w związku z największymi targami branżowymi w Poznaniu - mówi prezes Jaworski. Zatem czy w obliczu tak dużej dostępności informacji i wszelkich produktów organizowanie targów i istnienie takiej instytucji jak MTS jest wciąż potrzebne? Dziś w centrach handlowych, hipermarketach i specjalistycznych sklepach wielkopowierzchniowych znajdziemy wszystko, czego potrzebujemy z dowolnego sektora usług i towarów, a wszystkiego o nowościach jeszcze w tej chwili niedostępnych w tych sklepach, dowiemy się z Internetu. I granice państw nie są tu żadną barierą. Andrzej Pisarczyk, właściciel firmy oferującej stolarkę drewnianą, nie wątpi, że targi to najlepszy sposób na dotarcie do klienta detalicznego. - Jeśli chodzi o targi komercyjne, które oferują bezpośredni kontakt z klientem, to nie ma ich w Polsce aż tak wiele. Te w Poznaniu są wyłącznie branżowe, a mnie interesuje przede wszystkim klient finalny. I pod tym względem Bud-Gryf to najważniejsza impreza w regionie, oceniam ją bardzo wysoko poziom organizacji tych targów i  uważam, że jeśli ktokolwiek myśli poważnie o  zaistnieniu na rynku budowlanym, to powinien się na nich pojawić. Moja 11-letnia obecność na targach Bud-Gryf chyba najlepiej świadczy o  tym, że uważam je za potrzebne - przekonuje. Rolę targów w zdobywaniu klienta docenia też prezes Jaworski. - Cały czas zdobywamy w ten sposób

klientów. Targi to dla nich doskonała okazja do zapoznania się z kompleksową ofertą rynku budowlanego. Uważam, że dla kogoś, kto rozpoczyna budowę domu Bud-Gryf to pozycja obowiązkowa. Także Małgorzata Lis nie ma wątpliwości, że nasz region potrzebuje Targów. - To prawda, że nasze obiekty trochę się postarzały, ale nadal są to jedyne obiekty w Zachodniopomorskiem, w których można zorganizować bardzo różne imprezy na tak dużą skalę - stwierdza. - Tak naprawdę wszystko powyżej trzystu osób, czyli to, co nie mieści się już w hotelach, ostatecznie odbywa się u nas. Na przykład Herring, luksusowy bankiet na 2000 osób, który gościmy już szereg lat. Nie jesteśmy tylko centrum targowym, potrafimy zorganizować każdą imprezę, czy to konferencję, szkolenia, sympozjum czy bankiet, koncert, większą wystawę. W zasadzie staliśmy się już trochę taką agencją eventową. Ratując się przed kryzysem, bo wiadomo, że nie zawsze przedsiębiorcom było lekko, musieliśmy poszerzyć ofertę. Bud-Gryf i MTS będą się nadal rozwijać i pokonywać nowe wyzwania. Z czasem na pewno coraz bardziej targi potrzebować będą nowej przestrzeni. - Marzy nam się centrum kongresowo-wystawowe - opowiada dyrektor generalna MTS. - Przygotowaliśmy już projekt takiego obiektu, dwukondygnacyjnego, z dużą częścią kongresową, zapleczem restauracyjnym, ponad 6000 m kw. hali wystawowej z możliwością dzielenia na mniejsze. Przedstawiliśmy naszą koncepcję władzom Miasta i spotkała się z aprobatą. Pozostaje nam tylko czekać na środki finansowe. Może uda się je zdobyć w następnej puli dofinansowań. Zaś nam pozostaje właśnie tego życzyć z okazji 20 jubileuszu. Kamila Treder-Piekarska

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

29

zachodniopomorskie

Te 20 lat to także czas kształtowania formy i wizerunku Bud-Gryfu. W tamtych czasach inaczej traktowano targi - bardziej konsumpcyjnie, w rozumieniu targowiska, na które przychodzi się oglądać towary i  potargować, kupić coś w okazyjnej cenie. - My też dopiero uczyliśmy się tworzyć targi takie, jakie powinny być, czyli ciekawe dla przedsiębiorców, służące zawieraniu kontaktów, poszerzaniu horyzontów, poznawaniu branży - przypomina Małgorzata Lis. - Urozmaicaliśmy je stopniowo dodając nowe elementy: konferencje, seminaria, pokazy tematyczne. I tak naprawdę ciągle się rozwijamy, wciąż staramy się proponować zarówno wystawcom, jak i odwiedzającym coś nowego. Wychodzimy im naprzeciw, staramy się współpracować z różnymi środowiskami. Żadna nasza impreza nie była taka sama jak poprzednia. Dość szybko rozszerzono Bud-Gryf o targi Energia, które w tym roku również obchodzą okrągłą rocznicę istnienia - towarzyszą Bud-Gryfowi już 15 lat. Właściwie wyrosły one z  Bud-Gryfu naturalnie, wszak zagadnienia dotyczące wykorzystania energii są nieodłącznie związane z branżą budowlaną. - W pewnym momencie producenci z sektora energetycznego stanowili na tyle dużą część wystawców, że postanowiliśmy na ich potrzeby uruchomić równoległe targi. To wygodniejsze również dla odwiedzających, bo byli i wciąż są tacy, których interesowały wyłącznie produkty i usługi związane z wykorzystaniem energii - wspomina dyrektor MTS. - Bo teraz już nie przychodzi się na tę imprezę jak na targowisko, ale po konkrety. Edukacja i dostępność informacji zrobiła swoje, odwiedzający wiedzą więcej, wiedzą czego chcą i rozmowy się konkretyzują, to już nie jest tylko ciekawość co w branży nowego. To potwierdza wieloletni uczestnik targów Bud-Gryf, Zenon Jaworski, którego firma oferuje wszelkie materiały budowlane. - W  dobie Internetu każdą informację, produkt czy kontakt można znaleźć i uzyskać od razu. Tak naprawdę już nawet nie trzeba czekać na targi,


zachodniopomorskie

Inwestycje drogowe w Szczecinie

Łatwiejszy wjazd do miasta Jedną z najbardziej oczekiwanych inwestycji jest modernizacja głównej ulicy wjazdowej do Szczecina - ul. Struga. Inwestycja znalazła się na liście projektów indywidualnych dla programu „Modernizacja dostępu drogowego do portu w Szczecinie”. Docelowo modernizacja ul. Struga ma na celu stworzenie nowoczesnego, bezkolizyjnego układu drogowego. Głównym wykonawcą inwestycji jest polsko-czeskie konsorcjum Eurovia. Modernizacja kosztować będzie ok. 105 mln zł, z czego kwota dofinansowania ze środków unii europejskiej wynosi 79 mln zł. Łącznie zostanie przebudowany odcinek o długości ponad 2,5 km, z czego 1,1 km znajdzie się w wykopie. Zakres inwestycji obejmuje: • przebudowę ul. Struga na odcinku od ul. Jasnej do ul. Pomorskiej (jezdnie będą znaj30

dowały się w wykopie), • budowę wiaduktów na przedłużeniu ul. Jasnej oraz ul. Łubinowej – Wiosennej, • budowę estakad nad skrzyżowanie z ul. Pomorską, • budowę ronda pod estakadami na skrzyżowaniu z ul. Pomorską, • przebudowę skrzyżowań w ciągu ul. Struga. Kierowcy, którzy będą jechać od ul. Pomorskiej zostaną skierowani na nowo wybudowane rondo, natomiast ruch tranzytowy będzie odbywał się po estakadzie znajdującej się nad rondem. Sama inwestycja nie obejmuje jedynie przebudowy dróg: w zakres prac wchodzi także modernizacja infrastruktury podziemnej. Wykonane zostaną również chodniki, ścieżki rowerowe, doczekamy się i nowego oświetlenia ulicznego.

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

Całość prac ma zostać ukończona w ciągu 30 miesięcy od momentu podpisania umowy. Wszystko wskazuje na to, że turyści wybierający się do Szczecina na finał zlotu żaglowców Tall Ships’ Races w 2013 roku, będą mogli przemieszczać się już po przebudowanej ulicy Struga. W chwili obecnej jest to dość odległy czas, warto więc zapoznać się z tym jak będzie wyglądała tymczasowa organizacja ruchu podczas prowadzenia prac. Wiemy, że ul. Struga nie zostanie całkowicie zamknięta dla pojazdów. Będą poruszać się one jedną jezdnią w dwóch kierunkach. Oprócz tego samochody będą mogły przemieszczać się drogami biegnącymi wzdłuż ul. Struga oraz ul. Dąbską. Oczywiście nim taka organizacja ruchu zostanie wprowadzona istnieje potrzeba wykonania remontu niektórych odcinków, tak aby przetrwały


Korzystanie z własnego samochodu w obecnych czasach jest już standardem. Coraz częściej zdarza się, że jedna rodzina posiada dwa i więcej pojazdów. W związku z tym wszystkie miasta, w tym także Szczecin, borykają się z rosnącym natężeniem ruchu drogowego. Na szczęście w naszym mieście jeszcze nie widać tak dużych korków, jak na przykład w Warszawie, czy w Łodzi. Szczecin wdraża szereg

„podwójne” natężenie ruchu. W niektórych miejscach drogi zostaną poszerzone w celu uniknięcia zatorów drogowych, chociaż można być pewnym, że nie obejdzie się bez korków podczas tej inwestycji. Dużo mniejszą, aczkolwiek bardzo ważną inwestycją, jest budowa dwóch kładek dla pieszych: na Basenie Górniczym oraz w rejonie przystanku tramwajowego ul. Merkatora. Te inwestycje dodatkowo poprawią płynność ruchu podczas przemieszczania się z Prawobrzeża w kierunku centrum Szczecina, jak też wpłyną pozytywnie na bezpieczeństwo pieszych i kierowców. Kolejny etap obwodnicy śródmiejskiej Z końcem lutego ruszyła przebudowa ulicy Arkońskiej, której głównym wykonawcą jest konsorcjum Energopol Szczecin – Z.U.E. Kraków.

rozwiązań, dzięki którym poruszanie się po naszym mieście będzie bardziej płynne, bezpieczne i komfortowe. Poniżej prezentujemy opis najważniejszych inwestycji drogowych realizowanych w  naszym mieście w 2011 roku. Sprawdźcie, których okolic unikać, gdzie natknięcie się na rozkopy i  jak będą wyglądać te miejsca w niedalekiej przyszłości.

Inwestycja realizowana jest pod nazwą „Poprawa spójności komunikacyjnej na obszarze SOM poprzez przebudowę układu torowego w ramach realizacji zadania Przebudowa ulic Niemierzyńska, Arkońska do al. Wojska Polskiego w Szczecinie – etap I i II”. W ramach inwestycji będącej kolejnym odcinkiem obwodnicy śródmiejskiej (jest to V etap) wykonane zostaną następujące ulice: • Arkońska – odcinek od pętli tramwajowej do ul. Bułgarskiej, • ul. Niemierzyńska – odcinek od ul. Papieża Pawła VI do ul. Krasińskiego, • ul. Krasińskiego - na odcinku od ul. Niemcewicza do al. Wyzwolenia, • al. Wyzwolenia od ul. Długosza do ul. Słowackiego. Łącznie zmodernizowanych zostanie niecałe 1900 metrów jezdni. Przebudowa obejmuje

utworzenie ścieżek rowerowych (warto zaznaczyć, że w tym momencie w rejonie inwestycji nie ma ich w ogóle), modernizację torowisk, jezdni, chodników, infrastruktury podziemnej, jak i oświetlenia ulicznego. Inwestycja jest dofinansowana w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Zachodniopomorskiego na lata 20072013. Przebudowa kosztować będzie nieco ponad 52 miliony złotych. Wykonawca ma na przebudowę niecałe dwa lata, więc prawdopodobnie już w sierpniu 2012 mieszkańcy Szczecina będą mieć o wiele lepszy dojazd do szpitala wojewódzkiego mieszczącego się przy ulicy Arkońskiej, powstającego parku technologicznego Technopark Pomerania przy ulicy Niemierzyńskiej, czy też do Muzeum Techniki i Komunikacji (korzystając z okazji serdecznie polecam!). Inwestycja także

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

31


zachodniopomorskie będzie miała wpływ na komunikację miejską w tamtym rejonie – dla autobusów zostanie wytyczony specjalny pas jezdni, a tory tramwajowe będą przystosowane do pojazdów niskopodłogowych. Inwestycje również w centrum miasta Jesienią tego roku w ścisłym centrum Szczecina planowane jest otwarcie Galerii Kaskada. Tak duża inwestycja wymaga pewnych zmian w układzie drogowym w pobliżu budowanego obiektu. Drogi muszą być dostosowane do potrzeb Kaskady, a dokładnie do ruchu samochodowego, jaki nowa galeria „wygeneruje”. Wystarczy sobie przypomnieć jak duże korki powstawały podczas pierwszych dni funkcjonowania nowego centrum handlowego Molo, które zostało otwarte jesienią ubiegłego roku. Chyba nikt nie chciałby, aby taka sytuacja powtórzyła się w samym centrum miasta, skutecznie je korkując na długie godziny.

Dlatego też przebudowa obejmuje szereg ulic zlokalizowanych w rejonie Galerii Kaskada m.in. ul. Obrońców Stalingradu, ul. Wojciecha, ul. Kaszubska, Placu Żołnierza, Alei Niepodległości. Ta ostatnia zostanie przebudowana na odcinku pomiędzy Placem Żołnierza, a Bramą Portową – powstanie dodatkowy pas w miejscu, gdzie teraz znajdują się miejsca parkingowe. W ten sposób Aleja Niepodległości stanie się cztero-, a na odcinku od ul. Bogurodzicy do Bramy portowej nawet pięciopasmowa. Na wysokości budynku Poczty Polskiej powstanie wspólny przystanek dla tramwajów i autobusów. Ulice Obrońców Stalingradu oraz Wojciecha staną się dwukierunkowe, natomiast na części ul. Kaszubskiej utworzony zostanie deptak z lokalami handlowymi i gastronomicznymi. Oprócz tych wyżej wymienionych realizowanych jest o wiele więcej inwestycji drogowych w tym roku m.in. Trasa Północna, budowa Ronda Morwowa, rondo u zbiegu ulic Dąbskiej, Chłopskiej, Pszennej i Handlowej. Jak

reklama

32

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

Wszystko wskazuje na to, że turyści wybierający się do Szczecina na finał zlotu żaglowców Tall Ships’ Races w 2013 roku, będą mogli przemieszczać się już po przebudowanej ulicy Struga. wszyscy widzimy Szczecin mocno modernizuje swoją infrastrukturę drogową. Z drugiej strony powinniśmy pamiętać, że w parze z tym rozwojem powinna iść popularyzacja komunikacji miejskiej, tak aby coraz więcej osób z niej korzystało, rezygnując z transportu indywidualnego – chociaż to już temat na odrębną publikację. Paweł Krzych www.szczecinblog.pl fot. Adam Słomski


zachodniopomorskie

Jubileuszowe „Awarie Budowlane” Konferencje „Awarie Budowlane” popularnie nazywane „szczecińskimi” są jednym z najważniejszych wydarzeń w dziedzinie budownictwa w kraju. Udział bierze w nich zawsze około 500 osób z kraju i zagranicy. Są one doskonałą promocją naszego środowiska i regionu. Już w maju zapraszamy do Międzyzdrojów na jubileuszowe, XXV spotkanie.

„U

czenie się na cudzych błędach” – to cel i główna idea, organizowanych od 1974 roku, sympozjów. Na kilka dni do naszego województwa zjeżdżają się eksperci budowlani z całego świata, aby debatować o przyczynach i skutkach najpoważniejszych awarii budowlanych ostatnich lat. W tym roku szczególną uwagę naukowcy poświęcą ubiegłorocznej powodzi w Polsce , jej skutkom, podjętym działaniom zapobiegawczym oraz prognozom na przyszłość. Katastrofy i awarie budowlane to nie tylko problem techniczny związany z jakością naszego budownictwa i trwałością obiektów budowlanych. Aktualnie coraz większego znaczenie nabiera aspekt społeczny tego zagadnienia, związany z zapewnieniem bezpieczeństwa użytkownikom obiektów budowlanych. Celem konferencji jest wypracowanie wniosków, które wpłyną na podjęcie działań prowadzących do poprawy bezpieczeństwa obiektów budowla-

34

nych oraz ograniczenia ryzyka występowania katastrof i awarii budowlanych. Jeśli wnioski z  konferencji zostaną uwzględnione w działalności inżynierskiej i legislacyjnej to na pewno w przyszłości uda się wielu awarii i katastrof budowlanych uniknąć. Tematyka awarii i katastrof budowlanych od ponad 35 lat związana jest z Wydziałem Budownictwa i Architektury Politechniki Szczecińskiej. W latach 1974 – 1993 z inicjatywy doc. Hieronima Priebe zorganizowano 14 sympozjów dotyczących przyczyn awarii oraz sposobów im zapobiegania, a od 1994 roku, po zmianach organizacyjnych, odbyło się 10 konferencji naukowo-technicznych pod nazwą „Awarie Budowlane”, które zostały objęte honorowym patronatem Komitetu Inżynierii Lądowej i Wodnej PAN i Komitetu Nauki PZITB. Komitetowi Organizacyjnemu początkowo przewodniczył prof. Andrzej Bania, po jego śmierci prof. Włodzimierz Kiernożycki, a następnie dr

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

inż. Maria Kaszyńska. Komitet Naukowy Konferencji, któremu aktualnie przewodniczy prof. Kazimierz Flaga z Politechniki Krakowskiej, a w którego składzie znajdują się najwybitniejsi profesorowie z dziedziny budownictwa w kraju oraz polskiego pochodzenia profesorowie z USA, Niemiec i Portugalii, spotkał się w lutym br. na posiedzeniu w Szczecinie, aby zakwalifikować referaty i przygotować merytoryczny program konferencji. Tradycją jest, że z  okazji przyjazdu tylu wybitnych gości organizowane jest spotkanie z przedstawicielami władz miasta i regionu oraz prezesami największych firm budowlanych w regionie. Tegoroczna, jubileuszowa konferencja zapowiada się imponująco, swój udział już dziś potwierdziło ponad 450 osób, w tym silna grupa uczestników z USA. Gościć będziemy m.in. dr Henry Petroski, profesora w Duke University, autora bardzo wielu książek naukowo-technicznych, które stały sie bestsellerami, członka


Orffa na dziedzińcu Zamku Książąt Pomorskich. Tradycją też jest pisanie, specjalnie na konferencję, wierszy i piosenek przez uczestników. W tym roku podczas Konferencji, poza programem naukowo-technicznym odbędzie się wiele imprez kulturalno-rozrywkowych, głównie promujących szczecińskich artystów. Z okazji Jubileuszu, 24 maja 2011 w dniu otwarcia konferencji w Międzynarodowym Domu Kultury w Międzyzdrojach wystąpią artyści Czarnego Kota Rudego w „Niezobowiązującym wieczorze kabaretowym”, przygotowywanym przez dyrektora Teatru Polskiego w Szczecinie Adama Opatowicza. XXV Jubileuszowa Konferencja Naukowo-Techniczna „Awarie Budowlane” odbędzie się w dniach 24-27 maja 2011 roku. Jej głównymi organizatorami są: Wydział Budownictwa i  Architektury Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego oraz Szczeciński Oddział Polskiego Związku Inżynierów i Techników Budownictwa. Patronat nad konferencją objęło Ministerstwo Infrastruktury, Główny Urząd Nadzoru Budowlanego, Polska Izba Inżynierów Budownictwa, Wojewoda i Marszałek Województwa Zachodniopomorskiego, Prezydent Miasta Szczecin oraz Północna Izba Gospodarcza. Współorganizatorem Konferencji jest Instytut Techniki Budowlanej w Warszawie. Dr inż. Maria Kaszyńska Przewodnicząca Komitetu Organizacyjnego mkasz@zut.edu.pl

reklama

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

35

zachodniopomorskie

amerykańskiej Academy of Engineering oraz Academy of Arts and Science, uznawanego za pierwszą postać „od awarii” w USA. Przyjedzie również dr John M. Kulicki, członek amerykańskiej Academy of Engineering, prezes firmy Modjeski&Masters, założonej przez Rudolfa Modrzejewskiego, syna znanej polskiej aktorki, Heleny Modrzejewskiej, projektanta wielu wielkich amerykańskich mostów. Jest on sze-

roko uznany w środowisku inżynierskim USA, o czym świadczy to, że powierzono mu gigantyczne zadanie opracowania nowej normy do projektowania mostów w USA. Będzie to pierwsza wizyta obu naukowców w Polsce. Poza tym na konferencji gościć będziemy zagranicznych członków Komitetu Naukowego Konferencji a mianowicie prof. Andrzeja S. Nowaka dziekana Wydziału Civil Engineering University of Nebraska, prezesa Rady Polskich Inżynierów w Ameryce Północnej, Piotra Moncarza wiceprezesa firmy Exponent Failures w Kalifornii i Consulting Professor of Stanford University oraz prof. Piotra Noakowskiego z europejskiej filii tej organizacji w Dusseldorfie. Z Delf University of Technology przyjedzie prof. Joost Walraven były przewodniczący fib (Europejskiego Komitetu Betonu), natomiast prof. Masahiro Sakano przedstawi relację dotyczącą stanu infrastruktury po tragicznym trzęsieniu ziemi i tsunami w Japonii. Z racji międzynarodowego charakteru spotkań i wykładów językiem konferencyjnym będzie polski i angielski. Ale „Awarie budowlane” to nie tylko naukowe dyskusje, to także świetna okazja do integracji środowiska i nawiązania wieloletniej, efektywnej współpracy. Dlatego zawsze oprócz bardzo bogatego programu merytorycznego organizowanych jest wiele imprez i występów kulturalnych. W czasie poprzedniej konferencji wystąpił między innymi Chór Akademicki im Jana Szyrockiego z Neopolis Orkiestrą, którzy brawurowo wykonali Carmine Burana Carla


reklama reklama-PIG-A5-poziom-7-04-3druk1 1

2011-04-08 12:33:09


zachodniopomorskie

Nasze porty inwestują i rozwijają się

fot. Adam Słomski

Jednym z wielu ważnych kryteriów określających atrakcyjność portu dla jego użytkowników, jest dostępność zarówno od strony wody jak i od strony lądu. W przypadku Szczecina problem z dostępnością do portu zaczyna się praktycznie w obrębie samego miasta, ale to ma się wkrótce zmienić.

M

otorem pozytywnych zmian ma być przebudowa ul. Struga, która stanowi element programu „Modernizacja dostępu drogowego do portu w Szczecinie”. Jeśli nic nie stanie na przeszkodzie, w 2013 roku samochody będą jeździć zmodernizowaną ulicą Struga, co nie tylko usprawni połączenie między lewobrzeżną i prawobrzeżną częścią miasta, ale także w znacznym stopniu ułatwi dojazd do portu. Prace, których celem jest modernizacja infrastruktury drogowej i kolejowej w portach w Szczecinie i Świnoujściu, poprawa jakości w  ruchu samochodowym i kolejowym oraz uczynienie go bardziej bezpiecznym, już się rozpoczęły. W ramach zaplanowanych inwestycji zmodernizowanych zostanie prawie 9 km dróg kołowych i około 27 km torów kolejowych. W ramach inwestycji przewiduje się również budowę miejsc postojowych dla samochodów ciężarowych oraz parkingów dla samochodów osobowych. Modernizacja układu torowego obejmuje między innymi: rozbiórkę istniejących torów i budowę nowych, wymianę podkładów, naprawę i budowę nowych rozjazdów. Do przetargu na realizację zamówienia „Modernizacja dróg kołowych w portach

w Szczecinie i Świnoujściu” zgłosiło się 7 firm. Inwestor deklaruje obroty na poziomie 150 tys. Najkorzystniejszą ofertę przedstawiła firma ton rocznie. Na powierzchni 2,4 ha powstanie „Budimex”, która podjęła się realizacji zadania nowoczesny terminal z nabrzeżem o długości za ok. 54 mln zł. i tym samym wygrała przetarg. 150 metrów i niezbędną infrastrukturą lądową. Przetarg na modernizację infrastruktury koleRealizacja inwestycji rozpocznie się na przełojowej w portach jest w toku. Warto zaznaczyć, mie 2011 i 2012 roku. Inwestycja jest przykłaże żaden z zaplanowanych wcześniej terminów dem zagospodarowywania dotychczas nieużytzakończenia prac nie jest zagrożony. W sumie kowanych obszarów na terenie szczecińskiego w ciągu najbliższych 5 lat Zarząd Morskich Porportu i „wycofywania” się portu z terenów tów Szczecin i Świnoujście S.A. przeznaczy na zlokalizowanych bliżej centrum miasta (Łaszinwestycje kwotę prawie townia, Starówka). ProPlanowane inwestycje 700 mln zł. wadzone są rozmowy Coraz więcej inwez kolejnymi poważnymi są przykładem storów zainteresowainwestorami zainteresozagospodarowywania nych jest prowadzeniem wanymi rozpoczęciem działalności na terenach na terenie dotychczas nieużytkowanych działalności portowych. Niedawno Ostrowa Grabowskiego. Zarząd Morskich PorO konkretnych efektach obszarów na terenie tów Szczecin i Świnonegocjacji dowiemy się szczecińskiego portu ujście S.A. podpisał list wkrótce, bowiem na intencyjny z firmą Croobecnym etapie rozi „wycofywania” się portu nimet PL Sp. z o.o. na mowy objęte są tajemz terenów zlokalizowanych budowę terminalu do nicą handlową. przeładunku, składobliżej centrum miasta wania i przerobu złomu Wojciech Sobecki (Łasztownia, Starówka). metali szlachetnych. Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

37


o izbie

Komisja Budownictwa – Klaster Budowlany

Leasing pracowniczy

Duże korzyści, jeszcze większe zagrożenia Zamierzasz wynająć pracowników? Uważaj z kim i na jakich warunkach zawierasz umowę. Niedokładna analiza postanowień umowy może sprawić, że będziesz zobowiązany do zapłaty wynagrodzenia nie tylko podmiotowi wynajmującemu pracowników, ale również jego pracownikom, nie mówiąc o tym, że do twoich drzwi zapuka Inspekcja Pracy, Urząd Skarbowy oraz ZUS.

L

easing pracowniczy, w języku prawniczym określany jako zatrudnienie pracowników tymczasowych, polega na wynajmie pracowników, którzy zawarli stosunek pracy z innym podmiotem gospodarczym. Rozwiązanie to jest coraz chętniej wykorzystywane przez polskich przedsiębiorców, w szczególności w branży budowlanej. Wykonawca robót budowlanych nieposiadający wystarczającej siły roboczej może zawrzeć umowę z  innym przedsiębiorcą, który użycza mu swoich pracowników na czas wykonania określonych robót. Taka forma współpracy jest dla przedsiębiorcy niezwykle atrakcyjna, gdyż pozwala mu w sposób elastyczny dostosować liczbę pracowników do aktualnych potrzeb, bez konieczności ponoszenia dodatkowych kosztów związanych z wykonywaniem obowiązków ciążących na pracodawcy. Korzyści płynące z leasingu pracowniczego nie mogą nam jednak przesłonić zagrożeń, jakie wiążą się z  podjęciem tego rodzaju współpracy. Niedokładne zbadanie, z kim oraz na jakich warunkach zawieramy umowę może doprowadzić do poważnych strat finansowych, a nawet odpowiedzialności karnej. Na czym polega problem? W obrocie gospodarczym zaczęli pojawiać się przedsiębiorcy, którzy proponują współpracę w zakresie leasingu pracowników, nie mając do tego niezbędnych uprawnień. Projekt umowy z takim leasingodawcą przyniósł nam klient, który otrzymał propozycję wynajęcia pracowników w związku z realizacją robót budowlanych na Stadionie Narodowym w Warszawie.

38

Wyjaśnijmy zatem, że zgodnie z  ustawą z  9  lipca 2003 roku o  zatrudnianiu pracowników tymczasowych, działalność w zakresie zatrudniania pracowników tymczasowych oraz kierowania ich do tymczasowych pracodawców mogą prowadzić wyłącznie agencje pracy tymczasowej. Agencje te powinny zatrudnić pracownika na podstawie umowy o pracę, a zatem wykluczone jest co do zasady zawieranie umów cywilnoprawnych, np. umowy zlecenia, czy umowy o dzieło. Tylko w przypadku spełnienia tych

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

wymogów, wszystkie obowiązki pracodawcy wynikające z przepisów prawa pracy ciążą na agencji pracy tymczasowej, a my zobowiązani jesteśmy jedynie do zapłaty na rzecz agencji wynagrodzenia. Problem powstaje zatem, gdy umowę o współpracy w  zakresie najmu pracowników zawrzemy z podmiotem niebędącym agencją pracy tymczasowej lub z podmiotem, który zatrudnia pracowników na podstawie umów cywilnoprawnych. Przepisy prawa pracy wprowadzają bowiem zasadę, że o  tym czy dany podmiot jest pracodawcą decyduje nie


o izbie

W obrocie gospodarczym zaczęli pojawiać się przedsiębiorcy, którzy proponują współpracę w zakresie leasingu pracowników, nie mając do tego niezbędnych uprawnień nazwa zawartej przez strony umowy, lecz faktyczne stosunki pomiędzy pracownikiem a pracodawcą. Aby uznać określony stosunek prawny za stosunek pracy wystarczy przy tym ustalić trzy elementy: • czy pracownik zobowiązał się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy? • czy wykonuje pracę pod jego kierownictwem? • czy wykonuje pracę w miejscu i czasie przez niego wyznaczonym? Zauważmy zatem, że wynajmując pracownika, to my zlecamy mu wykonanie określonej pracy, wskazujemy mu miejsce i czas wykonania robót oraz wydajemy polecenia dotyczące pracy. Jaki z tego wniosek? Stajemy się nieświadomie pracodawcą.

Konsekwencje uznania nas za pracodawcę mogą okazać się fatalne. Po pierwsze, w przypadku niewykonywania przez podmiot wynajmujący nam pracowników obowiązków ciążących na pracodawcy, to od nas pracownicy będą mogli się domagać wypłaty należnego wynagrodzenia oraz innych świadczeń, do których obowiązany jest pracodawca, włącznie z zapłatą składek na ubezpieczenia społeczne oraz odprowadzaniem zaliczek na podatek dochodowy. Jako faktyczny pracodawca ponosimy odpowiedzialność za skutki ewentualnych wypadków pracowników przy pracy, obowiązani jesteśmy do przestrzegania norm czasu pracy, udzielania urlopów itp. Ponadto, zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego, to my ponosimy odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez pracujących u nas pracowników. Jak tego uniknąć? Przed podpisaniem umowy sprawdź, czy podmiot oferujący najem pracowników wpisany jest do rejestru agencji pracy tymczasowej. Upewnij się również, najlepiej wprowadzając odpowiedni zapis w umowie, że agencja zatrudniać będzie wynajmowanych przez Ciebie pracowników na podstawie umowy o pracę i to przez cały okres, przez który wykonywać będą u Ciebie pracę. W ten sposób unikniesz zagrożeń związanych z  leasingiem pracowników i w sposób bezpieczny będziesz mógł korzystać z tej formy współpracy w ramach własnej działalności gospodarczej.

Bartłomiej Ziółkowski Pracownik Kancelarii Radców Prawnych Licht & Przeworska ul. Tuwima 27/1 71-426 Szczecin Tel. 91 431 1666 Fax 91 431 1668

reklama

INFRAPARK Police S.A. jako zarządca terenów przemysłowych Polickiego Parku Przemysłowego ogłasza przetarg pisemny nieograniczony na sprzedaż : Przetarg I

Przetarg II

Przetarg III

prawa użytkowania wieczystego części lub całości nieruchomości nr 5

prawa własności nieruchomości nr 19

prawa użytkowania wieczystego części nieruchomości nr 24 oraz prawo własności części nieruchomości nr 24

Przedmiotem przetargu jest prawo użytkowania wieczystego niezabudowanej nieruchomości składającej się z działek nr 3016/19, 877/1, 878, 879, 880, 882/1, 882/3, 883, 884, 885/1, 885/3, 886/1, 886/3, 887/1, 887/3, 888/1, 888/3, 889/1, 889/3, 890/1, 890/3, 891/1, 891/3, 892/1, 892/3, 893/1, 893/3, 894/1, 894/3, 895/1, 895/3, 896/1, 896/3, 897/1, 897/4, 897/6 o łącznej powierzchni 5,0160 ha, obręb 2 Police położonej w gminie Police przy ulicy Piotra i Pawła, dla której Sąd Rejonowy w Szczecin-Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie XI Zamiejscowy Wydział Ksiąg Wieczystych w Policach prowadzi księgę wieczystą KW 12462.

Przedmiotem przetargu jest prawo własności nieruchomości składająca się z działek nr 314/55, 315/56, 314/57, 314/58, 314/59, 314/60 z obrębu nr 4 Police oraz działek 1973/30, 1973/47 z obrębu nr 5 Police o łącznej powierzchni 76,3422 ha, zabudowaną obiektami budowlanymi, ww. działka położona jest w gminie Police, dla której Sąd Rejonowy w Szczecin-Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie XI Zamiejscowy Wydział Ksiąg Wieczystych w Policach prowadzi księgę wieczystą KW 15300.

Przedmiotem przetargu jest prawo użytkowania wieczystego niezabudowanej nieruchomości składającej się z działek nr 1121, 1122, 1123, 1125, 1127, 1131 oraz prawo własności nieruchomości składającej się z działek 1120, 1126, 1128, 1130

Cena wywoławcza nieruchomości wynosi 30zł/m2.

Cena wywoławcza nieruchomości wynosi 2.480.738 zł.

o łącznej powierzchni 3,2163 ha, obręb 2 Police położonej w gminie Police przy ulicy Jasienickiej, dla której Sąd Rejonowy w Szczecin-Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie XI Zamiejscowy Wydział Ksiąg Wieczystych w Policach prowadzi księgi wieczyste KW 10532, 7895, 1378, 34936, 33419, 34162, 33418. Cena wywoławcza nieruchomości wynosi 30zł/m2.

Do zaoferowanej ceny doliczony zostanie podatek VAT zgodnie z obowiązującymi przepisami. Opłaty z tytułu użytkowania wieczystego nieruchomości wynoszą 3% rocznie i wnoszone są na rachunek Starostwa Powiatowego w Policach. Z dodatkowymi warunkami przetargu można zapoznać się w siedzibie Spółki oraz na stronie internetowej www.infrapark.pl Pisemne oferty należy składać w zamkniętych kopertach nie później niż do 10.05.2011r. do godziny 15:00 w siedzibie firmy. Tym samym rozpatrywane będą tylko te oferty, które wpłyną do siedziby firmy do wskazanej powyżej godziny. Termin przetargu ustala się na dzień 12.05.2011r. o godz. 10:00 w siedzibie Spółki w Policach przy ul. Kuźnickiej 1 Przystępujący do przetargu zobowiązani są wpłacić na konto Spółki nr 22 1060 0076 0000 3210 0016 8764 wadium w wysokości 10% ceny wywoławczej nie później niż 3 dni przed terminem przetargu. Za dzień wpłaty przyjmuje się dzień wpływu kwoty wadium na rachunek bankowy Spółki. Wadium wygrywającego przetarg nie podlega zwrotowi w przypadku uchylenia się od zawarcia umowy sprzedaży. Wadium przepada na rzecz Spółki, jeżeli żaden z uczestników przetargu nie zaoferuje ceny wywoławczej. Zamawiający zastrzega sobie prawo unieważnienia przetargu bez podawania przyczyn oraz prawo do zamknięcia przetargu bez dokonywania wyboru oferty. Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

39


o izbie

Komisja Budownictwa – Klaster Budowlany

Dach to ozdoba każdego domu. Jego barwa przyciąga wzrok, a jakość daje poczucie bezpieczeństwa. Dodaje on też charakteru budynkowi, a w rezultacie i całemu miastu. Dbając o dachy w łatwy sposób możemy zadbać o wizerunek Szczecina. Skończyła się zima, dowiedzmy się więc, jaki problem mają nasze szczecińskie dachy?

Szczecin miastem czystych dachów (?) Otoczenie

temperatury wypału zostały znacznie obniżone, pozostawiając powierzchnię dachówki „otwartą” i bardziej nasiąkliwą. Wilgotna Mikroklimat Szczecina charakteryzuje się dachówka łatwo utrzymuje i odżywia osiadający podwyższoną wilgotnością powietrza, co przy na niej pył i kurz z zarodjednoczesnym nagromadzeniu dużej ilości „Świadomi” inwestorzy podczas nikami alg i mchów. Proces ten widzimy na zieleni sprzyja porastadachach w postaci brudniu dachów. Powoduje realizacji nowych inwestycji, nych smug i zazielenioto pogorszenie estetyki znacznie więcej uwagi nych połaci. jak również osłabia samą dachówkę. Widoczne jest poświęcają jakości i trwałości to w szczególności od estetycznej dachów, co wynika Problem szczecińskich jego północnej strony, dachów z logiki zainwestowania pozbawionej dobroczynnego w  tym względzie własnych środków. Zupełnie Niewłaściwy dobór dadziałania słońca. Tam, chówki dotyczy przede inaczej ma się sprawa we z  czasem pojawi się zawszystkim remontów zielenienie i musimy się wspólnotach mieszkaniowych. i  renowacji, znaczz tym pogodzić, ale i ten nie rzadziej natomiast proces możemy znacznie opóźnić stosując włanowo powstających budynków. Wykonane ściwe materiały. kilka lat temu dachy starówki (niestety część W przeszłości, ze względu na wysokie temz nich pokryto dachówką naturalną) wygląperatury wypalania, dachówki ceramiczne dają w tej chwili brudno i nieestetycznie. Podmiały powierzchnię zbliżoną do powierzchni czas gdy oddalony o kilkaset metrów budynek klinkieru (znacznie zredukowana porowatość). Urzędu Wojewódzkiego, remontowany znaczObecnie, głównie ze względów ekonomicznych, nie wcześniej, ale pokryty dachówką angobo40

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

waną w kolorze miedzianym, do teraz zachowuje „świeży wygląd”. Nie najlepiej wyglądają też „naturalne dachy” Pałacu Młodzieży / S.P. nr 1 oraz Urzędu Miejskiego, gdzie 4 lata po remoncie już widać brudne zacieki przy lukarnach. „Świadomi” inwestorzy podczas realizacji nowych inwestycji, znacznie więcej uwagi poświęcają jakości i trwałości estetycznej dachów, co wynika z logiki zainwestowania własnych środków. Zupełnie inaczej ma się sprawa we wspólnotach mieszkaniowych. Podczas przygotowywania remontów i renowacji istniejących budynków i kamienic, pozbawione rzeczowej i fachowej informacji grupy lokatorów, podejmują decyzje tylko i wyłącznie w oparciu o aspekt cenowy, nie biorąc pod uwagę dalszego okresu użytkowania i konserwacji dachu. Zadbaj o swój dach Rozwiązaniem problemu może okazać się nic innego, jak profilaktyka, a konkretnie stosowanie właściwych materiałów: dachówki o powierzchni zamknięto porowej czyli angobowane (pokryte przed wypalaniem farbami tlenkowy-


o izbie

mi, czasem z dodatkiem piasków kwarcowych dla uzyskania dodatkowo gładszej powierzchni). Gwarantują one ok. trzykrotnie dłuższą trwałość estetyczną od dachówek naturalnych. Równie istotnym, jeśli nie ważniejszym, jest fakt bezpieczeństwa. Remonty, dla oszczędzenia kosztów, niejednokrotnie odbywają się bez wymiany elementów konstrukcyjnych. Dachówki naturalne ze względu na swoją wysoką nasiąkliwość, mogą podczas opadów zwiększyć swój ciężar nawet o ok. 20% (co jest szczególnie

istotne dla dachówki karpiówki ze względu na jej duży ciężar początkowy) a tym samym doprowadzić do zagrożenia katastrofą budowlaną. Z pewnością istotny wpływ na podejmowanie decyzji stanowi aspekt finansowy. Powinniśmy jednak wziąć pod uwagę, że zmiana dachówki naturalnej na angobowaną w kosztach całego remontu stanowi różnicę wartości od ok. 1 do 5%. Niejednokrotnie kwota paruset złotych decyduje o tym, jak w przyszłości dany obiekt będzie się prezentował i jakie świadectwo wystawi naszemu miastu

w oczach mieszkańców oraz licznie przybywających turystów. Z powodu niskiej trwałości estetycznej dachówek naturalnych, niektórzy producenci ceramiki oferują więc tańsze dachówki angobowane, co pozwala nawet na znaczące obniżenie kosztów. Często poruszaną sprawą jest również kolor dachówki. Podczas remontu próbuje się w miarę możliwości utrzymać specyficzny charakter budynku. Obecne dachówki angobowane są jednak kolorystycznie bardziej zbliżone do dawnej „płomieniowo wypalanej” dachówki niż dzisiejsze naturalne, więc i ten element nie powinien decydować na niekorzyść „angoby” Opinię techniczną na powyższe tematy można uzyskać w Polskim Stowarzyszeniu Dekarzy, Polskim Związku Inżynierów i Techników Budownictwa, Zachodniopomorskiej Okręgowej Izbie Inżynierów Budownictwa, oraz w wielu innych instytucjach, którym nie jest obojętny wygląd naszego miasta. VELDACH Niemcewicza reklama

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

41


reklama

Nowoczesne Kadry Personelu Medycznego – ruszyły Szkolenia !!!

U

dało się!!! Po intensywnie przeprowadzonym procesie rekrutacji w końcu ruszyły. Ale co? – ktoś zapyta. Jak to co? Ruszyły największe, bezpłatne, dofinansowane ze środków unijnych, szkolenia w województwie Zachodniopomorskim przeznaczone dla pracowników branży medycznej. Miło nam poinformować, iż od początku roku 2011 Północna Izba Gospodarcza ruszyła z realizacją szkoleń w ramach projektu „Nowoczesne Kadry Personelu Medycznego”. Projekt, realizowany w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki, skierowano do 700 pracowników publicznych jednostek sektora medycznego z województwa Zachodniopomorskiego, z następujących grup zawodowych: • Pielęgniarki • Położne • Opiekunki medyczne • Rejestratorki • Sekretarki medyczne • Sanitariusze • Salowe • Personel kierowniczy średniego szczebla Północna Izba Gospodarcza realizując hasło „Traktujmy pacjenta jak Klienta”, podjęła się realizacji projektu „Nowoczesne Kadry Personelu Medycznego”. Izba wyszła z inicjatywą skierowaną do jednostek sektora ochrony zdrowia, zawiązania partnerstwa, którego celem było aplikowanie o środki zewnętrzne, umożliwiające przeprowadzenie szkoleń podnoszących kompetencje ich pracowników. W skład Partnerstwa oprócz Północnej Izby Gospodarczej weszły następujące instytucje: • Zachodniopomorskie Centrum Onkologii w Szczecinie • Samodzielny Publiczny Zespół Zakładów Opieki Medycznej w Gryficach • Regionalny Szpital w Kołobrzegu • Szczecińska Izba Pielęgniarek i Położnych To po konsultacjach z Partnerami zdecydowano się na tematykę szkoleń realizowanych

w ramach projektu. Sprecyzowane przez nich potrzeby szkoleniowe są odzwierciedleniem potrzeb zatrudnionych przez nich pracowników, co więcej biorąc pod uwagę liczbę zatrudnionych przez Partnerów osób, można też zaryzykować twierdzenie, że są one także dobrym odzwierciedleniem potrzeb całego środowiska medycznego z naszego regionu. Potencjalnym uczestnikom zaproponowano następujące szkolenia: 1. Zajęcia dla pielęgniarek, położnych i opiekunek medycznych: • Kompetencje pielęgniarek i położnych a odpowiedzialność moralno-zawodowa • Profesjonalny kontakt z klientem w placówkach służby zdrowia • Wypalenie zawodowe – gdy praca przestaje dawać satysfakcję 2. Zajęcia dla rejestratorek i sekretarek medycznych: • Profesjonalny kontakt z klientem w placówkach służby zdrowia • Profesjonalny sekretariat medyczny • Kurs ECDL START 3. Zajęcia dla sanitariuszy/ek i salowych: • Profesjonalny kontakt z klientem w placówkach służby zdrowia • Higiena w placówkach opieki medycznej – kurs z zasad profesjonalnych technik sprzątania 4. Zajęcia dla personelu kierowniczego średniego szczebla: • Zarządzanie czasem i organizacja pracy własnej • Zarządzanie wiedzą w organizacji • Kurs ECDL START

rowe odpowiada zaś Uczelnia IT. Prowadzony przez nich Kurs ECDL START realizowany jest w Szczecinie, Gryficach i Kołobrzegu. Aby zachęcić do udziału w projekcie jak największą liczbę osób zajęcia zdecydowano się prowadzić w formule wyjazdowej. W tym celu wybrano bardzo atrakcyjne placówki oferujące usługi hotelarsko-gastronomiczne w Kołobrzegu, Mielnie i Międzyzdrojach. Przypominamy, iż udział w szkoleniach jest całkowicie bezpłatny. Północna Izba Gospodarcza zapewnia uczestnikom szkoleń transport, zakwaterowanie, wyżywienie oraz materiały szkoleniowe. Zachęcamy więc wszystkie niezdecydowane osoby do udziału w kursie. Wciąż jeszcze są wolne miejsca. Więcej szczegółów odnośnie projektu znaleźć można pod adresem: www.kadrymedyczne.info lub kontaktując się z osobą odpowiedzialną za realizację: Michał Holicki, Tel. 91 486 07 65 wew. 19, e-mail: mh@izba.info Autor: Michał Holicki Specjalista ds. projektów unijnych Północna Izba Gospodarcza w Szczecinie

Szkolenia prowadzone są przez firmę Profi Biznes Group. W firmie pracują wysokiej klasy trenerzy i wykładowcy posiadających bogate doświadczenie w prowadzeniu szkoleń dla branży medycznej. Za szkolenia kompute-

Projekt „Nowoczesne kadry personelu medycznego” współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego

42

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011


o izbie

PÓŁNOCNA IZBA GOSPODARCZA ODDZIAŁ koszalin

Robert Bodendorf – koszalinianin od urodzenia, właściciel firmy Mikro-Serwis, został nowym prezesem koszalińskiego oddziału Północnej Izby Gospodarczej. Prestiż, integracja i rozwój to zasady, którymi chce przekonać do siebie przedsiębiorców.

R

obert Bodendorf na rynku biznesowym funkcjonuje od 14 lat. Ukończył Politechnikę Koszalińską na Wydziale Ekonomii oraz studia podyplomowe z zakresu Zastosowania informatyki w zarządzaniu przedsiębiorstwem. Uzupełniał swoją edukację w Zachodniopomorskiej Szkole Biznesu w Szczecinie w kierunku Strategicznego Zarządzania Organizacją. Od ponad 10 lat prowadzi firmę informatyczną Mikro-Serwis, w której kieruje zespołem blisko 30 osób. Jest współzałożycielem i aktywnym członkiem inicjatywy Made in Koszalin. - Znam bardzo dobrze lokalny rynek. Znaczną część przedsiębiorców, prezesów i dyrektorów koszalińskich firm znam osobiście. Dzięki temu, iż moja firma informatyzowała wiele przedsiębiorstw i instytucji, posiadam praktyczną wiedzę na temat metod zarządzania poszczególnymi organizacjami. Dużo myślę, niewiele mówię, dużo działam, co decydować będzie o mojej skuteczności jako nowego prezesa – mówi Bodendorf. Mówiąc o swoich planach odnośnie Izby, Robert Bodendorf przekonuje, że zbuduje silny Oddział, zrzeszający solidne i wiarygodne firmy, które wzajemnie się wspierają, aktywnie działają na rzecz regionalnej gospodarki, a jednocześnie, korzystają z możliwości, jakie oferuje Północna Izba Gospodarcza, czyli nawiązywania nowych kontaktów biznesowych, promocji wśród firm członkowskich, organizacji wyjazdów na targi i misje gospodarcze, wsparcia w pozyskiwaniu różnych źródeł finansowania działalności, przyczyniania się do rozwoju przedsiębiorczości i wielu innych.

Koszaliński oddział Izby ma nowego prezesa Nowy prezes chce przekonać przedsiębiorców, że przynależność do Izby do przede wszystkim prestiż i duża szansa na rozwój swojej firmy.  Stawia na wzajemne wsparcie w środowisku biznesowym. Dotyczy to zarówno wspólnych przedsięwzięć inwestycyjnych, jak i współpracy handlowej i doradczej między członkami Izby. - Nie bez znaczenia jest również solidarne wspieranie się w rozmowach z przedstawicielami jednostek samorządowych i rządowych – dodaje Bodendorf. Prezes zapewnia ciągłą edukację w postaci szkoleń, zarówno miękkich, jak i twardych, organizowanie spotkań ze specja-

Koszaliński Oddział Północnej Izby Gospodarczej się powiększa. W marcu dołączyli kolejni członkowie:

listami, którzy mogą udzielać porad, zarówno formalno-prawnych, jak i merytoryczno-biznesowych, umożliwianie zdobywania wiedzy na temat funkcjonowania poszczególnych firm członkowskich, np. poprzez zwiedzanie zakładów produkcyjnych. Prywatnie nowy prezes koszalińskiej Izby jest mężem i ojcem dwójki dzieci. W czasie wolnym spaceruje, pływa i fotografuje. Jak sam jednak podkreśla, największą jego pasją jest edukacja i samodoskonalenie.

• • • • • •

dobrewina.pl - sklep z winami Morze Wina Robert Banach DABO –Dariusz Serafin – hurtownia papierniczo –biurowa PRIOR CONSULTING – Damian Sobolewski Biuro Konsultingowo-Projektowe N&K Koszalin Przedsiębiorstwo Organizacji Wdrożeń „AYA” Sp. z o.o. Przedsiębiorstwo Wielobranżowe „ JANEX” Sp. z .o.o. działalność w zakresie hurtowej i detalicznej sprzedaży materiałów elektrycznych. Oferuje kompleksowe zaopatrzenie w branży elektroinstalacyjnej. Dla profesjonalistów i majsterkowiczów. • Nordea

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

43


o izbie

PÓŁNOCNA IZBA GOSPODARCZA ODDZIAŁ WAŁCZ

Pieniądze dla Uśmiechu 2 tysiące złotych – to kwota jaką przedsiębiorcy z Wałcza zebrali podczas XIII Wałeckiej Gali Noworocznej. Celem zbiórki było wsparcie Stowarzyszenia Dzieci Niepełnosprawnych „Uśmiech”. – Jako Izba będziemy się starać Wam pomagać, bowiem w statucie mamy zapisane, że organizowane przez nas imprezy będą miały jakiś cel charytatywny. Może nie jest to wielka kwota, ale wiem, że te pieniądze z pewnością zostaną dobrze spożytkowane – mówił Bolesław Rafałko, prezes wałeckiego oddziału PIG. Najmłodsi podopieczni Stowarzyszenia podziękowali przedsiębiorcom nie tylko uśmiechami pełnymi wdzięczności, ale i programem artystycznym. Więcej informacji o Stowarzyszeniu na stronie: www.usmiech.walcz.pl

44

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011


o izbie

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

45


prawo

Pracownik na stałe czy na chwilę? Kodeks pracy daje pracodawcom wiele możliwości w zakresie zawierania z pracownikami umów o pracę. Czy umowa na czas nieokreślony to wciąż standardowe i najlepsze rozwiązanie? Co jest a co może być

Jedna, druga, trzecia umowa…

Według polskiego prawa, z zasady pracodawcy stosują zatrudnianie pracownika na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony, która ze względu na sposób i zakres ochrony przed jej rozwiązaniem, najpełniej respektuje potrzeby pracownika. Przyjęło się, że umowy terminowe powinny stanowić wyjątek, każdorazowo usprawiedliwiony interesem zarówno pracownika jak i pracodawcy. Czy zawsze to jest najlepsze wyjście? Praktyka pokazuje, iż z uwagi na niedogodności wiążące się dla pracodawcy z wypowiadaniem umów zawartych na czas nieokreślony, czyli m.in. tryb wypowiadania, wskazanie uzasadnionej przyczyny, ochrona pracowników szczególnie chronionych itp., korzystniejsze jest zawieranie z pracownikiem tzw. umów terminowych. Z drugiej jednak strony, taka sytuacja może wydawać się niekorzystna dla pracownika, gdyż nie wiedząc, czy będzie z nim zawarta kolejna umowa, może odczuwać brak stabilności zawodowej, co nie wpływa korzystnie na efektywność jego pracy.

Ustawodawca w celu zapobieżenia sytuacji, w  której pracodawca zawiera z pracownikiem kilka umów o pracę na czas określony na tym samym stanowisku - ingerując co prawda w sferę indywidualnych stosunków pracy - wprowadził do kodeksu pracy art. 25[1] § 1. Zgodnie z nim,

46

w czasie jego usprawiedliwionej nieobecności w pracy, w celu wykonywania pracy o charakterze dorywczym lub sezonowym albo zadań realizowanych cyklicznie. Przerwanie sekwencji umów na czas określony może nastąpić natomiast wskutek zastosowania przez pracodawcę przerwy dłuższej niż jeden miesiąc, między rozwiązaniem umowy poprzedniej i zawarciem kolejnej (co trzecia nie może być odnowiona przed upływem jednego miesiąca). Trzecia umowa nie zawsze musi być ostatnią

zawarcie trzeciej kolejnej umowy na czas określony jest równoważne w skutkach prawnych z zawarciem umowy na czas nieokreślony, jeżeli przerwa między każdą z nich nie trwała dłużej niż miesiąc. Wyjątków jest kilka: nie dotyczy to sytuacji, w której umowa o pracę na czas określony zawarta jest w celu zastępstwa pracownika

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

Istnieją sytuacje, w  których pracodawca może zatrudniać pracowników na podstawie umów terminowych nie ryzykując, że zawarcie trzeciej umowy będzie równoznaczne w skutkach prawnych z zawarciem umowy o  pracę na czas nieokreślony. Jest tak wówczas, gdy trzecia umowa będzie inna aniżeli umowa na czas określony. Art. 25[1] Kodeksu Pracy odnosi się bowiem tylko do „kolejno” następujących po sobie umów na czas określony. Pracodawca w celu obejścia przepisu może zawierać z pracownikiem umowy na okres próbny, umowy na czas wykonywania określonej pracy, zatrudnić pracownika na innej


prawo

podstawie niż umowa (powołanie na stanowisko, mianowanie) bądź na podstawie jednej z umów prawa cywilnego, jak umowa o dzieło. Przy zawieraniu umów cywilnoprawnych pracodawca musi jednak pamiętać, aby określony w niej zakres obowiązków pracownika nie był taki sam, jak zakres obowiązków, które pracownik miał zapisany w umowie na czas określony. Istnieje bowiem ryzyko uznania, iż faktycznie mamy do czynienia z umową o pracę, pomimo nadania jej innej nazwy, np. umowy zlecenia. W przypadku, gdy strony po rozwiązaniu umowy na czas określony zawrą umowę na czas wykonania określonej, ale innej niż poprzednio pracy, której czas trwania przekroczy miesiąc, nie będzie ona traktowana jako „kolejna umowa” . Poza tym, wyjątkiem od reguły trzeciej umowy na czas określony jest sytuacja, kiedy pracownik zatrudniony wcześniej na podstawie dwóch umów o pracę na czas określony, zawarł kolejną tego rodzaju umowę z innym pracodawcą. U przedsiębiorców posiadających w swojej strukturze organizacyjnej oddziały, sposobem

na obejście art. 25[1] k.p. jest zawarcie trzeciej umowy z innym oddziałem firmy (innym niż ten, który delegował do tej pory pracownika). W takim przypadku umowa na czas określony nie będzie zrównana w swoich skutkach prawnych z umową na czas nieokreślony, ponieważ nie będzie trzech kolejnych umów na czas określony pomiędzy tymi samymi stronami. Antykryzysowa pułapka Należy jednak pamiętać, że art. 25[1] k.p. obowiązuje obecnie w ograniczonym zakresie dlatego, że ustawa antykryzysowa tymczasowo, tj. do dnia 31 grudnia 2011 r. zawiesiła jego obowiązywanie w stosunku do pracodawców będących przedsiębiorcami. Zgodnie z art. 13 ust. 1 ww. ustawy okres zatrudnienia na podstawie jednej umowy o pracę na czas określony, bądź kilku takich kolejnych umów między tymi samymi stronami, nie może przekraczać 24 miesięcy. Za kolejną uważana jest umowa zawarta przed upływem 3 miesięcy od rozwiązania lub

wygaśnięcia poprzedniej umowy o pracę na czas określony. W takiej sytuacji pracodawca może zawierać z pracownikiem dowolną ilość umów na czas określony, byleby tylko łączny czas ich obowiązywania nie przekraczał 2 lat. Reasumując należy wskazać, iż łączący pracodawcę i pracownika stosunek pracy, który powstał na mocy zawierania umów na czas określony (bez względu na to czy umowy te następowały po sobie czy też nie) nie przekształca się samoczynnie w stosunek pracy na podstawie umowy na czas nieokreślony, bowiem nikt nie może z góry tego narzucić. Jednakże, zawierając trzecią (kolejną) umowę na czas określony, pracodawca naraża się na to, że w przypadku skierowania przez pracownika sprawy na drogę postępowania sądowego, łączący strony stosunek prawny może być potraktowany tak samo, jak gdyby była to umowa o pracę zawarta na czas nieokreślony – dlatego mówi się potocznie, że „trzecia umowa terminowa ulega zmianie w umowę na czas nieokreślony”. Krystian Dulewicz Adwokat reklama

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

47


FIRMOWE KNOW- HOW

Spółka pomaga

A jak pomóc spółce?

Podział zadań, uzupełnianie się kompetencji wspólników oraz dzielenie kosztów są podstawowymi korzyściami płynącymi z zawiązania spółki. Prowadzenie tej formy działalności przez przedsiębiorców ma na celu połączenie sił w tworzeniu nowych produktów lub usług. Często jednak dochodzi do konfliktów wewnątrz firmy, które skutkują rozwiązaniem spółki. Okazuje się, że najważniejsze jest zaufanie oraz przewidywanie wszelkich problemów, jakie mogą się pojawić w trakcie działalności. Zapytaliśmy szczecińskich przedsiębiorców co należy robić, aby unikać nieporozumień wewnątrz spółki. 48

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011


Tomasz Dutkiewicz, Przewodniczący Rady Nadzorczej Vobis S.A.

ormowanie spółki to ważny etap w działalności gospodarczej, kiedy spółka uzyskuje solidne lub słabe podstawy w formie umowy spółki oraz innych umów i porozumień między wspólnikami. Spółka powstaje, aby działać razem. Wspólnicy mają wizję sukcesu, chcą jak najszybciej wyjść do klientów i często zapominają lub nie dostrzegają, że przed nimi długa i wyboista droga. Nie uświadamiają sobie, że działanie razem szybko się skończy, gdy jeden ze wspólników poczuje się skrzywdzony lub gdy inny sięgać będzie po nienależną władzę. Życie spółki to nie tylko realizacja biznesplanu, polityki cenowej, czy polityki promocyjnej. Zakładając spółkę, czy to osobową czy kapitałową, wspólnicy powinni sobie odpowiedzieć na wiele pytań dotyczących działalności spółki zarówno w okresie prosperity, jak i w czasach kryzysu. Pamiętać trzeba, że umowę spółki spisuje się także na trudne czasy. Rzadko kto przy tworzeniu spółki bierze pod uwagę taką możliwość, jak śmierć wspólnika, czy korzystanie z kredytów. Każdy, kto przeżył perturbacje w takich sytuacjach wie, że sposób działania powinien być

N

Elżbieta Machałowska, współwłaściciel Salonu Łazienek „Trend”

a pewno łatwiej jest tworzyć spółkę, jeżeli wspólnicy prowadzili już wcześniej działalność gospodarczą. Doświadczenie na rynku pomaga w ustalaniu wszystkich szczegółów dotyczących połączenia sił w postaci spółki osobowej. Ludzie, którzy nie mają takiego doświadczenia muszą sobie wszystko wyjaśnić i przygotować tak umowę, żeby przewidywała wszystkie sytuacje. Oczywiście błędów i problemów się nie uniknie, ale trzeba wiedzieć jak je rozwiązywać. Pamiętać trzeba, że u podstaw założenia spółki leży wspólny cel, o który się razem walczy. Najważniejsze jest uzgodnienie wszystkich etapów od wejścia klienta do wyjścia. Chodzi tu o wszystkie sprawy logistyczne, zakupowe, montażowe w zależności od specyfiki działalności oraz branży, w której się działa. Po ustaleniu

W

Cezary Bąk, współwłaściciel „Bekazet” Bąk Keller Sp. J.

spólnicy muszą się znać przed rozpoczęciem działalności w formie spółki, mieć w stosunku do siebie zaufanie. Znać swoje uwarunkowania mentalno-charakterologiczne. Muszą się zdecydować, czy będą się razem lenić, czy ciężko pracować. Uświadomić sobie, że pracują na wspólne dobro, jakim jest spółka. Nie może dojść do sytuacji, w której jeden ze wspólników będzie się wygrzewał na plaży, a drugi pracował za niego. Jeżeli wspólnicy nie znają się dobrze przez utworzeniem spółki, a jeden z nich ma kapitał, drugi pomysł, a trzeci narzędzia, to lepiej jest unikać tworzenia spółki osobowej. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest powołanie spółki kapitałowej. Z założenia wspólnicy spółki osobowej nie są wynagradzani jak pracownicy. Granice przychodów każdego z nich są płynne. Dzielą się zarówno zyskami, jak i stratami pro-

omówiony, uzgodniony i zapisany. Aby przewidzieć możliwie wszystkie problemy, jakie mogą się pojawić, wspólnicy powinni korzystać z wiedzy i podpowiedzi mentorów, czy też firm konsultingowych. Ostrożność na początku drogi w  niczym nie podważa faktu, że podstawową korzyścią z założenia spółki jest połączenie kompetencji wspólników. Nie bez znaczenia jest także dzielenie się kosztami. Można powiedzieć, że w przypadku dobrze opracowanego i trafionego produktu działanie w formie spółki osobowej jest jedynie etapem przejściowym. Kiedy spółka się rozrasta, a wraz z nią jej zobowiązania, rośnie ryzyko poszczególnych wspólników z racji odpowiedzialności własnym majątkiem. To jest etap, w którym wspólnicy często decydują się na przekształcenie spółki osobowej w kapitałową. Ta forma prawna daje możliwość zatrudnienia zarządu i powołania rady nadzorczej, dzięki czemu wspólnicy mogą wycofać się z czynnej działalności, zachowując kontrolę nad losami spółki i prawo do udziału w zysku.

wszystkich szczegółów można mówić o dzieleniu pracy oraz udziałów. Pracą najłatwiej dzielą się osoby, które są swoimi przeciwieństwami. Ważne jest także niewchodzenie sobie w drogę, ponieważ współpraca powinna się zazębiać, a kompetencje wspólników uzupełniać. Kiedy jeden z nich zajmuje się wykonawstwem, drugi zamówieniami i przygotowaniem wszystkich elementów potrzebnych do wykonania tej usługi, wówczas podział obowiązków następuje samoistnie. Jeśli chodzi o dzielenie zysków, to uważam, że najlepszym sposobem na wynagradzanie wspólników jest ustalenie pensji wypłacanej co miesiąc. Na koniec roku przychodzi czas na dzielenie zysków z prowadzonej działalności pomiędzy wspólnikami zgodnie z ustalonymi w umowie udziałami.

porcjonalnie do udziałów ustalonych w umowie. Mają także obowiązek świadczenia pracy na rzecz firmy. Muszą mądrze gospodarować wspólnym kapitałem. Wiedzieć, że jeżeli ze spółki mogą wypłacić 10 tysięcy złotych na samochód, to znaczy, że nie mogą 20 tysięcy. Przy zakładaniu wspólnej działalności najważniejszy jest jasny podział pracy. Na początku wspólnicy powinni sobie powiedzieć kto, do czego ma predyspozycje, w czym jest dobry. Ale z drugiej strony wspólnicy muszą wiedzieć czym zajmują się pozostali, aby w razie konieczności móc zastępować. W miarę rozwoju działalności podział obowiązków tworzy się naturalnie. Pracy w spółkach jest na tyle dużo, że nie ma z tym problemów. Zawsze pracy przed nami jest tyle samo, co za nami.

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

49

FIRMOWE KNOW- HOW

F


FIRMOWE KNOW- HOW

P

Piotr Grzywacz, współwłaściciel KAG Studio

rzed założeniem spółki najważniejsze jest ustalenie wszystkich szczegółów przyszłej działalności. Następnie trzeba podzielić zadania. W mojej firmie prowadzącej sprzedaż mebli oraz oświetlenia zajmuję się finansami oraz marketingiem, mój wspólnik natomiast handlem. Najczęściej wspólników szuka się w kręgu znajomych oraz rodziny, ponieważ prowadzenie wspólnego biznesu opiera się w znacznej mierze na zaufaniu. Tego rodzaju działalności często rozpadają się z powodu źle dobranych ludzi. Do rozpadu dochodzi w wyniku zbyt małych zysków firmy. Problem pojawia się kiedy jeden ze wspólników oczekuje zbyt wiele w krótkim czasie. Wewnętrzna konkurencja odbija się także na prowadzeniu spółki. Zawsze jest tak, że statek powinien mieć jednego kapitana, a ten z kolei powinien rozmawiać z załogą.

Firma ma różne zadania, zarówno administracyjne, jak i handlowe. Jedne przynoszą wymierne korzyści. Inne takie, jak załatwianie spraw w urzędach są mniej spektakularne, jednakże tak samo ważne. Głównym celem założenia spółki jest wspólne działanie ukierunkowane na realizację określonego zadania. Zakłada się je, aby nie pracować w pojedynkę. Jeżeli przedsiębiorca myśli o działalności z większym rozmachem to musi brać pod uwagę zawiązanie spółki, zależy jedynie czy będzie miała formę kapitałową czy też osobową obarczoną większym ryzykiem. Ważną korzyścią jest możliwość skonsultowania swoich pomysłów z osobą, która ma podobną wiedzę i ten sam cel. Spółka osobowa jest etapem przejściowym w działalności firmy. Jednak zależy to od ludzi, jedni chcą mieć pełną kontrolę nad firmą, inni są w stanie z tego zrezygnować zatrudniając zarząd.

Rozmawiał: Przemysław Kordylas

reklama


FIRMOWE KNOW- HOW

Nim pracownik i pracodawca

powiedzą sobie „TAK”

Kandydat na dane stanowisko szuka wymarzonej pracy, a pracodawca je oferujący - wymarzonego pracownika. Niestety słowo „wymarzony” posiada w tym wypadku zupełnie inne znaczenie. Podejmując wiążącą decyzję warto mieć pewność, że siedząca przed nami osoba jest TĄ właściwą. A na to pytanie odpowie jedynie dobrze przeprowadzona rekrutacja. Rekrutację rozpocznij od siebie

Tu nie ma miejsca na przypadek

Nim rozpoczniemy wywiad z kandydatami ubiegającymi się o stanowisko w naszej firmie, na kilka pytań musimy odpowiedzieć sobie sami. Należy wiedzieć przede wszystkim, co skłania nas do rekrutacji: czy są to czynniki zewnętrzne wynikające z tego, co się dzieje na rynku, czy też wewnętrzne takie jak np. czas pracy i kompetencje pozostałych pracowników. Dzięki temu będziemy w stanie lepiej zdefiniować cele utworzenia stanowiska i jego charakter, a także określić ramy czasowe procesu rekrutacyjnego. Bardzo ważna będzie też informacja co do tego, czy będziemy rekrutować wewnętrznie, zewnętrznie czy z obu źródeł. Zdefiniuje nam to chociażby kanały dotarcia do kandydatów. Analizując profile kandydatów, musimy doskonale znać obecną strukturę zatrudnienia w firmie. Bez wiedzy na temat aktualnego zasobu kompetencji jaki posiada organizacja, trudno będzie się odnieść do stanu, do którego chcemy dążyć. Brak diagnozy obecnej sytuacji, nie pozwoli nam także precyzyjnie określić jakich konkretnie kompetencji szukamy.

Proces rekrutacji musi być odpowiednio zaplanowany, tak by nie było w nim przypadkowych działań. Wszystkie fazy procesu muszą następować w odpowiedniej kolejności i trwać odpowiednio długo. Ilość etapów w procesie powinna być ściśle skorelowana ze stanowiskiem. Długie, wieloetapowe procesy są charakterystyczne dla stanowisk o szerokim zakresie obowiązków, oraz wysoko pozycjonowanych w strukturze organizacyjnej. Częstym błędem przeprowadzających rekrutacje jest organizowanie wieloetapowych rekrutacji np. na stanowisko sekretarki bądź recepcjonisty. Kandydat przechodząc tak długi proces, podświadomie nastawia się na pracę pełną wyzwań. Gdy okaże się, że polega ona na odbieraniu i łączeniu rozmów telefonicznych, następuje zderzenie z rzeczywistością. Konsekwencją tego jest szybki spadek motywacji do pracy, bezpośrednio przekładający się na małą wydajność, a w rezultacie powodujący niezadowolenie pracodawcy z pracownika.

52

Starannie dobieraj słowa Rekrutację rozpoczyna się już w momencie zdefiniowania nazwy stanowiska, na które poszu-

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

kujemy kandydatów. Nazwa ta musi być ogólnie znana i rozpoznawalna. Stosując nazewnictwo obcobrzmiące, bądź obcojęzyczne, narażamy się na nieporozumienia w sferze oczekiwań i wymagań obu stron procesu. W takich przypadkach, z reguły jedna aplikacja na trzy, nie spełnia wymogów formalnych, a cały proces nie przynosi wymiernych korzyści dla organizacji. Następnym krokiem jest staranne określenie zakresu odpowiedzialności na danym stanowisku. Pod zakres odpowiedzialności podwiązujemy odpowiednio kompetencje i kwalifikacje. Należy także stworzyć portret psychologiczny idealnego i optymalnego kandydata. Kolejny krok to konstruowanie ogłoszenia. Powinno ono być zwięzłe w treści, z powszechnie znaną terminologią. Nie używajmy w nim żargonu wewnątrz organizacyjnego. Na tym etapie decydujemy się także, czy zatrudniamy doradcę ds. rekrutacji, czy też rekrutujemy sami. Ze względu na oszczędność czasu, a przede wszystkim na obiektywizm osoby spoza firmy, zaleca się zatrudnienie specjalisty, który skupi całą swoją uwagę na przebiegu procesu rekrutacyjnego. Do jego zadań będzie należało ogłoszenie rekrutacji w mediach, wstępna selekcja kandydatów, przedstawienie pracodawcy profili


Jak selekcjonować kandydatów? Pierwsza selekcja aplikacji i weryfikacja kandydatów jest przeprowadzana przede wszystkim pod względem spełnienia kryteriów formalnych, tj. dotyczących wykształcenia, kwalifikacji i kompetencji wymaganych na danym stanowisku. Po wstępnej selekcji następuje prezentacja kandydatów potencjalnemu pracodawcy, co skutkuje pierwszymi spotkaniami. Najczęściej tego rodzaju spotkania maja charakter kurtuazyjny i informacyjny. Oceniamy kandydatów pod względem postawy, kultury osobistej, prezencji oraz weryfikujemy fakty zawarte w aplikacjach. Na tym etapie, po kolejnej selekcji pozostaje grupa osób spełniająca nasze wymagania ze względu na kwalifikacje, kompetencje oraz postawę, która została oceniona podczas wywiadu z kandydatem. Bardzo dobrym sposobem na weryfikacje postaw kandydata, jest metoda pytań typu: „ co by Pan/Pani zrobił/-a gdyby…”. Innym rodzajem pytań, zmuszających kandydata do kreacji rozwiązań jest zapytanie o jego przewagę konkurencyjną nad innymi kandydatami, o to co go wyróżnia i jakie konkretne korzyści osiągnie dzięki temu organizacja. Pozwólmy kandydatom przestać operować utartymi sloganami typu „jestem kreatywny”, a w zamian za to zapytajmy na czym jego kreatywność polega: czy na wzięciu pióra w dłoń, czy też może napisaniu tym piórem wspaniałego hasła reklamowego dla firmy. Absolutnie nie mogą to być przypadkowe pytania, a scenariusz wywiadu rekrutacyjnego powinien być wcześniej przygotowany. Po wywiadzie rekrutacyjnym jest on włączany do akt personalnych wraz z raportem zawierającym odpowiedzi na zadane pytania oraz opinią specjalisty na temat kandydata. Testować, czy nie testować? W zależności od zasobności portfela firmy oraz tego, na jakie stanowisko rekrutujemy warto zastanowić się nad skorzystaniem z testów stosowanych przy Assessment Centre. Jest to niezależna i obiektywna organizacja, specjalizująca się w rekrutacji i selekcji pracowników. Kandydatom proponuje się między innymi rozwiązanie testów psychometrycznych, które dostarczą nam wiedzy na temat ich systemu wartości, tego

miętaj że:

jak kandydat zachowuje się w sytuacjach codziennych Rekrutacja to proces, ni oraz na jakie zachowania e cząstkowe działanie. możemy liczyć w sytuacjach Powodzenie rekrutacji za stresowych. Ważne jest, aby leży od do i zaplanowan brego przy ia każdego gotowania korzystać jedynie z certyfietapu proces u. kowanych ośrodków, poNie ma „złe go” kandydat siadających wysokie poa, jest kand będą spójne ydat któreg z w wartośc o wartości twierdzone kompetencje iami i celam nie i organizacj i. w tym zakresie. Łatwiej jest dokształcić Testy te, są miaropracownika , niż zmieni ć jego postaw dajne i trudno je oszuę. Proces rekr utacji powin kać. Wyniki dostarczą ie n być dopaso jakie rekrut wany do st ujemy. nam informacji czy anowiska, na kandydat na siłę próKorzystanie z usług ni bował się „wybielać”, ezależnego błędów oraz eksperta, po zaoszczędzi czy wykonywał testy zwoli unik czas. nąć w  stanie skupienia Analizując procesy rekr i  czy zaznaczał odpoutacji w fir spadku mot mie, można ywacji i wyd odnaleźć pr wiedzi przypadkowo. ajności prac zyczynę owników. Nie są to testy na Warto wybie rać kandydat inteligencje. Dzięki ów, którzy m zbędne do ają wizję i zn realizacji ce nim przekonamy się ają narzędzi lów. a nieczy wizerunek kanPowinno si ę unikać ka dydata, jaki mamy, ndydatów po i innymi słow sługujących ami, które jest jego faktyczsię kolokwia są modne i w stosunku lizmami nie czynią do pozostał ic h konkuren nym i prawdziwym ych osób. cyjnymi JA. Jeśli istnieje Pytając o zn aczenie przy duża rozbieżność miotników, dydatów. „B poznamy re ycie kreatyw alne postaw pomiędzy tym, nym” bądź „e y i cele kansubiektywni lastycznym e. ”, każdy z na co kandydat pres postrzega zentuje podczas Testowanie i analizowan rozmowy a tym, ie portretu zweryfikow psychologicz ać subiekty nego kandyd wne odczuc co wychodzi ata, może ia. W końcu liczby nie kł z  testów, warto amią. się zastanowić, czy postawa kandydata nie jest pozą, którą przyjmuje aby pozyskać wakat. Testy te odpowiedzą nam również na pytanie, czy postawy i wartości jakie nikatem odebranym przez ówczesnego kanwyznaje kandydat w życiu, są spójne z wartodydata. Nie zapominajmy, że kandydat szuka ściami firmy. Jeśli nie, nawet najlepsze kwalifiwymarzonej pracy, a pracodawca wymarzokacje i kompetencje nie wystarczą na długo. nego pracownika. Niestety słowo „wymarzony” Narzędzie to nie jest tanie, ale warto zainweposiada w tym wypadku zupełnie inne znaczestować w proces rekrutacji, aby dokonać trafnie. I to właśnie warto sprawdzić zanim obie nego wyboru. Utrzymanie nieodpowiedniego strony powiedzą sobie „TAK”. pracownika, bądź kolejna rekrutacja, są dużo bardziej kosztowne, niż zaangażowanie do proKarolina Hajdukiewicz cesu specjalisty oraz wykorzystanie dostępnych Doradca ds. Strategii Personalnych narzędzi do rekrutacji. CENTRUM KOMPETENCJI Częstym, choć dość kontrowersyjnym, spoREKRUTACJA I SELEKCJA sobem na definiowanie przyczyn spadku motyTEL. 511 203 203 wacji i wydajności pracy pracowników jest analiza procesów rekrutacyjnych, jakie firma przeprowadzała do tej pory. Nieprofesjonalnie zorganizowany proces rekrutacyjny sprawia, że komunikat nadany nie jest tożsamy z komuZachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

53

FIRMOWE KNOW- HOW

kandydatów na każdym etapie procesu, przygotowanie raportów, przeprowadzenie testów psychometrycznych oraz doradztwo firmie podczas dokonywania finalnego wyboru.

Rekrutując pa


biznes i sztuka

Przyszłość sztuki w rękach młodych Mają talent, świeże pomysły i nie boją się nowych wyzwań – młode pokolenie artystów polskich podbija świat. Ich prace trafiają do największych zagranicznych kolekcjonerów, w Polsce natomiast słyszało o nich niewielu. Szczecin z Festiwalem Sztuki Młodych „Przeciąg” ma szansę to zmienić.

S

ztuka współczesna z niewiadomych przyczyn była w naszym kraju spychana na boczny tor. Brakowało galerii, odpowiedniego wsparcia dla artystów i mecenatu, bez którego w dzisiejszych czasach twórca nie ma szans na rozwój. Sytuacja ta powoli zaczęła się zmieniać od 2004 roku, za sprawą ówczesnego Ministra Kultury i  Dziedzictwa Narodowego Waldemara Dąbrowskiego. – Zauważył on, że polskie instytucje nie spełniają swojej roli w śledzeniu i kolekcjonowaniu osiągnięć sztuki aktualnej, która zaczęła znikać z naszego rynku. Prace były wykupywane przez zachodnie galerie i prywatnych kolekcjonerów, osiągając spore ceny – mówi Agata Zbylut, prezes Zachęty Sztuki Współczesnej w Szczecinie – jednej z kilkunastu instytucji założonych w całym kraju za sprawą programu Dąbrowskiego „Znaki czasu”. Od siedmiu lat takie ośrodki zajmują się gromadzeniem i promowaniem najlepszych dzieł i twórców polskiej sztuki współczesnej. – Każda Zachęta ma swoje cele szczegółowe, określa to, co ich zdaniem jest najbardziej potrzebne regionowi. My postanowiliśmy gromadzić dobrą sztukę, stworzyć kolekcję najlepszych dzieł. Skupić się na historii sztuki współczesnej. Mamy prace już uznanych artystów, liczących się w świecie sztuki – dodaje Zbylut. Kolekcja szczecińska już ma kilkadziesiąt nazwisk i z roku na rok się powiększa. Dzieła są regularnie wystawiane na czasowych pokazach, jak choćby organizowana w październiku ubiegłego roku, wspólnie z Echo Investment, wystawa „Spores”. Prace z kolekcji Zachęty nie są na sprzedaż, stanowią jednak niezaprzeczalne źródło wiedzy na temat najlepszej sztuki polskiej ostatnich lat. Z inicjatywy Zachęty Sztuki Współczesnej w Szczecinie już po raz trzeci organizowany jest Festiwal Sztuki Młodych „Przeciąg”. Jest to kon54

kurs intermedialny dla twórców poniżej 35 roku życia. Od malarstwa, rzeźby, poprzez sztuki video a nawet performance – na „Przeciągu” pojawiają się najróżniejsze formy aktywności twórczej. Artyści przyjeżdżają po nagrody, publiczność z ciekawości – bowiem Przeciąg jest miejscem, gdzie być może będziemy mieli okazję spotkać kolejnego Sasnala. W 2009 roku na konkurs

zgłosiło się ok. 300 twórców, na pokazie zaprezentowało się blisko 40. Jak mówi Agata Zbylut, konkurencja jest spora – Dostajemy naprawdę dobre prace, jest w czym wybierać. Świadczy to nie tylko o tym, że polska sztuka jest na wysokim poziomie, ale i o tym, że Szczecin zaczyna się liczyć jako ośrodek promujący sztukę młodych. Wyróżnieni w poprzedniej edycji artyści nie spoczęli na laurach. Nazwiska takie jak Orlikowska, Musiał, Nikić przewijały się przez programy festiwalowe w całej Polsce. Z rozwojem ich kariery, rośnie też wartość ich wczesnych prac. – Niestety edukacja artystyczna w Polsce nie jest na najlepszym poziomie. Nie wiemy co w sztuce jest dobrego, a co kiepskiego. Nie mamy odpowiedniego wyczucia, co często widzę, nawet u zamożnych przedsiębiorców. Decydują się na zakup dzieła sztuki, na inwestycję, a nie sięgają po tych twórców, co należy. Bywa, że widzę jak w firmach wieszane są prace, z których ich właściciele są bardzo dumni, a w rzeczywistości są one po prostu w złym guście – tłumaczy Zbylut. Z takim właśnie problemem chce się zmierzyć zarówno Zachęta, jak i jej przyszły twór,

Oczywiście, że na sztuce można zarabiać. Trzeba tylko wiedzieć na jakiej sztuce. Chcemy, aby w Trafostacji działał program edukacyjny dla kolekcjonerów. Będą to profesjonalne zajęcia z fachowcami, na których dowiemy się w co warto zainwestować, jakie są trendy, nazwiska, które się liczą i które mają szansę. Dobra sztuka to prestiż, a prestiż buduje wizerunek Agata Zbylut, prezes Zachęty Sztuki Współczesnej w Szczecinie

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011


biznes i sztuka

czyli Trafostacja Sztuki – galeria, która za dwa lata postanie w budynku po starej transformatorowni. – Dzięki takim inicjatywom, jak Przeciąg, jak Trafostacja jesteśmy w stanie nakierowywać mecenasów, inwestorów, na to, co w sztuce jest ważnego i na co warto zwrócić uwagę – mówi prezes Zachęty. Z rozwojem nowych mediów, zmieniają się także formy dzieł sztuki. Dziś już nie tylko obrazy czy rzeźby wchodzą do kanonu, coraz częściej uznanie zdobywają nowatorskie i oryginalne pomysły artystyczne – Spotkałam się np. z wykorzystaniem w domu jednego z kolekcjonerów instalacji video artysty Dominika Lejmana. Jego obraz był wyświetlany na stole, co jest ciekawym dopasowaniem nowej sztuki do własnej przestrzeni architektonicznej. Wzbudza zainteresowanie i z pewnością jest oryginalne – wspomina Zbylut. Trafostacja Sztuki ma stać się centrum sztuki współczesnej. Wystawy, pracownie, programy rezydencjalne dla artystów – to wszystko ma obudzić kulturalne życie Szczecina i promować naszych lokalnych twórców, którzy wiążą się z niedawno powstałą Akademią Sztuki. – To wszystko będzie się uzupełniać. Z odpowiednim kształceniem, miejscem, w którym artyści będą mogli się zaprezentować, nasze miasto może stać się ważnym punktem na mapie kulturalnej kraju – dodaje Agata Zbylut. Skorzystają na tym także przedsiębiorcy, którzy najczęściej są w grupie potencjalnych nabywców dzieł sztuki. – Oczywiście, że na sztuce można zarabiać. Trzeba tylko wiedzieć na jakiej sztuce. Chcemy, aby w Trafostacji działał program edukacyjny dla kolekcjonerów. Będą to profesjonalne zajęcia z fachowcami, na których dowiemy się w co warto zainwestować, jakie są trendy, nazwiska, które się liczą i które mają szansę. Dobra sztuka to prestiż, a prestiż buduje wizerunek – mówi Zbylut. Zanim jednak Trafostacja Sztuki zacznie działać i promować naszych twórców w Polsce i zagranicą, przedsiębiorcy mogą szukać porady w Zachęcie Sztuki Współczesnej, która dysponuje gronem uznanych ekspertów. Na stronie www.zachetaszczecin.art.pl znajdziecie wszelkie potrzebne dane kontaktowe. Czekamy więc na kolejny „Przeciąg” i przyjazd świeżej artystycznej krwi. W maju rusza nabór prac konkursowych, a efekty i wystawa już w listopadzie. Zapraszamy. Agata Pasek

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

55


pasja i sukces fot. Maciej Soja

On ma receptę na kłopoty Z.Ch. „POLICE” S.A. O przeszłości, obecnej sytuacji i przyszłości zakładu opowiada Krzysztof Jarosiński, prezes zarządu Zakładów Chemicznych Police. Człowiek, którego praca i pasja zarazem to wyprowadzanie przedsiębiorstw na prostą.

56

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011


|| 2010 - jaki to był rok dla Z.Ch. „POLICE” S.A.?

Rok 2010 to dla naszej firmy trudny czas. Kondycja spółki w okresie pokryzysowym pokazała, że bez gruntownych zmian – opracowania i wdrożenia w życie Planu Restrukturyzacji, firma może przestać liczyć się w gronie najsilniejszych podmiotów branży chemicznej. Te szczególne dla nas okoliczności sprawiły, że wszelkie podjęte działania naprawcze miały charakter dwuwymiarowy. Z jednej strony dotyczyły wewnętrznej sytuacji Spółki, a więc racjonalizowania produkcji i sprzedaży, z drugiej zaś wiązały się z  dostosowaniem do wymagań partnerów zewnętrznych. Warto pamiętać, że pomimo pozytywnych sygnałów na początku 2010 roku, prawidłowy rozwój i funkcjonowanie Polic były bardzo mocno ograniczane przez zadłużenie z roku 2009, w  którym to strata wyniosła aż 426,9 mln PLN. Natomiast zysk netto za 2010 r. wyniósł 34,9 mln PLN. Oczywiście został on przeznaczony m.in. na spłatę tegoż zadłużenia.

Niewątpliwie Police są jedną z najważniejszych firm w polskiej branży chemicznej, zarówno ze względu na skalę działalności, jak i pozycję w  poszczególnych segmentach produktowych. Jednak w ostatnich latach Spółka postrzegana jest przez pryzmat bieżącej kondycji finansowej, co w pewnym stopniu rzutuje na jej ocenę na tle całego segmentu chemicznego. Priorytetem jest dla mnie umocnienie pozycji Polic jako wiarygodnego partnera biznesowego oraz odzyskanie zaufania inwestorów poprzez ustabilizowanie płynności finansowej Spółki. Wyniki za czwarty kwartał 2010 pokazują, że nasza pozycja się umacnia - osiągnęliśmy 570,9 mln zł. przychodów ze sprzedaży, co było wynikiem o ponad 40,5% proc. lepszym niż w tym samym okresie 2009 roku.

pasja i sukces

Praca w Z.Ch. „POLICE” S.A. to nie jest praca na kilka miesięcy. Zdecydowanie chce się związać z tą firmą na znacznie dłuższy czas, gdyż stojące przed nami wyzwania wymagają zaangażowania na lata.

|| Rozpatruje Pan swoją pracę w kategoriach wyzwań i trudności? Bo i jednych i drugich, raczej Panu nie zabraknie.

W branży chemicznej pracuję już prawie 30 lat, projekty kompleksowych zmian realizowałem już m.in. w ZAK SA. W Policach stoją przede mną podobne wyzwania. Ubiegając się o stanowisko prezesa zarządu miałem tego pełną świadomość. || Jakie będą Zakłady Chemiczne „POLICE” S.A. za 5 lat? Co będą produkować? Ilu pracowników będą zatrudniać?

Będą silną Spółką działającą w mocno rozwijającym się w ogólnie pojętym przemyśle spożywczym

fot. Maciej Soja

|| Jaką pozycję w Pana ocenie zajmują Z.Ch „POLICE” S.A. na tle całej branży chemicznej?

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

57


pasja i sukces W branży chemicznej pracuję już prawie 30 lat, projekty kompleksowych zmian realizowałem już m.in. w ZAK SA. W Policach stoją przede mną podobne wyzwania. (nawożenie jest jego częścią). Obecnie skupiamy się na realizacji bieżącego Planu Restrukturyzacji i budowaniu strategii rozwoju do roku 2020. Najważniejsze jest jednak wykonanie programu naprawczego, który ma przynieść określone efekty biznesowe i wizerunkowe w tym odzyskanie zaufania inwestorów. || Związki zawodowe w Policach mają silną pozycję. Jak się Panu współpracuje z największymi związkami w Zakładach?

W Policach działa kilka liczących się związków zawodowych. Jestem świadomy, że w tak dużym zakładzie pracy należy liczyć się z ich opinią i konsultować podejmowane decyzje związane z ich obszarem działania. Tak też się dzieje – spotykamy się, negocjujemy warunki, które są odpowiedzią na postulaty pracowników i potrzeby Spółki. Kompromis jest bliski. W drugim półroczu 2010r. wprowadziliśmy w porozumieniu ze związkami Program Dobrowolnych Odejść – specjalny system motywujący dla osób, które dobrowolnie zrezygnują z pracy w spółce. Był to początek optymalizacji zatrudnienia. Jeśli management firmy posługuje się racjonalnymi argumentami, i prowadzi odpowiedzialną politykę w Spółce to zawsze znajdzie poparcie w pracownikach. Tak zawsze postępowałem i w Policach ta strategia jest najskuteczniejsza – argumenty, fakty i skuteczność działań. Wokół tego buduję porozumienie. || Jak Pan się odnosi do planów prywatyzacji Z.Ch. „POLICE” SA przez Skarb Państwa?

fot. Maciej Soja

|| Planuje pan związać z Policami na dłużej?

Praca w Z.Ch. „POLICE” SA to nie jest praca na kilka miesięcy. Zdecydowanie chce się związać z tą firmą na znacznie dłuższy czas, gdyż stojące przed nami wyzwania wymagają zaangażowania na lata.

Decyzja o prywatyzacji spółki należy do jej większościowego właściciela, my koncentrujemy się na odpowiednim zarządzaniu. Procesy konsolidacyjne mają miejsce na całym świecie, ja jestem ich gorącym zwolennikiem. Konsoliduje się zarówno rynek europejski, jak i polski. Najlepszym przykładem jest korzystne włączenie ZAK-u do grupy Azotów Tarnów, nad którym pracowałem. Jestem przekonany, że także Police muszą być wzmocnione za sprawą inwestora. 58

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

(KW)

Priorytetem jest dla mnie umocnienie pozycji Polic jako wiarygodnego partnera biznesowego oraz odzyskanie zaufania inwestorów poprzez ustabilizowanie płynności finansowej Spółki.


reklama

I

NFRAPARK POLICE S.A. kończy realizację projektu w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki, Priorytet VIII, Działanie 8.1, Poddziałanie 8.1.1 Wspieranie rozwoju kwalifikacji zawodowych i doradztwo dla przedsiębiorstw. „Akademia zarządzania-szkolenie dla trenerów” Szkolenia skierowane były głównie do PRACOWNIKÓW MIKRO MAŁYCH I ŚREDNICH PRZEDSIĘBIORSTW

W ramach projektu zrealizowano: • 825 godzin szkoleniowych w 5 edycjach – 165 godzin w jednej edycji • 120 godzin praktycznych warsztatów oraz 45 godzin coachingu prowadzonego w formule 1 na 1 • Modułowy system zajęć – formuła prowadzonych zajęć opierała się o metody interaktywnych warsztatów oraz indywidualne zajęcia rozwijające potencjał trenerski każdego uczestnika. • Sesje coachingowe - doskonalenie kompetencji osobistych, indywidualne sesje informacji zwrotnych oraz diagnoza samodzielnie prowadzonego przez uczestnika szkolenia • Opracowano i wydano podręcznik trenera zawierający praktyczne informacje przydatne podczas samodzielnego konstruowania programów i sesji szkoleniowych

Zbliża się też termin konferencji podsumowującej rok naszej wspólnej pracy – już dziś chciałabym zaprosić Państwa na to wydarzenie, podczas którego chciałabym jeszcze raz podziękować za współpracę z Państwem i pogratulować Nam wszystkim sukcesu w zdobywaniu kolejnych szczebli w budowaniu kariery trenerskiej. Berenika Gocłowska Menadżer projektu

INFRAPARK POLICE S.A. ul. Kuźnicka 1 72-010 Police www.infrapark.pl www.akademiazarzadzania.eu

Człowiek – najlepsza inwestycja Projekt Współfinansowany przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego


pasja i sukces Sport jest jedną z najpopularniejszych dziedzin współczesnego życia. To już nie tylko zmagania dla samej rywalizacji, ale także potężna machina marketingowa. Mecze najlepszych światowych drużyn piłkarskich, czy wyścigi Formuły 1 oglądają miliony osób na całym świecie. A taką popularność wykorzystują firmy, które poprzez sport chcą dotrzeć do potencjalnych klientów.

Niewidzialni zawodnicy

Photographica Nova Jakub Bessarab

J

ak tłumaczą specjaliści, promocja sportu daje korzyści obu stronom. – Firmy mogą dzięki temu kreować w określony i zaplanowany sposób swój wizerunek, znajomość marki i sposób jej postrzegania w otoczeniu, w którym funkcjonują – tłumaczy dr hab. Edyta Rudawska z Wydziału Nauk Ekonomicznych i Zarządzania Uniwersytetu Szczecińskiego. – Dla sportowców „sprzedaż” swojego wizerunku jest z jednej strony dobrą formą dodatkowej promocji, z drugiej natomiast stanowi niewątpliwie źródło dodatkowych dochodów. Potwierdzają to osoby, które wspierają sport od lat. – Firmy sponsorujące sportowców nie są „dobrymi wujkami z Ameryki”, ich wkład przekłada się na zysk – mówi Ferdynand Kaczyński z firmy Tankwagon, która od 19 lat (w 20-letniej historii spółki) wspiera szczecińskich pływaków. Zysk nie tylko materialny Korzyści z promowania się przedsiębiorstw poprzez sport są jednak często niematerialne. – Firma, która ma określoną pozycję na rynku może pokazać swoje drugie oblicze, że liczy się dla niej nie tylko zysk – mówi Marek Hok, wicemarszałek województwa zachodniopomorskiego i prezes Zachodniopomorskiego Związku Kolarskiego. Promując sport przedsiębiorstwa mogą również wpisać się w coraz popularniejszy model społecznej odpowiedzialności biznesu. –

60

Wsparcie sportu to wsparcie młodzieży, której daje się możliwość realizacji. Poza tym sport kształtuje charakter, ma także walory prozdrowotne – dodaje Hok. Podobnego zdania jest Ferdynand Kaczyński. Wkład jego firmy w rozwój sportu to nie tylko nakłady finansowe, ale także „koszty ukryte”, czyli np. produkcja materiałów reklamowych czy organizacja imprez. Pomagają przy tym – społecznie – także pracownicy firmy Tankwagon. – Zdarzają się pracownicy nastawieni „anty”, ale ich też można przekonać – deklaruje Kaczyński. – Kiedy personel ma do czynienia z ludźmi sportu, ich zasady – praca, poświęcenie – przekładają się na sukces w firmie, pomagają osiągać założone cele. Udział w rozwoju sportu daje także coś z punktu widzenia firmy znacznie ważniejszego – prestiż. – Buduje pozycję w środowisku – tłumaczy Kaczyński. – Współpraca ze sportem jest przepustką do pewnego nobilitowanego świata, sportowców, działaczy. Bliskie kontakty z ludźmi sportu pomagają budować markę firmy. Przez sport do potencjalnego klienta Działacze przyznają, że firmy niechętnie wspierają sport, zwłaszcza mniej popularne dyscypliny. – Nawet kiedy nasi chłopcy zdobywali mistrzostwo świata i tak były problemy ze znalezieniem sponsorów – opowiada Miro-

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

sław Drozd, trener szczecińskich pływaków. Tymczasem to właśnie sukcesy sportowców mogą być dla wspierających ich firm świetnym kanałem dotarcia do szerokiego grona odbiorców. – Kiedy byliśmy „na topie”, właściwie co tydzień były wywiady, zdjęcia naszych zawodników w  mediach i tam pojawiały się logotypy sponsorów. To nie jest tak, że tylko czegoś oczekujemy od sponsora. Możemy też wiele dać – zapewnia Drozd.

Firmy sponsorujące sportowców nie są „dobrymi wujkami z Ameryki”, ich wkład przekłada się na zysk – mówi Ferdynand Kaczyński, z firmy Tankwagon, która od 19 lat (w 20-letniej historii spółki) wspiera szczecińskich pływaków. Podobnego zdania jest Przemysław Kazaniecki z Zachodniopomorskiej Husarii, drużyny uprawiającej futbol amerykański. – Głośno było o nas na przykład przy okazji teledysku promującego naszą drużynę, który pojawił się m. in. w „Teleexpresie”. Biegliśmy także na początku imprezy „Biegnij Warszawo” – mówi Kazaniecki. – Futbol amerykański w Polsce bardzo się rozkręca i trudno o lepiej wydane pieniądze na reklamę.


pasja i sukces

Więcej niż napisy na strojach Podstawowym sposobem prezentacji sponsora jest obecność jego nazwy czy znaku na strojach sportowców. – Możemy pokazywać nazwę sponsora na strojach, czepkach czy dresach, ale także na telebimach na basenie czy też na tablicy za podium – mówi Mirosław Drozd. A obecność w takich miejscach pozwala przebić się do masowego odbiorcy. – Nasze logo pojawiało się na pływalni w czasie grudniowych Mistrzostw Polski w pływaniu, a przez to trafiało do relacji telewizyjnych czy Internetu – opowiada Ferdynand Kaczyński. Sport, zwłaszcza widowiskowe dyscypliny, dają jednak znacznie więcej możliwości reklamy. – W Niemczech zawodnik to wręcz żywy billboard – tłumaczy Przemysław Kazaniecki z  Zachodniopomorskiej Husarii. Futboliści stawiają także na nietypowe formy promocji sponsora. – Możemy na przykład brać udział w obsłudze eventów czy też w imprezach wewnątrzfirmowych – deklaruje Kazaniecki. – Nasi zawodnicy mogą też np. rozdawać ulotki w pełnym „uzbrojeniu”.

Firma, która ma określoną pozycję na rynku może pokazać swoje drugie oblicze, że liczy się dla niej nie tylko zysk – mówi Marek Hok, wicemarszałek województwa zachodniopomorskiego i prezes Zachodniopomorskiego Związku Kolarskiego.

Husaria organizuje także turnieje futbolowe na polskich plażach, a te zawsze budzą duże zainteresowanie. Futbol plażowy to formuła wymyślona właśnie przez Zachodniopomorską Husarię. Drużyny grają w strojach, ale bez butów. Nie ma sposobu, aby potężni zawodnicy i ich widowiskowe rajdy czy zwarcia uszły uwadze plażowiczów. Sport trzeba „czuć” Sponsorzy i działacze przyznają, że łatwiej jest namówić do wspierania sportu osoby, które go „czują”, które same są zainteresowane sportem lub w przeszłości sport uprawiały. – Sam mam

rodowód sportowy. Byłem zawodnikiem Błękitnych Stargard jako piłkarz i Neptuna Szczecin jako pływak. Sport mam więc w genach – wspomina Ferdynand Kaczyński. Tego samego zdania jest Marek Hok. – Ktoś, kto chce wspierać kolarstwo, najczęściej ma właśnie takie zainteresowania – tłumaczy. Ferdynand Kaczyński na określenie idei wspierania sportu lubi użyć metafory. – Sponsorzy są jak korzenie rośliny – nie widać ich. Jednak bez korzeni nie będzie owoców, czyli dobrych wyników sportowców – mówi. – Jednak gdy owoce już są, łatwo także dostrzec ich korzenie. Mateusz Burdziński reklama

61


pasja i sukces

Przygotuj swój motocykl na wiosnę Nadszedł czas, kiedy pługi śnieżne i piaskarki ustępują miejsca na drogach wielbicielom dwóch kółek. Długa, mroźna zima i czas spędzony w garażu dał się jednak we znaki nawet najlepszym motocyklom. Zanim więc wyciągniesz swoje cacko na pierwszą, wiosenną jazdę, poświęć odrobinę czasu na przygotowania.

K

ażda książka serwisowa zawiera informacje na temat tego co i kiedy należy w danym motocyklu wykonać. Jeśli jednak wolimy zajmować się naszym pojazdem sami, to mamy przed sobą trochę pracy. Musimy być jednak świadomi faktu, iż nie wszystkie prace serwisowe można wykonać we własnym zakresie i czasem trzeba zwrócić się do serwisu, co w ostatecznym rachunku okazuje się szybsze i tańsze niż samotna walka z materią i naprawa uszkodzeń spowodowanych brakiem np. odpowiednich kluczy. Olej W przypadku wymiany oleju i filtra oleju funkcjonują dwie szkoły. Jedna nakazuje wymianę oleju przed zimą, tak aby materiał niesiony przez olej nie osiadał w kanałach i przewodach olejowych powodując jego zapychanie. Druga mówi, że olej należy wymieniać na wiosnę jako, że przez zimę traci on swoje właściwości, a przynajmniej ich część. Filtr powietrza

Zawory Niewiele osób wie jak skontrolować ich luz, a już tym bardziej niewiele osób wie, jak je poprawnie wyregulować w przypadku silnika, gdzie luzy zaworowe regulowane są płytkami. Nasza praca sprowadza się tu zatem do weryfikacji kiedy kontrola luzu zaworowego była przeprowadzona po raz ostatni, oraz skonfrontowanie tego z wymaganiami producenta. Jeśli jest taka potrzeba, motocykl najlepiej jest oddać w ręce wykwalifikowanego mechanika. Świece zapłonowe W przypadku większości producentów motocykli zaleca się ich wymianę co 12  000  km. We własnym zakresie możemy wykonać ich czyszczenie oraz regulację przerwy między elektrodami. Zaniedbanie tego skutkuje pogorszeniem pracy silnika. Opony

Papierowe filtry powietrza, podlegają okresowej wymianie. Niemniej jednak, wiele motocykli, choćby maszyny enduro, mają filtry gąbkowe lub siatkowe. Wielu użytkowników ma też zainstalowane akcesoryjne filtry wymagające nie tyle wymiany, co czyszczenia.

62

Kluczową sprawą dla naszego bezpieczeństwa i  przyjemności z jazdy jest rozmiar ogumienia, ten który zakłada producent, stan bieżnika opon oraz ich wiek. Z czasem wiązania che-

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

miczne w gumie ulegają rozpadowi, co doprowadza do utraty jej pierwotnych właściwości. Skontroluj ciśnienie. Takiej kontroli należy dokonywać na nierozgrzanych oponach, mini-


pasja i sukces

mum raz w miesiącu i przed każdym dłuższym wyjazdem. Hamulce Inspekcję układu hamulcowego proponujemy zacząć od uważnego przyjrzenia się klockom i tarczom hamulcowym. Płyn hamulcowy należy wymienić nie rzadziej niż co dwa lata. Wstępną

ocenę stanu płynu hamulcowego można dokonać zaglądając w okienko kontrolne. Nowy płyn jest prawie bezbarwny i  z  wiekiem ciemnieje do herbacianego koloru włącznie. Płyny hydrauliczne są substancjami higroskopowymi, co znaczy że chłoną wodę. Jeśli zaniedbamy wymianę płynu, to w układzie będziemy mieli wodę, która przy rozgrzaniu hamulców będzie się gotować tworząc bąbelki skutecznie ograniczające skuteczność hamulców. Łańcuch i zębatki Bardzo szybko stan łańcucha możemy ocenić odciągając go od zębatki na tylnym kole. Jeśli jesteśmy w stanie odciągnąć go o więcej jak 2  mm, to łańcuch należy wymienić. Chcielibyśmy jednocześnie przestrzec przed wymianą łańcucha bez wymiany zębatek, co jest powszechnie spotykanym błędem. Założenie na zużyte zębatki nowego łańcucha spowoduje zniszczenie go w przeciągu kilku tysięcy km. Oświetlenie, instalacja elektryczna Tutaj czeka nas standardowa kontrola świateł, kierunkowskazów, lampek i  przyrządów pokładowych. Linki i regulacja wszystkich dźwigni

poświęcić mu chwilę uwagi. Smarowania linki wystarczy dokonać raz w roku, właśnie w czasie wiosennej weryfikacji kondycji naszego motocykla. Jazda testowa To ostatnia część naszych wiosennych przygotowań. Po sprawdzeniu wszystkich punktów opisanych wyżej wyruszamy na jazdę próbną. Przejażdżka powinna być na tyle długa aby silnik zdążył się w pełni rozgrzać i aby miały czas ujawnić się wszelkie możliwe wycieki. W jej trakcie uważnie przysłuchujemy się wszelkim odgłosom dobiegającym z silnika i zawieszenia. Sam silnik należy w czasie jazdy rozkręcić kilkukrotnie do maksymalnych obrotów obserwując jak wchodzi i schodzi on z obrotów. Wszelkie dławienia się, nienaturalne strzały w  układzie wydechowym mogą wskazywać na konieczność regulacji. Niejednokrotnie motocykl wymaga ostrzejszej przejażdżki, aby się „odetkał” i pracował tak jak jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Grupa Moto46 ul.Kurza 4 70-795 Szczecin Autoryzowany Dealer Marek: Yamaha, Suzuki, Yamaha Marine, Galeon

Pomimo swej genialnej prostoty cięgło nie jest mechanizmem bezobsługowym i  warto Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

63


KĄCIK JĘZYKOWY A raczej jadę. Geograficzne położenie naszego województwa to nie tylko szansa na rozwój kontaktów biznesowych z niemieckimi przedsiębiorcami. To również możliwość wykorzystywania okazji, także tych cenowych. Gdy cukier (der Zucker), czy paliwo (der Brennstoff) drożeją z każdym dniem, wsiadamy w auto by sprawdzić ile kosztują te same produkty po naszej zachodniej granicy. Choć cyfry po niemiecku wyglądają tak samo, to warto umieć zrozumieć i powiedzieć w sklepie coś więcej.

, n e f u a k n i e e h e Ich g czyli idę na zakupy

Przygotowała Marta Wierbik lektor SJO PRESTO

Wir fragen

Wir sprechen

pytamy

mówimy

Wir lesen

• Was kostet das?/Wie viel kostet das? – Ile to kosztuje?

• Ich möchte ein Kilo Tomaten. – Chciałbym kilogram pomidorów.

• das Geschäft, -e – sklep, -y

• Wie viel kostet ein Kilo Bananen? – Ile kosztuje kilogram bananów?

• Das ist zu teuer. - To jest za drogie.

• der Kassenbon – paragon

• Das ist alles. – To wszystko.

• das Sonderangebot – przecena

• Ich suche ein Kleidergeschäft. – Szukam sklepu z ubraniami.

• der Ausverkauf – wyprzedaż

• Wie viel muss ich bezahlen? – Ile muszę zapłacić? • Wo kann ich… kaufen? – Gdzie mogę kupić? • Können Sie den Preis ein bisschen reduzieren? – Czy może Pan/Pani zmniejszyć troszkę cenę? • Haben Sie Milch? – Czy ma Pan/ Pani mleko? • Kann ich Ihnen helfen? – Czym mogę służyć? • Haben Sie Mineralwasser? - Czy ma pan wodę mineralną?

• Das gefällt mir /mir nicht.- To mi się podoba/ nie podoba. • Die Farbe dieses Pullovers gefällt mir. – Kolor tego swetra podoba mi się. • Geben Sie mir einen anderen/besseren Pullover. – Proszę dać mi inny/lepszy sweter. • Ich will eine kleinere/gröβere Hose. – Chcę mniejsze/większe spodnie.

• • • • • • • • •

teuer – drogi billig – tani klein – mały duży – duży schön – piękny hässlich – brzydki schwarz – czarny gelb – żółty blau – niebieski

• • • • • • • • •

braun – brązowy rot – czerwony weiβ – biały grau – szary grün – zielony rosa – różowy toll – fajny, super kalt – zimny heiβ – gorący

• die Öffnungszeiten – godziny otwarcia

• das Lebensmittelgeschäft – sklep z artykułami spożywczymi • das Kleidergeschäft – sklep z ubraniami • das Schuhgeschäft – sklep z butami • der Supermarkt – supermarket • das Möbelgeschäft – sklep z meblami • die Apotheke – apteka • die Buchhandlung – księgarnia • die Bäckerei – piekarnia • das Blumengeschäft – kwiaciarnia • die Fleischerei = die Metzgerei – sklep mięsny

• Wie viel/ Was kostet ein Kilo Rindfleisch? – Ile kosztuje kilogram wołowiny?

• der Markt – rynek, targ • • • • • • • •

mild – łagodny dunkel – ciemny hell – jasny saper – kwaśny süβ – słodki frisch – świeży fett – tłusty bitter – gorzki

• der Kiosk – kiosk • dr Gemüseladen - warzywniak • der Preis, -e – cena, -y • die Kasse – kasa • das Bargeld – gotówka • die Anprobekabine – przymierzalnia • die Gröβe – rozmiar • der Einkaufswagen – wózek w sklepie • das Restgeld – reszta

64

czytamy

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011


reklama


DOOKOŁA ŚWIATA

Zachodniopomorska Zachęta Turystyczna W

yprawy dają możliwość przeprowadzenia rekonesansu w poszukiwania nowych terenów inwestycyjnych i obiektów rekreacyjnych. Parków i starych pałaców, dworków myśliwskich, folwarków, jest wiele. Na terenach wiejskich powstają kolonie domków letniskowych, z których korzystają mieszkańcy miast oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów. Wieś „miastowieje”, ale przecież nie każda i dlatego mieszczanie poszukują tutaj oddechu i zdrowej żywności. Im częściej będą poszukiwać, tym chętniej rolnicy będą zainteresowani produkcją prawdziwego mleka, masła, twarogu, oleju, „szczęśliwego drobiu” (oczywiście – szczęśliwego, do pewnego nieprzyjemnego momentu), dojrzewających wędlin, nalewek i konfitur. Wiejska turystyka handlowa to też sposób, okazja poznania przyrody, obyczajów regionalnych, zabytków, wzięcia udziału w imprezach.

66

Zachodniopomorskie było niegdyś terenem polowań i letniego wypoczynku arystokracji niemieckiej. Można te dawne obyczaje określić mianem turystyki „arystokratycznej”. Dzisiaj postępujemy tak samo, zauważając - podobnie jak nasi poprzednicy - bogatą przyrodę, jeziora, rzeki i lasy, w odległości niecałej godziny jazdy samochodem.

Niniejszym tekstem rozpoczynamy na łamach naszego magazynu cykl pt. „Zachodniopomorska Zachęta Turystyczna”, w którym będziemy prezentować Państwu miejsca bardziej i mniej znane, lecz z pewnością warte odwiedzenia. Z biegiem Myśli Rok temu odkryłem rzekę Myślę. Wiele, może nawet większość osób, nie wie zapewne o jej istnieniu i tajemnicach. Rzeka Myśla to kręgosłup turystyczny Myśliborskiego (pojęcie geograficzne, a nie administracyjne) - powiatu, pojezierza, parków krajobrazowych. Łączy Barlinek, Lipiany, Myślibórz, Dębno i Kostrzyn (Lubuskie) w szlak turystyczny o długości blisko 100 km. Wzdłuż rzeki powstał przez lata, nasyciwszy się historią i przyrodą,

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

interesujący obszar turystyczny. Myśla była kiedyś rzeką graniczną, pomiędzy Księstwem Wielkopolskim, a Księstwem Pomorskim, a teraz można śmiało stwierdzić - organizuje Pojezierze Myśliborskie. Ale jest tak nieznana, że korektor zaznacza ją czerwonym, falistym podkreśleniem. Bohaterowie znad Myśli tworzyli historię dawną i tworzą najnowszą. Miało tu miejsce wiele ważnych, europejskich wydarzeń: Bitwa pod Cedynią, Bitwa pod Sarbinowem (Zorndorf), w Barlinku urodził się niedościgły mistrz szachowy Emanuel Lasker. Tu pracuje od lat Pani Romana Kaszczyc, malarka, ceramiczka, pisarka, która jak rzadko który artysta - wpłynęła na swoje miasto. Może być wymieniona jednym tchem obok Aleksandra Humbolta podróżnika i odkrywcy, byłego właściciela majątku w Dysznie koło Dębna.


DOOKOŁA ŚWIATA

To niewielki fragment tablicy pierwiastków turystycznych Myśliborskiego. One tworzą związki i emocje, budują zaciekawienie tym regionem. To właśnie turystyczna „chemia” działa między turystą, a przyrodą, mieszkańcami i historią. Na początku była deska Okazuje się, że o Myśliborzu przeglądarka Google wspomina tyle samo razy (nie sprzeczajmy się o szczegóły), co o Mielnie, Międzyzdrojach i Mikołajkach. Skłania to do refleksji i zainteresowania się zagadnieniem - co takiego spozycjonowało tak wysoko Myśliborskie i Myślibórz. Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

67


DOOKOŁA ŚWIATA

Na przykład Mariánské Lázně są interesujące dla Googli zdecydowanie mniej. Perła uzdrowiskowa CK Austrii, dawniej Marien Bad, wspominana jest zaledwie w połowie tak często. Mimo, że mają tam 62 hotele. Barlinek jest wymieniany za to cztery razy częściej niż Myślibórz, głównie za sprawą „deski barlineckiej”, może nawet bardziej, bo ta (deska) bezpośrednio trafiła do domów w całej Polsce i Europie, zanim uwiodły nas wszechobecne panele podłogowe. Na początku była jednak deska. Pomysłodawca, projektant i autor nazwy warci są pomnika.

licy Lipian przecinają się 15 połuponieważ znajduje się na uczęszczanym szlaku dnik i 53 równoleżnik, to też dobra transportowym. Nikt w Polsce takiego zasłużookazja, aby zorganizować spotkanie, nego zwierzęcia nie posiada na stanie - i co najw 15 rocznicę powstania firmy i 53 ważniejsze - krokodyl nikomu nie przeszkadza. urodziny szefa. Nie bierze udziału w wyborach, nie wypowiada Drugi dzień naszej podróży niesię na tematy gospodarcze i służby zdrowia. sie ze sobą wiele możliwości. WsiaKrokodyl renicki przykrywa swoim ogodamy na rowery, oglądamy zawody nem wejście do niewidzialnej Bramy pod motorowodne na jeziorze MyśliborKrokodylem na granicy Myśliborskiego, jak skim, żeglujemy, zwiedzamy miasto, bazyliszek siedzi na skrzyni pełnej turystyczbierzemy udział w festiwalu SMAK, nej skarbów. lub dalej kajakiem z biegiem Myśli. Kolejna możliwość to trasa rowePilot jest tylko jeden rowa w górę, do źródeł Myśli, do Barlinka (do przejechania Ścieżka Turystyka uprawiana w hotelowym pokoju, rowerowa z przystankami (tablicami) edukanawet w chłopskiej, szachulcowej chałupie, jest cyjnymi „Szlak Dębów” o długości 10 km), lub nudna. Pamiętajmy (często o tym zapominamy), w dół Myśli do ujścia w Chlewicach. Po drodze że telewizor, a co najważniejsze pilot, jest tylko - niezwykła kaplica Templariuszy w Chwarszjeden. Turyści chcą wiedzieć, jak teraz wygląda czanach. Myśla, wymyślona ponad 60 lat pole jednej z najkrwawszych bitew w ówczesnej temu, udzieliła swej poetyczności potomkom Europie. 253 lata temu waliły tu armaty, świstały osadników i powstało Stowarzyszenie Z Biekartacze, w powietrzu unosił się zapach prochu, giem Myśli. Na ich stronie znajdziecie gotowy, kwiczały zabijane konie, adiutanci przenosili smaczny przepis na rowemniej lub bardziej sensowne Znakiem szczególnym rową podróż z biegiem rozkazy, a mniej zainteresowaMyśli. Myśliborskiego, powinien ni bitwą pili reńskie wino poza Skaczemy po mapie zasięgiem dział. Z kolei Kozacy z  niezwykłą zręcznością zostać zasłużony dla i Kałmucy - samogonkę. Każdy i  łatwością, ponieważ powiatu i województwa stosownie do przyzwyczajeń. jest gdzie i dokąd skakać. Bitwy, szachownicę, Do dyspozycji turysty - krokodyl renicki Gęsiarkę z deskę barlinecką jest kilkanaście szlaków w  tle, dębnowskich foluszniznany w całej Europie, i tras miejskich, są strony ków, 49 baszt i czatowni śreinternetowe, a także prawie jak La Coste dniowiecznego Myśliborza, Centrum Nordic Walpolski Kuwejt koło Dębna king w Barlinku. Są tu opisane i oznakowane można łatwo połączyć w jedną całość. Nie spotrasy z mapami, wypożyczanie kijków, imprezy, sób pominąć słynnej mistrzowskiej trasy maraa także trenerzy. Grupy Nordic Walking działają tońskiej, sześciu elektrowni wodnych, także także w Myśliborzu, Dębnie (są specjalne trasy). twarogu, wiejskiego chleba i świeżego mleka Dodajmy dla porządku: w Centrum Informana trasach rowerowych, kajakowych, samochocji Turystycznej w Myśliborzu, w Rynku, mają dowych i pieszych. A jeśli mowa już o jedzeniu, wiele cennych dla turysty wydawnictw. słynna w Myśliborskim - ponieważ była zapraDzień trzeci - są i konie – przy samej myśli szana na berlińskie targi ITB jako reprezenw Barnówku, trochę dalej w Radziczu koło tantka polskiej gastronomii - jest restauracja Różańska i jeszcze dalej 50 km na południowy Hotelu Klasztor w Cedyni. Znam szarlotkę Ich zachód od Myśliborza - w Bielinie. Z Dębna, produkcji i nie chcę się tej znajomości wypierać. gdzie moglibyśmy zakończyć trasę rowerową (lub kajakową) - 30 km. Tablica pierwiastków turystycznych

Wróćmy do naszej Myśli

Krokodyl Renicki

Wycieczkę po Myśliborskim proponuję rozpocząć od pewnego wysiłku w Lipianach. To tu wsiadamy w kajaki by pokonując zaledwie kilkanaście kilometrów „pokonać” po drodze aż trzy jeziora. Wiosłujemy do Myśliborza. W oko-

Znakiem szczególnym Myśliborskiego, powinien zostać zasłużony dla powiatu i województwa - krokodyl renicki. Wszystko za tym przemawia: marka funkcjonuje na rynku od 20 lat, jest znany w całej Europie (prawie jak La Coste),

68

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

Te wymienione naturalnie nie wszystkie pierwiastki łączą się w różne związki i można je wykorzystać na wiele sposobów. Kiedy tak dobrze policzyć na wszystkie atrakcje jakie skrywa w sobie Myśliborskie, potrzeba by kilkudziesięciu dni. Ale możecie przecież poszukać i wybrać. Wojciech Hawryszuk fot. Marek Karolczak


BIZNES W DOBRYM STYLU „Ten, kto jest w pełni przygotowany i czeka na nieprzygotowanych, odnosi zwycięstwo” pisał Sun Tzu w Sztuce Wojny. Chcąc przygotować Państwa na misję gospodarczą w Chinach, podpowiadamy jak odnaleźć się w kontaktach biznesowych wschodniej kultury. W co się ubrać, o czym nie rozmawiać, jak zjeść 20 daniowy obiad i co podarować swojemu biznesowemu partnerowi.

Biznes po chinsku Twarz

Guanxi

Twarz oznacza wysoki status i godność w  oczach innych. Jest to zasadniczy składnik psychiki Chińczyka, decydujący o jego postępowaniu. Najważniejsza zasada przy nawiązywaniu dobrych stosunków to nie dopuścić do utraty twarzy. Można utracić twarz poprzez brak samokontroli, tracąc panowanie nad sobą. Można spowodować utratę twarzy innej osoby poprzez wprawienie jej w zakłopotanie, publiczną krytykę, nie zgodzenie się z czyjąś wypowiedzią, okazanie braku szacunku. Jeżeli popełnisz błąd, możesz zachować twarz przepraszając uniżenie. Możesz uchronić drugą stronę przed utratą twarzy pozwalając jej na zręczne wyjście z trudnej sytuacji w negocjacjach, zmianę tematu.

Guanxi, czyli układy interpersonalne, są najważniejszą bronią w sytuacjach biznesowych. W Chinach jeżeli nie masz Guanxi, nie masz niczego. Warto zainwestować w budowanie długoterminowych relacji. Każde działanie powinno być nacechowane podejściem długofalowym. W naszej kulturze zdarza się, że dzięki biznesowi nawiązana została przyjaźń. Chińczycy robią interesy tylko z przyjaciółmi. Nie jest możliwe zbudowanie Guanxi bez częstych kontaktów interpersonalnych.

70

Sztuka wojny Sun Tzu To lektura obowiązkowa. Mimo nazwy zasady opisane w traktacie nadają się nie tylko w wojskowości, są powszechnie stosowane w biznesie,

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

polityce i większości stosunków międzyludzkich. Podstawową tezą Sztuki Wojny jest pokonanie przeciwnika mądrością, a nie samą siłą. Ten, kto utrzymuje inicjatywę w swoim ręku – zwycięża, kto pozwala sobą manipulować przegrywa. Pierwszy kontakt W sytuacjach biznesowych obowiązują standardowe garnitury, biała koszula, stonowany krawat w przypadku mężczyzn, skromny elegancki kostium w przypadku kobiet. Warto założyć odzież dobrego gatunku, drogi zegarek czy gustowną biżuterię. Należy się spodziewać delikatnego uścisku dłoni i umiarkowanego kontaktu wzrokowego. Zwracając się do Chińczyka mówimy po nazwisku lub używając tytułu zawodowego. Na


Uzyteczne zwroty: Dzień d obry - ni hao Do widzenia - zai jian Dziękuję - xie xie Przepraszam - dui bu qi Do dna - gan bei

wizytówkach chińskich zazwyczaj, jako pierwsze jest zapisane nazwisko, a  po nim dwa imiona. Wang Er Peng to pan Wang, a nie pan Peng. Nie mówi się Chińczykom po imieniu, chyba, że specjalnie o to poproszą. Wizytówkę podaje się obiema rękoma. Bardzo ważne jest, aby przestudiować ją przez kilka sekund, położyć przed sobą w czasie spotkania, a  na koniec schować do eleganckiego wizytownika. Jest absolutnie niedopuszczalne pisanie na wizytówce w  obecności osoby, która ją podarowała. Chińczycy traktują etykietę związana z  wymiana wizytówek poważnie, to jak traktujesz wizytówkę obrazuje jak szanujesz osobę, która ci ją daje.

Tematy tabu Chińczycy są patriotami, nie lubią krytykowania ich kraju, rządu, wspominania o łamaniu praw. Lepiej rozmawiać o bogatej kulturze chińskiej aniżeli sytuacji politycznej. Nie pytamy też o ilość dzieci, pamiętając o polityce rodzinnej

- jedno dziecko. Żarty o podłożu erotycznym mogą wprowadzić Chińczyka w zakłopotanie. Podarunki umacniają Guanxi Wymiana podarunków jest mile widziana przez Chińczyków, to wręcz element rytuału budowa-

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

71


BIZNES W DOBRYM STYLU nia relacji biznesowej i umacniania Guanxi. Pamiętaj, że podarunki wręcza się obiema rękoma i zazwyczaj rozpakowuje dopiero po spotkaniu. Może zdarzyć się, że Chińczyk będzie grzecznie odmawiał przyjęcia podarunku. Należy ponowić prośbę dwa, trzy razy. Ty tez powinieneś przyjąć prezent obiema rękami i rozpakować później. Najbardziej odpowiednim podarunkami są te kojarzące się z naszym krajem lub firmą np. album z Polską, rodzinnym miastem, płyta przy negocjacyjnym 1. Chińczycy siadają z  muzyka Chopina, ewentualnie eleganckie ii. stole według hierarch prezenty firmowe. Podkreślam słowo elecy de a , go dłu ają trw ganckie, ponieważ tańsze gadżety reklamowe j 2. Spotkania zazwycza ją. naszej firmy najczęściej pochodzą z Chin. da zje rzadko na nich zapa Warto pomyśleć nad gustownymi i orygibiznes, t jes nie ań otk sp ch nalnymi upominkami. Gdy nie mamy dużo 3. Celem pierwszy ertn pa ch lny cja ten po czasu na zakupy, sprawdzonym rozwiązatylko poznanie się . cji niem jest zawsze markowy alkohol w elerów i wymiana informa ganckiej butelce np. Chopin, Dębowa, Golżartu czy od cji cja go ne den Wasser, miody pitne. 4. Rozpoczęcie

Chinskie negocjacje w pigulce

ć odebrane, jako anegdoty, może zosta bezceremonialność. zyka oznacza słucha5. Potakiwanie Chińc nie, a nie zgodę. nigdy nie mówią „Nie” 6. Chińczycy prawie „Tak, ale to może wprost. Jeżeli usłyszymy podobnie tak” lub być trudne”, „Prawdo nad tym zastano„Tak, ale musimy się oznaczać grzeczne wić”, to wszystko może chińskie „Nie”. Chińczycy zazwyczaj 7. W czasie spotkania stępując tak samo skrupulatnie notują. Po okażemy szacunek.

zy często długo się 8. Chińscy negocjator zeć spory margitargują, należy zawr rcie i zgadzać się na nes w  wyjściowej ofe . ustępstwa z ociąganiem chińskich umowa nie 9. Według zwyczajów jwyższej wagi. Konjest dokumentem na ka wyrazem intentrakt jest dla Chińczy renegocjować, jeżeli cji. Może chcieć go ści. Renegocjacja zmienią się okoliczno ać w obie strony. warunków może dział

72

Etykieta przy chińskim stole Jedzenie, to jeden z ważniejszych filarów chińskiej kultury i nieodłączny element budowania dobrych relacji biznesowych. „Chifan le ma?” – Jadłeś już?, takim pytaniem pozdrawiają się przyjaciele i znajomi w Chinach, kiedy my mówimy zwykle „Co słychać?”. Pełny żołądek świadczy o tym, że komuś się dobrze powodzi, a  potwierdzenie tego należy do codziennego rytuału. Bankiet w Chinach to zazwyczaj uczta, która będziemy pamiętać przez lata. Może składać się z dwudziestu, nawet trzydziestu dań, co staje się wyzwaniem i wymaga umiejętności planowania, czyli pozostawiania miejsca

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

w żołądku nawet, jeżeli coś nam wybitnie smakuje. Postaraj się spróbować każdego z podawanych dań w  małych ilościach. Tradycyjnie należy zostawiać odrobinę każdej potrawy. Jeżeli zjemy wszystko może to zostać odczytane, jako znak, że ciągle jesteśmy głodni. Nie należy krzyżować pałeczek ani pozostawiać ich w miseczce. Zawsze odkładamy je na stół, jeżeli przestajemy jeść. Podanie owoców i gorących ręczników zazwyczaj oznacza, że posiłek dobiega końca. Nie oczekuje się, że kobiety będą dotrzymywały kroku mężczyznom przy każdym toaście, a w żadnym wypadku nie wypada im się upić. Mężczyźni, którzy wolą nie pić mogą się wymówić względami zdrowotnymi lub religijnymi. Zazwyczaj posiłek oznacza przebywanie w  kłębach dymu. Europejskich gości jeszcze bardziej razi siorbanie i spluwanie ciągle spotykane przy chińskim stole, a tradycyjnie rozumiane, jako oznaka zadowolenia z posiłku. Powoli zmieniają się zwyczaje. Proponuję nie okazać zdziwienia czy dezaprobaty w takiej sytuacji, nawet jeżeli bardzo nam to przeszkadza, potraktować wydarzenie, jako egzotyczną ciekawostkę i poświęcenie w celu zbudowania dobrych relacji. Warto poćwiczyć jedzenie pałeczkami przed wyjazdem do Chin. Można zrobić pozytywne wrażenie sprawnie posługując się pałeczkami i wznosząc toasty na cześć chińskiego partnera. Katarzyna Chrulska Trener w zakresie różnic kulturowych i negocjacji międzynarodowych


BIZNES W DOBRYM STYLU


BIZNES W DOBRYM STYLU

Co trzeci pracownik dużej korporacji przyznaje, że w jego pracy plotkowanie to powszechne zjawisko.

Wiecie, że nie lubię plotkować, ale... Tak przeważnie rozpoczynają się wypowiedzi plotkarzy. W pracy plotkuje się wszędzie: na korytarzach, w kuchni, na firmowych parkingach, w windzie, drogą mailową, ale prawdziwą wylęgarnią plotek jest palarnia.

Z

daniem psychologa społecznego Franka T. Mcandrew „plotka w swojej najbardziej pierwotnej formie pomaga dbać o własną reputację i interesy kosztem innych”. Ponad 70% wszystkich konwersacji poświęconych jest plotkowaniu. Nie lubimy plotkarzy i sami nie określilibyśmy się tym mianem, jednak jak twierdzi psycholog ewolucyjny Robina Dunbar „niemożność powstrzymania się od plotkowania jest tak samo częścią natury, jak nasza słabość do pączków albo seksu”. Czym jest plotka? W języku potocznym często mylimy plotkę z pogłoską. Plotka jest produktem fantazji wysuniętej z wątłych poszlak. Zawsze dotyczy ludzi. Pogłoska zaś zdarzeń, czasami może także do-

74

tyczyć ludzi. Plotka i pogłoska różnią się wiarygodnością. Pogłoska zazwyczaj jest prawdziwa, plotka jest niesprawdzona i kłamliwa. W plotce nie ma „ziarna prawdy”, jak twierdzą plotkarze na swoje usprawiedliwienie i dla uwiarygodnienia swoich „prawd”. Dlaczego plotkujemy? Osoba, która zaczyna plotkowanie, jak i ta, która wnosi nowe informacje do grupy, poprawia swoją pozycję społeczną w danej społeczności. Podzielenie się z kimś zasłyszanymi plotkami świadczy o zaufaniu do niego i pewności, że nie użyje ich przeciwko nam. To wyraz zacieśniania więzi interpersonalnych. Według Franka T. Mcandrew „najbardziej interesujące są informacje najużyteczniejsze społecznie:

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

chcemy wiedzieć o skandalach i  nieszczęściach, które dotknęły naszych rywali, takie bowiem informacje mogą okazać się cenne w rywalizacji społecznej”. Plotka mimo swojej negatywnej reputacji pełni również pozytywne funkcje: wpływu społecznego (jeśli dana osoba zachowuje się niezgodnie z oczekiwaniami społecznymi zostanie ukarana „oplotkowaniem”) , informacyjną (wymiana informacji), rozrywkową (można o kimś „pogadać” kiedy nam nudno) i podtrzymywania więzi. Z badań wynika, że dając upust emocjom uwalniamy się od gniewu i stresu. Plotkujemy także dlatego, że jesteśmy zazdrośni, chcemy się zemścić, ze strachu, nie trzymamy afektu (wybuchamy złością), odwracamy uwagę od swojej osoby, z ciekawości, z powodu nieposiadania lub posiadania bardzo bogatego życia osobistego. Co piąty pracownik nienawidzi swoich kolegów z pracy. Według „The Daily Mail” nie brakuje też donosicieli. OnePoll w sondażu przeprowadzonym wśród angielskich pracowników wysnuł wniosek, że co dwudziesty pracownik przekazuje plotki o kolegach swoim przełożonym.


„Plotka wyleci wróblem, a wróci wołem”, głosi polskie przysłowie. Mężczyźni najchętniej dzielą się plotkami ze swoimi partnerkami, kobiety zaś wolą plotkować z przyjaciółkami. Gemius podaje, że ponad 30 % polskich internautów ma w zwyczaju wizyty na „plotkarskich stronach”, z  czego 55% to kobiety a 45 % mężczyźni. Są to przeważnie młodzi i wykształceni urzędnicy oraz pracownicy administracyjni, którzy stanowią około 40% wszystkich użytkowników.

Co piąty pracownik nienawidzi swoich kolegów z pracy, a co dwudziesty przekazuje plotki o nich swoim przełożonym.

Co trzeci pracownik dużej korporacji przyznaje, że w jego pracy plotkowanie to powszechne zjawisko, wynika z badań Pedagogium. Profesor Mariusz Jędrzejko potwierdza, że plotkują najczęściej pracownicy na tym samym szczeblu hierarchii zawodowej. Najczęściej o romansach kolegów, o tym, że ktoś popadł w niełaskę szefa, lub że nie radzi sobie w pracy.

skiem bardzo ważnym dla ludzi mówi już jedno Reasumując z przykazań Dekalogu: „Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu”. WszyPlotka jest częścią naszej natury. Towarzyszy scy znają ze szkoły mit o Syzyfie, któremu boludziom od początku ludzkości i na pewno pogowie wybaczali słabość do rozsiewania plotek. zostanie z nami na zawsze. Według psychologa Do czasu. Kiedyś zdarzyło się, że Syzyf usłyszał Franka Mcandrew efektywne plotkowanie polena Olimpie jak Zeus opowiadał, że uwiódł ga na „graniu” w grupie. Dzielimy się informacórkę boga rzeki i doniósł o tym ojcu dziewczycjami z innymi ludźmi w taki sposób, aby wyny. Zeus rozgniewał się na plotkarza i wysłał do glądało na to, że nie dbamy wyłącznie o swoje niego bożka śmierci, Tanatosa, aby przeniósł go interesy („mówię to dla twojego dobra”). Dobry do świata zmarłych. plotkarz wie jednak, kiedy trzymać buzię na Pamiętamy, jak trzy pracownice jednego kłódkę, bo plotkowanie może być kosztowne z ośrodków pomocy społecznej w Gryficach finansowo (oskarżenie o mobbing, zniesławiezostały zwolnione z pracy, bo plotkowały na nie, pomówienie, oszczerstwo). Plotkujmy więc Gadu-Gadu o koleżankach z pracy i swojej na zdrowie pamiętając o tym, żeby nikomu nie szefowej. Ankietowani przez Blue Coat System zrobić krzywdy! Sobie także. Brytyjczycy przyznali, że 80% z nich plotkuje wykorzystując komunikatory internetowe. Do Izabella Orzechowska polskich badań niestety nie dotarłam. Konsepsycholog, psychoterapeuta, kwencją obmawiania oprócz ulgi, której doznatrener rozwoju osobistego jemy plotkując, są również konsekwencje psyi szkoleniowiec. chologiczne, które ponosimy. Nawet niewielkie narzekanie zmienia nastawienie i z czasem przekonania człowieka do otaczającego go świata, zwiększając poziom niezadowolenia, niechęci i wrogości do ludzi. Dla swojego zdrowia psychicznego można kontrolować przebieg „plotek” Najczęściej lub zdecydowanie odmówić w biurze plotkujemy uczestniczenia w nich. o romansach kolegów, o tym, że ktoś popadł w niełaskę szefa, lub że nie radzi sobie w pracy.

Konsekwencje plotkowania Psychologia interesuje się plotkami zaledwie od dekady. O tym, że plotkowanie było zjawi-

40 % użytkowników „plotkarskich” portali internetowych to młodzi i wykształceni urzędnicy oraz pracownicy administracyjni.

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

75

BIZNES W DOBRYM STYLU

Jak rozprzestrzenia się plotka?


Exclusive

Hasło to znajdujemy dziś na większości kupowanych przez nas towarów, od bawełnianych T-shirtów, po sprzęt audiowizualny. Myśląc o Chinach i luksusie, widzimy podróbki markowych towarów, których pełne są tamtejsze bazary. Nie wolno nam jednak zapomnieć, że Państwo Środka, prócz bogatej kultury, może nam też zaproponować wyrafinowane produkty.

M

Chińskie domino na bogato 76

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

ahjong to tradycyjna chińska gra planszowa, przypominająca domino. W tłumaczeniu jej nazwa oznacza jednoosobowy, i choć grać można samemu, to w grze chodzi o to by odnaleźć parę. Parę jednakowych płytek, które usuwamy z planszy, aż do całkowitego jej oczyszczenia. W grze biorą udział 144 płytki. Mogą być one pokryte np. 24 karatowym złotem. 24 K Gold Mahjong to luksusowy zestaw do gry. W eleganckim etui z drewna różanego zamknięte są płytki do gry ozdobione złotem i motywami smoka. Ponadczasowa gra umili czas niejednej podróży. 7-kilogramowy zestaw dzięki funkcjonalnej rączce, jest przystosowany do przenoszenia z miejsca na miejsce. Koszt 1 880 $. Zestaw do zamówienia na: www.mahjongstudio.com


Exclusive

Chińskie perły Melo Melo T

o bardzo rzadko spotykane perły z kryształów aragonitu, które można odnaleźć jedynie w Morzu Południowochińskim. Ich waga dochodząca do ponad 200 karatów, kolory, falista powierzchnia i skład inny niż masa perłowa, sprawiły, że nie zawsze nazywano je perłami. Małże, w których rodzą się perły Melo są jadalne i używane w kuchni francuskiej. Ich mięso jest starannie przeglądane przed zagotowaniem, bowiem w każdej z muszli może być ukryta perła. Zagotowanie jej zniszczyło by cenny klejnot. Owalne i okrągłe perły są zazwyczaj beżowe, pomarańczowe, lub brązowe. Ich kolor może się zmieniać wraz z upływem czasu. Największa (wielkości piłeczki ping-pongowej), najbardziej okrągła i najdoskonalsza perła Melo Melo na świecie, nazywana jest perłą Sunrise. Jej wartość to siedem milionów dolarów.

C

zy może być coś bardziej trwałego niż wieczne pióro z dożywotnią gwarancją, pokryte naturalną substancją znaną od ponad dwóch tysięcy lat? Laka chińska – bo o niej mowa - to najbardziej szlachetna i pracochłonna powłoka lakierowana. Praca z nią jest rzemiosłem artystycznym liczącym tysiące lat. Mistrzowie laki byli bardzo szanowani w starożytnych Chinach. Każdy z nich miał swoją specjalną metodę produkcji. Skład i sposób przechowywania laki były przekazywane w największej tajemnicy najbliższej rodzinie. Uważa się, że tworzywo to towarzyszyło każdemu Chińczykowi od kolebki aż po grób: dzieci karmiono łyżkami z laki, podając im jedzenie w naczyniach z laki, zmarłych chowano w trumnach z laki. Dziś lakę używa się m.in. do wyrobu piór wiecznych. Pióra z chińskiej laki przyciągają niezwykłym połyskiem, mnogością odcieni - często ciemnych i wyszukanych. Są bardzo przyjemne w dotyku. Upływający czas nie zmienia ich wyglądu i właściwości. Ponadto są odporne na działanie ognia. W swojej ofercie ma je np. Caran d Ache. Pozłacane wieczne pióro tej marki, pokryte chińską laką to koszt ponad 4 tysięcy złotych. Do kupienia na: www.prezenty-zakupy.pl

Chińską żywicą pisane

L

arwy, kokony, nici, a w końcu jedwab. Choć jego cenom daleko do powyższych, to wynaleziony w Chinach materiał, od zawsze kojarzył się z luksusem. Wygląd i dotyk jedwabnych ubrań sprawiają, że każdy czuje się w nich jak gwiazda. Na ten chwilowy blichtr, pracują ciężko małe robaczki zwane jedwabnikami. Jedwabny krawat „pochłania” 111 wyprodukowanych przez nich kokonów. Kobieca bluzka to już 630 kokonów. Jedwab w swojej historii pochłonął wiele istnień. Wciąż pozbawia życia larwy go produkujące, które nigdy nie przeobrażą się w pięknego motyla. Zakładający na siebie jedwabne rzeczy już tak.

Chińskie przeobrażenia Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

77


PODPATRZONE / PODSŁUCHANE

Nauka i biznes idą w parze R

eprezentująca biznes Północna Izba Gospodarcza nawiązała współpracę z reprezentującą świat nauki Wyższą Szkołą Integracji Europejskiej. Uroczystość podpisania porozumienia odbyła się 23 marca br. w  auli Wyższej Szkoły Integracji Europejskiej. Ze strony Północnej Izby Gospodarczej porozumienie sygnował Prezes Dariusz Więcaszek oraz Zbigniew Olejnik, członek Rady Izby. Ze strony Uczelni umowę podpisali Rektor, prof. nadzw. dr Edward Radecki oraz Renata Bugaj, Kanclerz. W praktyce porozumienie oznacza możliwość szkolenia przez członków PIG, studentów Wyższej Szkoły Integracji Europejskiej. Przedsiębiorcy zrzeszeni w Izbie będą prowadzić dla nich kursy, przyjmować na praktyki w swoich firmach, radzić jak założyć własną firmę, przestrzegać jakich błędów unikać. Krótko mówiąc - pomagać zdobywać nie tylko wiedzę, ale i  doświadczenie. W ramach współpracy Północna Izba Gospodarcza obejmie także patronatem kierunek Zarządzanie w Wyższej Szkole Integracji Europejskiej.

P

ierwsi członkowie Północnej Izby Gospodarczej DDB Auto Bogacka i Jerzy Bogacki (Opel, Chevrolet) skorzystali już z porozumienia z Wyższą Szkołą Integracji Europejskiej. W ramach współpracy WSIE dostarczy Państwu Bogackim praktykantów i stażystów, którzy zostaną przeszkoleni do zarządzania i obsługi klienta, a tym samym przygotowani do ewentualnego zatrudnienia w firmie po ukończeniu studiów. W zamian za to Uczelnia przeprowadzi w salonach Opla, Chevroleta i Mercedesa, badanie „Tajemniczego Klienta” – połączone z omówieniem rezultatów i szkoleniem tematycznym pracowników.

78

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011


PODPATRZONE / PODSŁUCHANE

Kabareton Izbowy, czyli śmiech, radość i zabawa

T

uwim Zaczarowany” w wykonaniu szczecińskiego kabaretu Czarny Kot Rudy, zaczarował przedsiębiorców. W kilka dni wykupili oni wszystkie bilety na spektakl, który odbył się w ramach kolejnego Kabaretonu Izbowego. Na scenie Teatru Polskiego pojawili się: Olga Adamska, Małgorzata Iwańska, Sylwia Różycka, Adam Dzieciniak, Michał Janicki, Sławomir Kołakowski, Mirosław Kupiec, Wiesław

Łągiewka, Marek Żerański. Piosenki, monologi i skecze w ich wykonaniu były jak ekscentryczny dekadentyzm i dekadencki ekscentryzm, frywolna elegancja i elegancka frywolność, demoniczna zmysłowość i zmysłowa demoniczność, ekscytujący dandyzm i dandysowska ekscytacja... Słowem - najwyższej próby wyrafinowany humor i humorystyczne wyrafinowanie.

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

79


PODPATRZONE / PODSŁUCHANE

Wręczenie Buławy Nestora Przedsiębiorczości w  Świnoujściu 25 marca br. Północna Izba Gospodarcza  Oddział Świnoujście zorganizowała uroczystość wręczenia Buławy Nestora Przedsiębiorczości.  Buława przyznawana jest osobom, które w sposób szczególny zasłużyły się dla rozwoju biznesu w regionie, oraz które poprzez swoją pracę, działalność zawodową i twórczą przyczyniły się do budowy wizerunku polskich firm na świecie.

N

agrodę tę odebrał  Pan Jerzy Zygmanowski - były poseł, wieloletni dyrektor Przedsiębiorstwa Połowów Dalekomorskich i Usług Rybackich ODRA w Świnoujściu, szef Odra-Trans, firm przetwórczych Bonito i ostatnio Marinus. Uroczystość zakończono pięknym koncertem idealnie wpasowującym się w charakter działalności zawodowej Nagrodzonego. Pan Jerzy Porębski, wykonawca  szant i autor piosenek o tematyce morskiej przez ponad godzinę umilał gościom czas. Szczególne podziękowania należą się dwóm firmom, dzięki którym możliwe było uhonorowanie Pana Jerzego Zygmanowskiego. Są to: Marinus Sp. z o.o. oraz Stowarzyszenie Grupa Morska.

80

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011


D

ebatę poprowadził Prezes Północnej Izby Gospodarczej Dariusz Więcaszek. To On zadawał pytania dotyczące nurtujących przedsiębiorców tematów. Pod koniec dyskusji, jej słuchacze mieli szansę sami zadać pytanie Olgierdowi Geblewiczowi. Marszałek przedstawił przedsiębiorcom narzędzia finansowania JEREMIE oraz JESSICA. Odpowiadał też na pytania dotyczące ilości środków pieniężnych w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego, oraz sposobów wspierania innowacyjności zachodniopomorskich przedsiębiorstw. Poruszono również temat rozbudowy budynku Teatru Polskiego, a także budowy lotniska w Zegrzu. Ponadto, ze strony Przewodniczącej Klastra Budowlanego, Pani Bożeny Hawrylczuk, padła propozycja aby Marszałek objął patronatem tzw. „okrągły stół” pomiędzy zamawiającymi a wykonawcami.

Pod koniec marca w hotelu Radisson BLU odbyła się długo zapowiadana i oczekiwana debata z udziałem Marszałka Województwa Zachodniopomorskiego Olgierda Geblewicza. Frekwencja dopisała, sala Vivaldi’s wypełniła się po brzegi.

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

81

PODPATRZONE / PODSŁUCHANE

Marszałek debatował z przedsiębiorcami


PODPATRZONE / PODSŁUCHANE

Barlinek Inwestycje najlepsze w tenisa, Collegium Balticum mistrzem kręgli P

ierwsza kwietniowa sobota minęła w Izbie pod znakiem imprez sportowych. Przedsiębiorcy wzięli udział w Turnieju w Tenisa i  w  Kręgle, przygotowanym wspólnie ze zrzeszonym w Izbie Szczecińskim Centrum Tenisa. Kwadrans po godzinie 16, grę rozpoczęli tenisiści. Równolegle odbywały się dwa turnieje - singiel i debel. Najlepszym tenisowym singlem okazał się Ryszard Pyrek (Barlinek Inwestycje), który pokonał Marka Pawlikowskiego (Eurograw) 6:2. W rozgrywkach deblowych rywalizowało 7 zespołów. Finał z wynikiem 6:2 wygrała drużyna Panów Ryszarda Pyrka i Norberta Dowejko. Co oznaczało, że kolejne Trofeum powędrowało do Barlinka. Turniej w Kręgle odbywał się w mniej zaciętej i bardziej familijnej atmosferze. Na torach spotkały się drużyny AEGON Polska, Collegium Balticum oraz Profi Nieruchomości. Po dwóch rundach to drużyna Collegium Balticum cieszyła się z Trofeum za pierwsze miejsce. Trofeum dla najlepszego zawodnika również trafiło do gracza z tej szczecińskiej uczelni. Gratulujemy zwycięzcom i dziękujemy wszystkim uczestnikom za wspólną zabawę.

82

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011


PODPATRZONE / PODSŁUCHANE

Zabawa i nauka z aktorami Teatru Polskiego D

zieci z Domu Dziecka Nr 2 w Stargardzie Szczecińskim, oraz podopieczni Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Niemieńsku, dzięki inicjatywie Północnej Izby Gospodarczej i Teatru Polskiego miały przyjemność gościć w swoich progach aktorów panią Katarzynę Bieschke i pana Adama Dzieciniaka. Program artystyczny przez nich przygotowany miał formę zabawy i nauki zarówno dla młodszych jak i starszych. Po spektaklu z dziedziny ekologii, dzieci uczyły się animacji martwego przedmiotu, uruchamiania kukiełki, pacynki, marionetki oraz ćwiczenia form choreograficznych i dykcji. Dzieci starsze zapoznane zostały z działalnością teatru, pojęciami teatralnymi i pracą aktorów, trenowały też wymowę. Przedstawienie wzbudziło emocje i rozbudziło wyobraźnię u wychowanków, którzy długo po jego zakończeniu powtarzali zapamiętane fragmenty odgrywanych przez aktorów ról, teksty śpiewanych piosenek. Warsztaty teatralne to kontynuacja ubiegłorocznej Wigilii Izbowej, której głównymi bohaterami byli właśnie podopieczni odwiedzonych przez aktorów ośrodków.

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

83


pod lupą

„Orliki” a lokalny biznes P

od koniec marca b.r. „Gazeta” na pierwszej stronie ogólnopolskiego wydania opisuje program budowy „Orlików”. Tekst, jakoby orliki miały lecieć na jednym skrzydle jest dla nas, mieszkańców zachodniopomorskiego bardzo dobry. Z załączonej mapy ilości otwartych boisk „Orlik” dowiadujemy się, że zachodniopomorskie jest liderem w Polsce w zakresie realizacji tego programu. To jedno skrzydło, to przede wszystkim zachodniopomorskie, pomorskie, kujawsko – pomorskie i wielkopolskie. Obecność w takim towarzystwie, i to w roli niekwestionowanego lidera, to rzeczywiście nobilitacja. Po drugiej stronie - oczywiście świętokrzyskie, lubelskie, podkarpackie i podlaskie. Polska A i B? Polska PO i PiS? Te skojarzenia choć uzasadnione nie powinny być jednak tak oczywiste, gdyż mogą być krzywdzące dla niejednego samorządu. Wśród wielu lokalnych samorządów, wójtów czy burmistrzów chociażby z podlaskiego czy świętokrzyskiego, była bowiem chęć wzięcia udziału w realizacji programu, lecz regionalne parlamenty i zarządy tamtych województw nie zabezpieczyły odpowiedniego wsparcia finansowego. Pomijam takie stwierdzenia, zupełne kurioza, jak cytowane przez „Gazetę” słowa pisowskich włodarzy jednej z gmin – „bo nam wystarczy zwykłe trawiaste boisko (…), Orliki trzeba pilnować, a zwykłego

84

boiska nie”. Wręcz cudowne stwierdzenie, pokazujące horyzonty myślowe lokalnych elit, którym powinny też wystarczać zwykłe „sławojki” – bo są bezobsługowe i nie trzeba ich pilnować, czy sprzątać. Młodszym czytelnikom należy się wyjaśnienie, że „sławojki” to tzw. drewniane wc, zbite z desek, które stało sobie, zwykle za stodołą w wiejskim gospodarstwie, czy na podwórku w ustronnym miejscu. Rzeczywiście było bezobsługowe i ekologiczne, podobnie jak trawiaste klepiska, na których wiejskie dzieci grają w piłkę. A jeżeli grają, to po cóż im boiska ze sztuczną nawierzchnią, z boiskiem do kosza i siatkówki, tenisa ziemnego czy szatniami z prysznicem, „normalną toaletą” i dozorem trenera środowiskowego? I tak grają, umyją się w rzece, czy stawie a w krzakach załatwią swoje potrzeby. Oczywiście, jak powiedział cytowany przedstawiciel lokalnej władzy partii prezesa, nie trzeba ich pilnować… Miałem przyjemność i zaszczyt będąc wicemarszałkiem wdrażać i nadzorować program „Orlików” w naszym województwie. Wiem jak było trudno przekonać, przede wszystkim skarbnika, do dodatkowych pieniędzy na „fanaberie władzy”. Wiem jak trudno było przekonać lokalne samorządy, ale po wielu spotkaniach i prezentacji argumentów doszło do wyzwolenia takiego entuzjazmu wobec tego programu, że dziś jesteśmy niekwestionowanym liderem.

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

Udało się przekonać burmistrzów i wójtów, udało się dzięki pomocy posła Konstantego Oświęcimskiego i wiceministra Tomka Półgrabskiego stworzyć takie relacje z samorządami, że sukces był możliwy. Przy tym rządowo – samorządowym programie, był również inny ważny aspekt o którym się nie mówi. Podkreśla się głównie satysfakcję dzieci i młodzieży, ciągłe obłożenie boisk i zapisy na wolne terminy. Zdarzają się niepokojące sytuacje, kiedy jakiś nawiedzony dyrektor szkoły pozwala na korzystanie z boiska za określone opłaty czy darowizny w sprzęcie itp., zamiast użyczać boisko bezpłatnie wszystkim chętnym. Patologie się zdarzają. Ale podkreślam inny ważny aspekt - mianowicie to, że w dobie kryzysu ekonomicznego 2007, 2008 czy 2009 roku, dla wielu lokalnych firm były to zlecenia pozwalające na utrzymanie firm i zatrudnienia pracowników. „Orliki” w zachodniopomorskim powstawały głównie dzięki pracy lokalnych firm, które bądź wygrywały przetargi na realizację inwestycji bądź jako podwykonawcy, mogły skutecznie zmierzyć się z kryzysem w budownictwie. „Orliki” lecą na jednym skrzydle – a nasze województwo jest liderem. Witold Jabłoński witjablonski@gmail.com


BIZNES W DOBRYM STYLU

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011

85


BIZNES W DOBRYM STYLU

86

Zachodniopomorski Przedsiębiorca I nr 02/2011


Zachodniopomorski Przedsiebiorca 02/2011  

Zachodniopomorski Przedsiebiorca 02/2011

Advertisement
Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you