Kruche medium. Rozmowy o fotografii | Maciej Frąckowiak | PIX.HOUSE

Page 1

Kruche medium. Rozmowy o fotografii MACIEJ FRÄ„CKOWIaK



Maciej Frąckowiak

Kruche medium. Rozmowy o fotografii


I

Maciej Frąckowiak

7

Czas, który minął

II

Konrad Pustoła

17

III

47

IV

67

V

89

VI

119

VII

141

VIII

169

Gigantyczny aparat poznawczy

Krzysztof Pijarski

Swobodna cyrkulacja obrazów

Mariusz Forecki

Dokument zmiany

Bogusław Biegowski

Fotografia uboga

Cecylia Malik

Kreowanie rzeczywistego obrazu

Wojciech Wilczyk

Ślady

Agnieszka Pajączkowska

Wędrowny Zakład Fotograficzny


IX

Anna Beata Bohdziewicz

191

Pierwsza blogerka

X

215

XI

235

XII

259

XIII

277

XIV

Katarzyna Czarnota

Kontrplan

Paweł Szypulski

Obywatel w świecie obrazów

Krzysztof Miller

Opis jest formą pomocy

Michał Szlaga

Dowód w sprawie

Adrian Wykrota

309

My, foto-ciecie

XV

Rafał Drozdowski

329

XVI

339

Zagranie na aferę

Scenariusz Rozmowy



I Czas, który minął Maciej Frąckowiak


M ac i e j F r ąc kowia k – Cz a s, k tó ry m i n ą ł

9

KRUCHE MEDIUM. ROZMOW Y O FOTOG R AFII

Minęły ponad trzy lata odkąd przeprowadziłem rozmowy zamieszczone w tej książce. Dzisiaj gazety piszą o komisji reprywatyzacyjnej, proteście głodowym lekarzy rezydentów, o utracie wartości i poczucia sensu pracy, a także o nowych formach rosyjskich działań dywersyjnych w Polsce. W Dużym Formacie wywiad z Carlem de Keyzerem o tym, jak robić zdjęcia w objętej zakazem fotografowania Korei Północnej, a także rozmowa o wykorzystaniu gogli do wirtualnej rzeczywistości w terapii dziecięcych pacjentów z chorobami nowotworowymi. Gazeta Wyborcza donosi o rozpoczynających się procesach osób blokujących marsz ­ONR-u i miesięcznice smoleńskie – bronią ich synowie adwokatów działaczy KOR-u i Solidarności: Jacek Dubois i Jakub Wende. Można też poczytać o „czeskim zwrocie na prawo”, a także pozornych sukcesach Urzędu Skarbowego, który wykrywa coraz więcej wyłudzeń, ale nie ściąga należności, ponieważ pieniądze wyciekają za granicę. Sporo jest o tym, że katalońska walka o autonomię zaczyna „zarażać” niektóre prowincje włoskie. Prezentowane są też badania pokazujące skalę, rolę i percepcję pracowników z Ukrainy na polskim rynku pracy.


M ac i e j F r ąc kowia k – Cz a s, k tó ry m i n ą ł

10

M AC I E J F R ĄC KOWI A K

Przeglądam te wszystkie tytuły w tym samym miejscu, w którym trzy lata temu planowałem swoje kolejne wywiady w Warszawie. Powstawały jako część badań naukowych prowadzonych do pracy doktorskiej, przygotowywanej w Instytucje Socjologii UAM pod opieką (i przy ogromnym wsparciu!) prof. Marka Krajewskiego, a poświęconej różnym strategiom interwencji wizualnej. Nadal nad nią pracuję, ale z perspektywy czasu wydaje mi się, że będzie raczej o wyobraźni osób, które aktywnie działają na rzecz inicjowania, powstrzymywania lub po prostu – dokumentowania zmian. Pytanie o relacje łączące fotografię ze zmianą wydaje mi się o tyle istotne, że sama zmiana jest dziś, jak przypomina Peter Sloterdijk, imperatywem kulturowym – tytuł jednej z jego książek brzmi Musisz życie swe odmienić. Wszyscy zmieniają, bo taki jest wymóg systemu, w którym żyjemy. I to właśnie fotografia jest dzisiaj nie tylko narzędziem, ale również modelem myślenia o zmianie w świecie w ogóle. I w tej właśnie roli posiada, być może największą, sprawczość. Nie tylko w odniesieniu do profesjonalnych twórców, ale także osób, które praktykują ją jako codzienny rytuał. Jednocześnie, pytanie o zdolność fotografii do dokonywania zmian w świecie prowokuje do refleksji nad jej współczesną kondycją, ukorzenieniem i statusem w kulturze; działa jak papierek lakmusowy. Pytanie o zmianę wydaje się więc ciekawą perspektywą opisu samej fotografii, ale zarazem tego, jaki wpływ na środowisko mają przeobrażenia wewnątrz tego ekosystemu. Czy myślisz, że rzeczywistość społeczną można zmienić? Od takiego pytania zaczynała się większość rozmów. Zależało mi, żeby dotrzeć do tego, jak myśli się o możliwej zmianie, jak widzi rolę jednostki w jej urzeczywistnianiu i wreszcie – w jakim stopniu może temu służyć fotografia, w jakiej formie, co w tym wszystkim pomaga, a co przeszkadza. Potem zwykle mówiliśmy o przedsięwzięciach realizowanych przez rozmówców, ale w taki sposób, by nie koncentrować się na samych zdjęciach, raczej – na kontekście, w którym przebiegają dzisiaj działania fotograficzne i który wyznacza ich horyzont. Zakładałem,


M ac i e j F r ąc kowia k – Cz a s, k tó ry m i n ą ł

11

KRUCHE MEDIUM. ROZMOW Y O FOTOG R AFII

że to właśnie w „życiu” tych projektów najlepiej odzwierciedlają się interesujące mnie uwarunkowania i sposoby myślenia. Kiedy Mariusz Forecki i Adrian Wykrota, z którymi zresztą w ramach wspomnianych badań rozmawiałem, zaproponowali niedawno, by część z tych rozmów, a w zasadzie ich transkrypcji, upublicznić, prawie od razu pojawiło się pytanie o ich aktualność. Sporo się przecież od momentu ich przeprowadzenia zmieniło. W pierwszym odruchu chciałem je wspólnie z rozmówcami zaktualizować, pozmieniać to, co się w między czasie pozmieniało, być może przeprowadzić kilka nowych rozmów. Szybko jednak z tego zrezygnowałem, dostrzegając, że czas, który upłynął, będzie tu raczej sprzymierzeńcem, niż przeszkodą. Pozwala uzyskać dystans, uwidocznia zmiany, które wymagają czasu, uniwersalizuje pewne procesy. Postanowiłem więc, że najlepiej będzie po prostu do tych rozmów wrócić, ułożyć w kolejności realizacji i postarać zachować je w możliwie pierwotnej postaci, redagując językowo jedynie w takim zakresie, w którym będzie to konieczne, by stały się czytelne także poza kontekstem, w którym powstały. Czytelnik nie dowie się z tej książki, jaką historię dopisało życie – na przykład – do przedsięwzięcia Michała Szlagi, co stało się ze stocznią i dlaczego artyści musieli się z niej wyprowadzić. Nie dowie się też, że Wojciech Wilczyk wydał jednak książkę o grafi­ ti kibicowskim, a ta, o której opowiada Paweł Szypulski, uznana została za Fotograficzną Publikację Roku (2016) i nominowana do finału konkursu Paris Photo-Aperture Foundation PhotoBook Awards. Ani, że Bogusław Biegowski animował kolejne miejsce fotograficznych działań – Ciemnicę, czy o kolejnych projektach społecznych Cecylii Malik. Z wiedzy, której nie mieli rozmówcy, dowie się za to, że niedługo po przeprowadzonych rozmowach rozpoczął się kryzys uchodźczy, znacząco zmieniło się nastawienie do „dzikiej” reprywatyzacji, a Pix.house – miejsce dla fotografii, o którym ostrożnie mówili Mariusz Forecki i Adrian Wykrota, nie tylko przetrwało, ale rozszerza zakres działań.


M ac i e j F r ąc kowia k – Cz a s, k tó ry m i n ą ł

12

M AC I E J F R ĄC KOWI A K

Każdy, kto po książkę sięgnie, na własną rękę będzie mógł poszukiwać powiązań między tym, co wtedy i tym, co dzisiaj. Zaskoczyć może profetyczny wymiar wielu z zamieszczonych tu rozmów – pojawiają się w nich zalążki tematów, które w pełnej krasie obserwujemy dopiero teraz. Ogromnie zasmuci fakt, że dwójki wspaniałych rozmówców i świetnych fotografów – Konrada Pustoły i Krzysztofa Millera – nie ma już wśród nas. Niedawno ukazały się albumy upamiętniające ich twórczość. Z lektury Fotografii, które nie zmieniły świata dowiedziałem się, że Miller urodził się na ulicy, na której przez przypadek tę książkę kupiłem, czekając na kolejne spotkanie. Wszystko się przeplata. Kiedy przyglądam się tym rozmowom dzisiaj, trudno pozbyć mi się także wrażenia, że zarejestrowano je jakby w innym świecie, w pewnym schyłku jakiejś politycznej i kulturowej epoki. Zmianę tę, wspólnie z Rafałem Drozdowskim, nazwaliśmy kiedy indziej „zwrotem konkretystycznym”. Rzeczywistość płynnej nowoczesności, niematerialnej gospodarki, niewidzialnej ręki rynku, czy władzy bez spektaklu, zaczęła ustępować pod naporem głosów dopraszających się o konkret we wszystkich tych obszarach. Zmiany widać także w samej fotografii. Nagrodę World Press Photo za rok 2017 otrzymało zdjęcie Burhana Ozbilici, przedstawiające Mevlüta Merta Altıntaşa, wykrzykującego coś po zastrzeleniu w ankarskiej galerii rosyjskiego ambasadora – Andrieja Karłowa. Fotografia jako świadectwo, spust, bycie na miejscu, rejestracja i odwaga. Znowu zaczyna być wykorzystywana do śledzenia przemocy i nadużyć, znów dyskutujemy o cenzurze i perswazyjnych kadrach. Kiedy rozmawialiśmy z Anną Bohdziewicz, wydawało mi się, że w tej części świata zmian trzeba już szukać raczej poza tłumem i ulicą, że te czasy się dla fotografii skończyły. Tymczasem tłumy powróciły na ulice. Gdybym podobne rozmowy przeprowadzał dzisiaj, pewnie rozmawialibyśmy o Chrisie Niedenthalu, którego zdjęcia z Marszu Niepodległości zostały niedawno usunięte z Facebooka (a potem przywrócone) albo o nagraniach na żywo


M ac i e j F r ąc kowia k – Cz a s, k tó ry m i n ą ł

13

KRUCHE MEDIUM. ROZMOW Y O FOTOG R AFII

z posiedzeń Sejmu. Nie oznaczałoby to wcale, że dzięki temu możemy więcej z tych sytuacji zrozumieć. Wręcz odwrotnie – może zmiany społeczne, które dziś obserwujemy, po części są efektem kryzysu wizualnego, o którym trzy lata temu, a teraz na kartach tej książki, wspomina część z moich rozmówców. Tak myślę. Fotografia to dzisiaj dużo więcej, niż obraz fotograficzny. To pewien paradoks, ale im więcej się ich wykonuje, tym dobitniej widać, że w fotografii bardziej niż o mimetyzm, chodzi o uwagę, pewien stan skupienia, wiarę w to, że zdjęcia mogą coś powiedzieć. Zawsze tak było, ale dzisiaj staje się to oczywiste prawie dla wszystkich. Fotografia to ogromny przemysł, wielkie ilości danych, technologia i kolosalna część współczesnej kultury, wzory międzyludzkich interakcji, przestrzeń dyskusji. Postępuje proces, który określić można mianem dereifikacji fotografii, by w ten sposób podkreślić, że – nie tylko dla jej krytyków, ale przede wszystkim, użytkowników – przestaje ona oznaczać konkretną rzecz, a staje się raczej stylem i sposobem na życie. To właśnie dzięki tej zmianie fotografia stała się podstawowym narzędziem bycia w świecie, uczestnictwa, a także reagowania. Fotografia jest więc dzisiaj krucha – już choćby dlatego, że rozpada się na ogromną ilość rozmaitych gadżetów, performansów, obrazów, zwyczajów. Mówienie o skruszonej wierze – w jej mimetyzm i obiektywizm, zakrawa już na banał. Mnożą się także strategie jej profesjonalnego wykorzystywania na polu sztuki, dziennikarstwa czy aktywizmu, nierzadko ze sobą konkurujące. Także w rozmowach, zamieszczonych w niniejszym tomie, co i rusz reaguje się sceptycznie na pytania o jej skuteczność. Jednocześnie mówi się jednak o niej, jakby była czymś, co należy objąć troską, co działa dopiero, gdy jej zaufać, stworzyć odpowiednie warunki. „Fotografia może tyle, na ile jej pozwolimy”. W tym sensie „kruchość” nie musi wcale oznaczać słabości, raczej świadomość, że obraz fotograficzny, proces, czy gest fotografowania wymaga staranności, refleksji, pracy, wreszcie edukacji i inwestowania


M ac i e j F r ąc kowia k – Cz a s, k tó ry m i n ą ł

14

M AC I E J F R ĄC KOWI A K

w instytucje; że to wszystko się ze sobą łączy, tworzy pewien sy­ stem. Kruche medium to zatem takie, które wymaga zbiorowych starań, by stać się czymś w rodzaju dobra wspólnego. W ramach swoich badań przeprowadziłem około 60 rozmów. Z przyczyn oczywistych (objętościowych) nie można tu było wszystkich zamieścić. Niniejszy wybór koncentruje się na twórcach, rezygnuje (na tę chwilę) z krytyków, badaczy i organizatorów życia fotograficznego. Obejmuje też głównie dokument, jego różne przejawy, poszerzone o te pola użycia, którym bliżej do animacji, edukacji wizualnej czy aktywizmu. Do ostatnich chwil zastanawialiśmy się wspólnie z wydawcą, jakie rozmowy powinny się tu znaleźć, wahaliśmy się i cały czas nie jesteśmy pewni wyboru. Z pewnością można sobie wyobrazić inny, ale nie to jest najważniejsze. Planując układ książki, starałem się o niej myśleć także jako o pewnym geście, zachęcie do rozmawiania i wsłuchiwania się w rozmowy o fotografiach. Niekoniecznie z osobami, które robią to zawodowo. O fotografii w kontekście zmiany warto przecież rozmawiać, choćby po to, by urefleksyjniać także te skutki jej użycia, które – choć nie powstały z tą intencją – jednak inicjują określone procesy. Jeśli mam rację i faktycznie to właśnie fotografia w największym stopniu programuje nasze myślenie o zmianie (już na tym podstawowym poziomie, formując nasze doświadczenie i uczestnictwo w świecie), warto o tym modelu dyskutować. Prowadząc te rozmowy nie mogłem się pozbyć wrażenia, że największym obciążeniem dla fotografii jest przekonanie, że obywa się ona bez rozmowy – temu zawdzięcza przecież swój sukces, że zastępuje tysiąc słów, że to wypowiedź samej natury, że do jej lektury nie potrzeba znajomości alfabetu. Tymczasem, dopiero w rozmowie udaje się przecież ujawnić to, co ogranicza jej potencje, możliwość wykorzystania dla dobra innych, objaśniania czegokolwiek. W tym sensie, nie jest aż tak ważne, które z rozmów się tu znalazły, ważniejsze, by do kolejnych zachęcić. Na końcu książki, żeby jej nie kończyć, zamieszczam przykładowy scenariusz – ten, którym się posługiwałem jako punktem wyjścia do opublikowanych w niej rozmów.


M ac i e j F r ąc kowia k – Cz a s, k tó ry m i n ą ł

15

KRUCHE MEDIUM. ROZMOW Y O FOTOG R AFII

Na koniec chciałbym podziękować tym, bez których tej książki najzwyczajniej w świecie by nie było. Przede wszystkim rozmówcom, którzy zgodzili się nie tylko na wywiad, ale także na upublicznienie rozmów, powstałych pierwotnie w innym kontekście, nieprzeznaczonych do druku. Jestem im wdzięcznym tym bardziej, że przystali na zaproponowaną konwencję – powstrzymując się od dopisywania dalszego ciągu historii, o których opowiadają, poprawiania przemyśleń, a także większych zmian w treści i kolejności wątków, wkładając jednocześnie wiele pracy w autoryzację samych rozmów. Agnieszka Pajączkowska wyraziła ten trud bodaj najbarwniej mówiąc: „jak można autoryzować swój stan myśli sprzed trzech lat”. Katarzyna Czarnota przepraszała z kolei, że nie odesłała autoryzacji w terminie, ale akurat tej nocy brała udział w interwencji broniącej lokatorów, których próbowano eksmitować. Dziękuję też Karolinie Ochab i Patrycji Słomiany za pomoc w redakcji i autoryzacji wywiadów z Konradem Pustołą i Krzysztofem Millerem. Annie Molter – za życzliwość i ogromne wsparcie w pracy nad rozmowami. Basi, za zrozumienie i wsparcie wszelakie. Każda utrwalona rozmowa okazuje się stopklatką, elementem, będącym naturalną częścią o wiele dłuższego procesu, całości. W tym sensie przypomina trochę fotografię – a przynajmniej to, jak zwykliśmy o niej myśleć. 20.11.2017 M ac i e j F r ąc kowia k – ur. 1985, socjolog, zainteresowany formami aktywności i bezczynności społecznej w miastach, edukacją w kulturze, a także obrazem, który próbuje traktować jako narzędzie i pretekst do badań oraz zmiany relacji społecznych. Autor tekstów, kurator i inicjator działań w tych obszarach. Współredaktor książek Badania wizualne w działaniu, Kolaboratorium. Zmiana i współdziałanie, Smutek konkretu. Współautor książki Narzędziownia. Jak badaliśmy (niewidzialne) miasto? W Instytucje Socjologii UAM przygotowuje pracę doktorską o strategiach interwencji wizualnej. Stypendysta Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2017).



II Gigantyczny aparat poznawczy Konrad Pustoła Trzeba ustawić się w pozycji krytycznej, wyjść z jakiejś bazy, podstawy teoretycznej, abstrakcyjnej refleksji o świecie, nie ma innej drogi. Taka bezrefleksyjna reprodukcja świata, który zwykle i tak już jest zreprodukowany lepiej, niż my to potrafimy zrobić, jest nikomu niepotrzebna, jest nieciekawa.

S ł owa k l u c z ow e : e m a n c y pac j a , n e o l i b e r a l i z m , l ę k , p o p u l a r n o ś ć f o t o g r a f i i , r z e m i o s ł o , o d d z i a ły wa n i e , d y s k u r s , pr o d u k c j a , kr y t y k a


III Swobodna cyrkulacja obrazów Krzysztof Pijarski Masz poczucie konieczności interweniowania w rzeczywistość, ale jeżeli jesteś osobą refleksyjną, to masz świadomość, że nie do końca wiesz, gdzie interweniujesz, ani jaki to będzie miało efekt. To dość trudna sytuacja, wymaga permanentnej refleksji, takich momentów zwrotnych, świadomości własnego miejsca w tym wszystkim. Wykonujesz pewien gest, później zastanawiasz się, jak to wybrzmiewa i co się z tym dzieje. I dopiero wtedy wracasz do działania.

S ł owa k l u c z ow e : i n t e r w e n c j a , s pr aw c z o ś ć , f o t o r e p o r ta ż , m e d i a , emergencja, sieć


IV Dokument zmiany Mariusz Forecki Mam na swój użytek taki mały test, który decyduje, co robię z moimi zdjęciami. Jeśli spojrzę na fotografię i nie wiem, co o niej myśleć, wyobrażam ją sobie w eleganckim wnętrzu. Jak mi wszystko gra i pasuje, to jest niebezpiecznie, wtedy trzeba uważać. Zdjęcia, które od razu nie pasują, często okazują się ciekawsze i ważniejsze.

S ł owa k l u c z ow e : B l u e B o x , r e j e s t r a c j a , d o k u m e n t, o p i s , o b y c z a j e , k s i ą żk a f o t o g r a f i c z n a , pr a s a , pr z e m i a n y


V Fotografia uboga Bogusław Biegowski Zbudowaliśmy wielki aparat, samojezdną jednostkę do naświetlania. To był gigant, zdjęcia na dwa i pół metra na metr. Specjalnie taki wielki, żeby zakwestionować mit jednoosobowego genialnego twórcy. Jego obsługa wymagała minimum czterech osób. W założeniu było to takim rozłożeniem procesu na wiele osób i próbą pracy kolektywnej. Nic z tego nie wyszło.

S ł owa k l u c z ow e : o br z e ż a , i d e a l i z m , wa r t o ś ć , n a r z ę d z i a , t e at r , k o l e k t y w n o ś ć , pr a c a , g r a n t y, s z a m a n i z m


VI Kreowanie rzeczywistego obrazu Cecylia Malik Miałyśmy taki plan, że zrobimy coś super pięknego, taki ­flash mob na Zakrzówku, a dodatkowo stworzymy atrakcyjny klip wideo, pokazujący to miejsce i naszą akcję. Musimy rozsławić Zakrzówek na całą Polskę, nie mamy forsy, mamy miesiąc czasu, więc się zabieramy do roboty.

S ł owa k l u c z ow e : a k t y w i z m , e k o l o g i a , w i e d z a , w i z u a l i z a c j a , p e rf o rm a n s , media spo łecznościowe


VII Ślady Wojciech Wilczyk Urodziłem się w takim domu z ogrodem, ulice niewybrukowane itd. Bardzo dużo opuszczonych miejsc. I właśnie znaki zapytania, jakie wtedy zobaczyłem, doprowadziły mnie do „Niewinne oko nie istnieje”. Doskonale pamiętam te obiekty i miejsca. Miałem poczucie, że jest tutaj jakaś dziwna historia. Jako siedmiolatek nie umiałem tego nazwać.

S ł owa k l u c z ow e : kr a j o br a z , o b i e g i , f o t o g e n i c z n o ś ć , k u lt u r a w i z u a l n a , e s t e t y k a m o d e r n i s t y c z n a , o b y wat e l s k i o b o w i ą z e k , re jestr acja, eduk acja


VIII Wędrowny Zakład Fotograficzny Agnieszka Pajączkowska Interesuje mnie proces robienia zdjęcia i to, co się dzieje w sytuacji, kiedy spotykają się dwie osoby, z których jedna fotografuje, a druga jest fotografowana. Zdjęcie ciekawi mnie jako przedmiot – to, co się z nim robi, jakie nadaje mu się znaczenia i po co się go przechowuje.

S ł owa k l u c z ow e : W i e ś , s p o t k a n i e , w y m i a n a , pr o c e s , f o t o g r a fk a o b w o ź n a , g r a n t y, p a m i ę ć , o p o w i e ś ć , r y t u a ł , p o d r ó ż , w s c h ó d , P o l s k a


IX Pierwsza blogerka Anna Beata Bohdziewicz Ja zawsze czuję się dosyć zaangażowana i wydaje mi się, że to, co fotografuję w danej chwili – nawet jeżeli to jakiś kotek czy jeż, którego w nocy spotkam na mojej ulicy – jest w tym momencie najważniejsze. Nie myślę – o! fajna fota będzie! Nie, u mnie jest inaczej. Chcę tylko tak zrobić zdjęcie i tak je podpisać, żeby inni też to poczuli.

S ł owa k l u c z ow e : sys t e m , z łożo n o ś ć, z m i a n a , z a p i s, o b i eg, F oto dz i e n n i k , e d u k ac j a w i z u a l n a , r e k l a m a , z a a n g a ż o wa n i e , s e r i e b e z k o ń c a



XI Obywatel w świecie obrazów Paweł Szypulski Zaczęło się w ten sposób, że kolega, który handluje sztuką, dał mi w prezencie podręcznik Leici z 1941 r. To był zakamuflowany katalog promocyjny, który pokazywał, jak robić zdjęcia danym obiektywem, jakie są jego możliwości, jakie dodatki do aparatu. Przeglądałem tę książkę i nagle uderzyło mnie zdjęcie, które pokazywało możliwości jednego z nowych obiektywów, pozwalających na robienie zdjęć scen grupowych w nocy.

S ł owa k l u c z ow e : f e s t i wa l , e d u k a c j a w i z u a l n a , z b i e r a n i e , p o d r ę c z n i k i , k s i ą żk i f o t o g r a f i c z n e , p e r s wa z j a


XII Opis jest formą pomocy Krzysztof Miller Cały czas mam z tyłu głowy to, że fotograf musi fotografować, od tego jest, dlatego jest właśnie fotografem. Gdybym był pielęgniarką, być może bym się zajął pomocą humanitarną, jako kręgarz kopałbym studnie w Sudanie, bo takie by było moje zadanie, może przy okazji zrobiłbym kilka zdjęć. Ale jestem fotografem, więc muszę fotografować, to prosta historia i nie ma co się nad nią rozwodzić.

S ł owa k l u c z ow e : d o k u m e n t, w o j n a , r e l a c j a , o b i e k t y w i z m , p o m o c , e t o s , z o b o w i ą z a n i a , pr z e c i n a k , br a k f i l o z o f i i , k u lt u r a w i z u a l n a


XIII Dowód w sprawie Michał Szlaga Książka powstała ze złości, po latach przegrywania. Moje założenie było takie, zrobić ją tak, żebym w końcu raz powiedział, że nie przegrałem. Aby nie można było powiedzieć: „a to są te smutne historie o przykrych skutkach transformacji – nie warto się nimi zajmować, lepiej iść do przodu”. Dlatego uciekłem od tego, co było istotą mojego fotografowania, od tych ważnych, ale zbyt sentymentalnych historii, także o Solidarności.

S ł owa k l u c z ow e : s t o c z n i a , pr y wat y z a c j a , a k t y w i z m , d z i e d z i c t w o , o d y s e j a , d o k u m e n t, s k u t e c z n o ś ć , n a r z ę d z i e p o l i t y c z n e , z a b y t k o z n aw c a , i n s t y t u c j e


XIV My, foto-ciecie Adrian Wykrota W każdym razie, jak już załatwiliśmy lokal i bardzo mocno przygotowywaliśmy się do tej zbiórki, to – żeby podziękować tym wszystkim osobom, które się w to zaangażowały – zrobiliśmy wspólną wystawę. Każdy przychodził, przyklejał swoje zdjęcie, zobaczył, jak to wygląda. Zaprezentowaliśmy wtedy program do końca roku. Jednocześnie zaangażowaliśmy media, żeby zrobiło się o tym głośno. Dwa, trzy tygodnie po tej wystawie ruszyliśmy z akcją zbiórki. Myśleliśmy, że skończy się fiaskiem, a udało się.

S ł owa k l u c z ow e : P i x . h o u s e , Z P A F, k l a s y f i k a c j e , f o t o r e p o r ta ż , i n s t y t u c j e , crowdfunding, mie jsce dl a fotog r afii, eduk acja wizualna


XV Zagranie na aferę Rafał Drozdowski


Wywiady opublikowane w książce powstały jako część badań socjologicznych, które Maciej Frąckowiak prowadził w 2014 r. Wśród rozmówców znaleźli się twórcy i twórczynie, posługujący się fotografią w celu uruchomienia, powstrzymania, czy udokumentowania zmiany społecznej. Oryginalny kontekst oraz czas, który minął od przeprowadzenia rozmów sprawiają, że zmiana staje się w nich przede wszystkim perspektywą opisu współczesnej kondycji fotografii. Pytanie o nią pozwala przenieść uwagę z obrazów na wyobraźnię, filozofię i warunki działania. Sytuuje fotografię w samym centrum, a nie wobec świata, w którym działa.

ISBN: 978-83-946272-4-9