Page 1

krak贸w / nr 11 / wiosna / maj 2009

bezcenny

lounge

krak贸w

podr贸偶e

www.loungemagazyn.pl

kariera

uroda

film

wydarzenia

muzyka

kultura

moda

ISSN 1899-1262

magazyn


WE SHAKE DRINKS WE SHAKE PEOPLE WE SHAKE MUSIC

WWW.SHAKERS.COM.PL UL. SZEWSKA 5 (1 PIĘTRO), KRAKÓW ...because quality matters lounge magazyn

1


2

lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


UL. RACナ、WICKA 26 TEL. 12 357 73 57 ...because quality matters lounge magazyn

3


redakcja //

11 maj ‘09

Kraków

redakcja redaktor naczelny

Marcin Lewicki marcin@loungemagazyn.pl

edycja / grafika / skład

Filip Łyszczek filip@loungemagazyn.pl fotografia / grafika

Robert Bednarczyk robert.b@loungemagazyn.pl dział błędów i literówek

Franek - Chochlik Redakcyjny info@loungemagazyn.pl

Współpraca: Marzena Listwan, Małgorzata Kobus, Ania Strugalska, Michalina Cebo, Jakub Ziemirski, Karolina Mania, Łukasz Schab, Bartek Walat, Ola Ciejka, Mateusz Dykier, Ela Garncarz, Ola Funka, Ania Sekułowicz, Ania Onyszko, Aga” Żel” Żelazko,Monika Soza, Kinga Zielińska, Pan G.M. Kasia Rusiniak.

Wydawca: MEDIA LOUNGE S.C. Redakcja Lounge Magazyn ul. Pijarska 19 / 5, 31-015 Kraków info@.loungemagazyn.pl tel. (012) 633 77 33 nakład: 5 000 egzemplarzy

OKŁADKA: fot: Robert Bednarczyk modelka: Magda Ba

Poglądy zawarte w artykułach i felietonach są osobistymi przekonaniami ich autorów i nie zawsze pokrywają się z przekonaniami redakcji Lounge’u. Redakcja nie odpowiada za treść reklam i ogłoszeń. Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych i zastrzega sobie prawo do skracania i przeredagowywania tekstów. Publikowanie zamieszczonych tekstów i zdjęć bez zgody redakcji jest niezgodne z prawem. Jeśli nadal wytrzeszczasz oczy na ten malutki tekst to znaczy ze potrzebujesz odrobiny relaksu i musisz szybko przejść do działu kafeteria, lub po prostu weź zimny prysznic. 4 4

lounge magazyn magazyn ...bo ...bo jakość jakość ma ma znaczenie znaczenie lounge


redakcja //

lounge

czy jesteś już u nas?

Lounge Magazyn, to wysokiej jakości darmowy miesięcznik o stylu i kulturze, o modzie, sztuce, ludziach i ich miejscach - o wszystkim tym, co wyjątkowe w Twoim mieście.

pokaż swój talent

Jesteś artystą? Malarzem, pisarzem, śpiewakiem, tańczysz na linie lub robisz coś godnego uwagi i chciałbyś się pokazać innym - napisz do nas! Organizujesz ciekawe imprezy, które chciałbyś pokazać na łamach Lounge napisz do nas! Masz wyjątkowego pracownika, z którego jesteś tak dumny, że chciałbyś jego sylwetkę zaprezentować w dziale Biznes i kariera - napisz do nas! Zostań częścią Lounge!

zareklamuj się

Słowo Reklama, to dla jednych przekleństwo, z którego muszą się wyspowiadać, a dla innych dźwignia handlu. Dla nas to rzecz, która sprawia, że Lounge w swojej jakości jest darmowy dla każdego! Jeśli chcesz pomóc swojej marce, wypromować nowy produkt czy usługę - lub po prostu przypomnieć o sobie ludziom - zadzwoń na numer (012) 633 77 33 lub wejdź na www.loungemagazyn.pl i pobierz nasz mediapack, który powinien zawierać wszystkie informacje, których potrzebujesz. Jeśli nie, po prostu zadzwoń lub napisz - nie jesteśmy typem sprzedawców, którzy będą Cię nękać dniami i nocami, próbując Ci wcisnąć coś, czego nie potrzebujesz. info@loungemagazyn.pl

...bo jakość ma znaczenie

60 stron możliwości 5000 szans, by Twój biznes został dostrzeżony przez tysiące odbiorców! Nie daj się konkurencji! Dowiedz się więcej o reklamie w Lounge! Zadzwoń - (012) 633 77 33 lub napisz: info@loungemagazyn.pl

...bo jakość ma znaczenie ...because quality matters lounge magazyn

5


filtr miejski //

wydarzenia

Stomachion

Galeria Skarbiec 2 kwietnia, w Galerii Skarbiec odbyło się uroczyste otwarcie wyjątkowej ekspozycji biżuterii pt. Stomachion, będące niepowtarzalnym kolażem tradycyjnego złotniczego rzemiosła i artystycznej awangardy. Właścicielka galerii, Luiza Łodzińska, zaprosiła do współpracy 19 projektantów biżuterii z całej Polski - artystów i złotników kultywujących tradycje cechowe; każdy z nich został poproszony o wykonanie dowolnego przedmiotu, który odzwierciedli jego osobiste podejście do złotego kruszcu. Koncepcja wystawy powstała w wyniku inspiracji starogrecką układanką. Tradycyjny Stomachion składa się z 14 części, które można ułożyć na ponad 500 sposobów w kwadrat lub skomponować w inny, dowolny kształt – wszystko zależało od kreatywności i wyobraźni układającego. W Galerii Skarbiec dziewiętnastu autorów, dziewiętnaście różnych stylów połączyła jedna złota materia - w ten sposób powstała wyjątkowa mozaika, która tworzy niepowtarzalny wzór w historii współczesnego złotnictwa.

Orchidea królewska Guerlain w Nail Spa

Lounge Magazyn w zeszłym miesiącu miał przyjemność uczestniczyć w wyjątkowym wieczorze z Orchideą Królewską, która należy do nowej serii kosmetyków do pielęgnacji skóry firmy Guerlain. Impreza odbyła się u stóp krakowskiego Wawelu w Nail Spa Studio, gdzie ujawniono sekrety procesu alchemii złotoszafirowych flakoników Guerlain. Oprócz tego dla zaproszonych gości przygotowano pokaz najnowszych trendów w makijażu Terracotta Mineral, przedłużania rzęs jedwabiem i oczywiście fryzur, których tworzeniem zajęli się specjaliści z salonu Avant Apres. Tego wieczoru przekonaliśmy się, że kwiaty orchidei nie tylko są piękne i szlachetne, ale również maja właściwości odmładzające...

6

lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


filtr miejski //

info

Pomoc dla Sebastiana Sebastian Szlosarczyk ma 20 lat. Urodził się i mieszka w Mysłowicach. Od urodzenia choruje na nieuleczalną chorobę Mukowiscydozę. Choroba prawie zupełnie wyniszczyła mu płuca, niestety jest to nieodwracalne. By mógł przeżyć potrzebny jest przeszczep płuc. Zabieg ten u chorych na Mukowiscydozę wykonywany jest w Wiedniu, koszt samego zabiegu wraz z miesięcznym pobytem w szpitalu to 180 tys. Euro. Niestety nie stać Sebastiana ani jego rodziny czy znajomych na taki wydatek. W związku z tym prosimy o pomoc ludzi o otwartych sercach. Jeżeli ktoś zechce przekazać dowolna kwotę pieniędzy na pomoc dla Sebastiana to pieniążki należy wpłacać na poniższy numer konta. PKO BP SA O/Rabka 49 1020 3466 0000 9302 0002 3473 Koniecznie z dopiskiem: Sebastian Szlosarczyk w tytule wpłaty Numer konta dla wpłat dokonywanych z zagranicy: BIC (SWIFT): BPKOPLPW 84 1020 3466 0000 9802 0007 0128 Więcej informacji można uzyskać na stronie : www.f-df.pl/sebastian

Przelej Kraków na puszkę Mieszkańcy Krakowa i Małopolski jako jedyni w Polsce mogą zaprojektować własną puszkę Coca – Coli. Pod hasłem Przelej Kraków na puszkę ruszył konkurs na projekt nowego, krakowskiego opakowania napoju. Konkurs skierowany jest do profesjonalistów i amatorów powyżej 16. roku życia, mieszkających lub uczących się w Małopolsce. Zadaniem konkursowym jest zaprojektowanie puszki w rozpoznawalny sposób nawiązującej do Krakowa – jego kultury, historii, teraźniejszości. Projekt powinien ponadto współgrać z hasłem firmy Coca - Cola Kraków po radosnej stronie życia. Pracę można wykonać dowolną techniką - tradycyjną lub komputerową. W pierwszym przypadku wymagana jest jednak konwersja projektu do wersji elektronicznej. Projekt należy dostarczyć do 11 maja 2009 roku. Najlepszą pracę wyłoni jury, w którym zasiądą przedstawiciele Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, Urzędu Miasta Krakowa, firmy Coca-Cola oraz agencji reklamowej Brandstorm. Wyniki 4 czerwca 2009 r. Regulamin Konkursu dostępny jest na stronie internetowej www.coke.pl/krakow. W ramach kampanii do tej pory powstały dwie limitowane edycje krakowskich puszek Coca- Cola. Po raz pierwszy jednak mieszkańcy Małopolski mają okazje, by sami zaprojektować opakowanie napoju. (Źródło: www.krakow.pl)

EXPEDYCJA IV IRAN 2009

EXPEDYCJA IV IRAN 2009 to podobnie jak wcześniejsze wyprawy przede wszystkim przygoda, której organizatorem jest serwis www.zaile.pl. Tym razem celem teamu jest IRAN - kolebka cywilizacji perskiej. Kraj fascynujący swoją wielowiekową historią, kulturą, etniczną różnorodnością, kraj budzący kontrowersyjne i niepokój o bezpieczeństwo zachodniego świata. Poznanie i przedstawienie prawdziwego oblicza dzisiejszej Persji to właśnie cel tegorocznej wyprawy. Pięcioro śmiałków, ponad 20 tys. km do pokonania, środek lata, 50 stopni w cieniu i trzy tygodnie, aby poznać i zrozumieć Persję! Czy to możliwe? Tradycyjnie miejscem rozpoczynającym i kończącym EXPEDYCJĘ jest Kraków, uczestnicy zaś mają do przebycia Słowację, Węgry, Rumunię, Bułgarię, Turcję i Iran. Postępy realizacji i doświadczeń EXPEDYCJI na bieżąco będzie można obserwować zarówno w serwisie zaile.pl jak i również w mediach partnerujących wyprawie. Będzie to wyprawa off-roadowa, której team składać się będzie zarówno z osób sprawdzonych we wcześniejszych wyprawach EXPEDYCJI jak również z uczestników zaproszonych do udziału w niej. Organizatorzy przewidują, że jedną z osób będzie laureat konkursu SMS, a dwie pozostałe osoby jakie z nami pojadą zostaną polecone przez partnerów medialnych. Jeśli wię jesteście ludźmi, dla których pasja poznania i chęć sprawdzenia się w ekstremalnych warunkach oraz przeżycia niezapomnianych chwil jest jedną z cech osobowości - spróbujcie swoich sił. Konkurs SMS potrwa do 30 czerwca, a wyprawy wyruszy 24 lipca. Szczegóły: www.zaile.pl ...because quality matters lounge magazyn

7


kafeteria //

mniej lub bardziej poważnie

doktorze

czyli 10 najbardziej szalonych terapii w historii Dziecięce syropy uspokajające W XIX wieku ludzie byli zbyt zajęci, żeby przejmować się nieposłusznymi dziećmi. Żeby pomóc mamuśkom tamtych lat powstawały serie „uspokajających syropów” zawierających płyny i proszki, które przygotowano tak, aby zapewnić bezpieczeństwo dla najmłodszych członków rodzin... Chociaż, w zasadzie to pomopowali do butli tyle narkotyków, ile się dało. Np. każda uncja Syropu Pani Winslow zawierała 65 mg czystej morfiny. Dopiero w 1910 roku stwierdzono, że cała ta koncepcja narkotycznej opieki nad dziećmi, jest prawdopodobnie szkodliwa na dłuższą metę, wskazując na takie składniki syropów jak „...siarczan morfiny, wodorochlorek morfiny, kodeinę, heroinę, sproszkowane opium, cannabis”, a czasem ich mieszankę. Uzdrawiająca moc rtęci Ten lśniący srebrny płyn fascynował ludzi przez wieki (są dowody na to, że ludzie używali go już w 1500 roku p.n.e.) i będzie fascynował przez następne wieki, kiedy zaludnimy Marsa. Jak coś tak niezwykłego, może nie być dla Was dobre? Takie było myślenie przez wieki, gdy rtęć używano do leczenia wszystkiego i wszędzie. Zadrapałeś kolanko? Wetrzyj w nie rtęć. Teraz już wiemy, że rtęć jest potwornie toksyczna. Symptomy zatrucia rtęcią to bóle piersi,  problemy z sercem i płucami, kaszel, drgawki, reakcje psychotyczne, tendencje samobójcze... Rtęć miała jedną zaletę - ograniczała rozprzestrzenianie się chorób wenerycznych. Jako uznany lek na syfilis, był skuteczny. Syfilis odchodził razem z duszą chorego. Prawdopodobnie dzięki  lekom z rtęcią pożegnaliśmy Amadeusza Mozarta. Uspokój swój kaszel za pomocą heroiny W końcu XIX wieku ludzie nadzwyczaj poważnie brali do siebie kaszel. Mówimy o poziomie powagi rzędu „mam-dość-tego-kasłania-lepiejwezmę-heroinę”. Wiemy, że w epoce Wiktoriańskiej publiczne robienie tego było krańcowo niegrzeczne. Zapewne nie potrzebujecie, abyśmy Was uświadomili, jak uzależniającym i destrukcyjnym narkotykiem jest heroina... choć z drugiej strony ona rzeczywiście likwiduje kaszel, więc jeśli zdecydujecie się zostać narkomanami, to przynajmniej oszczędzicie na Hallsach. Elektryczny lek na impotencję W końcówce XIX wieku cuda elektryczności stały się znane także przeciętnym ludziom. Oczywiście pojawiły się pytania, czy ta nowa technologia znajdzie zastosowanie w sypialni? Elektryczne łóżka,  wyrafinowane  elektryczne  pasy do rażenia penisa oraz inne urządzenia były reklamowane jako środki na powrót „męskiej siły” i „jurności”, które zelektryfikują penisa, aż ten wzniesie się niczym 15 - centymetrowy potwór. Niezwykłe jest to, że można było znaleźć więcej niż jedną markę takiego pasa. Wygląda na to, że przemysł rażenia prądem penisa przetrwał dzięki przekazywanej z ust do ust negatywnej sławie porażeń... Ty też możesz mieć lobotomię! Wyobraźcie sobie: siedzicie na kozetce u psychiatry i wylewacie prosto z serca swoje żale, o tym jak straszne jest życie - on słucha, robi notatki i mówi: - Myślę, że mam lekarstwo na Wasze problemy - po czym wyjmuje 30 - centymetrowy szpikulec do lodu. - Włożę to w Wasze oko i umieszczę w płacie czołowym. Potem pokręcę, poszarpię tak, żeby poszatkować nieco tę część mózgu. Już nigdy nie będziecie w depresji. Brawo! Właśnie zrobiono Wam lobotomię. Zabiegi te były bardzo popularne w pierwszej połowie XX wieku  i uznawane za „lek” na praktycznie wszystkie problemy mentalne, od zwykłej neurotyczności, przez lekką depresję, aż do ostrej depresji. Wynalazca lobotomii otrzymał nawet nagrodę Nobla w roku 1949. Lekarze twierdzili, że metoda „szpikulec do lodu w oko” będzie niedługo równie popularna i łatwa jak wyprawa do dentysty. Do lat 60. nawet rodzice robili takie „prezenty” swoim humorzastym dzieciom. Ta praktyka nie przetrwała długo, ale i tak około 70 000 osób zostało pozbawionych płata czołowego, nim ktoś się połapał, że to wcale nie jest dobry sposób na pozbycie się codziennych problemów.

8

lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


kafeteria //

mniej lub bardziej poważnie

lecz się sam Urynoterapia To nie mogło prowadzić do niczego dobrego. Ale przez całą historię było sporotakich, którzy wierzyli, że kluczem do zdrowia było pożeranie swoich odchodów. Mówiło się, że to lekarstwo na niekończącą się listę chorób i picie moczu było w sztywnym kanonie promocji zdrowia, tam gdzie dzisiaj na szczęście jest mleko. Oczywiście można było stosować mocz do skóry, także twarzy i oczu. Inni robili sobie nawet lewatywę. Najlepsze jest to, że pomimo uznania jej za szarlatanerię urynoterapia funkcjonuje po dziś dzień – można kupić literaturę, która zaleca np. picie swojego moczu w kieliszkach. My podziękujemy. Upuszczanie krwi Jedna z najpopularniejszych praktyk medycznych, zapoczątkowna już przez Greków, która była stosowana... cóż, do wszystkiego. Jeśli kręciło Was w nosie to znaczyło, że macie „zbyt dużo krwi”. To, że ludzie mieli zbyt wiele krwi, brzmi oczywiście absurdalnie. Podstawowa teoria mówiła jednak, że ciało wypełniają cztery płyny (krew, flegma, żółta i czarna żółć), zwane limfami i brak równowagi między nimi wywołuje chorobę. W tamtych czasach diagnoza była jednoznaczna. Za dużo krwi! Trzeba więc upuścić z pół litra. Dieta odchudzająca O ile kształtna sylwetka była popularna wśród kobiet przez większość naszej historii, to w XX wieku nastąpiła epoka szczupłości. Doprowadziło to do powstania niezliczonych pigułek odchudzających, które obiecywały uporać się ze zbędnymi kilogramami. Podczas gdy wiele z nich naprawdę pomagało zrzucić masę, to przy niektórych pojawiały się skutki uboczne - gorączka, problemy z sercem, ślepota lub nawet śmierć. Jakby tego było mało, w latach 50. i 60. niektóre panie pokochały pigułki tak bardzo, że ciężko było je ostawić. Oczywiście mogło to mieć coś wspólnego z faktem, że owe pigułki zrobione były właściwie z czystego cracku (kokaina).Nie wiecie też zapewne, że w latach 20. i 30., jako środek odchudzający sprzedawano pigułki zawierające... jaja tasiemca.

Trepanacja czaszki Trepanacja to fajne słowo na wiercenie dziur w głowie. To właściwie najstarsza procedura chirurgiczna znana ludzkości – widziano ślady po takich specjalnie robionych otworkach już w okresie jaskiniowców.Trepanacje były powszechnie stosowane jak środek na ataki epilepsji oraz migreny. Robienie dziury w głowie (zwykle bez znieczulenia) niespecjalnie miało wpływ na te problemy, za to było modne w niektórych społecznościach – np. Majów czy Inków. Ostateczny lek na kobiecą histerię Kobiety miewają czasem huśtawki nastrojów i nawet w dzisiejszych czasach ciężko zrozumieć skąd to się bierze. Dla XIX - wiecznych lekarzy natomiast sprawa była prosta: to symptom śmiertelnie poważnego schorzenia... Cóż, jak więc można było uleczyć schorzenie u kobiet, które były nieposłuszne wiktoriańskim mężom? Otóż receptą na to był masaż waginalny(!), aż do momentu, kiedy kobieta osiągnęła „histeryczny paroksyzm”... Wszystko było więc w rękach doktora. Jednak w tamtych smutnych i depresyjnych czasach wizyta u doktora musiała być dla niewiast czymś w rodzaju wycieczki do Disneylandu... Krem kosmetyczny z promieniotwórczym radem W latach 20. świat bezkrytycznie zachwycił się radem: dodawano go do kremów i do szminek, by cera nabierała radioaktywnego blasku. Kiedy dowiedziano się, że pierwiastek ten wydziela ciepło, zaczęto dodawać go nawet do wełny, z której wyrabiano ubranka dla dzieci! Wytwarzano radioaktywne przyrządy, perfumy z dodatkiem radu, zalecano radioaktywne kąpiele i picie radioaktywnej wody... źródło: joemonster.org

Ania Sekułowicz // stanisuaw.blox.pl ...because quality matters lounge magazyn

9


Twarze Przy Barze

OFF CAMERA AFTER PARTY 25 KWIETNIA

10

lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


lounge

COOLTURKA //

...because quality matters lounge magazyn

11


coolturka //

fot. Jakub Pająk

fot. Paul B. Goode

wybrane

XII Krakowska Wiosna Baletowa

2. Festiwal Muzyki Filmowej

- Complexions Contemporary Balet, New York

- monumentalne widowiska koncertowe

11 i 12 maja, godz. 19:00 Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie

21 - 23 maja, godz. 21:30 krakowskie Błonia

W ramach XII Wiosny Baletowej wystąpi Complexions Contemporary Ballet z Nowego Jorku - jeden z najlepszych na świecie zespołów prezentujących taniec współczesny i jazzowy. Tancerze Complexions Contemporary Ballet gościli w Krakowie w 2007 roku, wzbudzając zachwyt publiczności swoim pełnym żywiołowości i charyzmy spektaklem. Podczas obecnego tournee zespół przedstawi nowy program.

Pokazy plenerowe to znak firmowy Festiwalu Muzyki Filmowej w Krakowie. Pierwszego dnia (czwartek, 21 maja, godz. 21.30) na Błoniach zabrzmią niezapomniane suity z filmów Ironman, Spiderman, Matrix oraz partytura Pachnidło. Historia mordercy. Orkiestrę Sinfonietta Cracovia i Chór Polskiego Radia poprowadzi Diego Navarro – pochodzący z Teneryfy dyrygent i kompozytor. Gośćmi specjalnymi plenerowego koncertu będą: Tom Tykwer (reżyser m.in.Pachnidła i The International, który niedawno wszedł na ekrany polskich kin) oraz Reinhold Heil i Johnny Klimek (twórcy muzyki m.in. do filmów Biegnij Lola biegnij, Księżniczka i wojownik, Niebo, True, Pachnidło oraz piosenki do filmowego hitu Matrix: Rewolucje). Koncert przygotowano we współpracy z Festiwalem Muzyki Filmowej FIMUCITÉ na Teneryfie. Drugiego dnia Festiwalu (piątek, 22 maja, godz. 21.30) koncert Przyczajony tygrys, ukryty smok na erhu i orkiestrę kameralną – dzieło bazujące na nagrodzonej Oscarem ścieżce filmowej do filmu Ang’a Lee – zaprezentuje sam twórca, Tan Dun. Chiński kompozytor, zdobywca Oscara, podczas koncertu na krakowskich Błoniach poprowadzi Orkiestrę AUKSO.  W wielkim finale 2. Festiwalu Muzyki Filmowej (sobota, 23 maja, godz. 21.30) – odsłona wykonania kompletnej partytury filmowej autorstwa Howarda Shore’a napisanej do trylogii Petera Jacksona – Władca Pierścieni. Dwie Wieże. Wielki 250 - osobowy skład poprowadzi Ludwik Wicki, a partię solową wykona, znana z ubiegłorocznej edycji Festiwalu, Kaitlin Lusk.   Bilety na festiwal dostępne na www.ticketonline.pl, a także w punktach Sieci Informacji Miejskiej (Pawilon Wyspiański, pl. Wszystkich Świętych 2, tel: (12) 616 18 86; Wieża Ratuszowa, Rynek Główny 1, (12) 433 73 10; ul. św. Jana 2, 31-018 Kraków, (12) 421 77 87).

Complexions Contemporary Balet został założony w roku 1994 i od momentu powstania zdobył liczne nagrody, m. in.: prestiżową nagrodę krytyków muzycznych New York Times’a. www.complexionsdance.org

Wojciech Głogowski - Ping Pong - wystawa do 13 czerwca Galeria Zderzak, ul. Florianska 3 Wojciech Głogowski żyje we Wrocławiu, w samym środku miasta. Mieszka w wysokich pokojach wśród starych mebli i rodzinnych wspomnień, lecz obrazy, które maluje, są od nich starsze – umieszcza je w czasie zaprzeszłym. Pracuje męcząco wprost wolno, kładąc tygodniami warstwę za warstwa – im więcej czasu odłoży się w warstwach, tym lepiej. Figury kobiet na obrazach maja przeważnie jego rysy. Na wystawie w Zderzaku Wojciech Glogowski pokaże nowe obrazy i rysunki oraz przedmioty z bakelitu, które lubi i kolekcjonuje. 12

lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


coolturka //

teatr

hiszpańskie party Teatr Współczesny w Krakowie

43 ZACHODY SŁOŃCA

Impresje na temat współczesnej miłości, opowiadane tekstami zaczerpniętymi z Małego Księcia i Ziemi, planety ludzi Antoina de Saint-Exupery’ego. On i Ona zawieszeni pomiędzy światem zmysłów, iluzji i marzeń, a rzeczywistością. Nowocześni „zagubieni na pustyni” - spowici w dźwiękach granej na żywo muzyki - poszukują prawdy o samych sobie. Niezapomniane, kameralne przedstawienie, świetnie nadaje się na wieczorne wyjścia we dwoje i nie tylko. 43 Zachody słońca reż. B. Jarzymowski wyst.: ONA - Agnieszka Radzikowska, ON - Paweł Kumięga. Spektakl tylko dla widzów dorosłych, czas trwania: ok. 75 min. Data: 23, 24, 31 maja godz.: 19.15, Miejsce: TEATR WSPÓŁCZESNY W KRAKOWIE Gościnnie: ul. Starowiślna 21, drugie piętro (dawna scena „Maszkaronu”) Bilety: 20-30zł Rezerwacje: tel. 602359078 www.teatrkrakow.pl

Wznowienie „Hiszpańskiego Party” – to powrót świetnie odebranego i oczekiwanego przez publiczność komediowego przedstawienia, które grane było w 2006 r. w Fabryce Emalii Oskara Schindlera. Tekst jest debiutem dramaturgicznym scenarzysty filmowego, Piotra Subbotko. Błyskotliwe dialogi, pikantne żarty i ostra krytyka stereotypów, funkcjonujących w naszym społeczeństwie, tworzą 90-cio minutową mieszankę wybuchową! Tańce, gadki, szczebioty głupawe. Pieprzność. Tak, spod na co dzień jako tako ułożonych skór kobiecych wyłazić zaczynają tłamszone demony. Pod krzyżykiem, co go na rozległych niczym stepy akermańskie piersiach oficjalna dewotka nosi (Małgorzata Krzysica), teraz buzują ognie wcale nie gromniczne. Młoda gęś w warkoczykach pierwszoklasistki (Anna Miśkiewicz) odkryje nieodpartą chęć zbadania językiem wiecznie falujących stepów. Gospodyni wieczoru, niewiasta dorodna jak piejący Maciej Maleńczuk (Agnieszka Schimscheiner), usłyszy zew idący z warg koleżanek. Ba, nawet ta, którą słusznie zwą Suchą (Agnieszka Cianciara) i która zdaje się być dla swych tęsknot nieprzemakalna - nawet ona przemoknie. Jak wszystkie - przytuli dawno przez nikogo niemuskane ciało do cegieł wibrujących od niedaleko jadącego metra. Jak wszystkie - zajęczy. Jak wszystkim - tak i jej pod opadłymi powiekami zatańczy Maleńczuk, ten sam boski bard, co tu, w środku odzyskanych ruin, na scenie Teatru Współczesnego, w rubinowej koszuli, smolistych spodniach, lśniących butach i z włosami ulizanymi żelem, na żywo pieje pieśń starych Don Kichotów, song marzeń niespełnialnych Besame mucho... Całuj, całuj mnie mocno, jakby to miał być ostatni raz... Jest gorzko, jest pięknie, jest dobrze... Tyle że naraz przybywa ów cud fatalny. Nie ucieleśniają się pocałunki wytęsknione. Ucieleśnia się groteskowy trup. Reż.: Bartosz Jarzymowski Wyst.: Agnieszka Radzikowska / Anna Miśkiewicz, Marta Ledwon / Danuta Pietraszewska, Agnieszka Schimscheiner (gościnnie), Małgorzata Krzysica (gościnnie), Paweł Brandys / Kamil Urban, Paweł Kumięga (gościnnie) oraz gość specjalny Maciej Maleńczuk Spektakl tylko dla widzów dorosłych! Data: 29 i 30 maja (pokazy przedpremierowe), 26 i 27 czerwca, 4 i 5 lipca, godz. 19.30 Miejsce: TEATR WSPÓŁCZESNY W KRAKOWIE ul. Starowiślna 16 (scena Kinoteratru „Uciecha”). Rezerwacje: tel. 602359078 // www.teatrkrakow.pl ...because quality matters lounge magazyn

13


coolturka //

muzyka

FRANZ FERDINAND Obecnie jeden z najbardziej popularnych zespołów na świecie. Właśnie wydali swój najnowszy, najbardziej taneczny i być może najlepszy album Tonight, już znakomicie przyjęty przez fanów i media. Na nowej płycie gitarowa energia została połączona z elektronicznymi brzmieniami, a rytm skierował się na parkiet. Franz Ferdinand uwielbiani są za świetne koncerty i przebojowe albumy. Są też zdobywcami tak prestiżowych nagród jak Mercury Prize, NME Awards, MTV Awards, Q Awards oraz Brit Awards.

RÖYKSOPP Jedna z najważniejszych formacji elektronicznych na świecie. Już ich debiutancki album rozszedł się w ponad milionie egzemplarzy, a dzięki unikalnemu połączeniu melodyjności z charakterystycznym stylem od razu trafili do grona największych wykonawców nowoczesnych brzmień. Intrygującym brzmieniom towarzyszą niebanalne animacje, dzięki czemu Röyksopp zdobyli m.in. MTV Europe Music Award, a płyta osiągnęła wielki międzynarodowy sukces. Zostali entuzjastycznie przyjęci przez prasę muzyczną, zjednując sobie sympatię tak różnych tytułów jak Rolling Stone, Q Magazine, czy Mixmag. Potwierdzeniem ich statusu były też wspólne trasy z Basement Jaxx i Mobym. 14

lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

ORBITAL Obok Underworldu jeden z najważniejszych zespołów w muzyce elektronicznej. To oni wyznaczyli szlaki dla takich formacji jak Daft Punk, czy The Chemical Brothers, to dzięki nim zespoły grające muzykę taneczną występują na wielkich festiwalach muzycznych na równych prawach z gwiazdami rocka. Tworząc swoje własne niepowtarzalne brzmienie stali się inspiracją dla kilku pokoleń producentów.

CSS Brazylijska formacja wraz z New Young Pony Club stoi na czele nowej fali łączącej electro z indie rockiem i popem. CSS są także złotymi dziećmi epoki blogów. Umieszczane w internecie zdjęcia i utwory zbudowały im liczną bazę fanów jeszcze przed wydaniem debiutanckiej płyty.

NEW YOUNG PONY CLUB Muzyki NYPC nie da się określić jednym słowem. Jedyny do tej pory wydany album, od pierwszego do ostatniego utworu, wypełniony jest nieskrępowaną młodzieńczą energią i muzyką poruszającą umysły, serca i stopy.

FISHERSPOONER Nowojorski projekt artystyczny, znany przede wszystkim z rewelacyjnych występów łączących muzykę z olśniewającymi efektami scenicznymi, czego potwierdzeniem był niezwykły występ formacji na Heineken Open’er Festival.


...because quality matters lounge magazyn

15


muzyka //

krakowska scena rockowa

Autorski zespół Monotyp powstał na fundamentach Latających Talerzy, które grają covery – to już wam się znudziło? Jerzy Janik: Zespół Latające Talerze powstał przez zupełny przypadek i w celach wyłączenie zarobkowych. Po wielu latach grania ulubionych kompozycji różnych artystów, postanowiliśmy zebrać siły i stworzyć repertuar, który określi naszą stylistykę i wydobędzie pokłady naszej energii. Granie coverów to nie jest spełnienie artystyczne - to dobra zabawa, ale z biegiem czasu ma się ochotę na więcej. Zawsze celem było stworzenie autorskiego materiału. Grając przez tyle lat covery można ukształtować swój styl i nabyć koniecznego doświadczenia scenicznego? Jerzy Janik: Zdecydowanie tak. Przez 10 lat zdarzało nam się grać w tak wielu miejscach, dla tak różnych ludzi, że obecnie właściwie żadna sytuacja nas nie zaskoczy. Jeżeli chodzi zaś o stylistykę to właściwie to co gramy autorsko odbiega od muzyki, jaką prezentują Talerze. To już nie jest wesoły pop-rock, tylko muzyka dla inteligentnej publiczności po dwudziestym roku życia – tak bym to określił. Na pewno duży staż pozwala łatwiej przewidywać, jak to zagra, i jak wytworzyć wspólny model przekazywania energii. Marcin Mączyński: Tutaj warto też zauważyć, że w przypadku tej naszej przemiany, najbardziej uciążliwy jest fakt, że jesteśmy wrzuceni do worka z zespołami, grającymi covery. Przed nami długa droga by się tej etykiety wyzbyć. Obecnie stworzyliście swoje pierwsze demo. W dzisiejszych czasach jest to łatwa sprawa? Marcin Mączyński: Wydaje mi się, że tak. Jest duża dostępność studiów i ludzi, którzy chcą pomagać w wydaniu materiału. Sławomir Puka: Generalnie mamy przyjaciół, którzy umożliwili nam wydanie dema po kosztach. W tym miejscu chcielibyśmy skierować podziękowania dla Wojtka Famielca z Bochni, który zrealizował nagrania. Nie myśleliśmy nawet, że ten materiał będzie tak dobrze brzmiał. Jesteście w dość nietypowej sytuacji, bo zapewne przez 10 lat poznaliście niejednego i wydaje mi się, że promocja waszej obecnej formacji powinna być łatwiejsza... Sławomir Puka: Nie do końca. Ja się czuję się tak, jakbyśmy byli zwykłym zespołem z Domu Kultury, który zapragnął grać na szerszą skalę. Mamy mnóstwo kontaktów, tylko że obecnie mamy inny target. W Polsce jest

16

lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

taki czas, że jest mnóstwo dobrych zespołów rockowych, które nie są medialnie nagłaśniane. Oni maja taką sama drogę jak my – pozostają nam koncerty, poczta pantoflowa, rozdawanie płyt i istnienie w świadomości odbiorców z różnych klubów. Liczymy na to, że kiedyś ktoś nas zauważy. Mnie osobiście to odpowiada - nie ma nic na tacy i trzeba być kreatywnym, trzeba powalczyć. A jak wygląda kwestia środowiska krakowskich muzyków? Sławomir Puka: Ze względu na to, że my jesteśmy już drugiej młodości <śmiech> to nie jesteśmy w ekipie młodych gitarowych kapel. Znamy ludzi z innej epoki. Jerzy Janik: Scena krakowska i środowisko na pewno istnieje, ale dotyczy to sceny jazzowej, poezji śpiewanej i teatru. Wydaje mi się, że w Krakowie scena rockowa jest zaniedbywana od dawna - są Pudelsi, Maleńczuk, Świetliki, ale uważam, że to target piosenki śpiewanej w wydaniu elektrycznym, a nie czysty rock. My jesteśmy zadowoleni z istnienia klubu Lizard King, bo dzięki niemu wykształca się branża skupiona wokół tego miejsca. Sławomir Puka: Kraków to specyficzna scena. Nasi znajomi z różnych miast czują się tu dziwnie, bo nie rozumieją, że tutaj łatwiej sprzedać granie coverów niż własny materiał. No ale tak jest. Tutaj jest mnóstwo turystów, klubów i barów, gdzie codziennie są jakieś wydarzenia, mające na celu umilenie czasu odwiedzającym. Tutaj się uprawia smażenie kotletów – my lubimy smażyć takie kotlety, które nam smakują. Obecnie rozpoczynacie trasę Monotypu. Planujecie dużo koncertów? Jerzy Janik: Na pewno zagramy na trasie po klubach Lizard King, a dzięki temu pojawimy się m.in. w Poznaniu, Łodzi, Bydgoszczy i Toruniu. Wszystkie wydarzenia będą sygnowane Lizard King Tour i to będzie nasza pierwsza konfrontacja autorskiego materiału z obcą publicznością. Tutaj trzeba zaznaczyć, że w Krakowie mamy już swoich stałych odbiorców, którzy choć głównie kojarzą nas po Talerzach, to obecnie zainteresowani są też Monotypem. Jestem bardzo ciekawy, jak nasz nieznany materiał odbiorą nieznani dla nas ludzie z całej Polski.


muzyka //

wywiad

„Myśmy już swoje zbuntowali” Przed krakowskim koncertem grupy Strachy na Lachy, spotkałem się z Krzysztofem „Grabażem” Grabowskim. AntyRadio wita Grabaża z konkurencyjnej stacji... - Witam konkurencję <śmiech> Przez wiele lat jesteś związany z radiem. To był przypadek czy celowy wybór? - Wiesz, upadła stara Polska, pojawił się Balcerowicz, skończyły się studenckie fuchy i obroniłem pracę magisterską – zaczęło się bezrobocie. Z wykształcenia jestem nauczycielem historii i nie mogłem znaleźć pracy w zawodzie - do dziś nie przepracowałem w tych fachu ani dnia. Tymczasem w gazecie pojawiło się obwieszczenie, że poszukują ludzi do radia Solidarność. Generalnie z tej opcji pochodziłem, więc udałem się na przesłuchania i dostałem się dzięki tzw. inwencji własnej. W sumie spędziłem w tym radiu 10 lat. Przez 9 lat i sześć miesięcy prowadziłem alternatywną audycję – „Pretty good rock show” - tak ten program nazwał radiowy konsultant, który przyjechał z Nowej Zelandii, by formatować całą stację. No oczywiście w momencie, gdy przyjechał moja przygoda się skończyła. Co prawda pracowałem tam jeszcze pół roku, ale tylko dlatego, by w CV mieć pełną dekadę działalności w eterze. To w ogóle zbiegło się z dziesiątą rocznicą istnienia całego radia. Później miałem małą przerwę, ale to w cale nie oznacza, że nie miałem czasu na przesłuchiwanie płyt... Chyba wręcz przeciwnie... - Dokładnie. W myśl wiersza polskiego poety, że krawiec chodzi w dziurawych spodniach, a szewc nie może znaleźć drugiego buta do pary. Nie jest tajemnicą, że muzyczni redaktorzy w różnych stacjach wcale nie słuchają płyt. Ze mną było tak samo <śmiech>. Może nie tak dosłownie i radykalnie, ale wiele razy brakowało na to czasu. Obecnie tworzysz całkowicie autorską audycję. - Stwierdziłem, że mam już dosyć robienia składanek swoim kochankom i kolegom z zespołu, i że warto by było powiedzieć szerzej o tym czego słucham, co we mnie siedzi, i jakie zjawiska dostrzegam. Generalnie zadzwonili do mnie z radia Bis i zaprosili mnie do udziału w serii audycji, gdzie w każdym programie inna znana osoba prezentuje to, czego słucha. Zgodziłem się, poszedłem i puściłem swoją muzykę, a właściwie tydzień później zadzwonił ówczesny szef Roxy fm i zaproponował mi stałą audycję. Zgodziłem się, bo daje mi to wielką swobodę i godziwy pieniądz. Twój wizerunek artysty i radiowca wpływa na to, że młodzi muzycy traktują Cię jak animatora kultury i podsyłają swoje nagrania do zrecenzowania? - Tak, ale uciekam od tego, jak od ognia. Nie czuję się dziennikarzem i unikam recenzowania kogokolwiek z moich kumpli po fachu – bez względu czy to smarkacz, który zaczyna, czy jakiś wyżeracz pokroju Titusa czy Maleńczuka. W swojej audycji puszczam to, co mi się podoba,

bo nie mam dealu z żadną wytwórnią. Płyty polskich i zagranicznych wykonawców kupuję sam – stać mnie. Pomimo tego, jesteś w stanie ocenić stan polskiej sceny muzycznej? - Słuchaj, na pewno wygląda to znacznie lepiej niż przed kilku laty. Właściwie te kapele, które przy swoich debiutach mnie odrzucały, przy swoich drugich płytach prezentują się już znacznie dojrzalej. Odnoszę wrażenie, że mają o wiele więcej do powiedzenia niż kiedyś. Generalnie wydaje mi się, że problemem młodych zespołów jest brak konkretnego przekazu, ale może to jest znak tego pokolenia – śpiewanie o rzeczach banalnych. Nie wiem. Według mnie Ci, którzy mają coś do powiedzenie skończyli już trzydziestkę. Ale ja mam 44 lata i sorry, ale nie można od mnie wymagać bym rozumiał to, co się dzieje w głowach dwudziestolatków. Nie ukrywam, że jest lepiej niż było. Są zespoły, które – zachowując właściwe proporcje – są na światowym poziomie. Na przykład grupa Lao Che... A wydaje Ci się, że jest obecnie ktoś taki, kto za kilkadziesiąt lat będzie pretendował do bycia taką ikoną jak Ty, czy Kazik Staszewski... - Nie wiem tego, bo to ciężko określić. Moim zdaniem Kazik Staszewski najlepsze rzeczy zrobił w okresie, kiedy był dwudziestolatkiem. To samo mogę powiedzieć o Muńku Staszczyku i Maleńczuku. Każdy ma swój czas. W tym przypadku druga dekada życia tych artystów była dla mnie najbardziej inspirująca, ale na przykład Hrabal pierwszą książkę napisał w wieku 48 lat. Drążę temat, ponieważ chciałbym dojść do pytania dość sztandarowego, ale kluczowego. Mianowicie, czy czynniki ustrojowe, ekonomiczne i polityczne mają wpływ na to, że akurat muzyka lat 80. uznawana jest za coś kultowego? - Właściwe nie wiem. Żyję w przekonaniu, że mieszkam w kraju, w którym wszyscy chcą mnie zrobić w chuja, zresztą napisałem o tym piosenkę. Czasami, gdy nic nie piszę, wynika to z mojej bezsilności wokół tego, co się dzieje dookoła. Komuna miała wpisane w sztandary robienie w chuja i wszyscy mieli tego świadomość. Obecnie dzieje się to pod jakimś płaszczykiem. Wtedy było przynajmniej jasne, co jest białe, a co czarne, ale nie pytaj, co czym było <śmiech>. Za komuny był jakiś surfing pokoleniowy i wszystkie kapele wypływały dość naturalnie. Nie ukrywam, że to bardziej mi się podobało. Nawet ostatnio przesłuchałem 6 odcinków „Historii polskiego rocka” i trzeba przyznać, że wszystko, co tam pokazali jest oczywiste. Pamiętasz, w którym miejscu to się odbywało, kto to śpiewał i w dodatku znasz te teksty na pamięć. ...ciąg dalszy na nast. stronie

fot.: kadr.org.pl

...because quality matters lounge magazyn

17


muzyka //

...ciąg dalszy z poprzedniej strony

wywiad W Polsce wszyscy dość mocno trzymają się punktów zaczepienia. Odkąd nie ma Pidżamy Porno zmienili się Twoi odbiorcy? - Tak, bo polacy są bardzo konserwatywni jeżeli chodzi o odkrywanie nowych rzeczy. Trzymają się jakiegoś klucza estetycznego. Pamiętasz jakiś koncert młodego zespołu, który zagrał w tym miejscu? Nie. - No widzisz, a jest wiele kapel, takich jak Muchy, Cool Kids of Death, czy Muzyka Końca Lata. Pominę Happysad, bo oni wyrwali się z niszy. W latach 80’ było tak, że zarówno muzycy, jak i odbiorcy byli w tym samym wieku. To powodowało takie interakcje, że jak usłyszałem Dezertera, wówczas, grającego jako SS-20, to o mało co kupy nie zrobiłem. Oni śpiewali o tym, o czym ja wiedziałem, ale bałem się powiedzieć. Na koncertach nie było tabu. No ale generalnie żeby zrozumieć młodsze kapele trzeba być młodszym. Dałbym wiele żeby znów mieć 20 lat. A obecnie, gdy przyglądasz się środowisku muzyków z lat 80., to widzisz w nim zmęczenie? - Oczywiście. Po każdym z nas widać, że przeżyliśmy już swoje lata na scenie i inaczej patrzymy na świat. Ciężko by było od nas wymagać byśmy nadal stali na czele buntu – tak naprawdę niewiadomo czyjego. Myśmy już swoje zbuntowali <śmiech>. I dobrze, że pomimo to, potrafiliśmy z różnych sytuacji wyjść z twarzą. Stanie na czele rewolty związane jest także z zapleczem, a obecnie zaplecza nie ma. Nie wiem, czy w ogóle jest teraz jakieś zapotrzebowanie na rewoltę. Chyba jestemy w czasie odpowidającym latom 60. i rządom Gomułki – ważne, by było co zjeść i gdzie pojechać na wczasy. Na najnowszej płycie grupy Strachy na Lachy „Zakazane piosenki” prezentujesz odświeżony materiał z lat 80. Zaaranżowaliście po swojemu piosenki takich grup, jak Izrael, Variete, wspomniany już Dezerter, Rejestracja, WC czy Holy Toy. Trzeba mieć wysoki status by podjąć się takiego wyzwania? Dlaczego nie zająłeś się takim materiałem wcześniej? - Właściwie to się zbiegło z tym, że sam nie potrafiłem się wypowiedzieć. W każdej twórczości jest taki moment, w którym należy przyhamować. Ja nigdy nie traktowałem pisania, jak pracy przy taśmie, gdzie umowa z wytwórnią wymaga byś w ciągu czterech lat nagrał cztery płyty. Jeżeli coś mnie blokuje, nie mam pomysłu lub po prostu chce odpocząć, to nie widzę problemu. Pisanie bardzo eksploatuje. Tak było po płycie „Marchef w butonierce”. Długo trzeba było czekać na nową płytę Pidżamy, więc zacząłem robić coś nowego w sferze tekstów – efektem tego była pierwsza płyta Strachów. Mocno się też spociłem przy drugiej pt. „Piła Tango”, ale uważam, że pomimo wszystko, popełniłem tam kilka niezłych tekstów. Właściwie już wtedy wiedziałem, że będzie musiała nastąpić dłuższa przerwa, choć z drugiej strony wiadomo, że aby regularnie koncertować trzeba mieć jakiś świeży materiał. I tak powstała płyta „Autor” z piosenkami Kaczmarskiego? - Z tym materiałem było tak, że kiedyś dla żartu nagraliśmy swoją wersję piosenki „Mury”, którą Kaczmarski rozsławił. Sporo ludzi pytało się potem czy nie podjęlibyśmy się opracowania całej płyty opartej o jego motywy. Wiele razy odrzucałem tą propozycję, ale w końcu stwierdziłem, iż fakt, że byłem z Kaczmarskim w kontrze, może dać ciekawy efekt. Pomyślałem, że skoro przez tyle lat jego stylistyka mnie mierziła, to może nadszedł czas by się za nią zabrać. Zacząłem przesłuchiwać jego nagrania i w pewnym momencie powiedziałem chłopakom, że zrobimy płytę z tymi piosenkami. Nastała konsternacja <śmiech>. Wiesz z Pidżamą bym sobie nie mógł na to pozwolić, bo byliśmy taką marką, że każdy skok w bok, byłby traktowany jak niewybaczalna zdrada. W naszym kraju zdrada w muzyce bywa bolesna... - No i właśnie dlatego stwierdziłem, że nie warto kopać się z koniem i postanowiłem zejść ze sceny w glorii chwały, przy pełnych salach, blasku reflektorów itd. Strachy na Lachy od początku pozbawione są kontekstu i dominanty. Robimy to, co chcemy. Każda płyta jest inna, więc mogliśmy zrobić materiał Kaczmarskiego. Z tego samego powodu powstały „Zakazane piosenki”? - Właściwie w połowie pracy nad płytą „Autor” pojawiła się propozycja by zrobić koncert monograficzny w Lublinie z piosenkami kapel z lat 80. Koncepcja była taka, że mieliśmy zrobić Perfect, Lombard, Lady Pank, Republikę...a ja odrzuciłem wstępnie projekt i powiedziałem, że nie mam czasu. Naprawdę byłem przekonany, że nie mam na to ochoty, bo mieliśmy dużo pracy z Kaczmarskim, przy którym okazało się, że żłobienie w metalu jest wyczerpujące. No ale od słowa do słowa i ostatecznie zaproponowałem, że możemy przygotować materiał z rzeczy mniej znanych, które osobiście mnie kształtowały. Okazało się, że pomysł ten został zaakceptowany, a to wiązało się z tym, że należało zacząć go realizować. Praca na tym albumem była cięższa niż w przypadku wcześniejszego? - Nie, ponieważ muzykę z lat 80. mam zapisaną na swoim twardym dysku w głowie. Wybrałem sobie 50 kawałków, potem 30, aż w końcu opracowaliśmy około 15 numerów, które były dla mnie ważne, i w przypadku których

fot.: kadr.org.pl

18

lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

wiedziałem, że się przy nich nie zbłaźnimy. Chyba los tak chciał, że dzięki temu zrobiliśmy pod rząd dwie płyty z coverami. W dodatku oba materiały były gotowe w tym samym czasie. Sami zadecydowaliśmy, który ukaże się pierwszy. W sumie wszyscy chcieli wydać „Zakazane piosenki”, ale stwierdziłem, że wydamy Kaczmarskiego, bo te utwory, które wybrałem w jego przypadku, bardzo trafnie odzwierciedlały mój ówczesny stan wewnętrzny. To był taki czas kiedy osobiście byłem w stanie wygenerować tylko słowa na ka, cha, chu, wypier..., a potrzebowałem słów, które mogłyby opisać czas PiSu w rozkwicie. Kaczmarski spadł mi z nieba, bo nikt inny nie byłby wstanie tak trafnie tego powiedzieć. Nawet pominęliśmy fakt, że Habakuk też grywał w tym czasie Kaczmarskiego – zrobiliśmy to i nawet dostałem z tego powodu Paszport Polityki. Ja mam nadzieje, że został przyznany nie tylko z tego powodu... - W sumie ja też mam taką nadzieję. Muszę przyznać, że osobiście trochę mnie razi, że Grabaż został doceniony Paszportem dopiero wtedy, gdy zabrał się za Kaczmarskiego. Trochę to śmieszne, nie uważasz? - Poniekąd masz rację, choć w sumie za płytę „Piła tango” także byłem nominowany. Ja mówię o tym Paszporcie, bo uważam, że to naprawdę najbardziej nobilitująca nagroda dla twórców z różnych branż, którzy grzebią się w kulturze w naszym kraju. To wszystko też wynika z mojej polityki. Ja nigdy się nigdzie nie pchałem. Zawsze wolę stać z boku i robię to świadomie. Wiesz, wystarczyłoby żebym się pojawił dwa razy u Kuby (Wojewódzkiego przyp. red.), albo w jeszcze innym programie, pokazał kawałek dupy i wtedy wszystko by wyglądało inaczej. Ale jednak zawsze, gdy ktoś mnie spyta, dlaczego nie jestem tak znany jak inni, to odpowiadam, że nagrodą za to jest fakt, że mogę wejść do każdej knajpy i nikt mnie nie rozpozna. No chyba, że ubierzesz cylinder... - Szapoklak, no tak. <śmiech> Moim zdaniem ta pozorna nieobecność jest jakimś sposobem na to, by po dwudziestu latach obecności w show biznesie nadal w nim być. Ja jestem strasznym indywidualistą i gościem zamkniętym w sobie. Jakbyś pogadał z działem promocji w mojej firmie wydawniczej to byś się dowiedział, że najbardziej przeklętą osobą nie jest Kazik Staszewski, a właśnie ja <śmiech>. Promocja to rzecz, której nienawidzę, to samo dotyczy robienia klipów. To jakaś strata czasu. Mam po prostu pewną filozofię istnienia w tej branży i uważam, że nie zawsze trzeba się rzucać z motyką na słońce, bo czasem to słońce przychodzi do ciebie, a motykę masz schowaną w składzie z narzędziami. Może to wynika z tego, że jesteś zodiakalną rybą? - Nawet rybami. Ale jakby motykę trzeba było wyjąć to bym wyjął i przypierdolił. Nie widzę problemu, ale jednak mam konkretną konstrukcję psychiczną. Było kilka momentów kiedy mogłem się zdecydować, by pójść w stronę celebrity, ale nie skorzystałem. Mnie się kariera zaczęła, gdy byłem po trzydziestce, miałem pewną ukształtowaną świadomość i wiedziałem, że w tym świecie wszystko jest bardzo chybotliwe. Czasem lepiej pójść z wiatrem niż stanąć przeciw niemu, bo z wiatrami zawsze przegrasz. Czy materiał, jaki obecnie prezentujecie na koncertach będzie rozszerzony czy na razie będziecie grać utwory z tych najnowszych płyt? - No co ty, w listopadzie usiadłem i napisałem kolejną płytę <śmiech>. Tak wyszło. Przez trzy i pół roku, kiedy to nie napisałem nic, chodziłem, myślałem i zbierałem myśli. W komórce mam funkcję typu notatnik i wszystkie pomysły mam tu pospisywane. Pewnego razu w listopadzie spisałem to wszystko do komputera i z pourywanych notatek napisałem 12 piosenek. Poszło mi o wiele szybciej niż przy płycie „Piła tango”. Tamten materiał powstał w około 5 miesięcy. Ten sposób tworzenia tekstów wskazywałby jednak, że Ci którzy się upierają, że jesteś poetą mają rację... - Szczerze mówiąc w ogóle mnie to nie obchodzi - może jestem. Raz tak, raz nie. Wszędzie i zawsze piszę piosenki, nigdy w życiu nie napisałem świadomie ani jednego wiersza. Nie byłbym sobą, gdybym nie wprowadził wątku poety Marcina Świetlickiego. Swego czasu współpracowaliście razem... - To prawda. Ze Świetlickim współpracowaliśmy około 10 lat temu. Obecnie nasze relację się rozluźniły, ale wtedy były to dość zacieśnione kontakty. Według mnie jest to jeden z najbardziej genialnych pisarzy w naszym kraju. Przede wszystkim jeśli chodzi o wiersze. To jest poeta mojego pokolenia i nie potrzebuję żadnych kluczy, za pomocą których musiałbym rozszyfrowywać, o co mu chodzi. On podaje wszystko tak, że to bezpośrednio trafia zarówno w serce, jak i w dupę. Nie ma lepszego od Świetlickiego <śmiech>. Nasza znajomość to jest kwestia braterstwa duszy, a czasami dla faceta ważniejsza jest znajomość tego typu niż nawet relację z ukochaną kobietą. Po prostu mało jest gości w tym kraju, z którymi można sobie normalnie pogadać, nie nudząc się, nie ziewając i nie patrząc na zegarek po 10 minutach... To miło, bo spędziliśmy na rozmowie przeszło pół godziny.


coolturka //

play

Belle de Jour

Intymne przygody londynskiej call girl Nie jestem do końca pewna czy recenzja książki o takim tytule powinna pojawić się na „kulturalnych” stronach magazynu Lounge. Zaryzykuję jednak, gdyż lektura jest dość wciągająca, choć trzeba mieć do niej odpowiedni nastrój. Belle de Jour – Piękność Dnia to literacki pseudonim luksusowej londyńskiej prostytutki, która swą popularność zawdzięcza dziennikowi internetowemu. To właśnie na blogu zaczęła opisywać swoje „intymne przygody”, które zostały wydane w formie książki. Jest to niezwykle zabawny opis londyńskiego życia nocnego, do tego trafne, a nierzadko pikantne komentarze. Belle zachowuje przy tym duży dystans do siebie, dzięki czemu możemy się dowiedzieć dlaczego świetnie wykształcona dziewczyna zamieniła dyplom z literaturoznawstwa na taką pracę. Podoba mi się także ironiczny sposób postrzegania mężczyzn oraz świata w ogóle. Książkę tę dostałam od przyjaciółki, która ma zwyczaj zakreślania najciekawszych fragmentów. Dlatego bardzo się ucieszyłam, gdy widziałam co zaznaczyła, bo wiem, że zgadzamy się w wielu kwestiach poruszanych przez autorkę. Choćby w tej, że serca krewetek są w ich głowach. Mężczyźni zaś nie mają ani serc, ani głów. Dużo jest o seksie, ale z wdziękiem i wyczuciem; autorka stara się nim nie epatować. Raczej bawi się opowiadaniem o wymyślnych praktykach swoich klientów. Małgorzata Kobus

raphael saadiq the way i see it

Raphael Saadiq ma bardzo imponujący muzyczny życiorys. Już jako 11-latek rozpoczyna karierę basisty, koncertując z bluesowymi zespołami w najlepszych klubach w Stanach; w wieku 18 lat towarzyszy Prince’owi w światowej trasie koncertowej promującej album Parade. Sławę osiąga na przełomie lat 80-tych i 90-tych (piękne dla r&b muzycznie czasy) w zespole Toni! Tony! Tone!, w którym śpiewa, gra i tańczy, a co najważniejsze, sprzedaje miliony płyt. W 1995 roku Saadiq współprodukuje debiutancką płytę D’Angelo, Brown Sugar, będącą jednym z filarów rozkwitającego właśnie neo soulu. W 1999 nagrywa Get Involved z Q – Tipem a rok później razem z Dawn Robinson z En Vogue oraz Alim Shaheed Muhammadem z A Tribe Called Quest, formuje zespół Lucy Pearl, który możecie kojarzyć ze szlagierowego Don’t Mess With My Man. Lucy Pearl rozwiązuje się po nagraniu jednej płyty, ale najlepsze jeszcze przed Saadiqiem. Na drugiej płycie D’Angelo produkuje Untitled (How Does It Feel) (najgorętszy teledysk w historii?) i nagrywa pierwszy solowy album zatytułowany Instant Vintage, który zdobywa pięć nominacji do nagrody Grammy. Współpracuje także z Erykah Badu, Kelis, Mary J. Blige, Joss Stone, Johnem Legend, Bilalem, Jill Scott, The Roots i Snoop Doggiem, a nawet Whitney Houston. Całkiem nieźle... W roku 2008 Saadiq nagrywa The Way I See It. Dla żarliwej apologetyki Motown, legendarnej wytwórni z Detroit, nic wspanialszego… Płyta nawiązuje do słodkiej epoki pierwszej połowy lat 60-tych, nadarza się więc okazja, aby wspomnieć nie tylko Marvina Gaye czy Stevie Wondera, którzy na płycie pobrzmiewają (Wonder, a w zasadzie jego harmonijka, jest również gościem). Główni inspiratorzy The Way I See It to bowiem najważniejszy producent Motown do 1965 roku Smokey Robinson, który stał na czele The Miracles, oraz zespół The Temptations, wykonawcy My Girl, którzy trwały wkład w pop kulturę mają także jako ojcowie chrzestni zsynchronizowanych układów tanecznych, bez których żadna współczesna gwiazda pop nie może się obejść. The Way I See It to lekka, łatwa i przyjemna, a przy tym ciekawa muzyka na wiosenne niedzielne popołudnia. Bez ochów i achów z mojej strony, ale nie będę się do niczego publicznie przyczepiać; najważniejsze jest, że płyta dobrze przybliża klimat wczesnych lat Motown (choć to tylko wierzchołek motownowej góry lodowej). Tak więc warto! By potem sięgnąć po Motown w oryginale. Amen. O. Ko ...because quality matters lounge magazyn

19


coolturka //

play

film

Kulawa idylla według Agnieszki Żelazko

Wielkim sukcesem organizatorów i uczestników zakończył się międzynarodowy festiwal kina niezależnego OFF PLUS CAMERA ‘09, którego uroczysta gala zamknięcia odbyła się 26 kwietnia. Festiwal w tym roku zgromadził ogromną liczbę widzów i sympatyków, ciesząc się ponadto sporym zainteresowaniem mediów, co bardzo dobrze wróży na przyszłość. W tym roku zwycięzcy Festiwalu zgarnęli najwyższą pulę nagród, jaka dostępna była spośród wszystkich festiwali filmowych na całym świecie, tak więc było o co walczyć. Właśnie ukazał się debiutancki tomik poetycki Agnieszki Żelazko Kulawa idylla. Zbiór kłamstw pozornie powierzchownych. Wiersze, podzielone na cztery części (Kłamstwa moje, Kłamstwa twoje, Chwilowa idylla, Kłamstwa nasze), kipią od tłumionych, głęboko ukrytych emocji. Autorkę interesują „współczesne” relacje międzyludzkie: kruche, zbudowane na kłamstwie, fałszu, grze pozorów. Relacje, w których coraz mniej miejsca na prawdziwą bliskość i – co najważniejsze – zaufanie. Ważnym tematem, który przewija się w tomiku, jest tworzenie nieprawdziwego, z pozoru idyllicznego, a w rzeczywistości kulawego, obrazu naszego związku. Dlaczego go tworzymy? Przede wszystkim dla otoczenia: naszych rodziców, dzieci, współpracowników, znajomych – a czasem dla nas samych. Wiersze Agnieszki Żelazko z jednej strony poruszają kwestię kłamstwa wypowiedzianego głośno (według Autorki łatwiej żyć z rzeczywistością, którą się zna), z drugiej pokazują, dużo bardziej niebezpieczną sferę niedomówień i milczenia. W wierszach Agnieszki Żelazko niejednokrotnie – jak w lustrze - odbijamy się my sami, jako osoby, które z upodobaniem godnym masochisty, kreują iluzję oraz świadomie lub mniej świadomie w niej uczestniczą. Związek dwojga ludzi jest tutaj przedstawiony jako spętanie własnego „ja”, jako nałóg z całym jego bagażem, przede wszystkim bezsilnością. Mimo wciąż powracającego tematu kłamstwa, wiersze Żelazko mają wydźwięk optymistyczny. Autorka stara się traktować trudną rzeczywistość z przymrużeniem oka, chce pokazać, że zawsze możemy odejść z hukiem lub po prostu wyjść z domu nie trzaskając nawet drzwiami. Tomik poetycki Agnieszki Żelazko można zamówić poprzez stronę internetową wydawnictwa: www.bramasole.com.pl 20 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

Konkurs Fabularny Krakowską Nagrodę Filmową z rąk Prezydenta Miasta Krakowa otrzymał Sebastian Silva, reżyser filmu La Nana. Przewodniczący Jury, Zbigniew Preisner wręczył zwycięzcy czek na 100 000 USD. Od Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej reżyser otrzymał także dofinansowanie na realizację kolejnego projektu filmowego w Polsce w wysokości 1 000 000 PLN. Polski Noble Filmowy - nagroda dziennikarzy akredytowanych przy festiwalu, trafił do reżysera filmu The Messenger. Oren Moverman otrzymał 10 000 USD. Sponsorem nagrody był Noble Bank. Publiczność w swoim plebiscycie za najlepszy film OFF PLUS CAMERA’09 uznała najbardziej obleganą produkcję festiwalu, Wojnę polsko-ruską w reżyserii Xawerego Żuławskiego. Producent i dystrybutor filmu otrzymali po 10 000 USD.

Bierzcie i Kręćcie Grand Prix Plus Bierzcie i kręćcie oraz 3 000 USD trafiło do autora filmu Bike life, Jana Kuhna. Nagrodę specjalną Cinemax (3 000 USD) dla najlepszego filmu w głosowaniu internautów otrzymał film 5 minut, nadesłany przez Michała Wieliszewskiego. Nagrodę dla najlepszego filmu w konkursie Wydarzenie: Kontakt TVN24 otrzymał film autorstwa Sławomira Danielskiego, przedstawiający trąbę powietrzną, która przewraca autokar zespołu Śląsk. Dziennikarze Faktów RMF FM w swojej kategorii nagrodzili film pt. GrinPiss autorstwa Adama Walendy.

La Nana La Nana w reżyserii młodego chilijskiego twórcy Sebastiana Silvy, to niekwestionowany zwycięzca tegorocznej edycji Festiwalu OFF Camera. Główną bohaterką tej pełnej humoru opowieści jest Raquela. Kobieta od ponad dwudziestu lat pracuje jako pokojówka w rodzinie Valdesów. Pewnego dnia postanawiają oni zatrudnić drugą kobietę do pracy. To wzbudza w bohaterce coraz większą zazdrość. W obawie przed utratą swojej dotychczasowej pozycji, Raquela robi wszystko, aby pozbyć się nowej współpracowniczki. Uciekając się do dziecinnych, złośliwych metod, rozpoczyna grę z każdą nowo zatrudnioną osobą. Grę będącą sabotażem, ale i desperacką próbą utrzymania swej dotychczasowej pozycji. La Nana to drugi fabularny film Sebastiána Silvy, który także stał sie prawdziwą sensacją tegorocznego festiwalu filmowego w Sundance. Został tam również wyróżniony główną nagrodą w konkursie fabularnym.


coolturka //

film

...because quality matters lounge magazyn

21


coolturka //

film

felieton

Rock’a’rollki Nadszedł czas kiedy należy zmierzyć się ze zjawiskiem, które stanowi odwrotność niszowego popiskiwania. Raz w roku bywa bowiem tak, że otoczenie wokół sztuki, staje się po prostu sztucznym otoczeniem, a wszelkie tendencje do tworzenia wydarzeń, przeobrażają się w tendencyjne wydarzenia.

Już się kręci i wyświetla od 25-lat w kinie mikro&mikroffala... Magiczna atmosfera miejsca i ambitny repertuar, te składniki wyróżniają jedno z najbardziej przyjaznych i ukochanych miejsc wielu Krakowian. Klub Sztuki Filmowej Mikro&mikroffala rozpoczął swoją działalność 25 lat temu w kwietniu 1984 roku, w tym roku będzie obchodził swoje kolejne urodziny. Na tą okazję zaplanowano mnóstwo atrakcji dla kinomanów i przyjaciół kina. Kino Mikro – niewielkie, studyjne, nadal zachwyca barwną działalnością filmową oraz kulturalną. Od prawie ćwierćwiecza promuje kino artystyczne, odbywają się tutaj nietuzinkowe przeglądy i cykle filmowe czy różnorodne festiwale. To tutaj miały miejsce legendarne wieczory typu Mikro-Show, czyli happeningowe prezentacje dorobku niekonwencjonalnych artystów, gdzie można było zostać zaatakowanym przez stado wampirów, które wtargnęło do kina przez okno. Kino mikro zaskarbiło sobie sympatię Krakowian także dzięki osobliwemu wystrojowi wnętrz. Mikroffala to kameralna sala tylko dla 13 widzów za to większa sala mikro z bordowymi kurtynami niezmiennie przypomina kadry z filmu Miasteczko Twin Peaks. Przez te wszystkie lata Mikro odwiedzili znakomici goście jak choćby Marta Meszaros w roku 1986 odbył się pokaz jej filmu Dziennik dla moich dzieci, William Wharton, Andrzej Wajda czy Aki Kaurismäki, który był gościem kina podczas prezentacji filmu Zbrodnia i kara. Kazimierz Kutz podczas premierowego pokazu filmu Górnicy kopalni Wujek z roku 1992 twierdził: - W miejscu tak ważnym i chciałoby się powiedzieć pięknym, które zostanie zapewne pożarte przez Kapitalizm - z szczerą nostalgią wasz Kazimierz Kutz. Tak się jednak nie stało. Kino Mikro działa niezmiennie od 25 lat. Wiecej na www.kinomikro.pl

Juwenalia. Krzyki, koncerty i fekalia. No i rolki. Wyświechtane, uciskające, nasmarowane - uzbrajające skostniałe postury w postawę aktywisty i sportsmena, który po zażyciu dwustumililitrowej dawki napoju energetyzującego potrafi przeorać całą infrastrukturę krakowskich Błoni. Sport. Aspiryna naszych mięśni i amfetamina naszych wrażeń. Homeovox naszych smutków i heroina naszego szczęścia. Uskrzydlony konik Garbusek i uzdrowiony Łysek z pokładu Idy w jednym. Niekończąca się opowieść o stawianiu kropek nad „i”. Tylko gdzie w tym wszystkim oznaki namacalnego jestestwa? Toż to rutynowa wymówka majowa, spełniająca rolę powodu wyjścia w juwenaliowy show plenerowy. I wcale nie czepiam się tego faktu. Tym razem spinam się okazale i przeciwbóle gromadzę na później, bo „Juwe Juwe”, to jak „Hare Hare”. Ot, i właśnie tu zaczyna się problem z oprawą muzyczną tego całego misterium. Skupiając się bowiem na koncertach, stwierdzić trzeba, że sytuacja już od dawna rozwinęła sztandar cyklicznego marudzenia i odwzajemnionych uszczypliwości, skierowanych dosadnie w dobór artystycznej świty. I nikt nie chce przebaczyć, że ogłoszony harmonogram wydarzeń przypomina ten z zeszłego roku i w dość precyzyjnej formie nadaje kształt temu przyszłorocznemu. Nikt bowiem nie zakłada obecnie, że w dniu majowym, ciepłym i przyjemnym, żadny maruderowy aspekt liczyć się nie może. Nie oszukujmy się. Przecież gdy woodstockowe tłumy, fanatyczne jak na Opener’ze, i uzbrojone jak na Jarocinie, przybierają postawę z Roskilde i bawić się zaczną, jak w najlepszych snach o koncercie Radiohead w Poznaniu, to nawet gdyby scena zarośnięta była wodorostami, a muzykę stanowiłyby trzaski otwierających się puszek, to i tak wszystko będzie dobrze i git. Reszta niech pozostanie ochem i achem samych organizatorów, bo i tak powiedziałem więcej niż wiem – jak to kiedyś stwierdził Jerzy Urban. Bartosz Walat

22 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


...because quality matters lounge magazyn

23


coolturka //

fotografia

Miesiąc Fotografii w Krakowie to jeden z czołowych europejskich festiwali fotograficznych i jedno z największych cyklicznych wydarzeń kulturalnych w Polsce. W maju 2009 odbędzie się jego 7. edycja. W tegorocznym programie znalazło się ponad 30 wystaw indywidualnych i zbiorowych, prezentowanych w najlepszych galeriach, muzeach, a także kawiarniach i przestrzeniach poprzemysłowych. Od 2009 Festiwal wpisany jest do projektu 6 ZMYSŁÓW skupiającego najważniejsze wydarzenia kulturalne w Krakowie. Miejsca i wstęp Festiwal jak zwykle gości w najlepszych salach wystawienniczych Krakowa: Muzeum Narodowego, Galerii Bunkier Sztuki, Galerii Pauza, Pawilonu Wyspiańskiego, Galerii ZPAF i S-ka, Galerii Camelot, Dominik Art Projects – w centrum miasta oraz Galerii Starmach (na Starym Podgórzu). Największą wystawę zlokalizowano w industrialnych przestrzeniach fabryki past do butów Erdal (okolice Ronda Grzegórzeckiego). Wystawy Programu OFF prezentowane są w kilkunastu galeriach, klubach i kawiarniach Śródmieścia, Kazimierza i Podgórza. Wstęp na niemal wszystkie wystawy jest bezpłatny (z wyjątkiem Bunkra Sztuki i Muzeum Narodowego).

Program Tradycyjnie program Festiwalu podzielony jest na 4 części: tematyczny Program Główny, prezentację wybranego kraju – Gościa Specjalnego, Program OFF oraz wydarzenia towarzyszące. Łącznie blisko 70 wydarzeń odbywających się w 30 miejscach na terenie całego Krakowa. Wydarzenia towarzyszące – warsztaty, spotkania, wykłady, projekcje filmów i slajdów – skierowane są do tych wszystkich, którzy chcą pogłębić swoją wiedzę i umiejętności. Panele dyskusyjne to nasz wkład w rozwój fotografii i krytycznej refleksji nad nią.

Program Główny – Pamięć przetwarzana Motywem przewodnim tej części Programu Głównego jest Archiwum – jego rola kulturotwórcza, wpływ na życie społeczne, funkcjonowanie w historii i pamięci zbiorowej. Zaplanowane wystawy to: Archiwum – w przestrzeniach fabryki past do butów Erdal zaprezentowanych zostanie 15 projektów: unikalne kolekcje historyczne, dokumentacje naukowe, archiwa znanych artystów, nieznane prace znanych twórców oraz 5 wystaw indywidualnych: Weegee – Z kolekcji Hendrika Berinsona - przekrojowa wystawa prekursora fotografii prasowej; Masao Yamamoto – KAWA = flow - pierwszy pokaz intymnych fotografii mistrza z Dalekiego Wschodu; Arnold Odermatt – Karambolage - niezwykły dokument stworzony podczas wieloletniej pracy na stanowisku fotografa policyjnego; Ireneusz Zjeżdżałka – Sedymentacje - wybór dzieł zmarłego niedawno fotografa z Wrześni; Witkacy – Psychoholizm przygotowana przez Bunkier Sztuki imponująca prezentacja portretów i autoportretów Witkacego.

Gość Specjalny: Czechy Fotografia czeska, szczególnie z jej najświetniejszych okresów, jest znana i doceniana na całym świecie. Prezentacja przygotowana na MFK 2009 odkryje przed polską i światową publicznością mniej znane, także współczesne, oblicza fotografii czeskiej. W programie czeskim obejrzymy 3 wystawy indywidualne: Viktor Kolář - Retrospektywa - pierwsza, a więc historyczna, retrospektywna wystawa jednego z klasyków czeskiego dokumentu; Jiři David – Dotknij mojej głowy - wybór prac z najważniejszych projektów twórcy uznanego niedawno przez prestiżowe pismo Reflex za najbardziej wpływowego czeskiego artystę 20-lecia; Miroslav Tichý – Warianty stylu pierwsza polska prezentacja największej indywidualności czeskiej sceny – samotnika, oryginała, poszukiwacza kobiecego ideału; a także 3 prezentacje zbiorowe: W dowolnym momencie - wybór prac najbardziej uznanych artystów młodego i średniego pokolenia (m. in. J. Kovanda, L. Jasansky, M. Polak, J. Mancuska, M. Pechoucek), którzy w swojej pracy korzystają także z fotografii; Aktualizacja. CZ - multimedialny przegląd najciekawszych artystów i projektów młodego pokolenia czeskich fotografów; Lumpenproletariat from Hell - nieprzewidywalna akcja artystyczna twórców związanych z Divusem, wydawcą opiniotwórczego pisma Umelec. Wystawy potrwają do końca maja. Więcej na: www.photomonth.com 24 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


lounge

BARY I RESTAURACJE //

...because quality matters lounge magazyn

25


bary i restauracje //

newsy

Kelnerskich sztuczek ciąg dalszy

czyli idealny wizerunek„kelnera- profesjonalisty’’w oczach widza. Najważniejszą osobą w restauracji (biorąc pod uwagę sam personel oczywiście), wizytówką, reklamą jak i aktorem tej sceny jest kelner – uśmiechnięty, uczynny - stworzony by zaspokajać nawet najbardziej wyszukane zachcianki gości. Doświadczony kelner doskonale wie, jak bezbłędnie i oszałamiająco zagrać swoją rolę, tak by jego praca nazywana przez znawców sztuką, miło połechtała ego klientów, jak i była wymierną korzyścią dla kieszeni jego samego. Oto kilka cennych rad, by każda „restauracyjna sztuka” zagrana została bez zarzutu: - uśmiechajcie się, bo uśmiech jest jak słońce, które spędza chłód z ludzkiej twarzy; - zwracajcie się do gości w ciepły, przyjacielski i uprzejmy sposób – traktujcie ich ta , jakbyście sami chcieli być traktowani; - okazujcie klientom szczere oraz entuzjastyczne zainteresowanie – obsługiwane przez Was osoby powinny poczuć się, jakby były bardzo wyjątkowe; - skupcie całą swoją uwagę na gościach – gdy zwracają się do Was z jakąkolwiek prośbą bądź pytaniem , udowodnijcie sprawną reakcją, że są dla Was ważni;

- starajcie się przewidywać potrzeby waszych klientów i bądźcie elastyczni w realizowaniu ich – niezastąpiona bowiem jest obsługa kelnera, który - nim zdąży się wypowiedzieć słowo, przystępuje już do działania - bądźcie dobrze przygotowani do wykonywania swej pracy – znajomość wszystkich pozycji w menu czyni z Was prawdziwych profesjonalistów; - zadbajcie o swój nienaganny wygląd każdego dnia – odpowiednio ubrani, czysto, schludnie. W wyprasowanych częściach garderoby i staranną fryzurą, tworzycie w oczach klienta pozytywny wizerunek swojej osoby, oraz restauracji, którą reprezentujecie; - budujcie dobrą atmosferę wokół siebie – przychodząc do pracy zostawiajcie swoje problemy „za drzwiami” restauracji i zarażajcie pozytywną energią i entuzjazmem, a Wasi goście odpłacą wam tym samym. Restauracja to teatr, a przedstawienia trwają codziennie w każdym mieście, na każdej ulicy, podczas gdy zmieniają się tylko widzowie, czyli Wasi goście... A więc dbajcie o nich. Monika Soza

Rewolucja kulinarna czy kolejny gadżet? LeWhif - inhalator czekoladowy

Wyobrażacie sobie czekoladę bez kalorii? Pomysł zapewne równie ekscytujący jak dietetyczna kiełbasa czy odżywianie się energią słoneczną. Ale czy na pewno? Otóż pewien profesor z Harwardu - David Edwards, na codzień zajmujący się inżynierią biomedyczną, wymyślił coś, co nazwał „mieszanką sztuki kulinarnej i nauki o aerozolach”. W efekcie powstało urządzenie o nazwie LeWhif - inhalator, pozwalający zaciągać sie czekoladowym aerozolem w czterech smakach: czekolady mlecznej, malinowej, miętowej i mango. Profesor Edwards stwierdził, że na przestrzeni wieków ludzie jedzą coraz mniej, ale za to coraz częściej i zmierza to według niego do zastąpienia jedzenia oddychaniem. LeWhif na obecnym „czekoladowym” etapie służyć może jako doskonały sposób na pobudzenie apetytu lub np. dodatek do kawy, ale producenci zapowiadają już wkrótce pojawienie się kolejnych smaków. Ciekawe tylko czy będziemy w stanie kiedykolwiek zrezygnować z przyjemności jedzenia? Ci z Was, którzy chcieliby spróbować tej niekonwencjonalnej „używki”, odsyłamy na stronę www.lewhif.com, gdzie od końca kwietnia można już nabyć to cudo, w cenie 1.80 euro za sztukę i 9.95 euro za sześciopak.

26 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

Upić się oparami...

Alcoholic Architecture Bar

Nieopodal Oxford Circus w Londynie powstał bardzo nowatorski i niekonwencjonalny bar, o wdzięcznej nazwie Alcoholic Architecture, w którym to można (w dosłownym znaczeniu) zaciągnąć się alkoholową atmosferą... Co to znaczy? Ano to, że w barze tym, za pomocą ultradźwiękowych nawilżaczy rozpylana jest wyskokowa mieszanka ginu z tonikiem, w postaci delikatnej wysokoprocentowej mgiełki. Oczywiście klienci lokalu dostają specjalny stój chroniący ubrania przed przesiąknięciem, a „wchłanianie” umila im specjalnie skomponowane dźwięki kostek lodu i nalewanych drinków, oraz ogromne rurki i limonki. Alcoholic Architecture został uruchomiony jak na razie tymczasowo, tylko na parę dni w połowie i końcówce kwietnia, ale można się spodziewać, że to jeszcze nie koniec. Ze względu na ograniczoną pojemność (40 osób), wejście do lokalu było jedynie na rezerwacje, kosztujące 7 funtów.


bary i restauracje //

Adam Po Pracy

programTV krakowskiego szefa Dotychczas znany jako wyśmienity szefa kuchni i restaurator, a także autorainternetowego bloga. Od niedawna można go zobaczyć w zupełnie nowej roli – kucharza, gotującego na antenie nowego programu Kuchni TV. Od 5 kwietnia na antenie tej stacji jako Adam Po Pracy w roli prowadzącego występuje Adam Chrząstowski - szef krakowskiej restauracji ANCORA. Choć pochodzi z Warszawy, od ponad roku gotuje i prowadzi restaurację w Krakowie, która zdobyła rekomendację inspektorów przewodnika Michelin zaledwie po trzech miesiącach od otwarcia. Kuchnia Chrząstowskiego bazuje na tradycyjnych, szlachetnych smakach polskich: raki, jesiotr, sarnina, śledzie – menu restauracji pozwala wyobrazić sobie, jak jadano niegdyś w naszym kraju. Doświadczenie Adama – a gotował m.in. w Chinach i Szwajcarii – każe mu jednak odwoływać się też do innych tropów kulinarnych. Gotował dla Szwajcarów, Chińczyków, Warszawiaków. Ostatecznie osiedlił się – i otworzył własną restaurację w Krakowie.

newsy

Nie marnuj jedzenia! Smaczne dania i potrawy można zrobić prawie ze wszystkiego. Jeśli nie wiecie co zrobić z tym, co pozostało Ci w lodówce i zastanawiacie się czy nie wyrzucić tego do kosza - zajrzyjcie do złotej księgi przepisów portalu niemarnuje.pl - dowiecie się tam jak przygotować coś zdrowego, coś pysznego, coś apetycznego z tego, co posiadasz w swojej kuchni. Przepisy tam zawarte zostały przygotowane przez Państwa Kuroniów, którzy z pokolenia na pokolenie gotują, a jednocześnie przyczyniają się w swoich różnych działaniach do przeciwdziałania marnowaniu żywności. www.niemarnuje.pl

Miyako Sushi jako pierwsza japońska restauracja w Krakowie, zaprasza na sushi od zeszłego wieku. Wyszukane i zróżnicowane menu naszej restauracji powstaje przy użyciu najwyższej jakości składników i jest efektem współpracy z japońskim, doświadczonym szefem Iwasaki Tamotsu oraz młodym, zdolnym mistrzem sushi Robertem Jelonkiem.

...because quality matters lounge magazyn

27


flavours of Krakow

restaurant & bar listing - places you must not miss on your culinary journey in Krakow Walking through the Main Square in Krakow, everyone has the feeling, that there is something special in the air, something that words can’t describe.

Rynek Główny 46 tel.: +48 12 431 03 33 www.thepianorouge.com

The place where historical events took place, emanates with unusual atmosphere, like nowhere else in Poland. Only jazz club and restaurant Piano Rouge - perfectly suits to the described style - the place is full of dignity just like Main Square. The restaurant’s menu is also impressive, the service - professional and always polite. In addition every day the professional jazz concerts are being organized here. It is a magic place, and to be in Krakow and not to visit it is like to be in Neapol and not to die.

Trendy but classical, stylish but contemporary. Different decorative elements, which exquisitely join everything together into one piece. A quiet lunch, an aromatic coffee, great company, or a crazy night…

Cafe-Bar Le Scandale Plac Nowy 9 tel.: +4812 430 68 55 www.lescandale.pl

Le Scandale has everything! Open from 8 am, until last guest, 7 days a week. Guests have a selection of rooms to enjoy, including a stylish garden. A great atmosphere in the heart of the Kazimierz district.

OPENING SOON Zwierzyniecka 23 www.mussosushi.pl

ZWIERZYNIECKA 23

Remarkable place in Eastern climate. Excellent drinks selection. Amazing scenery. Chill out music.

Szara Kamienica Rynek Główny 6 tel.: +48 12 421 65 22 www.budda-drink.pl 28 lounge magazyn

Open everyday from 12.00


bars & restaurants //

Spread over two floors, the first floor offers a more casual bar seating with the tested ,,sushi-canal” format, while the second floor offers tables or the more traditional tatami floor-mat seating. The sushi is always made of fresh fish, never from the frozen and thawed variety, sourced from places such as Norway, Italy, Greece and even New Zealand! A wide spectrum of drinks includes Japanese wines, beers and original green tea imported directly from the Schizuoka district of Japan. Zen is indeed a great addition to Krakow’s culinary scene!

Opened in June at Plac Szczepański, a few meters from the Market Square. Spread over two floors, the décor is enticingly inviting with its different shades of purple and grey, and elements of silver and gold. Chef Fabrice Boulahouache hails from France and is at the helm of the kitchen here creating a fusion menu which blends the best of Polish, French and Asian. With great cocktails, breakfast, andan excellent lunch menu, Scandale Royal is indeed a welcome addition to the bubbling center of Krakow.

Originally created as a first “actor club” in town, with a bit of luck you can meet in here actors, singers, and famous athletes. Cafe has got restaurant with separate banquet hall located underground and the summer garden on the main square. Excellent location, great food, modern and cozy inside bar and friendly staff make this place perfect for business meetings, family diners or drinking sesions with your friends.

HAPPY HOURS

Brazylijskie poniedziałki/ Brasilian Mondays - caipirinha Meksykańskie wtorki/ Mexican Tuesdays - tequila Kubańskie środy/ Cuban Wednesdays - mojito, daiquiri Polskie czwartki / Polish Thursdays - only polish cocktails Barmańskie piątki / Bartenders Fridays - bartenders vodka

everyday from 13.00 until 19.00 / two drinks for a price of one

japanese restaurant & sushi bar Kraków ul. Św. Tomasza 29 tel.: +48 12 426 55 55 www.zensushi.pl

Plac Szczepański 2 tel.: +48 12 422 13 33, 0501 301 104 www.scandale.pl

LOZA Klub Aktora Restauracja 31-018 Kraków Rynek Główny 41 tel.: +48 12 429 29 62 www.loza.pl

Boogie Cafe Bar Róg ulicy Św. Tomasza Szpitalnej Kraków tel.: +48 12 429 43 06 www.boogiecafe.pl 29


Twarze Przy Barze

CIEŃ

KLUB

6-te URODZINY VIP room

miejsce na Twoją reklamę

30 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


Kraków ul. Św. Tomasza 29 tel.: + 48 012 426 55 55 www.zensushi.pl

...because quality matters lounge magazyn

31


felieton //

Gdzie strumyk płynie z wolna, rozsiewa zioła maj, stokrotka rosła polna, a nad nią szumiał gaj! Tak, tak kochani, majówek nadszedł czas. Macie wybór: albo poddacie się modzie na kocyki, grille, przenośne lodówki i kometkę, albo skazani będziecie na opalanie kończyn na balkonach 2 na 2 metry, w cieniu „maminego” prania. (I tu apel do wszystkich młodych dam, marzących o mahoniowym powabie - nie opalajcie się „na oleju”! Błagam! Stad do liftingu jeden krok!) Niedobrze! Właśnie straciłam watek, siedząc w pociągu, który postanowił „odstać swoje” na jednym z przeuroczych śląskich dworców. Wiec i nie dziwne, że moja muza uleciała i oddaliła się na bezpieczna odległość. Wisi sobie teraz gdzieś wysoko nade mną i nad chmurą smogu. Ok, ruszyliśmy. Wracam wiec do tematu wypadów majowych za miasto w poszukiwaniu świeżego powietrza. Błogosławieni Ci, którzy posiadają własny ogród lub działkę, albowiem oni nie musza płacić za benzynę. Szczęśliwi cisi i pokornego serca, co im nie zazdroszczą, albowiem przed działkowiczami i szczęśliwymi posiadaczami ogrodów stoją trudne wybory: basen dmuchany czy rozporowy? Hamaczek czy huśtawka ogrodowa? Nie oglądając się już zawistnie na bliźniego swego, spakujmy swój koszyczek piknikowy i wyruszajmy. A nie zapomnijmy przed wyjazdem o ubezpieczeniu (takie wycieczki różnie się kończą), chyba że chcemy być bohaterami hitu pt: Piknik pod wiszącą skałą. Reaktywacja. Pierwsze przykazanie skauta: nie pozwól organizmowi się odwodnić! Majówki mają to do siebie, że wszystkie trunki dozwolone są! Przed paniami oczywiście pojawia się dylemat: toż TE trunki to puste kalorie! Kochane moje, udowodnione medycznie jest: lampka wina dziennie działa zbawiennie na krążenie krwi. A krążenie ważna sprawa, zwłaszcza w pewnych partiach ciała. Także śmiało! Panowie wyznający zasadę: niebo gwiaździste nade mną, zgrzewka piwka we mnie - też są zaproszeni. Oczywiście trzymamy fason! Absolutnie! Co jeszcze powinno się znaleźć w naszej piknikowej wyprawce? Korkociąg lub otwieracz (to jeszcze à propos przykazania pierwszego). No, ale dobrze, nie samymi płynami człowiek żyje. Czas na piknikowe menu. I tu nie może zabraknąć naszej poczciwej kiełbaski na grilla, a jakże! W modzie ostatnio są również szaszłyki i

32 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

grillowane ryby, mniam! Nic mnie tak nie wzrusza jak łosoś z grilla czy pieczony ziemniaczek z kminkiem. Jeśli jednak zdecydujecie się na swój kocyk położyć coś bardziej wyrafinowanego, polecam menu „à la France”. Pięknie ułożona deska serów i kiść winogron wzruszy już nie tylko mnie, ale i zapewne wszystkie przedstawicielki płci pięknej. Warto spróbować, zwłaszcza, jeśli chcecie panowie zobaczyć swoją ukochaną, która po kolejnym jakże zdrowym na krążenie kieliszku wina, kierowana nieodpartą chęcią zaimponowania Wam, odtańczy jezioro łabędzie… Na przykład. Teraz omówmy temat od strony medycznej. Niezbędne są: maść przeciw komarom i maść na ugryzienia. Jeśli ta pierwsza nie zadziała, alergikom - wapno, wszystkim - krem z filtrem, pechowcom - plaster, woda utleniona, maść z antybiotykiem, wielkim pechowcom zestaw do reanimacji. Dodatkowo - duża ilość lodu, który służyć może zarówno do chłodzenia wcześniej wspomnianych płynów, jak i do przechowywania odciętych części ciała (w przypadku wielkich pechowców). Jak brzmią słowa piosenki jednego z moich ulubionych komików poetów śpiewających: Cesarz to ma klawe życie, oraz wyżywienie klawe, co dzień rano już o świcie niosą mu do łóżka kawę. A do kawy jajecznicę, a gdy już se podje zdrowo, to przynoszą mu w lektyce, bardzo pikną cesarzową. Nadeszła wiec pora na cześć rekreacyjną. Jak już wspomniałam na wstępie, można grać w kometkę, równie oryginalne jest łapanie motyli. Lubiący sporty ekstremalne, mogą brodzić w pobliskiej rzeczce, ale tylko i wyłącznie pod warunkiem, że do naszej apteczki włożymy również nici chirurgiczne i surowicę przeciwtężcową. Bardziej wytrwałych zachęcam do fotografowania natury. Ale, uwaga! Nie wszystkie żubry można atakować otwieraczem do butelek! Piknikowiczom o łagodnej i melancholijnej naturze, pospolicie nazywanym leniami - proponuję krzyżówkę; intelektualistom, chcącym być na bieżąco we wszystkim - nowy numer Lounge Magazynu. Wszystkim życzę udanego długiego weekendu i bezpiecznego powrotu do domu! W następnym odcinku, zgłębimy tajniki plecenia wianków! Ania Strugalska


lounge

MODA //

Sawitar Day Spa Zapraszamy do nowo otwartego Sawitar Day SPA, w którym zabierzemy Państwa w niezapomnianą podróż do Krainy Orientu, gdzie umiejętność słuchania ciała i odpowiadanie na jego potrzeby jest naszą filozofią. Zapraszamy na zabiegi mające moc przywracania do równowagi ciało i duszę, poprzez kosmetyczne zabiegi upiększające, pielęgnujące, holistyczne oraz relaksacyjne masaże i kąpiele, poprawiające wygląd skóry, przywracające dobre samopoczucie i stanowiące cenne źródło wiecznej młodości.

W ofercie: - Kapsuła SPA - Profesjonalne zabiegi na twarz i ciało - Mezoterapia bezigłowa - Mikrodermabrazja diamentowa - Body Health - zabiegi ujędrniające, wyszczuplające na ciało - Masaże klasyczne, relaksacyjne, holistyczne - Maniciure, pediciure, tipsy - Zabiegi fryzjerskie

Sawitar Day Spa

HOTEL BEST WESTERN PREMIER ul. Opolska 14 a , 31-323 Kraków - tel. +48 12 376 37 50 www.sawitar.com.pl, sawitar@sawitar.com.pl Zapraszamy: od poniedziałku do czwartku od godz. 16:00-21:00 od piątku do niedzieli od godz. 11:00-21:00

...because quality matters lounge magazyn

33


moda //

newsy

Międzynarodowy sukces SAPU Kraków najlepszy nad Bałtykiem

Black&White Obsession Luxury Show pokaz Ewy Minge Ewa Minge – jedna z najbardziej kontrowersyjnych polskich projektantek, 22 kwietnia 2009 w Arkadach Kubickiego na Zamku Królewskim w Warszawie, na ponad 70-metrowym wybiegu zaprezentowała swoją najnowszą, wiosenno-letnią kolekcję w trzech odsłonach – Pret-a-Porter, Couture oraz po raz pierwszy na wybiegu – ekstrawaganckie suknie ślubne.

Na międzynarodowym konkursie dla projektantów mody Habitus Baltija w Rydze absolwentki SAPU wywalczyły dla szkoły pierwsze miejsce i statuetkę The best School Habitus Baltija 2009. W tym roku po raz pierwszy oprócz indywidualnego konkursu dla projektantów odbył się ranking szkół. W modowych zawodach wzięło udział 6 uczelni – Akademie Sztuk Pięknych z Łotwy, Litwy i Estonii oraz Szkoła Artystycznego Projektowania Ubioru z Krakowa. SAPU reprezentowały trzy absolwentki: Peggy Pawłowski z kolekcją Gavroche, Magdalena Śmielak z kolekcją Destrukcja i Dąbrówka Szopa z kolekcją Negative. Jury pod przewodnictwem Liuby Popovej - profesora historii mody z Mediolanu, składające się z profesorów i kierowników wydziałów projektowania, projektantów oraz redaktorów mody jednogłośnie przyznało palmę pierwszeństwa krakowskim kolekcjom. Bardzo wysoki poziom wszystkich prezentacji to dodatkowe źródło satysfakcji dla polskiej ekipy. Peggy Pawłowski zdobyła pierwsze miejsce w kategorii Artistic pret-a-porter, a ponadto statuetkę Grand Prix konkursu. Magda Śmielak wygrała w kategorii Avant-garde fashion of high artistic value. Jak widać Polski design broni się pod każdą szerokością geograficzną. Czekamy na kolejne sukcesy Krakowianek.

Prosto ze światowych wybiegów kilka trendów na lato 2009 dla tych z Was, które lubią płaską podeszwę.

Alexander McQueen - Gladiator sandal

Sergio Rossi - sandał skórzany

Alexandra Neel - zamsz z piórkiem

Biżuteria najlepszych polskich projektantów Kraków, ul. Sławkowska 23, tel: 012 432 66 40 34 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

Yves Saint Laurent - Cage sandal

Bruno Frisoni - sandał skórzany


moda //

EMO - od subkultury do światowych wybiegów. Styl EMO sukcesywnie zdobywa światową scenę mody. Najbardziej znani projektanci czerpią inspiracje z tego stylu i coraz śmielej wplatają emopomysły w stylizację. Ale właściwie czym - a może raczej kim - jest emo? Nazwa pochodzi od angielskiego słowa emotional i oznacza osobę podchodzącą do życia emocjonalnie i wrażliwą. Swoimi korzeniami sięga do popularnej w drugiej połowie lat 80. muzyki hardcore / punk i w dużej mierze właśnie z tego nurtu czerpie inspiracje. Dzisiaj emo postrzegane jest jako subkultura młodych ludzi. I choć wielu z nas nie spotkało się wcześniej z samą nazwą, to prawdopodobnie każdy widział kogoś ubranego w tym stylu. Emo boy i emo girl - tak bowiem określają siebie, w zależności od płci, członkowie subkultury - wyglądają łudząco podobnie. Najbardziej charakterystycznym i rozpoznawalnym elementem stroju każdego emo są superwąskie spodnie rurki. Wąskie są nie tylko spodnie. Emo uwielbiają obcisłe, przylegające do ciała t-shirty. Najchętniej noszą te z nadrukowanymi nazwami zespołów punkowych... lub postaciami z popularnych kreskówek. Emo dużą wagę przywiązują do akcesoriów: skórzane, nabijane ćwiekami bransolety i paski, dużych rozmiarów wisiory czy sygnety. Duże okulary i oczywiście czarne oprawki, krawat ozdobiony motywem trupiej czaszki. Buty - powinny być to trampki, najlepiej firmy Skechers lub Converse. Kolorystyka jest tutaj dowolna, ale najbardziej cenione są wyraziste barwy. Stylizacja emo nie opiera się tylko na ubiorze i akcesoriach. Emo noszą postrzępione, zafarbowane na czarno lub biało włosy z kolorowymi pasemkami z charakterystyczną grzywą zaczesaną na bok. Od dłuższego już czasu kultura emo jest inspiracją dla ludzi muzyki. Jej wpływ zauważalny był choćby w wizerunku kanadyjskiej piosenkarki Avril Lavigne czy gwiazdy pop Ashlee Simpson, która zresztą stała się twarzą kultowej dla emo marki Skechers. Styl ten z roku na rok zdobywał coraz więcej zwolenników na całym świecie, co nie umknęło uwadze stylistów i projektantów. Podobnie jak wielokrotnie w historii mody i tym razem sięgnęli oni po „modę ulicy”, czerpiąc inspirację ze stylu w wydaniu emo. Trzeba przyznać, że wykorzystali ją w mistrzowski sposób, zapożyczając tylko elementy najbardziej godne uwagi. Jest to doskonale widoczne w kolekcjach na sezon jesień - zima 2007. D Squared wykorzystał motyw wąskich, przylegających do ciała czarnych rurek, a wszechobecną w kolekcji czerń przełamano intensywnymi barwami. Nie zapomniano też o skórzanych dodatkach nabijanych ćwiekami. Wśród polskich domów mody świetnie z motywami emo poradziła sobie marka Simple. W eleganckich, wykonanych ze szlachetnych materiałów bluzkach i sukienkach przemycone są główne idee stylu: łączenie czerni ze słodkimi, cukierkowymi kolorami i punkowe dodatki. Emo to oczywiście styl odważny, związany z określonym sposobem bycia. Jednak jego aspekty zasługują na szczególną uwagę. Jakub Ziemirski ...because quality matters lounge magazyn

35


moda //

newsy

Rady z bieliźnianej szuflady

Pośladki nie szynka – nie daj ich pokroić Marzena Listwan Owalne, okrągłe. Wklęsłe, wypukłe. Jędrne, wiotkie. Obiekt powłóczystych spojrzeń mężczyzn. Nierozłączna „para” z biustem. POŚLADKI. Również one będą tematem rozważań i obiektem troski poruszanych zagadnień. Zaniedbywane, zapominane, spychane na drugi plan zasługują na taką samą atencję jak duma kobiecości, biust. Pośladki nie szynka. Każdy to wie. Dlaczego zatem często przyprawiamy sobie bezkształtne rolady czy peklowane szynki? Nadszedł czas to zmienić. Pomocnym będą miarka i przymierzalnia. Tak, truizm, niemniej jednak znając obwód swoich bioder oszczędzamy sobie sporej ilości czasu i rozczarowań w walce z gąszczem różnorodnej interpretacji rozmiarów. Przymiarki zaś uchronią nas od niemiłego rozczarowania w domu, zatem mierzmy, wybierajmy, przebierajmy. Zazwyczaj dostępnych jest kilka rodzajów „dołów”. Przymierzmy wszystkie! Nie trzymajmy się kurczowo ulubionego fasonu. Może akurat tym razem zakochamy się w jakimś innym. Pamiętajmy również, że biodra u kobiet to nie tylko 7 standardowych rozmiarów odzieżowych, co niech będzie dla nas kolejnym powodem, aby mierzyć, mierzyć i jeszcze raz mierzyć. Nie pozwól majteczkom przecinać pośladków. Poza nieodpowiednio dobranym rozmiarem, najczęściej dobieramy nieodpowiedni fason. Ładnemu nie zawsze we wszystkim ładnie. Piękna pupa w nadmiernie obcisłych spodniach lub przepiłowana figami na pół na pewno nie zasłuży na podziw nie wspominając o powłóczystych spojrzeniach panów. Opcji ratunkowych jest parę, a kreatywnie podchodząc do tematu możemy znaleźć ich jeszcze więcej. Założymy stringi lub tanga jeżeli te pierwsze są poza granicami naszej percepcji. Z pomocą śpieszy nam również bielizna bezszwowa, której założeniem jest być niewidoczną. Kreatywnie, w poszukiwaniu idealnego kształtu pod obcisłymi spodenkami możemy pokusić się o bielizną ściągającą. Jej dodatkowym atutem oprócz likwidacji wcinania pośladków jest to, że wygładzi nam tu i ówdzie. Niekonwencjonalnie możemy sięgnąć po figi typu push – up. To nie żart, to tylko spełnienie naszych marzeń. Podniosą, zaokrąglą, wdzięcznie zwiodą. Panowie różnicy nie zobaczą i nie poczują, a odkryją dopiero w alkowach naszej sypialni. Jeżeli udało Ci się wyeliminować efekt krojenia pupy, a spoglądając w lustro nadal nie jesteś zadowolona z efektu - zmień spodnie.

36 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

Versace w Sky Barze W ubiegłym miesiącu Lounge Magazyn został zaproszony na wyjątkowy event organizowany przez firmę Perfect Group, Porsche Lellek oraz agencje eventowa JC Academy. Tym razem nie było to jednak żadne znane Wam miejsce w Krakowie. Impreza odbyła się w Sky Barze w Katowicach. Sky Bar znajduje się na 27 piętrze Hotelu Qubus. Jak twierdza stali bywalcy, podobno jedno z popularniejszych imprezowych miejsc w tym mieście. Podczas imprezy prezentowano najnowsze modele Porsche oraz nowa kolekcje Versace, Ferre i Iceberga. Imprezę poprowadził popularny prezenter telewizyjny Tomasz Kamel, a specjalną atrakcją wieczoru był występ Katarzyny Skrzyneckiej z zespołem. Zaproszeni goście oprócz wyśmienitych drinków i doskonałych przekąsek (nota bene serwowanych przez krakowskie Scandale Royal), mieli okazję wylosować ciekawe nagrody ufundowane przez sponsorów. Niestety nikt nie wygrał Porsche.


...because quality matters lounge magazyn

37


moda //

Wiosenne Trendy przyg. Ola Ciejka i Mateusz Dykier

Wiosna to okres porządków… szczególnie w szafach! Czas na pełną mobilizację! Pora wyrzucić wszystkie czapki, szaliki, rękawiczki, zimowe płaszcze i babcine swetry! Niech żyje kolor i wiosenna fantazja! Dzięki pomocy naszych specjalistów dowiecie się, co w modzie piszczy w tym sezonie. Piorunujący efekt gwarantowany…

Kuba Ziemirski

projektant, stylista, laureat wielu nagród Jakie fasony ubrań królują tej wiosny? - Jak wiadomo w modzie wszystko już było. Teraz powraca w nowych odświeżonych odsłonach. Na wybiegach królują lata 80, a głównie niebanalny look z „Dynastii”. Oversize’owe kreacje błyszczą, świecą, zadziwiają formą, czasami dużo za dużą. Poszerzana linia ramion, spodnie z wysoką talią zwężane ku dołowi, kombinezony też mają swoje pięć minut . Lata 70 także zaistniały. Długie, wzorzyste, romantyczne sukienki są przeciwstawieniem dla powracającej ultramini. Do łask powraca trzyczęściowy damski kostium mocno podkreślający figurę w stylu ,,Aniołków Charliego’’. A u panów klasyka. Moda męska bawi się kolorem i wzorami. Inspiruje się dalekim wschodem: Indiami, Chinami czy Japonią. Jakie materiały i kolorystyka będą dominować? - Co do tkanin, paleta jest równie bogata jak i kolorystyka. Kolorem numer jeden jest błękit, od odcieni turkusu, pastelowej zieleni po kobalt. Dwa, to złoto noszone na dzień i na wieczór. Trzy kolory fluorescencyjne. Wiosna – Lato to bogactwo różnorodnych szyfonów, lekkich jedwabi, przez ażurowe wzory przypominające ludowe wycinanki do ciężkich imitujących skórę węża. Panowie, dla was biel łączona z innymi kolorami, głównie fuksja i indyjski róż .Tkaniny najszlachetniejsze, jak jedwab, czy kaszmir. Jakie powinniśmy dobrać dodatki tej wiosny? - No właśnie - dodatki, zwieńczenie każdego ubrania. Kolorowe szpilki, tęczowe platformy, a do tego kopertówka. Może ona być wielkości portfela jak i małej torebki. Ważne są również okulary słoneczne. Powinny być okazałe, zaokrąglone i w kolorze. ...a tak naprawdę modne jest wszystko, tylko musi być dobrze zestawione. 38 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

Rafał Potomski

laureat licznych nagród w Polsce i za granicą, członek stowarzyszenia Intercoiffure Co będzie trendy tej wiosny? - Przede wszystkim zdrowe włosy. One są zawsze „trendy” i na czasie. Są punktem wyjściowym do tworzenia fryzur. Jaka długość będzie modna tej wiosny? - Jestem daleki od tworzenia tylko i wyłącznie pewnej długości włosów. Wszystko musi być indywidualnie skrojone pod osobę. Natomiast nadchodzi okres, gdzie wraca krótkie cięcie z początku lat osiemdziesiątych. Na pewno ten sezon pozwoli paniom na szaleństwo z krótkimi włosami. Jakie fryzury, jakie ułożenie będą modne tej wiosny - Istnieje wiele szkół strzyżenia. Moim ulubionym kierunkiem (wiosenno - letnim) jest kubizm, gdzie przeważają w wewnątrz fryzury geometryczne formy, na które są nałożone niezależne płaszczyzny włosów w innym „gatunku” lub wykończeniu. Staram się by kubizm w moim wykonaniu był nadal kobiecy. Kolor powinniśmy czerpać z natury. Należy w umiejętny sposób patrzeć na przyrodę a zwłaszcza kwiaty, to one nas uczą jak dobierać kolor i poruszać się w łączeniu kontrastu, wywarzeniu nasycenia itp. A co będzie Tobie dyktować pomysły na wiosnę - lato? - Myślę, że przede wszystkim malarstwo i szalona kreska Pablo Picasso, jak również pomocne oko na kobietę Tamary Lempickiej. Porządek ogrodu francuskiego z naturalnym chaosem ogrodu angielskiego i dołączyłbym, choć nieśmiało, niektóre stylizacje z lat osiemdziesiątych…. Ależ piękny miszmasz (śmiech). Co robisz, żeby sprawić, aby kobiety miały trendy fryzury? - Podstawą „trendy rzeczy” jest, aby dana fryzura była dopasowana do osoby, która będzie ją nosić. Pamiętajmy o pozycji społecznej, subkulturze, zawodzie, osobowości… Inaczej uczeszę osiemnastoletnią dziewczynę, a inaczej kobietę dojrzałą. Dlatego zawsze największą inspiracją i nagrodą będzie dla mnie osoba, która prosi mnie o pomoc w temacie włosów…

Adam

menadżer sprzedaży firmy Apia Jakie obuwie będzie się nosić wiosną - latem 2009 - W tym sezonie znajdzie się coś dla każdego. Modne są najróżniejsze modele butów… Od sandałów z grubymi podeszwami z surowej skóry, wiązanych butów na szerokim i wysokim obcasie, po „gladiatorki” na koturnie, czy romantyczne baleriny. Szaleństwo wiosny dotyka także kolorów - można bowiem wybierać spośród najbardziej jaskrawych, po pastele i naturalne brązy. Dla panów wybór nie mniejszy - czarna klasyka eleganckiego obuwia, bądź sportowa wygoda, no i oczywiście nowość! Połączenie jednego i drugiego w stylu oldschool.


Paulina (góra, po lewej): Fioletowa sukienka z cekinami - komis Blush, 85 zł Biżuteria - E. Salwierz (Galeria Skarbiec) Naszyjnik - 1265 zł, Pierścionek - 805 zł Buty zamszowe na koturnie - Heavy Duty 259 zł Peruka afro blond - wypożyczalnia kostiumów scenicznych Iga (dół, po lewej): Bluza czarna ze złotymi paskami - Adidas, 279 zł Top fioletowo-szary z cekinami - komis Blush, 70 zł Spodnie dresowe - Adidas 219 zł Buty sportowe - Adidas, 239 zł Radiomagnetofon - bezcenny

Magda (po prawej): Sukienka - komis Blush, 85 zł Bolerko czarne z cekinami - komis Blush, 130 zł Podkolanówki - kolekcja prywatna Trampki converse - komis Blush, 80 zł Peruka afro czarna - wypożyczalnia kostiumów scenicznych

Foto: Robert Bednarczyk, Filip Łyszczek / Lounge Magazyn Make-up: Maria Florczyk (www.mariaflorczyk.pl) Stylizacja: Monika Soza (D’Agency), Marcin Lewicki (Lounge Magazyn) Produkcja: Monika Soza (D’Agency) Modele: Mieczysław Jurewicz (D’Agency), Paulina Grabacka (D’ Agency), Iga Loska (D’Agency), Magda Ba oraz Kamil (gościnnie)


Iga: Bluza czarna ze złotymi paskami - Adidas, 279 zł Top fioletowo szary z cekinami - komis Blush, 70 zł Spodnie dresowe fioletowe - Adidas, 219 zł Naszyjnik pętla - Lu Pin (Galeria Skarbiec), 690 zł

Mieczysław Bluza dresowa czerwona - Adidas, 259 zł Biały podkoszulek na ramiączkach- kolekcja prywatna Spodnie złote a’ la dzwony - komis Blush, 99 zł Trampki białe za kostkę - Heavy Duty, 99 zł Łańcuch złoty - wypożyczalnia kostiumów scenicznych Peruka czarne afro - wypożyczalnia kostiumów scenicznych Okulary a’la Elvis - kolekcja prywatna, bezcenne.

40 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

Magda: Bluzka żółta bokserka - Click, 29,90 zł Spodnie granatowe bermudy - Click, 89,90 zł Okulary przeciwsłoneczne - Click, 49,90 zł Pasek czerwony z cekinami - komis Blush, 30 zł Buty zamszowe na koturnie - Heavy Duty, 259 zł Peruka czarne afro - wypożyczalnia kostiumów scenicznych Naszyjnik niebieski - Lu Pin (Galeria Skarbiec), 644 zł


Mieczysław: Kapelusik - komis Blush, 50 zł Koszula - Vero Moda, 119 zł Spodnie - Vero Moda, 159 zł Pasek - Diesel, 369 zł Martensy z cekinami - wypożyczalnia kostiumów scenicznych Radiomagnetofon - prywatny, bezcenny.

Paulina Czapeczka z cekinami - wypożyczalnia kostiumów scenicznych Stanik różowy (góra stroju kąpielowego)  - Adidas,119 zł Bluza czarna z kapturem - Adidas, 299 zł Spodnie szare bermudy - Click, 89,90 zł Tenisówki brązowe - Adidas, 339 zł

...because quality matters lounge magazyn

41


Paulina (po lewej): Sweter szary - Bench, 219 zł Pasek pomarańczowy - Click, 29,90 zł Torebka skórzana - Click, 69,90 zł Korale - Krystyna Wacławek - Kaszuba (Galeria Skarbiec), 368 zł Podkolanówki- kolekcja prywatna Trampki czarne za kostkę - Adidas, 259 zł drink - oczywiście bezalkoholowy Magda (po prawej): Bluzka świecąca w kolorowe pasy - komis Blush, 38,00 zł Spódniczka biała - Adidas,159,00 zł Podkolanówki białe - kolekcja prywatna Torebka - Click, 69,90 zł Tenisówki brązowe - Adidas 339 zł

Podziękowania za pomoc w realizacji sesji: Click ul. Gołębia; Adidas ul. Floriańska; komis Blush ul, Meiselsa; Wypożyczalnia Kostiumów Scenicznych ul. Kremerowska; Diesel ul. Rynek Główny; Bench ul. Floriańska oraz dla klubu Frantic ul. Szewska za udostępnienie lokalu do sesji. 42 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


lounge

ZDROWIE I URODA //

...because quality matters lounge magazyn

43


zdrowie i uroda //

newsy

Dzikość wojowniczki M.A.CWarrior Style Wyjątkowo odmienna i niezwykle kolorowa kolekcja najnowszych kosmetyków firmy M.A.C czerpie inspiracje z egzotycznych zakątków świata - dzięki śmiałym połączeniom odcieni i barw pozwolą Wam wyczarować magiczny look amazońskiej królowej czy afrykańskiej księżniczki. Barwy kosmetyków Warrior Style, łączące kolory ziemi, hebanowe brązy i purpury, to paleta letnich, brązujących kolorów do ust, policzków, oczu i paznokci, zamkniętych w opakowania z elementami dzikiej i egzotycznej Afryki. Kolekcja M.A.C Style Warrior dostępna będzie od czerwca.

Solar Riche puder brązujący // 90 zł.

Violet Fire lakier do paznokci // 50 zł.

Nanotechnologia od Eris Prosystem Home Care Nowa seria kosmetyków Dr Ireny Eris opiera się na nanotechnologii, czyli metodzie transportowania składników kosmetyku wgłąb skóry. Składniki zostały zamknięte w nanonośnikach i zostają uwolnione dopiero w głębokich warstwach naskórka. Kremy do cery naczynkowej w tej linii powodują, że ściany naczyń krwionośnych zostają wzmocnione, co skutkuje zmniejszeniem zaczerwienienia skóry, poprawą jej nawilżenia i elastyczności. Składniki kremu działają wzmacniająco na ścianki naczyń krwionośnych, poprawiając mikrokrążenie i wspomagając detoksykację skóry. Dodatkowo wyciągi z alg morskich, bogate w różnorodne sole i minerały, skutecznie redukują działanie czynnika stymulującego wzrost naczyń krwionośnych, wpływając na spadek stopnia zaczerwienienia skóry. W efekcie skóra wrażliwa, płytko unaczyniona nabiera odporności, a rozszerzone naczynka stają się mniej widoczne. Cena: 115 zł (50 ml)

44 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

Purple rite szminka // 70 zł.

Liberated błyszczyk // 65 zł.

Solar Bits - Bronze Escape // 90 zł.

OlayTouch of Foundation Krem nawilżający i podkład Olay - Complete Touch of Foundation to krem nawilżający na dzień z dodatkiem podkładu Max Factor. Dzięki niemu cera ma wyglądać promiennie, ale jednocześnie naturalnie, bez „efektu maski”. Kosmetyk ma za zadanie nawilżyć i odżywić cerę, nadając jej zarazem zdrowy koloryt. Ponadto, dzięki faktorowi SPF15 podkład-krem zapewnia ochronę przed szkodliwym działaniem promieni UVA i UVB. Krem dostępny jest w dwóch wariantach kolorystycznych. Zapewnia delikatne, półtransparentne krycie. Dzięki temu wystarczą dwa warianty produktu, aby idealnie dostosować się do różnorodnej palety odcieni skóry, zarówno bardzo jasnej jak i średniej, a nawet tej dość ciemnej. Lekki kosmetyk łączący właściwości nawilżające z efektem wyrównania i poprawy kolorytu skóry pewnie przypadnie do gustu tym z Was, które preferują naturalny makijaż, ale jednocześnie nie wychodzą z domu saute. Cena: ok. 35 - 40 zł.


zdrowie i uroda //

newsy

Jajo na grejpfrucie czyli egzotyczna dieta z Norwegii. Nadejście wiosny i perspektywa zbliżającego się lata dodaje nam energii i ochoty do zmian. A nic tak nie mobilizuje jak widok lekkich, zwiewnych strojów na sklepowych półkach, do których musimy jeszcze ciut zrzucić. Kilka nadprogramowych centymetrów tu i tam może popsuć wiosenny nastrój każdej z nas i zniechęcić do korzystania w pełni z wszystkich uroków słonecznych dni. Co roku udajemy zaskoczone tak szybką poprawą pogody, narzekając na brak czasu na zadbanie o siebie. W końcu idziemy na łatwiznę i wydajemy majątek na preparaty na karb, których zrzucamy idealne wyrzeźbienie naszej sylwetki. Magicznych efektów tak nie ma jak i nie było, a my rezygnujemy z wypadu nad jezioro ze znajomymi, łudząc się, że za kilka dni będziemy się lepiej prezentować. Dlatego zamiast zaszywać się w domu i wygarniać sobie, dlaczego wcześniej nie zapisałaś się na siłownię, nie zaczęłaś regularnie biegać czy ograniczać ulubione smakołyki, zrób mocne postanowienie poprawy i zacznij od oczyszczania organizmu. Wystarczy, że wprowadzisz kilka niewielkich zmian w diecie i stylu życia, a odzyskasz wigor i figurę. Jeżeli jesteś miłośniczką grejpfruta i jajek, poniższa dieta powinna przypaść Ci do gustu. Przy odrobinie systematyczności i bez konieczności głodowania jesteś w stanie zrzucić ok. 10 kg w ciągu zaledwie 2 tygodni. Twórcy diety norweskiej obiecują brak efektu jo-jo po jej zakończeniu, pod warunkiem jednak, że przy tworzeniu naszego codziennego menu będziemy unikać produktów z dużą ilością skrobi. Istotą diety jest przestrzeganie tego, co powinno się danego dnia spożyć i w jakiej postaci.

Drogie Panie, wskazówki do zapamiętania! - w ciągu dnia możecie wypić nawet do 2-3 litrów niegazowanej wody; - kawę i herbatę w każdej postaci, ale zawsze BEZ cukru (ewentualnie słodzik); - do smażenia nie używamy oleju, do sałatek nie dodajemy żadnych dresingów! I najważniejsze - jajka spożywamy zawsze gotowane.

W czym tkwi sekret? We właściwościach grejpfruta i jajek, które stanowią główny składnik diety norweskiej. W 100 gramach grejpfruta jest zaledwie: 36 kcal, 9,8 węglowodanów, 0,6 białka, 0,2 tłuszczy i uwaga - teraz najważniejsze: indeks glikemiczny wynosi 22 (Indeks glikemiczny informuje o poziomie glukozy we krwi w 2-3 godziny po jedzeniu. Jeśli chcesz schudnąć, wybieraj produkty o IG>50). Ta sama ilość jajka (gotowanego - bardzo ważne!), zawiera: 109 kcal, 0,5 węglowodanów, 9,8 białka, 7,6 tłuszczy, a jego IG wynosi 0. Połączenie jajek z grejpfrutami wyrównuje poziom cholesterolu i daje uczucie długotrwałej sytości. Jest to dieta nieinwazyjna dla organizmu, ponieważ jadłospis przewidziany na 2 tygodnie jest bardzo urozmaicony oraz nie musimy się obawiać, że będziemy chodzić głodne. Porcje bowiem można nieznacznie zwiększać, zachowując jednak podział na 3 posiłki dziennie. Powodzenia!

Ola Funka


46 lounge magazyn ...bo jakoĹ&#x203A;Ä&#x2021; ma znaczenie


...because quality matters lounge magazyn

47


zdrowie i uroda //

taniec

     

 

48 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


zdrowie i uroda //

taniec

- Zapisy na kursy wakacyjne - Nabór do nowych grup - Kursy dla narzeczonych - 50% zniżki na 1 miesiąc dla pierwszych 50 osób !!!*  *przy zakupie karnetu na 2 miesiące.

...because quality matters lounge magazyn

49


Twarze Przy Barze

Otwarcie 18 kwietnia

Zen CATERING japanese & sushi cuisine Kraków ul. Św. Tomasza 29 tel: +48 012 426 55 55 50 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


Japonia – kraina kwitnącej wiśni - Sakura. Piękna i tajemnicza. Minimalizm w każdym calu i jednocześnie pełnia zaangażowania. Niezwykła wrażliwość i umiejętność twórczego istnienia. Nasz ideał. Nasza pasja. Sakura Dance & Beauty to miejsce, w którym fascynację tą niezwykłą filozofią piękna przenosimy na grunt Krakowa. Precyzja, dokładność, profesjonalizm - te cechy niezmiennie kojarzą się z japońską kulturą. Są też dewizą Sakura Dance & Beauty. Miejsce to tworzą: profesjonalna szkoła tańca z najlepszą kadrą instruktorów w mieście, kameralna sala do ćwiczeń fitness a także gabinety kosmetyczne i masażu . Harmonia ciała i umysłu to piękno. Sakura Dance & Beauty została stworzona, by celebrować harmoinię ciała i duszy by wśród natłoku codziennych obowiązków znaleźć chwilę tylko dla siebie... W ofercie Sakury znajda Państwo zabieg Gwiazdorski - oparty na wykorzystaniu mikroprądów, Hydrodermie -pomagającą oczyścić skorę i przywrócić jej odpowiedni stopień nawilżenia, czy zabieg Litosome z prokolagenem – który odmładza i liftingując skórę na  twarzy - doskonały przed wszelkimi ważnymi wyjściami. Podczas oficjalnego otwarcia Sakury, które odbyło się 18 kwietnia br siedzibie Centrum, przy ul. Mogilskiej 69a, zaproszeni goście mogli zapoznać się ze wszystkimi zabiegami, zaproszeni goście mogli zapoznać się ze wszystkimi zabiegami, mieli także okazję skosztować wyśmienitej japońskiej kuchni. Catering w czasie imprezy zapewniła Restauracja i Sushi Bar „ZEN” przy ul. Św. Tomasza 29. Przyjemnością dla ducha był profesjonalny taniec brzucha, który zaprezentowała Saida. Tego wieczoru nie zabrakło również innych gwiazd związanych z tańcem. Dla zgromadzonych gości przybyli Adam Król i Krzysztof Hulboj (Taniec z Gwiazdami) oraz  Diana “ Sasha” Staniszewska, która dała show i Rafał “ Tito” Kryla ( You Can Dance). Wieczór zakończył koncert znanego artysty  Tomasza „TEKA” Kucharskiego.


zdrowie i uroda //

włosy

Piękne i lśniące włosy Włosy są źródłem dobrego samopoczucia, dzięki nim można poczuć się jak gwiazda filmowa nawet w zwykły dzień. Nie ważne czy są proste, kręcone, długie czy krótkie. Wystarczy tylko o nie dbać! Bo włosy to atrybut każdej chcącej dobrze wyglądać kobiety. Mówiąc krótko włosy są naszą wizytówką. Pielęgnacja zależy od rodzaju włosów, do których powinno się podejść indywidualnie. To co dobre dla koleżanki niekoniecznie będzie dobre dla nas. Na przykład włosy tłuste powinny być pielęgnowane kosmetykami, które prowadzą do normalizacji procesu wydzielania łojotoku. Najlepsze kosmetyki to te o działaniu antybakteryjnym i ściągającym. Z kolei pielęgnacja włosów suchych polega na stosowaniu bardzo łagodnych środków oczyszczających oraz na delikatnym traktowaniu fryzury, a odżywka to warunek konieczny po każdym myciu.

Chcesz zatrzymać kolor? Kobieta zmienną jest. Nic więc dziwnego, że tak często zmieniają kolor swoich włosów. Farby trwałe tak powszechnie stosowane można zastąpić innymi, delikatniejszymi środkami tonującymi czy kremami koloryzującymi zbliżonymi do naturalnego odcienia włosa. Kosmetyki te podkreślają kolor i nadają mu połysk. Polecane delikatne koloryzacje to: Maska koloryzująca Colour Jam (Hair Company, 200 zł), Koloryzacja pielęgnacyjna Casting Creme Gloss ( L’Oreal Paris, 22 zł), Krem koloryzujący Wellaton (Wella, ok. 11 -13 zł), Szampon koloryzujący Palette Sun Reflex Blonde (Schwarzkopf, 11 zł). Warto wybrać szampony przeznaczone do włosów farbowanych, specjalne do poszczególnych odcieni (nie tylko odżywiają, ale wspomagają ich odcień) oraz odżywkę czy maseczkę z tej samej serii. W przeglądzie kosmetyków warto zwrócić uwagę na produkty dodające włosom blasku np. Collistar (50 ml, 84 zł - można kupić w Douglasie) czy spray chroniący kolor Imunal (Kadus, 54 zł, w salonach), przeciwłupieżowy szampon do włosów zniszczonych i farbowanych Damaged & Colored Hair Repair Clear (12 zł), tonik nawilżający do włosów zniszczonych zabiegami fryzjerskimi Moisture Intenso ProSalon (18 zł), regenerujący szampon do zniszczonych włosów blond Moc Natury Wax (16 zł) z ekstraktem z henny i cytryny, nawilżająco-wzmacniająca odżywka chroniąca włosy farbowane Chi (45zł), lakier do włosów farbowanych i z pasemkami Nivea Hair Care (14 zł), odżywka do włosów kasztanowych Cranberry Red Oriflame (14zł), Szampon Repara Life Colour Shampoo ( Shot, 250 ml, 39 zł).

Zakręcona, zakręcona… Czyli włosy kręcone. Jak je poskromić? Najlepiej używając odżywek, masek i lakierów z silikonem. Nie obciążają one włosów oraz nie pozostawiają tłustej warstwy - np.: Ekspresowa maseczka regenerująca Gliss Kur Total (Schwarzkopf, 200 ml,17,99 zł), Odżywka Intense Repair (Nivea, 200 ml, 8 zł), Lakier do włosów (Pantene Pro-V, 250 ml, 13 zł), Seal and Shine (Paul Mitchell, 250 ml, 33,99 zł). 52 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

Do włosów delikatnych i cienkich warto stosować kosmetyki specjalnie dla nich przeznaczone, zwiększające objętość. Proponowane szampony do takich włosów to: Volume (Subrina, 250 ml, ok. 8,70 zł), zagęszczający Density Advanced (L’Oreal Professionnel, 250 ml, 47 zł), ujędrniający Elseve (L’Oreal Paris, 250 ml, 12 zł), Therapy Thickening Shampoo Biosilk (Farouk, 300 ml, 44,50zł). Pomoc w stylizacji włosów cienkich i delikatnych mogą przynieść: Lakier Gloss & Guard (Matrix, 400 ml, ok. 43 zł), pianka Taft Sensitive (Schwarzkopf, 250 ml, ok. 12 zł), wzmacniający spray Doble Force (Kerastase, 300 ml, 100 zł), mleczko Wellaflex Stylizacja i Ochrona (Wella, 150 ml, 12,99 zł). Niesforne włoski można poskromić żelem. Pomocne mogą być takie produkty jak: mocno skoncentrowany Studio Indestructible (L’Oreal Paris 150 ml, ok. 15,50 zł), Gel Fixation Forte (Rene Futerer, 100 ml, 64 zł), CHI Infra Gel (Farouk, 215 ml, 50 zł), żel do włosów ze składnikami organicznymi (Lavera, 100 ml, 37 zł), żel Ultra Strong (Shot, 150 ml, 29 zł). Wszystkie proponowane przez nas kosmetyki z łatwością można znaleźć w każdym sklepie kosmetycznym w Krakowie. Pamiętaj, twojej fryzurze nie jest obojętne, co na nią nakładasz! W trosce o piękne włosy nie należy sugerować się ceną kosmetyku. Czasami nie opłaca się oszczędzać - często okazuje się, że droższy kosmetyk jest po prostu lepszy. Warto pamiętać, że piękne włosy to zdrowe włosy i Ty możesz je mieć! Ela Garncarz


lounge

BIZNES I KARIERA //

Banletti

B

B

simply unique shirts

www.banletti.pl ...because quality matters lounge magazyn

53


biznes i kariera //

newsy

Co zrobić z oszczędnościami w czasie kryzysu?

„Centrum Dizajnu”powstaje w Krakowie Wramach Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Czyżynach ma powstać Krakowska Strefa Dizajnu - kolejny ośrodek badań i innowacji w Krakowie po Centrum Rozwoju Leków, Europejskim Centrum Gier i Parku Technologii Informacyjnych. Centrum Dizajnu ma realizować zadania w zakresie badań, wdrożeń i promocji wzornictwa przemysłowego, grafiki użytkowej, architektury wnętrz, architektury oraz pozostałych dziedzin, które składają się na pojęcie „dizajnu”. Strefa będzie wspierać rozwój przedsiębiorczości, budować nowe marki, produkty oraz wzory i technologie.

Projekt powstał z inicjatywy Krakowskiego Parku Technologicznego, przy współudziale władz Krakowa i Małopolski oraz krakowskich Relacja z VIII Kongresu Public Relations, Rzeszów uczelni. - Pragniemy stworzyć platformę współpracy pomiędzy krakowskimi i małopolskimi projektantami, a przedstawicielami biznesu i dzięki temu wdrażać oryginalne pomysły do praktyki gospodarczej - mówi Sławomir Kopeć, prezes Krakowskiego Parku Technologicznego. Już teraz projekt powołania Strefy Dizajnu cieszy się dużym zainteresowaniem środowiska. - Do porozumienia przystąpi ponad 20 firm działających w branży projektowej” - zapowiada prezes KPT. (źródło: www.krakow.pl) Zawsze jest dobry moment na odkładanie pieniędzy na przyszłość. Kryzys nie powinien mieć wpływu na nasze decyzje jeżeli nasze pieniądze będziemy chcieli wykorzystać za kilka bądź kilkanaście lat. Decyzja o tym czy chcemy oszczędzać czy inwestować jest pierwszą, jaką musimy podjąć. Dla osób wybierających oszczędzanie obecna sytuacja jest wręcz wymarzona. Banki prześcigają się w podwyższaniu oprocentowania lokat wystawianego w witrynach bankowych. Obecnie możemy znaleźć roczne oprocentowanie na poziomie ponad 8% w skali roku. Pamiętać należy jednak o tym, że lokaty bankowe chronią pieniądz przed utratą wartości, ale nie pozwalają na realizowanie długoterminowych celów inwestycyjnych. Jeżeli wybieramy inwestowanie to musimy wiedzieć ile chcemy zainwestować, jednorazowo czy regularnie, na jak długo i ile chcielibyśmy zarobić. Te informacje pomogą w dobraniu odpowiedniego produktu inwestycyjnego. Inwestowanie w fundusze inwestycyjne to również dobry sposób na pomnażanie swoich środków. Wybór konkretnego funduszu powinien zależeć od naszego celu inwestycyjnego i skłonności do ryzyka. Wybierając fundusz rynku pieniężnego możemy spodziewać się zwrotu zbliżonego do lokat bankowych. W związku z tym, że fundusz inwestuje w bony skarbowe i depozyty bankowe czas naszej inwestycji może być krótki, nawet 6-12 miesięcy. W tej chwili warta rozważenia, ze względu na duże prawdopodobieństwo spadku stóp procentowych, jest również inwestycja w fundusze obligacji. Zakładany czas inwestycji to około 2 lat. Fundusz akcyjny daje nam potencjał wysokich zysków, ale przy dużo większym ryzyku. Ze względu na spadki wartości akcji na światowych giełdach warto zastanowić się nad akumulacją funduszy akcyjnych. Oczywiście jeżeli nasz horyzont inwestycyjny wynosi ponad 5 lat. Więcej na: www.finamo.pl

Czym różni sie marketing od reklamy? Zauważyłem, że w dyskusjach prowadzonych w Internecie i w świecie realnym, często mylone są pojęcia reklamy i marketingu. Według niektórych osób oznaczają one to samo. Dlatego chciałbym w tym wpisie wyjaśnić różnicę między reklamą a marketingiem. Z góry przepraszam wszystkie osoby, które już znają różnice między tymi pojęciami. Jeśli należysz do takich osób nie musisz czytać dalej. Chyba, że masz taką ochotę. Na potrzeby tego krótkiego artukułu użyję definicji Amerykańskiego Stowarzyszenia Marketingu, według której: Marketing - jest to planowanie i realizowanie koncepcji, produktów, cen, promocji oraz dystrybucji pomysłów, produktów i usług w celu doprowadzenia do wymiany zapewniającej satysfakcję nabywcom i osiąganie celów przedsiębiorstwu. Często można się spotkać z pojęciem marketingu mix, który tworzą cztery elementy: produkt, cena, miejsce, promocja. Pojęcie reklamy zawiera się w promocji, zaraz obok sprzedaży bezpośredniej. Czym, w takim razie, tak dokładnie jest reklama? Reklama - jest to rozpowszechnianie przez osoby prawne lub fizyczne płatnych treści promocyjnych za pośrednictwem dostępnych nośników informacji. Jej celem może być: zwiększenie sprzedaży, wykreowanie popytu, zwiększenie świadomości marki itd. Jak widać reklama jest tylko częścią marketingu, w żadnym wypadku nie są to identyczne pojęcia i nie mogą być tak interpretowane. Reklama sama w sobie nie sprawi, że odniesiesz sukces. Jeśli nie zapewnisz wysokiej jakości oferowanego produktu, nie ustalisz ceny, która pozwoli Ci odnieść największe korzyści i nie zapewnisz sprawnej dystrybucji, nawet najlepsza reklama nie będzie w stanie Ci pomóc. Dlatego tak ważne jest planowanie marketingowe, które zapewnieni Twojej firmie przewagę w kluczowych elementach. Łukasz Schab Doradca Strategiczny, autor www.marketingaudit.pl

54 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


biznes i kariera //

newsy

Zorganizowany w dniach 22-24.04 ósmy Kongres Public Relations po raz kolejny przeszedł do historii. Jak zwykle – jest co wspominać. Kongres bowiem, niemalże od samego początku, jest – obok Forum PR – najważniejszym wydarzeniem w branży. Ponieważ ostatnio żyjemy pod znakiem kryzysu to i kongres był poświęcony w dużej mierze tej tematyce. Nic dziwnego. PR może wydawać się dobrym „sposobem” na złe czasy. Dzięki komunikacji i długofalowym działaniom Public Relations można budować zaufanie. A gdy brakuje funduszy na działania reklamowe w stronę PR zaczyna spoglądać coraz więcej par oczu. Dobrym rozwiązaniem na kryzys jest też Custom Publishing – jedno z narzędzi PR. O prasie firmowej, bo o niej mowa, opowiedział Andrzej Cieplik – Redaktor z Novimedia CP – firmy, która jest liderem na rynku „customowym” (działa od ponad 10 lat). Warto wspomnieć, że Novimedia już po raz drugi partnerowało kongresowi wydając biuletyn „Novizine” poświęcony w całości spotkaniu praktyków i teoretyków PR w Rzeszowie.

źródło: www.kongrespr.pl

W pierwszym dniu Kongresu, już po raz czwarty, w ramach przeglądu filmów korporacyjnych MEDIAL, mogliśmy obejrzeć filmy lepsze i gorsze, posłuchać jak się je tworzy, wziąć udział w dyskusji chociażby z Grzegorzem Kiszlukiem (Red. Nacz. Magazynu Brief ), Leszkiem Wasiutą (twórcą TV Polonia), czy Sławomirem Zielińskim (Dyrektorem Programowym TV Silesia nadawanej ze Śląska). O etyce Public Relations mówił (jak zwykle fantastycznie) Profesor Jerzy Olędzki, który właśnie pracuje nad książką o tej tematyce. Etyka – wyjątkowo ważna w dzisiejszych czasach – stała się przyczynkiem do dyskusji o kondycji polskiego PR, który zaczyna być postrzegany negatywnie (m.in. jako manipulacja). Joanna Delbar – Vice Prezes Związku Firm Public Relations – zapowiedziała ukazanie się listu wyjaśniającego i przypominającego prawdziwą istotę i cele PR, będącego stanowiskiem całego środowiska i branży (list ukazał się w Pulsie Biznesu w drugim dniu Kongresu tj. 23.04, podpisy można było składać m.in. przez stronę www).

źródło: www.kongrespr.pl

Ciekawym tematem był Employer Branding. Na tegorocznym spotkaniu poświęcono mu dużo uwagi, a zainteresowanych nie brakowało. Prowadząca i pomysłodawczyni tematu – Monika Kantowicz-Gdańska uświadamiała jak ważne jest budowanie dobrego wizerunku pracodawcy. Podczas panelu Dominik Szulkowski – PR Manager McDonald’s Polska – opowiedział o kampanii Employer Brandingowej, którą firma prowadzi w Polsce od 2006 roku. Violetta Lechowicz – HR Direktor EE Region Coty Polska – podzieliła się natomiast swoimi doświadczeniami m.in. w kontekście ankiet badających zadowolenie pracowników przeprowadzanych w firmie Coty Polska od lat (odzew na ankiety jest imponujący, w granicach 90%!), a Dominik Kaznowski – Pełnomocnik Zarządu ds. Business Development Nasza-klasa wyjaśnił jak ważne jest budowanie dobrego wizerunku pracodawcy w Internecie. Spore zainteresowanie wywołał wykład gościa specjalnego – Olivera Ueberholza z mixxt GmbH. Kongres po raz kolejny stał się źródłem użytecznych informacji i platformą służącą wymianie poglądów i doświadczeń. W Internecie, gdzie Kongres był emitowany na żywo, obejrzała go masa osób. W drugi dzień mowa była o 2000 internautów. Dyskusjom nie było końca. A po godzinach… toczyła się chociażby zacięta rywalizacja o puchar Press Service w kręgle. Michał Kreczmański – współwłaściciel (wraz z Kamilem Mazurukiem) Agencji GoodOne PR pokonał przeciwników o 3 nad ranem w klubie Grand Bowling. Ale to już zupełnie inna historia… Agnieszka Żelazko Główny Specjalista ds. Public Relations

...because quality matters lounge magazyn

55


biznes i kariera //

To jak komunikujesz się z klientem przez Internet przekłada się na osiągane przez twoją firmę zyski. Oczywiście prawdopodobnie posiadasz własną firmowa stronę internetową, jednak jest to zdecydowanie za mało, aby przyciągnąć klientów. Możesz m.in. wykupić miejsce w katalogach internetowych i rozpocząć kampanię w wyszukiwarkach, jednak pierwsze rozwiązanie daje znikome rezultaty, natomiast drugie, choć niewątpliwie przyciąga potencjalnych klientów to działa tylko przez okres, w którym przeznaczasz na nie odpowiednie środki. Jeśli po przejściu na twoją witrynę nie jesteś wstanie przekonać internautów, aby zostali na niej na dłużej i odwiedzali ją również w przyszłości, to większość pieniędzy wydanych na ich przyciągniecie zostanie zmarnowane. A co gdybyś mógł samodzielnie sprawić, by twoja strona znajdowała się wysoko w wynikach wyszukiwarek i dostarczała Ci codziennie coraz więcej internautów? A gdyby jeszcze dodatkowo komunikowała się z potencjalnymi klientami i zachęcała ich do odwiedzenia strony w przyszłości?

Doskonałe do osiągnięcia tych celów jest prowadzenie firmowego bloga. Firmowy blog sprawi, że zaczniesz wyróżniać się sposób tłumu konkurentów, nawiążesz pozytywne racje z klientami oraz sprawisz, że zaczną oni kupować twoje produkty i usługi. Niestety dla ciebie, jak każde, naprawdę dobre narzędzie przyciągania klientów, blog wymaga włożenia znacznego wysiłku w tworzenie ciekawych treści, które: zainteresują użytkowników, przekonają wyszukiwarki, że warto wyświetlać artykuły z twojego bloga oraz przełożą się na realne finansowe korzyści. Duża część firm wie, że powinny komunikować się z swoimi klientami i robią wszystko, aby robić to bardzo dobrze. Czasami jednak nie zdają sobie jednak sprawy z trudności, jakie napotkają przy prowadzeniu bloga firmowego, przez co mogą po krótkim czasie zrezygnować z jego prowadzenia i doprowadzić do sytuacji, w której blog zamiast pomagać, szkodzi firmie, która go uruchomiła. Najczęstszymi trudnościami, jakie napotykają osoby, które rozpoczynają prowadzenie bloga są: 1. Prowadzenie bloga jest czasochłonne. Jeśli myślisz, że przygotowani dobrego i interesującego wpisu to bułka z masłem to albo jesteś urodzonym pisarzem albo nie wiesz, o czym mówisz. Napisanie wpisu, który rzeczywiście zainteresuje twoich 56 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

Firmowe Blogi czytelników jest ciężką i wymagającą skupienia pracą. Wymaga dobrej znajomości aktualnej sytuacji firmy, jej oferty oraz powiązanych z jej działalnością wydarzeniami, które być może zainteresują internautów. Dodatkowo osoba, która prowadzi bloga powinna wiedzieć, co dzieje się obecnie w branży, w której działa jej firma oraz jakie działania podejmują na swoich blogach konkurenci. 2. Blog wystawia Cię na krytyczne opinie czytelników. Jeśli nie posiadasz, chociaż odrobiny samozaparcia oraz nie wierzysz w to, co robisz, to pierwsze krytyczne uwagi odbiją się negatywnie na twoim zdrowiu psychicznym. Lepiej jednak wziąć sobie do serca krytyczne uwagi, jakie przekazują Ci różne osoby, nawet podczas prywatnych rozmów niż dalej brnąć w coś, co czytelnicy mogą bardzo w tobie nie lubić. 3. Blog musi być częścią planu komunikacji. Tak, właśnie tak, plan musi być elementem planu komunikacji z klientami. Bez tego nie będzie niczym więcej niż agregatem prywatnych przemyśleń osób, które go prowadzą, a które to przemyślenia nijak mają się do tego, co aktualnie dzieje się z firmą. Jeśli zamierzasz otworzyć bloga, nie mając planu jak chcesz go wykorzystać do komunikacji z klientami, oraz jak jego prowadzenie ma być umieszczone w całokształcie twoich innych działań, proponuję żebyś wcale nie zakładał bloga tylko skupił się na przygotowaniu planu komunikowana się z potencjalnymi i obecnymi klientami. Będzie to o wiele lepiej zainwestowany czas. 4. Blog nie przyniesie Ci natychmiastowych korzyści. Jeśli myślisz, że zaraz po otwarciu bloga będziesz mógł liczyć na rzeszę wiernych czytelników to jesteś w wielkim błędzie. Czy z czasem będzie lepiej? Oczywiście, że tak. Nie licz tylko na to, że nastąpi to w przeciągu pierwszych kilku tygodni. Inwestycja w prowadzenie bloga firmowego, który jest stale aktualizowany oraz pojawiają się na nim ciekawe informacje zwróci się Ci na wiele sposobów. Niestety dla Ciebie, nie nastąpi to błyskawicznie. 5. Musisz ciągle tworzyć interesujące czytelników wpisy. Nie możesz prowadzić bloga na zasadzie kopiowania przygotowanych wcześniej notek prasowych (a przynajmniej nie możesz robić tego ciągle). Umieszczenie od czasu do czasu oficjalnej notki prasowej o twojej firmie jest dobre. Ciągłe umieszczanie takich notek i brak nawet jednego zdania komentarza do nich, już takiego dobre nie jest i nie sprawi, że zainteresujesz tym czytelników. Wręcz przeciwnie zniechęcisz ich do wracania na bloga.

Zanim zaczniesz prowadzić firmowego bloga musisz zdawać sobie sprawę z tego, że gdy już zaczniesz, to będzie to twoje regularne zajęcie. Oczywiście nie twierdzę, że powinieneś umieszczać nowe wpisy codziennie, ponieważ prawdopodobnie, po paru miesiącach zupełnie się wypalisz. Wskazane jest jednak przygotowywanie i umieszczanie wpisów, co najmniej 3-4 razy w tygodniu. Prowadzenie firmowego bloga wymaga pewnego rodzaju samozaparcia, bo bez niego nie będziesz w stanie prowadzić go przez dłuższy okres. 6. Konkurenci prawdopodobnie również prowadzą bloga. Być może będzie tak, że akurat będziesz jedynym, który zdecyduje się na otworzenie bloga firmowego, natomiast konkurenci nie będą jeszcze zdawali sobie sprawy z korzyści, jakie daje on firmom. Niestety życie to nie bajka i tak prawdopodobnie nie będzie. Otwierając bloga będziesz musiał liczyć się z tym, że przyjdzie Ci się zmierzyć z liczącymi się w twojej niszy blogami, posiadającymi stałych czytelników i reprezentującymi sobą już pewien twórczy poziom. 7. Blog musisz promować. Duża cześć osób będzie trafiała na twojego firmowego bloga dzięki wyszukiwarce internetowej. Jednak jest to zdecydowania za mało jak na twoje potrzeby. Promowanie bloga internetowego to temat na cały cykl artykułów, więc w tym momencie chciałby skupić się na przekazaniu Ci tylko tego, że promowanie bloga firmowego to kolejne zadanie, jakie będziesz musiał wykonać, aby móc dotrzeć z twoimi wpisami do szerszego grona czytelników i zdobyć nowych klientów. Oczywiście przedstawione powyżej problemy, mogą zniechęcać. Ale chyba nie należysz do osób, które poddają się, gdy napotkają pierwsze trudności? Dobrym pomysłem na osiągnięcie znacznych korzyści z prowadzenia bloga firmowego jest powierzenie jego przygotowania oraz regularnej aktualizacji specjalistom. Kompleksową opiekę na twoim firmowym blogiem oferuje zespół FirmoweBlogi.pl zapewniający profesjonale przygotowanie bloga, regularną umieszczanie nowych artykułów oraz jego kompleksową promocję w internecie. Jeśli chciałbyś mieć firmowego bloga, jednak nie posiadasz wiedzy ani czasu na to, aby go przygotować i prowadzić, warto zastanowić się nad zleceniem tego osobom, które się na tym znają. Pozostając z nimi w stałym kontakcie będziesz mógł cieszyć się wszystkimi korzyściami z posiadania firmowego bloga przy minimalnym wysiłku. Łukasz Schab Doradca Strategiczny, autor www.marketingaudit.pl


lost in translation //

Kasia Rusiniak

I’m a dog lover, big time. I would even go so far as to say that I prefer the company of dogs to that of people. No offense, it’s just that no dog has ever let me down. Their loyalty, sincerity and honesty are constant and absolute. And it is this very quality in dogs, their unquestioning and unyielding love and dependence on their human counterparts which unfortunately enables people to mistreat them. Horror stories aside (that’s something I can’t get into for fear of an emotional breakdown) dogs often get neglected, albeit to varying degrees. Whether it’s the Great Dane that gets a 20 minute walk per day or the Beagle locked in the scorching sedan while Joe and Mindy spend hours at the mall, dogs are subject to their owners every whim. Why does this happen? Why do people choose to get a pet and then neglect or abuse it? Well, puppies are pretty darn cure, undeniably, but puppies grow up pretty darn fast and pretty soon that tumbling ball of fur is a full grown dog which, though maybe a little less cute, still needs time and attention, affection and care. Too often, dogs grow up to be shoved aside, locked out in the yard, yelled at and scolded for simply being present. But maybe that doesn’t sound familiar to Polish readers, because there’s a big difference here: Polish people love dogs. Well, not just dogs actually, it seems they’ve a soft spot for creatures of most varieties, but dogs just happen to be the mammal that we humans tend to have the most contact with (other than other humans, of course). It warms my heart (and invariably makes me chuckle) to see people walking down the street or through the park having full-on conversations with their canine companions; telling their four-legged friends to be careful while crossing the street, instead of just yanking their chains (literally). In fact, I’ve noticed several dogs don’t walk on leads at all! While their owners are in the shop picking up bread, milk, or vodka, Sparky, Coco and Benji wait loyally by the door; occasionally stamping their little feet in a comic show of canine impatience, sometimes cheekily sneaking sniffs up girls’ skirts passing by.

I passed a woman on the Planty the other day, vehemently preaching to her pooch that eating garbage off the ground will only make him sick and he’ll probably just vomit it up later, and is that really what he wants? A pause while she gives the pooch (now with a rather sheepish grin on his face as he guiltily munches the last of whatever garbagesque goodie he’s found) a moment to reconsider before finally diving in to retrieve the forbidden fruit. She knows best, after all, and she doesn’t want Fido to fall ill. An older man discusses the weather with his furry companion; a young girl asks her fluff-ball which path he’d prefer to turn down. And the respect these owners pay their canine pals does not go unappreciated, it is wholly reciprocated! Dogs trot merrily by owners’ heels, leash-free, enjoying their freedom to stroll to the nearest tree and sniff out its most recent marker. They even cross the street on their own! I jay-walk more than they do! Car smart dogs I’ve seen, a few close calls and they learn pretty quickly, but crossing the road at a pedestrian crossing?? Genius, sheer brilliance… and I believe it is due in huge part to the fact that they are shown respect by their owners, and given more freedom than your typical North American mutt. Like children, the more you restrain them, the more apt they will be to act out, more out of curiosity than anything else. And also like children, the more they are treated as inferior beings, the harder they will strive to show that they most certainly are not. Generally speaking, they way Polish people treat their dogs is a beautiful embodiment of the Golden Rule, leaving these Polish canines particularly pleased.

...because quality matters lounge magazyn

57


dom i wnętrze //

Mieszkanie

X2

Idealny układ przestrzenny mieszkania to taki, który łatwa daje sie modyfikować. Oprócz tradycyjnych ścian, salon można podzielić lekkimi ścianami np. z recyclingowej tektury, tak aby dostosować przestrzeń do sytuacji jaka nam się przydarza. Ideałem jest możliwość aranżowania przestrzeni indywidualnych i wspólnych. Taki podział przestrzeni jest stosunkowo nowatorski. Zrealizowany w przedwojennej kamienicy w centrum Krakowa. Formalnie staje się zbiorem przedmiotów nowoczesnych i historycznych. Taki zestaw niesamowicie podkreśla wzajemnie swe walory. MaK

kumashdesign.com 58 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


dom i wnętrze //

Okiem Konsumenta

Prace studentów Wydziału Form Przemysłowych krakowskiej ASP

POJEMNIKI DO SEGREGACJI ŚMIECI autor: Anna Koziel

Z marketingowego punktu widzenia ktoś kto nie zmienia swojego produktu i nie stara się dostosowywać do potrzeb konsumenta zostaje w tyle. Na każdym rynku trzeba być elastycznym i otwartym na nowości. Z badań TNS OBOP wynika, że 70% osób przy wyborze produktu ulega impulsom zakupowym.Takie zachowania determinuje przede wszystkim design i opakowanie. Konsument w swoich decyzjach kieruje się pierwszym wrażeniem. Pozytywne zaskoczenie, innowacja, niekonwencjonalność… to wywołuje zainteresowanie i skłania do zakupu. Każdy producent, który stawia na rozwój musi zmieniać swoje produkty i stosować nowe technologie. Czasami warto zaryzykować i stworzyć coś niebanalnego, niż wierzyć, że nasz stary produkt zachowa swoją pozycję na rynku. Firmy, kreując swój wizerunek często odwołują się do najnowszych trendów. Łączą fantazję artystów z doświadczeniem handlowym i w ten sposób podążają za wciąż zmieniającym się gustem konsumentów. Ile razy zdarzyło się Wam zmienić ulubiony produkt dlatego, bo w zasięgu wzroku pojawiło się coś bardziej atrakcyjnego? Wybraliście coś bo producent komunikował opakowaniem, że wprowadził nowość i warto to wypróbować… Już wiecie, że jesteśmy podatni na bodźce wzrokowe, więc cieszcie oczy galerią prac studentów Wydziału Form Przemysłowych Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. (Źródło: www.kupujnasze.pl)

PRZEGRODA BIUROWA autor: Malwina Antoniszewska

ŻELAZKO STAND-UP autor: Wojciech Baścik

TOSTER

autor: Wojciech Zając

TABORET - LEWITACJA autor: Maciej Własnowolski

...because quality matters lounge magazyn

59


clubbing //

podróże //

60 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


clubbing //

...because quality matters lounge magazyn

61


clubbing //

kalendarium_ maj piątek 8. 05 DANCE IT UP - Rdza - Kuki (Space, B4N, W-wa) - Sugar (Tropicalsound, Krk) DIODA ELECTRODA - Prozak - Malakai (B4N/Hotl/W-wa) - Lead (Planeta Fm, W-wa/Rezydencja/Łódź)

sobota 16. 05 STEREOTHEISM - Błędne Koło - Vik (Sunkashi / Perpetuum / Czechy) - Dap (Stereotheism / Pzn) - Thomas Langner (Unikat Rec. / Baroque Rec. / Destroy The Ego) 40 STOPNI PROJECT - Frantic

LET’S GET DIRTY - Cień

WE LOVE IBIZA MOST WANTED dj Barillo’s B-day PArty - Cień - Creator (Circus / Canada) - Driss Skali (Pacha / Tribe / Maroko) - Viktor Destin (House Pacific / Circus / Canada) - Barillo (Sunset People / Loco Records) - Ola (Love and Music/w-wa) - Deeplay (Quasar/Gliwice) - After Sky (Sunset People) - Vegeta (bębny) piątek 29. 05 ADAMUS & FRIENDS - Frantic

- Falko Richtberg (Steredues/TopTrax/Niemcy) - Sensualistikz - Sharp, SQN, Dirty Rush

- Maria Sadowska (Live Vox. / W-wa) - Tennesse (Rich&Famous / W-wa) - Ricardo (Rich&Famous / Sopot) - Banan (Live Sax. / W-wa)

RESIDENTS NIGHT - Frantic - DB Cooper (Groove Society / Krk) - Millo (Sound Plant / Krk)

STARTER PLANETA FM - Rdza - Hywel (Dirty Sky Digital / Wawa) - Millo (Rdza / Krk)

sobota 9. 05 KOBIECA PROWOKACJA - FINAL Błędne Koło - Vadi (Silesia Sound / Rybnik) - Housewives (2 ladies b2b set) - Purple Pill (WickedType / Lublin) - Senthia (SoundAddict / Wrocław) - Dee Cee (Digital Girls / Katowice) support: - Guarana (Houseradio.pl / Katowice) - Meg Cocaine (Wickedtype / Katowice)

TECHNICAL K.O. - Prozak - Onward Moist (Moscow) - Dirty Rush (Krk) STEREO STOCK - Cień - Tom Hustler (fancy nights/Germany) - Last Robots: Igor & Bert (electricity!/Wawa) - Pro (Mago Dago / W-wa) - Dio (Nobo / Ibiza Sunrise/W-wa) - Rassa (vox.) piątek 22. 05

ELEKTROMONTER - Cień - Malfunktion (Fantomas/Sosnowiec) - Lisi (Krk) - Buff (Niteshift/Krk)

HOUSEXY - Frantic - Shane Kehoe (Housexy / UK) - DB Cooper (Groove Society / Kraków) - Young D (Czekolada / Lublin)

PHONO - Frantic

HEDONISTIC ON TOUR - Cień - Caprese (Hedonistic/Tokio Red rec./Milch/W-wa) - Dr.Gonzo (Hedonistic /Organza/W-wa) - Deas (Krk)

- Glasse (Import / W-wa) - Creamer (Bad Company / Poznań) piątek 15. 05 FUNK ME UP - Rdza - Lead (Rezydencja Łódź, Wawa) - Damien (Krk) 4 ELEMENTS - FLAMES OF PASSION Cień - Rubin Deil (Midnight Vision/Rosja) - Arnas N (Midnight Vision/Litwa) - Zibi (5th element/Krk) NIGHT EFFECT - Frantic - Boogie (Night Effect / Krk) - Cruzz (Night Effect / Krk) SOUND VIOLENCE - Prozak - Baobinga (Passenger/Trouble&Bass Rec./UK) - Gang $ Teppaz - Zeppy Zep 62 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie

TAKE A BREAK - Prozak - Squal (KPW / Ampstrong / Łódź) - Hondek (Cz-wa) - Mixer (Łódź) sobota 23. 05 OTOLOGY PL - Błędne Koło

- 3 Channels / Catz n Dogz (Channels Rec./Mothership Rec./Leena Re. /Trapez Rec.) - Chrono Bros (Oto Studio) - Diabot vs Matik Automatik (Oto Studio) UNIQUE VIBES - Rdza - Erb (Soho, 3-miasto) - Keta (Souldivision, Bydgoszcz)

- Dj Adamus (oo1 Rec. / W-wa) - D Vision (Lemoniada / Wrocław) HOUSOLOGY - Cień - Jay Rogers (Smoothrhythm / London/UK) - Azazel (Krk) - SQN (Sensualistikz/Cień Klub/Krk) - Vegeta (Krk) POW! - Cień - Joker (Kapsize, Bristol / UK) - Flwnkz sobota 30. 05 EXCLUSIVE EDITION OF LOVE Błędne Koło - Mjuzik (Unikat Rec. / Love / UK) - Thomas Langner (Unikat Rec. / Baroque Rec. / Destroy The Ego) - Lucjan (Unikat Rec. / Vise Versa Rec.) - Jolly Roger (Souldivision) - Matthew K (Tune In) - Tom Quest (Secret Lagoon) - Daras (Secret Lagoon) - Dominic Lea (VMP Music Promotion) - Phil Jensky WORLD OF UNDERGROUND HOUSE Prozak - Endru (Hypnotizing Freaks) - Natasza & Oscarsix (PE!Music/Uniform Rec/ Kolour Rec/Austria)


...because quality matters lounge magazyn

63


clubbing //

MODELKI I MODELE POSZUKIWANI!

Cnota Arystotelesa czy pięta Achillesa...? To już kolejny raz jak spotykamy się na łamach tego zacnego magazynu. (Tu chcę oficjalnie pogratulować redakcji, bo pisemko nie dość że z numeru na numer ładniejsze to i mądrzejsze się staje - Brawo Panowie!!!) Dziś nieco liryczniej będzie, bo i o uczuciach bardzo ważnych pozwolę sobie wspomnieć - o tęsknotach, poświęceniach i radości jaką czerpać możemy z przyjaźni.

20 maja

godz. 21.00 - 23.30 Frantic Club Casting na modelki do sesji zdjęciowych Lounge odbędzie się w środę 20 maja, w klubie Frantic, podczas imprezy Absolut Ladies’ Night, w godzinach między 21 a 23.30. Zgłoszenia przyjmujemy na:

models@loungemagazyn.pl lub bezpośrednio w trakcie imprezy. Zapraszamy!

ZOSTAŃ TWARZĄ LOUNGE MAGAZYN!

W całym naszym życiu moi kochani nawiązujemy różnorakie znajomości z innymi przedstawicielami populacji. W dzieciństwie z rodzicami i kochającą rodzinką, w miarę upływu lat inne relacje nabierają większego znaczenia: koleżanki, koledzy, przyjaciele, związki. I choć byśmy nie wiadomo jak zaprzeczali i udowadniali całemu światu swą niezależność, bliskie osoby są nam potrzebne jak powietrze do oddychania, a równie ważna jest ich opinia o nas. Według wszystkich statystyk, przyjaźń w naszych mózgach pojawia się dopiero w okresie dorastania, początkowo o wyborze przyjaciela czy przyjaciółki decydują cechy zewnętrzne (u niektórych osobników taka selekcja trwa całe życie :)) - dziewczęta zazwyczaj wybierają osoby schludne, chłopcy zaś silne i zręczne. Stopniowo dorastając, przekonujemy się jednak, że zalety charakteru, wartości moralne i poziom intelektualny tak naprawdę decydują o sile przyjaźni. Przyjaciela czy przyjaciółkę lubi się ze wszystkimi zaletami i wadami. Wzrasta tolerancja w stosunku do wzajemnych błędów i wykroczeń. Przestaje też obowiązywać bezwzględna wyłączność. Ważne, żeby zachować w przyjaźni swoistą równowagę po prostu dawać tyle samo, ile oczekiwać! Albo i dawać więcej (byle nie przedobrzyć). Poniżej kilka sugestii jak pielęgnować nawet najbardziej burzliwe przyjaźnie: - bądźmy szczerzy - czasem nawet bolesna prawda otworzy szybciej oczy i uchroni przed katastrofą; - przyjmujmy krytykę przyjaciół - oni to dla naszego dobra przecież...; - nie chciejmy wiedzieć wszystkiego - im mniej wiesz, tym lepiej śpisz, nawet przyjaciele muszą mieć swoje tajemnice; - pamiętajmy o urodzinach, egzaminach, ślubach i innych superważnych wydarzeniach - nawet z drugiego końca świata można zadzwonić i powiedzieć: jestem z Tobą; - raz na jakiś czas, tak bez powodu zapytajmy - jak się czujesz? - okazanie bezinteresownego zainteresowania jest bezcenne; - wspierajmy a nie wyśmiewajmy - każdemu może zdarzyć się wtopa; - szanujmy partnerów naszych przyjaciół przecież chcemy ich szczęścia; - po prostu bądźmy - bo od tego są przyjaciele. Ja, korzystając z okazji dziękuję mym przyjaciołom za serce i cierpliwość, a Wy łapcie za telefon i zadzwońcie do swoich zapytać co u nich słychać. A w weekend na imprezę z nimi (oczywiście do Frantica ;)).

G. M. 64 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


Ministry of Sound presents Housexy Uplifting House & Electro

Piatek 22 Maja Shane Kehoe (Housexy, UK)

DB Cooper

(Groove Society, Krakow)

Young D

(Czekolada, Lublin)

IBIZA

...because quality matters lounge magazyn

65


Twarze Przy Barze

Koncert ENERGY dRiNK BANd 19 kwietnia

66 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


lounge pasaż //

przewodnik po dobrych firmach

Wyszukane i zróżnicowane menu naszej restauracji powstaje przy użyciu najwyższej jakości składników i jest efektem współpracy z doświadczonym japońskim szefem - Iwasaki Tamotsu oraz młodym, zdolnym mistrzem sushi - Robertem Jelonkiem. ul. Pawia 5 (Galeria Krakowska) tel. (012) 628 72 52

Niepowtarzalny sklep i komis o zachwycającym, buduarowym wystroju, mający w ofercie unikatowe, sprowadzane z całej Europy i USA, pojedyncze egzemplarze ubrań, butów i dodatków, zarówno bardziej popularnych, jak i ekskluzywnych marek.

Rynek Główny 19 tel. (012) 429 52 99

Nie przegap - codziennie nowe okazje!

ul. Poselska 22 tel. (012) 430 20 90

Kraków, ul. Meiselsa 7 tel. 604 925 640 / 504 025 748 www.blush.com.pl

restauracja@ miyakosushi.pl www.miyakosushi.pl

Sawitar Day Spa - Kapsuła SPA - Profesjonalne zabiegi na twarz i ciało - Mezoterapia bezigłowa - Mikrodermabrazja diamentowa - Body Health - zabiegi ujędrniające, wyszczuplające na ciało - Masaże klasyczne, relaksacyjne, holistyczne - Maniciure, pediciure, tipsy - Zabiegi fryzjerskie

Sawitar Day Spa

HOTEL BEST WESTERN PREMIER ul. Opolska 14 a , 31-323 Kraków - tel. +48 12 376 37 50 www.sawitar.com.pl, sawitar@sawitar.com.pl Zapraszamy: od poniedziałku do czwartku od godz. 16:00-21:00 od piątku do niedzieli od godz. 11:00-21:00

OSOBISTA STYLISTKA profesjonalne doradztwo dla kobiet i mężczyzn analiza garderoby personal shopping business shopping tworzenie wizerunku konsultacje stylistyczne STYLISTKA ŚLUBNA Małgorzata Kusper tel.:+48606221883 www.goshafashion.com/ osobistastylistka

STOMATOLOGIA

Wykreuj z nami swój uśmiech KOMPLEKSOWE USŁUGI W ZAKRESIE STOMATOLOGII

Fryzura Twoich marzeń w zasięgu naszych nożyczek

ul. Lelewela 13 tel: +48 12 421 07 43 www.stomatologiacichon.pl

Ambra Day SPA Centrum Kosmetyki Profesjonalnej Plac Szczepański 6/8 31 - 011 Kraków tel. 012 421-66-66 www.ambraspa.pl recepcja@ambraspa.pl

Z przyjemnością oddajemy w Państwa ręce miejsce zupełnie wyjątkowe, stworzone z myślą o osobach kochających piękno, ceniących komfort, profesjonalizm oraz miłą i kameralną atmosferę. Jesteśmy ludźmi z pasją, którą pragniemy dzielić się z innymi. Serdecznie zapraszamy „Langmann”-Visage

f

ul. Św. Jana 13/2, 31-017 Kraków tel . (12) 357 58 05, www.langmann.pl

...because quality matters lounge magazyn

reklama w lounge - (012) 633 77 33 - info@loungemagazyn.pl

Implantologia-przełom w implantologii- implant Nobel Active Protetyka- PROCERA system Stomatologia estetyczna Znieczulenie komputerowe The Wand Wypełnienie światłoutwardzalne Licówki Wybielanie natychmiastowe BEYOND Ozonoterpia Higienizacja Ortodoncja Chirurgia stomatologiczna

Jesteśmy stylistami z kilkunastoletnim doświadczeniem. Pełni szacunku dla wiecznie eleganckiej klasyki, odważnie korzystamy z najnowszych trendów. Dzięki indywidualnemu podejściu do klienta, każde cięcie jest nieszablonowym i wyjątkowym rozwiązaniem, stworzonym specjalnie dla Ciebie.

67


iq //

3 pytania / tabula rasa

W tym miesiącu 3 pytania zadane starannie wyselekcjonowanym przypadkowym czytelnikom brzmią: 1) Na majówkę zabiorę ze sobą… 2) Moim pierwszym wiosennym zakupem był(a)… 3) Żonkile czy tulipany, a może róże?

Karolina, 20 lat

Natalia, 23 lata

Roxana, 21 lat

asystentka sprzedaży

make-up artist

studentka

1. Aparat 2. Buty 3. Róże

1. Moją przyjaciółkę 2. Kardigan 3. Żadne z nich, uwielbiam kiwtnące magnolie

1. Chłopaka 2. Sukienka w kwiatki 3. Żonkile

lounge rozdaje! W tym miesiącu mamy dla Was festiwalowy konkurs. A dotyczy on pierwszej edycji Selektor Festivalu, który odbędzie się w tym roku na krakowskich Błoniach. Do zgarnięcia są dwa karnety na tę imprezę. Należy tylko do końca maja wysłać pustego maila z dopiskiem Selektor Festival na adres: konkurs@loungemagazyn.pl Wygrywa 25 i 75 mail. Powodzenia!

68 lounge magazyn ...bo jakość ma znaczenie


Jesteśmy do Państwa dyspozycji: Poniedziałek- Piątek 9:00-21:00 telefon: +48 12 421 07 43 Ul. Lelewela 13 Kraków www.stomatologiacichon.pl

STOMATOLOGIA

kreuje uśmiechy

...because quality matters lounge magazyn

69


materia somni lena hensel 12/ 06/ 2009 - 26/ 06/ 2009

kraków starowiślna 51 info@kolory24.pl +48 12 421 02 56

Lounge Magazyn No. 11  

Maj/May '09 - free exclusive lifestyle magazine

Advertisement