1 / 23
KOMINKIPROmenada
Przegląd mediów krajowych
Opracowanie: Aldona Mazurkiewicz
Pellet jako składnik bezpieczeństwa energetycznego. To także szansa dla Polaków na tanie ogrzewanie
Kotły gazowe i pompy ciepła niewątpliwie mają wiele zalet, ale nie są również pozbawione wad. Te pierwsze są zasilane paliwem kopalnym, którego ceny rosną za sprawą inflacji oraz napaści Rosji na Ukrainę i idącymi za tym sankcjami nałożonymi na agresora. Gaz ziemny będzie potrzebny dla przemysłu. Spalanie tego surowca w domowych kotłach może być niedługo postrzegane jako marnotrawstwo cennego surowca. Pompy ciepła z kolei mają problem z poprawnym funkcjonowaniem przy bardzo niskich temperaturach. Przy budżetowych urządzeniach spadek wydajności zaczyna się już, gdy temperatura na zewnątrz spada poniżej 5°C. Dodatkowo obie te metody grzewcze łączy jeden problematyczny wspólny mianownik, którym jest prąd. Bez niego kotły gazowe i pompy ciepła po prostu nie mogą działać, a dodatkowo zmniejszona wydajność pompy powoduje zwiększenie użycia energii elektrycznej, co pociąga za sobą konieczność zapłacenia wyższych rachunków. Należy się spodziewać, że w najbliższych latach będą one jeszcze wyższe, o czym świadczą rosnące ceny taryf zatwierdzone właśnie przez URE. Rozwiązanie? Pellet drzewny. – Będę do końca życia pamiętał dzień 24 lutego, kiedy Rosja napadła na Ukrainę i większość ministrów zjawiła się w moim biurze z pytaniem, jakie mamy zasoby drewna dla ciepłownictwa. To jest historyczny dzień. Tragiczny, ale jeśli chodzi o biomasę, również historyczny. Przykład ukraiński pokazał, że ci, którzy mieli np. kominek, to często przetrwali – tłumaczył Edward Siarka, sekretarz stanu Ministerstwa Klimatu i Środowiska, który był jednym z gości
36
Kongresu Pelletu zorganizowanego przez Powermeetings. – Stąd też zastanawiałem się, aby w takich programach, jak „Czyste powietrze” nie stosowano, według mnie, bardzo szkodliwego wymogu, jakim jest konieczność likwidacji kominka lub drugiego źródła ciepła, które jest na biomasę. Od tego w sposób zdecydowany musimy odejść. Jest to kwestia bezpieczeństwa. Dzisiaj wystarczy, żeby nam zabrakło prądu, a taka sytuacja może się zawsze zdarzyć. I nie chodzi tu o sytuacje wojenne, tylko kryzysowe, np. klęski żywiołowe – apelował minister…
Spalanie drewna a neutralność klimatyczna Czy pellet drzewny jest ekologiczny? To chyba najbardziej paląca kwestia – dosłownie i w przenośni – ponieważ według różnych organizacji palenie drewnem jest szkodliwe dla środowiska i nieekologiczne. Jednak jak wskazuje Tomasz Mirowski, prezes Green Coalition Sp. z o.o., w dążącej do neutralności klimatycznej Unii Europejskiej masa drzewna ma około 70% udziałów w produkcji bioenergii, z czego na produkcję ciepła w kotłach, kominkach i piecach wykorzystuje się 50% wspomnianej bioenergii.
Przyszłość pelletu i wyzwania dla branży Choć wydawałoby się, że kotły na pellet są doskonałym rozwiązaniem, ponieważ przy pełnym obciążeniu zużywają kilkadziesiąt razy mniej prądu w porównaniu do pompy ciepła, to nagły wzrost cen tego surowca spowodował odwrócenie się społeczeństwa od tej formy ogrzewania domów. Wskazywał na to dr Adam Nocoń, prezes Izby Gospodarczej Urządzeń OZE, który przyznał, że informacja o liczbie zarejestrowanych kotłów pelletowych jest już nieaktualna i realnie może być ich mniej niż 300 tys. Dodatkowo, od 1 stycznia do 15
grudnia 2022 roku sprzedano 10−20 tys. nowych urządzeń, podczas gdy w analogicznym okresie roku 2021 wynik sprzedaży wynosił około 120 tys. kotłów. Nocoń wskazywał, że w Unii Europejskiej trend jest odwrotny, co sprawia, że polscy producenci zaczęli eksportować swój towar, zamiast sprzedawać go w kraju. – Wiele polskich firm znalazło się na skraju bankructwa. Od czerwca do grudnia pracę straciło już ponad tysiąc osób – przyznaje dr Nocoń. – Producenci kotłów musieli się więc ekspresowo przekształcić. Zaczęli np. certyfikować urządzenia grzewcze na drewno kawałkowe, jak również kotły na pellet zielny, licząc, że tańsze paliwo skłoni do zakupu tych urządzeń. Co więcej, pierwsze certyfikacje powyższych urządzeń potwierdzają emisyjność cząstek stałych o wartości ≤ 20 mg/m³, czyli to, co przez uchwały antysmogowe jest restrykcyjnie wymagane. Tanie paliwo rozwija branżę, drogie paliwo ją zabija – ostrzega Adam Nocoń. Materiał powstał przy współpracy z Izbą Gospodarczą Urządzeń OZE Źródło: money.pl
Ceny materiałów budowlanych nie chcą się zatrzymać. Oto „lider” wzrostów
Ceny materiałów budowlanych od stycznia do grudnia ubiegłego roku wzrosły średnio o 25% w porównaniu z analogicznym okresem 2021 roku – wynika z analizy PSB. Nic nie drożało tak szybko, jak izolacje termiczne. Podrożały najbardziej, bo o 42%. O 35% w górę poszły ceny ścian i kominów. Sucha zabudowa i izolacje wodochronne zdrożały. Zdaniem ekspertów, ceny materiałów budowlanych nie będą w najbliższym czasie już tak szybko rosnąć. Wpływać to będzie przede wszystkim na bardzo trudną sytuacją w branży deweloperskiej. Źródło: businessinsider.com.pl