Issuu on Google+

OPONY

RAPORT W POLSKICH FIRMACH r PREFERENCJE MŚP r LETNIE NOWOŚCI

DRUKI niezbędne przedsiębiorcy – umowa powierzenia samochodu pracownikowi

nr 3(10)/2006 marzec

www.autofirmowe.pl

Sprzedać auto w dobrej cenie str. 20

6 zł (w tym 7% VAT)

Miesięcznik dla mikro, małych i średnich przedsiębiorstw (MMŚP)

Pracownik bez VAT r przegląd aut do 3,5 t r wybór firmy leasingowej r wyposażenie auta do pracy

Firmowe kombi Jak kupić używane

Nr indeksu 32034X ISSN 1733-991X

i odzyskać VAT KIA z wyższej półki

Nowy Magentis str. 38

str. 36

Renault Clio kontra Škoda Fabia

str. 42


OD REDAKTORA

Udręka wyboru Na początku dwudziestego wieku Henry Ford powiedział: – Możesz otrzymać samochód w każdym kolorze, pod warunkiem, że będzie to kolor czarny. Dotyczyło to Forda T, pierwszego taniego, taśmowo produkowanego auta. Mimo tak ograniczonego wyboru, Ford T sprzedawał się niczym świeże bułeczki i zmotoryzował Amerykę. Brak wyboru ułatwia decyzję. Nie trzeba porównywać, analizować, wystarczy tylko mieć potrzebę i środki na jej zrealizowanie. Niespełna sto lat później rynek motoryzacyjny kusi obfitością marek, modeli, segmentów, możliwości technicznych, kształtów, kolorów... Często długość listy wyposażenia do samochodu może przyprawić o zawrót głowy. W takich warunkach proces prowadzący do podjęcia ostatecznej decyzji jest trudny i długotrwały. Zdarza się, że nie jest łatwe nawet określenie klasy samochodu, który najlepiej spełni powierzone mu zadania. Niemniej, trudno wybrać rodzaj silnika, w końcu przez lata będzie to wpływać na koszty eksploatacji. Tymczasem, trzeba jeszcze stworzyć listę modeli z wybranej klasy. Stwierdzenie, który z nich najlepszy, wybranie odpowiadającego naszym potrzebom wyposażenia i każda podjęta na tym etapie decyzja – będą miały wpływ na cenę samochodu przy odsprzedaży. Nawet, gdy model jest już upatrzony, w kolejce stoją następne decyzje: rodzaj finansowania i firma, która nam je zapewni, ubezpieczyciel... Wreszcie samochód staje na podjeździe, ale wybieranie i tak się nie kończy. Dalej trzeba odpowiadać na pytania: gdzie zrobimy przegląd, gdzie naprawimy usterkę, jakie opony założymy w kolejnym sezonie. Duża ilość możliwości pozwala pełniej zaspokoić potrzebę, ale ciągłe podejmowanie decyzji może stać się udręką, tym bardziej, że mają one wpływ na finanse firmy. Ostateczną decyzję, co prawda, i tak zawsze trzeba podjąć samemu. Ale być może – dzięki tematom omawianym w tym numerze naszego miesięcznika – będzie ona łatwiejsza dla tych z Państwa, którzy stoją przed wyborem samochodu dostawczego, letnich opon, firmy leasingowej czy rodzaju paliwa. Życzę Państwu podejmowania wyłącznie właściwych decyzji i pozdrawiam Magdalena Czarkowska


SPIS TREŚCI

Fabia vs Clio 42 Prezentujemy starcie dwóch małych aut – mistrza i pretendenta. Fabia to jeden z najlepiej sprzedających się na naszym rynku modeli, który zdobył sobie uznanie klientów. Clio ma dopiero szansę stać się rynkowym hitem, a pomóc mu w tym może tytuł Car of the Year 2006.

Powrót do przeszłości Śledząc wyniki sprzedaży nowych samochodów osobowych w Polsce na przestrzeni ostatniego roku, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że polski rynek odbywa podróż w czasie. Kupujemy coraz mniej nowych samochodów.

RAPORT 12 Przegląd rynku oponiarskiego.

RYNEK

18

nie tylko wielkie firmy, ale także średni i mali przedsiębiorcy. 31 Ekspert radzi Na pytania naszych czytelników odpowiada prawnik, Tomasz Stykała.

ZARZĄDZANIE 18 Powrót do przeszłości Ceny nowych samochodów spadają, a jednak kupujemy coraz mniej aut. 20 Sprzedać w dobrej cenie Kupując samochód stracimy przy jego sprzedaży. Warto jednak pomyśleć co zrobić, żeby stracić jak najmniej. 23 Dostarczyć towar Przegląd dostępnych na naszym rynku samochodów dostawczych do 3.5 tony DMC.

FINANSE I PRAWO 28 Pędź po leasing Coraz częściej z leasingu korzystają

6

32 Wybór paliwa do firmy Analizujemy ceny paliw na naszym rynku w ciągu ostatniego roku. 35 Polityka samochodowa – krok drugi Drugi odcinek naszego cyklu o wprowadzaniu polityki samochodowej w firmie Nova, napisany w oparciu o rady i sugestie Stowarzyszenia Kierowników Flot Samochodowych. 36 Firmowa Octavia, czyli jak z ciężarówki zrobić osobówkę i odzyskać VAT Radzimy jak kupić używane auto na firmę i odzyskać podatek VAT.

SAMOCHÓD 38 Magentis – all inclusive Prezentacja modelu Kia Magentis. 40 Diesle na miarę czasów Nowy silnik w Renault Megane. 41 Hiszpańska krew Wrażenia z jazdy nową Ibizą. 42 Fabia vs Clio Porównanie dwóch samochodów z segmentu B. 45 Pojemny malec Test najmniejszego z VW – Foxa. 47 Przeciwko schematom Test jednego z najładniejszych samochodów, Citroëna C4. 49 Osobowy Trafic Sprawdziliśmy na ile stać Renault Trafica z silnikiem 2.5 dCi.


NASZA AKCJA

Wybór paliwa do firmy Szaleńcze podwyżki cen paliw na moment odeszły w zapomnienie, a ceny na stacjach wróciły do poziomu sprzed roku. Jednak to, co działo się jesienią, przyprawiało nie tylko o ból głowy, ale i o rozpacz. Które paliwo wybrać, by nie wpaść w pułapkę?

KOMPENDIUM WIEDZY PRZEDSIĘBIORCY I KIEROWCY FIRMOWEGO

Auto Firmowe z: ważnymi drukami wzorami umów aktualnymi przepisami co miesiąc na Twoim biurku

32 50 Zbliżenie na kombi Test używanego Forda Focusa pierwszej generacji.

62 Człowiek uczy się przez całe życie O tym, że na naukę nigdy nie jest za późno przekonują instruktorzy ze szkół doskonalenia technik jazdy.

USŁUGI I AKCESORIA FELIETON 52 Wolny rynek a sprawa firm Czy rozporządzenie GVO rzeczywiście coś zmieniło? jeżeli chodzi o rynek części i usług serwisowych? 56 Służbówki z gadżetami W co powinien być wyposażony samochód, który służy nam do pracy? 59 Nowinki technologiczne Gadżety przydatne w pracy i nie tylko.

BEZPIECZEŃSTWO 60 Solidne oparcie Czy niewłaściwe ciśnienie w oponach może być przyczyną wypadku?

65 Kultura wysoka Tomasz Siwiński – redaktor naczelny Samochodów Użytkowych.

Szukaj konkursów w tym numerze

W tym numerze: umowa powierzenia samochodu pracownikowi

Auta Firmowego. Wygraj atrakcyjne nagrody!

Zapraszamy Państwa do tworzenia z nami kompendium i nadsyłania swoich propozycji. Wykorzystane pomysły nagrodzimy.

Za miesiąc miesięczna karta kontroli użycia pojazdu rezerwowego/zastępczego


AKTUALNOŚCI

Nadjeżdża nowy Sprinter

NA LICZNIKU

2,4

NA LICZNIKU

mln złotych warta jest umowa, którą podpisała Grupa Lotos SA i zależna od niej w 100% spółka Lotos Partner, dotycząca sprzedaży paliw płynnych dla Neste Polska.

9

NA LICZNIKU

ewolucji doczekał się Mitsubishi Lancer Evo. Najnowszy model napędzany jest silnikami, których moc waha się od 280 do 340 KM. Auto ze słabszym motorem rozpędza się do prędkości 100 km/h w 5,7 sekundy, a prędkość maksymalna tego pojazdu to 250 km/h.

40

NA LICZNIKU

procent klientów jest gotowych zrezygnować z zakupu auta lub skorzystać z oferty innej marki, jeśli nie otrzyma rabatu w spodziewanej wysokości, czyli ok. 12,5 procenta.

43

NA LICZNIKU

mln euro przeznaczyła Unia Europejska na program „Edukacja dla Przedsiębiorczości”, będący częścią ogólnopolskiego projektu „Studia podyplomowe dla kadr zarządzających i pracowników przedsiębiorstw”.

45

NA LICZNIKU

procent europejskich kierowców rzadziej korzysta z samochodu z uwagi na wzrost cen paliw – wynika z internetowej ankiety, przeprowadzonej w 42 krajach Starego Kontynentu.

49

NA LICZNIKU

procent rynku europejskiego stanowiły w ostatnim kwartale ubiegłego roku samochody z silnikami wysokoprężnymi.

68

NA LICZNIKU

procent mężczyzn uważa się za lepszych kierowców niż kobiety. Tylko 49 procent kobiet sądzi, że dorównuje w tej dziedzinie swoim partnerom, a odsetek osób, które boją się lodu i deszczu na drodze jest prawie identyczny w przypadku obu płci, i wynosi ponad 80 procent – wynika z badań przeprowadzonych przez Chrysler Group.

8

Fot. DaimlerChrysler

NA LICZNIKU

Po 10 latach produkcji Sprintera Mercedes-Benz pokazał, w swojej siedzibie w Stuttgarcie, nowy model tego auta. Samochód upodabnia się stylistycznie do mniejszego dostawczaka tej marki – Vito. W gamie będą oferowane pojazdy o dopuszczalnej masie całkowitej od 3 do 5 ton i przestrzeni ładunkowej od 7 do 17 m3. Możliwy będzie wybór spośród trzech rozstawów osi, czterech długości nadwozia (od 5 243 do 7 343 mm), trzech wysokości dachu. Duża liczba wariantów nadwozia pozwoli lepiej dopasować auto do rodzaju działalności gospodarczej. Wśród silników klienci będą mieli do wyboru cztero- lub sześciocylindrowe

jednostki wysokoprężne CDI o mocy od 88 do 184 KM oraz motor benzynowy V6 o mocy 258 KM. Wszystkie silniki Diesla wyposażone są w filtr cząstek stałych i spełniają normę Euro 4. W nowym Sprinterze wyjątkowo, jak na auto dostawcze, zadbano o wysoki poziom bezpieczeństwa. Nadwozie wzmocniono na wiele różnych sposobów, co poprawiło wyniki pojazdu w próbach zderzeniowych. W porównaniu z poprzednią wersją, w nowej, oprócz poduszek powietrznych i kurtyn bocznych kierowcy i pasażera, znalazły się także poduszki boczne typu Thorax, chroniące klatkę piersiową. Sprinter może się też pochwalić układem Adaptive ESP, czyli najnowszą generacją systemu stabilizacji toru jazdy. Poziom bezpieczeństwa podnoszą również opcjonalnie montowane reflektory biksenonowe z dodatkowym systemem oświetlania skrętu. Auto produkowane będzie w zakładach w Düsseldorfie (furgon i kombi) oraz w Ludwigsfelde pod Berlinem (wersje z otwartą skrzynią i podwozia, także z podwójną kabiną).

Lepiej dzwonić, niż pisać Koncerny samochodowe niechętnie odpowiadają na e-maile. Aby szybko uzyskać odpowiedź, najlepiej jest skorzystać z telefonu. Producenci samochodów reagują tylko na około dwie trzecie zapytań wysłanych do nich e-mailem, średnio po upływie 5 dni roboczych. Takie są wyniki badań przeprowadzonych przez firmę Comtech, na temat jakości obsługi klientów przez Internet, wśród 18 firm samochodowych. Najlepiej w zestawianiu wypadły:

BMW, Nissan oraz Toyota, od których odpowiedź można uzyskać w ciągu 24 godzin. Śląc zapytania do Škody, trzeba czekać trzy dni. Kto ma pytanie do Fiata, powinien uzbroić się w cierpliwość, bo na odpowiedź może liczyć dopiero po miesiącu. Statystycznie tylko sześć na 10 zapytań w ogóle doczekało się odpowiedzi. Pracownicy Lexusa, luksusowej marki koncernu Toyota, nie odpowiedzieli na żadne zapytanie.


AKTUALNOŚCI

SPRZEDAĆ PRZEZ INTERNET

Honda City już w sprzedaży

Firma Vessel wprowadziła do swojej oferty usługę profesjonalnego odkupu samochodów używanych z wykorzystaniem internetowej platformy przetargowej. Pozwala to nie tylko na uzyskanie wyższej ceny za sprzedawany samochód, ale także na znaczną oszczędność czasu. Pracownicy firmy wykonają pracę administracyjną, związaną z przygotowaniem pojazdów do sprzedaży, i przeprowadzą licytację pojazdów wśród odbiorców z całego kraju. Licytacja 100 samochodów trwa około 60 minut.

Na polskim rynku dostępny jest już model City. Nowe auto jest rodzinnym sedanem o sportowym charakterze, opartym konstrukcyjnie na modelu Jazz. Ekonomiczny silnik oraz zbiornik paliwa są zamontowane centralnie pod podłogą przedniej części kabiny. Dzięki temu, to niewielkie gabarytowo auto ma przestronne wnętrze i aż 500-litrowy bagażnik. Honda City jest oferowana tylko z jednym silnikiem – ekonomiczną, benzynową jednostką o pojemności 1,4 litra, o mocy 83 KM, oraz maksymalnym momencie obrotowym wynoszącym 119 Nm. Według producenta, średnie zużycie Hondy City to zaledwie 5,6

Lotos Paliwa w ramach Lotos Diesel Service dostarcza swoim klientom paliwa tańsze o 20-30 groszy na litrze. Oferta (LDS) została wprowadzona przez Preem Polska w 1999 r. (Grupa Lotos przejęła Preem Polska w 2002 r.). Z oferty korzystać mogą firmy transportowo-spedycyjne, zakłady komunikacji miejskiej i międzymiastowej, firmy budowlane, drogowe i przemysłowe. Wśród klientów Lotosu są między innymi: Grupa Żywiec, Sokołów, Strabak.

Fot. Honda

TAŃSZE PALIWA

l/100 km. Moc z silnika przenoszona jest za pomocą pięciobiegowej, manualnej skrzyni biegów. Honda City oferowana jest w trzech poziomach wyposażenia: S (43 800 zł), Comfort (48 800 zł) oraz Sport (52 800 zł).

SPORT Z KOREI Firma Kia Motors wprowadziła właśnie do sprzedaży model Sportage z całkowicie nowym silnikiem Diesla. Jest to 2-litrowa jednostka, której moc maksymalna wynosi 140 KM przy 4 000 obr./min, a moment obrotowy 305 Nm przy 2 000 obr./min. Samochód po raz pierwszy jest oferowany z 6-biegową, mechaniczną skrzynią biegów. Najważniejsze jest jednak niewielkie zużycie paliwa, które w cyklu mieszanym wynosi 7,1 litra na 100 km. Kia Sportage z nowym silnikiem w najtańszej wersji będzie kosztowała 103 900 złotych.

PANDA NA WODÓR Fiat stworzył prototypową Pandę Hydrogen na paliwo wodorowe, napędzaną systemem ogniw paliwowych. Auto zaprojektowano w systemie Full Power, charakteryzującym się brakiem dodatkowych akumulatorów. Pojemnik z wodorem zainstalowany jest pod podłogą z tyłu samochodu, dzięki czemu auto pozostaje 4-miejscowe. Elektryczny silnik trakcyjny oraz wał napędowy są umieszczone w przedziale silnikowym. Panda z jednostką napędową o mocy 60 kW może osiągnąć prędkość ponad 130 km/h. Na jednym zbiorniku Panda Hydrogen przejeżdża ponad 200 km, a czas tankowania to niespełna 5 min.

Nie wszystkich dotyczy opłata ekologiczna Od 1 stycznia 2006 r. za każde auto sprowadzone do Polski należy zapłacić 500 zł tzw. podatku ekologicznego. Niektóre wydziały komunikacji żądały uiszczenia tej opłaty również za auta sprowadzone w ubiegłym roku, a rejestrowane po 1 stycznia tego roku. Były to działania niezgodne z prawem. Opłata ekologiczna dotyczy każdego samochodu sprowadzonego do Polski w tym roku. Wcześniej ściągnięty pojazd nie wymaga zapłaty tej kwoty. Osoby,

które sprowadziły samochody przed 1 stycznia 2006 i wniosły opłatę ekologiczną, mogą starać się o jej zwrot w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Coraz więcej Polaków, chcąc uniknąć dodatkowych kosztów, rezygnuje ze sprowadzania aut z zagranicy. Opłata ekologiczna odstrasza i zmusza do poszukiwania tanich pojazdów na rodzimym rynku. Od nowego roku import samochodów używanych spadł w Polsce prawie o połowę.

Arval, europejski lider w wynajmie długoterminowym pojazdów, należący do grupy BNP Paribas, otworzył kolejną filię w Rosji. Głównym celem moskiewskiego oddziału Arval jest zdobycie wiodącej pozycji na rosyjskim rynku. Na czele Arval Rosja stanął Sergei Dianin, który wcześniej pełnił funkcję dyrektora generalnego w Rolf Leasing w Moskwie. 10

Fot. GM

EKSPANSJA NA WSCHÓD


AKTUALNOŚCI

Siła niemieckich karoserii

FABRYKA MERIVY W HISZPANII

Niemieckie auta – liderami rankingu na najlepsze karoserie. Organizacja Automotive Circle International przygotowała cykliczną konferencję, podczas której ponad 470 specjalistów z branży motoryzacyjnej z różnych kontynentów oceniało rozwiązania zastosowane w projektowaniu, produkcji i jakości wykonania karoserii samochodowych. Pod uwagę brano takie czynniki, jak m.in.: masa i sztywność

Opel Meriva nie będzie produkowany w gliwickiej fabryce General Motors. Po 2008 r. minivan będzie zjeżdżał z taśm z zakładów w Saragossie. Decydującym czynnikiem rezygnacji z fabryki w Gliwicach była konieczność dokonania dodatkowych inwestycji.

karoserii, wyniki testów zderzeniowych, naprawa oraz recykling. Nagrodę Euro Car Body Award 2005 zdobyła karoseria zastosowana w nowym Mercedesie Klasy S. Dwa kolejne miejsca również należały do aut niemieckich – BMW Serii 3 i VW Passata. Za podium uplasowały się: Honda Civic oraz Volvo C70 Kabriolet. Na siódmym miejscu sklasyfikowano Fiata Grande Punto, a na ósmym – Opla Zafirę.

NOWE OPONY SAVY Sava, wiodący środkowoeuropejski producent opon, który wchodzi w skład The Goodyear Tire & Rubber Company, wprowadza na rynek nowe opony letnie do samochodów osobowych i vanów – Sava Perfecta. Główne atuty opon Sava Perfecta to: zwiększona żywotność, krótsza droga hamowania na mokrych nawierzchniach, mniejsze ryzyko aquaplaningu, lepsza sterowność i obniżony poziom hałasu.

Fot. DaimlerChrysler

BĘDZIE WIĘCEJ MODELI AUDI

FIAT WIERZY W ZWIĘKSZENIE UDZIAŁU W RYNKU

Norma emisji CO2 trudna do spełnienia litra/100 km (5,9 l/100 km dla aut na benzynę oraz 5,3 l dla samochodów na olej napędowy). Obecnie jest to 6,5 l/100 km. 11 lat temu ACEA zobowiązała się przez Komisją Europejską, że norma będzie spełniona do roku 2008. Według obecnych szacunków, nie stanie się to do roku 2010.

Fiat przez wiele lat był liderem sprzedaży na polskim rynku, ale zaczął tracić pozycję lidera i w styczniowym zestawieniu najchętniej kupowanych marek wśród nowych aut znalazł się dopiero na czwartym miejscu. Fiat liczy jednak na powrót dobrej passy i w tym roku zamierza sprzedać w naszym kraju około 30 tys. aut. – Nasz udział w rynku powinien wzrosnąć z około 10% w styczniu do 11% na koniec roku – zapowiedział Wojciech Halarewicz, dyrektor handlowy Fiat Auto Poland.

OKREŚLONO JAKOŚĆ BIODIESLA

Fot. Tomasz Czarnecki

Europejska branża motoryzacyjna nie będzie w stanie spełnić określonej przez stowarzyszenie ACEA normy emisji dwutlenku węgla, która ma wynieść średnio 140 gramów na kilometr. Przepisy dotyczące emisji CO2 zakładają uzyskanie średniego zużycia paliwa na poziomie 5,5

Do roku 2015 Audi planuje podwojenie liczby oferowanych modeli. – W ciągu najbliższych 9 lat będzie dostępnych 40 różnych modeli, podczas gdy obecnie jest to 22 – zapowiedział Martin Winterkorn, prezes niemieckiej spółki, w wywiadzie dla magazynu Capital. W przyszłości Audi chce zaproponować klientom więcej aut typu kabriolet, coupe, sportowych oraz terenówek. Dzięki zapowiadanej ofensywie sprzedaż ma zwiększyć się o około 600 tys. do 1,4 mln egzemplarzy.

Ministerstwo Gospodarki ukończyło prace nad rozporządzeniem dotyczącym wymagań jakościowych dla paliw ciekłych z zawartością estrów metylowych (biodiesla). Niecierpliwie czekały na to firmy, które zamierzają inwestować w produkcję biopaliw, ponieważ brak tego dokumentu wykonawczego, uniemożliwiał sprzedawanie biopaliwa na stacjach benzynowych w kraju i korzystanie przez firmy z ulgi akcyzowej. Projekt rozporządzenia zakłada dopuszczenie do obrotu biopaliwa z 20-procentową (plus minus jeden procent) zawartością estrów oraz estrów stanowiących samoistne biopaliwo. Projekt rozporządzenia przesłano do Brukseli w celu notyfikacji. Jeżeli nie zostaną zakwestionowane jego zapisy, 8 maja 2006 r. rozporządzenie mogłoby wejść w życie. 11


RAPORT Opony

Opony w polskich firmach PAWEŁ URBANIAK

Fot. Tomasz Czarnecki

Jedna opona kosztuje co najmniej kilkaset złotych, ale na jednej samochód nie pojedzie, a komplet opon to już spory wydatek. Firmy zwykle muszą kupić takich kompletów kilka, kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt… Dowiedzieliśmy się, czym najczęściej kierują się mali i średni przedsiębiorcy przy zakupie opon do firmowych samochodów.

Najbardziej oczywistym powodem wymiany opon jest ich fizyczne zużycie. Większość osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo samochodowe w polskich firmach decyduje się na wymianę opon w samochodach służbowych po przejechaniu na nich ok. 60-80 tys. kilometrów. Nie brakuje jednak szaleńców, którzy na jednym komplecie opon przejeżdżają nawet trzykrotnie dłuższe dystanse, nie bacząc na to, że narażają życie własne lub swoich pracowników.

CENA JEDNAK NAJWAŻNIEJSZA Gdy przychodzi czas na wymianę, niezależnie czy z powodu zużycia starych opon, czy też ze względu na zmianę pory roku, trzeba podjąć rozsądną decyzję. U kogo kupić, by nie stracić, a być zadowolonym? Oferta jest tak duża, że trudno w ciągu chwili o pewną decyzję. Wyniki badań pokazują, że przeważająca większość polskich przedsiębiorców kieruje się

12

przy wyborze przede wszystkim ceną. Choć nie zawsze chodzi tu o cenę najniższą. Nierzadko wybierane są towary najdroższych producentów, gdyż wciąż pewną

wydaje się zasada, że drogie musi być dobre, a biedny nie może sobie pozwolić na zakup taniego produktu, który okaże się nietrwały i złej jakości. Innymi istotnymi


RAPORT Opony

motywami wpływającymi na wybór opon są: marka (ma ona znaczenie dla co piątego respondenta) oraz parametry techniczne, na które wskazuje 18%. ankietowanych.

NOWE CZY UŻYWANE? Dobrą wiadomością dla producentów opon jest fakt, że kierowcy służbowych samochodów zdecydowanie najczęściej zakładają do swoich samochodów nowe ogumienie. Zwykle też stawiają na opony sezonowe. Spowodowane jest to przede wszystkim zbyt dużym wydatkiem jednorazowym, który związany byłby z zakupem opon całorocznych. Na zakup opon używanych decyduje się niewielu (zaledwie 7% ankietowanych). Jest to wyraźny sygnał dla koncernów oponiarskich, że osoby odpowiedzialne za politykę samochodową w firmach stanowią szczególnie ważną grupę ich potencjalnych klientów. Wśród indywidualnych kierowców liczba decydujących się na opony po regeneracji jest bowiem nieco większa.

NAJPOPULARNIEJSZE MARKI Jednym z najważniejszych powodów, dla których wybierane są konkretne opony, jest ich marka. Tych na rynku jest sporo. Walka o miejsce w czołówce sprzedaży ma szczególne znaczenie, gdy weźmiemy pod uwagę wartość, jaką mogą mieć dla producentów klienci instytucjonalni. Ich zamówienia – liczone w dziesiątkach sztuk – generują istotne zyski producentów. Walka o dostawy swoich produktów właśnie firmom ma więc szczególne znaczenie. Na razie wygrywa ją marka Michelin, której opony kupuje co czwarty polski

przedsiębiorca. Niewiele gorszy wynik notuje Dębica, ciesząca się zaufaniem 20% decydentów krajowych firm sektora małych i średnich przedsiębiorstw. Od liderów znacznie odstają już produkty spod znaku Pirelli, Goodyear czy Continental. Reszta marek obecnych na rynku notuje stosunkowo niewielkie wskaźniki sprzedaży. Gdy spojrzeć jednak na rynek oponiarski przez pryzmat koncernów, okazuje się, że prym w sprzedaży dla firm koncern Michelin musi oddać grupie Goodyear. Ta druga, skupiając takie marki jak Dębica, Goodyear, Fulda, Dunlop i Sava, notuje 37-procentowy udział w sprzedaży ogumienia dla polskich firm. Nieznacznie tylko odstaje od tego wyniku pierwszy z wymienionych koncernów (sprzedający takie marki jak: Michelin, Kleber, BFGoodrich i Kormoran), mogący pochwalić się 34-procentowym wskaźnikiem sprzedaży.

NIE TYLKO W PIWNICACH Zdecydowana większość firm do przechowywania sezonowych opon wykorzystuje własne magazyny, piwnice czy hale (2/3 ankietowanych). Jednak nie wszystkie firmy dysponują miejscem do składowania na wiele miesięcy dziesiątek kompletów opon. Poza tym koszty utrzymania magazynów są ogromne, dlatego niemałe znaczenie dla przedsiębiorców może mieć możliwość skorzystania z oferty przechowywania opon przez ich dostarczycieli za niewielką opłatą lub darmowo (zwłaszcza przy dużym zamówieniu). Niektóre koncerny wychodzą z taką propozycją, dając do dyspozycji hale przyległe swoim dealerom lub punktom serwisowym. O dużych klientów warto bowiem walczyć.

WAŻNI I WAŻNIEJSI Choć wydaje się dominować opinia, że wszyscy klienci są ważni, trudno mieć wątpliwości, że na rynku motoryzacyjnym – zwłaszcza w ostatnich latach w polskich warunkach – szczególną rolę odgrywają gracze instytucjonalni. To oni ratują wskaźniki sprzedaży zarówno nowych samochodów, jak i akcesoriów do nich (w tym opon). Firmy działające na rynku motoryzacyjnym powinny się więc troszczyć o sympatię przedsiębiorców. Ale przy podejmowaniu decyzji o zakupie lepiej niż sympatią kierować się czystą kalkulacją i brać pod rozwagę wszystkie istotne czynniki motywujące do konkretnego wyboru. Artykuł opracowany na podstawie badania przeprowadzonego przez Instytut Analiz Rynku Flotowego FlotaMONITOR na próbie 200 małych i średnich firm, z których 30% posiada mniej niż 5 aut, 25% ma od 11 do 20 aut, a 9% ma więcej niż 20, ale mniej niż 50 samochodów.

13


RAPORT

Przegląd rynku oponiarskiego

Letnie nowości

ADAM WŁODARZ

Przed nami konieczność zmiany opon zimowych na letnie. Tegoroczne nowości przeznaczone są głównie do nowoczesnych pojazdów osiągających duże prędkości, znajdziemy jednak wśród nich kilka tańszych propozycji. Główną liną rozwojową jest poprawa zachowania opony na mokrej nawierzchni.

ikogo nie trzeba przekonywać do zmiany opon zimowych na letnie. Gdy temperatura przekroczy 7°C opona zimowa może tracić swoje dobre parametry, wydłużać drogę hamowania i szybciej się zużywać. Producenci opon wykorzystują coraz bardziej zaawansowaną technikę projektowania, tak by pogodzić dobre parametry zarówno na suchej, jak i mokrej nawierzchni. Co ciekawe, tegoroczne nowości w niewielkim stopniu dotyczą bardzo popularnych vanów i aut terenowych. Chyba jedyną nowością w tym segmencie będzie nowa terenowa opona Pirelli

N

14

(w trakcie pisania artykułu Włosi nie ujawnili jeszcze szczegółów na jej temat). Najwięcej nowości odnotować możemy w najwyższym segmencie opon przeznaczonych do ciężkich samochodów osiągających duże prędkości. W tym wypadku czołowi producenci biorą pod uwagę nie tylko zachowanie samej opony, ale także jej współpracę z zaawansowanymi systemami odpowiadającymi za bezpieczeństwo jazdy. Oczywistym jest fakt, że to, co dzisiaj dostępne jest w topowych produktach, już niedługo trafi do opon popularnych, podobnie zresztą jak elektroniczne systemy poprawiające

bezpieczeństwo jazdy, które dokupić można już nawet do małych samochodów. Przy wyborze opony letniej oprócz jej parametrów i ceny warto także prześledzić warunki gwarancji producenta (obecnie coraz więcej producentów boryka się z problemem ząbkowania opon, a ewentualne dochodzenie praw gwarancji bywa utrudnione). Istotną zaletą wybranych ofert jest także możliwość przechowywania opon. Czasem tego typu opcja występuje w umowie leasingu, jeżeli jest inaczej, warto poszukać dystrybutora, który zapewnia przechowywanie we własnym zakresie.


Przegląd rynku oponiarskiego

RAPORT

Letnie nowości do aut osobowych BFGOODRICH Profiler 2 Nowa opona należącego do Michelina BFGoodrich to produkt bardzo uniwersalny. Dzięki dostępności bardzo różnych rozmiarów nadaje się zarówno do minivanów, aut rodzinnych, jak i kompaktowych. Bieżnik Profilera 2 posiada kierunkową rzeźbę przypominającą swym wyglądem liście palmy. Wydłużono tutaj poprzeczne krawędzie klocków bieżnika i zastosowano pogłębione poprzeczne kanały. Te dwa elementy poprawiają bezpieczeństwo użytkowania na mokrej nawierzchni. Uwagę zwraca także system nacięć przypominający „zęby rekina”. Tworzą one cztery rzędy (po dwa na każdej połowie) zwiększając liczbę krawędzi wzdłużnych. W efekcie uzyskuje się lepszą przyczepność poprzeczną, która gwarantuje większe bezpieczeństwo podczas wyprzedzania i nagłych manewrów zwłaszcza na mokrej nawierzchni. Rzeźba bieżnika została zaprojektowana także w kontekście poprawy parametrów jezdnych na suchej nawierzchni. W tym celu usztywniono centralną część bieżnika, co w połączeniu z masywnymi klockami pozwala na większą precyzję prowadzenia oraz stabilną jazdę. Nowa opona jest dostępna w 32 rozmiarach od 14 do 16 cali i szerokości bieżnika od 165 do 215. Dostępne profile to 55, 60, 65 i 70.

KLEBER Hydraxer Nowa opona Kleber Hydraxer reprezentuje segment opon wysokich osiągów (High Performance) i przeznaczona jest do samochodów o dużej mocy i pojemności silnika. Charakteryzuje się bardzo dobrą przyczepnością na mokrych nawierzchniach, odpornością na zjawisko aquaplaningu i wysokim poziomem komfortu jazdy. Zastępuje ona dwa rodzaje opon Klebera: Dynaxer HP, wprowadzoną na rynek w 1999 roku, oraz Dynaxer DR dostępną od 2001 roku. W konstrukcji bieżnika opony Hydraxer zastosowano rozwiązania będące efektem pracy inżynierów Michalin, do którego należy firma. Sprzyjają one poprawie parametrów, w szczególności lepszej przyczepności wzdłużnej i poprzecznej na mokrej nawierzchni oraz odporności na zjawisko aquaplaningu. Centralną częścią bieżnika opony jest wzdłużne żebro, które w standardowych rozwiązaniach jest lite. W oponie Hydraxer zostało ono ponacinane, a wyodrębnione w ten sposób klocki zapewniają lepszą przyczepność bieżnika. W celu zredukowania efektu aquaplaningu zadbano o bardziej efektywne odprowadzanie wody. Zapewniają to m.in.: dwa szerokie wzdłużne kanały umiejscowione po obu stronach centralnego żebra. Aby woda z kanałów była skuteczniej odprowadzana do rowków poprzecznych, wewnętrzne krawędzie klocków są ostro zakończone w formie dziobu łodzi. Na poprawę osiągów opony Hydraxer w zakresie przyczepności na mokrej nawierzchni wpływa również duży stopień koncentracji krawędzi i ich jednorodność na całej powierzchni bieżnika. Lepsze przyleganie do podłoża zapewnia zoptymalizowana pozycja rowków w strefie barkowej opony. Nowy produkt Klebera występuje w czterech rodzajach profili: 40, 45, 50 i 55. Może mieć od 15 do 17 cali i szerokość od 195 do 245.

GOODYEAR Excellence Goodyear Excellence to opona letnia High Performance. Przy jej konstruowaniu kierowano się tym, by stworzyć oponę, która pozwoli optymalnie wykorzystać nowoczesne rozwiązania techniczne zastosowane w najnowszej generacji samochodów rodzinnych i aut o wysokich osiągach technicznych. Badanie opinii klientów koncernu Goodyear wykazało, że podstawowym wymaganiem większości kierowców samochodów o wysokich osiągach w Europie jest bezpieczeństwo jazdy na mokrej nawierzchni. Bieżnik opony Excellence jest wyprodukowany przy pomocy nowej technologii, zwiększającej przyczepność na mokrych nawierzchniach przy wyższych prędkościach. Szerokie i głębokie rowki zostały tak zaprojektowane, aby wzmocnić absorpcję dużych ilości wody z nawierzchni jezdni i skuteczność odprowadzania jej spod kół. Poziom bezpieczeństwa jazdy na mokrych nawierzchniach zwiększa ponadto zawansowany technologicznie składnik zawierający krzemionkę o nazwie „Goodyear Best in Wet” („Goodyear najlepszy na mokrej nawierzchni”). Opona Goodyear Excellence, dzięki wprowadzonym rozwiązaniom, nie tylko spełnia ostre normy zawarte w dyrektywie unijnej (2001/43/CE) dotyczącej emisji hałasu zewnętrznego opon, ale i wyznacza znacznie ostrzejsze standardy. Dyrektywa zaleca redukcję hałasu generowanego przez pojazdy do 74 db w 2007 roku. Samochód wyposażony w Goodyear Excellence już teraz nie przekracza 70 db. Przy konstruowaniu opony Excellence włożono też wiele wysiłku, aby zapewnić kierowcom dobrą kierowalność pojazdem. Excellence występuje w 40 wersjach 28 wymiarów, od 14 do 18-calowych kół, do prędkości maksymalnej 210 lub 270 km/h. 15


RAPORT

Przegląd rynku oponiarskiego

FULDA Carat Exelero Nowa Fulda wyróżnia się wysokimi osiągami, krótką drogą hamowania i niskim poziomem hałasu. Jest skonstruowana z myślą o zastosowaniu w samochodach klasy wyższej. Nowa Fulda Carat Exelero wyposażona została w stworzony od podstaw system zapewnienia przyczepności, który skraca drogę hamowania na mokrej nawierzchni. Optymalną przyczepność opony do jezdni zapewnia m.in. opracowany przez inżynierów Fulda nowy składnik mieszanki gumowej. Składnik ten – dzięki obniżonej elastyczności – sprawia, że opona dłużej przylega do powierzchni drogi i w ten sposób zwiększa się powierzchnia styczności opony z drogą, polepszając tym samym przyczepność opony. Nowa konstrukcja opony, tak zwany DualShift, pozwala obniżyć poziom hałasu. Po pierwsze, bloki boczne oraz bloki środkowe bieżnika różnią się od siebie rozmiarem, aby dźwięki powstające podczas jazdy tworzyły na tyle szerokie spektrum częstotliwości, by w efekcie obniżył się poziom hałasu. Po drugie, każde z sześciu żeber tworzących wzdłuż opony jej bieżnik jest lekko obrócone tak, aby sąsiadujące ze sobą żebra zachodziły na siebie. Nowa opona Fulda Carat Exelero jest dostępna w 33 rozmiarach i 39 wersjach, od 15 do 23 cali. Wszystkie rozmiary opony Fulda Carat Exelero – oprócz rozmiaru 215/50ZR17 – będą wyposażone w zintegrowany system Rim Protektor zapewniający ochronę felgi np. przed uszkodzeniem spowodowanym najazdem na krawężnik.

DUNLOP SP Sport Maxx Dunlop SP Sport Maxx to nowa opona letnia z segmentu Ultra High Performance. SP Sport Maxx przeznaczony jest do samochodów luksusowych i sportowych. Ucieszy ona również miłośników tuningu, którzy chętnie wykorzystują opony marki Dunlop do „podrasowania” swoich samochodów. Budowa wielokątowa pozwala wyjątkowo precyzyjnie obliczyć powierzchnię bieżnika. Im dokładniejsza powierzchnia bieżnika jest obliczona, tym bardziej jednorodny jest rozkład ciśnienia w obszarze kontaktu bieżnika z nawierzchnią. W efekcie im bardziej równomierne rozłożone jest ciśnienie, tym większa powierzchnia opony ma bezpośredni kontakt z drogą. Większy obszar kontaktu opony z nawierzchnią znacznie podnosi parametry opony podczas jazdy, hamowania i przyspieszania na suchej nawierzchni. Ponadto, lepszy rozkład ciśnienia powoduje przechodzenie z jazdy po linii prostej do jazdy na zakrętach w łagodny sposób. Największą swoją zaletę bieżnik wielokątowy prezentuje podczas pracy w warunkach ekstremalnych, zwłaszcza w trakcie pokonywania zakrętów, przy wysokich prędkościach. Technologia Directional-Transfer-Variation obniża poziom emitowanego hałasu. Rezultatem wielu miesięcy badań, prowadzonych w nowoczesnym laboratorium, gdzie analizowano poziom hałasu w firmie Dunlop jest optymalnie zaprojektowana kierunkowa rzeźba opony SP Sport Maxx. Pięć klocków o różnych długościach w barkowej części opony znacznie obniża poziom hałasu oraz w dużym stopniu podnosi komfort jazdy. Dunlop SP Sport Maxx oferowana jest w 32 różnych rozmiarach, dzięki czemu opona ta zyskuje ponad 70 procent segmentu opon o super wysokich osiągach (W/Y/Z).

MICHELIN Primacy HP Michelin Primacy HP przeznaczona jest do samochodów o dużej mocy i pojemności silnika. Charakteryzuje się przebiegiem wyższym o 25% w porównaniu do produktów konkurencyjnych z segmentu premium, bardzo dobrą przyczepnością na mokrej nawierzchni oraz niskimi oporami toczenia. Specjalna konstrukcja pozwala na zdecydowanie łatwiejsze jej odkształcanie się niż w przypadku standardowej opony tego segmentu. Dzięki temu znacznie zwiększyła się forma kontaktu opony z nawierzchnią. Strukturę bieżnika Primacy HP tworzą masywne klocki połączone większą liczbą mostków niż w Michelin Pilot Primacy. Nadaje to oponie odpowiednią sztywność i zapewnia w rezultacie bardziej równomierne rozłożenie sił nacisku na całej powierzchni styku bieżnika z nawierzchnią. Jednolite przyleganie nowej opony Michelin Primacy HP na całej powierzchni styku z nawierzchnią, w połączeniu z zastosowaniem nowoczesnych materiałów, w tym mieszanki gumowej, zwiększa równomierność zużywania się bieżnika. Droga hamowania na mokrej nawierzchni, w porównaniu z oponą Michelin Pilot Primacy, została skrócona o 2 metry. Bardzo dobra przyczepność poprzeczna gwarantuje natomiast większe bezpieczeństwo podczas wyprzedzania i nagłych manewrów, takich jak zmiana pasa ruchu. Opona Michelin Primacy HP będzie dostępna w trzech wersjach: Standard, PAX System i ZP (Zero Pressure) oraz w 24 rodzajach.

16


Przegląd rynku oponiarskiego

RAPORT

DĘBICA Nawigator 2 Dębica Navigator 2 to nowa opona całoroczna przeznaczona do aut osobowych. Jest to następca dotychczasowej opony całorocznej Dębica Navigator. Opony całoroczne Dębica Navigator 2 przeznaczone są dla kierowców, którzy nie chcąc wymieniać opon letnich i zimowych w zależności od sezonu, szukają kompromisowego rozwiązania. Specjalny skład mieszanki oraz konstrukcja bieżnika i bocznych części opony sprawiają, że zimą opony całoroczne zapewniają lepszą przyczepność, niż opony letnie, natomiast latem nie zużywają się tak szybko jak opony zimowe. Opony Dębica Navigator 2 cechuje dobra przyczepność na różnych nawierzchniach. Nowa opona sprawdza się na mokrych, śliskich, zaśnieżonych i oblodzonych drogach. Dodatkowo udoskonalona została odporność na zjawisko aquaplaningu, czyli na niebezpieczne zjawisko klina wodnego. Oponę tę charakteryzuje również długa żywotność – jest ona o 9 proc. bardziej wytrzymała na zużycie bieżnika od poprzedniego modelu. W drugiej generacji opon Dębica Navigator, wykorzystano technologię zarezerwowaną dotychczas do produkcji opon z najwyższego segmentu. Bieżnik Navigatora 2 ma konstrukcję klockową. Krawędzie klocków bieżnika, a także liczne ukośne nacięcia zwiększają przyczepność opony w trakcie hamowania w bardzo trudnych warunkach. Opona Dębica Navigator 2 oferowana jest w 11 rozmiarach dostosowanych do potrzeb polskich klientów. Najpopularniejszym w naszym kraju jest rozmiar 175/65R14, który występuje m.in. w takich samochodach, jak: Toyota Yaris, Peugeot 206, Renault Thalia, Renault Clio, Opel Corsa, czy Ford Fiesta. Inny bardzo popularny rozmiar to 195/65R15 stosowany np. w Renault Megane, Škodzie Octavii, VW Golfie, Toyocie Corolli czy VW Passacie.

Pierwsza opona Nokiana w indeksie szybkości T (190km/h) posiadająca cechy opon o indeksie powyżej 240 km/przyczepność. Badania rynku przeprowadzone przez firmę mówią, że opony z indeksem prędkości T przeznaczone do kompaktowych samochodów zajmują około 44 proc. europejskiego rynku. Według producenta nowa opona zapewnia bardzo dobrą przyczepność w deszczowych i chłodnych warunkach wczesnej wiosny i jesieni. Udało się to osiągnąć dzięki innej rzeźbie zewnętrznej i wewnętrznej części bieżnika. Zastosowano także innowacyjną technologię różnicując głębokości lamelek w blokach bieżnika. Specjale żebra wewnątrz rowków redukują głośność znacznie poniżej norm europejskich. Nowa opona trafi do sprzedaży na wiosnę tego roku. I3 dostępna będzie w 11 rozmiarach o profilach 60, 65 i 70. Nokiana I3 kupimy w rozmiarach od 13 do 15 cali o szerokości od 165 do 205. I3 montuje się zwracając uwagę na napis na boku opony, „outside”, czyli na zewnątrz. Dystrybutorem opony jest łódzka firma Trade Stomil.

Nowości do ciężarówek

Zdjęcia opon ze stron prasowych

NOKIAN I3

PIRELLI Amaranto FH85 Pirelli FH85 Amaranto przedstawia najlepszą kombinację właściwości jezdnych poszukiwanych przez wymagających użytkowników autobusów turystycznych oraz samochodów ciężarowych stosowanych w transporcie dalekobieżnym: duże przebiegi, jednorodność strukturalna opony, łatwość prowadzenia, komfort akustyczny i plastyczny oraz bezpieczeństwo w każdych warunkach drogowych. Stopka jest tą częścią opony, która stanowi zakotwiczenie opony na feldze. Podstawowym kryterium jej jakości jest odporność na ślizganie się w stosunku do krawędzi felgi, uniemożliwiając w ten sposób zmianę położenia opony wobec felgi. FH85 Amaranto jest wyposażona w specjalny drut pokryty folią stalową, dzięki któremu stopka jest lepiej dopasowana do obręczy i ulega mniejszym deformacjom. To z kolei pozwala osiągnąć większe przebiegi nawet przy ponownym wykorzystaniu karkasu w przypadku bieżnikowania opony. Opony Amaranto powstały przy wykorzystaniu systemu SATTTM – Spiral Advanced Technology for Trucks. Technologia spiralna polega na aplikacji poszczególnych elementów opony (karkas, drutówka, opasanie i bieżnik) na zasadzie nawijania nici na szpulkę. W ten sposób eliminuje się poprzeczne łącznia elementów opony, uzyskując bardzo jednolitą strukturę wewnętrzna oraz poprawiając tym samym komfort podróżowania i jej wytrzymałość na deformacje. Bieżnik: jego wzór składa się z czterech rowków podłużonych, które zapewniają niską ścieralność, tak ważną w przypadku autobusów i samochodów ciężarowych poruszających się po drogach szybkiego ruchu. Gęste drobne nacięcia gwarantują wyjątkowo dobrą przyczepność na mokrej nawierzchni oraz równomierne zużycie. Z kolei specjalne zgrubienia w centralnych rowkach podłużonych zapobiegają nieprzyjemnemu zjawisku łapania kamieni. 17


RYNEK RYNEK RYNEK RYNEK RYNEK RYNEK RYNEK RYNEK RYNEK RYNEK RYNEK RYNEK RYNEK RYNEK RYNEK RYNEK RYNEK RYNEK RYNEK RYNEK RYNEK

Powrót do przeszłości ARKADIUSZ CZARKOWSKI

Śledząc wyniki sprzedaży nowych samochodów osobowych w Polsce na przestrzeni ostatniego roku, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że polski rynek odbywa podróż w czasie. Niestety chodzi tu o powrót do przeszłości. 870 777 samochodów używanych, czyli cztery razy więcej niż nowych, z czego aż 2/3 to auta 10-letnie i starsze. Jak się okazuje, sumaryczny wynik podobny jest do tego z 2004 roku, z tym że wtedy relacja używanych aut do nowych była korzystniejsza na rzecz nowych (318 093 nowych i 851 982 używanych). Wpływy do budżetu z tytułu podatku akcyzowego na sprowadzone auta używane wyniosły w całym roku ubiegłym ponad 843,8 mln zł. Ostatnie doniesienia mówią jednak, że większość z tych pieniędzy skarb państwa będzie musiał zwrócić właścicielom pojazdów. Komisja Europejska (KE) zakwestionowała bowiem PROBLEM Z UŻYWANYMI opłaty, jakie były pobierane za przywóz auta Ponad 1,1 miliona aut osobowych – taki jest z krajów wspólnotowych, i prowadzi oficjalną potencjał naszego rynku i tyle aut rocznie kupuprocedurę w tej sprawie przeciwko Polsce. Jeżeli jemy. Jak zwykle jednak są dwie strony medalu. KE uzna, że Polska narusza przepisy unijne, przekaże spraW ubiegłym roku Polacy nabyli zaledwie 235 521 wę do Europejskiego Trybunału nowych aut, okazuje się jednak, że z roku na rok Sprawiedliwości w Luksemkupują coraz droższe samochody. burgu. Ten może wydać wyrok skazujący, nakładając na Polskę wysokie kary finansowe i nakazując zwrot Pierwsza, to fakt, że kupiliśmy zaledwie 235 521 nieprawnie pobranej akcyzy. nowych aut – na tyle stać przy obecnie obowiąA z kwoty, jaka wpłynęła z akcyzy do budżezujących przepisach polskie społeczeństwo (w tym tu, wynika, że na każdy sprowadzony samochód firmy). Druga, to sprowadzenie z zagranicy aż dy przed rokiem obserwatorzy rynku motoryzacyjnego prognozowali sprzedaż nowych aut na poziomie 320 tys. sztuk w 2005 r., uważałem ich za nadmiernych optymistów. Rzeczywistość pokazała, że się nie myliłem. Już w drugim półroczu 2005 kolejni dealerzy znikali z rynku, a sprzedaż nowych aut osobowych spadła do poziomu najgorszego od 14 lat! Nieco lepiej wyglądała sprzedaż aut dostawczych, ale też bez entuzjazmu. W całym 2005 roku wyniosła ona 35 106 sztuk, tj. o 3,1% mniej niż rok wcześniej.

G


Motoryzacja a gospodarka

Drugie zjawisko jest jeszcze ciekawsze, a mianowicie – najpopularniejszym samochodem w Polsce została Škoda Fabia! Jest to niewątpliwie zaskoczenie, zwłaszcza dla tych, którzy liczyli na sukces taniej, „polskiej” Pandy. Czyż byśmy już mieli dość małych i tanich samochodów? Jeżeli ta tendencja się utrzyma, to za parę lat możemy być świadkami, jak przy niskim zainteresowaniu nowymi autami, najchętniej kupowanym samochodem w Polsce będzie jeden z modeli segmentu C. Jego sukces z pewnością w dużym stopniu stanie się pochodną zakupów do firm, gdyż w okresie kryzysu to Polska jest jedynym krajem w Unii Europejskiej, w któ- przede wszystkim duże przedsiębiorrym ceny nowych aut spadły (średnio o 1,1%). W przeli- stwa, dzięki stałym czeniu na euro średnie ceny detaliczne w Polsce są o 3% i systematycznym zamówieniom, niższe od średniej europejskiej. utrzymują sprzedawców na powierzchni, więc jest o co ustawy o VAT pokazała, że wśród naszych walczyć. rządzących, czy to z lewa czy z prawa, nie Nic nie wskazuje na to, abyśmy w tym ma inicjatywy na ułatwienie życia przedsięroku mogli spodziewać się zdecydowanego biorcom. Jest za to „becikowe”, „senioralzwrotu na rynku nowych aut. W styczniu ne” i cała masa nowych pomysłów, jak sprzedano ich o 14,4% mniej (osobowych wydać łatwo zarobione pieniądze z podati dostawczych) niż w analogicznym okresie ków od przedsiębiorców. roku ubiegłego. Również pomimo tego, że Polska jest jedynym krajem w Unii EuroWOLIMY DROŻSZE pejskiej, w którym ceny nowych aut spadły Ale wróćmy do samochodów. Okazuje (średnio o 1,1%). W przeliczeniu na euro się, że z roku na rok Polacy, a zwłaszcza średnie ceny detaliczne w Polsce są o 3% firmy, kupują coraz droższe auta. Przytoniższe od średniej europejskiej. Nowe czę tutaj dwa fakty: 36 firm leasingowych, samochody sprzedają się coraz gorzej, zrzeszonych w Związku Przedsiębiorstw do tego stopnia, że niektóre koncerny moLeasingowych, wyleasingowało w ubietoryzacyjne, planując tegoroczną sprzedaż, głym roku znacznie mniej pojazdów niż założyły kilkuprocentowy spadek popytu. w roku 2004, ale za to na większą wartość. przypada średnio prawie 1 000 zł. To mniej więcej tyle samo, ile w kwietniu rząd dołożył do odliczeń VAT-u od zakupu samochodu osobowego do firm (z 5 tys. do 6 tys.), ograniczając jednocześnie liczbę aut, od których można odliczyć cały, 22procentowy VAT. Rząd zarobił jeszcze więcej na podatku za paliwo. Skarb państwa wzbogacił się również na częściach eksploatacyjnych do wszystkich pojazdów osobowych kupionych na firmę, które jeszcze niedawno były pojazdami ciężarowymi, przynajmniej według „wzoru Lisaka”. Kolejna zeszłoroczna nowelizacja

RYNEK

Największy koszt obecnej zapaści na rynku ponoszą dealerzy. Jakie to ma następstwa dla nas – klientów łatwo sprawdzić. Wystarczy pojawić się w salonie i powiedzieć, że rozważamy zakup nowego samochodu. Im mniej popularna na naszym rynku marka, tym serdeczniej przywita nas jej sprzedawca. W obecnej sytuacji dealerzy są skłonni pójść na spore ustępstwa, żeby sprzedać auto. Proponują dodatkowe wyposażenie, dogodne formy finansowania, a nawet nieoprocentowane raty kredytowe. Obecnie można „wyciągnąć” od dealera wszystko to plus specjalną okazję – samochód z rocznika modelowego 2006, a wyprodukowany w 2005 r. w specjalnym rabacie cenowym, sięgającym nawet 30% wartości nominalnej auta. Niektórzy klienci cały rok czekają na takie okazje. Dzisiejsze wyniki sprzedaży są zatem zbliżone do wyników sprzed ponad dekady, kiedy to polski rynek motoryzacyjny był na progu intensywnego rozwoju. Dziś takiego rozwoju już nikt się nie spodziewa. Aktualna sytuacja nie napawa przecież optymizmem, sądzę więc, że w 2006 roku niewiele się zmieni. Sprzedaż nowych aut osobowych osiągnie podobny poziom jak w zeszłym roku i, moim zdaniem, nie przekroczy 250 tys. egzemplarzy. Jest jeszcze cień szansy na poprawę tego rezultatu – wprowadzenie przez resort finansów tego, co zapowiedziała wicepremier Zyta Gilowska, czyli możliwości pełnego odpisu podatku VAT przy zakupie pojazdów wykorzystywanych w działalności gospodarczej, czego oczywiście Państwu życzę.

t 19


RYNEK

Wartości rezydualne aut

Sprzedać w dobrej cenie MAGDALENA KRAWCZYŃSKA

Ceny aut używanych w ostatnim czasie wyraźnie spadły. Nabywcy nowych samochodów coraz częściej zastanawiają się nad mechanizmami utraty wartości przez te auta. Analizują wartości prognozowane, kalkulują, ile będą w stanie zarobić przy późniejszej odsprzedaży tych pojazdów. iepewna sytuacja na polskim rynku motoryzacyjnym powoduje, że firmy i osoby prywatne zachowują coraz większą ostrożność przy zakupie auta. Decydując się na kupno samochodu, nabywca chce przede wszystkim wiedzieć, jaką kwotę uzyska za auto, gdy postanowi je sprzedać, oraz jak będą wyglądać koszty eksploatacji tego pojazdu. Sprawdziliśmy, które nowe samochody w najbliższej przyszłości najmniej stracą na wartości i jakie elementy mają wpływ na kształtowanie się ich wartości rezydualnej.

N

KTO STRACI NAJMNIEJ? Przeanalizujmy pięć bardzo popularnych marek na naszym rynku, wśród których 20

eksploatacji z pierwotnej wartości auta znalazły się samochody japońskie, niezostanie 36%. Tylko o 1% więcej będzie mieckie, włoskie, francuskie oraz najbarwarta Laguna – przy tych samych paramedziej reprezentatywne modele z segmentrach jej prognozowana wartość rynkowa tu D, czyli auta klasy średniej wyższej: Ford Mondeo, Reanult Laguna, Opel Najbardziej pożądane przez rynek jest wyposażenie Vectra, Toyota standardowe, związane z komfortem i bezpieczeństwem. Avensis i Alfa Romeo 156. Według Ceniona jest obecność klimatyzacji, skórzanej tapicerki, naszych szacunków, poduszek powietrznych, ABS czy EPS. po trzech latach wyniesie 37%. Kolejną wyższą pozycję użytkowania auta i przy założeniu, że sazajmuje Opel Vectra, który w ujęciu całomochód przejedzie 30 tys. km rocznie, ściowym utrzymuje przeciętne notowania. wartość rezydualna, czyli prognozowaJego wartość rezydualna, przy tych samych na wartość rynkowa dla wybranych marek, założeniach co do przebiegu i okresu wyniesie najmniej w przypadku Alfy Roeksploatacji, wyniesie 40%. Na czwartym, meo. Przewidujemy, że po trzech latach


Wartości rezydualne aut

samochodów nadal pozostają wysokie dla przeciętnego nabywcy, a przepisy w wielu przypadkach uniemożliwiają odliczenia podatkowe. Dodatkowo szybka utrata wartości nowych aut sprawia, że klient oczekuje rekompensaty w postaci wartości dodanej, np. trwałości, użyteczności czy KOMFORT I NIEZAWODNOŚĆ wyjątkowej jakości. Wysoka lokata Toyoty uwarunkowana Prócz aut japońskich, które utrzymują jest przede wszystkim bardzo dobrym wiwysokie wartości rezydualne, popularnozerunkiem tej marki. Powszechnie samością oraz pozytywnym wizerunkiem marki chody japońskiego producenta postrzegana rynku cieszy się również Ford. Jego ne są jako niezawodne, bezawaryjne. modele bardzo chętnie nabywane są przez Ponadto użytkownicy cenią sobie wysoką klientów rynku flotowego (40% Zbyt wysoka cena nowego samochodu oraz zbyt duży sprzedaży). Innym rabat przekładają się na niższą wartość rezydualną. istotnym elementem, który podnosi wartość pojazdu, jest wyposażenie. Najjakość, bogate wyposażenie i świetnie zorbardziej pożądane przez rynek jest wypoganizowaną sieć serwisową. Marketing sażenie standardowe, związane z komfortem Toyoty bazuje więc na szeroko rozumiai bezpieczeństwem. Ceniona jest obecność nym poczuciu bezpieczeństwa, jakie ta klimatyzacji, skórzanej tapicerki, poduszek marka może zaoferować klientowi. Idealpowietrznych, ABS czy EPS. Opcjonalne nie odzwierciedla potrzeby klienta, który wyposażenie ma nieznaczny bądź znikomy w obecnych warunkach rynkowych, zmuwpływ na wartość auta. Zdarza się również, szony został do podejmowania racjonalże dodatkowe wyposażenie bywa elementem nych decyzji zakupowych. Ceny nowych wysokim miejscu uplasował się Ford Mondeo, a jego wartość rezydualna to 41%. Wiodącą pozycję zajmuje zaś Toyota Avensis – jej wartość po trzech latach eksploatacji wyniesie aż 48%.

R

E

K

L

A

M

A

RYNEK

zniechęcającym do zakupu samochodu, tak jest w przypadku samochodów wizualnie tuningowanych. Właściciele takich aut często nie mają tej świadomości i przy odsprzedaży oczekują finansowej rekompensaty poniesionych, niemałych kosztów, związanych z doposażeniem auta. Inaczej wygląda sprawa tuningu profesjonalnego. Udokumentowany, przeprowadzony w autoryzowanej firmie tuningowej zabieg np. zwiększenia mocy silnika, może spowodować, że kupujący będzie skłonny dopłacić. W tym przypadku nie ma jednak reguły, a każda transakcja musi być rozpatrywana indywidualnie w zależności od specyfiki klienta oraz samego auta.

STUDIUM PRZYPADKU Kolejnym elementem rzutującym na obraz krzywej utraty wartości jest polityka cenowa, a zwłaszcza rabatowa, kształtowana przez importera. Najogólniej mówiąc, zbyt wysoko uplasowana cena nowego samochodu oraz zbyt duży rabat przekładają się na niższą wartość rezydualną. Punktem odniesienia dla kształtowania cen oraz ustalania wielko-


RYNEK

Wartości rezydualne aut

Spadek wartości Hondy Civic i VW Golfa w pierwszych 60 miesiącach jest bardzo zbliżony. Program firmy EurotaxGlass’s do szacowania wartości rezydualnej pojazdów przewiduje, że w przypadku modeli z silnikami benzynowymi w całym tym okresie tańszy jest Golf.

bądź przecina inną krzywą, plasując się w ten sposób powyżej wartości rezydualnych swojego konkurenta. Tym razem tak się jednak nie dzieje, a wynika to z bardzo silnej pozycji rynkowej konkurenta – Hondy Civic. Doskonałe uplasowanie tej marki sprawia, że Golfowi nie udaje się w całym okresie eksploatacji „dogonić” bardzo wysokich notowań Hondy. Po trzech latach Honda Civic osiągnie rekordowo wysoką, prognozowaną wartość rezydualną, bo aż 60% pierwotnej ceny rynkowej. Równie wysoko wypada VW Golf – 55%. Zobaczmy zatem, jak uplasują się wartości rezydualne w przypadku tych samych pojazdów w wersji z silnikiem wysokoprężnym. Sytuacja ulega całkowitemu odwróceniu – przez cały okres eksploatacji to Golf, a nie Civic, utrzyma wyższe wartości rezydualne, a zmiana ta wiąże się z bardzo dobrą opinią na temat silników TDI oraz długą tradycją ich wytwarzania. Z tych

kompaktowych: Volkswagena Golfa Plus i Hondę Civic. Oba modele zostały dobrane w taki sposób, aby jak najmniej różniły się od siebie pod względem parametrów technicznych. W przypadku samochodów z silnikiem benzynowym okazuje się, że wyższa wyjścio- Auto traci na wartości najwięcej w początkowym okresie w o c e n a G o l f a użytkowania pojazdu, w ciągu pierwszego roku nawet wpłynie na niższe 30-40%. notowania jego wartości rezydualwłaśnie powodów wartość prognozonych, niż ma to miejsce w przypadku Honwana dla VW Golfa po 3-letnim okresie dy. Zwykle dzieje się tak w początkowym eksploatacji wyniesie 56%, a dla Hondy okresie użytkowania pojazdu, najczęściej Civic 53%. Gdybyśmy chcieli rozpatrywać do pierwszego roku eksploatacji, kiedy te auta oddzielnie, okaże się, że dla Golfa krzywa spadku opada najszybciej. W koróżnica wartości rezydualnych w przypadku lejnym okresie, przeważnie stabilizuje się dwóch wersji silnika jest bardzo niewielka i wynosi 1%, zaś dla Hondy wynosi aż 7% Najważniejsze elementy wpływające na kształtowanie na korzyść wersji z silnikiem benzynowym.

ści zniżek powinien więc być rynek. Niestety, klienci korzystający z takich okazji rynkowych, bądź decydujący się na zakup bardzo drogich aut, często bywają rozczarowani rynkową wartością swojego samochodu. Chcąc np. odnowić ubezpieczenie, dowiadują się, że po pierwszym roku użytkowania ich auto straciło od 30-40% pierwotnej wartości. Poza wymienionymi czynnikami, istnieje szereg innych, szczegółowych aspektów, które składają się na całościowy „wizerunek rynkowy” samochodu. Na konkretnym przykładzie spróbujmy wskazać, jak wielki może być wpływ jednego parametru na wartość rezydualną auta. Analizie poddaliśmy dwa bardzo popularne samochody, reprezentujące segment aut

wartości rezydualnej pojazdu:

Czynniki, które mogą mieć wpływ na wysoką wartość rezydualną auta: bogate wyposażenie komfortowe sieć serwisowa r niezawodność, bezpieczeństwo r popularność i pozytywny wizerunek marki na rynku r rodzaj silnika

22

Czynniki, które mogą mieć wpływ na niską wartość rezydualną auta: wyposażenie opcjonalne tuning wizualny r zbyt wysoka cena nowego samochodu r wysokie rabaty nowych aut

r

r

r

r

Magdalena Krawczyńska specjalista ds. marketingu i PR w firmie EurotaxGlass's Polska zajmującej się m.in. dostarczaniem informacji związanych z rynkiem samochodowym oraz wyceną wartości samochodów używanych.


Pojazdy dostawcze

RYNEK

Dostarczyć towar TOMASZ SIWIŃSKI

Sytuacja na rynku aut osobowych jest fatalna. Znacznie lepiej jest, jeżeli chodzi o sprzedaż pojazdów dostawczych. Oto przegląd dostępnych w Polsce samochodów do 3,5 t DMC. oza nawias naszego przeglądu wyłączyliśmy samochody, które, chociaż mają w nazwie van, tak naprawdę są autami osobowymi, przystosowanymi do transportu towaru, jak np.: Citroën C2 Van czy Fiat Panda Van.

P

CITROËN Francuzi mają w swojej ofercie trzy samochody dostawcze: Berlingo, Jumpy i Jumpera. W Polsce dostępny jest tylko model Berlingo i Jumper. Berlingo Ceny tego dostawczaka z grupy PSA zaczynają się od 49 200, a kończą na 61 800 zł. Oczywiście bez wyposażenia dodatkowego. Berlingo występuje w 11 wariantach – sześć furgonów i pięć wersji osobowo-towarowych. Klienci mogą wybierać spośród szerokiej gamy silników – od najmniejszego benzynowca, o mocy 75 KM i pojemności 1 399 cm3, aż do silnika 1.6 16V o mocy 110 KM, również napędzanego benzyną. Większa moc okupiona jest mniejszą ładownością (800 kg – 610 kg). Berlingo napędzają też silniki Diesla: 1.6 HDi z turbosprężarką o mocy 75 KM, 1.9D o mocy 71 KM i 2.0 HDi o mocy 90 KM. Najciekawszą, ale także najdroższą jednostką jest 2.0 HDi, która w cyklu mieszanym spala średnio 5,7 l/100 km.

Citroën Berlingo Jumper Jest dostępny w 47 konfiguracjach seryjnych. Najpopularniejsze z nich to furgony i ramy pod zabudowy. Za najtańszy egzemplarz zapłacimy 82 300 zł, zaś najdroższy 2.8 HDi Furgon 33 MH 4x4 Confort to wydatek rzędu 130 tysięcy zł. Nie uwzględniliśmy kosztów zabudów, które niekiedy mogą przewyższyć wartość podwozia. Nie kupimy Jumpera z silnikiem benzynowym. Jesteśmy skazani na jednego z trzech turbodiesli: 2.0 HDi o mocy 85 KM, 2.2 HDi o mocy 100 KM i 2.8 HDi o mocy 127 KM. Do samochodów pokonujących długie trasy najlepiej nadaje się najmocniejszy silnik. Jeżeli mamy zamiar poruszać się głównie w mieście, możemy zdecydować się na słabszą jednostkę.

FIAT

Citroën Jumper

Włoski koncern, podobnie jak Citroën, wyprodukował trzy modele samochodów dostawczych, z których na polski rynek trafiły: Doblo i Ducato. Doblo Ten samochód z segmentu LCV zdobył tytuł „Van of the Year 2006”. Tytuł zweryfikuje rynek, ale sądząc po sukcesie poprzedniego modelu, jego następca może mieć ułatwione zadanie. Plus należy się stylistom, którzy zaprojektowali samochód oryginalny i ciekawy. Ceny Doblo zaczynają się od 39 990 zł. W najtańszych modelach montowany jest benzynowy silnik 1.4 8V o mocy 77 KM. Najdroższy model kosztuje 69 000 zł. Z myślą o zwolennikach benzyny udostępniono silnik 1.6 16V o mocy 103 KM. Nie mogło zabraknąć też turbodiesli. Mniejszy ma pojemność 1.3 16V i jest to znany, chociażby z Pandy, motor Multijet. Może rozwijać moc 75 bądź 85 KM. Najmocniejszym silnikiem jest 1.9 8V, który standardowo rozwija moc od 105 do 120 KM. Dostępny jest także model zasilany gazem CNG.

Fiat Doblo 23


RYNEK

Pojazdy dostawcze

Ducato Występuje w wielu wersjach. Najpopularniejsze to: furgon, minibus, mixt i rama. Najtańsza wersja z dwulitrowym turbodieslem kosztuje 72 tys. zł, a najdroższa, podwyższony i przedłużony minibus z automatyczną skrzynią biegów i silnikiem 2.8 JTD – 151 700 zł. I właśnie silnik 2.8 JTD o mocy 127 KM lub 146 KM cieszy się największym uznaniem kierowców. Zapewnia bowiem świetne osiągi samochodu przy bardzo korzystnym spalaniu (9,3 l/100 km w cyklu mieszanym). W Ducato montowana jest także jednostka 2.3 JTD o mocy 110 KM i silnik benzynowy o takiej samej mocy i pojemności 2.0. Jednak spalanie w mieście jednostki benzynowej osiąga poziom 15,9 l/100 km.

Fiat Ducato

FORD Ten światowy gigant może zaoferować dwa samochody dostawcze, z których jeden to prawdziwa legenda motoryzacji.

Ford Transit Connect

Transit Connect To spóźniony debiut na polskim rynku, gdyż ten model Forda był przygotowywany pod kątem ustawy dającej możliwość odliczenia pełnego podatku VAT. Jednak przed premierą przepisy zdążyły się zmienić i tylko nieliczne wersje Connecta kwalifikują się do ram nowej ustawy. Najtańszy model kosztuje 66 978 zł. Do napędu stosuje się wyłącznie silnik 1.8 TDCi o mocy 75 bądź 90 KM. Transit W tym roku premierę będzie miał nowy model Forda Transita, jednego z najpopularniejszych samochodów dostawczych Starego Kontynentu. Póki co, możemy sobie zafundować jeszcze stary egzemplarz. Za najtańszy zapłacimy niespełna 80 tys. zł. Najdroższy z oferowanych seryjnie kosztuje dwa razy tyle. Transita napędza jeden z silników wysokoprężnych – od najmniejszego 2.0 TD o mocy 85 lub 100 KM, przez 2.0 TDCi o mocy 125 KM i 2.4 TD (90, 115 lub 125 KM) aż do 2.4 TDCi o mocy 137 KM.

Ford Transit GAZ Gazela Gazela nie jest samochodem, który może konkurować ze światowymi liderami sprzedaży. Nie ma wyszukanych systemów i nowoczesnej stylistyki, a jednak sprzedaje się lepiej niż dobrze. Wszystko dlatego, że za najprostszy model zapłacimy zaledwie 47 458 zł. Budowany jest w wariantach: furgon, skrzynia, rama i jako pojazd specjalny. Atutem Gazeli jest także prosta budowa i napęd na cztery koła. Gazelę napędza jeden z dwóch silników turbodiesla – o pojemności 2.2 i mocy 110 KM lub 2.4 i mocy 102 KM.

Gaz Gazela

HYUNDAI Koreański koncern stawia głównie na małe i średnie samochody osobowe. Zaprojektował jeden model dostawczy, ale ten nie sprzedaje się najlepiej. H-1 Nie ma on wielu specyfikacji, bo raptem cztery. Najtańszy model kosztuje 56 900 zł. W H-1 montowany jest silnik 2.5 TCI o mocy 100 KM. Spala on w cyklu mieszanym 9 litrów paliwa na 100 km. Ładowność koreańskiego dostawczaka to 1 200 kg.

Hyundai H-1 24


Pojazdy dostawcze

RYNEK

INTRALL Podobnie jak Gazela, posiada tylko jeden produkt i również walczy o klientów głównie ceną i dostępnością części. Lublin 3 Samochód ten nazywany jest następcą Żuka. Najtańszy kosztuje 60 tys. zł. Możemy zamówić furgon, ramę, mixt lub skrzynię. Napędza go silnik 2.4 o mocy 102 KM. Ten sam, który jest montowany w Gazeli. Występuje w dwóch konfiguracjach DMC: do 2,9 i do 3,5 tony.

Intrall Lublin 3 IVECO Ten koncern specjalizuje się w produkcji samochodów ciężarowych. Posiada jeden model dostawczy, który w większości specyfikacji przekracza 3,5 tony DMC. Daily Najtańszy z włoskich dostawczaków, zbudowanych na ramie, kosztuje 106 668 zł. W znacznej mierze powodzeniem cieszy się zabudowa kabiny na ramie. Co ciekawe, spora część modeli napędzanych jest gazem ziemnym. Wyposażone są w silnik 2.8 o mocy 106 KM. Szkoda tylko, że producent nie podaje zużycia paliwa. Zwolennikom tradycyjnego napędu polecamy silnik 2.3 HPI o mocy 116 KM lub 3.0 HPI o mocach: 136 bądź 166 KM. Jednak te silniki montowane są do samochodów powyżej 3,5 t DMC.

Iveco Daily

KIA 2500 To jeden z dwóch dostawczych samochodów koreańskiego potentata, stawiającego, podobnie jak Hyundai, na samochody osobowe. 2500 jest następcą modelu 2700, który, pomimo swojej awaryjności, cieszył się w Polsce dużą popularnością – głównie z uwagi na cenę. Najtańszy model to wydatek rzędu 58 316 zł. Kię napędza silnik 2.5 TCI o mocy zaledwie 94 KM. Ciekawostką jest, że możemy zakupić wyłącznie kabinę na ramie.

Kia 2500

Pregio Ten samochód w najtańszej wersji kosztuje 61 732 zł i występuje tylko jako furgon. Napędza go ten sam silnik, co model 2500. Możemy zdecydować się na wersję 3- lub 6-osobową.

MERCEDES Ten niemiecki koncern jest także jednym z liderów, jeżeli chodzi o segment samochodów dostawczych. W swej ofercie posiada odmłodzony niedawno model Vito i Sprintera.

Kia Pregio Vito Występuje w zasadzie tylko w dwóch konfiguracjach nadwoziowych, jako furgon i kombi, chociaż zdarza się także mixt. W zeszłym roku Vito doczekał się premiery wersji z napędem na wszystkie koła. Najtańszy egzemplarz (z napędem na tył) kosztuje 86 132 zł, najdroższy – grubo ponad 150 tysięcy. Mercedes, przynajmniej jeżeli chodzi o silniki benzynowe, nie stawia na oszczędność. Mniejszy ma pojemność 3,2 litra, moc 190 KM i pali w mieście 17 litrów na 100 km. Większy model, o pojemności 3,9 l i mocy 231 KM, spala 18 litrów. Bardziej oszczędne są diesle, które również są znacznie popularniejsze. O pojemności 2,2 litra rozwijają odpowiednio moc: 88, 109 lub 150 KM.

Mercedes Vito 25


RYNEK

Pojazdy dostawcze

Sprinter W tym roku premierę będzie miał nowy model Sprintera. Najtańszy z obecnie produkowanych egzemplarzy kosztuje 80 764 zł. Do tego modelu, przeznaczonego głównie na dłuższe trasy, nie montuje się silników benzynowych. Najmniejszy z diesli ma pojemność 2,2 litra i możliwe moce od 82, przez 109, do 129 KM. Większy, o pojemności 2,7 litra, rozwija moc 156 KM. Najpopularniejsze nadwozia Sprintera to oczywiście: furgon, kombi i rama. Niektóre modele posiadają DMC do 6 ton.

Mercedes Sprinter

OPEL Ta – należąca do przeżywającego kryzys giganta – marka dość szczelnie obstawiła segmenty pojazdów użytkowych.

Opel Combo

Combo Za tego „malucha” w podstawowej wersji zapłacimy 50 200 zł. Występuje w dwóch wersjach: towarowej i osobowej. Jest to wyjątkowo popularny samochód firmowy. Wyposażony został w jeden z silników benzynowych o pojemności 1.4 i mocy 90 KM lub 1.6 o mocy 97 KM. Popularniejsze są diesle o pojemnościach 1,3 litra i mocy 70 lub 75 KM. Mają zastosowanie głównie w transporcie miejskim. Jednostka 1.7 CDTI o mocy 100 KM świetnie sprawdza się w transporcie średniodystansowym. Vivaro Najtańszy Opel kosztuje 81 250 zł. Kilka lat temu szokował swoją stylistyką, obecnie zdążyliśmy się już do niego przyzwyczaić. Z wersji nadwoziowych nie dostaniemy tylko kabiny na ramie. Wybór silników jest wystarczający: 2.0 16V benzynowy o mocy 120 KM bądź jeden z turbodiesli: 1.9 CDTI o mocy 82 lub 100 KM albo 2.5 CDTI o mocy 125 KM.

Opel Vivaro

Movano Dostępny jest jako rama bądź furgon, nie ma wersji pasażerskiej. Kwota 96 450 zł wystarczy, aby stać się posiadaczem najtańszej wersji. Dostępne silniki to: 1.9 DT o mocy 82 KM, 2.5 DT o mocach 100 lub 115 KM bądź 3.0 DT o mocy 136 KM.

PEUGEOT Podobnie jak Opel, Peugeot również posiada wiele ciekawych modeli w segmencie samochodów dostawczych.

Opel Movano

Peugeot Partner

Partner Bliźniaczy model Berlingo. Jego ceny zaczynają się od 52 100 zł. Nowością są furgony napędzane silnikami benzynowymi o pojemności 1.4 i 1.6 oraz mocy odpowiednio 75 i 110 KM. Peugeot nie zrezygnował z silników Diesla bez turbiny. Jednostka 1.9 D osiąga moc 71 KM. Średnie zużycie paliwa to 7,6 l/100 km. Są też silniki z turbinami: 1.6 HDI o mocy 75 lub 90 KM i 2.0 HDI o mocy 90 KM. Expert To o tyle ciekawy samochód, że właściwie nie ma bezpośredniego konkurenta na naszym rynku. Dostępny jako furgon lub mixt, jest wyposażony w silnik Diesla 1.9 D o mocy 70 KM i turbodiesel 2.0 HDI o mocy 110 KM. W wersji osobowej może przewieźć 6 lub 9 osób. Najtańsza wersja kosztuje 75 868 zł. Boxer Bliźniaczy model Fiata Ducato i Citroëna Jumpera. Najtańsza wersja to wydatek rzędu 82 690 zł. Produkowany jest jako furgon, kabina na ramie, mixt bądź minibus.

Peugeot Expert 26

Peugeot Boxer


Pojazdy dostawcze

RYNEK

RENAULT Francuzi oferują trzy modele samochodów dostawczych, z czego tylko Kangoo jest całkowicie ich projektem. Kangoo Chcąc kupić najtańszy model, zmieścimy się w kwocie 50 tys. zł. Kangoo może występować w wersji trzy- lub czterodrzwiowej. Zastosowano szeroką gamę silników: od 1.2 16V (benzynowy) o mocy 75 KM, przez 1.5 dCi o mocy 65 lub 80 KM, aż do 1.6 16V (benzynowy) o mocy 90 KM. Jest też 1.9 D o mocy 65 KM. Ciekawostką jest, że Kangoo oferuje napęd na wszystkie koła.

Renault Kangoo

Trafic Powiedzmy tylko, że najtańszy egzemplarz kosztuje 85 tys. zł. Cała reszta jest identyczna jak w Oplu Vivaro. Master Przy tym modelu również proponujemy odniesienie do Opla Movano. Master występuje jednak w liczniejszej wersji nadwozi: furgon, mikrobus, minibus, mixt, rama, skrzynia i zabudowy specjalne. Najtańszy model kosztuje 84 850 zł.

Renault Trafic TOYOTA Ten gigant w dziedzinie samochodów osobowych ma tylko jednego dostawczaka. Hiace Ten niezbyt popularny w naszym kraju pojazd dostawczy dostępny jest jako furgon lub minibus. Za najtańszy model przyjdzie nam zapłacić 74 tys. zł. Hiace wyposażono tylko w jeden silnik 2.5 D-4D o mocy 88 lub 102 KM.

Renault Master

VOLKSWAGEN Niemiecki gigant od dawna rywalizuje ze swoim lokalnym konkurentem – Mercedesem. Podobnie jak on, w tym roku ma premierę. Model LT zastąpi Crafter. Caddy Produkowany w Polsce mały dostawczak zdobył sobie uznanie na naszym rynku głównie dzięki niezawodności i dobrej jakości wykończenia. Jako furgon, mixt lub kombi dostępny jest już od 60 177 zł. Gama silników rozciąga się od benzyniaka 1.4 o mocy 75 KM i 1.6 (102 KM), przez turbodiesla 1.9 TDI (75, 104 KM), aż do 2litrowego diesla o mocy 69 KM.

Toyota Hiace

LT Model ten, co prawda, można jeszcze kupić, ale już odbyła się światowa premiera jego następcy – Craftera. Żeby stać się właścicielem najtańszej wersji LT, trzeba przeznaczyć na jej zakup 99 tys. zł. Najczęściej model ten kupowany jest jako rama i furgon. Dostępne silniki to: 2.5 TDI (83, 95, 109 KM) oraz 2.8 TDI (158 KM).

t Volkswagen LT

Fot. ze stron prasowych koncernów, Tomasz Czarnecki

T5 Wymienić wszystkich wersji Transportera nie jestem w stanie, gdyż jest ich grubo ponad 150. Najtańsza kosztuje 83 245 zł. Oczywiście taka mnogość wersji to wypadkowa wielu rodzajów nadwozi i silników. Chociaż T5 ma w ofercie silniki benzynowe: 2.0 B o mocy 115 KM i potężny 3.2 V6 o mocy 235 KM, to jednak, co oczywiste, zdecydowanie chętniej kupowane są auta z silnikami na olej napędowy. Najmniejsza jednostka – 1.9 TDI – ma moc 84 albo 104 KM. Najpopularniejszy jest silnik 2.5 TDI, który rozwija 130 albo 174 KM.

Volkswagen Caddy

Volkswagen T5 27


FINANSE I PRAWO FINANSE I PRAWO FINANSE I PRAWO FINANSE I PRAWO FINANSE I PRAWO FINANSE I PRAWO

Pędź po leasing PAWEŁ JANAS

Pieniądz w firmie jest towarem szybko rotującym, a samochód firmowy – jedną z najważniejszych inwestycji. Może warto więc odkładane na jego zakup finanse przeznaczyć na pilne potrzeby, a samochód wziąć w leasing?


Atrakcyjny leasing

rawie każdy przedsiębiorca, bez względu na to, czy rozpoczyna działalność gospodarczą, czy już jakiś czas ją prowadzi, w pewnym momencie podejmuje decyzję o zakupie auta firmowego. Wtedy często staje przed dylematem: kupić za gotówkę czy wziąć kredyt bankowy? Niskie stopy procentowe i dostępność produktów finansowych powodują, że, paradoksalnie, wybór jest trudny. A może warto zdecydować się na leasing? Ten jednak obciążony jest niedobrą historią spektakularnych upadłości. Takie doświadczenia rodzą pytania: Jak wybrać najlepszą firmę finansową? Co jest jej zaletą? Na jakie pułapki trzeba uważać przy podpisywaniu umowy? Korzystając z rad przedstawicieli czołowych firm leasingowych oraz ekspertów, postaramy się rozwiać te wątpliwości. Jedno jest pewne, w porównaniu z innymi produktami finansowymi, leasing to relatywnie szybki i łatwy sposób sfinansowania inwestycji. Korzystać z niego mogą wszyscy przedsiębiorcy, niezależnie od formy prawnej prowadzonej działalności. W przypadku finansowania samochodów najbardziej popularnym rodzajem leasingu jest leasing operacyjny. Przedsiębiorca ma jednak do wyboru również leasing finansowy i leasing zwrotny.

P

LISTA ZALET Ta forma finansowania zakupu samochodu ma wiele plusów: – Samochód jest oddawany do użytkowania na czas krótszy od normatywnego okresu amortyzacji. VAT może być rozliczony w całości lub, w przypadku samochodów osobowych, w części. Raty leasingowe są natomiast

FINANSE I PRAWO

okresu trwania umowy, ma również wysokosztem uzyskania przychodu – wylicza kość opłaty końcowej (tzw. opcja nabycia Przemysław Stańczyk, członek zarządu Rasamochodu po zakończeniu trwania umoiffeisen-Leasing. To jednak nie wszystko. wy). Podobnie jak w przypadku kwoty – Leasing oznacza możliwość szybkiego uiszczanej na początku, im jest ona wyżsfinansowania transakcji przy niewielu forsza, tym niższe są koszty okresowe. malnościach. Na korzyść leasingu przemaPozwala to klientowi dokonać prostego wia też wygoda i bezpieczeństwo usługi wyboru: mniejsze opłaty miesięczne, ale – podkreśla Eliza Zwolińska z BRE Leasing. za to droższy wykup; czy wyższe raty, Warto dodać, że nie ma znaczenia, czy ale na koniec możliwość zakupu auta nasamochód jest osobowy czy ciężarowy, wet za symboliczną złotówkę – wyjaśnia nowy czy stary. – Dzięki bliskiej współprzedstawicielka BRE Leasing pracy firm leasingowych z importerami i dealerami wielu marek, bardzo czę- Klient może wybrać niższe miesięczne raty leasingowe, sto dodatkowym ale za to droższy wykup samochodu po zakończeniu atutem korzystania z leasingu jest umowy; bądź wyższe raty, a na koniec możliwość zakuatrakcyjna cena pu auta za symboliczną złotówkę. pojazdu – dodaje Przemysław Stańczyk. Co równie ważne, leasing jest neutralny z punktu widzenia PATRZMY NA FINANSE zdolności kredytowej. Biorąc samochód Nie ma więc wątpliwości, że dla małej w leasing, zachowujemy możliwość sfinanfirmy, która decyduje się na zakup auta, sowania kredytem innego przedsięwzięcia. leasing jest najprostszą, najszybszą i najbardziej opłacalną formą sfinansowania tej inwestycji. Trzeba jednak zwrócić uwaGRUNT TO ELASTYCZNOŚĆ gę na kilka ważnych rzeczy, tak by potem Zdaniem przedstawicieli branży, letego nie żałować. Jedną z ważniejszych jest asing to bardzo elastyczna forma finansostabilność finansowa firmy, z której oferty wania zakupu samochodu. Elastyczność chcemy skorzystać. polega przede wszystkim na tym, że firma – Niektóre firmy leasingowe proponują leasingowa ustala harmonogram spłaty wyjątkowo proste procedury zawarcia umorat w różnej wysokości, uzależniając ją wy, redukują wymagania odnośnie kondycji od możliwości finansowych korzystającefinansowej i zabezpieczenia płatności opłat go. Pod tym względem umowa leasingowa leasingowych. Może to przyciągać klienjest atrakcyjniejsza od umowy kredytowej. tów, którzy nie będą w stanie wywiązać W tej ostatniej wysokość miesięcznych się ze swoich finansowych zobowiązań, opłat zależy głównie od wysokości kredytu a w rezultacie doprowadzić do sytuacji, oraz okresu trwania umowy. w której firma leasingowa stanie przed – Wpływ na opłaty w umowie leasingu, perspektywą zagrożenia upadłością. oprócz wartości przedmiotu leasingu oraz

R

E

K

L

A

M

A


FINANSE I PRAWO

Atrakcyjny leasing

W przypadku bankructwa towarzystwa leasingowego prawo upadłościowe stawia leasingobiorcę daleko w kolejce wierzycieli – podkreśla Katarzyna Kwiatkowska, dyrektor departamentu marketingu EFL w linii biznesowej finansowania pojazdów. Według niej, z tego względu, przy wyborze finansującego, należy zwracać uwagę nie tylko na procedury zawierania umowy, ale także na wielkość kapitałów czy strukturę właścicieli towarzystwa leasingowego.

UWAGI O UBEZPIECZENIU Warto też nieco miejsca poświęcić wspomnianej już kwestii ubezpieczenia komunikacyjnego, które jest standardowo wymagane przy tego rodzaju transakcjach. – Trzeba pamiętać, że w umowach leasingu koszty ubezpieczenia ponosi w pełni korzystający. Firmy leasingowe są w stanie wynegocjować u ubezpieczycieli bardzo atrakcyjne stawki ubezpieczeń, oszczędzając w ten sposób czas i pieniądze leasingobiorcy. Stawka ubezpieczeniowa takiej umowy wynosi ok 3-5% jej wartości. Bardzo ważne jest jednak, aby nie kierować się samą wysokością stawki, lecz sprawdzić także szczegółowo warunki ubezpieczenia – mówi Katarzyna Kwiatkowska.

Zwróćmy uwagę na: r zapisy umowy leasingowej: sposób rozliczenia umowy po szkodzie całkowitej i kradzieży, dodatkowe opłaty związane z funkcjonowaniem umowy leasingu; r przejrzystość i prostotę procedury zawarcia umowy leasingowej; r elastyczność kształtowania warunków umowy leasingowej: wysokość rat czy poziom opłaty wstępnej; r koszty i warunki ubezpieczenia; r dostępność usług dodatkowych, np. assistance, zarządzanie; r dostępność firmy leasingowej na terenie, na którym funkcjonuje (oddziały, rejestracja pojazdu) – rozwiązywanie problemów związanych z realizacją umowy leasingu; r faktyczny koszt pieniądza, a nie tylko wysokość rat czy sumy opłat leasingowych; r sposób indeksowania, tzn. czy każdorazowo w przypadku zmiany stóp procentowych zmieniany jest indeks, w oparciu o który wyliczane są raty; r wysokość innych opłat, zawartych np. w tabeli opłat i prowizji; r czas, jaki potrzebuje firma leasingowa na wydanie decyzji, podpisanie umowy i przekazanie przedmiotu leasingu; r rabaty cenowe dostępne za pośrednictwem firmy leasingowej.

wrzucać w koszty faktury, które przysyła nam firma leasingowa, musimy być pewni, że podpisaliśmy umowę leasingu, a nie... najmu. Gdybyśmy na przykład skorzystali z usług firmy zajmującej się wypożyczaniem samochodów, nie będziemy spełniać szczegółowych zapisów ustawy o podatku od osób prawnych – ostrzega Marcin Guzewicz, menedżer w zespole usług finansowych działu doradztwa podatkowego PricewaterhouseCoopers. Podkreśla, LEASING NIE NAJEM że aby można było uznać podpisaną przez Eksperci zwracają z kolei uwagę na punas umowę za umowę leasingową, musi łapki natury podatkowej. – Jeśli chcemy być ona zawarta na okres minimum dwóch lat. 20 największych firm leasingowych w 2005 r. – Ponadto, suma opłat (wartość środków oddanych w leasing, w mln PLN, w kategorii „pojazdy”) w umowie leasingowej musi przekraczać wartość Europejski Fundusz Leasingowy 1 534,38 leasingowanego samoRaiffeisen-Leasing Polska 986,56 chodu – dodaje nasz rozBRE Leasing 686,97 mówca z PWC. BEL Leasing BZ WBK Leasing* BPH Leasing VB Leasing Polska Pekao Leasing Volkswagen Leasing Polska Scania Finance Polska Bankowy Fundusz Leasingowy VFS Usługi Finansowe Polska DaimlerChrysler Leasing Polska Masterlease Polska** SG Equipment Leasing Polska Handlowy-Leasing Fortis Lease Polska Renault Credit Polska Toyota Leasing ING Lease (Polska)

563,20 559,10 520,03 478,56 346,19 310,40 292,00 274,46 265,23 260,56 259,88 250,78 241,28 195,80 100,21 99,66 95,18

* Spółki leasingowe Banku Zachodniego WBK SA: BZ WBK Finanse & Leasing SA i BZ WBK Leasing SA ** Spółki Futura Leasing SA oraz Prime Car Management SA

Źródło: Związek Przedsiębiorstw Leasingowych 30

UWAŻAJ NA URZĄD Kolejna pułapka może wiązać się z tzw. opłatą wstępną. Pobierana jest ona przez firmy leasingowe w celu zminimalizowania ryzyka związanego z podpisywaniem umowy. – Często zdarzało się, szczególnie pod koniec roku, że firmy chciały, by ta opłata była duża. Na przykład 35-40% wartości umowy. Dlaczego? Aby można było tak dużą sumę wliczyć w koszty – zauważa Marcin Guzewicz. Zwraca on także

uwagę na jeszcze jedną sprawę: – Biorąc samochód w leasing, podobnie jak przy innych formach finansowania jego zakupu, możemy odliczać VAT zawarty w jego cenie. Należy wszakże pamiętać, że w przypadku auta osobowego możemy odliczyć 60% VAT, nie więcej jednak niż 6 000 zł. Może więc warto przemyśleć sprawę, wziąć auto większe, spełniające warunki do pełnego odliczenia tego podatku – podkreśla ekspert PWC.

ZWODNICZE ULOTKI Pamiętajmy też, że wybierając konkretną firmę leasingową, decydujemy się na wieloletni związek finansowy z leasingodawcą. Dobrze więc przeanalizować szczegółowe warunki finansowe przyszłego kontraktu. – Często ulotki reklamowe czy ogłoszenia w prasie mają charakter ogólnikowy, akcentują tylko wybrane, ustalone na atrakcyjnym poziomie elementy warunków finansowych. Pełne i rzetelne porównanie konkurencyjności poszczególnych ofert jest możliwe dopiero po dokładnym przeanalizowaniu warunków umowy leasingowej i uzyskania odpowiedzi na szczegółowe pytania – podkreśla dyrektor Kwiatkowska z EFL. I na koniec najważniejsza, choć zdawałoby się banalna rzecz – by przed podpisaniem umowy, dokładnie ją przeczytać. Należy zadawać pytania tak długo, aż będziemy pewni, że wszystko rozumiemy. Warto też sprawdzić, czy nie da się wynegocjować paru korzystnych dla nas zmian. Potem pozostaje już tylko ją podpisać i… zacząć zarabiać na wziętym w leasing aucie.

t


Porady prawne

K

S

P

E

R

T

R

A

D

Z

I

Na pytania czytelników odpowiada Tomasz Stykała, aplikant adwokacki

Fot. Tomasz Czarnecki

E

FINANSE I PRAWO

Posiadamy w firmie samochód ciężarowy Mercedes Sprinter 208D, nieprzekraczający 3,5 t, posiadający ścianę grodziową fabryczną, przesuwaną. Nie możemy uzyskać badania technicznego w celu odliczania podatku VAT od paliwa. Co należy zrobić, aby takie badanie uzyskać? Z treści pytania można wnioskować, że pojazd był przedmiotem badania w okręgowej stacji kontroli pojazdów, która odmówiła wydania zaświadczenia umożliwiającego odliczanie VAT-u zawartego w cenie paliwa. Tym samym, odpowiedzi powinien udzielić diagnosta. Jeśli problemem jest przesuwana ściana grodziowa, to należy dokonać jej przebudowy lub nawet wymiany w uprawnionym warsztacie. Sprawa może się jednak okazać nie do rozwiązania z innego powodu. Nie wystarczy bowiem, że pojazd posiada jeden rząd siedzeń i trwałą przegrodę, gdyż zgodnie z art. 86 ust. 4 pkt 1, musi być dodatkowo zakwalifikowany do podrodzaju „wielozadaniowy” lub „van”. Tymczasem auto, którego dotyczy pytanie, jest zapewne zakwalifikowane do podrodzaju „furgon”. Klasyfikacja, zawarta w załączniku nr 4 do Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 27 września 2003 r. w sprawie szczegółowych czynności organów w sprawach związanych z dopuszczeniem pojazdu do ruchu oraz wzorów dokumentów w tych sprawach, nie jest, niestety, jednoznaczna.

ciężarowej na gruncie przepisów o ruchu drogowym nie wynikają żadne konsekwencje podatkowe. Obecnie wiele jest pojazdów z homologacją ciężarową, których posiadacze nie mają możliwości odliczania VAT od paliwa. Dlatego proponuję nie kierować się przy zakupie homologacją, ale zwykłym rachunkiem ekonomicznym.

Chciałbym kupić mały samochód, który mógłbym wykorzystywać w przewozie sprzętu na prowadzone przeze mnie usługi sprzątania pomieszczeń, domów, biur. Nie bardzo wiem, jakie to ma być auto i jakie musi spełnić warunki, ażebym mógł je wciągnąć w ewidencję środków trwałych oraz odliczyć koszty jego eksploatacji i VAT. Krótko prowadzę własną firmę i do tej pory wykorzystywałem do tego swój samochód prywatny. Każdy samochód można wprowadzić do ewidencji środków trwałych, co pozwoli dokonywać jego amortyzacji i zaliczać do kosztów uzyskania przychodu wydatki na paliwo i inne eksploatacyjne. Wyjątek dotyczy jedynie sytuacji, kiedy pojazd jest wart mniej niż 3 500 zł – wtedy jego zakup stanowi koszt uzyskania przychodu w miesiącu nabycia. Inaczej natomiast przedstawia się kwestia obniżenia czy zwrotu podatku od towarów i usług. Jeżeli samochód nie spełnia warunków, o których mowa w art. 86 ust. 4 ustawy o podatku i towarów i usług (że jeżeli auto ma być nieduże, to warunek ten spełnić może wyłącznie pojazd z jednym rzędem siedzeń, oddzielonych od części ładunkowej trwałą przegrodą, zaklasyfikowany do podrodzaju „van”), to odliczyć można nie więcej niż 60% zawartego w cenie podatku VAT i kwotowo nie więcej niż 6 000 zł. W tej sytuacji wykluczona jest w ogóle możliwość odliczania VAT od paliwa.

Jestem pielęgniarką i prowadzę jednoosobową praktykę pielęgniarską (opieka długoterminowa). Dojeżdżam codziennie do pacjentów kilkanaście kilometrów. Czy otrzymam dotację (z Unii Europejskiej lub innej instytucji) na zakup nowego auta? Czy kupując auto teraz, otrzymam za nie zwrot w przyszłości? Istnieją programy pomocowe, w ramach których mali przedsiębiorcy mogą aplikować o przyznanie środków finansowych na zakup pojazdów. Wsparcie takie przewiduje na przykład Program Phare 2002 SSG Fundusz Dotacji Inwestycyjnych. Program ten jest realizowany w ramach poszczególnych województw. Po szczegółowe informacje należy zwrócić się do właściwej miejscowo agencji rozwoju regionalnego lub zasięgnąć informacji w Państwowej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (www. parp. gov. pl). Odpowiadając na ostatnią część pytania: wykluczona jest możliwość ubiegania się o zwrot pieniędzy wykorzystanych już na nabycie samochodu. Zasadą dotacji jest bowiem współfinansowanie planowanych zakupów przez prowadzącego działalność gospodarczą.

Mam zamiar kupić auto na firmę. Czy powinienem kupić samochód od razu z homologacją na ciężarowy, czy też mogę kupić pojazd bez homologacji (bo takich jest więcej, a chodzi mi głównie o vana), a potem go „przekształcić” na auto z homologacją? Jeśli istnieje taka możliwość, to co powinienem zrobić? Przede wszystkim należy wskazać, że auto firmowe niekoniecznie musi posiadać homologację ciężarową. Warto pamiętać, że z faktu posiadania przez pojazd homologacji

Jestem wspólnikiem w 3-osobowej spółce cywilnej. Chcemy zakupić samochód osobowy używany (33 000 zł brutto), z fakturą VAT na spółkę cywilną, jako środek trwały. Czy taki zakup na spółkę cywilną jest możliwy? Jeżeli tak, to czy samochód może być użytkowany bez ewidencji wyjazdów i kilometrażu? Czy samochód będzie zarejestrowany na spółkę, czy na jednego wspólnika? Spółka cywilna nie posiada podmiotowości prawnej. Oznacza to, że możliwość zakupu samochodu mają tylko wspólnicy spółki cywilnej. Czynności prawnej mogą dokonać łącznie wszyscy wspólnicy, albo – w zależności od treści postanowień umowy spółki – jeden z nich, o ile nie przekracza to czynności zwykłego zarządu lub posiada on upoważnienie pozostałych wspólników. Rejestracji pojazdu, zgodnie z art. 73 ust. 1 prawa o ruchu drogowym, dokonuje się na wniosek właściciela. Wspólnik lub wspólnicy będą również ujawnieni w dowodzie rejestracyjnym.

Czy samochód osobowy, który posiadam w chwili obecnej i wykorzystuję do prowadzenia działalności gospodarczej, mogę przerobić na auto „ciężarowe”, 2-osobowe? Auto, o którym piszę, to Opel Agila 1.2 Jeżeli istnieje taka możliwość, prosiłbym o informacje, jak i gdzie tego dokonać? W mojej ocenie nie ma możliwości dostosowania tego pojazdu do wymagań ustawy o podatku VAT. Niezależnie od zakresu zmian konstrukcyjnych, auto musiałoby zostać jeszcze zaklasyfikowane do podrodzaju „wielozadaniowy” lub „van”, według przepisów prawa o ruchu drogowym. Praktyka okręgowych stacji kontroli pojazdów w tym zakresie nie jest jednolita. Dla pewności można skonsultować się z uprawnionym diagnostą.

31


ZARZĄDZANIE ZARZĄDZANIE ZARZĄDZANIE ZARZĄDZANIE ZARZĄDZANIE ZARZĄDZANIE ZARZĄDZANIE ZARZĄDZANIE ZARZĄDZANIE

Wybór paliwa do firmy MACIEJ SZCZEPANIAK

Szaleńcze podwyżki cen paliw na moment odeszły w zapomnienie, a ceny na stacjach wróciły do poziomu sprzed roku. Jednak to, co działo się jesienią, przyprawiało nie tylko o ból głowy, ale i o rozpacz. Które paliwo wybrać, by nie wpaść w pułapkę?

dach. Ze względu na walor ekonomiczny gaz stał się też paliwem przedsiębiorców, którzy masowo rozpoczęli kupowanie LPG do aut firmowych. Skutek – paliwo LPG dostarczane dla niemal dwóch milionów samochodów w Polsce, a także do setek tysięcy doChętnych do tankowania diesla jest tak dużo, iż rafinerie mów jako źródło ciepła, zanie są w stanie zapewnić dostaw na odpowiednim pozio- częło drożeć. Przed zimą producenci nie są w stanie mie. Stąd naturalna konsekwencja – paliwo drożeje. dostarczyć paliwa wszystkim, zatem i ono drożeje. Czy wśród paliw „tradycyjnych” można znaleźć tańa 6 litrami na 100 km. Tysiąc kilometrów na pełsze paliwo „alternatywne”? nym zbiorniku to już wcale nie wyczyn na miarę rekordu. Okazało się jednak, że chętnych do tankowania diesla jest tak dużo, iż rafinerie CO TANKUJĄ FIRMY? nie są w stanie zapewnić dostaw na odpowiedZ najnowszych badań przeprowadzonych nim poziomie. Stąd naturalna konsekwencja przez Instytut FlotaMONITOR wynika, że 44% – drożejące paliwo . Źródłem napędu numer małych i średnich przedsiębiorców korzysta dwa był niewątpliwie gaz płynny, LPG. Jak móz oleju napędowego. Niemal 35% badanych dewi Andrzej Szczęśniak z Polskiej Organizacji klaruje, że kupuje benzynę, zaś 22% respondenGazu Płynnego, LPG długo uchodziło za palitów przyznaje, że tankuje gaz LPG. wo dla ubogich. Jest tanie, łatwo dostępne Oczywiście jest jeszcze bardzo niewielki odi możliwe do stosowania w starszych samochosetek firm, które tankują CNG, czyli skroplony aliwem minionej dekady był olej napędowy. Wszyscy chcieli mieć diesle! Mało palą, są dynamiczne, coraz cichsze i czystsze. Dają sporo frajdy z jazdy, ale także i przy dystrybutorze, kiedy to spalanie oscyluje między 5

P


Paliwo w firmie

gaz ziemny. Zwykle to jednak przedsiębiorstwa komunikacyjne i duże firmy dystrybucyjne decydują się na inwestycje w gaz ziemny. Jest jeszcze pewna nieokreślona grupa samochodów, która za wiedzą ich właścicieli, bądź też nie, zasilana jest olejem opałowym lub innymi palnymi cieczami wątpliwego pochodzenia. Należy to traktować jako margines, nadużycie dokonywane przez kierowców zatrudnianych w firmach, nadużycie, dodajmy, bardzo opłacalne. Ciągle w sferze pewnych hipotetycznych założeń pozostają takie źródła napędu jak wodór czy etanol, choć, jak donoszą informatorzy, już wkrótce pierwszych 30 Fordów Focusów przystosowanych do spalania czystego alkoholu zostanie dostarczonych jednemu z producentów wódek na Dolnym Śląsku. Może będziemy świadkami przełomu?

W POSZUKIWANIU ALTERNATYWY Dlaczego przedsiębiorcy poszukują „alternatywy” dla paliwa, które stosują obecnie? Pierwsza i najważniejsza odpowiedź,

ZARZĄDZANIE

samych powodów duże firmy decydują się to oczywiście cena. Są jednak takie na CNG, choć to jednocześnie może być instytucje”, jak na przykład policja, które inwestycja w przyszłość. Samochody napędo niedawna wykluczały zakup samochodzane gazem ziemnym są niezwykle czyste dów z turbodoładowanym silnikiem wysoekologicznie. Być może wkrótce, wzorem koprężnym ze względu na konieczność chłodzenia turbiny przed wyłączeniem Gaz LPG jest tani, dostępny i możliwy do stosowania silnika. Trudno sow starszych samochodach. Ze względu na swoje walory, bie wyobrazić interweniujących poli- stał się paliwem przedsiębiorców. cjantów, którzy, innych aut europejskich, takie pojazdy bęzanim wejdą do akcji, 15-30 sekund siedzą dą obłożone niższymi podatkami i będą w samochodzie i czekają aż „silnik ostymogły wjeżdżać do centrów miast, zagnie”. Policja jest skazana w większości mkniętych dla aut z konwencjonalnym nana benzynę. W przypadku oleju napędowepędem. Na razie ekologia jest nisko na ligo w grę wchodzi oszczędność – samochoście priorytetów. dy palą mniej, a paliwo ma niższą cenę. Wybierając właściwe paliwo dla swoich Ważne jest jednak to, że nowoczesne silnisamochodów firmowych, należy przeanaliki Diesla dają też dużą radość z jazdy, zować dwie sprawy. Po pierwsze, spróbodzięki swej mocy i wysokiej wartości mować rozważyć, jak mogą kształtować się mentu obrotowego. ceny paliw w najbliższych kilkunastu mieWyłącznie dla pieniędzy kupuje się siącach. Będą rosły – to niemal pewne. LPG – to paliwo tańsze, choć sprawiające Ważne, aby wiedzieć, w jakim wzajemnym nieco kłopotów. Zwykle jednak korzyści stosunku będą utrzymywać się wobec sieprzewyższają wady i samochody poddawabie ceny benzyny, oleju napędowego i gazu ne są konwersji na paliwo gazowe. Z takich

R

E

K

L

A

M

A


ZARZĄDZANIE

Paliwo w firmie

LPG, a także CNG. Po drugie, trzeba sprawdzić, jaki rodzaj napędu jest najbardziej opłacalny, jeśli idzie o zakup, eksploatację, a także odsprzedaż auta. Wiadomo, że pojazdy z silnikami wysokoprężnymi, choć są droższe w zakupie, tracą na wartości nieco mniej niż samochody napędzane benzyną lub gazem. W ciągu roku różnica w cenach oleju napędowego i benzyny sięgała ponad 30 groszy na litrze. To sporo. Jednak już w grudniu różnica ta stopniała do kilkunastu groszy, zaś w pierwszych tygodniach 2006 roku niemal się zatarła. Oznacza to, że oszczędność paliwa polega już tylko wyłącznie na mniejszej „paliwożerności” silników Diesla. Jeśli decydujemy się na auto, które i tak będzie spalać sporo oleju napędowego, to może jednak warto rozważyć samochód z silnikiem benzynowym. Kosztuje znacznie mniej. Specjaliści z branży paliwowej zakładają, że olej napędowy już tańszy od benzyny raczej nie będzie, a jeśli nawet, to będą to różnice symboliczne. Niemal 50% nowych samochodów sprzedawanych w Europie napędzanych jest olejem napędowym, a w niektórych krajach sprzedaż takich aut sięga 80%. Diesel musi zdrożeć. Co innego gaz LPG. Ten ulega tylko chwilowym wahaniom – zwykle ceny szybują w górę późną jesienią, kiedy w LPG zaopatrują się właściciele przydomowych zbiorników. Potem, od połowy grudnia aż

kowników taniego paliwa sprawia, że nie ma takiej politycznej siły, która zdecydowałaby się radykalnie podnieść podatek na LPG. Gaz pozostanie tani.

CNG – NIEDOCENIONY PRZEBÓJ

Dlaczego jednak ciągle tak mało firm decyduje się na CNG – czyli gaz ziemny? Paliwo jest bardzo tanie, koszt przejechania 100 km nie przekracza 1215 złotych, nawet autem dostawczym. Problemem jest wielkość zbiorników i trudności z tankowaniem, a ściślej biorąc, z siecią stacji napełniania. Butle na CNG są na tyle duże, że ich montaż możliwy jest praktycznie wyłącznie w samochodach dostawczych. W swojej ofercie samochody napędzane gazem ziemnym ma Fiat 44% przedsiębiorców sięga po pistolet do tankowania i Iveco. Samochody są co ON, 35% benzyny, a 22% tankuje gaz prawda droższe niemal o 20%, jednak inwestycja znaczone do tankowania np. flot samotaka jest opłacalna, w perspektywie kilkuchodów gazowników czy pojazdów komuletniej. nikacji miejskiej. Dopóki wszakże nie będzie rozbudowaOprócz ceny, CNG ma inne zalety, któnej sieci tankowania re mogą być ważne dla właściciela samoCNG, paliwo nie Problemem samochodów z napędem CNG jest przede chodów. Ze względu na znacznie mniejszą ma szans na masowszystkim bardzo mała liczba stacji oferujących zawartość „agresywnych” związków, CNG wą popularność. to paliwo. nie powoduje korozji silnika i układu wydeO ile w Polsce chowego. Auta mogą osiągać niemal dwujest 7 500 stacji pakrotnie wyższe przebiegi niż w przypadku do następnej jesieni, obserwować można liw (benzyna i olej napędowy) i 5 900 stacji paliw konwencjonalnych. Ponadto firma powolny spadek cen. LPG nie będzie rówtankowania LPG, o tyle użytkownicy aut może budować swój proekologiczny wizenież drożał ze względu na zwiększone napędzanych CNG mogą napełniać swoje runek, wykorzystując samochody napędzaopłaty akcyzowe. Jak zapewnia Andrzej samochody jedynie w około 20 punktach, ne czystym ekologicznie paliwem CNG. Szczęśniak z Polskiej Organizacji Gazu rozsianych po całym kraju. Pozostałe kilt Żeby tylko było więcej stacji... Płynnego, wielomilionowa rzesza użytkanaście stacji to stacje zakładowe przePorównanie kosztów zakupu i eksploatacji Fiata Doblo Cargo 1.6, 1.3 JTD i 1.6 Natural Power (ceny samochodów netto)

34


Car policy w małej firmie

ZARZĄDZANIE

Polityka samochodowa

Fot. Tomasz Czarnecki

Krok drugi

W poprzednim numerze zaprezentowaliśmy sytuację związaną z samochodami w firmie Nova. Od tego numeru wraz ze Stowarzyszeniem Kierowników Flot Samochodowych zaczniemy wprowadzać politykę samochodową. ie ma czegoś takiego, jak idealna i uniwersalna polityka samochodowa w firmie. Podkreślają to członkowie SKFS. Na rodzaj zarządzania pojazdami wpływ ma bardzo wiele zmiennych. Jednak są pewne nienaruszalne zasady, od których powinniśmy zacząć wdrażanie car policy. W tym numerze Auta Firmowego zaprezentujemy absolutnie kluczowe kwestie, które powinny być zastosowane przy wprowadzaniu polityki samochodowej.

N

Członkowie stowarzyszenia proponują, aby ustalić, czy samochody będą przypisane na stałe do danego pracownika, czy będą przeznaczone raczej do użytku wspólnego. Już teraz można powiedzieć, że pojazdy w firmie Nova, i to zarówno te posiadane jak i wynajmowane, są przeznaczone do użytku większości pracowników, głównie działu handlowego i pracowników artystycznych, ale także w wyjątkowych przypadkach korzysta z nich kadra kierownicza.

PIERWSZE PROCEDURY Kluczowe kwestie polityki samochodowej: 1. Należy ustalić jedną osobę, która zajmuje się nadzorem nad samochodami: przechowuje klucze/dokumenty pojazdów, weryfikuje przeprowadzanie przeglądów, przedłużanie ubezpieczenia, opłaty lokalne, jeśli są wymagane, autoryzuje rachunki itd. Może to być chociażby asystentka administracyjna, przez ręce której będą przechodziły dokumenty, karty drogowe itd. 2. Trzeba ustalić, kto ma prawo korzystania z samochodów, z podziałem na rodzaje pojazdów i zajmowane stanowisko.

Przy tak niewielkiej firmie procedury muszą być proste, krótkie i łatwe do egzekwowania, a samochody muszą być pod nadzorem. Powinno to zostać określone regulaminem. W zależności od tego, jakie ilości pojazdów wystąpią w poszczególnych grupach (czyli prywatne do użytku służbowego, samochody do użytku wspólnego, będące w dyspozycji prawnej firmy Nova), ustalimy priorytet tworzenia car policy. Doraźnie, tj. do czasu zbudowania pełnej polityki samochodowej, należy przygotować i wdrożyć podstawową instrukcję korzystania z pojazdu służbowego. Może być ona

na odwrocie karty drogowej, przy pobraniu której pracownik będzie jednocześnie kwitował pobranie pojazdu i uwagi o jego stanie w momencie pobrania bądź zdania. Taka karta może być wykorzystywana w każdym przypadku, a my z jednej strony wiemy, co się dzieje z samochodem (przynajmniej w zarysie), a z drugiej strony, użytkownik przestaje być anonimowy. I tu dochodzimy do kolejnej, bardzo istotnej kwestii, jak liberalna zamierza być firma wobec wszystkich bądź określonych grup pracowników. Innymi słowy, czy samochód ma być tylko narzędziem do wykonywania zadań, czy też dodatkowym benefitem dla pracownika (może zabierać go do domu, na weekendy i urlopy)? O pierwszych efektach wcielenia w życie rad przedstawicieli Stowarzyszenia Kierowników Flot Samochodowych już w następnym numerze Auta Firmowego.

Tomasz Siwiński przy współpracy ze SKFS

35


ZARZĄDZANIE

Zakup auta do firmy

Firmowa Octavia,

czyli jak z ciężarówki zrobić osobówkę i odzyskać VAT MACIEJ CHOMACKI

Założyłem jednoosobową firmę i, jako dobrze zapowiadający się rekin finansjery, postanowiłem nabyć samochód firmowy – wprawdzie używany, ale to zawsze cztery kółka.

wiatłe władze ustawodawcze w jednym ze swych dalekowzrocznych dekretów zarządziły – wbrew sugestiom lobby motoryzacyjnego – uchwałę, która nie pozwala odliczać od samochodów osobowych (ani od paliwa) pełnej kwoty VAT. Można odliczyć 60%, ale nie więcej niż 6 tys. zł i tylko przy zakupie auta. Z racji tego, że do prowadzenia mojej firmy dostawczy furgon nie był mi potrzebny,

Ś

36

zdecydowałem się na kupno osobówki, a konkretnie Škody Octavii Kombi.

Z „KRATKĄ”, A BEZ „KRATKI” Żebym mógł skorzystać z odliczenia, właściciel samochodu musiał mi wystawić fakturę VAT. Właścicielem był jeden z wrocławskich dealerów Škody. Ale oczywiście nie był to pierwszy właściciel. Pierwszym właścicielem był Pan X, który, na moje

szczęście (czemu „na szczęście” – o tym za chwilę), kupił ten samochód właśnie w tym salonie. Octavia posiadała „kratkę”, co jak wiadomo, obecnie przydaje się tylko właścicielom czworonogów. Więc poprosiłem, żeby mi tę „kratkę” zdemontowano. Oczywiście nie było z tym najmniejszego problemu. Ale samo fizyczne zdemontowanie kratki nie czyniło z tego samochodu osobówki. Należało także założyć


Zakup auta do firmy

dodatkowy, piąty pas bezpieczeństwa. To również wykonano na miejscu. Takim, już moim, samochodem udałem się do okręgowej stacji kontroli pojazdów, gdzie za niemal 200 zł stwierdzono, że samochód rzeczywiście… jest już osobowy. W OSKP musiałem okazać masę dokumentów – od dowodu rejestracyjnego i karty pojazdu, przez fakturę zakupu auta, po fakturę za montaż dodatkowego pasa. Jak się bowiem okazało, o tym, że ten pas tam jest, świadczy tylko dowód zapłaty za jego montaż. Szczęśliwie dla mnie, niezaprawionego w urzędniczo-biurokratycznych potyczkach, pracownik salonu wyposażył mnie w dwie osobne teczki. Jedna dla OSKP, druga niezbędna przy rejestrowaniu samochodu. Po wnikliwych badaniach okazało się, że Octavia jest sprawna, już osobowa i gotowa do walki z urzędnikami miejskimi.

Fot. Tomasz Czarnecki

DRUGA TECZKA O 13.30 zjawiłem się przed Urzędem Miasta Wrocławia. Zdemontowałem tablice rejestracyjne i poszedłem zarejestrować auto na firmę. Jakież było moje rozczarowanie, kiedy okazało się, że dzisiaj już nie zostanę obsłużony, ze względu na zbyt dużą liczbę chętnych. Postanowiłem wziąć urzędników na sposób. Przyszedłem o 15.45, na kwadrans przed zamknięciem. Tak, jak sądziłem, przy okienkach było pusto. Przyjąłem postawę człowieka skrzywdzonego przez życie i mimo że nie posiadałem numerka, urzędniczka zgodziła się mnie obsłużyć. Na miejscu musiałem wypełnić dwa arkusze A4. Trzeba było m.in. wymienić wszystkie posiadane przeze mnie dokumenty. Wtedy zauważyłem, co jest niezbędne do odliczenia VAT-u. Poza tablicami rejestracyjnymi, dowodem rejestracyjnym i kartą pojazdu, „pani z okienka” zażądała ode mnie również: faktury zakupu samochodu – miałem, faktury montażu pasa bezpieczeństwa – miałem, R

E

K

L

A

M

A

ZARZĄDZANIE

Niezbędne dokumenty przy zakupie samochodu używanego na firmę: r dowód nadania NIP-u, REGON-u i wpis do działalności ewidencji gospodarczej; r faktura zakupu samochodu; r w przypadku, gdy sprzedający nie jest pierwszym właścicielem, niezbędny jest także dowód nadania NIP-u, REGON-u i wpis do działalności ewidencji gospodarczej pierwszego właściciela; r gdy chcemy zdemontować „kratkę“ w samochodzie, niezbędna jest faktura za montaż piątego pasa i przegląd techniczny samochodu.

faktury za przegląd – miałem. Następnie spojrzała na mnie ironicznie (bo widać, w tym momencie urząd zazwyczaj tryumfował) i uprzejmie poprosiła mnie o mój dowód nadania NIP-u, dowód nadania REGON-u oraz wpis do ewidencji działalności gospodarczej. Szczęśliwie to wszystko zawsze noszę przy sobie. Teraz na twarzy miłej skądinąd pani urzędniczki zagościła konsternacja. Ale tylko na moment. Szybko poprosiła o ostatnią partię dokumentów, na którą składały się: faktura zakupu samochodu przez salon od pierwszego właściciela, dowody nadania pierwszemu właścicielowi NIP-u, REGON-u i jego wpis do ewidencji działalności gospodarczej. Dobrze, że w salonie Škody otrzymałem teczkę, bo sam nigdy nie wpadłbym na pomysł, żeby mieć przy sobie wszystkie te papiery. Kiedy miesiąc później poszedłem po odebranie „twardego” dowodu rejestracyjnego, w okienku obok jakiś petent, który także kupił samochód do firmy, zbladł na wieść o zestawie niezbędnych dokumentów. Wychodząc, usłyszałem tylko: „Pani kochana, a skąd ja wezmę to wszystko?! Kupiłem ten samochód w Szczecinie”. t


– all inclusive MAGDALENA CZARKOWSKA

Magentis jest ładny, a nawet elegancki, ale nikt na jego widok nie wzdycha z zachwytu

Wnętrze jest przyzwoite, brak mu jednak własnego stylu i polotu

Kia zaprezentowała kolejne wcielenie Magentisa, sedana z segmentu D. Auto jest znacznie lepsze i ładniejsze od poprzednika. Ale czy to wystarczy, aby poradziło sobie z liczną i mocną w tej klasie konkurencją? amochody marki Kia coraz lepiej sprzedają się w Europie (w 2005 roku sprzedano ich aż o 46% więcej niż w 2004), dlatego sam koncern coraz bardziej liczy się ze zdaniem Europejczyków. Łatwo to zauważyć, patrząc na wprowadzane ostatnio modele tego producenta. Ciekawą stylistykę nadwozia ma i Picanto, i Rio. Tendencji tej nie zaburza także najnowszy z samochodów koncernu – Magentis.

S

PRZYJAZNE WNĘTRZE Widać, że designerzy starali się, aby nowy Magentis budził przyjemne doznania, i udało im się. Wprowadzany właśnie na rynek samochód

ma proporcjonalną, dopracowaną sylwetkę i wygląda dobrze. W jego stylistyce nie ma jednak nic rewolucyjnego i raczej nikt nie będzie wzdychał z zachwytu, gdy go zobaczy. Podobnie jak wszystkie wprowadzane na rynek nowe modele, także Magentis jest większy od poprzednika. Wewnątrz długiego na 4 735 mm (o 5 mm więcej niż poprzednia wersja), szerokiego na 1 805 mm (+15 mm) i wysokiego na 1 480 mm (+70 mm) nadwozia jest całkiem dużo miejsca. Wnętrze samochodu ani nas nie rozczaruje, ani nie zaskoczy, ponieważ podobnie jak linia nadwozia, jest całkiem przyzwoite i wykonane z materiałów o zadowalającej

Fot. Magdalena Czarkowska

SAMOCHÓD SAMOCHÓD SAMOCHÓD SAMOCHÓD SAMOCHÓD SAMOCHÓD SAMOCHÓD SAMOCHÓD SAMOCHÓD SAMOCHÓD

SAMOCHÓD

Magentis


Pierwsza jazda

jakości. Nie powtórzyłabym jednak za przedstawicielami koncernu, że są one bardzo dobrej jakości. Podróżuje się tu przyjemnie zarówno na miejscu pasażera, jak i na fotelu kierowcy. Auto prowadzi się dobrze, najpierw jednak trzeba zająć właściwą pozycję za kierownicą. To najmniej ujmujący punkt programu, ponieważ zawiera etap siłowania się z dźwignią umożliwiającą regulację kolumny kierownicy. Gdy już przez to przebrniemy, wszystko wraca do normy. Magentis będzie dostępny z dwoma 2-litrowymi silnikami: benzynowym i wysokoprężnym. O ile zwykle wolę diesle, to

cichsza. Auto z tym motorem prowadzi się naprawdę sprawnie, pod warunkiem, że zakręty pokonujemy z rozsądnie dobraną do krzywizny łuku prędkością. Nie zaszkodziłoby, gdyby układ kierowniczy był bardziej precyzyjny, a auto pewniej prowadziło się w zakrętach.

ZNACZENIE WYPOSAŻENIA

Nowa Kia Magentis to auto bardzo poprawne – większe, ładniejsze i bezpieczniejsze od poprzednika, ale wśród konkurencji nie wyróżnia się niczym szczególnym. W Polsce samochód będzie dostępny z 2-litrowym silnikiem benzynowym o mocy 145 KM, Uznanie może budzić bogate wyposażenie standardowe: a od kwietnia także z 2-litrowym dieslem elektrycznie regulowany fotel kierowcy, podgrzewanie o mocy 140 KM. foteli przednich, elektrycznie regulowane i podgrzewane Według cennika, lusterka, klimatyzacja, ESP, poduszki powietrzne oraz najtańszy Magentis kosztuje 83 900 zł, aluminiowe felgi. ale od początku jednak w nowej Kii bardziej do gustu przysprzedaży obowiązuje na niego promocyjny padła mi jednostka benzynowa. Sprawiała rabat w wysokości 4 000. W zdobywaniu wrażenie bardziej dynamicznej i o wyższej rynku może pomóc nowej Kii bogate wypokulturze pracy, a przede wszystkim była sażenie standardowe, które zawiera m.in.

R

E

K

L

A

M

SAMOCHÓD

elektrycznie regulowany fotel kierowcy, podgrzewanie foteli przednich, elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka, klimatyzację, system stabilizacji toru jazdy ESP, komplet poduszek powietrznych oraz aluminiowe felgi, a to jeszcze nie wszystko. Lista wyposażenia seryjnego rzeczywiście jest imponująca, ale nabywcy aut marki Kia, częściej niż dużego komfortu i bogatego wyposażenia, oczekują niskiej ceny. Polscy klienci nie są zbyt przywiązani do koreańskich marek, a zmiana nastawienia klienta to proces żmudny i długotrwały. Nie wystarczy wprowadzenie jednego nowego, choćby nawet bardzo atrakcyjnego, samochodu. Walka z konkurencją nie będzie zatem łatwa. Sądzę, że łatwiej będzie Magentisowi zdobyć rynek odbiorców instytucjonalnych niż indywidualnych. Ma bowiem szansę przebić się tam, gdzie istotny jest określony poziom wyposażenia (w przypadku dużych przebiegów pewne elementy wspomagające bezpieczeństwo i komfort stają się wręcz niezbędne), mniejsze znaczenie ma natomiast marka kupowanego pojazdu – o taką sytuację łatwiej przecież w firmie niż w przypadku nabywców indywidualnych.

t

A


SAMOCHÓD

Face-lifting modelu Megane

Diesle na miarę czasów

ARKADIUSZ CZARKOWSKI

astanawiam się, czy premiera nowych silników była dodatkiem do skromnych zmian stylistycznych auta czy odwrotnie. A może właśnie to połączenie ma być nowym wizerunekiem Megane. Renault dołączyło do czołówki producentów oferujących diesle z najwyższej półki. Jeżdżąc po krętych i górzystych drogach Lazurowego Wybrzeża, mieliśmy okazję przetestować nowy, 150-konny silnik wysokoprężny 2.0 dCi, dostępny w modelu Megane. Ale zacznijmy od zmian w wyglądzie.

Z

DESIGN Nawet wprawnemu znawcy motoryzacji trudno na pierwszy rzut oka znaleźć różnice między nową i starą wersją Megane. 40

We wnętrzu Megane zmieniono niewiele – nadal razi zbyt duże koło kierownicy

Po dokładnym przyjrzeniu się z przodu zobaczymy bardziej wysmukły rys reflektorów, nową osłonę chłodnicy i zderzaka, a z tyłu zauważymy przezroczyste klosze tylnych lamp. Producent dołożył do odświeżonego wyglądu nowe kołpaki, obręcze kół oraz kilka niedostępnych do tej pory kolorów nadwozia.

SILNIKI Jednak największe zmiany dotyczą napędów, a dokładnie tych wysokoprężnych, czyli aż czterech jednostek, które są oferowane w Megane. Do dwóch najsłabszych – 1.5 dCi o mocach odpowiednio 80 i 100 KM, w wyniku przystosowania do normy Euro 4, wprowadzono filtr cząstek stałych i zwiększono moc o 5 KM.

Silniki o pojemności 1,5 litra dysponują teraz mocą 85 i 105 KM, a ich najwyższy moment obrotowy podniesiono odpowiednio do 200 (było 185) i 240 (było 200) Nm. Jeszcze więcej mocy, również w rezultacie powyższych modernizacji, otrzymała najmocniejsza oferowana dotychczas jednostka: 1.9 dCi o mocy 120 KM. Diesel, ten ma obecnie o 10 KM więcej mocy i zredukowaną oczywiście emisję spalin CO2. No i na koniec zupełna nowość, napęd na miarę naszych czasów, czyli dla zaspokojenia wciąż rosnących wymagań wybrednych klientów. Dwa litry pojemności, 150 KM i moment obrotowy na poziomie 340 Nm – to jedne z najlepszych parametrów, jakie są oferowane w tym segmencie aut.

Fot. Arkadiusz Czarkowski

Dziś oczekujemy od silnika wysokoprężnego dużej mocy przy małej pojemności, wysokiego momentu obrotowego także w niskim zakresie obrotów, niewielkiego zużycia ON oraz normy emisji spalin na poziomie minimum Euro 4. Aby przyjemność z jazdy była jeszcze większa, jednostki te koniecznie powinny współpracować z 6-stopniową skrzynią biegów. Takie właśnie silniki zaprezentowało Renault przy okazji delikatnego face-liftingu modelu Megane.


Pierwsza jazda

Na tej półce nie ma już wielu graczy. Bezpośrednim konkurentem dla Megane jest Opel Astra z napędem 1.9 CDTI o tej samej mocy, ale z niższym momentem obrotowym (320 Nm), a pośrednio Alfa Romeo 147 z silnikiem 1.9 JTD o parametrach: 150 KM i 305 Nm oraz BMW Serii 1 z dwu-litrowym silnikiem wysokoprężnym o mocy 163 KM i maksymalnym momencie obrotowym na poziomie 340 Nm. I to wszyscy konkurenci.

SAMOCHÓD

Hiszpańska krew

Przy okazji prezentacji nowego, 2-litrowego silnika Diesla w Megane (trafi on też do Laguny), Renault przedstawił również jego wzmocnioną 175-konną wersję, oferowaną w Lagunie. I w tym segmencie koncern dotrzymuje kroku konkurencji, gdyż wielu producentów już od dawna ma takie silniki w swojej ofercie. Na razie jest to niewielki, kilkunastoprocentowy udział w sprzedaży diesli o mocy powyżej 150 KM na naszym rynku, ale prognozy dużej dynamiki wzrostu pozwalają optymistycznie spoglądać producentom w przyszłość, przynajmniej na rynkach europejskich.

WRAŻENIA Z PIERWSZEJ JAZDY Jazda Megane z topowym silnikiem Diesla, to oczywiście ogromna frajda. Auto jest stosunkowo lekkie, a moc ma niebagatelną, więc jazda Lazurowym Wybrzeżem była czystą przyjemnością, spotęgowaną wrażeniami, jakie robią na kierowcy piękne krajobrazy górzystego terenu. I jak to za każdym razem bywa, średni apetyt na paliwo jest o około 2 litry większy, aniżeli podaje producent (5,4) – auto spalało średnio 7,5 l/100 km. Przyspieszenie jest rzeczywiście imponujące – od 0 do 100 km/h Megane w wersji hatchback rozpędza się w zaledwie 8,7 s. Ta wersja silnikowa dostępna jest tylko z nową, 6-stopniową, manualną skrzynią biegów, natomiast dla wersji 130-konnej w opcji przewidziano też 4-stopniowy automat.

TANIO NIE BĘDZIE Wymieniłem sporo zalet, ale nie wspomniałem, że jest jeden poważny mankament. Producent jeszcze nie podał, ile będzie kosztowała przyjemność jazdy Megane z najmocniejszym silnikiem Diesla, ale sądząc po cenach dotychczas oferowanych wersji, raczej nie będzie ona niższa (w zależności od rodzaju nadwozia i wyposażenia) niż 90 tys. zł. A to sporo, dlatego prognozuję, że w Polsce w tym roku sprzeda się raptem kilkanaście takich aut. Zmodernizowane Megane z nowymi napędami zawitają do naszych salonów w połowie marca. t

Fot. Seat

MOCNIEJSZA LAGUNA

MACIEJ SZCZEPANIAK

Wiosną na rynku pojawi się wiele nowych modeli samochodów, szczególnie z segmentu B. Seat nie chce zostawać z tyłu, i choć Ibiza ciągle sprzedaje się nieźle, to została poddana kuracji odmładzającej. nadaje autu bardziej dynamiczny wygląd. miany wprowadzone w Ibizie nie są Wewnątrz nie dokonano zbyt wielu zmian. rewolucyjne. Zresztą wielka przemiana Poprawiono jedynie jakość materiałów, nie była konieczna, bo na tle konkuktóre są teraz bardziej przyjemne w dotyku. rencji auto wciąż wyglądało świeżo. We wszystkich modelach Seata ujednoAle w obawie przez nowymi rywalami licono punkty, w których umieszczona jest (w sprzedaży jest już nowe Punto; za kilka nazwa modelu. Z tylnej klapy zniknął napis chwil pojawią się: Opel Corsa, Peugeot „Seat” – zastąpiło go logo na klamce ba207; są też odświeżone Fordy – Fiesta gażnika. Centralnie poniżej znajduje się nai Fusion) Ibiza zyskała nowe zderzaki klejka z napisem „Ibiza” bądź „Cupra”, je– przedni i tylny. Upodabnia to ją do pozośli samochód jest w wersji sportowej. stałych aut Seata. Zderzaki mają zresztą I b i z a inne przetłoczenia W nowej Ibizie odświeżono takie elementy jak zmierza wław sportowygląd zderzaków, wlotu powietrza, reflekto- śnie w stronę bardziej wych werrów. Zamiarem designerów Seata jest pójście sportowego sjach Cupra w stronę bardziej sportowego wizerunku. wizerunku. i FR. PowiękStąd najmocszono także niejszy w klasie turbodiesel 1,9 TDI znacząco wlot powietrza, przykrywając go o mocy 160 KM, a także doładowany silnik benatrapą z otworami w kształcie plastra miozynowy o mocy 180 KM. Trzeba przyznać, du. Widoczną na pierwszy rzut oka zmianą że diesel nie ustępuje wcale jednostkom są nowe reflektory o podwójnym układzie benzynowym. Być może nieco mniej optycznym (dzięki czemu, nocą oświetlają dynamiczny jest na starcie, ze względu jezdnię 4 oddzielne reflektory). Nieco inne na bardzo krótkie pierwsze dwa biegi. są także światła przeciwmgłowe. Pozostałe 9 ze wszystkich 11 wersji silniWszystkie wersje, w których montowany kowych zaspokoi jednak oczekiwania jest silnik o mocy ponad 100 KM, mają dynamicznych kierowców. widoczną końcówkę rury wydechowej, co

Z

t

41


SAMOCHÓD

Test porównawczy

Fabia vs Clio TOMASZ SIWIŃSKI I MACIEJ SZCZEPANIAK

Na rynku samochodowym obowiązuje segmentacja. Są auta sportowe, dostawcze, rodzinne, z segmentów A, B, C, D, są SUV-y, MPV, LCV i tym podobne. Jednak bardzo często są to po prostu samochody, które w zależności od potrzeb spełniają wszystkie te funkcje jednocześnie. aka właśnie jest Škoda Fabia, ale dodajmy, że taka właśnie jest Škoda Fabia z silnikiem 1.9 TDI o mocy 101 KM. Bo gdybyśmy nawet przy pomocy pasażera, wspólnymi siłami, wcisnęli pedał gazu w modelu z silnikiem 1.4, to nijak nie dałoby się powiedzieć o tym samochodzie „sportowy”. Natomiast doskonale znany turbodiesel to, według mnie, jedna z najlepszych wysokoprężnych jednostek napędowych, no może z wyjątkiem 2.2 i-CDTi montowanego w Hondach. Dieselek, jak na dieselka przystało, jest oszczędny i – nie ma co ukrywać – głównie to decyduje o jego popularności. Spalanie w trasie to 4,1 l/100 km... z jednym ale. „Ale“ to są dane producenta. Do nich śmiało możemy doliczyć 0,5-0,8 litra. To i tak wciąż mało. Jeżeli wrażenia z jazdy cenimy sobie dalece bardziej niż oszczędność, to Škodę śmiało możemy „trzymać” na wyższych obrotach. Odwdzięczy się nam więcej niż przyzwoitą dynamiką, chociaż do modelu

T

42

RS jeszcze jej daleko. Jeżeli wszakże preferujemy obroty rzędu 3 000-4 000, to lepiej przygotujmy się na hałas w kabinie. Warto również pamiętać, że samochód ma zupełnie cywilne zawieszenie i na ostrych zakrętach lubi się przechylać.

SAMOCHÓD RODZINNY Fabia Sedan wyróżnia się zdecydowanie urodą spośród innych wersji nadwoziowych. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Wersje hatchback i kombi posiadają bagażniki o następujących pojemnościach: 426 i 438 l. Zgrabny sedan natomiast pomieści w bagażniku zaledwie 260 litrów. Nie wymagajmy od byka mleka. Według mnie, nadużywany jest slogan „samochód rodzinny”, bo co to tak naprawdę znaczy? To auto, do którego zmieści się rodzina, a jeżeli tak, to jak liczna; czy może auto, które podoba się naszej rodzinie? Kiedyś samochodem rodzinnym

był Fiat 126p, a ludzie byli tych samych gabarytów. Jeżeli za kryterium przyjmiemy to, czy ilość miejsc w dowodzie rejestracyjnym przekłada się na rzeczywistość, to można powiedzieć że Fabia autem rodzinnym jest. Przewiozła naszą redakcyjną rodzinę w liczbie pięciu osób na trasie Warszawa-Wrocław. Dodam, że poza redaktor naczelną, reszta ekipy to chłopy na schwał. Zełgałbym, gdybym powiedział, że warunki podróży były komfortowe, ale wszyscy dotarli na miejsce cali i zdrowi. Bardzo podobało nam się we wnętrzu Škody. Kierownica wygodnie leżała w dłoniach, a fotele śmiało można zamontować w bardziej luksusowych modelach. Materiały wykończeniowe są bardzo dobrej jakości, ale to już niemal norma w samochodach VW. Spotkałem się z zarzutami, że deska rozdzielcza Škody jest, tu cytat: starodawna. Jeżeli chodzi o to, że analogowe zegary są przed oczami kierowcy, kierunkowskazy z lewej, a wycieraczki


Test porównawczy

SAMOCHÓD

Do małego lusterka po prawej stronie trzeba się przyzwyczaić

Fabia w takiej wersji nadwozia to najlepiej sprzedający się model Skody

Clio wyraźnie upodobniło się do Megane, ale zachowało własny styl

Testowany model był bogato wyposażony, między innymi w klimatyzację

z prawej strony kierownicy, zaś konsolę środkową może obsługiwać dziecko – to zgadzam się – deska rozdzielcza jest starodawna, ale to jej zaleta! Mam nadzieję, że wyjaśniłem sukces rynkowy Škody Fabii. Za 60 tysięcy możemy mieć auto klasy RSRPW – Rekreacyjny, Sportowy, Rodzinny Pojazd Wielozadaniowy. Istny Pan Samochodzik.

RYWAL ZNAD LOARY Jeśli Fabię można nazywać Panem Samochodzikiem, to o nowym Ranault Clio trzeba już powiedzieć „prawdziwy Mister of the Year”, gdyż rzeczywiście został uhonorowany tytułem „Car of the Year 2006”. Clio poprzedniej generacji

ceniono za dobrej jakości materiały i estetyczne wykonanie. Teraz do zalet dodać można naprawdę przestronne wnętrze. Mały Renault upodobnił się do swojego większego brata Megane tak bardzo, że deska rozdzielcza, kokpit, elementy sterowania wydają się żywcem z niego wyjęte. Takie samo podobieństwo występuje w przypadku Fabii i Octavii – te same zegary, ta sama kolorystyka. Jedynie plastikowe, twarde tworzywo na drzwiach przypomina, że to samochód niższej klasy. Szkoda tylko, że silnika nie uruchamia się kartą, a klasycznym kluczykiem. Żal mija jednak natychmiast, kiedy silnik zaczyna pracować. O tym, że działa, informuje właściwie tylko obrotomierz.

Mały diesel, montowany również w Megane (co prawda o większej mocy), jest tutaj praktycznie bezgłośny. Cisza! Silniki dCi common rail, stosowane w Renault, pracują znacznie ciszej niż TDI na pompowtryskiwaczach, stosowane w Škodach i Volkswagenach. Niewiele zmienia się podczas jazdy. Nawet, kiedy z motoru wyciska się siódme poty, hałas nie męczy ani trochę. Silnik, jak na jednostkę wysokorężną przystało, ma wysoki moment obrotowy, co pozwala kierowcy Clio efektownie przyspieszać. Na niskich obrotach wrażenie jest większe niż na wysokich, kiedy krzywa momentu obrotowego spada. Na drodze nie czuje się żadnych kompleksów, nawet jeśli mija się znacznie 43


Test porównawczy

Ład bez ekstrawagancji. Widać, że Škoda wzoruje się na Volkswagenie większe auta. Clio wyprzedzi je także w kwestii tankowania, gdyż jest bardzo ekonomiczny. Z kompletem pasażerów i niewielkim bagażem samochód spala na trasie nie więcej niż 4,7 l na 100 km. To oznacza, że na zbiorniku przejechać można 9001 000 km, nie martwiąc się o paliwo.

MAŁE DUŻE AUTO Auto może być pełne przydatnych gadżetów, takich jak komputer pokładowy, elektrycznie sterowane lusterka czy

Największe brawa małe Renault zbiera za wykończenie wnętrza dokładnie widać, co znajduje się na poboczu drogi. Nie można nie zauważyć pieszego wychodzącego zza budynku, czy kamienia leżącego tuż przy wjeździe do bramy. Naprawdę genialne! Spędziłem cały wieczór, jeżdżąc ciasnymi uliczkami Starego Miasta i ciesząc się wynalazkiem Renault. Jak bardzo urosło nowe Clio, widać z miejsca kierowcy. Nad głową dużo przestrzeni. Najbardziej zadowoleni będą pasażerowie tylnej kanapy, którzy znajdą sporo miejsca na nogi, nawet wówczas, gdy kierowca i pasażer z przodu odsuną swoje fotele maksymalnie Škoda Fabia 1.9 TDI w tył. Bagażnik także niemały, przeciętna rodzina zmieści swoje walizki bez problemu. Clio jest 1 896 dłuższe, szersze i wyższe od Škodiesel dy, co daje się odczuć wewnątrz. 101 (4 000) Samochód projektowano później 240 (1 800-2 400) niż Fabię i wyraźnie widać tutaj jeszcze lepsze przełożenie gabarytów na komfort podróżowania. 5 Nowe Clio w konkursie Car of manualna the Year zdeklasowało większe, przedni prestiżowe samochody. Auto podoba się ze względu styl, łatwość prowadzenia i dobrą 3 970/1 646/1 451 jakość wykończenia. Do tego, 260 w wersji dCi, jest niebywale oszczędne i naprawdę komfortowe. Ale pamiętajmy, że Fabia to 11,5 najlepiej sprzedający się model 185 najlepiej sprzedającej się marki w Polsce. A w branży motoryzacyjnej uznanie klientów jest warte więcej niż tytuły przyznawane 6,5 przez dziennikarzy. 4,1

automatyczne światła i wycieraczki. Największe wrażenie robi chyba jednak system doświetlania zakrętów. Inżynierowie od lat łamali sobie głowy, jak opracować bezawaryjny system skrętnych reflektorów. Francuzi, zapewne przy lampce wybornego Bordeaux, wpadli na pomysł genialny w swej prostocie. Zamiast obracać całe reflektory, zamontowali dodatkową żarówkę, która zapala się, kiedy samochód skręca. W efekcie, w chwili pokonywania ciaśniejszego zakrętu, zawsze

Porównanie danych technicznych Renault Clio 1,5 dCi SILNIK Pojemność [cm3] Rodzaj Moc maksymalna [KM (przy obr./min)] Maksymalny moment obrotowy [Nm (przy obr./min)]

1 461 diesel 86 (3 750) 200 (1 900)

SKRZYNIA BIEGÓW Ilość przełożeń Rodzaj

5 manualna

RODZAJ NAPĘDU

przedni

WYMIARY Długość/szerokość/wysokość [mm] Pojemność bagażnika [l]

3 986/1 707/1 493 288

OSIĄGI Przyspieszenie 0-100 km/h [s] Prędkość maksymalna [km/h]

12,7 174

DANE EKSPLOATACYJNE ZUŻYCIE PALIWA (dane producenta) [l/100 km] W mieście Poza miastem Średnie Cena podstawowa testowanej wersji [zł]

5,2 4,0 4,4 60 300

5,0 58 590 Dane na podstawie

44

t

Fot. Skoda, Reanult, Tomasz Czarnecki, Maciej Szczepaniak

SAMOCHÓD


Samochód miejski

SAMOCHÓD

Pojemny malec

MAGDALENA CZARKOWSKA

Mały, ciasny i na pewno drogi – tak początkowo myślałam o najmniejszym z Volkswagenów. Po tygodniu za kierownicą Foxa 1.2 przyznaję, że zbyt surowo go oceniłam. oxa stworzono przede wszystkim z myślą o lubiącej się bawić i ceniącej niezależność młodzieży. Być może rzeczywiście docenią go młodzi mieszkańcy krajów bardziej zamożnych od naszego, bo ci znad Wisły wybiorą raczej tańsze auto używane. Wie o tym nawet producent, bo jak dotąd nie zdecydował się szczególnie promować tego samochodu na naszym rynku. Odkrywając wady i zalety małego Volkswagena, zastanawiałam się, w jakiej roli może się on sprawdzić.

F

NIE TAKI MAŁY Nie można powiedzieć, że Fox jest brzydki, ale moim zdaniem nie ma w jego wyglądzie nic wyjątkowego. Po prostu zwarte, proporcjonalnie zaprojektowane nadwozie, bez znaków szczególnych. Gdyby testowany model nie był w kolorze nasyconej żółci, raczej nie zwracałby na siebie uwagi. Dystans do małego Volkswagena zaczyna zmieniać się w sympatię, gdy uporamy się z otwarciem drzwi (w przypadku testowego auta zdążył się już zepsuć centralny zamek) i zajmiemy miejsce w środku. Z zewnątrz nic nie zdradza, że auto jest tak przestronne. Kierowca nie

wadzi ramieniem o siedzącego obok pasażera i nawet, jeśli jest dość wysoki, nic nie uciska go w prawą łydkę ani kolano, co jest powszechne w wielu samochodach tej wielkości. Nawet jazda w czwórkę jest całkiem znośna. Pasażerowie tylnej kanapy oczywiście nie mają miejsca na wyciągnięcie nóg, ale mogą siedzieć dość wygodnie. Gdyby jednak zdecydowali się zrezygnować z odrobiny wygody i przygarnąć na tylną kanapę jeszcze jedną osobę, okazałoby się to niemożliwe. Na środku siedziska wmontowano bowiem plastik, który ma służyć za uchwyt na napoje. Na polskim rynku to prawdziwe marnotrawstwo przestrzeni. Nie zmarnowano za to przestrzeni w bagażniku. Ma on pojemność 260 l i całkiem sporo się w nim mieści. Bagaże czterech osób wyjeżdżających na dwutygodniowe wakacje ciężko byłoby tam zmieścić, ale dwie niewielkie walizki zapakujemy, a to już niemało, jak na tak mały samochód.

z napojem (ta idealnie mieści się w specjalnym wyżłobieniu w kieszeni drzwi – dobry pomysł, szkoda, że tak rzadko spotykany). W małym VW łatwo zlokalizować potrzebne przełączniki, ponieważ umieszczono je w typowych miejscach, w zasięgu ręki. Dobrze leży także w dłoniach kierownica rodem z Polo. Niczego – ani estetyki, ani czytelności – nie brakuje także zegarom. To na tyle pochwał. Z jakością materiałów użytych do wykończenia wnętrza bywa różnie. Część plastików robi całkiem dobre wrażenie, ale niektóre, co widać od razu, są elementem oszczędnościowym. W efekcie odnosi się wrażenie, że konstruktorzy nie mogli się zdecydować czy ma być przytulnie, czy tanio. Niezbyt mocną stroną Foxa są fotele, które – choć wyglądają na wygodne – przyprawiają o ból pleców na dłuższych dystansach. Kolejny minus to poszerzane na wysokości zamocowania lusterek słupki, co ogranicza widoczność.

OSZCZĘDNIE, ALE PRAKTYCZNIE

ŻWAWO I PRZYJEMNIE

Wnętrze Foxa nie wyróżnia się polotem, ale jest funkcjonalne. Nie ma problemu ze znalezieniem miejsca, w którym można schować jakiś drobiazg czy butelkę

Prowadzenie najmniejszego z Volkswagenów ostatecznie sprawia, że zaczyna się lubić ten samochód. Auto nie powoduje choroby lokomocyjnej, gdy jedziemy 45


SAMOCHÓD

Samochód miejski

Nadwozie Foxa jest zgrabne, ale dostępne tylko w wersji 3-drzwiowej

Stylistyka jest zainspirowana wcześniejszą wersją Polo

po nierównościach, ale jednocześnie zachowuje się na drodze przewidywalnie i przy zaśnieżonej drodze nie trzeba mieć obaw, że na najbliższym zakręcie wypadnie z toru jazdy.

Niewielki, 1,2-litrowy silnik o mocy 55 KM w zupełności wystarcza, aby Fox nie był zawalidrogą. Trzeba ruszyć dynamicznie na skrzyżowaniu, wyprzedzić ciężarówkę, utrzymać się w autostradowym pędzie – nie ma problemu, łatwo i przyVolkswagen Fox 1.2 Basic jemnie. Częste dalekie SILNIK trasy będą jednak dla Pojemność [cm3] 1 198 pasażerów męczące, Rodzaj benzynowy od nasilającego się Moc maksymalna [KM (przy obr./min)] 55 (4 750) szumu powyżej prędkości około 90-100 Maksymalny moment obrotowy [Nm (przy obr./min)] 108/235 (3 000) km/h prędkości, może SKRZYNIA BIEGÓW rozboleć głowa. Na koIlość przełożeń 5 niec jedna z ważniejRodzaj manualna szych zalet Volkswagena – utrzymany RODZAJ NAPĘDU przedni w ryzach apetyt na paWYMIARY liwo. Jeśli odważnie Długość/szerokość/wysokość [mm] 3 828 / 1 660 / 1 544 naciska się na gaz, gdy tylko najdzie taka Pojemność bagażnika [l] 260 ochota (tak jak my OSIĄGI podczas testu), średnie Przyspieszenie 0-100 km/h [s] 11,7 spalanie wynosi niePrędkość maksymalna [km/h] 190 spełna 7,5 l/100 km. Przy płynnej jeździe DANE EKSPLOATACYJNE poza miastem zużycie ZUŻYCIE PALIWA (dane producenta) [l/100 km] paliwa może być nawet W mieście 7,7-7,8 o ok. 1,5 litra mniejsze. Poza miastem Średnie Cena podstawowa testowanej wersji [zł]

5,0-5,1 6,0-6,1 31 990

Dane na podstawie

46

DO PRACY I ZA MIASTO Fox 1.2, a tylko taki można kupić w Polsce, kosztuje bez wyposażenia dodatkowego niecałe 32 tys. złotych. To mniej niż można byłoby się spodziewać. Przed zakupem warto jednak dobrze policzyć wartość wyposażenia dodatkowego, które planuje się dokupić. W testowanym modelu sam żółty lakier warty był 850 zł. Przykładowo, gdy chce się mieć ABS trzeba przygotować kolejne 800 zł, klimatyzację 5 900 zł, radio 1 300 zł, reflektory przeciwmgielne 760 zł, a wspomaganie kierownicy i kolumnę kierownicy regulowaną w dwóch płaszczyznach 2 860 zł. W przypadku braku ambicji, żeby bogato wyposażać auto Fox jest ciekawą propozycją w segmencie i to nie tylko dla amatorów marki Volkswagen, tym bardziej, że jazda Foxem nie jest karą i całkiem łatwo polubić ten model. Warta przemyślenia propozycja dla na przykład przedstawicieli, kurierów czy serwisantów, którzy nie zabierają gabarytowego bagażu, a mają do pokrycia miasto lub teren o promieniu kilkudziesięciu kilometrów. Kierowca nie będzie męczył się jazdą, a po pracy zdoła jeszcze zmieścić się z rodziną i pojechać na zakupy, z tym, że niestety wszyscy będą musieli wchodzić przez przednie drzwi, bo produkowanie wersji pięciodrzwiowej w ogóle nie jest w planach.

t

Fot. Tomasz Czarnecki

Wnętrze Foxa jest funkcjonalne, szkoda tylko, że plastiki są skrajnie różnej jakości. Od bardzo dobrych po kiepskie.


Test „francuza“

SAMOCHÓD

Przeciwko schematom SEBASTIAN KANIKUŁA

Przełamywanie schematów w motoryzacji jest szczególnie trudne. Targi motoryzacyjne obfitują w technologiczne ciekawostki a futurystyczne kształty modeli koncepcyjnych obiecują wiele. Jednak poddane ekonomicznej obróbce i po przejściu przez gęste sito oczekiwań finansowych producenta powszednieją, pokornieją. Na szczęście coraz częściej okazuje się, że klient nie chce kolejnego sztampowego produktu z supermarketu i pojawia się model nie tylko burzący utartą koncepcję, ale tworzący nową jakość. Tak jak Citroën C4.

adwozie C4 trudno zaliczyć do specjalnie awangardowych, niemniej jednak dzięki niebanalnym liniom i ciekawym proporcjom jest interesujące. Przede wszystkim łagodne i zaokrąglone krzywizny auta zyskały drapieżności dzięki agresywnie pochylonym reflektorom i srebrnym, metalicznym liniom oryginalnego przedłużenia firmowego logo. Auto jest przekonująco wyraziste i po prostu banalnie ładne. Stylizacja wnętrza również dostarcza kilku niespodzianek. Deska rozdzielcza, pełna dużych płaszczyzn, jest bardzo ciekawie rozplanowana. Oprócz standardowo umieszczonych stałych elementów konsoli środkowej (wszystkie

N

dobrze wykonane i ciekawie zaprojektowane) jak radio, nawiew czy komputer pokładowy oraz seryjnie wmontowany rozpylacz zapachów, wzrok przyciąga przede wszystkim rozplanowanie wskaźników. Na szczycie deski rozdzielczej, tuż pod przednią szybą, mamy cyfrowy prędkościomierz, wskaźnik poziomu paliwa i temperatury cieczy chłodzącej, liczniki przebiegu, zasięg na paliwie w zbiorniku, oraz pozostałe niezbędne kontrolki. Ciekłokrystaliczny obrotomierz z poziomą skalą i ciepło pomarańczowym podświetleniem znajduje się na kolumnie kierownicy (interesujące, że po przekroczeniu dopuszczalnej wartości obrotów cały wyświetlacz rozświetla

się na czerwono). Takie rozplanowanie wskaźników zmusza nas co prawda do obserwacji aż czterech różnych miejsc, co początkowo może być kłopotliwe, z czasem jednak przestaje przeszkadzać. Idealnie sprawdza się najbardziej eksponowany obrotomierz – szczególnie, gdy chcemy pilnować zużycia paliwa. Oczywiście najciekawszym rozwiązaniem w C4 (i najbardziej kontrowersyjnym) jest słynna już kierownica. Koło kierownicy obraca się tradycyjnie jednak środek kierownicy pozostaje nieruchomy. To na nim właśnie umieszczono niemal wszystkie przyciski sterowania, m.in. funkcje audio i klimatyzacji. Z początku takie 47


SAMOCHÓD

Test „francuza“

Wskaźnik prędkości nie jest typowym zegarem i umieszczony jest centralnie

Światła zachodzą prawie na błotniki, co nadaje sylwetce C4 drapieżności

Wnętrze nas zaszokowało, a szczególnie koło kierownicy z nieruchomym środkiem

rozwiązanie wydaje się nader śmieszne i niewygodne. Jednak po paru kilometrach (gdy już nasz tradycyjny schemat kierowcy

zostanie delikatnie przestawiony) taka konfiguracja sterowania nie nastręcza żadnych kłopotów. Wręcz przeciwnie – zyskuje sporą aprobatę. Całość wnętrza (włąCitroen C4 2.0 HDI czając w to doskonale zaprojektowane pod SILNIK względem estetycznym 3 Pojemność [cm ] 1 997 i ergonomicznym fotele) Rodzaj benzynowy jest bardzo wygodna Moc maksymalna [KM (przy obr./min)] 138 (4 000) i przestronna. Choć nie Maksymalny moment obrotowy [Nm (przy obr./min)] 320 (2 000) znajdziemy w nim najwyższej jakości materiaSKRZYNIA BIEGÓW łów całość, zasługuje Ilość przełożeń 6 na ukłon w stronę franRodzaj manualna cuskich projektantów. RODZAJ NAPĘDU przedni Bagażnik raczej średni: pojemność tylko 320 WYMIARY litrów, ale za to funkcjoDługość/szerokość/wysokość [mm] 4 260 / 1 773 / 1 458 nalny – pozbawiony nieMasa [kg] 1381 potrzebnych załamań. Pojemność bagażnika [l] 260 Po złożeniu asymetrycznie dzielonej tylnej kanaOSIĄGI py oczywiście jego możPrzyspieszenie 0-100 km/h [s] 9,7 liwości załadunkowe Prędkość maksymalna [km/h] 207 znacznie wzrastają. Citroën równie doDANE EKSPLOATACYJNE brze jeździ jak wygląda. ZUŻYCIE PALIWA (dane producenta) [l/100 km] Dwulitrowy diesel HDI W mieście 7,1 o maksymalnej mocy Poza miastem 4,5 138 KM to bardziej niż Średnie 5,4 satysfakcjonująca dynaCena podstawowa testowanej wersji [zł] 91 400 mika jazdy. Zawieszenie Dane na podstawie

48

uzupełnione dobrze działającymi ABS i ESP, chociaż pozbawione doskonałego system hydroaktywnego i pomimo ustawienia raczej w stronę komfortu podróżujących, jest wystarczająco pewne, by nie obawiać się manewrów nawet przy dużej prędkości. Parametry prędkości i przyspieszenia są zresztą przyzwoite – auto osiąga 100 km/h w ciągu 9,7 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 207 km/h. 6-biegowa skrzynia biegów, pozwala bardzo dobrze dobrać odpowiednie przełożenia, pracuje płynnie i dokładnie. Zużycie paliwa to średnio 6-6,5 l (podczas testu). Przeciwstawienie się utartemu schematowi nie jest łatwe. Najczęściej też próba jego przełamania powoduje dyskomfort („Kawa smaczniejsza po śniadaniu? Brednie!”). Kiedy jednak przebrniemy przez trudny okres przejściowy, może się nagle okazać, że rewolucja nie była daremna i nowe rozwiązanie zaczyna nam „smakować”. Tak właśnie jest z Citroënem C4. Jeśli pokonamy uprzedzenia okazuje się, że jest on tak samo ciekawy stylistycznie i innowacyjny jak praktyczny. I jak widać dosyć wysoka cena jak na tę klasę – wersja z tym silnikiem to koszt od 91 400 do 95 900 zł (spowodowana i rekompensowana z pewnością przez doskonałe wyposażenie i bardzo dobre silniki) nie jest w stanie przeszkodzić miłośnikom nowości.

t

Fot. Tomasz Czarnecki

Możemy być pewni, że sylwetka C4 jeszcze długo będzie wzbudzała zainteresowania gapiów


Test Renault Trafica

SAMOCHÓD

Model Trafic jest obecny na polskim rynku już parę ładnych lat i, prawdę mówiąc, przydałaby mu się modernizacja, bo w międzyczasie pojawił się nowy VW Transporter i Mercedes Vito. Problem tkwi jednak w tym, że nie za bardzo jest co zmieniać w Renault Traficu.

Osobowy Trafic d kiedy w 2002 roku Renault Trafic razem z bliźniaczym Oplem Vivaro zdobył tytuł „Van of the Year”, minęły już 4 lata. Tymczasem nadal stylistyka dostawczego Renault jest niebanalna i dalece inna od konkurencji. Garb nad przednimi drzwiami i wybałuszone reflektory przednie to główne wyróżniki francuskiej furgonetki. Reszta samochodu jest zdecydowanie bardziej stateczna.

O

ZAWÓD Niestety, wygląd wnętrza kabiny Trafica jest odwrotnie proporcjonalny do wyglądu zewnętrznego. Mimo że interieur posiada wszystkie zalety współczesnego samochodu dostawczego – ma radio na CD, regulowaną kierownicę czy klimatyzację – to jednak na tle przywołanych już wyżej Mercedesa i VW wypada blado. Po pierwsze, brakuje schowków, po drugie, materiały użyte do wykończenia deski rozdzielczej wołają o pomstę do nieba, a po trzecie, koło kierownicy jest zapożyczone chyba od Ikarusa. Poza ogromną średnicą wykonane jest z dość śliskiego materiału, co momentami bywa nawet niebezpieczne. Nie można natomiast mieć zastrzeżeń do ergonomii. Trafic, nie tylko w wersji minibus, to samochód niezwykle komfortowy. Posiada jedne z najwygodniejszych foteli, w jakich kiedykolwiek siedziałem (nie licząc samochodów osobowych). W testowanym egzemplarzu w przednim rzędzie zrezygnowano z trzyosobowej kanapy, dzięki czemu zyskano dużo miejsca. Niestety z trudem można się dostać do ostatniego rzędu, a dokuczliwy okazuje się także brak przesuwanych drzwi bocznych z lewej strony auta. Sceptycy uważają, że jak na dostawczy samochód, Trafic w wersji osobowej posiada zbyt mały bagażnik, ale to tak, jakby mieć zastrzeżenia do wersji

furgon, że mogą nią podróżować tylko 3 osoby. Bagażnik zaopatrzony jest w podnoszoną pionowo klapę, można wszakże zamówić przeszklone dwuskrzydłowe drzwi.

Fot. Tomasz Czarnecki

TOMASZ SIWIŃSKI Taka specyfikacja sprawiła, że na wzdłużnych nierównościach Trafic miał tendencję do huśtania.

SUMMA SUMMARUM RENAULT F1

Niewiele jest osób, które przechodzą obok Trafica obojętnie. Stylizacja tego modelu Mistrzostwo konstruktorów w wyścimoże się podobać, albo nie. Co do właścigach Formuły 1 to nie przypadek i chociaż wości jezdnych i silnika – praktycznie nie fabryczny Team F1 od dostawczego Trafica mam żadnych zastrzeżeń. Wnętrze natoróżni zapewne więcej niż Poloneza od BMW, miast można, a nawet trzeba poprawić. to jednak, jeżeli chodzi o silnik i właściwoWięc pozostaje jedno zasadnicze pytanie ści jezdne, dostawczy Renault nawet prze– jak będzie wyglądał następca Trafica? I nie rósł moje oczekiwania. 135 KM galopowamam tu na myśli Nissana Primastara. ło do przodu, kiedy silnik osiągnął 1 500 t obrotów. Co prawda, przy prędkościach obroRenault Trafic 2.5 dCi towych rzędu 3 000 i więcej konie robiły trochę SILNIK hałasu wewnątrz, to jedPojemność [cm3] 2 500 nak można się było Rodzaj diesel do tego przyzwyczaić. Moc maksymalna [KM (przy obr./min)] 135 (3 500) Pasażerski Renault Maksymalny moment obrotowy [Nm (przy obr./min)] 310 (1 750) to w zasadzie samochód uniwersalny, który SKRZYNIA BIEGÓW jednakowo nadaje się Ilość przełożeń 6 do jazdy w mieście oraz Rodzaj manualna na długich trasach. RODZAJ NAPĘDU przedni Pomocna jest w tym elastyczna, sześciobieWYMIARY gowa przekładnia, która Długość/szerokość/wysokość [mm] 4 782/1 904/1 983 nie tylko pozwala optyŁadowność [kg] 857 malnie wykorzystać moc silnika, ale również OSIĄGI przyczynia się do Przyspieszenie 0-100 km/h [s] 14,3 znacznego zmniejszenia Prędkość maksymalna [km/h] 163 zużycia paliwa. DANE EKSPLOATACYJNE Jak we wszystkich, a przynajmniej w więkZUŻYCIE PALIWA (dane producenta) [l/100 km] szości francuskich samoW mieście 10,3 chodów, bardzo sprawne Poza miastem 7,7 jest zawieszenie. WiadoŚrednie 8,6 mo, że w wersji osoboCena podstawowa testowanej wersji [zł] 110 370 wej postawiono głownie Dane na podstawie na komfort podróżnych. 49


SAMOCHÓD

Auto używane

Zbliżenie na kombi Ford Focus I Turnier (1998-2005) ADAM WŁODARZ

Gdy w 1998 r. zaprezentowano produkcyjną wersję następcy Escorta, podniosły się krytyczne głosy na temat jego stylistyki. Klientom jednak taki design przypadł do gustu. W trakcie eksploatacji okazało się, że nowy kompakt Forda był lepszy od poprzednika, miał więcej miejsca w kabinie i świetnie się prowadził. Wersja kombi zdobyła uznanie jako auto firmowe. Dzisiaj, choć nie rejestruje się jej już jako ciężarówki, to nadal jest poręcznym pojazdem służbowym. astępca Escorta pojawił się w trzech wersjach nadwozia; jako hatchback, sedan i opisywane kombi (zwane zwyczajowo dla Forda – Turnier). W ciągu siedmiu lat produkcji Focus doczekał się jednej modyfikacji, która miała miejsce w październiku 2001 r.

N

NADWOZIE: JUŻ NIE TAKIE DZIWNE Focus to wizytówka nowatorskiego stylu projektowania samochodów, który Ford nazwał New Edge Design. Zaokrąglone linie widać niemal na całym nadwoziu auta, także w wersji kombi. W chwili debiutu pierwszego Focusa wielu dziennikarzy uważało, że stylizacja nadwozia pojazdu jest zbyt nowatorska, pogląd ten szybko zweryfikował rynek. Dzisiaj już prawie nie dostrzegamy krzywizn. Po latach da się natomiast zauważyć, że Focus to solidne kompaktowe auto, które szczególnie w wersji kombi nie wyróżnia się zbytnio na tle konkurencji pod względem wyglądu.

Odmiana Turnier ma identyczny rozstaw osi, co inne wersje, jednak w porównaniu do hatchbacka wydłużono ją o dodatkowe 29 mm. Zaletą pojazdu jest ogromna tylna klapa (bez udziwnień stylistycznych) i nisko osadzony próg załadunku. Dostęp do kabiny jest łatwy, problemy może jedynie przysparzać maska silnika, którą trzeba otwierać za pomocą kluczyka. Podobnie niezbyt poręcznym rozwiązaniem jest wlew paliwa zamykany na klucz.

WNĘTRZE: DUŻY KUFER Focus Kombi ma, jak na pojazd kompaktowy, rekordową pojemność bagażnika. Do kufra auta można zapakować 520 litrów bagaży, jednak po złożeniu tylnej, asymetrycznie dzielonej kanapy, wartość ta wzrasta do 1 580 litrów. Deska rozdzielcza pojazdu wykonana została z dobrej jakości materiałów. Wszystko jest na swoim miejscu, może z wyjątkiem spryskiwacza przedniej szyby,

który uruchamia się przyciskiem umieszczonym na dźwigni wycieraczek. Fotele pojazdu są wystarczająco wygodne, znamy jednak porównywalne samochody, które są pod tym względem lepsze (np. Nissan Almera). Nieco poniżej przeciętnej wypada także przestronność tylnej części pojazdu, na której brakuje miejsca na nogi pasażerów. Polskie specyfikacje Focusa są zazwyczaj nieźle wyposażone. Ford sprzedał u nas sporo limitowanych wersji z okazji 100-lecia firmy i odmiany FX. Godna polecenia jest wersja FX Silver, w której znajdziemy m.in. cztery poduszki powietrzne, ABS,

Typowe usterki: r podatność tylnego zawieszenia

na utratę geometrii, r słabej jakości łączniki drążków

+ r rewelacyjne właściwości

jezdne r duży bagażnik r relatywnie niska awaryjność 50

r przeciętna ładowność r mało miejsca na tylnej kanapie r drogie w naprawie tylne zawie-

szenie

stabilizatora, r problemy z korozją (tylne kla-

py, drzwi i tłumiki), r defekty osprzętu silnika, r problemy z wtryskiwaczami

w jednostkach wysokoprężnych, r podatny na uszkodzenia układ

kierowniczy, r problemy z centralnymi zamkami.


Auto używane

Tylna część nadwozia ma najbardziej zachowawczy styl, trudno się temu dziwić – w końcu to uniwersalne kombi

SAMOCHÓD

Kufer pojazdu ma rekordową wielkość i jest płaski, ustawny

elektryczne szyby, komputer pokładowy i manualną klimatyzację. W podstawowym Focusie z początku produkcji seryjny był tylko airbag kierowcy i serwo.

KOMFORT: ZAWIAS JAK W „RAJDÓWCE”

SILNIK: ROZWIĄZANIE KOMPROMISOWE Focusa z nadwoziem kombi można kupić z czterema silnikami benzynowymi i czterema dieslami. Wszystkie jednostki benzynowe są 4-cylindrowe i 16-zaworowe. Podstawowa odmiana 1.4 o mocy 75 KM jest zbyt słaba, nawet dla ważącego tylko 1,2 tony kompaktu. Średnie spalanie tej wersji oscyluje w granicach 7 litrów na 100 km. Lepszym rozwiązaniem jest silnik 1.6 o mocy 101 KM, który w zupełności wystarczy do napędu tego kombi. Przyspieszenie do 100 km/h w granicach 11 sekund nie oszałamia, ale w zupełności wystarczy do sprawnego poruszania się. Średnie spalanie na 100 km przekracza 8 litrów. Polecić można także silnik 1.8 o mocy 116 KM, który spala od 0,5-1,0 litra więcej. Dwulitrówka o mocy 130 KM (w Turnierze nie montowano mocniejszych odmian tego motoru) bardzo rzadko

Do wyglądu Focusa zdążyliśmy się już przyzwyczaić Fot. Adam Włodarz

Prawdziwa jest opinia, że Focus wyznaczył nowe standardy dotyczące właściwości jezdnych w swojej klasie. Ford był pierwszym producentem, który zdecydował się na szeroką skalę zastosować w aucie tej wielkości wielowahaczowe tylne zawieszenie. Co ciekawe, wersja kombi, mimo większej masy, nie odstaje od hatchbacka pod względem przyjemności, jaką daje z jazdy. Ford prowadzi się bardzo stabilnie, niezależnie od tego, czy jedziemy na wprost, czy podróżujemy w zakręcie. Producentowi udało się połączyć niemal sportowe nastawy zawieszenia z dobrym tłumieniem nierówności, co nie zmienia się również po załadowaniu auta. Pozytywny obraz dopełnia układ kierowniczy pozwalający doskonale wyczuć drogę. Jedyną rzeczą, do której można mieć zastrzeżenia, są przeciętne hamulce.

KOMENTARZ EKSPERTA

Mimo futurystycznego kształtu kokpitu, jego obsługa nie jest trudna pojawia się na rynku wtórnym, w tym wypadku trzeba się liczyć z wyższymi kosztami utrzymania. Pierwszego diesla 1.8 DI o mocy 90 KM z bezpośrednim wtryskiem wprowadzono w lutym 1999 r. Kilka miesięcy później jednostka ta doczekała się także słabszej, 75-konnej odmiany. Obydwa silniki mają podobne średnie spalanie (w granicach 6 litrów ON na 100 km), jeżeli jednak mamy wybór, warto kupić mocniejszą wersję. Od marca 2001 roku oferta wzbogacona została o wysokoprężny silnik 1.8 TDCi, wykorzystujący bezpośredni wytrysk paliwa typu common rail. Motor ten ma 115 KM i duży, wynoszący 250 Nm, maksymalny moment obrotowy. Średnie spalanie to około 6,5 litra ON na 100 km. Pod koniec produkcji silnik ten doczekał się także słabszej, 100-konnej odmiany, która ma minimalnie gorsze parametry, w zupełności jednak wystarczy do poruszania się Focusem.

t

Mgr inż. Marek Gierczak, właściciel nieautoryzowanego serwisu Forda Fortax z Krakowa: – Największą bolączką Focusa jest tylne zawieszenie, w którym zużyciu ulegają silentblocki. Niestety przy wymianie nie da się odkręcić śrub i trzeba je ciąć. Zwiększa to znacznie koszty naprawy, które wahają się wraz z robocizną od ok. 1,6 tys. zł (oryginalne śruby i silentblocki w zamienniku) do 4 tys. zł (gdy użyjemy tylko części oryginalnych). Zazwyczaj tego typu naprawa wykonywana jest w przedziale od 80 do 120 tys. km. Nie polecam podstawowego silnika benzynowego 1.4, który czyni z Focusa wozidełko. W tym wypadku spotkałem się z wystąpieniem osiowego luzu na wale napędowym. Stało się tak najprawdopodobniej dlatego, że w relatywnie ciężkim aucie silnik ten był zbyt obciążony. Pozostałe benzyniaki są godne polecenia. Paski radzę wymieniać przy przebiegu 105-120 tys. km. Aby nie doprowadzić do przegrzania silnika, trzeba co dwa lata wymieniać termostat. Gdy zdecydujemy się na montaż instalacji LPG, powinniśmy co 40 tys. km kontrolować luz zaworowy. Polecam wysokoprężne silniki Forda. Oczywiście przy niskiej jakości ropy w Polsce w motorach 1.8 TDCi zdarzają się problemy z układem wtryskowym, trudno jednak winić za to producenta. 51


USŁUGI I AKCESORIA USŁUGI I AKCESORIA USŁUGI I AKCESORIA USŁUGI I AKCESORIA

Fot. DaimlerChrysler

USŁUGI I AKCESORIA

Wolny rynek a sprawa firm

WOJCIECH GŁOWATY

Jeżeli ktoś się spodziewał, że świat stanie na głowie natychmiast po wejściu w życie przepisów (zwanych GVO lub BER), uwalniających rynek motoryzacyjny spod kajdan lobby producentów samochodów, to z pewnością się zawiódł. Minęło prawie półtora roku, a zmiany postępują bardzo wolno. Całe szczęście idą we właściwym kierunku koszty serwisowania spadają. zczegółową analizę cen nowych aut pozostawiam do indywidualnego rozpatrzenia. Ceny pojazdów firmowych i tak rządziły się zawsze innymi prawami rynku niż ceny samochodów dla „Kowalskiego”. To samo dotyczy dynamiki zmian ilości sprzedanych aut dla klienta indywidualnego i instytucjonalnego. Z jednej strony grupy dealerskie, pobudzone perspektywą wielomarkowości, zaczęły tworzyć swoje własne programy dla firm, z drugiej – producenci samochodów dostrzegli w autach firmowych

S

ucieczkę od zapaści na rynku. W znacznym stopniu moda i ekonomia spowodowały wzrost zainteresowania długoterminowym wynajmem „mobilności”, w odróżnieniu od buńczucznego stanu „posiadania”. W ten sposób cena zakupu pojazdu przestaje być kryterium wyboru. Jest zastępowana przez miesięczny koszt najmu środka transportu i tego, co się w nim zawiera. Nie dziwi fakt, że wczorajsi doradcy od pieniądza – czytaj kredytu lub leasingu środków transportu – dziś stają się fachowcami od eksploatacji.


Rynek alternatywny

Niekoniecznie, ponieważ Komisja Europejska w interpretacji rozporządzenia jednoznacznie stwierdza, że jeżeli konsument wykonał naprawę (nie dotyczy naprawy usterki objętej gwarancją) lub przegląd w niezależnym warsztacie, w czasie trwania okresu gwarancji producenta, i prace te zostały wykonane wadliwie, to gwarancja może Rynek alternatywy kosztowej jest pełen pułapek dla być utracona. Jedlaika, ale też pełen korzyści dla tych, którzy sprawnie nak ogólny obowiąsię w nim poruszają. zek wykonywania przeglądów lub napraw w ciągu okresu gwarancyjnego w starym (dobrym?) stylu – czy przeglądy wyłącznie w ramach autoryzowanej sieci i naprawy serwisowe są dokonywane – mógłby pozbawić konsumentów ich i liczone po stawkach ASO, czy też firma, prawa do wyboru, a warsztatom niezależod której zamierzamy wynająć auto, pronym, zwłaszcza w przypadku przedłużoponuje rozwiązania alternatywne. Jeżeli nych gwarancji, skuteczne uniemożliwić oferowany jest wariant pierwszy, powinnikonkurowanie z autoryzowaną siecią. śmy sprawdzić, czy zmieścimy się w budżeOznacza to, że użytkownik może dokonycie. Jeżeli wariant drugi, to wybierzmy wać przeglądu, gdzie chce, a wykonujący właściwą alternatywę spośród wszystkich bierze na siebie pełną odpowiedzialność dostępnych na rynku Unii Europejskiej. za prawidłowość wykonania. Zweryfikujmy mity, które towarzyszą Drugi mit: „Użycie części zapasowych rynkowi alternatywnemu: Pierwszy mit: „Wykonanie rutynowego o porównywalnej jakości może wpływać, ograniczająco na gwarancję producenta przeglądu w okresie gwarancji w innej pojazdów”. stacji niż ASO powoduje utratę gwarancji”. Wyścig po klienta prawie zawsze oparty jest na magii cyfr zawartych w rachunku miesięcznym. Jak to zwykle bywa, diabeł tkwi w szczegółach, a najistotniejsze zapisy umowy znajdziemy drobnym drukiem na ostatniej stronie. Warto poświęcić chwilę i dokładnie sprawdzić, czy oferta jest

R

E

K

L

A

M

A

USŁUGI I AKCESORIA

W tej sprawie odpowiedź Komisji jest również jednoznaczna – gdyby gwarancja producenta pojazdów wymagała, by autoryzowane lub niezależne warsztaty używały dostarczanych przez niego oryginalnych części zapasowych do zwyczajnej naprawy (nieobjętej gwarancją) i przeglądu, wykonywanych podczas okresu gwarancyjnego, to ograniczałoby to prawa konsumenta i ASO. Trzeci mit: „Serwisy alternatywne nie dysponują należytą wiedzą techniczną w zakresie obsługi technicznej samochodów ani nie mają odpowiednich standardów obsługi”. Nieprawda, ponieważ w dniu dzisiejszym na tzw. niezależny rynek wtórny, obsługujący ponad 70% całego rynku samochodów w Polsce, składa się potężna machina organizacyjna, w postaci: r dużych firm dystrybucyjnych, prowadzących zunifikowane działania programowe i logistyczne na terenie całej Polski, o łącznym obrocie rzędu 800 milionów euro, w zakresie samych tylko części eksploatacyjnych. W ich ofercie znajdują się części pochodzące od tych samych producentów, którzy wielokrotnie zostali uhonorowani


Fot. DaimlerChrysler

Nieprawdą jest, że wykonanie rutynowego przeglądu w stacji innej niż ASO powoduje utratę gwarancji. różnymi nagrodami za jakość i innowacyjność produktów (prawie 80% samochodu zostaje złożona z części powstających poza fabrykami producenta tego samochodu). Te części spełniają parametry „części oryginalnych” lub o „jakości porównywalnej”. r współczesnych serwisów niezależnych. Są one skupione wokół swoich dostawców części w sieci, na które nałożone są rygory standardów wyposażenia, dorównującego stacjom ASO (w zakresie specjalizacji tych warsztatów). Obecnie w Polsce funkcjonuje ok. 10 takich sieci. Pracownicy są wyszkoleni przez inżynierów współpracujących z producentami części zamiennych. W ich interesie jest zapewnienie wiedzy technicznej dla zagwarantowania technologicznej poprawności montażu części na takim samym poziomie jak w ASO. Jeżeli moje polemiczne argumenty choć trochę przekonały czytelnika do zainteresowania się rynkiem alternatywnym jako źródłem oszczędności w eksploatacji samochodów firmowych, to chciałem zaprosić do lektury następnego artykułu, w którym podam kilka praktycznych rad przy weryfikacji oferty alternatywnej. To, że rynek ten istnieje, każdy dobrze wie i prywatnie z niego korzysta. Jednak „samochód firmowy” to przecież nie koszty „Kowalskiego”, tylko firmy. Oczywiście jest to rynek pełen pułapek dla laika, ale też pełen korzyści dla tych, którzy sprawnie się w nim poruszają. Moim zdaniem administratorzy flot samochodowych w przedsiębiorstwach obawiają się zaproponować decydentom wykorzystanie na szeroką skalę możliwości alternatywy kosztowej, nie dlatego że boją się o jakość, ale ponieważ oszczędności byłyby tak duże, że przełożeni mogliby ich posądzić o mało efektywną pracę w ostatnich latach. A to mogłoby się przyczynić do utraty przez nich stanowiska pracy – za brak efektów w czasie przeszłym, a nie za oszczędności, których wraz z prawami konsumenta dało im rozporządzenie RM z 2004 roku. Czynnik ludzki na poziomie osoby zarządzającej operacyjnie flotą jest jednym z motorów, ale też i hamulców zmian na wolnym, bo oferującym wybór, rynku serwisowym.

t

E


R

E

K

L

A

M

A

Moduły do samochodu Tworzenie z modułów nie jest niczym nowym. Natura wypracowała miliony systemów modułowych. Weźmy plaster miodu. Każda jego komórka to graniastosłup o podstawie sześciokąta. I choć sam wzór się powtarza, zastosowanie zmienia się adekwatnie do zapotrzebowania – jedne komórki służą za miejsce do magazynowania miodu, inne zamieszkują larwy. Firma Modul-System wykorzystuje tę samą prostą, choć pomysło-

które konkretnie moduły będą przydatne. Na przykład elektryk będzie

wą zasadę. Tworzy systemy regałowe oparte na modułach, dostoso-

potrzebował więcej skrzynek do przechowywania kabli i narzędzi;

wane do indywidualnych potrzeb. Wachlarz korzyści z nich

hydraulik będzie zaś wolał dobrze zorganizowany stół warsztatowy,

wynikających jest bardzo szeroki. Dając się ponieść wyobraźni lub

a posłaniec czy kurier zdecyduje się na zabudowę ścian pojazdu

korzystając z przygotowanych propozycji, przyszły użytkownik może

półkami na paczki. Moduły umożliwiają powstanie układu niemal dosko-

sam skomponować system, który będzie odpowiadał jego indywidu-

nałego. Nie ma też problemu z dostosowaniem systemu regałowego

alnym potrzebom. Moduły można też dodawać lub usuwać wedle

do danego auta.

życzenia – także w późniejszym czasie, gdy zmienią się potrzeby. Każdy z modułów został wykonany i przetestowany zgodnie z uznanymi standardami i współdziała z pozostałymi elementami.

W razie uszkodzenia któregoś z modułów, można go z łatwością wymienić. W dodatku system taki nie jest drogi – płaci się tylko za te moduły, które są potrzebne. Dzięki nim można łatwo stworzyć

Każdy z modułów ma ściśle określone zastosowanie. Jego jednostka to szuflada, półka bądź szafka. Klient powinien sam zdecydować,

taki układ, który będzie spełniał wymagania klienta.


USŁUGI I AKCESORIA Wyposażenie dodatkowe

Służbówki z gadżetami ADAM WŁODARZ

Standard wyposażenia samochodów rośnie z dnia na dzień. Nawet do małego auta można już kupić takie dodatki jak klimatyzacja i system kontroli toru jazdy. Mimo tej tendencji, firmowe samochody wciąż mają słabe wyposażenie. Jakie są standardy korporacyjne i co warto dokupić?

eszcze kilka lat temu firmowe auta były głównie koloru białego i nie miały zbyt dobrego wyposażenia. Dzisiaj stopniowo się to zmienia, choć trend ten widać na razie w dużych przedsiębiorstwach, które starają się dać swoim pracownikom jak najbezpieczniejsze pojazdy.

J

ZALEŻNIE OD FUNKCJI Każda z firm posiada własne standardy, które decydują o tym, jakie ma być dane auto: – Zazwyczaj zależą one od wielkości samochodu – mówi Piotr Kaim, kierownik ds. kluczowych klientów w firmie Express. – W przypadku auta klasy B, czyli np. Fiesty przeznaczonej dla przedstawiciela handlowego, wymaga się, 56

aby miało ono jedną lub dwie poduszki powietrzne. Auto wielkości Focusa, przeznaczone dla menedżerów niższego szczebla, powinno mieć dodatkowo ABS, centralny zamek, klimatyzację, elektryczne szyby i lusterka. Większe pojazdy przewidziane dla kierowników wyższego szczebla są jeszcze lepiej wyposażone. Jedną z podstawowych zmiennych staje się bezpieczeństwo, zwłaszcza w dużych firmach: – Od 8 lat stosujemy ten sam standard – mówi Dariusz Noji, odpowiedzialny za flotę w firmie farmaceutycznej Bayer. – Samochód użytkowany przez naszego pracownika zawsze ma ABS, cztery poduszki powietrzne, światła przeciwmgielne i klimatyzację. Dwa ostatnie

elementy są równie ważne jak airbagi, szczególnie w naszym klimacie. Sporo firm kupuje tak samo wyposażone auta dla każdego z pracowników, są jednak takie, które dają niewielki wybór co do opcjonalnego wyposażenia. Andrzej Joszczuk z firmy OMC, warszawskiego dealera Forda, informuje: – Pracownik może mieć do dyspozycji np. około 4 tys. zł, za które doposaża „firmówkę”.

DODATKOWE OD DEALERA Oprócz wyposażenia montowanego przez producenta, kilka dodatków można także zamówić u dealera, który sprzedaje auta firmom: – O zakupie decyduje użyteczność dodatku – mówi Piotr Kaim.


Wyposażenie dodatkowe

USŁUGI I AKCESORIA

ZDANIEM UŻYTKOWNIKA

Tomasz Pachucy, kierownik garbarni z Rybnika, jeździ zawodowo Iveco Daily i Mercedesem Vito: – Niezbędnym dodatkiem w zimie jest ogrzewanie postojowe. Coraz częściej spotkać można w Polsce grzałki, które podłącza się do prądu, i dzięki temu rano wsiada się do ogrzanego auta z ciepłym silnikiem. Ważnym elementem jest dobra dmuchawa z wylotami nie tylko na przednią, ale także na boczne szyby. Tego typu rozwiązania znajdziemy głównie w autach szwedzkiej produkcji. Istotne okazuje się również usytuowanie akumulatora. W Iveco jest pod przednią maską, w Mercedesie w kabinie – to drugie rozwiązanie jest lepsze. W lecie dobrym rozwiązaniem jest klimatyzacja, jednak w większości pojazdów wystarczą uchylane szyby i nawiew. Coraz ważniejsze stają się także urządzenia wspomagające bezpieczeństwo. Auta dostawcze często osiągają prędkość 150-170 km/h, a mimo to nie zawsze mają ABS, o bardziej zaawansowanych systemach nie wspominając. Jeżeli mamy zamiar przewozić europalety, trzeba zamówić wersje z tylnymi drzwiami uchylanymi na boki. Vito, które użytkuję, ma klapę otwieraną ku górze, co ogranicza możliwość ładowania wózkiem widłowym. W dostawczym pojeździe istotny jest także centralny zamek, który działa na wszystkie drzwi auta.

R

– Firmy zamawiają głównie gumowe dywaniki, chlapacze. Na wysokim miejscu stoją także systemy zabezpieczające przed kradzieżą, których wymaga większość ubezpieczycieli. Zdaniem sprzedawców, standardem nawet w najtańszych autach firmowych stają się radia (zazwyczaj wyposażone w napęd CD, potrafiący czytać płyty nagrane w formacie MP3). Dość często trafiają się także zamówienia na haki holownicze. Pożyteczne są zestawy głośnomówiące do telefonów komórkowych, choć zamawiane coraz rzadziej, gdyż coraz więcej aparatów wyposażonych jest obecnie w zestawy słuchawkowe lub łącze bezprzewodowe.

OSOBOWE PRZYJEMNOŚCI Oprócz gadżetów zwiększających bezpieczeństwo czynne i bierne, warto zastanowić się także nad innymi udogodnieniami. Auto, którym często się podróżuje, powinno posiadać wspomaganie kierownicy, centralny zamek, jak najwięcej schowków itp. W lecie przydaje się klimatyzacja. Na elementy wyposażenia samochodu wpływa również chęć późniejszej odsprzedaży auta: – Przysłowiowe białe vany odchodzą w przeszłość – mówi Piotr Kaim. – Auta w białym kolorze są najtrudniejsze do sprzedania na rynku wtórnym, modny jest natomiast kolor srebrny.

E

K

L

A

M

A


USŁUGI I AKCESORIA Wyposażenie dodatkowe

Ogrzewanie postojowe może służyć nie tylko kierowcy, ale także ogrzewać silnik przed uruchomieniem i zwiększać jego żywotność

Niektóre firmy dają swoim pracownikom możliwość dokupienia dodatkowego wyposażenia wedle osobistych preferencji

Przed zakupem firmowego auta trzeba sprawdzić jego wnętrze pod względem użyteczności. Przydatny może być schowek na dokumenty Ostatnio w autach osobowych pojawia się nawigacja satelitarna. Sprawdza się w sytuacjach, gdy nie zawsze podróżujemy tymi samymi trasami lub przemieszczamy się po dużych, nieznanych miastach. Jak mówi przedstawiciel handlowy: – Nawigacja może mieć również poważny minus. Dzięki technologii GPS i dodatkowemu oprogramowaniu, szef może monitorować poczynania pracownika. Co innego sądzą jednak na ten temat pracodawcy, którzy woleliby kontrolować swoich podwładnych.

mają je za to ciężarówki tego dystrybutora: – Wcale nie musimy używać drogich urządzeń GPS. Gdybyśmy chcieli lokalizować nasze pojazdy, moglibyśmy to robić dużo niższym kosztem, np. korzystać z oferty operatora telefonii komórkowej i namierzać telefony pracujących dla nas kierowTaka drobnostka jak sterowane z kierowców – mówi Maciej Topolski.

t nicy radio, w aucie pokonującym co miesiąc kilka tysięcy kilometrów, może się okazać bardzo pomocna

KOMENTARZ EKSPERTA

DOSTAWCZE MAJĄ SWOJE PRAWA W przypadku lekkich aut dostawczych, prócz gadżetów zwiększających komfort i bezpieczeństwo jazdy, liczą się także użyteczne dodatki poprawiające możliwości załadunku i przewożenia towarów: – Dla naszej firmy najważniejsze są koszty eksploatacji i niezawodność użytkowanych pojazdów – wyjaśnia Maciej Topolski, rzecznik Firm Grupy Kolporter. – Lekkie auta dostawcze naszych pracowników muszą być wyposażone w dwie pary przesuwanych drzwi ułatwiających dostęp do ładowni. Jest to bardzo istotne podczas dostarczania prasy do kiosków, które mogą być różnie usytuowane. Dzięki drugim drzwiom oszczędzamy czas. We flocie posiadamy dostawcze auta Forda i Mercedesa, obydwaj producenci zapewniają nam tak wyposażone pojazdy. Kolporter nie korzysta z systemów lokalizacji w lekkich autach dostawczych, 58

Jarosław Bronowski, członek zarządu Horn Distribution SA, przedstawiciela Alpine: W aucie firmowym liczy się przede wszystkim bezpieczeństwo i wygoda. Kupując lub doposażając samochód należy pamiętać, że prawdopodobnie będziemy w nim spędzać często wiele godzin dziennie. Absolutnym minimum jest przyzwoity system audio, w którym poza dobrym radioodtwarzaczem znajdą się odpowiednie głośniki. Oczywiście najlepszy efekt przyniesie montaż dodatkowego wzmacniacza i subwoofera. O ile w nowych samochodach coraz częściej można spotkać przyzwoite radia, o tyle głośniki prawie zawsze nadają się do wymiany. Taki zabieg, przy relatywnie niedużym wydatku, przynosi ogromną poprawę brzmienia. Jeśli możliwości na to pozwalają, warto pozwolić sobie na więcej. Obecnie, coraz większą popularność zdobywają systemy audio-wizualne. Jeśli nasz samochód jest wyposażony w monitor LCD do nawigacji, w prosty sposób możemy taki system rozbudować o odtwarzacz DVD, tuner TV, kamerę cofania czy interfejs do przenośnego odtwarzacza iPoda. Jeśli firmowy samochód spełnia również funkcje rodzinne, pasażerom tylnych siedzeń możemy podarować ekran LCD z opcją podłączenia np. konsoli gier i możliwości korzystania z wcześniej wymienionych źródeł AV. Decydując się na takie rozwiązanie warto pamiętać, że takie „dodatkowe wyposażenie” zawsze jest nowocześniejsze, lepsze i tańsze, jeśli kupimy je u któregoś z najlepszych producentów markowego sprzętu (Alpine, Clarion, Pioneer) niż gdy zamówimy je jako dodatkowe, fabryczne, wyposażenie samochodu.


Nowinki technologiczne

ROZRYWKOWY GPS

rynku, która świetnie nadaje się dla właścicieli samochodów z podwójnym miejscem na radio. Urządzenie wyposażone jest w zmieniarkę CD o pojemności 6 płyt, obsługuje pliki formatu MP3 i WMA. Nowy Clarion ma tuner RDS-EON DSP ze zmienną szerokością pasma i korekcją szumów. W jego pamięci można zapisać 18 stacji FM. Radioodtwarzacz może być obsługiwany za pomocą pilota oraz fabrycznego sterowania radiem przy kierownicy. Sugerowana cena detaliczna to 1 999 zł.

Znany producent elektroniki, JVC, zaprezentował pierwszy w swojej ofercie odbiornik GPS, który w założeniu ma pełnić również rolę przenośnego centrum rozrywki. Urządzenie posiada kolorowy, dotykowy wyświetlacz TFT o średnicy 3,5 cala, slot na karty SD oraz dysk twardy o pojemności 20 GB, z którego 13 GB zarezerwowano na mapy (2D i 3D) i bazę 13 milionów punktów (P. O. I.). Pozostałe 7 GB można wykorzystać na filmy, muzykę i zdjęcia. Oznaczone symbolem KV-PX9 urządzenie będzie dostępne od marca w cenie 799,95 dolarów.

RADIOODTWARZACZ CD ALPINE

Fot. Horn

Fot. JVC

Po premierze mniej zaawansowanych radioodt w a r z a c z y Alpine 2006, marka prezentuje droższe modele. Najtańszy spośród nich to CDA-9854R. Urządzenie ma wbudowany napęd CD, czyta pliki MP3 i WMA, obsługuje CD Text i tagi ID3. Wbudowany układ Bass Engine pozwala na bardzo precyzyjne dostrojenie dźwięku. Wydajny wzmacniacz 4x50 może zostać wyłączony po wykorzystaniu 3 preoutów, pozwalających na rozbudowę systemu o zewnętrzne wzmacniacze. Radioodtwarzacz można obsługiwać także za pomocą pilota i poprzez przyciski fabrycznego sterowania na kierownicy. Urządzenie kosztuje 1 199 zł.

CLARION O PODWÓJNEJ WIELKOŚCI Nowy radioodtwarzacz Clariona, WXZ468RMP, ma obudowę o podwójnej wielkości. To jedyna taka propozycje na polskim

R

E

K

USŁUGI I AKCESORIA

L

A

M

A


BEZPIECZEŃSTWO BEZPIECZEŃSTWO BEZPIECZEŃSTWO BEZPIECZEŃSTWO BEZPIECZEŃSTWO BEZPIECZEŃSTWO BEZPIECZEŃSTWO

PATRON DZIAŁU

Solidne oparcie WALDEMAR STASIAK

Wiele się mówi o bezpieczeństwie. Koncerny prześcigają się w informowaniu o ilości zdobytych gwiazdek w testach zderzeniowych, a same skróty od nazw systemów bezpieczeństwa zamontowanych w samochodzie często nie mieszczą się w jednej linii tekstu. W całym tym „szumie” nie wolno zapomnieć o jednej z fundamentalnych składowych bezpieczeństwa naszego pojazdu – o oponach. pony przenoszą większość sił działających na nasze auto. Jak wielką pracę mają do wykonania świadczy fakt, że powierzchnia styku opony z nawierzchnią nie jest większa od powierzchni ludzkiej dłoni. A gdy te „dłonie” nie będą trzymały auta, na nic się zdadzą wszelkie aktywne systemy bezpieczeństwa, których działanie oparte jest właśnie na kontakcie koła z drogą. Całe lata musiały minąć nim przekonaliśmy się do sezonowej wymiany opon. Jej przestrzeganie to jednak nie wszystko. By pracowały one zgodnie z założeniami konstruktorów powinniśmy zwrócić uwagę na kilka dodatkowych czynników. Każda opona ma na boku wytłoczony szereg liter i cyfr. Większość z nich niesie ważne z punktu widzenia bezpieczeństwa informacje. Dane te brać należy pod uwagę dobierając zamienniki opon w aucie. Niedopasowanie ich

O

do modelu auta może doprowadzić do przedwczesnego zużycia bieżnika, uszkodzenia opony, zawieszenia, a w efekcie nawet do wypadku. Zwykle największymi znakami oznaczany jest rozmiar opony, np. 165/70 R 13. Kolejno: 165 oznacza szerokość opony w milimetrach, a 70 to wskaźnik profilu, oznaczającego stosunek wysokości opony do jej szerokości. Litera R oznacza najczęściej obecnie stosowaną konstrukcję radialną opony. 13 to średnica wewnętrzna opony (tzw. średnica osadzenia) – jednocześnie średnica obręczy (wyrażona w calach). Inną, nie mniej ważną, a często ignorowaną wartością, jest nośność opony i jej dopuszczalna prędkość, którą oznacza się literami od A1 (5 km/h) do Y (300 km/h). Nośność oznacza się liczbą np. 90 (600 kg). Jest to oznaczenie możliwego obciążenia opony. Zamontowane opony


Fot. Pirelli

Opony

muszą posiadać co najmniej taką nośność, jaka podana jest w dowodzie rejestracyjnym. Dane te występują w zespole np. 90 S. Dla samochodów dostawczych i ciężarowych oznaczenie rozszerzone jest o napis Reinforced. Napis Tubeless oznacza, że mamy do czynienia z oponą bezdętkową, a Rotation i strzałka wskazują odpowiedni kierunek toczenia opony (z kierunkową rzeźbą bieżnika). Z wiekiem opony tracą swoje optymalne właściwości, dlatego kupując nawet niezbyt zniszczone „obuwie” dla naszego auta zwróćmy uwagę również na datę jego produkcji. Jest to ciąg trzech lub czterech cyfr np.: 159 (15 tydzień 1999 roku) 2 404 (24 tydzień roku 2004). Oprócz daty sprawdźmy czy nie posiadają one pęknięć i rozwarstwień. W trakcie eksploatacji nie zapominajmy, by na jednej osi znalazły się dwie jednakowej konstrukcji opony (jest to wymóg prawa o ruchu drogowym). Sprawdzajmy też regularnie poziom ciśnienia. Opony użytkowane ze zbyt niskim ciśnieniem stawiają większy opór, co prowadzi do podwyższonego

spalania, nadmiernego nagrzewania się i nierównomiernego, szybszego zużywania się bieżnika. Sam samochód jest mniej stabilny i reaguje z opóźnieniem na manewry kierowcy.

BEZPIECZEŃSTWO

Z drugiej strony opony ze zbyt wysokim ciśnieniem nie spełniają optymalnie swoich funkcji amortyzacyjnych, co obniża komfort jazdy i powoduje większe zużycie elementów zawieszenia samochodu. Zużywa się też nadmiernie środkowa część bieżnika i zmniejsza efektywność hamowania. Dla przypomnienia dodać należy, że ciśnienie w ogumieniu powinno się mierzyć przed jazdą – w rozgrzanej oponie jego poziom może być odmienny. Na zużycie opon ma też wpływ sposób jazdy, uszkodzone amortyzatory, czy niewyważone koła. I chociaż w świetle prawa bieżnik w oponie nie powinien mieć mniej niż 1,6 mm głębokości, to praktyka dowodzi, że 4 mm dla opon zimowych i 2 mm dla letnich są wartościami minimalnymi. Pamiętajmy również, że do naprawy nadają się opony po przebiciu „czoła” konstrukcji. Każde przecięcie boku opony lub uszkodzenie kordu dyskwalifikuje ją z dalszego użytkowania. Ze względu na bezpieczeństwo i wartości użytkowe nie poleca się montażu opon używanych, najczęściej sprowadzonych z zagranicy. Jeśli już jednak wziąć mamy pod uwagę koszty zakupu nowego ogumienia, dobrą alternatywę dla nich stanowić będą opony bieżnikowane. Współcześnie regenerowane ogumienie spełniać musi „wyśrubowane” normy techniczne, a pod procesem technologicznym i użytymi komponentami „podpisują się” znane koncerny. Przy ich zakupie i eksploatacji stosujemy podobne kryteria, jak przy oponach „zwykłych“.

t

KOMENTARZ EKSPERTA Zbigniew Główka Biuro Likwidacji Szkód, Powszechny Zakład Ubezpieczeń SA

Co może nam pomóc jeździć bezpieczniej? Aby jeździć bezpiecznie powinniśmy dobrze przygotować nasz samochód, nie zapominając jednocześnie, że to my, kierowcy, jesteśmy odpowiedzialni za to jak on się zachowuje w różnych warunkach drogowych. Ogromne znaczenie w prawidłowym przygotowaniu pojazdu ma właściwy dobór opony. Trudne warunki drogowe jakie panują obecnie, a więc ośnieżone i oblodzone drogi, niska temperatura itd. to główny problem, z jakim spotykają się kierowcy w okresie zimowym. Mimo że w naszym kraju nie ma obowiązku stosowania opon zimowych, z praktyki likwidacyjnej szkód komunikacyjnych wynika, że stosowanie opon zimowych w okresie jesienno-zimowym w sposób bezpośredni wpływa na podwyższenie bezpieczeństwa jazdy i zmniejszenie ryzyka zaistnienia kolizji lub wypadku. Równie ważnym czynnikiem jest właściwy stan hamulców i zawieszenia. Wspomnieć w tym miejscu należy, że obowiązek stosowania opon zimowych zamierzają wprowadzić Niemcy. Opony zimowe, odpowiedni stan techniczny samochodu, a także stan drogi, po której się poruszamy oraz nasza technika jazdy to jeszcze nie wszystko, co może nam pomóc w bezpiecznej jeździe. Pamiętajmy, aby w czasie jazdy samochodem myśleć, przewidywać zachowanie innych uczestników ruchu, a przede wszystkim nie ulegać emocjom i nie dać się prowokować mniej ostrożnym kierowcom.

PATRONEM DZIAŁU BEZPIECZEŃSTWO JEST PZU


BEZPIECZEŃSTWO

Szkoły jazdy

Człowiek uczy się przez całe życie TOMASZ SIWIŃSKI

Wypadek Otylii zaognił dyskusję na temat bezpieczeństwa na polskich drogach. Pojawiły się głosy, że to przez coraz szybsze samochody, coraz starsze, że przez drogi, że przez brak oświetlenia, że przez kierowców tirów i nawet winą obarczano przydrożne drzewa. Tymczasem prawda jest prozaiczna, to przez nas – kierowców. należy wyjeździć 30 godzin, ale nie sądzę, aby miało to zasadniczy wpływ na poprawę bezpieczeństwa. Większość osób po zdaniu egzaminu uważa się za miSzkoły zrzeszone w PSM gwarantują ujednolicony strzów kierownicy, poziom usług i świadectw, a także zapewniają kadrę którzy nie muszą się uczyć, mistrzów szkoleniową na bardzo wysokim poziomie. kierownicy, którzy w wielu przypadkach kończą tragicznie. stu umiejętności lub zabrakło nam Odpowiedzią na niewystarczające umiewyobraźni. A niestety polscy kierowcy jętności kierowców są szkolenia z doskoposiadają jedną nagminną cechę, jest nią nalenia techniki jazdy samochodem oraz brawura i do tego niepoparta odpowiedszkolenia teoretyczne coraz częściej nim wyszkoleniem. Co prawda, od niedawdostępne na naszym rynku, skierowane na na kursie prawa jazdy obowiązkowo

S

zukanie winnych to naturalny odruch obronny. Najtrudniej jest przyznać, że zawiodły nas po pro-

głównie do klientów instytucjonalnych, czyli do kierowców aut firmowych. Oferują one zarówno kursy teoretyczne, jak i praktyczne. O tym, że bezpieczeństwo jest ważne, świadczą działania koncernów. Swoje szkoły posiadają między innymi: Škoda (Szkoła Auto), Fiat (Corporate Driving School), GM Poland (Akademia Jazdy Opla) czy Subaru (Szkoła Jazdy Subaru).

NIEZALEŻNI Zdecydowana większość szkół nie jest związana z poszczególnymi koncernami, chociaż na ogół posiadają samochody

PATRONEM DZIAŁU BEZPIECZEŃSTWO JEST PZU


BEZPIECZEŃSTWO

Fot. Fiat

Szkoły jazdy

Fot. Fiat

Najczęściej szkolenia odbywają się na samochodach, którymi na co dzień jeżdżą pracownicy firmy

Jednym z nieodzownych elementów doskonalenia techniki jest jazda na trolejach

jednej bądź kilku marek. Jednak i tak najczęściej firmy szkolące swoich pracowników wykorzystują własne pojazdy. Zdecydowanie łatwiej jest bowiem uczyć się na samochodach, którymi będzie się jeździć w pracy.

SDTJ PZMotu, są to licencjonowani kieZałożone w 2001 roku Polskie Stowarowcy rajdowi, wyścigowi czy Rally rzyszenie Motorowe zrzesza szkoły jazdy Cross'owi, a także Mistrzowie Polski i zajmuje się doborem szkoleń i opracow rajdach samochodowych. waniem ujednoliconego systemu odbyNie brak tu również specjalistów tych kursów. Początkowo chcieliśmy od prawa o ruchu drogowym (policja) przedstawić ofertę poszczególnych, zrzeznakomitych teoretyków, lekarzy, psychoszonych w PSM szkół, ale jest ona do siebie bliźniaczo podobna. W zasadzie Zajęcia praktyczne przeplatane są teorią dotyczącą o wyborze decyduje technik mających zwiększać czynne i bierne lokalizacja danej bezpieczeństwo podczas prowadzenia samochodu. szkoły. Szkoły zrzeszone w PSM logów. Ci ostatni, na podstawie testów gwarantują ujednolicony poziom usług psychologicznych, są w stanie określić i świadectw, a także zapewniają kadrę predyspozycje psychofizyczne danego szkoleniową na bardzo wysokim poziokursanta, i do jego uwarunkowań temmie. Niemal wszystkie szkoły posiadają peramentnych dobrać właściwy rodzaj lub dzierżawią własne pojazdy, specjaliszkolenia oraz odpowiedniego instruktostyczne tory z matami poślizgowymi. ra. Aż w 95% przypadków klientami szkół Trenerzy tych szkół odbyli szkolenia

PATRONEM DZIAŁU BEZPIECZEŃSTWO JEST PZU


BEZPIECZEŃSTWO

Szkoły jazdy

Lepiej poprzewracać kilka pachołków na torze, niż trenować swoje umiejętności w ruchu ulicznym

są kierowcy w firmach. Firmy takie, decydując się na zgłoszenie swoich pracowników do szkolenia, mogą nie tylko zredukować szkodowość, a tym samym zadbać o zdrowie pracowników i zmniejszyć koszty eksploatacji aut firmowych, ale także starać się o rabaty w firmach ubezpieczeniowych. Jak pisaliśmy wyżej, w szkoleniu można wziąć udział własnym autem bądź skorzystać z samochodów stanowiących własność szkoły. Do dyspozycji są z reguły pojazdy z różnymi konfiguracjami napędu.

W TEORII I PRAKTYCE Zgodnie z dewizą biznesu „Nasz klient – nasz pan”, firmy zgłaszające się do szkół jazdy mogą liczyć na to, że szkoły doradzą im kurs, który spełni ich oczekiwania. Na przykład tylko z awaryjnego hamowania, bądź tylko z zasad udzielania pierwszej pomocy. Jednak większość szkół ma w ofercie kompleksowe szkolenia w stopniu podstawowym i w stopniu rozszerzonym. Stopień podstawowy oznacza na ogół jednodniowe szkolenie praktyczne i obejmuje: podstawy bezpieczeństwa i sprawności za kierownicą, ćwiczenie jazdy po linii i slalomy – jako pierwsze spotkanie z poślizgiem oraz hamowanie

na łuku. Zajęcia praktyczne przeplatane są teorią z zakresu jazdy, czyli podstaw bezpieczeństwa czynnego i biernego, techniki i taktyki prowadzenia samochodu. Natomiast szkolenia dla zawansowanych obejmują już trudniejsze elementy, takie jak: skręt szosowy, przygotowanie do zakrętu – hamowanie i redukcja biegów, poślizgi i sposoby przeciwdziałania im w sytuacjach niespodziewanych, badanie sterowności auta podczas jazdy po kręgu – podsterowność i nadsterowność, poślizg na prostej, hamowanie z ominięciem niespodziewanej przeszkody z ABS-em i hamulcem standardowym, jazda autami terenowymi oraz wykorzystanie samochodu do obrony własnej podczas napadu (najczęściej dotyczy aut luksusowych). Szkolenie na autodromie to trening niebezpiecznych sytuacji drogowych w bezpiecznych warunkach. Organizowane są także kursy w normalnym ruchu ulicznym. Jednak, bez względu na kurs, jaki wybierzemy, pamiętajmy, że nawet największe umiejętności nie zastąpią wyobraźni na drodze. Nie kierujmy się zasadą ograniczonego zaufania do innych kierowców. Kierujmy się zasadą braku zaufania.

KOMENTARZ EKSPERTA Jakub Bielak z Akademii Bezpiecznej Jazdy: Wybór właściwej szkoły jazdy może się okazać dużym problemem dla osoby zainteresowanej tego typu szkoleniami. Oferty szkół są bowiem podobne pod względem cenowym i programowym. Głównym kryterium przestaje być cena szkolenia na rzecz jego jakości i efektywności. Niestety na rynku istnieje sporo szkół, które przynoszą więcej szkody niż pożytku. Warto sprawdzić, przy okazji wyboru takiej szkoły, czy ma ona swoją siedzibę, biuro, jakikolwiek telefon kontaktowy oprócz jednej komórki, stronę internetową, park samochodów treningowych, sale wykładowe, osoby zatrudnione na etat. Bardzo często tzw. szkoły jazdy są niczym innym niż pośrednikami jazdy po lotnisku. Możemy obejrzeć KRS. Czasami informacje tam zawarte dadzą nam pełniejszy obraz rzetelności firmy, której zamierzamy powierzyć nasze bezpieczeństwo. Samo przepisanie oferty od konkurencyjnej firmy nie czyni z nikogo fachowca do spraw szkoleń. Czas poświęcony na takie szkolenie jest krótki. Profesjonalna szkoła nie skupia się na tym, żeby kształcić, lecz żeby w krótkim czasie nauczyć kursantów trudnej sztuki przeżycia na polskich drogach.

t

PATRONEM DZIAŁU BEZPIECZEŃSTWO JEST PZU


FELIETON

TOMASZ SIWIŃSKI

Fot. Tomasz Czarnecki

D

rogi czytelniku... chociaż, chcąc być w zgodzie z miłościwie nam panującą ekipą rządzącą, powinienem raczej powiedzieć – Bracia i Siostry. Więc Bracia i Siostry... albo jeszcze inaczej: Siostry i Bracia, bo nie chciałbym być posądzony przez coraz liczniejsze bojówki feministyczne o seksizm (czy to słowo nie jest jeszcze zabronione?). Siostry i Bracia. W ostatnim czasie z żalem zauważam, że coraz liczniejsze grono wrogów Czwartej Rzeczpospolitej rozsiewa kłamliwe plotki, jakoby znacznie obniżał się poziom życia kulturalnego w naszym pięknym kraju. Że podobno moi ziomkowie (w znaczeniu krajanie, a nie kumple z osiedla) od słowa pisanego zaczynają odchodzić, że gazet i książek, że nawet broszur nie czytają. Więcej powiem. Podobno aktorów do kolejek po zasiłek dla bezrobotnych wpędzają, bo nie chce im się ruszyć... (cenzura) do teatru, filharmonii czy na balet. Operowe diwy i soliści stoją pod hipermarketami i swoje drogocenne struny głosowe sprzedają za „co łaska”. Ale ja grzmię z wysokości przedostatniej strony naszego magazynu, że to wszystko jest wierutną bzdurą. Te plugawe oszczerstwa, niczym stonka rozrzucona na dorodnym polu rodzimych ziemniaków – o ironio, amerykanów – w ciągu kilku dni spauperyzowały społeczeństwo. Bo skoro Polak

Pierwszym, wbrew pozorom, nie jest słuch, a dotyk. Nasz samochód wpada w takie wibracje, jakby koło nas galopowało stado antylop Gnu. Następnie do naszych uszu dolatują pierwsze takty arii, z reguły w rytmie na dwa i ze zdecydowaną przewaga sekcji dętej. Wtedy już możemy dostrzec melomana. Na 90% naszym oczom ukaże się VW Golf 2 lub 3.

a k o s y w Kultura z telewizji – radia przecież też nie słucha – dowie się, że nie chodzi do teatru i nie czyta książek, to choćby chciał do tego teatru pójść czy książkę przeczytać, to nie zrobi tego. A nie zrobi tego, bo w telewizji mówią, że tego nie zrobi. A wiadomo nie od dziś, że telewizja nie kłamie – i ja w tym sądzie niezachwianie Trwam. Do czego zmierzam? Otóż moi Rodacy, Wieczni Powstańcy, Winkelrydzi Narodów, jak to od wieków mają w zwyczaju zeszli do podziemia, a właściwie nie tyle oni zeszli, co kulturę wysoką przenieśli pod dachy swoich samochodów. Dostrzegłem to dopiero teraz, kiedy aura i powstałe w wyniku wyjątkowo srogiego w tym roku klimatu umiarkowanego dziury, w sposób naturalny obniżyły moją średnią prędkość poruszania się po mieście z 50 do 12 km/h. Dysponując więc dodatkowym czasem na drodze, z wrodzonej dziennikarskiej ciekawości jąłem przyglądać i przysłuchiwać się innym kierowcom. I wtedy do mnie dotarło. To w Volkswagenach, Škodach, Fiatach, Daciach, Oplach, Mercedesach i Polonezach odbywa się to wszystko, na co Polacy nie mają czasu po pracy. Fanów opery poznać stosunkowo najłatwiej. O tym, że nadjeżdżają, możemy przekonać się za pomocą większości naszych zmysłów.

Lekko obniżony, z własnymi siłami poprawioną aerodynamiką i położonym na podszybiu głośnikiem z firmy Tonsil. Kierowca, już na 100% w czapeczce z daszkiem, rytmicznym ruchem głowy daje wyraz, że muzyka, którą słyszy on (i wszyscy w promieniu 1 000 m) jest mu znana. Drugim egzemplarzem jest typ mola książkowego. Czyta zawsze i wszystko co wpadnie mu w ręce. Najczęściej wpadają mu w łapy darmowe brukowce rozdawane na skrzyżowaniach, a że bidulek jest uzależniony od słowa pisanego, więc od razu przystępuje do lektury. Głębia poruszanych tam tematów wciąga go na tyle, że absolutnie przestaje reagować na bodźce zewnętrzne. Zmieniające się światła na skrzyżowaniach czy trąbnięcia innych użytkowników dróg nie robią na nim najmniejszego wrażenia. Skończy artykuł, to pojedzie. Trzecim typem kierowcy hołdującego kulturze wysokiej jest amator pantomimy. Przy okazji każdego mijającego go pojazdu mimiką twarzy trenowaną od małego, w połączeniu z barwną gestykulacją rąk (na ogół najbardziej eksploatowanym elementem ręki jest środkowy palec) daje upust swojej teatralnej ekspresji. Ten spektakl jednego aktora trwa do momentu, aż jeden z widzów nie okaże się równie wielkim miłośnikiem teatru. Wtedy łatwo może dojść do starcia aktorskich gigantów, ale to już temat na zupełnie inny felieton. 65


W następnym numerze

Polityka samochodowa. Krok trzeci W naszym cyklu o wprowadzaniu polityki samochodowej w firmie Nova przyjrzymy się, jak funkcjonują zasady zaproponowane przez Stowarzyszenie Kierowników Flot Samochodowych. Dowiemy się również, co zrobić, jeżeli pracownik będzie musiał jechać w delegację samochodem prywatnym.

WYDAWCA

REDAKCJA ul. Racławicka 15/19, 53-149 Wrocław tel. +48 71 78 35 100, fax +48 71 78 35 101 redakcja@autofirmowe.pl www.autofirmowe.pl DYREKTOR WYDAWNICZY Dorota Murzyńska REDAKTOR NACZELNY Magdalena Czarkowska Z-CA REDAKTORA NACZELNEGO Tomasz Siwiński ZESPÓŁ Arkadiusz Czarkowski redaktor prowadzący dział RYNEK

Test Seata Altei i VW Jetty

Sebastian Kanikuła redaktor prowadzący dział TECHNOLOGIE

Porównujemy dwa pojazdy jednego koncernu, z tym samym silnikiem. Wydawać by się mogło, że będą to auta bardzo podobne. Okazuje się, że wcale tak nie jest. O różnicach przeczytacie Państwo w kolejnym numerze Auta Firmowego.

Maciej Szczepaniak redaktor prowadzący dział ZARZĄDZANIE Filip Michalak, Waldemar Stasiak WSPÓŁPRACA Piotr Ceran, Joanna Ciastoń, Krzysztof Dzietczenia, Jakub Faryś, Juliusz Szalek, Anna Lubertowicz-Sztorc, Tomasz Stykała, Ireneusz Tymiński, Adam Włodarz, mojeauto.pl, podatki.pl, PricewaterhouseCoopers FOTOGRAF/FOTOEDYTOR Tomasz Czarnecki

Służbowym prywatnie

KOREKTA Katarzyna Maciaszczyk, Paweł Urbaniak

O tym, czy, i ewentualnie w jakiej sytuacji, możemy pojechać samochodem służbowym w prywatnej sprawie, a także, czy może nam coś za to grozić ze strony Urzędu Skarbowego, pisze Waldemar Rumiński.

DYREKTOR DZIAŁU DTP Mirosław Pawelec DYREKTOR ARTYSTYCZNY Iwona Piśmienny SKŁAD Andrzej Nowak

Redakcja zastrzega sobie prawo do zmian planowanych treści redakcyjnych.

Lista osób, które otrzymują nagrody:

DYREKTOR HANDLOWY Krzysztof Turczak tel. +48 71 78 35 205, +48 608 362 932 MARKETING MANAGER Edyta Boroń tel. +48 71 78 35 219 REKLAMA Izabela Petru tel. +48 22 61 09 042, +48 663 493 049 PRENUMERATA I EGZEMPLARZE ARCHIWALNE Bogdan Królikowski tel. +48 71 78 35 109 DRUK ORTIS SA, Bydgoszcz

Zestawy Plack Practical Line doskonałe do auta i domu trafią do: Kazimierza Wojtczaka Anny Pogorzelskiej Zbigniewa Pałbusa Romana Długiego Wojciecha Iwaniaka

Przenośne urządzenie głośnomówiące Bluetooth Motorola HF800 otrzymują: Grzegorz Kukuła z Piastowa Maciej Różalski ze Szczecina Dagmara Sołtysik z Warszawy

Nagrody wyślemy pocztą.

Prenumeratę można zamawiać w oddziałach firmy Kolporter na terenie całego kraju. Informacje pod numerem infolinii 0801-205-555 lub na stronie internetowej http://www.kolporter-spolka-akcyjna.com.pl/prenumerata.asp

Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych oraz zastrzega sobie prawo do skrótów i redakcyjnego opracowywania tekstów przyjętych do druku. Za treść reklam i ogłoszeń redakcja nie odpowiada.


Zamów roczną prenumeratę

Auta Firmowego z prezentami:

za 44 zł

Wystarczy tylko:

lka a e z ow mi ka lask b od

z yc m s

k k k k

wejść na stronę www.autofirmowe.pl/prenumerata lub wysłać e-mail na adres prenumerata@autofirmowe.pl lub zadzwonić pod numer telefonu (71) 78 35 109 lub wypełnić zamieszczony poniżej kupon i wysłać faksem pod numer (71) 78 35 101 lub wysłać pocztą na adres Wydawnictwo IPM, ul. Racławicka 15/19, 53-149 Wrocław.

k be ku

h ac ta p za au o d Oferta ważna do wyczerpania zapasów.

P y VI o w t o u us n A s luk gazy ma



Auto Firmowe 10