__MAIN_TEXT__
feature-image

Page 1

Moja Górka Kazurka

Dzieci z 8 szkół na Ursynowie wzięły udział w naszym konkursie na pomysł zagospodarowania Górki Kazurki Czytaj dalej na str. 2

Oznaczmy dojazdy

Niejednej osobie zdarzyło się zagubić w gąszczu ursynowskich bloków. Mamy pomysł jak ułatwić orientację. Czytaj dalej na str. 5

Użytkowanie wieczyste

WIększość z nas za nie płaci, ale czy wiemy właściwie o co w tym chodzi? My spytaliśmy eksperta. Czytaj dalej na str. 6

INFORMATOR MIESZKAŃCÓW URSYNOWA

BEZPŁATNA GAZETA INICJATYWY MIESZKAŃCÓW URSYNOWA

FACEBOOK.COM/InicjatywaUrsynow

CZERWIEC 2016

Będzie bezpieczniej na przejściach Choć już po raz trzeci odbywa się głosowanie budżetu partycypacyjnego, wielu mieszkańców wciąż o nim nie słyszało lub nie wie, czym tak naprawdę jest. A szkoda, bo to właśnie dzięki niemu będzie bezpieczniej na ursynowskich przejściach dla pieszych. Wszystko za sprawą mojego ubiegłorocznego projektu p.n. „Widoczny pieszy – lampy doświetlające przejścia”.

Antoni Pomianowski Od dawna walczę o poprawę bezpieczeństwa na ursynowskich ulicach, na których niestety dość często dochodzi do wypadków lub niebezpiecznych sytuacji. Choć nic nie zastąpi zdrowego rozsądku kierowcy, jest kilka prostych i niedrogich rozwiązań, które pomagają zmniejszyć ryzyko. Jednym z nich jest montaż specjalnych lamp doświetlających nad przejściami dla pieszych, dzięki którym osoba przechodząca przez jezdnię jest znacznie lepiej widoczna dla kierowcy. Jest to szczególnie istotne po południu w zimowych miesiącach, gdy wcześnie robi się ciemno. I nieprzypadkowo to właśnie wtedy ma miejsce najwięcej potrąceń pieszych. Według badań ekspertów tradycyjne latarnie sodowe, czyli te najczęściej spotykane na naszych ulicach, w niedostatecznym stopniu oświetlają przejścia. Dopiero dedykowane lampy, umieszczone bezpośrednio nad „zebrą” pozwalają kierowcy odpowiednio wcześnie dostrzec pieszego. Przy mokrej lub oblodzonej jezdni te kilka dodatkowych sekund może mieć wagę ludzkiego życia. Takie lampy są niedrogie, bo kosztują raptem kilkanaście tysięcy złotych. Dla porównania, montaż sygnalizacji świetlnej to zazwyczaj koszt kilkuset tysięcy, często nawet miliona. Jednak to nie przekonało urzędników z Zarządu Dróg Miejskich (ZDM). Gdy w ubiegłym roku złożyłem projekt doświetlenia ursynowskich przejść, to w pierwszej weryfikacji ZDM go odrzucił, twierdząc, że… jest niepotrzebny. Na szczęście na tym polega budżet partycypacyjny, że to nie urzędnicy, a mieszkańcy decydują o tym, co jest naprawdę potrzebne. Po mojej interwencji udało się poddać projekt pod głosowanie i okazało się, że urzędnicy nie mieli racji – moja propozycja uzyskała ogromne poparcie głosujących, zajmując drugie miejsce na całym Ursynowie Południowym. To niestety pokazało, jak bardzo urzędnicy ZDM są oderwani od rzeczywistości.

Antoni Pomianowski, prezes Inicjatywy Mieszkańców Ursynowa

Dzięki temu już we wrześniu osiem ursynowskich przejść dla pieszych zyska doświetlenie: trzy na ul. Belgradzkiej, dwa przy skrzyżowaniu ul. Lanciego i Migdałowej, dwa przy skrzyżowaniu ul. Stryjeńskich i Przy Bażantarni oraz przejście przez ul. Wąwozową w okolicach Dembego. Są to oczywiście przejścia bez sygnalizacji świetlnej, bo to właśnie na nich jest najbardziej potrzebne dodatkowe oświetlenie pieszego. Ponieważ na potrzeby budżetu partycypacyjnego Ursynów został podzielony na kilka obszarów, musiałem zdecydować się na jeden – w tym wypadku na Ursynów Południowy, stąd też taki wybór miejsc. Uprzedzając też wszelkie pytania, już wyjaśniam dlaczego nie zgłosiłem żadnych przejść na Płaskowickiej, które wprost wołają o dodatkowe oświetlenie. Ze względu na nadchodzącą budowę tunelu Południowej Obwodnicy Warszawy ulica ta i tak będzie podlegała znacznej przebudowie. Wprowadzanie na niej zmian teraz byłoby wyrzuceniem (naszych) pieniędzy w błoto. Będę jednak pilnował, aby po remoncie

ulica Płaskowickiej była znacznie bezpieczniejsza niż dziś. Na szczęście w tym roku znów mamy szansę na poprawę bezpieczeństwa kolejnych „zebr” w naszej dzielnicy. Sukces mojego ubiegłorocznego projektu zachęcił innych autorów do składania swoich propozycji. W czerwcowym głosowaniu będzie można między innymi poprzeć projekt „Bezpieczne dziecko na pasach – doświetlenie przejść dla pieszych” na Ursynowie Północnym, którego jestem współautorem. Gorąco do tego zachęcam, bo możemy w ten sposób, nie oglądając się na opór urzędników zwiększyć nasze wspólne bezpieczeństwo. Jak to zrobić dowiecie się Państwo na stronie piątej - wystarczy poświęcić kwadrans przed komputerem albo jedną wizytę w Urzędzie Dzielnicy. Czy nie jest to wysiłek wart popełnienia? Krótki poradnik na temat głosowania budżetu partycypacyjnego znajdziecie Państwo na str. 4 Autor jest prezesem Inicjatywy Mieszkańców Ursynowa


Moja Górka Kazurka - finał konkursu We wtorek, 14 czerwca w Szkole Podstawowej nr 336 odbyła się uroczystość wręczenia nagród w konkursie „Moja Górka Kazurka” zorganizowanym przez Inicjatywę Mieszkańców Ursynowa.

Redakcja Nasze stowarzyszenie poprosiło ursynowskich uczniów o przedstawienie swojej wizji zagospodarowania Górki Kazurki, zwanej też Górą Trzech Szczytów. Nie sugerowaliśmy konkretnej techniki plastycznej, pozostawiając to kreatywności dzieci. Jednak inwencja młodych ursynowian przekroczyła nasze wszelkie oczekiwania, a jury stanęło przed ciężkim zadaniem wyboru najlepszych dzieł. Łącznie otrzymaliśmy aż 129 prac, z których wyłoniono zwycięzców w dwóch kategoriach wiekowych: klas I-III oraz IV-VI. Niedawno Rada m.st. Warszawy oficjalnie nadała temu terenowi nazwę Parku im. Cichociemnych Spadochroniarzy AK. Choć

już wcześniej pojawiały się różne koncepcje zagospodarowania tego terenu, żadne ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły. Władze dzielnicy planują zorganizowanie konsultacji społecznych w tej sprawie, aby dowiedzieć się, co chcieliby tam zobaczyć mieszkańcy Ursynowa. My już wiemy, jaki pomysł mają na to dzieci z ursynowskich szkół podstawowych. Ideą konkursu było także budowanie wśród młodych osób tożsamości lokalnej. „Biorąc udział w konkursie stajecie się gospodarzem swojej okolicy. Wszyscy jesteśmy pod wrażeniem prac i pomysłów na zagospodarowanie górki. Dziękujemy rodzicom i nauczycielom, którzy zaangażowali się w organizację konkursu i dzisiejszej uroczystości” – powiedział Michał Zenka, wiceprezes IMU, wręczając dyplomy oraz nagrody finalistom. Finałowej uroczystości towarzyszyły występy artystyczne dzieci, uczestniczyli w niej także nauczyciele oraz rodzice.

Zwycięska praca w kategorii I-III klas autorstwa Zuzi z SP 336

Jak gorzej, może być lepiej? Smutne refleksje nasuwają się, gdy obserwuje się działania administracji samorządowej wcielającej w życie rozwiązania komunikacyjne pogarszające warunki życia mieszkańców i marnotrawiące środki publiczne, co najczęściej idzie w parze.

Adam Łoziński Wymownymi choć nie jedynymi, przykładami tego aspołecznego działania jest niesławna już ul. Świętokrzyska, a na Ursynowie ul. Cynamonowa czy projekt zablokowania ul. Stryjeńskich bo taki byłby efekt jej zwężenia. Niepokój budzi też projekt zbudowania jedno jezdniowego mostu Krasińskich. Więcej o tym trendzie można znaleźć w artykule Jacka W. Bartyzela.* Nie, administracja nie działa w osamotnieniu. Jest to symbioza z różnymi odłamami eko cwaniaków (którzy, najczęściej ekologami są tylko wtedy, gdy mogą załatwić swój partykularny interes, a siedzą cicho, gdy wprowadzane lub utrzymywane są rozwiązania ewidentnie nieekologiczne), wspierana przez media, które są jak mówił klasyk: „pasem transmisyjnym” treści, które nie mają nic wspólnego z naszym wspólnym interesem. Czyli potrzebą możliwie wygodnego życia z poszanowaniem

2

Adam Łoziński

Na ul. Cynamonowej wielu rowerzystów porusza się chodnikiem

potrzeb wszystkich mieszkańców i gości Stolicy. Do krucjaty przeciw samochodom dorobiono „sprawiedliwościową” ideologię. Wynika z niej, że infrastrukturę komunikacyjną należy kształtować tak, aby wszędzie dawać pierwszeństwo pieszym, następnie rowerzystom, w trzeciej kolejności komunikacji miejskiej, a pojazdy samochodowe (figurujące pod nazwą „kierowcy”) mają być blokowane, bo ta zabawa ma się odbywać ich kosztem. Jest to absurdalne rozumowanie. Bowiem, to my wszyscy korzystamy

ze wszystkich środków transportu, tylko w zależności od okoliczności je wybieramy. Nikt rozsądny nie idzie pieszo 20 km do pracy, tylko korzysta z bardziej optymalnego środka transportu, a pieszym jest tylko na pierwszym i ostatnim odcinku podróży. Nie ma więc żadnego uzasadnienia dla szerokich pustych chodników, które będą wykorzystane może raz na rok, w czasie jakiegoś marszu, podczas gdy podróżujący pojazdami mechanicznymi duszą się w korkach. Podobnie ścieżki rowerowe

i buspasy powinny być wytyczane tak, aby nie zwężać jezdni lecz, aby dodawać pas ruchu. W naszym WSPÓLNYM interesie. Zwolennikom blokowania ruchu pojazdów umykają sprawy istotne, również dla nich. Czy na prawdę uważają, że będą zawsze młodzi i zdrowi? Tak trudno sobie wyobrazić, że mogą potrzebować pomocy np. karetki, czy straży pożarnej, o wielu innych sytuacjach życiowych nie wspominając. I do kogo będą pretensje, jak nie dojadą one przez zablokowane miasto? Czy nigdy nie robią

ciężkich/większych zakupów? Do sklepu osiedlowego, też ktoś musi towar dowieźć, a z marketu trzeba przywieźć, zawsze więc jest potrzebna przejezdna droga. Nawet ci, co robią zakupy w Internecie i dostawca przywozi im zakupy do domu, czy tego chcą czy nie, korzystają z infrastruktury komunikacyjnej. Wszelkie utrudnienia, to wyższe koszty życia, o większym zanieczyszczeniu powietrza nie wspominając. Czyżby w przypadku Warszawy John Stuart Mill się mylił; a „homo oeconomicus” - czyli człowiek podejmujący racjonalne decyzje, był abstrakcją? Można by tak wnioskować, bo w debacie publicznej na ten temat ważne jest czyje będzie na wierzchu, a sensownej argumentacji za zwężaniem jezdni ze świecą szukać, bowiem pomysły te przeczą zdrowemu rozsądkowi (przykład dyskusja na Radzie Dzielnicy). Kontynuacja na str. 3


Kontynuacja ze str. 2 Tłumaczenia, że za projektem w głosowaniu nad budżetem partycypacyjnym dotyczącym ul. Stryjeńskich opowiedziało się 1400 nie koniecznie zainteresowanych osób, w sytuacji, gdy nie można było w głosować przeciw, to tylko kompromitacja takiego sposobu wyłaniania projektów. A teraz zaś znacznie więcej zainteresowanych jest przeciw.

W przypadku projektu zwężenia ul. Stryjeńskich, kompletnie zignorowano fakt, że jest ona drogą główną, częścią ciągu komunikacyjnego, o żywotnym znaczeniu dla całej zachodniej części Natolina, który biegnie dalej w kierunku miasta ul. Płaskowickiej i ul. Pileckiego, które są dwupasmowe, co bynajmniej nie znaczy, że się nie korkują zawsze w godzinach szczytu i bardzo często poza nimi. W związku z tym należy myśleć o tym, żeby ten ruch usprawnić,

a nie odwrotnie. Budowa ścieżki rowerowej bez zwężania jezdni jest możliwa, bo jest na to dużo miejsca. O tym, że budowa POW dodatkowo zlikwiduje znaczną część miejsc parkingowych na ul. S. Kazury co dodatkowo pogorszy sytuację mieszkańców, nie pomyślano, bo z samochodów korzystają tylko są źli kierowcy. Cykliści już nie ;). Jak nie sprawdzają się takie pomysły wiadomo, po złym doświadczeniu ul. Cynamonowej

pomiędzy J. Ciszewskiego i Indiry Gandhi. Zamiast wytyczyć ścieżkę rowerową obok chodnika dla pieszych, zwężono jezdnię do jednego pasa ruchu. Wytyczono ścieżkę na jezdni i zmniejszono liczbę miejsc parkingowych. O jakości tych prac przez litość nie wspomnę. Efekt jest taki, że rowerzyści boją się lawirować pomiędzy samochodami, więc dalej jeżdżą chodnikiem, kierowcy muszą lawirować na zwężonej jezdni, parkowanie jest trudniejsze niż było. Jedynym

Szanujmy się wzajemnie na ulicach... i nie tylko Od kilku tygodni nasiliła się na Ursynowie dyskusja o ruchu drogowym oraz udziale w nim pieszych, a przede wszystkim rowerzystów. Z drugiej strony, jedna z największych firm konsultingowych osobą członka zarządu firmowała „Raport o korkach”, który jako jeden z wniosków pokazuje „ Zakaz parkowania na drodze – drogi są kosztowne i służą do jeżdżenia, a nie parkowania i blokowania ruchu. (...) Znaczącą rezerwę dla miejsc parkingowych stanowią pasy trawy w bezpośrednim sąsiedztwie jezdni, które są nagminnie obudowywane różnymi płotkami i palikami uszkadzającymi pojazdy i szpecącymi wygląd polskich miast.”

Piotr Janowski

Wypada tylko, żywić nadzieję, że komisja powołana do rozwiązania sprawy ul. Stryjeńskich, jednak będzie się kierowała racjonalnymi przesłankami i zerwie z tym niekorzystnym trendem komunikacyjnym. *

Więcej na ten temat: http://bartyzel.liberte.pl/ zakonczcie-krucjate-przeciw-kierowcom/

manego przed przejściem. Lubię też jeździć tam rowerem – mam te półtora metra dla siebie (o ile oczywiście pas dla rowerów nie zostanie zablokowany nieprawidłowo zaparkowanym samochodem). Inaczej jest na południe od Gandhi. Tam hulaj dusza – piekła nie ma. Na przejściu przy Gimnazjum 94 kilka razy widziałem jak piesi niemal zostali rozjechani przez wyprzedzających innych kierowców. Nieraz zostałem obtrąbiony przez kierowcę wyprzedzającego mnie z prawej strony (!). Inny problem południowej części Cynamonowej to brak przejścia dla pieszych na północnym skraju Cynamonowego Domu. Wielu kierowców twierdzi, zgodnie zresztą z prawdą, że po zmianie organizacji ruchu TIR-y z dostawami do CH KEN (czyli marketu Leclerc) blokują ulicę Cynamonową. Ale czy dostawy muszą odbywać się 40-tonowymi zestawami drogowymi? Dlaczego inne sklepy mogą być zaopatrywanie mniejszymi, 12-tonowymi samochodami?

Piotr Janowski Tak jak większość wniosków – w szczególności pierwsze zdanie jest bardzo rozsądne (zmniejszenie liczby znaków drogowych) – to zdanie ostatnie prezentuje popularny pogląd wielu mieszkańców (również Ursynowa), że samochodem trzeba móc dojechać wszędzie, a zapewnienie tego dojazdu i możliwości parkowania jest obowiązkiem „ich” czyli władz.

„sukcesem” tej inwestycji jest to, że wydano publiczne pieniądze. Sytuację wymownie obrazuje zamieszcozne wyżej zdjęcie.

Strajk komunikacji miejskiej w Waszyngtonie w 1974 roku

Z taką postawą zdecydowanie się nie zgadzam. W Warszawie jest, w przeliczeniu na 1000 mieszkańców, więcej samochodów niż w Berlinie, Wiedniu czy Paryżu. W tej sytuacji trudno się dziwić, że na ulicach stoimy całymi godzinami w korkach. Dolinka Służewiecka jest nieprzejezdna niemal od 7 do 20, przez 5 i więcej dni w tygodniu. Wiele osób uważa, że samochód jest najlepszym środkiem transportu. Nie wiedzą często, że w Warszawie istnieje komunikacja zbiorowa którą można naprawdę szybko przemieszczać się z miejsca na miejsce. Wielu mieszkańców dowozi dzieci do szkoły samochodem, chociaż jazda rowerem nauczyłaby dziecko samodzielności i zajęła mniej czasu (!). A przecież osiedla na Ursynowie zaprojektowano właśnie tak, by do szkół dzieci mogły albo dobiegać, albo dojeżdżać samodzielnie. Rozumiem trochę rodziców bojących się o swoje dzieci. Przekraczanie dozwolonych prędkości, wjazd na skrzyżowania na czerwonym świetle oraz omijanie samochodów zatrzymujących się przed przejściami dla pieszych to codzienne wykroczenia

wielu warszawskich kierowców. Ci sami kierowcy – gdy zaproponować uspokojenie ruchu, światła, spowalniacze przed przejściami dla pieszych podnoszą larum o „nagonce na kierowców”. Czyli jednak prawo ma obowiązywać innych, ale nie mnie samego? W ubiegłym roku wykonano jakieś dziwne prace na części ulicy Cynamonowej. Wyznaczono miejsca postojowe i pasy dla rowerów, azyle pomiędzy kierunkami jazdy na przejściach dla pieszych. Projekt o tyle dziwny i bez sensu, że np. przy ulicy Józefa Ciszewskiego rowerem z Cynamonowej na drogę dla rowerów wjechać się nie da. Odpowiedź na pytanie „dlaczego” zna być może miejski inżynier ruchu. Jednak jeżdżąc Cynamonową zarówno samochodem jak i rowerem, a także chodząc pieszo, widzę różnicę. Na zmodernizowanej części nie da się pojechać samochodem szybciej niż 50-60 km/h. Po prostu wąski pas ruchu, poprowadzony łagodnymi zygzakami uniemożliwia rozpędzenie się, a wysepki z azylami – ominięcie samochodu zatrzy-

Jeżdżę rowerem – bo lubię. Staram się zachowywać zgodnie z przepisami i szlag jasny mnie trafia, gdy widzę co potrafią wyprawiać niektórzy cykliści i piesi. Widok pedałujących Veturilo po jezdni ulicy Rosoła (choć obok jest droga dla rowerów czyli DDR) to standard, podobnie jak jazda z pełną prędkością po chodniku. Z drugiej strony, na DDR można spotkać ludzi na rolkach (z olbrzymimi słuchawkami na uszach), nartorolkach, z dziećmi śpiącymi w wózkach („przestań dzwonić idioto bo mi dziecko obudzisz!”) i wielu innych. Może dlatego pasy na Cynamonowej mają swój urok – większość kierowców rozumie przynajmniej, że łamie prawo blokując tam rowerzystę. Dlatego szanujmy się wzajemnie na ulicach: piesi, rowerzyści i kierowcy – pieszych, rowerzystów i kierowców. Przestrzegajmy ograniczeń prędkości, zakazów postoju, korzystajmy z wyznaczonych przejść i przejazdów. Na koniec, tytułem podsumowania, posłużę się widocznym wyżej zdjęciem. W 1974 roku w Waszyngtonie stanęła komunikacja miejska. Wszyscy dojechali do centrum samochodami. Czy publiczne place Warszawy, boiska szkolne podczas wywiadówek mają tak właśnie wyglądać? Autor jest koordynatorem d.s. infrastruktury w Inicjatywie Mieszkańców Ursynowa

3


Jak głosować? To bardzo proste!

Na projekty zgłoszone do budżetu partycypacyjnego można głosować w dniach 14-24 czerwca na dwa sposoby:

Przez Internet na stronie www.twojbudzet.um.warszawa.pl W punkcie do głosowania

Listę punktów wraz z godzinami otwarcia znajdziesz na stronie www.ursynow.pl, musisz posiadać dokument tożsamości. Głosować można na dowolną liczbę projektów, pod warunkiem, że ich łączna wartość nie przekroczy kwoty dostępnej dla danego obszaru. Więcej informacj na następnej stronie. Nie musisz być zameldowany w Warszawie! Wystarczy, że podasz warszawski adres zamieszkania. Możesz mieszkać u rodziny, wynajmować mieszkanie lub być studentem i mieszkać w akademiku. Możesz wziąć udział w głosowaniu! 4


Oznaczmy dojazdy Ursynów nie był planowany jak miasto w USA – z regularną siecią krzyżujących się pod kątem prostym ulic i alej, które potem oznaczono kolejnymi numerami. Wysoki Ursynów to osiedla otoczone ulicami, wśród których wiją się (w założeniu projektantów 40 lat temu) alejki osiedlowe – dziś często zamienione w uliczki o mniej lub bardzie ograniczonym ruchu samochodów.

Piotr Janowski Trafić pod właściwy adres na Ursynowie nie jest łatwo – nie obowiązują tu typowe zasady numeracji (po prawej parzyste, po lewej nieparzyste). Naprzeciw Kulczyńskiego 8 stoi blok Polaka 3, Obok Kazury 5 stoją bloki Kazury 7 i Kazury 21. Wiele osób przyzwyczaiło się, dla wielu Ursynów jest ziemią nieznaną.

Jest w Warszawie system informacji – tablice umieszczone w wybranych punktach, przde wszystkim w centrum, z planami okolicznych ulic. Wprowadźmy tą informację na ursynowskie osiedla, po to by pokazać przybyszom gdzie są oraz jak mogą trafić do swoich znajomych, klientów, sklepów na osiedlach Ursynowa. Nie zrobią tego spółdzielnie ani wspólnoty, gdyż w poszczególnych enklawach i osiedlach funkcjonuje po kilku zarządców terenu. Postawmy więc w kluczowych miejscach (przystanki autobusowe, wyjścia z metra, ogólnodostępne parkingi), na terenie publicznym, lub spółdzielni miejskie tablice z planami osiedli, na których będzie można znaleźć poszukiwany adres oraz (co najważniejsze) lokalizację tablicy „TU JESTEM”. Plany powinny być widoczne – w nocy doświetlane diodami – zasilanymi z baterii fo-

Przykład: numeracja ulic na osiedlu Na Skraju wraz z proponowaną lokalizacją tablicy

towoltaicznych, tak jak stacje Veturilo. O ile łatwiej będzie wtedy trafić do celu nie tylko znajomym, ale również kurierom i służbom, które też często błądzą.

Dlatego zaproponowałem projekt numer 18 w puli ogólnodzielnicowej pod nazwą „Oznaczmy Dojazdy”. Koodynator IMU d.s. infrastruktury

Nasze osiedla znów przyjazne mieszkańcom wego, więc w zasadzie można tam postawić… prawie wszystko.

Sami zadbajmy o bezpieczne, przyjazne i zdrowe warunki życia na naszych osiedlach. Mamy możliwości - wystarczy trochę chęci i odwagi

Hanna Wróbel Osiedle przy ul. Kazury jest jednym z większych na Ursynowie, ma powierzchnię prawie 15 ha (czyli 150 000 m2). Pierwsze bloki powstały tu na początku lat 80-tych XX w. Osiedle zaprojektowano tak, aby piesi mieli bezwzględne pierwszeństwo, dlatego większość uliczek stanowiła ciągi pieszo-jezdne, tylko nieliczne bloki mają odrębne chodniki. Minęło ponad 30 lat i warunki na osiedlu całkowicie się zmieniły, niestety jedynie na korzyść samochodów, które opanowały każdy skrawek asfaltu, a często i trawniki. Zarządzająca osiedlem spółdzielnia ustaliła zasady, zgodnie z którymi pieszy nie ma już pierwszeństwa przed samochodem – wszystko po to, aby nie ustanawiać nowych miejsc postojowych. Z wizji osiedla o szerokich alejkach pozostało mieszkańcom przemykanie między zaparkowanymi i pędzącymi autami, które tędy omijają korki na głównych ulicach otaczających osiedle. Chodzenie po Kazury to koszmar. Codzienne życie na osiedlu stało się tak uciążliwe, niewygodne i niestety niebezpieczne, że jako mieszkanka postanowiłam zająć się tą sprawą. Wprowadziłam się na Kazury w 1988 r., więc znam problemy osiedla prawie od zawsze. Jednak wiele z nich potrafię wyartykułować dopiero od momentu, gdy zostałam mamą i zaczęłam po osiedlu spacerować z dzieckiem. Przedtem, w pędzie do pracy i z powrotem, nie mia-

Autorska wizualizacja projektu - rowerowego miasteczka ruchu

łam czasu i potrzeby, aby zająć się tym na poważnie. W czerwcu 2015 r. zwróciłam się do spółdzielni o wybudowanie chodnika wzdłuż budynku, w którym mieszkam, a z którego klatek schodowych wychodzi się wprost na ruchliwą jezdnię. Poparli mnie wszyscy mieszkańcy mojego bloku. Ale - mimo, że minął już rok, sprawa chodnika dopiero nabiera rozpędu, a pewnie już dawno umarłaby, gdyby nie mój upór. Spółdzielnia złożyła w końcu dokumenty niezbędne do wydania decyzji o warunkach zabudowy. Jednak okazały się one się w pierwszej wersji niekompletne i wygląda na to, że całe lato pochłoną sprawy urzędowe. Dlatego tym bardziej trzymam rękę na pulsie i stale dopytuję co dalej dzieje się w tej sprawie, aby budowę udało się wykonać w tym roku. Szkoda tylko, że spółdzielni aż 10 miesięcy zajęło wystąpienie do urzędu

z odpowiednim wnioskiem, inaczej pewnie już chodzilibyśmy bezpiecznie po tym chodniku. Inna ważna sprawa na Kazury to zielony teren rekreacyjny w samym środku osiedla, nazywany przez tubylców „boiskiem”. Miejsce to, które już w latach 70-tych XX w. zostało przeznaczone na ogród osiedlowy, przez lata dzierżawiła od m.st. Warszawy spółdzielnia. Niestety, od czasu zakończenia budowy ostatnich bloków z wielkiej płyty nic na nim nie powstało, brakowało oczywiście pieniędzy. Spółdzielnia posadziła tylko na jego obrzeżach piękne drzewa. Środek zielonego placu wciąż pozostaje pusty. Na Ursynowie takie puste skwery, gdy tylko grunt zostaje przekazany w użytkowanie wieczyste albo gdy trafia w prywatne ręce, są zwykle zabudowywane nowymi blokami, a zieleń bezpowrotnie znika. A na Kazury w dodatku nie ma planu miejsco-

Aby zapobiec zabudowie tego miejsca, a jednocześnie sprawić, że pozostanie ono prawdziwą zieloną wyspą w środku blokowiska, a nie tylko dużym trawnikiem, postanowiłam skorzystać z możliwości dostępnych zwykłemu mieszkańcowi. Do Budżetu Partycypacyjnego na 2017 rok zgłosiłam projekt „Rowerowe miasteczko ruchu i park rekreacyjny na Kazury zamiast nowej zabudowy” (l.p. 3 w obszarze nr 3 Ursynów Wysoki Południowy). Projekt zakłada stworzenie wśród nowych drzew i krzewów nieuciążliwego miejsca do zabawy dla dzieci i odpoczynku dla dorosłych oraz wybudowanie dodatkowego wygodnego chodnika, tak aby mieszkańcy w czasie spacerów nie musieli przechodzić koło śmietnika. Pomiędzy 14 a 24 czerwca 2016 r., głosując na projekty do Budżetu Obywatelskiego mieszkańcy Ursynowa zdecydują, czy podoba się im ten pomysł i – mam nadzieję – że zagłosują na mój projekt „Rowerowe miasteczko ruchu i park rekreacyjny na Kazury zamiast nowej zabudowy”. Nasze społeczeństwo coraz lepiej rozumie, że to w nim tkwi siła, która może zmienić najbliższą okolicę. Jeśli na Kazury się uda, na początek z nowym chodnikiem wzdłuż naszego bloku i z rowerowym miasteczkiem - parkiem, to myślę, że będzie więcej naśladowców, którzy podejmą się wysiłku, aby zmieniać na lepsze swoje otoczenie. Trzymam za nich oraz za siebie kciuki i mam nadzieję, że na tych naśladowców nie będzie trzeba długo czekać. A tymczasem polecam stronę, którą redaguję na Facebooku „SM Wyżyny – nieoficjalna strona mieszkańców”. 5


Użytkowanie wieczyste - co warto wiedzieć? Większość ursynowskich bloków stoi na gruntach, znajdujących się w tak zwanym użytkowaniu wieczystym. Wielu z nas regularnie musi wnosić niemałe opłaty z tego tytułu. Czy jednak wiemy za co tak naprawdę płacimy? Kiedy mogą wzrosnąć opłaty, a kiedy można je obniżyć? Na te oraz wiele innych pytań odpowiedziała nam dr inż. Sylwia Garbarczyk-Walus, rzeczoznawca majątkowy portalu Wycendom.pl

Redakcja Co to jest użytkowanie wieczyste i czym różni się od prawa własności? Grunty stanowiące własność Skarbu Państwa, jednostek samorządu terytorialnego lub ich związków, mogą być oddawane w użytkowanie wieczyste osobom fizycznym, i osobom prawnym. Oddanie gruntu w użytkowanie wieczyste następuje na okres dziewięćdziesięciu dziewięciu lat. W wyjątkowych przypadkach okres ten

6

może być krótszy, jednak nie krótszy niż lat czterdzieści. Przed upływem terminu wygaśnięcia prawa użytkowania wieczystego użytkownik może żądać jego przedłużenia na dalszy okres. Z odmową może się spotkać tylko ze względu na ważny interes społeczny. Budynki i inne urządzenia wzniesione przez wieczystego użytkownika stanowią jego własność.

Prawo użytkowania wieczystego jest zbliżone zakresem do prawa własności. Podobnie jak właściciel, użytkownik wieczysty może korzystać z gruntu z wyłączeniem innych osób oraz rozporządzać swoim prawem. Może zatem swoje prawo sprzedać, podarować lub dokonać jej podziału. W swoich działaniach jest jednak ograniczony nie tylko przepisami prawa i zasadami współżycia społecznego, ale także określonym w umowie o oddanie gruntu w użytkowanie wieczyste sposobem korzystania z gruntu. Przy zakupie takiego gruntu należy pamiętać, iż nabywając prawo użytkowania wieczystego wchodzimy w prawa i obowiązki dotychczasowego użytkownika.

Wysokość opłat za użytkowanie wieczyste Za oddanie nieruchomości gruntowej w użytkowanie wieczyste pobiera się pierwszą opłatę i opłaty roczne. Opłaty roczne wnosi się przez cały okres użytkowania wieczystego, w terminie do dnia 31 marca każdego roku, z góry za dany rok. Opłaty ustala się według stawki procentowej od ceny ustalanej na podstawie wartości gruntu jako przedmiotu prawa własności. Pierwsza opłata wynosi od 15 do 25% ceny. Opłaty roczne zależą od celu, na jaki grunt został oddany w użytkowanie wieczyste. Za nieruchomości gruntowe oddane na cele mieszkaniowe jest to 1% ceny, natomiast za nieruchomości użytkowe aż 3%. W szczególnych przypadkach właściwy organ może udzielić bonifikaty od pierwszej opłaty i opłat rocznych. Na przykład opłaty z tytułu użytkowania wieczystego obniża się o 50%, jeżeli nieruchomość gruntowa została wpisana do rejestru zabytków. Zgodnie z art. 74 ustawy o gospodarce nieruchomościami osobom fizycznym, których dochód

miesięczny na jednego członka gospodarstwa domowego nie przekracza 50% przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej (dane podawane prze GUS w roku poprzedzającym rok, za który opłata ma być wnoszona), właściwy organ może udzielić 50% bonifikaty od opłat rocznych. Bonifikata ta jest udzielana na ich wniosek użytkownika wieczystego i tylko w przypadku, gdy nieruchomość jest przeznaczona lub wykorzystywana na cele mieszkaniowe. Kiedy opłaty mogą wzrosnąć i czy można temu zapobiec? Wysokość opłaty rocznej z tytułu użytkowania wieczystego może wzrosnąć, jeżeli wartość tej nieruchomości ulegnie zmianie. Opłaty podlegają aktualizacji nie częściej niż raz na 3 lata, jednak gdy aktualizacje opłat nie były wykonywane przez długie lata, ich wzrost może być znaczący. W przypadku aktualizacji opłaty rocznej, właściwy organ powinien wypowiedzieć na Kontynuacja na str. 7


Kontynuacja ze str. 6 piśmie wysokość dotychczasowej opłaty do dnia 31 grudnia roku poprzedzającego, przesyłając równocześnie ofertę przyjęcia jej nowej wysokości. W wypowiedzeniu organ zobowiązany jest wskazać sposób obliczenia nowej wysokości opłaty. Ponieważ aktualizacji opłaty rocznej dokonuje się na podstawie wartości nieruchomości gruntowej określonej przez rzeczoznawcę majątkowego, do wypowiedzenia dołącza się informację o wartości nieruchomości oraz o miejscu, w którym można zapoznać się z operatem szacunkowym.

spadła liczba transakcji, a w efekcie ceny gruntów pod inwestycje. Jeżeli wartość nieruchomości uległa zmianie, a właściwy organ nie podjął aktualizacji, użytkownik wieczysty może żądać od właściwego organu dokonania jej aktualizacji. Doręczenie żądania powinno nastąpić na piśmie do dnia 31 grudnia roku poprzedzającego aktualizację opłaty rocznej. Jeżeli właściwy organ odmówił aktualizacji opłaty użytkownik wieczysty może, w terminie 30 dni od dnia otrzymania odmowy, skierować sprawę do kolegium. Natomiast w przypadku, gdy właściwy organ nie rozpatrzył żądania w termi-

Górka Kazurka

czyli wulkan możliwości Temat Górki Kazurki przez ostatnie lata był omijany szerokim łukiem zarówno przez radnych naszej dzielnicy jak i zarząd Ursynowa, zresztą również przy cichej akceptacji części naszych mieszkańców. Dlaczego? Ponieważ radni i zarząd najprawdopodobniej obawiali się reakcji mieszkańców podczas zbliżających się (poprzednich) wyborów samorządowych.

Maciej Mackiewicz

Ursynowskie osiedla najczęściej stoją na gruntach w użytkowaniu wieczystym

Użytkownik wieczysty może, w terminie 30 dni od dnia otrzymania wypowiedzenia, złożyć do samorządowego kolegium odwoławczego wniosek o ustalenie, że aktualizacja opłaty jest nieuzasadniona albo jest uzasadniona w innej wysokości. W przypadku niezłożenia wniosku we wskazanym terminie, użytkownika wieczystego obowiązuje nowa wysokość opłaty zaoferowana w wypowiedzeniu.

nie 30 dni, użytkownik wieczysty może skierować sprawę do kolegium, w terminie 90 dni od dnia doręczenia żądania. Użytkownik wieczysty musi oczywiście udowodnić, że istnieją przesłanki do aktualizacji opłaty. Takim dowodem jest wycena sporządzona przez rzeczoznawcę majątkowego W przypadku oddalenia wniosku przez kolegium obowiązuje opłata dotychczasowa.

Samorządowe kolegium odwoławcze (SKO) powinno dążyć do polubownego załatwienia sprawy w drodze ugody. Jeżeli do ugody nie doszło, kolegium wydaje orzeczenie o oddaleniu wniosku lub o ustaleniu nowej wysokości opłaty. Od orzeczenia kolegium odwołanie nie przysługuje.

Jak przekształcić użytkowanie wieczyste w prawo własności?

Od orzeczenia kolegium można natomiast wnieść sprzeciw w terminie 14 dni od dnia doręczenia orzeczenia. Wniesienie sprzeciwu jest równoznaczne z żądaniem przekazania sprawy do sądu powszechnego. Jak je obniżyć? W sytuacji, gdy zachodzą przesłanki do spadku wartości nieruchomości, sam użytkownik wieczysty może żądać od właściwego organu dokonania aktualizacji opłaty rocznej, tj. jej obniżenia. Dotyczy to szczególnie tych, których podwyżka opłat za użytkowanie wieczyste dotknęła w końcówce poprzedniej dekady, w okresie boomu na rynku nieruchomości. Po tym okresie, kiedy pod koniec 2008 r. wybuchł kryzys finansowy,

Część mieszkańców uważała bowiem, i być może nadal tak uważa, że Górkę Kazurkę należy zostawić w spokoju tzn. pozwolić jej być „dziką”, taką jaka jest. Niestety, musimy sobie wszyscy uświadomić, że są to jedynie życzenia, i tak się nie stanie. Niewielu mieszkańców zdaję sobie

Jako Inicjatywa Mieszkańców Ursynowa, będąc odpowiedzialnym przedstawicielem i partnerem naszych mieszkańców, zgłaszamy swoje propozycje poprzez interpelacje naszego radnego Piotra Wajszczuka, które pozwolą urzędowi przeprowadzić ich analizę, oraz poddać je konsultacjom społecznym mieszkańców sąsiadującej okolicy. Dzięki takim działaniom staramy się uniknąć sytuacji, w której mieszkańcy mogą zostać postawieni przed faktem dokonanym, jeśli zgłoszony w ramach budżetu partycypacyjnego projekt uzyska wystarczającą ilość głosów do jego przeprowadzenia. Chcemy (w tym konkretnym przypadku) zainicjować rozpoczęcie wspólnej rozmowy pomiędzy Urzędem i mieszkańcami w sprawie zagospodarowania terenu naszej wspaniałej górki w ramach

Maciej Jan Mackiewicz

rze sportowym. O takie właśnie przeznaczenie tego terenu wnioskujemy w przedkładanych interpelacjach. Rozsądne podejście do sprawy pozwoli również na stworzenie odpowiedniej infrastruktury, w tym także parkingowej, zapewniając mieszkańcom

Osoby fizyczne, będące użytkownikami wieczystymi działek zabudowanych na cele mieszkaniowe lub przeznaczonych pod taką zabudowę oraz nieruchomości rolnych, mogą wystąpić o przekształcenie prawa użytkowania wieczystego w prawo własności. Wniosek o przekształcenie należy złożyć do starosty albo prezydenta miasta na prawach powiatu – jeżeli użytkowanie wieczyste jest ustanowione na nieruchomości stanowiącej własność Skarbu Państwa lub do wójta (burmistrza, prezydenta miasta), starosty albo marszałka województwa – jeśli właścicielem gruntu jest jednostka samorządu terytorialnego. Przekształcenie jest odpłatne. Wysokość opłaty stanowi różnicę pomiędzy wartością nieruchomości a wartością prawa użytkowania wieczystego na niej ustanowionego. Dr inż. Sylwia Garbarczyk-Walus Rzeczoznawca majątkowy serwisu Wycendom.pl

Tak obecnie wygląda Górka Kazurka, zwana także Górą Trzech Szczytów

sprawę z faktu, iż teren przyległy do górki oraz sam teren górki może w każdej chwili zostać zagospodarowany poprzez różnego rodzaju inwestycje przeprowadzane w ramach budżetu partycypacyjnego, co zresztą już się powoli dzieje. W takim wypadku, uważam że władze powinny zaangażować się w przygotowanie projektu zagospodarowania tego terenu, aby nie doprowadzić do sytuacji chaosu, przy często słusznie proponowanych, jednak różnego rodzaju rozwiązaniach i projektach zgłaszanych przez mieszkańców Ursynowa.

konsultacji społecznych. Nie oszukujmy się, w chwili obecnej stan Górki Kazurki często nie pozwala rodzicom na swobodne puszczenie swoich pociech np. na sanki, ze względu na fatalny stan nawierzchni, wystające głazy oraz nierówności. Niektóre miejsca stanowią wręcz zagrożenie dla korzystających z górki mieszkańców. To trzeba koniecznie zmienić. Tylko wtedy potencjał górki i przyległego do niej terenu mógłby zostać w pełni wykorzystany stając się kolejnym, ciekawym miejscem aktywności społecznej o charakte-

najbliższych bloków normalne funkcjonowanie. Zachęcam Państwa do spokojnego pochylenia się nad tym tematem i rozważenia, czy nie warto jednak usiąść wspólnie z Urzędem do stołu odstawiając na bok politykę oraz emocje i wykazując dojrzałość omówić wszystkie kwestie związane z przemyślanym i odpowiedzialnym zagospodarowaniem tego terenu? Autor jest członkiem Zarządu Inicjatywy Mieszkańców Ursynowa 7


200 kg darów dla dzieci Na tegoroczny Dzień Dziecka nasze stowarzyszenie postanowiło dać trochę radości podopiecznym warszawskich domów dziecka. Członkowie Inicjatywy Mieszkańców Ursynowa (IMU) zbierali w dniach 30-31 dary dla dzieci z Pogotowia Opiekuńczego nr 2 na Sadybie.

Piotr Wajszczuk Wolontariusze IMU czekali na darczyńców w dniach 30-31 maja w CH Ursynów (Auchan) przy ul. Puławskiej 427. Zaangażowani byli wszyscy, ponieważ w pomaganiu nie ma równych i równiejszych. Mieszkańcy Ursynowa wykazali się wielką hojnością – udało się zebrać ponad 200 kg darów, w tym artykułów spożywczych, słodyczy, zabawek, kosmetyków oraz chemii

gospodarczej. Pełne kartony prezentów trafiły do 1 czerwca do podopiecznych Pogotowia Opiekuńczego, mieszczącego się przy ul. Św. Bonifacego 81. Dlaczego akurat ta placówka? Otóż na Ursynowie nie ma już obecnie domu dziecka, dawniej istniał on przy ul. 6-ego sierpnia w Pyrach. Obecnie mieści się tam Ośrodek Wspomagania Rodziny, który jest częścią Centrum Administracyjnego Nr 1 zlokalizowanego własnie na Sadybie. Dyrekcja placówki była dzięki temu w stanie rozdysponować dary według potrzeb dzieci, wiele zabawek wzbogaciło m.in. gabinet logopedy. Jest to oczywiście kropla w morzu potrzeb, dlatego z pewnością nie była to ostatnia taka akcja. Serdecznie dziękuję wszystkim ofiarodawcom oraz dyrekcji C.H. Ursynów za możliwość przeprowadzenia zbiórki. Autor jest radnym Dzielnicy Ursynów

Wolontariusze IMU podczas pierwszego dnia zbiórki

Trwa rekrutacja do ursynowskich szkół Zakończyła się już rekrutacja do ursynowskich publicznych przedszkoli i tzw. zerówek w szkołach podstawowych. W tym roku nie ma większych problemów z rekrutacją do tych oddziałów – zostały nawet 74 wolne miejsca: 42 miejsca w przedszkolach i 32 w szkolnych zerówkach. Wolne miejsca są w każdej grupie wiekowej.

Wojciech Matyjasiak Na ogólną liczbę 20 przedszkoli wolne miejsca są w 11 placówkach - w szczególności w 4 placówkach są wolne miejsca dla 3-latków (łącznie 9 miejsc), czego w poprzednim roku nie było. W szkolnych zerówkach w 15 szkołach podstawowych (tyle ich mamy na Ursynowie) oferujemy łącznie około 750 miejsc. Po zakończeniu rekrutacji elektronicznej wolne miejsca w zerówkach pozostały w 7 szkołach, w tym także w oddziałach integracyjnych.

września. Również rodzice części z ponad 700 dzieci przyjętych do ursynowskich „zerówek” mogą pod koniec wakacji zmienić zdanie na temat „braku gotowości” swoich dzieci do rozpoczęcia edukacji szkolnej.

Rekrutacja do pierwszych klas szkół podstawowych w rzeczywistości będzie trwała w tym roku do końca sierpnia. Rekrutacja w systemie elektronicznym jest już co prawda zakończona, ale nie wiemy, ile dodatkowych dzieci z rejonów poszczególnych szkół zostanie zgłoszonych przez rodziców do sierpnia, a w kilku przypadkach może to mieć wpływ na liczbę tworzonych w danej szkole oddziałów. Generalnie – rodzice mają prawo zgłosić dziecko do szkoły rejonowej nawet w dniu 1

Aktualnie zakładamy uruchomienie w roku szkolnym 2016/2017 w 15 szkołach podstawowych łącznie 35 oddziałów klas pierwszych, w których będzie ponad 800 miejsc dla uczniów. W większości szkół zostaną utworzone 2 lub 3 klasy pierwsze. Najwięcej miejsc (około 100) czeka na pierwszaków w SP 340 przy ul. Lokajskiego. Pod koniec sierpnia może się to jednak zmienić, do czego osobiście zachęcam, gdyż nie widzę powodu, aby tak dużą grupę 6-latków z Ursynowa uznawać za „niegoto-

8

Wojciech Matyjasiak

wą do rozpoczęcia edukacji szkolnej”. Ogromna większość rodziców dzieci 7-letnich z Ursynowa, które obecnie kończą edukację w klasach pierwszych (rozpoczęły szkołę jako 6-latki), jest zadowolonych z realizowanego w naszych szkołach programu „edukacji przez zabawę” – na Ursynowie średnio zaledwie troje dzieci na jedną szkołę będzie na wniosek rodziców powtarzało od września edukację w klasie pierwszej. Duży udział w ofercie klas pierwszych mają w tym roku klasy sportowe (ponad 12% ogólnej liczby miejsc). Mamy jeszcze wolne miejsca we wszystkich tworzonych klasach sportowych – przede wszystkim w SP 16 przy ul. Wilczy Dół i SP 322 przy ul. Dembowskiego (klasy pływackie), oraz

w SP 323 przy ul. Hirszfelda (klasy z akrobatyką sportową). Wolne są też miejsca w pierwszych klasach integracyjnych w SP 343 przy ul. Kopcińskiego i SP 330 przy ul. Mandarynki. Wolne miejsca czekają też na Ursynowie w SP 303 przy ul. Koncertowej na uczniów, którzy chcieliby uczyć się w szkole podstawowej przez 6 lat języka niemieckiego, jako podstawowego języka obcego (w pozostałych szkołach na Ursynowie językiem podstawowym może być tylko angielski). Edukację z językiem niemieckim, jako podstawowym językiem obcym, po SP 303 będzie można kontynuować w sąsiednim Gimnazjum nr 92 przy ul. Koncertowej. Także w kilku innych szkołach są już, lub będą od 1 września, realizowane różnego typu programy rozszerzające zakres nauczania języków obcych – rekomenduję zapoznanie się z ofertą SP 81, SP 100, SP 310, SP 318, SP 319 i SP 323. Pragnę zachęcić wszystkich rodziców dzieci 6-letnich z Ursynowa do skierowania swoich latorośli do klas pierwszych – we wszystkich oddziałach klas pierwszych oferujemy w tym roku 6-latkom dodatkową, poza rocznym limitem, godzinę nauki języka obcego oraz dodatkową godzinę nauki innego przedmiotu obowiązkowego w szkole, który zostanie wskazany przez dyrektora w porozumieniu z rodzicami danej klasy. Autor jest Zastępcą Burmistrza Dzielnicy Ursynów m.st. Warszawy reprezentującym IMU

PIOTR WAJSZCZUK Radny dzielnicy Ursynów

Serdecznie zapraszam mieszkańców do kontaktu w każdej sprawie dotyczącej nas oraz naszej dzielnicy. Szczególnie bliskie są mi tematy związane z Zielonym Ursynowem, gdzie mieszkam i skąd uzyskałem mandat radnego. Zajmuję się jednak każdą tematyką dotyczącą Ursynowa i pochylę się nad każdym problemem, z którym Państwo się do mnie zgłosicie. Mój adres e-mail to: piotr.wajszczuk@imu.waw.pl

Informacje Nadzór: Antoni Pomianowski Wydawca: Inicjatywa Mieszkańców Warszawy, ul. F. Pancera 4/30, 03-187 Warszawa KRS 0000452853 Strona: www.imu.waw.pl FB: fb.com/InicjatywaUrsynow Mail: kontakt@imu.waw.pl Niniejsza gazeta jest materiałem informacyjno-promocyjnym stowarzyszenia i nie stanowi wydawnictwa ciągłego.

Profile for Inicjatywa Mieszkańców Ursynowa

Informator Mieszkańców Ursynowa Nr 6  

Bezpłatna gazeta mieszkańców dzielnicy Ursynów m.st. Warszawy

Informator Mieszkańców Ursynowa Nr 6  

Bezpłatna gazeta mieszkańców dzielnicy Ursynów m.st. Warszawy

Advertisement

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded

Recommendations could not be loaded