__MAIN_TEXT__

Page 35

35

EDUKACJA I KARIERA

Jędrzej Szynkowski jedrek.szynkowski@interia.pl mgr psychologii Uniwersytet Łódzki

chwilowa moda czy potrzeba jutra?

K

reatywność przebojem wdziera się do naszego życia. Co chwila słyszymy o „kreatywnej” księgowości, oglądamy w akcji „kreatywnego” zawodnika lub pracujemy w „kreatywnych” zespołach pod wodzą „kreatywnych” dyrektorów. „Kreatywne” stają się nawet gospodarka (w tym bankowość) i rynek pracy, gdzie większość kandydatów podczas rozmów kwalifikacyjnych dumnie mówi o swoim twórczym podejściu do stawianych przed nimi wyzwań. Modę na innowacyjność można wytłumaczyć zachodzącymi w ekspresowym tempie zmianami, do których musimy się dostosować. Tutaj rodzi się pytanie: czy aby na pewno rozumiemy, czym jest kreatywność?

CZY WIEMY, CZYM JEST KREATYWNOŚĆ? Pierwszy problem spotykamy już na poziomie pojęciowym. Nie istnieje jedna, uniwersalna def inicja k reaty wności, a zależnie od perspektywy badawczej, jest ona ujmowana w zupełnie różnych kategoriach. Część badaczy rozumie kreatywność w charakterze procesu1, inni sprowadzają ją do cechy2, a nawet aktywności ludzkiego mózgu, będącej specyficzną formą przetwarzania informacji1. Niezależnie od przyjętej definicji, można stwierdzić, że kreatywność wiąże się z określonym sposobem myślenia, umożliwiającym generowanie twórczych rozwiązań. Wymaga więc giętkości myślenia, jego płynności oraz oryginalności – wychodzenia poza schematy, angażowania wyobraźni czy poczucia humoru. Z drugiej strony, dla dostrzegania możliwości na wielu płaszczyznach niezbędne są zdolności analityczne i umiejętność logicznego wnioskowania 2. Inna trudność dotyczy prób mierzenia kreatywności. Ze względu na jej złożony charakter, ciężko opracować satysfakcjonujące narzędzie badawcze.

Do pomiaru kreatywności, oprócz dedykowanych jej narzędzi często wykorzystuje się zestawy testów, które pierwotnie służyły do badania zupełnie innych zmiennych. Część z nich pozwala na wskazanie wybitnie kreatywnych jednostek, inne skupiają się na diagnozie cech osobowości i predyspozycji, takich jak – powiązane z kreaty wnością – w yobraźnia, style rozwiązywania problemów czy zdolności adaptacyjne3. Jeszcze inne podejmują tematykę klimatu organizacyjnego, sprzyjającego twórczemu myśleniu4. Jak zauważa sir Ken Robinson, fakt, że nie jesteśmy w stanie zmierzyć kreatywności z a p o m o c ą w y s t a n d a r y z ow a nyc h testów osiąg nięć , nie oznacz a wcale, że powinniśmy pomniejszać jej znaczenie5. Za tezą Robinsona przemawia kilka argumentów. Po pierwsze – w 2009 roku obchodziliśmy ogłoszony przez Unię Europejską Rok Kreatywności i Innowacji. Po drugie – w niektórych krajach (m.in. w Wielkiej Brytanii i Singapurze) kreatywność traktowana jest jako kluczowa kompetencja, zajmując szczególne miejsce w polityce społecznej i programach nauczania6. Po trzecie, istnieją liczne przesłanki, przemawiające za występowaniem zależności pomiędzy kreatywnością i sukcesem ekonomicznym.

KREATYWNOŚĆ MOTOREM NAPĘDOWYM GOSPODARKI? Związki kreatywności z gospodarką wydają się oczywiste, nawet bez sięgania po raporty i liczbowe analizy. Bez wątpienia, opracowywanie nowych produktów i usług (lub modyfikowanie już istniejących) – oprócz odpowiedniej technologii – wymaga nieszablonowego myślenia oraz innowacyjności. Jak zauważa Newbigin, wzrost konkurencyjności i produktywności w światowej gospodarce

sprawił, że sukces ekonomiczny w większym niż kiedykolwiek stopniu zależy od kreatywności, pomysłowości i zdolności człowieka. Rozwój technologii i automatyzacja produkcji doprowadziły do przeobrażeń struktury zatrudnienia – coraz więcej osób, dotychczas wykonujących pracę fizyczną, przenosi się do sektora usług, zmieniając branżę i poszerzając kwalifikacje. Pojawiają się inne, niż dotychczas priorytety inwestycyjne. Nakłady USA i Wielkiej Brytanii na „aktywa niematerialne” – zasoby ludzkie, bazy danych, procesy i technolog ie ju ż przew y ż szają i nwe st yc je w t r adyc y jne „ a k t y w a m a t e r i a l n e ”, t a k i e j a k b u d y n k i i maszyny, a różnica ta stale się powiększa7. Zachodzące zmiany pociągnęły za sobą potrzebę wprowadzenia nowych kategorii i systemów pojęciowych, niezbędnych do opisania rzeczy wistości. Pierwszą europejską próbę syntezy gospodarki i kreatywności podjął w 1997 roku brytyjski Departament Kultury, Mediów i Sportu (DCMS), def iniując sektory kreaty wne jako „działalności, które mają swoje pochodzenie w indywidualnej kreatywności, umiejętności i talencie, mają potencjał do tworzenia bogactwa i kreacji pracy poprzez pokolenia i eksploracje intelektualnej własności.” Równocześnie, DCMS wyróżnił 13 gałęzi przemysłu, wchodzących w skład sektorów kreatywnych. Są to: reklama, architektura, sztuka i antyki, gry komputerowe, rękodzieło, projektowanie, projektowanie mody, film i wideo, muzyka, sztuka teatralna, publikacje, oprogramowanie, telewizja i radio. Choć definicja DCMS jest aktualnie najpopularniejszym i najczęściej pojawiającym się w literaturze przedmiotu ujęciem sektorów kreatywnych, w łatwy sposób można wskazać jej podstawową słabość – zawężenie kreatywności głównie do obszaru kultury. Owszem, zestawienie wzbogacono

Profile for Magazyn  Forward

Forward no 13  

Trzynasty numer Magazynu Forward, tworzonego przez SKN Progress, działające na Uniwersytecie Łódzkim

Forward no 13  

Trzynasty numer Magazynu Forward, tworzonego przez SKN Progress, działające na Uniwersytecie Łódzkim

Advertisement