Page 1

East Midlands News

|

Free Monthly Newspaper

|

www.empp.co.uk

|

February 2014

|

No 82

Poród w Sports Direct Fot. Martin Pettitt

Nadal trwa dochodzenie w sprawie umyślnego zaniedbania spowodowanego przez Polkę pracującą w hurtowni w Shirebrook.

W tym wydaniu: Wiadomości regionalne Relacja w WOŚP Spotkanie z pedagogiem Spotkanie dla członków Walentynki i Tłusty Czwartek Rozmowa z psychologiem Wypełnij ankietę o EMpP

str.2-4 str.5 str.7 str.8 str.8-9 str.12 str.14

HERITAGE PROJECT PROJEKT O DZIEDZICTWIE KULTUROWYM Więcej informacji na stronach 10-11.

Beata Polanowska

W

Nowy Rok o godzinie 23.15 obsługa karetki pogotowia wezwała do magazynu odzieży sportowej w Shirebrook policję. Biuro prasowe policji podało, że w nietypowych warunkach na terenie zakładu Sports Direct miał miejsce poród dziecka. Matkę oraz nowonarodzonego chłopczyka w ciężkim, aczkolwiek stabilnym stanie przewieziono do szpitala. Po wyjściu ze szpitala 28-letnia kobieta została aresztowana pod zarzutem umyślnego zaniedbania dziecka. Następnie została warunkowo zwolniona w oczekiwaniu na proces sądowy. Obecnie niemowlę, którego stan zdrowia uległ poprawie, przebywa pod opieką lekarzy i służb społecznych. Media brytyjskie z rezerwą i ostrożnie relacjonowały to zdarzenie. Nie

podano do wiadomości publicznej informacji o narodowości matki oraz o szczegółach porodu. Z mediów polskich wiadomo, że dziecko urodziło się w siódmym miesiącu ciąży, w damskiej toalecie i że matka jest Polką. Oficjalnie nie było dostępu do zbyt wielu informacji na temat niecodziennych warunków porodu. Rzecznik Sports Direct odmówił złożenia orzeczenia. Osoby zatrudnione przez agencje i pracujące w Sports Direct otrzymały po incydencie ogólnikowy list, upominający, że jako reprezentanci agencji są zobowiązani do poufnego traktowania wydarzeń mających miejsce na terenie zakładu pod groźbą zastosowania postępowania dyscyplinarnego. Żadna z osób pracujacych w Sports Direct, z którą skontaktowała się redakcja ‘East Midlands po Polsku’, nie zdecydowała się na rozmowę.

Agnieszka Kloc

D

avid Cameron w wywiadzie dla BBC zapowiedział, iż planuje uniemożliwienie europejskim imigrantom, w tym Polakom, ubiegania się o dodatek pieniężny tzw. Child Benefit na dzieci, które nie mieszkają w Wielkiej Brytanii wraz ze swoimi rodzicami. Obecnie unijne postanowienia dopuszczają wypłacanie tzw. ‘rodzinnego’ rodzicom, którzy odprowadzają składki w Wielkiej Brytanii, nawet jeśli ich dzieci mieszkają poza granicami Zjednoczonego Królestwa. Aby zmienić to prawo, niezbędna jest modyfikacja traktatów unijnych. Zmiana tej ustawy stanowi jedno z ważniejszych zadań rządu Camerona, dążącego do renegocjacji członkostwa Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej. Planowane jest, że ustawa zo-

stanie zaktualizowana przed referendum w sprawie dalszego członkostwa Wielkiej Brytanii w UE, które, o ile konserwatyści wygrają kolejne wybory parlamentarne planowane na 2015r., odbędzie się w 2017r. Strona polska błyskawicznie zareagowała na wystąpienie Davida Camerona, gdyż w swojej wypowiedzi, dotyczącej ograniczenia prawa przyznawania Child Benefitu przez imigrantów, przywołał przykład Polaków. Przyznał, że imigranci z Polski ciężko pracują na Wyspach, aczkolwiek nie zgadza się, aby podatki wpływające do skarbu państwa miały być przeznaczane na ich dzieci mieszkające poza granicą Wielkiej Brytanii. Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski, za pomocą wpisu na Twitterze, w językach angielskim i polskim, natychmiast odniósł się do wypowiedzi premiera Wiel-

kiej Brytanii w takich oto słowach: „Jeśli Polak jest brytyjskim podatnikiem to chyba z prawem do ulg i przywilejów?...” Dodał również: „Także polscy podatnicy nie powinni subsydiować dzieci podatników brytyjskich” i wyraził swój protest przeciwko, jak to nazwał, „stygmatyzowaniu Polaków.” Child Benefit to dodatek rodzinny, o który może ubiegać się jedno z rodziców dziecka, wysokość tego zasiłku wynosi 20,30 funtów (tygodniowo) na pierwsze i 13,40 na każde kolejne dziecko w rodzinie. Dodatek ten wypłacany jest do ukończenia 16 roku życia dziecka, bądź do 20 pod warunkiem kontynuowania nauki. Obecnie szacuje się, że z zapomogi korzysta prawie 26 tysięcy polskich dzieci, z których ponad połowa mieszka w Polsce. n

Fot. The Prime Minister's Office

Premier Wielkiej Brytanii zamierza ograniczyć ‘rodzinne’ dla imigrantów

Kontrowersje wokół Child Benefit

Wydaje się jednak, że mimo oficjalngo milczenia, historia o matce z hurtowni stała się jednym z najbardziej przejmujących tematów rozmów lokalnej polskiej społeczności. Ludzie zastanawiają się, dlaczego matka przebywała na terenie zakładu w momencie porodu. Rozprawiają o warunkach pracy w Sports Direct. Niektórzy obwiniają matkę, a inni nie oceniają jej krytycznie, zakładając, że wiele różnych czynników mogło spowodować, że znalazła się w tak tragicznej sytuacji. W chwili obecnej nadal toczy się dochodzenie. Media brytyjskie najprawdopodobniej nie podejmą tematu porodu w hurtowni Sports Direct dopóki nie zakończy się proces wyjaśniania. Możliwe, że tragiczny poród Polki stanie się przełomowym wydarzeniem w historii hurtowni, a może wszystko zostanie tak jak było, za społecznym przyzwoleniem.... n


2

East Midlands po Polsku

|

No 82 | February 2014

Zostań członkiem rady rodziców S

Nottingham

ottingham zaświeci jeszcze jaśniej w Noc Światła 28 lutego. Coroczne Light Night tym razem głównie skupi się w zamku, gdzie zostaną pokazane instalacje świetlne i grana będzie różnorodna muzyka. Tematem przewodnim tegorocznej Nocy Światła będzie 100 rocznia I Wojny Światowej. Wstęp do zamku kosztuje 4 funty (5 funtów jeśli kupimy bilet w dzień wydarzenia). Dla młodzieży do 16 roku życia wstęp za darmo. Bilety można kupić w centrum tu-

rystycznym na rynku głównym lub w zamku. W Noc Światła będzie zorganizowanych wiele imprez, także na świeżym powietrzu. Galerie, kościoły i miejskie centra kulturalne przygotują na tę specjalną noc wyjątkowe programy rozrywkowe. Odbędzie się także wystawa światła i magii na Nottingham Trent University w budynku Newton, z okazji 170 rocznicy powstania uniwersytetu. n KT

Fot. USDAgov

Light Night

N

jest bardzo istotne dla osiągnięć szkoły i ogólnego jej funkcjonowania. Proaktywne grono, w którym każdy z rodziców posiada odmienne umiejętności, prowadzi do efektywnego prowadzenia placówki. Rolą członków rady jest monitorowanie budżetu, wybieranie pracowników szkoły, również dyrektora, a

także podejmowanie najważniejszych decyzji dotyczących przyszłości placówki. Każdy kto ukończył 18 lat i ma od sześciu do ośmiu godzin wolnych w trakcie semestru może złożyć wniosek. Więcej informacji o wolnych miejscach w radach rodziców szkół można uzyskać pod numerem 01158546054 n

Fot. Duncan

zkoły w hrabstwie Nottingham nawołują do tego, aby więcej rodziców zaangażowało się w prace na rzecz szkoły. Statystyki dostarczone przez urząd hrabstwa pokazują, że placówki szkolne posiadają ponad 500 wolnych miejsc dla członków rady rodziców. Dobre zarządzanie, które jest jednym z obowiązków członków rady,

Rodzice są potrzebni do efektywnego zarządzania szkołami

Drodzy czytelnicy, ,,Immigrants, immigrants, immigrants!” Niemalże codziennie słyszymy te słowa powtarzane przez brytyjskich polityków i dziennikarzy. To się mówi o nas Polakach – że zabieramy pracę Brytyjczykom, wynajmujemy domy socjalne, podczas gdy oni nie mają się gdzie podziać. Wysyłamy nasze dzieci do szkół, które pękają w szwach, gdy Brytyjczy nie mogą znaleźć miejsca dla swoich dzieci w dzielnicach zamieszkania. To się mówi o najeździe Rumunów i Bułgarów. Pierwszego stycznia br. roku zostały zniesione, nałożone na obywateli tych krajów, restrykcje w przemieszczaniu się i poszukiwaniu pracy w UE. Brytyjczycy spodziewali się, że tysiące obywateli Rumunii i Bułgarii obiorą sobie Wyspy jako miejsce docelowe w poszukiwaniu lepszego życia. Przepowiednie się nie sprawdziły. Rzesze dziennikarzy czekały na lotniskach na przybyszów z Europy południowo-wschodniej, a z samolotów wychodziły zaledwie pojedyncze osoby. Pod koniec stycznia premier Cameron skomentował, że imigracja z Rumunii i Bułgarii wydaję się przebiegać na poziomie, który jest do zaakceptowania. Mimo to rząd UK nie przestaje ogłaszać zmian odnoszących się do życia imigrantów w UK. Jego zapowiedzi ograniczenia płatności ‘rodzinnego’ na dzieci mieszkające poza granicami UK wzbudziły protest polskich polityków i wywołały buńczuczne riposty, grożące bojkotowaniem sieci sklepów Tesco w Polsce. W życie weszła już zmiana dotycząca dopłaty do mieszkania czyli ‘Housing Benefit’. Nowi imigranci jej nie otrzymają, a ci, którzy już mieszkają w Wielkiej Brytanii i pobierają zasiłek dla bezrobotnych, będą otrzymywać ją tylko przez okres sześciu miesięcy.

The Signpost to Polish Success

East Midlands po Polsku Tennyson, Unit B, Forest Road West, Nottingham NG7 4EP 0115 97 81 396 info.empp@empp.co.uk www.empp.co.uk

Politycy wszystkich partii przedstawiają plany kontrolowania imigracji, w nadziei, że takie posunięcia ułatwią zdobywanie głosów wyborców. Wybory parlamentarne odbędą się na Wyspach w 2015r., a w maju 2014r. będą miały miejsce wybory do UE oraz w niektórych regionach wybory do lokalnych samorządów. Obywatele polscy mogą brać udział w dwóch ostatnich wyborach. Witamy naszych czytelników w 2014r., zapraszamy do lektury wydania lutowego, przepełnionego różnorodnymi artykułami. Nasze teksty stają się coraz bardziej zróżnicowane, ponieważ powiększa się grono osób piszących, dziękujemy wszystkim za przesłane teksty. Organizacja charytatywna ‘the Signpost to Polish Success’ (SPS), publikująca EMpP, pracuje obecnie nad projektem ‘Polish Heritage in the East Midlands’, o którym piszemy w naszej gazecie już od dłuższego czasu. Jednym z etapów rozwoju tego projektu będzie wystawa obrazująca życie polskiej społeczności w East Midlands. Wystawa rozpocznie się w kwietniu w Głównej Bibliotece Miejskiej w Nottingham. Zapraszamy chętnych do wzięcia udziału w projekcie o dziedzictwie kulturowym. W lutym w SPS odbędą się warsztaty i spotkania. Będą to: szkolenie z udzielania pierwszej pomocy, warsztat edukacyjny dla rodziców chcących wspierać swoje dzieci w szkole oraz spotkanie towarzyskie dla członków i wolontariuszy SPS oraz osób zainteresowanych działalnością organizacji. Zapraszamy naszych czytelników do wzięcia udziału. Więcej informacji można uzyskać w biurze SPS (czyli redakcji EMpP). Życzymy udanej lektury. Beata Polanowska

EDITOR-IN-CHIEF: Dr Beata Polanowska, editor@empp.co.uk, tel. 0115 97 00 442. CONTENTS: Agnieszka Kloc (agnieszka.kloc@empp.co.uk)

Anna Maria Chmara (anna.chmara@empp.co.uk) Dorota Radzikowska (dorota.radzikowska@empp.co.uk Karolina Tomalik (karolina.tomalik@empp.co.uk), Piotr Domański (piotr.domanski@empp.co.uk), Peter Brown, Joanna Cox, Beata Gorzkiewicz, Przemek Hamala, Małgorzata Kaczorowska, Danuta Kantyka, Dariusz Misiołek, Teresa Nowicka, Marcin Orlecki, Julia Pomianowska, Monika Savage, Artur Sobczak, Edyta Szromnik, Małgorzata Twarowska, Marianna Wielgosz, Anna Zawisza, Barbara Żurawel ADVERTISING: Piotr Domański (adverts@empp.co.uk) tel. 0115 97 81 396 DTP: Piotr Domański (dtp@empp.co.uk)

BI UR O TH E SI GN P OST TO P OL I SH SUC CES S: P OR AD Y I I N F OR M ACJE

Agnieszka Kloc, Dorota Radzikowska info.sps@empp.co.uk, tel. 0115 97 00 446 W OLON TAR IAT

Karolina Tomalik volunteering@empp.co.uk Czynne: poniedziałek - czwartek

East Midlands po Polsku jest miesięcznikiem wydawanym przez organizację charytatywną na rzecz nowoprzybyłych Polaków

The Signpost to Polish Success Wszelkie prawa zastrzeżone. Redakcja zastrzega sobie prawo skracania, redagowania oraz publikowania na łamach nadesłanych materiałów. Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych.


www.empp.co.uk | info.empp@empp.co.uk

Nadal brak miejsc w szkołach Dorota Radzikowska

B

rytyjskie szkoły cierpią na niedobór miejsc dla uczniów. Szczególnie szkoły podstawowe borykają się z problemami i brakiem przestrzeni. Dzieci, które urodziły się w czasach baby boomu osiągnęły już wiek, w którym idą do szkoły. Coraz więcej imigrantów pracujących na stałe w Wielkiej Brytanii wysyła swoje dzieci do miejscowych szkół. Problemem jest również wzrost czesnego w szkołach prywatnych, przez co mniej rodzin może sobie na nie pozwolić. Lokalne władze starają się wygospodarować dodatkowe środki na budowę nowych szkół, ale zanim to nastąpi, uczniowie muszą cierpliwie radzić sobie w przepełnionych placówkach Nottingham. Nad rozwiązaniem problemu braku miejsc w szkołach pracuje School’s Organisation Team, grupa ekspertów utworzona przez urząd miasta Nottingham. Z roku na rok liczba dzieci oczekujących na miejsce w szkolnych ławach wzrasta. Największe zapotrzebowanie jest na klasy dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym. Populacja w Nottingham jest obecnie najwyższa od roku 1970 a obliczenia i statystyki wskazują, że liczba ta nadal bedzie wzrastać. Przewiduje się, że zaludnienie w całej Wielkiej Brytanii w latach 2012-2037 wzrośnie o 9,6 milionów ludzi. Kraj nie jest przygotowany na tak dużą liczbę mieszkańców, dlatego konieczne są zmiany. Nottingham City Council wychodząc naprzeciw zapotrzebowaniu przygotowuje plan na najbliższą de-

kadę. Obecny projekt zakłada stworzenie 282 dodatkowych miejsc w szkołach w klasach Reception do roku 2016/17, w tej grupie wiekowej zapotrzebowanie jest bowiem największe. W ostatnich dwóch latach na terenie Nottingham utworzono już 1470 dodatkowych miejsc w szkołach, w wielu placówkach dalsza rozbudowa jest już niemożliwa. Konsultacje trwają w szkołach na terenie Bestwood i Top Valley. Plany rozbudowy lub zagospodarowania nowych przestrzeni pod klasy oraz zwiększenia liczby przyjmowanych uczniów zostały zatwierdzone w następujących placówkach: - Riverside Primary School oraz Rufford Primary School przyjmie 210 uczniów więcej, - Nottingham Acadamy przyjmie 30 uczniów więcej, - Rosslyn Primary School zaoferuje miejsca dodatkowym 180 dzieciom (18 miejsc w klasach Reception już dodano we wrześniu 2013r.) - Heathfield Primary School zwiększy liczbę przyjęć o 420 od września 2015r. Obecnie szkoła opracowuje plan przyjęcia choćby minimalnej dodatkowej liczby uczniów już od września 2014r. Szkoły w dzielnicach Radford, Hyson Green, Forest Fields, gdzie problem braku miejsc jest najpoważniejszy, już zwiększyły liczbę przyjęć. I tak: - Forest Fields Primary z 420 miejsc zwiekszyło przyjęcia do 630 dzieci, - Scotholme Primary z 210 do 315 a nastepnie do 420 miejsc, - Berridge School podzieliło budynek na najmłodsze dzieci – Infant

School oraz starsze dzieci – Junior School, co umożliwiło powstanie 630 dodatkowych miejsc, - Djanogly Northgate Academy zwiększyła liczbę uczniów z 210 do 420. Mark Cotterll ze School Organisation Team w Nottingham na nasze pytania o plany dalszej rozbudowy szkół w NG7 odpowiada, że szkoły w tym regione są już zapełnione do granic możliwości i nie ma już dalszych planów na ich powiększenie. Dodał: „Apeluję o zdrowy rozsądek rodziców, wszędzie tam, gdzie jest to możliwe, posyłajcie dzieci do bardziej oddalonych szkół. Urzędnicy udzielają informacji w jakich placówkach nadal są wolne miejsca lub gdzie lista oczekujących jest najkrótsza.” Mark Cotterll porusza także inny problem; „Nie bójcie się prosić o pomoc znajomych czy dalszych członków rodziny, sąsiadów lub kolegów z pracy, którzy lepiej mówią po angielsku lub są Brytyjczykami. W ostatnim roku aż 37 polskich rodzin nie potwierdziło miejsca w szkole, w następstwie tłumacząc się brakiem znajomości języka angielskiego.” Na koniec dodaje: „Rozumiem frustrację rodziców dzieci, które nie dostały się do szkoły, ale zapewniam wszystkich, że robimy, co możemy, aby sprostać tej trudnej sytuacji. Problem jest tak poważny, że rząd ogłosił program przekazania 820 milionów funtów do samorządów lokalnych na stowrzenie nowych miejsc w szkołach.” W następnym numerze pod lupę weźmiemy sytuacje szkolnictwa w dalszych obszarach East Midlands. n

Melton Mowbray

Lokalny biuletyn po polsku

J

ak donosi Melton Times, w mieście pojawiły się informacje z biuletynu dla mieszkańców, które zostały przetłumaczone na język polski. Melton Mowbray Neighbourhood Watch (Melton NHW) zdecydował się zrobić krok w kierunku licznej polskiej społeczności i przekazywać Polakom istotne informacje w ich języku ojczystym. Dzięki informacjom po polsku wieści mogą w szybki i łatwy sposób dotrzec do Polaków z Melton. Policjant Eric Tindall, przewodniczący Melton NHW, powiedział, że polskiej społeczności w mieście nie należy pomijać i umożliwić jej branie czynnego udziału w życiu Melton. Dodał: „Poprzez przekazywanie informacji o tym, co dzieje

się w sąsiedztwie, polscy mieszkańcy Melton nie będą wykluczeni z życia codziennego naszej społeczności. Chcemy kreować miejsce przyjazne rodzinie. Chcemy aby najnowsze informacje, np. o nowych zamkach do furtek, także docierały do Polaków, których być może ogranicza jeszcze bariera językowa.” Tadeusz Stenzel, prezes Zjednoczenia Polskiego, jak i mieszkaniec Melton, popiera inicjatywy społeczne, które mają na celu dobro wspólne: „Myślę, że współpraca z organizacją Neighbourhood Watch może być bardzo korzystna dla osób, które się zaangażują i może przyczynić się do bliższego, wzajemnego zrozumienia społecznych potrzeb Polaków i tubylców.”

Melton NHW jest to inicjatywa społeczna, która wspomagana przez policję ma na celu chronić mieszkańców jak również ich dobra, zredukować ich obawy przed przestępczością, poprawić system ochrony, pomóc w zgłaszaniu podejrzanych przypadków na policję oraz wspierać poczucie wspólnoty. Melton NHW jest częścią Neighbourhood Watch, największej organizacji bezpieczeństwa społecznego w kraju, która ma ponad 10 mln członków. Aby zaangażować się, wystarczy na stronie http://www.ourwatch.org.uk/ za pomocą kodu pocztowego wyszukać najbliższą działającą grupę NHW n KT

Organizacja charytatywna The Signpost to Polish Success serdecznie dziękuje właścicielom polskiego sklepu Euro Mini Market z Ilkeston za ofiarowane słodycze.

3


REKLAMA

East Midlands po Polsku

|

No 82 | February 2014

Lincolnshire

Dotacja dla polskiego stowarzyszenia w Skegness

5 600 funtów dotacji otrzymało od Big Lottery polskie stowarzyszenie w Skegness. Dotacja przeznaczona jest w ogromnej części na pokrycie kosztów związanych z prowadzeniem zajęć w polskiej szkole, oraz pozyskiwanie doświadczonej kadry nauczycieli. Uzyskane środki również pokryją koszty związane z wyposażeniem biblioteki stowarzyszenia, dzięki czemu uczniowie szkoły będą mogli swobodnie korzystać z polskich książek nie tylko w szkole ale również poza jej murami, ma to na celu zachęcenie rodziców do czytania swoim pociechom książek w domach. Obecnie w stowarzyszeniu zarejestrowanych jest 40 dzieci, które w każdą sobotę uczęszczają na lekcje

języka polskiego. Zajęcia odbywają się w Richmond School. Stowarzyszenie również prowadzi zajęcia dla dorosłych, które mają miejsce w Church Hall of The Sacred Heart Church. Mimo tego iż Skegness Polish Educational Association to organizacja, która działa dopiero od września, to może się pochwalić dużym doświadczeniem i ambitnymi planami na przyszłość. Przewodniczący stowarzyszenia Wojciech Pisarski, powiedział, że stowarzyszenie planuje otworzenie dodatkowych klas dla uczniów z zaawansowanym poziomem języka polskiego. Polskiej szkole gratulujemy i życzymy kolejnych sukcesów nie tylko finansowych. n AK

Spotkania dla najmłodszych Każda środa godzina 15.30, kawiarenka przy kościele w Derby, odbywają się spotkania dla dzieci organizowane z inicjatywy parafialnej Zajęcia te są doskonałą okazją do wspólnej zabawy min. na dmuchanym zamku. Rodzice z dziećmi są mile widziani.

Polacy nie gęsi Językoznawcy alarmują, że żyjemy w epoce wymierania języków. Jak informuje Wikipedia, od 1950r. zniknęło ich już prawie 250. Karolina Tomalik

C

zy to nie właśnie dzięki językowi ojczystemu czujemy się na obczyźnie bardziej jak w domu? Pewnie nie raz podczas wycieczek zagranicznych wielu z nas instyntownie reagowało słysząc język polski. Jak to miło poplotkować sobie po polsku ze sprzedawczynią w sklepie, czy na lotnisku zapytać o wyjście numer jeden kogoś, kto nas zrozumie. Dziś upraszczamy, skracamy czy anglicyzujemy nasz język . Do Polski jedziemy na holideja, z pracy dostajemy pej slipy, a wolne nazy-

Fot. kaniths

4

wamy ofem. Nie czytamy nawet gazet, nie poprawiamy błędnie mówiących dzieci, po prostu nie dbamy o język. Najwyższy czas na zmiany. 21 lutego obchodzimy Miedzynarodowy Dzień Języka Ojczystego i z tej okazji postanówmy poprawę. Badźmy dumni z naszego, jakże trudnego języka. O to dlaczego warto pielęgnować język ojczysty zapytaliśmy Izabelę Stachnik, dyrektor Edu Owls, nowej placowki edukacyjnej w Leicester: „Język ojczysty warto pielęgnować nie tylko ze względu na więzi rodzinne i znajomość kultury kraju, z którego się pochodzi, ale w dzisiejszych czasach język polski

ma również coraz większe znaczenie na europejskim rynku pracy. Dowodzi temu nie tylko uznawanie języka polskiego jako obcego przez angielski system edukacyjny, dający możliwość wyboru tego języka na egzaminach GCSE i A Level, ale również coraz liczniejsze oferty pracy, gdzie obok języka angielskiego wymagana jest znajomość języka polskiego.” Patrząc na problem z innej strony, mieszkamy w UK. Niech naszym noworocznym postanowieniem, oprócz dbania o jezyk ojczysty, będzie nauka lub doszlifowanie naszego drugiego, ważnego w naszym życiu języka angielskiego. n

Czy pamiętaliśmy o babciach i dziadkach? Anna Maria Chmara

U

czniowie klasy 3 i 4 z Polskiej Szkoły Przedmiotów Ojczystych im. św. Kazimierza w Nottingham pamiętają. Gdy zapytałam moich uczniów, czy wiedzą, kiedy ich babcie i dziadkowie obchodzą swoje święto - odpowiedzieli zgodnie 21 i 22 stycznia. Jestem bardzo dumna z moich uczniów. W każdą sobotę potrafią mnie mile zaskoczyć. Pomimo ogromu zajęć zawsze chętnie biorą udział w społecznych akcjach. Tym razem z niesamowitym zapałem i entuzjazmem wykonały

kartki nie tylko dla swojego dziadka i ukochanej babci, a także z niezwykłą pomysłowością przystąpiły do działania, wykonując kartki dla starszej Polonii gromadzącej się w jednym z budynków przy Polskim Kościele w Nottingham. Każda z tych kartek była inna i co najważniejsze zrobiona od serca. Te skromne upominki sprawiły wszystkim babciom i dziadkom, biorącym udział w cotygodniowych wtorkowych spotkaniach mnóstwo radości. Zobaczyć uśmiech na twarzach tych starszych osób i kręcącą się w oku łzę

ze wzruszenia – bezcenne. Dla takich chwil warto żyć. Pani Febronia Krzanicka, która organizuje cotygodniowe wtorkowe spotkania, stwarza tak przemiłą atmosferę, iż każdy wtorek dla tych starszych osób jest zapisanym dniem w kalendarzu. Wtorek bez zajęć prowadzonych przez panią Febronię nie jest już prawdziwym wtorkiem. Redakcja i czytelnicy gazety East Midlands po Polsku życzą pani Febroni z okazji 94. urodzin dużo zdrowia i tego, aby swoim entuzjazmem i chęcią życia zarażała wszystkich wokół siebie. n


www.empp.co.uk | info.empp@empp.co.uk

5

Karolina Tomalik

ale jak się mówi, kropelka do kropelki i się nazbiera. Brawo chłopaki i jeszcze raz dziękuję za zaangażowanie,” powiedział trener Jakubczak. Za sprawą drużyny z Nottingham do zbiórki na rzecz WOŚP dołączyli również Radosław Majewski z Nottingham Forest oraz Bartosz Białkowski z Notts County, którzy podarowali koszulkę, rękawiczki oraz piłkę z autografami. Fanty zostały zlicytowane za łączną wartość 160 funtów.

P

iłkarska drużyna Polonia Nottingham FC zagrała charytatywny mecz podczas 22 Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Hull. Drużyna z Nottingham co prawda przegrała pojedynek 4:2 (1:2) z drużyną WOŚP Hull, ale trener Krzysztof Jakubczak z zadowoleniem skomentował imprezę: „Chodziło nam o to, aby się zjednoczyć, być razem i pomoć potrzebującym. Po ciężkim boju przegraliśmy ale nie wynik się dziś liczył a inicjatywa i zaangażowanie, które z obu stron było bardzo widoczne, za co drużynom należą się podziękowania.” Zespół przekazał również puszkę z datkami od zawodników. „Śmiało można powiedzieć, że wspomogliśmy WOŚP kwotą około 250 funtów, co pewnie jest kroplą w morzu,

Wspólnie dla WOŚP: drużyny z Hull i Nottingham

Fot. Nadesłane przez Polonia Nottingham

Drużyna nie spoczywa na laurach i już 15 lutego zaprasza na pierwszy turniej polskich drużyn z całego Zjednoczonego Królestwa, Polish Masters League. Więcej informacji o drużynie z Nottingham można znaleźć na jej profilu facebook Nottingham Polonia FC. n

Spotkanie dla Polaków w Aspley 20 lutego br. odbędzie się spotkanie z lokalnymi politykami dla mieszkańców dzielnicy Aspley. Organizatorami rodzinnego eventu są radny Graham Chapman i poseł do brytyjskiego parlamentu Graham Allen. Wydarzenie, które odbędzie się w Minver Crescent Sports Centre, Minver Crescent, Aspley, w godzinach

17.45 - 19.00, będzie doskonałą okazją do porozmawiania o kwestiach i pomysłach na temat tego, jak ulepszyć warunki mieszkania w dzielnicy Aspley. W planach jest także powołanie Stowarzyszenia Mieszkańców. Podczas imprezy będą zorganizowane zajęcia dla dzieci. Przekąski będą zapewnione. n

Czy Polacy w East Midlands zaadaptowali się i rozumieją Brytyjczyków?

Podziel się swoimi spostrzeżeniami i weź udział w Projekcie: Translating Cultures – Adapting Lives Ankieta: http://edu.surveygizmo.com/s3/1206496/Translating-Cultures-Adapting-Lives kontakt: emigratka9@gmail.com

Fot. Nadesłane przez Polski Klub Worksop

Charytatywnie i sportowo dla WOŚP

Czerwono nam: atrakcjom nie było końca

Gorączka 22 Finału WOŚP w Worksop Jacek Ligęza

D

zięki uporowi i bezinteresownemu zaangażowaniu organizatorów tj. Polskich Delikatesów „Tadek”, Polskiego Klubu w Worksop i grupy osób o wielkich sercach, blisko związanych z klubem, oraz wsparciu lokalnych polskich przedsiębiorców, 12 stycznia w Sali Skautów przy Turner Road w Worksop, rozbrzmiał hymn WOŚP-u. Nasz Finał poprzedziła zbiórka pieniędzy w niektórych szkołach oraz w jednym z lokalnych zakładów pracy. Pełni nadziei czekaliśmy na przybycie pierwszych osób ... i przybyli. Całą niedzielę na ulicach Worksop kwestowało ośmioro wolontariuszy, a przez salę gdzie odbywał się Finał, przewinęło się wiele osób. To właśnie dla nich przygotowaliśmy m.in. bufet, w którym serwowano napoje i słodkości, zorganizowaliśmy loterię i aukcje, na których mieliśmy niezliczoną ilość fantów, w tym gadżety WOŚP-u, koszulkę i piłkę z

autografem koszykarza NBA Marcina Gortata oraz trzy wspaniałe torty wykonane specjalnie na tę okazję. Dla zgromadzonych rozpaliliśmy grilla i ognisko, na którym można było upiec kiełbaski. Upiekliśmy również ciasta i ugotowaliśmy grochówkę. To dla nich zagrał niesamowity zespół „Oczy czarne” z Nottingham oraz zaśpiewało troje naszych lokalnych solistów, pani Ania Gil Sobek, pan Karol Porath, a także Wojtek Chmielewski. Można powiedzieć, że tego dnia odkryliśmy ukryte talenty bliskich nam osób. Dla tych wszystkich, którzy swoją obecnością wsparli naszą Orkiestrę, zatańczyły dziewczynki z grupy tanecznej „Cheeky Pop” oraz niepowtarzalne panie z „Zubaidah Belly Dancers”. Grzechem byłoby nie wspomnieć w tym miejscu o pani Weronice Pas, która pomalowała twarze przybyłych na naszą imprezę dzieci oraz większości dorosłych. Rozświetlały je, mieniące się kolorami tęczy, prawdziwe dzieła sztuki.

Worksop to małe miasteczko, a podczas Finału nie gościliśmy światowej sławy gwiazd. Mimo to wrażenie robi kwota, którą udało nam się uzbierać. Około godziny 20-tej, po dniu pełnym wrażeń i „światełku do nieba”, zakłóconym trochę przez opady deszczu, przystąpiliśmy do liczenia tego, co trafiło do naszych puszek. Uzbieraliśmy 5,5 tys. funtów. W imieniu organizatorów chcielibyśmy bardzo serdecznie podziękować wszystkim tym, którzy przyczynili się do naszego wspólnego sukcesu, naszym sponsorom i darczyńcom, bez których zapewne nie moglibyśmy w tym roku zagrać, solistom i zespołom, którzy swoimi występami uświetnili cały ten dzień, wszystkim tym, których serca okazały się bardzo wielkie. To dzięki Wam wszystkim będziemy mogli grać zawsze i wszędzie, do końca świata a nawet o jeden dzień dłużej. Z naszym wspólnym pozdrowieniem - SIEMA! n


6

East Midlands po Polsku

|

No 82 | February 2014

Czy anioły są wśród nas? Anna Maria Chmara

Z

Fot. Anna Maria Chmara

pewnością, nie trzeba daleko szukać, wystarczy pójść do Polskiego Kościoła w Nottingham. Do 2 lutego 2014 roku można tam, w ramach pokonkursowej wystawy „Anioły są wśród nas”, podziwiać aniołki wykonane p r z e z uczniów Polskiej Szkoły w Nottin-

gham. Dzięki uprzejmości księdza proboszcza, Krzysztofa Kawczyńskiego, aniołki wykonane przez dzieci ozdobiły jedną z choinek w kościele na okres świat Bożego Narodzenia i będą w nim gościć każdego roku. Tych, którzy nie mieli jeszcze możliwości zobaczyć tych przepięknych aniołów, wykonanych z przeróżnych materiałów np. z masy solnej, styropianu, papieru, serwetek, zapraszam. Okazując Wasze zainteresowanie sprawicie państwo przyjemność ich autorom. Dzieci po mszach świętych podchodzą podekscytowane do choinek i szukają swoich własnych aniołków. Gdy wreszcie je znajdują, uśmiechają się radośnie. n

Opłatek parafialny Fot. Anna Maria Chmara

Czy chorujesz na cukrzycę typu 2? Czy wiesz co powinieneś jeść i pić? Czy wiesz jak działają twoje tabletki? Czy chcesz wiedzieć więcej na temat testów robionych przez lekarzy? Jeśli chciałbyś dowiedzieć się więcej o cukrzycy, przyjdź na sesje Juggle. Edukacyjny program na temat cukrzycy o nazwie Juggle został stworzony z myślą o ludziach cierpiących na cukrzycę typu 2, którzy nie biorą insuliny i chcą wiedzieć więcej o tym, jak dbać o siebie w czasie choroby. Po wielkim sukcesie naszego programu, który zrealizowaliśmy w organizacji The Signpost to Polish Success (SPS), zamierzamy dostarczyć kolejny program w marcu 2014r. Program pięciu sesji edukacyjnych, będzie zawierał informację o tym, czym jest cukrzyca, jak działają twoje leki, jakie jedzenie ma wpły na poziom cholesterolu we krwi, co jeść, aby utrzymywać własciwy poziom cukru we krwi oraz jak zapobiegać komplikacjom związanym z chorobą. Program jest przyjazny, ciekawy oraz interaktywny. Możesz uczestniczyć w nim wraz z osobą towarzyszącą. Aby wziąć udział w szkoleniu i dowiedzieć się więcej o innych organizowanych przez nas wydarzeniach, należy zadzwonić pod numer 0300 300 0045 (rozmowa w języku angielskim). Jeśli nie mówisz po angielsku, poproś członka rodziny lub znajomego, aby zrobił to w twoim imieniu. Możesz również zadzwonić i podać po angielsku swój numer telefonu, nazwisko oraz poprosić o to, aby polski tłumacz oddzwonił do ciebie (Polish interpreter please). Twój lekarz rodzinny lub pielęgniarka mogą również skierować cię na to szkolenie. Komentarze uczestników poprzedniego kursu: „Kurs był wspaniały.” „Naprawde się cieszę, bo dowiedziałem się bardzo wielu ważnych i nowych rzeczy.” „Dokonałem sporych zmian w moim życiu.”

12 stycznia br. odbył się w Nottingham opłatek parafialny. Cała uroczystość przebiegała w miłej i przyjaznej atmosferze. Sala Polskiego Klubu pękała w szwach, zgromadziły się tam trzy pokolenia

Polonii. W czasie spotkania można było posłuchać kolęd w wykonaniu dzieci, młodzieży, rodziców, dziadków i pradziadków. Przy stołach toczyły się serdeczne rozmowy. Wszystko było dopięte na ostatni

19-letni mężczyzna zaatakowany w Melton Mowbray.

Doroczny bal pokoleń

Policja poszukuje świadków następującego zdarzenia w Melton Mowbray. Incydent miał miejsce pomiędzy 2.00 a 2.15 nad ranem w środę 1 stycznia br., przy Craven Street, niedaleko skrzyżowania przy Sandy Lane. Ofiara to 19-letni mężczyzna, który był ze swoją dziewczyną, kiedy podszedł do niego mężczyzna i zaatakowało go. Napastnik jest opisywany jako biały, około 30-35 lat, około 178 cm wzrostu, i o szczupłej bądź średniej budowie ciała. Miał zarost na twarzy i ubrany był w srebrną bluzę z kapturem, ciemne spodnie i czarne buty z białym elementem. Ofiara z uszkodzeniem oka trafiła do szpitala. Zajmujący się śledztwem posterunkowy Jonathan Goddard, powiedział: „Musieli być tam ludzie z okazji świętowania Nowego Roku, którzy widzieli ten incydent, ale jeszcze nie skontaktowali się z policją. Ktokolwiek, kto posiada informacje na temat zajścia, jest proszony o skontaktowanie się z posterunkowym PC 2971 Jonathan’em Goddard pod nr 101, postępując zgodnie z instrukcjami, aby zostawić wiadomość i podać numer 2971. Można również skontaktować się anonimowo z Crimestoppers pod nr 0800 555 111. n

Juliusz Szolin

P

onad sto osób 4 stycznia miało okazję spotkać się na noworocznym Balu Trzech Pokoleń, zorganizowanym przez Zarząd Koła Seniorów w Nottingham. Bal noworoczny to stara tradycja, która została zapoczątkowana przez Polski Klub Towarzyski. Po jego rozwiązaniu w 2010r., tradycję organizowania balu przejęło Koło Seniorów, które w dużej części składa się z byłych członków Klubu Towarzyskiego. Poprzednie dwa bale odbyły się pod hasłem integracji, aby podkreślić wspólnotę starszego pokolenia z nowym, obecnie przybyłym z Polski. Duża liczba młodych uczestników balu, urodzonych już w UK, podsunęła organizatorom myśl, aby w tym roku nazwać imprezę Balem Trzech Pokoleń. Cel w pełni został spełniony. Przy pełnej sali i ochoczo grającej lokalnej orkiestrze Paragon, dziadkowie tańczyli z wnukami. Duża grupa średniego pokolenia nowo przybyłych z Polski, dodała dużo młodzieńczego animuszu do ducha balu. Bardzo przyjemną niespodziankę sprawił pan Stanisław Ki-

guzik. Całą uroczystość dla 120 osób zorganizowała i nad wszystkim czuwała pani Teresa Gan z grupą wolontariuszy. n ACH

liszewski, który przyjechał na bal z grupą gości z Derby. Jako swój wład do balu zaśpiewał kilka polskich, starych piosenek. Jego występ tak bardzo się spodobał, że poderwał sporą część sali do tańca, a po skończeniu otrzymał gorące brawa. W przerwie Juliusz Szolin przywitał wszystkich gości i zaprosił na poczęstunek, składający się z bigosu, ciasta i kawy, przygotowany przez pana Mariana Knapczyka. Bal zaszczycili swoją obecnością zaprzyjaźniony burmistrz miasta Newark, radny Brian Richardson z małżonką Penelope, księża proboszcz Krzysztof Kawczyński i wikariusz Jarosław Kozak, Prezes Anglo-Polish Society z Bostonu pani Krystyna Bojan Piotrowska wraz z mężem, prezes rady duszpasterskiej pani Teresa Gan oraz liczni goście z Newark, Derby, Mansfield i innych okolic Nottingham, jak również goście z Polski bawiący u rodzin na święta. Wszyscy bawili się świetnie a żegnając się, namawiali organizatorów, aby znów powtorzyli zabawę w tym samym stylu w 2015r. n


7

www.empp.co.uk | info.empp@empp.co.uk

Opowieść Wigilijna czyli hamburger zamiast karpia i ,,Jesteś szalona” zamiast ,,Wśród nocnej ciszy” Beata Gorzkiewicz

P

iękna choinka, uroczyście zastawiony stół wigilijny, opłatek, kolędy, najbliżsi... Większość z nas czeka na to cały rok. Planujemy wydatki, robimy listę zakupów, kupujemy i chowamy przed dziećmi prezenty już na kilka tygodni przed tymi wyjątkowymi świętami. Mnóstwo Polaków podróżuje wtedy do kraju. Musimy jednakże wtedy pamiętać o jak najlepszym ubezpieczeniu auta, bo nigdy nie wiadomo, co może się wydarzyć. Decyzja o wyjeździe świątecznym do Polski zapadła w mojej rodzinie już w październiku, a ponieważ grudzień to dość gorący okres zarówno w mojej jak i w męża pracy, doszliśmy do wniosku, że wyjedziemy z Mansfield 23 grudnia przed południem. Od kilku lat podróżujemy wyłącznie autem, głównie z dwóch powodów: jest to tańsza opcja dla 4-osobowej rodziny i istnieje możliwość zabrania większej ilości rzeczy. Wg planu, powinniśmy być na miejscu w Polsce około 5.00 rano, w Wigilię. Zatem urlopy zaklepane, bilet na Eurotunel kupiony, walizki spakowane - możemy startować. Bez żadnych opóźnień i korków, w rytmie kolęd i piosenek świątecznych płynących z samochodowego głośnika, dojechaliśmy do Folkestone na Eurotunel. Około godziny 18.00 byliśmy już po drugiej stronie Kanału La Manche w Calais, we Francji. Przed nami było jeszcze około 13 godzin jazdy do domu. Dzieci grzeczne, zajęte swoimi sprawami, a po kilku godzinach już zmęczone, w końcu zasnęły. Mój mąż właśnie ten etap podróży lubi najbardziej. Niestety w okolicach Hannoveru w Niemczech, 400 km przed granicą z Polską, doszło do awarii auta, potem okazało się, że nie było to nic bardzo poważnego, ale w tym momencie – o 11.00 w nocy, w obcym kraju i z dwójką dzieci, sytuacja wyglądała nieciekawie. Na szczęście udało nam się jeszcze zjechać z autostrady, ale miejsce, w którym auto już kompletnie odmówiło posłuszeństwa było dość niebezpieczne. Zestresowani zaczęliśmy szukać dokumentów ubezpieczeniowych. Znaleźliśmy podany w nich numer telefonu. Po odsłuchaniu 15-minutowej melodyjki, odezwał się ktoś w słuchawce. Mąż odpowiedział na wszystkie pytania pracownika firmy ubezpieczeniowej łącznie z podaniem miejsca,w którym staliśmy. Pan zapewnił nas, że w ciągu 40 minut powinna przyjechać pomoc drogowa, która spróbuje w pierwszej kolejności naprawić auto

na drodze. Poinformował nas też, że w naszej polisie ubezpieczeniowej mamy zapewnione tylko 25 mil holowania auta do serwisu i jedną dobę w hotelu. Najgorszy był jednak fakt, iż mamy ten samochód od czterech lat i przez ten czas, co roku ubezpieczenie było odnawiane w tej samej firmie i sami do końca nie byliśmy pewni jakie opcje wybraliśmy w momencie wykupowania polisy. Więc skoro konsultant twierdzi, że to jest tylko krótkie holowanie i hotel – to pewnie tak jest. Dzwoniliśmy tam jeszcze dwukrotnie, w międzyczasie podjechała policja niemiecka zainteresowana całą sytuacją. Pomoc drogowa przyjechała około godziny 2.30 rano – zatem dwie i pół godziny po pierwszym telefonie z prośbą o pomoc.

Pan mechanik nawet nie zajrzał pod maskę, powiedział tylko ,,Auto kaput!” Wciągnął auto na lawetę i odbyliśmy 40 minutową objazdówkę po najbliższych serwisach samochodowych, gdzie wszystkie były pozamykane, co akurat nie było dla mnie dziwne, była godzina 3 nad ranem. W końcu zostawił nasze auto w salonie Seata, gdzie też nie było nikogo, ale, o dziwo, bramka była otwarta. Pan z lawety nie mówił po angielsku prawie nic, ale wywnioskowaliśmy z rozmowy, że o godzinie 7.00 rano, ten serwis będzie otwarty i auto będzie można naprawić, potem zawiózł nas do hotelu. Dostaliśmy tam dwa przeciętne pokoje do dyspozycji. Mój mąż prawie nie spał tej nocy a już za parę godzin musiał wrócić do serwisu. Niestety okazało się, że nikogo tam nie ma i nie będzie do piątku 27 grudnia. Byliśmy załamani, przerażała nas wizja spędzenia świąt w tym miejscu, w tym hotelu, 650 km od domu, gdzie przecież wszyscy czekają zna nas. Wigilia tutaj...? O nie! Zdani tylko na siebie zaczęliśmy szukać jakiegoś rozwiązania. Tymczasem rodzina w Polsce, którą niestety trzeba było poinformować o tym, co się wydarzyło, zaczęła organizować pomoc dla nas. Sytuacja była podbramkowa – Wigilia, dzieci czekające na Św. Mikołaja, wszystko pozamykane dookoła z wyjątkiem McDonald'sa. Na szczęście znalazła się jedna firma, spod polskiej granicy, która wysłała po nas lawetę. Uznałam to za cud wigilijny...

REKLAMA

ale trzeba było na nią poczekać przez następne kilka godzin. Kiedy już wszystko było załatwione i trochę opadły emocje zadzwonił telefon. W słuchawce odezwała się pani, która podała się za pracownika firmy, w której ubezpieczamy auto. Pani poinformowała nas, że po ponownej analizie naszej polisy okazało się, że mamy pełne ubezpieczenie auta – pomoc w ciągu 40min, natychmiastowy samochód zastępczy i naprawę auta w najbliższym możliwym salonie! Byliśmy zszokowani! Teraz kiedy laweta z Polski już do nas jedzie?! Odnieśliśmy wrażenie, że jest to pierwsza osoba, która przejęła się trochę naszą sytuacją. Dzwoniła kilka razy, chciała wynajmować nam auto zastępcze na całe dwa tygodnie naszego urlopu a nasze auto miało być w tym czasie naprawione. I wszystko w ramach ubezpieczenia! Później sytuacja się nieco skomplikowała, gdyż wynajem auta mógłby być możliwy dopiero po świętach, w piątek, no i była godzina 12.00... i jechała już po nas laweta z Polski. W końcu stanęło na tym, że firma ubezpieczeniowa zwróci nam koszty holowania auta do Polski. Laweta z Polski była w Hannoverze ok 16.00. Ponieważ musieliśmy opuścić hotel o 12.00 a wszystko dookoła było pozamykane, byliśmy zmuszeni poczekać w restauracji McDonald's. Zrezygnowani, zestresowani i smutni, myślami daleko przy stole wigilijnym z rodzicami i rodzeństwem, a nie tutaj z kawą i hamburgerem w dłoni. Moja córka kilka razy zapytała "czy poczekają na nas z Wigilią?". Droga do Polski z zepsutym autem na lawecie trwała 5 godzin. Kierowca nawet miły, mówił, że ma dostać premię od szefa za tę trasę – w końcu to Wigilia. W kółko słuchaliśmy tych samych piosenek, ,,Jesteś szalona” – kilkakrotnie. Mój 5-letni synek zaczął już popłakiwać i zadawać magiczne pytanie: "długo jeszcze...?" Zajechaliśmy do bazy firmy późnym wieczorem, czekał tam na nas czterocyfrowy, świąteczny rachunek za holowanie, a zaczynał się od cyfry 4. Kierowca lawety zdążył nam jeszcze podpowiedzieć, że można w tej samej firmie wynająć auto zastępcze za 100 złotych na dobę. Tak też zrobiliśmy, bo do domu jeszcze 250km. Stawka za wynajęcie auta zastępczego też była świąteczna – jeszcze raz tyle co zwykle. W domu byliśmy o 2.00 w nocy, czyli już w Boże Narodzenie, zmęczeni jak nigdy ale szczęśliwi. Wigilia 2013 długo pozostanie w naszej pamięci. n

Warsztaty edukacyjne w SPS

Powodzenia i niepowodzenia szkolne środa 19 lutego, w godz. 18.00-19.30 - Przyczyny niepowodzeń szkolnych - Syndrom nieadekwatnych osiągnięć jako niepowodzenia szkolne uczniów zdolnych - Jak pomóc dziecku, by osiągnęło sukces Kawa i herbata

Adres: Tennyson, Unit B, Forest Road West, Nottingham NG7 4EP Tel: 0115 978 13 96


8

East Midlands po Polsku

No 82 | February 2014

Walentynki tuż tuż

Recenzja

„Cwaniary”

Dariusz Misiołek

Julia Pomianowska

W

N

azwisko Sylwii Chutnik znowu zaczęło przewijać się w mediach. Po debiucie nagrodzonym w 2008 roku Paszportem Polityki pisarka, działaczka społeczna i współzałożycielka fundacji MaMa, postanowiła objąć patronatem nowy program w ramówce MTV, „Teen Mom PL”. Jest to dobra okazja do sięgnięcia po jej ostatnią powieść, tematycznie nieodbiegającą od poprzednich. Jak sama autorka stwierdziła w wywiadzie dla czasopisma „Gala”, „Cwaniary”, bo o nich mowa, „opowiada o grupie dziewczyn ze Starego Mokotowa, które biją się o sprawiedliwość”. Chutnik mówi: „To trochę komiksowe postaci, którymi zawsze chciałam być”. Wśród postaci jest więc Halina Żyleta, młoda wdowa i niedługo także i matka. Partner Haliny został zamordowany podczas ulicznej walki o sprawiedliwość właśnie a kobieta czuje, że musi kontynuować misję ukochanego. Jest Celina Cios, ekspedientka, po godzinach wspierająca przyjaciółkę w jej działaniach. Jest i Stefania, posiadaczka solarium, która przemocy doświadcza na własnej skórze od męża prawnika (na interwencję przyjaciółek

|

nie trzeba długo czekać). Bohaterki „Cwaniar” często określane są mianem kobiet, które biją. Mężczyzn. „Czemu te dziewczyny tak się biją? Bo chcą się zemścić. Na życiu i na śmierci.” – czytamy. Jak to u Chutnik – tłem jest Warszawa, ale nie ta stereotypowa. Nie ma modnej stolicy, są podrzędne puby, ciemne zaułki, brudne osiedla, przedwojenne kamienice. Bohaterki to kobiety, silne i zdeterminowane. Niczym nie przypominają tych, których wizerunek dzisiaj się kreuje, co oddają nawet ich imiona. No i język – uliczny, niekiedy wulgarny, co idealnie oddaje charakter przedstawionej historii. n

Kurs pierwszej pomocy w SPS czwartek, 13 lutego godz. 17.30 – 19.00 Kurs obejmie zagadnienia: - dlaczego ludzie boją się udzielać pierwszej po mocy - nieprzytomna ofiara, zadławienia, krwawienia, poparzenia, połamane kości, zawał serca, udar mózgu, uraz głowy, astma, cukrzyca, spożycie szkodliwych substancji - możliwość zadania pytań Wolne datki mile widziane

Obowiązują zapisy pod numerem 01159781396, lub za pomocą adresu mailowego karolina.tomalik@empp.co.uk

alentynki to święto zakochanych, które obchodzone jest na całym świecie 14 lutego. Patronat przypisuje się Kapłanowi Walentemu, który za panowania cesarza Klaudiusza II Gota został skazany za udzielanie narzeczonym ślubu chrześcijańskiego wbrew edyktowi cesarskiemu i został stracony w dniu 14 lutego. Legenda głosi, że zaprzyjaźniwszy się z córką więziennego strażnika pokochał ją i pozostawił jej na pożegnanie liść w kształcie serca podpisany "Od twojego Walentego”. Możliwe również, że zwyczaje związane z tym dniem nawiązują do starożytnego święta rzymskiego, zwanego Luperkaliami, obchodzonego 14 - 15 lutego ku czci Junony, rzymskiej bogini kobiet i małżeństwa, oraz Fauna, boga przyrody. Tego dnia dziewczyny wypisywały swoje imiona na kartkach, a chłopcy je losowali i w ten sposób dobierano się w pary, na czas uroczystości. Tradycja obchodzenia 14 lutego jako dnia zakochanych w Anglii sięga renesansu. Stał się on czasem wyznawania sobie miłości, okazywania przywiązania, a także wysyłania bilecików i liścików, początkowo wykonywanych ręcznie. W XIX wieku w Wielkiej Brytanii świętowanie dnia Walentego stało się już modą, obejmującą wszystkie warstwy społeczne, a ręcznie robione walentynki zaczęto zastępować masowo produkowa-

nymi kartkami z życzeniami. Dawniej dzieci przebierały się w ten dzień za dorosłych i chodziły od domu do domu śpiewając piosenki o miłości. Nawet obecnie maluchy mieszkające w hrabstwie Norfolk mogą liczyć na prezenty rozdawane przez tajemniczą postać zwaną Jack Valentine. Walentynki obchodzimy także w Polsce. Święto to trafiło do nas w latach 90-tych XX wieku z kultury francuskiej i krajów anglosaskich oraz wraz z kultem świętego Walentego z Bawarii i Tyrolu. Szybko się zakorzeniło i dziś jest masowo celebrowane. Tego dnia wszyscy zakochani obdarowują się prezentami i wyznają sobie miłość. Najpopularniejszymi z prezentów są kartki walentynkowe z wierszami o miłości, kwiaty, słodycze oraz inne pomysłowe upominki. Jednym ze zwyczajów jest uroczysta kolacja w ten wyjątkowy wieczór. Tego dnia w niektórych miastach wyjeżdżają również specjalne tramwaje, których zabytkowe wagony obwożą zakochanych w turystyczne trasy po mieście. Dzień św. Walentego obchodzony jest na całym świecie lecz w każdym miejscu nieco inaczej. Amerykańskie szkoły organizują dla dzieci konkursy śpiewu, zabawy taneczne i różne gry, a dorośli obdarowują się prezentami i urządzają romantyczne kolacje. W Japonii 14 lutego kobiety wręczają czekoladki mężczyznom, w których się podkochują lub tzw. giri-choko, które wręczają

szefom i kolegom z pracy jako dowód sympatii lub wdzięczności. W RPA dziewczyny świętują Walentynki na wzór starożytnych Luperkaliów – przypinają do rękawów kartki z imionami swoich ukochanych. Poza tym odbywają się imprezy na plaży, w pubach i dyskotekach. Młodzi Duńczycy piszą miłosne wiersze i poematy zwane gaekkebrev, niepodpisane wysyłają do swoich wybranek, których zadaniem jest zgadnąć, kto jest ich autorem. We Francji zamiast kartek jest zwyczaj wysyłania bukietów kwiatów z zaproszeniem na koncert lub do teatru. Natomiast we Włoszech upowszechniło się kupowanie ukochanej osobie odzieży w czerwonym kolorze. W Hiszpanii prezenty mają charakter bardziej praktyczny i użyteczny. Panie otrzymują sprzęt AGD, pralki, zmywarki, lodówki. Panowie sprzęt komputerowy, audio-video, gry. W Malezji natomiast walentynkową atrakcją jest konkurs "Więźniowie miłości". Uczestniczą w nim pary skute metalowymi kajdankami i obserwowane przez jury. Zwycięska para, która wytrzyma tydzień w okowach otrzymuje nagrodę pieniężną. Już niedługo Walentynki, więc jeśli nie mieszkamy w Malezji i nie jesteśmy właśnie skuci kajdanami z ukochaną/ukochanym, postarajmy się sprawić, aby ten dzień był wyjątkowy zarówno dla nas jak i tej jedynej, drugiej połowy… Czasem nawet drobiazg może odmienić ten dzień. n


Fot. Wikipedia

www.empp.co.uk | info.empp@empp.co.uk

Tłusty czwartek jak poezja Krzysztof Wenda

J

ak każdego poranka zerwał się na równe nogi – budzik nie zadzwonił? Przez tę codzienność zapomniał całkowicie, że dziś akurat ma wolne i nie musi wstawać tak wcześnie. Wszyscy w domu jeszcze spali, na wszelki wypadek upewnił się, która jest godzina, po czym cichutko przemknął się po pokojach dzieci sprawdzić, czy są przykryte i czy miały dobry sen. Na ich twarzach ujrzał śniący uśmiech, patrząc na pucałowate buzie, pokryte piegami, starał się odgadnąć, co kryje się za ich zamkniętymi oczami. Przechodząc do kuchni zauważył w kalendarzu napis: ,,tłusty czwartek”. Rany to już ,,tłusty czwartek”? – pomyśłał. Zima jak zwykle doskwierała a dni były praktycznie takie same. Zmęczenie zimową aurą powodowało totalną niechęć do robienia czegokolwiek poza zwykłymi codziennymi obowiązkami. Z dwoma kubkami porannej kawy wszedł cichutko do sypialni, zatrzymał się i spojrzał w kierunku łóżka. Pomyślał o tym, że przeżyli

już razem kilkanaście wspólnych ,,tłustych czwartków”, a ona jak zawsze wygląda zjawiskowo. Śpi spokojnie, jej twarz jest piękna i delikatna. Uśmiechał się do niej, chociaż tego nie widziała. Stawiając kubek na jej nocnym stoliku zauważył jak pomalutku na jej twarzy zaczyna malować się uśmiech. Jej nozdża wchłaniały zapach porannej kawy, co pobudzało zmysły. Jeszcze jedno przeciągnięcie i otwierają się lazurowe oczy, na taki widok można by czekać kilkanaście ,,tłustych czwartków“. – Dzień dobry kochanie, mamy tłusty czwartek – oznajmił. – Może byśmy zrobili dzieciom pączki? Przeciągnęła się leniwie. – Pączki? – zapytała. – Przecież wiesz, że musimy zrobić coś szybko i ma być tego dużo, bo ich żołądki wydają się nie mieć dna. Lepsze będą faworki, a zresztą kuchnia w tym domu należy do ciebie. – No dobra, pomogę Ci, chodźmy – powiedziała, gdy ujrzała jego niezbyt zadowoloną minę. – A właściwie to skąd wziął się zwyczaj „tłustego czwartku“? – spytała zakładając na siebie ciepły szlafrok.

– Jest to ostatni czwartek przed Wielkim Postem, nazywa się tłustym, ponieważ w tym dniu dozwolone jest objadanie się. Wobraź sobie, że dawniej nadziewano pączki słoniną, boczkiem, mięsem i zapijano je wódką. – Fuj – skrzywiła się. – Według przesądów, jeśli w tłusty czwartek ktoś nie zje ani jednego pączka, w dalszym życiu nie będzie mu się wiodło – dodał. – Czyli musimy mieć pączki – stwierdziła. – No dobrze po śniadaniu skoczę do cukierni, a teraz bierzmy się za faworki, dopóki dzieci jeszcze śpią. Myślałem o przepisie mojej babci – zaczął przeglądać zeszyty na specjalnej półce, zarezerwowanej wyłącznie na wszelką literaturę o treści kulinarnej. Wyjął stary, poplamiony zeszyt. Zaczął pomału i bardzo delikatnie przekładać pożółkłe kartki. Jedna ze stron nosiła tytuł „Chrust”. – Mam! -zawołał i podsunął jej spisany atramentem przepis, gdzie każda litera miała niesmowicie piękny, kaligraficzny kształt. n

Chrust – lub inaczej faworki 250 gram mąki 1 łyżka masła 5 żółtek 50 g spirytusu szczypta soli olej do smażenia cukier puder Mąkę przesiewamy na stolnicę, dodajemy masło i dokładnie siekamy. Dodajemy do środka żółtka, spirytus oraz sól. Ciasto łączymy nożem, następnie zagniatamy ręką. Prawidłowo wyrobione powinno być gładkie i na przekroju usiane otworkami. Ciasto bardzo cienko rozwałkowujemy i kroimy w paski o szerokości ok. 3- 4 cm i długości 8 -10 cm. Każdy pasek nacinamy w środku i przekładamy przez przecięcie. Smażymy na rozgrzanym smalcu lub oleju z obu stron na jasnożółty kolor. Odsączamy z nadmiaru tłuszczu na ręczniku papierowym, następnie oprószamy cukrem pudrem wymieszanym z cukrem waniliowym.

9


10

East Midlands po Polsku

|

No 82 | February 2014

Sekret udanego życia Anna Maria Chmara

REKLAMA

W życiu każdego z nas przychodzi taki moment, kiedy trzeba podjąć ważną decyzję. Państwo Kowalscy postanowili, że trzeba sprzedać sklep. Pani Irenka dokładnie pamięta ten moment i skomentowała to w następujący sposób: „Mąż podskoczył z radości, kiedy podjęliśmy decyzję o sprzedaniu sklepu. Bronek dusił się w mieście i nie lubił zatłoczonych ulic.” Następnie państwo Kowalscy postanowili kupić ziemię. Pan Bronisław w 1974 roku nabył ziemię, liczącą 8 ½ akra w Holbeach Fen. Początkowo małżeństwo mieszkało w przyczepie kempingowej, ale z czasem mąż pani Irenki własnymi rękami wybudował dom i budynki gospodarcze. Najpierw skupiali się na hodowli

Panie Irena Kowalska (z lewej) i Krystyna Kuźniar wymieniają wspomnienia

świń, a z upływem czasu rozpoczęli hodowlę pieczarek. Jak twierdzi pani Irenka „na brak odbiorców nie narzekaliśmy”. Pani Irenka z mężem podzieliła się obowiązkami - ona pracowała głową a on rękoma. To ona była odpowiedzialna za zamawianie nasion, kontakt z odbiorcami. A mąż z kolei wszystkiego doglądał. Gdy był czas zbiorów, wspólnie pracowali. Niestety mąż pani Irenki zachorował na raka i po jego śmierci pani Irenka była zmuszona zakończyć działalność gospodarczą. Czytając tę opowieść można dojść do wniosku, że życie jest wielką przygodą, z dnia na dzień nas zaskakuje, ale to my ludzie piszemy swoje własne scenariusze. Pani Irenka jest najlepszym tego przy-

£399 Fot. Archiwum Ireny Kowalskiej

W

zeszłym wydaniu gazety opisałam historię pani Krystyny Kuźniar. Bohaterkę artykułu z pewnością poznajecie państwo na zdjęciu. Tuż obok niej jest pani Irenka Kowalska. Równie niesamowita osoba, której można słuchać godzinami. Po wysłuchaniu jednej z opowieści pani Irenki postanowiłam ją odwiedzić, aby poznać historię jej życia. Z żalem przyznaję, iż mimo kilku naszych spotkań i tak nie udało mi się poznać całej jej historii. Pani Irenka z każdym spotkaniem uchylała rąbka tajemnicy ze swojego życia. Za każdym razem była to inna i równie ciekawa opowieść.

Chciałabym przedstawić panią Irenkę, jako bardzo przedsiębiorczą osobę, która żadnej pracy się nie bała i kochała wyzwania. Przenieśmy się w przeszłość w lata sześćdziesiąte dwudziestego wieku, kiedy to pani Irenka wspólnie z mężem kupili budynek przy ulicy Carlton Hill w Nottingham. W 1964 roku otworzyli tam sklep, w którym pani Irenka sprzedawała różne artykuły. Ten sklep przynosił państwu Kowalskim dobry dochód przez prawie 10 lat do momentu, gdy w pobliżu otworzył się supermarket. Wówczas przychody zaczęły maleć i prowadzenie sklepu nie było już opłacalne.

Fot. Anna Maria Chmara

Rozmowę z panią Ireną Kowalską w ramach projektu ‘Polish Heritage in the East Midlands’ przeprowadziła Anna Maria Chmara

,,Mąż nosił mnie na rękach”

kładem. Wspólnie z mężem podjęła decyzję najpierw o otworzeniu sklepu, póżniej o kupnie ziemi i stworzeniu własnego gospodarstwa rolnego. Podejmowała decyzje ważne dla niej samej i jej rodziny jak również tworzyła historię Polonii, prężnie działającej i ciężko pracującej, daleko od kraju, na terenie East Midlands w Wielkiej Brytanii. Pani Irenka 21 stycznia br. obchodziłą swoje 88 urodziny. W jednym z budynków przy polskim kościele, starsza Polonia wraz z księdzem proboszczem zaśpiewali solenizantce ‘Sto Lat’. Pani Irenka, dmuchając świeczki na urodzinowym torcie, życzyła nie tylko sobie, ale wszystkim obecnym dużo zdrowia. n


www.empp.co.uk | info.empp@empp.co.uk

11


12

East Midlands po Polsku

|

No 82 | February 2014

Zły nastrój czy depresja? W lutym przypada Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją. Z tej okazji Karolina Tomalik rozmawia z psycholog Alicją Synowiec, absolwentką Psychologii na Uniwersytecie Śląskim oraz członkiem Brytyjskiego Towarzystwa Psychologicznego, która specjalizuje się w psychologii klinicznej oraz psychologii pracy i organizacji.

W

trakcie studiów jak i po ich ukończeniu współpracowała z organizacjami zajmującymi się programami wspierającymi bezrobotnych, poradnią pedagogiczno-psychologiczną, a także domem dziecka w swojej rodzinnej miejscowości. Do Anglii przyjechała w 2007 roku i od tamtej pory pracuje z osobami z upośledzeniem umysłowym, a od końca 2012 roku prowadzi własną działalność terapeutyczną. Obecnie współpracuje również z Polską Szkołą Przedmiotów Ojczystych w Derby w roli psychologa. W życiu prywatnym jest miłośniczką gór, podróży, dobrej książki i muzyki jazzowej. East Midlands po Polsku: Jak można odróżnić chwilowe lub sezonowe pogorszenie nastroju od depresji?

Alicja Synowiec: Psychologia rozróżnia wiele rodzajów zaburzeń nastroju. To co potocznie nazywamy depresją najczęściej jest stanem czasowego obniżenia nastroju, wynikającego z zaburzeń przystosowania i jest spowodowany działaniem jakiegoś czynnika stresogennego, ale nie jest jednostką chorobową. Przykładem tego może być żałoba przeżywana po stracie bliskiej osoby. Aby móc zdiagnozować depresję w znaczeniu klinicznym, obniżony nastrój musi utrzymywać się przez określony czas, oraz musi wystąpić szereg innych objawów towarzyszących tego typu zaburzeniom. Psycholog, czy psychiatra diagnozujący depresję kieruje się ściśle określonymi kryteriami diagnostycznymi. Obniżony nastrój, który pojawia się w czasie jesieni i zimy nazywany sezonowym zaburzeniem afektywnym lub potocznie depresją sezonową, pojawia się u osób, które reagują na ilość naturalnego światła w ciągu dnia. Często leczenie tego typu depresji opiera się na terapii powiązanej z ekspozycją na światło. Jesień i zima nie są pod wieloma względami sprzyjającymi nam porami roku, a w krajach, w których te pory roku są długie, tego typu zaburzenia występują częściej. Często nie zdajemy sobie sprawy, ile naszych funkcji życiowych zależy od ilości światła w ciągu doby, a przecież w czasie zimy zmienia się na przykład nasze zapotrzebowanie na sen, oraz nasze łaknienie. Co może powodować depresję? I czy łatwo w nią popaść? Podatność na depresję jest sprawą bardzo indywidualną. U pewnych

osób obiektywnie błaha sprawa może wywołać znaczne obniżenie nastroju, podczas gdy u innych bardzo traumatyczne zdarzenie nie spowoduje podobnych reakcji. Ta podatność zależy od wielu czynników osobowościowych, sposobu wychowania, dotychczasowych doświadczeń życiowych, czy też indywidualnej budowy układu nerwowego danej osoby i sposobu jego reagowania, czyli naszej budowy biologicznej. Depresja może dotknąć każdego, niezależnie od wieku, płci czy stanu majątkowego. Wśród przyczyn depresji można wyliczyć zdarzenia obciążające, stres, zbyt wielkie wymagania, jakie stawia przed nami życie, zbyt małą ilość czasu poświęconego na relaks i odpoczynek, czynniki genetyczne, brak aktywności fizycznej, złą dietę, stratę bliskiej osoby lub związku, czy dysfunkcjonalne założenia, które wywołują automatyczne negatywne myśli na temat nas samych, naszej przyszłości, innych ludzi czy świata.

Do przyczyn depresji można też dodać nadużywanie środków odurzających. Depresja jest częstym skutkiem alkoholizmu czy też uzależnienia od narkotyków. Warto też nadmienić, że również nasz ogólny stan zdrowia może wpływać na pojawienie się depresji. Może ona towarzyszyć takim schorzeniom jak na przykład choroba Parkinsona. Dlaczego słowo depresja stało się tak popularne? Kiedyś nie była rozpoznawana i ludzie nie byli jej świadomi, czy po prostu nie zapadali na depresję? Powodów może być wiele. Po pierwsze na pewno dużą rolę odgrywa sama świadomość. Dotyczy to zarówno rozpoznania, jak i możliwości szukania pomocy. Obecnie znacznie częściej mówi się o zdrowiu psychicznym, oraz podkreśla się wagę tego tematu. To sprzyja świadomości, ale również redukuje stygmę społeczną z jaką w przeszłości wiązało się przyznanie do problemów natury psychologicznej. Dziś coraz bardziej podkreśla się, że choroby psychiczne nie różnią się od innych chorób i to, iż ktoś cierpi na dane zaburzenie nie powinno wiązać się z żadnym wstydem czy wyobcowaniem. Jest to

bardzo ważne, gdyż dzięki otwartemu poruszaniu problemu, dostęp do pomocy psychologicznej lub psychiatrycznej jest znacznie łatwiejszy, a to wpływa na poprawę jakości życia osób, które cierpią z powodu zaburzeń psychicznych. Warto tutaj wspomnieć o akcji jaką od pewnego czasu prowadzą organizacje Mind oraz Rethink „Time to talk, Time to change” (www.timeto-change.org.uk). Program ten ma na celu walkę z dyskryminacją osób, które cierpią z powodu chorób psychicznych i podkreśla, jak przez zwykłą rozmowę można komuś pomóc, nie będąc nawet ekspertem. Wracając do problemu zapadalności na depresję, nie jest wykluczone, że zaburzeń depresyjnych w ostatnim okresie jest więcej. Żyjemy w czasach, w których wymagania społeczne są bardzo wysokie. Wszechobecny konsumpcjonizm narzuca nam pewien styl życia i oczekiwania, a jednocześnie musimy stawiać czoła wymaganiom rynku pracy, który też jest coraz trudniejszy. W rezultacie pracujemy coraz więcej, a coraz mniej czasu mamy na chociażby dbanie o swoje zdrowie czy to fizyczne czy psychiczne. Nie ujmując wagi problemowi, trzeba też podkreślić, że zarówno słowo „depresja” jak i sama choroba stała się w ostatnim czasie modna i jest obecnie nadużywana, również przez media. Czy dzieci mogą cierpieć na depresję? Tak samo jak dorośli, dzieci również mogą cierpieć z powodu depresji. Często jest ona trudna do zdiagnozowania ze względu na naturalne zmiany emocjonalne, które występują podczas rozwoju. To, że dziecko wydaje się smutne i apatyczne niekoniecznie musi oznaczać, że jest ono w depresji, ale jednocześnie, gdy ten stan utrzymuje się przez dłuższy czas i przyjmuje charakter trwały, wtedy powinien budzić niepokój rodziców, czy opiekunów dziecka. Przyczyny dziecięcej depresji są podobne do tych, które powodują zaburzenia nastroju u dorosłych. Czy wystarczy sama zmiana stylu życia, aby wyjść z depresji. Czy można się wyleczyć bez pomocy lekarza? Większość lżejszych stanów depresyjnych mija samoczynnie. Jednak te bardziej uporczywe, czy głębokie depresje, wymagają terapii. Często terapia jest procesem długotrwałym. Mowa tu zarówno o psychote-

Znajdź hobby, które pomoże ci w walce ze stresem. Na zdjęciu Alicja Synowiec

rapii jak i farmakoterapii. W przypadku nieznacznego obniżenia nastroju, jeśli pacjent nie jest gotowy do podjęcia psychoterapii zaleca się przeczekanie tego stanu i ponowne skontrolowanie go po upływie około dwóch tygodni (wytyczne The National Institute for Clinical Excellence), gdyż jest duża szansa, że ten stan przeminie sam. Gdy jednak stan ten utrzymuje się lub gdy zdiagnozowano depresję o średnim nasileniu wtedy zalecana jest psychoterapia. W głębokiej depresji zalecana jest psychoterapia wsparta leczeniem farmakologicznym. W ostatnim czasie dość popularne stało się przepisywanie antydepresantów nawet przy nieznacznym obniżeniu nastroju co niekoniecznie jest dobrym rozwiązaniem. Należy pamiętać, że te środki mogą mieć charakter uzależniający i pomimo ich działania redukującego objawy, bez połączenia z psychoterapią nie usuwają one przyczyn depresji. Dla osób, które cierpią na depresję o niewielkim natężeniu dostępne są również programy samopomocy (guided self-help) czy komputerowe doradztwo (computer counselling). Przykładem takiej terapii jest Beating The Blues dla osób z umiarkowaną depresją (www.beatingtheblues.co.uk). Wiele z tych programów jest płatnych, ale mogą być przepisane przez GP. Jak ważna jest psychoterapia w leczeniu depresji? Jak już wspomniałam psychoterapię zaleca się szczególnie w umiarkowanych i głębokich depresjach. W odróżnieniu od farmakologii, psychoterapia pomaga dotrzeć do przyczyn pojawienia się depresji i poradzenia sobie ze źródłem problemu, a nie tylko z jego objawami. Podczas psychoterapii pacjent uczy się różnych strategii rozwiązywania problemów i radzenia sobie z obniżonym nastrojem, a także szuka

sposobu przełamania błędnego koła, w jakim się znalazł. Jaki wpływ na nasze zdrowie może mieć stres? I czy często prowadzi właśnie do depresji? Stres pojawia się wtedy, gdy w naszym mniemaniu nasze możliwości radzenia sobie z daną sytuacją są mniejsze niż wymagania narzucone przez sytuację, w której się znaleźliśmy. Przykładem mogą być sytuacje, w których obciążenie obowiązkami jest zbyt duże, zadania muszą być wykonane na konkretny termin, lub to co jest nam znane np. relacja, rozpada się.

Nie każdy stres jest zły. Może on działać motywująco, powodować, że przekraczamy własne granice i rozwijamy się. Jednak gdy taka presja trwa zbyt długo lub jest ona zbyt duża może ona wywołać odwrotne efekty. Stres może wpłynąć na nasz ogólny stan zdrowia. Może on powodować wzrost ciśnienia krwi, co z kolei zwiększa ryzyko zawału. Stres wpływa na obniżenie skuteczności naszego układu odpornościowego, zwiększając zapadalność na choroby. Stres może również odcisnąć się na naszych relacjach z innymi ludźmi, obniżając poczucie naszej wartości, czy przyczyniając się do problemów w związku. I wreszcie stres może powodować obniżenie nastroju i zwiększyć naszą skłonność do depresji, zaburzeń lękowych, zaburzeń seksualnych i bezsenności. Bezsenność, czy to też objaw lub skutek depresji? Bezsenność i ogólne zaburzenia snu (w tym nadmierna senność w ciągu


13

www.empp.co.uk | info.empp@empp.co.uk

Czy pani pacjenci często narzekają na depresję, czy wielu Polaków w East Midlands cierpi na tę chorobę? Jeśli tak, jakie są tego główne przyczyny? Nie dysponuję danymi statystycznymi dotyczącymi depresji wśród Polaków w East Midlands czy w UK. Wiadomo jednak, że wielu Polaków w UK żyje w warunkach, które sprzyjają rozwojowi depresji. Konieczność adaptacji do życia w nowym środowisku, czy nawet kulturze, rozstanie z rodziną, która została w Polsce i wiążąca się z tym tęsknota, frustracje wynikające z niedostatecznej znajomości języka, frustracje i niezadowolenie związane z wykonywaniem pracy często poniżej kwalifikacji, brak stabilizacji zawodowej (wiele osób pracuje dla agencji pracy tymczasowej), czy problemy ze znalezieniem pracy w ogóle, a także rozpady związków, które zostały poddane próbie życia „na odległość” jak i tych, które nie wytrzymały konfrontacji z popularnymi w kulturze brytyjskiej modelami związków, to wszystko stanowi wyzwanie dla naszych strategii radzenia sobie z problemami i skłonnością do zachorowań na depresję. Jak więc zapobiegać depresji? W obliczu wyzwań jakie stawia przed nami życie, znacznie łatwiej jest zapobiegać niż leczyć depresję. W prewencji depresji ważna jest więc wspomniana już przeze mnie higiena snu i zdrowy odpoczynek, który może zapewnić nam odpowiednia ilość snu. Ważna jest również aktywność fizyczna. Nie chodzi tu od razu o wyczynowe uprawianie sportu. Nawet regularne spacery dostarczą nam odpowiedniej ilości ruchu, aby dotlenić organizm i przyśpieszą wydzielanie tak zwanych „hormonów szczęścia” oraz wpłyną na jakość naszego snu. Kolejną istotną kwestią jest dieta, która powinna być zbalansowana

oraz bogata w potrzebne nam witaminy i minerały. Należy zwrócić na to uwagę zwłaszcza zimą, gdy tych składników w naszej diecie jest mniej. Osoby, które chcą zachować dobre zdrowie psychiczne powinny również pamiętać o równowadze między pracą a odpoczynkiem, tu przydatne okazuje się posiadanie hobby i rozwijanie zainteresowań. W ten sposób zwiększamy też nasze kontakty społeczne, a nic tak nie podnosi nastroju jak przebywanie w gronie przyjaciół. Ogólnie rzecz ujmując można powiedzieć, że wszystko to, co wpływa na nasz ogólny stan zdrowia ma też znaczenie dla naszego zdrowia psychicznego. Czy może pani polecić jakieś pozycje książkowe dla osób, które chciałyby zacząć walkę ze złym nastrojem właśnie od lektury na ten temat? Na rynku polskim i brytyjskim jest wiele pozycji dotyczących samopomocy w depresji. W każdej księgarni można znaleźć coś dla siebie, począwszy od popularnej serii „… for Dummies” (Depression for Dummies) . Trudno znać je wszystkie, podobnie jak trudno oceniać ich wartość merytoryczną, ale na pewno każdy coś znajdzie. Dla osób mających dostęp do internetu NHS proponuje poradnik do samopomocy „Depression and Low mood. Depresja i przygnębienie” The Healthy Living Project, który jest dostępny w języku polskim! (http://www.mhim.org.uk/document_uploads/Other%20Languages/depression%20polish.pdf). Dla osób znających język angielski pomocna może być strona prowadzona przez NHS - „Moodzone”. Można tam znaleźć wiele informacji na temat zaburzeń nastroju, jak i innych zaburzeń natury psychologicznej. Znajduje się tam też test służący do monitorowania nastroju. Poza tym na stronie widnieje lista dostępnych komputerowych programów doradztwa psychologicznego, o których wcześniej wspomniałam. Są one w większości płatne, ale wiele z nich jest dostępnych „na receptę”! (http://www.nhs.uk/Conditions/stre ss-anxiety-depression/Pages/lowmood-stress-anxiety.aspx) n

Co na chandrę pogodową? Dorota Radzikowska

L

uty to czas, kiedy dopada nas zniechęcenie pogodą, zimnem i krótkim dniem. Mimo, iż tegoroczna zima jest dla nas łaskawa, z utęsknieniem wypatrujemy wiosny i coraz częściej wzdychamy na myśl o wakacjach. Każdy ma swój sposób na radzenie sobie z chandrą, my polecamy wyjście z domu. Gdzie? Oto nasze propozycje:

Nottingham Dziewczynka z zapałkami – klasyka nie tylko dla najmlodszych. Baśń Hansa Christiana Andersena w muzycznej odsłonie. Mała dziewczynka porzucona przez rodzinę stara się sprzedać zapałki, jest jednak ignorowana przez przechodniów. Wykończona i zmarznięta ogrzewa się zapalając ostatnią zapałkę. W płomieniu widzi wizję ukochanej babci na Księżycu. Babcia wyciąga ku niej drabninę, po której dziewczynka się wspina, pozostawiąc zmarznięte ciało w śniegu. W epilogu na Księżyc przylatuje astronauta, tam poznaje Dziewczynkę z zapałkami i... Aby dowiedzić się jak zakończyła się historia dziewczynki zapraszamy do Lakeside , 23 lutego (dwa przedstawienia 13.00 i 15.30), bilety w cenie 7,50.

Leicester Miłośników historii zapraszamy na spacer po Leicester. Przewodnik krok po kroku oprowadzi po miejscach, z którymi związany był Król Ryszard III. Dowiesz się, gdzie sypiał Król, gdy odwiedzał Leicester w 1485r., poczujesz się jak na wyprawie na wojnę, gdy przy moście Bow Bridge usłyszysz opowieść o przygotowaniach do bitwy pod Bosworth z Henrykiem Tudorem,w której Król Ryszard III zginął. Zapisy z kronik mówią, że ciało Ryszarda III zostało wystawione na widok publiczny w okolicach Newarke – tam też zakończy się spacer po miejscach z nim związanych. Zbiórka przy wejściu do Guildhall 15 lutego, godz. 11.00, koszt 4 funty.

Lincoln Modern Masters Exhibition – pierwsza taka wystawa w Lincolnshire. Galeria Usher zgromadziła pod jednym dachem dzieła mistrzów sztuki nowiżytnej – Picassa, Matisse’a, Salvadora Dali czy Worhala. Ponad 50 prac, kreatywność i różnorodność, malarstwo, rysunek, kolaż, jaskrawość kolorów, popart, surrealizm,naturalizm. Trzeba zobaczyć. Lincoln, Galeria Usher, wystawa trwa do 30 marca, czynne codziennie od 10 do 16, wstęp wolny.

Bolsover, Derbyshire Któż z nas nie bawił się w rycerzy i księżniczki? Między 17 a 21 lutego dzieci będą miały okazję wejść w rolę średniowiecznych rycerzy i księżniczek w zamku Bolsover, który otwiera swe komnaty dla najmłodszych i ich rodziców w ramach programu Time Travellers, czyli podróżników w czasie.

Mansfield Dzień Lego to doskonały pomysł na spędzenie dnia niezależnie od wieku. Industrial Mansfield Muzeum zaprasza na dzień nauki i zabawy – klocków starczy dla wszystkich. W programie budowanie według instrukcji bądź zupełna swoboda w tworzeniu, wszystko zależy od kreatywności, pomysłowości i preferencji. Dzień niewyczerpanych możliwości konstrukcji z klocków Lego to już tracycja w Mansfield. Tym razem muzeum zaprasza na Lego zabawę 19 lutego w godzinach 10 – 15, wstep wolny.

Na ratunek książka P

Fot. Charles Clegg

dnia) mogą być objawami depresji, ale należy też podkreślić, że depresja może być również skutkiem bezsenności. Osoby, które cierpią z powodu braku snu, mogą zacząć odczuwać obniżenie nastroju. Chroniczna deprywacja snu, czy też brak właściwej higieny snu może prowadzić do depresji.

onad sto osób w ciągu ostatnich sześciu miesięcy odwiedziło biblioteki hrabstwa Nottinghamshire w celu wypożyczenia książek na temat poprawy samopoczucia i samodzielnego radzenia sobie z depresją. W zeszłym roku w czerwcu rozpoczęła się w bibliotekach w UK akcja Reading Well, która za pomocą książek ma pomóc w radzeniu sobie z depresją, niepokojem i

stanami lękowymi. W ramach tej akcji zainteresowani mają do wyboru wiele tytułów, dzięki którym mogą zacząć proces samopomocy. Czytanie może służyć jako dodatkowa pomoc w leczeniu farmakologicznym czy psychologicznym. Najpopularniejsze pozycje książkowe można znaleźć na stronie http://www.nottinghamshire.gov.uk czy w bibliotekach miejskich na terenie całego kraju. n


14

East Midlands po Polsku

|

No 82 | February 2014

ANKIETA 1. Czy dzięki lekturze EMpP czujesz się bardziej związany z miejscem, w którym mieszkasz? Do you feel more connected to the community because of EMpP?

 Tak/yes

 Nie wiem/I don`t know

 Nie/ no

2. Czy fakt, że możesz przeczytać lokalną gazetę EMpP w języku polskim ma pozytywny wpływ na twoje samopoczucie? Do you feel better since reading EMpP?

 Tak/yes

 Nie wiem/I don`t know

 Nie/ no

Jeśli tak, wytłumacz dlaczego?/ Expain why: a) Bo jestem lepiej doinformowany o tym co dzieje się dookoła b) Ponieważ dowiaduję się o lokalnym życiu Polonii c) Dzięki gazecie czuję się w Anglii bardziej jak u siebie d) Podaj inne przykłady................................................................................................................... 3. Czy informacje zawarte w EMpP powiększają twoją wiedzę na temat twojego życia w UK i lokalnego życia Polonii? Do you know more about life in the UK and the life of the local Polish community?

 Tak/yes

 Nie wiem/I don`t know

 Nie/ no

4. Czy dzięki informacjom zawartym w EMpP czujesz się bardziej pewny, bo wiesz więcej na temat życia w UK? Do you feel more confident since reading EMpP?

 Tak/yes

 Nie wiem/I don`t know

 Nie/ no

5. Czy informacje zawarte w EMpP zacheciły cię do brania udziału w lokalnych inicjatywach i eventach? Do you feel more empowered after reading EMpP?

 Tak/yes

 Nie wiem/I don`t know

 Nie/ no

6. Dzieki EMpP wziąłem udział w eventach organizowanych przez SPS i dzięki temu czuję się mniej osamotniony w społeczeństwie. Because of EMpP I took part in the events organised by SPS and I feel less isolated. Prawda/ True

Fałsz/False

7. Czy dzieki lekturze EMpP w języku polskim czujesz się w UK bardziej jak w domu? Do you feel more at home in the UK because of reading EMpP in Polish?

 Tak/yes

 Nie wiem/I don`t know

 Nie/ no

8. Czy dzieki lekturze EMpP stajesz się bardziej niezależny ? Do you feel more empowered because of reading EMpP in Polish?

 Tak/yes

 Nie wiem/I don`t know

 Nie/ no

9. Jakich informacji najczęściej szukasz EMpP? What kind of information do you look for in EMpP? ........................................................................................................................................................................................................ 10. Co zmieniłbyś/ dołożył w gazecie EMpP? What would you like to change in EMpP? ........................................................................................................................................................................................................ Wypełnione ankiety prosimy o przesłanie na adres redakcji (adres w stopce na stronie 2). Pierwszym pięciu osobom, od których otrzymamy wypełnione ankiety, wyślemy słodkie nagrody-niespodzianki, prosimy o podanie numeru telefonu oraz adresu.


www.empp.co.uk | info.empp@empp.co.uk Recenzja

Szlagiery z ,,Miasta Świętej Wieży’’ Przemek Hamala Nie dalej niż cztery miesiące temu (tj. 5.10.2013- przyp. red) miała premierę płyta pt. ,,Dla Pani wszystko’’ częstochowskiego składu Makabunda – nowego projektu muzycznego Wojciecha ,,Brody’’ Turbiarza – front mana reggae’owego zespołu Habakuk. Już sama nazwa projektu – Makabunda – nawiązuje do bałaku – swoistej gwary lwowskiej, w której znaczy to ,,ni mniej, ni więcej’’: uliczny włóczęga. Inspiracją do nagrania powyższego albumu były perły polskiej muzyki okresu międzywojennego ówcześnie wykonywane przez tak znamienitych amantów polskiej estrady jak: Tadeusz Faliszewski, Eugeniusz Bodo, Mieczysław Fogg, Adam Aston czy Ludwik Sempoliński. Aranżacje proponowane przez częstochowskich ,,batiarów’’ wskrzesiły stare tanga i foxtroty zachowując ich klasę i klimat tamtych lat, jednocześnie nadając świeżości i tworząc nastrojowe,

nostalgiczne, nierzadko transowe brzmienie. Jednak materiał o którym mówimy nie jest tylko rzewnym spojrzeniem w przeszłość, na ,,Dla Pani wszystko’’ znajdziecie również skoczne, porywające do tańca i pełne optymizmu kompozycje. Na płycie słychać również elementy reggae, dub, ska czy nawet yiddish, co świetnie komponuje się z tematyką utworów i podkreśla ich nastrojowość. Któż z nas nie zna takich klasyków jak ,,Ta ostatnia niedziela’’ czy ,,Ty, albo żadna’’? Jestem przekonany, że wersje Makabundy mile Was zaskoczą a ich głębia ujmie za serca. Pierwszy singiel - wspomniany już utwór ,,Ty,

5

albo żadna’’, a ściślej teledysk do niego, został niedawno nominowany do nagrody w kategorii ,,Animacja’’ na prestiżowym Festiwalu Polskich Wideoklipów Yach Film – jedynym tego typu wydarzeniu w Polsce i jednym z nielicznych w Europie. W kolejnym z teledysków, tym razem do ,,Salem Alejkum’’ Makabundzie towarzyszy Sztefan Wons szerzej znany jako Czesław Mozil. Więcej informacji o zespole i płycie znajdziecie na stronie makabunda.blogspot.com. Zachęcam do nabycia albumu i odkrycia na nowo najpiękniejszych dokonań rodzimej fonografii. n

Twoje minut Julia Rogożyńska urodziła się w Nottingham. Uwielbia tańczyć i śpiewać. Na co dzień ta 4,5-letnia uczennica szkoły St Mary’s w dzielnicy Hyson Green ćwiczy balet i marzy by zostać księżniczką. Dumni rodzice Adam i Aleksandra Rogożyńscy, którzy osiedlili się w UK w 2005r., całym sercem wspierają córkę w jej najnowszej pasji. W połowie grudnia Julia zdobyła nagrodę Srebrnej Róży podczas zawodów baletowych British Theatre Dance Association, które odbyły się w Jill Gregory School of Dancing w Sherwood Community Centre. Zawody były przeprowadzone przez zewnętrznego egzaminatora. Dziewczynka wraz z koleżanką Nandini Sharma trenuje tzw. preparatory ballet, gdyż prawdziwy balet zaczyna się ćwiczyć w wieku 6 lat. Nandini, córka Eweliny i Saurabh Sharma, także pasjonuje się tańcem. Jej drugą wielką miłością jest muzyka. Kiedy Nandini nie śpiewa i nie tańczy, uczy się pilnie w The Good Shepherd Roman Catholic Primary School. Pierwsze ważne zawody już za dziewczynkami. Czas pokaże czy Julia i Nandini zatańczą kiedyś w słynnym przedstawieniu baletowym Jezioro Łabędzie.

Świetujesz narodziny dziecka? A może pierwszą rocznicę ślubu? Twój syn lub córka właśnie ukończyli college czy uniwersytet i chciałbyś, aby ich zdjęcie ukazało się w naszej gazecie? Czekamy na zdjęcia i informacje od czytelników napisz do EMpP na adres: karolina.tomalik@empp.co.uk

Przyszłe baleriny, od lewej Nandini i Julia

15


16

East Midlands po Polsku

|

No 82 | February 2014

OGŁOSZENIA JAK WYSŁAĆ OGŁOSZENIE DROBNE K AT E G O R I A U S Ł U G I US Ł UG I Jan Transport Przewóz towarów do 1.5T. PRZEPROWADZKI, TRANSPORT MEBLI, AGD, RTV, ODBIORY ZAMÓWIEŃ (EBAY, AMAZON, GUMTREE I INNE), PRZEWÓZ MATERIAŁÓW BUDOWLANYCH, PRZESYŁKI GABARYTOWE KONTAKT: 07549185020

TOWARZYSKIE Samotny mezczyzna lat 46 pozna mila i wesola kobiete w stosownym wieku. Tel 07707165742

Bezpiecznie do pracy Bogusława Motylska Policja w Shirebrook, Mansfield, Nottinghamshire przez najlbliższych kilka miesięcy współpracować będzie ze Sports Direct, zachęcając pracowników spoza Wielkiej Brytanii do przestrzegania zasad bezpieczeństwa w drodze do pracy. Jeżeli płacisz komuś za dojazd do pracy minibusem lub vanem, upewnij się, że kierowca nie łamie prawa. Kierowca potrzebować może specjalną kategorię prawa jazdy i specjalne ubezpieczenie. Jeżeli tego nie posiada, policja może odebrać mu pojazd. Jeżeli prowadzisz własny pojazd upewnij się, że posiadasz ważne prawo jazdy, ubezpieczenia, aktualny przegląd samochodu tzw. MOT oraz że pojazd jest w stanie bezpiecznie poruszać się po drogach. W przeciwnym razie policja może odebrać ci pojazd. Komunikat policji w całości znajduje się na: www.empp.co.uk

#

=<8,=;@ $ "! ! ! ) 2 277/ 5272/ .8 2 A "85;42 D 0/7< (@;@E+6@ 89E+-87/ ,25/<@ 7+ +.:/; ? &

Wyślij SMS na numer 81616

Cena za SMS wynosi £5 + standardowa opłata operatora za SMS.

W treść SMS-a należy wpisać: SERVICE (spacja) treść ogłoszenia Przykładowe ogłoszenie:

SERVICE Transport na lotniska ... Tel. 07817....

P O Z O S TA Ł E K AT E G O R I E KODY RUBRYK OGŁOSZENIOWYCH 01 PRACA | 02 MIESZKANIA | 03 SPRZEDAM 04 KUPIĘ | 05 TOWARZYSKIE

Wyślij SMS na numer 81616

Cena za SMS wynosi £3 + standardowa opłata operatora za SMS.

W treść SMS-a należy wpisać: EMPP (spacja) kod rubryki (spacja) treść ogłoszenia Przykładowe ogłoszenie:

EMPP 01 Poszukuję pracy jako ... Tel. 07817.... OGŁOSZENIA NIE MOGĄ POSIADAĆ CHARAKTERU USŁUGI Prosimy o prawidłowe podawanie kategorii ogłoszenia. Redakcja zastrzega sobie prawo do nieopublikowania ogłoszeń o charakterze usługi przesłanych na jedną z powyższych kategorii. REDAKCJA NIE ZWRACA PONIESIONYCH KOSZTÓW Po wysłaniu SMS-a otrzymasz potwierdzenie. Treść SMS-a powinna zawierać do 160 znaków, włącznie ze spacjami, interpunkcją i numerem telefonu. Prosimy o nadsyłanie ogłoszeń pisanych małymi literami oprócz słów rozpoczynających nowe zdania. Pozwoli to na sprawne redagowanie treści ogłoszeń i uniknięcie błędów merytorycznych. Redakcja zastrzega sobie prawo do zmiany formy i uproszczenia treści ogłoszenia. Opłata za ogłoszenie nie podlega zwrotowi.

Infolinia: 020 8497 4622 Kolejne wydanie EMpP ukaże się w marcu. Termin nadsyłania ogłoszeń upływa 20 lutego o północy.

WYCIECZKĘ dla młodzieży od 12 lat w okresie wakacji od 5 - 13 kwietnia br. organizuje Biuro Matyl Travel Zapraszamy Tel. 07871062047

"

! # $+6858<@ 9:86@ <=7/5 <+72/ 98-2H02 +=<8,=;@ & 2 =:89+ 8.9:+?@ 87527/ !9E+<+ :+-1=74B? %' 62/;A4+72/ 9:H. 0+A 2<9 A+ 3/.@7/ C ":A/4+A@ 7+ 487<8 AE8<B?48?/ .8?857/3 4?8<@ A+ C 8?8IF 9:A/4+A@ ? -2H0= 627 (4:B<-/ =:=-186287/ A8;<+7H 9878?72/ 9:A/5/?@ 08<B?4H !

$! $%# % 8. 2:427 >/7=/ $ !%% "! " G% ":A/:?+ $! !% * =<8,=;@ "5+@/: $<://< %:+6?+3 9:A@;< !# $%

Empp 82  

Wydanie lutowe miesięcznika East Midlands po Polsku nr 82

Read more
Read more
Similar to
Popular now
Just for you