Issuu on Google+

East Midlands News

|

Free Monthly Newspaper

|

www.empp.co.uk

|

July-August 2013

|

No 75-76

JEŚLI MASZ CIEKAWY MATERIAŁ NA ARTYKUŁ SKONTAKTUJ SIĘ Z NASZĄ REDAKCJĄ WYSYŁAJĄC E-MAIL NA ADRES editor@empp.co.uk W tym wydaniu:

Uroczystości w Newark

Pamięć świadków Urodził się, kiedy Polski nie było na mapie, w roku, który łatwo zapada w pamięć: 1881. Zapisał się na kartach historii jako człowiek uczynny, odważny, konsekwentny, wizjoner. Dla wielu stał się autorytetem, symbolem nadziei i wyzwolenia. Zginął tragicznie 4 lipca 1943 roku na Gibraltarze, a okoliczności jego śmierci dotąd pozostają niewyjaśnione. Siedemdziesiątą rocznicę śmierci Władysława Sikorskiego – bo o nim mowa – mieszkańcy Nottingham i Manchesteru upamiętnili uroczyście na cmentarzu w Newark. Małgorzata Czekierda

O

bchody rozpoczęły się Mszą Świętą w Nottingham, pod przewodnictwem proboszcza tutejszej polskiej parafii – księdza Krzysztofa Kawczyńskiego, który wygłosił również homilię. Przybliżył w niej postać generała na podstawie świadectw osób, które miały z nim styczność, zachęcając, by pamięć o nim trwała w kolejnych pokoleniach. Następnie uczestnicy obchodów udali się autokarami na Cmentarz Lotników Polskich do Newark, gdzie konsul generalny Łukasz Lutostański wygłosił krótką przemowę. „Dla tysięcy – mówił – jego wkład w polską politykę był inspiracją, dla milionów jest bohaterem.” Po modlitwie, którą poprowadzili polscy księża oraz ks. Michael O’Donoghue, złożono wieńce na grobie Sikorskiego i odśpiewano hymn

Polski. Wartę przy grobie pełnili harcerze. Potem wszyscy zostali zaproszeni do obejrzenia wystawy w gmachu ratusza Newark, poświęconej generałowi. Po obiedzie, który obfitował w polskie dania, Krzysztof de Berg z Instytutu Polski i Muzeum im. Generała Sikorskiego wygłosił konferencję, która przybliżyła zebranym życiorys wielkiego wodza. Wspomnieniem deszczowego dnia, kiedy to wywożono ciało Sikorskiego do Polski, podzieliła się pani Wanda Szuwalska: „Deszcz padał, płakaliśmy razem z tym deszczem, bo odjeżdżał od nas nasz kochany wódz.” Kolejnym, już ostatnim punktem programu była projekcja filmu przedstawiającego przewiezienie generała do Polski. Był to wzruszający moment dla wielu zebranych, o czym świadczyły dyskretnie ocierane łzy. Uczestnicy obchodów włączyli się również w śpiew Mazurka Dąbrow-

Wiadomości regionalne Mistrz Świata Polakiem Walne Zebranie SPS Ubezpieczenie zdrowotne w UE Heritage Project Sport Składanie wieńców

skiego, który zabrzmiał w czasie filmu. Po podziękowaniach konsula uczestnicy powrócili autokarami do Nottingham i Manchesteru. „Są wśród nas ludzie, którzy pamiętają to wydarzenie” ks. Krzysztof Kawczyński W obchodach 70 rocznicy śmierci Władysława Sikorskiego uczestniczyło ponad sto osób, m.in. członkowie Stowarzyszeń Polskich Kombatantów. Wielu z nich dzieliło się osobistymi doświadczeniami związanymi z generałem. „Generała Sikorskiego spotkałem po raz pierwszy w roku 1941, gdzieś w drugiej połowie października, w rosyjskim obozie wojskowym Szóstej Dywizji w Tocku. Był na rozmowach ze Stalinem i przyjechał odwiedzić nas, i odbierał defiladę. To była pierwsza defilada, jaką mieliśmy w Rosji.

ciąg dalszy na str. 12

HERITAGE PROJECT PROJEKT O DZIEDZICTWIE KULTUROWYM Od września 2013 roku The Signpost to Polish Success (SPS) rozpoczyna realizację projektu o dziedzictwie kulturowym. Więcej informacji na stronie 13.

str.2-3 str.4 str.6 str.8 str.13 str.14-15


2

East Midlands po Polsku

|

No 75-76 | July - August 2013

Nottingham

250 tyś. osób odwiedziło w zeszłym roku plażę na rynku w Nottingham. Ogromna popularność plaży sprawiła, że organizatorzy już po raz piąty zatroszczą się, aby mieszkańcy oraz odwiedzający Nottingham mieli szansę przez chwilę poczuć letnią atmosferę. W tym roku plaża zawita do miasta 19 lipca i będzie można z niej korzystać aż do 2 września. W uroczysty dzień otwarcia o godz. 13.00 zagra orkiestra młodzieży z niemieckiego Karlsruhe (partnerskie miasto Nottingham). Jak co roku będzie muzyka na żywo, plażowy bar oraz basen dla dzieci. Spośród rozrywek będzie można wybrać m.in. grę w piłkę plażową czy poćwiczyć Zumbę. W każdy poniedziałek od godz. 18.00 do 21.00 wyszkoleni instruktorzy Klubu Piłki Ręcznej będą organizować mecze. Odpowiedni sprzęt będzie zapewniony. We wtorki od godz. 12.30 do 13.30 trenerzy poprowadzą zajęcia z Zumby. Dla najmłodszych przewidziane są trampoliny, wspinaczki na linach i karuzele. n KT

Fot. Karolina Tomalik

Plażowanie

Dworzec kolejowy zamknięty od lipca

Drodzy czytelnicy, Wreszcie mamy lato i nadzieję, że potrwa dłużej niż jeden tydzień. Synoptycy infomują, że prądy polarne zmieniły kierunek i pozwalają masom ciepłego powietrza dotrzeć do Wysp Brytyjskich. Wszyscy jesteśmy spragnieni upalnej pogody. Wspominamy polskie gorące lata nie tylko tęskniąc za ojczyzną ale również marząc po prostu o wygrzaniu się i nacieszeniu słońcem. W momencie przygotowywania obecnego wydania do druku cała Wielka Brytania przężywa zwycięstwo Brytyjczyka Andy Murray’a w turnieju tenisowym w Wimbledonie. Murray jest pierwszym Brytyjczykiem, od 1936r., który wygrał Wimbeldon. Media nie przestają komentować jego meczu, premier Cameron rozpoczął rozmowy o przyznaniu mu honorowego tytyłu rycerskiego ‘knighthood’. Historyczny mecz między Murrayem i Djokoviczem oglądany był przez wiodące osoby brytyjskiej polityki i showbiznesu. Z racji tego, że Murray jest Szkotem, pojawiły się także głosy separatystyczne. Premier Szkocji Alex Salmond, siedzący na rozgrywkach finałowych za premierem Wielkiej Brytanii rozwinął na chwilę flagę Szkocji. Ci, którzy zauważyli powiewająca za Cameronem szkocką flagę i są świadomi szkockich głosów separatystycznych, mieli przyjemność pośmiać się z przedniego żartu politycznego. My, Polacy mieszkający w UK, możemy czuć się dumni z występu naszych rodaków w tegorocznym Wimbledonie. Jerzy Janowicz doszedł do półfinału po fantastycznym meczu z Łukaszem Kubotem. Po-

The Signpost to Polish Success

East Midlands po Polsku Tennyson, Unit B, Forest Road West, Nottingham NG7 4EP 0115 97 81 396 info.empp@empp.co.uk www.empp.co.uk

Z

e względu na liczne prace remontowe i konserwacyjne przy torowiskach na terenie Nottingham w dniach 20 lipca – 25 sierpnia 2013 roku, dworzec główny oraz kilka okolicznych stacji zostanie wyłączonych z ruchu. Zamiast pociągów pomiędzy poszczególnymi przystankami będą kursowały autobusy zastępcze. I tak np. osobom, które wybierają się do Londynu radzi się, by pojechały autobusem do East Midlands Parkway i stamtąd dalej pociągiem do stolicy. Więcej szczegółów na: http://www.nationalrail.co.uk n MC

lacy zwrócili na siebie uwagę publiczną nie tylko dobrą grą ale także niesamowicie wymownym gestem – serdecznym i trwającym kilkadziesiąt sekund uściskiem po meczu, wskazującym na swoistą zażyłość, która towarzyszyła podczas ich wyczynu sportowego. Poza wydarzeniami sportowymi zwracamy uwagę na wyniki ostatniego sondażu badającego opinie polityczne. Partia konserwatywna przeprowadziła sondaż wśród swoich członków i okazało się, że w chwili obecnej prawie jeden na pięciu torysów głosowałby na antyimigrancką i antyeuropejską partię UKip. Starsi członkowie partii Tory czują się niezadowoleni z nowoczesnych inicjatyw podejmowanych przez lidera Davida Camerona. Trudno jednakże osądzić, czy ich niezadowolenie będzie miało znaczący wpływ na wygraną następnych wyborów parlamentarnych. Na arenie miedzynarodowej śledzimy wydarzenia w Egipcie i życzmy sobie, żeby nie doprowadziły do wybuchu wojny domowej. Życzymy zdrowia bohaterowi świata Nelsonowi Mandeli, jego rodzinie i bliskim oraz siły na przetrwanie obecnych trudnych chwil. Rozpoczynamy sezon urlopów, życzymy naszym czytelnikom udanego wypoczynku i miłej lektury EMpP. Obecne wydanie jest podwójne, do zobaczenia we wrześniu. Beata Polanowska

EDITOR-IN-CHIEF: Dr Beata Polanowska, editor@empp.co.uk, tel. 0115 97 00 442. CONTENTS: Joanna Demir (joanna.demir@empp.co.uk),

Dorota Radzikowska (dorota.radzikowska@empp.co.uk Karolina Tomalik (karolina.tomalik@empp.co.uk), Piotr Domański (piotr.domanski@empp.co.uk), Peter Brown, Anna Maria Chmara, Joanna Cox, Małgorzata Czekierda, Przemek Hamala, Małgorzata Kaczorowska, Danuta Kantyka, Karolina Kasprzyk, Dariusz Misiołek, Teresa Nowicka, Marcin Orlecki, Julia Pomianowska, Damian Reszkowski, Monika Savage, Artur Sobczak, Edyta Szromnik, Małgorzata Twarowska, Marianna Wielgosz, Anna Zawisza, Barbara Żurawel ADVERTISING: Piotr Domański (adverts@empp.co.uk) tel. 0115 97 81 396 DTP: Piotr Domański (dtp@empp.co.uk)

BI UR O TH E SI GN P OST TO P OL I SH SUC CES S: P OR AD Y I I N F OR M ACJE

Joanna Demir, Dorota Radzikowska info.sps@empp.co.uk, tel. 0115 97 00 446 W OLON TAR IAT

Karolina Tomalik volunteering@empp.co.uk Czynne: poniedziałek - czwartek

East Midlands po Polsku jest miesięcznikiem wydawanym przez organizację charytatywną na rzecz nowoprzybyłych Polaków

The Signpost to Polish Success Wszelkie prawa zastrzeżone. Redakcja zastrzega sobie prawo skracania, redagowania oraz publikowania na łamach nadesłanych materiałów. Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych.


www.empp.co.uk | info.empp@empp.co.uk

Armed Forces Day „Obudziły mnie odgłosy wojny i zastanawiałem się, czy to nasze miasto zostało zaatakowane” – tak sobotę wspomina Fredy, mieszkaniec Nottingham. To nie był początek wojny, lecz Narodowy Dzień Sił Zbrojnych. Małgorzata Czekierda

czyli chór, w którym śpiewają żony wojskowych. Natomiast gwiazdą dnia był Arrival UK, zespół śpiewający covery Abby. W sobotę, jak i w niedzielę można było również za darmo zwiedzić zamek. Nottingham w tym roku było głównym gospodarzem Narodowego Dnia Sił Zbrojnych. Podobne obchody, ale na mniejszą skalę odbyły się również w innych miastach. Tych, którzy nie mogli wziąć udziału w tym uroczystym dniu zapraszamy na obchody Armed Forces Day za rok. n

Fot. Małgorzata Czekierda

29 czerwca miasto zostało opanowane przez armię, która prezentowała tajniki sztuki wojskowej. Rano z zamku w stronę rynku ruszyła żołnierska parada. Wojskowi w różnokolorowych strojach, przy dźwiękach bębnów i trąb, maszerowali ulicami, otoczeni przez tłumy ludzi, którzy chcieli być świadkami tego uroczystego pochodu. Z polskim sztandarem przeszła też reprezentacja naszych rodaków: p. Wanda Szuwalska, p. Jabłoński i p. Skoczeń.

W okolicach południa nad miastem przeleciała formacja Red Arrows, pozostawiając za sobą kolorowe ślady dymu na niebie. Wojskowi mieli również swoją bazę na Victoria Embankment. Czołgi, łodzie, samoloty i wojskowe samochody przyciągały nie tylko fascynatów wojska, ale i rzesze dzieci. Można było poczuć się jak na wojnie, gdy wystrzeliły armaty. Pokazom militarnym nie było końca. Wydarzeniu towarzyszyły występy muzyczne. Zaśpiewał m.in. Marham Bluebirds Military Wives,

Derby

Sklepikarz w szpitalu po napadzie Dwóch mężczyzn o wyglądzie wschodnioeuropejskim napadło na sklep. Mężczyźni poturbowali sprzedawcę i ukradli całą gotówkę znajdującą się w kasie.

W

późnych godzinach nocnych w sobotę 22 czerwca złodzieje weszli do sklepu znajdującego się na skrzyżowaniu St Thomas Road i Portland Street w Derby. Najpierw poprosili o słodycze, po czym zaatakowali właści-

ciela sklepu, uderzając go w głowę w momencie, kiedy otwierał kasę, którą natychmiast opróżnili. Obaj mieli około 1,75 metra wzrostu a na głowach wełniane czapki. Sklepikarz, 71-letni mieszkaniec Derby, trafił do szpitala. Policja

Fot. Małgorzata Czekierda

Leicester

Jak skutecznie pomagać imigrantom Konferencja w Leicester Małgorzata Czekierda

D

yskryminacja ze względu na pochodzenie, bariera językowa, wyzysk ze strony niektórych agencji pracy i trudność dochodzenia własnych praw w obcym kraju – te oraz inne problemy zostały poruszone na konferencji „Working and living in a new country” organizowanej przez UnionLearn w Leicester, 15 czerwca 2013r. Uczestnikami spotkania – około połowę stanowili Polacy – były osoby działające aktywnie w orga-

nizacjach, które pomagają imigrantom osiedlić się w nowym dla nich kraju i stać się częścią społeczeństwa brytyjskiego. Ciekawą propozycją, którą przedstawili goście konferencji, były kursy języka angielskiego prowadzone w sytuacjach praktycznych poza salą szkolną. Dyskusje na forum, jak i indywidualne rozmowy służyły wymianie doświadczeń, zdobyciu nowych kontaktów oraz inspiracji do podejmowania kolejnych wyzwań związanych z pomocą imigranckim społecznościom. n

prowadzi dochodzenie. Wszystkie osoby posiadające informacje na temat zdarzenia, proszone są o kontakt z policją pod numerem 101 lub anonimowo z Crimestoppers pod numerem 0800 555111. n BP

Inspirujący tydzień w Derby Małgorzata Czekierda

C

zy wiedzą Państwo gdzie produkują Rolls-Royce? Wcale nie w odległej Ameryce, Chinach, Indiach czy nawet w okolicach Londynu. Fabryka Rolls-Royce znajduje się w Derby i w dniach 24-30 czerwca można było ją zwiedzić w ramach tygodnia „Inspiring Derby 2013”. Poza tym odbyło się też mnóstwo spotkań, pokazów i warsztatów przybliżających m.in. historię brytyjskiej ceramiki, tajniki języka francuskiego oraz kuchni włoskiej, tańca Bollywood, śpiewu chóralnego, jak i Twittera. Różnorodność miała zainspirować do aktywności, pobudzić do wyjścia z domu i działania. Właśnie do tego zachęcał Paul Bayliss, lider Derby City Council. n

3


4

East Midlands po Polsku

|

No 75-76 | July - August 2013

Przyjęcie na cześć Carla Frocha Beata Polanowska Urząd Miasta Nottingham wydał 20 czerwca br. przyjęcie, by uhonorować sukcesy zawodowe Carla Frocha, czterokrotnego Mistrza Świata boksu wagi super średniej. o majowym zwycięstwie Frocha nad Mikkelem Kesslerem w 12-rundowej walce, która odbyła się w Londynie, Urząd Miasta Nottingham postanowił urządzić Mistrzowi Świata przyjęcie, żeby podkreślić wagę sukcesów sportowca dla miasta i jego mieszkańców. 35-letni Froch pochodzi z Nottingham, wychował się w dzielnicy Meadows. Posiada dom na obrzeżach miasta, który zamierza zatrzymać, mimo planowanej przeprowadzki do Ameryki.

Chorwacja P w Unii 1 lipca Unia Europejska powiększyła się po raz kolejny. Po 10-letnim okresie żmudnych przygotowań nowym 28. członkiem UE stała się Chorwacja. Mimo że oficjalnemu wejściu do Wspólnoty towarzyszyły huczne uroczystości, to obywatele Chorwacji sceptycznie podchodzą do nowej sytuacji politycznej. Jednym z powodów jest fakt, że zarówno w kraju jak i w strefie Euro panuje kryzys ekonomiczny. Ponadto Chorwaci nie będą cieszyć się przywilejem wolnego poruszania się po Europie, ponieważ Chorwacja nie weszła do strefy Schengen. Jednakże członkostwo w EU niesie ze sobą zapowiedzi stabilizacji politycznej kraju, w którym pamięć ostatniej wojny bałkańskiej pozostaje nadal żywa. n BP

Chcą zmniejszyć opodatkowanie

Mimo deszczowej pogody tłumy fanów przybyły na Stary Rynek przywitać jednego z największych sportowców współczesnego światowego boksu. Przedstawiciele najwyższych władz miasta gratulowali bokserowi jego sukcesów. Carl Froch, w rozmowach o sobie przyznaje, że siłę do walki czerpie ze swoich polskich korzeni. Dziadkowie po stronie ojca przyjechali z Polski po przeżyciach II wojny światowej. ,,Mój dziadek walczył za swój kraj, przeżył potworności wojny i przetrwał naprawdę ciężkie czasy po jej zakończeniu. Ta polska, nieugięta, mocna postawa bojownika walczącego do śmierci jest za mną na ringu, to moje korzenie, to moje dziedzictwo” – powiedział w wywiadzie dla ‘Mail Online ’ Froch.

Fot. Nottingham Confidential

Mistrz Świata posiada polskie korzenie

Bokser zapowiedział, że wróci do Nottingham odbyć walkę na ringu

w okresie przed Bożym Narodzeniem. n

Dyżur konsularny w Nottingham Beata Polanowska

P

o raz drugi Konsulat RP w Manchesterze zaoferował usługi konsularne w Nottingham. Dyżur odbył się 20 i 21 czerwca. W pierwszy dzień w biurze organizacji charytatywnej The Signpost to Polish Success (SPS) rozpatrywano wnioski paszportowe dla dorosłych i dla dzieci, w drugi dzień w Polskiej Parafii zajmowano

się wnioskami paszportowymi dla dzieci, sprawami prawnymi i obywatelskimi. Dyżur konsularny w Nottingham cieszył się ogromną popularnością. W piątek w biurze SPS przyjęto 120 osób, w sobotę w parafii rozpatrzono ponad 140 wniosków. Interesanci przyjechali z różnych okolicznych miejscowości takich jak Leicester, Spalding, Boston, Derby, Heanor w Dersbyshire, Bir-

P

Fot. Piotr Domański

artia Tory, w ramach polityki prorodzinnej, wychodzi z propozycją powiększenia ulg podatkowych dla małżeństw. Każda osoba pracująca może zarobić określoną kwotę bez opodatkowania, która obecnie wynosi £9,440. Torysi proponują, żeby w przypadku rodzin, w których jeden małżonek nie wykorzystuje tej ulgi – ponieważ nie pracuje lub posiada niskie dochody – została ona przeniesiona na drugiego, pracujacego małżonka. Propozycja konserwatystów jesienią stanie się tematem debat parlamentarnych. n BP

mingham, Nottingham, a nawet Londyn. Wszyscy byli zadowoleni, że nie musieli jechać do Manchesteru. Mieszkanka Spalding powiedziała: ,,Cieszę się, że nie musiałam jechać aż tak daleko, nie musiałam brać urlopu, ponosić kosztów podróży, no i dojazd do Nottingham jest łatwiejszy.” Mieszkaniec Leicester potwierdził: ,,Taki dyżur w terenie to dla nas ogromne ułatwienie. My do Nottingham dojedziemy w niecałą godzinę, żeby dojechać do konsulatu w Manchesterze potrzebujemy pół dnia. Kilka miesięcy temu u nas w Leicester też był dyżur, przydałby się kolejny”. Wicekonsul Danuta Baca poinformowała redakcję EMpP, że w chwili obecnej kolejny dyżur nie jest zaplanowany. ,,Ilość zgłoszeń jakie otrzymaliśmy, świadczy o konieczności częstszej obecności konsula w East Midlands. Kolejny dyżur, jeśli się uda, chcielibyśmy zorganizować ponownie w Nottingham lub Leicester. Wszystkie informacje dotyczące dyżurów konsularnych znajdują się na stro-

nie konsulatu: www.manchester.msz.gov.pl oraz na profilu konsulatu na Facebooku i Twiterze.” Piątkowa pogoda w czasie dyżuru w SPSie dopisała, osoby czekające w kolejce – z pomocą pracowników SPS w sprawach organizacyjnych miło spędziły czas, prowadząc rozmowy na zewnątrz polskiego biura. n

Czasami marzenia nie mają czasu. Muszą spełnić się tu i teraz Choroba nie pozwala naszym Marzycielom poczekać, a my tak bardzo chcemy dać im chwilę szczęścia. Damian ma 18 lat. Jest pogodnym, młodym człowiekiem, którego największą pasją i ulubionym zajęciem jest gra w piłkę nożną w miejscowym klubie, w Katowicach. Sport jest dla Damiana całym życiem, nie dziwi więc fakt, że największe marzenie chłopaka jest związane właśnie ze sportem – Damian marzy, by udać się do Muzeum Manchester United w Wielkiej Brytanii. Jako wielki fan Manchesteru United, chciałby poznać historię klubu, zobaczyć sylwetki znanych piłkarzy i poczuć magię stadionu tej drużyny. Dlaczego chcemy spełnić to marzenie?

Damian jest podopiecznym Fundacji Mam Marzenie, w której wierzymy, że marzenia mają ogromną siłę. Pozwalają przetrwać trudne chwile zwątpienia. Dla Marzycieli Fundacji Mam Marzenie marzenia mają szczególną moc - moc terapeutyczną, gdyż są to dzieci dotknięte chorobami zagrażającymi ich życiu. W ich życiu oraz życiu ich rodzin dominuje choroba, która często nadal pozostaje niezwyciężona. Spełniając ich marzenia, dajemy im chwilę wytchnienia i siłę do walki z nierównym przeciwnikiem, jakim jest choroba. Chwile szczęścia i ogromnej radości, kiedy

dziecko oczekuje na spełnienie swojego największego marzenia, a potem uczestniczy w jego realizacji są bezcenne. Fundacja Mam Marzenie działa w Polsce od 2003 roku. W ciągu dziesięciu lat spełniły się marzenia ponad 4500 dzieci, cierpiących na choroby bezpośrednio zagrażające ich życiu – najczęściej pacjentów oddziałów onkologii i hematologii dziecięcej oraz hospicjów w całym kraju. http://www.mammarzenie.org/marzyciel/11770,5,zobaczyc-muzeummanchester-united Jeśli chcesz pomóc nam spełnić

marzenie Damiana, skontaktuj się z koordynatorem katowickiego oddziału fundacji: http://www.mammarzenie.org/Kontakt Możesz też dokonać dowolnej wpłaty na nasze konto: Fundacja Mam Marzenie ul. Św. Krzyża 7, 31-028 Kraków Nr konta: 26 1050 1445 1000 0022 7647 0461 Koniecznie z informacją w tytule: „Damian, o/Katowice” „Gdy marzenia się spełniają to choroby gdzieś znikają… …choć na chwilę”


5

www.empp.co.uk | info.empp@empp.co.uk

Letni sezon na sztukę rozpoczęty! Dorota Radzikowska Teatry po raz kolejny wyszły z czarnej sali na powietrze. Lato nas nie rozpieszcza, tym bardziej jest to powód, dla którego warto wyjść z

domu i wziąć udział w The Outdoor Theatre, najważniejszym artystycznym plenerowym wydarzeniu w East Midlands, adresowanym do szerokiej publiczności. Jak co roku, Nottingham City Council zaprasza na plenerowe sztuki teatralne. W tym roku wielbiciele teatru wybierają spośród 14 sztuk – będzie wesoło, tragicznie, karykaturalnie, groteskowo, melodramatycznie... Co kto lubi! Przedstawienia odbywać się będą w zabytkowych częściach miasta Not-

tingham – na zamku oraz w Wollaton Hall, a także w Newstead Abbey, zwanym również parkiem Byrona. W repertuarze znaleźć można adaptacje klasycznych pozycji takich jak „Sen Nocy Letniej” czy „Romeo i Julia” Szekspira, „Sherlocka Holmesa” autorstwa Sir Arthura Doyl’a czy „Dumę i uprzedzenie” Jane Austen. Ciekawie zapowiada się opera (tak, opera!) „The Mikado”. Akcja

dzieje się w mieście Titipu, gdzie flirtowanie jest zakazane a złamanie tego zakazu karane jest śmiercią. Pomysłodawca i egzekutor Ko-Ko pada ofiarą stworzonego przez siebie prawa – zakochuje się w Yum-Yum, ale ani myśli wymierzać na sobie wyroku. Pełna intryg i zwrotów akcji opera dla całej rodziny. A skoro o rodzinie, to i dla dzieci szykuje się gratka – tytuły

Recenzja

Wystawa artystek o polskich korzeniach

‘Observation’ (2012) Anna Makolski Melanie Jakubson Urodzona w Wielkiej Brytanii Anna Makolski o polsko-włoskim pochodzeniu zaprezentowała, podczas końcowego pokazu studentów Not-

tingham Trent University, instalację pod tytułem „Obserwacja”. Całość jest rozmieszczona na stosunkowo dużej przestrzeni, która może się wydawać pustawa, gdyż przedmioty są dość małe i często niewi-

doczne od razu. Odgłosy kroków zwiedzających odbijają się od ścian, co potęguje wrażenie pustki. Jednym z prezentowanych przedmiotów jest szklane pudełko, ułożone na podłodze, idealnie

zakrywające terakotową płytkę. Jego niewielki rozmiar sprawia, że niektórzy nie od razu zauważają je i potykają się o nie. W innej części sali kolejne zaskakujące odkrycie, tak zwykłe, że z większej odległości niedostrzegalne. Z daleka wygląda jak zwykłe, podwójne gniazdko. Kiedy jednak zwiedzający zobaczy instalację z bliska, okazuje się, że jedno z nich nie jest prawdziwe – to tylko obraz gniazdka na papierze. Wydawać się może, że to już wszystkie prezentowane przedmioty. Jednak to wrażenie jest również mylące. Zwiedzającego, który chce już przejść dalej, przyciąga nagle subtelny odbłysk w rogu sali. Gdy podejdzie bliżej, wszystko wydaje się zwykłe, tylko terakotowa płytka połyskuje w świetle. A przecież nie powinna. Sęk w tym, że w podłodze nie ma płytki, lecz jej kartonowa reprodukcja pokryta szklaną płytką. Całość wystawy jest – być może – pewnego rodzaju dowcipem i wyzwaniem ze strony autorki, która mobilizuje do uważnego zwiedzania i ćwiczenia spostrzegawczości. Z angielskiego tłumaczyła Małgorzata Czekierda

n

O własnej pracowni i polskim pochodzeniu ... Melanie Jakubson rozmawia ze studentką Nottingham Trent University Chloe Pas Melanie Jakubson: Chloe, opowiedz o swoim dziele? Chloe Pas: To jest odlew odtwarzacza kaset wideo zrobiony z żywicy. Jestem sfrustrowana przez technologię - cały czas się zmienia. Chcę przypomnieć publiczności, że takie sprzęty istniały. MJ: Dlaczego Twoja praca jest przeźroczysta? CP: To jest replika. Chciałam wystawić pracę tak, jak w muzeum. MJ: Jakie jest przesłanie Twojego dzieła? CP: Chciałabym wskazać palcem na ludzi i powiedzieć „Jak możecie używać Iphonów? To kaprys”. MJ: Opowiedz o swojej polskiej rodzinie? CP: Mój dziadek zmarł kiedy miałam pięć lat. Był więźniem wojennym i pracował jako rolnik w zachodniej Polsce. Przeżył wojnę i

przyjechał do Anglii. Mówił po polsku i po niemiecku. MJ: Jakie są twoje plany? CP: Chciałabym mieć pracownię i

‘Some Great Device’ (2012)

malować. Moim marzeniem jest nadal rozwijać się jako artystka. Z angielskiego tłumaczyła Karolina Tomalik

mówią same za siebie – „Wyspa skarbów”, „Bebe – świnia, która pilnowała owiec” czy „Szumią wierzby”. Kolorowe, interaktywne i przezabawne przedstawienia dla dzieci i nie tylko. Repertuar wraz z datami i godzinami spektakli dostępny jest na stronie www.nottinghamcity.gov.uk natomiast rezerwacji biletów dokonać można pod numerem 0115 989 5555 lub na stronie www.trch.co.uk n

Ciekawostka

Dariusz Misiołek Argentyna jest jedynym państwem, gdzie obchodzi się Dzień Polskiego Osadnika („Dia del Colono Polaco”) i jest to święto narodowe obchodzone od 1995 roku. Dzień ten upamiętnia przybycie pierwszych Polaków do Argentyny na początku czerwca 1897 roku. Z tej okazji w Buenos Aires, pod patronatem Ambasady Polski, Związku Polaków, organizacji: la Asociación Cultural Argentino Polaca oraz la Fundación Argentina, odbywa się tydzień imprez kulturalnych poświęconych Polsce i Polakom. 27 sierpnia 1897 roku 14 polskich rodzin ze wschodniej Galicji przybiło do brzegu Argentyny. Znaleźli się tam oni poniekąd przypadkowo ponieważ planowali emigrację do Stanów Zjenoczonych. Jednak ze względu na słaby stan zdrowia lub brak potrzebnych dokumentów zostali zatrzymani w Hamburgu, gdzie otrzymali propozycję osiedlenia się w Argentynie. Przybyli oni do miejscowości Apostoles, w której każda rodzina otrzymała za darmo działkę o wielkości 25 do 100ha. Kolejni emigranci znad Morza Bałtyckiego osiedlali się głównie w prowincji Misiones zachęcani tanią ziemią, darmowym polowaniem i brakiem podatków. Niektórzy pozostawali jednak w miastach i zarudniani byli m.in. jako robotnicy w stoczni czy na kolei. Wkrótce potem powstały nowe kolonie: Azara, Corpus Christi, San Jose, Cerro Cora. Uprawiano tam głównie kukurydzę, fasolę, ryż, trzcinę cukrową i bardzo popularną yerba mate. Jeszcze przed II wojną światową Polacy mieli własną gazetę „Orędownik”, szkołę i bank. Trudno się więc dziwić, że po latach Argentyńczycy docenili jedną z największych mniejszośći narodowych w swojej ojczyźnie. n


6

East Midlands po Polsku

|

No 75-76 | July - August 2013

Prezes SPS Peter Brown i menadżer SPS Beata Polanowska

Zabawa w dwa ognie

Walne Zebranie zgromadziło gości z całego regionu East Midlands

Pomiaru ciśnienia dokonywały pielęgniarki z NHS

Walne Zebranie organizacji SPS

p p p p p p p

Potem był czas na poczęstunek oraz rozmowy. Odbył się również pokaz tworzenia ogrodów w szklanych naczyniach. Dzieci miały zorganizowany czas zabaw a dodatkową atrakcją było malowanie twarzy. n MC

Od kwietnia 2012 do marca 2013 biuro informacyjne SPS dostarczyło 1634 sesje doradczo-informacyjne Większość klientów biura to osoby mieszkające na obszarze NG7 Najpopularniejszy problem to mieszkalnictwo Kobiety stanowią 57% wszystkich użytkowników organizacji Najliczniejszą grupę klientów stanowią osoby w wieku 35-44 Przez ostatnie 12 miesięcy do organizacji przyłączyło się 25 nowych wolontariuszy Od marca 2012 SPS zorganizowało łącznie 18 warsztatów, spotkań i wycieczek, w których wzięło udział ponad 300 osób

Główną atrakcją dla dzieci było malowanie twarzy

Fot. Małgorzata Czekierda

Około sześćdziesięciu przedstawicieli polskiej oraz brytyjskiej społeczności spotkało się w The Signpost to Polish Success (SPS) na corocznym Walnym Zebraniu (AGM) członków i sympatyków organizacji. Obecni byli przedstawiciele najnowszej fali imigracji jak i generacja powojenna. W części oficjalnej zaprezentowana została działalność SPSu oraz przyjęto ubiegłoroczne sprawozdanie.


www.empp.co.uk | info.empp@empp.co.uk

Bez języka praca znika Czy Polacy w Wielkiej Brytanii uczą się angielskiego? Czy jest on potrzebny do czegokolwiek, czy można sobie bez niego poradzić? Małgorzata Czekierda

I

da przyjechała do UK na semestralną wymianę studencką w ramach programu Erasmus. Poza zajęciami na uczelni chciała również znaleźć dorywczą pracę. Rozesłała CV, zaprosili ją na rozmowę kwalifikacyjną do restauracji. Miała pracować jako kelnerka. Rozmowa poszła bardzo dobrze, rekrutant był zadowolony, gdyż nie dość, że Ida dobrze mówi po angielsku, to jeszcze ma ciekawą osobowość, a to również było ważne w tej pracy. Została zakwalifikowana i zaproszona na szkolenie wstępne. Kilka dni oczekiwania na szczegóły, ale nie było odzewu ze strony restauracji. W końcu zadzwoniła. Rekruter powiedział, że niestety, ale szef robił cięcia i osoby z innych krajów niż Wielka Brytania znalazły się na końcu listy – z zasady – bo słabo posługują się językiem angielskim. „Ja wiem, że pani by sobie poradziła, ale wszyscy w CV wpisują, że dobrze znają język, a potem nie można się z nimi dogadać” – powiedział rekruter na pocieszenie. A może by pracować w jednej z brytyjskich firm, w biurze? „Ma pani doświadczenie w pracy w biurze? To bardzo dobrze. Ale pracowała pani w ten sposób tylko w Polsce? Niestety, nie zatrudnimy pani. Najpierw potrzebujemy refe-

rencje z jakiegoś biura w Anglii. Nie ma pani jak ich zdobyć, bo wszędzie poszukują osób z doświadczeniem w pracy biurowej w Wielkiej Brytanii? Przykro nam, wiemy, że nie jest to łatwe ale nie możemy pani pomóc.” Czy takie historie to odosobnione przypadki? Dlaczego Polacy mają trudny start na brytyjskim rynku pracy? Okazuje się, że powodem często bywa język. „Tutaj obok jest agencja zatrudniająca do pracy fizycznej i magazynowej, tam może pani spróbować. A jeśli chciałaby pani u nas szukać pracy, koniecznie trzeba podszlifować język” – usłyszała pewna Polka zgłaszająca się do agencji pracy. Można nie znać języka wcale i sobie radzić. Polacy mieszkają z Polakami, pracują i podróżują z Polakami, kupują u Polaków, a w sprawach formalnych przychodzą do polskiego biura, gdzie w wypełnianiu formularzy pomogą im również Polacy. Język obcy staje się zupełnie niepotrzebny. Zresztą – można się go nauczyć – po wielu latach mieszkania za granicą może sam wejdzie do głowy. „Mają odwagę, żeby postawić całe życie na głowie i przeprowadzić się za granicę. Ale uczyć się języka – po co?” – mówi Andrzej, który mieszka w Anglii od pięć lat i język zna dobrze. Nie musi nikogo prosić o pomoc czy to w sprawach co-

dziennych, związanych z pracą, czy urzędowych. To zmienia komfort życia. Co innego dzieci. Jeśli tutaj przyjeżdżają z rodzicami z ojczyzny, to polskość w nich zostaje. Jeśli tutaj się rodzą, to i tak zwykle rodzice rozmawiają z nimi po polsku. Pierwszy szok przeżywają idąc do przedszkola i potem do szkoły, co w Anglii następuje dużo wcześniej niż w Polsce. I wtedy – jak mówią mamy – niekoniecznie są chętne do nauki języka obcego. Ale w miarę uczęszczania do angielskich szkół wrastają coraz bardziej w kulturę anglojęzyczną i staje staje się ona dla nich czymś naturalnym. One – będąc dwujęzycznymi – będą miały w życiu trochę łatwiej. Lekcje angielskiego można znaleźć nawet za darmo lub za drobną opłatą. Odbywają się one w grupach na danym poziomie zaawansowania. Są też korepetycje, gdzie nauczyciel nawet często sam przyjeżdża do swojego ucznia. Dostępność tego typu usług jest bardzo duża. Znajomość języka może się równać ze zmianą pracy na lepszą, co za tym idzie, lepszymi zarobkami, ale też ze zmniejszeniem codziennego stresu, wynikającego z obawy, że nie będziemy umieli poradzić sobie w angielsko-polskich sytuacjach. Polacy, edukujmy się i do pracy! n

NVQ - Jak podnieść kwalifikacje? National Vocational Qualification (NVQ) nie jest kursem szkoleniowym, a raczej oznaczeniem posiadania kwalifikacji zawodowych, niezbędnych do efektywnego wykonywania określonej pracy. Dorota Radzikowska Niezbędna jest znajomość języka angielskiego w stopniu przynajmniej komunikatywnym i miejsce, do odbycia nauki. Jest to bowiem kwalifikacja, którą można zdobyć w pracy (dla osób fizycznych i firm). Nie trzeba być koniecznie zatrudnionym, wystarczy wolontariat i posiadane doświadczenie w danej dziedzinie. Kursy NVQ opierają się na państwowych standardach dla różnych zawodów. Precyzują dokładnie, jakie oczekiwania stawiane są wobec kandydatów w konkretnej pracy. Dzięki temu można weryfikować swoje miejsce na rynku pracy poprzez ocenę własnych umiejętności na tle sprecyzowanych standardów pracy. Uzyskanie NVQ jest dość proste, można bądź uczęszczać na szkolenia i ćwiczenia pod nadzorem osoby obserwującej i egzaminującej (wtedy jest to odpłatne, chyba że pobiera się zwalniające z opłat zasiłki - to precyzuje placówka szkoleniowa) lub odbyć szkolenie w miejscu pracy/wolontariatu (min.15 godzin - bezpłatnie). Kandydaci muszą udowodnić, że posia-

dają kompetencje odpowiadające standardom NVQ. Egzaminator (asesor) po zakończeniu szkolenia zaświadcza, że kandydat posiada niezbędną wiedzę, rozumienie i doświadczenie praktyczne, dające pewność właściwego wykonywania zadań w miejscu pracy. NVQ są podzielone na pięć poziomów, w zależności od wymaganych umiejętności, gdzie poziom pierwszy jest najprostszy, a piąty najbardziej zaawansowany. Wszystkie weryfikują wiedzę w zakresie różnego rodzaju czynności zawodowych z różnym stopniem samodzielności w ich wykonywaniu. NVQ oferuje przedmioty głównie w sektorach biznesowych: administracja i zarządzanie (Business and Administration, Team Leader), opieka zdrowotna (Health and Social Care), obsługa klienta (Customer Service), sprzedaż (Retail Skills), gastronomia (Food Hygiene and Safety) i inne. Kursy nie mają limitu czasowego. Tempo kursu jest dostosowane do indywidualnego kursanta. NVQ są obliczone na praktyczne zadania i dokumentacje. Zwykle wykwalifikowany oceniający obserwuje i zadaje pytania na

temat faktycznych zadań, które wykonuje się w miejscu pracy/wolontariatu. Oceniana jest zarówno wiedza, rozumowanie jak i sposób wykonywania zadań. Oceniający odznacza zaliczenie poszczególnych części kursu (obowiązkowa i do wyboru), gdy osiągnie się wymagany poziom. Ukończenie szkolenia umożliwia dalszą naukę na wyższym poziomie NVQ. Wielu Polaków, szukając pracy, natrafia na oferty, które wymagają posiadania NVQ. Często już poziom 3 (NVQ Level 3) umożliwia znalezienie pracy w danej branży, warto więc dowiedzieć się u swojego pracodawcy czy istnieje możliwość przystąpienia do takiego kursu. NVQ można zacząć w każdym wieku, nie ma też żadnych ograniczeń związanych z wykształceniem. Obcokrajowcy muszą jednak dopełnić formalności i zdać prosty egzamin z jezyka angielskiego i matematyki. Przykładowy folder z pełną dokumentacją kursu NVQ Level 3 Business and Administration dostępny jest w biurze SPS w pokoju nr 3. n

7


East Midlands po Polsku

Ubezpieczenie zdrowotne w UE Joanna Demir

Z

bliżają się wakacje, okres długo wyczekiwanych wyjazdów do Polski i nie tylko. Jest to najwyższy czas, by dopełnić wszelkich formalności związanych z ubezpieczeniem zdrowotnym za granicą. Jeśli jeszcze nie zostało to zrobione, należy jak najszybciej złożyć wniosek o Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego EHIC (European Health Insurance Card). Formularz wniosku można pobrać na poczcie, ale jeśli zależy nam na czasie, najlepiej wypełnić go przez internet na stronie www.ehic.org.uk/Internet/startApplication.do. Kartę EHIC otrzymamy wtedy w ciągu 10 dni. Uprawnia ona do świadczeń zdrowotnych niezbędnych podczas pobytu w danym państwie Unii Europejskiej (w Polsce świadczenia takie będą dostępne w placówkach posiadąjcych umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia), jak

również daje prawo do leków refundowanych na obowiązujących ogólnie zasadach. Należy jednak pamiętać, że karta EHIC uprawnia nas jedynie do świadczeń niezbędnych, a nie do wizyt kontrolnych, rutynowych ani do planowanego leczenia. Aby skorzystać z zaplanowanych świadczeń medycznych w Polsce, konieczne jest uzyskanie dokumentu S2, o którego wydanie należy ubiegać się w NHS (National Health Service). A co z opieką zdrowotną dzieci, które uczą się w Polsce, podczas gdy ich rodzice pracują i opłacają składki w Wielkiej Brytanii i nie podlegają ubezpieczeniu zdrowotnemu w Polsce? W takim przypadku trzeba złożyć do Inland Revenue wniosek na formularzu CA8454 o wydanie dokumentu S1. Następnie należy go przedstawić w Narodowym Funduszu Zdrowia, gdzie na jego podstawie zostanie wydany dokument poświadczający ubezpieczenie młodej osoby, uprawniający do korzystania z opieki zdrowotnej refundowanej przez NFZ. n

Reklama

|

No 75-76 | July - August 2013

Dodatkowe przedmioty na studiach Julia Pomianowska

U

życie słowa „award” w tym kontekście może zaskoczyć, bowiem nagroda, o jaką ubiegać się mogą studenci uniwersytetu w Nottingham to nic innego, jak możliwość uczęszczania na dodatkowy przedmiot w ramach ich kursu. Owy przedmiot niekoniecznie musi być związany bezpośrednio ze studiowanym przez nich kierunkiem – istnieje możliwość zaczerpnięcia doświadczenia w zupełnie nowej dziedzinie. ‘The Nottingham Advantage Award’ to program, którego celem jest wspieranie rozwoju studentów, ukierunkowywanie ich, otwieranie na rynek pracy i wzmaganie atrakcyjności w oczach potencjalnych pracodawców. Pełen kurs składa się z aż trzech dodatkowych modułów i jako że w ciągu roku akademickiego można uczęszczać na maksymalnie dwa z nich, całość trwa co najmniej dwa lata. Nie każdy musi się jednak podjąć ukończenia kursu. Istnieje bowiem możliwość uczęszczania na tylko jeden bądź dwa moduły – osoba podejmująca się takiego wyzwania musi jednak liczyć się z konsekwencjami w postaci braku świadectwa ukończenia pełnego programu. Oferta jest niezwykle ciekawa, ponieważ proponowane kursy bardzo różnią się od standardowo studiowanych kierunków i są zdecydowanie bardziej nakierowane na pełnienie w przyszłości konkretnych funkcji. Wybierać można z ponad stu różnych modułów, które podzielono na sześć grup tematycznych. Ich nazwy można niezbyt dosłownie przetłumaczyć jako umiejętności zawodowe, organizacja imprez, wsparcie i mentoring, doświadczenie w wolontariacie i miejscu pracy, świadomość kulturowa i języki oraz zajęcia, które prowadzone są nie przez wykła-

dowców, a przez pracodawców, z którymi współpracuje uniwersytet. Niektóre z modułów otwarte są na wszystkich studentów, inne, które łączą się bezpośrednio z konkretnymi kierunkami studiów, skierowane są do wąskiego grona osób. Przykładem jest ‘Taking Physics to the Public’, który ma na celu rozprzestrzenianie wiedzy dotyczącej fizyki a osoba, która się go podejmuje, w ramach zajęć praktycznych doświadczy na przykład prowadzenia zajęć w lokalnych szkołach czy rozmów z przyszłymi studentami kierunków takich jak fizyka czy astronomia. Podobnie z przedmiotem ‘Career Skills in Politics’, który bardzo skupiony na potencjalnym

Wyniki studenta podlegają ocenie. Jest ona często wystawiana na podstawie przygotowywanego projektu czy organizacji większego wydarzenia. Przykładem mogą służyć tegoroczni absolwenci kierunku ‘PR Project Management’, dla których jednym z zadań było przygotowanie kampanii pod tytułem ‘Be a Sweet Neighbour’ mającej na celu propagowanie serdecznych relacji z sąsiadami. Zgodnie z założeniami projektu uczucie bycia częścią społeczeństwa ma prowadzić do tworzenia bezpieczniejszego otoczenia, którym ludzie mieszkający obok siebie nie są sobie zupełnie obcy. Aplikować o udział w programie ‘The Nottingham Advantage

Fot. Wikipedia

8

Trent Building

zatrudnieniu, przygotowaniu do przyszłego zawodu i nauce o etyce pracy. Kolejną interesującą opcją jest moduł ‘Save the Children Enterprise Scheme’, który wiąże się z pracą w wolontariacie na rzecz znanej organizacji humanitarnej oraz rozwojem umiejętności w zakresie marketingu i działań Public Relations.

Award’ może każdy student uczący się w trybie dziennym. Chętni nie muszą wnosić żadnych opłat. Jak podkreślane jest na stronie Uniwersytetu w Nottingham, warto pamiętać, że program jest tylko uzupełnieniem studiów i skierowany jest do osób ambitnych, które mają czas i ochotę na podjęcie się dodatkowego obowiązku. n

Obecne wydanie EMpP jest wydaniem podwójnym, obejmującym miesiące lipiec - sierpień. Kolejne wydanie miesięcznika East Midlands po Polsku ukaże się we wrześniu.

To JEST MiEJSCE NA TWoJą

REKlAMę 0115 97 81 396, adverts@empp.co.uk


Fot. Wikipedia

www.empp.co.uk | info.empp@empp.co.uk

Long Eaton, High Street

Moje pierwsze dni na emigracji Małgorzata Twarowska

P

ierwsze miesiące mojego życia na emigracji do dnia dzisiejszego wspominam z sentymentem. Tak ciepłego, przyjacielskiego i troskliwego przyjęcia przez grono sąsiadów nie mogłabym się spodziewać nawet we własnym kraju. Nie żeby wszyscy Anglicy byli tacy otwarci, ale ci właśnie, moi pierwsi sąsiedzi byli. Pierwsza zapukała do naszych drzwi Nancy. Przyniosła nam kartkę z życzeniami szczęśliwego życia w nowym domu, ciasto i kwiaty. Nie mogłam uwierzyć: jak w amerykańskim filmie z lat pięćdziesiątych. To tacy ludzie jeszcze istnieją? Moje serce przepełniło się dziką radością, aż ta radość wylewała się strumieniami, widocznymi niemalże gołym okiem. Na drugi dzień zapukała ponownie, tym razem z mężem Pitem i córeczką na rekach, żebyśmy mogli poznać całą rodzinę w komplecie. Zaprosiliśmy ich na kawę i tak zaczęła się nasza znajomość z sąsiadami zza ściany. Kolejny miły moment w odkrywaniu Anglii i poznawaniu jej mieszkańców, to przemili sąsiedzi z drugiej strony domu, Vicki i Steve. Jednego dnia, kiedy mąż przystrzygał nożycami żywopłot, żeby doprowadzić nasz mały ‘home, sweet home’ do wyglądu dorównującego tamtejszym standardom, Steve zaoferował, ze pożyczy mu elektryczną obcinarkę. Mąż nie omieszkał skorzystać, ale niestety

pod koniec zabiegu pielęgnacyjnego na żywopłocie obciął kabel obcinarki. Pamiętam tylko jego wielkie oczy ze znakami zapytania zamiast źrenic. Szybko jednak wpadł na genialny pomysł, że kabelki można połączyć, ładnie zaizolować i powinno działać. I działało. W ramach przeprosin podarował Steveowi butelkę polskiej wódki ‘Chopin’ w przepięknej oprawie. Odniosłam wrażenie, że na jej widok Steve bardzo się ucieszył i o przycinarce już nawet nie pamiętał. Kolejni sąsiedzi, którzy zaskoczyli nas swoją serdecznością, to Kerry i John z naprzeciwka. Ponieważ do Anglii przyjechaliśmy całą rodziną małą Astrą, nie było tam zbyt dużo miejsca na różnego rodzaju sprzęty domowe, tylko na te najpotrzebniejsze, jak patelnia, sztućce czy pościel, wiec nasz pierwszy dom wyglądał trochę pusto. Kerry zapukała do naszych drzwi, trzymając w rękach zasłonki do pokoi naszych dzieci. Uśmiech miałam od ucha do ucha i zdałam sobie sprawę, ze do tej pory żyłam w okropnej nieświadomości, jak ogromną radość mogą sprawić używane, zupełnie przeciętne zasłony. Zaprosiłam ją na kawę swoją łamaną angielszczyzną i spędziłam bardzo miło czas na pierwszych angielskich plotkach. Kolejne niezapomniane przeżycie. Czwarta rodzina, która okazała nam serdeczny gest, to starsi państwo mieszkający obok Kerry (dzisiaj nie pamiętam już ich imion), którzy przynieśli nam elementarz do nauki

angielskiego, jakiego kiedyś używały dzieci w szkole w pierwszych klasach. Mój mąż bardzo z niego skorzystał, przepisując codziennie kilka stron i w ten sposób ucząc się języka. Pomyślałam wtedy, że kocham ten kraj i tych ludzi. Za ich serdeczność, za pomoc i uprzejmość i za zainteresowanie, jakie okazali rodzinie emigrantów z Polski. Chcąc wyrazić naszą wdzięczność i podziękować sąsiadom za tak wzruszające przyjecie nas na Doncaster Grove w Long Eaton, postanowiłam zorganizować Polish Party. Była więc przede wszystkim polska wódka, sałatka warzywna, bigos, pieczone udka kurczaka i polski chleb. Wraz z kolejnymi kieliszkami języki coraz bardziej się rozwiązywały, nasz angielski stawał się niemalże fluent (płynny), aż w końcu bariera językowa została całkowicie przełamana. W takim idyllicznym klimacie spędziliśmy pierwsze sześć miesięcy naszego życia na emigracji. Po tym czasie przeprowadziliśmy się, ale już nigdy potem nie przeżyliśmy czegoś podobnego jeszcze raz. Dzisiaj, po pięciu latach życia w Anglii ciągle pamiętam naszych pierwszych sąsiadów i ilekroć ktoś z rodziny lub przyjaciół z Polski odwiedzi nas tutaj, Doncaster Grove jest zawsze na liście naszych miejsc do pokazania gościom i opowiedzenia tej historii. n

9


10

East Midlands po Polsku

|

No 75-76 | July - August 2013


www.empp.co.uk | info.empp@empp.co.uk

11

Teresa Nowicka Od początku tego roku DSA (Driving Standard Agency) wprowadziło zmiany w definicji kategorii B. Zmianie uległy także przepisy odnoszące się do motocykli. Obecnie jeśli kierowca wymieni lub odnowi swoje prawo jazdy, będzie miał wbitą kategorię B1 (wymagane aby jeździć quadem lub trójkołowcem), jak również katego-

rię A z kodem 79. Kod 79 oznacza ograniczenie do pojazdów zgodnie ze specyfikacjami podanymi na licencji. Np. kategoria A z kodem 79 (tri) oznacza, że kierowca może jeździć jedynie pojazdem trójkołowym, nie jest to zatem pełna kategoria A. Od 19 stycznia br. obowiązują trzy kategorie na motocykl A1, A2, A. http://prawojazdywuk.com n

Fot. brianac37

Zmiany w prawie jazdy

Michał Orlecki Waddington Air Show, który odbył się 6 i 7 lipca, to bez wątpienia jeden z największych pokazów lotniczych w Europie. Świadczy o tym bogaty program artystyczny oraz największe gwiazdy podniebnych akrobacji zapraszane z całego świata. Tegoroczny pokaz był wyjątkowy, ponieważ Royal Air Force (Królewski Korpus Lotniczy) obchodzi 95 lat istnienia. Każdego roku w pierwszy weekend lipca, w małej miejscowości Waddington (ok. 38 mil od Nottingham) odbywają się pokazy lotnicze w wykonaniu najlepszych pilotów. Można obejrzeć między innymi „Legendarną bitwę o Anglię”. W rolach głównych sławne myśliwce II wojny światowej: angielski Supermarine Spitfire i niemiecki Messerschmitt Bf 109. Publiczność obejrzała efektowne pościgi samolotów, spadające bomby, eksplozje i dużo ognia. Wszystko wygląda bardzo realnie. Miłośnicy now-

szych technologii także znaleźli coś dla siebie. W pokazach można było zobaczyć samoloty takie jak: F-16 Fighting Falcon, F-22 Raptor, myśliwiec wielozadaniowy Eurofighter Typhoon, MiG-29, samolot pionowego startu Hawker-Siddeley Harrier, wojskowe helikoptery i ciężkie samoloty transportowe z sił powietrznych USA Air Force. Co roku stałym punktem programu jest występ znanej, angielskiej grupy akrobatycznej Red Arrows (Czerwone Strzały), cieszącej się popularnością na całym świecie. Na pokazach w Waddington nie zabrakło też polskich akcentów. W 2010r. była obecna „Grupa Historyczna Lotnictwa Polskiego”. Oto, jak wspominają to wydarzenie na swojej oficjalnej stronie internetowej: „W ramach obchodów 70-lecia Bitwy o Anglię dostaliśmy zaproszenie od organizatorów Waddington Air Show, którzy w tym roku wprowadzili do programu swoich pokazów lotniczych elementy rekonstrukcyjne. Nie byliśmy w sta-

Fot. Marcin orlecki

Podniebne akrobacje

nie zaprezentować wszystkich historycznych przedmiotów, które zgromadziliśmy przez lata, dlatego też zdecydowaliśmy się przygotować wielkoformatową wystawę prezentującą wysiłek bojowy polskich lotników nie tylko w ścisłych ramach czasowych Bitwy o Anglię, ale też do końca wojny. Wystawa, która była z nami w Waddington została tam oficjalnie przekazana polskiemu konsulowi i w przyszłości będzie prezentowana w kolejnych ośrodkach polonijnych z właściwym komentarzem.”

W 2012r. w pokazach w Waddington na specjalne zaproszenie udział wzięli polscy piloci z 60 Lotniczego Pułku Szkolnego (zespół akrobatyczny "ORLIK"). Ciekawostką jest to, że Polskie Asy latają na samolotach polskiej konstrukcji PZL-130 Orlik. Uczestnik ubiegłorocznych pokazów Paweł Litkowiec wspomina: „Polacy wypadli bardzo dobrze. Od razu można było zauważyć duży profesjonalizm i świetne wyszkolenie techniczne pilotów. Możemy być dumni z naszych Orłów.”

Waddington Air Show to nie tylko pokazy lotnicze. Na uczestników co roku czeka też wiele naziemnych atrakcji. Między innymi pokaz starych samochodów czy spotkania z pilotami. Można też zwiedzić „żywe muzeum” (rekonstrukcja z czasów II wojny światowej) i przyglądnąć się z bliska militarnemu wyposażeniu żołnierzy alianckich armii lub Wermachtu. Uczestnicy mają też do dyspozycji zaplecze gastronomiczne oraz stragany z pamiątkami. n


12

East Midlands po Polsku

|

No 75-76 | July - August 2013

ciąg dalszy ze str. 1 To jeszcze był okres, kiedy dopiero pod koniec września oddziały zaczęły się formować i jeszcze nawet nie mieliśmy mundurów, tylko defilada odbywała się w tych ubraniach, w których każdy wyszedł z Łagrów. Niektórzy nawet nie mogli pójść na defiladę, bo nie mieli butów, a to już zima.” – wspomina pan Juliusz Szolin. Pani Basia Boguska spotkała go będąc młodą dziewczyną: „A jak on do nas, do sierocińca przyjechał pierwszy raz w stepach w Uzbekistanie, o mój Boże, takie szkielety żeśmy stali. On był kochany, myśmy go ojcem nazywali.” Pani Teresa Puszczyńska wspomina o swoim małżonku: „Mój mąż był prezesem Stowarzyszenia Polskich Kombatantów i stał na warcie, jak wywozili stąd Sikorskiego.” Swoimi doświadczeniami podzieliła się również pani Wanda Szuwalska: „Mijają 24 lata od dnia, kiedy generał Jaruzelski wjechał na cmentarz do Newark. Oczywiście cmentarz był bardzo strzeżony podczas tej wizyty, nie wolno było nikomu z naszej emigracji wejść na cmentarz . Generał Jaruzelski przyjechał po to, żeby zabrać szczątki generała Sikorskiego do Polski, dlatego, że wiadomo było wszystkim, że generał Sikorski w swoim testamencie napisał, że ani on, ani jego szczątki nigdy nie mogą wrócić do Polski – tylko do Polski wolnej. Generał Jaruzelski chciał pokazać światu, że Polska jest wolna. A, że nasza dyplomacja i nasz rząd na obczyźnie, który nie był uznawany, ale był bardzo respektowany, prosiliśmy Margaret Thatcher, która była w tamtym czasie premierem, żeby nam pomogła. I pomogła. I część ludzi zgromadziła się bardzo blisko cmentarza, i kiedy Jaruzelski składał wieniec,

krzyczeli: świętokradztwo, świętokradztwo! Jaruzelski był bardzo krótko i odjechał.” „Narody tracące pamięć, tracą życie” Jan Paweł II W Polsce również obchodzono uroczyście 70-lecie śmierci generała. W Rzeszowie, przed pomnikiem Sikorskiego wciągnięto polską flagę na maszt, odegrano Hymn Państwowy, a po przemówieniach wojewody podkarpackiego i zaproszonych gości złożono wieńce i zabrzmiała salwa honorowa. W Zielonej Górze kwiaty złożono przy tablicy pamiątkowej, otwarta została również wystawa pt. „Generał Władysław Sikorski. Polityk i żołnierz”, przygotowana przez krakowski Instytut Pamięci Narodowej. W Krakowie uroczystości rozpoczęły się Mszą Świętą w Katedrze Wawelskiej, następnie złożono wieńce przy sarkofagu generała. W obchodach na Wawelu brał udział prezydent Polski, Bronisław Komorowski. Od 28 czerwca na Wzgórzu Wawelskim jest również otwarta wystawa prezentująca różne okresy działalności Sikorskiego. „A jeśli komu droga otwarta do nieba, to tym co służą Ojczyźnie” Jan Kochanowski Choć nie musimy już brać udziału w konflikcie zbrojnym, to walka nadal trwa. Każdego dnia musimy bronić naszej polskości, zwłaszcza na obczyźnie, aby Polak nie bał się przyznać, że jest Polakiem, aby nasze dzieci znały polski język i polską historię, aby nie kojarzono nas z narodem pijaków i złodziei. Musimy łamać stereotypy i podtrzymywać to, co w naszym narodzie pozytywne – kulturę, tradycję, wrażliwość, waleczność i pracowitość. Wtedy pamięć o nas będzie trwała. n

Władysław Sikorski (1881-1943) generał broni Wojska Polskiego, Naczelny Wódz Polskich Sił Zbrojnych i premier Rządu na Uchodźstwie podczas II wojny światowej. Pochodził z rodziny inteligencji galicyjskiej. Studiował na Politechnice Lwowskiej. Przewodniczył Bratniej Pomocy, czyli studenckiemu samorządowi na uczelni. W 1905 roku odbył roczną służbę w armii austriackiej, która to była inspiracją do podjęcia późniejszej służby wojskowej. Podczas I wojny światowej walczył w Legionach Polskich. W latach 1919-1921, podczas wojny polsko-bolszewickiej wsławił się rozbiciem dwóch dywizji Armii Czerwonej. Był też jednym z dowódców w Bitwie Warszawskiej. Na początku 1923 roku pełnił funkcję Prezesa Rady Ministrów. Swoje wnioski i spostrzeżenia Sikorski zapisywał w książkach. I tak w latach 1928-1934 napisał m.in.: „Nad Wisłą i Wkrą”, „O walkach Piątej Armii w sierpniu 20’ roku”, „Polska-Francja”, „Przyszła wojna”. Pisał też do Kuriera Warszawskiego. Studia wojskowe ukończył we Francji. W trakcie II wojny światowej został premierem Rządu RP na Uchodźctwie i Naczelnym Wodzem Polskich Sił Zbrojnych. Generał zginął na Gibraltarze 4 lipca 1943 roku na pokładzie samolotu, zaledwie kilkanaście sekund po jego starcie. Wraz z nim śmierć poniosła jego córka Zofia oraz współpracownicy. Szczegóły dotyczące katastrofy pozostają wciąż niewyjaśnione. Dokumenty dotyczące tej śmierci są utajnione przez Wielką Brytanię aż do 2050 roku. Ciało zostało przetransportowane do Wielkiej Brytanii i złożone na Cmentarzu Lotników Polskich w Newark. W 1993 roku trumnę przewieziono do Polski i pochowano w krypcie św. Leonarda na Wawelu. W 2008 roku Instytut Pamięci Narodowej przeprowadził ekshumację zwłok. Rok później swoją premierę miał film „Generał – zamach na Gibraltarze”, który opowiada o ostatnich dniach z życia Sikorskiego, tuż przed katastrofą. Z czasów generała pochodzi powiedzenie: „Im słoneczko wyżej, tym Sikorski bliżej”.


www.empp.co.uk | info.empp@empp.co.uk

13

HERITAGE PROJECT – PROJEKT O DZIEDZICTWIE KULTUROWYM Od września 2013 roku The Signpost to Polish Success (SPS) rozpoczyna realizację projektu o dziedzictwie kulturowym. Przedsięwzięcie skierowane jest do osób, które osiedliły się w Wielkiej Brytanii w wyniku różnych fal imigracyjnych. Zapraszamy do wzięcia udziału w projekcie wszystkie osoby, które: - chciałyby podzielić się z lokalną społecznością swoimi wspomnieniami i doświadczeniami związanymi z pobytem w Wielkiej Brytanii, np. pierwszymi wrażeniami dotyczącymi życia w obcym kraju, osiedlaniem, zakładaniem rodzin, - mają ciekawe i interesujące wspomnienia z pierwszych lat pobytu na imigracji, - posiadają ciekawe kolekcje i prywatne zbiory, dokumentujące życie na Wyspach, chciałyby podzielić się nimi z lokalną społecznością lub poprzez organizację charytatywną (SPS) przekazać do lokalnych archiwów w Nottingham lub Leicester, - chciałyby współtworzyć wystawę w oparciu o osobiste pamiątki, które staną się częścią integralną ekspozycji na temat dziedzictwa kulturowego dla wszystkich grup wiekowych, - mają czas i chętnie podzielą się z polską młodzieżą swoimi przeżyciami podczas specjalnie w tym celu zaaranżowanych spotkań w lokalnych szkołach.

ZOSTAŃ WOLONTARIUSZEM I ZAANGAŻUJ SIĘ W REALIZACJĘ HERITAGE PROJECT Jeśli interesujesz się Polonią, lubisz rozmawiać z ludźmi, pasjonujesz się historią – jesteś właściwą osobą do współtworzenia projektu dziedzictwa kulturowego. Gdy przyłączysz się do naszego zespołu: - zdobędziesz cenne doświadczenie w profesjonalnym przeprowadzaniu wywiadów i nagrywaniu rozmów, - podniesiesz swoje umiejętności, biorąc udział w szkoleniu obsługi profesjonalnego sprzętu do nagrywania, - będziesz mieć okazję współtworzyć wystawę na temat dziedzictwa kulturowego, - poznasz ciekawych ludzi, nawiążesz kontakty z lokalną polską społecznością, - przeżyjesz niezapomnianą przygodę wśród kreatywnych osób, - będziesz działać w ramach polskiej organizacji charytatywnej w Nottingham, - otrzymasz zwrot kosztów podróży. Wszystkie osoby zainteresowane projektem zapraszamy na spotkanie organizacyjne: - 4 września 2013 roku (środa) o godzinie 12:00 lub 18:00, - 5 września 2013 roku (czwartek) o godzinie 12:00 lub 18:00, w budynku The Signpost to Polish Success (SPS), Unit B Tennyson, Forest Road West, Radford, Nottingham NG7 4EP Jeśli masz pytania związane z projektem napisz na adres e-mail: anna.chmara@empp.co.uk

www.empp.co.uk


14

East Midlands po Polsku

|

No 75-76 | July - August 2013

Szczypiorniści

W zespole City of Nottingham gra mieszkający w Derby Łukasz Czeberkuś, jedyny jak na razie Polak w tej drużynie. Colin Wills, koordynator projektu i osoba, która wie

DR: Jak wygląda trening? ŁCz: Jako że w drużynie mamy zróżnicowany poziom pod względem umiejętności oraz doświadczenia zawodników, treningi są raczej spokojne, odpowiednie dla wszystkich, tak początkujących jak i zaawansowanych, ukierunkowane przede wszystkim na rozwój i doskonalenie umiejętności. DR: Czy dobrze Ci się współpra-

Drużyna City of Nottingham, z numerem 3 Łukasz Czeberkuś

wszystko o piłce ręcznej, o Łukaszu mówi tak: „Łukasz ma doświadczenie wysokiej klasy gracza jeszcze z Polski. Jest bardzo ważną częścią drużyny City of Nottingham. Ma bardzo silny rzut, który jest trudny do zatrzymania przez wielu bramkarzy. Z Łukaszem w drużynie mamy pewność, że zdobędziemy wiele widowiskowych goli. Na boisku zawsze daje z siebie 100% i jest rozczarowany, jeśli coś mu nie wyjdzie.” Sam Łukasz jest nieco bardziej skromny:. DR: Od kiedy grasz w piłkę ręczną? Łukasz Czeberkuś: Swoją przygodę ze szczypiorniakiem zacząłem w wieku około 10 lat, kiedy to w mojej Szkole Podstawowej nr 3 w Siemiatyczach powstała pierwsza klasa sportowa o profilu piłki ręcznej. Jeśli chodzi o Anglię, to tutaj zacząłem grać w 2012r. z drużyną The City of Nottingham. Mam na koncie rozegrany sezon 2012/13 w Midlands Regional League, kilka turniejów i meczów towarzyskich.

cuje z kolegami na boisku? ŁCz: Bardzo dobrze, do tej pory nie było żadnych problemów, jest zawsze fajna atmosfera. DR: Czy masz ulubionego piłkarza, na którym się wzorujesz? ŁCz : Michał Jurecki z KS Vive Targi Kielce. DR: Jak zachęciłbyś innych do grania w piłkę ręczną? ŁCz: Ci co śledzą poczynania naszej reprezentacji lub swojego klubu piłki ręcznej doskonale wiedzą, że ciężko jest usiedzieć w fotelu lub na meczu chociaż 5 minut. Piłka ręczna to przede wszystkim kolosalnie wielkie emocje (zarówno dla zawodnika na boisku jak i kibica) związane z nieporównywalnie szybką akcją i nieprzewidzianymi zwrotami akcji, to fantastyczne kombinacje techniczne, specyficzne zagrania. A do tego – wielowiekowa historia i tradycja, które tylko umacniają status piłki ręcznej – nowego sportu narodowego dumnych Polaków. Dla mnie osobiście to kwintesencja sportowej akcji i drużynowej współpracy. W tym wyjąt-

City of Nottingham w obronie

kowym sporcie nie ma miejsca na – charakterystyczne chociażby dla piłki nożnej – solowe popisy. Sukces opiera się na wyjątkowym zgraniu działających w polu graczy i na talencie bramkarza. Piłka ręczna to także sport niewymagający od zawodników specjalnych fizycznych predyspozycji – wyjątkowo wysocy i postawni gracze sprawdzą się w polu bramki, niscy i drobni – na pozycji obrotowego. Przyjdźcie na trening, spróbujcie swoich sił i zdecydujecie co dalej. Tymczasem ja, korzystając z okazji, chciałbym pozdrowić całą drużynę The City of Nottingham HC, moją całą rodzinę w szczególności córeczkę – Julię, wszystkich znajomych oraz całą ekipę z firmy Brightcross Unifrax Insulation, gdzie pracuję jako process operator. DR: A propos córeczki, czy pójdzie w ślady taty? ŁCz: Julka ma 3,5 roku więc na razie jeszcze za wcześnie, żeby cokolwiek zaczynać w tym kierunku. Cieszę się, gdyż Julia lubi wszystkie zabawy z piłką więc to już dobra prognoza na przyszłość. Ja osobiście bardzo bym chciał, żeby córka w przyszłości uprawiała sport i na pewno, jeśli ona tylko podejmie taką chęć, będę ją wspierał. Jako niepraktykujący z zawodu nauczyciel w-f ( mgr wychowania fizycznego – kierunek nauczycielski, sędzia i trener piłki ręcznej) będę robił wszystko, żeby wszczepić małej bakcyla sportu. Co do dyscypliny to wybór zostawiam już jej samej... *** Wszystkich, którzy chcą spróbować swoich sił na boisku, klub w Gedling – za pośrednictwem Colina – zaprasza na trening; „Zapraszamy wszystkich Polaków chcących grać w piłkę ręczną, mamy już kilku polskich graczy – Adriana, Tomka, Mariusza i Dawida. Wiem, że piłka ręczna w waszym kraju stoi na wysokim poziomie, dlatego chętnie

przyjmiemy tak kobiety jak i mężczyzn. Każdy, kto okaże się być dobrym graczem, będzie mógł przejść do drużyny City of Nottingham i tam dołączyć do Łukasza. Planujemy też otwarcie akademii dla młodzieży w wieku 12-18 lat, więc jeśli znacie kogoś, kto byłby zainteresowany, przyślijcie jego lub ją, bo dziewczyny też zapraszamy, do mnie.” Treningi drużyny z Gedling odbywają się w Sherwood E-Act Academy Sports Centre, Wollaton Road, Gedling, Nottingham w każdy czwartek 17.30 do 18.30 – grupa 6-12 lat, 18.30 do 19.30 – grupa 12-18 lat, 19.30 do 21.30 – wszyscy powyżej 18 lat (grupy są mieszane). Wejścia na mecze są bezpłatne, natomiast treningi są płatne - £3 dorośli i £1dzieci. Wszystkich zainteresowanych prosimy o kontakt z Colinem na adres colin.wills@nottingham.ac.uk lub pod numerem 0115 8466259. Jeśli nie jesteście przekonani, czy chcecie przyjść na trening, klub piłki ręcznej zaprasza na rynek w

Fot. Ewelina Czeberkuś

W East Midlands działa kilka klubów – w Nottingham, Oakham in Rutland, Leicester, Peterborough, Lincoln i Matlock, każdy z nich czeka na nowych graczy. W Nottingham są trzy kluby – University of Nottingham, City of Nottingham o wyższym poziomie oraz Gedling Club o nieco niższych standardach, gdzie również jest rywalizacja, ale gdzie tak samo liczy się dobra zabawa i ruch.

DR: Jakie masz sportowe plany? ŁCz: Jak każdy „ambitny” sportowiec, chciałbym się ciągle rozwijać. Myślę, że mógłbym osiągnąć dużo wyższy poziom i wszystkiego jeszcze nie pokazałem na boisku. Jednak żeby robić postępy, trzeba na nie ciężko pracować, a z tym jest różnie w życiu. Trudno jest nieraz pogodzić pracę, rodzinę i sport...

Fot. Ewelina Czeberkuś

P

iłka ręczna za sprawą reprezentacji i klubu Vive Targi Kielce przeżywa swój renesans w Polsce, ale czy ktoś słyszał o piłce ręcznej w Anglii? Nie? To zwykłe niedopatrzenie, gdyż mimo iż nie jest to najważniejsza dyscyplina, to kluby są, liga jest, wreszcie są zapaleńcy, którzy spotykają się, by grać bardziej lub mniej amatorsko.

DR: Na jakiej pozycji grasz i co zadecydowało, że właśnie na tej? ŁCz: Moja pozycja to lewe rozegranie lub inaczej lewe półskrzydło. Druga część pytania to raczej do mojego pierwszego trenera, który ustawił mnie na tej pozycji jakieś 21 lat temu i tak już zostało…

Fot. Ewelina Czeberkuś

Dorota Radzikowska

Zagrzewanie do boju

Nottingham na Beach Handball, czyli piłkę ręczną plażową, gdzie będzie można spróbować swoich sił pod okiem instruktora. Sesje odbywać się będą w każdy poniedziałek między 29 lipca a 26 sierpnia od 18 do 21. Zapraszamy! n Fakty o piłce ręcznej • Szczypiorniak zaczął być uprawiany w Polsce od 1917r. w Szczypiornie • drużyna liczy 14 zawodników (7 na boisku i 7 rezerwowych) • Polska znalazła się w gronie 7 państw kandydujących do organizowania męskiego finału mistrzostw świata w piłce ręcznej w 2019r. • plażowa odmiana piłki ręcznej jest coraz bardziej popularna • podczas gry zawodnik nie może trzymać piłki dłużej niż 3 sekundy i nie wolno mu zrobić więcej niż 3 kroki z piłką w dłoniach • podczas gry piłka nie może dotknąć nogi zawodników (nie dotyczy bramkarza) • podobno szczypiorniak, tuż po hokeju, jest drugą najszybszą grą na świecie


www.empp.co.uk | info.empp@empp.co.uk

15

Rugby – sport i przyjaźń Artur Sobczak W przerwie rozgrywek piłkarskich pragnę przybliżyć i zarekomendować mniej znaną dyscyplinę, czyli kobiecą wersję rugby. Pomogły mi w tym trzy zawodniczki Sarah, Billie i Emily, grające w zeszłym sezonie w barwach Stonygate RFC z Leicester. AS: Sarah, opowiedz mi trochę o zespole i rozgrywkach. S: Stonygate działa od lat sześćdziesiątych, ale sekcja kobieca została stworzona około 15 lat temu. Dziewczyny radziły sobie bardzo dobrze i reprezentowały nasz region w Midlands One, Midlands Two oraz Championship League One. Istnieją również rozgrywki Premiership oraz drużyna narodowa i reprezentacja regionu. Parę dziewczyn grało w tej ostatniej i ja również byłam wybrana do takiego meczu. Niedawno drużyna miała problemy, gdyż mało dziewczyn dołączało do drużyny. To smutne, że się nie udało utrzymać sekcji, ale większość ludzi nie ma pojęcia o takich rozgrywkach i niewielka ilość osób wspierających nie dała możliwości kontynuowania naszej gry w klubie. Mam nadzieję, że dziewczyny znajdą nowe drużyny, gdyż wciąż funkcjonuje 4-5 sekcji w Leicester oraz kilka w Nottingham, Birmingham oraz Coventry. AS: Dużo słyszymy o męskim rugby, nie sądzisz, że kobiece rugby jest za mało propagowane? S: Tak, to trudne. Starałyśmy się same robić plakaty itp., ale najczęściej drużyny działają dzięki kibicom, rodzinom i samym zawodniczkom. Być może kobiece rugby nie jest tak propagowane jak męskie, ale tam działa więcej ludzi i to dużo pomaga. Często ludzie w najbliższej okolicy nie wiedzą o żeńskich drużynach, więc może potrzeba więcej informacji. AS: A internet? S: Jest dużo możliwości, mamy swoją grupę na Facebooku i ludzie dołączają i korzystają z tej formy informacji. AS: Ile drużyn gra w lidze i jak długi jest sezon? S: Zależy od rozgrywek. U nas było 6 drużyn, ale bywa i 12, a do tego kadra. Dodatkowo są rozgrywki uniwersyteckie. Sezon zaczyna się we wrześniu i –z przerwą na Boże Narodzenie – trwa do kwietnia. Niektóre drużyny aż do maja i w lecie dziewczyny grają w rozgrywkach 7-ek oraz 10-ek. AS: Dlaczego rozgrywki uniwersyteckie odbywają się oddzielnie? S: Te drużyny grają tylko przeciwko innym Uniwersytetom, czasem dziewczyny grają w obu rozgrywkach, ale to oznacza 4 trening w tygodniu oraz mecze w so-

botę i niedzielę. To ciężkie, ale one są bardzo oddane tej dyscyplinie. AS: Jak się zaczęła Twoja przygoda z rugby i dlaczego właśnie ten sport? S: Zaczęłam w wieku 17 lat i grałam przez 3 lata. Miałam pięcioletnią przerwę, po czym znowu powróciłam do gry. Ten moment był dość ciężki w moim życiu, ale rugby pomogło mi stanąć na nogi i znalazłam tu przyjaciół, którzy mi pomogli. Rugby pozwala zachować pogodę ducha i zostawić kłopoty z boku. Wystarczy jedynie skoncentrować się na grze. Można także tre-

ostatni raz. Jeśli nie rugby? Inny sport kontaktowy. E: Mój tata jest z Bristolu i nauczono mnie szacunku do rugby.

Sarah (w środku)

nować tylko dla sprawności fizycznej, bez rozgrywania meczów. Rugby daje wiele możliwości. Póki co, nie mamy żadnej polskiej zawodniczki w naszej lidze, ale każdego witamy z otwartymi ramionami. B: Ja zaczęłam grać w wieku 12 lat, a za tydzień kończę 23. Mój tata i dziadek też grali w rugby. Pewnego dnia wybraliśmy się z tatą na mecz do Leicester Forest. Gdyż interesowałam się sportem, zahipnotyzował mnie widok 16 dziewczyn trenujących na murawie. Trener spytał czy ja również uprawiam jakiś sport, a wtedy trenowałam kickboxing. Zaprosił mnie na trening, spróbowałam i gram.

,,Nie lubię gier takich jak siatkówka, są dla mnie zbyt dziewczęce.” Billie Lubię kontakt (śmiech). Żyję grą i gdy komuś uda się mnie ograć, wtedy jestem bardzo na siebie zła. Zdarzają mi się głupie pomyłki, ale to właśnie one motywują do jeszcze cięższej pracy. Jeśli kogoś nie zatrzymasz to mówisz sobie – to był

Zaczęłam grać dopiero na studiach. Słyszałam dziewczyny rozmawiające o drużynie, sprawdziłam i właśnie mija 7 lat odkąd gram. Rugby jest najlepszą grą zespołową, która daje mi dużo radości. Grając zdobywasz przyjaciół na całe życie. Wciąż utrzymuję kontakty z koleżankami z klubów, w których grałam. W tej grze zespół i przyjaźń są najważniejsze.

formą pikniku? S: Tak, do tego jest bar, który pomaga zebrać środki na utrzymanie sekcji. Czasem ludzie wspomagają pieniędzmi lub wolnym czasem. Szkoda, że to nie starczyło na utrzymanie naszej drużyny.

gotowań przedsezonowych i zobaczymy. Jeśli na boisku masz pasję, to wszystko jest możliwe. E: Ja w tym roku będę grała dla University of Leicester i może w klubie, ale nie zdecydowałam jeszcze w którym.

AS: A jak gracze? Nie zarabiacie na tym, więc to chyba raczej hobby? S: Dla mnie to forma utrzymania sprawności fizycznej i zdobywania przyjaciół. Jest dużo śmiechu i naprawdę fajna atmosfera. AS: Jakie plany na przyszłość? S: Zagram w innym zespole, ale nie zdecydowałam jeszcze w którym. Jest kilka interesujących miejsc, ale liczy się też kwestia dojazdów. Na pewno nie przerwę gry w rugby. B: To jest ważny moment dla mnie. Jeśli w sezonie 2013/2014 nie osiągnę tego, co chcę, to będę grała dla przyjemności. Chcę grać dla Camp Hill (tuż poniżej najwyższej klasy rozgrywkowej). Moja forma i umiejętności są dobre, więc ciężko pracuję, aby osiągnąć cel. W czasie studiów mogłam się poświęcić rugby, ale teraz mam inne zobowiązania, więc w pełni profesjonalna kariera nie jest możliwa. W tym sezonie muszę wybrać pomiędzy Nottingham, gdzie być może zagra Sarah, a Camp Hill. Spróbuję przy-

AS: Emily, jesteś kapitanem. Wybrał Cię trener czy drużyna? E: Zostałam wybrana przez drużynę, nie zgłaszałam się do tej roli. Poprzednia kapitan spytała mnie, czy się zgadzam, drużyna ją poparła i tak zostałam wybrana. Byłam oddana zespołowi, miałam dużo entuzjazmu i – co najważniejsze– słychać mnie na boisku. AS: Najlepszy i najgorszy moment w rugby? S: Niech się zastanowię. Zawsze jest miło, gdy jest rywalizacja, choćby w małym turnieju. Po przerwie meczu z Tigers weszłam na boisko i kopnęłam piłkę ponad poprzeczką, to było coś. Zawsze jest fajnie, gdy wygrywasz. Mniej wesoło jest, gdy na przykład upuścisz piłkę i mówisz sobie „o nie, tak nie mogłam zrobić”, ale wtedy jest już za późno. AS: Dziękuję za rozmowę i do zobaczenia w następnym sezonie. n

AS: Ile trzeba zainwestować, aby grać w rugby? S: Niewiele, potrzebujesz butów, spodni lub spodenek, koszulkę i bluzę, jeśli jest naprawdę zimno. B: Jeśli chodzi o czas, mam dwa treningi po 1,5 godziny i mecz w niedzielę. E: Na treningach ćwiczymy taktykę, aby w niedzielę wszystko zadziałało. AS: W piłce nożnej bilety są dość drogie, jak to wygląda w kobiecym rugby? S: Po prostu przyjdź, to nic nie kosztuje. AS: Czyli dla kibiców mecz jest raczej rodzinnym wyjściem lub

Billie (z prawej) w swoim żywiole

Fot. Z prywatnego archiwum zawodniczek rugby


16

East Midlands po Polsku

Chcesz mieć wpływ na działanie SPS? Zapisz się do naszej organizacji! Zostając członkiem SPS możesz: • wpływać na rodzaj usług dostarczanych przez SPS • uczestniczyć w spotkaniach, gdzie omawiane i tłumaczone są działania organizacji • brać udział w wydarzeniach organizowanych przez SPS • umawiać się na wizyty doradcze bez kolejki w biurze informacyjnym

Wyróżnij się swoim CV !!! Pomożemy Ci przygotować profesjonalne CV Data: 22 lipca, godz. 11.00 - 14.00 Osoby chętne prosimy o zgłoszenie się do SPS: info.sps@empp.co.uk Tel.: 0115 978 13 96

|

No 75-76 | July - August 2013

OGŁOSZENIA JAK WYSŁAĆ OGŁOSZENIE DROBNE K AT E G O R I A U S Ł U G I US Ł UG I Polski psycholog przy 9 Gordon Road w Derby. Alicja Sosnowiec, tel. 07596865189, psychologderby@live.co.uk, www.psychologderby.co.uk, Zapraszam

Wyślij SMS na numer 81616

Cena za SMS wynosi £5 + standardowa opłata operatora za SMS.

W treść SMS-a należy wpisać: SERVICE (spacja) treść ogłoszenia Przykładowe ogłoszenie:

SERVICE Transport na lotniska ... Tel. 07817....

P O Z O S TA Ł E K AT E G O R I E KODY RUBRYK OGŁOSZENIOWYCH 01 PRACA | 02 MIESZKANIA | 03 SPRZEDAM 04 KUPIĘ | 05 TOWARZYSKIE

Przedłużanie rzęs metodą 1 do 1, stylizacja paznokci - Nottingham. Tel. 07906604431 Opiekunka z uprawnieniami zarejestrowana w Ofsted przyjmie pod opiekę dziecko. Możliwość uzyskania dofinansowania do opieki. Nottingham, tel. 07733679352

Podziękowanie Dziękujemy członkom zarządu The Signpost to Polish Success. Jesteście najważniejszą częścią naszej organizacji. Bez WAS nie byłoby SPS

Wyślij SMS na numer 81616

Cena za SMS wynosi £3 + standardowa opłata operatora za SMS.

W treść SMS-a należy wpisać: EMPP (spacja) kod rubryki (spacja) treść ogłoszenia Przykładowe ogłoszenie:

EMPP 01 Poszukuję pracy jako ... Tel. 07817.... OGŁOSZENIA NIE MOGĄ POSIADAĆ CHARAKTERU USŁUGI Prosimy o prawidłowe podawanie kategorii ogłoszenia. Redakcja zastrzega sobie prawo do nieopublikowania ogłoszeń o charakterze usługi przesłanych na jedną z powyższych kategorii. REDAKCJA NIE ZWRACA PONIESIONYCH KOSZTÓW Po wysłaniu SMS-a otrzymasz potwierdzenie. Treść SMS-a powinna zawierać do 160 znaków, włącznie ze spacjami, interpunkcją i numerem telefonu. Prosimy o nadsyłanie ogłoszeń pisanych małymi literami oprócz słów rozpoczynających nowe zdania. Pozwoli to na sprawne redagowanie treści ogłoszeń i uniknięcie błędów merytorycznych. Redakcja zastrzega sobie prawo do zmiany formy i uproszczenia treści ogłoszenia. Opłata za ogłoszenie nie podlega zwrotowi.

Infolinia: 020 8497 4622 Kolejne wydanie EMpP ukaże się we wrześniu. Termin nadsyłania ogłoszeń upływa 20 sierpnia o północy.

Środy w SPS W środy (12.00-17.00) pracownicy SPS przyjmują interesantów tylko na wcześniej umówione spotkania. Zainteresowane osoby prosimy o zapisy bezpośrednio u pracownika SPS lub drogą mailową na adres info@empp.co.uk Proszę podać imię i nazwisko oraz sprawę z załatwieniem której potrzebują państwo pomocy - potwierdzenie z godziną i datą spotkania prześlemy mailem. Środy przeznaczone są na pomoc w sprawach angażujących pracownika dłużej niż 20 minut; ma to zapobiec tworzeniu się kolejek w pozostałe dni urzędowania biura SPS.

Uwaga! Zmiana godzin otwarcia biura SPS w okresie letnim:

poniedziałek: 9.30 -17.30 wtorek: 11.30 -17.30 środa: 12.00 -17.00 (zapisy) czwartek: 9.30 -14.30 Poniedziałki, wtorki i środy w biurze przyjmuje dwóch doradców • • •

22 - 24 lipca - jeden doradca 25 lipca - biuro zamknięte 12 - 14 sierpnia - jeden doradca

Dodatkowe informacje dostępne pod nr 01159700446 Godziny otwarcia prosimy sprawdzać w biurze SPS i na www.empp.co.uk

Chcesz zdobyć nowe umiejętności, doświadczenie, sprawdzić swój angielski, pomóc? Zgłoś się na wolontariat do SPS!!! W SPS są potrzebni: Wolontariusz ankieter Zadaniem wolontariusza będzie zachęcanie i pomaganie klientom biura w wypełnianiu różnorodnych ankiet, dotyczacych usług udzielanych przez SPS. Oferujemy elastyczne godziny wolontariatu. Wolontariusz inwigilator Zadaniem wolontariusza inwigilatora jest opieka nad osobami zdającymi egzaminy online. Rola wolontariusza przewiduje witanie zdających, przygotowywanie kawy, herbaty, uruchamianie systemu, drukowanie rezultatów. Wszystkich zainteresowanych prosimy o kontakt z Karoliną karolina.tomalik@empp.co.uk


Empp 75-76