Fot. PAP/EPA / Nigel Roddis
092
SPORT Piłka nożna + Tenis ziemny
Manager Chelsea Antonio Conte (z prawej) ze strzelcem zwycięskiego gola dla Chelsea w pojedynku z Middlesbrough, Diego Costą
Chelsea pokonała Middlesbrough i jest liderem
»
Piłkarze Chelsea Londyn wykorzystali potknięcie Liverpoolu i objęli pozycję lidera angielskiej ekstraklasy. W meczu 12. kolejki pokonali na wyjeździe Middlesbrough 1:0, po bramce reprezentanta Hiszpanii Diego Costy w 41. minucie. Pochodzący z Brazylii napastnik „The Blues” najszybciej odnalazł się w zamieszaniu w polu karnym gospodarzy i trafił do siatki z niewielkiej odległości. To wystarczyło londyńczykom, aby wywieźć ze stadionu beniaminka komplet punktów, choć obie strony miały później swoje okazje bramkowe. Była to 10. ligowa bramka w tym sezonie Costy, który umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji strzelców. Jego najlepszy rywal – Argentyńczyk Sergio Aguero z Manchesteru City – ma osiem goli. W ekstraklasie Chelsea wygrała szósty raz z rzędu. W żadnym z tych spotkań 662-MAKIETA 5 92-100.indd 92
nie straciła nawet bramki, za to zdobyła ich 17. Zgromadziła 28 punktów i wyprzedza o jeden dotychczasowego lidera Liverpool, który w sobotę zremisował bezbramkowo z Southampton. 27 „oczek” po zwycięstwie nad Crystal Palace 2:1 ma również Manchester City. W hitowym spotkaniu tej kolejki czwarty w tabeli Arsenal Londyn (25 pkt) zremisował na Old Trafford z Manchesterem United 1:1. Na gola Hiszpana Juana Maty w 68. minucie dla gospodarzy odpowiedział w końcówce spotkania strzałem głową rezerwowy Francuz Oliver Giroud. Z kolei Swansea City z Łukaszem Fabiańskim w bramce zremisowała na wyjeździe z Evertonem 1:1 i spadła na ostatnie miejsce w tabeli. Będący dotychczas na 20. pozycji Sunderland wygrał z Hull City 3:0. Cenne zwycięstwo – 1:0 na wyjeździe
nad Stoke City – odniósł zespół AFC Bournemouth. W ekipie gości zabrakło Artura Boruca. Przed meczem okazało się, że polski bramkarz ma kontuzję pleców. Natomiast Liverpool zremisował na wyjeździe z Southampton 0:0. Tym samym ekipę „The Reds” dogonił Manchester City, który pokonał na wyjeździe Crystal Palace 2:1. Liverpool przed tą kolejką wygrał cztery spotkania z rzędu, w tym trzy w Premier League (jeden w Pucharze Ligi). Imponował skutecznością – w dwóch poprzednich meczach strzelił aż dziesięć goli – 4:2 z Crystal Palace i 6:1 z Watfordem. Southampton okazał się jednak przeszkodą nie do przejścia. Podopieczni Juergena Kloppa zremisowali 0:0 i zostali dogonieni przez Manchester City. „The Citizens” pokonali w Londynie Crystal Palace 2:1. Bohaterem okazał się Yaya Toure, który zdobył obie bramki, w tym decydującą w 83. minucie. To był pierwszy ligowy występ byłego reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej w tym sezonie (zaliczył również jeden mecz w kwalifikacjach Ligi Mistrzów – 24 sierpnia ze Steauą Bukareszt). Toure wrócił do kadry Manchesteru City po tym, jak przeprosił za krytyczną opinię swojego agenta na temat decyzji trenera zespołu Pepy Guardioli. A hiszpański trener dołączył do szkoleniowca Liverpoolu Niemca Juergena Kloppa, wypowiadając się w obronie piłkarza Manchesteru United Wayne'a Rooneya. Anglik był widziany pod wpływem alkoholu podczas zgrupowania drużyny narodowej. Incydentem zajmie się tamtejsza federacja piłkarska (FA). Rooney nadużył alkoholu na weselu dzień po meczu ze Szkocją (3:0) w eliminacjach mistrzostw świata. Piłkarz później przeprosił za swoje zachowanie. Klopp ocenił, że zrobiono zbyt wiele szumu wokół tego wydarzenia, a reakcja opinii publicznej jest niewspółmierna do przewinienia. W obronie Rooneya stanął też Guardiola. – Sam byłem kiedyś reprezentantem kraju i też piłem. Miałem szczęście, bo nie było żadnych zdjęć. Jesteśmy wystarczająco dorośli, żeby brać za siebie odpowiedzialność. To jest życie prywatne. Nie lubię, gdy ktoś komentuje moje osobiste sprawy i ja też wstrzymam się od komentarza. Bardzo szanuję to, co Wayne Rooney osiągnął w karierze – powiedział Katalończyk. « 22/11/2016 17:37:27