Skip to main content

Cooltura Issuu 657

Page 92

Fot. PAP/EPA / Facundo Arrizabalaga

092

SPORT Piłka nożna + Siatkówka

Piłkarze Arsenalu fetują zwycięstwo nad Swensea 3:2

Arsenal dogonił Manchester City W jednym z najbardziej interesujących spotkań angielskiej ekstraklasy piłkarze Manchesteru City zremisowali u siebie z Evertonem 1:1. Utrzymali prowadzenie w tabeli, ale Arsenal Londyn wyprzedzają tylko lepszą różnicą bramek. „Kanonierzy” pokonali na własnym stadionie Swansea City 3:2.

»

Manchester City sezon 2016/17 rozpoczął od dziesięciu zwycięstw z rzędu, wliczając wszystkie rozgrywki. Maszyna prowadzona przez trenera Josepa Guardiolę najwyraźniej się jednak zacięła, bo trzech ostatnich meczów wygrać nie zdołała. Za ostatnie niepowodzenie słynnego szkoleniowca trudno winić, gdyż jego podopieczni zmarnowali dwa rzuty karne. W pierwszej połowie prowadzenie gospodarzom mógł dać Kevin De Bruyne, ale strzał Belga obronił Maarten Stekelenburg. Natomiast w 70. minucie holen657-MAKIETA 5 92-100.indd 92

derski bramkarz zatrzymał uderzenie z jedenastu metrów Sergio Aguero. Bramkę dla gości w 64. minucie zdobył Romelu Lukaku, a w 72. wyrównał Nolito. Arsenal natomiast do triumfu poprowadził Theo Walcott, który dwukrotnie pokonał Łukasza Fabiańskiego w pierwszej połowie, w odstępie zaledwie siedmiu minut. Mimo prowadzenia „Kanonierom” nie grało się jednak łatwo. Jeszcze przed przerwą kontaktowego gola dla „Łabędzi” zdobył Gylfi Sigurdsson. W drugiej połowie na bramkę

Mesuta Oezila dla gospodarzy szybko odpowiedział Borja Baston, a przez ostatnie 20 minut londyńczycy bronili korzystnego wyniku w dziesiątkę, bo czerwoną kartką został ukarany Granit Xhaka. Arsenal na drugie miejsce awansował kosztem lokalnego rywala – Tottenhamu Hotspur. „Koguty” tylko zremisowały na wyjeździe z West Bromwich Albion 1:1. Prowadzenie gospodarzom w 82. minucie dał były piłkarz Tottenhamu Nacer Chadli. Tuż przed końcem meczu wyrównał Dele Alli. Ósma seria spotkań zaczęła się od konfrontacji Chelsea Londyn z Leicester City. Mecz mistrza Anglii z sezonu 2014/15 z broniącymi tytułu „Lisami” okazał się jednostronnym widowiskiem. „The Blues” wygrali 3:0, a bramki zdobywali Diego Costa, Eden Hazard i Victor Moses. W kadrze gości zabrakło Bartosza Kapustki oraz Marcina Wasilewskiego. Powody do zadowolenia miał za to Artur Boruc. Jego AFC Bournemouth pokonało na własnym stadionie Hull City aż 6:1. Natomiast bezbramkowym remisem zakończyło się spotkanie Liverpool – Manchester United. Szlagierowo zapowiadający się mecz zdecydowanie zawiódł. Dogodnych okazji do strzelenia goli piłkarze obu drużyn stworzyli niewiele. Inicjatywa zdecydowanie należała do gospodarzy. Piłkarze trenera Juergena Kloppa znacznie dłużej utrzymywali się przy piłce, ale na dogodne sytuacje do zdobycia bramki to się nie przekładało. Najbliżej wpisania się na listę strzelców był Philippe Coutinho. Brazylijski pomocnik w 71. minucie popisał się pięknym strzałem zza pola karnego, ale bramkarz „Czerwonych Diabłów” David De Gea zdołał wybić piłkę na rzut rożny. Nieco wcześniej blisko szczęścia był Emre Can, jednak i jego zatrzymał De Gea. To był pierwszy w tym sezonie Premier League mecz piłkarzy Liverpoolu, w którym nie stracili gola. Natomiast zespół z Manchesteru po raz pierwszy schodził z boiska nie mając żadnej bramki zdobytej. W tabeli Liverpool jest czwarty, a do prowadzących ekip Manchesteru City oraz Arsenalu traci dwa punkty. „ManU” zajmuje siódmą pozycję; od najlepszych drużyn ma o pięć punktów mniej. « 18/10/2016 17:51:48


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook