Skip to main content

Notes.na.6.tygodni #109

Page 126

eksperyment

proste pytanie, bo wagon dla kobiet sugeruje, że hej, jesteśmy rzut beretem od Arabii Saudyjskiej, ale my tu dbamy o komfort kobiet, helou, to prawie #Skandynawia, tylko że jest piaseczek, a z drugiej strony dlaczego tylko 20% składu to wagony dla kobiet, a nie 50%? Dowiedziałam się też, że gdybym chciała w tym pustym metrze położyć się na fotelach, płacę pięć stówek, gdybym chciała pić – tylko stówkę. Za to za nogi na siedzeniu – do tysiaka, a za przyklejanie gumy do foteli – prace społeczne. Ciekawe jakie. Zdrapywanie gum szczoteczką do zębów i octem – to obstawiam. #witamy_w_al-hajsik 7 Dobra, miałam się nie chwalić, ale jako regular, a nie wcale jakiś design director, mieszkam w pracowniczym Hiltonie. To jest prawda autentyczna – istnieje coś pomiędzy komunistycznym hotelem robotniczym a hotelem typu fąfi-fąfi. Polega to na tym, że mam jakiś ultra materac king size bed z kokosem i bóg wie jakim lateksem, który zajmuje pół mojego luksusowego mieszkanka, w którym jak się rozbierałam, to musiałam torebkę wstawić do zlewu. Zupełnie jak w moim mikromieszkaniu w Paryżu, w którym w łazience albo byłam ja, albo drzwi. I jaram się opór, bo mieszkam podobno 100 m od plaży i mam taki śniadaniowy wypas, jak w Hiltonie takim normalnym, bo stołówka robotnicza wygląda tu jak knajpy, w których w Warszawie musiałabym raczej zostawić pół pensji. #witamy_w_al-hajsik 8 Nie wiem, czy to jetlag daje mi się we znaki jak nigdy dotąd, czy cisza rodem z filmów o zagładzie nuklearnej. W nocy, kiedy przyklejam się do szyby, szukam wzrokiem na dole Willa Smitha tropiącego zombie. Dlaczego było pusto na ulicach, gdy jechałam metrem z lotniska? Bo tu po 23 indywidualny ruch kołowy jest zabroniony. Jeżdżą tylko taksówki i metro z lotniska. Gasną światła jak w Harrym Potterze. Po chuj, zapytam? Bo o szóstej nad ranem nagle samochody tak kurwa zaczynają ryczeć, jakby chciały rozwalić całą tę uroczą wyspę w kształcie delfina (to nie żart, #Al-Hajsik to chyba drobny faczek w stronę Dubaju – cała sztuczna wyspa ma kształt delfina, a ja mieszkam na jego płetwie grzbietowej). No i se ryczą, a potem 23 i koniec. Metro nie wydaje dźwięku. Ulice czarne. Ciężko dostrzec tego Willa Smitha. Oglądając z okna na czterdziestym piętrze ciszę i ciemność, czuję się jak w #Space­Odyssey #Kubricka. A czemu tak rano ryczą jak zarzynane bawoły te samochody i czemu noc jest jak makiem zasiał? Bo tu dzień pracy, tej biurowej też, trwa dwanaście godzin. A gdzieniegdzie zdarzają się i nadgodzinki, mili państwo. #witamy_w_al-hajsik 9 W nocy widać z okna tylko jedną rzecz – oko Saurona, port lotniczy, który znajduje się, patrząc na plan wyspy, dokładnie w miejscu, w którym powinno znajdować się oko delfina. Jest wielkie i wyłupiaste i rozgląda się Boeingami 787 na cały świat, nic mu nie umknie. Podobno Emirates już liczy straty. Psie Łajka, i ty to widzisz i się nie śmiejesz? Myślę, że Łajka płacze z rozbawienia kosmicznymi łzami. Mi jest trochę mniej śmiesznie, bo jedyny jasny punkt na horyzoncie widzę dopiero gdy się bardzo mocno przytulę do ściany. Głównie 108


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook