Francesca Simon
KOSZMARNY
KAROLEK i cuchnÄ…ca bomba
Ilustracje Tony Ross
Francesca Simon jest Amerykanką, która mieszka w Londynie z mężem i synem Joszuą. Dorastała w Kalifornii, kształciła się w uniwersytetach Yale i Oxford. Pracowała jako dziennikarka, głównie zajmując się teatrem, a także pisząc o restauracjach. Teraz jest znaną pisarką dla dzieci w różnym wieku – od książeczek z obrazkami po powieści dla nastolatek.
Koszmarny KaroleK
i cuchnąca bomba
Francesca Simon Ilustrował Tony Ross Przekład Maria Makuch
K r a k ó w 2 01 9
Tytuł oryginału
HoRRiD HenRy’s sTinK BoMB Opieka redakcyjna Aleksandra Smoleń Adaptacja okładki Maria Gromek Text © Francesca Simon 2002 Illustrations © Tony Ross 2002 The moral right of Francesca Simon and Tony Ross to be identified as author and illustrator of this work has been asserted. First published in Great Britain in 2002 by Orion Children’s Books. Copyright © for the Polish edition SIW Znak sp. z o.o., 2019 Copyright © for the translation by Maria Makuch ISBN 978‑83‑240‑5150‑2
Książki z dobrej strony: www.znak.com.pl Więcej o naszych autorach i książkach: www.wydawnictwoznak.pl Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, 30‑105 Kraków, ul. Kościuszki 37 Dział sprzedaży: tel. 12 61 99 569, e‑mail: czytelnicy@znak.com.pl Wydanie I, Kraków 2019 Druk i oprawa: Abedik
spis treści
1 Koszmarny KaroleK czyta KsiążKę. . . . . . . . .
11 2 Koszmarny KaroleK i. cuchnąca bomba . . . . . . 33 3 Koszmarny KaroleK i szKolny projeKt . . . . . . 55 4 Koszmarny KaroleK nocuje u Kolegi . . . . . . . 79
1 Koszmarny KaroleK czyta KsiążKę Ple, ple, ple, ple, ple, ple. Głos pani Kat‑Toporskiej brzmiał mo‑ notonnie nad głową Koszmarnego Ka‑ rolka, który wykonywał w swojej książce do matematyki serię rysunków krokodyli pożerających pyszne przekąski, skła‑ dające się z kolejnych części ciała jego wychowawczyni. Ciach! Poszła sobie głowa. Mach! Dobranoc, nogi. Chrup! Żegnajcie, obie ręce. Mniam, mniam. Na obliczu krokodyla z rysunku Karolka pojawił się wielki, sy‑ ty uśmiech. Ple, ple, ple, książki, ple, ple, ple, czy‑ tamy, ple, ple, ple, nagroda, ple, ple. 9
Koszmarny KaroleK i cuchnąca bomba
…NAGRODA? Koszmarny Karolek na chwilę przerwał swoje gryzmoły. – Co za nagroda? – wychrypiał na ca‑ ły głos. – Ciszej, Karolu – powiedziała pani Kat‑Toporska. Koszmarny Karolek podniósł rękę do góry i dalej krzyczał: – Co za nagroda?! – Karolu, gdybyś tylko troszeczkę uwa‑ żał, zamiast bezmyślnie gryzmolić, na pewno wiedziałbyś, o co chodzi – powie‑ działa pani Kat‑Toporska. Koszmarny Karolek naburmuszył się. No tak, typowy nauczyciel. Gdy na tyle je‑ steś zainteresowany tym, co mówi, że za‑ dajesz mu pytanie, to on właśnie wtedy nie ma ochoty ci odpowiedzieć. – Zatem wszyscy uczniowie, tak jak już przed chwilą powiedziałam, lecz nie‑ grzecznie mi przerwano – tu pani spojrzała 10
Koszmarny KaroleK czyta KsiążKę
na Karolka – będą mieli dwa tygodnie na przeczytanie jak największej liczby ksią‑ żek na nasz szkolny konkurs czytelniczy. Uczeń, który przeczyta najwięcej tytułów, zostanie zdobywcą wspaniałej nagrody. Naprawdę wspaniałej. Zapamiętajcie jed‑ nak wszyscy: obowiązkowe sprawozdanie z każdej lektury na piśmie. No tak. Konkurs czytelniczy. Na samą myśl Karolek osunął się na krzesło. A niech to. Czytanie było ciężką, wyczerpującą
11
Koszmarny KaroleK i cuchnąca bomba
pracą. Samo obracanie stron powodowało u niego stan omdlenia. Dlaczego nie mo‑ gli zorganizować naprawdę zabawnych konkursów, takich jak na przykład: ko‑ mu głośniej burczy w brzuchu, albo: kto wyda najprzenikliwszy pisk czy: kto zna najbrzydsze słowo na świecie? Koszmar‑ ny Karolek z pewnością wygrałby każdą konkurencję. Ale nie. Pani Kat‑Toporska nigdy, przenigdy nie mogła wymyślić śmieszne‑ go konkursu. Za żadne skarby nie weźmie udziału w konkursie czytelniczym. Zosta‑ nie skazany na patrzenie, jak jakaś naj‑ mniej zasługująca na nagrodę osoba w po‑ staci Mądrej Misi czy Lotnego Lola poma‑ cha mu przed oczami wygraną nagrodą, a on będzie samotnie siedział w ostatniej ławce bez najmniejszego wyróżnienia. To niesprawiedliwe! – A jaka jest nagroda? – spytała Wred‑ na Wandzia. 12
Koszmarny KaroleK czyta KsiążKę
Na pewno coś okropnego w rodza‑ ju wiecznego pióra, pomyślał Koszmar‑ ny Karolek. Albo, co gorsza, ilustrowany słownik i pamiątkowy dyplom. – Słodycze! – wykrzyknął Chciwy Henio. – Milion funtów! – wrzasnął Ordynar‑ ny Olo. – Ubrania! – krzyknęła Czarują‑ ca Czesia. – Deskorolka! – krzyknął Karate Krzyś. – Chomik! – powie‑ dział Radosny Rudolf. – Cisza! – za‑ grzmiała pani Kat‑ ‑Toporska. – Nagro‑ dą jest rodzinny bi‑ let do nowo otwartego tematycznego parku rozrywki. 13
Koszmarny KaroleK i cuchnąca bomba
Koszmarny Karolek wyprostował się w swojej ławce. Tematyczny park rozryw‑ ki! Czad! Karolek kochał parki rozrywki. Diabelskie koła! Zjeżdżalnie wodne! Cukrowa wata! Jego skąpi, podstępni ro‑ dzice nigdy, przenigdy nie zabierali go do parków rozrywki. Nie, oni ciągnęli go do muzeów albo wlekli bezlitośnie na piesze wędrówki. Ale kiedy wygra ten konkurs, będą musieli go zabrać do takiego parku. Musi zdobyć tę nagrodę. Musi i koniec. Tylko jak wygrać konkurs czytelniczy bez czytania książek?
14
Koszmarny KaroleK czyta KsiążKę
– Czy komiksy się liczą? – spytał Ordy‑ narny Olo. Serce Karolka zabiło mocniej. Był kró‑ lem komiksu. Konkurs czytania komiksów wygrałby natychmiast. Ptasie oczka pani Kat‑Toporskiej wbiły się w twarz Ola. – W żadnym wypadku – wyrzuciła z sie‑ bie stanowczo. – Misiu! Jak myślisz, ile książek mogłabyś przeczytać na nasz kon‑ kurs? – Piętnaście – oznajmiła Mądra Misia. – A ty, Lolu? – Osiemnaście – oświadczył Lotny Lolo. – Dziewiętnaście – dodała Misia. – Dwadzieścia – przebił Lolo. Koszmarny Karolek uśmiechnął się. Dopiero się wszyscy zdziwią, gdy o n wy‑ gra konkurs. Zacznie czytać natychmiast, jak przyjdzie do domu.
15
Koszmarny Karolek znów w świetnej (czyli strasznej) formie! Koszmarny Karolek ma głowę pełną koszmarnych pomysłów i jedną przeszkodę na drodze do ich realizacji: to jego brat, Doskonały Damianek. Tym razem Karolek przechodzi samego siebie. Jak wygrać konkurs czytelniczy, nie czytając ani jednej książki? Jak zamienić grecką świątynię w rakietę kosmiczną? Karolek nie cofnie się przed niczym!
Cena 19,90 zł