MICHAŁ CICHY DO SYTA
WydaWnictWo Znak Kraków 2021
Opracowanie graficzne Michał Pawłowski www.kreskaikropka.pl Redakcja Katarzyna Węglarczyk Korekta Katarzyna Onderka
Copyright © by Michał Cichy © Copyright for this edition by SIW Znak sp. z o.o., 2021
ISBN 978-83-240-6282-9
Książki z dobrej strony: www.znak.com.pl Więcej o naszych autorach i książkach: www.wydawnictwoznak.pl Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, 30-105 Kraków, ul. Kościuszki 37 Dział sprzedaży: tel. (12) 61 99 569, e-mail: czytelnicy@znak.com.pl Wydanie I, 2021. Printed in EU
Część pierwsza
WOLNOŚĆ OD
Pytanie numer jeden
Czy umiesz być szczęśliwy? Tak, szczęście jest umiejętnością. Nie, nie mogę cię jej nauczyć. Nikt nie może cię jej nauczyć. Ale mogę pokazać ci, jak nauczyć się jej od samego siebie. Każdy ma w swoim wnętrzu źródło głębokiej wiedzy, tylko jej głos z trudem przebija się przez umysłowy zgiełk codzienności. Trzeba umieć się wyciszyć, żeby głos wewnętrznej podpowiedzi usłyszeć. Potem ścieżka zaczyna sama układać się pod stopami. Istnieje życie wolne od wewnętrznego zgiełku, od chaosu myśli, od pośpiechu i współzawodnictwa. Medytacja jest gimnastyką uwagi. W gruncie rzeczy chodzi o nauczenie się, jak skupiać uwagę tylko na jednym: jednym przedmiocie, myśli, uczuciu czy części ciała. Znam trzy ścieżki do wejścia na drogę. Pierwszą jest medytacja zmysłów. Poprzez wyostrzone zmysły przychodzi do nas doświadczenie świata w całym jego bogactwie. Druga ścieżka to medytacja ciała. Obudzona świadomość ciała pomaga zdjąć blokady, odkręcić skutki tresury z czasów dzieciństwa, odetchnąć pełną piersią, odnaleźć pierwotną spontaniczną radość. Trzecia ścieżka to medytacja nad 7
wnętrzem, medytacja ciszy i serca. To podróż wewnętrzna poprzez myśli i uczucia. Przynosi uwolnienie od szkodliwych nawyków i dar głębokiego spokoju, pomaga poznać siebie i pogodzić się ze sobą, a także z innymi ludźmi i ze światem w jego całości.
8
Wejście na ścieżkę
Jest medytacja pomocą dla ludzi, których dotychczasowe możliwości się wyczerpały. Wypalenie. Choroba. Depresja. Kryzys. Osamotnienie. Medytacja jest dla każdego z wyjątkiem ludzi cierpiących na psychozy, a nieprzyjmujących leków – u nich może wywołać epizod psychotyczny. Można ją uprawiać w każdych okolicznościach. Może stać się ona częścią zwykłych powszednich zajęć. Medytować można, jedząc śniadanie, parząc herbatę, zmywając naczynia, wieszając pranie albo biorąc prysznic. Świetnym miejscem do medytacji jest autobus albo tramwaj. Świetną okazją jest spacer. Jeżeli jesteś religijny – medytacja pogłębi twoją religijność. Jeżeli nie jesteś – będziesz mógł doznać głębokiej przemiany, wydawałoby się, że zarezerwowanej dla religijnych mistyków. Ścieżka medytacji jest łatwa i trudna zarazem. Łatwa, bo można na nią wejść w każdej chwili, a pierwsze owoce pojawiają się natychmiast. Trudna, ponieważ zmiana głęboko zakorzenionych nawyków wymaga czasu i cierpliwości.
9
Czerwcowy wieczór 1
Siedziałem w herbaciarni na Słupeckiej i oglądałem gasnące zachodnie niebo. Ustawiłem fotel w kierunku zachodu, plecami do reszty krzeseł. Słońce zachodziło teraz daleko na północy. Niebo było wciąż jasne, ale kamienny wąwóz ulicy był już w cieniu. Usłyszałem przeszywające krzyki mew. Dwa ptaki krążyły wysoko nad dachami. Zaświeciły się na złoto. Na ich wysokości trwał jeszcze dzień. Piłem herbatę z delikatnej porcelanowej filiżanki z uszkiem tak małym, że nie dało się w nim zmieścić palca. Trzeba było to uszko trzymać w dwóch palcach jak szczyptę jakiejś drogiej ingrediencji. Czytałem książkę. Zza moich pleców odezwał się męski głos: – Przepraszam, to może niedyskretne, ale jestem ciekaw, co pan czyta. Odwróciłem się. To był już mocno starszy gość, po osiemdziesiątce, z twarzy bardzo podobny do Hrabala. Siwy, krótko ostrzyżony, z wysoko sięgającymi zakolami. Nie przypominał przeciętnego emeryta. Przeciętnego emeryta nie stać na kieliszek białego wina za piętnaście złotych. Był opalony i dobrze ubrany. Miał na sobie niebieską wiatrówkę i wąskie sprane dżinsy. Na nogach czyste buty z brązowego zamszu. 10
– Nauczanie mistrza czan Lin-czi z dziewiątego wieku naszej ery – odpowiedziałem. – Czan to jest chiński przodek zen. Proszę, niech pan obejrzy. Podałem mu książkę. Zajrzał do środka. – To ciekawe, wie pan, bo ja też się takimi rzeczami interesuję. Pan medytuje? – Tak. – Od jak dawna? – Od kilkunastu lat. – Ja od jakiegoś roku, dwóch też – odpowiedział. – I podoba mi się ten spokój. Ostatnio mówiłem mojej fizjoterapeutce: „Pani Marto, niech się pani tak nie spieszy. Niech pani nie będzie takim ogniem”. A ja sam kiedyś byłem takim ogniem, fogo, wie pan. Ona do mnie mówi: „Panie Marku, ja inaczej nie umiem”. Teraz już wiem, że donikąd się nie trzeba spieszyć. Czas i bez tego sam płynie.
11
Praca z nieszczęściem
Na początku praca wewnętrzna polega na redukcji, na odejmowaniu, na obieraniu się z niekorzystnych odruchów. Uwaga skupia się na tym, co szkodliwe. Na podporządkowaniu innym, na wewnętrznym zgiełku, na natręctwach myśli, na uczuciach, na których tracimy. Na tym etapie jest to praca z nieszczęściem, praca trudna, ale dająca natychmiastową gratyfikację, kiedy uda się zidentyfikować kolejny wewnętrzny przymus albo blokadę. Wewnętrzny strażnik i wewnętrzny sędzia pilnują więzienia, z którego jest najtrudniej uciec. Na początek wystarczy nie robić rzeczy zbędnych. Rozwijać swoją wolność. „Aby być wolnym, niczego nie rób, ale coś odrzucaj” – napisał Anthony de Mello, jezuita (ale potępiony przez Watykan). Droga do radości prowadzi właśnie poprzez wolność. Na drodze jest strona uwolnienia i strona wypełnienia. Uwolnienie: kim nie jestem. Wypełnienie: kim jestem. Wolność i miłość są ze sobą ściśle związane, są swoim wzajemnym uzupełnieniem. „No love without freedom, no freedom without love”, jak śpiewa Dido. Wolność to „nie” powiedziane temu, co nie kocha. Miłość to „tak” powiedziane temu, co nie odbiera wolności. Miłość jest tam, gdzie nie ma strachu. 12
Czerwcowy wieczór 2
– Co pijesz? Wino? – zapytałem Janę. – Cydr – odpowiedziała. Jana jest właścicielką herbaciarni. Wysoka, smukła i smagła, ciemnooka i ciemnowłosa, urodziła się w Taszkencie w Uzbekistanie, w rodzinie polskiego pochodzenia, ale kiedy ją zapytałem, skąd się wzięły jej czarne oczy, powiedziała mi, że dalecy przodkowie ze strony ojca pochodzili z Węgier. Jana mieszka w Polsce od matury. Ma leciutki obcy akcent, który pojawia się, kiedy trzeba wypowiedzieć „ś” albo „ć”. Ludzie, których macierzystym językiem był rosyjski, mówią w sposób odrobinę zbliżony do „sz” i „cz”. Jana mówi zwykle powoli i cicho, prawie szeptem. – Ten cydr jest wytrawny – powiedziała. – Jest dwóch facetów, którzy go robią. Rzemieślniczo. Wyszukali jabłonie starych odmian. Wziąłem do ręki butelkę. Był na niej napis „Sicero”, podpis „Cydr Ignaców” i obrazek mężczyzny pod krawatem z głową wołu. Lekko niepokojący. Minotaur z błękitnym krawatem. – Niby takie nic, ale ma siedem procent – powiedziała Jana. Siedzieliśmy na zewnątrz. Herbaciarnia jest otwarta do dziewiątej, ale było już za dwadzieścia dziesiąta. Niebo ciągle 13
jaśniało po zachodniej stronie Słupeckiej. Był z nami Andrzej. Szczupły mężczyzna, też mieszkaniec tej ulicy. Stały gość herbaciarni. Pamiętam go z pięknie wyhodowaną brodą. Ale parę tygodni temu ją zgolił. Zostawił sobie tylko wąsy. Wstał teraz od stolika i zaczął przenosić krzesła z ogródka do wnętrza.
14
Wyzwolenie z cierpienia
Droga do uwolnienia się od cierpień prowadzi z powrotem poprzez cierpienie. Dlatego nie każdy chce na nią wejść, a spośród tych, którzy na nią weszli, nie wszyscy potrafią wytrwać. Rozpoznanie nieszczęścia jest początkiem zdrowienia. Złe uczucia zatruwają nieświadomą część umysłu. Uświadomienie sobie tych emocji, przeniesienie ich w oświetloną sferę świadomości, jest pierwszym krokiem ku odzyskaniu szczęścia. Kiedy człowiek dowie się, czego się boi, wstydzi, czym się niepokoi, martwi, złości, przed czym się hamuje – już zaczął się proces leczenia. W naszej chrześcijańskiej tradycji słowo „cierpienie” łączy się z fizycznym bólem Chrystusa i jego ofiarą z życia. W odmiennej tradycji, na przykład buddyjskiej albo taoistycznej, oznacza raczej złudny stan świadomości, przesłaniający człowiekowi jego prawdziwą naturę i prawdziwą naturę świata. Amerykański pisarz Sam Harris, autor książki Przebudzenie. Duchowość bez religii, zaproponował zamiast „cierpienia” w tym znaczeniu dobre słowo – „nieusatysfakcjonowanie”. Ale nie sprowadza się to do zwykłego „niezadowolenia”. Chodzi raczej o trwałą niezdolność do szczęścia. Nauczyciel zen Alexander Poraj-Żakiej w książce Zen w codzienności napisał tak: „Wgląd w naturę rzeczywistości pozwala 15
uświadomić sobie, że źródłem cierpienia mogą być nasze wyobrażenia o tym, jak powinna wyglądać rzeczywistość. Często nie chcemy zobaczyć jej taką, jaka już jest. Wolimy żyć w naszym wyobrażeniu o niej”. Ból psychiczny wymaga nie usunięcia, ale zaakceptowania. „Reagowanie na ból sprzeciwem powoduje tylko spotęgowanie cierpienia, podczas gdy uśmiech neutralizuje je – napisał w Biografii milczenia, mojej ulubionej książce o medytacji, hiszpański ksiądz Pablo d’Ors. – (…) Tym, co przyczynia się do naszego cierpienia, jest w rzeczywistości nasz opór przed cierpieniem”. Doceńmy cierpienie. To ono pomaga zdecydować się na drogę ulgi.
16
Tonięcie
Znalazłem się pośrodku czarnej kałuży. Którędy tu trafiłem – nie pamiętam. Kim jestem? To jakiś zły sen? Czarna woda jest płytka, ale sięga horyzontu. Jest gęsta i nieprzejrzysta. Rozchodzi się zapach szlamu. Można utonąć, upadając twarzą w kałużę. Nie widzę nieba. Zasłoniła je mokra szmata chmur. W którą stronę iść? Przemoczone stopy ślizgają się po dnie. Lepkie jęzory nogawek. Buty ciężkie i zimne. Jak mogę taki wyjść do ludzi? Ale gdzie są ludzie? Jestem tu sam. Sam. Sam. Nigdy nie byłem bardziej sam.
17
Spis treści
Część I • Wolność od . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 5 Pytanie numer jeden . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 7 Wejście na ścieżkę . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 9 Czerwcowy wieczór (1) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 10 Praca z nieszczęściem . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 12 Czerwcowy wieczór (2) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 13 Wyzwolenie z cierpienia . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 15 Tonięcie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 17 W cieniu Saturna . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 18 Czerwcowy wieczór (3). . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 21 Uwagi o uwadze. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 22 Leśna mysz . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 23 Czerwcowy wieczór (4) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 25 Czerwcowy wieczór (5) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 27 W drodze na przystanek . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 29 Uwolnienie przez zmysły . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 31 Czerwcowy wieczór (6) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 33 Andante. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 35 Czerwcowy wieczór (7) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 37 Czerwcowy wieczór (8) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 38 Westchnienie ulgi . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 41 Czerwcowy wieczór (9) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 43 Ceremonia parzenia herbaty z torebek Ahmad Tea. . . . . . . . . 45 Happen . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 47 Mniej niż zen . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 49 Czerwcowy wieczór (10) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 51
252
Medytacja Dnia Codziennego. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 53 Podróż przez ciało . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 56 Czerwcowy wieczór (11) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 59 Uczeń bez mistrza. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 61 Czerwcowy wieczór (12) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 65 Zejście do wnętrza ciała . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 67 Masaż bez użycia dłoni . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 71 Słownik wyrazów niezbyt często używanych . . . . . . . . . . . . . . 73 Czerwcowy wieczór (13) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 75 Niedążność . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 77 Powtórność. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 79 Czerwcowy wieczór (14) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 81 Sztuka niemyślenia . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 83 Teksty i obrazki . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 87 Czerwcowy wieczór (15) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 89 Mieszkanie w teraźniejszości . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 91 Pieśń milczenia . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 93 Lipcowy wieczór (1) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 96 Kilku. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 98 Lipcowy wieczór (2) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 100 Lipcowy wieczór (3) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 101 Wysypisko umysłu . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 102 Strzały znikąd . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 105 Koniec nitki . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 109 Lipcowy wieczór (4) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 111 Dom zatraty . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 112 Głębiej!. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 113 Lipcowy wieczór (5) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 115 Lipcowy wieczór (6) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 116 Lipcowy wieczór (7) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 117 Lipcowy wieczór (8) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 119 Nie bierz od niej numeru telefonu . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 120 Lipcowy wieczór (9) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 122 „Nie jesteśmy wolni” . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 123 Lipcowy wieczór (10) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 125 Niech autobus ucieka. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 126
253
Lipcowy wieczór (11) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 129 Szkoła północna . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 131 Jak zostać Buddą w weekend . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 134 Część II • Miłość do . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 137 Przyjaźń z potworem . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 139 Kochaj! . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 141 Lipcowy wieczór (12) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 144 Zupełne przejście na głos serca . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 145 Intencja . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 148 Lipcowy wieczór (13) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 149 Niezmienność i zmiana . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 151 Wiedzieć. Rozumieć. Umieć. Lubić . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 152 Lipcowy wieczór (14) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 155 W tej sekundzie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 156 Wewnętrzna podpowiedź . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 158 Lipcowy wieczór (15). . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 161 Energia żeńskiego . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 163 Prawdziwa moc . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 164 Sierpniowy wieczór (1) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 166 Łupinki . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 167 Sierpniowy wieczór (2) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 168 Droga do rzeczywistego. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 169 Sierpniowy wieczór (3). . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 172 Stopień przezierności języka . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 173 Sierpniowy wieczór (4) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 175 Półuśmiech . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 176 Sierpniowy wieczór (5) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 177 Ofiara . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 178 Oświecenie a zbawienie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 179 „Ja jestem drogą, prawdą i życiem” . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 182 Plecy Lucyfera . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 183 Sierpniowy wieczór (6) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 185 Medytacja a problem zła . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 187 Sierpniowy wieczór (7) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 190 Niech minione minie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 191
254
Niezbyt poważne traktowanie logosu . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 192 We władzy przekonań . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 193 Opis kontra przekonania . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 194 Sierpniowy wieczór (8) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 196 Jedno światło . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 197 Bóg wewnętrzny . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 198 Światło i zmierzch . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 201 Wysoko czy długo? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 206 Och, jak dobrze jest się zmachać . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 207 Parę dobrych słów o bogactwie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 208 Ile jestem wart . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 209 Sierpniowy wieczór (9) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 212 Niedopełnienie . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 213 Piramida wartości. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 215 Dobroć. Radość. Współczucie. Spokój . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 218 Czy ja jestem?. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 220 Sierpniowy wieczór (10) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 223 Człowiek jako pudło rezonansowe . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 225 Wiadomości z wszechświata . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 228 Poziom podstawowy. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 229 Problemat altruizmu . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 230 All inclusive . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 232 Świat nie słucha. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 234 Wywiad sprzed dwudziestu lat ponad. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 235 Tyle, ile trzeba . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 236 Sierpniowy wieczór (11) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 238 Mały traktat o łzach . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 239 Sierpniowy wieczór (12) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 241 Mądre serce . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 243 Sierpniowy wieczór (13) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 245 Widok pod światło . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 247 List miłosny do świata tego oraz drobin jego, a w ich liczbie także do siebie samego. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 250