MAGAZYN
GÓRNIK ZABRZE
ISSN 1733-9081 INDEKS 335320
Cena: 3,90 z³ (w tym 7% VAT)
P A R T N E R Z Y
WK
9 771733 908505
A
1957 1959 1961 1963 1964 1965 1966 1967 1971 1972 1985 1986 1987 1988
0 7>
N A S I
Numer 07 (07) LIPIEC - SIERPIEÑ 2005
ZABRZE
JAKA JESIEÑ?
NiepewnoϾ KULTOWA TRADYCJA
Koguty "Smolenia” WYWIAD
Wojciechowski PLAKAT
Dru¿yna przed sezonem LEGENDA - HUBERT KOSTKA | TRENERSKIE ROSZADY - FORNALIK, CECHERZ | TALENT! - KAMIL KRÓL
A
WK
Firma prowadzi dzia³alnoœæ w zakresie kompleksowego wykonawstwa instalacji automatyki, wentylacji i klimatyzacji, ch³odnictwa przemys³owego oraz budowy komór ch³odniczych i mroŸniczych. S³owo "kompleksowe" odznacza prowadzenie inwestycji od koncepcji, przez projektowanie, kompletacjê i dostawê urz¹dzeñ, monta¿, uruchomienie, na serwisie koñcz¹c. Wspó³pracujemy z kilkoma znanymi w œwiecie dostawcami urz¹dzeñ i systemów ch³odniczych, specjalistycznych drzwi ch³odniczych i paneli warstwowych z rdzeniem poliuretanowym. W zakresie instalacji automatyki, wentylacji i klimatyzacji opieramy siê na znanych produktach polskich i zachodnich producentów. Obiekty realizujemy na podstawie dostarczanych przez inwestora projektów lub na podstawie w³asnych koncepcji i projektów wykonanych przez nasz¹ firmê oraz zaprzyjaŸnione biura architektoniczne i specjalistyczne pracownie projektowe. Od kwietnia 2005 roku firma rozszerzy³a dzia³alnoœæ o dzia³ konstrukcji stalowych. Wykonujemy: - konstrukcje stalowe - budowlane - konstrukcje stalowe - pow³okowe - konstrukcje in¿ynieryjne i specjalne
AWK Sp. z o.o. ul. Hagera 41/16, 41-800 Zabrze tel. +48 32 / 271 18 79 e-mail: awk@awk.pl www.awk.pl Firma posiada przedstawicielstwa handlowe w: Warszawie COARTEX Sp. z o.o. Al. Stanów Zjednoczonych 51/210 04-026 Warszawa tel. +48 22 / 517 77 60 Poznaniu GABRO Sp. z o.o. Ul. Gronowa 22/1011 61-680 Poznañ tel./fax +48 61 / 82 02 193
PROJEKTOWANIE WYKONAWSTWO SERWIS
AUTOMATYKA WENTYLACJA KLIMATYZACJA KOMORY I INSTALACJE CH£ODNICZE KONSTRUKCJE STALOWE
OD REDAKCJI
6
Bezpañski Górnik
FELIETON
Na starcie nowego sezonu Górnik Zabrze zmieni w³aœciciela. Marek KoŸmiñski zrzek³ siê 52 procent akcji klubu na rzecz firmy Polind. Niespodzianka? Nie s¹dzê. Myœlê ¿e ka¿dy sympatyk zabrzañskiego klubu, który choæ raz na jakiœ czas przegl¹da³ prasê sportow¹ na prze³omie ostatnich kilku miesiêcy, natkn¹³ siê na sensacyjne doniesienia o nieby³ych przenosinach panów KoŸmiñskich do mniej lub bardziej znanych polskich klubów. Powód? Brak wspó³pracy ze strony miasta w bie¿¹c¹ dzia³alnoœæ klubu i nik³e zaanga¿owanie zabrzañskiego biznesu. Dodatkowo, napiêt¹ atmosferê podsyca³y wzajemne ataki, a to o brak woli wspó³pracy, a to o niejasn¹ strukturê w³asnoœciow¹ klubu. Efekt? Kiepska atmosfera wokó³ klubu niejednokrotnie przek³ada³a siê na s³abiutk¹ grê zabrzañskiej jedenastkii osi¹gane w rezultacie wyniki.W efekcie najwiêcej stracili kibice zabrzañskiego klubu i tak niezbyt licznie stawiaj¹cy siê na ligowe potyczki. W przededniu inauguracji nowego sezonu nasuwa siê wiêc pytanie: jaka przysz³oœæ czeka czternastokrotnego mistrza kraju? Kto zasi¹dzie za sterami Górnika i czy bêdzie w stanie zapewniæ mu pierwszoligowy byt i pozycjê na miarê jego historii? Z pewnoœci¹ wiele zale¿eæ bêdzie od postawy samych zawodników. Czy nowi pi³karze, którzy zasilili latem Górnika bêd¹ prezentowali równie wysok¹ formê jak sprzedani niedawno Karwan, Hernani czy Cha³biñski? Ju¿ niebawem przekonamy siê o tym sami odwiedzaj¹c stadion przy Roosevelta. Z ca³¹ pewnoœci¹ przypatrywaæ siê ich poczynaniom bêdzie pan Stanis³aw Sêtkowski - fundator tradycyjnych kogutów. W bie¿¹cym numerze pragniemy przybli¿yæ Pañstwu tê barwn¹ postaæ. Przepytaliœmy równie¿ obroñcê Górnika, Paw³a Wojciechowskiego, czy jego talent eksploduje w tym sezonie tak jak Popieli czy Karwana w poprzednich latach? Przekonamy siê o tym niebawem. Zapraszam do lektury.
Marek P³atek
7
Z PIERWSZEJ PI£KI Co w klubie wydarzy³o siê na prze³omie czerwca i lipca.
9
MISTRZOWSKIE S£OWA
10
Hubert Kostka
10
TWARZ¥ W TWARZ Wywiad z Paw³em Wojciechowskim, obroñc¹ Górnika.
GÓRNIK PRZED SEZONEM
14
£atwo nie bêdzie.
16
14
SKARB KIBICA GÓRNIKA Kadra zespo³u.
21
TRENERSKIE ROSZADY Fornalik za Marko, Cecherz za Matyska.
22
21
TEMAT MIESI¥CA Co koguty robi¹ w Górniku.
25
GÓRNIK NA OBOZIE Zabrzanie szlifowali formê w S³owacji.
27
22
BYLI GÓRNICY Eugeniusz Cebrat i Dariusz Kose³a.
29
JAK DZIA£A FUNDACJA i jak rozchodz¹ siê plotki.
31
25
LUDZIE GÓRNIKA Hubert Kostka
32
M£ODZIE¯ Rezerwy, juniorzy.
34
Z AUTU
31
Felietony, opinie
35
Redaktor Naczelny Tomasz Patyk
KONKURSY I LISTY Zdjêcie na ok³adce: Edytor.net/Pawe³ Bonk
Magazyn Górnik Zabrze dostêpny jest w sieciach sprzeda¿y: RUCH, GARMOND, IN MEDIO, KOLPORTER na terenie œl¹ska oraz wszystkich salonach EMPIK na terenie ca³ego kraju. Szczegó³owy wykaz punktów znajdziesz na www.mgz.pl
MAGAZYN
GÓRNIK ZABRZE
Wydawca SPIKA 42-600 Tarnowskie Góry Skrytka pocztowa 37 e-mail: biuro@mgz.pl
Redaktor naczelny Tomasz Patyk
Studio graficzne Andrzej Skomorowski
Zastêpca redaktora naczelnego Marcin Ziêba
Fotografia Andrzej Skomorowski
i redakcyjnego opracowania tekstów przyjêtych do druku.
Zespó³ redakcyjny Szymon Ma³ecki Micha³ Zawadzki Patryk Tarnowski Bart³omiej Rabij
Reklama Tomasz Patyk
reprodukowana lub przedrukowana bez pisemnej
Redakcja nie zwraca materia³ów niezamówionych oraz zastrzega sobie prawo do skrótów Za treœæ reklam i og³oszeñ redakcja nie odpowiada. ¯adna czêœæ niniejszej publikacji nie mo¿e byæ zgody wydawnictwa SPIKA.
MAGAZYN
GÓRNIK ZABRZE czerwiec 2005
5
FELIETON
Jak to z kobietami jest Marek P³atek
„Kobieto! Puchu marny!” - pisa³ Adam Mickiewicz. Dziœ takim stwierdzeniem nara¿amy siê na œmiesznoœæ, ryzyko pope³nienia b³êdu jest du¿e. Sport w ogólnym rozumieniu to domena mê¿czyzn. Wielkie widowiska, szalej¹ce areny sportowe kojarz¹ siê w³aœnie z nimi. Na boiska, do hal, czy na lekkoatletyczne bie¿nie miliony ludzi przyci¹gaj¹ fina³y Ligi Mistrzów, Siatkarska Liga Œwiatowa, czy te¿ pojedynki bokserskie o mistrzowskie pasy. Owszem mê¿czyŸni skacz¹ wy¿ej, rzucaj¹ mocniej i biegaj¹ szybciej, jednak¿e sport uprawiaj¹ te¿ kobiety i robi¹ to wcale nie gorzej, choæ na pewno inaczej. Ka¿da dyscyplina sportu uprawiana przez nie potrafi byæ równie ciekawa, emocjonuj¹ca, a ju¿ na pewno bardziej finezyjna. Kobiety od zarania dziejów musia³y podzieliæ sw¹ uwagê pomiêdzy gotuj¹cy siê obiad, p³acz¹ce
6
MAGAZYN
GÓRNIK ZABRZE lipiec - sierpieñ 2005
Foto: Rafal Klimkiewicz/EDYTOR.net
dziecko i „zmêczonego” albo znudzonego mê¿czyznê. Do tego dochodzi jeszcze praca zawodowa. Uprawiaj¹c wiêc szczególnie sporty zespo³owe (siatkówka, pi³ka rêczna, pi³ka no¿na, koszykówka, etc...) potrafi¹ wykorzystuj¹c swoj¹ kobiec¹ wyobraŸnie, graæ ciekawiej. Nie bez znaczenia jest te¿ aspekt wizualny, dziêki któremu tworz¹c widowisko sportowe potrafi¹ tak¿e pobudziæ wyobraŸnie mêskiej czêœci widowni. To samo widowisko sportowe tworzone przez mê¿czyzn, którzy na ogó³ byli „zmêczeni” albo znu¿eni imponuje si³¹, a owszem, ale je¿eli coœ nie jest „dopracowane”, to z inwencj¹ gorzej. Kobiety pracuj¹c na parkietach, bie¿niach, czy innych obiektach nie trac¹ czasu na zbêdne rozbieganie myœli, czy dzia³añ. Chc¹ i wykonuj¹ rzetelnie ka¿d¹ czynnoœæ, bo tak te¿ jest w domu i w pracy. Faceci czasem marudz¹,
czasem siê u¿alaj¹ i trenuj¹ jak trenuj¹, bo tak te¿ jest i w domu, i w ¿yciu. Generalnie bardzo poszerza siê iloœæ dyscyplin sportowych uprawianych przez kobiety, pokazuj¹c jakie drzemi¹ jeszcze w nich mo¿liwoœci. Z sensownoœci¹ niektórych z nich mo¿na polemizowaæ (boks, zapasy), ale niektóre maja przysz³oœæ (pi³ka no¿na, czy hokej). Te zakorzenione ju¿ kobiece dyscypliny pokazuj¹ w ca³ej krasie wdziêk, urok i sportowy charakter tej p³ci, która uznawana jest za s³ab¹. I jeszcze dwa s³owa o tych, którzy pracuj¹ z kobietami i mê¿czyznami. Tym pierwszym jest trochê trudniej, ale ³adniej, tym drugim te¿ trudno, ale nudniej .... bo z trudnymi trudno, a z nudnymi nudno. * Marek P³atek jest trenerem pi³ki rêcznej. Prowadzi³ m. in.: Olimpiê Piekary Œl¹skie (ekstraklasa) i MOSiR Zabrze (ekstraklasa), a tak¿e pierwszoligowy Viret Zawiercie.
Z PIERWSZEJ PI£KI
SPOTKANIE NA SZCZYCIE
D³ugo trwa³o zanim Micha³ Cha³biñski zdecydowa³ siê na nowego pracodawcê, ale te¿ odejœcie najlepszego napastnika Górnika (9 goli) w poprzednim sezonie by³o przes¹dzone d³ugo wczeœniej. 28-letni napastnik najpierw odrzuci³ propozycjê Zag³êbia Lubin, bo chcia³ zarabiaæ wiêcej ni¿ w Zabrzu. Gdy jednak po kolei wycofywa³y siê kolejni potencjalni chêtni, w tym Legia, pi³karz przeprosi³ siê z miedziow¹ ofert¹ i ostatecznie wyl¹dowa³ na Dolnym Œl¹sku.
Doœwiadczenie w cenie Jeszcze niedawno Górnik stawia³ na m³odzie¿ sprowadzaj¹c do klubu pi³karzy góra dwudziestoparoletnich. Teraz do Zabrza œci¹gniêto 32-letniego Artura Prokopa, który ma uzupe³niæ wyrwê na œrodku obrony po sprzedanych Karwanie i Hernanim. Pi³karz ma za sob¹ I-ligowe wystêpy w barwach RKS Radomsko, a poprzedni sezon spêdzi³ w II-ligowym Podbeskidziu Bielsko-Bia³a. – To doœwiadczony zawodnik, który wie, na czym polega gra w pi³kê. Na pewno nam siê przyda – stwierdzi³ szkoleniowiec.
Obie strony zbroi³y siê na to spotkanie mocno i od d³u¿szego czasu prawnicy prezydenta Zabrza Jerzego Go³ubowicza („papierowy tygrys”, niejaki Borys Budka) obiecywali, ¿e zdemaskuj¹ Marka KoŸmiñskiego jako fikcyjnego w³aœciciela Górnika. Ten zaœ zapowiada³, ¿e potwierdzi, i¿ wszystko w spó³ce odby³o siê zgodnie z prawem i grozi³, ¿e zaatakowany wycofa siê z Górnika. Jak w z³ym teatrze strzelba z pierwszego aktu ostatecznie w ogóle nie wypali³a… Dyskusja zorganizowana w czerwcowy czwartek przez zatroskanych upadkiem klubu kibiców rozesz³a siê po koœciach, czyli… kolejnym uœciskiem d³oni. Jedynie wiceprezydent Andrzej Góra z b³êdnym wzrokiem próbowa³ zasiaæ ziarno konfliktu. Ale po dwóch œlepych strza³ach sprowadzony do parteru przez
Foto: Andrzej Skomorowski
„Cha³bi” w Lubinie
nawet jego udzia³owiec, MOSiR. Tymczasem do ligi wesz³y kluby maj¹ce oparcie w wielkich koncernach. Jak mamy z nimi konkurowaæ? Mnie na dalsze finansowanie Górnika ju¿ nie staæ. Je¿eli ktoœ ma lepszy pomys³, to proszê bardzo – wyzna³ Marek KoŸmiñski. – Jak ktoœ chce byæ taksówkarzem, to musi sobie kupiæ samochód. Jak pan nie ma pomys³u, to po co siê pan za to bra³? Nie mo¿na tylko bezradnie wyci¹gaæ rêki – przytomnie zauwa¿y³ jeden z kibiców. Go³ubowicz po raz kolejny zas³ania³ siê brakiem prawnych rozwi¹zañ pozwalaj¹cych samorz¹dom finansowaæ prywatne spó³ki. Przyciœniêty jednak przez kibiców, ¿e w³adze nic nie robi¹ w sprawie modernizacji stadionu, obieca³ zintensyfikowanie prac. Obieca³ tak¿e wynajêcie, za symboliczn¹ op³at¹, lokalu w centrum Zabrza na promocjê klubu. Na koniec Zbigniew KoŸmiñski i prezydent Go³ubowicz po raz kolejny umówili siê na regularne spotkania w cztery oczy – w ka¿dy trzeci czwartek miesi¹ca. oburzonych fanów („Pan siê skompro- – Mam nadziejê, ¿e powstrzyma pan mitowa³! OdejdŸ ju¿ pan!”) równie¿ da³ tylko swoje ¿ale wyra¿ane na ³amach spokój. prasy, które znów to uniemo¿liwi¹ – Marek i Zbigniew KoŸmiñscy wyrazili ostrzeg³ jednak szefa Górnika w³odarz swój ¿al, ¿e w³adze miasta odwróci³y miasta. siê od problemów Górnika. Za przyk³ad (mot) podali model funkcjonuj¹cy w innych miastach (Szczecinie, Ostrowcu Œw., Wodzis³awiu, Gliwicach), gdzie samorz¹dy wspieraj¹ miejscowe kluby pi³karskie. Po raz kolejny zaapelowali te¿ o pomoc w sp³acaniu d³ugów, które zaci¹gali poprzedni w³aœciciele Górnika. – Nie staæ nas na spektakularne transfery, wiêc swój pomys³ opar³em na pozyskiwaniu m³odych graczy, których mo¿na wyszkoliæ, wypromowaæ, a nastêpnie, niestety, sprzedaæ. Ale i tak do domkniêcia bud¿etu brakuje nam 2 milionów z³otych, spadaj¹ na nas kolejne ciosy, pieniêdzy od klubu domaga siê
Strzelba nie wypali³a
3 PYTANIA
Broni nie z³o¿ymy Tomasz Prasnal, wracaj¹cy do Górnika z £êcznej wszystkich rozpoznajê (œmiech). Ale tkwi w nich potencja³, a trener Marek Wlecia³owski ma do nich bardzo dobre podejœcie. A tacy pi³karze jak Pawe³ Wojciechowski, czy £ukasz Juszkiewicz, to ju¿ prawdziwi ligowcy.
Foto: Andrzej Skomorowski
Jednym z nowych pi³karzy Górnika mia³ byæ Sylwester Czereszewski. 34-letni napastnik z reprezentacyjn¹ przesz³oœci¹, bezczynnie spêdzi³ ostatnie pó³ roku odstawiony od dru¿yny Górnika £êczna przez trenera Bogus³awa Kaczmarka. Ju¿ nawet porozumia³ siê w sprawie swojego kontraktu z prezesem Zbigniewem KoŸmiñskim i mia³ do³¹czyæ do zespo³u trenuj¹cego na S³owacji. Wtedy jednak do akcji wkroczy³ menad¿er Odry Wodzis³aw Edward Socha, który w ostatniej chwili sprz¹tn¹³ „Czeresia” zabrzanom. – Przepraszam Górnika, bo on pierwszy poda³ mi rêkê, ale Odra to silniejszy zespó³, w Wodzis³awiu bêdê mia³ wiêksze mo¿liwoœci – tak eufemistycznie pi³karz wyt³umaczy³ wy¿szy kontrakt. Zbigniew KoŸmiñski by³ jednak oburzony postaw¹ Czereszewskiego. – To palant bez honoru, dla którego s³owo nic nie znaczy. A dzia³acze, którzy podkupuj¹ zawodników innym klubom, sami wystawiaj¹ sobie œwiadectwo. Powiedzia³em prezesowi Odry Ireneuszowi Serwotce, ¿e to zwyk³e chamstwo – piekli³ siê sternik Górnika.
Foto: Andrzej Skomorowski
Czereszewski siê wywin¹³
MGZ: Górnik przeszed³ sporo zmian, od czasu, gdy gra³ w nim pan po raz ostatni. Jak znajduje siê pan w tym nowym otoczeniu? Tomasz Prasnal: Faktycznie, z dawnego sk³adu pozna³em tylko Piotrka Lecha, no i wróci³ w tym samym czasie B³a¿ej Radler. Gdy odchodzi³em, by³em jednym z najm³odszych w dru¿ynie, teraz jestem jednym z bardziej doœwiadczonych i starszych. Tych m³odych jest tyle, ¿e jeszcze nie
MGZ: Czy dwuletni pobyt w £êcznej okaza³ siê dla pana czasem straconym? TP: Faktycznie, zagra³em tylko siedem ligowych meczów. To by³, sportowo, najgorszy okres w mojej karierze. Mia³em pecha. Zaraz po przyjœciu do nowego klubu zderzy³em siê z bramkarzem. Ledwo wyleczy³em kontuzjê kolana, przypl¹ta³a siê nastêpna. I tak zlecia³o pó³torej roku. Od kwietnia jednak ju¿ normalnie trenowa³em, gra³em w IV-ligowych rezerwach. Teraz chcê udowodniæ, ¿e jeszcze coœ mogê w sporcie osi¹gn¹æ. Trener ustawia mnie na lewej
obronie. Choæ ci¹gnie mnie nieraz do przodu, na ka¿dej pozycji na boisku mo¿na pokazaæ siê z dobrej strony. MGZ: Przed sezonem z Górnika znów odeszli najlepsi pi³karze. Wierzy pan, ¿e mo¿ecie skutecznie walczyæ o utrzymanie w ekstraklasie? TP: To nie pierwszy sezon, w którym Górnik broniæ siê ma przed spadkiem i spisywano go na straty. Jak dot¹d zawsze wychodzi³ z tej opresji ca³o. Choæ organizacyjnie przewy¿szaj¹ nas nawet beniaminkowie, nie wiadomo, co poka¿¹ na boisku, czy bêd¹ mieli czym straszyæ. My na pewno broni nie z³o¿ymy, z ka¿dym mo¿na powalczyæ, je¿eli siê tego chce. Wiosn¹ Górnik odebra³ przecie¿ punkty faworyzowanym: Legii, Cracovii, czy Wiœle P³ock.
rozmawia³: (mot)
MAGAZYN
GÓRNIK ZABRZE lipiec - sierpieñ 2005
7
Z PIERWSZEJ PI£KI
Powiedzieli „tak” Wystarczy³o, ¿e do Zabrza wrócili Tomasz Prasnal i B³a¿ej Radler, a od razu zrobi³o siê sympatyczniej. W odstêpie kilku dni obaj zawodnicy sk³adali ma³¿eñskie przysiêgi wybrankom swojego serca. Pod koniec czerwca pan B³a¿ej powiedzia³ sakramentalne „tak” Annie, z kolei na pocz¹tku lipca pan Tomek dozgonn¹ wiernoœæ obieca³ swojej ma³¿once Marcie. Nim zaczê³y siê przygotowania do nowego sezonu pañstwo Radlerowie zd¹¿yli jeszcze spêdziæ kilka dni w podró¿y poœlubnej w Jastrzêbiej Górze. Pañstwo Prasnalowie musieli takow¹ na razie od³o¿yæ, bo m¹¿ musia³ szybko do³¹czyæ do kolegów szlifuj¹cych formê na zgrupowaniu. Obu parom ¿yczymy wszystkiego najlepszego i wielu wspólnych szczêœliwych lat.
Nigeryjski boss? Inwestycj¹ w polski futbol zainteresowany jest podobno nigeryjski biznesmen Gabriel Chukwuma. Niedawno spotka³ siê on w Warszawie z prezesem Górnika Zbigniewem KoŸmiñskim. Niektórzy twierdz¹, ¿e milioner z Afryki chce kupiæ zabrzañski klub. – Rozmawialiœmy mo¿e z piêæ minut. Poza zdawkow¹ wymian¹ uprzejmoœci i ogólnych opinii nie prowadziliœmy ¿adnych konkretnych rozmów, a tym bardziej w sprawie Górnika – zaprzecza KoŸmiñski senior. Chukwuma za³o¿y³ w Nigerii klub Gabros International FC, który dziœ wystêpuje w tamtejszej ekstraklasie. Podobno w Polsce myœli o otwarciu szkó³ki pi³karskiej, a je¿eli nie wyjdzie mu z Górnikiem, to chcia³by zbudowaæ potêgê jednego z III-ligowych obecnie klubów.
Stoperzy mieli wziêcie
S Z O R TY
KoŸmiñski nie jest ju¿ w³aœcicielem Górnika Marek KoŸmiñski nie jest ju¿ w³aœcicielem akcji Górnika Zabrze. Przekaza³ je firmie Polind SA, która posiada w tej chwili 87 procent udzia³ów w Sportowej Spó³ce Akcyjnej. Gdy tylko akcje zostan¹ wycenione, syndyk og³osi na nie przetarg. – Marek uzna³, ¿e nie widzi perspektyw na dalsz¹ pracê w Zabrzu – skomentowa³ jego odejœcie Zbigniew KoŸmiñski, prezes Górnika.
Bu³garskie za i przeciw Po³owicznym sukcesem zakoñczy³y siê bu³garskie ³owy Marka KoŸmiñskiego. Jesieni¹ na Roosevelta gra³ bêdzie 20-letni œrodkowy pomocnik Iwaj³o Emilow. Nie sprawdzi³ siê za to o cztery lata starszy napastnik Krasimir Petrow i trener Marek Wlecia³owski zrezygnowa³ z jego us³ug. Przypomnijmy, ¿e dwa sezony temu w Górniku gra³ ju¿ jeden pi³karz rodem z Bu³garii, Dymitar Makriew.
Podstawowa dwójka œrodkowych obroñców Górnika z poprzedniego sezonu – Micha³ Karwan i Hernani - zmieni³a barwy klubowe, choæ wczeœniej KoŸmiñscy zapowiadali, ¿e sprzeda¿ jednego wyklucza odejœcie drugiego. Szefowie klubu zmienili jednak zdanie t³umacz¹c siê koniecznoœci¹ zasilenia skromnego klubowego bud¿etu. Pierwszy w Kielcach wyl¹dowa³ Brazylijczyk, który – pomimo tego, ¿e niektórym szalikowcom Korony Kolportera nie podoba³ siê jego ciemniejszy kolor skóry – zasili³ jednak szeregi beniaminka ekstraklasy. Kilka dni póŸniej Cracoviê wybra³ Karwan, choæ mia³ jeszcze ofertê z GKS Be³chatów. – Cracovia to ju¿ uznana firma w polskiej lidze i gra w tym zespole spe³nia nie tylko moje oczekiwania finansowe, ale te¿ sportowe – podkreœli³ 26-letni obroñca. O kuzyna Bartosza Karwana stara³a siê tak¿e Legia, ale klub ze stolicy chcia³ tylko pi³karza wypo¿yczyæ, co zupe³nie nie zadowala³o dzia³aczy Górnika.
Zgin¹³ Piotr Kanclerz
Opiekun zostaje Jeszcze przynajmniej przez pó³ roku Marek Wlecia³owski bêdzie musia³ mieæ nad sob¹ szkoleniowego opiekuna. Tak¹ decyzjê podjê³a Komisja Licencyjna PZPN, która zim¹ nakaza³a Górnikowi zatrudniæ trenera z I-ligow¹ licencj¹. Wlecia³owski posiada tylko II klasê trenera pi³ki no¿nej i takowej nie posiada. „Anio³em stró¿em” rzetelnoœci szkoleniowca bêdzie zatem w dalszym ci¹gu W³adys³aw ¯muda I.
W nocy z 2 na 3 lipca w wypadku samochodowym w Rudzie Œl¹skiej zgin¹³ Piotr Kanclerz, wieloletni dzia³acz Górnika, ostatnio cz³onek Rady Nadzorczej w Sportowej Spó³ce Akcyjnej. W latach 1994-95 by³ kierownikiem pi³karskiej reprezentacji za kadencji selekcjonerskiej Henryka Apostela. – Ponieœliœmy niepowetowan¹ stratê. To by³ jeden z najbli¿szych, najbardziej wytrwa³ych przyjació³ Górnika – wyzna³ prezes Zbigniew KoŸmiñski. Kanclerz mia³ 49 lat. By³ w³aœcicielem dwóch salonów samochodowych opla i chevroleta.
R
Pizza
40% 40%
taniej!
z biletem z meczu Górnika Zabrze Rabat na wszystkie pizze srednie.
tel. 801 111 111
www.telepizza.pl
Z PIERWSZEJ PI£KI
Sparingi S³owacja
MISTRZOWSKIE S£OWA
Hubert Kostka Niedobre rokowania
FC Artmedia Petrzalka – Górnik Zabrze 1:1 (1:1). Gol dla Górnika: Aleksander (27). Górnik: Lech – Filipe, Radler, Wojciechowski, Wierzbicki – Andraszak, Bukalski, Juszkiewicz – Dr¹g, Okiñczyc, Aleksander. Grali ponadto: Siedlarz, Radawiec, Goncerz, Sala, Emilow, K. Król. FK AS Trencin – Górnik Zabrze 4:1 (4:0). Gol dla Górnika: Bukalski (58). Górnik: Leciejewski – Felipe, Radler, Wojciechowski, Prasnal – Andraszak, Bukalski, Juszkiewicz, Radawiec – Okiñczyc, Aleksander. Grali tak¿e: Sala, Joao Paulo, Protasewicz, K. Król, Dr¹g. RFC Vion Zlate Moravce - Górnik Zabrze 1:1 (0:0). Gol dla Górnika: K. Król (48). Górnik: Leciejewski – Radler, Prokop, Wojciechowski, Prasnal – Andraszak, Bukalski, Juszkiewicz, Radawiec – Dr¹g, Aleksander. Grali ponadto: Joao Paulo, Emilow, Petrow, Gaudinho, Drozdowicz, Siedlarz, Filipe, Sala, Protasewicz, Wierzbicki, Stawowy, Okiñczyc, Krieger. FC Tauris Rimavska Sobota – Górnik Zabrze 1:1 (0:1). Gol dla Górnika: Aleksander (37). Górnik: Lech – Radler, Prokop, Wojciechowski, Prasnal – Andraszak, Emilow, Siedlarz, Protasewicz – K. Król, Aleksander. Grali tak¿e: Radawiec, Juszkiewicz, Joao Paulo, Dr¹g, Petrow.
Niewiele odkrywczego bêdzie w stwierdzeniu, ¿e sytuacja ekonomiczna Œl¹ska znajduje odbicie w kondycji finansowej œl¹skich klubów. Bieda zawsze odbija swoje piêtno na sporcie. Efekt tego widzimy na boiskach. Wyj¹tkiem pod tym wzglêdem nie jest Górnik Zabrze, który od momentu przekszta³cenia w sportow¹ spó³kê akcyjn¹, systematycznie schodzi coraz ni¿ej w ligowej hierarchii. Co gorsze przyk³ady mo¿na by mno¿yæ w nieskoñczonoœæ, wystarczy, ¿e przytoczê
ostatnie dokonania GKS-u Katowice. Obawiam siê, ¿e przy takim modelu funkcjonowania klubu, w Górniku nie ma szans na lepsz¹ przysz³oœæ. Smutne to, ale prawdziwe – bez sponsora, który solidnie wspomo¿e klubowy bud¿et, Górnik nie ma szans na przetrwanie, tym bardziej, ¿e nasza liga jest coraz silniejsza, a rywale – coraz bogatsi. Nie da siê prowadziæ profesjonalnego klubu w takich warunkach. Coœ musi siê zmieniæ. Wszystkie przepowiednie nie rokuj¹ dobrze, ci¹g³e zmiany nie rokuj¹ dobrze, niekorzystna sytuacja w klubie te¿ nie rokuje dobrze. W takich warunkach trudno jest stworzyæ klasowy zespó³. A przecie¿ pamiêtajmy, ¿e trener Marek Wlecia³owski nie prowadzi Wis³y Kraków i do dyspozycji nie ma pi³karzy z górnej ligowej pó³ki. Zapowiada siê ciê¿ki sezon dla Górnika Zabrze.
Pawe続 Wojciechowski
TWARZ¥wTWARZ
Rozmowa z Paw³em Wojciechowskim, obroñc¹ Górnika Zabrze
Do Górnika bez zastanowienia Zaledwie cztery lata temu zaczyna³ kopaæ pi³kê na trzecioligowych boiskach. W ci¹gu tego okresu jego kariera nabra³a niezwyk³ego rozpêdu. Obroñca Górnika mówi, dlaczego nie trafi³ do Zag³êbia Lubin, opowiada o swoim debiucie i pierwszej bramce w ekstraklasie, a tak¿e zapowiada, co czeka jego zespó³ w nadchodz¹cym sezonie... MGZ: WyobraŸ sobie, ¿e cofamy siê kilka lat wstecz. Jest rok 2001, ty zaczynasz graæ w trzecioligowym Lechu Zielona Góra. Ktoœ przychodzi do ciebie i mówi, ¿e za dwa lata bêdziesz podstawowym pi³karzem pierwszoligowego zespo³u, a na dodatek trafisz do m³odzie¿owej reprezentacji Polski. Pukasz siê w czo³o? Pawe³ Wojciechowski: Na pewno by³bym zdziwiony. Gra w ekstraklasie, nie mówi¹c ju¿ o wystêpach w kadrze to jednak marzenie ka¿dego m³odego pi³karza. Ja te¿ mia³em takie marzenia. Trafienie do pierwszej ligi by³o jednym z moich celów, choæ przyznajê, ¿e wszystko potoczy³o siê doœæ szybko. Z drugiej strony, jeszcze zanim zg³osi³ siê po mnie Górnik, mia³em kilka innych propozycji z polskich klubów ekstraklasy. Trzy miesi¹ce przed matur¹ mog³em przejœæ do Zag³êbia Lubin. Nie zdecydowa³em siê, bo chcia³em najpierw dokoñczyæ naukê. Zreszt¹, uwa¿a³em, ¿e za wczeœnie na przenosiny. MGZ: Jak sam mówisz, twoja kariera przebiega na razie wyj¹tkowo szybko. Jesteœ urodzony w czepku? PW: Po pierwsze, nie nazywa³bym tego karier¹... Nic wielkiego jeszcze nie osi¹gn¹³em. Moje marzenia spe³ni³y siê w pewnym stopniu. Nie ukrywam, ¿e moje aspiracje i ambicje siêgaj¹ znacznie wy¿ej.
Foto: edytor.net (7)
MGZ: Z rzeszy ch³opaków, którzy graj¹ w pi³kê w trzecich, czy czwartych ligach nieliczni trafiaj¹ do pierwszej ligi. Nie przesadzasz ze skromnoœci¹? PW: Fakt, mi siê uda³o. Jestem z tego powodu bardzo szczêœliwy. Ca³y czas zdajê sobie jednak sprawê z tego, ¿e nadal czeka mnie mnóstwo pracy. MGZ: Jaka ró¿nica dzieli trzeci¹ ligê od ekstraklasy? PW: G³ównie dotyczy ona przygotowania taktycznego. W ekstraklasie przywi¹zuje siê do tego znacznie wiêksz¹ wagê. Umiejêtnoœci indywidualne zawodników te¿ s¹ znacznie wiêksze. Jeœli chodzi o sprawy kondycyjne, to uwa¿am, ¿e w obu ligach wygl¹daj¹ one raczej podobnie.
MGZ: Jak zacz¹³eœ graæ w pi³kê? PW: Gdy mia³em dziesiêæ lat, rozpocz¹³em treningi w szkó³ce Zrywu Zielona Góra. W szkole mia³em nauczyciela WF-u, który pracowa³ w Zrywie jako trener. Gdy by³ nabór do mojego rocznika, zachêci³ mnie do przyjœcia. Po szeœciu latach trafi³em do Lubuskiej Szko³y Pi³karstwa M³odzie¿owego. Gra³em w dru¿ynie juniorów starszych, która zdoby³a z³oty medal Mistrzostw Polski. Trzy lata póŸniej trafi³em do trzecioligowego Lecha Sulma Zielona Góra. MGZ: Wtedy by³ to silny trzecioligowy zespó³. Byliœcie nawet blisko awansu do drugiej ligi.
PW: Przeszkodzi³ nam wtedy Piast Gliwice. My zajêliœmy drugiej miejsce, choæ po rundzie jesiennej byliœmy liderami tabeli. Zadecydowa³y o tym sprawy pozasportowe – w klubie nie by³o pieniêdzy. Awans przeszed³ nam ko³o nosa. Ja by³em wtedy m³odzie¿owcem, gra³em wiêc regularnie. To by³o dla mnie nowe, ciekawe doœwiadczenie. MGZ: Kiedy po raz pierwszy us³ysza³eœ o zainteresowaniu tob¹ Górnika Zabrze? PW: Na jeden z meczów reprezentacji Polski do lat dwudziestu przyjecha³ Marek KoŸmiñski. Tam zobaczy³ mnie i £ukasza Juszkiewicza. Po spotkaniu rozmawia³ z nami, wtedy nawi¹zaliœmy pierwszy kontakt. Zaproponowa³ nam grê w Górniku. Oba kluby dogada³y siê szybko i nied³ugo potem znaleŸliœmy siê w Zabrzu. MGZ: D³ugo zastanawia³eœ siê nad propozycj¹ Górnika?
PW: W ogóle siê nie zastanawia³em! Dla mnie, ch³opaka graj¹cego w trzeciej lidze by³o to spe³nienie marzeñ, mo¿liwoœæ nabrania kolejnych doœwiadczeñ, podniesienia swoich umiejêtnoœci. Umowê z zabrzañskim klubem podpisa³em bez zastanowienia. MGZ: Nie obawia³eœ siê przyjazdu na Œl¹sk? PW: Wcale. Poza tym przyje¿d¿a³em tu z £ukaszem Juszkiewiczem. We dwójkê by³o nam raŸniej. Do ¿ycia w Zabrzu przyzwyczai³em siê doœæ szybko. Wczeœniej od dzieciñstwa mieszka³em w Zielonej Górze, gdzie ¿yje siê troszkê inaczej. MGZ: Rodzice namawiali ciê do wyjazdu, czy raczej odradzali ci ten krok? PW: Po pierwsze, sam zdecydowa³em o przeprowadzce i by³ to mój samodzielny wybór. Po drugie, nikt mi niczego nie utrudnia³. W³aœciwie rodzice nawet przekonywali mnie do spróbowania swoich si³ w Górniku. MGZ: Z kim obecnie mieszkasz w Zabrzu? PW: W tej chwili sam. Mam jednak zamiar sprowadziæ do siebie narzeczon¹ z Zielonej Góry. Na razie widujemy siê sporadycznie. Staram siê jeŸdziæ w rodzinne strony mo¿liwie czêsto, ale w trakcie
sezonu bywa to niemo¿liwe. Muszê wreszcie zrobiæ prawo jazdy! Bêdzie mi ³atwiej. MGZ: Jak wspominasz swoje pocz¹tki w Górniku? PW: Zanim trafi³em do Zabrza na dobre, mia³em za sob¹ kilkanaœcie treningów z dru¿yn¹. Trzy miesi¹ce przed moim transferem, Górnik by³ na obozie w Zielonej Górze. Wtedy pozna³em swoich przysz³ych kolegów i trenera Waldemara Fornalika. To by³ listopad. W styczniu by³em ju¿ w Zabrzu. Aklimatyzacja? Nie mia³em wiêkszych problemów z dogadaniem siê z ch³opakami. Starsi pi³karze bardzo pomogli mi wejœæ do zespo³u. MGZ: Pamiêtasz swój pierwszoligowy debiut? PW: Oczywiœcie. To by³ mecz z Lechem Poznañ zakoñczony bezbramkowym remisem. Dla mnie – ogromne prze¿ycie i spe³nienie marzeñ.
MAGAZYN
GÓRNIK ZABRZE lipiec - sierpieñ 2005
11
TWARZ¥wTWARZ MGZ: Bêdzie ci brakowa³o Hernaniego i Micha³a Karwana? Tworzyliœcie doœæ zgran¹ formacjê. PW: Zgadza siê. Najlepszym dowodem na skutecznoœæ naszej gry by³a ma³a iloœæ straconych bramek. Szczególnie dobrze rozumia³em siê z Micha³em, który wystêpowa³ po mojej stronie defensywy. Na pewno obu zawodników bêdzie nam bardzo brakowaæ. Nie ma jednak ludzi niezast¹pionych. W dru¿ynie s¹ nowi pi³karze, którzy s¹ w stanie wype³niæ lukê po odejœciu Karwana i Hernaniego, a tak¿e innych, którzy opuœcili latem Górnika. MGZ: Ty nie myœla³eœ o odejœciu? Latem nie mia³eœ ofert z innych klubów? PW: By³ taki temat, ale wszystko zakoñczy³o siê na wstêpnych rozmowach. Zainteresowany mn¹ by³ polski klub z ekstraklasy. Osobiœcie ze mn¹ nikt siê jednak nie skontaktowa³. W tej chwili temat ten dla mnie nie istnieje. MGZ: Do kiedy wi¹¿e ciê kontrakt z Górnikiem? PW: Zosta³o mi jeszcze trzy i pó³ roku. Du¿o, ale gdy go podpisywa³em, nie patrzy³em na d³ugoœæ jego obowi¹zywania. Na pewno nie ¿a³ujê tego kroku. Nie ukrywam jednak, ¿e moja umowa z Górnikiem mog³aby byæ troszkê krótsza.
MGZ: Mia³eœ tremê? PW: Prawie wcale. Po prostu wyszed³em na boisko i zagra³em, jak tylko najlepiej umia³em. Na pewno nowoœci¹ by³a dla mnie oprawa meczu. Nigdy wczeœniej nie gra³em przy takim dopingu. Tak, czy inaczej nie by³em zestresowany. Stara³em siê skupiæ na grze. A po meczu ju¿ myœla³em o kolejnym.
12
MAGAZYN
GÓRNIK ZABRZE
lipiec - sierpieñ 2005
MGZ: Czy ty czujesz siê lepszym pi³karzem, ni¿ powiedzmy rok temu? PW: Jestem rok starszy i uwa¿am, ¿e ca³y czas robiê systematyczne postêpy. Z ka¿dym meczem nabywam doœwiadczenia, z ka¿dego meczu wyci¹gam wnioski. Rozwijam siê. MGZ: Jesteœ krytyczny w stosunku do samego siebie? PW: Jestem i to bardzo. Ka¿dy swój mecz ogl¹dam potem na wideo. Przygl¹dam siê swojej grze, analizujê j¹ i myœlê, co robiæ, by nie powtarzaæ tych samych b³êdów. MGZ: Stanis³aw Oœliz³o, legenda Górnika chwali ciê na naszych ³amach za twoje postêpy. Powtarza jednak, ¿e brakuje mu twojej gry w ofensywie. PW: Mogê siê tylko z tym zgodziæ. Pozycja bocznego obroñcy wymaga od zawodnika pod³¹czania siê do akcji ofensywnych swojego zespo³u. Zdajê sobie sprawê, ¿e tego elementu nierzadko brakowa³o w mojej grze. Teraz wystêpujê na œrodku obrony i moje zadania jeszcze bardziej zwi¹zane s¹ z destrukcj¹.
MGZ: Myœla³em, ¿e powiesz coœ o meczu z Odr¹ Wodzis³aw. Jak d³ugo bêdziemy czekaæ na twoje kolejne bramki? PW: Bêdê siê stara³ do³o¿yæ kolejne gole. Mam nadziejê, ¿e bêd¹ one równie widowiskowe i równie wa¿ne, jak ten w pojedynku z wodzis³awianami. Liczê równie¿, ¿e do³o¿ê do nich jeszcze lepsz¹ grê.
MGZ: Twój najlepszy dotychczas mecz w ekstraklasie to... ? Jesienny mecz z Odr¹ Wodzis³aw? PW: Nie! To akurat by³ jeden z moich najgorszych wystêpów! Szczerze mówi¹c, to ciê¿ko mi mówiæ o najlepszym meczu. Spotkanie z Odr¹ zapamiêtam na zawsze z powodu strzelonego gola – na razie mojego jedynego na pierwszoligowych boiskach. Pamiêtam, ¿e odda³em wtedy tylko jeden strza³ na bramkê rywali. Po zdobyciu bramki by³em bardzo szczêœliwy. Co najwa¿niejsze równie¿, mecz zakoñczy³ siê naszym zwyciêstwem.
MGZ: Latem w Górniku znów wiele siê dzia³o. Jak takie wydarzenia wp³ywaj¹ na wasz¹ postawê? PW: Od kiedy tu jestem, co pó³ roku coœ siê zmienia. Taka bywa pi³ka no¿na i trzeba siê do tego przyzwyczaiæ. Nie przywi¹zujemy do tego wiêkszej wagi, ktoœ odchodzi, ktoœ przychodzi. Ja skupiam siê na swoich obowi¹zkach. Staram siê robiæ swoje.
MGZ: W nadchodz¹cych rozgrywkach ekstraklasa bêdzie silniejsza, ni¿ przed rokiem. PW: Jest wiêcej zespo³ów, bêdzie wiêcej meczów, ale czy wp³ynie to na podwy¿szenie poziomu? Trudno powiedzieæ. Ka¿dy mecz bêdzie inny.
MGZ: Masz jakiœ indywidualny cel na najbli¿szy sezon? PW: Przede wszystkim chcê graæ jak najlepiej i chcia³bym, ¿e by Górnik prezentowa³ siê dobrze. Dobro dru¿yny zawsze jest dla mnie najwa¿niejsze.
MGZ: Z Górnika szybko trafi³eœ do m³odzie¿owej reprezentacji Polski. Kolejne cenne doœwiadczenie? PW: Gra w kadrze wiele mi da³a. Wiele siê dziêki temu nauczy³em. Graliœmy z wieloma ciekawymi, silnymi rywalami. Zawsze bêdê to mi³o wspomina³.
MGZ: Otrz¹snêliœcie siê ju¿ po tym nieudanym sezonie? PW: Zesz³y sezon to ju¿ zamkniêty rozdzia³. Teraz rozpoczynamy nowe rozgrywki i staramy skupiæ siê tylko na tym, co bêdzie. Tak, czy inaczej wyci¹gnêliœmy wnioski z naszych pora¿ek i postaramy siê nie pope³niaæ podobnych b³êdów w przysz³oœci. Jakich b³êdów? Przede wszystkim, mamy doœæ bramek traconych w koñcówkach meczów! Gdyby nie to, mielibyœmy na swoim koncie kilkanaœcie punktów wiêcej i nasza pozycja w tabeli by³aby znacznie lepsza. Teraz bêdziemy baczniejsz¹ uwagê przywi¹zywaæ do koncentracji w koñcówkach spotkañ. Na pewno nie bêdzie ju¿ z tym ¿adnych problemów. Po czêœci problem ten wynika³ z naszego braku doœwiadczenia. Tak, jak powiedzia³em – wyci¹gnêliœmy z tego wnioski.
nozy zweryfikuje boisko. Ja jednak jestem pewny, ¿e staæ nas na bezpieczne miejsce w œrodku tabeli.
Rozmawia³: Marcin Ziêba Foto: Edytor.net/Irek Doro¿añski
MGZ: Na jakiej pozycji grywa³eœ w Zielonej Górze? PW: W Lechu graliœmy trójk¹ obroñców, a ja mia³em obowi¹zki kryj¹cego. Odk¹d trafi³em do Górnika, gra³em na trzech ró¿nych pozycjach. Trener Fornalik ustawia³ mnie na pozycji stopera, za trenera Liczki gra³em najczêœciej na prawej obronie, a trzy mecze zaliczy³em nawet w œrodku pomocy. Po objêciu dru¿yny przez trenera Wlecia³owskiego trafi³em na lew¹ stronê defensywy. Có¿, zast¹pienie Jarka Popieli nie by³o ³atwym zadaniem... Podczas tegorocznego okresu przygotowawczego znów gra³em na œrodku defensywy. MGZ: Na jakiej pozycji czujesz siê zatem najlepiej? PW: Œrodek obrony. To jest moja pozycja i na niej lubiê graæ najbardziej. Z drugiej strony, przyzwyczai³em siê do wystêpów na bokach defensywy. Nie robi mi to specjalnej ró¿nicy. MGZ: Jak oceniasz mo¿liwoœci Górnika w nadchodz¹cym sezonie? Typuj¹ was do spadku. PW: Przyzwyczai³em siê do tego. Co sezon Górnik jest g³ównym kandydatem do spadku i jakoœ co sezon utrzymuje siê w ekstraklasie. Wszystkie prog-
PRZED SEZONEM
TWARZ¥wTWARZ
Niepewnoœæ, ¿adnych gwarancji
Foto: Edytor.net/Irek Doro¿añski (3)
Górnik jest s³abszy, ni¿ kilka miesiêcy temu, a przecie¿ ju¿ przed startem tegorocznej wiosny zabrzañskiej jedenastce wró¿ono bój o utrzymanie. Czy s¹ powody do optymizmu?
14
Jeœli przed startem rundy wiosennej ubieg³ego sezonu ktoœ wspomina³ w Zabrzu o niewiadomych, obecn¹ sytuacjê Górnika powinien nazwaæ zagadk¹ godn¹ Herkulesa Poirot. Przygotujmy siê zatem na niespodzianki, bo z pewnoœci¹ ich na Roosevelta nie zabraknie. Wcale niewykluczone nawet, ¿e po szeœciu kolejkach Górnik znów bêdzie w czo³ówce ekstraklasy. Równie (w porz¹dku – raczej bardziej) prawdopodobna jest równie¿ ciê¿ka walka zabrzan o utrzymanie. Wszystkim nam marzy siê scenariusz numer jeden, choæ akurat ze scenariuszami to w Zabrzu raczej krucho. Trudno zatem dziwiæ siê, ¿e futbolowi „eksperci” oraz im podobni wró¿¹ Górnikowi los podobny do tego, jaki kilka miesiêcy temu spotka³ GKS Katowice. Druga liga w Zabrzu? Miejmy nadziejê, ¿e jeœli w koñcu do tego dojdzie, bêdzie to oznacza³o, ¿e awansowa³a do niej Walka Makoszowy. A spadek Górnika? Oby jak najd³u¿ej pozosta³o to wizj¹ równie abstrakcyjn¹, jak kilkubramkowe zwyciêstwo polskich pi³karzy w meczu z Brazyli¹.
¿e przy Roosevelta znów powstaje nowa dru¿yna. Jeszcze kilka takich sezonów i Marek Wlecia³owski bêdzie najbardziej zahartowanym w boju trenerem w polskiej ekstraklasie. – Có¿, du¿o zmian... I znów nie mamy gwarancji, co nas czeka w nadchodz¹cym sezonie. Œwiadomoœæ tego maj¹ równie¿ sami zawodnicy. Zdajê sobie sprawê, ¿e nie jest lekko, ale
Wlecia³owski nie patrzy wstecz
taka bywa ta praca. Przyjmuje to i œwiadomie podejmujê ryzyko. W ¿yciu nigdy nie jest tak, ¿e wszystko uk³ada siê idealnie od pocz¹tku do koñca – dyplomatycznie stwierdza trener Wlecia³owski. – Oczywiœcie utrata Karwana, Cha³biñskiego, Liczki, Hernaniego i Bro¿ka to dla nas ogromne ubytki. Ta pi¹tka przedstawia³a du¿¹ wartoœæ dla zespo³u. Ja staram siê jednak nie ogl¹daæ wstecz. Patrzê na dru¿ynê przez pryzmat zawodników, których aktualnie
Czego oczekiwaæ po dru¿ynie, z której odesz³o piêciu podstawowych pi³karzy i dwóch trenerów? Micha³ Karwan i Hernani stanowili o sile defensywy Górnika. Piotr Bro¿ek i Marcel Liczka byli kluczowymi zawodnikami w ataku, którego g³ówne ¿¹d³o stanowi³ Micha³ Cha³biñski. Dziœ ca³a pi¹tka jest ju¿ poza Zabrzem, a jeœli dodamy do tego kolejne roszady w sztabie trenerskim, dojdziemy do wniosku,
MAGAZYN
GÓRNIK ZABRZE lipiec - sierpieñ 2005
mam do dyspozycji. Przyszli do nas nowi pi³karze i postaramy siê wkomponowaæ ich w sk³ad Górnika. Przedsezonowe wzmocnienia zabrzan nie rzucaj¹ na kolana. Porównuj¹c obecny sk³ad górniczej jedenastki z tym z ubieg³ej wiosny, utwierdzamy siê w przekonaniu, ¿e Górnik jest dziœ znacznie s³absz¹ dru¿yn¹, ni¿ jeszcze kilka miesiêcy temu. Choæ to tylko teoretyczne rozwa¿ania, trudno siê wiêc dziwiæ niezbyt optymistycznym prognozom, które w nadchodz¹cych rozgrywkach wró¿¹ podopiecznym trenera Wlecia³owskiego walkê o miejsce w dolnych rejonach tabeli. – Ka¿dy ma prawo do oceny. Porównywanie potencja³u, jakim dysponujemy teraz, a jakim dysponowaliœmy wiosn¹ nie ma sensu. Niczego dobrego to nie przynosi – zaznacza trener Wlecia³owski. – W zesz³ym roku te¿ mia³o byæ ciê¿ko, a jednak utrzymaliœmy siê w ekstraklasie. Bardzo wa¿ny bêdzie dla nas pocz¹tek rozgrywek. Jeœli zainaugurujemy je dobrze, szybko z³apiemy odpowiedni rytm.
Ekstraklasa jest silniejsza
O odpowiedni rytm nie bêdzie jednak ³atwo. W nadchodz¹cym sezonie pierwszoligowa stawka powiêkszy³a siê o trzy silne zespo³y, które zast¹pi³y balansuj¹cy na krawêdzi bankructwa GKS Katowice. Ka¿dy z trójki beniaminków ju¿ dysponuje wiêkszym od Górnika potencja³em, zarówno organizacyjnym, finansowym, jak i personalnym. Ka¿dy z nich móg³by te¿ kupiæ któregokolwiek z zabrzañskich pi³karzy, gdyby tylko tak¹ wolê wyrazi³ trener lub klubowi dzia³acze. Sytuacja Górnika jest diametralnie inna.
PRZED SEZONEM
Skupieni na obowi¹zkach
Latem w Górniku znów zapachnia³o niepewnoœci¹. Na ile odbije siê ona na postawie zespo³u? Szkoleniowiec zabrzan uwa¿a, ¿e fakty i sygna³y docieraj¹ce do jego pi³karzy nie powinny os³abiæ ich zaanga¿owania. Niepewnoœæ to jednak stan wyj¹tkowo nieprzyjemny. Przekona³ siê o tym i Wlecia³owski, gdy po zakoñczeniu sezonu sam zastanawia³ siê nad swoj¹ przysz³oœci¹ na Roosevelta. – Wtedy wszyscy zastanawiali siê nad swoj¹ przysz³oœci¹ w Górniku. Podj¹³em jednak tak¹, a nie inn¹ decyzjê i uwa¿am, ¿e pracuj¹c w Zabrzu mogê tylko zyskaæ. Kontrakt obowi¹zuje mnie do koñca roku. Co potem? Trudno powiedzieæ. Na razie nie wnikam g³êbiej w te sprawy – mówi Wlecia³owski. – Po drugie, nie jestem upowa¿niony do mówienia o kwestiach pozasportowych. Jeœli natomiast chodzi o samych pi³karzy, to uwa¿am, ¿e ka¿dy z nich jest profesjona-
list¹ i powinien byæ w stu procentach skupiony na swoich obowi¹zkach w meczach i na treningach. Wszyscy jesteœmy œwiadomi tego, co dzieje siê wokó³ Górnika, te wieœci do nas dochodz¹. Bierzemy to pod uwagê, jednak w ¿aden sposób nie ma to wp³ywu na nasz¹ pracê. Zawodnicy te¿ dobrze wiedz¹, ¿e pomóc mo¿e im tylko dobra gra w Zabrzu. Po zmianach kadrowych trener Wlecia³owski zastanawia siê nad zmian¹ ustawienia dru¿yny. W wiêkszoœci sparingów szkoleniowiec Górnika powróci³ do taktyki 4-4-2. – To wci¹¿ sprawa otwarta. Zastanawiam siê nad optymalnym wyjœciem. Dotychczasowy schemat naszej gry kompletnie zawali³ siê po odejœciu naszych kluczowych zawodników. Z dnia na dzieñ nie da siê tego odbudowaæ – uwa¿a szkoleniowiec. – Nie mamy jednak problemów z wykonawcami. Trzeba ich jedynie umiejêtnie ustawiæ. Micha³a Cha³biñskiego mo¿e na przyk³ad zast¹piæ Arek Aleksander. Za Hernaniego i Karwana do dru¿yny wejd¹ Radler i Wiœniewski.
Real te¿ przegrywa
S³absza dru¿yna, niedoœwiadczony sztab szkoleniowy, nieustaj¹ce k³opoty finansowe – czy Górnik ma jak¹kolwiek nadziejê? Byæ mo¿e nie o taki optymizm chodzi, jednak faktem jest, ¿e futbol to dziedzina nieprzewidywalna. Skazywani na po¿arcie nie raz ucieraj¹ nosa faworytom, czego dowodem s¹ choæby wiosenne wygrane Górnika z Cracovi¹, Wis³¹ P³ock, czy Legi¹ Warszawa. Bardzo czêsto racjonalne przes³anki schodz¹ na bok i dochodzi do sytuacji, w których Real Madryt z niewiadomych powodów przegrywa z outsiderem. Skoro przegrywa Real, to dlaczego wiêc Górnik Zabrze nie móg³by znów wygraæ z Legi¹? Po drugie, sportowy sukces nie musi byæ oparty na wielkich indywidualnoœciach. Równie mocno liczy siê zespó³. Nie trzeba dodawaæ, ¿e tak modny dziœ termin „team spirit” powinien byæ zatem wizytówk¹ zabrzañskiej jedenastki. Miejmy przy tym nadziejê, ¿e zim¹ o B³a¿eja Radlera, Rafa³a Andraszaka, Tomasza Prasnala, Daniela Radawca, czy Micha³a Protasewicza bêd¹ pytaæ wszystkie kluby ekstraklasy. Bêdzie to oznacza³o, ¿e Górnik znów wygrywa. Wbrew prognozom. (mzet)
Foto: Edytor.net - Irek Doro¿añski
B³a¿ej Radler i Rafa³ Andraszak przychodz¹ na Roosevelta tylko dlatego, ¿e skoñczy³y im siê wypo¿yczenia. Przy okazji zdajmy sobie sprawê z jednego – minionej wiosny obaj nie pomogli w awansie do ekstraklasy Podbeskidziu Bielsko Bia³a. Czy przyczyni¹ siê do utrzymania pierwszoligowego bytu w Zabrzu? Dodajmy do tego, ¿e Tomasz Prasnal grywa³ ostatnio w rezerwach Górnika £êczna, a z Arturem Prokopem bez ¿alu rozstano siê w Podbeskidziu. – Na pewno nie s¹ to zawodnicy z pierwszych stron gazet. Radler, Andraszak, czy Prokop grali ostatnio w drugiej lidze, a nawet i tam nie byli wiod¹cymi postaciami. Liczê jednak, ¿e tutaj siê odbuduj¹, tu wróc¹ do wysokiej formy. Ekstraklasa to zupe³nie nowe wyzwanie – podkreœla trener Wlecia³owski. Wyzwaniem i to du¿ym mo¿na okreœliæ te¿ zadania postawione przed zupe³nie nowym sztabem szkoleniowym Górnika. Tomasz Fornalik i Przemys³aw Cecherz nie maj¹ ¿adnego doœwiadczenia w pracy w pierwszoligowym klubie. Ten pierwszy dopiero co zakoñczy³ karierê zawodnicz¹. Przy tej dwójce Marek Wlecia³owski wygl¹da niczym rutynowany szkoleniowiec. – Nastawienie mamy bardzo pozytywne. Jesteœmy dobrej myœli – Wlecia³owski nie traci optymizmu. – Na razie z ka¿dym treningiem siê docieramy. To jest normalna sytuacja w futbolu. Trzeba byæ na to gotowym.
ZADRA RAWTw¥ZRAWT K
KADRA GÓRNIKA ZABRZE RUNDA JESIENNA SEZONU 2005/2006
kolejno: data urodzenia, wzrost/waga, poprzednie kluby, mecze-gole w ekstraklasie
Piotr Lech 18.06.1968 193/92 Granica Kêtrzyn, Ruch Chorzów, Zag³êbie Lubin, Ruch, GKS Katowice 285-0
Piotr Leciejewski 23.03.1985 192/89 LSPM Zielona Góra, Lech Zielona Góra, Górnik Zabrze, GKS Katowice 1-0
Bramkarz
Bramkarz
Tomasz Prasnal 18.03.1978 172/74 Górnik Zabrze, Górnik £êczna 113-5 Bia³a 56-1
Obroñca Jacek Wiœniewski 8.06.1974 Soœnica Gliwice, Górnik Zabrze, VFL Hamm (Niemcy), Stal Sanok, Concordia Knurów, Górnik, Szczakowianka Jaworzno, Cracovia 135-7
Obroñca Grzegorz Goncerz 27.04.1988 179/73 Hutnik Kraków 0-0
Pomocnik Diego Alessandro Rambo (BRA) 28.01.1986 181/73 Gremio Porto Alegrense (Brazylia), Brescia Calcio (W³ochy), Górnik Zabrze, Lech Zielona Góra 14-0
Pomocnik Mariusz Wójcik 1.07.1979 178/71 Walka Zabrze, Gawin Królewska Wola 0-0
Pomocnik Wojciech Okiñczyc 15.02.1986 185/75 UKP Zielona Góra, Lech Zielona Góra 5-0
Napastnik
Artur Prokop 18.12.1972 178/70 Tarnovia Tarnów, Unia Tarnów, Hutnik Kraków, RKS Radomsko, Podbeskidzie Bielsko
Obroñca Pawe³ Wojciechowski 30.04.1984 LSPM Zielona Góra, Lech Zielona Góra 33-1
Obroñca Joao Paulo Heidemann (BRA) 29.05.1983 172/68 FC Avai (Brazylia) 33-2
Pomocnik Daniel Radawiec 5.04.1982 174/70 Pogoñ Le¿ajsk, Stal Stalowa Wola, Pogoñ, Stal 0-0
Pomocnik Arkadiusz Aleksander 19.04.1980 184/72 Zawada Nowy S¹cz, SMS Wroc³aw, Œl¹sk Wroc³aw, Polar Wroc³aw, Œl¹sk, Arka Gdynia 35-5
Napastnik Ugochukwu Michael Enyinnaya „Ugo” (NIG) 08.05.1981 180/80 Eagle Cement Port Harcourt (Nigeria), FC Ebedei (Nigeria), RWD Molenbeek (Belgia), AS Bari (W³ochy), Livorno Calcio (W³ochy), Bari, US Foggia (W³ochy) 3-0
Napastnik
Przybyli: Rafa³ Andraszak, B³a¿ej Radler (powrót z wypo¿yczenia z Podbeskidzia), Goncerz (Hutnik), P. Król, P. Leciejewski (powrót z wypo¿yczenia z GKS-u), Tomasz Prasnal (£êczna), Artur Prokop (Podbeskidzie), Protasewicz (FC Twente), Radawiec (Stal), Wiœniewski (Cracovia), Wójcik (Gawin).
Felipe Andrade Felix (BRA) 7.02.1985 178/74 Clube de Regatas Vasco da Gama (Brazylia) 37-1
Obroñca B³a¿ej Radler 2.08.1982 190/85 Rymer Niedobczyce, Górnik Zabrze, Podbeskidzie Bielsko Bia³a 54-2
Obroñca
MAGAZYN
GÓRNIK ZABRZE lipiec - sierpieñ 2005
Obroñca Piotr Stawowy 31.01.1985 183/75 Lechia Dzier¿onów, Œlêza Wroc³aw, Pogoñ Oleœnica, Polar Wroc³aw 0-0
Obroñca
Rafa³ Andraszak Krzysztof Bukalski 5.02.1978 179/73 22.09.1970 181/79 Jantar Ustka, Amica Wanda Nowa Huta, Wronki, Polonia Hutnik Kraków, KRC Bydgoszcz, Piast Gliwice, Genk (Belgia), Wis³a Górnik Zabrze, Kraków, GKS Katowice, Podbeskidzie Bielsko Bia³a 25-1 Wis³a, US Fiorenzuola (W³ochy), AS Nea Salamina (Cypr) 289-47
Pomocnik £ukasz Juszkiewicz 09.03.1983 181/67 LSPM Zielona Góra, Zryw Zielona Góra, Lech Zielona Góra 29-0
Pomocnik Marcin Siedlarz 15.02.1988 178/70 Garbarnia Kraków, Hutnik Kraków 10-0
Pomocnik Robert Dr¹g 25.10.1983 175/72 LKS Uœcie Gorlickie, LKS Kobylanka, Glinik Gorlice, Kobylanka 7-0
Napastnik Trener: Marek Wlecia³owski Asystent trenera: Tomasz Fornalik
Odeszli: Bartosz Bia³kowski (szuka klubu), Piotr Bro¿ek (powrót do Wis³y Kraków), Grzegorz Burandt, Micha³ Cha³biñski (Zag³êbie Lubin), Gaudinho Luiz Mendes (wypo¿yczenie do Lecha Zielona Góra), Hernani Jose da Rosa (Kolporter Korona Kielce), Sebastian Iwanicki (Œwit Nowy Dwór Mazowiecki), Micha³ Karwan (Cracovia), Tomasz Laskowski (Zag³êbie Sosnowiec), Marcel Liczka (St. Gallen), Dawid Sala (szuka klubu), Krzysztof Wierzbicki (wypo¿yczenie do Lecha Zielona Góra), Ulisses Souza Jorge (powrót do Brazylii).
16
Pawe³ Król 10.12.1987 188/77 Górnik Zabrze, GKS Katowice 6-0
Pomocnik Micha³ Protasewicz 26.09.1985 183/72 SV Schermbeck (Niemcy), FC Twente Enschede (Holandia) 0-0
Pomocnik Ivailo Stoimenov (BU£) 30.10.1981 180/71 Belasica Petricz, Widima-Rakowski Sewliewo, Belasica, Coneglieno Sofia 0-0
Pomocnik Kamil Król 20.06.1987 193/80 MUKS Kraœnik, Stal Kraœnik 2-0
Napastnik Trener bramkarzy: Przemys³aw Cecherz Fizjolog: Paolo Terziotti Kierownik dru¿yny: Jaros³aw Barteczko
ZABRZE
GÓRNIK ZA
Góra od lewej: Artur Prokop, Joao Paulo Heidemann, Piotr Stawowy, Marcin Siedlarz, Krzysztof Wierzbicki, Paw Œrodkowy rz¹d od lewej: Przemys³aw Cecherz (trener bramkarzy), Tomasz Fornalik, Ar (trener), Piotr Leciejewski, Pawe³ Król, Bla¿ej Radler, Kamil Król, Paolo Terziotti (tren Dolny rz¹d od lewej: Rafa³ Andraszak, Grzegorz Goncerz, Daniel Radawiec, Felix
ZABRZE
2005/2006
o Heidemann, Wojciech Okiñczyc, £ukasz Juszkiewicz, Wierzbicki, Pawe³ Wojciechowski, Gaudinho, Tomasz Prasnal. sz Fornalik, Arkadiusz Aleksander, Krzysztof Bukalski, Piotr Lech, Marek Wlecia³owski Terziotti (trener przygotowania fizycznego), Bart³omiej Lebieda (odnowa biologiczna). adawiec, Felix Felipe, Micha³ Protasewicz, Robert Dr¹g, Ivailo Emilov, Dawid Sala Foto: Irek Dorozanski/EDYTOR.net
Rafa³ Andraszak
MAGAZYN
GÓRNIK ZABRZE
TRENERZY
W
nowym sezonie w Górniku pojawi¹ siê nie tylko nowi pi³karze, ale tak¿e nowi trenerzy. Z 4-osobowego sztabu, który na Roosevelta pracowa³ wiosn¹ osta³a siê po³owa – pierwszym szkoleniowcem wci¹¿ jest Marek Wlecia³owski (choæ i on siê waha³), a specjalist¹ przygotowania fizycznego pozosta³ W³och Paolo Terziotti. S³owak Karol Marko, który by³ asystentem Wlecia³owskiego, zosta³ II trenerem swojego rodzimego FK Trencin, a szkol¹cy bramkarzy Adam Matysek wróci³ do niemieckiej Bundesligi, gdzie bêdzie pracowa³ z golki-
Sztab zmieniony w po³owie perami FC Nuernberg. Zast¹pili ich dwaj byli pi³karze rocznika 1973 – Tomasz Fornalik i Przemys³aw Cecherz. Ten pierwszy to brat Waldemara, by³ego szkoleniowca Górnika, który na pocz¹tku 2004 roku sprowadzi³ do Zabrza… Wlecia³owskiego. Tomasz, wychowanek chorzowskiego Ruchu, ma za sob¹ 122 wystêpy na I-ligowych boiskach w barwach „niebieskich” i Ruchu Radzionków (zdoby³ 4 gole). Ostatnie lata to jednak pasmo kontuzji i tu³aczka w Podbeskidziu Bielsko Bia³a i Szczakowiance Jaworzno zakoñczona
spadkiem tej ostatniej do III ligi. Dosyæ niespodziewanie postanowi³ zakoñczyæ karierê i szybko przysta³ na propozycjê starszego kolegi z boiska. Cecherz jest na Œl¹sku du¿o mniej znany. Wychowanego KKS Koluszki ma za sob¹ wystêpy w II lidze w barwach Ba³tyku Gdynia. Pracê w Zabrzu zawdziêcza po czêœci odmowie Eugeniusza Cebrata. By³y bramkarz Górnika w latach 80. nie porozumia³ siê bowiem z prezesem Zbigniewem KoŸmiñskim. (mot)
Ogl¹dam film
Z dworca w Koluszkach
Rozmowa z Tomaszem Fornalikiem, nowym asystentem pierwszego trenera Górnika
Rozmowa z Przemys³awem Cecherzem, nowym trenerem bramkarzy Górnika
MGZ: Jeszcze wiosn¹ gra³ pan w II-ligowej Szczakowiance. Kto zaproponowa³ panu pracê w Górniku drugiego trenera? Tomasz Fornalik: Ofertê wspó³pracy dosta³em od Marka Wlecia³owskiego. Znamy siê od d³u¿szego czasu, czêsto rozmawialiœmy d³u¿ej o pi³ce, ale wiedzia³em, ¿e w Górniku jest sformowany sztab szkoleniowy i w sumie nie spodziewa³em siê takiego zaproszenia. MGZ: Czy podjêcie pracy w nowej roli oznacza, ¿e definitywnie koñczy pan zawodnicz¹ karierê? TF: Myœlê, ¿e tak. Od roku nie mog³em wróciæ do pe³nej dyspozycji, czyli od czasu gdy zerwa³em miêsieñ przywodziciela w lewej nodze. Powolne leczenie tej kontuzji sprawi³o, ¿e mêczy³em siê ze swoim zdrowiem. W zwi¹zku z tym zastanawia³em siê, co dalej, bo widzia³em, ¿e ciê¿ko bêdzie mi podnieœæ jeszcze swój poziom sportowy. MGZ: Czy spadek Szczakowianki do III ligi te¿ mia³ wp³yw na tak¹ decyzjê? TF: Sytuacja pewnie przyspieszy³a rozwój wypadków. W ogóle ca³a runda wiosenna to by³a w Jaworznie droga przez mêkê. Ten klub nikogo nie interesowa³. W takiej atmosferze nie by³o przyjemnie graæ. Nie dziwi mnie, ¿e teraz coœ wreszcie w klubie zaczê³o zmieniaæ siê na lepsze, bo gorzej ju¿ byæ nie mog³o. MGZ: Marka Wlecia³owskiego sprowadza³ do Zabrza pana brat, Waldemar. Teraz to Wlecia³owski œci¹ga na Roosevelta pana. Mo¿na ju¿ mówiæ o sztafecie Fornalików w Górniku… TF: Nie œmiem porównywaæ siê do Waldka, on jest ju¿ w szkoleniowej hierarchii uznanym trenerem. Ja dopiero siê uczê. Chcia³em jednak zobaczyæ, jak to smakuje. Wiele s³ysza³em o specyfice tego klubu polegaj¹cej g³ównie na pracy z m³odymi pi³karzami, co z kolei wymaga du¿ej elastycznoœci w podejœciu i chêci ch³oniêcia wiedzy. Bardzo zale¿y mi na takiej praktycznej nauce. MGZ: I jak pierwsze wra¿enia? Czy jest pan na razie biernym wykonawc¹ poleceñ Wlecia³owskiego? TF: Ani ja, ani Marek nie czulibyœmy siê dobrze, gdybyœmy sobie coœ narzucali. Naradzamy siê wszyscy, tak¿e z Przemkiem Cecherzem i Paolo Terziottim, zastanawiamy, choæ oczywiœcie ostateczne decyzje nale¿¹ do Marka. Ja na razie przygl¹dam siê sam sobie. Nazwijmy to etapem ogl¹dania filmu. Na jego ocenê przyjdzie czas.
MGZ: Na Œl¹sku jest pan cz³owiekiem prawie zupe³nie nieznanym. Proszê wiêc przybli¿yæ kibicom swoj¹ sylwetkê. Przemys³aw Cecherz: W pierwszej po³owie lat 90. broni³em bramki Ba³tyku Gdynia w drugiej lidze. Pamiêtam mecze w Bytomiu, Pszowach, czy Rydu³towach. Tych meczów w sumie nie rozegra³em zbyt wiele, bo rywalizowa³em z Andrzejem Bledzewskim, doskonale znanym w Zabrzu. On wtedy by³ reprezentantem Polski w juniorach, du¿ym talentem. W 1995 roku wyjecha³em do Stanów Zjednoczonych, gdzie przez trzy lata gra³em w klubach polonijnych w Chicago i pó³zawodowych ligach w hali. Po powrocie zaj¹³em siê trenerk¹. Prowadzi³em Stal Brzeziny, a w minionym sezonie awansowa³em do IV ligi z KKS Koluszki, którego zreszt¹ jestem wychowankiem. MGZ: Jak to siê sta³o, ¿e trafi³ pan do Górnika? PC: Zadzwoni³ do mnie Marek Wlecia³owski i namyœla³em siê tylko dwie godziny. Na drugi dzieñ ju¿ by³em w Zabrzu. Nie mog³em nie skorzystaæ z szansy pracy w I lidze. To na pewno bêdzie wa¿ny etap rozwoju mojej kariery trenerskiej. Mam ju¿ stopieñ trenera I klasy, który zdoby³em w ubieg³ym roku i teraz czas na zdobywanie ligowych doœwiadczeñ. MGZ: Bramkarz Piotr Lech jest od pana starszy o cztery lata. Jak uk³adaj¹ siê wasze relacje? PC: Tak, Piotrek móg³by mnie uczyæ i przyznam, ¿e na pocz¹tku trochê siê tego obawia³em, jak bêdzie nam siê pracowaæ. Przyznam, ¿e jestem mi³o zaskoczony ogromn¹ chêci¹ do pracy Piotrka, jego form¹ fizyczn¹. W ogóle atmosfera w sztabie szkoleniowym i samym zespole jest znakomita. MGZ: W Górniku zdecydowan¹ wiêkszoœæ stanowi¹ m³odzi, a nawet bardzo m³odzi pi³karze. Czy te proporcje nie s¹ zachwiane? PC: Na pewno przyda³oby siê tej dru¿ynie jeszcze kilku zawodników z wiêkszym ligowym ograniem. Ale wierzê, ¿e nie z³o¿ymy broni. M³odzie¿ jest chêtna do pracy i to mnie nie dziwi. Cech wolicjonalnych, ambicji z pewnoœci¹ nam nie zabraknie. DZ: Pana poprzednik, Adam Matysek, pracowa³ w Górniku tylko jedn¹ rundê. Jak d³ugo pan zamierza zostaæ w Zabrzu. PC: Na razie umówiliœmy siê z prezesem do grudnia. Co bêdzie potem, zobaczymy. MAGAZYN
GÓRNIK ZABRZE lipiec - sierpieñ 2005
21
TEMAT MIESI¥CA
Drobiowy fundator
Stanis³aw Sêtkowski od czternastu lat obdarowuje pi³karzy Górnika kogutami, kaczkami i indorami. Zanim wpad³ na ten pomys³, trenowa³ w zabrzañskim klubie lekkoatletykê, kumplowa³ siê z Ernestem Pohlem i robi³ wszystko, by obejrzeæ mecz swojej ukochanej dru¿yny
Foto: Edytor/net/Irek Doro¿añski
Mówi, ¿e gdyby wygra³ w totka kilka milionów, wiêkszoœæ wygranej przekaza³by na ukochanego Górnika. To chyba najbardziej oddany kibic zabrzañskiego klubu, cz³owiek, który kilkanaœcie lat temu zapocz¹tkowa³ na Roosevelta now¹ tradycjê. Tradycjê wrêczania najlepszym zawodnikom Górnika... drobiu – kogutów, kur, kaczek i indorów. Na szczêœcie, rytua³ ten przetrwa³ w Zabrzu do dziœ. Ba, obecnie ma³o kto wyobra¿a sobie zwyciêski mecz górniczej jedenastki bez „drobiowej premii”. Jej fundatorem jest jak zawsze Stanis³aw Sêtkowski. „PANIE SMOLEÑ, DOK¥D JEDZIECIE?”
Jest niemal sobowtórem Bohdana Smolenia. Mimo, ¿e w Zabrzu jest osob¹ doœæ znan¹, co chwilê zdarza siê, ¿e ktoœ myli go z popularnym komikiem. – Gdy do kontroli zatrzymuje mnie policjanci, pytaj¹ na przyk³ad: „a sk¹d pan ma taki samochód, panie Smoleñ?” Od razu mogê liczyæ na ³agodniejsze traktowanie. Zreszt¹ du¿o ludzi mnie tak nazywa – uœmiecha siê pan Stanis³aw. – Do pi³karzy mówiê natomiast: „nie mówcie do mnie Stachu, mówcie mi Leon, bo to mnie wyszczupla”. Pochodzi z Czêstochowy. Z wykszta³cenia jest szewcem. Ma³o kto wie, ¿e „Zabrzañski Smoleñ” przez kilka lat... reprezentowa³ barwy Górnika w lekkoatletyce. W 1961 roku pan Stanis³aw zdoby³ nawet mistrzostwo Œl¹ska w biegu na dystansie 10 kilometrów. – Do Zabrza przyjecha³em za prac¹ i mieszkaniem. W moich rodzinnych stronach nie by³o z tym ³atwo. Natomiast tu od razu zatrudni³em siê w kopalni „Zabrze”. Pocz¹tkowo mieszka³em w hotelu. By³em tu sam wiêc musia³em siê czymœ zaj¹æ. Od ma³ego dobrze radzi-
22
MAGAZYN
GÓRNIK ZABRZE lipiec - sierpieñ 2005
³em sobie w bieganiu, wiêc spróbowa³em swoich si³ w lekkoatletyce. Najlepszym treningiem by³o dla mnie... uciekanie przed ³apiduchami, którzy kontrolowali bilety w miejskich autobusach. Trzeba wiedzieæ, ¿e ja zawsze jeŸdzi³em „na gapê”. Moj¹ drug¹ pasj¹ sta³ siê Górnik. By³em na ka¿dym meczu na Roosevelta, jeŸdzi³em te¿ na mecze wyjazdowe – opowiada pan Stanis³aw. – Z Górnika trafi³em na dwa lata do Legii Warszawa, w której odrabia³em s³u¿bê wojskow¹. Razem ze mn¹, ze Œl¹ska œci¹gniêto na £azienkowsk¹ miêdzy innymi Henryka Apostela, Bernarda Blauta i Józefa Grudnia. Mimo opuszczenia Zabrza, nie zapomnia³ o Górniku. Gdy tylko zabrzañska jedenastka przyje¿d¿a³a do Warszawy, pan Stanis³aw zjawia³ siê na meczu. Z dum¹ przypomina pojedynek Górnika z Legi¹ przy £azienkowskiej w roku 1962. Po kapitalnym widowisku jego ukocha-
ny zespó³ pokona³ rywali 4:1. Po dwie bramki dla zwyciêzców strzelili Erwin Wilczek i Jerzy Musia³ek. – Akurat przypad³a mi wtedy s³u¿ba na stadionie Legii, wiêc mog³em œledziæ losy tego meczu na ¿ywo. Komu kibicowa³em? Co za pytanie! Oczywiœcie, ¿e Górnikowi! ¯adna dru¿yna oprócz Górnika siê dla mnie nie liczy³a – podkreœla nasz bohater.
DO DOMU Z ERNESTEM
Po powrocie do Zabrza, jeszcze przez siedem lat uprawia³ lekkoatletykê w klubie z Roosevelta. W tym czasie prawdziw¹ furorê robili w Polsce zabrzañscy pi³karze. Sêtkowski z rozrzewnieniem wspomina zespó³, w którym wiod¹ce role odgrywali: Ernest Pohl, Stefan Floreñski, Erwin Wilczek, Roman Lentner, Stanis³aw Oœliz³o i Hubert Kostka. Ca³¹ kadrê Górnika z tamtego okresu pan Stanis³aw
TEMAT MIESI¥CA hater meczu by³ przez niego nagradzany kogutem. – Sam wpad³em na ten pomys³. Na pocz¹tku nie wszystkim siê to podoba³o. Dyrektor klubu, pan Frenkiel nawet zabroni³ mi przynoszenia na stadion drobiu, ale zignorowa³em ten zakaz. Koguty musia³y byæ w Górniku i koniec! – oznajmia stanowczo. Sw¹ hodowlê pan Stanis³aw do dziœ prowadzi na dzia³ce niedaleko osiedla kopalni Makoszowy. Siedem dorodnych kogutów stawia rano ca³¹ okolicê na nogi. – Ludzie siê œmiej¹, ¿e nie musz¹ nastawiaæ budzików, bo moje koguty budz¹ ich niezawodnie – ¿artuje. – A bojowe s¹ one jak diabli! Ci¹gle tylko t³uk¹ siê miêdzy sob¹.
recytuje z pamiêci jak automat. – Wspania³a dru¿yna, wspaniali pi³karze. Ogl¹danie ich w akcji to by³a prawdziwa przyjemnoœæ – podkreœla. Mniej wiêcej w tamtym czasie Sêtkowski zaprzyjaŸni³ siê z wielkim asem Górnika, Ernestem Pohlem. – Ernest to mój kumpel by³! Mieszka³ tu¿ obok mnie, na Szczepaniakowej – wspomina pan Stanis³aw. – Nie raz wracaliœmy razem po treningach, czy meczach. Tak siê poznaliœmy. Co mogê powiedzieæ na temat Ernesta? Skromny ch³opak, fajny, taki ma³omówny. Na boisku nie by³ ju¿ jednak taki cichy. To by³ fantastyczny napastnik. ¯artowaliœmy, ¿e przed meczem wypija³ „æwiartkê”, a potem strzela³ bramki jak na zawo³anie. Coœ niesamowitego. Pan Stanis³aw nie opuœci³ ¿adnego z wielkich spotkañ Górnika. Ogl¹da³, jak zabrzanie demoluj¹ mistrza Anglii, Tottenham Hotspur, jedn¹ z najsilniejszych dru¿yn w Europie. Wspomina te¿ zaciêty bój z Lewskim Sofia. – Na Tottenhamie by³ nadkomplet na Stadionie Œl¹skim. Kibice wchodzili na drzewa, ¿eby zobaczyæ ten mecz. Podobnie by³o w spotkaniu z Lewskim – opowiada Sêtkowski. – Wtedy nie tylko gra by³a wspania³a. Wspania³a by³a te¿ atmosfera na trybunach. Kilkadziesi¹t tysiêcy ludzi potrafi³o siê wspólnie bawiæ. Dziœ na wielu stadionach szerzy siê granda i chamstwo.
Kto otrzyma³ pierwszego koguta w Górniku – tego nikt nie pamiêta. Rekordzistami w „drobiowych premiach” s¹ jednak do dziœ Marcin KuŸba i Piotr Gierczak, którzy podczas gry na Roosevelta zainkasowali po trzy koguty i po dwa indory. Cztery koguty zdoby³ Jacek Wiœniewski, który swój dorobek bêdzie mia³ okazjê powiêkszyæ w nadchodz¹cej rundzie jesiennej. – Dwa koguty i dwie kaczki dziwaczki dosta³ te¿ Adrian Sikora. Z tego, co wiem, to te koguty do dziœ hoduje jego mama w Bielsku. Podobno do dziœ ³adnie piej¹ – uœmiecha siê pan Stanis³aw. – Szkoda tylko, ¿e Sikora tak szybko wyfrun¹³ z Górnika. Planowa³em daæ mu jeszcze kurê, ¿eby mia³ do pary. Co inni pi³karze Górnika robi¹ z otrzymanymi kogutami? Na przyk³ad Krzysztof Bukalski oba wywalczone przez siebie ptaki przekaza³ dla biednych rodzin. – Poszed³em do trenera rezerw Andrzeja Kobia³ki i zapyta³em go, który z jego pi³karzy
Foto: Andrzej Skomorowski
SIKORA I KACZKI DZIWACZKI
ma trudn¹ sytuacjê finansow¹ w rodzinie. Do niej powêdrowa³y koguty od Krzyœka Bukalskiego – mówi hodowca. Nierzadko zdziwienie zawodników, których pan Stanis³aw obdarowuje drobiem nie zna granic. W³aœnie tak zaskoczeni byli brazylijscy pi³karze Górnika, którzy nie mieli zielonego pojêcia, co zrobiæ ze „skrzydlat¹ nagrod¹”. Diego Rambo z wra¿enia wypuœci³ koguta z r¹k i ten przez parê minut lata³ po boisku. – By³o z tym sporo œmiechu. W koñcu jakoœ go z³apa³em – opowiada popularny „Smoleñ”. – Brazylijczycy cieszyli siê z tych kogutów jak cholera. DŸwigali je, ogl¹dali ze wszystkich
NIE TRZEBA NASTAWIAÆ BUDZIKÓW
Foto: Andrzej Skomorowski
Jakieœ czternaœcie lat temu, pan Stanis³aw wpad³ na pomys³, by pi³karzy Górnika obdarowywaæ miêsem. Za pierwszym razem nie by³ to jednak drób, lecz... dorodne prosiê. – Wczeœniej pyta³em zawodników, co jedz¹ na obiad. Jakoœ mizernie mi wygl¹dali – œmieje siê zabrzañski hodowca. – Pamiêtam, ¿e na pierwszy raz chcia³em zafundowaæ dru¿ynie œwiniaka. Górnik by³ wtedy na fali i gra³ u siebie z Wis³¹ Kraków. Wszyscy spodziewaliœmy siê zwyciêstwa, a tu niespodzianka, holender! Górnik przegra³ i prosiak wróci³ do chlewika. Na koniec sezonu „Smoleñ” przygotowa³ jednak dla zespo³u wielki poczêstunek – ka¿dy z pi³karzy otrzyma³... po kilogramie kaszanki, kie³basy i pasztetowej. Nied³ugo póŸniej bo-
MAGAZYN
GÓRNIK ZABRZE lipiec - sierpieñ 2005
23
TEMAT MIESI¥CA
Foto: Edytor.net/Jacek Kowalski
Foto: Andrzej Skomorowski
Foto: Andrzej Skomorowski
ch³opaków jakoœ zmobilizowaæ – wyjaœnia pan Stanis³aw. – Mam tylko nadziejê, ¿e w tym sezonie mojego dzwonka bêdê u¿ywa³ jak najczêœciej. Wierzê w tych ch³opaków i liczê, ¿e poka¿¹ wszystkim niedowiarkom swoje pi³karskie umiejêtnoœci. Wtedy te¿ do³o¿ê im po kogucie. Ptaki ju¿ czekaj¹ na jesienne zwyciêstwa!
Drobiowy ranking Górnika:
stron. Podoba³y im siê. W ogóle nie wiedzieli jednak, co z nimi zrobiæ. Podobnie by³o z innymi obcokrajowcami. Aco Stojkov i Vlado Sladojeviæ te¿ nie mieli pojêcia, jak skorzystaæ z tej nagrody. Sam wiêc te koguty zabi³em i oprawi³em. Trafi³y one do garnka w klubowej kawiarni Iwony. Wszyscy pi³karze mieli pyszny obiad. Bardzo zdziwieni otrzymanym kogutem s¹ te¿ zawodnicy, którzy trafiaj¹ do Górnika z innych klubów. Jarek Popiela a¿ oniemia³ z wra¿enia, gdy zobaczy³, jak niosê mu ¿ywy drób.
CZ£OWIEK OD WSZYSTKIEGO
Pana Stanis³awa mo¿na codziennie spotkaæ na stadionie Górnika. Zajmuje siê tam dos³ownie wszystkim. Co najbardziej niezwyk³e, wszystko to robi w stu procentach spo³ecznie! – Jestem tu, bo kocham ten klub i nie chcê za
24
MAGAZYN
GÓRNIK ZABRZE lipiec - sierpieñ 2005
to nawet z³otówki. Gdy tylko trzeba coœ za³atwiæ, odwieŸæ, czy przywieŸæ, jestem do dyspozycji. Czasem pomagam te¿ zawodnikom. Gdy widzê, jak jakiœ pi³karz wychodzi zmêczony po treningu, a do domu wraca na piechotê, albo tramwajem, to z chêci¹ go podwo¿ê – podkreœla. – Wiem, ¿e dziœ nie ma ju¿ takich ludzi. Wszyscy patrz¹ tylko na to, jak zarobiæ pieni¹dze. Mi na pieni¹dzach nie zale¿y. Gdybym wygra³ przyk³adowo osiem milionów z³otych w totka, dla siebie zostawi³bym jakieœ sto tysiêcy, a resztê przeznaczy³bym na Górnika! Naprawdê, jestem zakochany w tym klubie! Podczas meczów pan Stanis³aw zagrzewa równie¿ zabrzañsk¹ jedenastkê do boju za pomoc¹ ma³ego dzwonka, którego dŸwiêk rozbrzmiewa na stadionie po zdobytej bramce, a nawet po udanej akcji gospodarzy. – Dzwonek przynoszê z domu. Muszê tych
Marcin KuŸba – 3 koguty, 2 indory Piotr Gierczak – 3 koguty, 2 indory Adrian Sikora – 2 koguty, 2 kaczki Jacek Wiœniewski – 4 koguty Andrzej Niedzielan – 3 koguty Micha³ Probierz – 3 koguty Andrzej Bledzewski – 2 koguty Felipe – 2 koguty Jaros³aw Popiela – 2 koguty Krzysztof Bukalski – 2 koguty . . . Micha³ Cha³biñski – 1 kogut Tomasz Wa³doch – 1 kogut Robert Kolasa – 1 kogut Aco Stojkov – 1 kogut Diego Rambo – 1 kogut Piotr Jegor – 1 kogut Arkadiusz Kampka – 1 kogut Piotr Lech – 1 indor
ZGRUPOWANIE
Senec,
czyli uk³adanie klocków Pi³karze Górnika trenowali na S³owacji Lipcowe zgrupowanie w miejscowoœci Senec, 30 kilometrów od Bratys³awy, za³atwia³ jeszcze Karol Marko, s³owacki asystent Marka Wlecia³owskiego, zanim opuœci³ Górnika. Oœrodek, w którym przez 12 dni mieszkali i trenowali pi³karze z Zabrza, to reprezentacyjny kompleks s³owackiej federacji. Sam Senec nazywany jest s³owackim Tahiti - z racji s³onecznej pogody i nowoczesnej infrastruktury turystycznej. Nic dziwnego, ¿e górnicy nie mogli narzekaæ ani na warunki w hotelu, ani na stan boisk, na których trenowali, czy mo¿liwoœci odnowy biologicznej i relaksu. Tym bardziej, ¿e tu¿ obok mieli park wodny wyposa¿ony w baseny z ciep³¹ i zimn¹ wod¹,
saunami, czy zje¿d¿alniami. Trener Marek Wlecia³owski by³ zadowolony z niemal luksusowych warunków, ale wskaza³ te¿ na pewne niedogodnoœci: – Na pewno nie jest to miejsce, gdzie panuj¹ cisza i spokój. Gdy pogoda by³a piêkna w okolicy pojawia³y siê t³umy turystów, co absorbowa³o uwagê zawodników. Mogli siê poczuæ jak na wczasach, a my tam byliœmy przecie¿ po to, ¿eby ciê¿ko pracowaæ – wyzna³ szkoleniowiec. Wlecia³owski stan¹³ chyba przed znacznie trudniejszym zadaniem ni¿ w chwili, gdy w lutym, po nag³ej rezygnacji Edwarda Lorensa, samodzielnie obj¹³ zespó³ i od razu wyjecha³ z nim na zgrupowanie do W³och. Wtedy jednak w kadrze nie by³o wiêkszych ubytków, teraz zaœ w³aœciwie rozlecia³ siê trzon dru¿yny. Z podstawowej jedenastki w rundzie wiosennej latem odesz³o a¿ piêciu zawodników – Piotr Bro¿ek, Micha³ Cha³biñski, Hernani,
Micha³ Karwan i Marcel Liczka, czyli ca³y œrodek obrony, najlepszy strzelec, re¿yser gry i chimeryczny, acz niekonwencjonalny skrzyd³owy. Klocki trzeba wiêc by³o uk³adaæ w³aœciwie od nowa. Pierwszy sparing, z Artmedia Patrzalka, wypad³ optymistycznie. Remis 1:1 z mistrzem S³owacji budzi³ nadziejê, ¿e wszystko idzie w dobrym kierunku. Ju¿ nastêpna gra, z innym I-ligowcem, Trencinem, kaza³a spojrzeæ na mo¿liwoœci nowej dru¿yny ze znacznie wiêkszym dystansem. Ju¿ po 11 minutach Górnik przegrywa³ 0:3, a gdy po pó³ godzinie Piotr Leciejewski czwarty raz wyci¹ga³ pi³kê z siatki Wlecia³owski nie wytrzyma³ i œci¹gn¹³ z boiska Brazylijczyka Filipe, g³ównego
winowajcê prawie wszystkich bramek dla rywala. – Z tym ch³opakiem dzieje siê coœ dziwnego. Nie mogê powiedzieæ, ¿e opuszcza siê na zajêciach, ale trening i mecz to dwie ró¿ne rzeczy. Podczas gry wa¿ne jest mocne nastawie-
nie mentalne, a tego u Filipe brakowa³o. Rozmawialiœmy, ustaliliœmy, ale teraz wszystko zale¿y od niego – twierdzi szkoleniowiec. Sam pi³karz prawdopodobnie czuje siê przybity faktem, ¿e wci¹¿ gra za grosze w Zabrzu, podczas gdy jego przyjaciele – Rambo i Hernani – otrzymali ciekawe i znacznie lepiej p³atne propozycje. Mimo tego defensywa to i tak najmniejszy powód bólu g³owy dla Wlecia³owskiego. Pozyskanie doœwiadczonego Artura Prokopa, oraz powrót do Górnika B³a¿eja Radlera i Tomasza Prasnala gwarantuj¹ minimum przyzwoitoœci. W odwodzie pozostaje jeszcze Ja-
cek Wiœniewski, który po rehabilitacji powinien do³¹czyæ do dru¿yny we wrzeœniu. – Tomek to poza tym dobry duch dru¿yny, razem z B³a¿ejem s¹ dla naszej licznej m³odzie¿y takim ³¹cznikiem integruj¹cym – podkreœla szkoleniowiec. Znacznie gorzej przedstawia siê potencja³ mo¿liwoœci ofensywnych Górnika. Bu³gar Emilow nie zast¹pi Liczki, a Siedlarz, pomimo du¿ego talentu, to jeszcze nie format Bukalskiego, który jednak coraz czêœciej skar¿y siê na zdrowie. O miejsce na lewej stronie walczyæ bêd¹ pouk³adany, ale trochê delikatny Radawiec, z walecznym, ale jeszcze nieopierzonym Protasewiczem, który w ostatnim sparingu z Rimavsk¹ Sobot¹ da³ siê ponieœæ emocjom. Pozytywnie rokuje natomiast rywalizacja na prawej stronie Andraszaka z coraz lepszym Joao Paulo. Z przodu zaœ pozostaje osamotniony Aleksander – oby z formy z jesieni, a nie wiosny. W s³owackich sparingach kilka razy z dobrej strony pokaza³ siê 18-letni Kamil Król. Aspiracje zg³aszaj¹ te¿ Okiñczyc i Dr¹g, ale… – Przed nimi jeszcze du¿o pracy, by podnieœæ swój poziom – uwa¿a Wlecia³owski. – Wierzê jednak, ¿e ka¿dy z zawodników ma œwiadomoœæ, ¿e ich osobisty rozwój mo¿e przynieœæ korzyœæ dru¿ynie. Wierzê te¿, ¿e drzemie w niej charakter – podsumowa³ trener Górnika. (mot) MAGAZYN
GÓRNIK ZABRZE lipiec - sierpieñ 2005
25
HYUNDAI Bednarczyk Zabrze-Paw鲁贸w ul. Sikorskiego 118 Tel. 275 12 47, 275 18 07 www.hyundai.zabrze.pl e-mail: salon@hyundai.zabrze.pl
POCZET BY£YCH GÓRNIKÓW
Dariusz Kose³a
Mistrz Polski z 1988 roku i srebrny medalista olimpijski z Barcelony w 1992 roku wci¹¿ gra w pi³kê. Wiosn¹ walnie przyczyni³ siê do awansu £TS £abêdy do IV ligi.
Medal igrzysk to najwiêkszy sukces w karierze Dariusza Kose³y, choæ w hiszpañskim turnieju nie zagra³ ani minuty. Ale, jak wszyscy cz³onkowie srebrnej dru¿yny, dosta³ w nagrodê poloneza. – JeŸdzi³em nim osiem lat. Gdy jednak wyjecha³em graæ do Niemiec wstawi³em poloneza do gara¿u i zaczê³a z¿eraæ go rdza. Musia³em go sprzedaæ – wspomina. Jego kariera nie potoczy³a siê tak dobrze, jak choæby kilku innych „olimpijczyków” z Barcelony. Marek KoŸmiñski, Tomasz Wa³doch, czy Andrzej Juskowiak grali w ligach w³oskiej, niemieckiej, czy portugalskiej. Kose³a zosta³ w Zabrzu. Przekona³ go do tego ówczesny prezes Górnika W³adys³aw Kozubal, który budowa³ dru¿ynê maj¹c¹ zdobyæ mistrzostwo Polski. Sukcesu jednak nie by³o, a Kose³a dopiero po czasie dowiedzia³ siê, ¿e chcia³y go portugalskie Campomaiorense i Admira Wacker Wiedeñ. I mo¿e dlatego nie dorobi³ siê na pi³ce. – Nigdy nie odk³ada³em do skarpety, pomaga³em rodzicom, trójce m³odszych braci. ¯yliœmy, jeŸdziliœmy na zagraniczne wczasy, wydawa³o siê, ¿e pieni¹dze bêd¹ zawsze – t³umaczy.
Jest chyba ostatnim wci¹¿ graj¹cym zawodnikiem dru¿yny, która w 1988 roku zdoby³a dla Górnika ostatni tytu³. Jako 18-letni m³odzian zaliczy³ jeden mecz i z³oty medal zawis³ na jego szyi. – By³em najm³odszy, wiêc zespo³owa starszyzna traktowa³a mnie po ojcowsku. To by³a œwietna grupa pi³karzy, by³o siê od kogo uczyæ. Najcieplej wspominam Janka Urbana – bardzo dobrego zawodnika i porz¹dnego cz³owieka – opowiada. W pierwszej po³owie lat 90. by³ ju¿ czo³ow¹ postaci¹ œrodka pola zabrzañskiej jedenastki. – Za prezesa Szlachty w sobotê by³ mecz, a w poniedzia³ek sz³o siê do kasy. U Kozubala i P³oskonia by³o tak samo. Ten ostatni po przegranym meczu wyzywa³ nas w szatni, ale na drugi dzieñ przeprasza³, ¿a³owa³. By³ szczery, mieliœmy z nim œwietny kontakt – wyznaje. 16 lat spêdzonych na Roosevelta wspomina z sentymentem. Gdy jednak rok po roku dwukrotnie ³ama³ praw¹ nogê (sprawcami nieszczêœæ byli Mariusz Kukie³ka i Piotr Sowisz) straci³ miejsce w dru¿ynie. Latem 1998 roku, w wymianie za Adama Kompa³ê, trafi³ do Radzionkowa, który tyle co awansowa³ do ekstra-
klasy. Nie potrafi³ jednak przekonaæ do siebie kolejnych trenerów, którzy zarzucali mu nadwagê. – Lubiê dobrze zjeœæ, ¿ona zreszt¹ œwietnie gotuje. Ale o mojej tuszy wiêcej siê pisa³o, ni¿ by³a taka faktycznie – twierdzi. Rok spêdzi³ w graj¹cym w regionalnej lidze niemieckiej Rot Weiss Fredersdorf, a gdy wróci³ wiosn¹ 2001 strzeli³ swoje ostatnie dwa gole w ekstraklasie. Ale Ruchowi to nie pomog³o i zespó³ spad³ do II ligi. Dwa lata póŸniej trener Jan Pietryga nie widzia³ go ju¿ w sk³adzie III-ligowej dru¿yny. Pó³ roku gra³ w wystêpuj¹cym w opolskiej A klasie Ruchu Zdzieszowice, a potem do £abêd œci¹gn¹³ go kolega z Radzionkowa, Tomasz Grozmani. – Chcê jeszcze pograæ kilka lat. Potem chyba zajmê siê trenerk¹. Mam uprawnienia instruktora, chcia³bym te¿ zrobiæ kurs trenera II klasy – podkreœla Kose³a. – Bez pi³ki nie wyobra¿am sobie ¿ycia. (mot)
Eugeniusz Cebrat Mia³ zast¹piæ Adama Matyska i po 20 latach wróciæ na Roosevelta w roli trenera bramkarzy Górnika. Niestety nie porozumia³ siê z prezesem Zbigniewem KoŸmiñskim Nie odpowiada³y mi warunki, jakie zaproponowano mi w Zabrzu – przyzna³ Eugeniusz Cebrat. – Chcia³ pracowaæ tylko na pó³ etatu i pojawiaæ siê w klubie kilka dni w tygodniu. My potrzebujemy jednak sta³ej opieki szkoleniowej i to by³o dla nas nie do przyjêcia – uzasadnia KoŸmiñski. Cebrat to jeden z najlepszych polskich bramkarzy pierwszej po³owy lat 80. By³ wychowankiem Górnika Weso³a. Po fuzji z tysk¹ Poloni¹ powsta³ GKS Tychy, w którym Cebrat zadebiutowa³ w ekstraklasie. W 1976 roku tyszanie osi¹gnêli najwiêkszy sukces w klubowej historii – zdobyli wicemistrzostwo Polski, ustêpuj¹c w bilansie bezpoœrednich spotkañ tylko Stali Mielec. Rok póŸniej, po spadku GKS do II ligi Cebrat przez pó³torej roku odrabia³ wojsko w Œl¹sku Wroc³aw. Wróci³ do Tychów, ale gdy w 1983 roku bramkarzy szuka³ Górnik, trafi³ na Roo-
sevelta. – To by³o spe³nienie moich marzeñ – wspomina. Zabrzañskiej bramki strzeg³ przez trzy lata. Miejsce w niej wywalczy³ sobie wiosn¹ 1983 roku i przez nastêpne dwa sezony opuœci³ tylko dwa ligowe spotkania. Wtedy to Górnik siêga³ w kraju po tytu³ za tytu³em, gra³ w europejskich pucharach. Cebratowi najbardziej utkwi³ w pamiêci mecz z wielkim Bayernem Monachium na Stadionie Œl¹skim w I rundzie Pucharu Mistrzów jesieni¹ 1985 roku. W obecnoœci 60 tysiêcy widzów Górnik przegra³ 1:2, niestety, po jego b³êdzie. – Mimo wszystko to by³o niezapomniane prze¿ycie – podkreœla. W tym samym roku rozegra³ tak¿e 6 spotkañ w reprezentacji, która przygotowywa³a siê do wystêpu w mistrzostwach œwiata. Wkrótce jednak dobra karta siê odwróci³a, gdy trenerem Górnika zosta³ Hubert Kostka. Mistrz olimpijski z Monachium (1972) stawia³ na
m³odszego Józefa Wandzika. Cebrat popad³ w konflikt ze szkoleniowcem i w efekcie - zamiast na meksykañskich MŒ - wyl¹dowa³ w III-ligowym niemieckim FC Gutersloh. Pomimo tego, ¿e tygodnik „Pi³ka No¿na” uzna³ go najlepszym bramkarzem w kraju... Wróci³ do Polski w 1988 roku i podpisa³ kontrakt ze Stal¹ Stalowa Wola. W jej barwach w sezonie 1991/92 rozegra³ jeszcze 34 mecze w ekstraklasie. Karierê koñczy³ w 1996 roku w gliwickim Carbo. 50-letni dziœ Cebrat mieszka na co dzieñ w rodzinnej Weso³ej, dzielnicy Mys³owic. Zarabia na ¿ycie jako taksówkarz. Prowadzi te¿ zajêcia w szkó³ce m³odzie¿owej MOSiR-u Mys³owice i szkoli bramkarzy Górnika Weso³a. – Lubiê tê pracê i cieszê siê, ¿e mogê przekazaæ m³odzie¿y swoje bogate doœwiadczenie. Jej postêpy s¹ dla mnie najwiêksz¹ nagrod¹ – wyznaje Cebrat. (mot)
MAGAZYN
GÓRNIK ZABRZE lipiec - sierpieñ 2005
27
ZZA BIURKA
Dwa lata Marka KoŸmiñskiego Prezes Zarz¹du SSA
S
prawa jest jasna – Marek pozby³ siê akcji Górnika. 87 procent udzia³ów posiada teraz firma Polind SA. Co bêdzie ze mn¹? Spokojnie czekam na nowego w³aœciciela klubu i jego decyzje. Chcia³bym dalej pracowaæ w Górniku, o ile tylko koncepcja nowego inwestora bêdzie zbie¿na z moj¹. Marek og³osi³ sw¹ decyzjê jeszcze przed rozpoczêciem sezonu, by mia³o to jak najmniejszy wp³yw na start dru¿yny w rundzie jesiennej. Tak naprawdê, jego odejœcie nie zmienia nic w planach i celach Górnika w tych rozgrywkach. Zespó³ by³ na profesjonalnie zorganizowanym obozie na S³owacji. Jesteœmy dobrze przygotowani do sezonu. Dru¿ynê zestawiliœmy z zawodników, na których by³o nas staæ. Mogliœmy pozyskaæ dwóch pi³karzy wiêcej, jednak w tej chwili nie ma to ju¿ najmniejszego znaczenia. Sylwester Czereszewski i Ireneusz
Kowalski podjêli œwiadome decyzje i tyle. Do nikogo nie mam ¿alu, a tym bardziej do dzia³aczy, którzy w swej pracy pos³uguj¹ siê metodami doœæ prostackimi. Panowie Socha i Serwotka zachowali siê w sposób prymitywny, ale szczêœæ im Bo¿e. Kowalski podpisa³ z nami kontrakt i gdybyœmy siê uparli, przez rok nie móg³by graæ w pi³kê. Niech to bêdzie dla niego nauczk¹. Celem sportowym Górnika w tym sezonie jest zajêcie miejsca w bezpiecznej strefie tabeli. Celem marketingowym jest znalezienie sponsorów, którzy wespr¹ nasz skromny bud¿et. Liczê na efekty spotkania z prezydentem Jerzym Go³ubowiczem. Nasza ostatnia rozmowa by³a bardzo konstruktywna, w sierpniu jesteœmy umówieni na kolejne spotkanie. Wyznaczyliœmy sobie pewne zadania, prezydent zadeklarowa³ nam swoj¹ pomoc
G
dy w sierpniu 2003 roku Marek KoŸmiñski og³osi³ nabycie 52 procent udzia³ów w Górniku, zapowiada³ budowê perspektywicznej dru¿yny, która po kilku latach pracy bêdzie w stanie powalczyæ o piêtnasty tytu³ Mistrza Polski. Pomys³ na funkcjonowanie klubu by³ prosty - tanio kupowaæ m³odych, utalentowanych pi³karzy, których potem mo¿na by sprzedaæ z zyskiem do bogatszych klubów. KoŸmiñski zacz¹³ w Zabrzu od personalnej rewolucji, w czasie której z Górnika odesz³o kilkudziesiêciu pi³karzy. Ma³o kto wyobra¿a³ sobie wtedy zabrzañsk¹ jedenastkê bez Adama Kompa³y, Jacka Wiœniewskiego, czy Grzegorza Lekkiego. Na ich miejsce przyszli nowi, przede wszystkim tañsi zawodnicy. Rozpocz¹³ siê zagraniczny zaci¹g, w efekcie którego na Roosevelta trafili Brazylijczycy, Bu³gar, Macedoñczyk, Boœniak, Nigeryjczyk, a nawet Japoñczyk. W kolejnych sezonach Górnik zarabia³ na transferach, a dziury w sk³adzie ³atali kolejni pi³karze, dla których gra w Zabrzu sta³a siê odskoczni¹ do innego klubu. Kolejne poczynania KoŸmiñskiego
Foto: edytor.net / Irek Doro¿añski
Foto: Edytor.net - Irek Doro¿añski
Zbigniew KoŸmiñski
zdawa³y siê potwierdzaæ s³usznoœæ obranej przez niego koncepcji. W³aœciciel Górnika zatrudni³ Wernera Liczkê, znanego z wzorowej pracy z m³odzie¿¹. Gdy prowadzona przez niego dru¿yna rozpoczê³a sezon od serii zwyciêstw, a Górnik zewsz¹d zbiera³ gratulacje za swoj¹ postawê w lidze, wydawa³o siê, ¿e klub jest na dobrej drodze. Wizerunek ten zepsu³a najpierw s³aba koñcówka jesieni, potem niekoñcz¹ca siê opowieœæ pod tytu³em “Liczka idzie do Wis³y”, wreszcie konflikt z miastem i pogarszaj¹ca siê sytuacja finansowa Górnika. Przez kilka ostatnich miesiêcy KoŸmiñski junior grozi³ odejœciem z klubu. T³umaczy³, ¿e nie jest ju¿ w stanie utrzymywaæ Górnika. Mimo wczeœniejszych gróŸb, og³oszona przez niego decyzja o opuszczeniu Zabrza by³a zaskoczeniem.
Foto Studio “ADAMEK” s.c.
FOTO www.fotostudioadamek.pl www.adamek.e-odbitki.com
Wykonujemy fotografie œlubne w studio i plenerze Zdjêcia dzieci, portretowe, do dokumentów
Odbitki z noœników cyfrowych i analogowych Rerodukcje, Retusz komputerowy
E-laboratorium (zdjêcia przez internet)
Tarnowskie Góry, ul. Górnicza 5, tel. 285-31-51
A
WK
A
WK
A
WK
A
WK
A
WK
A
WK
A
WK
FUNDACJA
A kup pan sobie klub pi³karski Cz³onkowie fundacji Sukurs dowiedzieli siê z gazet, ¿e zostan¹ nowymi w³aœcicielami Górnika Zabrze. Ile w tym prawdy? undacja Sukurs nowym w³aœcicielem Górnika Zabrze? Plotki na ten temat po raz pierwszy pojawi³y siê w prasie jeszcze zanim sw¹ decyzjê o odejœciu z klubu oficjalnie og³osi³ Marek KoŸmiñski. Po tym, jak KoŸmiñski junior pozby³ siê akcji Sportowej Spó³ki Akcyjnej, nie ustaj¹ spekulacje na temat nowego w³aœciciela Górnika. Czy mia³aby nim zostaæ fundacja? Czy mo¿e to tylko plotki? – Po pierwsze, nasza fundacja powsta³a w nieco innym celu. Zakupu klubu nie przewidywaliœmy w naszym statucie – wyjaœnia Krzysztof Koptoñ, prezes Sukursu. – Inna sprawa, ¿e o pog³oskach na temat rzekomego wykupienia Górnika przez fundacjê dowiedzieliœmy siê... z gazet. Nikt z cz³onków fundacji nie poda³ podobnej informacji do publicznej wiadomoœci. Prawdê mówi¹c, byliœmy tym trochê zaskoczeni. Koptoñ podkreœla, ¿e celem fundacji jest po pierwsze zdobywanie pieniêdzy, a dopiero potem ich wydawanie. Ponadto, nawet gdyby rzeczy-
wiœcie zosta³a podjêta decyzja o kupnie akcji Górnika, poprzedzi³oby j¹ szereg innych dzia³añ. – To nie jest decyzja, któr¹ podejmuje siê w pó³ godziny. Na razie jesteœmy zaskoczeni tak¹ sytuacj¹. Musimy przemyœleæ tê kwestiê – dodaje Koptoñ. W tej chwili cz³onkowie Sukursu przygotowuj¹ siê do jesiennej sesji Rady Miasta, na której g³osowaniu powinna zostaæ poddana uchwa³a okreœlaj¹ca zasady wspó³pracy pomiêdzy gmin¹ i fundacj¹. – Na razie czeka nas mnóstwo papierkowej roboty. Ca³y czas prowadzimy rozmowy – wyjaœnia Koptoñ. – Liczymy na wspó³pracê z miastem, bowiem dziêki niej bêdziemy mogli pozyskiwaæ pieni¹dze z funduszów Unii Europejskiej. (mza)
Foto: Edytor.net - Irek Doro¿añski
F
MAGAZYN
GÓRNIK ZABRZE lipiec - sierpieñ 2005
29
KALENDARZ
Terminarz rundy jesiennej sezonu 2005/2006
30
Kolejka 1 - 24-26 lipca Górnik £êczna GKS Be³chatów Groclin Grodzisk Wlkp. Odra Wodzis³aw Pogoñ Szczecin Arka Gdynia Korona Kielce Lech Poznañ
- Wis³a Kraków - Górnik Zabrze - Amica Wronki - Zag³êbie Lubin - Wis³a P³ock - Legia Warszawa - Cracovia - Polonia Warszawa
26 lipca, godz. 20:00 26 lipca, 20:00 27 lipca, 20:00 26 lipca, 19:00 26 lipca, 19:00 24 lipca, 17:00 26 lipca, 17:30 26 lipca, 20:00
Kolejka 10 - 15-16 paŸdziernika Arka Gdynia - Amica Wronki Górnik Zabrze - Korona Kielce Legia Warszawa - Wis³a P³ock Górnik £êczna - Lech Poznañ GKS Be³chatów - Polonia Warszawa Groclin Grodzisk Wlkp. - Pogoñ Szczecin Cracovia - Odra Wodzis³aw Zag³êbie Lubin - Wis³a Kraków
15 paŸdziernika, 14:00 15 paŸdziernika, 18:00 15 paŸdziernika, 18:00 15 paŸdziernika, 18:00 15 paŸdziernika, 18:00 15 paŸdziernika, 18:00 15 paŸdziernika, 18:00 15 paŸdziernika, 18:00
Kolejka 2 - 30-31 lipca Zag³êbie Lubin Korona Kielce Górnik Zabrze Wis³a Kraków Lech Poznañ Polonia Warszawa Cracovia Górnik £êczna
- Pogoñ Szczecin - Odra Wodzis³aw - Groclin Grodzisk Wlkp. - GKS Be³chatów - Arka Gdynia - Wis³a P³ock - Amica Wronki - Legia Warszawa
30 lipca, 20:00 30 lipca, 17:00 30 lipca, 19:00 30 lipca, 20:00 29 lipca, 20:00 30 lipca, 20:00 31 lipca, 19:00 30 lipca, 20:00
Kolejka 11 - 22-23 paŸdziernika Odra Wodzis³aw - Arka Gdynia Pogoñ Szczecin - Cracovia Polonia Warszawa - Groclin Grodzisk Wlkp. Lech Poznañ - GKS Be³chatów Wis³a P³ock - Górnik £êczna Zag³êbie Lubin - Legia Warszawa Amica Wronki - Górnik Zabrze Wis³a Kraków - Korona Kielce
22 paŸdziernika, 18:00 22 paŸdziernika, 18:00 22 paŸdziernika, 18:00 22 paŸdziernika, 18:00 22 paŸdziernika, 18:00 22 paŸdziernika, 18:00 22 paŸdziernika, 18:00 22 paŸdziernika, 18:00
Kolejka 3 - 6-7 sierpnia GKS Be³chatów - Legia Warszawa Groclin Grodzisk Wlkp. - Wis³a Kraków Odra Wodzis³aw - Amica Wronki Pogoñ Szczecin - Korona Kielce Polonia Warszawa - Zag³êbie Lubin Lech Poznañ - Wis³a P³ock Arka Gdynia - Górnik £êczna Górnik Zabrze - Cracovia
6 sierpnia, 20:00 5 sierpnia, 20:00 6 sierpnia, 19:00 7 sierpnia, 17:00 6 sierpnia, 19:00 6 sierpnia, 19:00 6 sierpnia, 17:00 6 sierpnia, 19:00
Kolejka 12 - 29-30 paŸdziernika Arka Gdynia - Górnik Zabrze Wis³a Kraków - Amica Wronki Legia Warszawa - Korona Kielce Górnik £êczna - Zag³êbie Lubin GKS Be³chatów - Wis³a P³ock Groclin Grodzisk Wlkp. - Lech Poznañ Cracovia - Polonia Warszawa Odra Wodzis³aw - Pogoñ Szczecin
29 paŸdziernika, 14:00 29 paŸdziernika, 18:00 29 paŸdziernika, 18:00 29 paŸdziernika, 18:00 29 paŸdziernika, 18:00 29 paŸdziernika, 18:00 29 paŸdziernika, 18:00 29 paŸdziernika, 18:00
Kolejka 4 - 20-21 sierpnia Zag³êbie Lubin - Lech Poznañ Korona Kielce - Polonia Warszawa Amica Wronki - Pogoñ Szczecin Górnik Zabrze - Odra Wodzis³aw Wis³a Kraków - Cracovia Legia Warszawa - Groclin Grodzisk Wlkp. Górnik £êczna - GKS Be³chatów Wis³a P³ock - Arka Gdynia
20 sierpnia, 19:00 20 sierpnia, 17:00 20 sierpnia, 19:00 20 sierpnia, 19:00 20 sierpnia, 19:00 20 sierpnia, 19:00 20 sierpnia, 19:00 20 sierpnia, 19:00
Kolejka 13 - 5-6 listopada Pogoñ Szczecin - Arka Gdynia Polonia Warszawa - Odra Wodzis³aw Lech Poznañ - Cracovia Wis³a P³ock - Groclin Grodzisk Wlkp. Zag³êbie Lubin - GKS Be³chatów Korona Kielce - Górnik £êczna Amica Wronki - Legia Warszawa Górnik Zabrze - Wis³a Kraków
5 listopada, 18:00 5 listopada, 18:00 5 listopada, 18:00 5 listopada, 18:00 5 listopada, 18:00 5 listopada, 13:30 5 listopada, 18:00 5 listopada, 18:00
Kolejka 5 - 27-28 sierpnia GKS Be³chatów - Arka Gdynia Groclin Grodzisk Wlkp. - Górnik £êczna Cracovia - Legia Warszawa Odra Wodzis³aw - Wis³a Kraków Pogoñ Szczecin - Górnik Zabrze Polonia Warszawa - Amica Wronki Lech Poznañ - Korona Kielce Wis³a P³ock - Zag³êbie Lubin
27 sierpnia, 19:00 27 sierpnia, 19:00 27 sierpnia, 19:00 27 sierpnia, 19:00 27 sierpnia, 19:00 27 sierpnia, 19:00 27 sierpnia, 19:00 27 sierpnia, 19:00
Kolejka 14 - 19-20 listopada Arka Gdynia - Wis³a Kraków Legia Warszawa - Górnik Zabrze Górnik £êczna - Amica Wronki GKS Be³chatów - Korona Kielce Groclin Grodzisk Wlkp. - Zag³êbie Lubin Cracovia - Wis³a P³ock Odra Wodzis³aw - Lech Poznañ Pogoñ Szczecin - Polonia Warszawa
19 listopada, 13:30 19 listopada, 18:00 19 listopada, 18:00 19 listopada, 18:00 19 listopada, 18:00 19 listopada, 18:00 19 listopada, 18:00 19 listopada, 18:00
Kolejka 6 - 10-11 wrzeœnia Arka Gdynia - Zag³êbie Lubin Korona Kielce - Wis³a P³ock Amica Wronki - Lech Poznañ Górnik Zabrze - Polonia Warszawa Wis³a Kraków - Pogoñ Szczecin Legia Warszawa - Odra Wodzis³aw Górnik £êczna - Cracovia GKS Be³chatów - Groclin Grodzisk Wlkp.
10 wrzeœnia, 15:30 10 wrzeœnia, 15:30 10 wrzeœnia, 18:00 10 wrzeœnia, 18:00 10 wrzeœnia, 18:00 10 wrzeœnia, 18:00 10 wrzeœnia, 18:00 10 wrzeœnia, 18:00
Kolejka 15 - 26-27 listopada Polonia Warszawa - Arka Gdynia Lech Poznañ - Pogoñ Szczecin Wis³a P³ock - Odra Wodzis³aw Zag³êbie Lubin - Cracovia Korona Kielce - Groclin Grodzisk Wlkp. Amica Wronki - GKS Be³chatów Górnik Zabrze - Górnik £êczna Wis³a Kraków - Legia Warszawa
26 listopada, 18:00 26 listopada, 18:00 26 listopada, 18:00 26 listopada, 18:00 26 listopada, 13:30 26 listopada, 18:00 26 listopada, 18:00 26 listopada, 18:00
Kolejka 7 - 17-18 wrzeœnia Groclin Grodzisk Wlkp. - Arka Gdynia Cracovia - GKS Be³chatów Odra Wodzis³aw - Górnik £êczna Pogoñ Szczecin - Legia Warszawa Polonia Warszawa - Wis³a Kraków Lech Poznañ - Górnik Zabrze Wis³a P³ock - Amica Wronki Zag³êbie Lubin - Korona Kielce
17 wrzeœnia, 18:00 17 wrzeœnia, 18:00 17 wrzeœnia, 18:00 17 wrzeœnia, 18:00 17 wrzeœnia, 18:00 17 wrzeœnia, 18:00 17 wrzeœnia, 18:00 17 wrzeœnia, 18:00
Kolejka 16 - 3-4 grudnia Legia Warszawa - Arka Gdynia Cracovia - Korona Kielce Polonia Warszawa - Lech Poznañ Wis³a Kraków - Górnik £êczna Górnik Zabrze - GKS Be³chatów Amica Wronki - Groclin Grodzisk Wlkp. Zag³êbie Lubin - Odra Wodzis³aw Wis³a P³ock - Pogoñ Szczecin
3 grudnia, 17:00 3 grudnia, 17:00 3 grudnia, 17:00 3 grudnia, 17:00 3 grudnia, 17:00 3 grudnia, 17:00 3 grudnia, 17:00 3 grudnia, 17:00
Kolejka 8 - 24-25 wrzeœnia Arka Gdynia - Korona Kielce Amica Wronki - Zag³êbie Lubin Górnik Zabrze - Wis³a P³ock Wis³a Kraków - Lech Poznañ Legia Warszawa - Polonia Warszawa Górnik £êczna - Pogoñ Szczecin GKS Be³chatów - Odra Wodzis³aw Groclin Grodzisk Wlkp. - Cracovia
24 wrzeœnia, 15:30 24 wrzeœnia, 18:00 24 wrzeœnia, 18:00 24 wrzeœnia, 18:00 24 wrzeœnia, 18:00 24 wrzeœnia, 18:00 24 wrzeœnia, 18:00 24 wrzeœnia, 18:00
Kolejka 17 - 10-11 grudnia Arka Gdynia - Lech Poznañ Wis³a P³ock - Polonia Warszawa Amica Wronki - Cracovia Legia Warszawa - Górnik £êczna Pogoñ Szczecin - Zag³êbie Lubin Odra Wodzis³aw - Korona Kielce Groclin Grodzisk Wlkp. - Górnik Zabrze GKS Be³chatów - Wis³a Kraków
10 grudnia, 13:00 10 grudnia, 17:00 10 grudnia, 17:00 10 grudnia, 17:00 10 grudnia, 17:00 10 grudnia, 17:00 10 grudnia, 17:00 10 grudnia, 17:00
Kolejka 9 - 1-2 paŸdziernika Cracovia - Arka Gdynia Odra Wodzis³aw - Groclin Grodzisk Wlkp. Pogoñ Szczecin - GKS Be³chatów Polonia Warszawa - Górnik £êczna Lech Poznañ - Legia Warszawa Wis³a P³ock - Wis³a Kraków Zag³êbie Lubin - Górnik Zabrze Korona Kielce - Amica Wronki
1 paŸdziernika, 18:00 1 paŸdziernika, 18:00 1 paŸdziernika, 18:00 1 paŸdziernika, 18:00 1 paŸdziernika, 18:00 1 paŸdziernika, 18:00 1 paŸdziernika, 18:00 1 paŸdziernika, 14:00
MAGAZYN
GÓRNIK ZABRZE lipiec - sierpieñ 2005
Ceny biletów kszta³tuj¹ siê nastêpuj¹co: Wejœciowy - 15 PLN Trybuna górna - 25 PLN Trybuna dolna -20 PLN Karnet wejœciowy - 120 PLN Karnet na trybunê górn¹ - 200 PLN Karnet na trybunê doln¹ - 160 PLN Z³ota karta VIP - 800 PLN
W tym sezonie wprowadzono bilety ulgowe dla uczniów szkó³ podstawowych (za okazaniem lefgitymacji szkolnej) - cena 8 PLN Tak¿e dla p³ci piêknej Stadion na Roosevelta stoi otworem - wszystkie kobiety wejd¹ na pierwszy mecz za darmo.
LUDZIE GÓRNIKA
Hubert Kostka Jego interwencje da³y Górnikowi osiem tytu³ów Mistrza Polski. Wspania³y bramkarz, znakomity trener, inteligentny cz³owiek. Jeden z najlepszych bramkarzy w historii polskiego futbolu. Oprócz niezwyk³ych umiejêtnoœci – œwietnie broni³ rzuty karne, znakomicie gra³ na przedpolu, na boisku (a tak¿e poza nim) wyró¿nia³o go coœ, co Kazimierz Kutz nazywa³ „umys³owym ch³odem, solidnym przemyœleniem, swego rodzaju porz¹dkiem”. Hubert Kostka to legenda Górnika Zabrze i narodowej reprezentacji. Co ciekawe, by³ równie¿ pierwszym zawodnikiem Górnika z wy¿szym wykszta³ceniem. Najpierw ukoñczy³ gliwick¹ Politechnikê, potem katowicki AWF, na którym zdoby³ dyplom niezbêdny do pracy trenerskiej. A w niej te¿ nie mia³ sobie równych. Trzy tytu³y Mistrza Polski, które zdoby³ z prowadzonymi przez siebie zespo³ami mówi¹ same za siebie.
bojaŸni, czy strachu, nogi siê pode mn¹ nie ugina³y, choæ czu³em dreszczyk emocji. Przed przyjœciem do Górnika gra³em trzy lata w drugiej lidze, wiêc nie by³em zupe³nym nowicjuszem – opowiada pan Hubert. Wspania³ych meczów Kostki w zabrzañskich barwach by³o bez liku. On sam z najwiêkszym sentymentem wspomina legendarne zwyciêstwo Górnika w meczu z Tottenhamem Hot-
spur, jedn¹ z najsilniejszych dru¿yn Europy, mistrzem i zdobywc¹ Pucharu Anglii. W sk³adzie „The Spurs” a¿ roi³o siê od reprezentantów Anglii, Szkocji, Walii i Irlandii Pó³nocnej. Wszyscy oni byli bezsilni wobec fantastycznej postawy zabrzan, którzy w 48. minucie gromili wielkiego rywala a¿ 4:0. Ostatecznie wygrali 4:2. – To by³a sensacja. Utrzymalibyœmy ten wynik, gdyby nie fakt, ¿e mecz koñczyliœmy w dziewi¹tkê po kontuzjach naszych pi³karzy. A zmian nie wolno by³o dokonywaæ – zaznacza legendarny bramkarz. – Takich meczów gra³em z Górnikiem mnóstwo. Praktycznie co roku graliœmy w europejskich pucharach, wiêc w ka¿dym sezonie spotykaliœmy siê z wielkimi rywalami.
GÓRNIKOWI SIÊ NIE ODMAWIA Gdy w roku 1960 zg³osi³ siê po niego Górnik, nie zastanawia³ siê ani minuty. Skauci zabrzañskiego klubu wypatrzyli go w drugoligowej wówczas Unii Racibórz. Nie tylko oni docenili jego talent. Zainteresowani Kostk¹ byli równie¿ Piast Gliwice i Zag³êbie Sosnowiec. – Górnikowi siê nie odmawia³o, to by³a najlepsza polska dru¿yna, która w dwóch poprzednich sezonach zdobywa³a mistrzostwo kraju – wspomina pan Hubert. – Klub siêga³ wówczas po najbardziej utalentowanych pi³karzy z ca³ego Œl¹ska. Dla mnie mo¿liwoœæ gry na Roosevelta by³a ogromnym zaszczytem. Dlatego decyzja o przejœciu do Zabrza by³a szybka i jednoznaczna. 27 listopada 1960 roku zadebiutowa³ w nowych barwach w sparingu z Ruchem Chorzów (co ciekawe, by³ to ostatni towarzyski mecz obu zespo³ów!). Przy Cichej zwyciê¿yli goœcie, a m³odziutki Kostka pojawi³ siê na boisku w drugiej po³owie. Ju¿ po piêciu minutach po raz pierwszy siêgn¹³ do siatki po strzale Eugeniusza Lercha, ale potem znakomit¹ postaw¹ uratowa³ zwyciêstwo swojej dru¿yny. Nadejœcie dnia, w którym Kostka mia³ na sta³e wprowadziæ siê do bramki Górnika by³o tylko kwesti¹ czasu...
WSPANIA£Y ZAWODNIK, ŒWIETNY TRENER
Hubert Kostka s³yn¹³ z efektownych interwencji w bramce Górnika i reprezentacji Polski
¯YCIE Z PI£K¥
Hubert Kostka urodzi³ siê 27 maja 1940 r. w Markowicach niedaleko Raciborza. Jest absolwentem Liceum Ogólnokszta³c¹cego w Raciborzu (rok 1958). W roku 1964 otrzyma³ dyplom magistra in¿yniera górnictwa Politechniki Œl¹skiej w Gliwicach, a 1975 zosta³ magistrem wychowania fizycznego, po ukoñczeniu katowickiej Akademii Wychowania Fizycznego. Wychowanek LZS-u Markowice, w którym gra³ w latach 1950-1957, i z którego trafi³ do Unii Racibórz (lata 1958-1960). Barw Górnika Zabrze broni³ przez czternaœcie sezonów w latach 1960-1973. Rozegra³ w tym czasie 221 meczów ligowych. Z zabrzañsk¹ dru¿yn¹ siêgn¹³ po osiem tytu³ów Mistrza Polski (lata 1961, 1963-1967, 1971, 1972) oraz po szeœæ Pucharów Polski (1965, 1968-1972). W 1970 roku dotar³ z Górnikiem do fina³u Pucharu Europy Zdobywców Pucharów. 34 razy wyst¹pi³ w reprezentacji Polski. W roku 1972 zdoby³ z kadr¹ z³oty medal Igrzysk Olimpijskich w Monachium. Po zakoñczeniu kariery zosta³ trenerem m³odzie¿y w Górniku. Szybko, bo ju¿ w roku 1976, w wieku 36 lat zosta³ szkoleniowcem pierwszego zespo³u zabrzan. Potem prowadzi³ Górnika jeszcze POSKROMIONY MISTRZ ANGLII w latach 1983-1986. W tym czasie siêgn¹³ z nim po dwa MistrzoDebiutancki sezon w Zabrzu rozpocz¹³ na stwa Polski (1985 i 1986). Ostatni epizod trenerski na Roosevelta ³awce rezerwowych. Przebywa³ na niej jed- mia³ miejsce od stycznia do maja roku 1984. W sumie prowadzi³ nak tylko 45 minut. W drugiej po³owie za- Górnika w 136 meczach ekstraklasy, z których a¿ 67 by³o spotkast¹pi³ kontuzjowanego Joachima Szo³tys- niami zwyciêskimi. Oprócz tego pracowa³ równie¿ z Walk¹ Zabrze, Szombierkami Bytom (w 1980 siêgn¹³ z nimi po sensacyjne Miska, któremu nie odda³ ju¿ miejsca w pierw- trzostwo Polski), Zag³êbiem Sosnowiec, Olimpi¹ Poznañ, Petrocheszej jedenastce. Jako 21-letni ch³opak zdo- mi¹ P³ock, Lechi¹ Gdañsk, Rakowem Czêstochowa oraz szwajcarby³ z Górnikiem swój pierwszy tytu³ Mis- skimi: Grenchen i FC Aarau. Wspó³pracowa³ z kilkoma selekcjotrza Polski. Pierwszy z oœmiu. nerami kadry narodowej – Kazimierzem Górskim, Jackiem Gmo– Czy na pocz¹tku mia³em tremê? Mo¿na chem i Antonim Piechniczkiem. Zas³u¿ony Mistrz Sportu, odznapowiedzieæ, ¿e tak, ale by³a to taka trema czony m. in.: z³otym Medalem za Wybitne Osi¹gniêcia Sportowe i Krzy¿em Kawalerskim OOP (1972). Trener roku wg. „Pi³ki No¿mobilizacyjna. Nie by³o mowy o ¿adnej nej” w latach 1979, 1980 i 1985. ¯onaty, ma troje dzieci.
Z jego talentu nie raz skorzysta³a kadra narodowa. Jak sam podkreœla, ukoronowaniem jego reprezentacyjnej kariery by³o mistrzostwo olimpijskie wywalczone w 1972 roku w Monachium. W pojedynku o z³oto z ZSRR Kostka broni³ jak w transie, wygrywaj¹c kilka pojedynków „sam na sam” z jednym z najlepszych napastników Europy, Olegiem B³ochinem. Polacy wygrali ten mecz 2:1. – Polska reprezentacja zaczyna³a wtedy odnosiæ wielkie sukcesy. Cieszê siê, ¿e mia³em w tym jakiœ udzia³ – mówi pan Hubert. W roku 1973 Kostka zakoñczy³ zawodnicz¹ karierê. Co ciekawe, w ostatnim meczu (podobnie jak w pierwszym) zagra³ przeciwko Ruchowi Chorzów! Gwoli œcis³oœci dodajmy, ¿e pad³ wtedy remis 2:2. – Mia³em dopiero trzydzieœci trzy lata, wiêc mog³em jeszcze graæ w pi³kê. Za moich czasów karierê koñczy³o siê jednak w³aœnie w takim wieku. Pi³karzy po trzydziestce uwa¿ano za starych – opowiada legenda Górnika. Wielu znakomitych pi³karzy nie poradzi³o sobie w zawodzie trenera i nie dotyczy to tylko futbolu. Szkoleniowe sukcesy Huberta Kostki zadaj¹ k³am temu twierdzeniu. Dwa z trzech tytu³ów mistrzowskich pan Hubert wywalczy³ z Górnikiem Zabrze. Po trzeci siêgn¹³ z Szombierkami Bytom. Choæ kilkakrotnie pracowa³ z kadr¹, nigdy samodzielnie nie obj¹³ dru¿yny narodowej. – W latach 80., przy ka¿dej zmianie trenera reprezentacji wymieniano mnie w gronie kandydatów. Wybierano jednak innych. Trudno – mówi legenda Górnika. – Co porabiam obecnie? Prowadzê spokojne ¿ycie emeryta. Od czterech lat nie mam kontaktu z profesjonaln¹ pi³k¹. (pat) MAGAZYN
GÓRNIK ZABRZE lipiec - sierpieñ 2005
31
M£ODZIE¯
OSTATNI MECZ SEZONU 18.06.2005 Raków Czêstochowa – Górnik II Zabrze 5:0 (3:0). Bramki: Bielecki (19), Popko 2 (20 i 24), Rogalski (63), Bañski (66). Górnik II: Bart³omiej Nawrat – Grzegorz Kroœniak, Marcin Wrona, Adam Kie³tyka, Arkadiusz Bartnikowski – Sebastian Majecki, Sebastian Iwanicki (74. B³a¿ej Domagalski), Krzysztof Bulik, Grzegorz Wilpert – Damian Wilpert, Kamil Król.
Jeœli Kamil dalej bêdzie robi³ postêpy w takim tempie, ma szanse zostaæ podstawowym zawodnikiem ataku Górnika.
Ma dopiero 18 lat, ale coraz œmielej atakuje miejsce w pierwszej jedenastce Górnika. By³ prawdziw¹ rewelacj¹ podczas zgrupowania zabrzan na S³owacji. Strzeli³ jednego gola, asystowa³ przy innym. Do tej pory zagra³ w ekstraklasie tylko dwa razy. Od pierwszego gwizdka sêdziego pojawi³ siê na boisku w ostatnim meczu ubieg³ego sezonu, z GKS Katowice. Jak tak dalej pójdzie, to rywale bêd¹ go pamiêtaæ nie tylko dlatego, ¿e fizycznie przerasta ich o g³owê. Ze swojego 193-centymetrowego wzrostu potrafi zrobiæ u¿ytek. Tak by³o w³aœnie w kontrolnej grze z FC Vion Zlate Moravce. – To by³a naprawdê bardzo ³adna akcja – przyznaje trener Górnika Marek Wlecia³owski. – Praw¹ stron¹ boiska przedar³ siê Joao Paolo, który mocno doœrodkowa³, a Kamil wszed³ odwa¿nie miêdzy obroñców, wyskoczy³ ponad nich i ³adnym strza³em g³ow¹ pokona³ bramkarza. Trzy dni póŸniej Król wyszed³ w pierwszym sk³adzie w meczu z Rimavsk¹ Sobot¹ i zaliczy³ asystê przy bramce
zdobytej przez Arkadiusza Aleksandra. Szkoleniowiec Górnika chwali postêpy m³odego napastnika i jego zaanga¿owanie na treningach. – Bardzo siê stara i przez to równie¿ jest akceptowany w dru¿ynie – mówi Wlecia³owski. – Ka¿dy taki mecz to dla niego du¿e doœwiadczenie, a gdy wystêp jest jeszcze udany, to powinien utwierdziæ go w wierze, ¿e trzeba wykorzystaæ swoje mo¿liwoœci i byæ dodatkowym bodŸcem do dalszej pracy. Nie zaczynam jeszcze od niego ustalania sk³adu, ale je¿eli wci¹¿ bêdzie tak dobrze siê spisywa³ to kto wie, czy nie wywalczy sobie miejsca w ataku. Pochlebne recenzje szkoleniowca nie mog¹ przes³oniæ obrazu, ¿e Kamil ma jeszcze wiele braków, a œwiat doros³ej pi³ki dopiero siê przed nim otwiera. – Kamilowi nie brakuje chêci, cech wolicjonalnych, motorycznych. Ale musi poprawiæ technikê. Tak¿e w umiejêtnoœci czucia gry przed nim wiele pracy. Bêdzie siê rozwija³, ale potrzebuje jeszcze czasu – uwa¿a Marek Wlecia³owski. (mot)
KOÑCOWA TABELA IV LIGI Nazwa
1. Raków Czêstochowa 2. GKS Tychy 3. ród³o Kromo³ów 4. Sarmacja Bêdzin 5. Œl¹sk Œwiêtoch³owice 6. KS Czêstochowa 7. Rozbark Bytom 8. Slavia Ruda Œl¹ska 9. MKS Myszków 10. Carbo Gliwice 11. Sparta Lubliniec 12. Czarni Sosnowiec 13. Górnik II Zabrze 14. Szombierki Bytom 15. MKS S³awków 16. Lotnik Koœcielec
RAZEM M. Pkt. Bramki
30 30 30 30 30 30 30 30 30 30 30 30 30 30 30 30
78 62 58 56 47 44 44 44 43 42 35 33 30 30 27 6
68:17 67:27 75:33 48:26 48:36 45:36 34:34 57:50 47:33 58:51 44:57 46:50 54:75 39:60 41:78 35:143
Foto: Edytor.net/Pawe³ Bonk
Foto: EDYTOR\Irek Doro¿añski
Kamil Król
NADZIEJA GÓRNIKA
Bój to by³ ich ostatni Klêsk¹ 0:5 z Rakowem Czêstochowa zakoñczy³a rozgrywki I grupy IV ligi druga dru¿yna Górnika. Choæ wynik splendoru nie przynosi, to czas i miejsce meczu, oraz rywala warto zapamiêtaæ, bowiem prawdopodobnie by³ to ostatni mecz rezerw Górnika – przynajmniej na jakiœ czas. Heroiczna i skuteczna w sumie walka o utrzymanie siê w lidze zespo³u pod wodz¹ trenera Andrzeja Kobia³ki okaza³a siê bezcelowa gdy¿ Marek i Zbigniew KoŸmiñscy postanowili zrezygnowaæ z utrzymywania drugiej dru¿yny. – Tak¹ decyzjê wymusi³ rachunek ekonomiczny. Nasz bud¿et ledwo starcza na zespó³ graj¹cy w ekstraklasie. Zreszt¹ wielkiego szkoleniowego po¿ytku z drugiej dru¿yny nie by³o – twierdzi prezes Górnika Zbigniew KoŸmiñski. Zaraz po zakoñczeniu sezonu z pracy zrezygnowa³ Andrzej Kobia³ka, który zosta³ trenerem wystêpuj¹cej w klasie okrêgowej Gazobudowy Zabrze zastêpuj¹c Mariana Bechera. – Partyzantka mnie nie interesuje – skwitowa³ pracê na Roosevelta szkoleniowiec, który nieraz dokonywa³ cudów, by dru¿yna nie oddawa³a meczów walkowerem. Wypadki, gdy w meczu mistrzowskim nie mia³ na ³awce ani jednego rezerwowego pi³karza wcale nie nale¿a³y do rzadkoœci. Kilku zawodników pochodzi³o wrêcz z tzw. ³apanki, czyli niemal prosto z ulicy. A i ci, którzy zostawali oddelegowywani z szerokiej kadry I-ligowego
32
MAGAZYN
GÓRNIK ZABRZE lipiec - sierpieñ 2005
zespo³u, zwykle niewiele po¿ytecznego na boisku wnosili. – Doprosiæ siê czegokolwiek dla tego zespo³u od szefów klubu graniczy³o z niemo¿liwym. Ch³opaki nie dostawali nawet zwrotu kosztów dojazdu – wspomina Kobia³ka. W tej sytuacji faktycznie utrzymywanie drugiej dru¿yny by³oby fikcj¹. Dzia³acze Górnika pocz¹tkowo jednak – na proœbê Œl¹skiego Zwi¹zku Pi³ki No¿nej – zg³osili zespó³ do rozgrywek w nowym sezonie. Wkrótce jednak formalnie siê z tego pomys³u wycofali, gdy okaza³o siê, ¿e nie zamierzaj¹ dokoñczyæ nawet rundy. Miejsce Górnika II w tej sytuacji zajê³y Szombierki Bytom, które wczeœniej przegra³y bara¿ z Grunwaldem Ruda Œl. KoŸmiñscy wpadli na pomys³, by zwi¹zaæ siê z jednym z klubów ni¿szej ligi i podpisaæ z nim umowê patronack¹ – na takiej zasadzie wspó³pracuj¹ ju¿ Groclin i Obra Koœcian. Satelitami Górnika zostaæ ma IV-ligowe ród³o Kromo³ów lub III-ligowa Walka Zabrze. – Taki uk³ad siê sprawdza. W myœl przepisów PZPN kluby mog¹ wymieniaæ siê zawodnikami w ka¿dym momencie sezonu, nie tylko w okienku transferowym. My chcemy, by ci pi³karze, którzy nie zmieszcz¹ siê w kadrze ogrywali siê na boiskach ni¿szych lig – zapowiedzia³ Zbigniew KoŸmiñski. (mot)
Foto: Edytor.net/Pawe³ Bonk
Górnik nie bêdzie mia³ dru¿yny rezerw!
OŒLIZ£O Z AUTUS¥DZI
MIÊDZY NAMI... Micha³ Probierz
Po zakoñczeniu sezonu 2004/2005 kibice zadawali sobie wiele pytañ. Jednak po utrzy-maniu siê w gronie najlepszych przychodzi sezon jeszcze trudniejszy. W Górniku nie ma ju¿ Karwana, Hernaniego i Cha³biñskiego. Odeszli te¿ Liczka i Bro¿ek. Sytuacja nie wygl¹da najlepiej.
w II lidze klub powinien mieæ du¿¹ radoœæ. Wracaj¹ te¿ inni byli zabrzanie: Prasnal i Wiœniewski, o których kibice jeszcze na pewno nie zapomnieli. Listê wzmocnieñ zamyka Prokop - zawodnik równie¿ wystêpuj¹cy ostatnio na drugim froncie.
œl¹skie kluby. Dziwne, ¿e nie potrafimy siê zebraæ na Œl¹sku i powalczyæ o dawny blask naszego regionu. Œl¹skie dru¿yny s¹ coraz s³absze, nie potrafi¹ przyci¹gn¹æ do sportu ludzi znaj¹cych siê na biznesie. Musimy zdaæ sobie sprawê, ¿e przysz³oœæ naszych klubów zale¿y od nas wszystkich, nie tylko dzia³aczy, Niestety optymizmem nie napawaj¹ równie¿ ale wszystkich kibiców, by³ych zawodników, M³odzi zawodnicy na pewno bêd¹ starali siê wyniki sparingów. Ca³y czas mam jednak na- którzy nawet swoim doœwiadczeniem wspiepokazaæ z jak najlepszej strony, ale czy bêd¹ dziejê, ¿e jak na pocz¹tku rundy wiosennej, raliby nasz sport. Je¿eli ka¿dy nas przyci¹gw stanie rywalizowaæ przez ca³y sezon z dru- Górnik bêdzie rewelacj¹ rozgrywek. Przy nie na stadion jednego kibica wiêcej, zachêci ¿ynami które graj¹ na najwy¿szym szczeblu? okazji, warto zastanowiæ siê, jaka przysz³oœæ swoje dziewczyny, czy ¿ony, zabierze dzieci, Sezon bêdzie na pewno jednym z najtrudniej- czeka nasz¹ klubow¹ m³odzie¿, która po wy- bêdzie nas wiêcej, a i w taki drobny sposób szych w ostatnich latach, gdy¿ w lidze wiêcofaniu drugiej dru¿yny z rozgrywek czwar- mo¿emy pomóc klubowi, któremu kibicujemy. kszoœæ dru¿yn jest na coraz to wy¿szym po- toligowych, nie bêdzie mia³a mo¿liwoœci poziomie organizacyjnym (przyk³ady beniazostania w Górniku. Zawodnicy ju¿ musz¹ ¯yczê w nadchodz¹cym sezonie wielu minków - Be³chatowa, Kolportera Kielce, czy sobie szukaæ miejsca gdzie indziej. wra¿eñ, choæ niekoniecznie takiej huœtawki Arki Gdynia). nastrojów, jak ostatnio. Zastanawia mnie te¿, czy w Górniku istnieje Z nowych-starych zawodników na Roosevelta jeszcze coœ takiego, jak przywi¹zanie do barw wraca Radler, z którego po rocznym pobycie klubowych, czyli to, z czego zawsze s³ynê³y
Z BAÑKI Jacek Wiœniewski
Wracam do klubu, któremu zawdziêczam najwiêcej, do mojego miasta, do rodziny i kibiców. Jestem z tego bardzo zadowolony. Chcê w koñcu graæ w pi³kê, a u trenera Stawowego nie mia³em na to szans. W najbli¿szych miesi¹cach zamierzam mu udowodniæ, ¿e Ÿle zrobi³ nie daj¹c mi nawet jednej okazji na pokazanie swoich umiejêtnoœci w ekstraklasie. Stawowy t³umaczy³ mi kiedyœ, ¿e z dwójki Wiœniewski i Radwañski postawi³ na tego drugiego. Bardzo chcê pokazaæ, ¿e by³ to b³¹d. Bardzo ciê¿ko pracowa³em na ka¿dym treningu, ale szkoleniowca do siebie nie przekona³em.
Stawowy powiedzia³ mi, ¿e nie widzi mnie w sk³adzie dru¿yny. Jeszcze wczeœniej mia³em rozmowê z Markiem KoŸmiñskim, który pyta³ mnie, czy jestem zainteresowany gr¹ w Zabrzu. W lecie Cracovii bardzo zale¿a³o na sprowadzeniu Micha³a Karwana. Wtedy temat mojego przejœcia na Roosevelta nabra³ realnych kszta³tów. Wkrótce oba kluby dosz³y do porozumienia. Kontrakt z Górnikiem podpisa³em do czerwca 2006 roku. Po³owê pensji nadal bêdzie wyp³acaæ mi Cracovia. Resztê bêdê dostawa³ w Zabrzu. Poszed³em na ustêpstwa, bo za stary jestem na jakieœ wojowanie.
Pomys³ powrotu do Górnika narodzi³ siê kilka miesiêcy temu. Po zakoñczeniu sezonu
W tej chwili powoli dochodzê do siebie po zabiegu artroskopii kolana. Wynaj¹³em dwóch
fizykoterapeutów, którzy pomagaj¹ mi w powrocie do pe³nej sprawnoœci. W po³owie sierpnia zaczynam biegaæ. Myœlê, ¿e ju¿ na pocz¹tku wrzeœnia bêdê gotowy do gry. Czujê wielki g³ód pi³ki i nie mogê doczekaæ siê powrotu na boisko. Na treningach na pewno poka¿ê trenerowi Wlecia³owskiemu, ¿e warto na mnie stawiaæ. Mogê graæ i na prawej, i na lewej obronie, a i w œrodku defensywy sobie poradzê. Jesieni¹ bêdê walczy³ o miejsce w sk³adzie. Bêdê walczy³ na tysi¹c procent. Taki stary jeszcze nie jestem.
Idzie ku lepszemu Drugie miejsce juniorów Górnika w turnieju na S³owacji
Rozmowa z Jerzym Weroñskim, trenerem zespo³u Górnika wystêpuj¹cego w Œl¹skiej Lidze Juniorów MGZ: Czy trzecie miejsce na zakoñczenie sezonu w ŒLJ, które zajê³a prowadzona przez pana dru¿yna, to optymalny wynik? Jerzy Weroñski: Gwarek Zabrze by³ poza konkurencj¹, gra³ bardzo regularnie, nie gubi³ punktów. My mogliœmy byæ w tabeli o oczko wy¿ej. Straciliœmy do Odry Wodzis³aw jeden punkt, ale obydwa mecze miêdzy sob¹ rozstrzygnêliœmy na nasz¹ korzyœæ. Mo¿na wiêc powiedzieæ, ¿e to nam nale¿a³o siê to drugie miejsce. I gdyby nie kilka frajerskich pora¿ek to pewnie bylibyœmy zaraz za Gwarkiem. Generalnie trzy czo³owe dru¿yny znacznie przewy¿sza³y resztê stawki. Czwarty MOSiR Jastrzêbie straci³ do nas a¿ 8 punktów. MGZ: Gdyby komuœ z podopiecznych rocznika 1986 mia³by pan wró¿yæ ligow¹ przysz³oœæ, to na kogo by dzisiaj postawi³? JW: Wymieniê trzech. Pierwszy to Grzegorz Jasiczek, najbardziej równy pi³karz rundy wiosennej dobry technicznie, waleczny, taki ch³opak z charakterem. Gra³ defensywnego pomocnika i by³ œwietny w destrukcji wygrywaj¹c wiêkszoœæ pojedynków jeden na jeden. Przy tym potrafi³ te¿ d³ugim podaniem uaktywniæ napastników i skrzyd³owych. Kolejny to B³a¿ej Bieliñski, rozgrywaj¹cy o wysokich umiejêtnoœciach technicznych. Lew¹ nog¹ potrafi z pi³k¹ zrobiæ prawie wszystko, gorzej jest z praw¹. I trzeci to napastnik Artur Jaœkiewicz - wysoki wzrost potrafi wykorzystaæ w grze g³ow¹, ma mocne uderzenie z obu nóg. MGZ: A co z Marcinem Maszk¹, najlepszym strzelcem dru¿yny (18 goli)? JW: Jest o rok m³odszy, wiêc pewnie w przysz³ym sezonie bêdzie mocnym punktem dru¿yny prowadzonej przez Mariana Bechera. Ma niekonwencjonalny zwód lew¹ nog¹. Kilka bramek zdoby³ schodz¹c wzd³u¿ linii szesnastego metra do œrodka. Gdy siê rozpêdzi trudno go zatrzymaæ. MGZ: Ale czy ktoœ z nich mo¿e przebiæ siê do dru¿yny graj¹cej w ekstraklasie? JW: Grzegorz Lekki i Adam Kompa³a zanim dostali siê na I-ligowe boiska te¿ wczeœniej terminowali w ni¿szych klasach. W wieku 19 lat niewielu ju¿ nadaje siê do gry z najlepszymi. Wiem, ¿e niektórzy ch³opcy szukaj¹ sobie miejsca w III i IV lidze: Marek Kobel w Miedzi Legnica, Bieliñski w £abêdach, Jaœkiewicz w Koszarawie. Z drugiej strony podobno Janusz Piekarski chce postawiæ na naukê i studia na wroc³awskiej AWF.
Krieger najlepszy Juniorzy Górnika Zabrze (rocznik 1987) zajêli drugie miejsce w miêdzynarodowym turnieju w Trnawie na S³owacji. W finale zabrzanie ulegli FC Slovacko 0:1. Najlepszym pi³karzem zawodów zosta³ wybrany as zabrzan, Dawid Krieger. Wyró¿niono równie¿ bramkarza Seweryna Kie³pina. W pierwszym spotkaniu rozgrywek grupowych, Górnik zremisowa³ 1:1 z reprezentacj¹ Bratys³awy. Po wygranej 2:0 z Lokomotivem Trnawa, zabrzanie wywalczyli kolejny remis, tym razem z FSC Opava. Po zaciêtym boju w pó³finale, pokonali w rzutach karnych gospodarzy imprezy, Spartaka Trnawa, jednak w meczu o pierwsze miejsce okazali siê minimalnie gorsi od morawskiego Slovacko.
Wyniki Górnika w turnieju: Górnik – Bratys³awa 1:1 (bramka dla Górnika – Dawid Krieger) Górnik – Lokomitiv Trnawa 2:0 (Patryk Flieger, Bartosz Maciejewski) Górnik – FSC Opava (0:0) Pó³fina³: Górnik – Spartak Trnawa 0:0, rzuty karne 3:1 Fina³: Górnik – FC Slovacko 0:1 Sk³ad juniorów Górnika: Seweryn Kie³pin, Rafa³ Krzyœka – Jaros³aw Cyran, £ukasz Kanik, Grzegorz Jasiczek, Kamil Krieger, Sebastian Falbe, Bart³omiej Maciejewski, Patryk Flegier, Micha³ Laprus, Wojciech Popiel, Rafa³ Maszka, Micha³ Jarzynka, Szymon Adam, Tomasz Strzoda, Rafa³ Wybierek, Dawid Kregier, Dawid Stramski.
MGZ: Co sprawia³o panu najwiêkszy problem w pracy z dru¿yn¹? JW: Od czasu kiedy w ubieg³ym roku usamodzielniliœmy siê jako M³odzie¿owa Szkó³ka Pi³ki No¿nej poprawi³y siê warunki sprzêtowe - wszystkie dru¿yny maj¹ podobne ubiory, ka¿dy z zawodników ma swoj¹ pi³kê, a wczeœniej ró¿nie z tym bywa³o. Najczêœciej trenowaliœmy na boisku trocinowym, gdzie trudno doskonaliæ technikê, Pod koniec wiosny wchodziliœmy ju¿ na nowe boiska trawiaste i pod tym wzglêdem te¿ chyba idzie ku lepszemu. (mot)
Foto: Edytor.net/Pawe³ Bonk
MGZ: Pierwszy zespó³ Górnika nie chcia³ nikogo z tego grona? JW: Maszka, Jasiczek, Jaœkiewicz trenowali ju¿ z dru¿yn¹ Wlecia³owskiego. Ale KoŸmiñscy stawiaj¹ chyba na m³odszych, takich jak Robert Trznadel. Ale Kamil i Pawe³ Królowie, czy Mateusz Bukowiec, który przeszed³ do Zag³êbia Lubin, maj¹ ju¿ za sob¹ debiut w ekstraklasie, choæ s¹ z rocznika 1987.
MAJ 2005 LIPIEC 2005
WYWIAD - JACEK WIŒNIEWSKI Jego powrót do Zabrza to transferowe wydarzenie tego lata. "Wiœnia" ostatnie miesi¹ce spêdzi³ na ³awce rezerwowych Cracovii. Po przyjœciu do Górnika chce za wszelk¹ cenê chce coœ udowodniæ ludziom. Choæ jeszcze nie wyszed³ na boisko, zabrzañski zespó³ ju¿ nabra³ dziêki niemu nowego kolorytu.
ZYGMUNT ANCZOK
KRAJOBRAZ PO KO MIÑSKIM Jak zmieni siê Górnik po zmianie w³aœciciela? W jakim stylu zabrzañska dru¿yna rozpoczê³a sezon?
PRENUMERATA
Foto: Edytor.net/Irek Doro¿añski
Uznawany za najwybitniejszego lewego obroñcê w dziejach polskiego futbolu. Swoje atuty niejednokrotnie prezentowa³ równie¿ przy Roosevelta.
KONKURS Prawid³owa odpowiedŸ na czerwcowy konkurs brzmi: Ernest Pohl Nagrody otrzymuj¹: - Grzegorz Paw³owski - Grzegorz Langer Zwyciêzcom serdecznie gratulujemy zapraszaj¹c jednoczeœnie do uczestnictwa w kolejnych konkursach og³aszanych przez nasz magazyn. Ju¿ w nastêpnym numerze nagrodzimy p³ytami „Historia Futbolu” wybrane osoby, które odpowiedz¹ na pytanie: „W jakich latach Jerzy Gorgoñ zdobywa³ mistrzostwo Polski w barwach Górnika Zabrze ?”. Odpowiedzi prosimy przysy³aæ na adres naszego Wydawnictwa lub adres e-mail:biuro@mgz.pl
www.mmconnect.pl Kontakt: M.M.Connect Sp. z o.o. ul. S³owackiego 16 40-093 Katowice tel. 32/608-89-02 e-mail: katowice@mmconnect.pl
MITSUBISHI COLT CZ3 OD 45.790 ZŁ
ABS | EBD | KLIMATYZACJA | 2 PODUSZKI | WPOMAGANIE KIEROWNICY | ELEKTR. STER. SZYBY PRZEDNIE | PRZESUWANE I SKŁADANE TYLNE SIEDZENIA | SILNIK 1.3 95 KM | 3 LATA GWARANCJI | ASSISTANCE
ZGODNIE Z NASZYM MOTTEM “POMYŚL-WIELKI” COLT CZ3 JEST CZYMŚ WIĘCEJ NIŻ TYLKO TRZYDRZWIOWĄ WERSJĄ NIEZWYKLE UDANEGO, PIĘCIODRZWIOWEGO MODELU COLT. JEST TO ŚWIETNY SAMOCHÓD O SOLIDNEJ KONSTRUKCJI I WYJĄTKOWO ATRAKCYJNEJ SYLWETCE, KTÓRY DOBRZE SIĘ PROWADZI. GŁÓWNYM ZAŁOŻENIEM KONSTRUKTORÓW MODELU CZ3 BYŁO POŁĄCZENIE WSPANIAŁEJ STYLISTYKI, ATRAKCYJNEGO W YGLĄDU ORAZ ZNAKOMITYCH OSIĄGÓW I WŁAŚCIWOŚCI JEZDNYCH. OBIECUJĄCY WYGLĄD COLTA CZ3 CAŁKOWICE SPEŁNIA WSZELKIE POKŁADANE W NIM OCZEKIWANIA, GDYŻ PROWADZI SIĘ GO RÓWNIE DOBRZE, JAK WYGLĄDA.
SALON MITSUBISHI HER-GUM FHU B.W. HERCZYK
UL.MYŚLIWSKA 2, 41-800 ZABRZE TEL./FAX 032 276-11-88 TEL. 032 276-11-60 WWW.HER-GUM.COM.PL
MITSUBISHI COLT GET MORE