a Ch Ze wstępem ks. Dominik
mielewskiego SDB
ZEWSKI PRZEMYSLAW JANIS
ODNIEŚĆ
O W T S Ę I C Y ZW I Y R A M A IK N W O J O W C IE RÓŻAN SDB m ks. Dominika Chmielewskiego Ze wstępe
Wydawnictwo Esprit
Copyright © by Przemysław Janiszewski 2020 Copyright © for this edition by Wydawnictwo Esprit 2020 All rights reserved Copyright © for the Polish translation by Wydawnictwo Esprit 2020 Fotografia na okładce: Stock / iStock Imprimatur: Kuria Metropolitalna w Krakowie nr 2505/2020 z 10 września 2020 r. bp Damian Muskus, wik. gen; o. prof. dr hab. Tomasz Dąbek OSB, cenzor Redakcja: Agnieszka Zielińska Korekta: Monika Nowecka ISBN 978-83-66407-58-9 Wydanie I, Kraków 2020 Druk i oprawa: Drukarnia im. A. Półtawskiego Wydawnictwo Esprit sp. z o.o. ul. Władysława Siwka 27a, 31-588 Kraków tel./fax 12 267 05 69, 12 264 37 09, 12 264 37 19 e‑mail: sprzedaz@esprit.com.pl ksiegarnia@esprit.com.pl biuro@wydawnictwoesprit.com.pl Księgarnia internetowa: www.esprit.com.pl
Dedykuję pięknej Kecharitomene
Do Boskiego Serca Jezusa przez Niepokalaną. św. Maksymilian Maria Kolbe
WPROWADZENIE ks. Dominik Chmielewski SDB
Trzymasz w rękach, drogi czytelniku, książkę napisaną z serca i z zamysłem, aby dotarła do głębin ludzkich serc. Nie tylko mężczyzn, ale także kobiet: żon i matek oraz całych rodzin. Znajdziesz w niej zarówno teologię różańca świętego i mariologię opartą na nauce Kościoła katolickiego, jak i świadectwa mężczyzn, którzy zawrócili z szerokiej – choć niebezpiecznej, bo wiodącej do śmierci wiecznej – drogi do piekła. Wielu z nich uratowała Maryja, piękna Kecharitomene, posługując się różańcem świętym. Dlaczego dorosły facet sięga po różaniec? Kiedy rozsypuje mu się małżeństwo, kiedy zaczyna mieć problemy w pracy czy z dziećmi, kiedy piętrzą się przed nim różnego rodzaju trudności, zaczyna odmawiać różaniec i widzi, że Matka Boża wchodzi w jego życie i wszystko naprawia. Dlatego też prawie każdy z mężczyzn, którzy przyjeżdżają na otwarte spotkania wspólnoty Wojowników Maryi, mógłby się 7
podzielić jakąś związaną z odmawianiem różańca historią uzdrowienia czy niesamowitej manifestacji Bożej obecności. Takie świadectwa znajdziesz, drogi czytelniku, w niniejszej książce. Różaniec święty ma wyjątkową moc w walce duchowej, bowiem w swej istocie jest on modlitwą kontemplacyjną. Każda zaś modlitwa kontemplacyjna jest też konfrontacyjna, tylko na różnym poziomie konfrontacji. Kontemplacja jest szczytem modlitwy chrześcijańskiej, czyli całkowitym zjednoczeniem się z Bogiem w miłości i pokoju serca. Święty Paweł powiedział, że Bóg pokoju zetrze Szatana pod naszymi stopami (por. Rz 16, 20). Trzeba więc zachować pełen pokój na modlitwie, bo on niszczy Szatana, wyrzuca go z naszego życia. Im więcej pokoju, im więcej zaufania w moc Boga działającego w naszym życiu, tym bardziej ta modlitwa godzi w diabła i ostatecznie oznacza dla niego klęskę. Szatan nienawidzi różańca świętego, bo tajemnice różańcowe dotyczą Tego, który go zwyciężył: Jezusa Chrystusa, Zbawiciela. Różaniec jest niejako mieczem w walce duchowej: z jednej strony wycina z naszego życia wszystko to, co demoniczne, z drugiej zaś pomaga doświadczyć niesamowitego wylania darów Ducha Świętego. To broń, która została nam dana w autorytecie królestwa Bożego. Matka Boża, gdziekolwiek się objawia, mówi, że jest to broń czasów ostatecznych. Dlatego ta modlitwa jest tak skuteczna, a wielu ludzi jest atakowanych przez 8
piekło, gdy chcą ją odmawiać, albo odczuwają pokusę, by modlić się powierzchownie. Pełna Bożej chwały moc różańca świętego domaga się z naszej strony zaangażowania, wysiłku i dyscyp liny. Wielu współczesnym, także katolikom, różaniec może wydawać się monotonny. Myślę, że może taki być tylko wtedy, kiedy nie wiemy, jak go odmawiać, kiedy modlitwa zamienia się w odklepywanie formułek, które nie prowadzi do zjednoczenia serca z Bogiem, a przeciwnie – często nawet bardziej od Niego oddala. Natomiast różaniec odmawiany w zjednoczeniu z Bogiem rzeczywiście staje się duchowym mieczem w duchowej walce. W różańcu mamy właściwie trzy modlitwy: Ojcze nasz, Zdrowaś, Maryjo i Chwała Ojcu. Powinniśmy je odmawiać z tak wielką wiarą, nadzieją i miłością, żeby były nokautem dla Szatana. Czasem obserwujemy, że ludzie je odklepują – na przykład dowiadują się o nowennie pompejańskiej i pojawia się roszczeniowe podejście. Coś za coś: „Będę odmawiał przez pięćdziesiąt cztery dni i niech się stanie”. Za podjętym wysiłkiem idą konkretne oczekiwania. Myślę, że to jest bardzo ludzkie, a Pan Bóg bierze pod uwagę naszą słabość. Wszakże „Moc w słabości się doskonali” – te słowa św. Pawła często przywołuje autor niniejszej książki. Pan Jezus mówi: „Proście, a otrzymacie”. Ta prośba musi być jednak zanurzona w intymnej relacji z Bogiem. Jeśli od początku załatwiam pewną praktykę 9
religijną, aby w zamian otrzymać jakąś łaskę, to wtedy jest to handel z Panem Bogiem, a wiemy, jak Jezus zareagował na handlujących w świątyni. Jeśli natomiast prosząc o łaskę, uczę się w czasie różańca czy innej modlitwy przebywać z Bogiem jak z najlepszym przyjacielem, jak z ukochanym tatusiem, i cieszę się tym, że On jest ze mną, a ja jestem z Nim, wtedy nawet nie muszę prosić, bo od razu otrzymuję. Kiedy Bóg zobaczy, że naprawdę się cieszę Jego obecnością w moim życiu, tym spotkaniem z Nim na modlitwie, sam będzie chciał mnie wszystkim obdarować, abym był szczęśliwszy. Trzeba bardzo dbać o atmosferę intymnego, pełnego miłości i czułości spotkania z Bogiem, a wtedy naprawdę wystarczy tylko szepnąć, jakiej łaski się potrzebuje, aby ją otrzymać. W książce, którą trzymasz, znajdziesz bardzo wartościowe, oparte na medytacji słowa Bożego rozważania tajemnic różańca. Każda z jego części jest związana z innym rodzajem łask od Boga – są to łaski radosne, łaski chwalebne, łaski bolesne i łaski światła. Także każda tajemnica wiąże się z bardzo konkretną łaską, na przykład zwiastowanie – z łaską przyjęcia w pełni woli Bożej; nawiedzenie – z łaską umiejętności ewangelizacji, tak jak to czyni Maryja; Boże narodzenie – z łaską dostrzeżenia, że Bóg chce się rodzić nie we wspaniałych pałacach, tylko w stajni, czyli tam, gdzie jest mój grzech, moja nędza, moja słabość. Ofiarowanie jest związane z ofiarowaniem Bogu tego, co mamy 10
najcenniejszego w życiu, aby On mógł dać nam całego siebie. Kiedy zaś pogubimy się w życiu, nie wiemy, co się dzieje ani gdzie jest Bóg, tajemnica znalezienia Go w świątyni pokazuje nam, gdzie Go szukać, w jaki sposób i z jaką determinacją. W każdej części różańca wylewa się więc Duch Święty i w każdej dziesiątce otrzymujemy bardzo konkretną łaskę. Różaniec zawiera wszystko, czego potrzebujemy, aby żyć zwycięskim chrześcijańskim życiem tutaj, na ziemi. To modlitwa dana przez Tą, która jest nazywana Kecharitomene, czyli pełna łaski. Różaniec jest niejako Jej odblaskiem: modlitwą pełną łaski. Dlatego jest tak skuteczny i dlatego też piekło zrobi wszystko, żebyśmy maksymalnie go spłycili. Myślę, że dzisiaj bardzo ważne jest, aby powstawały szkoły różańca, które będą uczyć ludzi, w jaki sposób głęboko jednoczyć się z Bogiem na tej modlitwie. Tego rodzaju edukacji służy także ta książka. Być może zastanawiasz się, drogi czytelniku, jaki jest sens mówić i pisać o Maryi, skoro Zbawicielem jest Jezus Chrystus. Spróbuję to pokrótce wyjaśnić. Przede wszystkim musimy mieć świadomość, że Maryja jest nieprawdopodobnie zjednoczona z Jezusem i obecna w najważniejszych wydarzeniach Jego życia. Jest obecna przy zesłaniu Ducha Świętego; to Ona, pełna Ducha Świętego, uczy apostołów modlitwy do Ducha Świętego i razem z nimi Go wzywa, więc nie można Jej od Ducha oddzielać. Od poczęcia jest pełną łaski, 11
czyli pełną Jego obecności. Pierwsze wylanie Ducha Świętego na Maryję uczyniło Ją niepokalanie poczętą. Drugie wylanie Ducha Świętego uczyniło Ją Matką Boga. Trzecie wylanie, w Wieczerniku, uczyniło Ją Matką Kościoła. Ona jest więc całkowicie zjednoczona z Duchem Świętym i nie można Jej rozdzielać z Jezusem. Musimy też pamiętać, że Maryja jest całkowicie pokorna i posłuszna. W ruchach charyzmatycznych, które przyjmują dary Ducha Świętego bez Maryi, obserwujemy wielki rozłam, kłótnie, podziały. Najwyraźniej to widać u zielonoświątkowców, gdzie denominacji jest ponad dziesięć tysięcy, ludzie walczą ze sobą, kłócą się, przekonują, kto ma rację, interpretując dany wers Biblii. Gdzie nie ma Maryi, tam jest rozłam, osądzanie, obmawianie, awantury, niezgoda, nieporozumienia, napięcia. A gdzie jest Maryja, tam jest przyjmowanie Ducha Świętego w całkowitej pokorze przed Bogiem i przed drugim człowiekiem, w uniżeniu i posłuszeństwie. Charyzmatykom poważnie grozi pycha, przekonanie, że są jedynymi właściwymi interpretatorami działania Ducha Świętego. Dlatego też przyjęcie przez nich Maryi jest absolutnie konieczne. To Jezus chciał, żeby apostołowie przyjęli Ducha Świętego, będąc razem z Maryją. Nie można Jej oddzielać. Poza tym mamy proroctwo z Księgi Rodzaju, które mówi, że Bóg wprowadził nieprzyjaźń pomiędzy 12
niewiastę a węża, pomiędzy potomstwo niewiasty a potomstwo węża. I obawiam się, że ci, którzy odrzucają Maryję, nieustannie umniejszają Jej rolę oraz misję w życiu Jezusa i w życiu duchowym, wchodzą w realizowanie tego proroctwa. Samo słowo „przyjaźń” pochodzi przecież od „bycia przy jaźni”, czyli przy czymś najbliższym, najintymniejszym, najbardziej osobistym. Potomstwo niewiasty będzie w przyjaźni z niewiastą – będzie przy Niej najbliżej, najbardziej osobiście, najintymniej, jak tylko się da. Podobnie jak Jezus, który sam nam pokazuje, że będąc całkowicie bezbronny, oddaje się Jej jako embrion i jest z Nią najbliżej, jak to tylko możliwe – w Jej łonie. Wąż będzie natomiast infekował nieprzyjaźnią do niewiasty, czyli będzie skłaniał do tego, by nie być blisko, intymnie, osobiście przy Maryi. Będzie używał tysiąca sposobów, żeby przekonać, że Maryja jest niepotrzebna, że jest nieważna. Urodziła Jezusa i tyle. Dlatego sądzę, że potrzeba dobrej, biblijnej formacji maryjnej. Uważam, że to, co katolickie i charyzmatyczne, musi zostać jeszcze raz umaryjnione, oddane i poświęcone Maryi w całkowitej przyjaźni z Nią, bo inaczej prędzej czy później stanie się protestanckie. Raz jeszcze z całego serca zachęcam do uważnego i pełnego refleksji zaczytania się w niniejszej książce autorstwa wojownika Maryi, prowadzącego kanał na YouTubie „Moc w słabości”. Przeczytaj i podaj dalej: tacie, bratu, przyjacielowi, sąsiadowi… Żonie, 13
mamie, siostrze i znajomym. Pomyśl, jak wszystko można pięknie ułożyć, jeśli jest się uformowanym przez różaniec święty w Niepokalanym Sercu Maryi. Jeśli wiesz, po co jest dana część różańca i dana tajemnica, jaka łaska jest z nią związana, możesz nieustannie w różnych sytuacjach życiowych wydobywać z każdej tajemnicy tę konkretną łaskę, której właśnie potrzebujesz, i wprowadzać ją przez różaniec do swojego życia: osobistego, małżeńskiego i rodzinnego. Z serca błogosławię wszystkim czytelnikom † ks. Dominik Chmielewski SDB
ROZDZIAŁ I
1
SERCE MĘŻCZYZNY, CZYLI DUCHOWOŚĆ WOJOWNIKA MARYI
Sekret wytrwałej i wiernej miłości Wojowników Maryi do Boga i do Niej doskonale opisuje Katechizm Koś cioła katolickiego1: „Maryja jest arcydziełem posłania Syna i Ducha Świętego w pełni czasu. Z woli Bożej stała się «Mieszkaniem», w którym zamieszkał Syn Boży i Duch Święty wśród ludzi. W Tradycji Kościoła jest nazywana «Stolicą Mądrości». W Niej zostają zapoczątkowane «wielkie sprawy Boże», które Duch będzie wypełniał w Chrystusie i Kościele” (por. nr 721). Dlatego dla Wojowników Maryi jest Ona pośredniczką w budowaniu wiary w Trójcę Świętą oraz Tą, która służy dobrą radą jako Stolica Mądrości. Maryja uczy swojego wojownika, jak całym życiem uniżać się przed Panem, aby przez pokutę otworzyć się na Jego łaskę, adorować Boga Wszechmogącego, wyznawać 1 Wszystkie cytaty z katechizmu podano za: Katechizm Koś cioła katolickiego, Poznań 2012, dalej: KKK.
17
przed Nim swoją nicość i z wdzięcznością dziękować za każdy dar. Powyższe zdanie syntetycznie i w pełni opisuje duchowość wojownika Maryi. Jak zatem wytłumaczyć fenomen męskiej wspólnoty, która w ciągu kilku lat – jak niegdyś Kościół pierwotny – rozwinęła się z garstki facetów w kilka tysięcy członków? Wzorem wojownika Maryi jest św. Franciszek, jedno z trojga dzieci, którym Matka Boża objawiła się w Fatimie. Ten siedmiolatek osiągnął tak wcześnie chwałę nieba, krocząc do niego śladami Niepokalanej. Na pierwszy rzut oka nie różnił się zbytnio od innych chłopców. Można by rzec, że już to czyni go podobnym do mężczyzn ze wspólnoty. W tej zwykłości kryje się sekret naszej wierności lub niewierności Bożym planom. W tej zwykłości do Maryi przyszedł archanioł Gabriel, zwiastując Jej niezwykłe wydarzenia. Kluczem do zrozumienia duchowości Wojowników Maryi jest spojrzenie na Chrystusa oczami Jego Matki, w cichości zasłuchanej w słowo Boże i w tym słowie zakochanej. Siostra Łucja, kuzynka św. Franciszka i św. Hiacynty, tak charakteryzuje chłopca: Franciszek nie wydawał się wcale być bratem Hiacynty, bo ani nie był do niej podobny rysami twarzy, ani praktykami cnót. Nie był jak ona uparty i żywy. Przeciwnie, był spokojny i pobłażliwy. W czasie naszych zabaw, gdy ktokolwiek odmawiał 18
mu prawa do wygranej, nie upierał się, ustępował bez oporu, mówiąc tylko: Myślisz, że wygrałeś? Więc dobrze! Mi to nie prze szkadza. Wydaje mi się, że gdyby urósł, jego główną wadą byłoby nieprzejmowanie się niczym2.
Franciszek był znany z niezwykłej wrażliwości na piękno przyrody i z ogromnej troski o siostrę, która wolała spędzać czas z nim niż ze swoim drugim bratem, Janem. „Pewnego dnia – wspomina Łucja – kiedy jego matka zdenerwowana odmówiła mu, powiedział ze swoim zwykłym spokojem: Mnie, mamo, nie zależy na tym, tylko Hiacynta chce, abym z nią poszedł”3. Czyż nie o takim mężczyźnie marzy każda kobieta? Czyż św. Franciszek nie byłby idealnym kandydatem na męża i ojca? Skąd u niego taka dojrzałość wiary? Tłumaczą to z jednej strony naturalne skłonności, z drugiej spoglądanie na rzeczywistość oczyma serca zanurzonego w Bożym blasku. Śmiało możemy stwierdzić, że przy Maryi każdy (nie tylko) mężczyzna przyspiesza kroku na drodze naśladowania Chrystusa. Ukryta Miriam, nie potrafiąc żyć inaczej, jak tylko oddechem Ducha Świętego, uczy 2 Wspomnienia s. Łucji z Fatimy, zebr. L. Kondor, t. I, Fatima 2002, s. 142. 3 Tamże, s. 143.
19
nas tego samego, mówiąc łagodnie w naszych sercach: „Uczyńcie wszystko, cokolwiek mój Syn wam powie”4. Święty Franciszek nie zadawał zbędnych pytań. Spoglądając w oczy Niepokalanej, brał do ręki różaniec, aby formować w sobie postawę ucznia Mistrza z Nazaretu na wzór św. Jana, który spoczywając na piersi Jezusa, kontemplował bicie Jego serca i jako jedyny nie opuścił Go w dramacie pojmania i ukrzyżowania. Wspólnota Wojowników Maryi została założona w 2015 roku przez ks. Dominika Chmielewskiego w Lądzie nad Wartą. Początkowo skupiała kilkunastu mężczyzn, którzy zainspirowani przez duchowego opiekuna pragnęli zawierzyć swoje życie Chrystusowi przez ręce Maryi i kształtować swoje cnoty na wzór pięknej Kecharitomene. Dlaczego „pięknej” i dlaczego „Kecharitomene”? Chcąc to zrozumieć, musimy sięgnąć do źródeł naszej wiary – do Pisma Świętego. W pierwszym rozdziale Ewangelii według św. Łukasza możemy przeczytać opis zwiastowania: archanioł Gabriel przychodzi do kilkunastoletniej dziewczyny z Nazaretu z wiadomością, że oto Ona „pocznie za sprawą Ducha Świętego” i urodzi Syna Bożego. Święty Łukasz, adresując swoją Ewangelię do pogan, zapisał 4 Por. J 2, 5. Jeśli nie zaznaczono inaczej, wszystkie cytaty biblijne podano za: Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Biblia Tysiąclecia, wyd. V, Poznań 2000.
20
tekst w języku greckim. W przekładzie Biblii Pierwszego Kościoła czytamy: W szóstym miesiącu posłany został od Boga anioł Gabriel do galilejskiego miasta, które nazywa się Nazaret, do dziewicy wydanej za mąż człowiekowi imieniem Józef, z rodu Dawida. Imię tej dziewicy to Maryja. Kiedy wszedł do niej, powiedział: „Raduj się, OBDARZONA ŁASKĄ, Pan z Tobą” (Łk 1, 26–28).
Nie jesteśmy tacy mądrzy, aby po swojemu interpretować słowo Boże. Dlatego sięgnijmy do przypisów. Imię Maryja znaczy „umiłowana przez Pana”. Zaś „obdarzona łaską” w języku greckim brzmi kechari tomene. Dopowiedzenie w Ewangelii następujące bezpośrednio po tym wezwaniu, „Pan z Tobą”, wskazuje na Maryję jako przepełnioną Bożą obecnością. Niepokalana jako Preredempta (przedodkupiona) jest Tą, w której zamieszkuje łaska Boża ocalająca Ją przed grzechem pierworodnym i w konsekwencji wyłączająca Ją z grzechów uczynkowych. W Maryi Bóg zamieszkuje w całej swej pełni. Jej piękno to odbicie wiecznego JESTEM Boga, w którym nie ma niczego, co sprzeczne z prawdą, dobrem i pięknem. Starożytni Grecy połączenie prawdy i dobra definiowali jako piękno. Maryja jest piękna nie w znaczeniu jakiegoś li tylko zewnętrznego oglądu – choć to też, bowiem dzieci z La Salette i Fatimy opisywały Ją jako 21
„Piękną Panią, od której bił nieopisany blask” – ale przede wszystkim ze względu na Jej całkowite przeniknięcie Bożą obecnością – Bożym pięknem. Biblia Jerozolimska słowa „łaski pełna” tłumaczy dosłownie: „która zostałaś i pozostajesz wypełniona łaską Boga”, odsyłając nas do Księgi Zachariasza: „Ciesz się i raduj, Córo Syjonu, bo już idę i zamieszkam pośród ciebie” (Za 2, 14). Greckie słowo chajre dosłownie znaczy: „raduj się, bądź dobrej myśli”. Co jest przyczyną radości Miriam z Nazaretu? Darmowa Boża obecność. Co czyni Ją wybraną i przedodkupioną? Darmowa Boża obecność. Dlaczego Maryja dla Wojowników Maryi jest piękną Kecharitomene? Bowiem będąc cała napełniona Bożą obecnością, jest jednocześnie przezroczysta – zawsze wskazuje na swojego Syna. Nikogo nie zatrzymuje na sobie – niczego nie zostawia dla siebie. Zauważmy, że w Kanie Galilejskiej to właśnie na Jej prośbę Chrystus niejako przyspiesza rozpoczęcie swojej publicznej działalności, przemieniając wodę w wino. Ona jest pierwszą wierzącą, bowiem nie tłumaczy, jak to lubią czynić kobiety, co i jak weselnicy mają robić, ale prosi ich o jedno: „Uczyńcie wszystko, cokolwiek mój Syn wam powie” (por. J 2, 5). Nie tylko wierzy, ale wie, że Jej Pierworodny jest kimś więcej niż synem cieśli. Przebywała z Nim – a On z Nią – przez trzydzieści lat Jego życia. To dziewięćdziesiąt procent całego pobytu Jezusa na ziemi. Czy te trzydzieści lat spędzone w ukryciu Nazaretu było 22
czasem zmarnowanym? Przypadkowym? Maryja od początku jest ukrytą Miriam, milczącą, choć nie bierną służebnicą Pana. Magnificat, które wyśpiewuje po scenie zwiastowania, jest hymnem uwielbienia skierowanym do Trójcy Świętej, która przez Maryję błogosławi wszystkie pokolenia i ludy. To Ona jako pierwsza wielbi Boga, że wejrzał na swoją służebnicę. Biblia Pierwszego Kościoła przekazuje nam takie słowa: „Bo oto odtąd błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia, że mnie On, Możny, tak wielkie uczynił rzeczy” (Łk 1, 48–49). Wojownik Maryi modli się nie do Maryi, ale za Jej wstawiennictwem do Boga – naśladując Jej modlitwę, w której Matka Boża całą chwałę oddaje Stwórcy. To On uczynił Jej serce niepokalanym i swego rodzaju kaplicą adoracji Najświętszego Serca Jezusa Chrystusa, które kształtowało się przez dziewięć miesięcy pod Jej sercem. Nie sposób modlić się „do” Maryi, nie modląc się do Boga. Ona bowiem z natury – ocalonej przed grzechem pierworodnym – wszystko, co ma, oddaje Jemu, wszędzie szukając Jego obecności i wszystkich do Niego przyprowadzając. Gdy bierzemy do ręki różaniec, po kilku chwilach trzymamy za dłoń Niepokalaną, która przekazuje nas swojemu Synowi, mówiąc: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. Ona jest zarówno Niewiastą z Protoewangelii, która depcze głowę węża, jak i spod krzyża (por. J 19, 26 n.), którą w testamencie otrzymujemy jako naszą matkę, 23
a także z dwunastego rozdziału Apokalipsy, obleczoną w słońce i gwiazdy. We wszystkich tych trzech księgach użyty jest ten sam termin: Niewiasta. W znaczeniu mistycznym oznacza on Kościół, zaś w konkretnym – Matkę Mistrza z Nazaretu. Potwierdzają to ojcowie Kościoła, jak wspomniany już św. Augustyn, który nazywa Maryję matką nie tylko Głowy, ale całego Mistycznego Ciała. Jak zauważa nieżyjący już dogmatyk, ks. prof. Witold Pietkun: „Chrystus historyczny jest nierozłączny od mistycznego”5. Ona jest nową Ewą – tak jak nowym Adamem jest Chrystus6. I tak jak Ewa zrodziła gatunek ludzki i swo5 Por. W. Pietkun, Maryja. Matka Chrystusa. Dogmat maryj ny, Warszawa 1954, s. 176. 6 „Jezus począł się z Ducha Świętego w łonie Dziewicy Maryi, ponieważ jest Nowym Adamem, który daje początek nowemu stworzeniu: «Pierwszy człowiek z ziemi – ziemski, drugi Człowiek – z nieba» (1 Kor 15, 47). Człowieczeństwo Chrystusa od chwili poczęcia jest napełnione Duchem Świętym, ponieważ Bóg «z niezmierzonej obfitości udziela Mu Ducha» (J 3, 34). Z «pełności» Tego, który jest Głową odkupionej ludzkości, «wszyscyśmy otrzymali – łaskę po łasce» (J 1, 16)” (KKK 504); „Jezus, Nowy Adam, przez swe dziewicze poczęcie zapoczątkowuje nowe narodziny dzieci przybranych w Duchu Świętym przez wiarę. «Jakże się to stanie?» (Łk 1, 34). Udział w życiu Bożym nie pochodzi «z krwi ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga» (J 1, 13). Przyjęcie tego życia jest dziewicze, ponieważ jest ono całkowicie udzielane człowiekowi przez Ducha. Oblubieńczy sens powołania ludzkiego w relacji do Boga wypełnia się doskonale w dziewiczym macierzyństwie Maryi” (KKK 505).
24
im nieposłuszeństwem wprowadziła w jego naturę grzech, tak Maryja rodzi nas do życia w łasce, dając Chrystusowi naturę ludzką. Bóg nie musiał posługiwać się ową Niewiastą, ale pragnął, aby Jego pierworodny Syn wychowywał się pod okiem Jego najdoskonalszego stworzenia: Niepokalanej. Święty Hieronim powiada: „Śmierć przez Ewę, życie przez Maryję”. Wyraźnie argumentuje to Katechizm Kościoła kato lickiego7. W doświadczeniu wiary wojownik Maryi 7 Herezja nestoriańska (obecna także pośród współczesnych chrześcijan) stała się głównym tematem Soboru Efeskiego w 431 r., który orzekł: Maryja jako Theotokos jest Matką Boga, a nie tylko człowieczeństwa w Chrystusie (Chrystus jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem, odwiecznym Słowem (gr. Logos), które stało się ciałem za zgodą Maryi, młodej Żydówki z Nazaretu) (por. KKK 466); „Było zaś wolą Ojca miłosierdzia, aby Wcielenie poprzedziła zgoda Tej, która przeznaczona została na matkę, by w ten sposób, podobnie jak niewiasta przyczyniła się do śmierci, tak również niewiasta przyczyniła się do życia” (Sobór Watykański II, Konstytucja dogmatyczna o Kościele „Lumen gentium”, dalej: LG, nr 56; por. KKK 488). Dziewicze macierzyństwo Maryi (dogmat ogłoszony przez papieża Marcina I na Synodzie Laterańskim w Rzymie w 649 r.) potwierdzone jest przez Sobór Konstantynopolitański II, papieża Leona XIII, Pelagiusza I, list Humani generis, Synod Laterański, Synod Toledański XVI i Piusa IV (konstytucja Cum quorumdam hominum). Liturgia czci Maryję jako Aeiparthenos, „zawsze Dziewicę” (por. KKK 499). Duchowe macierzyństwo Maryi z woli Bożej rozciąga się na wszystkich ludzi: „Maryja zrodziła «Syna, którego Bóg ustanowił pierworodnym między wielu braćmi» (Rz 8, 29)” (por. KKK 501).
25
pragnie sięgać do tych trzydziestu lat, które Chrystus spędził ze swoją Matką. W zaciszu serca spotyka tajemnicę Nazaretu – Tę, która słowo Boże rozważała w swoim sercu przebitym mieczem boleści. Ona, pozostając wierna Ukrzyżowanemu, towarzyszy męskiej codzienności zarówno w chwilach ciemności i lęku, jak i nadziei i radości. Niepokalana dla wojownika Maryi to nie tylko dama jego serca, ale także matka. Zauważmy, że macierzyństwo to coś więcej niż rys charakteru: to relacja dająca i wychowująca nowe życie. Prawa macierzyńskie trwają poza grób – są silniejsze niż śmierć. Ukryta Miriam zapatrzona w swojego Syna umierającego na krzyżu jest Tą, w której otrzymujemy usynowienie przez łaskę. Łaska ta, choć mocniejsza od natury, nie niweczy jej, lecz – jak zauważa św. Augustyn – na niej bazuje. Niepokalana widziana sercem wojownika Maryi to przyjaciółka, której ten powierza sekrety swego jestestwa. Od której uczy się rozeznawać wolę Bożą tak, jak Ona ją rozeznawała, zgłębiając niepojętą tajemnicę wcielenia. Od której uczy się zaufania nawet pośród mroków, kiedy jego męska dusza waha się w obliczu decyzji. Jak zaznaczają św. Justyn i św. Ireneusz: Maryja swym przyzwoleniem na wcielenie umożliwia zespolenie dusz z Chrystusem. Doświadczenie wiary i formacja Wojowników Maryi oparte są na nauce Kościoła katolickiego – szczególnie 26
zaś na Katechizmie. Przebywając w domu Maryi, w izdebce Jej Niepokalanego Serca, otwieramy się na przyjęcie Słowa Bożego, które na drodze Jej fiat stało się ciałem. Maryja nie jest surogatką, którą posłużył się Stwórca, aby Jego Syn otrzymał ludzkie ciało, lecz Theotokos – Bogurodzicą. Kecharitomene – pełną łaski. O tym wyraźnie mówi katechizm, który niech stanie się dla nas wyznacznikiem w definiowaniu duchowości wojownika Maryi. I tak oto: Mimo swojego nieposłuszeństwa Ewa już na początku dostaje od Boga obietnicę potomstwa, które odniesie ostateczne zwycięstwo nad Złym oraz obietnicę, że będzie matką wszystkich żyjących. […] Wbrew wszelkim ludzkim oczekiwaniom Bóg wybiera to, co było uważane za niemocne i słabe, by pokazać wierność swojej obietnicy: Annę, matkę Samuela, Deborę, Rut, Judytę i Esterę oraz wiele innych kobiet. Maryja „zajmuje pierwsze miejsce wśród pokornych i ubogich Pana, którzy z ufnością oczekują od Niego zbawienia i dostępują go. Wraz z Nią wreszcie, wzniosłą Córą Syjonu, po długim oczekiwaniu spełnienia obietnicy, przychodzi pełnia czasu i nastaje nowa ekonomia zbawienia” (KKK 489).
Mężczyzna wpatrzony w Niepokalane Serce Maryi otrzymuje za Jej wstawiennictwem pewność nadziei, 27
która zawieść nie może (por. Rz 5, 5), albowiem Ona niesie z nim jego codzienny krzyż. Z Nią wojownik zawsze zmierza ku Bogu: Maryja została „ubogacona od pierwszej chwili poczęcia blaskami szczególnej zaiste świętości”; świętość ta pochodzi w całości od Chrystusa; jest Ona „odkupiona w sposób wznioślejszy ze względu na zasługi swego Syna”. Bardziej niż wszystkie inne osoby stworzone Ojciec napełnił Ją „wszelkim błogosławieństwem… na wyżynach niebieskich – w Chrystusie” (Ef 1, 3). Wybrał Ją „z miłości przed założeniem świata, aby była święta i nieskalana przed Jego obliczem” (KKK 492).
Trudna i dłuższa jest droga do nieba bez Tej, która urodziła Jedynego Pośrednika zbawienia. Spoglądając w Jej Niepokalane Serce, wojownik Maryi widzi piękno wieczności. Ojcowie Tradycji wschodniej nazywają Maryję „Całą Świętą” (Panaghia), czczą Ją jako „wolną od wszelkiej zmazy grzechowej, jakby utworzoną przez Ducha Świętego i ukształtowaną jako nowe stworzenie”. Dzięki łasce Bożej Maryja przez całe życie pozostała wolna od wszelkiego grzechu osobistego. (KKK 493)
28
SPIS TREŚCI
Wprowadzenie 7
Rozdział I 15 1 Serce mężczyzny, czyli duchowość wojownika Maryi 17 2 Teologia różańca świętego 45 Rozdział II 79 1 Potęga różańca świętego, czyli „Moc w słabości się doskonali” 81 2 Pierwsze soboty miesiąca i publiczny różaniec, czyli droga do świętości w codzienności 99 Rozdział III 135 Tajemnice różańca świętego w życiu mężczyzny, czyli męskie serce na froncie duchowej walki 137 Tajemnice radosne 151 Tajemnice światła 185 Tajemnice bolesne 225 Tajemnice chwalebne 251 Zakończenie 283 Niepokalane Serce Maryi jako kaplica adoracji Najświętszego Serca Jezusa Chrystusa 285
Czy różaniec jest modlitwą przeznaczoną wyłącz nie dla starszych pań? Czy młody mężczyzna może się nią zachwycić? Wojownicy Maryi, czyli człon kowie ogólnopolskiej męskiej wspólnoty różańco wej, udowadniają, że każdy może sięgnąć po róża niec i z pomocą Matki Bożej radykalnie zmienić swoje życie. Zebrane przez autora świadectwa nawrócenia młodych mężczyzn przekonują, że oddanie się w ręce Królowej Pokoju przysparza obfitych łask, a sam różaniec rozwiązuje wiele problemów. Zamieszczone w książce rozważania tajemnic różańcowych pomogą na nowo odkryć moc mod litwy różańcowej. Przemysław Janiszewski – z wykształcenia teo
log. Z zawodu dziennikarz, bloger i katecheta w lice ach Archidiecezji Łódzkiej. Twórca kanału na YouTubie „Moc w słabości”. Od kilku lat członek wspólnoty Wo jownicy Maryi.
ISBN 978-83-66407-58-9
9
788366 407589
cena 29,90 zł (5% VAT) esprit.com.pl