Skip to main content

WEST COAST 09

Page 1

september, 2026 | Volume XXIV | issue 9

We st

Gigantyczny pomnik Maryi zadziwia świat

Coast

Białyorzel24.com

e d i t i o n

Sienkiewicz na ekranie. Nowy film o Polaku

 str. 13

Polonia w Los Angeles uczciła Powstanie Warszawskie

 str. 14

Dlaczego Seattle promuje Gdynię?

 str. 16

Czytaj  str. 22-23

Chopin kontra Lewandowski. Ruszyła nowa kampania promująca Polskę na świecie

Kto gra lepiej? W

spółcześni idole i postaci znane z historii spotykają się na jednym ekranie. XIX-wieczny kompozytor i pianista przysiada na jednej ławce z najlepszym polskim piłkarzem XXI wieku. O czym rozmawiają i czy udaje im się skutecznie zachęcić widzów do odwiedzenia Polski?

Ciąg dalszy  str. 24-25

Lewandowski zagra w Kolorado

 str. 20-21

 Materiały promocyjne POT


Od redakcji

2

September, 2026

Volume XXIV, Issue 9

WSTĘP

D

MARciN BoLec REDAKTOR NACZELNY

obiegający właśnie końca sierpień miał dla nas szczególne znaczenie. 15 sierpnia przypadały obchody Święta Wojska Polskiego – dzień, który przypomina o tych, którzy przez pokolenia stawali w obronie ojczyzny. To także rocznica Bitwy Warszawskiej 1920 roku, jednego z najważniejszych zwycięstw w historii Polski. Wspominaliśmy żołnierzy walczących o niepodległość, tych, którzy bronili kraju w najtrudniejszych momentach jego historii, i tych, którzy służą Polsce dzisiaj. Takie uroczystości nie są jednak tylko spojrzeniem w przeszłość. Stawiają też bardzo konkretne pytanie o bezpieczeństwo Polski tu i teraz. Wojna toczy się tuż za wschodnią granicą naszej ojczyzny i trudno udawać, że jest to problem odległy. Bezpieczeństwo państwa, jego granic i obywateli powinno być jednym z najważniejszych tematów publicznej debaty. Niezależnie od tego, jakie mamy poglądy polityczne i na kogo głosujemy, w tej sprawie powinniśmy mówić jednym głosem. Od ludzi, którzy podejmują decyzje na najwyższym szczeblu, mamy prawo oczekiwać odpowiedzialności, rozwagi i myślenia o interesie państwa ponad partyjnym sporem. To właśnie bezpieczeństwo powinno być jednym z tych tematów, które nas łączą, a nie dzielą. Sierpień i wrzesień to jednak nie tylko rocznice i poważne pytania. To również czas spotkań polonijnych,

dożynek, pikników i festiwali, które odbywają się w wielu miejscach w Stanach Zjednoczonych. Dla jednych są okazją do spotkania z rodziną i znajomymi, dla innych do posłuchania polskiej muzyki, spróbowania naszych potraw czy pokazania dzieciom tradycji, z którymi sami dorastaliśmy. Właśnie tam najlepiej widać, że polskość w Ameryce nie jest tylko wspomnieniem. Z ogromną dumą patrzymy na to, że „Biały Orzeł” jest częścią tej tradycji. Od kilku lat co roku przygotowujemy specjalne wydanie gazety na dożynki w Connecticut, które trafia do Czytelników właśnie tam, gdzie spotyka się Polonia i gdzie polskie dziedzictwo jest nadal ważnym elementem lokalnej społeczności. W tym roku czeka nas także wydarzenie wyjątkowe. Po raz pierwszy przygotowaliśmy specjalne wydanie „Białego Orła” na 60. Polsko-Amerykański Festiwal w Amerykańskiej Częstochowie. Obecność podczas jubileuszowej edycji tego wydarzenia jest dla nas zaszczytem i kolejną okazją, by być blisko naszych Czytelników. Wracamy też do Chicago. Po udanym debiucie w maju ponownie pojawimy się tam ze specjalnym wydaniem, tym razem z okazji Taste of Polonia – największego polonijnego festiwalu w Stanach Zjednoczonych. To dla nas ważny krok i potwierdzenie, że chcemy być obecni wszędzie tam, gdzie żyje i spotyka się Polonia. Do zobaczenia na dożynkach, festiwa• lach – i przy lekturze „Białego Orła”.

White eagle Media, llC P.O. Box 52057, Boston, MA 02205 Sales & Editorial: (860) 223-1150 Email: info@whiteeaglenews.com Toll Free: (800) 668-0667 www.whiteeaglenews.com www.Bialyorzel24.com

Facebook.com/Bialyorzel24

Managing Partner & director of sales Darek Barcikowski – publisher@whiteeaglenews.com Managing Partner & editor-in-Chief Marcin A. Bolec – editor@whiteeaglenews.com director of operations & associate editor: Joanna Szybiak – joanna.szybiak@whiteeaglenews.com Reporters: Barbara Bilińska Bolec, Edward Bolec, Halina Głowacka, Tomasz Ryzner, Marcin Żurawicz Contributors: Tomasz Moczerniuk, Marek Kania, Sylwia Wadach Kloczkowska, Robert Iwanicki, o. Michał Czyżewski, Paweł Markiewicz editorial assistant & hR Manager: Alicja Dębek

PLUS, MINUS Bartłomiej KuBKowsKi 2 sierpnia Polak jako pierwszy człowiek przepłynął Bałtyk wpław ze Szwecji do Polski – ponad 160 km w około 55 godzin. Była to jego piąta próba, a wyczyn połączył ze zbiórką dla podopiecznych Fundacji Cancer Fighters.

Karol NawrocKi Podczas obchodów 15 sierpnia Karol Nawrocki mówił o „wielkich obrońcach Monte Cassino”. Zapewne było to przejęzyczenie, ale w ustach prezydenta, historyka z wykształcenia i byłego szefa IPN, zabrzmiało wyjątkowo niefortunnie. Polacy Monte Cassino przecież zdobywali, a nie bronili…

KURSY WALUT: 1 USD = 3.68 PLN | 1 PLN = 0.27 USD Źródło: Narodowy Bank Polski. Kursy z 2 dni przed datą wydania.

graphics: Tomasz Świętoniowski, Zbigniew Czeranowski, Dorota Strzelecka layout: michaldutka.com The White Eagle is a monthly publication of White Eagle Media LLC. The content of this publication may not be reprinted or re-transmitted in whole or in part without the expressed written consent of the publisher. White Eagle Media assumes no responsibility for advertising content or errors but will reprint whatever part of the advertisement needs corrections if written notice is submitted within a week of the date of publication.


Reklama Volume XXIV, Issue 9

September, 2026

3


4

Polska w świecie September, 2026

Volume XXIV, Issue 9

Zginęło kilkunastu Polaków wracających z pielgrzymki

Polska wzmacnia swoją obecność w stolicy Turcji

Tragedia na Węgrzech Nowa placówka w Stambule E  Sztab kryzysowy

uropą wstrząsnął wypadek autokaru na Węgrzech, w którym zginęło 12 Polaków, a wielu zostało poważnie rannych. Wszyscy wracali do kraju z pielgrzymki do Medziugorie w Bośni i Hercegowinie. Do tragedii doszło w niedzielę, 16 sierpnia, w nocy (ok. godziny 1.20) na węgierskiej autostradzie M3. Autokar zmierzał w kierunku miasta Nyiregyhaza na wschodzie Węgier – w okolicy miejscowości Mezokeresztes wypadł z drogi i przewrócił się na bok. Na miejscu zginęło 12 osób, 10 pasażerów znalazło się w ciężkim stanie, a 37 pielgrzymów odniosło obrażenia. Wszyscy pochodzili głównie z województwa podkarpackiego. Ranne osoby wróciły do Polski, najciężej poszkodowani trafili do rzeszowskich szpitali. Na ostatni tydzień sierpnia planowano sprowadzenie do kraju zwłok 12 ofiar. – Wszystkie osoby, które zginęły w wypadku na Węgrzech, zostały zidentyfikowane – przekazała wojewoda podkarpacka Teresa KubasHul. Wśród ofiar nie ma osób nieletnich. 62-letni Robert M., kierowca autokaru, przebywa w węgierskim

W Stambule, stolicy Turcji, powstał Instytut Polski, nowa placówka dyplomatyczna RP. Decyzją Radosława Sikorskiego, szefa MSZ, rozpoczął swą działalność 15 sierpnia.

Instytut Polski wzmocni realizację działań z obszaru dyplomacji publicznej i kulturalnej na terenie Turcji, która jest jednym z najważniejszych partnerów Polski spośród państw pozaunijnych. Relacje polsko-tureckie mają niezwykle bogatą historię, sięgającą XV wieku. Obecnie konsekwentnie rozwijana jest współpraca dwustronna w obszarach gospodarki i bezpieczeństwa, a Turcja pozostaje jednym z kluczowych partnerów Polski na południowo-wschodniej flance NATO. Stambuł jest uważany nie tylko za główne centrum gospodarcze i kulturalne Turcji, ale również za miejsce intensywnej wymiany idei, kontaktów akademickich i działalności artystycznej. Obecność Instytutu Polskiego w takim ośrodku pozwoli zwiększyć widoczność Polski w regionie oraz dotrzeć do szerokiego i zróżnicowanego grona odbiorców – od studentów i naukowców po przedstawicieli świata kultury i biznesu. Otwarcie Instytutu stanowi inwestycję w dialog i wzajemne poznanie. To nowa przestrzeń promocji polskiej kultury, sztuki, nauki i współpracy między Polską a Turcją. Instytuty Polskie, nadzorowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych, informują o Polsce oraz promują m.in. dziedzictwo narodowe, kulturę, historię, naukę i język polski. Pierwszy Instytut Polski powstał w 1937 roku w Bukareszcie, stolicy Rumunii. W ostatnich latach, poza Stambułem, Polska otworzyła tego typu placówkę w stolicy Serbii – Belgradzie oraz w stolicy Gruzji – Tbilisi.  OPR. TOM

Autokar był sprawny, kierowca miał wieloletnie doświadczenie, a mimo to doszło do tragedii

areszcie pod zarzutem nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego skutkującego śmiercią wielu osób. Adwokat zatrzymanego wydał oświadczenie w imieniu klienta. Głęboko poruszony kierowca autobusu złożył kondolencje osobom poszkodowanym oraz ich bliskim. Pielgrzymi dobrze znali i lubili kierowcę autokaru. – Robert ma

40-letnie doświadczenie. Był na wcześniejszej emeryturze. Jest wdowcem, mieszka sam. Ten autokar był do niego przypisany. Dbał o niego jak o własny samochód. Nieraz przyjeżdżał do firmy i go pucował – mówił w rozmowie z „faktem” szef firmy „Michael”, do której należał pojazd.  opr. tom

Izrael umorzył śledztwo w sprawie ataku na konwój, w którym zginął Polak

tragiczny splot okoliczności Izrael umorzył postępowanie ws. ataku na konwój humanitarny w Strefie Gazy. W jego wyniku zginęło siedmiu wolontariuszy World Central Kitchen. W gronie ofiar znalazł Damian Soból z Przemyśla. W związku z tą decyzją MSZ wezwało izraelskiego ambasadora. „Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie akceptuje unikania przez sprawców prawnej i moralnej odpowiedzialności” – głosił komunikat resortu. „Brak pociągnięcia do odpowiedzialności za nadmierne użycie siły przez Siły Obronne Izraela (IDF) podważa poparcie społeczne nawet w krajach popierających Izrael” – napisał na

portalu X Radosław Sikorski, szef MSZ. Ambasada Izraela odniosła się do sprawy, publikując w mediach społecznościowych wpis, w którym czytamy m.in., że „incydent został szczegółowo zbadany”. Samo zdarzenie izraelscy dyplomaci nazwali „tragicznym atakiem”, wyrazili też żal z powodu śmierci Damiana Sobola oraz sześciu innych wolontariuszy „Wkrótce po incydencie, z uwagi na jego tragiczne konsekwencje, ówczesny Szef Sztabu Generalnego podjął decyzję o odwołaniu ze stanowisk oficera brygady odpowiedzialnego za pomoc humanitarną oraz szefa sztabu brygady. Ponadto dowódca brygady,

dowódca 162. Dywizji oraz dowódca Dowództwa Południowego otrzymali formalne nagany” – czytamy w oświadczeniu ambasady. „Późniejsza analiza wykazała, że tragiczny splot okoliczności doprowadził do błędnej identyfikacji konwoju WCK” – głosi wpis. Ambasada wskazała, że wolontariusze nie poinformowali wojskowych o tym, że będą towarzyszyć im uzbrojeni ochroniarze, ani nie uzgodnili trasy przejazdu. Do ataku doszło 1 kwietnia 2024 roku. Konwój dostarczający żywność w Strefie Gazy został ostrzelany z powietrza przez IDF (Siły Obronne Izraela) w mieście Dajr al-Balah.  OPR. TOM

 Wojciech Bakun/facebook

Damian Soból został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski


Reklama Volume XXIV, Issue 9

September, 2026

5


6

Wiadomości z Polski September, 2026

Volume XXIV, Issue 9

Wielka defilada w stolicy Polski z okazji Święta Wojska Polskiego

W

Tysiące żołnierzy na ulicach Warszawy

 KPRP

1920 roku wszyscy wiedzieli, że spory polityczne kończą się tam, gdzie zaczyna się bezpieczeństwo Rzeczypospolitej – mówił w dniu Święta Wojska Polskiego Karol Nawrocki, prezydent RP. Kulminacyjnym punktem obchodów 106. rocznicy zwycięskiej Bitwy Warszawskiej była defilada w stolicy na Wisłostradzie, która odbyła się 15 sierpnia.

Tylko silny naród Na początku uroczystości prezydent RP przyjął meldunek od generała Wiesława Kukuły, szefa Sztabu Generalnego WP. Następnie, jadąc w odkrytym pojeździe, dokonał przeglądu pododdziałów. Później odbyło się podniesienie flagi RP na maszt oraz odegranie i odśpiewanie hymnu państwowego. – Naród polski po roku 1918 nie budował swojej siły z myślenia wyłącznie o dobrobycie i o pieniądzach. To był naród, który miał ideę, silny naród i silne społeczeństwo, choć był podzielony politycznie – wskazywał Karol Nawrocki podczas swego przemówienia. – W 1920 roku wszyscy wiedzieli, że spory polityczne kończą się tam, gdzie

Na Wisłostradzie zaprezentowano najlepszy i najnowocześniejszy sprzęt wojskowy

– Bezpieczeństwo wymaga siły, jedności i odpowiedzialności za państwo – mówił w Gdyni Donald Tusk

zaczyna się bezpieczeństwo Rzeczypospolitej, gdzie zaczyna się żołnierz i Wojsko Polskie. Dlatego udało się wygrać w roku 1920, bo silny, odporny naród wiedział, że żeby móc się sprzeczać o przyszłość i o politykę, to trzeba mieć Polskę – podkreślił prezydent Polski. – Żeby móc się o Polskę spierać, to trzeba Polskę obronić – zauważył, dodając, że w 1920 roku wszyscy stanęli razem – rolnicy obok ziemian, inteligenci obok robotników. Prezydent zaznaczył, że „duch narodu zna cenę wolności, niepodległości i cenę wojen”. Zauważył, że również dzisiaj pierwszy fundamentalny etap bezpieczeństwa to silny, odporny naród, świadomy kierunku, w którym zmierza, świadomy tego, czym jest Polska, dla kogo jest Polska, jaka jest Polska.

Wskazał, że potrzebna jest dobra polska szkoła, patriotyczne wychowanie, świadomość, skąd przychodzimy, dokąd zmierzamy. Konieczne są silne polskie finanse publiczne, gotowość do budowania infrastruktury, gospodarki, ekonomii. – Tylko silny naród może dać silne wojsko – zaznaczył.

Bezcenna odwaga Karol Nawrocki zauważył, że rakieta, spadając, nie będzie pytać, czy ktoś głosuje na jedną czy drugą partię polityczną, a ten, kto napada żołnierza na granicy, nie pyta o jego preferencje polityczne. – Nie zapomnijmy, że jesteśmy jednym narodem, a jego bezpieczeństwo jest ważniejsze niż polityczne spory – przestrzegał.

Prezydent zapewniał, że jako Zwierzchnik Sił Zbrojnych dba o to, aby obecny rząd realizował wszystkie kontrakty podjęte przez poprzedni, ale będzie dbał również o to, by dobre projekty obecnego rządu nie zginęły w politycznej rywalizacji po roku 2027, po kolejnych wyborach parlamentarnych. Podkreślał też, że najważniejsza jest inwestycja w polskiego żołnierza, bo odwagi kupić nie można. – Przywiązania do ojczyzny, patriotyzmu nie można kupić. Odwagi do podejmowania decyzji nie można kupić. Sensu walki nie można kupić w żadnym kontrakcie. On nie wychodzi z żadnego Excela, z żadnego start-upu, z żadnych naiwnych marketingowych uśmiechów. To człowiek i polski żołnierz jest i był najważniejszy. I o tym jest zwy-


Wiadomości z Polski Volume XXIV, Issue 9

September, 2026

cięstwo Polaków nad bolszewikami – mówił polski prezydent, dziękując jednocześnie żołnierzom, jak też ich rodzinom.

Klucze w Warszawie Karol Nawrocki zwrócił uwagę, że trwają prace nad Strategią Bezpieczeństwa Narodowego, czyli nad polską kulturą strategiczną, która zagwarantuje Polsce bezpieczeństwo. – Dziś tego potrzebujemy, a rok 1920 przypomina, że bez dowódców i bez kultury strategicznej też byśmy tej wojny nie wygrali – ocenił. Prezydent akcentował, że w ciągu ostatniego roku wykonywał obowiązki jako zwierzchnik sił zbrojnych i reprezentant państwa polskiego na arenie międzynarodowej, aby w XXI wieku zbudować silne, realne, prawdziwe sojusze, które zagwarantują bezpieczeństwo w kolejnych dekadach. – Z jednej strony kultura strategiczna, z drugiej strony wolność, suwerenność i niepodległość. Tylko te wartości potrafią nas prowadzić do bezpiecznej Polski – akcentował Karol Nawrocki. – Rok 1920 i wielkie zwycięstwo są o tym, że wszystkie klucze do polskiego bezpieczeństwa muszą być w Warszawie – przekonywał prezydent.

Obchody Święta Wojska Polskiego zwieńczyła w stolicy defilada wojskowa. Na Wisłostradzie zaprezentowano najlepszy i najnowocześniejszy sprzęt wojskowy, między innymi: bojowe wozy Borsuk, transportery Rosomak, czołgi typu Leopard, K2 i Abrams, a także armatohaubice Krab oraz systemy Poprad, Himars i Patriot. Na niebie można było podziwiać między innymi: ultranowoczesne polskie samoloty F-35 „Husarz”, F-16 oraz najnowsze śmigłowce: Black Hawk, AW-149 i Apache. W Zatoce Gdańskiej na Bałtyku odbyła się z kolei parada okrętów Marynarki Wo-

jennej. W defiladę i paradę – na lądzie, w powietrzu i na morzu – zaangażowanych było kilka tysięcy żołnierzy wszystkich rodzajów sił zbrojnych oraz armii sojuszniczych.

Jedność i odpowiedzialność Wieczorem, w przeddzień 106. rocznicy Bitwy Warszawskiej i Święta Wojska Polskiego, na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach odbył się Apel Pamięci. – Bohaterowie roku 1920 walczyli o orła i o krzyż. Niech Bóg ma ich w swojej opiece. Niech Bóg błogosławi Polsce – mówił pre-

7

zydent Polski na warszawskiej nekropolii. Z kolei rano, 15 sierpnia, prezydent złożył wieniec przed Pomnikiem Marszałka Józefa Piłsudskiego – jednego z architektów zwycięstwa w Bitwie Warszawskiej 1920 roku. Następnie wraz z małżonką uczestniczył w liturgii odprawionej w Katedrze Polowej Wojska Polskiego, której przewodniczył biskup polowy Wiesław Lechowicz. Uroczyste obchody Święta Wojska Polskiego odbyły się również w Gdyni, gdzie odbyła się parada morska. Na miejscu obecny był m.in. premier Donald Tusk. – Chcemy zapobiec wojnie, a uniknie jej tylko ten, kto jest silny, dobrze przygotowany, niepodległy i suwerenny – powiedział szef polskiego rządu. – Zapobiegniemy konfliktowi, jeśli będziemy budować swą siłę na czterech filarach – wielkich inwestycjach wojskowych, szczelnych granicach, realnych sojuszach oraz dynamicznej gospodarce. Warunkiem bezpieczeństwa jest także odpowiedzialność klasy politycznej. Bezpieczeństwo wymaga siły, jedności i odpowiedzialności za państwo – mówił nad Bałtykiem prezes Rady Ministrów.  tomasz ryzNer


8

Wiadomości z Polski September, 2026

Volume XXIV, Issue 9  Materiały prasowe

Szef MON zapowiedział rozwój programu budującego obronność Polski

Dwa lata „Tarczy Wschód”

 Archiwum WEM

W

Giżycku odbyło się spotkanie, podczas którego podsumowano dwa lata programu „Tarcza Wschód”. Na miejscu obecny był m.in. Władysław Kosiniak-Kamysz, minister obrony narodowej. – Agresywna polityka Federacji Rosyjskiej, wojna hybrydowa – przeciw temu trzeba zawsze jasno i wyraźnie się opowiadać – mówił Kosiniak-Kamysz. – Jedną z pierwszych decyzji po przejęciu rządu była decyzja o ustanowieniu Narodowego Programu Odstraszania i Obrony Tarcza Wschód – budowy umocnień, fortyfikacji, zakupu systemów dronowych i antydronowych w celu ochrony wojsk własnych, ludności cywilnej, utrudniania funkcjonowania i uniemożliwiania przemieszczania się wojskom obcym. Ale wielką misją Tarczy Wschód jest jej potencjał do odstraszania – zaznaczał szef MON. Podczas spotkania przedstawiono najważniejsze działania zrea-

Wanda Traczyk-Stawska zmarła 18 sierpnia w wieku 99 lat

W Giżycku Władysław Kosiniak-Kamysz (w środku) dziękował za wsparcie m.in. prezydentowi USA

lizowane w ramach programu „Tarcza Wschód”, plany kolejnych etapów budowy oraz znaczenie dla wzmocnienia zdolności obronnych Polski. – Potrzebujemy więcej efektorów, czyli różnego rodzaju dronów, pocisków, różnego rodzaju sprzętu wojskowego. To ma być odstraszanie o charakterze strategicznym powyżej tysiąca kilometrów i o charakterze operacyjnym do tysiąca kilometrów – podkreślał mi-

nister obrony narodowej. Władysław Kosiniak-Kamysz dziękował za wsparcie sojusznikom, m.in. Stanom Zjednoczonym. – Podziękowania dla całego Pentagonu, Departamentu Wojny, Departamentu Stanu, dla prezydenta Stanów Zjednoczonych za wpisanie Tarczy Wschód jako jednego z programów budujących siłę i bezpieczeństwo Europy – dodał szef MON.  opr. tom

Rodzice polują na promocje Rodzice planują przeznaczyć na wyprawkę szkolną jednego dziecka średnio 623 złote. Osoba otrzymująca pensję minimalną (ponad 3 mln Polaków) musi na tę kwotę pracować prawie 4 dni. Rodzic i dziecko szukają przy sklepowej półce czegoś innego: dla dorosłych liczą się przede wszystkim jakość i cena, dla dzieci kolor i ulubieni bohaterowie. Co ciekawe, obniżka ceny działa niemal tak samo mocno jak prośba dziecka (46% wobec 40%). Tak wynika z pierwszej edycji „Monitora Decyzji Zakupowych Cursor”. Okazuje się, że 40% rodziców planuje przeznaczyć na tegoroczną

Zmarła Wanda Traczyk-Stawska

wyprawkę więcej niż przed rokiem, podczas gdy mniejsze wydatki deklaruje 15%. Prawie co drugi badany (45%) zakłada budżet przekraczający 500 zł na jedno dziecko, a 9% wyda więcej niż 1,000 zł. W kwocie do 300 zł zamierza zmieścić się jedynie 12%. Szacunkowo rodzice planują przeznaczyć na wyprawkę szkolną jednego dziecka średnio ok. 623 złote, czyli 17% minimalnych miesięcznych zarobków, wynoszących obecnie ok. 3,606 zł. Oznacza to, że przy 21 dniach roboczych w miesiącu na wyprawkę trzeba pracować niemal cztery dni. Osobie otrzymującej przeciętne wynagrodzenie wystarczą na nią pra-

wie dwa dni pracy. Przy dwójce dzieci koszt rośnie do ok. 1,246 zł. To ponad jedna trzecia minimalnej miesięcznej pensji netto i równowartość ponad siedmiu dni pracy za minimalne wynagrodzenie. – Wyprawka kosztuje, ale rodzice nie chcą oszczędzać na jakości. Szukają więc okazji, które pozwolą ograniczyć rachunek bez rezygnowania z tego, co dla nich ważne. Dlatego promocje wpływają na decyzje aż 91% z nich. Jednocześnie jakość, trwałość i bezpieczeństwo są dla rodziców nawet minimalnie ważniejsze niż sama cena – mówi Tomasz Staszczuk, dyrektor ds. merchandisingu, Cursor.  OPR. TOM

Zmarła Wanda Traczyk-Stawska, harcerka, żołnierz Armii Krajowej, uczestniczka Powstania Warszawskiego, po wojnie psycholożka, działaczka społeczna i kombatancka. – Chłopcy cenili mnie za instynkt i ufali, bo prowadziłam ich między kulami – mówiła w jednym z wywiadów. W powstaniu była łączniczką, a następnie także strzelcem. – Gdy zobaczyłam rozstrzeliwanie ludzi na ulicy, postanowiłam, że chcę zabijać okupantów – wspominała. Urodziła się 7 kwietnia 1927 r. w Warszawie. Miała pięcioro rodzeństwa. W stolicy chodziła do szkoły, a także należała do drużyny harcerskiej. Od 1942 r. działała w konspiracji. W powstaniu działała jako łączniczka. Była szybka i zwinna, ale nosiła okupacyjny pseudonim „Pączek”. Gdy dostała pistolet maszynowy „Błyskawica”, nie była już tylko łączniczką, ale również strzelcem. Walczyła w rejonach Śródmieścia Północnego, Południowego, a także na Powiślu. 6 września 1944 r. została ciężko ranna odłamkami granatnika na ul. Smolnej. Dzień po tym została odznaczona Krzyżem Walecznych. Po kapitulacji Powstania Warszawskiego trafiła do niewoli, do kilku obozów. W 1947 r. wróciła do Polski, zdała maturę, ukończyła psychologię na Uniwersytecie Warszawskim i do końca lat 70. pracowała w szkołach specjalnych dla dzieci z niepełnosprawnościami. Przez blisko 30 lat była mężatką, urodziła syna i córkę. Zajmowała się odszukiwaniem mogił powstańczych na terenie stolicy, opieką nad cmentarzem Powstańców Warszawy, w 2015 r. walczyła o to, aby Sejm ogłosił dzień 2 października Dniem Pamięci o Cywilnej Ludności Powstańczej Warszawy. Była przewodniczącą Społecznego Komitetu ds. Cmentarza Powstańców Warszawy przy Światowym Związku Żołnierzy Armii Krajowej. Aktywnie uczestniczyła w życiu publicznym, zabierając głos w sprawach praw człowieka, praw kobiet oraz demokratycznych wartości. W listopadzie 2023 r. zamieszkała na stałe w Domu Pomocy Społecznej „Kombatant” w Warszawie. Zmarła 18 sierpnia. Miała 99 lat.  OPR. TOM


Wiadomości z Polski Volume XXIV, Issue 9

September, 2026

Odbył się festiwal filmowy poświęcony wybitnemu reżyserowi

9

Zmarł Jan Frycz, wybitny aktor filmowy i teatralny

mistrz „Wajda na Nowo” Odszedł sceny i ekranu  gov.pl

W

Suwałkach odbył się 6. Festiwal Filmowy „Wajda na Nowo”. Wpisał się w cykl wydarzeń organizowanych w ramach obchodów Roku Andrzeja Wajdy. Suwałki to miasto, w którym 100 lat temu przyszedł na świat reżyser „Popiołu i diamentu” czy „Ziemi obiecanej”. Festiwal upamiętnia i popularyzuje jego dorobek. Tegoroczny program obejmował ponad 40 wydarzeń, w tym m.in. pokazy filmów, spektakli Teatru Telewizji, spotkania z twórcami i aktorami, koncert Orkiestry Adama Sztaby, konkurs młodych twórców, kino plenerowe oraz warsztaty filmowe. W inauguracji festiwalu, którą poprzedził wernisaż wystawy Andrzeja Pągowskiego „Wajda na nowo – suplement”, wziął udział Marek Krawczyk, podsekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego. – Mam nadzieję, że rok 2026, jako Rok Andrzeja Wajdy, umożliwi dotarcie z przekazem mistrza do młodych pokoleń i zbuduje w nich przestrzeń pogłębionej refleksji nad polską wspólnotowością i miejscem Polaków w świecie. Niech jego twórczość nadal nas fascynuje, inspiruje

Wystąpił w ponad 100 filmach kinowych i telewizyjnych, w ponad 150 sztukach teatralnych. Za swe kreacje otrzymał szereg prestiżowych nagród. 15 sierpnia odszedł Jan Frycz, wybitny aktor. Miał 72 lata.

Dyrektorem artystycznym festiwalu był znany grafik i plakacista Andrzej Pągowski

i porusza – i niech stwarza nowe konteksty do rozmowy o kulturze, historii i współczesności – mówił wiceminister. Szczególnym wydarzeniem była debata jubileuszowa „Dziedzictwo Andrzeja Wajdy”, w której brali udział m.in. Emilia Krakowska, Allan Starski, Magdalena Zawadzka, Michał Kwieciń-

ski, Wojciech Marczewski, Andrzej Pągowski, Robert Więckiewicz, Maja Komorowska i Olgierd Łukaszewicz. Festiwal zakończyła gala finałowa, podczas której wręczono nagrody za całokształt twórczości Allanowi Starskiemu, Januszowi Gajosowi i Wojciechowi Marczewskiemu.  opr. tom

Pożar w sanockim skansenie strawił bezcenny zabytek

Blisko 150 strażaków walczyło z pożarem który wybuchł w sanockim skansenie. Niestety, nie udało się uratować XVII-wiecznego, drewnianego kościoła. Pożar strawił też dwa inne obiekty. Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku należy do największych w Europie. W nocy z 15 na 16 sierpnia skansen poniósł niepowetowaną stratę. W niespełna godzinę spłonął doszczętnie kościół pw. św. Mikołaja z 1667 roku, absolutna perła placówki. Zniszczeniu uległa także zabytkowa stodoła oraz XIX-wieczna chałupa z Niebocka. Z żywiołem walczyło blisko 140 strażaków, jednak najcenniejszego obiektu nie udało się uratować. Wśród zgliszczy ostał się jedynie drewniany krzyż, stojący przed wejściem do świątyni.

 Archiwum WEM

spłonął zabytkowy kościół

Wystarczyła niespełna godzina, aby w sanockim skansenie spłonął XVII-wieczny, drewniany kościół

Kościół został wzniesiony w Bączalu Dolnym (powiat jasielski) w 1667 roku, krótko po potopie szwedzkim. Obiekt zbu-

dowano w tradycyjnym, późnogotyckim układzie bez użycia współczesnych technologii. Przetrwał zabory, dwie wojny światowe, by w latach 70. XX wieku znaleźć przystań w sanockim muzeum. Wraz ze ścianami świątyni przepadło jej wyjątkowe, przedsoborowe wyposażenie. Ogień strawił misternie rzeźbione ołtarze, obrazy oraz bezcenne organy, które były jeszcze starsze niż sam budynek. Dźwięk instrumentu przez dekady uświetniał muzealne obchody Niedzieli Palmowej. – Zebrany materiał dowodowy posłuży do wyjaśnienia okoliczności i przyczyn tego zdarzenia – poinformowała asp. szt. Anna Oleniacz z Komendy Powiatowej Policji w Sanoku. W oględzinach brał udział biegły z zakresu pożarnictwa. Muzeum zamknięto dla turystów do odwołania.  OPR. TOM

Urodził się 15 maja 1954 r. w Krakowie. Często podkreślał, że pragnął uciec z szarej, PRLowskiej rzeczywistości, a teatr postrzegał jako przestrzeń wolności. W 1978 roku ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Krakowie i zadebiutował w tamtejszym Teatrze im. Juliusza Słowackiego. W latach 1982-1983 i od 2006 r. był związany z Teatrem Narodowym w Warszawie. W 1989 r. dołączył do zespołu Starego Teatru w Krakowie, którego podporą pozostawał przez lata, grając m.in. w spektaklach Andrzeja Wajdy, Jerzego Jarockiego i Jerzego Grzegorzewskiego, Krystiana Lupy. – Zdawałem do szkoły teatralnej z miłości do sceny. Do Starego Teatru. Były lata 70., nie myślałem o popularności i co innego wtedy znaczyło słowo kariera – wspominał w rozmowie z Rzeczpospolitą. Na ekranie pierwszy raz błysnął w „Wielkim Szu” Sylwestra Chęcińskiego, w roli Jarka, straceńczego hazardzisty. Stworzył kreacje nieszczęśliwie zakochanego pisarza w „Pożegnaniu jesieni” i porucznika Jefimowa w „Łagodnej” Mariusza Trelińskiego. Był apodyktycznym ojcem w „Pręgach” Magdaleny Piekorz. W ostatnich latach zyskał rozgłos dzięki serialowi „Ślepnąc od świateł” Krzysztofa Skoniecznego. Rolę „Daria” powszechnie uznano za arcydzieło. W ostatnich latach ciężko chorował, ale pozostawał aktywny zawodowo. Jesienią miał wejść na plan kolejnego filmu. – Dziś wszyscy pytają mnie o zdrowie, emeryturę, choroby i śmierć, a ja mam takich pytań serdecznie dosyć – mówił kilka lat temu w rozmowie z Onetem.  PAP  Jan Frycz/facebook

Jan Frycz należał do najwybitniejszych aktorów swego pokolenia


10

Z życia Polonii September, 2026

Volume XXIV, Issue 9

KOLORADO

Klub American & Polish Heart of Colorado rozwija współpracę i planuje nowe projekty z lokalnymi przedsiębiorcami

Polonia łączy siły W

 Archiwum Doroty Kamieniecki

spółpraca, która rozpoczęła się przy okazji wsparcia polskiego kierowcy Macieja Serafina podczas Pikes Peak International Hill Climb, przynosi kolejne efekty. Klub American & Polish Heart of Colorado pozyskał nowego sponsora – Chicago Depot w Denver. Dla Doroty Kamieniecki, prezes organizacji, jest to kolejny krok w budowaniu sieci kontaktów, która ma integrować Polonię w Kolorado i zachęcać jej przedstawicieli do wzajemnego wspierania swoich inicjatyw.

Polskie produkty Współpraca szybko nabrała konkretnego wymiaru. W Chicago Depot dostępne będą książki autorstwa Pawła Kamienieckiego, syna prezes klubu. Do sklepu trafiły również stroje krakowskie, klubowe koszulki i gadżety oraz produkty Skating Designs, które Dorota Kamieniecki szyje własnoręcznie. W planach są także koszulki dla personelu Chicago Depot, przygotowane w stylistyce nawiązującej do t-shirtów American & Polish Heart of Colorado. Obie strony chcą w ten sposób wzajemnie promować swoją działalność, a przede wszystkim wspólnie angażować się w inicjatywy skierowane do Polonii. Sprzedaż książek Pawła Kamienieckiego ma przy tym także wymiar charytatywny. Za każdą sprzedaną książkę kolejny egzemplarz przekazywany jest bezpłatnie choremu dziecku. – Pomagając mi, lokalna Polonia pomaga też innym. Dzięki naszym działaniom nie tylko integrujemy lokalną społeczność, ale dzięki sprzedaży książek mojego syna Pawła nowymi kanałami pomagamy też chorym dzieciom, które otrzymują darmowe książki za każdą sprzedaną sztukę. Moim celem jest wzajemna pomoc wśród Polonii – podkreśla Dorota Kamieniecki.

Nowy sponsor Spotkanie Doroty Kamieniecki z właścicielem Chicago Depot Wacławem Zawadzkim odbyło się 16 sierpnia. Pochodzący z Zakopanego przedsiębiorca wraz z żoną Krysią i córką Angeliką prowadzi polski sklep w Denver, który jest nie tylko miejscem zakupów, ale również jednym z punktów spotkań lokalnej społeczności. Kontakty z Chicago Depot zacieśniły się przy okazji startu Macieja Serafina w tegorocznym Pikes Peak International Hill Climb. Wacław Zawadzki znalazł się w gronie sponsorów polskiego kierowcy i pomógł mu w kwestiach logistycznych, przewożąc ciężarówką jego samochód wyścigowy. Dorota Kamieniecki postanowiła podtrzymać relacje nawiązane ze sponsorami Serafina i zaprosiła właściciela Chicago Depot do dalszej współpracy, tym razem z American & Polish Heart of Colorado. Sklep dołączył w ten sposób do grona sponsorów klubu.

Kontakty procentują

Start Macieja Serafina w wyścigu Pikes Peak zapoczątkował nowe, wspólne inicjatywy polonijne w Kolorado

Nowa współpraca jest częścią szerszej sieci relacji, która w ostatnich miesiącach rozwija się między polonijnymi organizacjami i przedsiębiorcami w Kolorado. Przykładem jest firma GEICO, która


Z życia Polonii Volume XXIV, Issue 9

September, 2026

Wacław Zawadzki ze sklepu Chicago Depot w Denver został sponsorem klubu American & Polish Heart of Colorado

wcześniej wsparła Macieja Serafina, a niedawno pojawiła się w roli darczyńcy podczas pikniku Klubu Podhale – innego sponsora polskiego kierowcy w Pikes Peak. Dorota Kamieniecki podkreśla, że właśnie takie kontakty pokazują długofalową wartość wspólnych przedsięwzięć. – Sponsorzy i partnerzy poznający się przy jednej inicjatywie angażują się później w następne. W tym gronie znajduje się również „Biały Orzeł” – mówi prezes klubu. American & Polish Heart of Colorado chce dalej rozwijać ten model współpracy, łącząc działalność społeczną z promocją polskiej kultury i wspieraniem polonijnych przedsiębiorców.

Miejsce spotkań Chicago Depot ma w niedalekiej przyszłości pełnić funkcję miejsca polonijnych spotkań. Przy sklepie powstaje ogródek, w którym klienci będą mogli usiąść, zjeść lunch i spędzić czas w mię-

dzynarodowym gronie. Polską atmosferę tego miejsca już teraz docenia również mąż Doroty Kamieniecki – Larry – główny sponsor klubu American & Polish Heart of Colorado, który chętnie uczestniczy w spotkaniach polsko-amerykańskiej społeczności. – Z każdą wizytą w sklepie spotykamy z mężem nowych, ciekawych ludzi, z którymi zawsze możemy miło i swobodnie porozmawiać. To jest dodatkowa wartość tego miejsca – podkreśla Dorota Kamieniecki. Dla American & Polish Heart of Colorado współpraca z Chicago Depot jest kolejnym elementem rozwijającej się sieci kontaktów, w której polonijne firmy, organizacje i ich partnerzy wzajemnie wspierają swoje działania. Jak podkreśla Dorota Kamieniecki, jej celem pozostaje nie tylko promocja polskości, ale przede wszystkim tworzenie coraz silniejszej i bardziej zintegrowanej społeczności polonijnej w Kolorado.  aD

Dzięki pomocy pana Wacława samochód Macieja Serafina został bezpiecznie przetransportowany na miejsce wyścigu

11


12

Z życia Polonii September, 2026

Volume XXIV, Issue 9

KOLORADO

Polski Klub Podhale po raz kolejny zebrał lokalną polską społeczność na dorocznym pikniku w Fountain, niedaleko Colorado Springs

Polski piknik w Kolorado

 Facebook – Klub Podhale

W niedzielę, 2 sierpnia, Polski KlubPodhale w Colorado Springs zaprosił miejscową Polonię na swój doroczny polski piknik. Spotkanie odbyło się w Fountain Creek Regional Park w Fountain i zgromadziło osoby, które chciały spędzić letnie popołudnie w polskiej, rodzinnej atmosferze.

Program rozpoczął się o godz. 1:00 po południu mszą świętą. Po niej przyszedł czas na bardziej piknikową część spotkania – wspólny posiłek, rozmowy i zabawę. Jedną z atrakcji wydarzenia była loteria fantowa. Organizatorzy przygotowali liczne

nagrody i zachęcali do kupowania losów, podkreślając, że w ten sposób uczestnicy wspierają również działalność polonijnej społeczności. Nie zabrakło także muzyki. Oprawę imprezy zapewnili Piotr Balla i Józef Wida.

Piknik miał przede wszystkim rodzinny i integracyjny charakter. Była to okazja do spotkania znajomych, nawiązania nowych kontaktów i wspólnego spędzenia czasu poza codziennymi obowiązkami.  WEM


Z życia Polonii Volume XXIV, Issue 9

September, 2026

13

KALIFORNIA

Polak w Marvelu. Na festiwalu w San Diego zaprezentowano zwiastun filmu dokumentalnego o Billu Sienkiewiczu

„Ten Polak”... na ekranie  Domena publiczna

C

prace, ale również proces twórczy, osobowość i wpływ, jaki wywarł na kolejne pokolenia ilustratorów, filmowców i autorów komiksów.

lint Eastwood nazwał go kiedyś „that Polish guy”. Dziś właśnie te słowa stały się tytułem filmu o Billu Sienkiewiczu – polskoamerykańskim artyście, który przez ponad cztery dekady zmieniał sposób, w jaki wygląda amerykański komiks. Pierwszy zwiastun pełnometrażowego dokumentu „Bill Sienkiewicz: That Polish Guy” pokazano podczas tegorocznego San Diego Comic-Con.

Polskie korzenie

Historia na ekranie Bill Sienkiewicz należy do tych twórców o polskich korzeniach, których nazwisko w Stanach Zjednoczonych jest doskonale znane w swojej branży, choć poza nią – a szczególnie wśród Polonii – nie zawsze mówi się o nim równie często. Tymczasem jego rysunki znają miliony czytelników komiksów Marvela i DC, a jego charakterystyczny styl miał ogromny wpływ na rozwój współczesnej ilustracji komiksowej. Teraz jego historia trafi na ekran. Podczas San Diego Comic-Con 2026 zaprezentowano pierwszy zwiastun pełnometrażowego dokumentu „Bill Sienkiewicz: That Polish Guy”. Film reżyseruje Remsy Atassi, a producentem jest Sal Abbinanti. W dokumencie o Sienkiewiczu wypowiadają się m.in. Jim Lee, Vincent D’Onofrio, Kevin Smith, Peter Ramsey, Denys Cowan, Jimmy Palmiotti i Dave Mandel. Oficjalna data premiery nie została jeszcze podana; twórcy zapowiadają film jako nadchodzącą produkcję. Sam tytuł filmu ma historię, która z polonijnej perspektywy jest niemal równie ciekawa jak kariera jego bohatera. „That Polish Guy”, czyli „ten polski gość” lub po prostu „ten Polak”, to określenie, którego miał użyć Clint Eastwood. Jak wspomina Sienkiewicz, podczas pracy związanej z jednym z projektów filmowych Eastwood, wskazując właśnie jego jako artystę, miał powiedzieć, by zadanie powierzono „that Polish guy”. Anegdota zrobiła na Sienkiewiczu takie wrażenie, że określenie zostało z nim na lata. Dziś widnieje w tytule filmu opowiadającego o całej jego karierze. W zwiastunie artysta wspomina ten moment z wyraźną satysfakcją. Określenie, które w innych okolicznościach mogłoby brzmieć jak próba ominięcia trudnego do wymówienia nazwiska, w jego przypadku stało się znakiem rozpoznawczym. Sienkiewicz używa dziś sfor-

Bill Sienkiewicz zasłynął nie tylko jako twórca komiksów Marvela, ale też jako zdolny grafik, współpracujący z takimi markami jak NIKE czy MTV

W przypadku Sienkiewicza polskość nie kończy się na nazwisku. Artysta wielokrotnie mówił o swoich korzeniach i przywiązaniu do nazwiska, którego mimo problemów Amerykanów z wymową nigdy nie zdecydował się uprościć. Podczas wizyty w Polsce w 2025 roku opowiadał, że zachował jego oryginalną formę m.in. z szacunku dla dziadków, którzy wyemigrowali do Stanów Zjednoczonych na początku XX wieku. Z nazwiskiem wiąże się także często powtarzana informacja o rodzinnym związku artysty z Henrykiem Sienkiewiczem. Sam Bill Sienkiewicz potwierdził, że w jego rodzinie od lat funkcjonuje przekaz o pokrewieństwie z polskim noblistą, zaznaczając jednak, że nie potrafi dziś dokładnie wskazać miejsca tej relacji w drzewie genealogicznym.

Sztuka bez granic mułowania „That Polish Guy” również w swoich profilach w mediach społecznościowych.

Zmienił komiks Bill Sienkiewicz zasłynął przede wszystkim dzięki pracy dla Marvel Comics. Szczególne miejsce w jego dorobku zajmują „Moon Knight”, „The New Mutants” oraz „Elektra: Assassin”, przygotowana wspólnie ze scenarzystą Frankiem Millerem. Pracował również przy historiach i ilustracjach związanych z takimi postaciami jak Batman, Superman, Daredevil, Wolverine czy Spider-Man. To jednak nie liczba znanych bohaterów zdecydowała o jego pozycji w świecie komiksu. Sienkiewicz zaczął w latach 80. wprowadzać do mainstreamowych amerykańskich komiksów środki kojarzone wcześniej przede wszystkim z malarstwem i sztuką eksperymentalną. Łączył rysunek z farbą olejną i akrylową, akwarelą, kolażem, fotografią i innymi technikami. Jego plansze często odchodziły od klasycznej, uporządkowanej formy komiksu na rzecz ekspresyjnych, niepokojących i momentami niemal abstrakcyjnych obrazów. W przypadku „The New Mutants” taka zmiana była szczególnie wyraźna. Sien-

kiewicz zrezygnował z typowego dla ówczesnych komiksów superbohaterskich realizmu i zaczął eksperymentować z formą na skalę, która dla wielu czytelników była wówczas czymś zupełnie nowym. Po latach jego prace z tego okresu wymieniane są wśród najbardziej charakterystycznych przykładów ekspresjonizmu w amerykańskim komiksie.

Nie tylko Marvel Kariera Sienkiewicza dawno wyszła poza świat zeszytów komiksowych. Tworzył ilustracje i prace promocyjne związane z filmami, muzyką i reklamą. Jego oficjalna biografia wymienia m.in. współpracę przy projektach dla Nike, MTV i Nissana, prace związane z filmami oraz ilustracje publikowane w amerykańskich magazynach. Był również nominowany do nagrody Emmy za pracę przy programie PBS „Where in the World Is Carmen Sandiego?” i zdobył prestiżową nagrodę Eisnera. Właśnie ta droga – od młodego rysownika próbującego dostać pierwszą pracę w branży po artystę, którego styl rozpoznawalny jest na całym świecie – ma być jednym z głównych tematów dokumentu. Twórcy filmu chcą pokazać nie tylko jego

W zwiastunie „That Polish Guy” pojawia się myśl, która dobrze podsumowuje podejście Sienkiewicza do własnej pracy: nie widzi on wyraźnej granicy między komiksem, ilustracją a malarstwem. Dla niego liczy się przede wszystkim sztuka i możliwość opowiedzenia historii za pomocą obrazu. To podejście przez lata pozwalało mu łamać zasady, które wcześniej wydawały się w amerykańskim komiksie nienaruszalne. Dokument ma więc opowiadać nie tylko o autorze znanych rysunków Marvela. To historia artysty, który rozpoczął karierę w branży komiksowej jako bardzo młody człowiek, wypracował własny, natychmiast rozpoznawalny język wizualny i zdobył pozycję jednego z najbardziej wpływowych ilustratorów swojego pokolenia. A dla polsko-amerykańskich widzów pozostaje jeszcze jeden szczegół, którego nie sposób przeoczyć. Film o artyście noszącym jedno z najbardziej polskich nazwisk w amerykańskiej popkulturze nie nazywa się „The Bill Sienkiewicz Story” ani „The Art of Bill Sienkiewicz”. Nazywa się po prostu „That Polish Guy”.  wem


14

Z życia Polonii September, 2026

Volume XXIV, Issue 9

KALIFORNIA

Polonia w Los Angeles uczciła 82. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego

Pamięć o Bohaterach 1

 KG w LA

sierpnia, punktualnie o godz. 8 rano czasu kalifornijskiego, kiedy w Warszawie wybiła godz. 17.00 – historyczna „Godzina W” – Polonia w Los Angeles oddała hołd powstańcom i mieszkańcom stolicy. To właśnie o tej porze 1 sierpnia 1944 r. rozpoczęło się Powstanie Warszawskie, które trwało 63 dni. W uroczystości w parafii Matki Boskiej Jasnogórskiej uczestniczyli przedstawiciele Konsulatu Generalnego RP, harcerze, duchowni oraz reprezentanci organizacji polonijnych.

Świadkowie historii Obchody poprzedziło wyjątkowe spotkanie w Konsulacie Generalnym RP w Los Angeles. Konsul generalna Paulina Kapuścińska gościła dwoje świadków Powstania Warszawskiego – Henrykę Frąckiewicz i Andrzeja Targowskiego. Henryka Frąckiewicz, urodzona w 1939 r. w Warszawie, jako dziecko przeżyła dramat Powstania Warszawskiego i rzeź Woli. Jej wspomnienia są świadectwem losu ludności cywilnej, która w pierwszych dniach powstania stała się ofiarą masowych niemieckich zbrodni. Drugim gościem był urodzony w 1937 r. w Warszawie Andrzej Targowski. Jako siedmioletni chłopiec przeżył podczas powstania masową egzekucję na Mokotowie, ukrywając się pod ciałami zamordowanych. Po wojnie został jednym z pionierów polskiej informatyki i uczestniczył w tworzeniu koncepcji ogólnopolskiego systemu ewidencji ludności PESEL. Spotkanie w konsulacie było okazją nie tylko do wysłuchania osobistych wspomnień, ale także do przypomnienia wojennych doświadczeń najmłodszych mieszkańców stolicy, których dzieciństwo przypadło na czas okupacji i Powstania Warszawskiego.

W uroczystych obchodach 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego w parafii Matki Bożej Jasnogórskiej w Los Angeles udział wzięli przedstawiciele konsulatu generalnego i lokalnej Polonii

Punktualnie o godz. 8 rano uczestnicy wysłuchali dźwięku syren z Warszawy i minutą ciszy uczcili pamięć powstańców oraz mieszkańców stolicy. Następnie wspólnie odśpiewano hymn Polski, a ks. Daniel Nowakowski poprowadził modlitwę.

Na zakończenie zgromadzeni zaśpiewali „Warszawskie dzieci” – jedną z najbardziej rozpoznawalnych pieśni związanych z Powstaniem Warszawskim. Los Angeles dzielą od Warszawy tysiące kilometrów, ale 1 sierpnia obie społeczności połączyła ta sama „Godzina

W”. Obecność świadków wydarzeń z 1944 r. nadała kalifornijskim obchodom szczególny wymiar, przypominając kolejnemu pokoleniu Polaków o losach powstańców i ludności cywilnej Warszawy.  wem

Hołd w Los Angeles Główne uroczystości rocznicowe odbyły się w sobotni poranek na terenie parafii Matki Boskiej Jasnogórskiej w Los Angeles. Wśród uczestników znaleźli się przedstawiciele Polonii, harcerze, duchowni oraz liderzy polonijnych organizacji. Konsulat Generalny RP reprezentowali konsul generalna Paulina Kapuścińska oraz konsul Mateusz Gmura. Uroczystość rozpoczęła się od złożenia kwiatów pod tablicą poświęconą żołnierzom Armii Krajowej. Hołd oddali Paulina Kapuścińska, Henryka Frąckiewicz oraz ks. Daniel Nowakowski.

W przeddzień obchodów konsul generalna RP w Los Angeles Paulina Kapuścińska spotkała się z dwoma świadkami Powstania Warszawskiego: Andrzejem Targowskim (na zdj. po lewej) i Henryką Frąckiewicz


Reklama Volume XXIV, Issue 9

September, 2026

15


16

Z życia Polonii September, 2026

Volume XXIV, Issue 9

WASHINGTON

 Archiwum WEM

Lokalny portal zachęca mieszkańców do odkrycia polskiego miasta nad Bałtykiem

Seattle promuje Gdynię Gdynia znalazła się tego lata w centrum uwagi lokalnych mediów w stanie Waszyngton. W opublikowanym w lipcu obszernym materiale podróżniczym portal „Seattle Refined” przedstawia polskie miasto jako miejsce, które – choć leży około 5 tys. mil od Seattle – może mieszkańcom na zachodzie kraju wydać się zaskakująco znajome. Autorka zachęca, by podczas podróży do Europy wpisali Gdynię, która jest miastem siostrzanym Seattle, na listę miejsc wartych odwiedzenia.

T

o promocja szczególna, bo nie chodzi o przypadkowe europejskie miasto. Gdynia jest jednym z miast siostrzanych Seattle, a wzajemne relacje trwają już od ponad trzech dekad.

Nad wodą Podobieństwa między Seattle i Gdynią portal dostrzega przede wszystkim w ich położeniu i portowym charakterze. Oba miasta żyją blisko wody, mają silne tradycje morskie, a jednocześnie oferują dostęp do terenów zielonych i możliwości aktywnego wypoczynku. W przypadku Gdyni autorzy „Seattle Refined” zwracają uwagę na Bulwar Nadmorski, plaże i rezerwat Kępa Redłowska. Polecają również wyprawę na Półwysep Helski, który przedstawiają amerykańskim czytelnikom jako dobre miejsce do spacerów, surfingu, biwakowania i wypoczynku nad morzem. Z Gdyni można także popłynąć promem do szwedzkiej Karlskrony.

Miasto siostrzane Gdynia jest jednym z 21 miast siostrzanych Seattle. Współpracę, obejmującą m.in. kulturę, edukację, naukę i sport, zapoczątkowano ponad 30 lat temu. Od 1993 r. działa też Seattle-Gdynia Sister City Association, organizacja non-profit wspierająca wymianę kulturalną, edukacyjną i

gospodarczą. Na przestrzeni lat stowarzyszenie organizowało wizyty uczniów i delegacji, wspierało gdyńskie instytucje, uczestniczyło w rozwoju programu Gdynia Business Week oraz działało przy Seattle Polish Film Festival. Relacje są kontynuowane także dziś. W czerwcu tego roku dwóch uczniów z Gdyni przyjechało do Seattle, aby uczestniczyć w programie Washington Business Week.

Sto lat Gdyni Tegoroczna publikacja „Seattle Refined” ma dodatkowy wymiar. W 2026 roku Gdynia obchodzi bowiem 100-lecie nadania praw miejskich. Miasto otrzymało je 10 lutego 1926 roku i właśnie jubileusz, a także fakt, że Gdynia została wpisana na światową listę UNESCO, stał się okazją do przypomnienia historii jednego z najbardziej niezwykłych przedsięwzięć urbanistycznych II Rzeczypospolitej – budowy nowoczesnego polskiego miasta i portu nad Bałtykiem. Właśnie modernistyczna architektura Gdyni zajmuje ważne miejsce w relacji amerykańskiego portalu. Czytelnikom polecana jest trasa prowadząca przez charakterystyczne budynki centrum, powstałe w okresie gwałtownego rozwoju miasta w latach 20. i 30. XX wieku. Jednym z miejsc, które szczególnie zainteresowały autora materiału, jest Bankowiec przy ul. 3 Maja – modernistyczny budynek mieszkalny z lat 30. W jego

schronie działa dziś niewielkie muzeum prezentujące przedmioty związane z życiem dawnych mieszkańców.

Ślad emigracji Dla Polonii szczególne znaczenie może mieć kolejny punkt polecany amerykańskim turystom – Muzeum Emigracji w Gdyni. Placówka mieści się w historycznym Dworcu Morskim, z którego w okresie międzywojennym tysiące ludzi wyruszały statkami w poszukiwaniu nowego życia. Wystawa prowadzi zwiedzających przez historię polskiej emigracji, w tym podróży do Stanów Zjednoczonych i przez Ellis Island. Dla wielu polsko-amerykańskich rodzin jest to historia znana z rodzinnych opowieści. Tym razem przypomina ją lokalne medium w Seattle, pokazując Gdynię nie tylko jako nadmorski kurort, ale także jako jedno z miejsc symbolicznie łączących Polskę z Ameryką.

Całe Trójmiasto „Seattle Refined” nie zatrzymuje się zresztą wyłącznie w Gdyni. Amerykańskim czytelnikom przedstawia również całe Trójmiasto i zachęca, by podczas jednej podróży odwiedzić Gdynię, Sopot i Gdańsk. W Gdańsku poleca m.in. historyczne centrum, Bazylikę Mariacką oraz Muzeum II Wojny Światowej. W Sopocie – molo i charakterystyczną atmosferę nadmorskiego kurortu. Atutem ma być również

łatwa komunikacja kolejowa pomiędzy trzema miastami. Dla mieszkańców stanu Waszyngton autorzy znajdują nawet lokalne porównanie: podobnie jak we wschodniej części stanu funkcjonują Tri-Cities – Kennewick, Pasco i Richland – tak nad Bałtykiem Gdynia tworzy wraz z Sopotem i Gdańskiem polskie Trójmiasto.

Kierunek: Gdynia Najważniejszy przekaz lipcowej publikacji jest jednak prosty: mieszkając w Seattle i planując podróż do Europy, warto pomyśleć nie tylko o Paryżu, Londynie czy Amsterdamie. Warto odwiedzić także Gdynię. Portal szczegółowo podpowiada nawet, jak dostać się tam z Seattle – samolotem do Gdańska, a następnie koleją wzdłuż wybrzeża. Dla Gdyni trudno o bardziej naturalną promocję na północno-zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. Amerykański lokalny portal przedstawia polskie miasto nie jako odległą ciekawostkę, lecz jako miejsce bliskie Seattle charakterem: portowe, nowoczesne, otwarte na morze i otoczone naturą. Po ponad 30 latach partnerstwa określenie „miasto siostrzane” nabiera więc bardzo konkretnego znaczenia. Seattle przypomina swoim mieszkańcom o Gdyni – i zaprasza ich, by poznali ją osobiście.  wem


Z życia Polonii Volume XXIV, Issue 9

September, 2026

17

TEKSAS  KG w Houston

Przedstawiciele polskiego korpusu konsularnego w Houston uhonorowali sekretarz stanu Jane Nelson

Podziękowanie za współpracę U

roczystość, w której uczestniczyli przedstawiciele Konsulatu Generalnego RP w Houston, była okazją do podziękowania sekretarz stanu Jane Nelson, która pełniła te funkcję przez 3 i pół roku, za jej służbę na rzecz Teksasu oraz za zaangażowanie we współpracę z międzynarodową społecznością. Szczególnie podkreślono jej otwartość na kontakty z Polską oraz bardzo dobrą współpracę z jej biurem.

Relacje Polski z Teksasem rozwijają się m.in. w obszarach biznesu, energetyki, edukacji i kultury, a także dzięki bezpośrednim kontaktom między mieszkańcami. Polska pozostaje aktywną częścią międzynarodowej sieci współpracy w tym stanie. Przedstawiciele polskiej społeczności dyplomatycznej podziękowali Jane Nelson za dotychczasowe partnerstwo i życzyli jej powodzenia w kolejnym etapie działalności.  wem

Konsul ds. Polonii Andrzej Fąfara i był sekretarz stanu Teksas Jane Nelson


18

Z życia Polonii September, 2026

Volume XXIV, Issue 9

UTAH

23-letni reprezentant Polski zamienia zagra w barwach jednego z najlepszych sportowych uniwersytetów w USA

Z Wrocławia do Utah

 Polska Liga Koszykówki

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

J

akub Urbaniak opuszcza Śląsk Wrocław i przenosi się do Stanów Zjednoczonych. 23-letni reprezentant Polski podpisał umowę z Brigham Young University z Provo w stanie Utah, o czym oficjalnie BYU poinformował 6 sierpnia, i w sezonie 2026/2027 będzie występował w barwach BYU Cougars na najwyższym poziomie amerykańskiej koszykówki akademickiej. Urbaniak ma występować w NCAA Division I, a jego nowa drużyna rywalizuje w Big 12 Conference. Dla zawodnika, który ma już doświadczenie w europejskiej koszykówce zawodowej i seniorskiej reprezentacji Polski, będzie to zupełnie nowe środowisko i jednocześnie szansa na pokazanie się amerykańskiej publiczności.

W biało-czerwonych barwach Trener Cougars Kevin Young informując o transferze, podkreślił, że Polak wnosi do zespołu warunki fizyczne, umiejętności, atletyzm i doświadczenie, a jego wszechstronność ma dobrze pasować do

stylu gry BYU. Mierzący około 205 cm Urbaniak może występować jako silny skrzydłowy lub środkowy. Dla młodego zawodnika będzie to zupełnie nowy rozdział sportowego życia. Kariera Urbaniaka od początku przebiegała poza utartym schematem. Urodził się w Wałbrzychu, ale jako dziecko wychowywał się w Hiszpanii. Tam zaczynał od piłki nożnej, zanim jego warunki fizyczne skierowały go w stronę koszykówki. Trafił do systemu młodzieżowego Unicaji Malaga, później grał w Czechach, a następnie w Treflu Sopot. Kolejnym etapem była hiszpańska Gran Canaria. W klubie z Wysp Kanaryjskich występował przede wszystkim w rezerwach, ale doczekał się również debiutu w silnej hiszpańskiej lidze ACB oraz pierwszych meczów w EuroCupie. Latem 2025 roku został wypożyczony do Śląska Wrocław. To właśnie tam dostał większą rolę i regularną możliwość gry na wysokim poziomie. Udany sezon we Wrocławiu otworzył mu również drzwi do seniorskiej repre-

zentacji Polski. Urbaniak zadebiutował w biało-czerwonych barwach 27 lutego 2026 roku w wyjazdowym meczu eliminacji mistrzostw świata z Łotwą. Polska wygrała w Rydze 84:82. Wcześniej Urbaniak reprezentował Polskę także w kadrach młodzieżowych. Podczas mistrzostw Europy U20 w 2023 roku zdobywał średnio 8.7 punktu i 9 zbiórek.

Rzut… za ocean Brigham Young University nie jest dla polskiego zawodnika przypadkowym kierunkiem. Cougars występują w Big 12 Conference i regularnie mierzą się z czołowymi programami akademickimi w kraju. W sezonie 2025/2026 BYU zakończyło rozgrywki bilansem 23 zwycięstw i 12 porażek oraz awansowało do turnieju NCAA jako zespół rozstawiony z numerem szóstym. Transfer Urbaniaka jest częścią większej przebudowy składu przed nowym sezonem. Amerykańskie media zwracają

uwagę, że Polak ma rywalizować o ważną rolę pod koszem. Atutem może być doświadczenie, którego wielu zawodników rozpoczynających grę w NCAA jeszcze nie ma. Urbaniak przyjeżdża do Utah po kilku latach gry z seniorami, występach w europejskich pucharach oraz meczach reprezentacji narodowej. Dla Urbaniaka wyjazd do USA może być kolejnym ważnym krokiem po przełomowym sezonie we Wrocławiu. Zamiast pozostania w europejskiej koszykówce zawodowej wybrał NCAA – rozgrywki, które co roku są jednym z najważniejszych miejsc obserwowanych przez skautów NBA i klubów z całego świata. Pierwsze mecze sezonu 2026/2027 pokażą, jak szybko reprezentant Polski odnajdzie się w amerykańskim stylu gry i jak dużą rolę powierzy mu Kevin Young. Jedno jest już pewne: w nowym sezonie polscy kibice będą mieli kolejny powód, by uważniej śledzić koszykówkę akademicką w Stanach Zjednoczonych.  wem


Zapowiedzi Volume XXIV, Issue 9

September, 2026

Senat RP zaprasza dziennikarzy z kraju i zagranicy do opowiedzenia historii o powrotach do ojczyzny

Historie powrotów

H

asło „Wracam do Polski, wracam do siebie” to motyw przewodni 21. edycji Konkursu o Nagrodę Marszałka Senatu dla dziennikarzy polskich i polonijnych. Tegoroczna odsłona przedsięwzięcia koncentruje się na doświadczeniach osób, które po latach spędzonych za granicą zdecydowały się wrócić do ojczyzny lub dopiero marzą o takim kroku. Organizatorzy zachęcają do przedstawienia historii ukazujących motywacje, emocje i wyzwania towarzyszące powrotom do Polski. Konkurs ma być przestrzenią do opowiedzenia o pierwszych dniach po powrocie, budowaniu swojego miejsca na nowo oraz o tym, jak doświadczenie, wiedza i umiejętności zdobyte poza granicami kraju wzbogacają polskie społeczeństwo. Mile widziane są również materiały przedstawiające perspektywę osób, które z różnych powodów nie mogą jeszcze wrócić do Polski, choć jest to ich celem. Organizatorem konkursu jest Kancelaria Senatu. Udział mogą wziąć pełnoletni dziennikarze oraz współpracownicy

mediów tradycyjnych i cyfrowych – krajowych, polonijnych oraz polskich działających za granicą. Warunkiem uczestnictwa jest opublikowanie materiału dziennikarskiego w okresie od 15 lipca do 15 listopada. Nagrody zostaną przyznane w dwóch kategoriach – media tradycyjne oraz media cyfrowe. Laureaci otrzymają odpowiednio 15 tys., 8 tys. i 4 tys. zł. Organizatorzy przygotowali również dodatkowe wyróżnienie dla debiutującego dziennikarza. Obejmuje ono dwutygodniowy staż w Polskim Radiu dla Zagranicy, który odbędzie się w pierwszym kwartale 2027 roku oraz nagrodę specjalną Senatu. Zgłoszenia można nadsyłać do 22 listopada. Wszystkie prace przejdą ocenę formalną prowadzoną przez pracowników Centrum Informacyjnego Senatu oraz dwóch ekspertów wyłonionych przez Kancelarię Senatu. Szczegółowe informacje, regulamin konkursu oraz formularz zgłoszeniowy są dostępne na stronie internetowej: senat.gov.pl.  opr. wem

19


20

Wydarzenia September, 2026

Volume XXIV, Issue 9

Najpierw Seattle, potem Kolorado

Gdzie zagra Lewandowski?  Chicago Fire

K

iedy pod koniec czerwca Chicago Fire oficjalnie poinformowało o pozyskaniu Roberta Lewandowskiego, dla polskich kibiców w USA nie był to zwykły transfer. Do Chicago przyjechał piłkarz, który przez kilkanaście lat należał do ścisłej światowej czołówki i stał się najbardziej rozpoznawalnym polskim futbolistą swojego pokolenia. Z klubem podpisał kontrakt obejmujący dwa sezony – do końca rozgrywek 2027/28 – jako tzw. Designated Player.

Gwiazda na boisku Droga Lewandowskiego na szczyt zaczynała się daleko od największych europejskich stadionów. Grał m.in. w Zniczu Pruszków, a szerzej pokazał się w Lechu Poznań, z którym zdobył mistrzostwo Polski. W 2010 roku przeniósł się do Borussii Dortmund i właśnie w Bundeslidze rozpoczął budowanie pozycji jednego z najlepszych napastników świata. Z Borussią dwukrotnie zdobył mistrzostwo Niemiec, a następnie przez osiem lat reprezentował Bayern Monachium. To tam osiągnął największe klubowe sukcesy – zdobywał kolejne mistrzostwa Niemiec, krajowe puchary, a w sezonie 2019/20 wygrał Ligę Mistrzów. Zapisał się również w historii Bundesligi, strzelając w sezonie 2020/21 aż 41 goli i bijąc utrzymujący się przez 49 lat rekord Gerda Müllera. Do dziś pozostaje najskuteczniejszym zagranicznym zawod PZPN

W czerwcu br. „Lewy” rozegrał jako kapitan polskiej reprezentacji swój 167. mecz w biało-czerwonych barwach


Wydarzenia Volume XXIV, Issue 9

Mecze z udziałem Lewandowskiego są gratką dla polonijnych i amerykańskich fanów

Urbana. Jeszcze 3 czerwca tego roku w meczu z Nigerią wyprowadził reprezentację z opaską. Był to jego 167. występ w drużynie narodowej i rekordowy 102. w roli kapitana.

Nowy rozdział Po zakończeniu czteroletniej przygody z Barceloną 37-letni napastnik zdecydował się na Major League Soccer. Chicago Fire zyskało nie tylko zawodnika z ogromnym doświadczeniem, lecz także nazwisko rozpoznawalne na całym świecie. Na debiut nie trzeba było długo czekać. 22 lipca Lewandowski znalazł się w podstawowym składzie Chicago Fire w wyjazdowym meczu z Inter Miami. Spędził na boisku 63 minuty. Chicago przegrało 2:3, a Polak nie wpisał się jeszcze na listę strzelców. Trzy dni później zagrał drugą połowę wyjazdowego spotkania z New York City FC na Yankee Stadium. Fire przegrało 1:3. Prawdziwe powitanie z Chicago nastąpiło jednak 1 sierpnia. Pierwszy występ Lewandowskiego przed własną publicznością na Soldier Field trudno było zaplanować lepiej. Chicago Fire pokonało Charlotte FC 2:1, a autorem obu bramek gospodarzy był właśnie Polak. W sierpniu Chicago rozpoczęło również rywalizację w Leagues Cup, w którym drużyny MLS mierzą się z zespołami me-

 Chicago Fire

nikiem w historii niemieckiej ligi – zdobył w niej 312 bramek. W latach 2020 i 2021 Lewandowski dwa razy z rzędu został uznany przez FIFA za najlepszego piłkarza świata w plebiscycie The Best. W 2020 roku otrzymał także nagrodę UEFA dla najlepszego zawodnika sezonu. Kolejnym przystankiem była FC Barcelona. Polak spędził w katalońskim klubie cztery sezony. Zdobył 120 bramek i siedem trofeów, w tym trzy mistrzostwa Hiszpanii, Puchar Króla i trzy Superpuchary Hiszpanii. Odchodził z Barcelony jako 14. najskuteczniejszy strzelec w historii klubu. Trudno więc znaleźć innego polskiego zawodnika ostatnich dekad, którego osiągnięcia można byłoby z tym dorobkiem porównać. Lewandowski uchodzi dziś za najlepszego polskiego piłkarza współczesności i jednego z najwybitniejszych napastników XXI wieku. Osobny rozdział jego kariery to reprezentacja. Lewandowski jest rekordzistą pod względem liczby występów w białoczerwonych barwach i najlepszym strzelcem w historii polskiej kadry. Przez lata był też jej kapitanem – i nadal nim pozostaje. Choć w ostatnich latach wokół drużyny narodowej nie brakowało zmian i trudnych momentów, pozycja Lewandowskiego jako kapitana została utrzymana przez selekcjonera Jana

September, 2026

ksykańskiej Liga MX. 6 sierpnia Fire pokonało Necaxę 2:0. Lewandowski rozpoczął spotkanie w podstawowym składzie, ale tym razem nie zdobył bramki. Trzy dni później, 9 sierpnia, Chicago wygrało z Santos Laguna 3:1. Tym razem nazwisko Polaka znów znalazło się na liście strzelców. Lewandowski zdobył w doliczonym czasie gry bramkę ustalającą wynik spotkania – swoją pierwszą w Leagues Cup i trzecią w barwach Chicago Fire.

Blisko Polonii Dla polonijnych kibiców transfer Roberta Lewandowskiego do Chicago Fire ma szczególne znaczenie. Przez lata jednego z najlepszych napastników świata można było oglądać przede wszystkim w telewizji. Wyjazd na jego spotkanie oznaczał zwykle podróż do Europy lub tam, gdzie były rozgrywane mecze kadry narodowej. Teraz „Lewy” gra na amerykańskich stadionach, a dla tysięcy Polaków mieszkających w USA pojawiła się możliwość zobaczenia swojego sportowego idola na żywo. Było to widać już podczas wyjazdowego meczu Chicago Fire z New York City FC na Yankee Stadium. Na trybunach pojawiły się tłumy polonijnych kibiców, którzy przyszli zobaczyć Lewandowskiego w jego pierwszych tygodniach gry w Stanach Zjednoczonych. Dla wielu z nich była to wyjątkowa okazja – zawodnik, którego przez lata oglądali na srebrnym ekranie, znalazł się nagle na stadionie w ich mieście. I podobnych okazji będzie więcej. Terminarz Major League Soccer sprawia, że obecność Lewandowskiego nie będzie wydarzeniem tylko dla Polonii chicagowskiej. W sierpniu Chicago Fire zagrało m.in. w Orlando na Florydzie czy w Seattle w stanie Washington. Dla kibiców na zachodzie kraju szczególnie interesująco zapowiada się też spotkanie, które zostanie rozegrane 31 października w Kolorado.

Gratka dla fanów Dzięki temu polonijni kibice mieszkający w różnych częściach Stanów Zjednoczonych mają szansę znaleźć w terminarzu mecz stosunkowo blisko swojego miejsca zamieszkania. Nie każdego stać na podróż do Europy, aby zobaczyć na żywo mecz Barcelony czy Bayernu. Wyjazd do Nowego Jorku, New Jersey, Bostonu czy na Florydę jest już dla wielu znacznie bardziej realny. Oczywiście nie sposób zagwarantować, że Lewandowski pojawi się w każdym spotkaniu – mogą decydować o tym zdrowie, forma czy decyzje trenera. Sam terminarz sprawia jednak, że przez najbliższe miesiące jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich sportowców będzie wyjątkowo blisko amerykańskiej Polonii. Jego obecność w MLS ma więc znaczenie wykraczające poza wyniki Chicago Fire. Dla polonijnych rodzin może stać się okazją do wspólnego wyjazdu na stadion,

21

dla młodych piłkarzy – możliwością zobaczenia z bliska zawodnika, którego dotąd znali głównie z ekranu, a dla starszych kibiców – szansą na dopingowanie kapitana Biało-Czerwonych po tej stronie Atlantyku. Pierwsze spotkania pokazały, że zainteresowanie jest ogromne. A Lewandowski ze swojej strony szybko przypomniał, że do Stanów Zjednoczonych nie przyjechał jedynie kończyć kariery. Nadal chce strzelać gole i wygrywać. Teraz robi to jednak znacznie bliżej tych polskich kibiców, którzy przez lata dopingowali go z odległości tysięcy kilometrów.  wem

NAJBLIżSZE MECZE CHICAGO FIRE WRZeSieŃ  5 września – Toronto FC, MLS

BMO Field, Toronto, ON  9 września – Inter Miami CF, MLS

Soldier Field, Chicago, IL  13 września – New England Revolution, MLS

Soldier Field, Chicago, IL  19 września – Nashville SC, MLS

Geodis Park, Nashville, TN  26 września – Charlotte FC, MLS

Bank of America Stadium, Charlotte, NC PAŹDZieRNiK  6 października – Vancouver Whitecaps FC, MLS

Soldier Field, Chicago, IL  10 października – New York City FC, MLS

Soldier Field, Chicago, IL  14 października – Philadelphia Union, MLS

Soldier Field, Chicago, IL  17 października – New England Revolution, MLS

Gillette Stadium, Foxborough, MA  24 października – Atlanta United FC, MLS

Mercedes-Benz Stadium, Atlanta, GA  28 października – Orlando City SC, MLS

Soldier Field, Chicago, IL  31 października – Colorado Rapids, MLS

Dick’s Sporting Goods Park, Commerce City, CO LiSToPAD  7 listopada – Columbus Crew, MLS

SeatGeek Stadium, Bridgeview, IL

Terminarz według oficjalnego kalendarza Chicago Fire na 10 sierpnia 2026 r.; daty podane według czasu lokalnego w USA i Kanadzie. Terminy mogą ulec zmianie.


22

Raport specjalny September, 2026

Volume XXIV, Issue 9

Polski miliarder wygrał ze śmiertelną chorobą i ufundował gigantyczny pomnik Matki Boskiej

Najwyższa w Europie J

est wyższy od Chrystusa Zbawiciela w Rio de Janeiro, a też od Chrystusa Króla w Świebodzinie. Mierzy 40, a wraz z postumentem 55 metrów. Jego budowa kosztowała około 100 milionów złotych. W Konotopiu odsłonięto pomnik Matki Bożej Miłosiernej.

Wielki pomnik w małej wsi Konotopie leżą w województwie kujawsko-pomorskim. To około 40 kilometrów od Torunia i kilka kilometrów od Kikółu, gdzie na początku lat 90. klasycystyczny pałacyk kupił Roman Karkosik. I to właśnie znany przedsiębiorca (m.in. prezes Grupy Boryszew) wraz z żoną Grażyną sfinansował budowę monumentalnej figury. Wszystko jako „osobiste wotum wdzięczności za powrót do zdrowia i życia”. Majątek 75-letniego Karkosika jest szacowany na blisko 2 miliardy złotych, ale gdy zachorował, nie miało to już zna-

 facebook

czenia – lekarze nie pozostawiali złudzeń żonie biznesmena. – Pięć lat temu lekarz powiedział mi, że mąż nie będzie żył. Wtedy zaczęliśmy się modlić. Były msze święte. Ten pomnik to nie jest żaden nasz kaprys, tylko natchnienie. Musiał stać za tym Pan Bóg i Duch Święty. Mąż ma problem z poruszaniem się, ale umysł ma sprawny – powiedziała w rozmowie „Faktem”, żona przedsiębiorcy.

Dłoń waży… 13 ton Pomnik powstał według projektu Adama Jakuba Matejkowskiego, rzeźbiarza z Płowęża, które także leży w kujawskopomorskim (77 km od Konotopia). Artysta opowiadał, że początkowo rozważano umieszczenie figury na jeziorze w Kikole. Ostatecznie wybrano tereny w Konotopiu, by monument nie był jedynie obiektem widocznym z daleka, ale miejscem, do którego można przyjechać, wejść, zatrzymać się i pomodlić.

Do budowy „Maryjki” zużyto 55 tysięcy ton betonu i ponad 450 ton stali

Ceremonia związana z umieszczeniem dokumentu fundacyjnego miała miejsce 12 marca 2025 roku. Pomnik powstawał przez 13 miesięcy, pracowało przy nim 55 osób. Zanotowano jeden wypadek – robotnik złamał sobie nogę po upadku z rusztowania. Do budowy konstrukcji zużyto 55 tysięcy ton betonu i ponad 450 ton stali. Proces scalania rąk figury wiązał się z trudnościami technicznymi, a faza planistyczna tego przedsięwzięcia pochłonęła ponad pół roku pracy. Każda z dłoni pomnika waży około 13 ton.

Schodami lub windą Konstrukcja opiera się na fundamencie z jasnego betonu o zbrojeniu stalowym. Wysokiej jakości materiał użyty do budowy pomnika ma gwarantować, że budowla przetrwa co najmniej 300 lat. Pomnik Cokół monumentu okala 8 filarów tworzących koronę, a w jej obrębie, na wysokości 15.3 m, powstał taras. Można się tam dostać schodami lub windą. Sama figura Matki Bożej zaczyna się od poziomu tarasu. Łączna wysokość realizacji wynosi 55.6 metra, z czego sama sylwetka Matki Bożej sięga 40.6 metra. W trakcie prac robotnicy nazywali figurę „Maryjką”. Postawa Matki Bożej Miłosiernej z Konotopia z otwartymi dłońmi skierowanymi ku obserwatorom ma symbolizować „miłosierdzie i zaproszenie do duchowego spotkania”.


Raport specjalny Volume XXIV, Issue 9

September, 2026

Tylko Lech Wałęsa

Gigantomania czy… nadzieja?

Na dzień poświęcenia pomnika wybrano 15 sierpnia, święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Uroczystość rozpoczęła się w samo południe, ale pierwsi pielgrzymi zaczęli przyjeżdżać już trzy godziny wcześniej. Na poświęcenie nie zaproszono nikogo ze świata polityki. Wyjątek stanowił 83-letni Lech Wałęsa. Były prezydent RP urodził się w Popowie, czyli około 40 km od Konotopii. Grażyna Karkosik przyjechała na uroczystość Bentleyem, jak skrzętnie doniosły tabloidy. Była ubrana na biało. Roman Karkosik pojawił się na miejscu tuż przed uroczystością. Nie skorzystał z wózka. Wspierając się na ramieniu żony i przyjaciela, doszedł do swego miejsca na własnych nogach.

Odsłonięcie pomnika zauważyły nie tylko polskie media. O wydarzeniu pisał m.in. francuski „Le Figaro”, przedstawiając go jako połączenie religijnej tradycji, prywatnego gestu wdzięczności i nowej atrakcji na mapie Polski. Zwrócono uwagę tak na rozmiary figury, jak i na historię stojącą za jego powstaniem. Francuski dziennik zaznaczył, że figura ma być zaproszeniem do refleksji nad życiem, nadzieją i wiarą. Budowa gigantycznego pomnika wywołała w Polsce liczne kontrowersje i stała się przedmiotem dyskusji zarówno medialnej, jak i społecznej. Krytycy zarzucają Karkosikom gigantomanię, wskazują, że fundusze, które pochłonęła budowa, można było spożytkować inaczej czyniąc więcej wymiernego dobra i wspierając np. potrzebujących, chore dzieci czy szpitale, a sam pomnik oceniają jako daleki od tego, co można by nazwać sztuką. Ale nie brakuje też przeciwnych opinii, wskazujących, że współcześnie potrzebne są symbole wiary, a biznesmen swoje pieniądze miał prawo przeznaczyć na to, na co chciał, i nikomu nic do tego. Niektórzy wiążą też z pomnikiem bardziej biznesowe plany, o czym mówi Renata Gołębiewska, burmistrz Kikół, która przyznała w rozmowie z „Le Figaro”, że początkowo opinie mieszkańców na temat projektu były podzielone, ale wraz z postępem budowy zainteresowanie rosło. Samorząd liczy na to, że napływ pielgrzymów przyniesie korzyści lokalnym przedsiębiorcom, hotelom, gastronomii i usługom, podobnie jak ma to miejsce w Świebodzinie, gdzie szacuje się, że figura Chrystusa Króla w sprawia, że rocznie miejscowość odwiedza kilkaset tysięcy osób.  tomasz ryzNer

Wotum za życie Poświęcenie pomnika poprzedziły modlitwa różańcowa i msza święta. – Maryja w tym wizerunku przyjmuje nas wszystkich, pochylając się nad nami i otwierając swoje ramiona, aby zaprosić do wzniesienia wzroku ku górze do Boga i do nieba. Wielu współczesnych ludzi ma wzrok skierowany wyłącznie ku ziemi, a zapatrzeni są tylko w siebie – mówił w homilii Krzysztof Wętkowski, biskup diecezji włocławskiej. Nad miejsce wydarzenia skierowano parę helikopterów, które wielokrotnie okrążyły monument, a po poświęceniu ich załogi rozsypały nad figurą Matki Bożej płatki kwiatów róż. Dla gości przygotowano catering na 300 osób w klimatyzowanym namiocie. Przed zaproszonymi osobami na uroczystość zaprezentował się Państwowy Zespół Ludowy Pieśni i Tańca „Mazowsze. Po godzinie 15:00 teren został udostępniony zwiedzającym.

23

Pomnik Matki Bożej powstawał przez 13 miesięcy, pracowało przy nim 55 osób

 facebook

Ciekawostka

 PAP

Wybór miejsca dla pomnika podyktowany został obecnością tradycji maryjnej w Konotopiu, gdzie usytuowane jest sanktuarium poświęcone Matce Bożej Bolesnej. W 1885 roku lokalny ewangelik sfinansował w tym miejscu obiekt kultu z drewnianą pietą w podzięce za „cudowne” uzdrowienie córki. Rzeźba zyskała sławę, co zaowocowało inicjatywą budowy większej świątyni w latach 19371938. Choć niemieccy okupanci zniszczyli obiekty sakralne pod koniec 1939 roku, figura potajemnie została ukryta i ocalała.

Majątek Romana Karkosika szacowany jest na 2 miliardy złotych


24

Raport specjalny September, 2026

Volume XXIV, Issue 9

Kto gra lepiej? Dokończenie  ze str. 1 Sztampa, banał, brak kreatywności – twierdzą jedni. Nowoczesne, ciekawe, przyciąga uwagę – uważają drudzy. Zainaugurowana 18 sierpnia nowa kampania „POLAND. More than you expected” mająca promować Polskę na świecie wywołała spore zainteresowanie… choć na razie raczej wśród rodaków w Polsce, a nie wśród potencjalnych turystów z zagranicy, do których jest skierowana. Premiera spotu zbiegła się w czasie z dymisją powołanej pierwszy raz w historii pełnomocniczki rządu ds. promocji marki Polska, która pełniła tę funkcję zaledwie trzy tygodnie i wywołała debatę, co tak naprawdę dzisiaj oznacza Polska jako marka i jak ją promować.

lepiej niż osoby znające go jedynie z mediów, szkolnych skojarzeń czy stereotypów. Polska ma więc zaskakiwać – nowoczesnością, bezpieczeństwem, kuchnią, kulturą, miastami, naturą i jakością turystycznej infrastruktury. Stąd „więcej, niż się spodziewasz”. Kampania ma przesunąć obraz Polski z kraju kojarzonego przede wszystkim z historią, chłodniejszym klimatem czy Europą wschodnią w stronę wizerunku państwa nowoczesnego, bezpiecznego, różnorodnego, atrakcyjnego, autentycznego i pełnego życia. Grupą docelową są przede wszystkim potencjalni podróżni w wieku mniej więcej 18-45 lat, korzystający intensywnie z social mediów i zainteresowani city breakami, gastronomią, kulturą, naturą oraz lokalnymi doświadczeniami.

Chopin w parze z Lewandowskim

Trzy miasta i gwiazdy

Zacznijmy od spotu. Robert Lewandowski, Jesse Eisenberg, Anja Rubik, Maryla Rodowicz i Lech Wałęsa mają przekonać świat, że Polska oferuje więcej, niż obcokrajowcy się spodziewają. Kampania, za którą odpowiada Polska Organizacja Turystyczna realizująca ją na zlecenie Ministerstwa Sportu i Turystyki, jest skierowana przede wszystkim na pięć rynków: Niemcy, Wielką Brytanię, Włochy, Hiszpanię i Stany Zjednoczone. Budżet całego projektu wynosi około 7 mln zł. Punkt wyjścia jest prosty. Badania POT wskazują, że cudzoziemcy, którzy już odwiedzili Polskę, oceniają kraj znacznie

Kampanię ma stanowić tryptyk trzech 30sekundowych spotów, których akcja toczy się odpowiednio w Warszawie, Krakowie i Gdańsku. Elementem łączącym są Robert Lewandowski i Jesse Eisenberg, którzy pojawiają się we wszystkich trzech klipach, oraz Nikodem Rozbicki wcielający się za każdym razem w inną historyczną postać: Fryderyka Chopina w Warszawie, Kazimierza Wielkiego w Krakowie i Mikołaja Kopernika w odsłonie pomorskiej. Historyczne postaci dzięki temu zabiegowi stają się przewodnikami po współczesnej Polsce. W pierwszym, warszawskim spocie Rozbicki jako współczesny, nieco iro-

W jednym z dwóch kolejnych zapowiadanych klipów po Gdańsku będzie oprowadzał Mikołaj Kopernik

 Materiały promocyjne POT

Akcja pierwszego z serii trzech klipów promocyjnych toczy się w Warszawie i występują w nim m.in. Robert Lewandowski, Jesse Eisenberg i Anja Rubik

niczny Chopin oprowadza odbiorcę po stolicy. Pada m.in. zdanie „Welcome to Warsaw, where my heart is” – oczywiste nawiązanie do serca Chopina, które spoczywa w warszawskim kościele Świętego Krzyża. W szybkim montażu widzimy m.in. Stare Miasto, Pałac Kultury i Nauki, Łazienki, Stadion Narodowy, wejścia do metra i nowoczesną Warszawę. Pojawiają się Anja Rubik i wspomniani wcześniej Jesse Eisenberg oraz Robert Lewandowski. Finał opiera się na grze słów związanej z muzyką: „So who plays better? Poland. More than you expected” („Kto gra lepiej? Polska. Więcej niż się spodziewasz”). W kolejnych odsłonach (dotychczas nieopublikowanych) pojawiają się pozostali. Maryla Rodowicz występuje w spocie krakowskim, a Lech Wałęsa w gdańskim. Dobór ambasadorów nie jest przypadkowy: zgodnie z zamierzeniem twórców kampanii Lewandowski ma dawać jej globalny zasięg jako rozpoznawalny na całym świecie sportowiec, Eisenberg wnosić blichtr Hollywood i osobisty związek z krajem swoich przodków, Rubik – nowoczesność i świat mody, Wałęsa – rozpoznawalność historyczną, a Rodowicz ma symbolizować polską kulturę popularną. Pomysł jest świadomie oparty na zestawieniu historycznej Polski z jej współczesnością – Chopin spotyka globalne gwiazdy, zabytki przeplatają się z nowoczesnym miastem, a całość ma tempo krótkich materiałów charakterystycznych dla mediów społecznościowych.

Jak wyszło? W Polsce pierwsza odsłona niemal natychmiast wywołała spór. Według opublikowanej tuż po premierze analizy Res Futura aż 85 proc. ocenianych reakcji internetowych miało charakter negatywny. Najczęściej powtarzane zarzuty są dość spójne: za dużo celebrytów, za mało samej Polski. Krytycy wskazywali też na szybki – za szybki ich zdaniem – montaż, ciemną kolorystykę, małą liczbę spektakularnych ujęć kraju i nadmiar znanych twarzy. Tomasz Bartnik z pracowni koncepcyjnej One Eleven ocenił, że produkcja jest profesjonalna, ale brakuje jej mocniejszej idei: „To się miło ogląda, tylko nic z tego nie wynika”. Znany z mediów społecznościowych prawnik i popularyzator technologii Maciej Kawecki uznał, że spot jest „bez pomysłu” i że publiczne środki wydano zbyt asekurancko. Z kolei Dawid Kaźmierczak z agencji Polot bronił kampanii, przekonując, że „dobór międzynarodowych polskich gwiazd jest w punkt”. Do kampanii odniósł się też premier Donald Tusk, który zapytany przez dziennikarzy bezpośrednio o spot, odpowiedział raczej z dystansem niż z entuzjazmem: „Niektóre pomysły fajne”, dodając, że „gdybym był [reżyserem] to bym pewnie może trochę inaczej ten scenariusz zbudował”. Nie ma jednak jeszcze danych ani informacji o reakcji docelowych odbiorców. Reżyser Dawid Wawrzyszyn zwraca na to


Raport specjalny Volume XXIV, Issue 9

September, 2026

uwagę, broniąc swojej produkcji i twierdząc, że ocenianie całej kampanii po jednym z trzech filmów jest przedwczesne, a właściwym testem będzie jej odbiór za granicą. Także eksperci zajmujący się marketingiem podkreślają, że klipy mają działać na osobę w Chicago, Madrycie, Londynie czy Berlinie, która o Polsce wie stosunkowo niewiele. Znane nazwisko może w takim przypadku zatrzymać uwagę skuteczniej niż kolejne efektowne zdjęcie rynku, zamku czy gór. Na razie jednak kampania, choć jest skierowana do Amerykanów, Brytyjczyków, Niemców, Hiszpanów i Włochów, największą burzę wywołała… wśród samych Polaków.

Idea… nie taka nowa Największym zaskoczeniem dla wielu osób może być fakt, że samo hasło przedstawiane dziś często jako „nowa kampania” wcale nowe nie jest. POT uruchomiła kampanię „POLAND. More than you expected” już… w listopadzie 2021 roku. Działania promocyjne prowadzono wtedy głównie w krajach europejskich oraz w wybranych stanach USA, m.in. w Nowym Jorku, New Jersey, Illinois, na Florydzie i w Kalifornii. Ówczesny spot wykorzystywał konwencję „blind testu”: pokazywano widzom efektowne miejsca, które nie kojarzyły im się z Polską, a następnie ujawniano, że znajdują się właśnie nad Wisłą. Już wtedy POT zapowiadała, że z hasłem chce zostać na dłużej. W 2024 roku ideę rozbudowano o promocję Polski poprzez sport. Twarzami kampanii zostali m.in. gracz NBA Jeremy Sochan i zwyciężczyni Tour de France Femmes Katarzyna Niewiadoma. Na cały projekt promocji Polski przez sport przeznaczono wtedy 55 mln zł; obejmował on jednak znacznie więcej niż pojedynczą kampanię reklamową – także wydarzenia sportowe i działania klubów za granicą. Historia promowania Polski poprzez „pozytywne zaskoczenie” sięga jeszcze dalej. W 2001 roku przygotowywano koncepcję „Polska – Przygoda z happy endem”. Miały występować w niej hollywoodzkie gwiazdy, a zagraniczny turysta miał

Robert Lewandowski, od niedawna mieszkający w Chicago, jest jedną z głównych gwiazd promujących Polskę w ramach nowej kampanii „POLAND. More than you expected”

odkrywać kraj znacznie ciekawszy, niż zakładał przed podróżą. Projekt nie został ostatecznie zrealizowany w planowanej skali z powodu braku finansowania. Później były m.in. „Polska. Move Your Imagination”, kampanie związane z Euro 2012 oraz „Polska. Come and find your story”, wykorzystywana także podczas dużej promocji Polski w Chinach, Japonii i Indiach.

Marka Polska Inauguracja tegorocznej kampanii przygotowanej przez POT zbiegła się w czasie z aferą wokół nowej – obecnie już byłej – pełnomocniczki rządu ds. promocji marki Polski. Barbara Mróz-Gorgoń została powołana na pierwszą w historii pełnomocniczkę rządu ds. promocji marki Polski pod koniec lipca. Jej zadanie było ambitne i znacznie szersze niż promocja turystyki – miała stworzyć spójną strategię wizerunkową całego kraju, łączącą turystykę, gospodarkę, kulturę, sport, inwestycje i dyplomację. 21 sierpnia jednak sama złożyła dymisję, zaledwie trzy tygodnie po nominacji. Podając swoją decyzję do

wiadomości publicznej, napisała: „Przy tej niewyobrażalnej skali hejtu niemożliwe jest pełnienie tak odpowiedzialnej roli”. Co wywołało tak emocjonalną reakcję polskiego społeczeństwa? Stworzony pod kierunkiem nowej pełnomocniczki raport „Polaków Portret Własny. Raport z badań DNA marki Polska”. Dokumentowi zarzucono liczne błędy, dziwne sformułowania oraz wykorzystanie sztucznej inteligencji. Sama Mróz-Gorgoń przyznała, że materiał był wspomagany przez AI i określiła go jako „dokument roboczy”.

Więcej czy mniej niż można było się spodziewać? Zbieżność czasowa premiery spotu i afery dotyczącej raportu sprawiła, że opinia publiczna połączyła te dwa odrębne od siebie przedsięwzięcia w jeden temat. Niesłusznie, ale nie sposób nie zauważyć, że ideą powołania specjalnego pełnomocnika było właśnie to, żeby zakończyć rozproszenie promocji kraju i stworzyć jedną nadrzędną „Markę Polska”, trudno się więc dziwić, że przeciętny odbiorca gubi się w tym, kto i co dokładnie promuje. Py-

25

tanie, stawiane dziś przez wielu, też jest bardziej uniwersalne i brzmi: co właściwie Polska chce dziś znaczyć jako marka? Zmieniają się rządy, agencje, ambasadorzy i slogany, ale problem pozostaje zaskakująco podobny – jak w kilkudziesięciu sekundach opowiedzieć światu, czym jest dzisiejsza Polska? Obecna kampania stawia na rozpoznawalne nazwiska i przekonanie, że największym atutem kraju jest właśnie element zaskoczenia. Być może okaże się skuteczna – o tym zdecydują jednak nie komentarze Polaków na Facebooku czy X, lecz reakcje ludzi, do których naprawdę jest skierowana. Od ćwierć wieku staramy się pokazać zagranicznym odbiorcom, że Polska jest lepsza, ciekawsza i nowocześniejsza, niż im się wydaje. Wielu zagranicznych turystów odwiedzających Polskę po raz pierwszy czy osób nawiązujących kontakty biznesowe z Polską jest zaskoczonych wysoką jakością usług, coraz lepszą infrastrukturą, malowniczymi krajobrazami. Nieodmiennie zachwyca ich też oferta gastronomiczna, w tym polska kuchnia, zdobywająca coraz większe uznanie na świecie. Bo Polska naprawdę jest czymś „more than you expected” – czy jednak kampanii pod tym hasłem uda się to skutecznie przedstawić?  jls


26

Porady September, 2026

Volume XXIV, Issue 9

POLSKI OD DZIECKA

Coach dwujęzycznego i dwukulturowego wychowania, wspiera rodziców mieszkających za granicą w nauczaniu dzieci języka polskiego. Jest autorką książki dla rodzin wielokulturowych „Milo, koń o dwóch sercach” oraz bloga „Bilingual kid” o dwujęzyczności: bilingual-kid.com.

D

rodzy rodzice, tym razem proponuję wam refleksję na temat dziesięciu aspektów dwujęzycznego wychowania, o których warto pamiętać. Ich poznanie pozwala skorygować niektóre elementy życia codziennego, o których albo do tej pory nie myśleliśmy, albo jesteśmy tak bardzo „wewnątrz”, że już ich nie zauważamy.

Organizacja i motywacja Kwestie organizacyjne odgrywają dużą rolę w dwujęzycznym wychowaniu. 1. Potrzeba czasu, a wyniki nie są od razu widoczne. Dwujęzyczne wychowanie wymaga czasu nie tylko liczonego w latach, ale także w minutach czy godzinach na co dzień. Każdego dnia, przez kilkanaście lat, dziecko potrzebuje kontaktu z językiem mniejszościowym/polskim, regularnych interakcji i wielu bodźców stymulacyjnych. Opanowanie języka nie sprowadza się tylko do mówienia. To także umiejętność czytania i pisania, a dla niektórych także znajomość kultury mniejszościowej. Dwukulturowe wychowanie wymaga przede wszystkim czasu, dyspozycyjności i długoterminowej motywacji rodzica. 2. Konieczność wsparcia rodziny. W dwujęzyczną podróż na ogół nie wybieramy się z dzieckiem sami. Zabieramy ze sobą najbliższą rodzinę, zarówno mówiącą językiem większościowym/angielskim, jak i mniejszościowym/polskim. Oczywiście główną rolę odgrywa tu drugi rodzic, bez którego aktywnej pomocy rzadko sobie poradzimy. Pozytywne i wspierające nastawienie dziadków nie tylko waloryzuje język w oczach dziecka, ale także korzystnie wpływa na nasze samopoczucie i motywację. 3. Każda rzecz to inwestycja na przyszłość. Wszystko, co robimy dzisiaj w związku z językiem polskim, zaowocuje za jakiś czas. Każde nowe słowo, każda piosenka, książka, film czy rozmowa przyczyniają się do rozwoju i do wzmacniania umiejętności naszego dziecka w tym języku. Pomimo że nie zawsze widzimy natychmiastowe efekty, sam fakt słuchania języka ugruntowuje jego miejsce w świadomości i mózgu dziecka. Ta kolumna nie stanowi porady i nie odzwierciedla poglądów redakcji.

Trudne sytuacje i zachowania Przekazywanie dziecku naszego języka ojczystego pociąga za sobą także inne konsekwencje.

4. Nasze własne wątpliwości. Od czasu do czasu nachodzą nas pytania co do metody i skuteczności dwujęzycznego wychowania, które zapewniamy naszym dzieciom. Czy robię wystarczająco? A może spróbować innego podejścia? Te wątpliwości są wynikiem naszych refleksji i to właśnie dzięki nim jesteśmy w stanie skorygować pewne niedociągnięcia i dostosować strategię do sytuacji. 5. Opinie i rady innych. Czegokolwiek byśmy nie zrobili, zawsze pojawią się osoby, które albo nie będą się z nami zgadzały, albo będę lepiej wiedziały, jak powinniśmy postępować. Niektóre powiedzą nam, że z powodu dwujęzyczności dziecko będzie miało trudności w szkole. Inne, że rówieśnicy będą się z niego śmiali, bo miesza języki. Z czasem nauczymy się na nie reagować uśmiechem, dziękując za troskę i podążając pewnie wcześniej obraną drogą. 6. Niezręczne sytuacje w obecności osób trzecich. Wiele razy poczujemy się nieswojo, kiedy będziemy mówić po polsku do naszych dzieci w towarzystwie osób, które polskiego nie rozumieją. Bez złych intencji wykluczymy je z rozmowy, podtrzymując tym samym zwyczaj używania naszego języka w kontaktach z dzieckiem. Bardzo możliwe, że otrzymamy w zamian nieprzyjemne komentarze o braku obycia i savoir-vivre’u. Dlatego warto przygotować odpowiednią odpowiedź, która pozwoli zrozumieć i zaakceptować naszą postawę. 7. Nie zawsze satysfakcjonująca nas postawa dziecka. Przygotujmy się na to, że nasze dzieci będą miały różne podejścia do używania języka polskiego, nie zawsze zgodne z naszymi oczekiwaniami. Możliwe, że będą mieszały języki, albo wolały jeden język od drugiego, czy nawet odrzucą nasz język, albo w niektórych sytuacjach będę wstydziły się go używać. Jeśli jednak przygotujemy się na te ewentualności, nasza frustracja będzie mniejsza, a reakcje dostosowane do sytuacji.

Przemiany u rodzica Dwujęzyczne wychowanie ma również wpływ na nas, rodziców, choć nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę. 8. Kreatywność i pomysłowość. Przekazywanie języka polskiego dzieciom zmusza do ciągłego szukania nowych pomysłów, forteli i elementów stymulujących mowę. Zwracamy ogromną uwagę nie tylko na oryginalność używanych

 Archiwum WEM

 Anna Jachim

Dwujęzyczne wychowanie w praktyce

Codzienny kontakt z językiem polskim – poprzez rozmowę, wspólne czytanie i zabawę – pomaga dziecku rozwijać dwujęzyczność i wzmacniać więź z polską kulturą

środków, ale także na atmosferę, w jakiej się to odbywa. Nieustannie pobudzamy własną wyobraźnię i jesteśmy niezwykle uważni na wszelkie nowe możliwości i okazje do używania języka polskiego. 9. Regularna dawka wzruszeń. Rodzicielstwo i obcowanie z dziećmi dostarcza dużo emocji, abstrahując od dwujęzyczności. Są to bardzo intensywne i niezwykle wzbogacające doświadczenia. Jeśli dodamy to nich przekazywanie naszego języka ojczystego, wzruszeń tych będzie jeszcze więcej. Z jednej strony wynikają one z obserwowania odkrywania świata przez dziecko w świetle dwóch języków/kultur, a z drugiej z naszej własnej podróży związanej z tożsamością osoby także posiadającej dwie kultury. 10. Niekończąca się nauka. Na początku nie zdajemy sobie sprawy, jak wielu rzeczy nauczymy się i ile odkryjemy, dzięki dwujęzycznemu wychowaniu. Z punktu widzenia rozwoju, psychologii, metodologii, strategii… Ze względu na jego zasobność, jest to temat na oddzielny artykuł. Mam nadzieję, że wielu z Was odnalazło się w powyższej refleksji, a przede wszystkim w jej pozytywnym wymiarze. Pamiętajcie, że wspomniane w artykule wyzwania nie są przeszkodami czy specjalnymi trudnościami, ale swego rodzaju ostrzeżeniami, mogącymi zaoszczędzić rodzicom niemiłych niespodzianek i niepotrzebnych frustracji. •


Porady Volume XXIV, Issue 9

September, 2026

27

SUKCES W SPóDNICy

 Marta Zawadzka Marta@succesinskirt.com Certyfikowany life coach i mówca motywacyjny. Założycielka grupy Success in Skirt oraz Polish American Network, a także była prezenterka audycji „Bez Limitu”

Najbardziej zaskoczyć może cię... ty sama L ubię wrzesień. Nie dlatego, że kończy się lato. Z tym akurat nigdy nie mogłam się pogodzić. Lubię go dlatego, że ma w sobie coś z nowego początku. Nie takiego spektakularnego jak styczeń, kiedy wszyscy obiecujemy sobie nowe życie, kupujemy piękne kalendarze i wierzymy, że od poniedziałku będziemy pić dwa litry wody dziennie.  Archiwum M. Zawadzkiej

Ta kolumna nie stanowi porady i nie odzwierciedla poglądów redakcji.

Wrzesień jest spokojniejszy. Jakby mówił: „Dobrze, odpoczęłaś? To zobaczmy, co dalej”. I chyba właśnie dlatego co roku łapię się na tym, że zaczynam robić mały przegląd swojego życia. Nie rachunek sumienia. Raczej rachunek... przyzwyczajeń. Bo mam wrażenie, że po czterdziestce dzieje się z nami coś bardzo ciekawego. Powoli przestajemy być ciekawe. Nie świata. Siebie. Zauważyłam to całkiem niedawno. Poszłam do restauracji i nawet nie spojrzałam do menu. Po co? Przecież wiem, co lubię. W kawiarni zamawiam to samo. Na zakupy jadę do tych samych sklepów. Na spacer najczęściej wybieram tę samą trasę. I nagle pomyślałam... Ile jeszcze rzeczy w moim życiu robię dlatego, że naprawdę je lubię, a ile tylko dlatego, że zawsze tak było? To wcale nie jest łatwe pytanie. Bo przyzwyczajenia są bardzo sprytne. Nie wchodzą do naszego życia z hukiem. Rozgaszczają się po cichu. Najpierw wybierasz tę samą drogę, bo jest najszybsza. Potem tę samą restaurację, bo wiesz, że nie będzie rozczarowania. Aż któregoś dnia orientujesz się, że od dawna nic Cię już nie zaskoczyło. Nie dlatego, że świat przestał być ciekawy. Po prostu przestałaś go sprawdzać. Nie zrozum mnie źle. Lubię swoje rytuały. Lubię wiedzieć, gdzie robią dobrą kawę i gdzie zawsze dostanę chrupiące frytki. Nie namawiam nikogo do wywracania życia do góry nogami. Mam tylko wrażenie, że czasem wygoda bardzo sprytnie przebiera się za szczęście. A to nie zawsze jest to samo. Kilka tygodni temu pojechałam drogą, którą zwykle omijam. Nie dlatego, że mu-

siałam. Po prostu skręciłam w inną ulicę. I wiesz co? Odkryłam małą kawiarnię, której wcześniej nigdy nie zauważyłam. Pomyślałam wtedy, że to chyba całkiem dobra metafora życia. Ile takich miejsc, ludzi albo możliwości mijamy tylko dlatego, że od lat skręcamy w tę samą stronę? Może właśnie dlatego lubię wrzesień. Bo nie zmusza do wielkich zmian. On tylko delikatnie przypomina, że zawsze można spróbować czegoś trochę inaczej. Nie trzeba od razu zmieniać pracy. Przeprowadzać się. Zapisywać na pięć nowych kursów. Czasem wystarczy zamówić inne danie. Usiąść obok kogoś, z kim zwykle nie rozmawiasz. Przeczytać książkę, po którą normalnie byś nie sięgnęła. Albo powiedzieć „tak”, zanim odezwie się ta część głowy, która od razu odpowiada: „to chyba nie dla mnie”. Bo mam przeczucie, że największą pułapką po czterdziestce nie jest wcale wiek. Jest przekonanie, że już wszystko o sobie wiemy. Że już wiemy, co lubimy. Czego nie lubimy. Na co nas stać. Kim jesteśmy. A przecież ludzie się zmieniają. My też. Może bardziej, niż nam się wydaje. Dlatego tej jesieni chcę zostawić sobie trochę miejsca na zaskoczenie. Na nowe smaki. Nowe rozmowy. Nowe miejsca. Nie po to, żeby udowodnić sobie, że ciągle jestem odważna. Po prostu po to, żeby nie przestać być ciekawa. Bo wydaje mi się, że ciekawość jest jednym z najpiękniejszych sposobów na pozostanie młodą. Nie w metryce. W głowie. A może nawet bardziej... w sercu. •


28

Sport September, 2026

Volume XXIV, Issue 9

Swoboda i Skrzyszowska dwa razy na podium w mistrzostwach Europy

8 medali w Birmingham S

ześć srebrnych i dwa brązowe medale przypadły Polsce w mistrzostwach Europy w lekkiej atletyce. Aż siedem z tych krążków wywalczyły w Birmingham polskie zawodniczki. Pierwszy polski medal zdobyła w Anglii Ewa Swoboda, zostając wicemistrzynią Europy w biegu na 100 metrów. Tym samym Polka powtórzyła sukces sprzed 2 lat z Rzymu. Biegaczka Podlasia Białystok uzyskała czas 11.02 i przegrała jedynie z Brytyjką Amy Hunt (11.00). W drugim dniu czempionatu brakło milimetrów, aby mistrzynią w biegu na 100 m przez płotki została Pia Skrzyszowska. Polka przegrała złoto z Holenderką Visser ledwie o tysięczną część sekundy, a przy obu nazwiskach wyświetlono czas 12.67. – Mógł być remis, ale najważniejsze, że jest medal – powiedziała za metą biegaczka AZS AWF Warszawa. Kolejny krążek dla Polski został zdobyty także w biegu przez płotki – na dystansie 110 m Jakub Szymański zajął 3. miejsce. W dniu, w którym doszło do zaćmienia słońca, zawodnik SKLS Sopot uzyskał czas 13.26, słabszy zaledwie o 0.01 od rekordu kraju. W dniu Święta Wojska Polskiego ze srebra w chodzie sportowym na dystansie

maratonu cieszyła się Katarzyna Zdziebło (LKS Stal Mielec). Była dwukrotna wicemistrzyni świata z amerykańskiego Eugene (2022) wynikiem 3:19.50 pobiła rekord Polski. Wicemistrzyni ME z Monachium (2022) ustąpiła pola jedynie Włoszce Sofii Fiorini (3:15.11). Tego samego dnia wicemistrzyniami zostały Maria Żodzik w skoku wzwyż, Natalia Bukowiecka w biegu na 400 m, a na dokładkę brąz wywalczyły panie w sztafecie 4x100 m. Żodzik najadła się nerwów na wysokości 183 cm, którą uzyskała dopiero w trzecim podejściu. Później już poszło, a srebro dał jej skok na 195 cm, zaliczony w pierwszej próbie. Mistrzynią została Jarosława Mahuczich (Ukraina, 197 cm). Bukowiecka pokazała moc już półfinale (49.57), który odbył się w potężnym upale. W sobotę było chłodniej, wiał wiatr. W tych triumfowała Norweżka Henriette Jæger (49.04), a Polka zdobyła srebro z wynikiem 50.04. W finale żeńskiej sztafety 4x100 metrów Polki pobiegły w składzie: Krystina Cimanouskaja, Pia Skrzyszowska, Magdalena Stefanowicz i Ewa Swoboda. Nasz kwartet uzyskał czas 43.15 i okazał się tylko o dwie setne sekundy wolniejszy od

 pzla.pl

Polskie sprinterki nie kryły radości po zdobyciu medalu w sztafecie

Szwajcarek. Mistrzyniami zostały Brytyjki (42.05). Na koniec imprezy, podczas niedzielnej, wieczornej sesji, wicemistrzynią Starego Kontynentu w biegu na 1,500 m zos-

tała Klaudia Kazimierska. Studiująca i trenująca na co dzień w amerykańskim University of Oregon Polka uzyskała czas 4:08.80 i przegrała jedynie z Brytyjką Georgią Hunter Bell (4:07.78).  tom

Polska zagra w Rydze i w Trójmieście mecze eliminacji do MŚ

Polska zdaje się mieć otwartą drogę do awansu na MŚ. Nz. w akcji Mateusz Ponitka

 pzkosz.pl/Wojciech Figurski

walka o bilety do Kataru W wyjazdowym meczu kontrolnym koszykarska reprezentacja Polski przegrała z Grecją 81:89 (22:22, 17:19, 19:27, 23:21). Był to ostatni sparing przed kwalifikacjami do katarskich mistrzostw świata 2027. Mecz w Atenach zakończył serię sparingów drużyny Igora Milicicia. Zanim Biało-Czerwoni udali się do stolicy Grecji, zremisowali z Bułgarami w Krakowie (93:93) i przegrali w Sarajewie z Bośnią i Hercegowiną (60:69). Przed wylotem na mecz z Grekami do polskiej reprezentacji dołączył Jordan Loyd. W Atenach Amerykanin z polskim paszportem zdobył 7 punktów. Najlepszymi strzelcami drużyny znad Wisły oka-

zali się: Kuba Piśla 15, Dominik Olejniczak 12, Jarosław Zyskowski 10. Krótko po meczu pod Akropolem wylecieli do Rygi, gdzie 27 sierpnia zmierzą się z Izraelem (27 sierpnia). Trzy dni później – 30 sierpnia – w trójmiejskiej Ergo Arenie drużyna Milicicia skrzyżuje rękawice z Niemcami. Poza ww. meczami Polskę w II fazie eliminacji MŚ czekają jeszcze mecze z Chorwacją (27.11, dom), Niemcami (30.11, wyjazd), Izraelem (25.02, dom), Chorwacją (28.02, wyjazd). W tabeli Polska prowadzi po 6 meczach z kompletem 12 punktów. Kolejne pozycje zajmują Niemcy (11 pkt), Chorwacja (11), Łotwa (9), Izrael (8), Holandia (8).  OPR. TOM


Sport Volume XXIV, Issue 9

September, 2026

Iga Świątek w pięknym stylu triumfowała w „tysięczniku” w Toronto

29

Marcin Budkowski chce zbudować zespół, który będzie się liczył w Formule 1

Koniec posuchy Polak szefem Cadillaka dla Polki  Iga Świątek/facebook

Iga Świątek blisko rok czekała na wygranie 26. turnieju w karierze

J

estem naprawdę bardzo szczęśliwa – mówiła Iga Świątek po wygraniu turnieju WTA 1000 w Toronto. W finale Polka pokonała Jelenę Rybakinę. W nagrodę otrzymała 1 mln 85 tysięcy 220 dolarów. Świątek rozbiła Kazaszkę 6:2, 6:3 i sięgnęła po pierwszy tytuł od września 2025 roku. W Toronto była rozstawiona z numerem 7, w I rundzie miała wolny los, a w kolejnych rundach pokonała Sarę Bejlek (Czechy) 6:0, 6:3, Viktoriję Gołubić (Szwajcaria) 6:2, 6:1, Martę Kostjuk (Ukraina) 3:6, 6:1, 6:2, Dianę Sznajder (Rosja) 6:1, 6:2 i w półfinale Elinę Switolinę (Ukraina) 6:3, 1:6, 6:3. Najtrudniejszy dla raszynianki był półfinał. Switolina po wysokim zwycięstwie w II secie, w trzecim poszła za ciosem, prowadziła 3:2, ale Świątek nie pękła – zdobywała najważniejsze punkty, przełamała Ukrainkę i choć ta nie odpuszczała, postawiła na swoim. Finał był już bez historii.

– Jestem naprawdę bardzo szczęśliwa. To znaczy dla mnie naprawdę, naprawdę bardzo dużo. Ostatnie miesiące nie były łatwe. Bardzo się cieszę, że mimo wszystko nadal skupiałam się na rozwoju, na tym, żeby trochę zmienić grę, poprawiać się. Mimo tych wszystkich opinii, które ludzie wypisują w internecie albo wypowiadają na żywo – podkreśliła polska gwiazda, która w najnowszym rankingu WTA awansowała na 5. pozycję. – Chcę zadedykować ten tytuł wszystkim, którzy mierzą się z niesprawiedliwymi ocenami i hejtem. Po prostu dalej walczcie, rozwijajcie się, skupiajcie się na sobie. Bo to wy wiecie, co jest dla was najlepsze – dodała Świątek. W Toronto Polka sięgnęła po 26. tytuł w karierze. To również jubileuszowe, 50. polskie zwycięstwo w turniejach WTA. Agnieszka Radwańska wywalczyła 20 tytułów, Magda Linette trzy, a Magdalena Fręch jeden.  tom

Marcin Budkowski, piastujący wcześniej dyrektorskie funkcje w Alpine, został szefem Cadillaka, innego zespołu startującego w Formule 1. Polak podkreśla, że skupi się na „zgraniu ludzi”.

Polski inżynier rodem z Warszawy doskonale zna realia padoku F1. Od 2022 roku był dyrektorem technicznym, a następnie dyrektorem zarządzającym w Alpine, francuskim zespole F1. – Cadillac ma wyjątkowe fundamenty i ambicje. Jesteśmy w fazie ogromnych możliwości, którą zdefiniuje jasny cel: maksymalizacja rozwoju bolidu w ramach limitu kosztów i zachęcenie każdej osoby w zespole do rywalizacji – komentował 49-letni, świeżo upieczony szef Cadillaka, który na stanowisku zastąpił Brytyjczyka Graeme’a Lowdona. Cadillac debiutuje w tym roku w Formule 1 i jest pierwszym nowym zespołem w tym towarzystwie od dekady. Amerykanie przed sezonem 2026 zbudowali bolid od zera. Samochód korzysta z jednostek napędowych Ferrari. Jest szybki, ale na razie też mocno awaryjny. – Musimy zbudować elitarną organizację z mentalnością zwycięzców. Zdeterminowaną, nieustępliwą w obliczu przeciwności i skoncentrowaną na detalach, jak i procesach – wyjaśniał Budkowski. – Skupię się na zgraniu ludzi, narzędzi i przepływu informacji tak, aby właściwe decyzje zapadały szybko, a osiągi bolidu poprawiały się za każdym razem, gdy pojawiamy się na torze – dodał polski inżynier. Zadania Budkowskiego to między innymi: wykorzystanie infrastruktury Cadillaka w Wielkiej Brytanii i zintegrowanie jej z bazą, która powstaje w amerykańskiej Indianie. To inwestycja, na którą Amerykanie wydali ponad 200 mln dolarów. Docelowo Cadillac, należący do koncernu General Motors, ma też produkować w USA silniki F1 we własnym zakresie.  OPR. TOM  Materiały prasowe

– Musimy zbudować elitarną organizację z mentalnością zwycięzców – mówi Marcin Budkowski


30

Ciekawostki September, 2026

Volume XXIV, Issue 9  Pexels

Jak budować miasta jutra? Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu uruchamia nowe studia magisterskie na kierunku „Studia miejskie – Urban Futures”, które mają przygotować specjalistów do projektowania i zarządzania nowoczesnymi, zrównoważonymi miastami. Program łączy zagadnienia urbanistyki, nowych technologii, zmian klimatu i partycypacji społecznej, a studenci będą zdobywać wiedzę m.in. z zakresu smart city, analityki AI czy projektowania opartego na naturze. Jak zaznacza uczelnia, stworzenie kierunku jest odpowiedzią na rosnące wyzwania związane z rozwojem • współczesnych miast.

Biskupin przejdzie metamorfozę Osada w Biskupinie przejdzie wielką metamorfozę. Jedno z najważniejszych stanowisk archeologicznych w Europie zyska nowoczesny pawilon muzealny z interaktywną wystawą, multimedialnymi ekspozycjami oraz wyjątkowym akwarium prezentującym specyfikę tzw.

archeologii mokrej, z której Biskupin słynie na świecie. Wart 95 mln zł projekt obejmuje także stworzenie zielonego dachu i rozwiązania przyjazne środowisku. Budowa rozpocznie się jeszcze w tym roku, a zakończenie inwestycji zaplanowano na 2029 r. •  Facebook/Muzeum Archeologiczne w Biskupinie

Najdłuższy szlak Europy W Europie powstał jeden z najdłuższych pieszych szlaków. Nowa trasa o nazwie Wolf Trail, stworzona przez markę Jack Wolfskin, liczy blisko 3.5 tys. kilometrów i prowadzi z polskiego wybrzeża Bałtyku do włoskiego Triestu nad Adriatykiem. Szlak przebiega przez sześć państw – Polskę, Niemcy, Austrię, Szwajcarię, Słowenię i Włochy, oferując wędrowcom możliwość podziwiania różnorodnych krajobrazów: od nadmorskich plaż i lasów po alpejskie szczyty. Przejście szlaku zajmuje od czterech do • sześciu miesięcy.

 Pexels

 Pexels

Netflix zapłaci twórcom Netflix wypłaci polskim twórcom tantiemy za filmy i seriale. Platforma zawarła porozumienie ze Stowarzyszeniem Filmowców Polskich – Związkiem Autorów i Producentów Audiowizualnych, dzięki któremu artyści otrzymają dodatkowe wynagrodzenie za udostępnianie ich dzieł w Internecie. Środki będą trafiać do twórców za pośrednictwem organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi. To ważna zmiana dla polskiego środowiska filmowego, które od lat zabiegało o uregulowanie kwestii tantiem z platform streamingowych. Pierwsze wypłaty mają trafić do artystów jeszcze w tym roku. •

Polskie Linie Lotnicze LOT po 15 latach przerwy przywrócą bezpośrednie połączenie między Warszawą a Hanoi. Inauguracyjny rejs zaplanowano na 14 stycznia 2027 r., a loty będą odbywać się przez cały rok, trzy razy w tygodniu. Podróż do stolicy Wietnamu potrwa około 10 godzin i 25 minut i będzie realizowana

samolotami Boeing 787 Dreamliner. Tym samym Hanoi stanie się piątym kierunkiem dalekodystansowym polskiego przewoźnika w Azji – obok Tokio, Seulu, Pekinu i Delhi – oraz kolejnym elementem strategii rozwoju siatki połączeń LOT-u w re• gionie Azji i Pacyfiku.

Polak z rekordem Guinnessa Polak trafił do Księgi Rekordów Guinnessa za niezwykłą przeprawę przez Bałtyk. Maciej Rutkowski, wielokrotny mistrz świata i Polski w windsurfingu, w ubiegłym roku pokonał trasę ze szwedzkiego Sandhamn do Władysławowa na desce windsurfingowej wyposażonej w hydroskrzydło (foil). Sportowiec przepłynął około 227 kilometrów w rekordowym czasie 8 godzin i 28 minut. Teraz jego wyczyn został wpisany do księgi rekordów Guinnessa jako najszybsze samotne pokonanie Bałtyku na desce windsurfingowej. Co ważne, wyzwanie podjęte przez Polaka miało także cel charytatywny – podczas wyprawy Rutkowski zbierał środki na pomoc dla chorej dziewczynki. •  Facebook/Maciek Rutkowski

lot wraca do wietnamu


Znani i lubiani Volume XXIV, Issue 9

September, 2026

31  Wikipedia

Iga Świątek, korzystając z przerwy przed turniejem w Toronto, odwiedziła Boston. Polska tenisistka opublikowała w swoich mediach społecznościowych zdjęcia ze spaceru po mieście, przyznając, że była to jej pierwsza wizyta w Bostonie i że miejsce zrobiło na niej ogromne wrażenie. Świątek, korzystając z okazji, wybrała się również na koncert Ariany Grande, która wystąpiła w stolicy Massachusetts w ramach trasy „The Eternal Sunshine Tour”. •

Misja Zeus już we wrześniu Kinowy hit „100 dni do matury” doczeka się kontynuacji. Już 11 września do kin trafi film „100 dni: Misja Zeus”, w którym ponownie zobaczymy Kapsla i jego ekipę, tym razem mierzących się z jeszcze większymi wyzwaniami. Do obsady dołączają Cezary Pazura i Tomasz Kot, a także

 Instagram/iga.swiatek

marvel i polskie korzenie Do sieci trafił pierwszy zwiastun dokumentu „Ten Polak”, poświęconego Billowi Sienkiewiczowi – jednemu z najwybitniejszych twórców komiksowych na świecie i potomkowi polskiego noblisty – Henryka Sienkiewicza. Artysta zasłynął przełomowymi ilustracjami do serii Marvela, takich jak „Nowi Mutanci”, „Księżycowy Rycerz” czy „Elektra: Assassin”, a jego charakterystyczny styl wywarł znaczny wpływ na rozwój współczesnego komiksu. Dokument przybliży zarówno twórczość, jak i życiorys Sienkiewicza. Premiera filmu, którego teaser zaprezentowano podczas San Diego Comic-Con, zaplanowana jest jeszcze • na ten rok.

Marta Różańska, dla której rola w „100 dni: Misja Zeus” jest debiutem na dużym ekranie. Pierwsza część serii była jednym z największych sukcesów polskiego kina ostatnich miesięcy, a twórcy liczą, że sequel powtórzy ten wynik i ponownie przy• ciągnie do kin tłumy widzów.  Materiały prasowe

Triumf Polki w Kanadzie Film „Hot Spot” w reżyserii Agnieszki Smoczyńskiej zdobył Specjalne Wyróżnienie Jury podczas 30. Fantasia International Film Festival w Montrealu – jednego z najważniejszych na świecie festiwali poświęconych kinu gatunkowemu. „Hot Spot” to thriller science

fiction rozgrywający się w niedalekiej przyszłości, w której społeczeństwo kontrolowane jest przez sztuczną inteligencję. Po sukcesie w Kanadzie film we wrześniu powalczy również o nagrody podczas Festiwalu Polskich Fil• mów Fabularnych w Gdyni.  Materiały prasowe

Hollywoodzki gwiazdor zachwycony Polską Matt Damon wskazał polski film jako jedną ze swoich największych inspiracji. Podczas wizyty w Criterion Closet – magazynie z filmami, w którym gwiazdy dzielą się przemyśleniami o najważniejszych dla siebie dziełach – amerykański aktor wyróżnił „Nóż w wodzie” Romana Polańskiego. Przyznał, że początkowo obejrzał film z powodów technicznych, jednak był nim tak zachwycony, że do dziś uważa go za jedno z dzieł, które wywarły duży wpływ na jego spojrzenie na kino. „Nóż w wodzie”, nominowany do Oscara za najlepszy film nieanglojęzyczny, pozostaje jednym z najważniejszych osiągnięć polskiej kinema• tografii.

Polski talent podbija internet  Instagram/stasiek.kukulski_music

Iga podbiła Boston

Młody polski wokalista zachwyca kolejnymi interpretacjami światowych przebojów. 18-letni Stasiek Kukulski ponownie zdobył uznanie publiczności, tym razem podczas koncertu trasy „Lato z Radiem i Telewizją Polską”, brawurowo wykonując hit zespołu Queen „Don't Stop Me Now”. Kilka dni wcześniej zachwycił również interpretacją utworu „The Way You Make Me Feel” Michaela Jacksona. Internauci i słuchacze zgodnie podkreślają jego dojrzały wokal, sceniczną charyzmę oraz odwagę w sięganiu po repertuar największych legend muzyki. Wielu komentujących nie ma wątpliwości, że przed młodym wokalistą rysuje się obiecująca kariera. •


32

Reklama September, 2026

Volume XXIV, Issue 9


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
WEST COAST 09 by Marcin Bolec - Issuu