october 9, 2026 | Volume XXIV | issue 20
co n n e c t i c u t
Białyorzel24.com
e D i t i o n
Marcin Żurawicz
Około 150 kontyngentów przemaszerowało 5. Aleją podczas 89. Parady Pułaskiego w Nowym Jorku
Deszcz nie zatrzymał Polonii W pierwszą niedzielę października Manhattan był biało-czerwony. 89. Parada Pułaskiego zgromadziła uczestników z Nowego Jorku, New Jersey, Connecticut, Massachusetts,
Pensylwanii czy nawet dalekiego Teksasu. Mimo deszczowej pogody ten dzień jak zawsze był wielkim świętem Polonii.
Ciąg dalszy str. 22-25
Dr Iwona Korga w roli Wielkiego Marszałka poprowadziła tegoroczną paradę. Obok niej na zdj. Marszałek Honorowy dr hab. Karol Polejowski, p.o. prezesa IPN
2
Reklama October 9, 2026
Volume XXIV, Issue 20
Reklama Volume XXIV, Issue 20
October 9, 2026
3
Od redakcji
4
October 9, 2026
Volume XXIV, Issue 20
WSTĘP
P
MARciN BoLec REDAKTOR NACZELNY
arada Pułaskiego znów przeszła Piątą Aleją. Na kilka godzin centrum Manhattanu wypełniło się biało-czerwonymi flagami, polską muzyką, strojami ludowymi i tysiącami ludzi, którzy przyjechali do Nowego Jorku z różnych stanów. I choć za nami już 89. edycja tego wydarzenia, trudno oprzeć się wrażeniu, że emocje każdego roku są bardzo podobne. Bo Parada to nie tylko kilka godzin marszu. Dla wielu rodzin jest tradycją przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Widać to najlepiej właśnie na Piątej Alei – wśród dzieci idących obok rodziców i dziadków, młodzieży reprezentującej polskie szkoły, zespołów folklorystycznych, parafii i organizacji, które od lat wracają tu w pierwszą niedzielę października. Ludzie, którzy kiedyś sami maszerowali jako dzieci, dziś przyprowadzają swoje dzieci, a czasem już wnuki. I chyba właśnie w tym tkwi największa siła Parady. Warto też pamiętać, że to, co widzimy tego jednego dnia, jest efektem wielu miesięcy pracy. Za każdym kontyngentem stoją spotkania, zbiórki, próby, wybory marszałków, bankiety, przygotowanie strojów, transportu i dziesiątki spraw organizacyjnych. Dlatego tym bardziej należą się podziękowania wszystkim osobom, bez których czasu i zaangażowania tego święta po prostu by nie było. Na co dzień Polonia nie jest jednolita. Mieszkamy w różnych miejscach, mamy różne doświadczenia, poglądy i
pomysły na to, czym powinna być nasza społeczność. Ale Parada pokazuje, że są chwile, kiedy te różnice schodzą na dalszy plan. Na Piątej Alei spotykają się ludzie z Connecticut, New Jersey, Pensylwanii, Massachusetts, Florydy i wielu innych stanów. Jedni urodzili się w Polsce, inni znają ją głównie z opowieści rodziców i dziadków. Tego dnia wszyscy mają wspólny powód, żeby być razem. Kiedy nad Manhattanem powiewają biało-czerwone flagi, a w centrum Nowego Jorku rozbrzmiewa „Mazurek Dąbrowskiego”, trudno nie pomyśleć o tym, jak długa jest historia polskiej obecności w Ameryce. Nasi przodkowie przyjeżdżali tu w różnych czasach i z różnych powodów. Budowali swoje życie od początku, tworzyli parafie, szkoły, organizacje i biznesy. Dzisiejsza Parada jest także ich dziedzictwem. Po kilku godzinach Piąta Aleja wraca do swojej codzienności. Znikają flagi, muzyka cichnie, uczestnicy rozjeżdżają się do domów. Zostają jednak zdjęcia, spotkania, rozmowy i wspomnienia. A gdzieś w lokalnych komitetach niedługo znów rozpoczną się przygotowania do kolejnej Parady. I dobrze, że tak jest. Bo ta tradycja trwa nie dlatego, że ma już niemal sto lat. Trwa dlatego, że wciąż są ludzie, którzy chcą ją kontynuować. Polska pozostaje częścią naszej tożsamości. Ameryka jest naszym domem. Parada Pułaskiego po raz kolejny przypomniała, że jedno nie musi wykluczać • drugiego.
White eagle MeDia, llc P.O. Box 52057, Boston, MA 02205 Sales & Editorial: (860) 223-1150 Email: info@whiteeaglenews.com Toll Free: (800) 668-0667 www.whiteeaglenews.com www.Bialyorzel24.com
Facebook.com/Bialyorzel24
Managing Partner & Director of Sales Darek Barcikowski – publisher@whiteeaglenews.com Managing Partner & editor-in-chief Marcin A. Bolec – editor@whiteeaglenews.com Director of operations & associate editor: Joanna Szybiak – joanna.szybiak@whiteeaglenews.com Reporters: Barbara Bilińska Bolec, Edward Bolec, Halina Głowacka, Tomasz Ryzner, Marcin Żurawicz contributors: Tomasz Moczerniuk, Marek Kania, Sylwia Wadach Kloczkowska, Robert Iwanicki, o. Michał Czyżewski, Paweł Markiewicz editorial assistant & hR Manager: Alicja Dębek graphics: Tomasz Świętoniowski, Zbigniew Czeranowski, Dorota Strzelecka layout: michaldutka.com
PLUS, MINUS PolScy Siatkarze Zdobycie przez nich mistrzostwa to coś więcej niż jednorazowy sukces. To efekt lat konsekwentnego budowania jakości, stabilnej formy i zespołu odpornego na presję. Polska siatkówka znów pokazuje, że jej siłą nie jest chwilowy błysk, lecz trwała klasa.
SławoMir MeNtzeN Lider Konfederacji zakpił z nagrania pokazującego nowe policjantki, komentując: „od razu czuję się bezpieczniej. Gruzińskie gangi (…) już drżą ze strachu”. Odniósł się do tych słów szef MON, podkreślając, że „szowinizm i umniejszanie wartości kobiet to zwykłe chamstwo”.
KURSY WALUT: 1 USD = 3.91 PLN | 1 PLN = 0.26 USD Źródło: Narodowy Bank Polski. Kursy z 2 dni przed datą wydania.
The White Eagle is a biweekly publication of White Eagle Media LLC. The content of this publication may not be reprinted or re-transmitted in whole or in part without the expressed written consent of the publisher. White Eagle Media assumes no responsibility for advertising content or errors but will reprint whatever part of the advertisement needs corrections if written notice is submitted within a week of the date of publication.
Masz temat? Brałeś udział w ciekawym wydarzeniu? Napisz do nas!
info@whiteeaglenews.com O Polonii. Dla Polonii.
Reklama Volume XXIV, Issue 20
October 9, 2026
5
6
Reklama October 9, 2026
Volume XXIV, Issue 20
Reklama Volume XXIV, Issue 20
October 9, 2026
7
8
Wiadomości z Polski October 9, 2026
Volume XXIV, Issue 20
Polski rząd przyjął projekt budżetu na 2027 rok
300 mld deficytu
gov.pl
P
olski rząd przyjął ostateczny projekt budżetu na 2027 rok. Deficyt ma wynieść 281.2 mld wobec wstępnie planowanego deficytu na poziomie 282.6 mld zł. Projekt budżetu koncentruje się na trzech obszarach: bezpieczeństwie, zdrowiu i rozwoju gospodarki. Projekt zakłada również korzystne dla tzw. klasy średniej zmiany w PIT, które mają objąć 3.5 mln obywateli. Rada Ministrów zakłada, że w 2027 roku PKB Polski wzrośnie o 3.0 procent, a inflacja wyniesie średniorocznie 2.8 procent. Dochody budżetu państwa w 2027 roku mają wynieść 696.4 mld złotych, a wydatki powinny być na poziomie 977.6 mld złotych. Na obronę narodową trafi 198.1 mld zł, czyli 4.51 procent PKB. Na ochronę zdrowia rząd zabezpieczył 274.1 mld zł, co oznacza wzrost o 26.3 mld zł w stosunku do 2026 r. – Dodatkowe środki zostaną przeznaczone głównie na potrzeby pacjentów. W ramach wydatków zabezpieczono środki na dotację dla Narodowego Funduszu Zdrowia w wysokości 41.5 mld zł, czyli o 15.5 mld zł więcej niż w 2026 r. – informuje kancelaria premiera. Kolejne 36.5 mld zł przeznaczone zostanie na bezpieczeństwo publiczne (Policja, Straż Graniczna, Państwowa Straż Pożarna, Służba Ochrony Państwa oraz służby specjalne). Razem z wydatkami na zaopatrzenie emerytalnorentowe funkcjonariuszy oraz ich rodzin jest to 57.7 mld zł. Rząd będzie kontynuował programy i świadczenia, w tym programy: „Rodzina 800+» – 60.8 mld zł; „Aktywny
– Chcemy, aby parlament jak najszybciej przystąpił do pracy nad projektem budżetu – powiedział premier Donald Tusk
Rodzic» (tzw. babciowe) – 7 mld zł (o 1 mld więcej niż w 2026 r.); In-vitro – 600 mln zł; 13. i 14. Emerytura – 32.1 mld zł. Rząd przewidział też środki na waloryzację świadczeń emerytalno-rentowych w kwocie ok. 19 mld zł. oPr. toM
Polska chce skuteczniej przeciwdziałać fałszywym treściom
Walka z dezinformacją W odpowiedzi na nasilające się zagrożenia w polskiej przestrzeni informacyjnej rząd postanowił powołać do życia Centrum Walki z Dezinformacją (CWD). Centrum będzie koordynować działania istniejących instytucji oraz m.in. identyfikować i ujawniać narracje dezinformacyjne, które są wymierzone w bezpieczeństwo Polski i Polaków. Nie będzie to nowa instytucja, lecz ciało opiniodawczo-doradcze. – Problem walki informacyjnej stał się jednym z najważniejszych wyzwań dla współczesnych państw demokratycznych. Rozpowszechnianie fałszywych lub zmanipulowanych treści może wpływać na bezpieczeństwo narodowe, procesy demokratyczne, zdrowie publiczne oraz zaufanie obywateli do instytucji państwa. Dlatego premier Donald Tusk powołał rządowe Centrum Walki z Dezinformacją – poinformował Krzysztof Gawkowski, minister cyfryzacji. Centrum będzie działać w ramach Ministerstwa Cyfryzacji, a jego formuła pozwoli na współpracę ze służbami, Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Ministerstwem Spraw Zagranicznych i instytutami badawczymi. Będzie stopniowo rozwijane, tak aby państwo mogło szybciej reagować na pojawiające się kampanie dezinformacyjne, także w czasie rzeczywistym. W pracach Centrum uczestniczyć będą przedstawiciele Zespołów Reagowania na Incydenty Bezpieczeństwa Komputerowego (CSIRT GOV, CSIRT MON i CSIRT NASK), dysponujący wiedzą o zagrożeniach w cyberprzestrzeni. OPr. TOM
W Warszawie odbyło się VIII Forum Cyberbezpieczeństwa
ochrona wymaga współpracy Ponad 1,500 uczestników, trzy sceny, dwa dni debat, dziesiątki ekspertów z Polski i zagranicy – tak w skrócie wyglądało VIII Forum Cyberbezpieczeństwa, które odbyło się w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. – Cyberbezpieczeństwo musi być fundamentem odpowiedzialnego państwa. Postawiliśmy na kilka filarów. Po pierwsze: budujemy odporność cyfrową. Przyjęliśmy nowelizację Krajowego Systemu Cyberbezpieczeństwa. Wprowadziliśmy kolejny ważny etap budowania cyberbezpieczeństwa – Strategię Cyberbezpieczeństwa Polski – mówił na Forum minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Jednym z najważniejszych tematów Forum były zmieniające się trendy w cyberbezpieczeństwie. Eksperci zwracali uwagę na rosnące znaczenie sztucznej inteligencji, która z jednej strony wspiera wykrywanie za-
grożeń i wzmacnia odporność systemów, z drugiej zaś jest coraz częściej wykorzystywana przez cyberprzestępców. Forum było również przestrzenią do międzynarodowej wymiany doświadczeń. W debatach uczestniczyli przedstawiciele instytucji odpowiedzialnych za cyberbezpieczeństwo z państw europejskich, a także partnerów spoza Europy. Rozmawiano o współpracy zespołów CSIRT, globalnych wyzwaniach związanych z ochroną infrastruktury cyfrowej oraz doświadczeniach płynących ze wsparcia Ukrainy w czasie wojny. Forum potwierdziło, że skuteczna ochrona państwa wymaga współpracy administracji, ekspertów, nauki i biznesu. W obliczu rosnącej liczby incydentów, rozwoju sztucznej inteligencji i nasilających się działań dezinformacyjnych budowanie odporności cyfrowej staje się jednym z kluczowych wyzwań współczesnego państwa. OPr. TOM
Forum w PKiN było przestrzenią do międzynarodowej wymiany doświadczeń
gov.pl
Reklama Volume XXIV, Issue 20
October 9, 2026
9
10
Wiadomości lokalne October 9, 2026
Volume XXIV, Issue 20
Wyższe stawki, ale też ostrzejsze zasady. Sprawdź, co musisz wiedzieć!
Zmiany w SNAP O
d 1 października w Connecticut obowiązują nowe stawki programu SNAP, czyli federalnej pomocy na zakup żywności. Maksymalne miesięczne świadczenie dla jednej osoby wzrosło z 298 do 306 dolarów, dla dwóch osób z 546 do 562 dolarów, dla trzyosobowego gospodarstwa z 785 do 808 dolarów, a dla czteroosobowej rodziny z 994 do 1023 dolarów. Wzrosły również limity dochodowe. Podwyżki są częścią corocznej federalnej korekty uwzględniającej koszty życia. Nie oznacza to jednak, że każdy uczestnik programu otrzyma maksymalną kwotę. Wysokość świadczenia zależy m.in. od dochodów gospodarstwa domowego, liczby jego członków oraz uznawanych wydatków, takich jak koszty mieszkania i mediów. Jednocześnie mieszkańcy Connecticut odczuwają skutki poważniejszych zmian wprowadzonych federalną ustawą H.R.1. Rozszerzyła ona grupę osób objętych limitami czasowymi SNAP i obowiązkiem pracy. W Connecticut przepisy te dotyczą części pełnosprawnych dorosłych w wieku 18-64 lat, którzy nie mieszkają z dzieckiem poniżej 14. roku życia. Aby zachować SNAP dłużej niż przez trzy miesiące w okresie 36 miesięcy, osoby objęte tymi zasadami muszą pracować, uczestni-
czyć w szkoleniu zawodowym lub programie pracy albo wykonywać wolontariat przez co najmniej 80 godzin miesięcznie. Możliwe jest także łączenie tych aktywności. Z obowiązku mogą być zwolnione m.in. osoby, które ze względów fizycznych lub psychicznych nie są zdolne do pracy, kobiety w ciąży, osoby opiekujące się dzieckiem lub osobą wymagającą pomocy, część studentów i uczestników szkoleń oraz osoby pobierające określone świadczenia dla osób z niepełnosprawnościami. DSS może samodzielnie zweryfikować niektóre z tych okoliczności, w innych przypadkach konieczne jest zgłoszenie zwolnienia lub przedstawienie dokumentacji. Władze Connecticut szacowały, że w wyniku nowych federalnych zasad tysiące mieszkańców mogą stracić świadczenia SNAP. Stan uruchomił dlatego dodatkową pomoc dla osób, które utraciły SNAP z powodu limitu związanego z wymogami pracy. Osoby, które otrzymały z DSS zawiadomienie, że osiągnęły trzymiesięczny limit świadczeń, mogą wystąpić o jednorazową kartę na zakupy spożywcze o wartości 300 dolarów. Karty są wydawane przez lokalne Community Action Agencies i nie są doładowywane na dotychczasową kartę EBT. weM Ilustracja WEM
Co noWego W ConneCtiCut? Potężny nor’easter uderzył w cT Silna burza pod koniec września przyniosła Connecticut intensywne opady, porywisty wiatr, lokalne podtopienia i tysiące przerw w dostawie energii. W szczytowym momencie bez prądu pozostawało ponad 35 tys. odbiorców, a w wielu miejscowościach drzewa spadały na drogi, samochody i budynki. Władze stanowe uruchomiły Emergency Operations Center jeszcze przed nadejściem burzy. Rekordowe ceny diesla W ostatnim tygodniu września średnia cena oleju napędowego w Connecticut wzrosła do około $6.47 za galon, czyli niemal dwukrotnie więcej niż diesel kosztował rok wcześniej. Problem jest szczególnie istotny przed sezonem grzewczym, ponieważ regionalne zapasy paliw destylowanych, obejmujących diesel i heating oil, spadły do najniższego poziomu od ponad 30 lat. Branża energetyczna ostrzega, że mroźna zima lub problemy z dostawami mogą dodatkowo podbić ceny. Bezpłatne śniadania dla uczniów Connecticut przypomniało o nowym programie, w ramach którego wszyscy uczniowie publicznych szkół K-12 mogą otrzymać bezpłatne śniadanie, niezależnie od dochodów rodziny. Program działa od początku obecnego roku szkolnego i został sfinansowany kwotą $12 mln z budżetu stanowego. Rodzice nie muszą składać żadnego wniosku – szczegóły dotyczące godzin i miejsc wydawania posiłków ustalają poszczególne szkoły. $4.7 mln na nowych nauczycieli Connecticut otrzymało federalny grant w wysokości $4.735 mln na pięć lat, który ma pomóc zwiększyć liczbę nauczycieli specjalnej edukacji i specjalistów wczesnej interwencji. Program ma umożliwiać przyszłym pedagogom pracę i otrzymywanie wynagrodzenia w szkołach już w czasie zdobywania kwalifikacji. Stan chce w ten sposób odpowiedzieć na niedobory kadrowe w jednej z najbardziej potrzebujących pracowników części systemu edukacji. $5.6 mln na domy bez azbestu w New Britain New Britain otrzymało około $5.6 mln federalnego finansowania z HUD na usuwanie ołowiu i innych zagrożeń z mieszkań. Czteroletni program ma doprowadzić do zabezpieczenia przed ołowiem 166 lokali mieszkalnych, a w około 80 kolejnych mają zostać wykonane inne prace związane ze zdrowiem i bezpieczeństwem, dotyczące m.in. pleśni, wilgoci czy azbestu. Jest to szczególnie ważne w New Britain, gdzie duża część zasobu mieszkaniowego powstała przed zakazem stosowania farb ołowiowych w 1978 roku. Miliony na lepszą frekwencję Stan przeznaczy około $6.2 mln dla 29 dystryktów szkolnych na rozwój programu LEAP, którego pracownicy odwiedzają rodziny uczniów mających problemy z regularnym uczęszczaniem do szkoły. Od roku szkolnego 2021/22 wskaźnik chronicznej absencji w Connecticut spadł z 23.7 do 16.4 proc., co według stanu oznacza około 35 tys. więcej uczniów regularnie obecnych na zajęciach. Wśród największych grantów są $525 tys. dla Waterbury, $500 tys. dla Hartford i $475 tys. dla Bridgeport. $10.5 mln na szlaki Connecticut przyznało około $10.5 mln na 50 projektów rekreacyjnych szlaków w całym stanie. Pieniądze zostaną wykorzystane m.in. na budowę i remont tras, nowe mosty, poprawę dostępności dla osób z niepełnosprawnościami i lepsze oznakowanie. New Britain otrzyma $366,240 na czwartą fazę projektu Stanley Loop Trail. Według stanu turystyka i rekreacja na świeżym powietrzu generują w Connecticut około $6 mld rocznie i ponad 50 tys. miejsc pracy.
Zmiany w programie SNAP oznaczają od października wyższe maksymalne świadczenia, ale jednocześnie dla części mieszkańców Connecticut obowiązują surowsze wymogi dotyczące pracy i aktywności zawodowej
Nadwyżka budżetowa pójdzie na opiekę nad dziećmi Connecticut zakończyło rok fiskalny 2026 z przewidywaną nadwyżką General Fund wynoszącą $529.8 mln – to ósmy kolejny rok z nadwyżką. Z tej kwoty $411.7 mln trafi do Early Childhood Education Endowment Fund, którego saldo wzrośnie do około $723 mln. Od 1 lipca 2027 r. rodziny uczestniczące w Early Start CT i zarabiające do $100 tys. rocznie mają otrzymać bezpłatną opiekę nad dziećmi, a dla rodzin o wyższych dochodach koszt ma być ograniczony do maksymalnie 7 proc. dochodu gospodarstwa domowego.
Reklama Volume XXIV, Issue 20
October 9, 2026
11
12
Zapowiedzi October 9, 2026
Volume XXIV, Issue 20
Największe przeboje ABBY – jedyny koncert w Connecticut już 23 października
Mamma Mia: przeżyj to jeszcze raz!
Facebook.com/ManiaTheShow
„Dancing Queen”, „Mamma Mia” czy „Take a Chance on Me” – tych przebojów nie trzeba przedstawiać żadnemu miłośnikowi muzyki pop. Już w piątek, 23 października, największe hity legendarnej ABBY zabrzmią na scenie Palace Theater w Waterbury. Do Connecticut powraca MANIA: The ABBA Tribute, widowisko od ponad dwóch dekad przyciągające publiczność na całym świecie. MANIA powstała w 1999 roku, a pierwsze koncerty odbyły się rok później. Od tego czasu produkcja przemierzyła ponad 35 krajów, dając przeszło 3 tysiące koncertów na wszystkich kontynentach. Do Stanów Zjednoczonych MANIA regularnie powraca od 2009 roku, a w ostatnich latach odbyła m.in. dwie duże trasy, obejmujące odpowiednio 80 i 100 występów, na które bilety wyprzedały się całkowicie. Produkcja stara się jak najwierniej odtworzyć atmosferę koncertów szwedzkiego zespołu, który w latach 70. i na początku lat 80. stał się jednym z największych fenomenów muzyki
popularnej i rozrywkowej. Charakterystyczne kostiumy, dopracowana choreografia, widowiskowa oprawa sceniczna i przede wszystkim doskonale znane melodie na kilka godzin przenoszą publiczność do czasów, gdy na światowych listach przebojów królowali Agnetha Fältskog, Björn Ulvaeus, Benny Andersson i Anni-Frid Lyngstad. Podczas nadchodzącego koncertu w Waterbury publiczność usłyszy największe przeboje ABBY, a wśród nich m.in.: „The Winner Takes it All ”, „Waterloo”, „Dancing Queen” i „Mamma Mia. To propozycja przygotowana zarówno dla tych, którzy pamiętają złote lata szwedzkiego kwartetu, jak i dla młodszych słuchaczy, którzy jego muzykę poznali wiele lat później. MANIA: The ABBA Tribute wystąpi w Palace Theater przy 100 East Main Street w Waterbury w piątek, 23 października. Koncert rozpocznie się o godz. 8:00 PM i potrwa około dwóch godzin. Dodatkowe informacje i bilety w cenach $45, $55 lub $65 dostępne są na stronie: palacetheaterct.org. WEM
Produkcja MANIA: The ABBA Tribute ma na swoim koncie przeszło 3 tysiące koncertów w 35 krajach
Reklama Volume XXIV, Issue 20
October 9, 2026
13
14
Z życia Polonii October 9, 2026
Volume XXIV, Issue 20
Polsko-Amerykańska Fundacja w Connecticut świętowała jubileusz
30 lat dla Polonii T
rzy dekady działalności na rzecz polskiej kultury, edukacji i lokalnej społeczności – 24 września Polsko-Amerykańska Fundacja w Connecticut (PAF) obchodziła 30-lecie istnienia. Jubileuszowa gala odbyła się w Aqua Turf Club w Southington i była okazją do podsumowania dorobku organizacji, która od 1996 roku pozostaje jednym z ważnych ośrodków polonijnego życia w Connecticut. Wydarzenie zgromadziło osoby związane z Fundacją, jej partnerów, sympatyków oraz przedstawicieli środowisk biznesowych, edukacyjnych, społecznych i non profit. Z okazji 30-lecia przygotowano również specjalny program pamiątkowy poświęcony działalności PAF i organizacjom wspierającym jej misję. Galę swoim występem uświetnił też zespół „Polanie”. Fundacja powstała w 1996 r. W jej statucie znalazły się cele kulturalne, edukacyjne, społeczne i humanitarne, a jednym z podstawowych założeń było zachowanie polskiego dziedzictwa przy jednoczesnym budowaniu porozumienia pomiędzy różnymi społecznościami imigranckimi w Connecticut. Pod szyldem Fundacji działa wiele inicjatyw dobrze znanych miejscowej Polonii, a pod jej egidą, jako organizacji non profit, działa również wiele programów. Jubileuszowa gala była nie tylko okazją do świętowania okrągłej rocznicy, ale też przypomnieniem, jak wiele różnych inicjatyw może wyrosnąć wokół jednej organizacji. weM
Asha Lassen, B. Gladysz
Pod koniec września Polsko-Amerykańska Fundacja w Connecticut uroczystą galą w Aqua Turf Club w Southington świętowała jubileusz 30-lecia istnienia
Reklama Volume XXIV, Issue 20
October 9, 2026
15
16
Z życia Polonii October 9, 2026
Volume XXIV, Issue 20
„Polanie” świętowali jubileusz w Milford
20 lat z polskim folklorem D
wie dekady działalności, dziesiątki tancerzy i muzyków oraz kolejne pokolenia młodych ludzi poznających polski folklor w Connecticut. Zespół Pieśni i Tańca Polanie z Milford uczcił 20-lecie uroczystym koncertem w Veterans Memorial Auditorium. Na scenie jubilatom towarzyszył zaprzyjaźniony zespół Ziemia Bydgoska z Polski. Koncert połączył dorobek dwóch zespołów, które od lat popularyzują polską kulturę ludową po obu stronach Atlantyku. Publiczność zobaczyła program pokazujący niezwykłą różnorodność polskiego folkloru – od tańców kujawskich, kaszubskich i łowickich, przez rzeszowskie, lubelskie i kurpiowskie, po beskidzkie, spiskie, lasowiackie, żywieckie i łemkowskie. Nie zabrakło także pieśni ludowych w wykonaniu solistów. Obu zespołom towarzyszyła kapela Ziemi Bydgoskiej. Jubileuszowy koncert przygotowały i wyreżyserowały szefowe obu grup –
Hanna Deja z Polan oraz Elżbieta Kornaszewska z Ziemi Bydgoskiej. Wspólny występ był szczególnym akcentem jubileuszu i kolejnym przykładem współpracy polonijnego zespołu z artystami z Polski. Na widowni zasiedli obecni i byli członkowie Polan, ich rodziny i przyjaciele – osoby, które przez ostatnie 20 lat współtworzyły zespół i pomagały mu rozwijać działalność. W uroczystości uczestniczył także wicekonsul RP w Nowym Jorku Krzysztof Płaski z rodziną, a także przedstawiciele organizacji wspierających zespół, m.in. prof. Andrzej Błaszczyński i Adam Górski z Polish American Foundation of Connecticut oraz przedstawiciele David and Elizabeth Grove Foundation. Z okazji jubileuszu do zespołu skierowano list z Kancelarii Prezydenta RP, podpisany przez podsekretarz stanu Agnieszkę Jędrzak. Szczególnie podkreślono w nim znaczenie współpracy Polan z zespołami z Polski: „Przynależność do zespołu to nie
Podczas koncertu na scenie zaprezentowali się zarówno Polanie, jak i zespół Ziemia Bydgoska z Polski
Polanie, Ziemia Bydgoska
Koncertem i bankietem Polanie świętowali 20 lat istnienia zespołu
tylko wspólne pielęgnowanie naszej tradycji, ale również możliwość nawiązywania przyjaźni, dzielenia się pasją i wspólnego przeżywania tego, co łączy nas niezależnie od miejsca zamieszkania. Cieszę się szczególnie z Państwa współpracy z zespołami z Polski, czego pięknym przykładem jest obecność Grupy Tanecznej „Ziemia Bydgoska” na dzisiejszej uroczystości”. List gratulacyjny przesłał również konsul generalny RP w Nowym Jorku Mateusz Sakowicz, zwracając uwagę na rolę zespołu w prezentowaniu polskiej kultury amerykańskiej publiczności: „Występy Zespołu Polanie to niezwykła podróż przez historię i tradycję wielu regionów Polski, w której muzyka, taniec, śpiew i barwne stroje tworzą wyjątkową opowieść
o naszym narodowym dziedzictwie. To również piękny przykład tego, jak sztuka może łączyć pokolenia, budować wspólnotę, wzmacniać więzi międzyludzkie oraz przybliżać polską kulturę wśród amerykańskiej publiczności”. Jubileusz był nie tylko podsumowaniem dwóch dekad działalności Polan, ale także spotkaniem ludzi, którzy przez te lata tworzyli zespół, występowali na scenie, szyli stroje, organizowali wyjazdy i wspierali kolejne pokolenia tancerzy. Po 20 latach Polanie pozostają ważną częścią polonijnego życia kulturalnego w Connecticut, a jubileuszowy koncert pokazał, że tradycja, od której zaczynali, nadal przyciąga następnych młodych wykonawców. weM
Reklama Volume XXIV, Issue 20
October 9, 2026
17
18
Reklama October 9, 2026
Volume XXIV, Issue 20
Reklama Volume XXIV, Issue 20
October 9, 2026
19
20
Reklama October 9, 2026
Volume XXIV, Issue 20
Reklama Volume XXIV, Issue 20
October 9, 2026
21
22
Wydarzenia October 9, 2026
Volume XXIV, Issue 20
Deszcz nie zatrzymał Polonii! W biało-czerwonym przemarszu 5. Aleją wzięło udział ponad 150 kontyngentów
89. Parada Pułaskiego
W
niedzielę, 4 października, ulicami Manhattanu przemaszerowała 89. Parada Pułaskiego. Choć niemal przez cały czas towarzyszyła jej lekka mżawka, Polonia nie zawiodła. Tysiące uczestników i widzów, biało-czerwone flagi, przedstawiciele polonijnych organizacji, szkół i parafii oraz wielu gości przybyłych z Polski po raz kolejny zamienili Piątą Aleję w najbardziej polską ulicę Nowego Jorku. Zgodnie z wieloletnią tradycją każda edycja Parady Pułaskiego ma swój temat przewodni i Wielkiego Marszałka. W tym roku Paradę poprowadziła dr Iwona Korga, prezes Instytutu Józefa Piłsudskiego w Ameryce oraz członkini Rady Dyrektorów Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej (PSFCU). Hasłem przewodnim wydarzenia było „For Our Freedom and Yours”, czyli „Za wolność naszą i waszą”. Nawiązywało ono do przypadającego w tym roku 250-lecia niepodległości Stanów Zjednoczonych oraz postaci dwóch Polaków, generałów Kazimierza Pułaskiego i Tadeusza Kościuszki, którzy walczyli o niepodległość Ameryki.
Z Katedry na 5. Aleję Zanim biało-czerwony tłum pojawił się na Piątej Alei, o godzinie 9 rano Polonia zebrała się na tradycyjnej mszy św. w katedrze św. Patryka. Eucharystię celebrował
Marcin Bolec, Marcin Żurawicz
bp Witold Mroziewski, biskup pomocniczy diecezji brooklyńskiej. Po mszy św., o godzinie 10.30, odbyło się tradycyjne śniadanie w pobliskim 3 West Club. W jego trakcie tytuł Honorowego Marszałka Parady otrzymał dr hab. Karol Polejowski, zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Polejowski odebrał szarfę Honorowego Marszałka z rąk Richarda Zawisnego, prezesa komitetu głównego Parady Pułaskiego, a także Medal Pułaskiego, wybity przez Stowarzyszenie Weteranów Armii Polskiej w 1929 roku z okazji 150. rocznicy śmierci generała Kazimierza Pułaskiego. Szczególnym gościem tegorocznych uroczystości był przybyły z Polski Andrzej Poczobut, dziennikarz i działacz polskiej mniejszości na Białorusi, który przez pięć lat przebywał w białoruskim więzieniu. Wśród gości tegorocznej Parady znaleźli się również przedstawiciele polskiego parlamentu, Instytutu Pamięci Narodowej oraz polskich środowisk naukowych i akademickich. Obecni byli między innymi przedstawiciele Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie z rektorem ks. prof. dr. hab. Ryszardem Czekalskim. Polskie władze reprezentował Konsul Generalny RP w Nowym Jorku Mateusz Sakowicz wraz z małżonką Bogną Bernaciak-Sakowicz i pracownikami konsulatu. Obecny był również Krzysztof Szczerski, ambasador RP przy Organizacji Narodów
Uroczysta msza św. w Katedrze św. Patryka poprzedziła przemarsz. Na zdj. pierwsi od lewej polscy dyplomaci – ambasador rP przy ONZ Krzysztof Szczerski i konsul generalny rP w Nowym Jorku Mateusz Sakowicz
W tegorocznej paradzie pierwszy raz w historii wzięła udział reprezentacja Teksasu. Na zdj. Marszałek Teksasu z Wielką Marszałek dr Iwoną Korgą i Marszałkiem Honorowym dr. hab. Karolem Polejowskim
Zjednoczonych. Ambasadę w Waszyngtonie reprezentował natomiast płk. Piotr Chrobot. Z Polski przybyła również posłanka Dorota Łoboda, członek sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą. Wśród gości znalazła się także Anna Maria Anders, córka generała Władysława Andersa, była senator i ambasador RP we Włoszech. W tegorocznej Paradzie wziął
również udział Phil Wong, który od początku roku zasiada w Radzie Miasta Nowy Jork, reprezentując dzielnice licznie zamieszkałe przez Polonię, w tym Ridgewood i Maspeth.
Wielkie święto Polonii Główną część Parady poprzedził tradycyjny polonez, który przed trybuną ho-
Młodzieżowa Orkiestra Dęta OSP Krasocin i zespół mażoretek „Aplauz” po raz pierwszy uczestniczyły w Paradzie Pułaskiego w Nowym Jorku – i swoimi występami absolutnie podbiły 5. Aleję!
Wydarzenia Volume XXIV, Issue 20
October 9, 2026
Liczna reprezentacja świętującej w tym roku 50-lecie Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej, głównego sponsora parady
norową zatańczyli zaproszeni goście. Następnie odbyła się ceremonia chleba i soli, podczas której uczestnicy symbolicznie przełamali się chlebem. Do zgromadzonych przed główną trybuną uczestników Parady zwróciła się następnie jej Wielka Marszałek dr Iwona Korga. – Jestem ogromnie szczęśliwa, że tutaj jesteście – powiedziała do zgromadzonych tłumów. – To będzie biało-czerwony pochód. Niech żyje Polska. Niech żyje Ameryka. Życzę wam wszystkiego najlepszego – dodała wyraźnie poruszona Marszałek. O godzinie 12.30 Piątą Aleją ruszyły kolejne kontyngenty polonijne z Nowego Jorku, New Jersey, Connecticut, Pensylwanii i innych części Stanów Zjednoczonych. Po raz pierwszy w historii Parady Pułaskiego w przemarszu wziął również udział kontyngent z Teksasu.
Pokolenia ramię w ramię Wzdłuż Piątej Alei maszerowali przedstawiciele polonijnych organizacji, parafii, polskich szkół dokształcających, instytucji kulturalnych i finansowych. Maszerowali uczniowie i nauczyciele, harcerze, weterani, przedstawiciele służb mundurowych, sportowcy i zespoły folklorystyczne.
Tradycyjny polonez, który poprowadzili tancerze z Polish American Folk Dance Company, zainaugurował paradę
Wśród członków stowarzyszenia Pulaski Association of Business and Professional Men, Inc. jest wielu byłych Wielkich Marszałków i Marszałków poszczególnych dzielnic
Szczególne wrażenie robiła liczna reprezentacja Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej, na czele z dyrektorem wykonawczym Bogdanem Chmielewskim i przewodniczącą Rady Dyrektorów Małgorzatą Gradzki. PSFCU obchodzi w tym roku jubileusz 50-lecia istnienia. Widzowie mogli podziwiać marszałków poszczególnych kontyngentów, Miss Po-
Z dumą i w mundurach – reprezentacja Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Ameryce
23
lonie i Junior Miss Polonie, udekorowane samochody oraz platformy. Nie zabrakło również polonijnych klubów motocyklowych. Cały przemarsz odbywał się przy dźwiękach muzyki granej przez orkiestry i zespoły.
Z dumą i radością Niewielkie opady deszczu, które towarzyszyły uczestnikom praktycznie przez cały
czas trwania Parady, nie odstraszyły ani maszerujących, ani publiczności. Na całej trasie przemarszu można było dostrzec polskie i amerykańskie flagi, biało-czerwone szaliki, koszulki i czapki, a w tym roku także sporo parasoli. Obok osób urodzonych w Polsce maszerowały kolejne pokolenia Polonii urodzone już w Stanach Zjednoczonych. W Paradzie licznie wzięły udział media polonijne, w tym oczywiście Biały Orzeł, który jak co roku ustawił swoje stanowisko na trasie przemarszu. Parada Pułaskiego w Nowym Jorku to doroczne święto kultury polsko-amerykańskiej, wydarzenie organizowane od 1937 roku w pierwszą niedzielę października przez General Pulaski Memorial Parade Committee, Inc. W tym dniu Polonia oddaje hołd generałowi Kazimierzowi Pułaskiemu, bohaterowi Rewolucji Amerykańskiej, który zmarł w wyniku ran odniesionych w bitwie pod Savannah w październiku 1779 roku. Starsza od Parady Pułaskiego jest jedynie irlandzko-amerykańska Parada Dnia św. Patryka, zainaugurowana w 1762 roku. MarciN Żurawicz
Platforma i reprezentacja Polskich Linii Lotniczych LOT jak zawsze wyróżniała się z tłumu
24
Wydarzenia October 9, 2026
Volume XXIV, Issue 20
Wydarzenia Volume XXIV, Issue 20
October 9, 2026
25
26
Reklama October 9, 2026
Volume XXIV, Issue 20
Reklama Volume XXIV, Issue 20
October 9, 2026
27
28
Reklama October 9, 2026
Volume XXIV, Issue 20
Reklama Volume XXIV, Issue 20
October 9, 2026
29
30
Promoc ja October 9, 2026
Volume XXIV, Issue 20
Znana i lubiana marka polskich suplementów dietetycznych ALINESS wchodzi na amerykański rynek
Oferta dla Polonii Aliness
A
menty są wysokiej jakości i produkt sam się obronił. Rynek powoli się rozwijał, a my dokładaliśmy nowe produkty i bardzo słuchaliśmy klientów. Byliśmy wówczas na tyle małą firmą, że mogliśmy reagować na ich potrzeby niemal natychmiast i dzięki temu skutecznie konkurować z dużymi firmami. Konrad: Równolegle bardzo szybko rosła w Polsce świadomość klientów, jeśli chodzi o suplementy, dbanie o zdrowie, aktywność fizyczną czy sposób odżywiania. To był taki nurt, w który my też wskoczyliśmy.
liness zaczynało w 2011 roku jako niewielka rodzinna firma, której właściciele sami zajmowali się produkcją, sprzedażą, zamówieniami i wysyłką. Dziś marka ma w Polsce ponad 500 produktów, własny zakład i laboratorium, a kolejny etap jej rozwoju prowadzi przez Atlantyk. W Largo na Florydzie działa już amerykańska siedziba Aliness, skąd suplementy trafiają do klientów w całych Stanach Zjednoczonych. Za wejściem na nowy rynek stoi nie tylko biznesowa kalkulacja, ale również osobista historia. To właśnie z Florydą właściciele firmy związani są od czasów studenckich. Teraz chcą wykorzystać doświadczenie zdobyte przez ostatnich 15 lat i sprawdzić, czy filozofia, na której zbudowali pozycję Aliness w Polsce, przekona również klientów po drugiej stronie Atlantyku. O początkach firmy, drodze do sukcesu, znaczeniu etykiety „Made in Poland” oraz planach związanych z rynkiem amerykańskim rozmawiamy z Jolantą i Konradem Malitka, właścicielami marki Aliness i firmy Medicaline, Krzysztofem Szczepanikiem, dyrektorem generalnym firmy oraz Kathleen Wodnicki, która rozwija Aliness w Stanach Zjednoczonych.
Dzisiaj rynek suplementów jest już ogromny i bardzo konkurencyjny. Co nadal wyróżnia Aliness?
„Biały Orzeł”: Jak narodziła się firma Aliness i jaki pomysł przyświecał Wam przy tworzeniu marki?
Jola: Firma Medicaline i marka Aliness powstały w 2011 roku. Przyświecała nam przede wszystkim chęć odpowiedzi na pojawiające się na rynku zapotrzebowanie na suplementy diety i na markę internetową. Nie zależało nam na tym, żeby znaleźć się stacjonarnie w aptekach, tylko właśnie w Internecie. Ale przede wszystkim chcieliśmy, żeby nasze suplementy były rzeczywiście jakościowe. Od początku najważniejsze było dla nas, żeby używane surowce były najwyższej jakości, spełniały wysokie standardy europejskie i żebyśmy rzeczywiście mogli proponować konsumentom produkty, które odpowiadają na ich potrzeby związane z suplementacją. Konrad: Jako pierwsi w Polsce stworzyliśmy strategię tworzenia produktów z czystym składem, czyli właśnie Clean Label. Wcześniej nikt takich suplementów nie produkował, nie zwracał na to większej uwagi. Jesteśmy dumni, bo byliśmy na polskim rynku pierwszą firmą, która postawiła na szeroko rozumiane pojęcie czystego składu.
Filozofia Clean Label i konsekwentna dbałość o jakość od lat wyznaczają kierunek rozwoju produktów Aliness, z którymi polska marka chce docierać do klientów w całych Stanach Zjednoczonych. Z lewej: Kathleen Wodnicki, Director of Operations w amerykańskim oddziale Aliness; z prawej: Jolanta Malitka, założycielka i właścicielka marki
Co oznacza dla klientów „czysty skład” produktów?
Krzysztof: Chodzi przede wszystkim o to, że w produkcie jest jak najmniej zbędnych dodatków technologicznych. Zależy nam na odpowiednim poziomie substancji aktywnych i na tym, żeby skład był możliwie prosty i przejrzysty. To właśnie jest idea Clean Label.
Jak budowaliście markę, żeby dojść do miejsca, w którym znajduje się dzisiaj?
Jola: Naszym głównym celem była wysoka jakość i właśnie produkty Clean Label. Nasza historia zaczęła się w cudzysłowie „od garażu”, od małej liczby
produktów. Na początku robiliśmy wszystko sami, we dwójkę. Konrad: Sami koordynowaliśmy produkcję, sprzedaż, wysyłki i zamówienia. Jola: Zaczynaliśmy małymi kroczkami. Weszliśmy w ten świat internetowy i może trochę było w tym szczęścia, że wypełniliśmy wtedy pewną lukę. W Internecie nie było jeszcze tak dużo suplementów i może było nam trochę łatwiej zaistnieć, promując nasze produkty jako wysokojakościowe. Ale nie była to tylko promocja oparta na marketingu. Szła za tym bardzo ścisła kontrola i powtarzalność jakościowa produktów. Konsumenci mogli się bardzo szybko przekonać, że rzeczywiście suple-
Krzysztof: Jakość to główna rzecz, która nas wyróżnia i na którą cały czas stawiamy. Mogę tutaj również wspomnieć o własnej produkcji. Jest dużo firm, które sprzedają produkty wytwarzane dla nich na zewnątrz, więc nie mają pełnej kontroli nad całym procesem. My ją mamy i dzięki temu możemy zachować dużą powtarzalność i wysoką jakość każdej partii. Posiadamy również własne laboratorium, które aktywnie rozwijamy. Pod pełną kontrolą mamy wszystkie surowce, które są do nas dostarczane, ponieważ badamy zarówno składniki, jak i gotowe produkty z nich stworzone. Wyróżnia nas również jakość obsługi klientów. Posiadamy duży, wyedukowany zespół handlowy, który wspiera naszych konsumentów poprzez szkolenia. Te informacje mogą być później przekazywane dalej klientom. Od początku trzymamy się również kanału internetowego, e-commerce oraz sklepów specjalizujących się w zdrowej żywności i suplementach diety.
Klient widzi już gotowy produkt. Jak wygląda kontrola nad nim wcześniej – od wyboru surowców aż po produkcję?
Krzysztof: Tak naprawdę kontrola zaczyna się od samego zakupu surowców i doboru składu produktu. Mając własną produkcję i własny dział zakupów, mamy już historię współpracy z dostawcami. Wiemy, którzy producenci ekstraktów oferują najwyższą jakość w Europie i na świecie. Utrzymujemy z nimi stały kontakt i nie zmieniamy często źródeł zakupu surowców. Później przychodzi etap kontroli laboratoryjnej. Sprawdzamy, czy dokumentacja dostarczona przez dostawców
Promoc ja Volume XXIV, Issue 20
spełnia standardy i wymagania oraz czy nasze laboratorium potwierdza parametry podane w kartach surowców i certyfikatach analizy. Następnie musimy zachować odpowiedni standard jakości samej produkcji. Mając nowoczesny zakład, jesteśmy w stanie spełniać standardy już mocno zbliżone do poziomu firm farmaceutycznych.
October 9, 2026
To właśnie jakość i etykieta Clean Label mają być Waszym największym atutem w Stanach?
Krzysztof: Bardzo mocno weryfikowane są w nich poziomy substancji aktywnych. Chodzi też o jak najmniejszą ilość dodatków technologicznych, żeby zachować tę czystą etykietę, o której mówiliśmy. Ważna jest również powtarzalność poszczególnych partii i bardzo małe albo praktycznie zerowe odchylenia parametrów substancji aktywnych. Konrad: Świadomość konsumentów dotycząca jakości jest dzisiaj bardzo duża. Ważna jest chociażby kontrola metali ciężkich. Mamy spektrometr, który pozwala nam wykryć nawet minimalne przekroczenia w produkcie czy surowcu. Jeżeli takie przekroczenie się pojawi, możemy zdecydować o zwrocie, reklamacji czy utylizacji surowca, żeby nie trafił do produktu, a później do konsumenta.
Jola: Nie tylko. Chcemy też zaoferować klientom polski produkt wysokiej jakości. Szczególnie ważna jest dla nas Polonia. Zależy nam, żeby stopniowo docierać do Polaków mieszkających w Stanach i pokazać im, że również tutaj mogą sięgnąć po produkty polskiej marki, wytwarzane w Polsce. Jest w tym też poniekąd sentymentalny element – chcemy poprzez nasze produkty przybliżyć im Polskę. Konrad: Mieliśmy też dużo zapytań od rodaków mieszkających w Stanach Zjednoczonych, czy wysyłamy tutaj nasze produkty i czy są gdzieś dostępne. Z Polski nie byliśmy w stanie realizować takich wysyłek w prosty sposób, między innymi ze względu na formalności, koszty i czas. Dlatego zdecydowaliśmy się wyjść naprzeciw naszym rodakom i rozpocząć dystrybucję bezpośrednio ze Stanów. Produkty będzie można zamawiać przez naszą stronę internetową z dostawą na terenie całego kraju oraz przez Amazon. Chcemy również rozwijać współpracę z lokalnymi sklepami i innymi punktami sprzedaży, żeby z czasem Aliness było coraz łatwiej dostępne stacjonarnie. Klienci z Florydy mogą też dodatkowo zrobić zakupy bezpośrednio w naszej siedzibie w Largo.
Firma miała już mocną pozycję w Polsce. Dlaczego kolejnym krokiem stały się właśnie Stany Zjednoczone?
Najpierw chcecie zdobyć polonijnych klientów, a później szerzej podbijać rynek amerykański?
Co w praktyce oznaczają wysokie europejskie standardy, o których wspominaliście?
Jola: Jest w tym z jednej strony aspekt emocjonalny, a z drugiej oczywiście ekonomiczno-biznesowy. Stany od dawna były nam bliskie, ponieważ jeszcze jako studenci przylecieliśmy z Konradem na Florydę i przez dwa lata z rzędu pracowaliśmy tutaj w ramach programu uczelnianego. Wtedy poznaliśmy Kasię i wtedy też zakochaliśmy się w Stanach, a przede wszystkim we Florydzie. W zeszłym roku, będąc wspólnie z Kasią na wakacjach, dużo rozmawialiśmy o naszej firmie i marce. Kasia powiedziała, że bardzo chętnie spróbowałaby swoich sił i rozwijała Aliness tutaj. W Polsce osiągnęliśmy już bardzo mocną pozycję, więc naturalną koleją rzeczy stała się próba zdobycia nowego rynku. Wybór Florydy nie jest więc przypadkowy, bo jesteśmy z tym miejscem związani emocjonalnie. To właśnie tutaj, w Largo, mieści się nasza amerykańska siedziba i centrum wysyłkowe, ale od początku myślimy o sprzedaży w całych Stanach Zjednoczonych. Chcemy, żeby nasze produkty były dostępne dla klientów w różnych zakątkach kraju. Konrad: Fajnie jest też powalczyć i konkurować z gigantycznymi amerykańskimi firmami, które pod względem wielkości są od nas dziesiątki czy setki razy większe. Ale jeśli chodzi o jakość produktu, nie boimy się tej konkurencji. Analizując składy widzimy, że mamy tutaj naprawdę dużo do zaoferowania.
Jola: Tak. Liczymy na to, że będzie się to rozwijało organicznie, krok po kroku.
Kasia, budujesz Aliness po amerykańskiej stronie. Jak wygląda wprowadzenie od podstaw polskiej marki na tak ogromny rynek?
Kasia: Aliness jest marką dobrze znaną w Polsce, natomiast w Stanach zaczynamy praktycznie od początku. Chcemy, żeby nasze produkty były łatwo dostępne przez naszą stronę internetową, Amazon, sklepy stacjonarne, a także bezpośrednio u nas w Largo na Florydzie, gdzie można będzie przyjść i zrobić zakupy. Będziemy również uczestniczyć w różnych wydarzeniach i targach w całych Stanach, żeby bezpośrednio spotykać się z ludźmi i przedstawiać im markę Aliness.
Jak Amerykanie reagują na europejskie standardy i polskie pochodzenie produktów?
Kasia: Z mojego punktu widzenia odbiór jest bardzo pozytywny. Wraz z rosnącą świadomością zdrowego stylu życia ludzie w Stanach coraz częściej zwracają uwagę właśnie na jakość i wysokie standardy, czyli dokładnie to, co oferują nasze produkty. Konrad: My też, analizując rynek, widzimy tendencję, że produkty europejskie, ale również polskie, są bardzo pozytywnie odbierane przez Amerykanów. Nie tylko przez Polonię, ale też przez lokalnych
konsumentów. Są postrzegane jako dobre produkty wysokiej jakości. Jesteśmy bardzo dumni z tego, że Aliness to polska firma rodzinna, oparta wyłącznie na polskim kapitale. Dlatego na naszych materiałach promocyjnych i reklamowych wszędzie pojawia się polska flaga oraz informacja „Made in Poland”.
Co czujecie, kiedy widzicie dziś w Stanach produkty, które powstają w Polsce?
Jola: Myślę, że wszyscy czujemy po prostu dumę. Nieco ponad rok temu podjęliśmy decyzję o założeniu tutaj spółki z Kasią i od tamtego czasu wykonaliśmy ogrom pracy. Zaczynaliśmy od kwestii prawnych i samego założenia oddziału firmy. Później trzeba było przetłumaczyć etykiety, dostosować je do wymogów rynku amerykańskiego i FDA. Dlatego czujemy dumę i radość. Oczywiście wiemy, ile pracy jeszcze przed nami, żeby sprzedaż rzeczywiście ruszyła i wszystko rozwijało się tak, jak sobie myślimy i marzymy. Ale jesteśmy pełni dobrych emocji i jest to dla nas duża motywacja, żeby zdobywać rynek amerykański polską jakością. Konrad: Trzeba też podkreślić, że nie chodzi tutaj tylko o naszą czwórkę. Za sukcesem Aliness stoi cały nasz zespół w Polsce – dział jakości, graficy i wiele innych osób. Przy wchodzeniu na rynek amerykański były tysiące zmian na etykietach, kolejne weryfikacje... Tego wszystkiego musieliśmy się nauczyć i trwało to bardzo długo. Tym bardziej jesteśmy zadowoleni z efektów tej pracy.
Co jest teraz dla Was największym wyzwaniem i co jeszcze przed Wami?
Jola: W tej chwili mamy dostępnych na rynku amerykańskim około 40 produktów, podczas gdy w Polsce mamy ich ponad 500. Naturalnym kierunkiem jest więc rozwój oferty i wprowadzanie kolejnych. W naszych marzeniach jest również to, żeby może kiedyś otworzyć tutaj, w Stanach, własną produkcję i własną siedzibę, żeby nie trzeba było produktów importować, tylko osiągnąć na tyle dużą sprzedaż, by móc produkować je na miejscu. To jest taka nasza “wish list” na najbliższe lata. Krzysztof: Pierwszym największym wyzwaniem na najbliższy rok jest jak najszybsze i jak najszersze dotarcie do konsumentów oraz zbudowanie widoczności produktów. Czy to przez platformy internetowe i Amazon, czy przez sklepy spe-
31
cjalizujące się w zdrowej żywności i suplementach. Chcemy być w tych miejscach, w których konsument – polonijny czy amerykański – szuka takich produktów. Na tej podstawie będziemy mogli dalej się rozwijać, wprowadzać nowe produkty i spełniać marzenie o dalszym rozwoju w Stanach. Kasia: Najważniejsze jest to, żeby ludzie kojarzyli Aliness z jakością i żeby była to marka, której ufają i do której wracają.
Gdzie chcielibyście zobaczyć Aliness w Stanach za pięć lat?
Jola: Chcielibyśmy widzieć ją w TOP 5 na Amazonie. Kasia: I w świadomości konsumentów również.
Gdybyście mieli na zakończenie powiedzieć czytelnikom „Białego Orła” jedną rzecz o tym, co właśnie budujecie w Ameryce, co chcielibyście im przekazać?
Krzysztof: Chcielibyśmy, żeby czytelnicy mieli świadomość, że również w tym segmencie rynku mogą znaleźć w Stanach polskie produkty, od firmy z polskim kapitałem, która stawia na wysoką jakość produkcyjną i jest w stanie tę jakość zapewnić dzięki własnemu zakładowi. Żeby mogli utożsamiać się z takim produktem, a docelowo, żeby ten produkt wspierał ich zdrowie. Jola: Serdecznie zapraszamy czytelników „Białego Orła” do zapoznania się z naszymi produktami, żeby sami mogli sprawdzić to, o czym mówimy. Warto też dodać jeszcze jedną rzecz dotyczącą naszej własnej produkcji – sami produkujemy nawet nasze opakowania. Chcemy mieć naprawdę pełny wpływ na jakość. Konrad: Ma to również znaczenie ekologiczne. Transport pustych butelek, które niewiele ważą, ale zajmują dużo miejsca, nie ma większego sensu. Produkując je samodzielnie, ograniczamy ten transport. W naszym zakładzie około 50 procent energii wykorzystywanej do produkcji pochodzi z odnawialnych źródeł energii. Aspekt środowiskowy jest dla nas bardzo ważny. W Europie to już standard, ale widzimy, że świadomość ekologiczna zaczęła też rozwijać się w USA.
Dziękuję za rozmowę i życzę dalszych sukcesów. Rozmawiała alicja DęBek
Specjalnie dla czytelników „Białego Orła” Aliness przygotowała niespodziankę!
10% zNiżKi NA zAKUPY! na zakupy online na aliness.com! Przy składaniu zamówienia należy podać kod BiALYoRzeL.
32
Reklama October 9, 2026
Volume XXIV, Issue 20
Reklama Volume XXIV, Issue 20
October 9, 2026
33
34
List do redakcji October 9, 2026
Volume XXIV, Issue 20
W roku 250-lecia Stanów Zjednoczonych Polonia wspomina wybór św. Jana Pawła II na papieża i wraca do wartości obecnych u fundamentów powstania Ameryki
W
niedzielę, 25 października, będziemy celebrować 48. rocznicę wyboru polskiego kardynała z Krakowa, Karola Wojtyły, na Stolicę Apostolską w Rzymie. Wybór ten dokonał się 16 października 1978 roku. Było to wydarzenie historyczne, ponieważ od blisko 500 lat papieżami byli wyłącznie włoscy kardynałowie. Po ogłoszeniu wyboru Polaka na placu św. Piotra zapanowało ogromne poruszenie i zdziwienie. Choć kardynał Wojtyła był znany i ceniony wśród duchownych, ze względu na wielowiekową tradycję wyboru Włochów na papieski tron, media nie miały o nim wielu informacji.
Historyczny wybór Wybór kardynała Wojtyły można porównać do wielkich wydarzeń w historii Polski, takich jak choćby chrzest. Wybór Polaka na namiestnika Chrystusa był wielkim wydarzeniem dla Kościoła powszechnego, ale również ogromnym wyróżnieniem dla Polski i oczywiście dla Polonii. Niewiele osób wiedziało wówczas cokolwiek o Polsce. Dla wielu mapa Europy kończyła się w okolicach Renu, a krajami leżącymi na wschodzie niemal się nie interesowano. Na przykład w słownikach, do czasu wyboru Jana Pawła II na papieża, nie funkcjonowało pojęcie „polski intelektualista”. Św. Jan Paweł II, wielki patriota, powiedział, że zabrał ze sobą do Watykanu niejako część swojej historii, czyli całe dziedzictwo wiary i kultury, które go uformowało i przygotowało do roli najwyższego pasterza Kościoła powszechnego i proboszcza świata. Święty naszych czasów Jego następca, papież Benedykt XVI, powiedział, że świat nazwał Polaka Janem Pawłem II Wielkim, a Bóg uczynił go świętym. Dlatego 22 października cały Kościół powszechny celebruje jego dzień – liturgiczne wspomnienie życia, świętości i wciąż aktualnej nauki o rodzinie, prawdzie, wolności i godności każdego człowieka. Właśnie w październiku, który w tradycji Kościoła jest miesiącem poświęconym Matce Bożej Różańcowej, a zarazem Miesiącem Polskiego Dziedzictwa – Polish Heritage Month – będziemy mogli uczcić rocznicę wyboru Jana Pawła II. Pomimo, że od jego odejścia dzieli nas już ponad 20 lat i żyjemy w czasie wielkich zmian w ludzkiej mentalności, a głoszone przez niego wartości często stoją w sprzeczności z wartościami współczesnego świata, papież Polak nie przestaje fascynować ludzi swoim nauczaniem i osobowością. Każda rocznica jego wyboru jest celebrowana w różnych częściach świata. Na ulicach wielu krajów, szcze-
Wikipedia
Wiara i dziedzictwo
gólnie Ameryki Łacińskiej, pojawiają się wówczas afisze z napisem: „Jan Paweł II wczoraj i dzisiaj”. 250 lat Ameryki W tym roku przeżywamy także 250. rocznicę niepodległości Stanów Zjednoczonych. Ojcowie Założyciele w swojej dalekowzrocznej Deklaracji Niepodległości odwołali się do Boga jako „Najwyższego Sędziego świata” oraz zapisali, że wszyscy ludzie zostali „obdarzeni przez swojego Stwórcę pewnymi niezbywalnymi prawami”. Ojcowie naszego kraju rozumieli, że nasze prawa nie pochodzą od rządu, ale od Stwórcy, a wolność jest nierozerwalnie związana z prawdą i odpowiedzialnością moralną. Może rozwijać się jedynie wtedy, gdy opiera się na trwałych zasadach moralnych. Św. Jan Paweł II w swojej encyklice „Fides et ratio” pięknie wyraził tę myśl: prawda i wolność albo istnieją razem, albo razem giną. W tym świetle 250. rocznica powstania Stanów Zjednoczonych jest okazją, by zadać sobie ważne pytanie: czy nasz kraj nadal odzwierciedla wartości i wizję tych, którzy kładli fundamenty pod jego budowę? Wobec nowych wyzwań W porównaniu z rokiem 1976, kiedy celebrowaliśmy 200-lecie Ameryki, atmosfera była zupełnie inna. Istniały pewne wartości, takie jak obiektywna prawda czy określone
pojęcie wolności. Dialog pomiędzy różnymi stronnictwami opierał się na wzajemnym szacunku, a pomimo różnic istniała wspólna troska o dobro kraju. Dziś żyjemy w czasach, w których coraz trudniej o prawdę, logikę i racjonalność. Kto ma więcej pieniędzy, ten zwycięża, a kto mocniej krzyczy, wydaje się bardziej przekonujący. Ludzie, zwłaszcza młodzi, są coraz bardziej skoncentrowani na sobie. Znany teolog i duszpasterz młodzieży, ks. prof. Robert Skrzypczak, powiedział, że młodzi ludzie unikają zasadniczych tematów życia i nie chcą mieszać się w religię i politykę, uważając je za pola minowe. Niemniej jednak muszą zaakceptować społeczność, w której żyją, rozpoczynając od swojej rodziny. Muszą też odpowiedzieć sobie na pytania: kto mnie kocha, kto mnie stworzył i jaki jest cel mojego życia? Zawierzenie Matce Bożej W czerwcu Episkopat USA dedykował nasz kraj Sercu Pana Jezusa. Zainspirowany tym wydarzeniem Komitet Krajowego Polskiego Apostolatu, łącząc się duchowo z setkami tysięcy pielgrzymów na Jasnej Górze w Polsce, wspólnie z ojcami paulinami zawierzył licznie zebraną Polonię amerykańską, polskie parafie, duchowieństwo i nasze rodziny opiece Matki Bożej Jasnogórskiej. Zawierzenie odbyło się 25 sierpnia, gdzie uroczystość Matki Bożej Jasnogórskiej, przypadająca 24 sierpnia, tradycyjnie obchodzona jest w pierwszą niedzielę po tym dniu. Również wszystkie polskie parafie w Ameryce będą miały możliwość zawierzyć swoje wspólnoty Maryi. W tym roku, 25 października, parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa w New Britain zawierzy Matce Bożej Jasnogórskiej całą społeczność parafialną, duszpasterzy oraz wszystkie organizacje parafialne. Chcemy zawierzyć Jej wszystko, co nas cieszy i smuci, wszystkie nasze plany i nadzieje, osiągnięcia i upadki, prośby i pragnienia. Chcemy Ją także prosić o silną wiarę, ducha patriotyzmu i poświęcenia dla bliźnich. W czasie, kiedy jesteśmy na rozdrożu kultur i wyboru wartości, które będą kształtować naszą przyszłość i polonijną tożsamość, musimy wybrać i energicznie popierać wartości zawarte w naszej tysiącletniej kulturze chrześcijańskiej, aby ta poranna mgła pustki życiowej, paraliżu umysłu i serca oraz wirusa transgenderizmu zniknęła pod wpływem słońca wartości Ewangelii, która jest Prawdą, Drogą i Życiem. Anthony Czarnecki
Reklama Volume XXIV, Issue 20
October 9, 2026
35
36
Porady October 9, 2026
Volume XXIV, Issue 20
jak zmniejszyć rachunki za ogrzewanie?
J
Archiwum WEM
esień w Nowej Anglii zachwyca kolorami, ale wraz ze zmianą barw liści spadają również temperatury. Kiedy robi się chłodniej, wielu właścicieli domów korzystających z oleju opałowego zaczyna rozglądać się za dostawcą na nadchodzący sezon grzewczy. Wiele firm oferujących olej opałowy proponuje umowy pozwalające zagwarantować określoną cenę, co chroni klientów przed nagłym wzrostem cen na rynku. Niektórzy dostawcy umożliwiają także dokonanie przedpłaty. Osobom, które zamierzają skorzystać z takiego rozwiązania, Departament Ochrony Konsumentów (Department of Consumer Protection) zaleca zawarcie odpowiedniej umowy do 31 października.
Ograniczanie wydatków Niezależnie od tego, w jaki sposób ogrzewasz dom, kilka prostych zasad może pomóc utrzymać komfortową temperaturę, a jednocześnie zmniejszyć koszty: W ciągu dnia ustaw termostat na 68°F (ok. 20°C), a w nocy obniż temperaturę o kilka stopni. Jeśli nie będzie cię w domu przez co najmniej sześć godzin, możesz obniżyć temperaturę na termostacie o kilka stopni. Nie ustawiaj jej jednak zbyt nisko. Może to sprawić, że system grzewczy będzie musiał pracować intensywniej, a przy dużym chłodzie zwiększyć ryzyko zamarznięcia rur. Ustaw temperaturę ciepłej wody na 120°F (ok. 49°C) lub mniej, aby zmniejszyć zużycie energii. Podgrzewanie wody może odpowiadać za niemal 20 proc. kosztów związanych z ogrzewaniem domu. Sprawdź, czy w domu nie ma nieszczelności, przez które ucieka ciepłe powietrze i odpowiednio je zabezpiecz. Zaplanuj coroczny przegląd systemu grzewczego. Sprawnie działające urządzenie zużywa mniej energii i pracuje wydajniej.
Korzystna umowa Porównując oferty dostawców, warto znać kilka podstawowych pojęć: Cena stała lub cena z górnym limitem (fixed lub cap price) – cena stała ozna-
cza, że stawka za galon nie zmienia się przez okres obowiązywania umowy. W przypadku ceny z górnym limitem ustalana jest maksymalna stawka, ale jeśli ceny rynkowe spadną, te dla klienta również mogą się obniżyć. Pay-As-You-Go – przed każdą dostawą klient kontaktuje się z firmą i płaci cenę obowiązującą w danym momencie na rynku. Zabezpieczenie środków z przedpłaty – jeśli płacisz z góry, firma ma obowiązek odpowiednio zabezpieczyć wpłacone pieniądze na poczet przyszłych dostaw. Zwrot niewykorzystanej przedpłaty – środki za niewykorzystany, opłacony wcześniej olej opałowy powinny zostać zwrócone w ciągu 30 dni od zakończenia umowy. Warto zadbać, aby taki zapis znalazł się w umowie. Warunki dotyczące niewywiązania się z umowy – dokładnie przeczytaj zapisy umowy i zwróć uwagę na dodatkowe opłaty oraz zasady, które mogą spowo-
dować utratę zagwarantowanej ceny, np. w przypadku opóźnienia płatności.
Ważne pytania Przed zakupem oleju opałowego warto wiedzieć, ile galonów mieści zbiornik oraz jakie jest przybliżone roczne zużycie paliwa w gospodarstwie domowym. Dostawcę należy również zapytać o następujące kwestie: W jaki sposób zabezpieczane są środki wpłacone z góry na wypadek zamknięcia firmy lub jej problemów finansowych? Czy za rozwiązanie umowy albo opóźnienie płatności naliczane są dodatkowe opłaty? Czy dostawy odbywają się automatycznie, czy klient musi sam kontrolować poziom oleju w zbiorniku i zamawiać kolejną dostawę? Czy firma pobiera dodatkowe opłaty za dostawy nocne, weekendowe lub realizowane w nagłych przypadkach?
Pamiętaj! Warto przechowywać wszystkie dokumenty związane z zakupem oleju opałowego, w tym kopię umowy, potwierdzenia płatności i dostaw, notatki dotyczące niezrealizowanych dostaw lub innych problemów z wykonaniem umowy, a także korespondencję mailową i listowną oraz informacje dotyczące rozmów telefonicznych z dostawcą. Jeśli dostawca nie wywiązuje się z warunków umowy, Departament Ochrony Konsumentów zaleca wysłanie do firmy wiadomości e-mail lub listu poleconego (Certified Mail), w którym należy opisać problem i wyznaczyć termin na jego rozwiązanie. *** Jeżeli mimo tego sprawa nie zostanie rozwiązana, pomocy może udzielić Departament Ochrony Konsumentów. Skargę można złożyć, dzwoniąc pod numer 800842-2649 lub wysyłając wiadomość na adres dcp.foodandstandards@ct.gov. •
Aby dowiedzieć się więcej o Departamencie Ochrony Konsumentów, odwiedź naszą stronę internetową: www.ct.gov/dcp
Reklama Volume XXIV, Issue 20
October 9, 2026
37
38
Reklama October 9, 2026
Volume XXIV, Issue 20
Reklama Volume XXIV, Issue 20
October 9, 2026
39
Promocja
40
October 9, 2026
Volume XXIV, Issue 20
CT PAID LEAVE WSPIErA PrACOWNIKóW W DBANIU O ZDrOWIE
Płatne dni chorobowe C
T Paid Leave oraz przepisy dotyczące płatnych dni chorobowych (Paid Sick Days) w Connecticut umożliwiają pracownikom skorzystanie z płatnego czasu wolnego, m.in. z powodów zdrowotnych. Są to jednak dwa zasadniczo różne rozwiązania. Najważniejsza różnica dotyczy tego, w jakich sytuacjach można z nich korzystać. Płatne dni chorobowe mogą być wykorzystywane na profilaktykę, diagnostykę lub leczenie wszelkich problemów związanych ze zdrowiem fizycznym lub psychicznym. Oznacza to, że pracownik może skorzystać z takiego dnia np. w związku z rutynową wizytą lekarską – własną lub dziecka. Płatne dni chorobowe przysługują również w przypadku różnych chorób, także tych mniej poważnych, takich jak przeziębienie. Można z nich korzystać również w celu zadbania o zdrowie psychiczne, a także w przypadku zamknięcia miejsca pracy lub szkoły dziecka z powodu zagrożenia dla zdrowia publicznego czy narażenia na kontakt z chorobą zakaźną. CT Paid Leave jest natomiast przeznaczony m.in. dla osób zmagających się z poważniejszymi problemami zdrowotnymi. Ustawa CT Paid Leave precyzyjnie określa, co należy rozumieć przez poważny stan zdrowia – definicja ta uwzględnia zarówno niezdolność do wykonywania codziennych obowiązków, jak i konieczność leczenia przez pracownika ochrony zdrowia. Do takich sytuacji mogą należeć m.in. choroba nowotworowa, operacja czy przewlekłe schorzenia, takie jak astma lub cukrzyca. Z CT Paid Leave można korzystać również z innych powodów, m.in. w celu opieki nad bliską osobą z poważnym problemem zdrowotnym, w związku z ciążą i porodem, a także w celu opieki nad nowym członkiem rodziny – dzieckiem biologicznym, adoptowanym lub przyjętym do rodziny zastępczej. Świadczenie może przysługiwać także osobom korzystającym z bezpiecznego urlopu (safe leave) w związku z przemocą domową lub napaścią seksualną oraz w ra-
Ilustracja WEM
Wizyta lekarska dziecka może być jednym z powodów skorzystania z płatnego dnia chorobowego w Connecticut
mach urlopu związanego ze służbą wojskową członka rodziny. Kolejna istotna różnica dotyczy długości przysługującego płatnego czasu wolnego. Zgodnie z przepisami dotyczącymi Paid Sick Days, pracownik nabywa jedną godzinę płatnego czasu chorobowego za każde 30 przepracowanych godzin, maksymalnie do 40 godzin rocznie. CT Paid Leave zapewnia natomiast świadczenia zastępujące utracony dochód przez okres do 12 tygodni w ciągu 12 miesięcy, w przypadku większości powodów uprawniających do skorzystania z programu. Oba rozwiązania znacznie różnią się również pod względem wymaganej dokumentacji. Zgodnie z przepisami dotyczącymi płatnych dni chorobowych pracodawca nie może wymagać od pracownika przedstawienia dokumentów
potwierdzających powód skorzystania z dnia chorobowego, jeśli mieści się on w zakresie określonym przez prawo. W przypadku ubiegania się o świadczenia CT Paid Leave konieczne jest natomiast przedstawienie dokumentacji potwierdzającej powód nieobecności. Przykładowo: osoba, która korzysta z urlopu ze względu na własny poważny stan zdrowia i występuje o świadczenia CT Paid Leave, musi przedstawić formularz „Certification for a Serious Health Condition”. Wypełnia go pracownik ochrony zdrowia, podając m.in. informacje dotyczące przewidywanego okresu, przez jaki dana osoba nie będzie mogła pracować z powodu swojego stanu zdrowia. Choć oba przepisy przewidują pewne wyjątki. CT Paid Leave obejmuje większość pracodawców zatrudniających co
Więcej informacji na temat CT Paid Leave można znaleźć na stronie ctpaidleave.org. Szczegółowe informacje dotyczące płatnych dni chorobowych są dostępne na stronie Connecticut Department of Labor: portal.ct.gov/dol.
najmniej jedną osobę w Connecticut. Od 1 stycznia 2027 roku przepisy dotyczące płatnych dni chorobowych będą miały zastosowanie również do większości pracodawców zatrudniających co najmniej jednego pracownika w tym stanie. Wspólnym elementem obu regulacji jest także ochrona pracowników. Pracodawca nie może podejmować działań odwetowych ani dyskryminować pracownika z powodu korzystania z CT Paid Leave lub płatnych dni chorobowych, jeśli pracownikowi przysługuje do nich prawo. Zarówno płatne dni chorobowe, jak i CT Paid Leave zapewniają pracownikom możliwość skorzystania z płatnego czasu wolnego z powodów związanych ze zdrowiem. Zakres sytuacji, w których można korzystać z każdego z tych rozwiązań, jest jednak wyraźnie inny.
Reklama Volume XXIV, Issue 20
October 9, 2026
41
42
Sport October 9, 2026
Volume XXIV, Issue 20
reprezentacja siatkarzy zdobyła złoto i kwalifikację do IO w Los Angeles
Polski żużlowiec musiał się zadowolić srebrnym medalem MŚ
Polska mistrzem Europy! Koniec serii pzps.pl
P
olska pokonała Francję 3:1 (31:29, 25:19, 20:25, 25:16) i obroniła tytuł mistrzów Europy w siatkówce mężczyzn. To 12. medal Biało-Czerwonych w czempionacie Starego Kontynentu. Po finale olimpijskim w Paryżu Polacy trzykrotnie ogrywali Francuzów, ale stawka meczu z Mediolanu sprawiała, że został on z miejsca okrzyknięty rewanżem za porażkę 0:3, którą podopieczni Nikoli Grbicia ponieśli dwa lata temu nad Sekwaną. Lekko nie było, drużyna Andrei Ganiego nie oddawała niczego za darmo. Pierwszego seta Polacy wygrali na przewagi. Po wyraźnym zwycięstwie w II partii wydawali się być już blisko celu, ale Francuzi nie pękli i w III odsłonie pokazali pazurki. Siatkarze znad Wisły nie stracili jednak rezonu, w IV secie zagrali, jak na mistrzów przystało i pozbawili rywali wszelkich złudzeń na doprowadzenie do tie-breaka. Polska zdobyła złoto w składzie: Komenda, Bołądź, Jakubiszak, Lemański, Fornal, Leon, Popiwczak (libero) oraz Semeniuk, Szalpuk, Granieczny, Sasak, Firlej.
Zmarzlika
Bartosz Zmarzlik zajął 3. miejsce w toruńskim Grand Prix 2026 i nie został 5. raz z kolei mistrzem świata. Po raz trzeci w karierze wywalczył srebro. W Mieście Kopernika triumfował robert Lambert i to Brytyjczyk zdobył tytuł.
Polscy siatkarze po raz trzeci zostali najlepszą drużyną Starego Kontynentu
Polacy obronili tytuł mistrzów Europy zdobyty w 2023 roku w Rzymie. To trzecie złoto ME w historii reprezentacji Polski. Pierwszy triumf miał miejsce w 2009 roku. Czempionat odbył się w Turcji, finał w Izmirze, a w nim Polska wygrała 3:1 z... Francją. Biało-czerwoni zyskali w stolicy Lombardii prestiżowy tytuł, ale ogromną wartość ma też fakt, że zagwarantowali sobie udział w ig-
rzyskach olimpijskich w Los Angeles (2028). Polska została pierwszą reprezentacją od ponad dwóch dekad, która obroniła tytuł mistrza Europy. Ostatnią drużyną, która dokonała tej sztuki, byli Włosi (2003 i 2005). Sukces w Mediolanie oznacza, że męska reprezentacja zdobyła dotąd 12. medali ME. toM
Okrucińska złota w „czasówce”, Niewiadoma srebrna w wyścigu ze startu wspólnego
Medale Polek w Montrealu Katarzyna Niewiadoma-Phinney zdobyła srebrny medal w wyścigu ze startu wspólnego podczas mistrzostw świata w kolarstwie szosowym. Złoto w „czasówce” wywalczyła Maria Okrucińska, triumfując w gronie juniorek. Katarzyna Niewiadoma-Phinney do ostatnich metrów walczyła o tytuł z Holenderką Demi Vollering. Na kilkadziesiąt metrów przed metą Polka objęła prowadzenie. Wydawała się być już blisko złota, ale nie zdołała utrzymać wysokiego tempa do samego końca. Złapała się za nogę, złapały ją skurcze. – „Będę walczyła i wierzę, że kiedyś tęczowa koszulka będzie moja – powiedziała za metą wicemistrzyni świata, która sprawiła sobie prezent na 32. urodziny, które obchodzi 29. września.
Dla Niewiadomej to już drugi medal wywalczony podczas mistrzostw świata – w 2021 roku stanęła na najniższym stopniu podium podczas rywalizacji w belgijskim Leuven. Wcześniej mistrzynią PZKol.pl
Katarzyna Niewiadoma-Phinney po raz drugi w karierze stanęła na podium mistrzostw świata
świata w jeździe indywidualnej na czas wśród juniorek została 18-letnia Maria Okrucińska. Wychowanka toruńskiej akademii kolarskiej Michała Kwiatkowskiego przejechała 10.7-kilometrową trasę w czasie 15:17,51 i zdobyła tytuł z dużą przewagą nad konkurencją (12 sekund nad Belgijką, 24 na Brytyjką). Okrucińska została pierwszą polską mistrzynią świata juniorek w tej konkurencji. To też pierwsze złoto Polski w kolarstwie szosowym od 2014 roku, gdy w hiszpańskiej Ponferradzie po złoto MŚ (w wyścigu ze startu wspólnego) sięgnął Michał Kwiatkowski. Polska nastolatka pokazała się też z bardzo dobrej strony w wyścigu ze startu wspólnego (80.4 km), w którym zajęła 4. miejsce. Do podium brakło 4 sekund. OPr. TOM
Na Motoarenie zjawił się nadkomplet 20 tysięcy kibiców „czarnego sportu”. Na frekwencję wpłynął fakt, że po 9 rundach sytuacja w czołówce była bardzo ciekawa – trzech zawodników miało szansę na złoto. Prowadził Lambert (142) przed Zmarzlikiem (141) i Brydym Kurtzem (Australia, 139). Wiele zmieniło się po popołudniowych kwalifikacjach czasowych, które nieoczekiwanie wygrał Dominik Kubera, ale drugi był Zmarzlik i zdobył 3 punkty do klasyfikacji. W wyścigu o punkty brakło Lamberta i Kurtza. Tym samym przed głównymi zawodami na czoło wyszedł Zmarzlik (144) przed Lambertem (142) i Kurtzem (139). Rundę zasadniczą wygrał Lambert przed Patrykiem Dudkiem. Trzeci był Zmarzlik, czwarty Kurtz. Zmarzlik wystąpił w pierwszym półfinale. Wygrał pewnie, drugi był Szwed Fredrik Lindgren. W drugim półfinale do najlepszej czwórki dołączył Kurtz. W najlepszej sytuacji przed finałem był Zmarzlik (plus 2 „oczka” nad Lambertem i 5 nad Kurtzem). Niestety, finał źle ułożył się dla polskiego mistrza, który fatalnie wystartował z trzeciego pola, zamykał stawkę i dopiero na ostatnich metrach wyprzedził Dudka. Problem w tym, że pan Bartosz potrzebował 2. miejsca, by odbył się bieg dodatkowy o złoto. Lambert wygrał z ogromną przewagą i po raz pierwszy w karierze został mistrzem. – Cieszę się ze srebra, zamykam to grubą kreską i myślę o sezonie 2027. Może to srebro spowoduje, że za rok wrócę naładowany i zamknę wszystkim usta? Generalnie jestem jednak zadowolony, bo wiem ile trzeba włożyć pracy w medal w Grand Prix – mówił po wszystkim wicemistrz świata. OPr. TOM Bartosz Zmarzlik/facebook
Bartosz Zmarzlik 10. raz z rzędu zdobył medal żużlowych mistrzostw świata
Reklama Volume XXIV, Issue 20
October 9, 2026
43
44
Reklama October 9, 2026
Volume XXIV, Issue 20
Reklama Volume XXIV, Issue 20
October 9, 2026
45
46
Ciekawostki October 9, 2026
Volume XXIV, Issue 20
Nowy wakacyjny hit Polaków
Wikipedia
Podgorica coraz mocniej przyciąga polskich turystów. Tego lata liczba pasażerów z Polski podróżujących do stolicy Czarnogóry wzrosła aż o 170 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem – wynika z danych portalu kiwi.com. To najwyższy wzrost wśród analizowanych europejskich kierunków, większy nawet niż w przypadku popularnej w ostatnich latach Tirany. Podgorica staje się też coraz łatwiej dostępna – bezpośrednie połączenia ze stolicą Czarnogóry oferowane są już z siedmiu polskich miast: Warszawy, Krakowa, Katowic, Gdańska, • Wrocławia, Poznania i Rzeszowa.
EnergyLandia najlepsza w Europie EnergyLandia została uznana za najlepszy park rozrywki w Europie w rankingu Travelcircus 2026. Park w Zatorze zdobył 22.74 pkt na 25 możliwych, wyprzedzając m.in. niemiecki Europa-Park i Disneyland Paris. W zestawieniu uwzględniono 112 europejskich parków rozrywki, oceniając je pod względem stosunku ceny do liczby atrakcji, opinii odwiedzających, popularności w Google, oferty dla różnych grup wiekowych oraz obecności na Instagramie. EnergyLandia najlepiej wypadła w dwóch pierw• szych kategoriach. Facebook/EnergyLandia
PKP stawia na luksus PKP Intercity planuje wprowadzić nową, luksusową klasę podróży. Grand Class, określana jako kolejowy odpowiednik kolejowej klasy biznes, ma znaleźć się w nowych pociągach dużych prędkości i pomieścić zaledwie czterech pasażerów. W zamkniętej i dodatkowo wyciszonej strefie znajdą się szerokie, pojedyncze fotele obracane o 180 stopni i elektrycznie rozkładane do pozycji półleżącej, a także indywidualne stoliki, oświetlenie i rolety. Nowe składy mają osiągać prędkość co najmniej 320 km/h i kursować również poza Polską. Jeśli obecny harmonogram zostanie utrzymany, pierwsze pociągi w tym standardzie mogą zostać dostarczone polskiemu przewoźnikowi • około 2032 r. Facebook/PKP Intercity. Pociąg do podróży
Warszawa w światowej elicie Warszawa znalazła się w światowej czołówce miast przyjaznych rowerzystom. W rankingu magazynu „Time Out”, przygotowanym na podstawie opinii ponad 24 tys. mieszkańców miast z całego świata, polska stolica zajęła 6. miejsce, wyprzedzając m.in. Sztokholm, Sewillę, Helsinki i Rotterdam. Warszawa ma obecnie około 500 km tras rowerowych, a za szczególny atut uznano ich przebieg, pozwalający dotrzeć na dwóch kółkach do wielu popularnych w mieście miejsc i atrakcji. Na podium zestawienia znalazły się kolejno: Cambridge, • Montreal i Kopenhaga.
Polka w światowej Wielki powrót lotów na Azory czołówce Po 14 latach wracają bezpośrednie loty z Polski na Azory. Latem 2027 r. biuro podróży Itaka uruchomi czarterowe połączenie z Warszawy na Terceirę – jedną z dziewięciu wysp portugalskiego archipelagu nazywanego „Hawajami Europy”. Pierwszy rejs zaplanowano na 15 czerwca, a kolejne mają odbywać się raz w tygodniu, do 28 września. Ostat-
Pexels
nie bezpośrednie czartery z Polski na Azory latały na wyspę São Miguel w latach 2012-2013. Nowy kierunek – Terceira – słynie z wulkanicznych krajobrazów, naturalnych basenów wśród czarnych skał oraz miasta Angra do Heroísmo, którego historyczne centrum znajduje się na liście światowego dzie• dzictwa UNESCO.
Polska fotografka Karolina Wojtas znalazła się na prestiżowej liście Young Photographers 2026 magazynu „CULTURED”, wyróżniającej 14 najbardziej obiecujących fotografów z całego świata do 30 roku życia. Reprezentująca Łódź artystka została doceniona za surrealistyczne, pełne humoru fotografie łączące świat sztuki i mody. Wojtas ma już na koncie poważne współprace, w tym m.in. kampanię dla włoskiego domu mody Marni. •
Znani i lubiani Volume XXIV, Issue 20
October 9, 2026
47
junior.eurovision.com
Polski reprezentant na eurowizję
Polacy za sukcesem tilda Swinton rockowych gigantów w Warszawie Polacy współtworzyli najnowszy teledysk amerykańskiej grupy Queens of the Stone Age. Polska aktorka i wokalistka Lou Lou Safran wystąpiła w klipie do utworu „Where The Goth Girls At?”, a także odpowiadała za jego współprodukcję i casting. Teledysk wyreżyserowali natomiast Chris-
topher Gruse i Tony Wolski – Amerykanie polskiego pochodzenia. To kolejna współpraca polskich twórców z zespołem – wcześniej uczestniczyli również w realizacji klipu do „Easy Street”. Najnowszy teledysk nakręcono w opuszczonej elektrowni w pobliżu Los Angeles. • Facebook/Queens of the Stone Age
14-letni Wiktor Sas będzie reprezentował Polskę podczas Eurowizji Junior 2026. Zwycięzca „The Voice Kids” wystąpi z piosenką „Gravity”, opowiadającą o determinacji, pokonywaniu przeciwności i pozostawaniu wiernym sobie. Przy utworze pracowali popularni polscy artyści, m.in. Lanberry i Tribbs, mający już doświadczenie z eurowizyjnymi sukcesami – Lanberry współtworzyła zwycięskie piosenki Roksany Węgiel i Viki Gabor. Finał konkursu tegorocznej Eurowizji Junior odbędzie się 24 paździer• nika w Ta’ Qali na Malcie.
Warszawa jest trzecim miastem na świecie, w którym można zobaczyć wystawę „Tilda Swinton – Ongoing”, poświęconą twórczości brytyjskiej aktorki i jej wieloletniej współpracy z wybitnymi filmowcami. Swinton osobiście uczestniczyła w przygotowaniu ekspozycji i zatwierdzała sposób prezentacji jej poszczególnych elementów. Wśród zgromadzonych prac znalazły się m.in. „Ludzki głos” Pedro Almodóvara, prezentowany w specjalnie zaprojektowanym przez reżysera minikinie, a także dwuekranowa wersja filmu „Truposze nie umierają” przygotowana przez Jima Jarmuscha. Wystawę w Instytucie Przemysłów Kreatyw• nych można oglądać do 17 stycznia 2027 r. Instagram/swinton.tilda
Ameryka zachwycona „Lalką” Polski serial „Lalka” Pawła Maślony zdobywa popularność nie tylko w kraju, ale również poza granicami Polski. Amerykański „New York Times” porównał netfliksowską produkcję do takich światowych hitów kostiumowych jak „Bridgertonowie” i „Pozłacany wiek”. Już dzień po premierze „Lalka” znalazła się w pierwszej piątce najchętniej oglądanych produkcji Netfliksa w aż 16 krajach. Poza Polską produkcja szczególnie dobrze poradziła sobie m.in. w Hiszpanii, Austrii, Rumunii, Argenty• nie, na Węgrzech i Słowacji. Materiały prasowe
Ewa Ewart nagrodzona
ewaewart.com
Dokument Ewy Ewart „Do ostatniego oddechu” został nagrodzony Srebrnym Delfinem podczas Cannes Corporate Media & TV Awards 2026 – jednego z ważnych międzynarodowych festiwali branży medialnej. Film otrzymał wyróżnienie w kategorii poświęconej wyzwaniom humanitarnym i problemom społecznym. Dokument opowiada o zanieczyszczeniu powietrza i jego wpływie na życie ludzi w różnych częściach świata. Zdjęcia realizowano m.in. w Polsce, Wielkiej Brytanii, Republice Południowej Afryki i Chile, w regionach szczególnie dotkniętych • tym problemem.
Polski horror zgarnia nagrody Polski film „SICK” – pełnometrażowy debiut reżyserski Agaty Trzebuchowskiej – zdobył dwie nagrody na Fantastic Fest w Austin w Teksasie, będącym jednym z najważniejszych festiwali kina gatunkowego na świecie. Produkcja została wyróżniona za najlepszą reżyserię, a nagrodę specjalną otrzymał duet aktorski: Katarzyna Łubik i Konrad Kąkol. „SICK” był jedynym polskim filmem tegorocznej edycji teksaskiego festiwalu. Produkcja z gatunku horroru coming-ofage opowiada o rodzeństwie, które podczas wakacji wyjeżdża na Mazury, by opiekować się chorą babcią, przechodzącą niepokojącą przemianę. •
48
Opowiadanie October 9, 2026
Volume XXIV, Issue 20
CELINA I WANDA DZIENISIEWICZóWNY ZNAD rOSPUDY (2)
„ofiary obławy Augustowskiej” Ze zbiorów Teresy Kaczorowskiej
N
*** Nie wiadomo dokładnie, jak długo Dzienisiewiczówny mieszkały w pożydowskim domku. Niemcy z okupowanych terenów wywozili masowo na przymusowe roboty do swego kraju. Aby tego uniknąć, Celina i Wanda Dzienisiewiczówny wyjechały do Płociczna, oddalonego od Filipowa o 30 kilometrów. Podjęły pracę w tartaku. A kiedy Niemcy utworzyli nowy tartak w Macharcach (w gminie Płaska), tam się przeniosły do pracy. Jednocześnie działały w ruchu oporu. Były konspiracyjnymi łączniczkami, zajmowały się kolportażem prasy podziemnej, przekazywały informacje, walczyły też z bronią w ręku. Jak wspominała ich kuzynka Sławomira Klimko, czasami odwiedzały rodzinę w Filipowie i trochę opowiadały o swoich działaniach w konspiracji. Współpracowały z od-
nina, bywała u lokalnych władz, w UB w Suwałkach, pisała listy. Słyszała jedynie, że jej młodsze siostry zabrała specjalna jednostka z ZSRS i należy szukać sióstr przez ambasadę radziecką. ***
Grobowiec rodzin Filipkowskich i Dzienisiewiczów
działem partyzanckim AK, dowodzonym przez ppor. Juliana Wierzbickiego ps. Roman. Celina była narzeczoną dowódcy. Nieraz uratowały się cudem. *** Podczas II wojny światowej Filipów został zniszczony w 90 procentach. Dewastacji i mordów dokonali najpierw Niemcy, a potem Sowieci. Do dziś osada po tych tragediach podnieść się nie może. Co prawda nadal jest siedzibą gminy, jest tak samo malowniczo położona na prawym brzegu Rospudy, otoczona czterema jeziorami, ale jest szara i smutna. Po wyzwoleniu spod okupacji niemieckiej Dzienisiewiczówny nie miały już gdzie wrócić do Filipowa. Zamieszkały w Suwałkach, w małej przybudówce w oficynie przy ulicy Kościuszki 49, w skromnym pokoiku z kuchnią. Starsza Celina, podjęła pracę w laboratorium suwalskiego szpitala, zaś Wanda zaczęła uczęszczać do gimnazjum, którego przed wojną nie mogła ukończyć. Nadal jednak kontynuowały działalność w podziemiu niepodległościowym, wtedy antysowieckim, a dokładnie w szeregach Armii Krajowej Obywatelskiej (AKO). Ich mieszkanko pełniło rolę skrzynki kontaktowej. Siostry prowadziły punkt nasłuchu radiowego, redagowały biuletyn informacyjny dla dowództwa Obwodu AKO, kolportowały ulotki, drukowały na powielaczach gazetki, brały udział w antykomunistycznych akcjach. W lipcu
1945 r. Sławomira Klimko przebywała u rodziców – trwały pierwsze po wojnie wakacje. Najprawdopodobniej 12 lipca 1945 r., jej obydwie kuzynki, Celina i Wanda, zostały zabrane przez NKWD z lokum w Suwałkach. Miały w posiadaniu broń. Obławę nad Czarną Hańczą, w ciepły lipcowy dzień 1945 r., pamiętała dobrze „Ira”, suwalczanka, była łączniczka AK, ppor. Irena Piekarska. Sowieci i ubecy zabierali podejrzanych o działalność w podziemiu z Suwałk pod osłoną nocy. „Iry” nie aresztowano, bo po „wyzwoleniu” postanowiła kontynuować rozpoczętą przed wybuchem wojny naukę w gimnazjum i zakończyła działalność w konspiracji. Ale jej kolega z AK, Antoś Gwiazdowski, który pracował razem z Wandą Dzienisiewiczówną w tartaku w Płocicznie, działał nadal. Opowiadała: „Mało brakowało, a i Antoś podzieliłby ich los, bo akurat szedł do Wandy. Szkoda mi było Wandy i Celiny, w partyzantce znaliśmy je z zaangażowania i aktywności”. Pod koniec lipca 1945 r. Sławomira Klimko udała się do mieszkanka zajmowanego w Suwałkach przez kuzynki Celinę i Wandę. Chciała sprawdzić czy nie zostały ich rzeczy. Sąsiedzi poradzili jej jednak, aby nie przychodziła więcej, bo „Sowieci zrobili kocioł, wszystko zrewidowali i zabrali”. Starsze siostry, Irena i Janina Dzienisiewicz, poszukiwały Celiny i Wandy. Z Warszawy przyjeżdżała szczególnie Ja-
Grobowiec rodziny Filipkowskich i Dzienisiewiczów do dziś wyróżnia się na miejscowym cmentarzu rzymskokatolickim w Filipowie. Umiejscowiony w najstarszej części nekropolii założonej w XIX wieku, na wzgórzu, widoczny jest już od wejściowej bramy. W mogile nie spoczęły Celina i Wanda Dzienisiewiczówny. Podobnie jak w przypadku pozostałych ofiar Obławy Augustowskiej, do dziś nie wiadomo, gdzie pozostają ich ciała. Na rodzinnym grobie, okolonym dwoma leciwymi drzewami, leży jednak pozioma tablica z granitu z wygrawerowanym napisem: „Celina Dzienisiewicz, lat 28 i jej siostra Wanda, lat 24 z Filipowa, absolwentki Gimnazjum im. Marii Konopnickiej w Suwałkach, uczestniczki walk z okupantami w oddziale partyzanckim Armii Krajowej pod dowództwem J. Wierzbickiego „Romana”. Aresztowane przez NKWD w Obławie Augustowskiej w lipcu 1945 r. i skrytobójczo zamordowane przez oprawców sowieckich. Ku pamięci pokoleń”. Tablicę ufundowały dwie starsze siostry dziewczyn niezłomnych – nieżyjące już Irena i Janina Dzienisiewcz. Żadna z tych czterech bojowniczek o wolną Polskę nie doczekała potomstwa, przepadły ich domostwa, rozparcelowano również majątki pozostałych członków rodzin Filipkowskich i Dzienisiewiczów. Po trudzie kilku pokoleń, znanych jeszcze tak niedawno familii, nie pozostał ślad. Oprócz grobów i pamiątkowych tablic. Cel obydwu wrogów został osiągnięty… Teresa Kaczorowska
Teresa Kaczorowska – dr nauk humanistycznych, badaczka historii najnowszej, reporterka, poetka. Jest autorką 20 książek, w tym „Obława Augustowska” (Warszawa 2015) wydanej też w języku angielskim „The Augustów Roundup of July 1945” (USA 2023). Uhonorowana m.in. Krzyżem Kawalerskim orderu Odrodzenia Polski „Polonia Restituta” (2010), Medalem Stulecia Odzyskania Niepodległości (2021).
Redaktor strony Edward Bolec
iestety, w kwietniu 1940 r., Adolf Jan Dzienisiewicz został przez Niemców aresztowany, w ramach akcji niszczenia polskiej inteligencji, wywieziony do obozu koncentracyjnego w Dachau, gdzie w grudniu 1940 roku go zamordowano. Miał 66 lat. Wtedy jeszcze przysyłano zwłoki i rzeczy pomordowanych. Najmłodsze córki pogrzebały jego ciało w grobie obok matki. Niedługo po stracie obojga rodziców osierocone dziewczyny Niemcy wygnali z przestronnego domu nad Rospudą do małego pożydowskiego domku przy rynku. Miejscowych Żydów okupanci niemieccy wywieźli z Filipowa do obozów koncentracyjnych, a sami zajęli dom Dzienisiewiczów. W pożydowskim niewielkim domku Dzienisiewiczówny prowadziły tajne nauczanie dla dzieci, bo miejscową szkołę zamknięto. W Filipowie znalazłam jeszcze jedną z uczennic tajnych lekcji Wandy Dzienisiewiczówny – Jadwigę Kaszubę z domu Radzewicz, rocznik 1933, córkę miejscowego szewca Ksawerego Radzewicza. Wspominała, że klasy były jednoosobowe, przypominały prywatne korepetycje. Tajne, nie było ławek, książek, ani zeszytów. Wanda uczyła ją polskiego i matematyki, dzięki temu po zakończeniu wojny poszła od razu do trzeciej klasy, a potem została księgową w miejscowej Gminnej Spółdzielni. Pamięta, że moda nauczycielka była odważna, wysoka, ładna, miła i często ją przytulała, a nawet częstowała cukierkami.
Reklama Volume XXIV, Issue 20
October 9, 2026
49
50
Reklama October 9, 2026
Volume XXIV, Issue 20
Reklama Volume XXIV, Issue 20
October 9, 2026
51
52
Reklama October 9, 2026
Volume XXIV, Issue 20