Skip to main content

CONNECTICUT 18

Page 1

September 11, 2026 | Volume XXIV | issue 18

co n n e c t i c u t

Białyorzel24.com

e D i t i o n

 Materiały promocyjne POT

Chopin kontra Lewandowski. Ruszyła nowa kampania promująca Polskę na świecie

Kto gra lepiej? Współcześni idole i postaci znane z historii spotykają się na jednym ekranie. XIX-wieczny kompozytor i pianista przysiada na jednej ławce z najlepszym polskim piłkarzem XXI wieku. O czym rozmawiają i czy udaje im się skutecznie zachęcić widzów do odwiedzenia Polski?

Ciąg dalszy  str. 24-25


2

Reklama September 11, 2026

Volume XXIV, Issue 18


Reklama Volume XXIV, Issue 18

September 11, 2026

3


Od redakcji

4

September 11, 2026

Volume XXIV, Issue 18

WSTĘP

P

MARciN BoLec REDAKTOR NACZELNY

oczątek września przynosi ze sobą rocznice, obok których trudno przejść obojętnie. 1 września wspominaliśmy wybuch II wojny światowej. 11 września minie z kolei 25 lat od zamachów na World Trade Center. To wydarzenia należące już do historii, a jednak w takie dni zawsze mam wrażenie, że ta historia puka do okna. Przypomina o sobie i niesie przesłanie, którego nie powinniśmy lekceważyć: wolność nie jest dana raz na zawsze. Mam ogromną nadzieję, że ani ja, ani moje dzieci nigdy nie będziemy musieli przekonać się o tym na własnej skórze. Ale właśnie dlatego nie wolno nam zapominać. Ani o tych, którzy wolność stracili, ani o tych, którzy za nią zapłacili najwyższą cenę. Wrzesień przynosi nam jednak także powody do radości. Za nami bardzo udany debiut „Białego Orła” na dwóch ogromnych polonijnych wydarzeniach: Taste of Polonia w Chicago oraz Polsko-Amerykańskim Festiwalu w Amerykańskiej Częstochowie w Doylestown, PA. Na obu festiwalach byliśmy obecni z wydaniami specjalnymi i, ku naszej ogromnej satysfakcji, spotkały się one z bardzo dużym zainteresowaniem. Najbardziej cieszyły mnie jednak nie liczby, lecz rozmowy. Kiedy ktoś podchodził, żeby powiedzieć, że podoba mu się gazeta, że przeczytał konkretny artykuł albo że dobrze, że jesteśmy – właśnie takie chwile przypominają nam, po co to robimy. I, co ważne, od razu uruchamiają kolejne pytanie: co jeszcze możemy zrobić? Nie chcę na razie zapeszać ani zdradzać zbyt wiele, ale mamy w zanadrzu kilka nowych pomysłów i projektów. Mam nadzieję, że jeszcze nieraz uda nam się Państwa pozytywnie zaskoczyć. Cieszę się także, że dzięki dwujęzycznej formule obu wydań specjalnych „Biały Orzeł” trafił do szerszego niż zwykle grona czytelników – również do tych, dla których polski nie jest już pierwszym językiem, ale Polska i polskie korzenie nadal są ważną częścią ich tożsamości. I chyba właśnie o to w tym wszystkim chodzi: pamiętać, skąd jesteśmy, • ale jednocześnie szukać nowych dróg, żeby być ze sobą bliżej.

White eagle MeDia, llc P.O. Box 52057, Boston, MA 02205 Sales & Editorial: (860) 223-1150 Email: info@whiteeaglenews.com Toll Free: (800) 668-0667 www.whiteeaglenews.com www.Bialyorzel24.com

Facebook.com/Bialyorzel24

Managing Partner & Director of Sales Darek Barcikowski – publisher@whiteeaglenews.com Managing Partner & editor-in-chief Marcin A. Bolec – editor@whiteeaglenews.com Director of operations & associate editor: Joanna Szybiak – joanna.szybiak@whiteeaglenews.com Reporters: Barbara Bilińska Bolec, Edward Bolec, Halina Głowacka, Tomasz Ryzner, Marcin Żurawicz contributors: Tomasz Moczerniuk, Marek Kania, Sylwia Wadach Kloczkowska, Robert Iwanicki, o. Michał Czyżewski, Paweł Markiewicz editorial assistant & hR Manager: Alicja Dębek graphics: Tomasz Świętoniowski, Zbigniew Czeranowski, Dorota Strzelecka layout: michaldutka.com

PLUS, MINUS Karol NawrocKi Prezydent RP chce zapraszać polskich przedsiębiorców, aby towarzyszyli mu podczas zagranicznych wizyt i ułatwiać im dzięki temu kontakty biznesowe. Jeśli oficjalne podróże mogą otwierać drzwi polskim firmom i pomagać im zdobywać nowe rynki, warto wykorzystać tę szansę.

DoNalD TruMp Zimna wojna z północnym sąsiadem USA nie jest dobrym pomysłem. Spór dyplomatyczny i ekonomiczny pewnie z czasem da się załagodzić, ale zmiana nazwy jednego z wielkich jezior na granicy USA i Kanady z Lake Ontario na Lake America jest niepotrzebnym zaognianiem sytuacji.

KURSY WALUT: 1 USD = 3.71 PLN | 1 PLN = 0.27 USD Źródło: Narodowy Bank Polski. Kursy z 2 dni przed datą wydania.

The White Eagle is a biweekly publication of White Eagle Media LLC. The content of this publication may not be reprinted or re-transmitted in whole or in part without the expressed written consent of the publisher. White Eagle Media assumes no responsibility for advertising content or errors but will reprint whatever part of the advertisement needs corrections if written notice is submitted within a week of the date of publication.

Masz temat? Brałeś udział w ciekawym wydarzeniu? Napisz do nas!

info@whiteeaglenews.com O Polonii. Dla Polonii.


Reklama Volume XXIV, Issue 18

September 11, 2026

5


6

Polska w świecie September 11, 2026

Volume XXIV, Issue 18

Pochowano szczątki 55 polskich ofiar zbrodni wołyńskiej

„Nigdy nie zapominamy”

 Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN

N

a polskim cmentarzu w Ostrówkach na Wołyniu pochowano szczątki 55 Polaków, ofiar zbrodni wołyńskiej z Ostrówek i Woli Ostrowieckiej, polskich wiosek w północno-zachodniej Ukrainie. Szczątki, ekshumowane na przełomie lipca i sierpnia, złożono w jednej z dwóch istniejących mogił zbiorowych, powstałych w wyniku wcześniejszych ekshumacji przeprowadzonych w latach 1992, 2011 i 2015. Pochówek odbył się w 83. rocznicę zagłady obu nieistniejących dziś polskich wsi. Mszy pogrzebowej przewodniczył przewodniczący Konferencji Episkopatu Ukrainy i ordynariusz rzymskokatolickiej diecezji łuckiej bp Witalij Skomarowski. W nabożeństwie uczestniczyli duchowni ukraińskich Kościołów katolickich i prawosławnych. „Nigdy nie zapominamy o tych, którzy skonali w męczarniach tylko dlatego, że byli Polakami. Nie zaprzestaniemy starań o to, aby wszyscy nasi rodacy zgładzeni przez członków OUNUPA zostali należycie pogrzebani i upamiętnieni” – napisał prezydent Nawrocki w liście do uczestników uroczystości. W uroczystościach wzięły udział rodziny pomordowanych oraz przedstawiciele władz Polski i Ukrainy. Obecni byli m.in. wicemarszałek Sejmu Piotr Zgo-

Szczątki Polaków, ekshumowane na przełomie lipca i sierpnia, złożono w jednej z dwóch istniejących mogił zbiorowych

rzelski, a także przewodniczący sejmowej komisji spraw zagranicznych i szef Rady ds. Współpracy z Ukrainą Paweł Kowal. Stronę ukraińską reprezentował m.in. wiceminister kultury Iwan Werbycki. Zgorzelski podkreślił, że relacje między narodami powinny być budowane na prawdzie. –Zbrodnię trzeba nazwać ludobójstwem ze szczególnym

okrucieństwem – powiedział, dodając, że Polska i Ukraina nie są dziś dla siebie wrogami. – Ukraina i Polska mają od wieków jednego, wspólnego wroga. Kiedyś była to imperialna Rosja, dzisiaj nazywa się Federacja Rosyjska. To jest prawdziwy wróg – oświadczył wicemarszałek Sejmu.  opr. ToM

Sikorski o agresji rosji W irlandzkim Wicklow, gdzie odbyło się spotkanie, przedmiotem rozmów ministrów były przede wszystkim agresja Rosji wobec Ukrainy, dalsze wsparcie UE dla Ukrainy, sytuacja na Bliskim Wschodzie oraz zwiększanie roli UE na arenie międzynarodowej. Minister Radosław Sikorski wyraził solidarność z Ukrainą, a także z Niemcami

Grupa V4 wróciła W Tomaszowie k. Bratysławy odbyło się spotkanie szefów dyplomacji Grupy Wyszehradzkiej (V4) z udziałem Japonii. Na miejscu obecny był Radosław Sikorski, szef polskiego MSZ.

Spotkanie szefów dyplomacji Unii Europejskiej w Irlandii

Radosław Sikorski wziął udział w nieformalnym spotkaniu ministrów spraw zagranicznych państw członkowskich UE, zorganizowanym przez irlandzką prezydencję w Radzie Unii Europejskiej.

Radosław Sikorski wziął udział w spotkaniu Grupy Wyszehradzkiej

– w związku z ostatnimi aktami sabotażu kierowanymi przeciwko nim. Szef polskiej dyplomacji potępił bombardowanie przez Rosję miast i infrastruktury cywilnej w Ukrainie, w których ginie ludność cywilna. – Wszystkie ataki na miasta, na infrastrukturę cywilną to zbrodnie wojenne – podkreślił Sikorski. Według szefa MSZ ataki wobec Niemiec są poważnymi aktami terroryzmu państwowego. Sikorski zadeklarował, że Polska zrobi wszystko, co trzeba, aby – wraz z innymi sojusznikami – wesprzeć każdego sojusznika, który zostanie zaata-

kowany. – Polska stosuje zasadę „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”. Powinniśmy pokazać, że nie damy się zastraszyć. Nie dążymy do konfliktu z Rosją, ale wygląda na to, że to Rosja prowadzi z nami wojnę hybrydową – stwierdził polski wicepremier. Na marginesie Radosław Sikorski spotkał się z ministrami spraw zagranicznych Szwajcarii – Ignazio Cassisem, Kanady – Anitą Anand, Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej – Edem Milibandem oraz Ukrainy – Andrijem Sybihą.  oPR. ToM

– Grupa Wyszehradzka wróciła. Dzięki temu możemy znowu sobie ufać i ponownie ustalać różne rzeczy. Wspólnie znaczymy więcej. Węgry wróciły z dalekiej podróży ku autorytaryzmowi na ścieżkę współpracy europejskiej – mówił Radosław Sikorski. Rozmowy koncentrowały się na rozwoju potencjału współpracy Japonii z Europą środkową oraz Unią Europejską, a także na globalnych wyzwaniach bezpieczeństwa, z którymi mierzy się wschodnia flanka NATO i region Indo-Pacyfiku. Polski wicepremier podkreślił, że Polska przywiązuje dużą wagę do stabilności i bezpieczeństwa regionu Indo-Pacyfiku, a współpraca między Europą a państwami tego regionu w kwestiach szeroko pojmowanego bezpieczeństwa ma zasadnicze znaczenie. – Europa środkowa może osiągnąć więcej wspólnie z Japonią. Szczególne znaczenie ma dla nas współpraca gospodarcza, a także współpraca naukowa, w tym w zakresie najnowocześniejszych technologii – mówił Sikorski. Na marginesie konsultacji V4+ minister Sikorski spotkał się z szefem japońskiej dyplomacji Toshimitsu Motegi. Wśród głównych tematów rozmowy znalazły się m.in. uruchomienie dialogu bezpieczeństwa i obrony w formule „Quadriga”, a także współpraca przemysłów obronnych i w obszarze technologii podwójnego zastosowania. Było to pierwsze spotkanie organizowane w ramach prezydencji Słowacji, pełniącej od 1 lipca roczne przewodnictwo w Grupie V4.  oPR. ToM  gov.pl

W Bratysławie spotkali się ministrowie Węgier, Czech, Słowacji i Polski


Polska w świecie Volume XXIV, Issue 18

September 11, 2026

7

W sobotę rozdanie nagród na festiwalu filmowym w Wenecji

Minister Domański przemawiał podczas szczytu G20

akcenty Polska przy stole Polskie na Lido  gov.pl

P

olska pierwszy raz brała udział w szczycie G20 jako pełnoprawny uczestnik. W Asheville (Karolina Północna) obecni byli minister finansów Andrzej Domański i szef NBP Adam Glapiński. Jednym z ważniejszych wydarzeń obrad była sesja poświęcona wzrostowi gospodarczemu, podczas której, na prośbę strony amerykańskiej, Andrzej Domański był wiodącym prelegentem. Polski minister przedstawił trzy priorytety dla G20. Są to dalsze usuwanie barier dla przedsiębiorczości i inwestycji poprzez prostsze i bardziej przewidywalne regulacje, pragmatyczne podejście do transformacji energetycznej, uwzględniające konkurencyjność i rozwój przemysłowy oraz inwestycje w kapitał ludzki, szczególnie w obszarach STEM, technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji. – Polska to dziś jeden z liderów wzrostu gospodarczego. Rozwijamy się niemal najszybciej w całej UE i będziemy w czołówce wzrostu krajów G20. Chcemy aktywnie współtworzyć reguły globalnej gospodarki, a nie jedynie dostosowywać się do decyzji podejmowanych przez innych – mówił w Asheville Andrzej Domański. W czasie swego wystąpienia polski minister wskazywał, że dla Polski wzrost gospodarczy jest nadrzędnym

Film Grzegorza Dębowskiego „Cudze rzeczy” znalazł się w konkursie orizzonti 83. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji. To istotna sekcja konkursowa włoskiego festiwalu.

– Będziemy w czołówce wzrostu krajów G20 – mówił w Asheville Andrzej Domański

celem wszystkich innych polityk, bo to on zapewnił dobrobyt milionom ludzi i przekształcił polską gospodarkę. W ocenie ministra Polska jest przykładem skutecznej transformacji – od gospodarki centralnie planowanej, wartej 60 mld dolarów, do gospodarki wolnorynkowej o wartości ponad 1 bln dolarów.

Podczas szczytu G20 Andrzej Domański przeprowadził rozmowy m.in. z Johnem Healey, kanclerzem skarbu Wielkiej Brytanii, Ajayem Bangą i Kristaliną Georgievą, szefami Banku Światowego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego.  opr. ToM

Celem wzrost konkurencyjności Europy środkowej w obszarze AI

Memorandum w Pradze Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski oraz Karel Havlíček, minister przemysłu i handlu Republiki Czeskiej, podpisali w Pradze memorandum o współpracy. Do ministerialnego spotkania doszło podczas CEE AI Summit 2026 w Pradze. Memorandum stanowi potwierdzenie woli zacieśnienia współpracy pomiędzy Polską a Czechami na rzecz rozwoju sztucznej inteligencji, nowych technologii i cyberbezpieczeństwa oraz wzmacniania konkurencyjności Europy środkowej w obszarze nowych technologii.

– Europa wielokrotnie pokazała, co możemy osiągnąć, gdy działamy razem. I jestem pewien, że pokażemy to ponownie. Wierzę we współpracę europejską. I głęboko wierzę w sojusz cyfrowy obejmujący cały nasz region – między Polską a Czechami, Słowacją, Litwą, Chorwacją, Węgrami i naszymi innymi partnerami. Suwerenność technologiczna oznacza silne cyberbezpieczeństwo, bezpieczne sieci oraz instytucje publiczne sprawujące kontrolę nad wykorzystywanymi przez siebie technologiami – mówił w stolicy Czech Krzysztof Gawkowski.

– Relacje między Polską a Czechami w obszarze nowych technologii są dziś bardzo bliskie, a memorandum to najlepszy dowód na to, jak dobrze ta współpraca funkcjonuje. Otwiera ono drogę do wspólnego rozwoju infrastruktury obliczeniowej, kompetencji i regulacji, które będą kształtować oba kraje na następne lata – podkreślił wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski. CEE AI Summit 2026 gromadzi przedstawicieli administracji, nauki, biznesu i środowisk eksperckich z całego regionu Europy środkowej.  oPR. ToM

Orizzonti (Horyzonty) skupia się na najnowszych trendach w kinie światowym. Jest to druga najważniejsza sekcja konkursowa najstarszego festiwalu filmowego w świecie (zaraz po konkursie głównym). Bohaterką filmu Dębowskiego jest utrzymująca się z włamań do mieszkań Kasia (Monika Kwiatkowska). Gdy przypadkiem trafia do domu niedawno zmarłego mężczyzny, zaczyna podszywać się pod jego partnerkę. To, co miało być jedynie sposobem na przetrwanie, przeradza się w podróż przez cudze wspomnienia i relacje. Z czasem Kasia zaczyna wyobrażać sobie, że mogłaby żyć inaczej i znajduje siłę, by zacząć od nowa. – Film jest opowieścią o samotności we współczesnym świecie, ale też o kłamstwie, które być może bywa dobre; o relacjach, które tak łatwo zanikają; o potrzebie bliskości; o ludziach, którzy przestali się zauważać, i o więzi, która nie miała prawa się narodzić – mówi Grzegorz Dębowski, nie tylko reżyser, ale i scenarzysta filmu. Grzegorz Dębowski jest reżyserem i scenarzystą filmu „Tyle co nic”, nagrodzonego m.in. Nagrodą za Najlepszy Debiut Reżyserski, Nagrodą za Scenariusz oraz Złotym Pazurem na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Poza konkursem głównym pokazany zastanie „Jupiter” Alexandra Smii, francuski thriller polityczny. W obsadzie filmu znalazł się Robert Gulaczyk, znany m.in. z ról Vincenta van Gogha w nominowanym do Oscara „Twoim Vincencie” oraz Antka w „Chłopach”. W „Jupiterze” wciela się w rolę polskiego premiera, który wraz z innymi europejskimi przywódcami zostaje postawiony w sytuacji, w której widmo wojny staje się coraz bardziej realne. W przeglądzie Venice Classics przypomniane zostaną m.in. dzieła polskiej kinematografii – „Popiół i diament” Andrzeja Wajdy oraz „Matnia” Romana Po oPR. ToM lańskiego.  Materiały prasowe

Bohaterka „Cudzych rzeczy” utrzymuje się z włamań do mieszkań


8

Wiadomości z Polski September 11, 2026

Volume XXIV, Issue 18

W rocznicę wybuchu II wojny światowej prezydent poruszył temat reparacji

Uroczystość na Westerplatte P

rezydent Karol Nawrocki, premier Donald Tusk i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz wzięli udział w obchodach 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej, które odbyły się na Westerplatte. Uroczystości poprzedziły dźwięki syren alarmowych, tuż przed 4.45 – o tej godzinie 1 września 1939 roku Niemcy zaatakowali polską Wojskową Składnicę Tranzytową, ulokowaną na gdańskim półwyspie. Żołnierze Wojska Polskiego i zaproszeni goście odśpiewali hymn państwowy, a na maszt została wciągnięta biało-czerwona flaga. Następnie zapalono Znicz Pokoju, żołnierze odczytali Apel Pamięci, a bohaterstwo obrońców ojczyzny uczczono salutem armatnim. Prezydent Polski przypomniał, że w trakcie II wojny zginęło około 6 mln polskich obywateli, czyli ok. 17 procent przedwojennej ludności Polski. W niemal 90 procentach byli to cywile. Karol Nawrocki zwrócił się do kanclerza Niemiec i narodu niemieckiego, by załatwić sprawę reparacji i zadośćuczynienia po II wojnie światowej „z myślą o sprawiedliwości historycznej, ale i z myślą o przyszłości”. Prezydent RP podkreślił, że „prawdziwa, twarda, sojusznicza deklaracja wobec Polski wymaga tego, aby nasi sojusznicy z Berlina i nasi sąsiedzi

Miliony polskich uczniów rozpoczęły nowy rok szkolny

Pierwszy raz bez komórek  gov.pl

Rankiem 1 września 1939 roku Niemcy zaatakowali polską Wojskową Składnicę Tranzytową na Westerplatte

wypłacili nam zadośćuczynienie, które Polska przekaże na polskie siły zbrojne, na polski przemysł zbrojeniowy; żebyśmy nie musieli brać zachodnich kredytów; abyśmy dostali to, co nam się należy”. Donald Tusk powiedział na Westerplatte, że lekcja II wojny światowej dzisiaj musi wpłynąć na decyzję i postawę

wszystkich przywódców wolnego świata. Premier przypomniał też „bardzo groźną, ale oczywistą prawdę, że agresor, który rozpoczął kolejną okrutną wojnę, to Rosja”. – Odpowiedzialnością całego Zachodu jest powiedzieć: los Ukrainy to jest także nasz los w najbliższej przyszłości – powiedział.  opr. ToM

Blisko 5 milionów polskich uczniów rozpoczęło nowy rok szkolny. Bez mała 400 tysięcy z nich trafiło do klas I szkół podstawowych. Jednocześnie pracę podjęło 715 tysięcy nauczycieli. Według szacunków Ministerstwa Edukacji Narodowej w roku szkolnym 2026/2027 we wszystkich typach szkół uczyć się będzie 4 mln 856 tysięcy uczniów, w tym w szkołach podstawowych – 3 mln 255 tysięcy, w liceach ogólnokształcących – 734 tysiące, w technikach – 689 tysięcy, a w branżowych szkołach I stopnia – 178 tysięcy. W wychowaniu przedszkolnym będzie 1 mln 265 tysięcy dzieci. Od nowego roku szkolnego edukacja zdrowotna stanie się przedmiotem obowiązkowym dla wszystkich uczniów. Nieobowiązkowy będzie jednak moduł dotyczący wiedzy o zdrowiu seksualnym. O udziale w nim decydować będą rodzice ucznia lub sam uczeń – jeżeli jest pełnoletni. Jeśli uczeń ma nie uczestniczyć w zajęciach, konieczne będzie złożenie pisemnej rezygnacji z udziału. Wchodzi też w życie ustawowy zakaz korzystania w szkołach podstawowych z telefonów komórkowych i innych urządzeń umożliwiających komunikację, nagrywanie dźwięku lub obrazu. Zakaz ma obowiązywać podczas lekcji, przerw i innych zajęć odbywających się w placówce. Obejmie też zajęcia edukacyjne organizowane poza szkołą. Od zakazu będą wyjątki – gdy nauczyciel uzna, że urządzenie jest potrzebne uczniom do realizacji zajęć lub sprawdzenia wiedzy, gdy konieczny będzie pilny kontakt ucznia z rodzicami lub gdy wystąpi bezpośrednie zagrożenie zdrowia lub życia.  oPR. ToM


Wiadomości z Polski Volume XXIV, Issue 18

Rekordowy Międzynarodowy Salon Przemysłu obronnego w Kielcach

„Army Days” C

zęścią trwających Targów Kielce jest XXXIV Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego. W weekend, w ramach obchodów Święta Wojsk Lądowych, w stolicy woj. świętokrzyskiego odbędą się „Army Days”. W tegorocznym Salonie uczestniczy ponad 1,000 wystawców z 40 państw. Krajem wiodącym wydarzenia została Kanada (180 przedsiębiorstw). Wśród najliczniejszych zagranicznych reprezentacji znajdują się też Niemcy (89 firm), USA (53), Australia (53) i Wielka Brytania (38). Analiza listy wystawców pokazuje wyraźny trend – obok producentów uzbrojenia, pojazdów wojskowych i amunicji coraz większą część ekspozycji stanowią przedsiębiorstwa rozwijające technologie dual-use. Sztuczna inteligencja, cyberbezpieczeństwo, optoelektronika, systemy autonomiczne, rozwiązania dla logistyki i infrastruktury stają się integralnym elementem przemysłu obronnego. Salon potrwa do piątku, a tego samego dnia rozpoczną się w Kielcach „Army Days”. Na program trzydniowej imprezy składają się m.in. koncerty, parady orkiestr wojskowych, wystawy fotograficzne i plastyczne, pokazy musztr paradnych oraz ko-

 Targi Kielce S.A.

Podczas „Army Days” będzie można obejrzeć m.in. pojazdy wojsk pancernych

szykarskie treningi z Marcinem Gortatem. Największą atrakcją „Army Days” będzie możliwość obejrzenia produktów Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Wystawa sprzętu wojskowego odbędzie się w sobotę i niedzielę na kieleckim Plac Wolności. Swoje uzbrojenie zaprezentują wszystkie rodzaje sił zbrojnych. Będą wozy wojsk pancernych – czołgi Ab-

rams i K2 oraz transportery wojsk zmechanizowanych – BWP Borsuk i KTO Rosomak. Nie braknie reprezentacji artylerii, zarówno konwencjonalnej, jak i rakietowej. Miłośnicy dronów i wyposażenia osobistego będą mogli się przekonać, jak zmienił się tego typu sprzęt dla polskich żołnierzy.  opr. ToM

Szansa na większy eksport Stefan Krajewski podkreślił, że Polska jest zainteresowana zwiększeniem eksportu produktów rolno-spożywczych do RPA. – Mam nadzieję na szybką finalizację uzgodnień, dotyczących warunków dostępu do rynku RPA dla kolejnych grup polskich produktów pochodzenia zwierzęcego – zaznaczył minister. Szef polskiego resortu rolnictwa poinformo-

Rzeczywistość PRL-u tematem wystawy w Muzeum Historii Polski

„Za czym kolejka ta stoi?” W Muzeum Historii Polski otwarto wystawę „Za czym kolejka ta stoi? PRL w muzycznym zwierciadle”. opowiada o historii PRL-u przez pryzmat muzyki rozrywkowej lat 1944-1989.

Dobra rozmowa z wiceministrem z Republiki Południowej Afryki

W trakcie I posiedzenia PolskoPołudniowoafrykańskiej Komisji ds. Współpracy Gospodarczej Stefan Krajewski, minister rolnictwa, spotkał się z Johnem Steenhuisenem, wiceministrem handlu i przemysłu RPA.

9

September 11, 2026

wał, że Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa planuje organizację stoiska narodowego na targach Anuga Select South Africa w Kapsztadzie w czerwcu 2027 r., aby zaprezentować ofertę polskiej żywności oraz wzmacniać kontakty między przedsiębiorcami z Polski i RPA. Minister Krajewski podkreślił też duży potencjał współpracy naukowo-badawczej w dziedzinie rolnictwa z partnerami południowoafrykańskimi. Potwierdził także zainteresowanie Polski zawarciem memorandum o współpracy w dziedzinie rolnictwa. John Steenhuisen podkreślił, że południowoafrykańskie i polskie rolnictwo wzajemnie się uzupełniają. Wyraził

zainteresowanie poszerzaniem współpracy, zadeklarował też wsparcie w przyspieszeniu procedur prowadzonych przez właściwe służby weterynaryjne RPA, a dotyczących dostępu polskich produktów rolno-spożywczych do rynku RPA. Steenhuisen zaznaczył też, że strona południowoafrykańska jest zainteresowana współpracą w zakresie nowoczesnych technologii w rolnictwie. W okresie od stycznia do czerwca eksport rolno-spożywczy z Polski do RPA osiągnął wartość 91.6 mln EUR. To blisko dwukrotny wzrost w porównaniu do analogicznego okresu 2025 roku.  oPR. ToM

Ekspozycja pokazuje, jak muzyka odzwierciedlała różne postawy społeczne wobec systemu komunistycznego – od poparcia i akceptacji, po bunt, kontestację i próby wpływania na otaczającą rzeczywistość. – Muzyka i kultura mają ogromną moc – pozwalają wyrażać emocje, przekazywać pamięć i budować wspólnotę – mówiła podczas wernisażu Marta Cienkowska, ministra kultury i dziedzictwa narodowego. – Choć urodziłam się w 1987 roku i nie pamiętam czasów, o których opowiada wystawa, znam je z opowieści rodziców, a przede wszystkim znam muzykę tamtych lat, która była obecna w moim domu. To pokazuje, jak kultura potrafi przekraczać granice pokoleń – mówiła ministra. Wystawa prowadzi przez cztery dekady polskiej muzyki – od powojennego jazzu i bigbitu, przez festiwale w Opolu i Sopocie, po rock, punk i Jarocin. Pokazuje przemiany muzycznej sceny oraz jej związki z życiem społecznym PRL-u. Na ekspozycji można zobaczyć pamiątki po ikonach polskiej sceny – instrumenty, kostiumy, plakaty, archiwalne nagrania i fotografie, związane m.in. z Mieczysławem Foggiem, Czesławem Niemenem, Marylą Rodowicz, Korą, Skaldami, TSA, Robertem Brylewskim czy Wojciechem Waglewskim. Wystawa jest również opowieścią o codzienności PRL-u – kolejkach, niedoborach, cenzurze, marzeniach o zachodnich płytach i instrumentach, pocztówkach dźwiękowych, audycjach Radia Luxembourg i Radia Wolna Europa oraz festiwalach, które jednych miały wychowywać, a drugim dawały namiastkę wolności. Ekspozycję można oglądać do 6 grudnia.  oPR. ToM  gov.pl

Wystawa w Muzeum Historii Polski jest opowieścią o muzyce, ale też o codzienności PRL-u


10

Reklama September 11, 2026

Volume XXIV, Issue 18


Reklama Volume XXIV, Issue 18

September 11, 2026

11


12

Z życia Polonii September 11, 2026

Volume XXIV, Issue 18

Dwa dni pełne muzyki, zabawy i polskiego jedzenia podczas dożynek w New Britain

Udany powrót na Polankę

 Robert Iwanicki, Słowianie, SJP w New Britain

W

ostatni weekend sierpnia, 29 i 30 sierpnia, Polanka Sokołów w New Britain ponownie wypełniła się polską muzyką, tańcem i gwarem rozmów. Tegoroczne dożynki, zorganizowane przez Polsko-Amerykańską Fundację w Connecticut oraz gazetę „Polski Express” na czele z Andrzejem Gromadowskim, przyciągnęły licznych uczestników z Connecticut i sąsiednich stanów. Pierwszy dzień uroczystości rozpoczął się mszą świętą, która nadała wydarzeniu tradycyjny, dożynkowy charakter i była okazją do wspólnej modlitwy oraz podziękowania za tegoroczne plony i dobro otrzymane w ciągu roku. Uroczystości prowadzili Kinga Jastrzębska-Krzemień i Adrian Ciepliński. Oficjalną część rozpoczęły hymny narodowe. „Mazurek Dąbrowskiego” wykonał Chór Polonia Paderewski pod dyrekcją Kazimierza Pabisiaka, którego prezesem jest Teresa Ziemek. Hymn Stanów Zjednoczonych zaśpiewał natomiast 11letni Andrew Michoń z Nowego Jorku.

Symboliczny poczęstunek dożynkowym chlebem to część tradycji

Polonez w wykonaniu uczniów Szkoły Języka Polskiego w New Britain

Wśród gości znaleźli się m.in. burmistrz New Britain Robert Sanchez, marszałek kontyngentu New Britain na Paradę Pułaskiego 2026 ks. Dariusz Gościniak oraz ubiegłoroczny marszałek Andrzej Sokołowski. Obecna była także Bogusia Gładysz, dyrektor konkursu Miss Polonia. Jednym z najbardziej widowiskowych punktów programu był tradycyjny polonez w wykonaniu uczniów i absolwentów Szkoły Języka Polskiego im. św. Jana Pawła II w New Britain. Na scenie zaprezentowali się także najmłodsi uczniowie szkoły oraz wielu polonijnych artystów. Program tegorocznych dożynek był wyjątkowo różnorodny. Publiczność mogła usłyszeć Chór Polonia Paderewski, Ellie Bakowski, Andrew Michonia, mezzosopranistkę Monikę Krajewską z pianistką Natashą Uljanowski oraz zespół Allegro w składzie: Jerzy Mulawka i Eugeniusz Kozłowski. Występy folklory-

styczne, Teatr Piosenki Małej Polski pod kierownictwem Andrzeja Mazura oraz Volta Dance Studio prowadzone przez Magdalenę Miętus-Gawroński urozmaiciły program sceniczny. Nie zabrakło również mocniejszych brzmień za sprawą zespołu Scythe Rock, który tworzą ojciec i córka – Krzysztof i Sofi Siłakowscy ze Stamford. Finałem była zabawa taneczna z zespołem Kaspi & Kroppa. Dwudniowe święto pokazało, że dożynki w New Britain są nie tylko okazją do kultywowania polskich tradycji, ale także miejscem spotkania kolejnych pokoleń Polonii – od najmłodszych uczniów polskiej szkoły po działaczy i artystów od lat zaangażowanych w życie naszej społeczności. I że mimo tego, że zorganizowanie takiego wydarzenia jest wyzwaniem logistycznym i wymaga wiele pracy – warto!  wEM


Z życia Polonii Volume XXIV, Issue 18

September 11, 2026

13


14

Reklama September 11, 2026

Volume XXIV, Issue 18


Reklama Volume XXIV, Issue 18

September 11, 2026

15


16

Z życia Polonii September 11, 2026

Volume XXIV, Issue 18

ZESPół PoLANIE śWIęTUJE 20-LECIE: bal i koncert już pod koniec września

20 lat z Polonią

H

istoria Zespołu Pieśni i Tańca „Polanie” rozpoczęła się od marzenia, które przez wiele lat dojrzewało w sercu Hanny Deja – założycielki zespołu, wcześniej tancerki Zespołu Pieśni i Tańca Krajna w Polsce oraz instruktorki tańca ludowego. Marzenia o stworzeniu miejsca, w którym z dala od Polski będzie można pielęgnować polski folklor, muzykę, taniec i tradycje, a przede wszystkim przekazywać je kolejnym pokoleniom Polonii. W 2006 roku przyszedł czas, aby to marzenie zamienić w rzeczywistość. Pod koniec października tego roku odbyły się pierwsze próby. Początkowo zespół tworzyło zaledwie sześć dorosłych par. Wiele osób miało już doświadczenie taneczne zdobyte wcześniej w Polsce. To właśnie ta niewielka grupa stała się początkiem historii, która trwa już 20 lat. Pierwsze próby zespołu odbywały się w Polskim Klubie „Biały Orzeł” w Bridgeport. Przez wiele kolejnych lat było to miejsce spotkań, prób, przygotowań do występów i wspólnego spędzania czasu. Z czasem grupa zaczęła się rozwijać, pojawiały się kolejne osoby, nowe pomysły i nowe możliwości. Już na początku działalności wspólnie wybrano nazwę „Polanie” – nawiązującą do polskich korzeni, przywiązania do ojczyzny i ludzi, którzy mimo życia z dala od Polski chcą zachować więź z jej kulturą i tradycją.

 Archiwum zespołu

Ludzie z pasją Od początku instruktorem i choreografem zespołu jest jego założycielka – Hanna Deja, która przez wszystkie te lata z ogromną pasją i zaangażowaniem prowadzi artystyczną i organizacyjną działalność zespołu. Historia Polan nie jest jednak historią jednej osoby. To historia wielu ludzi, którzy przez lata tworzyli zespół, poświęcali mu swój czas, energię i talent. Ważną rolę na przestrzeni lat pełnili też menadżerowie zespołu: Marek Czapka, Mariola Karwacka, Edyta Wileńska i Jolanta Biedroń. Każda z tych osób wniosła swój wkład w rozwój Polan i pozostawiła ważną część swojej historii. Za każdym występem, koncertem, wyjazdem i wydarzeniem stoją godziny pracy, których nie widać na scenie. Zespół zawdzięcza swój rozwój nie tylko wsparciu przyjaciół, fundacji i organizacji (nie tylko polskich), lecz przede wszystkim osobom, które na co dzień dbają o realizację kolejnych pomysłów. Od wielu lat zarząd Polan tworzą Agnieszka Perkowska, Ewelina Lipiec i Hanna Deja. Jak twierdzą, łączy je zaufanie, odpowiedzialność, wzajemny szacunek i przyjaźń, a dzięki dobrej współpracy mogą sprawnie planować działania i wspólnie dbać o rozwój zespołu. Agnieszka Perkowska zajmuje się między innymi strojami i niezbędnymi akce-

Początki zespołu, kiedy jego skład liczył zaledwie 6 par. Na zdjęciu: Bożena Czapka, Marek Czapka, Wiola Szpara i Hanna Deja

soriami. Przy tak dużym, wielopokoleniowym zespole jest to wymagające zadanie, obejmujące przygotowanie, przechowywanie i dopasowanie kostiumów. Natomiast Ewelina Lipiec dba o medialną i wizualną stronę działalności zespołu. Od początku działalności zespołu jego częścią jest również Elżbieta Mat, która

zajmuje się dokumentacją muzyczną oraz przygotowaniem nagrań do koncertów. Przez lata przy Polanach działały także inne osoby pełniące różne funkcje i podejmujące się wielu zadań związanych z organizacją prób, koncertów, wyjazdów i codziennym funkcjonowaniem zespołu. Polanie to nie tylko to, co publiczność widzi na scenie, lecz także praca wielu osób wykonywana często bez rozgłosu.

Kolejne pokolenia

Założycielka „Polan” Hanna Deja z maluchami – najmłodszymi członkami zespołu

W 2009 roku do Polan dołączyły grupy dziecięce. Był to przełomowy moment w historii zespołu. Z niewielkiej grupy dorosłych tancerzy Polanie zaczęli przekształcać się w prawdziwy zespół wielopokoleniowy. Dziś Polanie tworzą dwie grupy dziecięce, grupę młodzieżową i grupę dorosłą – łącznie około 60 osób. Najmłodsi rozpoczynają swoją przygodę z zespołem już jako trzylatki. Dorastają z Polanami, ucząc się tańca, śpiewu, polskich piosenek, tradycji, zwyczajów i języka. Przez lata można obserwować ich rozwój – od małych dzieci stawiających pierwsze kroki na scenie, poprzez młodzież, aż po młodych dorosłych. Szczególnie piękne są chwile, kiedy osoby, które rozpoczęły swoją przygodę z Polanami jako małe dzieci, po wyjeździe do college’u wracają do zespołu już jako


Z życia Polonii Volume XXIV, Issue 18

September 11, 2026

dorośli. Pokazuje to, że więź z zespołem i polską kulturą pozostaje w nich na całe życie. Szczególne miejsce w historii Polan zajmują również rodzice. Ich pomoc, czas, zaangażowanie i zaufanie są jednym z fundamentów działalności zespołu. To oni przyprowadzają dzieci na próby, pomagają przygotować je do występów, wspierają podczas koncertów i wyjazdów. Dzięki nim kolejne pokolenia już od dzieciństwa mogą być częścią tej niezwykłej, wielopokoleniowej społeczności.

Różnorodny repertuar Przez 20 lat Polanie wzbogacili się o bogaty repertuar prezentujący różnorodność polskiego folkloru, między innymi: suitę kaszubską, kujawską, lubelską i łowicką, tańce Śląska Rozbarskiego i Beskidu Śląskiego, Kurpi Zielonych, Krakowa Wschodniego, tańce lasowiackie, spiskie i żywieckie. Zespół prezentował również polskie tańce narodowe w strojach historycznych z okresu Księstwa Warszawskiego oraz tańce miejskie. Do każdego z wymienionych regionów zespół posiada komplety pięknych strojów ludowych, zakupionych z własnych środków oraz dzięki wsparciu wielu hojnych darczyńców. Każdy opracowany region to inna muzyka, taniec, stroje, zwyczaje i historia. Nauka polskiego folkloru jest dla Polan czymś więcej niż przygotowaniem programu artystycznego. To sposób na przekazywanie dzieciom i młodzieży wiedzy o kraju ich przodków, rodziców i dziadków. Ma to szczególne znaczenie dla dzieci urodzonych już w Stanach Zjednoczonych. Poprzez taniec, śpiew i muzykę poznają swoje polskie korzenie. Uczą się polskich piosenek, kolęd, pieśni patriotycznych i tradycji, które bez takiego kontaktu mogłyby z czasem stać się dla nich odległe. Jednym z ważnych wydarzeń w kalendarzu Polan są coroczne koncerty świąteczne, organizowane w pierwszą niedzielę grudnia. To wyjątkowy czas, kiedy polskie kolędy, muzyka i taniec łączą wykonawców i publiczność. Od wielu lat z ogromną życzliwością włączają się w nie gościnnie zaprzyjaźnieni śpiewacy, a ich obecność sprawia, że koncerty świąteczne stają się jeszcze piękniejsze. Zespół Pieśni i Tańca „Polanie” od początku swojej działalności współpracuje i przyjaźni się z Zespołem Pieśni i Tańca „Ziemia Bydgoska” z Bydgoszczy w Polsce. Od pięciu lat koncertom świątecznym gościnnie towarzyszą muzycy tego zespołu. Dzięki temu tancerze i śpiewacy Polan mogą występować przy akompaniamencie kapeli grającej na żywo. Jest to wyjątkowe doświadczenie artystyczne i piękny element współpracy dwóch zaprzyjaźnionych zespołów. Polanie wielokrotnie występowali podczas ważnych wydarzeń polonijnych i

Do rosnącej listy miejsc, gdzie występowali „Polanie”, zalicza się Arizona. Zespół gościł na polskim festiwalu w Phoenix w 2025 roku

uroczystości. Zespół miał zaszczyt wystąpić podczas wizyty pary prezydenckiej w New Britain, uroczystego bankietu poprzedzającego Paradę Pułaskiego w Nowym Jorku oraz wielokrotnie brał udział w Paradzie Pułaskiego. Od 2013 roku Polanie są również organizatorem Międzynarodowego Festiwalu Folklorystycznego w Connecticut. Każdego roku na jednej scenie spotykają się zespoły reprezentujące różne kultury i tradycje. Dzięki temu festiwal jest nie tylko prezentacją folkloru, ale także pięknym spotkaniem kultur i ludzi.

Strategiczni partnerzy Jednym z ważnych etapów w historii rozwoju Polan było przystąpienie w 2015 roku do Polish American Foundation of Connecticut (PAF). Dla zespołu był to nie tylko ważny krok organizacyjny, ale przede wszystkim początek nowego etapu, który otworzył przed Polanami wiele możliwości rozwoju. Pomysł, aby Polanie dołączyli do PAF, pojawił się dzięki ówczesnemu prezesowi fundacji Andrzejowi Błaszczyńskiemu, który dostrzegł wartość i potencjał zespołu. Jego wsparcie i zachęta były ważnym impulsem do podjęcia tej decyzji. Od momentu przystąpienia do PAF Polanie otrzymują ogromne wsparcie w realizowaniu swoich pomysłów i inicjatyw. Fundacja daje zespołowi możliwość rozwijania działalności artystycznej, organizowania wydarzeń, uczestniczenia w przedsięwzięciach polonijnych oraz podejmowania kolejnych projektów, które służą przede wszystkim dzieciom i młodzieży. Wg zespołu, współpraca z PAF jest więc ważną częścią 20-letniej historii Polan. Jest przykładem tego, jak wiele można osiągnąć, kiedy ludzie i organizacje mają wspólny cel i wzajemnie wspierają swoje działania.

Wśród strategicznych partnerów zespołu znajduje się również Polish & Slavic Federal Credit Union, szczególnie oddział w New Britain. Ważnym partnerem w działalności zespołu jest również Konsulat Generalny Rzeczypospolitej Polskiej w Nowym Jorku. Historia rozwoju Polan nie byłaby pełna bez wspomnienia o wyjątkowym wsparciu, jakie od lat zespól otrzymuje od David & Elżbieta Grove Foundation. To wsparcie ma dla zespołu ogromne znaczenie i trudno byłoby opowiedzieć o ostatnich latach działalności Polan bez podkreślenia, jak wiele dzięki niemu udało się mu zrealizować. Dzięki Fundacji możliwe stały się między innymi wyjazdy całego zespołu do Arizony oraz podróże do Polski. Ogromnym przedsięwzięciem było również stworzenie dla Polan własnego miejsca w Milford. Dzięki wsparciu Fundacji zespół otrzymał możliwość posiadania własnej siedziby – przestrzeni, która jest dziś jego domem, miejscem prób, spotkań i przygotowań do kolejnych występów. To dla Polan ogromny krok naprzód i spełnienie jednego z najważniejszych marzeń.

Podróże, które uczą i łączą Ważną częścią historii Polan są również wspólne podróże. Każdy wyjazd łączy działalność artystyczną, festiwale i występy, ale również zwiedzanie i poznawanie nowych miejsc. W 2016 roku grupa młodzieżowa po raz pierwszy wyjechała do Polski, gdzie uczestniczyła w Bydgoskich Impresjach Muzycznych. Była to nie tylko przygoda artystyczna, ale również możliwość poznania Polski i jej kultury. W 2018 roku Polanie uczestniczyli w festiwalu w Mississauga w Kanadzie. W 2019 roku cały zespół wyjechał do Kalifornii, gdzie wziął udział w festiwalu polonijnym.

17

W 2023 roku cała grupa ponownie odwiedziła Polskę. Tym razem podróż prowadziła na południe kraju. Polanie uczestniczyli między innymi w Święcie Góralskim na Zaolziu w Czechach, a także zwiedzili Kraków, Wieliczkę i wiele innych ciekawych miejsc. W 2025 roku, na zaproszenie Polonii z Phoenix, Polanie uczestniczyli w największym polonijnym festiwalu w Arizonie. W 2026 roku odbyła się kolejna podróż do Polski – tym razem z grupą dziecięcomłodzieżową. Na trasie znalazły się Warszawa, Trójmiasto, Bydgoszcz i Toruń. Szczególnym wydarzeniem był pobyt w Bydgoszczy, spotkanie i warsztaty z „Ziemią Bydgoską”, zaprzyjaźnionym i siostrzanym zespołem Polan. Te podróże mają dla zespołu szczególne znaczenie. Jego celem jest nie tylko to, aby dzieci uczyły się polskich tańców, ale również by poznały Polskę – jej miasta, zabytki, krajobrazy i miejsca związane z historią. Wyjazdy te dają im możliwość poznania kraju swoich przodków i poczucia, że jest on również częścią ich własnej historii.

Jubileuszowe uroczystości Okazjami do celebrowania dorobku ostatnich 20 lat działalności zespołu będzie specjalny jubileuszowy koncert, jak i uroczysty bal. Oba wydarzenia będą miały miejsce we wrześniu. W sobotę, 26 września, w Tashua Knolls w Trumbull odbędzie się bal jubileuszowy, na którym oprócz uroczystej kolacji oraz zabawy z DJ-em Markiem nie zabraknie wspólnego toastu szampanem. Bilety na bal w cenie $90 od osoby dostępne są u Agnieszki (203-9066759) bądź Marty (203-274-2899). Natomiast następnego dnia, w niedzielę, 27 września, odbędzie się wielki koncert z okazji 20-lecia zespołu. Polanom na scenie będzie towarzyszył gość specjalny z Polski – Zespół „Ziemia Bydgoska” w składzie: tancerze, chór oraz kapela. Koncert odbędzie się w Milford Veterans Memorial Auditorium przy 70 W. River Street w Milford. Bilety w cenie $10 będą do nabycia przy wejściu. Historia zespołu Polanie to ogromna część naszej wspólnej polonijnej historii w Connecticut jak i całej polonijnej wspólnoty w USA. To historia niezliczonych pięknych i kolorowych występów w różnych zakątkach stanu jak i oddalonych miastach USA oraz w Polsce. Ale to też historia wyzwań, ciężkiej pracy, trwających godzinami prób i ciągłego zabiegania o wsparcie, aby zespól mógł istnieć, się rozwijać i kształcić kolejne pokolenia polskich patriotów tu na amerykańskiej ziemi. Warto więc docenić tę ciężką pracę i to wszystko, co dają nam Polanie – dumę, moc wzruszeń i sentymentalne podróże do ojczyzny – biorąc udział w obchodach tego wyjątkowego jubileuszu.  MaTEriały zESpołu opr. wEM


18

Reklama September 11, 2026

Volume XXIV, Issue 18


Reklama Volume XXIV, Issue 18

September 11, 2026

19


20

Wydarzenia September 11, 2026

Volume XXIV, Issue 18

FESTIWAL TASTE oF PoLoNIA 2026 PRZESZEDł Do HISToRII – I To JAK!

T

„Biały Orzeł” na TOP-ie

aste of Polonia to jedno z największych i najbardziej rozpoznawalnych polonijnych wydarzeń w Stanach Zjednoczonych, od lat organizowane w Chicago przez Copernicus Foundation. Czterodniowy festiwal odbywający się podczas weekendu Labor Day w Copernicus Center łączy polską muzykę, kulturę, tradycję i kuchnię, każdego roku przyciągając tysiące uczestników. Tegoroczny program był wyjątkowo bogaty – na festiwalowych scenach pojawiło się ponad 60 zespołów i artystów, wśród nich gwiazdy przybyłe z Polski: FEEL, ØRGANEK oraz Michał Wiśniewski. Koncerty były jednak tylko częścią festiwalowych atrakcji. Program urozmaicały występy zespołów folklorystycznych, pokazy taneczne i kulturalne, rozbudowana strefa dla dzieci, pokazy motocyklowe, a także liczne atrakcje dla całych rodzin. Nie zabrakło oczywiście polskiej kuchni, stoisk wystawców i okazji do wspólnego świętowania polskiego dziedzictwa. Dla nas tegoroczna edycja Taste of Polonia była szczególna. Po raz pierwszy mieliśmy okazję stać się częścią tego wyjątkowego wydarzenia dzięki specjalnemu, dwujęzycznemu wydaniu „Białego Orła”, przygotowanemu właśnie z myślą o festiwalu i jego uczestnikach. Cieszymy się, że mogliśmy być obecni podczas jednego z najważniejszych polonijnych wydarzeń w Chicago i razem z tysiącami jego gości celebrować polską kulturę, tradycję i wspólnotę.  wEM

 Stelmach Lens, WEM


Wydarzenia Volume XXIV, Issue 18

September 11, 2026

21


22

Wydarzenia September 11, 2026

Volume XXIV, Issue 18

60. PoLSKo-AMERyKAńSKI FESTIWAL W AMERyKAńSKIEJ CZęSToCHoWIE

udany jubileusz

Z

a nami pierwszy weekend jubileuszowego, 60. Polish American Family Festival & Country Fair w Amerykańskiej Częstochowie w Doylestown, PA. Przez trzy dni – od 5 do 7 września – teren przy Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej ponownie wypełnił się polską muzyką, tańcem i biało-czer-

wonymi barwami. Festiwal od sześciu dekad jest jednym z najważniejszych i najbardziej rozpoznawalnych polonijnych wydarzeń na Wschodnim Wybrzeżu. Także w tym roku nie zabrakło występów zespołów muzycznych i folklorystycznych, polskiego jedzenia, atrakcji dla całych rodzin oraz okazji do spotkań w prawdziwie

polskiej atmosferze. Jubileuszowa edycja stała się kolejnym świętem polskiej kultury i tradycji, ale przede wszystkim miejscem spotkania kolejnych pokoleń Polonii. A to jeszcze nie koniec! Drugi weekend festiwalu odbędzie się już 12 i 13 września. Organizatorzy ponownie zapraszają do Amerykańskiej Częstochowy na dwa dni

Czestochowa.us, Marcin Bolec, Barbara Bilińska Bolec

muzyki, zabawy i wspólnego świętowania wyjątkowej, 60. edycji festiwalu. W tym roku po raz pierwszy częścią wydarzenia było też specjalne, dwujęzyczne wydanie „Białego Orła”. Cieszymy się, że dzięki temu oraz naszej obecności na festiwalu mieliśmy okazję razem cieszyć się tym, co łączy Polonię.  wEM


Wydarzenia Volume XXIV, Issue 18

September 11, 2026

23


24

Raport specjalny September 11, 2026

Volume XXIV, Issue 18

Kto gra lepiej? Dokończenie  ze str. 1 Sztampa, banał, brak kreatywności – twierdzą jedni. Nowoczesne, ciekawe, przyciąga uwagę – uważają drudzy. Zainaugurowana 18 sierpnia nowa kampania „POLAND. More than you expected” mająca promować Polskę na świecie wywołała spore zainteresowanie… choć na razie raczej wśród rodaków w Polsce, a nie wśród potencjalnych turystów z zagranicy, do których jest skierowana. Premiera spotu zbiegła się w czasie z dymisją powołanej pierwszy raz w historii pełnomocniczki rządu ds. promocji marki Polska, która pełniła tę funkcję zaledwie trzy tygodnie i wywołała debatę, co tak naprawdę dzisiaj oznacza Polska jako marka i jak ją promować.

lepiej niż osoby znające go jedynie z mediów, szkolnych skojarzeń czy stereotypów. Polska ma więc zaskakiwać – nowoczesnością, bezpieczeństwem, kuchnią, kulturą, miastami, naturą i jakością turystycznej infrastruktury. Stąd „więcej, niż się spodziewasz”. Kampania ma przesunąć obraz Polski z kraju kojarzonego przede wszystkim z historią, chłodniejszym klimatem czy Europą wschodnią w stronę wizerunku państwa nowoczesnego, bezpiecznego, różnorodnego, atrakcyjnego, autentycznego i pełnego życia. Grupą docelową są przede wszystkim potencjalni podróżni w wieku mniej więcej 18-45 lat, korzystający intensywnie z social mediów i zainteresowani city breakami, gastronomią, kulturą, naturą oraz lokalnymi doświadczeniami.

Chopin w parze z Lewandowskim

Trzy miasta i gwiazdy

Zacznijmy od spotu. Robert Lewandowski, Jesse Eisenberg, Anja Rubik, Maryla Rodowicz i Lech Wałęsa mają przekonać świat, że Polska oferuje więcej, niż obcokrajowcy się spodziewają. Kampania, za którą odpowiada Polska Organizacja Turystyczna realizująca ją na zlecenie Ministerstwa Sportu i Turystyki, jest skierowana przede wszystkim na pięć rynków: Niemcy, Wielką Brytanię, Włochy, Hiszpanię i Stany Zjednoczone. Budżet całego projektu wynosi około 7 mln zł. Punkt wyjścia jest prosty. Badania POT wskazują, że cudzoziemcy, którzy już odwiedzili Polskę, oceniają kraj znacznie

Kampanię ma stanowić tryptyk trzech 30sekundowych spotów, których akcja toczy się odpowiednio w Warszawie, Krakowie i Gdańsku. Elementem łączącym są Robert Lewandowski i Jesse Eisenberg, którzy pojawiają się we wszystkich trzech klipach, oraz Nikodem Rozbicki wcielający się za każdym razem w inną historyczną postać: Fryderyka Chopina w Warszawie, Kazimierza Wielkiego w Krakowie i Mikołaja Kopernika w odsłonie pomorskiej. Historyczne postaci dzięki temu zabiegowi stają się przewodnikami po współczesnej Polsce. W pierwszym, warszawskim spocie Rozbicki jako współczesny, nieco iro-

W jednym z dwóch kolejnych zapowiadanych klipów po Gdańsku będzie oprowadzał Mikołaj Kopernik

 Materiały promocyjne POT

Akcja pierwszego z serii trzech klipów promocyjnych toczy się w Warszawie i występują w nim m.in. Robert Lewandowski, Jesse Eisenberg i Anja Rubik

niczny Chopin oprowadza odbiorcę po stolicy. Pada m.in. zdanie „Welcome to Warsaw, where my heart is” – oczywiste nawiązanie do serca Chopina, które spoczywa w warszawskim kościele Świętego Krzyża. W szybkim montażu widzimy m.in. Stare Miasto, Pałac Kultury i Nauki, Łazienki, Stadion Narodowy, wejścia do metra i nowoczesną Warszawę. Pojawiają się Anja Rubik i wspomniani wcześniej Jesse Eisenberg oraz Robert Lewandowski. Finał opiera się na grze słów związanej z muzyką: „So who plays better? Poland. More than you expected” („Kto gra lepiej? Polska. Więcej niż się spodziewasz”). W kolejnych odsłonach (dotychczas nieopublikowanych) pojawiają się pozostali. Maryla Rodowicz występuje w spocie krakowskim, a Lech Wałęsa w gdańskim. Dobór ambasadorów nie jest przypadkowy: zgodnie z zamierzeniem twórców kampanii Lewandowski ma dawać jej globalny zasięg jako rozpoznawalny na całym świecie sportowiec, Eisenberg wnosić blichtr Hollywood i osobisty związek z krajem swoich przodków, Rubik – nowoczesność i świat mody, Wałęsa – rozpoznawalność historyczną, a Rodowicz ma symbolizować polską kulturę popularną. Pomysł jest świadomie oparty na zestawieniu historycznej Polski z jej współczesnością – Chopin spotyka globalne gwiazdy, zabytki przeplatają się z nowoczesnym miastem, a całość ma tempo krótkich materiałów charakterystycznych dla mediów społecznościowych.

Jak wyszło? W Polsce pierwsza odsłona niemal natychmiast wywołała spór. Według opublikowanej tuż po premierze analizy Res Futura aż 85 proc. ocenianych reakcji internetowych miało charakter negatywny. Najczęściej powtarzane zarzuty są dość spójne: za dużo celebrytów, za mało samej Polski. Krytycy wskazywali też na szybki – za szybki ich zdaniem – montaż, ciemną kolorystykę, małą liczbę spektakularnych ujęć kraju i nadmiar znanych twarzy. Tomasz Bartnik z pracowni koncepcyjnej One Eleven ocenił, że produkcja jest profesjonalna, ale brakuje jej mocniejszej idei: „To się miło ogląda, tylko nic z tego nie wynika”. Znany z mediów społecznościowych prawnik i popularyzator technologii Maciej Kawecki uznał, że spot jest „bez pomysłu” i że publiczne środki wydano zbyt asekurancko. Z kolei Dawid Kaźmierczak z agencji Polot bronił kampanii, przekonując, że „dobór międzynarodowych polskich gwiazd jest w punkt”. Do kampanii odniósł się też premier Donald Tusk, który zapytany przez dziennikarzy bezpośrednio o spot, odpowiedział raczej z dystansem niż z entuzjazmem: „Niektóre pomysły fajne”, dodając, że „gdybym był [reżyserem] to bym pewnie może trochę inaczej ten scenariusz zbudował”. Nie ma jednak jeszcze danych ani informacji o reakcji docelowych odbiorców. Reżyser Dawid Wawrzyszyn zwraca na to


Wydarzenia Volume XXIV, Issue 18

September 11, 2026

uwagę, broniąc swojej produkcji i twierdząc, że ocenianie całej kampanii po jednym z trzech filmów jest przedwczesne, a właściwym testem będzie jej odbiór za granicą. Także eksperci zajmujący się marketingiem podkreślają, że klipy mają działać na osobę w Chicago, Madrycie, Londynie czy Berlinie, która o Polsce wie stosunkowo niewiele. Znane nazwisko może w takim przypadku zatrzymać uwagę skuteczniej niż kolejne efektowne zdjęcie rynku, zamku czy gór. Na razie jednak kampania, choć jest skierowana do Amerykanów, Brytyjczyków, Niemców, Hiszpanów i Włochów, największą burzę wywołała… wśród samych Polaków.

Idea… nie taka nowa Największym zaskoczeniem dla wielu osób może być fakt, że samo hasło przedstawiane dziś często jako „nowa kampania” wcale nowe nie jest. POT uruchomiła kampanię „POLAND. More than you expected” już… w listopadzie 2021 roku. Działania promocyjne prowadzono wtedy głównie w krajach europejskich oraz w wybranych stanach USA, m.in. w Nowym Jorku, New Jersey, Illinois, na Florydzie i w Kalifornii. Ówczesny spot wykorzystywał konwencję „blind testu”: pokazywano widzom efektowne miejsca, które nie kojarzyły im się z Polską, a następnie ujawniano, że znajdują się właśnie nad Wisłą. Już wtedy POT zapowiadała, że z hasłem chce zostać na dłużej. W 2024 roku ideę rozbudowano o promocję Polski poprzez sport. Twarzami kampanii zostali m.in. gracz NBA Jeremy Sochan i zwyciężczyni Tour de France Femmes Katarzyna Niewiadoma. Na cały projekt promocji Polski przez sport przeznaczono wtedy 55 mln zł; obejmował on jednak znacznie więcej niż pojedynczą kampanię reklamową – także wydarzenia sportowe i działania klubów za granicą. Historia promowania Polski poprzez „pozytywne zaskoczenie” sięga jeszcze dalej. W 2001 roku przygotowywano koncepcję „Polska – Przygoda z happy endem”. Miały występować w niej hollywoodzkie gwiazdy, a zagraniczny turysta miał

Robert Lewandowski, od niedawna mieszkający w Chicago, jest jedną z głównych gwiazd promujących Polskę w ramach nowej kampanii „PoLAND. More than you expected”

odkrywać kraj znacznie ciekawszy, niż zakładał przed podróżą. Projekt nie został ostatecznie zrealizowany w planowanej skali z powodu braku finansowania. Później były m.in. „Polska. Move Your Imagination”, kampanie związane z Euro 2012 oraz „Polska. Come and find your story”, wykorzystywana także podczas dużej promocji Polski w Chinach, Japonii i Indiach.

Marka Polska Inauguracja tegorocznej kampanii przygotowanej przez POT zbiegła się w czasie z aferą wokół nowej – obecnie już byłej – pełnomocniczki rządu ds. promocji marki Polski. Barbara Mróz-Gorgoń została powołana na pierwszą w historii pełnomocniczkę rządu ds. promocji marki Polski pod koniec lipca. Jej zadanie było ambitne i znacznie szersze niż promocja turystyki – miała stworzyć spójną strategię wizerunkową całego kraju, łączącą turystykę, gospodarkę, kulturę, sport, inwestycje i dyplomację. 21 sierpnia jednak sama złożyła dymisję, zaledwie trzy tygodnie po nominacji. Podając swoją decyzję do

wiadomości publicznej, napisała: „Przy tej niewyobrażalnej skali hejtu niemożliwe jest pełnienie tak odpowiedzialnej roli”. Co wywołało tak emocjonalną reakcję polskiego społeczeństwa? Stworzony pod kierunkiem nowej pełnomocniczki raport „Polaków Portret Własny. Raport z badań DNA marki Polska”. Dokumentowi zarzucono liczne błędy, dziwne sformułowania oraz wykorzystanie sztucznej inteligencji. Sama Mróz-Gorgoń przyznała, że materiał był wspomagany przez AI i określiła go jako „dokument roboczy”.

Więcej czy mniej niż można było się spodziewać? Zbieżność czasowa premiery spotu i afery dotyczącej raportu sprawiła, że opinia publiczna połączyła te dwa odrębne od siebie przedsięwzięcia w jeden temat. Niesłusznie, ale nie sposób nie zauważyć, że ideą powołania specjalnego pełnomocnika było właśnie to, żeby zakończyć rozproszenie promocji kraju i stworzyć jedną nadrzędną „Markę Polska”, trudno się więc dziwić, że przeciętny odbiorca gubi się w tym, kto i co dokładnie promuje. Py-

25

tanie, stawiane dziś przez wielu, też jest bardziej uniwersalne i brzmi: co właściwie Polska chce dziś znaczyć jako marka? Zmieniają się rządy, agencje, ambasadorzy i slogany, ale problem pozostaje zaskakująco podobny – jak w kilkudziesięciu sekundach opowiedzieć światu, czym jest dzisiejsza Polska? Obecna kampania stawia na rozpoznawalne nazwiska i przekonanie, że największym atutem kraju jest właśnie element zaskoczenia. Być może okaże się skuteczna – o tym zdecydują jednak nie komentarze Polaków na Facebooku czy X, lecz reakcje ludzi, do których naprawdę jest skierowana. Od ćwierć wieku staramy się pokazać zagranicznym odbiorcom, że Polska jest lepsza, ciekawsza i nowocześniejsza, niż im się wydaje. Wielu zagranicznych turystów odwiedzających Polskę po raz pierwszy czy osób nawiązujących kontakty biznesowe z Polską jest zaskoczonych wysoką jakością usług, coraz lepszą infrastrukturą, malowniczymi krajobrazami. Nieodmiennie zachwyca ich też oferta gastronomiczna, w tym polska kuchnia, zdobywająca coraz większe uznanie na świecie. Bo Polska naprawdę jest czymś „more than you expected” – czy jednak kampanii pod tym hasłem uda się to skutecznie przedstawić?  JlS


26

Wydarzenia September 11, 2026

Volume XXIV, Issue 18

Polonijna młodzież ze Stanów Zjednoczonych wyruszyła z Fundacją Nowodworskiego w podróż przez Norwegię i Polskę śladami historii, kultury i narodowej pamięci

N

Żywa historia

orweska przygoda z polskim sercem to historia o wyprawie, która zaczęła się jak zwykły obóz, a szybko przerodziła się w doświadczenie kształtujące wrażliwość, tożsamość i sposób patrzenia na świat. W surowym pięknie norweskiej Północy młodzież polonijna odkryła nie tylko nowe krajobrazy, lecz także głęboko zakorzenione ślady polskiej obecności – opowieści o odwadze, solidarności i pamięci, które w Narwiku wciąż żyją wśród ludzi i miejsc. Ta podróż stała się dla nich lekcją, że polskie serce potrafi bić mocno nawet tam, gdzie horyzont styka się z lodem, fiordami i historią zapisaną w kamieniu.

sklepików, stała się ich pierwszym przystankiem. Wspólna kolacja w lokalnej restauracji, rozmowy przy stole i pierwsze wrażenia budowały atmosferę wspólnoty, która miała im towarzyszyć przez kolejne dwa tygodnie. Następnego dnia, uczestnicy udali się na lotnisko, by polecieć do Narviku. Już sam lot na północ przypominał podróż do zupełnie innego świata. Po przylocie i zakwaterowaniu młodzież wyraźnie poczuła, jak zmienia się otoczenie – powietrze stało się czystsze, surowsze i przejmująco chłodne. Narvik nie jest bowiem miejscem, które się po prostu zwiedza; Narvik to przestrzeń, którą się głęboko przeżywa.

Początek przygody

śladami bohaterów

Późnym wieczorem, 26 czerwca, z lotniska w Nowym Jorku na obóz wyruszyła liczna grupa młodzieży wraz z opiekunami. W ich bagażach znalazły się kurtki przeciwdeszczowe, szkicowniki, wygodne buty i niecierpliwość – ta szczególna energia, która towarzyszy każdej wielkiej przygodzie. Celem wyjazdu był letni obóz młodzieżowy zaplanowany jako podróż, w której historia przestaje być suchą datą w podręczniku, a staje się autentycznym doświadczeniem. Tegoroczna edycja była już trzecim z kolei wyjazdem z tego cyklu, zorganizowanym przez nowojorską Fundację Nowodworskiego. Na jej czele stoją dyrektor Jerzy Leśniak oraz dyrektor artystyczna Kinga Leśniak – oboje od lat głęboko zaangażowani w krzewienie polskości na obczyźnie. Opiekę wychowawczą i pedagogiczną nad grupą objęła nauczycielka z Bostonu, Sylwia Wadach-Kloczkowska, wspierana przez asystentkę Julitę Kowal. Projekt „Śladami Chwały Oręża Polskiego – Żywa Lekcja Historii” od początku pomyślany był jako wyjątkowa wyprawa edukacyjna, w której przeszłość spotyka się z teraźniejszością, a kultura staje się przestrzenią żywego dialogu. Po przylocie do Warszawy i krótkiej przerwie na lotnisku, gdzie dołączyła kolejna obozowiczka, grupa ruszyła w dalszą drogę – do Oslo. Norwegia przywitała uczestników swoim pierwszym, chłodnym oddechem północy, a stolica Norwegii ugościła ich jasnym, miękkim światłem, które nawet późnym wieczorem nie chciało zgasnąć. Grünerløkka, urokliwa dzielnica artystów, klimatycznych kawiarni i małych

Dla Polaków Narvik ma znaczenie szczególne. To właśnie tutaj w 1940 roku polscy żołnierze i marynarze walczyli u boku aliantów, wpisując swoją odwagę na karty historii II wojny światowej. Podczas pobytu grupa miała szczęście poznać niezwykłych rodaków, którzy na co dzień dbają o pamięć o polskich bohaterach na norweskiej ziemi. Niezwykle poruszającym świadectwem tego spotkania były słowa pana Eugeniusza Krzemińskiego. – Spotkanie z młodzieżą polonijną ze Stanów Zjednoczonych było dla mnie wydarzeniem wyjątkowym i głęboko poruszającym. Rzadko mamy okazję gościć w Narwiku tak zaangażowaną, ciekawą świata grupę młodych ludzi, którzy przyjeżdżają tu nie tylko po to, by zobaczyć nowe miejsca, ale przede wszystkim po to, by zrozumieć historię i poczuć jej ciężar oraz piękno. Wspólnie z Marzeną i Grzegorzem Dobrowolskimi oraz księdzem proboszczem parafii katolickiej w Narwiku mieliśmy zaszczyt opowiedzieć młodzieży o życiu Polaków na północy Norwegii – o naszej codzienności, tradycjach i o tym, jak wygląda życie za kołem podbiegunowym. Ich uważność, życzliwość i dociekliwość sprawiły, że rozmowa szybko przerodziła się w prawdziwe spotkanie pokoleń. Z mojej strony mogłem przybliżyć im historię Narwiku oraz udział Polaków w wydarzeniach 1940 roku. Opowiadałem o bohaterstwie marynarzy ORP „Grom”, o żołnierzach Samodzielnej Brygady Strzelców Podhalańskich, o ich odwadze, determinacji i o tym, jak ważne jest, by pamięć o tych wydarzeniach była żywa. Patrząc na

 Sylwia Wadach-Kloczkowska

Norweska część wyprawy prowadziła m.in. przez miejsca upamiętniające wydarzenia z czasów II wojny światowej

młodzież, która słuchała z tak wielkim zainteresowaniem, miałem poczucie, że ta pamięć rzeczywiście trwa – że jest przekazywana dalej, w sposób naturalny, szczery i pełen szacunku. Chciałbym z całego serca podziękować organizatorom projektu „Żywa Lekcja Historii 2026” – prezesowi Jerzemu Leśniakowi, Kindze Leśniak, Sylwii Wadach-Kloczkowskiej oraz Julicie Kowal – za ich ogromną pracę, pasję i troskę o młodzież. To dzięki nim młodzi Polonusi mogą odkrywać miejsca, w których polska historia nabiera realnych kształtów. Dziękuję również samej młodzieży za ich otwartość, mądre pytania i prawdziwe zainteresowanie. Mam nadzieję, że Narwik pozostawi w ich sercach trwały ślad i stanie się jednym z tych miejsc, do których wraca się myślami przez całe życie. Życzę im bezpiecznej dalszej podróży oraz wielu pięknych chwil podczas odkrywania Polski i Norwegii. To była dla mnie wielka przyjemność i zaszczyt móc ich tutaj gościć – mówił gospodarz. Poruszeni opowieściami o bitwie o Narvik, alianckich zmaganiach i determinacji polskich marynarzy, uczestnicy udali się na miejscowy cmentarz. Pod stojącym tam pomnikiem odśpiewali polski hymn i oddali hołd poległym. Była to chwila głębokiej ciszy, skupienia i dumy – moment, w którym młodzi ludzie zrozumieli, że polska historia nie zamyka się w granicach jednego kraju, lecz żyje wszędzie

tam, gdzie Polacy walczyli, pracowali i zostawili swój ślad. Następnie grupa przeszła pod Pomnik Polskich Marynarzy, pochylając głowy przed pamięcią załogi zatopionego niszczyciela ORP „Grom”. Zapadła wówczas cisza pełna głębokich znaczeń. Dopełnieniem dnia było wieczorne spotkanie z lokalną Polonią, przebiegające w ciepłej, niemal rodzinnej atmosferze. Opowieści o życiu na dalekiej północy, o tęsknocie, pracy i dumie budowały piękny most porozumienia między młodym pokoleniem a dorosłymi, którzy to właśnie Norwegię wybrali na swój dom.

Inne oblicze północy Kolejne dni przyniosły spotkanie z zupełnie innym obliczem północy. Wizyta w osadzie Saamów stała się dla uczestników pierwszą bezpośrednią lekcją kultury żyjącej w ścisłym rytmie natury. Renifery, tradycyjne namioty i opowieści o zwyczajach przekazywanych z pokolenia na pokolenie ukazały świat istniejący tuż obok współczesnej Europy, a jednak niezwykle od niej odmienny. Młodzież miała okazję skosztować tradycyjnej zupy z renifera oraz lokalnego chleba, a także porozmawiać z gospodarzami o tym, jak wygląda codzienność w miejscu, gdzie zima potrafi trwać bez odrobiny słonecznego światła. Niezwykłą atrakcją okazało się bliskie spotkanie z łagodnym reniferem, którego


Wydarzenia Volume XXIV, Issue 18

młodzież mogła poprowadzić po pastwisku. Zanim jednak grupa opuściła północ, wzięła udział w jeszcze jednej poruszającej lekcji historii. Wizyta w Muzeum Wojny w Narviku pozwoliła młodym ludziom zobaczyć przestrzeń, w której każdy eksponat przemawia własnym, głębokim głosem. Z intensywnego i pełnego refleksji Narviku uczestnicy ruszyli w stronę Bergen. Krótki lot przez Oslo, sprawny transfer i wieczorna kolacja stanowiły jedynie wstęp do krajobrazowego zachwytu, jaki miał nadejść kolejnego dnia. Rejs po fiordzie Mostraumen okazał się wspaniałym doświadczeniem. Wąskie przesmyki, monumentalne skały, wodospady kaskadami spadające w przepaść oraz cisza tak głęboka, że można było usłyszeć własny oddech – młodzież patrzyła na fiordy jak na żywy, zmieniający się w rękach światła obraz. Po rejsie grupa udała się na tradycyjny targ rybny, a następnie zwiedziła zamek oraz Muzeum Trolli, gdzie nordyckie legendy ożywały dzięki nowoczesnym technologiom. Był to dzień pełen radości, śmiechu i nieskrępowanego zachwytu naturą. Po powrocie do stolicy młodzież odwiedziła Muzeum Muncha – jedną z najważniejszych instytucji sztuki w Norwegii. Nowoczesny gmach górujący nad nabrzeżem Bjørvika kryje największą na świecie kolekcję dzieł Edvarda Muncha, w tym różne wersje słynnego „Krzyku”. W jasnych, przestronnych salach uczestnicy mogli przyjrzeć się, jak artysta przekładał trudne emocje na kolor, gest i symbol, a także zrozumieć, dlaczego jego twórczość do dziś porusza ludzi na całym świecie. Dla młodzieży była to ważna lekcja wrażliwości i zachęta do odważnego spoglądania we własne wnętrze. Ostatni dzień w Norwegii poświęcono na spokojne zwiedzanie Oslo, spacery i podsumowania. Dzięki uprzejmości pana Piotra Buszko oraz jego córki Liliane, która wystąpiła w roli przewodniczki, grupa dotarła do największych perełek miasta – z imponującym Parkiem Vige-

September 11, 2026

landa i monumentalną skocznią narciarską na czele. Norwegia pozostawiła we wszystkich niezatarty ślad: rozbudzoną ciekawość świata, wrażliwość na piękno natury oraz głęboki szacunek do historii.

Na Podhalu 4 lipca, o świcie, grupa wyruszyła w drogę do Polski. Po wylądowaniu w Krakowie i odebraniu bagaży uczestnicy udali się do Sidziny, która miała stać się ich domem na kolejne osiem dni. To tam do młodzieży z Ameryki dołączyła ośmioosobowa grupa uczniów z Polski, która błyskawicznie i naturalnie zintegrowała się z polonijnymi rówieśnikami. Baza obozowa mieściła się w Szkolnym Schronisku Młodzieżowym w Sidzinie, malowniczo położonym na Podhalu, nieopodal Rabki-Zdroju. Ośrodek, prowadzony z pasją przez dyrektora Karola Krawczyka, od lat cieszy się doskonałą opinią dzięki domowej atmosferze, świetnej organizacji i otwartości na inicjatywy edukacyjne. Pan Karol wraz z gościnną Sidziną powitali przybyłych kojącą zielenią i spokojem. Pierwszy dzień przeznaczono na odpoczynek, sport, porządki i aklimatyzację. Kolejny dzień przyniósł wyprawę do skansenu w Zubrzycy Górnej. Drewniane chałupy, dawne warsztaty i tradycyjne sprzęty złożyły się na żywą lekcję etnografii, a miejscowa przewodnik z wielką pasją i swobodą przeniosła młodzież w świat dawnych wiejskich zwyczajów. Wieczorne ognisko szybko stało się ulubionym rytuałem wszystkich uczestników. W programie nie mogło zabraknąć również wycieczki do Zakopanego – pełnej ruchu, góralskiego kolorytu i radości. Młodzież weszła na Gubałówkę, zjechała kolejką, zobaczyła słynną Wielką Krokiew i spacerowała po Krupówkach, chłonąc atmosferę Podhala wszystkimi zmysłami. Dopełnieniem intensywnych dni były warsztaty, podczas których młodzież mogła twórczo przetworzyć zdobyte wrażenia.

Jednym z wyjątkowych punktów uroczystego zakończenia obozu w Sidzinie było pasowanie na Rycerzy Nowodworskich

Sztuka i rozrywka Ciekawym elementem planu podróży po Polsce była wyprawa do Krakowa – miasta historii i sztuki. Po zabytkowych ulicach oprowadzała grupę Weronika Chmielna, studentka prawa. Bazylika Mariacka, Zamek Królewski na Wawelu, plenerowe szkice artystyczne, spacer po Rynku Głównym oraz zwiedzanie podziemi stworzyły intensywny dzień pełen odkryć. Kraków tradycyjnie oczarował wszystkich doskonałym połączeniem wielowiekowej tradycji i nowoczesnego ducha. Jednym z najbardziej emocjonujących momentów całego obozu stał się jednak spływ przełomem Dunajca – flisackie opowieści, żarty i przelotny deszcz towarzyszący na trasie stworzyły wspomnienia, które na zawsze pozostaną w pamięci uczestników. W kolejnych dniach młodzież brała udział w warsztatach plastycznych; tworzyła kolaże, malowała na szkle, przygotowywała referaty, a wieczorami gromadziła się przy ognisku, śpiewając i budując więzi, które z pewnością przetrwają próbę czasu.

Emocjonujący finał Uroczyste zakończenie obozu odbyło się w zaprzyjaźnionym Skansenie w Sidzinie – Muzeum Kultury Ludowej, którego dyrektorką jest pani Jadwiga Czarny. Wśród licznych i znamienitych gości obecna była Kurator Barbara Nowak, reprezentująca marszałka Województwa Małopolskiego Łukasza Smółkę. To właśnie pani kurator, wraz z redaktorem Wojtkiem Michalikiem, była główną inicjatorką współpracy pomiędzy Urzędem Marszałkowskim a nowojorską Nowodworski Foundation oraz jej siostrzaną organizacją – Fundacją Kampus Nowodworski, działającą w Krakowie od 2004 roku z inicjatywy Jerzego Leśniaka. Urząd Marszałkowski sfinansował udział polskich uczniów i studentów w polskiej części obozu, za co organizatorzy wyrażają ogromną wdzięczność marszałkowi oraz pani kurator. Był to niezwykle udany początek partnerstwa pomiędzy Polonią z USA a Małopolską.

27

Lokalną społeczność reprezentował sołtys Sidziny Stanisław Talapka, który uświetnił uroczystość porywającym występem rodzinnej kapeli góralskiej – jego trzej synowie grali na harmonii i basie, mała córeczka uroczo wywijała spódniczką w rytm muzyki, a kuzynka dopełniała całości grą na skrzypcach. Polską Fundację Kampus Nowodworski reprezentował prof. dr hab. inż. arch. Bogdan Podhalański wraz z małżonką Ewą. Nie zabrakło również dyrektora schroniska i zarazem obozowego przewodnika, Karola Krawczyka, a także wybitnego kucharza Krzysztofa Łabaza, który podczas całego pobytu podbijał serca i podniebienia uczestników wyśmienitą kuchnią. Polską i amerykańską prasę reprezentował redaktor Wojciech Michalik z „Super Expressu”. Jednym z najważniejszych i najbardziej symbolicznych momentów zakończenia obozu było pasowanie nowych uczestników na Rycerzy Nowodworskich. Uroczystego aktu dokonał prezes Jerzy Leśniak, który zgodnie z tradycją delikatnie kładł flagę na ramieniu każdego obozowicza, nadając mu honorowy tytuł. Następnie każdy nowo mianowany rycerz otrzymał na pamiątkę miniaturowy „Szczerbiec”, symbol odwagi, odpowiedzialności i przynależności do nowodworskiej wspólnoty. Podczas finałowego spotkania honorowi goście mieli okazję podziwiać wyjątkową wystawę prac artystycznych młodzieży, przygotowaną pod czujnym okiem dyrektor artystycznej Kingi Leśniak. 11 lipca letni obóz oficjalnie dobiegł końca, a grupa powróciła na lotnisko w Newark z pięknymi wspomnieniami. W walizkach młodych ludzi przyjechały do USA pamiątki, zdjęcia i szkice, ale najważniejsze skarby zostały w ich sercach – szczere przyjaźnie, zdobyta wiedza, poczucie dumy i przekonanie, że historia jest naprawdę żywa – jeśli tylko pozwoli się jej dotknąć.  Sylwia waDach-KloczKowSKa

Spływ przełomem Dunajca dostarczył uczestnikom wielu wrażeń, a przy okazji pozwolił podziwiać pienińskie krajobrazy z zupełnie innej perspektywy


28

Reklama September 11, 2026

Volume XXIV, Issue 18


Reklama Volume XXIV, Issue 18

September 11, 2026

29


30

Reklama September 11, 2026

Volume XXIV, Issue 18


PoCZyTAJMy RAZEM

SłoWEM MALoWANE

waŻNy DziEń

Nowa lekcja

Julka nie mogła zasnąć. Leżała w łóżku i myślała o nadchodzącym dniu. To miał być jej pierwszy raz w nowej szkole. Dziewczynka zastanawiała się, czy znajdzie kolegów i czy poradzi sobie na lekcjach. Rano obudziła się wcześniej niż zwykle. – Nie chcę iść – powiedziała cicho, siadając przy stole. Mama przytuliła ją i uśmiechnęła się łagodnie. – To normalne, że się boisz. Spróbuj. Zobaczysz, że będzie lepiej, niż myślisz. W klasie było gwarno i głośno. Dzieci biegały, rozmawiały i śmiały się. Julka czuła się trochę zagubiona. Usiadła w ławce i po cichu zaczęła rozpakowywać  Archiwum WEM

swój plecak. Po chwili przysiadła się do niej dziewczynka. – Cześć, jestem Maja. A ty? – Julka – odpowiedziała nieśmiało, ale spojrzała na nową koleżankę z uśmiechem. Na pierwszej lekcji uczniowie rysowali. Julka bardzo to lubiła i szybko zabrała się do pracy. W skupieniu narysowała kolorowy ogród z drzewami, kwiatami i słońcem. Pani nauczycielka pochwaliła jej pracę i pokazała ją całej klasie. Dziewczynka poczuła dumę i po raz pierwszy tego dnia uśmiechnęła się naprawdę szeroko. Na przerwie Maja zaprosiła Julkę do wspólnej zabawy. Dziewczynka przez chwilę się wahała, ale przypomniała sobie słowa mamy. Już po chwili grała w berka i śmiała się z innymi dziećmi tak głośno, że zapomniała o strachu. Z każdą lekcją było jej coraz łatwiej. To, co rano wydawało się trudne i straszne, teraz było po prostu nowym doświadczeniem. Po powrocie do domu Julka powiedziała mamie: – Bałam się, ale w szkole było naprawdę świetnie. I poznałam miłą koleżankę! Wieczorem dziewczynka zasnęła spokojnie i pomyślała, że następny dzień z pewnością też będzie udany. •

Gdy lato się kończy, a dni stają się krótsze, szkoła na nowo otwiera swoje drzwi. Plecak wydaje się cięższy, a myśli krążą szybciej. Nowe książki, nowe zeszyty, nowi przyjaciele… Powrót do szkoły to nie tylko obowiązek — każda lekcja to krok naprzód, który przybliża cię do spełniania marzeń. Nie bój się pytać, nie bój się próbować! W szkole każda porażka jest cenna. Nauka to przygoda, a ty jesteś jej bohaterem.  Archiwum WEM


32

Biały Orzeł Junior September 11, 2026

Volume XXIV, Issue 18

PoLSKIE śLADy W USA

Bohater dwóch narodów  Wikipedia

Pomnik Tadeusza Kościuszki w Chicago Nad brzegiem jeziora Michigan w Chicago stoi pomnik Tadeusza Kościuszki – jednego z najważniejszych bohaterów w historii Polski i Stanów Zjednoczonych. Przedstawia generała na koniu, jako dowódcę gotowego do walki. Pomnik powstał na początku XX wieku i został wykonany przez polskiego rzeźbiarza Kazimierza Chodzińskiego. Monument stoi w reprezentacyjnej części Chicago i jest ważnym miejscem spotkań, szczególnie dla lokalnej Polonii.  Wikipedia

Historia Tadeusza Kościuszki jest naprawdę niezwykła. Urodził się w Polsce, ale walczył o wolność także w Ameryce, gdzie zyskał ogromne uznanie Jerzego Waszyngtona dzięki swoim umiejętnościom i odwadze. Kościuszko był nie tylko żołnierzem, ale też świetnym inżynierem. To właśnie on zaprojektował umocnienia i fortyfikacje, które pomogły Amerykanom wygrać ważne bitwy podczas wojny o niepodległość. Co ważne, generał wierzył w równość wszystkich ludzi i sprzeciwiał się niewolnictwu, co w tamtych czasach było bardzo odważnym poglądem.

Most Kościuszki w Nowym Jorku W Nowym Jorku znajduje się most nazwany na cześć Tadeusza Kościuszki, który łączy dzielnice Brooklyn i Queens. Każdego dnia przejeżdżają nim tysiące samochodów. Nazwanie mostu imieniem generała nie było przypadkowe. Jako inżynier wojskowy Kościuszko doskonale znał się na budowaniu i projektowaniu, więc taka forma upamiętnienia jego zasług bardzo pasuje do jego umiejętności. To także przypomnienie, że jego wkład w historię USA nie ograniczał się wyłącznie do walki,

ale obejmował też wiedzę i umiejętności techniczne.

Dom Kościuszki w Filadelfii W Filadelfii znajduje się niewielkie, ale bardzo wyjątkowe miejsce – Thaddeus Kosciuszko House, czyli muzeum poświęcone Kościuszce. To właśnie w tym domu mieszkał generał, kiedy przebywał w Stanach Zjednoczonych po zakończeniu wojny o niepodległość. Budynek jest niewielki, ale kryje w sobie wiele historii. W środku można zobaczyć, jak wyglądało codzienne życie generała – jego sypialnia, osobiste przedmioty i pamiątki z czasów walki o wolność. Wizyta w muzeum pozwala wyobrazić sobie, kim był Kościuszko nie tylko jako żołnierz, ale też jako człowiek. •  Wikipedia

PoZNAJ PoLSKę!

Tajemnice Zamku królewskiego na wawelu

 Facebook/Zamek Królewski na Wawelu

W samym serca Krakowa, nad rzeką Wisłą, wznosi się słynne wzgórze wawelskie. To właśnie tutaj znajduje się Zamek Królewski na Wawelu – jedno z najważniejszych miejsc w historii Polski. Przez wiele lat mieszkali tu królowie i królowe, a w zamku podejmowano ważne decyzje dotyczące poddanych w całym kraju.

ści, dawno temu pod wzgórzem, w jaskini nad Wisłą, mieszkał groźny Smok Wawelski. Siał postrach mieszkańców Krakowa i domagał się od nich jedzenia. Po latach życia w strachu, wśród krakowian znalazł się wreszcie odważny

Na Wawelu można zobaczyć piękne komnaty królewskie, skarbiec oraz katedrę, w której przez wieki koronowano polskich władców. W tej samej katedrze znajdują się też groby znanych postaci historycznych, takich jak król Kazimierz Wielki czy Władysław Jagiełło. Ale Wawel to nie tylko historia – to także miejsce popularnej wśród polskich dzieci legendy o smoku. Według opowie-

 Zamek Królewski na Wawelu był

czY WieSz, że… siedzibą polskich królów przez kilkaset lat?  Smok Wawelski jest jednym z najbardziej znanych symboli Krakowa?  Wisła to najdłuższa rzeka w Polsce i przepływa właśnie obok zamku na Wawelu?

młodzieniec – szewczyk Dratewka. Wpadł on na pomysł, jak pokonać ziejącego ogniem potwora. Sprytnie podłożył smokowi owcę wypchaną siarką. Gdy smok ją zjadł, bardzo chciało mu się pić. Pił zatem wodę z Wisły tak długo, aż… pękł! Mieszkańcy miasta odetchnęli z ulgą i wyprawili uroczystą ucztę na cześć odważnego szewczyka. Dziś pod Wawelem można odwiedzić Smoczą Jamę, czyli jaskinię, w której – według legendy – mieszkał smok. U stóp zamku stoi też wielki pomnik smoka, który co jakiś czas zieje prawdziwym ogniem! Wawel to interesujące miejsce, gdzie prawdziwa historia spotyka się z miejską legendą. Dzięki temu odwiedzający zamek mogą nie tylko uczyć się o dawnych królach, ale też przenieść się na chwilę • do świata magicznych opowieści.


Biały Orzeł Junior Volume XXIV, Issue 18

September 11, 2026

Co KRAJ, To oByCZAJ

KARTKA Z HISToRII

Dożynki – święto plonów Dożynki to święto obchodzone na polskich wsiach i w miastach pod koniec lata lub na początku jesieni, kiedy na polach kończą się żniwa. Jest to czas odpoczynku i podziękowania za dobre zbiory oraz ciężką pracę rolników. Dawniej dożynki były jednym z najważniejszych wydarzeń w kalendarzu mieszkańców wsi. Ludzie przygotowywali się do nich przez wiele tygodni. Najważniejszym symbolem tego wydarzenia jest wieniec dożynkowy, starannie pleciony przez gospodynie z kłosów zbóż, kwiatów i owoców. Wieniec jest bardzo duży i ciężki. Często przybiera różne kształty, np. korony. Uroczystości dożynkowe rozpoczyna barwny korowód, w którym uczestniczy wielu mieszkańców. Ludzie często ubierają się na tę okazję w tradycyjne, bogato zdobione stroje ludowe. Specjalnie wybrani reprezen-

WyKREśLANKA

33

tanci niosą na czele korowodu świeży chleb, upieczony z zebranego latem ziarna. Chleb jest symbolem dostatku i wdzięczności. Dawniej bowiem gospodarze dzielili się nim z potrzebującymi, aby nikomu nie brakowało jedzenia. W czasie dożynek organizuje się także występy artystyczne, tańce i konkursy. Dla polskich rodzin jest to okazja do wspólnego świętowania i zabawy, a także symbolicznego pożegnania lata. Podczas tego kolorowego święta dzieci mają wyjątkową okazję zobaczyć też tradycyjne stroje i poznać lokalne zwyczaje. W wielu miejscach można również spróbować regionalnych potraw. Dożynki łączą ludzi i przypominają, skąd pochodzi jedzenie obecne na naszych stołach. Dzięki nim pamiętamy o tradycjach przekazywanych z pokolenia na pokolenie i uczymy się szacunku do pracy rolni• ków.

 Wikipedia

Wybuch ii wojny światowej (1 września 1939) 1 września 1939 roku Niemcy zaatakowały Polskę, rozpoczynając II wojnę światową. Pierwsze walki rozegrały się na gdańskim Westerplatte. Polacy bronili się dzielnie, ale mieli znacznie mniej sił niż napastnicy. Wojna trwała aż sześć lat i była bardzo trudnym czasem dla naszego kraju. Ostatecznie, dzięki pomocy sojuszników z innych krajów, w tym USA, Niemcy zostali pokonani. Rocznicy wybuchu II wojny światowej co roku towarzyszą w Polsce uroczyste obchody upamiętniające uczestników walk. Pierwszy pokaz filmu (14 listopada 1896) Wyobraź sobie, że kiedyś ludzie nie znali kina! Pierwszy w historii pokaz filmowy w Polsce odbył się pod koniec XIX wieku i w niczym nie przypominał współczesnych seansów. Widzowie zgromadzeni 14 listopada 1896 r. w budynku ówczesnego Teatru Miejskiego w Krakowie oglądali bardzo krótkie, nieme filmy, stworzone przy użyciu fotografii. Dla wielu osób było to jednak coś zupełnie niezwykłego! Tak zaczęła się historia kina w naszym kraju. otwarcie pierwszego publicznego muzeum (1801) W 1801 roku w Puławach w województwie lubelskim otwarto jedno z pierwszych muzeów w Polsce – Świątynię Sybilli. Założyła je księżna Izabela Czartoryska, która chciała w ten sposób chronić pamiątki związane z historią kraju. W muzeum można było zobaczyć cenne przedmioty, dzieła sztuki i ważne dokumenty. Było to miejsce, gdzie odwiedzający mogli w spokojnym otoczeniu poznawać przeszłość Polski. Świątynię Sybilli można zwiedzać po dziś dzień.  Wikipedia


34

Biały Orzeł Junior September 11, 2026

Volume XXIV, Issue 18

WIELCy PoLACy

ZADANIE Jan Paweł ii Jan Paweł II, czyli Karol Wojtyła, urodził się w Wadowicach. Był pierwszym w historii papieżem pochodzącym z Polski. Bardzo lubił spotkania z dziećmi i młodzieżą. Podróżował po całym świecie, zachęcając ludzi do wzajemnego szacunku oraz życia w pokoju. Zanim został papieżem, Karol Wojtyła chętnie uprawiał sport – często chodził po górach oraz jeździł na nartach. W Polsce i za granicą jest pamiętany jako szczególnie ważna i inspirująca postać.

Policz owoce

Wisława Szymborska Wisława Szymborska była znaną polską poetką i laureatką Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. Pisała wiersze, które skłaniają czytelników do myślenia i zadawania ciekawych pytań. Miała duże poczucie humoru i lubiła żartować, nawet na poważne tematy. Mimo sławy, nie lubiła być w centrum uwagi. Interesowały ją codzienne sprawy i potrafiła dostrzec w nich coś niezwykłego. Jej utwory pokazują, że warto być ciekawym świata i zadawać pytania.

 Wikipedia

Adam Małysz Adam Małysz to jeden z najbardziej znanych polskich skoczków narciarskich. Na początku kariery nie zawsze odnosił sukcesy, ale nigdy się nie poddał. Dzięki ciężkiej pracy i treningom wielokrotnie zdobywał tytuły mistrza świata i złote medale. Swoimi skokami przez lata dawał kibicom w Polsce i poza jej granicami wiele radości. Wśród Polaków był bardzo lubiany za skromność i spokojny charakter. Dziś dla wielu ludzi Adam jest symbolem sportowego sukcesu.

REBUS

LABIRyNT

Rozwiązanie: CIEKAWoSTKA JęZyKoWA

...wszystkie koty ZA PAN BRAT Poprawnie piszemy to wyrażenie rozdzielnie jako trzy osobne słowa: ZA PAN BRAT (nie: „zapanbrat” i nie „za panbrat”). Być z kimś ZA PAN BRAT oznacza ‘pozostawać z kimś w zażyłych stosunkach’, ale także ‘jak równy z równym’. Być z czymś ZA PAN BRAT oznacza natomiast ‘bardzo dobrze coś znać, specjalizować się w czymś’. Budowa tego powiedzenia wskazuje na to, że było używane już w czasach staropolskich: ZA PAN BRAT to archaiczna forma i językowe świadectwo dawnych obyczajów oraz zwrotów kurtuazyjnych w Polsce. Wspomnijcie piosnkę o dzieweczce, która skrywała husarza

w swym panieńskim pokoiku i która na matczyne, pełne obawy i troski pytania, wywołane niepokojącymi odgłosami dobiegającymi z izdebki, odpowiadała refrenem „Kot! Kot! Pani matko, kot, kot, narobił mi w pokoiku łoskot!”. Dawniej nie zwracano się do siebie po imieniu czy „po funkcji”. Nie wołano „Mamo, daj jeść!” czy „Matka! Jeść!”, tylko grzecznie proszono, używając zwrotów: pani matko, panie ojcze, panie bracie, a nawet panie mężu i pani żono. Czy to lepiej czy gorzej wołać „Gieńka, chono tu!” zamiast „Pani żono, proszęż cię, podejdź tu do mnie”, to już – Drodzy Państwo Czytelnicy – odpowiedzcież sobie sami… Źródło: [SJP PWN; SJP Dor; USJP; PJ PWN]


Biały Orzeł Junior Volume XXIV, Issue 18

September 11, 2026

PoLSKA oD KUCHNI

QUIZ cebularz To tradycyjna potrawa wywodząca się z Lublina. To płaski placek z ciasta pszennego, na którego wierzchu znajduje się charakterystyczna mieszanka pokrojonej cebuli i maku. Po upieczeniu cebula staje się miękka i lekko słodkawa, a mak dodaje delikatnego, orzechowego aromatu. Cebularz ma miękkie wnętrze i lekko chrupiące brzegi. Jest prosty, ale bardzo wyrazisty w smaku – słono-słodki i aromatyczny. Najczęściej je się go na ciepło lub na zimno jako przekąskę. To jeden z najbardziej rozpoznawalnych sym-

KRZyŻóWKA

Szkolna krzyżówka

boli kuchni lubelskiej i regionalnych tradycji kulinarnych. Rogal świętomarciński To pyszna słodycz w kształcie półksiężyca, pochodząca z Wielkopolski. Jest zrobiony z miękkiego, warstwowego ciasta, a w jego środku kryje się bogate nadzienie z białego maku, orzechów, miodu i rodzynek. Na wierzchu ma błyszczący lukier i posypkę, która dodaje mu chrupkości. Rogal jest dość duży i bardzo sycący. Najczęściej je się go w dzień św. Marcina – 11 listopada.

 Polska Organizacja Turystyczna

Kluski śląskie To tradycyjne danie z regionu Śląska, znane w całej Polsce. Powstają z gotowanych ziemniaków połączonych z mąką ziemniaczaną i odrobiną soli. Z ciasta formuje się niewielkie, okrągłe kulki z delikatnym wgłębieniem pośrodku. Ten mały dołek nie jest tylko ozdobą, ale pomaga też zatrzymać sos, dzięki czemu danie jest bardziej aromatyczne. Najczęściej serwuje się je z pieczonym lub duszonym mięsem oraz sosem, na przykład jako element tradycyjnego śląskiego obiadu z roladą i modrą kapustą.

35

1. Która planeta znajduje się najbliżej Słońca? A) Wenus B) Merkury C) Mars 2. Kto był pierwszym królem Polski? A) Mieszko I B) Bolesław Chrobry C) Kazimierz Wielki 3. Jakie miasto jest stolicą Polski? A) Kraków B) Gdańsk C) Warszawa 4. Jakie zwierzę jest największym ssakiem na świecie? A) Słoń B) Płetwal błękitny C) Żyrafa 5. Ile to jest 7x8? A) 54 B) 56 C) 64 6. W którym roku Polska odzyskała niepodległość? A) 1914 B) 1939 C) 1918 7. Co jest potrzebne roślinom do fotosyntezy? A) Tylko woda B) Woda i powietrze C) Światło, woda i dwutlenek węgla 8. Która polska rzeka jest najdłuższa? A) Odra B) Wisła C) Warta 9. Ile liter ma polski alfabet? A) 26 B) 30 C) 32 10. Na jakim kontynencie leży Polska? A) W Europie B) W Ameryce Południowej C) W Australii  Archiwum WEM

Poziomo: 1. Liczba, która w przybliżeniu wynosi 3.14 5. Gdy uczniowie nie idą na lekcje 8. Ze Stasiem „W pustyni i w puszczy” 9. Np. „Pan Tadeusz” (gatunek) 10. Często niezapowiedziana (mały sprawdzian) 11. Stworzył słynne twierdzenie matematyczne 14. Jeden z najlepszych polskich piłkarzy – Robert… 15. Uczniowie czekają tam po zajęciach

ODPOWIEDZI: 1. B 2. A 3. C 4. B 5. B 6. C 7. C 8. B 9. C 10. A

Pionowo: 2. Leciał za blisko słońca (mitologia grecka) 3. ... Raka i Koziorożca 4. Między lekcjami 6. W nim oceny 7. Przeprowadzają ją rośliny 12. Można nim rysować okręgi 13. Król, który zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną – ... Wielki


36

Biały Orzeł Junior September 11, 2026

Volume XXIV, Issue 18

KĄCIK RoDZICA

od jesiennych kasztanów po japońskie randoseru

Szkolny start w barwach świata J

 Ilustracja WEM

esień od zawsze była naturalnym przyjacielem początku roku szkolnego – miękko prowadzi dzieci z beztroski wakacji w rytm codziennych zajęć. Gdy dni stają się chłodniejsze, a świat nabiera złotych, czerwonych i miedzianych barw, szkoła otwiera swoje drzwi w atmosferze spokoju i łagodnego przejścia. Początek roku szkolnego jesienią jest więc nie tylko powrotem do obowiązków, lecz także wejściem w sezon pełen barw, zapachów i twórczych możliwości, które sprawiają, że szkoła staje się miejscem przyjaznym, inspirującym i pełnym dobrej energii. Jednak początek roku szkolnego na świecie okazuje się jednak zaskakująco różnorodny. Na przykład w Polsce przywykliśmy do września, ale wiele krajów przyjmuje zupełnie inne terminy. W Indonezji dzieci wracają do szkół już w lipcu, a w Australii – w styczniu, tuż po letnich wakacjach na południowej półkuli. Korea Południowa zaczyna rok szkolny w marcu, natomiast Paragwaj w połowie lutego. Z kolei rok szkolny w Stanach Zjednoczonych trwa około dziewięciu miesięcy – od połowy sierpnia lub września do połowy czerwca. Nie ma tu jednej ogólnokrajowej daty startu, gdyż zależy ona od stanu, miasta oraz lokalnego okręgu, a typowy dzień nauki zaczyna się między 8:00 a 8:30 i składa się z lekcji trwających od 50 do 55 minut. Wszystko to pokazuje, że początek roku szkolnego jest pojęciem względnym i mocno zależnym od lokalnych tradycji, klimatu oraz organizacji edukacji. W wielu kulturach ten wyjątkowy moment wiąże się ze szczególnymi zwyczajami, które mają przygotować dzieci na powrót do szkolnych ław. W Niemczech, Austrii i Szwajcarii dzieci otrzymują Schultüte – duży, kolorowy stożek wypełniony słodyczami, przyborami i drobnymi prezentami, który uprzyjemnia im pierwszy dzień nauki. We Włoszech uczniowie zakładają specjalne fartuszki z przypisanymi kolorami wstążek, a najstarszy rocznik szkoły podstawowej nosi barwy narodowe. W Arabii Saudyjskiej początek szkoły trwa aż trzy dni i przypomina święto integracji – nauczyciele roz-

Początek nowego roku szkolnego to czas powrotu do nauki ale też spotkań z kolegami i nowe możliwości

dają kwiaty, częstują jedzeniem, a lekcje zaczynają się dopiero po zakończeniu ceremonii. W Indiach dzieci dostają drobne prezenty, często kolorowe parasole przydatne w czasie monsunów. W Rosji nowy rok szkolny obchodzony jest 1 września jako Dzień Wiedzy; uczniowie przynoszą nauczycielom kwiaty, pierwszoklasiści są noszeni na plecach przez starszych kolegów, a wszystkiemu towarzyszy radosny hałas tradycyjnych dzwonków. W Stanach Zjednoczonych organizuje się tak zwane „orientation days” lub „open days”, podczas których dzieci i rodzice poznają wychowawcę, zasady funkcjonowania placówki oraz rówieśników, przygotowując przy tym drobne upominki dla nauczycieli. Te różnorodne tradycje udowadniają,

że choć szkolny start bywa stresujący, społeczności na całym świecie starają się uczynić go radosnym i pełnym dobrych emocji. Niezwykle ciekawym przykładem szkolnej tradycji jest Japonia, gdzie rok rozpoczyna się w kwietniu, a pierwszoklasiści jedzą tradycyjny obiad z ryżem i przepiórczymi jajami na pomyślność oraz otrzymują randoseru – kultowy, solidny tornister. Ten tradycyjny plecak to znacznie więcej niż zwykły rekwizyt – to symbol wspólnoty, historii i dziecięcych wspomnień. Choć waży ponad kilogram, a z książkami nawet pięć, noszą go niemal wszystkie japońskie dzieci, mimo że szkoły tego formalnie nie wymagają, a jego cena często jest zaporowa. Historia

randoseru sięga XIX wieku, kiedy elitarna szkoła dla arystokracji, chcąc podkreślić równość uczniów, wprowadziła plecak wzorowany na holenderskich wojskowych torbach ransel. Z czasem stał się on trwałym elementem kultury. Współczesne randoseru, szyte wyłącznie w Japonii, posiadają sześcioletnią gwarancję, są niezwykle wytrzymałe i dostępne w wielu kolorach, choć chłopcy wciąż najczęściej wybierają czerń, a dziewczynki odcienie różu i lawendy. Ich funkcjonalność idzie z duchem czasu – po tsunami w 2011 roku pojawiły się nawet modele zaprojektowane tak, by w razie niebezpieczeństwa utrzymywać dziecko na wodzie. Po zakończeniu nauki stare plecaki bywają przerabiane na pamiątkowe portfele czy ramki na zdjęcia, często wręczane w prezencie dziadkom, którzy sfinansowali ich zakup. Choć początek roku szkolnego przybiera na świecie niezwykle różnorodne formy – od cichego, jesiennego wyciszenia w Polsce, przez wielobarwne festiwale integracyjne na Bliskim Wschodzie, aż po wieloletnie rytuały zakupowe w Japonii – pod tą powierzchnią kryje się absolutnie spójna potrzeba. Niezależnie od szerokości geograficznej czy uwarunkowań klimatycznych, społeczności na całym świecie intuicyjnie dążą do tego samego celu: sprawić, by szkoła od pierwszego dnia była dla dzieci miejscem bezpiecznym, wspierającym i pełnym życzliwości. Ostatecznie okazuje się, że edukacja to nie tylko realizacja podstawy programowej, ale przede wszystkim głęboko zakorzeniony proces społeczny i wychowawczy, w którym buduje się relacje, rozbudza ciekawość świata i daje dzieciom solidne poczucie przynależności.  Sylwia waDach-KloczKowSKa Nauczycielka Szkoły Języka Polskiego im. św. Jana Pawła II w Bostonie Bibliografia: l https://wszystkoconajwazniejsze.pl l https://www.bryk.pl

Dodatek dla dzieci i rodziców „Biały orzeł Junior” jest realizowany we współpracy z Konsulatem Generalnym RP w Nowym Jorku oraz współfinansowany ze środków DWPPG MSZ.


Reklama Volume XXIV, Issue 18

September 11, 2026

37


38

Reklama September 11, 2026

Volume XXIV, Issue 18


Reklama Volume XXIV, Issue 18

September 11, 2026

39


40

Porady September 11, 2026

Volume XXIV, Issue 18

hazard wśród nieletnich – co powinni wiedzieć rodzice  Ilustracja WEM

P

rzyjacielski zakład podczas gry komputerowej czy niewielka kwota postawiona na ulubioną drużynę sportową mogą wydawać się niewinną rozrywką. Jednak kontakt z grą na pieniądze w młodym wieku może sprzyjać podejmowaniu innych ryzykownych zachowań, a z czasem prowadzić do poważniejszych problemów. Nieuregulowane aplikacje i serwisy internetowe dodatkowo sprawiają, że młodzi ludzie mają dziś znacznie łatwiejszy dostęp do zakładów i innych form hazardu.

Warto zwracać uwagę na aplikacje i strony internetowe, z których korzysta dziecko, oraz sprawdzać, czy nie ma wśród nich platform związanych z hazardem. Pomocne mogą być narzędzia kontroli rodzicielskiej ograniczające dostęp do takich treści. Ustalenie rozsądnych limitów czasu spędzanego przed ekranem może dodatkowo zmniejszyć liczbę okazji do korzystania z internetowych gier i zakładów.

W Connecticut, niezależnie od tego, czy gra odbywa się online, czy stacjonarnie, trzeba mieć ukończone 18 lat, aby kupić los na loterię, grać w Keno lub bingo na wysokie stawki, a także uczestniczyć w zakładach off-track betting czy płatnych rozgrywkach fantasy sports. Od 21. roku życia można natomiast obstawiać zakłady sportowe oraz korzystać z gier oferowanych w kasynach. Prawo zabrania również osobom dorosłym zakładania internetowych kont hazardowych lub obstawiania w imieniu osób niepełnoletnich. Rodzice, rodzeństwo, przyjaciele czy partnerzy mogą ponieść konsekwencje prawne, jeśli pomagają w ten sposób osobom, które nie osiągnęły wymaganego wieku.

Nieuregulowane platformy

łatwy dostęp do internetowych zakładów sprawia, że nieletni są coraz bardziej narażeni na kontakt z hazardem

Badanie Connecticut School Health Survey z 2025 roku wykazało, że więcej niż co czwarty uczeń szkoły średniej przyznał, że w ciągu poprzedniego roku brał udział w zakładach lub obstawiał pieniądze. Szczególnie niepokojące są konsekwencje bardzo wczesnego kontaktu z taką formą rozrywki – dzieci, które zaczynają grać przed ukończeniem 12. roku życia, są czterokrotnie bardziej narażone na problemy z hazardem w przyszłości. Hazard w młodym wieku może wiązać się także z innymi problemami. Nastolatki, które grają na pieniądze, częściej wchodzą w konflikt z prawem, mają trudności w nauce, gorsze oceny i problemy z zachowaniem. Częściej doświadczają również konfliktów z rodziną i przyjaciółmi, depresji, myśli i prób samobójczych, a także są bardziej narażone na rozwój in-

Dziecko powinno wiedzieć, jakie zasady obowiązują w domu w zakresie korzystania z internetu, wydawania pieniędzy oraz uczestniczenia w grach losowych. Jasno określone granice mogą ułatwić rozpoznawanie sytuacji, które wiążą się z grą na pieniądze.

Kontroluj aktywność w internecie

Regulacje prawne

Realne zagrożenie

Ustal jasne zasady

nych uzależnień, w tym od alkoholu i narkotyków.

Jak chronić dziecko? Rosnąca dostępność zakładów i gier na pieniądze sprawia, że coraz ważniejsza staje się rola rodziców i opiekunów. Rozmowa, jasne zasady i zwracanie uwagi na aktywność dziecka w Internecie mogą pomóc ograniczyć zagrożenia.

Rozmawiaj z dzieckiem Warto otwarcie rozmawiać o hazardzie i jego konsekwencjach. Dziecko powinno wiedzieć, że w dłuższej perspektywie większość graczy traci pieniądze, a udział w grach hazardowych przed osiągnięciem wymaganego prawem wieku jest niele-

galny. Należy również zwrócić uwagę na internetowe platformy, z których wiele działa poza obowiązującymi regulacjami i może nie zapewniać użytkownikom odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa.

Dawaj dobry przykład Dzieci często naśladują zachowania dorosłych, dlatego ważne jest, aby nie zakładać kont ani nie obstawiać zakładów w imieniu osób, które nie osiągnęły wymaganego wieku. Warto również unikać hazardu w obecności nieletnich. Jeśli dorosły decyduje się na taką formę rozrywki, może wykorzystać tę okazję do rozmowy o zasadach odpowiedzialnej gry, m.in. ustalaniu limitów czasu i pieniędzy oraz konsekwentnym ich przestrzeganiu.

Rodzice powinni również pamiętać, że wiele serwisów i aplikacji oferujących gry na pieniądze, a także platform typu prediction markets, nie podlega odpowiednim regulacjom i działa w Connecticut nielegalnie. W Connecticut licencję na oferowanie internetowych gier kasynowych (iCasino) posiadają wyłącznie DraftKings i FanDuel. Zakłady sportowe mogą prowadzić DraftKings, FanDuel oraz Fanatics. Gry loteryjne, w tym ich internetowe odpowiedniki, może oferować wyłącznie Connecticut Lottery, natomiast stacjonarne gry są dostępne legalnie jedynie w kasynach Foxwoods i Mohegan Sun.

Gdzie szukać pomocy? Jeśli rodzic lub opiekun podejrzewa, że dziecko albo inna bliska osoba może mieć problem z hazardem, pomoc jest dostępna przez całą dobę. Z Connecticut Council on Problem Gambling można skontaktować się bezpłatnie pod numerem 1-888-789-7777. Informacje o programach leczenia problemów związanych z hazardem są również dostępne na stronie ccpg.org. *** Dodatkowych informacji można szukać na stronie Problem Gambling Services prowadzonej przez Connecticut Department of Mental Health & Addiction Services: ct.gov/dmhas/pgs. •

Aby dowiedzieć się więcej o Departamencie Ochrony Konsumentów, odwiedź naszą stronę internetową: www.ct.gov/dcp


Reklama Volume XXIV, Issue 18

September 11, 2026

41


42

Reklama September 11, 2026

Volume XXIV, Issue 18


Reklama Volume XXIV, Issue 18

September 11, 2026

43


44

Reklama September 11, 2026

Volume XXIV, Issue 18


Reklama Volume XXIV, Issue 18

September 11, 2026

45


46

Promocja September 11, 2026

Volume XXIV, Issue 18

Płatny urlop w Connecticut dla pracowników szkół

 Archiwum WEM

Gdy w 2019 roku uchwalono ustawę Connecticut Paid Leave Act, programem nie byli objęci pracownicy publicznych i niepublicznych szkół podstawowych i średnich. W październiku 2025 roku zmiana przepisów spowodowała, że programem objęto osoby zatrudnione na stanowiskach niewymagających posiadania odpowiednich kwalifikacji zawodowych.

W

szkołach publicznych dotyczy to między innymi pracowników obsługi technicznej i porządkowej, pracowników stołówek, asystentów nauczycieli oraz innych osób zatrudnionych w podobnym charakterze. Pracownicy zajmujący stanowiska wymagające kwalifikacji – przede wszystkim nauczyciele i personel administracyjny – nadal nie są objęci programem, chyba, że ich związki zawodowe zbiorowo wynegocjują przystąpienie. W niepublicznych szkołach podstawowych i średnich zasadniczo nie wymaga się kwalifikacji na większości stanowisk. Jeżeli jednak dana szkoła posiada politykę zatrudniania wyłącznie osób z odpowiednimi kwalifikacjami na określonych stanowiskach, to obowiązują te same zasady, co w szkołach publicznych. Zmiana ta sprawiła, że znacznie większa liczba pracowników w naszym

Pracownik stołówki szkolnej, który nie wykonuje pracy w okresie wakacyjnym, może nie być uprawniony do świadczeń z tytułu płatnego urlopu za ten czas

stanie uzyskała dostęp do programu CT Paid Leave. Istnieją jednak pewne zasady, o których powinni wiedzieć wszyscy pracownicy, a w szczególności osoby zatrudnione w szkołach, które praktykują przerwy w zatrudnieniu w miesiącach wakacyjnych. Świadczenia w ramach CT Paid Leave przysługują wyłącznie za dni, w których pracownik byłby zobowiązany do pracy, gdyby nie korzystał z urlopu z kwalifikującej przyczyny. Oznacza to, że pracownik objęty programem nie otrzyma świadczenia za dni, w których nie świadczy pracy, na przykład z powodu świątecznej przerwy w działalności

szkoły. To, czy szkoła wypłaca pracownikowi wynagrodzenie podczas takiej przerwy, nie ma wpływu na prawo do świadczeń z programu płatnego urlopu. Przykładowo, jeśli pracownik stołówki szkolnej nie wykonuje pracy podczas wakacji, może nie otrzymać świadczeń z tytułu płatnego urlopu za okres przypadający w tym czasie, ponieważ niezależnie od przyczyny urlopu nie byłby wtedy zobowiązany do pracy. Jeżeli jednak pracownik obsługi technicznej lub porządkowej świadczy pracę w okresie wakacyjnym – na przykład dlatego, że budynek szkoły jest wykorzystywany do innych zajęć i nadal wy-

Aby uzyskać więcej informacji na temat CT Paid Leave lub złożyć wniosek, odwiedź stronę ctpaidleave.org.

maga bieżącej obsługi – może otrzymać świadczenia za czas urlopu przypadający latem, ponieważ w normalnych okolicznościach byłby w tym okresie zobowiązany do pracy. Te same zasady mają zastosowanie w przypadku korzystania z uprawnień wynikających z ustawy FMLA (Family and Medical Leave Act). Jeżeli pracownik nie jest zobowiązany do pracy, nie można zaliczyć tego czasu do przysługującego mu urlopu FMLA. Dodatkowe przykłady można znaleźć na stronie: ctpaidleave.org w sekcji „For Businesses and Employers”.  JESSica VargaS


Reklama Volume XXIV, Issue 18

September 11, 2026

47


48

Sport September 11, 2026

Volume XXIV, Issue 18

Damian Knyba pokonał byłego mistrza świata Andy'ego Ruiza Jr.

Polska sensacja w Newark!

D

amian Knyba dokonał niemożliwego i odprawił z kwitkiem Andy'ego Ruiza Jr. Były mistrz świata wagi ciężkiej w 7. rundzie leżał na deskach, ale sędzia „zadbał”, by nie doszło do nokautu. Amerykanin meksykańskiego pochodzenia wracał do ringu po 2 latach pauzy, ale był mocnym faworytem – to były mistrz świata federacji IBF, IBO i WBO w wadze ciężkiej (bilans przed walką 35-3-1, 22 KO). Po trofea sięgnął w 2019 roku, nokautując Anthony'ego Joshuę. Stracił pasy w rewanżu, ale od tamtego pojedynku był niepokonany. Damian Knyba przystępował do walki po porażce z Agitem Kabayelem, Niemcem kurdyjskiego pochodzenia. Kibice w Prudential Center spodziewali się dominacji starego mistrza, ale to underdog z Bydgoszczy kontrolował przebieg walki – spychał rywala do głębokiej defensywy, a w 7. rundzie posłał faworyta na deski. Powinno być po wszystkim, ale David Franciosi, sędzia ringowy, postarał się, aby Ruiz odzyskał świa-

domość – dał mu blisko... 25 sekund na regenerację zamiast regulaminowych 10. – Sędzia powinien przerwać pojedynek. Pytał Ruiza z dziesięć razy, czy ten może walczyć, prowadził go za rękę w lewo i w prawo – komentował w rozmowie z WP SportoweFakty Marcin Miszkiń, były zawodowy pięściarz, współautor kanału „Ring Road”. Kontrowersje wzbudziła nie tylko końcówka 7. odsłony. Do „pieca” dali też dwaj sędziowie punktowi – ocenili starcie w stosunku 114:113 na korzyść Knyby. Trzeci z arbitrów zachował się poważnie (117:110). Knyba skomentował sytuację w rozmowie dla kanału Garnek Sports. – Byłem pewien na sto procent, że wygrałem, ale ten werdykt był trochę słabszy niż myślałem – przyznał 30-letni „Polish Hussar”. Serwis The Sportster przeanalizował nieoficjalne zarobki obu pięściarzy. Gwarantowana wypłata dla przegranego wyniosła od 1 do 1.5 miliona dolarów. Polak (obecnie 18-1, 11 KO) otrzymał kwotę rzędu 150-300 tysięcy dolarów.  opr. ToM

 Getty Images

Damian Knyba celująco zdał najtrudniejszy egzamin w ringu o otworzył sobie drzwi do lukratywnych kontaktów


Reklama Volume XXIV, Issue 18

September 11, 2026

49


50

Reklama September 11, 2026

Volume XXIV, Issue 18


Reklama Volume XXIV, Issue 18

September 11, 2026

51


52

Komunikat September 11, 2026

Volume XXIV, Issue 18

KOMUNIKAT

ANNOUNCEMENT

ZAPRoSZENIE Do SKłADANIA oFERT NA USłUGI BUDoWLANE REALIZoWANE W FoRMULE JoB oRDER CoNTRACTING (JoC)

INVITATIoNS To BID FoR JoB oRDER CoNTRACTING (JoC) CoNSTRUCTIoN SERVICES

Capitol Region Purchasing Council ogłasza dwa (2) odrębne postępowania przetargowe na usługi budowlane realizowane w formule Job order Contracting (JoC): Roboty budowlane oraz Utrzymanie dróg i mostów. Postępowania zostaną ogłoszone we wtorek, 9/14/2026 o godz. 9:00 AM. TERMIN SKłADANIA WSZySTKICH oFERT UPłyWA 10/16/2026 o godz. 2 PM. Informacje dotyczące przetargów dostępne są na stronie crcog.bonfirehub.com

The Capitol Region Purchasing Council is putting out two (2) separate sets of Job order Contracting (JoC) Construction contracting bids: Construction, and Road & Bridge Maintenance. Bids will be issued on Tuesday, 9/14/2026 at 9 AM. ALL BIDS WILL BE DUE oN 10/16/2026 @ 2 PM. For bid information, visit crcog.bonfirehub.com. Each bid will have a mandatory pre-bid virtual meeting on Thursday, September 24, 2026, times indicated below. Bidders must have at least $1,000,000

Dla obu postępowań odbędzie się obowiązkowe, wirtualne spotkanie przedprzetargowe w czwartek, 24 września 2026 r., w godzinach podanych poniżej. Aby kwalifikować się do udzielenia zamówienia, oferenci muszą dysponować zdolnością do uzyskania zabezpieczenia należytego wykonania kontraktu w wysokości co najmniej 1 000 000 dolarów. Lista podmiotów, które pobrały dokumentację przetargową, będzie publikowana i na bieżąco aktualizowana.

in available bonding capacity to qualify for the award. A Plan holder List will be

JOC – Roboty budowlane Capitol Region Council of Governments (CRCOG) zaprasza do elektronicznego składania ofert w ramach dwóch (2) zestawów kontraktów JOC przeznaczonych do wykorzystania przez członków Capitol Region Purchasing Council, programu CRCOG.

Council, a program of CRCOG.

Są to kontrakty budowlane o nieokreślonej liczbie zleceń i różnych lokalizacjach, obejmujące projekty modernizacyjne, remontowe oraz prace związane z ulepszaniem obiektów. Dla każdego z czterech regionów geograficznych Connecticut – północno-zachodniego, północno-wschodniego, południowo-zachodniego i południowo-wschodniego – przewidziano po jednym kontrakcie w każdym z dwóch postępowań, co daje łącznie osiem (8) kontraktów. Szacunkowa roczna wartość każdego kontraktu wynosi 3 miliony dolarów.

area in Connecticut (Northwest, Northeast, Southwest and Southeast) for a total

Obowiązkowe spotkanie przedprzetargowe odbędzie się wirtualnie 24 września 2026 r. Link do spotkania będzie dostępny na stronie: https://crcogct.gov/meetings-and-events/. Dokumentacja przetargowa będzie udostępniona za pośrednictwem SimpleBid podczas konferencji przedprzetargowej wyłącznie firmom uczestniczącym w spotkaniu. Oferenci muszą wziąć udział w konferencji przedprzetargowej, aby otrzymać komplet dokumentów przetargowych. Spotkania przedprzetargowe odbędą się w następujących godzinach: Przedmiot postępowania Roboty budowlane Utrzymanie dróg i mostów

Data 9/24/2026 9/24/2026

Godzina 9:00 a.m. 10:30 a.m.

Wszyscy oferenci będą zobowiązani do złożenia oświadczenia, że nie znajdują się na prowadzonej przez Comptroller General liście wykonawców wykluczonych. Ponadto wykonawca będzie zobowiązany do przestrzegania wszystkich obowiązujących przepisów i regulacji dotyczących równych szans w zatrudnieniu. Kontrakt podlega stanowym wymogom dotyczącym zgodności kontraktowej, w tym przepisom antydyskryminacyjnym oraz wymogom dotyczącym udziału określonych grup wykonawców. Prawo stanowe wymaga, aby co najmniej 25% części kontraktu finansowanej ze środków stanowych zostało przeznaczone na podwykonawstwo dla firm posiadających aktualny certyfikat Connecticut Department of Administrative Services. Wykonawca musi wykazać podjęcie działań w dobrej wierze w celu osiągnięcia wymaganego poziomu 25%. W razie pytań należy się kontaktować z biurem CRPC pod numerem 860-724-4292 lub drogą e-mailową: kbona@crcogct.gov.

published as it is updated. JOC Construction The Capitol Region Council of Governments (CRCOG) invites electronic bids for two (2) sets of JOC contracts for use by Members of the Capitol Region Purchasing

These are indefinite quantity, indefinite location construction contracts for renovation, repair, and upgrade projects. There is one contract for each geographic of eight (8) contracts. Each contract has an estimated annual value of $3 million dollars. A mandatory pre-bid conference will be held on Wednesday, September 24, 2026, virtually. Visit https://crcogct.gov/meetings-and-events/ for the link. Bid documents will be available via SimpleBid at the pre-bid conference for those firms attending the pre-bid conference. Bidders must attend the pre-bid conference to obtain a set of bid documents. Pre bid meetings will be held: Solicitation Description

Pre-Bid Date

Construction

9/24/2026

Pre-Bid Time 9:00 a.m.

Road and Bridge Maintenance

9/24/2026

10:30 a.m.

All Proposers will be required to certify that they are not on Comptroller General’s list of ineligible contractors. Further, the contractor will be required to comply with all applicable equal employment opportunity laws and regulations. This contract is subject to state contract compliance requirements, including non-discrimination statutes and set-aside requirements. State law requires a minimum of twenty-five (25%) percent of the state-funded portion of the contract be set aside for award to subcontractors holding current certification from the Connecticut Department of Administrative Services. The contractor must demonstrate good faith effort to meet the 25% set-aside goals. Please contact the office of the CRPC at 860-724-4292, or email kbona@crcogct.gov with any questions.


Opowiadanie Volume XXIV, Issue 18

Z

September 11, 2026

53

„Rocky Balboa”

natury jestem powściągliwy człowiek. Mówią, ciężkie czasy: pandemia, wojna, atomizacja społeczeństwa zatacza coraz szersze kręgi, galopuje drożyzna, a ja, proszę wszystkich, nie wpadam w panikę. Trzeba tylko umieć połączyć niemiłe z pożytecznym. To była niedziela. Siedziałem w kuchni, myśląc nad tym, jak trudno jest być sobie sterem, bosmanem i okrętem. Jak również kucharzem. Od samego rana miałem fanaberię na naleśniki, tyle że w szafce ani nigdzie indziej nie miałem grama mąki. Do jedynego czynnego sklepu kilometr, za oknem szaruga, kompletna beznadzieja. Narzuciłem szlafrok, wziąłem szklankę, wyszedłem z mieszkania i zapukałem do drzwi naprzeciw: Dzień dobry, ja spod trzynastki, właściwie robię naleśniki i wie pani, zabrakło mi szklanki mąki. Tak się składa, że szklankę mam ze sobą... Sąsiadka, całkiem do rzeczy, też była w szlafroku. Pierwszy raz ją widziałem na oczy, bo się okazało, że dawna sąsiadka odnajęła swoje mieszkanie tej nowej. Koniec końców, wypiliśmy tra-

dycyjną szklankę herbaty, natomiast do siebie wróciłem z kilogramem pszennej typ 500 i domowym powidłem. Spożywając zrobione własnoręcznie zawijasy, uświadomiłem sobie, że egzystencja nie jest tak znów do końca bezkolorowa, zaś przerastająca tkankę społeczną znieczulica nie taka, jak ją w telewizji rysują. Następnej niedzieli zszedłem piętro niżej: Sąsiedzie kochany, dwa jajka na patelnię. Sam pan widzi, jest jak jest. Trzeba sobie pomagać. Z kolejnym poszło jeszcze lepiej. Jajeczka z wolnego wybiegu, świeże bułki, cebulka... To jest posiłek. A najdziwniejsze, że żaden nic za to wszystko nie chciał. Na trzecią niedzielę zmieniłem taktykę, czyli klatkę. Mało kto kogo dzisiaj w bloku kojarzy, a sąsiad też człowiek, trzeba dać mu odsapnąć. Wkrótce postanowiłem działać i w tygodniu. Wybierałem największe szafy na dzielnicy. Pół szklanki soli, kostki masła, pół paczki makaronu. Fifty-fifty, sprawiedliwie. Nie można wycieńczać żywiciela. Tyle że osiedle, to nie Nowy Jork.

Po pewnym czasie teren łowny zaczął się niepokojąco kurczyć, jednak z niewiadomych przyczyn wciąż sprzyjało mi szczęście. Podczas cyklicznej wizyty w powiatowym urzędzie pracy odkryłem, iż niechlubny status bezrobotnego uprawnia mnie do darmowych przejazdów taborem komunikacji zbiorowej. Zacząłem kursować po mieście. Dla zmylenia tropu zakładałem także piżamę, ewentualnie bluzę od dresu i bokserki. W klapki wskakiwałem już na miejscu. Nie zapominając o szklance. W miarę zdobywanego doświadczenia, nabierałem też lepszego apetytu i swoistej kindersztuby. Co za tym idzie, podniosłem standardy: Nie no, kierowniczko, ten chlebuś to pieczony chyba jeszcze za towarzysza Gierka. Rezonuje jak sezonowany świerk. To się nadaje na skrzypce, a nie kolację. Chamstwo ma krótkie nogi, ale za to krzepkie. Zwoziłem do domu coraz bardziej wykwintny asortyment: wietnamską czekoladę, albańskie kakao, bezglutenowe salami, pomidory zapylane przez bąki, awokado na oborniku, sojową

herbatę, paprykarz z rozwielitek, gulasz z rekina... Chłonąłem uroki globalizacji i rosłem w siłę. Udało mi się pożyczyć nawet sokowirówkę i mikser, a stary szlafrok w paski zamieniłem na fason: Rocky Balboa, 100% jedwabiu z bambusa. Jedyne, co zaczęło mi doskwierać, to przeciągi, niewychowane psy i zepsute windy. Nie ma zmiłuj, życie to nieustanny sparing. Często zupełny klincz. Wodę przynoszę z piwnicy, z tej przyczyny, że mam klucz od pralni. W skrzynce, przy pomocy druta wykonałem obejście licznika, a następnie zakręciłem centralne. Dzięki szanownemu sąsiedztwu posiadam ogrzewanie nie tylko podłogowe, ale i ścienno-sufitowe. Na dobrą sprawę, dom w pełni pasywny. Nie wydaję ani grosza. Mogę śmiało nadmienić, że wyprzedziłem epokę. Obecnie przymierzam się do napisania poradnika. Natomiast na robotę, zamiast szklanki zacząłem wozić wiadro. Bo pracować należy z pasją i mieć wiarę w ludzi, a przede wszystkim nie wpadać w panikę. Jakub Bolec

„Sprawiedliwość gminy ” osoby: wójt, referent referent: Ten sam, panie wójcie. wójt: Rzeczywiście czujny, po jedenastu latach się zorientował! Zuzanna H., nawet wiem która! Z polecenia... Wnuczka sekretarza, czy synowa tego byłego europosła. Jak mu tam? Wszystkiego człowiek nie rozpamięta. referent: Żeby chciał i dwie głowy miał. wójt: (stukając w kalkulator): Ale zara, zaraz..., chwila moment. Sto pięćdziesiąt kawałków, dzielone na sto trzydzieści dwa miesiące..., równa się..., tysiąc sto z pętelką. Pazerna nie była, bym powiedział. Inny rąbałby dwa tysiące albo lepiej. Premia to normalna sprawa, nie dają, trzeba myśleć samemu. Znając realia, ślęczała nad papierzyskami, tyrała na cały dział, a kierownik ani dobrego słowa, ani nic. Jeszcze jątrzy gamoń! Od zawsze mi się niewyraźny widział. referent: Panie wójcie, mogła więcej, a nie brała! wójt: Całe szczęście, znam w tych Targowicach sędziego. Nadzwyczajny fachowiec.

Moje zdanie, do umorzenia... Chytry zwierzchnik, Tadziu, to najgorszy zakała. Skąpiec to najgorszy człowiek... referent: Tak jest, panie wójcie. Żeby choć ze swojego dawał. wójt: Popatrz ty się, jakiego na własnej piersi wyhodowałem węża. referent: Czyli, wina kierownika...? wójt: Wyłącznie. Kierownik do zwolnienia. Niech idzie do sądu, jak taki uczciwy! Do ministra niech pisze, sprawiedliwości. Niech apeluje, to go wysłuchają! Będzie miał co robić. A na jego miejsce dać księgową. referent: Jak to? wójt: Normalnie, doświadczona, z inwencją, byle czego nie łyknie, przypilnuje jak własnego. Takich nam trzeba, a nie ciepłe kluski. Na księgową przyjmie się młodą ambitną, na zaczątku drogi zawodowej. referent: A nie na zakręcie, he, he... To nawet mam już taką, panie wójcie! wójt: Spokojnie, też już mam... Zanim proces się skończy murowane dziesięć lat, od-

wołania, instancje. Za ten cały okres kierownik dostanie pobory albo chorobowe, staż i wysługę ma, pójdzie na emeryturę. To się wtedy, Tadziu, wszystko ładnie przedawni. Albo po drodze umorzy. referent: Umorzenie to wspaniałe słowo... wójt: Przyschnie, wyschnie, rozejdzie się po kościach. A temu nadgorliwemu gałganowi nic nie będzie. Robią, proszę ciebie, takie z igły widły, byle się dorobić czyimś kosztem i pogrążyć człowieka! Jakby nie było o czym pisać. Jakub Bolec

Jakub Bolec – urodzony w Rzeszowie, autor wierszy, tekstów piosenek, skeczów, krótkich form prozatorskich, zazwyczaj o zabarwieniu humorystycznym. Laureat nagród oraz wyróżnień literackich.

Redaktor strony Edward Bolec

referent: Panie wójcie, widział pan, co dzisiaj w gazecie piszą? wójt: Nie, a co? referent: Jest co poczytać... wójt: To czytaj pan, panie Tadziu. referent: Do targowickiego sądu wpłynął akt oskarżenia przeciwko nieuczciwej księgowej Zuzannie H., która przez jedenaście lat regularnie uszczuplała budżet gminy Bykowo... wójt: Jasna cholera! To u nas! Czytaj pan, czytaj. referent: Opłacając prywatne rachunki, kobieta wyprowadziła z konta urzędu gminy blisko sto pięćdziesiąt tysięcy złotych. Nieprawidłowości wykrył czujny przełożony. Trzydziestoczterolatce postawiono łącznie sto dziewiętnaście zarzutów, m. in. dokonania kradzieży, podrobienia dokumentu oraz popełnienia przestępstwa z ustawy o rachunkowości. Grozi jej do pięciu lat więzienia... wójt: Ten, co przy prywatyzacji ciepłowni węszył?


54

Reklama September 11, 2026

Volume XXIV, Issue 18


Reklama Volume XXIV, Issue 18

September 11, 2026

55


56

Reklama September 11, 2026

Volume XXIV, Issue 18


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
CONNECTICUT 18 by Marcin Bolec - Issuu