NAJWIĘKSZY MAGAZYN ROLNICZY POLSKI PÓŁNOCNO-WSCHODNIEJ
Nr 5(29)/2011 Białystok
W NUMERZE: ZA TRUD, ZA PRACĘ, ZA PLON... Wielowiekowa tradycja dożynkowa aktualna jest i dziś. 28 sierpnia na Stadionie Miejskim w Mońkach odbyły się uroczyste Dożynki Województwa Podlaskiego.
INNOWACJE ODZIEDZICZONE W GENACH Rozwój, a więc inwestycje w gospodarstwo wymagają nie tylko zasobów finansowych, czy dostępu do nich. Potrzebna jest jeszcze zwykła odwaga, a takiej na pewno nie brakuje Annie i Zdzisławowi Patalan.
GRONKOWIEC ZŁOCISTY ZNÓW ATAKUJE! W ostatnich kilku tygodniach gronkowiec złocisty znowu dał o sobie znać. Może to wynik pogody i zwiększonej wilgotności powietrza, a może gorszej jakości trawy i żywienia powodującego spadek odporności organizmu.
SPECJALISTA OD INNOWACJI, CZYLI „PAN ZŁOTA RĄCZKA” Zamiłowanie do porządku, ale i do dbałości o bezpieczeństwo w gospodarstwie trzeba już mieć we krwi. Alina i Sławomir Szepietowscy z miejscowości Kaczyn Herbasy w gm. Czyżew-Osada to doskonały przykład tej tezy.
EKSPRESOWA „TETKA” Ekonomika zdecydowała o tym, że Tomasz Bruliński z miejscowości Osobne przymierzając się do budowy silosu, postawił na elementy prefabrykowane.
PONADTO, JAK W KAŻDYM NUMERZE, MNÓSTWO KONKURSÓW Z ATRAKCYJNYMI NAGRODAMI
Wieś kontra wieś s. 24
2
PODLASKIE AGRO
Drodzy Czytelnicy!
Dwumiesięcznik Rolniczy Polski Północno-Wschodniej Podlaskie AGRO. Otrzymują go bezpłatnie rolnicy, najwięksi producenci z regionu. Nakład: 15000 egzemplarzy. Redaktor naczelny: Małgorzata Sawicka Q Redakcja: Barbara Klem, Marzena Bęcłowicz, Szymon Martysz Q DTP: Marcin Dominów Q Reklama: Sebastian Rutkowski 503-039-455, szef biura reklamy Edyta Andrukiewicz 508-353-278, Wojciech Gawryluk 606-972-284, Tomasz Fiłończuk 695-119-702, Justyna Radziszewska 500-123-174, Joanna Sawicka 662-234-788 Andrzej Niczyporuk 501-303-181 Q Wydawca: Wydawnictwo Skryba, ul. Zwycięstwa 10A/201, 15-703 Białystok, tel. 0-85 742-90-90, fax. 0-85 742-90-92 Q Druk: Bieldruk Białystok Q Redakcja nie odpowiada za treść reklam ▲ Joanna Sa wicka
▲ Wojciech
Gawryluk
▲ Justyna Radziszewska
▲ Barbara Klem
▲ Edyta Andrukiewicz
on Mar
▲ Szym
▲ Tomasz
www.podlaskieagro.pl
PODLASKIE AGRO
tysz
Fiłończuk
▲ Marzena Bęcłowicz
▲ Sebastian
Rutkowski
ej Niczyp ▲ Andrz
e-mail: biuro@podlaskieagro.pl
oruk
Nie wiadomo kiedy minęło długo oczekiwane lato i zapanowała jesień. Czasem złota polska, a czasem deszczowa i ponura. To wydanie „Podlaskiego AGRO” przyniesie państwo resztkę powiewu lata w postaci relacji z imprez, na których mieliśmy okazję gościć jeszcze w pełne słońca i ciepłe dni. To m.in. „Święto Wsi”, które w tym roku odbyło się w miejscowości Rybaki w powiecie monieckim. I uczestnicy, i widownia mieli mnóstwo zabawy, bo impreza ta ma wesoły charakter, a poszczególne konkurencje są pomysłowe i prześmieszne. Przedstawiamy Państwu również relację z Dożynek Wojewódzkich, które są wspaniałą pamiątką kultywowanej od stuleci tradycji. Jesienny już „Podlaski Dzień Kukurydzy” kończy czas letnich imprez. Organizowane przez Podlaski Ośrodek Doradztwa Rolniczego święto jest tłumnie odwiedzane przez podlaskich rolników. Kukurydza zajmuje w naszym regionie coraz więcej powierzchni. Jej rola w żywieniu krów wysokomlecznych jest tak znacząca, że każdy śpieszy, by poznać najnowsze maszyny przeznaczone do jej zbioru i konserwacji, ale także, by zaczerpnąć niezbędnej wiedzy w zakresie uprawy i w ten sposób powiększyć osiągane plony. I jeszcze konkurs orki – ta organizowana od kilku lat zabawa, znajduje coraz więcej amatorów. A łatwo wygrać nie jest. Bo komisja należy do nieubłaganych i pod uwagę bierze nie tylko tempo orania, ale także i jakość. Jak zwykle nasi dziennikarze odwiedzili kilka gospodarstw, by pokazać, że rolnictwo w woj. podlaskim jest na naprawdę wysokim poziomie. Wybraliśmy rodziny, które w tym roku wyróżnione zostały w prestiżowych konkursach. I tak gościliśmy w gospodarstwie Aliny i Sławomira Szepietowskich z miejscowości Kaczyn-Herbasy. To małżeństwo wyróżnione zostało w konkursie „Bezpieczne Gospodarstwo Rolne” za innowacyjne rozwiązania. Pan Sławomir specjalizuje się we wszelakich naprawach i wprowadzaniu udogodnień, a jego umiejętności zauważyła komisja na szczeblu krajowym. Anna i Zdzisław Patalan to uczestnicy tegorocznej Agroligii – naszych dziennikarzy ujęło to jak wykorzystany został potencjał gospodarstwa przez młodych rolników. Dział weterynarii w tym wydaniu nieco alarmujący. Informujemy o wzmożonej aktywności gronkowca złocistego – mówiąc nie tylko o tym jak leczyć, ale i jak zapobiegać. Mamy nadzieję, że lektura bieżącego wydania „Podlaskiego AGRO” przyniesie Państwu przyjemność i pożytek. Zapraszamy też na naszą odświeżoną stronę internetową: www.podlaskieagro.pl. Małgorzata Sawicka, redaktor naczelny
3
W numerze: AKTUALNOŚCI Ciągnik za rozwagę czyli finał konkursu „Bezpieczne Gospodarstwo Rolne” – str. 6 Prezentacja gospodarstwa Aliny i Sławomira Szepietowskich
– str. 8-14
Relacja z obchodów Dożynek Wojewódzkich
– str. 16-18
Prezentacja gospodarstwa Anny i Zdzisława Patalan
– str. 20-22
„Święto Wsi” w Rybakach
– str. 24
X Podlaski Dzień Kukurydzy pełen atrakcji
– str. 28
Zautomatyzowane gospodarstwo w woj. lubelskim
– str. 30
HODOWLA Jaki powinien być dobry stół paszowy
– str. 40-42
WETERYNARIA Wściekły jak lis czyli o wściekliźnie słów kilka
– str. 36
Gronkowiec znów atakuje
– str. 38
FINANSE Jak obniżyć raty kredytu
– str. 42
Ziemia w internecie
– str. 44
BUDOWNICTYWO INWENTARSKIE Ekonomiczny silos z prefabrykatów
– str. 46
MASZYNY Robot od porządków Relacja z targów Agroshow w Bednarach
– str. 48 – str. 50-52
Krowy w krainie robotów
– str. 54
Forum dotyczące koszenia łąk bagiennych
– str. 66
PORADY Czytelnicy pytają KRÓTKO
– str. 58 – str. 60
BUDUJEMY I MIESZKAMY
– str. 62-67
MOTORYZACJA
– str. 68-73
ZDROWIE I URODA
– str. 74-79
ROZRYWKA
– str. 80-82
4
PODLASKIE AGRO
PODLASKIE AGRO
5
aktualności
Ogólnopolski etap konkursu „Bezpieczne Gospodarstwo Rolne” rozstrzygnięty
Ciągnik
za rozwagę
▲ Laureaci wojewódzkiego etapu konkursu „Bezpieczne Gospodarstwo Rolne”, od prawej: Alina i Sławomir Szepietowscy (I miejsce) oraz Maria i Jerzy Brzostowscy (III miejsce)
Niezwykle trudno o definicję bezpieczeństwa. To stan przeciwny do zagrożenia i lęku, to poczucie całkowitej pewności wynikającej choćby ze sprawnie funkcjonującego otoczenia. To jedna z najważniejszych potrzeb człowieka. Ważna i w rolnictwie, na tyle, że zorganizowanie sobie bezpiecznej pracy i życia w tej branży nagradzane jest w rozmaitych konkursach. W tym – w rozstrzygniętym na początku września konkursie „Bezpieczne Gospodarstwo Rolne. Tym razem ciągnik – główna nagroda w konkursie – ominęła Podlasie, a powędrowała do gospodarstwa Małgorzaty i Henryka Fitów, poło-
6
żonego w miejscowości Kędzie w województwie dolnośląskim. Drugie miejsce przypadło Elżbiecie i Kazimierzowi Czacharowskim z Tuszewa w woj. warmińsko-mazurskim oraz Halinie i Jerzemu Karczom z Koszwał w woj. pomorskim. Komisja konkursowa przyznała też dwa równorzędne trzecie miejsca: Marii i Marianowi Szczechowiczom ze Starego Młodochowa w woj. mazowieckim oraz Elżbiecie i Józefowi Szulikom ze Świerklan w woj. śląskim. Jednak laury przypadły i Podlasianom. Nagrodę specjalną otrzymali rolnicy z miejscowości Kaczyn Herbasy – Alina i Sławomir Szepietowscy. Wyróżnieni zostali za wprowadzenie innowacyjnych rozwiązań zwiększających bezpieczeństwo pracy w gospodarstwie rolnym.
To już dziewiąta edycja tego ogólnopolskiego konkursu. Skierowany jest on do osób prowadzących produkcyjną działalność rolniczą, a jego celem jest promocja zasad ochrony zdrowia i życia w gospodarstwach rolnych. Przebiega w kilku etapach. W poprzednim wydaniu „Podlaskiego AGRO” pisaliśmy o zmaganiach na szczeblu regionalnym. Następnie wyłoniono najlepsze w województwie gospodarstwa (o tytuł ten w tym roku walczyło 9 gospodarstw – rozstrzygnięcie miało miejsce 18 sierpnia w Urzędzie Wojewódzkim w Białymstoku). U nas pierwsze miejsce zajęło to należące do państwa Szepietowskich. Najlepsi z najlepszych zmagali się w finale wojewódzkim. Walczyli nie tylko o prestiż, ale i o bardzo konkretną i atrakcyjną nagrodę – ciągnik. W konkursie oceniane były elementy wpływające na bezpieczeństwo pracy, a w szczególności: ład i porządek w obrębie podwórza, zabudowań i stanowisk pracy, stan budynków inwentarskich i gospodarczych, w tym: stan schodów i używanych drabin oraz instalacji i urządzeń elektrycznych, wyposażenie maszyn i urządzeń używanych w gospodarstwie w osłony ruchomych części, podpory i inne zabezpieczenia, stan technicznych pilarek tarczowych i łańcuchowych, warunki obsługi i bytowania zwierząt gospodarskich, stosowanie, stan i jakość środków ochrony osobistej. Brano również pod uwagę elementy dodatkowe, tj. estetykę gospodarstwa, udogodnienia zwiększające bezpieczeństwo i higienę pracy wykonane przez właściciela gospodarstwa. Według komisji finałowej wszystkie wizytowane gospodarstwa prowadzone są w sposób nowoczesny i z dbałością o estetykę miejsca pracy oraz jego otoczenie. Bezpieczeństwo jest naturalnym elementem organizacji pracy, często wypracowywanym od wielu pokoleń. Na szczególną uwagę zasługują stosowane przez rolników rozwiązania organizacyjne, technologiczne i techniczne, które w dużym stopniu decydują o bezpieczeństwie wszystkich osób pracujących w gospodarstwie. TEKST: MAŁGORZATA SAWICKA, FOT. KRUS
PODLASKIE AGRO
PODLASKIE AGRO
7
aktualności
Prezentacja gospodarstwa Aliny i Sławomira Szepietowskich – laureatów nagrody specjalnej w ogólnopolskim konkursie „Bezpieczne Gospodarstwo Rolne”
Specjalista od innowacji, Zamiłowanie do porządku, ale i do dbałości o bezpieczeństwo w gospodarstwie trzeba już mieć we krwi – przyznają w większości uczestnicy konkursów o takim charakterze. Alina i Sławomir Szepietowscy z miejscowości Kaczyn Herbasy w gm. Czyżew-Osada to doskonały przykład tej tezy.
▲ Udział w konkursie „Bezpieczne Gospodarstwo Rolne” Szepietowscy wspominają jako przygodę. Po niej zostały pamiątki w postaci dyplomów i grawertonów. Sporo tego...
Czasem dodatkowo motywacją do wzmożonej dbałości o bezpieczeństwo w gospodarstwie jest jakieś wydarzenie. W przypadku Aliny i Sławomira Szepietowskich był to pożar zabudowań gospodarskich. Zdarzył się w 2005 roku – w jego wyniku spłonęła obora i stodoła. Przyczyną było zwarcie przewodów elektrycznych. – To wydarzenie nauczyło nas wiele. Obecnie instalacja jest zabezpieczona odpowiednio, możemy spać spokojnie. Bo w rolnictwie o wypadek nietrudno – mówi pani Alina.
czyli „pan złota rączka”
▲ Alina i Sławomir Szepietowscy przed domem, który już wkrótce zyska nowy wygląd. Obecnie trwają prace nad jego elewacją, zaplanowany jest też remont wnętrz. Zmiany mają też objąć teren wokół domu, choć i teraz jest tu bardzo estetycznie
Gospodarstwo Szepietowskich nie należy do kolosów. W sumie to 16 hektarów – całość obsiana zbożem. Dziś Szepietowscy produkują tuczniki, ale nie od zawsze tak było. To całkiem ciekawa historia. Do 1995 roku bowiem głównym kierunkiem produkcji w gospodarstwie było mleko. Rolnicy posiadali stado liczące kilkanaście krów dojnych.
– Aż wdała się białaczka – wspominają gospodarze. – Stado stopniowo się zmniejszało, nie to, że zostaliśmy bez grosza przy duszy, pienią-
c.d. na str. 10
▲ Uporządkowane podwórko to znak firmowy państwa Szepietowskich. Dodatkowo zauważone zostało to, że gospodarz sam wykonał zabezpieczenia na drabinach w silosach starszego typu 8
PODLASKIE AGRO
PODLASKIE AGRO
9
aktualności
▲ Jedna z innowacji docenionych przez komisje konkursowe. Dzięki małym kółkom, przemieszczenie opryskiwacza to żaden wysiłek
▲ Załadunek tuczników do sprzedaży jest u Szepietowskich znacznie ułatwiony dzięki rampie z wagą, którą wymyślił i wykonał pan Sławomir
c.d. ze str. 8 dze za chore, eliminowane sztuki dostawaliśmy. Jednak co z tego, kiedy mleka produkowało się coraz mniej? – I tak w końcu podjęliśmy decyzję o zmianie kierunku produkcji – mówi pan Sławomir. – Czasem choroba wyjdzie na dobre. Szkoda było tych krów, ale dziś nie dalibyśmy sobie rady. Mieliśmy za małe stado i za mało ziemi, żeby je powiększać. Z dokupieniem gruntów są problemy. Zdecydowali się więc na produkcję tuczników – w tym celu musiało być dokonane przystosowanie budynków inwentarskich. Większość zrobił sam gospodarz, który jest przysłowiową złotą rączką. Jedynie porodówki wykonała poznańska firma. Dziś Szepietowscy utrzymują ok. 45 macior – rocznie sprzedają ok. 900 tuczników. Udział w zmaganiach o tytuł najbezpieczniejszego gospodarstwa w kraju był „konkursowym”
10
▲ Jako, że konikiem pana Sławomira jest majsterkowanie – oczkiem w głowie jest warsztat. Ledwie w etapie regionalnym konkursu otrzymał komplet narzędzi w nagrodę, już sporządził specjalny wózek na kółkach, na którym go umocował
debiutem państwa Szepietowskich. Wcześniej w tego typu wydarzeniach nie uczestniczyli, bo zdawało się im, że gospodarstwo jest zbyt małe, może zbyt zwyczajne, by wygrać gdziekolwiek. A jednak okazało się, że to nieprawda. To właśnie w tym niewielkim gospodarstwie odnaleziono ład
i porządek oraz dbałość o bezpieczeństwo na poziomie zasługującym na reprezentowanie naszego województwa na forum ogólnopolskim. Trochę trzeba było Szepietowskich namówić, czego dokonali pracownicy Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, ale w końcu się udało. Przekonali naszych bohaterów, że warto spróbować. Od tamtego momentu wystarczyło poczekać na wizytę komisji konkursowej. Uprzedzili o niej na tydzień przed przyjazdem, i jak przyznają zgodnie gospodarze, choć na co dzień w gospodarstwie dba się o porządek i bezpieczeństwo, zapowiedziany przyjazd zmobilizował ich do pracy – odbyło się dokładne sprzątanie, ustawianie sprzętów. – Praktycznie wszystko trzeba było poodkurzać – mówi pani Alina. – Bo przy pracy w gospodarstwie, w którym produkuje się tuczniki kurzy się niesamowicie i na co dzień na bardzo dokładne porządki nie ma czasu.
c.d. na str. 14
PODLASKIE AGRO
PODLASKIE AGRO
11
aktualności
▲ Zamontowane na odpowiedniej wysokości i oznakowane zabezpieczenia strychów
c.d. ze str. 10 Komisja regionalna przyjechała, pozaglądała tu i tam i wyjechała... zachwycona. Na co zwracali uwagę? Na wszystko – odpowiadają zgodnie gospodarze. Na to, czy drabiny są sprawne, i czy wystają na odpowiednią wysokość, na osłony na wałach przekazu mocy, czy progi pomalowane są w ostrzegawcze żółtoczarne pasy, czy na strychach w budynkach inwentarskich zamontowane są zabezpieczenia uniemożliwiające upadek... a to dopiero początek listy. – Przyjazd kolejnych komisji trochę podkręcał mi szpilę – mówi gospodarz. – Za każdym razem znalazło się coś do poprawienia. W międzyczasie zmieniliśmy pokrycie budynków, bo na dachach był jeszcze eternit. Jeszcze w czasie trwania konkursu zostało ukończone utwardzanie podwórka polbrukiem. Czynnikiem, które wyróżniło gospodarstwo Szepietowskich wśród innych, były innowacje, które pomysłowy gospodarz sam wprowadził, by uprościć sobie życie. Tak więc na przykład komisja
14
▲ Każde drzwi w gospodarstwie mają proste, a skuteczne zabezpieczenie przed zamknięciem, budynki są odpowiednio oznaczone, gospodarstwo wyposażone jest w gaśnice
zwróciła uwagę na wózek na kółkach przymocowany do opryskiwacza, dzięki któremu maszynę można z łatwością dowolnie przestawiać. Zbożowe silosy w gospodarstwie (te starszego typu) zostały uzupełnione przez pana Sławomira w zabezpieczenia drabinek, stół narzędziowy
w warsztacie wyposażony został również w kółka. Szczególną uwagę komisji zwróciła konstrukcja rampy połączonej z wagą dla tuczników. – Mój mąż ma już taki charakter, lubi coś podpatrzeć u kogoś i zaraz zmajstrować coś podobnego – mówi pani Alina. Pierwsza wizyta komisji dotyczyła etapu regionalnego. Jednak gospodarstwo w Kaczynie Herbasach czekały jeszcze dwie wizytacje – komisji wojewódzkiej i ogólnopolskiej. – Za każdym razem członkowie komisji byli coraz bardziej wnikliwi – oceniają gospodarze. Zwracano uwagę nawet na takie szczególiki jak dokładnie wbite gwoździe do wysokości 2 m, czy wieszak na narzędzia w oborze – by był na odpowiedniej wysokości. – To nawet zabawne, bo wieszak robiłem tak, by był dostosowany do mego wzrostu, a komisyjna wysokość jest nieco zbyt duża, ale cóż...- śmieje się pan Sławomir. Jak wspominają nasi bohaterowie, komisja krajowa była nader skrupulatna. Zaglądali wszędzie i nawet dopatrzyli się małego niedopatrzenia – a dokładnie braku przegiętki na mufie na przewodzie trójfazowym. Pan Sławomir dokładny jest, to sprawdził w kilku hurtowniach elektrycznych i przewodu z przegiętką nie znalazł, ale już macha na to ręką. Czy były marzenia o wygranej? Oczywiście, że były, ale nieśmiałe. – Tak naprawdę nie sądziliśmy, że mamy szanse z czołówką najbezpieczniejszych gospodarstw w kraju. Nie wygraliśmy, ale nie odczuwamy tego jako porażki, bo to najzwyczajniej w świecie była świetna przygoda – mówi pani Alina. Udział w konkursie natchnął Szepietowskich nowymi siłami. I po zakończeniu tej przygody wcale nie ustają w ulepszaniu gospodarstwa. Jeszcze podczas naszej wizyty trwały prace przy nowej elewacji domu. W planach jest jeszcze generalny remont w środku. Bo jak to na wsi bywa – zawsze znajdzie się coś do roboty. TEKST: MAŁGORZATA SAWICKA FOT. WOJCIECH GAWRYLUK
PODLASKIE AGRO
PODLASKIE AGRO
15
aktualności
W Mońkach odbyły się Dożynki Wojewódzkie’2011’
Za trud, za pracę, Wielowiekowa tradycja dożynkowa aktualna jest i dziś. Zamiast panów, rolnikom za ich wysiłki dziękują przedstawiciele władz samorządowych i kościelnych. Nie zmieniły się natomiast wieńce, pochód dożynkowy, muzyka i cel święta. 28 sierpnia na Stadionie Miejskim w Mońkach odbyły się uroczyste Dożynki Województwa Podlaskiego.
– To czas podziękowania dla rolników za to, że co dzień możemy cieszyć się świeżym chlebem. Dlatego też dziękuję wszystkim gospodarzom z naszego regionu za ofiarną pracę. To dzięki wam drodzy rolnicy nasz region może być brany za wzór dynamicznego i zrównoważonego rozwoju – powiedział podczas uroczystości Jarosław Dworzański, marszałek województwa podlaskiego.
16
za plon...
Rozpoczęły się one liturgią prawosławną w Cerkwi pw. Zaśnięcia N.M.P. odprawioną przez Biskupa Jakuba i Mszą Świętą w Kościele p.w. M.B. Częstochowskiej i Św. Kazimierza w Mońkach
celebrowaną przez Arcybiskupa Edwarda Ozorowskiego Metropolitę Białostockiego. Po zakończeniu części liturgicznej uczestnicy w barwnym korowodzie przemaszerowali na stadion MOSiR w Mońkach gdzie odbyła się część obrzędowa, tradycyjne dzielenie się chlebem i artystyczna tegorocznych Dożynek. Jarosław Dworzański wspomniał w swojej wypowiedzi o zmianie charakteru rolniczego monieckiej okolicy znanej niegdyś z uprawy ziemniaków, która ustąpiła hodowli bydła mlecznego i trzody chlewnej. – Jednak obserwując stan mijanych po drodze gospodarstw, chcę pochwalić zaradność
PODLASKIE AGRO
PODLASKIE AGRO
17
aktualności oraz umiejętność adaptacji rolników do zmian. Doskonałym przykładem i wzorem do naśladowania są dzisiejsi starostowie dożynkowi – państwo Monachowie oraz państwo Kochańscy. Laureaci konkursów producenckich drobiu oraz trzody chlewnej – dodał marszałek. Wspomniał też o roli władz samorządowych w rozwoju podlaskiego rolnictwa – o pomocy w wykorzystaniu szans rozwojowych, jakie stwarza przynależność Polski do Wspólnoty Europejskiej. W wyniku tych działań powstają dziesiątki kilometrów wodociągów, budowane są drogi, oczyszczalnie ścieków, świetlice. Powstają nowe ośrodki wypoczynkowe i gospodarstwa agroturystyczne. Budowane są „orliki”. Jarosław Dworzański powiedział też słowa, na które czekali rolnicy, że Polska jest jednym z krajów, kładącym nacisk na rozwijanie więzów łączących producentów rolnych z konsumentami.
18
– Należy bowiem dążyć do skracania łańcucha dystrybucji, aby jak najwięcej pieniędzy zostało w kieszeni rolnika i producenta. Jestem przekonany, że skutecznym sposobem poprawy warunków życia każdego z nas, jest zamożna wieś – wyjaśnił. W trakcje Dożynek rozstrzygnięto konkurs na najpiękniejszy wieniec dożynkowy. W kategorii wieńców tradycyjnych nagrody otrzymali: – Nagrodę Marszałka Województwa Podlaskiego za zajęcie I miejsca – Zespół Folklorystyczny „Patoczanka” z Patok, gmina Brańsk, – Nagrodę Burmistrza Moniek za zajęcie II miejsca – Klub Współczesnej Kobiety w Szudziałowie, – Nagrodę Starosty Monieckiego za zajęcie III miejsca – Koło Gospodyń Wiejskich z Ogrodniczek, gmina Supraśl. W kategorii wieńców współczesnych nagrody otrzymali:
– Nagrodę Marszałka Województwa Podlaskiego za zajęcie I miejsca Zespół „Łupinianki” z Łupianki Starej, gmina Łapy, – Nagrodę Starosty Monieckiego za zajęcie II miejsca – Dom Pomocy Społecznej „Dom Kombatanta” w Mocieszach, gmina Jaświły, – Nagrodę Burmistrza Moniek za zajęcie III miejsca – Zespół „Pogodna Jesień” z Moniek. Podczas całej imprezy można było oddać krew w specjalnie podstawionym autobusie. Po wręczeniu wszystkich nagród i wyróżnień na scenie można było usłyszeć ponad 20 zespołów folklorystycznych z całego województwa, m.in. Nadbiebrzańskie Nutki, które pracują przy Gminnym Ośrodku Kultury w Goniądzu. Gwiazdą wieczoru był zespół MEGAM. Na zakończenie całej imprezy odbył się pokaz ogni sztucznych.
FOT.
TEKST: MAŁGORZATA SAWICKA MONIECKI OŚRODEK KULTURY
PODLASKIE AGRO
PODLASKIE AGRO
19
aktualności
Prezentacja gospodarstwa Anny i Zdzisława Patalan z miejscowości Poryte
Innowacje
odziedziczone w genach
▲ Anna i Zdzisław Patalan (po lewej) wraz z seniorem rodu – panem Andrzejem
▲ Pan Zdzisław z synem Bartoszem w nowej oborze
Rozwój, a więc inwestycje w gospodarstwo wymagają nie tylko zasobów finansowych, czy dostępu do nich. Potrzebna jest jeszcze zwykła odwaga, by czasem zaryzykować, postawić na nowość. A takiej na pewno nie brakuje Annie i Zdzisławowi Patalan, tegorocznym laureatom podlaskiej Agroligii. Droga do dzisiejszej pozycji gospodarstwa nie była ani krótka, ani łatwa. My sięgamy wstecz aż do 1965 roku, kiedy to rządy w gospodarstwie sprawował senior rodu – Andrzej Patalan – wówczas jeszcze z rodzicami. Sześć lat później gospodarzył już samodzielnie, a wielkim wsparciem i pomocą była mu żona Genowefa. Wówczas to gospodarstwo państwa Patalanów niczym nie odbiegało od wielu innych – było wielokierunkowe, hodowało się kilka krów, świń, kilka sztuk trzody chlewnej. – Wówczas jeszcze rolnicy nie mieli emerytur, więc dzieliliśmy się z rodzicami dochodami – wspomina pan Andrzej. – Jednak takie były to czasy, że na wszystko jakoś starczało. I na rozwój gospodarstwa również. Bo pan Andrzej, chyba z mlekiem matki, wyssał skłonność do nowości, które jak to nowości, zawsze wiążą się z tą odrobiną ryzyka. Już na samym początku swoich rządów – w 1971 roku – kupił pierwszy swój ciągnik. Był to używany URSUS 28. – Tak się zaczęła moja przygoda z mechanizacją – śmieje się pan Andrzej. Kolejną maszyną, którą kupił była sadzarka do ziemniaków. Sąsiedzi mieli wtedy używanie. Tym bardziej, że mieli już przykład gospodarza, który za pomocą nieznanej na tamte czasy maszyny, sknocił sprawę, posadził ziemniaki zbyt płytko i... zbiorów nie było. Pan Andrzej jednak nie popełnił tego błędu. I pokpiwania zachowawczych 20
▲ Dwa pokolenia gospodarzy z Porytego – po prawej seniorzy – Genowefa i Andrzej, po lewej – Anna i Zdzisław, obecnie szefujący
sąsiadów ucichły. Powróciły znowu, gdy w gospodarstwie pojawiła się kopaczka. Działanie tego cudeńka szybciutko ich zachwyciło i to na tyle, że ostatecznie ustawiały się kolejki do wyorywania ziemniaków. Zdarzały się dni, kiedy to pan Andrzej praktycznie nie spał, tylko wykonywał usługi dla sąsiadów. W kolejnych latach maszynowych zakupów przybywało, mimo, że wówczas nie tylko pieniądze były ku temu przeszkodą, ale i tzw. przydziały. Mimo to udało się kupił i pług, i brony, i prasę itd... W końcu nadszedł czas na to, by zrobić coś z budynkami inwentarskimi. Stara obora na głębokiej ściółce została zmodernizowana – zamieniono ją na nowocześniejszą wersję z płytką ściółką, a pan Andrzej zainstalował nowość wówczas
– czyli dojarkę bańkową. O skali nowoczesności tej inwestycji może śmiało świadczyć fakt, że by obejrzeć dokonania pana Patalan – przyjeżdżały wycieczki. Pan Andrzej gospodarność, ale też odwagę w stosunku do tego co nowe przekazał w genach synowi – Zdzisławowi. Młodzi Patalanowie przejęli gospodarstwo tuż po ślubie – ok. 2001 roku. Odziedziczyli stado krów wielkości 16 sztuk i poszli w tym kierunku. Systematycznie je powiększali, aż do dzisiejszej wielkości. A liczy ono 60 sztuk dojnych – ogółem 140 sztuk. Całe gospodarstwo składa się z 30 hektarów własnej ziemi i ok. 35 ha dzierżawionych. Rolnicy
c.d. na str. 22 PODLASKIE AGRO
PODLASKIE AGRO
21
aktualności
▲ Dużą zmianą w gospodarstwie było utwardzenie podwórka polbrukiem
c.d. ze str. 20 chętnie by je powiększyli, ale z zakupem ziemi obecnie nie jest łatwo. Nawet ci, którzy faktycznie jej nie uprawiają, wolą wydzierżawić pola niż je sprzedać. Dzięki temu do ich rąk wpływają dopłaty bezpośrednie i jest to powszechna praktyka. Ze względu na powiększające się systematycznie stado – konieczna była inwestycja w postaci budowy nowej obory. I tak w 2006 roku została oddana do użytku. To wolnostanowiskowa obora, wyposażona w halę udojową typu Autotandem 2x3. Takie rozwiązanie bardzo chwalą sobie gospodarze, ze względu na to, że w tym systemie każda krowa dojona jest oddzielona i nie ma konieczności oczekiwania na co bardziej powolne sztuki. Oczywiście budowa nowej obory została sfinansowana w oparciu o preferencyjny kredyt dla tzw. Młodego Rolnika. – Naszym błędem było inwestowanie w starą oborę – mówi pan Zdzisław. – W końcu podjęliśmy decyzję, że bardziej sensowna będzie budowa nowego obiektu, tak by spełnić wymagania dobrostanu zwierząt, niż przebudowywanie bez końca starego budynku.
22
▲ Niewątpliwie wyłaniając kandydatów do konkursu Agroligii wzięto pod uwagę estetykę gospodarstwa w Porytym
– Właściwie wymagania unijne nas zmobilizowały – mówi pani Anna. – Tak więc budowę rozpoczęliśmy w 2005 r. I to był bardzo dobry moment na to. Co prawda cena mleka nie była wówczas horrendalna – za litr dostawaliśmy trochę ponad złotówkę, ale za to ceny materiałów budowlanych były niższe, tak samo robocizna była tańsza. Poza kredytami preferencyjnymi rolnicy sięgali po wszelkie możliwe tzw. dofinansowanie unijne. Najpierw z jednego z działań Sektorowego Programu Operacyjnego poważnie uzupełnili i odnowili park maszynowy. Do gospodarstwa „wjechały” nowiutkie: ciągnik, wóz paszowy, agregat uprawowo-siewny, agregat prądotwórczy. Z działania „Modernizacja Gospodarstw Rolnych” w ramach programu Rozwoju Obszarów Wiejskich udało się natomiast dokupić przyczepę do zbioru zielonek, zbiornik na gnojowicę 250 msześc.,
zbiornik na mleko (4200 l), zgrabiarkę. Do tego podwórko zostało utwardzone polbrukiem. – Z tego jesteśmy bardzo zadowoleni – mówi senior rodu, pan Andrzej. – Wcześniej, podczas opadów, podwórko było bardzo zabłocone, ciężko było przejechać. Prace przebiegały szybko, sporo było przygotowań, musieliśmy zrobić drenaż podwórka. Maszyny trzeba jeszcze mieć gdzie trzymać. Dlatego powstały nowe garaże (inwestycja została zakończona we wrześniu tego roku) w oparciu o konstrukcje stalowe. Obecnie trwają przygotowania do wykonania elewacji na nich. – I na razie na tym chcemy poprzestać – mówi pan Zdzisław. – Trzeba trochę odpocząć. Choć zawsze się tak mówi, a coś do roboty i tak się znajdzie. Może przydałby się większy ciągnik... TEKST:
MAŁGORZATA SAWICKA, FOT. SEBASTIAN RUTKOWSKI
PODLASKIE AGRO
PODLASKIE AGRO
23
aktualności
Święto Wsi 2011 odbyło się w tym roku we wsi Rybaki
Jak się bawi, jak się bawi... Kto i jak wpadł na pomysł organizacji Turnieju Wsi – nie wiem, ale bardzo mi się on podoba. Zabawne i widowiskowe konkurencje sprawiają, że widownia ciągnie jak pszczoły do miodu, jest dużo śmiechu i dobrej zabawy. I gdzieś w tym wszystkim drzemie duch rywalizacji między siołami, drzemiący w ich mieszkańcach od pokoleń....
wieś podlaska
Turniej Wsi rozgrywany jest w czasie Święta Wsi organizowanego od czterech lat. Przedstawiciele wiosek biorących udział w zmaganiach walczą o Puchar Burmistrza Moniek. Rok rocznie organizacja imprezy przypada tej wsi, która zwyciężyła w poprzednim roku. I tak w tym roku konkursowe drogi poprowadziły nas do miejscowości Rybaki (powiat moniecki), w której to 18 września miałam okazję obejrzeć niesamowite widowisko. Bo niecodziennie można obserwować nietypowe konkurencje takie jak choćby: przeciąganie liny, smażenie placków ziemniaczanych, przetaczanie beli siana, bieg w workach, przetaczanie koła od kombajnu. Aż 16 sołectw postanowiło w tym roku powalczyć o rzeczony puchar. A rywalizacja należała do zawziętych. Pierwsze miejsce i prawo organizacji Święta Wsi przypadło kolejny raz wsi Krzeczkowo, która wygrała pierwszy Turniej Wsi organizowany w Kropiwnicy. Na drugim miejscu uplasowała się wieś Rusaki, zaś na trzecim miejscu gospodarze wieś Rybaki. Przerwy między konkurencjami umilały widowni występy zespołów folklorystycznych. Gwiazdą wieczoru był w tym roku zespół Akcent. Już za rok organizacją Święta będzie mogła się pochwalić wieś Krzeczkowo – drugi już raz. Oby i mieszkańcom tego sioła, tak jak Rybaków, dopisała piękna słoneczna pogoda. TEKST: SAM, FOT. SAM I
MONIECKI OŚRODEK KULTURY
▲ Mućka wykorzystywana w konkurencji dojenia była może mniej żwawa niż taka zwyczajna, niemniej jednak na pewno bardziej cierpliwa
▲ Krzepy i zręczności wymagała ta konkurencja w toczeniu koła od kombajnu. Nie powstydziłby się jej nawet prawdziwy Strongman 24
▲ Tłumy na widowni i plac boju na środku
▲ Gości tegorocznego Święta Wsi witały dwie niezwykłe, sporych gabarytów postacie
▲ Występ zespołu Akcent zgromadził przed sceną prawdziwe tłumy
▲ Mnóstwo atrakcji przewidziano i dla dzieci. Jazda na byku, gigantyczne warcaby, szczudła, „dmuchańce” i wiele wiele innych PODLASKIE AGRO
PODLASKIE AGRO
25
aktualności
Współpraca
tylko po partnersku
Rozmowa z Darią Sapińską, właścicielką firmy DALMA, radną Sejmiku Wojewódzkiego o umiejętności organizacji czasu pozwalającej na pełnienie roli szefowej, samorządowca oraz matki i żony. – Jest pani właścicielką firmy DALMA zajmującej się produkcją pasz dla zwierząt. Proszę opowiedzieć nieco o historii firmy, która od początku istnienia – od 1997 roku – przeszła wiele zmian i modernizacji…
– Produkcja pasz, podobnie jak cała branża rolnicza, jest kluczową gałęzią gospodarki każdego kraju. Pomimo dużej konkurencji wielkich koncernów światowych i polskich gigantów udało nam się znaleźć swoje miejsce, dzięki wąskiej specjalizacji i wysokiej jakości produkowanych wyrobów. Gwarancja jakości i zadowolenie klientów pozwoliło nam świętować w 2007 roku 10-lecie istnienia firmy, a przy okazji był to dobry moment na podsumowanie i spisanie historii DALMY, dostępnej na stronie dalmaexpedition.pl. Ta rocznica była także impulsem do nowych wyzwań. Będąc świadoma tego, że mała firma musi być elastyczna, aby móc szybko reagować na wahania w poszczególnych sektorach, a zwłaszcza w sektorze rolniczym, postanowiłam poszerzyć wachlarz oferowanych usług o transport międzynarodowy. Branża ta wymaga odpowiednich certyfikatów, pozwoleń i zabezpieczeń finansowych. Jednak z perspektywy kryzysu, który pojawił się w 2008 roku, było to lekarstwo na spadek koniunktury w innych sektorach, pozwoliło oprzeć się kryzysowi i łagodnie znieść jego skutki. Transport międzynarodowy to dosyć specyficzna branża, w której dużą rolę odgrywa cena paliwa, dobre drogi oraz oferowane zlecenia. Ostatni okres to czas próby dla firm transportowych z uwagi na niesprzyjające warunki związane z wysokimi cenami paliw, jednak w dłuższej perspektywie uważam, że jest tu jeszcze spory potencjał. – Poza obowiązkami związanymi z firmą jest pani radną Sejmiku Województwa Podlaskiego, prowadzi pani działalność charytatywną. Jak pani godzi te zajęcia z rolą matki i żony?
– Pracę wykonuję w miejscu zamieszkania. Dom gościnny jest miejscem spotkań przede wszystkim gości odwiedzających Wysokie Mazowieckie w celach biznesowych. Dużo czasu poświęcam na rozmowy z gośćmi – ludźmi biznesu z kraju i zagranicy. Staram się zapewnić gościom jak najbardziej rodzinną atmosferę, a jednocześnie czerpię z tych rozmów wiele bezcennych wartości. Pozwalają one spojrzeć na wiele spraw z innej perspektywy oraz odkryć rzeczy dotychczas niezauważane. Codzienną pracę niezmiernie ułatwiają takie narzędzia jak telefon, Internet, poczta elektroniczna, bez których funkcjonowanie nowoczesnej firmy nie byłoby możliwe. Jednak najważniejszą rzeczą w godzeniu roli żony i matki z rolą przedsiębiorcy i samorządowca jest dobra organizacja pracy. Jeśli odpowiednio dysponujemy swoim czasem, wówczas okaże się, że praca każdego dnia staje się ciekawym wyzwaniem, a sprawy rodzinne nie tracą na znaczeniu i są na właściwym miejscu. Obecny rok był bogaty w wydarzenia ważne dla mojej rodziny – chrzest wnuczki, komunia wnuka, matura syna, a ostatnio wesele córki mojej siostry i nie wyobrażam sobie, abym miała w nich nie uczestniczyć. – Branża rolnicza, nie ukrywajmy, jest zdominowana przez mężczyzn. Jak więc w agrobiznesie postrzegana i traktowana jest kobieta – szefowa?
– Przede wszystkim swoich współpracowników traktuję po partnersku. Staram się odkryć tkwiący w nich potencjał i na wzór pedagoga odpowiednio przygotować do wykonywania powierzonych obowiązków. Wzajemne określanie zadań na najbliższy okres polega na wypunktowaniu 10 najważniejszych spraw do zrealizowania, w których wypełnieniu wzajemnie się mobilizujemy. Model ten pozwala jasno określić cele, a także ocenić poziom ich realizacji, co sprawdza się w mojej pracy zawodowej. – Jaka jest recepta na sukces w niełatwej branży rolniczej? 26
– Prowadzenie małej firmy sektora rolnego jest dużym wyzwaniem. Bez względu na to, na jaką skalę działa dana firma wymogi związane z jej funkcjonowaniem są dla wszystkich takie same. Liczne kontrole oraz bardzo wymagające procedury związane z produkcją absorbują pracę pracowników, nie pozwalając na pełne zaangażowanie w działanie na rzecz rozwoju firmy. Zatrudniam w swojej firmie 19 osób. Jednak to dzięki pracy na rzecz rolnictwa zostałam zauważona i wyróżniona mandatem radnej Sejmiku Województwa podlaskiego. – Czy odznaczenie, takie jak otrzymane w ostatnim czasie przez panią „Zasłużony dla Rolnictwa” jest w jakimś stopniu motywacją dla pani?
– Takie wyróżnienie zobowiązuje. W takiej chwili, poza wzruszeniem, człowiek próbuje popatrzeć na swoją dotychczasową działalność. Myślę, że o nagrodzie zdecydowało wiele różnych czynników, głównie wieloletnia praca i współpraca z wieloma środowiskami rolniczymi. Wszystkie moje działania powodują, że sprawy rolnictwa nie są dla mnie obojętne i zapewniam, że, bez względu na nagrody i wyróżnienia, zawsze takimi pozostaną. – Proszę dokończyć zdanie. Najlepszy dla mnie sposób na wypoczynek to…
– Na pewno miejscem, w którym odpoczywam i z którego czerpię dużo energii jest Goręczyno – miejscowość na Kaszubach, gdzie zlokalizowany jest mój zakład produkcyjny. Chociaż moje wizyty w tym miejscu wiążą się z obowiązkami zawodowymi. Odpoczywam wtedy, gdy zabieram w tamte strony bliskie mi osoby. Jednak zawsze znajduję chwile na odpoczynek i regenerację, co pozwala na powrót do domu z nową energią i głową pełną nowych rozwiązań. Lubię jeziora, morze, lasy, a także wypady w plener, podczas których w chwilach ciszy i spokoju mogę zregenerować siły. „W takiej ciszy można swoje myśli usłyszeć.” – Dziękuję za rozmowę PODLASKIE AGRO
PODLASKIE AGRO
27
aktualności
4 września w Szepietowie odbył się Podlaski Dzień Kukurydzy
Kukurydziana Kolekcję 108 odmian kukurydzy z 18 firm nasiennych zaprezentowano na 2-hektarowym poletku doświadczalnym podczas Podlaskiego Dnia Kukurydzy zorganizowanego przez Podlaski Ośrodek Doradztwa Rolniczego i Polski Związek Producentów Kukurydzy. Był pokaz maszyn do zbioru kukurydzy, był konkurs w jej jedzeniu na czas i wiele wiele innych atrakcji, ale wszystkie „kręciły się wokół królowej podlaskich król”.
dekada
Ta urokliwa nazwa nie wzięła się znikąd. Podstawowym kierunkiem rolnictwa w woj. podlaskim jest hodowla bydła mlecznego i produkcja mleka. Kluczową rośliną w tym zakresie jest właśnie kukurydza. Z roku na rok w podlaskim rośnie powierzchnia jej uprawy (choć już jesteśmy polskim liderem pod tym względem), a specjaliści od produkcji roślinnej monitorują tu warunki atmosferyczne mające wpływ na jej wegetację. Takim specjalistą nie trzeba być, by ocenić je w tym roku. Kukurydza wyrosła pięknie na podlaskich polach. Dziesięć lat temu doczekała się też swojego święta – Podlaskiego Dnia Kukurydzy, który, jak co roku, odbył się w pierwszą niedzielę września w Szepietowie. Uczestnicy imprezy mieli okazję do zgłębienia wiedzy na temat uprawy, zbioru i przerobu kukurydzy. Pojawił się temat doboru odpowiednich upraw, zaprezentowano m.in.
kukurydzę uprawianą w celu uzyskania kiszonki w technologii LKS oraz uprawianą w technologii siewu pod folią. Nieodłączna część Dnia Kukurydzy to wykłady specjalistów z zakresu jej uprawy. W tym roku byli to prof. Tadeusz Michalski wyjaśniający wpływ jakości nasion na wysokość plonów. Żanetta Chodorowska z firmy Pioneer Polska przedstawiła zagadnienia dotyczące uprawy kukurydzy w technologii LKS. Jednak zgromadzeni rolnicy najbardziej czekają na pokaz pracy maszyn do zbioru kukurydzy. W tym roku zaprezentowano pracę sieczkarni Jaguar Claas 940, John Deere 7350 i Krone Big X 650. Następnie na pole w ciągu technologicznym wjechały: mulczer do kukurydzy Tornado
Konkurs „Bezpieczna obsługa zwierząt gospodarskich” rozstrzygnięty
Z rezerwą do zwierząt Stanisław Zdancewicz z miejscowości Grauże Nowe w gminie Szypliszki zajął pierwsze miejsce w konkursie dotyczącym bezpiecznej obsługi zwierząt gospodarskich. Konkurs po raz pierwszy rozstrzygnięto podczas Podlaskiego Dnia Kukurydzy w Szepietowie. ▲ Mirosława JaroszewiczWzięło w nim udział 26 rolników – producenŁojewska, z-ca dyrektora tów mleka z województwa podlaskiego. Polegał PODR Szepietowo, on na udzieleniu odpowiedzi na 20 pytań teGraż yna Niesterowicz, stowych jednokrotnego wyboru o tematyce G ł ów n a K s i ę g owa O R związanej z bezpieczną obsługą zwierząt i funkK RUS w B i a ł y m s t o k u, cjonowaniem kasy Rolniczego Ubezpieczenia Adam Sokołowski, Starszy Społecznego oraz na jedno pytanie probleInspektor ds prewencji mowe. Poza Stanisławem Zdancewiczem z poplacówki KRUS w Wysokiem stawionym zadaniem najlepiej poradzili sobie Mazowieckiem (od Krzysztof Boguski z Zalesia w gm. Mały Płock lewej) wręczyli nagrodę oraz Artur Lubowicki z miejscowości Wojny za zajęcie pier wszego Pogorzel w gm. Szepietowo. miejsca Stanisławowi Konkurs „Bezpieczna obsługa zwierząt goZdancewiczowi spodarskich” to kolejne działanie prewencyjne mające na celu zmniejszenie skali wypadkowości w woj. podlaskim. A jest co zmniejszać. Nasze województwo bowiem znalazło się na niechlubnym drugim miejscu pod tym względem. A ok. 30% zgłoszonych wypadków stanowiły wypadki związane z obsługą zwierząt – głównie bydła mlecznego. TEKST: SAM, FOT. 28
OR KRUS W BIAŁYMSTOKU
▲ Niby podlascy rolnicy o uprawie kukurydzy wiedzą wszystko, a jednak co roku zarówno producenci maszyn, jak i specjaliści od nasion, uprawy i zakiszania – zaskakują nowinkami. Warto więc trzymać rękę na pulsie
Maschio – Gaspardo, głębosz Attila Maschio – Gaspardo, pługi obracalne 150 S i Khun VM 152 4N SH, brona obrotowa Khun HRB 302, agregat uprawowy U-740 Metal-Fach, agregat uprawowo-siewny Maschio – Gaspardo i siewnik punktowy 2 4R Maxima. W tym roku po raz pierwszy odbył się konkurs w jedzeniu kukurydzy na czas. Wygrał Jacek Derehajło z Bociek. A kto nadwątlił siły przy tak wielu atrakcjach, mógł je zregenerować podczas degustacji zupy kukurydzianej. TEKST I FOT.: SAM
IV Wojewódzki Konkursu Orki Pługami Tradycyjnymi
Dobrze się tam dzieje, gdzie dwóch orze, trzeci sieje... Co dopiero gdy orze... sześciu. A tylu właśnie rolników wzięło udział w finale Konkursu Orki Pługami Tradycyjnymi, rozstrzygniętym 4 września podczas Podlaskiego Dnia Kukurydzy w Szepietowie. Uczestnicy najpierw przeszli kwalifikacje regionalne zorganizowane w zespołach szkół rol- ▲ Daria Sapińska, radna niczych w Czartajewie i Dowspudzie. Do finału Sejmiku Wojewódzkiego przeszło sześciu uczestników. Pracowali jedwręcza upominek nocześnie na dwóch zastawach użyczonych Mieczysławowi przez firmy Agro-Rolnik Śniadowo i Kongskilde Krasowskiemu z Czartajewa Polska. Bezkonkurencyjnym oraczem okazał w gminie Siemiatycze się Mieczysław Krasowski z Czartajewa w gm. Siemiatycze. Drugie i trzecie miejsce w konkursie zajęli Roman Golonko z Pasiecznik w gm. Hajnówka oraz Maciej Sieńkowski z Turówki w gm. Augustów. Nagrodzeni zostali wszyscy uczestnicy konkursu. Jednocześnie przy tej okazji widzom konkursu zaprezentowano dodatkową atrakcję w postaci pokazu orki pługiem konnym. Pewnie niejednemu obserwatorowi zakręciła się w oku łza sentymentalna. I każda taka osoba mogła w praktyce przypomnieć sobie jaką ciężką i mozolną pracę musieli wykonywać kiedyś rolnicy – oczywiście po instruktażu prowadzącego. Każdy gospodarz, który ma się za zwinnego oracza będzie miał szanse wziąć udział w konkursie już w przyszłym roku. TEKST I FOT. SAM PODLASKIE AGRO
PODLASKIE AGRO
29
aktualności
Dzień otwartych drzwi w gospodarstwie Bożeny i Jana Pilipiuk z Żeszczynki w woj. lubelskim
Rozwój...
z automatu
▲ Obora jak obora, wolnostanowiskowa, postawiona 9 lat temu, ale w środku... W środku prawdziwe cudeńka nowoczesnej techniki i elektroniki
▲ Bohater imprezy – jeden z robotów Lely Astronaut 4
Dwa pierwsze roboty udojowe Lely Astronaut A4 zostały zamontowane w gospodarstwie położonym na terenie sąsiadującego z podlaskim woj. lubelskiego. Jego właściciele – Bożena i Jan Pilipiuk chwalą sobie nowoczesne rozwiązanie. 25 września w Żeszczynce (gm. Sosnówka, powiat bialski) w gospodarstwie państwa Pilipiuk odbył się „Dzień Otwartych Drzwi”. Przyjść i zobaczyć na własne oczy jak działa automat udojowy mógł każdy i wielu skorzystało... Dwa roboty
▲ Podczas doju, mleko z każdej ćwiartki jest stale kontrolowane pod względem jakości, a informacje o poszczególnych krowach zachowywane są w systemie
zostały zamontowane pod koniec lipca. Przez kilka miesięcy i gospodarze, i zwierzęta uczyli się funkcjonowania w nowy sposób. Teraz jest już po okresie przejściowym. Automaty pełne najnowo-
▲ Gości na „Dzień Otwartych Drzwi” przyjechało co nie miara. Każdy chciał zobaczyć jak robot doi krowy. 30
cześniejszej elektroniki pozwalają zastąpić pracowników nie tylko dojąc, ale też myjąc i dokarmiając krowy. A krów tych w Żeszczynce jest nie mało. Stado Pilipiuków liczy 130 sztuk. Jak twierdzi Jan Pilipiuk, zwierzęta już przyzwyczaiły się do mechanicznej obsługi, kusi ich pasza zadawana w robocie. A gospodarze, jak podkreśla pani Bożena, nie muszą już wstawać o 3 nad ranem, by rozpoczynać dój. Roboty Lely zamontowano w oborze wolnostanowiskowej zbudowanej w 2002 roku. Rolnicy nie obawiali się sięgać po fundusze unijne (PROW), dzięki którym gospodarstwo doposażono w, m.in.: wóz paszowy, nowy ciągnik, sprzęt uprawowy, nową samobieżną sieczkarnię do zbioru kukurydzy na kiszonkę. Gospodarstwo posiada certyfikat i spełnia wszystkie warunki dobrostanu zwierząt zgodnie z wymaganiami cross-compliance. A w oborze roboty nie tylko zajmują się dojem. Państwo Pilipiuk poszli za ciosem i do podgarniania paszy na stole paszowym również „zatrudnili” robota o wdziecznej nazwie Juno, również marki Lely. Zakup nowoczesnych robotów udojowych był możliwy dzięki unijnej dotacji i kredytowi z Spółdzielczej Mleczarni Spomlek. TEKST. SAM PIOTR WOCH, LUBELSKI OŚRODEK DORADZTWA ROLNICZEGO W KOŃSKOWOLI FOT.
▲ Gospodarze – Jan i Bożena Pilipiuk, pod obstrzałem fotoreporterów PODLASKIE AGRO
PODLASKIE AGRO
31
hodowla
Krowy wysokowydajne pobierają paszę nawet do pięciu godzin dziennie
Stół paszowy
dobry dla krowy
Największy udział w kosztach produkcji mleka stanowią koszty paszy. Więc chodzi o ty, by była ona efektywnie wykorzystywana przez krowy. W tym zakresie dużą rolę odgrywa stół paszowy, który powinien być odpowiednio przystosowany do jej pobierania. ▲ Dorosła krowa potrzebuje co najmniej 65 cm „dostępu” do paszy
Oto pytania, które powinien zadać sobie projektant (technolog) obory: ► Jaki powinien być stosunek długości stołu paszowego do ilości legowisk? ► Czy krowy muszą być „chwytane“ przy spożywaniu paszy? ► Czy konstrukcja wygrodzeń stołu paszowego jest odpowiednia dla krów? ► Czy stół paszowy jest dostępny bez przeszkód dla wszystkich zwierząt? ► Ile miejsca potrzebuje technika zadawania paszy? ► Czy na stole paszowym jest zapewniony zapas paszy i jej utrzymanie w higienicznym stanie?
A= Stół paszowy +/- 0 cm B= murek oporowy + ~40 cm C= podest -15 cm D= korytarz gnojowy -20 cm F= szerokość murka oporowego max. 12 cm
Wszystkie krowy przy jednym stole? W hali legowiskowo-paszowej rozkład i ilość rzędów legowisk określają jaki ma być udział krów, które mogą jednocześnie jeść. Symetryczna obora czterorzędowa zapewnia dla każdego zwierzęcia jedno stanowisko paszowe. W dużych gospodarstwach, gdzie z kolei typową jest obora sześciorzędowa, stosunek stanowisk przy stole paszowym do ilości legowisk wynosi 1: 1,6. Czy to wystarcza? Badania amerykańskich naukowców dowodzą, że krowy wysokowydajne pobierają paszę do 12 razy spędzając przy stole paszowym 5 godzin dziennie. W takim więc układzie 2 krowy mogą dzielić się jednym stanowiskiem paszowym. Nie dotyczy to krów, które są krótko przed wycieleniem, albo które dopiero zaczęły laktację. Krowy te są w tym okresie bardziej obciążone i dla nich zaleca się bezwzględnie utrzymanie stosunku legowisk do stołu paszowego jak 1: 1. Potem, już w trakcie laktacji, stosunek ten można zwiększać. Wartości 32
▲ Rura karkowa stołu paszowego ▲ Wymiarowanie przy stole paszowym zdj. 3
powyższe w każdym przypadku odnoszą się do stosowania pełnoporcjowej dawki żywieniowej (TMR) i stałego zapasu paszy na stole paszowym. Dorosła krowa potrzebuje co najmniej 65 cm dostępu do paszy, krowy wysokocielne, czy też rasy mięsnej 70-75 cm.
Drabiny paszowe W czasach dawkowania paszy każdej krowie odrębnie, koniecznym było zatrzymanie krowy na danym miejscu, aby pobierała treściwą jej część przeznaczoną tylko dla niej. Dziś drabiny paszowe mają zastosowanie tylko dla celów przeprowadzenia zabiegów pielęgnacji czy weterynaryjnych, dlatego najodpowiedniejszym miejscem ich wstawienia są separatki na wyjściu po udoju.
Umieszaczanie drabin zatrzaskowych przy stole paszowym ma następujące wady: po pierwsze jest to drogie rozwiązanie, po drugie utrudnia krowom dostęp do paszy, i po trzecie nie pozwala zwierzętom na szybką ucieczkę przed innymi sztukami będącymi w rui. Dużą zaletą natomiast jest to, że krowy mają dobre oparcie na pionowych szczeblach drabiny, która stanowi bezpieczną barierę. Drabiny paszowe diagonalne (skośne) są pewnym rozwiązaniem kompromisowym. Skośne szczeble zapewniają również dobre oparcie dla zwierząt i uniemożliwiają rozrzucanie paszy. A ponadto są dużo tańsze.
c.d. na str. 34 PODLASKIE AGRO
PODLASKIE AGRO
33
hodowla c.d. ze str. 32 Zastosowanie samej rury karkowej jako wygrodzenia stołu paszowego jest najtańszą alternatywą. Jednakże zważać trzeba na jej właściwe ustawienie. Jeśli na tę rurę krowy za mocno napierają, dochodzi do uciskania ostatnich kręgów szyjnych. Pociąga to za sobą fatalne konsekwencje: krowy postępując zgodnie z naszym życzeniem chcąc spożywać więcej paszy, przypłacają to bólem przez nacisk na czułe miejsce. Środkiem zaradczym jest wtedy przesunięcie rury karkowej na właściwą pozycję. Dla odpowiedniego dla krów ustawienia rury karkowej stosuje się następujące kryteria (zdj. 2): Wymiar (A), tj. wysokość nad kanałem gnojowym to 85% wysokości krowy; wymiar (B) – 2025 cm od dolnego ogranicznika kolanowego (Neil Anderson, Ontario Agri. Ministry 2003). Dla przeciętnego stada rasy holsztyno-fryzyjskiej zaleca się więc umieszczenie rury karkowej na wysokości 1,23 m i odstawionej o 25 cm.
Murarz nie myśli tak jak krowa Na granicy korytarza gnojowego i stołu paszowego znajdują się często słupy konstrukcyjne, których umiejscowienie narzucają wymogi statyczne budynku. Murek oporowy żłobu o grubości ponad 12 cm zabiera niepotrzebnie miejsce przeznaczone pod paszę i wymusza wtedy przekrzywianie racic przez krowy do tyłu. Murek przyżłobowy pomiędzy słupami powinien byc zatem węższy (zdj. 3). Słupy zachodzą wtedy na korytarz gnojowy i stanowią przeszkodę dla zgarniaczy obornika, bo ten potrzebuje gładkiej krawędzi. Rozwiązaniem dla tego problemu jest wybetonowanie podestu o wysokości 5-6 cm i szerokości 30 cm. Stół paszowy uniesiony o 15-20 cm w stosunku do posadzki ganku gnojowego zapewnia kro-wom latwe spożywanie paszy bez przekładania nóg na żłób. Pasza nie powinna zalegać zbyt wysoko, gdyż szyja pochylona w dół sprzyja szybszej produkcji śliny, a przez to zwiększa się spożycie paszy.
Dostęp do paszy Każde zwierzę powinno mieć wolny dostęp do paszy, także te słabsze sztuki w stadzie. Korytarz gnojowy przy stole paszowym o szerokości 4 m sprawia, że z tyłu za krowami stojącymi przy sto-
34
▲ Drabina paszowa diagonalna
le paszowym i spożywającymi paszę pozostaje wystarczająco dużo miejsca na sprawną komunikację oraz swobodne opuszczanie miejsc legowiskowych. Korytarze przepędowe potrzebują tej samej szerokości, gdyż tam najczęściej montowane są poidła i krowy stojące przy nich zawężają przejście.
Przejazd W nowych oborach stół paszowy zajmuje stosunkowo dużą powierzchnię, z której korzysta się tylko jeden, dwa razy dziennie na przejazdy. Jednakże w dużych gospodarstwach trzeba zapewnić miejsce do przejazdu wozu paszowego. Duży wóz paszowy ma szerokość ca. 2,5 m plus miejsce na pszę od 1 m do 1,25 m, co daje nam całkowitą szerokość stołu paszowego 5 m. Ważne jest, aby dla przejazd nie odbywał się jednym kołem po zadanej wcześniej paszy, gdyż powoduje to uszkodzenie struktury paszy, a także wnosi zanieczyszczenia z kół. Unikać należy również sytuacji, że nad zapasem paszy znajduje się otwarta kalenica. Dostające się przez tą szparę opady zamaczają paszę, co negatywnie wpływa na jej spożycie przez krowy.
Czysty talerz Ta część stołu paszowego, na którym leży pasza musi być łatwa do czyszczenia jak szklany talerz.
Oznacza to, że wierzchnia warstwa żłobu musi zostać wykonana z materiałów gładkich i odpornych na agresywne środowisko. W ewentualnych porowatościach mogłyby się zbierać reszki paszy, które szybko pleśnieją i przez to niepotrzebnie obciążają układ trawienny zwierząt. Ponieważ ze względu na koszty rezygnuje się z wstawiania prefabrykowanych żłobów, zarówno stół paszowy, jak i murek oporowy powinien być wykonany z wysokogatunkowego betonu B25 a w miejscu gdzie będzie leżała pasza dodatkowo specjalnie wygładzony oraz pokryty warstwą ochronną (np. Epoxy). W ten sposób zapewnimy utrzymanie paszy w higienicznym stanie. Pasza jest najdroższym surowcem na mleko. Dla krów musi być dostępna bez jakichkolwiek przeszkód. Wymagane wymiary muszą zostać utrzymane tak, aby zwierzęta miały stworzone dogodne warunki do spożywania paszy. Także słabsze sztuki w stadzie muszą mieć łatwość w dostępie do stołu paszowego. Krowy, które są gotowe do wysokich wydajności, wymagają też dużo miejsca przy żłobie
H. HEITMÜLLER, ARNTJEN GERMANY GMBH PRZEKŁAD: PIOTR MYSZCZYSZYN, ARNTJEN POLSKA SP. Z O.O. FOT. ARNTJEN POLSKA SP. Z O.O.
PODLASKIE AGRO
PODLASKIE AGRO
35
weterynaria
Nie zaniedbujmy obowiązkowych szczepień psów
Wściekły
jak lis?
Jesień to czas szczepień psów przeciwko wściekliźnie. Standardowo co roku lekarze weterynarii przeprowadzają je w październiku i listopadzie. Poniżej słów kilka o tym jak ważny jest ten sposób walki z chorobami zakaźnymi groźnymi dla życia i zdrowia ludzi oraz zwierząt. Wścieklizna rozpowszechniła się u ludzi w momencie, gdy psy i koty stały się naszymi przyjaciółmi i codziennymi towarzyszami. Zwierzęta te pomagały niegdyś człowiekowi w polowaniach, a mając styczność ze zwierzętami dziko żyjącymi, chorowały i narażały człowieka na zachorowania na tę chorobę. II wojna światowa spowodowała duże migracje zwierząt dziko żyjących po całej Europie i doprowadziła do rozprzestrzeniania się tej choroby. Pies stał się wówczas największym zagrożeniem dla człowieka. W 1949 r. stwierdzono ok. 4 tys. zachorowań na wściekliznę (a wiele sztuk wówczas nie było jeszcze rejestrowanych). Wobec tego w 1951 roku wprowadzono masowe szczepienie psów na obszarze całej Polski. W 1955 r. zarejestrowano już tylko 65 przypadków wścieklizny. To najlepszy dowód skuteczności szczepień zapobiegawczych. Do dnia dzisiejszego szczepienia te wykonywane są raz w roku. Ustawa z dnia 11.03,2004 r. o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych nakłada na właściciela psa obowiązek poddania go szczepieniu przeciwko wirusowi wścieklizny. Szczepienia przeprowadzane są od 3 miesiąca życia. Naruszenie tego prawa stanowi wykroczenie i podlega karze grzywny w formie mandatu. Wirus wścieklizny atakuje ludzi, wszystkie ssaki i ptaki. Przenosi się poprzez ukąszenie chorego zwierzęcia – wirus znajduje się w jego ślinie. Każde zadrapanie, skaleczenie, czy uraz skóry to droga jego wnikania. Okres inkubacji wędrującego po organizmie drogą nerwową wirusa trwa od kilku dni miesięcy do lat. Wyróżnia się dwie postacie choroby: A) postać szałowa – to podniecenie, agresja, śmierć zwierzęcia. B) postać porażenna – forma cicha, z porażeniami nerwowymi. Każde nienormalne zachowanie się zwierzęcia z objawami ślinienia może sugerować zarażenie się wścieklizną. Lis rudy – dziko żyjący, który przychodzi z lasu do gospodarstwa, by bawić się z naszym psem, czy wiewiórka, która daje się brać do ręki to znak – takie zachowania powinny nie- ▲ By kontakt z pupilami cieszył – warto zadbać o ich zdrowie i własne bezpieczeństwo. pokoić i wskazywać na to, że zwierzęta mogą być nosicielami Pieski należy zaszczepić przeciw wściekliźnie po ukończeniu trzeciego miesiąca tego wirusa. życia 10 lat temu na terenie gminy wścieklizną, a więc i w województwie podlaskim. W interesie właścicieli Juchnowiec zostałem wezwany do psów jest szczepienie przeciwko wściekliźnie swoich pupili, by nie stanochorego byka, który przebywając w sawiły zagrożenia dla człowieka. dzie udławił się jabłkiem. Obfite ślinieObecnie wścieklizna jest najbardziej niebezpieczną chorobą dla członie z jamy ustnej miało to potwierdzić. wieka. Wraz z rozwojem cywilizacji nie znaleziono skutecznej metody W przełyku niczego jednak nie znalazłem. na jej leczenie, a każde zachorowanie kończy się śmiercią człowieka. Po tygodniu byk padł. Po nieprzespanej ystwem rz a Uregulowania prawne w polskim systemie ustawodawczym poszły nocy pojechałem do gospodarstwa i pow to a za ch. przepad owiony w kierunku ochrony zdrowia zwierząt i człowieka poprzez szczepienia brałem do badania w laboratorium głowę ▲ Lis nie wierząt udom p o b li ż u s ię w ludzi i z ochronne. Aktem prawnym, który wszystkie te sprawy reguluje jest zwierzęcia. Po 48 godzinach był wynik – to ia t w s je ja o – J e ś li p a i nie ucieka rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z 22. 08. 1927 r. WŚCIEKLIZNA. Kilka dni później w tej samej tw domos rmowy o zwalczaniu zaraźliwych chorób zwierzęcych. Pomimo upływu lat miejscowości krowa zaatakowała w czasie dola a sygnał obowiązuje z drobnymi zmianami do dzisiaj. jenia gospodynię, a inna z objawami ślinienia gryzła metalowe ogrodzenie. Wszystkie były chore. Zwierzęta TEKST: JÓZEF WSZEBOROWSKI, LEKARZ WETERYNARII zdrowe, które miały styczność z chorymi poddano obserwacji i wielokrotnemu szczepieniu zapobiegawczemu. Osoby mające styczność ze zwierzętami chorymi (ponad 20 osób) razem z lekarzem weterynarii przez cztery miesiące jeździły na oddział zakaźny szpitala w celu wykonania szczepień ochronnych. Z dochodzenia epizootycznego okazało się że 3-4 miesiące wcześniej w tej miejscowości znaleziono na polu lisa rudego, u którego stwierdzono wściekliznę. Prawdopodobnie chodząc po pastwisku pogryzł zwierzęta, 16-061 JUCHNOWIEC DOLNY 98, które później zachorowały. Rozwój choroby u bydła trwa od pół roku do kilku lat. Dlatego tak późno stwierdzono zachorowania krów. TEL. 085 71-96-100, Od kilku lat szczepieniom poddawane są też lisy dziko żyjące. Dwa razy JÓZEF WSZEBOROWSKI, w roku doustna szczepionka podawana jest w przynętach pokarmowych. GSM 0-608-155-871 LEKARZ WETERYNARII Zrzucana jest do lasów z pokładów samolotów w rejonach zagrożonych
PRZYCHODNIA DLA ZWIERZĄT
36
PODLASKIE AGRO
weterynaria
Każdą ranę, otarcie, zadrapanie u bydła należy dezynfekować, bo...
Gronkowiec złocisty W ostatnich kilku tygodniach gronkowiec złocisty (Staphylococcus aureus) znowu dał o sobie znać. Może to wynik pogody i zwiększonej wilgotności powietrza, a może gorszej jakości trawy i żywienia powodującego spadek odporności organizmu.
znów atakuje!
Bakterie gronkowca znajdują się na powierzchni skóry bydła, w błonach śluzowych, przewodzie pokarmowym, górnych drogach oddechowych, na racicach, czy w wypływach śluzowo-ropnych z pochwy i macicy. Różnego pochodzenia rany, otarcia, zadrapania, przy których tworzy się gnijąca i zanieczyszczona tkanka organiczna, stanowią siedlisko bytowania tej bakterii. Dlatego bardzo ważna jest dezynfekcja wszelkiego typu uszkodzeń skóry zwykłą jodyną, czy spirytusem. Rany te mogą powstawać poprzez urządzenia udojowe i sprzęt codziennie używany do obsługi przy zwierzętach. Owady, które na ranach znajdują swoje pożywienie (szczególnie na końcówkach uszkodzonego strzyku, gdzie jest mleko, nabłonki, tłuszcz itp.) roznoszą gronkowca złocistego. Dlatego należy stosować opryski likwidujące muchy. Źle umyte i odkażone urządzenia udojowe również potrafią przenieść bakterie na wiele krów. Szczególnie dużo bakterii znajduje się w zakamarkach gum strzykowych, gdzie pozostaje tłuszcz. Jeżeli guma jest porowata lub widać na niej jakiekolwiek pęknięcia, załamania, natychmiast należy ją wymienić. Gronkowiec złocisty atakuje tkankę wydzielniczą gruczołu mlekowego, co prowadzi do spad-
Pupil na urlopie O obowiązku szczepienia zwierząt, procedurach związanych z przewozem pupili za granicę i innych ważnych kwestiach z Joanną Piekut z Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej w Białymstoku rozmawia Józef Wszeborowski. – W jaki sposób jest uregulowana sprawa szczepień psów przeciwko wściekliźnie?
– Podstawowym aktem prawnym jest tu Ustawa z 11 marca 2004 roku o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych. Artykuł 56 Ustawy określa, że posiadacz psa ma obowiązek poddania go szczepieniu przeciwko wściekliźnie po ukończeniu 3 miesiąca życia. Lekarz weterynarii wykonujący szczepienie prowadzi rejestr zaszczepionych psów, a informacje na ten temat przekazuje na koniec każdego miesiąca Powiatowemu Lekarzowi Weterynarii.
ku produkcji mleka. Może atakować ją w postaci ostrej, doprowadzając do martwicy. Wówczas na skórze wymienia widać zasinione plamiste miejsca, które w dotyku są zimne. Dolna część wymienia zaś razem ze strzykiem jest zgrubiała i twarda. Sama bakteria jednak lubi środowisko ciepłe, więc zagnieżdża się w górnych partiach wymienia i dlatego jest trudna do likwidacji. W przypadku wystąpienia wyżej wymienionych objawów należy zastosować leki dowymieniowe przez okres pięciu dni – terapia 2-3 dniowa nie daje żądanego efektu. Gdy stan zapalny jest lekki, należy rozważyć terapię w okresie zasuszania, gdy krowa jest w trzecim trymestrze ciąży. Wcześniej jednak, warto przeleczyć wymię przez okres 3-5 dni tubami dowymieniowymi, tak jak przy stanach ostrych, a dopiero później podać leki zasuszeniowe. Na podstawie posiewu bakteryjnego, mając na uwadze antybiogram, lekarz weterynarii powinien zdecydować o doborze antybiotyków i czy nie trzeba wspomóc tej kuracji lekami podawanymi ogólnie – domięśniowo lub dożylnie. Jeśli z antybiogramu wynika, że bakteria jest wrażliwa tylko na jeden antybiotyk, a stan zapalny jest przewlekły, to może okazać się że krowę trzeba wyeliminować ze stada. Badania laboratoryjne nie zawsze dają jednoznaczne wyniki. Gronkowiec złocisty ma okresy namnażania i wtedy w laboratorium jest stwierdzalny, a wynik określany jest na „+ + +”. Gdy jednak nie namnaża się to jego siły chore nietoperze swoim właścicielom. Zalecam więc poddawanie szczepieniom przeciwko wściekliźnie także kotów, nie będą one wtedy chorować i jednocześnie nie będą zagrożeniem dla ludzi. – Jakie są wymagania, gdy chcemy z psem czy kotem wyjechać za granicę?
– W krajach UE zwierzęta te przed wyjazdem muszą zostać zaczipowane oraz wydawany jest im paszport. Obowiązkowo muszą mieć ważne szczepienia przeciwko wściekliźnie wpisane do paszportu. Gdy wyjeżdżamy poza kraje UE zwierzętom wystawiane jest świadectwo zdrowia przez Powiatowego Lekarza Weterynarii.
– Czy obowiązek ten dotyczy też kotów?
– Czy zwierzęta gospodarskie mogą być niebezpieczne dla człowieka?
– Obowiązku takiego nie ma. Jednak kot jako zwierzę łowne jest urodzonym myśliwym. Potrafi przynosić dla swojego opiekuna zdobycz która upolował by się nią odwdzięczyć. Nie zawsze ten „prezent” będzie przez nas mile widziany. W 2010 roku na terenie Białegostoku stwierdzono wściekliznę u nietoperzy. To właśnie koty przyno-
– W roku bieżącym stwierdziliśmy przypadki wścieklizny u bydła w okolicach Michałowa. Prawdopodobnie zostały one pogryzione w nogi na pastwisku przez chore lisy lub wałęsające się psy. Były to rejony nadgraniczne z obszarami leśnymi gdzie wędrówki zwierząt dzikożyjących są duże.
38
wydalanie z mlekiem jest niewielkie i powstać może wynik fałszywie ujemny, bo w mleku mogą być jedynie komórki somatyczne. Jeśli widać, że jest lekki stan zapalny to po 7-10 dniach należy posiewy powtórzyć, by trafić moment namnażania się bakterii. Posiadając wynik z laboratorium bardzo łatwo przygotować terapię antybiotykową. Aplikacja kilku tubek z antybiotykiem dowymieniowym jednak nie zawsze załatwia sprawę zapalenia ze względu na bardzo szybką antybiotykooporność. Wówczas po 3-4 dniach, gdy brak efektu leczenia, trzeba zmienić antybiotyk. Jednocześnie tę terapię trzeba wspomóc antybiotykiem domięśniowym. Z literatury fachowej wynika, że zarażenia gronkowcowe można wyleczyć u 50-60% krów zarażonych. Sama bakteria wytwarza otoczkę z polisacharydów, która blokuje wnikanie leukocytów do jej środka, by ją zniszczyć. Otoczka ta blokuje również wnikanie do jej środka antybiotyków przez co antybiotykoterapia jest tak mało skuteczna. Badania naukowe dążą do tego by tę otoczkę rozpuścić wtedy antybiotyk będzie skuteczniejszy w swoim działaniu. I takie antybiotyki już mamy. Oprócz bakterii i leków trzeba brać pod uwagę organizm krowy, który ma określoną przemianę materii, wrażliwość na chemioterapeutyki, w jakim jest wieku, czy zwierzę jest ciężarne, czy występują u niego choroby metaboliczne, które w różny sposób warunkują powodzenie terapii. Oczywiście sztuk zdrowych i chorych nie można trzymać w jednym kojcu lub pomieszczeniu. Chore krowy powinny być dojone na samym końcu, aby na urządzeniach udojowych nie przenosić bakterii na zdrowe zwierzęta. Po zakończeniu udoju trzeba przeprowadzić dezynfekcję. TEKST: JÓZEF
WSZEBOROWSKI, LEKARZ WETERYNARII FOT. SEBASTIAN RUTKOWSKI
– Jaki jest tryb postępowania, gdy pies pogryzie człowieka?
– Taki pies bezwzględnie podlega obserwacji, a jednocześnie musi być uwiązany, aby nie zaginął. Postępowanie możemy określić w następujących punktach: człowiek pogryziony zgłasza się do lekarza rodzinnego, a następnie do poradni chorób zakaźnych, właściciel psa zgłasza fakt pogryzienia do lekarza weterynarii w danej gminie okazując zaświadczenie o szczepieniu psa przeciwko wściekliźnie. Następnie powiadamiany jest Powiatowy Lekarz Weterynarii, który podejmuje decyzję administracyjną o jego obserwacji i zawiadamia jednostkę Sanepidu. Obserwacja psa przez lekarza weterynarii trwa przez 15 dni na lecznicy lub w domu właściciela. Po zakończeniu obserwacji spisywany jest protokół dochodzenia epizootycznego dla Powiatowego Lekarza Weterynarii i Sanepidu, wystawiane jest również zaświadczenie dla właściciela psa. W sytuacji, gdy pies nie był szczepiony przeciwko wściekliźnie powiadamiania jest policja, która wymierza mandat karny za niedopełnienie obowiązku szczepienia w wysokości 200 zł. Prościej jest zatem dopełnić tego obowiązku i zabezpieczyć swojego psa przed wścieklizną, a także uchronić przed tą chorobą swoich najbliższych. – Dziękuję za rozmowę. PODLASKIE AGRO
PODLASKIE AGRO
39
finanse
Jak rozpocząć biznes mleczny nie posiadając całej stosownej kwoty
Mlekomat w leasingu Mlekomaty to kusząca inwestycja dla wielu rolników. Kusząca, ale i kosztowna, a nie zawsze w kieszeni są wolne pieniądze, które można by wydać na dystrybutor mleka. Pojawiły się jednak możliwości, dzięki którym można rozpocząć sprzedaż mleka z mlekomatu bez konieczności natychmiastowego płacenia za urządzenie. – Wiemy, jaki problem dla inwestorów stanowi pozyskanie kapitału na mlekomat, który wbrew pozorom nie jest tanim urządzeniem – wyjaśnia Justyna Rydel, specjalista ds. marketingu w firmie Vending-Systems właściciela marki Eko-Mleko. – Dlatego przygotowując ofertę, postaraliśmy się o dostęp do zewnętrznych źródeł finansowania.
Było to możliwe dzięki wysokiej wiarygodności finansowej spółki. Z inwestorem, zawierana jest umowa leasingu operacyjnego. Nie sprawdzana jest jego zdolność kredytowa, to ryzyko bierze na siebie EKO-Mleko. Inwestor staje się właścicielem mlekomatu po spłaceniu ostatniej raty leasingowej, która przypada na koniec maksymalnie piątego roku umowy. Warunkiem skorzystania z kredytu jest wkład własny zainteresowanego w wysokości 30% inwestycji. OPR. SAM, FOT.
EKO-MLEKO
KRUS informuje o zmianach…
Więcej w ramach odszkodowania Zmieniły się kwoty przychodu decydujące o zmniejszeniu lub zawieszeniu emerytur i rent oraz wysokość jednorazowego odszkodowania W związku z ogłoszeniem przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego komunikatu o wysokości przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w drugim kwartale br., które wyniosło 3.366 zł 11 gr – od 1 września 2011 r. zmieniają się kwoty przychodu decydujące o zmniejszeniu lub zawieszeniu emerytur i rent.
Aktualne uregulowania: ► 30% przeciętnego miesięcznego wynagrodze-
nia, tj. 1.009 zł 90 gr – przychody przekraczające tę kwotę powodują zawieszenie prawa do renty socjalnej, ► 70% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, tj. 2.356 zł 30 gr – przychody przekraczające tę kwotę powodują zmniejszenie emerytur, rent rolniczych z tytułu niezdolności do pracy oraz rent rodzinnych, ► 130% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, tj. 4.376 zł 00 gr – przychody przekraczające tę kwotę powodują zawieszenie emerytur/rent rolniczych z tytułu niezdolności do pracy oraz rent rodzinnych. Ponadto, na podstawie rozporządzenia ministra rolnictwa z 10 sierpnia 2011 r., 9 września 2011 r. zostało podwyższone jednorazowe odszkodowanie z tytułu stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu spowodowanego wypadkiem przy pracy rolniczej lub rolniczą chorobą zawodową. Nowe kwoty odszkodowań wynoszą: ► 1. 550 zł – za każdy procent uszczerbku na zdrowiu doznanego wskutek wypadku przy pracy rolniczej lub rolniczej choroby zawodowej; ► 2. 11.000 zł – z tytułu orzeczonej niezdolności do samodzielnej egzystencji wskutek wypadku przy pracy rolniczej lub rolniczej choroby zawodowej; ► 3. 550 zł – za każdy procent stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu z tytułu zwiększenia tego uszczerbku co najmniej 40
o 10 pp, za każdy procent uszczerbku na zdrowiu przewyższający procent, według którego ustalone było odszkodowanie; ► 4. 55.000 zł z tytułu śmiertelnego wypadku, gdy do odszkodowania uprawniony jest małżonek lub dziecko zmarłego, zwiększone o kwotę 11.000 na drugiego i każdego uprawnionego, jeżeli do odszkodowania są uprawnieni równocześnie małżonek i dziecko/dzieci/bądź tylko dzieci; ► 5. 27.500 zł – z tytułu śmiertelnego wypadku, gdy do odszkodowania uprawnieni są tylko inni członkowie rodziny niż małżonek i dzieci zmarłego oraz 11.000 z tytułu zwiększenia odszkodowania na drugiego i każdego następnego uprawnionego; ► 6. 11.000 zł – z tytułu śmiertelnego wypadku, gdy do odszkodowania równocześnie z małżonkiem lub dziećmi zmarłego uprawnieni są inni członkowie rodziny, każdemu z nich przysługuje ta kwota niezależnie od odszkodowania przypadającego małżonkowi lub dzieciom. O wysokości jednorazowego odszkodowania decyduje data prawomocnego orzeczenia lekarza rzeczoznawcy lub komisji lekarskiej Kasy. Orzeczenie lekarza rzeczoznawcy staje się prawomocne po upływie 14 dni od jego doręczenia, jeśli nie zostało ono zaskarżone. Orzeczenie komisji lekarskiej Kasy jest ostateczne, ponieważ nie przysługuje od niego odwołanie i staje się prawomocne w dniu jego wydania. W przypadku ustalania związku przyczynowo-skutkowego zgonu z wykonywaną pracą rolniczą, o wysokości jednorazowego odszkodowania decyduje data opinii lekarza inspektora orzecznictwa lekarskiego Kasy ustalającego ten związek. Natomiast o wysokości jednorazowego odszkodowania w przypadku wypadku śmiertelnego, gdy zgon nastąpił w dacie zdarzenia decyduje data zgonu. IWONA NAGÓRKA, INSPEKTOR OR KRUS W BIAŁYMSTOKU, OPR. SAM PODLASKIE AGRO
PODLASKIE AGRO
41
finanse
Czy istnieje możliwość obniżenia raty kredytu hipotecznego?
Bank bankowi
nierówny
Pieniądze są takim samym towarem jak buty. Kupuje się je i sprzedaje. Różnica polega na tym, że cena już zakupionych pantofli raczej nie ulegnie zmianie. Natomiast na wysokość rat kredytu – jak najbardziej mamy wpływ. Cena zakupu i cena sprzedaży pieniędzy jest zmienna w czasie i zależy od wielu czynników takich jak koniunktura gospodarcza, inflacja, ilość pieniądza na rynku, kondycja finansowa kredytobiorcy etc. Bank udzielając kredytu sprzedaje niejako pieniądze kredytobiorcy. Na cenę za jaką sprzedawane
są pieniądze składa się koszt zakupu pieniędzy przez bank oraz zysk banku. Koszt zakupu pieniądza określa wskaźnik nazywany WIBOR (dla złotówek). W skrócie jest to średnia cena za jaką banki sprzedają sobie pieniądze. Na ten element nie mamy jako kredytobiorca żadnego wpływu. Bank co jakiś czas przesyła do nas informację o zmianie rat ze względu na wzrost lub spadek WIBOR-u. Drugą częścią ceny za jaką kupujemy od banku pieniądze, czyli zysk banku, podzielić można na dwie zasadnicze części. Pierwsza to opłaty ponoszone jednorazowo przy zawarciu umowy kredytowej, czyli rozmaite prowizje, ubezpieczenia, które w większości wypadków doliczane są do kwoty kredytu, czyli do kapitału do spłaty. Druga część to marża banku i tym elementem zajmiemy się poniżej. Marża banku jest mówiąc w uproszczeniu zyskiem banku. Wracając do przywołanych na początku butów – na cenę zakupu butów w sklepie składa się koszt ich zakupu w hurtowni i marża sklepu. Na koszt kredytu składa się koszt zakupu pieniądza przez bank i marża banku. Marże jakie stosowane były przez banki na przestrzeni ostatnich lat podlegały daleko idącym zmianom. Przed kryzysem 2008 roku, banki walczyły o klienta obniżając marże. Sytuacja gospodarcza skłaniała je do tego, aby zadowalać się mniejszym zyskiem. Pozyskanie pieniędzy na rynku międzybankowym było dosyć łatwe, ceny nieruchomości rosły, ryzyko udzielania kredytów było niskie. W okresie kryzysu w latach 2008-2010 banki miały kłopoty z pozyskaniem pieniądza. Dodatkowo niepewna sytuacja gospodarcza, spadek wartości nieruchomości skłaniały banki do podnoszenia marż. Banki wychodziły z następującego założenia – pożyczymy ci pieniądze, ale ponieważ jest to teraz dosyć ryzykowne, to zapłać nam więcej za nasze ryzyko. Po względnym uspokojeniu się sytuacji gospodarczej w początkach 2011 roku banki zaczęły ponownie obniżać marże. Poza poprawą sytuacji gospodarczej wpływ na to miały także dodatkowe zaostrzenia co do ustalania zdolności kredytowej wprowadzone przez nadzór bankowy. Ponieważ trudniej było o dobrego klienta, to skoro się go już pozyskało, warto było obniżyć dla niego marżę. Średnie marże kredytów w złotówkach wyglądały następująco: ► 2008 rok (przed kryzysem) – ok.1% ► 2009-2010 (środek kryzysu) od 2 do 3,5% ► Obecnie – od 0,7 do 1,5% Marża jest niezmienna w całym okresie umowy! Jeżeli zawarliśmy umowę z niską marżą, to niska marża obowiązywać będzie przez cały okres trwania umowy niezależnie od wzrostu oprocentowania WIBOR. Jeżeli mamy wysoką marżę, to pomimo spadku WIBOR-u nasze raty będą wysokie. Banki są instytucjami komercyjnymi i jako takie nie muszą ani nie chcą obniżać marż. Co więcej – bronią się także przed wcześniejszym zakończeniem umowy kredytowej. Pomijając umowy o wartości poniżej 80 tysięcy złotych, które jako podlegające ustawie o kredycie konsumenckim można spłacić w każdej chwili, kredyty hipoteczne na ogół mają zapisaną karę umowną płaconą przez klienta w momencie przedterminowego zakończenia umowy. Przeniesienie kredytu do innego banku jest możliwe i w pewnych sytuacjach może dać realne oszczędności. Załóżmy, że mamy kredyt zawarty w banku XXX w roku 2009 na kwotę 250 tyś złotych z marżą 2,30% na okres 30 lat.%. Rata miesięczna naszego kredytu wynosi 1700 złotych. Bank XXX pobiera 2,0% opłaty za wcześniejsze zakończenie umowy. Załóżmy, że znaleźliśmy bank YYY, który obecnie zaproponuje nam kredyty hipoteczne z marżą 0,85%. Jeżeli nasz wniosek o udzielenie kredytu zostanie rozpatrzony przez bank YYY pozytywnie, bank YYY spłaci bankowi XXX kwotę naszego kredytu powiększoną o opłatę za wcześniejsze zakończenie umowy. Po zawarciu nowej umowy w banku YYY będziemy mieli nowy kredyt na ten okres 28 lat (do porównania przyjmujemy okres 28 lat, bo z początkowego okresu 30 lat dwa lata już spłaciliśmy) z ratą 1480 zł. Czyli po przeprowadzeniu tej operacji mamy do spłaty tyle samo rat, za to mniejszych o 220 złotych miesięcznie. Oczywiście w momencie zawierania nowej umowy kredytowej możemy ją skrócić, aby dopasować ją do raty, którą płacimy obecnie, bądź możemy ją wydłużyć do pełnych 30 lat i wtedy rata będzie jeszcze niższa. Niedogodność tej transakcji polega na tym, że bank YYY będzie od nowa rozpatrywał nasz wniosek. W związku z tym będzie musieli przejść niejako ponownie całą procedurę zawierania kredytu hipotecznego. Jeżeli nasze dochody w okresie pomiędzy składaniem wniosków zwiększyły się – nie powinniśmy mieć większych problemów. Natomiast jeżeli spadły bank YYY może odmówić nam zawarcia nowego kredytu. JACEK KONOCHOWICZ, NEOFINANSE
42
PODLASKIE AGRO
PODLASKIE AGRO
43
finanse
Od jesieni powiat białostocki ma własny geoportal
tyczna telekomunikacyjna itp. – wyjaśnia Tadeusz Jastrzębski, dyrektor Powiatowego Ośrodka Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej w Białymstoku. – Zdjęcia lotnicze (z lat 2005-07), pozwalają na ich tle wizualizację działek (obraz z lotu ptaka). Większość naszych interesantów, którzy na co dzień ustawiaDla poszukujących działek ją się w kolejce w PODGiK pod budowę domu, czy to geodeci. Dla nich uruinnej nieruchomości, chomienie portalu w niepowiat białostocki dalekiej przyszłości stanie – jako drugi (po mieście się podstawowym narzęBiałystok) w Podlaskiem dziem wspomagającym ich – uruchomił własny trudną i odpowiedzialną geoportal powiatowy. pracę. Od stycznia 2012 r. Dzięki niemu planujący Geoportal umożliwi zgłoinwestycję lub zakup szenie prac geodezyjnych nieruchomości łatwiej bez konieczności przyjazbędą mogli dotrzeć do du do siedziby Ośrodka. interesujących informacji. Niektóre dane geodeW założeniu Geoportal zyjne takie jak pełna inforpowinien w niewielkim, macje o punktach osnów jak na początek, stopniu geodezyjnych, dane przedułatwić pracę zarówno miotowe o działkach, inforgeodetom, jak i urzędnikom macje o posiadanych w zagminnym czy powiatowym. sobie dokumentach, czy sporządzony w biurze czy Geoportal jako witryna interdomu wydruk o pełnej trenetowa, zapewnia dostęp do zaści numerycznej mapy zasobów i usług związanych z dasadniczej już są dostępne nymi przestrzennymi, zwłaszcza jednostkom wykonawstwa w zakresie usług przeglądania geodezyjnego. i wyszukiwania. Biorąc pod uwaIstotnym odbiorcą inforgę zakres prezentowanych danych, rozróżnić można geopor- ▲ Dostęp do geoportalu można uzyskać pod adresem: http://bialystok.geoportal2.pl lub też wchodząc na macji zawartych na geotale lokalne (powiatowe) oraz stronę starostwa białostockiego www.powiatbialostocki.pl, bądź Powiatowego Ośrodka Dokumentacji portalu są pracownicy gmin, pracownicy komóobejmujący całą Polskę geoGeodezyjnej www.podgik.bialystok.pl. Powyżej zrzut ekranowy portalu. rek organizacyjnych staroportal krajowy wdrożony przez Główny Urząd Geodezji i Kartografii. Strona www. dejmowania jakichkolwiek czynności urzędowych. stwa, (wydział architektury, ochrony środowiska), nadzoru budowlanego, zarządu dróg, instytucje geoportal.gov.pl zawiera wiele interesujących Portal to wyłącznie informacja globalna. Urzędowo potwierdzone dokumenty dostępne branżowe (wodociągi, gazownia, telekomunikanas danych umożliwiając jednocześnie na prezentowanie geoportalu powiatu białostockiego są w siedzibie PODGiK i możliwe do pozyskania cja, zakład energetyczny) itp., a także osoby i inna tle danych prezentowanych przez geoportal za opłatą. Dopiero taki dokument pozwala np. stytucje upoważnione przepisami prawa które na uzyskanie decyzji o warunkach zabudowy, uzyskają dostęp do danych w zakresie operatu krajowy. Geoportal powiatu białostockiego prowadzi uzgodnień w branżach celem przyłączenia bu- ewidencji gruntów i budynków oraz pełnych danych z numerycznej mapy zasadniczej. Powiatowy Ośrodek Dokumentacji Geodezyjnej dynku do sieci itp. Zamieszczone dzięki uprzejmości burmistrza. Portal umożliwia prezentowanie informacji katai Kartograficznej w Białymstoku. Gromadzone i aktualizowane w ramach działalności w/w jed- stralnych prezentowanych na tle ortofotomapy. Choroszcz na otwartym właśnie geoportalu plaMapy przeglądowe (w tym pokrycie mapami ny zagospodarowania przestrzennego gminy nostki dane na obszarach obejmujących opracowania numeryczne możliwe są do ich ekspono- analogowymi, numerycznymi, planami scale- Choroszcz, pozwalają zorientować się zarówno wania online. Geoportale wzbogacane są w dane niowymi) pozwalają na zapoznanie się z częś- potencjalnym inwestorom jak i pośrednikom przestrzenne, które mogą okazać się przydatne cią zasobu geodezyjno-kartograficznego będą- w obrocie nieruchomościami z przeznaczeniem i interesujące zarówno mieszkańcom jak też licz- cego zgromadzonego w Powiatowym Ośrodku gruntów. Informacja ta potwierdzona stosownym nym branżom. Należałoby tu wymienić rzeczo- Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej. Dane wypisem z planu uzyskanym w Urzędzie Gminy znawców majątkowych, pośredników w obrocie dotyczące obszarów Natura 2000 pozwalają na pozwoli na podjęcie decyzji co do terenu będąnieruchomościami, zarządcom nieruchomości itd. połączenie ich z działkami ewidencyjnymi. Jest cego przedmiotem zainteresowania. W miarę Koszt budowy geoportali jest zróżnicowany i za- to część możliwości i tworzenia własnego pro- przekazywania planów zagospodarowania przestrzennego przez gminy treść portalu zarówno leży od wybranego narzędzia informatycznego filu mapy. Geoportal składa się z serwisów udostępnianych w tym jak i pozostałych zakresach będzie ciągle do ich tworzenia, zawartości zbioru danych, prow trybie publicznym i niepublicznym. W trybie modernizowana. ponowanych usług itd. – Jest to praca, wymagająca ciągłego przetwaWe wrześniu PODGiK w Białymstoku – jednost- publicznym zawarte są informacje które nie wyka budżetowa powiatu białostockiego urucho- magają specjalnych uprawnień czy upoważnień rzania zgromadzonych danych do postaci cyfromił geoportal powiatowy. W wielu przypadkach do ich przeglądania natomiast w trybie niepub- wej. Ponieważ powiat należy do największych dzięki zawartym w nim informacjom mieszkańcy licznym zawarte są dane typowo branżowe nie- obszarowo w Polsce aktualizacja potrwa jeszcze naszego powiatu zamiast tracić czas w kolejkach zbędne w pracach geodetów czy uprawnionych wiele lat -ocenia Tadeusz Jastrzębski. – Należy jednak po raz kolejny podkreślić, że dane przedpo informacje, wiele rzeczy znajduje w internecie. wydziałów urzędów miast, gmin i powiatu. – Już w trybie publicznym z informacji zawartych stawione na geoportalu mają wyłącznie charakUsługa ta jest wygodna i darmowa. Żeby z niego skorzystać wystarczy mieć dostęp do internetu. na portalu, przyszły inwestor, czy nabywca działki ter informacyjny, i nie należy traktować publikoPublikowane dane nie mają jednak charakteru może zorientować się co do jej położenia, uzbro- wanych danych jako dane urzędowe. urzędowego i nie mogą stanowić podstaw do po- jenia: sieć wodociągowa, kanalizacyjna, energeBARBARA KLEM
Ziemia
w internecie
44
PODLASKIE AGRO
PODLASKIE AGRO
45
budownictwo inwentarskie
Silos przejazdowy postawiony w jeden dzień
Ekspresowa
„tetka”
▼ Tomasz Bruliński, rolnik z Osobne: - Przy wyborze sposobu budowy silosu zadecydowała cena. Okazało się, że montując obiekt samodzielnie z prefabrykatów, oszczędzamy. Montaż według instrukcji okazał się na tyle prosty, że wykonaliśmy go we własnym zakresie.
Ekonomika jest jedną z najważniejszych cech inwestycji realizowanych w gospodarstwie rolnym. Ekonomika zdecydowała też o tym, że Tomasz Bruliński z miejscowości Osobne przymierzając się do budowy silosu, postawił na elementy prefabrykowane. ▲ Nowy silos podczas napełniania kukurydzą
Silos przejazdowy już został postawiony. Przy wyborze prefabrykatów pan Tomasz skorzystał z oferty firmy Precon. Wybrał program silosów „T” do samodzielnego montażu. Wysokość użytkowa oferowanych ścian to 1,5 m/1,8 m/2,5m/ 3,2m. W programie tym ściany są montowane z elementów w kształcie właśnie litery „T”, popularnie nazywanych „tetką”. Firma oferuje również program, „S”, dostępny w wysokościach użytkowych: 3,0/4,2/5,0/5,6 m.
Dane techniczne ściany silosu: wysokości robocza ścian; 1500 mm, 1800 mm wysokość elementu: 1580 mm, 1880 mm R masa: 2000 kg, 2200 kg R klasa wytrzymałości betonu: C45 R wodoszczelność; W12 R mrozoodporność: F100 R klasa wytrzymałości: C35/45 (wg PN-EN 206-1) R uchwyty: dwa kotwy prętowe, zapewniające bezpieczny montaż R R
Dane techniczne płyty dennej; standardowa grubość: 150 mm klasa wytrzymałości betonu: C20/25 (wg PN-EN 2061) R wodoszczelność: W6 R mrozoodporność: F100 R zbrojenie: siatka f6 100 mm x 100 mm R R
– Produkowane przez nas żelbetonowe ściany silosowe „T” to ściany zintegrowane ze stopami, tworzące jednolity element – to rozwiązanie gwarantuje maksymalne skrócenie procesu budowlanego oraz zapewnia konstrukcji niezwykłą wytrzymałość. Szczególnie, że nasze prefabrykaty wykonane są z betonu wysokiej jakości, niezwykle odpornego na agresywne kwasy kiszonkowe – mówi Tomasz Twarowski, doradca technicznohandlowy firmy Precon. Producent zapewnia, że tak przygotowane elementy nadają się do samodzielnego montażu przy wykorzystaniu przygotowanej przez niego instrukcji. I rzeczywiście, potwierdza się to, gdyż o wyborze Tomasza Brulińskiego zdecydowała właśnie ta cecha rozwiązania. – Temat był mi ogólnie znany – mówi rolnik. – Kiedy zdecydowałem o budowie silosu, zainteresowałem się nim bardziej. To jest tak, że każdy szuka rozwiązań optymalnych w danym gospodarstwie. I, że liczy się przede wszystkim ekonomika. Dla nas budowa silosu z prefabrykatów była najbardziej opłacalna, ponieważ zbudowaliśmy go we własnym zakresie. I na tym polegała nasza oszczędność. Udało się, obeszło się właściwie bez problemów. W każdym razie w ciągu jednej doby silos był gotowy. Konstrukcję obiektu tworzy w przypadku gospodarstwa w Osobnem płyta denna oraz trzy ściany o długości 33 metrów i wysokości 1,8m
▲ Poszczególne elementy prefabrykowane do samodzielnego montażu silosu 46
każda. Silos składa się z dwóch komór. Pierwsza ma szerokość 9 m, a druga 8 m. Obecnie składowana jest w nich kiszonka z kukurydzy. Podstawa silosu, a więc płyta denna ma 1-procentowy spadek na zewnątrz silosu, w celu odprowadzenia soków kiszonkowych – najczęściej do kanału ściekowego. Dla dodatkowego wydłużenia okresu eksploatacji silosu zaleca się pomalowanie ścian farba ochronną, taką jak bitumen, farba epoksydowa lub podobna. Zapewnia to dodatkową ochronę betonu stale stykającego się z kwasem. Konstrukcja silosu w tym systemie ma liczne zalety, poza oczywiście krótkim czasem budowania, czy raczej montażu. Charakteryzuje się on bardzo mocną konstrukcją, osiągniętą dzięki unikalnemu połączeniu ścian z płytą denną. Silos ma rozszerzające się ku dołowi, bardzo gładkie ściany – dzięki czemu można dobrze zagęścić kiszonkę. Wówczas można uzyskać pasze o wysokiej jakości oraz zyskać na bezpieczeństwie przechowywania. Do tego silos może być rozbudowany przez przedłużenie ścian komory lub dobudowanie dodatkowych komór. Nasz bohater Tomasz Bruliński już zdecydował o powiększeniu zbudowanego silosu. TEKST: FOT.
MAŁGORZATA SAWICKA PRECON, S. RUTKOWSKI
▲ Elementy potrzebne do budowy silosu, są wykonane z odpornego na kwasy betonu PODLASKIE AGRO
PODLASKIE AGRO
47
maszyny
Nowość: Lely Juno 100 – automat do podgarniania paszy na stole paszowym
Lely Juno może mieć zaprogramowane różne trasy. W połączeniu z listwami naprowadzającymi Juno 150 w przeciwieństwie do Juno 100 może także pokonywać trasy pomiędzy oborami lub jest w stanie podgarniać paszę na zewnętrznym stole paszowy.
Nowe
oblicze Juno
Trzy lata po wprowadzeniu na rynek przez firmę Lely robota do podgarniania paszy na stole paszowym Lely Juno 150, firma przedstawia mniejszy, bardziej kompaktowy oraz bardziej atrakcyjny finansowo nowy model: Lely Juno 100.
częstotliwość odwiedzin krów w robocie udojowym. Wszystko to sprawia, że Lely Juno jest doskonałą alternatywą na podgarnianie paszy na stole paszowym przez 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu.
Lely Juno 100, a Juno 150 Dzięki mniejszej średnicy, Juno 100 doskonale nadaje się do obór z węższym i krótszym stołem paszowym. Korzyści jakie daje robot Juno to stały dostęp do zawsze świeżo podgarniętej paszy. Redukuje tym rywalizację w stadzie, oszczędza czas i zmniejsza pracę fizyczną oraz zwiększa
Poza średnicą, czy wymiarami i ceną, Lely Juno 100 różni się od Lely Juno 150 także nawigacją. W przypadku obu modeli stacja dokująca jest instalowana w pobliżu lub na stole paszowym i jest punktem początku i zakończenia każdej nowej trasy. Dzięki wbudowanym różnym czujnikom
Inteligentne nowe oprogramowanie Oprogramowanie Lely Juno pozwala na dynamiczne podgarnianie paszy na stole paszowym. Oznacza to, że robot Juno sam decyduje na jaką odległość podgarnie paszę w kierunku drabiny paszowej, uwzględniając ilość paszy na stole paszowym. Oprogramowanie jest łatwe do ustawienia rutyny podgarniania. Bez względu na rodzaj systemu żywienia i rodzaju paszy na stole paszowym, Lely Juno podgarnie paszę we właściwy sposób w każdej sytuacji. OPR.
SAM, FOT. LELY
Nowe technologie w Monieckiej Spółdzielni Mleczarskiej
Modernizacja linii technologicznej przeznaczonej do paletyzacji serwatki w proszku to jedna z ważniejszych inwestycji przeprowadzanych w ostatnim czasie w Monieckiej Spółdzielni Mleczarskiej. Kluczowym elementem nowego systemu jest nowoczesny robot do paletyzacji, Kawasaki ZD 130 S. Robot ten paletyzuje całą dzienną produkcję. Maszyna komunikuje się z pakowaczką i owijarką, a cały proces wizualizowany jest na stacjach operatorskich. – Inwestycja w zrobotyzowane paletyzowanie podyktowana była przede wszystkim koniecznością dopasowania wydajności pakowania, do mocy przetwórczej linii produkcyjnej. Zależało nam też na uzyskaniu maksymalnej precyzji w układaniu worków na paletach. Nie bez znaczenia jest też fakt, że dzięki robotowi pracownicy zostali odciążeni od ciężkiej i monotonnej pracy – zaznacza Jolanta Lipiszko, kierownik zmiany produkcji w MSM Mońki. – Przed zautomatyzowaniem tego etapu produkcji, układaniem 25-kilogramowych worków na paletach zajmowały się 4 osoby. Obecnie, linię obsługuje jeden pracownik, który nadzoruje cały proces pakowania i paletyzacji. 48
fot. MSM Mońki
Zgrana paczka
Robot Kawasaki ZD 130S, to jedna z trzech nowoczesnych maszyn w monieckiej Spółdzielni Mleczarskiej. Dążąc, do jak najwyższych produkcyjnych standardów, zakupiono też robot do układania kartonów z serem w plastrach oraz robot do składania bloków sera na paletach. W najbliższym czasie planowane są kolejne inwestycje, związane z unowocześnianiem pozostałych linii produkcyjnych. OPR. SAM PODLASKIE AGRO
PODLASKIE AGRO
49
maszyny
XIII edycja Międzynarodowej Wystawy Rolniczej Agro Show’2011 dobiegła końca
Show
w Bednarach
▲ Tak wygląda wnętrze ciągnika Farmtrac 7100
Niemal 700 wystawców, w tym 80 z zagranicy, prezentowało swoją ofertę na tegorocznych targach AGROSCHOW w Bednarach. Cały teren wystawy to powierzchnia wynosząca ponad 130 tysięcy mkw. i 40 tys. mkw poletek pokazowych. Na tegoroczne AGROSHOW w dniach 23-26 września przybyło 125 tys. rolników z całej Polski. W pokazach wzięło udział 40 maszyn rolniczych – 11 nowości,12 opryskiwaczy polowych,5 ładowarek teleskopowych,3 ładowacze czołowe,3 maszyny w dziale technika dla rolnictwa precyzyjnego. Dużym zainteresowaniem cieszyły się turnieje sprawnościowe dla uczniów szkól rolniczych, na Agro Show uhonorowano tez uroczyście finalistów konkursu „Bezpieczne Gospodarstwo Rolne”, o którym piszemy w numerze.
Fachowcy z Sokółki Stałe miejsce na w ystawie Agro Show w Bednarach mają nasze rodzinne firmy. Wśród nich – Metal-Fach. Co zaprezentowała firma Sokółki? Były to głównie przyczepy rolnicze (aż sześć). W tym dwie jednoosiowe: T736/2 o ładowności 1,5 t i w cenie 9600 zł netto oraz T735/1 o ładowności 2,5 t i cenie o niemal tysiąc zł wyższej.
▲ Chętnych do tego, by zasiąść za kierownicą nowego ciągnika nie brakowało 50
▲ Ciągnik 7100 miał swój debiut właśnie na wystawie Agro Show w Bednarach
Pokaźną rolę na wystawie odegrały przyczepy typu tandem. Pierwsza z nich (12 t) w cenie 42 tys. zł netto ma szerokość podłogi 2,41 m, zastosowano w niej m.in. system wyładunku trójstronnego i centralny system ryglowania ścian. Prezentowano również nieco mniejszą przyczepę 10-tonową w cenie detalicznej netto 39 tys. zł oraz najmniejszą „w rodzinie 8-tonową (34 tys. zł netto) o szerokości wewnętrznej podłogi wynoszącej 2,41 m. Co jeszcze? Ano Metal-Fach przywiózł do Bednar przyczepę dwuosiową T739 14 t z dzieloną burtą (cena detaliczna 49 tys. zł netto) o ładowności 14 t. Szerokość wewnętrzna jej podłogi to 2410 mm (paletowa). Ważnym punktem ekspozycji firmy Metal-Fach były dwa rozrzutniki obornika. Model N274 10 t, kosztujący 60 tys. zł netto, to rozrzut-
nik podwoziu jednoosiowym sztywnym z resorowanym dyszlem. Wyposażony jest w adapter pionowy 2-wirnikowy pochylony do przodu o 15 stopni. Każdy bęben wirnika jest wyważony w celu ograniczenia drgań. Minimalna moc ciągnika agregowanego z rozrzutnikiem – 90 KM. 14-tonowy rozrzutnik obornika (69 tys. zł netto) na podwoziu typu tandem na resorach parabolicznych – to kolejna propozycja pokazywana w Bednarach. Wyposażony jest w adapter pionowy 4-wirnikowy pochylony do przodu. Zęby wirnika są w nim wymienne, wykonane z wysokogatunkowej stali. Zwiedzający Agro Show mieli też okazję zobaczyć na ekspozycji firmy Metal-Fach wóz pa-
c.d. na str. 52
▲ Przyczepka 1,5 t T 736 sokólskiego Matal-Fachu PODLASKIE AGRO
maszyny c.d. ze str. 50 szowy T 659 BELMIX 14 mszesc., dwu-wirnikowy (cena detaliczna netto 85.600 zł). Wyposażenie standardowe tych wozów to świder z 8-nożami tnącymi, jeden przeciw-nóż hydrauliczny oraz jeden mechaniczny, waga, podest ze schodami; pierścień ograniczający wysyp, oświetlenie, dwa okna wyspowe.
Farmer na targach Na targach Agro Show nie zabrakło sokólskiego producenta ciągników – firmy Farmer. Na jej ekspozycji zaprezentowano m.in. dwa nowe modele: Farmer F5-11272 i F5-12272s. Pierwsza maszyna o mocy 97 KM wyposażona została w 4-cylindrowy turbodoładowany silnik marki Iveco. Ciągnik spełnia normę emisji spalin Tier IIIA. Zastosowana została w nim mechaniczna skrzynia biegów z tzw. „Power Schift-em” (przełączanie biegów pod obciążnikiem). Maksymalny udźwig podnośnika maszyny to 4200 kg. Ciągnik o minimalnym promieniu skrętu wynoszącym 5,6 m, wyposażony został w zbiornik paliwa o objętości 155 dm sześc. Drugi model – Farmer F5-12272s – to traktor o mocy 112 KM, z takim samym silnikiem jak opisywany poprzednik (pojemność – 4,48 dm sześc.). I w tym przypadku spełniana jest norma emisji spalin Tier IIIA. W obu maszynach rozruch ułatwia automatyczne zwiększanie dawki paliwa w tym momencie (w opcji dostępny jest podgrzewacz powietrza). W skrzyni biegów modelu F5-12272s również zastosowano Power Schift, tyle samo wynosi max. udźwig podnośnika – 4200 kg oraz minimalny promień skrętu – 5,6 m. Masa własna maszyny to: 4650 kg.
Farmtrac i debiut ciągników Na tegorocznych targach Agro Show Bednary 2011 zadebiutowały dwa nowe modele ciągników Farmtrac – 7100 DT i 7110 DT. – Nowe modele, podobnie jak ciągniki oferowane dotychczas, oparte są o najwyższej klasy
52
▲ Farmer F5-12272s
komponenty renomowanych marek. Nowością jest skrzynia niemieckiej firmy ZF oraz elektrohydrauliczne sterowanie podnośnikiem EHR marki BOSCH. Zastosowanie światowych rozwiązań daje gwarancję, że 7100 DT i 7110 DT odegrają kluczową rolę w swoim segmencie rynku, podobnie jak dotychczasowy lider sprzedaży segmentu do 75 KM, model 675 DT – tłumaczy Piotr Kalinowski, dyrektor handlu i marketingu Farmtrac Tractors Europe. Seria 7100 DT została uhonorowana nagrodą „Puchar Ministra Rolnictwa i Rozwoju wsi” w uznaniu za praktyczne rozwiązania i korzystny stosunek ceny do jakości. Dotychczas ciągniki Farmtrac oferowane były w zakresie mocy od 33 do 88 KM. 7100 DT i 7110 DT poszerzają ten zakres odpowiednio do 98 i 110 KM. Jednostki napędowe tradycyjnie pochodzą z fabryki Perkinsa w Wielkiej Brytanii. Silnik mocniejszego ciągnika oprócz turbosprężarki
wyposażono w intercooler. Jednostki napędowe spełniają normy emisji spalin Euro IIIA. Wysoką jakość ciągników, widać również w pozostałych elementach ciągnika, to m.in.: ► Skrzynia biegów ZF Power Shift z szesnastoma biegami do przodu i wstecz z dwuzakresowym wzmacniaczem momentu i zsynchronizowanym rewersem. ► Sterowany elektrohydraulicznie (EHR Bosch) podnośnik o udźwigu 4900 kg ► Wydajny układ hydrauliczny o wydatku pompy 85 l/min,3 pary szybkozłączy. ► przednia oś napędzana marki CARRARO ► komfortowa, przestronna, ergonomiczna, ogrzewana kabina z siedzeniem pneumatycznym marki Grammer ►W O M o c z t e r e c h p r ę d k o ś c i a c h 540/1000/430/750 FOT.:
TEKST: SAM METAL-FACH, FARMTRAC, FARMER
PODLASKIE AGRO
PODLASKIE AGRO
53
maszyny
Właściciel największego na świecie gospodarstwa produkującego mleko dokupi kilkanaście robotów udojowych
Krowy
w krainie robotów
32 roboty udojowe w jednym gospodarstwie – czy to możliwe? Tak. Właściciel „Farmy Rakhimovo” zdecydował o uzupełnieniu „załogi” 16 pracujących już robotów udojowych o drugie tyle.
„Farma Rakhimovo” mieści się w Rosyjskiej Republice Tatarstanu. W grudniu ubiegłego roku nasz dziennikarz miał okazję być tam na miejscu i z bliska przyjrzeć się ogromowi gospodarstwa. Zaprosiła nas firma DeLaval. 16 automatów udojowych tej marki pracowało tam już wówczas od roku. Wkrótce ta ilość ma się podwoić. – Podjęliśmy decyzję, że nadszedł czas na kolejne inwestycje. Cel był jasny od momentu pierwszej instalacji, zarówno w zakresie produkcji, jak i jakości – powiedział Farit Nachimowm, właściciel farmy. Na „Farmie Rakhimovo” zostaną zainstalowane roboty udojowe model VMS 2011. Najnowszy model robota oferuje inteligentne technologie i posiada możliwości dalszej rozbudowy o nowe funkcje. Aspekt ten był szczególnie istotny przy podejmowaniu decyzji. Dzięki temu 16 obecnie funkcjonujących robotów VMS będzie aktualizowanych tak, by wszystkie 32 VMSy miały taką samą funkcjonalność. – Wybraliśmy kolejne 16 robotów VMS, bowiem wierzymy, że DeLaval jest liderem w automatyzacji na dużą skalę i ma wieloletnie doświadczenie w dostarczaniu nowoczesnych rozwiązań
▲ Gospodarstwo Rakhimovo ma stado 2500 sztuk bydła mlecznego. Jest gospodarstwem w pełni zautomatyzowanym
w hodowli bydła mlecznego. Nasza współpraca wciąż jest korzystna, wspólnie z DeLaval dzielimy się doświadczeniami i ekspertyzami tech-
nicznymi i wspólnie oceniamy nasze działania – dodał Farit. OPR. SAM, FOT.
ANDRZEJ NICZYPORUK
Pronar w przyszłym roku uruchamia dwie nowe fabryki
Zbudowani
rozwojem
Kilkaset osób znajdzie zatrudnienie w nowo powstającej fabryce Pronar-u w Siemiatyczach. Już trwa szkolenie pierwszych pracowników. Zakład zostanie otwarty na początku przyszłego roku. Pronar ma zakłady w kilku miejscowościach województwa podlaskiego: Narwi, Narewce i Strabli. Zarząd firmy dążąc do specjalizacji produkcji w poszczególnych fabrykach, zapewniającej m.in. na lepsze, kierunkowe szkolenie pracowników, a także na zwiększenie obrotów przedsiębiorstwa i obniżenie kosztów, co wpływa na niższe ceny wyrobów, zdecydował, że w Siemiatyczach produkowane będą maszyny i urządzenia komunalne. Obecnie w zakładzie trwają prace wykończeniowe, a rozpoczęcie produkcji nastąpi po zakończeniu skomplikowanego montażu nowoczesnej lakierni kataforetycznej. W planach jest jeszcze rozbudowa fabryki o 2,5hektarową halę produkcyjną. Trwa rekrutacja pracowników, którzy posiadają odpowiednie kwalifikacje, m.in. w zawodach: ślusarz, lakiernik, spawacz, kontroler jakości. Poszukiwani są wciąż technolodzy, inżynierowie i handlowcy. W filii Pronar-u w Narewce od sierpnia spawacze, ślusarze i mechanicy przechodzą szkolenia i przygotowują się do pracy w zakładzie w Siemiatyczach. W Narwi szkoli się kadra inżynierska, która będzie kierować zakładem. 54
▲ Nowa fabryka w Siemiatyczach ma być uruchomiona już w styczniu przyszłego roku
Obecnie w Siemiatyczach pracuje już ponad 50 pracowników, którzy przygotowują fabrykę do rozpoczęcia produkcji na dwóch lub trzech zmianach. W pierwszej turze pracę w Siemiatyczach znajdzie 200 osób, docelowo ma być zatrudnionych 800 pracowników. Kolejną inwestycję Pronar realizuje w Hajnówce (woj. podlaskie). Na obszarze około 10 ha powstaje nowa hala o powierzchni około 14 tys. mkw. Znajdzie tu pracę ponad 300 osób, które będą obsługiwać nowoczesne maszyny, w tym obrabiarki CNC. Fabryka będzie również dysponowała nowoczesną automatyczną malarnią. Rozpoczęcie produkcji planowane jest w pierwszym kwartale 2012 r. OPR. SAM, FOT. PRONAR PODLASKIE AGRO
PODLASKIE AGRO
55
maszyny
Forum „Ratujmy bagienne łąki” odbyło się w październiku w Białowieży
To nie jest
grząska sprawa
O problemach związanych z koszeniem łąk bagiennych dyskutowali w Białowieży dyrektorzy parków narodowych, naukowcy, ekolodzy i samorządowcy. Szacuje się, że na samym Podlasiu tego typu teren obejmuje powierzchnię nawet 40 tys. ha. Uczestnicy forum wspólnie szukali rozwiązania, w sukurs przyszła im firma Pronar.
▲ Gwiazda pokazu pod obstrzałem fotoreporterów...
▲ Przyczepa T024R służy do przewozu materiałów, ale tym razem ładunek stanowili uczestnicy forum
▲ Kosić czy nie – rozstrzygali uczestnicy forum. Nawet jeśli kosić – co zrobić z uzyskanym materiałem. Rozwiązaniem jest przeznaczenie skoszonych roślin na cele energetyczne
▲ Skoszone. Okazuje się, że można
▲ I...mamy belę
– Koszenie łąk bagiennych z energetycznym wykorzystaniem pokosu przynosi korzyści ekologiczne oraz poprawia bilans energetyczny regionu – podkreślił podczas forum dr hab., prof. nzw. Andrzej Wasiak z Katedry Zarządzania Produkcją Wydziału Zarządzania Politechniki Białostockiej. Wykorzystaniem energetycznym poprzez zagospodarowanie skoszonych roślin na cele energetyczne – produkcję brykietów, paletów lub biogazu. Takie możliwości są, szczególnie, że z programu rolnośrodowiskowego i programu Natura 2000 można uzyskać dotacje na ten cel. Jednak napotkać można w tym względzie na problemy. To m.in. zapisane w programie terminy koszenia łąk, które w praktyce często okazują się po prostu nierealne. W celu popularyzacji czynnej ochrony łąk bagiennych od kilku lat na terenie Biebrzańskiego Parku Narodowego organizowane są „Mistrzostwa
Polski i Europy w Koszeniu Łąk Bagiennych dla Przyrody”. Bardziej kompletne rozwiązanie tej impasowej sytuacji zaproponowała firma Pronar, wprowadzając do swojej oferty specjalistyczne maszyny przeznaczone do koszenia i zbioru w naprawdę trudnym, bagiennym terenie. To niecodzienne przedsięwzięcie. Produkcją tego typu sprzętu Pronar zajmuje się w Polsce jako jedyny i jako nieliczny na świecie. Narewska firma stworzyła całą linię sprzętu. Przyczepy, kosiarki, belownice osadzone są na gąsienicach i zagregowane z ratrakami, dzięki czemu mogą swobodnie, mimo ciężaru, wjeżdżać na podmokłe tereny. Drugiego dnia forum uczestnicy mieli okazję zwiedzić zakład produkcyjny Pronar-u w Narwi, a potem z bliska przyjrzeć się możliwościom i pracy owych maszyn na naprawdę trudnym terenie.
▲ To się nazywa praca w warunkach polowych! Uczestnicy forum w kaloszach, bądź ochraniaczach podziwiali pracę maszyn na bagnach
Dwudniowe spotkanie dotyczące możliwości koszenia łąk bagiennych oraz wykorzystania pozyskanej biomasy odbyło się 5 i 6 października w Białowieży. Choć problem z koszeniem łąk podmokłych ma nie tylko Białowieski Park Narodowy, ale i pozostałe – Narwiański i Biebrzański. Niejeden z was zapyta: po co w ogóle te bagienne łąki kosić? Ja też nie rozumiałam. A nawet sądziłam, że to lepiej, jeśli się unikalne bagna zostawi w spokoju. Niestety, jest odwrotnie. Bagna koszone były od pokoleń. Aż do czasu, gdy postępująca mechanizacja rolnictwa doprowadziła do zaprzestania wypasu bydła i ręcznego koszenia. Natomiast ciężkim sprzętem na tereny podmokłe wjechać się po prostu nie dało. – Powodów zaprzestania użytkowania tych łąk, jest kilka, m.in. możliwość przeniesienia uprawy użytków zielonych w wyższe tereny, koniec możliwości ubezpieczenia łąk, mechanizacja zbioru oraz chów wysokowydajnych ras krów, wymagających odpowiednich gatunków traw – mówił podczas Forum Ryszard Modzelewski, dyrektor Narwiańskiego Parku Narodowego. Bagienne łąki pozostawione zostały samym sobie i z czasem porastać zaczęły olchami, brzozami, trzciną i wierzbami. Z terenów tych zaczęły znikać gatunki niektórych zwierząt, szczególnie ptaków, dla których naturalnym środowiskiem życia są tereny otwarte. Tak więc koszenie łąk bagiennych sprzyja zachowaniu ich bioróżnorodności. 56
TEKST I FOT. JUSTYN JANOWSKA PODLASKIE AGRO
porady
Płać z planem i bez planu – Kupiłem działkę rolną z możliwością zabudowy. Teren nie jest objęty planem zagospodarowania przestrzennego. Aby zacząć budowę na tym gruncie, muszę jego część odrolnić. Wychodzi mi to niekorzystnie finansowo, bo ok. 500 mkw. w cenie 30 zł/mkw. za grunt IV klasy daje mi to 15 tys. zł. Kiedy kupowałem nieruchomość, nie zwróciłem uwagi na wysokości tych opłat. Czy gdyby ta działka była objęta planem, to istniałaby sytuacja nakazująca odrolnienie? – pyta nasz Czytelnik.
O obowiązku wyłączenia gruntów rolnych z produkcji rolnej potocznie zwanym „odrolnieniem” decyduje klasyfikacja gruntów w ewidencji gruntów. Jeżeli w ewidencji gruntów działka będzie figurowała jako użytek rolny, to nawet w sytuacji, gdy w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego teren, na którym położona jest działka przeznaczony jest pod budownictwo jednorodzinne inwestor przed uzyskaniem pozwolenia na budowę będzie musiał wystąpić z wnioskiem o wyłączenie gruntu z produkcji rolnej. Przeznaczenie gruntu rolnego w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego lub
w decyzji o warunkach zabudowy na cele nierolne (lub nieleśne) stwarza możliwości podejmowania odpowiednich działań prawnych i faktycznych, które będą zmierzały do zagospodarowania gruntu zgodnie z tym planem, a więc daje możliwość wystąpienia do właściwego organu (starosta lub dyrektor regionalnej dyrekcji Lasów Państwowych, z wyjątkiem obszarów parków narodowych, gdzie właściwym jest dyrektor parku) o wydanie decyzji zezwalającej na wyłączenie gruntu rolnego lub leśnego z produkcji. Wyłączeniu podlega nie cała działka tylko jej część przeznaczona pod budowę domu. W przypadku wyłączenia gruntu z produkcji rolniczej, czyli ustalenia innego sposobu użytkowania powstaje obowiązek uiszczenia należności i opłat rocznych. Obowiązkiem tym nie jest objęte wyłączenie na cele budownictwa mieszkaniowego do 0,05 ha w przypadku budynku jednorodzinnego i do 0,02 ha na każdy lokal w przypadku budynku wielorodzinnego. Kwestie wyłączenia gruntów z produkcji rolnej i leśnej reguluje ustawa z 3 lutego 1995 r. o ochronie gruntów rolnych i leśnych. Ma ona za zadanie ochronę gruntów rolnych i leśnych poprzez ograniczanie przeznaczenia ich na cele
W jaki sposób formalnie można dokonać zamiany nieruchomości
Zamiana skomplikowana – Chciałbym zamienić się nieruchomościami z ciotką. Działka cioci przylega do mojej. Zamiana byłaby korzystna dla nas obojga. Ciocia wyraża zgodę na taką procedurę. Jak należy przeprowadzić taką zamianę i z jakimi opłatami jest to związane – pyta Czytelnik z Goniądza.
Umowa zamiany zdefiniowana została w kodeksie cywilnym jako umowa, w której każda ze stron zobowiązuje się przenieść na drugą stronę własność rzeczy w zamian za zobowiązanie się do przeniesienia własności innej rzeczy (art. 603 k.c. Dz. U. z 1964 r. Nr 16 poz. 93). W świetle prawa, zamiana nieruchomości niczym nie różni się od jej sprzedaży. W związku z powyższym, zamiana musi zostać dokonana w formie aktu notarialnego. Jest to bowiem umowa, w której następuje przeniesienie praw do poszczególnych nieruchomości. W przypadku nierównych wartości zamiennych gruntów, strony umowy powinny określić ewentualną dopłatę. Termin zapłaty i sposób jej dokonania powinny zostać umieszczone w akcie notarialnym. Przeniesienie prawa własności następuje z chwilą podpisania u notariusza aktu notarialnego. W prawie podatkowym zamiana rzeczy również traktowana jest analogicznie jak jej sprzedaż. Zgodnie z art. 10 ust.1 pkt. 8 ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz.U.10.51.307 z późń zm.) źródłami przychodów są odpłatne zbycie, z pewnymi zastrzeżeniami: a) nieruchomości lub ich części oraz udziału w nieruchomości, b) spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego lub użytkowego oraz prawa do domu jednorodzinnego w spółdzielni mieszkaniowej, c) prawa wieczystego użytkowania gruntów, d) innych rzeczy, e) jeżeli odpłatne zbycie nie następuje w wykonaniu działalności gospodarczej i zostało dokonane w przypadku odpłatnego zbycia nieruchomości i praw majątkowych określonych w lit. a-c – przed upływem pięciu lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym nastąpiło nabycie lub wybudowanie, a innych rzeczy – przed upływem pół roku, licząc od końca miesiąca, w którym nastąpiło nabycie; w przypadku zamiany okresy te odnoszą się do każdej z osób dokonującej zamiany. 58
nierolnicze lub nieleśne. Zgodnie z art. 6 tej ustawy na cele nierolnicze i nieleśne można przeznaczać przede wszystkim grunty oznaczone w ewidencji gruntów jako nieużytki. W praktyce jest tak, że im niższa klasa gruntu tym łatwiej uzyskać zgodę na wyłączenie z produkcji rolnej. Przeznaczenie gruntów rolnych stanowiących użytki rolne klasy I- III, jeżeli ich zwarty obszar przekracza 0,5 ha wymaga uzyskania zgody ministra właściwego do spraw rozwoju wsi, natomiast gruntów leśnych stanowiących własność Skarbu Państwa wymaga zgody ministra właściwego do spraw środowiska, lub upoważnionej przez niego osoby. W przypadku pozostałych gruntów leśnych wymaga zgody marszałka województwa. Zmiana przeznaczenia tych gruntów dokonuje się w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego sporządzonym w trybie określonym w przepisach o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. MAŁGORZATA STEFANOWICZ, APOGEUM NIERUCHOMOŚCI BIAŁYSTOK
Do końca 2006 r. podatnik na podstawie art. 21 ust. 1 pkt. 32a ustawy był zwolniony z podatku uzyskanego z zamiany: a) budynku mieszkalnego, jego części lub udziału w takim budynku, lokalu mieszkalnego stanowiącego odrębną nieruchomość lub udziału w takim lokalu, lub b) spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego, prawa do domu jednorodzinnego w spółdzielni mieszkaniowej, lub udziału w tych prawach, lub c) gruntu, udziału w gruncie albo prawa użytkowania wieczystego gruntu lub udziału w takim prawie, związanych z budynkiem lub lokalem wymienionym w punkcie a. – jeżeli przedmiotem zamiany są wyłącznie znajdujące się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej nieruchomości i prawa wymienione w punktach a-c, które nie są przeznaczone na cele rekreacyjne. Pkt. 32a został jednak uchylony i nie obowiązuje od 01.01.2007 r. W związku z powyższym, nieruchomości nabyte przed 01.01.2007 r. mogą podlegać ewentualnym zwolnieniom podatkowym wynikającym ze stosownych przepisów, natomiast w stosunku do nieruchomości nabytych po tej dacie zwolnienia takie już nie obowiązują. W związku z faktem, że każda ze stron transakcji uzyskuje przychód związany z jej zbyciem, musi oddzielnie rozliczyć się z należnego podatku. Obie strony obliczą także samodzielnie termin pięciu lat od końca roku nabycia lub wybudowania zamienianej nieruchomości. W konsekwencji może się tak zdarzyć, że Czytelnik poniesie koszty związane z obciążeniami podatkowymi natomiast Pana ciotka zostanie z tych kosztów zwolniona bądź też odwrotnie. W przypadku podatku od czynności cywilnoprawnych podstawą opodatkowania stanowić będzie wartość rynkowa nieruchomości o wyższej wartości. Reasumując: Po pierwsze niezbędne jest zawarcie umowy notarialnej, a co za tym idzie pociąga to za sobą odpowiednie koszty. Od strony prawnej nie ma znaczenia, czy będzie to zamiana, czy kupno/sprzedaż. Sytuacja jest dokładnie taka sama, opłaty również (choć odnośnie zamiany, u notariusza będzie taniej). W przedmiotowej sprawie należy ustalić kiedy podatnicy nabyli swoje nieruchomości. Przy zamianie nie uniknie się kosztów. Umowa zamiany zawsze podlega PCC. Jeśli ciocia będzie w drugim stopniu pokrewieństwa to w mojej ocenie należy pomyśleć o dokonaniu darowizny. BOŻENA DĄBROWSKA, BIURO NIERUCHOMOŚCI „EM4” BIAŁYSTOK PODLASKIE AGRO
PODLASKIE AGRO
59
60
PODLASKIE AGRO
krótko Ziemia w górę O ponad 10% wzrosła średnia cena hektara gruntu w drugim kwartale 2011 w porównaniu do kwartału pierwszego – informuje Agencja Nieruchomości Rolnych. Wyniosła ona 16.721 zł za ha i została określona na podstawie 3700 umów sprzedaży zawartych w tym okresie i sprzedanych ponad 26.500 ha gruntów. Największy wzrost średnich cen w drugim kwartale 2011 r. w porównaniu z poprzednim kwartałem nastąpił w województwach: mazowieckim i łódzkim.
Zdrowie rolników do zmiany Rząd pracuje nad nowymi zasadami opłacania składek zdrowotnych przez rolników – powiedział Marek Sawicki, minister rolnictwa. Projekt ustawy w tej sprawie trafi wkrótce do Sejmu. Zmiany spowodowane są ubiegłorocznym orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, który stwierdził niezgodność z konstytucją przepisów związanych z ubezpieczeniem zdrowotnym rolników i wyznaczył 15 miesięcy na ich poprawienie. Orzeczenie TK mówi o tym, że składkę zdrowotną należy powiązać z sytuacją dochodową rolników. Projekt PSL w tej sprawie przewiduje, że za rolników, którzy mają niskie dochody, składkę zapłaci budżet. Rolnicy, którzy są w dobrej sytuacji ekonomicznej będą płacili 1,25% od swoich dochodów, a 7,75%. od dochodu powinno być opłacane z podatku gruntowego.
Ziarno w kursie Izba Zbożowo-Paszowa podaje, że dalsze, wyraźne spadki cen zbóż na giełdach europejskich i światowych zaczynają mieć pewne przełożenie na rynek krajowy. Należy jednak zaznaczyć, iż ceny ziarna zbóż w kraju cały czas podtrzymuje wysoki kurs euro względem polskiej waluty, wyraźnie osłabiając konkurencyjność importu ziarna, a stymulując eksport. Przedmiotem skupu jest głównie pszenica, kukurydza oraz jęczmień. Mało ofert notuje się w odniesieniu do pszenżyta i żyta. Z racji niskiej podaży i wysokich cen tych zbóż, wytwórnie pasz
PODLASKIE AGRO
ograniczyły ich skup. Stabilne pozostają ceny pszenicy konsumpcyjnej. Więcej ofert sprzedaży tego zboża pojawiło się ze strony firm handlowych, które robią miejsce w magazynach pod kukurydzę. Większość młynów jest generalnie pokryta w surowiec na najbliższe tygodnie i dokupuje jedynie niewielkie partie ziarna.
spodarstw rolnych. W jego ramach, rolnicy mogą kupować m.in. maszyny i urządzenia do produkcji rolnej -otrzymując zwrot 40 proc. kosztów kwalifikowanych zakupu. Woj. podlaskie jest na czwartym miejscu pod względem wypłaconych środków. Trafiły tu 2 mln zł.
Dzierżawcy protestują By z rolnika zrobić elektryka Trwa przyjmowanie wniosków w ramach działania „Różnicowanie w kierunku działalności nierolniczej”. Do rozdysponowania jest w tegorocznym naborze około 365 mln złotych. W tym roku przyjmowanie wniosków z tego działania podzielone zostało na dwa etapy. Pierwszy zakończono 14 października. Drugi potrwa do 4 listopada. W tym terminie wnioski w Oddziałach Regionalnych ARiMR mogą składać wszyscy, którzy planują inne inwestycje niż związane z wytwarzaniem biogazu lub energii elektrycznej. Pełna lista działalności, które można dofinansować z takiego wsparcia zawiera około 400 pozycji. Kwota pomocy przyznanej przez ARiMR nie może przekraczać 100 tysięcy złotych dla jednego beneficjenta, a Agencja może dofinansować do 50% kosztów inwestycji. Poziom dofinansowania może wzrosnąć do 80% w przypadku rolników, którzy zostali poszkodowani w wyniku działania klęsk żywiołowych. W przypadku, gdy osoby zainteresowane takim wsparciem nie posiadają własnych pieniędzy, mogą skorzystać z zaliczki w wysokości do 50% wnioskowanej kwoty pomocy. Każdy wniosek będzie poddany ocenie punktowej.
Miliony za buraki Prawie 80 mln zł dostali na inwestycje rolnicy i przetwórcy od Agencji Rynku Rolnego w ramach Krajowego Programu Restrukturyzacji. W sumie przeznaczono na ten cel 34,4 mln euro – informuje PAP. Wsparcie to ma być pomocą dla rolników, którzy musieli zrezygnować z produkcji buraków cukrowych po unijnej decyzji o ograniczaniu wytwarzania cukru. Większość środków z Programu wypłacana jest na modernizację go-
Ponad 500 dzierżawców ziemi rolnej protestowało w środę 5-tego października w Warszawie przeciwko nowelizacji ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi. Według jej przepisów Agencja Nieruchomości Rolnych będzie odbierała 30% areału dzierżawcom. Protestujący uważają, że zmusi to rolników do redukcji produkcji powiązanej z ziemią, a w wielu przypadkach może doprowadzić do bankructwa.
Dla maluczkich Przedstawione zostały założenia do Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2013-2020. Dopłaty bezpośrednie mają pozostać, ale dostawać mają je tylko tylko aktywni rolnicy – 70% dopłat bezpośrednich ma być wkładem do dochodu rolnika, a 30% nagrodą za spełnienie rozmaitych warunków, w tym ekologicznych. Wzrosnąć mają dopłaty w krajach, w których wynoszą poniżej 90% średniej unijnej (w tym w Polsce). Obniżone mają za to być dopłaty w państwach, gdzie są one obecnie najwyższe. To zmniejszanie różnic ma następować stopniowo do 2018 roku. Najmniejsze kilkuhektarowe gospodarstwa będą mogły zamiast tradycyjnych dopłat otrzymywać jednorazowo od 500 do 1000 euro rocznie. Właściciele będą mogli wybrać tę formę jednorazowej dopłaty rocznie, ale tylko na początku perspektywy finansowej (czyli w 2014 roku). Inną nowością są zachęty dla rolników młodych (poniżej 40 lat) i dopiero rozpoczynających działalność. Według propozycji Komisji, mieliby obowiązkowo dostawać nawet o 25% dopłat więcej, niż średnia krajowa. ZEBRAŁA: SAM
61
Od czterech lat wszyscy mamy wybór. Grupa aktywnych i świadomych klientów energetyki liczy już ponad 13 tysięcy odbiorców
kilowaty?
Fot. Barbara Klem
Za ile kupujesz
Średnio po 1.200 zł płacą rocznie za prąd polskie rodziny. Część z nich mogłaby ograniczyć rachunki nawet o 10%, zmieniając jego dostawcę. Podpowiadamy, jak to zrobić szybko, sprawnie i z głową. Według szacunków Urzędu Regulacji Energetyki w pierwszym kwartale tego roku średnie rachunki za energię elektryczną wzrosły o 4-5%. W całym 2011 r. zapłacimy więc za prąd o blisko 70 zł więcej niż w roku ubiegłym. A im szybciej rosną ceny prądu, tym częściej odbiorcy korzystają z przysługującego im prawa do zmiany dostawcy energii. Wyjaśnijmy różnicę pomiędzy sprzedażą towaru – prądu, a usługą jego dostarczenia – dystrybucją. Wcześniej zarówno sprzedawcą jak i dystrybutorem był ten sam podmiot – lokalny zakład energetyczny. Dziś zaś nic nie stoi na przeszkodzie,
62
aby mieszkaniec Białegostoku kupował prąd od sprzedawcy z np. Wrocławia. Od 1 lipca 2007 r., kiedy w życie weszło prawo liberalizujące rynek dostaw prądu, do końca lutego 2011 r. dostawcę zmieniło ponad 9 tys. firm. Znacznie wolniej, ale systematycznie jednak, rośnie liczba klientów indywidualnych (tzw. grupa taryfowa G), którzy zdecydowali się na zmianę dostawcy. Polacy chcą i potrafią korzystać ze swoich praw na rynku energii – dokonali już 1.664 indywidualnych wyborów sprzedawcy prądu. Od końca ubiegłego roku do końca maja liczba tzw. odbiorców TPA (zasada Third Party Access z ang. dostęp trzeciej strony) w tej grupie wzrosła o 24%. Dla porównania w Republice Czeskiej w pierwszym kwartale 2011 r. z prawa do zmiany sprzedawcy (gaz i energia elektryczna) skorzystało prawie 218 tysięcy odbiorców energii, w tym – 97,5 tysiąca odbiorców indywidualnych. W Wielkiej
Brytanii rocznie sprzedawcę zmienia nawet 15%, a w Niemczech 18% wszystkich odbiorców energii i gazu. Dlaczego jest to mniej niż w przedsiębiorstwach? Specjaliści uważają, że to efekt nieznajomości prawa przez klientów, a także przekonanie, że to i tak nic nie zmieni. Tymczasem porzucając starego i starannie wybierając nowego dostawcę, zyskać można nawet kilkaset złotych rocznie. Wielu Polaków zniechęca liczba formalności, jakie trzeba spełnić. Prawda jest jednak taka, że to nie biurokracja, ale sami dostawcy rzucają klientom kłody pod nogi. Powód jest prosty: chcą jak najbardziej opóźnić ich odejście do konkurencji albo wręcz do tego ich zniechęcić. Nie należy się tym jednak zrażać i przypominać im, że zgodnie z prawem cała procedura nie może trwać dłużej niż 30 dni. Jeszcze lepszym rozwiązaniem jest wybranie nowego sprzedawcy energii i upoważnienie go do tego, aby załatwił wszelkie formalności za nas. Taką możliwość oferuje obecnie większość firm. Na początku zatem wybieramy nowego sprzedawcę, z którym zawieramy umowę sprzedaży. Jako datę jej wejścia w życie wyznaczamy dzień, w którym wygaśnie umowa z dotychczasowym sprzedawcą. Jednocześnie podpisujemy pełnomocnictwo, na mocy którego nowy sprzedawca rozwiązuje umowę ze starym i załatwia wszelkie formalności. Zanim wybierzemy dostawcę, powinniśmy dokładnie przemyśleć, czy lepszym rozwiązaniem będzie taryfa jedno-, czy dwustrefowa. W przypadku tej pierwszej cena za 1 kWh jest identyczna przez całą dobę. W przypadku drugiej następuje rozróżnienie: w godz. 22-6 i 13-15 prąd jest tańszy, a w pozostałym czasie (zwanym godzinami szczytu) – droższy. Różnica w cenie wynosi 30-40%. To, którą taryfę bardziej opłaca się nam wybrać, zależy od tego, jaki tryb życia prowadzimy i z jakich urządzeń o jakiej porze korzystamy. Taryfa dwustrefowa może okazać się bardzo opłacalna. Miesięczne rachunki spadną nawet o 20-30%.
PODLASKIE AGRO
budujemy i mieszkamy Niemały wpływ na rachunek za elektryczność może mieć również sposób, w jaki rozliczamy się z jej dostawcą. Generalnie, im krótszy okres rozliczeniowy, tym opłata za wizytę inkasenta spisującego licznik jest wyższa. Innymi słowy, chęć częstego i dokładnego kontrolowania wydatków na prąd kosztować nas może dodatkowo. Choć pod względem konkurencyjności, rynkowi dostawców energii daleko jest choćby do rynku usług komórkowych, to powoli także firmy energetyczne zaczynają ze sobą rywalizować. I to nie tylko cenami, lecz również usługami dodatkowymi: ► Taryfa ekologiczna – ma ją w ofercie coraz więcej sprzedawców energii. Jest to taryfa, w której zwiększono udział energii ekologicznej (np. produkowanej przez elektrownie wiatrowe). Niestety ekotaryfy są droższe od tradycyjnych o kilka, a nawet kilkanaście procent. ► Gwarancja ceny – nieliczni dostawcy oferują opcję gwarantującą, że cena dostarczanego przez nich prądu nie zmieni się przez określony w umowie czas. Pytanie, czy później nie podniesie drastycznie ceny, aby odbić sobie straty poniesione w poprzednich miesiącach. Prezes URE nie tylko monitoruje zmiany na rynku energii, ale też wspiera odbiorców m.in. rekomendując przedsiębiorcom energetycznym rozwiązania dotyczące rzetelnego traktowania klientów. Odbiorca, jako słabszy uczestnik rynku energii, często jedynie ma do podpisania gotową umowę. Powoduje to niebezpieczeństwo, że przedsiębiorstwo energetyczne w umowie narzuci konsumentowi klauzule, które nie będą dla niego korzystne (tzw. klauzule abuzywne). URE przygotował więc katalog niedozwolonych praktyk. A zatem jeśli umowa, która już została podpisana, zawiera niedozwolone postanowienia, to nie są one wiążące z mocy prawa. Jeżeli przedsiębiorca nie przychyli się do tego stanowiska, odbiorcy powinni zwrócić się do sądu powszechnego (rejonowego lub okręgowego) o uznanie danego postanowienia za niewiążące. BARBARA KLEM NA PODSTAWIE INFORMACJI
URZĘDU REGULACJI ENERGETYKI
PODLASKIE AGRO
63
budujemy i mieszkamy
Czy to dobry moment na kupno mieszkania u dewelopera?
bo jest dużo Fot. FADBET
Jest tanio,
▲ Nabywcy, którzy szukają okazji, powinni zwracać uwagę głównie na zakończone projekty. Na duże ustępstwa mogą pójść deweloperzy, którym na sprzedaż zostało już tylko kilka lokali i chcieliby jak najszybciej zamknąć inwestycję.
Jaka jest podaż nowych mieszkań? Jak kształtują się ceny ofertowe i transakcyjne? Czy znajdziemy u deweloperów okazyjne oferty? Za zakupem mieszkania na rynku pierwotnym przemawia duża podaż rynkowa, za którą idzie większa skłonność deweloperów do negocjacji cen. Spośród ogólnej liczby nowych lokali mogliśmy znaleźć głównie mieszkania w trakcie realizacji (78%). A co drugie lokum ma termin oddania na 2012 r (47%). Z drugiej strony według danych firmy Reas, trwający nieprzerwanie od końca 2008 r. trend spadków cen nowych mieszkań wyhamował. Na skutek tego w II kwartale tego roku średnie stawki cenowe lokali wprowadzanych do sprzedaży wzrosły w porównaniu z I kwartałem 2011 r. Wyższe ceny wskazują na to, że inwestorzy czują się pewnie i nie obniżają stawek, a wręcz przeciwnie, nieco je podnoszą. Nie ma jednak powodów
64
do dużego entuzjazmu, bo z danych Emmerson wynika, że o 5% spadła w II kwartale br. sprzedaż mieszkań deweloperskich w porównaniu z początkiem tego roku. Firmy deweloperskie prześcigają się więc w pomysłach, żeby zwiększyć sprzedaż. Często oferują pomoc w załatwieniu formalności kredytowych. Kupujący mogą indywidualnie negocjować ceny, a nawet zlecić inwestorowi sprzedaż starego mieszkania. Ile możemy wytargować w biurze sprzedaży dewelopera? To pytanie zadaje sobie z pewnością wiele osób. W kryzysowej końcówce 2008 r. rozbieżność między średnimi stawkami wynosiła 1.000 zł/mkw., a w tym roku przeciętnie tylko ok. 300 zł/mkw., twierdzą specjaliści z CEE Property Group. Trzy lata temu można było wynegocjować nawet 14% ceny pierwotnej lokum. Teraz standardowy upust to tylko do 5% wartości lokalu. Do momentu, kiedy w nowo powstających mieszkaniach na rynku będzie można przebierać kupujący będą mieli większe pole do negocjacji. Jednak z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w lipcu rozpoczęto budowę o 9% mniej mieszkań niż w lipcu 2010 r., a do użytku oddano ich mniej o ponad 15%. Od początku roku oddano z kolei o 13,5% mniej mieszkań niż w analogicznym czasie rok temu. Ta ogólna liczba oddanych do użytkowania mieszkań jest najniższa od czterech lat. Taka sytuacja jest efektem spowolnienia na rynku nieruchomości, które miało miejsce w latach 2008-2009. Szczególnie duża korekta jest udziałem branży deweloperskiej, czyli w nomenklaturze GUS – mieszkań na sprzedaż i wynajem. Spadek jest widoczny zarówno w stosunku do roku ubiegłego, jak i poprzednich lat. W tym roku w okresie 7 miesięcy, od stycznia do lipca dewe-
loperzy oddali do użytku prawie dwa razy mniej mieszkań niż w 2009 r. (22,7 tys. vs. 42,88 tys.). Jeśli taki trend się utrzyma i na rynku nowych mieszkań zacznie ubywać lokali, nie będzie już tak łatwo jak dziś wynegocjować satysfakcjonujący upust, czy znaleźć okazję cenową. O stabilizacji stawek cenowych na rynku mieszkaniowym świadczą również ceny używanych mieszkań. Jak podaje Home Broker medialna cena 1 mkw. na rynku wtórnym w lipcu tego roku wyniosła w Warszawie 7.861 zł, a w ciągu roku lokale staniały tylko o 1,3% i to pomimo stale rosnącej podaży mieszkań z drugiej ręki. W perspektywie roku przeciętne polskie M straciło na wartości 1,7%. W ostatnich 12 miesiącach trzy razy ceny rosły, pięciokrotnie nie zmieniały się i cztery razy doszło do korekty. Analitycy podsumowują, że ceny używanych mieszkań w największych miastach w Polsce wciąż pozostają na podobnym poziomie od przeszło dwóch lat. Strategia przyjęta przez deweloperów, którzy wprowadzają na rynek coraz więcej tanich mieszkań w projektach w standardzie popularnym spowodowała, że ceny nowych lokali są dla kupujących coraz bardziej przystępne. Należy ich szukać w zewnętrznych dzielnicach miast. Przy szerokiej ofercie na rynku pierwotnym, wśród firm deweloperskich toczy się walka konkurencyjna. Jednak w najbliższym czasie poziom cen nowych mieszkań będzie zależał przede wszystkim od nakładów na ich produkcję. Jeśli wzrosną koszty budowy, ceny nowych lokali będą musiały się zwiększyć. Deweloperzy nie przewidują wzrostu cen robót budowlanych, nie mniej biorą pod uwagę taką możliwość. Z danych GUS wynika jednak, że aż 37% firm skarży się obecnie na rosnące koszty materiałów budowlanych, a za najbardziej groźne uznają wysokie koszty zatrudnienia (57% deweloperów). Z drugiej strony sytuacja na rynku firm budowlanych poprawia się. Tylko 39% przedsiębiorstw z branży narzeka na niski popyt, podczas gdy rok temu taki problem miało 45% spółek budowlanych. OPRACOWAŁA
BARBARA KLEM
PODLASKIE AGRO
PODLASKIE AGRO
65
Fot. RHEINZINK
budujemy i mieszkamy
Drożność systemu rynnowego to podstawa
Jesień
na dachu
Jesienne szarugi stanowią dla systemu odwodnienia dachu poważny egzamin jakości. Aby uniknąć kosztownych napraw lub częstego wynajmowania ekipy do czyszczenia rynien i rur warto zastosować odpowiednie akcesoria.
Warunki pogodowe panujące jesienią nastręczają wiele trudności systemowi odwadniania dachu. Problemy zaczynają się tuż pod okapem, wewnątrz rynien. Gromadzą się w nich opadające liście, drobne gałęzie oraz brud, zmywany z dachu przez deszcz. Powstawanie tak zwanych czopów, które tworzą szczątki roślinności i błoto powoduje spiętrzanie i przelewanie się wody, która następnie ścieka po ścianach zewnętrznych budynku. W wyniku kontaktu z zabrudzoną deszczówką, fasada wymaga renowacji, zaś system odwadniania dokładnego czyszczenia. Dodatkowo w sezonie zimowym zalegająca w rurach spustowych wilgoć może doprowadzić do powstawania mikropęknięć i nieszczelności. Proponujemy kompletny system odwodnienia dachu wykonany z blachy cynkowo-tytanowej. Rozwiązania w ramach systemu zapewniają podwójne zabezpieczenie odwodnienia dachu. Ochrona przed liśćmi z blachy perforowanej, umieszczona wewnątrz koryta rynny gwarantuje niezakłócony odpływ wody deszczowej do rury spustowej. W zależności od rozmiaru rynny można dobrać profil o szerokości 100-175 mm. Prostota montażu umożliwia zamontowanie go na już istniejącym systemie rynnowym, bez zdejmowania dachówek i stosowania dodatkowych uchwytów. Wychwycone przez system opadające liście ulegają wysychaniu leżąc na siatce, a następnie są zwiewane przez wiatr. Drobne gałązki
▲ Już na etapie budowy domu, warto pomyśleć o rozwiązaniach pozwalających uniknąć w przyszłości zbędnych kosztów
słudze rewizji. Mechanizm przesuwania i długa mufa umożliwiają czyszczenie pionów kanalizacji deszczowej bez demontażu najniższej rury spustowej. Rewizję przesuwa się w górę, rozłączając jedynie dolną obejmę.
i inne, cięższe zanieczyszczenia nie wpadają do rynny, dzięki czemu mogą być w prosty sposób usunięte z siatki. Mniejsze zabrudzenia, które przedostaną się przez otwory siatki mogą zostać sprawnie usunięte z rury spustowej, dzięki niekłopotliwej w ob-
BK
Nowe, profesjonalne poziomice marki Sola gwarantują dokładny pomiar. Libelki o nazwie Focus mają cztery razy większy kontrast, w porównaniu do konkurencyjnych narzędzi, co skutkuje lepszą widocznością w różnych warunkach naświetlenia. Pole, w którym porusza się pęcherzyk jest mniejsze, dzięki czemu odczyt jest znacznie szybszy. Marginesy po obu stronach libelki dodatkowo wzmacniają zieloną barwę płynu. Substancja barwiąca marginesy jest niewrażliwa na UV i nie traci z czasem koloru. Pęcherzyk w nowych libelkach optycznie wydaje się większy, co również ułatwia poprawny odczyt. Innowacyjne libelki są wprowadzane do wszystkich przyrządów pomiarowych marki SOLA i jesienią 2011 r. całkowicie wyprą stary wzór. Dla większości poziomic w pozycji standardowej tolerancja pomiaru wynosi 0,5 mm/m. Cena: 37,81-110,00 zł netto/30-200 cm. 66
Grunt to zagruntować Firma Alpol Gips wprowadziła do swojej oferty nowy produkt – grunt podtynkowy koncentrat AG 708. Grunt podtynkowy służy do zmniejszania i wyrównywania chłonności podłoży. Zalecany jest do stosowania pod tynki gipsowe. Może być również stosowany pod tynki cementowo-wapienne. Produkt sprzedawany jest w postaci koncentratu do rozcieńczania wodą. Zwiększa przyczepność tynku do podłoża i powoduje jego równomierne wysychanie. Nadaje się do stosowania wewnątrz i na zewnątrz budynków. Produkt można stosować na murach z cegły, a także pustaków ceramicznych i silikatowych, bloczków z betonu komórkowego oraz innych elementów murowych. Sugerowana cena detaliczna to 249 zł netto za opakowanie 15 kg.
Fot. ALPOL
Z libelkami Focus
Fot. Dystryb. Lange Łukaszuk
Nowości rynkowe Idealne chłodzenie Nowe lodówki No Frost to nie tylko zastosowanie najnowocześniejszych technologii, ale przede wszystkim dbałość o dłuższą świeżość przechowywanych produktów, troska o środowisko naturalne i zadowolenie użytkowników. Specjalna technologia High Definition Cooling pozwala zachować świeżość znajdujących się w nich produktów nawet do dwóch razy dłużej. System Air Tech Evolution czuwa nad precyzyjną wentylacją i równomiernym rozkładem chłodnej temperatury we wnętrzu na każdym poziomie. Po otwarciu drzwi urządzenia posiadają zdolność o 40% szybszego powrotu do temperatury pierwotnej. Kolejną cechą jest zastosowanie aktywnych jonów srebra, które wbudowane są w wewnętrzne ściany urządzeń. Skutecznie zapobiegają one rozprzestrzenianiu i osadzaniu się bakterii, a nieprzyjemne zapachy są natychmiast neutralizowane. Lodówki No Frost przyciągają również niezwykłym stylem i precyzją wykończenia. Cena: od 2.499 zł. ZEBR.
BK
PODLASKIE AGRO
PODLASKIE AGRO
67
Zwyżkowa tendencja Chevroleta spowodowana jest ciekawą i dopasowaną do klienta ofertą oraz licznymi nowościami wprowadzanymi na przestrzeni całego roku 2011. Niebagatelny wpływ w wysokiej sprzedaży mają jedne z największych rynkowych hitów – modele Aveo i Cruze. To właśnie ich nowe wersje pojawiły się w ostatnim czasie na rynku.
Segment B Nowe Aveo, wprowadzone na rynek wiosną tego roku, charakteryzuje się całkowicie zmienionym, asertywnym wyglądem, skonstruowanym na nowo podwoziem, zapewniającym lepsze właściwości jezdne, a także praktycznym i eleganckim wnętrzem. Model jest standardowo wyposażony w elektroniczny układ stabilizacji toru jazdy (ESC), system wspomagający ruszanie pod górę (Hill-Start Assist) i gamę zaawansowanych, ekonomicznych silników o niskim poziomie emisji spalin. Począwszy od jesieni tego roku silnik wysokoprężny o pojemności 1,3 l z funkcją Start/Stop uzupełni gamę silników benzynowych o pojemności 1,2, 1,4 oraz 1,6 l, które już są dostępne na rynku. Aveo sedan z silnikiem wysokoprężnym
68
Chevrolet: sprzedaż aut tej marki nie zwalnia tempa
Lojalność popłaca Fot. Chevrolet
Już 5.441 Chevroletów znalazło nowych nabywców w Polsce w tym roku. Oznacza to wzrost o niemal tysiąc egzemplarzy, w porównaniu do analogicznego okresu w zeszłym roku, kiedy sprzedane zostały 4.463 samochody. Jest to najwyższy wynik sprzedaży w historii Chevroleta w Polsce.
▲ Chevrolet przygotował bardzo przyjazny program lojalnościowy z rabatem do 3 tys. zł
o pojemności 1,3 l będzie najbardziej ekonomicznym z notchback’ów (sedanów).
Segment C Od chwili wprowadzenia w 2009 r., Chevrolet Cruz podbił serca wielu kierowców na całym świecie. Otrzymawszy nowoczesne i pełne energii nadwozie, dał początek nowemu, rewolucyjnemu stylowi design. Obecnie na rynku pojawił się pięciodrzwiowy Cruze, bazujący na wersji sedan. Auto łączy w sobie zaprojektowaną według najnowszych trendów kabinę i przestronne wnętrze z gamą oszczędnych, benzynowych i wysokoprężnych silników. Samochód ten oferuje również wysoki poziom ochrony pasażerów, dzięki szerokiemu wachlarzowi systemów bezpieczeństwa.
Przyjazna cena Chevrolet wprowadził także wiele zachęt finansowych w postaci promocji, atrakcyjnych kredytów (zerowe oprocentowanie i kredyt 50/50) oraz korzystnych leasingów (105% i 20% opłaty wstępnej). Największe zainteresowanie rolników oraz innych grup zawodowych wzbudzą zapewne specjalne rabaty oraz program lojalnościowy, który można połączyć z aktualnie obowiązującymi promocjami. Co ciekawe, oferta ta obejmuje także osoby fizyczne pozostające w pierwszej linii pokrewieństwa z właścicielem pojazdu. Wszystkie modele Chevroleta dostępne są w salonie samochodowym firmy Top Auto, który mieści się w Krupnikach pod Białymstokiem. SZYMON MARTYSZ
PODLASKIE AGRO
rolnictwo na kołach Kompaktowy SUV o nazwie Captiva to bardzo ciekawa propozycja dla osób poszukujących samochodów, które można wykorzystać do jazdy w trudniejszym terenie. Auto występuje zarówno w wersji dla pięciu, jak i siedmiu osób.
PODLASKIE AGRO
Auto z charakterem
Fot. Chevrolet
Pojazd o terenowym wyglądzie to spełnienie marzeń osób pragnących posiadać auto wyróżniające się w tłumie innych pojazdów. Natomiast miejski (użytkowy) charakter przemawia za wygodą, niższym spalaniem i znacznie mniejszymi kosztami zakupu. W obu tych funkcjach znakomicie może się sprawdzić nowy Chevrolet Captiva. Wersja produkowana na 2011 rok została istotnie zmodyfikowana w porównaniu do poprzednika. Patrząc na przód pojazdu widać ciekawe zmiany – maska została bardziej podkreślona, powiększono też grill auta, wstawiono ostrzejsze reflektory oraz wyeksponowano logo Chevroleta. Kierunkowskazy umieszczono w dolnej części obudowy lusterek. Te wszystkie cechy nadały większej pewności dla tego SUVa. Wewnątrz Captivy zainstalowano przyjemne, jasnoniebieskie podświetlenie deski rozdzielczej. Najbardziej interesujące zmiany dotyczą silników i ich spalania oraz układu przeniesienia napędu. Może to przyziemne spojrzenie, ale trudno pominąć te aspekty przy obecnych cenach paliw i stanie dróg. Tutaj Chevrolet proponuje kilka ciekawych opcji. Klient ma do wyboru jedną z czterech jednostek napędowych połączonych z manualną lub automatyczną sześciostopniową skrzynią biegów. Nowe silniki to dwa benzyniaki o pojemności skokowej 2.4 (167 KM) i 3.0
Chevrolet Captiva – zbudowany na doświadczeniu
▲ Zużycie paliwa w cyklu mieszanym Captivy w jednostce wysokoprężnej wynosi 6,4 litra/100 km
(258 KM) oraz dwie opcje wysokoprężne o pojemności wynoszącej w obu przypadkach 2,2 litra (163 i 184 KM). W motorach benzynowych wprowadzono bezpośredni wtrysk paliwa oraz system zmiennych faz rozrządu VVT, które zapewniają wysoki moment obrotowy. Do uzyskania tej samej mocy wymagana jest mniejsza ilość paliwa niż w przypadku konwencjonalnego układu spalania. W autach z silnikami wysokoprężnymi zastosowano układ common rail i turbosprężarkę o zmiennej geometrii (VGT) z chłodnicą powietrza. Efektem tego jest maksymalna efektywność zużycia paliwa i większa moc.
Nowa Captiva kontynuuje dziedzictwo Chevroleta – innowacyjne SUVy o bardzo atrakcyjnej relacji ceny do jakości – oferując mocne i wydajne silniki, możliwość napędu na wszystkie koła, wszechstronność pozwalającą na podróżowanie nawet siedmiu pasażerów oraz wysoką jakość wnętrza. Tylko teraz auto dostępne jest z dodatkowym rabatem przewidzianym dla rolników już od 83.990 zł oraz atrakcyjnym kredytem 50/50. Taką szansę trzeba wykorzystać. SZYMON MARTYSZ
69
rolnictwo na kołach Fot. Alfa Romeo
Sportowy charakter oraz elegancki wygląd
Włoska Robota Styl włoskich projektantów zawsze charakteryzował się eleganckim wyglądem, techniczną doskonałością oraz nowatorskimi rozwiązaniami. Podobnie jest i tym razem. Jesienna oferta Alfy Romeo i Fiata z pewnością zadowoli każdego konsumenta. Koncerny motoryzacyjne, aby nadążyć za oczekiwaniami klienta, nieustannie zmieniają i ulepszają swoje produkty. Firmy już nie tylko kształtują i przewidują potrzeby, ale również na bieżąco je uzupełniają. Dzięki temu rynek ciągle ulega ciekawym przemianom. Efektem tego jest, ku uciesze nas wszystkich, coraz bogatsza oferta samochodów dostępnych w salonach. Dobrym tego przykładem jest firma Polmozbyt Plus, której wiceprezes Adam Mikutowicz, proponuje klientom trzy ciekawe pojazdy: Fiata Panda i Fiata Punto Evo z serii My Life oraz Alfę Romeo Giuliettę, którą okrzyknięto najlepszym samochodem ostatnich lat.
Seria My Life – Obecnie polityka naszej firmy oparta jest na dobrym produkcie, który jest bogato wyposażony. To wszystko musi więc posiadać odpowiednią cenę – wyjaśnia Adam Mikutowicz, wiceprezes Polmozbyt Plus. – Wprowadzenie serii specjalnej Pandy, która zastąpi wersję Active, zaowocowało rozszerzeniem oferty standardowej. Nowa wersja auta posiada klimatyzację, radio z odtwarzaczem CD obsługującym pliki MP3, wspomaganie układu kierowniczego oraz zderzaki w kolorze nadwozia. Taki samochód kosztuje niecałe 29.000 zł. Wersja dostępna jest z 69-konnym benzynowym silnikiem o pojemności 1.2 litra, spełniającym normy toksyczności spalin Euro 5. Drugim modelem w serii MyLife jest Punto Evo. Jest to auto skierowane do odrobinę zamożniejszego nabywcy. Wyposażenie jest więcej niż przyzwoite. W standardzie klient otrzymuje cztery poduszki powietrzne, centralny zamek sterowany pilotem, regulację wysokości fotela kierowcy,
70
▲ Giulietta to jeden z najpiękniejszych i najbardziej dynamicznych samochodów na rynku, jej cena podstawowa to 69.900 zł
radioodtwarzacz CD/MP3 z przyciskami sterującymi na kole kierownicy, klimatyzację oraz nawigację zintegrowaną z deską rozdzielczą. Cena bazowa Punto Evo MyLife wynosi 36.990 zł z silnikiem o pojemności 1.2 litra i mocy 69 KM, a wersja 1.4 litra i mocy 77 KM jest o 1.000 zł droższa. Oba pojazdy spełniają normy emisji spalin Euro 5.
Alfa Romeo Trzecim pojazdem, na który warto zwrócić uwagę, jest Giulietta. Jest to przedstawiciel aut kompaktowych. Alfa Romeo Giulietta jest kontynuatorem tradycyjnego stylu przy wykorzystaniu najnowszych rozwiązań technologicznych. Auto łączy w sobie cechy, których oczekuje się od samochodu tej kategorii – przestronność, komfort i bezpieczeństwo, dodając do nich sportowego ducha. Samochód wyposażono w trzy silniki benzynowe 1.4 TB (120 KM),1.4 TB MultiAir 170 KM i 1750 TBi 235 KM, a także trzy jednostki wysokoprężne – 1.6 JTDM-2 (105 KM) oraz 2.0 JTDM-2 (140 i 170 KM) SZYMON MARTYSZ
PODLASKIE AGRO
Fot. TOYOTA
rolnictwo na kołach
Toyota Yaris – bardzo zwinny kompakt
Komfort podczas jazdy Koncern Toyoty stworzył idealne auto do poruszania się zarówno w mieście, jak i na dłuższych trasach. Jest nim nowa Yaris, która oprócz kompaktowych rozmiarów charakteryzuje się także niepowtarzalnym stylem i ogromną zwinnością. Dodatkowo samochód zapewnia bardzo komfortowe użytkowanie. Yaris wyznacza trendy, oferując zupełnie nowe wnętrze, inteligentne schowki oraz intuicyjny system Toyota Touch&Go, który wyświetla na swoim ekranie m.in. obraz z kamery cofania. Inżynierowie japońskiej marki zadbali także o to, aby nowy Yaris był jeszcze bardziej ekologiczny i ekonomiczny.
natomiast spalanie diesla to jedyne 3,9 litra na 100 km. Podstawowa wersja Toyoty Yaris w opcji trzydrzwiowej dostępna jest poniżej 40.000 zł, zaś w wersji pięciodrzwiowej już od 41.700 zł.
▲ Ten zwinny samochód doskonale sprawdza się nie tylko w warunkach ruchu miejskiego, ale dzięki mocnym silnikom także podczas dłuższej podróży
Wartościowy pojazd Dodatkowo dla zachęty można dodać, że Toyota budowała zawsze stylowe i mocne auta, które doskonale sprawdzały się zarówno w jeździe miejskiej, jak i w dłuższych podróżach. Potwierdzeniem tych wszystkich zalet może być wartość samocho-
dów używanych. Konkurencyjne marki aut trzyletnich osiągają cenę ok. 45% w porównaniu do kwoty zakupu, natomiast wyniki Toyoty w tym segmencie sięgają nawet 55%. SZYMON MARTYSZ
Wnętrze auta Kompaktowe rozmiary zewnętrzne Toyoty zupełnie nie odzwierciedlają ilości miejsca w środku. Nowa Yaris ma bardzo przestronne wnętrze, a wszystko dlatego, że rozstaw osi został zwiększony o 50 mm, a szerokość wnętrza o 30 mm (przy niezmienionej szerokości zewnętrznej). Było to możliwe również dzięki pomysłowemu zaprojektowaniu elementów wykończeniowych w kabinie. – Nowy Yaris będzie jednym z najbardziej przestronnych przedstawicieli swojego segmentu. Wewnątrz Toyoty widzimy sporo zmian. Kabina jest dłuższa i szersza. Fotele mają inną konstrukcję i są większe. Tak jak w wersji wcześniejszej, podłoga z tyłu jest płaska, zaś tylne siedzenia dzielone w proporcji 40/60. Przestrzeń bagażowa oferuje 286 litrów pojemności. Ogółem dostępnych będzie pięć wersji wyposażenia – zapewnia Mariusz Buchnowski, dyrektor sprzedaży Toyoty w Ełku.
Oszczędna eksploatacja Samochód będzie można nabyć w trzech wersjach silnikowych: benzynowej 1.0 (69 KM) i 1.33 (99 KM) oraz wysokoprężnej 1.4 D-4D (90 KM). W połowie przyszłego roku zadebiutuje także wersja z napędem hybrydowym. Średnie zużycie paliwa jednostek benzynowych to 4,8 oraz 5,4 litra na 100 km, PODLASKIE AGRO
71
rolnictwo na kołach
Kia Rio `2011: Rewolucja w stosunku do poprzednika
Więcej miejsca To już czwarta generacja modelu Rio. Oprócz atrakcyjnego wyglądu, odpowiadającego na estetyczne potrzeby wielu kierowców, marka Kia zaproponowała w pojeździe szereg rozwiązań proekologicznych, które jednocześnie obniżają koszty eksploatacji.
▲ Pojemność bagażnika to 288 litrów ◄ Przednie zawieszenie Rio wyposażone zostało w kolumny MacPhersona zamocowane na ramie pomocniczej, resory śrubowe, amortyzatory gazowe
Jednostki napędowe
Kia Rio `2011, w porównaniu do poprzednika, przedstawia się naprawdę kapitalnie, a różnicę pomiędzy trzecią i czwartą generacją można określić nawet mianem prawdziwej rewolucji. Nowy model jest dłuższy, szerszy i niższy – nawet jego rozstaw osi został wydłużony, co znacznie zwiększa przestrzeń dostępną dla pasażerów oraz pojemność bagażnika. Dzięki całkowitej wysokości 1.455 mm, Rio ma jedną z najniżej poprowadzonych linii dachu w europejskiej gamie modeli tej marki, co podkreśla jego wyrazistą sylwetkę.
W wielu krajach jednostka wysokoprężna jest preferowanym napędem w tym segmencie i dlatego Rio będzie dostępne z trzycylindrowym motorem 1.1 zaopatrzonym w turbosprężarkę o zmiennej geometrii łopatek, zapewniającą moc 75 KM. Pojazd wyposażony w ten silnik rozpędzi się do 160 km/h i zużyje w cyklu mieszanym nieco ponad 4 l paliwa na 100 km. Osoby, które wolą silniki benzynowe, mają zaś do wyboru czterocylindrowe jednostki: 1.4 Gamma oraz 1.2 Kappa. W unowocześnionym silniku Gamma wprowadzono modyfikacje zmierzające do obniżenia tarcia oraz osiągnięcia lepszych reakcji i konkurencyjnego zużycia paliwa. Jednostka ta zadowoli się zużyciem paliwa w cyklu mieszanym na poziomie 5,3 l/100 km. W przypadku motoru Kappa o pojemności 1.2 litra średnie spalanie wynosi 5,0 l/100 km.
Przestronne wnętrze Kabina jest bardziej obszerna niż u poprzednika i oferuje więcej miejsca na bagaż. Podstawa przedniej szyby została przesunięta do przodu i lekko do góry, rozstaw osi zwiększył się o 70 mm, a nadwozie rozszerzono o 25 mm. Dzięki tym wszystkim zabiegom z przodu przestrzeń na nogi wzrosła o 45 mm, a na wysokości głowy o 8 mm. Podobnie jak w innych niedawno wprowadzonych modelach marki Kia, zachowano charakterystyczny układu wnętrza – z trzywskaźnikowym zestawem zegarów i precyzyjną grafiką instrumentów o wysokiej funkcjonalności. Poziomy układ deski rozdzielczej podkreśla wrażenie szerokości i przestrzeni. Ciekawostką są przełączniki na konsoli środkowej, zgrabnie zintegrowane z ogrzewaniem i sterujące różnymi dodatkowymi funkcjami.
Gama silników nowego Rio Pojemność skokowa Benzynowe 1,4 litra 1,2 litra Diesel 1,1 litra
Moc
Moment obrotowy 109 KM 137 Nm 85 KM 121 Nm 75 KM 170 Nm
Skrzynia biegów 6 manualna, 4 automat 5 manualna 6 manualna
Zużycie paliwa* 4,3, 5,0 4,3 3,6
* w trybie pozamiejskim
72
Aktywne i bierne bezpieczeństwo Standardowe wyposażenie związane z bezpieczeństwem obejmuje sześć poduszek powietrznych z kurtynami, elektroniczny system stabilizacji toru jazdy (ESC), system zarządzania stabilnością pojazdu (VSM), system wspomagania, który zapobiega staczaniu się pojazdu podczas ruszania pod górę (HAC), trzypunktowe pasy bezpieczeństwa na wszystkich fotelach oraz zabezpieczenie przed otwieraniem tylnych drzwi przez dzieci. W Rio zastosowano też karoserię z wysokowytrzymałej stali. Efektem jest mocniejsza konstrukcja i większa sztywność. Szczególną uwagę poświęcono wzmocnieniu bocznych belek komory silnika, bocznych belek płyty podłogowej, poprzecznych belek na poziomie podłogi łączących słupki środkowe oraz w przegrodzie ukrytej pod deską rozdzielczą.
Dostępne wersje Kia Rio w opcji 5-drzwiowej oferowana jest w salonach od kilku tygodni. Można także składać zamówienia na model 3-drzwiowy, gdyż auta te pojawią się w Polsce już w pierwszym kwartale 2012 r. Obie wersje dostępne są w dziesięciu kolorach nadwozia. Ceny samochodów rozpoczynają się od kwoty 37.990 zł dla rozwiązania 3-drzwiowego oraz od 39.490 zł dla opcji 5-drzwiowej.
PODLASKIE AGRO
rolnictwo na kołach
Peugeot myśli o profesjonalistach
Funkcjonalne rozwiązania
Bipper to najmniejszy z szerokiej oferty pojazdów dostawczych Peugeota. Został stworzony z myślą o profesjonalistach, a dzięki swojej niezwykłej zwinności i rozmiarowi doskonale sprawdza się w warunkach jazdy miejskiej. Zwrotność i lekkość sprawia, że Bippera zaparkujemy wszędzie. Auto dzięki nieskomplikowanej obsłudze i ekonomicznemu silnikowi HDi wyróżnia się niskimi kosztami eksploatacji. Dodatkową zaletą pojazdu jest jego przestronne wnętrze. Peugeot Partner to auto, które zawiera najlepsze cechy obszernego kombi i mikrovana. Decydując się na niego, otrzymuje się coś więcej niż zwykły pojazd użytkowy. Idea samochodu zawiera się w czterech kluczowych słowach, stanowiących mocne strony pojazdu: pojemność przestrzeni ładunkowej, modułowość oraz komfort jazdy, zrównoważony i dynamiczny styl, a także umiarkowane koszty eksploatacji.
PODLASKIE AGRO
Fot. Peugeot
Gama samochodów dostawczych marki Peugeot jest bardzo bogata. Możemy wybrać interesujące nas auto z pomiędzy czterech modeli, których opcje przewożenia towaru można skonfigurować na kilka tysięcy różnych sposobów. Wszystko zależy od wykonywanych przez nas prac.
▲ Bipper wyróżnia się zwartą sylwetką, kompaktowym kształtem i zaokrąglonymi liniami. Świetnie sprawdza się w miejscach gdzie wymagana jest duża zwrotność.
Peugeot Expert to samochód dopracowany w najmniejszych szczegółach. Został stworzony tak, żeby stać się najlepszym narzędziem pracy. Bez względu na to, którą opcję się wybierze mamy pewność, że będzie ona wyposażona w wyjątkowy styl, funkcjonalność, dynamizm i nowoczesność. Zawieszenie pneumatyczne pojazdu gwarantuje jeden z najniższych na rynku próg załadunku. Przestrzeń bagażowa została zwiększona, a możliwość otwarcia szerokich tylnych drzwi do 180° ułatwia załadunek. Peugeot Expert to doskonałe parametry, które dostosowują się do profilu wszystkich grup zawodowych.
Ponieważ nie ma dwóch identycznych zawodów, dlatego w gamie Boxera są liczne modele, różniące się wysokością i długością, a także silnikiem wybranym spośród trzech dostępnych w ofercie jednostek HDi. Przekłada się to w praktyce na doprowadzoną do perfekcji funkcjonalność, której przykładem mogą być: najniższy próg załadunku (w porównaniu z innymi pojazdami, oferowanymi na rynku) i możliwość maksymalnego wykorzystania przestrzeni wewnątrz pojazdu. A wszystko to zawarte w nowatorskim wyglądzie. SZYMON MARTYSZ
73
dla zdrowia i urody
Jak dbać o skórę z trądzikiem różowatym?
Żel myjący do twarzy
Fot. Eris
Krem do codziennej pielęgnacji suchej skóry twarzy i normalnej z trądzikiem różowatym, ze skłonnością do pękania naczynek i powstawania zaczerwienień. Doskonale nawilża oraz poprawia kondycję skóry. Skutecznie zmniejsza zaczerwienienia. Dzięki wyciągowi z alg, który ma działanie bakteriobójcze, pomaga zapobiegać powstawaniu zmian krostkowych. Łagodzi i koi zaczerwienioną skórę dzięki zawartości D-pantenolu oraz alantoiny. Cena 39,90 zł/30 ml.
Do tłustej twarzy
Fot. Eris
Żel do oczyszczania i pielęgnacji skóry z trądzikiem różowatym. Zastępuje mydło. Doskonale usuwa zanieczyszczenia i zmywa makijaż nie podrażniając i nie wysuszając skóry. Dzięki zawartości alantoiny i D-pantenolu łagodzi podrażnienia i zaczerwienienie skóry. Wosk z mango delikatnie natłuszcza i zmniejsza uczucie ściągnięcia. Cena 26,90 zł/200 ml.
Krem przeciwtrądzikowy
Fot. Eris
Wskazany do codziennej pielęgnacji tłustej skóry twarzy z trądzikiem różowatym, skłonnością do pękania naczynek i powstawania zaczerwienień. Krem nawilża oraz poprawia kondycję skóry. Skutecznie zmniejsza zaczerwienienia oraz poprawia koloryt skóry. Działa silnie łagodząco redukując znacząco ilość zmian grudkowo-krostkowych. Na początku może powodować przejściowe, niewielkie zaczerwienienie skóry. Cena 39,90 zł/30 ml.
Pielęgnacja włosów
Fot. Joanna
Krem polecany dla skóry z bardzo nasilonym trądzikiem, na dzień. Redukuje niedoskonałości skóry i zmiany trądzikowe, reguluje wydzielanie sebum i matuje skórę. Działa antybakteryjnie, zapewnia skutecznie nawilżenie skóry oraz przywraca elastyczność i miękkość naskórka. Chroni skórę trądzikową przed słońcem, zawiera SPF 20. Zawiera hypoalergiczną kompozycję zapachową. Cena 38,90 zł/50 ml.
Pielęgnacja ciała
Fot. Joanna
Szampony wzbogacone są o naturalne ekstrakty, dzięki czemu zapewniają optymalną pielęgnację różnym rodzajom włosów. Dzięki formule 2 w 1 stanowią wygodny i efektywny sposób na kompleksową pielęgnację. Dzięki zawartości naturalnych ekstraktów z: alg morskich, tataraku, guarany, wiśni i pszenicy zapewniają skuteczne nawilżenie i piękny wygląd włosów. Cena 8 zł/500 ml.
Wyjątkowe balsamy do ciała o świeżych i lekkich zapachach zapewniają optymalną pielęgnację każdego rodzaju skóry. Specjalnie opracowane receptury zawierają odżywcze i pielęgnujące naturalne ekstrakty z alg morskich, oliwy z oliwek, zielonej herbaty. Po zastosowaniu balsamu skóra jest elastyczna, zdecydowanie gładsza i milsza w dotyku. Cena 9,50 zł/500 ml. OPRAC.
74
MB
Zamień rumieńce
na róż
Wrażliwa, reaktywna i płytkounaczynniona skóra to idealne podłoże do rozwoju choroby jaką jest trądzik różowaty. Jak pielęgnować twarz by spoglądać w lustro bez obaw? Trądzik różowaty (acne rosacea) to problem ok. 10% populacji. Dotyczy głównie kobiet z jasną karnacją i nasila się pomiędzy 30., a 40. rokiem życia. Jest łagodną lecz nieestetyczną chorobą skóry, która cechuje się napadowym zaczerwienieniem środkowej części twarzy (czoło, nos, policzki, podbródek), grudkami i krostkami. Jest chorobą przewlekłą, zwaną również nerwicą naczyniową, rozwijającą się na podłożu skóry łojotokowej, mieszanej i wrażliwej. Na rozwój trądziku różowatego wpływa bardzo wiele czynników. Są to min.: predyspozycje genetyczne, zaburzenia hormonalne (nieregularne miesiączki, ciąża, menopauza), nadciśnienie tętnicze, zaburzenia żołądkowo-jelitowe (Helicobacter, wrzody żołądka, przewlekłe zaparcia), czynniki psychosomatyczne (emocje, stres, nadpobudliwość) oraz czynniki predysponujące (solarium, sauna, gorące kąpiele, nieprawidłowa pielęgnacja skóry). Na początku objawy nie budzą niepokoju i podejrzeń. Delikatny rumień, który pojawia się pod wpływem emocji, zmian temperatury, pikantnych posiłków, alkoholu, czy wysiłku fizycznego, znika stosunkowo szybko. W kolejnym etapie zaróżowieniu zaczyna towarzyszyć uczucie nadmiernie ocieplonej skóry połączone z pieczeniem, świądem i nadwrażliwością. W tej fazie profilaktyka ma kluczowe znaczenie. W przypadku cery naczyniowej (prerosacea) zabiegi kosmetyczne i prawidłowa pielęgnacja, są w stanie zahamować rozwój choroby. Przez cały rok stosujemy kremy łagodzące, które jednocześnie zawierają filtry UV (najlepiej fizyczne). W zimie wychodząc z domu aplikujemy tłuste kremy, natomiast po powrocie do ciepłego pomieszczenia, usuwamy je ze względu na groźbę przegrzania skóry i delikatnie wklepujemy lekki, kojący kosmetyk. Preparaty mają często zielonkawe zabarwienie dzięki obecności mikronizowanych zielonych pigmentów, stosowanych w celu optycznej neutralizacji zaczerwienienia. O ile dzienna pielęgnacja skupia się na ochronie i wspomaganiu naturalnej bariery, nocna powinna zapewnić regenerację, złagodzenie, wyciszenie podrażnień i wzmocnić układ mikrokrążenia. Jeżeli chorobie dodatkowo towarzyszy łojotok, warto udać się do zaufanego salonu kosmetycznego w celu wykonania serii zabiegów łagodzących i regulujących pracę
◄ Trądzik różowaty to choroba, której rozwój można opanować. Zamiast skupiać się na kamuflażu czerwonych policzków, warto zastosować prawidłową pielęgnację i zamienić rumieńce na róż. Na zdjęciu – łagodzenie skóry podczas zabiegu.
Fot. Lawendowe Zacisze
Do suchej twarzy
Fot. Eris
polecamy produkty
gruczołów łojowych oraz dobrania indywidualnej gamy kosmetyków. Drugim stadium rozwoju trądziku różowatego jest zaczerwienie, które pojawia się coraz częściej, nasila i w końcu utrwala. Rozszerzone naczynia krwionośne i przejściowe obrzęki limfatyczne przypominają rozłożone na policzkach skrzydła motyla. Ta faza może trwać kilkanaście lat, aż na podłożu rumieniowym rozwinie się trzeci etap choroby. Mamy wówczas do czynienia z jeszcze bardziej nasilonym rumieniem, przewlekłym obrzękiem, złuszczaniem naskórka oraz zmianami w postaci grudek i krostek. Twarz jest niezwykle podrażniona, nieestetyczna, co pogłębia negatywne emocje i stres. Można w niewielkim stopniu zmniejszyć zaczerwienienie wkładając do ust kostkę lodu (ice chip therapy). Gwałtowne ochłodzenie jamy ustnej spowoduje skurcz naczyń twarzy i zahamowanie rumienia. Niekiedy zalecane są również łagodne środki uspokajające. Cennym uzupełnieniem pielęgnacji skóry z trądzikiem różowatym jest zażywanie środków wzmacniających naczynia oraz poprawiających mikrokrążenie. Aby choroba nie obniżyła jakości życia, należy połączyć leczenie dermatologiczne z prawidłową pielęgnacją kosmetyczną. Trądzik różowaty będąc chorobą przewlekłą wymaga wprowadzenia stałych nawyków pielęgnacyjnych. Pamiętajmy o prawidłowym myciu twarzy (emulsje, pianki, oliwki hydrofilne spłukiwane letnią wodą). Tonizujmy skórę za pomocą toników łagodzących, bio-tonerów uszczelniających naczynia, czy mgiełek o działaniu odwrażliwiającym. Stosujmy ampułki, maski, kremy łagodzące podrażnienia, zmniejszające uczucie gorąca i pieczenia oraz rozjaśniające zaczerwienienia. Korzystajmy z zabiegów gabinetowych, które podnoszą tolerancję reaktywnej skóry i działają przeciwzapalnie. MONIKA BIELAWSKA, BARBARA GAJDOWSKA, SALON URODY „LAWENDOWE ZACISZE” W BIAŁYMSTOKU
W kolejnym numerze poruszymy temat łojotokowego zapalenia skóry. PODLASKIE AGRO
dla zdrowia i urody
Pooddychać morskim powietrzem możemy nie tylko nad morzem
Zdrowie
z groty solnej
W odizolowaniu od hałasu i zanieczyszczeń, przy spokojnej muzyce, ciepłej barwie lamp solnych, w wygodnych leżakach – to uroki seansu, na jaki możemy wybrać się do jaskini solnej. Wspomoże on nasz organizm w walce z chorobami oraz pozwoli znakomicie się zrelaksować. Polecany jest szczególnie osobom prowadzącym intensywny tryb życia połączony ze stresem i wysiłkiem, osobom po długotrwałej terapii oraz wszystkim tym, którzy cenią sobie zdrowie. Z jaskini mogą korzystać wszyscy bez ograniczeń wiekowych. Wielką przyjemność mają dzieci, gdyż seans w jaskini wiąże się ze wspaniałą zabawą. Na maluchów czekają zabawki (łopatki, samochodziki, wiaderka), którymi mogą bawić się jak w piaskownicy. Biegając po warstwie soli dodatkowo masują stópki. Seanse w grotach solnych mają na celu wykorzystanie właściwości pierwiastków, jakie uwalniają się z soli. Zmineralizowane powietrze bogate jest w różne pierwiastki: jod, potas, wapń, sód, magnez, brom i selen, które w grocie występują w kilkakrotnie wyższym stężeniu niż nad morzem. Wdychając jod wyrównujemy jego niedobory w organizmie (szczególnie polecany osobom chorującym na niedoczynność tarczycy). Wapń działa przeciwalergicznie, wzmacnia system kostny, zwiększa krzepliwość krwi, pomaga obniżyć ciśnienie krwi u osób z nadciśnieniem tętniczym. Potas i sód działają pozytywnie na pracę serca i poprawiają ukrwienie skóry. Magnez, mający antystresowe działanie, wpływa korzystnie na układ sercowo-naczyniowy. Żelazo leczy anemię związaną z niedoborem tego pierwiastka, wzmacnia siłę mięśni i koncentrację, obniża podatność na infekcje. Brom obniżając ciśnienie krwi, reguluje pracę układu nerwowego, selen – spowalnia proces starzenia się skóry. Niezwykłe lecznicze zalety tego mikroklimatu mają działanie przeciwzapal-
Fot. „Skarbek” Białystok
Choroby dróg oddechowych, niedoczynność tarczycy, schorzenia dermatologiczne to tylko niektóre z chorób, których leczenie możemy wspomagać poprzez seanse w grotach solnych.
▲ 45 minut przebywania w jaskini solnej pozwala na wchłonięcie takiej dawki jodu, jaką oferuje nam 3-dniowy pobyt nad morzem
ne, przeciwalergiczne, spazmolityczne, regulujące gospodarkę wodno-elektrolitową, relaksujące i oczyszczające drogi oddechowe. Naukowcy opisując oddziaływanie mikroklimatu jaskini solnej na organizm ludzki przyjmują, że w naturalny sposób aktywuje ona układ neurosekrecyjny podwzgórza i kory nadnerczy, podobnie jak przedłużona terapia sterydowa tyle, że pozbawiona jest szkodliwych skutków ubocznych. Dzięki czystemu, zjonizowanemu powietrzu, jaskinia solna pozwala polepszyć kondycję zdrowotną i wspomaga leczenie następujących schorzeń: niedoczynność tarczycy, choroby dróg oddechowych (nieżyty błon śluzowych nosa, gardła, krtani; stany zapalne zatok; astma oskrzelowa; przewlekłe zapalenie oskrzeli i płuc;
pylica płuc), schorzenia dermatologiczne (zapalenie skóry, łuszczyca, trądzik), alergie i uczulenia, schorzenia naczyniowo-sercowe (niewydolność krążenia, stany pozawałowe, nadciśnienie), schorzenia przewodu pokarmowego (wrzody żołądka i dwunastnicy, nieżyty żołądka, nietypowe zapalenie jelita grubego, choroba Crohna), choroby psychosomatyczne (nerwice, depresje, przemęczenie, kłopoty z koncentracją, spadek odporności na stres). Przeciwwskazaniem do korzystania z seansów w grocie solnej są: nadczynność tarczycy, zaawansowane choroby nowotworowe, gruźlica. Osoby z tymi schorzeniami przed wizytą w jaskini powinny zasięgnąć opinii lekarza. OPRAC.
MB
Opinia eksperta Elżbieta Skarbińska, Jaskinia Solna „Skarbek” w Białymstoku: Nasza jaskinia solna została zbudowana w 2003 r., z soli o różnym składzie chemicznym. Pod wpływem ogrzewania, klimatyzacji i cyrkulacji wody, w jaskini wydzielają się pierwiastki jodu, potasu, sodu, bromu i innych. Seans trwa 45 minut i jest to równoznaczne z 3-dniowym pobytem nad morzem po sztormie - kiedy w powietrzu jest najwięcej jodu. Koszt takiego pobytu wynosi 20 zł; bilet ulgowy (dla emerytów, rencistów, studentów, uczniów) kosztuje 14 zł. Dzieci do lat 2 wchodzą bezpłatnie; natomiast bilet dla dziecka w wieku 2-10 lat kosztuje tylko 10 zł. Oprócz funkcji terapeutycznej nasza jaskinia solna jest miejscem, w którym można odprężyć się i na pewien czas oderwać od codziennych obowiązków. Niepowtarzalny, łagodny klimat jaskini może też być wspaniałym miejscem bardzo kameralnych spotkań np. biznesowych, czy towarzyskich. Nasi klienci są zadowoleni i chętnie do nas wracają.
MÓJ KALENDARZ BADAŃ
Cholesterol
Co najmniej raz w roku powinno się zbadać poziom cholesterolu we krwi Cholesterol jest to organiczny związek należący do steroidów. Już na początku XX w. odkryto zależność między schorzeniami układu krążenia, a cholesterolem. Zwiększone stężenie „złego” cholesterolu LDL w osoczu krwi należy do najważniejszych czynników ryzyka miażdżycy. Warto regularnie badać poziom cholesterolu. Pierwszy raz badanie powinno się wykonać w wieku 20 lat i jeśli wynik jest prawidłowy, to badanie powtarza się co 5 lat. Aby ocenić ryzyko wystąpienia chorób serca i układu krążenia oraz sprawdzić, czy nie mamy już chorób z tym związanych, wykonuje się badanie zwane lipidogramem. W jego skład wchodzi badanie stężenia cholesterolu całkowitego, ilości cholesterolu dobrego HDL i złego LDL oraz badanie stężenia trójglicerydów. Normy cholesterolu, w których powinien zawierać się nasz wynik są następujące: cholesterol całkowity <200 mg/dl; „dobry” cholesterol HDL: nor76
ma u mężczyzn 35-70 mg/dl, norma u kobiet 40-80 mg/dl: „zły” cholesterol LDL: norma <135 mg/dl; trójglicerydy: wskazane poniżej 150 mg/dl. Na badanie kieruje lekarz rodzinny. Badanie wykonuje się na czczo. Ostatni posiłek w dniu poprzednim: nie później niż o godz. 18.00. Ceny badań w wybranych laboratoriach: Laboratorium Diagnostyka ul. Antoniukowska 11 – 7 zł za każdy składnik (cholesterol całkowity, HDL, LDL, trójglicerydy), w przypadku wykonywania całego lipidogramu – 20 zł. Laboratorium w Eskulapie ul. Nowy Świat 11 C – 9 zł za każdy składnik, lipidogram 32 zł. Laboratorium na Bema ul. Bema 2 – cholesterol całkowity 7 zł, HDL – 10 zł, trójglicerydy – 7 zł, lipidogram 20 zł. MARZENA BĘCŁOWICZ KONSULTACJA MERYTORYCZNA LEK. MED. MIROSŁAWA MALECKA, NZOZ „DOMESTICUS” W BIAŁYMSTOKU PODLASKIE AGRO
PODLASKIE AGRO
77
dla zdrowia i urody
zdrowa kuchnia
Prozdrowotne właściwości orkiszu i amarantusa
Składniki: 350 g makaronu orkiszowego puszka tuńczyka w sosie własnym 4 łyżki sosu pesto (gotowy lub wg podanego dalej przepisu) Sos pesto: 60-70 g świeżej bazylii 3 łyżki startego parmezanu 3 łyżki oliwy z oliwek 25 g orzeszków piniowych 3 ząbki czosnku Sposób przygotowania: Posiekaną bazylię, parmezan, rozgnieciony ząbek czosnku, orzeszki i oliwę utrzeć na gładką masę. Można też użyć gotowego sosu ze słoiczka. Makaron orkiszowy ugotować wg przepisu na opakowaniu, przecedzić. Wymieszać z sosem pesto i tuńczykiem.
Zboża
Sałatka owocowa z amarantusem
Fot. Lompart
Składniki: 2 brzoskwinie 2 kiwi 2 gruszki 2 mandarynki 30 dag winogron 6-7 łyżek poppingu z amarantusa 150 g jogurtu naturalnego 1-2 łyżki płatków migdałowych do posypania Sposób przygotowania: Owoce umyć, obrać, pokroić w kostkę. Wymieszać w miseczce. Dodać popping z amarantusa oraz jogurt. Całość wymieszać. Posypać płatkami migdałowymi.
Amarisotto z kurczakiem
Fot. Lompart
Składniki: 250-300 g nasion amarantusa średni filet z kurczaka opakowanie mieszanki warzyw mrożonych 10 szt pieczarek 5-6 łyżek oliwy z oliwek 3-4 łyżki kiełek rzodkiewki Sposób przygotowania: Nasiona amarantusa gotować 15 min. w potrójnej ilości wody. Filet z kurczaka pokroić w kostkę i smażyć na oliwie z oliwek, ciągle mieszając 7 min. Na patelnię dodać pokrojone w plasterki pieczarki i mrożone warzywa. Dusić pod przykryciem 15 min. Podnieść przykrywkę i dusić do momentu odparowania wywaru. Dodać ugotowane wcześniej nasiona amarantusa, doprawić i wymieszać. Posypać kiełkami rzodkiewki.
Ucierane ciasto razowe z owocami
Fot. Biofuturo
Składniki na blaszkę 20 cm na 35 cm. 15 dag masła 12 dag brązowego cukru 4 jajka 4 łyżki mleka 25 dag mąki orkiszowej 2 łyżeczki proszku do pieczenia Dowolne owoce sezonowe Odrobina soli Sposób przygotowania: Masło, cukier i sól utrzeć na krem. Ucierając dodawać jajka i mleko. Następnie wsypać mąkę orkiszową przesianą z proszkiem do pieczenia. Ciasto wyłożyć na wysmarowaną masłem blaszkę i ułożyć na nim owoce. Piec ok. 50 min. w piekarniku rozgrzanym do180ºC. Posypać cukrem pudrem. 78
Moda na zdrowe odżywianie sprawiła, że coraz więcej osób z dużą świadomością podchodzi do kwestii wyboru produktów spożywczych oraz technik ich przygotowania. Dzięki temu w dobie ogromnego konsumpcjonizmu na półkach sklepowych obok szybkich, często chemicznych dań typu „instant” pojawiły się także produkty ekologiczne i zdrowe m.in. orkisz i amarantus. Czy rzeczywiście warto po nie sięgać?
Orkisz, nazywany inaczej szpelcem, stanowi podgatunek pszenicy zwyczajnej. Jest to prastare zboże, uprawiane już w czasach średniowiecza. Nie należy do gatunków wymagających. Rośnie nawet na sporych wysokościach, zadowala się twardym podłożem, jest odporny na deszcze i susze. Jego wzrost nie wymaga stosowania ▲ Amarantus środków owadobójczych, herbicydów i pestycydów dlatego mówi się, że jest stworzony do upraw ekologicznych. W swoim składzie zawiera bardzo dużo węglowodanów złożonych w postaci skrobi. Pełne ziarna obfitują w błonnik pokarmowy, dzięki czemu doskonale reguluje perystaltykę jelit, poprawia metabolizm, obniża także poziom cholesterolu. Białko orkiszu jest lekkostrawne, dobrze przyswajalne i zawiera dziewięć niezbędnych aminokwasów. Ponadto występujące w szpelcu nienasycone kwasy tłuszczowe chronią serce i układ krążenia. Zboże to jest szczególnie cenione ze względu na bardzo wysoką zawartość witamin: A, E, wit. z grupy B oraz PP oraz składników mineralnych: żelazo, potas, magnes, cynk, selen, miedź. Ma też, istotne dla skóry, włosów i paznokci, kwasy krzemowe. Naukowcy odkryli w ziarnie orkiszu substancję biologicznie czynną – rodanid. Jest to naturalny antybiotyk występujący także w ślinie, mleku kobiecym oraz krwi. Dzięki tak dużym walorom odżywczym orkisz działa immunostymulująco, wzmacnia komórki mięśniowe i nerwowe. Sklepy oferują szeroki asortyment produktów na bazie orkiszu: mąkę orkiszową, pieczywo, nasiona orkiszu, otręby i płatki orkiszowe, makarony, musli, słodycze, kawę, a nawet piwo orkiszowe. Drugim produktem przeżywającym swój renesans jest amarantus. Nazywany inaczej szarłatem spożywczym, jest jedną z najstarszych roślin uprawnych na świecie. To należące do rodziny wyczyńcowatych pseudozboże było czczone przez Inków i Azteków jako lecznicze cudowne ziarno o nadnaturalnych zdolnościach. Podobnie jak orkisz jest doskonałym źródłem skrobi i substancji balastowych, ale jego węglowodany są szybciej przetwarzane niż te z pozostałych zbóż. Niespotykany w świecie zbóż jest fakt, że zawiera amiokwas – lizynę. Działa ona antyrakowo, wspomaga wchłanianie wapnia, bierze udział w budo-
Fot. Archiwum
XXI wieku
▲ We współczesnym, zagonionym świecie coraz więcej ludzi przekonuje się jak ważny jest powrót do natury. Doceniamy chwile spędzane na łonie przyrody, kontakty z bliskimi i zdrowe odżywianie. Na zdjęciu orkisz.
wie białek, wytwarzaniu enzymów i hormonów. Poza tym zawiera cenne tłuszcze, w których połowa przypada na poprawiający metabolizm kwas linolowy. Amarantus jest bardzo bogaty w mikroi makroelementy. Posiada więcej potasu niż mleko, więcej żelaza niż szpinak i więcej magnezu niż pszenica. Spożycie 100 g szarłatu pokrywa 1/3 zapotrzebowania na cynk. Ponadto jest doskonałym źródłem witaminy E oraz witamin z grupy B. Zawarty w szarłacie skwalen obniża poziom cholesterolu, chroni przed niektórymi nowotworami, opóźnia procesy starzenia. Amarantus wspomaga pracę układu nerwowego, układu krwionośnego, kostnego oraz przemianę materii. Dodatkowo jest to produkt bezpieczny dla osób na diecie bezglutenowej. Z dobroczynnych właściwości amarantusa korzystają sportowcy i kosmonauci. Na rynku dostępne są takie produkty jak: mąka z amarantusa, nasiona, płatki, popping (ekspandowane ziarno amarantusa, ekspandowanie jest techniką przetwarzania ziaren zbliżoną do robienia popcornu z kukurydzy, jednak w tym przypadku nie używa się soli i tłuszczu), pieczywo z dodatkiem amarantusa, musli, słodycze.
Fot. CZŻ Ekostyl
Fot. Lompart
Makaron orkiszowy z pesto i tuńczykiem
KATARZYNA SOBOLEWSKA, MGR TOMASZ REMUS, CENTRUM ZDROWEGO ŻYWIENIA „EKOSTYL” W BIAŁYMSTOKU MGR
PODLASKIE AGRO
Jesień, to czas przygotowań przetworów na zimę
Ocet
w roli głównej
polecamy przepis Marynowane pieczarki z czosnkiem Składniki na 5 półlitrowych słoików: 2 kg małych pieczarek 7 główek czosnku 2 szklanki octu winnego z Octowni Białystok 50 ml octu spirytusowego z Octowni Białystok 10 łyżek gorczycy 12,5 dag cukru 2 łyżki soli pęczek koperku kilka listków laurowych Sposób wykonania: Czosnek obrać, sparzyć wrzątkiem i osączyć. Pieczarki umyć, skrócić trzonki, gotować w lekko osolonej, zakwaszonej octem spirytusowym wodzie ok. 2 min. Razem z czosnkiem ułożyć w słoikach. Do każdego włożyć kilka gałązek koperku, listek laurowy, wsypać 2 łyżki gorczycy. Przygotować zalewę: zagotować 1,5 szklanki wody z cukrem, solą i octem winnym. Zalać pieczarki. Słoiki zamknąć. Pasteryzować ok. 20 min.
Fot. Barbara Klem
Konkurs
▲ Jak jesień, to grzyby. A jak grzybki, to pyszne marynowane w occie na zimę
Jesienią mamy pod dostatkiem świeżych owoców i warzyw. Są to znakomite surowce do przygotowania pysznych domowych przetworów, którymi bedziemy raczyć się w zimowe mroźne dni. Jednym z głównych składników do ich przygotowania jest ocet.
A dla naszych Czytelników mamy w prezencie 15 zestawów produktów z Octowni Białystok. Każda z paczek zawiera: ocet spisytusowy – 4 szt., ocet winny – 4 szt., koszulkę, notes i długopis. Aby otrzymać jeden z upominków należy ułożyć krótki wierszyk na temat octu z Octowni Białystok. Propozycje należy przesyłać do końca listopada na adres redakcji: Podlaskie Agro, ul. Zwyciestwa 10A/201,15-703 Białystok, lub mailem na adres biuro@podlaskieagro.pl. Nagrodzimy najzabawniejsze pomysły. Zachęcamy do zabawy!
Wodny roztwór kwasu octowego o charakterystycznym ostrym zapachu i kwaśnym smaku, zwykle sześcio- lub dziesięcioprocentowy – tak w skrócie możemy scharakteryzować ocet. Powstaje on w wyniku fermentacji octowej alkoholu. Stosowany jest jako przyprawa zakwaszająca. Spożywany w nadmiarze jest szkodliwy, natomiast w niewielkich ilościach pobudza apetyt i sprzyja lepszemu trawieniu ciężkostrawnych potraw. Biologicznym materiałem do fermentacji octowej są bakterie kwasu octowego, które „przerabiają” spirytus w naturalny kwas octowy. Bakterie te są bardzo wrażliwe na różnego rodzaju zanieczyszczenia występujące w powietrzu, w związku z czym powietrze dostarczane do procesu fermentacji musi być zawsze bardzo czyste, czyli produkcja musi się odbywać na terenach wolnych od zanieczyszczeń. Równie ważną rolę w produkcji octu odgrywa woda, która musi spełniać bardzo rygorystyczne wymagania pod względem jakościowym. Istnieje wiele udokumentowanych informacji, że w starożytności, a następnie w średniowieczu, ocet był ulubioną przyprawą, środkiem konserwującym oraz tanim napojem orzeźwiającym. Z historii medycyny znane są również liczne zastosowania octu. Hipokrates, najwybitniejszy lekarz, zwany ojcem medycyny, stosował go jako medykament. Ocet był używany jako środek dezynfekujący, rozgrzewający, do okładów (przy oparzeniach), a także jako środek antyszkorbutowy. Miał on również, znacznie szersze niż obecnie zastosowanie w kosmetyce. Równolegle ze wzrostem wiedzy o charakterze procesu fermentacji octowej oraz bakteriach kwasu octowego, obserwuje się postęp w dziedzinie technologii produkcji octu. Od prostych metod ociekowych do, obecnie stosowanych, skomplikowanych metod wgłębnych. Podczas przebiegu fermentacji octowej konieczne jest monitorowanie parametrów takich jak: temperatura, zawartość alkoholu, oraz ilość doprowadzanego powietrza. Nawet niewielkie odchylenia od zadanych parametrów mogą doprowadzić do przerwania procesu. Ze względu na niską cenę i łatwą dostępność, ocet jest dziś powszechnie używany w gospodarstwie domowym jako podręczny środek czyszczący, dezynfekujący i odkamieniający oraz jako składnik w wielu tradycyjnych przepisach na domowe odplamiacze, kosmetyki, a nawet lekarstwa. OPRACOWAŁA PODLASKIE AGRO
MARZENA BĘCŁOWICZ 79
Fot. Marzena Bęcłowicz
konkurs
konkursy Fot. Barbara Klem
Oni wygrali,
wygraj i Ty
Witamy Państwa jesiennie. Jak ten czas szybko biegnie. Ale jednocześnie, ile rzeczy się zmienia i ile się dzieje. W naszych konkursach i zabawach w ostatnim czasie zaszła prawdziwa rewolucja. Chodzi nam o kontakty mailowe. Dotychczas rozwiązania przesyłaliście Państwo głównie drogą pocztową. Niektórzy przynosili kartki osobiście na nasze stoiska na targach, albo bezpośrednio do naszej redakcji. Natomiast w jednym z tegorocznych wydań Podlaskiego Agro postanowiliśmy sprawdzić, jak wygląda informatyzacja podlaskich wsi. Podaliśmy adres mailowy, na który można przysyłać rozwiązania krzyżówek i konkursów. To zawsze prościej, szybciej, a nawet taniej o koszt znaczka pocztowego. Utrudnieniem był oczywiście dostęp do internetu jeszcze w wielu miejscowościach. Początkowo odzew był niewielki, ale ostatnie wydanie i odpowiedzi zaskoczyły nas bardzo.
▲ Pani Danuta odebrała produkty Rolski w imieniu Stanisława Kostro
Drogą mailową otrzymaliśmy więcej zgłoszeń niż za pośrednictwem tradycyjnej poczty. Świetnie, bardzo się cieszymy. Do losowania wzięliśmy pod uwagę wszystkich jednakowo i tych papierowych, i tych elektronicznych. A oto wyniki konkursów, których było w poprzednim wydaniu wyjątkowo dużo i nagrody były również bardzo atrakcyjne. Za prawidłowe rozwiązanie krzyżówki zestawy Parkera otrzymują: Kazimierz Tałałaj z Szacił, Maciej Aronowicz z Białegostoku i Ewa Święcińska z Łazarzy. Za najciekawsze odpowiedzi na postawione pytania komisja postanowiła nagrodzić: – Zestawami karmy dla psów marki Drop: Kamila Kondrackiego z Jaziewa, Irenę Ochrymiuk z Bociek, Marka Godlewskiego z miejscowości Wojny Szuby Włościańskie, Emilię Pruszyńską z Tłoczewa i Marię Kuczyńską z Wysokiego Mazowieckiego.
▲ Kinga Kondracka wygrała zestaw preparatów Vet Agro
▲ Justyna Zalewska (z prawej) odebrała zestaw produktów Delecta w imieniu cioci Małgorzaty Pawłowskiej. Po nagrodę przyjechała z koleżanką – Moniką
▲ Za prawidłowe rozwiązanie krzyżówki można otrzymać zestawy kosmetyków firmy Equilibra
– Zestawami produktów Clovin: Katarzynę Mroczkowską z Gutek, Danutę Kalinowską z miejscowości Roszki Wodźki, Katarzynę Średnicką
▲ Jarosław Jarmolik odebrał zestaw produktów Roleski
▲ Łukasz odebrał nagrodę w imieniu brata Karola Matusiewicza, również pyszności firmy Roleski
N rozrywka N rozrywka N rozrywka N rozrywka N rozrywka N rozrywka N rozrywka N Krzyżówka panoramiczna Po rozwiązaniu krzyżówki wpisz hasło do ponumerowanych kratek. Rozwiązanie wyślij na adres: Podlaskie AGRO ul. Zwycięstwa 10A/201 15-703 Białystok lub: biuro@podlaskieagro.pl Na zgłoszenia czekamy do 31 listopada 2011 r. Decyduje data stempla pocztowego i wysłania maila. Do wygrania pięć zestawów kosmetyków aloesowych, ufundowanych przez firmę Equilibra. Hasło poprzedniej krzyżówki brzmiało: „Preparat mleczny”. Fundatorem nagród była firma DeHeus. Lista osób nagrodzonych – powyżej. Gratulujemy i zapraszamy do zabawy! 80
PODLASKIE AGRO
konkursy
BARBARA KLEM, FOT. REDAKCJA
▲ Piotr Maliszewski odebrał nagrody w imieniu żony Małgorzaty
▲ Marek Nowik z reklamówką nagród firmy Roleski
Zbiorniki żelbetowe firmy Wolf System – budowlana technologia przyszłości
Szalunki – zawsze w formie Oczyszczalnie ścieków, zbiorniki na gnojowicę, czy – tak przydatne biogazownie rolnicze – przyczyniają się do dbałości o środowisko naturalne. Mało kto zastanawia się jednak nad konstrukcją szczelnych zbiorników funkcjonujących w tych zakładach. Co więcej, niewiele wiemy o budowie poszczególnych elementów wpływających na skuteczną działalność przedsiębiorstw. Firma Wolf System dostarcza zbiorniki żelbetowe budowane w oparciu o opatentowany system szalunku. Doskonała jakość, a także zastosowanie zbiorników w najtrudniejszych warunkach sprawia, że firma rokrocznie prowadzi ok. 6 tysięcy tego typu inwestycji w kraju i za granicą. Na sukces żelbetowych zbiorników firmy Wolf System składają się: ponad 40-letnie doświadczenie, innowacyjna technika szalunkowa, ekonomia i szybkość wykonania oraz profesjonalne podejście do każdej realizowanej inwestycji. Zbiorniki przeznaczone są do gromadzenia materiałów płynnych (gnojowica, woda, ścieki itd.) i sypkich (wióry, trociny, biomasa). Niezależnie od docelowego wykorzystania zbiornika, producent w zależności od zamówienia może kompleksowo realizować inwestycję: od szczegółowego projektu i planu wykonania, poprzez przeprowadzenie robót budowlanych, na ostatecznym oddaniu obiektu do użytku kończąc. Popularność zbiorników Wolf System opiera się na opatentowanym i wyprodukowanym przez tę firmę stalowym szalunku dla zbiorników cylin-
KONKURS
Fot. Barbara Klem
A dla naszych Czytelników mamy w prezencie pięć zestawów, zawierających: miarkę, smycz i długopis, zapakowane w ekologiczną torbę firmy Wolf System. Aby otrzymać jeden z upominków należy: Wymyśleć hasło reklamowe, które chciałbyś/abyś zmieścić na zbiorniku, który firma Wolf System zrealizowałaby na twojej posesji. Odpowiedzi należy przysyłać do 30 listopada na adres redakcji: Podlaskie Agro, ul. Zwycięstwa 10A/201,15-703 Białystok lub mailem: biuro@podlaskieagro.pl. Nagrodzimy najciekawsze odpowiedzi. Zachęcamy do zabawy!
Fot. Wolf System
z Krzyżewa, Rafała Markiewicza z Bielska Podlaskiego i Małgorzatę z Choroszczy. – Zestawami przypraw Apetitta: Justynę Iłędo z Soroczego Mostku, Dorotę Kaczmarczyk z Jancewicz, Agnieszkę Mojkowską z Kowalewszczyzny Folwarku, Elżbietę Wydra z Jabłońskich i Magdalenę Maciorkowską z miejscowości Kobylin Borzymy. Najśmieszniejszą odpowiedź na pytanie ze śmiesznej strony podała Ewelina Karpiej. Zdjęcie przedstawiało kamieniste dno zbiornika wodnego w bardzo płytkim miejscu. Jest to dno rzeczki Pełchówka sfotografowane właśnie w Pełchu (gm. Perlejewo). Gratulujemy serdecznie wygranym. Zapraszamy Wszystkich Państwa do kolejnych zabaw. Tym razem można wygrać różności, od torby gadżetów firmy Wolf System, poprzez – bardzo przydatne jesienią – zestawy octu spirytusowego i winnego z Octowni Białystok wzbogacone koszulką, notesem i długopisem aż po bogate zestawy kosmetyków od firmy Equilibra za rozwiązanie krzyżówki. A więc wytężamy umysły i... gramy. Zapraszamy!
▲ Budowa różnorodnych zbiorników jest możliwa dzięki innowacyjnej technologii szalowania oraz specjalnie stworzonemu oprogramowaniu, które umożliwia szybkie i precyzyjne przygotowanie obliczeń wytrzymałościowych dla poszczególnych obiektów.
drycznych. Perfekcyjnie przygotowany system usztywniający gwarantuje dokładne i idealnie okrągłe formy zbiorników. Szalunki wewnętrzne i zewnętrzne są tak skonstruowane, by mogły być montowane bez kotew ściennych i elementów dystansowych. Warto podkreślić, że taka konstrukcja gwarantuje najwyższy poziom szczelności. Kolejną zaletą szalunków jest elastyczność i wytrzymałość poszczególnych detali. Specjalistyczne szalunki stalowe oferowane są w dwóch rodzajach: szalunki małopowierzchniowe (KFS) oraz wielkopowierzchniowe (GFS). Małopowierzchniowe – w zależności od wybranej opcji – dają możliwość skonstruowania zbiornika o średnicy od 2 m do nawet 50 m. Są one najczęściej stosowane podczas budowy wszystkich wielkości zbiorników dla oczyszczalni ścieków, zbiorników przemysłowych, silosów na materiały sypkie, zbiorników na gnojowicę, czy biogazowni. Z kolei wielkopowierzchniowe – są wykorzystywane przy budowie zbiorników o średnicach od 5 m do 33 m, znajdując zastosowanie w budowie zbiorników przemysłowych oraz biogazowni. Warto podkreślić, że zarówno przy obu typach szalunków firma dopasowuje grubości ścian zbiorników do rodzaju i wymogów inwestycji oraz warunków gruntowo-wodnych. OPRACOWAŁA
PODLASKIE AGRO
BARBARA KLEM
81
rozrywka
*** Przychodzi facet z rybką do onkologa: - Ona kicha? - ??? - Jest chora. - Czemy pan do mnie z tym przychodzi? - Znajomy pana polecił. Ponoć raka pan wyleczył.
*** Pacjent pyta dentystę: - Ile kosztuje ekstrakcja zęba? - 50 zł. - 50 zł za kilka minut pracy?! - Mogę wyrywać powoli jeśli pan chce.
*** Okulista po zbadaniu kolejnego pacjenta: Panie, jak pan tu w ogóle trafił?!
*** Przychodzi pacjent do laryngologa: – Wydaje mi się, że jestem ćmą. – Ale to nie do mnie. Trzeba było pójść do psychiatry. – Może i trzeba było, ale poszedłem tam, gdzie się świeciło.
*** Pacjent ustala szczegóły dotyczące operacji: – A ile będzie kosztować narkoza? – 1.200 zł. – 1.200 zł za to, żeby mi się film urwał?! – Urwany film jest gratis. Płaci pan za to, żeby znowu zaczął się wyświetlać.
82
▲ Mies zkańcy Mścich inaczej mszczą mo na środ żna sobie wytł się na kierowc u ku jezdn a i? (Fot. J maczyć postaw ch. Bo jak ustyna Janows ienie słupka ka)
*** Siedzi pacjent na fotelu u dentysty. Dentysta od godziny męczy się przy jego trzonowcach, wreszcie ociera pot z czoła i pyta: - To co, zrobię przerwę na papierosa? - O tak, tak, proszę! I wyrwał mu obie jedynki.
ją – zachęca dpocz ynek o o, a n n w n ty yz to ja ko ś sz amy mężcz b rz m ia ło ▲ Zaprasz za ku ls o p C ze si . P o ż? nieprawda
*** - Mam świetnego pacjenta, cierpi na rozdwojenie jaźni. - I cóż w tym świetnego? Banalny przypadek! - „Obydwaj” mi płacą!
***
***
- Dlaczego wypisujesz do domu tego pacjenta spod ósemki? - pyta psychiatra kolegę. - Bo on już jest wyleczony! Wczoraj wyciągnął z basenu pacjenta, który się topił! - Tak, ale potem go powiesił, żeby wysechł!
Lekarz przegląda rentgenowskie zdjęcie i ogromnie się dziwi. – Panie, masz pan zegarek w żołądku. To nie sprawia panu żadnych problemów? – Jasne, że tak. Zwłaszcza przy nakręcaniu...
***
***
Przychodzi garbaty do lekarza, a lekarz mówi: Co się pan tak skrada?
U lekarza: - Panie doktorze, czy wyleczy mnie pan z bezsenności? - Tak, ale najpierw trzeba ustalić i zlikwidować przyczynę. - Lepiej nie. Żona jest bardzo przywiązana do naszego dziecka.
*** W środku nocy pielęgniarka w szpitalu budzi pacjenta. - Co się stało? Pyta zaspany chory. - Zapomniał pan wziąć tabletki na sen.
*** Przychodzi baba do lekarza: - Panie doktorze mój mąż zachowuje się dziwnie. Codziennie rano wypija kawę, a następnie zjada filiżankę i zostawia uszko. Lekarz odpowiada: To dziwne, uszko jest najsmaczniejsze.
*** Pacjent do stomatologa: Panie doktorze, bolą mnie zęby, które pan mi wstawił! - A nie mówiłem, że będą jak prawdziwe?! ŚMIESZNĄ STRONĘ REDAGUJĄ: KASIA JACKOWSKA I IZA KOWALCZYK
PODLASKIE AGRO
PODLASKIE AGRO
83
84
PODLASKIE AGRO