Skip to main content

Sucholeski Magazyn Szkolny Cool School Nr 1/2017(5)

Page 1

Nr 1/2017 (5)

Podróże

na FOLKOWO

HRABI. R O Z M OWA

ARTEFAKT i BODO...tanga

Oksana Hamerska i Radosław Elis

Eksperymenty

Szkolny

Skarb

WIELKOPOLSKA – MAŁA OJCZYZNA Same premiery! - ksiazka p. Ryszarda - przedstawienia

Spotkania przedświąteczne


WITAJ ! Nowy rok rozpoczynamy z hukiem! Mamy szczęście spotykać wspaniałe, życzliwe osoby (to jedno z tego, czego sobie i Wam życzyliśmy w ostatnim, świątecznym numerze ;-) )! W tym numerze nasi reporterzy nie tylko byli obserwatorami, ale też uczyli się zdobywać informacje, przeprowadzać rozmowy, eksperymenty, sondę. Próbowali również swoich sił jako modele (na okładce część naszej stałej ekipy!). Dzieje się, dzieje! Mamy dla Was niespodziankę w postaci pozdrowień i rozmowy ze wspaniałymi artystami: członkami kabaretu Hrabi i aktorami poznańskiego Teatru Muzycznego i Teatru Nowego – Oksaną Hamerską i Radosławem Elisem. Wszyscy z ogromną pasją, talentami, które ze śmiałością rozwijają. Przeczytajcie i sami odkryjcie dlaczego uważamy (przegadaliśmy to :-) ), że warto zwrócić uwagę na te osoby nie tylko na scenie. Poza tym – co w szkole? Same sukcesy! Zobacz koniecznie!!! :-) Już teraz możemy zdradzić, że następny numer będzie również pełen niespodzianek i ciekawych gości.

Redaktor naczelna/opieka nad redakcją: Katar zyna Stachula Skład i grafika: Katar zyna Stachula Redakcja: uczniowie klas 1-6 SP w Suchym Lesie, im. W. Bogusławskiego, ul. Szkolna 15, 62-002 Suchy Las Kontakt: czasopismoszkolne@gmail.com

Tymczasem zachęcamy do lektury pierwszego numeru roku 2017, który przed Wami. Voila!

Redakcja CoolSchool


Na lu d o w o Niegdyś ubiór był znakiem. Znakiem przynależności do konkretnej społeczności zamieszkującej dany region. Chłopskie ubiory zróżnicowały się już w średniowieczu ze względu na różne warunki geograficzne, klimatyczne, na dostępność surowców, z których wykonywano odzież i dodatki, a także ze względu na wpływy zewnętrzne, kulturę. Wraz z rozwojem przemysłu, czyli w drugiej połowie XIX wieku, nastąpił znaczny rozwój polskich strojów. Tkaniny, barwniki, gotowe elementy wytwarzane w fabrykach stały się powszechnie dostępne finansowo. Tradycyjne stroje ludowe były wyznacznikiem tożsamości konkretnej grupy etnograficznej. Roz wój włókienniczy, tekstylny, konfekcyjny spowodował, że, po pierwsze, wytwarzanie ubiorów w domu stało się nieopłacalne (droższe), a po drugie, młodzi ludzie coraz

POLECAMY Cuda wianki. Polski folklor dla młodszych i starszych, Marianna Oklejak Egmont

Ilustracja wykorzystana dzięki uprzejmości „Folkstar” Autorem mapy jest: FOLKSTAR 99-400 Łowicz, www.folkstar.pl

chętniej interesowała się ogólnie obowiązującą modą. I tak stroje ludowe w niektórych regionach są zupełnie niewidoczne, w niektórych regionach, jak np. Podhale, są strojem świątecznym (np. na niedzielne Mszę św.), inne regionalne stroje są strojami scenicznymi zes-

połów pielęgnujących kulturę tradycyjną. Wzory ludowe znamy dzięki odradzającej się modzie na folklor. Natomiast obecznie, raczej wszystkie najbardziej znane wzory: kaszubski, łowicki, kurpiowski, kujawski, podhalański i opolski, utożsamiane są po prostu z naszym krajem, Po l sk ą.


Kliknij tutaj ->

Z PRZYTUPEM W środę przed Świętami braliśmy udział w przedstawieniu dotyczącym tego,w jaki sposób w dawnych czasach, żyli na wsiach ludzie, jakie mieli tradycje związane z przeżywaniem różnych Świąt, zmian pór roku. Wyjaśnili nam z czym związana była noc świętojańska, Andrzejki i Katarzynki, Zadu-

szki, jak obchodzono Święta Bożego Narodzenia i czas kolędowania. Aktorzy wspaniale tańczyli, śpiewali, zachęcali do czynnego udziału w przedstawieniu. Zaśpiewk i ludowe, skrzypce, góralska muzyka rozbrzmiewały w całej szkole. Bardzo podobało mi się to przedstawienie!

fot. K. Stachula

Tekst: Ania Lasecka

na Konwaliowej


fot. K. Stachula

Grupa . . . . teatralna . . . . . . . . z. filii . . . PRZEDSTAWIA ..........

Jasełka

Nazwa „Jasełka” wywodzi się od staropolskiego słowa jasło, co oznacza żłób. Są to, wzorowane na średniowiecznych misteriach franciszkańskich, widowiska mówiące o Bożym Narodzeniu. (Szopka to też „dzieło” św. Franciszka) W naszej szkole widowisko przygotowała grupa teatralna z filii, pod przewodnictwem

pani Natalii Stasik-Plucińskiej Aktorzy z klas drugich i trzecich, pomimo nieoczekiwancych trudności technicznych, sprostali swoim zadaniom i dumnie zaprezentowali widowni przygotowane przedstawienie, za co otrzymali oklaski i uznanie wielu kolegówi koleżanek.


WIGILIA

Tekst: Klaudia Dropik

Dnia 22 grudnia 2016r. odbyła się wigilia w klasie IIb. Wszyscy uczniowie wraz z Paniami pr zełamali się opłatkiem, składając sobie najlepsze życzenia. Śpiewaliśmy kolędy przy choince i obejrzeliśmy piękny wigilijny film. Gwiazdor przysłał dla każdego z nas prezent. Po wigilii, w świątecznych nastrojach, udaliśmy się do

..................

domów.

fot. D. Michalczyk

PODZIĘKOWANIA

......................... Siostry Urszulanki z Poznania serdecznie dziękują dzieciom i rodzicom za włącze -

n i e s i ę w a k c j ę „ P o d a r u j m y d z i e c i o m ”, która była przeprowadzona w naszej szkole, w filii i opisana w numerze 4. naszego pisma. Organizator akcji, p. Beata Pachura otrzymała najlepsze życzenia skierowane do wszytkich Państwa.


fot. Anna Kowalska Przygotuj szklanki z wodą.

Dodaj barwniki wpożywcze lub zabarw wodę bibułą.

Przygotuj rośliny, które chcesz poddać eksperymentowi. Najlepiej kapustę, białe kwiaty, (możesz zrobić piękny bukiet) seler naciowy... Po przekrojeniu zabarwionego selera i kapusty zauważysz w przekroju nerwy/żyłki rośliny.

Włoż przygotowane rośliny do pojemników. Jeśli chcesz - możesz przekroić do połowy łodygę lub liść i część włożyć do jednej szklanki, a drugą część do drugiej szklanki. Roślina będzie piła dwa różne kolory jednocześnie! Domyślasz się co się stanie...? :-)


Co to znaczy, że

,

JestES tym tym, co jesz?

Tekst: Tosia Kowalska

Pani Kasia zaproponowała mi przeprowadzenie eksperymentu. Stwierdziłam, że to bardzo ciekawe wyzwanie. Razem z mamą przygotowałam kilka szklanek, barwniki spożywcze i kapustę pekińską.

Zauważyłam, że kapusta wypiła wodę, która dotarła do każdej cząsteczki liścia. (Na szklankach zaznaczyłyśmy też linie wskazujące na poziom wody przed włożeniem liści do szklanek. Po włożeniu liści woda została lekko wyparta, a po dwóch dniach było jej znacznie mniej.)

czeń. Inaczej zanieczyszczenia znajdą się w całej roślinie, którą chcielibyśmy zjeść.

Ważne jest też, byśmy i my jedli i pili głównie wartościowe produkty. Ponieważ my również czerpiemy z nich to, co w sobie zawierają. Te składniki wnikają do naszych Najpierw do szklanek wlałam organizmów i stają się ich buwodę i dodałam do niej barwniki. Do napełnionych koloro- Eksperyment dowiódł, że ro- dulcami. Tylko dzięki odpowiewym płynem szklanek włoży- śliny piją wodę (przez pewien dniej ilości wody, minerałom, łam po jednym liściu kapusty. czas również będąc pozba- witaminom (dobrej jakości węwione korzeni) przez małe glowodanom, białku, tłuszI... czekałam. Czy długo? Długo, bo ok. dwóch dni, ale rurki (nerwy/żyłki/naczynia). czom) nasze włosy i paznokcie będą lśniące, zęby i kości twarjuż po pół godziny od wykonania eksperymentu zaczęłam Bardzo ważne jest, by woda, de, skóra gładka, mózg i wszyobserwować jak liście powoli która zasila ogrody, sady była stkie organy odpowiednio czystą wodą, bez zanieczysz- odżywione. Jesteś tym, co jesz. się barwią.


Szkolny SKARB


Tekst: Jakub Stachula

Nie wiem czy wiecie, ale w naszej szkole przechowujemy prawdziwe skarby. Jednym z nich jest księga, którą widzicie na zdjęciach obok. Ta księga to kronika szkolna, w której najstarszy zapis powstał w 1873 roku!

Podczas spotkania z panią Małgosią Piotrowską mogliśmy nawet przekładać strony kroniki, która ma już 144 lata. Dowiedzieliśmy się również wielu ciekawostek z życia szkoły. Np., że pierwsza szkoła mieściła się na ulicy Strażackiej, w 1862r., że w szkole, tam gdzie teraz jest biblioteka i pokój nauczycielski były mieszkania dla nauczycieli, że nie było toalet (były wychodki na

fot. K. Stachula

Pierwszy zapis w kronice jest w języku pruskim, ponieważ wtedy Polska była pod zaborem pruskim. Pierwszy polski zapis jest dopiero z X 1919r. Polska odzyskała niepodległość i można było już pisać po polsku. dworze), jaka jest historia tablicy „z brązu” w holu szkoły; że niedaleko stąd, podczas pierwszego dnia II Wojny Światowej zestrzelono lotnika... i wielu innych ciekawostek. Na jednej stronie znaleźliśmy wydruk pracy wykonany na pierwszym w szkole komputerze i wydrukowany na nowoczesnej, wtedy, drukarce. To dzisiaj wydaje się być trochę zabawne.

Czy wiesz że... Od połowy XIXw. książki, notatniki produkowano na kwaśnym papierze. Taki papier, ze względu na swoje właściwości, szybko żółknie, kruszeje, celuloza szybko rozpada się w kwaśnym środowisku. Takie książki są mniej trwałe, niż te sprzed kilkuset lat.


fot. Natalia Grzesik

W kronice kilka kartek pozostało niezapisanych. Pierwszego września 1939 roku wybuchła wojna, dlatego wpis na lata ‘39-44 brzmi: Rok szkolny nie został rozpoczęty, gdyż 1 września wybuchła wojna. Zdolna młodzież do wojska została [wyraz nieczytelny] w szeregi armii, mężczyźni w sile wieku otrzymali rozkaz wycofania się w kierunku wschodnim. Zostały tylko kobiety, dzieci i zniedołężniali mężczyźni. Każdy dzień przynosił coraz to straszniejsze przeżycia, lotnictwo niemieckie od pierwszej chwili bombardowało Poznań i jego okolice. Nasz skarb, ze względu na swój wiek, potrzebuje szczególnej ochrony. Jest dobrze chroniony, ale jeśli któryś z czytelników miałby pomysł w jaki sposób, odkwasić, zdigitalizować kronikę, to prosimy o kontakt @.

Wokół choinki Tekst: Ania Grzesik

Spotkanie odbyło się 19 grudnia. Najpierw zagraliśmy ciekawe przedstawienia o Świętym Mikołaju, a później robiliśmy choinki z rolek od papieru toaletowego. Na koniec śpiewaliśmy kolędy i jedliśmy łakocie.


3b

Świąteczne SPOTKANIE .......................... Tekst: Klasa 3b

Jeszcze przed świętami nasz a klasa zorganizowała specjalne spotkanie z naszymi rodzicami, aby przedstawić im sztukę „Tuwimowo”. Próby odbywały się już miesiąc wcześniej, wykonywaliśmy również dekorację. Stres z dnia na dzień się potęgował. Nasze spotkanie składało się w sumie z trzech części. Pierwsza to było właśnie przedstawienie. „Tuwimowo” to opowieść w której przeplatane są wiersze Juliana Tuwima np. Rzepka, Lokomotywa, Dżońcio i wiele, wiele innych. Rodzice byli zachwyceni, wciąż się śmiali, zwłaszcza na scenę wyciąga-

fot. archiwum 3b

nia rzepki oraz gdy ujrzeli Państwa Trąbalskich. Drugą część to występ naszych koleżanek, nawet Pani Marta tańczyła układ ze wstążkami do piosenki „All I want for Christmas is You”, wszyscy byli zachwyceni. Ostatnia część to prezentacja naszego „Manekin challenge”, które tworzyliśmy bardzo długi czas, ale udało się. Wszyscy byli zachwyceni i pełni podziwu dla naszych umiejętności, a nasz filmik prezentował jeden dzień z naszego szkolnego życia. Stres już opadł, ale teraz szykujemy się do prezentacji tego programu w czasie obchodów Dnia Babci i Dziadka.


BODO...tanga Mieliśmy możliwość i przyjemność rozmawiać ze wspaniałymi artystami, którzy gościli w w sucholeskim Centrum Kultury z projektem „Bodo...tanga”. Koncert piękny, chyba nie było na nim nikogo, kto nie podtupywałby nogą. Zarówno młodsi i starsi mieli chęć na taniec przy dźwiękach świetnych muzyków.

fot. K. Stachula

Reporterzy: Hania Konopko i Tosia Kowalska


Dlaczego Bodo? Radosław Elis: Naszym pierwszym projektem, w momencie, kiedy w zespole nie było jeszcze Oksany, jest „Tango Fogg”. Mieczysław Fogg (właściwie Mieczysław Fogiel, tylko przybrał sobie taki pseudonim <fogg to po angielsku mgła>), to ceniony polski wokalista, który rozpoczął karierę w okresie międzywojennym, nagrał aż 3tys. utworów. Dobrze czujemy się w tej stylistyce muzycznej lat ‘20 i ’30, repertuar tych lat jest ogromny!, i zastanawialiśmy się co jeszcze możemy zrobić. Wybraliśmy Eugeniusza Bodo (Bohdan Eugene Junod - dop. red.). Muzyka w „BODO...tango”, jak słyszałyście, jest trochę przerobiona, w innej aranżacji, dopasowanej do naszego zespołu, składu muzyków. Długo zastanawialiśmy się, co mogłoby „spiąć” wszystkie piosenki. Padł pomysł, by zaprosić do zespołu kobietę. Eugeniusz Bodo bardzo lubił kobiety, a one jego. Może to dobry temat - złączyć Bodo i kobiety, które z nim występowały, żyły. Tak pojawiła się w zespole Oksana. W projekcie ja jestem Bodo, a Oksana jest symbolem wszystkich kobiet Bodo.

CZY WIESZ CZYM ZAJMUJE SIĘ STOWARZYSZENIE WSPIERANIA SZTUKI, EDUKACJI I TERAPII?

Wejdź koniecznie <klik>! i sprawdź, co robi wspaniałego!

Oksana Hamerska: Muzyka z tego okresu jest bardzo melodyjna, słowa może czasem archaiczne, ale wciąż jednak aktualne, czasem zabawne. Gra Pan również w spektaklach dla dzieci. Czy widownia dziecięca różni się od dorosłej widowni? Radosław Elis: Bardzo :) In plus dla widowni dziecięcej, która jest bardzo autentyczna i bezwględna. Jeśli dzieciom coś się nie podoba, od razu to mówią. Jeśli coś podoba, entuzjastycznie reagują. Trudno gra się dla dzieci, ale jest to bardzo wdzięczna praca. Dostajemy dużo pozytywnej energii. Również na spotkaniach teatralnych z dziećmi, na warsztatach, w których bierzemy udział. Są bardzo budujące, przynoszące dużo satysfakcji. Gdybyśmy cofnęli się w czasie... Co by Pani, zrobiła, gdyby znowu miała osiem lat?

„BODO tanga” wspiera ideowo i finansowo cele Stowarzyszenia Wspierania Sztuki, Edukacji i Terapii ArteFakt.

Oksana Hamerska: (spore . zaskoczenie i śmiech) Na chwilę chciałabym wrócić, ale nie chciałabym niczego zmieniać. Miałam wspaniałe dzieciństwo. Na długo zapamiętuje się pierwsze wrażenia. Często wracamy do wspomnień, dużo z nich czerpiemy... Kim chcieli być Państwo w dzieciństwie? Oksana Hamerska: (z szerokim uśmiechem) Kiedy miałam trzy lata, to często brałam do ręki chusty, zieloną i niebieską, i tańczyłam przed rodzicami „łabędzia” (czyli Jezioro Łabędzie, P. Czajkowkiego - dop. red.), śpiewałam dla nich. Chyba od początku marzyłam o tym, co teraz

Spektakl dla dzieci, w którym p. Oksana i p. Radosław występują wspólnie: „FENIKS POWRACA DO DOMU” Reżyseria: JERZY MOSZKOWICZ W Teatrze Nowym w Poznaniu Sprawdź co jeszcze ciekawego w Teatrze! <klik>


robię :) Warto rozwijać to, co lubicie robić, warto pochylić się nad tym, bo może się okazać, że kiedyś będzie to Wasz zawód.

Radosław Elis - Nie tylko aktor i wokalista, ale i muzyk panujący nad kilkoma instrumentami. - Na deskach Teatru Nowego czyni cuda. Warto iść na spektakl dla Niego samego! - Znany ze szklanego ekranu (początki to Sposób na Alcybiadesa). - Uhonorowany Medalem Młodej Sztuki.

Skład zespołu:

Oksana Hamerska – śpiew, Michał Gajda – akordeon, Radosław Elis – śpiew, Krzysztof Samela – kontrabas, Jan Zeyland – fortepian, Mirosław Kamiński – perkusja Dziękujemy p. Oksanie, p. Radosławowi, p. Krzysztofowi Sameli, prezesowi Stowarzyszenia, i p. Alicji Piaseckiej (CKiB w Suchym Lesie) za możliwość miłej rozmowy.

Oksana Hamerska - Aktorka Teatru Nowego w Poznaniu - Niesamowita na deskach Teatru Muzycznego (m.in. Zakonnica w przebraniu, Evita...) - Nagradzana aktorka i wokalistka - Znana ze szklanego ekranu, na razie głównie z epizodów; na razie. źródło: artefakt.arnev.net/?bodo...tanga,47

Radosław Elis: Najpierw chciałem być pilotem, potem strażakiem, lekarzem... Nie mogłem się zdecydować. Stwierdziłem, że teraz mogę być kim zechcę, uprawiając ten zawód, będąc aktorem :) .

ARTEFAKT to nie tylko świetni artyści, muzycy, ale i bardzo sympatyczni ludzie, ze świetnym podejściem do dzieci, z solidną bazą teoretyczną i ogromnym doświadczeniem. Ludzie o wielkich sercach, robiący dużo dobrego wokół siebie. Dziękujemy za to doświadczenie!


„Mieszkańcy Gminy Suchy Las i okolic w Powstaniu Wielkopolskim” W połowie stycznia odbyła się prezentacja książki „Mieszkańcy Gminy Suchy Las i okolic w Powstaniu Wielkopolskim” autorstwa naszego nauczyciela, p. Ryszarda Chruszczewskiego.

Pan Chruszczewski pewnie i spokonie odpowiadał na zadawane, przez naprawdę dobrze przygotowanego do wywiadu prowadzącego, pytania.

Po celująco zdanym „egzaminie”, p. Ryszard przyjął gratulacje od przedstawicielki Radnych, p. E. Drauss-Kuleczki, a także od naszej dyrekcji, pp. B. Radomskiej i B. Kulas, i przedstawicielki nauczycieli, p. D. Anders. Po „egzaminie” ustawiła się długa kolejka gości oczekujących na autograf w świeżo kupionej książki.

W sali widowiskowej Centrum Kultury i Biblioteki Publicznej Gminy Suchy Las zebrała się publika: dzieci, młodzież gimnazjalna, wójt i radni, dyrekcja i część grona pedagogicznego z naszej szkoły, mieszkańcy Gminy, rodziny bohaterów i inni zainteresowani.

fot. K. Stachula

Spotkanie uświetnił koncert kapeli „Zza KKF Winkla”..


Zima w

Norwegii fot. archiwum M. Gasa


podróże małe i duże

.. .. .. .. .. .. .. .. .. .. .. .. .. .. .. .. .. .. .. .. .. .. .. .. .. .. .. .. .. .. .. .. .. ..

Stolica Norwegii nazywa się Oslo. W zeszłym roku spędziłem tam ferie zimowe. Zrobiłem tam igloo, czyli dom ze ś n i e g u. Ś n i e g u by ł o t a m dużo więcej, niż w Polsce. Jest tam dużo gór i stoków narciarskich, bo narciarstwo to b a rd zo p o p u l a r ny s p o r t w Norwegii. Na nartach potrafią jeździć małe dzieci. Można tam też złowić i zjeść bardzo zdrowe ryby.

fot. archiwum M. Gasa

Tekst: Mikołaj Gas


fot. M. Strzelecka

Polimerowy Robak Tekst: Klasa 3b

Na Mikołajki nasza klasa otrzymała wspaniały prezent. Był to klasowy zestaw do robienia eksperymentów. W kartonie znaleźliśmy specjalne podkładki na których mieliśmy wykonywać cały eksperyment, fartuszki, aby nie wybrudzić sobie ubrań, a także miseczki, strzykawki, mieszadełka, specjalne barwniki i proszek. Pani Marta dzień wcześniej musiała przygotować roztwór, a następnego dnia, to my zamieniliśmy się w chemików. Okazało się, że stworzymy polimerowego robaka. Polimery to substancje chemiczne, które składają się z bardzo wielu cząsteczek czyli takich części.

Najpierw rozłożyliśmy wszystkie potrzebne przybory. Do miseczek nalaliśmy wody, a następnie wsypaliśmy specjalny proszek, który trzeba było wymieszać z woda mieszadełkiem. Następnie wybieraliśmy kolor naszego robaka i za pomocą strzykawki roztwór, który przygotowała Pani Marta wstrzykiwaliśmy do naszej miseczki. Wtedy zaczęła się magia, płyn ze strzykawki, łączył się z wodą i powstawał dłuuuuuuugi

kolorowy robak, który na początku się rozpadał, ale później mogliśmy go wyciągać i rozciągać oraz bawić się z nim. Po zakończonym eksperymencie dostaliśmy specjalne pojemniczki i dzięki temu naszego robaka mogliśmy zabrać do domu, aby dalej obserwować jak będzie się zachowywał.


„NAJLEPSZE co mogło nas spotkać”

fot. Katarzyna Stachula

DK


fot. K. Stachula


Nasi reporterzy spotkali się ze wspaniałymi artystami, życzliwymi osobami. Joanna Kołaczkowska, Dariusz Kamys, Tomasz Majer i Łukasz Pietsch tworzą kabaret Hrabi. Pewnie nie raz mieliście okazje śmiać się razem z Hrabi! :) Czy wiecie, że jeden z programów został zadedykowany również młodszej widowni? „BEZ WĄSÓW” to to, co musimy koniecznie jeszcze zobaczyć!

Reporterzy: Wiktoria Soroczyńska i Filip S.

Jak to się stało, że, mimo tylu lat na scenie, nadal są Państwo sympatycznymi ludźmi? Dariusz Kamys: Możemy sprawiać tylko takie wrażenie :) Joanna Kołaczkowska: Prywatnie jesteśmy normalni, zwyczajni. Wydaje mi się, że to dlatego, że nie mamy takiej presji na bycie popularnym. Nam chodzi o scenę. Dariusz Kamys: Może na początku, pierwsze kolorowe pisma, wywiady, trochę zaczęrpnęliśmy tej popularności, ale szybko nam przeszło. Nie jesteśmy hiper popularnym,

masowym kabaretem. A nasz widz, którego na co dzień spotykamy, który nas rozpoznaje, jest to człowiek, który jest taktowny, sympatyczny i nie doświadczamy dzięki temu dolegliwości popularności. Człowiek, który powie „dzień dobry”, uśmiechnie się... i to nam absolutnie odpowiada. Nie potrzebujemy właściwie niczego więcej. Są kręgi osób, dla których są Państwo kultowym kabaretem; od wielu lat oglądają Państwa i dziadkowie, i rodzice, którzy wychowywali się na „Potem” i A'Yoy, a później na „Spadkobiercach”, a

teraz my śmiejemy się razem z Państwem... Joanna Kołaczkowska: Jesteśmy normalni, bo czujemy się kochani przez naszą widownię. Nasza widownia się nie poszerzy. Wiem, że są osoby, które nigdy nie podejdą, nie powiedzą, że lubią nas. Dariusz Kamys: Nie staramy się też wszystkim, na siłę, podobać. Czy spotykają się Państwo z tym, że kiedy ludzie widzą Państwa poza sceną, to oczekują takiej samej energii, której doświadczają od Państwa na deskach i – o zgrozo – oczekują tego, że będą Państwo

KABARET HRABI od 2002

* nigdy nie kpią z ludzi, ale z sytuacji, przywar, lęków, zachowań, stereotypów, ewentualnie z siebie nawzajem :) * * nie idą na łatwiznę, nie przywołują „nośnych” tematów; ich żarty są zawsze aktualne * * nie zajmują się polityką, sferą sacrum *


w każdej sytuacji zabawni, (żeby nie powiedzie愜mieszni”)? (zgodnym chórem) Oj, taaaak.

fot. K. Stachula

Dariusz Kamys: Kiedyś jeszcze czułem taką presję, by ludzi bawić (…) Teraz, jeśli ktoś ode mnie tego oczekuję, mówię, że „nie pracuję”, albo na słowa: „powiedz coś śmiesznego” odpowiadam „nie stać Cię ;) „. A poważnie: moi znajomi raczej nie oczekują, bym ich rozśmieszał. To nie znaczy, że jestem smutasem :) Joanna Kołaczkowska: Najgorszy jest taki „ukryty wywiad”. To znaczy, kiedy jestem prywatnie na spotkaniu, imprezie i ktoś rozpoczyna wypytywanie mnie o to jaki naprawdę jest Artur Andrus, czy rzeczywiście improwizujemy w Spadkobiercach i podobne pytania... W pomieszczeniu raptem robi się cisza, wszyscy patrzą na mnie i trudno czuć się wtedy swobodnie. (Pani Asia ma jednak na takie sytuacje swoje sposoby ;) – dop. red.).

gię na każde wyjście na scenę? Energię, której od Państwa, na deskach, się oczekuje. Dariusz Kamys: Czasem rzeczywiście bywa tak, że słychać „nie chce mi się”, bywamy zmęczeni np. podróżą, ale kiedy wchodzimy na scenę wszystko zostaje za nami. W trakcie występu nigdy nie było myśli „nie chce mi się”. Chory nie chory, gorączka, nie gorączka... Było nawet tak, że cała trójka, poza Bajerem, grała z temperaturą. Musieliśmy zagrać tak, by nikt nie odczuł różnicy. Nie ma dla nas ważniejszych i mniej ważnych spektakli. Każdy dla nas jest ważny. Joanna Kołaczkowska: Ta energia potrzebna nam jest na dłuższy czas :) Nasza praca nie polega na powiedzeniu na scenie tekstu, odegraniu czegoś, ale również na ciągłej interakcji z widzem podczas występu, a później na kontakcie po nim. Po wejściu na scenę przychodzi to bardzo naturalnie.

To trzeba naprawdę kochać i lubić się, wzajemnie! :) Szukaliśmy recepty na stworzenie tak dobrej ekipy... Pani Asia ma pamiątkę po Bywa, że mamy gorsze oblaniu się, będąc dzieckiem, dni. Czasem po prostu gorącą herbatą, pan Łukasz „się nie chce”... Skąd Państwo czerpią tę ener- – pamiątka po gorącej kawie,

pan Tomek – porażony prądem (blizna na palcu), a pan Darek to w ogóle ledwo uszedł z życiem (i to dzięki mamie uszedł!). Czy wspólne, trudne doświadczenia to sposób...? :) (śmiech) Nikt dotąd nas jeszcze tak nie połączył :) Może coś w tym być ;-)) Kim chcieli Państwo być, gdy mieli lat 7 i 13 lat? Joanna Kołaczkowska: W czasach PRLu (Polska Rzeczpospolita Ludowa – trochę o niej w 4. numerze CoolSchool – dop. red.) inaczej nas wychowywano. Nie było takiego, hmm, świadomego kierowania swoimi marzeniami. Nie wiedziałam, że to, o czym naprawdę marzyłam, to mogę to naprawdę osiągnąć. Ja tego nie wiedziałam. A także nie miałam takiego wsparcia w rodzinie. Dariusz Kamys: Tak, wtedy powielało się takie schematy w rodzinie. Joanna Kołaczkowska: Kiedy miałam tyle lat, co Filip, to chciałam pracować w ZOO, w wieku Wiktorii chciałam być policjantką. Gdyby nie kabaret, to pewnie ZOO... Łukasz Pietsch: No, trochę z nami je masz...


Joanna Kołaczkowska: :) Takim marzeniem było to, by zostać znaną piosenkarką z ogromną widownią. Ale to było marzenie rzędu tych niespełnialnych.

mieszkałem na wsi, a tam możliwości były raczej ograniczone. Chciałem być traktorzystą. Sam fakt, że mogłem kierować ciągnikiem, wydawał się być nie-

Łukasz Pietsch: Ja od zawsze chciałem być muzykiem i sportowcem.

Dariusz Kamys: W Twoim, Filip, wieku, siedmiu lat,

W gruncie rzeczy kabaret Hrabi to coś najlepszego, co mogło nas spotkać. Serdecznie dziękujęmy za sympatyczną rozmowę, a przede wszystkim za ogromną życzliwość, której doświadczyliśmy i od pp.: Asi, Darka, Tomka i Łukasza, ale i od p. Grzegorza Kiss -Orskiego. Wielkie dzięki!!!

Dariusz Kamys: ...i Lopez i w jednym, i w drugim wciąż się obraca. Tomasz Majer: Chciałem być śmieciarzem (marzyłem, by jeździć na śmieciarce), później chciałem być strażakiem i nawet zdawałem do szkoły oficerskiej. Do której nie dostałem się. Postanowiłem być archeologiem. I tak skończyłem w kabarecie ;)

skałem dopiero w wieku 37 lat, więc marzenia, plany nie zawsze spełniają się od razu...

TRIBUTE TO MUSICAL

zwykle fascynujący. W wieku trzynastu lat..., nie miałem już takich wielkim marzeń w sensie prawdziwych, bo planowałem zostać kierowcą i mechanikiem samochodowym (co ciekawe, prawo jazdy uzy-

wyjątkowe koncerty z największymi hitami musicalowymi w wykonaniu znakomitych artystów, m.in. Joanny Kołaczkowskiej

A BYŁEŚ JUŻ TUTAJ? hrabi.pl/ludzie/hrabiece-lata

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ hrabi.pl/programy/bez-wasow

Hrabi to nie tylko cztery osoby! Bez managera, p. Grzegorza Kiss-Orskiego trudno byłoby sobie wyobrazić, na tym etapie, jakąkolwiek pracę. Również ekipa, która pracujena to, by scenografia była kompletna, a dźwięk przy pełej sali bardzo dobry, to specjaliści w swoich dziedzinach, których nie może na spektaklach zabraknąć!

Nowy program kabaretu Hrabi! Najbliższy termin: 20.02., Poznań!


WIELKOPOLSKA – MAŁA OJCZYZNA Tekst: M.K.

Od 9 do 13.01., z inicjatywy p. Katarzyny Eichler, uczniowie klas I-III w szkole na ul. Szkolnej wzięli udział w realizacji projektu poszerzającym wiedzę dotyczącą Powstania Wielkopolskiego, położenia Wielkopolski, wartych poznania miejsc, walorów przyrodniczych, poznańskiej gwary. Przyrodą Wielkopolski szczegółowo zajmowali się członkowie koła ekologicznego ( p. K. Eichler) i klasa 2a. Koło turystyczne (p. M. Wilczyńska) pochyliło się nad zabytkami, granicami, miejscami wartymi zobaczenia. Koło harcerskie (p. N. Syta) zebrało i usystematyzowało wiadomości dotyczące Powstania Wielkopolskiego. Natomiast na kole plastycznym (p. I. Szyszka) uczniowie zajęli się symbolami Powstania. W holu, w gazetce szkolnej, co dziennie ogłaszane były „słowa dnia” gwary wielkopolskiej. Zaprezentowane zostały również efekty prac dzieci.

www.powstaniewielkopolskie.pl

www.27grudnia.pl


fot. Piotr Bedliński / W Kadrze

(W CENTRUM)

ciocia Jadzia

Tekst: Ania Lasecka

W sucholeskim Centrum Kultury odbyło się przedstawienie Teatru Fuzja pod tytułem „Ciocia Jadzia”. Do trzyosobowiej rodziny przyjechała ciocia Jadzia. Ciocia zabrała córkę do siebie. Ciocia i siostrzenica robiły wymarzoną potrawę, której składnikiem był makaron. W pewnym momencie makaron był dosłownie wszędzie, nawet we włosach! Ciocia Jadzia została woźną i wy-

szła za mąż za pielęgniarza. Na ślub jechali rowerem. Brzmi zaskakująco? Bo taka jest cała sztuka! :) Szalona, śmieszna, zabawna, pomysłowa. Musicie koniecznie zobaczyć ją na własne oczy! Teatr Fuzja wzbudził salwę śmiechu i zaciekawienie. Prawie cała klasa chórem powiedziała, że było SUUUPEER!

..................................

W naprawdę mroźne dni zwierzęta mogą potrzebować naszej pomocy. Jeśli możesz, dokarmiaj je, ale w mądry sposób! Tylko w naprawdę mroźną, śnieżną zimę. Nie dokarmiaj jednak chlebem łabędzi, kaczek, mew, gołębi. W ten sposób można i im zaszkodzić (ptaki mogą mieć po chlebie kwasicę!) i wywołać inne nieporządane efekty. Na zdjęciu obok trzy rodzaje podajników. JUT

Warto wiedzieć!

.................. Uczniowie klas 4-6 głośno czytają młodszym dzieciom i osobom starszym. Akcja trwa już od 3. stycznia i będzie kontynuowana do końca czerwca. Koordynatorem akcji jest p. Wojciechowska. W następnym numerze relacja z akcji!

fot. K. Stachula

Cała szkoła czyta


. . .. . . . .. .. .. . . . .. .. .. . . . .. .. .. . . . .. .. .. . . . .. .. .. . .. .. .. . . . .. .. .. . .

..

PIJ WODĘ!

Pamiętaj, by pić w ciąu dnia duuużo wody. Osiem szklanek dziennie będzie okay :) chyba, że masz wf lub chodzisz na trening, tańce - koniecznie pij jeszcze więcej. musimy nawadniać organizm zarówno latem, kiedy jest ciepło, jak i zimą, w okresie grzewczym - suche powietrze, wiatr i mróz wysuszają śluzówki, gardło, skórę... pij wodę.

.. fot. M. Szymczak

. . .. . . . .. .. .. . . . .. .. .. . . . .. .. .. . . . .. .. .. . . . .. .. .. . .. .. .. . . . .. .. .. . .

Wszystkim BABCIOM i DZIADKOM składamy najserdeczniejsze życzenia! Bardzo Was kochamy!

. .. .. . .. .. .. . . . .. .. .. . . . .. .. .. . . . .. .. Nasza p. nauczycielka Maria Kuleczka wkrótce, wraz z narzeczonym, będzie miała wielkie święto, na które, w ich imieniu, zapraszamy.

Uroczystość zaślubin odbędzie się 11 lutego br., o godz. 16:00 w kościele PW. Wszystkich Św. w Chludowie

.

(Na zdjęciu piękne upominki dla Dziadków wykonane przez dzieci z klasy 2h, pod okiem p. Marzanny Szymczak)


wszystkich

...........................

MAŁY INŻY NIER

" ( . . . ) Te l a u r k i p e ł n e k w i a t k ó w s ą d l a

W związku z zakończeniem głosowania w konkursie Małego Inżyniera pragniemy wszystkim głosującym na naszą szkołę serdecznie podziękować za zaangażowanie, pomysły i wspólne przedsięwzięcia zmie-rzające do uzyskania jak najlepszego wyniku. Choć zajęliśmy czternaste miejsce, to, patrząc na ilość zgłoszonych szkół (ponad 280), zajęliśmy aż 14. miejsce. Przede wszystkim zyskaliśmy bogate doświadczenie jak się zorganizować w takich konkursach i jak się zjednoczyć w działaniach o realizację wspólnego celu. W przyszłości znów będziemy zgłaszać naszą szkołę do konkursów. Zachęcamy zatem do dzielenia się z nami pomysłami i informacjami o ciekawych konkursach, w których możemy zgłosić naszą szkołę i przede wszystkim aby mogły na tym skorzystać nasze dzieci. Pozdrawiamy, Prezydium Rady Rodziców

babc i dziadków."

Dnia 24 stycznia klasa 2i zorganizowała dla naszych kochanych dziadków piękne przedstawienie teatralno -muzyczne. Uczniowie bardzo ładnie recytowali wiersze skierowane w stronę publiczności. Oczywiście ich starania były odwzajemnione gromkimi brawami. Skorzystaliśmy z okazji i tuż po występie zadaliśmy pytania jednemu uczniowi z klasy, Bartkowi Soroczyńskiemu:

W: Czy byłeś zestresowany przed występem? Bartek: Nie, bo byłem dobrze przygotowany. W: Jak oceniasz występ swój i swoich kolegów? Bartek: Oceniam na 6, bo moi koledzy ładnie mówili wiersze, a ja ładnie śpiewałem. W: Czy stresowałeś sie występować przed dziadkami? Bartek: Nie.

Z a c h ę c a m y Wa s d o p o m a g a n i a n a r ó ż n e s p o s o b y (o różnych formach pomocy pisaliśmy m.in. w numerach 3. i 4. CoolSchool). Jedną z form dzielenia się dobrem jest wsparcie WOŚP. Finał odbył się 15.01.br, ale aukcje trwają.


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Sucholeski Magazyn Szkolny Cool School Nr 1/2017(5) by Magazyn Szkolny Cool School projekt: Katarzyna Stachula - Issuu