Fot. Mikołaj Podolski
Express Gdańsk Sopot tel. 604 414 540 | Express Gdyński tel. 791 764 155 | Express Powiatu Lęborskiego tel. 533 903 900 | Express Powiatu Wejherowskiego tel. 791 980 155 | Express Powiatu Kartuskiego tel. 501 226 085 | Express Powiatu Puckiego tel. 533 903 900
BĘDZIE NOWY PRACODAWCA Widoczny na zdjęciu z lewej Asko Nevala, prezes Alteams Group podczas konferencji w Gdańsku zapowiadał przyjęcie pracowników do nowo powstałego zakładu w Lęborku. Tylko nikt nie jest w stanie na razie przewidzieć ilu dokładnie. Natomiast Witold Namyślak, Burmistrz Lęborka, zdradza Expressowi, że miasto prowadzi rozmowy z innymi inwestorami. Nie można więc wykluczyć, że bezrobotni będą mogli w końcu patrzeć w przyszłość z większą nadzieją. WIĘCEJ
Przygotowujemy inne inwestycje Rozmowa z Witoldem Namyślakiem, Burmistrzem Lęborka.
Środa, 27 marca 2013 r. Nr 6 (30) NAKŁAD 10 000 EGZ.
W Lęborku o inwestorze mówiło się już od kilku miesięcy, ale jego nazwa cały czas była trzymana w tajemnicy. Dlaczego? - Firma sama powinna się zaprezentować. Nam nawet nie wypadałoby mówić coś więcej o jej planach. Wiedziałem o tym inwestorze już pół roku wcześniej, wtedy rozpoczęliśmy negocjacje. Nie mówiłem jednak nikomu o tym przez długie miesiące, ponieważ uważałem, że oni powinni powiedzieć o tym pierwsi. Na ile lat inwestor został zwolniony z podatku i na
Wiesz kto to? Lęborska Policja apeluje do osób, które widziały skandaliczne zachowanie osoby lub grupy osób niszczących bezmyślnie samochody w nocy z 23 na 24 marca przy ul. Armii Krajowej. Nieznany sprawca zniszczył 9 zaparkowanych tam pojazdów, od których dla zabawy poodrywał tablice rejestracyjne. - Czyn jakiego się dopuścił świadczy tylko o jego bezmyślności - mówi Magdalena Zieleke z lęborskiej komendy. - Policja, zapewniając pełną anonimowość, oczekuje na zgłoszenia od osób, które były świadkami tych zniszczeń. Mundurowi nie wykluczają nagrody pieniężnej.
jakie wpływy od niego będzie można później liczyć? - Zwolniliśmy inwestora na pięć lat, a o późniejszych pieniądzach nie chcę na razie mówić. Życzę tylko teraz firmie, żeby jej się jak najlepiej powiodło. Teraz cieszę się z ogromnego sukcesu i firmy, i naszego, że wybrano nasze miasto. Czy Lębork prowadzi rozmowy z innymi, choćby w połowie równie dużymi inwestorami? - Mamy teraz u siebie sporo terenów przygotowanych pod inwestycję. Wszystko zajęło nam lata: plany zagospodaro-
STR. 3
wania przestrzennego, podziały geodezyjne, ich wyceny, ogłoszenia... Jest zainteresowanie i prowadzimy rozmowy, choć już nie z tak dużymi inwestorami. To jednak przedsiębiorstwa z otoczenia innych dużych firm, a często jest tak, że zaczyna się właśnie od mniejszego przedsiębiorstwa, a za nim przychodzą inne. Przygotowujemy inne, oczywiście nieuciążliwe inwestycje na osiedlu Wschód i w pobliżu nowego zakładu Alteams Group. Mam nadzieję, że przynajmniej część z nich zacznie w tym roku działać. Czy w grę wchodzą też inne zagraniczne inwestycje? - Na tym etapie nic nie będę mówił, dopóki temat nie będzie zamknięty.
KOMUNIKACJA MIEJSKA W ŚWIĘTA Zakład Komunikacji Miejskiej w Lęborku Spółka z o.o. informuje, że w okresie Świąt Wielkanocnych autobusy komunikacji miejskiej kursować będą następująco:
Lębork ma ciekawą historię Rozmowa z Grzegorzem Myślińskim, właścicielem strony www.lebork.trim.pl „Lauenburg in Pommern”.
30.03.2013r. (sobota) – wszystkie linie zgodnie z rozkładem jazdy. 31.03.2013r. (Wielkanoc), 01.04.2013r. (Poniedziałek Wielkanocny):
Wyszukiwanie starych fotografii Lęborka i informacji o mieście musi być trudnym zadaniem. Skąd je pan bierze?
– linia nr 2 Nowa Wieś Lęborska – Cmentarz według rozkładu na niedzielę i święta, od godz. 9.43 (Pl.Piastowski - Cmentarz) do godz. 18.50 (Pl.Piastowski zjazd). - linia nr 4 Sportowa – Mosty - Lubowidz według rozkładu na niedzielę i święta, od godz. 10.04 (Pl. Piastowski - Sportowa) do godz. 19.38 (Pl. Piastowski zjazd).
ZAPRASZAMY DO KORZYSTANIA Z KOMUNIKACJI MIEJSKIEJ
nej strony, na której znajdowałyby się historyczne wydarzenia związane ze starym Lęborkiem. Trochę informacji było tylko porozrzucanych po sieci. Stwierdziłem więc, że przyda się strona właśnie na ten temat. I tak się zaczęło. Pomału wyszukiwałem stare dokumenty i zdjęcia. Zauważyłem, że mieszkańców interesuje historia Lęborka, to co było kiedyś i jak to wszystko wyglądało.
Od dawna interesuje się pan historią? - Od dawna, chociaż nie jestem z wykształcenia historykiem. Głównie drugą wojną światową. Za to od niedawna interesuje mnie historia Lęborka. Zacząłem szukać i przeglądać literaturę. I muszę przyznać, że jest ciekawa. Dużo się kiedyś działo. Weźmy za przykład Paula Nipkowa, dzięki któremu otwarto pierwszą publiczną stację telewizyjną w 1936 r. Skąd wziął się pomysł utworzenia strony internetowej o historii Lęborka? - Na początku zacząłem szukać w internecie, chyba każdy już tak robi. I przyszło zaskoczenie, bo nie znalazłem żad-
- O tak, trochę się wciągnąłem i parę osób też, udostępniają dokumenty i różne artykuły. Zwłaszcza zdjęcia z powojennego Lęborka. Dzięki temu stworzyłem galerię i cały czas przybywa fotografii. Te osoby pomagają mi w prowadzeniu strony, a firma “MiroArt” udostępniła serwer. Widzę po portalu społecznościowym, że na www.lebork. trim.pl zagląda dużo młodzieży. Fajnie, że interesuje ich historia miasta. To najlepszy dowód na to, że warto było stworzyć taką stronę i mam nadzieje, że dołączy do nas więcej osób, żeby pomóc ze starymi dokumentami. Jeśli ktoś posiada dużą wiedzę na temat powojennego Lęborka, fajnie byłoby gdyby się nią z nami podzielił. Chętnie wstawimy na stronę artykuł. Rozmawiał Mikołaj Podolski
www.gle24.pl
WYDARZENIA | KULTURA | SPORT
3
Fiński pracodawca w Lęborku - To kolejna bardzo ważna inwestycja na Pomorzu – nie ukrywał zadowolenia Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego. - Dzięki niej rozwinie się w Lęborku produkcja bardzo wyspecjalizowanych urządzeń telekomunikacyjnych w Polsce i pewnie i na świecie. Mikołaj Podolski Asko Nevala, prezes Alteams Group podczas konferencji w Gdańsku przedstawił swoją firmę jako światowego lidera w produkcji zaawansowanych technologicznie odlewów aluminiowych, produkującego m.in. komponenty do telefonów. Łączna jego sprzedaż przekracza 100 milionów euro. Wśród klientów firmy znajdują się takie marki jak Siemens, Scania i Ericsson. - Dla nas kluczowa jest szybkość działania, a dostawa z Chin czy Indii, gdzie mamy swoje zakłady, trwa kilka tygodni. Dlatego zdecydowaliśmy się na Lębork - podkreślał Nevala. - Na początku będziemy tu produkować komponenty do sieci telekomunikacyjnych. Nasi klienci oczekują, że uruchomimy tę produkcję szybko, więc mam nadzieję, że uda nam się rozpocząć tego lata. W ciągu 3-4 lat chcemy tu osiągnąć poziom 30 mln euro ze sprzedaży. Zrobiliśmy to już w Chinach, robimy w Indiach i mam nadzieję, że to samo nam się uda w Lęborku. Wybraliśmy to miasto, ponieważ większość naszych klientów
Fot. Mikołaj Podolski
m.podolski@expressy.pl
inwestor otwiera swój zakład, żadnej chluby Lęborkowi nie przysparza. To oczywiste, że w szarganym przez bezrobocie mieście znajdzie tańszą siłę roboczą niż chociażby w Berlinie czy Sztokholmie lub nawet w Gdańsku czy Warszawie. I pozostaje jeszcze kwestia zatrudnia. Praca w zakładzie ruszy jeszcze w tym roku. Na początku mówiło się nawet o 400 miejscach pracy. Na folderach wręczanych na konferencji przewiduje się je na poziomie 200-300 zatrudnionych. Ale Asko Nevala, zapytany o dokładną liczbę zatrudnionych, odpowiedział: - W tym roku chcemy zatrudniać ponad 50 pracowników. Natomiast w przyszłym roku, o ile powiodą się plany, około 100. Trudno było więc nie poczuć się na tej konferencji jak na wiecu wyborczym, gdzie politycy wmawiają, że niebo jest zielone, a oni uczynią je żółtym. W konferencji wzięli udział m.in. siedzący w środku Asko Nevala, prezes Alteams Group, Mieczysław Struk, marszałek Mimo to sam fakt, że znalazł się województwa pomorskiego oraz Witold Namyślak, Burmistrz Lęborka kolejny duży inwestor, to duży ma swoje siedziby w rejonie zdziwienie, to już zupełną kon- bie kryzysu, kiedy podjęcie le nie zyska ani samorząd, za plus dla 35-tysięcznego miasta, basenu Morza Bałtyckiego. sternację na sali wzbudziły sło- decyzji o nowej inwestycji jest sprawą zwolnienia z podatku, regionu i przede wszystkim wa Iwony Chojnowskiej-Hapo- wyrazem ogromnej odwagi, ta ani klienci, ponieważ więk- bezrobotnych, którzy mogą już Z dużych zapowiedzi nik, Dyrektora Departamentu decyzja jest niezwykle ważna szość towaru zostanie prze- starać się o zatrudnienie w nomały deszcz Inwestycji Zagranicznych w dla naszego kraju. znaczona na eksport. wym zakładzie. Polskiej Agencji Informacji i Tyle, że przynajmniej na raPoza tym trzeba uczciwie O ile sam fakt zorganizo- Inwestycji Zagranicznych: zie z Polaków na tej inwestycji przyznać, że fakt, że Polska jest wania konferencji dotyczącej - To ważna inwestycja dla zarobią głównie zatrudnieni i trzecim krajem zagranicznym, Lęborka w Gdańsku budził Polski – stwierdziła. - W do- biznesowi partnerzy, bo wie- po Indiach i Chinach, gdzie
www.gle24.pl
WYDARZENIA | KULTURA | SPORT
Oto Miss Expressu!
Klaudia Baran ma 21 lat i 175 cm wzrostu
GŁOSOWANIE | Klaudia Baran ze Szczecinka zyskała Wasze największe uznanie i to ona została pierwszą w historii naszego wydawnictwa Miss Expressu. A sam przebieg głosowania można porównać do dobrego filmu Hitchcocka. Późniejsza zwyciężczyni długo prowadziła w naszym smsowym konkursie, choć na początku nic nawet nie mogło na to wskazywać. Było to o tyle nietypowe, że kandydatka pochodzi z odległego Szczecinka, nie zaś z Lęborka, gdzie zaplanowano galę finałową konkursu miss, czy choćby jego dalekich okolic. Jednak to lęborczanka, Anna Wełnicka zaczęła ją doganiać w ilości głosów i na godziny przed zakończeniem plebiscytu wyszła na prowadzenie. Fani tej pierwszej jednak nie odpuścili i wysłali mnóstwo sms -ów. Wynik był oszałamiający, bo w ostatecznym rozrachunku zdobyła 39 proc. z 4994 głosów i zdecydowanie wygrała. Za nią znalazła się wspomniana wcześniej Anna Wełnicka z 30 proc., a trzecie miejsce zajęła Nicoll Ustjak z Pucka. Mikołaj Podolski
18-latka została Miss Lęborka Mikołaj Podolski m.podolski@expressy.pl MISS | Tegoroczna Gala Miss Ziemi Lęborskiej rozpoczęła się występem wyraźnie stremowanych kandydatek, a zakończyła się szaloną zabawą na scenie i finałem, którego wyniki wielu zaskoczyły. Konkurs był podzielony na dwie kategorie: nastolatek, w którym brały udział dziewczyny w wieku 15-17 lat oraz dorosłych, dla uczestniczek w wieku 18-24 lata. Wszystkie 24 kandydatki pojawiły się na scenie m.in. w strojach kąpielowych oraz sukniach ślubnych. Na początku wyraźnie było widać u nich stres, ale... Od czego są gwiazdy? Nerwową atmosferę systematycznie rozładowywał Conrado Moreno, a wokalny występ Marco Bocchino rozluźnił wszystkich do końca. Radosny Włoch tak poderwał wszystkich do tańca, że na scenę same zaczęły mu wskakiwać... kandydatki do korony. Ich spontaniczny taniec został nagrodzony oklaskami, po-
Fot. Mikołaj Podolsk
4
Miss Polski Ziemi Lęborskiej 2013 została 18-letnia Natalia Kaźmierczak dobnie jak występ pań z cateringu, które również tańczyły obok onieśmielonego całym zajściem Bocchino. Całości dopełnił zaś ciekawy występ „Teatru Tańca... jeszcze 5 minut” i wokalne popisy obdarzonej dużym talentem Aleksandry Banach. Jednak i tak ktoś musiał opuszczać galę ze spuszczoną głową, bo trzeba było wyłonić zwyciężczynie. W kategorii nastolatek, ku uciesze zgromadzonych, wygrała Magda Badulska z Lębor-
k Druga była Katarzyna Hossa ka. z Koszalina, a trzecia Klaudia Naczk z Kębłowa. Natomiast w kategorii dorosłych zwyciężyła mieszkająca pod Bytowem Natalia Kaźmierczak. Nowa Miss Polski Ziemi Lęborskiej jest ledwie o rok starsza od swojej odpowiedniczki wśród nastolatek, ale nieoficjalnie wiadomo, że wybór był jednomyślny. Warto dodać, że w jury znalazła się również przedstawicielka Expressu Powiatu Lęborskiego, Małgorzata Mielewczyk. Typowana jako jedna z faworytek 21-letnia Małgorzata Stankiewicz z Poznania musiała się zadowolić drugim miejscem, a - walcząca również do ostatnich godzin o tytuł Miss Expressu Anna Wełnicka trzecie. Miss Expressu ostatecznie została Klaudia Baran, Miss Foto Marcelina Szmidt, natomiast Miss Publiczności Jolanta Dawidowska. Więcej zdjęć z gali, autorstwa Zbigniewa Junika, można znaleźć w Galerii portalu gle24.pl
www.gle24.pl
WYDARZENIA | KULTURA | SPORT
5
Warto tu wypoczywać LASY | O walorach turystycznych lasów, remontach dróg leśnych, sprzedaży drewna i edukacji leśnej społeczeństwa z Wiesławem Kellerem, Zastępcą Nadleśniczego Nadleśnictwa Cewice. rozmawia Mikołaj Podolski. Nadleśnictwo Cewice jest bardzo cenione za walory przyrodnicze. Czym się wyróżnia pod tym względem spośród innych nadleśnictw w północnej Polsce? - Nadleśnictwo Cewice utworzone zostało dnia 12 grudnia 1944 r. i zajmowało wówczas niewielka powierzchnię 5775 ha. Dzisiaj jego powierzchnia wynosi już 14,7 tys. ha i z roku na rok rośnie. Dzieje się tak za sprawą przejmowanych gruntów od ANR, bądź też zamian na inne tereny powiększające powierzchnie leśną. Pod względem przyrodniczym Nadleśnictwo Cewice położone jest w I–szej Krainie Przyrodniczo Leśnej – Bałtyckiej i dzielnicy Pojezierza Drawsko–Kaszubskiego w mezoregionie Pojezierza Kaszubskiego. Rzeźba terenu jest mocno urozmaicona od części morenowych na północy, do rozległej równiny na południu. Różnice wzniesień, których rozpiętość sięga 90 m i zlewnie rzek Łeby na północy i Łupawy na południu sprawiają, że wód na terenie Nadleśnictwa nie brakuje. Te dwie rzeki zasilane są przez mniejsze: Pogorzeliczankę, Unieszynkę, Okalicę oraz Bukowinę i Łupawkę. Piękne,
Prowadzą państwo sprzedaż drewna i choinek. Czy tego typu sprzedaż wzrasta w ostatnich latach i jak dużym obecnie problemem jest kradzież drewna? - Sprzedaż drewna w zasadzie jest wystarczająca dla miejscowej ludności. Część mieszkańców wyrabia je sobie po własnych Droga we mgle, fragment drogi z bieżącego remontu na terenie Nadleśnictwa Cewice fot. Wiesław Keller, Zastępca Nadleśniczego - Nadleśnictwo Cewice
czyste jeziora, w których można powędkować i wypocząć nad nimi to Kamienieckie, Potęgowskie, Kozin i Brody. Do tego dochodzi wiele innych, mniejszych, przeuroczo położonych wśród leśnych ostępów. Muszą mieć państwo dużo pracy na tak dużych terenach? - Pracownicy Nadleśnictwa są w pełni oddani swojej pracy. Przecież to służba polegająca na ochronie, hodowli i prawidłowym gospodarowaniu lasami dla dobra całego społeczeństwa. To my zapraszamy wszystkich do odwiedzania, korzystania i wypoczynku na łonie natury. A skoro zapraszamy, to dbamy, ażeby
wszyscy czuli się tu jak najlepiej, wyjeżdżali zadowoleni i znów z ochotą powracali. Wróćmy jeszcze do walorów tych terenów. Co warto zobaczyć podczas pieszych lub rowerowych wycieczek? - Do szczególnych atrakcji turystycznych Nadleśnictwa należy: Dąb szypułkowy „ŚWIETOPEŁEK” (640 lat), do którego prowadzi ścieżka edukacyjnoprzyrodnicza. Rezerwat przyrody „ GRODZISKO RUNOWO ”. Przedmiotem ochrony są buczyny i łęgi, pomnikowe buki i dęby, oraz słowiańskie grodzisko wraz z osadą i cmentarzyskiem kurhanowym z II połowy IX wieku założony
przez ludność kultury łużyckiej. Arboretum leśne w Kozinie, gdzie na powierzchni 4,5 ha zebrano ponad 100 różnych gatunków drzew i krzewów rodzimych i aklimatyzowanych. Miejsce wypoczynku nad jeziorem Brody. To całkiem „świeża inicjatywa” Nadleśnictwa, wykona przy współudziale Urzędu Gminy w Cewicach, służąca okolicznemu społeczeństwu. Bardziej wtajemniczeni mogą też znaleźć w naszych lasach cenne fragmenty przyrody nieożywionej; głazy narzutowe, pozostałości dawnej granicy krzyżackiej czy cmentarzyska kurhanowe z przełomu X-XI wieku.
kosztach, które oczywiście jest tańsze niż to wyrobione i przygotowane do odbioru z lasu. Zainteresowanie utrzymuje się w zasadzie na jednakowym poziomie od kilku lat. Pełną wersję wywiadu będzie można przeczytać jeszcze w tym tygodniu na portalu gle24.pl
ROK 2013 ZACZYNAMY OD INWESTYCJI Bieżący rok otworzyła inwestycja budowy obiektu zaplecza sportowego w miejscowości Żarnowska. Nowy budynek, nawiązujący architekturą do zabudowy wsi, stanie na terenie istniejącego kompleksu rekreacyjno-sportowego. W budynku znajdzie się m.in. sala ogólna przeznaczona dla spotkań podsumowujących rozgrywki sportowe oraz zaplecze socjalne dla obsługi sali.
Budynek zaplecza sportowego w trakcie budowy w miejscowości Żarnowska Na poddaszu powstaną pokoje gościnne dla przyjezdnych drużyn sportowych. Budynek przeznaczony jest do korzystania w okresie całorocznym, jednak jego główne wykorzystanie będzie w okresie letnim, podczas organizowanych letnich turniejów sportowych. Inwestycja, ze względu na lokalizację w malowniczej wsi położonej bezpośrednio nad jeziorem Łebsko (trzecie pod względem powierzchni jezioro w Polsce położone na terenie Słowińskiego Parku Narodowego) , nawiązywać będzie również do tradycji rybołówstwa. W obiekcie powstanie m.in. izba pamięci upamiętniająca znaczenie i dorobek braci rybackiej żyjącej w tej miejscowości. Nawiązaniem do tradycji wsi rybackiej będzie również budowa wędzarni i pieca chlebowego oraz repliki łodzi rybackiej. Projekt wpisuje się w założenia Programu Operacyjnego „ Zrównoważony rozwój sektora rybołówstwa i nadbrzeżnych obszarów rybackich 2007-2013” i uzyskał dofinansowanie ze środków UE. Otwarcie obiektu planowane jest na połowę 2014 roku. W bieżącym roku zostanie natomiast oddany do użytku budynek dla potrzeb Ochotniczej Straży Pożarnej ze świetlicą wiejską w miejscowości Strzeszewo. W budynku oprócz świetlicy wiejskiej znajdować się będzie również garaż jednostanowiskowy oraz zaplecze socjalno – sanitarne. Obecnie w obiekcie trwają prace instalacyjne. Obiekt zostanie oddany do użytku do 31 lipca 2013 r. Jeśli chodzi o inwestycje drogowe, w bieżącym roku zmodernizowana zostanie droga gminna Charbrowo-Wrzeście. Spółka Tauron Ekoenergia budująca w okolicy farmę wiatrową, wykona na odcinku 2 km nawierzchnię asfaltową. Poza tym przygotowujemy trzy projekty budowlane wykonania chodników w
najbardziej newralgicznych punktach miejscowości Wicko: dwa odcinki chodników w ciągu drogi wojewódzkiej 214 oraz jeden w ciągu drogi wojewódzkiej 213. Wspomniane odcinki dróg, ze względu na silne natężenie ruchu stwarzają największe zagrożenie dla mieszkańców przemieszczających się tą drogą.
Budynek OSP w miejscowości Strzeszewo w trakcie budowy W minionym roku inwestowaliśmy w rozbudowę infrastruktury rekreacyjnej na terenie gminy. Profesjonalne place zabaw powstały m.in we wsiach Łebieniec, Szczenurze i Poraj. W bieżącym roku zamierzamy kontynuować to zadanie, aktualnie powstają place zabaw we wsiach Białogarda i Wrzeście / na to zadanie otrzymaliśmy dofinansowanie ze środków UE w ramach działania „Odnowa i rozwój wsi” z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013/ , ponadto planowane są kolejne: we wsiach Wicko i Skarszewo. Montaż urządzeń zabawowych oraz placów zabaw na terenach wiejskich stanowi dla nas ważny element inwestycji w infrastrukturę sportoworekreacyjną. W małych wsiach plac zabaw jest często jedynym sposobem spędzania wolnego czasu na przez najmłodszych mieszkańców poza domem.
Podobny plac zabaw stanie niedługo w miejscowości Wrzeście
Oprócz działań typowo inwestycyjnych, w bieżącym roku podjęliśmy się zadania aktualizacji gospodarki przestrzennej na terenie wsi Wicko i Charbrowo. W toku jest procedura zmiany mpzp. Celem zmiany w/w planów jest uaktualnienie szczegółowych zasad zabudowy i zagospodarowania terenu stosownie do występujących obecnie potrzeb (przy utrzymaniu dotychczasowej podstawowej funkcji zabudowy mieszkaniowej). Zmiana miejscowych planów podyktowana jest tendencją w inwestowanie w grunty pod realizację zabudowy mieszkaniowej. Ważnym elementem w rozwoju gminy i regionu jest współpraca z firmami inwestujacymi w naszej gminie w odnawialne źródła energii jakimi są farmy siłowni wiatrowych. Z początkiem bieżącego roku pojawiły się pierwsze widoczne efekty działalności inwestorów: w miejscowości Wicko stanęła farma wiatrowa realizowana przez spółkę Szelf z Bydgoszczy, natomiast w rejonie wsi Wrzeście oraz Wicko spółka Tauron Ekoenergia realizuje kolejną farmę wiatrową, która składać się będzie z 20 siłowni o łącznej mocy 40 MW. W najbliższym czasie ruszą równiez prace przygotowawcze związane z budową siłowni wiatrowych w rejonie wsi Wojciechowo, gdzie inwestorem jest spółka Eolica Wojciechowo. Inwestor posiada pozwolenie na budowę i zrealizował już stację GPZ wraz z siecią przesyłową , w najbliższym czasie ma się rozpocząć budowa dróg dojazdowych do projektowanych siłowni, następnie budowa fundamentów i finalnie montaż masztów. Aktualnie, dzięki wsparciu finansowemu spółki, wykonywana jest nowa sieć wodociągowa wraz z przyłączami miejscowości Wojciechowo / 2,5 km/.
Farma wiatrowa Wicko
www.gle24.pl
REPORTAŻ EXPRESSU
7
Anatomia turbin strachu ENERGETYKA | Skoro ro morskiee farmy farmy wiatrowe wiiatrowe wyjdą wyjdą na na dobre dobbre nawet naaweet niemieckim niemieckim morświnom, morśświnom, to to tym bardziej wyjdą na dobre Polsce. Przy planowaniu waniu ich ich lokalizacji lokaalizacji możemy możemy rrobić obić wyjątki wyjątki dla dla wczasowych wczasowych miejscowości, miejscowości, ale dalsza dalsza bierność i brak b pomocy rządu przy tych inwestycjach nweestycjaach będzie będzie strzałem strzałem w stopę. stopę. Sprawdziliśmy Sprawdziliśmy to to na na przykładzie przykładzie Bremerhaven. Bremerhavven.
To idealne miejsce dla wiatrowych turbin Według ostatnich doniesień to właśnie od Łeby aż po Ustkę ma się ciągnąć morski pas farm wiatrowych. Pionierskie jak na nasz kraj przedsięwzięcie ma dać dawno oczekiwanego kopa polskiej energetyce, zaś nowa gałąź przemysłu może zapewnić w ciągu kilku lat nawet 9 tys. nowych miejsc pracy. Nieformalną stolicą tego regionu jest Słupsk, którego prezydent nie ukrywa, że jest entuzjastą energii z odnawialnych źródeł i chętnie widziałby związane z nimi inwestycje. Na Pomorzu, w tym również na Ziemi Słupskiej, możemy mówić już o pewnej specjalizacji w farmach wiatrowych – cieszy się Maciej Kobyliński. - Dzięki warunkom atmosferycznym farmy wiatrowe na Pomorzu są atrakcyjne pod względem inwestycyjnym. Tym samym morska energetyka wiatrowa dla Ziemi Słupskiej może być szansą na rozwój. Mam na myśli korzyści dla samorządów, przede wszystkim w ramach tzw. Dwumiasta Słupsk-Ustka i lokowania firm z branży odnawialnych źródeł energii, a co za tym idzie nowe miejsca pracy. Tylko dlaczego tu, w okolicach biednego Słupska, mają stanąć olbrzymie wiatraki? Dlaczego nie postawić ich bliżej ponad milionowej aglomeracji trójmiejskiej czy choćby Szczecina, leżącego przecież tuż przy granicy z Niemicami, które są jednym z liderów w branży morskiej energetyki wiatrowej? - W rejonie Gdańska morskie wody wewnętrzne rozciągają się na Zatokę Gdańską i Zatokę Pucką, od lądu aż do Helu. Następnie morze terytorialne zajmuje pas o szerokości 12 mil morskich, zaś jego granica przebiega w miejscu, gdzie głębokość wody osiąga
go w zglę ględu ędu nie nie ok. 1000 m m.. Z teg tego względu powied dniie miejsce miejjsce dl miej d la jest to odp odpowiednie dla aniia elektrowni elek ektrrow wni ni na na momobudowania óreej fundament fund ndam am men nt znajduje znaj zn ajd duje je rzu, której nie – w yjaśn nia E dward się na dn dnie wyjaśnia Edward skii, Główny Głłów wny Inspektor Inspekto or Tymiński, nyy Środowiska Środ dow wiskka M orskkie-Ochrony Morskieęd du Morskiego Morsskieego w SłupSłup up-go Urzędu sku. - Na Najbardziej ajbarrdziiejj dogodne dogodne sąą obszaryy m morskie, orsskiee, ggdzie dziee ggłębołębo-kość nie ie prze przekracza ekraccza 3300 m m.. IIm m płycej, ty tym ym łatwiej łaatw wieej i taniej taniejj jest jeestt postawić ić elekt elektrownię tro own nięę w wiatrową iatrową na morzu. rzu u. Rej Rejon jon n na na północ półn ółnoc od o Łeby i U Ustki stki jes jest st aatrakcyjny, tra r kc k yj y ny n, gdyż mimo im mo duż dużej żej o od odległości dle legł głłoś o cii od od lądu są tam m płytkie płyttki k e obszary. obsz ob szzaarry. y
- Tam mają być te wiatraki? Ale dlaczego w Łebie? - patrzy na horyzont i kiwa z niedowierzaniem głową Anna Kocjan, turystka z Krakowa
- Chciałbym ciałbym żeby ż by zarówno że o Łeba, jak ak i jej okolice okollic icee były byyły wolne od wiatraków - nie uk ukry ukrywa rywa wa Andrzej ej Strzechmiński, burmistrz tego miasta. - Zdaję sobie sprawę prawę z tego, że Polska ma w tym ym zakresie pewne zobowiązania ania oraz że te inwestycje mają być zlokalizowane ponad 20 km od brzegu i przy większości warunków pogodowych nie będzie ich widać, ale wolałbym żeby nie szpecono przy tym miejscowości turystycznych. Bo na dzień dzisiejszy nikt nie myśli o tym kto będzie odpowiedzialny za ich utylizację i jakie będzie to za sobą nieść koszty. Przecież te wiatraki mają określony okres używalności. Burmistrz dostrzega też jeszcze jeden minus: farmy będą przeszkodą nawigacyjną. - Na szczęście będą tak daleko, że nie będą stanowiły zagrożenia kolizji w ruchu żeglarskim i statków, ale przez to, że to wciąż przeszkody nawigacyjne, trzeba będzie ograniczyć miejsca połowów - podkreśla. Polscy rybacy nie torpedują jeszcze tych planów sprzeciwami, ale nikt nie ma wątpliwości, że wkrótce do tego dojdzie. Nie można też wykluczyć, że za Łebą pójdą inne kurorty, którym nie spodoba się pomysł, by z ich brzegu było widać śmigła na horyzoncie. Nawet tylko przez lornetkę. Czy jest się czego bać? Jest, bo wątpliwości jest dużo więcej: o połowy, o opłacalność, o nakłady... Tymczasem rząd jak dziecko we mgle poszukuje złotego środka na rozwój polskiej energetyki. Kiedy świat wycofuje się z elektrowni jądrowych, my mamy uruchomić swoją pierwszą za dziesięć lat. A kiedy zachodnie kraje zapełniają się kolektorami słonecznymi i wiatrakami na lądzie, my zastanawiamy się czy mamy tyle gazu z łupków, ile mówią zachodnie koncerny. W morskiej energetyce wiatrowej jest tak samo. Już jesteśmy 22 lata za Europą, bo pierwsze morskie farmy wiatrowe powstały w 1991 r. w Danii. Szacuje się, że do 2020 r. będą już zapewniać 4 proc. energii na terenie Unii Europejskiej, a 10 lat później aż 14 proc. Obecnie zdecydowanymi liderami pod względem budowy tego typu farm są Brytyjczycy. Mocno po piętach zaczynają już im jednak deptać Niemcy, którzy za 8 lat mają dysponować wiatrowym arsenałem o mocy ponad 10
Fot. Mikołaj Podolski
Najpierw rw cczekają zekają ą nas protesty otesty ty
Dzięki inwestycjom w farmy wiatrowe niemieckie Bremerhaven z podupadającego centrum stoczniowego przekształciło się w piękny port
Fot. Marlena Podolska
Łeba to absolutna czołówka polskich nadmorskich kurortów, nawet kiedy pogoda robi nam psikusa i w okolicach Wielkanocy temperatura jest bliska zeru, a morze wyrzuca na brzeg kawałki lodu. O ile latem ściągają tu miłośnicy słońca, morskich kąpieli, imprez, czy spacerów na pobliskie wydmy, a 4-tysięczna miejscowość rozrasta się do 60-tysięcznego miasta, to zimą i wiosną przyjeżdżają raczej ci ceniący spokój i amatorzy nordic walking. Jedną z takich osób jest Anna Kocjan z Krakowa, która kocha to miejsce za walory przyrodnicze. - Takie coś tu będzie wystawione?! - nie dowierza, kiedy pytamy ją o zdanie na temat wiatraków na morzu, które mają się pojawić w okolicy za kilka lat. - Przecież takie kolosy będą wszystkim przeszkadzać. Tu jest turystyka i natura, a nie miejsce na takie inwestycje. Łeba jest na to za ładna. Jej zdanie podziela każdy z napotkanych tego chłodnego popołudnia spacerowiczów. Po co tutaj te wiatraki? - powtarzają jak mantrę, obojętnie jakby nie zdać im pytania. Choć większość z nich przyznaje, że do wiatraków nic nie ma, tylko nie chce ich widzieć w pobliżu ich ukochanej miejscowości.
gigawatów. U nas na razie siódme poty wylewają potencjalni inwestorzy i stowarzyszenia lobbujące na rzecz tego przedsięwzięcia, zwłaszcza Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej i Polskiego Towarzystwa Morskiej Energetyki Wiatrowej, żeby w ogóle poważniej zainteresować tematem rządzących. I w tym roku chyba nastąpił wreszcie przełom, bo na niedawnej konferencji w Słupsku zjawili się przedstawiciele władz wojewódzkich, rządu i parlamentarzyści. A od nich zależy teraz najwięcej – bez regulacji, przepisów i ustaw Polacy szybciej zdobędą mistrzostwo świata w piłce nożnej, niż zbudują farmy. Tyle, że czas nas goni. Unia Europejska wymaga proekologicznych rozwiązań, niekiedy wręcz je wymusza, a zasoby źródeł nieodnawialnych w bardzo szybkim tempie się kurczą. Jeśli mamy więc się bać, bójmy się najbardziej o bierność rządzących. Turbiny napędziły niemiecki port Podczas konferencji prasowych dotyczących inwestycji na morzu często pada słowo „Bremerhaven”. Jako wzór, lider, przykład do naśladowania, który wcześniej był tylko upadającym centrum stoczniowym. To 110-tysięczne niemieckie mia-
sto u ujścia Wezery do Morza Północnego odżyło dzięki wiatrakom, które postawiano kilkadziesiąt kilometrów od niego. To był zastrzyk pieniędzy dla całej okolicy, łącznie z niedaleką, ponad półmilionową Bremą. W tym ostatnim mieście o farmach wiatrowych dużo się mówi. Nawet w tramwajach na poręczach wiszą ulotki zapraszające na targi offshore, bo tak na zachodzie określa się branżę związaną z morską energetyką wiatrową. Można się też załapać na „Tour de Wind”, czyli... wycieczki do firm związanych z tą gałęzią przemysłu. Niemcy się nią szczycą i swój sukces potrafią przenieść nawet na grunt turystyki. Za kilka euro autobus z przewodnikiem obwiezie nas po najważniejszych zakładach. Natomiast w samym Bremerhaven trudno nie natknąć się na olbrzymie elementy konstrukcyjne wiatraków, które imponują i przyciągają wzrok, czekając na montaż. - Dzięki farmom wiatrowym w naszym mieście w ciągu ostatniej dekady powstało 4 tys. miejsc pracy. Zupełnie zmienił się też wizerunek miasta. Na lepsze - mówi Expressowi z uśmiechem na ustach Melf Grantz, burmistrz Bremerhaven. - Pomaga to również w przyciąganiu nowych mieszkańców. Już przygotowujemy nowe tereny pod budowę domów. Farmy wiatrowe na morzu to same plusy, choć oczywiście musieliśmy
uprzednio zmienić strukturę gospodarczą miasta i nastawić ją na przyjęcie nowych firm. Jednak nie wszystko złoto, co się kręci Anrea Steffens do Bremerhaven przeprowadziła się pięć lat temu. Morskie powietrze pomaga jej w walce z astmą i niewydolnością tarczycy. Odżyła tu i jednocześnie obserwowała rozwój miasta, napędzanego przez offshore. - W tym czasie wybudowano tu nową promenadę, rozbudowano Dom Przesiedleńców i port rybacki, żeby przyciągnąć jeszcze więcej turystów. Ale wciąż jest tu duże bezrobocie i niskie płace. Wielu inwestorów pochodzi zza granicy, więc zyski nie wędrują bezpośrednio do naszego miasta – przyznaje z ubolewaniem Steffens. Ale również ona cieszy się, że w pobliżu jest produkowana proekologiczna energia, która szturmem zdobywa Europę. I dlatego jej nie krytykuje, mając nadzieję, że branża przyniesie regionowi jeszcze większe korzyści. W Polsce najwięcej obaw związanych z farmami wiatrowymi dotyczy rybołówstwa. I słusznie, bo w Niemczech to właśnie był największy problem. Natascha Manski, rzecznik prasowy Ministerstwa Żywienia, Rolnictwa i Ochrony Konsumenta Dolnej Saksonii przyznaje, że budowa farm wiatrowych na morzu spowodowała, że tereny połowu w obszarze tych inwestycji nie mogą być zarybione. - To ogranicza rybaków w wyborze miejsc połowów, ale według naszej wiedzy w ogólnym rozrachunku nie zmniejszyło ilości połowów. Rybacy wykorzystują teraz inne obszary, chociaż skarżą się, że teraz muszą pokonywać większą odległość do łowisk. Skarżą się też jednak na kabel łączący farmy z lądem. Z powodów technicznych nie mógł być wkopany zbyt głęboko w ziemię, co wyklucza rybołówstwo w jego pobliżu. Uciekły stamtąd też morświny, piękne ssaki spokrewnione z delfinami, które jeszcze kilkadziesiąt lat temu licznie występowały też w polskiej części
Bałtyku, ale dziś spotkanie u nas choć jednego osobnika graniczy niemal z cudem. Niemcy są jednak dobrej myśli. - Wychodzimy z założenia, że morświny opuściły teren budowanej farmy wiatrowej tylko czasowo, żeby uniknąć hałasu przy stawianiu konstrukcji – tłumaczy Natascha Manski. - Przewidujemy, że po zakończeniu budowy morświny znowu powrócą i będą żywić się rybami występującymi przy wiatrakach. Dla nich nowa sytuacja jest o tyle lepsza, że nie będą teraz kończyć w sieciach rybackich. Niemcy dali nam lekcję W Polsce praktycznie nie ma żadnych inwestycji, które nie ciągnęłyby za sobą głosów sprzeciwu. Nawet jeśli będziemy mieli kolonię na Marsie i postawimy tam koparkę, możemy być pewni, że wkrótce jakiś Polak ją oprotestuje, bo niszczy krajobraz tej planety. Czasem te głosy są słuszne, czasem nie. Jednak ze wszystkich możliwych rozwiązań, które mogą przynieść nadzieję dla polskiej branży energetycznej, farmy na morzu wydają się budzić najmniej wątpliwości. Zaś niemieckie doświadczenia mogą być dla nas dobrą lekcją, z której powinniśmy wyciągnąć praktyczne wnioski. Łeba natomiast ma rację broniąc swojej unikalności. Gdyby zresztą tego nie robiła, pretensje do niej miałaby zapewne cała Polska. Zrozumiałym byłoby przewidzenie dla niej wyjątku. Ale nic już nie obroni polskiego establishmentu, jeśli również i ta branża energetyki zostanie zaniedbana. - W Niemczech mieliśmy sprzyjającą narodową politykę energetyczną i ciągłe wsparcie od rządu, dlatego wszystko poszło tu sprawnie – podkreśla burmistrz Bremerhaven. - Aby ta branża rozwinęła się w Polsce, będzie musiało zajść wiele procesów na różnych szczeblach. Jeśli zrobicie te kroki, producenci z naszego miasta są gotowi nawet dostarczyć wam niezbędne urządzenia. Marlena Podolska, Mikołaj Podolski
8
www.gle24.pl
WYDARZENIA | KULTURA | SPORT
Tu jest miło jak u mamy
WYWIAD | Rozmowa z Ewą Staniecką, właścicielką Niepublicznego Punktu Przedszkolnego „Ewa” w Charbrowie Osiedle. Od kiedy działa przedszkole „Ewa”? - Nasze przedszkole istnieje już od 2009 roku. Mimo iż w okolicy są dwa duże gminne przedszkola, to cieszymy się dużym zainteresowaniem. Obecnie rozpoczęliśmy zapisy na rok 2013/2014. Czy to jest duże przedszkole? - Nasze przedszkole jest niewielkie, gdyż uczęszcza do niego dwanaścioro dzieci w wieku od 2 do 4 lat. Jest to nasz atut, gdyż maluchy są przez to dopieszczone i nie przeżywają przez to rozstania z rodzicami. Czy dzieci uczęszczają do państwa również latem? - Pracujemy 12 miesięcy w roku. W okresie wakacyjnym organizujemy kolonie przedszkolne dla wszystkich grup wiekowych.
Czy to prawda? - Nic bardziej mylnego. Prywatne przedszkola są tak samo dotowane przez gminy jak państwowe i opłaty niewiele się od siebie różnią.
Istnieje powszechny pogląd, że przedszkola prywatne są bardzo drogie.
A czego uczą się u państwa dzieci? - Prowadzimy zajęcia dydaktyczno-wychowawcze, rozwija-
my ich zdolności poprzez muzykę, śpiew i taniec oraz różne formy plastyczne. Komu zatem można polecić państwa przedszkole? - Punkt Przedszkolny „Ewa” to oaza dla dzieci, które pierwszy raz idą do przedszkola i jeszcze nie pozbyły się pampersa. Mała grupa sprawia, że każde dziecko
traktujemy indywidualnie. Staramy się aby czuło się bezpiecznie jak w domu. Wspólnie się bawimy, a kiedy komuś jest smutno, może się przytulić. U nas jest miło jak u mamy. Opiekujemy się też dziećmi poza godzinami pracy za dodatkową opłatą. Natomiast w soboty organizujemy bale urodzinowe ze wspólną zabawą i konkursami.
KONKURS Wygraj bilety na film „Intruz”
KONKURS | Tym razem mamy dla was dwie podwójne wejściówki na film “Intruz”, który będzie można obejrzeć w kinie Fregata w Lęborku w poniedziałek 8 kwietnia o godz. 20:00. Aby wziąć udział w konkursie, należy być wśród osób, które “lubią” profil portalu gle24.pl na Facebooku i poprawnie odpowiedzieć na pytanie. Spośród tych, którzy do środy 3 kwietnia do godz. 23:00 mailowo na adres m.podolski@expressy. pl odpowiedzą na pytanie „KTO JEST REŻYSEREM FILMU „INTRUZ”?” wybierzemy dwójkę, która wygra podwójne bilety. Te zaś będą do odbioru w naszej redakcji w domu handlowym Jantar (wejście z tyłu budynku). Zwycięzców poinformujemy mailowo. W mailu proszę przesłać swoje imię i nazwisko. mp
KONKURS
www.gle24.pl
9
fot. Zbigniew Junik
WYDARZENIA | KULTURA | SPORT
Pan Kleks ze świtą był w Lęborku
Debiut młodego pisarza
Spotkanie z bohaterami Jana Brzechwy - Ambrożym Kleksem i jego magiczną Akademią odbyło się w Szkole Podstawowej nr 4 w Lęborku. Imprezę przygotowano dla lęborskich przedszkolaków, które już niedługo wybierają się do szkoły. Poza zabawą i edukacją przez
W piątek 22 marca gościem miejskiej biblioteki był Bartosz Kaiser, młody lęborski autor powieści „Krwawe nadzienie”. Książka ukazała się pod koniec 2012 r. nakładem wydawnictwa Novae Res, które promuje utalentowanych polskich debiutantów. A do takich należy bezspornie dwudziestolatek z Lęborka.
zabawę, nadrzędnym celem było przekonanie dzieci, że szkoła to równie fajne i ciekawe miejsce jak przedszkole i nie trzeba się go bać. Można się w niej nauczyć i zobaczyć wiele ciekawych rzeczy oraz spotkać miłych ludzi. red.
Akcja utworu koncentruje się gospodyni Stacy Robertson, która ukrywa pewien sekret – w dzieciństwie była świadkiem brutalnego morderstwa. Jedno krwawe wydarzenie uwalnia szaleństwo, które zmieni jej życie, prowadząc do nieoczekiwanego zakończenia. Zbigniew Junik
Lębork-Gdańsk Rębiechowo 50 zł./osoba
ŚLUB I WESELE
tel. 660 731 138, d.bieszke@expressy.pl
WIĘCEJ INFORMACJI
pomorski.info
Oryginalne prezenty ślubne
Suknia jak z bajki
KWIATY | Nowożeńcy coraz częściej rezygnują z otrzymywania kwiatów na weselu, a proszą swoich gości w zaproszeniach o symboliczne prezenty dla dzieci lub chorych. Młodej parze sprawiłyby najwięcej radości takie prezenty, które mogą przekazać na cel charytatywny i uszczęśliwić nimi innych. Obecnie dużą popularnością cieszą się kupony totolotka, dzięki którym Młoda Para może się wzbogacić. W głównej mierze nie chodzi jednak tylko o pieniądze, ale emocje i zabawę podczas sprawdzania kuponów. Bardzo często zamiast bukietów pojawia się prośba o książki, dzięki którym Młoda Para będzie mogła stworzyć swoją własną biblioteczkę i które umilą czas jesiennej słoty. Książki są wspaniałą pamiątką, która pozostanie z nimi na lata. Oryginalnym pomysłem jest także butelka dobrego wina. Młoda Para popijając napój Bogów w samotności lub w gronie najbliższych może wspominać najwspanialszy dzień w ich życiu. I choć wino z czasem się skończy, to z pewnością będzie dłużej cieszyło podniebienia, niż woń kwiatów ofiarowana przez gości. Zdarza się, że nowożeńcy fascynują się kinem i uwielbiają spędzać czas na wspólnym oglądaniu filmów. Wówczas proszą swoich gości o filmy na płytach DVD lub bilety do kina. Niekiedy zaś wybierają jako prezent duże kwiaty doniczkowe lub ogrodowe, które pomogą im zaaranżować dom lub ogród. Obecnie wszystkie prośby o prezenty spotykają się ze zrozumieniem gości, wszak wszystkim zależy, aby spełnić marzenie młodej pary i przyczynić się do tego, aby
ten wyjątkowy dzień był ich najpiękniejszym w ich życiu. Bardzo często nowożeńcy proszą gości w zaproszeniach o maskotki lub zabawki, które później przekazują domom dziecka, przedszkolom, hospicjom, kościołom lub szpitalom. Decydując się jednak na tego typu prezent warto wcześniej zorientować się, czy rzeczywiście pluszaki są im potrzebne i czy z przekazaniem podarunków nie będzie problemu. Okazuje się bowiem, że często niezbędne są im przybory szkolne, ubranka czy pieluszki. Zdarza się, że miłośnicy zwierząt proszą swoich gości o karmę, którą przekazują do schroniska. Pojawiają się także prośby o przekazanie dowolnej kwoty na wybraną przez młodą parę fundację lub ofiarowanie dowolnego datku do skarbonki marzeń. Z pienię-
dzy nazbieranych w skarbonce narzeczeni spełniają marzenie wybranego przez siebie chorego dziecka. Takie prezenty zamiast kwiatów spotykają się z coraz mniejszym zaskoczeniem, a wręcz pochwałą gości. Goście zazwyczaj doceniają pomysł młodej pary. Korzyści jest więc wiele, a najważniejsza to radość dzieci, czy zwierzaków obdarowywanych prezentami. Ponadto okazuje się, że lista prezentów staje się coraz mniej popularna. Młoda para zamiast ślubnych podarunków chętniej chciałaby otrzymać od swoich gości pieniądze. Pojawia się jednak kłopot z kwotą. Jak powiedzieć o tym gościom, aby nie poczuli się urażeni. Dobrym wyjściem z tej niezręcznej sytuacji jest umieszczenie informacji w formie wierszyka w zaproszeniach. (opr.dd)
Nie masz pomysłu? Zostaw to im! PRZYGOTOWANIA | Organizacja wieczorów panieńskich i kawalerskich lub wymarzonych i szalonych zaręczyn należy do specjalności ekspertek ze Ślubnych Wariacji. Dzięki nim te wydarzenia będą wspominane do końca życia. Panie mają mnóstwo sprawdzonych rozwiązań i pomysłów, kontakty, doświadczenie i wiedzę na temat tego typu imprez. Na życzenie mogą też przygotować mnóstwo ciekawych niespodzianek, które jeszcze bardziej uatrakcyjnią zabawę. Ich firma zajmuje się też spełnianiem marzeń nowożeńców. Sylwia i Marta Kuczyńskie, dwie perfekcjonistki, potrafią zadbać o każdy szczegół uroczystości. Obie panie posiadają doskonałe poczucie stylu i elegancji. Mogą zadbać m.in. o kompleksową organizację ślubu i wesela, koordynację dnia ślubu, organizację imprez okolicznościowych oraz zapewnić pomoc w znalezieniu profesjonalnych podwykonawców w oparciu o sprawdzone kontakty. Dzięki temu nowożeńcom zostanie do zrobienia tylko
to, co muszą załatwić osobiście. Odejdą za to problemy z wynajmem sali, dekoracjami, zapewnieniem wysokiej jakości jedzenia, transportu, muzyki, fotografa, czy przygotowaniem i wysłaniem zaproszeń. Ślubne Wariacje to fachowe usługi konsultantek ślubnych z najwyższej półki. Na zachodzie zawód ten nazywany jest wedding plannerem i z tego typu usług korzysta tam już co czwarta biorąca ślub para. Teraz z powodzeniem wkraczają one do Polski, o czym świadczy powyższy przykład. Dodatkowo panie pomogą też wybrać suknie ślubne w ich sa-
lonie sukien ślubnych Madleine w Gdyni przy ul. Świętojańskiej 126. Ich wybór jest przeogromny, wiele z nich można nabyć w promocyjnej cenie, zaś sieć salonów jest wyłącznym dystrybutorem sukien takich marek jak Miss Kelly, Divina Sposa czy Miss Paris. Warto wspomnieć, że gdyński Salon Firmowy Madleine jest jedynym z całej sieci, który znajduje się w Trójmieście. red. Ślubne wariacje Sylwia Kuczyńska i Marta Kuczyńska S.C ul. Świętojańska 126, 81-404 Gdynia Sylwia Kuczyńska: 508-421-145 Marta Kuczyńska: 508-421-146 event@slubnewariacje.pl slubnewariacje.pl
KREACJE | Pracownia krawiecka Doroty Olszewskiej to miejsce, gdzie wchodzi się z marzeniami, a wychodzi z gotową kreacją, doskonale dopasowaną do potrzeb i sylwetki klientki. Jeśli interesuje Cię piękna suknia balowa, sukienka wieczorowa, czy klasyczna na specjalne okazje, to nie musisz już więcej szukać. Doświadczona krawcowa robi poprawki, przeróbki, ale przede wszystkim jej pasją jest szycie na miarę, gdzie dopasowanie i podkreślenie atrybutów sylwetki stanowią najwyższy priorytet. - Oczywiście posiadam odpowiednie przeszkolenie, przeszłam podnoszące kwalifikacje kursy i pracowałam w prestiżowych dla krawcowej miejscach. Ale nie to jest dla mnie i mojej pracy najważniejsze… - mówi o sobie Dorota Olszewska. - W szycie na zamówienie wkładam przede wszystkim serce i zaangażowanie, a całość spinam doświadczeniem i umiejętnościami. Kiedy wchodzi do mnie klientka, od razu wiem… Widzę ją w odpowiednim dla jej wieku i postury kolorze i kroju kreacji. Oczywiście
niczego nie narzucam, ale dyskretnie podpowiadam, gdyż zależy mi na satysfakcji klientów. Widząc uśmiech przeglądających się w lustrze klientek jestem z siebie zadowolona. Moją specjalnością są suknie wieczorowe, wizytowe i ślubne. Panie mogą do mnie przychodzić z pomysłem w głowie, na kartce lub na wyciętym zdjęciu z gazety. Razem ustalimy czy kokarda doda blasku, czy raczej zepsuje całość. Pomogę dobrać odpowiedni gatunek materiału, a nawet sprowadzę go dla klientek zza granicy. Wykonuję też przeróbki i dopasowuję suknie ślubne powierzone mi przez klientki. Pracownia oferuje szycie sukien ślubnych na miarę, szycie bolerek oraz welonów, przeróbki i dopasowywanie sukien ślubnych oraz suknie i garsonki na różne okazje, w tym na studniówki, wieczory panieńskie, bale i bankiety. (mp) Pracownia Krawiecka Doroty Olszewskiej ul. Mickiewicza 7 80-425 Gdańsk – Wrzeszcz tel. 58 344 78 82 kom. 533 118 064 regagda@wp.pl www.pracowniadorota.com.pl
pomorski.info
najlepszym wynalazkiem EDUKACJA | Urządzenie służące do diagnozy i terapii osób pozostających w śpiączce zostało Wynalazkiem roku 2013. System powstał pod kierunkiem prof. Andrzeja Czyżewskiego w Katedrze Systemów Multimedialnych Wydziału Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki Politechniki Gdańskiej. – Należą się Państwu wyrazy uznania tym bardziej, że wasz wynalazek ma ogromne znaczenie dla wszystkich: dzieci i dorosłych w śpiączce – powiedziała prof. Barbara Kudrycka, minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego wręczając statuetkę wygranym: prof. Andrzejowi Czyżewskiemu oraz doktorom Piotrowi Odyi i Bartoszowi Kunce współautorom cyber-oka. Uczonym towarzyszyła Agnieszka Kwiatkowska z Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego Fundacji Światło w Toruniu, który współpracował przy tworzeniu systemu. Ogromny czek o wartości 50 tys. przekazał autorom Wynalazku Roku 2013 wicedyrektor TVP1 Andrzej Godlewski. – Wszyscy Państwo pokazali, że talent to znaczy nie tylko śpiewać i tańczyć. Trzeba mieć coś w głowie. Pokazaliście Państwo, że Polacy nie gęsi i swoje wynalazki mają – podkreślił.
W Polsce na śpiączkę zapada 14 tys. osób rocznie. – Cyber-oko to dla nich olbrzymia szansa – przekonywała aktorka Aleksandra Woźniak, która wraz z Politechnikami prezentowała wynalazek. – Doskonale uświadamiam sobie jak mogą cierpieć ludzie, którzy pozbawieni są możliwości ruchu i dlatego cieszę się, że mogę im pomagać. Był taki przypadek, że pacjent napisał za pomocą wirtualnej klawiatury: kocham cię. Jego żona natychmiast się rozpłakała, bo był to dla nich silny bodziec emocjonalny. Wierzymy, że w przyszłości tego typu technologie upowszechnią się – mówił prof. Andrzej Czyżewski. Jeden z jurorów Piotr Voelkel, przedsiębiorca, inżynier z wykształcenia, znawca sztuki i promotor polskiego designu, mecenas wielu projektów kulturalnych i edukacyjnych przyznał, że jego marzeniem jest uczynienie z cyber-oka
Geniuszem tego wynalazku nie jest wykorzystanie kamerki, analizy obrazu i urządzenia do rejestrowania fal mózgowych
produktu globalnego. – Marzę, byśmy zrobili z tego systemu szlagier w skali światowej i to by było najcenniejsze – dodał Voelkel. Cyber-oko było faworytem dziennikarza Radosława Brzóski, znanego m.in. z programu popularnonaukowego „Jak to działa”.
– Geniuszem tego wynalazku nie jest wykorzystanie kamerki, analizy obrazu i urządzenia do rejestrowania fal mózgowych. Geniuszem był pomysł, by te trzy elementy ze sobą połączyć, by odnaleźć potrzebę i tak fantastycznie ją zaadresować – zaakcentował Brzóska. Warto podkreślić, iż do kon-
kursu Wynalazek roku 2013 zgłosiło się ponad 70 twórców innowacyjnych rozwiązań, do finału dotarło osiem. Poza Cyber-okiem o wygraną walczyli inni absolwenci Politechniki Gdańskiej: twórcy fotobioreaktora oraz autorzy technologii do rozpoznawania mowy. POR
EDUKACJA
PG:Cyber-oko
Nowy kierunek na Uniwersytecie Gdańskim
WIĘCEJ INFORMACJI
University w Londynie. Od lat kształci się tam menedżerów kultury, a ich absolwenci pracują w czołowych instytucjach artystycznych na świecie. Wszystkim studentom Zarządzania Instytucjami Artystycznymi proponujemy przedmioty związane z zarządzaniem teatrem, zarządzaniem instytucjami kultury oraz zarządzaniem projektami artystycznymi. Studenci przejdą intensywny kurs języka angielskiego (z uwzględnieniem słownictwa potrzebnego w zawodzie). Dla wszystkich przewidujemy również wiele praktyk - w różnych działach polskich instytucji artystycznych oraz możliwość wyjazdu na praktyki zagraniczne m.in. w ramach Europejskiej Sieci Festiwali Szekspirowskich. Specjalność scenicznomenedżerska. Zajęcia odbywać się będą na Uniwersytecie Gdańskim i Studium Wokalno-Aktorskim w Gdyni. Oferta edukacyjna została tak przygotowana, by zajęcia nie kolidowały ze sobą. Każdy ze studentów przejdzie przez intensywny i rozbudowany cykl przedmiotów artystycznych, takich jak: śpiew, gra aktorska, kształcenie słuchu, dykcja, wiersz oraz wiele rodzajów tańca. POR
tel. 660 731 138, d.bieszke@expressy.pl
EDUKACJA | Na Wydziale Filologicznym powstała nowa Katedra Sztuk Scenicznych, której kierownikiem jest prof. dr hab. Jerzy Limon (również Dyrektor Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego), a w jej ramach całkowicie unikatowy kierunek studiów Zarządzanie Instytucjami Artystycznymi. Łączy on w sobie wiele dyscyplin nauki, takich jak: kulturoznawstwo, literaturoznawstwo, teatrologia, historia i teoria sztuki oraz zarządzanie. Największą część programu studiów stanowią przedmioty praktyczne (dla specjalności menedżerskiej - 59% ogólnej liczby punktów ECTS, dla specjalności sceniczno-menedżerskiej - 79% ogólnej liczby punktów ECTS)! Zajęcia prowadzone będą przez doświadczonych teoretyków i praktyków zawodowo związanych z polskimi i zagranicznymi instytucjami artystycznymi. Program studiów dostosowany jest do potrzeb polskiego i europejskiego rynku pracy (stąd bardzo rozbudowany moduł języka angielskiego). Twórcom kierunku za wzór służyły takie słynne uczelnie, jak: Uniwersytet w Hildesheim, University of Birmingham oraz Metropolitan
letnie opony
SPRZEDAM DOM wolnostojący w Wejherowie, budynki gospodarcze, działka 1202 m2, ładne położenie, sprzedam, tel. 501 549 579 DOM w Wejherowie, budynki gospodarcze, działka 640 m2, pilnie sprzedam, dzwonić po 17, tel. 58 672 34 13 GOWINO dom, 320 mkw pow. całk., 212 mkw pow.użytk., działka 1179 mkw., 5 pok., jadalnia, salon z antresolą, dom podpiwnicz., piec na ekogroszek, kolektory słoneczne, 559 tys., tel. 516 091 944 SPRZEDAM miejsce postojowe w hali garażowej, Gdynia Witomino, 26 tys zł, tel. 511 745 863 SPRZEDAM kiosk drewniany, ul. Sobieskiego 243, Wejherowo, tel. 513-00-59-44 SPRZEDAM mieszkanie 36 m kw, 2 pokoje, I piętro, po remoncie, os. Harcerskie, Wejherowo, tel. 505-896-681
516, do 15-ej
SPRZEDAM komplet skórzany na motor w kolorze czarnym, rozmiar 42, tel. 721 046 152 WEJHEROWO, tel. 605 766 039, sprzedam Opel Frontera \’93,2.4 benz., kat. bordowy, przedłużany do wymiany resory, amortyzatory, przegląd techn., tel. 605 766 039
DAM PRACĘ SZUKAM PRACY
SPRZEDAM Suzuki Bandit 2003r. nowe opony, stalowe oploty, motocykl po delikatnym szlifie, zerwana lampa, zegary i lusterka, 3,5 tys. zł, tel. 785 663 492
KUPIĘ SPRZEDAM jaja leqowe kur zielononóżek, 1,30 zl/szt., okolice Sierakowic tel. 798 546 970
SKUP aut gotówka, dojazd, tel. 883 032 114 SKUP aut kasacja złomowanie, wystawiamy kwit ze złomowania, wyrejestrowane, każda marka, dojazd do klienta, Wejherowo, Gdańsk, tel. 789 345 593
SPRZEDAM wersalkę w b. dobrym stanie, pokrycie kolorowy welur, wym. po rozłożeniu 2,20 x 1,20, 500 zł, dzwonić do15-ej, tel. 58 / 679 11 26, 728 148 516
INNE
SPRZEDAM koła do motocykli: wsi 175 kobuz, 87r., 18”, z oponami, komplet, cena: 223 zł, oraz Jawa 350 ta, 90r., 16”, super chrom, p/tyl., cena: 340 zł, tel. 728 185 466
SPRZEDAM działkę 434 mkw. nad morzem w Karwińskich Błotach, 1 km do pięknej plaży, z prawem budowy, media przy drodze, tel. 534 071 994
POZABANKOWE: chwilówki do 7000 zł, oddłużenia i pożyczki pod hipotekę, Gdańsk, Do Studzienki 11, 58 345 81 66
DZIAŁKĘ położoną w dolinie Słupi z dostępem do rzeki, 7 km do Ustki, 4700 m2, 180 zł/m2, tel. 502 686 196
ZAMIENIĘ działkę, własność notarialna, 434mkw, nad morzem w Karwińskich Błotach, 1 km do pięknej plaży, zamienię na kawalerkę, tel. 516 260 766
DO WYNAJĘCIA
nej i PCV, tel. 660 826 408 SPRZEDAM beczki plastikowe100 l., cena 40 zł/szt., tel. 511 841 826 RODZINA wielodzietna, przyjmie kuchenkę gazową, Wejherowo, tel. 519 725 886 SPRZEDAM wersalek, komodę, biurko plus regał, tel. 606 156 158 SPRZEDAM stolik kuchenny + dwa krzesła/kpl/, cena 150 zł, tel. 607 301 942 SPRZEDAM wersalkę, komodę, biurko plus regał, tel. 606 156 158 SPRZEDAM NOWY wózek inwalidzki elektryczny „Meyra”, z prostownikiem doładowania, cena 5 tys. zł, tel. 533 514 295 SPRZEDAM drzwi 80, zewnętrzne - prawe, NOWE, zbrojone, z wizjerem i kompletem kluczy, wraz z futryną, cena 650 zł, tel. 600 702 048
snowy, wym. 1,45 m x 1,75 m, jednoskrzydłowe, otwierane, u góry lufcik, nowe, 50 zł, 517782-024 SPRZEDAM lampa sufitowa, 3 punktowa, klosze, nowa, 100 zł, 505-56-70-34 SPRZEDAM firany nowe, szer. 5,20m, dł. 135 cm i szer. 3m, dł. 2,12m, Markizeta, taśma podwójny smok, cena: 100 zł, tel. 660 731 138 SPRZEDAM żyrandol listwa, 4 i 2 punktowe, szare, nowe, 100 zł, 505-567-034 SPRZEDAM dwie firany, białe, drobna kratka, marszczone, taśma smok, podszyte. Wymiary jednej firny - długość 2,35 m, szerokość po przymarszczeniu 6,10 m. Firany gotowe do powieszenia. Stan firan idealny. Cena za dwie firany 250,00 zł. Tel. 660 731 138 SPRZEDAM stojak do płyt CD, metalowy. Pojemność około 100 płyt. Wysokość 50 cm. Cena 50,00 zł. Telefon 660 731 138
MATA dla dziecka do leżenia i przewijania, kolor pomarańczowy, wym.85 cm x 75 cm, nowa, 20 zł, 505-567-034 KALOSZE dziewczęce, rozm. 30, kolor czerwono-biały, stan idealny, 10 zł, tel. 505-56-70-34
Z OKAZJI imienin mojej żonie Katarzynie Recław zdrówka i miłości życzy kochający mąż Artur z dziećmi
OKNO drewniane, kolor so-
DLA dziecka 3;11 lat, rower typu damka, marki Kross, kol A 20” Alu, sprawny, sprzedam, cena: 200 zł, 728 185 466
DZIAŁKA z domem, Gdynia Witomino, 512 m2, 900 tys. zł, tel. 502 686 196
ZAMIENIĘ
CHŁOPAK pogada z fajną dziewczyną, mam 23 lata, jestem z Sopotu, tel. 696 454 028 JA 33 l, 1.82 / 75 kg, penis 24 cm, umilę czas w sposób dowolny jednej pani, która tenże czas wykupi na własną wyłączność, tylko miłe sponsorki do 55 l., Trójmiasto, Elbląg, hasło: Absolwent, tel. 728 185 466
SPRZEDAM Opel Corsa; 1,2, 1996 r, po remoncie, stan bdb., czarny, 3900 zł, tel. 511 745 863
SPRZEDAM działkę budowlaną, 600 m kw, Wejherowo, tel. 513005-898
KUPIĘ
FOTOGRAF – śluby, wolne terminy maj, czerwiec, wrzesień, tel. 660 310 311
KOREPETYCJE z j. polskiego – każdy poziom, tel. 696 169 727
PROFESJONALNA fotografia ślubna (fotoreklama.org) tel. 58 622 25 11 lub 602 886 477
ROWER turystyczno – miejski, Olpran, Czech republik, kola 28” Alu, cały wyposażony, cena: 246 zł, Gdańsk – Ostrów, tel.728 185 466 SPRZEDAM maszynę do wyrobu siatki ogrodzeniowej ocynkowa-
NORWESKI nauka od podstaw dla wyjeżdżających na studia lub pracy, studiowałam w Tromso, tel. 508 419 201 KOREPETYCJE z chemii i fizyki w tym uczę matematyki, Wejherowo, tel: 58 677 01 50
WEJHEROWO – mieszkanie, 2 pok. do wynajęcia, nowy budynek 2 piętrowy, niski czynsz, duży balkon, tel. 600 457 172 GDYNIA Redłowo, mieszkanie 2-pokojowe, 43 m2, tel. 58 671 25 05, dzwonić po 19
POSZUKUJĘ
KOMPUTERY SPRZEDAM komputer, dysk 120 GB, klawiatura Vobis, monitor LCD TV Samsung z pilotem, 2000 zł, 505-56-70-34
TELEFONY SPRZEDAM SKODA 105 l,1981 r. 1.0 benz / gas (brc), cytrynowa, Auto zabytkowe, cena: 3100 zł, Tczew, tel. 728 185 466, dodam komplet kół,
REDAKCJA Plac Pokoju 3, piętro II, pokój 7, 84-300 Lębork tel./fax: 59 843 42 71, tel. 58 736 33 22
REDAKTOR NACZELNY: Piotr Ruszewski DYREKTOR HANDLOWY: Rafał Laskowski DZIENNIKARZE: Mikołaj Podolski, Rafał
INNE SPRZEDAM tel. kom. NOKIA 2220, na gwarancji do 08.14 r., nowy, ma aparat fot., radio, dyktafon, odtwarzacz muz., budzik itp.,190 zł, tel. 58 / 679 11 26, 728 148
Korbut, Łukasz Krzemiński, Daria Dunajska GRAFIKA: Jagoda Lezner SKŁAD: Alfa Skład Łukasz Bieszke Redakcja nie zwraca tekstów niezamówionych oraz zastrzega sobie prawo ich redagowania i skracania. Redakcja nie odpowiada za treść
zamieszczanych ogłoszeń. ISSN 2084-6274 WYDAWNICTWO NORDAPRESS PPHU, 84-200 Wejherowo, ul. Gniewowska 7, NIP 588-131-07-65 BIURO OGŁOSZEŃ ogłoszenia@expressy.pl
Plac Pokoju 6, piętro II, pokój 7, 84-300 Lębork tel. 58 736 33 22
BIURO REKLAM Maria Szaniewska m.szaniewska@expressy.pl, tel. 796 944 155
G R U PA M E D I A L N A
Anna Wolska a.wolska@expressy.pl, tel. 796 600 155 Małgorzata Mielewczyk m.mielewczyk@expressy.pl, tel. 793 311 155 DRUK Agora SA
NAKŁAD 10 000 egzemplarzy Rozpowszechnianie redakcyjnych materiałów publicystycznych bez zgody wydawnictwa jest zabronione. REDAKACJA GDAŃSK: Aleja Zwycięstwa 24, 80-219 Gdańsk, tel. fax. 58 55 333 40
www.gle24.pl
WYDARZENIA | KULTURA | SPORT
15
Nowakowska znów na podium z lepszych wyników uzyskany przez biegaczki w Polsce na tym dystansie w ostatnich latach i kolejny rekord Pomorza zawodniczki z Lęborka. Bardzo dobry rezultat uzyskał także inny zawodnik z LKB Sebastian Wąsicki, który również nie krył po biegu swego zadowolenia bowiem finiszował w czasie 31:25. (luK)
Fot.Materiały prasowe
BIEGI | Dominika Nowakowska wywalczyła 2 miejsce podczas 9 edycji Maniackiej Dziesiątki w Poznaniu w biegu na 10 km. Miejsce tym bardziej cieszy, gdyż zawodniczce LKB im. Barci Petk z Lęborka udało się poprawić dotychczasowy rekord życiowy na tym dystansie o 35 sekund do poziomu 33:15. Jest to jeden
O biegu Dominika: - Bardzo się cieszę, że udało się poprawić znacząco swoją życiówkę. Bieg układał się po mojej myśli i być może gdyby nie ostatnie dobre 2 kilomtery na śnieżnej i oblodzonej nawierzchni to mocniej naciskała bym zwyciężczynię z Rosji. Jestem typem zawodniczki, która nie radzi sobie w takich warunkach, taka już moja natura. Było to zauważalne podczas ostatnich Mistrzostw Polski w przełaju. Jednak to już przeszłość. Przede mną debiut w półmaratonie. W najbliższą niedzielę w stolicy podczas Mistrzostw Polski kobiet postaram się jak najlepiej reprezentować klub i miasto Lębork.
Biegi Przełajowe Grand-Prix Lęborka BIEGI | Kolejne biegi w ramach cyklu Indywidualne Biegi Przełajowe o Puchar Grand-Prix Lęborka organizowane przez Centrum Sportu i Rekreacji odbędą się 6 kwietnia i 1 maja br. o godz. 11.00 w lasku przy Stadionie Miejskim. Zgłoszenia przyjmowane są w dniu biegów, na 15 minut przed startem. Podsumowanie „Grand-Prix” Lęborka sezonu 2012/2013 odbędzie się w maju 2013 r. w Sali Rajców Urzędu Miejskiego. (luK) Program minutowy biegów – kategorie wiekowe: 11.00 – krasnale dziewczęta ( rocznik 2004 i młodsi) – około 460m 11.05 – krasnale chłopcy ( rocznik 2004 i młodsi) – około 460 m 11.10 – szkoły podstawowe dziewczęta ( rocznik 2003 i 2002) – około 700 m 11.15 – szkoły podstawowe chłopcy ( rocznik 2003 i 2002) – około 700 m 11.20 – szkoły podstawowe dziewczęta ( rocznik 2001 i 2000) – około 910 m 11.30 – szkoły podstawowe chłopcy ( rocznik 2001 i 2000) – około 910 m 11.40 – gimnazja dziewczęta ( rocznik 1999,1998,1997) – około 1390 m 11.50 – gimnazja chłopcy (rocznik 1999,1998,1997) – około 1390 m 12.00 – bieg główny: - szkoły ponadgimnazjalne dziewczęta (rocznik 1996,1995,1994) – ok. 2020 m - szkoły ponadgimnazjalne chłopcy (rocznik 1996,1995,1994) – ok. 2020 m - kobiety ( rocznik 1993-1983 oraz 1982 i starsze) – ok. 4050 m - mężczyźni (rocznik 1993-1983, 1982-1973, 1972-1963, 1962-1953, 19521943, 1942 i starsi) – ok. 6070 m
Siatkarski maraton dobiegł końca SIATKÓWKA | Podczas drugiego turnieju maratonu udział brały zespoły młodziczek i młodzików. Impreza po raz pierwszy objęła swym zasięgiem cały powiat lęborski, ponieważ w jednym czasie równolegle rozgrywane były mecze grupowe w halach Szkoły Podstawowej w Łebie, Łebskiego Towarzystwa Oświatowego, Gimnazjum nr 2 w Lęborku, Zespołu Szkół w Cewicach oraz Zespołu Szkół w Wicku. Bardzo trudne logistycznie przedsięwzięcie, postawione przed organizatorami Jarosławem Pruskim, Joanną Bieniek i Tadeuszem Rabką, zakończyło się wielkim sukcesem. Czterdzieści zespołów młodziczek i młodzików walczyło w pięciu halach w tym samym czasie tocząc boje grupowe XV maratonu siatkówki. Zgromadzenie takiej ilości zespołów w turnieju było nie lada zadaniem, które udało się spełnić, czyniąc w ten sposób łebski ma-
raton największą imprezą młodzieżowej siatkówki w kraju i w Europie. W czasie dwóch tygodni w łebskim maratonie zobaczyć mogliśmy sześćdziesiąt osiem zespołów z kraju i zagranicy. Przez dwa tygodnie w powiecie lęborskim mieliśmy wielkie święto młodzieżowej siatkówki. W imprezie wzięło udział blisko tysiąca młodych adeptów siatkówki, którym bacznie przyglądał się koordynator makroregionalny Szkolnych Ośrodków Siatkarskich, były reprezentant Polski Pan Adam Nowik. Wraz z Burmistrzem Miasta Łeby i Starostą Lęborskim, do maratonu włączyli się: Burmistrz Miasta Lęborka, Wójt Gminy Cewice, Wójt Gminy Wicko. Tym sposobem maraton stał się imprezą powiatową promującą cały powiat lęborski i piłkę siatkową. Przez trzy dni podzieleni na cztery grupy młodzicy i młodziczki prowadzili rozgrywki o prymat turnieju. (luK)
16
www.gle24.pl
WYDARZENIA | KULTURA | SPORT
Seniorzy Pogoni czekają na prawdziwą wiosnę PIŁKA NOŻNA | Wciąż nie ruszyły ligowe rozgrywki V ligi. Z powodu nawrotu zimy i zaśnieżonych boisk odwołana została 1. kolejka wiosny, a lęborski zespół najszybciej na boisku obejrzymy 30 marca podczas wyjazdowego spotkania z Diamentem.
Pod wielkim znakiem zapytania stoi także środowa potyczka w ramach IV rundy Pucharu Polski. Mecz 27 marca o godz. 15.30 odbyć się ma w Lęborku, a przeciwnikiem będzie nie było kto, czyli lider IV ligi Kaszubia Kościerzyna (na dziś boisko jest niezdatne do gry, a prognoza pogody jest mało optymistyczna). Z powodu budowy nowego sztucznego boiska na stadionie w Lęborku drużyna Pogoni od 24 stycznia trenowała głównie na „Orliku”, siłowni i czasem na hali. W połowie lutego większość zespołu uczestniczyła w tygodniowym obozie dochodzeniowym, podczas którego zawodnicy trenowali dwa razy dziennie. Zimowa przerwa owocowała w ruchy kadrowe, w drużynie pojawiła się świeża krew i piłkarze z doświadczeniem. – Z powodu obowiązków zawodowych z gry zrezygnował Grzegorz Kowalski, a Rafał Główczewski wróci do nas w kwietniu po trzymiesięcznym kursie wojskowym, więcej
strat nie było – mówi trener Sobiesław Przybylski. – Dołączyło za to do nas kilku graczy. Z wypożyczenia do Gryfa Słupsk wrócił Bartek Żmudzki, który powinien wzmocnić naszą siłę w defensywie, pozycja - lewa obrona. Kamil Gapski - środkowy obrońca z Pomorza Potęgowo, ta pozycja potrzebowała wzmocnień. Zawodnik ten doszedł do nas najpóźniej ale wiążemy z nim przyszłość i liczymy na jego doświadczenie. Łukasz Kołodziejski - ofensywny zawodnik, który po kilku latach wraca do Pogoni (ostatnio LKS Łebunia). Mam nadzieję, że Łukasz zwiększy rywalizację w przednich formacjach zespołu. Marcin Sadurski i Igor Miasnikow - środkowy obrońca i ofensywny pomocnik z zespołu juniorskiego. Każdy trening, każda minuta spędzona na boisku w drużynie seniorskiej będzie procentowała w przyszłości. Ci zawodnicy oraz kolejni młodzi to przyszłość Pogoni o którą wszyscy musimy dbać. Pracujemy jeszcze nad jednym transferem, czyli powrotem naszego wychowanka Dominika Kaczmarka do Pogoni. Dominik rocznik 1992 jest środko-
runda rewanżowa jest zawsze zupełnie inna niż jesienna. Zdaję sobie sprawę, że w każdym meczu będziemy musieli grać o pełną pulę, a rywale nie odpuszczą ani na krok. Zespoły, które tracą najmniej punktów do miejsc premiowanych awansem za wszelką cenę będą chciały wygrywać i dojść czołówkę. Zespoły zagrożone spadkiem jak najszybciej będą chciały uzyskać odpowiednią ilość punktów do spokojnego utrzymania, dlatego każdy rywal będzie trudny i wymagający – ocenia trener Przybylski.
Fot.www.pogon.lebork.pl
Łukasz Krzemiński l.krzeminski@expressy.pl
Kadra Pogoni - wiosna 2013: dolny rząd od lewej: Piotr Kalkowski – kierownik drużyny, Mateusz Krajnik, Mateusz Stankiewicz, Sobiesław Przybylski – trener, Andrzej Kołucki, Krzysztof Witkowski, Marek Kozakiewicz środkowy rząd od lewej: Łukasz Kołodziejski, Bartosz Żmudzki, Dominik Czekirda, Michał Skrzypczak, Igor Miasnikow, Rafał Morawski, Bartosz Haraszczuk górny rząd od lewej: Robert Żółtowski, Oskar Jasiński, Jakub Żmudzki, Szymon Bach, Sylwester Ilanz, Dominik Kaczmarek, Kamil Gapski wym obrońcą, wystawiałem go także w pomocy, obecnie gra w Zenicie Łęczyce. Do pierwszego meczu z Diamentem Trzebielino drużyna przystępuje w osłabionym skła-
dzie. Z powodu obowiązkowej pauzy za żółte kartki nie zagra doświadczony Mariusz Kalamaszek, swoje pauzy 2 i 3 spotkań muszą odpokutować za czerwone kartki w meczu juniorów
w Tczewie w listopadzie Jakub Żmudzki i Szymon Bach. - Przewaga kilku punktów nad rywalami stawia nas w niezłej sytuacji przed rundą wiosenną. Trzeba jednak pamiętać, że
Sparingi: KP Gdynia (B klasa) – Pogoń 1:3 Gryf Słupsk (III liga) – Pogoń 2:0 Bałtyk Gdynia (juniorzy starsi) – Pogoń 0:2 Stolem Gniewino (V liga) – Pogoń 1:0 Bytovia II Bytów (IV liga) – Pogoń 3:0 GKS Sierakowice (V liga) – Pogoń 2:8 Kadra seniorów Pogoni Lębork: Bramkarze: Michał Skrzypczak, Dominik Czekirda, Patryk Labuda Obrońcy: Oskar Jasiński, Kamil Gapski, Marek Kozakiewicz, Szymon Bach, Bartosz Żmudzki, Andrzej Kołucki, Robert Żółtowski, Marcin Sadurski Pomocnicy: Mateusz Stankiewicz, Mariusz Kalamaszek, Krzysztof Witkowski, Rafał Morawski, Mateusz Krajnik, Jakub Żmudzki, Igor Miasnikow Napastnicy: Sylwester Ilanz, Rafał Główczewski, Łukasz Kołodziejski Trener: Sobiesław Przybylski Trener bramkarzy: Łukasz Banaszkiewicz Kierownik drużyny: Piotr Kalkowski