■ U ■ R ■ I ■ E ■ R K K ‒ U ‒ R ‒ I ‒ E‒ R
Nr 93 marzec · 2O22
9 zł Radio WNET
w tym 8% VAT
Krzysztof Skowroński Redaktor naczelny
G G
A
Z
E
T
A
NN
II
EE
CC
O O
D D
ZZ
II
E
N
N
Rosja przewidywalna czy nieprzewidywalna?
A
Słyszy się, że nie wiadomo, co zrobi Putin, bo to gracz nieprzewidywalny. Bywali jednak ludzie, którzy potrafili przewidywać działania Rosji i jej przywódców, ale ich prognoz nikt nie słuchał. Jan Martini
2 Znacie? Znamy. To poczytajcie. Dawno, dawno temu w pewnym królestwie zagnieździł się smok. Pożerał mieszkańców królestwa i niszczył ich dobytek. Wyglądał strasznie i wszyscy się go bardzo bali. Rycerze, którzy próbowali go zgładzić, ginęli w jego paszczy. Jedynym sposobem na obłaskawienie smoka było dostarczanie mu raz w roku pięknej dziewicy na pożarcie. Aż któregoś roku, kiedy już wszystkie młode panny w królestwie zostały pożarte, przyszła kolej na córkę króla…
Propaganda bez granic Sama świadomość propagandy wokół nas może sprawić, że w zalewie wzajemnie sprzecznych i nie zawsze prawdziwych informacji uda nam się zachować zdrowy rozsądek i realną ocenę sytuacji. Jolanta Hajdasz
Bajka o smoku
2
Doroczne nagrody Radia Wnet – pierwsze rozdanie
Magdalena Słoniowska
Ż
yjemy jak w bajce: smok pożera kolejne dziewice, ale reszta mieszkańców królestwa żyje bezpiecznie. Karmimy go – pocierpią rodziny nieszczęsnych ofiar, ale my jesteśmy spokojni w swoich domach. I żeby tak zostało, nie będziemy go drażnić, tylko zaspokajać jego potrzeby. Ostatecznie żąda tylko trochę i co jakiś czas. Czy czujemy się zagrożeni? A może wydaje nam się, że to nas nie dotyczy? Że skończy się na aneksji wschodniej Ukrainy, a my pozostanie my bezpieczni? My – Polacy, Rumuni, Węgrzy, Niemcy, Francuzi, Anglicy i pozostali mieszkańcy państw Euro py? Tak jak pozostaliśmy bezpiecz ni po spacyfikowaniu Czeczenii, po aneksji części Gruzji, Krymu, po kon flikcie zbrojnym w Donbasie? Ciekawe, gdzie są nasi history cy i publicyści, którzy tak dzielnie i przekonująco krytykują przedwo jenne władze Polski. Którzy wiedzą, jak należało się wtedy zachować, że byśmy wyszli z wojny obronną rę ką. Proszę bardzo, niech teraz wyko rzystają swoją mądrość po szkodzie i podpowiedzą. Na razie scenariusz się powtarza. Europa, która zarzucała Polakom nieuzasadnioną rusofobię, grozi Rosji (tym razem nie Niemcom; może kolejność będzie w tej wojnie odwrotna) palcem, a nawet szabelką. Zobaczymy, czy przejdzie do czynów. Może tak samo, jak nasi sojusznicy w 1939 roku.
Myślę, że tym, którzy nie graniczą z Rosją (nie liczę jej tradycyjnie za przyjaźnionych „sąsiadów” Niemców), wciąż wydaje się, że smoka da się oswo ić. I tylko trzeba mieć zapas panien do pożarcia. Pierwszą z nich jest Ukrai na. Drugą oczywiście Polska. Jeszcze niedawno o Polsce mówili niektórzy: brzydka stara panna na wydaniu. Ta kiej przecież nikomu nie żal. A o tych pożartych wcześniej i już prawie stra wionych nikt nie chce pamiętać. Ile lat zyska jeszcze zachodnia Europa, zatykając paszczę smoka kolejnymi ofiarami? Coraz mniej. Ale będzie próbować. Byle nie swo im kosztem.
że już nic gorszego wydarzyć się nie może, że była tak wielką nauczką dla ludzkości… I raz po raz obłaskawiano Hitlera, czyniąc drobne, wydawałoby się, ustępstwa, które miały go zaspo koić. A Stalin? Niech się nim martwią jego sąsiedzi. Reszta robiła z nim inte resy. I nic się nie zmieniło od osiem dziesięciu kilku lat. Tylko nazwiska trzeba zmienić na aktualne. Wszystko już było i trwa na dal. Był grzech pierworodny, którym ludzkość będzie naznaczona do końca świata: ja chcę być bogiem, a Bóg Jah we jest dla mnie zagrożeniem. Najle piej zaprzeczyć Jego istnieniu. Potem Kain zabił Abla i zabija do dziś. Jeszcze
Ucisk i niebezpieczeństwo mobilizują i stawiają do pionu. Przywracają trzeźwe spojrzenie na to, co ma naprawdę wartość i czego należy bronić. Znowu bezradność wobec agre sora, zdumienie i zaskoczenie, że jed nak jest drapieżny i zachłanny. Że jest gotów zabijać i burzyć. Że naprawdę nam grozi wojna, zniszczenie, okru cieństwo i śmierć. Od paru lat zasta nawiam się, czy tak właśnie czuli się ludzie przed II wojną światową, jak my dzisiaj. Mówiło się o zagrożeniu, ale myśl o wojnie była zbyt straszna, żeby ją do siebie naprawdę dopuścić. Po Wielkiej Wojnie uważano przecież,
później była wieża Babel, w której żyje my także teraz, a jakże! Próbujemy bu dować własny – niby wspaniały świat wbrew Bogu, a przy tym pożeramy się i kąsamy, mając pomieszane języki. I do dziś Bóg wyprowadza z Egip tu, i daje Ziemię Obiecaną tym, któ rzy chcą Mu uwierzyć i pójść za Nim niełatwą drogą pustyni. A potem, zamiast uczyć się na własnych błę dach, znów budujemy swoje królestwa i Bóg musi nas korygować poprzez
przeróżne nieszczęścia i plagi, bo ina czej nie chcemy niczego zrozumieć. Wszystko to jest w Biblii. Także w Bi blii możemy przeczytać o posłańcach Boga, takich jak Nabuchodonozor, którzy obracali w perzynę Jerozoli mę, a naród uprowadzali w niewolę. Może i w ten sposób należy odczytać zagrożenie ze strony Rosji. Jako wez wanie do opamiętania i nawrócenia. Spokój i dobrobyt osłabiają, prze de wszystkim moralnie. Rozleniwiają. Przewracają w głowach. Ucisk i nie bezpieczeństwo mobilizują i stawiają do pionu. Przywracają trzeźwe spoj rzenie na to, co ma naprawdę wartość i czego należy bronić. Nie wiem, czy jeszcze mamy czas. Czy Bóg odwróci nieszczęście, pozwoli powstrzymać Putina. Czy Ukraina pad nie ofiarą drapieżcy, który od lat ostrzy sobie zęby i nigdy nie rezygnuje? A po tem Polska – przecież Rosja nie ukrywa swoich apetytów. Reszta Europy znowu będzie się przyglądać, zadowolona, że smok się nasycił i długo będzie trawił, a więc zostawi ich w spokoju. W Piśmie Świętym św. Paweł za chęca do modlitwy za rządzących, abyśmy mogli wieść życie ciche i spo kojne. „Służmy Panu w pobożności, a wybawi nas od naszych nieprzyja ciół” – to z kolei są słowa z brewiarza – Codziennej modlitwy Ludu Bożego – z jutrzni w czwartek 24 lutego, po nocy, kiedy wisząca nad Europą, a w pierwszym rzędzie nad Ukrainą, agresja rosyjska w stała się faktem. K
Czas przywracać, po pierwsze: radość z racjonalnego myślenia, po wtóre, nagradzać tych, którzy talentem, pracą i swoimi przymiotami ducha mogą być wzorem dla innych. Tomasz Wybranowski
4
Czy pokój jest utopią? Wojna, nawet gdy spełniała cel pozytywny – pobudzenie społeczności czy gospodarki – była w kulturze europejskiej i starochińskiej oceniana jako zło, którego należy wszelkimi sposobami unikać. Teresa Grabińska
6
Zło nie ma zagwarantowanego zwycięstwa Pan historii jest tam, gdzie John Lennon zakładał, że nie ma nikogo i przekonał niestety o tym miliony ludzi – pokolenie, które dzisiaj rządzi Europą Zachodnią. Krzysztof Skowroński, Andrzej Nowak
9 FOT. PAWEŁ BOBOŁOWICZ
M
iesiąc temu napisałem, że Putin przegrał, że jego strategia dyplomatyczno-militarna poniosła klęskę, bo nie wierzyłem w to, że na serio rozważa wojskową interwencję na Ukrainie na pełną skalę. Myślałem, że prezydent Rosji nie aspiruje do roli zbrodniarza wojennego i do określeń, które coraz częściej padają, a porównujących go do największych ludobójców. Pomyliłem się. Okazało się, że władca Kremla nie zna granic i postanowił zapisać się w historii obok Dżyngis-chana i Adolfa Hitlera. Mam nadzieję, że nie pomyliłem się co do jednego: że Putin przegrał. Wprawdzie jego klęska jest, a w może przyszłości będzie okupiona jeszcze większym cierpieniem: giną cywile, giną żołnierze, rozwalane są miasta i infrastruktura Ukrainy, ale już widać, że świat zachodni się budzi, wprowadza prawie wszystkie możliwe sankcje, a Rosjanie są wykluczani z kolejnych dziedzin życia. Jednak postawa Zachodu nie przesądzi o klęsce Putina. Przesądzi o niej postawa prezydenta Zełenskiego i narodu ukraińskiego. Piszę te słowa trzeciego dnia inwazji rosyjskiej na Ukrainę, w trakcie prowadzenia programu specjalnego w Radiu Wnet, poświęconego wojnie na Ukrainie. Przed chwilą rozmawiałem z młodym Ukraińcem, mieszkańcem Kijowa, który stał w długiej, kilkusetosobowej kolejce nie po chleb albo mleko, a po karabin. Z oficjalnych informacji wynika, że w samym Kijowie rozdano 25 000 karabinów i rzeczywiście Ukraińcy postanowili bić się o każdy metr kwadratowy swojej ziemi. Ich determinację potwierdzają wszystkie rozmowy, jakie przeprowadziłem, a były ich dziesiątki. W każdej z nich przejawiała się chęć obrony własnego kraju i nienawiść do Putina i do Rosjan. To jest prawdziwy przejaw klęski Putina. Ukraińcy naprawdę i ostatecznie odwrócili się od Rosji. I nawet jeśli armia rosyjska zdobędzie Kijów (w co nie wierzę), podbije Ukrainę i wprowadzi własny, marionetkowy rząd, to będzie to władza wyłącznie okupacyjna, a na terenach okupowanych będzie trwała partyzancka walka zbrojna. Wierzę w to, że Ukraina zwycięży. A jeśli nie, to Rosja i tak zapłaci olbrzymią cenę za decyzje Putina. Pomyliłem się nie tylko w ocenie Władimira Putina, ale również w ocenie prezydenta Ukrainy, Wołodymira Zełenskiego. Okazało się, że komediowy aktor, który został prezydentem Ukrainy „dla hecy”, stał się prawdziwym, charyzmatycznym przywódcą swojego narodu. Także i my możemy być usatysfakcjonowani bezkompromisową postawą władz Polski, które od samego początku widziały rosyjskie zagrożenie i domagały się wprowadzenia głębokich sankcji przeciw Rosji, a w momencie konfliktu okazały największą solidarność Polski z Ukrainą, potwierdzoną postawą większości społeczeństwa polskiego, gotowego do przyjęcia setek tysięcy, a może nawet milionów uchodźców z Ukrainy. Mam świadomość, że wojna na Ukrainie toczy się o naszą wolność, o przyszłość wolnego świata. K
Białystok 103,9 FM Bydgoszcz 104,4 FM Łódź 106,1 FM Kraków 95,2 FM Szczecin 98,9 FM Warszawa 87,8 FM Wrocław 96,8 FM
Religia w szkole Do tej pory nie wykorzystano w katechezie szkolnej nauczania społecznego Kościoła jako pomysłu na dyskurs ze światem, na rozwiązywanie niektórych jego palących problemów. Piotr Sutowicz
12
Wyklęty „Student”
Następny numer „Kuriera WNET”
będzie w sprzedaży w kioskach sieci RUCH, Garmond Press, Kolporter oraz w Empikach
5 kwietnia 2022
Staszek nie był w najmniejszym stopniu sprzedajny, choć miałby co sprzedać każdej władzy, gdyż energia i orientacja w bieżącej polityce oraz wpływy, jakie posiadał, mogły służyć każdej opcji. Paweł Milla
14–15
ind. 298050
Kuźnie kadr Uniwersytety powołane do poszukiwania prawdy z tego obowiązku abdykują na rzecz poszukiwania orientacji seksualnych. A związkowcy protestują w sprawach płacowych, ale nie cywilizacyjnych. Józef Wieczorek
17