Skip to main content

PANORAMA POWIATU NR 4/2020 (191)

Page 1

NR 4/2020 (191) SAMORZĄD | SPOŁECZEŃSTWO | GOSPODARKA | ZDROWIE | EDUKACJA | HISTORIA | WYDARZENIA

Skarbnica Lubelskiej Kultury str. 18

Podaruj komuś życie na Święta - Oddaj osocze i uratuj życie osobie chorej na COVID-19 str. 11

Motywacja podczas nauki zdalnej str. 12


PANORAMA POWIATU NR 4 /2020 (191)

Spis treści GOSPODARK A W drodze po biznes z dotacją w tle SAMORZ ĄD Stypendium Starosty Lubelskiego dla wybitnie uzdolnionych uczniów ZDROWIE Bychawski szpital jest coraz nowocześniejszy SPOŁECZEŃST WO Realizacja projektów EFS dla osób z niepełnosprawnościami w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie w Lublinie Formy terapii i wsparcia dla uczniów i rodziców prowadzone w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej nr 7 w Lublinie ZDROWIE Podaruj komuś życie na Święta - Oddaj osocze i uratuj życie osobie chorej na COVID-19 EDUK AC JA Motywacja podczas nauki zdalnej

www.powiat.lublin.pl/panorama

POWIAT LUBELSKI

znajdź nas na Facebooku

2

4 5

6 7 9

11

12

HISTORIA Polska pamięta. 39 rocznica wprowadzenia stanu wojennego (1981-1983)

15

KULTUR A Skarbnica Lubelskiej Kultury Hania i magiczny czas Świąt Nauczyciele i uczniowie „Kopernika” polecają na Święta

18 22 24

Wydawca: Starostwo Powiatowe w Lublinie, ul. Spokojna 9, 20–074 Lublin, tel. 81 52 86 659, fax 81 52 86 601, redaktor@powiat.lublin.pl dr Katarzyna Nowosad - koordynator, Katarzyna Kosowska, Katarzyna Petryszak - zespół redakcyjny | Skład i druk: Arcana Polska, kom. 509 170 015 Zdjęcie na okładce: © Jacek Majewski Zdjęcia bez oznaczenia autora pochodzą z archiwum Starostwa Powiatowego w Lublinie. Redakcja nie zwraca materiałów niezamawianych oraz zastrzega sobie prawo do skracania artykułów i zmiany ich tytułów. Nakład: 2000 egz.


Szanowni Państwo! Nadchodzą Święta Bożego Narodzenia, szczególnie wyczekiwane i wymarzone chwile pełne miłości, pokoju i rodzinnego ciepła. W tym roku, ze względu na trudny czas, będą miały zapewne wyjątkowy charakter. Jeszcze mocniej odczujemy łączące nas więzi. Jeszcze silniej zabiją serca, a może w oczach pojawią się łzy?

Niech radosna pora Bożego Narodzenia otwiera nasze serca na przyjęcie Jezusa, który przychodząc do ludzi dał świadectwo, że każdy człowiek jest jedyny, niepowtarzalny i godny Jego łask. Niech wygasną wszelkie swary i konflikty, a w Waszych domach zapanuje czas radosnego Święta. Reprezentując Powiat Lubelski składamy najserdeczniejsze życzenia szczęśliwych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia oraz wszelkiej pomyślności i sukcesów w Nowym Roku.

Krzysztof Chmielik

Zdzisław Antoń

Przewodniczący Rady Powiatu Lubelskiego

Starosta Lubelski

3


GOSPODARKA

PANORAMA POWIATU NR 4 /2020 (191)

W DRODZE PO BIZNES Z DOTACJĄ W TLE Grażyna Gwiazda - Dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Lublinie

To, co wyróżnia młodych ludzi na rynku pracy, to m.in. bardzo dobra znajomość języków obcych, swobodne korzystanie z nowoczesnych technologii, mobilność i oczekiwanie dobrze płatnej pracy, dostosowanej do ich kwalifikacji oraz uzdolnień. Młodzi zwracają dużą uwagę na życie prywatne i oczekują od rynku pracy swobody oraz elastyczności. Przy tym wykazują wysoką skłonność do przedsiębiorczości - aż ponad połowa z badanych absolwentów szkół rozważa założenie własnej działalności gospodarczej. W Powiatowym Urzędzie Pracy w Lublinie postanowiliśmy wesprzeć osoby młode pod kątem budowania ich ścieżki zawodowej idącej w kierunku prowadzenia własnego biznesu. Chcemy odkryć potencjał osoby w zakresie przedsiębiorczości, poznać predyspozycje osobowe, a zarazem uzdolnienia przedsiębiorcze. Decydując się na prowadzenie własnej firmy powinno się posiadać tzw. bazowe umiejętności przedsiębiorcze, natomiast samej przedsiębiorczości z łatwością można się nauczyć. Właśnie w celu poznania bazowych umiejętności przedsiębiorczych zakupiliśmy z Narodowego Forum Doradztwa Kariery nowe narzędzie diagnostyczne, pomocne przy określaniu ścieżki zawodowej, jakim jest Kwestionariusz Uzdolnień Przedsiębiorczych. To narzędzie opisujące czynności umysłowe człowieka, jego procesy odbioru informacji, uczenia się, myślenia, podejmowania decyzji

4

czy kontrolę intelektualną i emocjonalną. Uzyskując informacje odnośnie predyspozycji i uzdolnień, osoba badana może uświadomić sobie, że pewne uzdolnienia są bardziej istotne i mogą być wskaźnikiem powodzenia w przedsiębiorczości rozumianej jako kariera całożyciowa. Poza tym, będzie to szansa na uzyskanie odpowiedzi na pytanie: czy ja się do przedsiębiorczości nadaję? Będzie to zarazem bardzo ważne narzędzie dla doradcy klienta, który zapewne połączy je z testem WKP – Wielowymiarowym Kwestionariuszem Preferencji, dającym wiedzę w zakresie profilu zainteresowań, umiejętności i uzdolnień osoby oraz listy preferowanych i odradzanych zawodów. Dzięki tym narzędziom zainteresowane osoby będą miały ułatwione zadanie w podjęciu decyzji co do dalszej ścieżki rozwoju. Jeśli przykładowo okaże się, że łączy się ona z działalnością gospodarczą,

a brakuje nam jedynie doświadczenia zawodowego, to zapewne otrzymamy propozycję stażu u pracodawcy pod kątem przyszłej działalności. Jeżeli natomiast brakuje nam kwalifikacji zawodowych, to takowe zdobędziemy poprzez indywidualne szkolenie dostosowane do naszych potrzeb. Aktualnie zakupiliśmy 500 testów Kwestionariusza Uzdolnień Przedsiębiorczych, którym nasi doradcy klienta obejmą 500 osób bezrobotnych w kategorii wiekowej do 25. roku życia. Zapraszamy zainteresowane osoby do naszych Filii w Bełżycach i w Bychawie oraz do siedziby Powiatowego Urzędu Pracy w Lublinie przy ul. Mełgiewskiej 11 c. Mam nadzieję, że świadomy wybór ścieżki zawodowej opartej o założenie własnego biznesu, będzie odpowiedzią na potrzeby młodych osób oraz spotka się z dalszym zainteresowaniem naszymi dotacjami na założenie firmy.


SAMORZĄD

PANORAMA POWIATU NR 4 /2020 (191)

STYPENDIUM STAROSTY LUBELSKIEGO DLA WYBITNIE UZDOLNIONYCH UCZNIÓW Aneta Kalinowska – Gałat – Starostwo Powiatowe w Lublinie

6 listopada 2020 r. Zarząd Powiatu w Lublinie zatwierdził wnioski oraz przekazał środki na Stypendium Starosty Lubelskiego na I semestr roku szkolnego 2020/2021. Stypendium Starosty Lubelskiego przyznawane jest za każdy zakończony semestr w danym roku szkolnym. Uczniowie otrzymują stypendium w formie finansowej. W tym semestrze stypendium naukowe wynosi 240 zł natomiast sportowe za posiadanie II klasy sportowej - 180 zł miesięcznie. Stypendium Starosty Lubelskiego za bardzo dobre wyniki w nauce otrzymało 6 uczniów, a za szczególne osiągnięcia sportowe 5 uczniów.

STYPENDIUM ZA WYNIKI W NAUCE OTRZYMALI: Julia Nowak - uczennica klasy Ia Liceum Ogólnokształcącego w Zespole Szkół im. M. Kopernika w Bełżycach - średnia ocen 5,20. Zaangażowana w pracę na rzecz szkoły i środowiska lokalnego, brała udział w konkursach szkolnych, działała na rzecz samorządu szkolnego, reprezentowała szkołę podczas uroczystości środowiskowych. Kamil Olesiński - uczeń klasy II Technikum w Zespole Szkół Zawodowych Nr 1 im. mjr. H. Dobrzańskiego w Bychawie - średnia ocen 5,0. Zaangażowany w życie klasy i szkoły, inicjował i włączał się w organizację różnorodnych wydarzeń. Chętnie brał udział w konkursach przedmiotowych na szczeblu ogólnokrajowym, np. z języka angielskiego (The Big Challenge) oraz wiedzy o patronie szkoły majorze Henryku Dobrzańskim. Małgorzata Wójtowicz - uczennica klasy II Technikum w Zespole Szkół Ponadpodstawowych w Niemcach - średnia ocen 5,08. Osoba odpowiedzialna, wykazującą nienaganną postawę uczniowską i koleżeńską. Brała aktywny udział w konkursie „Świat oczami

młodych”, w przygotowaniu VIII Powiatowej Konferencji Szkół Branżowych w Niemcach czy w warsztatach podczas Dni Otwartych organizowanych przez Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie. Aleksandra Kowalczyk - uczennica klasy III Technikum Pszczelarskiego im. Zofii i Tadeusza Wawrynów w Zespole Szkół Rolniczych Centrum Kształcenia Zawodowego w Pszczelej Woli - średnia ocen 5,06. Oaza wszechstronności i roztropności, zaangażowana i pomocna, kompas przywództwa w klasie oraz siła kierownicza w Zespole Pieśni i Tańca APIS. Nieustająca we własnym rozwoju, celna obserwatorka, zorientowana na dobro zespołu, który współtworzy. Dominika Mazur - uczennica klasy III Technikum w Zespole Szkół Techniki Rolniczej im. W. Witosa w Piotrowicach - średnia ocen 5,00. Osoba spokojna, nastawiona na sukces, pochłonięta nauką oraz procesem samorealizacji. Chętnie pomaga rówieśnikom z klasy. Zuzanna Dyś - uczennica klasy I Liceum Ogólnokształcącego w Zespole Szkół im. ks. A. Kwiatkowskiego w Bychawie - średnia ocen 5,44. Wyróżnia się wielką

pracowitością i chętnie podejmuje nowe wyzwania. Osiąga wysokie wyniki w konkursach matematycznych. Cechuje ją sumienność i zdyscyplinowanie. Angażuje się w prace społeczne na rzecz szkoły oraz na rzecz innych organizacji poprzez wspieranie akcji Szkolnego Klubu Wolontariusza.

5


SAMORZĄD

PANORAMA POWIATU NR 4 /2020 (191)

STYPENDIUM ZA OSIĄGNIĘCIA SPORTOWE OTRZYMALI: Karolina Targońska - uczennica klasy III Technikum w Zespole Szkół Ponadpodstawowych w Niemcach startując w Ogólnopolskim Turnieju Nadziei Olimpijskich w podnoszeniu ciężarów w Biłgoraju przy wadze 71 kg uzyskała w dwuboju 112 kg osiągając 145,27 pkt. Sinclaira. Wynikiem tym uzyskała limit na II (drugą) klasę sportową. Dawid Kwiatkowski - uczeń klasy III Technikum w Zespole Szkół Techniki Rolniczej im. W. Witosa w Piotrowicach startując w Ogólnopolskim Turnieju Nadziei Olimpijskich w podnoszeniu ciężarów w Biłgoraju przy wadze 75,6 kg uzyskał w dwuboju 216 kg - osiągając 272,3 pkt. Sinclaira. Wynikiem tym uzyskał limit na II (drugą) klasę sportową. Mateusz Madejek - uczeń klasy II Technikum w Zespole Szkół Techniki Rolniczej im. W. Witosa w Piotrowicach startując w Ogólnopolskim Turnieju Nadziei Olimpijskich w podnoszeniu ciężarów w Zamościu przy wadze 87,87 kg uzyskał w dwuboju 197 kg osiągając 230,5 pkt. Sinclaira. Wynikiem tym uzyskał limit na II (drugą) klasę sportową. Kamil Miąc - uczeń klasy I Technikum w Zespole Szkół im. M. Kopernika w Bełżycach podczas Mistrzostw Polski Juniorów w taekwondo olimpijskim w Płocku zajął 5 miejsce w kategorii wagowej do 78 kg i uzyskał II (drugą) klasę sportową. Miłosz Plewik - uczeń klasy I Technikum w Zespole Szkół im. M. Kopernika w Bełżycach za zdobycie tytułu Mistrza Województwa Lubelskiego w kategorii juniorów w tenisie stołowym otrzymał II (drugą) klasę sportową.

6

ZDROWIE

BYCHAWSKI SZPITAL JEST CORAZ NOWOCZEŚNIEJSZY Marta Krzyżak

W dniu 02 listopada 2020 r. w SPZOZ w Bychawie miało miejsce przekazanie nowego aparatu ultrasonograficznego Samsung HS40 z opcją Dopplera wraz z kompletnym wyposażeniem. Nowoczesny aparat USG zapewni wysoką jakość badań przy zachowaniu najwyższych standardów bezpieczeństwa pacjentów hospitalizowanych, jak też pacjentów kierowanych przez lekarzy Zespołu Ambulatoryjnej Opieki Zdrowotnej. Zakup powyższego sprzętu był możliwy i został sfinansowany dzięki środkom pozyskanym z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych, przy wsparciu i udziale Powiatu Lubelskiego. W najbliższym czasie Szpital w Bychawie wzbogaci się również o kolejny aparat USG. Jego zakup zostanie sfinansowany z Funduszu Sprawiedliwości. W imieniu społeczności lokalnej składam serdeczne podziękowania za sfinansowanie sprzętu, który pozwoli na kompleksowe badania z zakresu ultrasonografii a w konsekwencji ułatwi pracę personelowi medycznemu oraz podniesie jakość świadczonej pomocy medycznej w naszym szpitalu.


SPOŁECZEŃSTWO

PANORAMA POWIATU NR 4 /2020 (191)

REALIZACJA PROJEKTÓW EFS

dla osób z niepełnosprawnościami w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie w Lublinie Jacek Figarski – Dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodziny w Lublinie

Wspieranie osób z niepełnosprawnościami jest bardzo ważnym aspektem dla Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Lublinie, dlatego w odpowiedzi na potrzeby mieszkańców Powiatu Lubelskiego, po raz pierwszy prowadzone były dwa innowacyjne projekty realizowane w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego na lata 2014-2020 współfinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego. Projekty realizowane były przy wsparciu Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, który pokrywał wymagany wkład własny. Celem projektów „Czas na aktywność!” oraz „Praca szansą na samodzielność” było zwiększenie szans na zatrudnienie oraz wzrost integracji społeczno-zawodowej osób biernych zawodowo z niepełnosprawnościami z terenu Powiatu Lubelskiego. Wsparcie przeznaczone było dla osób o niskich lub nieadekwatnych do potrzeb rynku pracy kompetencjach zawodowych, małym

doświadczeniu lub bez doświadczenia zawodowego. Działania realizowane był y zgodnie z zasadą równości szans płci i niedyskryminacji. Uczestnicy Projektu skorzystali z następujących form wsparcia: doradztwa zawodowego, poradnictwa psychologicznego, coachingu, wyjazdu na turnus rehabilitacyjny, szkoleń zawodowych (pomoc kuchenna/kucharz,

pracownik gospodarczy, pracownik ochrony fizycznej, pracownik biurowy z obsługą komputera, florysta, ogrodnik, sprzedawca z obsługą kasy fiskalnej, organizacja eventów, programowanie w języku PYTHON, Autodesk AutoCAD) oraz z 3 lub 6 miesięcznego stażu zawodowego. Za udział w szkoleniach i stażach otrzymywali stypendium. Uczestnicy korzystali również z możliwości

7


SPOŁECZEŃSTWO

PANORAMA POWIATU NR 4 /2020 (191)

zwrotu kosztów dojazdu na wszystkie formy wsparcia. Dzięki działaniom w projekcie osoby z niepełnosprawnościami zdobywały doświadczenie i praktyczne umiejętności wymagane przez pracodawców. Uczestnicy dokonali postępu w procesie usamodzielnienia, aktywizacji społeczno - zawodowej, wzmacniali swoją motywację do zmiany sytuacji życiowej i zawodowej. Projekt „Praca szansą na samodzielność” zakończył się sukcesem - zostały osiągnięte zakładane wskaźniki aktywizacji społecznej na poziomie 270%, a to oznacza, że aż trzykrotnie przekroczono zakładaną wartość. Wskaźnik zatrudnienia został zrealizowany na poziomie 100%. Realizacja projektu „Czas na aktywność!” zakończy się w kwietniu 2021 r. W każdy etap realizacji obu projektów zaangażowany był cały zespół pracowników Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Lublinie oraz

8

Powiatowego Zespołu do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności w Lublinie. Bardzo ważną rolę w promocji realizowanych zadań miały media społecznościowe - Facebook oraz strona internetowa Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Lublinie, dzięki którym informacje były przekazywane na szeroką skalę. Pracownicy byli aktywnie włączeni w proces rekrutacji, rozpowszechniali informacje o możliwości zgłoszenia się do projektu poprzez kontakt z beneficjentami, udostępnianie postów o realizacji projektu, a także poszukiwali odpowiedniego miejsca stażowego dla Uczestników. Rozmawiali z pracodawcami i udzielali informacji o warunkach przyjęcia na staż. Dzięki skonsolidowanym działaniom pracodawcy kontaktowali się z pracownikami Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Lublinie w celu wyrażenia chęci przyjęcia Uczestników Projektu na staż zawodowy. W projekcie „Czas na aktywność!” jest zatrudnionych dwóch mentorów, których zadaniem jest aktywizowanie i motywowanie uczestników do aktywnego udziału w projekcie i zmiany sytuacji życiowej, zdobycia nowych kwalifikacji, a także przełamywania stereotypów. Pozytywne informacje zwrotne dotyczące wyżej przedstawionych działań, pracownicy otrzymywali również od samych uczestników. Dużą zaletą zrealizowanych form wsparcia według nich była nie tylko poprawa sytuacji zdrowotnej, finansowej, znalezienie pracy, czy zwiększenie szansy na podjęcie zatrudnienia, ale co najważniejsze - aktywizacja społeczna, kontakt z innymi ludźmi, zawieranie znajomości, przyjaźni, zdobywanie nowych umiejętności i możliwość rozwoju pasji. Tak pozytywny odbiór ze strony uczestników, motywuje do dalszych działań i pracy na rzecz poprawy komfortu życia społeczno – zawodowego beneficjentów PCPR w Lublinie.


SPOŁECZEŃSTWO

PANORAMA POWIATU NR 4 /2020 (191)

FORMY TERAPII I WSPARCIA DLA UCZNIÓW I RODZICÓW

prowadzone w Poradni PsychologicznoPedagogicznej nr 7 w Lublinie Danuta Pakosz - Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna nr 7 w Lublinie

Na terenie Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej nr 7 w Lublinie, która obejmuje swoją opieką szkoły i przedszkola z gmin: Jastków, Garbów, Głusk, Konopnica, Niemce oraz Wólka, dostępne są różnorodne formy terapii i wsparcia skierowane zarówno do dzieci i młodzieży, ich rodziców oraz nauczycieli. Oto przykłady: I. Indywidualna terapia psychologiczna dzieci i młodzieży z problemami społecznymi, emocjonalnymi, psychosomatycznymi, depresją, zaburzeniami zachowania, odżywiania, sfery seksualnej, problemami wegetatywnymi. Odbywa się w formie krótkoterminowej (jednorazowe konsultacje lub spotkania trwające do 3 miesięcy) oraz długoterminowej (powyżej 3 miesięcy). W przypadku terapii indywidualnej równolegle prowadzone są konsultacje i porady da rodziców. II. Terapia grupowa dla dzieci i młodzieży z problemami emocjonalnymi i społecznymi oraz chorobami przewlekłymi. Prowadzona jest przez psychologów: mgr Danutę Pakosz i mgr Katarzynę Orzeł. Spotkania odbywają się raz na dwa tygodnie w poniedziałki w godzinach 15:00-16:30. Funkcjonują 2 grupy terapeutyczne: 1) Grupa młodsza – dla uczniów klas IV-V, 2) Grupa młodzieżowa – dla uczniów klas VI-VIII. Osoby do grupy włączane są po konsultacji indywidualnej z jedną z prowadzących. Grupy mają charakter otwarty, tzn. że nowi uczestnicy mogą być włączani w trakcie całego roku szkolnego. Uczestnicy kontynuują spotkania dopóki jest

taka potrzeba (nie tylko do końca roku szkolnego). Spotkania polegają na rozmowach, ćwiczeniach oraz grach i zabawach grupowych, w trakcie, których uczestnicy mają okazję m.in.: lepiej poznać swoje mocne strony, zwiększyć pewność siebie w wypowiadaniu się w grupie, nauczyć się rozpoznawać i wyrażać w sposób konstruktywny swoje uczucia; przećwiczyć różne umiejętności społeczne: np. radzenie sobie z krytyką, prowokacją, niesłusznym oskarżeniem, pominięciem, asertywne reagowanie w sytuacjach konfliktowych oraz radzenie sobie ze stresem i frustracją. Praca nad rozwiązywaniem problemów emocjonalno-społecznych oraz pomoc w przystosowaniu do sytuacji choroby (np. cukrzycy, epilepsji, itp.) jest bardzo ważna dla przyszłego funkcjonowania dzieci i młodzieży. Nieśmiałość, depresja, lęk społeczny lub mutyzm wybiórczy znacznie utrudniają realizowanie swojego potencjału, sprawdzanie się w różnych rolach zawodowych (gdzie kompetencje miękkie są coraz bardziej nieodzowne na różnych stanowiskach) oraz na gruncie osobistym. Przezwyciężanie tych problemów ma również znaczenie dla zapobiegania uzależnieniom, ponieważ młode

osoby poszukujące uśmierzenia lęku i smutku, bez odpowiedniej pomocy, mogą sięgać po środki zmieniające świadomość. W bieżącym roku szkolnym ze względu na sytuację związaną z pandemią rozpoczęcie spotkań grupowych planowane jest na styczeń. III. Trening Umiejętności Społecznych (TUS) dla dzieci prowadzone przez mgr Oktawię Łagowską i mgr Danutę Pakosz. Są to zajęcia wspierające rozwój społeczny i emocjonalny, uczące nawiązywanie prawidłowych relacji rówieśniczych i współpracy w grupie. Uczestnicy mają okazję uczyć się codziennych umiejętności, które umożliwią im bardziej efektywne uczestnictwo w życiu społecznym.

9


SPOŁECZEŃSTWO

Zwiększa się wówczas zakres przystosowania do życia w otaczającym świecie, a przede wszystkim poprawia się funkcjonowanie w środowisku rodzinnym, rówieśniczym, a w przyszłości w zawodowym. Umiejętności społeczne są kluczowe, by dziecko mogło współdziałać w grupie podczas zabawy, nauki, nawiązywać znajomości i przyjaźnie, radzić sobie w trudnych dla niego sytuacjach, dostrzegać i wyrażać emocje własne, rozumieć emocje oraz perspektywę innych osób, kształtować poczucie własnej wartości. Podczas zajęć rozwijane są m.in. umiejętności takie jak: • umiejętności komunikacyjne, • współpraca w grupie rówieśniczej, • rozpoznawanie, nazywanie oraz radzenie sobie z emocjami, • modyfikowanie zachowań na społecznie akceptowane, • rozumienie i przestrzeganie obowiązujących zasad, • rozwiązywanie konfliktów, • radzenie sobie z porażką, • nawiązywanie kontaktu i wiele innych umiejętności społecznych. Zajęcia prowadzone są z uwzględnieniem potrzeb, zainteresowań oaz zaangażowania poszczególnych uczestników. Adresatami zajęć są uczniowie z terenu szkół objętych działaniem Poradni, przejawiający problemy z zachowaniem,

10

PANORAMA POWIATU NR 4 /2020 (191)

radzeniem sobie z emocjami, przestrzeganiem reguł społecznych. trudności z zakresu kompetencji społecznych. Uczestnicy są przydzielani do grupy ze względu na wiek oraz poziom funkcjonowania. W tym roku szkolnym planowane są 2 grupy: 1) dla dzieci z klas IV-V, 2) dla dzieci z klas I-III. Spotkania odbywają się raz na dwa tygodnie w środy, w godz.: 14:3016:00 (2 razy po 45 minut). IV. Trening umiejętności wychowawczych dla rodziców – prowadzony przez mgr Danutę Pakosz, mgr Oktawię Łagowską. Warsztaty dla rodziców i wychowawców zwiększające ich kompetencje wychowawcze i komunikacyjne – odbywają się w czwartki w godz. 9:00-11:00 (5.11.-17.12.2020). Z uwagi na pandemię w bieżącym roku szkolnym zajęcia prowadzone są przez Classroom Platformy Meet (rodzice dostają linki do spotkań). Realizowana jest następująca tematyka warsztatów: 1. Wpływ rodziców na dziecko. 2. Pomoc dziecku w radzeniu sobie z trudnymi emocjami. 3. Zachęcanie do współpracy i samodzielności. 4. Stawianie granic dziecku. Determinacja i konsekwencja w zmianie zachowań dziecka. 5. Rozwiązywanie problemów i konfliktów. 6. Praca nad zmianą zachowań uporczywych. 7. Budowanie poczucia własnej wartości dziecka. V. Terapia systemu rodziny oraz jej podsystemów - terapia dla rodziców z dziećmi prowadzona przez mgr Ewę Chmielnicką oraz mgr Katarzynę Orzeł nastawiona na poprawę wzajemnego zrozumienia i komunikacji w rodzinach. VI. Wsparcie dla rodziców dzieci z niepełnosprawnością - konsultacje, poradnictwo prowadzone przez wszystkich pracowników merytorycznych poradni.

VII. Terapia pedagogiczna uczniów: ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, z ryzykiem specyficznych trudności w nauce; z dysleksją, dysgrafią, dysortografią; z ogólnymi problemami edukacyjnymi, dla dzieci w wieku przedszkolnym wykazujących opóźnienia rozwojowe. Praca odbywa się w oparciu o zróżnicowane metody i formy pracy terapeutycznej. Towarzyszy jej poradnictwo dla rodziców. Prowadzona jest przez wszystkich pedagogów pracujących w poradni. VIII. Terapia ręki – ćwiczenia sprawności manualnej i graficznej oraz koordynacji wzrokowo-ruchowej prowadzone przez mgr Anetę Piotrowską-Sołtys. Przyczyniają się one do usprawnienia kompetencji dydaktycznych uczniów umożliwiających nabywanie wiedzy i umiejętności. IX. Zajęcia wspierające rozwój dzieci w wieku do 7 r.ż., zagrożonych niepełnosprawnością, połączone z pomocą dla rodziców w ramach działań programu „Za życiem” prowadzone przez mgr Ewę Wójcik oraz mgr Anetę Piotrowską-Sołtys X. Konsultacje dla nauczycieli oraz szkolnych specjalistów w zakresie zgłaszanych problemów uczniów - realizowane są przez wszystkich pracowników merytorycznych, w miarę zgłaszanego zapotrzebowania, w Poradni lub bezpośrednio na terenie szkół (po obserwacji uczniów z problemami w klasie). Omawiana jest sytuacja dydaktyczno-wychowawcza tych uczniów oraz możliwości pomocy. XI. Konsultacje i porady dla rodziców w sprawach wychowawczych oraz problemów dzieci - realizowane w miarę zapotrzebowania przez wszystkich pracowników merytorycznych. W okresach nasilonych obostrzeń w związku z pandemią przy pracy realizowanej zdalnie, odbywają się w formie teleporad. SERDECZNIE Z APR ASZ AMY RO DZ I CÓW I DZ I E C I!


ZDROWIE

PANORAMA POWIATU NR 4 /2020 (191)

PODARUJ KOMUŚ ŻYCIE NA ŚWIĘTA - Oddaj osocze i uratuj życie

osobie chorej na COVID-19 Katarzyna Kosowska - Starostwo Powiatowe w Lublinie

Osocze ozdrowieńców zawiera przeciwciała, które są skutecznym klinicznie oraz bezpiecznym sposobem leczenia chorych na COVID-19 z zagrażającymi życiu objawami zarażenia. Zawarte w osoczu ozdrowieńca przeciwciała wirusa SARS-CoV-2 wywołującego chorobę COVID-19, neutralizują cząsteczki wirusa w organizmie osoby z aktywnym zakażeniem. Osocze zwiększa przeżywalność pacjentów i znacznie skraca czas hospitalizacji, dając szansę kolejnym pacjentom na miejsce w szpitalu i profesjonalną opiekę medyczną. Osocze to płynna, niekomórkowa część krwi, która stanowi 55% jej całkowitej objętości. Osocze głównie odpowiada za rozprowadzenie tlenu i substancji spożywczych, usuwa produkty przemiany materii. Białka zawarte w plazmie odpowiadają za utrzymanie odpowiedniego ciśnienia osmotycznego w organizmie. Niemożliwym byłoby utrzymanie prawidłowej krzepliwości krwi oraz równowagi kwasowo-zasadowej bez kationów, anionów i buforów, dla których głównym nośnikiem jest właśnie osocze. Osocze pobierane jest metodą plazmaferezy, w czasie której z pobranej krwi żylnej oddzielane jest osocze, a pozostałe elementy krwi są zwrotnie przetaczane do tej samej żyły w tzw. cyklach. Jednorazowo pobierane jest 600 ml osocza (1 jednostka). Zabieg może być powtarzany nawet trzy razy w tygodniowych odstępach – decyduje o tym lekarz oraz dawca. Procedura trwa zazwyczaj 30-40 min. Osoby, które nie mogą być zakwalifikowane do donacji metodą plazmaferezy mogą oddać krew pełną konwencjonalnie – uzyskana będzie jedna jednostka osocza dla chorych na COVID-19 oraz jedna jednostka koncentratu krwinek czerwonych przeznaczona do leczenia innych chorych. Procedura pobrania osocza jest w pełni bezpieczna. Zabieg odbywa się w asyście fachowego personelu

z wykorzystaniem wyłącznie sprzętu jednorazowego użytku. Dodatkowo, stosowane są procedury wzmożonego reżimu sanitarnego. Pobrane osocze jest poddawane procedurze redukcji patogenów, dzielone na dawki. Jedna porcja – ok. 200 ml – przekłada się na jedną dawkę leku. To oznacza, że jeden ozdrowieniec, który trzykrotnie odda osocze może przyczynić się do powstania aż 9 dawek leku na COVID-19. Chorzy na COVID-19 dotrzymują 200-400 ml osocza. OZDROWIEŃCU, W T WOICH Ż YŁ ACH PŁYNIE LEK NA WAGĘ ZŁOTA! Bardzo prosimy o kontakt (telefoniczny/mailowy) z Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa wszystkie osoby, które spełniają poniższe warunki: są po zakażeniu SARS-CoV-2/po wyzdrowieniu z COVID-19, u których minął okres co najmniej 28 dni od ustąpienia objawów, albo 18 dni od zakończenia izolacji, albo 14 dni od uzyskania wyniku stwierdzającego miano przeciwciał anty SARS-CoV-2 są w wieku 18-65 lat. nie chorują przewlekle – kryteria kwalifikacji zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 11.09.2017 r. w sprawie warunków pobierania krwi od kandydatów na dawców krwi i dawców krwi (Dz.U, poz. 1741)

UWAGA! Dawcy nie mają obowiązku wykonywania żadnych badań we własnym zakresie Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie ul. Żołnierzy Niepodległej 8 Godziny otwarcia: poniedziałek, środa, piątek w godz. 7:00 - 15.00 wtorek i czwartek w godz. 7:00 - 18:00 sobota w godz. 7:30 - 14:00 Terenowy Oddział w Chełmie (82 565 56 51, 530 770 997), Zamościu (84 677 32 05, 535 596 299), Białej Podlaskiej (83 414 33 50, 83 345 06 79, 731 751 051). Specjalne numery telefonów dla ozdrowieńców w Lublinie: 535 612 456 oraz 509 169 059 lub e-mail: ozdrowiency@rckik.lublin.pl

11


EDUKACJA

PANORAMA POWIATU NR 4 /2020 (191)

MOTYWACJA PODCZAS NAUKI ZDALNEJ dr Katarzyna Nowosad

Obecna sytuacja związana z okresem pandemii w Polsce jest bardzo trudna nie tylko gospodarczo, ale również dla środowiska edukacyjnego. Pytanie: jak skutecznie motywować dzieci do nauki, zyskuje coraz bardziej na wartości. Poniżej, znajdziecie Państwo kilka wskazówek opracowanych na podstawie literatury przedmiotu, które można wykorzystać do pracy z młodzieżą jako rodzic i nauczyciel. Zacznijmy od zdefiniowania motywacji. Najprościej mówiąc, to chęć do działania. Gdy jesteśmy zmotywowani do czegoś, to czujemy w sobie energię, która ukierunkowana jest na dany cel. Wyróżniamy dwa rodzaje motywacji: zewnętrzną i wewnętrzną. Stara szkoła psychologii, mająca swoje korzenie w behawioryzmie przez lata mówiła nam, że za pomocą kar i nagród możemy sprawić, żeby inni ludzie wykonywali nasze polecenia. Nazywano to motywacją zewnętrzną i wymyślono wiele skutecznych sposobów na wcielania jej w życie np. nagrody, groźby, warunkowa uwaga, kreowanie sztucznej rywalizacji. Niestety, gdy motywujemy dziecko zewnętrznie to sprawiamy, że staje się ono pasywnym odbiorcą. W takim wypadku nie ma miejsca na autonomiczne działanie dziecka, ponieważ energia jest narzucona z zewnątrz. Motywacje typu ‘kija i marchewki” (nagrody i kary) są skuteczne. W większości przypadków nawet bardzo, zapewne dlatego tak chętnie je wykorzystujemy. Dziecko podejmuje działanie w momencie, gdy oczekuje po nim nagrody, lub aby uniknąć kary. Jednak motywacja zewnętrzna ma też ogromne skutki uboczne, o których rzadko się wspomina. To wymuszone działanie trwa tylko do momentu otrzymania ‘zapłaty’ lub trwania nadzoru. Strategie, na których opiera się motywacja zewnętrzna są krótkoterminowe i warunkowe. Dziecko

12

może zareagować na ten sposób motywowania na dwa sposoby: albo się mu się poddając albo buntując. W jednym i drugim przypadku odbieramy dziecku możliwość decydowania o własnych potrzebach, poznawania samego siebie, brania za siebie odpowiedzialności. W przyszłości skutkuje to tym, że osoba ma trudności z samodzielnym podejmowaniem decyzji, braniem za siebie odpowiedzialności. Badania nad motywacją pokazują, że gdy zminimalizujemy stosowanie metod motywowania zewnętrznego i zaczynamy wspierać motywację wewnętrzną to powodujemy, że osoba jest m.in: bardziej kreatywna, bardziej zaangażowana w swoją pracę, osiąga lepsze rezultaty, umie stawiać sobie cele i efektywnie je realizować, ma wyższą samoocenę, jest bardziej samodzielna i odpowiedzialna. Jak zatem rozwijać motywację wewnętrzną? Od najmłodszych lat mamy również potrzeby psychiczne, których realizacja gwarantuje nam rozkwit naszego potencjału. Te potrzeby można zawrzeć w trzech głównych obszarach: potrzeba autonomii, kompetencji, relacji. Motywacja wewnętrzna ma swoje źródło właśnie w realizacji tych potrzeb. Potrzeba autonomii: każdy z nas rodzi się z potrzebą samodecydowania o sobie, podejmowania własnych wyborów. Wystarczy spojrzeć na małe dziecko: ono wszystko chce samo - Ja sam/a!

Ja chcę! Nikt z nas nie lubi tego uczucia, kiedy to inni kontrolują nasze życie, poczucia, że nie mamy na nie żadnego wpływu. Gdy czujemy, że druga osoba wywiera na nas zbyt duży nacisk to zaczynamy się buntować, lub gdy nie mamy innego wyjścia, biernie się poddajemy, tracąc przy tym energię do życia. Według Edwarda Deciego prowadzącego w latach 70-tych badań nad motywacją, poczucie autonomii jest kluczowe dla prawidłowego rozwoju. Potrzeba kompetencji: wbrew temu, co pokazujemy na zewnątrz, każdy człowiek pragnie się rozwijać i stawać bardziej kompetentnym. Zdobywanie i rozwijanie nowych umiejętności daje nam satysfakcję. Potrzeba relacji: nie jesteśmy samotnymi wyspami. To prawdziwe, szczere relacje z innymi ludźmi pozwalają nam rozwinąć skrzydła. Aby móc naprawdę się uczyć, popełniać błędy, stawiać i realizować swoje cele, dziecko potrzebuje być w bezpiecznej, wpierającej relacji. Ufna relacja wspiera potrzebę autonomii dziecka. Aby skutecznie motywować należy jak najrzadziej stosować metody nastawione na motywacje zewnętrzną czyli: 1. nie nagradzamy dziecka naklejkami, pieczątkami, wesołymi buźkami, itp. Badania udowodniły, że głównym wrogiem motywacji


EDUKACJA

PANORAMA POWIATU NR 4 /2020 (191)

wewnętrznej są nie tyle same nagrody, ale ich kontrolujący, warunkowy charakter („jeśli to zrobisz, to otrzymasz nagrodę”). Co innego, jeśli nagrodzimy ucznia w dowód uznania jego pracy, w formie podziękowania za jego wysiłki - nagroda będzie wtedy wzmacniać motywację wewnętrzna. Nie należy jednak zbyt często jej stosować, bo stanie się wtedy nagrodą warunkową, a granica pomiędzy nagrodą wynikającą z uznania czyjejś pracy, a nagrodą warunkową jest bardzo krucha; 2. wyrzucamy tablice motywacyjne (chyba, że dziecko samo, z własnej woli i bez nadzoru będzie je sobie wypełniać); 3. nie stosujemy warunkowej uwagi/ miłości (“będę Ciebie kochać pod warunkiem, że będziesz pilnym uczniem”; „będę dla Ciebie miły pod warunkiem, że sprzątniesz swój pokój”) 4. nie stosujemy gróźb („jeśli nie zdasz fizyki to szlaban na wyjście z domu” itp.; 5. nie porównujemy („bo Maciek tak świetnie zaliczył sprawdzian, a Ty co?”); 6. jak najmniej nadzor ujemy i kontrolujemy; 7. nie stwarzamy warunków dla sztucznej rywalizacji pomiędzy uczniami Wszystkie wyżej wymienione działania, które są przykładami stosowania motywacji zewnętrznej powodują, że uwaga ucznia zostaje oderwana od działania i skierowana na warunkowe czynniki zewnętrzne (nagrody, kary, oceny, rywalizację, obronę itp.). Ponieważ możliwości naszej uwagi są ograniczone, to gdy nasz umysł zostaje nakierowany np. na oczekiwane nagrody, to nie zostaje nam już za dużo energii umysłowej na pełne zaangażowanie się w aktywność. Gdy uczeń myśli o tym, czy jego praca zostanie nagrodzona przez nauczyciela złotą gwiazdką - jego uwaga kieruje

się na zewnętrzną nagrodę, a nie na wewnętrzny proces tworzenia. Zamiast tego starajmy się wpierać motywację wewnętrzną ucznia. Pamiętamy przy tym, że motywacja wewnętrzna to inwestycja długoterminowa. Czasem będziemy musieli zadowolić się gorszymi rezultatami, ale w perspektywie czasu nasze dziecko otrzyma coś najważniejszego: własną integralność. Aby rozwijać motywację wewnętrzną dziecka powinniśmy wspierać jego rozwój trzech głównych obszarach potrzeb psychicznych: 1. Wzmacnianie poczucia autonomii ucznia: najważniejsze: próbuj zrozumieć i doceń perspektywę widzenia dziecka i sposób jego rozumowania. Zachęcaj dziecko do samodzielnego myślenia, poszukiwania, analizowania i wyciągania wniosków; gdy tylko możesz zapraszaj do wspólnego dialogu. Zamiast przedstawiać suche informacje, staraj się angażować ucznia, pytaj: „Co myślisz o tym, co właśnie przeczytałeś?, Jak to do ciebie pasuje? Co możesz z tego dla siebie wziąć? Gdzie ta wiedza może Ci się przydać?”; poznaj ucznia i to co jest dla niego ważne, co myśli o świecie i o sobie samym? Staraj się, aby wiedza miała jak największe osobiste znaczenia dla dziecka;

pokazuj uczniowi, że wiedza jest użyteczna. Pokaż mu, gdzie i jak można ją wykorzystać; gdy tylko możesz sprawdzaj wiedzę ucznia za pomocą esejów, wypracowań, rozmów, własnych projektów. Zadania testowe i odpowiedzi zamknięte nie dają uczniowi możliwości głębszej refleksji nad przyswajanymi informacjami; aby dobrze przyswoić informację, wiedza musi mieć dla ucznia sens i znaczenie. Zamiast promować naukę na pamięć regułek z książki, wspieraj refleksję i myślenie ucznia. Badania pokazują np., że uczniowie, którzy po przyswojeniu danego zagadnienia mieli podzielić się swoją wiedzą z kolegami, w długoterminowej perspektywie lepiej pamiętali i rozumieli materiał oraz był on dla nich bardziej interesujących niż dla ich kolegów, którzy uczyli się tego samego materiału do egzaminu. dawaj wybór, choćby był najmniejszy. Nawet najmniejsza możliwość podejmowania samodzielnego wyboru wzmacnia zaangażowanie w wykonywaną aktywność. Badania pokazują np. że jeśli pacjenci mogli sami podjąć decyzję odnośnie pory przyjmowania leku to przyjmowali ten lek bardziej systematycznie, niż gdy pora ta została z góry narzucona przez lekarza. Dlatego też, jeśli uczniowie muszą oddać esej

13


EDUKACJA

na zaliczenie, daj im możliwość wyboru tematu. Pozwól uczniom współuczestniczyć w określeniu daty jego oddania, itp.; jak najrzadziej używaj języka kontroli typu: „musisz”, „powinieneś”, „nie wolno”. Zamień te określenia na: „chcę żebyś/ nie chcę”; gdy stosujesz nakazy/zakaz/limity zawsze staraj się, żeby były one poprzedzone racjonalnym wyjaśnieniem przyczyn ich nałożenia oraz wyraź swoje zrozumienie, że uczeń może nie mieć ochoty ich wykonać. Np.: „wiem, że macie teraz dużo nauki z uwagi na zdalną formę pracy, ale chciałabym żebyście przeczytali na jutro ten rozdział, ponieważ te informacje będą nam potrzebne do przeprowadzenia ciekawego zdania”. podążaj za uczniem, zamiast nim kierować; zadbaj o to, żeby uczniowie mieli wystarczająco dużo czasu wolnego. Swobodna zabawa, nuda, własne

14

PANORAMA POWIATU NR 4 /2020 (191)

poszukiwania dają przestrzeń do samodzielnych poszukiwań (nie zasypuj uczniów pracami domowymi. Nie ma żadnych rzetelnych badań, które wskazywałyby, że zadania domowe pomagają w nauce!) 2. Wzm acnianie p o c zucia kompetencji: pomóż uczniowi wyznaczać własne optymalne cele i wspieraj go w ich realizacji. Dzięki temu dziecko będzie mogło odnieść sukcesy, które motywują do dalszych działań; wspieraj i rozbudzaj ciekawość ucznia; staraj się przykładać jak najmniejszą wagę do ocen. Nie buduj atmosfery nastawionej na osiągnięcia, ale kultywuj pracę i zaangażowanie; angażuj ucznia nie tylko w wyznaczanie sobie celów, ale także w ich ewaluację. Zamiast z góry wskazywać na popełniane błędy, zapytaj ucznia, co sądzi o swojej pracy? Czy wie, gdzie popełnił błędy? Co może zrobić, aby ten błąd naprawić?; udzielaj dobrych, pozytywnych informacji zwrotnych o wykonanej pracy. Kładź większy nacisk na to, co uczeń wykonał dobrze, zamiast uwypuklać błędy. Informacji zwrotnej o błędach udzielaj w formie pozytywnych informacji zwrotnych (co możesz zmienić i jak to zrobić. Zaoferuj uczniowi pomoc w poprawianiu błędów, wskaż gdzie uczeń może szukać pomocy - dane książki, platformy do nauki itp. Nie zostawiaj ucznia samego z problemem, ale wspólnie szukajcie rozwiązań); pamiętaj o wzmacnianiu w uczniu nastawiania na rozwój – pokazuj, że nasza inteligencja i zdolności nie są cechami stałymi, ale że mamy realną możliwość ich rozwoju; stosuj pochwały, które wzmacniają motywację wewnętrzną - zamiast pochwał odnoszących się do osoby

“jaki jesteś mądry” chwal włożony wysiłek, zaangażowanie, wykonaną pracę “widzę, że przyłożyłeś się do wykonania tego zadania”. 3. Wzmacnianie relacji i więzi: nie bądź oceniający - zamiast tego wspieraj, pokazuj, wzmacniaj pozytywne wzorce; uwierz w swoich uczniów. Zobacz, jak każdy z nich każdego dnia się rozwija, zmienia, uczy czegoś nowego. Jest wiele badań, które pokazują, jak wielką moc wywierają na uczniów przekonania, jakie ma na ich temat nauczyciel. Jeśli będziesz wierzył, że twoi uczniowie mają w sobie potencjał, to mniej lub bardziej świadomie pomożesz im ten potencjał zrealizować; niech uczniowie czują, że mogą popełniać błędy i poszukiwać rozwiązań. Atmosfera strachu nie sprzyja budowaniu dobrych relacji; zarażaj swoją pasją; badania pokazują, że poczucie „mój nauczyciel mnie lubi” jest ważniejsze i bardziej motywujące dla ucznia, niż poczucie “ja lubię nauczyciela”. Wniosek? Okazuj uczniom sympatię! O jakość motywacji powinniśmy zadbać od najmłodszych lat. Dzieci rodzą się z ogromnymi zasobami motywacji wewnętrznej, która w każdej minucie pcha je do eksploracji świata. Wystarczy przyjrzeć się zabawie małych dzieci, żeby zobaczyć, jak niestrudzone są one w odkrywaniu złożoności praw natury. Dla najmłodszych motywacja wewnętrzna jest czymś tak naturalnym, jak oddychanie. Niestety, my dorośli zbyt często chcemy przyspieszyć rozwój naszych dzieci. Wierzymy, że tylko my wiemy, co dla nich w tym momencie najlepsze, więc ze wszystkich sił staramy się pokierować dzieckiem w stronę, którą uważamy za słuszną. Nasza presja szybko niszczymy motywację wewnętrzną naszych dzieci. A raz zniszczona jest bardzo trudna do odbudowania.


HISTORIA

PANORAMA POWIATU NR 4 /2020 (191)

Opracowanie na podstawie literatury: Daniel Pink “DRIVE Kompletnie nowe spojrzenie na motywację”, wyd. Emka Ryan, R. M., & Deci, E. L. (2013). Toward a social psychology of assimilation: Self-determination theory in cognitive development and education. In B. W. Sokol, F. M. E. Grouzet, U. Muller (Eds.), Self-regulation and autonomy: Social and developmental dimensions of human conduct (pp. 191-207). Cambridge, England: Cambridge University [TU] Jõesaar, H., Hein, V., & Hagger, M. S. (2012). Youth athletes’ perception of autonomy support from the coach, peer motivational climate and intrinsic motivation in sport setting: One-year effects. Psychology of Sport and Exercise [TU] Moller, A. C., Deci, E. L., & Ryan, R. M. (2006). Choice and ego-depletion: The moderating role of autonomy. Personality and Social Psychology Bulletin, 32, 1024-1036. Assor, A., Kaplan, H., Kanat-Maymon, Y., & Roth, G. (2005). Directly controlling teachers’ behaviors as predictors of poor motivation and engagement in girls and boys: The role of anger and anxiety. Learning and Instruction, 15, 397-413. [TU] Joussemet, M., Koestner, R., Lekes, N., & Houlfort, N. (2004). Introducing uninteresting tasks to children: A comparison of the effects of rewards and autonomy support. Journal of Personality, 72, 140-166. Houlfort, N., Koestner, R., Joussemet, M., Nantel-Vivier, A., & Lekes, N. (2002). The impact of performance-contingent rewards on perceived autonomy and competence. Motivation and Emotion, 26, 279-295. Koestner, R., Ryan, R. M., Bernieri, F., & Holt, K (1984). Setting limits on children’s behavior: The differential effects of controlling versus informational styles on children’s intrinsic motivation and creativity. Journal of Personality, 54, 233-248. Ryan, R. M., Patrick, H., Deci, E. L., & Williams, G. C. (2008). Facilitating health behaviour change and its maintenance: Interventions based on self-determination theory. The European Health Psychologist, 10, 2-5. Hennessey, B. A., and T. M. Amabile. “Reward, Intrinsic Motivation, and Creativity” American Psychologist 53, no. 6 (June 1998): 674–675.

POLSKA PAMIĘTA

39 rocznica wprowadzenia stanu wojennego (1981-1983) Artur Rumiński – Starostwo Powiatowe w Lublinie

12 grudnia 1981r. przed północą w Belwederze odbyło się posiedzenie Rady Państwa, na którym podjęto uchwałę o wprowadzeniu stanu wojennego na terenie całego kraju. 13 grudnia (w nocy z soboty na niedzielę) o godzinie 0:00 uzbrojone odziały ZOMO rozpoczęły ogólnokrajową akcję aresztowań działaczy opozycyjnych. W dniu wprowadzenia stanu wojennego w działaniach na terytorium kraju wzięło udział ok. 70 tys. żołnierzy Wojska Polskiego i 30 tys. Funkcjonariuszy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Na ulicach miast użyto 1750 czołgów i 1400 pojazdów opancerzonych, 500 wozów bojowych piechoty, 9000 samochodów oraz kilka eskadr helikopterów i samolotów transportowych. 25% wszystkich sił skoncentrowano w Warszawie i okolicach. 10 tysięcy funkcjonariuszy wzięło udział w Akcji „Jodła”, której celem było zatrzymanie i umieszczenie w uprzednio przygotowanych aresztach i więzieniach wytypowanych osób, uznanych za groźne dla bezpieczeństwa państwa. Kilkadziesiąt minut przed północą (ok. 22:30) rozpoczęła się Akcja „Azalia”, mająca na celu opanowanie i wyłączenie obiektów teletransmisyjnych i central telefonicznych. Do 451 obiektów w całym kraju wkroczyły uzbrojone oddziały, sformowane z 700 funkcjonariuszy SB i MO, 3000 żołnierzy Wojsk Ochrony Pogranicza oraz innych jednostek wojskowych MSW, a także 1200 żołnierzy

Obwieszczenie Rady Państwa o wprowadzeniu stanu wojennego oddelegowanych przez wojsko. Zaraz po północy zamilkły cywilne telefony, w tym także w ambasadach i konsulatach. Równocześnie 350 funkcjonariuszy milicji i SB, 550 żołnierzy MSW oraz około 3000 żołnierzy obsadziło wszystkie obiekty radia i telewizji. Już 14 grudnia rezerwiści powołani do jednostek milicji otrzymali broń, z zastrzeżeniem, że wydawanie amunicji należeć będzie do decyzji komendantów wojewódzkich MO. Broń wydawano zmobilizowanym członkom ORMO, a także emerytom oraz rencistom SB i MO zorganizowanym w grupach samoobrony.

15


HISTORIA

Na polecenie gen. Wojciecha Jaruzelskiego, członek Biura Politycznego PZPR i współprzewodniczący ze strony rządowej Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu Polski - Kazimierz Barcikowski, po północy poinformował prymasa Polski Józefa Glempa (w toku bezpośredniej rozmowy prowadzonej w rezydencji prymasa przy ulicy Miodowej w Warszawie) o wprowadzeniu stanu wojennego. Społeczeństwo zostało poinformowane o wprowadzeniu stanu wojennego przez Polskie Radio nadające o godzinie 6:00 przemówienie generała Jaruzelskiego. Przemówienie to w nieco zmodyfikowanej wersji wyemitowała również „zmilitaryzowana” Telewizja Polska. Ministerstwo Obrony Narodowej powołało dziesiątki tysięcy rezerwistów, a Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wydało rozporządzenie o nakazie zdeponowania broni i amunicji. Zmilitaryzowano wiele instytucji (skierowano do nich 8000 komisarzy wojskowych, w tym 400 do resortów i instytucji centralnych), część strategicznych sektorów gospodarki, takich jak komunikacja, telekomunikacja, energetyka, górnictwo i porty morskie oraz 129 najważniejszych fabryk. Zakazano strajków, zgromadzeń, działalności związkowej i społecznej. Sądy zaczęły działać w trybie doraźnym. Wyłączono komunikację telefoniczną, wprowadzono cenzurę korespondencji. Po późniejszym przywróceniu łączności, kontroli i cenzurze podlegały również rozmowy telefoniczne (w słuchawkach telefonicznych informował o tym powtarzający się automatyczny komunikat: rozmowa kontrolowana, rozmowa kontrolowana...). Ograniczono możliwość przemieszczania się wprowadzając godzinę milicyjną (w początkowym okresie od 19:00, następnie od 22:00 do 6:00), jednocześnie zakazano Polakom zmiany miejsca pobytu bez

16

PANORAMA POWIATU NR 4 /2020 (191)

uprzedniego zawiadomienia władz administracyjnych. Osoby zamierzające udać się poza teren zamieszkania zobowiązano do uzyskania stosownych przepustek. Na rogatkach miast pojawiły się szlabany i mieszane posterunki kontrolujące przejeżdżających. Wstrzymano wydawanie prasy (poza dwiema gazetami rządowymi – „Trybuna Ludu” i „Żołnierz Wolności”, oraz 17 „terenowymi organami komitetów wojewódzkich PZPR” - jednym z nich był lubelski „Sztandar Ludu”). Zarządzono również wstrzymanie wyjazdów zagranicznych (do odwołania zamknięto granice państwa i lotniska cywilne), a także czasowe zawieszenie zajęć w szkołach i na uczelniach wyższych. Jeszcze 13 grudnia prymas Glemp wygłosił w Częstochowie kazanie do młodzieży w którym zaapelował o zachowanie spokoju. Wezwał młodzież do zachowania życia w imię działań dla dobra ojczyzny. Wieczorem podczas kolejnego kazania w Warszawie apelował o realizm i zaniechanie myśli o walce bratobójczej. Jednocześnie 15 grudnia Rada Główna Episkopatu Polski przyjęła komunikat żądający, w ostrych słowach, od władz zaprzestania represji związanych z wprowadzonym stanem wojennym. Na apel władz, w związku z napiętą sytuacją w kraju, władze kościelne zgodziły się na nieodczytywanie komunikatu z ambon w kościołach. Komunikat był rozpowszechniany poza oficjalnym obiegiem informacyjnym. Bezpośrednio po ogłoszeniu stanu wojennego rozpoczęły się represje i internowania działaczy „Solidarności” i bohaterów walczących o wolność. Przedstawione informacje stanowią jedynie krótką wzmiankę przywołującą wydarzenia sprzed prawie 40-tu lat. Kiedy 13 grudnia 2020 r., w 39 rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, zgodnie z wieloletnią

tradycją, w miejscach upamiętniających zryw „Solidarności” złożymy kwiaty i zapalimy świece, w ich świetle ujrzymy blask pamięci o tych, którym zawdzięczamy wolność. Kolejna mijająca rocznica daje możliwość refleksji i powrotu do tamtych trudnych, na szczęście minionych dni. Ci, którzy je pamiętają wspominają szarość i smutek ówczesnej rzeczywistości. Wielu boleśnie odczuło i jeszcze odczuwa skutki łamania ludzkiej nadziei i odzierania z marzeń. Mieszkańcy Lubelskiego, robotnicy i rolnicy odegrali ogromną rolę w tworzeniu zrębów wolnej Ojczyzny. W tym roku skromnie ale dumnie świętowaliśmy 30 Rocznicę „Lubelskiego Lipca ‘80”. Sierpień 1980r. jest powszechnie znaną cezurą czasową określającą narodziny NSZZ „Solidarność” i początek drogi do obalenia socjalizmu w Polsce i Europie Wschodniej, a w konsekwencji upadek „muru berlińskiego”. Musimy jednak pamiętać i chlubić się tym, że zanim nastał „Sierpień ‘80” wcześniej poprzedzał go „ Lubelski Lipiec”, to właśnie w lipcu, na co musimy zawsze zwracać uwagę - „ruszyła lawina wolności”. Zdecydowanie podkreślił to, w trakcie tegorocznych ogólnopolskich obchodów powstania NSZZ „Solidarność” jej przewodniczący Piotr Duda. Dla młodych pokoleń Polaków miniony czas powinien być lekcją historii i pamięci o bohaterach, którym zawdzięczamy dzień dzisiejszy w całym jego dobrodziejstwie i swobodach. Zachęcam wszystkich do poznawania historii i wyciągania wniosków. Znajomość i umiejętna interpretacja historii jest miarą współczesnego patriotyzmu. Szczególnie wtedy, kiedy znowu przedstawiciele innych państw próbują nas uczyć wolności i demokracji… *W materiale wykorzystano informacje i fragmenty tekstów zamieszczonych w Wikipedii.


HISTORIA

PANORAMA POWIATU NR 4 /2020 (191)

Kiedy brakowało sił otuchy dodawali poeci… Jacek Kaczmarski Mury On natchniony i młody był, ich nie policzyłby nikt On im dodawał pieśnią sił, śpiewał, że blisko już świt Świec tysiące palili mu, znad głów unosił się dym Śpiewał, że czas, by runął mur, oni śpiewali wraz z nim Wyrwij murom zęby krat Zerwij kajdany, połam bat A mury runą, runą, runą I pogrzebią stary świat! Wkrótce na pamięć znali pieśń i sama melodia bez słów Niosła ze sobą starą treść, dreszcze na wskroś serc i dusz Śpiewali wiec, klaskali w rytm, jak wystrzał poklask ich brzmiał I ciążył łańcuch, zwlekał świt, on wciąż śpiewał i grał Wyrwij murom zęby krat Zerwij kajdany, połam bat A mury runą, runą, runą I pogrzebią stary świat!

WYBRANE WYDARZENIA Z HISTORII POLSKI - GRUDZIEŃ ● 6 grudnia 1656 roku - podpisano traktat rozbiorowy Polski w Radnot / Siedmiogród/ pierwsza próba rozbioru Rzeczypospolitej Obojga Narodów. ● 9 grudnia 1922 roku - Gabriel Narutowicz został wybrany na pierwszego prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. ● 10 grudnia 1905 roku - Henryk Sienkiewicz odebrał literacką nagrodę Nobla. ● 11 grudnia 1618 roku - zawarto rozejm w Dywilinie kończący wojnę polsko – moskiewską. ● 12 grudnia 1501 roku - Aleksander Jagiellończyk został koronowany na Wawelu na króla Polski. ● 13 grudnia 1981 roku - w Polsce wprowadzono stan wojenny. ● 14 grudnia 1575 roku - książę Siedmiogrodu Stefan Batory został ogłoszony królem Polski. ● 15 grudnia 1981 roku - podczas stanu wojennego oddziały ZOMO spacyfikowały górników Kopalni Węgla Kamiennego „Manifest Lipcowy” w Jastrzębiu – Zdroju.

● 16 grudnia 1981 roku - podczas stanu wojennego oddziały ZOMO spacyfikowały górników Kopalni Węgla Kamiennego „Wujek” w Katowicach, zabijając 9 górników. ● 17 grudnia 1970 roku - doszło w Gdyni do masakry robotników Stoczni im. Komuny Paryskiej, gdzie zginęło 10 osób oraz do walk ulicznych w Szczecinie, w których zginęło 16 osób – tzw. Czarny Czwartek. ● 19 grudnia 1737 roku - zmarł Jakub Sobieski, polski królewicz, pretendent do tronów: polskiego, mołdawskiego i węgierskiego. ● 20 grudnia 1922 roku - Stanisław Wojciechowski został wybrany na drugiego prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. ● 21 grudnia 1944 roku - Leopold Okulicki został mianowany dowódcą Armii Krajowej. ● 25 grudnia 1076 roku - Bolesław II Szczodry został koronowany w Gnieźnie na króla Polski. ● 27 grudnia 1918 roku - rozpoczęło się Powstanie Wielkopolskie.

Aż zobaczyli ilu ich, poczuli siłę i czas I z pieśnią, że już blisko świt, szli ulicami miast Zwalali pomniki i rwali bruk Ten z nami! Ten przeciw nam! Kto sam, ten nasz najgorszy wróg! A śpiewak także był sam Patrzył na równy tłumów marsz Milczał wsłuchany w kroków huk A mury rosły, rosły, rosły Łańcuch kołysał się u nóg... Patrzy na równy tłumów marsz Milczy wsłuchany w kroków huk A mury rosną, rosną, rosną Łańcuch kołysze się u nóg...

17


KULTURA

PANORAMA POWIATU NR 4 /2020 (191)

SKARBNICA LUBELSKIEJ KULTURY Artur Rumiński - Starostwo Powiatowe w Lublinie. Opracowano na podstawie tekstów Magdaleny Połoncarz (Op.cit. Lubelskie - Pieśni i obrzędy doroczne, Instytut Sztuki PAN, UMCS, Wydawnictwo Muzyczne Polihymnia – Lublin 2011 s.98 i 99) Narodzenie adwent głosi/ ”Na ligawce” Gutanów gm. Garbów Bronisław Pietrak Knl s. 16-17 Narodzenie adwent głosi, świąt wygląda wierny lud, młody chłopiec na ligawce gra do Gód, aby do Gód. Droga dla nas ta tradycja, z nią też zżył się wiejski lud. Co dzień z rana i z wieczora słychać granie – aby do Gód. fot. Muzeum Wsi Lubelskiej Krzysztof Wasilczyk

Gra na ligawkach – zapomniany obrzęd adwentowy Jedyną formą muzykowania praktykowaną w adwencie było granie na ligawkach, długich trąbach wykonanych z drzewa lipowego lub wierzbowego. Henryk Duda z Michałówki mówił: „Z wierzbowego drzewa ta lygawka była. […] Gałuź taku sobie wziun, wydłuboł w środku, „ostrugano była, wydłubano ładnie i na kuńcu taki miała zasadzuny taki copek i to grało. Jak kto umioł grać, to to tak piaknie wygrywoł ze niepojańcie w adwencie. Bo w adwencie kiedyś nie było zabaw, tylko na tych lygawkach na tu pamiutka, ze sia mioł narodzić Pan Jezus, to grały na lygawkach.” Graniem na ligawkach zajmowali się młodzi chłopcy, a wygrywanej melodii towarzyszył śpiew: „Aby do

18

Gód, Aby do Gód”. Wygrywali oni smutne melodie przed wschodem i zachodem słońca. Mieszkańcy wsi przyjmowali to w nastroju powagi. W niektórych miejscowościach legowano rano, w południe i wieczorem każdego dnia adwentu, a także na pasterce. Dźwięk ligawki miał przypominać mieszkańcom postać grającego Anioła Gabriela oraz zapowiadać narodzenie Jezusa. Według niektórych przekazów gra symbolizowała koniec świata i trąbienie Archanioła na sądzie Pańskim. Ligawka to instrument charakterystyczny dla lubelskiej kultury muzycznej. Można dopatrywać się dwojakiej funkcji tego instrumentu: pasterskiej - związanej z potrzebą sygnalizacji spędu bydła na wypas, jak i para liturgicznej ściśle związanej z „pokutnym” charakterem adwentu.

Wiatr na dworze śniegiem prószy, na ligawce obmarzł lud, a przed chatą młody chłopiec gra do Gód, aby do Gód. Syn po ojcu na ligawce gra melodię tę bez nut, a po wiosce echo płynie, aby do Gód, aby do Gód. Nie zaginie ta tradycja, dokąd żyje wiejski lud i grać będziem tak co roku, aby do Gód, aby do Gód

Lubelskie zwyczaje wigilijne Po adwencie nadchodzi długo oczekiwana Wigilia Bożego Narodzenia. W tradycji ludowej zawsze odgrywała szczególną rolę, była wydarzeniem wyjątkowym. Słowo „wigilia” pochodzi z języka łacińskiego i oznacza „czuwanie”, określa noce spędzone na modlitwie. Tradycja czuwania przed dniami świątecznymi wywodzi się z przesłania Starego Testamentu.


KULTURA

PANORAMA POWIATU NR 4 /2020 (191)

Podobnie opłatek, symbol stołu wigilijnego, wywodzi się z łacińskiego „oblata” (ofiara) z czasów, gdy przed nabożeństwem składano w ofierze chleb przeznaczony do celów sakralnych i w celu wspomożenia biednych. W pierwszych gminach chrześcijańskich do domów wiernych roznoszono chleby ofiarne. Służyły one jako pokarmy dla ducha i ciała na znak zgody, wspólnoty, miłości i jedności. Boże Narodzenie jest bowiem świętem pojednania, umacniania i odradzania więzi między ludźmi. Opłatek posiada specjalną, symboliczną wymowę. Jest znakiem komunii między Bogiem a Człowiekiem. Od pokoleń niezmienny w swym przesłaniu, zachowuje też tradycje swojej formy. Jako pierwsze opłatki używano cieniutkie płatki chleba, z wykonanymi wrębami do łamania. Od średniowiecza do dziś opłatek wypieka się z ciasta sporządzonego z mąki pszennej i wody, w specjalnych szczypcach, będących zarazem matrycami odbijającymi na nim symbole chrześcijańskie. Przez wiele wieków tylko organiści i bracia zakonni roznosili do domów pliki białych i kolorowych opłatków. Dziś organistom pomagają ministranci lub inne osoby wyznaczone przez księdza. Można nabyć je również indywidualnie. Zawsze jednak są białe jak śnieg. Jeszcze do niedawna wypiekano również różowe opłatki dla zwierząt. Po wieczerzy gospodarz zanosił je bydłu razem z resztkami ze stołu wigilijnego. Jeszcze dzisiaj powszechne są opowieści, że w noc wigilijną można usłyszeć, co mówią zwierzęta. Do przekazywanych z pokolenia na pokolenie informacji należą również te, że woda zaczerpnięta ze studni może zmienić się w wino i że dzień wigilijny jest zapowiedzią i odzwierciedleniem przyszłych wydarzeń na cały rok, aż do następnej wigilii. W wigilię nie można było zaspać, trzeba było wstać wcześnie rano aby nowy rok był pomyślny i żeby nie brakowało ochoty do pracy. Z zachowania

fot. Muzeum Wsi Lubelskiej Krzysztof Wasilczyk

domowników wróżono jacy będą cały rok. Dzieci powinny być bardzo grzeczne, gospodarze pracowici, a wszyscy dla siebie mili i życzliwi. Kobiety nie mogły poruszać się poza obejście, a od samego rana wypatrywano osoby płci męskiej, mającej zwiastować oczekiwanie na Narodzenie Jezusa. Od świtu można było usłyszeć pukanie do okien. To mali kolędnicy - chłopcy tzw. „szczęściarze” chodzący ze świątecznymi życzeniami od domu do domu, przybywali z pozdrowieniami i muzyką. Wynagradzani datkami, nie szczędzili sił w wygłaszaniu tradycyjnych oracji. Zapowiadało to pomyślność, dobre urodzaje i zdrowie. Takie przecież były życzenia wypowiadane w ten świąteczny dzień. Nie mogły się nie spełnić. Były dobrem dzielonym od serca. Od samego rana zabawiano się wróżbami mającymi w sobie bogatą tradycję i wymowę. Gdy dziewczyna kichnęła sądzono, że w gospodarstwie przybędzie cieliczka, gdy kichnął chłopak zanosiło się na byka lub źrebaka. Przez cały dzień nie wolno było nic pożyczać, bo cały rok będzie ubywać. Zakazane było szycie aby nie zszyć rozumu z materiałem (zwyczaj lubartowski). Nie wolno było spać i drzemać w ciągu dnia bowiem wróżyło to rok niemrawy i chwasty na polu. Rybacy starali się coś złowić, aby zapewnić sobie powodzenie w połowach przez cały rok. Gospodynie starały się przeprać coś lnianego

aby len obrodził na polu (zwyczaje radzyńskie i łukowskie). Obwiązywano drzewa słomą lub obsypywano makiem, dzięki czemu drzewa miały lepiej owocować (zwyczaje włodawskie, zamojskie i lubartowskie). Tradycyjnie przez cały dzień poszczono, często o chlebie i wodzie. Co bardziej odporni nie spożywali tego dnia żadnych posiłków. Nic nie było zbyt trudne, gdy się czekało na tą jedyną w roku, upragnioną noc. Wszyscy cały dzień, aż do pierwszej gwiazdki mieli pełne ręce roboty. Byli zajęci ostatnimi przygotowaniami do Wigilii, równocześnie wypatrując na niebie pierwszej gwiazdy. Obserwowali zjawiska przyrodnicze, a na ich przykładzie wnioskowali, jaki będzie urodzaj w najbliższym roku. Ludowe porzekadło mówi: „Jak na niebie jasno to w stodole ciasno”. Niebo zakryte chmurami wróżyło, iż krowy będą się dobrze doiły, a wygwieżdżone zapowiadało obfitą nośność kur. Gdy w Wigilię jest odwilż i ciecze z dachu, zapowiada to podobno przewlekłą zimę. Pierwsza gwiazdka daje znak by zasiąść do stołu wigilijnego. W okolicach Biłgoraja, Janowa i innych lubelskich miejscowościach, w Wigilię posiłki spożywano na dzieży, która zasłana była słomą, sianem i śnieżnobiałym obrusem. Gdzie indziej gromadzono się tradycyjnie przy stole - symbolizującym czystość i odświętność. Samo słowo „święto”

19


KULTURA

pochodzi od hebrajskiego „kadosz” „inny”. Dzień Święty, dzień wigilijny jest inny od wszystkich pozostałych. Najważniejsze miejsce na stole zajmował opłatek, a także czosnek i miód. Wierzono, że czosnek zapewniał zdrowie, chronił od ukąszenia pcheł i od „złego”. Czasem sadzono go później w polu, aby burza nie zniszczyła zasiewów. W wianuszek z czosnku wstawiano jedną z potraw wigilijnych, aby zapewnić jego urodzaj. Miód jedzony razem z opłatkiem miał zapewnić powodzenie. W Lubelskiem pod stołem ustawiano też dzieżkę do chleba, maselnicę i kładziono sierp lub żelazo pługa, aby w przyszłym roku było co jeść i czym żąć. Na rogu stołu zostawiano wolne nakrycie dla dusz zmarłych. Wierzono bowiem, że w noc wigilijną dusze bliskich zmarłych mogły odwiedzać żywych. Ich przybycie było pożądane i oczekiwane, miało bowiem zapewnić urodzaj w roku przyszłym. Nie tylko zostawiano dla nich dodatkowe nakrycia na stole, ale nie sprzątano na noc ze stołu i nie gaszono ognia. Do wieczerzy zasiadano według starszeństwa i pozycji zajmowanej w rodzinie: najpierw dziadkowie, rodzice - gospodarze, goście a na końcu dzieci. Ceremoniałom wieczerzy wigilijnej przewodniczył ojciec rodziny, najstarszy mężczyzna, lub gdy go nie było, najstarsza kobieta. Dzisiaj według zwyczaju posoborowego czyta się fragment Ewangelii św. Łukasza (2, 1-14). Odmawia się pacierz i modlitwę za zmarłych. Dawniej w niektórych rodzinach był zwyczaj odmawiania pięknej modlitwy „Anioł Pański”, która jest wyjątkowo odpowiednia na te okoliczności. Ewangelia dziś zajmuje centralne miejsce na stole, ponieważ dla katolików Wigilia jest obrzędem modlitewnym. Modlitwami są też kolędy, które należy śpiewać, tak jak jest to w tradycji, a nie słuchać ich z radia, telewizji lub taśmy. Gdy zabłysła pierwsza gwiazdka, ojciec i matka łamali się ze wszystkimi opłatkiem, składając życzenia. Miały

20

PANORAMA POWIATU NR 4 /2020 (191)

one zazwyczaj tradycyjną formę: „Na wieczną pamiątkę Jezusa Chrystusa, który się narodził w betlejemskiej stajence, życzę Wam wszystkiego najlepszego, szczęścia, zdrowia dobrego, powodzenia, po śmierci dusznego zbawienia”. Wieczerza składała się ze ściśle ustalonego zestawu potraw. Na Lubelszczyźnie gospodynie gotowały zawsze nieparzystą ich ilość: 7, 9 lub 13. W niektórych miejscowościach zwracano uwagę by biesiadników było do pary, gdyż jak sądzono liczba nieparzysta wróżyła komuś z ich grona śmierć. Stąd zapraszano kogoś z sąsiedztwa by dopełnić liczby parzystej. Najpopularniejszymi do dziś, tradycyjnymi daniami wigilijnymi w naszym regionie są: barszcz z grzybami, kasza gryczana z sosem grzybowym, kapusta z grochem, pierogi z grzybami, kutia z pszenicy z cukrem, miodem i orzechami, pieczona, smażona lub gotowana ryba, kompot z suszonych jabłek i śliwek. Dawniej zarówno na stole włościan jak i szlachty zagrodowej obowiązkowo pośród wigilijnych potraw musiały znaleźć się kluski pszenne z makiem lub olejem, jagły. Można było też podać pierożki z makuchami konopnymi lub kapustą i racuchy z cukrem. Ubożsi ograniczali ilość i liczbę potraw. Wigilijne potrawy oraz ich ilość nie były w całej Polsce jednakowe. Zachowane jednak w świadomości ludu było tłumaczenie ich pojawienia się na „Pośnik”. Podstawą dań wigilijnych była i jest ryba. Ten obyczaj wynika również z faktu, że jest ona symbolem chrześcijaństwa. Dodatkowo, ryba to symbol siły, zdrowia i dostatku. Zgodnie ze staropolskim zwyczajem łuski wigilijnego karpia warto ususzyć i włożyć do portfela, aby pieniędzy nam nie zabrakło. To oczywiście forma wróżebnej zabawy. Mak - z dawien dawna był symbolem płodności. Miód - daje radość i szczęście, pomyślność i długie życie. Słodycze wróżą szczęście i bogactwo.

Wiele potraw wigilijnych ma interesującą historię. Kutia jest pradawną potrawą obrzędową. Stanowiła ona jeden z najbardziej ulubionych przysmaków naszych dziadków. Pierwotną kutię przygotowywano bardzo prosto. Zmiażdżone ziarna zboża, zazwyczaj pszenicy, mieszano z miodem, a następnie gotowano. Obecna kutia niewiele różni się od dawnej. Ziarna zbóż oczyszczone z zewnętrznej łuski gotuje się w małej ilości wody i słodzi miodem. Do ziarna zazwyczaj dodaje się roztarty mak, rodzynki i migdały. Ta potrawa była popularna w południowo-wschodnich regionach Polski, a i dziś często spotykana w niektórych domach. W centralnej Polsce tradycyjną potrawą są kluski z makiem lub mak z łamańcami. Dawniej wśród biesiadników przy wieczerzy, skracając czas oczekiwania na Pasterkę - kulminacyjny moment nocy wigilijnej - opowiadano sobie piękne legendy apokryficzne, czyli opowieści ludowe oparte o wątki biblijne. Mówiły one o ucieczce Matki Bożej z Narodzonym Dziecięciem i Józefem przed Herodem. Jedną z nich jest stary apokryf o sianiu pszeniczki wyśpiewywany przez naszych ojców w pastorałkach. Oto on w skrótowym zapisie jako: ,,Cudowny siew i żniwo” „Jak się narodził Pan Jezus, wtedy Matka Boża, co mieszkała w stajence, trzymała tam Dzieciątko. Ale jak się o tym dowiedział król Herod, że się narodził Mesjasz, i że będzie królował wysłał swoje wojsko, żeby zabili Pana Jezuska. Matka Boża ze św. Józefem musieli daleko uciekać. Kiedy tak jechali polną drogą i gościńcem, zobaczyli, jak chłopak siał pszenicę. Wtedy Matka Boża powiada do chłopaka: - Sij, sij chłopaku w imię moje, dzisiaj siejesz, jutro zbierzesz, będzie twoje. I pojechali dalej. Jak jechali żołnierze na drugi ranek, pytali chłopaka, co już wtedy kosił pszenicę, czy nie jechała tedy Matka Boża. A chłopak im powiada: Wtenczas Maryja jechała, jak się ta


KULTURA

PANORAMA POWIATU NR 4 /2020 (191)

pszeniczka siała. A oni sobie pomyśleli, że nie ma po co jechać dalej, bo to było już dawno. Wzięli za lejce, kopnęli kobyły i wrócili się”. Może ta opowiastka stanowi jakieś wytłumaczenie, dlaczego na naszym wigilijnym stole pojawia się pszenica, a już koniecznie w tradycyjnej kutii. W Lubelskiem łyżkę kutii rzucano o powałę, ile ziaren przykleiło się do belek, tyle miało być snopów w roku przyszłym. Podczas kolacji wigilijnej śpiewano kolędy, kosztowano kolejnych potraw, snuto wigilijne opowieści, wróżono dla zabawy. Zwracano uwagę, aby ani na chwile nie odkładać łyżki, aby głód nie doskwierał w ciągu nadchodzącego roku i nie łupało w krzyżu. Po kolacji dziecko, które pasało krowy, zbierało ze stołu wszystkie łyżki i wiązało je rzemykiem, aby bydło nie rozbiegało się po pastwisku (zwyczaje lubelskie, parczewskie, biłgorajskie, kraśnickie). Pod miskę, z której jedzono układano wszystkie rodzaje ziarna i srebrną monetę. Jeżeli do dna przykleiło się dużo ziaren wierzono, ze zbiory będą obfite. Czasami gospodarz uderzał wiązką słomy o ścianę i podłogę, by z ilości zaczepionych słomek wnioskować o wielkości zbiorów w roku przyszłym lub ilości kop zboża w polu. Pod miski z różnymi potrawami wigilijnymi układano też kawałek opłatka. Jeśli opłatek przykleił się do którejś z nich, potrawy tej miało nie zabraknąć przez cały rok (zwyczaj południowej Zamojszczyzny). Podczas wieczerzy wigilijnej zgromadzeni biesiadnicy wyciągali kolejno siano spod obrusa: najdłuższe źdźbło oznaczało długie życie (zwyczaje chełmskie, lubartowskie, lubelskie). Aby ustrzec się przed chorobami, należało pod obrus z siana włożyć kilka ząbków czosnku (zwyczaj lubelski). Do obyczaju wigilijnego należały także wróżby panieńskie. Dziewczęta nasłuchiwały, z której strony zaszczeka pies - z tej przyjdzie narzeczony. Liczyły drwa lub sztachety w płocie, bo ich parzysta liczba wróżyła szybkie

zamążpójście (zwyczaje lubartowskie i lubelskie). Próbowały także zgadywać zawód przyszłego męża po przedmiocie wyciągniętym z zamkniętymi oczami z pobliskiej rzeki. Jeżeli wyciągnięto słomę, oznaczało, że będzie to rolnik, jeżeli skórę to szewc, gdy kamień to brukarz, gdy żelazo to kowal (zwyczaj łęczyński). Elementem, który bardzo wyraźnie świadczył o szczególnym charakterze czasu jaki panował tej nocy były tzw. psoty. Do zwyczaju należało, że chłopcy po wigilijnej kolacji lub w drodze na pasterkę, rozrzucali słomę dookoła chałupy i wieszali ją na płotach, czy drzewach. Na co dzień takie żarty spotykały się z naganą, tej nocy jednak nie wypadało się gniewać ani obrażać. Nawet starsi bawili się na równi z młodymi. W noc wigilijną działy się różne dziwne rzeczy i wszystko było niezwykłe. Gospodarze rozmawiali ze zwierzętami i drzewami. Po skończonym posiłku szli pod drzewa owocowe, prowadząc z nimi dialogi pytając czy będą owocowały w nadchodzącym roku. Te drzewa, które nie rodziły obwiązywano słomą, posypywano makiem, by wydały jeszcze owoce. W tę noc podobno również pszczoły rozmawiały ludzką mową. Dlatego budzono je pukaniem w ule i przemawiano do nich pobożnymi słowami. Trzeba zaznaczyć, że oprócz wspomnianych zabaw i wróżb najchętniej w ten czas śpiewano nasze piękne, polskie kolędy i pastorałki. Z kolędami bowiem wszyscy zapoznawali się od dzieciństwa, kochali je, zżywali się z nimi. Przecież to cudne utwory poezji ludowej, pełne wdzięku i naturalnego słowa. Kolędy nasze układano na dworach królewskich, w pałacach możnych rycerzy i panów. Składali je także duchowni, organiści, bakałarze szkół parafialnych, wiejscy poeci, a także wybitni pisarze. W kolędach naszych, jakby w zwierciadle, odbijała się dusza polska, pełna fantazji, miłości Boga i swej Ojczyzny. Pojawia się też swoista barwa narodowa. Stąd

Betlejem, gdzie narodził się Jezus jest na naszej ziemi, a w stajence roi się od polskich Maćków, Staszków i Wojtków, wszystko jest przedstawione po naszemu. Pierwotnie kolędą była pieśń winszująca kolędników, którzy chodząc od domu do domu ze świątecznymi życzeniami śpiewali znane od pokoleń kolędy, za co otrzymywali datki z wigilijnego stołu. U nas w Lubelskiem najpowszechniejsze było „chodzenie z gwiazdą”. Zazwyczaj była to grupa miejscowych chłopców, która oprócz śpiewu, recytowała specjalnie ułożone teksty, puszczając w ruch oświetloną wewnątrz gwiazdę. Czasem zamiast kolędników z gwiazdą świętowanie umilały odwiedziny „herodów” - przebierańców ze śmiercią, diabłem, aniołem itp., przedstawiających dramatyczne wydarzenia betlejemskiej nocy. We dworach pojawiał się „prawdziwy” św. Mikołaj w aksamitnym niebieskim płaszczu do ziemi, szpiczastej infule ze złotym krzyżem i pastorałem zakręconym u góry. W ogromnym koszu roznosił zabawki dla dzieci i słodycze. Bywało ze służba przychodząca z kolędą dostawała od dziedziców liczne prezenty. Serdeczny, podniosły nastrój udzielał się wszystkim, a wspólna pasterka, na którą szła cała wioska wieńczyła niezapomniane przeżycia tej cudownej Nocy. Obyśmy my, wyczekujący pierwszej gwiazdki zwiastującej pamiątkę Narodzenia Bożej Dzieciny, przeżyli tę noc z sercem czystym, dotkniętym miłością. Kontynuując wielowiekową tradycję z radością składamy Państwu życzenia na nadchodzące Święta Bożego Narodzenia. Rodzinnego ciepła, wzajemnego zrozumienia i miłości, zadowolenia ze wspólnie spędzonych chwil w gronie najbliższych oraz wielu błogosławieństw w Nowym 2020 Roku Życzy Redakcja

21


KULTURA

PANORAMA POWIATU NR 4 /2020 (191)

Hania i magiczny czas Świąt Oktawia Łagowska – Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna nr 7 w Lublinie

Pewnego grudniowego, zimowego i mroźnego dnia Hania rozpoczęła przygotowania do zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia. Dziewczynka przy pomocy rodziców oraz starszej siostry Julki własnoręcznie wykonywała ozdoby na choinkę. Zrobiła piękne, kolorowe bombki, wielobarwny łańcuch oraz ślicznego, śnieżnobiałego aniołka. W domu Hani panował świąteczny klimat z grającymi w tle kolędami, które dziewczynka nieśmiało i po cichutku nuciła. W tym roku, nieco inaczej niż w poprzednich latach, w domu Państwa Pospieszalskich miała stanąć żywa choinka dająca intensywny leśny zapach. Odpowiedzialny za jej zakup był tato, który z samego

22

rana udał się na pobliski targ. Jak się okazało, wybór spośród wielu drzewek nie był wcale taki prosty, jakby się mogło wydawać. Pan Kamil ku zaskoczeniu domowników przyjechał ze srebrzystym świerkiem. Oczy Hani otworzyły się szeroko ze zdumienia i nagle rozbrzmiał radosny okrzyk: - Tatusiu, jaka piękna. Mamo! Julko! Szybko przyjdźcie zobaczyć nasze drzewko! Spójrzcie jakie jest śliczne! Hania natychmiast przystąpiła do ubierania choinki. Rozpoczęła, przy pomocy taty, od założenia kolorowych, grających światełek. Nadszedł upragniony i wyczekiwany od dłuższego czasu moment przystrajania drzewka własnoręcznymi ozdobami. Wykończeniem całości, była posypana brokatem gwiazda zrobiona

na szydełku przez babcię Teodorę. Dziewczynka patrząc na choinkę czuła zadowolenie i ogromną dumę. Po udekorowaniu choinki nadszedł czas na pieczenie pierniczków. Dzień wcześniej Hania wraz z mamą Kasią zakupiły lukier, posypki, perełki i wiele innych cukierniczych ozdób do dekoracji pierniczków. Mama Hani przygotowywała ciasto, zaś dziewczynka wykrawała z niego ciasteczka w kształcie bałwanka, Mikołaja, dzwoneczka i choinki. Nagle stało się coś niebywałego Hania zobaczyła jak jej mama staje się coraz bledsza i stopniowo osuwa się na blat regału. Mała bohaterka poczuła, jak jej serce mocno bije i ze strachem w głosie zapytała: - Mamo, mamo, co się dzieje?


KULTURA

PANORAMA POWIATU NR 4 /2020 (191)

W pośpiechu, nie czekając na odpowiedź pobiegła do drugiego pokoju po tatę. Wróciła z nim do kuchni i bardzo szybko wspólnie zaopiekowali się mamą. Hania przygotowała szklankę wody, a tato szeroko otworzył kuchenne okno. Wówczas mama poczuła się nieco lepiej i zapewniła córkę, że nic się złego nie dzieje. Przyznała, że zakręciło jej się w głowie, zaś tato odrzekł, że nie można bagatelizować tego zdarzenia i wezwał pogotowie ratunkowe. Dziewczynka zupełnie nie rozumiała tego, co się dzieje. Jej strach nasilał się, aż na jej małej twarzyczce pojawiły się wypieki. Hania niespodziewanie poczuła dotyk babci, która przyjechała przed przyjazdem karetki, by zająć się wnuczkami. Jej obecność sprawiła, że zdenerwowanie Hani przerodziło się w spokój, a dzięki wspólnej zabawie z siostrą Julką, dziewczynka na chwilę zapomniała o wcześniejszym incydencie. Hania tęskniła za rodzicami i wielokrotnie dopytywała, kiedy wrócą. Często wyglądała za okno i nasłuchiwała nadjeżdżającego samochodu, lecz rodziców nadal nie było. Na dworze robiło się coraz ciemniej, zbliżała się pora snu, a dziewczynka nieustannie oczekiwała na powrót mamy i taty. Jej oczka były coraz mniejsze, stawała się coraz bardziej senna, a gdy była już w piżamce usłyszała z przedpokoju zbliżające się kroki. Gdy w drzwiach ujrzała samego tatę bardzo posmutniała i zaczęła dopytywać o mamę. Tato wytłumaczył córce, że musi zostać kilka dni w szpitalu na obserwację oraz badania i niebawem powróci do domu. Pan Kamil zabrał Hanię do jej pokoju i przeczytał jej ulubioną bajkę na dobranoc. Dziewczynka smacznie zasnęła. Hania nowy dzień powitała w dobrym nastroju dopytując o dalsze przygotowania do świąt. Cała rodzina Pospieszalskich żyła w napięciu i niepewności oczekując na wyniki badań mamy, ale starali się kontynuować

rozpoczęte prace. Nagle ostatnie porządki przerwał rozbrzmiewający dzwonek w telefonie taty. - Dzwonią ze szpitala.- powiedział. Nastała chwilowa cisza, a każdy przysłuchiwał się prowadzonej rozmowie. Lekarz poinformował tatę, że pacjentka czuje się dobrze i zostanie dzisiaj wypisana ze szpitala. Po dobrej wiadomości dziewczynkę ogarnęła radość i spontanicznie rzuciła się na szyję swojego ojca. On zaś przytulił obie córki i udał się po żonę do szpitala. Hania z niecierpliwością oczekiwała na powrót rodziców przygotowując dla mamy niespodziankę. Dziewczynka była tak podekscytowana, a jednocześnie zmęczona całą sytuacją, że zasnęła przed przyjazdem mamy. Gdy obudziła się, tuż przy swoim łóżku zobaczyła uśmiechniętą mamę. Hania rozpromieniona wstała i szybko wraz z mamą zaczęła nakrywać do stołu. Nadszedł czas Wigilii, a gdy zabłysła pierwsza gwiazdka na niebie rodzina usiadła do wieczerzy. Po wspólnej modlitwie członkowie

rodziny przystąpili do dzielenia się opłatkiem i złożenia sobie najlepszych życzeń. Następnie tato, jako głowa rodziny, wstał i dostojnie powiedział: - Mamy dla Was niespodziankę. Wszystkie oczy momentalnie zostały skierowane na tatę Hani. – Tato, a co to za niespodzianka?niecierpliwiła się Hania. - Już mówię- odrzekł. - Dziewczynki, będziecie miały brata, a Wy mamo i tato ponownie zostaniecie dziadkami! Hania zadrżała z wrażenia, przytuliła się do mamy i powiedziała: -To najpiękniejszy świąteczny prezent. Dziękuję! Po cudownej nowinie, babcia spoglądając na choinkę, skinieniem głowy wskazała wnuczkom na czekające prezenty. Dziewczynki z zaciekawieniem podnosiły paczki spod choinki i wręczały domownikom. Wszyscy byli bardzo zadowoleni z otrzymanych drobiazgów, lecz jednogłośnie uznali, że najlepszym tegorocznym prezentem jest informacja o maleństwie.

23


Nauczyciele i uczniowie „Kopernika” polecają na Święta ŚWIĄTECZNE PIERNIKI (30 - 40 szt. ) • 320 g mąki pszennej • 90 g płynnego miodu • 110 g cukru brązowego • 80 g masła • 1 jajo • 1 łyżeczka sody • 1 łyżeczka kakao • 2 łyżki przyprawy do piernika W YKONANIE Miód, masło i cukier podgrzać w garnuszku i wymieszać do rozpuszczenia się cukru, przestudzić. Dodać pozostałe składniki i wyrobić lub zmiksować. Jeśli ciasto będzie zbyt sypkie dodać więcej płynnego miodu do osiągnięcia odpowiedniej konsystencji i zmiksować. Jeśli ciasto będzie zbyt miękkie, schłodzić (będzie się lepiej wałkowało).Wałkować na stolnicy na grubość 2 – 3 mm lekko podsypując mąką (grubsze pierniczki są bardziej miękkie po upieczeniu). Wykrawać pierniczki o dowolnych kształtach i przekładać na blachę wyłożoną papierem dopieczenia. Piec około 8 – 12 minut w temperaturze 170 – 180°C. Uważać, by nie piec za długo, będą zbyt kruche i będą miały posmak goryczy. Wyjąć z piekarnika, wystudzić na kratce.

STAROPOLSKI BARSZCZ CZERWONY Z USZKAMI CIA S TO NA USZK A • 300 g mąki pszennej • 200 ml ciepłej wody • 2 łyżki masła • 0,5 łyżeczki soli FARSZ • 80 g suszonych grzybów • 1-2 cebule • 2 łyżki sosu sojowego • sól, pieprz • 80 g masła klarowanego BARSZC Z • 700 g czerwonych buraków • 2 l wywaru jarzynowego • 1,5 l zakwasu na barszcz czerwony • 1 kwaśne jabłko • 2 łyżki suszonego majeranku • 2 łyżki octu lub 1 łyżeczka kwasku cytrynowego • 1 łyżka cukru, soli • pieprz czarny mielony • 2 ząbki czosnku • 2 szt. suszonych śliwek • ziele angielskie, liść laurowy PR Z YGOTUJ WC ZEŚNIE J Suszone grzyby przepłukać, zalać letnią wodą i moczyć przez minimum 1 godz. Ugotować do miękkości - ok. 1 godz. Buraki w skórkach umyć, zawinąć w folię, ułożyć na blasze i piec do miękkości w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180°C. Lekko przestudzone obierać ze skórki. PR Z YGOTOWANIE CIA S TA NA USZK A Mąkę przesiać na stolnicy, dodać sól, masło i ciepłą wodę. Wyrabiać

ciasto aż będzie elastyczne, odstawić na 15 min. aby odpoczęło pod przykryciem. PR Z YGOTOWANIE FARSZU Cebulę pokrojoną w drobną kostkę przesmażyć na patelni na maśle. Gdy cebula się zeszkli, dodać ugotowane, drobno posiekane suszone grzyby. Mieszamy i doprawiamy. LEPIENIE USZEK Ciasto rozwałkować cienko, na grubość ok. 2 mm i wykrawać z niego kwadraty o boku 3cm. Na środek każdego nałożyć porcję farszu. Kwadraty złożyć na pół po przekątnej. Boki ciasta zlepić, by zamknąć farsz w środku, a rogi trójkąta owinąć wokół palca i mocno skleić. GOTOWANIE I HARTOWANIE USZEK Uszka wrzucić do garnka z wrzącą, osoloną wodą. Gotować ok. 3 minuty od momentu wypłynięcia uszek na powierzchnię. Za pomocą łyżki cedzakowej przełożyć uszka do naczynia z zimną wodą na ok. 2 minuty aby zahartować. GOTOWANIE BARSZC ZU Zakwas przelać przez sitko do dużego garnka. Doprawić majerankiem, pieprzem, solą oraz cukrem. Dodać ziele angielski, liść laurowy, czosnek. Zamieszać i podgrzewać na małym ogniu. Dolać wywar z jarzyn. Dodać upieczone, obrane i pokrojone w kostkę buraki i rozdrobnione jabłka. Podgrzać barszcz (nie zagotować!), a pod koniec dodać ocet by zakwasić barszcz. Barszcz podajemy z porcją uszek 250 ml/4 uszka


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
PANORAMA POWIATU NR 4/2020 (191) by Powiat Lublin - Issuu