Skip to main content

Ulotka programowa 28.03.2026

Page 1


28.03 / 19.30

SALA KONCERTOWA ACCADEMIA BIZANTINA

Czas trwania (łącznie z przerwą): ok. 110 min

Prosimy o niefotografowanie i wyłączenie telefonów komórkowych.

Prosimy o powstrzymanie się od oklasków między częściami utworów.

Francesco Geminiani (1687–1762)

Concerto grosso op. 3 nr 6

Adagio – Allegro – Adagio

Allegro

Giovanni Battista Pergolesi (1710–1736)

Salve Regina a-moll na sopran

Salve Regina f-moll na alt

Giovanni Battista Pergolesi

Stabat Mater

I. II. I. II. III. IV. V. VI. VII. VIII. IX. X. XI. XII.

Stabat Mater

Cuius animam

O quam tristis

Quae moerebat

Quis est homo

Vidit suum

Eia Mater

Fac ut ardeat

Sancta Mater

Fac ut portem

Inflammatus

Quando corpus – Amen

Usłyszeć Neapol i umrzeć

Tych kompozytorów nic z pozoru nie łączy. Nie wiadomo, czy mieli okazję zetknąć się osobiście. Francesco Geminiani, starszy od Giovanniego Battisty Pergolesiego o pokolenie, był wprawdzie przez pewien czas koncertmistrzem i kapelmistrzem orkiestry Teatro San Bartolomeo w Neapolu, ale wyjechał z miasta w 1714 roku, gdy Pergolesi był jeszcze dzieckiem i nic nie zapowiadało, że po pierwszych lekcjach muzyki w rodzinnym Jesi ruszy po dalsze nauki do neapolitańskiego Conservatorio dei Poveri di Gesù Cristo. Może wpadli na siebie przypadkiem w końcu lat dwudziestych, kiedy Geminiani odwiedził Neapol jako wysłannik Wielkiego Mistrza Loży Londynu

i Westminsteru – z misją ustanowienia pierwszej regularnej loży masońskiej w Italii. Niewykluczone jednak, że o istnieniu Pergolesiego Geminiani dowiedział się już po jego śmierci, w 1752 roku, wkrótce po paryskim występie trupy Eustachia Bambiniego, która wystawiła w Królewskiej Akademii Muzycznej jego intermezzo La serva padrona. Kiedy jednak głębiej się nad tym zastanowić, Geminianiego z Pergolesim łączyła biegłość w grze na skrzypcach, które wraz ze zmierzchem świetności violi da gamba urosły do rangi instrumentu najbliższego melodii ludzkiego głosu. Geminiani, urodzony w Lukce w 1687 roku, pierwsze lekcje muzyki odebrał od ojca, skrzypka tamtejszej Cappella Palatina. Wkrótce przerósł jego umiejętności i wyjechał po dalsze nauki – niewykluczone, że do Alessandra Scarlattiego w Rzymie, z pewnością do Arcangela Corellego w Neapolu. W roku 1714 postawił wszystko na jedną kartę i wraz z flecistą Franceskiem Barsantim, krajanem z Lukki, ruszył do Anglii. Ciągnąca się za nim sława niezwykle uzdolnionego skrzypka dotarła między do Williama Capella, który z czasem miał zostać jednym z jego najhojniejszych angielskich mecenasów.

Geminiani utrzymywał się w Anglii głównie z wykonawstwa i nauczania muzyki. Jako kompozytor zaistniał przede wszystkim dzięki trzem zbiorom Concerti grossi , obejmującym w sumie czterdzieści dwa utwory. Zbiór drugi, oznaczony jako opus 3, ukazał się w roku 1733 – z niego właśnie pochodzi Concerto grosso op. 3 nr 6, stworzone pod wpływem mistrza Corellego, wybiegające jednak w przyszłość nowatorskim sposobem traktowania tematów. Z pewnością miał na to wpływ ekspresyjny styl gry samego Geminianiego, którego Tartini nazwał kiedyś gwałtownikiem – Il Furibondo. Inni nie kryli zachwytu wirtuozerią szalonego Włocha i jego umiejętnością snucia pysznie ornamentowanej kantyleny, jakby żywcem wyjętej z popisów neapolitańskich kastratów.

Urodzony w 1710 roku Pergolesi naprawdę nazywał się Giovanni Battista Draghi – swój przydomek zawdzięczał pobliskiej miejscowości Pergola, z której wywodzili się jego przodkowie. Wszystko wskazuje, że rodzinę Draghich od pokoleń prześladowała gruźlica. Całe krótkie życie kompozytora było naznaczone uporczywym bólem i przeczuciem zbliżającej się śmierci. Tym większy podziw wzbudza determinacja, z jaką kształcił się w muzycznym fachu i wspinał mozolnie po szczeblach kompozytorskiej kariery. Pierwsze radości i rozczarowania stały się jego udziałem, ledwie przekroczył dwudziestkę. Po niespodziewanym sukcesie intermezza La serva padrona zdążył się jeszcze nacieszyć tryumfem opery buffa Il Flaminio w Teatro Nuovo, ale w 1735 roku był już zbyt słaby, by wywiązać się z wszystkich zaległych zobowiązań wobec patronów. Z początkiem roku 1736 Pergolesi zamieszkał w Klasztorze Franciszkanów w Pozzuoli pod Neapolem, gdzie powstały jego ostatnie kompozycje, w tym Stabat Mater pisane na zamówienie neapolitańskiej konfraterni Cavalieri della Vergine dei Dolori di San Luigi al Palazzo, która na swój użytek chciała zastąpić „przestarzałe” opracowanie Alessandra Scarlattiego nowym utworem. Pergolesi stworzył dzieło niezwykle intymne – także z uwagi na niewielki skład wykonawczy (dwa głosy solowe, dwoje skrzypiec, altówka i basso continuo) – a przy tym zaskakująco operowe w stylu, zniewalające urodą barw i bogactwem nastrojów: od początkowego Grave, które Rousseau określił mianem „najdoskonalszego i najbardziej

wzruszającego duetu, jaki wyszedł do tej pory spod pióra jakiegokolwiek kompozytora”; przez wielki duet Quis est homo, który w pewnym momencie rozwija się w najprawdziwszą cabalettę; aż po finałowe Amen, mimo lekkości faktury zmyślnie „udające” podwójną fugę. Są w tej muzyce rozpacz i łzy, ale też dziwna jasność, wręcz radość z pociechy niesionej Matce pod krzyżem.

W ostatnich tygodniach życia Pergolesi sporządził też opracowanie antyfony Salve Regina na alt i smyczki, podobnie jak Stabat Mater pełne chromatyzmów i tarć sekundowych. W obu utworach da się rozpoznać zarówno elementy wczesnego stylu galant – z całą jego prostotą i elegancją – jak i odniesienia do stile antico z typową dla niego wyrazistością malarstwa dźwiękowego, bogactwem ornamentyki i ostrą, a mimo to trzymaną w ryzach dysonansowością.

Pergolesi zmarł w połowie marca 1736 roku w Pozzuoli. Geminiani dokonał żywota w 1762 roku w Dublinie. Obaj przeżyli swoje ostatnie dni w cierpieniu i niedostatku. Dopiero potomni zdali sobie sprawę, że mało kto przed nimi wzbogacał utwory tak wielką liczbą nieoczekiwanych kombinacji harmonicznych i tak odważnie różnicował zawarte w nich melodie. Obaj komponowali muzykę śpiewną, natchnioną i głęboko ludzką. Nie tylko lekceważyli konwencjonalne zasady, ale wręcz rozmyślnie im się przeciwstawiali, otwierając pole swobodnej, niczym nieskrępowanej inwencji twórczej.

Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Ulotka programowa 28.03.2026 by NOSPR - Issuu