15.01 / 19.30 SALA KONCERTOWA
NELSON GOERNER FORTEPIAN
GILBERT VARGA
Czas trwania (łącznie z przerwą): ok. 90 min
DYRYGENT
NARODOWA ORKIESTRA SYMFONICZNA POLSKIEGO RADIA
Prosimy o niefotografowanie i wyłączenie telefonów komórkowych.
Prosimy o powstrzymanie się od oklasków między częściami utworów.
Franz Schreker (1878–1934) Valse lente Wolfgang Amadeus Mozart (1756–1791) Koncert fortepianowy A-dur KV 488 I. Allegro II. Adagio III. Allegro assai *** Arnold Schönberg (1874–1951) Verklärte Nacht op. 4 (wersja na orkiestrę smyczkową)
Emocjonalny klasycyzm – emocjonalny modernizm
G
dy Mozart – jak wiemy z prowadzonego przezeń katalogu własnych utworów – 2 marca 1786 roku stawiał ostatnie nuty Koncertu fortepianowego A-dur, mógł uważać, że wszelkie jego nadzieje i śmiałe kalkulacje spełniły się wyśmienicie. Na scenie Burgtheater zamówiona przez cesarza opera Wesele Figara rozpoczęła właśnie nieustający marsz triumfalny. To było dla kompozytora kluczowe osiągnięcie, istotne było też, że równolegle występował jako pianista i twórca w serii koncertów zwanych „akademiami”, na które – jak donosił ojcu – miało sprzedać się 120 abonamentów. Jeśli wziąć do tego pod uwagę inne kompozycje Mozarta, wszystko wskazywało na to, że jego nowatorski pomysł, jego zawodowe marzenie – z powodzeniem żyć i działać jako kompozytor niezależny, niezwiązany z żadnym dworem – faktycznie funkcjonuje! Sukcesy już jakiś czas temu pozwoliły na wynajęcie komfortowego mieszkania przy Domgasse 5, w samym sercu stolicy (obecnie mieści się tu muzeum Mozarthaus),
i spoglądanie z optymizmem w przyszłość. Już rok później rodzina przeniosła się jednak do znacznie tańszego lokum na przedmieściu: seria koncertowa wygasła, a nowe utwory kameralne nie sprzedawały się tak dobrze, jak kompozytor i jego kolejni wydawcy by sobie życzyli. Problem zapewne widoczny jest już w tych wielkich koncertach fortepianowych, do których należy wykonywany dzisiaj A-dur KV 488. Ironią jest, że źródłem kłopotów było zapewne to, co stanowi chyba największy atut tych tak uwielbianych dzisiaj utworów. Jest to pewna powaga, raz wręcz tragiczna, jak w Koncercie d-moll, raz monumentalna, jak w c-moll (oba należą do tej samej serii), a w wypadku A-dur – poetycka. Wprawdzie pogodna tonacja główna nie powinna nieść klimatu serio, jednak już w pierwszej części Mozart kreuje nieskazitelne piękno w idealnej równowadze emocjonalnej, bez jakichkolwiek ukłonów w stronę czystej rozrywki, natomiast część drugą przenosi do równoległej tonacji minorowej fis-moll, czyniąc z niej jedno ze swych najpiękniejszych lirycznych, ale i pełnych łagodnego smutku wyznań. Kulminacja tego adagia płynącego w rytmie łagodnej siciliany, dialog fortepianu z fagotem, jest zarazem jedną z kulminacji całego stylu dojrzałego klasycyzmu. Ze zmiennością trybów igra też finał, od którego słuchacze tym bardziej oczekiwali samej tylko radości. To nie utwór „radosny”, lecz poemat uczuć – choć niewątpliwie raczej w duchu Rousseau niż dramatycznego Sturm und Drang. Nie sposób nadziwić się, dlaczego wiedeńska publiczność przestawała kochać Mozarta wówczas, gdy na to najbardziej zasługiwał, choć faktycznie ten kierunek jego twórczości adresowany był do koneserów, nie do szerszej (choćby 120-osobowej) grupy ówczesnych abonamentowych słuchaczy. Na koncercie NOSPR solistą Koncertu będzie pianista, którego początek kariery, a nawet cała jej oś nie powinny nas zmylić. Nelson Goerner stał się przecież znany jako jeden z „największych
przegranych” Konkursu Chopinowskiego (niedopuszczony do finału w 1995 roku) – z natury jednak jest klasycystą, co może być atutem w Chopinie, a na pewno jest nim w Mozarcie. Koncert Mozarta poprzedzony zostanie utworem o ponad 120 lat późniejszym (1908): Valse lente Franza Schrekera, austriackiego kompozytora epoki fin de siècle. Znany najbardziej jako twórca opery Der ferne Klang, w Powolnym walcu (choć wcale nie tak powolnym, jak sugeruje nazwa) prezentuje drobną, ale wielobarwną perełkę wśród swych wcześniejszych, jeszcze względnie tradycyjnych kompozycji. Mocnym wejściem w rodzącą się stylistykę jest o dekadę starsza (1899) Verklärte Nacht Arnolda Schönberga. Na drodze rozwoju autora to jeszcze wcześniejsze dzieło niż drobiazg Schrekera – właściwie od opusu 4 datuje się znacząca twórczość kompozytora. Nie ma w nim jeszcze śladów dodekafonii, nie ma także jednak późnego romantyzmu (choćby post-Straussowskiego), który uderza np. w nieco młodszych Gurre-Lieder. Verklärte Nacht jest rodzajem bytu osobnego: muzyką introwertycznej, lecz stężonej emocjonalności, pozbawioną dramatycznych gestów płynącą falą uczuć. „Poemat” ten nie powstałby jednak bez inspiracji literaturą. Jej źródłem był wiersz Richarda Dehmela, jednego z najważniejszych poetów niemieckiego symbolizmu (do którego tekstów sięgało zresztą wielu kompozytorów), pochodzący z tomu Weib und Welt
(Kobieta i świat). Skądinąd zbiór ten w czasach swojego powstania (lata 90. XIX wieku) uznany został za niemoralny i zapadł wyrok nakazujący jego spalenie. Verklärte Nacht nie należało chyba do głównych powodów zgorszenia, choć i ten utwór odwraca tradycyjny porządek. Dwoje ludzi, gaj, księżyc ponad głowami – wręcz sztampowa sytuacja romantyczna staje się scenerią zaskakującego, a zarazem wciąż romantycznego wyznania. „Głos kobiety mówi: Noszę dziecko, nie twoje” – z poczuciem winy, lecz nie wobec zbyt późno poznanego kochanka, a wobec samej siebie: kobieta uległa potrzebie macierzyństwa. Konflikt pochodzi więc z natury – tej samej, która otacza kochanków i do której w odpowiedzi odwołuje się też mężczyzna. „Dziecko, które poczęłaś, niech nie będzie twej duszy ciężarem, spójrz tylko, jak jasno wszechświat lśni!”. Kosmiczne siły natury, do których zalicza się miłość, „przemienią obce dziecko”: „Urodzisz je dla mnie, ode mnie”. Wreszcie „Obejmuje jej silne biodra, ich oddechy mieszają się” – pozostaje dwoje ludzi w świetle nocy. Schönberg skomponował swój utwór na intymny skład sekstetu smyczkowego. Intensywność emocji doskonale oddaje też jednak orkiestra smyczkowa – takiej aranżacji autor dokonał po raz pierwszy w 1917 roku, a powtórzył ją, tworząc definitywną wersję, w roku 1943. Jakub Puchalski
25.01 / 12.00 SALA KONCERTOWA
EKSPRESJA SAKSOFONU, MAJESTAT ORGANÓW
ORGANY HANNA DYS SAKSOFON SZYMON ZAWODNY Karol Furtak – prowadzenie NOSPR współfinansują
Patroni medialni
Partner motoryzacyjny