POLISH ADVERTISER ISSN 2398-6824
www.polishadvertiser.uk
POLISH FORTNIGHTLY MAGAZINE
01 APRIL 2022
EST. 2012
Issue 195
NEWS EVENTS ADS
Wiadomości - Ogłoszenia z UK BEZPŁATNY DWUTYGODNIK - PORTAL OGŁOSZENIOWY
www.polishadvertiser.uk / 020 8166 9928 / 020 3519 1048
Polish fortnightly magazine
hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928
2|
INFORMACJE
W. Brytania: Policja: 20 mandatów
za imprezy na Downing Street w czasie restrykcji Dwadzieścia mandatów zostanie na razie wystawionych w ramach śledztwa dotyczącego nieformalnych spotkań towarzyskich, które odbywały się w rezydencji brytyjskiego premiera Borisa Johnsona w czasie restrykcji covidowych poinformowała we wtorek londyńska policja.
P
olicja nie ujawni, kto zostanie ukarany mandatem ani za udział w jakich wydarzeniach będą one nałożone, jednak już wcześniej biuro Johnsona obiecało, że jeśli premier znajdzie się wśród ukaranych osób, fakt ten zostanie podany do publicznej wiadomości. Policja dodała, że stara się osiągnąć postępy w dochodzeniu, ale "znaczna ilość" materiału pozostaje jeszcze do oceny i w przyszłości mogą zostać nałożone kolejne mandaty. Śledztwem objętych jest 12 wydarzeń, podczas których mogło dojść do złamania restrykcji, z czego w co najmniej trzech Johnson brał udział. W ramach śledztwa policja rozesłała do uczestników ponad 100 kwestionariuszy z pytaniami o ich udział. Ujawniane przez prasę od połowy listopada zeszłego roku przecieki z wydarzeń, które miały miejsce wiosną i późną jesienią 2020 r. oraz wiosną 2021 r., wywołały najpoważniejszy kryzys w trwających od
połowy 2019 r. rządach Johnsona - jego odejścia domagała się nie tylko cała opozycja i wyraźna większość opinii publicznej, ale także część posłów jego własnej Partii Konserwatywnej, którzy zaczęli wysyłać wnioski o wewnątrzpartyjne głosowanie nad wotum nieufności dla niego jako lidera. Jednak rosyjska napaść na Ukrainę i aktywna rola jaką Johnson odgrywa w pomocy dla Kijowa zupełnie zmieniły dynamikę polityczną i temat imprez niemal całkowicie od tego czasu zniknął z pola widzenia. Mandat za złamanie restrykcji covidowych jest z prawnego punktu widzenia podobny do mandatu za drobne wykroczenia drogowe - nie oznacza on, że ukarana osoba ma na koncie wyrok skazujący. Chyba, że ktoś go nie zapłaci i będzie ścigany z tego powodu, lub zakwestionuje przed sądem, do czego ma prawo, a następnie w przypadku przegranej sprawy, nie wykona orzeczenia sądu. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE
OGŁOSZENIA
ROZRYWKA
IMPREZY
01 APRIL 2022
|3
hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928
4|
INFORMACJE
USA: Biden: nie wycofuję moich słów o Putinie,
wyrażałem swoje moralne oburzenie; to nie jest zmiana polityki Słowa o tym, że Putin nie może pozostać u władzy były wyrażeniem moralnego oburzenia i ich nie wycofuję. To nie było wyznaczenie polityki obalenia Putina - powiedział w poniedziałek prezydent USA Joe Biden, tłumacząc swoje warszawskie przemówienie. Biden nie wykluczył, że mógłby spotkać się z Władimirem Putinem, jeśli ten byłby gotowy zakończyć wojnę.
"W
yrażałem moralne oburzenie, które czuję i nie będę za to przepraszał" powiedział prezydent, odpowiadając w Białym Domu na pytania dziennikarzy o swoje słowa "na litość boską, ten człowiek nie może pozostać u władzy". Prezydent odrzucił sugestie, że zdanie wypowiedziane w Warszawie mogłoby być odebrane jako wyznaczenie polityki obalenia Putina. "Nikt nie uważa, że mówiłem o obalaniu Putina" oznajmił, dodając później, że jego słowa "były bardziej aspiracją" i wyrażeniem oceny, że Putin nie powinien być u władzy. "Ludzie tacy jak on nie powinni rządzić krajami, ale to robią. To nie znaczy, że nie mogę wyrazić oburzenia z tego powodu" - zaznaczył. Dodał jednak, że jeśli rosyjski prezydent nie zejdzie ze swojej ścieżki, stanie się globalnym pariasem i "kto wie, co się stanie w kraju, jeśli chodzi o jego poparcie".
Pytany o to, czy byłby gotów spotkać się z rosyjskim prezydentem, Biden nie wykluczył tego, choć stwierdził, że musieliby mieć po co się spotkać, a Putin musiałby być skłonny do "zakończenia wojny i odbudowy Ukrainy". Amerykański prezydent ocenił jednak, że przywódca na Kremlu "robi to, co chce" i nie słucha nawet własnych doradców. Odrzucił w ten sposób sugestie, że jego słowa pod adresem Rosjanina doprowadzą do eskalacji. Biden odniósł się też do słów, które wypowiedział w Rzeszowie w przemówieniu do amerykańskich żołnierzy. Kiedy mówił o zaciekłym oporze Ukraińców, powiedział wówczas, "zobaczycie to, kiedy tam będziecie". W poniedziałek Biden odrzucił sugestie, że chodziło mu o wysłanie wojsk na Ukrainę, a mówił to w kontekście "szkolenia ukraińskich wojsk w Polsce" przez tych żołnierzy. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
The Drayton Court Hotel / BALLROOM 2 The Avenue Ealing, W13 8PH
LONDYN
PIĄTEK 6 MAJA 2022 W GODZ. 19.00 - 24.00
zapraszamy na
KONCERT
A N O R W K E T R BA ul mnie” “Kolorowe sny” „Przyt RU
GWIAZDA WIECZO
“Jedna na million”
BILETY
£25 NORMALNY - £35 PRZEDSPRZEDAŻ –
do kupienia na BILETY24.UK
SUPPORT Organizator: POLISH KLAN ASSOCIATION Patroni medialni:
SILVIA MELINA DJ ARCADIO
El. MŚ 2022 - awans Polski po zwycięstwie nad Szwecją 2:0
Piłkarska reprezentacja Polski po raz dziewiąty w historii, a drugi z rzędu awansowała do mistrzostw świata. W finale barażowym w Chorzowie pokonała Szwecję 2:0. Bramki zdobyli w drugiej połowie Robert Lewandowski z rzutu karnego oraz Piotr Zieliński.
P
olska - Szwecja 2:0 (0:0). Bramki: Robert Lewandowski (49-karny), Piotr Zieliński (72). Żółte kartki: Polska - Jacek Góralski, Jakub Moder, Robert Lewandowski, Krystian Bielik; Szwecja - Alexander Isak, Dejan Kulusevski. Sędzia: Daniele Orsato (Włochy). Widzów: 54 078. Polska: Wojciech Szczęsny - Krystian Bielik, Kamil Glik, Jan Bednarek - Matty Cash, Jakub Moder, Jacek Góralski (46. Grzegorz Krychowiak), Piotr Zieliński (89. Adam Buksa), Sebastian Szymański, Bartosz Bereszyński - Robert Lewandowski. Szwecja: Robin Olsen - Emil Krafth, Victor Lindeloef, Marcus Danielson (79. Zlatan Ibrahimovic), Ludwig Augustinsson - Dejan Kulusevski, Jesper Karlstroem (67. Mattias Svanberg), Kristoffer Olsson (80. Jesper Karlsson), Emil Forsberg - Alexander Isak, Robin Quaison (67. Anthony Elanga). Podopieczni trenera Czesława Michniewicza, pełniącego funkcję selekcjonera od niespełna dwóch miesięcy, mieli zagrać 24 marca półfinał barażowy z Rosją w Moskwie, lecz po wykluczeniu reprezentacji tego kraju przez FIFA - w związku z agresją zbrojną na Ukrainę - zwyciężyli walkowerem. Natomiast Szwecja w półfinale pokonała u siebie po dogrywce Czechy 1:0. Z powodu kontuzji Michniewicz nie mógł skorzystać m.in. z Arkadiusza Milika i Bartosza Salamona. Miejsce tego drugiego zajął Krystian Bielik. Szwedzi też mieli kłopoty kadrowe - kontuzje wyeliminowały m.in. Albina Ekdala, którego zastąpił pomocnik Lecha Poznań Jesper Karlstroem. Jak się później okazało, miało to ogromny wpływ na przebieg wtorkowej rywalizacji. Spotkanie było toczone w dość trudnych warunkach, kilkadziesiąt minut przed meczem zaczął padać deszcz. Oba zespoły zaczęły ostrożnie, zdając sobie sprawę z wagi tego meczu. Pierwsi groźną okazję stworzyli przyczajeni wcześniej Szwedzi - w 19. minucie praktycznie sam przed Wojciechem Szczęsnym znalazł się Emil Forsberg, ale polski bramkarz nie dał się zaskoczyć. To były trudne chwile dla gospodarzy. Po chwili płaski strzał Dejana Kulusevskiego zablokował Jan Bednarek. Biało-czerwoni mogli objąć prowadzenie w 26. minucie, ale aktywny na prawej stronie Matty Cash w dogodnej sytuacji źle trafił w piłkę. W 38. minucie niewiele brakowało, żeby Polacy musieli grać w dziesiątkę. Włoski sędzia Daniele Orsato okazał się jednak wyrozumiały i za ostry faul Jacka
Góralskiego pokazał mu żółtą kartkę. Wielu kibiców na stadionie odetchnęło z ulgą... Wkrótce potem obie drużyny miały niespodziewaną przerwę. Na stadionie zgasła część świateł. Arbiter przerwał na chwilę zawody, ale za chwilę - choć sytuacja się nie poprawiła - wznowił grę. W przerwie Michniewicz zareagował na wydarzenia z pierwszej połowy i zdjął Góralskiego, wprowadzając w jego miejsce doświadczonego Grzegorza Krychowiaka. I właśnie 32-letni pomocnik został sfaulowany przez Karlstroema w polu karnym w 49. minucie, a "jedenastkę" pewnie wykorzystał Lewandowski. To 75. bramka napastnika w reprezentacji Polski. Szwedzi rzucili się do ataku, lecz w bramce znakomicie spisywał się Szczęsny. Golkiper Juventusu nie dał się pokonać m.in. Forsbergowi. W 72. minucie "Kocioł Czarownic" po raz drugi oszalał z radości. Po dużym błędzie Marcusa Danielsona piłkę przejął Piotr Zieliński i w sytuacji sam na sam pewnie pokonał Robina Olsena. Ta bramka wyraźnie podcięła skrzydła piłkarzom gości, a jeszcze bardziej podbudowała biało-czerwonych. Gdybie nie Olsen w bramce, prowadzenie Polaków mogło być wyższe, m.in. bramkarz "Trzech Koron" instynktownie obronił strzał Lewandowskiego. Wynik do końca się już zmienił. Po meczu podopieczni Michniewicza - już w koszulkach z napisem: kierunek Katar, zaczęli świętować razem z kibicami. W pewnym momencie Lewandowski wziął do ręki mikrofon i podziękował licznie zgromadzonym kibicom. Polscy piłkarze po raz dziewiąty w historii, a drugi z rzędu awansowali na mistrzostwa świata (czwarty raz na Stadionie Śląskim). Przy okazji zrewanżowali się Szwedom za porażki z przeszłości. Obecne pokolenie miało "rachunki do wyrównania" za ubiegłoroczne mistrzostwa Europy, gdy w fazie grupowej Szwedzi zwyciężyli 3:2. Wcześniej skandynawscy piłkarze okazywali się zbyt trudną przeszkodą dla biało-czerwonych m.in. w eliminacjach mistrzostw Europy 2000 oraz 2004. Reprezentacja Michniewicza, który po swoim pierwszym wygranym meczu w roli selekcjonera przeszedł do historii polskiego futbolu, pozna rywali w mistrzostwach świata już w piątek 1 kwietnia. W Dausze zostanie wówczas przeprowadzone losowanie grup mundialu. Turniej w Katarze odbędzie się w dniach od 21 listopada do 18 grudnia. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE
OGŁOSZENIA
ROZRYWKA
IMPREZY
01 APRIL 2022
|5
hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928
6|
INFORMACJE
Żegnajcie, maseczki Maseczki przechodzą do historii.. Obowiązek zasłaniania nosa i ust maseczką, odzieżą lub przyłbicą, na zewnątrz i w zamkniętych przestrzeniach, wprowadzono po raz pierwszy w Polsce 16 kwietnia 2020 r. Potem kilka razy go modyfikowano. Dziś, 28 marca 2022 r., po upływie 24 miesięcy i 12 dni, obowiązek zostaje zniesiony.
SZYJEMY MASECZKI Pierwszy przypadek koronawirusa w Polsce odnotowano 4 marca 2020 roku, przepis wprowadzający obowiązek zasłaniania twarzy pojawił się ponad miesiąc później. 13 marca 2020 r. na rządowej stronie pacjent gov.pl, na pytanie, czy trzeba nosić na twarzy maseczkę ochronną, odpowiadano jeszcze, że "nie zaleca się noszenia maseczek ochronnych przez osoby zdrowe", ponieważ "maseczki chronią inne osoby, jeśli jesteśmy nosicielami wirusa, żebyśmy ich nie zakazili". Od 16 kwietnia 2020 r. każda osoba w miejscu publicznym, a więc np. na ulicy, miała już obowiązek zasłaniania ust i nosa. Nakaz obowiązywał też w urzędach, sklepach czy miejscach świadczenia usług i zakładach pracy. Także osoby przebywające w kościołach i kaplicach miały obowiązek zakrywania ust i nosa za pomocą maseczki lub części odzieży, wyłączono z niego jednak duchownych sprawujących "kult religijny, w tym czynności lub obrzędy religijne, podczas jego sprawowania". Od początku pandemii organizowano w Polsce akcje szycia maseczek, a uszyte maseczki przyjmowały nawet szpitale, przed wykorzystaniem poddając je sterylizacji. Maseczki szyli także m.in. więźniowie. Na polecenie ministra sprawiedliwości, Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry uruchomiono produkcję maseczek ochronnych w kilkudziesięciu jednostkach penitencjarnych. Po miesiącu w zakładach przywięziennych wyprodukowano ich milion. Zapotrzebowanie na maseczki spowodowało lawinowy wzrost ich cen. W kwietniu 2020 ceny maseczek wzrosły prawie siedmiokrotnie. Wg. danych Ceneo. pl za opakowanie (uśrednione, brano pod uwagę zarówno te liczące kilka sztuk, jak i 100) trzeba było zapłacić kwotę 68 zł. Naczelna Izba Aptekarska podkreślała, że to nie wina farmaceutów, ale stale rosnących cen u hurtowników i producentów.
30 maja 2020 r. zniesiono obowiązek zasłaniania ust i nosa w przestrzeni otwartej, ale tylko przy zachowaniu 2 m odległości od innych. Maseczki nadal trzeba było nosić m.in. w sklepach, kościołach i w autobusach. Przy zachowaniu odpowiedniego dystansu można już było bez maseczki spacerować, jeździć rowerem, chodzić po ulicy, parku, plaży lub parkingu. Z obowiązku utrzymania dwumetrowego dystansu wyłączeni zostali rodzice z dziećmi wymagającymi opieki (do 13 lat), osoby wspólnie mieszkające, osoby niepełnosprawne. Maseczek nie trzeba było nosić też w pracy, jeżeli pracodawca zapewnił odpowiednie odległości między stanowiskami i spełnił wymogi sanitarne. Ust i nosa nie musieli również zakrywać klienci restauracji i barów, po zajęciu miejsce przy stole. Podobny problem, jak z dostępnością (i ceną) maseczek był z płynem do odkażania rąk i powierzchni. Nic więc dziwnego, że furorę zrobił przepis na domowy specyfik tego typu, jaki na antenie TVP Info 29. marca 2020 r. podał dr Michał Sutkowski, prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych: Lekarz podał recepturę na bazie octu. Oto ona: 200 mililitrów octu 10 proc., 200 mililitrów alkoholu (nie spirytusu, np. 40 proc. wódki), 100 mililitrów wody, 15-20 mililitrów mydła w płynie (1 łyżka stołowa to 15 ml). - Trzeba to dobrze zmieszać i otrzymujemy świetny środek dezynfekujący - powiedział Sutkowski. Przez wiele tygodni, zanim sytuacja na rynku się nie unormowała, wiele polskich mieszkań cuchnęło octem. ZAOSTRZAMY, LUZUJEMY Od 10 października zmieniły się zasady dotyczące noszenia maseczek w strefach żółtych i czerwonych - oznaczało to obowiązek zakrywania ust i nosa w przestrzeni publicznej. 24 października 2020 r. cała Polska stała się tzw. strefą czerwoną. Maseczkę należało więc nosić we wszystkich placówkach handlowych, podczas uroczystości religijnych i w przestrze-
www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE
OGŁOSZENIA
ROZRYWKA
IMPREZY
01 APRIL 2022
|7
hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928
8|
INFORMACJE ni publicznej m.in. na ulicach, placach, cmentarzach, promenadach, bulwarach, w środkach komunikacji. Maseczki nie trzeba było zakładać w lesie, parku, zieleńcu, ogrodzie botanicznym czy zabytkowym, na działce albo plaży. Jednak m.in. biegacze, chodziarze czy rowerzyści, którzy uprawiali te sporty rekreacyjnie, musieli zakrywać usta i nos. Odstępstwem od tej zasady były osoby uprawiające sport w ramach współzawodnictwa sportowego, zajęć sportowych lub wydarzeń sportowych, jazdy konnej, w przypadku sędziego lub trenera. Nowe obostrzenia epidemiczne na terenie całego kraju wprowadzono też w marcu 2021 r. Wtedy zamknięto m.in. hotele, część sklepów w galeriach handlowych, kina, baseny, sauny, solaria. Utrzymano nakaz noszenia maseczek w większości lokalizacji: w miejscach ogólnodostępnych czy w budynkach użyteczności publicznej. Kolejne poluzowanie obostrzeń nastąpiło 15 maja 2021 r. - restauracje oraz lokale gastronomiczne mogły otworzyć dla klientów swoje ogródki na świeżym powietrzu i więcej osób mogło podróżować publicznym transportem zbiorowym. Do 5 czerwca br. obowiązywało zakrywanie maseczką ust i nosa w budynkach użyteczności publicznej przeznaczonych na potrzeby m.in.: obsługi bankowej, handlu, gastronomii, usług, w tym usług pocztowych lub telekomunikacyjnych, turystyki, sportu, obsługi pasażerów w transporcie kolejowym, drogowym, lotniczym, morskim lub wodnym śródlądowym. Maski trzeba było też nosić w obiektach handlowych lub usługowych, placówkach handlowych lub usługowych i na targowiskach (straganach). Od 28 maja 2021 r. restauracje mogły przyjmować gości wewnątrz swoich lokali, a klient mógł odsłonić usta - choć dopiero przy stoliku. Otwarto wtedy też baseny, kluby fitness, kasyna, siłownie i solaria. Nadal w tych obiektach obowiązywał reżim sanitarny, w tym zakrywanie ust i nosa oraz limity odległości i osób. Potem jeszcze kilka razy wprowadzano zmiany w zasadach bezpieczeństwa i obostrzeniach, kwestia zasłaniania ust i nosa w zamkniętych pomieszczeniach pozostała do teraz. Zmieniały się również zalecenia dotyczące tego, czym zasłaniać twarz. Do lutego 2021 można było się chronić przed zakażeniem m.in. przyłbicami, szalikami, kominami i bandanami. Od 27 lutego 2021 r. nos i usta można zasłaniać było tylko za pomocą maseczki. KLIENTÓW BEZ MASEK NIE OBSŁUGUJEMY Za brak maseczki można było otrzymać mandat zgodnie z art. 24 par. 1 Kodeksu wykroczeń karę grzywny wymierzało się w wysokości od 20 zł do 5000 zł. Tego, czy ludzie noszą maseczki, pilnowała policja. "Krakowscy policjanci udzielili w weekend 128 pouczeń osobom, które w przestrzeni publicznej nie nosiły maseczek lub materiału zakrywającego usta i nos. Skierowano też do sądu dwa wnioski o ukaranie - poinformowała PAP w poniedziałek 20 kwietnia 2020 r. policja. Nie zakrywanie nosa i ust mogło się jednak skończyć czymś gorszym, niż mandat. "Policjanci wspólnie z żołnierzem WOT patrolujący nadmorski park w Sopocie zauważyli mężczyznę, który nie miał maseczki. Po wylegitymowaniu okazało się, że zatrzymany jest poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania" - poinformowała 7 maja 2020 r. PAP dodając, że na decyzję sądu, co do swojego dalszego losu 33-letni mieszkaniec woj. dolnośląskiego będzie czekał w areszcie. Podobnych sytuacji, kiedy do celi trafiały osoby poszukiwane za różnego rodzaju przestępstwa, a zostały wylegitymowanie za brak osłony twarzy, było podczas trwającej dwa lata epidemii więcej. Niektóre były dość kuriozalne. 16 grudnia 2021 r. rzecznik policji w Oświęcimiu asp. szt. Małgorzata Jurecka poinformowała, że poprzedniego dnia "policjanci zauważyli, że jeden z klientów wychodząc z hipermarketu nie miał maseczki ochronnej. Podczas legitymowania okazało się, że 24-latek z powiatu chrzanowskiego od kilku miesięcy jest poszukiwany przez tamtejszy sąd. Ma odbyć karę więzienia za przestępstwo przeciwko życiu i zdrowiu" – podała Jurecka. 24-latek został zatrzymany. Gdy policjanci go przeszukiwali, znaleźli ukrytą paczkę parówek, które ukradł ze sklepu. "Za brak maseczki ochronnej oraz kradzież policjanci nałożyli na niego mandaty. W środę 24–latek trafił do jednego z zakładów karnych, w którym będzie odby-
wał zasądzone pół roku pozbawienia wolności" – powiedziała rzecznik policji w Oświęcimiu. Przepisy sanitarne były egzekwowane z całą surowością także od praworządnych obywateli. "Dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Legnicy kilka tygodni temu został przyłapany przez patrol Straży Miejskiej na przebywaniu bez maseczki w parku miejskim, który z powodu epidemii był niedostępny dla wszystkich mieszkańców. Było to w okresie, gdy obowiązywały zasady całkowitej kwarantanny domowej - donosiła 22 maja PAP. W rezultacie dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Środzie Śląskiej Anna Wojtasińska-Żygadło nałożyła na szefa legnickiego sanepidu karę administracyjną 10 tys. zł grzywny. GIS nakłaniał sprzedawców, aby nie obsługiwały klientów bez maseczek. Głośna była sprawa ekspedientki z Podlasia, która dostosowała się do tych wskazówek i w lipcu 2020 r. w lipcu odmówiła sprzedaży zakupów klientce bez maseczki. W pierwszej instancji Sąd Rejonowy w Suwałkach skazał ją za to na 100 zł mandatu. Dopiero w połowie września ten sam sąd uniewinnił kobietę od zarzucanych jej czynów. Uzasadniając wyrok sędzia Dominik Czeszkiewicz stwierdził, że "w ocenie sądu obowiązek noszenia maseczek nie ma podstaw prawnych, mimo że niewątpliwie samo noszenie maseczek jest zasadne". Pozywająca ekspedientkę klientka wyraziła swoją dezaprobatę wyrokiem. "Głównym prawem jest naturalne prawo człowieka. Prawo to pozwala nam oddychać, przemieszczać się, żyć gdzie chcemy. To prawo zostało naruszone w momencie, kiedy Ministerstwo Zdrowia zarządziło, że mamy nakładać maski na twarz, które ograniczają nam swobodny dopływ tlenu. Jest to zamach na zdrowie człowieka i życie" - powiedziała. NIEPEŁNOSPRAWNI INTELEKTUALNIE MOGĄ BEZ MASKI Sprzeciw wobec noszenia maseczek rósł. Wg. badania CBOS z listopada 2020 r. choć 61 proc. ankietowanych popierało karanie mandatami osób niezakrywających ust i nosa, to - według szacunków badanych - czyni to zaledwie co druga osoba. Przy czym "odsetek respondentów kontestujących aktualny stan wiedzy i twierdzących, że maseczki nikogo nie chronią rośnie wraz z poziomem wykształcenia i jest najwyższy wśród osób z wykształceniem wyższym". Część Polaków odmawiała zasłaniania ust i nosa tłumacząc się względami medycznymi. Ówczesny minister zdrowia Łukasz Szumowski wielokrotnie zabierał głos w tej sprawie. Także lipca 2020 r. w rozmowie z Polsacie przypomniał o obowiązku zasłaniania nosa i ust przede wszystkim w zamkniętych pomieszczeniach, takich jak sklepy. "Należy zakładać maseczki, należy zasłaniać nos i usta i tutaj wyraźnie należy podkreślić, iż nie ma czegoś takiego jak przeciwwskazania medyczne do zasłaniania nosa i ust. Nawet jak ktoś ma ciężką niewydolność oddechową, to po pierwsze zwykle nie chodzi do sklepów czy do autobusu, a zawsze może założyć przyłbicę, więc tutaj naprawdę nie ma wymówek" - zaznaczył Szumowski. Jednak w październiku 2020 r. resort zdrowia zmienił zdanie. Szef MZ, którym był już Adam Niedzielski, ogłosił, że osoba, która odmówi zakrycia ust i nosa będzie musiała posiadać ważne zaświadczenie lekarskie lub inny dokument potwierdzający całościowe zaburzenia rozwoju, zaburzenia psychiczne, niepełnosprawność intelektualną w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim lub trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa. Jak podano, policjanci będą mogli weryfikować autentyczność dokumentu u jego wystawcy, jeżeli będą mieli podejrzenie, że może być podrobiony. "Podrobienie jak i posłużenie się fałszywym zaświadczeniem będzie rodziło dla takiej osoby skutki prawne związane z przestępstwem poświadczenia nieprawdy określonym w art. 270 kk i takiej osobie może grozić kara pozbawienia wolności nawet do lat 5" - ostrzegł 8 października Rzecznik Komendy Głównej Policji insp. Mariusz Ciarka. Dopytywany, powiedział, że przyłbicę może też nosić osoba cierpiąca na alergię. Zgodził się też, że osoba, która - wbrew nakazom - nie zasłania nosa i ust, powinna dostać mandat. "To nie jest widzimisię moje, rządu, Sanepidu, kogokolwiek, tylko chcemy po prostu bezpiecznie pójść do sklepu. To jest ochrona pracowników tego sklepu, to jest ochrona naszych współtowarzyszy w tym sklepie, nie nasza. Ta ma-
www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE
OGŁOSZENIA
ROZRYWKA
IMPREZY
01 APRIL 2022
|9
hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928
10|
INFORMACJE seczka nie jest dla nas, tylko jest dla innych, jeśli my będziemy chorzy przypadkiem" - przypomniał. LUD SIĘ BURZY
ORLIK BISTRO ZAPRASZA PONIEDZIAŁEK-NIEDZIELA 10:00 - 20:00 ŚNIADANIA - OBIADY - IMPREZY OKOLICZNOSCIOWE KINGSLEY ROAD, TW3 4AB, HOUNSLOW
02088140534
Jednak prawo w Polsce nie było najbardziej restrykcyjne. W tym samym czasie we Francji za brak maseczki, którą trzeba było nosić na terenie całego kraju w zamkniętej przestrzeni publicznej, a w wielu miejscach, np. w Paryżu, Nicei czy Lyonie również na ulicach, groziła kara 135 euro. W przypadku recydywy mogła ona wzrosnąć do 1500, a nawet 3750 euro i sześciu miesięcy więzienia, jeżeli ktoś będzie notorycznie łamać ten nakaz. Natomiast w Wielkiej Brytanii można było zostać ukaranym mandatem w wysokości 200 funtów w Anglii i 60 w Szkocji, Walii i Irlandii Północnej. Jeżeli ktoś po raz kolejny złamał te przepisy, mógł zapłacić dwukrotność poprzedniego mandatu, aż do kwoty maksymalnej w wysokości 6400 funtów. W Polsce i na świecie miały miejsce protesty uliczne ludzie sprzeciwiali się sanitarnym reżimom. Przez Polskę fala protestów w październiku 2020. W Białymstoku ulicami miasta przeszedł marsz tzw. antycovidowców. "Pandemia to ściema", "Zdejmij maskę", "Precz z kagańcami" - krzyczeli. Pod koniec marsz został rozwiązany przez władze miasta. W trakcie zgromadzenia policjanci wylegitymowali 101 osób, 35 pouczyli, skierowali 30 wniosków do sądu o ukaranie i wystawili 19 mandatów. Pod koniec października w stolicy protestowali przeciwnicy obostrzeń wprowadzonych w pandemii koronawirusa. Protestujący trzymali m.in. flagi Polski oraz ugrupowań Konfederacja i KORWiN. Większość protestujących nie miała założonych maseczek bądź miała je na brodzie. Kilkaset osób protestowało w marcu 2021 w Warszawie przeciw przepisom sanitarnym wprowadzonym przez rząd z powodu pandemii koronawirusa. Doszło do przepychanek z policją. Funkcjonariusze zatrzymali kilka osób, użyli granatów hukowych i gazu. Uczestnicy protestu, w większości bez maseczek, mieli transparenty z napisami "Stop przymusowym szczepieniom", "Stop plandemii", "Stop terapii genetycznej", "Dzieci do szkoły". Śpiewali: "Cała Polska śpiewa z nami wy… z maseczkami". We wrześniu 2020 r. w Bułgarii odbywały się protesty rodziców uczniów przeciw nakazowi noszenia maseczek w szkołach - wychodzący na ulice w Sofii, Płowdiwie, Warnie, Błagojewgradzie i innych miastach Bułgarii protestujący określili nakaz jako "medyczny faszyzm". W tym samym czasie w Stanach Zjednoczonych, w niektórych częściach dzielnic Nowego Jorku Brooklyn i Queens, gdzie nastąpił znaczący wzrost zakażeń, władze wprowadziły rygorystyczne przepisy mające zapobiec rozprzestrzenianiu Covid-19, w tym zakaz dużych zgromadzeń. Wywołało to sprzeciw setek ortodoksyjnych Żydów. Palili oni maseczki i chodzili z flagami popierającymi kampanię wyborczą prezydenta Donalda Trumpa. W styczniu 2022 "Konwój wolności" zablokował Ottawę, stolicę Kanady. Składający się głównie z kierowców ciężarówek i wymierzony w obostrzenia związane z epidemią Covid-19 i obowiązkowe szczepienia przeciwko tej chorobie protest ma się przenieść na teren wokół kanadyjskiego parlamentu. Protestowano także na Malcie - w styczniu ulicami Valletty przeszło kilkuset przeciwników certyfikatów covidowych, które stają się obowiązkowe przy wej-
ściu do miejsc użyteczności publicznej. W Niemczech, podczas protestów, dochodziło do starć demonstrantów z policją. Np. 14 grudnia 2021 r. w wielu miastach Niemiec tysiące ludzi protestowało przeciwko ograniczeniom wprowadzanym w związku z pandemią Covid-19. Podczas nielegalnych demonstracji musiała interweniować policja. Rannych zostało kilkunastu funkcjonariuszy. Np. tylko w Turyngii, jak podała policja, około 6000 osób protestowało na 26 zgromadzeniach w całym kraju związkowym. W większości były to nielegalne zgromadzenia. Siedmiu funkcjonariuszy zostało rannych podczas interwencji. MODA "NA BOCIANA" Ludziom puszczały też nerwy podczas zwykłych czynności, jakimi są np. zakupy w sklepie. Trzy zarzuty, w tym znieważenia i naruszenia nietykalności cielesnej usłyszał 48-latek, który w markecie w Lesznie uderzył kobietę – poinformowała PAP w środę 21 kwietnia 2021 r. oficer prasowa KMP w Lesznie asp. szt. Monika Żymełka. Do zdarzenia doszło w sobotę 10 kwietnia. W ten weekend sprawę nagłośniły media, opublikowano także nagranie z momentu zdarzenia. Na nagraniu widać, jak w kolejce do kasy kobieta uderzona przez mężczyznę osuwa się na ziemię. Do uderzenia miało dojść po tym, jak kobieta zwróciła mężczyźnie uwagę na brak maseczki. Ludzie demonstrowali swoje niezadowolenia na różne sposoby. W maju 2021 r. 47-letni mieszkaniec powiatu jędrzejowskiego dwukrotnie wybrał się na przejażdżkę rowerową zupełnie nago. Został ukarany m.in. za nieobyczajne zachowanie i brak maseczki. Dwukrotnie został na tym przyłapany, co kosztowało go w sumie 950 zł. Swoistą "modą" stało się noszenie masek "na bociana, czyli z odsłoniętym nosem czy, w ogóle, pod brodą. "Osoba z odsłoniętym nosem w przestrzeni publicznej może stanowić niemal identyczne zagrożenie jak osoba bez maseczki. Policja i straż miejska winny bezwzględnie, do czasu zakończenia pandemii, egzekwować nakaz zasłaniania nosa i ust" – wskazuje Stowarzyszenie Obywatele i Sprawiedliwość w złożonej petycji, o której informowała 5 maja ub. roku "Rz". Stowarzyszenie "postuluje, by nasilić patrole policji i straży miejskiej na dworcach kolejowych i autobusowych, stacjach metra w Warszawie, centrach handlowych czy na przystankach komunikacji miejskiej +o dużej rotacji pasażerów+, i egzekwować tam obowiązek noszenia maseczek". Stowarzyszenie uważało, że "patrole policji i straży miejskiej winny traktować osoby wadliwie noszące maseczkę tak samo jak osoby bez maseczki". Ikoną antymaseczkowców został w Polsce poseł Konfederacji Grzegorz Braun. Systematycznie przychodził do Sejmu bez maseczki i odmawiał jej włożenia, za co był wykluczany z prac parlamentarnych. Argumentował, że działa zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem. "Akty prawne wyższe i najwyższe, na czele z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej nie mogą być modyfikowane - a zatem zakres swobód i wolności nie może być uszczuplany - aktami prawnymi niższego rzędu" - mówił. Poseł Konfederacji stwierdził, że "nie ma w Polsce prawa, które pozwalałoby jakiejkolwiek władzy rozstrzygać o detalach ubioru obywateli Rzeczypospolitej". (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE
Ukraina: Doradca prezydenta: nie ma mowy,
byśmy się stali państwem zdemilitaryzowanym
Nie ma mowy, by Ukraina stała się państwem zdemilitaryzowanym jak Szwecja czy Austria – oświadczył w sobotę doradca prezydenta Ukrainy Ołeksandr Arestowycz w wywiadzie dla Radia Swoboda.
„K
ażdy kraj świata zgodnie ze statutem ONZ ma prawo do samoobrony i my w Ukrainie świetnie zdajemy sobie sprawę – i naród, i władza – że nasze siły samoobrony muszą być samodzielne i samowystarczalne, bo na nikogo liczyć nie można. Dlatego nie ma mowy, żeby tu było państwo zdemilitaryzowane” – oznajmił. Dodał, że Szwecja i Austria są w zupełnie innej sytuacji niż Ukraina, bo mają „porządnych” europejskich sąsiadów, którzy prowadzą stabilną politykę, i nie obawiają się zmiany granic. Podkreślił, że Ukraina
została oszukana w związku z tzw. budapeszteńskim memorandum, czyli podpisanym w 1994 roku dokumentem, na mocy którego USA, Rosja i Wielka Brytania zobowiązały się m.in. do respektowania suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy, gdy ta zrezygnowała z posiadania odziedziczonej po ZSRR broni jądrowej. Zaznaczył, że wszyscy gwaranci memorandum – nie tylko Rosja – faktycznie Ukrainę oszukali i nie dostarczyli obiecanych gwarancji, w związku z czym w kraju trwa teraz wojna. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
OGŁOSZENIA
ROZRYWKA
IMPREZY
01 APRIL 2022
|11
hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928
12|
INFORMACJE
Proces Romów oskarżonych
o oszustwa i wyłudzanie pieniędzy Oskarżeni mieli oszukać ponad 1000 osób i wyłudzić zasiłki socjalne z agencji rządowej w Wielkiej Brytanii na kilkanaście milionów złotych – powiedziała we wtorek PAP rzecznik prasowy sędzia Edyta Janiszewska.
W. Brytania: Szefowa MSZ: Rosja
wykorzystuje negocjacje jako zasłonę dymną Rosja wykorzystuje rozmowy pokojowe z Ukrainą jako "zasłonę dymną", przygotowując się do popełnienia kolejnych "przerażających okrucieństw" i zbrodni wojennych - ostrzegła w sobotę minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Liz Truss.
T
russ w rozmowie z dziennikiem "The Times" powiedziała, że jest bardzo sceptyczna, jeśli chodzi o prowadzone negocjacje pokojowe między Ukrainą a Rosją. "To, co widzimy, to próba stworzenia Rosjanom przestrzeni do przegrupowania. Ich inwazja nie przebiega zgodnie z planem. Nie widzimy żadnego poważnego wycofania wojsk rosyjskich ani żadnych poważnych propozycji na stole" wskazała. "Rosjanie kłamali, kłamali i jeszcze raz kłamali. Obawiam się, że te negocjacje to kolejna próba odwrócenia uwagi i stworzenia zasłony dymnej dla przera-
żających okrucieństw. Jeśli jakiś kraj poważnie myśli o negocjacjach, to nie bombarduje na oślep cywilów tego samego dnia. Ale oczywiście Ukraina jako suwerenny naród ma pełne prawo do podjęcia procesu negocjacji w sposób, jaki uzna za stosowny" - powiedziała. Wyraziła obawę, że w miarę jak rosyjskie postępy na Ukrainie będą coraz słabsze, prezydent Władimir Putin będzie się uciekał do "coraz gorszych metod". "Widzieliśmy już stosowanie taktyki masowego rażenia. I oczywiście musimy się przygotować na wszystkie ewentualności" - dodała. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
J
ak dodała, w sprawie oskarżone są 53 osoby, ale ostatecznie na ławie zasiądą 32. "Liczba oskarżonych zmniejszyła się, ponieważ jedna osoba zmarła, a 20 poddało się dobrowolnie karze. W ich przypadku wnioski zgodnie z właściwością wyłączono i przekazano Sądowi Rejonowemu w Poznaniu" – powiedziała sędzia Edyta Janiszewska. Sprawa wpłynęła do kaliskiego sądu w sierpniu 2019 r. "Ze względu na to, że liczy 363 tomów akt, sąd potrzebował czasu, aby przygotować się do procesu" – dodała. Oskarżycielem jest Wielkopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Poznaniu. Z akt sprawy wynika, że w latach 2008-2010 kilkadziesiąt osób, głównie narodowości romskiej, werbowało ludzi z Polski do pracy w Wielkiej Brytanii. W rzeczywistości chodziło o wyłudzanie zasiłków socjalnych, wypłacanych przez urząd HM Revenue & Customs w Londynie. Oskarżeni Romowie pochodzą z różnych miast Polski, w większości to członkowie jednej rodziny. Mechanizm ich działania ustalono m.in. dzięki zeznaniom tłumaczki z Londynu, która pomagała im sporządzać fałszywą dokumentację. Prowadziła też rejestr poszkodowanych. Proceder – jak wynika z aktu oskarżenia - polegał na wyłudzaniu danych osobowych pod pretekstem werbowania Polaków do pracy na Wyspach. Z propozycji korzystali kaliszanie - w większości ubodzy, bez stałej pracy i wielodzietni. Proponowano im pracę w Londynie, pokrycie kosztów podróży, pobytu, zakwaterowanie i wyżywienie. Kobiety miały pracować przy sprzątaniu, mężczyźni na budowie. Na drogę wyposażano zwerbowanych w jedzenie, papierosy i alkohol oraz instrukcje, jak dotrzeć do celu.
Od poszkodowanych brano paszporty, dowody osobiste i akty urodzenia dzieci, twierdząc, że dokumenty te są niezbędne do zakupu biletów i załatwienia formalności związanych z zatrudnieniem. Jeżeli ktoś nie miał żadnych dokumentów, podejrzani pomagali w ich wyrobieniu w miejscu zamieszkania. "Zatrudnieni" przebywali w Londynie średnio kilka dni. W tym czasie podpisywali dokumenty sporządzone po angielsku, wierząc, że chodzi pracę. Potem wracali do Polski, bo informowano ich, że na razie pracy nie ma lub są przejściowe trudności w natychmiastowym zatrudnieniu. W rzeczywistości dane tych osób służyły do zdobycia w Londynie numeru ubezpieczenia społecznego NIN, który wykorzystywano do uzyskania zasiłków socjalnych dla pracujących i dla wychowujących dzieci. Dla otrzymania zasiłku na dzieci tworzono czasem fałszywe dokumenty dotyczące fikcyjnych dzieci, załączano fałszywe akty urodzenia. Jeden z bezdzietnych Romów – jak wynika z aktu oskarżenia - pobierał taki zasiłek, wykazując, że wychowuje dwoje dzieci. Aby uzyskać zasiłek wystarczała jedna wizyta w londyńskim urzędzie, aby przedłużyć jego otrzymywanie wystarczyło wypełnić i odesłać stosowny formularz. Uzyskane w ten sposób zasiłki socjalne były przelewane na rachunki bankowe oskarżonych. Niektórzy z nich uzyskali w ten sposób nawet pół miliona złotych. Na poczet prowadzonego postępowania zabezpieczono majątek oskarżonych, m.in. samochód marki bentley wart 200 tys. zł, domy, działki, biżuterię wartą 360 tys. zł. Grozi im do 8 lat więzienia. Termin pierwszej rozprawy zaplanowano na czwartek na godz. 10. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
USA: "NYT": Biały Dom powołał specjalną grupę przygotowującą
odpowiedź na ew. atak bronią masowego rażenia i na NATO Kilka dni po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji w Białym Domu powołano specjalny zespół przygotowujący scenariusze odpowiedzi na rosyjskie ataki bronią masowego rażenia na terytorium NATO i innych krajów - podał "New York Times". Według dziennika urzędnicy rozważają też, jaki jest próg przystąpienia USA do walk.
W
edług dziennika, zespół - nazwany "Tiger Team" - został powołany 28 lutego przez doradcę ds. bezpieczeństwa narodowego Jake'a Sullivana. Jedną z głównych rozważanych kwestii jest to, czy w razie użycia przez Rosję broni jądrowej i wywołania pośrednich skutków dla państw NATO, powinien zostać uruchomiony artykuł V traktatu o NATO. Jeden z oficjeli administracji powiedział dziennikowi, że nawet użycie "małej" taktycznej broni jądrowej przez Rosję na Ukrainę oznaczałoby potencjalnie
zmianę podejścia USA co do udziału w wojnie. Wyznaczenie progu, który skłoniłby USA do aktywnego zaangażowania się w konflikt jest jednym z głównych priorytetów zespołu. Według dziennika inne tematy to też reakcja na rozszerzenie przez Rosję swojej wojny na Mołdawię lub Gruzję. Osobny zespół powołano zaś do zbadania możliwości, jakie daje rosyjska inwazja - postrzegana jako strategiczny błąd Moskwy - dla długoterminowej poprawy pozycji geopolitycznej USA. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE
OGŁOSZENIA
ROZRYWKA
IMPREZY
01 APRIL 2022
|13
hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928
14|
INFORMACJE
USA: Gen. Eaton: Musimy wybić Putina z rytmu,
Niemcy: "Die Welt": Putin wykorzystywał
np. rozmieszczając wojska wokół obwodu kalinigradzkiego
"ochronę klimatu" przeciw Zachodowi
NATO musi przejść do bardziej aktywnych działań i odwrócić uwagę Rosji od Ukrainy, np. rozmieszczając znaczne oddziały wojsk wokół Kaliningradu - mówi PAP Paul Eaton, emerytowany generał sił lądowych USA. Wojskowy ocenia też, że dotychczasowa postawa rosyjskich wojsk na Ukrainie jest "szokująca".
Wojna na Ukrainie pokazała wyraźnie, jak bardzo Europa stała się zależna od rosyjskiej ropy i gazu. Próby samodzielnego wydobycia gazu ziemnego często kończyły się niepowodzeniem z powodu protestów organizacji broniących klimatu, wspieranych pieniędzmi z Moskwy – pisze „Die Welt”.
J
ak powiedział PAP Eaton, w sytuacji w której większość bojowych jednostek rosyjskich sił skupiona jest na Ukrainie, Zachód powinien "strategicznie" odciągnąć uwagę Kremla. "Powinniśmy zrobić coś, by wybić Putina z rytmu, żeby go czymś zaskoczyć i zaniepokoić, przejąć inicjatywę. Takim czymś mogłoby być rozmieszczenie wojsk - np. dywizji pancernej - wokół obwodu kaliningradzkiego. Chodzi o to, żeby sprawić, żeby miał się czego obawiać" - powiedział emerytowany generał, uczestnik misji w Iraku i były doradca Hillary Clinton. "Sama obecność tam wojsk uczyniłoby życie Rosjan dość nieprzyjemnym" - dodał. Jak dodał, są też inne sposoby, by to zrobić, np. w domenie cybernetycznej, czy za pomocą dyplomacji, zacieśniając stosunki z przychylnymi dotąd Moskwie państwami np. z Kazachstanem. Komentując sprawę odmowy przekazania polskich MiG-ów Ukrainie za pośrednictwem USA, ekspert ocenił, że tłumaczenie Pentagonu ma sens z militarnego punktu widzenia. "Początkowo myślałem, że to bardzo kreatywny pomysł. Ale jeśli rzeczywiście jest tak, że Ukraina wciąż ma dziesiątki własnych samolotów, z których korzysta w ograniczony sposób, to faktycznie być może warto skupić wysiłki na broni, która robi większą róż-
nicę" - powiedział Eaton. "Z drugiej stronie wojna to stan, w którym więcej zawsze znaczy lepiej. Zawsze potrzeba więcej sprzętu, więcej broni, więcej dostaw" - dodał. Odnosząc się do postawy rosyjskich wojsk na Ukrainie, były dowódca przyznał, że jest zszokowany niekompetencją Rosjan na polu bitwy. "Słysząc historię o tym, jak Rosjanie stoją, bo skończyło im się paliwo, nie mogłem w to uwierzyć. Amerykańskim czołgom, ani polskim, ani z innej armii NATO nie kończy się paliwo, bo zaopatrzenie to jest absolutna podstawa" - powiedział emerytowany generał. Jak dodał, rosyjscy dowódcy popełnili też podstawowe błędy w planowaniu inwazji, opierając się na nierealistycznych założeniach o tym, że ukraińskie wojsko szybko skapituluje, a wojska najeźdźcze będą mile widziane na Ukrainie. Eaton poważne uchybienia widzi też w taktyce, koordynacji między jednostkami i jakości wysłanych żołnierzy. "Widząc w akcji tych młodych poborowych, którzy nie wiedzą, co mają robić, którzy uszkadzają swoje pojazdy, żeby nie walczyć... zastanawiam się, czy oni wysłali swoje najgorsze wojska? Czy te, które zostały w kraju są lepszej jakości? W każdym razie Rosja jest obecnie mocno narażona" - ocenił Eaton.(PAP) (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
I
nteresy zachodnich obrońców klimatu i rosyjskiego dyktatora Władimira Putina były zbieżne, choć ich motywacje była odmienna - ocenia niemiecki dziennik. Od lat pojawiają się sygnały, że Moskwa – chcąc sama sprzedawać więcej gazu i ropy - wspiera aktywistów w USA i Europie w ich walce z paliwami kopalnymi - zauważa "Die Welt" w opublikowanym w czwartek artykule. Dodaje, że w różnych źródłach pojawiały się informacje o finansowaniu przez Rosję różnych organizacji pozarządowych. "Rosyjski rząd przekazał 82 miliony euro europejskim stowarzyszeniom ochrony klimatu, których celem jest zapobieganie produkcji gazu ziemnego w Europie" – pisze gazeta. Zaznacza, że były sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen informował w 2014 roku, że Rosja wspierała organizacje ekologiczne "w celu utrzymania europejskiej zależności od rosyjskiego gazu". Zarzuty te odpierał wtedy m.in. Greenpeace. Europa, podobnie jak USA, posiada ogromne zasoby gazu łupkowego. Na początku pierwszej dekady XXI wieku duże firmy energetyczne w Europie były gotowe do rozwoju eksploatacji tych pokładów. "Ale zasoby pozostały w ziemi, presja aktywistów klimatycznych na firmy i rządy doprowadziła do odwrócenia się inwestorów" – podkreśla "Die Welt", powołując się na ustalenia dzienników "Financial Times" i "New York Times". Dodaje, że wtedy załamały się poszukiwania nowych złóż gazowych w Europie. Eksperci zastanawiali się nad "nagłym" pojawieniem się dobrze zorganizowanych grup, zajmujących się zwalczaniem procesu szczelinowania w Europie Wschodniej, gdzie Rosja sprzedaje swoją energię -
zauważa niemiecki dziennik. Wielki sprzeciw wobec wydobycia gazu ziemnego w Europie sprawił, że gaz z Rosji stał się atrakcyjny. Europa radykalnie ograniczyła wydobycie gazu ziemnego konwencjonalnymi metodami - 15 lat temu wydobywano więcej gazu, niż eksportowała Rosja. Kontynent europejski pokrywa obecnie około 40 proc. swojego zapotrzebowania na gaz ziemny dostawami z Rosji - wylicza "Die Welt". W ostatnich latach szczególnie Niemcy uzależniły się od energii z Rosji. Wycofując się z energetyki jądrowej, zaplanowały dziesiątki nowych elektrowni gazowych, gdzie głównym dostawcą surowca miała być Rosja - podkreśla gazeta. "Kiedy były prezydent USA Donald Trump oświadczył w 2018 roku, że Niemcy uzależniły się od Rosji w zakresie dostaw energii, niemieccy dyplomaci wyśmiewali to. Jednak rosyjska inwazja na Ukrainę bezlitośnie ujawniła tę zależność Niemiec. Kanclerz Olaf Scholz przyznał wprost, że Niemcy są uzależnione od rosyjskiego gazu" – zaznacza "Die Welt". Jak podsumowuje gazeta, walka z wydobyciem gazu ziemnego w Europie i USA nie posłużyła ostatecznie ochronie klimatu. Gaz ziemny jest nadal spalany, tyle że pochodzi z Rosji. Elektrownie jądrowe zostały zamknięte na rzecz energetyki opartej na gazie. Wojna na Ukrainie spowodowała wzrost cen gazu ziemnego, przez co rośnie zapotrzebowanie na węgiel – a to powoduje wzrost emisji CO2. Z powodu braku alternatywy dla rosyjskiego gazu Niemcy biorą pod uwagę przedłużenie funkcjonowania elektrowni węglowych - zauważa "Die Welt". (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
W. Brytania: Johnson: na szczytach NATO i G7
będziemy zwiększać presję na Putina Brytyjski premier Boris Johnson zapewnił prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, że zamierza wykorzystać czwartkowe spotkania przywódców NATO i G7 do zwiększenia presji na reżim Władimira Putina w Rosji - przekazało w środę biuro Johnsona po rozmowie telefonicznej obu przywódców.
J
ak napisano w komunikacie wydanym przez Downing Street, Johnson powiedział Zełenskiemu, że przywódcy NATO i G7 "będą starali się odpowiedzieć na prośby Ukrainy" i zapewnić jej "jak najsilniejszą pozycję w toczących się rozmowach pokojowych". "(Johnson) powiedział, że bombardowanie obszarów cywilnych, w tym oblężenie Mariupola, jest nie do zaakceptowania i wymaga reakcji ze strony społeczności międzynarodowej. Premier wyraził za-
miar wykorzystania jutrzejszych spotkań G7 i NATO do zwiększenia presji na reżim Władimira Putina i do współpracy z partnerami w celu znacznego zwiększenia śmiercionośnej pomocy obronnej dla Ukrainy. Przywódcy będą starać się spełnić prośby Ukrainy i zapewnić prezydentowi Zełenskiemu możliwie najsilniejszą pozycję w toczących się rozmowach pokojowych" - przekazano. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE
OGŁOSZENIA
ROZRYWKA
IMPREZY
01 APRIL 2022
|15
hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928
16|
INFORMACJE
W. Brytania: Media: to Polska miała rację, jak mogliśmy tego nie zrozumieć wcześniej To Polska miała rację, ostrzegając przed Rosją, czego Zachód nie chciał słuchać i wcale nie jest ona odstępcą od zachodnich wartości, jak twierdziły Francja i Niemcy, lecz ich obrońcą - pisze w reportażu z Przemyśla brytyjski "The Sunday Times".
A
utor reportażu Matthew Syed podkreśla, że pomoc jaką Polska udziela uchodźcom z Ukrainy kompletnie zaprzecza forsowanej w zachodniej części Unii Europejskiej narracji, jakoby była ona krajem ksenofobicznym i nieprzyjaznym imigrantom. Jak dodaje, jedyną osobą, której wykazujący się otwartym sercem Polacy nienawidzą, jest prezydent Rosji Władimir Putin. "Jestem tutaj, aby zobaczyć dynamikę tego kryzysu uchodźczego, ale także rolę Polski. Jest to naród, który jest postrzegany jako odstępca od zachodnich wartości, naród, który brzydzi się imigrantami, kraj, który symbolizuje kryzys liberalizmu. Im dłużej tu jednak przebywam, tym bardziej dostrzegam krótkowzroczność tej narracji, forsowanej przez rzekomo bardziej oświeconych partnerów unijnych, takich jak Niemcy i Francja" - pisze Syed. "Z tego miejsca myśl, że Polska jest narodem nieprzyjaznym, wydaje się więcej niż pewnym zgrzytem. To prawda, że w 2015 r. sprzeciwiła się unijnemu programowi relokacji Syryjczyków uciekających przed konfliktem, co wskazuje na podejrzliwość wobec wielokulturowości i - jak mówi mi wielu młodszych Polaków - utrzymującą się nietolerancję wobec nie-białych. Jednak ramiona wyciągnięte do dwóch milionów ukraińskich uchodźców są mimo wszystko wzruszające, zwłaszcza biorąc pod uwagę rosnące obciążenie dla służb publicznych, szczególnie w okolicach Warszawy" - kontynuuje dziennikarz. Pisze o Annie, która zajmuje się w Przemyślu naprawianiem komputerów i choć ma już w swoim wolnym pokoju ukraińską rodzinę, chętnie przyjęłaby kolejnych. O dwudziestokilkuletnim Lucjanie, który zaoferował się, że przyjmie kolejnego uchodźcę, mimo że w jego małym mieszkaniu mieszka troje. O dziesiątkach wolontariuszy chętnych do przewiezienia uchodźców przez Europę, aby mogli dołączyć do przyjaciół czy rodziny. "I tu właśnie dostrzegam inną narrację niż ta, która
emanowała z Berlina i Paryża: historię Polski nie jako odstępcy od zachodnich wartości, ale jako ich obrońcy. Bo czyż Polska nie miała racji, wzywając do zaostrzenia sankcji wobec Rosji po aneksji Krymu? Czy nie była mądra, protestując przeciwko uzależnieniu się Niemiec od rosyjskiego gazu? Czy nie było uzasadnione wzdryganie się, gdy mocarstwa UE nadal wysyłały broń do człowieka, który zrównał z ziemią Grozny i Aleppo, nawet po wprowadzeniu embarga na broń w 2014 r.?" - pyta Matthew Syed. Przywołuje raport dziennikarzy śledczych z projektu Investigate Europe, którzy pokazali, że w latach 20152020 państwa UE dostarczyły Rosji sprzęt wojskowy o wartości 346 mln euro, w tym pociski, samoloty, rakiety, torpedy i bomby: broń używaną obecnie do siania zniszczenia. "Największymi winowajcami okazały się Niemcy i Francja, które wykorzystały luki prawne dotyczące +podwójnego zastosowania+, by uzbroić Putina. Czy było to opowiadanie się za wartościami liberalnymi, czy też dążenie do realizacji własnych interesów kosztem demokratycznych sojuszników?" - pyta retorycznie. "Kiedy jeżdżę po wschodniej flance tego wielkiego kraju, to pytanie wciąż mnie dręczy. Polska nie ma naturalnej obrony (Karpaty leżą na południu), więc jej 700-milowa wschodnia granica jest beznadziejnie odsłonięta. Jest to naród, który został podzielony przez Habsburgów, Prusy i imperium rosyjskie, wymazany z mapy na 123 lata, a następnie uciskany przez bolszewików. Jak w tym kontekście Zachód mógł zignorować wołanie o pomoc tej początkującej demokracji? Jak mogliśmy nie zrozumieć jego obaw, że członkostwo w NATO może okazać się bezwartościowe w przypadku rosyjskiej inwazji? To naród, który już wcześniej został zdradzony. Czy to nie wstyd, że dopiero teraz wielkie mocarstwa zachodnie zaczynają działać zgodnie z zaleceniami Polski?" wskazuje dziennikarz "The Sunday Times". (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
Brytyjski resort obrony: rosyjskie wojska
unikają walk w miastach; wolą je ostrzeliwać Wojska rosyjskie niechętnie angażują się w walki w mieście, preferując bombardowania i ostrzał artyleryjski, co ma na celu zmniejszenie strat, ale odbywa się kosztem dalszych ofiar wśród ludności cywilnej - oceniło w sobotę rano brytyjskie ministerstwo obrony.
"R
osja nadal oblega pewną liczbę głównych miast ukraińskich, w tym Charków, Czernihów i Mariupol. Siły rosyjskie niechętnie angażują się w zakrojone na szeroką skalę operacje piechoty w miastach, preferując raczej masowe bombardowania lotnicze i artyleryjskie w celu osłabienia
morale obrońców. Prawdopodobnie Rosja będzie nadal wykorzystywać ciężką siłę ognia na terenach miejskich, starając się ograniczyć swoje i tak już znaczne straty, kosztem dalszych ofiar wśród ludności cywilnej" - napisano w codziennej aktualizacji wywiadowczej. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE
OGŁOSZENIA
ROZRYWKA
IMPREZY
01 APRIL 2022
|17
hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928
18|
INFORMACJE
Turniej WTA w Indian Wells - triumf
Igi Świątek, Polka wiceliderką rankingu światowego
Francja: Google ukarany grzywną 2 mln euro za nadużycia handlowe Amerykański koncern Google został ukarał grzywną w wysokości 2 mln euro za nadużycia handlowe wobec programistów tworzących aplikacje mobilne – podały we wtorek francuskie media.
P
o ponad trzech latach postępowania sądowego, firma wchodząca w skład holdingu Alphabet została skazana przez paryski Sąd Handlowy na tzw. grzywę cywilną w wysokości 2 mln euro za nadużycia handlowe wobec twórców aplikacji mobilnych. Producent m.in. mobilnego systemu operacyjnego Android i operator platformy sprzedaży Google Play ma trzy miesiące na zmodyfikowanie siedmiu klauzul swoich umów dystrybucyjnych. Za każdy dzień zwłoki spółki ma płacić 10 tys. euro kary. „Żałujemy decyzji Sądu Handlowego w Paryżu i przyjmujemy ją do wiadomości. Android i Go-
ogle Play dają programistom większy wybór niż jakakolwiek inna platforma i możliwość dotarcia do coraz szerszej publiczności” – skomentował Google w oświadczeniu przesłanym dziennikowi "Le Figaro". Google został pozwany w 2018 r. przez Dyrekcję Generalną ds. Konkurencji, Konsumentów i Zapobiegania Nadużyciom (DGCCRF) po decyzji ministra gospodarki i finansów Francji Bruno Le Maire’a. W obliczu napięć na linii Francja-USA w kwestii opodatkowania gigantów internetowych oraz importu stali i aluminium, Le Maire ogłosił, że państwo francuskie zamierza pozwać Google i Apple za "nadużycia handlowe".
Źródło: www.polonia24.uk
Iga Świątek wygrała w finale z grecką tenisistką Marią Sakkari 6:4, 6:1 i zwyciężyła w prestiżowym turnieju rangi WTA 1000 w kalifornijskim Indian Wells. Od poniedziałku 20-letnia Polka będzie wiceliderką światowego rankingu, tylko za Australijką Ashleigh Barty.
Z
26-letnią Sakkari Polka w ostatnich miesiącach spotyka się regularnie. Trzy pierwsze starcia przegrała, w tym w ćwierćfinale French Open 2021, ale 25 lutego w półfinale w Dausze Świątek wygrała 6:3 6:4. Finał nie zaczął się po jej myśli, bo już w pierwszym gemie pozwoliła się przełamać, w dodatku nie zdobywając żadnego punktu. Być może wysoka stawka spotkania sprawiła, że już "na dzień dobry" popełniła dwa podwójne błędy serwisowe. Polka szybko się otrząsnęła i również wskutek podwójnego błędu przy podaniu Greczynki szybko zrobiło się 1:1. Później obie tenisistki świetne akcje przeplatały nieudanymi zagraniami (tych drugich było więcej), a dwa kolejne "podwójne" Świątek sprawiły, że znowu górą była returnująca. Festiwal przełamań trwał w najlepsze, bo kalifornijski wiatr nie ułatwiał zadania serwującym. Przerwała go, jednak tylko na chwilę, zawodniczka trenera Tomasza Wiktorowskiego, która wyszła na 4:2, ale po chwili Sakkari odrobiła stratę. Przy stanie 5:4 dla Polki rywalka znowu miała problemy przy własnym serwisie, a Świątek wykorzystała trzeciego setbola, wygrała premierową partię i objęła prowadzenie w meczu. Choć wiatr hulał po korcie i mnożyły się podwójne błędy, to pierwsze przełamanie w drugiej odsłonie nastąpiło dopiero w czwartym gemie, po którym Świątek wyszła na 3:1, korzystając z coraz bardziej nerwowej gry Greczynki. Polka poszła za ciosem, podwyższyła prowadzenie na 4:1. Widać było, że na korcie czuje coraz pewniej, grała regularnie i nie dawała przeciwniczce nadziei, że może jeszcze odwrócić losy spotkania. Drugi set zakończył się wynikiem 6:1, a cały mecz trwał 81 minut. Potwierdziła się reguła, że w pojedynkach tych tenisistek do wyłonienia zwyciężczyni wystarczą dwie partie.
Pochodząca z Raszyna Świątek w niedzielę odnotowała piąty zawodowy triumf, a czwarty w cyklu WTA. W poprzednim sezonie zwyciężyła w Adelajdzie i Rzymie, a pod koniec lutego wygrała turniej w Dausze. Jej największym sukcesem pozostaje wielkoszlemowy tytuł z Paryża z 2020 roku. W Indian Wells, gdzie wcześniej jej najlepszym rezultatem była 1/8 finału z poprzedniej edycji, poprawiła osiągnięcie Agnieszki Radwańskiej. Krakowianka w 2014 roku - także trenowana wówczas przez Tomasza Wiktorowskiego - dotarła do finału, w którym jednak musiała uznać wyższość Włoszki Flavii Pennetty. W Kalifornii Świątek zapracowała już na 1000 punktów do rankingu WTA i 1,23 mln dolarów premii. Dotychczas zajmująca czwarte miejsce w światowym rankingu od poniedziałku będzie jego wiceliderką, tylko za Barty, która do Indian Wells nie przyjechała. W 2012 roku i cztery lata później do drugiej pozycji w klasyfikacji tenisistek dotarła Radwańska. Polka poprawiła tegoroczny bilans na 20-3, a zwycięstwo nad Sakkari było jej 11. z rzędu wygranym meczem. Pochodząca z Aten pięć lat starsza Greczynka wysoką pozycję w rankingu zawdzięcza regularnej obecności w dalekich etapach zmagań WTA, ale potwierdziła w niedzielę, że nie zawsze potrafi postawić kropkę nad i. W dorobku ma jeden tytuł, wywalczony w Rabacie w 2019 roku, a finał przegrała już po raz czwarty, w tym drugi raz w bieżącym sezonie, wcześniej w Sankt Petersburgu. Teraz światowa czołówka przeniesie się Miami, gdzie w środę rozpocznie się kolejna impreza rangi WTA 1000. Wynik finału: Iga Świątek (Polska, 3) - Maria Sakkari (Grecja, 6) 6:4, 6:1. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
W. Brytania: Szef wywiadu wojskowego:
Rosja na Ukrainie zaczęła stosować taktykę na wyczerpanie Rosja nie zdołała osiągnąć na Ukrainie swoich pierwotnych celów, więc zaczęła stosować taktykę na wyczerpanie przeciwnika, co będzie się wiązało z większą liczbą ofiar cywilnych - ostrzegł w piątek szef brytyjskiego wywiadu wojskowego gen. Jim Hockenhull.
"K
reml jak dotąd nie zdołał osiągnąć swoich pierwotnych celów. Został zaskoczony skalą i zaciekłością ukraińskiego oporu i boryka się z problemami, które sam sobie stworzył. Rosyjskie działania uległy zmianie. Rosja realizuje teraz strategię na wyczerpanie. Będzie się to wiązało z używaniem ognia w sposób nierozważny i na oślep" - oświadczył Hockenhull. Podkreślił, że to nieuchronnie doprowadzi do większej liczby ofiar wśród ludności cywilnej, pogłębienia
kryzysu humanitarnego, a także do dodatkowych zniszczeń w ukraińskiej infrastrukturze. Wskazał zarazem, że prezydent Rosji Władimir Putin zacieśnia kontrolę nad mediami, próbując ukryć problemy, z jakimi boryka się kampania na Ukrainie. "Kreml stara się kontrolować narrację, ukrywać problemy operacyjne i zaciemniać przed Rosjanami wysokie liczby rosyjskich ofiar" - dodał Hockenhull. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE
OGŁOSZENIA
ROZRYWKA
IMPREZY
01 APRIL 2022
|19
hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928
20|
INFORMACJE
UE: PE: 10 kolejnych lat
roamingu bez dodatkowych opłat
Zgodnie z planami przyjętymi w czwartek przez Parlament Europejski, program "dzwoń jak z domu" zostanie przedłużony na kolejne 10 lat. Oznacza to, że za połączenia zagraniczne w roamingu na terenie Unii Europejskiej wciąż będziemy płacić tyle samo, ile za krajowe.
W. Brytania: Media: rosyjski
dowódca zabity przez własnych żołnierzy
Dowódca rosyjskiej 37. Brygady Strzelców Zmotoryzowanych został celowo zabity przez własnych żołnierzy sfrustrowanych ciężkimi stratami, jakie ta jednostka ponosi w walkach na Ukrainie - podały w piątek brytyjskie media powołując się na zachodnie źródła.
"D
owódca brygady został zabity przez własne wojska i jak uważamy, został zabity przez własne wojska w konsekwencji skali strat, jakie poniosła jego brygada. Uważamy, że został zabity przez własne oddziały z premedytacją. Uważamy, że został przejechany przez własne wojska" - powiedział urzędnik jednego z krajów zachodnich, którego anonimowo zacytowało kilku brytyjskich dziennikarzy zajmujących się sprawami wojskowymi,
m.in. ze stacji Sky News, BBC News oraz z dziennika "The Times". Zabitym dowódcą ma być pułkownik Jurij Miedwieczek. Ponadto to samo źródło przekazało, że w walkach na Ukrainie miał zginąć także dowódca 49. Armii i byłby to już siódmy rosyjski generał zabity w wojnie. Jego nazwiska nie podano, ale wiadomo, że 49. Armią dowodził generał Jakow Riezancew. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
P
rzepisy muszą teraz jeszcze zostać formalnie zatwierdzone przez Radę Unii Europejskiej. W czwartkowym komunikacie Parlament Europejski podkreślił, że program znoszący dopłaty do roamingu w sieciach komórkowych miał pierwotnie wygasnąć 30 czerwca 2022 r. Jednak - co uzgadniano już w zeszłym roku - użytkownicy telefonów komórkowych będą mogli nadal wykonywać połączenia na takich samych zasadach, jak dotychczas. Oznacza to, że dzwoniąc w roamingu na terenie UE nie poniesie się żadnych dodatkowych opłat. Użytkownicy będą też mieli prawo do takiej samej jakości i szybkości połączenia komórkowego za grani-
cą, jak w kraju. "Podczas negocjacji z Radą posłowie uzyskali zapis w nowych przepisach zakazujący praktyk, które obniżają jakość usług roamingowych (np. poprzez zmianę połączenia z 4G na 3G)" - czytamy. Hurtowe opłaty roamingowe - czyli opłaty, jakie operatorzy pobierają od siebie nawzajem, gdy ich klienci korzystają z innych sieci - zostaną ograniczone do 2 euro za gigabajt (od 2022 r.) i będą stopniowo obniżane do 1 euro w 2027 r. Jeśli konsumenci przekroczą limity określone w umowie podczas korzystania z roamingu, wszelkie dodatkowe opłaty nie będą mogły być wyższe niż hurtowe pułapy roamingowe. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
W. Brytania: Johnson: Putin przekroczył
czerwoną linię, trzeba odciąć go od rezerw złota Wielka Brytania i jej sojusznicy będą na szczytach NATO i G7 zastanawiać się, jak wzmóc presję na prezydenta Rosji Władimira Putina, w tym, czy można go odciąć od rezerw złota - powiedział w czwartek rano, przed wylotem do Brukseli premier Boris Johnson.
S
zef brytyjskiego rządu powiedział, że Putin już "przekroczył czerwoną linię" i powinien stanąć przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym. "Musimy zrobić więcej, a więc musimy zrobić więcej pod względem gospodarczym. Czy możemy zrobić więcej, aby np. oprócz rezerw gotówkowych, powstrzymać go od wykorzystywania rezerw złota? Co możemy zrobić więcej w kwestii odcięcia od SWIFT? Musimy też zrobić więcej, aby udzielić Ukraińcom wsparcia militarnego" - mówił Johnson w rozmowie z radiem LBC. "Ważną sprawą, która się ukazała w ciągu ostatniego
miesiąca jest to, że naród ukraiński będzie walczył za swój kraj - o czym świat już wie. Wierzą w swój kraj, kochają go. Będą go bronić. To coś, czego miesiąc temu nie wiedzieliśmy. Teraz jest to całkowicie jasne. To zmieniło geopolitykę. Oznacza to, że mamy obowiązek im pomóc. Mamy obowiązek pomóc im chronić siebie i swoich bliskich. I dlatego Wielka Brytania ponownie podejmuje działania" - dodał. Ujawnił również, że "wkrótce" spotka się z ukraińskim prezydentem Wołodymyrem Zełenskim, choć nie jest jasne, czy osobiście. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE
OGŁOSZENIA
ROZRYWKA
IMPREZY
01 APRIL 2022
|21
hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928
22|
INFORMACJE
Niemcy: Kraje G7 odrzucają żądanie
Rosji, by płacić w rublach za dostawy gazu Państwa grupy G7 zdecydowanie odrzucają żądanie rosyjskiego przywódcy Władimira Putina, który domaga się płatności w rublach za dostawy gazu. „Próba Putina, aby nas podzielić, jest oczywista” – skomentował federalny minister gospodarki Robert Habeck po spotkaniu, przeprowadzonym w formie zdalnej ze swoimi odpowiednikami z krajów G7.
„N
ie damy się podzielić, a odpowiedź krajów G7 jest jasna: będziemy przestrzegać umów. Żądanie zapłaty w rublach jest jednostronnym i wyraźnym naruszeniem już istniejących umów”” – powiedział Habeck, cytowany przez poniedziałkowy „Bild”. „Zawarte umowy są obowiązujące, a podmioty których dotyczą - muszą przestrzegać umów. Oznacza to, że płatność w rublach jest niedopuszczalna”. Po decyzji podjętej przez ministrów G7, rosyjski deputowany Iwan Abramow miał zagrozić wstrzymaniem dostaw gazu, o czym poinformowała rosyjska państwowa agencja informacyjna Ria. Abramow jest członkiem Komitetu Ekonomicznego – wyjaśnia „Bild”. Obecnie Niemcy przewodniczą grupie państw G7, do
której należą także Francja, Włochy, Japonia, Kanada, USA i Wielka Brytania. Jak dodał Habeck, w tej rundzie rozmów wzięli też udział przedstawiciele krajów UE. Władimir Putin ogłosił w zeszłym tygodniu, że dostawy gazu do „nieprzyjaznych Rosji państw” będą rozliczane tylko w rublach. Miałoby to pomóc rosyjskiej walucie, której wartość spadła znacznie od czasu wprowadzenia sankcji gospodarczych. Do tej pory dostawy gazu Niemcy opłacały m.in. w euro – opisuje „Bild”. Habeck dodał, że bierze pod uwagę opcję, że „Putin mógłby zakręcić kurek z gazem”. „Jesteśmy przygotowani na wszystkie scenariusze” – podkreślił minister i dodał, że żądanie szefa Kremla pokazuje, że „został on przyparty do muru”. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
Brytyjska prasa: spontaniczna uwaga
Bidena jest dla Putina potwierdzeniem jego obaw
Brytyjska prasa bardzo krytycznie komentuje w niedzielę wypowiedziane w Warszawie przez prezydenta USA Joe Bidena - i natychmiast skorygowane przez Biały Dom - słowa, że Władimir Putin nie może pozostać u władzy. Jak oceniają gazety, wzmocni to narrację prezydenta Rosji.
N
a zakończenie przemówienia w Warszawie Biden powiedział - czego nie było w tekście - "Na litość boską, ten człowiek nie może pozostać u władzy". "Jego przemówienie spotkało się z aplauzem Polaków i Ukraińców na widowni, ale w Waszyngtonie opadły szczęki. W ciągu kilku minut Biały Dom opublikował sprostowanie - nie, Stany Zjednoczone nie dążą do zmiany reżimu w Moskwie. Biden w jakiś sposób się pomylił. Z tej gafy Bidena nie będzie tak łatwo wybrnąć. Być może administracja Bidena tak szybko zareagowała, ponieważ ma w tym wprawę. Nie był to pierwszy raz, gdy ich szefowi zdarzyło się odejść od tekstu, nie był to nawet pierwszy raz w tym tygodniu" - pisze "Daily Telegraph". Jak dodaje, ta improwizowana uwaga będzie w oczach Putina potwierdzała to, w co rosyjski prezydent wierzył od samego początku - że prawdziwą, niewypowiedzianą polityką USA jest zmiana reżimu, dzięki czemu wojna, którą prowadzi, staje się walką nie tylko o Ukrainę, ale także o jego osobiste przetrwanie. Gazeta przypomina, że Putin ma ponoć obsesję na punkcie nagrań pokazujących ostatnie chwile życia libijskiego dyktatora Muammara Kaddafiego, który został obalony w czasie prowadzonej przez Zachód interwencji. "Putin od tamtej pory wierzy, że Zachód przyjdzie po niego, więc prezydent USA otwarcie wzywający do jego obalenia tylko potwierdził jego
najgorsze obawy" - wskazuje "Daily Telegraph". "The Independent" komentuje, że w odróżnieniu od nazwania Putina "rzeźnikiem", co jest stwierdzeniem faktu, Biden niestety w ostatnich słowach przemówienia w Warszawie wyszedł poza opis faktów. "To godna podziwu opinia, ale wyrażenie jej przez Bidena było błędem. (...) (Urzędnicy w Białym Domu) wiedzą, nawet jeśli Biden na chwilę o tym zapomniał, że Putin jest zdeterminowany, by walczyć z USA. Światopogląd prezydenta Rosji zdaje się opierać na mitycznej historii narodu wielkoruskiego, do którego należą także Ukraińcy i inni Eurazjaci, toczącego cywilizacyjną walkę z dekadenckim Zachodem, któremu przewodzi podupadła moralnie Ameryka" - wskazuje. "Wezwanie prezydenta Joe Bidena do odsunięcia Władimira Putina od władzy wywołało alarm wśród amerykańskich ekspertów ds. polityki zagranicznej, którzy obawiają się, że może to doprowadzić do eskalacji napięć nawet po tym, jak Kreml redukuje swoje cele wojenne na Ukrainie. Uwaga spoza pierwotnego tekstu, którą Biały Dom starał się wycofać po tym, jak Kreml wyraził wściekłość, pojawiła się pod koniec stanowczego i płomiennego przemówienia, w którym apelował do wolnego świata o zjednoczenie się w sprzeciwie wobec autokracji i wokół wsparcia dla Ukrainy" - pisze "Daily Mail". (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
W. Brytania: Downing Street: premier Johnson
rozmawiał z prezydentem Dudą o wsparciu dla Ukrainy Brytyjski premier Boris Johnson rozmawiał telefonicznie w poniedziałek z prezydentem RP Andrzejem Dudą o konieczności przyspieszenia przez społeczność międzynarodową wsparcia dla Ukrainy - przekazało biuro brytyjskiego szefa rządu.
"P
rzywódcy pochwalili imponujący opór Ukrainy stawiany wojskom rosyjskim, a premier powiedział, że wierzy, iż prezydentowi (Rosji Władimirowi) Putinowi nigdy nie uda się zrealizować jego ambicji podporządkowania sobie narodu ukraińskiego. Obaj przywódcy zgodzili się co do potrzeby dalszego izolowania Kremla w związku z jego nielegalną inwazją oraz utrzymania nacisku na
sankcje gospodarcze" - napisano w komunikacie wydanym przez Downing Street. Jak dodano, Johnson wyraził również ambicje, aby przyspieszyć i pogłębić współpracę Wielkiej Brytanii z Polską, a obaj zgodzili się spotkać ponownie w najbliższym czasie, aby przedyskutować, w jaki sposób oba kraje mogłyby jeszcze ściślej współpracować. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE
W. Brytania: Ministerstwo obrony: najemnicy
z Grupy Wagnera wysłani do wschodniej Ukrainy Rosyjska prywatna firma wojskowa, Grupy Wagnera, została wysłana do wschodniej Ukrainy, oczekuje się, że pojawi się tam ponad tysiąc najemników - poinformowało w poniedziałek wieczorem brytyjskie ministerstwo obrony.
"R
osyjska prywatna firma wojskowa Grupa Wagnera wysłała swoje siły na wschodnią Ukrainę. Oczekuje się, że do działań bojowych zostanie skierowanych ponad 1000 najemników, w tym wyżsi rangą przywódcy organizacji. Z powodu ciężkich strat i w dużej mierze zatrzymanej
inwazji Rosja została najprawdopodobniej zmuszona do zmiany priorytetów dotyczących personelu Grupy Wagnera i skierowania go na Ukrainę kosztem operacji w Afryce i Syrii" - napisano w codziennej aktualizacji wywiadowczej. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
W. Brytania: Ekspert: wojna na Ukrainie dowodzi rosnącej roli dronów w walce Niespodziewana skuteczność używanych przez wojska ukraińskie dronów Bayraktar pokazuje, jak ważnym elementem współczesnych konfliktów się stają bezzałogowe statki powietrzne - mówi PAP David Hambling, brytyjski ekspert ds. wojskowości zajmujący się dronami.
N
OGŁOSZENIA
ROZRYWKA
01 APRIL 2022
IMPREZY
W. Brytania: "Daily Telegraph":
Polska zasługuje na Pokojową Nagrodę Nobla Polacy udzielając niezwykłej pomocy uchodźcom wojennym z Ukrainy pokazują, że ludzkość ma też zdolność do czynienia dobra i nie ma lepszego sposobu na uhonorowanie tego niż przyznanie Polsce Pokojowej Nagrody Nobla - pisze w środę korespondent dziennika "Daily Telegraph" Matthew Day.
"J
eśli nie jest się uczestnikiem, niemal niemożliwe jest wyrazić, w jak niezwykły sposób Polacy wznieśli się, by przyjąć setki tysięcy ukraińskich uchodźców, którzy co tydzień napływają do ich kraju" - czytamy w komentarzu. Day wskazuje, że do Polski przybyły już ponad dwa miliony osób, co jest dużą liczbą w stosunku do jej 38-milionowej populacji, i podkreśla, że reakcja jest w sporej mierze oddolna, organizowana przez pojedyncze osoby, grupy przyjaciół, kluby czy dzielnice. "W zamian za to istnieje jeden prosty, symboliczny sposób, w jaki reszta świata mogłaby okazać swoją wdzięczność i podziw: przyznanie narodowi polskiemu Pokojowej Nagrody Nobla. Trudno wyobrazić sobie bardziej zasłużonego laureata w dzisiejszym świecie, a mówię to jako korespondent zagraniczny, który przez lata napisał niezliczoną liczbę artykułów naświetlających to, jak na wielu polach ten kraj jest daleki od doskonałości" - przekonuje warszawski korespondent "Daily Telegraph".
"Podczas gdy działania (prezydenta Rosji) Władimira Putina na Ukrainie podsycają rozpacz, to, co zrobiła - i robi - Polska, przywróciło trochę wiary w ludzkość" - dodaje. Wskazuje na niezliczone przykłady ogłoszeń z prośbą i ofertami pomocy dla Ukraińców, także te, które bezpośrednio obserwuje w swojej dzielnicy na obrzeżach Warszawy. "To trwa i trwa, bo przybywa coraz więcej ludzi, a mimo to moi sąsiedzi wciąż sięgają do najwyraźniej niemającej dna dobroci, aby im pomóc" - podkreśla Day. Ale zaznacza, że to samo dzieje się w całym kraju. "Podczas gdy Putin i jego kohorta pozbawionych kręgosłupa i służalczych zwolenników upodlili ludzkiego ducha swoim okrucieństwem na Ukrainie, naród polski otworzył swoje drzwi dla obcych i pokazał, że choć ludzkość jest zdolna do ogromnego zła, ma również zdolność do ogromnego współczucia. Jeśli to nie zasługuje na Pokojową Nagrodę Nobla, to nie wiem, co zasługuje" - konkluduje Matthew Day. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
ie zgadza się on jednak z opinią, że nigdy wcześniej drony nie odgrywały tak dużej roli, jak w wojnie na Ukrainie. "Efekty działania Bayraktarów robią wrażenie, ale z punktu widzenia całości walk drony nie mają takiego znaczenia jak w wojnie między Armenią a Azerbejdżanem w 2020 r., gdzie drony Bayraktar TB2, czyli dokładnie takie, jakich używa Ukraina, były decydujące dla przebiegu walki. Z tym, że tamta wojna nie skupiała takiej uwagi świata" - wskazuje Hambling. Podkreśla, że skuteczność tureckiej produkcji Bayraktarów jest zupełnie zaskakująca. "Nikt nie przewidywał takiego scenariusza. Rosjanie mają przewagę w powietrzu, mają także bardzo zaawansowane przenośne systemy przeciwlotnicze, w tym takie przeznaczone konkretnie do zwalczania tego typu zagrożenia, więc teoretycznie powinni unieszkodliwiać Bayraktary bez problemu. Tymczasem tak się nie dzieje, a nawet widzimy, że to Bayraktary niszczą systemy obrony przeciwlotnicze, co jest zdumiewające" - mówi ekspert. Jak wyjaśnia, według niektórych teorii przyczyną tej sytuacji, jest to, że rosyjska obrona przeciwlotnicza jest źle skoordynowana, według innych, że Bayraktary operują poniżej jej zasięgu. Przyznaje jednak, że w chwili obecnej nie ma właściwego, całościowego wyjaśnienia. Hambling zwraca też uwagę, że skuteczność Bayraktarów jest tym bardziej zaskakująca, że są one swego rodzaju "opcją budżetową". "Są one znacząco tańsze niż większość dostępnych na rynku dronów wojskowych, nie są też szczególnie zaawansowane technicznie, ale okazuje się, że spełniają swoją rolę" - mówi. Wyjaśnia, że ich ceny wahają się w granicach 2-6 mln dolarów, w zależności od wersji i pakietu wsparcia, podczas gdy drony z najwyższej półki kosztują powyżej 100 mln dolarów. Podkreśla, że uwagę mediów w czasie wojny na Ukrainie przyciąga przede wszystkim ten jeden konkretny
model, ale obie strony używają także wielu innych dronów, różnego rozmiaru. "Ukraiński rząd poprosił wszystkich, którzy mają drony, by przekazać je na potrzeby obrony kraju i te drony, będące produktami konsumenckimi, są wykorzystywane do prowadzenia rozpoznania. To może być szczególnie przydatne w przypadku walk w miastach" - wskazuje Hambling. "Jest jeszcze jeden interesujący dron, którego jeszcze nie widzieliśmy w użyciu, ale wiemy, że Ukraina go posiada. Chodzi o produkowany w Polsce WB Electronic Warmate, który jest dronem typu kamikaze, czyli znajduje cel, uderza w niego i eksploduje. Ukraina go zamówiła w 2017 r. i zaopatruje we własne głowice" - dodaje. Hambling wyjaśnia, że drony zwiadowcze mają różną wielkość - od bardzo małych do takich o rozmiarach Bayraktara. "Najmniejsze, jakie widzieliśmy w użyciu w tym konflikcie, to produkty konsumenckie, które można złożyć i zmieścić w kieszeni, a po rozłożeniu ich rozpiętość skrzydeł to 30 cm. Ale siły zbrojne używają jeszcze mniejszych. Wojska USA mają na wyposażeniu drona PD-100 Black Hornet, który jest jak mały helikopter, mieści się w dłoni, waży 20-25 gramów i ma zainstalowaną kamerę wysokiej rozdzielczości. Tego typu drony mogą być bardzo przydatne np. wewnątrz budynków" - mówi ekspert. Uważa on, że rola dronów w przyszłych konfliktach będzie rosła, ale wskazuje, że barierą nie jest teraz cena ani wielkość, lecz ich obsługa. "Ograniczeniem obecnie jest obsługa - jeden operator do jednego drona. Więc nawet jeśli będą bardzo tanie i można by ich kupić tysiące, potrzeba byłoby zbyt wielu ludzi do ich sterowania. Prowadzone są obecnie prace nad ich łączeniem w jeden rój i jednoczesnego kierowania nimi, tak aby jeden operator mógł sterować setką czy tysiącem dronów na raz. To byłoby bardzo użyteczne zarówno z punktu widzenia obserwacji, jaki ataku" wyjaśnia. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
|23
hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928
24|
INFORMACJE
"WSJ": USA wysyłają Ukrainie posowieckie systemy
przeciwlotnicze pozyskane w ramach tajnego programu Stany Zjednoczone wysyłają na Ukrainę systemy przeciwlotnicze sowieckiej produkcji, w tym m.in. samobieżne zestawy Osa - podał w poniedziałek "Wall Street Journal". Według dziennika, broń została pozyskana przez USA w ramach tajnego programu badań nad sowieckimi technologiami.
W. Brytania: Media: objęta sankcjami
pasierbica Ławrowa ma mieszkanie za 4,4 mln funtów Polina Kowaliewa, objęta brytyjskimi sankcjami 26-letnia pasierbica szefa MSZ Rosji Siergieja Ławrowa, w centrum Londynu ma mieszkanie, które kupiła za 4,4 mln funtów w 2016 r. bez kredytu, będąc wówczas jeszcze studentką - piszą w piątek brytyjskie media.
K G
azeta powołuje się na źródła w amerykańskiej administracji, ale nie wymienia ilości przekazywanego uzbrojenia ani jego rodzajów. Wiadomo jedynie, że wśród wysłanej broni są samobieżne zestawy przeciwlotnicze 9K33 Osa, ale nie ma w nich systemu obrony powietrznej S-300. Jak pisze "WSJ", przekazywany przez USA sprzęt pochodzi z niewielkiego arsenału sowieckiej broni pozyskiwanej przez dekady w ramach tajnego programu, którego celem było zbadanie sowieckich technologii m.in. na potrzeby szkolenia żołnierzy amerykańskich. Za jego sprawą Wojskowa Agencja Wywiadowcza (DIA) skupowała posowiecki sprzęt za pośrednictwem powiązanych z Pentagonem prywat-
nych firm. W 1994 roku w ten sposób USA zakupiły system S-300 z Białorusi, już po dojściu do władzy Alaksandra Łukaszenki. Jak pisał wówczas "New York Times", Pentagon zintensyfikował swoje starania po fiasku tzw. puczu Janajewa w Moskwie w 1991 roku. O przekazanie S-300 publicznie wnioskował w Kongresie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, zaś przedstawiciel Pentagonu stwierdził, że USA prowadzą rozmowy z europejskimi państwami na temat wysłania tych systemów. Gotowość wyraziła Słowacja, ale pod warunkiem uzupełnienia jej arsenału. Na Słowację trafiły już systemy Patriot z Niemiec i Holandii. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
owaliewa znajduje się na liście 65 osób i podmiotów, na które w czwartek brytyjski rząd brytyjski nałożył sankcje. Polegają one na zamrożeniu majątku na terenie Wielkiej Brytanii, zakazie dokonywanie z nimi jakichkolwiek transakcji przez osoby i firmy z Wielkiej Brytanii, a w przypadku osób fizycznych - także na zakazie wjazdu do tego kraju. Od początku rosyjskiej napaści na Ukrainę sankcjami objętych zostało ponad 1000 osób i podmiotów. Kowaliewa jest jedną z najmłodszych osób na liście. Po nałożeniu na nią sankcji brytyjskie media przypomniały to, co już kilka dni wcześniej na jej temat ustalił dziennik "The Times", powołując się m.in. na współpracowniczkę antykremlowskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego Marię Pierwczych. Kowaliewa jest córką Swietłany Poliakowej, będącej od ponad 20 lat nieoficjalną partnerką Ławrowa. W Wiel-
kiej Brytanii chodziła najpierw w do szkoły średniej z internatem w Bristolu, a później skończyła studia licencjackie z ekonomii na Loughborough University i magisterskie z ekonomii i strategii biznesowych na Imperial College London. Pracowała najpierw w rosyjskim Gazpromie, a następnie w brytyjsko-szwajcarskiej firmie wydobywczej Glencore. W 2016 r. Kowaliewa kupiła za 4,4 mln funtów apartament w londyńskiej dzielnicy Kensington z widokiem na pobliski Holland Park. W budynku, w którym ten apartament się znajduje, są m.in. basen, siłownia, spa, kino i symulator do gry w golfa. Wcześniej mieszkała w innym apartamencie w Londynie, który należy do rosyjskiej ambasady. Na swoich profilach w mediach społecznościowych publikowała zdjęcia z licznych podróży po świecie, jednak po rosyjskiej napaści na Ukrainę je wykasowała. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
W. Brytania: Antykolonialne protesty
podczas wizyty księcia Williama na Karaibach Antykolonialne protesty i wezwania do odszkodowań za niewolnictwo coraz mocniej przebijają się w trakcie podróży brytyjskiego księcia Williama i księżnej Kate po dawnych brytyjskich koloniach w Ameryce Środkowej i na Karaibach.
C
hoć podróż jest częścią obchodów 70-lecia panowania Elżbiety II, w środę premier Jamajki Andrew Holness w zaskakująco dosadny jak na tę okazję powiedział księciu Williamowi, że kraj zamierza w niedługim czasie ogłosić się republiką. "Istnieją tu kwestie, które jak wiecie, są nierozwiązane. (...) Jamajka jest, jak sami widzicie, krajem bardzo dumnym z tego, co udało nam się osiągnąć. Idziemy naprzód i zamierzamy w krótkim czasie osiągnąć nasze cele rozwojowe i zrealizować nasze prawdziwe ambicje i przeznaczenie jako niepodległy, rozwinięty i zamożny kraj" - mówił Holness. Wprawdzie protesty przeciwko wizycie książęcej pary są stosunkowo niewielkie, ale już sam fakt, że były - oraz wysuwane podczas nich hasła, np. że rodzina królewska powinna przeprosić za niewolnictwo oraz wypłacić wyspie odszkodowanie - świadczą o tym, że nastawienie mieszkańców dawnych brytyjskich kolonii do metropolii się zmienia. Dowodem na to jest też fakt, że w piątek trzeba było odwołać wizytę Williama
i Kate w indiańskiej wiosce w Belize, bo protestowali przeciwko niej sami jej mieszkańcy. Belize, Jamajka i będące następnym celem podróży Bahamy należą do grona 15 krajów Wspólnoty Narodów, w których głową państwa jest Elżbieta II. Jeszcze bardziej znaczącym dowodem jest to, że pod koniec 2021 roku Barbados formalnie zdetronizował Elżbietę II i stał się republiką. Celem podróży popularnej i lubianej pary książęcej jest właśnie to, by wykorzystując ich soft power zapobiec temu, by w ślady Barbadosu poszły następne kraje. W środę wieczorem na Jamajce książę William odniósł się do kwestii niewolnictwa. "Chcę wyrazić mój głęboki smutek. Niewolnictwo było odrażające. I nigdy nie powinno mieć miejsca. Zdecydowanie zgadzam się z moim ojcem, księciem Walii, który w zeszłym roku na Barbadosie powiedział, że przerażająca potworność niewolnictwa na zawsze splamiła naszą historię" - powiedział. Nie użył jednak słowa "przepraszam". (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE
OGŁOSZENIA
ROZRYWKA
IMPREZY
01 APRIL 2022
|25
hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928
26|
INFORMACJE
W. Brytania: Zatrzymano kolejny
samolot podejrzewany o związki z Rosją
Władze Wielkiej Brytanii zatrzymały do wyjaśnienia kolejny samolot, który jest podejrzewany, że "ma powiązania z Rosją" - poinformował w sobotę brytyjski minister transportu Grant Shapps.
"Washington Post": wizyta prezydenta Bidena
pokazuje dużą zmianę w relacjach z Polską
W
ramach sankcji nałożonych na Rosję za jej napaść na Ukrainę, Wielka Brytania zamknęła swoją przestrzeń powietrzną oraz lotniska dla wszystkich samolotów, których właścicielami, operatorami lub czarterującymi są Rosjanie, a później wzmocniła ten zakaz w ten sposób, że wprowadzanie tych samolotów w brytyjską przestrzeń powietrzną jest przestępstwem. Shapps nie ujawnił żadnych szczegółów, takich jak miejsce, gdzie samolot został uziemiony ani do kogo może należeć.
To już drugi samolot zatrzymany w Wielkiej Brytanii w ramach tych sankcji. W zeszłym tygodniu na lotnisku w Farnborough zatrzymano zarejestrowano prywatny odrzutowiec, który jest powiązany z rosyjskim oligarchą Jewgenija Szwidlera. Samolot miał przylecieć do Wielkiej Brytanii 3 marca, czyli gdy już obowiązywał zakaz. Zatrzymano go, gdy miał odlecieć do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Szwidler, potentat naftowy, osobiście nie jest objęty brytyjskimi sankcjami. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
KULT 2022 LONDYN
Wizyta prezydenta Joe Bidena w Polsce podkreśliła szybko zmieniającą się naturę relacji z Polską w kierunku bliskiego partnerstwa - ocenił w sobotę "Washington Post". Dziennik podkreślił, że w obliczu rosyjskiej agresji na Ukrainę zmieniła się też rola Polski w Europie.
G
azeta wspomina, że choć jeszcze podczas kampanii wyborczej Biden wymieniał Polskę w gronie "reżimów totalitarnych", w piątek określił prezydenta Andrzeja Dudę jako "brata" i chwalił jego przywództwo. "Wizyta Bidena podkreśla szybko zmieniającą się naturę relacji USA i Polski, które przeistoczyły się w bliskie partnerstwo w obliczu rosyjskiej inwazji sąsiedniej Ukrainy" - konstatuje "WP". Gazeta dodaje, że o ile o Polsce było głośno w ostatnich latach za sprawą twardej polityki wobec uchodźców, mniejszości LGBT oraz trudnych relacji z UE i USA, to teraz polscy przywódcy przeszli od ataków
na instytucje demokracji liberalnej do "podkreślania swojej roli jako obrońców europejskiej jedności i wartości", a Polska pełni centralną rolę w obecnym kryzysie. "Washington Post" wyraża też pogląd, że rosyjska agresja pokazała, że Polska miała rację przez lata ostrzegając Zachód przed zagrożeniem z Rosji. "Zachód uświadomił sobie, że kolejne polskie i środkowoeuropejskie rządy ostrzegały je przed Putinem od 20 lat. Teraz jest wola, by słuchać tego, co mówimy" - powiedział dziennikowi europoseł PO Radosław Sikorski. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
W. Brytania: Minister finansów:
sankcje wobec Rosji nie będą bezkosztowe Brytyjski minister finansów Rishi Sunak ostrzegł w niedzielę, że sankcje nakładane na Rosję w związku z napaścią na Ukrainę "nie są bezkosztowe" dla Brytyjczyków i nie jest on w stanie całkowicie ochronić ich "przed trudnymi czasami, które nadejdą".
P
rzyznał on, że sankcje przyczynią się do dalszego wzrostu kosztów utrzymania, które i tak znacząco się zwiększą wskutek podniesienia od 1 kwietnia cen energii o 54 proc. "Działania i kroki, które podejmujemy w celu nałożenia sankcji na Rosję, nie są bezkosztowe dla nas tutaj w kraju. Nie mogę udawać, że będzie łatwo, że rząd może stawić czoła każdemu wyzwaniu lub że mogę całkowicie chronić ludzi przed trudnymi czasami, które nadejdą" - powiedział Sunak w rozmowie ze stacją Sky News. Odmówił wdawania się w spekulacje na temat tego, czy Wielkiej Brytanii grozi recesja, ale powiedział, że ludzie "powinni odczuwać pewność co do siły naszej gospodarki", która jak zaznaczył, w ubiegłym roku rozwijała się najszybciej w grupie G7. Podkreślił, że fundamenty brytyjskiej gospodarki są "naprawdę dobre" dzięki działaniom rządu podjętym w celu wyjścia z epidemii koronawirusa. Dodał jednak: "Perspektywy są niepewne ze względu na to, co dzieje się
na Ukrainie". W środę Sunak przedstawi w Izbie Gmin wiosenne sprawozdanie budżetowe. Choć zwykle przy tej okazji nie są ogłaszane duże zmiany w budżecie, tym razem oczekuje się, że szef resortu finansów podejmie jakieś znaczące działania w celu złagodzenia kosztów utrzymania, np. zmniejszenie podatków na paliwo. Część posłów, w tym także z Partii Konserwatywnej, chce również, by zrezygnował z planowanej od 1 kwietnia podwyżki składek na ubezpieczenie społeczne, której celem jest dofinansowanie publicznej służby zdrowia. Londyński think tank Centre for Economics and Business Research (CEBR) podał w niedzielę, że według jego wyliczeń, przeciętne gospodarstwo domowe w Wielkiej Brytanii doświadczy w tym roku realnego spadku dochodów o 2553 funty, z czego połowa - 1259 funtów - będzie pośrednią konsekwencją rosyjskiej napaści na Ukrainę. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE
Rosja: MSZ: nasze stosunki
z USA są na krawędzi zerwania Do MSZ Rosji został wezwany w poniedziałek ambasador USA w Moskwie John Sullivan - poinformował rosyjski resort dyplomacji w komunikacie na swej stronie internetowej. Amerykańskiemu ambasadorowi przekazano, że obecne napięcia powodują, iż stosunki między Moskwą a Waszyngtonem są na krawędzi zerwania.
M
SZ Rosji zagroziło też, że "wrogie działania USA" wywołają zdecydowaną i stanowczą odpowiedź. W komunikacie rosyjskie MSZ oskarża władze USA o wywołanie napięć między obydwoma krajami. Moskwa uważa, że niedawne wypowiedzi amerykańskiego prezydenta Joe Bidena dotyczące prezydenta Rosji Władimira Putina "są niedopuszczalne". "W dniu 21 marca ambasador USA John Sullivan został wezwany do ministerstwa spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej. Wręczona została mu nota protestacyjna w związku z niedawnymi niedopuszczalnymi wypowiedziami szefa Białego Domu Joe Bidena wobec prezydenta Rosji" - napisano w komunikacie MSZ w Moskwie.
Biden powiedział 16 marca, że uważa Putina za "zbrodniarza wojennego" w związku z rosyjską inwazją na Ukrainę. Rosyjska dyplomacja podkreśla, że "takie wypowiedzi amerykańskiego prezydenta, niegodne męża stanu tak wysokiej rangi, stawiają stosunki rosyjsko-amerykańskie na krawędzi zerwania". Moskwa ostrzega, że "wrogie działania podjęte przeciwko Rosji spotkają się ze stanowczą i zdecydowaną odpowiedzią". W komunikacie zaznaczono też, że Rosja domaga od amerykańskiego ambasadora "zapewnienia normalnych warunków pracy rosyjskim misjom dyplomatycznym w Stanach Zjednoczonych, w tym gwarancji ich nieprzerwanego funkcjonowania". (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
W. Brytania: Johnson zapewnił Zełenskiego
o zwiększeniu wsparcia wojskowego Wielka Brytania nadal będzie wspierała Ukrainę militarnie, gospodarczo i dyplomatycznie - zapewnił w niedzielę premier Boris Johnson ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Poprosił go o ocenę dalszych potrzeb wojskowych do odpierania rosyjskiej agresji.
J
ak przekazało w wydanym komunikacie biuro Johnsona, przedstawił on swój zamiar wspierania interesów Ukrainy na przyszłotygodniowych spotkaniach NATO i G7 oraz podczas nadchodzących rozmów dwustronnych z kluczowymi sojusznikami, "a także poprosił prezydenta o najnowszą ocenę potrzeb wojskowych Ukrainy w obliczu rosyjskiej agresji". "Premier podkreślił trwałe zaangażowanie Wiel-
kiej Brytanii we współpracę z zagranicznymi partnerami w celu skoordynowania wsparcia dla wzmocnienia samoobrony Ukrainy. (...) Jasno zapewnił, że Wielka Brytania jest zdecydowana zwiększyć wsparcie wojskowe, gospodarcze i dyplomatyczne, aby pomóc w zakończeniu tego strasznego konfliktu" - napisano. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
OGŁOSZENIA
ROZRYWKA
01 APRIL 2022
IMPREZY
|27
Duda: kontynuujemy ścieżkę współpracy
z USA przy budowie elektrowni atomowych w Polsce
Jesteśmy wdzięczni za to, że kontynuujemy ścieżkę ku rozpoczęciu współpracy w zakresie budowy elektrowni atomowych w Polsce - mówił prezydent Andrzej Duda podczas spotkania z prezydentem USA Joe Bidenem.
"J
esteśmy także wdzięczni za to, że kontynuujemy ścieżkę ku rozpoczęciu programu współpracy w zakresie pokojowej energii nuklearnej, budowy amerykańskich elektrowni atomowych w Polsce, które są nam niezbędne dla realizacji programu ochrony klimatu i rozwoju nowoczesnej energetyki w naszym kraju - mówił polski prezydent. "Wierzę głęboko w to, że to partnerstwo między Stanami Zjednoczonymi a Polską w zakresie rozwoju energetyki nuklearnej w naszym kraju, we współpra-
cy ścisłej, pomiędzy naszymi krajami będzie zrealizowane" - dodał. Zwrócił uwagę, że na spotkaniu z prezydentem USA Joe Bidenem obecny jest Piotr Naimski, który odpowiada ze strony polskiej za tę kwestię. "Wierzę, że ten program wspólnie z amerykańskimi firmami, ale pod silnym patronatem ze strony Białego Domu uda nam się w najbliższym czasie zrealizować, bo on jest Polsce bardzo potrzebny" - dodał prezydent Duda. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928
28|
INFORMACJE
W. Brytania: Nowy ambasador RP złożył królowej Elżbiecie II listy uwierzytelniające
zerwanie umów z rosyjskimi dostawcami
Nowy ambasador RP w Wielkiej Brytanii Piotr Wilczek złożył we wtorek listy uwierzytelniające królowej Elżbiecie II. Choć uroczystość, jak to ostatnio ma miejsce, odbyła się zdalnie, zachowany został cały uroczysty ceremoniał.
Brytyjski rząd polecił w poniedziałek podmiotom z sektora publicznego, by sprawdziły, czy nie mają kontraktów z rosyjskimi firmami, w tym zwłaszcza na dostawy energii, a jeśli tak - by rozważyły zmianę dostawców.
A
W. Brytania: Rząd zaleca sektorowi publicznemu
"P
ieniądze publiczne nie powinny finansować machiny wojennej (prezydenta Rosji Władimira) Putina. Zwracamy się do szpitali, władz lokalnych i innych podmiotów sektora publicznego, aby pilnie rozważyły wszelkie możliwości zerwania swoich komercyjnych powiązań z Rosją. Rząd będzie nadal ściśle współpracował z tymi podmiotami, aby zapewnić, że są one w stanie podjąć niezbędne kroki tak szybko, jak to możliwe, w tym w razie potrzeby, skorzystać z drogi prawnej" - oświadczył Steve Barclay, szef personelu w biurze premiera Borisa Johnsona. Dodał, że większość istniejących kontraktów dotyczy energii i może przynosić korzyści państwu rosyjskiemu. Po rosyjskiej napaści na Ukrainę rząd brytyjski ogło-
sił, że do końca roku całkowicie zrezygnuje z importu rosyjskiej ropy naftowej i pracuje nad nową strategią energetyczną, która pozwolić na rezygnację z rosyjskiego gazu, zaspokajającego obecnie mniej niż 4 proc. brytyjskich potrzeb. Ale 21 proc. odbiorców przemysłowych i instytucjonalnych w Wielkiej Brytanii, publiczna służba zdrowia, jest zaopatrywane przez Gazprom Energy, brytyjski oddział należącej do Rosji, lecz zarejestrowanej w Wielkiej Brytanii spółki Gazprom Marketing & Trading (GM&T). Gazprom Energy na stronie internetowej zapewnia, że GM&T pozyskuje gaz z hurtowych rynków energii i nie jest uzależniona od gazu dostarczanego z Rosji. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
mbasador do Pałacu Buckingham pojechał konnym powozem w towarzystwie marszałka korpusu dyplomatycznego lorda Alistaira Harrisona. Tam złożył listy uwierzytelniające oraz przeprowadził rozmowę z przebywającą na zamku w Windsorze Elżbietą II. A następnie, ponownie powozem, wrócił do gmachu ambasady RP. Zgodnie z obyczajem, po skończonym przejeździe ambasador poczęstował woźnicę kieliszkiem pigwówki, a konie - marchewką. "Bardzo mi miło, że w tak piękny, słoneczny dzień mogłem złożyć listy uwierzytelniające Jej Królewskiej Mości Elżbiecie II. Miałem bardzo miłą, bardzo dobrą rozmowę z królową. Całe to wydarzenie było nie tylko przyjemne i sympatyczne, ale też bardzo ważne, było świadectwem pewnej ciągłości tradycji, a przede wszystkim poważnym sygnałem, jeśli chodzi o rolę
stosunków polsko-brytyjskich" - powiedział po powrocie z Pałacu Buckingham ambasador Wilczek. Przyznał, że choć ma on za sobą doświadczenie dyplomatyczne, taka uroczysta ceremonia, jak odbywa się w Wielkiej Brytanii, jest jedyna w swoim rodzaju. "Jestem przekonany, że królowa powiedziała ambasadorowi o znaczeniu, jakie przywiązuje do relacji między Zjednoczonym Królestwem a Polską, szczególnie w tych pełnych wyzwań, a raczej strasznych dniach, w których się znajdujemy. Wiem, że Brytyjczycy są pełni podziwu dla Polaków, za ich wielką odwagę, wielką determinację i ogromną gościnność okazywaną sąsiadom z Ukrainy" - powiedział lord Harrison. Profesor Piotr Wilczek stanowisko ambasadora RP w Wielkiej Brytanii objął w połowie lutego. Wcześniej był ambasadorem w Stanach Zjednoczonych. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
W. Brytania: Johnson i szef Rady Europejskiej zapewniają o współpracy w sprawie Ukrainy Brytyjski premier Boris Johnson i przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel zgadzają się, że należy kontynuować ścisłą współpracę Wielkiej Brytanii i Unii Europejskiej w odpowiedzi na rosyjską inwazję na Ukrainę - przekazało w poniedziałek biuro Johnsona.
"P
rzywódcy zgodzili się, że ważna jest dalsza ścisła współpraca i wspólna odpowiedź Wielkiej Brytanii i UE na rosyjską inwazję na Ukrainę, a premier podziękował przewodniczącemu Rady Europejskiej za jego dotychczasowe działania w tym zakresie" - napisano w komunikacie wydanym przez Downing Street po rozmowie telefonicznej polityków. Jak dodano, zgodzili się oni również co do tego, że prezydent Rosji Władimir Putin stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa eu-
ropejskiego i musi zostać powstrzymany. Zwrócili też uwagę na znaczenie utrzymywania presji na reżim Putina poprzez sankcje i zapewnienie dalszej pomocy finansowej rządowi ukraińskiemu. "Premier podkreślił również potrzebę zwiększenia wysiłków na rzecz udzielenia Ukrainie dodatkowego defensywnego wsparcia wojskowego oraz dalszego zmniejszania zależności Zachodu od rosyjskich węglowodorów" - wskazano w komunikacie. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE
OGŁOSZENIA
ROZRYWKA
01 APRIL 2022
IMPREZY
|29
"FT": USA i UE finalizują plan dostaw Morawiecki: niestety są państwa, które nadal
dodatkowych 15 mld metrów sześciennych LNG dla Europy
boją się podjąć zdecydowane kroki wobec Putina
USA i UE finalizują plan dostaw dodatkowych 15 mld metrów sześciennych gazu LNG dla Europy. Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden i szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen mogą poinformować o porozumieniu w tej sprawie już w piątek rano - podał w czwartek wieczorem "Financial Times".
Zgadzamy się, że Putina trzeba powstrzymać. Niestety są takie państwa, które nadal boją się podjąć bardziej zdecydowane kroki - oświadczył premier Mateusz Morawiecki w piątek wieczorem po powrocie z Brukseli, gdzie uczestniczył w dwudniowych obradach Rady Europejskiej.
P
owołując się na osoby z KE, znające szczegóły negocjacji, brytyjski dziennik pisze, że plan zrealizowania tych dostaw ma zapewnić UE bezpieczeństwo energetyczne, a jednocześnie przyczynić się do zwiększenia produkcji LNG w USA w średnim terminie. Biały Dom odmówił skomentowania tych informacji - zastrzega "FT". Dostawy amerykańskiego gazu mają uniezależnić UE od gazu importowanego z Rosji i pomóc Unii w realizacji celu zastąpienia 50 mld metrów sześciennych gazu importowanego z tego kraju surowcem z innych
źródeł. Dodatkowymi dostawcami mają być Katar i Egipt. Rozmówcy "FT" podkreślają, że ostateczna ilość LNG, jaką USA będą mogły wyeksportować do UE, zależeć będzie od ważnych jeszcze zobowiązań kontraktowych, głównie na rzecz Azji, oraz przepustowości amerykańskich terminali, która jest niemal w pełni wykorzystywana. Von der Leyen poinformowała w środę w przemówieniu w Parlamencie Europejskim, że KE chce, by państwa członkowskie dokonywały wspólnych zakupów gazu, w tym z USA. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
W. Brytania: MSW: liczba wiz wydanych uchodźcom z Ukrainy przekroczyła 10 tys. Do niedzieli po południu wydano 10,2 tys. wiz dla tych uchodźców z Ukrainy, którzy już wcześniej mieli krewnych w Wielkiej Brytanii, a liczba złożonych wniosków wyniosła 31,5 tys. - poinformowało w poniedziałek brytyjskie MSW.
R
"Z
a mną kolejna podróż do Brukseli, negocjacje i walka o zburzenie muru obojętności, który nadal otacza Ukrainę. Zebrali się tam przywódcy całego wolnego świata. Zgadzamy się, że Putina trzeba powstrzymać. Niestety są takie państwa, które nadal boją się podjąć bardziej zdecydowane kroki" - napisał szef polskiego rządu na Twitterze. Premier Morawiecki reprezentował Polskę podczas dwudniowego szczytu UE; pierwszego dnia udział w nim wziął prezydent USA Joe Biden. Na konferencji prasowej po zakończeniu spotkania unijnych liderów mówił, że Stany Zjednoczone są bardzo zdeterminowane, by w dalszym ciągu mocno naciskać na Rosję, by zaprzestały działań wojennych. Podkreślił, że to, co przywódcy z poszczególnych państw unijnych usłyszeli podczas szczytu od prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego (łączył się online), bardzo mocno wpłynęło na ich decyzje. "Decyzje o stworzeniu szybko - najlepiej już w ten weekend, jutro, pojutrze, w najbliższych paru dniach - kolejnego poważnego pakietu sankcji" - poinformo-
wał. "Następnego nadbudowanego pakietu sankcji nad tymi wszystkimi działaniami, które już do tej pory zostały przyjęte" - dodał. Premier Morawiecki poinformował też, że "Polska była wśród tych państw, które proponowały najdalej idące sankcje, kolejne bardzo mocne sankcje, które będą w stanie odciąć dopływ świeżych środków, pieniędzy, do budżetu państwa rosyjskiego". "Przede wszystkim domagamy się tego, żeby jak najszybciej przestać kupować ropę, gaz i węgiel z Rosji" - wskazał. "Chcę powiedzieć, że mamy do czynienia z kilkoma państwami członkowskimi, które nie są do tego gotowe" - przyznał. Wskazał na Niemcy, Austrię i Węgry. "Kilka innych krajów też zachowywało daleko idącą wstrzemięźliwość" – przyznał. Szef polskiego rządu poinformował, że podczas szczytu przedstawił 10-punktowy pakiet działań, które mają zmierzać do zakończenia możliwości prowadzenia działań wojennych przez Rosję, a tym samym przywrócenie pokoju na Ukrainie. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
ząd brytyjski uruchomił dwie ścieżki wizowe dla uchodźców wojennych z Ukrainy. Pierwsza przeznaczona jest dla tych osób, których krewni już legalnie mieszkają w Wielkiej Brytanii. Druga to program Domy dla Ukrainy, w ramach którego osoby prywatne, organizacje charytatywne, kościoły czy władze lokalne mogą zgłaszać chęć przyjęcia pod swój dach uchodźców z tego kraju na co najmniej sześć miesięcy. Taką gotowość zgłosiło ponad 150 tys. osób i pierwsi uchodźcy w ramach tego
programu powinni przylecieć do Wielkiej Brytanii w tym tygodniu. Osoby korzystające z obu ścieżek będą mogły przebywać w Wielkiej Brytanii przez trzy lata i w tym czasie będą mogły podejmować pracę oraz korzystać ze świadczeń socjalnych, jednak brytyjski rząd ze względów bezpieczeństwa kategorycznie wyklucza zniesienie czy zawieszenie wymogu wizowego oraz zniesienie wymogu sprawdzania tych osób, czy nie stanowią one zagrożenia. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928
30|
INFORMACJE
W. Brytania: Johnson: zawieszenie broni
nie wystarczy do zniesienia sankcji na Rosję Celem Wielkiej Brytanii nie jest zmiana reżimu w Rosji, lecz pomoc narodowi ukraińskiemu - oświadczył w środę brytyjski premier Boris Johnson. Dodał, że samo ewentualne zawieszenie broni na Ukrainie nie uzasadnia zniesienia sankcji nałożonych na Rosję.
W. Brytania: Rząd: zakaz transakcji
z bankiem centralnym Rosji dotyczy też złota Brytyjski rząd sprecyzował piątek treść sankcji nałożonych na bank centralny Rosji, jej ministerstwo finansów oraz państwowy fundusz majątkowy, wyjaśniając, że zakaz dokonywania transakcji z nimi dotyczy również złota.
D
zień wcześniej premier Boris Johnson wyraził obawę, że Rosja może próbować unikać skutków nałożonych na nią sankcji poprzez sprzedaż złota i uzyskanie w ten sposób dostępu do walut obcych. Mówił, że podczas szczytów NATO i G7 przywódcy państw członkowskich będą się zastanawiać, czy można odciąć Rosję od jej rezerw złota. W piątek brytyjski rząd doprecyzował sankcje, które 28 lutego nałożył na rosyjski bank centralny, ministerstwo finansów i państwowy fundusz majątkowy,
wyjaśniając, że brytyjskie podmioty nie mogą pomagać Rosji w sprzedaży jej rezerw złota. "Wytyczne zaktualizowano, aby wyjaśnić, że zakaz świadczenia usług finansowych w celu zarządzania rezerwami walutowymi i aktywami dotyczy również transakcji z udziałem złota. Zabronione jest świadczenie usług finansowych w celu przeprowadzenia transakcji z Bankiem Centralnym Federacji Rosyjskiej obejmujących jego złoto" - napisano. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
J
ohnson, odpowiadając na pytania komisji łącznikowej, którą tworzą szefowie wszystkich komisji w Izbie Gmin, powiedział, że prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi "po prostu nie można ufać" i "najważniejsze jest to, by cokolwiek się stanie, było to tym, czego chcą Ukraińcy - i tym, o czym to oni zdecydują". Zapytany o wypowiedziane w sobotę w Polsce słowa prezydenta USA Joe Bidena, że Putin nie może pozostać u władzy - z których później się częściowo wycofał - Johnson odparł, że "nie jest to celem brytyjskiego rządu". "Zamierzamy po prostu pomagać, chronić naród Ukrainy, chronić go przed absolutnie barbarzyńską i nieuzasadnioną przemocą. To właśnie robimy. Z pewnością zamierzamy teraz zwiększyć nasze wsparcie dla Ukraińców, którzy się sami bronią" - dodał. Brytyjski premier podkreślił, że ewentualne zawiesze-
nie broni nie może oznaczać zniesienia sankcji. "Nie sądzę, aby należało oczekiwać, że G7 zniesie sankcje tylko dlatego, że na Ukrainie doszło do zawieszenia broni" - mówił. Oświadczył, że Wielka Brytania powinna "kontynuować stopniową intensyfikację sankcji dopóki każdy z jego (Putina - PAP) oddziałów nie opuści Ukrainy". Johnson powiedział, że ludzie w Rosji są "bardzo podatni na kłamstwa Putina", a jedną z "przygnębiających" rzeczy w wojnie jest "bezwzględność, z jaką Putin próbuje ukryć realia tego, co się dzieje, przed rosyjską ludnością". Podkreślił, że rząd brytyjski musi być "niezwykle energiczny" w demaskowaniu kłamstw Putina i zwrócił uwagę, że istnieje rządowa komórka informacyjna, która przeciwdziała dezinformacji. Wyraził opinię, że te wysiłki zaczynają przynosić efekty i są "pewne oznaki", że dociera to do zwykłych Rosjan.
Źródło: www.polonia24.uk
W. Brytania: Zakaz obsługi samolotów
oligarchów i handlu z separatystami z Donbasu Brytyjski rząd wzmacniając sankcje nałożone na Rosję zakazał w środę także obsługi technicznej samolotów i statków należących do objętych nimi oligarchów. Ponadto zakazał wszelkich transakcji z podmiotami z separatystycznych republik w Donbasie.
P
o rosyjskiej napaści na Ukrainę brytyjski rząd zamknął przestrzeń powietrzną i wszystkie lotniska w kraju dla rosyjskich samolotów, także prywatnych, a następnie zamknął porty dla wszystkich statków mających jakiekolwiek powiązania z Rosją. Ponadto zaostrzył przepisy w ten sposób, że wprowadzanie rosyjskich samolotów w brytyjską przestrzeń powietrzną stało się przestępstwem. W ramach ogłoszonych w środę zmian, zabroniona jest jakakolwiek obsługa techniczna i konserwacja samolotów i statków należących do Rosjan. Ma to zastosowanie np. w sytuacjach, gdy taka jednostka już wcześniej znajdowała się na brytyjskim lotnisku lub w porcie. Jak wyjaśnił brytyjski rząd, nowe przepisy zastosowa-
no od razu w stosunku do dwóch oligarchów, którzy już od kilku dni byli na liście objętych sankcjami Jewgenija Szwidlera i Olega Tonkowa. W minioną sobotę minister transportu Grant Shapps poinformował, że dwa samoloty należące do pierwszego z nich, które początkowo zatrzymano do wyjaśnienia, zostają przejęte na stałe. Przy tej okazji media podały, że prowadzone są wyjaśnienia w sprawie samolotu, który jak się podejrzewa, należy do Tonkowa. Jeśli chodzi o drugą z ogłoszonych zmian, to zakaz dokonywania transakcji finansowych, handlu i dostaw towarów, jakim objęte były wszystkie podmioty z Krymu, został rozszerzony na podmioty z separatystycznych Donieckiej oraz Ługańskiej Republiki Ludowej.
Źródło: www.polonia24.uk
www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE
OGŁOSZENIA
ROZRYWKA
IMPREZY
01 APRIL 2022
NOWE CENTRUM SZKOLENIOWE GoldCast Academy to certyfikowane centrum szkoleniowe i egzaminacyjne. Oferujemy najwyższej jakości kursy na maszyny budowlane w Wielkiej Brytanii.
Zacznij zarabiać godziwe pieniądze Zapisz się na kurs!
“Zachowujemy najwyższy poziom i ofertę dopasowaną do Twoich potrzeb. Zapewniamy wsparcie na każdym etapie nauki. Dzięki naszej pomocy szybko i sprawnie osiągniesz swój cel.”
Od czego należy rozpocząć swoją karierę jako operator maszyn budowlanych w UK?
Aby rozpocząć pracę jako operator, musisz posiadać zdany egzamin CITB Health, Safety, Environment Test. Czego mogę spodziewać się po zakupie kursu w Waszej Akademii? Jako certyfikowane centrum szkoleniowe oferujemy pełną gamę profesjonalnych kursów. Gwarantujemy również dostęp do niezbędnych materiałów szkoleniowych, dzięki którym zdanie egzaminów nie będzie problemem. Czy do GoldCast Academy powinny zgłaszać się tylko osoby początkujące?
Oferujemy szkolenia dopasowane do indywidualnych potrzeb – nie tylko dla początkujących, ale również dla osób z doświadczeniem w pracy na budowie. Niezależnie od poziomu doradzimy w wyborze najkorzystniejszej opcji. WWW.GOLDCASTACADEMY.COM
|
TEL. 07766512350
|31
hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928
32|
OGŁOSZENIA
www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE
OGŁOSZENIA
ROZRYWKA
IMPREZY
01 APRIL 2022
|33
hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928
34|
OGŁOSZENIA
POLSKA TELEWIZJA
Przemysław Zając rok założenia 2004r.
tel. NORTHOLT:
Gwarancja i precyzja Firma z wieloletnim doświadczeniem
02082033162
tel. INSTALACJE: 07779631401
Masz problem z montażem, ustawieniem anteny? Zadzwoń!
www.polskatelewizja.co.uk
Darmowy
RAPORT KREDYTOWY Sprawdź co wiedzą o Tobie Banki i czy zostanie przyznany Ci kredyt
Wszystko o Twojej zdolności Kredytowej
Pomoc w poprawie zdolności kredytowej
Planujesz kupić dom, samochód,
Pozytywne i negatywne wskaźniki
sprzęt lub wziąść kredyt?
wpływające na Twój wynik
www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE
OGŁOSZENIA
ROZRYWKA
HOROSKOP APRIL 2022
IMPREZY
01 APRIL 2022
|35
Skorpion 24.10 - 22.11 To będzie nudny tydzień dla osób urodzonych pod znakiem Skorpiona. Z braku zajęć zaczniesz wyszukiwać sobie nowe zainteresowania. Jedno z nich nawet będzie miało szansę przykuć Twoją uwagę na życie. Wprowadzisz też w swoje życie więcej aktywności fizycznej, co nie tylko wpłynie pozytywnie na Twoją kondycję fizyczną, ale przede wszystkim psychiczną. Miłość: Zodiakalne Skorpiony będą w tym tygodniu zamknięte na nowe znajomości. Z obawy przed zranieniem zdecydujesz się nie angażować w żadne nowe relacje. Praca: To będzie stabilny tydzień pod kątem zawodowym. Może spaść na Ciebie więcej obowiązków, niż zazwyczaj, natomiast nie wpłynie to negatywnie na Twoją wydajność i motywację do pracy. Finanse: W tym tygodniu będziesz zmuszony wydać większą sumę pieniędzy na naprawę sprzętu, który jest Ci niezbędny w codziennym użytkowaniu. Dzięki zgromadzonym oszczędnościom nie odczujesz tego wydatku. Zdrowie: W sferze zdrowotnej zodiakalne Skorpiony powinny zwrócić uwagę na górne drogi oddechowe. Mogą się pojawić przejściowe problemy z zatokami. Rada: Nie pozostawaj obojętny na ważne dla Ciebie sprawy. Komunikuj jasno swoje potrzeby, pozwoli Ci to uniknąć wiele przykrych sytuacji.
Baran 21.03 - 20.04 Nachodzący tydzień dla zodiakalnych Baranów będzie spokojnym, rodzinnym okresem. Będziesz skupiony przede wszystkim na odpoczynku i psychicznym resecie. Nie zabraknie też spotkań w gronie najbliższych Ci osób. Karty zwiastują wyjazd poza miasto, gdzie będziesz mógł odetchnąć i spojrzeć z dystansem na rzeczywistość. Miłość: Karty wróżą pojawienie się nowej, ciekawej osoby w Twoim życiu. Będziecie mogli stworzyć szczerą relację opartą na wsparciu i zaufaniu. Pozostań otwarty, ta osoba pojawi się w najmniej oczekiwanym momencie. Praca: W tym tygodniu Twój tydzień zawodowy klaruje się w ciężkiej energetyce. Zostaniesz przytłoczony zbyt dużą ilością zadań do wykonania. Finanse: Najbliższy tydzień dla osób urodzonych pod znakiem Barana będzie czasem obfitym w finanse. Możesz liczyć na dodatkowy zastrzyk gotówki z premii uznaniowej. Zdrowie: Osoby urodzone pod znakiem Barana mogą zmierzać się w tym tygodniu z sezonowymi przeziębieniami. Osłabiony organizm będzie bardziej podatny na infekcje. Zadbaj o odpowiednią suplementację. Rada: Odetnij się od przeszłości i skup całą swoją uwagę na tym, co dzieje się obecnie w Twoim życiu. Przez ciągłe oglądanie się za siebie, umyka Ci dużo dobrego z tego, co dzieje się teraz.
Strzelec 23.11 - 21.12 Najbliższy tydzień dla zodiakalnych Strzelców będzie pewnego rodzaju wyzwaniem. Zostaniesz zmuszony do odnalezienia się w zupełnie nowej dla Ciebie sytuacji. Możesz mieć problemy z radzeniem sobie z własnymi emocjami i wyrażaniem ich. Podejdź do siebie bardziej łaskawie, niż zwykle. Nie poddawaj się na starcie i uwierz we własne możliwości. Miłość: W tym tygodniu będziesz mógł szczególnie liczyć na wsparcie swojego partnera w trudnych sytuacjach. To umocni Waszą relację i jeszcze bardziej Was do siebie zbliży. Praca: W sferze zawodowej możesz mieć przejściowe problemy ze znalezieniem pracy, a sytuacja w obecnej będzie się pogarszać. Warto uzbroić się w cierpliwość i nie wpadać w panikę. Finanse: Karty niestety w tym tygodniu nie wróżą większego zastrzyku gotówki. Sytuacja życiowa też zmusi Cię do nadszarpnięcia swoich oszczędności i uszczuplenia poduszki finansowej. Zdrowie: W najbliższym tygodniu u osób urodzonych pod znakiem Strzelca mogą pojawić się problemy skórne. Nie ignoruj symptomów i skonsultuj je z lekarzem specjalistą. Rada: Weź dwa głębokie wdechy przed podjęciem każdej ważnej decyzji. Nie działaj impulsywnie i pod wpływem emocji.
Byk 21.04 - 20.05
Lew 23.07 - 23.08
Koziorożec 22.12 - 20.01
W tym tygodniu osoby urodzone pod znakiem Byka będą szczególnie otwarte na nowe znajomości i doświadczenia. Przed Tobą wiele wyjazdów zarówno służbowych, jak i prywatnych. Zechcesz sięgnąć po nowe rzeczy poprzez uczestnictwo w jakichś kursach. Masz szansę odkryć w sobie nowe pasje, które zdominują Twój wolny czas. Miłość: Zodiakalne Byki będą w tym tygodniu zamknięte na nowe relacje uczuciowe. Na nikogo nie będziesz w stanie spojrzeć inaczej, niż na potencjalnego znajomego. Praca: Sytuacja zawodowa w tym tygodniu będzie dosyć dynamiczna. Będzie dużo zmiennych w firmie, za którymi ciężko Ci będzie nadążyć. To będzie pracowity okres. Finanse: W tym tygodniu Twoje finanse klarują się bardzo stabilnie. Karty nie zwiastują żadnych odpływów finansowych. To dobry czas na zainteresowanie się dochodem pasywnym. Zdrowie: W tym tygodniu osoby urodzone pod znakiem Byka mogą mieć przejściowe problemy z górnymi drogami oddechowymi. Przy nasileniu objawów warto skonsultować się ze specjalistą. Rada: Zwolnij. Nie pędź bez opamiętania do przodu. Zadbaj o wewnętrzną równowagę i nie zapominaj o regeneracji organizmu.
To będzie bardzo szczęśliwy i radosny tydzień u zodiakalnych Lwów. Będziesz patrzeć na życie przez różowe okulary i zdystansujesz się do problemów, z którymi do tej pory się borykałeś. Dzięki Twojemu nastawieniu i dobrej energetyce łatwiej będzie Ci się podjąć pewnych działań. Poczujesz potrzebę niesienia pomocy innym, co może skutkować uczestnictwem w wolontariacie. Miłość: W tym tygodniu zodiakalnym Lwom uda się zażegnać kryzys w związku. Będzie to nowy, świeży etap w Waszej relacji. Zdecydujecie się na krótki wyjazd tylko we dwoje. Praca: W sferze zawodowej w najbliższym tygodniu czeka na Ciebie dużo nowych zadań i wyzwań. Będziesz mieć okazję sprawdzić się w roli lidera zarządzającego większą grupą osób. Sprostasz zadaniu i będziesz z siebie dumny. Finanse: Karty w tym tygodniu nie zwiastują żadnych odpływów finansowych, niespodziewanych wydatków. Twój budżet domowy może zasilić dodatkowa, sezonowa praca, którą podejmiesz. Zdrowie: W tym tygodniu zodiakalne Lwy powinny przede wszystkim zadbać o swoje zdrowie psychiczne. Mogą pojawiać się obniżone nastroje. Pomocna w tej sferze może okazać się medytacja. Rada: Nie daj się wciągnąć w pułapkę cudzych myśli i opinii. Pozostań wierny swoim przekonaniom i wartościom.
W tym tygodniu osoby urodzone pod znakiem Koziorożca skupią się przede wszystkim na swoim życiu rodzinnym. Przed Tobą wiele spotkań z najbliższymi. Ta forma spędzania czasu będzie dla Ciebie w najbliższym czasie najlepszą formą odpoczynku. Pozostałe rzeczy zejdą na dalszy plan. Jeżeli masz możliwość, skorzystaj z zaległego urlopu. Miłość: W tym tygodniu zodiakalnym Koziorożcom szczęście w miłości niestety nie będzie dopisywać. Karty nie wróżą, by na Twojej drodze stanęła osoba, która wzbudzi Twoje zainteresowanie. Sam też nie wyjdziesz z inicjatywą, by kogoś poznać. W tej sferze pozostaniesz zamknięty. Praca: Praca w tym tygodniu zaznacza się jako obszar, któremu poświęcisz najmniej swojego czasu i energii. Dzięki poduszce finansowej będziesz mógł pozwolić sobie na wypoczynek i na odłożenie spraw zawodowych. Finanse: W kwestii finansów zodiakalni Koziorożce będą zdecydowanie zadowoleni i usatysfakcjonowani. Możesz liczyć na większy zastrzyk finansowy, jego źródłem będzie gra liczbowa lub wygrana na jakiejś loterii. Zdrowie: W tym tygodniu szczególnie powinieneś zadbać o swoje zdrowie psychiczne. Nie bierz na siebie więcej, niż w danym momencie jesteś w stanie unieść. Karty sugerują, byś starał się unikać i odcinać od ludzi toksycznych. Rada: Najbliższy tydzień to dobry moment na wyciągnięcie ręki do osoby, z którą od dłuższego czasu pozostajesz w konflikcie. Karty radzą, byś przestał rozpamiętywać przeszłość i był otwarty na pojednanie.
Bliźnięta 21.05 - 21.06 Najbliższy tydzień dla osób urodzonych pod znakiem Bliźniąt będzie szczególnie udanym czasem. Wszystkie założone przez Ciebie plany zostaną pomyślnie sfinalizowane i będziesz z siebie prawdziwie i szczerze zadowolony. Odkryjesz w sobie nowe umiejętności, które okażą się bardzo przydatne w dalszym życiu. Miłość: Najbliższy tydzień to czas randkowania i mile spędzonego czasu z drugą połówką. Poświęcicie sobie dużo więcej czasu, niż zazwyczaj, co bardzo pozytywnie wpłynie na Wasz związek. Praca: W pracy powinieneś zwolnić i nie brać na siebie za dużo. Nie daj wykorzystywać się innym i jasno postaw swoje granice. Nie zgadzaj się na rzeczy, które musisz wykonać kosztem swojego życia prywatnego. Finanse: W tym tygodniu możesz liczy na większy, niespodziewany zastrzyk gotówki. To może być jakiś spadek lub podział majątku. Zdrowie: Osoby urodzone pod znakiem Bliźniąt powinny w tym tygodniu szczególnie uważać na wszelkie urazy kończyn. Bądź roztropny, dzięki czemu unikniesz poważniejszych urazów, jak np. złamania. Rada: Przyjrzyj się dokładnie osobom w Twoim otoczeniu i przeanalizuj ich zamiary. Wśród nich może być osoba nieszczera, która za kopie pod Tobą dołki.
Panna 24.08 - 22.09 Najbliższy tydzień u osób urodzonych pod znakiem Panny kształtuje się w przytłaczającej energetyce. Będziesz zmęczony swoją codziennością i przytłoczony obowiązkami. Możesz mieć w tym okresie mniejszą motywację do pracy. Odbije się to również mocno na Twoich relacjach z najbliższymi. Weź głęboki oddech i zastanów się co naprawdę jest dla Ciebie ważne. Pomocne może być skorzystanie z rozmowy ze specjalistą. Miłość: Najbliższy tydzień w Twoim związku będzie dość burzliwym i kłótliwym okresem. Wiele niewyjaśnionych dotąd sytuacji będzie zapalnikiem do kolejnych kłótni. Staraj się trzymać nerwy na wodzy i nie podejmować żadnych emocjonalnych
decyzji. Praca: W tym tygodniu w pracy obędzie się bez większych rewolucji i zmian. Karty nie wróżą żadnych nowych projektów czy inwestycji. Sytuacja zawodowa będzie stabilna. Finanse: W najbliższym tygodniu zodiakalne Panny mogą być bardziej rozrzutne. Zainwestujesz sporą sumę w odnowienie czegoś, to może np. remont mieszkania. Zdrowie: W sferze zdrowotnej karty nie informują o niczym istotnym. Warto wykonać kontrolne badania krwi i trzymać rękę na pulsie, jeżeli chodzi o choroby wrodzone. Rada: Nie zatrzymuj się w miejscu, w którym jesteś obecnie. Zdecyduj się w swoim życiu na zmiany, które zmienią je na lepsze i barwniejsze. Podejdź do swojego życia z większą odwagą.
Wodnik 21.01 - 20.02 W najbliższym tygodniu zodiakalne Wodniki będą miały dosyć burzliwy okres na każdej płaszczyźnie. Aby opanować cały chaos wokół Ciebie musisz uzbroić się w cierpliwość i nie dać się ponieść emocjom. Karty zwiastują, iż bliska Ci osoba będzie miała do Ciebie wiele żalu i pretensji. Będziesz mieć możliwość wyjaśnić sytuacje i zdarzenia, które do tej pory były zamiatane pod dywan. Miłość: Gorący tydzień zapowiada się w sferze uczuciowej u zodiakalnych Wodników. Karty zwiastują romans z osobą z Twojego najbliższego otoczenia, z którą widujesz się codziennie. Praca: W tym tygodniu czeka na Ciebie wiele wyzwań na tle zawodowym. Będziesz musiał sprostać nowym projektom, nad którymi sprawujesz nadzór. To dla Ciebie nowe doświadczenie, dobrze sprawdzisz się w roli lidera. Finanse: Pod kątem finansowym zodiakalni Wodnicy w tym tygodniu nie będą mogli narzekać. Twój budżet zasili spory przypływ gotówki, będzie to dodatkowe wynagrodzenie za Twoją pracę. Zdrowie: W najbliższym tygodniu osoby urodzone pod znakiem Wodnika szczególnie powinny zwrócić uwagę na swoją równowagę emocjonalną. Nie wdawaj się w niepotrzebne kłótnie i staraj się zaoszczędzić sobie jak najwięcej stresu. Rada: W tym tygodniu weź sprawy w swoje ręce i poczuj sprawczość nad swoim życiem. Jasno stawiaj granice. Karty zwiastują, że to dobry moment na podjęcie decyzji, którą od dawna odwlekasz w czasie.
Rak 22.06 - 22.07
Waga 23.09 - 23.10
Ryby 21.02 - 20.03
U zodiakalnych Raków najbliższy tydzień będzie pracowitym i wymagającym okresem. To odpowiedni moment na porządki i wyeliminowanie ze swojego życia niepotrzebnych rzeczy. Poczujesz dzięki temu ulgę i będziesz mniej przytłoczony. To również dobry czas na wprowadzenie wszelkich zdrowych nawyków do swojej codzienności. Miłość: Najbliższy tydzień u osób urodzonych pod znakiem Raka będzie niezwykle romantyczny. Czeka na Ciebie dużo miłych niespodzianek ze strony partnera, miłe gesty, zaproszenie na kolację. Praca: Kwestia zawodowa w tym tygodniu klaruje się w bardzo pozytywnej energetyce. Karty wróżą możliwość awansu na wysokie, kierownicze stanowisko. Twój dotychczasowy wkład w pracę firmy zostanie doceniony i nagrodzony. Finanse: To nie jest dobry moment na udział w konkursach i losowaniach, szczególnie wymagających wkładu finansowego. Karty nie zwiastują wygranych. Zdrowie: W tym tygodniu osoby urodzone pod znakiem Raka mogą zmagać się z uciążliwymi migrenami. Warto zadbać o odpoczynek i regenerację. Rada: Karty radzą nie brać wszystkiego do siebie i zbyt osobiście. Nie wszystko co dzieje się w Twoim życiu jest wymierzone bezpośrednio w Twoją osobę. Zdystansuj się.
W tym tygodniu zodiakalne Wagi zdecydują się na spędzenie większej ilości czasu poza domem. To może być jakiś dłuższy wyjazd, z którego będziesz mógł jednocześnie pracować i odpoczywać, z dala od swojej codzienności. Pozwoli Ci on spojrzeć na swoje życie z szerszej perspektywy i podjąć ważne dla Ciebie decyzje. Będziesz mieć też okazję na poznanie nowych osób. Miłość: Twoja postawa w sferze uczuciowej w tym tygodniu będzie otwarta, lecz karty nie wróżą poznanie ciekawej osoby. Nie rób nic na siłę i pod presją otoczenia. Praca: Najbliższy tydzień u osób urodzonych pod znakiem Wagi będzie dość leniwym okresem. Pozwolisz sobie na więcej urlopu i oddelegowanie niektórych zawodowych zadań innym. Finanse: W tym tygodniu będziesz mieć dobre wyczucie jeżeli chodzi o inwestycje. Nie inwestuj jednak dużych kwot i nie podejmuj decyzji pod wpływem silnych emocji. Zdrowie: Karty nie wróżą problemów zdrowotnych. Jedyne z czym możesz się borykać to przepracowanie i wypalenie zawodowe. Warto zadbać o balans między pracą, a życiem prywatnym. Rada: Nie poddawaj się po jednej porażce. Dąż sumiennie do celu, który sobie wyznaczyłeś i rozliczaj się z małych kroków. To pozwoli Ci złapać kontrolę nad Twoim działaniem.
U osób urodzonych pod znakiem Ryb najbliższy tydzień klaruje się bardzo pozytywnie. To przede wszystkim czas doświadczania nowych rzeczy i korzystania z życia. Zdecydujesz się na rzeczy, o które do tej pory byś nawet siebie nie podejrzewał. Wyjście ze strefy komfortu pozwoli Ci uwolnić się od własnych ograniczeń. Poczujesz szczęście i zadowolenie. Miłość: W tym tygodniu zodiakalne Ryby nie będą mogły narzekać na brak adoracji. Będzie wokół Ciebie sporo osób, które jawnie będą Tobą zainteresowane. Otrzymasz zaproszenie na randkę. Praca: W pracy szykuje się wiele zmian, które będą miały pozytywny odbiór przez Ciebie i pozostałych współpracowników. Atmosfera w biurze będzie pozytywna, co też przełoży się na większą motywację do pracy. Pojawi się pomysł wyjazdu integracyjnego. Finanse: W tym tygodniu osoby urodzone pod znakiem Ryb będą miały szczególne szczęście do wygranych w konkursach. To może być jakaś loteria. Skorzystaj z tej szansy. Zdrowie: Pod kątem zdrowotnym najbliższy tydzień będzie dla Ciebie bardzo łaskawy. Twoje dobre samopoczucie fizyczne i psychiczne odbije się dobrą aurą wokół Ciebie i dobrym nastrojem. Rada: Karty radzą, byś trzymał się z dala od wszelkich konfliktów, które nie dotyczą bezpośrednio Ciebie i nie opowiadał się za żadną ze stron. Pozostań neutralny.
hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928
36|
IMPREZY The Drayton Court Hotel / BALLROOM 2 The Avenue Ealing, W13 8PH
LONDYN
PIĄTEK 6 MAJA 2022 W GODZ. 19.00 - 24.00
zapraszamy na
KONCERT
WRONAe” BARmillTion”E“KoK lorowe sny” „Przytul mni
GWIAZDA WIECZORU
“Jedna na
BILETY
£25 £35
PRZEDSPRZEDAŻ – NORMALNY -
do kupienia na BILETY24.UK
SUPPORT Organizator: POLISH KLAN ASSOCIATION Patroni medialni:
KULT 2022 LONDYN
SILVIA MELINA DJ ARCADIO
www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE
OGŁOSZENIA
01 APRIL 2022
IMPREZY
ROZRYWKA
|37
Warszawa, dn. 29/03/2022
Wywiad z Anja Orthodox,
liderka i wokalistka zespołu Closterkeller
Ile czasu minęło od Waszej ostatniej wizyty na Wyspach i jak to wspominasz? Anja: Ostatnim razem to była Wielka Orkiestra Światecznej Pomocy w 2019 roku i było fantastycznie! Najwyższy czas już do Was powrócić. Bardzo się cieszę, że zagramy w londyńskim klubie Underworld, gdyż z tym miejscem wiaża nas szczególnie ciepłe uczucia. Właśnie tutaj odbył się nasz debiut w UK. Co zmieniło się od tego czasu w zespole? Anja: Przede wszystkim, powiem przewrotnie, że nie zmieniła się muzyka, bo nadal czujemy i tworzymy tak, aby unieść słuchacza ponad ziemię i pozostawić w nim wspomnienie co najmniej na lata. Jesteśmy przede wszystkim artystami i zależy nam aby nasza muzyka była sztuka przez duże S. Ostatnia płyta była Viridian, ale wkrótce pojawi się nowa. Tytułu jeszcze nie zdradzę, ale mogę zapowiedzieć kolejny kolor, którym jest srebro. A dlaczego właśnie srebro? Anja: Prawdę mówiac pierwszy bodziec wział się z nader przyziemnej historii jaka była polska afera ze spółka „Srebrna” i nadprezesem Kaczyńskim w roli głównej. Bo padały stwierdzenia, że sprawa zostanie zamieciona pod dywan jak wiele podobnych i wtedy ktoś rzucił hasło abym napisała o tym tekst. To ja powiedzialam, że uwiecznię to nawet i w tytule płyty. Ale to wszystko były żarty. Ani myślę wiazać zespołu z takimi sprawami. Tak naprawdę to wtedy pomyślałam, że srebro jest po prostu pięknym tytułem dla płyty. Zaczęły mi sie pojawiać jakieś piękne wizje okładki i oprawy nowego wydawnictwa. Ja to jestem taka sroka – lubię gdy cos błyszczy i się mieni. Teraz tylko pozostało dobrać język w jakim ten kolor przedstawimy. Ale to już jest coś ze sfery tajemnicy. Nie powiem!
I to wszystko co u Was nowego? A nowy muzyk? Anja: Ach, faktycznie! Jakże mogłam zapomnieć! Odszedł od nas basista Olek Gruszka. Teraz gra taki jeden Nowy i Młody. Nazywa się Krzysztof Najman. Miałam wielka radochę przedstawiajac go na jesiennej trasie w ten sposób ku wielkiej radości naszych odbiorców. Krzysiek mianowicie jest basista, który w tym zespole grał tak co najmniej 17 lat w sumie. Przychodził i odchodził jak fala przypływu w oceanie. Teraz jest z nami ponownie i jego powrót do zespołu był tak naturalnym procesem, że jak widać nawet zapomniałam go wzmiankowac jako nowość w Closterkeller. Czy dobrze widzę? Rodzina w komplecie? Anja: Tak to nam wszyscy mówia i tak to widza osoby z zewnatrz. Wszyscy poza nami trojgiem. My dla siebie jesteśmy jedynie kolegami z zespołu i muzykami, ktorych bardzo szanujemy za to jak tworza muzykę. Byliśmy z Krzyśkiem małżeństwem ale od naszego rozstania minęło juz 22 lata. Cała epoka. Niemniej Adam (perkusista Closterkeller) jest niewatpliwie naszym synem nadal. Ha, ha! Czasem mówimy, że jest to najlepsze co razem zrobiliśmy w życiu. Adam jest wspaniałym muzykiem. Gramy z nim dlatego właśnie a nie z powodu, że jest naszym dzieckiem. Co zaprezentujecie 21 maja 2022 na koncercie Closterkeller w Londynie? Anja: Z pewnościa obowiazkowe będa tzw. „stare dobre hiciory” gdyż tego nam ludzie na bank nie podaruja. Jednak jedno jest pewne – nie bedziemy grać utworów lekkich i wesołych (nawet tych na nasza miarę) bo wszystkich nas tak bardzo przybija ta wojenna rzeczywistość tuż za polska granica, że prawie nie dawaliśmy rady w ogole grac na koncertach. Dopiero gdy gramy smutno i ciężko to jakoś to współgra z obecna rzeczywistościa. Tutaj w Posce to każdy miał znajomych Ukraińców – przyjaciół, ukochanych czy współpracowników. Zaatakowano po prostu naszych braci. Właściwie tak czuja prawie wszyscy Polacy. Stad ten tak zadziwiajacy wszystkich pomocowy spontaniczny rzut Polaków bez ogladania sie na nasz rzad i włodarzy. Dziękuję za rozmowę i do zobaczenia na koncercie! Anja: Do zobaczenia w Underworld 21 maja!
Źródło: www.polonia24.uk
hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928
38|
IMPREZY
www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE
OGŁOSZENIA
ROZRYWKA
IMPREZY
01 APRIL 2022
|39