POLISH ADVERTISER ISSN 2398-6824
www.polishadvertiser.uk
POLISH FORTNIGHTLY MAGAZINE
FEBRUARY 2022
EST. 2012
Issue 193
NEWS EVENTS ADS
Wiadomości - Ogłoszenia z UK BEZPŁATNY DWUTYGODNIK - PORTAL OGŁOSZENIOWY
www.polishadvertiser.uk / 020 8166 9928 / 020 3519 1048
Polish fortnightly magazine
hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928
2|
INFORMACJE
USA: "WSJ": inwazja na Ukrainę może spowodować globalny wzrost cen żywności i niepokoje społeczne Inwazja Rosji na Ukrainę, jednego z największych eksporterów zboża, może wywołać reperkusje daleko wykraczające poza jej granice. Grozi podwyżką i tak rosnących cen żywności i wywołaniem niepokojów społecznych na świecie - pisze w piątek "Wall Street Journal".
G
azeta podkreśla, że Ukraińcy zapłaciliby za najazd Kremla najwyższą cenę. Poważne zakłócenia eksportu ukraińskiej pszenicy i kukurydzy mogłoby w wielu krajach nasilić inflację. Zwłaszcza, że w przypadku wojny zmniejszy się także eksport żywności z Rosji. „W ciągu ostatnich 20 lat obfite zbiory na Ukrainie zwiększyły rolę tego kraju jako światowego spichlerza. Niektórymi z jej największych klientów są kraje Bliskiego Wschodu i Afryki, w tym Jemen, Liban i Libia, gdzie niedobór zboża lub wzrost kosztów może nie tylko pogłębić nędzę, ale także wywołać nieprzewidywalne skutki społeczne” – podkreśla „WSJ”. Na problem zwrócił także uwagę Alex Smith, analityk ds. żywności i rolnictwa z Breakthrough Institute w magazynie „Foreign Policy”. Jego zdaniem okrojenie eksportu pszenicy z Ukrainy stanowi największe ryzyko dla światowego bezpieczeństwa żywnościowego. Zwłaszcza dla państw rozwijających się, gdzie te dostawy są nieodzowne. Do uzależnionych od importu z Ukrainy Smith za-
liczył dotknięty wyniszczający kryzysem gospodarczym Liban, a także Jemen i Libię, Malezję, Indonezję i Bangladesz. Przypomniał, że w Egipcie - głównym nabywcy ukraińskiej pszenicy – rosnące ceny żywności wywołały masowe zamieszki uliczne w 1977 roku. Jak ostrzegł może się to powtórzyć, jeśli tamtejszy rząd wycofa dotacje do chleba. "Spośród 14 krajów, które importują z Ukrainy ponad 10 procent niezbędnej pszenicy, wiele już teraz boryka się z brakiem bezpieczeństwa żywnościowego z powodu trwającej niestabilności politycznej lub jawnej przemocy" ocenił Smith. W jego przekonaniu jeśli atak na Ukrainę zamieni się w "rosyjską grabież ziemi", produkcja pszenicy może tam gwałtownie spaść w wyniku ucieczki rolników i zniszczenia infrastruktury. Z kolei cytowany przez „WSJ” ekspert Peter Meyer z brytyjskiego S&P Global Platts zajmującego się m.in. analizą rynków energii i towarów przewiduje, że jeśli rolnicy ukraińscy porzuciliby pola, aby "walczyć” zasiałoby to wątpliwości co do możliwości eksportu ukraińskich zbiorów kukurydzy w 2022 roku.
Źródło: www.polonia24.uk
W. Brytania: Od 11 lutego zaszczepieni nie muszą robić testów po przyjeździe Od 11 lutego osoby w pełni zaszczepione przeciw Covid-19, które przyjeżdżają do Anglii i Szkocji z zagranicy, nie będą już musiały wykonywać testów na obecność koronawirusa – ogłoszono w poniedziałek.
I
nformację o zniesieniu obowiązkowych testów dla przyjeżdżających do Anglii ogłosił w Izbie Gmin brytyjski minister transportu Grant Shapps, zaś niedługo później analogiczną decyzję podjęły władze Szkocji. "Obiecaliśmy, że nie będziemy utrzymywać tych środków w mocy ani jeden dzień dłużej niż to jest konieczne i jest teraz oczywiste, że testowanie na granicach zaszczepionych podróżnych wyczerpało swoją użyteczność, zatem likwidujemy wszystkie testy podróżne dla zaszczepionych" – mówił Shapps. Jak wyjaśnił, za osoby w pełni zaszczepione nadal będą uważane te, które otrzymały dwie dawki szczepionki, niezależnie od tego, czy przyjęły dawkę przypominającą. Poinformował również, że od 11 lutego Wielka Brytania będzie uznawać certyfikaty szczepionkowe z kolejnych 16 krajów, w tym z Chile i Meksyku, i tym samym liczba państw i terytoriów, których certyfikaty są honorowane przez władze brytyjskie wzrośnie do ponad 180. Również od 11 lutego osoby, które nie są w pełni zaszczepione, nie będą musiały wykonywać drugiego testu na obecność koronawirusa, w ósmym dniu po przyjeździe, jak to jest obecnie, lecz wystarczy im jeden w drugim dniu. Natomiast od końca lutego uproszczony zostanie formularz lokalizacyjny, który muszą wypełniać wszyscy
przyjeżdżający z zagranicy, niezależnie od tego, czy są zaszczepieni, czy nie. Shapps oświadczył również, że czerwona lista podróżna – która obecnie jest pusta – zostanie utrzymana jako opcja awaryjna, ale rząd przygląda się możliwości zastąpienia obowiązkowej, płatnej kwarantanny w hotelach kwarantanną domową. Jeszcze przed wystąpieniem Shappsa zniesienie testów zapowiedział premier Boris Johnson. "To, co robimy w kwestii podróży zagranicznych, to pokazanie, że ten kraj jest otwarty na biznes, otwarty na podróżnych, będą zmiany i osoby przyjeżdżające nie będą już musiały wykonywać testów, jeśli są zaszczepione, w pełni zaszczepione" – powiedział. Na razie decyzji w sprawie zniesienia testów dla podróżnych nie ogłosiły władze Walii i Irlandii Północnej, ale ponieważ do tej pory zazwyczaj dostosowywały się do zasad wprowadzanych w Anglii, należy przypuszczać, że i tym razem tak będzie. Tymczasem w poniedziałek poinformowano, że w ciągu ostatniej doby w Wielkiej Brytanii wykryto 88,5 tys. zakażeń koronawirusem i stwierdzono 56 zgonów z powodu Covid-19. W porównaniu z poprzednim poniedziałkiem liczba zakażeń jest wyższa o 4 tys., a liczba zgonów niższa o 29. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE
OGŁOSZENIA
ROZRYWKA
IMPREZY
FEBRUARY 2022
|3
hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928
4|
INFORMACJE
W. Brytania: Minister zdrowia zapowiada
zniesienie certyfikatów covidowych w Anglii Brytyjski minister zdrowia Sajid Javid zapowiedział posłom Partii Konserwatywnej, że pod koniec stycznia w Anglii zniesione zostaną certyfikaty covidowe i zalecenie pracy z domu - podał w piątek "The Times". Stopniowe łagodzenie restrykcji ogłosił też rząd Walii.
J
ak informuje "The Times", zapewnienie takie Javid złożył podczas czwartkowego spotkania z grupą posłów konserwatywnych, podczas którego miał powiedzieć, że wobec spadającej liczby nowych zakażeń certyfikaty przestają być potrzebne i że "podziela ich instynktowny dyskomfort" związany z nimi. Certyfikaty covidowe, które są wymagane przy wejściu na imprezy masowe powyżej określonych limitów uczestników, były budzącym największe kontrowersje elementem covidowego "planu B", uruchomionego przez rząd z powodu wariantu Omikron. Przeciwko własnemu rządowi wówczas zagłosowało prawie 100 posłów konserwatywnych, co stało się największą rebelią, odkąd Boris Johnson został premierem. Następny przegląd istniejących restrykcji epidemicznych zaplanowany jest na 26 stycznia. Zapowiedź Javida oznacza, że od lutego jedynym wymogiem pozostanie najprawdopodobniej noszenie maseczek w zamkniętych przestrzeniach publicznych. Również w piątek rząd Walii ogłosił stopniowe znoszenie restrykcji wprowadzonych w związku z wa-
riantem Omikron, które są znacznie ostrzejsze niż te w Anglii. Już w sobotę maksymalny limit osób uczestniczących w wydarzeniach na otwartym powietrzu podniesiony będzie z 50 do 500 osób, a za tydzień zniesiony zostanie zupełnie. Z kolei od 28 stycznia kluby nocne będą mogły wznowić działalność, zaś lokale gastronomiczne - wznowić pracę w normalnym trybie. Nie będzie już też wymogu pracy z domu. Nadal będą jednak obowiązywać certyfikaty covidowe, które w Walii wprowadzono jeszcze przed pojawieniem się Omikronu. Podobne restrykcje jak Walia wprowadziła z powodu wariantu Omikron także Szkocja; ich stopniowe znoszeni szkocki rząd ogłosił we wtorek. W piątek poinformowano, że w ciągu minionej doby w Wielkiej Brytanii wykryto 99,6 tys. nowych zakażeń koronawirusem, co jest pierwszym przypadkiem od 24 dni, gdy ich liczba spadła poniżej 100 tys. Zarówno w całym Zjednoczonym Królestwie, jak i w każdej z jego części składowych od kilku dni wyraźnie widać, że szczyt zakażeń wariantem Omikron już minął. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
W. Brytania: Ekspert: przecięcie podwodnych
kabli może być częścią wojny podprogowej Zagrożenie dla podwodnych kabli telekomunikacyjnych może stanowić element wojny podprogowej i wiadomo, że Rosja kontynuuje rozwój okrętów do głębokiego zanurzenia, ale nie ma na to monopolu - mówi PAP dr Sidharth Kaushal z londyńskiego think-tanku Royal United Services Institute (RUSI).
P
rzed dwoma tygodniami nowy szef brytyjskich sił zbrojnych admirał Tony Radakin, w swoim pierwszym wywiadzie od czasu objęcia stanowiska, ostrzegł przed "niesamowitym wzrostem aktywności rosyjskich okrętów podwodnych" i zwrócił uwagę na potencjalną możliwość przecięcia przez nie podwodnych kabli telekomunikacyjnych. Mówił też, że przecięcie takich kabli mogłoby zostać uznane za
akt wojny. "Zagrożenie dla kabli podmorskich może stanowić część działań wojennych o charakterze podprogowym" - mówi Kaushal, który zajmuje się rolą marynarki wojennej we współczesnych doktrynach obronnych. Zaznacza jednak, że atak na dużą skalę na takie kable jest stosunkowo mało prawdopodobny, gdyż mają one redundancję, czyli zdublowanie
krytycznych elementów sieci na wypadek awarii. Jak wyjaśnia, bardziej realne i bardziej użyteczne w czasach pokoju może być natomiast przechwytywanie przesyłanych nimi danych w celach wywiadowczych. "Zarówno USA, jak i ZSRR opracowały w czasie zimnej wojny okręty podwodne specjalnego przeznaczenia, do głębokiego zanurzenia, które miały zakłócać działanie podmorskich kabli i sieci hydrofonów drugiej strony - rolę tę pełniły radziecki Paltus i amerykański NR-1. Po zakończeniu zimnej wojny Rosja kontynuowała rozwój okrętów do głębokiego zanurzenia, takich jak Łoszarik, ale przede wszystkim zainwestowała w większe statki-matki, takie jak Biełgorod i Chabarowsk, aby zwiększyć zasięg tych jednostek. Tym niemniej Rosja nie ma monopolu na jednostki do nurkowania głębinowego" - wskazuje ekspert. Wspomniany przez niego Łoszarik to zwodowany w 2003 r. - ale obecnie remontowany - okręt podwodny o napędzie atomowym, który według niepotwierdzonych danych może zejść na głębokość nawet 6000 m, czyli na niemal dowolne miejsce na Atlantyku. Łoszarik przebywa w remoncie po pożarze, do którego doszło na nim 2019 r. i w którym zginęło 14 marynarzy. Do wypadku doszło za kołem podbiegunowym niedaleko brzegu Norwegii. Oficjalnie Łoszarik prowadził badania naukowe, nieoficjalnie - są podejrzenia, że celem było manipulowanie
przy podmorskich kablach telekomunikacyjnych. Kaushal mówi, że nie ma przypadków przecięcia podwodnych kabli telekomunikacyjnych, które z dużą dozą prawdopodobieństwa można by przypisać Rosji. Dodaje jednak, że ich uszkodzenia z przyczyn naturalnych ilustrują konsekwencje przecięcia kabli podmorskich w trakcie konfliktu. "Np. w 2007 r. operacje lotnicze USA w Iraku zostały na jeden dzień wstrzymane po tym, jak bezpieczny kabel podmorski używany przez amerykańskie ministerstwo obrony został uszkodzony z przyczyn naturalnych. Wniosek z tych zdarzeń naturalnych jest taki, że uszkodzenia - niezależnie od tego, czy zostały spowodowane przez człowieka, czy nie - mają największe konsekwencje dla podmorskich elementów sieci" - mówi dr Kaushal. Wyjaśnia jednak, że bardziej narażone na niebezpieczeństwo są kable używane przez wojsko. "Kable stanowiące podstawę komunikacji wojskowej mogą być np. narażone na podsłuchiwanie informacji lub uszkodzenie. Natomiast próby spowodowania szerszych zakłóceń gospodarczych poprzez zniszczenie na dużą skalę sieci kablowych są najprawdopodobniej trudniejsze ze względu na większą liczbę węzłów, za pośrednictwem których działają cywilne sieci komercyjne" - mówi Kaushal. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
W. Brytania: Badanie: nowy podwariant Omikrona BA.2 rozprzestrzenia się szybciej Nowy podwariant Omikrona określony symbolem BA.2 wydaje się mieć znacznie wyższą zdolność rozprzestrzeniania się niż dominujący obecnie BA.1 - poinformowała w piątek Brytyjska Agencja Bezpieczeństwa Zdrowotnego (UKHSA).
U
KHSA wyjaśniła, że wyższe tempo wzrostu BA.2 wobec BA.1 zaobserwowano we wszystkich regionach Anglii, gdzie było wystarczająco dużo przypadków, by można było to porównać, a "widoczna przewaga wzrostu jest obecnie znaczna". "Teraz wiemy, że BA.2 ma zwiększone tempo wzrostu, co można zaobserwować we wszystkich regionach Anglii" - powiedziała dr Susan Hopkins, główna doradczyni medyczna UKHSA. Agencja dodała, że nie ma danych na temat ciężkości choroby w przypadku zakażenia BA.2 w porównaniu do BA.1, ale powtórzyła, że według wstępnej oceny, nie znaleziono różnicy między dwoma podtypami Omikrona, jeśli chodzi o skuteczność szczepionki w zapobieganiu objawowej postaci choroby. Szybkie rozprzestrzenianie się BA.1 spowodowało, że w Wielkiej Brytanii wariant koronawirusa Omikron wyparł dominujący wcześniej wariant Delta, a na przełomie grudnia i stycznia zanotowano rekordowe
poziomy zakażeń. Jednak poziom hospitalizacji nie wzrósł w tak dużym stopniu, co jest skutkiem szczepień, wcześniej przebytych infekcji, jak również tego, że Omikron ma zazwyczaj łagodniejszy przebieg. Jak wskazała w odrębnej analizie UKHSA, w okresie między 24 listopada a 19 stycznia, mimo że większość wykrywanych przypadków stanowił wariant Omikron, to wśród trafiających z powodu Covid-19 na oddziały intensywnej terapii wciąż większość stanowiły osoby zakażone wariantem Delta. Stwierdzono też, że wzrost liczby zakażeń wariantem Omikron w domach opieki nie przełożył się na wzrost liczby przyjęć do szpitala. W piątek poinformowano, że w ciągu minionej doby w Wielkiej Brytanii wykryto 89,2 tys. zakażeń koronawirusem i stwierdzono 277 zgonów z powodu Covid-19. Oznacza to, że łączne bilanse zakażeń z ostatnich siedmiu dni - 629,7 tys. - oraz zgonów - 1828 - są po 2,7 proc. niższe niż były w poprzednich siedmiu dniach.
Źródło: www.polonia24.uk
www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE
OGŁOSZENIA
ROZRYWKA
IMPREZY
FEBRUARY 2022
|5
hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928
6|
INFORMACJE
W. Brytania: Media: Johnson planuje czystkę na Downing Street i polityczną kontrofensywę Brytyjski premier Boris Johnson, próbując ratować stanowisko po skandalu z przyjęciami na Downing Street, planuje czystkę personalną w swoim biurze, zniesienie restrykcji covidowych oraz odświeżenie agendy politycznej - podają w sobotę brytyjskie media.
P
olityczna przyszłość Johnsona stanęła pod dużym znakiem zapytania po serii ujawnionych w mediach przypadków nieformalnych spotkań towarzyskich i imprez na Downing Street, gdy ze względu na restrykcje covidowe były one zakazane. W środę Johnson przeprosił za udział w jednym z tych spotkań, 20 maja 2020 roku, ale w piątek pojawiły się dwie kolejne publikacje obciążające go. Najpierw dziennik "Daily Telegraph" ujawnił, że w wieczór poprzedzający pogrzeb księcia Filipa, gdy w kraju trwała żałoba narodowa, na Downing Street pod nieobecność premiera - odbyły się dwie imprezy z okazji odejścia dwóch pracowników, a wieczorem "Daily Mirror" podał, że co tydzień w piątek popołudniu odbywały się tam alkoholowe spotkania, także w czasie restrykcji, a Johnson o tym wiedział i to akceptował. Jak podaje "The Independent", w ramach operacji, który miała zostać nazwana przez samego Johnsona "Ratujmy Wielkiego Psa", sporządza on listę urzędników z Downing Street, którzy będą musieli odejść w związku ze skandalem. Najbardziej prawdopodobnymi kandydatami do dymisji są szef personelu na Downing Street Dan Rosenfield oraz prywatny sekretarz Johnsona, Martin Reynolds, który wysłał maila do ponad 100 pracowników zapraszając ich na nieformalne przyjęcie 20 maja 2020 roku i zachęcając ich by przynieśli ze sobą alkohol. Ponadto plan zakłada zniesienie przy najbliższym przeglądzie, który będzie miał miejsce 26 stycznia, niemal wszystkich restrykcji covidowych w Anglii, odświeżenie krajowej agendy politycznej, a także wzmocnienie medialnego przekazu na temat dotychczasowych rządów. Wspierający go ministrowie mieliby w wywiadach prasowych podkreślać szczerość skruchy premiera oraz jego osiągnięcia pomimo trudnych wyborów, których musiał dokonywać w czasie pandemii. Problem w tym, że nie wiadomo, na których ministrów Johnson może realnie liczyć. Choć większość z nich oficjalnie popiera premiera, "Financial Times" zacytował w piątek źródło rządowe, według którego gabinet dzieli się zasadniczo na dwie grupy - tych, którzy uważają, iż Johnson powinien odejść już teraz
i tych, którzy uważają, że za jakiś czas. "Financial Times" oraz "The i" podają, że dwoje najbardziej prawdopodobnych kandydatów do zastąpienia Johnsona, minister finansów Rishi Sunak i szefowa dyplomacji Liz Truss coraz aktywniej zabiegają o poparcie kolegów klubowych. Sunak miał się spotkać w tym tygodniu z około setką posłów konserwatywnych, a Truss planuje podobne spotkanie w ten weekend. O przyszłości Johnsona jako lidera partii, a w konsekwencji premiera, rozstrzygną posłowie Partii Konserwatywnej. Jak dotychczas pięciu zadeklarowało publicznie, że wysłało listy z wnioskiem o wotum nieufności. Aby głosowanie w tej sprawie się odbyło, takich listów musi zostać wysłanych przynajmniej 54. Ale jak podaje "Daily Telegraph", według nieoficjalnych źródeł - liczba listów jest tajna - wysłało je już prawie 20 posłów. Według brytyjskich mediów, wielu innych wstrzymuje się z tym do czasu wyniku dochodzenia w sprawie domniemanych przypadków złamania restrykcji podczas spotkań towarzyskich, które prowadzi wysoka rangą urzędniczka służby cywilnej Sue Gray. Najwcześniej może zostać ono zakończone w najbliższym tygodniu, choć biorąc pod uwagę, że niemal codzienne dochodzą nowe informacje, wydaje się to mało prawdopodobne. Jeśli z raportu wynikać będzie, że restrykcje były łamane, a Johnson o tym wiedział, jego pozycja będzie nie do utrzymania, choć patrząc na kolejne wyborcze sondaże, wydaje się, że już teraz taka jest. Od połowy tygodnia przewaga opozycyjnej Partii Pracy nad Partią Konserwatywną wzrosła do 10-11 proc., czyli jest najwyższa od kilku lat. W ocenie brytyjskich mediów, tym, co na razie ratuje premiera i daje mu trochę czasu, jest to, iż konserwatyści na razie nie wiedzą, czy są gotowi zastąpić Johnsona, który już nie raz pokazał, że potrafi wygrywać wybory, kimś, kto takiej próbie jeszcze nie był poddany. Ale tego czasu nie będzie miał dużo - jeśli konserwatyści przegrają wybory lokalne w Anglii na początku maja, już nie będą mieli takich dylematów. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE
OGŁOSZENIA
ROZRYWKA
IMPREZY
FEBRUARY 2022
|7
hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928
8|
INFORMACJE
W. Brytania: Lider opozycji: Johnson złamał prawo, kłamał na temat imprez i musi odejść Brytyjski premier Boris Johnson złamał prawo, a następnie kłamał w sprawie odbywających się "na skalę przemysłową" imprez na Downing Street - oświadczył w niedzielę lider opozycyjnej Partii Pracy Keir Starmer.
Premier: skracamy okres "M
przebywania na kwarantannie do siedmiu dni
Skracamy okres przebywania na kwarantannie do siedmiu dni - powiedział w piątek premier Mateusz Morawiecki. "Chcemy też utrzymać możliwie wszystkie inne usługi medyczne, tak, by nie było sytuacji, że ze względu na koronawirusa pozostała część sałużby zdrowia w dużym stopniu jest zakłócona" - zaznaczył.
"S
kracamy okres przebywania na kwarantannie do siedmiu dni. Korzystamy tutaj z doświadczenia innych krajów" - powiedział szef rządu na briefingu prasowym w Warszawie, wskazując, że podobne rozwiązania wprowadziły także Niemcy, Francja, Belgia, Włochy czy Grecja. Zaznaczył, że jest to także zgodne z zaleceniami europejskich agencji. "Przy tym wszystkim chcemy utrzymać możliwie
wszystkie inne usługi medyczne, świadczenia medyczne, tak, by nie było sytuacji takiej, że ze względu na koronawirusa pozostała część służby zdrowia: onkologia, ortopedia i wszystkie inne - po prostu w dużym stopniu są zakłócone. Postaramy się zrobić wszystko, żeby uruchomić dodatkowe mechanizmy, które będą utrzymywały także aktywną, pozostałą część służby zdrowia" - oświadczył Morawiecki. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
yślę, że złamał prawo. On niemal przyznał, że złamał prawo. W końcu Downing Street teraz przeprosiło królową za niektóre z imprez, które miały miejsce. Wiem, że stanowisko rządu jest +poczekajmy na raport Sue Gray+. Ale myślę, że to, co się wydarzyło, jest całkiem oczywiste, to imprezowanie na skalę przemysłową na Downing Street, niewielu spośród tych spraw faktycznie zaprzeczono i myślę, że opinia publiczna wyrobiła sobie zdanie" - mówił Starmer w stacji BBC. "Myślę, że fakty mówią same za siebie. Myślę, że premier złamał prawo, myślę, że potem kłamał na temat tego, co się stało. Jesteśmy teraz krajem sparaliżowanym przez słabość premiera. Dlatego w interesie narodowym musi on odejść" - podkreślił lider Partii Pracy, która po serii ujawnionych przez media przypadków domniemanego łamania restrykcji covidowych na Downing Street wysunęła się na wyraźne, ok. 10-punktowe prowadzenie w sondażach przed rządzącymi od prawie 12 lat konserwatystami. Starmer odniósł się też do zarzutów dziennika "Daily Mail", który opublikował wykonane 30 kwietnia 2021 roku jego zdjęcie z butelką w biurze wyborczym podczas rozmowy z kimś, mówiąc, że absolutnie nie jest to porównywalna sytuacja. Tymczasem przewodniczący Partii Konserwatywnej Oliver Dowden przyznał, że był "zniesmaczony" ujawnionymi przez media informacjami o dwóch imprezach, które miały miejsce na Downing Street - pod nieobecność Borisa Johnsona - w wieczór poprzedzający pogrzeb księcia Filipa, męża królowej Elżbiety
II. "Te rzeczy nie powinny były się wydarzyć" - podkreślił. Zaznaczył jednak, że Johnson zobowiązał się do wykorzenienia na Downing Street kultury pracy, która pozwalała na takie zachowania i nie powinien odchodzić ze stanowiska. Do tej pory sześciu posłów konserwatywnych publicznie wezwało Johnsona do rezygnacji, ale według nieoficjalnych informacji, listy domagające się partyjnego głosowania nad wotum nieufności wysłało ok. 20. Aby takie głosowanie się odbyło, muszą zostać złożone co najmniej 54 wnioski. Wielu posłów czeka jednak na wynik wspomnianego przez Starmera dochodzenia, które prowadzi wysoka rangą urzędniczka służby cywilnej Sue Gray. Ciekawą opinię wyraził w niedzielę były laburzystowski premier Tony Blair, który w Times Radio powiedział, że choć nie usprawiedliwia tego w żaden sposób, rozumie, dlaczego personel Downing Street robił imprezy alkoholowe. "Rozumiem, że ludzie czują się tym oburzeni i bardzo rozgniewani. Mogę też, z perspektywy Downing Street, zrozumieć, jak takie rzeczy się dzieją. Można to wytłumaczyć, ale tak naprawdę nie usprawiedliwić. Kiedy tam jesteś, jest to środowisko z taką presją, że zwykle jesteś wypompowany i większość ludzi pod koniec pracowitego dnia po prostu chce iść do domu" - powiedział Blair. W piątek dziennik "Daily Mirror" ujawnił, że na Downing Street imprezy alkoholowe odbywały się co piątek po południu, także w czasie restrykcji covidowych, a pracownicy nawet złożyli się na specjalnie dostarczoną lodówkę, w której trzymano wino. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
W. Brytania: Pracownicy służby zdrowia
demonstrują przeciw obowiązkowi szczepień Kilka tysięcy pracowników brytyjskiej publicznej służby zdrowia NHS demonstrowało w sobotę na Trafalgar Square w Londynie przeciw obowiązkowi szczepień przeciw Covid-19.
W
prowadzenie obowiązku szczepień dla tych pracowników służby zdrowia w Anglii, którzy mają bezpośredni kontakt z pacjentami, brytyjski minister zdrowa Sajid Javid ogłosił na początku listopada zeszłego roku. Zgodnie z tamtą zapowiedzią, ma on wejść w życie 1 kwietnia. Ale jeśli ktoś nie otrzymał jeszcze ani jednej dawki szczepionki, to aby zachować wymagany odstęp między nimi, musi pierwszą przyjąć najpóźniej 3 lutego. Jednak w ostatnich dniach rząd przyznał, iż rozważa opóźnienie daty wejścia w życie tego wymogu, co ma związek z szacunkami, że w takiej sytuacji z pracy w NHS mogłoby odejść nawet 70 tys. osób, a służba zdrowia już teraz zmaga się z poważnymi brakami kadrowymi i długimi kolejkami pacjentów czekających na planowe leczenie.
Pracownicy służby zdrowia są drugą grupą zawodową w Wielkiej Brytanii, na którą nałożono obowiązek szczepień przeciw Covid-19. Już od listopada dotyczy to personelu domów opieki. W Wielkiej Brytanii podano do tej pory ponad 137,1 mln dawek szczepionki, z czego 52,2 mln to pierwsze dawki, 48,1 mln - drugie, a 36,8 mln - przypominające. To oznacza, że przynajmniej jedną przyjęło 90,8 proc. osób powyżej 12. roku życia, a dawkę przypominającą - 64 proc. Jak poinformowano w sobotę, w ciągu minionej doby wykryto 76,8 tys. zakażeń koronawirusem i stwierdzono 297 zgonów z powodu Covid-19. Liczba nowych przypadków jest o prawie 5 tys. niższa niż przed tygodniem, zgonów - o 10 wyższa. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE
OGŁOSZENIA
ROZRYWKA
IMPREZY
FEBRUARY 2022
|9
hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928
10|
INFORMACJE
W. Brytania: Wicepremier: będą sankcje, W. Brytania: Sąd: założyciel WikiLeaks Assange jeśli Rosja spróbuje zainstalować "swój" rząd w Kijowie może się odwołać do Sądu Najwyższego Rosja stanie w obliczu poważnych sankcji gospodarczych, jeśli spróbuje zainstalować na Ukrainie marionetkowy, prorosyjski rząd - oświadczył w niedzielę zastępca brytyjskiego premiera Dominic Raab.
Julian Assange, założyciel demaskatorskiego portalu WikiLeaks, może złożyć apelację do brytyjskiego Sądu Najwyższego przeciw decyzji o zgodzie na jego ekstradycję do USA - orzekł w poniedziałek sąd w Londynie.
W Z
apewnił, że Wielka Brytania stoi ramię w ramię z Ukrainą, ale jest "niezwykle mało prawdopodobne", by wysłała żołnierzy na granicę ukraińsko-rosyjską. W sobotę późnym wieczorem brytyjskie ministerstwo spraw zagranicznych ujawniło, że jest w posiadaniu informacji wskazujących, iż Rosja chce zainstalować w Kijowie prorosyjskiego przywódcę, a jako potencjalny kandydat brany jest pod uwagę były ukraiński deputowany Jewhen Murajew. Ponadto rosyjskie służby wywiadowcze mają utrzymywać kontakty także z innymi byłymi ukraińskimi politykami. Raab w rozmowie ze stacją Sky News powiedział, że Wielka Brytania i inne kraje zachodnie nałożą sankcje gospodarcze i finansowe na Rosję, jeśli zaatakuje Ukrainę. "Będziemy wspierać ich (Ukraińców - PAP) w bronieniu się. Ale też (głośno) mówiąc, wraz ze społecznością międzynarodową, z sojusznikami z NATO na Zachodzie, że stoimy ramię w ramię i będą bardzo poważne konsekwencje, jeśli Rosja po-
dejmie taki ruch, próbując dokonać inwazji, a także instalując tam marionetkowy reżim" - mówił zastępca premiera. Zapytany, czy Wielka Brytania wysłałaby wojska, gdyby Rosja dokonała inwazji, Raab odparł: "Jest niezwykle mało prawdopodobne, że to zrobimy, ale tym, co możemy powiedzieć, jest to, że już jesteśmy skłonni i angażujemy się w programy szkoleniowe, by wspierać Ukraińców w bronieniu się. To jest absolutnie słuszne". Tymczasem wspomniany przez MSZ Murajew, z byłej prorosyjskiej Partii Regionów, powiedział gazecie "The Observer", że byłby mało prawdopodobnym kandydatem na szefa marionetkowego rządu Moskwy. "Wydaje się, że brytyjskie ministerstwo spraw zagranicznych wszystko pomieszało. To nie jest zbyt logiczne. Mam zakaz wjazdu do Rosji. I to nie wszystko, bo też pieniądze firmy mojego ojca zostały skonfiskowane" - przekonywał. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
ORLIK BISTRO ZAPRASZA PONIEDZIAŁEK-NIEDZIELA 10:00 - 20:00 ŚNIADANIA - OBIADY - IMPREZY OKOLICZNOSCIOWE KINGSLEY ROAD, TW3 4AB, HOUNSLOW
02088140534
ysoki Trybunał stwierdził, że Assange może mieć wątpliwości prawne, którym należy się przyjrzeć i teraz to sędziowie Sądu Najwyższego zdecydują, czy jego sprawa zostanie ponownie rozpatrzona. W grudniu 2021 roku Wysoki Trybunał uwzględnił skargę władz USA, które odwołały się od jego wcześniejszej decyzji mówiącej, że Assange nie powinien zostać poddany ekstradycji ze względu na realne i trwałe ryzyko samobójstwa. USA domagają się ekstradycji Assange'a w związku z publikacją przez WikiLeaks w 2010 i 2011 roku tysięcy tajnych dokumentów dotyczących operacji w Afganistanie i Iraku, co - jak przekonują - naraziło na niebezpieczeństwo życie wielu ludzi. Prokuratorzy w USA postawili 50-letniemu Assange'owi 17 zarzutów szpiegostwa i jeden przestępstwa komputerowego, za które łącznie grozi mu do 175 lat więzienia. Assange twierdzi, że zarzuty są motywowane politycznie. W styczniu 2021 roku sędzia Vanessa Baraitser orze-
kła, że opublikowanie przez Assange'a tajnych dokumentów nosi znamiona przestępstwa, jednak nie może on zostać wydany USA, ponieważ jest w złym stanie psychicznym i istnieją obawy, że w więzieniu mógłby odebrać sobie życie. Od tej decyzji prawnicy reprezentujący władze USA odwołali się i przedstawili szereg wiążących zapewnień, że w przypadku ekstradycji Assange będzie traktowany w sposób humanitarny i nie zostaną zastosowane wobec niego surowe środki administracyjne ani przed procesem, ani po wyroku, chyba że w przyszłości popełni czyn, który będzie tego wymagał. W grudniu 2021 roku sędziowie stwierdzili, że sędzia Bataitser oparła swoją decyzję na założeniu, iż Assange będzie poddany właśnie takim surowym procedurom, jednak złożone przez USA zapewnienia są wystarczające, zatem może on zostać poddany ekstradycji. Sąd Najwyższy jest ostatnią instancją w brytyjskim systemie sądowniczym i od jego decyzji nie ma już odwołania. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
W. Brytania: Media: rząd wyśle marynarkę
wojenną do walki z nielegalną imigracją na La Manche Brytyjski rząd chce, aby marynarka wojenna przejęła odpowiedzialność za patrole na kanale La Manche i zatrzymywanie łodzi z nielegalnymi imigrantami, a także rozmawia z Rwandą i Ghaną o wysyłaniu tam osób czekających na rozpatrzenie wniosków o azyl - podał w poniedziałek "The Times".
J
ak pisze dziennik, decyzja o przekazaniu odpowiedzialności Royal Navy, w tym przekazanie jej prawa do dowodzenia statkami innych formacji, takich jak straż graniczna czy straż przybrzeżna, zostanie ogłoszona jeszcze w styczniu i ma być częścią działań podjętych przez premiera Borisa Johnsona w celu ratowania jego pozycji po aferze z imprezami na Downing Street odbywającymi się w czasie restrykcji covidowych. Według "The Times" rząd właściwie zrezygnował już z niezastosowanej dotychczas strategii "wypychania" łodzi z migrantami poza brytyjskie wody w obawie, że jest to niebezpieczne i potencjalnie niezgodne z prawem. Zamiast tego nacisk zostanie położony na zapewnienie, że łodzie nie będą przybijać do brytyjskiego wybrzeża, a minister spraw wewnętrznych Priti Patel i minister spraw zagranicznych Liz Truss prowadzą rozmowy na temat wysyłania osób wnioskujących o azyl do krajów takich jak Ghana i Rwanda. "The Times" pisze, że rząd jest gotowy płacić setki milionów funtów rocznie każdemu krajowi, który zechce stworzyć ośrodki dla osób czekających na rozpatrzenie wniosków o azyl, choć żaden jeszcze się na to nie zgodził. W zeszłym roku gazeta informowała, że prowadzone są takie rozmowy z Albanią, choć ostatecznie upadły. Dziennik wskazuje jednak, że istnieją wątpliwości,
czy zaangażowanie marynarki wojennej pomoże w rozwiązaniu problemu nielegalnej imigracji, biorąc pod uwagę, że zdecydowana większość migrantów jest przechwytywana na wodach La Manche przed wylądowaniem na brytyjskim wybrzeżu. Tylko niewielka część łodzi migrantów przybija do brzegu bez przechwycenia - głównie w dniach, w których jest duża liczba przepraw, a służby graniczne i ratownicy RNLI są przeciążeni. Przybicie do brzegu jest przestępstwem, ale bycie przechwyconym na brytyjskich wodach już nie, chociaż rząd chce naprawić tę lukę prawną. Jak pisze "The Times", ministrowie i urzędnicy rządowi nieoficjalnie przyznają, że jest niemal pewne, iż liczba nielegalnych imigrantów próbujących przepłynąć kanał La Manche w małych łodziach przekroczy zeszłoroczny rekord 28 381 osób w 1020 łodziach. Od początku roku przeprawiło się już prawie 500 osób, przy czym w czwartek w ciągu jednego dnia przybyło ich więcej niż przez cały styczeń 2021 r. Ministrowie obawiają się, że liczba nielegalnych imigrantów przekraczających La Manche zwiększy się wiosną, czyli w czasie zaplanowanych na początek maja wyborów lokalnych. "Jeśli teraz wygląda to źle, to na wiosnę, gdy będzie cieplej, będzie wyglądało znacznie gorzej" - mówi cytowane wysokie rangą źródło rządowe. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE
OGŁOSZENIA
ROZRYWKA
IMPREZY
FEBRUARY 2022
|11
hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928
12|
INFORMACJE
W. Brytania: Posłanka twierdzi, że została
odwołana z rządu, bo jest muzułmanką Brytyjska posłanka Nusrat Ghani z rządzącej Partii Konserwatywnej twierdzi w opublikowanym w niedzielę wywiadzie, że w 2020 r. została zwolniona ze stanowiska wiceminister transportu, bo jest muzułmanką.
O
dnosząc się do tych zarzutów, rzecznik premiera Borisa Johnsona powiedział, że spotkał się on z Ghani i zachęcił ją do złożenia formalnej skargi, czego jednak ta nie zrobiła. 49-letnia obecnie Ghani objęła na początku 2018 r. stanowisko wiceminister transportu ds. lotnictwa i transportu morskiego w gabinecie Theresy May i utrzymała je, gdy w lipcu 2019 r. funkcje premiera przejął Johnson. Ale straciła je w lutym 2020 r. podczas niewielkiej rekonstrukcji rządu. W rozmowie z "The Sunday Times" Ghani powiedziała, że była zaskoczona decyzją, ale uważała ją za wyłącznie związaną z polityką, jednak później na spotkaniu z posłami odpowiedzialnymi za dyscyplinę klubową, dowiedziała się czegoś innego. "Powiedziano mi, że na spotkaniu w Downing Street w sprawie rekonstrukcji +muzułmańskość+ została podniesiona jako +kwestia+, że mój status +muzułmańskiej minister" sprawiał, że koledzy czuli się niekomfortowo i istniały obawy, że +nie byłam lojalna wobec partii, ponieważ nie zrobiłam wystarczająco dużo, aby bronić partii przed zarzutami islamofobii+' - mówiła Ghani. Choć nie został on wymieniony z nazwiska, do sprawy odniósł się Mark Spencer, który w klubie
konserwatystów dba o dyscyplinę. "Te oskarżenia są całkowicie fałszywe i uważam je za zniesławiające. Nigdy nie użyłem tych słów, które mi przypisano. Rozczarowujące jest to, że kiedy ta kwestia została poruszona wcześniej, pani Ghani odmówiła przekazania sprawy Partii Konserwatywnej w celu przeprowadzenia formalnego dochodzenia" - powiedział. Z kolei rzecznik Johnsona oświadczył: "Po zapoznaniu się z tymi niezwykle poważnymi zarzutami, premier spotkał się z Nusrat Ghani, aby je omówić. Następnie napisał do niej, wyrażając swoje poważne zaniepokojenie i zachęcił ją do rozpoczęcia formalnego procesu składania skargi. Nie uczyniła tego". Zarzuty Ghani są kolejną w ostatnich dniach kontrowersją dotyczącą zasad panujących w klubie Partii Konserwatywnej. W kończącym się tygodniu dwóch posłów mówiło o zastraszaniu i szantażowaniu tych, których podejrzewano o chęć głosowania niezgodnie z polityką rządu. W obecnym rządzie Johnsona jest dwóch ministrów, których korzenie wywodzą się z krajów muzułmańskich - minister zdrowia Sajid Javid i minister edukacji Nadhim Zahawi. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
W. Brytania: Premier Johnson zapewnia,
że nic nie wie o zastraszaniu nielojalnych posłów Brytyjski premier Boris Johnson zapewnił w czwartek, że nie widział żadnych dowodów na to, by posłowie z jego Partii Konserwatywnej, którzy chcą jego ustąpienia, byli zastraszani czy szantażowani.
O
domniemanym zastraszaniu mówił wcześniej w czwartek William Wragg, który jako jeden z pierwszych posłów Partii Konserwatywnej publicznie zadeklarował, że wysłał list z wnioskiem o głosowanie nad wotum nieufności dla Johnsona w związku imprezami na Downing Street w czasie restrykcji covidowych. Twierdził on, że posłowie odpowiedzialni za dyscyplinę klubową grozili w ostatnich dniach tym, co do lojalności których mają wątpliwości, wycofaniem inwestycji w ich okręgach wyborczych lub wręcz ujawnieniem kompromitujących ich materiałów. O zastraszaniu mówił też Christian Wakeford, poseł, który w środę opuścił szeregi Partii Konserwatywnej i przeszedł do opozycyjnej Partii Pracy. Twierdził on, że posłowie pilnujący dyscypliny grozili mu, że jeśli nie zagłosuje zgodnie ze stanowiskiem rządu, w jego okręgu nie powstanie szkoła. "Nie widziałem żadnych dowodów, nie słyszałem żadnych dowodów na poparcie któregokolwiek z tych zarzutów" - zapewnił Johnson zapytany o te sprawy. Jak podała w czwartek stacja Sky News, do tej pory około 30 posłów złożyło wnioski o głosowanie nad przywództwem Johnsona w partii, co oznacza, że do wymaganego progu 54 nadal jeszcze sporo brakuje. Johnson miał w środę powiedzieć posłom, że nawet jeśli ta liczba zostanie osiągnięta, nie zamierza ustępować, lecz zamierza walczyć o utrzymanie się na stanowisku. Zgodnie z partyjnym regulaminem kon-
serwatystów, głosowanie w sprawie odwołania lidera może się odbyć, jeśli zwróci się o to co najmniej 15 proc. klubu poselskiego, czyli obecnie 54 posłów. Ale jeśli urzędujący lider je wygra, następny taki wniosek może być złożony dopiero po roku. Posłowie rozważają jednak zmianę regulaminu tak, aby dopuścić drugie głosowanie w ciągu roku, choć z wyższym progiem - wówczas musiałaby takie wnioski złożyć jedna trzecia klubu poselskiego. Tym, co zapewne przesądzi o losach Johnsona, będzie raport z dochodzenia Sue Gray, urzędniczki służby cywilnej, która prowadzi dochodzenie w sprawie nieformalnych spotkań towarzyskich i imprez na Downing Street i tego, czy podczas nich były łamane restrykcje covidowe. Raport ma zostać opublikowany w przyszłym tygodniu i jeśli się okaże, że restrykcje były łamane, a Johnson w tej sprawie nie mówił prawdy, dla części posłów będzie to przekonujący argument, by opowiedzieć się za odwołaniem go. To jest realnym scenariuszem, bo jak podała w czwartek stacja ITV, Sue Gray znalazła maila od wysokiego rangą urzędnika z Downing Street do prywatnego sekretarza Johnsona, w którym ostrzega go, że nieformalne przyjęcie w ogrodzie w dniu 20 maja 2020 r. nie powinno mieć miejsca. Były główny doradca Johnsona Dominic Cummings twierdzi, że premier był ostrzegany, iż byłoby to złamaniem restrykcji, ale mimo to zgodził się na to przyjęcie. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE
OGŁOSZENIA
ROZRYWKA
IMPREZY
FEBRUARY 2022
|13
hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928
14|
INFORMACJE
W. Brytania: Minister zdrowia: W. Brytania: Badanie: łagodny
musimy nauczyć się żyć z Covid jak z grypą przebieg Covid-19 osłabia koncentrację i pamięć U osób z łagodną postacią Covid-19, u których nie występują żadne inne zwykłe objawy "długiego Covidu", mogą nadal występować pogorszenie koncentracji i pamięci przez 6-9 miesięcy po zakażeniu - wykazało badanie przeprowadzone przez Uniwersytet Oksfordzki.
Wariant Omikron koronawirusa jest w odwrocie i Anglia jest w następnym rozdziale walki z pandemią - oświadczył w środę brytyjski minister zdrowia Sajid Javid. Powiedział, że teraz trzeba się nauczyć żyć z koronawirusem jak z grypą.
J
avid podczas konferencji prasowej na Downing Street powiedział, że ogłoszone wcześniej przez premiera Borisa Johnsona zniesienie restrykcji wprowadzonych w Anglii z powodu wariantu Omikron, jest momentem z którego "wszyscy możemy być dumni". Johnson ogłosił, że od teraz przestaje obowiązywać zalecenie pracy z domu, a od czwartku 27 stycznia nie będzie już wymogu noszenia maseczek w zamkniętych przestrzeniach publicznych, a certyfikaty covidowe przestaną być warunkiem wejścia na imprezy masowe. Zapowiedział też, że chce, aby po 24 marca, gdy wygasną obecne przepisy, znieść wymóg izolowania się przez osoby zakażone i zastąpić go zaleceniem. Javid podkreślił, że wariant Omikron spowodował wzrost zakażeń do rekordowych poziomów i zwrócił uwagę, że ponad jedna trzecia ze wszystkich 15,5 mln infekcji wykrytych w Wielkiej Brytanii od początku pandemii stwierdzona została w ciągu ostatnich ośmiu tygodni. Powiedział, że podjęte przez rząd kroki zadziałały i nie była to kwestia szczęścia, lecz skupienia całej energii na podawaniu dawek przypo-
minających szczepionki. Ostrzegł jednak, że to "nie jest koniec drogi i nie powinniśmy postrzegać tego jako mety, ponieważ nie możemy wyeliminować tego wirusa i jego przyszłych wariantów". "Zamiast tego musimy nauczyć się żyć z Covid w taki sam sposób, w jaki musimy żyć z grypą. I będziemy tej wiosny tworzyć nasz długoterminowy plan na życie z Covid-19" - zapowiedział minister zdrowia. Jak poinformowano w środę, w ciągu ostatniej doby w Wielkiej Brytanii wykryto 108 tys. zakażeń koronawirusem, co oznacza, że po pięciu dniach przerwy dobowy bilans znów przekroczył 100 tys. Jednak łączna liczba zakażeń z ostatnich siedmiu dni - 652,5 tys. - jest wyraźnie, bo o 37 proc., niższa od tej z poprzednich siedmiu dni. Podczas minionej doby zarejestrowano 359 zgonów z powodu Covid-19, a w ciągu ostatnich siedmiu dni - 1865, czyli o 8,2 proc. więcej niż w poprzednich siedmiu. Do tej pory dawkę przypominającą szczepionki przyjęło 36,6 mln osób, co stanowi 63,7 proc. mieszkańców powyżej 12. roku życia. (PAP)
P
roblemy poznawcze wpływające na poziom koncentracji, wraz z zapominaniem i zmęczeniem, są charakterystyczne dla długiego Covidu - choroby, która dotyka niektórych po początkowym okresie infekcji - ale nie ustalono, jak powszechne mogą być problemy z koncentracją po zakażeniu koronawirusem. W badaniu uczestnicy, u których wcześniej stwierdzono pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa, ale którzy nie zgłaszali innych zwykłych objawów długiego Covidu, zostali poproszeni o wykonanie ćwiczeń sprawdzających ich pamięć i zdolności poznawcze. Badacze odkryli, że osoby te w ciągu sześciu miesięcy po zakażeniu mają znacznie słabszą pamięć epizodyczną, czyli słabiej przypominają sobie osobiste doświadczenia. W ciągu dziewięciu miesięcy po zakażeniu zaobserwowano u nich również większy spadek zdolności do utrzymania uwagi niż u osób niezakażonych. "Zaskakujące jest to, że chociaż osoby, które przeszły przez Covid-19, nie odczuwały żadnych objawów w czasie badania, wykazywały pogorszoną zdolność koncentracji i pamięć. Nasze odkrycia ujawniają, że
ludzie mogą doświadczać pewnych przewlekłych konsekwencji poznawczych przez wiele miesięcy" - powiedziała dr Sijia Zhao z Wydziału Psychologii Eksperymentalnej Uniwersytetu Oksfordzkiego. Badacze stwierdzili, że u osób objętych badaniem pamięć epizodyczna i poziom koncentracji w dużej mierze powróciły do normy odpowiednio po sześciu i dziewięciu miesiącach. Uczestnicy również dobrze wypadli w testach innych zdolności poznawczych, w tym pamięci roboczej i planowania. Stephen Burgess z MRC Biostatistics Unit na Uniwersytecie w Cambridge zwrócił uwagę na niewielką liczbę osób biorących udział w badaniu - 136 i dodał, że nie było ono randomizowane. "Jednakże pomimo tego, różnice pomiędzy grupami mającymi i niemającymi Covid w zakresie kilku specyficznych miar zdolności poznawczych, na które zwracano uwagę w tym badaniu, były uderzające. Pomimo ograniczeń badań nierandomizowanych, wydaje się mało prawdopodobne, aby te wyniki można było wyjaśnić systematycznymi różnicami między grupami, które nie byłyby związane z zakażeniem Covid" - powiedział Burgess. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
Źródło: www.polonia24.uk
W. Brytania: Koniec restrykcji
covidowych w Anglii, czyli niewielka zmiana Zniesienie w czwartek w Anglii niemal wszystkich restrykcji covidowych jest symbolicznie ważnym momentem, ale w praktyce zmieniło się niewiele. Gdyby ktoś nie wiedział o tym fakcie, to nawet mógłby nie zauważyć różnicy.
C
zwartek w Londynie w żaden sposób nie przypominał tych dni z późnej wiosny 2020 r., gdy w ramach znoszenia pierwszego lockdownu najpierw otwarto sklepy inne niż z artykułami pierwszej potrzeby, a później puby i restauracje. Wtedy faktycznie przed sklepami w centrach handlowych ustawiały się długie kolejki, a w pubie trudno było znaleźć miejsce bez wcześniejszej rezerwacji. Niewielka faktyczna różnica, jaką zrobiło zniesienie w czwartek restrykcji, wynika z dwóch czynników. Po pierwsze, w Anglii i tak były one ostatnio dość łagodne. Brytyjski rząd, w którego kompetencji jest ochrona zdrowia tylko w Anglii, na wariant Omikron koronawirusa odpowiedział głównie przyspieszeniem podawania dawek przypominających szczepionki. Jeśli chodzi o restrykcje, ograniczył się do wprowadzenia covidowego "planu B", którym były rozszerzenie obowiązku noszenia maseczek na niemal wszystkie zamknięte przestrzenie publiczne, zalecenie pracy z domu i wprowadzenie certyfikatów covidowych jako warunku wejścia do klubów nocnych i na imprezy masowe powyżej określonej liczby uczestników. Ponieważ zalecenie pracy z domu już wcześniej
wycofano, zmianą były tylko maseczki i certyfikaty. Ale choć zniesiono odgórny obowiązek, dopuszczalne jest, by organizatorzy imprez masowych nadal wymagali certyfikatów, a właściciele sklepów czy punktów usługowych - noszenia maseczek. I część z nich to robi. Już kilka dni temu sieć supermarketów Sainsbury's jako pierwsza ogłosiła, że będzie prosić klientów, by nadal nosili maseczki w sklepach, a następnie zrobiła to większość jej konkurentów. Dodatkowo władze Londynu poinformowały, że w maseczki pozostaną wymagane w środkach transportu publicznego w stolicy. Wprawdzie zarówno w sklepach, jak i w transporcie publicznym nie jest to ani tak przestrzegane, ani tak egzekwowane, jak było to podczas covidowych lockdownów, jest to drugim powodem, dla którego czwartkowe zmiany nie robią realnie wielkiej różnicy. Poza tym, brak obowiązku noszenia maseczek nie znaczy, że one znikły. Część osób je nosi z własnego wyboru - nawet idąc ulicą, co w Anglii nigdy nie było wymagane. I nie wyglądało, by w czwartek był to rzadszy widok niż w środę czy we wtorek. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE
OGŁOSZENIA
ROZRYWKA
IMPREZY
FEBRUARY 2022
|15
hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928
16|
INFORMACJE
W. Brytania: Urząd statystyczny: wzrost płac nie nadąża za inflacją W Wielkiej Brytanii pod koniec zeszłego roku wzrost płac nie nadążał za rosnącą inflacją, co jest pierwszą taką sytuacją od połowy 2020 r. - podał we wtorek urząd statystyczny ONS. Dobrą informacją jest natomiast to, że ponownie spadła stopa bezrobocia.
W
okresie od września do listopada 2021 r. włącznie średnia pensja bez bonusów była o 3,8 proc. wyższa niż w takim samym okresie 2020 r. Wzrost pensji był jednak wolniejszy niż w okresie sierpień-październik, gdy było to 4,3 proc., a po uwzględnieniu rosnącej inflacji oznacza to, że realnie płace stały w miejscu. Na dodatek, biorąc pod uwagę dane tylko za listopad, gdy stopa inflacji sięgnęła 5,1 proc., realne pensje były o 1 proc. niższe w porównaniu z listopadem 2020 r. - podaje ONS. Jak zaznacza, to pierwsza taka sytuacja od lipca 2020 r. Roczna stopa inflacji w Wielkiej Brytanii w listopadzie 2021 r. wzrosła do 5,1 proc., czyli była na najwyższym poziomie od końca 2011 r., a Bank Anglii prognozuje, że wiosną tego roku dojdzie ona do 6 proc. Lepszą informacją z rynku pracy są dane o bez-
robociu, które w okresie wrzesień-listopad wynosiło 4,1 proc. wobec 4,2 proc. w okresie sierpień-październik. Oznacza to, że w 11 z 12 ostatnich miesięcy stopa bezrobocia spadała, a tylko raz się nie zmieniła. ONS podał też, że pomiędzy listopadem a grudniem 2021 r. liczba osób zatrudnionych na etatach wzrosła o 184 tys. do poziomu 29,5 mln, czyli była o 409 tys. wyższa w porównaniu z lutym 2020 r., ostatnim miesiącem przed początkiem pandemii koronawirusa. Problemem brytyjskiej gospodarki nadal pozostaje duża liczba nieobsadzonych miejsc pracy - w okresie od października do grudnia było ich 1,24 mln, co jest historycznym rekordem. W porównaniu do ostatnich trzech miesięcy przed pandemią liczba wakatów wzrosła o 462 tys. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
W. Brytania: Johnson: Ukrainie grozi
większe niebezpieczeństwo niż kiedykolwiek Ukraina stoi obecnie w obliczu zagrożenia większego niż kiedykolwiek wcześniej - oświadczył we wtorek brytyjski premier Boris Johnson. Podkreślił, że rosyjską agresję najskuteczniej może powstrzymać jedność Zachodu.
"T
ej zimy jesteśmy świadkami spektaklu, którego jak mieliśmy nadzieję, pozbyliśmy się z naszego kontynentu: duży i potężny kraj gromadzi wojska i czołgi na granicy sąsiada, z oczywistą groźbą inwazji" - mówił Johnson w Izbie Gmin. Przypomniał, że Ukraina już w 2014 roku padła ofiarą rosyjskiej inwazji i "od tego czasu praktycznie nie zaznała ani jednego dnia pokoju". "Teraz Ukraina stoi w obliczu niebezpieczeństwa ponownej inwazji, a tym razem siły na granicy Ukrainy składają się z ponad 100 tys. żołnierzy, są o wiele większe niż wszystko, co Rosja rozmieściła przeciwko niej wcześniej" - dodał brytyjski premier. Podkreślił, że Ukraińcy mają wszelkie prawa do tego, by bronić swojego kraju, a ponieważ ich opór będzie nieustępliwy i trwały, nastąpi rozlew krwi porównywalny z wojnami w Czeczenii, Bośni czy innymi konfliktami w Europie po 1945 roku. "Nikt nie zyska na takiej katastrofie" - zaznaczył. Johnson przypomniał, że 13 grudnia 2021 roku rozmawiał z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, mówiąc mu, że celem NATO nie jest otoczenie Rosji ani zagrażanie jej, i może ona cieszyć się takimi samymi prawami, jak wszystkie inne państwa. Ale, jak mówił, to oznacza też, że Ukraina ma takie same prawa jak Rosja. Wskazał, że jeśli celem Rosji jest utrzymanie wojsk NATO z dala od swoich granic, to trudno wyobrazić sobie działanie bardziej kontrproduktywne niż jej inwazja na Ukrainę. Brytyjski premier powiedział, że podczas rozmowy, którą w poniedziałek wieczorem odbył z prezydentem USA Joe Bidenem, prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem, prezydentem RP Andrzejem Dudą, premierem Włoch Mario Draghim oraz przywódcami instytucji UE Ursulą von der Leyen i Charles'em Michelem oraz sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem wszyscy zgodzili się, że sankcje na
Rosję muszą być dotkliwe. "Jest absolutnie konieczne, aby Zachód był teraz zjednoczony, ponieważ to właśnie nasza jedność będzie o wiele bardziej skuteczna w powstrzymywaniu jakiejkolwiek rosyjskiej agresji" - podkreślił Johnson. Zapowiedział, że jeśli Rosja zdecyduje się na nią, Wielka Brytania weźmie udział w każdym ewentualnym zwiększeniu przez NATO rozmieszczenia sił w celu ochrony sojuszników w Europie. "Nie możemy też zaakceptować doktryny - zawartej implicite w rosyjskich propozycjach - że wszystkie państwa są suwerenne, ale niektóre są bardziej suwerenne od innych. Projekt traktatu opublikowany przez Rosję w grudniu ponownie podzieliłby nasz kontynent na wolne narody i kraje, których polityka zagraniczna i obronna jest wyraźnie ograniczana przez Kreml w sposób, którego Rosja nigdy by dla siebie nie zaakceptowała" - oświadczył Johnson. Jak wskazał, ponad połowa Europy - w tym kilkunastu członków NATO i Unii Europejskiej - byłaby tylko częściowo suwerenna i zobowiązana do uzyskania zgody Kremla przed zaproszeniem na swoje terytorium jakiegokolwiek personelu wojskowego z krajów NATO. Wyjaśnił, iż oznaczałoby to, że np. Czechy, leżące daleko od granic Rosji, musiałyby prosić Rosję o zgodę, gdyby chciały zaprosić kompanię niemieckiej piechoty na ćwiczenia, czy nawet do pomocy przy ochronie przeciwpowodziowej. "Jeśli prezydent Putin wybierze drogę rozlewu krwi i zniszczenia, musi zdawać sobie sprawę, że będzie to zarówno tragiczne, jak i daremne, i nie powinniśmy pozwolić mu wierzyć, że może łatwo zająć jakąś mniejszą część Ukrainy, kroić ją jak salami, ponieważ opór będzie zaciekły" - mówił Johnson. Podkreślił, że Ukraina "nie prosi o nic poza tym, aby mogła żyć w pokoju i zawierać własne sojusze, do czego ma prawo jak każdy suwerenny kraj". (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE
OGŁOSZENIA
ROZRYWKA
IMPREZY
FEBRUARY 2022
|17
hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928
18|
INFORMACJE
W. Brytania: Szefowa MSZ wzywa Putina, W. Brytania: Policja wszczęła śledztwo by wycofał się zanim popełni ogromny błąd w sprawie imprez na Downing Street Brytyjska minister spraw zagranicznych Liz Truss wezwała w piątek prezydenta Rosji Władimira Putina, by "odstąpił i wycofał się z Ukrainy, zanim popełni ogromny błąd strategiczny". Ostrzegła też Rosję i Chiny, że Zachód będzie się przeciwstawiał dyktaturom.
"K
Londyńska policja metropolitalna wszczęła śledztwo w sprawie "szeregu" domniemanych imprez, które miały miejsce na Downing Street oraz w innych budynkach rządowych w czasie ostatnich dwóch lat - poinformowała we wtorek komisarz Cressida Dick.
reml nie wyciągnął wniosków z lekcji historii. Marzą o odtworzeniu Związku Sowieckiego, albo o czymś w rodzaju +Wielkiej Rosji+, dzielącej terytoria na podstawie pochodzenia etnicznego i języka. Twierdzą, że chcą stabilności, podczas gdy pracują nad zagrożeniem i destabilizacją innych. Wiemy, co kryje się za tą drogą i jakie straszliwe żniwo w postaci utraconych istnień ludzkich i ludzkiego cierpienia ona przynosi" - mówiła Truss w przemówieniu wygłoszonym w Australii, gdzie składa wizytę. Ostrzegła, że inwazja na Ukrainę doprowadzi to tego, że Rosja ugrzęźnie tam na wiele lat, podobnie jak było w wojnie w Afganistanie oraz w konflikcie w Czeczenii. "Potrzebujemy, aby każdy podjął działania. Wraz z naszymi sojusznikami będziemy nadal stać po stronie Ukrainy i wzywać Rosję do deeskalacji i zaangażowania się w sensowne rozmowy. To, co dzieje się w Europie Wschodniej, ma znaczenie dla całego świata" - dodała. Truss zapewniła Rosję i Chiny, że Zachód będzie stał razem w obronie demo-
kracji przeciwko dyktaturom, które jak powiedziała, są bardziej ośmielone niż w jakimkolwiek czasie od okresu zimnej wojny. "Widzimy też zbliżanie się autorytarnych reżimów na całym świecie. Nie jest zaskoczeniem, że reżimy takie jak Białoruś, Korea Północna czy Birma znajdują swoich najbliższych sojuszników w Moskwie i Pekinie. Ale one nie patrzą na te narody jak na partnerów, lecz jak na marionetki. Moskwa chce, by te państwa promowały jej propagandę i destabilizowały wolne demokracje u jej granic" - wskazała szefowa brytyjskiej dyplomacji. Podkreśliła, że kraje demokratyczne muszą się temu przeciwstawić, a Zachód powinien współpracować z sojusznikami takimi jak Australia, Izrael, Indie, Japonia i Indonezja, aby "stawić czoła globalnym agresorom". "Agresorzy nie wywiązują się ze swoich obietnic i obowiązków. Destabilizują międzynarodowy porządek oparty na zasadach i niszczą wartości, które stanowią jego podstawę. Ale nie mają nic do zaoferowania na jego miejsce" - dodała Truss. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
"M
ogę potwierdzić, że Met (policja metropolitalna - PAP) prowadzi obecnie dochodzenie w sprawie szeregu wydarzeń, które miały miejsce na Downing Street i w Whitehall w ciągu ostatnich dwóch lat w związku z potencjalnymi naruszeniami regulacji dotyczących Covid-19" - oświadczyła Dick. Powiedziała, że decyzja o wszczęciu śledztwa została podjęta w wyniku informacji, które zostały dostarczone w trakcie wewnętrznego dochodzenia rządowego, a także na podstawie własnych ocen funkcjonariuszy. Komisarz wyjaśniła, że nie wszystkie z ujawnionych przez media w ciągu ostatnich tygodni spotkań kwalifikują się do tego, by wszcząć śledztwo w ich sprawie, nie sprecyzowała jednak ile i które ze spotkań są przedmiotem policyjnego dochodzenia. Dodała też, że śledztwo nie oznacza, że konieczne będzie nałożenie grzywny "w każdym przypadku i na każdą osobę uczestniczącą" w objętych nim wydarzeniach. Poinformowała, że policja nie będzie na bieżąco komentować prowadzonego śledztwa, ale przekaże aktualizacje w jego "znaczących punktach". Dick przyznała, że zaufanie publiczne do policji "poważnie osłabło" z powodu tego, że domniemane przyjęcia odbywały się w bliskiej odległości od funkcjonariuszy, ale zapewniła, że śledztwo będzie prowadzone bezstronnie. Dodała, że rozumie "głębokie zaniepokojenie społeczne" związane z zarzutami ła-
mania restrykcji. "Zdecydowana większość ludzi zachowała się odpowiedzialnie podczas pandemii, wielu, wielu ludzi, w tym wielu londyńczyków i moich kolegów, dokonało ogromnych poświęceń i ponieśli oni znaczne straty podczas pandemii" - mówiła. Informacja o wszczęciu śledztwa przekazana została dzień po tym, jak ujawniono kolejne domniemane przyjęcie na Downing Street z udziałem premiera Borisa Johnsona, które miało się odbyć z okazji jego urodzin w czerwcu 2020 roku. Policyjne śledztwo jest niezależne od wewnętrznego dochodzenia, które kieruje urzędniczka służby cywilnej Sue Gray. Rzecznik brytyjskiego rządu odnosząc się do informacji przekazanej przez Cressidę Dick powiedział, że dochodzenie prowadzone przez Sue Gray "jest kontynuowane" i jest ona w "bieżącym kontakcie" z policją metropolitalną. Powszechnie oczekiwano, że raport z dochodzenia Sue Gray opublikowany zostanie w najbliższych dniach, być może w piątek, jednak stacja Sky News podała, że należy się spodziewać, iż nie zostanie on przedstawiony w czasie, gdy trwa policyjne śledztwo. Od raportu Sue Gray wielu posłów Partii Konserwatywnej uzależnia decyzję, czy złożyć wniosek o głosowanie nad wewnątrzpartyjnym wotum nieufności dla Johnsona jako lidera. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
Włochy: Wkrótce obowiązek szczepienia dla osób powyżej 50 lat i kara za jego brak We wtorek 1 lutego wchodzi w życie we Włoszech obowiązek zaszczepienia się przeciwko Covid-19 dla osób powyżej 50 lat. Każdemu, kto nie zastosuje się do tych przepisów grozi kara w wysokości 100 euro. Wymierzać ją będzie urząd skarbowy.
N
a mocy rozporządzenia rządu w przypadku osób powyżej 50 lat, wyleczonych z koronawirusa, szczepienie staje się obowiązkowe po wygaśnięciu ważności przepustki Covid-19, jaką otrzymały na 6 miesięcy po wyzdrowieniu. Kara za brak szczepienia dotyczy 1,8 miliona osób i wymierzona zostanie jednorazowo. Włoski urząd skarbowy, czyli Agenzia delle Entrate ustali listę osób podlegających karze na podstawie analizy rejestrów zaszczepionych obywateli, a następnie wyśle wezwanie do jej zapłacenia. Gdy kara w wysokości 100 euro nie będzie opłacona, uruchomiona zostanie procedura jej wyegzekwowania, na przykład z konta bankowego lub z pensji albo emerytury. Grzywnę tę można zaskarżyć przedstawiając w lokalnym oddziale służby zdrowia zaświadczenie o zwolnieniu z obowiązku szczepienia z powodu stanu
zdrowia lub wyjaśniając, dlaczego tego się nie zrobiło. Po analizie dokumentacji zapadnie ostateczna decyzja, czy przyczyny te zostaną uznane. Włoskie media zapowiadając wejście w życie nowych przepisów przypominają zarazem, że zapłacenie kary nie daje w żadnym razie prawa do przepustki Covid-19, która już teraz wymagana jest niemal wszędzie. Od wtorku bez takiego certyfikatu, wystawionego na podstawie szczepienia lub wyzdrowienia nie będzie można wejść do sklepów niespożywczych, na pocztę i do banku. Stosowanie tzw. Super Green Pass zostanie dalej rozszerzone 15 lutego, gdy wejdzie w życie obowiązek jego posiadania w miejscu pracy przez wszystkie osoby, które mają więcej niż 50 lat. Za przystąpienie do pracy bez takiej przepustki kara wynosić będzie od 600 do 1500 euro.
Źródło: www.polonia24.uk
www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE
OGŁOSZENIA
ROZRYWKA
IMPREZY
FEBRUARY 2022
|19
hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928
20|
INFORMACJE
W. Brytania: Media: głosowanie
nad wotum nieufności dla Johnsona bardzo blisko Liczba 54 pisemnych wniosków od posłów Partii Konserwatywnej, by poddać pod głosowanie wotum nieufności dla Borisa Johnsona jako lidera, albo już została osiągnięta, albo osiągnięta zostanie w najbliższych godzinach - podały we wtorek wieczór brytyjskie media.
W. Brytania: Johnson: każde wtargnięcie
na Ukrainę będzie katastrofą dla Rosji i świata
Brytyjski premier Boris Johnson ostrzegł w czwartek Rosję, że jakiekolwiek wtargnięcie na Ukrainę będzie katastrofą dla niej i świata oraz podkreślił, że Londyn jednoznacznie wspiera suwerenność i integralność terytorialną Ukrainy.
"N
ie miejcie wątpliwości, że jeśli Rosja dokonałaby jakiegokolwiek wtargnięcia na Ukrainę, na jakąkolwiek skalę, myślę, że byłaby to katastrofa, nie tylko dla Ukrainy, ale i dla Rosji. Byłaby to katastrofa dla świata. Wielka Brytania jednoznacznie wspiera suwerenność i integralność Ukrainy" - powiedział Johnson, zapytany o słowa prezydenta USA Joe Bidena o "niewielkim wtargnięciu" na Ukrainę. W środę na konferencji prasowej Biden wyraził opinię, że Rosja zapewne dokona ataku na Ukrainę i oświadczył, że drogo ona zapłaci za inwazję na pełną skalę, ale jednocześnie zasugerował, że konsekwencje
"niewielkiego wtargnięcia" nie będą tak dotkliwe. Te słowa - mimo że później służby prasowe Białego Domu próbowały je wyjaśniać i prostować - rozbudziły niepewność co do tego, jak Zachód by zareagował, gdyby Rosja faktycznie dokonała ataku. W poniedziałek minister obrony Ben Wallace poinformował, że Wielka Brytania wysyła na Ukrainę lekkie systemy obrony przeciwpancernej. Według mediów, chodzi o MBT LAW, nazywane też NLAW, ręczne jednostrzałowe wyrzutnie przeciwpancernych pocisków kierowanych krótkiego zasięgu typu fire and forget, a na Ukrainę ma trafić ich 2000 sztuk. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
Z
godnie z partyjnym regulaminem konserwatystów, głosowanie o wotum nieufności dla lidera przeprowadzone może być, jeśli zwróci się z takim wnioskiem co najmniej 15 proc. klubu poselskiego, obecnie - 54 posłów. Ale dopóki ten pułap nie zostanie osiągnięty, liczba złożonych wniosków pozostaje tajna. Dziennik "Daily Telegraph", który wcześniej twierdził, że takich pisemnych wniosków jest już ok. 20, we wtorek wieczorem poinformował, że w środę planuje je złożyć kolejna dwudziestka. Natomiast stacja Sky News, powołując się na prominentnego posła Partii Konserwatywnej, podała, że wymagany poziom już został osiągnięty. Wielu posłów planowało się z tym wstrzymać do czasu przedstawienia raportu przez Sue Gray, urzędniczkę służby cywilnej, która prowadzi dochodzenie w sprawie nieformalnych spotkań towarzyskich oraz imprez w rezydencji premiera na Downing Street, mające wyjaśnić, czy podczas nich złamane zostały restrykcje covidowe. Jednak jak się wydaje, wydarzenia ostatnich 24 godzin przyspieszyły decyzję części konserwatywnych deputpowanych. W poniedziałek wieczorem Dominic Cummings, były główny doradca premiera, a obecne jego zażarty krytyk, napisał na swoim blogu, że Johnson wiedział
o imprezie w ogrodzie Downing Street w dniu 20 maja 2020 r., został o ostrzeżony, że będzie to złamaniem restrykcji covidowych, a mimo to zgodził się na nią. Jak podkreślił Cummings, Johnson, składając wyjaśnienia w tej sprawie w parlamencie w zeszłą środę, skłamał. We wtorek brytyjski premier zaprzeczył słowom Cummingsa i zapewniał, iż "nikt mu nie powiedział, że to jest wbrew regułom". Ale te wyjaśnienia jeszcze pogorszyły jego sytuację. Tłumaczenia szefa rządu o tym, że "nikt mu nie powiedział" o dość łatwym do samodzielnego stwierdzenia fakcie, odebrano jako śmieszne. Media zwróciły też uwagę, że o ile w przypadku poprzednich zaprzeczeń w całej, ciągnącej się od kilku tygodni aferze, Johnson - nawet jeśli opinia publiczna mu nie wierzyła - bronił się energicznie i z werwą. Natomiast podczas wtorkowej rozmowy z mediami przy okazji wizyty w jednym z londyńskich szpitali, wyglądał na zrezygnowanego i pogodzonego z losem. We wtorek wieczorem poinformowano również, że Sue Gray w ramach dochodzenia przesłucha Cummingsa, co zapewne będzie miało duże znaczenie dla końcowego raportu - i raczej nie pomoże to Johnsonowi. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
W. Brytania: Media: rząd rozważa dopłaty
dla firm energetycznych, by chronić odbiorców Brytyjski rząd rozważa interwencję na rynku energetycznym, aby ograniczyć skutki wzrostu cen energii dla gospodarstw domowych - pisze we wtorek dziennik "Financial Times". Bez interwencji od kwietnia maksymalny pułap cen dla klientów indywidualnych wzrośnie o ok. 50 proc.
J
ak podaje "FT", najmocniej rozważanym rozwiązaniem jest to, by w przypadku, gdy hurtowe ceny gazu wzrosną powyżej określonego poziomu, koszty dla dostawców energii byłyby pokrywane z budżetu państwa i w ten sposób nie musieliby oni przerzucać kosztów na odbiorców. Propozycja ta - znana jako tymczasowy mechanizm stabilizacji cen - ma taką zaletę, że poniesione z budżetu wydatki mogłyby się w ciągu kilku lat zwrócić, ponieważ firmy energetyczne musiałyby oddawać pieniądze rządowi, gdy ceny hurtowe spadają poniżej ustalonego poziomu. Według dziennika, propozycja ta jest preferowana przez firmy energetyczne, zaś źródła rządowe określiły ją jako prawdopodobną i logiczną. Gazeta pisze, że premier Boris Johnson rozmawia z ministrem finansów Rishim Sunakiem na temat tego, w jaki sposób złagodzić rosnące koszty życia - w dużej mierze będące efektem wzrostu cen energii. Zwłaszcza, że w kwietniu podniesiony zostanie maksymalny pułap cen energii dla odbiorców indywidualnych, wynoszący obecnie wynosi 1277 funtów rocznie, a na początku maja odbędą się wybory lokalne w Anglii, które mogą przesądzić o politycznym losie Johnsona - jeśli do tego czasu utrzyma się on na stanowisku. Inne potencjalne rozwiązania mają więcej wad. We-
dług "FT" wciąż wchodzi w grę obniżenie VAT na energię z 5 proc. do zera, ale to pomagałoby w równym stopniu najbiedniejszym, jak i zamożnym gospodarstwom domowym. Z koszt udzielania dalszych gwarantowanych przez rząd pożyczek dla firm energetycznych szacowany jest nawet na 20 miliardów funtów, a poza tym niektóre z firm nie byłyby w stanie wziąć na siebie więcej ryzyka kredytowego. Tymczasem stacja Sky News podała we wtorek, że jeśli obecny maksymalny pułap cen energii podniesiony zostanie zgodnie z formułą obliczaną na podstawie wzrostu cen hurtowych do prawie 2000 funtów, udział energii w całości wydatków gospodarstw domowych zwiększy się do najwyższego poziomu od lat 80. Przed trwającym od kilku miesięcy wzrostem cen hurtowych gazu, Brytyjczycy przeznaczali na energię średnio 4,2 proc. wydatków. Jeśli maksymalny pułap wzrośnie do ok. 2000 funtów, średni udział energii wydatkach gospodarstw domowych wzrośnie do 5,6 proc., czyli najwyższego poziomu od 1983 r. A jeśli jesienią podniesiony zostanie znowu, do ok. 2400 funtów - jak wynikałoby z wzrostu cen hurtowych - udział ten wyniesie 6,8 proc. i byłby najwyższy od przynajmniej 1970 r., wylicza Sky News. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE
OGŁOSZENIA
ROZRYWKA
IMPREZY
FEBRUARY 2022
|21
hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928
22|
INFORMACJE
W. Brytania: Inflacja wzrosła do 5,4 proc.;
to najwyższy poziom od prawie 30 lat W grudniu 2021 r. roczna stopa inflacji w Wielkiej Brytanii wzrosła do 5,4 proc. i była najwyższa od prawie 30 lat - poinformował w środę brytyjski urząd statystyczny ONS.
W. Brytania: Kobieta zwolniona za zbyt niski
wzrost może pozostać kierowcą autobusu Mająca 152 cm wzrostu Tracey Scholes z Manchesteru, która po 34 latach pracy jako kierowca autobusu została zwolniona z powodu zbyt niskiego wzrostu, wygrała apelację i została przywrócona z dotychczasowym wynagrodzeniem - podała we wtorek stacja Sky News.
S
choles była jedną z pierwszych w Manchesterze kobiet pracujących jako kierowca autobusu, ale po tym, jak w zeszłym roku firma Go North West wprowadziła nowy model autobusu, z inaczej umieszczonymi lusterkami, okazało się, że odchylając się do tyłu w celu spojrzenia w nie, jej wzrost nie wystarcza, by mogła jednocześnie dosięgnąć pedałów. Firma Go North West początkowo zaproponowała 57-letniej Scholes przeniesienie na inną trasę i jeżdżenie autobusami, które mogłaby nadal prowadzić, ale w mniejszym wymiarze godzin i za mniejsze wy-
nagrodzenie. Ponieważ Scholes, która jest wdową samotnie wychowującą trójkę dzieci, nie zgodziła się na redukcję pensji, rozwiązano z nią umowę. Kobieta złożyła odwołanie od tej decyzji, uzyskała wsparcie związków zawodowych, a petycję domagającą się przywrócenia jej do pracy podpisało ponad 25 tys. osób. W zeszłym tygodniu Scholes wygrała apelację, a firma Go North West zaoferowała przywrócenie jej do pracy od poniedziałku na dotychczasowych warunkach. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
W
zrost w porównaniu z listopadem, gdy roczna stopa inflacji wynosiła 5,1 proc., był wyższy, niż przewidywali analitycy. Jak wskazał ONS, do wzrostu inflacji przyczyniły się zwłaszcza rosnące ceny żywności - o 4,2 proc. w ujęciu rok do roku, najbardziej od 2013 r. - oraz energii, mebli, odzieży, usług gastronomiczno-hotelowych i używanych samochodów. Do pewnego stopnia zostało to osłabione przez ceny paliw, które się ustabilizowały, natomiast przed rokiem o tej porze drożały. Stopa inflacji jest znacznie powyżej celu inflacyjnego Banku Anglii, który wynosi 2 proc. Bank Anglii w swojej ostatniej prognozie z grudnia przewidywał, że szczyt inflacji nastąpi w kwietniu, gdy dojdzie ona do poziomu 6 proc., jednak w związku z danymi przedstawionymi przez ONS niektórzy ekonomiści przewidują, iż osiągnie ona nawet 7 proc. Oznacza-
łoby to niemal wyrównanie poziomu z marca 1992 r., gdy inflacja wyniosła 7,1 proc. Szybszy niż się spodziewano wzrost inflacji zwiększy presję na Komitet Polityki Monetarnej (MPC) Banku Anglii, by podczas posiedzenia w lutym jeszcze raz podniósł stopy procentowe. W grudniu MPC podniósł główną stopę procentową z rekordowo niskiego poziomu 0,1 proc., na którym pozostawała od początku pandemii koronawirusa, do 0,25 proc. Teraz analitycy spodziewają się, że podniesiona zostanie do 0,5 proc. We wtorek ONS poinformował, że pod koniec zeszłego roku wzrost płac w Wielkiej Brytanii nie nadążał za wzrostem cen - w okresie od września do listopada włącznie zrównały się one, ale przy uwzględnieniu danych tylko za listopad realna płaca spadła o 1 proc. w porównaniu z poziomem sprzed roku. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
W. Brytania: Johnson: nikt mi nie mówił, że przyjęcie w ogrodzie jest wbrew regułom Brytyjski premier Boris Johnson zaprzeczył we wtorek zarzutom, że skłamał w parlamencie na temat imprezy w ogrodzie rezydencji na Downing Street w czasie restrykcji covidowych i oświadczył, że nikt mu nie powiedział, iż było ono wbrew zasadom.
W
poniedziałek były główny doradca Johnsona, Dominic Cummings napisał na swoim blogu, że premier wiedział o planowanej imprezie w ogrodzie w dniu 20 maja 2020 r., był ostrzegany, iż byłoby to złamaniem restrykcji i zgodził się na nią. Cummings dodał, że zaprzeczając temu w minioną środę w Izbie Gmin, Johnson skłamał, a on może to, co napisał, zeznać pod przysięgą. "Kategorycznie mówię, że nikt mi o tym nie powiedział, nikt nie powiedział, że jest to wbrew regułom, że odbywa się coś, co nie jest wydarzeniem związanym z pracą, ponieważ szczerze mówiąc, nie mogę sobie wyobrazić, by się odbyło lub by pozwolono na to, gdyby było to sprzeczne z zasadami. Pamiętam, że poszedłem do ogrodu na około 25 minut, na coś, co jak zakładałem, jest imprezą służbową, i rozmawiałem z pracownikami, dziękując im. Następnie wróciłem do mojego biura i kontynuowałem pracę" - powiedział Johnson w czasie wizyty w jednym z londyńskich szpitali zapytany o zarzuty Cummingsa. Podkreślił, że dokładnie to powiedział zeznając w dochodzeniu prowadzonym przez wysoką rangą urzędniczkę służby cywilnej Sue Gray. Zapytany, czy zrezygnuje ze stanowiska, jeśli dochodzenie wykaże, iż skłamał w parlamencie, odparł: "Zobaczmy, co powie raport". Jak dodał, gdy uświadomił sobie, że spotkanie nie było związane z pracą, powinien był powiedzieć ludziom, żeby się rozeszli, i zapewnił, że "pokornie
przeprasza" za błędne decyzje, które zostały wówczas podjęte. Oświadczył również, że e-maila z zaproszeniem wysłanym przez jego prywatnego sekretarza Martina Reynoldsa widział dopiero, kiedy zostało to ujawnione przez media. W mailu tym, wysłanym do ponad 100 pracowników Downing Street, Reynolds napisał, by skorzystać z ładnej pogody i spotkać się na kilka drinków z zachowaniem dystansu społecznego i zachęcił, by przynieść ze sobą własny alkohol. Ostatecznie na spotkaniu było ok. 40 osób. Wcześniej we wtorek zastępca premiera i minister sprawiedliwości Dominic Raab powiedział, że premier, któremu by udowodniono celowe kłamstwo w parlamencie, "zazwyczaj" podaje się do dymisji. Jak jednak zastrzegł, Johnson jasno się wyraził, że nie wiedział wcześniej o tym wydarzeniu, zatem uważa on, że pozostanie na stanowisku jeszcze przez wiele lat. Tymczasem po raz pierwszy od kilku dni, gdy w sprawie przyjęć na Downing Street wypłynęły nowe fakty, wypowiedział się minister finansów Rishi Sunak, który jest jednym z dwójki faworytów do zastąpienia Johnsona. Jego długie milczenie i brak publicznego wsparcia dla premiera zostały zauważone przez media. W krótkiej rozmowie z brytyjskimi mediami zapewnił, że wierzy w wersję przedstawioną przez premiera i popiera jego prośbę o cierpliwość do czasu zakończenia śledztwa Sue Gray, ale na pytanie, czy nadal popiera premiera, nie odpowiedział. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE
OGŁOSZENIA
ROZRYWKA
IMPREZY
FEBRUARY 2022
|23
hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928
24|
INFORMACJE
W. Brytania: Media: Niemcy nie zgodziły się
na przelot samolotów z bronią dla Ukrainy Dwa brytyjskie samoloty transportowe C-17 z defensywnym sprzętem wojskowym dla Ukrainy musiały lecieć dłuższą drogą, omijając Niemcy, bo kraj ten nie wyraził zgody, by broń była przewożona przez niemiecką przestrzeń powietrzną - podał w poniedziałek portal UK Defence Journal.
W. Brytania: MSZ: rozmowy o porozumieniu
nuklearnym z Iranem są blisko niebezpiecznego impasu Rozmowy o ożywieniu umowy nuklearnej z 2015 roku między światowymi mocarstwami a Iranem zbliżają się do niebezpiecznego impasu - powiedziała we wtorek brytyjska minister spraw zagranicznych Liz Truss.
W
poniedziałek późnym popołudniem brytyjski minister obrony Ben Wallace poinformował Izbę Gmin, że Wielka Brytania dostarczyła Ukrainie lekkie systemy obrony przeciwpancernej, by zwiększyć jej zdolności obronne w razie rosyjskiej inwazji, a pewna liczba brytyjskich żołnierzy przeprowadzi szkolenie z ich obsługi. Wallace nie sprecyzował liczby ani rodzaju wysyłanej broni, ale poinformował, że pierwsze systemy zostały dostarczone już w poniedziałek oraz zaznaczył, że mają one charakter wyłącznie defensywny i nie stanowią zagrożenia dla Rosji. Jednak jak podał portal UK Defense Journal, mimo defensywnego charakteru tego sprzętu, z racji sprzeciwu rządu w Berlinie brytyjskie samoloty musiały
znacząco nadłożyć drogi, by ominąć niemiecką przestrzeń powietrzną. Portal zamieścił trasę ich przelotu - nad Morzem Północnym, a później nad Danią i Polską. Władze w Kijowie wielokrotnie zwracały się do Niemiec, by wobec rosyjskiego zagrożenia zrezygnowały ze swojej polityki, by nie dostarczać broni na Ukrainę. Stanowisko to powtórzyła podczas poniedziałkowej wizyty w Kijowie minister spraw zagranicznych w nowym rządzie Niemiec Annalena Baerbock. W połowie grudnia zeszłego roku ukraiński minister obrony Ołeksij Reznikow powiedział w rozmowie z "Financial Times", że Niemcy w ostatnich miesiącach blokowały także prowadzone w ramach NATO zakupy dla ukraińskiej armii. (PAP)
"T
e negocjacje są pilne, a postępy nie są wystarczająco szybkie. Nadal pracujemy w ścisłej kooperacji z naszymi sojusznikami, ale negocjacje wkraczają w niebezpieczny impas" – oświadczyła Truss w parlamencie. "Iran musi teraz wybrać, czy chce zawrzeć umowę, czy być odpowiedzialnym za upadek JCPOA (umowa nuklearna). A jeśli JCPOA upadnie, wszystkie opcje są na stole" - dodała. Siódma runda negocjacji w Wiedniu została wznowiona pod koniec grudnia po kilkunastodniowej przerwie, spowodowanej brakiem zgody w podstawowych kwestiach. Delegacje europejskich sygnatariuszy umowy mieli w tym czasie przeanalizować irańskie propozycje, o których w kuluarach rozmów mówiło się, że są raczej niemożliwe do przyjęcia przez zachodnich negocjatorów.
Umowa nuklearna zawarta w 2015 roku, znana jako JCPOA, pomiędzy Teheranem a sześcioma mocarstwami światowymi (USA, Rosją, Wielką Brytanią, Francją, Chinami i Niemcami) zakładała, że Iran nie będzie wzbogacał uranu do poziomu wyższego niż 3,67 proc., a w zamian zniesiono międzynarodowe sankcje gospodarcze nałożone na ten kraj. W 2018 roku ówczesny prezydent USA Donald Trump wycofał swój kraj z porozumienia i nałożył na Iran nowe sankcje. Teheran również przestał wywiązywać się z nałożonych na niego ograniczeń. Nowy prezydent USA Joe Biden zadeklarował chęć powrotu do układu z Iranem. Porozumienie miało ograniczyć program nuklearny Iranu i uniemożliwić Teheranowi produkcję broni jądrowej. Iran twierdzi, że jego program atomowy nie służy celom militarnym. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
Źródło: www.polonia24.uk
Francja: Parlament ostatecznie
uchwalił ustawę o paszporcie szczepionkowym
Zgromadzenie Narodowe, niższa izba parlamentu Francji, po dwóch tygodniach gorących debat uchwaliło w ostatecznym czytaniu w niedzielę ustawę o przekształceniu paszportu sanitarnego w paszport szczepionkowy. Dokument daje dodatkowe prawa osobom, które zaszczepiły się przeciwko Covid-19.
U
stawa została przyjęta stosunkiem głosów 215 za do 58 przeciw; 7 deputowanych wstrzymało się. Socjalistyczni posłowie zapowiedzieli wysłanie tekstu ustawy do Rady Konstytucyjnej, co odłoży jej ogłoszenie o kilka dni. To koniec długiej i gorącej debaty parlamentarnej nad ustawą o „wzmocnieniu narzędzi zarządzania kryzysem zdrowotnym i modyfikacji kodeksu zdrowia publicznego”, która ustanawia paszport sanitarny. Po wejściu w życie nowego aktu prawnego paszport sanitarny zostanie zastąpiony przez paszport szczepionkowy uprawniający m.in. do korzystania z restauracji, barów czy dalekobieżnego transportu
publicznego. Oznacza to, że przedstawienie negatywnego wyniku testu na obecność koronawirusa już nie wystarczy we Francji, aby mieć dostęp do tych miejsc użyteczności publicznej i do takich usług. Paszport szczepionkowy będzie obowiązywał osoby powyżej 16. roku życia. Dzieci w wieku od 12 do 15 lat nadal podlegać będą obowiązkowi przedstawienia aktualnego paszportu sanitarnego. Właściciele barów i restauracji oraz innych miejsc użyteczności publicznej będą mieli obowiązek weryfikacji tożsamości osób przedstawiających paszport szczepionkowy. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE
OGŁOSZENIA
ROZRYWKA
IMPREZY
FEBRUARY 2022
|25
hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928
26|
INFORMACJE
W. Brytania: Media: Putin odczyta gafę
Bidena jako przyzwolenie do działania na Ukrainie
W. Brytania: Media: rząd rozważa wysłanie setek żołnierzy do Polski i państw bałtyckich Wielka Brytania rozważa wysłanie setek dodatkowych żołnierzy do Polski i państw bałtyckich, aby zwiększyć możliwości odstraszania Rosji - podał w piątek dziennik "Times", powołując się na źródła w brytyjskim ministerstwie obrony.
P
aństwa NATO przeprowadziły rozmowy na wysokim szczeblu na temat zwiększenia obecności wojsk w Estonii, na Łotwie, Litwie i w Polsce. Jak przypomina "Times", w ramach NATO-wskiej misji Enhanced Forward Presence (EFP) Wielka Brytania ma już 830 żołnierzy, czołgi, opancerzone pojazdy wojskowe, artylerię samobieżną, obronę powietrzną oraz personel inżynieryjny i wywiadowczy w Estonii, gdzie przewodzi grupie bojowej liczącej 1200 osób. W skład grupy bojowej wchodzi również ponad 300 żołnierzy francuskich. Z kolei w Polsce przebywa 140 brytyjskich żołnierzy. Zgodnie z planami omawianymi w ministerstwie obrony, Wielka Brytania chce wzmocnić te misje "setkami" żołnierzy gotowych do walki, którzy mogliby
zostać rozmieszczeni w krótkim czasie. "Oni (NATO) zapytali o wzmocnienie (EFP) i misji NATO w krajach bałtyckich. Kraje zastanawiają się, co mogłyby zrobić" - mówi cytowane przez gazetę źródło. Zapytane o skalę czasową takiego rozmieszczenia, odparło: "Jeśli byłby sojusznik NATO, do drzwi którego pukałyby rosyjskie wojska, wtedy byliby tam szybko". Wielka Brytania ma również około 100 żołnierzy na Ukrainie w ramach misji szkoleniowej Operation Orbital, a w tym tygodniu do tego kraju poleciało około 30 brytyjskich żołnierzy, aby przeszkolić ukraińskie siły w obsłudze 2000 przekazanych ręcznych wyrzutni pocisków kierowanych. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
Uwaga prezydenta USA Joe Bidena o "niewielkim wtargnięciu" Rosji na Ukrainę jest tego kolejną gafą w polityce zagranicznej i z pewnością będzie odczytania na Kremlu jako przyzwolenie do takiego działania - ocenia w czwartek brytyjski dziennik "Daily Telegraph".
"W
28. minucie konferencji prasowej Joe Bidena doszło do gafy - i był to opad szczęki. Zwłaszcza jeśli oglądało się ją w Kijowie lub na Kremlu. Prezydent USA zdawał się mówić, że jeśli (prezydent) Władimir Putin dokonałby tylko +niewielkiego wtargnięcia+ na Ukrainę, to Rosji nie groziłyby druzgocące sankcje" - pisze gazeta. Jak dodaje, w Kijowie pojawiły się oskarżenia, że Biden daje Kremlowi zielone światło i złość, że publicznie rozróżnia różne poziomy rosyjskiego ataku. Według Ukraińców było to szczególnie niebezpieczne, ponieważ uważa się, że preferowaną przez Putina opcją jest ograniczone wtargnięcie. Doprowadziło to do podejrzeń, że za plecami Ukrainy zawierany jest układ. W rzeczywistości w Kijowie panuje obawa, że Biden nie tyle się pomylił, co nieumyślnie powiedział prawdę - wskazuje "Daily Telegraph". "Cokolwiek miał na myśli, był to przykład tego, że Biden mówi za dużo i mówi swobodnie, którą to słabość już wcześniej pokazał. Na swojej pierwszej od 78 dni konferencji prasowej, prezydent chciał być może zademonstrować swoją znajomość szczegółów, przemawiając ostatecznie przez prawie dwie godziny. Ale w chwili, gdy skończył, urzędnicy Białego Domu rozpaczliwie starali się +wyczyścić+ uwagi na temat
Ukrainy" - pisze "Daily Telegraph". Zwraca uwagę, że była to kolejna gafa Bidena w polityce zagranicznej, bo w październiku amerykańscy urzędnicy musieli uspokajać nastroje po tym, jak zasugerował, że USA staną w obronie Tajwanu w przypadku ataku Chin, co wydawało się przesunięciem delikatnej, długoletniej polityki Waszyngtonu, polegającej na "strategicznej dwuznaczności". "W środę, kiedy po raz pierwszy został zapytany o kryzys na Ukrainie, Biden powiedział: +On (Putin) nigdy nie widział sankcji takich jak te, które obiecałem, jeśli ruszy (na Ukrainę)+. Tego właśnie oczekiwano od niego i jego doradcy życzyliby sobie, aby na tym poprzestał. Zamiast tego Biden rozpoczął długą analizę tego, co jego zdaniem dzieje się w głowie Putina - i co jak wiadomo, jest trudne do przewidzenia. Wdał się w bardzo głębokie spekulacje na temat tego, co Putin może sądzić na różne tematy, w tym o pożarach w rosyjskiej tundrze i o wojnie nuklearnej" opisuje "Daily Telegraph". "Jeśli oglądał - był to środek nocy w Moskwie - Putin musiał być tym wszystkim raczej zdziwiony. Ale na pewno doszedł do wniosku, że drzwi do Ukrainy mogą być uchylone" - konkluduje gazeta. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
W. Brytania: Johnson: nie wstrzymuję raportu o imprezach na Downing Street Brytyjski premier Boris Johnson zapewnił w czwartek, iż nie wstrzymuje raportu w sprawie imprez na Downing Street w czasie obowiązywania restrykcji covidowych i zostanie on opublikowany w całości. Szef rządu zaznaczył jednak, że nie wie, kiedy to nastąpi.
W
edług brytyjskich mediów, raport z dochodzenia Sue Gray, urzędniczki służby cywilnej, jest obecnie przeglądany przez prawników pod kątem tego, czy publikacja jakichś jego fragmentów nie wpłynęłaby na rozpoczęte w tym tygodniu policyjne śledztwo w tej samej sprawie. Dokument nie został jeszcze przesłany do biura premiera. Johnson zapytany w czwartek, czy planuje opóźnić publikację raportu, odparł: "Absolutnie nie. Musimy po prostu pozwolić, by niezależne śledztwo było kontynuowane". Ale równolegle z pytaniami dotyczącymi czasu publikacji raportu, pojawiają się również spekulacje, czy zostanie on w całości udostępniony publicznie. Zapytany o tę kwestię, Johnson potwierdził. "Oczywiście. Nie mogę dodać nic ponad to, co powiedziałem wczoraj, ale podtrzymuję to, co powiedziałem w Izbie Gmin" - zapewnił. Premier przyrzekł złożyć oświadczenie i odpowiedzieć na pytania w Izbie Gmin, gdy tylko raport zo-
stanie upubliczniony. Ze względu na zaplanowany porządek obrad w Izbie Gmin, publikacja raportu w czwartek jest mało prawdopodobna. Tymczasem dziennik "The Guardian" podał w czwartek, że kilkudziesięciu posłów Partii Konserwatywnej wstrzymuje się do czasu publikacji raportu z wysłaniem listów domagających się wewnątrzpartyjnego głosowania nad wotum nieufności dla Johnsona jako lidera. W tej grupie ma być ponad 20 posłów, którzy w przeszłości pełnili stanowiska rządowe. Gazeta, powołując się na źródła w Partii Konserwatywnej, twierdzi, że w razie głosowania, Johnson nie mógłby liczyć nawet na poparcie wszystkich obecnych członków rządu, uwzględniając w tym także wiceministrów. Aby głosowanie nad wotum nieufności się odbyło, musi taki wniosek złożyć przynajmniej 15 proc. klubu poselskiego konserwatystów, czyli obecnie 54 posłów. Ale jeśli lider partii obroni się w głosowaniu, następny taki wniosek może być złożony dopiero po roku. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE
OGŁOSZENIA
ROZRYWKA
IMPREZY
FEBRUARY 2022
|27
hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928
28|
INFORMACJE
W. Brytania: Media: królowa nie chciała, W. Brytania: W Irlandii Płn. znów będzie
by pogrzeb Filipa był zwolniony z restrykcji można pójść do pubu bez certyfikatu covidowego Mieszkańcy Irlandii Północnej od środy nie będą już musieli posługiwać się certyfikatami covidowymi, aby wejść do pubu czy restauracji. Rząd tej brytyjskiej prowincji ogłosił w czwartek zniesienie restrykcji wprowadzonych z powodu wariantu Omikron.
Brytyjski rząd zaoferował Elżbiecie II zniesienie restrykcji covidowych na czas pogrzebu jej męża, księcia Filipa, tak, by więcej osób mogło w nim uczestniczyć. Królowa odmówiła, gdyż byłoby to nie fair wobec innych - ujawnił w czwartek magazyn "Private Eye".
Z
godnie z obowiązującymi wówczas zasadami, w pogrzebach mogło brać udział maksymalnie 30 żałobników, a w stypach - 15. Ponadto wymagane było zachowywanie dwumetrowego dystansu od osób spoza własnego gospodarstwa domowego. Pogrzeb księcia Filipa, który miał miejsce 17 kwietnia 2021 r. w kaplicy zamku w Windsorze, przeprowadzony został z zachowaniem tych wymogów, a zdjęcie Elżbiety II samotnie siedzącej w ławce kaplicy pozostaje jednym z najbardziej przejmujących obrazów z całej epidemii. Sprawa propozycji tymczasowego zawieszenia restrykcji i odmowy jej przyjęcia przez królową została ujawniona przez "Private Eye" kilka dni po tym, jak wyszło na jaw, że w wieczór poprzedzający pogrzeb, gdy w kraju trwała żałoba narodowa, w rezydencji premiera Borisa Johnsona odbyły się dwie imprezy pożegnalne osób odchodzących z pracy. Brało w ich udział ok. 30 osób, podczas imprez tańczono i pito alkohol, a gdy go zabrało, jedna z osób przyniosła z pobliskiego supermarketu kilka butelek wina w walizce.
Był to kolejny z całej serii ujawnianych przez media przypadków nieformalnych spotkań towarzyskich i imprez na Downing Street w czasie, gdy obowiązywały restrykcje. Johnson, którego w tamten weekend nie było w Londynie, we wtorek osobiście przeprosił królową za tę sytuację. Wcześniej, gdy sprawa została ujawniona, przeprosiny wysłało jego biuro. Rzecznik Johnsona odmówił potwierdzenia informacji podanych przez "Private Eye". "Po prostu nie komentuję doniesień odnoszących się do Pałacu lub jakichkolwiek rozmów, które z nim prowadzimy lub nie. Jak wiadomo, w tym czasie mówiliśmy, że ściśle współpracujemy z dworem królewskim nad ustaleniami i planem, by wziąć pod uwagę wytyczne dotyczące zdrowia publicznego, życzenia dworu królewskiego i osobiste życzenia królowej" - oświadczył. Johnson, który jako szef rządu miał wziąć udział w pogrzebie, zrezygnował, ponieważ chciał zwolnić miejsce dla jeszcze jednej osoby z rodziny królewskiej. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
I
rlandia Północna jest jedyną częścią składową Zjednoczonego Królestwa, która wprowadziła obowiązek stosowania certyfikatów covidowych także w lokalach gastronomicznych. Od środy zostanie on zniesiony, ale same certyfikaty nie będą zlikwidowane - nadal konieczne będą do wejścia do klubów nocnych oraz na imprezy masowe w pomieszczeniach zamkniętych, gdzie nie ma miejsc siedzących, a widownia przekracza 500 osób. Również od środy 26 stycznia kluby nocne mogą wznowić działalność, a w pomieszczeniach zamkniętych można będzie organizować imprezy masowe bez miejsc siedzących. Wcześniej, bo już od piątku zniesione zostanie ograniczenie wizyt domowych do członków trzech gospodarstw domowych, limit sześciu osób, które mogą siedzieć razem przy stolikach w pubach, barach i re-
stauracjach, zaś w lokalach gastronomicznych przestanie obowiązywać wymóg, by obsługa odbywała się tylko przy stolikach. Również od piątku okres izolacji osób zakażonych koronawirusem zostanie skrócony z siedmiu do pięciu dni, podobnie jak to już jest w pozostałych częściach Zjednoczonego Królestwa. W Irlandii Północnej liczba nowych zakażeń koronawirusem spada najwolniej i w odróżnieniu od Anglii, Szkocji i Walii, z danych nie wynika jednoznacznie, że szczyt fali wywołanej przez wariant Omikron już minął. W ciągu ostatniej doby wykryto prawie 4,2 tys. infekcji - to dwa razy mniej niż na przełomie grudnia i stycznia, ale zarazem o tysiąc więcej niż przed tygodniem. Od początku pandemii w Irlandii Północnej wykryto 496 tys. zakażeń, z powodu których zmarło 3056 osób. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
W. Brytania: Johnson miał zezwolić na ewakuację zwierząt z Afganistanu Brytyjski premier Boris Johnson zezwolił na budzącą duże kontrowersje ewakuację zwierząt ze schroniska w Afganistanie po przejęciu władzy przez talibów - wynika z ujawnionego w środę maila. W grudniu zeszłego roku Johnson określił takie sugestie jako "nonsens".
S
prawa dotyczy schroniska dla zwierząt Nowzad, które w Kabulu prowadził były żołnierz brytyjskiej piechoty morskiej Paul "Pen" Farthing. W sierpniu 2021 roku, gdy trwała ewakuacja obywateli państw zachodnich oraz uprawnionych do tego Afgańczyków, Farthing uruchomił w mediach społecznościowych kampanię, domagając się, by z Afganistanu zabrać także afgańskich pracowników schroniska oraz ok. 150 zwierząt. Zwierzęta, a później afgański personel ewakuowano z Kabulu. Samolot, którym zabrano psy, koty i osły został opłacony przez prywatnych darczyńców, ale kontrolą bezpieczeństwa i odprawą zajęło się brytyjskie wojsko, wskutek czego pojawiły się zarzuty, że zwierzęta mają priorytet przed ludźmi. W grudniu 2021 roku Johnson zapytany o to, czy interweniował, aby pomóc w ewakuacji zwierząt, odparł: "Nie, to kompletny nonsens". Jednak maile ujawnione podczas posiedzenia poselskiej komisji spraw zagranicznych, która prowadzi dochodzenie w sprawie reakcji rządu na kryzys afgański, wskazują na coś innego. W dniu 25 sierpnia 2021 roku urzędnik pracujący dla jednego z wiceministrów spraw zagranicznych Zaca Goldsmitha wysłał maila do zespołu "do zadań specjalnych" MSZ z pytaniem o ewakuację innego schroniska dla zwierząt. "Podobna organizacja charytatywna Nowzad, prowadzona przez byłego żołnierza Królewskiej Piechoty Morskiej, zyskała duży rozgłos, a premier właśnie zezwolił na ewakuację jej pracowników i zwierząt, XXXX ma nadzieję, że zostanie potraktowana w ten
sam sposób" - napisano w mailu. W przedstawionym przez komisję mailu nazwa organizacji, o którą chodzi, została utajniona. W zeszłym roku były urzędnik niższego szczebla w MSZ Raphael Marshall, zeznając przed komisją, powiedział, że resort "otrzymał instrukcję od premiera", aby użyć "znaczących możliwości" w celu wydostania zwierząt ze schroniska Nowzad z Afganistanu. Z kolei pomagający Farthingowi działacz na rzecz praw zwierząt Dominic Dyer powiedział BBC, że skontaktował się z żoną Borisa Johnsona, Carrie, aby ta poprosiła premiera, by porozmawiał z ministrem obrony Benem Wallace'em i pomógł w ewakuacji zwierząt. Składając we wtorek zeznania przed komisją, Wallace oświadczył, że premier nie rozmawiał z nim o tym. "Nikt u mnie nie lobbował. Premier nie dzwonił. Na żadnym etapie, na żadnym etapie, premier nie prosił mnie o wywiezienie tych zwierząt. Nigdy" - mówił Wallace, który w sierpniu szczególnie krytycznie odnosił się do tego, że wywożone są zwierzęta, gdy w Afganistanie pozostali jeszcze ludzie uprawnieni do ewakuacji. W czasie operacji Pitting w drugiej połowie sierpnia 2021 roku brytyjskie wojska wywiozły z Kabulu ponad 15 tys. osób, w tym 5 tys. obywateli brytyjskich i 8 tys. byłych afgańskich współpracowników, ich rodzin i szczególnie narażonych na niebezpieczeństwo Afgańczyków oraz pewną liczbę obywateli państw trzecich. Jednak nie wszystkich, którzy byli uprawnieni do ewakuacji, zdołano zabrać. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE
OGŁOSZENIA
ROZRYWKA
IMPREZY
FEBRUARY 2022
|29
hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928
30|
INFORMACJE
W. Brytania: Władze medyczne uznały
nową wersję Omikronu za wariant pod obserwacją
W. Brytania: Media: wzmocnienie
wschodniej flanki NATO nawet w ciągu kilku dni
Rozmieszczenie dodatkowych kilkuset brytyjskich żołnierzy na wschodniej flance NATO może nastąpić nawet w ciągu kilku dni - poinformował w czwartek dziennik "Daily Mail".
W
edług gazety, minister obrony Ben Wallace zwrócił się do dowódców sił zbrojnych z prośbą o przedstawienie szeregu opcji w odpowiedzi na koncentrowanie przez Rosję wojsk na granicy z Ukrainą. "Daily Mail" zwraca uwagę, że do tej pory w Wielkiej Brytanii rozważane było wysłanie dodatkowych wojsk na wschodnią flankę NATO w reakcji na ewentualną rosyjską inwazję, więc ruch wyprzedzający byłby znaczącą zmianą. We wtorek premier Boris Johnson mówił w Izbie Gmin, że w razie rosyjskiej inwazji na Ukrainę Wielka Brytania będzie uczestniczyć w ewentualnym rozmieszczeniu przez NATO dodatkowych wojsk na wschodniej flance. W czwartek jednak inny dziennik, "Daily Telegraph", podał, że opcją braną pod uwagę jest rozmieszczenie dodatkowych sił wcześniej, w nadziei, iż powstrzyma to Rosję przed atakiem na Ukrainę. Gazeta, powołując się na źródła w brytyjskim rządzie, napisała,
że Wielka Brytania prowadzi bardzo zaawansowane rozmowy w tej sprawie z USA i kilkoma innymi krajami NATO. Z kolei stacja Sky News podała, że w ramach tych rozmów rozważane jest utworzenie grup bojowych w Bułgarii, Rumunii, na Węgrzech i na Słowacji - na wzór tych działających w ramach Wzmocnionej Wysuniętej Obecności NATO (eFP) w Polsce i w krajach bałtyckich. W Estonii stacjonuje ok. 800 brytyjskich żołnierzy, a w Polsce ok. 150 - i zdaniem brytyjskich mediów, bardziej prawdopodobne jest wzmocnienie przez Londyn tych oddziałów niż wysyłanie żołnierzy na południowo-wschodnią flankę. "Daily Telegraph", powołując się na źródła rządowe, twierdzi, że w grę wchodzi wysłanie kilkuset dodatkowych żołnierzy, raczej mniej niż 500. O tym, że mogliby zostać wysłani w ciągu kilku dni napisał tylko "Daily Mail", choć bez podania źródła tej informacji. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
W. Brytania: Bezrobotni muszą
Brytyjska Agencja Bezpieczeństwa Zdrowotnego (UKHSA) uznała w piątek wersję wariantu Omikron koronawirusa oznaczoną symbolem BA.2 za wariant pod obserwacją, choć zaznaczyła, że liczba wykrytych przypadków w Wielkiej Brytanii jest bardzo niska.
W
ariant pod obserwacją to kategoria poniżej wariantu niepokojącego. UKHSA poinformowała, że do 10 stycznia w wyniku sekwencjonowania genomu zidentyfikowano w Wielkiej Brytanii zaledwie 53 przypadki tej odmiany Omikronu. O odkryciu nowej odmiany Omikronu brytyjscy naukowcy informowali na początku grudnia. Od tej obecnie dominującej różni się ona brakiem jednej ze zmian genetycznych, co powoduje, że jest ona trudniejsza do zidentyfikowania przy pomocy testów typu PCR i konieczne jest do tego pełne sekwencjonowanie genomu. UKHSA poinformowała, że prowadzi dalsze analizy, ale wstępne badania z Danii, gdzie nowa wersja szybko się przyjęła i obecnie stanowi około połowę
przypadków Omikronu, nie wykazują różnicy w hospitalizacji między "oryginalnym" Omikronem BA.1 a BA.2. Według duńskich władz medycznych w przypadku obu wersji Omikronu szczepionki w podobnym stopniu zapobiegają ciężkiemu przebiegowi. Nie jest jednak jasne, czy BA.2 może być jeszcze bardziej zakaźny. Potrzeba więcej danych, aby to sprawdzić. Taką hipotezę już w grudniu wysuwali brytyjscy naukowcy, a teraz niektórzy z nich to podtrzymują. "Konsekwentny wzrost w wielu krajach jest dowodem na to, że BA.2 może być w pewnym stopniu bardziej zakaźny niż BA.1" - napisał w piątek na Twitterze Tom Peacock, wirusolog z Imperial College London. Zastrzegł jednak, że ze względu na małą ilość danych są to na razie głównie domysły niż dowody. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
W. Brytania: Johnson powtarza, że nie zrezygnuje
w związku z imprezami na Downing Street Brytyjski premier Boris Johnson w środę ponownie zapewnił, że nie ma zamiaru ustąpić w związku z imprezami na Downing Street w czasie restrykcji covidowych i - jak oceniają media - zostawił sobie małą furtkę w kwestii tego, co zostanie opublikowane w raporcie w tej sprawie.
szybciej szukać pracy poza swoim zawodem Bezrobotni w Wielkiej Brytanii będą musieli szybciej niż obecnie szukać pracy poza swoim zawodem lub branżą, aby nie utracić prawa do części zasiłków - ogłosił w czwartek rząd. Celem tego jest zmniejszenie rekordowo wysokiej liczby nieobsadzonych miejsc pracy.
D
otychczas osoby otrzymujące zasiłki mogły spędzić trzy miesiące na poszukiwaniu pracy podobnej do poprzednio wykonywanej. Zgodnie z ogłoszoną zmianą, okres ten zostanie skrócony do czterech tygodni, a po jego zakończeniu - jeśli nie chcą utracić prawa do części zasiłków - osoby muszą rozszerzyć poszukiwania na inne rodzaje pracy, w tym przyjąć oferty zajęć niżej płatnych i wymagających mniejszych kwalifikacji niż poprzednia praca. Brytyjski rząd liczy, że dzięki tej zmianie do czerwca zatrudnienie znajdzie ok. 500 tys. osób obecnie szukających pracy. Pomogłoby to zarazem zmniejszyć problem rosnącej liczby nieobsadzonych miejsc pracy. Jak podał w zeszłym tygodniu urząd statystyczny ONS, bezrobocie w Wielkiej Brytanii w okresie od września do listopada 2021 roku wyniosło 4,1 proc., czyli niemal już spadło do poziomu sprzed pandemii. Ale firmy mają coraz większy problem ze znalezieniem pracowników i z każdym mie-
siącem rośnie liczba nieobsadzonych miejsc pracy. W okresie od października do grudnia było ich 1,24 mln, co jest historycznym rekordem. "Pomoc ludziom w znalezieniu jakiejkolwiek pracy teraz oznacza, że mogą oni zdobyć lepszą pracę i rozwijać swoją karierę. Nasze nowe podejście pomoże osobom ubiegającym się o zasiłek szybko wrócić na rynek pracy, jednocześnie pomagając pracodawcom w znalezieniu pracowników, których potrzebują oni sami i gospodarka" - oświadczyła minister pracy Therese Coffey. Wprowadzoną przez rząd zmianę skrytykowały Partia Pracy oraz Liberalni Demokraci. Ich zdaniem, rząd zamiast "zmuszać ludzi do zaakceptowania każdej przychodzącej oferty pracy", powinien wspierać ich w znalezieniu zajęcia odpowiadającego ich kwalifikacjom, co długofalowo dałoby im większe bezpieczeństwo. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
R
aport Sue Gray, urzędniczki służby cywilnej prowadzącej dochodzenie, jest spodziewany być może jeszcze w środę, ale przed odbywającą się co środę w południe w Izbie Gmin sesją poselskich pytań do premiera, najprawdopodobniej nie został nawet jeszcze wysłany na Downing Street. Publikacja raportu tuż przed południem byłaby zresztą niezbyt wygodna zarówno dla rządu, jak i opozycji, gdyż żadna ze stron nie miałaby czasu na dokładne zapoznanie się z treścią. W czasie burzliwej sesji poselskich pytań Johnson zatem powtarzał, że nie zrezygnuje, gdyż, jak wyjaśniał, jego rząd skupia się na priorytetach ludzi i w przeciwieństwie do opozycyjnej Partii Pracy ma "plan i wizję dla kraju". Podkreślał też, że dzięki śmiałym decyzjom, w Wielkiej Brytanii są dziś mniejsze restrykcje covidowe, niż gdziekolwiek indziej w Europie oraz że rząd zajmuje się teraz budowaniem koalicji państw zachodnich, aby powstrzymać rosyjską agresję na Ukrainę. Tymczasem brytyjskie media zwróciły uwagę, że Johnson najwyraźniej zostawił sobie małą furtkę
w kwestii tego, czy raport Sue Gray zostanie opublikowały w całości, czy też niektóre fragmenty zostaną zredagowane bądź utajnione - do czego premier teoretycznie ma prawo. Lider opozycji Keir Starmer przypomniał, że Johnson poprzednio obiecał, że raport zostanie opublikowany w całości i zapytał, czy podtrzymuje tę obietnicę. "Oczywiście zrobię to, co powiedziałem" - odparł Johnson, co według mediów zostawia pewne pole do interpretacji. Według mediów, raport Sue Gray obejmuje wszystkie nieformalne spotkania towarzyskie i imprezy na Downing Street i w innych budynkach rządowych, które odbyły się w czasie restrykcji, czyli co najmniej 16 wydarzeń. Od jego treści wielu posłów konserwatywnych uzależnia decyzję, czy poprzeć wniosek o partyjne głosowanie nad odwołaniem Johnsona z funkcji lidera. Niezależnie od dochodzenia Sue Gray, od wtorku swoje prowadzi londyńska policja metropolitalna, ale jego wyniki, jak twierdzi stacja Sky News, spodziewane są raczej w ciągu "tygodni, niż dni". (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE
OGŁOSZENIA
ROZRYWKA
IMPREZY
FEBRUARY 2022
Australian Open - Świątek: to była najszybsza piłka, przeciwko jakiej grałam
Iga Świątek była przygotowana na agresywny styl Danielle Collins, ale prędkość uderzeń półfinałowej rywalki w wielkoszlemowym Australian Open i tak zrobiła na niej wrażenie. "To była najszybsza piłka, przeciwko jakiej grałam" - oceniła po porażce polska tenisistka.
"N
ie jestem oczywiście zadowolona z wyniku, ale wiem, że Danielle zagrała znakomity tenis. Gdybym miała więcej szans na to, by wejść z nią w wymiany, to byłoby znacznie łatwiej. Ale ona zdobywała punkty serwisem i returnami. Próbowałam znaleźć rozwiązanie, ale domyślam się, jak ona się dziś czuła na korcie, bo ja czasem też tak mam. Trudno jest zatrzymać przeciwniczkę, gdy gra w ten sposób. Nie myślałam o tym podczas meczu, ale po nim... Nie mam nawet do siebie o nic żalu, bo zrobiłam dziś, co mogłam" - podsumowała Świątek na konferencji prasowej po porażce 4:6, 1:6. Rozstawiona z numerem siódmym tenisistka z Raszyna zapewniła, iż była przygotowana na agresywny styl gry Collins (27.). "Ale myślę, że to była najszybsza piłka, przeciwko jakiej kiedykolwiek grałam w meczu. Na treningu zdarza mi się uderzać piłkę o być może podobnej prędkości, ale podczas spotkań jest inaczej, bo zawodniczki nie chcą aż tak bardzo ryzykować. W jej przypadku dziś jednak chyba nie można nawet mówić o ryzykownych zagraniach, bo grała z kontrolą. Jestem pod wrażeniem i mam wiele uznania dla niej za ten występ. Ciekawa jestem, jak będzie wyglądał finał. Zamierzam go obejrzeć i uczyć się" - dodała z uśmiechem. Polka zaznaczyła, że w dwóch poprzednich rundach również mierzyła się z potrafiącymi szybko grać zawodniczkami, ale Amerykanka weszła na inny poziom. "Wykorzystywała każdą okazję. Czuło się, że nie ma przestrzeni do tego, by zbudować akcję nawet nie wolną, ale po prostu trochę wolniejszą, mniej ryzykowną. To było wymagające" - skwitowała. Podopieczna Tomasza Wiktorowskiego zaznaczyła, że już podczas spotkania pogodziła się z tym, że rywalka gra tego dnia świetnie. Zastrzegła jednak, że nie oznacza to, iż w trakcie meczu zaakceptowała już porażkę. "Czułam jej piłki na rakiecie i one były naprawdę trudne. Nie chciałam złościć się z tego powodu lub skupiać się na tym, bo to nie jest dobre podejście. Wiem, że zagrała perfekcyjny mecz i takie rzeczy się zdarzają. Ja także mogę taki mieć. Z pewnością nie był to ten dzisiejszy. Ale miałam tak w przeszłości i mam nadzieję, że w przyszłości też tak będzie. To tenis, więc będę miała kolejne szanse" - skwitowała. Dziewiąta rakieta świata w dwóch poprzednich rundach rozegrała długie trzysetowe pojedynki. Przyznała, że jej ciało było obolałe podczas półfinału.
"Ale to nie jest nic negatywnego, bo jestem do tego właściwie przyzwyczajona. Podczas okresu przygotowawczego trenuję dużo i moje ciało też jest obolałe. Czasem nawet czuję się lepiej fizycznie, kiedy nie jest ono w idealnym stanie. Być może dziś moja reakcja była nieco wolniejsza, ale Danielle grała naprawdę szybko, więc nie zamierzam +gdybać+. Uważam jednak, że pod względem mentalnym był to mój najlepszy dzień" - oceniła. 20-letnia Polka i tak zanotowała najlepszy wynik w historii swoich występów w Australian Open. W latach 2020-2021 odpadła w 1/8 finału, a w debiucie przed trzema laty - w drugiej rundzie. "Jestem dumna z siebie, bo mecze z Soraną i Kaią (Cirsteą i Kanepi, w 1/8 finału i ćwierćfinale - PAP) były naprawdę intensywne i wygrałam je sercem. Nauczyłam się podczas tego turnieju, że nie muszę grać perfekcyjnego tenisa, by wygrywać spotkania, nawet na korcie twardym" - wskazała. Zapytana o to, gdzie widzi pole do poprawy w swojej grze na tej nawierzchni w najbliższym czasie, zaznaczyła, że zawsze chce ulepszać serwis. "Może też chodzenie do siatki. Jest wiele takich rzeczy, ale nie chcę wam ich wszystkich zdradzać. Czuję, że mogę się poprawić w wielu aspektach i to jest plus, bo gdybym osiągnęła maksimum w swojej grze, to nie miałabym już nadziei" - podkreśliła z uśmiechem mistrzyni French Open 2020. Jak dodała, rozwinęła swoją grę na "betonie" i ma trochę większy wachlarz umiejętności, z którego korzysta podczas meczu. Przyznała też, że bardziej lubi już taki rodzaj kortu. "Zawsze na +mączce+ będę się czuła lepiej, ale teraz bardziej polubiłam twarde korty. Czuję też większą kontrolę, częściej nadążam za piłką i to ja mogę przejmować inicjatywę oraz realizować swoją taktykę, a nie tylko dostosowywać się do tego, co grają przeciwniczki. Mam nadzieję, że ten progres nadal będzie tak szybko postępował" - zaznaczyła. Raszynianka, która zaczęła sezon od dotarcia do półfinału turnieju WTA w Adelajdzie, nie kryje, że styczeń przyniósł jej więcej frajdy niż ostatnie miesiące poprzedniego roku. "Moje nastawienie dotyczące bycia na tourze też się zmieniło. Zobaczymy, czy uda mi się to utrzymać, bo jak na razie czuję się dość świeżo" - podsumowała. Kolejnym startem w jej kalendarzu będzie rozpoczynający się 14 lutego turniej WTA w Dubaju. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
Piłkarskie ME - Włochy chcą zorganizować turniej w 2028 lub 2032 roku
Włochy są zainteresowane zorganizowaniem piłkarskich mistrzostw Europy w 2028 lub 2032 roku - poinformował szef tamtejszej federacji (FIGC) Gabriele Gravina. Według niego przygotowanie takiej imprezy dałoby impuls do modernizacji stadionów. Pierwotnie Italia rozważała zgłoszenie swojej kandydatury do organizacji mundialu w 2030 roku, ale zdaniem władz federacji mniejszy projekt kontynentalny byłby korzystniejszym rozwiązaniem. "W marcu na Komitecie Wykonawczym UEFA przedstawimy naszą kandydaturę do organizacji Euro 2028. Jesteśmy jednak również otwarci na goszczenie tej imprezy w 2032 roku" - zaznaczył Gravina. Szef związku piłkarskiego nie przesądził, gdzie mia-
łyby odbywać się mecze, ale wspomniał, że gotowość modernizacji obiektów pod tym kątem zgłosiły m.in. Florencja, Cagliari, Bolonia i Bari. Niektóre włoskie stadiony nie były poddane renowacji od mistrzostw świata w 1990 roku, które były ostatnią wielką imprezą goszczącą na Półwyspie Apenińskim. Zainteresowanie organizacją ME w 2028 roku wyraziło kilka innych federacji, w tym m.in. wspólną kandydaturę zamierzają zgłosić Wielka Brytania i Irlandia. (PAP)
Źródło: www.polonia24.uk
Darmowy
RAPORT KREDYTOWY Sprawdź co wiedzą o Tobie Banki i czy zostanie przyznany Ci kredyt
Wszystko o Twojej zdolności Kredytowej
Pomoc w poprawie zdolności kredytowej
Planujesz kupić dom, samochód,
Pozytywne i negatywne wskaźniki
sprzęt lub wziąść kredyt?
wpływające na Twój wynik
|31
hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928
32|
OGŁOSZENIA
www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE
OGŁOSZENIA
ROZRYWKA
IMPREZY
FEBRUARY 2022
|33
hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928
34|
OGŁOSZENIA
POLSKA TELEWIZJA
Przemysław Zając rok założenia 2004r.
tel. NORTHOLT:
Gwarancja i precyzja Firma z wieloletnim doświadczeniem
02082033162
tel. INSTALACJE: 07779631401
Masz problem z montażem, ustawieniem anteny? Zadzwoń!
www.polskatelewizja.co.uk
www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE
OGŁOSZENIA
ROZRYWKA
HOROSKOP FEBRUARY 2022 Wodnik 21.01 - 20.02
IMPREZY
FEBRUARY 2022
|35
Panna 24.08 - 22.09 W tym tygodniu osoby urodzone pod znakiem Panny mogą całkowicie oderwać się od rzeczywistości i wejść w świat fantazji, iluzji. Będzie to jednak dość niebezpieczne. Możesz być podatny w tym czasie na różnego rodzaju oszustwa i manipulacje. Staraj się zachować zdrowy rozsądek w kontaktach z innymi ludźmi – zwłaszcza, kiedy będzie Ci na czymś zależało. Nie zawierzaj ślepo w czyjeś zapewnienia. Miłość: W sferze uczuciowej będzie to bardzo rozwojowy tydzień. Nawiążesz wiele kontaktów. Pojawią się nowe, ciekawe znajomości. Będziesz przyciągać płeć przeciwną. Szansa na emocjonujący romans. Praca: Będziesz solidnie i uczciwie wykonywać swoje obowiązki, co przełoży się na korzystne efekty. Będą to jednak rezultaty, których się
spodziewasz. Finanse: W finansach w tym tygodniu będzie stagnacja. Nie pojawią się większe przypływy finansowe, ale też będziesz bardzo oszczędny w wydatkach. Dobre gospodarowanie pieniędzmi. Zdrowie: Ten tydzień może przynieść dolegliwości w obszarze podwójnych narządów w organizmie. Zwróć uwagę szczególnie na płuca i nerki. Rada: Karty radzą Ci w tym tygodniu większą uwagę skupić na regeneracji swojego organizmu. Potrzebujesz odpoczynku i większej ilości zdrowego snu.
Wyjątkowo pomyślny tydzień maluje się energetycznie u zodiakalnych Wodników. To czas bezpieczeństwa i stabilizacji, zarówno pod kątem zawodowym, jak i pod kątem uczuciowym oraz rodzinnym. Pojawią się także nowe możliwości, które warto wykorzystywać. Możesz stawiać bardziej śmiałe kroki w kierunku swojego rozwoju biznesowego. Miłość: Pozytywne wiadomości, okazje do radości i świętowania. Budowanie stabilnego partnerstwa. Może pojawić się wieść o powiększeniu Twojej rodziny. Niektóre z zodiakalnych Wodników podejmą decyzję o wspólnym zamieszkaniu z partnerem. Praca: W pracy będziesz cieszyć się przede wszystkim bardzo miłą atmosferą. Pojawią się w Twoim otoczeniu ludzie, którzy będą zaangażowani w pracę nad wspólnym sukcesem. Dobre kontakty wpłyną na zadowalające rezultaty przedsięwzięć. Finanse: Zdecydowanie większe przypływy finansowe. Zodiakalne Wodniki mogą spodziewać się w tym czasie sporych pieniędzy związanych nie tylko z pracą, ale również ze sprawami związanymi z rodziną. Zdrowie: Przypływ pozytywnej energii i sił witalnych. W tym tygodniu będziesz czuć się jak nowo narodzony. Będzie szansa na całkowite wyleczenie z chorób, z którymi wcześniej podejmowałeś walkę. Rada: Czerp przyjemności z życia. Pozwól sobie na odrobinę szaleństwa i zdrowego egoizmu. Zrób dla siebie coś, co sprawi Ci radość.
Waga 23.09 - 23.10 Ten tydzień u zodiakalnych Wag będzie bardzo stabilny. Stabilizacja ta będzie Cię zadowalała. Poczujesz się na spokojnej, bezpiecznej pozycji. Dobry czas przede wszystkim dla spraw biznesowych. Jeśli planujesz otwarcie własnej firmy, to ten czas będzie jak najbardziej odpowiedni. Podejmuj decyzję w oparciu o rozsądek i swoje doświadczenie. Miłość: W relacji partnerskiej będzie to bardzo intensywny czas, za sprawą podjętych przez Ciebie kroków i inicjatyw. Wyjdź z działaniami, by rozbudzić namiętność i uczucia w swoim związku. Praca: Karty wskazują, że w tym czasie wszystko będziesz miał pod swoją kontrolą. Twoje działania będą przynosiły oczekiwania przez Ciebie rezultaty. Finanse: Twoja sytuacja finansowa będzie w tym czasie stabilna. Powinieneś jednak bardziej zwrócić uwagę na to, jak gospodarujesz swoim majątkiem. Być może będzie w Twoim otoczeniu ktoś, kto będzie wykorzystywał Twoją dobroć. Zdrowie: W zdrowiu czas spokoju. Nie pojawią się żadne niepokojące dolegliwości. Możesz odczuć przypływ sił witalnych. Warto wykorzystać te siły na aktywności fizyczne, które poprawią Twoją kondycję. Rada: Karty przestrzegają Cię przed impulsywnymi działaniami wymierzonymi w konkretnych ludzi. Możesz kogoś zranić, tak naprawdę wcale tego nie chcąc. Uważaj na gesty i słowa, jakie kierujesz do innych.
Ryby 21.02 - 20.03
Bliźnięta 21.05 - 21.06
Ten tydzień u zodiakalnych Ryb może obfitować w kontakty z bliskimi ludźmi. Może pojawić się większe spotkanie w gronie rodzinnym, którego nie będziesz mógł się doczekać. W tym tygodniu wszelkie podejmowane przez Ciebie kroki będą prowadziły Cię do sukcesu. Twoje decyzje będą doskonale przemyślane, przez co nie musisz spodziewać się większych zagrożeń. Miłość: W miłości wygrany los na loterii! Możesz zdobyć zainteresowanie osoby, o której względy od jakiegoś czasu się starasz. W stałych relacjach zodiakalnych Ryb może nastąpić przełom, przezwyciężenie kryzysu. Praca: Bardzo mocna i pewna pozycja w sferze zawodowej. Możesz otrzymać propozycję pracy od bliskiej Ci osoby z rodziny lub wejść we współpracę z firmą opartą o długoletnią tradycje. Finanse: Rozstrzygną się w tym tygodniu sprawy urzędowe lub sądowe związane z finansami. Przy pomocy kogoś z rodziny uda się otrzymać pozytywne decyzje w tej sprawie. Zdrowie: Zadbaj bardziej o swoje zdrowie, a w szczególności o układ odpornościowy. Możesz mieć w tym czasie tendencję do łatwego łapania wirusów i przeziębień. Rada: Nie poddawaj się w działaniach o to, na czym Ci zależy. Ten tydzień może przynieść spory zwrot. Tam, gdzie do tej pory nie widzisz efektów, mogą się one pojawić. I to takie, które bardzo Cię ucieszą.
U zodiakalnych Bliźniąt ten tydzień może być jedną wielką ucieczką. Możesz uciekać od problemów, od podejmowania decyzji, od wykonywania koniecznych działań. Możesz czuć się jak w potrzasku. Przed Tobą konieczność wprowadzenia zmian, które będą napawały Cię niepokojem. Postaraj się o chwilę samotności i ciszy, by poukładać wszystko w swojej głowie i móc podjąć świadome wybory i kroki. Miłość: W relacji partnerskiej pojawią się bardziej intensywne kłótnie. Możesz borykać się z różnymi oskarżeniami czy roszczeniami ze strony swojej drugiej połowy. Będzie brakowało Ci energii, by to odpierać. Praca: Uważaj na nieuczciwe osoby w pracy, które pod płaszczykiem sympatii i przyjaźni, będą chciały Cię wykorzystać. Nie zwierzaj się ze swoich prywatnych spraw w pracy – na tej podstawie mogą pojawić się później plotki. Finanse: Pod kątem finansowym pojawi się w tym tygodniu sprawa związana z rodziną. Mogą to być sprawy dotyczące spadku. Zdrowie: Mogą pojawić się problemy związane z układem oddechowym. Szczególnie doskwierać mogą bóle gardła, choć warto też zwrócić większą uwagę na płuca. Rada: Uwolnij się z poczucia winy i miejsc, sytuacji oraz ludzi, przez których nie możesz się rozwinąć. Wybacz też ludziom krzywdy, których przez nich doznałeś, ale też odetnij te osoby od swojego życia.
Baran 21.03 - 20.04
Rak 22.06 - 22.07
Strzelec 23.11 - 21.12
To będzie spokojny tydzień dla zodiakalnych Raków. Ten czas poświęcisz na odpoczynek, na zebranie energii. Zaczniesz też poszukiwać sensu życia, nowego celu. Możesz zauważyć i bardziej zadbać o potrzeby swojej duszy. Otrzymasz także wyjątkowe rady od mądrej, poważanej osoby. Warto je przemyśleć i wykorzystać dla swojego dobra. Miłość: W tym tygodniu czekają Cię rozterki uczuciowe. Możesz tkwić pomiędzy jedną, a drugą znajomością. Warto posłuchać swoich prawdziwych potrzeb i oczekiwań względem miłości. To pomoże Ci w dokonaniu wyboru. Praca: To czas, w którym możesz zakończyć swoją pracę w obecnej firmie. Potrzeba zmian może doprowadzić Cię do podjęcia odważnych
W tym tygodniu zodiakalne Strzelce mogą napotkać na wiele trudności. Niektóre problemy mogą Cię przytłoczyć, przez co stracisz wiarę w pozytywne ich rozwiązanie. Pamiętaj jednak, że zawsze jest jakieś wyjście. Przeanalizuj swoją sytuację i wyciągnij odpowiednie wnioski. To będzie czas, w którym pewne rzeczy będzie należało odpuścić, by móc zacząć nowy etap w swoim życiu. Miłość: Czas podejmowania nowych działań w relacji partnerskiej. Dobry czas na podjęcie decyzji o wspólnym wyjeździe. Mogą pojawić się także nowe znajomości nawiązane drogą internetową. Praca: W pracy pojawią się problemy związane z działaniami nieprzychylnej Ci kobiety. Postaraj się mimo to zachować spokój i kieruj się zdrowym rozsądkiem. Staraj się także unikać kontaktów z tą kobietą, by nie doprowadzić do konfliktu. Finanse: Ten tydzień może przynieść pogorszenie w kwestiach finansów. Pojawią się nowe zobowiązania, które wpłyną na poczucie braku stabilizacji. Zdrowie: Pod kątem zdrowotnym warto zwrócić uwagę przede wszystkim na układ hormonalny. W związku z hormonami mogą pojawić się także problemy związane z tarczycą. Rada: Skup się na tym, czego Ci obecnie brakuje. Pamiętaj jednak, by to nie były tylko puste przemyślenia. Wyciągnij z nich wnioski, po to, by wprowadzić odpowiednie działania, które przyniosą zaspokojenie Twoich potrzeb.
Byk 21.04 - 20.05
Lew 23.07 - 23.08
Koziorożec 22.12 - 20.01
U osób urodzonych pod znakiem Byka może to być tydzień w energii zawieszenia. Pewne sprawy będą odwlekały się w czasie. Możesz nie otrzymać wiadomości, na które czekasz. Efekty podejmowanych przez Ciebie działań nie będą pojawiały się od razu. Przez to Twoja motywacja spadnie, a Ty możesz pogrążyć się w marazmie i niechęci do podejmowania nowych działań. Miłość: Otworzysz się na nowe znajomości, dzięki czemu uda Ci się poznać osobę, która zrobi na Tobie spore wrażenie. Nie będzie to jednak relacja, którą będziesz rozwijać na długi czas. Praca: To czas, w którym warto podjąć nowe działania dotyczące poszerzania Twoich umiejętności, wiedzy i kompetencji. Zastanów się nad tym, czy nie warto wziąć udziału w jakimś dodatkowym szkoleniu
To będzie bardzo monotonny, wręcz nudny tydzień w życiu zodiakalnych Lwów. Spędzisz go głównie na przemyśleniach, ale takich z których niestety nic nie wyniknie. Będziesz tworzyć oczekiwania i wpadać w pułapkę tych oczekiwań. Zabraknie Ci mocy sprawczej, będziesz czuć bezsilność i niechęć do podejmowania działań. Przez to utkniesz w tym marazmie. Miłość: Odczujesz przytłoczenie w swojej relacji. Możesz czuć się przeciążony problemami swojej drugiej połowy, ale podobnie będziesz też obciążał swoim podejściem swoją drugą połowę. Praca: W pracy będzie to okres bardzo stabilny. To czas, w którym nie zadzieją się żadne zmiany, które miałyby wpłynąć na poczucie zagrożenia. Wręcz przeciwnie, w pracy to też może być dość nudny czas. Finanse: W tym tygodniu przed zodiakalnymi Lwami decyzje finansowe do podjęcia. Trzeba będzie dokładniej przeanalizować swój budżet – tak, by móc podjąć korzystne decyzje dotyczące wydatków. Zdrowie: Uważaj na upadki, urazy kończyn dolnych i górnych. Dolegliwości mogą nieoczekiwanie się nasilić. Zwróć uwagę przede wszystkim na swój kręgosłup. Rada: Nie stój w miejscu. Nie analizuj w kółko tego samego. Wpadniesz wtedy w błędne koło z którego ciężko będzie wyjść. Postaw realne kroki i wprowadź zmiany, których potrzebujesz.
Ten tydzień przyniesie zodiakalnym Koziorożcom sporo wyzwań w różnych sferach życiowych. Trzeba będzie umiejętnie kalkulować zyski, podejmować decyzję w oparciu o zdrowy rozsądek. Poddawanie się emocjom może Cię niestety zgubić. Ważna będzie również asertywność, dzięki której nie stracisz niepotrzebnie swojego czasu i energii. Miłość: W tym tygodniu może być nieco burzliwie w sferze uczuciowej. W stałych związkach pojawi się wiele kłótni, które będą powstawały nagle, bez żadnej konkretnej przyczyny. Jest tu jednak szansa na poznanie nowej osoby do stworzenia seksualnej relacji. Praca: Praca zaznacza się w tym tygodniu równie burzliwie. Będzie trzeba odpierać ataki ze strony Twoich konkurentów. Mogą pojawiać się trudności w przeforsowaniu swojego zdania czy pomysłów. Finanse: Uważaj w tym czasie na straty pieniędzy w wyniku oszustw, manipulacji i kradzieży. Zabezpiecz dokładniej swoje pieniądze. Nie będzie to dobry czas na działania finansowe z ludźmi, których dobrze nie znasz. Zdrowie: Mogą pojawić się dolegliwości w okolicach kończyn dolnych. Szczególnie w obszarze kolan i stóp. Rada: Podejmuj wyzwania nawet w niesprzyjających warunkach. Nie pozwól, by inni ludzie bądź też przeszłe, negatywne wydarzenia kładły cień na Twój obecny rozwój.
Ten tydzień u zodiakalnych Baranów może przebiegać w dość ciężkich energiach. Przede wszystkim może pojawić się wiele spraw, które będą budziły w Tobie nerwy, lęki i stres. To przełoży się na problemy ze snem i regeneracją organizmu. Mogą nawiedzać się koszmary nocne oraz różne negatywne wizje, związane z trudnymi przeżyciami z przeszłości. Miłość: Zodiakalne Barany zamkną się w tym tygodniu w swoich niespełnionych oczekiwaniach. Nie podejmą jednak żadnych realnych działań, by zmienić coś w swojej sferze uczuciowej. Przez to możesz pogłębiać się w tym poczuciu niespełnienia. Praca: W pracy będzie sporo się działo. Możesz otrzymać nowe, dodatkowe obowiązki, dzięki którym będziesz mógł skupić swoją uwagę na działaniu. Może pojawić się także propozycje wyjazdu służbowego. Finanse: Finanse nie będą w tym czasie Twoim problemem. Wręcz przeciwnie, Twoja sytuacja materialna może się nawet poprawić. W kwestiach finansowych możesz liczyć na starszego od siebie, bliskiego Ci mężczyznę. Zdrowie: Uważaj na swoją nieroztropność. Przez nieuwagę i rozkojarzenie możesz nabawić się różnego rodzaju urazów, typu stłuczenia czy nawet złamania. Warto poświęcić także więcej czasu na regenerację organizmu. Rada: Potrzebne będą Ci w tym tygodniu różowe okulary. Staraj się większą wagę przykładać do spraw, które rozwiązują się pozytywnie. Dojrzyj światełko w tunelu i nastrój się bardziej optymistycznie.
lub kursie. Finanse: Pojawią się przypływy finansowe, choć nie takie, których się spodziewasz. Możesz czuć się zawiedziony swoim zyskiem, mimo że realnie nie będzie on wcale niski. Możesz także otrzymać wartościowy upominek od osoby, z którą dawno nie miałeś kontaktu. Zdrowie: Warto bardziej przyjrzeć się swojemu zdrowiu. W tym czasie karty szczególnie zwracają uwagę na serce, sprawy krążeniowe i ciśnienie tętnicze. Rada: Wyjdź z poczucia żałoby, rozczarowania i smutku. Nie skupiaj się na tym, co złe, na tym, co Ci się nie udało. Zwróć uwagę na to, co Ci wyszło. Skupiaj się na swoich sukcesach, nie tylko na porażkach.
decyzji dotyczących zwolnienia. Finanse: Na kwestie finansów zodiakalne Raki nie będą mogły narzekać. Choć przede wszystkim to nie pieniądze będą w tym czasie najważniejsze. Może udać Ci się wyjść z zobowiązań, spłacić pożyczki. Zdrowie: Zwróć uwagę na pracę nerek i układ moczowy. Mogą pojawiać się także problemy ze wzrokiem, z oczami. Rada: Pozwól sobie na chwilę wytchnienia. Twoje ciało i dusza potrzebują spokoju i odpoczynku. Postaraj się o chwilę wyciszenia i izolacji. Zregeneruj swój organizm.
Skorpion 24.10 - 22.11 To będzie miły tydzień dla zodiakalnych Skorpionów. Możesz w tym czasie otrzymać pozytywne wiadomości lub też upominki od bliskich Ci osób. To będzie też bardzo twórczy tydzień, w którym warto wykazać się swoją kreatywnością. Rozwijaj swoje zainteresowania i pasje. Staraj się postawić na takie działania, które będą przynosiły Ci poczucie satysfakcji z ich wykonywania. Miłość: W sferze uczuciowej możesz niestety poczuć smak porażki. Osoba, którą chcesz poznać, może odrzucić Twoje kontakty lub zupełnie je zignorować. Praca: W pracy czeka Cię sporo kontaktów i ważnych rozmów do przeprowadzenia. Warto być na to przygotowanym, by nie pozwolić sobie na działanie pod wpływem emocji. Pojawią się także negocjacje
do przeprowadzenia. Finanse: Pod kątem finansowym w tym tygodniu karty wróżą zadowolenie i spełnienie. Będziesz miał poczucie bezpieczeństwa. Może udać Ci się zaoszczędzić większą sumę pieniędzy. Zdrowie: W tym czasie uważaj przede wszystkim na przeziębienia i na układ oddechowy. Mogą pojawiać się dolegliwości związane z płucami oraz bóle gardła. Rada: Karty radzą w tym tygodniu podjęcie nowych inwestycji. Pojawi się ciekawa możliwość, na której w krótkim czasie uda Ci się pomnożyć swój kapitał.
hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928
36|
IMPREZY
KULT 2022 LONDYN
www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE
KULT 2022 LONDYN
OGŁOSZENIA
ROZRYWKA
IMPREZY
FEBRUARY 2022
|37
hello@polishadvertiser.uk / 020 8166 9928
38|
IMPREZY
www.anonse.co.uk / www.polishadvertiser.uk INFORMACJE
OGŁOSZENIA
ROZRYWKA
IMPREZY
FEBRUARY 2022
|39