Nowa era transatlantyckich podróży. Co zmienia się w lotach z USA do Europy i Polski?
Przez lata podróż ze Stanów Zjednoczonych do Polski była prosta i w pełni przewidywalna. Zakup biletu z Chicago lub Nowego Jorku do Warszawy, ważny paszport, kalkulacja budżetu i można było ruszać w drogę. To się zmienia. Unia Europejska wprowadza bowiem nowe, cyfrowe systemy kontroli granicznej, zaostrza przepisy bezpieczeństwa i aktywnie reaguje na zjawisko nadmiernej masowej turystyki (overtourism). Zmiany te znacząco modyfikują sposób planowania podróży przez ocean. Dla Polonii oznaczają one konieczność zachowania większej dyscypliny formalnej, a dla amerykańskich turystów – koniec z erą w pełni spontanicznych wyjazdów.
EES: Cyfrowa granica zamiast tradycyjnych pieczątek
Najbardziej odczuwalną i już wdrożoną zmianą jest pełna operacyjność systemu EES (Entry/Exit System), który zastąpił tradycyjne, wbijane tuszem pieczątki w paszportach. Na lotniskach w Warszawie, Krakowie oraz w całej Unii Europejskiej podróżni z USA przechodzą obecnie przez specjalne kioski biometryczne. Podczas pierwszej podróży po uruchomieniu systemu pobiera się od nich odciski palców oraz wykonuje cyfrowy skan twarzy. Choć jest to procedura jednorazowa, w szczycie sezonu urlopowego może ona zauważalnie wydłużyć kolejki do kontroli paszportowej.
Co kluczowe, system EES automatycznie monitoruje czas pobytu obcokrajowców w strefie Schengen. Standardowy limit wynoszący maksymalnie 90 dni w ciągu ruchomego okresu 180 dni był dotąd obliczany ręcznie przez funkcjonariuszy Straży Granicznej. Dziś proces ten realizuje centralny system komputerowy. Przekroczenie dozwolonego limitu choćby o kilka godzin natychmiast generuje automatyczny alarm w bazie danych. Taki błąd może skutkować karami zależnymi od danego kraju: finansowymi, deportacją, a w skrajnych przypadkach zakazem ponownego wjazdu do Europy. W praktyce oznacza to, że każdy transatlantycki pobyt musi być skrupulatnie zaplanowany.
ETIAS: Elektroniczne zezwolenie na wjazd od 2027 roku
Drugą fundamentalną zmianą na horyzoncie jest ETIAS (European Travel Information and Authorisation System), czyli europejski odpowiednik amerykańskiego systemu ESTA. Choć jego wdrożenie było kilkakrotnie przesuwane ze względu na zatory technologiczne przy integracji baz
danych, zgodnie z najnowszym oficjalnym harmonogramem unijnych agencji system zacznie wchodzić w życie w ostatnim kwartale 2026 roku, a stanie się w pełni obowiązkowy i egzekwowany w kwietniu 2027 roku. ETIAS dotyczy wszystkich obywateli USA przekraczających granicę Europy, niezależnie od ich wieku. System nie obejmuje jednak osób podróżujących na paszporcie unijnym. Oznacza to, że Polonia legitymująca się ważnym polskim paszportem jest całkowicie zwolniona z tego obowiązku.
Sam wniosek ETIAS będzie składany online za pośrednictwem dedykowanej platformy. Podróżny będzie musiał podać szczegółowe dane paszportowe, adres planowanego pobytu w Europie oraz odpowiedzieć na zestaw pytań dotyczących bezpieczeństwa i zdrowia. Opłata aplikacyjna wyniesie 7 dla osób dorosłych, przy czym dzieci oraz seniorzy powyżej 70. roku życia będą zwolnieni z płatności. Raz wydana autoryzacja zachowa ważność przez trzy lata lub do momentu wygaśnięcia paszportu. Choć większość wniosków ma być zatwierdzana automatycznie w kilka minut, w niektórych przypadkach proces weryfikacji może potrwać do 30 dni. Gdy system wejdzie w życie, linie lotnicze w USA nie będą mogły wpuścić na pokład pasażera bez ważnego ETIAS, dlatego wniosek warto złożyć z wyprzedzeniem – najlepiej na miesiąc przed podróżą.
Nowe koszty podróży po Europie: Walka z nadmierną turystyką
Podróż ze Stanów Zjednoczonych do Polski bardzo często łączy się ze zwiedzaniem innych europejskich krajów. Tymczasem wiele popularnych metropolii wprowadza restrykcyjne podatki i opłaty, aby ograniczyć paraliżujący napływ turystów.
Wenecja wprowadziła bilet wstępu dla jednodniowych odwiedzających (Venice Access Fee). Wynosi on 10 euro przy rezerwacji na ostatnią chwilę (mniej niż 4 dni przed przyjazdem) oraz 5 euro przy wcześniejszym zakupie. Brak wymaganego kodu QR podczas kontroli grozi mandatem do 300 euro. Barcelona podniosła miejski podatek turystyczny do poziomu 6.75 euro za osobę za noc w hotelach pięciogwiazdkowych oraz apartamentach Airbnb. Dodatkowo władze miasta zapowiedziały całkowitą likwidację krótkoterminowego najmu do 2029 roku, co już teraz drastycznie kurczy bazę noclegową i winduje ceny.
Po igrzyskach olimpijskich Paryż
na stałe utrzymał podwyższone stawki podatku taxe de séjour. W hotelach czterogwiazdkowych opłata wynosi ponad 8 euro za noc, a w najbardziej luksusowych obiektach pałacowych sięga niemal 15 euro za osobę za dobę.
Rzym i Florencja równie bezwzględnie podniosły opłaty hotelowe, które w zależności od standardu obiektu wahają się obecnie od 4 do 10 euro za noc.
Dodatkowo wiele kultowych zabytków wprowadza sztywne limity dzienne i obowiązkowe okna godzinowe (time slots). Akropol w Atenach przyjmuje maksymalnie 20 tysięcy osób na dobę, a wejściówki trzeba rezerwować z wielotygodniowym wyprzedzeniem. Spontaniczne zwiedzanie Europy staje się przez to logistycznie trudniejsze i znacznie droższe.
Powrót limitu 100 ml: Zamieszanie z bagażem podręcznym
W ostatnich latach linie lotnicze hucznie zapowiadały, że dzięki instalacji nowoczesnych skanerów CT (tomografów komputerowych) Unia Europejska całkowicie zniesie uciążliwy limit 100 ml dla płynów w bagażu podręcznym. Jednak wykryte usterki techniczne w oprogramowaniu tych urządzeń zmusiły Komisję Europejską do podjęcia bezwzględnej decyzji o przywróceniu starych zasad.
Na wszystkich lotniskach w UE obowiązuje ponownie restrykcyjny limit 100 ml na płyny, kosmetyki i żele, które muszą być zapakowane w jedną, przeźroczystą torbę o pojemności jednego litra. Zmiana ta obowiązuje do odwołania.
Dla pasażerów transatlantyckich lecących z USA szczególnie istotne jest to, że alkohole i perfumy zakupione w strefie wolnocłowej (Duty Free) przed wejściem na pokład w Ameryce muszą być zapakowane przez sprzedawcę w specjalną, bezpieczną i zapieczętowaną czerwoną torbę STEB wraz z widocznym dowodem zakupu. Jeśli torba zostanie otwarta lub uszkodzona podczas lotu przez ocean, unijna kontrola bezpieczeństwa bezdyskusyjnie skonfiskuje jej zawartość. Ma to kluczowe znaczenie przy lotach przesiadkowych w takich hubach jak Amsterdam, Frankfurt czy Paryż. Podwójne obywatelstwo: Rzeczywistość prawna dla Polonii Najbardziej wrażliwym obszarem nowych regulacji pozostaje kwestia podwójnego obywatelstwa. Polskie prawo w tej materii jest całkowicie jednoznaczne: obywatel RP przed polskimi organami władzy państwowej nie może powoływać się ze skutkiem prawnym na posiadanie innego obywatelstwa. W konsekwencji ma
on ustawowy obowiązek przekraczać polską granicę na ważnym polskim paszporcie. Wdrożenie systemu EES sprawia, że wszelkie błędy proceduralne w tym zakresie są natychmiast widoczne w systemie komputerowym.
Klasyczny i nagminnie popełniany błąd polega na tym, że Polonus wylatuje z USA na paszporcie amerykańskim i próbuje wjechać do Polski również na nim, traktując polski paszport jako dokument zapasowy. W takim przypadku system EES rejestruje go w bazie danych jako zagranicznego turystę z USA i automatycznie uruchamia zegar odliczający 90 dni legalnego pobytu bez wizy. Jeśli taka osoba zostanie w Polsce dłużej, a przy wyjeździe do USA na lotnisku w Warszawie pokaże polski paszport, system natychmiast wykryje, że „amerykański turysta” o tych samych danych biometrycznych przekroczył limit i formalnie nie opuścił strefy Schengen. Prowadzi to do poważnych komplikacji prawnych, długich wyjaśnień na granicy oraz problemów przy kolejnych podróżach.
Aby uniknąć stresu, podwójni obywatele powinni bezwzględnie stosować prostą zasadę przejścia granicznego: polską granicę, zarówno przy wjeździe, jak i przy wyjeździe, przekraczać wyłącznie na ważnym polskim paszporcie polskim, a w Stanach Zjednoczonych korzystać z paszportu amerykańskiego, Podsumowanie
Nowoczesna turystyka transatlantycka staje się bardziej uregulowana i znacznie mniej spontaniczna. System EES wymusza precyzyjne, komputerowe pilnowanie czasu pobytu w Europie. Nadchodzący ETIAS wprowadzi obowiązek wcześniejszej autoryzacji elektronicznej. Europejskie miasta podnoszą opłaty turystyczne, a powrót limitu 100 ml płynów komplikuje logistykę podróży z przesiadkami. Dla Polonii kluczem do spokoju pozostaje dbanie o ważność polskiego paszportu i chłodne stosowanie zasad podwójnego obywatelstwa. Odpowiednie przygotowanie pozwoli w pełni kontrolować sytuację, uniknąć niepotrzebnego stresu i bezpiecznie cieszyć się podróżą do Polski i Europy.
Elżbieta Baumgartner
Elżbieta Baumgartner jest autorką wielu książek-poradników. Jej najnowsza książka to „Jak inwestować pieniądze bez stresu i ich nie stracić”. Jest ona dostępna w wersji elektronicznej na witrynie Poradnika Sukces, www.PoradnikSukces.com, poczta@poradniksukces.com, 1-718224-3492.
Oferujemy fachowość i doświadczenie dla małych i duż y ch
k lie n t ó w . Z a p e wnia m y a t r a k c yjne i konkurenc yjne stawki na przewóz i inne usługi. Gwarancją jakości naszych usług jest ponad 30 lat działalności na r ynku amer ykańskim.
• Transpor t całych kontenerów od drzwi do drzwi między USA i Europą (Impor t & Expor t)
• Kontenery małe (20ſt), duże (40ſt i 40ſt HC) i specjalistyczne (20ſt & 40ſt Open Top, 20ſt & 40ſt Flat Rack)
• Wysyłka samochodów, maszyn, motocykli, ATVs, jet-skis i łodzi
• Wysyłka mienia przesiedleńczego
• Wysyłka ładunków handlowych i ponadgabarytowych
• Oddziały w Polsce, Niemczech, Wielkiej Brytanii, na Litwie, Węgrzech i w Por tugalii
• Agencja celna w Gdyni
• Przygotowujemy dokumentację transpor tową i celną
Paweł Szymański, Esq.
Green&Szymanski, LLP
195 Montague Street, 14th Floor Brooklyn, NY 11201
www.GreenSzymanski.com
Kancelaria: 718-872-9292
T RUDNE SPRAWY WYPADKOWE
Miałeś wypadek?
Zadzwoń do mecenasa Szymańskiego.
Bezpośredni numer telefonu 718-207-4577
Prowadzimy trudne sprawy wypadkowe:
$1,950,000 wypadek na budowie. Niezabezpieczona winda. Do czasu wynajęcia naszej kancelarii, ubezpieczenie odmawiało wypłaty odszkodowania.
$1,450,000 wypadek samochodowy. Pozwany i jego ubezpieczenie nie poczuwali się do winy.
$1,210,000 wypadek na budowie. Upadek z rusztowania. Ubezpieczenie winiło naszego klienta.
$1,100,000 wypadek samochodowy. Ubezpieczenie twierdziło, że nasz klient nie doznał obrażeń.
$1,000,000 wypadek na budowie. Ubezpieczenie argumentowało, że wypadek się nie wydarzył i że nasz klient nie doznał obrażeń.
$750,000 wypadek na dachu bez świadków zdarzenia.
$650,000 wypadek na chodniku na Boro Park. Pozwany sklep ukrywał sprawcę wypadku.
$300,000 wywalczone odszkodowanie dla polskiej turystki, która poślizgnęła się na rozlanej kawie.
$100,000 odszkodowanie dla naszego klienta potrąconego przez dostawcę na elektrycznym rowerze.
USA coraz częściej odbierają obywatelstwo
Wśród nowych spraw znalazł się były polski ksiądz
Administracja Stanów Zjednoczonych zapowiada dalsze zaostrzenie działań wobec osób, które – zdaniem władz – uzyskały amerykańskie obywatelstwo na podstawie nieprawdziwych informacji lub zataiły fakty mające znaczenie podczas procesu naturalizacji. Departament Sprawiedliwości (DOJ) oraz Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS) ogłosiły kolejną serię pozwów o denaturalizację, czyli sądowe odebranie obywatelstwa USA. Wśród dziesięciu nowych spraw znalazł się również Marcin Stanisław Garbacz, były polski ksiądz katolicki, którego historia od kilku lat budzi zainteresowanie zarówno amerykańskich, jak i polskich mediów.
Denaturalizacja – rzadkie, ale coraz częściej stosowane narzędzie
Odebranie obywatelstwa należy do najbardziej rygorystycznych procedur przewidzianych przez amerykańskie prawo imigracyjne. Nie dotyczy ono osób, które popełniły przestępstwo już jako obywatele USA, lecz wyłącznie tych przypadków, w których rząd jest w stanie wykazać, że obywatelstwo zostało uzyskane na podstawie oszustwa, fałszywych zeznań lub świadomego zatajenia istotnych informacji.
To postępowanie prowadzone jest wyłącznie przed sądem federalnym, a ciężar udowodnienia winy spoczywa na rządzie.
Przez wiele lat takich spraw było stosunkowo niewiele. Według danych Brennan Center for Justice między 1990 a 2017 rokiem wszczy-
nano średnio około jedenastu postępowań rocznie. W ostatnich latach liczba ta zaczęła jednak systematycznie rosnąć, a obecna administracja zapowiada, że walka z oszustwami imigracyjnymi pozostanie jednym z priorytetów.
Były polski ksiądz na liście Departamentu Sprawiedliwości
Największe zainteresowanie Polonii wzbudziło nazwisko Marcina Stanisława Garbacza, byłego duchownego pochodzącego z Polski.
Garbacz przyjął święcenia kapłańskie w 2004 roku. Po kilku latach posługi wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie został skierowany do diecezji Sioux Falls w Dakocie Południowej. Pracował tam jako kapelan oraz nauczyciel religii w jednej ze szkół katolickich, pełniąc jednocześnie obowiązki duszpasterskie w parafiach diecezji.
W 2014 roku uzyskał obywatelstwo Stanów Zjednoczonych.
Jeszcze przez kilka lat nic nie wskazywało na to, że jego działalność zakończy się jednym z głośniejszych procesów dotyczących duchownego w tym stanie. Problemy Garbacza rozpoczęły się po przeprowadzonych kontrolach finansowych.
Według ustaleń federalnych śledczych były ksiądz przez kilka lat miał przywłaszczać pieniądze należące do parafii oraz wykorzystywać środki kościelne do prywatnych wydatków. Prokuratura zarzuciła mu między innymi oszustwa finansowe, niele -
galne przelewy elektroniczne oraz przestępstwa podatkowe.
Łączna kwota strat przekroczyła 250 tysięcy dolarów.
W marcu 2020 roku Garbacz przyznał się do części zarzutów, a kilka miesięcy później sąd federalny skazał go na blisko osiem lat pozbawienia wolności oraz obowiązek zwrotu skradzionych środków.
Śledczy twierdzili, że gdy sprawa zaczęła nabierać rozgłosu, duchowny próbował opuścić Stany Zjednoczone. W 2019 roku został zatrzymany na lotnisku w Seattle, skąd – według prokuratury – planował odlecieć do Polski.
Na tym jednak problemy byłego księdza się nie zakończyły. Federalni śledczy przedstawili mu również zarzuty dotyczące przestępstw seksualnych wobec osoby małoletniej oraz posiadania materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie dzieci.
Według aktu oskarżenia do kontaktów z nieletnim miało dojść podczas zagranicznego wyjazdu w 2011 roku. W toku śledztwa funkcjonariusze zabezpieczyli także pamięć USB, na której – według prokuratury –znajdowały się nielegalne materiały.
To właśnie te okoliczności są obecnie jednym z argumentów wykorzystywanych przez Departament Sprawiedliwości w postępowaniu dotyczącym odebrania obywatelstwa. Władze twierdzą, że podczas procesu naturalizacji Garbacz nie ujawnił wszystkich informacji, które mogły mieć wpływ na decyzję urzędników.
Nie tylko Polak
Na liście opublikowanej przez Departament Sprawiedliwości znalazło się łącznie dziesięć osób pochodzących z:
Meksyku,
Kuby,
Peru,
Pakistanu,
Polski.
Większość spraw dotyczy przestępstw seksualnych wobec dzieci, oszustw finansowych, wyłudzeń świadczeń publicznych, handlu narkotykami lub posługiwania się fałszywą tożsamością.
Wśród nich znajduje się również były meksykański ksiądz Urbano Vazquez Ortega, który po uzyskaniu
obywatelstwa USA został skazany na 15 lat więzienia za wielokrotne wykorzystywanie seksualne nieletnich.
Pozostałe postępowania obejmują osoby oskarżone m.in. o wyłudzenia z programu Medicare, handel kokainą, wykorzystywanie seksualne dzieci oraz składanie fałszywych oświadczeń podczas procedur imigracyjnych.
Co oznacza utrata obywatelstwa?
Jeżeli federalny sąd przychyli się do argumentów rządu, osoba objęta postępowaniem przestaje być obywatelem Stanów Zjednoczonych i wraca do wcześniejszego statusu imigracyjnego.
W praktyce bardzo często oznacza to wszczęcie kolejnego postępowania – deportacyjnego.
Eksperci podkreślają jednak, że samo wniesienie pozwu przez Departament Sprawiedliwości nie przesądza jeszcze o wyniku sprawy. Każdy przypadek rozpatrywany jest indywidualnie, a rząd musi przedstawić przekonujące dowody, że obywatelstwo zostało uzyskane niezgodnie z prawem.
Administracja zapowiada kolejne działania
Przedstawiciele Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego nie ukrywają, że obecna seria pozwów jest dopiero początkiem szerszej kampanii wymierzonej w osoby, które – zdaniem władz – wykorzystały procedurę naturalizacji do zalegalizowania swojego pobytu w Stanach Zjednoczonych.
Administracja podkreśla, że obywatelstwo amerykańskie jest jednym z największych przywilejów oferowanych przez państwo i powinno przysługiwać wyłącznie osobom, które uzyskały je zgodnie z prawem. W związku z tym można spodziewać się kolejnych postępowań dotyczących przypadków oszustw imigracyjnych oraz zatajenia informacji podczas procesu naturalizacji.
Dla milionów uczciwie naturalizowanych obywateli zmiany te nie mają żadnych konsekwencji. Pokazują jednak, że amerykańskie władze coraz dokładniej analizują sprawy sprzed wielu lat i są gotowe wracać nawet do dawnych decyzji o przyznaniu obywatelstwa, jeśli pojawią się dowody świadczące o naruszeniu prawa.
Czy pobranie organów może być przyczyną śmierci?
Bioetycy rozpoczynają nową debatę
Czy osoba, która świadomie zdecydowała się zakończyć swoje życie w ramach legalnej eutanazji, powinna mieć możliwość przekazania narządów w sposób zwiększający szanse na uratowanie innych pacjentów? To pytanie stało się przedmiotem gorącej dyskusji po publikacji propozycji amerykańskich bioetyków, którzy sugerują zmianę jednej z podstawowych zasad współczesnej transplantologii.
Obecnie procedury wymagają, aby narządy zostały pobrane dopiero po stwierdzeniu śmierci dawcy. Zdaniem autorów nowej koncepcji taki wymóg sprawia jednak, że część organów – zwłaszcza serce – ulega pogorszeniu i nie zawsze nadaje się do przeszczepienia. Proponowane rozwiązanie zakłada odwrócenie kolejności wydarzeń, co dla wielu ekspertów oznacza przekroczenie granicy dotychczas uznawanej za nienaruszalną.
Koncepcję określaną mianem „death by organ donation” („śmierć przez donację narządów”) przedstawili badacze związani z Harvard Medical School na łamach prestiżowego czasopisma medycznego. Według ich propozycji pacjent, który wcześniej świadomie wyraził zgodę na eutanazję i przekazanie swoich narządów, zostałby najpierw wprowadzony w głębokie znieczulenie. Następnie lekarze rozpoczęliby pobieranie narządów jeszcze w czasie pracy serca.
To właśnie sam zabieg transplantacyjny byłby bezpośrednią przyczyną śmierci. Oznaczałoby to odejście od obowiązującej dziś
zasady, zgodnie z którą lekarze pobierają narządy wyłącznie od osoby już zmarłej.
Dlaczego pojawiła się taka propozycja?
Źródłem całej dyskusji jest tzw. zasada martwego dawcy, będąca od wielu lat jednym z fundamentów transplantologii. Zakłada ona, że pobranie narządów może nastąpić dopiero po potwierdzeniu zgonu pacjenta i nigdy nie może być jego przyczyną.
W krajach, w których eutanazja jest legalna – między innymi w Kanadzie, Holandii czy Hiszpanii –oznacza to konieczność odczekania do momentu stwierdzenia śmierci po podaniu leków. Dopiero wtedy możliwe jest rozpoczęcie pobierania organów.
Problem polega na tym, że nawet krótki okres bez dopływu krwi i tlenu może pogorszyć jakość niektórych narządów. Dotyczy to przede wszystkim serca, ale również innych tkanek szczególnie wrażliwych na niedokrwienie. W efekcie część potencjalnych przeszczepów staje się niemożliwa.
Autorzy propozycji twierdzą, że skoro pacjent już wcześniej podjął autonomiczną decyzję o zakończeniu życia oraz świadomie wyraził wolę oddania narządów, powinien mieć możliwość wyboru rozwiązania, które pozwoli uratować jak największą liczbę osób oczekujących na transplantację.
Ich zdaniem byłby to szczególny akt altruizmu – świadomy dar przekazany innym ludziom, a nie działanie wymuszone przez system.
Gdzie przebiega granica etyczna?
Właśnie ten argument wywołuje największe kontrowersje.
Krytycy pomysłu podkreślają, że niezależnie od zgody pacjenta lekarz nie powinien wykonywać zabiegu, którego bezpośrednim skutkiem jest śmierć człowieka. W ich opinii oznaczałoby to odejście od jednej z podstawowych zasad etyki lekarskiej.
Spór koncentruje się wokół fundamentalnego pytania: czy prawo do decydowania o własnym ciele obejmuje również możliwość upoważnienia lekarza do wykonania procedury prowadzącej bezpośrednio do śmierci?
Przeciwnicy odpowiadają przecząco. Ich zdaniem świadoma zgoda pacjenta ma swoje granice. Można zgodzić się na operację, odmówić leczenia albo zakończyć terapię podtrzymującą życie, ale nie oznacza to automatycznie prawa do zlecenia lekarzowi czynności, która sama w sobie powoduje zgon.
Zwolennicy nowego modelu patrzą na problem inaczej. Podkreślają, że mowa wyłącznie o osobach, które zostały wcześniej zakwalifikowane do legalnej eutanazji i niezależnie od tego zdecydowały się zostać dawcami narządów.
Ich zdaniem śmierć nastąpiłaby tak czy inaczej. Różnica polega jedynie na sposobie jej przeprowadzenia. Jeżeli jedna metoda pozwala uratować więcej istnień niż druga, warto – jak twierdzą – przynajmniej rozpocząć poważną debatę nad jej dopuszczalnością.
Obawy o przyszłość transplantologii
Nie wszyscy jednak obawiają się wyłącznie samego zabiegu. Wielu specjalistów zwraca uwagę na możliwe konsekwencje dla zaufania społecznego do całego systemu ochrony zdrowia.
Dawstwo narządów już dziś budzi u części społeczeństwa liczne wątpliwości. Wprowadzenie procedury, w której pobranie organów staje się bezpośrednią przyczyną śmierci, mogłoby – zdaniem przeciwników – jeszcze bardziej osłabić zaufanie zarówno do transplantologii, jak i do procedur wspomaganego umierania.
Pojawia się również argument tzw. równi pochyłej. Krytycy pytają, czy zaakceptowanie takiego roz-
wiązania wobec pacjentów poddawanych eutanazji nie doprowadzi w przyszłości do prób rozszerzenia go na kolejne grupy, na przykład osoby korzystające ze wspomaganego samobójstwa lub pacjentów znajdujących się pod opieką hospicjów.
W Stanach Zjednoczonych to wciąż wyłącznie koncepcja
Na razie cała dyskusja ma charakter przede wszystkim teoretyczny, zwłaszcza z perspektywy Stanów Zjednoczonych.
Eutanazja pozostaje tam nielegalna, choć część stanów dopuszcza wspomagane samobójstwo, polegające na tym, że pacjent samodzielnie przyjmuje przepisane przez lekarza leki prowadzące do śmierci.
Nawet gdyby środowisko medyczne zaakceptowało propozycję bioetyków, jej wdrożenie wymagałoby daleko idących zmian prawnych – zarówno w przepisach dotyczących transplantacji, jak i regulacjach odnoszących się do wspomaganego umierania.
Autorzy propozycji zaznaczają, że ich celem nie jest natychmiastowe wprowadzenie nowych zasad do praktyki klinicznej. Chcą przede wszystkim rozpocząć debatę nad możliwością stworzenia wyjątkowej procedury, obwarowanej bardzo rygorystycznymi zabezpieczeniami, obejmującymi świadomą zgodę pacjenta oraz skuteczne mechanizmy zapobiegające nadużyciom.
Przeciwnicy odpowiadają jednak, że już samo rozważanie takiej możliwości przesuwa granice etyczne współczesnej medycyny i może prowadzić do stopniowej zmiany tego, co społeczeństwo uznaje za dopuszczalne.
Cały spór pokazuje, jak trudno pogodzić dwa ważne cele: poszanowanie autonomii pacjenta oraz zasadę, że lekarz nie powinien być bezpośrednią przyczyną śmierci człowieka. Zwolennicy zmian przekonują, że w przypadku osoby, która dobrowolnie i zgodnie z prawem zdecydowała się zakończyć życie, warto rozważyć rozwiązanie ratujące większą liczbę istnień. Krytycy odpowiadają, że właśnie od takich wyjątków zaczyna się przekraczanie granic, których medycyna nie powinna naruszać.
Sycylia
Syrakuzy, wyspa Ortygia
Sobota, 9 maja.
Zobaczyliśmy już lądową część Syrakuz, czyli Archeologiczny Park Neapolis, a w nim: Rzymski Amfiteatr, Teatr Grecki oraz skalny fenomen zwany Uchem Dionizosa. W samo południe przechodzimy przez most Ponte Santa Lucia na wyspę Ortygia, oglądając posąg Archimedesa, który tutaj się urodził, działał i w końcu został zabity przez rzymskiego żołnierza podczas oblężenia miasta w 212 roku przed Chrystusem Aby nabrać sił zaczynamy od lunchu w barze Cristina na głównym rynku miasta, gdzie - pod gołym niebem - serwują m.in. świeżą rybę z Morza Śródziemnego oraz wyborne, włoskie wino. Ponieważ jest ciepło, wybieramy zimne piwo, oczywiście lokalne Messina. Zaspokoiwszy głód i pragnienie podchodzimy do ruin świątyni Apolla z VII wieku pne. radując wzrok stojącymi jeszcze kolumnami. Patrząc na starożytne kolumny uświadamiam sobie, jak ważna była Sycylia dla późniejszej historii całej Europy. Greckie Syrakuzy stały się bowiem głównym rywalem dla Kartagińczyków i ich ważnego miasta (obecnie Palermo) założonego w zachodniej Sycylii zanim przybyli Grecy. Wspominałem o Archimedesie, ale poza nim działało tutaj wielu innych, wybitnych mędrców, jak Platon, który sprzeciwiał się tyranowi Dionisusowi II, i - w konsekwen-
cji - stał się niewolnikiem!
W III wieku pne. Syrakuzy zostały oblężone przez Rzymian, po długotrwałym oporze legiony wkroczyły do miasta, a całe bogactwo Syrakuz, gromadzone przez wieki dobrobytu, zostało zrabowane i wywiezione. Był to znaczący punkt zwrotny w kulturze śródziemnomorskiej, a jednak Syrakuzy pozostały głównym ośrodkiem wyspy, gdyż miasto ustanowiono stolicą rzymskiej Sycylii. Marek Tulliusz Cycero, wybitny rzymski filozof, pisarz, polityk i dowódca wojskowy, przybywszy tu w I wieku pne, opisał Syrakuzy jako „najpiękniejsze i największe greckie miasto”. Wojny z Kartaginą były kontynuowane przez Rzymian i ukształtowały historię nie tylko Sycylii ale i Włoch, a kto wie, czy nie całej południowej Europy. Zostawiamy starożytność i spacerujemy wzdłuż ulicy Via Cavour do miejskiej katedry pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Marii Panny, stojącej na placu Piazza Duomo, w miejscu szczególnym. Otóż władca Syrakuz, na cześć zwycięstwa nad Kartagińczykami, w 480 roku przed Chrystusem, zbudował tutaj świątynię Ateny - greckiej opiekunki miast i bogini sprawiedliwej wojny! Upłynęło tysiąc lat, kiedy Bizantyjczycy przekształcili antyczną świątynię na kościół, ale w 878 roku gmach został przekształcony w meczet! Ponownie stał się kościołem po odzyskaniu
Syrakuz w 1085 roku przez Rogera Inormańskiego władcę Sycylii.
Piazza Duomo to jeden z najpiękniejszych placów Sycylii i jednocześnie przykład, jak historia „nakładała się” przez tysiąclecia. To również idealne miejsce na kawę, po wypiciu której, z pobudzoną spostrzegawczością wchodzimy do pobliskiego kościoła św.Łucji. Muszę wspomnieć, że wraz z rozwojem chrześcijaństwa, w Syrakuzach pojawił się biskup Marcian wysłany przez św.Piotra, oraz - w roku 61 po Chrystusie - przebywał tutaj święty Paweł. Wszystko dlatego, że miasto było centralnym portem całego Imperium Romanum. Tutaj również dokonało się męczeństwo św.Łucji, patronki Syrakuz, w dniu 13 grudnia (!?) roku Pańskiego 304. I właśnie teraz jesteśmy w kościele pod jej wezwaniem, podziwiając wykonaną ze srebra jednotonową figurą urodzonej w tym mieście świętej. Jeszcze tylko oglądamy Źródło Aretuzy, takie magiczne miejsce przy samym morzu, gdzie teraz rosną papirusy, a które to źródło zadecydowało o powstaniu Syrakuz właśnie tutaj. Przewodnik daje nam
teraz godzinę wolnego czasu, jaki spędzamy wchłaniając wyśmienite lody pistacjowe oraz lokalne canolo. Bardzo dużo dzisiaj zobaczyliśmy w Syrakuzach, ale sporo jeszcze pozostało do zobaczenia, jak na przykład muzeum regionalne Paolo Orsi, które prezentuje terakotowe artefakty, rzymskie portrety oraz sceny ze Starego Testamentu wyrzeźbione w białym marmurze. Jakby tego było mało, status UNESCO udzielił się także wykutym w skale grobowcom w pobliskiej Pantalice, a jest ich ponad 5 tysięcy! Podobne katakumby z tego samego okresu widzieliśmy na Malcie, więc tutaj możemy je sobie śmiało odpuścić.
Ciąg dalszy za tydzień… Tekst i zdjęcia: Andrzej Kulka Autor jest zawodowym przewodnikiem i właścicielem chicagowskiego biura podróży EXOTICA TRAVEL, organizującego wycieczki po całym świecie. Bliższe informacje i rezerwacje: EXOTICA TRAVEL, tel. (773) 237 7788, strona internetowa: https://andrzejkulka.com/upcoming-trips/
Elegancki hotel, Syrakuzy.
NA SPRZEDAŻ – GREENPOINT
150 Guernsey St., Greenpoint, Brooklyn NY 6-rodzinny dom w bardzo dobrej lokalizacji. Jedno mieszkanie obecnie wolne.
Nieruchomość posiada:
• piękny ogród • wysoką piwnicę
• świetną lokalizację Cena: $1,395,000 OKAZJA!
Kontakt: Danuta Diane Wolska Licensed Real Estate Broker 917-608-5344
Greenpoint Properties Inc. 933 Manhattan Ave. Brooklyn, NY 11222
Kobieta po śmierci trafia do nieba i natychmiast pyta świętego Piotra o swojego męża. Święty pracowicie wertuje kartotekę, sprawdza po kolei rubryki „normalni“, „błogosławieni“ i „święci“, jednak w żadnej z nich nie ma nazwiska poszukiwanego. Podejrzewając najgorsze, czyli zsyłkę do konkurencji, Piotr pyta ze współczuciem: - A ile lat byliście państwo małżeństwem? - Ponad 50 lat! - odpowiada niewiasta, pochlipując. - To trzeba było tak od razu! – uradowany Piotr podrywa się od dokumentów. - Z pewnością znajdziemy go w dziale „męczennicy“!
@Włamywacz skarży się koledze: - Ale miałem pecha. Wczoraj włamałem się do domu prawnika, a on mnie nakrył. Powiedział, żebym
zmykał i więcej się nie pokazywał. - No to jednak miałeś szczęście!Szczęście? Policzył sobie 300 zł za poradę!.
@U lekarza: - Mówi pan przez sen? - Nie, mówię jak inni śpią??? - Jestem nauczycielem Dziedziczne zboczenia zawodowe. Syn grabarza na zajęciach praktyczno-technicznych z rozpędu wyścielił aksamitem karmnik dla ptaków.
@Spotykają się na klatce schodowej dwie sąsiadki starsza pani i młoda panienka. Panienka pyta: w nocy wychodził od pani strażak,
Busem z Polskim przewodnikiem
Wycieczki dla osób "solo", par i rodzin
Kanada – 7 dni, od 20 września i od 20 października
Wycieczki dookoła USA – 16 dni od 29 sierpnia i 17 dni od 2 października
Nowy Orlean/Teksas 13 – 12 listopada
Floryda Sylwestrowa w grudniu, 9 i 10 dni
Ponadto: Waszyngton/Capitol, Jaskinie, Niagara, Amisze, Acadia i inne
SOLAR • EV CHARGERS • HOME IMPROVEMENT ENERGIA • INSTALACJE • BEZPIECZEŃSTWO
• Elektryka
• Hydraulika
• Panele solarne (Solar Panels)
• Ładowarki do samochodów elektrycznych (EV Chargers)
czyżby u pani wybuchł pożar? Na to starsza pani: Ty kozo, jak od ciebie codziennie nad ranem wychodzi inny wojak to znaczy, że zaczyna się trzecia wojna światowa?
@Poseł, jadąc samochodem, potrącił dwóch pieszych na przejściu. Przychodzi do znajomego prokuratora i pyta:
- Co z tym zrobimy?
Prokurator po chwili odpowiada:
- Myślę, że ten, który głową rozbił przednią szybę, może dostać 5 lat za uszkodzenie cudzego mienia, a ten drugi, co odleciał w krzaki, 8 lat za próbę ucieczki z miejsca wypadku.
Weskom Agency: 99 Norman Ave. Brooklyn, Tel: 718-383-7773
3 sierpnia 2026
@Małżeństwo ogląda romans. Jak myślisz - pyta żona czy oni się w końcu pobiorą?
-Tak - odpowiada mąż, te filmy zawsze kończą się tragicznie.
@
Przychodzi facet do biura podróży:
- Szukam dla teściowej jakiegoś miejsca na urlop zimowy. Macie coś ciekawego?
- A ma pan jakieś szczególne życzenia?
- Hmmm... Najlepiej w strefie zagrożenia lawinowego. @
Rozwód: Podział majątku.Czy należy mi się kredyt za pieniądze, które miałam przed małżeństwem, ale wpłaciłam na „downpayment” mieszkania? I co z pieniędzmi, które moi rodzice nam też dali na downpayment? Jak mogę to odzyskać podczas rozwodu?
Pytanie czytelnika: Pani Joanno, nie powodzi mi się z mężem. Odkąd zaczął pracować zdalnie z domu podczas Covid-19, zaczął się zmieniać i najgorsze, że zaczął nadużywać alkoholu. Na dzień dzisiejszy prawie wcale nie wychodzi z swojego „office” i przestał dokładać się do rachunków. Nie wiem, czy pracuje, bo nic nie chce mi powiedzieć. Nie jestem w stanie finansowo sama płacić mortgage i wszystkie rachunki. Nie wiem co dalej robić. Nie mogę liczyć na pomoc finansową od starszych rodziców, którzy planują powrót do Polski na emeryturę. W dodatku dali nam $25,000 na downpayment mieszkania sześć lat temu. Poważnie zastanawiam się nad rozwodem, bo nasz związek nie funkcjonuje jak
małżeństwo. Oprócz pomocy od moich rodziców, wpłacilam około $50,000 na downpayment. Mój mąż pokrył tylko „closing costs”. Czy mogę żądać zwrotu pieniędzy, które wpłaciłam i tych, które wpłacili moi rodzice? Kinga M.
Porusza Pani ciekawy temat finansowy dotyczący rozwodu, bo Pani pytanie dotyczy „separate property credit” i zarazem sytuację powiązaną z „gift”.
Separate property kredyt to właśnie zwrot odrębnego majątku, który miało się przed małżeństwem i użyło podczas małżeństwa w celu nabycia majątku małżeńskiego. Najczęściej to właśnie wygląda tak jak pani Kinga opisała, oszczędności małżonka przed małżeństwem
mec. Jerzy Sokół
Adwokat jest absolwentem prawa Uniwersytetu Warszawskiego oraz University of Connecticut, z praktyką w Polsce i USA
są wypłacane jako downpayment na zakup domu małżeńskiego lub są użyte na jego remont. Osoba, która chce odzyskać te pieniądze podczas rozwodu musi udowodnić, że je miała przed rozwodem i na taki cel je przekazała. Najczęściej należy wykazać konto bankowe przedmałżeńskie, w którym były zdeponowane te pieniądze i przelewy pieniędzy na cele małżeńskie. Wszystko się komplikuje w momencie, gdy oszczędności przedmałżeńskie są pomieszane z tymi po zawarciu małżeństwa. Nie wiedząc jak działa podział majątku podczas rozwodu, często konto przedmałżeńskie jest nadal używane po ślubie. Po zawarciu małżeństwa są tam wpłacane zarobki i opłacane rachunki na życie, etc. Czasami też do konta jest dopisany małżonek, który również deponuje swoje zarobki lub pieniądze na te konto. W takich sytuacjach przedmałżeńskie oszczędności mieszają się z małżeńskim majątkiem, czyli tworzą stant tzw. „commingling” w „języku” rozwodowym. Czym dłużej takie konto lub pieniądze są zmieszane po mał -
żeństwie, tym trudniej jest uzyskać w sądzie kredyt. Drugi małżonek dobrowolnie może zatwierdzić taki wkład odrębnego majątku, jednakże jest to często sporem, bo wchodzą w grę duże sumy. Dlatego moja rada, aby jakiekolwiek oszczędności przedmałżeńskie trzymać na przedmałżeńskim koncie bankowym i nie deponować tam wspólnych zarobków lub innych pieniędzy po zawarciu małżeństwa. Polecam otwarcie nowego konta, deponowania i używania właśnie tego nowego konta do wspólnego użytkowania. Zachęcam również do konsultacji prawnej, jeżeli chcemy się upewnić, że w razie rozwodu nie przepadają odrębne oszczędności, które mogą być „pomieszane” lub zainwestowane w małżeński majątek. W następnym tygodniu opiszę temat „gift” od rodziców na nieruchomość lub inne inwestycje. Zwrócenie rodzicom pieniędzy, które nam dali, czy też tylko pożyczyli to również częste sytuacje i podstawy sporu podczas rozwodu.
Mecenas Joanna E. Nowokunski
SPRAWY W USA:
• Spadkowe i testamenty
• Imigracyjne: obrona przed deportacją/przesłuchania w sądach/ redukcja kaucji
• Bankructwa
SPRAWY W POLSCE:
• Sprawy spadkowe i testamenty
• Sprawy majątkowe
861 Manhattan Avenue, pokój 6 Brooklyn, NY 11222 adwokatsokol@gmail.com
• Odzyskiwanie mienia
• Sprawy karne/ cywilne
Adres biura w Polsce: ul. Prusa 2, 00-439 Warszawa tel. 011-48-22-219-5088
718-389-5115 www.adwokatsokol.com
Wieprzowina na grillu
karkówka, żeberka i polędwiczki bez tajemnic
Choć amerykańskie barbecue kojarzy się przede wszystkim z wołowiną, wśród Polaków niepodzielnie króluje wieprzowina.
Trudno wyobrazić sobie majówkę, rodzinny piknik czy spotkanie z przyjaciółmi bez aromatycznej karkówki, soczystych żeberek lub dobrze przyprawionej kiełbasy.
Wieprzowina jest niezwykle wdzięcznym mięsem do grillowania. Odpowiednio przygotowana pozostaje soczysta, miękka i pełna smaku. Wymaga jednak znajomości kilku zasad – źle grillowana szybko staje się sucha, twarda lub przypalona z zewnątrz, a niedopieczona w środku.
Dlaczego wieprzowina tak dobrze nadaje się na grilla?
Wieprzowina zawiera więcej tłuszczu śródmięśniowego niż drób, dzięki czemu łatwiej zachowuje soczystość podczas pieczenia. Tłuszcz topi się pod wpływem temperatury, nadając mięsu delikatność i bogaty smak.
Kluczem jest jednak wybór odpowiedniego kawałka – nie każda część tuszy sprawdzi się równie dobrze na ruszcie.
Karkówka –niekwestionowana gwiazda sezonu
Jeśli zapytać Polaków o ulubione mięso na grilla, większość bez wahania wskaże karkówkę. Nie bez powodu – dzięki przerostom tłuszczu pozostaje soczysta nawet przy wysokiej temperaturze.
Jak wybrać dobrą karkówkę?
Zwróć uwagę na:
jasnoróżowy kolor mięsa,
cienkie, równomierne przerosty tłuszczu,
świeży zapach,
plastry o grubości około 2–3 cm.
Zbyt cienkie kawałki szybko wysychają, a zbyt grube wymagają dłuższego grillowania.
Czy karkówkę trzeba marynować?
Nie jest to konieczne, ale dobrze przygotowana marynata potrafi podkreślić smak mięsa i sprawić, że będzie jeszcze bardziej kruche.
Klasyczna marynata
Składniki:
4 łyżki oleju,
3 ząbki czosnku,
2 łyżeczki słodkiej papryki,
1 łyżeczka papryki wędzonej,
1 łyżeczka majeranku,
1 łyżeczka tymianku,
sól,
świeżo mielony pieprz.
Mięso najlepiej marynować przez 12–24 godziny w lodówce.
Żeberka – smak, który wymaga cierpliwości
Dobrze przygotowane żeberka są miękkie, soczyste i niemal same odchodzą od kości. Aby osiągnąć taki efekt, warto zastosować metodę low and slow, czyli pieczenie w niskiej temperaturze przez dłuższy czas.
Sucha mieszanka przypraw (dry rub)
brązowy cukier,
słodka papryka,
papryka wędzona,
czosnek granulowany,
cebula granulowana,
pieprz,
sól,
odrobina chili.
Natrzyj mięso przyprawami i pozostaw na kilka godzin, najlepiej na całą noc.
Grilluj żeberka w temperaturze około 120–140°C przy zamkniętej pokrywie. Dzięki temu tłuszcz i tkanka łączna powoli się rozpuszczą, a mięso stanie się miękkie. Na końcu możesz posmarować je ulubionym sosem barbecue i grillować jeszcze kilka minut, aby sos lekko się skarmelizował.
Polędwiczka wieprzowa
– delikatna i elegancka
To jedno z najchudszych i najdelikatniejszych mięs wieprzowych.
Grilluje się znacznie szybciej niż karkówkę.
Jak przygotować?
oczyść z błon,
lekko posmaruj oliwą,
dopraw solą, pieprzem i ziołami,
grilluj na średnim ogniu.
Nie przesadzaj z czasem – polędwiczka bardzo łatwo traci soczystość.
Kiełbasa – klasyka, ale z umiarem
Na niemal każdym polskim grillu pojawia się kiełbasa. Choć wydaje się najprostszą potrawą, także tutaj łatwo popełnić błędy.
Jak grillować?
używaj średniej temperatury,
nie nakłuwaj kiełbasy przed grillowaniem,
obracaj ją regularnie.
Nakłucie powoduje wypływanie soków i tłuszczu, przez co kiełbasa staje się sucha.
Jak długo grillować wieprzowinę?
Î Czy wiesz, że...
Największy festiwal barbecue na świecie odbywa się co roku w Kansas City, gdzie setki drużyn rywalizują o tytuł mistrza grillowania. Kategorie obejmują między innymi żeberka, wieprzowinę, kurczaka i mostek wołowy. Przygotowania do konkursu trwają często wiele miesięcy, a najlepsze przepisy są pilnie strzeżoną tajemnicą.
Î Porada eksperta
Nie bój się tłuszczu. To właśnie cienkie przerosty tłuszczu sprawiają, że karkówka czy żeberka pozostają soczyste. Podczas grillowania tłuszcz powoli się wytapia, nadając mięsu wyjątkowy smak i aromat.
W południowych stanach USA żeberka są niemal symbolem barbecue. W Kansas City podaje się je z gęstym, słodkim sosem, natomiast w Karolinie Północnej króluje pulled pork – długo pieczona łopatka wieprzowa, którą rozdziela się na włókna i podaje w bułce z surówką coleslaw.
Rodzaj mięsa Orientacyjny czas
Karkówka (2–3 cm) 5–7 minut z każdej strony
Schab 4–5 minut z każdej strony
Polędwiczka 15–20 minut w całości Żeberka 2–4 godziny metodą pośrednią Kiełbasa 10–15 minut
Najlepiej korzystać z termometru – temperatura wewnętrzna gotowej wieprzowiny powinna wynosić około 63–68°C, a po zdjęciu z rusztu mięso warto pozostawić na kilka minut do odpoczynku.
Coraz większą popularność zdobywa również St. Louis style ribs – specjalnie przycięte żeberka o równym kształcie, idealne do powolnego grillowania.
Grillowanie po
Dopisanie osoby do swojego konta oznacza, że po śmierci aktywa umieszczone na poszczególnym koncie stają się własnością danej osoby. Na przykład ubezpieczenie na życie, świadczenia emerytalne, 401K, IRA itp. przechodzą nie zgodnie z postanowieniami testamentu, ale na podstawie wskazanych beneficjentów w danej placówce finansowej. Podobnie aktywa, w tym konta bankowe, zatytułowane jako „wspólne”, przechodzą na żyjącego współwłaściciela lub współwłaścicieli z mocy prawa. Wiele osób błędnie używa wspólnych kont jako substytutu pełnomocnictwa, co często prowadzi do zamieszania, nieporozumień, a ostatecznie do sporu sądowego. W sytuacji kiedy ludzie się starzeją, należy wyznaczyć jedną lub kilka osób do zarządzania ich sprawami, jeśli nie będą w stanie tego sami za siebie zrobić. Narzędziami prawnymi do osiągnięcia tego celu są zwykle Pełnomocnictwo, które przyznaje te uprawnienia jednej lub
większej liczbie osób, Health Care Proxy oraz Trust.
Pełnomocnik i powiernik trustu mają zobowiązania powiernicze wobec osoby, która stworzyła pełnomocnictwo („mocodawca”) oraz beneficjentów trustu. Żadne z tych upoważnień nie przyznaje automatycznie agentowi ani powiernikowi prawa do dziedziczenia powierzonego im majątku.
Z czego wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że dodanie kogoś jako współwłaściciela konta, nawet jeśli jedynym powodem jest umożliwienie tej osobie zarządzania kontem i opłacania rachunków w przypadku choroby czy niekompetencji właściciela konta, może być sprzeczne z postanowieniami ostatniej woli/ testamentu takiej osoby.
Osoba, którą uczynisz współwłaścicielem wspólnego konta, zgodnie z prawem odziedziczy pieniądze na koncie po twojej śmierci (Prawie wszystkie konta wspólne mają tak zwane „prawo do automatycznego
dziedziczenia”, co oznacza, że pozostały przy życiu współwłaściciel ma prawo do przejęcia całej sumy).
Czy tego właśnie chcesz – czy też chcesz, aby pieniądze zostały podzielone między wszystkie twoje dzieci po równo?
Możesz myśleć, że wszyscy rozumieją twoje życzenia, ale współwłaściciel konta nie będzie prawnie zobowiązany do dzielenia się środkami po twojej śmierci. Pozostałe rodzeństwo może pozwać go do sądu, złożyć roszczenia i próbować udowodnić, że to nie jest zgodne z Twoją wolą. Taka sytuacja kreuje nienawiść, kłótnie i często prowadzi do długiej i kosztownej sprawy sądowej.
W takiej sytuacji należy udowodnić, że konto było otwarte tylko dla potrzeb wygody tzw. “Convenience account”. Ten rodzaj konta bankowego pozwala upoważnić kogoś do korzystania ze środków wyłącznie na twoją korzyść. Nie ma prawa do dziedziczenia, więc po twojej śmierci pieniądze trafiają do masy spadkowej i będą podlegały podziałowi według twojego testamentu lub dziedziczenia według ustawy w przypadku braku testamentu. Ten
zapis działa podobnie jak pełnomocnictwo, z tą różnicą, że uprawnienia podpisującego są ograniczone do konkretnego rachunku. Ale to ten sam mechanizm i obowiązuje ta sama zasada: podpisujący nie jest właścicielem pieniędzy, ale może ich używać tylko w twoim imieniu. Członkowie rodziny również będą pewni co do twojej woli.
Najlepszym sposobem na upoważnienie kogoś do twoich spraw finansowych jest podpisanie dokumentu zwanego „pełnomocnictwem finansowym”, w którym jako „pełnomocnika” wyznaczysz osobę, której ufasz. Daje to osobie prawo do załatwienia wszelkich spraw finansowych, majątkowych i wszelkich innych w twoim imieniu (Możesz przyznać szerokie lub ograniczone uprawnienia). Jeśli chodzi o twoje rachunki bankowe, twój pełnomocnik może dysponować twoimi pieniędzmi, z dwoma bardzo ważnymi ograniczeniami: - fundusze muszą być wykorzystywane wyłącznie na twoją korzyść i po twojej śmierci pieniądze nie trafią do pełnomocnika tylko do osób wyznaczonych w testamencie.
Mecenas Joanna Gwóźdź
BARAN Czeka Cię kolejny szaleńczy początek tygodnia. Jeśli czujesz się zestresowana, wzburzona czy podłamana, usuń się nieco na bok i nie wdawaj w żadne znaczące interakcje z innymi – współpracownikami, podwładnymi, a nawet przełożonymi. BYK Byku, spokojnie! Aura nie będzie w tym tygodniu sprzyjać cierpliwości i opanowaniu, musisz jednak walczyć o to, aby w złości nie narobić zbyt wiele szkód dookoła. Spróbuj znaleźć czas na większą ilość krótkich przerw w ciągu dnia.
BLIŹNIAK Nowy tydzień rozpocznie się dla Ciebie w skomplikowanej gwiezdnej konfiguracji. W pierwszych dniach tygodnia na każdym kroku odczuwać będziesz zazdrość, niewyjaśniony strach przed odrzuceniem lub potrzebę rywalizacji.
RAK W kolejnym tygodniu zodiakalne Raki mogą być nieco rozchwiane emocjonalnie, przez co nawet najmniej znaczące zdarzenia mogą wywołać przesadzone i nieadekwatne do sytuacji reakcje. Nie ma się jednak czym martwić – przyj do przodu.
LEW Gwiazdy wyjątkowo Ci teraz sprzyjają, więc postaraj się jak najpełniej wykorzystać okazję i podbudować swoją pozycję, nie tylko w życiu zawodowym.
PANNA Twój krytycyzm znów da o sobie znać. Zaczynasz stawiać przed sobą i innymi większe, niż zwykle wymagania. Uważaj jednak, by nie sprawiły one, że zacznie narastać w Tobie frustracja, z którą trudno będzie sobie poradzić.
✓ Testamenty
✓ Healthcare Proxies
✓ Living Wills
✓ Medicaid
✓ Home visits
✓ Revocable Trusts
✓ Guardianship
✓ Probate
✓ Irrevocable Trusts
✓ Real Estate
WAGA Masz dobry czas do rozwoju, pokonywanie przeszkód i osiągania celów. Robisz postępy ale one są wciąż zbyt małe żeby ktoś je zauważył. Starasz się zmienić ale wybierasz niewłaściwą drogę. Gubisz się w tym co konieczne, a co potrzebne.
SKORPION Kolejny tydzień to szansa na podtrzymanie dobrej energii i odrobiny szczęścia jakie dały Ci Gwiazdy. Wsłuchaj się we własne wnętrze i zacznij współpracować z intuicją. W nadchodzącym tygodniu ona Cię nie zawiedzie.
STRZELEC Kolejny tydzień to walka o własne „ja”. Dlatego warto zwolnić tempo i przemyśleć sobie, co jest wartościowe w Twoim życiu. Skup się na najważniejszych sprawach żeby nie rozpraszać energii. Szczęście Ci sprzyja ale nie wykorzystujesz go do końca.
KOZIOROŻEC W najbliższym tygodniu zauważysz, jak dużo można osiągnąć będąc konsekwentnym. Wystrzegaj się błędów, jednak kiedy je popełnisz nie bądź dla siebie zbyt surowy. Jeśli do problemów podejdziesz z należytym dystansem.
WODNIK Wodniki mają zdolność przewidywania różnych sytuacji. Wsłuchaj się we własne wnętrze a intuicja uchroni Cię przed popełnieniem błędów. Czas zacząć myśleć samodzielnie. To doskonały moment na życiowe zmiany, przede wszystkim te wewnętrzne.
RYBY Do Tojego życia wkrada się niepewność podszyta chęcią wzięcia spraw w swoje ręce i snucia ambitnych planów na przyszłość. Warto dalej podążać tą drogą – gwiazdy wyjątkowo Ci w tym będą sprzyjać.
po polsku
Opłaty HOA i CDD – co naprawdę obejmują i co warto o nich wiedzieć
Jeśli interesujesz się zakupem nieruchomości na Florydzie, z pewnością spotkałeś się z pojęciem HOA czy CDD. Dla wielu osób to kluczowe elementy, które wpływają na decyzję o zakupie – zarówno przy wyborze miejsca do życia, jak i inwestycji.
CZYM JEST HOA?
HOA, czyli Homeowners Association, to stowarzyszenie właścicieli nieruchomości działające na danym osiedlu, w kompleksie domów lub w budynku typu condominium. Każda osoba kupująca nieruchomość objętą HOA automatycznie staje się jego członkiem i zobowiązuje się do przestrzegania zasad oraz regularnego opłacania składek. Można powiedzieć, że HOA przypomina polski „czynsz”, choć jego zakres jest często znacznie szerszy.
W większości przypadków opłaty HOA regulowane są co miesiąc lub co kwartał. Rzadziej spotyka się rozliczenia półroczne. Wysokość opłat zależy od standardu osiedla, lokalizacji oraz zakresu usług. Opłaty HOA przeznaczone są przede wszystkim na utrzymanie części wspólnych oraz infrastruktury osiedla. W praktyce mogą obejmować sprzątanie budynków i klatek schodowych, serwis i utrzymanie wind, oświetlenie części wspólnych, utrzymanie parkingów i podjazdów, systemy bezpieczeństwa i przeciwpożarowe lub bieżące naprawy techniczne. Na osiedlach dodatkowo dochodzi pielęgnacja zieleni (trawniki, palmy, krzewy), utrzymanie basenów i kortów tenisowych, sprzątanie i konserwacja przestrzeni wspólnych, ochrona lub monitoring, czasami usługi concierge lub valet.
Warto pamiętać, że część opłat trafia również do funduszu rezerwowego, który jest przeznaczany na duże projekty remontowe lub awaryjne fundusze na wypadki losowe, jak np. uderzenie i zniszczenia po huraganie, na opłacenie nieoczekiwanych napraw w częściach wspólnych, takich jak chodniki lub parkingi.
JAK DZIAŁA HOA NA CO DZIEŃ?
HOA zarządzane jest zazwyczaj przez radę dyrektorów (Board of Directors), wybieraną spośród mieszkańców. To ona odpowiada za
egzekwowanie zasad, zarządzanie finansami i podejmowanie decyzji dotyczących osiedla. Zasady funkcjonowania określane są w dokumencie zwanym CC&R (Covenants, Conditions & Restrictions). To właśnie tam znajdują się wszystkie wytyczne, których muszą przestrzegać właściciele nieruchomości.
Kupując mieszkanie lub wynajmując nieruchomość na Florydzie, często trzeba przejść proces zatwierdzenia przez HOA. Może on obejmować sprawdzenie historii kredytowej, weryfikację przeszłości (background check), czasami rozmowę kwalifikacyjną.
HOA może wprowadzać różnego rodzaju regulacje – od bardzo istotnych po bardziej szczegółowe. Przykłady: określony kolor elewacji lub drzwi, zasady dotyczące parkowania czy standard utrzymania posesji
W przypadku nieprzestrzegania zasad HOA ma prawo nakładać kary finansowe, a w skrajnych sytuacjach podejmować działania prawne.
Choć opłaty HOA mogą wydawać się dodatkowym kosztem, w praktyce niosą ze sobą wiele korzyści. Najważniejsze z nich to utrzymanie wysokiego standardu osiedla, dbałość o estetykę i spójny wygląd, dostęp do udogodnień (baseny, siłownie, tereny rekreacyjne), wzrost wartości nieruchomości w czasie
Dla wielu właścicieli – szczególnie tych, którzy traktują nieruchomość jako inwestycję lub dom wakacyjny – HOA daje także poczucie bezpieczeństwa i opieki nad nieruchomością.
HOA A NIERUCHOMOŚCI WAKACYJNE
W przypadku osób, które korzystają z nieruchomości tylko kilka miesięcy w roku, HOA odgrywa jeszcze większą rolę. Dzięki temu nieruchomość nie jest pozostawiona bez nadzoru, w razie awarii ktoś może szybko zareagować, a utrzymanie budynku odbywa się na bieżąco.
Często zaleca się pozostawienie
klucza w zarządzie HOA lub firmie zarządzającej, aby w razie potrzeby możliwa była szybka interwencja. Dla jednych może być ograniczeniem, dla innych ogromnym ułatwieniem. W praktyce jednak w większości przypadków wpływa pozytywnie na komfort życia i wartość inwestycji.
CDD – DODATKOWA OPŁATA, O KTÓREJ WARTO WIEDZIEĆ
Oprócz HOA, przy zakupie nieruchomości na Florydzie możesz spotkać się również z pojęciem CDD (Community Development District). To ważny element kosztów, szczególnie w nowszych inwestycjach. CDD to specjalna jednostka działająca podobnie do lokalnego samorządu, ale skupiona wyłącznie na danej społeczności. Jej zadaniem jest planowanie, finansowanie, budowa oraz utrzymanie infrastruktury i udogodnień w danym osiedlu. Nie każda społeczność posiada CDD – najczęściej występuje ono w nowych osiedlach oferujących rozbudowaną infrastrukturę i tzw. „resort-style amenities”.
ZA CO ODPOWIADA CDD?
CDD powstaje głównie po to, aby pokryć koszty budowy i utrzymania osiedla oraz jego infrastruktury. W praktyce oznacza to, że CDD finansuje i rozwija teren oraz infrastrukturę osiedla, utrzymuje części wspólne i udogodnienia oraz zapewnia wyższy standard życia mieszkańcom. Dzięki temu mieszkańcy mają dostęp do takich udogodnień jak baseny, place zabaw, parki dla psów, boiska sportowe czy centra rekreacyjne.
CDD może również odpowiadać za budowę i utrzymanie dróg, oświetlenie uliczne, systemy odprowadzania wody, infrastrukturę wodno-kanalizacyjną oraz tereny zielone i krajobraz.
Jedną z największych zalet życia w społeczności z CDD jest wysoki standard otoczenia – zadbane osiedla, estetyka i dostęp do wielu udogodnień.
JAK DZIAŁAJĄ OPŁATY CDD?
Opłaty CDD składają się z dwóch części:
część inwestycyjna (Bond / Debt)
To stała opłata, która finansuje budowę infrastruktury i udogod-
nień. Najczęściej rozłożona jest na 20–30 lat, choć można ją spłacić wcześniej.
część operacyjna (Operations & Maintenance)
Pokrywa bieżące utrzymanie osiedla i jego infrastruktury. Ta część może się zmieniać z roku na rok.
Ważne: Opłaty CDD są zazwyczaj doliczane do podatku od nieruchomości (property tax). W praktyce oznacza to, że często są one automatycznie uwzględnione w miesięcznej racie kredytu hipotecznego i nie wymagają osobnych płatności.
CDD A HOA – JAKA JEST RÓŻNICA?
Choć HOA i CDD często występują razem, pełnią różne funkcje.
HOA:
ustala zasady dla mieszkańców
dba o estetykę i przestrzeganie regulaminu
może zarządzać częścią wspólną (w zależności od osiedla)
CDD:
buduje i utrzymuje infrastrukturę
zarządza dużymi inwestycjami i udogodnieniami
odpowiada za funkcjonowanie osiedla od strony technicznej
W społecznościach z CDD często HOA ma mniejszy zakres obowiązków, a co za tym idzie – niższe opłaty. HOA i CDD to nie tylko opłaty –to system, który wpływa na komfort życia, estetykę otoczenia i wartość inwestycji. Dla jednych mogą być ograniczeniem, dla innych ogromnym ułatwieniem. W praktyce jednak w większości przypadków oznaczają lepszą organizację przestrzeni i wyższy standard życia. Dlatego przed zakupem nieruchomości na Florydzie warto dokładnie sprawdzić wysokość opłat, zakres usług oraz zasady obowiązujące na danym osiedlu.
Bo dobrze dobrana nieruchomość to nie tylko lokalizacja – to także sposób, w jaki będzie się w niej żyło na co dzień.
tel. 973-928-3838 ✷
Coraz więcej Polaków opuszcza USA w wyniku deportacji
Opublikowano najnowsze statystyki
Amerykańska polityka imigracyjna od wielu miesięcy pozostaje jednym z najgorętszych tematów debaty publicznej. Zaostrzone kontrole, większa liczba zatrzymań oraz intensywniejsze działania służb federalnych sprawiają, że coraz częściej pojawiają się pytania o sytuację cudzoziemców mieszkających w Stanach Zjednoczonych. Dotyczy to również Polonii.
Opublikowane właśnie najnowsze dane dotyczące deportacji obywateli Polski pokazują, że choć skala zjawiska nie jest ogromna, problem istnieje i dotyczy zarówno osób naruszających przepisy imigracyjne, jak i tych, które dopuściły się przestępstw.
PONAD 160 POLAKÓW OPUŚCIŁO USA
Według opublikowanych statystyk obejmujących okres od stycznia 2025 roku do marca 2026 roku, 163 obywateli Polski opuściło Stany Zjednoczone w ramach procedur deportacyjnych.
Z tej grupy:
123 osoby zostały deportowane przymusowo na podstawie decyzji amerykańskich władz imigracyjnych, 40 osób zdecydowało się na dobrowolny wyjazd, korzystając z procedury określanej jako self-deportation, czyli samodzielnego opuszczenia kraju przed wykonaniem nakazu deportacji.
Choć liczba ta stanowi niewielki odsetek spośród milionów Polaków i osób polskiego pochodzenia mieszkających w Stanach Zjednoczonych, pokazuje, że amerykańskie służby prowadzą działania również wobec obywateli Polski.
CZYM JEST DOBROWOLNY POWRÓT?
Coraz częściej w amerykańskich statystykach pojawia się pojęcie self-deportation.
Nie oznacza ono przymusowego wydalenia przez funkcjonariuszy ICE, lecz sytuację, w której cudzoziemiec sam opuszcza Stany Zjednoczone po otrzymaniu decyzji lub w obawie przed zatrzymaniem.
Dla wielu osób jest to rozwiązanie korzystniejsze niż przymusowa deportacja. Dobrowolny wyjazd może bowiem ograniczyć niektóre konsekwencje prawne i – w zależności od okoliczności konkretnej sprawy – zwiększyć szanse na legalny powrót do USA w przyszłości.
Nie oznacza to jednak, że osoba uniknie zakazu ponownego wjazdu. Każdy przypadek oceniany jest indywidualnie przez amerykańskie służby imigracyjne.
NIE TYLKO PRZESTĘPCY
W przestrzeni publicznej często pojawia się przekonanie, że deportacje dotyczą wyłącznie osób skazanych za ciężkie przestępstwa.
Statystyki pokazują jednak znacznie bardziej złożony obraz.
Spośród obywateli Polski objętych procedurami: 42 osoby zostały deportowane po skazaniu za przestępstwa,
Oznacza to, że większość spraw nie była związana z przestępczością kryminalną. Naruszenia prawa imigracyjnego mogą obejmować między innymi:
przekroczenie dozwolonego czasu pobytu na wizie,
utratę legalnego statusu,
nieprzestrzeganie warunków pobytu,
wykonywanie pracy bez odpowiednich zezwoleń,
zatajenie informacji podczas postępowań imigracyjnych.
W praktyce nawet osoby, które od wielu lat mieszkają w Stanach Zjednoczonych, mogą znaleźć się w trudnej sytuacji, jeśli ich status prawny nie został odpowiednio uregulowany.
ZAOSTRZONA POLITYKA IMIGRACYJNA
Ostatnie miesiące przyniosły wyraźne zwiększenie aktywności amerykańskich służb odpowiedzialnych za egzekwowanie prawa imigracyjnego.
Administracja federalna wielokrotnie podkreślała, że jednym z jej priorytetów jest skuteczniejsze identyfikowanie osób przebywających w kraju nielegalnie oraz wykonywanie wydanych wcześniej decyzji deportacyjnych.
Dotyczy to zarówno osób zatrzymywanych na granicy, jak i tych, które od wielu lat mieszkają na terenie Stanów Zjednoczonych.
Eksperci zwracają uwagę, że obecnie znacznie częściej dochodzi do ponownego analizowania dawnych spraw imigracyjnych oraz weryfikowania osób, które wcześniej nie były objęte działaniami służb.
POLACY NADAL NALEŻĄ DO
NIEWIELKIEJ GRUPY
Na tle innych narodowości liczba deportowanych obywateli Polski pozostaje stosunkowo niewielka.
Najwięcej postępowań deportacyjnych dotyczy obywateli państw Ameryki Łacińskiej, przede wszystkim Meksyku, Gwatemali, Hondurasu i Salwadoru.
Nie oznacza to jednak, że Polonia pozostaje poza zainteresowaniem federalnych agencji.
Każda osoba przebywająca w USA bez ure -
gulowanego statusu może zostać objęta postępowaniem, niezależnie od kraju pochodzenia.
WIELOLETNI POBYT NIE DAJE
OCHRONY
Prawnicy imigracyjni przypominają, że jednym z najczęstszych błędów jest przekonanie, iż wieloletni pobyt w Stanach Zjednoczonych automatycznie daje prawo do pozostania w kraju.
Tak nie jest.
Osoby, które od lat mieszkają w USA, pracują, płacą podatki i założyły rodziny, nadal mogą zostać objęte postępowaniem deportacyjnym, jeśli ich status nie został odpowiednio uregulowany.
Każda sprawa rozpatrywana jest indywidualnie, a możliwość pozostania w kraju zależy od wielu czynników, takich jak historia imigracyjna, sytuacja rodzinna, wcześniejsze decyzje sądów czy obowiązujące przepisy.
DANE OBEJMUJĄ TYLKO PIERWSZY OKRES
Warto podkreślić, że opublikowane statystyki obejmują jedynie okres od stycznia 2025 roku do marca 2026 roku.
Dane dotyczące kolejnych miesięcy nie zostały jeszcze opublikowane, dlatego obecnie nie wiadomo, czy liczba deportacji obywateli Polski wzrosła, utrzymała się na podobnym
poziomie czy też zaczęła spadać.
Eksperci spodziewają się jednak, że kolejne raporty mogą pokazać dalszy wzrost aktywności służb imigracyjnych.
CO POWINNI ZROBIĆ POLACY MIESZKAJĄCY W USA?
Specjaliści zajmujący się prawem imigracyjnym podkreślają, że osoby mające jakiekolwiek wątpliwości dotyczące swojego statusu nie powinny zwlekać z konsultacją z doświadczonym adwokatem imigracyjnym.
Wielu problemów można uniknąć, jeśli odpowiednio wcześnie podejmie się działania zmierzające do uregulowania pobytu.
Jednocześnie prawnicy apelują, aby nie podejmować pochopnych decyzji pod wpływem doniesień medialnych. Każda sytuacja jest inna, a możliwości pozostania w Stanach Zjednoczonych zależą od indywidualnych okoliczności konkretnej sprawy.
Opublikowane dane pokazują jednak wyraźnie, że amerykańskie służby coraz konsekwentniej egzekwują przepisy imigracyjne. Choć liczba deportowanych obywateli Polski nie jest wysoka, stanowi przypomnienie, że nieuregulowany status imigracyjny może po latach prowadzić do bardzo poważnych konsekwencji – nawet dla osób, które od dawna mieszkają i pracują w Stanach Zjednoczonych.
Rozwiązanie krzyżówki prześlij do nas e-mailem na adres ogloszenia-ny@tygodnikplus.com lub na nasz adres pocztowy 63 Union Blvd, Wallington NJ 07057 wraz z podaniem imienia, nazwiska i dokładnego adresu. Wszystkie prawidłowe rozwiązania przesłane do dnia 10.08.26r. wezmą udział w losowaniu nagrody. Dane laureata obecnej krzyżówki zamieścimy na naszej stronie w dniu 17.08.26r. Nadesłanie przez
Czytelnika rozwiązania krzyżówki oznacza, iż wyraża on zgodę na opublikowanie imienia, nazwiska oraz miejsca zamieszkania na liście laureatów. Rozwiązania prosimy przysyłać tylko raz. Duplikaty będą kasowane.
SPONSOREM NAGRODY JEST:
NAGRODA TYGODNIA
Za prawidłowe rozwiązanie krzyżówki nr.29 (811) nagrodę wylosował Pan Krzysztof Marczuk z Copiaque. Gratulujemy!
Hasło – „ Jeden kwiat to jeszcze nie wieniec”
TWÓJ DOM
MOJA PASJA
Kupno Sprzedaż Nieruchomości Long Island
WARTO
MNIE?
• Znam lokalny rynek i aktualne ceny
• Negocjuję najlepsze warunki dla moich klientów
• Pomagam w każdym kroku
– od pierwszego spotkania do podpisania umowy
• Zawsze działam w Twoim interesie.
Szybka. Niezawodna. Polska.
Twoja zaufana firma wysyłkowa od 50 lat!
• Paczki Lotnicze i Morskie - do Polski i Europy
• Kontenery – z każdego miejsca w USA do każdego miejsca w Polsce
• Mienie Przesiedlenia
• Samochody, Motocykle, Łodzie
• Przesyłki Komercyjne
• PolamerSEND – paczki do Polski z każdego miejsca w USA
• Dolary do Polski – do odbioru w gotówce, na konto, nawet do domu
• Bilety Lotnicze i Wakacje All-Inclusive
• Kwiaty na każdy adres w
GREENPOINT
167 Greenpoint Ave Brooklyn NY 11222
Tel: (718) 349 1319
ROSELLE
275 Cox St. Roselle, NJ. 07203
MASPETH
64-02 Flushing Ave. Maspeth NY 11378
Tel: (718) 326 2260
Tel: (908) 352 9100 WALLINGTON
130 Main Ave. Wallington NJ 07057
Tel: (973) 779 6613
LATO Z KOMARAMI, SWĘDZĄCE LATO
Ukąszenia komarów są niegroźne, jednak swędzenie bywa dokuczliwe. Te owady mają swoje preferencje wśród ludzi. Na odstraszenie tych owadów są sposoby bardziej i mniej skuteczne.
– To prawda, że komar wybiera osoby, które mają „słodszą” krew – mówi dr Aleksandra Gliniewicz, kierownik Samodzielnej Pracowni Entomologii Medycznej i Zwalczania Szkodników w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego –Państwowym Zakładzie Higieny w Warszawie. – Choroby metaboliczne powodują zmiany w składzie krwi i stają się one bardziej atrakcyjne dla komarów – mówi dr Gliniewicz.
Stąd zarówno komary, jak i kleszcze, lubią się żywić krwią osób chorych na cukrzycę. Nie gardzą też krwią tych, którzy mają szybszą przemianę materii.
– Na ich ukłucia są bardziej narażone osoby, które wydzielają przez skórę więcej takich substancji, które je przywabiają, czyli dwutlenku węgla obecnego w wydychanym powietrzu czy kwasu mlekowego
zawartego w pocie – dodaje dr Gliniewicz.
To z tego powodu pot sportowców jest bardziej atrakcyjny dla komarów i dla tej grupy powstają specjalne, silniejsze chemiczne środki odstraszające.
JAK ROZPOZNAĆ OWADA PO ŚLADZIE?
Po ugryzieniu owada zwykle zostaje czerwona plamka, ale bywa też tak, że wokół ukłucia robi się czerwony ślad i opuchlizna. To dlatego, że w ślinie owadów mogą być substancje (białka), które nas uczulają.
– Nasza odpowiedź na ukłucie owada zależy od naszego układu odpornościowego. Jedni mogą zareagować silniej, inni słabiej. Zwłaszcza u dzieci po ukłuciu komara czy pogryzieniu przez meszki może pojawić się duże zaczerwienienie. Wtedy dobrze jest podać do picia wapno rozpuszczone w wodzie. To pomoże zmniejszyć reakcję alergiczną – radzi dr Gliniewicz.
Tylko samice komarów żywią się krwią i są specjalnie przygotowane do jej pobierania. Komary mają aparat kłujący – „kłujkę” zawierającą ostre sztyleciki ukryte wewnątrz wydłużonych warg, jak w pochewce. Dopiero podczas ukąszenia ich czubki wysuwają się i przebijają naszą skórę.
Samce komarów nie są zainteresowane naszą krwią, bo żywią się nektarem kwiatów oraz sokami roślinnymi.
Co ważne, zarówno samice komara, jak i kleszcze, kłując nas, wpuszczają do organizmu ślinę z substancjami, które nie tylko działają jak znieczulenie, ale także zapobiegają krzepnięciu krwi. DLACZEGO SWĘDZI?
Gdy samica komara nas ukłuje, rozrywa włosowate naczynia krwionośne i nasz system immunologiczny reaguje na to, jak na intruza wydzielając histaminę. To hormon,
który występuje w organizmie, gdzie pełni wiele ważnych funkcji m.in.: przyspiesza gojenie ran, ale także w przypadku ukąszenia owada wywołuje obrzęk na skórze, świąd i przekrwienie.
Meszki mają bardziej agresywne substancje w ślinie niż komary, dlatego mogą silniej uczulać. Poza tym mają aparat kłująco-gryzący, dlatego nie tylko wkłuwają się w naszą skórę, ale także ją rozszarpują i tworzy się mała rana.
Kleszcze też nas kłują. Po ich ukłuciu może powstać charakterystyczny rumień, który przypomina tarczę strzelniczą: w środku znajduje się owalna lub okrągła plamka po ukłuciu pasożyta, wokół której pojawia się blady okrąg. Rumień zazwyczaj rozszerza się coraz dalej, tworząc większą zmianę.
Może temu nie muszą towarzyszyć objawy grypopodobne, takie jak gorączka.
– Jeśli nie znaleźliśmy kleszcza na skórze, ale widzimy taki rumień, to może być zagrożenie, że doszło do zakażenia boreliozą i koniecznie
KOMARY KŁUJĄ, MESZKI GRYZĄ
trzeba iść do lekarza, by rozpocząć leczenie – podkreśla dr Gliniewicz. CO ZROBIĆ, GDY SWĘDZI?
Swędzenie po ukąszeniu najskuteczniej zmniejszają:
zimna woda,
chłodny okład,
lód.
W internecie poleca się także, by przyłożyć na ukłucie plasterek cebuli lub cytryny.
– Mnie cebula podrażnia – podkreśla dr Gliniewicz. – Faktycznie może pomóc lekko kwaśny roztwór, dlatego nie powinno się przykładać plasterka cytryny, ale okład z wody z cytryną. Na swędzenie
może pomóc także ślina po ukłuciu liszki bąblowej i lancetowatej lub mięty. Gdy miejsce ukąszenia spuchnie, można przyłożyć okład z roztworem wody z sodą oczyszczoną.
JAK SIĘ CHRONIĆ PRZED UKĄSZENIAMI?
Komary najbardziej aktywne są wcześnie rano oraz tuż przed i po zachodzie słońca. Dlatego wybierając się wieczorem na ognisko, warto ubrać długie spodnie i bluzę z długim rękawem.
Zdaniem dr Gliniewicz najlepszym sposobem ochrony przed ukąszeniami są repelenty. Mają postać sprayów, żeli czy kremów. Można nimi potraktować odkryte części ciała. Jedne zawierają natu-
ralne składniki, takie jak: olejek eukaliptusowy, geraniowy i miętowy. Są skuteczne, ale działają krócej niż syntetyczne substancje chemiczne, takie jak np.: DEET, IR3535 lub ikarydyna.
Dr Gliniewicz, która bada dostępne repelenty, podkreśla, że te zarejestrowane są skuteczne, ale na każdym mogą działać nieco inaczej.
– Ich skuteczność może być związana z emanacją przez skórę substancji atrakcyjnych dla komarów i kleszczy, które wytwarza nasz organizm, dlatego każdy musi znaleźć taki środek, który u niego działa najlepiej – podkreśla dr Gliniewicz. – Alergiczne jest zapisane, jak długo dany środek działa na owady. Ważne jest, by po spacerze czy ognisku spłukać taki środek ze skóry!
– Dzieci nie powinno się pryskać bezpośrednio preparatem przeciw komarom, kleszczom czy meszkom – podkreśla dr Gliniewicz. – Nawet jeśli jest to spray przeznaczony dla dzieci, lepiej popsikać tym środkiem ręce rodzica i dopiero rozetrzeć repelent na skórze dziecka. Dzieci mają delikatną skórę i stężenie chemicznych substancji tego typu może u nich spowodować uczulenie.
SŁABO
DZIAŁAJĄ
OPASKI I ULTRADŹWIĘKI
Badania przeprowadzone w NIZP-PZH wykazały, że świece zapachowe przeciwko komarom
były skuteczne tylko od 15 minut do jednej godziny od użycia i zapalenia. Takie opaski i odstraszacze ultradźwiękowe nie były efektywne. – Większość badanych opasek chroniła nas najwyżej przed komarami 15 minut po założeniu, ale już po godzinie nie odstraszały w ogóle owadów i kleszczy – mówi dr Gliniewicz.
Badania wykazały, że także odstraszacze ultradźwiękowe nie chronią nas skutecznie przed ukąszeniami owadów. Te testowane w NIZP-PZH odstraszały zaledwie 17 proc. komarów, a kleszcze na nie w ogóle nie reagowały.
– Żeby skutecznie się chronić przed ukąszeniami, najlepiej stosować repelenty, a tylko pomocniczo świece czy opaski – podkreśla dr Gliniewicz.