Jeszcze kilka miesięcy temu nagłówki gazet i portali finansowych wyglądały jak zapowiedź globalnego kryzysu. Konflikt na Bliskim Wschodzie, groźba zamknięcia Cieśniny Ormuz, ostrzeżenia o możliwym szoku energetycznym, analizy przewidujące skok cen ropy nawet do 200 dolarów za baryłkę. W mediach społecznościowych pojawiały się katastroficzne prognozy dotyczące recesji, załamania giełd i gwałtownego wzrostu inflacji.
Tymczasem świat się nie skończył.
Co więcej, amerykańska giełda zachowywała się zaskakująco spokojnie. Indeksy nie zanotowały gwałtownego załamania, ceny ropy wzrosły tylko przejściowo, a inwestorzy stosunkowo szybko wrócili do kupowania akcji. Dla wielu obserwatorów było to niezrozumiałe. Jak to możliwe, że zagrożony został jeden z najważniejszych szlaków handlowych na świecie, a rynki finansowe nie wpadły w panikę? Odpowiedź jest bardziej skomplikowana niż mogłoby się wydawać.
Wąskie gardło światowej gospodarki
Cieśnina Ormuz to wąski przesmyk między Zatoką Perską a Morzem Arabskim. Przez ten niewielki fragment wody przepływa około jednej czwartej światowego handlu ropą transportowaną drogą morską oraz około jednej piątej światowego handlu skroplonym gazem ziemnym (LNG). To właśnie tędy płynie ropa z Arabii Saudyjskiej, Iraku, Kuwejtu, Kataru i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Dla części tych państw jest to praktycznie jedyna droga eksportu surowców energetycznych.
Gdy pojawiło się ryzyko blokady cieśniny, inwestorzy zaczęli kalkulować najgorszy scenariusz. W końcu ropa to nie tylko paliwo do samochodów. To również transport, produkcja żywności, tworzywa sztuczne, nawozy, chemikalia oraz tysiące produktów codziennego użytku.
Nie chodzi tylko o ropę
Większość ludzi kojarzy Cieśninę Ormuz wyłącznie z ropą naftową. To błąd. Przez ten region przechodzą także ogromne ilości gazu ziemnego
z Kataru, jednego z największych eksporterów LNG na świecie. Zakłócenia dostaw gazu mogłyby podnieść ceny energii elektrycznej w Europie i Azji.
Jeszcze mniej osób zdaje sobie sprawę, że zagrożone były również dostawy nawozów sztucznych. Państwa Zatoki Perskiej należą do największych światowych eksporterów mocznika, amoniaku i siarki wykorzystywanych w produkcji nawozów rolniczych. Problemy z transportem tych produktów mogłyby przełożyć się na wyższe koszty produkcji żywności na całym świecie.
Do tego dochodzą metale przemysłowe i surowce strategiczne. Współczesna gospodarka jest uzależniona od miedzi, litu, niklu, kobaltu i metali ziem rzadkich. Choć nie wszystkie przepływają przez Ormuz, każdy większy konflikt geopolityczny zwiększa ryzyko zakłóceń w transporcie i wzrostu cen tych materiałów. Międzynarodowa Agencja Energetyczna już dziś ostrzega, że w przyszłości świat może zmagać się z niedoborami miedzi i litu.
Dlaczego giełda nie spanikowała?
Najciekawsze pytanie brzmi jednak: dlaczego Wall Street nie zareagowała tak, jak podczas wcześniejszych kryzysów?
Po pierwsze, rynki finansowe patrzą w przyszłość. Inwestorzy nie oceniają sytuacji na podstawie dzisiejszych nagłówków, lecz próbują przewidzieć, jak będzie wyglądał świat za sześć miesięcy lub rok. Jeżeli uznają, że problem jest przejściowy, często ignorują nawet bardzo dramatyczne wydarzenia.
Po drugie, światowa gospodarka jest dziś znacznie bardziej odporna niż jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Stany Zjednoczone są jednym z największych producentów ropy i gazu na świecie. Produkcja w Ameryce Północnej częściowo ogranicza wpływ problemów na Bliskim Wschodzie.
Po trzecie, inwestorzy wiedzieli, że całkowita i długotrwała blokada cieśniny byłaby katastrofalna również dla państw regionu. Iran, państwa Zatoki Perskiej i ich najwięksi odbiorcy w Azji mają ogromny interes w utrzymaniu przepływu handlowego. Rynek uznał więc, że najbardziej prawdopodobny jest scenariusz zakłóceń, a nie całkowitego
zatrzymania transportu. W efekcie, gdy pojawiły się sygnały o wznowieniu ruchu statków i stopniowym odblokowywaniu szlaków morskich, ceny ropy zaczęły spadać, a giełdy odzyskały spokój.
Rynki nauczyły się żyć z kryzysami
Istnieje jeszcze jeden powód, o którym rzadko się mówi. Przez ostatnie lata inwestorzy przeżyli pandemię, zerwane łańcuchy dostaw, rekordową inflację, wojnę w Ukrainie, kryzys energetyczny w Europie, wojnę handlową oraz napięcia między Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Każdy z tych kryzysów wydawał się początkiem czegoś znacznie gorszego.
Tymczasem światowa gospodarka wielokrotnie udowadniała swoją zdolność adaptacji. Firmy zmieniały dostawców. Armatorzy wyznaczali nowe trasy. Przedsiębiorstwa zwiększały zapasy. Rządy budowały rezerwy strategiczne. Inwestorzy stali się mniej podatni na panikę, ponieważ wielokrotnie przekonali się, że najczarniejsze scenariusze nie zawsze się realizują.
Jaki to ma wpływ na nas?
To, że świat się nie skończył, nie oznacza jednak, że wydarzenia ostatnich miesięcy pozostaną bez wpływu na nasze życie. Najbardziej odczuwalnym skutkiem są wysokie ceny energii. Nawet krótkotrwały wzrost cen ropy wpływa na koszty transportu, a te z kolei przenoszą się na ceny wielu innych towarów. Wyższe koszty nawozów mogą oznaczać droższą żywność. Problemy z dostawami gazu mogą podnosić rachunki za energię elektryczną. Wahania cen metali przemysłowych wpływają na koszt produkcji samochodów, elek-
troniki i sprzętu AGD.
Dla Polonii mieszkającej w Stanach Zjednoczonych skutki są często pośrednie. Nie zauważamy ich od razu przy dystrybutorze paliwa czy kasie supermarketu. Widzimy je dopiero po kilku miesiącach w postaci wyższych cen usług, wyższej inflacji lub wyższych stóp procentowych.
Najważniejsza lekcja
Historia Cieśniny Ormuz przypomina o czymś niezwykle ważnym. Światowa gospodarka jest znacznie bardziej odporna niż sugerują codzienne nagłówki. Jednocześnie jest bardziej powiązana niż kiedykolwiek wcześniej. Konflikt oddalony o tysiące mil może wpłynąć na cenę benzyny w Chicago, koszt ogrzewania domu w Nowym Jorku lub rachunek za zakupy spożywcze w Albuquerque. Jednak równie prawdziwe jest to, że miliony przedsiębiorców, inwestorów, armatorów i producentów każdego dnia dostosowują się do nowych warunków, ograniczając skutki kryzysów. Dlatego świat się nie skończył, a giełda bije kolejne rekordy. Nie dlatego, że zagrożenie było nieistotne, lecz dlatego, że współczesna gospodarka posiada niezwykłą zdolność przystosowywania się nawet do bardzo poważnych wstrząsów.
I być może właśnie to jest najważniejsza lekcja ostatnich miesięcy. Elżbieta Baumgartner
Elżbieta Baumgartner jest autorką wielu książek-poradników. Jej najnowsza książka to „Jak inwestować pieniądze i ich nie stracić”. Jest ona dostępna w wersji elektronicznej na witrynie Poradnika Sukces, www.PoradnikSukces. com, poczta@poradniksukces.com, 1-718-224-3492.
Jak pomniejszyć podatki
dowiesz się z książek Elżbiety Baumgartner “Jak chować pieniądze przed fiskusem. Podręcznik agresywnej gry podatkowej”. Spadki, darowizny, przychody, inwestycje, sprzedaż mieszkania, konta w USA i w Polsce, walka z IRS. Ustawa o ujawnianiu kont zagranicznych FATCA. Rozszerzona do 308 stronic. Również: „Emerytura reemigranta w Polsce”, „Powrót do Polski”, „Emerytura polska i amerykańska” i wiele innych. Książki są uaktualnione na rok 2026 i dostępne w wersji elektronicznej w witrynie www.PoradnikSukces.com, tel. 718-224-3492, a także w wersji papierowej w D&Z House of Books, 5507 W Belmont Ave, Chicago, tel. 773-282-4222 . www.PoradnikSukces.com
TWÓJ DOM – MOJA PASJA
Kupno Sprzedaż Nieruchomości Long Island
DLACZEGO WARTO WYBRAĆ MNIE?
• Znam lokalny rynek i aktualne ceny
• Negocjuję najlepsze warunki dla moich klientów
• Pomagam w każdym kroku
– od pierwszego spotkania do podpisania umowy
• Zawsze działam w Twoim interesie.
Oferujemy fachowość i doświadczenie dla małych i duż y ch k lie n t ó w Z a p e wnia m y a t r a k c yjne i konkurenc yjne stawki na przewóz i inne usługi. Gwarancją jakości naszych usług jest ponad 30 lat działalności na r ynku amer ykańskim.
Transpor t całych kontenerów od drzwi
Europą (Impor t & Expor t)
• Kontenery małe (20ſt), duże (40ſt i 40ſt HC) i specjalistyczne (20ſt & 40ſt Open Top, 20ſt & 40ſt Flat Rack)
• Wysyłka samochodów, maszyn, motocykli, ATVs, jet-skis i łodzi
• Wysyłka mienia przesiedleńczego
• Wysyłka ładunków handlowych i ponadgabarytowych
• Oddziały w Polsce, Niemczech, Wielkiej Brytanii, na Litwie, Węgrzech i w Por tugalii
• Agencja celna w Gdyni
• Przygotowujemy dokumentację transpor tową i celną
Koniec pewnej epoki. Legendarny Air Force One zakończył służbę po 35 latach
Przez ponad trzy dekady był jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli amerykańskiej prezydentury. Przewoził przywódców Stanów Zjednoczonych podczas najważniejszych wydarzeń politycznych świata, uczestniczył w historycznych misjach dyplomatycznych i był świadkiem przełomowych momentów w dziejach Ameryki. Teraz jeden z legendarnych samolotów Air Force One oficjalnie przechodzi na emeryturę.
Pod koniec czerwca Boeing VC-25A o numerze 29000 wykonał swój ostatni lot w roli prezydenckiego samolotu. Maszyna sprowadziła prezydenta Donalda Trumpa z Europy do Stanów Zjednoczonych, zapisując tym samym ostatni rozdział swojej niezwykłej historii.
SAMOLOT, KTÓRY SŁUŻYŁ SZEŚCIU PREZYDENTOM
Choć dla większości Amerykanów nazwa Air Force One oznacza konkretny samolot, w rzeczywistości jest to znak wywoławczy każdego statku powietrznego Sił Powietrznych USA przewożącego urzędującego prezydenta.
Przez ostatnie 35 lat tę rolę pełniły przede wszystkim dwa niemal identyczne Boeingi 747200B, specjalnie przebudowane do standardu wojskowego i oznaczone jako VC-25A. Jednym z
nich był właśnie samolot z numerem 29000.
Maszyna weszła do służby w 1990 roku za prezydentury George’a H.W. Busha. Od tamtej pory przewoziła kolejnych gospodarzy Białego Domu: George’a H.W. Busha, Billa Clintona, George’a W. Busha, Baracka Obamę, Joe Bidena oraz Donalda Trumpa.
LATAJĄCY BIAŁY DOM
Air Force One to znacznie więcej niż zwykły samolot pasażerski.
Maszyna została zaprojektowana tak, aby prezydent mógł kierować krajem nawet podczas lotu. Na pokładzie znajdują się specjalne systemy łączności umożliwiające bezpieczne rozmowy z Pentagonem, dowódcami wojskowymi i światowymi przywódcami.
Samolot posiada własne centrum dowodzenia, pomieszczenia konferencyjne, biura, część mieszkalną dla prezydenta oraz zaplecze medyczne wyposażone podobnie jak niewielki szpital.
Ma powierzchnię użytkową wynoszącą około 4 tysięcy stóp kwadratowych, czyli ponad 370 metrów kwadratowych rozłożonych na trzech pokładach. Na pokładzie znajduje się także specjalna kuchnia zdolna przygotować nawet 100 posiłków jednocześnie dla pasażerów i załogi.
SAMOLOT, KTÓRY MOŻE TANKOWAĆ W POWIETRZU
Jednym z najbardziej niezwykłych elementów wyposażenia Air Force One jest możliwość tankowania podczas lotu.
Dzięki temu samolot może pozostawać w powietrzu przez wiele godzin, a teoretycznie nawet przez kilka dni bez konieczności lądowania. Funkcja ta została zaprojektowana z myślą o sytuacjach kryzysowych, gdy prezydent musi zachować mobilność nawet podczas konfliktu zbrojnego.
Eksperci wojskowi podkreślają, że niewiele samolotów pasażerskich na świecie posiada takie możliwości.
TAJEMNICE UKRYTE NA POKŁADZIE
Dokładne wyposażenie Air Force One pozostaje tajne. Wiadomo jednak, że samolot wyposażono w zaawansowane systemy obronne chroniące przed atakami rakietowymi oraz zakłóceniami elektronicznymi.
Według specjalistów wiele instalacji zostało zaprojektowanych tak, aby wytrzymać skutki impulsu elektromagnetycznego (EMP), który mógłby powstać po wybuchu nuklearnym. Nie bez powodu maszyna jest często określana jako jedno z najlepiej zabezpieczonych
Obecny Air Force One – Boeing VC-25A (Boeing 747-200B), który służy prezy dentom USA od 1990 roku.
miejsc na świecie.
ŚWIADEK NAJWAŻNIEJSZYCH
WYDARZEŃ W HISTORII USA
Przez 35 lat służby Boeing 29000 uczestniczył w niezliczonych podróżach zagranicznych i krajowych.
Samolot był wykorzystywany podczas końca zimnej wojny, wojen na Bliskim Wschodzie, po atakach terrorystycznych z 11 września 2001 roku oraz podczas licznych kryzysów międzynarodowych.
To właśnie na pokładzie Air Force One George W. Bush przebywał w dniu zamachów z 11 września. Choć używany był wtedy głównie drugi egzemplarz floty, wydarzenie pokazało, jak ważną rolę odgrywa prezydencki samolot w sytuacjach kryzysowych.
CHARAKTERYSTYCZNE MALOWANIE
ZNA CAŁY ŚWIAT
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów Air Force One jest jego wygląd.
Słynne błękitno-białe malowanie zostało zaprojektowane w 1962 roku przez francusko-amerykańskiego projektanta Raymonda Loewy’ego na zlecenie prezydenta Johna F. Kennedy’ego. Co ciekawe, Loewy był również twórcą logotypów takich marek jak Shell, Exxon czy Lucky Strike.
Projekt okazał się tak ponadczasowy, że przetrwał ponad 60 lat niemal bez zmian.
WZRUSZAJĄCE POŻEGNANIE
Ostatni lot samolotu nie przeszedł bez echa. W mediach społecznościowych pojawiły się
liczne wpisy osób pracujących w administracji prezydenckiej, które przez lata korzystały z tej maszyny podczas zagranicznych podróży.
Dyrektor ds. komunikacji Białego Domu Steven Cheung opublikował zdjęcie samolotu wraz z krótkim komentarzem: „Dobrze wykonałeś swoje zadanie, wierny sługo. Ostatni lot”. Dan Scavino, zastępca szefa personelu Białego Domu, podziękował maszynie za lata służby i tysiące godzin spędzonych w powietrzu.
NADCHODZĄ NASTĘPCY
Wycofanie jednej z maszyn VC-25A nie oznacza końca Air Force One.
Siły Powietrzne USA przygotowują obecnie nową generację prezydenckich samolotów opartych na Boeingach 747-8. Będą one większe, bardziej ekonomiczne i wyposażone w najnowsze technologie komunikacyjne oraz obronne. Program od lat zmaga się jednak z opóźnieniami. Początkowo nowe samoloty miały wejść do służby w 2024 roku, ale obecnie przewiduje się, że stanie się to dopiero około 2028 roku.
KATARSKI BOEING BUDZI KONTROWERSJE
Duże zainteresowanie wzbudza również luksusowy Boeing 747-8 podarowany przez rząd Kataru.
Po przejściu odpowiednich modyfikacji może on tymczasowo wspierać prezydencką flotę. Według wojskowych pozwoli to zmniejszyć obciążenie starzejących się VC-25A, które mimo wieku nadal wykonują bardzo intensywne loty. Pomysł ten wywołał jednak debatę polityczną dotyczącą bezpieczeństwa oraz kosztów
dostosowania samolotu do standardów wymaganych dla prezydenta USA.
NOWE KOLORY, NOWA ERA
Zmieni się nie tylko technologia, ale także wygląd samolotu.
Przez dekady Air Force One kojarzył się z eleganckim błękitem i bielą. Donald Trump od lat opowiadał się jednak za bardziej patriotycznym projektem.
Według obecnych planów nowe samoloty mają otrzymać malowanie w kolorach czerwonym, granatowym, białym oraz złotym. Będzie to największa zmiana wizualna prezydenckiej floty od czasów Johna F. Kennedy’ego.
SYMBOL AMERYKI ODCHODZI DO HISTORII
Dla milionów ludzi na całym świecie Air Force One był czymś więcej niż samolotem. Stał się symbolem amerykańskiej potęgi, prezydentury i obecności Stanów Zjednoczonych na światowej scenie.
Boeing VC-25A o numerze 29000 przez 35 lat przewoził najpotężniejszych ludzi świata, uczestniczył w historycznych wydarzeniach i reprezentował Amerykę na wszystkich kontynentach.
Teraz kończy służbę, ale jego miejsce zajmie nowe pokolenie maszyn. Jedno pozostaje jednak niezmienne – Air Force One nadal będzie latającym symbolem amerykańskiego przywództwa, niezależnie od tego, kto zasiada w Gabinecie Owalnym.
Japonia 2026, dalekie podróże
Wyspa Miyajima i świątynia
Itsukushima jinja
Niedziela, 19 kwietnia.
Szintoistyczny chram Itsukushima jinja zasłynął na cały świat z racji niezwykle malowniczego położenia na palach, w płytkiej wodzie zatoki wyspy Miyajima, na obrzeżach Hiroszimy. Całość z powietrza wygląda jak mityczny ptak, co osiadł na spokojnej tafli morza, a prowadząca do sanktuarium czerwona brama torii to chyba jedno z najbardziej obfotografowanych miejsc w całym Kraju Wschodzącego Słońca.
Architektoniczny kompleks zaprojektowany został już w drugiej połowie VI wieku (rok 569), ale swój obecny kształt i nieznaczną przebudowę w 1168 roku, zawdzięcza możnowładcy, zwanemu Taira-no-Kiyomori. Ród Taira wpisał się złotymi głoskami w historię Japonii fundując wspaniałe budowle świątynne i rozwijając morski handel z Chinami za czasów dynastii Song (960–1279). Itsukushima jinja stała się ich rodzinną świątynią.
Tak dla dziennikarskiego porządku muszę wspomnieć, że ta najbardziej obfotografowana w Japonii brama jest (wierną) rekonstrukcją z 1875 roku.
Na terenie świątyni znajdują się też dwie ciekawe pagody: jedno-dachowa Tahoto z 1523 oraz fotogeniczna, pięciopiętrowa Five-Storied. Tuż obok znajduje się okazały, wznie-
siony przez szoguna Toyotami Hideyoshi pawilon Senjokaku z 1407 roku, będący biblioteką z sutrami - świętymi księgami buddyzmu. Poza świątynnymi zabudowaniami są wspaniałe ogrody z innymi fascynującymi obiektami i ścieżkami pieszymi wiodącymi pośród lasów, między innymi na szczyt najwyższej na wyspie góry Mount Misen o wysokości 535 metrów nad poziomem morza.
Do tego unikalnego miejsca dostajemy się jadąc najpierw 17 kilometrów lokalną kolejką Sanyo z Hiroszimy, a potem płynąc 10 minut promem z nabrzeża Miyajima Guchi. Dochodzi 11, kiedy stajemy na brzegu wyspy, skąd już widać wspomnianą, cudną bramę tori. Dojście do chramu Itsukushima Jinja zajmuje kwadrans, ale po drodze są liczne sklepy z pamiątkami oraz urokliwe knajpki, do których w drodze powrotnej mamy zamiar wstąpić na lunch.
W tej chwili jesteśmy najdalej na południe podczas naszej japońskiej podróży, w odległości 730 km w linii prostej od sanktuarium szogunów w Nikko, większość dystansu pokonując szybkimi pociągami shinkansen.
W dzisiejsze, niedzielne południe dominuje pogodne niebo, temperatura dochodzi do 27 stopni Celsjusza, ani za zimno, ani za ciepło - w sam raz do zwiedzania. Ale... to wła-
śnie wyjątkowo duża jak na tą porę roku temperatura spowodowała, że wiśnie zakwitły wcześniej; rok temu o tej samej porze było zaledwie 16C. Na szczęście dla naszego oka zaczęło się kwitnienie innych gatunków: dereni, azalii, rododendronów, magnolii, pigw czy piwonii a nawet wisterii. Jest kolorowo!
Obejście wszystkich, najciekawszych miejsc świątyni Itsukushima zajęło nam półtorej godziny w spokojnym, relaksującym tempie. Najpierw zakup biletów wstępu (równowartość $2), potem spacer jak w bajce po terenie chramu, a w końcu powrót do miasteczka i lunch z owoców morza, spośród których wygrały ośmiornice z grilla oraz świeże ostrygi z rusztu, delikatnie popijane sake na gorąco.
Trwa przypływ i cała świątynia „wznosi się“ na tafli morza, co zdarza się raz na 13 godzin i my akurat... trafiliśmy w tą najbardziej widowiskową chwilę!
Nastało południe i czas powrotu do Hiroszimy. Zamiast miejską kolejką jak dzisiejszym rankiem, zdecydowaliśmy się - dla urozmaicenia - z portu Miyajima guchi jechać tramwajem linii nr 2, z przystanku M38 aż do M09, czyli do Gembaku Dome (epicentrum wybuchu bomby atomowej). Ruszamy o 13, oglądając domostwa od strony podwórka z bielizną susząca się na balkonach. Dla mnie mieszkającego w USA uderza ciasnota; domy stoją blisko siebie, wszędzie widać malutkie parkingi dla malutkich samochodów, ale mimo to każdy metr kwadratowy „nieużytku“ jest wykorzystany na posadzenie kwiatków czy chociażby postawienie
doniczki. Wiosna trwa w całym swoim rozkwicie!
Przejazd do Epicentrum w Hiroszimie zajął nam 55 minut, a przy okazji napatrzyliśmy się do woli jak wygląda codzienne życie Japończyków zaglądając im niemalże do okien. Ciąg dalszy za tydzień… Tekst i zdjęcia: Andrzej Kulka Autor jest zawodowym przewodnikiem i właścicielem chicagowskiego biura podróży EXOTICA TRAVEL, organizującego wycieczki po całym świecie, również do JAPONII na Święto Kwitnienia Wiśni, 30 marca oraz 6 kwietnia 2027 roku. Bliższe informacje i rezerwacje: EXOTICA TRAVEL, 6741 W. Belmont, Chicago IL 60634, tel. (773) 237 7788, strona internetowa: https://andrzejkulka. com/upcoming-trips
S?ynna brama torii, świątyni Itsukushima.
Babcia wysyła dziadka na zakupy: - Pamiętaj, masz kupić dwie rzeczy, chleb i masło! Tylko dwie i nic więcej. Dziadek: - Dobra, dobra. A babcia cały czas swoje dwie rzeczy: - Chleb i masło, chleb i masło. Dziadek w końcu poszedł, a babcia krzyczała za nim z okna:Dwie rzeczy pamiętaj, dwie rzeczy. Dziadek wraca po dwóch godzinach z wiadrem farby, a babcia: - Oj ty ty, przecież mówiłam dwie rzeczy! Gdzie masz pędzel?!
@
Wraca wnuczek ze szkoły, patrzy, a jego dziadek siedzi bez spodni na ganku w bujanym fotelu. - Dziadku, czemu nie masz spodni? Ale dziadek milczy... - Dziadku, pytałem czemu nie masz spodni?! Dziadek się trochę zmieszał i cichutko powiedział:Wczoraj siedziałem bez koszuli i mi cały kark zesztywniał. A dziś to był babci pomysł...
@
70-letni dziadek ożenił się z 18-latką. - Dziadku, co Ty z nią będziesz robił za dziesięć lat? - Jak to co? Wygonię staruchę!!!
@
Są 90-te urodziny dziadka. Jasiu przychodzi do niego i mówi: - Dziadziuś, mam dwie wiadomości - dobrą i złą, którą wolisz najpierw? -
Dobrą. - Na twoich urodzinach będą striptizerki! - Oooo, bardzo fajnie. A ta zła? - Będą w twoim wieku!
@
80-letni babcia dzwoni na policję, żeby zgłosić kradzież - Policja... słucham? - Panie... siedzę w moim nowiutkim samochodzie... zostałam okradziona. Ukradli prawie wszystko... kierownicę, radio, pedał sprzęgła, hamulec, nawet pedał gazu... - Spokojnie, już wysyłam do pani funkcjonariusza. Kilka minut później w samochodzie oficera jadącego do zdarzenia: - Już wszystko w porządku... nie fatyguj się... - Jak to nie fatyguj? - Ona przez pomyłkę usiadła na tylnim siedzeniu. Zapoznając dzieci z historią stworzenia katechetka bardzo obrazowo opisała stworzenie Ewy z żebra Adama. Wieczorem, mały Wojtek przychodzi do domu z bolącym bokiem, na skutek kontuzji na boisku. Maca się wystraszony po żebrach i mówi:Mamo, tak mnie tutaj boli, że chyba będę miał żonę.
@Rozmawiają trzy bociany. Pierwszy mówi: - Ja to cały tydzień latałem nad jednym domem! - I co? - Urodził się chłopczyk. - A ja - mówi drugito dwa tygodnie latałem nad jedną chałupą! - I co? - Urodziła się dziewczynka! Na to trzeci: - A ja to trzy tygodnie latałem nad plebanią! - I co? I co? - Ale mieli pietra!
Busem z Polskim przewodnikiem
Wycieczki dla osób "solo", par i rodzin
Kanada – 7 dni, od 20 września i od 20 października
Wycieczki dookoła USA – 16 dni od 29 sierpnia i 17 dni od 2 października
Nowy Orlean/Teksas 13 – 12 listopada
Floryda Sylwestrowa w grudniu, 9 i 10 dni
Ponadto: Waszyngton/Capitol, Jaskinie, Niagara, Amisze, Acadia i inne
Taksówkarz jedzie bardzo szybko, ostro bierze zakręty, wyprzedza samochód za samochodem. Pasażer blednie: - Panie, niech pan uważa i wolniej jedzie, bo się rozbijemy! Ja mam na utrzymanie szóstkę dzieci! Taksówkarz się odwraca: - No i mi pan mówi, żeby uważał?
@Zapoznając dzieci z historią stworzenia katechetka bardzo obrazowo opisała stworzenie Ewy z żebra Adama. Wieczorem, mały Wojtek przychodzi do domu z bolącym bokiem, na skutek kontuzji na boisku. Maca się wystraszony po żebrach i mówi: - Mamo, tak mnie tutaj boli, że chyba będę miał żonę.
Bożena Piekarz-Lesiczka Tel: 718-472-4344 146 Driggs Ave. Brooklyn, NY 11222
✗ Laminaty, koronki, mostki
✗ Leczenie kanałowe
✗ Korony na implanty
✗ Stomatologia dziecięca
✗ Korony na implanty ✗ Stomatologia dziecięca
✗ Kosmetyka
✗ Kosmetyka
✗ Protetyka i ortodoncja
✗ Protetyka i ortodoncja
✗ Czyszczenie i wybielanie zębów
✗ Czyszczenie i wybielanie zębów ✗ Leczenie kanałowe
www.doctorbozenapiekarz.com
@Straszny skąpiec do studenta:
- To pan wyciągnął wczoraj z rzeki mojego tonącego syna?
- Ach, nie ma o czym mówić......
- Jak to nie ma o czym mówić? A gdzie jego czapeczka?
Jak przebiega rozwód w Nowym Jorku?
Poradnik praktyczny
Aby ubiegać się o rozwód w stanie Nowy Jork, należy mieć ukończone 18 lat oraz być rezydentem tego stanu przez co najmniej dwa lata przed złożeniem pozwu rozwodowego. Miejsce zawarcia małżeństwa nie ma znaczenia, jeśli spełniony jest wymóg dwuletniego zamieszkania w stanie.
W przypadku miasta Nowy Jork, pozew rozwodowy składa się w dzielnicy, w której małżonkowie nadal wspólnie zamieszkują. Jeśli jednak para już się rozdzieliła i mieszka osobno, pozew może zostać złożony w dzielnicy, w której znajduje się wspólna nieruchomość małżeńska lub gdzie mieszkają dzieci. Sprawy rozwodowe prowadzone są w Supreme Court stanu Nowy Jork.
Dla mieszkańców Queens postępowanie odbywa się w sądzie przy Sutphin Boulevard
w dzielnicy Jamaica. Natomiast osoby mieszkające w dzielnicy Kings (Brooklyn) kierują sprawę do sądu przy ulicy Adams w Brooklyn Heights.
Czy rozwód zawsze musi się odbywać przed sędzią?
Nie. Jeśli małżonkowie są zgodni co do warunków rozwodu, możliwe jest przeprowadzenie całej procedury za pośrednictwem adwokatów, bez konieczności stawiania się przed sędzią. Adwokaci przygotowują wszystkie niezbędne dokumenty rozwodowe – nie robi tego sąd. W wielu przypadkach wystarczy, że para zatrudni jednego prawnika, który opracuje umowę regulującą kwestie podziału majątku, opieki nad dziećmi oraz harmonogram wizyt i świąt.
Uwaga na “tanie rozwody”
Nie polecam korzystania z usług agencji reklamujących
mec. Jerzy Sokół
Adwokat jest absolwentem prawa Uniwersytetu Warszawskiego oraz University of Connecticut, z praktyką w Polsce i USA
bardzo niskie ceny rozwodów. Proces rozwodowy jest często zbyt skomplikowany, aby mógł być prawidłowo przeprowadzony bez pomocy doświadczonego adwokata. Personel takich agencji zazwyczaj nie posiada kwalifikacji do udzielania porad prawnych, co zresztą jest nielegalne. Próby “naprawy” błędnie przeprowadzonych rozwodów mogą być czasochłonne i kosztowne, a cały proces – nawet w przypadku ugodowego rozwodu – potrafi trwać wiele miesięcy.
Dla przykładu, w Brooklynie zatwierdzenie rozwodu przez sędziego i wpisanie go do rejestru przez urzędnika sądowego (clerk) może zająć co najmniej cztery miesiące.
Czy doręczenie pozwu jest konieczne?
Nie zawsze. Jeśli obie strony zgadzają się na rozwód, pozwany może dobrowolnie przyjąć pozew i podpisać wymagane dokumenty. Taka forma ugodowa pozwala pominąć wiele formalności i dodatkowych kosztów, w tym związa -
nych z doręczeniem pozwu przez gońca sądowego.
Jednak w przypadku sporu, konieczne jest przeprowadzenie pełnej procedury rozwodowej, z uwzględnieniem wszystkich wymogów prawnych.
Dlaczego warto postawić na porozumienie?
Jak już wspomniano, przyczyna rozwodu nie ma większego znaczenia. Jeśli małżonkowie są w stanie dojść do porozumienia, gorąco polecam taką drogę –oszczędza to nie tylko pieniądze i zdrowie psychiczne, ale także chroni dzieci przed niepotrzebnym stresem. Dzieci często cierpią najbardziej, zwłaszcza gdy stają się “kartą przetargową” w sporze między rodzicami.
Rozwód z podejściem “puszczę go w samych skarpetkach” nie jest oparty na zdrowych podstawach prawnych ani moralnych. Walka o status “głównego opiekuna” dziecka tylko po to, by uniknąć płacenia alimentów, najczęściej kończy się krzywdą dziecka.
Mec. Joanna Ewa Nowokuński
SPRAWY W USA:
• Spadkowe i testamenty
• Imigracyjne: obrona przed deportacją/przesłuchania w sądach/ redukcja kaucji
• Bankructwa
SPRAWY W POLSCE:
• Sprawy spadkowe i testamenty
• Sprawy majątkowe
• Odzyskiwanie mienia
• Sprawy karne/ cywilne
Adres biura w Polsce: ul. Prusa 2, 00-439 Warszawa tel. 011-48-22-219-5088 861 Manhattan Avenue, pokój 6 Brooklyn, NY 11222 adwokatsokol@gmail.com 718-389-5115 www.adwokatsokol.com
Palm Coast — ukryty
skarb północnej Florydy
Na mapie Florydy są miejsca głośne, pełne turystów i wielkich hoteli. Są też takie, które rozwijają się spokojniej, ale z roku na rok przyciągają coraz więcej osób szukających wygodnego życia blisko natury i oceanu. Do tej drugiej grupy zdecydowanie należy Palm Coast — jedno z najmłodszych i najszybciej rozwijających się miast w stanie.
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu znajdowały się tutaj głównie lasy sosnowe, mokradła i dzikie tereny charakterystyczne dla północno-wschodniej Florydy. Dziś Palm Coast zmienia się w nowoczesne miasto, które przyciąga rodziny z dziećmi, emerytów, jak i inwestorów. Mimo szybkiego rozwoju udało mu się jednak zachować coś, czego coraz częściej brakuje w popularnych kurortach Florydy — spokój i kontakt z naturą.
MIASTO WODY, ZIELENI I KANAŁÓW
Jedną z najbardziej charakterystycznych cech Palm Coast jest rozbudowana sieć kanałów wodnych przecinających całe miasto. To właśnie dzięki nim wiele osób porównuje Palm Coast do „florydzkiej Wenecji”. Naturalne i sztuczne drogi wodne tworzą wyjątkowy krajobraz, a wiele nieruchomości posiada własny dostęp do kanałów lub przystani. Dla mieszkańców łódź bywa tutaj równie naturalnym środkiem rekreacji jak rower czy samochód. Ogromnym atutem miasta jest
także położenie przy słynnym Intracoastal Waterway — wodnym szlaku biegnącym wzdłuż wschodniego wybrzeża USA. To ważna część lokalnej rekreacji i stylu życia. Popularne są tutaj rejsy, kajakarstwo, wędkarstwo oraz obserwowanie dzikiej przyrody.
POMIĘDZY
HISTORIĄ A OCEANEM
Palm Coast znajduje się w wyjątkowej lokalizacji. Miasto położone jest pomiędzy historycznym St. Augustine — najstarszym miastem w Stanach Zjednoczonych — a słynnym Daytona Beach, znanym z szerokich plaż i sportów motorowych.
Dzięki temu mieszkańcy mają dostęp zarówno do spokojnego życia, jak i licznych atrakcji regionu. W ciągu kilkudziesięciu minut można znaleźć się na plaży Atlantyku, w zabytkowym centrum St. Augustine albo na wydarzeniach sportowych i festiwalach Daytona Beach.
To właśnie połączenie spokojnej codzienności z łatwym dostępem do atrakcji sprawia, że Palm Coast coraz częściej wybierane jest jako miejsce do życia na stałe.
STYL ŻYCIA BLIŻEJ NATURY
Palm Coast nie próbuje konkurować z Miami czy Orlando wielkimi wieżowcami i nocnym życiem. Siłą miasta jest zupełnie inny styl życia.
Dominują tutaj tereny zielone, ścieżki spacerowe i rowerowe,
pola golfowe oraz spokojne osiedla mieszkaniowe. Mieszkańcy chętnie spędzają czas na świeżym powietrzu — spacerując wzdłuż kanałów, łowiąc ryby czy obserwując ptaki.
W okolicy często można spotkać delfiny, pelikany i inne charakterystyczne dla Florydy gatunki zwierząt. To właśnie dlatego Palm Coast uchodzi za jedno z bardziej „zielonych” i spokojnych miast regionu.
RYNEK NIERUCHOMOŚCI PRZYCIĄGA INWESTORÓW
Palm Coast od kilku lat przyciąga również uwagę rynku nieruchomości. Ceny domów i apartamentów systematycznie rosną, choć nadal pozostają bardziej przystępne niż w najbardziej luksusowych częściach południowej Florydy.
Dużym zainteresowaniem cieszą się zarówno domy jednorodzinne, jak i nieruchomości inwestycyjne. W zależności od lokalizacji i standardu ceny domów mogą zaczynać się od około 200 tysięcy dolarów, a w bardziej prestiżowych częściach miasta sięgać nawet 800 tysięcy dolarów i więcej.
Eksperci zwracają uwagę, że rozwój miasta nadal trwa, dlatego wiele osób traktuje zakup nieruchomości w Palm Coast jako inwestycję długoterminową.
CORAZ SILNIEJSZA POLONIA
Palm Coast staje się również coraz popularniejszym miejscem wśród Polaków przeprowadzających się na Florydę. Choć tutejsza Polonia nie jest jeszcze tak liczna jak w południowej części stanu, polska społeczność z roku na rok
wyraźnie się rozwija.
W regionie można znaleźć polskie sklepy, restauracje oraz firmy prowadzone przez Polaków — od branży budowlanej i remontowej po usługi związane z nieruchomościami. Dzięki temu nowi mieszkańcy łatwiej odnajdują się w nowym miejscu i szybciej budują lokalne kontakty.
W okolicy Palm Coast działa również Sobotnia Szkoła Polonijna im. Marii Konopnickiej, która pomaga dzieciom polskiego pochodzenia podtrzymywać znajomość języka, historii i kultury Polski. Organizowane są spotkania, wydarzenia rodzinne i inicjatywy integrujące lokalną społeczność.
Dużym atutem Palm Coast jest również położenie w pobliżu innych ośrodków polonijnych, takich jak Daytona Beach czy Jacksonville. Dzięki temu mieszkańcy mogą korzystać z bogatszej oferty wydarzeń, polskich biznesów i życia społecznego całego regionu północno-wschodniej Florydy.
FLORYDA PRZYSZŁOŚCI?
Palm Coast nadal pozostaje młodym miastem, ale wszystko wskazuje na to, że jego znaczenie będzie rosło. Coraz więcej osób szuka dziś spokojniejszych miejsc do życia — z dostępem do natury, bez ogromnych korków i intensywnego tempa wielkich metropolii.
To właśnie dlatego Palm Coast przyciąga ludzi marzących o bardziej zrównoważonym stylu życia. Miasto rozwija się szybko, ale nadal zachowuje swój spokojny charakter.
I być może właśnie w tym tkwi jego największy sekret.
Lidia Śmietanowska od lat pomaga klientom odnaleźć swoje miejsce na Florydzie, łącząc profesjonalizm z doskonałą znajomością lokalnego rynku nieruchomości. Z branżą związana jest od 2015 roku, natomiast w Palm Coast mieszka już od 2006 roku, dzięki czemu doskonale rozumie zarówno specyfikę regionu, jak i potrzeby osób planujących zakup lub sprzedaż nieruchomości właśnie w tej części Florydy. Specjalizuje się przede wszystkim w pracy z kupującymi, pomagając klientom znaleźć nieruchomości dopasowane do ich stylu życia, oczekiwań i planów na przyszłość — niezależnie od tego, czy chodzi o pierwszy dom, inwestycję, wakacyjny apartament czy miejsce do życia na stałe. Swoich klientów prowadzi przez cały proces zakupu lub sprzedaży nieruchomości — od wyszukiwania odpowiednich ofert, przez negocjacje, aż po finalizację transakcji. Szczególną uwagę zwraca na bezpieczeństwo klienta, przejrzystość procesu oraz uzyskanie jak najlepszych warunków finansowych.
Lidia Śmietanowska stawia na uczciwość, dobrą komunikację i praktyczne doradztwo. Jej podejście opiera się na budowaniu relacji i zaufania, dzięki czemu klienci mogą podejmować świadome i spokojne decyzje dotyczące jednej z najważniejszych inwestycji w życiu. Dzięki wieloletniemu doświadczeniu oraz znajomości Palm Coast potrafi nie tylko znaleźć odpowiednią nieruchomość, ale również pomóc klientom lepiej poznać region i odnaleźć się w nowym miejscu.
Kto jest odpowiedzialny za długi osoby zmarłej?
Jak executors (wykonawcy naszej woli wyznaczeni w testamencie) powinni postępować z niespłaconymi długami po zmarłym?
Kupując samochód, zaciągając pożyczkę lub otrzymując kartę kredytową na swoje nazwisko, masz prawny obowiązek spłaty tego długu. Dobra wiadomość jest taka, że Twój współmałżonek lub członkowie rodziny nie są odpowiedzialni za te długi, jeśli umrzesz. Nie oznacza to jednak, że wierzyciele nie będą dopominać się spłaty długu, aby odzyskać to, co jesteś winien.
Kiedy dana osoba umiera, wszystkie jej pieniądze i majątek muszą być zgromadzone w jedną masę spadkową. W trakcie postępowania spadkowego wszelkie zaległe długi muszą być uregulowane z majątku i środków pochodzących z majątku spadkowego. Jeżeli zmarły zmarł bez majątku, wierzyciele na ogół nie są w stanie
wyegzekwować spłaty zaciągniętych długów.
Jeśli dług jest zaciągany przez dwie lub więcej osób, na przykład w przypadku kredytu hipotecznego małżonków czy wspólnej karty kredytowej, po Twojej śmierci odpowiedzialność za dług przechodzi na osobę pozostającą przy życiu. Jeżeli dług został podżyrowany przez współsygnatariusza, współsygnatariusz przyjmuje wówczas pełną odpowiedzialność za dług. To, czy małżonek musi spłacić pozostały dług, zależy od wielu czynników. W niektórych przypadkach masa spadkowa jest wystarczająca na spłatę wierzycieli, innym razem nie ma wystarczających funduszy na zaspokojenie wierzycieli, a w niektórych przypadkach wierzyciele zgadzają się na otrzymanie obniżonej kwoty zadłużenia.
Długi są zwykle spłacane w pierwszej kolejności z płynnych aktywów, takich jak konto ban -
kowe lub inne rezerwy gotówkowe. Jeśli nie jest to możliwe, aktywa takie jak majątek osobisty lub nieruchomości mogą zostać zlikwidowane, a wpływy mogą zostać wykorzystane na spłatę długów. Jednak wierzycielom nie wolno zabiegać o niektóre składniki majątku spadkowego, takie jak świadczenia z tytułu ubezpieczenia na życie lub programy emerytalne 401 (k). Aby chronić te aktywa przed wierzycielami, ważne jest, aby wskazać osobę fizyczną jako beneficjenta.
Kto opłaca rachunki medyczne i inne rachunki po śmierci?
To naturalne, że wpadasz
w panikę, gdy umiera ukochana osoba i zaczynasz zdawać sobie sprawę, że jego rachunki za leczenie naprawdę wzrosły. Czy jesteś odpowiedzialny za ich opłacenie? W większości przypadków odpowiedź brzmi: nie, ponieważ, z bardzo nielicznymi wyjątkami, beneficjent nigdy nie dziedziczy długów.
Zachęcam jednak do konsultacji z prawnikiem z dziedziny Estate Planning, Trust & Estates, aby zawczasu zabezpieczyć swój majątek oraz bliskich jak również omówić prawa i obligacje po śmierci bliskiej osoby.
Mec. Joanna Gwóźdź
BARAN Słońce sprzyja Baranom we wszystkich sferach życia. Na gruncie towarzyskim nie powinieneś mieć powodów do narzekania – Twoja pozytywna aura i otwarta natura sprawi, że staniesz się interesującym partnerem do budowania trwalszych relacji.
BYK Bykom sprzyjają planety. Druga połowa tygodnia przyniesie spokój i harmonię w życiu zawodowym. Szczęście coraz częściej zacznie uśmiechać się do poszukujących zatrudnienia, lub planujących zmiany w swojej zawodowej karierze.
BLIZNIETA Ten tydzień zodiakalne Bliźniaki spędzą pod znakiem długo oczekiwanych sukcesów i zwycięstw, na które pracowały przez ostatnie tygodnie. Pojawi się możliwość uwolnienia się raz na zawsze od kłopotów i trosk, które dominowały w ostatnich miesiącach.
RAK W tym tygodniu Niebo sprzyjać będzie Rakom we wszystkich aspektach życia. Postaraj się wynieść z tego jak najwięcej korzyści. Podaruj sobie odrobinę zrozumienia i poświęć więcej czasu potrzebom duchowym.
LEW Nowy tydzień dla zodiakalnych Lwów będzie początkiem ważnych przeobrażeń i zmian w ich dotychczasowym życiu.
Twoje podejście do świata stanie się poważne i ambitne. To jest właśnie czas na pokazanie potencjału, który Tobie drzemie.
PANNA Ten tydzień zodiakalnych Panien będzie okresem przeznaczonym na powolny i systematyczny powrót do obowiązków zarzuconych z powodu wiosenno-letniego lenistwa.
✓ Testamenty
✓ Healthcare Proxies
✓ Living Wills
✓ Medicaid
✓ Home visits
✓ Revocable Trusts
✓ Guardianship
✓ Probate
✓ Irrevocable Trusts
✓ Real Estate
WAGA Sprawy zawodowe staną się więc dla Ciebie błahostką, a w życiu osobistym uda Ci się zażegnać dawno już rozpoczęte, trwające do dziś konflikty zakłócające relacje z ludźmi, na których w gruncie rzeczy bardzo Ci zależy.
SKORPION W nowym tygodniu Skorpiony mogą liczyć na ulgę i odrobinę wytchnienia od natłoku obowiązków, który dał im się we znaki. Pojawi się okazja do zdobycia nowych przydatnych umiejętności. Podejdź do tego z zaangażowaniem.
STRZELEC Nadchodzący tydzień obfitować będzie w niespodzianki i nieoczekiwane zwroty akcji. Musisz być czujny, by nie dać wytrącić się z równowagi.
KOZIOROZEC Dzięki nadchodzącemu kwinkunksowi Marsa i Plutona zodiakalne Koziorożce poczują przypływ energii i zapragną popchnąć do przodu przebieg spraw, którymi się teraz zajmują.
WODNIK Wodniki pogrążone do niedawna w lekkim letargu już w pierwszych dniach tygodnia poczują przypływ sił witalnych, co wpłynie dodatnio na wynik działań, które podejmą. A w podejmowaniu wyzwań będą wręcz brawurowe.
RYBY Osoby spod znaku Ryb w najbliższym tygodniu mogą stanąć przed sytuacjami, które naprawdę mogą zmienić ich życie. Ryby powinny spodziewać się niełatwego, wymagającego skupienia okresu w ich życiu. Stawiaj na zdrowy rozsądek i zachowuj zimną krew, a uda Ci się przez niego przebrnąć bez szwanku.
mówi po polsku
Pociągnij kredką kropkowane linie i pokoloruj godło.
Szybka. Niezawodna. Polska. Twoja zaufana firma wysyłkowa od 50 lat!
• Paczki Lotnicze i Morskie - do Polski i Europy
• Kontenery – z każdego miejsca w USA do każdego miejsca w Polsce
• Mienie Przesiedlenia
• Samochody, Motocykle, Łodzie
• Przesyłki Komercyjne
• PolamerSEND – paczki do Polski z każdego miejsca w USA
• Dolary do Polski – do odbioru w gotówce, na konto, nawet do domu
• Bilety Lotnicze i Wakacje All-Inclusive
• Kwiaty na każdy adres w
GREENPOINT
167 Greenpoint Ave Brooklyn NY 11222
Tel: (718) 349 1319
ROSELLE
275 Cox St. Roselle, NJ. 07203 Tel: (908) 352 9100
Grillowanie – więcej niż jedzenie. Historia, tradycje i fenomen letnich spotkań
Lato pachnie grillem
Gdy tylko dni stają się dłuższe, a temperatura zachęca do spędzania czasu na świeżym powietrzu, rozpoczyna się sezon grillowy. Dla wielu osób to jedna z najbardziej wyczekiwanych tradycji lata. Zapach pieczonego mięsa, warzyw i przypraw unoszący się w powietrzu przywołuje wspomnienia rodzinnych spotkań, pikników i beztroskich weekendów.
Grillowanie to jednak znacznie więcej niż sposób przygotowywania posiłków. To okazja do rozmów, śmiechu i wspólnego spędzania czasu z rodziną oraz przyjaciółmi. W świecie, w którym na co dzień żyjemy w pośpiechu, właśnie grill staje się miejscem, przy którym zwalniamy tempo i cieszymy się chwilą.
Dla Polaków mieszkających w Stanach Zjednoczonych grillowanie ma również dodatkowy wymiar – pozwala pielęgnować tradycje wyniesione z domu, jednocześnie odkrywając amerykańską kulturę barbecue.
Od ogniska do nowoczesnego grilla
Historia przygotowywania jedzenia nad ogniem liczy tysiące lat. Archeolodzy uważają, że nasi przodkowie zaczęli piec mięso już ponad 400 tysięcy lat temu. Ogień nie tylko poprawiał smak potraw, ale także zwiększał ich bezpieczeństwo i ułatwiał trawienie.
Przez kolejne wieki sposób przygotowywania jedzenia ewoluował. Od prostych ognisk przechodzono do metalowych rusztów, pieców i wreszcie nowoczesnych grilli, które dziś znajdziemy niemal w każdym ogrodzie.
Samo słowo „barbecue” najprawdopodobniej wywodzi się od karaibskiego określenia barbacoa, oznaczającego drewnianą konstrukcję używaną przez rdzennych mieszkańców do powolnego pieczenia mięsa nad żarem. Hiszpańscy odkrywcy przenieśli tę metodę do Europy, a później rozpowszechniła się ona w Ameryce Północnej.
Jak grillowanie podbiło Amerykę
Dziś trudno wyobrazić sobie Stany Zjednoczone bez grillowania. To jeden z najbardziej charakterystycznych elementów amerykańskiej kultury.
Największy rozkwit grillowa -
nia nastąpił po II wojnie światowej. Powstające przedmieścia, własne ogródki i coraz większa dostępność samochodów sprawiły, że Amerykanie zaczęli spędzać więcej czasu na świeżym powietrzu.
Przełomowym momentem był rok 1952, kiedy George Stephen skonstruował pierwszy kulisty grill z pokrywą. Dzięki niemu łatwiej było kontrolować temperaturę, a mięso piekło się równomiernie. Ten wynalazek zapoczątkował rewolucję w grillowaniu i do dziś pozostaje inspiracją dla wielu producentów.
Obecnie miliony amerykańskich rodzin organizują grille niemal przez cały rok, szczególnie w stanach o ciepłym klimacie, takich jak Floryda, Teksas czy Arizona.
Polska tradycja grillowania
Choć grillowanie kojarzy się głównie z Ameryką, w Polsce również ma swoje wyjątkowe miejsce.
Jeszcze w latach 80. dominowały ogniska oraz pieczenie kiełbasek na patykach. Prawdziwy boom na grille rozpoczął się w latach 90., kiedy do sklepów trafiły pierwsze niedrogie grille węglowe.
Od tamtej pory grill stał się niemal obowiązkowym elementem majówki, wakacji oraz rodzinnych spotkań.
Polacy najczęściej wybierają:
karkówkę,
kiełbasę,
kaszankę,
szaszłyki,
kurczaka,
pieczarki.
Coraz częściej na ruszt trafiają również ryby, owoce morza, sery i warzywa.
Polska kontra USA – dwa różne światy grillowania
Choć idea jest podobna, sposób grillowania po obu stronach Atlantyku znacząco się różni.
W Polsce grill często oznacza szybkie spotkanie przy kiełbasie i karkówce. Mięso przygotowuje się stosunkowo krótko, a całość trwa kilka godzin.
W Stanach Zjednoczonych barbecue to prawdziwa sztuka. W wielu regionach mięso piecze się powoli przez 8–16 godzin w niskiej temperaturze, dzięki czemu staje się niezwykle kruche i soczyste.
Najbardziej znane style amerykańskiego barbecue to:
Texas BBQ – słynny brisket i wołowina.
Kansas City BBQ – bogate, słodkie sosy barbecue.
Memphis BBQ – żeberka z aromatycznymi przyprawami.
Î Czy wiesz, że…
Przeciętny Amerykanin grilluje kilkanaście razy w roku, a wielu robi to znacznie częściej.
Najpopularniejszym dniem grillowania w USA jest 4 lipca, kiedy miliony rodzin organizują spotkania w ogrodach i parkach.
W Teksasie przygotowanie idealnego brisketu może trwać nawet 16 godzin.
W Korei Południowej bardzo popularne jest grillowanie przy stole, gdzie każdy uczestnik sam przygotowuje swoje mięso.
W Argentynie tradycyjne asado jest wydarzeniem rodzinnym, które często trwa przez całe popołudnie.
Carolina BBQ – wieprzowina z charakterystycznymi sosami na bazie octu lub musztardy.
Alabama BBQ – kurczak podawany z białym sosem majonezowym.
Dla wielu Amerykanów grillowanie to niemal sport narodowy, a konkursy barbecue przyciągają tysiące uczestników i widzów.
Rozwiązanie krzyżówki prześlij do nas e-mailem na adres ogloszenia-ny@tygodnikplus.com lub na nasz adres pocztowy 63 Union Blvd, Wallington NJ 07057 wraz z podaniem imienia, nazwiska i dokładnego adresu. Wszystkie prawidłowe rozwiązania przesłane do dnia 13.07.26r. wezmą udział w losowaniu nagrody. Dane laureata obecnej krzyżówki zamieścimy na naszej stronie w dniu 20.07.26r. Nadesłanie przez
Czytelnika rozwiązania krzyżówki oznacza, iż wyraża on zgodę na opublikowanie imienia, nazwiska oraz miejsca zamieszkania na liście laureatów. Rozwiązania prosimy przysyłać tylko raz. Duplikaty będą kasowane.
SPONSOREM NAGRODY JEST:
NAGRODA TYGODNIA
Za prawidłowe rozwiązanie krzyżówki nr.25 (807) nagrodę wylosowała Pani
Nasi przodkowie wierzyli, że kształt i rozstawienie zębów świadczą o charakterze człowieka. Drobne zęby miały cechować ludzi chciwych i małostkowych, duże – świadczyć o dobroci i otwartości, spiczaste i rzadko rozstawione zaś – zdradzać podły i nikczemny charakter właściciela. Nic dziwnego, że od wieków podejmowano próby korekcji zgryzu.
Badając egipskie mumie z Doliny Królów, naukowcy odkryli złoty drut przypominający dzisiejsze ortodontyczne elementy mocujące. Datowano je na ok. 1500 rok p.n.e. Analiza metalurgiczna wykazała wysoki stopień czystości złota. Archeolodzy odnaleźli też w szczątkach przewiązki na zęby wykonane z materiałów roślinnych.
Pierwsze zachowane spostrzeżenia dotyczące wad zgryzu miał przedstawić Hipokrates, starożytny grecki lekarz z V-IV w. p.n.e. nazywany ojcem medycyny. W jednym z przypisywanych mu traktatów wskazywano, że jeśli szczęka jest zbyt wąska, a zęby ciasno upakowane, powoduje to nie tylko trudności w żuciu, ale może prowadzić do poważniejszych schorzeń całego organizmu.
Leczenie ortodontyczne w czasach antycznych polegało najczęściej na opiłowywaniu lub usuwaniu zębów, albo na wywieraniu nacisku, by wprowadzić je na właściwe miejsce w łuku zębowym. Spiłowywanie wystających zębów jeszcze w II w. n.e. rekomendował Galen z Pergamonu.
W łacińskim dziele „De Medicina” z początku I w. n.e. rzymski encyklopedysta Aulus Cornelius Celsus zawarł porady dotyczące regulowania krzywo wyrzynających się
u dzieci zębów stałych. Miało to następować poprzez regularne uciskanie na nie palcem, po uprzednim usunięciu przetrwałych zębów mlecznych. Starożytni Rzymianie eksperymentowali też z prostowaniem zębów przy użyciu m.in. zacisków z brązu.
Okres średniowiecza nie przyniósł postępów w dziedzinie ortodoncji. Owszem, ingerowano w uzębienie, choćby ze względu na głęboko zakorzenione przekonanie, że jego wygląd świadczy o charakterze człowiek, ale były to próby brutalne i raczej mało udane. Poza tym głównym problemem pozostawała próchnica.
Jak zauważyła irlandzka historyczka medycyny i nauki dr Juliana Adelman, na miano ojczyzny nowożytnej ortodoncji najbardziej zasługuje Francja. To tam opracowano techniki poprawiania widocznych niedoskonałości zębów, takie jak użycie metalowych pasków do prostowania zębów zarówno w górnym, jak i dolnym łuku.
Nad Sekwaną pionier stomatologii Pierre Fauchard opisał ok. 1723 roku system korekcyjny zębów uważany za pierwszy aparat ortodontyczny. W opublikowanej w 1728 roku książce „Chirurgia stomatologiczna” przedstawił zresztą różne metody leczenia wad zgryzu. Jedna
z nich opierała się na zastosowaniu aparatu zwanego„bandeau” – metalowego paska owiniętego wokół głowy pacjenta.
Za propagatora ortodoncji i aparatów korekcyjnych w Polsce uważa się żyjącego na przełomie XVIII i XIX wieku lekarza i społecznika Jędrzeja Śniadeckiego. Uznawana wówczas klasyfikacja wad zgryzu obejmowała: stłoczenia i rotacje zębowe, zgryz krzyżowy, otwarty i głęboki.
Nowy rozdział w historii ortodoncji otworzył w latach 80. XIX wieku amerykański dentysta Edward Hartley Angle. W 1899 opisał, używaną do dzisiaj, klasyfikację wad zgryzu opartą na wzajemnym stosunku pierwszych stałych trzonowców szczęki oraz żuchwy. W 1900 roku założył w St. Louis pierwszą na świecie szkołę dla ortodontów – Angle’s School of Orthodontia. W 1906 roku opracował cienkołukowy aparat stały, który zastąpił używane dotychczas aparaty ortodontyczne.
„Aparat Angle’a” składał się z zamków zamocowanych na zębach i łączących je łuków, umożliwiając kontrolowane przemieszczanie zębów. Jednym słowem – był już podobny do współczesnych aparatów ortodontycznych. Musiało jednak minąć kilka dekad, zanim ten wynalazek się upowszechnił. Dopiero w latach 40. i 50. aparaty
ortodontyczne zaczęto masowo zalecać dzieciom.
„Aparaty miały zapobiec ubytkom spowodowanym nierównościami zębów, ale jednocześnie zalecano je jako lekarstwo na społeczne i psychologiczne problemy, które mogły towarzyszyć osobom z nierównymi zębami. Skupienie na perfekcyjnym amerykańskim uśmiechu towarzyszyło rozwojowi branży beauty i sprzyjało sprzedaży past do zębów, jak również wykonywaniu zabiegów stomatologicznych i ortodontycznych” – napisała dr Juliana Adelman.
Choć aparaty ortodontyczne miały zapobiegać napiętnowaniu społecznego i „leczyć z nieśmiałości”, przez samych użytkowników postrzegane były jako narzędzie tortur i wstydliwy symbol wieku dorastania. Musiało minąć kilka kolejnych dekad – a wygląd systemów prostujących zęby uatrakcyjnić się, m.in. za sprawą kolorowych gumek – by zapanowała moda na aparaty ortodontyczne. I to nie tylko wśród nastolatków.
Pomysł, by prostować aparatami zęby dorosłych, zgłosiła na łamach „American Journal of Nursing” w 1962 roku Mary Stanley, amerykańska pielęgniarka i akwizytorka usług ortodontycznych. Dentyści i ortodonci podchwycili tę ideę. Jak podaje dr Adelman, w ciągu ostatnich 20 lat liczba dorosłych amerykanów decydujących się na prostowanie zębów podwoiła się. Rośnie także popularność leczenia ortodontycznego w Polsce: co piąty Polak ma w najbliższych planach wizytę u ortodonty, a co dziesiąty ma już założony aparat. Z badania ARC Rynek i Opinia wynika, że 53 proc. ankietowanych poniżej 40 r.ż. z chęcią poddałoby się korekcie wady zgryzu. W grupie młodszej, tj. 18–25 lat, aż 62 proc. byłoby skłonne zdecydować się na leczenie ortodontyczne. Rośnie też popularność ortodoncji wśród ludzi po czterdziestce. Według Medicover Stomatologia w 2021 roku 25 proc. aparatów ortodontycznych w jej gabinetach roku założono u osób powyżej 40. r.ż.
13 SPOSOBÓW NA LEPSZE ŻYCIE
Nie palisz, jesz warzywa i owoce, twoja waga utrzymuje się w normie – te czynniki wysuwają się na prowadzenie, jeśli chodzi o zdrowe życie. Jest dobrze, jeśli się do nich stosujesz. Jest jednak wiele innych codziennych nawyków, które determinują to, czy prowadzisz zdrowy styl życia.
A ty, żyjesz zdrowo?
Większość z nas uważa, że dobre nawyki żywieniowe i utrzymywanie w miarę regularnej aktywności fizycznej oznacza zdrowy styl życia. To prawda – te czynniki są bardzo ważne. Prawda jest taka, że jeśli to robisz, i tak jesteś w nielicznej grupie osób dbających o zdrowie, bowiem bardzo niewiele osób dorosłych speł-
nia kryteria zdrowego stylu życia. Czy jednak odpowiednia dieta i ruch wystarczą, aby styl życia został uznany za zdrowy?
Palenie to jeden z najgorszych czynników rujnujących zdrowie. Jeśli więc jesteś osobą, która nie dała się nikotynie, gratulacje. Co do palaczy, czas zebrać siły na walkę z nałogiem, nie tylko dla siebie, ale też dla osób z najbliższego otoczenia.
Oczywista jest odpowiednia ilość warzyw i owoców w diecie i codzienna dawka ruchu. Ale lista rzeczy, dzięki którym utrzymujesz swoje ciało i umysł w zdrowiu powinna być o wiele dłuższa. Nasza lista powstała w wyniku burzy mózgów. Co jeszcze według ciebie powinno się na niej znaleźć?
CZYNNIKI WARUNKUJĄCE ZDROWE ŻYCIE
Sen
Odpowiednia dawka snu to podstawa. Brak odpowiedniej ilości snu skutkuje zmęczeniem i brakiem energii, a także ogranicza wydajność umysłową i może wywołać poważne problemy zdrowotne.
Dbanie o ciało
Warto regularnie się badać, dbać o zęby, wzrok, kości i stawy – słowem, nie wolno zapominać o kontroli stanu zdrowia fizycznego. Po pierwsze, w przypadku jakichkolwiek niepra-
Jesteśmy z Wami już 15 lat!
widłowości można szybko zadziałać, po drugie wyeliminowanie strachu o zdrowie wpłynie korzystnie na stan zdrowia psychicznego.
Relacje z innymi
Koniecznie należy zadbać o zdrowe relacje z ludźmi – rodziną, znajomymi, współpracownikami. Nic tak nie psuje jakości życia i nie męczy psychicznie jak ciągłe zgrzyty, niedopowiedzi, kłótnie.
Kontakt ze zwierzęciem
Jeśli do tej pory obcowanie ze zwierzęciem nie przeszło ci przez myśl, nie wiesz co tracisz. Nic tak kojąco nie wpływa na nerwy, jak cieplutkie mruczące kocie futerko. Nic tak nie pomaga wyjść z dołka psychicznego jak mądre i kochające psie oczy. Nawet opieka nad kanarkiem czy rybkami daje uczucie spokoju i odprężenia.
Śmiech
Nie na darmo mówi się, że śmiech to zdrowie. Nie wystarczy się uśmiechać – nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak zbawienny wpływ na twój organizm ma głośny śmiech. Nie żałuj sobie więc sytuacji, które powodują niekłamane rozbawienie.
Woda
Woda to życie. Pijesz przynajmniej osiem szklanek wody dziennie? Zadbaj o to, a ciało ci za to podziękuje. Woda nie musi być nudna–spróbuj pyszne wody smakowe.
Hobby
Warto mieć w życiu pasję – to nie tylko ubogaca, ale też pomaga w codziennym radzeniu sobie z rzeczywistością, stresem, negatywnymi uczuciami. Dobrze mieć coś, do czego można uciec, aby choć na chwilę oderwać się od codziennych problemów.
Medytacja
Medytacja pomaga odnaleźć spokój umysłu, redukuje poziom stresu, pozytywnie wpływa na jakość relacji z innymi ludźmi, odkrywa w nas najlepsze cechy i pomaga je rozwijać, pozwala inaczej spojrzeć na rzeczywistość. Nie da się przecenić siły medytacji.
Pozytywne nastawienie do samego siebie
Nie można być szczęśliwym nie kochając siebie. Jednak wielu z nas ma obiekcje wzglę -
dem własnego ciała – tu zmarszczka, tam wałeczek. Niedoskonałości spędzają nam sen z powiek. Oczywiście, należy zadbać o dobrą kondycję ciała, ale zaakceptować też zmiany zachodzące w ciele, na przykład wynikające z wieku. Pokochaj swoje ciało, a zobaczysz, że życie nabierze nowych barw.
Oddech
Warto nauczyć się technik oddechu i regularnie je stosować. Prawidłowy oddech pomaga zachować spokój, jest doskonałym narzędziem w walce ze stresem, poprawia koncentrację.
Asertywność
Potrafisz mówić „Nie”? Czy potrafisz odmówić, kiedy naprawdę nie możesz lub nie chcesz czegoś zrobić? Warto zastanowić się nad tym, czy twoja gotowość do pomocy czy też zgadzanie się na wszystko mają zawsze odpowiednie podłoże, czy nie są efektem wykorzystywania przez inne, bardziej przebojowe osoby. Zadbaj o swoje zdrowie psychiczne rozwijając w sobie zdrową asertywność.