

•
•
•
• SPRAWY CYWILNE
• SPRAWY W POLSCE
Manhattan: 39 Broadway, Suite 1130 New York, NY 10006 Brooklyn: 225 Driggs Avenue, Brooklyn, NY 11222 (By Appointment ONLY)

•








![]()


•
•
•
• SPRAWY CYWILNE
• SPRAWY W POLSCE
Manhattan: 39 Broadway, Suite 1130 New York, NY 10006 Brooklyn: 225 Driggs Avenue, Brooklyn, NY 11222 (By Appointment ONLY)

•








Dlaczego deficyt państwa przenika do życia zwykłych ludzi
Deficyt budżetowy to sytuacja, w której państwo wydaje więcej, niż zbiera. Wydaje się to abstrakcyjne, bo operujemy na liczbach tak dużych, że trudno je sobie wyobrazić. A jednak deficyt powoli, ale konsekwentnie, wpływa na codzienne życie rodzin. Wpływa na ceny w sklepach, na raty kredytów, na wartość oszczędności, na podatki i na stabilność waluty. Gdy państwo żyje na kredyt, obywatele zaczynają płacić za to w sposób rozproszony, często niewidoczny na pierwszy rzut oka.
Warto więc spojrzeć na deficyt nie jak na polityczny slogan, lecz jak na zjawisko ekonomiczne, które przenika do naszych portfeli. Zwłaszcza że zarówno Stany Zjednoczone, jak i Polska stoją dziś przed rekordowymi poziomami zadłużenia i rekordową skalą obietnic składanych obywatelom.
USA: deficyt, który stał się stałym elementem krajobrazu
W Stanach Zjednoczonych deficyt federalny urósł do rozmiarów, które jeszcze dekadę temu wydawały się nie do pomyślenia. W roku fiskalnym 2025 wydatki rządu przekroczyły 7 bilionów dolarów, podczas gdy dochody wyniosły około 5,2 biliona. Różnica – ponad 1,7 biliona dolarów – to kwota, którą państwo musiało pożyczyć. W kolejnych miesiącach tempo zadłużania nie zwalnia, a koszt obsługi długu staje się jednym z największych wydatków federalnych.
To oznacza, że ogromna część pieniędzy podatników nie idzie na szkoły, drogi czy bezpieczeństwo, lecz na spłatę odsetek. W praktyce przekłada się to na wyższe stopy procentowe, bo rząd, pożyczając tak duże kwoty, konkuruje z gospodarstwami domowymi i firmami o ten sam kapitał. Kredyty hipoteczne drożeją, raty kart kredytowych rosną, a przedsiębiorstwa płacą więcej za finansowanie inwestycji.
Amerykańska „kiełbasa wyborcza”
W USA obietnice wyborcze również mają swoją cenę. W ostatnich latach pojawiały się propozycje rozszerzenia Social Security bez wskazania źródeł finansowania, anulowania części kredytów studenckich, masowych dopłat do energii, paliw czy opieki zdrowotnej oraz ulg podatkowych, które zwiększają deficyt, jeśli nie towarzyszą im cięcia wydatków.
Każda z tych obietnic brzmi atrakcyjnie, ale jeśli nie jest pokryta realnymi dochodami, trafia na rachunek długu publicznego. A ten rachunek – prędzej czy później – płacą obywatele.
Polska: deficyt w cieniu wydatków obronnych, społecznych i wyborczych obietnic
Polska również stoi przed wyzwaniem rosnącego deficytu. Projekt budżetu na 2026 rok zakłada deficyt przekraczający 270 miliardów złotych, co stanowi około 6,5 procent PKB. To poziom znacznie powyżej unijnego limitu 3 procent, dlatego Polska znajduje się w procedurze nadmiernego deficytu. Jednocześnie kraj przeznacza rekordowe środki na obronność, blisko 5 procent PKB, najwięcej w całym NATO.
Polska „kiełbasa wyborcza”: 500+, 800+, trzynastki i czternastki
W Polsce deficyt jest w dużej mierze napędzany przez rozbudowane programy społeczne. 500+ przekształcone w 800+, trzynasta i czternasta emerytura, dopłaty do węgla, wakacje kredytowe, dodatki osłonowe, a teraz program Ceny Paliw Niżej (CPN) – to wszystko są realne pieniądze wypłacane z budżetu. Każdy z tych programów ma swoich beneficjentów i swoje uzasadnienie społeczne, ale łącznie tworzą ogromne obciążenie finansów publicznych.
Politycy, niezależnie od opcji, chętnie obiecują kolejne świadczenia, bo są one łatwe do zakomunikowania i natychmiast odczuwalne przez wyborców. Problem polega na tym, że rzadko towarzyszy im informacja, skąd te pieniądze mają pochodzić. A jeśli nie pochodzą z podatków, to pochodzą z długu. A dług trzeba spłacać, co nakręca tylko spiralę zadłużenia.
Jak deficyt amerykański i polski wpływają na nasze portfele?
1. Kredyty i raty. W USA i w Polsce rosnące potrzeby pożyczkowe państwa podnoszą stopy procentowe. Rodzina, która jeszcze kilka lat temu mogła pozwolić sobie na zakup domu, dziś często musi wybierać mniejszą nieruchomość albo odkładać decyzję na później. W USA średnia rata kredytu hipotecznego wzrosła o kilkaset dolarów miesięcznie. W Polsce – o kilkaset złotych.
2. Ceny i inflacja. Inflacja działa jak ukryty podatek. Gdy państwo finansuje swoje wydatki na kredyt, a gospodarka nie jest w stanie wchłonąć dodatkowego popytu, ceny rosną szybciej niż dochody. W USA widać to w kosztach żywności, usług i mieszkań. W Polsce – w cenach energii, żywności i usług komunalnych.
3. Podatki i opłaty. Wysoki deficyt oznacza, że w przyszłości rząd będzie musiał albo ograniczyć wydatki, albo zwiększyć dochody. W USA dyskusja o reformie Social Security i Medicare powraca regularnie. W Polsce coraz częściej mówi się o konieczności zmian w systemie podatkowym, likwidacji ulg lub podniesieniu niektórych stawek.
4. Oszczędności i emerytury. Wysoka inflacja i słabsza waluta obniżają realną wartość pieniędzy trzymanych na kontach. W USA oznacza to, że dolar kupuje mniej niż kilka lat temu. W Polsce – że złoty jest bardziej podatny na wahania, co podnosi ceny importowanych produktów.
Lekkomyślne obietnice a realna cena, którą płacimy
Obietnice wyborcze mają jedną wspólną cechę: są natychmiastowe, konkretne i przyjemne. Ich koszt – odroczony, rozproszony i niewidoczny. Politycy obiecują, bo wiedzą, że wyborcy lubią szybkie korzyści. Rzadko jednak mówią o tym, że każda obietnica ma swoją cenę. W USA ceną są wyższe stopy procentowe, inflacja i rosnący koszt długu federalnego. W Polsce – słabszy złoty, presja inflacyjna i konieczność finansowania świadczeń, które z roku na rok stają się coraz droższe.
Dlaczego warto rozumieć deficyt?
Bo deficyt to nie tylko liczby w budżecie państwa. To sygnał, jak będzie wyglądać nasza przyszłość finansowa: czy kredyty będą droższe, czy podatki wzrosną, czy nasze oszczędności zachowają wartość, czy państwo będzie w stanie finansować usługi publiczne. To także lekcja odpowiedzialności – zarówno dla rządzących, jak i dla nas, planujących własne budżety.
Elżbieta Baumgartner Elżbieta Baumgartner jest autorką wielu książek-poradników, m.in. książki pt. m.in. “Ubezpieczenie społeczne Social Security”, „Życie od nowa” oraz „Amerykańskie emerytury”, poświęconej indywidualnym programom emerytalnym. Są one dostępne w wersji elektronicznej w witrynie Poradnika Sukces: www. PoradnikSukces.com. tel. 1-718-2243492.
dowiesz się z książek Elżbiety Baumgartner
“Jak chować pieniądze przed fiskusem. Podręcznik agresywnej gry podatkowej”. Spadki, darowizny, przychody, inwestycje, sprzedaż mieszkania, konta w USA i w Polsce, walka z IRS. Ustawa o ujawnianiu kont zagranicznych FATCA. Rozszerzona do 308 stronic. Również: „Emerytura reemigranta w Polsce”, „Powrót do Polski”, „Emerytura polska i amerykańska” i wiele innych. Książki są uaktualnione na rok 2026 i dostępne w wersji elektronicznej w witrynie www.PoradnikSukces.com, tel. 718-224-3492, a także w wersji papierowej w D&Z House of Books, 5507 W Belmont Ave, Chicago, tel. 773-282-4222 . www.PoradnikSukces.com
Oferujemy fachowość i doświadczenie dla małych i duż y ch k lie n t ó w Z a p e wnia m y a t r a k c yjne i konkurenc yjne stawki na przewóz i inne usługi. Gwarancją jakości naszych usług jest ponad 30 lat działalności na r ynku amer ykańskim.
• Transpor t całych kontenerów od drzwi do drzwi między USA i Europą (Impor t & Expor t)
• Kontenery małe (20ſt), duże (40ſt i 40ſt HC) i specjalistyczne (20ſt & 40ſt Open Top, 20ſt & 40ſt Flat Rack)
• Wysyłka samochodów, maszyn, motocykli, ATVs, jet-skis i łodzi
• Wysyłka mienia przesiedleńczego
• Wysyłka ładunków handlowych i ponadgabarytowych
• Oddziały w Polsce, Niemczech, Wielkiej Brytanii, na Litwie, Węgrzech i w Por tugalii
• Agencja celna w Gdyni
• Przygotowujemy dokumentację transpor tową i celną
ówne: 219 South Street Suite 100


New Providence, NJ 07974 tel: 732-516-9555 fax: 732-516-9777
www.icetranspor t.com stawk i@icetranspor t.com


Paweł Szymański, Esq. Green&Szymanski, LLP
195 Montague Street, 14th Floor Brooklyn, NY 11201 www.GreenSzymanski.com
Kancelaria: 718-872-9292



Miałeś wypadek? Zadzwoń do mecenasa Szymańskiego. Bezpośredni numer telefonu 718-207-4577
$1,950,000 wypadek na budowie. Niezabezpieczona winda. Do czasu wynajęcia naszej kancelarii, ubezpieczenie odmawiało wypłaty odszkodowania.
$1,450,000 wypadek samochodowy. Pozwany i jego ubezpieczenie nie poczuwali się do winy.
$1,210,000 wypadek na budowie. Upadek z rusztowania. Ubezpieczenie winiło naszego klienta.
$1,100,000 wypadek samochodowy. Ubezpieczenie twierdziło, że nasz klient nie doznał obrażeń.
$1,000,000 wypadek na budowie. Ubezpieczenie argumentowało, że wypadek się nie wydarzył i że nasz klient nie doznał obrażeń.
$750,000 wypadek na dachu bez świadków zdarzenia.
$650,000 wypadek na chodniku na Boro Park. Pozwany sklep ukrywał sprawcę wypadku.
$500,000 wypadek samochodowy. Minimalne uszkodzenia samochodu.
$300,000 wywalczone odszkodowanie dla polskiej turystki, która poślizgnęła się na rozlanej kawie.
$100,000 odszkodowanie dla naszego klienta potrąconego przez dostawcę na elektrycznym rowerze.

Z Gdyni w świat – tak w skrócie można opisać moment, który 16 kwietnia przyciągnął uwagę zarówno środowiska morskiego, jak i zwykłych obserwatorów. Punktualnie o godzinie 14:00 czasu polskiego z Nabrzeża Pomorskiego wyruszył „Dar Młodzieży” – jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich żaglowców szkoleniowych. Tym razem jego kurs wyznaczono na Stany Zjednoczone, a sama wyprawa ma szczególny, symboliczny charakter.
Rejs wpisuje się w międzynarodowe obchody 250-lecia niepodległości USA i stanowi nie tylko wyzwanie żeglarskie, ale także ważny gest obecności Polski na światowej scenie. Przed załogą ponad 12 tysięcy mil morskich, czyli ponad 22 tysiące kilometrów oraz zmienne warunki pogodowe i wiele tygodni intensywnej pracy na oceanie.
Uroczyste pożegnanie i wielkie emocje
W dniu wypłynięcia nabrzeże w Gdyni wypełniło się gośćmi – od przedstawicieli władz i instytucji morskich po mieszkańców miasta
i rodziny członków załogi. Pożegnanie miało podniosły charakter, a jednocześnie było pełne emocji i dumy.
„Dar Młodzieży” od lat pełni rolę ambasadora polskiej edukacji morskiej. Każde jego wypłynięcie to nie tylko początek podróży, ale również symbol kontynuacji tradycji, która sięga dziesięcioleci. Tym razem jednak znaczenie rejsu jest jeszcze większe – jego cel wykracza poza szkolenie i obejmuje również reprezentowanie Polski podczas jednego z najważniejszych jubileuszy w historii Stanów Zjednoczonych.
Życie na pokładzie –szkoła charakteru
Na pokładzie żaglowca znajduje się około 120 studentów pierwszego roku Wydziału Nawigacyjnego Uniwersytetu Morskiego w Gdyni. Dla wielu z nich to pierwszy tak długi rejs i pierwsze doświadczenie prawdziwego życia na morzu.
Codzienność na statku znacząco różni się od tej na lądzie. System wacht, obowiązki pokładowe, nauka pracy zespołowej oraz konieczność szybkiego reagowania na zmieniające się warunki uczą odpowiedzialności, dyscypliny i samodzielności. To doświadczenie, które kształtuje nie tylko przyszłych oficerów, ale także charakter młodych ludzi.
Życie na morzu to również kontakt z naturą w jej najbardziej surowej formie – bezpośrednie zetknięcie z siłą oceanu, zmiennością pogody i przestrzenią, która potrafi jednocześnie zachwycać i budzić respekt.
Trzy etapy podróży
Rejs został podzielony na trzy główne etapy. Pierwszy prowadzi do Kadyksu w Hiszpanii, gdzie załoga będzie miała okazję przygotować się do najtrudniejszego fragmentu podróży.
W drugim etapie rejsu, na trasie z Kadyksu przez Bahamy do Stanów Zjednoczonych, około 120 studentów I roku Wydziału Nawigacyjnego weźmie udział w praktyce morskiej i wpłynie na pokładzie fregaty do USA.
„Dar Młodzieży“, dowodzony przez kpt. ż.w. Michała Sadowskiego, wraz z 33-osobową załogą oraz studentami, wpłynie do portów amerykańskich w drugiej połowie czerwca, odwiedzając m.in. Norfolk, Nowy Jork oraz Boston - miasta o szczególnym znaczeniu historycznym i symbolicznym. To właśnie tam załoga będzie uczestniczyć w wydarzeniach związanych z obchodami niepodległości USA.
3 lipca w Nowym Jorku rozpocznie się ostatni etap podróży -
nastąpi zmiana praktykantów. Na pokład „Daru Młodzieży“ wejdzie kolejna grupa około 120 studentów II roku Wydziału Nawigacyjnego, która popłynie do Bostonu.
Trzeci etap rejsu obejmie powrót do Europy z wizytami w wybranych portach, m.in. w Wielkiej Brytanii i Niemczech. Zakończenie wyprawy planowane jest na koniec sierpnia w Gdyni.
Nowy Jork – kulminacja wyprawy
Jednym z najważniejszych momentów całego rejsu będzie udział w międzynarodowej paradzie żaglowców w Nowym Jorku. To centralny punkt wydarzenia Sail4th 250, organizowanego z okazji amerykańskiego święta niepodległości. Wydarzenie to zgromadzi jednostki z całego świata i stanie się jednym z centralnych punktów obchodów amerykańskiego święta niepodległości.
Tegoroczna wyprawa nawiązuje do rejsu „Daru Pomorza“ z 1976 roku, który odbył się z okazji 200lecia USA. Tamta podróż zapisała się w historii polskiej żeglugi jako symbol obecności Polski na świa-
towych morzach. Obecność „Daru Młodzieży” w tym wydarzeniu ma szczególne znaczenie. To nie tylko reprezentacja Polski, ale również przypomnienie o wspólnych historycznych więziach i udziale Polaków w walce o niepodległość Stanów Zjednoczonych.
Kontynuacja wielkiej tradycji
Historia „Daru Młodzieży” sięga 1982 roku, kiedy jednostka została oddana do użytku jako następca legendarnego „Daru Pomorza”. Od tego czasu żaglowiec nieprzerwanie służy jako statek szkoleniowy, na którym kolejne pokolenia młodych ludzi zdobywają praktyczne umiejętności żeglarskie.
Na przestrzeni lat jednostka odwiedziła dziesiątki portów na całym świecie, biorąc udział w licznych wydarzeniach i rejsach o znaczeniu międzynarodowym. Stała się symbolem polskiej obecności na oceanach oraz dowodem na to, że tradycja żeglarska wciąż pozostaje żywa.
Więcej niż podróż
Choć dla wielu obserwatorów rejs „Daru Młodzieży” to widowi-
skowa wyprawa przez Atlantyk, dla załogi jest to przede wszystkim czas intensywnej nauki i odpowiedzialności. Każdy dzień na morzu to nowe wyzwania, które wymagają współpracy, determinacji i zaangażowania.
Transatlantycka podróż to także okazja do promocji Polski – jej kultury, edukacji i potencjału. Żaglowiec staje się w tym czasie pływającą wizytówką kraju, budząc zainteresowanie i sympatię w odwiedzanych portach.
Jeden z ostatnich takich rejsów „Daru Młodzieży“
Rejs „Daru Młodzieży“ może być jednym z ostatnich dalekich przedsięwzięć wysłużonej jednostki. Rektor Uniwersytetu Morskiego w Gdyni prof. Adam Weintrit mówił w marcu, że w przyszłym roku planowane jest położenie stępki pod następcę „Daru Młodzieży”, a w 2029 r. na nowej jednostce mają rozpocząć się szkolenia kadetów.
- Nowa jednostka będzie trzymasztowym żaglowcem szkolnym, zbliżonym wielkością do „Daru Młodzieży“. Funkcjonal -
nie będzie przypominać obecny statek, dlatego jej kluczowym zadaniem pozostanie szkolenie młodzieży planującej związać swoją karierę zawodową z morzem - powiedział wówczas rektor. Żaglowiec ma zabierać na pokład jednorazowo 120 praktykantów, 35 członków stałej załogi oraz 12 pasażerów, w tym przedstawicieli armatora.
Symbol otwartości i ambicji
Rejs do Stanów Zjednoczonych to kolejny rozdział w historii „Daru Młodzieży”, który potwierdza jego wyjątkową rolę. To nie tylko statek szkoleniowy, ale również symbol polskich ambicji, odwagi i gotowości do podejmowania wyzwań. W świecie, który coraz szybciej się zmienia, takie przedsięwzięcia przypominają o wartościach, które pozostają niezmienne –pracy, pasji, współpracy i odwadze w dążeniu do celu.
„Dar Młodzieży” po raz kolejny wyruszył w drogę. A jego kurs –jak zawsze – prowadzi nie tylko przez oceany, ale także przez historię.

MALEZJA, 2026 – cz.3
Niedziela 22 marca
W Muzeum Narodowym w Kuala Lumpur mieliśmy okazję obejrzeć fantastyczną wystawę zorganizowaną na dwóch piętrach w czterech obszernych salach, gdzie posiedliśmy wiedzę na temat bogatej historii Półwyspu Malajskiego. Obecny półwysep wyglądał zupełnie inaczej w czasach prehistorycznych (zwłaszcza w epokach lodowych) , kiedy poziom wody w morzach i oceanach był znacznie niższy, co umożliwiało pierwotnym ludom łatwą podróż do regionów, które obecnie są odległymi nieraz wyspami. Wtedy zasiedlono Filipiny, Papuę Nową Gwineę, wyspy dzisiejszej Indonezji oraz Australię. Trzy spośród czterech części muzealnej wystawy ukazują historię regionu w bardzo przejrzysty sposób, zaczynając od wędrówek ludów z Azji na coraz to bardziej odległe wyspy Pacyfiku. Tak kształtowały się umiejętności nawigacji, zdolność do wykorzystywania pozycji gwiazd,
wynalazki w dziedzinie konstrukcji coraz to sprawniejszych łodzi i sposoby przechowywania żywności podczas długich podróży. W tym właśnie regionie świata powstały warunki prowadzące do niebywałych odkryć geograficznych, o jakich w Europie za dużo się nie mówi; z azjatyckich archipelagów ruszyły wyprawy odkrywające wyspy Melanezji, Mikronezji a w końcu Polinezji, z Hawajami, Nową Zelandią i Wyspą Wielkanocną włącznie. Dłubane w drewnie katamarany hokulea żeglowały z Tahiti do Hawajów na dystansie TRZECH TYSIĘCY KILOMETRÓW po otwartym Oceanie, na trzysta lat przed Magellanem!
Dzieje poszczególnych królestw malajskich możemy teraz obserwować na mapach Muzeum Narodowego, gdzie zaznaczono najważniejsze morskie szlaki handlowe, których długość musi imponować. Uchylam kapelusza z głowy przed tymi, którzy siedemset lat

temu organizowali transport towarów od portowego miasta Basra w obecnym Iraku, poprzez ważną już wtedy - Cieśninę Ormuz na otwarte wody Oceanu Indyjskiego. Ówcześni nawigatorzy, posługując się jedynie położeniem gwiazd, bezbłędnie przemierzali trasy wokół Półwyspu Dekańskiego i Cejlonu, wzdłuż brzegów Mjenmy do Malajów. Żeglarze przewozili nie tylko produkty, ale również wiedzę o całych systemach filozoficznych i religiach. Tym szlakiem na Malaje dotarł hinduizm, buddyzm a w końcu dominujący dzisiaj islam. Dotarły środki produkcji i technologie, jakie umożliwiły zbudowanie fenomenalnych świątyń w Angkor Wat w Kampuczy czy też Borobudur na Jawie. Drogi handlowe zmierzały stąd dalej po Indonezję, Filipiny i południowe Chiny, docierając do terenów, skąd można było sprowadzać porcelanę, proch strzelniczy, papier i jedwabie. Waga Malajów stopniowo rosła, co doprowadziło Europejczyków do zainteresowania się tym regionem Azji. Portugalczycy i Holendrzy jako pierwsi zbudowali tutaj swoje forty, aby po latach ulec dominacji
Anglii (1785). To właśnie Anglicy dostrzegli ogromny potencjał małej wioski zwanej Kuala Lumpur, powstałej w 1857 roku w miejscu, gdzie znalezione ogromne ilości cyny. Anglicy zaprojektowali nowoczesne (jak na owe czasy) miasto nie wiedząc, że po latach stanie sie ono stolicą Malezji, która - o zgrozo - wywalczyła sobie niepodległośc w 1953 roku. To szczególne miejsce, gdzie dokonano odkrycia cyny i gdzie powstał plac, na którym trzepotała flaga Union Jack, możemy oglądać wysiadając właśnie na ostatnim już przystanku naszej objazdówki busem Hop on Hop off. Plac Merdeka, czyli Plac Niepodległości, zdumiewa swoją architekturą przypominając o ciekawej historii Malajów. Tekst i zdjęcia: Andrzej Kulka Autor jest zawodowym przewodnikiem i właścicielem biura podróży EXOTICA TRAVEL. Biuro organizuje wycieczki po całym świecie, w tym do Południowo-Wschodniej Azji w zimie 2026/2027. Informacje i rezerwacje: EXOTICA TRAVEL, tel. (773) 237 7788, email: andrzejkulka@aol. com, strona internetowa: https://andrzejkulka.com/upcoming-trips/




Na dyskotece do dziewczyny podchodzi chłopak i pyta:
- Czy można?
A ona skromnie spuściwszy oczęta, odpowiada:
- Można, ale najpierw chciałabym trochę potańczyć...
Młody rolnik ogląda i poucza właściciela:
- Pan ciągle pracuje starymi metodami, sąsiedzie. Będę zdziwiony, jeśli z tego drzewa uda się panu zebrać chociaż 10 kg jabłek.
- Ja też będę zdziwiony, bo zawsze zbieram z niego gruszki.
MFacet z pięknym psem przychodzi do weterynarza i mówi: prosze obciąć psu ogon.
- Weterynarz na to, szkoda, taki piękny pies
- Właściciel: proszę nie dyskutować tylko ciąć.
- Ale dlaczego?
- Przyjeżdża teściowa i domu nie ma być żadnych oznak radości.
MKsiądz na religii:
- Jasiu, ile Adam i Ewa byli w raju?
- Do jesieni.
- Dlaczego do jesieni?
- Bo musieli poczekać, aż dojrzeją jabłka.
MDwóch gliniarzy łączy się przez radio z wydziałem zabójstw:
- Przyślijcie ekipę...
- Jaka sytuacja?
- Zabójstwo, ofiara to mężczyzna, lat 38, matka uderzyła go nożem kilkanaście razy za to, że wszedł na mokrą, dopiero co umytą podłogę.
- Aresztowaliście matkę?
- Nie, podłoga jeszcze mokra.
MDruga w nocy. Wchodzi pijany facet do domu, ledwo się trzyma na nogach. Patrzy przed siebie i widzi żonę:
- Heniek, ile razy ci mówiłam, że możesz wypić góra 2 piwa i po 22 w domu?!
Na co pijany mąż:
- No masz, znowu mi się pomyliło.
MRozmowa w barze:
- Kolego, postaw piwo.
- Przecież się nie przewróciło...
Busem z Polskim przewodnikiem
Wycieczki dla osób "solo", par i rodzin
Oregon, Parki Narodowe - 17 dni od 24 lipca
Wycieczki dookoła USA - 16 i 17 dni od 22 maja, od 20 Czerwca, od 29 Sierpnia, od 2 października.
Kaniony Zachodu 11 dni – w czerwcu, Texas/Nowy Meksyk 9 dni - w lipcu
Bożena Piekarz-Lesiczka Tel: 718-472-4344 146 Driggs Ave. Brooklyn, NY 11222
General dentist

✗ Laminaty, koronki, mostki
✗ Leczenie kanałowe
✗ Leczenie kanałowe
✗ Korony na implanty
✗ Korony na implanty
✗ Stomatologia dziecięca
✗ Stomatologia dziecięca
✗ Kosmetyka
✗ Kosmetyka
✗ Protetyka i ortodoncja
✗ Protetyka i ortodoncja
✗ Czyszczenie i wybielanie zębów
✗ Czyszczenie i wybielanie zębów
www.doctorbozenapiekarz.com
MJasiu pyta się ojca:
- Tato, ile kilometrów ma Nil?
- Nie wiem.
- A kto to był Jan Henryk Dąbrowski?
- Nie wiem.
- A stolicą jakiego państwa jest Madryt?
- Jasiu, nie męcz tatusia - prosi matka.
- Nie strofuj dziecka, kochanie. Jak się nie będzie pytał,to niczego sie nie dowie.
MWraca mąż do domu i od progu woła do żony:
- Rozbieraj się i do łóżka! Żona nieco zdziwiona, 20 lat

pożycia i nigdy się tak nie zachowywał...Zaciekawiona wyskoczyła z fatałaszków i do wyrka.
Mąż też raz-dwa pozbył się ubrania, wskakuje do łóżka, nakrywa żonę i siebie kołdrą, razem z głowami i pokazuje:
- Patrz! Zegarek kupiłem! Fluorescencyjna tarcza!!!
MPrzychodzi blondynka do sklepu i kupuje 2 kulki na mole. Przychodzi następnego dnia i kupuje 30 kulek na mole. Trzeciego dnia wchodzi do sklepu i mówi do sprzedawczyni:
- Poproszę sto kulek na mole.
- Po co Pani tyle kulek? - pyta zaciekawiona sprzedawczyni.
Na co blondynka odpowiada:
- A wie pani jak trudno jest trafić takiego mola?
Texas/Nowy Meksyk 9 dni - w listopadzie
Nowy Orlean/Teksas 10 dni - w listopadzie .
Ponadto: wycieczki 1-2-u dniowe Waszyngton/Capitol, Jaskinie, Niagara, Amisze i inne

www.ampolinc.com | 609-647-9054 | ampoltours@yahoo.com
Zobacz www.RadioRampa.com, Agencja Anna-Pol Travel: 821 Manhattan Ave. Tel: 718-349-2423
Weskom Agency: 99 Norman Ave. Brooklyn, Tel: 718-383-7773
18 maja 2026


Aplikacja N-400 to pierwszy krok w procesie uzyskania obywatelstwa amerykańskiego. Aby móc złożyć wniosek, trzeba być stałym rezydentem, czyli posiadać tzw. zieloną kartę. W większości przypadków wymagany jest pięcioletni okres posiadania statusu rezydenta, a w sytuacji, gdy jesteśmy w związku małżeńskim z obywatelem USA –wystarczy trzyletni okres. Ustawa imigracyjna pozwala również złożyć wniosek nieco wcześniej, przed dokładną rocznicą upływu wymaganego okresu.
Dlaczego dokładność ma znaczenie?
Wypełnienie formularza musi być staranne i zgodne z aktualnymi wytycznymi. Należy zwrócić uwagę na:
poprawną wersję aplikacji,
wysokość i formę opłaty,
właściwy adres urzędu, na który należy przesłać dokumenty.
Nawet drobny błąd może skutkować odesłaniem dokumentów i opóźnieniem całego procesu, które często wpływa na życie osobiste i zawodowe aplikanta.
Co zawiera aplikacja?
Formularz N-400 wymaga podania szczegółowych danych z życia prywatnego i zawodowego.
Jednym z najważniejszych elementów jest wykaz wszystkich podróży zagranicznych z ostatnich pięciu lat, wraz z sumą dni spędzonych poza terytorium USA. To właśnie ciągłość pobytu jest jednym z kluczowych kryteriów przyznania obywatelstwa.
Kolejną istotną częścią są pytania dotyczące przeszłości karnej – aresztowań, mandatów czy wyroków sądowych. Dotyczy to nie tylko zdarzeń w USA, ale także w innych krajach. W stanie Nowy Jork należy szczególnie dokładnie wskazać informacje dotyczące aresztu oraz sposobu zakończenia sprawy.


Warto pamiętać, że odciski palców pobrane podczas aresztowania trafiają do federalnych baz danych i nigdy nie są niszczone.
Zatajenie informacji przed urzędem imigracyjnym może zostać potraktowane jako oszustwo, co grozi nie tylko odmową obywatelstwa, ale nawet deportacją.
Podpis i odpowiedzialność
Podpisując aplikację, oświadczamy, że wszystkie informacje są prawdziwe. To oznacza pełną odpowiedzialność prawną za każde podane lub pominięte dane. Nawet nieświadomy błąd może mieć poważne konsekwencje.
Najczęstsze błędy aplikantów Polacy mieszkający w USA często korzystają z pomocy osób trzecich przy wypełnianiu wniosku, zwłaszcza jeśli nie czują się pewnie w języku angielskim. Seniorzy, którzy mogą zdawać egzamin na obywatelstwo w ojczystym języku, są szczególnie narażeni na ryzyko pomyłek.
Do najczęstszych problemów należy:
pomijanie pytań o aresztowania (np. gdy sprawa karna

została dawno umorzona),
brak świadomości co dokładnie zawiera aplikacja (osoba wypełniająca zakłada, że aplikant nie miał problemów z prawem),
wstyd i obawa przed ujawnieniem swojej przeszłości.
Dlaczego warto skorzystać z pomocy adwokata?
W społecznościach imigracyjnych, zwłaszcza w Nowym Jorku, gdzie „wszyscy się znają”, niechęć do ujawniania pewnych informacji może być silna. Właśnie dlatego najlepiej skonsultować się z profesjonalistą. Doświadczony adwokat imigracyjny pomoże:
przeanalizować całą sytuację prawną,
upewnić się, że wszystkie odpowiedzi są prawidłowe,
skompletować wymagane dokumenty i zaświadczenia sądowe.
Warto też pamiętać, że komunikacja między klientem a adwokatem jest poufna – można więc szczerze omówić każdy szczegół bez obawy o „plotki”. Joanna Ewa Nowokuński, Esq.





Przeciętny dorosły ma jej w sobie około 60 procent, noworodek więcej, bo aż trzy czwarte, a embrion składa się z wody aż w 98 procentach. Wniosek z tego prosty: życie to nic innego jak proces powolnej utraty wody. Spragniony? No to do dzieła! Dowiedzmy się o niej czegoś więcej.
Wnaturze istnieje około 135 różnych rodzajów wody. W komórkach naszego organizmu znajduje się ona pod specjalną postacią, którą nazywamy „ustrukturyzowaną”. Każdy inny płyn, który dostaje się do naszego organizmu musi być przetworzony i oczyszczony. Średnia zawartość wody w ciele dorosłego człowieka wynosi około 60 proc., co w przybliżeniu odpowiada 72 kilo Kowalski ma jej w sobie 45 litrów. W naszych ciałach woda podlega stałej wymianie, a zdrowy organizm bardzo pieczołowicie dba o prawidłowy bilans płynów. Nie dziwnego, bowiem nawet 2-procentowy ubytek może nas kosztować rewolucję w całym ustroju. Żadna to zresztą tajemnica: bez jedzenia możemy wytrzymać kilka tygodni, bez wody – jedynie kilka dni.
Kranówka czy z butelki?
Picie dużych ilości wody ma bardzo korzystny wpływ na organizm. Pomaga zapobiegać zaparciom, wspomaga odchudzanie, a także dostarcza nam bardzo wielu składników mineralnych. Oczywiście pod żelaznym warunkiem, że jest ona czysta i zdatna do spożycia. Nikogo nie trzeba chyba przekonywać, że woda w kranie radykalnie różni się od tej butelkowanej, prze -
Î Nie taki diabeł twardy
Twarda woda, irytujący problem wielu gospodarstw domowych, jest w gruncie rzeczy wszystkim produktem naturalnym i niekoniecznie szkodliwym. Jak podaje Polskie Towarzystwo Magnezologiczne, twarda woda, zawierająca większe ilości magnezu i wapnia, jest znacznie zdrowsza od miękkiej. Tam, gdzie występuje, zaobserwowano znacznie niższą zapadalność na choroby układu krążenia. Przykładowo w miastach, gdzie występuje miękka woda, w mniejszym stopniu cierpi się na choroby miażdżycowe i udary mózgu. Zupełnie inaczej jest w Finlandii, gdzie miękka, polodow -
znaczonej do picia. Przez procesy uzdatniania i oczyszczania traci ona wiele składników mineralnych, jakie każda z nich posiada.
Każdego dnia tracimy średnio około 2,6 litra wody. Głównie wydalamy ją z moczem, kałem, potem oraz poprzez oddychanie. Ilość ta wzrasta w gorące, suche i wietrzne dni lub przy wzmożonej aktywności fizycznej. Wtedy tym bardziej powinniśmy sięgać po wodę, by na bieżąco dostarczać sobie tego życiodajnego płynu. Lekarze zalecają, aby w normalnych warunkach pić co najmniej od 1,5 do 2 litrów wody dziennie. Jest to jednak nieco bardziej skomplikowane zagadnienie. Mówi się, że zdrowy człowiek potrzebuje około 1 ml wody na każdą spożytą kalorię energii. Warto też pamiętać, że powinniśmy pić więcej w czasie choroby – szczególnie przy biegunce, gorączce czy oparzeniach.
Lepiej bez filtra
Nie lada zaskoczeniem będzie pewnie dla nas, którzy inwestują we wszelkiego rodzaju filtry i zmiękczacze wody, obawiając się białego osadu, który pozostawia ona na naczyniach, że twarda woda nie musi być wcale zła. Co ciekawe, tak zwane „stałe pozostałości” zawarte w wodzie stanowią znaczną ilość pierwiastków, które przyjmujemy.

cowa woda od lat powoduje większą zapadalność na choroby serca i układu krążenia. Prawdopodobnie wynika to z niskiej zawartości magnezu. Prof. Julian Aleksandrowicz z jego grupą wskazują także, że istnieje związek pomiędzy twardością wody a zapadalnością na choroby serca i układu krążenia. W jego pracach uwzględniono m.in. suplementację wody składnikami mineralnymi, czyli jej utwardzanie. W ciągu 25 lat trwania kampanii liczba zgonów z powodu chorób serca i naczyń krwionośnych w Północnej Karelii zmniejszyła się aż o 75 proc.
Świetnym źródłem wody są oczywiście wszelkiego rodzaju soki, owoce i warzywa, które składają się z niej w ponad 90 proc. Człowiek, jak już wspomniano, w 60 proc. składa się z wody. Nasze organizmy tworzą także same wodę w procesie przemiany materii – niewiele, bo zaledwie około 30 ml dziennie, ale to zawsze coś. Aby jednak nie mieć wątpliwości, że dostarczamy jej sobie wystarczająco dużo, warto zawsze mieć pod ręką butelkę wody i sięgać po nią regularnie.

Î Co nam robi woda?

Jest niezbędna do zachowania odpowiedniego ciśnienia krwi.
Jako główny jej składnik, transportuje niezbędne substancje odżywcze i tlen do wszystkich komórek ciała.
Odpowiada za rolę w oczyszczaniu organizmu ze szkodliwych produktów przemiany materii i moczu.
Bierze udział w regulacji temperatury ciała – w wyniku pocenia organizm pozbywa się nadmiaru ciepła.
Współpracuje z enzymami w procesie trawienia i pozwala na lepsze przyswajanie składników odżywczych przez organizm.
Woda nawilża stawy, gałki oczne, ułatwia przełykanie kęsów pożywienia, dzięki czemu zapobiega urazom układu pokarmowego oraz chroni tkanki.
Utrzymując odpowiednie nawilżenie płuc, pozwala nam również oddychać.
Zabezpiecz swój majątek zanim będzie za późno!
Prywatne ubezpieczenie za opiekę długoterminową jest preferowaną opcją ochrony majątku. Niestety bardzo często osoba bądź się nie kwalifikuje na takie ubezpieczenie lub częściej nie ma finansów na pokrycie składek. Gdy klient nie kwalifikuje się na takie ubezpieczenie na opiekę długoterminową lub nie jest w stanie opłacać składek, kolejną najlepszą opcją jest założenie funduszu tzw. Medicaid Asset Protection Trust (MAPT). Łączenie majątku z dorosłymi dziećmi nie zapewnia żadnej ochrony, ponieważ według Medicaid wszystkie wspólnie posiadane aktywa są dostępne do pokrycia kosztów za opiekę chorego rodzica, z wyjątkiem zakresu, w jakim dziecko może udowodnić kwotę swojego faktycznego wkładu. Ponadto, bezpośrednie transfery na rzecz dzieci są generalnie niewskazane, ponieważ te aktywa stają się następnie
narażone na długi i zobowiązania dziecka, rozwody itp. Ponadto niektóre dzieci wydają pieniądze, odmawiają ich zwrotu w razie potrzeby lub umierają przed rodzicem i przekazują ten majątek na ich spadkobierców. Jedynym wyjątkiem od niewskazanego bezpośredniego przekazania dzieciom jest sytuacja, gdy opieka długoterminowa jest nieunikniona, bliska lub przynajmniej przewidywalna. W takim przypadku pomoc prawnika jest niezbędna, ponieważ kwoty, które mają zostać przekazane, kolejność przekazywania i miejsce przeniesienia aktywów, wymaga porady doradcy. Celem takich działań jest ochrona jak największej części majątku i zakwalifikowanie się na program Medicaid w najwcześniejszym możliwym momencie. Jeśli ktoś dopiero się starzeje, nie może lub nie chce uzyskać ubezpieczenia na opiekę

długoterminową i chce planować z wyprzedzeniem, aby chronić swój majątek, wtedy najlepszą opcją jest utworzenie Funduszu Ochrony Aktywów Medicaid (MAPT). Przeniesienia do MAPT majątku podlega okresowi wstecznemu do pięciu lat w przypadku opieki w placówce. Oznacza to na przykład, że jeśli aktywa zostaną przeniesione do trust-MAPT, a klient potrzebuje opieki w domu starców w dowolnym momencie po upływie pięciu lat, aktywa funduszu powierniczego są chronione. Niemniej jednak zawsze opłaca się zacząć, ponieważ otrzymujemy kredyt za zgromadzony czas, nawet jeśli przed upływem 5 lat musimy skorzystać z opieki społecznej domu starców. Na przykład, jeśli klient potrzebuję opieki w domu starców, powiedzmy, po zaledwie czterech latach, będzie musiał zapłacić tylko za jeden rok, który pozostał do końca okresu wstecznego. Fundusz ochrony aktywów Medicaid jest również elastyczny. Możemy sprzedać dom, pieniądze są wpłacane do trustu, a trust może na przykład kupić kondominium.
Mieszkanie jest nadal chronione, ponieważ jest własnością trustu, a pięcioletni okres wsteczny nie zaczyna się od nowa, ponieważ fundusz nie został naruszony. To fundusz po prostu sprzedał jeden majątek i kupił inny na rzecz właściciela funduszu, co jest dozwolone. Trust może kupować, sprzedawać i handlować akcjami i innymi aktywami. IRA i inne kwalifikowane plany pozostają poza, ponieważ główne plany emerytalne są zwolnione z Medicaid. Tak ulokowany majątek po śmierci przekazywany jest beneficjantom bez konieczności wszczynania procedury spadkowej.
Taki Trust-MAPT jest nazywany „nieodwołalnym”, ponieważ Ty, jako założyciel – Grantor, nie możesz sam go odwołać. Jednak w Nowym Jorku nadal możemy odwołać taki fundusz, trust - MAPT pod warunkiem, że wszystkie wymienione strony wyrażą na to zgodę na piśmie. Ponieważ najczęściej jest to tylko ty i twoja najbliższa rodzina, generalnie nie jest trudno odwołać „nieodwołalny” trust.
Mecenas Joanna Gwóźdź


BARAN Zodiakalne Barany w kolejnym tygodniu kwietnia z powodzeniem poradzą sobie z wszelkimi sprawami, które postawi przed nimi los. Warto być czujnym, bo nie wszystko może układać się od początku po Twojej myśli.
BYK W nowym tygodniu zodiakalne Byki z pewnością nie będą mogły narzekać na brak szczęścia/ Wszędzie będzie Cię pełno, przez co z pewnością zyskasz sympatię i poklask wielu wartościowych dla Ciebie ludzi.
BLIZNIETA Nowy tydzień dla zodiakalnych Bliźniąt będzie czasem, w którym przedstawiciele tego znaku z pewnością odetchną pełną piersią wolni od zmartwień doskwierających im w poprzednich tygodniach. Warto posłuchać teraz intuicji.
RAK Kolejny tydzień będzie dla zodiakalnych Raków okresem wyjątkowo korzystnym tak w sferze zawodowej, finansowej jak i czysto osobistej. Próbuj swoich sił w coraz to nowych dziedzinach życia.
LEW Nowy tydzień dla zodiakalnych Lwów będzie czasem pełnym wyzwań, jednak wciąż usłany, powodowanymi przez niepozytywny wpływ Słońca, wahaniami nastroju, które mogą Cię skutecznie blokować.
PANNA Gwiazdy nieprzerwanie Ci sprzyjają, co niewątpliwie w dalszym ciągu będziesz mocno odczuwał. Skup się na tym, na czym naprawdę Ci zależy, a osiągniesz swoje cele prędzej niż Ci się wydaje. Już w niedalekiej przyszłości masz szansę na znaczny napływ gotówki.

WAGA Zodiakalne Wagi staną się w nadchodzącym tygodniu bardziej otwarte i towarzyskie i nie będą potrafiły usiedzieć w jednym miejscu. Merkury w kwadraturze z Ceres uczyni Twój umysł bystrym i przenikliwym – służyć to będzie rozwiązywaniu problemów.
SKORPION Zerknij w głąb swojej duszy i ustal, czego naprawdę Ci trzeba. Przywiązujesz wagę do bardzo przyziemnych spraw, nie zważając na to co niezbędne. Resztkami sił możesz zawalczyć o czysty i otwarty umysł.
STRZELEC Nadchodzący tydzień zwiastuje wiosenne przebudzenie. Dawno odkładane plany będą miały szanse ziścić się w realnym życiu. Nie popełniaj dawnych błędów i nie pozwól się zdominować tremie – świat zaczyna stawać przed Tobą otworem.
KOZIOROZEC W kolejnym tygodniu szczęście Cię nie opuści. Kwiecień to naprawdę dobry miesiąc. To doskonały moment na wiosenne porządki. Odnajdź w sobie wewnętrzny spokój, a kolejne dni miną Ci w dobrej atmosferze.
WODNIK Kolejny tydzień upłynie pod znakiem spokoju. Twój urok osobisty pomoże Ci więcej uzyskać na różnych płaszczyznach życia. Dzięki temu swobodniej wpłyniesz na bieg wydarzeń. Korzyści jakie z tego wynikną będą zaskakujące.
RYBY Już najwyższy czas, abyś zarządzał własnym życiem. W tym miesiącu Merkury w wygnaniu ze względu na specyficzny układ planet, będzie miał silny wpływ na sferę pracy i finansów. Druga polowa kwietnia to dobry moment na wgląd we własne wnętrze. Zaufaj ponownie intuicji!

Pokonaj labirynt, przejdź od punktu "P" do "A". Po drodze znajdziesz literki, które utworzą ważne słowo.
Kolor biały i czerwony pojawia się na flagach wielu krajów. Są nawet państwa, które mają flagę podobną do polskiej. Przykładem jest Indonezja, która ma prawie taką samą flagę, ale czerwony kolor jest na górze.
Czy wiesz, która flaga jest polska? Skreśl te, które należą do innych krajów.






















Rozwiązanie krzyżówki prześlij do nas e-mailem na adres ogloszenia-ny@tygodnikplus.com lub na nasz adres pocztowy 63 Union Blvd, Wallington NJ 07057 wraz z podaniem imienia, nazwiska i dokładnego adresu. Wszystkie prawidłowe rozwiązania przesłane do dnia 25.05.26r. wezmą udział w losowaniu nagrody. Dane laureata obecnej krzyżówki zamieścimy na naszej stronie w dniu 1.06.26r. Nadesłanie przez
Czytelnika rozwiązania krzyżówki oznacza, iż wyraża on zgodę na opublikowanie imienia, nazwiska oraz miejsca zamieszkania na liście laureatów. Rozwiązania prosimy przysyłać tylko raz. Duplikaty będą kasowane.
SPONSOREM NAGRODY JEST:

NAGRODA TYGODNIA

Za prawidłowe rozwiązanie krzyżówki nr.18 (800) nagrodę wylosował Pan Mirosław Małek z Brooklyn.
Gratulujemy!
Hasło – „Wielka jest siła zabobonu”



Bezpłatny Tygodnik Polonijny
REDAKCJA 63 Union Blvd, Wallington NJ 07057 Tel: 973–928-3838, 973-928-3839 Fax: 973-883-0762 info@tygodnikplus.com
REDAKTOR NACZELNA Katarzyna Ginsburg katarzyna@tygodnikplus.com
ZESPÓŁ REDAKCYJNY Zuza Ducka, Anna Bargiel, Grzegorz Kogut
STALE WSPÓŁPRACUJĄ
Elżbieta Baumgartner, Andrzej Kulka, Grażyna Torbus
PROJEKT GRAFICZNY i DTP Jacek McFrey
REKLAMA I MARKETING 973-928-3838 reklama@tygodnikplus.com
OGŁOSZENIA DROBNE ogloszenia-ny@tygodnikplus.com
WYDAWCA
PLUS Media Group Corp. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie w całości lub częściowo grafiki lub tekstu z reklam wykonanych przez PLUS jest surowo zabronione. Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych, zastrzega sobie prawo redagowania nadesłanych tekstów i nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam i ogłoszeń. Zastrzega sobie również prawo do odmówienia druku reklamy lub ogłoszenia bez podania przyczyny.Redakcja nie ponosi żadnej odpowiedzialności za wszelkiego rodzaju porady i wskazówki zawarte w artykułach sponsorujących. Adres internetowy www.tygodnikplus.com ©2007-2026 PLUS Media Group, Corp.
Po prostocie Cape Cod, funkcjonalności Ranch i praktycznych układach Split-Level oraz Bi-Level, nasza podróż przez style architektoniczne prowadzi dziś w stronę domów, które same w sobie są opowieścią. Jeśli Colonial był symbolem klasycznej elegancji, a Ranch wygody codzienności, to Tudor i Victorian są pełne romantyzmu, detalu i teatralnego wręcz charakteru. To style, które nie tylko spełniały rolę mieszkania, ale także miały opowiadać o statusie, aspiracjach i gustach swoich właścicieli.
Tudor – powiew Anglii na amerykańskich przedmieściach
Styl Tudor narodził się w Anglii na przełomie XV i XVI wieku, ale prawdziwy rozkwit w Stanach Zjedno-
rykę od lat 40. XIX wieku aż po początek XX wieku, w czasach gdy rozwój kolei i masowej produkcji umożliwił budowę domów pełnych zdobień, kolumn i wieżyczek, które wcześniej były dostępne tylko dla elit.
Victorian to styl niezwykle różnorodny – od bardziej klasycznych form Italianate czy Second Empire, aż po bajkowe Queen Anne z bogato zdobionymi werandami, wieżyczkami i kolorowymi fasadami. Wspólnym mianownikiem są jednak detale: ornamentyka, wielopoziomowe dachy i duża liczba okien, które podkreślają złożoną bryłę budynku.
Wnętrza takich domów to labirynt pokoi – salony, jadalnie, biblioteki, pokoje gościnne i oczywiście schody prowadzące na piętra pełne sypialni. Dom Victorian projektowano z myślą o przyjmowaniu

czonych przeżył dopiero w latach 20. i 30. XX wieku. Był to czas, kiedy zamożna klasa średnia pragnęła odróżnić się od typowych, prostych domów – a inspiracje europejskimi dworkami i zamkami były najlepszym sposobem, by podkreślić wyrafinowanie.
Charakterystyczne cechy Tudorów są łatwo rozpoznawalne: strome dachy kryte gontem lub dachówką, masywne kominy, łukowe drzwi wejściowe i dekoracyjne belkowanie na elewacji. Okna dzielone ołowianymi szprosami nadają wnętrzom bajkowego klimatu, a asymetryczna bryła sprawia, że każdy dom wygląda jak fragment angielskiej wioski przeniesionej do Ameryki.
Wnętrza Tudorów mają niepowtarzalny klimat – często spotkamy w nich drewniane boazerie, kominki jako centralny punkt salonu, a także strome schody prowadzące na piętro. To domy, które wręcz emanują poczuciem „starego świata”.
Zalety? Przede wszystkim unikalny charakter i prestiż. Tudor to dom, który zwraca uwagę i wyróżnia się wśród bardziej zachowawczych sąsiadów. Wadą bywa natomiast funkcjonalność – skosy dachowe ograniczają przestrzeń na poddaszu, a ciemniejsze wnętrza nie zawsze odpowiadają współczesnym gustom. Do tego dochodzą wyższe koszty utrzymania, bo ozdobne detale i naturalne materiały wymagają większej dbałości.
Victorian – architektura epoki bogactwa
Jeśli Tudor to romantyczna wizja wiejskiej Anglii, to dom Victorian jest symbolem epoki przemysłowego rozkwitu XIX wieku. Styl ten zdominował Ame-
dużego, historycznego domu.
Na rynku nieruchomości północnego New Jersey domy w stylu Tudor i Victorian znajdziemy głównie w starszych, dobrze utrzymanych dzielnicach. Montclair, Glen Ridge czy Maplewood słyną z ulic, na których można poczuć się jak w filmie – domy otoczone drzewami, z rozległymi gankami i kominkami, które pamiętają poprzednie pokolenia mieszkańców.
Co dalej w naszej serii?
Tudor i Victorian to niewątpliwie najbardziej romantyczne style w naszym cyklu – pełne detalu, historii i charakteru. Ale amerykański rynek nieruchomości nie kończy się na przeszłości. W kolejnych artykułach wkroczymy w wiek XX, by przyjrzeć się prawdziwym ikonom amerykańskich przedmieść –od rzemieślniczych domów Craftsman, przez rustykalne Farmhouse’y, aż po modernistyczne wizje

gości i życiu towarzyskim, a nie tylko codziennym komforcie.
Ich niewątpliwą zaletą jest niepowtarzalny charakter i historyczna wartość. Dla miłośników architektury i kolekcjonerów stylu każdy detal, od zdobionej balustrady po witrażowe okno, ma znaczenie. Z drugiej strony – te same cechy bywają wyzwaniem. Konserwacja ornamentów, malowanie drewnianych elementów czy utrzymanie dużych powierzchni może być kosztowne i czasochłonne. Dla współczesnych rodzin problemem może być też mnogość schodów i małych, oddzielnych pomieszczeń zamiast otwartej przestrzeni.
Tudor czy Victorian – dla kogo?
Oba style łączy to, że są bardziej niż tylko budynkami – są manifestem estetyki i historii. Tudor spodoba się osobom, które marzą o domu „z duszą”, gdzie każdy detal tworzy klimat opowieści sprzed wieków. Victorian będzie odpowiedni dla tych, którzy kochają architekturę pełną dekoracji i nie boją się wyzwań związanych z utrzymaniem
Mid-Century Modern. To one na nowo zdefiniowały, czym jest dom w Ameryce – i to one pokażą, jak architektura zaczęła odpowiadać na potrzeby nowoczesnego życia.
Kasia Nowakowska 973-626-2528
Wojciech Baranowski 201-259-8132
Licencjonowani Agenci Nieruchomosci


Coraz więcej badań wskazuje, że używanie marihuany może wiązać się z różnymi problemami zdrowotnymi. Nowe prace łączą konopie m.in. z zaburzeniami pamięci, wyższym ryzykiem incydentów sercowo-naczyniowych, problemów oddechowych oraz niekorzystnych wyników ciąży.
Aktywny składnik marihuany zaburza prawie wszystkie rodzaje pamięci – donieśli niedawno autorzy pracy, która ukazała się w periodyku „Journal of Psychopharmacology”. „Większość wcześniejszych badań analizowała tylko jeden lub dwa rodzaje pamięci, na przykład przypominanie sobie list słów. To pierwsze badanie, które kompleksowo sprawdziło wiele różnych systemów pamięci jednocześnie, a nasze wyniki pokazują, że ostre odurzenie konopiami wydaje się szeroko zaburzać większość z nich” – informuje Carrie Cuttler, z Washington State University. Jej zespół zaprosił do badania 120 osób, które regularnie używały marihuany. Uczestników losowo przydzielono do grupy placebo oraz do grup przyjmujących 20 mg albo 40 mg THC. W następnym etapie ochotnicy wzięli udział w obszernym teście sprawdzającym różne rodzaje pamięci – werbalną, wzrokowo-przestrzenną, prospektywną, dotyczącą źródeł zdobywanych informacji, treści epizodycznych, pamięć kolejności czasowej oraz powstawanie fałszywych wspomnień. THC pogarszało wyniki w większości testowanych obszarów. Najsilniejsze zmiany zauważono w przypadku skłonności do tworzenia fałszywych wspomnień oraz pamięci źródeł informacji. Osoby będące pod wpływem THC np. „pamiętały” słowa, których im nie prezentowano. Naturalnie, jak podkreślają eksperci, takie
zaburzenia mogą mieć istotne praktyczne znaczenie. Nierzadko ważne jest przecież określenie, czy dana informacja pochodzi z wiarygodnego źródła, czy np. z plotki. Fałszywe wspomnienia mogą zmienić przebieg procesu sądowego. Niemałe zaburzenia dotyczyły też pamięci prospektywnej, czyli dotyczącej przyszłych zadań – np. wzięcia leków czy zrobienia zakupów po drodze z pracy.
„To rzeczy, na których stale polegamy w codziennym życiu. Jeśli masz coś, o czym musisz pamiętać, żeby zrobić to później, to prawdopodobnie nie chcesz być pod wpływem narkotyku w chwili, kiedy trzeba sobie o tym przypomnieć” – podkreśla prof. Cuttler. THC MOŻE SZKODZIĆ PSYCHICE
Potencjalnych kłopotów z mózgiem i psychiką jest dużo więcej. W ubiegłym roku na łamach „Annals of Internal Medicine” został opublikowany systematyczny przegląd 99 badań przeprowadzonych w latach 1997–2023 w różnych częściach świata, z udziałem łącznie ponad 220 tys. osób. Pokazał on, że używanie produktów z dużą ilością THC wiąże się z ryzykiem rozwoju uzależnienia oraz różnych zaburzeń psychicznych.
Badacze sprawdzali zagrożenie depresją, lękami, psychozami, schizofrenią, uzależnieniem od marihuany oraz od innych substancji. Rozróżnili przy tym trzy typy skutków – ostre, czyli występujące w ciągu 12 godzin, pojawiające się
po regularnym używaniu przez od jednego do dwóch miesięcy oraz długoterminowe – występujące po regularnym używaniu produktów z THC przez ponad rok. Uwzględnili przy tym również produkty terapeutyczne. Wyniki wskazały na niekorzystne związki między produktami o wysokim stężeniu THC a kilkoma zaburzeniami psychicznymi.
W badaniach, które nie dotyczyły efektów terapeutycznych, produkty o wysokim stężeniu THC wiązały się ze zwiększonym ryzykiem psychozy, schizofrenii oraz uzależnienia od konopi. Żadne z badań dotyczących terapii nie wykazało przy tym korzystnego wpływu na ryzyko psychozy ani schizofrenii. Wśród badań nieterapeutycznych 53 proc. wskazało natomiast na niekorzystny związek z lękiem, a 41 proc. – z depresją. Część badań nad terapeutyczną marihuaną sugerowała korzystny wpływ na stany lękowe (47 proc.) i depresję (48 proc.), podczas gdy inne wskazywały na niekorzystne efekty (24 proc. w przypadku lęku i 30 proc. w przypadku depresji).
Na paleniu konopi cierpi także układ sercowo-naczyniowy. Niedawno w magazynie „Heart” ukazała się metaanaliza i systematyczny przegląd badań wskazujące na powiązanie używania marihuany ze zdarzeniami sercowo-naczyniowymi. Autorzy przeanalizowali 24 badania wybrane spośród ponad 3 tys. publikacji. Większość sta-

Twoja zaufana firma wysyłkowa od 50 lat!
• Paczki Lotnicze i Morskie - do Polski i Europy
• Kontenery – z każdego miejsca w USA do każdego miejsca w Polsce
• Mienie Przesiedlenia
• Samochody, Motocykle, Łodzie
• Przesyłki Komercyjne
• PolamerSEND – paczki do Polski z każdego miejsca w USA
• Dolary do Polski – do odbioru w gotówce, na konto, nawet do domu
• Bilety Lotnicze i Wakacje All-Inclusive
• Kwiaty na każdy adres w

nowiły badania przekrojowe. Wzięto pod uwagę także sześć badań kohortowych i jedno kliniczno-kontrolne. We wszystkich analizowano używanie konopi, a tylko jedno dotyczyło medycznej marihuany.
Wyniki pokazały, że używanie konopi wiązało się ze wzrostem ryzyka ostrego zespołu wieńcowego o 29 proc., udaru o 20 proc. oraz z ponad dwukrotnie wyższym ryzykiem zgonu sercowo-naczyniowego.
„Ten systematyczny przegląd i metaanaliza wykorzystują oryginalne podejście oparte na danych z rzeczywistej praktyki. Wyniki ujawniają dodatnie związki między używaniem konopi a poważnymi zdarzeniami sercowo-naczyniowymi. Powinny one skłaniać do uwzględniania używania konopi u wszystkich pacjentów zgłaszających się z poważnymi zaburzeniami sercowo-naczyniowymi” – podsumowują naukowcy.
PALENIE MARIHUANY A UKŁAD ODDECHOWY
Palenie konopi może szkodzić także układowi oddechowemu, na co wskazuje niedawny przegląd opublikowany w „Respiratory Medicine”. Otóż podrażnia on oskrzela i jest silnie związany z oznakami zapalenia i przebudowy dróg oddechowych. Autorzy piszą też o zaburzeniu działania makrofagów pęcherzykowych, co może zwiększać podatność na infekcje.
Przegląd wskazuje również, że u osób z obniżoną odpornością szczególnie niepokojący jest

związek z inwazyjną aspergilozą płucną.
Choć konopie mogą dawać szybki efekt rozszerzenia oskrzeli, ich przewlekłe palenie według wielu badań wiąże się z gorszą kontrolą astmy.

GREENPOINT
167 Greenpoint Ave Brooklyn NY 11222
Tel: (718) 349 1319
ROSELLE
275 Cox St. Roselle, NJ. 07203
Tel: (908) 352 9100
Autorzy opracowania podają też, że palenie konopi stanowi czynnik ryzyka pęcherzowej choroby płuc, samoistnej odmy opłucnowej i zapalenia płuc z nadwrażliwości. Jednocześnie zaznaczają, że nie stwierdzono związku z rozwojem POChP. Rośnie natomiast liczba badań wskazujących na niezależny związek palenia konopi z rozwojem raka płuca.
„Palenie konopi wywiera szeroki zakres niekorzystnych skutków dotyczących objawów ze strony układu oddechowego zarówno u osób zdrowych, jak i u pacjentów z przewlekłymi chorobami płuc. Ponieważ najczęstszym i najtańszym sposobem przyjmowania konopi jest ich palenie, pracownicy ochrony zdrowia powinni być przygotowani do udzielania porad dotyczących zaprzestania palenia konopi oraz do informowania społeczeństwa i decydentów” – piszą naukowcy.
UŻYWANIE KONOPI W CIĄŻY WIĄŻE SIĘ
Z RYZYKIEM DLA PŁODU

MASPETH
64-02 Flushing Ave. Maspeth NY 11378 Tel: (718) 326 2260
WALLINGTON
130 Main Ave.
Wallington NJ 07057
Tel: (973) 779 6613
Z kolei inna, nowa metaanaliza 51 badań z udziałem ponad 21 mln osób wskazała na zagrożenie dla płodu. Autorzy uwzględnili badania kohortowe lub kliniczno-kontrolne porównujące ciąże z prenatalną ekspozycją na działanie konopi i bez takiej ekspozycji. Według wyników używanie konopi w ciąży wiązało się ze zwiększonym ryzykiem niskiej masy urodzeniowej dziecka, porodu przedwczesnego oraz urodzenia noworodka zbyt małego w stosunku do wieku ciążowego. Autorzy odnotowali też związek z wyższym ryzykiem śmiertelności okołoporodowej, choć w tym przypadku siła dowodów była niższa. Badacze zaznaczają, że w poprzednich ocenach jakość dowodów w tych kwestiach uznawano za bardzo niską lub niską. Teraz dla części najważniejszych wyników została ona podniesiona do umiarkowanej. W praktyce wyniki te wzmacniają argumenty za odradzaniem używania konopi w ciąży.
Źródło: zdrowie.pap.pl


