T YG O D N I K W N E W J E R S E Y I P E N S Y LWA N I I 15 października 2026
nr 42 (949)
October 15, 2026
Specjaliści chorób wewnętrznych i leczenia bólu • 2 dogodne lokalizacje • ponad 30 lat doświadczenia • spełniamy wszystkie Twoje potrzeby zdrowotne
Akceptujemy większość ubezpieczeń, w tym Medicare Umawianie wizyt: 973-473-4400
str.
5
• • •
•
• Ą
4
REKLAMA
WOJCIECH KONIOR ND, CNS, MS NATUROPATA, SPECIALISTA ŻYWIENIA BOARD CERTIFIED by AMERICAN ALTERNATIVE MEDICAL ASSOCIATION
DIPLOMATE in INTEGRATED ALTERNATIVE MEDICINE CERTIFIED NUTRITION SPECIALIS Ogólna Medycyna Naturalna
25 Brookside Dr Oak Ridge NJ 07438 973-208-0112
517 River Drive cell:973-769-8248
www.naturalmedicinecenterllc.com
NATURALNA DROGA DO ZDROWIA TERAPIA MANUALNA Bóle Pleców, Stawów, Mięśni PORADY DIETETYCZNE INDYWIDUALNE PROGRAMY ODCHUDZAJACE OCZYSZCZANIE ORGANIZMU Z TOKSYN PODNOSZENIE ENERGII I SPRAWNOSCI POPRAWA ODPORNOŚCI ORGANIZMU ZIOŁOLECZNICTWO MEDYCYNA ZAPOBIEGAWCZA WITAMINY I MINERAŁY LASEROWA STYMULACJA PUNKTÓW AKUPUNKTUROWYCH ******************** ANALIZA MINERAŁOWA na PODSTAWIE TESTÓW WŁOSÓW TESTY NA ALERGIE POKARMOWE BADANIE POZIOMU WITAMINY ”D” BADANIE POZIOMU WOLNYCH RODNIKÓW ******************** Z pytaniami proszę dzwonić na powyższe numery telefoniczne
Ewa Czyzewski, M.D. Internal Medicine
Dariusz Nowak, M.D. Robert Czyzewski, M.D. Kathrin Serrao, M.D. Endocrinology Nephrology Endocrinology
Edyta Kolbusz, APN Internal Medicine
LINDEN MEDICAL GROUP @ CLIFTON
Anna Burdzy, PA-C Endocrinology
AMERICAN BOARD-CERTIFIED PHYSICIANS SPECIALIZING IN INTERNAL MEDICINE, ENDOCRINOLOGY, NEPHROLOGY & HYPERTENSION CHOROBY WEWNĘTRZNE • NADCIŚNIENIE • SZCZEPIENIA • LECZENIE POWYPADKOWE SCHORZENIA REUMATYCZNE • CUKRZYCA • LECZENIE NADWAGI • USG I BIOPSJE TARCZYCY • LECZENIE NIEWYDOLNOŚCI SEKSUALNEJ • CHOROBY NEREK I DRÓG MOCZOWYCH • DIALIZY • BADANIA IMIGRACYJNE • OPIEKA PO PRZESZCZEPACH NEREK I WĄTROBY
Nasi lekarze pomagają pacjentom w NJ, NY, PA i CT od 1999 roku, zapewniając najlepszą opiekę medyczną, profesionalizm i plan na lepsze jutro. Jesteśmy otwarci w 3 gabinetach od pon. do soboty. Nasz miły personel udziela odpowiedzi na wszystkie pytania w zakresie zdrowotnym. 1033 CLIFTON AVE, SUITE 108 in CLIFTON Tel: 973-577-1995 (WSZYSCY LEKARZE) 515 N. WOOD AVE, SUITE 201 in LINDEN Tel: 908-934-0091 (DR. NOWAK i DR. SERRAO) 515 N. WOOD AVE, SUITE 302 in LINDEN Tel: 908-925-3300 (DRS. CZYZEWSCY i EDYTA KOLBUSZ)
PLUS 15 października 2026
Manager Bogusia Foti z długoletnim doświadczeniem, odpowie na pytania związane z rachunkowością, wyborem ubezpieczenia, czy renty inwalidzkiej.
REKLAMA
5
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
6 Aktualności
Nowe zasady dla kontraktorów w New Jersey Status 1099 nie zawsze oznacza samozatrudnienie
O
d 1 października firmy działające w New Jersey muszą stosować szczegółowo opisane zasady dotyczące klasyfikowania osób jako niezależnych kontraktorów. Kluczowy pozostaje tzw. test ABC. Przedsiębiorca, który chce rozliczać wykonawcę jako kontraktora, musi wykazać spełnienie wszystkich trzech jego części. Niespełnienie choć jednej może oznaczać, że dana osoba powinna być traktowana jako pracownik. Zmiany mogą mieć znaczenie m.in. dla kierowców korzystających z aplikacji, truckerów, freelancerów, konsultantów, muzyków czy sędziów sportowych. Nowe regulacje budzą spore emocje, ponieważ praca na własny rachunek jest w New Jersey bardzo popularna. Przeciwnicy przepisów szacują, że około 1,7 mln mieszkańców stanu uzyskuje przynajmniej część swoich dochodów z niezależnych zleceń. Nie oznacza to oczywiście, że wszyscy ci ludzie automatycznie staną się pracownikami. Każda sytuacja powinna być oceniana indywidualnie. Dla firm korzystających z usług kontraktorów oznacza to
jednak konieczność dokładniejszego przyjrzenia się temu, jak w praktyce wygląda współpraca. Termin wejścia przepisów w życie nie został przesunięty. O odroczenie go do 1 lipca 2027 roku zabiegał przewodniczący stanowego Senatu Nick Scutari. Podobne stanowisko zajmowały New Jersey Business & Industry Association, stanowa Izba Handlowa oraz republikańscy liderzy obu izb legislatury.
Test ABC nie jest nowy. Nowe są szczegóły Sam test ABC funkcjonuje w prawie New Jersey od dziesięcioleci – jego początki sięgają 1936 roku. Zasadnicza zmiana polega na tym, że Departament Pracy i Rozwoju Siły Roboczej New Jersey szczegółowo opisał kryteria, czynniki i sposób ich interpretowania. Regulacje zostały przyjęte przez NJDOL 5 maja. Najważniejsza zasada pozostaje prosta: firma musi udowodnić wszystkie trzy części testu ABC. Pierwsza – A – dotyczy niezależności. Osoba wykonująca zlecenie powinna pozostawać wolna od kontroli i kierowania ze strony
PLUS 15 października 2026
firmy zarówno według zawartej umowy, jak i podczas rzeczywistego wykonywania pracy. Przy ocenie brane jest pod uwagę m.in. to, kto ustala godziny pracy, kto decyduje o wysokości wynagrodzenia, czy wymagany jest określony strój lub mundur, czy wykonawca musi pozostawać stale dostępny oraz czy może świadczyć usługi również dla innych klientów. Druga część – B – dotyczy charakteru i miejsca wykonywanej pracy. Usługa powinna wykraczać poza zwykły zakres działalności przedsiębiorstwa albo być wykonywana poza wszystkimi miejscami prowadzenia jego działalności. Trzecia – C – wymaga, aby wykonawca rzeczywiście prowadził niezależnie ustanowioną działalność gospodarczą, zawód lub profesję. I właśnie tutaj pojawia się istotna różnica między formalnym kontraktem a rzeczywistą sytuacją. Samo wystawienie formularza 1099 nie przesądza, że ktoś jest niezależnym kontraktorem. Nie wystarczy również wpisanie takiego określenia do umowy. Przy ocenie statusu liczy się przede wszystkim to, jak współpraca
wygląda w praktyce.
Kierowcy mogą znaleźć się w centrum zmian Szczególnie dużo pytań wywołuje część B testu. W materiałach wyjaśniających przepisy Departament Pracy posłużył się przykładami dotyczącymi branży transportowej. Za miejsce prowadzenia działalności firmy w określonych okolicznościach może zostać uznany m.in. samochód używany przez kierowcę świadczącego przewozy za pośrednictwem aplikacji, ciężarówka przedsiębiorstwa transportowego czy samolot linii lotniczej. Problem pojawia się również przy ocenie charakteru wykonywanej usługi. Jeżeli podstawowym biznesem firmy jest przewóz pasażerów, a płaci ona kierowcy właśnie za przewożenie pasażerów, trudno argumentować, że kierowca wykonuje usługę całkowicie niezwiązaną ze zwykłą działalnością przedsiębiorstwa. Podobne pytania mogą dotyczyć kierowców ciężarówek współpracujących z firmami transportowymi. W ostatecznej wersji regulacji kon-
Aktualności 7 kretne przykłady dotyczące części B zostały usunięte z właściwego tekstu przepisów i pozostawione w materiałach wyjaśniających. Z listy czynników wskazujących na kontrolę zniknęło także korzystanie z aplikacji mobilnej. Doprecyzowano również dwie istotne kwestie. Czynności wymagane wyłącznie po to, aby firma przestrzegała obowiązującego prawa, nie są automatycznie traktowane jako dowód kontroli nad wykonawcą. Natomiast dom osoby pracującej zdalnie nie jest z tego powodu uznawany za miejsce prowadzenia działalności przedsiębiorstwa.
Gdzie najczęściej pojawiają się problemy? Według stanowego Departamentu Pracy błędne klasyfikowanie pracowników jako niezależnych kontraktorów częściej pojawia się w niektórych sektorach gospodarki. NJDOL wskazuje m.in. budownictwo, transport ciężarowy, sprzątanie domów, opiekę domową, obsługę wydarzeń i sceny oraz działalność prowadzoną za pośrednictwem platform internetowych. Nowe przepisy mają zastosowanie w ramach sześciu stanowych ustaw. Dotyczą one m.in. ubezpieczenia na wypadek bezrobocia,
świadczeń z tytułu czasowej niezdolności do pracy, płacy minimalnej, wynagrodzenia za nadgodziny oraz płatnego zwolnienia chorobowego. Dlatego sposób sklasyfikowania osoby wykonującej pracę ma znacznie większe konsekwencje niż tylko to, czy pod koniec roku otrzyma W-2 czy 1099.
Biznes obawia się skutków regulacji Departament Pracy przekonuje, że nie wprowadził zupełnie nowego standardu. Według urzędników regulacje przede wszystkim porządkują i zapisują w jednym miejscu zasady wynikające z wielu lat orzecznictwa sądowego. Pełniący obowiązki komisarza pracy Kevin Jarvis podkreślał w maju, że celem było zapewnienie pracownikom ochrony poprzez bardziej przejrzyste i jednolite zasady. Gubernator Mikie Sherrill również broniła regulacji. W rozmowie z News 12 New Jersey zapewniała, że osoby prawidłowo działające dziś jako niezależni kontraktorzy nie powinny automatycznie utracić tego statusu po wejściu przepisów w życie. Jednocześnie sygnalizowała możliwość rozmów z legislaturą o ewentualnych wyłączeniach dla konkretnych zawodów, jeżeli okaże
się, że nowe regulacje obejmują grupy, dla których nie były przeznaczone. Organizacje biznesowe patrzą na sytuację inaczej. New Jersey Business & Industry Association zwraca uwagę, że podczas procesu tworzenia regulacji złożono około 9500 komentarzy wyrażających sprzeciw wobec proponowanych zasad. Prezes NJBIA Michele Siekerka ostrzega, że dodatkowe wymagania mogą zniechęcać przedsiębiorstwa do współpracy z freelancerami. Jej zdaniem część firm może po prostu ograniczyć korzystanie z niezależnych wykonawców, ponieważ nie będzie mogła pozwolić sobie na zatrudnienie tych samych osób jako etatowych pracowników. Zastrzeżenia zgłasza również stanowa Izba Handlowa. Jej prezes Tom Bracken przestrzega przed tworzeniem kolejnych wyjątków dla poszczególnych profesji i branż.
New Jersey to nie Kalifornia W dyskusji o nowych regulacjach często przywoływana jest Kalifornia, która w 2019 roku przyjęła ustawę AB5 dotyczącą klasyfikacji pracowników i niezależnych wykonawców. Krytycy przepisów z New Jersey wskazują m.in. na badanie Mercatus Center z 2024 roku, według którego samozatrudnienie w zawodach objętych kalifornijskimi regulacjami zmniejszyło się średnio o 10,5 procent, bez wyraźnego wzrostu tradycyjnego zatrudnienia. NJDOL odpowiada jednak, że porównywanie obu stanów ma swoje ograniczenia. New Jersey stosuje test ABC od ponad 80 lat, a stanowa wersja części B – według Departamentu Pracy – daje wykonawcom większą możliwość spełnienia kryteriów niż rozwiązanie zastosowane w Kalifornii. Masz 1099? Sprawdź, jak naprawdę wygląda twoja praca Dla osoby otrzymującej formularz 1099 najważniejsze pytanie nie brzmi więc: „Co mam napisane w umowie?”, ale raczej: „Jak naprawdę wygląda moja praca?” Jeżeli firma wyznacza godziny, ustala sposób wykonywania obowiązków, dostarcza cały niezbędny sprzęt, kontroluje pracę i ograni-
cza możliwość świadczenia usług dla innych klientów, mogą to być sygnały, że status niezależnego kontraktora wymaga ponownej oceny. Jeśli okaże się, że dana osoba została niewłaściwie sklasyfikowana, konsekwencje mogą być znaczące. Pracownikowi mogą przysługiwać m.in. stanowa płaca minimalna, wynagrodzenie za nadgodziny po przekroczeniu 40 godzin pracy tygodniowo, płatne zwolnienie chorobowe czy prawo do świadczeń dla bezrobotnych. W przypadku stwierdzenia błędnej klasyfikacji możliwe jest również odzyskanie zaległego wynagrodzenia. Poszkodowany może otrzymać dodatkowo do 5 procent swoich zarobków brutto z poprzednich 12 miesięcy jako karę związaną z nieprawidłowym zakwalifikowaniem jego zatrudnienia. Skargi dotyczące niewłaściwej klasyfikacji można zgłaszać do NJDOL telefonicznie pod numerem 609-292-2321 albo mailowo: misclass@dol.nj.gov. Dane osoby składającej zgłoszenie są co do zasady chronione przed ujawnieniem pracodawcy, z ograniczonymi wyjątkami.
Najważniejsza odpowiedzialność spada na firmę Nowe regulacje są istotne nie tylko dla osób pracujących na 1099. Powinni przyjrzeć się im również właściciele małych przedsiębiorstw korzystający z usług freelancerów i podwykonawców. To bowiem nie wykonawca musi udowodnić, że jest niezależnym kontraktorem. Ciężar wykazania wszystkich trzech elementów testu ABC spoczywa na firmie, która go zatrudnia. Ustawodawcy mieli 120 dni na wprowadzenie zmian w ustawach związanych z regulacjami, jednak nie została przyjęta szeroka poprawka zmieniająca zasady przed ich wejściem w życie. Od 1 października przedsiębiorcom w New Jersey nie wystarczy więc podpisanie umowy z określeniem „independent contractor” i wystawienie formularza 1099. O statusie osoby wykonującej pracę decyduje przede wszystkim rzeczywisty charakter współpracy – i to właśnie on będzie oceniany według testu ABC.
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
8
REKLAMA
Szybka. Niezawodna. Polska. Twoja zaufana firma wysyłkowa od 50 lat! • Paczki Lotnicze i Morskie - do Polski i Europy • Kontenery – z każdego miejsca w USA do każdego miejsca w Polsce • Mienie Przesiedlenia • Samochody, Motocykle, Łodzie • Przesyłki Komercyjne • PolamerSEND – paczki do Polski z każdego miejsca w USA • Dolary do Polski – do odbioru w gotówce, na konto, nawet do domu • Bilety Lotnicze i Wakacje All-Inclusive • Kwiaty na każdy adres w Polsce • Zestawy gotowe na każdą okazję GREENPOINT
MASPETH
167 Greenpoint Ave Brooklyn NY 11222 Tel: (718) 349 1319
64-02 Flushing Ave. Maspeth NY 11378 Tel: (718) 326 2260
ROSELLE
WALLINGTON
130 Main Ave. Wallington NJ 07057 Tel: (973) 779 6613
275 Cox St. Roselle, NJ. 07203 Tel: (908) 352 9100
www.polamerNY.com
DR. ANNETTE BURON Tel: 862 233 8438
Doktor mówi po polsku
NASZE USŁUGI • Indywidualne wkładki ortopedyczne • Obuwie dla osób dorosłych i dzieci – dla diabetyków oraz ortopedyczne • RTG wykonywane na miejscu w gabinecie • Terapia falą uderzeniową • Leczenie wrastających paznokci • Leczenie brodawek • Przyjmujemy pacjentów bez wcześniejszej rejestracji (walk-ins) • Dostępne wizyty tego samego dnia
PLUS 15 października 2026
LODI 4 Hunter St Suite 201 Lodi, NJ 07644 20 Prospect Ave Suite 803 Hackensack NJ 07601 663 Palisades Ave Suite 204 Cliffside Park NJ 07010 185 Central Ave Suite 214 East Orange NJ 07018
REKLAMA
9
Dermatolog Profesor
Camila Krysicka Janniger, M.D., F.A.A.D. Szef Pracowni Dermatologii Geriatrycznej, Kliniczny Profesor Dermatologii i Kliniczny Profesor Medycyny w Rutgers New Jersey Medical School Członek Królewskiego Kolegium Medycznego Autorka licznych publikacji naukowych z zakresu dermatologii
30 lat doświadczenia lekarskiego
Castle Connolly Top Doctors • LECZENIE WSZYSTKICH CHORÓB SKÓRY • ROZPOZNAWANIE NOWOTWORÓW • BIOPSJE WYKONYWANE W GABINECIE • USUWANIE ZNAMION, BRODAWEK I BLIZN
Tel: 973 472 5044 Mówimy po polsku
NASZ NOWY ADRES 60 Main Ave., Wallington, NJ 07057 CLIFTON-WALLINGTON MEDICAL GROUP
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
10 Aktualności
Polacy cyfryzują ślady Kościuszki w West Point
Forty, armaty i Wielki Łańcuch trafią do świata 3D
N
iemal 250 lat temu Tadeusz Kościuszko projektował system obronny West Point, który miał uniemożliwić Brytyjczykom przejęcie kontroli nad doliną Hudsonu. We wrześniu
2026 roku w miejsca związane z polskim generałem wrócili jego rodacy – tym razem wyposażeni nie w plany fortyfikacji, lecz w skanery laserowe, drony i aparaty wykonujące zdjęcia o gigantycznej rozdzielczości. Trzech specjalistów z Polski rozpoczęło tworzenie cyfrowego archiwum jednego z najważniejszych polskich śladów w historii amerykańskiej rewolucji. Przez ponad dwa tygodnie, od 14 do 29 września, ekipa Fundacji Wirtualizacji Narodowego Dziedzictwa Kulturowego z Gorzowa Wielkopolskiego pracowała na terenie Akademii Wojskowej Stanów Zjednoczonych w West Point. Nad Fortem Putnam pojawił się dron, który za zgodą akademii mógł wykonywać loty w ściśle określonych strefach. Na ziemi trwało natomiast laserowe skanowanie historycznych fortyfikacji. W muzeum uczelni specjaliści dokumentowali armaty, pamiątkowe tablice i przedmioty związane z Tadeuszem Kościuszką. W efekcie mają powstać niezwykle dokładne cyfrowe kopie miejsc i zabytków przypominających o działalności polskiego inżyniera wojskowego w Ameryce. Amerykańska Akademia Wojskowa poinformowała o przedsięwzięciu 2 października. Wrześniowa wyprawa była pierwszą częścią projektu „Tadeusz Kościuszko w West Point: Cyfrowe Dziedzictwo Polsko-Amerykańskiego Bohatera Wolności”. Podczas pobytu w Stanach Zjednoczonych polski zespół pokonał około 4200 mil. Kontynuację prac zaplanowano na przyszły rok.
West Point zapisane z dokładnością skanera Projekt jest znacznie bardziej rozbudowany niż zwykła dokumentacja fotograficzna. Polacy zajęli się ośmioma najważniejszymi miejscami związanymi z systemem obronnym West Point. Wśród nich znalazły się Fort Putnam, Fort Clinton, reduty, pomnik Kościuszki, armaty stojące na Trophy Point oraz zachowane
elementy słynnego Wielkiego Łańcucha. Piotr Białobrzycki, założyciel i prezes fundacji, odpowiada za naziemne skanowanie laserowe. Dane uzyskane z powierzchni ziemi są następnie łączone z fotografiami wykonywanymi z powietrza. Białobrzycki ma wykształcenie z zakresu archeologii śródziemnomorskiej i historii sztuki, a cyfrową dokumentacją zabytków w różnych częściach świata zajmuje się od około 20 lat. Jak podkreśla, nie chodzi o stworzenie atrakcyjnych wizualizacji, lecz o możliwie wierne odwzorowanie rzeczywistych obiektów. – Celem misji są mierzalne cyfrowe bliźniaki 3D, a nie tylko zdjęcia, które dobrze wyglądają – wyjaśnia. Takie modele mogą mieć w przyszłości znaczenie nie tylko edukacyjne, ale również konserwatorskie. Pozwolą bowiem porównywać stan zabytków i obserwować zachodzące w nich zmiany.
Ponad miliard pikseli na jednym obrazie Inną częścią projektu zajmuje się Jerzy Pajor, który przez lata kierował jednymi z największych laboratoriów fotograficznych w Polsce. W West Point wykonywał fotografie gigapikselowe. Powstające z nich panoramy mają ponad miliard pikseli, dzięki czemu można powiększać poszczególne fragmenty obrazu i oglądać detale niewidoczne na zwykłych zdjęciach. Materiał ma zostać wykorzystany m.in. do przygotowania wirtualnych spacerów. Z kolei Damian Kuc, specjalista
PLUS 15 października 2026
od skanowania 3D, dokumentował metodą światła strukturalnego mniejsze obiekty znajdujące się w zbiorach akademii – m.in. armaty, broń Kościuszki i pamiątkowe tablice. Ambicje projektu są duże. Zespół planuje przygotować ponad 70 szczegółowych modeli 3D historycznych przedmiotów przechowywanych w West Point Museum oraz zbiorach specjalnych biblioteki akademii. Po zakończeniu prac użytkownik internetu będzie mógł odbyć wirtualne wycieczki po ośmiu miejscach. Projekt ma zawierać także 77 rekordów metadanych dostępnych w trzech wersjach językowych – polskiej, angielskiej i francuskiej.
Polski generał, który budował amerykańską twierdzę West Point nie znalazło się na trasie polskiej ekipy przypadkowo. To właśnie tutaj szczególnie dobrze widać mniej znaną stronę działalności Tadeusza Kościuszki w Ameryce. Polak kojarzony jest przede wszystkim jako bohater walk o wolność dwóch narodów, ale był również znakomicie wykształconym inżynierem wojskowym. W czasie wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych powierzono mu zadanie przygotowania systemu umocnień West Point. Położenie tego miejsca miało ogromne znaczenie strategiczne. Kontrola nad Hudsonem mogła decydować o możliwości przemieszczania wojsk i zaopatrzenia, dlatego zabezpieczenie rzeki przed Brytyjczykami było jednym z naj-
Aktualności 11 ważniejszych zadań amerykańskiej armii. Forty, reduty i inne elementy systemu obronnego zaprojektowane przez Kościuszkę miały wykorzystać naturalne ukształtowanie terenu i utrudnić przeciwnikowi przejęcie kontroli nad tym odcinkiem Hudsonu. Jednym z najbardziej niezwykłych elementów obrony był Wielki Łańcuch, rozciągnięty w poprzek rzeki. Jego potężne ogniwa do dzisiaj należą do najbardziej charakterystycznych historycznych obiektów w West Point. Teraz również one są szczegółowo dokumentowane cyfrowo.
Pomnik ufundowany przez Polonię Projekt obejmuje także pomnik Kościuszki, którego historia sama w sobie przypomina o wieloletnich związkach West Point z amerykańską Polonią. Monument zaprojektował J.H.B. Latrobe, były kadet akademii, który zwyciężył w konkursie zorganizowanym przez kadetów. Kolumnę ukończono w 1829 roku. Na tym jednak historia pomnika się nie zakończyła. Po 84 latach na jego szczycie pojawił się posąg Kościuszki, a do monumentu dodano dwie wykonane z brązu tablice. Był to dar polskich świeckich i duchownych mieszkających w Stanach Zjednoczonych. Innymi słowy, tę część monumentu ufundowała amerykańska Polonia. Po wielu dekadach pomnik zaczął wymagać poważnych prac konserwatorskich. W 2021 roku jego pogarszający się stan zauważył kadet Nicholas Kramer, który zwrócił się w tej sprawie do stowarzyszenia absolwentów West Point. Co ciekawe, podczas późniejszej renowacji również wykorzystano technologię obrazowania 3D. Pierwsze uroczystości ku czci Kościuszki przy odnowionym pomniku odbyły się 26 kwietnia 2025 roku. Jennifer Voigtschild, główna historyczka akademii, mówiła wówczas o szczególnym znaczeniu polskiego inżyniera dla Stanów Zjednoczonych. – Stany Zjednoczone mają dług wdzięczności wobec tego polskiego
inżyniera, który zgłosił się na ochotnika w rozpaczliwym momencie, kiedy wynik rewolucji amerykańskiej wisiał na włosku – podkreśliła. Voigtschild pomagała również polskim specjalistom podczas ich wrześniowej pracy w West Point.
Projekt finansowany po obu stronach Atlantyku Pierwszy etap przedsięwzięcia został w dużej części sfinansowany przez Kancelarię Senatu RP w ramach programu Senat–Polonia 2026. Według informacji fundacji wartość grantu wynosi 150 tys. zł. Pozostałe koszty fundacja pokryła ze środków własnych. Osobna część przedsięwzięcia otrzymała wsparcie amerykańskiego Departamentu Stanu w ramach Ambassadors Fund for Cultural Preservation, w edycji Freedom 250. Według fundacji wartość tego finansowania wynosi 90 tys. dolarów. Program wspiera zachowanie pamięci o Kościuszce także w Polsce. 28 września ambasador Stanów Zjednoczonych Thomas Rose ogłosił w Krakowie grant w wysokości 150 tys. dolarów, czyli około 577 tys. zł, przeznaczony na odnowienie terenu wokół Kopca Kościuszki. W tym miejscu ma powstać Centrum Polsko-Amerykańskie.
Cyfrowa kopia na przyszłość Tworzenie precyzyjnych modeli West Point ma jeszcze jeden bardzo praktyczny cel. Historyczne ziemne fortyfikacje pozostają wystawione na działanie deszczu, śniegu, zmian temperatury i naturalnej erozji. Ich wygląd powoli się zmienia. Dokładne skany wykonane w 2026 roku mogą więc stać się cyfrowym punktem odniesienia. Za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat konserwatorzy będą mogli porównać stan obiektów z tym, jak wyglądały obecnie. Technologia rozwiązuje również inny problem. West Point jest czynną instalacją wojskową, dlatego dostęp do części miejsc pozostaje ograniczony. Wirtualne wycieczki mają pozwolić zobaczyć je także osobom, które nigdy nie będą mogły odwiedzić ich osobiście.
W przyszłym roku śladami Kościuszki dalej przez Amerykę Moment rozpoczęcia projektu nie jest przypadkowy. Przedsięwzięcie wpisuje się w rocznice przypominające o wspólnej polsko-amerykańskiej historii – 250-lecie niepodległości Stanów Zjednoczonych, 250. rocznicę przybycia Kościuszki do Ameryki oraz 280. rocznicę jego urodzin. – Chcieliśmy wykorzystać ten moment, żeby pokazać, że polski wkład w rewolucję amerykańską był konkretny i brzemienny w skutki – mówi Białobrzycki. Zwraca przy tym uwagę, że choć nazwisko Kościuszki jest znane zarówno w Polsce, jak i w Stanach Zjednoczonych, zdecydowanie mniej osób zdaje sobie sprawę ze znaczenia jego wiedzy technicznej. Dotyczy to nie tylko West Point, lecz także fortyfikacji Bemis Heights i ich znaczenia podczas walk pod Saratogą. Dlatego West Point ma być dopiero początkiem. W 2027 roku, kiedy przypadnie 250. rocznica bitew pod Saratogą oraz 210. rocznica śmierci Kościuszki, polska ekipa zamierza ponownie przyjechać do Stanów Zjednoczonych. W planach jest zakończenie dokumentacji West Point, cyfrowe opracowanie pola bitwy pod Saratogą, rejestracja miejsc związanych z Kościuszką w Filadelfii oraz prace w Fort Ticonderoga. Materiały wykonane podczas tegorocznej wyprawy – od zdjęć Fortu Putnam po szczegółowe skany ogniw Wielkiego Łańcucha – mają zostać na stałe zachowane również w repozytorium fundacji. Białobrzycki zwraca uwagę, że właśnie w West Point najlepiej można zrozumieć Kościuszkę nie tylko jako bohatera, ale przede wszystkim jako inżyniera. – Teren, rzeka Hudson, forty i reduty oraz ocalałe ogniwa Wielkiego Łańcucha tłumaczą jego decyzje lepiej niż jakikolwiek podręcznik – podsumowuje. Dzięki polskim specjalistom ten fragment historii zostanie teraz zachowany nie tylko w kamieniu, ziemi i metalu. Otrzyma również swoją niezwykle dokładną, cyfrową kopię – dostępną dla kolejnych pokoleń.
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
12
REKLAMA
Oferujemy fachowość i doświadczenie dla małych i d u ż yc h k l i e n t ó w. Z a p e w n i a my a t ra kc y j n e i konkurencyjne stawki na przewóz i inne usługi. Gwarancją jakości naszych usług jest ponad 30 lat działalności na rynku amerykańskim. • Transport całych kontenerów od drzwi do drzwi między USA i Europą (Import & Export) • Kontenery małe (20ſt), duże (40ſt i 40ſt HC) i specjalistyczne (20ſt & 40ſt Open Top, 20ſt & 40ſt Flat Rack) • Wysyłka samochodów, maszyn, motocykli, ATVs, jet-skis i łodzi • Wysyłka mienia przesiedleńczego • Wysyłka ładunków handlowych i ponadgabarytowych • Oddziały w Polsce, Niemczech, Wielkiej Brytanii, na Litwie, Węgrzech i w Portugalii • Agencja celna w Gdyni
Mówimy po polsku
• Przygotowujemy dokumentację transportową i celną
Biuro główne:
tel: 732-516-9555 fax: 732-516-9777 219 South Street www.icetransport.com Suite 100 New Providence, NJ 07974 stawki@icetransport.com
PROMOCJA! KUCHNIA 10’×10’
Twój sklep, w którym kupisz
WSZYSTKO DO ŁAZIENKI I KUCHNI!
$4,999
REGULARNIE $6,600 OSZCZĘDZASZ $1,601!
W ZESTAWIE: • Szafki shaker białe lub szare • Blat z kwarcu • Białe płytki „subway” • Uchwyty i zlew
25%
20+
DLACZEGO MY? ✓ 100% ALL WOOD CABINETRY
RABAT
NA DRZWI SZKLANE DO ŁAZIENKI!
LAT
✓ NAJWYŻSZA JAKOŚĆ
DOŚWIADCZENIA
✓ SZYBKA REALIZACJA
✓ DARMOWA KONSULTACJA
200+ 5-STAR REVIEWS
DARMOWY PROJEKT 3D
DOSTAWY NJ / NY / PA
UMÓW SIĘ JUŻ DZIŚ! DARMOWA KONSULTACJA I PROJEKT 3D
Znajdziesz u nas najlepsze marki:
SHOWROOM
30% RABAT NA PŁYTKI
SHOWROOM 57 RIVER DRIVE PASSAIC, NJ 07055
973-778-3355
️ info@bjfloorsandkitchens.com
PLUS 15 października 2026
613 BLOOMFIELD AVE WEST CALDWELL, NJ 07006
973-228-1900
sales@bjfloorsandkitchens.com
UMÓW WIZYTĘ ONLINE LUB TELEFONICZNIE ODWIEDŹ NASZĄ STRONĘ: www.bjfloorsandkitchens.com
REKLAMA
13
Witamy w
POL-CAR Collision Repair! Nasza specjalność to: ❖ Blacharstwo i lakiernictwo ❖ Kompleksowe naprawy
powypadkowe samochodów wszystkich marek ❖ Współpraca ze wszystkimi firmami ubezpieczeniowymi ❖ Wysoka jakość usług i dobra cena
Pomagamy h w rozmowac z firmami owymi ubezpieczeni
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
14 Aktualności
Jak będziemy mieszkać w 2050 roku? Amerykański dom czeka wielka zmiana
Mniejszy dom, za to więcej wspólnej przestrzeni. Mniej garaży i parkingów, więcej zieleni. Budynki odporne na ekstremalne upały i ulewy, które znaczną część potrzebnej energii wyprodukują na miejscu. Zdaniem architektów w ciągu najbliższych 25 lat amerykańskie mieszkalnictwo może zmienić się znacznie bardziej, niż sugerowałby sam wygląd przyszłych domów. Zmieni się bowiem nie tylko to, jak będziemy budować, ale również gdzie i jak będziemy mieszkać. Rosnące ceny gruntów i materiałów, niedobór dostępnych cenowo mieszkań, urbanizacja oraz coraz bardziej wymagający klimat powodują, że model dużego domu jednorodzinnego na obszernej działce może stopniowo tracić dominującą pozycję w części Stanów Zjednoczonych. O przyszłość mieszkalnictwa„Newsweek”zapytał architektów przy okazji Światowego Dnia Architektury, który w 2026 roku przypadł 5 października. Tegoroczne hasło wydarzenia –„Mieszkanie to prawo człowieka. Zbuduj je” – zwraca uwagę na problem dostępności mieszkań. Według raportu ONZ z 2026 roku około 3,4 miliarda ludzi na świecie nie ma dostępu do bezpiecznego i odpowiedniego miejsca do życia. Eksperci są zgodni w jednym: nie wystarczy po prostu budować więcej. Trzeba będzie inaczej projektować domy, osiedla, transport i przestrzeń publiczną.
kierunków zmian będzie prawdopodobnie zagęszczanie zabudowy. Nie musi to jednak oznaczać, że amerykańskie przedmieścia wypełnią się wysokimi apartamentowcami. James Saisakorn z pracowni The Turett Collaborative uważa, że dalsze rozwijanie miast przede wszystkim poprzez wolnostojące domy na oddzielnych działkach trudno będzie utrzymać. Większa gęstość zabudowy może być konieczna zarówno ze względu na niedobór mieszkań, jak i potrzebę ograniczenia zużycia gruntów oraz zasobów naturalnych. Podobny kierunek przewiduje Miles Smith z Graphisoft. Jego zdaniem coraz większą popularność będą zdobywały dzielnice typu mixed-use, w których mieszkania znajdują się blisko sklepów, restauracji, usług i innych miejsc potrzebnych na co dzień. Wolnostojący dom jednorodzinny nie zniknie z amerykańskiego krajobrazu, ale w wielu miejscach może stać się dobrem znacznie trudniej dostępnym. Powodem będą nie tylko ceny ziemi, lecz także koszty materiałów, robocizny i niedobór wykwalifikowanych pracowników budowlanych.
Powrót domu „pomiędzy” Ciekawym rozwiązaniem może okazać się tzw. missing middle housing. To zabudowa znajdująca się pomiędzy klasycznym domem jednorodzinnym a dużym kompleksem apartamentowym. Clara Wineberg z Perkins Eastman przewiduje większe zainteresowanie Koniec z wielką działką mniejszymi domami, szeregowcami, duplexami i niewielkimi budynkami dla każdego? wielorodzinnymi. Zamiast jednego dużego domu na Jednym z najbardziej widocznych
PLUS 15 października 2026
dużej parceli na tej samej powierzchni mogłoby mieszkać kilka rodzin. Jednocześnie okolica nadal zachowywałaby bardziej kameralny charakter niż dzielnica wysokich apartamentowców. Zmienić może się również sposób myślenia o przestrzeni na zewnątrz. Mniejszy prywatny ogród mógłby być rekompensowany przez wspólne tereny zielone, place, parki i miejsca spotkań dostępne dla całej społeczności. Większa liczba mieszkańców na stosunkowo niewielkim obszarze oznacza również większą bazę podatkową dla lokalnych władz. Zdaniem Wineberg może to ułatwiać finansowanie infrastruktury i usług, a w rezultacie tworzenie lepiej skomunikowanych i bardziej funkcjonalnych dzielnic. Do tego potrzebne będą jednak zmiany lokalnych przepisów. Ben Wan z RODE Architects zwraca uwagę, że wiele regulacji dotyczących zagospodarowania przestrzennego nadal ogranicza możliwość budowania gęstszych osiedli i łączenia funkcji mieszkaniowych z usługowymi. Jego zdaniem miejscowości, które szybciej zmodernizują takie przepisy, mogą w przyszłości stworzyć bardziej aktywne i atrakcyjne społeczności.
Dom nie tylko zużyje energię. Sam ją wyprodukuje Dom roku 2050 ma być również znacznie mniej zależny od tradycyjnej infrastruktury energetycznej. Scott Specht, współzałożyciel Specht Novak, uważa, że jednym z największych przełomów będzie właśnie sposób produkowania, magazynowania i wykorzystywania energii w budynkach. Pierwsze elementy tej transformacji już znamy. Coraz wydajniejsze pompy ciepła, nowoczesne okna, lepsza izolacja czy panele słoneczne ograniczają zużycie energii. W przyszłości budynek może jednak stać się niewielką elektrownią. Domy będą w stanie produkować i magazynować znaczną część potrzebnego prądu, natomiast tradycyjna sieć energetyczna może coraz częściej pełnić funkcję uzupełniającą i zabezpieczającą. Ogromne znaczenie będzie miał przy tym nie tylko sprzęt, ale sam projekt budynku. Jego położenie względem słońca, sposób zacienienia okien, dostęp do naturalnego światła, izolacja czy rodzaj użytych materiałów mogą
znacznie ograniczyć konieczność korzystania z klimatyzacji i ogrzewania.
Budynki muszą wytrzymać więcej Energia to tylko część problemu. Domy budowane w kolejnych dekadach będą musiały lepiej radzić sobie z pogodą. Daniel Baumann z pracowni Henning Larsen przewiduje, że projektanci będą coraz częściej uwzględniać ekstremalne upały, intensywne deszcze oraz zagrożenie powodziami. Jednocześnie budynki powinny zużywać mniej wody i energii. Zielone dachy mogą pomagać obniżać temperaturę, odpowiednie materiały ograniczać nagrzewanie, a rozwiązania pozwalające zatrzymywać i wykorzystywać wodę deszczową zmniejszać obciążenie lokalnej infrastruktury. Zmieniać będą się również materiały konstrukcyjne. Saisakorn wskazuje m.in. na rosnące możliwości CLT – cross-laminated timber, czyli drewna klejonego krzyżowo. Powstaje ono z kolejnych warstw drewna układanych pod kątem prostym, dzięki czemu tworzy wytrzymałe elementy konstrukcyjne, które można stosunkowo szybko montować. W porównaniu z tradycyjnym betonem technologia ta może również oznaczać niższy ślad węglowy.
Osiedle jako jeden organizm Do 2050 roku „inteligentny” może być nie tylko pojedynczy dom. Coraz częściej jako jeden system mogą być projektowane całe dzielnice – od mieszkań i transportu po energię, wodę i zabezpieczenia przed skutkami ekstremalnej pogody. Baumann przywołuje Utah City, gdzie rozwijana infrastruktura energetyczna ma umożliwiać przekazywanie ciepła pomiędzy budynkami oraz wykorzystywanie ciepła odpadowego pochodzącego z pobliskiego przemysłu. W przyszłości podobne rozwiązania mogą sprawić, że budynki przestaną funkcjonować jako całkowicie niezależne jednostki. Nadwyżka energii lub ciepła w jednym miejscu będzie mogła zostać wykorzystana gdzie indziej. Garaż przestanie być obowiązkowy? Jedna z największych zmian może
Aktualności 15 nastąpić poza samym domem. Przez dziesięciolecia ogromną część amerykańskich przedmieść projektowano wokół samochodu. Dom potrzebował garażu i podjazdu, sklep – dużego parkingu, a pomiędzy nimi powstawały szerokie drogi. Architekci zastanawiają się, czy w połowie XXI wieku nadal będziemy potrzebowali aż tyle przestrzeni dla prywatnych samochodów. Wineberg uważa, że rozwój pojazdów autonomicznych może ułatwić przemieszczanie się m.in. seniorom oraz osobom o ograniczonej mobilności. Jeśli równolegle popularniejsze staną się samochody współdzielone i pojazdy zamawiane wtedy, kiedy są potrzebne, część gospodarstw domowych może zrezygnować z posiadania kilku aut. A wtedy pojawia się pytanie: po co każdemu mieszkaniu dwa miejsca parkingowe? Ograniczenie liczby parkingów i garaży mogłoby uwolnić ogromną ilość przestrzeni. Zamiast asfaltu mogłyby pojawić się drzewa, niewielkie parki, chodniki, ścieżki i miejsca spotkań. Saisakorn zwraca również uwagę na znaczenie budowania nowych mieszkań w pobliżu istniejących i planowanych linii transportu publicznego. Wan dodaje do tego usługi car-sharingu. Im więcej codziennych potrzeb można zaspokoić bez własnego samochodu, tym mniej powierzchni trzeba przeznaczać na jego przechowywanie.
Mniej prywatnych metrów, więcej wspólnych Mniejszy metraż mieszkania niekoniecznie musi oznaczać pogorszenie jakości życia. Max Berger z Fogarty Finger Architecture i MSB Architecture podkreśla, że przyszłość mieszkalnictwa nie powinna sprowadzać się do upychania jak największej liczby ludzi na jak najmniejszej powierzchni. Kluczowe będzie to, co mieszkańcy otrzymają poza własnymi czterema ścianami. W budynkach wielorodzinnych mogą stać się standardem wspólne tarasy na dachach, ogrody, miejsca do pracy zdalnej, siłownie, pomieszczenia do nauki i przestrzenie, w których można spotkać sąsiadów. Smith porównuje taki model do nowoczesnego klubu rekreacyjnego przeznaczonego dla mieszkańców
budynku. W praktyce rodzina może mieć nieco mniejsze mieszkanie, ale jednocześnie dostęp do znacznie większej przestrzeni, której nie musi samodzielnie kupować ani utrzymywać.
Jeden dom na różne etapy życia Architekci przewidują również większą elastyczność wnętrz. Pandemia i rozwój pracy zdalnej pokazały, jak szybko może zmienić się sposób korzystania z mieszkania. Pokój, który dziś jest gabinetem, jutro może stać się sypialnią dla dziecka albo starszego rodzica. Mieszkanie powinno być więc projektowane tak, aby można było łatwiej dostosowywać je do nowych potrzeb bez kosztownej przebudowy. Ma to szczególne znaczenie w starzejącym się społeczeństwie oraz w przypadku rodzin wielopokoleniowych. Dom powinien móc zmieniać się razem ze swoimi mieszkańcami, zamiast zmuszać ich do przeprowadzki za każdym razem, gdy zmienia się ich sytuacja życiowa.
Amerykański sen w nowej wersji W 2050 roku symbol sukcesu niekoniecznie będzie więc oznaczał duży wolnostojący dom, trzy samochody, podwójny garaż i rozległy trawnik. Dla części Amerykanów atrakcyjniejsze może okazać się mniejsze mieszkanie w dobrze zaprojektowanej dzielnicy, z parkiem kilka kroków od domu, sklepami i usługami w pobliżu oraz możliwością poruszania się bez konieczności wsiadania do samochodu za każdym razem, gdy trzeba zrobić zakupy. Technologia może natomiast sprawić, że taki dom będzie zużywał mniej energii, sam produkował część prądu i lepiej radził sobie z ekstremalnymi warunkami pogodowymi. Jak podkreślają architekci, większa gęstość zabudowy nie musi oznaczać gorszego życia. Największym wyzwaniem będzie stworzenie takich rozwiązań, które pozwolą budować więcej i taniej, nie rezygnując jednocześnie z komfortu, prywatności i jakości przestrzeni. Bo dom przyszłości może być mniejszy. Ale jeśli zostanie dobrze zaprojektowany, życie wokół niego może stać się znacznie większe.
ICU Automotive Greg's Garage
WYSYŁASZ AUTO DO POLSKI? ZABEZPIECZ GO PRZED KRADZIEŻĄ Polski mechanik z 25-letnim doświadczeniem
CANLOCK Ochrona przed wszystkimi znanymi metodami kradzieży.
AUDI?
TO DORADZĘ I NAPRAWIĘ
KAŻDY MODEL
Dostępna do każdego samochodu.
201-456-5334 Grzegorz • ICUautomotive.com
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
16
REKLAMA
KANCELARIE ADWOKACKIE NOWY JORK - WARSZAWA mec. Jerzy Sokół Adwokat jest absolwentem prawa Uniwersytetu Warszawskiego oraz University of Connecticut, z praktyką w Polsce i USA
SPRAWY W USA: • Spadkowe i testamenty • Imigracyjne: obrona przed deportacją/przesłuchania w sądach/ redukcja kaucji • Bankructwa
SPRAWY W POLSCE: • Sprawy spadkowe i testamenty • Odzyskiwanie mienia • Sprawy majątkowe • Sprawy karne/ cywilne
861 Manhattan Avenue, pokój 6 Brooklyn, NY 11222 adwokatsokol@gmail.com
Adres biura w Polsce: ul. Prusa 2, 00-439 Warszawa tel. 011-48-22-219-5088
718-389-5115
www.adwokatsokol.com
Przyjdź i przekonaj się o naszych WIELKICH zniżkach! ❖ wędzona kiełbasa ❖ kabanosy ❖ krakowska ❖ ❖ wędzony boczek ❖ smoked butts ❖ salceson ❖ mortadela
SUPER SPECJALNE CENY!
lska e w a w d Po 9 za funt
ka
oc op S a c i j) w e Polęd(bez folii prózażnfiounwt $4.85
a K$a3s.3z5azanfuknt
$4.1
Pośpiesz się - promocyjne ceny czekają
y chleb ż e i w ś i k Polsk ochene $6.99 za
b
Bogaty wybór wędlin własnego wyrobu, przygotowywanych codziennie w naszej masarni 66 Fadem Road, Springfield, NJ 07081 Tel.: 973-379-4662, Fax: 973-379-4933 sales@schmalzs.com www.Schmalzs.com
PLUS 15 października 2026
Godziny otwarcia:
wtorek, środa, czwartek, piątek 10am-3pm sobota 7am-1pm
Ceny obowiązują tylko i wyłącznie w naszym sklepie firmowym
REKLAMA
17
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
18 Podróże z Andrzejem Kulką
Oceaniczny rejs do Fiordów Kenai, Alaska - część 2 Magnesem ściągającym turystów do tego popularnego, alaskańskiego Parku Narodowego są fiordy, lodowce i bogata fauna. Warto przytoczyć kilka faktów dotyczących genezy i definicji fiordów; są to długie i wąskie zatoki morskie mające wszystkie cechy zlodowaconej doliny, a więc strome stoki, wygładzone ściany i dno, «wiszące» doliny boczne i przekrój poprzeczny w kształcie litery U. Głębokość fiordów jest znaczna, często przekracza 1 kilometr! Już dobre pół godziny dryfujemy przed ścianą potężnego lodowca Holgate, kiedy kapitan Mike uruchamia silnik dając do zrozumienia, że nadszedł czas odwrotu, a my jeszcze nie wiemy, że największe emocje są nadal przed nami! Kierujemy się w drogę powrotną, kiedy - tuż przed wyspą Matuszka widzimy potężne cielsko wieloryba humbaka, wyłaniające się z morskich głębin; jest na tyle blisko, że możemy mu zrobić całkiem poprawne zdjęcia nawet telefonem. A kiedy przepływamy obok wysp Chiswell czeka nas kolejna niespodzianka - dwa płetwale (fin whale) suną po powierzchni wody. Są to drugie co wielkości ssaki na planecie Ziemi, swoim rozmiarem (do 26 metrów długości) ustępując tylko płetwalowi błękitnemu (30m). Ten gatunek wieloryba - w odróżnieniu od skaczą-
cych w powietrze humbaków - nie jest zbyt fotogeniczny, ale sam ujrzenia tak ogromnego cielska robi duże wrażenie! Wyspa Chiswell Island obdarowała nas kolejną niespodzianką, kiedy na powierzchni rozległej skały obserwujemy wielkie stado morskich lwów, a dwa samce właśnie toczą (rzadko oglądaną) walkę o terytorium i harem samic. W okolicy Fox Island zobaczyliśmy kilka wielorybów humbaków organizujących grupowe, skoordynowane polowanie na ryby! Wszystkie nurkują głęboko w kierunku namierzonej ławicy tłustych śledzi, po czym szczelnie je otaczają wypuszczając nieco powietrza z płuc, które tworzy zamkniętą firanę powiększających się bąbelków, przez które wystraszone śledzie boją się przedostać. Teraz wieloryby skupiają się pod spodem, i z szeroko rozdziawionymi paszczami mkną ku górze. To co my widzimy z pokładu statku to moment, kiedy wszystkie naraz osiągają powierzchnię wody z gębami pełnymi ryb. Niektóre z ogłuszonych śledzi wypadają z ciągle otwartych wielorybich pysków stając się łatwym łupem dla mew, co setkami czyhają w powietrzu na tą chwilę wielkiego żarcia. My też czekamy na ów moment z telefonami i aparatami gotowymi do dokumentacji rzadko oglądanego spektaklu. Mike, kapitan
naszej łodzi Orca Voyager, jest również miłośnikiem przyrody i dał nam okazję parokrotnie obserwować ten fenomen. Jak gdyby tego jeszcze było mało - jeden z wielorybów (pewnie z radości na nasz widok) w całości wyskoczył w powietrze, dwadzieścia ton ponad taflą wody! Wieloryby humbaki utrzymują stałą temperaturę ciała 37 stopni Celsjusza, oddychają płucami i rodzą żywe małe, które ssą mleko matki. Humbaki żyją 40-55 lat, ważą około 35-40 ton osiągając długość do 18 metrów. Słynna fontanna to nie woda, ale powietrze skroplone podczas usuwania z płuc przez otwory nosowe z zawrotną prędkością 500 km/godzinę! Humbakom Północnego Pacyfiku groziła całkowita zagłada, ich ilość zmalała w 1966 do ilości poniżej tysiąca osobników. Liczebność tych inteligentnych ssaków - po wprowadzeniu mię-
dzynarodowego zakazu połowów wynosi obecnie ponad 18 tys. sztuk. Powolutku zawracamy w stronę portu, zegarki wskazują godzinę 14, kiedy kapitan rzuca cumy w Seward kończąc wspaniałą przygodę z Oceanem Spokojnym. Byłem tutaj z poprzednią grupą dziesięć dni temu, mieliśmy inne przeżycia, będę znowu za dwa tygodnie i już drżę z ciekawości, co nam los przyniesie następnym razem? Do zobaczenia Alasko! Tekst i zdjęcia: Andrzej Kulka Autor jest zawodowym przewodnikiem i właścicielem chicagowskiego biura podróży EXOTICA TRAVEL, organizującego wycieczki po całym świecie, z Alaską włącznie, przez całe nadchodzące lato 2027! Bliższe informacje i rezerwacje: tel. (773) 237 7788, strona internetowa: https://andrzejkulka.com/destinations/alaska-2027/
Wyskok wieloryba humbaka.
• kuchnie • łazienki • wykończenia piwnic i poddaszy • tarasy • malowanie • wymiana okien i drzwi • płytki • podłogi • „złota rączka” - handyman • i wiele innych
PLUS 15 października 2026
Podróże z Andrzejem Kulką 19
Panorama fiordów Kenai.
Port w Seward.
Pyski wielorybie w Park u Narodowym Fjordów Kenai.
Stado morskich lwów.
My we fiordach Kenai.
Biuro podróży EXOTICA TRAVEL zaprasza na
WYCIECZKI ●
z polskim przewodnikiem POŁUDNIE AFRYKI - 10 dni: 31 października - 9 listopada
JAPONIA 2027 - 8 dni: 30 marca, 6 kwietnia
NEPAL, INDIE - 14 dni: 22 listopada - 7 grudnia AUSTRALIA, SYLWESTER 2026/2027 - 12 dni: 27 grudnia - 7 stycznia
PERU - 12 dni: 17 kwietnia 2027, 9 października 2027
NIKARAGUA (KOSTARYKA) - 7 dni: 3 stycznia NOWA ZELANDIA - 12 dni: 5 - 17 stycznia WIETNAM, LAOS, KAMBODŻA - 16 dni: 23 stycznia - 7 lutego PATAGONIA; ARGENTYNA, CHILE (hike) - 16 dni; 18 lutego 2027 ARGENTYNA, BRAZYLIA, URUGWAJ - 12 dni: 13 lutego 2027
MALTA, SYCYLIA, (TUNEZJA) - 12 dni: 17 - 28 kwietnia 2027 ALASKA ULTIMA - 9 dni: 11, 20 czerwca, 16 lipca 11, 20, 30 sierpnia
Bilety lotnicze, indywidualne pakiety APPLE VACATIONS: CANCUN – HAWAJE – PUNTA CANA – PUERTO VALLARTA – DOMINIKANA – JAMAJKA EXOTICA TRAVEL www.andrzejkulka.com 6741 W Belmont Ave, Chicago IL 60634 email: andrzejkulka@aol.com tel. 773 237 7788 | facebook - andrzejkulka
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
20 Na wesoło
WYCIECZKI Busem z Polskim przewodnikiem
Wycieczki dla osób "solo", par i rodzin
Kanada – 7 dni, od 20 października Wycieczki dookoła USA – 17 dni od 2 października Nowy Orlean/Teksas 13 – 12 listopada Floryda Sylwestrowa w grudniu, 9 i 10 dni Ponadto: Waszyngton/Capitol, Jaskinie, Niagara, Amisze, Acadia i inne
www.ampolinc.com | 609-647-9054 | ampoltours@yahoo.com Czym się różni mucha od męża? - Mucha jest upierdliwa tylko latem.
Facet dał ogłoszenie do gazety „Szukam żony“. Jeszcze tego samego dnia otrzymał mnóstwo odpowiedzi. Zdecydowana większość zaczynała się słowami „Weź Poszedłem kupić żonie prezent pan moją“. na Dzień Kobiet. Ech, teraz rozumiem, skąd się wzięło „Moja najdroższa“...
A
A
Przychodzi facet do seksuologa. Ten go pyta: - Kiedy miał pan ostatnio stosunek? - Oj panie doktoBaba Jaga złapała młodego i rze tak dawno, że nie pamiętam. przystojnego chłopaka: Zadzwonię do żony, może ona wie. — Jeśli odgadniesz moją Wykręca numer i mówi: - Zosia, zagadkę — oddam ci się, a jak nie kiedy ostatni raz uprawialiśmy seks? — zjem cię! - A kto mówi? — Dawaj. — Zielone, po bagnie skacze, zaczyna się na „ŻA”, kończy na „BA”. — Konik polny! — Aaa, łobuziaku, zgadłeś! Przychodzi żona do domu i mówi do męża:
A
A
PLUS 15 października 2026
- Kochanie... Spotkałam się dzisiaj na skrzyżowaniu z Baśką. - A co mnie obchodzą Wasze DENTYSTYCZNY babskie sprawy? - To dobrze, ale blacharz mówi, że Małgorzata samochód będzie dopiero za dwa Wiwart-Truszkowska D.D.S. tygodnie...
Gabinet
A
dentystyka ogólna i kosmetyczna
Zima. Alpy. Stok narciarski. Facet rusza z góry, odbija się kijkami i 1277 Main Ave, Clifton, NJ jedzie na bombę. Tel.: 973-478-6123 Nagle podskakuje na muldzie, 646-784-0096 obraca go, leci, koziołkuje, w tumanie śniegu wali w drzewo... Kijki w jedną, narty w drugą, gość rozwalony, zęby wybite, krew z nosa, nogi poskręcane w dziwny - Edek, dalej pracujesz? sposób. - Pracowałem na pół etatu ale Otwiera nieprzytomne oczy, mnie zwolnili. - Dlaczego? wciąga górskie powietrze i mówi: - Bo to była praca na pełny etat. - A tam, i tak lepiej niż w robocie!
A
REKLAMA
21
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
22 Kuchenne hobby
CO POLACY TRZYMAJĄ W LODÓWCE, A AMERYKANIE WCALE NIE?
PLUS 15 października 2026
P
olską lodówkę można czasem rozpoznać bez pytania właściciela o narodowość. Słoik ogórków kiszonych, śmietana, kilka rodzajów wędliny, twaróg, masło i tajemnicze pudełko z resztką wczorajszego obiadu są niemal jak biało-czerwona flaga. Po przeprowadzce do Stanów szybko jednak odkrywamy, że Amerykanie nie tylko kupują inne produkty. Inaczej je pakują, przechowują, a nawet inaczej myślą o tym, co „zawsze powinno być w domu”. Po latach emigracji nasze lodówki stają się więc trochę polskie, trochę amerykańskie – i właśnie to jest w nich najciekawsze.
Kuchenne hobby 23 Ketchup – do lodówki czy do szafki?
Tu zaczynają się rodzinne dyskusje. Na stole w amerykańskiej restauracji ketchup potrafi stać godzinami, więc Polak patrzy na niego podejrzliwie. W domu wielu Amerykanów po otwarciu również wkłada go do lodówki, choć przyzwyczajenia bywają różne. Polska lodówka ma jednak niezwykłą zdolność do gromadzenia sosów. Ketchup, musztarda, chrzan, majonez, ćwikła, sos czosnkowy, a gdzieś z tyłu słoiczek musztardy sarepskiej przywiezionej z polskiego sklepu. Do tego pięć amerykańskich dressingów, bo przecież każdy był kiedyś potrzebny do Masło – mała kostka kontra jednej sałatki. I nagle pół drzwi lodówki przeamerykański „stick” staje się domykać. Pierwsze spotkanie z amerykańskim masłem potrafi zasko- Kiszonki – tutaj czyć. Polak szuka kostki, a znajduje poznasz Polaka pudełko z czterema podłużnymi kawałkami. To słynne sticks of Jeżeli istnieje produkt, który butter. naprawdę zdradza polską kuchnię, Amerykanie pokochali ten są nim kiszonki. system również dlatego, że przeOgórki kiszone, kapusta kiszona, pisy kulinarne często podają masło czasem buraki na zakwas, a w barwłaśnie w „sticks”, tablespoons albo dziej ambitnych domach również cups. Polski emigrant początkowo własny zakwas na żurek. Dla Polaka przelicza wszystko na gramy, po słoik czegoś kwaśnego w lodówce czym któregoś dnia orientuje się, że jest rzeczą zupełnie normalną. bez zastanowienia wrzucił do ciasta Amerykanie oczywiście uwiel„half a stick”. biają pickles, ale polski ogórek I wtedy wiadomo, że proces ame- kiszony i typowy amerykański dill rykanizacji kuchni oficjalnie się roz- pickle nie zawsze oznaczają to samo począł. doświadczenie. Dlatego wielu emigrantów po kilku eksperymentach Jajka, czyli dlaczego dochodzi do prostego wniosku: po wszystkie stoją w lodówce? prawdziwe ogórki jedziemy do polskiego sklepu. W Polsce można spotkać jajka sprzedawane poza chłodnią. W Śmietana, której nie USA praktycznie od razu trafiają do da się zastąpić lodówki. Powód tkwi w sposobie przygotowania ich do sprzedaży. Sour cream wygląda znajomo. Amerykańskie jaja są komercyjnie Problem zaczyna się po otwarciu myte i dezynfekowane, co usuwa opakowania. naturalną warstwę ochronną skoDo tacos – świetna. Do baked rupki, dlatego wymagają chłodze- potato – również. Ale Polak myśli nia. o pomidorowej, mizerii, sosie grzyPolak szybko się do tego przy- bowym albo pierogach i zaczyna zwyczaja. Trudniej przyzwyczaić analizować procent tłuszczu, konsię do rozmiarów opakowań. Tuzin? systencję i smak. Oczywiście. Osiemnaście? Proszę Podobnie jest z twarogiem. Cotbardzo. Dwie albo pięć tuzinów? W tage cheese istnieje wszędzie, ale dużym markecie nic nadzwyczaj- dla osoby planującej sernik albo pienego. rogi ruskie odpowiedź „przecież to W Ameryce nawet jajecznica też biały ser” może być początkiem może zaczynać się od zakupów hur- bardzo poważnego sporu kulinartowych. nego.
Wędlina – plasterek czy zapas strategiczny?
Czego nauczyliśmy się od Amerykanów?
Polacy lubią mieć w lodówce szynkę, kiełbasę, kabanosy i „coś na kanapki”. Najlepiej kilka rodzajów. W Stanach deli counter również oferuje ogromny wybór, ale kultura kanapki jest trochę inna. Amerykański sandwich potrafi zawierać grubą warstwę turkey, ham czy roast beef. Polska kanapka często ma plaster szynki, pomidora, ogórka, szczypiorek i oczywiście masło. Po kilku latach w USA powstaje hybryda: polski chleb, amerykański turkey, ogórek kiszony i musztarda. I wszystkim jest dobrze.
Całkiem sporo. Przede wszystkim zamrażania. Pieczywo, porcje mięsa, gotowe obiady, owoce do smoothie – freezer staje się dodatkową spiżarnią. Przejęliśmy też zamiłowanie do wygody. Gotowe mieszanki sałat, umyte warzywa, pokrojone owoce, rotisserie chicken, mrożone warzywa, ogromny wybór produktów „ready to eat”. Nie wszystko trzeba robić od początku. Do polskiej kuchni weszły też produkty, które kiedyś nie były oczywiste: avocado, hummus, maple syrup, peanut butter, tortillas czy dziesiątki odmian sosów. A potem dzieje się coś zabawnego. Po dwudziestu latach w Ameryce otwieramy lodówkę i obok galonowego mleka stoi śmietana, przy hummusie leżą kabanosy, obok tortilli – twaróg, a na dolnej półce obowiązkowo czeka wielki słoik ogórków kiszonych. Bo można nauczyć się kupować po amerykańsku. Ale lodówka i tak pamięta, skąd jesteśmy.
A gdzie jest chleb? Tu różnica robi się jeszcze ciekawsza. W polskim domu chleb zazwyczaj ma swoje honorowe miejsce w chlebaku albo szafce. W Stanach częściej można spotkać pieczywo przechowywane w lodówce, a szczególnie w zamrażarce. Powód jest praktyczny. Amerykanie kupują większe opakowania, robią zakupy rzadziej, a pieczywo ma przetrwać dłużej. I właśnie zamrażarka jest miejscem, w którym wielu Polaków najbardziej się amerykanizuje. Wielkie zakupy, wielka lodówka W Polsce częściej można było „wyskoczyć po chleb” czy kupić kilka rzeczy na dwa dni. Amerykańskie odległości, duże supermarkety i rodzinne opakowania zachęcają do robienia większych zakupów. Mleko w galonie. Ogromny pojemnik jogurtu. Kilkadziesiąt butelek wody. Mięso w family pack. Ser w opakowaniu, które spokojnie wystarczyłoby na rodzinne wesele. A potem przychodzi Costco i człowiek, który kiedyś kupował sześć rolek papieru toaletowego, wraca do domu z trzydziestoma.
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
24
PLUS 15 października 2026
REKLAMA
25
REKLAMA
Elżbieta Fruchtman Tłumacz – notariusz
1(201) 725 2067
elizabethfruchtman@yahoo.com
• Apostille • Podania w języku polskim i angielskim EMERYTURY, DISABILITY I OBYWATELSTO PO POLSKU Wiele usług telefonicznie Jestem Notary Public potwierdzam tożsamość osoby składającej podpisy łacznie z klauzulą apostille, przygotowuję upoważnienia, odwołania, pełnomocnictwa z klauzulą apostille lub bez w języku polskim zgodnie z obowiązującymi w Polsce wymaganiami prawnymi. Ponadto Jestem licencjonowanym instruktorem różnych rodzajów Yogi. Zapraszam!
Grace S. Nehrebecki ROZLICZENIA PODATKOWE
• rozliczenia elektroniczne dla osób indywiduanych • rozliczenia firm – LLC, spółki i korporacje
Prowadzenie księgowości dla firm Payroll – podatki dla pracowników Tel: 973-472-7722 Fax: 973-472-7077 nehrebeckigs@outlook.com 1033 Broad Street, Cilfton, NJ 07013
Mówimy
po polsku
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
POLISH-AMERICAN MUSIC STAGE ZAPRASZA NA DRUGĄ EDYCJĘ
Galaxy of Polish Stars Polska Rewia Operetkowo-Musicalowa
Koncert uświetniający rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości rozpocznie *Polonez* Wojciecha Kilara (z filmu *Pan Tadeusz*) oraz dwie pieśni patriotyczne i Walc Barbary z filmu Noce i Dni. Program koncertu to największe przeboje operetkowe w rytmie walca wiedeńskiego i czardasza, a także znane duety i piosenki musicalowe w języku polskim, angielskim, francuskim i włoskim. *Phantom of the Opera*, *West Side Story*, *My Fair Lady*, *Les Miserables*, *Skrzypek na Dachu*, *Księżniczka Czardasza*, *Zemsta Nietoperza*, *Giuditta*, *Hrabina Marica* i *Wesoła Wdówka*. W tym roku zagra nowa PAMS Concert Orchestra, w której składzie mamy kilkoro znamienitych muzyków polskich – Agata Mańka, Paweł Knapik, Daniel Sky Szczepański oraz Kamil Tarnawczyk. Wystapia solisci z najlepszych teatrów muzycznych w Polsce, oraz słynna gwiazda amerykańskiego Broadwayu. Patrycja Pieczara – Uznana na arenie międzynarodowej polska dyrygentka, prowadząca zawodowe orkiestry w Europie, Ameryce Północnej, Azji i Ameryce Łacińskiej. Zadebiutowała zawodowo w 2011 roku, występując z Narodową Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia oraz Filharmonią Krakowską. Gościnnie dyrygowała, m.in. Royal Scottish National Orchestra, Royal Liverpool Philharmonic, Tokyo Symphony Orchestra oraz Istanbul State Symphony Orchestra. Ben Crawford – gwiazda Broadwayu, znany z roli tytułowej w musicalu *Phantom of the Opera*, którą odtwarzał przez 5 ostatnich lat produkcji spektaklu (czyli do roku 2023), oraz z roli tytułowej w musicalu *Shrek the Musical*. Występował również w takich produkcjach jak *Charlie and the Chocolate Factory*, *Big Fish*, oraz *Les Misérables*. Paulina Janczak – solistka Teatru Polskiego w Szczecinie. Zdobywczyni Złotej Płyty w polskiej produkcji *Les Misérables* oraz Potrójnej Platynowej Płyty za rolę Christine w musicalu *Phantom of the Opera* – Do tej roli została wybrana osobiście przez kompozytora tego musicalu, Andrew Lloyd Webbera. Występowała również w wielu popularnych serialach telewizyjnych jak *M Jak Miłość*, *Barwy Szczęścia*, czy *Na Dobre i Na Złe*. Iwona Socha – solistka Opery Krakowskiej; występuje także w Teatrze Wielkim w Łodzi, Operze Śląskiej i Operze Wrocławskiej oraz na licznych festiwalach międzynarodowych. Laureatka wielu prestiżowych nagród festiwalowych i konkursowych; uhonorowana przez Ministra Kultury Brązowym Medalem *Zasłużony Kulturze Gloria Artis*. Adam Sobierajski – solista Opery Śląskiej i Opery Krakowskiej; solista gościnny Opery Wrocławskiej, Opery Nova, Opery i Filharmonii Podlaskiej w Białymstoku oraz Teatru Wielkiego w Łodzi. Laureat wielu prestiżowych nagród na międzynarodowych konkursach i festiwalach. Odznaczony Brązowym Medalem *Zasłużony Kulturze Gloria Artis*. Anna Farysej – dzieli swoją karierę artystyczną między Polskę (Teatr Wielki – Opera Narodowa, Polska Opera Królewska, Warszawska Opera Kameralna) a Stany Zjednoczone; laureatka wielu konkursów w obu krajach, zadebiutowała w Carnegie Hall w 2012 roku podczas koncertu zwycięzców nowojorskiego festiwalu muzycznego. Dariusz Ocetek – śpiewak operowy, oratoryjny, musicalowy oraz muzyki rozrywkowej. Występował w Polsce, Czechach, Niemczech, we Włoszech oraz w USA. Zadebiutował w Carnegie Hall w 2000 roku podczas New York Lyric Recovery Festival – prestiżowego, corocznego festiwalu będącego elitarną sceną dla międzynarodowych talentów wokalnych. Chór Polonia – zespół młodzieży z polskich szkół w Nowym Jorku i New Jersey, który przygotowuje Dominik Grzyb. W tym roku wybraliśmy piękną salę koncertową Symphony Space na Manhattanie - Broadway i 95 St. Dojazd liniami metra 1, 2 i 3 (stacja po drugiej stronie ulicy, Broadway i 96 St.), oraz liniami B i C (jedna przecznica na wschód, Central Park West i 96 St.). Zapraszamy i życzymy tak wspaniałej zabawy, jak w roku ubiegłym. Bilety – poloniabilet.com, lub Symphony Space – 212-257-8987. Do zobaczenia na koncercie.
Vademecum rodzica 27
Czym kierować się przy wyborze zajęć dla dzieci?
Kalendarz uczniów zapełniony jest po brzegi nie tylko lekcjami, ale także zajęciami dodatkowymi. Dla niektórych to spore obciążenie fizyczne i psychiczne. Dlatego rodzice powinni wybierać je rozsądnie, przy współudziale dzieci, by aktywności były zgodne z ich zainteresowaniami i dawały im szansę na regenerację i czas wolny w ciągu tygodnia. Nie jest to sztywna rama, ale im młodsze dziecko, tym zajęć dodatkowych w tygodniu powinno być mniej. Wiele zależy jednak od tego, jak funkcjonuje ono ze swoim grafikiem – czy nie czuje dużego zmęczenia. „U młodszych dzieci, uczęszczających do klas 1-3, zwykle wystarczą jedne lub dwa zajęcia tygodniowo. U uczniów klas 4-8 mogą to być dwa lub trzy (...). Ten sam plan może być komfortowy dla jednego dziecka i przeciążający dla innego” – zaznacza Justyna Czerniawska, psycholożka z Poradni Zdrowia Psychicznego Harmonia Grupy LUX MED.
ZAJĘCIA DODATKOWE SZYTE NA MIARĘ Z bogactwa ofert trzeba umieć wybrać takie, które będą współgrały z zainteresowaniami, predyspozycjami i możliwościami dziecka. „Rodzic powinien uwzględnić czas spędzany w szkole i na dojazdach, liczbę obowiązków domowych, potrzebę snu oraz samopoczucie dziecka” – podkreśla specjalistka. Wybierając aktywności pozaszkolne, warto pamiętać o prostych zasadach, by nie skoczyło się tylko na„słomianym zapale”. Psycholożka radzi, by wybierać pod kątem: zainteresowań dziecka (wewnętrzna motywacja jest większą gwarancją, że szybko się ono nie znudzi); temperamentu dziecka (zajęcia w mniejszej grupie, spokojniejszym tempie vs rywalizacja, dynamika);
w grupie i czy rozumiało, co powinno robić na zajęciach. KIEDY ODPUŚCIĆ ZAJĘCIA DODATKOWE?
możliwości organizacyjnych i finansowych rodziców. Warto dać też dziecku do wyboru dwie lub trzy opcje zajęć, by mogło wnikliwiej rozważyć „za i przeciw”. Na początku niech przetestować, czyli skorzystać z zajęć próbnych. „Pełniejszą ocenę zwykle daje okres próbny obejmujący trzy lub cztery zajęcia” – wyjaśnia psycholożka. Jeśli jednak już od pierwszych zajęć pojawia się niechęć, to niekoniecznie dlatego, że są one mało interesujące. Może dziecko nie poczuło się pewnie, bo nie zna nikogo albo w sali było zbyt głośno, a stres odebrał radość. „Jeżeli trudność wynika głównie z nowości i stresu, warto ustalić okres próbny obejmujący trzy lub cztery spotkania. Po nim wspólnie wracamy do rozmowy. Jeżeli dziecko nadal zdecydowanie nie chce uczestniczyć, poszukajmy innej aktywności” – radzi ekspertka. Czasem wystarczy porozmawiać o trudnościach. Psycholożka zaznacza, że można wtedy zapytać np. co konkretnie sprawiło mu trudność, o samopoczucie
Są dzieci, które odliczają minuty do dodatkowych zajęć i lecą na skrzydłach, ale czasem u nich może pojawić się spadek motywacji. Inne traktują to jako nieprzyjemny obowiązek, czują ogromne przeciążenie. Jeśli pojawia się zniechęcenie, można porozmawiać o trudnościach, zrobić krótką przerwę, ale umówić jeszcze na odbycie kilku treningów i potem dopiero podjąć wspólną decyzję, co dalej. Czasem złapanie oddechu wystarczy, by z nową energią wrócić do aktywności. „Perspektywa ponownej rozmowy zmniejsza poczucie przymusu, a jednocześnie pokazuje, że rezygnacja nie musi być pierwszą reakcją na każdą przeszkodę” – zaznacza ekspertka. Niemniej jeśli zmęczenie nie mija, dziecko staje się bardziej nerwowe, wybucha, ma problemy ze snem, ból brzucha, głowy przed zajęciami, to może oznaczać spore przeciążenie. „Warto zwrócić uwagę na powtarzalność objawów i ich związek z konkretnymi zajęciami albo całym tygodniowym planem” – podkreśla ekspertka. Jednocześnie zaznacza, że zmianę zainteresowań powinno się traktować jako „element rozwoju, a nie automatycznie jako porażkę”. Swobodna zabawa to szansa na poznanie świata, zainteresowań. Sen, regeneracja, czas wolny jest równie istotny jak zajęcia dodatkowe. Często nie docenia się znaczenia swobodnej zabawy, czyli tej kierowanej przez samo dziecko. „Ma kluczowe znaczenie dla poznawania przez dzieci świata oraz rozumienia własnych preferencji i zainteresowań” – zaznaczają eksperci w raporcie Amerykańskiej Akademii Pediatrii (AAP) pt. Siła zabawy: rola pediatrii we wspieraniu rozwoju małych dzieci. Zabawa to nie tylko rozrywka. Daje nieoceniane przez wielu dorosłych możliwości. To trampolina do rozwoju mózgu, kompetencji społecznych, relacji z dorosłymi i kolegami, szlifowania umiejętności językowych, a także samoregulacji (rozładowanie napięcia) oraz funkcji wykonawczych, czyli planowania, kontrolowania emocji, skupiania uwagi, osiągania celów. Klaudia Torchała zdrowie.pap.pl
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
Kącik milusińskich 29
Zobacz, jak prosto jest narysować zabawnego nietoperza! Wystarczy kartka, ołówek i poniższa instrukcja "krok po kroku".
Pomysł i ilustracje: www.zielonea.eu
©2024 PLUS Media Group Corp.
1
2
3
4
6
5
Najczęściej spotykanym gatunkiem nietoperza w Europie jest gacek. Podoba ci się jego nazwa?
7 8
Czy wiesz, że nietoperze śpią głową do dołu?
Pokoloruj dwa nietoperze.
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
30 Kącik milusińskich Połącz po śladzie słodycze zebrane w Halloween.
Pokoloruj czarno-białe słodycze tak, by wyglądały jak te, z którymi są połączone.
Pokoloruj kwadraciki zgodnie z kodem i zobacz co wyjdzie.
na zielono : K1, K2, K3, K4, K5, K6, K7, K8, K9, K10, K11, K12, K13 na czerwono : B7, C6, C7, C8, D5, D6, D7, D8, E4, E5, E6, E7, E8, E9, E10, F3, F4, F5, F6, F7, F8, F9, F10, F11 na kremowo : C9, D9, G3, G4, G5, G6, G7, G8, G9, G10, G11, H3, H6, H7, H10, H11, I3, I6, I7, I10, I11, J3, J4, J5, J6, J7, J10, J11 na brązowo : H8, H9, I8, I9, J8, J9 na niebiesko : H4, H5, I4, I5
PLUS 15 października 2026
32 Horoskop BARAN W tym tygodniu znajdziesz się w powszechnym centrum uwagi. Wykorzystaj to na swoją korzyść i zaplanuj swoje działania. Zadbaj także o swój wizerunek. 21.03 - 19.04
20.04 - 22.05
23.04 - 21.06
22.06 - 22.07
23.07 - 23.08
23.07 - 23.08
BYK Pora odsunąć się nieco w cień, Byku. Czas spędzony w domu nie musi na przykład oznaczać czasu spędzonego w samotności. Odśwież stare znajomości. BLIŹNIĘTA Nadszedł czas, aby porzucić swój wygodny kokon, Bliźniaku. Wyjdź na ulicę i zwyczajnie rozglądaj się za okazją do rozmowy i zabawy, nie powinno ich brakować. RAK Ten czas to początek czterotygodniowego okresu zdominowanego przez pracę i obowiązki. Czujesz potrzebę poprawy swoich finansów, a to jedyna ku temu droga, o ile nie planujesz wygrania na loterii. LEW Przed Tobą czas celebracji, Lwie. To jednak nie moment na beztroską zabawę, przynajmniej nie tylko. Od ponad miesiąca czekałaś na aurę sprzyjającą podejmowaniu działania i efektywności – i oto nadeszła.
23.09 - 22.10
23.10 - 21.11
22.11 - 21.12
22.12 - 19.01
PANNA W tym tygodniu powinnaś głęboko się zrelaksować i uwolnić całą zbierającą się w Tobie od pewnego czasu negatywną energię. Zamiast snuć kolejne plany działania, zwróć się ku sobie i swojemu wnętrzu.
20.01 - 18.02
WAGA Poziom Twojej popularności wzrośnie. To będzie także dobry czas na odnowienie przyjaźni z ważnymi w przeszłości dla Ciebie osobami, które przeprowadziły się daleko od Twojego miejsca zamieszkania.
19.02 - 20.03
SKORPION W tym tygodniu wróci do Ciebie profesjonalny błysk w oku. To będą dla Ciebie prawdziwie odświeżające dni. Nie oglądaj się na innych, przyjaciołom pozwól spokojnie odpoczywać w wakacyjnym słońcu, a sama wyruszaj na podbój świata. STRZELEC Każdego dnia w tym tygodniu otwierać będą się przed Tobą nowe drzwi, Strzelcu. Nie powinnaś obawiać się nieznanego. Będziesz miała okazję naprawić błędy z przeszłości, kiedy to przez zaniechanie i brak zdecydowania straciłaś szansę na coś dobrego w swoim życiu. KOZIOROZEC To doskonały moment na to, abyś zastanowiła się nad swoim życiem i swoimi potrzeby. To także czas, abyś w końcu zauważyła jak dużą rolę odgrywasz w życiu innych – rodziny, przyjaciół – i zaczęła czerpać z tego faktu większą niż dotychczas satysfakcję. WODNIK Kosmiczna aura w tym tygodniu naprawdę zadba o Wodniki. Przyciągać będziesz do siebie obiecujące osoby we wszystkich sferach Twojego życia. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że nowy partner w interesach okaże się Twoją długo wyczekiwaną miłością, i vice-versa! RYBY Twoje ciało to świątynia i zasługuje, aby tak właśnie być traktowanym. Zodiakalne Ryby w ostatnich tygodniach, na skutek niekorzystnych gwiezdnych konfiguracji, mogły trochę zaniedbać swój fizyczny aspekt zdrowia. Pora na naprawienie tej sytuacji.
OPIEKA DENTYSTYCZNA dla całej rodziny 500 North Wood Ave, Suite 1A, Linden NJ 07036 Tel: (908) 718 - 7337 ATRAKCYJNE CENY Gabinet otwarty do późnych godzin wieczornych oraz w soboty Akceptujemy wiekszość ubezpieczeń
UBEZPIECZENIE MEDICARE • Advantage Plans • Supplement Plans • Prescription Drug Plans
Doświadczony Broker współpracujący z wieloma firmami ubezpieczeniowymi odpowie na nurtujące Cię pytania związane z: • przejściem na emeryturę, • uzyskaniem zdrowotnych ubezpieczeń emerytalnych Medicare, • obsługą indywidualnych kont emerytalnych IRA, • transferem pieniędzy z pracowniczych kont 401k 403 b, planów unii • asysta w urzędzie Social Security • ubezpieczenia na życie • ubezpieczenie zwiazane z pochówkiem - final expense insurance
Zadzwoń dziś: Agnieszka Rola Licencjonowany Broker NJ ,NY 917 716 4245 agnesrola@gmail.com
PLUS 15 października 2026
we Darmo acje lt u kons
www.annapawlowskadds.com
GABINET DENTYSTYCZNY
Ubezpieczenia bez tajemnic 33 aniżeli wolno stojącego pleksu, w tym meble, urządzenia, Czym charakteryzuje się polisa mniejsze domu. wyposażenie łazienek i kuchni oraz Właściciel mieszkania własno- rzeczy osobiste. Swoim zakresem nie musi martwić się o obejmuje również elementy będące ubezpieczająca condominium? ściowego dbałość trawników przed domem, rezultatem usprawnień i remontów, Condominium - w ogólnym tego słowa znaczeniu - to amerykańskie mieszkanie własnościowe. Czasami są to mieszkania w budynku składającym się z wielu jednostek mieszkalnych (apartment building), a czasami przylegające do siebie szeregowe domki. System condo przywędrował z Europy Zachodniej, ale miejscem jego narodzin było Miami Beach na Florydzie w Stanach Zjednoczonych. Idea kupna hotelowych apartamentów i oddawania ich pod wynajem na czas nieobecności właściciela, który pozostawia nadzór nad lokalem zarządcy obiektu, a sam czerpie z tego zyski, powstała w latach 50. XX wieku. Mieszkania własnościowe są znane w Europie od kilku setek lat. W USA ten typ real estate zaczął być znany i popularny dopiero w latach 1960 - 1970. W tym też czasie sformułowano szereg praw regulujących kupno i sprzedaż condominium tzw; Condominium Laws.
Jeśli posiadasz dom o zabudowie szeregowej lub kondominium, Twoje potrzeby ubezpieczeniowe są inne niż potrzeby właściciela zwykłego domu. Jesteś bowiem nie tylko właścicielem swojej nieruchomości, masz również udział w gruncie, na którym stoi, oraz we wspólnych częściach budynku. Utrzymanie i remonty części wspólnych są zazwyczaj pokrywane z komercyjnego ubezpieczenia wspólnoty, które nie obejmuje jednak ani Twojej nieruchomości, ani sytuacji, w której ktoś doznałby szkody na jej terenie. Dlatego potrzebne Ci jest ubezpieczenie kondominium; dzięki niemu złagodzisz ciężary wynikające z posiadania udziałów w kondominium. Większoąć z nas kupuje condominium, biorąc pod uwagę nastepujące czynniki: Condominium jest często tańsze aniżeli wolno stojący dom (choć nie jest to reguła). Koszty jego utrzymania są dużo
odsnieżanie, wywóz śmieci, naprawę płotu, dachu czy też odnawianie elewacji budynku mieszkalnego. Zespół ludzi, zwany Condo Management Group zabiega o to, aby te wszystkie czynności zostały właściwie i na czas wykonane. Condominium jest bardzo popularną formą własności wśród samotnych, młodych lub starszych osob, które nie mają czasu na zaprzątanie sobie głowy utrzymaniem domu. Często wybór jest podyktowany sentymentem do mieszkania w grupie domów, gdzie do sąsiada jest blisko i gdzie jest łatwy dostep do basenu, kortu tenisowego, klubu odnowy fizycznej, parku. Te i inne udogodnienia (tzw. common areas) są bowiem wspólną własnością mieszkańcow budynku i otaczają cały kompleks mieszkalny. Ubezpieczenie kondominium zapewnia ochronę wykraczającą poza możliwości wspólnoty. Pozwala bowiem chronić mienie ruchome w Twojej części kom-
takie np. jak nowe ściany czy tapety. Właściciele kondominium oraz osoby wynajmujące dom lub kondominium, chronieni są dodatkowymi formami ubezpieczeń obejmującymi szkody powstałe na skutek zagrożeń wymienionych w formie HO 1 i HO 2. Właścicieli kondominium chroni forma HO 6, a osoby wynajmujące, HO 4. Profesjonalny i doświadczony zespół pracowników pomoże dokonać właściwego wyboru. Powierzając nam ochronę ubezpieczeniowa zyskujecie Państwo wiarygodnego i solidnego partnera, który zadba o Wasze bezpieczeństwo.
Bardzo prosimy szczegółowe pytania kierować bezpośrednio do Choice Int. Agency i Royal Crown Realty przy 348 Main Ave Wallington, NJ 07057, telefonicznie pod numer 973-773-7448 lub mailowo na adres royalcrownrealty@aol.com. Grażyna Torbus
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
34 Śladami historii
Panna Maria, Teksas Polska osada, która narodziła się w Wigilię
W pierwszym odcinku naszego nowego cyklu „Śladami historii” cofnęliśmy się aż do 1608 roku i Jamestown w Wirginii, gdzie pojawili się jedni z pierwszych Polaków w angielskiej Ameryce. Tym razem przenosimy się niemal 250 lat później i ponad 1400 mil na południowy zachód. Wśród teksańskich pól, około 55 mil od San Antonio, znajduje się niewielka miejscowość o niezwykłej nazwie – Panna Maria. To właśnie tutaj w Wigilię 1854 roku polscy emigranci ze Śląska stworzyli osadę uznawaną za najstarszą trwałą polską osadę w Stanach Zjednoczonych. A jej serce – stary dąb, pod którym odprawiono pierwszą Mszę – stoi do dzisiaj. Na mapie Teksasu Panna Maria jest tylko maleńkim punktem. Nie ma tutaj drapaczy chmur, wielkich centrów handlowych ani ruchliwych ulic. Są pola, pojedyncze domy, zabytkowy kościół i krajobraz charakterystyczny dla południowego Teksasu. A jednak dla historii Polonii w Ameryce trudno znaleźć miejsce o większym znaczeniu. To tutaj rozpoczęła się historia zorganizowanego polskiego osadnictwa w Stanach Zjednoczonych. KSIĄDZ ZE ŚLĄSKA JEDZIE DO TEKSASU Wszystko zaczęło się od młodego franciszkanina – ks. Leopolda Moczygemby. Urodził się w 1824 roku na Górnym Śląsku. W 1852 roku przybył do Teksasu jako misjonarz i pracował m.in. wśród niemieckich katolików w New Braunfels i Castroville. Obserwował życie europejskich imigrantów, którzy na amerykańskiej ziemi otrzymywali szansę zdobycia własnej ziemi i poprawienia warunków życia. W tym samym czasie jego rodzinne strony znajdowały się pod panowaniem Prus. Górny Śląsk był regionem pogranicza, a wielu mieszkańców wsi zmagało się z trudnymi warunkami ekonomicznymi. Moczygemba zaczął pisać do rodziny i znajomych. Przekonywał
ich, że w Teksasie można rozpocząć nowe życie. Odpowiedź przerosła prawdopodobnie nawet jego oczekiwania. Z GÓRNEGO ŚLĄSKA DO AMERYKI 26 września 1854 roku grupa około 150 emigrantów wyruszyła z Górnego Śląska w stronę Bremy. Wśród nich znajdowali się krewni samego Moczygemby. Historyczne źródła różnią się w dokładnych szacunkach liczby pierwszych osadników, dlatego w różnych opracowaniach spotkamy informacje o około 100 rodzinach lub około 150– 200 osobach. Najpierw była podróż koleją. Potem port w Bremie. A następnie Atlantyk. Warunki podczas wielotygodniowego rejsu były bardzo trudne. Polish Heritage Center w Panna Maria opisuje podróż trwającą około dziewięciu tygodni, podczas której emigranci spędzali wiele czasu w ciasnych, wilgotnych i słabo wentylowanych przestrzeniach pod pokładem. 3 grudnia 1854 roku dotarli do Galveston. Ale ich podróż wcale się tam nie skończyła. Z Galveston przedostali się do portu Indianola, a następnie ruszyli w głąb Teksasu. Część dobytku przewożono wozami zaprzężonymi w woły. Sami emigranci znaczną część drogi pokonywali pieszo. Do San Antonio dotarli 21 grudnia. Tam czekał na nich ks. Moczygemba. Do miejsca, które miało stać się ich nowym domem, pozostało jeszcze około 55 mil. WIGILIA POD TEKSAŃSKIM DĘBEM Według miejscowej tradycji osadnicy dotarli na miejsce 24 grudnia 1854 roku – w Wigilię Bożego Narodzenia. Nie czekały na nich gotowe domy. Nie było ulic, sklepów ani kościoła. Była ziemia na płaskowyżu w pobliżu rzeki San Antonio i Cibolo Creek oraz ogromny dąb. Właśnie pod nim ks. Moczygemba
PLUS 15 października 2026
zebrał przybyszów i odprawił Mszę dziękczynną. Miejsce otrzymało nazwę Panna Maria – na cześć Matki Bożej. Trudno o bardziej symboliczny początek. Polska społeczność na drugim końcu świata rozpoczynała nowe życie w Wigilię, uczestnicząc we Mszy pod drzewem na teksańskiej ziemi. Co niezwykłe, dąb związany z tamtym wydarzeniem stoi przy kościele do dzisiaj. AMERYKAŃSKI SEN NIE WYGLĄDAŁ TAK, JAK OBIECYWANO Początki okazały się jednak niezwykle trudne. Teksas nie przypominał zielonego Górnego Śląska. Osadnicy musieli nauczyć się żyć w zupełnie innym klimacie i uprawiać inną ziemię. Wiosną 1855 roku przeciętne gospodarstwo liczyło około 68 akrów. Polacy sadzili kukurydzę, ziemniaki, melony, ogórki i dynie. Hodowali kozy, kury, krowy, woły, bydło i muły. Szybko pojawiły się również problemy. W latach 1856– 1857 region nawiedziła długotrwała susza. Warunki były na tyle ciężkie, że część osadników opuściła Panna Maria, przenosząc się do innych miejscowości. Niezadowolenie skierowało się także przeciwko Moczygembie, którego część emigrantów obwiniała za przedstawienie życia w Teksasie w zbyt optymistycznym świetle. Ostatecznie duchowny opuścił Panna Maria. Jego projekt jednak przetrwał. I zaczął się rozrastać. ZA PIERWSZYMI PRZYJECHALI NASTĘPNI W grudniu 1855 roku do Teksasu dotarła kolejna, znacznie większa fala śląskich emigrantów – około 700 osób. Następni przyjechali w 1856 roku. Nie wszyscy pozostali w Panna Maria. Zaczęli zakładać kolejne społeczności. Na mapie Teksasu pojawiły się miejsca, których nazwy do dzisiaj brzmią zaskakująco znajomo: Cestohowa, Kosciusko, St. Hedwig, a
Polacy osiedlali się również w Bandera, Falls City, Yorktown, San Antonio i innych miejscowościach. Panna Maria stała się więc czymś więcej niż jedną osadą. Była punktem, z którego polskie osadnictwo zaczęło rozchodzić się po Teksasie. Do kilku z tych miejsc wrócimy w kolejnych odcinkach „Śladami historii”. KOŚCIÓŁ MUSIAŁ POWSTAĆ PIERWSZY Dla śląskich osadników religia stanowiła centrum życia społecznego. Już w 1855 roku obok słynnego dębu rozpoczęto budowę pierwszego kościoła. 29 września 1856 roku ks. Moczygemba konsekrował świątynię Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Panna Maria jest uznawana za miejsce powstania pierwszej polskiej parafii katolickiej w Stanach Zjednoczonych. Pierwszy kościół nie przetrwał. W 1875 roku został zniszczony przez uderzenie pioruna. Obecna świątynia została ukończona w 1877 roku, a w kolejnych dziesięcioleciach była rozbudowywana i odnawiana. Do dzisiaj pozostaje czynnym kościołem. Obok religii równie ważna była edukacja. W Panna Maria powstała także pierwsza polska szkoła w Stanach Zjednoczonych – St. Joseph’s School. Texas State Historical Association podaje, że została założona w 1866 roku. Kościół, szkoła, rodzina, język i tradycje – ten model będzie później powtarzał się w kolejnych polskich społecznościach od Teksasu po Chicago, Detroit, Buffalo i Nowy Jork. MIEJSCE, Z KTÓREGO WYROSŁA TEKSAŃSKA POLONIA Z biegiem lat część mieszkańców wyjeżdżała. Ich dzieci i wnuki przenosiły się do większych miast. Sama Panna Maria nigdy nie stała się wielkim ośrodkiem miejskim. I właśnie dlatego jest tak niezwykła. Ponad 170 lat później wciąż
Śladami historii 35 można odnaleźć materialne ślady pierwszych osadników. Zachowały się stare kamienne domy, historyczny kościół, budynek dawnej szkoły i przede wszystkim dąb, pod którym według tradycji odbyła się pierwsza Msza. Cały Panna Maria Historic District, obejmujący około 3500 akrów i 25 historycznych obiektów, został w 1976 roku wpisany do National Register of Historic Places. W tym samym roku wydarzyło się coś jeszcze. Szczątki ks. Leopolda Moczygemby zostały sprowadzone do miejsca, które stworzył, i 13 października 1976
roku pochowano je ponownie pod historycznym dębem w Panna Maria. Po ponad stu latach założyciel wrócił więc do swojej osady. POLSKA HISTORIA ŻYJE TUTAJ NADAL Dzisiaj jednym z najważniejszych miejsc jest również Polish Heritage Center at Panna Maria, poświęcone historii pierwszych osadników oraz kolejnym falom polskiej emigracji do Teksasu. Można stąd wyruszyć na spacer po historycznej osadzie i zobaczyć
pierwszy polski kościół, dawną szkołę, stare kamienne domy oraz słynny dąb. Panna Maria jest również początkiem większej historii. Nazwiska pierwszych rodzin przetrwały w Teksasie przez pokolenia. Potomkowie osadników budowali kolejne parafie i społeczności. Polska kultura mieszała się z kulturą Teksasu, ale pamięć o pochodzeniu nie zniknęła. Kiedy więc jedziemy dzisiaj drogą FM 81 przez spokojną część Karnes County i nagle widzimy tablicę Panna Maria, trudno uwierzyć, jak wiele zaczęło się właśnie
tutaj. Nie w Chicago. Nie na Greenpoincie. Nie w Detroit. Ale w niewielkiej osadzie na teksańskiej prerii, gdzie grupa wyczerpanych podróżą Ślązaków stanęła w Wigilię 1854 roku pod wielkim dębem. Przywieźli ze sobą język, wiarę, zwyczaje i nadzieję na lepsze życie. I stworzyli miejsce, od którego rozpoczęła się historia trwałego polskiego osadnictwa w Ameryce. W następnym odcinku „Śladami historii” pozostaniemy w Teksasie. Odwiedzimy Cestohowa – osadę założoną przez Polaków, którzy opuścili Panna Maria i stworzyli kolejną małą Polskę na teksańskiej ziemi.
WARTO WIEDZIEĆ Miejsce: Panna Maria, Texas Założona: 24 grudnia 1854 roku Pierwsi osadnicy: emigranci głównie z Górnego Śląska Założyciel: ks. Leopold Moczygemba Znaczenie: najstarsza trwała polska osada w Stanach Zjednoczonych
Polski ślad: pierwsza polska parafia katolicka w USA Edukacja: St. Joseph’s School – pierwsza polska szkoła w USA Symbol: historyczny dąb związany z pierwszą Mszą osadników Od San Antonio: około 55 mil na południowy wschód Co zobaczyć: Immaculate Conception Church, historyczny dąb, dawną szkołę, stare domy osadników i Polish Heritage Center.
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
36 Felieton
Nie dzwoń. Napisz. Kiedyś telefon służył do dzwonienia. Dzisiaj dzwonienie jest prawdopodobnie jedną z ostatnich rzeczy, do których używamy telefonu. Robimy nim zdjęcia, płacimy rachunki, zamawiamy jedzenie, sprawdzamy pogodę, kupujemy bilety, oglądamy filmy, sterujemy odkurzaczem, liczymy kroki i czytamy komentarze ludzi, których nigdy w życiu nie spotkamy. Ale kiedy ten niezwykle zaawansowany technologicznie sprzęt nagle zaczyna… dzwonić, patrzymy na ekran z niepokojem. „Czego on chce?” Najlepiej jeszcze, gdy telefon dzwoni bez wcześniejszego ostrzeżenia. Tak po prostu. Bez SMS-a. Bez „Masz chwilę?”. Bez„Mogę zadzwonić?”. Bez najmniejszego przygotowania psychicznego. To już prawie wtargnięcie na posesję. HALO? TAK SIĘ KIEDYŚ ŻYŁO Najzabawniejsze jest to, że najbardziej zirytowani niespodziewanym telefonem bywają ludzie, którzy pamiętają czasy, kiedy telefon służył wyłącznie do dzwonienia. Stał sobie aparat w przedpokoju albo kuchni. Jeden na całą rodzinę. Często z kablem tak krótkim, że prywatność podczas rozmowy zależała od tego, czy pozostali domownicy akurat oglądali telewizję. Kiedy telefon dzwonił, wszyscy biegli. – Odbierz! – Kto dzwoni? – Do kogo?
PLUS 15 października 2026
Nikt nie wiedział. Nie było zdjęcia, imienia, numeru ani informacji „Spam Risk”. Była tajemnica. Podnosiło się słuchawkę i odważnie mówiło: – Halo? To dopiero były czasy ryzyka. Mógł dzwonić kolega. Ciocia. Sąsiadka. Szef. Albo ktoś, kto pomylił numer i mimo to przez pięć minut przekonywał nas, że przecież na pewno dodzwonił się do pani Krysi. I jakoś żyliśmy. A POTEM WISIELIŚMY NA TELEFONIE Co więcej, nie tylko odbieraliśmy. Myśmy godzinami rozmawiali. Zwłaszcza nastolatki. – Co robisz? – Nic. A ty? – Też nic. I właśnie rozpoczynała się dwugodzinna rozmowa. O czym? Tego dzisiaj nikt nie potrafi wyjaśnić. Nie było linków do wysyłania, zdjęć obiadu, rolek, GIF-ów ani emoji przedstawiającego płaczącą ze śmiechu twarz. Był człowiek, słuchawka i kabel. A jednak tematów starczało na cały wieczór. Jeśli ktoś miał telefon z bardzo długim przewodem, mógł przeciągnąć go do pokoju, zamknąć drzwi i osiągnąć ówczesny szczyt luksusu komunikacyjnego. Dzisiaj ten sam człowiek ma smartfon, który może połączyć go w sekundę z dowolnym miejscem na świecie. Telefon dzwoni. Patrzy na ekran. I mówi: – O nie. Tylko nie teraz.
DZWONI. COŚ SIĘ STAŁO? Zmieniło się nawet znaczenie liczby połączeń. Jeden telefon? Nie odbieramy. Pewnie nic pilnego. Drugi? Hmm. Patrzymy na ekran trochę uważniej. Trzeci? O Boże, co się stało?! Bo współczesna telefoniczna hierarchia alarmowa wygląda mniej więcej tak: jeden telefon – chce pogadać; dwa telefony – chyba coś potrzebuje; trzy telefony – ktoś jest w szpitalu albo wygrał milion dolarów. Innej możliwości praktycznie nie przewidujemy. I co robimy po pierwszym nieodebranym połączeniu? Oddzwaniamy? Ależ skąd. Piszemy: „Dzwoniłeś?” To jedno z najpiękniejszych zdań współczesności. Oczywiście, że dzwonił. Telefon właśnie przedstawił na to bardzo przekonujące dowody. A jednak pytamy. „Dzwoniłeś?” Czyli w wolnym tłumaczeniu: „Zauważyłam twoją próbę wtargnięcia do mojego życia. Proszę teraz pisemnie wyjaśnić jej cel.” NAJPIERW POPROŚ O POZWOLENIE Powstała zupełnie nowa etykieta. Najpierw należy napisać: „Mogę zadzwonić?” Na co druga osoba często odpowiada:„A co się stało?” Jeszcze nie zadzwoniliśmy, a już wywołaliśmy niepokój. – Nic. Chciałam tylko zapytać, o której jutro przyjedziesz. – O piątej. Koniec.
Felieton 37 Rozmowa, która dwadzieścia lat temu trwałaby piętnaście minut, została zakończona w siedem sekund. Efektywność XXI wieku. Czasami procedura jest jeszcze bardziej rozbudowana. „Możesz rozmawiać?”„Teraz nie.”„To kiedy?”„Po szóstej.”„OK.” O 6:07: „Mogę teraz?” W tym momencie mamy już za sobą sześć wiadomości potrzebnych do zorganizowania rozmowy telefonicznej, podczas której okaże się, że ktoś chciał zapytać, czy mamy przepis na sernik. WIADOMOŚĆ DAJE NAM WŁADZĘ Dlaczego tak pokochaliśmy pisanie? Bo wiadomość nie żąda natychmiastowej uwagi. Przychodzi SMS. Możemy przeczytać. Odłożyć telefon. Pomyśleć. Zrobić kawę. Zapomnieć. Przypomnieć sobie trzy godziny później. Odpisać. To my decydujemy, kiedy rozmowa się zaczyna i kiedy kończy. Telefon nie daje takiego komfortu. Telefon mówi: Teraz. Nie interesuje go, że właśnie smażymy kotlety, jesteśmy w łazience, rozmawiamy z dzieckiem albo próbujemy zaparkować samochód. Dzwoniący człowiek uznał, że właśnie nadeszła odpowiednia chwila na rozmowę. Najbardziej fascynujący jest zresztą moment, kiedy odbieramy zadyszani: – Halo? A po drugiej stronie słyszymy: – Hej! Co robisz? Cóż. Przed chwilą coś robiłam. Teraz rozmawiam z tobą. NIEZNANY NUMER? ABSOLUTNIE NIE Jeszcze dwadzieścia lat temu telefon dzwonił i człowiek odbierał. Dzisiaj pojawia się numer, którego nie znamy. Patrzymy. Telefon dzwoni. Patrzymy dalej. Nie odbieramy. Przecież nie jesteśmy szaleni. Nieznany numer może oznaczać wszystko: telemarketera, robocall, ankietę, ofertę ubezpieczenia albo człowieka, który z ogromną troską chce poinformować nas, że gwarancja na samochód właśnie wygasa. Nieważne, że samochód
sprzedaliśmy cztery lata temu. Jeżeli sprawa jest ważna, zostawi voicemail. Tyle że voicemail też przeszedł ewolucję. Kiedyś człowiek odsłuchiwał wiadomość. Dzisiaj patrzy na automatyczną transkrypcję i próbuje zrozumieć, co telefon miał na myśli, zapisując: „Hello this is doctor Smith office calling about your refrigerator appointment.” Lekarz? Lodówka? Wizyta? Może jednak trzeba odsłuchać. MESSENGER STWORZYŁ NOWE PROBLEMY Pisanie miało uprościć komunikację. Oczywiście natychmiast ją skomplikowaliśmy. Pojawiło się: Delivered. Potem: Read. A czasami nawet informacja, kiedy dokładnie człowiek był online. I nagle zaczęły się dramaty. „Widziałam, że przeczytałaś.” Tak. Przeczytałam. To nie oznacza, że w tym samym momencie byłam gotowa przygotować pełną odpowiedź na pytanie, gdzie pojedziemy razem na wakacje w przyszłym roku. Najbardziej niebezpieczne są trzy kropeczki informujące, że ktoś właśnie pisze. Pojawiają się. Znikają. Pojawiają się. Znikają. Człowiek siedzi i patrzy. Co on tam tworzy? Testament? Po dwóch minutach przychodzi: „Ok.” SĄ TEŻ WIADOMOŚCI GŁOSOWE To osobna kategoria współczesnej komunikacji. Ktoś nie chce zadzwonić, więc wysyła siedmiominutową wiadomość głosową. Czyli właściwie dzwoni do nas, tylko bez możliwości przerwania mu. Genialne. Widzisz nagranie: 6:48. Odkładasz telefon. Nie jesteś jeszcze emocjonalnie gotowa na takie zobowiązanie. Posłuchasz później. Może jutro. A potem przychodzi druga wiadomość: „Posłuchałaś?” Nie. Ale widziałam długość.
CZY ROZMOWA TELEFONICZNA NAPRAWDĘ UMIERA? Na szczęście nie. Są rzeczy, których SMS nie zastąpi. Gdy wydarzyło się coś ważnego. Gdy ktoś cierpi. Gdy chcemy usłyszeć czyjś śmiech. Gdy dawno się nie słyszeliśmy. Gdy tekst „wszystko dobrze” wygląda zupełnie normalnie, ale po jednym „halo” wiemy, że nic nie jest dobrze. Głos zdradza emocje, których nie pokaże nawet dwadzieścia siedem emoji. Może właśnie dlatego rozmowa telefoniczna stała się czymś bardziej osobistym niż kiedyś. Nie zniknęła. Po prostu awansowała. Kiedyś dzwoniliśmy, żeby zapytać, o której otwierają sklep. Dzisiaj sprawdzamy to w Google. Kiedyś dzwoniliśmy, żeby powiedzieć „będę za dziesięć minut”. Dzisiaj wysyłamy SMS. Kiedyś dzwoniliśmy, żeby zamówić pizzę. Dzisiaj możemy zamówić ją w aplikacji, zapłacić, wybrać dodatki i śledzić na mapie człowieka, który ją wiezie – wszystko bez konieczności wypowiedzenia jednego słowa. Telefon zostawiliśmy więc dla spraw, które naprawdę wymagają człowieka. ŚWIAT SIĘ ZMIENIŁ. MY RAZEM Z NIM I tak oto pokolenie, które kiedyś siedziało na podłodze w przedpokoju, owinięte kablem telefonicznym i przez dwie godziny omawiało absolutnie nic, dzisiaj ma w kieszeni urządzenie zdolne połączyć je z całym światem. Urządzenie zaczyna dzwonić. Wyjmujemy je. Patrzymy na nazwisko. Marszczymy brwi. Czekamy. Telefon przestaje dzwonić. Ulga. Po trzydziestu sekundach sami bierzemy go do ręki. I piszemy: „Hej, widziałam, że dzwoniłeś. Co chciałeś?” Po chwili przychodzi odpowiedź:„Nic ważnego. Chciałem tylko pogadać.” I wtedy robimy coś, co jeszcze trzydzieści lat temu wydawałoby się kompletnie absurdalne. Odpisujemy: „OK. To napisz.”
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
38 Weekend z PLUSem
PLUS 15 października 2026
Weekend z PLUSem 39
Czerwone pola New Jersey Jesienna wyprawa szlakiem żurawiny
Jesienią New Jersey kojarzy się przede wszystkim z kolorowymi lasami, farmami pełnymi dyń i sadami pachnącymi jabłkami. Tym razem proponujemy jednak wyprawę w zupełnie inne miejsce. Październik to czas zbioru żurawiny – jednego z najbardziej charakterystycznych owoców Garden State. Właśnie teraz warto pojechać do Whitesbog i Chatsworth, żeby zobaczyć, skąd biorą się czerwone jagody, które kilka tygodni później trafią na nasze stoły podczas Thanksgiving. To wycieczka zupełnie inna od popularnych jesiennych tras północnego New Jersey. Nie ma tu wysokich gór ani spektakularnych punktów widokowych. Są za to ciągnące się kilometrami sosnowe lasy, piaszczyste drogi, stawy, mokradła i niewielkie osady, które wyglądają, jakby czas płynął w nich trochę wolniej. A między nimi – żurawina.
Najpierw Whitesbog Najlepszym miejscem, aby rozpocząć wyprawę, jest Whitesbog Preservation Trust w Browns Mills. Whitesbog Historic Village to zachowana dawna osada rolnicza otoczona przez około 3 tysiące akrów pól żurawinowych, plantacji borówek, zbiorników wodnych i lasów Pine Barrens. Teren jest częścią Brendan T. Byrne State Forest. Historia tego miejsca zaczęła się w 1857 roku, kiedy James A. Fenwick rozpoczął tutaj uprawę żurawiny. Po jego śmierci gospodarstwo przejął zięć, Joseph J. White, który systematycznie je powiększał. Na początku XX wieku była to największa farma żurawinowa w New Jersey. Whitesbog nie było jednak wyłącznie gospodarstwem. Powstała tutaj cała niewielka społeczność związana z produkcją owoców. Do dzisiaj zachowały się historyczne budynki, w tym domki pracowników, General Store, dawne obiekty gospodarcze i miejsca związane z sortowaniem oraz pakowaniem owoców. W okresie największego rozwoju podczas jesiennych zbiorów pracowało tutaj nawet około 600 osób. Dzisiaj można po prostu spacerować po
wiosce i otaczających ją terenach. Nie jest to wypolerowana turystyczna atrakcja z karuzelami i sklepami z pamiątkami na każdym rogu. I właśnie na tym polega jej urok.
Żurawina nie rośnie w wodzie Warto przy okazji rozprawić się z jednym z najpopularniejszych mitów. Widząc reklamy soków żurawinowych, można odnieść wrażenie, że czerwone owoce rosną, unosząc się na powierzchni wody. W rzeczywistości żurawina rośnie na niskich, płożących się krzewinkach. Woda pojawia się dopiero podczas części zbiorów. Przy tzw. mokrym zbiorze pola są zalewane. Specjalne urządzenia pomagają oddzielić owoce od roślin, a dojrzałe jagody dzięki znajdującym się w nich komorom powietrznym wypływają na powierzchnię. Wtedy właśnie powstaje charakterystyczny obraz ogromnej tafli pokrytej tysiącami czerwonych kulek. To jedno z najbardziej fotogenicznych zjawisk jesieni w New Jersey. Trzeba jednak pamiętać, że Whitesbog jest nadal związane z aktywną działalnością rolniczą. Nie wolno wchodzić na pola ani przeszkadzać podczas pracy. Zobaczenie samego mokrego zbioru nie jest również gwarantowane – zależy od konkretnego dnia, pogody i harmonogramu gospodarstwa.
wiane odmiany borówki wysokiej. Dzisiejsze pudełko dużych blueberries kupowane w supermarkecie ma więc pewien historyczny związek właśnie z tym cichym zakątkiem New Jersey. Co więcej, w Whitesbog zachowało się oryginalne pole eksperymentalne, na którym oceniano pierwsze rośliny.
Pora na Chatsworth Z Whitesbog ruszamy dalej przez Pine Barrens w kierunku niewielkiego Chatsworth. Na co dzień łatwo przejechać przez tę miejscowość niemal jej nie zauważając. Ale raz w roku sytuacja zmienia się całkowicie. W trzeci pełny weekend października Chatsworth staje się żurawinową stolicą New Jersey. W 2026 roku Chatsworth Cranberry Festival odbędzie się w sobotę 17 i niedzielę 18 października, od godz. 9:00 rano do 4:00 po południu. Chatsworth Cranberry Festival ma charakter klasycznego małomiasteczkowego jesiennego festiwalu. Organizatorzy zapowiadają juried craft show z udziałem nawet 150 wystawców, stoiska z jedzeniem oraz muzykę na żywo. Można więc połączyć poznawanie historii regionu z zakupami, jedzeniem i zwyczajnym jesiennym spacerem. Warto zabrać ze sobą gotówkę. Organizatorzy uprzedzają, że zasięg telefonii komórkowej w Chatsworth bywa słaby, dlatego sprzedawcy mogą mieć problemy z obsługą Tutaj narodziła się kart. Na miejscu będą bankomaty, ale przy dużej liczbie odwiedzawspółczesna borówka jących mogą tworzyć się kolejki. Co ciekawe, Whitesbog zapisało Festiwal odbywa się bez względu się w historii nie tylko dzięki żurawi- na pogodę i nie ma terminu zastępnie. To właśnie tutaj wydarzyło się czego. coś, co na zawsze zmieniło amerykańskie rolnictwo. Pine Barrens – inne Elizabeth Coleman White, córka New Jersey Josepha White’a, zainteresowała się dzikimi borówkami rosnąSama droga między cymi pomiędzy cranberry bogs. Whitesbog a Chatsworth Na początku XX wieku rozpoczęła jest częścią współpracę z botanikiem Departa- tej wycieczki. mentu Rolnictwa USA Frederickiem Pine Barrens Coville’em. Ich eksperymenty trwały z a j m u j ą kilka lat. W 1916 roku udało się stwo- ogromną rzyć pierwsze komercyjnie upra- część
południowego New Jersey, a krajobraz zdecydowanie różni się od gęsto zabudowanych okolic Nowego Jorku. Można jechać przez długi czas, mając po obu stronach niemal wyłącznie sosny. Właśnie ta izolacja pozwoliła zachować wiele fragmentów regionu w stosunkowo naturalnym stanie. Przez stulecia funkcjonowały tutaj huty wykorzystujące miejscowe złoża bog iron, później tartaki, huty szkła i gospodarstwa rolne. Żurawina świetnie odnalazła się w tutejszym kwaśnym, piaszczystym środowisku. Dlatego jesienna wyprawa „szlakiem żurawiny” jest w rzeczywistości także podróżą przez kawałek New Jersey, którego wielu mieszkańców północnej części stanu właściwie nie zna.
Jeśli zostanie czas – Batsto Jeżeli po Whitesbog i festiwalu mamy jeszcze kilka godzin i ochotę na dalsze zwiedzanie, warto zakończyć dzień w Batsto Visitors Center. Batsto Village leży w Wharton State Forest i pozwala zobaczyć zupełnie inną część historii Pine Barrens. Osada rozwinęła się wokół przemysłu żelaznego. W czasach rewolucji amerykańskiej miejscowy piec produkował wyroby z żelaza, w tym armaty i kule armatnie dla Armii Kontynentalnej George’a Washingtona. W późniejszych latach Batsto przestawiło się również na produkcję szkła. Dzisiaj można spacerować między historycznymi budynkami i zobaczyć Batsto Mansion. Na miejscu znajduje się również Visitor Center. Teren osady jest otwarty od świtu do zmierzchu, natomiast Visitor Center działa codziennie od godz. 9:00 rano do 4:00 po południu. Godziny zwiedzania rezydencji mogą się zmieniać, dlatego zainteresowani wejściem do środka powinni wcześniej sprawdzić aktualny harmonogram.
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
40 Memento mori
The Vessel – „maszyna do samobójstw” The Vessel w kompleksie Hudson Yards na Manhattanie to monumentalna instalacja architektoniczna przypominająca gigantyczny plaster miodu, kielich, a – jak żartują niektórzy – odwrócony kebab. Budowla, która miała stać się jedną z nowych ikon Nowego Jorku, zapisała się jednak w historii miasta również w tragiczny sposób. Mierząca około 46 metrów (150 stóp) konstrukcja, zaprojektowana przez brytyjskiego projektanta Thomasa Heatherwicka, została otwarta w marcu 2019 roku jako jedna z głównych atrakcji nowo powstałego Hudson Yards. Koszt jej budowy wyniósł około 260 milionów dolarów. The Vessel szybko doczekał się różnych określeń. Jedni nazywali go „schodami donikąd”, inni – po serii tragicznych wydarzeń – zaczęli używać znacznie bardziej ponurego określenia „maszyna do samobójstw” (suicide machine).
Konstrukcja składa się ze 154 połączonych ze sobą biegów schodów, około 2500 stopni oraz 80 podestów widokowych. Zwiedzający mogli przemieszczać się pomiędzy kolejnymi poziomami, oglądając z różnych perspektyw panoramę Manhattanu i rzekę Hudson. Od początku kontrowersje wzbudzały jednak stosunkowo niskie barierki znajdujące się wzdłuż krawędzi konstrukcji, sięgającej wysokości około 15 pięter. W wielu miejscach zabezpieczenia sięgały zaledwie do pasa dorosłego człowieka. Jeszcze przed otwarciem pojawiały się ostrzeżenia, że tak otwarta przestrzeń na dużej wysokości może stanowić zagrożenie, szczególnie dla osób znajdujących się w kryzysie psychicznym. W lutym 2020 roku doszło do pierwszej tragedii – z konstrukcji skoczył 19-letni mężczyzna. W grudniu tego samego roku zginęła 24-letnia kobieta. W styczniu 2021
PLUS 15 października 2026
roku doszło do trzeciego samobójstwa, którego ofiarą był 21-letni mężczyzna. Po tym zdarzeniu The Vessel został po raz pierwszy zamknięty dla zwiedzających. Władze Hudson Yards początkowo nie zdecydowały się na montaż wysokich zabezpieczeń, o które apelowali mieszkańcy i część ekspertów. Zamiast tego wprowadzono dodatkowe środki ostrożności. Zwiększono liczbę pracowników ochrony, wprowadzono opłatę za wstęp oraz zakazano samotnego wchodzenia na konstrukcję – zwiedzający musieli mieć osobę towarzyszącą. Zmiany nie zapobiegły jednak kolejnej tragedii. W lipcu 2021 roku, zaledwie kilka miesięcy po ponownym otwarciu obiektu, zginął 14-letni chłopiec, który odebrał sobie życie, skacząc z wysokości w obecności swojej rodziny. Po tym wydarzeniu The Vessel ponownie zamknięto, a przyszłość jednej z najbardziej charakterystycznych budowli Hudson Yards stanęła pod znakiem zapytania. Po analizach dotyczących możliwości zabezpieczenia konstruk-
cji właściciel obiektu, firma Related Companies, zdecydował się na zastosowanie specjalnych stalowych siatek ochronnych. Zabezpieczenia poprowadzono od podłogi do sufitu przy schodach i platformach. Zaprojektowano je w taki sposób, aby uniemożliwiały przedostanie się poza chronioną przestrzeń, a jednocześnie w możliwie niewielkim stopniu ograniczały widok na panoramę Nowego Jorku i rzekę Hudson. Po wprowadzeniu nowych zabezpieczeń The Vessel ponownie udostępniono zwiedzającym. Najwyższy poziom konstrukcji pozostaje jednak zamknięty dla ruchu turystycznego. Historia The Vessel pokazuje, jak obiekt zaprojektowany jako efektowna atrakcja i symbol nowoczesnego Manhattanu w krótkim czasie stał się miejscem poważnej dyskusji o odpowiedzialności architektów i właścicieli przestrzeni publicznych za bezpieczeństwo osób, które z nich korzystają. Dziś The Vessel ponownie przyciąga turystów, ale jego historia sprawia, że trudno patrzeć na tę niezwykłą konstrukcję wyłącznie jak na kolejną nowojorską atrakcję. Izabela Van Tassel
Poradnik sukces 41
Lalka. Domowe finanse wtedy i dziś Powieść Bolesława Prusa od pokoleń uznawana jest za arcydzieło polskiego realizmu, jednak z perspektywy współczesnego analityka finansowego Lalka to przede wszystkim fascynujące studium przepływów kapitałowych, pułapek kredytowych i zarządzania majątkiem w XIX-wiecznym wydaniu. Nic dziwnego, że powieść Prusa tak chętnie powraca na ekrany. Oglądaliśmy ją w klasycznej adaptacji filmowej Wojciecha Jerzego Hasa z 1968 roku, podziwialiśmy wybitny serial Ryszarda Bera z 1977 roku (dostępne na Youtube). 16 września historia Wokulskiego zadebiutowała w nowoczesnej odsłonie na platformie Netflix w reżyserii Pawła Maślony. Superprodukcja Lalki w reżyserii Macieja Kawalskiego miała swoją premierę w Polsce we wrześniu 2026 roku i stała się ogromnym hitem. Zmieniają się estetyki ekranowe, aktorzy i konteksty społeczne, ale ekonomiczny mechanizm rządzący decyzjami bohaterów Prusa niezwykle trafnie odzwierciedla błędy i wyzwania, z jakimi w swoich domowych finansach zmagamy się również dzisiaj.
Tomasz Łęcki, czyli pętla zadłużenia i wyparcie rzeczywistości Gdyby Tomasz Łęcki żył we współczesnych Stanach Zjednoczonych lub Polsce, jego skrzynka pocztowa pękałaby w szwach od ostatecznych wezwań do zapłaty, a komornik pukałby do drzwi jego warszawskiego mieszkania. Ojciec Izabeli to podręcznikowy przykład osoby żyjącej w ekonomicznej fikcji – zjawiska, które w dzisiejszych finansach osobistych nazywamy życiem ponad stan (living beyond one’s means) przy jednoczesnym zerowym poziomie płynności finansowej. Łęcki posiadał majątek, ale był on w całości zamrożony w aktywach nieprzynoszących dochodu (kamienica obciążona hipotekami) lub roztrwoniony na konsumpcję statusową: powozy, służbę i podtrzymywanie iluzji przynależności do wielkiego świata. Tomasz Łęcki cierpiał na głębokie wyparcie – nie potrafił dostosować
struktury swoich wydatków do drastycznie spadających przychodów. Dziś ten sam błąd popełnia wiele gospodarstw domowych. Zamiast zredukować koszty stałe w momencie kryzysu, sięgają po karty kredytowe, pożyczki gotówkowe czy odroczone płatności, byle tylko nie stracić twarzy przed sąsiadami. Łęcki liczył na „cudowny zapis” lub spadek, tak jak współcześni dłużnicy często liczą na wygraną w loterii zamiast na twardą restrukturyzację budżetu. Zbankrutował, ponieważ jego majątek istniał tylko na papierze, a płynne zobowiązania zjadały go z dnia na dzień.
Stanisław Wokulski: Przedsiębiorczość, dywersyfikacja i niebezpieczna dźwignia emocjonalna Stanisław Wokulski to z kolei postać, która z punktu widzenia budowania kapitału zasługuje na najwyższe uznanie – przynajmniej do pewnego momentu. Wokulski to klasyczny przykład awansu społecznego dzięki trafnym inwestycjom i rozumieniu rynków. Zbił fortunę na dostawach dla wojska w trakcie wojny rosyjsko-tureckiej – dzisiaj nazwalibyśmy to trafnym wykorzystaniem wysoce ryzykownej cykliczności rynkowej (distressed assets / event-driven trading). Po powrocie rozwinął sklep, założył Spółkę do Handlu Wschodu (pierwowzór dzisiejszych spółek akcyjnych) oraz inwestował w handel hurtowy i nieruchomości. Rozumiał cenę pieniądza w czasie i puszczał kapitał w obrót, zamiast trzymać go pod materacem. Gdzie zatem tkwił jego błąd finansowy? W tak zwanej dźwigni emocjonalnej. Wokulski zaczął traktować zgromadzony kapitał nie jako narzędzie do budowania bezpieczeństwa i dalszego rozwoju, ale jako prymitywny taran do zdobycia serca Izabeli Łęckiej. Przejmował długi jej ojca na absurdalnie niekorzystnych warunkach, przepłacał za kamienicę Łęckich i kupował klacz wyścigową tylko po to, by przyprawić rywali o zazdrość. We współczesnych finansach nazywamy to kupowaniem akty-
wów pod wpływem emocji (FOMO / emotional spending). Wokulski zaczął mieszać finanse osobiste z biznesowymi, łamiąc podstawową zasadę dywersyfikacji ryzyka – postawił całe swoje życiowe osiągnięcie na jedną, wyjątkowo niestabilną “kartę”, jaką była relacja z Izabelą. Finanse kobiet: Wtedy uwięzienie w klatce, dziś budowanie niezależności Największa przepaść między światem Lalki a współczesnością rysuje się w sytuacji finansowej kobiet. W XIX wieku kobieta z wyższych sfer, taka jak Izabela Łęcka, była całkowicie wykluczona z rynku pracy i systemu bankowego. Jej „kapitałem” były uroda, nazwisko oraz posag, a jedyną ścieżką zapewnienia sobie bezpieczeństwa finansowego stawało się zamążpójście. Dobre małżeństwo było w istocie transakcją fuzji i przejęcia (merger and acquisition), w której kobieta oddawała swoją niezależność w zamian za dożywotnie utrzymanie. Brak wiedzy o pieniądzach u kobiet był wręcz wymogiem społecznym, co czyniło je całkowicie bezbronnymi w obliczu bankructwa ojca lub męża. Dziś sytuacja kobiet uległa fundamentalnej zmianie, choć przed nimi wciąż stoją wyzwania finansowe. Współczesne kobiety w Polsce i w USA są niezależnymi podmiotami gospodarczymi: zarabiają, zaciągają kredyty hipoteczne, inwestują na giełdzie i prowadzą własne firmy. Jednocześnie wciąż zmagają się z luką płacową (gender pay gap), przerwami w karierze wynikającymi z macierzyństwa oraz dłuższą średnią długością życia, co wymaga od nich zgromadzenia większego kapitału na emeryturę niż w przypadku mężczyzn. Dzisiejsza “Izabela” nie musi szukać bogatego męża, by kupić mieszkanie lub podróżować. Ona buduje własny wynik kredytowy (credit score), odkłada na konto 401(k) i sama decyduje o swoim portfelu.
się nowoczesnych instrumentów finansowych. W dzisiejszym świecie Rzecki byłby człowiekiem, który trzyma wszystkie swoje oszczędności na nieoprocentowanym rachunku bieżącym lub pod przysłowiowym materacem. Choć taka postawa chroni przed bezpośrednią utratą kapitału w wyniku nieudanych inwestycji, w długim okresie wystawia zgromadzone środki na pożarcie przez inflację. Rzecki pokazuje, że samo oszczędzanie bez mądrego inwestowania pozwala jedynie przetrwać, ale nigdy nie buduje prawdziwej niezależności finansowej. Lekcje z Lalki dla współczesnego portfela Powieść Prusa niesie za sobą świeży i uniwersalny przekaz dotyczący zarządzania domowym budżetem. Płynność jest królem: Majątek wyrażony w drogich przedmiotach czy nieruchomościach bez bieżącego dodatniego przepływu pieniężnego to prosta droga do katastrofy. To lekcja od Tomasza Łęckiego. Oddziel emocje od inwestycji: Pieniądze inwestowane po to, by wywrzeć wrażenie na innych ludziach lub zaspokoić własne ego, niemal zawsze kończą się stratą. To lekcja od Stanisław Wokulskiego. Niezależność to jedyne prawdziwe zabezpieczenie: Finansowa samodzielność kobiet to największy sukces cywilizacyjny ostatnich 150 lat – lekcja płynąca z tragizmu losu Izabeli Łęckiej. Buduj poduszkę, ale inwestuj: Systematyczność Rzeckiego jest godna podziwu, ale wymaga połączenia z narzędziami chroniącymi przed inflacją. Niezależnie od ekranizacji, prawda o finansach pozostaje niezmienna. Pieniądze powinny być sługą, ale fatalnym panem. Ta XIX-wieczna warszawska lekcja finansowa brzmi dziś donośniej niż kiedykolwiek. Elżbieta Baumgartner
Ignacy Rzecki: Tradycyjne oszczędzanie i strach przed ryzykiem
Elżbieta Baumgartner jest autorką wielu książek-poradników. Jej najnowsza książka to „Jak inwestować pieniądze bez stresu i ich nie stracić”, dostępna w wersji elektronicznej na witrynie Poradnika Sukces, www.PoradnikSukces.com, poczta@poradniksukces. com, 1-718-224-3492.
Stary subiekt, Ignacy Rzecki, to z kolei uosobienie skrajnego konserwatyzmu finansowego. Rzecki żył skromnie, prowadził skrupulatne księgi rachunkowe i panicznie bał
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
42 Rozrywka Rozwiązanie krzyżówki prześlij do nas e-mailem na adres ogloszenia@tygodnikplus.com lub na nasz adres pocztowy P.O. Box 18761 Sarasota FL 34231 wraz z podaniem imienia, nazwiska i dokładnego adresu. Wszystkie prawidłowe rozwiązania przesłane do dnia 22.10.26r. wezmą udział w losowaniu nagrody. Dane laureata obecnej krzyżówki zamieścimy na naszej stronie w dniu 29.10.26r. Nadesłanie przez Czytelnika rozwiązania krzyżówki oznacza, iż wyraża on zgodę na opublikowanie imienia, nazwiska oraz miejsca zamieszkania na liście laureatów. Rozwiązania prosimy przysyłać tylko raz. Duplikaty będą kasowane.
SPONSOREM NAGRODY JEST:
NAGRODA TYGODNIA:
Za prawidłowe rozwiązanie krzyżówki z nr 40 (947) nagrodę wylosowała Pani Joanna Wilusińska z Fort Lee. Gratulujemy! Hasło: „Kłamstwo jest poprawianiem prawdy“
Bezpłatny Tygodnik Polonijny REDAKCJA P.O. Box 18761 Sarasota FL 34231 Tel: 973–928-3838, 973-928-3839
info@tygodnikplus.com REDAKTOR NACZELNA Katarzyna Ginsburg katarzyna@tygodnikplus.com ZESPÓŁ REDAKCYJNY Zuza Ducka, Anna Bargiel, Grzegorz Kogut STALE WSPÓŁPRACUJĄ Elżbieta Baumgartner, Andrzej Kulka, Grażyna Torbus PROJEKT GRAFICZNY i DTP Jacek McFrey
PLUS 15 października 2026
REKLAMA I MARKETING 973-928-3838 reklama@tygodnikplus.com OGŁOSZENIA DROBNE ogloszenia@tygodnikplus.com WYDAWCA
PLUS Media Group Corp. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie w całości lub częściowo grafiki lub tekstu z reklam wykonanych przez PLUS jest surowo zabronione. Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych, zastrzega sobie prawo redagowania nadesłanych tekstów i nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam i ogłoszeń. Zastrzega sobie również prawo do odmówienia druku reklamy lub ogłoszenia bez podania przyczyny.Redakcja nie ponosi żadnej odpowiedzialności za wszelkiego rodzaju porady i wskazówki zawarte w artykułach sponsorujących.
Adres internetowy www.tygodnikplus.com ©2007-2026 PLUS Media Group, Corp.
43
REKLAMA
Lekarz Medycyny
Małgorzata Komza, MD 17 Sylvan Street, Suite 103 B, Rutherford,NJ Tel: (201) 691 7110 www.KomzaMD.com
Ewaluacja i leczenie • uzależnień • chorób psychicznych • problemów emocjonalnych u dzieci młodzieży i dorosłych • depresja • stany lękowe • nerwice • bezsenność • psychoza • ADHD • OCD Uzależnienia od: alkoholu, benzodiazepin, heroiny/painkillers Dr Komza jest certyfikowana w leczeniu uzależnień od heroiny i innych opiatów za pomocą leku SUBOXONE
MD KORU
Medycyna Estetyczna & Wellness
Gdzie nauka spotyka piękno Zadbaj o swój wygląd i samopoczucie w nowoczesnym gabinecie prowadzonym przez doświadczoną specjalistkę: Dorota Mironiuk, MSN, APN, AGNP-C Oferujemy szeroki zakres zabiegów estetycznych i terapii zdrowotnych dla kobiet i mężczyzn: Medycyna estetyczna: • Botox®, Dysport®, Jeuveau®, Daxxify® • Wypełniacze (Restylane®, Juvederm®, Versa®, RHA®) • Sculptra®, Radiesse® • Modelowanie twarzy i redukcja tkanki tłuszczowej (Kybella®) • Zabiegi PRP / PRF / EZ Gel
Wellness & zdrowie: • Terapia hormonalna (BHRT) dla kobiet i mężczyzn • Kroplówki witaminowe IV • Zastrzyki: witamina D, B12 • Programy odchudzania • Medycyna funkcjonalna • PRP na włosy i skórę
Zabiegi na twarz i ciało: • Mikronakłuwanie (z PRP) • DiamondGlow Facial • IPL – fotoodmładzanie • Laser CO2 (CoolPeel) • Morpheus8 – twarz, szyja i ciało • Modelowanie twarzy (żwacze, „gummy smile”) • Rozpuszczanie wypełniaczy
Tel. 201-300-0255 3699 Route 46, Parsippany, NJ 07054
Zadzwoń i umów wizytę już dziś:
Oferta specjalna dla nowych pacjentów:
$50 ZNIŻKI
przy wydatku powyżej $200
Twoje piękno. Twoje zdrowie. Nasza wiedza.
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
44 Zdrowie
Odra wraca. Nowy Jork alarmuje, Pensylwania przekroczyła tysiąc zachorowań
ich 2289. Aż 95 procent tegorocz- nie ma przede wszystkim ułatwić nych zachorowań jest związanych z walkę z epidemią i zwiększyć dostęp ogniskami choroby. do szczepień, m.in. poprzez rozszerzenie grupy pracowników ochrony PENSYLWANIA: PONAD zdrowia uprawnionych do ich podawania. TYSIĄC PRZYPADKÓW Jeszcze 12 września cały stan Najbardziej dramatyczne dane Nowy Jork miał 57 potwierdzopłyną obecnie z Pensylwanii. Sta- nych przypadków. W ciągu zalednowy Department of Health poin- wie kilku tygodni liczba ta niemal formował 5 października, że od się podwoiła. Stanowe służby zdropoczątku roku potwierdzono wia wskazują m.in. na zachorowania tam 1004 przypadki odry w 39 hrab- związane z lokalną transmisją oraz stwach. podróżami. Skala problemu widoczna jest W samym Nowym Jorku sytuacja również w statystykach hospitaliza- jest na razie znacznie spokojniejcji. Do szpitali trafiło 198 osób, a w sza – na 2 października NYC Health Pensylwanii odnotowano już pięć informował o siedmiu potwierdzozgonów związanych z odrą. Co nych przypadkach w 2026 roku. szczególnie zwraca uwagę, spośród ponad tysiąca chorych tylko cztery DLACZEGO ODRA osoby były zaszczepione – mniej niż TAK ŁATWO SIĘ 1 procent wszystkich przypadków. ROZPRZESTRZENIA? Jednym z najmocniej dotkniętych regionów jest Lancaster Odra należy do najbarCounty. To właśnie tam odnoto- dziej zakaźnych chorób wirusowano również kilka zgonów. Pod wych. Wirus przenosi się drogą koniec września stanowe władze powietrzną, gdy zakażona osoba poinformowały o śmierci kolejnego kaszle, kicha, a nawet oddycha w niezaszczepionego mieszkańca zamkniętym pomieszczeniu. hrabstwa, który miał potwierdzoną Nie trzeba przy tym siedzieć odrę. obok chorego. Wirus może pozostaRosnąca liczba przypadków wać w powietrzu nawet po opuszwywołała jednocześnie gwałtowny czeniu przez niego pomieszczenia. wzrost zainteresowania szczepieTo właśnie dlatego pojedynczy niami. We wrześniu w Pensylwanii przypadek w szkole, poczekalni, podano ponad 53 tysiące dawek szpitalu, kościele, sklepie czy podszczepionki MMR, czyli ponad dwa czas dużego spotkania może oznarazy więcej niż w typowym mie- czać ekspozycję wielu osób. siącu. Stan uruchamia również Szczególnie łatwo choroba rozdodatkowe punkty szczepień w przestrzenia się w społecznościach, najbardziej dotkniętych społeczno- w których odsetek osób zaszczepiościach. nych jest niewystarczający. NOWY JORK RÓWNIEŻ BIJE NA ALARM
Przez lata wielu Amerykanom odra kojarzyła się z chorobą, która właściwie przeszła do historii. Tymczasem w 2026 roku Stany Zjednoczone mierzą się z największą od lat falą zachorowań. Szczególnie niepokojąca sytuacja panuje w Pensylwanii, gdzie liczba potwierdzonych przypadków przekroczyła już tysiąc. Zachorowania szybko rosną także w stanie Nowy Jork. Odra jest przy tym jednym z najbardziej zakaźnych wirusów znanych człowiekowi – i zdecy-
dowanie nie jest tylko „wysypką wieku dziecięcego”. Jeszcze w 2000 roku Stany Zjednoczone oficjalnie uznały odrę za chorobę wyeliminowaną na swoim terytorium. Nie oznaczało to całkowitego braku pojedynczych przypadków, ale przerwanie stałej transmisji wirusa w kraju. Dzisiaj sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Według Centers for Disease Control and Prevention do 1 października 2026 roku w USA potwierdzono 3887 przypadków odry. Dla porównania w całym 2025 roku było
PLUS 15 października 2026
Znacznie mniej zachorowań odnotowano w stanie Nowy Jork, jednak również tutaj sytuacja szybko się zmienia. Według danych przytoczonych w stanowym rozporządzeniu, do 3 października w Nowym Jorku potwierdzono 108 przypadków odry – siedem w samym New York City oraz 101 w pozostałej części stanu. Co ważniejsze, 92 zachorowania pojawiły się od połowy lipca i objęły 18 głównie wiejskich hrabstw. W związku ze wzrostem liczby przypadków gubernator Kathy Hochul ogłosiła stanowy State Disaster Emergency. Rozporządze-
ZACZYNA SIĘ NIEWINNIE Pierwsze objawy odry mogą przypominać zwykłą infekcję. Pojawiają się wysoka gorączka, kaszel, katar oraz zaczerwienione i łzawiące oczy. Charakterystyczna wysypka zwykle występuje dopiero kilka dni później. Zaczyna się najczęściej na twarzy i stopniowo rozprzestrzenia w dół ciała. Gorączka może przekraczać 104°F, czyli 40°C. I właśnie okres przed pojawieniem się charakterystycznej wysypki jest jednym z powodów, dla których odra tak łatwo się szerzy. Chory może zakażać innych, zanim sam zorientuje się, że nie ma do czynienia ze zwykłym przeziębieniem.
Zdrowie 45 TO NIE JEST TYLKO WYSYPKA Odra bywa bagatelizowana jako jedna z chorób dziecięcych. Tymczasem jej powikłania mogą być poważne. Do najczęstszych należą infekcje uszu i biegunka, ale choroba może prowadzić również do zapalenia płuc oraz zapalenia mózgu. Szczególnie narażone na ciężki przebieg są małe dzieci, kobiety w ciąży oraz osoby z osłabionym układem odpornościowym. New York State Department of Health zwraca również uwagę na możliwość hospitalizacji, powikłań ciąży, w tym poronienia i przedwczesnego porodu, a w najcięższych przypadkach – śmierci. Dane z Pensylwanii pokazują, że nie jest to zagrożenie wyłącznie teoretyczne: niemal 200 osób wymagało w tym roku hospitalizacji. MMR – DWIE DAWKI DAJĄ BARDZO WYSOKĄ OCHRONĘ Podstawową ochroną przed odrą pozostaje szczepionka MMR przeciw odrze, śwince i różyczce. Według Pennsylvania Department of Health dwie dawki zapewniają około 97-procentową skuteczność w zapobieganiu odrze. Standardowo dzieci otrzymują pierwszą dawkę MMR w wieku 12–15 miesięcy, a drugą między 4. a 6. rokiem życia. W szczególnych sytuacjach – na przykład podczas podróży międzynarodowych lub w warunkach zwiększonego ryzyka – lekarz może zalecić inny harmonogram. Osoby dorosłe, które nie wiedzą, czy były szczepione, powinny sprawdzić dokumentację lub skonsultować się z lekarzem. New York State Department of Health przypomina również o osobach zaszczepionych w latach 1963– 1967. Niektórzy otrzymali wówczas starszą, mniej skuteczną wersję szczepionki i powinni porozmawiać z lekarzem o tym, czy potrzebne
jest ponowne szczepienie. Osoby urodzone przed 1957 rokiem są natomiast zazwyczaj uznawane za odporne ze względu na duże prawdopodobieństwo przebycia choroby w czasach, kiedy odra była powszechna. MASZ OBJAWY? NAJPIERW ZADZWOŃ Przy obecnej sytuacji epidemiologicznej szczególnie ważne jest, aby osoba z gorączką, wysypką i innymi objawami odry – zwłaszcza po kontakcie z chorym lub pobycie na obszarze objętym epidemią – nie wchodziła bez zapowiedzi do przychodni, urgent care czy szpitalnej izby przyjęć. Najpierw należy zadzwonić. Placówka może wtedy przygotować odpowiednie procedury, ograniczając ryzyko zakażenia innych pacjentów znajdujących się w poczekalni. Takie postępowanie zaleca również New York State Department of Health. CHOROBA, O KTÓREJ ZDĄŻYLIŚMY ZAPOMNIEĆ Powrót odry jest przypomnieniem, jak szybko choroba zakaźna może ponownie pojawić się w społeczności, gdy znajdzie wystarczającą liczbę osób podatnych na zakażenie. W Pensylwanii liczba przypadków przekroczyła już tysiąc. W Nowym Jorku zachorowań jest znacznie mniej, ale ich szybki wzrost wystarczył, aby władze stanu zdecydowały się na wprowadzenie nadzwyczajnych działań. Nie oznacza to, że każdy kaszel czy wysypka powinny wywoływać panikę. Warto natomiast sprawdzić własny status szczepienia i dokumentację dzieci, zwłaszcza przed podróżą. Bo odra, choć przez lata wydawała się chorobą z podręczników historii medycyny, bardzo wyraźnie przypomniała Ameryce w 2026 roku, że wcale nie zniknęła.
Choose the Medicare experience you can trust
Jerzy Wiech Licensed Sales Agent 9082468057, TTY 711
Y0066_P2366025_C
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
46 Ogłoszenia drobne DO WYNAJĘCIA
DAM PRACĘ
Do wynajęcia od zaraz 5
Looking for someone
pokojowe mieszkanie na drugim piętrze w Bloomfield NJ, w czterorodzinnym domu.
compassionate and reliable for 63-year-old woman in
Pralka i suszarka na miejscu.
Monmouth County, NJ, who is
$1900. Tel: 862-220-2411
fairly independent, needs some
Do wynajęcia apartament: 2 sypialnie, salon z jadalnią i
support with tasks, including dressing, bathing, and meal
kuchnia. Parter, 31 Sherman
preparation, prefer live in
Pl., Clifton, NJ. $2,000 +
position. Tel.: (732)598-3257
depozyt. Preferowane osoby bez małych dzieci i zwierząt. Tel. 973-340-1072.
NJ. Non smoking and legal
gospodarczy, przemysłowy –
documents are necessary.
(1000 sq ft) w Garfield. Woda,
Profesjonalna firma zajmująca się konserwacją podłóg poszukuje pracownika terenowego.
ZAKRES PRACY Czyszczenie i konserwacja różnego rodzaju powierzchni podłogowych. Doświadczenie mile widziane, ale niewymagane. ZADZWOŃ
(201) 300-9905
PLUS 15 października 2026
OFERUJEMY • konkurencyjne wynagrodzenie • premię • rozwój zawodowy • pracę na pełny etat
NAPISZ
info@pkrestoration.com
Please send your resume to
łazienka, światło dostępne w
primecarepediatricspc
budynku. $1300
@gmail.com
tel: 917-704-6929
PEŁNY ETAT • PÓŁNOCNE NEW JERSEY • OD ZARAZ
a pediatric office in Wallington
Wynajmę budynek do prowadzenia działalności
PRACOWNIK TERENOWY
Seeking medical secretary for
47
REKLAMA
NASZE USŁUGI Podstawowa opieka zdrowotna i medycyna rodzinna • Lekarze z certyfikacją specjalistyczną • Profilaktyka chorób oraz szczepienia ochronne • Dostęp do najnowszych osiągnięć medycyny • Skuteczny system kierowania do lekarzy specjalistów • Kompleksowa opieka nad pacjentem
Nefrologia • Kontrola i leczenie nadciśnienia tętniczego • Profilaktyka oraz leczenie chorób nerek • Zapobieganie konieczności dializoterapii • Leczenie nerkozastępcze (dializoterapia) Dr. Louis Perdomo, MD
ZAANGAŻOWANI W PROFILAKTYKĘ I SKUTECZNE LECZENIE
221 West Grand Ave | Montvale, NJ 07645 PCNMD.COM Telefon: (201) 746-9333 | Fax: (201) 746-9335 Dołącz do listy pacjentów Dr. Gabrieli Zadzwoń lub napisz: PCNmedicalgroup@gmail.com
PRIMARY CARE AND NEPHROLOGY
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com