T YG O D N I K W N E W J E R S E Y I P E N S Y LWA N I I 8 października 2026
nr 41 (948)
October 8, 2026
• • •
•
• Ą
4
REKLAMA
JEDYNE W NEW JERSEY
CENTRUM MEDYCYNY OGÓLNEJ I GERIATRYCZNEJ
Roland Łosoś, MD
LEKARZ MÓWI PO POLSKU
specjalista chorób wewnętrznych i geriatrii ◆ porady i leczenie dla osób z różnych grup
wiekowych
◆ wizyta/konsultacja tego samego dnia ◆ badania laboratoryjne i diagnostyczne,
takie jak sonograf tarczycy, narządów jamy brzusznej, ECHO serca, badania naczyń krwionośnych na miejscu ◆ wizyty domowe u osób obłożnie chorych ◆ zabiegi „małej chirurgii” i dermatologiczne, punkcja zmian skórnych
PLUS 8 października 2026
Lekarz posiada uprawnienia w większości lokalnych szpitali
Mówimy po polsku, angielsku, rosyjsku, hiszpańsku
155 Park Ave., Suite 206, Lyndhurst, NJ 07071
Tel.: (201) 933-4700
REKLAMA
5
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
6 Aktualności
New Jersey szykuje się na życie bez grosza Przy płatności gotówką rachunek może być zaokrąglany
się zaokrąglać płatności gotówkowe. 17 września projekt został przyjęty przez Assembly Financial Institutions and Insurance Committee wynikiem 12–0. Republikanin Robert Auth wstrzymał się od głosu, a jedna osoba nie głosowała. Tydzień później projekt zrobił kolejny, znacznie ważniejszy krok. 24 września całe Zgromadzenie Stanowe przyjęło go stosunkiem 62 głosów za do 4 przeciw; dziewięciu deputowanych wstrzymało się od głosu. W Senacie znajduje się identyczny projekt oznaczony numerem S3977. A5233 nie jest więc jeszcze obowiązującym prawem. Proces legislacyjny musi zostać zakończony.
Jak będzie wyglądało zaokrąglanie? Amerykański penny powoli znika z kas sklepowych. Mennica Stanów Zjednoczonych zakończyła produkcję jednocentówek przeznaczonych do normalnego obiegu, a New Jersey przygotowuje przepisy na moment, kiedy sprzedawcy zaczną mieć problemy z wydawaniem dokładnej reszty. Zgromadzenie stanowe przyjęło już projekt A5233, który pozwalałby sklepom zaokrąglać końcową wartość zakupów opłacanych gotówką do najbliższych pięciu centów. Dla klientów płacących kartą nic się nie zmieni. Penny przez ponad dwa stulecia był jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli amerykańskich pieniędzy. Można było znaleźć go w kieszeni, na dnie torebki, w samochodowym uchwycie na napoje albo w słoiku pełnym drobnych monet. Teraz zaczyna się jego powolne odchodzenie do historii. Nie oznacza to, że znajdujące się w naszych portfelach jednocentówki nagle straciły wartość. Nadal są legalnym środkiem płatniczym i można nimi normalnie płacić. Zmiana polega na czymś innym: nowych monet do codziennego obiegu już nie przybywa. U.S. Mint zakończyła ich produkcję 12 listopada 2025 roku. To właśnie dlatego New Jersey zaczyna przygotowywać sklepy i konsumentów na sytuację, w której wydanie klientowi jednego, dwóch czy trzech centów reszty może stać się coraz trudniejsze.
PLUS 8 października 2026
Wyprodukowanie jednego centa kosztowało prawie cztery Powód zakończenia produkcji jest przede wszystkim ekonomiczny. Według U.S. Mint koszt wytworzenia jednego penny wzrósł w ciągu dekady z 1,42 centa do 3,69 centa. Innymi słowy, rząd wydawał niemal cztery centy, aby wyprodukować monetę wartą jeden cent. 12 listopada 2025 roku w mennicy w Filadelfii odbyło się symboliczne wybicie ostatniej jednocentówki przeznaczonej do powszechnego obiegu. Zakończyło to 232 lata produkcji penny jako monety obiegowej. Mennica może nadal produkować ograniczone ilości monet kolekcjonerskich, ale nie będą one zasilały kas supermarketów, restauracji czy stacji benzynowych. Nie oznacza to jednak, że penny zniknie z dnia na dzień. U.S. Mint szacuje, że w obiegu znajduje się około 300 miliardów jednocentówek. Problem polega na tym, że ogromna część tych monet nie uczestniczy aktywnie w codziennych transakcjach. Leżą w domach, słoikach, szufladach i skarbonkach.
New Jersey ma już pomysł Odpowiedzią ma być Assembly Bill A5233, którego głównym sponsorem jest demokratyczny deputowany Roy Freiman. Projekt nie nakazuje sklepom rezygnacji z penny. Nie nakazuje również wszystkim przedsiębiorcom zaokrąglania cen. Wprowadza natomiast jednolite zasady dla sprzedawców, którzy dobrowolnie zdecydują
Najważniejsze dla klienta jest to, że nie będzie zaokrąglana cena każdego produktu osobno. Zmiana dotyczy wyłącznie końcowej kwoty do zapłaty. Najpierw kasa obliczy ceny wszystkich produktów, rabaty, podatki, opłaty i pozostałe należności dokładnie tak jak obecnie. Dopiero kiedy pojawi się ostateczna suma, przy płatności gotówką sklep uczestniczący w systemie będzie mógł przesunąć ją do najbliższych pięciu centów. Zasada jest symetryczna – czasami klient zapłaci trochę mniej, a czasami trochę więcej. Końcówki 1 i 2 centy zostaną zaokrąglone w dół. To samo stanie się przy 6 i 7 centach. Końcówki 3 i 4 centy pójdą w górę. W górę zaokrąglone zostaną również 8 i 9 centów. Przykładowo: $5,11 → $5,10 $5,12 → $5,10 $5,13 → $5,15 $5,14 → $5,15 Podobnie: $10,96 → $10,95 $10,97 → $10,95 $10,98 → $11,00 $10,99 → $11,00 Jeżeli końcowa cena wynosi już $10,00, $10,05 czy $10,10, oczywiście niczego nie trzeba zmieniać. W założeniu system nie ma więc działać wyłącznie na korzyść sklepu. Przy części zakupów kilka centów pozostanie w kieszeni klienta, przy innych różnica przypadnie sprzedawcy.
Sklep nie będzie mógł zaokrąglać tylko na swoją korzyść To jedna z ważniejszych ochron przewidzianych dla konsumentów. Wyobraźmy sobie sprzedawcę, który chętnie podnosi rachunek $10,98 do $11, ale rachunku $10,97 nie chce obniżyć do $10,95. Projekt przewiduje za takie praktyki wysokie kary. Jeżeli sprzedawca niezgodnie z zasadami podniesie kwotę w sytuacji, w której powinien ją obniżyć, pierwsze naruszenie może kosztować 1000 dolarów. Drugie – 2500 dolarów. Za trzecie i każde następne przewidziano 5000 dolarów kary. Co więcej, każdy dzień występowania naruszenia może być traktowany jako odrębne wykroczenie cywilne. System ma więc działać w obie strony.
A co z pytaniem przy kasie: „Czy chcesz zaokrąglić na cele charytatywne?” Takie programy będą mogły pozostać. Wiele sklepów już dziś pyta klientów, czy chcieliby podnieść rachunek do pełnego dolara albo przekazać określoną kwotę na organizację dobroczynną. Projekt A5233 wyraźnie rozdziela takie darowizny od zwykłego zaokrąglania gotówki. Programy charytatywne nadal będą dozwolone, ale klient musi mieć możliwość dobrowolnego wyrażenia zgody albo odmowy. Nie można więc automatycznie potraktować różnicy jako darowizny bez decyzji kupującego.
Penny nadal jest pieniądzem Warto też rozprawić się z jeszcze jednym nieporozumieniem. Zakończenie produkcji nie oznacza, że znalezione w domu penny trzeba wyrzucić albo szybko wydać. Jednocentówka pozostaje legalnym środkiem płatniczym. U.S. Mint jednoznacznie potwierdza, że istniejące monety nadal mogą być używane w handlu. Nie znikają również ceny kończące się na 99 centów. Sklepy nadal mogą sprzedawać produkty za $4,99, $12,99 czy $199,99. Zmienia się jedynie sposób rozliczenia ostatecznej sumy, jeśli klient wybierze gotówkę, a dany sprzedawca stosuje zaokrąglanie. Na razie warto jednocentówki jednak nie wyrzucać. Penny wciąż jest pieniądzem – tylko Ameryka nie produkuje już nowych.
7
REKLAMA
Oferujemy fachowość i doświadczenie dla małych i d u ż yc h k l i e n t ó w. Z a p e w n i a my a t ra kc y j n e i konkurencyjne stawki na przewóz i inne usługi. Gwarancją jakości naszych usług jest ponad 30 lat działalności na rynku amerykańskim. • Transport całych kontenerów od drzwi do drzwi między USA i Europą (Import & Export) • Kontenery małe (20ſt), duże (40ſt i 40ſt HC) i specjalistyczne (20ſt & 40ſt Open Top, 20ſt & 40ſt Flat Rack) • Wysyłka samochodów, maszyn, motocykli, ATVs, jet-skis i łodzi • Wysyłka mienia przesiedleńczego • Wysyłka ładunków handlowych i ponadgabarytowych • Oddziały w Polsce, Niemczech, Wielkiej Brytanii, na Litwie, Węgrzech i w Portugalii • Agencja celna w Gdyni • Przygotowujemy dokumentację transportową i celną
Mówimy po polsku
Biuro główne:
tel: 732-516-9555 fax: 732-516-9777 219 South Street www.icetransport.com Suite 100 New Providence, NJ 07974 stawki@icetransport.com
PROMOCJA! KUCHNIA 10’×10’
Twój sklep, w którym kupisz
WSZYSTKO DO ŁAZIENKI I KUCHNI!
$4,999
REGULARNIE $6,600 OSZCZĘDZASZ $1,601!
W ZESTAWIE: • Szafki shaker białe lub szare • Blat z kwarcu • Białe płytki „subway” • Uchwyty i zlew
25%
20+
DLACZEGO MY? ✓ 100% ALL WOOD CABINETRY
RABAT
NA DRZWI SZKLANE DO ŁAZIENKI!
LAT
✓ NAJWYŻSZA JAKOŚĆ
DOŚWIADCZENIA
✓ SZYBKA REALIZACJA
✓ DARMOWA KONSULTACJA
200+ 5-STAR REVIEWS
DARMOWY PROJEKT 3D
DOSTAWY NJ / NY / PA
UMÓW SIĘ JUŻ DZIŚ! DARMOWA KONSULTACJA I PROJEKT 3D
Znajdziesz u nas najlepsze marki:
SHOWROOM
30% RABAT NA PŁYTKI
SHOWROOM 57 RIVER DRIVE PASSAIC, NJ 07055
973-778-3355
️ info@bjfloorsandkitchens.com
613 BLOOMFIELD AVE WEST CALDWELL, NJ 07006
973-228-1900
sales@bjfloorsandkitchens.com
UMÓW WIZYTĘ ONLINE LUB TELEFONICZNIE ODWIEDŹ NASZĄ STRONĘ: www.bjfloorsandkitchens.com
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
8 Aktualności
32 godziny zamiast 40?
wykonywania wielu zawodów. Według autorów projektu wzrost produktywności powinien oznaczać Kongres znów zajmuje się skróceniem tygodnia pracy również korzyści dla pracowników w postaci większej ilości wolnego Cztery dni w pracy i trzy dni tych tymi przepisami podsta- czasu albo dodatkowego wynagrowolnego? Niekoniecznie, ale stan- wowym progiem jest 40 godzin dzenia. dardowy tydzień pracy w Stanach tygodniowo. Po jego przekroczeniu Zjednoczonych mógłby zostać przysługuje wynagrodzenie za nad- Cztery dni pracy? skrócony z 40 do 32 godzin. Do Kon- godziny. Nie zawsze gresu ponownie trafił projekt ThirtyNowa ustawa obniżyłaby ten -Two Hour Workweek Act. Jego próg do 32 godzin. Nie oznacza 32-godzinny tydzień pracy autorzy argumentują, że w czasach to, że Amerykanie nie mogliby bardzo łatwo utożsamić z popularautomatyzacji i sztucznej inteligen- pracować 40 czy 50 godzin tygo- nym hasłem„four-day workweek”. W cji pracownicy powinni korzystać ze dniowo. Projekt nie wprowadza rzeczywistości projekt nie gwaranwzrostu produktywności nie tylko maksymalnej liczby godzin. Zmie- tuje trzydniowego weekendu. poprzez wyższe zarobki, ale rów- nia natomiast moment, od którego Ustawa określałaby liczbę godzin nież krótszy czas pracy. Przeciwnicy dodatkowa praca kwalifikowałaby stanowiących standardowy tydzień ostrzegają natomiast przed znacz- się jako nadgodziny. pracy, a nie liczbę dni, w których nym wzrostem kosztów dla przedNajwiększą grupą objętą zmia- należy je przepracować. siębiorców. nami byliby pracownicy godzinowi Firma mogłaby więc zdecydoFederalny 40-godzinny tydzień posiadający status non-exempt, wać się na cztery ośmiogodzinne pracy funkcjonuje w Stanach Zjed- choć przepisy mogą obejmować dni, ale mogłaby również rozłożyć noczonych od dziesięcioleci. Teraz również część osób otrzymujących 32 godziny inaczej. Harmonogram senator Bernie Sanders z Vermont stałą pensję. nadal zależałby od organizacji pracy oraz kongresmen Mark Takano z Projekt przewiduje jednocześnie i potrzeb przedsiębiorstwa. Kalifornii ponownie próbują zmie- ochronę przed obniżaniem wynanić standard, który dla milionów grodzeń i świadczeń tylko dlatego, Zwolennicy mówią o Amerykanów wydaje się niemal że ustawowy tydzień pracy zostałby mniejszym wypaleniu nienaruszalny. skrócony. 8 września przedstawili kolejną Pomysł skracania tygodnia pracy jest już testowany przez wersję Thirty-Two Hour Workweek Zmiana nie nastąpiłaby część przedsiębiorstw w USA i Act. Takano po raz pierwszy zapro- z dnia na dzień innych krajach. Programy pilotaponował podobne rozwiązanie w 2021 roku, a obecna inicjatywa jest Przejście z 40 do 32 godzin żowe prowadzone przy udziale 4 kolejną próbą przeprowadzenia miałoby być stopniowe, aby firmy Day Week Global wskazywały m.in. mogły dostosować organizację na mniejsze wypalenie zawodowe, zmian przez Kongres. pracy. niższy poziom stresu i większą Nadgodziny już po Docelowo godziny przekracza- satysfakcję pracowników. jące 32 w tygodniu podlegałyby Zwolennicy rozwiązania argu32 godzinach zasadom dotyczącym nadgodzin. mentują również, że dodatkowy Najważniejsza zmiana dotyczySanders i Takano przekonują, że czas wolny można przeznaczyć na łaby Fair Labor Standards Act, czyli obecne prawo pracy powstało w rodzinę, opiekę nad dziećmi, odpofederalnego prawa regulującego zupełnie innej gospodarce. Od tego czynek czy edukację. m.in. zasady wypłacania wynagro- czasu komputery, internet, automaProjekt zyskał poparcie wielu dzenia za nadgodziny. tyzacja, a ostatnio sztuczna inteli- dużych organizacji pracowniczych Dzisiaj dla pracowników obję- gencja radykalnie zmieniły sposób i związków zawodowych, w tym
PLUS 8 października 2026
AFL-CIO, SEIU i United Auto Workers.
Kto zapłaci za dodatkowe nadgodziny? To właśnie kwestia kosztów budzi największe zastrzeżenia przeciwników zmian. Jeżeli firma nadal potrzebowałaby pracownika przez 40 godzin tygodniowo, po wprowadzeniu nowych zasad osiem z tych godzin mogłoby oznaczać dodatkowy koszt związany z nadgodzinami. Przedsiębiorstwa miałyby kilka możliwości: zapłacić więcej obecnym pracownikom, zatrudnić dodatkowe osoby albo zmienić sposób organizacji pracy. Największe obawy dotyczą firm działających na niewielkich marżach – m.in. restauracji, handlu, usług czy części przedsiębiorstw produkcyjnych. Krytycy ostrzegają, że wzrost kosztów zatrudnienia może prowadzić do podnoszenia cen, ograniczenia liczby pracowników albo zwiększenia automatyzacji. Zwolennicy odpowiadają, że właśnie automatyzacja jest jednym z powodów, dla których potrzebna jest dyskusja o krótszym czasie pracy. Ich zdaniem technologia pozwala wykonywać coraz więcej zadań w krótszym czasie, a część korzyści wynikających z większej wydajności powinna przypadać pracownikom.
Na razie 40 godzin pozostaje standardem Dla pracowników najważniejsze jest jednak to, że 32-godzinny tydzień pracy nie jest obecnie nowym federalnym prawem. Thirty-Two Hour Workweek Act jest dopiero propozycją. Aby zmiana zaczęła obowiązywać w całych Stanach Zjednoczonych, projekt musiałby przejść proces legislacyjny w Kongresie i zostać podpisany przez prezydenta. Na razie więc 40-godzinny standard pozostaje bez zmian. Powrót projektu pokazuje jednak, że wraz z rozwojem sztucznej inteligencji i automatyzacji pytanie o to, ile godzin powinien trwać współczesny tydzień pracy, coraz częściej wraca do amerykańskiej debaty publicznej.
9
REKLAMA
Dermatolog Profesor
Camila Krysicka Janniger, M.D., F.A.A.D. Szef Pracowni Dermatologii Geriatrycznej, Kliniczny Profesor Dermatologii i Kliniczny Profesor Medycyny w Rutgers New Jersey Medical School Członek Królewskiego Kolegium Medycznego Autorka licznych publikacji naukowych z zakresu dermatologii
30 lat doświadczenia lekarskiego
Castle Connolly Top Doctors • LECZENIE WSZYSTKICH CHORÓB SKÓRY • ROZPOZNAWANIE NOWOTWORÓW • BIOPSJE WYKONYWANE W GABINECIE • USUWANIE ZNAMION, BRODAWEK I BLIZN
Tel: 973 472 5044 Mówimy po polsku
NASZ NOWY ADRES 60 Main Ave., Wallington, NJ 07057 CLIFTON-WALLINGTON MEDICAL GROUP
Lekarz Medycyny
Małgorzata Komza, MD 17 Sylvan Street, Suite 103 B, Rutherford,NJ Tel: (201) 691 7110 www.KomzaMD.com
Ewaluacja i leczenie • uzależnień • chorób psychicznych • problemów emocjonalnych u dzieci młodzieży i dorosłych • depresja • stany lękowe • nerwice • bezsenność • psychoza • ADHD • OCD Uzależnienia od: alkoholu, benzodiazepin, heroiny/painkillers Dr Komza jest certyfikowana w leczeniu uzależnień od heroiny i innych opiatów za pomocą leku SUBOXONE
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
10 Aktualności
Numer Social Security pod szczególną ochroną 10 razy pomyśl, zanim go podasz Numer Social Security jest jednym z najważniejszych elementów naszej tożsamości finansowej w Stanach Zjednoczonych. W połączeniu z nazwiskiem, datą urodzenia i innymi danymi może zostać wykorzystany przez oszustów do podszywania się pod właściciela, otwierania rachunków czy podejmowania innych prób wyłudzenia. Tymczasem wiele osób nadal wpisuje SSN do formularzy niemal automatycznie – nawet wtedy, gdy jego podanie nie jest konieczne. Warto wyrobić sobie prosty nawyk: zanim podasz dziewięć cyfr swojego numeru, zapytaj, dlaczego ktoś ich potrzebuje. Skala kradzieży tożsamości w Stanach Zjednoczonych pokazuje, że ostrożność nie jest przesadą. W 2025 roku do Consumer Sentinel Network Federalnej Komisji Handlu wpłynęło około 1,4 miliona zgłoszeń dotyczących kradzieży tożsamości. Było ich o 26 procent więcej niż rok wcześniej. Jednocześnie Identity Theft Resource Center odnotowało w 2025 roku 3322 przypadki naruszenia bezpieczeństwa danych w amerykańskich firmach i instytucjach – około 5 procent więcej niż w poprzednim roku. Nie oznacza to oczywiście, że przy każdym takim incydencie przestępcy zdobyli numery Social Security. Pokazuje jednak szerszy problem: nasze dane znajdują się w coraz większej liczbie baz. Każda kolejna firma, organizacja czy instytucja, której przekazujemy poufne informacje, staje się kolejnym miejscem, w którym muszą być one odpowiednio chronione. Dlatego numeru SSN nie warto traktować jak numeru telefonu czy adresu e-mail. Jednocześnie nie każda prośba o jego podanie oznacza próbę oszustwa. Czasami przedsiębiorstwo rzeczywiście potrzebuje numeru. Innym razem pole z SSN pozostało w formularzu od wielu lat, chociaż do załatwienia konkretnej sprawy wystarczyłby inny identyfikator. Najważniejsze jest więc nie to, aby zawsze odmawiać, ale aby wie-
PLUS 8 października 2026
dzieć, kiedy warto zadać dodatkowe pytanie.
Wypełniasz podanie o pracę Jeżeli dopiero wysyłasz résumé albo wypełniasz pierwszy formularz rekrutacyjny, pracodawcę interesują przede wszystkim twoje kwalifikacje, doświadczenie i możliwość wykonywania określonej pracy. Numer Social Security zazwyczaj staje się potrzebny później – szczególnie wtedy, gdy dochodzi już do zatrudnienia i trzeba przygotować dokumentację podatkową oraz płacową. Dlatego jeśli internetowe ogłoszenie o pracę wymaga wpisania pełnego SSN jeszcze przed rozmową kwalifikacyjną, warto się zatrzymać. Sprawdź przede wszystkim, czy rzeczywiście aplikujesz na oficjalnej stronie firmy. Fałszywe oferty pracy są jednym ze sposobów wyłudzania danych osobowych. Sama obecność pola„Social Security Number” nie oznacza jeszcze, że trzeba je natychmiast wypełnić.
Zapisujesz dziecko do szkoły lub sam rozpoczynasz naukę Szkoły i uczelnie posługują się własnymi numerami identyfikacyjnymi uczniów i studentów. Dlatego przy zwykłej rejestracji warto zapytać, czy SSN rzeczywiście jest wymagany. Sytuacja może wyglądać inaczej, jeśli sprawa dotyczy pomocy finansowej, określonych dokumentów podatkowych albo innych programów wymagających dodatkowej weryfikacji. Nie należy więc z góry zakładać, że szkoła nigdy nie może potrzebować numeru Social Security. Chodzi raczej o to, aby wiedzieć, do czego konkretnie będzie wykorzystany.
Wypełniasz formularz u lekarza lub dentysty To jedna z sytuacji, w których wiele osób podaje SSN bez zasta-
nowienia. Przychodzimy do nowego lekarza, otrzymujemy kilka stron formularzy i zaczynamy wypełniać każde puste pole: imię, nazwisko, adres, data urodzenia, ubezpieczenie, numer telefonu – i Social Security Number. Tymczasem warto zapytać w rejestracji, czy SSN rzeczywiście jest niezbędny. W wielu przypadkach do identyfikacji pacjenta i rozliczenia wizyty wystarczają informacje znajdujące się na karcie ubezpieczeniowej oraz pozostałe dane osobowe. Jeśli pracownik twierdzi, że SSN jest wymagany, można zapytać dlaczego oraz w jaki sposób będzie wykorzystywany.
Odbierasz receptę w aptece Apteka musi prawidłowo zidentyfikować pacjenta, znaleźć receptę i – jeśli korzystasz z ubezpieczenia – rozliczyć zakup leku. Nie oznacza to jednak, że przy każdej transakcji automatycznie trzeba podawać pełny numer Social Security. Jeżeli farmaceuta lub formularz prosi o SSN, zapytaj, czy zamiast niego można wykorzystać numer polisy, identyfikator pacjenta albo inne dane. To szczególnie ważne, jeśli prośba pojawia się w nietypowych okolicznościach – na przykład w wiadomości tekstowej, która rzekomo została wysłana przez aptekę. Zamawiasz sprzęt medyczny do domu Aparaty i urządzenia wykorzystywane przy cukrzycy, sprzęt rehabilitacyjny czy inne produkty medyczne często są częściowo albo całkowicie pokrywane przez ubezpieczenie. Firma realizująca takie zamówienie może więc potrzebować większej ilości danych niż zwykły sklep internetowy. Nie oznacza to jednak, że powinniśmy podawać SSN każdemu sprzedawcy sprzętu medycznego. Najpierw warto dowiedzieć się, z jakiego powodu numer jest wymagany, czy wynika to z zasad konkretnego ubezpieczyciela oraz czy można zastosować inny sposób identyfikacji.
Zakładasz kartę lojalnościową „Podaj dane, a dostaniesz 10 procent rabatu”. Takie oferty widzimy praktycznie wszędzie. Sklepy chcą znać nasze imię, adres e-mail, numer telefonu, datę urodzenia czy kod pocztowy, ponieważ dzięki temu mogą tworzyć profile klientów i kierować do nich promocje. Jeżeli jednak podczas zakładania zwykłego konta lojalnościowego pojawi się prośba o Social Security Number, powinna zapalić się lampka ostrzegawcza. Kilka dolarów rabatu czy dodatkowe punkty nie są wystarczającym powodem, aby bez wyjaśnienia przekazywać jeden z najważniejszych osobistych identyfikatorów. Zapytaj, po co jest potrzebny. Jeśli nikt nie potrafi tego jasno wyjaśnić, zastanów się, czy warto kontynuować rejestrację.
Przekazujesz pieniądze organizacji charytatywnej Chcesz pomóc schronisku, fundacji, organizacji religijnej albo zbiórce na określony cel. Organizacja może potrzebować podstawowych informacji związanych z przyjęciem i potwierdzeniem darowizny. Prośba o pełny SSN powinna jednak skłonić do dodatkowej weryfikacji. Szczególną ostrożność należy zachować, gdy kontakt rozpoczyna druga strona. E-mail albo SMS może wyglądać profesjonalnie. Może zawierać logo znanej organizacji, nazwiska jej pracowników, a nawet informacje zaczerpnięte z prawdziwej strony internetowej. Nie jest to jeszcze dowód, że wiadomość jest autentyczna. Jeżeli masz wątpliwości, nie korzystaj z otrzymanego linku. Samodzielnie znajdź oficjalną stronę organizacji i dopiero tam dokonaj wpłaty lub skontaktuj się z jej przedstawicielem.
Zapisujesz się do programu linii lotniczej Programy dla często podróżujących pasażerów oferują mile, punkty, wcześniejsze wejście na pokład czy możliwość wymiany zgromadzonych punktów na bilety. Do zwykłego założenia takiego konta nie należy bez zastanowienia
Aktualności 11 wpisywać numeru Social Security. Jeżeli pojawia się takie żądanie, sprawdź, czego dokładnie dotyczy formularz. Trzeba bowiem odróżnić zwykły program lojalnościowy przewoźnika od programów związanych z bezpieczeństwem, kontrolą podróżnych czy oficjalną weryfikacją tożsamości. W tych przypadkach zakres wymaganych danych może być inny.
Ktoś prosi o SSN e-mailem lub SMS-em To jedna z najważniejszych zasad. Jeżeli niespodziewanie otrzymujesz wiadomość z banku, urzędu, firmy ubezpieczeniowej, gabinetu lekarskiego albo innej instytucji z prośbą o podanie Social Security Number, nie odpowiadaj odruchowo. Nie klikaj też automatycznie w przesłany link. Oszust może stworzyć wiadomość niemal identyczną jak prawdziwa korespondencja banku. Może nawet ostrzegać, że na twoim koncie doszło do podejrzanej aktywności i trzeba natychmiast „potwierdzić tożsamość”. Presja czasu jest jednym ze sposobów nakłaniania ofiary do działania bez zastanowienia. Jeśli wiadomość rzeczywiście pochodzi z banku, problem nie zniknie tylko dlatego, że zamiast kliknąć link, samodzielnie otworzysz aplikację bankową albo zadzwonisz pod numer znajdujący się na odwrocie swojej karty.
Formularz otworzył się po kliknięciu przypadkowego linku Sam fakt, że strona wygląda profesjonalnie i ma pole na SSN, niczego nie gwarantuje. Fałszywe witryny potrafią dziś bardzo dokładnie imitować strony banków, firm kurierskich, ubezpieczycieli czy instytucji publicznych. Dlatego znaczenie ma nie tylko pytanie „czy ta instytucja ma prawo poprosić mnie o SSN?”, ale również„czy rzeczywiście znajduję się na stronie tej instytucji?”. Jeśli formularz otworzył się po kliknięciu reklamy, linku w SMS-ie albo wiadomości od nieznanej osoby, bezpieczniej go zamknąć. Następnie samodzielnie wpisz adres znanej ci instytucji, użyj jej oficjalnej aplikacji albo skontaktuj się z nią w sposób, z
którego korzystałeś wcześniej.
Kiedy podanie SSN jest normalne? Nie należy popadać w drugą skrajność. Social Security Number powstał jako ważny identyfikator i istnieją sytuacje, w których jego podanie jest uzasadnione albo konieczne. Pracodawca będzie go potrzebował w związku z zatrudnieniem, wynagrodzeniem i podatkami. Numer może być wymagany w kontaktach z administracją podatkową i innymi instytucjami publicznymi. Banki, pożyczkodawcy oraz firmy rozpatrujące wnioski kredytowe również mogą potrzebować SSN do potwierdzenia tożsamości i sprawdzenia historii kredytowej. Dlatego zasada „nigdy nikomu nie podawaj numeru Social Security” byłaby równie niewłaściwa jak podawanie go każdemu, kto o niego poprosi. W przypadku prywatnej firmy klient może zapytać, czy przekazanie numeru jest obowiązkowe. Może też odmówić. Trzeba jednak pamiętać, że w pewnych sytuacjach przedsiębiorstwo może wtedy nie być w stanie zaoferować konkretnej usługi albo może poprosić o inny sposób potwierdzenia tożsamości.
Zanim podasz dziewięć cyfr, zadaj trzy pytania Najskuteczniejsza ochrona danych często nie wymaga żadnego specjalistycznego programu. Wystarczy zatrzymać się na kilkanaście sekund. Gdy ktoś prosi o Social Security Number, warto zapytać: Dlaczego jest potrzebny? Czy mogę użyć innego dokumentu lub numeru? W jaki sposób moje dane będą przechowywane i chronione? Sposób, w jaki firma odpowie na te pytania, może wiele powiedzieć. Jeżeli pracownik potrafi jasno wyjaśnić, dlaczego SSN jest konieczny i do czego zostanie wykorzystany, można podjąć świadomą decyzję. Jeśli natomiast jedyną odpowiedzią jest „bo takie mamy zasady”, warto dopytać. Numer Social Security jest szczególnie cenny właśnie dlatego, że w przeciwieństwie do hasła do konta internetowego nie możemy po prostu zmienić go następnego dnia.
PROFESJONALNE WYKOŃCZENIA
ŁAZIENEK – 10 LAT DOŚWIADCZENIA W NJ –
Szukasz fachowca, który zadba o każdy detal? Oferuję kompleksowe wykonanie Twojej wymarzonej łazienki. Specjalizacja: Precyzyjne układanie płytek, profesjonalna hydraulika i elektryka. Technologia: Pracuję na sprawdzonych systemach hydroizolacji Schluter oraz płytach GoBoard – gwarancja trwałości i szczelności na lata. Doświadczenie: 10 lat pracy na rynku amerykańskim. Solidnie, czysto i terminowo.
Tomek
ZADZWOŃ PO DARMOWĄ WYCENĘ: 201-466-8386
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
12
PLUS 8 października 2026
REKLAMA
REKLAMA
13
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
14 Z życia Polonii
Marta Nawrocka w polskiej szkole w Wallington Rozmawiała z dziećmi o polskich korzeniach
Marta Nawrocka z uczniami i przedstawicielami Polskiej Szkoły im. św. Stanisława Kostki w Wallington podczas wizyty 23 września.
„Polskie korzenie – skrzydła przyszłości” – pod takim hasłem odbyło się spotkanie Marty Nawrockiej z uczniami Polskiej Szkoły im. św. Stanisława Kostki w Wallington w New Jersey. Pierwsza Dama rozmawiała z dziećmi o tym, co oznacza dorastanie w Ameryce z polskimi korze-
W Wallington charakter wizyty był jednak zupełnie inny. Zamiast międzynarodowej dyplomacji były rozmowy z polonijnymi dziećmi, ich rodzicami i nauczycielami. Tematem przewodnim stało się zachowanie polskiej tożsamości przez kolejne pokolenia wychowujące się już poza krajem. Najmłodsi uczniowie uczestniczyli w warsztatach zatytułowanych „Polskie korzenie – skrzydła przyszłości”, w których towarzyszyła im Marta Nawrocka.
nych – o funkcjonowaniu jednocześnie w dwóch kulturach. Pytania dotyczyły m.in. tego, jak młodzi ludzie łączą polskie pochodzenie z amerykańską codziennością, co oznacza dla nich bycie Polakiem w USA oraz które elementy polskiej kultury chcieliby w przyszłości przekazać swoim dzieciom. To właśnie w takich szkołach jak placówka w Wallington dzieci, które przez cały tydzień uczą się i funkcjonują po angielsku, mają możliwość regularnego kontaktu z językiem polskim, histoCO ZNACZY BYĆ POLAKIEM rią, literaturą i tradycją. „W Wallington polskość żyje w codziennych W AMERYCE? rozmowach, szkolnych spotkaniach i opowieZe starszymi uczniami Pierwsza Dama rozma- ściach przekazywanych z pokolenia na pokolewiała o doświadczeniu, które doskonale znają nie” – napisała po wizycie Marta Nawrocka. tysiące polonijnych rodzin w Stanach Zjednoczo-
Pierwsza Dama podczas spotkania z przedstawicielami polonijnej społeczności związanej ze szkołą w Wallington.
niami, spotkała się z nauczycielami i rodzicami, a także ze 103-letnim Sybirakiem Fryderykiem Dammontem. Wizyta była jednym z punktów jej programu podczas pobytu polskiej pary prezydenckiej w Stanach Zjednoczonych. POLSKA SZKOŁA W SERCU POLONII Marta Nawrocka odwiedziła Polską Szkołę im. św. Stanisława Kostki w Wallington 23 września. Spotkanie odbyło się podczas jej pobytu w USA związanego m.in. z 81. sesją Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku. Dzień wcześniej Pierwsza Dama uczestniczyła w szczycie inicjatywy „Fostering the Future Together”, gdzie spotkała się z Melanią Trump.
PLUS 8 października 2026
Marta Nawrocka podczas zwiedzania Polskiej Szkoły.
Z życia Polonii 15
Pierwsza Dama RP Marta Nawrocka rozdaje autografy uczniom Polskiej Szkoły im. św. Stanisława Kostki w Wallington.
ROZMOWA Z NAUCZYCIELAMI Istotną częścią wizyty było także spotkanie z nauczycielami. Rozmawiano o funkcjonowaniu szkół polonijnych oraz o wyzwaniach związanych z nauczaniem języka polskiego i budowaniem polskiej tożsamości wśród dzieci urodzonych lub wychowanych w Stanach Zjednoczonych. Dla wielu takich placówek zadanie wykracza daleko poza tradycyjną naukę języka. Szkoły stają się miejscem spotkań polonijnych rodzin i przestrzenią, w której dzieci mogą poznawać historię oraz kulturę kraju swoich rodziców i dziadków. Polska Szkoła im. św. Stanisława Kostki ma w tej dziedzinie długą tradycję. Placówka powstała w październiku 1980 roku z inicjatywy ks. Feliksa Marciniaka oraz Barbary i Jarosława Talarczyków, członków Polskiego Komitetu Katolickiego. Jej celem od początku było nauczanie języka polskiego oraz przekazywanie młodemu pokoleniu wiedzy o polskiej historii, kulturze i tradycjach. WYJĄTKOWE SPOTKANIE ZE 103-LETNIM SYBIRAKIEM Jednym z najbardziej symbolicznych momen-
Pierwsza Dama Marta Nawrocka w rozmowie ze 103-letnim Fryderykiem Dammontem, Sybirakiem i wieloletnim przyjacielem Polskiej Szkoły.
tów wizyty było spotkanie Marty Nawrockiej z Fryderykiem Dammontem, 103-letnim Sybirakiem i wieloletnim przyjacielem szkoły. Pierwsza Dama określiła je jako szczególną chwilę, wskazując na Dammonta jako świadka polskiej historii. Jego obecność dobrze wpisywała się w przesłanie całej wizyty. W jednym miejscu spotkały się bowiem zupełnie różne pokolenia Polonii – człowiek pamiętający dramatyczne wydarzenia polskiej historii oraz dzieci, które urodziły się już w Stanach Zjednoczonych i poznają historię kraju swoich przodków przede wszystkim dzięki rodzinom i polonijnej szkole. AUTOGRAFY I WSPÓLNE ZDJĘCIA Oficjalna część wizyty szybko przerodziła się również w bardziej bezpośrednie spotkanie z uczniami. Marta Nawrocka pozowała z dziećmi do zdjęć, rozmawiała z nimi, a niektórym uczniom podpisywała koszulki. Kancelaria Prezydenta opublikowała obszerną galerię fotografii dokumentujących wizytę. Widać na nich zarówno spotkania z najmłodszymi, jak i rozmowy ze starszymi uczniami oraz dorosłymi członkami szkolnej społeczności.
Pierwsza Dama Marta Nawrocka i dyrektor szkoły Agnieszka Kasprzak podczas spotkania ze społecznością Polskiej Szkoły im. św. Stanisława Kostki w Wallington.
POLSKIE KORZENIE W AMERYKAŃSKIEJ PRZYSZŁOŚCI Wizyta Marty Nawrockiej w Wallington zwróciła uwagę na część życia Polonii, która często pozostaje poza głównymi wydarzeniami oficjalnych wizyt – codzienną pracę polskich szkół działających w Stanach Zjednoczonych. To właśnie tam kolejne pokolenia młodych Amerykanów polskiego pochodzenia uczą się języka swoich rodziców i dziadków, poznają polską historię i tradycje oraz budują własną odpowiedź na pytanie, co dla nich oznacza polskie pochodzenie. W oficjalnej relacji Kancelaria Prezydenta podkreśliła, że szkoła w Wallington łączy naukę języka z historią, kulturą, muzyką, literaturą, tradycją i wiarą, pomagając młodym ludziom zachowywać swoje dziedzictwo i przenosić je w amerykańską przyszłość. I właśnie ten międzypokoleniowy wymiar stał się głównym przesłaniem wizyty – od wspomnień 103-letniego Sybiraka po dzieci, dla których Polska jest często krajem rodziców lub dziadków, ale dzięki polonijnej szkole pozostaje również częścią ich własnej historii.
Spotkanie Pierwszej Damy z uczniami. Rozmowy z dziećmi dotyczyły m.in. polskich korzeni i dorastania w Ameryce.
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
16
PLUS 8 października 2026
REKLAMA
17
REKLAMA
Szybka. Niezawodna. Polska. Twoja zaufana firma wysyłkowa od 50 lat! • Paczki Lotnicze i Morskie - do Polski i Europy • Kontenery – z każdego miejsca w USA do każdego miejsca w Polsce • Mienie Przesiedlenia
Elżbieta Fruchtman Tłumacz – notariusz
1(201) 725 2067
elizabethfruchtman@yahoo.com
• Apostille • Podania w języku polskim i angielskim EMERYTURY, DISABILITY I OBYWATELSTO PO POLSKU Wiele usług telefonicznie Jestem Notary Public potwierdzam tożsamość osoby składającej podpisy łacznie z klauzulą apostille, przygotowuję upoważnienia, odwołania, pełnomocnictwa z klauzulą apostille lub bez w języku polskim zgodnie z obowiązującymi w Polsce wymaganiami prawnymi. Ponadto Jestem licencjonowanym instruktorem różnych rodzajów Yogi. Zapraszam!
ADWOKAT RAYMOND RYDUCHOWSKI UPRAWNIENIA w NJ, NY and PA Tel. 201-790-1147
OFERUJE USŁUGI PRAWNE: • WYPADKI (Opłata tylko po wygranej sprawie) • SPRAWY RODZINNE: Rozwody (Za zgodą i bez zgody współmałżonka) • SPRAWY KRYMINALNE: Areszty; Mandaty/ DWI; Kradzieże; Pobicia • IMIGRACJA (Wszystkie Stany): Pobyt Stały; Obywatelstwo; Deportacja ówi Adwokat m • TESTAMENTY polsku biegle po
• Samochody, Motocykle, Łodzie • Przesyłki Komercyjne • PolamerSEND – paczki do Polski z każdego miejsca w USA • Dolary do Polski – do odbioru w gotówce, na konto, nawet do domu • Bilety Lotnicze i Wakacje All-Inclusive • Kwiaty na każdy adres w Polsce • Zestawy gotowe na każdą okazję GREENPOINT
MASPETH
167 Greenpoint Ave Brooklyn NY 11222 Tel: (718) 349 1319
64-02 Flushing Ave. Maspeth NY 11378 Tel: (718) 326 2260
ROSELLE
WALLINGTON
275 Cox St. Roselle, NJ. 07203 Tel: (908) 352 9100
130 Main Ave. Wallington NJ 07057 Tel: (973) 779 6613
www.polamerNY.com Adres: 57 Locust Avenue, Wallington, NJ 07057 (For GPS użyj 226 Hayward Place Adres)
Zobacz Usługi Prawne www.ryduchowskilaw.com
UBEZPIECZENIE MEDICARE • Advantage Plans • Supplement Plans • Prescription Drug Plans
Doświadczony Broker współpracujący z wieloma firmami ubezpieczeniowymi odpowie na nurtujące Cię pytania związane z: • przejściem na emeryturę, • uzyskaniem zdrowotnych ubezpieczeń emerytalnych Medicare, • obsługą indywidualnych kont emerytalnych IRA, • transferem pieniędzy z pracowniczych kont 401k 403 b, planów unii • asysta w urzędzie Social Security • ubezpieczenia na życie • ubezpieczenie zwiazane z pochówkiem - final expense insurance
Witamy w
POL-CAR Collision Repair! Nasza specjalność to: ❖ Blacharstwo i lakiernictwo ❖ Kompleksowe naprawy
powypadkowe samochodów wszystkich marek ❖ Współpraca ze wszystkimi firmami ubezpieczeniowymi ❖ Wysoka jakość usług i dobra cena
Pomagamy h w rozmowac z firmami owymi ubezpieczeni
Zadzwoń dziś: Agnieszka Rola Licencjonowany Broker NJ ,NY 917 716 4245 agnesrola@gmail.com
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
18 Podróże z Andrzejem Kulką
Oceaniczny rejs do Fiordów Kenai, Alaska – Część 1. Jest godzina ósma rano, kiedy nasz katamaran Orca Voyager opuszcza dostojny port w Seward, Alaska. Po prawej burcie sterczy w niebo charakterystyczna, dominująca nad miastem góra Mt Marathon (1,402 m npm), która co roku, 4 lipca, staje się celem szaleńczego biegu na szczyt i z powrotem, a nieprawdopodobny rekord z 2024 roku wynosi 40 minut i 37 sekund! Z całą grupą udajemy się w sześciogodzinny rejs wgłąb Parku Narodowego Fiordów Kenai, gdzie oczekujemy nie tylko fantastycznej scenerii, ale również emocjonujących spotkań z morską zwierzyną Pacyfiku. Liczymy na ujrzenie morświnów, wielorybów humbaków, drapieżnych orek; to wszystko pod niewiarygodnie błękitnym niebem, jakie Aura nam dzisiaj zesłała! Przy okazji możemy ujrzeć wydry morskie, foki, lwy morskie i mnóstwo ptactwa włącznie z maskonurami o kolorowym dziobie, wyglądające jak tukan, co uderzył w ścianę. Jeszcze w porcie - oczekując na wejście na statek - podziwiamy młodego orła bielika, który siedząc na daszku, swoim sokolim wzrokiem obserwował nas ze stoickim spokojem. Będąc zaledwie kilka metrów od nas, dał możliwość ustrzelenia wspaniałych zdjęć, na których można nawet ujrzeć źrenicę i tęczówkę jego oka. Te ogromne drapieżniki mają 2.4 metra rozpiętości skrzydeł, żyją do 20 lat, ważą do 6 kilogramów. Najważniejszym składnikiem
ich pożywienia są ryby, stąd ich duża koncentracja na wybrzeżu. Nawiasem mówiąc Alaska posiada więcej orłów niż całe pozostałe terytorium Stanów Zjednoczonych. Jak gdyby tego było za mało w ciągu następnych pięciu minut widzimy już dwie foki baraszkujące przy brzegu, dorosłego bielika amerykańskiego oraz parę wydr morskich odpoczywających na spokojnej tafli wody. Wydrozwierze, jeszcze niedawno zagrożone całkowitym wymarciem, osiągają 1.2-1.4 m długości, ważą 25-40 kg, żyją do 20 lat. Ten gatunek wydry posiada cenne, wodoodporne futerko i tak dalece przystosowało się do życia w morzu, że wyglądem przypomina małą fokę. Potrafi nurkować do 30 metrów w poszukiwaniu ryb, jeżowców, skorupiaków i mięczaków. Ciekawostka: wydry morskie opanowały sztukę otwierania skorup małży, rozbijając je o trzymany na brzuchu kamień. Płyniemy wzdłuż zachodniego brzegu zatoki Resurrection Bay, gdzie brzeg tworzą strome klify z wulkanicznych skał porośnięte gęstym, świerkowym lasem. Prawą burtą mijamy Zatokę Callisto i terminal lodowca Bear Glacier, u którego czoła widnieją potężne góry lodowe. Spokojnie mija czterdziesta piąta minuta naszego rejsu. Płynąc z prędkością 47 kilometrów na godzinę, po kwadransie docieramy do zatoczki Spire Cove - według mnie najpiękniejszego zakątka Fjor-
dów Kenai. Bazaltowe skałki wyrastają tutaj prosto z dna oceanu, stercząc jak katedralne wieżyce prosto w pogodne niebo. Kapitan Mike zwalnia i bezszelestnie przemyka w tej bajecznej scenerii przyprawiając pasażerów o przyspieszone oddechy i westchnienia pełne podziwu dla cudów przyrody! Jest 9:45 kiedy omijamy cypel Cape Aialik, wpływając do wąskiej zatoki Holgate. W tej chwili znajdujemy się odległości 45 kilometrów w linii prostej od portu Seward, znakomicie osłonięci od wiatru i fal stromymi ścianami tego spektakularnego fiordu. Ocean dookoła śmiało dzisiaj zasługuje na swoją nazwę„Spokojny“! Upływają cztery i pół godziny, kiedy w końcu dopływamy fiordem Aialik do właściwego celu naszego rejsu - do frontowej ściany pływowego lodowca Holgate, jednego z wielu jęzorów, jakie spływają do oceanu z ogromnego (blisko 800 km2 powierzchni.) pola lodowego Harding Icefield, skrytego przed naszymi oczami gdzieś tam na górze. Przez bite trzydzieści minut wpatrujemy się w biało-niebieską firanę, z której co jakiś czas obrywają się do wody potężne bryły lodu! Lodowiec przed nami mierzy w tym miejscu osiemset metrów szerokości i ponad sto metrów wysokości, a nasz statek bezszelestnie, powolutku dryfuje w bezpiecznej odległości pół kilometra, aby - w razie czego - uniknąć przewrócenia, gdyby urwał się jakiś ogromny fragment lodu tworząc niebezpieczną falę typu tsunami. W nieprawdopodobnej ciszy wsłuchujemy się w dźwięki natury; puls krwi
w naszych żyłach, armatni huk pękającego od czasu do czasu lodowca, trzepot skrzydeł frunących ponad nami maskonurów... Z uwagi na niezwykłe piękno krajobrazów i bogactwo fauny ten fragment półwyspu Kenai został objęty ochroną jako rezerwat przyrody, a w 1980 roku zyskał status parku narodowego. Ciąg dalszy za tydzień… Tekst i zdjęcia: Andrzej Kulka Autor jest zawodowym przewodnikiem i właścicielem chicagowskiego biura podróży EXOTICA TRAVEL, organizującego wycieczki po całym świecie, z Alaską włącznie, przez całe nadchodzące lato 2027! Bliższe informacje i rezerwacje: tel. (773) 237 7788, strona internetowa: https://andrzejkulka. com/destinations/alaska-2027/
Oko w oko z orłem bielikiem.
ICU Automotive Greg's Garage
WYSYŁASZ AUTO DO POLSKI? ZABEZPIECZ GO PRZED KRADZIEŻĄ Polski mechanik z 25-letnim doświadczeniem
CANLOCK Ochrona przed wszystkimi znanymi metodami kradzieży.
AUDI?
TO DORADZĘ I NAPRAWIĘ
KAŻDY MODEL
Dostępna do każdego samochodu.
201-456-5334 Grzegorz • ICUautomotive.com
PLUS 8 października 2026
Podróże z Andrzejem Kulką 19
Czoło lodowca Holgate.
Nasze katamarany w Parku Narodowym Fjordow Kenai.
Wydry morskie.
Sceneria parku Narodowego Fiordów Kenai.
Foki na brzegu.
Malownicza zatoczka Spire Cove.
POSZUKIWANI
Zbigniew CHMURA i Tomasz CHMURA Poszukiwani są bracia: Zbigniew CHMURA, urodzony 24 lutego 1969 r. w Krakowie, przybył do USA w 1993r. i Tomasz CHMURA, urodzony 21 grudnia 1979 r. w Krakowie, przybył do USA w 2000r. Zamieszkali w Polsce pod adresem: Na Stoku 29A/52 w Krakowie. Wym. mogą przebywać na terenie NY/NJ/ PA). Ktokolwiek ma informacje o ich losie lub obecnym miejscu pobytu, proszony jest o pilny kontakt z pełnomocnikiem rodziny Radcą Prawnym-Adwokatem Teofilem Głębockim, tel: 973-977-2271, E-mail: prawo@polishlaw.us tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
20 Na wesoło
Gabinet
DENTYSTYCZNY
Małgorzata Wiwart-Truszkowska D.D.S.
dentystyka ogólna i kosmetyczna 1277 Main Ave, Clifton, NJ
Tel.: 973-478-6123 646-784-0096
Siedzi facet u kochanki. Późno trzeba wracać. Mówi do kochanki: - Daj trochę wódki, ochlapię się, to nie będzie czuła twoich perfum. Wchodzi do domu, a żona go po mordzie... - Za co? - Myślałeś, że jak się poperfumujesz to nie poczuję, że wódkę piłeś?
A - Dlaczego jesteś taki przygnębiony, Stefan? - A bo pokłóciłem się z teściową i przysięgła mi, że przez miesiąc się do mnie nie odezwie. - No to co w tym złego? Powinieneś to uczcić i świętować! - Nie, nie, nie... To było cztery tygodnie temu i dziś jest ostatni dzień...
A
Pielęgniarka mówi do lekarza: Panie doktorze, ten symulant spod trójki umarł dziś w nocy. - No, tym razem to już przesadził ...
I jak, bezpiecznie dotarłeś do domu? - Tak, zresztą telefon i tak już miałem wymienić a te dwa zęby były do usunięcia.
A
A
- Podejrzewam, że w naszej lodówce ktoś mieszka - mówi pacjent u psychiatry. - A dlaczego tak pan sądzi? - Bo żona ciągle nosi tam jedzenie.
Kiedy Bóg tworzył mężczyznę, chciał, by ten mruczał jak kot. Trochę się omsknęło i wyszło chrapanie.
A Kobieta w sklepie pyta sprzedawczynię: - Przepraszam, czy mogę przymierzyć te sukienkę na wystawie? - Bardzo proszę, ale mamy też przymierzalnię.
A
koledzy to pijacy! - A jak mają nie pić? Jak wszystkie twoje koleżanki to maszkary?!!
A
A
Teściowa kazała kupić zięciowi herbatę przeczyszczającą. Ale nakazała mu kupić taką, na której na opakowaniu są trzy tancerki. Zięć poszedł do jednego, do drugiego sklepu, ale ni cholery nigdzie nie było takowej. W końcu w jakimś kolejnym sklepie kupił herbatę przeczyszczająca, na której opakowaniu były tancerki, ale dwie. Wraca do domu. Teściowa pyta: Kupiłeś? - Tak. - Pokaż. No i co ja ci mówiłam? Miała być z trzema tancerkami, a nie z dwoma! - Mamo, ta herbata jest tak skuteczna, że ta trzecia poszła się już do toalety.
- Te wszystkie twoje koleżanki to takie maszkary! - A twoi wszyscy
A
A - Byłem żonaty dwa razy. Oba związki były nieudane. Pierwsza żona ode mnie odeszła. Druga nie odeszła.
• kuchnie • łazienki • wykończenia piwnic i poddaszy • tarasy • malowanie • wymiana okien i drzwi • płytki • podłogi • „złota rączka” - handyman • i wiele innych
PLUS 8 października 2026
REKLAMA
21
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
22 Kuchenne hobby
AIR FRYER – HIT CZY KOLEJNY SPRZĘT, KTÓRY ZAJMUJE MIEJSCE?
PLUS 8 października 2026
J
eszcze kilka lat temu był kuchenną ciekawostką, dziś stoi na blatach w milionach domów. Air fryer obiecuje chrupiące frytki z minimalną ilością tłuszczu, szybszy obiad i mniejsze rachunki za prąd. Ale czy rzeczywiście jest tak praktyczny? A może po pierwszym zachwycie dołącza do gofrownicy, sokowirówki i innych urządzeń wyciąganych z szafki dwa razy w roku? Sprawdzamy, do czego air fryer naprawdę się przydaje, a kiedy zwykły piekarnik nadal wygrywa. Nazwa „air fryer”, czyli dosłownie „frytkownica powietrzna”, jest trochę myląca. Urządzenie nie smaży potraw w powietrzu. W rzeczywistości jest to niewielki, bardzo wydajny piekarnik konwekcyjny. Grzałka wytwarza wysoką temperaturę, a wentylator szybko rozprowadza gorące powietrze wokół jedzenia. I właśnie niewielka komora jest jego największą zaletą. Nie trzeba nagrzewać całego piekarnika, aby przygotować dwie porcje frytek, kilka skrzydełek czy odgrzać kawałek pizzy.
Co naprawdę wychodzi w nim lepiej? Największą różnicę zauważymy przy potrawach, które powinny być chrupiące na zewnątrz. Mrożone frytki są wręcz stworzone do air fryera. Podobnie nuggets, chicken tenders, mozzarella sticks, onion rings czy tater tots. Gorące powietrze dociera do jedzenia ze wszystkich stron, dlatego powierzchnia szybko staje się rumiana i chrupiąca. Świetnie wychodzą również skrzydełka z kurczaka. Skórka potrafi być bardzo chrupiąca bez smażenia w głębokim oleju. Dobrze radzą sobie udka, niewielkie piersi z kurczaka, kiełbasa, burgery czy łosoś. Ale air fryer nie musi służyć wyłącznie do przygotowywania typowego fast foodu. Bardzo dobre są w nim warzywa – brokuły, brukselka, kalafior, szparagi, cukinia czy marchew. Wysoka temperatura szybko je przypieka, dzięki czemu nabierają smaku, którego często brakuje warzywom gotowanym w wodzie. Zaskakująco dobrze wychodzą także ziemniaki. Pokrojone na ćwiartki, skropione niewielką ilością oliwy i doprawione mogą mieć chrupiącą skórkę i miękkie wnętrze.
Kuchenne hobby 23 Największy hit? Odgrzewanie resztek
A co z rachunkiem za prąd? Tu air fryer również ma przewagę – ale przede wszystkim przy niewielkich porcjach. Typowy air fryer ma znacznie mniejszą komorę niż piekarnik i zwykle pracuje krócej. Nie zużywamy więc energii na rozgrzewanie dużej przestrzeni tylko po to, żeby upiec dwa kawałki kurczaka. Jeżeli jednak przygotowujemy obiad dla sześciu osób i musimy uruchomić air fryer trzy razy, przewaga zaczyna znikać. W takiej sytuacji bardziej praktyczny może być duży piekarnik, do którego wszystko wkładamy jednocześnie. To najprostsza zasada: mała porcja – air fryer, duża porcja – piekarnik.
To jedna z funkcji, o której producenci mówią zdecydowanie za mało. Air fryer jest fantastycznym urządzeniem do odgrzewania jedzenia. Pizza z mikrofalówki często staje się miękka i gumowata. Kilka minut w air fryerze i spód ponownie jest chrupiący, ser gorący, a pizza przypomina tę świeżo przyniesioną z restauracji. Podobnie jest z frytkami. W mikrofalówce praktycznie nie da się przywrócić im chrupkości. Air fryer radzi sobie z tym znacznie lepiej. Dobrze odgrzewa też panierowanego kurczaka, pieczone ziemniaki, quesadillas czy inne potrawy, które po kontakcie z mikrofalówką tracą swoją strukturę. Czy rzeczywiście można Jeżeli więc często przynosimy smażyć bez oleju? do domu połowę restauracyjnego obiadu, air fryer może szybko stać Można, ale nie zawsze warto. się jednym z najczęściej używanych Wiele mrożonych produktów sprzętów w kuchni. zawiera już tłuszcz i nie potrzebuje dodatkowego oleju. Przy świeżych Obiad w 15 minut ziemniakach czy warzywach niewielka ilość oliwy może natomiast zamiast pół godziny zdecydowanie poprawić smak, Największą oszczędnością jest kolor i chrupkość. często nie samo pieczenie, ale brak długiego nagrzewania. Duży piekarnik potrzebuje zwykle kilku lub kilkunastu minut, aby osiągnąć odpowiednią temperaturę. Air fryer jest gotowy niemal natychmiast albo wymaga bardzo krótkiego rozgrzania. Małe porcje jedzenia również przygotowują się szybciej. Łosoś może być gotowy w około 8–12 minut, warzywa w 10–15 minut, a skrzydełka czy kawałki kurczaka często w około 20 m i n u t . Oczywiście czas zależy od urządzenia, wielkości porcji i grubości produktów. W przypadku obiadu dla jednej lub dwóch osób różnica jest naprawdę zauważalna.
Nie chodzi więc o całkowitą eliminację tłuszczu. Różnica polega na tym, że zamiast zanurzać jedzenie w oleju, często wystarczy użyć jednej czy dwóch łyżeczek.
Hit czy zbędny gadżet? Wszystko zależy od tego, jak gotujemy. Jeżeli codziennie przygotowujemy duże rodzinne obiady, mamy dobry piekarnik konwekcyjny i rzadko korzystamy z mrożonych przekąsek, air fryer może rzeczywiście skończyć jako kolejny sprzęt zajmujący miejsce. Jeśli jednak często gotujemy niewielkie porcje, lubimy chrupiące jedzenie, odgrzewamy resztki i zależy nam na szybkim przygotowaniu obiadu – trudno znaleźć urządzenie równie wygodne. Air fryer nie zastąpi piekarnika. Zastępuje natomiast wiele sytuacji, w których włączanie piekarnika zwyczajnie nie ma sensu. I chyba właśnie dlatego, w przeciwieństwie do wielu kuchennych gadżetów, u wielu osób nie trafia po miesiącu do szafki. Zostaje na blacie – bo następnego dnia znowu jest potrzebny.
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
24
PLUS 8 października 2026
REKLAMA
25
REKLAMA
OPIEKA DENTYSTYCZNA dla całej rodziny 500 North Wood Ave, Suite 1A, Linden NJ 07036 Tel: (908) 718 - 7337 ATRAKCYJNE CENY Gabinet otwarty do późnych godzin wieczornych oraz w soboty
we Darmo acje lt u s kon
Akceptujemy wiekszość ubezpieczeń
www.annapawlowskadds.com
GABINET DENTYSTYCZNY
Grace S. Nehrebecki ROZLICZENIA PODATKOWE
• rozliczenia elektroniczne dla osób indywiduanych • rozliczenia firm – LLC, spółki i korporacje
Prowadzenie księgowości dla firm Payroll – podatki dla pracowników Tel: 973-472-7722 Fax: 973-472-7077 nehrebeckigs@outlook.com 1033 Broad Street, Cilfton, NJ 07013
Mówimy
po polsku
Przyjdź i przekonaj się o naszych WIELKICH zniżkach! ❖ wędzona kiełbasa ❖ kabanosy ❖ krakowska ❖ ❖ wędzony boczek ❖ smoked butts ❖ salceson ❖ mortadela
SUPER SPECJALNE CENY!
lska e w a w d Po 9 za funt
ka
oc op S a c i j) w e Polęd(bez folii prózażnfiounwt $4.85
a K$a3s.3z5azanfuknt
$4.1
Pośpiesz się - promocyjne ceny czekają
y chleb ż e i w ś i k Polsk ochene $6.99 za
b
Bogaty wybór wędlin własnego wyrobu, przygotowywanych codziennie w naszej masarni 66 Fadem Road, Springfield, NJ 07081 Tel.: 973-379-4662, Fax: 973-379-4933 sales@schmalzs.com www.Schmalzs.com
Godziny otwarcia:
wtorek, środa, czwartek, piątek 10am-3pm sobota 7am-1pm
Ceny obowiązują tylko i wyłącznie w naszym sklepie firmowym
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
26 Temat tygodnia
DOBRA PENSJA JUŻ NIE WYSTARCZA Dlaczego amerykańska klasa średnia przestała czuć się bogata?
Na papierze wszystko wygląda całkiem dobrze. Dwie pensje, dom na przedmieściach, dwa samochody, dzieci mają swoje zajęcia, a raz w roku rodzina próbuje wyjechać na wakacje. To przecież klasyczny obraz amerykańskiej klasy średniej. Tyle że coraz częściej za tym obrazkiem kryje się zupełnie inna rzeczywistość: wysokie raty, drogie ubezpieczenia, rachunki, karta kredytowa i ciągłe liczenie, czy w tym miesiącu uda się jeszcze coś odłożyć. Amerykanie nominalnie zarabiają więcej niż kilka lat temu, ale wielu z nich wcale nie czuje, że żyje im się lepiej. Najnowsze dane pokazują, że jesienią 2026 roku poczucie finansowego bezpieczeństwa ponownie słabnie. Jeszcze niedawno podwyżka wynagrodzenia o kilka tysięcy dolarów rocznie oznaczała zauważalną poprawę domowego budżetu. Można było zwiększyć oszczędności, częściej wyjść do restauracji albo zaplanować lepsze wakacje. Dzisiaj podwyżka coraz częściej znika, zanim zdążymy się nią nacieszyć. W sierpniu przeciętne wynagrodzenie godzinowe pracowników sektora prywatnego wyno-
PLUS 8 października 2026
siło 37,75 dolara i było o 3,1 proc. wyższe niż rok wcześniej. Problem w tym, że ceny konsumpcyjne w tym samym czasie wzrosły o 3,4 proc. W rezultacie realne przeciętne wynagrodzenie godzinowe – czyli po uwzględnieniu inflacji – było o 0,3 proc. niższe niż przed rokiem. I właśnie w tych kilku liczbach kryje się spora część odpowiedzi na pytanie, dlaczego człowiek może dostać podwyżkę, a mimo to mieć wrażenie, że stać go na mniej. RODZINA, KTÓRA DOBRZE ZARABIA, ALE CIĄGLE LICZY Wyobraźmy sobie typową rodzinę z przedmieść New Jersey czy Nowego Jorku. Oboje rodzice pracują. Ich łączne dochody przekraczają 100 tysięcy dolarów rocznie. Jeszcze niedawno taka suma brzmiała jak gwarancja wygodnego życia. Ale zanim rodzina zacznie wydawać pieniądze na przyjemności, trzeba opłacić mortgage albo czynsz. Do tego property tax, jeśli jest właścicielem domu, oraz ubezpieczenie nieruchomości. Potem przychodzą samochody. Raty albo
leasing, ubezpieczenie, benzyna, serwis, opony. Następnie groceries. Telefon. Internet. Prąd. Woda. Ubezpieczenie zdrowotne. Copays i lekarstwa. Zajęcia sportowe dziecka. Instrument, taniec albo tutoring. Ubrania. Naprawa klimatyzacji. Weterynarz. I nagle z bardzo przyzwoitej pensji zostaje znacznie mniej, niż można byłoby oczekiwać. Właśnie dlatego dzisiejsza klasa średnia niekoniecznie wygląda na biedniejszą. Nadal ma dom, samochody i telefony. Problem polega na czymś innym: coraz mniejsza część miesięcznych dochodów pozostaje naprawdę do jej dyspozycji. „NIE JEST ŹLE” ZAMIENIŁO SIĘ W „A CO BĘDZIE ZA PÓŁ ROKU?” Najnowsze badania pokazują, że problemem nie są wyłącznie ceny. Coraz ważniejszy staje się strach przed tym, co może wydarzyć się dalej. We wrześniu indeks zaufania konsumentów Conference Board spadł do 81,9 pkt z 88,6 w sierpniu. Pogorszyły się zarówno oceny obecnej sytuacji, jak i oczekiwania dotyczące przyszło-
Temat tygodnia 27 ści. Co ciekawe, największy spadek zaufania w ostatnich sześciu miesiącach odnotowano w grupie gospodarstw domowych osiągających od 125 do 149 tys. dolarów rocznie – czyli właśnie wśród ludzi, których zazwyczaj zaliczylibyśmy do dobrze sytuowanej klasy średniej. Jeszcze bardziej wymowne są dane Federal Reserve Bank of New York. W sierpniu 44,4 proc. wynosiło średnie prawdopodobieństwo przypisywane przez ankietowanych temu, że za rok bezrobocie w USA będzie wyższe. To najwyższy wynik od kwietnia 2020 roku. Jednocześnie spadła ocena szans na znalezienie nowej pracy w przypadku utraty obecnego zatrudnienia. To zmienia zachowania nawet tych rodzin, które dzisiaj nie mają żadnych problemów. Bo decyzję o remoncie kuchni podejmuje się inaczej, kiedy człowiek jest przekonany, że za pół roku nadal będzie miał pracę. Inaczej, kiedy nie jest tego pewien. PODWYŻKA? ŚWIETNIE. TYLKO GDZIE ONA SIĘ PODZIAŁA? Jest jeszcze jeden ciekawy paradoks. Według New York Fed gospodarstwa domowe spodziewają się wzrostu swoich dochodów o około 3 proc. w ciągu następnego roku. Jednocześnie przewidują, że ich wydatki wzrosną aż o 5,2 proc. Czyli nawet jeśli pensja będzie wyższa, rodzina spodziewa się, że koszty życia będą rosły jeszcze szybciej. I właśnie dlatego rozmowa o kondycji klasy średniej nie może ograniczać się do pytania: „Ile zarabiasz?”. Znacznie ważniejsze staje się drugie: Ile zostaje ci po zapłaceniu wszystkich rachunków? DOM PRZESTAŁ BYĆ PROSTĄ DROGĄ DO BEZPIECZEŃSTWA Przez dziesięciolecia podstawą amerykańskiego snu był własny dom. Kupujesz nieruchomość, spłacasz mortgage, budujesz equity, a z czasem twój majątek rośnie. Ten mechanizm nadal działa, ale wejście na rynek mieszkaniowy stało się dla wielu rodzin znacznie trudniejsze. A osoby, które kupiły dom w okresie wysokich cen i kosztownego finansowania, mogą mieć bardzo wysokie miesięczne zobowiązania. Do samej raty dochodzą podatki, ubezpieczenie, HOA, naprawy i utrzymanie domu. Rodzina może więc mieszkać w nieruchomości wartej kilkaset tysięcy dolarów i jednocześnie zastanawiać się, czy w tym miesiącu może pozwolić sobie na większy niespodziewany wydatek. Na papierze jest zamożna. Na koncie – niekoniecznie. SAMOCHÓD TEŻ PRZESTAŁ BYĆ ZWYKŁYM WYDATKIEM W większości Ameryki samochód nie jest luksusem. Jest koniecznością. Dwa pracujące mał-
żeństwa bardzo często potrzebują dwóch aut. Jeśli dochodzą do tego nastoletnie dzieci, koszt transportu może stać się jeszcze większy. Skalę obciążenia widać w danych o zadłużeniu. Na koniec drugiego kwartału 2026 roku Amerykanie mieli około 1,71 biliona dolarów kredytów samochodowych. Zadłużenie na kartach kredytowych wynosiło natomiast około 1,26 biliona dolarów. Łączne zadłużenie gospodarstw domowych sięgało 18,77 biliona dolarów. Nie oznacza to oczywiście, że każda rodzina ma problemy. Pokazuje jednak, jak dużą rolę w utrzymywaniu współczesnego stylu życia odgrywa kredyt.
W sierpniu przeciętne oceniane przez konsumentów prawdopodobieństwo, że w ciągu najbliższych trzech miesięcy nie będą w stanie dokonać minimalnej płatności któregoś ze swoich zobowiązań, wzrosło do 13,2 proc. Jednocześnie pogorszyły się oceny dostępności kredytu. Więcej osób uważało, że uzyskanie finansowania jest trudniejsze niż rok wcześniej i może stać się jeszcze trudniejsze. To ważna zmiana. Kredyt przez lata był dla amerykańskiej klasy średniej narzędziem pozwalającym rozłożyć większy zakup w czasie. Gdy jednak karta zaczyna służyć do finansowania zwykłych wydatków, sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
WAKACJE SĄ, ALE DECYZJA WYGLĄDA INACZEJ
A CO Z EMERYTURĄ?
Klasa średnia nadal podróżuje. We wrześniowym badaniu Conference Board 42,6 proc. konsumentów deklarowało plany wakacyjne na najbliższe sześć miesięcy. Jednocześnie konsumenci ograniczali planowane wydatki na wiele usług uznawanych za bardziej opcjonalne – między innymi hotele, loty, kino czy parki rozrywki. To bardzo dobrze pokazuje obecny sposób myślenia. Nie chodzi o całkowitą rezygnację z życia. Raczej o ciągłe kalkulowanie. Polecimy czy pojedziemy samochodem? Hotel czy Airbnb? Tydzień czy cztery dni? Restauracja każdego wieczoru czy zakupy w Costco i śniadanie w pokoju? Disney przez trzy dni czy jeden? Amerykanie nadal wydają, ale coraz częściej chcą mieć poczucie, że kontrolują koszt. NAJBARDZIEJ BOLI TO, CZEGO NIE WIDAĆ Można zrezygnować z restauracji. Można odłożyć zakup nowej kanapy. Można pojechać na tańsze wakacje. Znacznie trudniej zrezygnować z ubezpieczenia domu, rachunku za prąd, samochodu potrzebnego do pracy czy zakupów spożywczych. Dlatego inflacja szczególnie mocno zmienia psychologię klasy średniej. Co więcej, najnowsze dane New York Fed pokazują, że presja cenowa nie rozkłada się jednakowo. W sierpniu 2026 roku inflacja odczuwana przez gospodarstwa o niższych dochodach była o 0,6 punktu procentowego wyższa niż w gospodarstwach o wysokich dochodach. W praktyce oznacza to, że ten sam wzrost cen może być zupełnie inaczej odczuwany przez rodzinę zarabiającą 70 tys. dolarów i rodzinę z dochodem 250 tys. KARTA KREDYTOWA JAKO PRZEDŁUŻENIE PENSJI Kolejnym sygnałem ostrzegawczym jest nie tyle samo zadłużenie, ile obawa, czy uda się je regularnie obsługiwać.
To być może najmniej widoczny koszt obecnej sytuacji. Rodzina najpierw opłaca to, co musi zapłacić dzisiaj. Mortgage nie może poczekać. Ubezpieczenie samochodu również. Dziecko potrzebuje nowych butów teraz, a nie za 20 lat. Znacznie łatwiej powiedzieć: „W tym miesiącu wpłacimy mniej na 401(k)” albo„Zaczniemy więcej oszczędzać od przyszłego roku”. Tyle że właśnie takie decyzje powtarzane przez kilka lat mogą mieć największe konsekwencje. Klasa średnia może więc zachować swój obecny standard życia kosztem bezpieczeństwa, którego brak będzie widoczny dopiero w przyszłości. NAJWIĘKSZĄ ZMIANĄ JEST POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA Być może właśnie to najlepiej opisuje sytuację amerykańskiej klasy średniej jesienią 2026 roku. Nie nastąpiło nagłe załamanie. Większość ludzi nadal pracuje, robi zakupy, spłaca domy i planuje wakacje. Ale coraz więcej gospodarstw domowych patrzy na własne finanse z niepokojem. New York Fed odnotował w sierpniu pogorszenie zarówno ocen obecnej sytuacji finansowej gospodarstw, jak i oczekiwań dotyczących kolejnego roku. We wrześniu Conference Board zanotował dalszy spadek zaufania konsumentów. I może właśnie dlatego dzisiejszy symbol klasy średniej nie powinien przedstawiać rodziny stojącej przed dużym domem i dwoma samochodami. Bardziej prawdziwy byłby obraz tej samej rodziny siedzącej wieczorem przy kuchennym stole z laptopem, telefonem i stertą rachunków. Pensje wpływają. Mortgage jest zapłacony. Samochody stoją przed domem. Dzieci chodzą na zajęcia. Teoretycznie wszystko się zgadza. A jednak gdzieś pomiędzy rachunkiem za ubezpieczenie, zakupami spożywczymi, kartą kredytową i kolejną wpłatą na 401(k) pojawia się pytanie, które coraz częściej zadaje sobie amerykańska klasa średnia: „Skoro zarabiamy całkiem dobrze, dlaczego ciągle mamy wrażenie, że musimy uważać na każdy większy wydatek?”
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
Kącik milusińskich 29
Są na świecie jaskinie, gdzie mieszkają tysiące nietoperzy. Gdy wieczorem wylatują na polowanie, jest ich ogromna ilość.
Pomysł i ilustracje: www.zielonea.eu
©2024 PLUS Media Group Corp.
nietoperzy lecących w lewo, znaleźć 50 lecących w prawo?
Pokoloruj nietoperze lecące w lewo na kolor błękitny, a lecące w prawo na kremowy. tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
30 Kącik milusińskich
O G E Z C LA
R Z D E Ą W I N A E I S E J L Ą I Ś C I E? J A C U Z ZR
Zima to ciężki czas również dla roślin. Robi się zimno, a woda często jest zamarznięta. Jest coraz mniej słońca i rośliny nie mogą się rozwijać. Liście, w których zachodzą najważniejsze dla drzew procesy, są teraz niepotrzebne, więc są zrzucane. Jesienią drzewa przechodzą w stan odpoczynku. Bez liści potrzebują mniej wody i składników odżywczych, więc łatwiej im przetrwać zimę.
D L AC Z E G O
L I Ś C I E Z M I E N I A JĄ
KO L O R ?
W liściach zawarty jest zielony który odpowiada za produkcję składników odżywczych potrzebnych roślinie do rozwoju. Aby ten proces mógł zachodzić, niezbędne też jest światło, a jesienią jest go coraz mniej. zadania. Większą rolę w liściu zaczynają teraz odgrywać inne barwniki. To one sprawiają, że liście są żółte, pomarańczowe, czerwone i brązowe. PLUS 8 października 2026
Pokoloruj białe liście.
Drzewa na zimę tak jakby „zasypiają”, podobnie jak niektóre zwierzęta.
Czy wiesz, że nie wszystkie drzewa zrzucają jesienią liście? Igły to też liście, ale ponieważ są odporniejsze na zimowe warunki, to nie muszą być zrzucane. Jedyne drzewo iglaste, które zrzuca je na zimę to modrzew.
©2024 PLUS Media Group Corp.
D
Pomysł i ilustracje: www.zielonea.eu
Jesienią przyroda przygotowuje się do zimy. Niektóre zwierzęta chowają się do norek, by przespać zimę. Część ptaków odlatuje do cieplejszych krajów, zaś większość drzew zrzuca liście.
32 Horoskop
21.03 - 19.04
20.04 - 22.05
23.04 - 21.06
22.06 - 22.07
23.07 - 23.08
23.07 - 23.08
BARAN Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Twoje instynkty domownicze będą w tym tygodniu bardzo mocne. Czeka Cię sporo pracy, ale jako zodiakalny Baran znana jesteś ze swojej wytrwałości. Jeśli planujesz ponowną aranżację domowej przestrzeni, zainteresuj się Feng Shui. BYK Wszystko jest możliwe, jeśli tylko robione we dwoje. Partner, przyjaciel, współpracownik, kolega, tajemniczy nieznajomy – każda opcja jest dobra. Wpływ wodnych znaków na Byki objawia się w sferze uczuć, duszy i serca. BLIŹNIETA Twoje marzenia zaczną nabierać realnych kształtów. To początek okresu, w którym fortuna będzie Ci sprzyjać na całego. Zacznij więc działać natychmiast. Nie bój się nowych projektów lub odważnych, ale stabilnych inwestycji. RAK Będziesz musiała sięgnąć do głębin swojej duszy w celu odnalezienia inspiracji. Gdy już to zrobisz, zwizualizowane możliwości mogą poruszyć Cię do łez. Poświęć dużo czasu i wysiłku na postanowienia, które podejmiesz w tym tygodniu.
WAGA W tym tygodniu możesz spodziewać się długo oczekiwanych zmian na swojej ścieżce kariery. Przełożeni w końcu zdecydują, że nadszedł czas na Twoją promocję. 23.09 - 22.10
23.10 - 21.11
22.11 - 21.12
22.12 - 19.01
LEW Łap za chusteczki, Lwie. Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że zużyjesz w tym tygodniu co najmniej kilka opakowań. Pozwól płynąć łzom kiedy trzeba i nie walcz z nieuniknionym. Potrzebowałaś takiego oczyszczenia, aby móc normalnie funkcjonować.
20.01 - 18.02
PANNA Przed Tobą kilka tygodni harmonii i udanej pracy zespołowej. Twoją siłą będzie właściwy wybór współpracowników oraz ich liczba – w tym tygodniu bowiem nikt nie będzie w stanie odmówić Ci pomocy.
19.02 - 20.03
SKORPION Jeśli czujesz, że Twoje skrzydła od dłuższego czasu są podcięte, to będzie dobry czas na podjęcie zdecydowanych działań i opanowanie sytuacji. Twoja cierpliwość dobiegła końca. STRZELEC Twoje strzały, dzięki dużej dozie samokontroli, raczej nikogo poważnie nie zraniły. Skoro masz w końcu okazję, po prostu bądź sobą. Twoja naturalna otwartość i pogoda ducha szybko zjednają sobie nawet najtwardszych „wrogów”. KOZIOROŻEC Jeśli tylko zdecydujesz się pójść z nurtem wydarzeń, czeka Cię wielka romantyczna przygoda. Koziorożce w związkach także mogą w pełni cieszyć się tym pikantnym okresem. Będziesz musiała jednak zdobyć się na poważną rozmowę i wyjaśnić Wasze ostatnie niesnaski. WODNIK Zapomnij o tym, co ostatnio robiłaś źle. Skup się na tym, co od teraz możesz zrobić dobrze. Przyrządzaj zdrowsze posiłki i na stałe wpleć odpowiednią dawkę ruchu w swój plan dnia. RYBY Znajdziesz się w słodkim nastroju do niekończącego się flirtu i figlarstwa. Jeśli wciąż ubolewasz nad ostatnim nieudanym związkiem, ten czas przyniesie Ci w końcu spokój ducha i pozwoli raz na zawsze zakończyć ten etap Twojego życia.
WYCIECZKI Busem z Polskim przewodnikiem
Wycieczki dla osób "solo", par i rodzin
Kanada – 7 dni, od 20 października Wycieczki dookoła USA – 17 dni od 2 października Nowy Orlean/Teksas 13 – 12 listopada Floryda Sylwestrowa w grudniu, 9 i 10 dni Ponadto: Waszyngton/Capitol, Jaskinie, Niagara, Amisze, Acadia i inne
www.ampolinc.com | 609-647-9054 | ampoltours@yahoo.com
PLUS 8 października 2026
Wokół domu 33
Rynek nieruchomości w New Jersey: więcej wyboru, więcej negocjacji Co czeka nas przez najbliższe sześć miesięcy? Jeszcze niedawno wystawienie • Essex County: średnia cena domu w dobrej lokalizacji i dobrym $801,000, wzrost 6,8% rok do stanie często oznaczało jedno: teleroku; liczba domów dostępnych fony od kupujących, kilka ofert i decyna rynku +17,1%; średnia ilość dni zję o sprzedaży w ciągu kilku dni. Dziś na rynku: 40 dni. sytuacja zaczyna wyglądać inaczej. • Morris County: średnia cena $775,000, wzrost 13,6%; liczba Kupujący nadal są aktywni, ale mają domów dostępnych na rynku większy wybór. Sprzedający nadal +14,9%; średnia ilość dni na mogą uzyskać bardzo dobre ceny, ale rynek coraz mniej wybacza błędy rynku: 37 dni. w wycenie. • Passaic County: średnia cena $610,000, wzrost 1,2%; liczba domów dostępnych na rynku Czy to początek większego +7,3%; średnia ilość dni na rynku: ochłodzenia? Wszystko 38 dni. wskazuje na to, że raczej • Hudson County: średnia cena normalizacja niż załamanie $700,000, wzrost 12%; liczba rynku. III kwartał przyniósł domów dostępnych na rynku pierwsze wyraźne zmiany +18,6%; średnia ilość dni na Dane z sierpnia i września pokarynku: 43 dni. zują ciekawy obraz rynku. Te liczby pokazują jedno: rynek W Północnym New Jersey średnia nieruchomości może wyglądać cena sprzedaży domu jednorodzin- zupełnie inaczej w zależności od lokanego w sierpniu wyniosła $730,000, lizacji. czyli o 4,3% więcej niż rok wcześniej. Największym znakiem zapytania Liczba zamkniętych transakcji wzro- pozostają kredyty sła o 1,4%. Jednocześnie we wrześniu Jeżeli mielibyśmy wskazać jeden w wielu częściach Północnego New czynnik, który może najbardziej Jersey liczba domów oferowanych wpłynąć na najbliższe sześć miesięcy, na sprzedaż była wyższa rok do roku byłyby to oprocentowanie kredytów o 16,9% w Bergen County, 17,1% hipotecznych. 24 września średnie w Essex, 14,9% w Morris i 7,3% w oprocentowanie 30-letniego krePassaic. W Hudson County wzrost dytu hipotecznego wynosiło 7,03%. wyniósł aż 18,6%. Tydzień wcześniej było to 6,95%, a rok wcześniej 6,26%. Jeżeli oprocenBergen County dobrze towanie zacznie spadać w kierunku 6,25–6,50%, część kupujących, którzy pokazuje zmianę dziś czekają, może szybko wrócić na We wrześniu średnia cena sprze- rynek. Przy ograniczonej podaży danej nieruchomości w Bergen mogłoby to zwiększyć konkurenCounty wyniosła około $810,000, cję przed wiosną 2027 roku. Jeżeli czyli o 9,3% więcej niż rok wcześniej. natomiast stopy pozostaną w okoJednocześnie liczba domów ofero- licach 7%, możemy spodziewać się wanych na sprzedaż była o 16,9% dalszego wzrostu liczby dostępnych wyższa, a średnia czasu potrzebnego ofert, dłuższego czasu sprzedaży i na sprzedaż wzrosła do 38 dni, o większej liczby negocjacji. Pierwsze 17,7% więcej niż rok wcześniej. Śred- sygnały są już widoczne. We wrześniu nia relacja ceny sprzedaży do ceny w całym kraju obniżono ceny 20,8% ofertowej wyniosła około 103%. To domów wystawionych na sprzedaż, pokazuje, że ceny nadal rosną, ale najwięcej w jednym miesiącu od 2018 kupujący mają większy wybór i więcej roku. czasu na podjęcie decyzji. Jakość Co czeka nas od października do nieruchomości, jej przygotowanie marca? i prawidłowa cena mają więc coraz Nasza prognoza to normalizawiększe znaczenie. cja, a nie gwałtowny spadek cen. Północne New Jersey nie jest jed- W perspektywie sześciu miesięcy nolitym rynkiem możemy spodziewać się niewielkich Różnice między poszczególnymi zmian cen, w przybliżeniu od -1% do County są coraz bardziej widoczne: +3%, przy dużych różnicach między
poszczególnymi miastami i segmentami rynku. Jest to masza prognoza oparta na obecnych danych, a nie oficjalna prognoza rynkowa. Październik–listopad: rynek pozostanie aktywny, ale bardziej selektywny. Dobry dom w dobrej cenie nadal może przyciągać kilka ofert. Grudzień–styczeń: mniejsza liczba transakcji może sprzyjać negocjacjom, zwłaszcza w przypadku nieruchomości, które dłużej czekają na kupującego. Luty–marzec: może okazać się kluczowym momentem. Jeżeli oprocentowanie kredytów zacznie spadać, popyt może szybko się zwiększyć przed wiosennym sezonem. Rynek dwóch prędkości Najważniejszą zmianą nie będzie więc samo pytanie, czy ceny wzrosną, czy spadną. Rynek będzie coraz bardziej podzielony. Dobry dom + dobra lokalizacja + właściwa cena = nadal silny popyt, często wiele ofert. Przeciętny dom + zbyt wysoka cena = dłuższy czas na rynku, obniżka ceny i większa presja negocjacyjna. Dla kupujących oznacza to więcej
wyboru i czasu na analizę. Dla sprzedających właściwa cena, przygotowanie nieruchomości i sposób jej prezentacji będą miały coraz większe znaczenie.
Prognoza to nie wyrok Rynek nieruchomości może zmienić kierunek szybciej, niż pokazują dzisiejsze statystyki. Stopy procentowe, gospodarka, rynek pracy, lokalna podaż i zachowania kupujących będą miały znaczenie. Dlatego zamiast pytać tylko: „Czy ceny wzrosną?”, warto zadać bardziej praktyczne pytanie: „Co obecny rynek oznacza dla mojego domu, mojej ceny i mojej decyzji?” Jeżeli planujesz sprzedaż lub zakup skontaktuj się z nami. Przeanalizujemy aktualne dane z Twojej lokalizacji, konkurencyjne nieruchomości i realne warunki rynkowe, aby przygotować strategię opartą nie na ogólnych nagłówkach, ale na konkretnych liczbach. Bo w rynku, który coraz bardziej się różnicuje, dobra decyzja zaczyna się od dobrej analizy. Opracowano: Kasia Nowakowska 📞 973.626.2528 i Wojciech Baranowski 📞201.259.8132 | Licencjonowani Agenci Nieruchomości
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
34 Śladami historii
Polacy byli tu przed Mayflower Jamestown i początek polskiej historii w Ameryce
Tym artykułem rozpoczynamy nowy cykl Tygodnika PLUS – „Śladami historii”. Będziemy w nim przemierzać Amerykę w poszukiwaniu miejsc, w których przed dziesiątkami, a czasem setkami lat osiedlali się Polacy. Od wielkich dzielnic Chicago, Buffalo i Nowego Jorku po maleńkie miejscowości o nazwach Panna Maria, Cestohowa, New Posen, Krakow czy Sobieski. Będziemy zaglądać do starych polskich kościołów, szkół i osad, poznawać historie ludzi, którzy budowali tam swoje nowe życie, i sprawdzać, co pozostało po nich dzisiaj. Naszą podróż zaczynamy jednak znacznie wcześniej niż czas wielkiej emigracji – w 1608 roku, w Jamestown w Wirginii. Kiedy myślimy o początkach Polonii w Stanach Zjednoczonych, zwykle wyobrażamy sobie wielką falę emigracji z przełomu XIX i XX wieku. Chicago, Detroit, Buffalo, Milwaukee, Greenpoint. Fabryki, kopalnie, polskie parafie, sklepy i szkoły. Tymczasem polska historia na ziemiach dzisiejszych Stanów Zjednoczonych zaczęła się ponad 400 lat temu. Polscy rzemieślnicy pojawili się w Jamestown około 1 października 1608 roku, zaledwie kilkanaście miesięcy po założeniu pierwszej trwałej angielskiej kolonii w Ameryce Północnej. Było to również 12 lat przed przybyciem statku Mayflower do Plymouth. Nie przyjechali przypadkiem. Anglicy ich potrzebowali.
Ameryka, której jeszcze nie było Jamestown powstało w maju 1607 roku nad rzeką James w Wirginii. Trzy angielskie statki – Susan Constant, Godspeed i Discovery – przywiozły około 144 osadników i marynarzy. Po odpłynięciu części załogi w kolonii pozostało 104 ludzi. Nie było Stanów Zjednoczonych. Nie było Nowego Jorku w znanej nam postaci, Waszyngtonu ani Bostonu jako późniejszych symboli Ameryki. Była niewielka drewniana osada
PLUS 8 października 2026
otoczona ziemiami zamieszkiwanymi przez rdzenną ludność należącą do konfederacji Powhatan. Angielscy koloniści walczyli z chorobami, głodem, brakiem czystej wody i własnym nieprzygotowaniem do życia w nowych warunkach. Pierwsze lata Jamestown były niezwykle trudne. Za przedsięwzięciem stała Virginia Company of London. Jej inwestorzy nie finansowali wypraw wyłącznie z ciekawości świata. Oczekiwali zysków. Potrzebowali więc ludzi, którzy potrafili wytwarzać towary nadające się do sprzedaży w Europie. I właśnie wtedy zwrócono uwagę na specjalistów z Europy Środkowej i Wschodniej.
Potrzebujemy Polaków Anglicy wiedzieli, że na terenach Polski i Prus można znaleźć fachowców posiadających umiejętności, których brakowało wielu pierwszym osadnikom. Jeszcze przed powstaniem Jamestown angielski geograf i propagator kolonizacji Richard Hakluyt wskazywał na potrzebę sprowadzenia z Prus i Polski ludzi znających się m.in. na produkcji smoły, dziegciu i innych materiałów potrzebnych gospodarce. Kapitan John Smith również zwracał uwagę na towary, z których produkcji słynęły Polska i inne części Europy Wschodniej – m.in. smołę, potaż, popiół mydlarski, żywicę, len, liny czy szkło. Nowa kolonia potrzebowała nie tylko ludzi gotowych szukać przygód. Potrzebowała fachowców. Statek Mary and Margaret Jesienią 1608 roku do Jamestown dotarł kolejny transport osadników. Statek Mary and Margaret przywiózł około 70 osób. W zachowanym źródle z epoki znalazła się niezwykle ciekawa informacja: wśród przybyszy było „8 Dutchmen and Poles” – ośmiu Holendrów i Polaków. Nie podano jednak, ilu dokładnie było Polaków, a ilu Holendrów. Współcześni historycy oceniają, że Polaków było prawdopodobnie trzech lub czterech. I tutaj
warto oddzielić udokumentowaną historię od legendy. W późniejszych publikacjach pojawiały się nazwiska rzekomych pierwszych polskich osadników, a nawet dokładne miejscowości ich pochodzenia. Problem w tym, że dokument, na którym miały się opierać te informacje, nigdy nie został odnaleziony i badacze nie uznają tych szczegółów za potwierdzone. Wiemy jednak coś znacznie ważniejszego. Polacy rzeczywiście byli w Jamestown w 1608 roku. I nie byli tylko anonimowymi pasażerami statku.
Fachowcy, których doceniał John Smith Polscy rzemieślnicy zajmowali się pracami istotnymi dla gospodarki kolonii. Źródła wiążą ich z produkcją szkła, smoły, dziegciu, potażu i popiołu mydlarskiego. John Smith najwyraźniej wysoko oceniał ich pracowitość. Pisząc później o mieszkańcach kolonii, zauważył, że wielu z nich właściwie nie wiedziało, czym jest dzień pracy – wyjątek stanowili między innymi „Dutch-men and Poles” oraz niewielka grupa innych kolonistów. To ciekawy szczegół, ponieważ pokazuje, dlaczego sprowadzono ich przez Atlantyk. Byli potrzebnymi kolonii specjalistami. Ich życie nie ograniczało się jednak do pracy. Z zachowanych relacji wynika, że uczestniczyli także w dramatycznych wydarzeniach pierwszych lat Jamestown. Smith opisywał m.in. sytuację, w której podczas starcia z przedstawicielem ludu Paspahegh z pomocą przyszło mu dwóch Polaków. W innym źródle pojawia się „Robert a Polonian”, uczestniczący w schwytaniu rdzennego mieszkańca. Relacje między angielskimi osadnikami a ludnością Powhatan były w tym okresie skomplikowane – obejmowały zarówno handel i okresy współpracy, jak i narastający konflikt związany z zajmowaniem ziem przez kolonistów. W 1622 roku doszło do szeroko zakrojonego ataku na angielskie osady, podczas którego zginęło kilkuset
kolonistów. Wśród wymienionych ofiar znalazł się człowiek zapisany w dokumentach jako „Matthew a Polander”.
Rok 1619 i bunt Polaków Najbardziej niezwykły rozdział tej historii wydarzył się jedenaście lat po ich przybyciu. Rok 1619 jest jednym z najważniejszych w historii Jamestown. Wtedy zebrało się tam pierwsze przedstawicielskie zgromadzenie ustawodawcze w angielskiej Ameryce. Polacy znaleźli się jednak w szczególnej sytuacji. Zachowane zapisy Virginia Company wskazują, że doszło do sporu dotyczącego ich praw. Dokument z 21 lipca 1619 roku mówi, że uzgodniono, iż Polacy mają zostać „enfranchized” i uczynieni tak wolnymi jak inni mieszkańcy kolonii. Z kolejnych dokumentów wynika, że Polacy w pewnym momencie odmówili pracy. W maju 1620 roku zapisano, że mają „powrócić do swojej pracy”. Zestawienie tych dokumentów pozwala historykom odtworzyć ogólny przebieg wydarzeń: doszło do konfliktu, Polacy przerwali pracę, ich żądania zostały rozpatrzone, przyznano im prawa, a następnie wrócili do swoich zajęć. Mieli również uczyć innych mieszkańców kolonii swoich specjalistycznych umiejętności. W polonijnej tradycji wydarzenie to bywa nazywane pierwszym strajkiem robotniczym w Ameryce. Tutaj jednak potrzebna jest ostrożność. Historycy zwracają uwagę, że późniejsze opowieści znacznie rozbudowały znaczenie wydarzeń z 1619 roku. Zachowane dokumenty potwierdzają spór, odmowę pracy i przyznanie Polakom praw, ale nie pozwalają przedstawiać tego bez zastrzeżeń jako nowoczesnego strajku związkowego czy walki o wolność religijną. W źródłach dotyczących tego konfliktu nie ma bowiem informacji, że chodziło o religię. Sama udokumentowana historia jest wystarczająco niezwykła.
Śladami historii 35 Co stało się z pierwszymi Polakami? Ślady Polaków pojawiają się w dokumentach jeszcze w następnych latach. W 1623 roku człowiek określony jako„Molasco the Polander” uczestniczył w głosowaniu dotyczącym przyszłości Virginia Company. Rok później występował w sprawie pieniędzy, które – jak twierdził – należały się jemu i innym Polakom. Jego roszczenia uznano, choć odzyskanie należności okazało się trudne. Później ich ślady stopniowo znikają. Nie stworzyli w Jamestown polskiej dzielnicy. Nie zbudowali polskiej parafii ani szkoły. Nie była to jeszcze emigracja, którą znamy z XIX wieku. Dlatego Jamestown jest wyjątkiem w naszym cyklu. Nie będziemy go nazywać pierwszym „polskim miasteczkiem” w Ameryce. Byłoby to niezgodne z historią. Jest czymś innym – pierwszym dobrze udokumentowanym rozdziałem obecności Polaków w angielskiej Ameryce.
Ponad cztery wieki później Dzisiaj Jamestown wygląda zupełnie inaczej. Historyczne miejsce można odwiedzić w ramach Colonial National Historical Park. Zachowały się tam pozostałości osady, prowadzone są badania archeologiczne, a odwiedzający mogą zobaczyć miejsce, w którym ponad cztery stulecia temu rozpoczęła się historia pierwszej trwałej angielskiej kolonii w Ameryce.
Dla Polaków to miejsce ma jeszcze jeden wymiar. Gdzieś tutaj, jesienią 1608 roku, z pokładu Mary and Margaret zeszli ludzie pochodzący z ziem polskich. Nie wiedzieli, czym pewnego dnia staną się Stany Zjednoczone. Nie mogli przewidzieć, że kilka stuleci później miliony Amerykanów będą deklarować polskie pochodzenie. Przybyli, ponieważ potrafili robić rzeczy, których potrzebowała
młoda kolonia. I tak zaczęła się jedna z najdłuższych historii imigracyjnych łączących Polskę z Ameryką. W następnym odcinku „Śladami historii” przeniesiemy się o niemal 250 lat do przodu – na teksańską ziemię, gdzie polscy emigranci stworzyli Panna Maria, najstarszą trwałą polską osadę w Stanach Zjednoczonych.
WARTO WIEDZIEĆ Miejsce: Jamestown, Virginia Przybycie Polaków: około 1 października 1608 roku Statek: Mary and Margaret Ilu Polaków: źródła nie podają dokładnej liczby; badacze szacują 3–4 osoby Czym się zajmowali: byli wykwalifikowanymi rzemieślnikami; źródła łączą ich m.in. z produkcją smoły, dziegciu, potażu, popiołu mydlarskiego i szkła 1619: konflikt o prawa Polaków i odmowa pracy zakończona przyznaniem im praw na równi z innymi mieszkańcami kolonii Co zobaczyć dzisiaj: Historic Jamestowne i Colonial National Historical Park
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
36 Technologie
Cyfrowy spadek Co stanie się z naszymi zdjęciami, e-mailami i kontami po śmierci?
Kiedy myślimy o spadku, przychodzą nam do głowy dom, samochód, konto bankowe, biżuteria czy rodzinne pamiątki. Tymczasem coraz większa część naszego życia nie znajduje się już w szufladach i albumach, lecz w telefonie i chmurze. Tysiące zdjęć, filmy z dzieciństwa naszych dzieci, e-maile, dokumenty, profile społecznościowe i pliki zapisane przez kilkanaście lat – co się z nimi stanie, gdy nas zabraknie? Okazuje się, że pozostawienie rodzinie telefonu i hasła nie zawsze rozwiązuje problem. Jeszcze jedno pokolenie temu porządkowanie rzeczy po zmarłej osobie oznaczało przeglądanie pudeł ze zdjęciami, dokumentów, listów i szuflad. Dzisiaj rodzinny album może zawierać 30 tysięcy zdjęć i nie istnieć w wersji papierowej ani na żadnym komputerze. Jest w iCloud albo Google Photos. Listy zastąpiły e-maile i wiadomości. Dokumenty przechowujemy na Google Drive czy OneDrive. Konta w mediach społecznościowych zawierają kilkanaście lat życia. Do tego dochodzą subskrypcje, domeny internetowe, strony WWW, konta sklepów, aplikacje, programy lojalnościowe, a czasami także cyfrowe aktywa mające realną wartość finansową.
PLUS 8 października 2026
Powstał więc nowy rodzaj CO MOŻE DOSTAĆ OSOBA majątku: cyfrowy spadek. WSKAZANA PRZEZ APPLE? TELEFON JEST, ALE RODZINA NIE ZNA KODU Wyobraźmy sobie prostą sytuację. Umiera ktoś z rodziny. Na jego iPhonie są wszystkie zdjęcia z ostatnich dziesięciu lat. Rodzina ma telefon w ręku, ale nie zna kodu odblokowującego. Naturalna reakcja brzmi: „Przecież Apple wie, że to jego żona albo córka. Pokażemy akt zgonu i odblokują telefon”. Niekoniecznie. Nowoczesne zabezpieczenia są projektowane właśnie po to, aby osoba nieposiadająca odpowiednich danych nie mogła łatwo uzyskać dostępu do urządzenia i zaszyfrowanych informacji. Dlatego warto przygotować się wcześniej, zamiast zakładać, że po śmierci właściciela firmy technologiczne po prostu przekażą rodzinie hasło. Apple stworzyło w tym celu funkcję Legacy Contact. Można wskazać jedną lub więcej zaufanych osób, które po naszej śmierci będą mogły wystąpić o dostęp do określonych danych zapisanych na koncie Apple. Potrzebne są m.in. specjalny klucz dostępu oraz akt zgonu.
To ważne, bo Legacy Contact nie oznacza przekazania komuś wszystkich naszych haseł. Po zatwierdzeniu wniosku wyznaczona osoba może uzyskać dostęp m.in. do zdjęć, wiadomości, notatek, plików oraz kopii zapasowych urządzeń. Są jednak wyjątki. Apple nie udostępnia w ten sposób danych przechowywanych w iCloud Keychain, czyli m.in. zapisanych tam haseł, passkeys i informacji dotyczących płatności. Nie przechodzą również zakupione filmy, muzyka, książki czy subskrypcje. To pokazuje ważną różnicę między tradycyjnym a cyfrowym majątkiem. Jeżeli kupiliśmy książkę i stoi na półce, rodzina może ją zachować. Jeżeli kupiliśmy cyfrową książkę przypisaną do naszego konta, sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej. GOOGLE POZWALA ZDECYDOWAĆ JESZCZE ZA ŻYCIA Google podchodzi do problemu w nieco inny sposób. Firma oferuje Inactive Account Manager, czyli Menedżera nieaktywnych kont.
Użytkownik może wcześniej określić, co ma się wydarzyć, jeżeli przez ustalony czas przestanie korzystać z konta. Możemy wskazać nawet 10 osób i zdecydować, jakie dane mają otrzymać. Nie każda osoba musi dostać wszystko – można określić, które rodzaje danych mają zostać udostępnione poszczególnym kontaktom. To szczególnie istotne, ponieważ jedno konto Google może być bramą do ogromnej części cyfrowego życia: Gmaila, zdjęć, dokumentów, plików na Drive czy aktywności na YouTube. Jeżeli planu nie ustawimy, sytuacja staje się bardziej skomplikowana. Google może w określonych przypadkach współpracować z najbliższą rodziną lub przedstawicielem zmarłego przy zamknięciu konta, a czasami również przy udostępnieniu jego zawartości. Firma podkreśla jednak, że nie przekazuje haseł ani danych umożliwiających zwyczajne zalogowanie się na konto. Jest jeszcze jedna rzecz, o której mało kto pamięta. Google zastrzega możliwość usunięcia osobistego konta, jeśli pozostaje ono nieaktywne przez co najmniej dwa lata, choć od tej zasady istnieją wyjątki.
Technologie 37 A CO STANIE SIĘ Z FACEBOOKIEM? Tu cyfrowy ślad może pozostać znacznie dłużej. Facebook pozwala na przekształcenie profilu zmarłej osoby w konto upamiętniające. Przy nazwisku pojawia się oznaczenie „Remembering”, wcześniejsze zdjęcia i posty mogą pozostać widoczne zgodnie z ustawieniami prywatności, natomiast profil przestaje pojawiać się m.in. w przypomnieniach o urodzinach czy propozycjach znajomych. Możemy też wcześniej wskazać Legacy Contact. Taka osoba nie dostaje jednak naszego Facebooka „na własność”. Nie może zalogować się jako my, czytać prywatnych wiadomości ani usuwać dawnych postów. Może natomiast wykonywać określone czynności związane z profilem upamiętniającym, np. opublikować przypięty post, zmienić zdjęcie profilowe czy odpowiedzieć na nowe zaproszenia do znajomych. Facebook pozwala również zdecydować, że po śmierci konto ma zostać usunięte zamiast pozostawione jako miejsce pamięci. ZDJĘCIA MOGĄ BYĆ CENNIEJSZE NIŻ PIENIĄDZE Największym problemem cyfrowego spadku często wcale nie są pieniądze. Są nim wspomnienia. Kiedyś rodzinne fotografie przechodziły z pokolenia na pokolenie. Album po babci można było znaleźć 40 lat później na strychu. Dzisiaj pierwsze kroki dziecka, Boże Naro-
dzenie, ślub, wakacje, rodzinne uroczystości i zwykłe codzienne chwile mogą istnieć wyłącznie na koncie jednej osoby. Jeśli nikt nie wie, gdzie zostały zapisane, jak uzyskać do nich dostęp albo nawet że istnieją, cyfrowy rodzinny album może przepaść razem z kontem. Dlatego naprawdę ważnych fotografii nie warto przechowywać wyłącznie w jednym miejscu. Kopia na zewnętrznym dysku lub w drugim bezpiecznym miejscu może kiedyś okazać się jedną z najcenniejszych rzeczy pozostawionych rodzinie. A MOŻE PO PROSTU ZAPISAĆ WSZYSTKIE HASŁA NA KARTCE? To brzmi najprościej, ale niekoniecznie jest najlepszym rozwiązaniem. Hasła się zmieniają. Włączamy uwierzytelnianie dwuskładnikowe. Logowanie wymaga kodu wysłanego na telefon. Coraz częściej zamiast tradycyjnego hasła korzystamy z passkeys. Do tego kartka zawierająca hasło do poczty, banku i wszystkich innych usług jest sama w sobie ogromnym zagrożeniem, jeśli dostanie się w niepowołane ręce. Lepszym rozwiązaniem jest stworzenie planu cyfrowego spadku. Nie musi to być skomplikowany dokument. Chodzi przede wszystkim o to, żeby ktoś zaufany wiedział, jakie cyfrowe zasoby posiadamy i gdzie szukać informacji potrzebnych do ich uporządkowania.
CO WARTO ZROBIĆ JUŻ TERAZ? Najprostszy cyfrowy plan można przygotować w jedno popołudnie. Warto: ustawić Legacy Contact na koncie Apple, jeśli korzystamy z iPhone’a lub iCloud; skonfigurować Inactive Account Manager w Google; zdecydować, co ma się stać z profilem na Facebooku; zrobić dodatkową kopię najważniejszych rodzinnych zdjęć i filmów; sporządzić listę najważniejszych kont, subskrypcji, domen i usług cyfrowych; upewnić się, że zaufana osoba wie, gdzie znajduje się ta lista i inne instrukcje. W przypadku osób prowadzących działalność gospodarczą lista powinna być jeszcze dokładniejsza. Dostęp do firmowej domeny, strony internetowej, hostingu czy kont administratora może decydować o tym, czy firma będzie mogła normalnie funkcjonować następnego dnia. NIE WSZYSTKO POWINNO ZOSTAĆ PRZEKAZANE Cyfrowy spadek ma jeszcze jeden wymiar, o którym rzadziej się mówi – prywatność.
Czy naprawdę chcemy, aby po naszej śmierci rodzina mogła przeczytać każdą prywatną rozmowę z ostatnich 20 lat? Czy wszystkie zdjęcia powinny zostać zachowane? Czy wolimy, żeby nasze profile społecznościowe pozostały jako cyfrowy pomnik, czy zostały usunięte? Nie ma jednej właściwej odpowiedzi. I właśnie dlatego warto zdecydować o tym samemu, zamiast pozostawiać decyzję rodzinie albo regulaminowi firmy technologicznej. NOWY PUNKT NA LIŚCIE SPRAW RODZINNYCH Przygotowujemy testamenty, polisy ubezpieczeniowe i dokumenty dotyczące domu. Mówimy najbliższym, gdzie znajdują się ważne papiery. Tymczasem coraz większa część naszej historii rodzinnej znajduje się w miejscu, którego nie można otworzyć kluczem. Jeszcze dwadzieścia lat temu cyfrowy spadek praktycznie nie istniał. Dzisiaj może obejmować znaczną część naszego życia. I paradoksalnie najcenniejszą rzeczą, jaką po sobie pozostawimy, wcale nie musi być konto inwestycyjne czy samochód. Może nią być folder zawierający tysiące zdjęć, na których zapisaliśmy całe dzieciństwo naszych dzieci. Dlatego pytanie nie brzmi już tylko: „Kto odziedziczy moje rzeczy?”. Warto zadać również drugie: „Kto odziedziczy moje cyfrowe życie – i czy będzie wiedział, jak się do niego dostać?”
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
38 Weekend z PLUSem
Parada Pułaskiego na Piątej Alei w Nowym Jorku, 1950 r. W pierwszych latach po II wojnie światowej uroczystości przyciągały wybitnych przedstawicieli polskiej emigracji wojennej.
PLUS 8 października 2026
Prezydent Ronald Reagan podczas 47. dorocznego bankietu Parady Pułaskiego w Waldorf-Astorii, 25 września 1983 r. Podczas uroczystości założył przypinkę Solidarności i mówił o wolności Polski oraz wkładzie Polonii w rozwój USA.”
Weekend z PLUSem 39
Lech Wałęsa podczas 68. Parady Pułaskiego w Nowym Jorku, 2 października 2005 roku. Były prezydent RP i laureat Pokojowej Nagrody Nobla maszerował Piątą Aleją w tradycyjnej biało-czerwonej szarfie, u boku ówczesnego burmistrza Nowego Jorku Michaela Bloomberga.
Prezydent RP Andrzej Duda podczas 86. Parady Pułaskiego na Fifth Avenue, 1 października 2023 r. Był pierwszym urzędującym prezydentem Polski, który uczestniczył w nowojorskiej Paradzie Pułaskiego.
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
40 Memento mori
Pytania Czytelników Nie możemy się zdecydować, gdzie pochować prochy naszej mamy. Jak długo możemy je przechowywać? W USA nie ma określonego terminu, w którym prochy osoby zmarłej muszą zostać pochowane. Można je przechowywać tak długo, jak potrzebuje tego rodzina, zanim podejmie ostateczną decyzję dotyczącą miejsca pochówku. Będę lecieć do Polski. W naszyjniku mam niewielką ilość prochów mojej mamy. Czy mogę mieć z tego powodu problem na lotnisku? Nie. Niewielka ilość prochów umieszczona w specjalnej biżuterii pamiątkowej może być przewożona. Warto jednak pamiętać, że podczas podróży międzynarodowej należy również stosować się do aktualnych zasad linii lotniczej oraz przepisów obowiązujących w kraju docelowym. Będziemy sprzedawać dom i przeprowadzać się do Polski. Chcielibyśmy przeprowadzić ekshuma-
PLUS 8 października 2026
cję mojego ojca, a następnie zabrać jego prochy do Polski. Ile czasu powinniśmy na to przeznaczyć? Czas potrzebny na przeprowadzenie całej procedury zależy od cmentarza, krematorium oraz urzędów, w których trzeba uzyskać dokumenty niezbędne do ekshumacji, kremacji i późniejszego transportu prochów do Polski. Aby uniknąć stresu i pośpiechu, radziłabym przeznaczyć na załatwienie wszystkich formalności około czterech tygodni. Moja siostra w Polsce potrzebuje aktu zgonu naszego ojca z Apostille. Gdzie mogę uzyskać Apostille? Jeżeli zgon został zarejestrowany w stanie New Jersey, Apostille można uzyskać za pośrednictwem New Jersey Department of the Treasury – Division of Revenue and Enterprise Services (DORES). Biuro znajduje się pod adresem: 33 West State Street, 5th Floor, Trenton, NJ 08608. Czy mogę włożyć różaniec do trumny przed kremacją? Bardzo
chciałabym, żeby pozostał z moim ojcem. Tak, różaniec można umieścić przy osobie zmarłej przed kremacją. Najlepiej wcześniej poinformować o tym dom pogrzebowy, który przygotowuje kremację. Moja kuzynka zmarła podczas wakacji w Arizonie. Chcielibyśmy sprowadzić ją do New Jersey i tutaj zorganizować pogrzeb, ale nie wiemy, od czego zacząć. Czy dom pogrzebowy może się tym zająć? Tak. Nasz dom pogrzebowy może zorganizować sprowadzenie ciała lub prochów osoby zmarłej zarówno z innego stanu, jak i z zagranicy. Możemy zająć się niezbędnymi formalnościami oraz koordynacją transportu, dzięki czemu rodzina nie musi samodzielnie kontaktować się ze wszystkimi instytucjami. Nasza mama przebywa w domu opieki w Polsce. Po jej śmierci chcielibyśmy sprowadzić ciało do Stanów Zjednoczonych i pochować ją w Amerykańskiej Częstochowie. Czy jest to możliwe? Tak, jest to możliwe. Można zor-
ganizować transport osoby zmarłej z Polski do Stanów Zjednoczonych i następnie przeprowadzić pogrzeb oraz pochówek w USA. Wymaga to odpowiedniej dokumentacji i współpracy pomiędzy domami pogrzebowymi oraz właściwymi instytucjami w Polsce i Stanach Zjednoczonych. Chciałabym wcześniej odłożyć pieniądze na własny pogrzeb. Mam już wykupiony grób i zależy mi na godnym pochówku. Nie chcę jednak zostawiać córce pieniędzy przeznaczonych na pogrzeb, ponieważ obawiam się, że mogłyby zostać wykorzystane na inne cele. Jak mogę się zabezpieczyć? Jednym z rozwiązań jest wpłacenie pieniędzy na specjalny Funeral Trust Fund, czyli fundusz przeznaczony na pokrycie przyszłych kosztów pogrzebu. Dzięki temu środki są zabezpieczone na ten konkretny cel i nie trafiają bezpośrednio do członków rodziny. Kiedy nadejdzie taka potrzeba, mogą zostać wykorzystane przez dom pogrzebowy organizujący pogrzeb. Izabela Van Tassel
Poradnik sukces 41 “Znalezione, nie skradzione”. Co naprawdę wolno znalazcy w USA W amerykańskiej popkulturze i potocznych przekonaniach pokutuje stare porzekadło: „Finders keepers, losers weepers” (znalazca zatrzymuje, przegrany płacze). W Polsce mówi się: „Znalezione, nie skradzione”. Wydaje się nam, że gdy znajdujemy na ulicy, parkingu czy w parku bezpańską gotówkę, portfel, biżuterię, elektronikę lub inny cenny przedmiot, w końcu uśmiechnęło się do nas szczęście. Dla wielomilionowej Polonii w Stanach Zjednoczonych konfrontacja z amerykańskim systemem prawnym w takich sytuacjach bywa niełatwa. W USA zasada „finders keepers” w świetle prawa praktycznie nie istnieje. Zabranie cudzej własności może zostać sklasyfikowane nie jako łut szczęścia, ale jako przestępstwo kradzieży (larceny by finding lub theft by finding). Jak zatem wygląda prawne abecadło znalazcy w Ameryce? Trzy kategorie zguby: Czy pieniądze leżały na chodniku, czy na stole? Amerykańskie prawo zwyczajowe (common law) oraz przepisy stanowe kategoryzują znalezione przedmioty na podstawie okoliczności ich pozostawienia: Rzeczy zagubione (lost property): Przedmioty lub pieniądze, które wypadły właścicielowi nieumyślnie i bez jego wiedzy (np. gotówka wysunięta z kieszeni na ulicy). Rzeczy pozostawione / zapomniane (mislaid property): Rzeczy celowo gdzieś położone, ale zapomniane (np. pierścionek w łazience w restauracji, portfel na sklepowej ladzie. Rzeczy porzucone (abandoned property): Przedmioty, co do których właściciel celowo i świadomie zrzekł się prawa własności (np. meble wystawione przed domem z napisem „Free”). Złota zasada prawna: Jeśli znajdziesz rzecz zapomnianą (mislaid property), prawo automatycznie przekazuje obowiązek jej ochrony właścicielowi terenu (np. właścicielowi sklepu), a nie znalazcy. Zabranie takiego przedmiotu przez osobę postronną jest traktowane jak ewidentna kradzież. Kradzież przez przywłaszczenie (larceny by finding) W większości stanów (w tym w Illinois, Nowym Jorku czy New Jersey)
przepisy nakładają na znalazcę obowiązek podjęcia rozsądnych kroków w celu zwrotu rzeczy prawowitemu właścicielowi, jeśli znana jest jego tożsamość lub istnieją łatwe wskazówki do jej ustalenia. Zatrzymanie portfela z dokumentami lub telefonu to kradzież. A co z samą gotówką? W przypadku drobnych kwot (np. dwudziestodolarowego banknotu leżącego na wietrze) szansa na odnalezienie właściciela jest zerowa. Jednak przy większych sumach (w zależności od stanu od $100 do $500 lub więcej) przepisy wymagają zgłoszenia znaleziska na policję. Doktryna Treasure Trove a prawa właściciela gruntu Szczególnym przypadkiem w prawie amerykańskim jest znalezienie ukrytego majątku, np. starych monet, złota, srebra czy papierowej gotówki o nieustalonym właścicielu. Odpowiedzialność i prawa znalazcy zależą tu od stosowanej w danym stanie doktryny prawnej: Doktryna Treasure Trove (skarb znaleziony): Wywodzi się z dawnego prawa angielskiego i przyznaje wyłączne prawo do znaleziska znalazcy(finder), niezależnie od tego, do kogo należy ziemia czy budynek. Doktryna ta obowiązuje wprost lub w zmodyfikowanej formie tylko w części stanów – m.in. w Nowym Jorku, Ohio, Arkansas, Indiana, Iowa, Maine, Maryland, Delaware, Connecticut, Oregonie i Wisconsin. W tych stanach, jeśli wynajęty robotnik znajdzie ukryty skarb, może rościć sobie prawa do niego przed właścicielem nieruchomości. Odrzucenie doktryny (doktryna Embedded Property): Coraz więcej stanów (np. Idaho, Tennessee oraz sądy w wielu innych jurysdykcjach) całkowicie odrzuciło doktrynę Treasure Trove. W myśl tych przepisów przedmioty zakopane w ziemi lub wbudowane w ściany uznaje się za własność właściciela nieruchomości (landowner), aby zapobiec dewastacji mienia oraz wtargnięciom osób trzecich. Gdy znalazłeś „skarb” na własnej posesji Ciekawą kwestią jest znalezienie ukrytej gotówki, złota, srebra albo cennych przedmiotów we własnym domu czy ogrodzie. Wiele osób zakłada, że kupiwszy nieruchomość,
automatycznie stają się właścicielami wszystkiego, co się w niej znajduje. Tak jest w niektórych stanach, ale nie we wszystkich. Na przykład w Illinois prawo patrzy na to inaczej: Prawo poprzedniego właściciela: Pieniądze ukryte w ścianie czy ziemi (mislaid lub embedded property) uznaje się za własność osoby, która je tam ukryła. Jeśli spadkobiercy poprzedniego właściciela domu udowodnią, że majątek należał do ich krewnego, sąd przyzna im pierwszeństwo, a nie nowemu właścicielowi. Procedura stanowa (np. w Illinois – 765 ILCS 1020/): Znalezienie skarbu (np. gotówka wykopana w ogrodzie, słoik ze złotymi monetami w ścianie starego domu, skrzynia na strychu) należy formalnie zgłosić do lokalnego sądu (Circuit Court). Sąd publikuje ogłoszenie publiczne na okres od jednego roku do dwóch lat. Dopiero gdy w tym czasie nikt ze spadkobierców się nie zgłosi, sąd oficjalnie przyznaje pełną własność majątku właścicielowi posesji. Ukrycie znaleziska po zakupie domu rodzi ryzyko procesu cywilnego ze strony spadkobierców poprzedniego właściciela, a nawet zarzutu przywłaszczenia mienia. W razie potrzeby porozmawiaj na ten temat ze swoim prawnikiem. Co zrobić: krok po kroku Co zrobić, gdy natkniesz się na wartościową rzecz w miejscu publicznym, aby legalnie stać się jej właścicielem? Rzecz znalezioną np. na ulicy czy w parku zanieś do lokalnego posterunku policji (Police Department). Upewnij się, że policjant wyda ci potwierdzenie (found property receipt), na którym zaznaczysz, że zgłaszasz roszczenie jako znalazca (claimant). Policja przechowuje rzecz i szuka właściciela przez wyznaczony ustawowo czas (holding period od 30 dni do roku). Jeśli właściciel się nie zgłosi, policja legalnie przekazuje majątek znalazcy. Tylko w ten sposób zasada finders keepers ma szansę zadziałać naprawdę – w zgodzie z prawem, bez stresu i z czystym sumieniem. Jeżeli natomiast znalazłeś jakąś rzecz w restauracji, hotelu, sklepie itp., powinieneś oddać ją menedżerowi lokalu, który ma obowiązek ją zabezpieczyć. Jest możliwe, że właściciel wróci w to miejsce, gdy uświadomi sobie stratę. Wiele instytucji ma swoje biura „Lost and Found”: szkoły, duże sklepy, restauracje, lotniska,
koleje czy metro. Wystarczy oddać tam znaleziony przedmiot i mieć spokojne sumienie. Kamery, biometria: oko Wielkiego Brata W USA istnieje obecnie sieć miejskich kamer, monitoringu (CCTV) i systemów rozpoznawania twarzy, które umożliwiają policji szybką identyfikację ludzi i pojazdów. Historia z Des Plaines, IL. Starsza Polka podniosła ze posadzki na stacji benzynowej kopertę z $1,200 w gotówce, upuszczoną przez poprzedniego klienta, i wyszła. Policja przeanalizowała nagrania z monitoringu (CCTV) oraz numery tablic rejestracyjnych jej auta. Kilkanaście godzin później detektywi zapukali do jej drzwi. Kobieta została aresztowana i oskarżona o kradzież (theft by finding). Aby uniknąć wpisu w rejestrze karnym, musiała oddać pieniądze, spędzić noc w areszcie i ponieść wysokie koszty adwokackie. Sprawa przy bankomacie w Hackensack, NJ. Mężczyzna zabrał z podajnika bankomatu $800, które nie zostały odebrane przez poprzedniego klienta. Bankomat automatycznie zrobił mężczyźnie zdjęcie, a monitoring miejski uchwycił samochód. Policja opublikowała jego wizerunek w mediach jako poszukiwanego za kradzież. Znalazca sam zgłosił się na policję pod naciskiem rodziny, ale i tak postawiono mu zarzuty karne. Podsumowanie Znalezienie cudzej własności w USA to próba uczciwości i znajomości przepisów. Jeśli znajdziesz znaczną sumę pieniędzy albo wartościowy przedmiot, nie zabieraj zguby do domu z myślą, że „nikt nie widział”. Jeśli rzecz leży w lokalu prywatnym (sklepie, banku), przekaż ją menedżerowi obiektu za potwierdzeniem. Jeśli znajduje się w miejscu publicznym, przekaż ją policji i zachowaj pokwitowanie roszczenia. Tylko w ten sposób zasada „finders keepers” ma szansę zadziałać naprawdę – w zgodzie z prawem, bez stresu i z czystym sumieniem. Elżbieta Baumgartner Elżbieta Baumgartner jest autorką wielu książek-poradników. Jej najnowsza książka to „Jak inwestować pieniądze bez stresu i ich nie stracić”, dostępna w wersji elektronicznej na witrynie Poradnika Sukces, www. PoradnikSukces.com, poczta@ poradniksukces.com, 1-718-2243492.
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
42 Rozrywka Rozwiązanie krzyżówki prześlij do nas e-mailem na adres ogloszenia@tygodnikplus.com lub na nasz adres pocztowy P.O. Box 18761 Sarasota FL 34231 wraz z podaniem imienia, nazwiska i dokładnego adresu. Wszystkie prawidłowe rozwiązania przesłane do dnia 15.10.26r. wezmą udział w losowaniu nagrody. Dane laureata obecnej krzyżówki zamieścimy na naszej stronie w dniu 22.10.26r. Nadesłanie przez Czytelnika rozwiązania krzyżówki oznacza, iż wyraża on zgodę na opublikowanie imienia, nazwiska oraz miejsca zamieszkania na liście laureatów. Rozwiązania prosimy przysyłać tylko raz. Duplikaty będą kasowane.
SPONSOREM NAGRODY JEST:
NAGRODA TYGODNIA:
Za prawidłowe rozwiązanie krzyżówki z nr 39 (946) nagrodę wylosowała Pani Iwona Ślęzak z Hawthorne. Gratulujemy! Hasło: „Głupi po szkodzie, głupim zostanie“
Bezpłatny Tygodnik Polonijny REDAKCJA P.O. Box 18761 Sarasota FL 34231 Tel: 973–928-3838, 973-928-3839
info@tygodnikplus.com REDAKTOR NACZELNA Katarzyna Ginsburg katarzyna@tygodnikplus.com ZESPÓŁ REDAKCYJNY Zuza Ducka, Anna Bargiel, Grzegorz Kogut STALE WSPÓŁPRACUJĄ Elżbieta Baumgartner, Andrzej Kulka, Grażyna Torbus PROJEKT GRAFICZNY i DTP Jacek McFrey
PLUS 8 października 2026
REKLAMA I MARKETING 973-928-3838 reklama@tygodnikplus.com OGŁOSZENIA DROBNE ogloszenia@tygodnikplus.com WYDAWCA
PLUS Media Group Corp. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie w całości lub częściowo grafiki lub tekstu z reklam wykonanych przez PLUS jest surowo zabronione. Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych, zastrzega sobie prawo redagowania nadesłanych tekstów i nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam i ogłoszeń. Zastrzega sobie również prawo do odmówienia druku reklamy lub ogłoszenia bez podania przyczyny.Redakcja nie ponosi żadnej odpowiedzialności za wszelkiego rodzaju porady i wskazówki zawarte w artykułach sponsorujących.
Adres internetowy www.tygodnikplus.com ©2007-2026 PLUS Media Group, Corp.
Zdrowie 43
MIĘŚNIE TO POLISA NA STAROŚĆ Dlaczego po 50-tce trening siłowy staje się tak ważny?
Przez lata o zdrowiu po pięćdziesiątce mówiliśmy głównie w kontekście serca, cholesterolu, ciśnienia i prawidłowej wagi. Coraz więcej uwagi poświęca się jednak czemuś, co przez długi czas traktowaliśmy przede wszystkim jako kwestię wyglądu – mięśniom. Tymczasem ich utrzymanie może decydować o tym, czy za 10, 20 lub 30 lat bez problemu wstaniemy z fotela, wniesiemy zakupy po schodach, podniesiemy walizkę, będziemy podróżować i mieszkać samodzielnie. Dobra wiadomość? Na budowanie siły nie jest za późno nawet wtedy, gdy nigdy wcześniej nie ćwiczyliśmy z ciężarkami.
Kiedy słyszymy „trening siłowy”, wielu osobom nadal przychodzi do głowy siłownia pełna sztang, ciężarów i ludzi budujących imponujące bicepsy. Tymczasem po pięćdziesiątce cel jest zupełnie inny. Nie chodzi o to, jak wyglądamy w koszulce. Chodzi o to, czy za kilkanaście lat będziemy potrafili bez pomocy wstać z podłogi. To ogromna różnica.
o sarkopenii – związanej z wiekiem utracie siły i sprawności mięśni. Co ciekawe, zwykła waga łazienkowa może długo nie pokazywać problemu. Możemy przez dziesięć lat ważyć dokładnie 160 funtów, a skład naszego ciała może się w tym czasie wyraźnie zmienić. Mniej mięśni, więcej tkanki tłuszczowej – ta sama liczba na wadze. Dlatego utrzymanie prawidłowej masy ciała nie zawsze oznacza, że zachowujemy sprawność.
Potem pojawiają się kolejne drobiazgi. Trudniej wstać z bardzo niskiego fotela. Trudniej przykucnąć i ponownie się podnieść. Otworzenie ciężkich drzwi wymaga większego wysiłku. Po dniu spędzonym na zwiedzaniu miasta nogi są znacznie bardziej zmęczone niż dawniej. Łatwo powiedzieć: „No cóż, starzeję się”. Tyle że część tego, co przypisujemy wiekowi, może być konsekwencją braku treningu.
MIĘŚNIE TRACIMY, NAWET JEŚLI WAGA SIĘ NIE ZMIENIA
PIERWSZE SYGNAŁY ŁATWO ZIGNOROWAĆ
SPACER JEST ŚWIETNY. ALE NIE ZAŁATWIA WSZYSTKIEGO
Starzenie się organizmu wiąże się ze stopniową utratą masy i siły mięśniowej. Proces ten może przyspieszać wraz z wiekiem, szczególnie jeśli mało się ruszamy, nie wykonujemy ćwiczeń oporowych, chorujemy albo nie dostarczamy organizmowi odpowiedniej ilości energii i białka. W bardziej zaawansowanej postaci mówimy
„Przecież codziennie chodzę”. Utrata siły rzadko następuje nagle. Zaczyna To bardzo częsta odpowiedź, gdy pojawia się się niewinnie. Kiedyś wnosiliśmy sześć toreb z zakupami temat ćwiczeń. naraz, teraz bierzemy trzy. Walizka, którą bez I rzeczywiście – chodzenie jest znakomitą problemu wkładaliśmy do schowka w samolocie, formą aktywności. Wspiera układ krążenia, nagle wydaje się ciężka. Wchodząc po schodach, pomaga kontrolować masę ciała, poprawia konczęściej łapiemy się poręczy. ciąg dalszy na stronie 44
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
44 Zdrowie ciąg dalszy ze strony 43
dycję i pozwala utrzymywać mobilność. Ale spacer i trening siłowy robią dla organizmu nieco inne rzeczy. Jeżeli każdego dnia pokonujemy trzy mile, ciało staje się coraz lepiej przystosowane do pokonywania trzech mil. Nie oznacza to jednak automatycznie, że będziemy mieli wystarczająco silne nogi, aby łatwo wstać z podłogi, albo mocne ramiona i plecy, żeby podnieść ciężką walizkę. Mięsień potrzebuje odpowiedniego bodźca. Musi dostać informację: ta siła jest nam nadal potrzebna. NIE TRZEBA PODNOSIĆ OGROMNYCH CIĘŻARÓW To prawdopodobnie najważniejsza wiadomość dla osób, które nigdy nie ćwiczyły siłowo. Trening oporowy nie oznacza konieczności zakładania na sztangę wielkich talerzy. Oporem może być hantel, guma treningowa, maszyna na siłowni albo ciężar własnego ciała. Dla początkującej osoby zwykłe wstawanie z krzesła bez pomagania sobie rękami może być ćwiczeniem siłowym. Przysiad do krzesła wzmacnia nogi i pośladki. Wspięcia na palce angażują łydki. Pompki wykonywane przy ścianie ćwiczą górną część ciała. Wiosłowanie gumą wzmacnia plecy. Niewielkie hantle można wykorzystać do ćwiczenia ramion i barków. Z czasem trzeba jednak stopniowo zwiększać wyzwanie – poprzez ciężar, liczbę powtórzeń, zakres ruchu lub trudniejszą wersję ćwiczenia. Jeśli miesiącami wykonujemy dokładnie to samo bez większego wysiłku, organizm nie ma powodu, żeby dalej się adaptować. DWA DNI W TYGODNIU MOGĄ WIELE ZMIENIĆ Dorośli powinni wykonywać ćwiczenia wzmacniające wszystkie główne grupy mięśni przynajmniej dwa dni w tygodniu. I dla wielu osób to bardzo dobra wiadomość. Nie trzeba chodzić na siłownię codziennie. Dwie lub trzy dobrze zaplanowane sesje tygodniowo mogą być realistycznym początkiem. Szczególnie dla kogoś, kto jednocześnie spaceruje, pływa, jeździ na rowerze albo wykonuje inną aktywność aerobową. Liczy się regularność. Znacznie więcej da pół godziny ćwiczeń dwa razy w tygodniu przez cały rok niż ambitny program pięciu treningów tygodniowo, który porzucimy po trzech tygodniach. DLACZEGO SZCZEGÓLNIE WAŻNE SĄ NOGI? Bo to właśnie one zapewniają nam niezależność. Silne mięśnie nóg i bioder są potrzebne pod-
PLUS 8 października 2026
czas chodzenia, wchodzenia po schodach, wstawania, utrzymywania równowagi i reagowania, gdy się potkniemy. Upadki stają się wraz z wiekiem coraz poważniejszym problemem. Ich konsekwencją mogą być złamania, hospitalizacja i długi okres ograniczonej aktywności. A unieruchomienie samo w sobie może prowadzić do dalszej utraty siły. Powstaje błędne koło. Dlatego warto ćwiczyć nie tylko nogi, ale również równowagę. Stanie na jednej nodze przy stabilnym blacie, chodzenie pięta za palcami czy odpowiednio dobrane ćwiczenia jogi lub tai chi mogą uzupełniać trening. Oczywiście osoby mające problemy z równowagą powinny wykonywać takie ćwiczenia z odpowiednim zabezpieczeniem. KOŚCI RÓWNIEŻ LUBIĄ OBCIĄŻENIE Trening siłowy ma jeszcze jedną ogromną zaletę – współpracuje z kośćmi. Kość nie jest martwą konstrukcją. To żywa tkanka reagująca na obciążenie. Ćwiczenia oporowe oraz aktywności, podczas których ciało pracuje przeciwko grawitacji, pomagają wspierać zdrowie kości. Jest to szczególnie ważne wraz z wiekiem, gdy rośnie ryzyko osteopenii i osteoporozy. Dla kobiet znaczenie tego problemu zwiększa się po menopauzie, kiedy zmiany hormonalne mogą przyspieszać utratę masy kostnej. To kolejny powód, dla którego aktywność po pięćdziesiątce nie powinna ograniczać się wyłącznie do spacerów. MIĘŚNIE POMAGAJĄ TAKŻE METABOLIZMOWI Mięśnie są aktywną metabolicznie tkanką i odgrywają istotną rolę w gospodarce glukozą. Podczas ruchu wykorzystują glukozę jako źródło energii, a regularna aktywność fizyczna poprawia sposób, w jaki organizm reaguje na
insulinę. Dlatego ćwiczenia siłowe są ważnym elementem profilaktyki metabolicznej i mogą być szczególnie wartościowe dla osób zagrożonych cukrzycą typu 2. Nie oznacza to oczywiście, że większy biceps „wyleczy” cukrzycę. Organizm jest znacznie bardziej skomplikowany. Ale mięśnie zdecydowanie nie są wyłącznie ozdobą. ODCHUDZANIE PO 50-TCE WYMAGA TROCHĘ INNEGO MYŚLENIA Wiele osób w średnim wieku koncentruje się przede wszystkim na tym, żeby schudnąć. Waga spada – sukces. Nie zawsze. Podczas redukcji masy ciała organizm może tracić nie tylko tłuszcz, ale również beztłuszczową masę ciała. Dlatego wraz z wiekiem coraz ważniejsze staje się pytanie nie tylko „ile kilogramów straciłem?”, ale również „co straciłem?”. Jeżeli po odchudzaniu jesteśmy lżejsi, ale także wyraźnie słabsi, nie jest to idealny rezultat. Właśnie dlatego ćwiczenia oporowe oraz odpowiednie odżywianie są tak ważne podczas redukcji wagi, szczególnie u starszych dorosłych. BIAŁKO ZACZYNA MIEĆ WIĘKSZE ZNACZENIE Nie da się budować i utrzymywać mięśni wyłącznie ćwiczeniami. Potrzebny jest również materiał budulcowy. Białko znajdziemy m.in. w mięsie, rybach, jajkach, nabiale, soi, fasoli, soczewicy i innych roślinach strączkowych. Nie chodzi jednak o to, aby każdy po pięćdziesiątce natychmiast kupował ogromne opakowanie protein powder. Dla wielu osób dobrym pierwszym krokiem jest spojrzenie na zwykłe posiłki. Śniadanie składające się z kawy i kromki
Zdrowie 45 powtórzenia serii stanowiły wyraźne wyzwanie. Jeżeli po 15 powtórzeniach czujemy, że bez problemu moglibyśmy zrobić kolejnych 30, prawdopodobnie obciążenie jest zbyt małe. Technika jest jednak ważniejsza od ego. Po pięćdziesiątce naprawdę nie trzeba nikomu udowadniać, ile możemy podnieść. NAJLEPSZY TRENING PRZYGOTOWUJE DO PRAWDZIWEGO ŻYCIA
pieczywa zawiera niewiele białka. Jeśli dodamy jajka lub jogurt grecki, sytuacja wygląda inaczej. Sałatka na lunch może być zdrowa, ale jeśli składa się prawie wyłącznie z warzyw, warto pomyśleć o dodaniu kurczaka, tuńczyka, jajka, sera, tofu czy fasoli. Dobrze jest też rozłożyć źródła białka w ciągu dnia, zamiast większość zjadać dopiero podczas kolacji. Indywidualne zapotrzebowanie zależy jednak od wieku, masy ciała, aktywności i stanu zdrowia. Osoby z niektórymi chorobami, szczególnie nerek, powinny ustalać większe zmiany w spożyciu białka z lekarzem lub dietetykiem. HANTLE NIE MUSZĄ WAŻYĆ 30 FUNTÓW Jak zacząć? Od ciężaru, który jesteśmy w stanie kontrolować. Dla jednej osoby odpowiednie będą hantle 3-funtowe. Dla innej 8-, 10- czy 15-funtowe. Nie istnieje jedna prawidłowa liczba dla wszystkich. Ciężar powinien być na tyle lekki, aby ćwiczenie można było wykonać prawidłowo, ale jednocześnie na tyle wymagający, aby ostatnie
Dobry program ćwiczeń nie musi zawierać dziesiątek skomplikowanych ruchów. Powinien przygotowywać ciało do czynności, które wykonujemy każdego dnia. Przysiad przypomina siadanie i wstawanie. Ćwiczenia typu step-up przygotowują nogi do schodów. Podnoszenie ciężaru z odpowiednią techniką przydaje się podczas podnoszenia zakupów. Wiosłowanie wzmacnia plecy. Ćwiczenia polegające na noszeniu ciężaru przygotowują do przenoszenia walizek czy toreb. To jest prawdziwy sens treningu funkcjonalnego. Nie chodzi o wykonywanie efektownych ćwiczeń na niestabilnych platformach. Chodzi o to, żeby codzienne życie pozostawało łatwe. NIGDY NIE ĆWICZYŁEŚ? ZACZNIJ SPOKOJNIE Największym błędem jest próba nadrobienia dwudziestu lat bezruchu w jeden weekend. Pierwsze treningi powinny być stosunkowo krótkie. Warto nauczyć się prawidłowego ruchu i dać organizmowi czas na adaptację. Osoba zdrowa może zacząć od kilku podstawowych ćwiczeń dwa razy w tygodniu. Kto ma chorobę serca, poważne problemy ze stawami, zawroty głowy, znaczną osteoporozę, niedawno przeszedł operację lub od dawna nie był aktywny i ma inne problemy zdrowotne, powinien wcześniej porozmawiać z lekarzem. Dobrym rozwiązaniem może być także kilka spotkań z wykwalifikowanym trenerem lub fizjoterapeutą – nie po to, żeby ćwiczyć z nim przez całe życie, ale żeby nauczyć się popraw-
nej techniki. NAJWAŻNIEJSZEGO EFEKTU NIE ZOBACZYMY W LUSTRZE Po kilku miesiącach ćwiczeń ramiona mogą wyglądać lepiej. Sylwetka może się zmienić. Ubrania mogą leżeć inaczej. Ale najważniejsze korzyści często zauważymy w zupełnie innych sytuacjach. Walizka nagle przestaje być taka ciężka. Po schodach wchodzimy bez zastanowienia. Bez problemu wstajemy z niskiego fotela. Możemy bawić się z wnukami na podłodze – i, co ważniejsze, później samodzielnie z tej podłogi wstać. To właśnie jest prawdziwy cel. ĆWICZYMY NIE TYLKO DLA DZISIEJSZEGO SIEBIE Po pięćdziesiątce łatwo myśleć o aktywności fizycznej w kategoriach najbliższego lata: schudnąć dziesięć funtów, lepiej wyglądać w ubraniu, zmniejszyć obwód pasa. Warto spojrzeć dalej. Trening wykonany dzisiaj jest inwestycją w człowieka, którym będziemy w wieku 70 czy 80 lat. Nie mamy wpływu na wszystko. Genetyka, choroby i zwykły przypadek również odgrywają swoją rolę. Ale zachowanie siły, ruchu i sprawności jest jednym z obszarów, na które możemy aktywnie wpływać. Dlatego mięśnie można potraktować jak swoisty fundusz emerytalny dla organizmu. Wpłacamy na niego po trochu – dwa lub trzy razy w tygodniu. Nie po to, żeby zostać kulturystą. Po to, żeby za dwadzieścia lat nadal samemu wnieść zakupy do domu, podnieść wnuka, wejść po schodach, podróżować, pracować w ogrodzie i wstać z fotela bez zastanawiania się, czy potrzebujemy czyjejś ręki. Bo w pewnym wieku prawdziwym luksusem nie jest idealna sylwetka. Jest nim siła, która pozwala żyć po swojemu.
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com
46 Ogłoszenia drobne DO WYNAJĘCIA Do wynajęcia od zaraz 5 pokojowe mieszkanie na drugim piętrze w Bloomfield NJ, w czterorodzinnym domu. Pralka i suszarka na miejscu. $1900. Tel: 862-220-2411 Do wynajęcia apartament: 2 sypialnie, salon z jadalnią i kuchnia. Parter, 31 Sherman Pl., Clifton, NJ. $2,000 + depozyt. Preferowane osoby bez małych dzieci i zwierząt. Tel. 973-340-1072. Wynajmę budynek gospodarczy, przemysłowy –
PLUS 8 października 2026
do prowadzenia działalności (1000 sq ft) w Garfield. Woda, łazienka, światło dostępne w
Seeking medical secretary for a pediatric office in Wallington NJ. Non smoking and legal
budynku. $1300 tel: 917-704-
documents are necessary.
6929
Please send your resume to primecarepediatricspc@gmail. com
DAM PRACĘ Looking for someone compassionate and reliable for 63-year-old woman in Monmouth County, NJ, who is fairly independent, needs some support with tasks, including dressing, bathing, and meal preparation, prefer live in position. Tel.: (732)598-3257
SZUKAM PRACY Szukam pracy przy opiece nad osobą starszą lub dziećmi. Mam doświadczenie, jestem odpowiedzialna, troskliwa i cierpliwa. Dobry angielski, własny samochód i prawo jazdy. Tel. 973-873-1177.
PRACOWNIK TERENOWY PEŁNY ETAT • PÓŁNOCNE NEW JERSEY • OD ZARAZ
Profesjonalna firma zajmująca się konserwacją podłóg poszukuje pracownika terenowego.
ZAKRES PRACY Czyszczenie i konserwacja różnego rodzaju powierzchni podłogowych. Doświadczenie mile widziane, ale niewymagane. ZADZWOŃ
(201) 300-9905
OFERUJEMY • konkurencyjne wynagrodzenie • premię • rozwój zawodowy • pracę na pełny etat
NAPISZ
info@pkrestoration.com
47
REKLAMA
NASZE USŁUGI Podstawowa opieka zdrowotna i medycyna rodzinna • Lekarze z certyfikacją specjalistyczną • Profilaktyka chorób oraz szczepienia ochronne • Dostęp do najnowszych osiągnięć medycyny • Skuteczny system kierowania do lekarzy specjalistów • Kompleksowa opieka nad pacjentem
Nefrologia • Kontrola i leczenie nadciśnienia tętniczego • Profilaktyka oraz leczenie chorób nerek • Zapobieganie konieczności dializoterapii • Leczenie nerkozastępcze (dializoterapia) Dr. Louis Perdomo, MD
ZAANGAŻOWANI W PROFILAKTYKĘ I SKUTECZNE LECZENIE
221 West Grand Ave | Montvale, NJ 07645 PCNMD.COM Telefon: (201) 746-9333 | Fax: (201) 746-9335 Dołącz do listy pacjentów Dr. Gabrieli Zadzwoń lub napisz: PCNmedicalgroup@gmail.com
PRIMARY CARE AND NEPHROLOGY
Ewa Czyzewski, M.D. Internal Medicine
Dariusz Nowak, M.D. Robert Czyzewski, M.D. Kathrin Serrao, M.D. Endocrinology Nephrology Endocrinology
Edyta Kolbusz, APN Internal Medicine
LINDEN MEDICAL GROUP @ CLIFTON
Anna Burdzy, PA-C Endocrinology
AMERICAN BOARD-CERTIFIED PHYSICIANS SPECIALIZING IN INTERNAL MEDICINE, ENDOCRINOLOGY, NEPHROLOGY & HYPERTENSION CHOROBY WEWNĘTRZNE • NADCIŚNIENIE • SZCZEPIENIA • LECZENIE POWYPADKOWE SCHORZENIA REUMATYCZNE • CUKRZYCA • LECZENIE NADWAGI • USG I BIOPSJE TARCZYCY • LECZENIE NIEWYDOLNOŚCI SEKSUALNEJ • CHOROBY NEREK I DRÓG MOCZOWYCH • DIALIZY • BADANIA IMIGRACYJNE • OPIEKA PO PRZESZCZEPACH NEREK I WĄTROBY
Nasi lekarze pomagają pacjentom w NJ, NY, PA i CT od 1999 roku, zapewniając najlepszą opiekę medyczną, profesionalizm i plan na lepsze jutro. Jesteśmy otwarci w 3 gabinetach od pon. do soboty. Nasz miły personel udziela odpowiedzi na wszystkie pytania w zakresie zdrowotnym. 1033 CLIFTON AVE, SUITE 108 in CLIFTON Tel: 973-577-1995 (WSZYSCY LEKARZE) 515 N. WOOD AVE, SUITE 201 in LINDEN Tel: 908-934-0091 (DR. NOWAK i DR. SERRAO) 515 N. WOOD AVE, SUITE 302 in LINDEN Tel: 908-925-3300 (DRS. CZYZEWSCY i EDYTA KOLBUSZ)
Manager Bogusia Foti z długoletnim doświadczeniem, odpowie na pytania związane z rachunkowością, wyborem ubezpieczenia, czy renty inwalidzkiej.
tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnikPLUS.com