Skip to main content

PLUSNJ07162026

Page 1


TYGODNIK W NEW JERSEY I PENSYLWANII

Ewa Czyzewski, M.D. Internal Medicine

Dariusz Nowak, M.D. Endocrinology

Robert Czyzewski, M.D. Nephrology

Kathrin Serrao, M.D. Endocrinology

Edyta Kolbusz, APN Internal Medicine

LINDEN MEDICAL GROUP @ CLIFTON

Nasi lekarze pomagają pacjentom w NJ, NY, PA i CT od 1999 roku, zapewniając najlepszą opiekę medyczną, profesionalizm i plan na lepsze jutro. Jesteśmy otwarci w 3 gabinetach od pon. do soboty. Nasz miły personel udziela odpowiedzi na wszystkie pytania w zakresie zdrowotnym.

Anna Burdzy, PA-C Endocrinology

AMERICAN BOARD-CERTIFIED PHYSICIANS SPECIALIZING IN INTERNAL MEDICINE, ENDOCRINOLOGY, NEPHROLOGY & HYPERTENSION CHOROBY WEWNĘTRZNE • NADCIŚNIENIE • SZCZEPIENIA • LECZENIE POWYPADKOWE SCHORZENIA REUMATYCZNE • CUKRZYCA • LECZENIE NADWAGI • USG I BIOPSJE TARCZYCY • LECZENIE NIEWYDOLNOŚCI SEKSUALNEJ • CHOROBY NEREK I DRÓG MOCZOWYCH • DIALIZY • BADANIA IMIGRACYJNE • OPIEKA PO PRZESZCZEPACH NEREK I WĄTROBY 1033 CLIFTON AVE, SUITE 108 in CLIFTON Tel: 973-577-1995 (WSZYSCY LEKARZE) 515 N. WOOD AVE, SUITE 201 in LINDEN Tel: 908-934-0091 (DR.

i DR. SERRAO) 515 N. WOOD AVE, SUITE 302 in LINDEN Tel: 908-925-3300 (DRS. CZYZEWSCY i EDYTA KOLBUSZ)

Manager Bogusia Foti z długoletnim doświadczeniem, odpowie na pytania związane z rachunkowością, wyborem ubezpieczenia, czy renty inwalidzkiej.

Panele słoneczne na balkonie.

New Jersey otwiera nową drogę do niższych rachunków za energię

Dla tysięcy mieszkańców New Jersey wynajmujących mieszkania rachunki za prąd od lat były wydatkiem, na który mieli niewielki wpływ. W przeciwieństwie do właścicieli domów nie mogli zainwestować w klasyczną instalację fotowoltaiczną, ponieważ nie dysponują własnym dachem, a koszt montażu liczony w dziesiątkach tysięcy dolarów był dla większości całkowicie nieopłacalny.

Już wkrótce może się to jednak zmienić. Legislatura New Jersey przyjęła przepisy, które umożliwią montaż niewielkich paneli słonecznych na balkonach, tarasach czy ganach bez konieczności uzyskiwania pozwolenia budowlanego oraz zgody dostawcy energii elektrycznej.

Nowe przepisy coraz bliżej wejścia w życie

30 czerwca obie izby stanowej legislatury jednogłośnie przyjęły ustawę Garden State Plug-In Solar Act (S2368/A4836). Dokument trafił teraz na biurko gubernatora i czeka na jego podpis. Jeśli zostanie zatwierdzony, New Jersey dołączy do grona dziesięciu stanów, które dopuściły stosowanie tzw. balkonowych instalacji fotowoltaicznych. To rozwiązanie ma przede wszystkim ułatwić korzystanie z energii słonecznej osobom mieszkającym w budynkach wielorodzinnych, które dotychczas praktycznie nie miały takiej możliwości.

Jak będą działały balkonowe panele?

Nowe przepisy pozwalają na instalację przenośnych systemów fotowoltaicznych o maksymalnej mocy 1200 watów. Najważniejszą zmianą jest zniesienie obowiązku uzyskiwania pozwolenia na montaż oraz zgody zakładu energetycznego, co do tej pory skutecznie zniechęcało do podobnych inwestycji.

Sama instalacja jest stosunkowo prosta. Panel montuje się na balkonie, tarasie lub ganku, a następnie podłącza do standardowego

gniazdka elektrycznego. Wyprodukowana energia trafia bezpośrednio do domowej instalacji i zasila urządzenia znajdujące się w mieszkaniu, ograniczając ilość energii pobieranej z sieci.

Oczywiście tego typu system nie pokryje całkowitego zapotrzebowania mieszkania na prąd. Może jednak zauważalnie obniżyć rachunki za energię, a koszt jego zakupu jest nieporównywalnie niższy niż w przypadku tradycyjnych instalacji dachowych.

Dodatkowa ochrona dla najemców

Nowa ustawa zawiera jeszcze jeden niezwykle istotny zapis. Właściciele nieruchomości, wspólnoty mieszkaniowe oraz zarządy osiedli nie będą mogli całkowicie zakazywać lokatorom montażu takich paneli.

Będą mieli prawo wprowadzić jedynie rozsądne wymagania dotyczące sposobu montażu lub rozmiaru urządzenia, o ile będą one uzasadnione względami bezpieczeństwa czy estetyki budynku. To ważna zmiana dla najemców, którzy dotychczas często byli pozbawieni możliwości korzystania z odnawialnych źródeł energii.

Dlaczego właśnie teraz?

Moment wprowadzenia nowych przepisów nie jest przypadkowy. W ostatnich latach mieszkańcy New Jersey odczuli wyjątkowo dotkliwe podwyżki cen energii elektrycznej. W latach 2024–2025 stawki za prąd wzrosły w stanie o około 17 procent, co było jednym z najwyższych wyników w całym kraju. Średnia cena energii osiągnęła 23,23 centa za kilowatogodzinę, czyli niemal 30 procent więcej niż średnia krajowa.

Jednocześnie około 40 procent gospodarstw domowych w New Jersey stanowią osoby wynajmujące mieszkania lub mieszkające w budynkach wielorodzinnych. Dla tej grupy klasyczne instalacje dachowe pozostają praktycznie niedostępne.

Balkonowe panele mogą więc stać się pierwszą realną możliwością korzystania z własnej energii słonecznej bez konieczności posiadania domu.

Dodatkową zaletą jest mobilność całego systemu. W razie przeprowadzki właściciel może zdemontować urządzenie i zabrać je do nowego miejsca zamieszkania.

Mieszkańcy popierają nowe rozwiązanie

Pomysł cieszy się dużym poparciem społecznym. Badanie przeprowadzone w kwietniu przez Uniwersytet Fairleigh Dickinson wykazało, że blisko 80 procent mieszkańców New Jersey pozytywnie ocenia możliwość korzystania z paneli fotowoltaicznych podłączanych bezpośrednio do domowego gniazdka.

Autor projektu w Senacie, demokratyczny senator John McKeon, podkreślał podczas prac legislacyjnych, że ustawa nie ma charakteru politycznego. Jej głównym celem jest stworzenie mieszkańcom prostszego i tańszego sposobu na ograniczenie kosztów energii.

Nie obyło się bez wątpliwości

Choć projekt uzyskał jednogłośne poparcie legislatorów, nie zabrakło głosów krytycznych.

Część przedsiębiorstw energetycznych zwracała uwagę na potencjalne zagrożenia związane z bezpieczeństwem instalacji elektrycznych. Obawy dotyczyły m.in. ryzyka pożaru oraz możliwości przekazywania energii do sieci podczas prac serwisowych prowadzonych przez monterów.

Również niektóre organizacje zrzeszające właścicieli nieruchomości apelowały o stworzenie jasnych norm dotyczących montażu oraz wymagań technicznych dla takich urządzeń. Mniejsi właściciele budynków wskazywali natomiast na kwestie odpowiedzialności w przypadku ewentualnych awarii.

Doświadczenia z Europy uspokajają

Zwolennicy nowych przepisów podkreślają jednak, że podobne rozwiązania od lat funkcjonują z powodzeniem w Europie.

Przykładem są Niemcy, gdzie balkonowe instalacje fotowoltaiczne zdobyły ogromną popularność. Analiza przygotowana przez Lawrence Berkeley National Laboratory wskazuje, że nie odnotowano tam poważniejszych problemów związanych z bezpieczeństwem użytkowania takich systemów. To właśnie doświadczenia europejskie były jednym z najważniejszych argumentów przemawiających za przyjęciem nowych przepisów w New Jersey.

Co oznacza to dla mieszkańców?

Jeżeli gubernator podpisze ustawę, lokatorzy zyskają możliwość legalnego montażu paneli słonecznych o mocy do 1200 watów bez konieczności przechodzenia przez skomplikowane procedury administracyjne.

Choć taka instalacja nie wyeliminuje całkowicie rachunków za energię, może przynieść zauważalne oszczędności, zwłaszcza w stanie, w którym ceny prądu należą do najwyższych w całych Stanach Zjednoczonych.

Przed rozpoczęciem montażu warto jednak poczekać na podpis gubernatora oraz publikację szczegółowych przepisów wykonawczych. To one określą wymagania techniczne dla urządzeń oraz zasady ich bezpiecznego użytkowania.

New Jersey nie jest zresztą jedynym stanem poszukującym sposobów na obniżenie kosztów energii dla mieszkańców. Podobne inicjatywy pojawiają się również w Maryland, gdzie rozszerzono program pomocy energetycznej dla około 200 tysięcy gospodarstw domowych, oraz w Massachusetts, którego władze pracują nad kolejnymi rozwiązaniami mającymi zmniejszyć rachunki za prąd.

• Paczki Lotnicze i Morskie - do Polski i Europy

• Kontenery – z każdego miejsca w USA do każdego miejsca w Polsce

• Mienie Przesiedlenia

• Samochody, Motocykle, Łodzie

• Przesyłki Komercyjne

• PolamerSEND – paczki do Polski z każdego miejsca w USA

• Dolary do Polski – do odbioru w gotówce, na konto, nawet do domu

• Bilety Lotnicze i Wakacje All-Inclusive

• Kwiaty na każdy adres w

Ważne decyzje Sądu Najwyższego USA.

Końcówka kadencji przyniosła serię przełomowych wyroków

Kończąca się kadencja Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych zapisze się jako jedna z najbardziej intensywnych i jednocześnie najbardziej kontrowersyjnych w ostatnich latach. Choć największe zainteresowanie opinii publicznej wzbudziła sprawa dotycząca obywatelstwa nabywanego przez urodzenie, to nie była ona jedynym orzeczeniem, które może na długo wpłynąć na amerykańskie prawo.

W ciągu zaledwie kilku dni sędziowie rozstrzygnęli szereg spraw dotyczących funkcjonowania państwa i praw obywateli. Orzeczenia objęły m.in. udział osób transpłciowych w kobiecych zawodach sportowych, zakres uprawnień prezydenta wobec niezależnych agencji federalnych, ochronę prywatności w dobie nowych technologii oraz zasady liczenia głosów oddanych korespondencyjnie.

Zdaniem wielu ekspertów decyzje te pokazują coraz wyraźniejszy kierunek, w którym zmierza obecny skład Sądu Najwyższego – większy nacisk na kompetencje władz wykonawczych, szerszą autonomię poszczególnych stanów oraz ostrożniejsze interpretowanie federalnych gwarancji prawnych.

rzenie prawa.

Orzeczenie będzie miało znaczenie daleko wykraczające poza dwa stany będące stronami postępowania. Obecnie ponad dwadzieścia stanów posiada podobne przepisy regulujące udział osób transpłciowych w kobiecych dyscyplinach sportowych.

Większe uprawnienia dla prezydenta

Istotnym zwycięstwem zakończyła się również sprawa dotycząca zakresu władzy prezydenta nad niezależnymi agencjami federalnymi.

Sąd Najwyższy uznał, że prezydent może odwoływać członków większości takich instytucji bez konieczności wykazywania szczególnej przyczyny. Oznacza to dalsze osłabienie obowiązującego od ponad dziewięciu dekad precedensu, który znacząco ograniczał możliwość usuwania kierownictwa niezależnych organów przez administrację Białego Domu.

narusza konstytucyjną ochronę obywateli przed nieuzasadnionymi przeszukaniami i zajęciami. Wyrok jest postrzegany jako ważny krok w kierunku lepszej ochrony prywatności w erze cyfrowej, w której smartfony przechowują ogromne ilości informacji o codziennym życiu użytkowników.

Głosy korespondencyjne nadal będą liczone

Sąd wypowiedział się również w sprawie zasad głosowania korespondencyjnego.

Sędziowie pozostawili w mocy przepisy obowiązujące w części stanów, zgodnie z którymi głosy wysłane najpóźniej w dniu wyborów mogą zostać uwzględnione nawet wtedy, gdy dotrą do komisji wyborczych kilka dni później.

Sport kobiet i osoby transpłciowe

Jednym z najgłośniejszych wyroków było rozstrzygnięcie dotyczące udziału osób transpłciowych w kobiecych i dziewczęcych rozgrywkach sportowych.

Większością sześciu głosów do trzech Sąd Najwyższy uznał, że przepisy obowiązujące w Idaho i Zachodniej Wirginii są zgodne zarówno z Konstytucją Stanów Zjednoczonych, jak i federalną ustawą Title IX, która zakazuje dyskryminacji ze względu na płeć w placówkach edukacyjnych otrzymujących finansowanie federalne.

Przepisy tych stanów ograniczają możliwość udziału w kobiecych zawodach sportowych osobom urodzonym jako mężczyźni. W uzasadnieniu sędziowie podkreślili, że ustawodawcy mają prawo opierać regulacje sportowe na kryterium biologicznej płci, uznając je za uzasadnione z punktu widzenia uczciwej rywalizacji.

Sąd zaznaczył również, że rozstrzyganie indywidualnych sporów dotyczących przewagi fizycznej zawodników nie należy do roli wymiaru sprawiedliwości, lecz do organów odpowiedzialnych za two-

Jednocześnie sędziowie pozostawili wyjątek dotyczący Rady Gubernatorów Rezerwy Federalnej. W praktyce oznacza to utrzymanie szczególnej niezależności amerykańskiego banku centralnego, który nadal pozostaje w dużym stopniu odporny na bezpośrednie wpływy polityczne.

Eksperci zwracają uwagę, że decyzja może mieć długofalowe konsekwencje dla funkcjonowania administracji federalnej, ponieważ zwiększa wpływ prezydenta na instytucje odpowiedzialne za nadzór nad wieloma obszarami życia publicznego.

Sąd stanął po stronie prywatności

Jednym z mniej medialnych, ale bardzo ważnych wyroków była sprawa dotycząca tzw. geofence warrants, czyli nakazów pozwalających organom ścigania uzyskiwać dane lokalizacyjne wszystkich telefonów komórkowych znajdujących się w pobliżu miejsca popełnienia przestępstwa.

Technologia ta umożliwia służbom pozyskanie informacji o setkach, a niekiedy nawet tysiącach urządzeń znajdujących się w określonym miejscu i czasie, niezależnie od tego, czy ich właściciele mieli jakikolwiek związek z prowadzonym śledztwem.

Sąd Najwyższy uznał, że tak szeroko zakrojone pozyskiwanie danych

Decyzja kończy wieloletni spór prawny dotyczący interpretacji terminów wyborczych i oznacza utrzymanie dotychczasowych zasad obowiązujących w wielu stanach. Ma to szczególne znaczenie dla wyborców mieszkających na terenach oddalonych, członków sił zbrojnych oraz osób korzystających z głosowania korespondencyjnego.

Wspólny kierunek orzeczeń

Choć każda z omawianych spraw dotyczyła zupełnie innego obszaru prawa, wszystkie razem pokazują wyraźną filozofię działania obecnego Sądu Najwyższego.

W ostatnich latach sędziowie coraz częściej pozostawiają więcej kompetencji władzom stanowym oraz Kongresowi, jednocześnie ograniczając możliwość rozszerzającej interpretacji prawa federalnego. W wielu przypadkach wzmacniają także pozycję prezydenta jako szefa władzy wykonawczej.

Nie oznacza to jednak automatycznego poparcia dla działań administracji. Dobrym przykładem są wcześniejsze orzeczenia dotyczące ceł czy obywatelstwa przez urodzenie, w których Sąd ograniczył możliwości działania władzy wykonawczej.

To właśnie ta niejednoznaczność sprawia, że kończąca się kadencja Sądu Najwyższego jest uznawana przez konstytucjonalistów za jedną z najbardziej wpływowych w ostatnich latach. Jej skutki będą odczuwalne nie tylko w sądach, lecz także w polityce, administracji oraz codziennym życiu milionów Amerykanów.

Dermatolog

Profesor

Szef Pracowni Dermatologii Geriatrycznej, Kliniczny Profesor Dermatologii i Kliniczny Profesor Medycyny w Rutgers New Jersey Medical School

Członek Królewskiego Kolegium Medycznego

Autorka licznych publikacji naukowych z zakresu dermatologii 30 lat doświadczenia lekarskiego

Castle Connolly Top Doctors

• LECZENIE WSZYSTKICH CHORÓB SKÓRY

• ROZPOZNAWANIE NOWOTWORÓW

• BIOPSJE WYKONYWANE W GABINECIE

• USUWANIE ZNAMION, BRODAWEK I BLIZN

Tel: 973 472 5044 Mówimy po polsku

NASZ NOWY ADRES

60 Main Ave., Wallington, NJ 07057

CLIFTON-WALLINGTON MEDICAL GROUP

„Konta Trumpa” oficjalnie wystartowały.

Rząd przeznaczy 1000 dolarów dla dzieci urodzonych w latach 2025–2028

Podczas obchodów 250. rocznicy powstania Stanów Zjednoczonych administracja prezydenta Donalda Trumpa uruchomiła jeden z najbardziej nietypowych programów finansowych ostatnich lat. Mowa o inicjatywie „Trump Accounts” („Konta Trumpa”), która ma zachęcić najmłodszych Amerykanów do budowania oszczędności i inwestowania od pierwszych dni życia.

Najbardziej spektakularnym elementem programu jest jednorazowa wpłata w wysokości 1000 dolarów, którą rząd federalny przekaże na specjalne konto inwestycyjne każdego dziecka urodzonego w Stanach Zjednoczonych w latach 2025–2028. Według administracji jest to inwestycja nie tylko w przyszłość pojedynczych rodzin, ale także w rozwój całej amerykańskiej gospodarki.

Program z okazji 250-lecia Stanów Zjednoczonych

Departament Skarbu USA podkreśla, że uruchomienie programu nie jest przypadkowe. Inicjatywa została przygotowana jako jeden z elementów obchodów 250. rocznicy podpisania Deklaracji Niepodległości i ma symbolizować inwestowanie w przyszłe pokolenia Amerykanów. W oficjalnym komunikacie resort zaznaczył, że celem programu jest umożliwienie dzieciom uczestnictwa w rozwoju amerykańskiej gospodarki od pierwszego dnia życia.

Administracja przekonuje, że budowanie majątku powinno zaczynać się jak najwcześniej, a nawet stosunkowo niewielka kwota, pozostawiona na koncie przez kilkanaście lub kilkadziesiąt lat, może znacząco zwiększyć swoją wartość dzięki długoterminowemu inwestowaniu.

Jak działają „Konta Trumpa”?

Program opiera się na specjalnych rachunkach inwestycyjnych prowadzonych na rzecz dzieci i mło-

dzieży.

Konto może zostać założone dla każdej osoby, która nie ukończyła 18. roku życia i posiada numer Social Security. Jednak największe korzyści przewidziano dla dzieci urodzonych na terenie Stanów Zjednoczonych między 1 stycznia 2025 roku a 31 grudnia 2028 roku.

To właśnie one otrzymają od rządu federalnego jednorazową wpłatę w wysokości 1000 dolarów.

Środki nie będą mogły zostać wypłacone od razu. Pozostaną na rachunku do momentu osiągnięcia pełnoletności przez właściciela konta. Po ukończeniu 18 lat pieniądze będzie można przeznaczyć na określone cele, między innymi:

ƒ opłacenie studiów lub innych form edukacji,

ƒ zakup pierwszego domu,

ƒ rozpoczęcie działalności gospodarczej,

ƒ inne inwestycje związane z budowaniem przyszłości finansowej.

Program ma więc charakter długoterminowy i nie jest formą jednorazowej pomocy socjalnej, lecz narzędziem wspierającym tworzenie kapitału.

Siła procentu składanego

Twórcy programu podkreślają, że jego największą zaletą jest czas.

Kwota 1000 dolarów może wydawać się niewielka, jednak inwestowana przez kilkanaście lub kilkadziesiąt lat ma szansę znacznie zwiększyć swoją wartość. Jeśli rodzice lub inni członkowie rodziny będą dodatkowo wpłacać środki na konto, końcowy kapitał może być wielokrotnie wyższy.

Ekonomiści od lat zwracają uwagę, że właśnie procent składany jest jednym z najważniejszych mechanizmów budowania majątku. Nawet niewielkie, ale regularnie inwestowane kwoty mogą po

wielu latach zamienić się w znaczące oszczędności.

To właśnie ten argument najczęściej podkreślają zwolennicy programu.

Donald Trump: „To szansa na lepszy start”

Prezydent Donald Trump wielokrotnie mówił o projekcie jako o inwestycji w przyszłość młodych Amerykanów.

W wywiadzie dla CNBC stwierdził, że dziecko, które rozpoczyna życie bez żadnych oszczędności, może dzięki wieloletniemu inwestowaniu wejść w dorosłość z kapitałem liczonym nawet w setkach tysięcy dolarów.

Choć taka prognoza zakłada bardzo korzystne wyniki inwestycyjne oraz dodatkowe wpłaty dokonywane przez rodzinę, administracja przekonuje, że program ma przede wszystkim zachęcać społeczeństwo do długoterminowego oszczędzania, a nie jedynie oferować jednorazowe świadczenie.

Miliony założonych kont

Zainteresowanie nową inicjatywą okazało się bardzo duże.

Departament Skarbu poinformował, że od uruchomienia programu otwarto już ponad 6 milionów „Kont Trumpa”. Spośród nich około 1,4 miliona należy do dzieci spełniających warunki otrzymania rządowej wpłaty w wysokości 1000 dolarów.

Administracja spodziewa się, że liczba ta będzie szybko rosła wraz z narodzinami kolejnych dzieci objętych programem.

Firmy również chcą wspierać oszczędzanie

Do programu zaczyna dołączać także sektor prywatny.

Jak poinformował Departament Skarbu, ponad 50 amerykańskich przedsiębiorstw zadeklarowało gotowość przekazywania dodatkowych środków na konta dzieci swoich pracowników.

Dzięki temu niektóre rodziny mogą otrzymać nie tylko wpłatę od rządu federalnego, ale również dodatkowe wsparcie finansowe od pracodawcy. Administracja liczy, że podobnych firm będzie przybywać, co jeszcze bardziej zwiększy atrakcyjność programu.

Nie brakuje pytań

Choć inicjatywa spotkała się z dużym zainteresowaniem, pojawiają się także pytania dotyczące jej długoterminowego funkcjonowania.

Eksperci zwracają uwagę, że ostateczna wartość zgromadzonych środków będzie zależała od sytuacji na rynkach finansowych, ponieważ konta mają charakter inwestycyjny. Oznacza to, że ich wartość może zarówno rosnąć, jak i okresowo spadać.

Dyskusje dotyczą również kosztów programu dla budżetu federalnego oraz tego, czy podobne rozwiązanie powinno obejmować wszystkie dzieci mieszkające w Stanach Zjednoczonych, czy wyłącznie osoby urodzone na terenie USA w określonym przedziale czasowym. Administracja odpowiada, że program należy traktować jako długoterminową inwestycję w kapitał ludzki i rozwój gospodarczy kraju.

Inwestowanie od najmłodszych lat

„Konta Trumpa” wpisują się w coraz popularniejszy trend promowania edukacji finansowej już od dzieciństwa. Coraz więcej ekonomistów podkreśla, że umiejętność oszczędzania i inwestowania jest dziś równie ważna jak tradycyjna edukacja.

Dzięki nowemu programowi miliony dzieci otrzymają pierwszy kapitał jeszcze przed ukończeniem pierwszego roku życia. To, jaką wartość będą miały zgromadzone środki za kilkanaście lub kilkadziesiąt lat, zależeć będzie od wyników inwestycji oraz ewentualnych dodatkowych wpłat rodziny. Jedno jest jednak pewne – program „Konta Trumpa” już teraz stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów polityki gospodarczej administracji Donalda Trumpa. Zwolennicy widzą w nim szansę na budowanie majątku przyszłych pokoleń, przeciwnicy podchodzą do niego z większą ostrożnością, wskazując na koszty i niepewność związaną z inwestowaniem. Niezależnie od ocen, inicjatywa może mieć wpływ na sposób, w jaki kolejne pokolenia Amerykanów będą myśleć o oszczędzaniu, inwestowaniu i planowaniu swojej finansowej przyszłości.

AI ogłosiła śmierć

one żadnego potwierdzenia w rzeczywistości.

Reddit odgrywa coraz większą rolę

Jeszcze kilka lat temu podobna historia mogłaby wydawać się scenariuszem filmu science fiction. Dziś jest kolejnym przykładem pokazującym, że sztuczna inteligencja, mimo ogromnych możliwości, nadal potrafi popełniać bardzo poważne błędy. Tym razem ich ofiarą padł prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump, którego jedna z internetowych wyszukiwarek… błędnie uznała za zmarłego.

Fałszywa informacja pojawiła się w automatycznie generowanym podsumowaniu wyszukiwarki DuckDuckGo. Według wygenerowanego przez sztuczną inteligencję opisu Donald Trump miał umrzeć 7 czerwca po rzekomym ugryzieniu przez wiceprezydenta J.D. Vance’a, które miało doprowadzić do zakażenia wścieklizną. Historia była całkowicie zmyślona, jednak przez pewien czas mogła zostać odczytana przez osoby korzystające z wyszukiwarki.

Choć informacja szybko została usunięta, zdarzenie ponownie zwróciło uwagę na problem wiarygodności odpowiedzi tworzonych przez modele sztucznej inteligencji.

Skąd wzięła się nieprawdziwa informacja?

Według specjalistów zajmujących się analizą działania modeli AI, najbardziej prawdopodobnym źródłem fałszywej wiadomości były wpisy opublikowane w serwisie Reddit.

Reddit to jedna z największych platform społecznościowych na świecie. Składa się z tysięcy tematycznych

forów, na których użytkownicy publikują wiadomości, zdjęcia, filmy oraz komentarze dotyczące praktycznie każdego zagadnienia – od nauki i technologii po politykę i rozrywkę.

To właśnie na jednym z takich forów grupa internautów miała celowo rozpowszechniać fikcyjną historię o śmierci Donalda Trumpa. Żart szybko zaczął być powielany przez kolejnych użytkowników, a następnie został błędnie uznany przez sztuczną inteligencję za wiarygodną informację.

W efekcie nieprawdziwa treść trafiła do automatycznie wygenerowanego podsumowania w wyszukiwarce DuckDuckGo.

AI nie zawsze odróżnia żart od faktów

Eksperci od dawna ostrzegają, że współczesne modele sztucznej inteligencji nie „rozumieją” informacji w taki sposób jak człowiek. Zamiast samodzielnie oceniać prawdziwość wiadomości, analizują ogromne ilości tekstów dostępnych w internecie i na ich podstawie przewidują najbardziej prawdopodobną odpowiedź.

Problem pojawia się wtedy, gdy w sieci zaczyna krążyć duża liczba identycznych lub bardzo podobnych wpisów zawierających fałszywe informacje. Algorytm może błędnie uznać, że skoro dana treść występuje w wielu miejscach, jest wiarygodna.

Takie sytuacje określane są mianem „halucynacji AI” – zjawiska, w którym model generuje informacje brzmiące przekonująco, choć nie mają

zawarł również z OpenAI. Dzięki temu modele językowe mogą wykorzystywać publiczne dyskusje jako jedno ze źródeł wiedzy podczas tworzenia odpowiedzi.

Choć współpraca ta ma poprawiać jakość działania systemów AI, jednocześnie zwiększa ryzyko, że fałszywe lub zmanipulowane informacje publikowane przez użytkowników będą miały wpływ na odpowiedzi generowane przez algorytmy.

Problem, który dotyczy całej branży

Przypadek dotyczący Donalda Trumpa nie jest odosobniony.

Specjaliści zajmujący się analizą wyszukiwarek internetowych zwracają uwagę, że Reddit stał się jednym z najczęściej wykorzystywanych źródeł informacji przez nowoczesne systemy sztucznej inteligencji.

Powodem jest ogromna liczba codziennie publikowanych wpisów oraz aktywność milionów użytkowników z całego świata. Na platformie można znaleźć odpowiedzi na pytania dotyczące niemal każdej dziedziny życia, dlatego algorytmy często traktują ją jako cenne źródło wiedzy.

Jednocześnie Reddit nie jest serwisem redagowanym przez zawodowych dziennikarzy. Treści publikowane są przez użytkowników, co oznacza, że obok wartościowych informacji pojawiają się również plotki, opinie, satyra, a także celowo rozpowszechniana dezinformacja.

Właśnie dlatego eksperci podkreślają, że informacje pochodzące z tego typu serwisów zawsze powinny być weryfikowane w kilku niezależnych źródłach.

Współpraca z gigantami sztucznej inteligencji

Znaczenie Reddita dla rozwoju sztucznej inteligencji dodatkowo wzrosło w ostatnich latach.

W lutym 2024 roku platforma podpisała wielomilionową umowę z Google, która umożliwiła wykorzystywanie publicznych wpisów użytkowników do trenowania modeli AI oraz rozwijania funkcji wyszukiwania opartych na sztucznej inteligencji.

Podobne porozumienie Reddit

W ostatnich miesiącach podobne błędy zdarzały się również innym systemom sztucznej inteligencji wykorzystywanym przez wyszukiwarki internetowe i chatboty. AI potrafiła między innymi błędnie przedstawiać wyniki badań naukowych, przypisywać ludziom wypowiedzi, których nigdy nie wygłosili, podawać nieistniejące przepisy prawa czy tworzyć fikcyjne cytaty i źródła.

Firmy rozwijające modele AI regularnie udoskonalają mechanizmy sprawdzania informacji, jednak same przyznają, że całkowite wyeliminowanie podobnych błędów nie jest obecnie możliwe.

Eksperci apelują o ostrożność

Incydent z fałszywą informacją o śmierci Donalda Trumpa pokazuje, że odpowiedzi generowane przez sztuczną inteligencję nie powinny być traktowane jako nieomylne źródło wiedzy.

Coraz więcej specjalistów zaleca, aby w przypadku informacji dotyczących polityki, zdrowia, finansów czy prawa zawsze sięgać również do oficjalnych komunikatów oraz wiarygodnych mediów. Dotyczy to szczególnie wiadomości sensacyjnych lub zaskakujących, które bardzo szybko rozchodzą się w internecie.

Rozwój sztucznej inteligencji niewątpliwie zmienia sposób wyszukiwania informacji i korzystania z internetu. Jednocześnie wydarzenia takie jak to przypominają, że nawet najbardziej zaawansowane algorytmy nadal mogą zostać wprowadzone w błąd przez dezinformację rozpowszechnianą w sieci. Ostateczna odpowiedzialność za ocenę wiarygodności informacji wciąż pozostaje po stronie użytkownika.

Nasza specjalność to:

❖ Blacharstwo i lakiernictwo

❖ Kompleksowe naprawy powypadkowe samochodów wszystkich marek

❖ Współpraca ze wszystkimi firmami ubezpieczeniowymi

❖ Wysoka jakość usług i dobra cena

Pomagamy w rozmowach z firmami ubezpieczeniowymi

Nowoczesne okna to inwestycja na dziesięciolecia

O tym, dlaczego nie warto kierować się wyłącznie ceną i jak wybrać okna, które będą służyć przez lata, rozmawiamy z Bogdanem Wawrzaszkiem, prezesem PlastiXal LLC USA.

Redakcja PLUS: Panie Bogdanie, wiele osób budujących lub remontujących dom zastanawia się, czy warto inwestować w droższe okna. Czy rzeczywiście różnica jest aż tak odczuwalna?

Bogdan Wawrzaszek: Zdecydowanie tak. Okna są jednym z tych elementów domu, które kupujemy raz na kilkadziesiąt lat. To nie jest wyposażenie, które łatwo wymienić za kilka sezonów. Dlatego zawsze powtarzam klientom, że okna należy traktować jako inwestycję, a nie wydatek.

Ich jakość wpływa nie tylko na wygląd budynku, ale przede wszystkim na komfort codziennego życia. Dobre okna pomagają utrzymać odpowiednią temperaturę wewnątrz domu, chronią przed hałasem z zewnątrz, zwiększają bezpieczeństwo, a jednocześnie pozwalają ograniczyć rachunki za ogrzewanie i klimatyzację. W praktyce oznacza to, że wyższy koszt zakupu zwraca się przez kolejne lata w postaci niższych kosztów eksploatacji domu.

Redakcja PLUS: Jak bardzo technologia okienna zmieniła się w ostatnich latach?

Bogdan Wawrzaszek: Zmieniła się ogromnie. Jeszcze kilkanaście lat temu większość domów wyposażano w okna dwuszybowe i był to standard. Dzisiaj sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

Nowoczesne okna są projektowane z myślą o energooszczędności. Stosuje się pakiety trzyszybowe,

ciepłe ramki dystansowe, zaawansowane profile wielokomorowe oraz szyby pokryte specjalnymi powłokami niskoemisyjnymi.

Takie rozwiązania sprawiają, że zimą ciepło pozostaje wewnątrz budynku, natomiast latem ograniczane jest nagrzewanie pomieszczeń przez promienie słoneczne. Dzięki temu dom staje się bardziej komfortowy przez cały rok.

Redakcja PLUS: Dlaczego właśnie trzy szyby stały się obecnie standardem?

Bogdan Wawrzaszek: Ponieważ znacząco poprawiają izolacyjność cieplną budynku. Pomiędzy szybami znajduje się gaz szlachetny – najczęściej argon lub krypton – który ogranicza przenikanie ciepła.

W porównaniu ze starszymi oknami dwuszybowymi nowoczesne pakiety trzyszybowe mogą zmniejszyć straty energii nawet o 20–30 procent. To oznacza nie tylko niższe rachunki za ogrzewanie, ale również większy komfort przebywania w pobliżu okien. Każdy zna uczucie chłodu bijącego od starych szyb zimą. W nowoczesnych systemach praktycznie ono nie występuje.

Redakcja PLUS: Wspomniał Pan o współczynniku Uw. Dlaczego jest on tak ważny?

Bogdan Wawrzaszek: To jeden z najważniejszych parametrów, na który powinien zwrócić uwagę każdy inwestor. Współczynnik Uw określa ilość ciepła przenikającego przez całe okno. Im niższa wartość, tym lepsza izolacyjność. Dzisiaj najwyższej klasy okna osiągają współczynnik nawet poniżej 0,8 W/m²K, co jeszcze kilkanaście lat temu było praktycznie nieosiągalne.

Warto jednak pamiętać, że nie należy patrzeć wyłącznie na parametry samej szyby. Liczy się cały produkt. Redakcja PLUS: Czyli sama szyba nie wystarczy?

Bogdan Wawrzaszek: Dokładnie. Często spotykam klientów, którzy pytają wyłącznie o liczbę szyb. To trochę tak, jakby kupować samochód tylko dlatego, że ma mocny silnik, nie

zwracając uwagi na hamulce czy zawieszenie.

Na jakość okna składa się wiele elementów:

ƒ profil,

ƒ uszczelki,

ƒ okucia,

ƒ szyby,

ƒ ramki dystansowe,

ƒ sposób montażu.

Dopiero ich odpowiednie połączenie gwarantuje szczelność oraz długoletnią bezawaryjną pracę.

Redakcja PLUS: Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, jak ważny jest sam montaż.

Bogdan Wawrzaszek: To prawda. Można kupić najlepsze okna na świecie, ale jeśli zostaną źle zamontowane, ich parametry praktycznie przestają mieć znaczenie. Nieszczelności powodują ucieczkę ciepła, pojawianie się wilgoci, a czasem nawet rozwój pleśni.

Dlatego równie ważny jak sam produkt jest profesjonalny montaż wykonany zgodnie z zaleceniami producenta.

Redakcja PLUS: Jakie błędy najczęściej popełniają inwestorzy?

Bogdan Wawrzaszek: Najczęściej kierują się wyłącznie ceną. To zrozumiałe, ponieważ budowa domu wiąże się z ogromnymi wydatkami. Jednak różnica kilku czy kilkunastu procent w cenie okien rozkłada się później na 30 czy nawet 40 lat użytkowania.

Drugim błędem jest wybór okien wyłącznie na podstawie wyglądu. Nowoczesne systemy mogą wyglądać bardzo podobnie, ale ich parametry techniczne potrafią się diametralnie różnić.

Redakcja PLUS: Klienci często pytają o wybór pomiędzy oknami uPVC i aluminiowymi. Jakie są najważniejsze różnice?

Bogdan Wawrzaszek: Systemy uPVC są obecnie najczęściej wybierane do domów jednorodzinnych. Zapewniają doskonałą izolacyjność cieplną, są trwałe, łatwe w utrzymaniu i bardzo korzystne cenowo.

Natomiast aluminium daje architektom znacznie większe możliwości. Pozwala projektować ogromne przeszklenia, panoramiczne okna, bardzo wąskie profile czy narożniki bez widocznych słupków. Dlatego jest niezwykle popularne w nowoczesnych rezydencjach oraz budynkach komercyjnych.

Redakcja PLUS: Coraz więcej

mówi się również o europejskich oknach. Dlaczego zdobywają rynek amerykański?

Bogdan Wawrzaszek: Europejskie systemy od wielu lat wyznaczają światowe standardy. Są projektowane zgodnie z bardzo rygorystycznymi normami dotyczącymi energooszczędności i jakości wykonania. Klienci doceniają przede wszystkim precyzję produkcji, nowoczesny design oraz możliwość wykonywania bardzo indywidualnych projektów. W Stanach Zjednoczonych obserwujemy coraz większe zainteresowanie właśnie takimi rozwiązaniami.

Redakcja PLUS: Jakie trendy dominują obecnie w nowoczesnym budownictwie?

Bogdan Wawrzaszek: Przede wszystkim duże przeszklenia. Klienci chcą mieć więcej światła, większy kontakt z ogrodem i nowoczesną architekturę. Coraz popularniejsze stają się okna od podłogi do sufitu, drzwi przesuwne typu lift & slide, ukryte ramy oraz bardzo smukłe profile aluminiowe. Jednocześnie wszystkie te rozwiązania muszą zachować najwyższe parametry termoizolacyjne.

Redakcja PLUS: Czy nowoczesne okna wpływają również na bezpieczeństwo?

Bogdan Wawrzaszek: Oczywiście. Nowoczesne okucia antywłamaniowe, szyby bezpieczne, wielopunktowe systemy ryglowania oraz odpowiednie profile znacznie utrudniają włamanie. Coraz częściej klienci decydują się również na szyby laminowane, które po rozbiciu pozostają w ramie, zwiększając bezpieczeństwo domowników.

Redakcja PLUS: Jaką radę dałby Pan osobom planującym zakup nowych okien?

Bogdan Wawrzaszek: Przede wszystkim warto patrzeć szerzej niż tylko na cenę. Dobre okna będą służyły przez wiele lat, dlatego należy zwrócić uwagę na parametry techniczne, jakość wykonania, doświadczenie producenta oraz profesjonalny montaż. Jeżeli podejdziemy do tego rozsądnie, inwestycja będzie procentowała każdego dnia – niższymi rachunkami, większym komfortem i spokojem przez długie lata.

Redakcja PLUS: Dziękujemy za rozmowę.

Bogdan Wawrzaszek: Dziękuję serdecznie i życzę wszystkim czytelnikom trafnych decyzji podczas budowy lub modernizacji swoich domów.

Sycylia

Eureka Sycylia, czyli wizyta w Syrakuzach. Sobota, 9 maja.

Syrakuzy to miasto na jońskim wybrzeżu Sycylii we Włoszech, znane ze swoich starożytnych ruin. Archeologiczny Park Neapolis obejmuje Rzymski Amfiteatr, Teatr Grecki oraz skalne zjawisko zwane Orecchio di Dionisio. Miasto powstało jako antyczna kolonia greckich Dorów w 734 p.n.e. na miejscu wcześniejszej osady, a pierwsze ślady osadnictwa greckiego na tym terenie pochodzą jeszcze z XIV w. p.n.e. Początkowo miasto zajmowało tylko przybrzeżną wysepkę Ortygię, ale po zbudowaniu kamiennej grobli Syrakuzy zaczęły rozrastać się szybko na lądzie stałym, gdzie założono agorę, a około 560 - 550 p.n.e. wzniesiono świątynię poświęconą Zeusowi. Od V wieku p.n.e. Syrakuzy były uważane za najpiękniejsze i najbogatsze, z pewnością też najludniejsze miasto wyspy (około 200 tysięcy mieszkańców), posiadające porty, które aż do czasów rzymskich zapewniały panowanie miasta nad wschodnią częścią Sycylii.     Syrakuzy mogą więc poszczycić się historią liczącą tysiące lat; zaliczane do największych metropolii epoki klasycznej, rywalizowały z Atenami pod względem potęgi i splendoru. Grecy przybyli tu z odległego o 600 km Koryntu w poszukiwaniu ziemi uprawnej, której w Helladzie coraz bardziej brakowało w miarę wzrostu liczby ludności.

Znaleźli niewielką wysepkę Ortygia tuż przy brzegu, gdzie znajdowało się potężne źródło zdatnej do picia wody, co wraz z osłoniętym od wiatru i fal doskonałym miejscem na port zadecydowało o jakże słusznym wyborze miejsca pod przyszłe miasto.    Syrakuzy to miejsce narodzin matematyka Archimedesa, kierującego obroną podczas rzymskiego oblężenia w 212 r. pne - sceny wyjątkowo realistycznie (no może z wyjątkiem samolotu) i ciekawie ukazane w końcowej części filmu „Indiana Jones and the Dial of Destiny“ z 2023 roku, szczerze polecam!

Syrakuzy stały się stolicą Cesarstwa Bizantyjskiego, za panowania Konstansa II i przez wieki całe służyły jako stolica Sycylii, aż do muzułmańskiej inwazji w 878 roku prowadzącej do upadku miasta na rzecz Palermo. Po odzyskaniu wyspy przez chrześcijan, Syrakuzy stały się normańskim hrabstwem w obrębie Królestwa Sycylii.    I oto dzisiaj, wczesnym popołudniem wjeżdżamy do centrum Syrakuz, zaczynając zwiedzanie od wspomnianego Parku Archeologicznego. Oglądamy świetnie zachowany rzymski amfiteatr oraz jego pierwowzór - Teatr Grecki, stworzony setki lat wcześniej, jeszcze zanim powstało Cesarstwo Rzymskie! Tuż obok znajdują się antyczne kamieniołomy, skąd

na potrzeby budownictwa wydobywano wapienne bloki. Sposób pozyskiwania tego materiału był wyjątkowy, gdyż robotnicy drążyli wgłąb pozostawiając strop jako zwietrzałą skałę gorszej jakości, tworząc de facto ogromną jaskinię - dla mnie osobiście (jako geologa z wykształcenia) jest to najwyższej klasy dzieło antycznego rzemiosła. Nie bez powodu tutaj właśnie, z racji niespotykanej malowniczości, rozgrywały się końcowe sceny ostatniego Indiany Jonesa, z jego wstąpieniem do wspomnianego już na wstępie Ucha Dionizosa - wapiennej jaskini o wejściu w kształcie ludzkiego ucha. Ciekawostka - tą trafiającą do wyobraźni nazwę wymyślił sam Michał Anioł Caravaggio, którego malarskie arcydzieła mogliśmy podziwiać jeszcze tydzień temu w konkatedrze św.Jana w Valetta na Malcie!   Z archeologicznego „raju,“ przechodzimy mostem na wysepkę Ortygia, żeby ujrzeć pozostałe, fantastyczne budowle, jakie słusznie przyczyniły się do nadania Syrakuzom (w 2005) miana zabytku Światowego Dziedzictwa UNESCO! Ciąg dalszy za tydzień…    Tekst i zdjęcia: Andrzej Kulka Autor jest zawodowym przewodnikiem i właścicielem chicagowskiego biura podróży EXOTICA TRAVEL, organizującego wycieczki po całym świecie. Bliższe informacje i rezerwacje: EXOTICA TRAVEL, tel. (773) 237 7788, strona internetowa: https://andrzejkulka.com/ upcoming-trips/

Wejście do jaskini zwane Uchem Dionizosa.

Pomnik Archimedesa.

• kuchnie • łazienki • wykończenia piwnic i poddaszy • tarasy • malowanie • wymiana

okien i drzwi • płytki

• podłogi • „złota rączka” - handyman

• i wiele innych

●

POŁUDNIE AFRYKI - 10 dni: 31 października - 9 listopada

NEPAL, INDIE - 14 dni: 22 listopada - 7 grudnia

AUSTRALIA, SYLWESTER 2026/2027

- 12 dni: 27 grudnia - 7 stycznia

NIKARAGUA (KOSTARYKA) - 7 dni: 3 stycznia

NOWA ZELANDIA - 12 dni: 5 - 17 stycznia

WIETNAM, LAOS, KAMBODŻA

- 16 dni: 23 stycznia - 7 lutego

PATAGONIA; ARGENTYNA, CHILE (hike)

- 16 dni; 18 lutego 2027

JAPONIA 2027 - 8 dni: 30 marca, 6 kwietnia

PERU - 12 dni: 17 kwietnia 2027, 9 października 2027

MALTA, SYCYLIA, (TUNEZJA) - 12 dni: 17 - 28 kwietnia 2027

ALASKA ULTIMA

- 9 dni: 11, 20 czerwca, 16 lipca 11, 20, 30 sierpnia

ARGENTYNA, BRAZYLIA, URUGWAJ - 12 dni: 13 lutego 2027

Bilety lotnicze, indywidualne pakiety APPLE VACATIONS: CANCUN – HAWAJE –PUNTA CANA – PUERTO VALLARTA – DOMINIKANA – JAMAJKA

Teatr Grecki.
Świątynia Zeusa.
Rzymski amfiteatr.
Antyczny kamieniołom Greków.

@

W parku siedzi młoda para.

- Czy byłaby pani bardzo oburzona gdybym panią pocałował?

- Oczywiście! Broniłabym się z całych sił! Tylko, że jestem bardzo słaba.

@

- Moja stara ciągle mnie o coś pyta! - Kochany, ja to dopiero mam przechlapane: moja pyta, sama sobie odpowiada, a później mnie rypie, że nie mam racji...

@- Halo, dzień dobry, pańska żona przyjechała do naszego warsztatu... - Wiem, zapłacę za remont auta.Wiem, ale kto zapłaci za remont warsztatu?!

@

Wracałem sobie z imprezy, noc późna. Doganiam powoli jakąś dziewczynę. Ona przyspiesza. Ja też. Ona zaczęła biec. Ja też. Ona przyspieszyła. Ja też. Ona zaczęła krzyczeć. Ja też. Do tej pory nie wiem, przed czym uciekaliśmy.

@Kobieta jest jak szewc. Nawet z kozaka zrobi pantofla.

Jasio wraca zapłakany ze szkoły: - Co się stało, synku? - Spóźniłem się na zakończenie roku szkolnego i zostało dla mnie najgorsze świadectwo...

ćwiartka może być większa od połówki? - To niech pani porówna ćwiartkę słonia i połówkę myszy.

@- Doktorze, jak poszła operacja?

- Jeszcze nijak, no, ale skoro pan już nie śpi, to potrzymaj pan ten zacisk.

@- W tym roku żona sama zajęła się grzybami. Nazbierała. Poczyściła. Zrobiła w marynacie i porozsyłała do rodziny. - I co na to rodzina. Smakowały? - Nie mamy już rodziny...

@

Pani od matematyki pyta Jasia: - Skąd ci przyszło do głowy, że

WYCIECZKI WYCIECZKI

Busem z Polskim przewodnikiem

Wycieczki dla osób "solo", par i rodzin

Kanada – 7 dni, od 20 września i od 20 października

Wycieczki dookoła USA – 16 dni od 29 sierpnia i 17 dni od 2 października

Nowy Orlean/Teksas 13 – 12 listopada

Floryda Sylwestrowa w grudniu, 9 i 10 dni

Ponadto: Waszyngton/Capitol, Jaskinie, Niagara, Amisze, Acadia i inne

Bardzo pobożny biznesmen co tydzień wychodząc z kościoła dawał żebrakowi 10 zł, i tak przez

kilka lat. Pewnej niedzieli biznesmen daje żebrakowi tylko 5 zł. Ten oburzony pyta:

- Ej, czego tylko 5 zł, zawsze było 10 zł?

Na to biznesmen:

- W tym roku posłałem syna na studia...

Na to żebrak:

- No dobrze, ale dlaczego na mój koszt?

@Mąż przychodzi niespodziewanie do domu. Patrzy - a na balkonie na wpół rozebrany mężczyzna.

- Jak pan się tutaj znalazł?

- Skakałem ze spadochronem, zaczepiłem o pański balkon.

- No dobra, niech pan wejdzie do środka, napijemy się herbaty.

- A nie jest pan zdziwiony?

- Mnie, panie, już nic nie zdziwi. Wczoraj u nas w łazience jeden geolog ropy poszukiwał....

TEMPERATURA, ŻAR

I SEKRETY IDEALNEGO GRILLOWANIA

Wielu początkujących miłośników grillowania popełnia ten sam błąd – skupia się na wyborze mięsa, marynaty czy sosów, zapominając o tym, że sukces zaczyna się znacznie wcześniej. Nawet najlepszy kawałek wołowiny czy najwyższej jakości karkówka nie będą smakować dobrze, jeśli ruszt nie będzie odpowiednio przygotowany, a temperatura źle dobrana.

Profesjonalni kucharze często powtarzają, że grillowanie to nie walka z ogniem, lecz umiejętność panowania nad nim. Ogień jest jedynie środkiem do celu – najważniejszy jest żar i odpowiednia temperatura. To właśnie one decydują o tym, czy mięso będzie soczyste, chrupiące z zewnątrz i delikatne w środku.

Ogień piecze tylko na początku

To jedna z najważniejszych zasad grillowania. Mięsa nigdy nie należy układać nad wysokimi płomieniami. Płomienie spalają powierzchnię potrawy, podczas gdy środek pozostaje surowy.

Idealny moment na rozpoczęcie grillowania następuje wtedy, gdy: płomienie już zgasły, węgiel pokrył się cienką warstwą jasnoszarego popiołu, żar świeci równomiernie na czerwono.

To znak, że temperatura jest stabilna i gotowa do pracy.

Węgiel czy brykiet –kiedy używać którego?

Oba rodzaje paliwa mają swoje zastosowanie.

Węgiel drzewny

ƒ szybko się rozpala,

ƒ osiąga bardzo wysoką temperaturę,

ƒ idealny do burgerów, kiełbas, steków i szaszłyków,

ƒ spala się szybciej.

Brykiet

ƒ rozpala się dłużej, ƒ utrzymuje temperaturę nawet przez kilka godzin,

ƒ doskonale sprawdza się przy większych kawałkach mięsa,

ƒ zapewnia bardziej równomierny żar.

Jeśli planujemy grillować przez kilka godzin, brykiet będzie zdecydowanie lepszym wyborem.

Zapomnij o benzynie i spirytusie

Choć może wydawać się to oczywiste, każdego roku dochodzi do wielu wypadków spowodowanych używaniem łatwopalnych cieczy do rozpalania grilla.

Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest komin do rozpalania. Wystarczy wsypać do niego węgiel lub brykiet, podłożyć pod spód kostki rozpałkowe albo papier i po kilkunastu minutach przesypać rozżarzony opał do grilla.

To szybkie, bezpieczne i nie wpływa na smak potraw.

Jak sprawdzić temperaturę bez termometru?

Doświadczeni grillmasterzy od lat stosują prostą metodę dłoni.

Umieść dłoń około 12–15 centymetrów nad rusztem.

Jeżeli wytrzymasz:

2 sekundy  – temperatura jest bardzo wysoka (około 300–350°C),

4 sekundy  – wysoka (230–280°C),

6 sekund  – średnia (180–220°C),

8 sekund lub dłużej  – niska (120–170°C).

To prosty sposób, który pozwala szybko ocenić warunki grillowania.

Trzy strefy grillowania

Profesjonaliści niemal nigdy nie rozsypują węgla równomiernie po całym grillu. Tworzą trzy strefy.

Strefa gorąca - Najwięcej żaru. Idealna do steków, burgerów, kiełbas, szaszłyków.

Strefa średnia - Mniej żaru. Dobra do kurczaka, warzyw, ryb, owoców.

Strefa pośrednia - Bez żaru pod rusztem. Służy do większych kawałków mięsa, żeberek, pieczeni, dopiekania potraw. Dzięki temu unikniemy przypalania i łatwiej utrzymamy odpowiednią temperaturę.

Kiedy odwracać mięso?

Jednym z największych błędów jest ciągłe przewracanie mięsa. Profesjonaliści zwykle robią to tylko raz.

Dlaczego?

Po kilku minutach mięso samo odkleja się od rusztu. Jeśli próbujemy oderwać je wcześniej, zrywamy przypieczoną warstwę i tracimy soki. Najlepiej uzbroić się w cierpliwość.

Szczypce zamiast widelca

Nigdy nie nakłuwaj mięsa widelcem. Każde przebicie powoduje wypływanie soków, które odpowiadają za soczystość. Do obracania najlepiej używać szczypiec, łopatki oraz specjalnych łopatek do ryb.

Kiedy smarować mięso sosem?

To zależy od rodzaju sosu. Jeżeli zawiera dużo cukru (np. klasyczny sos BBQ), należy nakładać go dopiero pod koniec grillowania.

Cukier bardzo szybko się karmelizuje i może się przypalić, pozostawiając gorzki smak.

Nie dociskaj burgerów

To jeden z najczęściej popełnianych błędów. Dociskając burger łopatką, wyciskamy z niego tłuszcz i soki.

Efekt? Suchy kotlet zamiast soczystego burgera. Mięso powinno grillować się spokojnie, bez naciskania.

Mięso musi odpocząć

Po zdjęciu z rusztu wiele osób od razu kroi steki czy karkówkę. To błąd.

Podczas grillowania soki przemieszczają się do środka mięsa. Jeżeli pokroimy je natychmiast, wypłyną na talerz.

Wystarczy odczekać:

ƒ steki – około 5 minut,

ƒ kurczak – 5–8 minut,

ƒ większe pieczenie – nawet 15–20 minut.

Mięso stanie się znacznie bardziej soczyste.

Czy drewno poprawia smak?

Tak. Coraz więcej osób używa kawałków drewna lub zrębków do aromatyzowania potraw.

Najpopularniejsze gatunki:

ƒ Jabłoń – delikatny, lekko słodki aromat.

ƒ Wiśnia – świetna do drobiu.

ƒ Dąb – intensywny smak wołowiny.

ƒ Hikora – klasyka amerykańskiego BBQ.

ƒ Klon – doskonały do wieprzowiny.

Zrębki należy wcześniej namoczyć przez około 30 minut i umieścić na żarze lub w specjalnym pojemniku do wędzenia.

Î Złote zasady grillmastera

ƒ Grilluj nad żarem, nie nad ogniem.

ƒ Rozgrzej ruszt przed położeniem jedzenia.

ƒ Używaj pokrywy.

ƒ Nie przewracaj mięsa co chwilę.

ƒ Nie nakłuwaj go widelcem.

ƒ Korzystaj z termometru.

ƒ Pozwól mięsu odpocząć po grillowaniu.

Î Czy wiesz, że...

Największe konkursy barbecue w Stanach Zjednoczonych przyciągają setki drużyn z całego kraju. Zawodnicy potrafią spędzić przy smokerach całą noc, pilnując temperatury z dokładnością do kilku stopni. Dla najlepszych grillmasterów barbecue to nie hobby, lecz prawdziwa sztuka wymagająca cierpliwości, wiedzy i doświadczenia..

Małgorzata Komza, MD 17 Sylvan Street, Suite 103 B, Rutherford,NJ Tel: (201) 691 7110 www.KomzaMD.com

• uzależnień

• chorób psychicznych

• problemów emocjonalnych u dzieci młodzieży i dorosłych

Oferujemy fachowość i doświadczenie dla małych i duż y ch k lie n t ó w . Z a p e wnia m y a t r a k c yjne i konkurenc yjne

stawki na przewóz i inne usługi. Gwarancją jakości naszych usług jest ponad 30 lat działalności na r ynku amer ykańskim.

• Transpor t całych kontenerów od drzwi do drzwi między USA i Europą (Impor t & Expor t)

• Kontenery małe (20ſt), duże (40ſt i 40ſt HC) i specjalistyczne (20ſt & 40ſt Open Top, 20ſt & 40ſt Flat Rack)

• Wysyłka samochodów, maszyn, motocykli, ATVs, jet-skis i łodzi

• Wysyłka mienia przesiedleńczego

• Wysyłka ładunków handlowych i ponadgabarytowych

• Oddziały w Polsce, Niemczech, Wielkiej Brytanii, na Litwie, Węgrzech i w Por tugalii

• Agencja celna w Gdyni

• Przygotowujemy dokumentację transpor tową i celną

10’x10’ KUCHNIA $4,999

PROMOCJA KUCHNI 10’ X 10’ $4,999 W CENIE:

Styl szafek shaker biały lub szary, blat z kwarcu, Białe płytki “subway”, uchwyty i zlew

30 % RABATU NA PŁYTKI FIRMY CERRAD

NAJWIĘKSZY WYBÓR PŁYTEK Z POLSKI W NJ

25 % RABATU NA DRZWI SZKLANE

DO PRYSZNICA LUB NA WANNĘ

20 % RABATU NA SZAFKI ŁAZIENKOWE Z BLATEM

PROMOCJA NA BLATY KUCHENNE Z KWARCU, 35 SF MINIMUM, W OBREBIE 25 MIL

$49 CRYSTAL WHITE • $59 CALACATTA GOLD • $69 NEW CALACATTA NOBLE

PROMOCJA $1.49 / SF NA PANELE LVT

WINYLOWE ŁĄCZONE NA CLICK/PRODUKT NA STANIE

PRZEDSTAWIA

„RyMy”

Zbiór wierszyków dla dzieci, które łączą zabawę słowem z radosnym obrazem. W książce znajdziemy rymy o rodzinie, przyjaźni, szkole, marzeniach i drobnych codziennych przygodach. To poezja, która nie moralizuje, ale zachęca do rozmowy, śmiechu i… wspólnego czytania na głos. Ilustracje zawarte w książce zostały zaprojektowane z myślą o najmłodszych czytelnikach, aby podkreślić humor i atmosferę każdego wiersza. Doskonale oddają nastrój wierszy, czyniąc „RyMy” jeszcze bardziej przyjaznymi dla małych czytelników.

„RyMy 2”

Monika Kajda

Kolejna część radosnej i pełnej słownych niespodzianek serii poetyckiej dla dzieci.

Książka oferuje zbiór wierszy i rymowanek, które bawią, uczą i uruchamiają wyobraźnię.

W środku znajdziemy krótkie wiersze układające się w przyjazne historie — codzienne sytuacje, zabawy słowem, śmieszne skojarzenia. Kolorowe ilustracje autorstwa Dariusz Wanat, które uzupełniają tekst i zachęcają do wspólnego czytania. Książka posiada formę dostosowaną do najmłodszych — łatwe w odbiorze rymy, które pomagają rozwijać umiejętność językową w polonijnym domu i szkole.

„Bałagan”

Barbara Dziewięcka-Figiel

Książka składa się z krótkich, rymowanych wierszy i „rymowanych bajek”, których bohaterami są najczęściej zwierzęta (zarówno te dobrze znane, jak i niecodzienne) oraz leśne skrzaty i krasnale. Wiersze charakteryzują się humorem oraz krótkimi, zaskakującymi pointami — co sprawia, że są lekkie, przyjazne dzieciom i łatwe do wspólnego czytania. Są tu historie: o bardzo sprytnym lisie, grubiańskiej krowie i rzeczowym ośle, o pracowitych mrówkach, żabie modnisi, wróbelku, który śpiewał inaczej niż wróbli chór oraz o krasnoludkach zbierających nutki w filharmonii. I wiele, wiele innych.

„Zamieszanie w bałaganie”

Barbara Dziewięcka-Figiel

Rozbudowana, wzbogacona i poszerzona wersja książki „Bałagan”. Nowa edycja nie tylko zachowuje humor, lekkość i rytm oryginału, ale też dodaje zupełnie nowe teksty, motywy i ilustracje, dzięki czemu stanowi pełniejszy, bardziej różnorodny zestaw wierszyków dla najmłodszych. Podobnie jak w pierwszym „Bałaganie”, autorka zabiera młodych czytelników w świat, w którym nieporządek żyje własnym życiem. Mamy tu: kłócące się skarpetki, filozoficzne mrówki, elegancką żabę, gadatliwe książki, a nawet nutki uciekające z filharmonii. Wierszyki są krótkie, dynamiczne i mają świetne pointy, dzięki czemu doskonale sprawdzają się w głośnym czytaniu.

„Opowieści ze starej kuchni”

Barbara Dziewięcka-Figiel

Zbiór opowiadań fantastycznych z nutą baśniową, które dzieją się w… kuchni. Ale nie byle jakiej — to stara kuchnia pełna sprzętów, naczyń i zakamarków, które mają swoje historie. Porcelanowa filiżanka opowiada o przygodach małej królewny i leśnej rozbójniczki, emaliowany czajnik wspomina kapryśną dziewczynkę zamienioną w lalkę, zaś kaflowy piecyk snuje opowieść o pragnieniu sławy i diabelskich sztuczkach. Drewniana solniczka ma długą opowieść o przyjaźni zwierząt i ludzi. Natomiast miotła o ataku wiedźm na małą mieścinę, zwaną Mysią Dziurą. Autorka, w lekki i obrazowy sposób, łączy świat codzienny z elementami magicznymi — ten typ literatury, który może być bliski zarówno dzieciom, jak i dorosłym, którzy chcą wspólnie czytać, słuchać, rozmawiać.

WAKACJE TO CZAS

Psychologowie są zgodni, że przeładowanie harmonogramu dzieci podczas letnich wakacji uniemożliwia prawdziwy odpoczynek. Dzieci, podobnie jak dorośli, potrzebują swobodnego czasu wolnego, aby przetworzyć swoje emocje, rozwinąć samodzielność oraz pielęgnować własne zainteresowania i kreatywność.

Wakacje się zaczęły i wielu rodziców martwi się o to, co będą w tym czasie robiły ich dzieci. Odczuwają obawę, że inni rodzice już zapisali dzieci na obozy, kolonie i kursy, a oni jeszcze nie. Martwią się, że jeżeli niczego nie zorganizują, to dziecko będzie się nudzić i skończy z telefonem albo przed komputerem. Zastanawiają się, jak pogodzić czas wakacji ze swoją pracą i obowiązkami. Tymczasem przerwa w zajęciach nie musi być czymś złym.

„Z perspektywy neurobiologicznej – mózg dziecka (i dorosłego) potrzebuje pauz. Każde nowe doświadczenie zostawia ślad: nową strukturę połączeń, neuroplastyczność. Ale żeby ten ślad się utrwalił, mózg potrzebuje spokoju, powtarzalności i czasu na asymilację. Nadmiar bodźców działa odwrotnie – zamiast utrwalać, rozprasza” – tłumaczy neurobiolog prof. Marek Kaczmarzyk.

Typowe „wakacje” coraz częściej wyglądają tak: w poniedziałek zajęcia piłkarskie, we wtorek półkolonia językowa, w środę warsztat plastyczny. Każdy dzień — nowe miejsce, nowi ludzie, nowe wyzwania.

Dla dorosłego mózgu to dużo. Dla dziecka – to zalew, w którym mózg nie ma kiedy zapisać dnia poprzedniego.

„Wakacje mają być tym czasem, żeby trochę spowolnić, dać więcej swobody, więcej możliwości kreowania rzeczywistości przez dzieci, a nie przez dorosłych czy przez system. A niestety niekoniecznie tak to działa. Jest bardzo wiele ofert i pomysłów na to, żeby wakacje zorganizowane nie różniły się za bardzo od tego, co jest w szkole. Więc znowu mamy porządek dnia, bardzo dużo aktywności, bardzo dużo atrakcji. I może ma to znamiona zabawy – bo nie ma ocen, szkolno-stresowych mechanizmów, jest oparte na zabawie. Ale to znowu zajęcia kreowane przez dorosłego, a plan dnia jest jasno określony. Mam wątpliwości, czy to jest dobry pomysł” – mówi Remigiusz Pankiewicz z Fundacji Gromada w rozmowie na temat sposobów na rozwijające wakacje bez drogich wyjazdów.

Niestety rodzice często obawiają się, że dziecko będzie się nudzić. A nie lubimy patrzeć na nudzące się dziecko.

„Nas korci, żeby zabrać się do roboty, żeby zorganizować czas

dziecku. André Stern, działacz edukacyjny mówił, że nuda jest nieodłącznym elementem procesu twórczego i swobodnej zabawy. Dziecko musi się trochę ponudzić, żeby wybić się z utartych torów, szczególnie jeśli jest mocno w nich zanurzone. Jako rodzice warto, żebyśmy uczyli się akceptowania nudy dzieci” – mówi Aleksander Baj.

Także Ken Robinson, znany brytyjski pedagog, mocno to podkreślał. „Powtarzał: gdyby miał dać jedną radę rodzicom, którzy troszczą się o przyszłość dzieci, powiedziałby –pozwólcie im się bawić. Brzmi jak banał. Ale neurobiologia mówi, że to nie jest banał. To jest mechanizm uczenia się, którego nic innego nie zastąpi” – dodaje Aleksander Baj. Prawdziwa zabawa to ta spontaniczna, w której dzieci mogą same wymyślać reguły, zamieniać przedmioty wedle własnej wyobraźni i eksplorować otoczenie. To właśnie poprzez swobodne działanie dzieci uczą się najszybciej, rozwiązują problemy, wchodzą w interakcje i rozwijają wyobraźnię.

„Nasze mózgi mają optymalny zbiór aktywności do przyswajania informacji. Zabawa reprezentuje wszystkie te cechy. Zabawa jest wcieleniem stanu, w którym uczymy się najlepiej” – mówi prof. Marek Kaczmarzyk.

Kiedy dzieci się bawią, ich mózg uczy się bezpiecznie przez próbę i błąd. Zabawa minimalizuje poczucie

frustracji i lęku przed porażką, które blokują naturalne procesy poznawcze. Stan zaangażowania aktywuje układ nagrody, co sprawia, że mózg chętniej i trwalej przyswaja nowe informacje. I co najważniejsze – podczas zabawy dziecko modeluje zachowania społeczne, eksperymentuje z rolami, empatią i regułami społecznymi bez ponoszenia negatywnych konsekwencji w dorosłym życiu.

NUDA NIE JEST ZŁA

Warto zrozumieć, że nuda w małych dawkach stanowi niezbędną przeciwwagę dla przesyconego bodźcami świata, w którym żyjemy. Może przynieść wyjątkowe korzyści naszemu układowi nerwowemu i zdrowiu psychicznemu.

Psychologowie w tekście zamieszczonym na portalu The Conversation zwracają uwagę, że istnieje szereg korzyści z tego, że pozwalamy sobie od czasu do czasu na nudę:

ƒ poprawa kreatywności, pozwalająca nam na osiągnięcie flow

ƒ rozwija niezależność myślenia i zachęca do znajdowania innych zainteresowań zamiast polegania na ciągłym bodźcu zewnętrznym;

ƒ wspiera poczucie własnej war-

CZAS NA ZABAWĘ

tości i regulację emocji, ponieważ niestrukturyzowane chwile mogą pomóc nam skupić się na naszych uczuciach, co jest ważne w radzeniu sobie z lękiem;

ƒ zachęca do okresów bez korzystania z urządzeń i przerywa pętlę natychmiastowej gratyfikacji, która przyczynia się do kompulsywnego korzystania z urządzeń;

ƒ przywraca równowagę układu nerwowego i redukuje bodźce sensoryczne, pomagając uspokoić lęk.

JAK SPĘDZAĆ WOLNY CZAS

W napiętym świecie, niektóre dzieci czują się nieswojo, mając możliwość swobodnej zabawy. Mogą uciekać do technologii, narzekać na nudę lub wdawać się w kłótnie. Ben Mardell, badacz i edukator, który prowadzi badania nad zabawą, doradza, jak rodzice mogą stworzyć dom pełen zabawy:

ƒ Zaplanuj zabawę i stwórz do niej odpowiednią przestrzeń. Jeśli dzieci spędzają zbyt dużo

czasu przed ekranami, powiedz im: „Jutro zaproś tu swoich przyjaciół do zabawy” lub „Chodźmy dziś po południu na plac zabaw na kilka godzin i trochę się pobawimy”.

ƒ Znajdź radość w materiałach, które masz. „Wiele rzeczy, które masz w garażu lub w kuchni, może być naprawdę interesujących dla dzieci w każdym wieku” – mówi Solis. Zamiast ciągle kupować nowe zabawki, wykorzystaj na przykład resztki pudełek po paczkach, które zamawiasz przez internet. Powiedz dzieciom: „Możecie zbudować fort, wehikuł czasu, cokolwiek chcecie. Pobawcie się w salonie”. Ta możliwość wyboru sposobu wykorzystania materiałów może pobudzić kreatywność.

ƒ Bądź otwarty na ryzyko. Częścią pozwalania dzieciom na zabawę jest akceptacja tego, że mogą się zadrapać lub uderzyć w kolano – i że to w porządku.

Jeśli dasz im do zrozumienia, że ufasz im na tyle, by podejmować drobne ryzyko, prawdopodobnie polubią tworzenie i odkrywanie.

ƒ Zabawa modelowa. Musi istnieć kultura zabawy dorosłych, aby dzieci również mogły się bawić. Jeśli dzieci widzą, jak ich rodzice lub dziadkowie oddają się hobby, są kreatywni, spędzają czas na świeżym powietrzu, to istnieje większe prawdopodobieństwo, że wybiorą zabawę niż siedzenie przed telewizorem.

ƒ Bawcie się razem. Dzieci naprawdę chcą się bawić z rodzicami. Budujcie razem zamki z piasku, przebierajcie się razem lub opowiadajcie historie.

ƒ Przeczekaj krzyki „Nudzę się”. Dzieci często muszą pokonać ten początkowy dyskomfort i odzyskać przestrzeń oraz obecność, by móc kierować sobą i być ciekawymi świata. Ale z czasem wyjdą z tego obronną ręką i zaangażują się w jakąś aktywność.

Przygotuj sobie szklankę lemoniady, weź do ręki ołówek i baw się matematyką.

Rozwiąż słoneczne sudoku. Wypełnij diagram obrazkami. W każdym rzędzie, kolumnie i mini diagramie może się znaleźć tylko jeden dany obrazek.

Zobacz czy myszka zje truskawkę, wisienkę czy jabłko. Odczytaj kod:

Wymyślaj własne kody dla przyjaciół.

Czy wiesz, jak prosto przygotować lemoniadę? Do szklanki zimnej wody dodaj 2 plasterki cytryny i pougniataj je lekko. Do smaku dodaj łyżeczkę miodu i gotowe. Możesz dorzucić też 2-3 kostki lodu. Smacznego!

BARAN Pozwól sobie na odrobinę szaleństwa, by odreagować stresy dnia codziennego. Najwyższy czas zaplanować również urlop – inaczej znów skarzesz się na siedzenie w mieście lub last minutę, z którego nie będziesz zadowolony.

BYK Zodiakalne Byki będą teraz bardzo pozytywnie nastawione do świata. Teraz liczyć będzie się przede wszystkim beztroska i dobra zabawa. Planety tworzą aurę sprzyjającą takim nastrojom, więc możesz śmiało pozwolić sobie na chwilę zapomnienia.

BLIŹNIĘTA Zodiakalne Bliźnięta będą w nadchodzącym tygodniu towarzyskie i nie będą potrafiły usiedzieć w jednym miejscu. Poczujesz chęć poszukiwania nowych i rozwijania starych pasji. Wieczorami będziesz czuć się pełen energii, co sprzyjać będzie życiu towarzyskiemu.

RAK Najbliższe dni to dla astrologicznych Raków bez wątpienia czas sprzyjający odnawianiu zasobów energii oraz zamykaniu w rozpoczętych ubiegłych miesiącach działań. Staniecie się bystrzejsi i bardziej nastawieni na pozyskiwanie przydatnych informacji.

LEW Pod opieką Jowisza Lwy wchodzą w nowy okres w swoim życiu.Teraz poczujesz, że wszystko jeszcze przed Tobą, a żadna siła nie powstrzyma Cię w drodze ku lepszej przyszłości. Bądź wytrwały i konsekwentny.

PANNA Saturn w Skorpionie zwiastuje zodiakalnym Pannom powodzenie we wprowadzaniu w życie planów, które od dawna zaprzątały im głowę. Teraz układ planet daje Wam możliwości, by rozwinąć skrzydła.

UBEZPIECZENIE MEDICARE

• Advantage Plans • Supplement Plans • Prescription Drug Plans

Doświadczony Broker współpracujący z wieloma firmami ubezpieczeniowymi odpowie na nurtujące Cię pytania związane z:

• przejściem na emeryturę,

• uzyskaniem zdrowotnych ubezpieczeń emerytalnych Medicare,

• obsługą indywidualnych kont emerytalnych IRA,

• transferem pieniędzy z pracowniczych kont 401k 403 b, planów unii

• asysta w urzędzie Social Security

• ubezpieczenia na życie

• ubezpieczenie zwiazane z pochówkiem - final expense insurance

Zadzwoń dziś: Agnieszka Rola

Licencjonowany Broker NJ ,NY 917 716 4245 agnesrola@gmail.com

OPIEKA DENTYSTYCZNA dla całej rodziny

WAGA Zodiakalne Wagi w nowy tydzień wejdą twardo stąpając po ziemi, jednak pełne pozytywnej energii. Teraz poddasz analizie sprawy, które wydawały Ci się dawno zakończone, chcąc naprawić i wyciągnąć wnioski ze starych błędów.

SKORPION To czas wybitnego skupienia się na swoich własnych potrzebach, co może być przyczyną konfliktów. Zdecydowanie odpuścisz sprawy zawodowe. Może warto udać się na krótki urlop i nieco odpocząć w domowym zaciszu?

STRZELEC Słońce w ostatnich tygodniach rozpieszcza Cię zsyłając Ci niespożyte pokłady energii i optymizmu. Wyciągnij jak najwięcej korzyści ze sprzyjającej Ci formy. W pracy nadchodzi czas nowych, ważnych wyzwań, które wymagać będą od Ciebie wielkiego zaangażowania i cierpliwości.

KOZIOROZEC Słońce w Bliźniętach sprawia, że jesteś teraz bardziej ożywiony i weselszy, co przełożysz na małe i spore sukcesy w nadchodzących dniach. Przebojowość, jaką teraz obdarzają Cię gwiazdy sprawi, że wszystko stanie się łatwe i osiągalne.

WODNIK Siłą, jaką odnajdziesz w spokoju pokonasz niejedną przeciwność losu, jaką spotkasz na swojej drodze w nadchodzących dniach. Uran sprawi, że łatwiej wprowadzisz w życie kilka planowanych zmian. Czeka Cię więc dość dobry tydzień.

RYBY Zodiakalne Ryby w nadchodzących dniach mogą być jednym z najszczęśliwszych znaków. Ten tydzień przyniesie sporo okazji, aby cieszyć się życiem. Słońce jest przychylne Twojemu znakowi.

Elżbieta Fruchtman

Tłumacz – notariusz 1(201) 725 2067 elizabethfruchtman@yahoo.com

EMERYTURY, DISABILITY I OBYWATELSTO PO POLSKU

Wiele usług telefonicznie

Jestem Notary Public potwierdzam tożsamość osoby składającej podpisy łacznie z klauzulą apostille, przygotowuję upoważnienia, odwołania, pełnomocnictwa z klauzulą apostille lub bez w języku polskim zgodnie z obowiązującymi w Polsce wymaganiami prawnymi.

Ponadto

Jestem licencjonowanym instruktorem różnych rodzajów Yogi. Zapraszam!

• Apostille • Podania w języku polskim i angielskim 500 North Wood Ave, Suite 1A, Linden NJ 07036

Tel: (908) 718 - 7337

ATRAKCYJNE CENY

Gabinet otwarty do późnych godzin wieczornych oraz w soboty

wiekszość ubezpieczeń

OFERUJE USŁUGI PRAWNE:

• WYPADKI (Opłata tylko po wygranej sprawie)

• SPRAWY RODZINNE: Rozwody (Za zgodą i bez zgody współmałżonka)

• SPRAWY KRYMINALNE: Areszty; Mandaty/ DWI; Kradzieże; Pobicia

• IMIGRACJA (Wszystkie Stany): Pobyt Stały; Obywatelstwo; Deportacja

• TESTAMENTY Adwokat mówi biegle po polsku

Zobacz Usługi Prawne www.ryduchowskilaw.com

Adres: 57 Locust Avenue, Wallington, NJ 07057
Hayward Place Adres)

Dom wyglądał idealnie… aż do dnia inspekcji

Kupujesz dom? Najpierw poznaj jego prawdziwą historię

Większość domów, szczególnie tych starszych, nie jest pozbawiona żadnych usterek. Idealna nieruchomość istnieje głównie w ogłoszeniach. Różnica polega na tym, czy kupujący zna problemy przed zakupem, czy odkrywa je dopiero po przeprowadzce. Inspekcja domu nie odbiera radości z zakupu. Przeciwnie, daje pewność, że decyzja została podjęta na podstawie faktów, a nie wyłącznie emocji. W wielu przypadkach inspekcja staje się podstawą rozmowy ze sprzedającym. Czasami oznacza wykonanie napraw przed sprzedażą, czasami negocjację ceny. Korekta warunków transakcji rzędu 8–10 tysięcy dolarów może pomóc pokryć niezbędne prace i pozwolić obu stronom spokojnie zakończyć proces.

Oto lista problemów, które najczęściej wychodzą na jaw podczas inspekcji domu.

1. Radon – problem, którego nie można zobaczyć

Jednym z najczęściej zaskakujących odkryć podczas inspekcji jest podwyższony poziom radonu. To naturalnie występujący radioaktywny gaz, który przedostaje się do budynków z gruntu. Nie posiada zapachu ani koloru, dlatego jedynym sposobem wykrycia jest specjalistyczny test. Podwyższony poziom radonu nie oznacza jednak, że dom nie nadaje się do zakupu. W większości przypadków można zastosować system redukcji, który skutecznie rozwiązuje problem. Najważniejsze jest, aby wiedzieć o nim przed podpisaniem dokumentów.

2. To, czego nie widać pod ziemią Niektóre z najdroższych problemów znajdują się tam, gdzie kupujący nigdy nie zaglądają. W starszych domach mogą znajdować się podziemne zbiorniki na olej opałowy. Nawet nieużywane od lat mogą stanowić problem, szczególnie jeśli doszło do wycieku i skażenia gruntu. Podobnie wygląda sytuacja z główną linią kanalizacyjną. Korzenie drzew, pęknięcia rur czy wieloletnie zużycie instalacji często pozostają niewidoczne do momentu poważnej awarii. Dlatego wielu kupujących wykonuje dodatkową inspekcję kanalizacji kamerą jeszcze przed

zamknięciem transakcji.

3. Wilgoć i pleśń – zawsze jest jakaś przyczyna

Niewielka plama na suficie lub charakterystyczny zapach w piwnicy mogą wydawać się drobiazgiem. Często jednak są sygnałem większego problemu. Pleśń najczęściej pojawia się tam, gdzie przez dłuższy czas utrzymuje się wilgoć. Przyczyną może być przeciekający dach, nieszczelne okna, problemy z instalacją wodną lub niewłaściwa wentylacja. Samo pomalowanie ściany nie rozwiązuje problemu. Najważniejsze jest znalezienie źródła wilgoci i jego usunięcie.

4. Septic – niewidoczna instalacja, która może mieć duże znaczenie

Na pierwszy rzut oka kupujący często nawet nie zwracają na nie uwagi. Tymczasem sprawny system septyczny jest jednym z kluczowych elementów prawidłowego funkcjonowania domu. Zaniedbany lub uszkodzony może prowadzić do nieprzyjemnych zapachów, problemów z odpływem, a w skrajnych przypadkach do kosztownych napraw lub wymiany całej instalacji. Przed zakupem warto sprawdzić nie tylko wiek systemu, ale również historię jego konserwacji, ostatnie przeglądy oraz to, czy był regularnie serwisowany. Kilka pytań zadanych przed zakupem może pomóc uniknąć bardzo kosztownych niespodzianek po przeprowadzce.

5. Instalacja elektryczna – bezpieczeństwo przede wszystkim

Stare panele elektryczne, przeciążone obwody, brak odpowiednich zabezpieczeń czy nieprofesjonalnie wykonane przeróbki mogą oznaczać dodatkowe koszty, a przede wszystkim zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców. W starszych domach instalacja elektryczna była projektowana z myślą o zupełnie innych potrzebach niż dzisiaj. Współczesne gospodarstwa domowe korzystają z dużo większej liczby urządzeń: klimatyzacji, ładowarek, sprzętu elektronicznego, systemów inteligentnego domu czy nowoczesnych urządzeń kuchennych. Instalacja, która kilkadziesiąt lat temu była wystarczająca, może nie być przygotowana na obecne obciążenia.

Podczas inspekcji sprawdza się między innymi stan panelu elektrycznego, prawidłowość wykonania insta-

lacji, obecność zabezpieczeń oraz ewentualne ślady wcześniejszych napraw. Czasami problemem nie jest sama obecność starszych elementów, ale sposób, w jaki były modernizowane przez kolejnych właścicieli.

6. Dach – ochrona całego domu Dach jest jednym z najważniejszych elementów każdej nieruchomości. Nawet niewielki przeciek może z czasem doprowadzić do uszkodzenia izolacji, konstrukcji oraz wnętrza budynku. Podczas inspekcji sprawdzany jest między innymi wiek dachu, stan gontów, obróbek blacharskich i ślady wcześniejszych przecieków. Czasami wystarczy drobna naprawa. Innym razem raport pokazuje, że wymiana dachu powinna zostać uwzględniona w przyszłym budżecie właściciela.

7. Fundamenty i konstrukcja – najważniejsze pytania

Pęknięcia fundamentów czy nierówne podłogi potrafią wywołać największy niepokój u kupujących. Nie każda wada oznacza poważny problem. Starsze domy często mają ślady naturalnego zużycia. Kluczowe jest jednak określenie, czy mamy do czynienia z kosmetyczną usterką, czy problemem wymagającym większej

uwagi.

Nie kupuj tylko oczami. Kupuj świadomie. Celem inspekcji nie jest znalezienie powodów do rezygnacji z zakupu, lecz dostarczenie kupującemu wiedzy potrzebnej do podjęcia świadomej decyzji, zaplanowania przyszłych kosztów i jeśli jest taka potrzeba, negocjowania warunków transakcji. Najlepszy dom to nie zawsze ten, który wygląda idealnie podczas pierwszej wizyty. To ten, którego przyszły właściciel zna, rozumie i świadomie wybiera jako miejsce na kolejne lata życia.

Jeżeli rozważasz zakup domu i chcesz podjąć decyzję świadomie, skontaktuj się z nami. Razem sprawdzimy, czy nieruchomość, którą wybierasz, jest naprawdę właściwym miejscem na kolejny etap Twojego życia. Dobry zakup zaczyna się nie od kluczy w dłoni, ale od właściwych pytań zadanych we właściwym mstomencie.

Opracowano: Kasia Nowakowska �� 973.626.2528 i Wojciech Baranowski��201.259.8132 I

Licencjonowani Agenci Nieruchomości

UMIEJĘTNOŚĆ PŁYWANIA TO ZA MAŁO

Na świecie utonięcia to jeden z głównych powodów zgonów dzieci. W 2021 roku WHO wydało zalecenie, aby dzieci były szkolone w zakresie podstawowych umiejętności dotyczących pływania i bezpieczeństwa w wodzie. Choć umiejętność pływania to podstawa, to sama, szczególnie jeśli dotyczy tylko basenu, nie wystarczy. Potrzeba obycia z otwartymi akwenami oraz wiedzy.

PŁYWANIE W NATURALNYCH WARUNKACH JEST TRUDNIEJSZE

Dobra umiejętność pływania w basenie nie musi wcale oznaczać bezpieczeństwa w otwartej wodzie – pokazało badanie przeprowadzone przez naukowców z norweskiego Uniwersytetu Nauki i Technologii (NTNU). W tym kraju, jak przypominają badacze, nauka pływania jest częścią edukacji. Podkreślają jednak, że pływanie w ciepłym, krytym basenie, w samych kąpielówkach, to zupełnie inne doświadczenie niż np. wpadnięcie do zimnego jeziora czy rzeki, szczególnie po ciemku, w pełnym ubraniu.

„Dzisiejsza nauka pływania pomaga uczniom opanować podstawowe umiejętności. Czy jednak wystarczająco przygotowuje dzieci na wyzwania, z jakimi mogą się zetknąć w dynamicznych i nieprzewidywalnych środowiskach wodnych, takich jak jeziora, rzeki i morze? Ma to kluczowe znaczenie z punktu widzenia zapobiegania utonięciom – mówi Jon Sundan, autor publikacji, która ukazała się w piśmie „Physical Education and Sport Pedagogy”.

Eksperci sprawdzili umiejętności pływania w basenie i w otwartym akwenie w grupie 44 dziewcząt i 39 chłopców w wieku od 9 do 10 lat. Podczas gdy w basenie dobrze radziło sobie ok. 80 proc. z nich, w naturalnych warunkach odsetek ten spadł już do zaledwie 30 proc.  „Nasze wyniki pokazują, że musimy podchodzić do nauki pływania w sposób bardziej kompleksowy. Oprócz samych umiejętności powinna ona obejmować także wiedzę i postawy związane z przebywaniem w wodzie, przy wodzie i na wodzie. Nasze badania pokazują, że dzieci nie mogą uczyć się pływać wyłącznie w basenie. Trzeba je też lepiej przygotować do radzenia sobie ze złożonymi wyzwaniami, z jakimi mogą się zetknąć w różnych środowiskach wodnych na zewnątrz” – podsumowują eksperci.

DZIECI POTRZEBUJĄ WIEDZY NA TEMAT BEZPIECZEŃSTWA W WODZIE

Eksperci z Belgijskiego Czerwonego Krzyża spojrzeli jeszcze szerzej – przeprowadzili przegląd badań poświęconych bezpieczeństwu dzieci w wodzie, umiejętności pływania, wiedzy na temat bezpieczeństwa w wodzie oraz związanej z tonięciem śmiertelności i uszczerbków na zdrowiu. Choć dowody były różnej jakości – od wysokiej, do niskiej, wyciągnęli pewne wnioski. Zauważyli przede wszystkim, że nauka pływania może zmniejszyć ryzyko zgonu w wyniku utonięcia i ogólnie podnieść umiejętności zwiększające bezpieczeństwo w wodzie. Ponadto nauka zasad bezpieczeństwa skutecznie podnosi wiedzę i

poprawia zachowania związane z bezpieczeństwem w wodzie i w jej pobliżu, co również może zmniejszyć śmiertelność.

„Wyniki te podkreślają znaczenie rozwijania umiejętności pływania i bezpieczeństwa wodnego już od najmłodszych lat. Mogą one pomóc w kształtowaniu strategii zdrowia publicznego oraz w opracowywaniu trwałych interwencji w społecznościach szczególnie zagrożonych utonięciami” – piszą naukowcy w pracy opublikowanej na łamach magazynu „Frontiers in Public Health”.

UMIEJĘTNOŚĆ PŁYWANIA TO NIE WYMÓWKA, BY RYZYKOWAĆ

Pewność siebie może jednak szkodzić, a wiedza na temat zagrożeń i tego, jak sobie z nimi radzić, ma dodatkowe, bardzo korzystne działanie. Pokazał to zespół z Uniwersytetu Minzu w Hubei. Otóż w grupie prawie 1600 uczniów szkół podstawowych badacze sprawdzili umiejętności w zakresie bezpieczeństwa wodnego, poczucie własnej skuteczności w tym zakresie, wiedzę o bezpieczeństwie wodnym oraz ryzykowne zachowania podczas pływania. Zauważyli dwie ważne zależności. Po pierwsze stwierdzili, że im lepiej ktoś pływał, tym miał większe skłonności do ryzykownych zachowań w wodzie. Jednocześnie wiedza z zakresu bezpieczeństwa osłabiała tendencje do podejmowania takiego ryzyka.

NA NAUKĘ NIGDY NIE JEST ZA PÓŹNO

O naukę pływania i bezpieczeństwa w kontak-

cie z wodą warto zadbać nie tylko u dzieci, ale także u siebie, poświęcając na to odpowiednio dużo czasu. Dobrze pokazał to zespół pod kierownictwem ekspertów z Królewskiego Australijskiego Towarzystwa Ratowania Życia. Tym razem naukowcy sprawdzili umiejętności prawie 5000 osób w wieku średnio 38 lat, którzy uczestniczyli w kursach nauki pływania. Jak zwracają uwagę –mimo, iż takie programy przeznaczone są zwykle dla dzieci, to np. w Australii 80 proc. kończących się śmiercią utonięć dotyczy dorosłych.

Uczestników badania oceniono według

australijskiego systemu przeznaczonego dla dzieci w wieku 6 oraz 12 lat. Ochotnicy przeciętnie spędzili na nauce 4,5 godziny. Po szkoleniu 69 proc. z nich spełniało próg dla 6-latków ze zdolnością do przepłynięcia 5 metrów. Natomiast próg dla 12-latków oznaczający konieczność przepłynięcia 50 metrów pokonało tylko 8 proc. ochotników.

„Rozwijanie i utrzymywanie umiejętności w zakresie bezpieczeństwa wodnego przez całe życie ma kluczowe znaczenie dla zmniejszenia ryzyka utonięcia wśród dorosłych” – stwierdzają

autorzy pracy opublikowanej w piśmie „Health Promotion Journal of Australia”.

„Co z tego wynika? Dorośli poświęcają czas, pieniądze i wysiłek, aby nauczyć się pływać, jednak potrzeba więcej działań, by uczestnicy pozostawali na zajęciach wystarczająco długo, aby rozwinąć umiejętności niezbędne do bezpiecznego przebywania w wodzie” – dodają.

Z pewnością, podobnie jak w przypadku dzieci, dorosłe osoby dobrze zrobią, jeśli wyposażą się w odpowiednią wiedzę na temat bezpieczeństwa w, na i nad wodą.

Walpack Center – opuszczona wioska, w której

czas zatrzymał się ponad pół wieku temu

Są miejsca, które zachwycają pięknymi widokami. Są takie, które imponują historią. A są również takie, które wywołują trudne do opisania uczucie – jakby czas nagle przestał istnieć.

Takim miejscem jest Walpack Center, niewielka osada ukryta głęboko w lasach północno-zachodniego New Jersey. Choć oficjalnie nadal znajduje się na mapach, wygląda tak, jakby jej mieszkańcy wyszli z domów tylko na chwilę… i nigdy już nie wrócili.

Spacerując pomiędzy drewnianymi budynkami, zabytkowym kościołem i starym cmentarzem trudno oprzeć się wrażeniu, że przenieśliśmy się o sto lat wstecz.

To jedno z najbardziej niezwykłych miejsc w całym Garden State.

WIOSKA, KTÓREJ... NIE POWINNO JUŻ BYĆ

Historia Walpack Center mogłaby stać się scenariuszem hollywoodzkiego filmu.

Jeszcze w pierwszej połowie XX wieku była to tętniąca życiem wiejska społeczność. Pierwsi europejscy osadnicy pojawili się w dolinie rzeki Delaware już w połowie XVIII wieku. Przyciągnęły ich żyzne gleby, dostęp do czystej wody oraz rozległe lasy pełne zwierzyny. Z czasem zaczęły powstawać gospodarstwa rolne, młyny wodne, kuźnie i niewielkie warsztaty rzemieślnicze. Mieszkańcy utrzymywali się głównie z uprawy kukurydzy, pszenicy, hodowli bydła oraz wyrębu drewna. W XIX wieku Walpack Center stało się lokalnym centrum życia okolicznych farmerów. Choć nigdy nie było dużym miasteczkiem, tworzyło zwartą, dobrze prosperującą społeczność, w której niemal wszyscy się znali.

Mieszkańcy żyli spokojnie z rolnictwa, hodowli oraz handlu. Wszystko zmieniło się w latach 50. W sierpniu 1955 roku region nawiedziły dwa potężne huragany – Connie i Diane. W ciągu kilku dni

na północno-wschodnie stany spadły rekordowe ilości deszczu. Rzeka Delaware wystąpiła z brzegów, powodując jedną z największych powodzi w historii regionu. Zginęło ponad 90 osób, zniszczonych zostało tysiące domów i mostów, a straty liczono w setkach milionów dolarów.

Po tej tragedii rząd federalny postanowił znaleźć rozwiązanie, które miało raz na zawsze uchronić dolinę Delaware przed podobnymi katastrofami. Przedstawiono ambitny projekt budowy Tocks Island Dam – ogromnej zapory na rzece Delaware. Plan zakładał stworzenie sztucznego jeziora o długości niemal 60 kilometrów. Miało ono pełnić kilka funkcji jednocześnie: chronić okoliczne miasta przed powodziami, dostarczać wodę pitną dla rozwijającej się aglomeracji Nowego Jorku i Filadelfii, produkować energię elektryczną oraz stworzyć nowe centrum rekreacyjne z marinami, plażami i ośrodkami wypoczynkowymi.

Na papierze projekt wydawał się idealny. W praktyce oznaczał jednak koniec dla kilkunastu miejscowości. Plan zakładał stworzenie olbrzymiego sztucznego jeziora. Cała dolina miała znaleźć się pod wodą. Rząd rozpoczął wykup nieruchomości. Setki rodzin otrzymały nakaz opuszczenia swoich domów.

Wielu mieszkańców sprzedało swoje domy nie z własnej woli, lecz dlatego, że nie mieli wyboru. Inni próbowali walczyć o pozostanie na swojej ziemi, jednak z czasem większość rodzin wyprowadziła się z okolicy. Niektórzy mieszkali tutaj od kilku pokoleń. Musieli zostawić nie tylko domy, ale również rodzinne gospodarstwa, sady, pola uprawne i groby swoich przodków.

Domy opustoszały. Szkoły zamknięto. Kościół przestał pełnić swoją funkcję. I wtedy wydarzyło się coś nieoczekiwanego. Po latach protestów ekologów oraz mieszkańców projekt tamy został całko -

wicie anulowany. Jezioro nigdy nie powstało. Po latach sporów projekt Tocks Island Dam został ostatecznie anulowany. Ludzie jednak już nie wrócili. Domy pozostawione po wykupie przez rząd w większości rozebrano lub pozostawiono puste.

Tak narodziło się jedno z najbardziej niezwykłych miejsc w New Jersey.

SPACER ULICĄ, PO KTÓREJ NIEMAL NIKT JUŻ NIE CHODZI

Walpack Center nie przypomina typowego skansenu. To prawdziwa miejscowość. Po prostu niemal całkowicie opuszczona. Drewniane domy nadal stoją. Kościół nadal góruje nad okolicą.

Obok znajduje się niewielki cmentarz z nagrobkami sięgającymi XVIII wieku. Spacerując główną drogą trudno spotkać kogokolwiek. Nie ma sklepów. Nie ma sygnalizacji świetlnej. Nie ma reklam. Słychać jedynie wiatr, śpiew ptaków i odgłosy lasu.

To właśnie ta cisza robi największe wrażenie.

WALPACK CHURCH

Najbardziej charakterystycznym budynkiem wioski jest niewielki biały kościół z XIX wieku. Powstał w 1871 roku. Do dziś zachował swój oryginalny wygląd. W wybrane dni organizowane są tutaj nabożeństwa oraz koncerty muzyki klasycznej. Wnętrze wygląda niemal identycznie jak sto lat temu. Drewniane ławki. Piece. Proste okna. Bez nowoczesnych dodatków.

CMENTARZ PEŁEN HISTORII

Kilkadziesiąt metrów od kościoła znajduje się zabytkowy cmentarz. Najstarsze nagrobki pochodzą jeszcze z końca XVIII wieku. Spoczywają tutaj pierwsi osadnicy, którzy zakładali gospodarstwa w tej części New Jersey. Spacer pomiędzy starymi kamiennymi płytami jest niezwykłą lekcją historii. Na wielu nagrobkach nadal można odczytać nazwiska rodzin mieszkających tutaj od pokoleń.

OLD MINE ROAD

Do Walpack prowadzi jedna z najstarszych dróg w całych Stanach Zjednoczonych. Old Mine

Road powstała prawdopodobnie już w XVII wieku. Według historyków korzystali z niej holenderscy osadnicy transportujący rudę miedzi z okolicznych kopalń. Dzisiaj jest jedną z najbardziej malowniczych tras samochodowych w New Jersey. Droga prowadzi przez lasy, wzdłuż rzeki Delaware i mija liczne historyczne gospodarstwa. Sama podróż jest atrakcją.

WALPACK INN –RESTAURACJA, DLA KTÓREJ WARTO ZBOCZYĆ Z TRASY

Kilka minut od centrum wioski znajduje się legendarna Walpack Inn. Choć wygląda niepozornie, od lat uchodzi za jedną z najlepszych restauracji w północnym New Jersey. Słynie przede wszystkim z dań z dziczyzny, steków oraz sezonowych potraw przygotowywanych z lokalnych produktów. Latem z tarasu rozciąga się piękny widok na okoliczne wzgórza.

To idealne miejsce na zakończenie wycieczki.

MILLBROOK VILLAGE –PODRÓŻ JESZCZE DALEJ W CZASIE

Zaledwie dziesięć minut jazdy od Walpack znajduje się Millbrook Village. To odtworzona XIX-wieczna osada, w której można zobaczyć dawną kuźnię, młyn, sklep kolonialny oraz warsztaty rzemieślników. W wybrane weekendy wolontariusze występują w historycznych strojach, pokazując życie sprzed ponad 150 lat. Połączenie obu miejsc sprawia, że cały dzień zamienia się w niezwykłą podróż przez historię New Jersey.

JESIEŃ JEST TUTAJ MAGICZNA

Choć Walpack można odwiedzać przez cały rok, najpiękniej wygląda jesienią. Kolorowe klony otaczające drewniane budynki tworzą krajobraz przypominający pocztówki z Nowej Anglii.

Mgły unoszące się nad doliną Delaware dodają temu miejscu tajemniczego klimatu. Nic dziwnego, że fotografowie przyjeżdżają tutaj o świcie.

Nie zabijaj… W New Jersey działa program „Safe Haven” –

bezpieczne oddanie noworodka

Nie każda kobieta, która urodzi dziecko, znajduje się w sytuacji pozwalającej na jego wychowanie. Problemy życiowe, brak wsparcia czy trudne okoliczności mogą prowadzić do dramatycznych decyzji. Właśnie dlatego w wielu krajach, w tym również w Stanach Zjednoczonych, funkcjonują rozwiązania mające na celu ochronę życia noworodków. Jednym z nich jest program Safe Haven, obowiązujący także w stanie New Jersey.

Bezpiecznie, legalnie i anonimowo

Prawo New Jersey Safe Haven Law umożliwia rodzicowi, który nie jest w stanie zaopiekować się swoim dzieckiem, bezpieczne, legalne i całkowicie anonimowe oddanie niemowlęcia, które nie ukończyło 30. dnia życia. Celem ustawy jest zapobieganie tragediom związanym z porzucaniem noworodków w miejscach, gdzie ich życie lub zdrowie byłoby zagrożone.

Rodzic oddający dziecko zgodnie z przepisami Safe Haven nie musi obawiać się aresztowania ani odpowiedzialności karnej, o ile u dziecka nie stwierdzono oznak celowego znęcania się lub przemocy.

Gdzie można oddać dziecko?

Noworodka można przekazać przez całą dobę, siedem dni w tygodniu, w jednym z wyznaczonych miejsc:

ƒ na oddziale ratunkowym (Emergency Room) każdego szpitala,

ƒ w jednostce straży pożarnej,

ƒ na komisariacie policji.

Pracownicy tych placówek natychmiast zaopiekują się dzieckiem. Osoba oddająca niemowlę nie będzie pytana o nazwisko ani o powody swojej decyzji. Zachowanie anonimowości jest jednym z podstawowych założeń programu.

Jeżeli biologiczny rodzic nie

chce osobiście przekazać dziecka, może poprosić o to inną zaufaną osobę – członka rodziny, przyjaciela, duchownego, pracownika socjalnego lub praktycznie każdego dorosłego.

Dodatkowe informacje mogą pomóc dziecku

Choć nie jest to obowiązkowe, rodzic może pozostawić anonimową informację dotyczącą dziecka. Mogą się w niej znaleźć dane dotyczące:

ƒ stanu zdrowia noworodka,

ƒ daty i miejsca urodzenia,

ƒ historii medycznej rodziców,

ƒ informacji o przebytych chorobach,

ƒ pochodzenia etnicznego.

Takie informacje mogą okazać się niezwykle cenne dla lekarzy oraz przyszłej rodziny adopcyjnej.

W placówkach dostępny jest również anonimowy kwestionariusz medyczny, którego wypełnienie jest całkowicie dobrowolne.

Co dzieje się z dzieckiem?

Po przekazaniu noworodka personel medyczny przeprowadza jego badanie i – jeśli zachodzi taka potrzeba – zapewnia niezbędną pomoc medyczną.

Następnie opiekę nad dzieckiem przejmuje Division of Child Protection and Permanency (CP&P), działająca w ramach New Jersey Department of Children and Families (DCF). Dziecko trafia do rodziny zastępczej lub bezpośrednio do rodziny przedadopcyjnej.

Po upływie 21 dni rozpoczyna się procedura prowadząca do stałej adopcji. W New Jersey nie brakuje rodzin oczekujących na możliwość adopcji niemowlęcia, dlatego dzieci oddane w ramach programu bardzo szybko znajdują bezpieczny i kochający dom.

Kiedy anonimowość przestaje obowiązywać?

Warto pamiętać o jednym ważnym wyjątku. Jeżeli kobieta podczas porodu lub pobytu w szpitalu dobrowolnie poda swoje dane osobowe personelowi medycznemu, jej anonimowość wynikająca z ustawy Safe Haven przestaje obowiązywać. W takiej sytuacji stan ma obowiązek podjąć próbę skontaktowania się z ojcem dziecka oraz innymi krewnymi przed rozpoczęciem procedury adopcyjnej.

Okna życia – wielowiekowa

tradycja

Idea bezpiecznego pozostawienia dziecka nie jest nowa. Jej początki sięgają średniowiecza. Najstarsze zachowane okno życia pochodzi z 1198 roku i znajduje się przy szpitalu Santo Spirito in Sassia w Rzymie. Powstało ono z inicjatywy papieża Innocentego III, który chciał zapobiec porzucaniu i śmierci noworodków.

W Polsce pierwsze współczesne okno życia zostało otwarte 19 marca 2006 roku przy klasztorze sióstr nazaretanek w Krakowie, przy ul. Przybyszewskiego 39. Miejsce to oznaczono herbem św. Jana Pawła II oraz logo Caritas.

Obecnie Caritas Polska prowadzi ponad 60 okien życia na terenie całego kraju. Dzięki nim uratowano już ponad sto dzieci, które otrzymały szansę na nowe życie i wychowanie w kochających rodzinach.

Każde dziecko zasługuje na szansę

Porzucenie noworodka w przypadkowym miejscu naraża go na wychłodzenie, odwodnienie, obrażenia, a nawet śmierć. Jest również przestępstwem, za które grożą poważne konsekwencje prawne. Program Safe Haven został stworzony właśnie po to, aby rodzice znajdujący się w dramatycznej sytuacji mieli bezpieczną alternatywę. To rozwiązanie, które każdego roku ratuje życie wielu dzieci i daje im szansę na znalezienie nowej rodziny.

Więcej informacji można znaleźć na stronie www.nj.gov/njsafehaven lub dzwoniąc na całodobową infolinię Safe Haven Hotline: 1-877839-2339.

Van Tassel

Izabela

Pomysły retro z PRL, które funkcjonują do dziś

Gdy myślimy o Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, przed oczami stają nam zazwyczaj czarno-białe kroniki filmowe, długie kolejki po papier toaletowy, pustki na półkach i wszechobecna szarzyzna. Architektura tamtego okresu przez lata kojarzyła się z topornym betonem, a design – z przymusową prostotą wynikającą z braku materiałów.

Jednak z perspektywy czasu okazuje się, że niedobór i izolacja gospodarcza były niesamowitymi katalizatorami kreatywności. Projektanci, inżynierowie, a nawet zwykli obywatele musieli tworzyć rzeczy trwałe, funkcjonalne i genialne w swojej prostocie. Dziś, w dobie przesytu i wszechobecnego konsumpcjonizmu, wiele z tych „kryzysowych” pomysłów przeżywa swój renesans. Co ciekawe, niektóre z nich przetrwały próbę czasu tak gładko, że młodsze pokolenia nawet nie podejrzewają ich komunistycznego rodowodu.

Oto kilka genialnych rozwiązań z czasów PRL, które z powodzeniem funkcjonują we współczesnej Polsce i nie tylko.

Syfon i saturator, czyli dzisiejszy SodaStream

W czasach PRL-u widok ulicznego saturatora stanowił element letniego krajobrazu. Przypomnijmy – to był wózek na kółkach, z którego pan lub pani w białym fartuchu serwował „gruźliczankę”, czyli wodę gazowaną z sokiem lub bez, pijaną z tych samych, opłukiwanych pobieżnie szklanek. W domach z kolei królowały szklane syfony, do których dokupywało się naboje z dwutlenkiem węgla.

Dziś, gdy staramy się ograniczać plastikowe butelki, urządzenia do domowego gazowania wody przeżywają prawdziwy boom. Marki takie jak SodaStream czy Philips to nic innego jak nowoczesne, designerskie wersje dawnego syfonu na naboje. Idea pozostała dokładnie taka sama: zrobić bąbelki w kranówce, nie wychodząc z domu.

Kultowe meblościanki

Zaprojektowana przez Bogusława i Czesławę Kowalskich w 1961 roku „meblościanka Kowalskich” miała uratować ciasne mieszkania w blokach

z wielkiej płyty. Jeden mebel łączył w sobie szafę, regał na książki, biurko, a czasem nawet chowane łóżko. Przez lata meblościanka była symbolem złego gustu i zagracania przestrzeni.

Dziś przeprosiliśmy się z tym konceptem. Nowoczesne systemy modułowe z IKEA czy luksusowe zabudowy salonów wykonywane przez stolarzy pod wymiar to bezpośredni spadkobiercy myśli państwa Kowalskich. Zmieniły się materiały i fronty, ale idea maksymalnego wykorzystania każdego centymetra kwadratowego ściany przetrwała.

Rodzinne ogrody działkowe

W czasach niedoborów żywności pracownicze ogrody działkowe były dla rodzin z miast polisą ubezpieczeniową. To tam uprawiano rzodkiewkę, marchew, ziemniaki i truskawki, które potem trafiały do słoików na zimę. Działka była też jedyną dostępną formą „wczasów” dla tych, którzy nie dostali skierowania do zakładowego ośrodka wypoczynkowego.

Dziś ogrody działkowe przeżywają oblężenie, a ceny prawa do dzierżawy kawałka ziemi w dużych miastach sięgają astronomicznych kwot. Zmieniła się jednak funkcja: zamiast uprawy ziemniaków, współcześni trzydziestolatkowie szukają tam ucieczki od korporacyjnego przebodźcowania, sadzą zioła, stawiają modne grille i urządzają strefy relaksu w duchu slow life

Książka kucharska „Kuchnia polska” PWE

W niemal każdym polskim domu na półce stoi (lub stała) gruba, potężna księga z przepisami wydana po raz pierwszy przez Państwowe Wydawnictwo Ekonomiczne w latach 50. To tam pokolenia Polek i Polaków uczyły się, jak zrobić idealne ciasto na pierogi, jak upiec biszkopt, który nie opada, i jak prawidłowo kisić ogórki.

Dlaczego ta książka wciąż działa? Ponieważ została napisana w czasach, gdy jedzenie szanowano, a przepisy opierano na solidnej chemii i fizyce kuchennej, a nie na egzotycznych, drogich składnikach. Gdy współczesne blogi kulinarne zawodzą, to właśnie do „Kuchni polskiej” wracamy po bazowe, niezawodne przepisy.

Fotel 366 Józefa Chierowskiego

Zaprojektowany w 1962 roku po pożarze fabryki mebli w Świebodzicach, miał być prosty w produkcji, tani i mały, by zmieścić się w ciasnych pokojach w blokach. Chierowski stworzył genialny mebel – lekki, zgrabny, z ergonomicznym oparciem i charakterystycznymi nogami w kształcie litery „A”.

Przez dekady te fotele lądowały na śmietnikach. Dziś są Świętym Graalem dla miłośników designu. Oryginalne egzemplarze z tamtych lat są odnawiane i osiągają zawrotne ceny. Co więcej, marka 366 Concept wznowiła oficjalną produkcję tego modelu, wprowadzając go na salony w całej Europie jako ikonę stylu Mid-Century Modern.

Sentyment do barów mlecznych

Bary mleczne powstały pod koniec XIX wieku, ale to w PRL-u stały się fundamentem masowego żywienia robotników. Dotowane przez państwo, serwowały tanie, bezmięsne posiłki (stąd nazwa „mleczne”): leniwe, kopytka, naleśniki, żurek czy kompot.

Choć po 1989 roku wróżono im szybki koniec w starciu z fast foodami, bary mleczne przetrwały i mają się świetnie. W obliczu inflacji i rosnących cen w restauracjach stołują się w nich wszyscy: od emerytów, przez studentów, aż po pracowników korporacji szukających domowego obiadku „jak u mamy”. Co więcej, wiele nowoczesnych knajp stylizuje się dziś na dawne bary mleczne, sprzedając nostalgię w nowym wydaniu.  Koniecznie odwiedźmy bar mleczny przy następnej wizycie w Polsce, bo warto.

Przemysłowa ceramika z Bolesławca i Tułowic

Charakterystyczne naczynia z Bolesławca w pawie oczka, czy kwieciste wzory z Tułowic i Ćmielowa, były dumą eksportową PRL i stałym elementem polskich kredensów. Choć w latach 90. zachłysnęliśmy się tanią, białą porcelaną z importu, ta tradycyjna polska ceramika nigdy nie umarła. Dziś bolesławiecka kamionka to hit nie tylko w Polsce, ale i w Japonii czy Stanach Zjednoczonych. Współczesny trend doceniania lokalnego rzemiosła i unikania masówki sprawił, że talerze, kubki i dzbanki z czasów naszych babć stały się synonimem luksusu i dobrego smaku.

Wymienne butelki szklane i kaucje

W PRL-u recykling nie wynikał z ekologii, lecz z czystego braku surowców. Butelki po mleku (te z aluminiowymi kapslami), po piwie, oranżadzie czy wódce były zwrotne. Zbieranie butelek i oddawanie ich do skupu było dla dzieciaków popularnym sposobem na kieszonkowe.

Dziś, w dobie kryzysu klimatycznego, unijnych dyrektyw i wdrażania systemu kaucyjnego, wracamy do tego samego punktu. Okazało się, że gospodarka obiegu zamkniętego, którą próbujemy dziś z mozołem zaprojektować na nowo, funkcjonowała całkiem sprawnie kilkadziesiąt lat temu – z tą różnicą, że wtedy wymuszała ją bieda, a dziś ekologiczna konieczność.

Torby „siatki” na zakupy

Paryżanki noszą w nich dziś bagietki, chwalą się nimi influencerki na Instagramie. Bawełniane lub nylonowe torby-siatki, które po złożeniu mieszczą się w kieszeni, a po rozciągnięciu mieszczą arbuza, to ikona PRL-u. Wtedy nosiło się je w kieszeni na wypadek, gdyby w sklepie akurat coś „rzucili”. Współcześnie, w ramach walki z foliówkami, siatka sznurkowa stała się symbolem ekologicznego podejścia. Jest lekka, wielorazowa, trwała i fotogeniczna.

Wnioski na dziś

Okres PRL-u był trudnym czasem w polskiej historii, pełnym absurdów i politycznego ucisku. Jednak w sferze kultury materialnej nauczył nas czegoś niezwykle cennego: szacunku do przedmiotu, naprawiania zamiast wyrzucania oraz projektowania rzeczy tak, by służyły pokoleniom. Może warto czasami zajrzeć na strych u dziadków – luksus, którego szukamy w drogich sklepach wnętrzarskich, może tam po prostu leżeć i czekać na odkurzenie.

Elżbieta Baumgartner

Elżbieta Baumgartner jest autorką wielu książek-poradników. Jej najnowsza książka, to „Jak inwestować pieniądze i ich nie stracić”. Jest ona dostępna w wersji elektronicznej na witrynie Poradnika Sukces, www.PoradnikSukces. com, poczta@poradniksukces.com, 1-718-224-3492.

Rozwiązanie krzyżówki prześlij do nas e-mailem na adres ogloszenia@tygodnikplus.com lub na nasz adres pocztowy 63 Union Blvd, Wallington NJ 07057 wraz z podaniem imienia, nazwiska i dokładnego adresu. Wszystkie prawidłowe rozwiązania przesłane do dnia 23.07.26r. wezmą udział w losowaniu nagrody.

Dane laureata obecnej krzyżówki zamieścimy na naszej stronie w dniu 30.07.26r. Nadesłanie przez Czytelnika rozwiązania krzyżówki oznacza, iż wyraża on zgodę na opublikowanie imienia, nazwiska oraz miejsca zamieszkania na liście laureatów. Rozwiązania prosimy przysyłać tylko raz. Duplikaty będą kasowane.

SPONSOREM NAGRODY JEST:

NAGRODA TYGODNIA:

Za prawidłowe rozwiązanie krzyżówki z nr 27 (934) nagrodę wylosował Pan Marian Zukiewicz z Garfield. Gratulujemy! Hasło: „Żabot“

Dlaczego możesz czuć się zmęczony nawet po ośmiu godzinach snu?

Regularne picie kawy może pozbawić organizm energii potrzebnej do nocnej regeneracji, nawet bez wybudzania się w nocy – wynika z nowego badania opublikowanego w czasopiśmie Nutrients przez naukowców z Uniwersytetu Wrocławskiego.

Kofeina jest najpowszechniej spożywanym psychoaktywnym stymulantem na świecie. Jej mechanizm działania opiera się na blokowaniu receptorów adenozyny A1 i A2A, zmniejszając w ten sposób presję snu i sprzyjając utrzymaniu czuwania.

Choć pobudzające działanie kofeiny oraz jej wpływ na poprawę wydajności zostały dobrze udokumentowane, znacznie mniej wiadomo było dotąd o jej oddziaływaniu na aktywność mózgu podczas snu. Dzięki badaniu elektroencefalograficznemu (EEG) można ocenić nie tylko długość snu i momenty wybudzeń, ale również jego biologiczną jakość. Właśnie dlatego naukowcy z Wrocławia postanowili dokładniej zbadać wpływ kofeiny na nocny wypoczynek.

„EEG pozwala zobaczyć nie tylko to, czy człowiek śpi, ale także to, jak śpi jego mózg. Klasyczna ocena snu pokazuje długość snu i jego etapy, natomiast ilościowa analiza EEG ujawnia subtelniejsze zmiany, np. osłabienie aktywności wolnofalowej, która jest jednym z najważniejszych markerów głębokości i regeneracyjnego charakteru snu” – wyjaśnia prof. Donata Kurpas z Katedry Pielęgniarstwa Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

Analizując wyniki 32 wcześniejszych badań wykorzystujących EEG do oceny wpływu kofeiny na sen, naukowcy odkryli, że jej negatywne działanie jest znacznie szersze niż jedynie trudności z zasypianiem, częstsze wybudzenia czy

skrócenie czasu snu.

Badania wykazały, że kofeina może zmniejszać aktywność tzw. fal wolnych podczas snu. Są one charakterystyczne dla fazy snu głębokiego, czyli okresu, w którym organizm najintensywniej się regeneruje i odbudowuje zapasy energii. Ograniczenie aktywności tych fal sprawia, że sen staje się płytszy, a mózg pozostaje bardziej aktywny, zamiast przejść w pełny stan regeneracji.

„Kofeina może skracać sen lub utrudniać zasypianie, jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej ‘czuwającego’ mózgu” – mówi prof. Kurpas.

Coraz więcej badań wskazuje, że jakość snu ma dla organizmu większe znaczenie niż sama liczba przespanych godzin, szczególnie jeśli chodzi o pracę mózgu. To właśnie fale wolne odpowiadają za prawidłową regenerację fizyczną, utrwalanie pamięci oraz sprawne funkcjonowanie procesów poznawczych. Najnowsze wyniki sugerują, że kofeina może zaburzać właśnie ten najważniejszy etap snu.

„Subiektywne poczucie dobrego snu nie zawsze pokrywa się z tym, co widzimy w zapisie neurofizjologicznym. Osoba może zasnąć bez większego problemu i nie pamiętać wybudzeń, ale jej mózg może wykazywać mniej cech snu głębokiego” – dodaje ekspertka.

Naukowcy zwracają również uwagę, że wpływ kofeiny jest bardzo indywidualny. Znaczenie mają między innymi uwarunkowania genetyczne, tempo metabolizmu, wiek, poziom stresu czy przewlekłe zmęczenie. Istotna jest także ilość spożywanej kofeiny, pora jej przyjmowania, regularność picia kawy oraz rytm dobowy organizmu. Z tego powodu u niektórych osób nawet filiżanka kawy wypita rano może wpływać na jakość nocnego odpoczynku. „Nie chodzi wyłącznie o kawę wypitą tuż przed snem. Dla niektórych osób istotna może być także całkowita ilość kofeiny spożytej w ciągu dnia oraz to, czy organizm zdąży ją wystarczająco zmetabolizować przed nocą” – podkreśla prof. Kurpas.

Autorzy badania uważają, że wyniki mogą mieć szczególne znaczenie dla osób pracujących umysłowo, sportowców oraz wszystkich, którzy regularnie sięgają po kawę lub napoje energetyczne w celu poprawy koncentracji i wydolności.

„Jeżeli kofeina pomaga funkcjonować w ciągu dnia, a jednocześnie pogarsza jakość nocnej regeneracji, może powstać błędne koło: większe zmęczenie, większa potrzeba stymulacji i słabszy sen” – podsumowuje prof. Kurpas.

Monika Grzegorowska Zdrowie.pap.pl

PRZYTULAJ (SIĘ) każdego dnia

W różnych kalendarzach znajdziemy co najmniej kilka „dni przytulania”. Może jednak nie warto czekać po prostu przytulać się codziennie? Szczególnie, że jest to nie tylko przyjemne, ale także ma wiele korzyści zdrowotnych.

Potrzebujemy innych ludzi – więzi, kontaktu, dotyku. Bez tego czujemy się słabo nie tylko psychicznie, ale także fizycznie. Decyduje o tym wiele czynników. W wielu opracowaniach specjaliści stwierdzają, że przytulanie ma wartość terapeutyczną, a im więcej uścisków w ciągu dnia, tym lepiej dla naszego samopoczucia.

Interwencje dotykowe

Naukowcy z Social Brain Lab w Netherlands Institute for Neuroscience i University Hospital Essen przeprowadzili szeroko zakrojoną analizę badań dotyczących interwencji dotykowych, a korzyści jest naprawdę dużo.

Przytulanie rozluźnia mięśnie poprzez uwalnianie napięcia w ciele. Może także łagodzić ból i dolegliwości poprzez zwiększenie krążenia w tkankach miękkich. To jednak nie wszystko.

Przytulanie dobre na odporność

Badania pokazują, że odpowiedni, pocieszający uścisk wzmacnia układ odpornościowy. Delikatny nacisk na mostek i ładunek emocjonalny stymulują grasicę, która reguluje i równoważy produkcję białych krwinek w organizmie. To poprawia naszą odporność na choroby.

Przytulanie natychmiast podnosi też poziom oksytocyny, pomaga więc w łagodzeniu negatywnych uczuć, takich jak samotność, izolacja czy złość. Ponadto sprawia, że czujemy się bezpieczni i kochani, przez co poprawia nasze poczucie własnej wartości. To zaś przekłada się na szczęśliwość i pewność siebie.

Hormon przytulania

Uwolnienie „hormonu przytulania” może też pomóc się zrelaksować i obniżyć niepokój, co z kolei może skutecznie obniżyć ciśnienie krwi. W efekcie poprawie ulega zdrowie serca. Pomaga również w utracie wagi, obniża ciśnienie krwi, zwalcza choroby, zwiększa libido, redukuje stres i daje nam poczucie komfortu.

Co się dzieje z organizmem, gdy się przytulamy?

Dotyk działa antystresowo – powoduje wydzielanie endorfin, które korzystnie wpływają na samopoczucie, zmniejszając uczucie lęku. Dzięki dotykowi zmniejsza się poziom hormonu stresu, kortyzolu, a rośnie poziom oksytocyny. Podwyższa się też poziom dopaminy – hormonu przyjemności, który sprawia, że człowiek czuje się dobrze. Rośnie również poziom serotoniny – hormonu przeciwdepresyjnego, który poprawia nastrój, kontroluje lęk i redukuje uczucie osamotnienia.

Zwiększenie częstotliwości przytulania skutkuje obniżeniem ciśnienia krwi, obniżeniem poziomu kortyzolu, szybszym gojeniem się ran, zmniejszeniem zachcianek i lepszą odpornością. Przytulanie małego dziecka (tzw. opieka kangura) przyczynia się do poprawy jego ogólnego rozwoju i szybszego przybierania na masie.

Zatem nieważne, jaki dziś dzień. Przytul się!

Dr. Louis Perdomo, MD

NASZE USŁUGI

Podstawowa opieka zdrowotna i medycyna rodzinna

• Lekarze z certyfikacją specjalistyczną

• Profilaktyka chorób oraz szczepienia ochronne

• Dostęp do najnowszych osiągnięć medycyny

• Skuteczny system kierowania do lekarzy specjalistów

• Kompleksowa opieka nad pacjentem

Nefrologia

• Kontrola i leczenie nadciśnienia tętniczego

• Profilaktyka oraz leczenie chorób nerek

• Zapobieganie konieczności dializoterapii

• Leczenie nerkozastępcze (dializoterapia)

ZAANGAŻOWANI W PROFILAKTYKĘ

I SKUTECZNE LECZENIE

221 West Grand Ave | Montvale, NJ 07645

PCNMD.COM

Telefon: (201) 746-9333 | Fax: (201) 746-9335

Dołącz do listy pacjentów Dr. Gabrieli Zadzwoń lub napisz: PCNmedicalgroup@gmail.com

Grace S. Nehrebecki

ROZLICZENIA PODATKOWE

• rozliczenia elektroniczne dla osób indywiduanych

• rozliczenia rm – LLC, spółki i korporacje

Prowadzenie

księgowości dla rm

Tel: 973-472-7722

Fax: 973-472-7077

nehrebeckigs@outlook.com 1033 Broad Street, Cilfton, NJ 07013

Payroll – podatki dla pracowników Mówimy po polsku

and miniature

Rodzinna hodowla szczeniąt: pudla toy, pudla miniaturowego oraz mini aussiedoodles. Nasze szczeniaczki to zdrowe piękne i szczęśliwe pieski, które będą wspaniałymi towarzyszami na długie lata. Maluszki dorastają w domu, w towarzystwie dzieci i innych zwierząt. Są przyjazne i oswojone.

Szczenięta są zaszczepione oraz zbadane przez weterynarza. NJ

Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
PLUSNJ07162026 by PLUS Media Group - Issuu