Skip to main content

PLUSNJ06182026

Page 1


18 czerwca 2026 nr 25 (932) June 18, 2026

Dermatolog

Profesor

Camila Krysicka Janniger, M.D., F.A.A.D.

Szef Pracowni Dermatologii Geriatrycznej, Kliniczny Profesor

Dermatologii i Kliniczny Profesor Medycyny w Rutgers New Jersey Medical School

Członek Królewskiego Kolegium Medycznego

Autorka licznych publikacji naukowych z zakresu dermatologii

30 lat doświadczenia lekarskiego

Castle Connolly Top Doctors

• LECZENIE WSZYSTKICH CHORÓB SKÓRY

• ROZPOZNAWANIE NOWOTWORÓW

• BIOPSJE WYKONYWANE W GABINECIE

• USUWANIE ZNAMION, BRODAWEK I BLIZN

Tel: 973 472 5044

Mówimy po polsku

NASZ NOWY ADRES

60 Main Ave., Wallington, NJ 07057

CLIFTON-WALLINGTON MEDICAL GROUP

Dlaczego banknot 2-dolarowy znika z drukarni?

Historia najbardziej tajemniczego nominału w Ameryce

Większość Amerykanów codziennie korzysta z banknotów jednodolarowych, pięcio- czy dwudziestodolarowych. Istnieje jednak pewien nominał, który mimo że pozostaje oficjalnym środkiem płatniczym, dla wielu osób jest niemal legendą. Mowa o banknocie 2-dolarowym, który od lat budzi ciekawość kolekcjonerów, miłośników historii i zwykłych obywateli.

Choć wciąż można nim płacić w sklepach, restauracjach czy na stacjach benzynowych, wielu Amerykanów nigdy nie miało go w ręku. Jeszcze większe zdziwienie budzi fakt, że w 2026 roku nie zostanie wydrukowany ani jeden nowy egzemplarz tego nietypowego banknotu.

Banknot, który istnieje, ale którego prawie nie widać

Dla wielu osób informacja o istnieniu banknotu 2-dolarowego jest zaskoczeniem. Niektórzy są wręcz przekonani, że został on wycofany z obiegu wiele lat temu. W rzeczywistości pozostaje on pełnoprawnym środkiem płatniczym i można go otrzymać między innymi w niektórych oddziałach banków. Według danych Rezerwy Federalnej w obiegu znajduje się obecnie około 1,8 miliarda banknotów 2-dolarowych. To liczba imponująca, choć znacznie mniejsza niż w przypadku innych nominałów. Dla porównania Amerykanie używają około 2,4 miliarda banknotów 10-dolarowych i blisko 3,7 miliarda pięciodolarówek.

Mimo to liczba „dwójek” znajdujących się w obiegu jest obecnie najwyższa od ponad dwóch dekad.

Ponad 160 lat historii

Historia banknotu 2-dolarowego sięga XIX wieku. Pierwsze egzemplarze pojawiły się jeszcze podczas wojny secesyjnej. Na przestrzeni lat ich wygląd wielokrotnie się zmieniał, podobnie jak osoby przedstawiane na awersie.

Obecnie na banknocie widnieje wizerunek Thomasa Jeffersona, trzeciego prezydenta Stanów Zjednoczonych i jednego z autorów Deklaracji Niepodległości. Na odwrocie znajduje się reprodukcja

słynnego obrazu Johna Trumbulla przedstawiającego podpisanie Deklaracji Niepodległości.

To właśnie ten historyczny charakter sprawił, że banknot szybko zyskał grono wiernych kolekcjonerów.

Dlaczego nie będzie nowych banknotów?

Decyzja o niewydrukowaniu ani jednego nowego banknotu 2-dolarowego w 2026 roku nie oznacza jego wycofania. Powód jest znacznie bardziej prozaiczny.

Każdego roku Bureau of Engraving and Printing, czyli amerykański Urząd Grawerowania i Druku, produkuje tyle banknotów, ile potrzebuje gospodarka. Głównym celem nie jest zwiększanie liczby pieniędzy w obiegu, lecz zastępowanie zużytych egzemplarzy nowymi.

W przypadku banknotu 2-dolarowego problem polega na tym, że zużywa się on wyjątkowo wolno.

Większość takich banknotów nie trafia regularnie z ręki do ręki. Zamiast tego często lądują w domowych szufladach, albumach kolekcjonerskich lub są zachowywane jako ciekawostka. Wiele osób otrzymuje je jako pamiątkę, prezent na szczęście lub nietypowy upominek dla dzieci.

W efekcie zapasy zgromadzone przez Rezerwę Federalną są wystarczające i nie ma potrzeby uruchamiania kolejnej produkcji.

To nie pierwszy taki przypadek

Historia banknotu 2-dolarowego zna już podobne przerwy.

Najbardziej znana miała miejsce w latach 1966–1976, kiedy całkowicie wstrzymano jego druk. Władze liczyły, że po powrocie do obiegu wzrośnie zainteresowanie tym nominałem i Amerykanie zaczną częściej z niego korzystać.

Stało się jednak coś zupełnie odwrotnego.

Ludzie uznali nowe banknoty za rzadkość i zaczęli je kolekcjonować. W efekcie jeszcze mniej egzemplarzy trafiało do codziennego obiegu. Paradoksalnie próba popularyzacji banknotu sprawiła, że stał się jeszcze bardziej egzotyczny.

Także w ostatnich latach zdarzały się okresy bez nowych zamówień. Rezerwa Federalna nie zamawiała nowych „dwójek” między innymi w latach 2013, 2017, 2018, 2020 i 2023.

Skąd bierze się jego zła sława?

Przez lata wokół banknotu 2-dolarowego narosło wiele przesądów i mitów.

W XIX wieku często kojarzono go z hazardem, zakładami bukmacherskimi i lokalami o wątpliwej reputacji. Niektórzy wierzyli nawet, że przynosi pecha. Z kolei inni uważali go za symbol szczęścia i powodzenia finansowego.

Do dziś niektórzy przedsiębiorcy przechowują banknot 2-dolarowy w kasie fiskalnej jako talizman mający przyciągać klientów i pieniądze.

Czy banknot 2-dolarowy może być cenny?

Większość egzemplarzy ma wartość dokładnie dwóch dolarów. Niektóre jednak są warte znacznie więcej.

Kolekcjonerzy szczególnie poszukują starych serii, banknotów z błędami drukarskimi, nietypowymi numerami seryjnymi czy egzemplarzy zachowanych w idealnym stanie.

Najrzadsze sztuki mogą osiągać ceny liczone w setkach, a czasami nawet tysiącach dolarów. Dlatego wielu Amerykanów po znalezieniu banknotu 2-dolarowego najpierw sprawdza jego datę i numer seryjny, zanim zdecyduje się go wydać.

Co czeka kolekcjonerów w 2026 roku?

Brak nowych banknotów 2-dolarowych nie oznacza, że miłośnicy numizmatyki i kolekcjonerstwa będą się nudzić.

Rok 2026 będzie wyjątkowy dla Stanów Zjednoczonych, ponieważ kraj będzie świętował 250. rocznicę podpisania Deklaracji Niepodległości. Z tej okazji zapowiedziano emisję specjalnych monet okolicznościowych oraz nowych wzorów niektórych nominałów.

Dodatkowe zainteresowanie budzą również banknoty opatrzone podpisem prezydenta Donalda Trumpa, które trafią do obiegu w kolejnych emisjach.

Pojawiają się także spekulacje dotyczące stworzenia banknotu o nominale 250 dolarów, jednak obecnie nie istnieją żadne oficjalne plany wprowadzenia takiej waluty.

Mały banknot z wielką historią

Choć banknot 2-dolarowy nigdy nie zdobył popularności porównywalnej z jednodolarówką czy dwudziestką, pozostaje jednym z najbardziej charakterystycznych symboli amerykańskiego systemu pieniężnego.

Jest legalnym środkiem płatniczym, częścią historii Stanów Zjednoczonych i jednocześnie kolekcjonerską ciekawostką. A fakt, że w 2026 roku nie zostanie wydrukowany ani jeden nowy egzemplarz, tylko dodaje mu tajemniczości.

Być może właśnie dlatego „dwójka” od ponad wieku nie chce zniknąć z amerykańskiej wyobraźni.

Lista zgub w Uberze zaskakuje Amerykanów

Każdemu zdarzyło się kiedyś wysiąść z samochodu, autobusu czy samolotu i dopiero po chwili zorientować się, że gdzieś zniknęły klucze, telefon albo portfel. W przypadku pasażerów Ubera takie sytuacje zdarzają się codziennie. Firma przewozi miliony osób, dlatego nic dziwnego, że każdego roku kierowcy znajdują w swoich samochodach prawdziwe góry pozostawionych przedmiotów. Niektóre zguby są całkowicie przewidywalne. Inne sprawiają, że nawet doświadczeni kierowcy przecierają oczy ze zdumienia. Tegoroczny raport „Lost and Found Index”, opublikowany przez Uber już po raz dziesiąty, pokazuje, że ludzka roztargnioność nie zna granic.

Telefon zgubą numer jeden

Choć najwięcej emocji wzbudzają nietypowe przedmioty, zdecydowaną większość zgub stanowią rzeczy, bez których trudno wyobrazić sobie codzienne życie.

Najczęściej pasażerowie pozostawiają w samochodach telefony komórkowe. W ciągu ostatniego roku zgłoszono ponad milion zagubionych smartfonów. Na kolejnych miejscach znalazły się portfele, klucze, słuchawki, laptopy, paszporty, okulary, biżuteria oraz walizki.

To właśnie wieczorne wyjścia, pośpiech, zmęczenie lub rozmowy prowadzone podczas wysiadania sprawiają, że wiele osób opuszcza samochód, nie zabierając wszystkich swoich rzeczy.

Trudno uwierzyć, że ktoś o tym zapomniał

Prawdziwe zainteresowanie budzi jednak lista najbardziej nietypowych przedmiotów znalezionych w samochodach.

Wśród zgub znalazła się między innymi proteza dziecięcego oka, butla z tlenem, radio policyjne, kask spawalniczy, manekin, pudełko z żywymi motylami, a nawet dwa niewielkie drzewka.

Nie zabrakło także przedmiotów, które trudno sobie wyobrazić na tylnym siedzeniu samochodu. Jeden z pasażerów pozostawił miniaturową

lodówkę, inny zmywarkę, jeszcze ktoś piekarnik z podwójnymi drzwiczkami. Kierowcy znajdowali również części układów wydechowych samochodów, stolik kawowy, krajalnicę do mięsa czy baterię kuchenną.

Szczególne zdziwienie wzbudziło akwarium o pojemności 75 galonów, które Uber uznał za jedną z najbardziej niezwykłych zgub całego roku.

Suknie ślubne, żywe ryby i 420 pączków

Na liście znalazły się również rzeczy, z którymi zwykle wiążą się ważne życiowe wydarzenia.

Ktoś pozostawił w samochodzie dwie suknie ślubne. Inna osoba zapomniała obrazu Jezusa ozdobionego kryształkami. Jeden z pasażerów zostawił zdjęcie grupowe wykonane z popularnym piosenkarzem Donnym Osmondem.

Nie zabrakło także żywych stworzeń. Kierowcy odnajdywali żywe ryby, pudełko z motylami, a w poprzednich latach nawet psa oraz homara.

Na liście znalazły się również bardziej nietypowe produkty spożywcze, takie jak prawie dwa funty żelków Gushers, 20 funtów kiełbasy z kaczki czy aż 420 pączków przewożonych prawdopodobnie na większą uroczystość.

Nowy Jork znów na pierwszym miejscu

Jak co roku Uber przygotował także ranking najbardziej zapominalskich miast w Stanach Zjednoczonych.

Na szczycie zestawienia ponownie znalazł się

Nowy Jork. Tuż za nim uplasowały się Miami, Chicago, San Francisco, Los Angeles oraz Waszyngton. W pierwszej dziesiątce znalazł się również Newark w stanie New Jersey.

Eksperci Ubera zwracają uwagę, że duże miasta generują ogromną liczbę przejazdów, co automatycznie zwiększa liczbę pozostawianych przedmiotów. Dodatkowo mieszkańcy metropolii często podróżują w pośpiechu i przewożą większą liczbę rzeczy.

Kiedy najłatwiej coś zgubić?

Analiza danych pozwoliła także określić, kiedy pasażerowie są najbardziej roztargnieni. Najwięcej zgub odnotowano w niedziele, szczególnie późnym wieczorem. Najmniej przedmiotów ginie natomiast w poniedziałki i wtorki. Najbardziej pechowym dniem ubiegłego roku okazał się 17 lipca. Jeśli chodzi o porę dnia, rekordowa liczba zgłoszeń przypadała między godziną 21:00 a północą.

Nie jest to zaskoczeniem. To właśnie wtedy odbywa się najwięcej spotkań towarzyskich, imprez, koncertów i rodzinnych uroczystości.

Święta sprzyjają zapominaniu

Dane z ostatniej dekady pokazują również, że liczba zgub gwałtownie rośnie podczas największych wydarzeń i świąt.

Szczególnie dużo rzeczy pozostawianych jest podczas obchodów Dnia Świętego Patryka, Halloween oraz sylwestra. Im więcej zabawy i emocji, tym większe prawdopodobieństwo, że ktoś zostawi za sobą telefon, kurtkę lub znacznie bardziej nietypowy przedmiot.

Najdziwniejsze zguby ostatnich dziesięciu lat

Uber przy okazji jubileuszowego raportu przypomniał również najbardziej zaskakujące znaleziska z poprzednich lat.

W 2017 roku kierowca znalazł homara. Rok później ktoś pozostawił dokumenty rozwodowe. W 2019 roku zgubiono głowę łososia. W kolejnych latach odnajdywano między innymi ogromny portret księżnej Kate, pół kilograma kawioru, wypchanego królika oraz sztuczne pośladki. W 2023 roku kierowca odkrył na tylnym siedzeniu miniaturowego pudla, którego właściciel po prostu zapomniał zabrać.

Patrząc na te historie, trudno nie zadać sobie pytania, jak wyglądały okoliczności, w których pasażerowie opuszczali samochód.

Odzyskanie zguby będzie łatwiejsze Uber postanowił wykorzystać raport również do zaprezentowania nowych rozwiązań dla klientów.

W wybranych stanach pasażerowie mogą już zamówić specjalny kurs służący wyłącznie do odzyskania pozostawionego przedmiotu. Jeśli kierowca potwierdzi, że znalazł zgubę, użytkownik może zamówić przejazd dostarczający ją pod wskazany adres.

Firma zapowiada, że program będzie stopniowo rozszerzany i do końca 2026 roku ma być dostępny w całych Stanach Zjednoczonych. Choć nowa usługa z pewnością pomoże wielu roztargnionym pasażerom, jedno wydaje się pewne – niezależnie od technologii, ludzie nadal będą zostawiać w Uberach rzeczy, których nikt nie spodziewałby się znaleźć w samochodzie. A lista najbardziej niezwykłych zgub z pewnością jeszcze nieraz zaskoczy zarówno kierowców, jak i samą firmę.

Lekarz Medycyny Małgorzata Komza, MD

17 Sylvan Street, Suite 103 B, Rutherford,NJ Tel: (201) 691 7110 www.KomzaMD.com

Ewaluacja i leczenie

• uzależnień

• chorób psychicznych

• problemów emocjonalnych

u dzieci młodzieży i dorosłych

• depresja • stany lękowe • nerwice

• bezsenność • psychoza • ADHD • OCD

Uzależnienia od: alkoholu, benzodiazepin, heroiny/painkillers

Dr Komza jest certyfikowana w leczeniu uzależnień od heroiny i innych opiatów za pomocą leku SUBOXONE

Ewa Czyzewski, M.D. Internal Medicine

Nowak, M.D. Endocrinology

Robert Czyzewski, M.D. Nephrology

Serrao, M.D. Endocrinology

Kolbusz, APN Internal Medicine

LINDEN MEDICAL GROUP @ CLIFTON

AMERICAN BOARD-CERTIFIED PHYSICIANS SPECIALIZING IN INTERNAL MEDICINE, ENDOCRINOLOGY, NEPHROLOGY & HYPERTENSION CHOROBY WEWNĘTRZNE • NADCIŚNIENIE • SZCZEPIENIA • LECZENIE POWYPADKOWE SCHORZENIA REUMATYCZNE • CUKRZYCA • LECZENIE NADWAGI • USG I BIOPSJE TARCZYCY • LECZENIE NIEWYDOLNOŚCI SEKSUALNEJ • CHOROBY NEREK I DRÓG MOCZOWYCH • DIALIZY • BADANIA IMIGRACYJNE • OPIEKA PO PRZESZCZEPACH NEREK I WĄTROBY

Nasi lekarze pomagają pacjentom w NJ, NY, PA i CT od 1999 roku, zapewniając najlepszą opiekę medyczną, profesionalizm i plan na lepsze jutro. Jesteśmy otwarci w 3 gabinetach od pon. do soboty. Nasz miły personel udziela odpowiedzi na wszystkie pytania w zakresie zdrowotnym.

1033 CLIFTON AVE, SUITE 108 in CLIFTON Tel: 973-577-1995 (WSZYSCY LEKARZE) 515 N. WOOD AVE, SUITE 201 in LINDEN Tel: 908-934-0091 (DR. NOWAK i DR. SERRAO) 515 N. WOOD AVE, SUITE 302 in LINDEN Tel: 908-925-3300 (DRS. CZYZEWSCY i EDYTA KOLBUSZ)

Manager Bogusia Foti z długoletnim doświadczeniem, odpowie na pytania związane z rachunkowością, wyborem ubezpieczenia, czy renty inwalidzkiej.

Dariusz
Kathrin
Anna Burdzy, PA-C Endocrinology
Edyta

Znaczek za 82 centy. Dlaczego wysłanie listu w USA kosztuje coraz więcej?

Dla wielu Amerykanów tradycyjny list staje się dziś rzadkością. Rachunki opłacamy online, dokumenty przesyłamy e-mailem, a życzenia coraz częściej wysyłamy przez media społecznościowe. Mimo postępu technologicznego amerykańska poczta wciąż odgrywa jednak ważną rolę w codziennym życiu milionów mieszkańców kraju. To właśnie dlatego każda podwyżka cen znaczków budzi zainteresowanie i pytania o przyszłość jednej z najstarszych instytucji publicznych w Stanach Zjednoczonych.

Poczta amerykańska (USPS) ogłosiła kolejną zmianę cennika. Od 12 lipca cena najpopularniejszego znaczka First-Class Mail Forever Stamp wzrośnie z 78 do 82 centów. Choć podwyżka wynosi zaledwie cztery centy, wpisuje się w wieloletni trend systematycznego wzrostu kosztów usług pocztowych.

Listy odchodzą do historii

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu skrzynki pocztowe codziennie wypełniały się listami od rodziny, rachunkami, korespondencją biznesową i kartkami okolicznościowymi. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

Według danych USPS liczba tradycyjnych przesyłek listowych spadła w ciągu ostatnich dwóch dekad o ponad połowę. Coraz więcej spraw załatwiamy elektronicznie, a młodsze pokolenia często nie pamiętają już czasów, gdy list był podstawową formą komunikacji na odległość.

Paradoksalnie oznacza to poważne problemy dla poczty. Mniej listów to mniejsze wpływy, ale obowiązek dostarczania przesyłek pozostaje taki sam.

USPS obsługuje obecnie ponad 168 milionów adresów w całych Stanach Zjednoczonych – od nowojorskich wieżowców po odległe farmy na Alasce czy w górach Montany. Koszt utrzymania tak ogromnej sieci stale rośnie.

Nie tylko znaczki będą droższe

Podwyżka nie dotyczy wyłącznie najpopularniejszego znaczka Forever Stamp.

Więcej zapłacą również osoby wysyłające pocztówki. Koszt wysłania krajowej kartki wzrośnie z 61 do 65 centów. Z kolei przesłanie listu lub pocztówki za granicę będzie kosztowało 1,75 dolara zamiast dotychczasowych 1,70 dolara.

Wzrosną także opłaty za część usług biznesowych, w tym przesyłki rozliczane za pomocą systemów licznikowych stosowanych przez firmy i instytucje.

Według USPS średni wzrost cen wyniesie około 5 procent.

Dlaczego poczta potrzebuje więcej pieniędzy?

Przedstawiciele USPS od lat alarmują, że tradycyjny model finansowania poczty staje się coraz trudniejszy do utrzymania.

W przeciwieństwie do wielu instytucji federalnych poczta w dużej mierze utrzymuje się sama. Większość przychodów pochodzi bezpośrednio ze sprzedaży usług pocztowych, a nie z budżetu federalnego.

Tymczasem koszty działalności rosną niemal w każdym obszarze. Droższe są paliwo, transport, wynagrodzenia pracowników, utrzymanie infrastruktury oraz modernizacja floty pojazdów.

Nowy poczmistrz generalny David Steiner przyznał niedawno, że USPS stoi przed koniecznością podejmowania trudnych decyzji finansowych.

Jednym z największych wyzwań pozostaje wymiana starzejących się samochodów dostawczych, z których wiele ma już kilkadziesiąt lat. Choć poczta rozpoczęła proces modernizacji floty, inwestycje wymagają ogromnych nakładów finansowych.

Znaczek, który kosztował kilka centów

Dla wielu Amerykanów obecna cena znaczków może wydawać się wysoka, jednak historyczna perspektywa pokazuje, jak bardzo zmieniły się realia.

W 1863 roku wysłanie listu kosztowało zaledwie 3 centy. Jeszcze w latach 70. XX wieku znaczek pierwszej klasy można było kupić za 8 centów.

Przekroczenie granicy jednego dolara za standardowy znaczek wydaje się dziś jedynie kwestią czasu.

Eksperci zwracają jednak uwagę, że nawet przy obecnych cenach koszt wysłania listu pozostaje stosunkowo niski w porównaniu z wieloma krajami Europy Zachodniej.

Polityka wkracza na pocztę

Problemy finansowe nie są jedynym wyzwaniem stojącym przed USPS.

W ostatnich latach poczta znalazła się również w centrum politycznych sporów dotyczących głosowania korespondencyjnego. Kwestia ta regularnie powraca przed kolejnymi wyborami federalnymi i stanowymi.

Obecnie dyskutowane są nowe zasady dotyczące obsługi kart wyborczych przesyłanych drogą pocztową. Zgodnie z proponowanymi rozwiązaniami stany miałyby przekazywać USPS szczegółowe listy wyborców uprawnionych do głosowania korespondencyjnego wraz z dodatkowymi identyfikatorami przypisanymi do kart wyborczych. Zwolennicy zmian argumentują, że zwiększy to bezpieczeństwo procesu wyborczego. Krytycy obawiają się natomiast dodatkowej biurokracji oraz możliwych komplikacji dla wyborców. Kilka stanów już zapowiedziało możliwość podjęcia kroków prawnych przeciwko nowym regulacjom.

Jaka przyszłość czeka amerykańską pocztę?

Choć wielu ekspertów przewidywało, że rozwój internetu doprowadzi do stopniowego zaniku tradycyjnej poczty, rzeczywistość okazała się bardziej skomplikowana.

Liczba listów rzeczywiście maleje, ale jednocześnie ogromny rozwój handlu internetowego sprawił, że gwałtownie wzrosła liczba paczek dostarczanych każdego dnia do amerykańskich domów.

To właśnie przesyłki związane z zakupami online stają się dziś jednym z najważniejszych źródeł przychodów USPS.

Przyszłość amerykańskiej poczty będzie więc zależeć od umiejętności dostosowania się do nowych realiów. Jedno jest jednak pewne – dla milionów mieszkańców kraju pozostaje ona ważnym elementem codziennego życia.

A ci, którzy nadal lubią wysyłać kartki świąteczne, listy czy rodzinne pamiątki, już wkrótce będą musieli przygotować się na nieco wyższe ceny znaczków.

Polska moda zachwyciła

Nowy Jork

Nowy Jork od dekad uznawany jest za jedną ze światowych stolic mody. To właśnie tutaj swoje kolekcje prezentują największe domy mody, a projektanci z całego świata walczą o uwagę międzynarodowej publiczności, mediów i przedstawicieli branży. W tym prestiżowym gronie po raz kolejny znalazła się również polska moda. W dniach 6 i 7 czerwca w Konsulacie Generalnym Rzeczypospolitej Polskiej na Manhattanie odbyła się kolejna edycja Polish Fashion Day –wydarzenia promującego polskich projektantów i rodzime marki na rynku amerykańskim.

Przez dwa dni eleganckie wnętrza konsulatu przy Madison Avenue stały się miejscem spotkania świata mody, sztuki, biznesu oraz dyplomacji. Wydarzenie zgromadziło projektantów z Polski, przedstawicieli branży modowej, dziennikarzy, modelki, przedsiębiorców oraz międzynarodową publiczność zainteresowaną najnowszymi trendami i współczesnym polskim designem.

Tegoroczna edycja Polish Fashion Day pokazała, jak różnorodna i dynamiczna jest dziś polska moda. Na wybiegu swoje kolekcje zaprezentowało dziewięcioro projektantów i marek reprezentujących zarówno klasyczną elegancję, jak i nowoczesne, odważne spojrzenie na projektowanie. Publiczność mogła zobaczyć projekty MMC Studio, Hector & Karger, Natalii Ślizowskiej, Angeliki Józefczyk, Jarosława Ewerta, Sandry Skórki, JenA, TOVA Fashion oraz SEMPRE With Love.

Pokazy udowodniły, że polscy twórcy coraz śmielej odnajdują się na międzynarodowej scenie mody, oferując kolekcje, które nie ustępują propozycjom prezentowanym podczas największych światowych tygodni mody. Różnorodność stylów, wysoka jakość wykonania oraz indywidualne podejście do projektowania zostały bardzo

dobrze przyjęte przez nowojorską publiczność.

Jednym z najbardziej wyjątkowych momentów wydarzenia była sobotnia inauguracja, podczas której moda spotkała się ze sztuką i muzyką. Szczególne zainteresowanie wzbudził autorski projekt Natalii Ślizowskiej „Modern Chopin Vision”. Pokaz stanowił niezwykły dialog pomiędzy współczesnym designem a muzyką Fryderyka Chopina wykonywaną na żywo przez pianistę Mateusza Mikołajczaka. Połączenie dźwięku, ruchu i mody stworzyło niepowtarzalną atmosferę, podkreślając kulturowy wymiar całego przedsięwzięcia.

Organizatorzy od początku podkreślali, że Polish Fashion Day to znacznie więcej niż tradycyjny pokaz mody. To platforma promująca polską kreatywność, umożliwiająca budowanie międzynarodowych kontaktów oraz wspierająca rozwój rodzimych marek na zagranicznych rynkach. Dlatego program wydarzenia został podzielony na dwie części. Pierwszy dzień poświęcono prezentacjom kolekcji, natomiast drugi skoncentrował się na networkingu, rozmowach biznesowych oraz poszukiwaniu nowych możliwości współpracy pomiędzy polskimi projektantami a amerykańskimi partnerami.

Wśród projektantów prezentujących swoje kolekcje znalazła się między innymi Anna Lipińska, właścicielka marki SEMPRE With Love. Jej projekty opierają się na ponadczasowej elegancji, wysokiej jakości materiałach i rzemieślniczej precyzji wykonania.

– Kocham rzeczy klasyczne i proste – podkreślała projektantka. Jak zaznaczyła, właśnie poprzez minimalizm, jakość i ponadczasowy charakter swoich kolekcji chciałaby zainteresować

odbiorców na amerykańskim rynku.

Anna Lipińska zwróciła również uwagę na coraz większe wyzwania związane z zachowaniem tradycyjnego rzemiosła. Jej zdaniem coraz trudniej znaleźć osoby chcące zdobywać umiejętności związane z ręcznym wykonywaniem obuwia i elementów odzieży.

Duże zainteresowanie wzbudziła również prezentacja marki TOVA. Jej właścicielka i projektantka Katarzyna Janecka przedstawiła dwanaście sylwetek pochodzących z najnowszej kolekcji pre-fall. Projekty łączyły codzienny komfort z bardziej wyrazistymi, ekstrawaganckimi detalami, które nadają kolekcji indywidualny charakter.

Projektantka nie ukrywała, że udział w wydarzeniu jest dla niej szansą na nawiązanie nowych kontaktów biznesowych i dalszy rozwój marki poza granicami Polski.

Polish Fashion Day spotkał się z bardzo pozytywnym odbiorem ze strony zagranicznych gości. Szczególne wrażenie zrobiła różnorodność prezentowanych kolekcji.

Amerykańska modelka Belkis Lewis z agencji Les Fleurs Management przyznała, że przed wydarzeniem niewiele wiedziała o polskiej modzie.

– Byłam zaskoczona bogactwem stylów i różnorodnością podejść do projektowania. Każda kolekcja opowiadała własną historię. To było coś więcej niż moda – to była sztuka – podkreśliła.

Jak zaznaczyła producentka i pomysłodawczyni wydarzenia Maggie Haese, głównym celem Polish Fashion Day pozostaje wspieranie polskich projektantów w budowaniu rozpoznawalności na rynku amerykańskim oraz tworzenie przestrzeni do międzynarodowej współpracy.

Według organizatorów około połowę uczestników tegorocznej edycji stanowili Amerykanie, co pokazuje rosnące zainteresowanie polskim wzornictwem i kreatywnością za oceanem.

Wśród zaproszonych gości obecny był również Konsul Generalny RP w Nowym Jorku Mateusz Sakowicz, który podkreślał znaczenie inicjatyw promujących polską kulturę, przedsiębiorczość i twórczość na arenie międzynarodowej.

Tegoroczny Polish Fashion Day po raz kolejny udowodnił, że polska moda coraz śmielej zaznacza swoją obecność na światowych wybiegach. Dla projektantów była to okazja do prezentacji swoich kolekcji w jednym z najważniejszych miast świata, a dla nowojorskiej publiczności – możliwość odkrycia nowego oblicza polskiej kreatywności, łączącej tradycję, nowoczesność i najwyższą jakość wykonania.

tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnik

PROMOCJA KUCHNI 10’ X 10’ $4,999 W CENIE: Styl szafek shaker biały lub szary, blat z kwarcu, Białe płytki “subway”, uchwyty i zlew

30 % RABATU NA PŁYTKI FIRMY CERRAD

NAJWIĘKSZY WYBÓR PŁYTEK Z POLSKI W NJ

25 % RABATU NA DRZWI SZKLANE DO PRYSZNICA LUB NA WANNĘ

20 % RABATU NA SZAFKI ŁAZIENKOWE Z BLATEM

PROMOCJA NA BLATY KUCHENNE Z KWARCU, 35 SF MINIMUM, W OBREBIE 25 MIL

PRZY ZAKUPIE MINIMUM $3,500 10’x10’ KUCHNIA $4,999

$49 CRYSTAL WHITE • $59 CALACATTA GOLD • $69 NEW CALACATTA NOBLE

PROMOCJA $1.49 / SF NA PANELE LVT

WINYLOWE ŁĄCZONE NA CLICK/PRODUKT NA STANIE

Akcja „Dorośli dzieciom” 2026

Powracające dobro

CSF-Dorosli dzieciom 2026-1 - Pamiątkowa

Międzynarodowy Dzień Dziecka stał się dla Children’s Smile Foundation okazją do zorganizowania kolejnej edycji charytatywnej akcji „Dorośli dzieciom”. Dobroczynna impreza odbyła się 27 maja i miała miejsce w salonach zabytkowego pałacu De Lamara, w którym mieści się siedziba Konsulatu Generalnego RP w Nowym Jorku.

„Wydarzenie ‚Dorośli dzieciom’ było dla mnie niezwykle emocjonującym wieczorem. Poczułam się ogromnie zaszczycona, otrzymując możliwość podzielenia się historią naszej rodziny, a także opowiedzenia o osiągnięciach mojego męża oraz o dumie, jaką czujemy z naszych dzieci” - powiedziała po zakończeniu akcji Jaclyn Dziemian, żona poszkodowanego w akcji gaśniczej strażaka Marka, który od ponad roku pozostaje w śpiączce i zarazem mama 5-letniej Sophie i 1,5-rocznego Michaela, będących głównymi beneficjentami tej dobroczynnej imprezy. „Sala wypełniona była niesamowitym wsparciem, od przemówień, przez występy, aż po piękne dzieła sztuki. Tego wieczoru poczułam ogrom miłości. Nasza rodzina jest dozgonnie wdzięczna za okazaną hojność, wsparcie oraz nieustanne modlitwy” - dodała.

Radości z przebiegu całości akcji, która zakończyła się sukcesem frekwencyjnych i finansowym nie kryła także Joanna Gwóźdź, prezes

Children’s Smile Foundation. „Pragniemy złożyć wszystkim gościom serdeczne podziękowania za hojne wsparcie oraz udział w naszym charytatywnym wydarzeniu. Państwa życzliwość i zaangażowanie wnoszą istotną zmianę w życie dzieci, którym staramy się pomagać. Jesteśmy głęboko wdzięczni wszystkim, którzy przyczynili się do urzeczywistnienia tego wydarzenia, a w szczególności oddanym organizatorom, dyrektorom fundacji oraz utalentowanym artystom, których wysiłek i pasja pomogły stworzyć tak niezapomniany wieczór” - stwierdziła szefowa fundacji. Dołączyła również specjalne słowa wdzięczności skierowane do konsula generalnego Mateusza Sakowicza za gościnność oraz umożliwienie zorganizowania tej akcji. „Państwa wsparcie i partnerstwo okazały się bezcenne dla sukcesu tego przedsięwzięcia” - dodała po zakończeniu charytatywnej akcji Joanna Gwóźdź.

CZĘŚĆ OFICJALNA

Wieczór zgromadził około 140 osób o hojnych sercach: członków i wolontariuszy fundacji, przedstawicieli organizacji polonijnych, biznesmenów, strażaków z FDNY oraz dyplomatów. Gości powitała prezes Children’s Smile Foundation dziękując wszystkim zebranym za liczny udział oraz okazane wsparcie potrzebującym dzieciom. Następnie głos zabrał kapelan fundacji, ks. Grzegorz Markulak, który udzielił okolicznościowego błogosławieństwa, oraz zachęcił do dzielenia się dobrem i wspierania potrzebujących. „Modlimy się, żeby to, co robimy, przynosiło radość drugiemu człowiekowi” – mówił kapłan, przypominając, że celem spotkania jest wsparcie rodziny w dramatycznej sytuacji. Kolejny mówca, konsul generalny Mateusz Sakowicz wyraził radość, że mógł zostać gospodarzem tak ważnej inicjatywy, zaznaczając, że coroczne spotkania z Children’s Smile Foundation w pałacu De Lamara należą już do tradycji. Wspomniał również o poświęceniu i odwadze strażaków - w tym także Marka Dziemiana - którzy niosąc pomoc narażają swoje życie każdego dnia. Zwrócił uwagę, że Polonia docenia odwagę i postawę ludzi stojących na straży bezpieczeństwa innych, czego dowodem było duże zainteresowanie akcją zor-

fotografia Rady Dyrektorów Children’s Smile Foundation, gości honorowych oraz rodziny Marka Dziemiana i występujących artystów / BASIA SALA-MAŚLANKA

MAŚLANKA/CHILDREN’S SMILE FOUNDATION

ganizowaną przez Children’s Smile Foundation i chęć wsparcia dzieci poszkodowanego strażaka. „Jest to wspaniałe świadectwo Polonii i środowiska polsko-amerykańskiego oraz dowód na to, że jej członkowie potrafią się dzielić, i że troszczą się o siebie nawzajem. To niezwykle silny przekaz, który powinniśmy wspólnie wspierać” - podkreślił dyplomata.

Jednak najbardziej wzruszającym momentem spotkania było wystąpienie Jaclyn Dziemian, żony poszkodowanego strażaka. „Mark jest naszą opoką, moim najlepszym przyjacielem, najwspanialszym tatą” – mówiła, dziękując za wsparcie, które pozwoliło rodzinie „przetrwać i iść dalej”. Opowiedziała o mężu, który jako wieloletni prezes FDNY Pulaski Association dbał o to, żeby zawsze z dorocznej strażackiej imprezy przekazać czek na wsparcie dla podopiecznych Children’s Smile Foundation. Teraz w pewnym stopniu dobro jakie od dawna okazywał wraca do niego i jego dzieci. Mimo ogromnej tragedii jaka doświadczyła rodzinę Dziemianów, Jaclyn nie traci nadziei. Opowiedziała o tragicznej w skutkach akcji gaśniczej, podczas której jej mąż doznał bardzo poważnych obrażeń w wyniku czego ciągle przebywa w śpiączce i podkreśliła, że wszyscy wierzą, że przyjdzie taki dzień, w którym Mark powróci do domu. „Nie tracimy nadziei, że nasze modlitwy zostaną wysłuchane, i że pewnego dnia Mark odzyska sprawność, powracając do tego, kim był przed wypadkiem. Nie wiemy dokąd zaprowadzi nas ta droga. Żyjemy z dnia na dzień, chwilą po chwili – lecz nawet pośród tej tragedii dostrzegliśmy w życiu tak wiele piękna. Mark wydobył to co najlepsze z tak wielu ludzi. Jesteśmy niezmiernie wdzięczni za wasze modlitwy, wsparcie i hojność” - dodała na zakończenie Jaclyn Dziemian.

O Marku jako strażaku i przyjacielu mówił także Stanley Trojanowski, jego kolega z Engine Company 217 i obecny prezes FDNY Pulaski Association, który spędził z nim sporo zawodo-

wego jak i prywatnego czasu. „Te chwile ukazywały prawdziwe oblicze Marka – człowieka lojalnego, autentycznego, niezwykle pracowitego oraz głęboko oddanego swojej rodzinie i przyjaciołom. Przez lata często rozmawialiśmy o tym, jak bardzo jesteśmy dumni z życia, które zbudowaliśmy, a zwłaszcza z naszych rodzin. Każdy, kto zna Marka, wie, jak wielką miłością darzy Jaclyn, Sophię i Michaela. Bycie ojcem było jedną z tych rzeczy, z których był najbardziej dumny” – wspominał Stanley Trojanowski. Dodał, że akcja „Dorośli dzieciom” jest pięknym „hołdem dla człowieka, który zawsze stawiał innych przed sobą”.

W trakcie części oficjalnej Joanna Gwóźdź przybliżając działalność i misję fundacji, zacytowała znaną amerykańską pisarkę i działaczkę społeczną Helen Keller: „W pojedynkę możemy zrobić tak mało, razem możemy zrobić tak wiele”. Na zakończenie, w imieniu podopiecznych podziękowała wszystkim za okazaną pomoc. „W imieniu dzieci i rodzin, które wspieramy, dziękuję państwu za życzliwość, współczucie oraz gotowość do przekuwania empatii w konkretne działania” - podkreśliła prezes Children’s Smile Foundation.

Podczas oficjalnej części uroczystości wystąpił także Andrew (Andrzejek) Michoń, który zaśpiewał znany przebój z repertuaru Josha Grobana pt. „You Raise Me Up”. Po nagrodzonym aplauzem występie młody wokalista wręczył Jaclyn Dziemian białą różę. Był to bardzo wzruszający moment tego dobroczynnego wydarzenia. Z kolei Kris Forbot, podczas krótkiego recitalu porwał wszystkich „Tolerancją” Stanisława Soyki, a później - po zakończeniu części oficjalnej - umilał wieczór polskimi przebojami. Jego muzyka niesamowicie rozbawiła publiczność, która w pewnym momencie zaczęła nawet pląsać.

CICHA AUKCJA I WYSTAWA

Wydarzeniu „Dorośli dzieciom” towarzyszyła wystawa „Strażacy w oczach dzieci” – przygotowana przez uczniów Szkoły Języka i Kultury Polskiej im. św. Jana Pawła II z Maspeth. Pod koniec dobroczynnej imprezy wszystkie prace plastyczne kupił jeden z polonijnych biznesmenów Andrzej Natkaniec, przekazując za nie 1500 dolarów. Z kolei cicha aukcja przyniosła kolejne 2150 dolarów. Obraz Zbigniewa Sokołowskiego za 1100 dolarów oraz Ewy Zeller za 500 dolarów wylicytował Krzysztof Kwapisiewicz. Z kolei za obraz Miry Satryan największą sumę - 550 dolarów - zaoferowała Iwona Rawinis. Te pieniądze zasiliły zbiórkę na rzecz potrzebujących dzieci. Choć jej ostateczna kwota nie jest jeszcze znana, to według szacunkowych obliczeń powinna wynieść około 12-13 tys. dolarów. Ten charytatywny sukces akcji był możliwy dzięki hojności uczestników, donatorów, wolontariuszy, artystów oraz firm cateringowych: Retro Polish Restaurant and Wine Bar, MuuMoo Foods i AMTEC International of NY. Kluczowe okazało się także wsparcie Konsulatu Generalnego, który bezpłatnie udostępnił swoje wnętrza. Rada Dyrektorów Children’s Smile Foundation serdecznie wszystkim dziękuje za okazane wsparcie.

Wieczór w pałacu De Lamara pokazał, że solidarność polonijnej wspólnoty nie jest pustym hasłem. To konkretna pomoc, która – jak powiedziała Joanna Gwóźdź – wnosi „istotną zmianę w życie dzieci”. Z kolei historia Marka Dziemiana przypomniała, że krąg dobra zatacza koło - ten, kto wspiera potrzebujących, w trudnych sytuacjach także może liczyć na pomoc innych osób.

PR Children’s Smile Foundation

Krótki recital podczas części oficjalnej uroczystości dał Kris Forbot, który później swoim śpiewem bawił publiczność przez cały wieczór / Foto: WOJTEK
Mark Dziemian z rodziną / Foto: ARCHIWUM RODZINNE

• kuchnie • łazienki • wykończenia piwnic i poddaszy • tarasy • malowanie • wymiana okien i drzwi • płytki

• podłogi • „złota rączka” - handyman

• i wiele innych

Szybka. Niezawodna. Polska. Twoja zaufana firma

wysyłkowa od 50 lat!

• Paczki Lotnicze i Morskie - do Polski i Europy

• Kontenery – z każdego miejsca w USA do każdego miejsca w Polsce

• Mienie Przesiedlenia

• Samochody, Motocykle, Łodzie

• Przesyłki Komercyjne

• PolamerSEND – paczki do Polski z każdego miejsca w USA

• Dolary do Polski – do odbioru w gotówce, na konto, nawet do domu

• Bilety Lotnicze i Wakacje All-Inclusive

• Kwiaty na każdy adres w

GREENPOINT

167 Greenpoint Ave Brooklyn NY 11222 Tel: (718) 349 1319

ROSELLE

275 Cox St. Roselle, NJ. 07203 Tel: (908) 352 9100

(718) 326 2260

Nasza specjalność to:

❖ Blacharstwo i lakiernictwo

❖ Kompleksowe naprawy powypadkowe samochodów wszystkich marek

❖ Współpraca ze wszystkimi firmami ubezpieczeniowymi

❖ Wysoka jakość usług i dobra cena

w rozmowach z firmami ubezpieczeniowymi

Oferujemy fachowość i doświadczenie dla małych i duż y ch k lie n t ó w . Z a p e wnia m y a t r a k c yjne i konkurenc yjne stawki na przewóz i inne usługi. Gwarancją jakości naszych usług jest ponad 30 lat działalności na r ynku amer ykańskim.

• Transpor t całych kontenerów od drzwi do drzwi między USA i Europą (Impor t & Expor t)

• Kontenery małe (20ſt), duże (40ſt i 40ſt HC) i specjalistyczne (20ſt & 40ſt Open Top, 20ſt & 40ſt Flat Rack)

• Wysyłka samochodów, maszyn, motocykli, ATVs, jet-skis i łodzi

• Wysyłka mienia przesiedleńczego

• Wysyłka ładunków handlowych i ponadgabarytowych

• Oddziały w Polsce, Niemczech, Wielkiej Brytanii, na Litwie, Węgrzech i w Por tugalii

• Agencja celna w Gdyni

• Przygotowujemy dokumentację transpor tową i celną

Japonia

2026, dalekie podróże

Świątynie Kioto - Kiyomizudera

Sobota, 18 kwietnia.

Przyjechaliśmy pociągiem-pociskiem shinkansenem do Kioto o 11 w południe, a więc zanim mogliśmy się wprowadzić do pokojów hotelowych. Zostawiamy bagaże na recepcji i - po krótkim odświeżeniu ciał - ruszamy „na miasto“ obierając za cel świątynię Kiyomizudera.

Wchodzimy na teren tego światowej klasy obiektu, aby ulec niekłamanemu zachwytowi nad kunsztem średniowiecznych budowniczych, którzy ulokowali świątynne budowle na zboczach wzgórz Higashiyama. Czerwono-biała brama wejściowa i urocza pagoda tuż obok są jak wizerunki kraju, jak ikony Japonii, jawiąc się okazale w promieniach dzisiejszego słońca. Pogoda znowu nam dopisuje. Podchodzimy wyżej, płacimy za wstęp ($4) i dostajemy się na drewniany taras zauważając, że główną świątynię umieszczono na licznych, drewnianych palach, których jest dokładnie 139. Otowasan Kiyomizu-dera czyli Świątynia Czystej Wody na Wzgórzach Szelestu Piór zadziwia już samą swoją poetycką nazwą. Biorąc pod uwagę fakt, że wzniesiono ją bardzo dawno temu, bo w 778 roku po Chrystusie, zyskujemy pełniejszy obraz japońskiej cywilizacji. Kraj

Kwitnącej Wiśni przyjął „chrzest“ (buddyzm, w odróżnieniu od Polski) już w VI wieku, a wraz z nim przejął wszelkie ówczesne prądy filozoficzne i moralne nauki, jakie z Indii i z Chin, poprzez Półwysep Koreański dotarły na Wyspy. Japonia dzisiaj w wielu dziedzinach przoduje w świecie, ale i wówczas - 1300 lat temumogła stanowić wzór dla Europy. Historia powstania świątyni Kiyomizudera brzmi jak bajka z dawnych lat. Otóż w czasach (710794), kiedy stolicą cesarstwa była jeszcze Nara, buddyjski mnich Enchin miał wizję, podczas której otrzymał polecenie odnalezienia źródła czystej wody w górnym biegu rzeki Yodo. Ruszył więc w drogę i w leśnej gęstwinie, pod otulonym mgiełką wodospadem, spotkał mędrca, który obdarował go kawałkiem drewna z mieszkającym wewnątrz duchem Kannon - Bogini Miłosierdzia. Enchin kazał wyrzeźbić z tego kawałka posąg i schronił go w niewielkiej kapliczce, co stała się zaczątkiem tak wspaniałej dzisiaj świątyni.

Stoimy więc w zamyśleniu na wielkiej, drewnianej werandzie butal (scena tańców) zawieszonej wysoko ponad zadrzewioną klonami dolinką. Za plecami mamy główny pawilon pochodzący z 788 roku, a więc starszy niż miasto

Kioto. Główna świątynia jest oczywiście poświęcona jedenastogłowej bogini Kannon, podobnie jak sanktuarium Hasedera, które mogliśmy podziwiać kilka dni temu w Kamakura. Nieco dalej widzimy kaplicę kultu szinto, notując pokojowe współistnienie obu religii skłaniające do przemysleń, że wojny o podłożu religijnym wcale nie muszą się toczyć! Decyzja należy do wyznawcow. Podobny przykład mamy zresztą w Nepalu.

Idąc za werandą w prawo napotykamy kolejne, świątynne zabudowania. Stąd roztacza się najwspanialsza panoramą zarówno kompleksu świątynnego jak i miasta Kioto. Kamienne schodki prowadzą w dół, do źródła Otowa-no-taki, gdzie pielgrzymi piją źródlaną wodę o leczniczych właściwościach.

Atrakcje tej części miasta Kioto nie kończą się na wizycie świątyni Kiyomizudera, gdyż wiodący do niej pieszy deptak pełen jest sklepów z ogromnym wyborem pamiątek, jakie zawsze przyciągają tłumy turystów. Można tu również wypożyczyć kimono i paradować w nim przez resztę dnia; efekt fotograficzny... niezapomniany do końca życia! Są tu również stylowe restauracje i kafejki, z popularnymi lodami (w dni ciepłe jak dzisiaj) oraz tradycyjną, gorącą sake, kiedy nastanie mżawka i wilgotny ziąb.

Muszę dodać, że główna świątynia Kiyomizu-dera z posągiem 11-głowej, Tysiącrękiej, Tysiącokiej bogini Kannon Bosatsu była wielokrotnie niszczona przez pożary,

i zawsze pieczołowicie rekonstruowana. Obecna jej wersja datuje się na 1633 rok. W 1994 cały zespół piętnastu budynków został zaliczony do Światowego Dziedzictwa Kulturowego z listy UNESCO.

Ciąg dalszy za tydzień… Tekst i zdjęcia: Andrzej Kulka Autor jest zawodowym przewodnikiem i właścicielem chicagowskiego biura podróży EXOTICA TRAVEL, organizującego wycieczki po całym świecie, również do JAPONII na Święto Kwitnienia Wiśni, 30 marca oraz 6 kwietnia 2027 roku. Bliższe informacje i rezerwacje: EXOTICA TRAVEL, 6741 W. Belmont, Chicago IL 60634, tel. (773) 237 7788, strona internetowa: https://andrzejkulka.com/upcoming-trips/

Posąg Buddy.

PERU ● 12 dni: 5 listopada 2025, 18 kwietnia 2026

JORDANIA ● 9 dni: 4 - 12 kwietnia 2026

GALAPAGOS, AMAZONIA, EKWADOR ● 14 dni: 27 marca 2026

MAROKO ● 11 dni: 20 listopada, 14 marca 2026

MEKSYK i FIESTY ● 10 dni: 24 października,

MEKSYK, CANCUN, GUADALUPE ● 10 dni: 4 grudnia

AUSTRALIA ● 12 dni: 21 listopada 2025, 20 lutego 2026

EMIRATY, DUBAJ, ABU DHABI, OMAN ● 12 dni: 6 grudnia

SRI LANKA, (MALEDIWY); SYLWESTER ● 11 (16) dni; 26 grudnia

Biuro podróży EXOTICA TRAVEL zaprasza na

9 dni: 14, 23 czerwca, 19 lipca, 8 i 18 sierpnia

PATAGONIA, Argentyna i Chile ● 16 dni: 21 lutego

11 dni: 11 marca

FILIPINY, WAKACJE W RAJU ● 9 dni: 22 marca

8 dni: 7 kwietnia, 14 kwietnia

12 dni: 18 kwietnia

9 dni: 2 maja

9 dni: 9 maja

UGANDA, RWANDA, SESZELE ● 15 dni: 1 września

KENIA, TANZANIA, ZANZIBAR ● 14 dni: 22 września - 5 października

MADAGASKAR, MAURITIUS ● 12 (16) dni: 3 - 14 (18) października

EVEREST BASE CAMP ● 19 dni: 27 października

KRÓLESTWO BHUTANU, SIKKIM, DARDŻYLING ● 14 dni: 10 listopada

NEPAL, INDIE ● 14 dni: 21 listopada

TAJLANDIA, SINGAPUR; SYLWESTER ● 16 dni: 27 grudnia Bilety lotnicze, indywidualne pakiety APPLE VACATIONS: CANCUN – HAWAJE –PUNTA

Kwitnąca wiśnia i brama.
Główna świątynia na palach.

@

Blondynka idzie ulicą z rozpiętą bluzką i wystającą prawą piersią. Zatrzymuje ją policjant i mówi:

- Proszę pani, czy pani ma świadomość, że mogę panią zatrzymać za obnażanie się publiczne?

- Ale dlaczego? - pyta blondynka.

- Bo idzie pani w wystającą prawą piersią.

Blondynka patrzy w dół i woła:

- O mój Boże! Znowu zostawiłam dziecko w autobusie!

@

Żona do męża:

– I jak ci smakował dzisiejszy obiad?

– Co, znowu szukasz pretekstu do kłótni?!

@

Na jednej z bram wiodących do raju widać napis: „Dla pantoflarzy”, na drugiej: „Dla mężczyzn, którzy nie dali się zdominować przez kobiety”. Przed pierwszą bramą kłębi się tłum zmarłych, przed druga stoi jedna samotna duszyczka. Podchodzi do niej święty Piotr i pyta:

– Jesteś prawdziwym mężczyzną? Moje gratulacje!

– Ja nie wiem, żona kazała mi tu stanąć!

@Żona pokłóciła się z mężem i nie odzywali się do siebie tylko pisali karteczki typu “wynieś śmieci”, “wyprasuj ubranie”. Raz mąż napisał żonie karteczkę:

„Obudź mnie o 6, bo muszę wcześnie wstać“.

Mąż budzi się rano, patrzy, godzina 9. Zaspał! Nie obudziła go! Rozgląda się wściekły i widzi na szafce kartkę: „Wstawaj, szósta“.

@Z lecącego helikoptera zwisa lina, na której uczepionych jest jedenaście osób: dziesięciu mężczyzn i jedna kobieta. Sytuacja wygląda krytycznie: lina jest za słaba, żeby ich wszystkich utrzymać. Zdesperowani decydują, że jedna osoba musi się puścić, bo inaczej wszyscy zginą. Niestety nikt nie potra-

WYCIECZKI WYCIECZKI

Busem z Polskim przewodnikiem

Wycieczki dla osób "solo", par i rodzin

Oregon, Parki Narodowe - 17 dni od 24 lipca

Wycieczki dookoła USA - 16 i 17 dni od 22 maja, od 20 Czerwca, od 29 Sierpnia, od 2 października.

Kaniony Zachodu 11 dni

Kaniony Zachodu 11 dni – w czerwcu, Texas/Nowy Meksyk 9 dni - w lipcu

Nowy Orlean/Teksas 10 dni - w listopadzie

Ponadto: wycieczki 1-2-u dniowe Waszyngton/Capitol, Jaskinie, Niagara, Amisze i inne

fił powiedzieć, kto ma odpaść. W końcu kobieta wygłosiła bardzo płomienną i poruszającą mowę: – Ja oddam swoje życie, żeby was ocalić. My, kobiety, całe wieki byłyśmy skłonne do poświęceń dla dobra innych. Poświęcałyśmy się dla naszych dzieci i mężów, a ich szczęście było naszym szczęściem. Nic nie jest ważniejsze dla prawdziwej kobiety niż radość dziecka i zadowolenie mężczyzny. Nawet cena mojego życia nie jest za wysoka, aby was uratować.

Wszyscy mężczyźni byli tak poruszeni mową, że zaczęli jej bić brawo.

Tak, tak ...... Znowu nie docenili kobiety......

@Rozmawia dwóch starych kawalerów:

– Wiesz, chyba nie mam talentu

go gotowania.

– Może po prostu gotuj z książki kucharskiej? – radzi mu drugi

– Tego też próbowałem. Ale to na nic.

– Nie dało się tego jeść?

– Prawdę mówiąc, zawsze odpadałem na starcie. Każdy przepis zaczynał się od tego samego: “Weź czysty półmisek....”

@Sprawdzając wiadomości religijne dzieci idących do I komunii, siostra katechetka usłyszała taką wersję przykazania:

- Nie pożądaj żadnej żony bliźniego swego!

- Pomyśl, Damianku! Coś ci się pomyliło.

Damian po chwili.

- Nie pożądaj żony bliźniego swego nadaremno!

Grace S. Nehrebecki

ROZLICZENIA

PODATKOWE

• rozliczenia elektroniczne dla osób indywiduanych

• rozliczenia rm – LLC, spółki i korporacje

Prowadzenie księgowości dla rm

Tel: 973-472-7722

Fax: 973-472-7077

nehrebeckigs@outlook.com 1033 Broad Street, Cilfton, NJ 07013

ADWOKAT RAYMOND RYDUCHOWSKI

UPRAWNIENIA w NJ, NY and PA Tel. 201-790-1147

OFERUJE USŁUGI PRAWNE:

• WYPADKI (Opłata tylko po wygranej sprawie)

• SPRAWY RODZINNE: Rozwody (Za zgodą i bez zgody współmałżonka)

• SPRAWY KRYMINALNE: Areszty; Mandaty/ DWI; Kradzieże; Pobicia

• IMIGRACJA (Wszystkie Stany): Pobyt Stały; Obywatelstwo; Deportacja

UBEZPIECZENIE MEDICARE

• Advantage Plans • Supplement Plans • Prescription Drug Plans

Doświadczony Broker współpracujący z wieloma firmami ubezpieczeniowymi odpowie na nurtujące Cię pytania związane z:

• przejściem na emeryturę,

• uzyskaniem zdrowotnych ubezpieczeń emerytalnych Medicare,

• obsługą indywidualnych kont emerytalnych IRA,

• transferem pieniędzy z pracowniczych kont 401k 403 b, planów unii

• asysta w urzędzie Social Security

• ubezpieczenia na życie

• ubezpieczenie zwiazane z pochówkiem - final expense insurance

Zadzwoń dziś: Agnieszka Rola Licencjonowany Broker NJ ,NY 917 716 4245 agnesrola@gmail.com

Adres: 57 Locust Avenue, Wallington, NJ 07057 (For GPS użyj 226 Hayward Place Adres)

• TESTAMENTY Adwokat mówi biegle po polsku Zobacz Usługi Prawne www.ryduchowskilaw.com

Kuchnie i kultury świata, czyli ciekawostki zewsząd

Czas wakacji to okres kiedy wielu z nas wyjeżdża za granicę. Urlop jest doskonałą okazją do poznania kultur innych narodów. Oprócz zwiedzania, podziwiania krajobrazów oraz różnego rodzaju zabytków, styczność z nowymi dla nas kuchniami stanowi ważny element każdej podróży. Poznajemy nowe smaki, kompozycje, metody gotowania oraz zwyczaje przy stole. Warto jednak zadbać o to, żeby przez pomyłkę nie popełnić kulturowego faux pas.

W Wielkiej Brytanii bardzo popularnym pytaniem jest „How are you?”, czyli „Jak się masz?”. Pada ono praktycznie przy każdym spotkaniu przyjaciół lub nieznajomych. W Chinach takim uniwersalnym pytaniem jest „Chi le, mei you?”, co dosłownie oznacza „Czy już jadłeś?”. Chińczycy doskonale oddają tutaj znaczenie jakie odgrywa jedzenie w naszym codziennym życiu. Na całym świecie spożywanie posiłków jest nie tylko fizjologiczną koniecznością, ale również kulturalnym i społecznym wydarzeniem. Wspólne gotowanie i jedzenie wytwarza szczególną więź pomiędzy ludźmi i jest niezwykle ważnym i miłym elemen-

tem naszego życia. Jednak różne narody mają swoje własne zwyczaje i tradycje wokół stołu.

Wspólny posiłek jest społecznym wydarzeniem. Pierwszym elementem spotkania jest przywitanie się. Powitania, przedstawianie drugiej osoby jest zawsze trudne pomiędzy osobami różnych narodowości. Każdy z nas zastanawia się czy podać rękę czy też objąć drugą osobę?  A może pocałować w policzek? Ale ile razy: dwa czy trzy? Od którego policzka zacząć: prawego czy lewego? Jak wiadomo nie ma jednej odpowiedzi…

W Rosji typowym powitaniem jest podanie sobie ręki, ale nie byle jakie… Starasz się jak najmocniej ścisnąć rękę drugiej osoby (co najmniej tak, aby zgruchotać jej kostki), cały czas utrzymując kontakt wzrokowy. Z kolei w krajach arabskich podanie sobie ręki jest dużo słabsze, ale za to dłuższe. Bliscy znajomi i przyjaciele często obejmują się i całują w policzki. Na Węgrzech najbardziej popularnym przywitaniem są dwa pocałunki zaczynając od prawego policzka. Jednak kiedy

mężczyźni spotykają się po raz pierwszy zwykły uścisk dłoni w zupełności wystarcza. W Belgi obowiązuje zasada jednego pocałunku w policzek. Kraje azjatyckie są jeszcze bardziej konserwatywne. W Japonii preferuje się ukłon zamiast uścisków lub pocałunków. Chińczycy są bardzo powściągliwi i zazwyczaj tylko kiwają głową na powitanie lub delikatnie uśmiechają się.

Załóżmy, że udało nam się przywitać z biesiadnikami. Możemy więc odetchnąć i usiąść przy stole. Lecz nie tak od razu, jeżeli znajdujemy się w Grecji lub Egipcie. W tych krajach powinniśmy poczekać, aż konkretne miejsce zostanie wskazane nam.

Pojawia się pytanie czy dobrze wyglądamy przy stole i jak powinniśmy być ubrani. Będąc w Brazylii zawsze wybierz bardzo elegancki strój. Pokazywanie się w pięknych i wytwornych strojach przy obiedzie jest zauważalne i uznawane. Zaplanuj więc swój strój starannie.

ciąg dalszy na stronie 24

A czy przypadkiem nie jesteśmy za wcześnie lub za późno? W Meksyku możesz spokojnie nie spieszyć się. Postaraj się być co najmniej 30 minut po umówionym czasie, ponieważ gospodarz domu zapewne jeszcze będzie przygotowywał się na Twoją wizytę.

Czy i jakie kwiaty lub podarunek powinniśmy przynieść? Będąc w Bułgarii w żadnym wypadku nie wybieraj żółtych kwiatów. Symbolizują one nienawiść. Natomiast w Portugalii obraźliwym dla gospodarzy jest przyniesienie przez gościa butelki wina.

Wreszcie możemy zabrać się za jedzenie. We Włoszech nie musisz czekać na innych, aby zacząć jeść. Pamiętaj jednak, aby poczekać, aż wszyscy przy stole będą mieli podane lub nałożone na talerz swoje posiłki.

We Francji krojenie sałaty uznawane jest za nietaktowne. Sałatę powinniśmy zawinąć i jeść tylko widelcem. Kolejna zasada, popularna również w wielu innych krajach europejskich –zawsze trzymaj ręce widoczne na stole. W przeciwnym razie Francuz pomyśli, że zabawiasz się pod stołem z Twoim partnerem.

Z kolei w Wielkiej Brytanii banany powinny być jedzone nożem i widelcem. Jest to zwyczaj mający swoje korzenie w XIX wieku, kiedy to banany były postrzegane jako ekskluzywny poczęstunek.

Mówiąc o sztućcach, warto wspomnieć o Indiach i zwyczaju jedzenia tylko prawą ręką.

W tym kraju posiłki jedzone są tylko i wyłącznie za pomocą prawej ręki lub nakładania potraw na chleb. Bardzo często spotyka się również branie jedzenia z talerza innych osób przy stole.

Jedząc ziemniaki w Niemczech powinno się rozdrobnić je widelcem i nie polecane jest krojenie ich nożem. Niemcy na tyle lubią ziemniaki, że zwyczaj ten ma na celu rozprowadzenie zapachu ziemniaków po całym pomieszczeniu.

W Egipcie staraj się nie doprawiać potraw solą lub pieprzem. Gospodarz może poczuć się urażony, ponieważ starał się przygotować smaczne potrawy i podał je w formie, w jakiej uważał, że powinny być.

Wznosząc toast w Austrii pamiętaj, aby każdej osobie, z którą stukasz się kieliszkiem, spojrzeć prosto w oczy.

W Tanzanii picie piwa prosto z butelki uważane jest za bardzo obraźliwe. Piwo zawsze powinno zostać przelane do szklanki. Pamiętajmy, że w Tanzanii obowiązuje zwyczaj jedzenia na macie. Zwróć uwagę, aby nie pokazywać spodu swoich stóp, ponieważ uznawane jest to za niegrzeczne.

Nie można również pominąć różnic w zachowaniach przy stole. Na Dalekim Wschodzie bekanie jest wręcz traktowane jako komplement dla gospodarza. W Japonii bardzo mile widziane jest entuzjastyczne siorbanie. Jednak w innych krajach, np. w Chile powinniśmy jeść bardzo cicho i spokojnie. Wszelkie odgłosy jedzenia są tam nietaktowne.

W Rosji i Chinach powinno się zostawić na talerzu malutką ilość jedzenia. Oznacza to, że gospodarz był na tyle hojny, że zapewnił wystarczającą ilość poczęstunku. Z drugiej strony w Indiach i na Filipinach zostawianie jedzenia na talerzu jest wyrazem obrazy i marnotrawstwa. We Francji możesz spodziewać się wiecznych dolewek wina, dopóki nie pozostawisz kieliszka prawie pełnego. Będąc w Chinach nawet nie myśl o dolaniu sobie wody. Gospodarz lub inny gość zrobi to dla Ciebie. Podobnie inni będą oczekiwać, że Ty dolejesz komuś wody do szklanki.

Wiele jest zasad przy stole. Najważniejsze jest jednak, aby czerpać przyjemność z wspólnego posiłku, spędzać czas w miłym towarzystwie i rozmawiać ze sobą. Mając dobry kontakt z drugą osobą, nawet jeżeli zdarzy nam się popełnić kulturowe faux pas, zawsze trzeba przeprosić za swoją niewiedzę, aby grzecznie wybrnąć z trudnej sytuacji. Nie ma się więc czego bać, tylko należy cieszyć się i korzystać z możliwości poznania nowych smaków i kuchni.

Elżbieta

Fruchtman

Tłumacz – notariusz

1(201) 725 2067

elizabethfruchtman@yahoo.com

• Apostille • Podania w języku polskim i angielskim

EMERYTURY, DISABILITY I OBYWATELSTO PO POLSKU

Wiele usług telefonicznie

Jestem Notary Public potwierdzam tożsamość osoby składającej podpisy łacznie z klauzulą apostille, przygotowuję upoważnienia, odwołania, pełnomocnictwa z klauzulą apostille lub bez w języku polskim zgodnie z obowiązującymi w Polsce wymaganiami prawnymi. Ponadto Jestem licencjonowanym instruktorem różnych rodzajów Yogi. Zapraszam!

New Jersey – zapomniany bohater amerykańskiej rewolucji

Rok 2026 zapisze się w historii Stanów Zjednoczonych jako wyjątkowy. Dokładnie 250 lat temu, 4 lipca 1776 roku, podpisano Deklarację Niepodległości, dając początek nowemu państwu, które z czasem stało się jedną z największych potęg świata. W całym kraju rozpoczęły się przygotowania do obchodów tego jubileuszu, określanego jako Semiquincentennial, czyli 250. rocznica powstania Stanów Zjednoczonych.

Wśród wszystkich stanów szczególne miejsce zajmuje New Jersey. Choć często pozostaje w cieniu historycznych miast Pensylwanii czy Wirginii, to właśnie tutaj rozegrało się wiele wydarzeń, które miały kluczowe znaczenie dla amerykańskiej rewolucji. Nie bez powodu New Jersey nazywane jest „Crossroads of the Revolution” – Skrzyżowaniem Rewolucji.

STAN, PRZEZ KTÓRY PRZESZŁA HISTORIA

W czasie wojny o niepodległość New Jersey stało się areną ponad 600 bitew, potyczek i wojskowych manewrów. Historycy szacują, że żaden inny stan nie był świadkiem tak wielu działań wojennych podczas walk o niepodległość. Na terenie stanu znajduje się ponad 150 miejsc bezpośrednio związanych z rewolucją amerykańską.

To właśnie tutaj armie generała George’a Washingtona wielokrotnie ścierały się z wojskami brytyjskimi. Żołnierze przemierzali miasta i wsie New Jersey, a mieszkańcy stanu często znajdowali się w samym centrum wydarzeń zmieniających losy młodego narodu.

Dziś cały stan New Jersey przygotowuje specjalne wydarzenia związane z obchodami 250-

lecia kraju. Odbywać się będą setki wydarzeń upamiętniających narodziny Stanów Zjednoczonych. W planach znajdują się historyczne rekonstrukcje bitew, wystawy muzealne, koncerty, festiwale rodzinne, programy edukacyjne dla dzieci oraz wydarzenia organizowane przez lokalne społeczności.

W wielu miejscowościach mieszkańcy będą mogli zobaczyć inscenizacje przedstawiające życie kolonistów, spotkać rekonstruktorów w historycznych mundurach i poznać codzienność ludzi żyjących w XVIII wieku.

Organizatorzy podkreślają jednak, że jubileusz nie będzie wyłącznie lekcją historii. Obchody mają przypominać również o wartościach zapisanych w Deklaracji Niepodległości – wolności, równości i prawie do poszukiwania szczęścia.

FORT LEE – PIERWSZA LINIA OBRONY

NAD HUDSONEM

Położone tuż przy rzece Hudson miasto Fort Lee odegrało ważną rolę podczas pierwszych miesięcy wojny o niepodległość. To właśnie tutaj znajdował się amerykański fort nazwany na cześć generała Charlesa Lee, jednego z dowódców Armii Kontynentalnej.

W listopadzie 1776 roku okolice Fort Lee stały się miejscem dramatycznej konfrontacji pomiędzy wojskami George’a Washingtona a nacierającymi od strony Nowego Jorku oddziałami brytyjskimi. Choć Amerykanie ostatecznie zostali zmuszeni do odwrotu, wydarzenia te były częścią kampanii, która kilka tygodni później doprowadziła do słynnej przeprawy przez Delaware i zwycięstwa pod Trenton.

Dziś o tamtych wydarzeniach przypomina Fort Lee Historic Park, gdzie można zobaczyć zrekonstruowany obóz żołnierzy Armii Kontynentalnej. Spacerując po parku, łatwo wyobrazić sobie warunki, w jakich żyli i walczyli żołnierze walczący o niepodległość młodego państwa.

Jednak Fort Lee przyciąga nie tylko miłośników historii. Park położony jest na wysokich klifach Palisades, skąd rozciągają się jedne z najpiękniejszych widoków w całym New Jersey. Zwiedzający mogą podziwiać majestatyczny Most George’a Washingtona, rzekę Hudson oraz panoramę Manhattanu. Szczególnie efektownie miejsce prezentuje się o zachodzie słońca, kiedy wieżowce Nowego Jorku odbijają promienie zachodzącego słońca.

WASHINGTON CROSSING –PRZEPRAWA, KTÓRA URATOWAŁA REWOLUCJĘ

Jednym z najbardziej symbolicznych miejsc w całej historii Ameryki jest Washington Crossing nad rzeką Delaware. To właśnie tutaj w nocy z 25 na 26 grudnia 1776 roku generał George Washington wraz ze swoimi żołnierzami przeprawił się przez skute lodem wody Delaware, rozpoczynając serię wydarzeń, które historycy nazwali „Dziesięcioma Kluczowymi Dniami” (Ten Crucial Days).

W tamtym czasie armia amerykańska była bliska rozpadu. Żołnierze byli zmęczeni, źle wyposażeni, a wielu z nich zamierzało zakończyć służbę wraz z końcem roku. Odważna decyzja Washingtona całkowicie odmieniła sytuację.

Dziś park stanowi wyjątkowe połączenie historii i rekreacji. Zwiedzający mogą odwiedzić zabytkowy Johnson Ferry House, który przypomina o wydarzeniach sprzed 250 lat, a także nowoczesne centrum dla odwiedzających z bogatą ekspozycją poświęconą rewolucji amerykańskiej. Miłośnicy aktywnego wypoczynku mają do dyspozycji ponad 13 mil malowniczych szlaków pieszych prowadzących przez lasy, wzgórza i nadrzeczne krajobrazy.

Jedną z największych atrakcji jest również Bowman’s Hill Tower, z którego rozciąga się spektakularny widok na dolinę rzeki Delaware oraz okoliczne tereny, po których maszerowali żołnierze Washingtona. To miejsce pozwala nie tylko poznać historię narodzin Stanów Zjednoczonych, ale także podziwiać piękno przyrody regionu.

Podczas obchodów 250-lecia Ameryki Washington Crossing State Park będzie jednym z najważniejszych punktów na mapie jubileuszowych uroczystości, przyciągając zarówno miłośników historii, jak i rodziny szukające ciekawego miejsca na jednodniową wycieczkę.

Jedną z głównych atrakcji będzie powstające tam nowe muzeum i centrum, przygotowujące się do przyjęcia tysięcy gości z okazji jubileuszu Ameryki.

TRENTON – MIASTO, KTÓRE

PRZYWRÓCIŁO NADZIEJĘ

Po przeprawie przez Delaware wojska Washingtona wkroczyły do Trenton. Bitwa stoczona 26 grudnia 1776 roku zakończyła się zwycięstwem Amerykanów nad heskimi najemnikami walczącymi po stronie Brytyjczyków.

Choć militarnie nie była to największa bitwa wojny, jej znaczenie trudno przecenić. Sukces pod Trenton podniósł morale armii i przekonał wielu kolonistów, że walka o niepodległość może zakończyć się zwycięstwem.

W samym centrum miasta znajduje się dziś wiele miejsc przypominających o tamtych wydarzeniach, w tym słynny Trenton Battle Monument oraz historyczne Old Barracks Museum. To właśnie w Trenton zaplanowano liczne wydarzenia związane z obchodami 250-lecia Ameryki, w tym rekonstrukcje historyczne i Patriots Week.

PRINCETON – BITWA, KTÓRA ZMIENIŁA WSZYSTKO

Zaledwie kilka dni po zwycięstwie w Trenton armia Washingtona odniosła kolejny sukces –tym razem pod Princeton.

Bitwa stoczona 3 stycznia 1777 roku była zwieńczeniem słynnych „Dziesięciu Kluczowych Dni”, które odwróciły losy wojny o niepodległość. To właśnie od przeprawy przez Delaware, poprzez Trenton, aż do Princeton Amerykanie pokazali, że są zdolni pokonać jedną z najpotężniejszych armii świata.

Dziś pole bitwy pod Princeton należy do naj-

ważniejszych miejsc historycznych w stanie i jest przygotowywane do obchodów przypadającej wkrótce 250. rocznicy wydarzeń z 1777 roku.

SPRINGFIELD – OSTATNIA WIELKA

BITWA NA PÓŁNOCY

Dziś Springfield to spokojna miejscowość, jednak w czasie wojny o niepodległość odegrała niezwykle ważną rolę. To właśnie tutaj, 23 czerwca 1780 roku, rozegrała się Bitwa pod Springfield, uznawana za ostatnie duże starcie wojny rewolucyjnej na północnym teatrze działań wojennych.

Brytyjczycy liczyli, że uda im się przełamać amerykańską obronę i dotrzeć do Morristown, gdzie znajdowała się ważna baza wojsk George’a Washingtona. Żołnierze Armii Kontynentalnej skutecznie odparli jednak atak, zmuszając przeciwnika do odwrotu. Zwycięstwo miało ogromne znaczenie strategiczne i pomogło utrzymać kontrolę nad regionem.

Ślady tamtych wydarzeń można odnaleźć do dziś. Zwiedzanie warto rozpocząć od Cannon Ball House, siedziby Springfield Historical Society, której nazwa nawiązuje do kuli armatniej, która podczas bitwy przebiła ścianę budynku. Następnie można odwiedzić zabytkowy First Presbyterian Church, który odegrał ważną rolę podczas walk, a także pobliskie cmentarze, gdzie spoczywają uczestnicy bitwy. Warto również zatrzymać się przy Rahway Bridge, gdzie znajduje się tablica upamiętniająca pułkownika Israela Angella i jego żołnierzy. Dla miłośników historii Springfield jest jednym z tych miejsc, które pokazują, jak blisko współczesnych osiedli i ulic rozgrywały się wydarzenia decydujące o przyszłości Stanów Zjednoczonych.

MORRISTOWN – ZIMOWA STOLICA

REWOLUCJI

Nie wszystkie ważne wydarzenia rozgrywały się na polach bitew. W Morristown znajduje się jedno z najważniejszych miejsc związanych z osobą George’a Washingtona.

To tutaj armia kontynentalna spędziła niezwykle ciężką zimę przełomu lat 1779–1780. Wielu historyków uważa ten okres za trudniejszy nawet od słynnej zimy w Valley Forge. Żołnierze zmagali się z głodem, mrozem i chorobami, ale mimo to przetrwali, zachowując zdolność do dalszej walki.

Dziś Morristown National Historical Park pozwala odwiedzającym zobaczyć miejsca, w których mieszkali i szkolili się żołnierze Washingtona.

DEY MANSION – KWATERA GŁÓWNA GEORGE’A WASHINGTONA

Niewiele osób wie, że przez kilka miesięcy jedna z najważniejszych siedzib dowodzenia armii amerykańskiej znajdowała się w dzisiej-

szym Wayne w hrabstwie Passaic. Dey Mansion służyła jako kwatera główna George›a Washingtona w 1780 roku. To właśnie tutaj generał pisał setki listów, planował kolejne działania wojenne i spotykał się z najważniejszymi oficerami swojej armii, w tym młodym Alexandrem Hamiltonem oraz markizem de Lafayette.

Budynek zachował wiele oryginalnych elementów z XVIII wieku i należy dziś do najcenniejszych zabytków okresu rewolucyjnego w New Jersey.

MONMOUTH

–

NAJWIĘKSZA

BITWA ARTYLERYJSKA WOJNY

W czerwcu 1778 roku pod Monmouth Courthouse rozegrała się jedna z największych bitew wojny o niepodległość. To właśnie tutaj armia amerykańska po raz pierwszy stanęła do otwartej walki z Brytyjczykami jak równy z równym. Historycy uznają starcie pod Monmouth za największą bitwę artyleryjską całej wojny.

Miejsce to pozostaje jednym z najważniejszych przystanków na rewolucyjnym szlaku New Jersey.

JUBILEUSZ DLA WSZYSTKICH POKOLEŃ

250-lecie Stanów Zjednoczonych będzie okazją nie tylko do wspominania przeszłości, ale również do rozmowy o przyszłości kraju. Organizatorzy chcą zaangażować mieszkańców w każdym wieku – od najmłodszych uczniów po seniorów pamiętających najważniejsze wydarzenia XX wieku, by lepiej poznać historię kraju, który dla milionów imigrantów – także Polaków – stał się domem i symbolem nowych możliwości.

Dla wielu rodzin będzie to także okazja do odwiedzenia miejsc, które znajdują się tuż obok, a których znaczenia historycznego często nie dostrzegamy na co dzień. Pola bitew, zabytkowe budynki, muzea i pomniki rozsiane po całym New Jersey przypominają, że historia amerykańskiej niepodległości nie powstawała wyłącznie w Filadelfii czy Waszyngtonie.

Powstawała również tutaj – w miastach, miasteczkach i na drogach New Jersey.

NEW JERSEY PO SWOJEMU

Hasło przewodnie obchodów w New Jersey podkreśla wyjątkowy charakter stanu. Organizatorzy zapowiadają świętowanie „po jerseyowsku” – z dumą z lokalnej historii, różnorodności mieszkańców i wkładu stanu w rozwój całego kraju.

To właśnie ta różnorodność sprawia, że współczesne New Jersey jest miniaturą Ameryki. Mieszkają tu przedstawiciele niemal wszystkich narodowości świata, w tym także liczna społeczność polonijna, która od dziesięcioleci współtworzy historię i rozwój stanu.

Zwykli bohaterowie rewolucji i polski ślad w narodzinach Ameryki

Kiedy wspominamy amerykańską rewolucję i narodziny Stanów Zjednoczonych, przed oczami stają nam zwykle wielkie nazwiska: George Washington, Thomas Jefferson, Benjamin Franklin czy Alexander Hamilton. To oni trafili do podręczników historii, na banknoty i pomniki. Jednak historia walki o niepodległość nie została napisana wyłącznie przez słynnych polityków, generałów i ojców założycieli.

Za sukcesem rewolucji stały tysiące zwykłych ludzi – farmerów, rzemieślników, nauczycieli, pastorów, kobiet prowadzących gospodarstwa podczas nieobecności mężów, a także wolnych i zniewolonych Afroamerykanów. To oni ponosili codzienne koszty wojny, podejmowali trudne decyzje i żyli w świecie, który zmieniał się na ich oczach.

W przededniu obchodów 250-lecia Stanów Zjednoczonych historycy w New Jersey coraz częściej przypominają właśnie tych mniej znanych bohaterów. Ich historie pokazują, że wojna o niepodległość była nie tylko konfliktem militarnym, ale także ogromnym doświadczeniem społecznym, które dotknęło niemal każdą rodzinę mieszkającą w trzynastu koloniach.

Wojna, która przyszła pod drzwi

Dla mieszkańców współczesnego New Jersey wojna o niepodległość może wydawać się odległym wydarzeniem z podręczników historii. W XVIII wieku wyglądało to jednak zupełnie inaczej. New Jersey było jednym z najważniejszych teatrów działań wojennych. Historycy szacują, że na terenie stanu doszło do wielu bitew, potyczek, marszów i operacji wojskowych.

Przez miasta i wsie regularnie przemieszczały się oddziały brytyjskie i amerykańskie. Żołnierze zajmowali domy, stodoły i gospodarstwa. Mieszkańcy musieli decydować, komu udzielić pomocy, a często także wybierać stronę konfliktu.

Wojna oznaczała brak bezpieczeństwa, niedobory żywności, zniszczone uprawy i ciągłą niepewność jutra. Dla wielu rodzin rewolucja nie była wielką ideą polityczną, lecz codziennym doświadczeniem. Dobrym przykładem jest historia Johna Harta – farmera z New Jersey i jednego z sygnatariuszy Deklaracji Niepodległości. Po podpisaniu dokumentu stał się celem Brytyjczyków. Musiał ukrywać się przez wiele miesięcy, a jego gospodarstwo zostało splądrowane i zniszczone. Kiedy po wojnie wrócił do domu, zastał niemal wszystko w ruinie. Takich historii były setki. Każda rodzina przeżywała rewolucję na swój własny sposób.

Kobiety, bez których rewolucja nie byłaby możliwa

Przez wiele lat historycy skupiali się głównie na działaniach wojskowych i politycznych, pomijając rolę kobiet. Dziś wiadomo, że bez ich wysiłku funkcjonowanie kolonii w czasie wojny byłoby niemożliwe.

Kiedy mężczyźni walczyli na frontach, kobiety przejmowały obowiązki związane z prowadzeniem gospodarstw, wychowaniem dzieci i zarządzaniem majątkiem rodziny. Wiele z nich musiało samo-

dzielnie podejmować decyzje dotyczące finansów, upraw czy handlu.

Niektóre znalazły się również bezpośrednio w centrum wydarzeń wojennych.

Jedną z najbardziej znanych mieszkanek New Jersey była Hannah Caldwell z Elizabethtown. W 1780 roku została śmiertelnie postrzelona podczas brytyjskiego ataku na miasto. Jej śmierć wywołała ogromne poruszenie wśród kolonistów i stała się symbolem cierpienia niewinnych cywilów podczas wojny.

Z kolei Temperance Wick do dziś pozostaje bohaterką lokalnych legend. Według przekazywanych opowieści podczas pobytu wojsk George’a Washingtona w Morristown ukrywała swojego konia przed żołnierzami, prowadząc go przez śnieżyce do własnego domu. Choć część tej historii mogła zostać z czasem upiększona, Temperance Wick stała się symbolem odwagi i determinacji mieszkańców New Jersey.

Wolność miała różne znaczenia

Kiedy koloniści walczyli o wolność od brytyjskiej korony, nie wszyscy mieszkańcy Ameryki byli wolni. W New Jersey żyły tysiące Afroamerykanów –zarówno wolnych, jak i zniewolonych. Dla wielu z nich wojna stworzyła szansę na zmianę własnego losu.

Brytyjczycy obiecywali wolność zniewolonym osobom, które zdecydują się wspierać ich armię. Podobne obietnice pojawiały się także po stronie amerykańskiej. W efekcie wielu Afroamerykanów

stanęło przed niezwykle trudnym wyborem. Historycy przypominają dziś postacie takie jak William Stives czy Jack Cudjo Banquante, których losy pokazują, jak skomplikowana była droga do wolności. Dla nich rewolucja nie zakończyła się wraz z podpisaniem traktatu pokojowego. Walka o równe prawa miała trwać jeszcze przez wiele kolejnych pokoleń.

Sąsiedzi po przeciwnych stronach barykady

W powszechnej świadomości wojna o niepodległość przedstawiana jest często jako starcie kolonistów z Brytyjczykami. W rzeczywistości sytuacja była znacznie bardziej skomplikowana.

Nie wszyscy mieszkańcy kolonii popierali zerwanie więzi z Wielką Brytanią. Wielu uważało, że lojalność wobec króla jest najlepszym rozwiązaniem dla przyszłości kolonii.

W New Jersey często dochodziło do sytuacji, w których członkowie tej samej rodziny wspierali przeciwne strony konfliktu. Sąsiedzi, którzy jeszcze niedawno wspólnie pracowali i handlowali, nagle stawali się przeciwnikami.

Z tego powodu niektórzy historycy określają amerykańską rewolucję nie tylko jako wojnę o niepodległość, ale również jako swoistą wojnę domową. Konflikt podzielił społeczności, pozostawiając ślady odczuwalne jeszcze długo po zakończeniu walk.

Polacy, którzy pomogli stworzyć Amerykę

Choć pod koniec XVIII wieku społeczność polska w Ameryce była bardzo niewielka, dwa polskie nazwiska na trwałe wpisały się do historii Stanów Zjednoczonych.

Pierwszym z bohaterów był generał Kazimierz Pułaski. Przybył do Ameryki w 1777 roku po nieudanej konfederacji barskiej i szybko zdobył uznanie George’a Washingtona. Dzięki swojemu doświadczeniu wojskowemu stworzył i wyszkolił oddziały kawalerii, które odegrały ważną rolę podczas wojny.

Pułaski zasłynął odwagą i talentem dowódczym. Zginął w 1779 roku podczas bitwy pod Savannah, walcząc za wolność kraju, który nie był jego ojczyzną. Dziś nazywany jest „Ojcem Amerykańskiej Kawalerii”, a jego nazwisko noszą szkoły, mosty, parki i ulice w całych Stanach Zjednoczonych.

Szczególnie silna pamięć o Pułaskim jest obecna wśród Polonii. Coroczne parady jego imienia organizowane są między innymi w Nowym Jorku, New Jersey i Illinois.

Drugą wielką postacią był Tadeusz Kościuszko – wybitny inżynier wojskowy, strateg i wizjoner. To właśnie on projektował fortyfikacje i umocnienia, które wielokrotnie pomagały armii amerykańskiej odpierać brytyjskie ataki.

Największym osiągnięciem Kościuszki było zaprojektowanie systemu umocnień w West Point

nad rzeką Hudson. Fortyfikacje te uznawane są za jedne z najważniejszych osiągnięć inżynierii wojskowej tamtego okresu i odegrały kluczową rolę w zabezpieczeniu strategicznego szlaku komunikacyjnego.

George Washington wielokrotnie podkreślał znaczenie pracy Kościuszki dla sukcesu armii kontynentalnej. Sam Kościuszko pozostał wierny ideom wolności i równości przez całe życie, angażując się później również w walkę o niepodległość Polski.

Historia ludzi, nie tylko bitew

Obchodząc 250-lecie Stanów Zjednoczonych warto pamiętać, że historia Ameryki nie została stworzona wyłącznie przez generałów i polityków. Powstawała także w małych gospodarstwach, warsztatach rzemieślniczych, kościołach i domach zwykłych mieszkańców.

To właśnie ich codzienne wybory, poświęcenie i odwaga sprawiły, że idea niepodległości mogła przetrwać najtrudniejsze chwile wojny.

Dziś, odwiedzając historyczne miejsca rozsiane po całym New Jersey, łatwo skupić się na pomnikach i polach bitew. Warto jednak pamiętać, że za każdym z tych miejsc stoją ludzkie historie – historie ludzi, którzy marzyli o wolności, podejmowali ryzyko i kształtowali przyszłość kraju.

Wśród nich znaleźli się również Polacy. Choć było ich niewielu, ich wkład w narodziny Stanów Zjednoczonych pozostaje jednym z najpiękniejszych rozdziałów wspólnej historii Polski i Ameryki. tel. 973-928-3838 ✷ www.tygodnik

NA TROPIE KOLORÓW

PIETRUSZKA

JAK SIĘ BAWIĆ?

W każdej rubryce wpisz odpowiedni wyraz. Spójrz na podane przykłady. Uzupełniaj tabelę ze swoją koleżanką lub kolegą - będzie świetna zabawa!

BARAN W kolejnym tygodniu zodiakalne barany nie będą mogły narzekać na złą passę. Możesz liczyć na dobry tydzień i owoce wcześniejszej aktywności, które mogą Cię bardzo pozytywnie zaskoczyć. Zachowaj jednak ostrożność.

BYK Zodiakalne Byki w nowym tygodniu nie będą narzekać na brak szczęścia i wsparcia ze strony gwiazd.. Również w relacjach osobistych odczujesz teraz duże wsparcie ze strony gwiazd. Kto wie, być może poznasz kogoś wartościowego?

BLIŹNIETA Zodiakalne Bliźnięta w najbliższym tygodniu będą nieco znużone i znudzone, co może negatywnie odbić się na ich codziennej aktywności. Warto poświęcić nieco więcej czasu niż zwykle na odpoczynek.

RAK Kolejny tydzień dla zodiakalnych Raków będzie czasem pełnym szans i okazji do tego, by zmienić nieco kierunek swojej kariery i wprowadzać w życie snute w ukryciu plany. Również w sprawach osobistych nie musisz spodziewać się żadnych nieprzewidzianych konfliktów.

LEW Nadchodzący tydzień będzie dla zodiakalnych Lwów początkiem wyjątkowo szczęśliwego dla przedstawicieli tego znaku czasu w ich życiu. Warto jednak z nieco większą rezerwą brać do siebie wszelkie uwagi innych na Twoim adresem.

PANNA Dla zodiakalnych Panien kolejny tydzień będzie dobrym czasem na to, by wreszcie podjąć ważne życiowe decyzje i całkowicie skupić się na własnym rozwoju, zadowalając się odrobiną zdrowego egoizmu. Na pewno będzie to dla Ciebie korzystne rozwiązanie.

WAGA Tydzień ten dla zodiakalnych Wag zdecydowanie będzie okresem pełnym niepewności i niejasnych sytuacji, a to wszystko spowodowane przez Twoje zmiany zdania, czy nastroju. Całe Twoje powodzenie w tym tygodniu zależeć będzie od Twojego nastawienia.

SKORPION Zodiakalne Skorpiony w nowym tygodniu będą zdecydowanie bardziej nastawione na stawienie czoła wszelkim swoim słabościom. Czas ten stanie się dla Ciebie swoistą lekcją panowania nad emocjami.

STRZELEC Teraz patronat nad Twoim znakiem obejmuje Jowisz, który w swojej szczodrości będzie bardzo korzystnie oddziaływać głównie na sprawy zawodowe wspomagając Twoje finanse. Nie pozostanie obojętna również na sprawy osobiste.

KOZIOROŻEC Kolejny już tydzień będzie bardzo pozytywnym czasem dla zodiakalnych Koziorożców. Twoja otwartość na świat pozwoli Ci bez problemu przeć do przodu w realizacji Twoich ambitnych życiowych planów. Nie zmarnuj tej pozytywnej energii.

WODNIK Dla zodiakalnych Wodników początek maja będzie czasem wyjątkowo korzystnym jeśli chodzi o sprawy zawodowe i osobiste. Nie oznacza to jednak, że nic nie stanie Ci na przeszkodzie do osiągnięcia celu.

RYBY Masz teraz skłonność do nadstawiania karku za innych, co w dużej mierze naraża Cię na niepotrzebny stres i emocje. Warto postawić na odrobinę zdrowego egoizmu, który pozwoli Ci oderwać się od stresów codzienności.

Lokator nie płaci czynszu. Co możesz, a czego nie

możesz zrobić jako właściciel nieruchomości w New Jersey?

Niewiele sytuacji budzi u właścicieli nieruchomości większą frustrację niż moment, gdy czynsz nie pojawia się na koncie. Pierwszy miesiąc to zwykle niepokój. Drugi rodzi pytania. Trzeci sprawia, że wielu landlordów zaczyna szukać sposobu na szybkie odzyskanie kontroli nad swoją własnością. I właśnie wtedy pojawia się problem: to, co wydaje się zdrowym rozsądkiem, często nie ma nic wspólnego z tym, na co pozwala prawo.

Dla wielu osób wynajem nieruchomości jest formą inwestycji. Dom lub mieszkanie mają generować dochód, pomagać budować majątek i zapewniać finansową stabilność. Jednak rzeczywistość bywa bardziej skomplikowana. Gdy lokator przestaje płacić czynsz, właściciel nadal musi regulować podatek od nieruchomości, opłacać ubezpieczenie, pokrywać koszty utrzymania budynku, a często również ratę kredytu hipotecznego. Z każdym kolejnym tygodniem frustracja rośnie. Właśnie dlatego warto wiedzieć, jakie prawa przysługują właścicielowi nieruchomości w New Jersey i równie ważne, czego robić absolutnie nie wolno.

New Jersey stoi po stronie lokatora i nie kryje tego

Prawo stanowe w New Jersey należy do najbardziej pro lokatorskich w całych Stanach Zjednoczonych. Kluczowym aktem prawnym jest Anti-Eviction Act (N.J. Stat. § 2A:18-61.1), który wymaga od właściciela wykazania tzw. good cause , uzasadnionej przyczyny eksmisji, takiej jak brak płatności czynszu, naruszenie warunków umowy najmu lub zakłócanie spokoju. Co ważne: nawet po wygaśnięciu umowy najmu na czas określony właściciel nie może po prostu poprosić lokatora o opuszczenie mieszkania, prawo wymaga uzasadnionej przyczyny. Dla właściciela oznacza to jedno: cierpliwość i

procedura, a nie samodzielne działanie.

Krok pierwszy: formalne wezwanie do zapłaty

Kiedy lokator spóźnia się z czynszem, właściciel ma prawo do działania, ale wyłącznie w ściśle określonych ramach. Przy braku płatności czynszu wymagane jest doręczenie tzw. 3-Day Notice to Pay or Quit, pisemnego wezwania, które daje lokatorowi trzy dni na uregulowanie zadłużenia lub opuszczenie lokalu. Ważny wyjątek: seniorzy pobierający świadczenia z Social Security oraz lokatorzy korzystający z pomocy publicznej mają ustawowo zagwarantowany 5-dniowy okres karencji. Jeśli właściciel w przeszłości tolerował spóźnienia, prawo może wymagać od niego wydłużenia tego okresu do 30 dni. Dokumentowanie historii płatności od pierwszego dnia najmu, to nie biurokracja, to ochrona własnych interesów.

Droga przez sąd: jedyna legalna ścieżka

Po bezskutecznym upływie okresu wypowiedzenia właściciel może złożyć pozew w Special Civil Part sądu stanowego. Sąd może wydać tzw. judgment for possession, orzeczenie przyznające właścicielowi prawo do odzyskania lokalu. Jeśli lokator zapłaci pełną zaległość przed datą rozprawy, sprawa zostaje umorzona. Jeśli orzeczenie zostanie wydane, właściciel może wnioskować o “warrant of removal”. Lokator ma trzy dni robocze na dobrowolne opuszczenie lokalu. Fizyczne przeprowadzenie eksmisji należy wyłącznie do funkcjonariusza sądowego, nie do właściciela.

Cały proces, od pierwszego pisma do faktycznej eksmisji, trwa zazwyczaj od kilku tygodni do kilku miesięcy. To może frustrować, ale

jest to system, który chroni obie strony przed arbitralnością.

Czego właścicielowi absolutnie nie wolno robić

Tu zaczyna się strefa, w której wielu właścicieli popełnia kosztowne błędy. New Jersey prawo jednoznacznie definiuje i zakazuje tzw. self-help eviction, czyli samodzielnej próby pozbycia się lokatora bez wyroku sądu. Zmiana zamków, założenie kłódki na drzwi, odcięcie gazu, wody lub prądu, to wszystko jest nielegalne. Zabieranie lub przetrzymywanie rzeczy osobistych lokatora w celu wymuszenia zapłaty czynszu również narusza prawo. Nielegalna eksmisja to także stosowanie gróźb, zastraszanie, wynoszenie dobytku lokatora na zewnątrz czy jakiekolwiek inne działania mające na celu zmuszenie go do opuszczenia lokalu. Konsekwencje? Lokator może pozwać właściciela o odszkodowanie, a jeśli sąd stwierdzi, że właściciel działał umyślnie, zasądzona kwota może zostać zwielokrotniona. Właściciel może też zostać zobowiązany do pokrycia kosztów sądowych i honorariów adwokackich lokatora. Paradoksalnie, zamiast odzyskać lokal, właściciel kończy z większym długiem niż zaległy czynsz.

New Jersey zabrania właścicielom eksmisji lokatora w odwecie za korzystanie z przysługujących mu praw takich, jak zgłaszanie złych warunków mieszkaniowych, żądanie napraw czy przystąpienie do organizacji lokatorskiej. Nawet jeśli lokator rzeczywiście zalega z czynszem, jeśli właściciel nie udowodni, że jego działania nie są odwetem, może przegrać sprawę w sądzie.

Prawo wymaga cierpliwości i dobrego przygotowania

New Jersey jest stanem, gdzie właściciel musi działać według ściśle ustalonych zasad. Każdy formalny krok, od daty doręczenia pisma, przez treść wezwania, po termin złożenia pozwu może zaważyć na wyniku sprawy. Błędne terminy, nieprecyzyjny język w wypowiedzeniu lub nieuwzględnienie szczególnych uprawnień lokatora mogą spowodować odrzucenie sprawy przez

sąd.

Dobra wiadomość jest taka, że prawo działa w obie strony. Właściciel, który postępuje zgodnie z procedurą, ma realne narzędzia: sąd, komornika sądowego i możliwość dochodzenia zaległego czynszu w trybie cywilnym. To trwa, ale działa.

Najważniejsza decyzja zapada jeszcze przed podpisaniem umowy

Paradoksalnie większość problemów z najemcami zaczyna się dużo wcześniej niż w momencie pierwszej zaległości. Najlepszą ochroną właściciela jest właściwa selekcja lokatora. Sprawdzenie historii kredytowej, dochodów, stabilności zatrudnienia oraz referencji z poprzednich miejsc zamieszkania nie daje stuprocentowej gwarancji sukcesu, ale znacząco ogranicza ryzyko problemów w przyszłości. Wielu inwestorów skupia się na wysokości czynszu, zapominając, że znacznie ważniejsze jest znalezienie osoby, która będzie regularnie wywiązywać się ze swoich zobowiązań. Kilkaset dolarów więcej miesięcznie nie zrekompensuje miesięcy stresu i kosztownego procesu eksmisyjnego.

Planujesz wynająć swoją nieruchomość i chcesz znaleźć odpowiedniego lokatora? A może szukasz mieszkania do wynajęcia lub kupna w North Jersey? Skontaktuj się z nami.

Opracowano: Kasia Nowakowska �� 973.626.2528 i Wojciech Baranowski ��201.259.8132

Licencjonowani Agenci Nieruchomości

Niniejszy artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Przepisy dotyczące najmu i eksmisji mogą się różnić w zależności od konkretnej sytuacji. W sprawach prawnych zawsze zalecamy konsultację z licencjonowanym adwokatem specjalizującym się w prawie najmu w stanie New Jersey.

Przez wiele lat amerykański rynek budowlany opierał się głównie na standardowych rozwiązaniach okiennych, które spełniały podstawowe funkcje związane z bezpieczeństwem i doświetleniem wnętrz. Dziś jednak oczekiwania inwestorów są znacznie większe. Coraz więcej właścicieli domów, architektów i deweloperów zwraca uwagę nie tylko na wygląd budynku, ale także na energooszczędność, komfort użytkowania oraz jakość wykonania. Właśnie dlatego coraz większym zainteresowaniem cieszą się europejskie systemy okienne, które od lat wyznaczają standardy nowoczesnego budownictwa.

Jedną z firm specjalizujących się w dostarczaniu takich rozwiązań na rynku amerykańskim jest PlastiXal LLC USA, działająca na terenie Nowego Jorku, New Jersey, Pensylwanii oraz Connecticut.

CZYM WŁAŚCIWIE SĄ EUROPEJSKIE OKNA?

Dla wielu osób określenie „europejskie okna” brzmi przede wszystkim jak chwyt marketingowy. W rzeczywistości chodzi jednak o zupełnie inną filozofię projektowania i produkcji.

W Europie od wielu lat duży nacisk kładzie się na efektywność energetyczną budynków. Wysokie koszty ogrzewania i chłodzenia sprawiły, że producenci okien zaczęli tworzyć rozwiązania ograniczające straty energii oraz poprawiające komfort mieszkańców.

Europejskie systemy okienne charakteryzują się przede wszystkim wielokomorowymi profilami, zaawansowanymi pakietami szybowymi oraz bardzo szczelnymi systemami uszczelnień. Dzięki temu skutecznie chronią wnętrza przed utratą ciepła zimą oraz nadmiernym nagrzewaniem latem.

EUROPEJSKIE OKNA PODBIJAJĄ AMERYKAŃSKI RYNEK.

Dla właścicieli domów oznacza to nie tylko większy komfort, ale również niższe rachunki za ogrzewanie i klimatyzację.

WIĘCEJ ŚWIATŁA, WIĘKSZE PRZESZKLENIA

Nowoczesna architektura coraz częściej wykorzystuje duże przeszklenia, które pozwalają połączyć wnętrze domu z otaczającą przestrzenią. Jeszcze kilka lat temu takie rozwiązania były kojarzone głównie z luksusowymi rezydencjami.

Dziś stają się standardem zarówno w nowym budownictwie jednorodzinnym, jak i w inwestycjach wielorodzinnych.

Europejskie systemy okienne i aluminiowe pozwalają tworzyć duże, eleganckie przeszklenia bez konieczności stosowania ciężkich, masywnych konstrukcji. Dzięki temu wnętrza są lepiej doświetlone naturalnym światłem, a budynki zyskują nowoczesny i prestiżowy wygląd.

To właśnie dlatego coraz więcej architektów wybiera europejskie rozwiązania przy projektowaniu nowoczesnych domów i budynków komercyjnych.

JAKOŚĆ, KTÓRA

PROCENTUJE PRZEZ LATA

Zakup okien jest inwestycją na wiele lat. Niezależnie od tego, czy budujemy nowy dom, czy modernizujemy istniejący budynek, zależy nam na rozwiązaniach trwałych i niezawodnych.

Europejskie systemy produkowane są według rygorystycznych norm jakościowych, a każdy etap produkcji podlega szczegółowej kontroli. Efektem jest wysoka trwałość konstrukcji, odporność na warunki atmosferyczne oraz zachowanie estetycznego wyglądu przez długie lata użytkowania.

To szczególnie ważne w rejonach takich jak New Jersey, Nowy Jork czy Connecticut, gdzie okna muszą radzić sobie zarówno z mroźnymi zimami, jak i gorącymi, wilgotnymi latami.

EUROPEJSKA TECHNOLOGIA NA RYNKU AMERYKAŃSKIM

PlastiXal LLC USA specjalizuje się w produkcji i dostarczaniu nowoczesnych systemów

okiennych oraz aluminiowych przeznaczonych zarówno dla budownictwa mieszkaniowego, jak i komercyjnego.

Firma łączy europejskie standardy produkcji z praktycznym doświadczeniem zdobytym podczas realizacji projektów budowlanych na rynku amerykańskim. Dzięki temu oferowane rozwiązania odpowiadają zarówno wymaganiom technicznym obowiązującym w Stanach Zjednoczonych, jak i oczekiwaniom współczesnych inwestorów.

Wszystkie systemy posiadają wymagane certyfikaty dopuszczające je do stosowania na rynku amerykańskim, co gwarantuje zgodność z obowiązującymi normami budowlanymi i jakościowymi.

DOŚWIADCZENIE, KTÓRE MA ZNACZENIE

W branży budowlanej liczy się nie tylko sam produkt, ale również znajomość procesu inwestycyjnego. PlastiXal LLC USA może pochwalić się doświadczeniem zdobytym przy realizacji projektów budowlanych w Nowym Jorku oraz uzyskaniem ponad 100 pozwoleń budowlanych

związanych z różnego rodzaju inwestycjami.

Takie doświadczenie pozwala lepiej rozumieć potrzeby klientów, współpracować z architektami i wykonawcami oraz skutecznie wspierać inwestorów na każdym etapie realizacji projektu.

LUDZIE STOJĄCY ZA MARKĄ

Za rozwojem PlastiXal LLC USA stoi zespół specjalistów doskonale znających zarówno europejskie technologie, jak i realia amerykańskiego rynku budowlanego. Jedną z kluczowych osób w firmie jest Bogdan Wawrzaszek, współwłaściciel PlastiXal Windows USA i przedstawiciel marki na terenie Stanów Zjednoczonych. Bogdan Wawrzaszek od lat związany jest z branżą budowlaną i realizacją inwestycji na rynku nowojorskim. Zdobyte doświadczenie pozwala mu skutecznie doradzać inwestorom, właścicielom domów, deweloperom oraz architektom poszukującym nowoczesnych, energooszczędnych i trwałych rozwiązań.

„Jesteśmy dumni, że możemy reprezentować PlastiXal Windows w Stanach Zjednoczonych i dostarczać produkty oparte na europejskiej jakości, precyzji wykonania oraz nowoczesnej technologii” – podkreśla Bogdan Wawrzaszek.

Jako współwłaściciel firmy aktywnie uczestniczy w rozwoju marki na rynku amerykańskim, budując relacje z klientami i promując rozwiązania, które od lat cieszą się uznaniem w Europie. Jego celem jest dostarczanie produktów zapewniających nie tylko estetykę i komfort użytkowania, ale również realne oszczędności energii i wzrost wartości nieruchomości.

INWESTYCJA W PRZYSZŁOŚĆ

Rosnące ceny energii, coraz wyższe wymagania dotyczące efektywności energetycznej budynków oraz zmieniające się trendy architektoniczne sprawiają, że nowoczesne systemy okienne stają się jednym z kluczowych elementów każdej inwestycji.

Dla wielu właścicieli nieruchomości wymiana okien nie jest już wyłącznie kwestią estetyki. To decyzja, która wpływa na komfort codziennego życia, wartość nieruchomości oraz przyszłe koszty jej utrzymania.

Dlatego coraz więcej inwestorów wybiera rozwiązania oparte na europejskiej technologii, które łączą nowoczesny design, wysoką jakość wykonania oraz długoterminowe korzyści. To właśnie te cechy sprawiają, że europejskie systemy okienne coraz śmielej zdobywają amerykański rynek. Tel. 888-212-8131

plastixalnyc@gmail.com

Dobieramy Strój do sylwetki

Często zdarza się tak, że zakup stroju kąpielowego odkładamy na ostatnią chwilę, a później biegamy gorączkowo po sklepach, bo do urlopu zostało kilka dni. Lepiej zaopatrzyć się w strój nieco wcześniej i dobrze przemyśleć zakup. Źle dobrany kostium sprawi, że będziemy czuły się mniej zgrabnie i nie tak atrakcyjnie.

Najważniejszym kryterium jakim powinniśmy się kierować jest to, jaki kostium będzie najlepszy do danej sylwetki. Jest ich na tyle dużo, że każda kobieta znajdzie strój odpowiedni dla siebie i nieważne czy ma kompleks małego lub dużego biustu, szerokich bioder czy krótkich nóg. Na początek warto zastanowić się nad tym, czy lepszy dla nas będzie strój jedno- czy dwuczęściowy. Te pierwsze będą lepsze dla osób, które wolą spędzać czas aktywnie – pływać czy np. grać w siatkówkę plażową.

Klasyczne bikini

Spośród strojów jednoczęściowych warto wspomnieć o monokini – odkryciu ostatnich lat. To mix stroju jednoczęściowego z bikini, które połączone są z figami wąskim paskiem materiału. Z uwagi na to, że powstało wiele wariantów tego kostiumu, łatwo wybrać ten, który zakryje niedoskonałości naszego ciała. Jeżeli jednak wybieramy się

na plażę po to, by przede wszystkim się poopalać, lepszym wyborem okaże się strój dwuczęściowy. Tu także wybór jest ogromny –klasyczne bikini wiązane na szyi i plecach to dopiero początek. Te bez usztywnianych miseczek nie są jednak najlepszym rozwiązaniem dla kobiet o obfitym biuście, bo niezbyt dobrze go podtrzymują. Dla nich bezpieczniejszym wyborem będzie halter bikini, zapinane na plecach. Dzięki temu stanik nie powinien się przemieszczać po ciele, zwłaszcza w czasie kąpieli. Polecany jest przede wszystkim tym paniom, które chcą optycznie wyszczuplić ramiona. Można zdecydować się także na braletka bikini, który ma regulowane ramiączka dlatego też łatwo go dopasować. Ten model powinny nosić głównie panie z małą i średnią miseczką. Bandeau bikini to z kolei opaska zawiązywana na plecach. Świetnie wyglądają w nim panie o figurze klepsydry, powinny z niego jednak zrezygnować kobiety obdarzone dużymi piersiami. W tym modelu po środku biustonosza można także umieścić sznurek czy tasiemkę i zawiązać pasek na szyi – w ten sposób powstanie nowy kostium. To jednak rozwiązanie dla pań o jędrnym biuście.

Strój z koszulką

Z kolei kobiety, które borykają się z problemem wystającego brzuszka powinny zdecydować się na tankini, w którym zamiast stanika mamy dopasowaną do fig koszulkę. Niezależnie od tego, na jaki strój się zdecydujemy, warto pamiętać o tym, że wysoko wycięte figi optycznie wydłużą nogi. Taki krój przeznaczony jest jednak raczej dla tych kobiet, które mają zaokrąglone biodra. Z kolei panie, które posiadają biodra szczupłe, powinny zdecydować się na bardziej zabudowany dół stroju (dobry okaże się model z falbankami). O czym jeszcze powinniśmy pamiętać decydując się na wybór kostiumu kąpielowego? Panie o dużym biuście powinny zrezygnować z miękkich miseczek i staników bez

Słowniczek

Sunburn – oparzenie słoneczne

Sunblock – krem z filtrem przeciwsłonecznym

Skin cancer – rak skóry

Dermatologist – dermatolog

Scorching sun – palące słońce

Blood vessels – naczynia krwionośne

Soak up the sun (the rays, the sunshine) – chłonąć słońce

ramiączek. Dobrze dobrany biustonosz sprawi, że będziemy czuły się komfortowo, a piersi nie będą się przemieszczać. Warto wiedzieć także, że duże, jaskrawe wzory (np. ogromne kwiaty) nas pogrubiają, dlatego powinny unikać ich panie o bujnych kształtach. Skupmy się na tym, co nam się najbardziej w sobie podoba – jeśli to są piersi – wyeksponujmy je, jeśli brzuch – wybierzmy strój dwuczęściowy zamiast jednoczęściowego.

Wiążemy pareo

• jeden koniec ulubionej chusty (pareo) przerzucamy przez ramię. Obwijamy nią całe ciało i wiążemy oba końce na ramieniu.

• rogi chusty wiążemy na szyi. Dolne końce zawiązujemy z tyłu i podwijamy do góry. Gotowe.

• pareo oplatamy wokół pleców, skręcamy dwa końce na piersiach i oplatamy je pod piersiami. Zawiązujemy w supełek z tyłu pleców.

• pareo trzymamy przed sobą. Dwa górne rogi związujemy z tyłu pleców (tak, żeby powstał stanik). Dół chusty przekładamy między nogami i oplatamy wokół bioder. Po zawiązaniu będziemy mieli praktycznie strój jednoczęsciowy.

JAK KORZYSTAĆ BEZPIECZNIE ZE SŁOŃCA?

Wszyscy z błogością cieszymy się słońcem. Pamiętajmy jednak, że należy z niego korzystać rozważnie, bo opalenizna to rodzaj uszkodzenia skóry, które może okazać się groźne w skutkach. Sprawdź, jak się przed nim ustrzec.

Promieniowanie słoneczne zawiera niewidzialne gołym okiem promieniowanie ultrafioletowe (UV), które powoduje uszkodzenia skóry, a w długofalowej perspektywie może prowadzić do powstania nowotworów skóry.

Mało kto pamięta o tym, że promieniowanie UV szkodzi przez cały rok, jeśli przebywamy na słońcu w słoneczny dzień, na przykład uprawiając sporty na świeżym powietrzu. Wiele osób też zdaje się świecić latem chmurkom na niebie i w taki pochmurny dzień zaniedbuje ochronę przed czerniakiem i innymi nowotworami skóry.

Sport to zdrowie, ale nie zapominajmy o skórze. Będąc w wodzie też się opalamy. Zawodowi surferzy, kitesurferzy doskonale zdają sobie z tego sprawę i chronią się wtedy wodoodpornymi kremami, nakryciem głowy i zabezpieczeniem ramion dłuższym rękawem.

Zdarzają się też sytuacje, że podczas biegania, jazdy na rowerze czy grze w tenisa wydaje nam się, że słońce schowało się za chmurami. Jednak nawet w pochmurny, burzowy dzień, chmury zatrzymują jedynie ok. 30 proc. promieniowania. Dlatego musimy chronić nasze ciało każdego dnia – kremami z filtrem UV oraz właściwym nakryciem.

JAK SZKODZI OPALENIZNA

Zdaniem specjalistów opalenizna to nic innego jak rodzaj uszkodzenia skóry, a oparzenie słoneczne jest dla naszej skóry jego najgorszą formą.

A przyjęło się, że nic się nie stanie, trzeba z tym słońcem trochę pobyć. Dla organizmu to szok, gdy w ciągu roku większość czasu przebywamy w pomieszczeniach, a potem wyjeżdżamy na wakacje do ciepłych krajów i korzystamy z promieniowania ultrafioletowego bez ograniczeń. Takie postępowanie może skończyć się poważną chorobą.

Skóra broni się przed promieniowaniem UV zmieniając swoje zabarwienie przy pomocy zwiększenia wydzielania naturalnego barwnika – melaniny.

Ponieważ większość Polek i Polaków posiada jasne zabarwienie skóry, tzw. fototyp A lub B, proces ten przebiega w niej szczególnie intensywnie. Często, zwłaszcza u osób o jasnych lub rudych włosach, niebieskiej tęczówce i cerze z licznymi piegami i pieprzykami, zamiast opalać się, skóra ulega poparzeniu. W takiej reakcji obronnej skóry mogą wytworzyć się niebezpieczne mutacje, które prowadzą do rozwoju nowotworów. Z punktu widzenia dermatologa i onkologa, nie ma

bezpiecznego opalania.

Pamiętajmy, że szczególnie wrażliwa i podatna na oparzenia jest skóra dzieci. Nie wszyscy to wiedzą, ale udowodniono, że oparzenia skóry spowodowane promieniowaniem UV w dzieciństwie, przekładają się bezpośrednio na ryzyko wystąpienia nowotworu w przyszłości.

Uwaga!

Trzykrotne oparzenia w dzieciństwie przed ukończeniem 15 r.ż. zwiększają ryzyko zachorowania na raka pięciokrotnie!

Niezdrowe jest także przewlekłe korzystanie ze słońca związane na przykład z wykonywaniem niektórych zawodów (rolnik, marynarz, budowlaniec) – te jednak z reguły odsunięte są w czasie.

Są dwa piki zachorowań: jeden związany z krótkim, ale niezwykle intensywnym kontaktem ze słońcem i oparzeniami, i drugi w starszym wieku, związany z przewlekłym wystawieniem się na słońce.

Warto też wiedzieć, że stała ekspozycja słoneczna może powodować wzrastanie liczby znamion barwnikowych. Tymczasem na podłożu znamion nabytych, które pojawiają się w czasie od okresu dojrzewania do ok. 30 r.ż., może tworzyć się czerniak.

OCHRONA

NIE JEST TRUDNA

Najlepszym sposobem uchronienia się przed kłopotami związanymi z nierozważnym stosowaniem słońca jest profilaktyka, dlatego warto przestrzegać kilku zasad:

• Dłuższy pobyt na słońcu staraj się tak zaplanować, aby nie narażać skóry na niepożądane zmiany. Dobrym pomysłem jest stopniowe przyzwyczajanie jej do intensywnego nasłonecznienia – zacznij od kwadransa stopniowo przedłużając czas spędzany na słońcu.

• Pamiętaj o nakryciu głowy – jeśli zakładasz czapkę, ważna jest długość daszka. Według konsensusu Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego powinna wynosić min. 7,5 cm.

• Gdy słońce jest wyjątkowo silne lub gdy uprawiasz sport narażający cię na bezpośredni, dłuższy kontakt ze słońcem, ubierz koszulkę z długim rękawem z filtrem UPF (Ultraviolet Protection Factor) 40 lub 50. Korzystaj ze specjalnych płynów do płukania tego ubrań, aby zabezpieczyć ich działanie.

• Okulary przeciwsłoneczne z filtrem UV też są ważne. Czerniak nie dotyczy wyłącznie skóry –

może umiejscowić się także w oku!

• Stosuj kremy do opalania z filtrem UV. Im wyższa jego wartość, tym skuteczniej ochroni cię przed oparzeniem. Pamiętaj, że krem działa ok. dwóch godzin oraz nie chroni skóry całkowicie. Po wyjściu z wody należy ponowić smarowanie. Nie stosuj kremów przeterminowanych.

• Zachowaj umiar – w porach największego nasłonecznienia wybierz cień.

• Jeśli latem przebywasz w rejonach, gdzie słońce jest wyjątkowo silne, np. w Egipcie czy Grecji, zintensyfikuj zabiegi ochronne.

• Regularnie, przynajmniej raz w miesiącu, oglądaj swoją skórę – daje to szansę na wychwycenie czerniaka w stanie początkowym, całkowicie wyleczalnym.

• Raz na rok idź do dermatologa, aby obejrzał cię z użyciem dermatoskopu.

SPECJALNE RADY DLA WIELBICIELI SOLARIÓW

Szczególnie dokładnie stan swojej skóry powinny kontrolować osoby korzystające z solariów, w szczególności te poniżej 30. roku życia. Ryzyko czerniaka u młodych osób, które korzystają z solarium częściej niż raz w miesiącu wzrasta aż o 75 proc.! Promieniowanie solarium jest 10–15 razy silniejsze niż promieniowanie słoneczne w najbardziej gorący dzień.

JAK STOSOWAĆ KREM DO OPALANIA?

Amerykańska Akademia Dermatologii wyodrębniła dwie metody wskazujące ilość kremu przeciwsłonecznego, jaką powinniśmy zastosować w celu ochrony przed słońcem:

• tzw. metoda ręki: wyciskamy krem z tuby do ręki złożonej w garść i rozprowadzamy po całym ciele;

• tzw. metoda łyżeczkowa: ilość kremu odpowiadająca jednej łyżeczce rozsmarowujemy na okolicę głowy, twarzy i szyi, dwóch łyżeczek na klatkę piersiową, po jednej łyżeczce na każdą okolicę wybranej kończyny dolnej i górnej.

Pamiętaj, aby aplikować krem na 20–30 minut przed wyjściem na zewnątrz. Aby ochrona była skuteczna, powtarzaj ten proces co dwie godziny.

Dzień Ojca

W Dniu Ojca ciszej bije serce, bo Twoich słów już nie niesie wiatr. Zostały wspomnienia — ciepłe, uparte, jak ślad Twoich kroków wśród dawnych lat. Choć pustka boli bardziej niż zwykle, w tym dniu jesteś bliżej niż myśl i czas.

Żałoba w Dniu Ojca jest szczególnie trudnym doświadczeniem. Dla wielu osób to święto pełne radości, wdzięczności i rodzinnych spotkań, dla innych staje się czasem silnej tęsknoty i bólu po stracie ukochanego taty.

Utrata ojca pozostawia pustkę, która często daje o sobie znać właśnie w takich symbolicznych dniach. To moment, kiedy wracają wspomnienia wspólnie spędzonych chwil, rozmów, otrzymanego wsparcia i poczucia bezpieczeństwa. Przypominamy sobie ważne wydarzenia – pierwsze życiowe lekcje, rodzinne uroczystości, wspólne wyjazdy czy dzień, w którym ojciec prowadził córkę do ołtarza. Wracają także

drobne gesty i codzienne momenty, które kiedyś wydawały się zwyczajne, a dziś są bezcennym skarbem pamięci.

W żałobie naturalne jest, że wspomnienia stają się bardziej intensywne, a emocje silniejsze niż na co dzień. W tym dniu mogą pojawić się smutek, żal i tęsknota, ale także wdzięczność za czas spędzony razem oraz za wszystko, czego ojciec nas nauczył. Te uczucia często przeplatają się ze sobą, tworząc mozaikę wspomnień i emocji.

Ważne jest, aby pozwolić sobie przeżywać żałobę na własny sposób. Niektórzy wolą spędzić Dzień Ojca w ciszy i zadumie, inni

pielęgnują pamięć poprzez symboliczne gesty – zapalenie świecy, odwiedzenie grobu, modlitwę czy powrót do rodzinnych fotografii i opowieści. Każda z tych form jest właściwa, jeśli pomaga przeżyć stratę i zachować bliskość z osobą, której już z nami nie ma.

Żałoba nie znika wraz z upływem czasu, ale stopniowo zmienia swój charakter. Choć ból straty nigdy całkowicie nie odchodzi, z czasem obok smutku pojawia się więcej wdzięczności za wspólnie przeżyte lata. Dzień Ojca może stać się nie tylko dniem tęsknoty, ale również okazją do wspominania i doceniania wyjątkowej więzi, jaka łączyła dziecko z ojcem.

To dzień, w którym brak jest szczególnie odczuwalny, ale także dzień, w którym pamięć o ojcu pozostaje wyjątkowo żywa. Bo choć odszedł, na zawsze pozostaje obecny w sercu, wspomnieniach i wartościach, które po sobie pozostawił.

DAM PRACĘ

Seeking medical secretary for a pediatric office in Wallington NJ. Non smoking and legal documents are necessary. Polish or Spanish speaking is welcomed. Please send your resume to primecarepediatricspc@ gmail.com

Potrzebuję mężczyznę do pracy przy domu, okolice Monticello NY. Zapewniam apartament z TV. Pan może być emerytem. tel: 845-7072882 Krystyna

Zatrudnię samodzielnego stolarza z doświadczeniem. Praca przy produkcji mebli w stolarni w Saddle Brook NJ. Tel: 201-245-4564

Battery Park City, Manhattan

Manhattan attorney in his 60s, quadriplegic wheelchair user, seeks a compassionate live-in caregiver for a calm, respectful home.

Schedule: Wednesday 8 PM – Friday 8 PM

Pay: $900 per shi

Direct private pay — no agency

Full personal care: routines, restroom, meals, companionship. Female, good English, 5’0–5’8 preferred. Experience a plus.

To apply, please scan the QR code. For questions, email josephrgib@gmail.com

500 North Wood Ave, Suite 1A, Linden NJ 07036

Tel: (908) 718 - 7337

otwarty do późnych godzin wieczornych oraz w soboty

Akceptujemy wiekszość ubezpieczeń

Dlaczego zamrażarka może być twoim wrogiem?

Większość z nas postrzega zamrażarkę jako domowy „przycisk pauzy”. Wrzucamy tam mięso, warzywa czy gotowe dania z głębokim przekonaniem, że w lodowatych czeluściach szuflad czas stanął w miejscu, a nasze jedzenie pozostanie wiecznie świeże i pełnowartościowe. Jednak obecnie, w drugim kwartale dwudziestego pierwszego wieku, gdy coraz bardziej dbamy o jakość diety, ekologię i świadome gospodarowanie zasobami, nauka rzuca nowe światło na ten mroźny zakątek kuchni. Okazuje się, że niewłaściwie używana zamrażarka może stać się cichym wrogiem naszego zdrowia, portfela i smaku.

Iluzja wiecznej świeżości - biologia w temperaturze ujemnej

Pierwszym i najpoważniejszym błędem jest ślepa wiara w to, że niska temperatura całkowicie zatrzymuje procesy degradacji żywności. Wewnątrz zamrożonego produktu wciąż zachodzą procesy, choć w zwolnionym tempie.

Największym problemem jest utlenianie tłuszczów. Nawet w głębokim zamrożeniu tłuszcze w mięsie, rybach czy maśle powoli jełczeją. Powoduje to nie tylko zmianę zapachu na charakterystycznie „tekturowy” lub „stary”, ale może również prowadzić do powstawania związków drażniących układ pokarmowy i pogarszających profil zapalny naszej diety. Warzywa z kolei tracą swoją strukturę komórkową, a witaminy, zwłaszcza te wrażliwe na światło i powietrze, jak witamina C, z każdym miesiącem „wietrzeją”, pozostawiając produkt jałowym pod względem odżywczym. Zamrażarka nie jest kapsułą czasu; to raczej spowalniacz, który ma swój bardzo konkretny termin ważności.

Oparzelina mrozowa cichy niszczyciel tekstury i smaku

Zjawisko znane jako freezer burn (oparzelina mrozowa) to największa zmora domowych kucharzy, o której rzadko myślimy podczas pakowania zakupów. Objawia się ona białymi lub szarymi, suchymi plamami na powierzchni mięsa i warzyw

oraz krystalizacją lodu wewnątrz opakowania. Co się wtedy dzieje? Pod wpływem fizycznego procesu sublimacji woda ucieka z produktu bezpośrednio do otoczenia, osadzając się na ściankach woreczka w postaci szronu, a w puste miejsca w tkance wchodzi suche, mroźne powietrze.

Efekt jest opłakany. Po rozmrożeniu mięso staje się suche jak wiór, włókniste i pozbawione soczystości, a warzywa tracą sprężystość i stają się gumowate. Choć produkt z oparzeliną mrozową technicznie nadaje się do spożycia i nie jest trujący, jego walory smakowe są praktycznie zerowe.

Psychologia „zapomnianych skarbów” i marnotrawstwo

Psychologia mrożenia bywa destrukcyjna dla naszego domowego budżetu. Zamrażarka często staje się „poczekalnią przed śmietnikiem”. Kupujemy produkty na wielkich promocjach, mrozimy je z myślą o „czarnej godzinie” lub gorszych czasach, a potem o nich zapominamy. W czeluściach szuflad tworzy się archeologiczna warstwa lodu, pod którą spoczywają produkty, których data przydatności dawno minęła.

W ten sposób generujemy potężne, choć ukryte straty finansowe. Zamrażamy coś, co i tak wyrzucimy za rok podczas przedświątecznych porządków. Co więcej, przeładowana zamrażarka, w której nie ma cyrkulacji powietrza, zużywa znacznie więcej energii elektrycznej, a zalodzone ścianki działają jak izolator, zmuszając agregat do cięższej pracy. Statystyczna rodzina wyrzuca co roku produkty o wartości kilkuset dolarów tylko dlatego, że „zaginęły” w mroźnym labiryncie.

Groźny mit zabijania bakterii Miewamy błędne przekonanie, że mróz zabija patogeny. To jeden z najtrwalszych mitów kulinarnych. Zamrażanie jedynie„usypia”bakterie, takie jak Salmonella, Listeria czy E. coli. One nie giną; one po prostu czekają na lepsze czasy.

Gdy tylko zaczniesz rozmrażać mięso – zwłaszcza jeśli robisz to nieprawidłowo, np. zostawiając je na cały dzień na kuchennym blacie, drobno-

ustroje budzą się do życia i zaczynają namnażać się w tempie wykładniczym. Najgorszym błędem, który czyni zamrażarkę poważnym zagrożeniem, jest ponowne zamrażanie produktów, które już raz zostały rozmrożone. To prosta droga do poważnego zatrucia pokarmowego, ponieważ przy każdym cyklu rozmrażania populacja bakterii startuje z coraz wyższego pułapu.

Technologia mrożenia domowa vs. przemysłowa

Warto zrozumieć różnicę między mrożonkami ze sklepu a tymi domowymi. Przemysł spożywczy stosuje mrożenie szokowe (IQF), gdzie temperatura spada błyskawicznie do bardzo niskich wartości.

Domowa zamrażarka mrozi powoli, co powoduje powstawanie dużych, ostrych kryształów lodu, które niczym sztylety rozrywają delikatne błony komórkowe mięsa czy owoców. Dlatego po rozmrożeniu domowej mrożonki często widzimy na talerzu kałużę wody – to osocze i soki komórkowe, które uciekły przez rozerwane mrozem tkanki.

Czy musisz mrozić?

Wielu Amerykanów traktuje „leftovers” jak wroga i prosto z półmiska wyrzuca do śmietnika albo do zamrażarki. Niesłusznie. Przede wszystkim, na talerz powinniśmy nabierać tyle, ile zjemy, a po drugie, jedzenie w lodówce może spokojnie poczekać kilka dni. Mrozić przeważnie wcale nie musisz, bo zamrażarka rozwiązuje tylko jeden problem - co zrobić z nadmiarem - a jednocześnie tworzy kilka nowych: chaos, zapominanie, marnowanie i kupowanie ponad potrzeby. Jeśli kupujesz tyle, ile realnie zjesz w ciągu tygodnia, planujesz posiłki i trzymasz w domu niewielkie zapasy, zamrażarka przestaje być koniecznością. Świeże jedzenie rotuje się szybciej, nie ginie w głębi szuflad, a domowy budżet jest bezpieczniejszy, bo nie ulegasz pokusie „hurtowych okazji”, które potem trzeba gdzieś upchnąć. W praktyce to nie zamrażarka daje spokój, tylko mniejsza skala, lepsze planowanie i świadome zakupy.

Jak zmienić mroźnego wroga w sprzymierzeńca?

Aby zamrażarka przestała działać na twoją niekorzyść i zaczęła realnie wspierać twój domowy budżet oraz zdrowie, musisz wprowadzić rygory-

styczne zasady zarządzania tym urządzeniem.

Przede wszystkim – patrz powyżej, bo mrozić nie musisz.

Zasada FIFO (First In, First Out). To, co włożyłeś jako pierwsze, musi zostać zjedzone jako pierwsze. Regularnie przekładaj starsze produkty na wierzch szuflady.

Bezwzględne datowanie i opisywanie. Nigdy, pod żadnym pozorem, nie wkładaj niczego do zamrażarki bez etykiety. Musi ona zawierać nazwę produktu, wagę/ilość porcji oraz dokładną datę zamrożenia.

Szczelność i próżnia. Inwestycja w zgrzewarkę próżniową to najlepszy sposób na walkę z oparzeliną mrozową. Usunięcie powietrza drastycznie przedłuża czas, w którym jedzenie zachowuje smak i kolor.

Porcjowanie. Mroź w takich ilościach, jakie jesteś w stanie zużyć na jeden raz. Wielokilogramowy zamrożony blok mięsa z Costco jest trudny do zagospodarowania.

Rozmrażanie w lodówce. Jedyny bezpieczny sposób rozmrażania to przełożenie produktu do lodówki na 24 godziny przed planowanym posiłkiem.

Podsumowanie: Czy twoja zamrażarka zasługuje na zaufanie?

Zamrażarka to bez wątpienia jeden z najwspanialszych wynalazków w historii gospodarstwa domowego, ale bywa zdradliwa. Jeśli traktujesz ją jak wysypisko dla produktów, których nie masz ochoty zjeść dzisiaj, szybko stanie się twoim wrogiem – niszczycielem smaku, złodziejem energii i magazynem uśpionych bakterii.

Jeśli jednak zaczniesz zarządzać nią z taką samą uwagą, z jaką wybierasz świeże produkty na targu, odzyskasz kontrolę nad jakością swoich posiłków. Pamiętaj: zimno to tylko narzędzie, a nie magiczna różdżka, która naprawi błędy w planowaniu zakupów.

Jeszcze uwaga na koniec: jeżeli nie widzisz tylnej ściany swojej lodówki ani dna swojej zamrażarki, to przechowujesz o wiele za dużo.

Elżbieta Baumgartner

Elżbieta Baumgartner jest autorką wielu książek-poradników, m.in. książki pt. m.in. “Ubezpieczenie społeczne Social Security”, „Życie od nowa” oraz „Amerykańskie emerytury”, poświęconej indywidualnym programom emerytalnym. Są one dostępne w wersji elektronicznej w witrynie Poradnika Sukces: www.PoradnikSukces.com. tel. 1-718-224-3492.

Rozwiązanie krzyżówki prześlij do nas e-mailem na adres ogloszenia@tygodnikplus.com lub na nasz adres pocztowy 63 Union Blvd, Wallington NJ 07057 wraz z podaniem imienia, nazwiska i dokładnego adresu. Wszystkie prawidłowe rozwiązania przesłane do dnia 25.06.26r. wezmą udział w losowaniu nagrody.

Dane laureata obecnej krzyżówki zamieścimy na naszej stronie w dniu 2.07.26r. Nadesłanie przez Czytelnika rozwiązania krzyżówki oznacza, iż wyraża on zgodę na opublikowanie imienia, nazwiska oraz miejsca zamieszkania na liście laureatów. Rozwiązania prosimy przysyłać tylko raz. Duplikaty będą kasowane.

SPONSOREM NAGRODY JEST:

NAGRODA TYGODNIA:

Za prawidłowe rozwiązanie krzyżówki z nr 23 (930) nagrodę wylosował Pan Andrzej Karwowski z Somerset.

Gratulujemy!

Hasło: „Kamienie na szaniec“

Bezpłatny Tygodnik Polonijny

REDAKCJA

63 Union Blvd, Wallington NJ 07057

Tel: 973–928-3838, 973-928-3839

Fax: 973-883-0762

info@tygodnikplus.com

REDAKTOR NACZELNA Katarzyna Ginsburg katarzyna@tygodnikplus.com

ZESPÓŁ REDAKCYJNY

Zuza Ducka, Anna Bargiel, Grzegorz Kogut STALE WSPÓŁPRACUJĄ

Elżbieta Baumgartner, Andrzej Kulka, Grażyna Torbus

PROJEKT GRAFICZNY i DTP Jacek McFrey

REKLAMA I MARKETING 973-928-3838 reklama@tygodnikplus.com

OGŁOSZENIA DROBNE ogloszenia@tygodnikplus.com

WYDAWCA PLUS Media Group Corp. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie w całości lub częściowo grafiki lub tekstu z reklam wykonanych przez PLUS jest surowo zabronione. Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych, zastrzega sobie prawo redagowania nadesłanych tekstów i nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam i ogłoszeń. Zastrzega sobie również prawo do odmówienia druku reklamy lub ogłoszenia bez podania przyczyny.Redakcja nie ponosi żadnej odpowiedzialności za wszelkiego rodzaju porady i wskazówki zawarte w artykułach sponsorujących. Adres internetowy www.tygodnikplus.com ©2007-2026 PLUS Media Group, Corp.

Immunoterapia ratuje życie

Dzięki odkryciu punktów kontrolnych układu odpornościowego możliwe stały się wieloletnie przeżycia u pacjentów onkologicznych, którzy jeszcze kilkanaście lat temu nie mieli żadnych realnych opcji leczenia. Immunoterapia przestała być eksperymentem dostępnym w nielicznych ośrodkach – dzięki decyzjom refundacyjnym i programom lekowym, stała się standardem leczenia wielu nowotworów, także w Polsce. Immunoterapia jeszcze kilkadziesiąt lat temu była bardziej ideą niż realnym narzędziem klinicznym. Dziś stała się jednym z filarów nowoczesnej onkologii i symbolem przełomu w leczeniu chorób nowotworowych. Jej sukces nie jest dziełem jednego odkrycia, lecz efektem długiej drogi – od zrozumienia podstawowych mechanizmów kontroli układu odpornościowego, przez badania molekularne i immunologiczne, aż po zastosowanie kliniczne i systemowe decyzje o refundacji.

Historia immunoterapii zaczyna się od fundamentalnego pytania: dlaczego układ odpornościowy, zdolny do precyzyjnego rozpoznawania i niszczenia patogenów, często „nie widzi” komórek nowotworowych? Odpowiedź okazała się znacznie bardziej złożona, niż początkowo sądzono. Nowotwory nie tylko unikają rozpoznania, ale aktywnie hamują odpowiedź

immunologiczną, wykorzystując naturalne mechanizmy kontroli, które w zdrowym organizmie chronią przed autoagresją.

Przełomem było odkrycie tzw. punktów kontrolnych odpowiedzi immunologicznej – białek takich jak CTLA-4 czy PD-1, które działają jak hamulce dla limfocytów T. Ich rola polega na wygaszaniu reakcji odpornościowej po spełnieniu zadania lub wtedy, gdy mogłaby ona zagrozić własnym tkankom. Komórki nowotworowe nauczyły się jednak wykorzystywać te mechanizmy, wysyłając sygnały „nie atakuj”, mimo że są obce i potencjalnie śmiertelnie groźne.

– Odkrycie to zmieniło sposób myślenia o leczeniu nowotworów. Okazało się, że z chorobą można walczyć nie tylko poprzez bezpośrednie niszczenie komórek rakowych, lecz także przez uruchomienie naturalnych mechanizmów obronnych organizmu – podkreśla prof. Damian Tworek z Kliniki Nowotworów Klatki Piersiowej Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie. – Immunoterapia nie polega na bezpośrednim zabijaniu komórek nowotworowych, jak chemioterapia, lecz na „zdjęciu blokady” z układu odpornościowego pacjenta.

„Odblokowanie” układu odpornościowego otworzyło drogę do nowej ery w onkologii i dało pacjentom szansę na skuteczniejsze leczenie. Narodziła się immunoterapia oparta na inhi-

bitorach punktów kontrolnych. Leki te, będące najczęściej przeciwciałami monoklonalnymi, blokują interakcje PD-1 z PD-L1 lub CTLA-4 z jego ligandami, przywracając zdolność limfocytów T do rozpoznawania i niszczenia komórek nowotworowych. Pierwsze sukcesy kliniczne, zwłaszcza w leczeniu czerniaka, były spektakularne i zmieniły paradygmat leczenia zaawansowanych nowotworów.

– Pamiętam moment, w którym po raz pierwszy zobaczyliśmy wieloletnie przeżycia u pacjentów z przerzutowym czerniakiem – mówi prof. Jakub Kucharz z Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie. – To było coś, czego wcześniej w onkologii po prostu nie było.

IMMUNOTERAPIA ZMIENIŁA ONKOLOGIĘ

Jak zauważył dr n. med. Paweł Potocki z Kliniki i Katedry Onkologii Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum w Krakowie, dawny prosty podział na leczenie radykalne i paliatywne właściwie się zdezaktualizował. Pojawili się pacjenci, którzy po kilku dawkach leczenia osiągają całkowitą odpowiedź i przez wiele lat funkcjonują bez cech aktywnej choroby. W przypadku raka nerki zdarzają się sytuacje, w których odpowiedź na leczenie utrzymuje się nawet po

zakończeniu terapii.

Jednocześnie szybko stało się jasne, że immunoterapia nie jest „cudownym lekiem” działającym u wszystkich. Odpowiedź na leczenie zależy od wielu czynników: typu nowotworu, obciążenia mutacyjnego guza, stanu mikrośrodowiska nowotworowego oraz indywidualnych cech układu odpornościowego pacjenta. U części chorych pojawiają się także działania niepożądane wynikające z nadmiernej aktywacji odporności, przypominające choroby autoimmunologiczne.

– Skuteczność immunoterapii idzie w parze z ryzykiem powikłań immunologicznych, dlatego tak ważna jest odpowiednia kwalifikacja pacjentów i doświadczenie ośrodków prowadzących leczenie podkreśla dr Potocki.

W Polsce immunoterapia stała się w ostatnich latach ważną częścią leczenia onkologicznego, głównie dzięki programom lekowym finansowanym przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Początkowo dostępna była dla wąskich grup pacjentów, dziś obejmuje coraz więcej wskazań – od czerniaka, przez raka płuca, po niektóre nowotwory układu krwiotwórczego, a także, jak ostatnio zdecydowano, raka jelita grubego.

– To przykład sytuacji, w której decyzje systemowe realnie przekładają się na przeżycia

pacjentów – mówi prof. Jakub Kucharz.  Podkreśla, że Polska nie jest już krajem, w którym immunoterapia jest egzotyczną nowością. Staje się standardem tam, gdzie istnieją solidne dowody naukowe na jej skuteczność.

BĘDĄ NOWE

IMMUNOTERAPEUTYKI

Równolegle do rozwoju inhibitorów punktów kontrolnych intensywnie badane są inne strategie immunoterapeutyczne. Jedną z nich są terapie komórkowe, w tym CAR-T, polegające na genetycznej modyfikacji limfocytów pacjenta tak, aby rozpoznawały konkretne antygeny nowotworowe. Choć obecnie stosowane głównie w wybranych nowotworach hematologicznych, pokazują, jak daleko może sięgnąć personalizacja leczenia.

Innym obszarem są szczepionki przeciwnowotworowe, które mają „nauczyć” układ odpornościowy rozpoznawania antygenów guza. Choć pierwsze próby sprzed lat nie spełniły oczekiwań, rozwój technologii sekwencjonowania i bioinformatyki otworzył drogę do szczepionek personalizowanych, projektowanych na podstawie indywidualnego profilu mutacji nowotworu. Immunoterapia to dziś nie jeden lek, ale cała filozofia leczenia – podkreślają specjaliści. – Coraz częściej myślimy o łączeniu różnych metod:

immunoterapii z chemioterapią, radioterapią czy terapiami celowanymi, aby uzyskać efekt synergii.

Perspektywa odkrycia nowych immunoterapeutyków wiąże się także z coraz lepszym zrozumieniem mikrośrodowiska guza, w którym oprócz komórek nowotworowych obecne są komórki układu odpornościowego, naczynia krwionośne i liczne czynniki sygnałowe. To dynamiczny ekosystem, który może zarówno wspierać, jak i hamować odpowiedź immunologiczną.

Z perspektywy systemowej wyzwaniem pozostaje nie tylko finansowanie nowoczesnych terapii, ale także organizacja opieki nad pacjentami leczonymi immunoterapią. Wymaga ona ścisłej współpracy onkologów, immunologów, endokrynologów i innych specjalistów, zdolnych do szybkiego rozpoznawania i leczenia działań niepożądanych.

Patrząc w przyszłość, badacze są zgodni: potencjał immunoterapii nie został jeszcze w pełni wykorzystany. Trwają prace nad nowymi punktami kontrolnymi, terapiami ukierunkowanymi na komórki NK, a także nad biomarkerami pozwalającymi precyzyjnie przewidywać odpowiedź na leczenie. Każde z tych odkryć przybliża nas do medycyny, w której leczenie nowotworu będzie coraz bardziej dopasowane do biologii konkretnego pacjenta.

NASZE USŁUGI

Podstawowa opieka zdrowotna i medycyna rodzinna

• Lekarze z certyfikacją specjalistyczną

• Profilaktyka chorób oraz szczepienia ochronne

• Dostęp do najnowszych osiągnięć medycyny

• Skuteczny system kierowania do lekarzy specjalistów

• Kompleksowa opieka nad pacjentem

Nefrologia

• Kontrola i leczenie nadciśnienia tętniczego

• Profilaktyka oraz leczenie chorób nerek

• Zapobieganie konieczności dializoterapii

• Leczenie nerkozastępcze (dializoterapia)

ZAANGAŻOWANI W PROFILAKTYKĘ I SKUTECZNE LECZENIE

221 West Grand Ave | Montvale, NJ 07645 PCNMD.COM

Telefon: (201) 746-9333 | Fax: (201) 746-9335

Dołącz do listy pacjentów Dr. Gabrieli Zadzwoń lub napisz: PCNmedicalgroup@gmail.com

Dr. Louis Perdomo, MD

Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook