Skip to main content

Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 49

Page 1

Gdański

nr 49 2019

Kwartalnik Adwokacki ISSN 1689­9555

Wybory Parlamentarne 2019


Spis treści: Okiem Dziekana

3

Słowo od Redakcji

4

Debata i inscenizacja procesu gdańskiego w Europejskim Centrum Solidarności

5

II Spływ Kajakowy Pomorskiej Izby Adwokackiej 26­28 lipca 2019 r.

6

Adwokat przydaje się w życiu kontakt do koordynatorów

7

Adwokaci aktywni w społecznej przestrzeni publicznej

8

Sprawozdanie z programu edukacyjnego ,,Adwokat przydaje się w życiu” Akcja Młodzież – Gdynia/Sopot, rok szkolny 2018/2019

9

Przegląd orzecznictwa

11

W jaki sposób przygotować się do udziału w wyborach parlamentarnych?

13

Przed trzydziestu laty­ adwokaci gdańscy w wyborach parlamentarnych w Polsce w 1989 roku

15

Jak działa Jugendamt w Austrii– fakty i mity

21

Wymiar transgranicznej sprawiedliwości – jaka rola dla adwokata

23

O bezzasadności odmowy udzielenia informacji o zapadłym wyroku

25

Jak zatrudnić w Polsce cudzoziemców spoza Unii Europejskiej?

27

Szpalty Pamięci – adwokaci Pomorskiej Izby Adwokackiej zmarli w 2018 r.

30

Felieton ­ Droga do Damaszku

34

Ślepym okiem Temidy

36

Klasyczne Buty – jak zacząć się klasycznie i stylowo ubierać

37

Gdański Kwartalnik Adwokacki ma być z założenia pismem integrującym środowisko Palestry Pomorskiej. Redakcja, podobnie jak i Wydawca nie ponoszą odpowiedzialności za teksty Autorów, które zamieszczane są na łamach Kwartalnika ani pod względem merytorycznym ani ewentualnego naruszenia praw autorskich. Zakładamy bowiem, że każdy z prezentowanych tekstów ma charakter odrębnego opracowania, za którego treść odpowiedzialność ponosi Autor w ramach swojej licentia poetica.

2

Gdański Kwartalnik Adwokacki 2019


Okiem Dziekana

Szanowni Państwo!

weekend, a w nim Święto Bożego Ciała, dlatego też już teraz chcę Państwa poinformować, że w dniu 06 czerwca 2020 roku w Filharmonii Bałtyckiej na Ołowiance odbędzie się Zgromadzenie Sprawozdawczo­Wyborcze naszej Izby. Mam nadzieję, że termin ten będzie dogodny dla wszystkich i każdy będzie mógł tak zadysponować swoimi planami, aby w tym Zgromadzeniu uczestniczyć. 12 lipca w auli im. Prof. Mariana Cieślaka na Uniwersytecie Gdańskim odbyło się ślubowanie naszych nowych koleżanek i kolegów z udziałem Wiceprezesa NRA mecenasa Jerzego Glanca, Prezesa OBA mecenasa Andrzeja Zwary, członków ORA, członków komisji egzaminacyjnych, patronów ślubujących i ich rodzin. Uroczystość tę zaszczycili swoją obecnością Prezes Sądu Apelacyjnego w Gdańsku Artur Lesiak, Prezes Sądu Okręgowego w Gdańsku Rafał Terlecki, Wicedziekan Okręgowej Izby Radców Prawnych w Gdańsku Ewa Jezierewska. Obecni byli także nasi Dziekani adwokaci Jerzy Lipski i Włodzimierz Wolański. W dniu 12 października br. w Gdańsku odbędzie się finał ogólnopolski konkursu krasomówczego aplikantów adwokackich, w którym nasza Izba będzie miała swojego przedstawiciela Błażeja Tachasiuka. Tradycyjnie w listopadzie w Wyższej Szkole Administracji i Biznesu im. Eugeniusza Kwiatkowskiego w Gdyni odbędzie się­ to mały jubileusz­ V konferencja naukowa pt. „Prawo gospodarcze”. Od początku konferencje te cieszą się ogromnym zainteresowaniem nie tylko członków naszej Izby, ale także innych środowisk prawniczych. Mam nadzieję, że podobnie będzie i tym razem. Przed nami też jesienne zawodowe szkolenie wyjazdowe, myślę, że będzie tak samo udane jak to wiosenne w Lidzbarku Warmińskim. Dziękuję Zespołowi Redakcyjnemu Kwartalnika za pomysły i entuzjazm przy redagowaniu poprzedniego numeru naszego periodyku, a wszystkich Państwa zachęcam do współpracy nie tylko w tworzeniu kolejnych wydań, ale również przy realizacji innych projektów organizowanych w naszej Izbie.

W czerwcu 2019 roku w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku odbyły się dwa ważne wydarzenia dla Pomorskiej Izby Adwokackiej. 17 czerwca z okazji 30. rocznicy pierwszych wolnych wyborów odbyła się inscenizacja „procesu gdańskiego” i debata z udziałem Pani Danuty Wałęsa, uczestników tego procesu Pana Bogdana Lisa, obrońców Pani mecenas Romany Orlikowskiej­Wrońskiej, Panów mecenasów Tadeusza Kiliana i Jacka Taylora oraz Prezesa Ośrodka Badawczego Adwokatury Pana mecenasa Andrzeja Zwary. S 22 czerwca odbyło się Zgromadzenie Sprawozdawcze Pomorskiej Izby Adwokackiej, w trakcie którego uhonorowaliśmy 40­lecie pracy zawodowej mecenas Anny Kotowskiej i 50­lecie pracy zawodowej Dziekana Włodzimierza Wolańskiego. To Zgromadzenie zapoczątkowało ostatni rok tej kadencji Okręgowej Rady Adwokackiej w Gdańsku. Docierały do mnie głosy, że termin ostatniego Adwokat Dariusz Strzelecki Zgromadzenia był wyjątkowo niefortunny – koniec roku szkolnego i rozpoczęcie wakacji, długi Dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Gdańsku Gdański Kwartalnik Adwokacki 2019

3


Słowo od Redakcji Szanowne Koleżanki, Szanowni Koledzy!

czynny udział. Od czasów Bolesława Chrobrego adwokaci pełnią ważną rolę w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości, z mottem na sztandarach­ Prawo, Honor, Ojczyzna. Niewątpliwie jednym z podstawowych przejawów odpowiedzialności obywatelskiej jest udział w wyborach ­ parlamentarnych, prezydenckich, izbowych. Z tego też względu, niniejsze wydanie „Gdańskiego Kwartalnika Adwokackiego” poświęcone jest w szczególności październikowym wyborom parlamentarnym. Pełniąc zawód zaufania publicznego adwokat powinien kreować i propagować właściwe postawy obywatelskie, co niewątpliwie odbywa się z jednej strony poprzez udział w wyborach, ale także poprzez krzewienie w społeczeństwie wiedzy na temat znaczenia aktu wyborczego. Do tego bardzo zachęcamy wszystkich członków naszej Izby.

Nadeszła jesień, a z nią czas wyborów. Jakkolwiek patetycznie zabrzmią te słowa, prawdą jest, że już 13 października decydować będziemy o tym, w jakim państwie chcemy żyć, prowadzić kancelarie i wychowywać dzieci. Media dostarczają na bieżąco informacji, które dotyczą nas pośrednio lub bezpośrednio, a związane są z programem wyborczym poszczególnych partii. Niewątpliwie płaca minimalna na poziomie 4 tysięcy złotych będzie miała wpływ również na członków palestry zatrudniających aplikantów oraz obsługę biurową. Powyższe w połączeniu ze stale rosnącą opłatą za aplikację może przełożyć się na dostęp do zawodu lub pozostawanie w stosunku pracy. W mediach pojawiają się również komentarze kandydatów na posłów i senatorów odnoszące się do wykonywanego przez nas zawodu adwokata. W tym postulaty likwidacji zawodu, jako Redaktorzy szkodliwego społecznie, niemoralnego i na wskroś przesiąkniętego chciwością. Krzywdzące są także, wypowiadane w przestrzeni publicznej sformułowania wskazujące Adwokaturę jako miejsce dla osób nieposiadających nieskazitelnego charakteru. Stanowczo sprzeciwiamy się deprecjonowaniu naszego zawodu i stawiamy inny postulat­ aby każdy parlamentarzysta dysponował w odpowiednim stopniu wiedzą prawniczą. Zapewne znacznie poprawiłoby to jakość tworzonego prawa. W ubiegłym roku obchodziliśmy 100­lecie Adwokatury Polskiej i nie musimy udowadniać przydatności naszego zawodu w społeczeństwie. Historia pokazuje, iż adwokaci biorą w jej pisaniu

adw. dr Dominika Wetoszka Redaktor Naczelna

4

adw. Agnieszka Kapała­ Sokalska Redaktor

apl. adw. Albert Kolor Redaktor

Gdański Kwartalnik Adwokacki 2019


Sprawozdania Debata i inscenizacja procesu gdańskiego w Europejskim Centrum Solidarności W dniu 17 czerwca 2019 roku w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku odbyło się wyjątkowe wydarzenie pn. „Adwokaci w procesach więźniów politycznych PRL”, organizowane przez Pomorską Izbę Adwokacką w Gdańsku. Jego pierwszą część stanowiła debata, której gośćmi byli Danuta Wałęsa, adw. Romana Orlikowska­ Wrońska, adw. Jacek Taylor, Bogdan Lis, adw. Tadeusz Kilian oraz adw. Andrzej Zwara. W roli moderatora wystąpił adw. Marcin Derlacz. Podczas rozmowy jej uczestnicy podzielili się ze zgromadzonymi swoimi niezwykle ciekawymi doświadczeniami dotyczącymi działalności adwokatów w czasach PRL. Publiczność mogła usłyszeć, jak w tamtym okresie wyglądała praca obrońcy oraz w jaki (niejednokrotnie bardzo kreatywny i przebiegły) sposób, korzystając ze swoich uprawnień, mógł on pomagać swoim klientom, również w kwestiach pozaprawnych. Debata była o tyle ciekawa, że jej uczestnicy przedstawili punkty widzenia obrońcy, jego klienta oraz członka rodziny opozycjonisty. Następnie odbyła się inscenizacja tzw. procesu gdańskiego, tj. politycznego procesu prowadzonego w 1985 roku przed Sądem Wojewódzkim w Gdańsku przeciwko oskarżonym Władysławowi Frasyniukowi, Bogdanowi Lisowi oraz Adamowi Michnikowi. W rolę uczestników postępowania wcielili się aplikanci adwokaccy Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku – Beata Sawińska, Sylwia Mendak, Paulina Górniak, Zuzanna Prątnicka, Agata Kaczmarska, Jakub Żak,

Gdański Kwartalnik Adwokacki 2019

Robert Welter, Błażej Tachasiuk, Mateusz Stefaniak, Jakub Przeniewski, Paweł Podgórski, Jakub Słomiński i Szymon Janik. Adaptacja wiernie odzwierciedlała wydarzenia z 1985 roku z wyjątkiem rozstrzygnięcia. W przeciwieństwie do wyniku rozprawy sprzed niemal 35 lat, zostało ono bowiem poprawione o uniewinnienie oskarżonych, do słuszności czego oddająca głosy publiczność nie miała najmniejszych wątpliwości. Przedmiotowe wydarzenie cieszyło się wysoką frekwencją. Swoją obecnością zaszczycili nas m.in. Prezydent Sopotu Jacek Karnowski, Wiceprezes Naczelnej Rady Adwokackiej adw. Jerzy Glanc, pełniący obowiązki Rektora Politechniki Gdańskiej prof. Piotr Dominiak oraz Wiceprezes Sądu Apelacyjnego w Gdańsku SSO Rafał Ryś. Nie zabrakło również adwokatów z Pomorskiej Izby Adwokackiej w Gdańsku, aplikantów adwokackich, licznie zebranej młodzieży ze szkół, z którymi Pomorska Izba Adwokacka w Gdańsku współpracuje w ramach programu „Adwokat przydaje się w życiu” oraz przedstawicieli prasy. Raz jeszcze serdecznie dziękujemy za poświęcony czas i zapraszamy na kolejne wydarzenia organizowane przez Pomorską Izbę Adwokacką w Gdańsku.

apl.

adw.

Weronika

Borek­Bąkowska

5


II Spływ Kajakowy Pomorskiej Izby Adwokackiej 26­28 lipca 2019 r. wyruszyliśmy w podróż rzeką Zbrzycą. Początkowo mieliśmy piękną, słoneczną pogodę, jednak już po pierwszym przystanku przy młynie w Milachowie musieliśmy szybko zakładać kurtki przeciwdeszczowe, żeby nie wyglądać jak po kąpieli w rzece. Części z nas udało się pozostać na przystanku pod wiatą, jednak ci bardziej niecierpliwi, którzy wypłynęli prędzej, zostali zmoczeni płynąc w kajaku.

J

uż drugi rok z rzędu odbył się spływ kajakowy Pomorskiej Izby Adwokackiej. Komisja Kultury, Turystyki, Sportu i Integracji Okręgowej Rady Adwokackiej stanęła na wysokości zadania i w ostatni weekend lipca zorganizowała spływ malowniczym szlakiem rzeki Zbrzyca.

Okazało się jednak, że to dopiero początek przygód, bo pogoda na zmianę fundowała nam słońce i deszcz. Spływowiczów złapała nawet burza z ulewą, ale większości z nas udało się ukryć pod wiatami korzystając z uprzejmości lokalnych mieszkańców. Ostatecznie wszyscy cali i zdrowi dopłynęliśmy do celu, czyli do miejsca naszego obozowiska w Lasce. Na szczęście nasze namioty były mokre od deszczu tylko z zewnątrz i wszyscy mogliśmy się przebrać w suche ubrania. Wieczorem czas przy ognisku umilał nam swoimi opowieściami adw. Wojciech Dereziński. Były opowieści poważne, jak i takie, po których śmiechom nie było końca. Nie zabrakło też śpiewów przy

W piątek, 26 lipca 2019 r., członkowie naszej izby wraz ze swoimi rodzinami licznie stawili się w miejscowości Laska w województwie pomorskim. Organizatorka spływu, adw. Agnieszka Derezińska­Jankowska, przywitała każdego na polu namiotowym i rozpoczęło się rozkładanie namiotów. Wszyscy chcieli zdążyć przed zmrokiem i większości się to udało. Gdy nasze tymczasowe domy utworzyły miasteczko adwokackie wówczas mogliśmy przystąpić do uczty pod wiatą. Dyskusjom nie było końca, ale wiedzieliśmy, że kolejnego dnia musimy być w pełni sił, więc przed wschodem słońca wszyscy udaliśmy się do namiotów. W sobotę rano okazało się, że jest kolejka pod prysznic, dlatego najodważniejsi z nas wykąpali się w rzece, gdzie musieli powalczyć z dość sporym nurtem, natomiast reszta cierpliwie czekała na swoją kolej do bardziej cywilizowanej formy kąpieli. Po obfitym śniadaniu pojechaliśmy samochodami do Leśna a stamtąd kajakami 6

Gdański Kwartalnik Adwokacki 2019


akompaniamencie gitary. Ostatniego dnia z rana spakowaliśmy namioty i udaliśmy się w słoneczną przeprawę po jeziorach o następujących nazwach: Laska, Księże, Długie, Parszczenica, Śluza i Witoczno. Po drodze robiliśmy oczywiście przystanki. Na jednym z nich do kajaku wskoczyła olbrzymia żaba i narobiła nie lada zamieszania. Pozostali uczestnicy spływu mieli okazję zobaczyć najszybciej wyskakujące osoby z kajaka. Ostatecznie gapowiczkę udało się złapać i wypuścić na łąkę, z której chciała się oddalić. Po bardziej spokojnej dalszej części pikniku popłynęliśmy w stronę docelowego przystanku a na końcu naszej kajakowej wycieczki musieliśmy przeprawić się rzeką Brdą pod prąd co było dla niektórych nie lada wyzwaniem. W końcu dotarliśmy do miejsca naszego przeznaczenia, czyli do miejscowości Swornegacie. Tam wykąpaliśmy

się w rzece, poopalaliśmy się, zjedliśmy pyszny obiad i udaliśmy się w drogę powrotną do naszych domów. Spływ kajakowy był doskonałą okazją do spędzenia czasu na łonie natury i do integracji naszego środowiska adwokackiego. W przyszłym roku z pewnością spotkamy się w jeszcze większym gronie do czego w tym miejscu zachęcam!

Adw. Marzena Mielniczek­Drezner

kontakt do koordynatorów

P

omorska Izba Adwokacka w Gdańsku od 2014 roku realizuje Program Edukacyjny pn. Adwokat przydaje się w życiu (początkowo funkcjonujący pn. Prawo przydaje się w życiu).Celem Programu jest podnoszenie świadomości prawnej w społeczeństwie oraz promocja korzystania z usług adwokackich i kształtowanie wizerunku Adwokatury. W ramach Programu funkcjonują następujące akcje edukacyjne: Akcja Młodzież: ­ Gdańsk: adw. Małgorzata Głódkowska, tel.: 883513924, e­mail: m.glodkowska@gmail.com; ­ Szkoły z Gdańska objęte patronatem edukacyjnym Izby: adw. Agnieszka Kapała­ Sokalska, tel.: 888438168, e­mail: a.kapala.sokalska@gmail.com; ­ Gdynia i Sopot: adw. dr Łukasz Kodłubański, tel.: 730010840, e­mail: lukasz.kod@gmail.com; ­ Miejscowości spoza Trójmiasta: adw. Krystian Dzięgielewski, tel.: 785944019, e­mail: krystian.dziegiel@gmail.com. Gdański Kwartalnik Adwokacki 2019

Akcja Senior: adw. Agnieszka Kapała­Sokalska, tel.: 888438168, e­mail: a.kapala.sokalska@gmail.com. Akcja Nauczyciel: adw. Oliwia Likierska, tel.: 514514053, e­mail: adwokat@likierska.pl. Serdecznie zachęcamy do zgłaszania koordynatorom chęci włączenia się w realizację Programu. Koordynatorzy udzielą wszelkich, szczegółowych informacji dotyczących funkcjonowania poszczególnych Akcji.

Adw. Agnieszka Kapała­Sokalska

7


Adwokaci aktywni w społecznej przestrzeni publicznej

W

dniu 15 czerwca 2019 roku w Gdańsku, w Parku św. Barbary, odbył Piknik Seniora. Wydarzenie współorganizowane było przez Miasto Gdańsk wraz z partnerami, czyli wraz z Regionalnym Centrum Wolontariatu w Gdańsku, Fundacją Pomorze oraz Fundacją Sztuka Życia Niepokonani. Termin wydarzenia został wybrany nieprzypadkowo. Wiązał się bowiem z obchodzonym w dniu 15 czerwca Światowym Dniem Praw Osób Starszych. Wzięli w nim udział, obok między innymi przedstawicieli Policji, działaczy Centrum Bezpieczeństwa Ekonomicznego i Wsparcia Osób Zadłużonych, czy Rady Seniorów, także przedstawiciele Pomorskiej Izby Adwokackiej w osobach adw. Marty Mykietyn­Rojek, adw. Karola Gregorczuka oraz adw. Agnieszki Kapały­ Sokalskiej, którzy pełnili dyżur przy stoisku poradniczo­edukacyjnym. Udział w wydarzeniu związany był z realizacją Programu Edukacyjnego Izby pn. Adwokat przydaje się w życiu (Akcja Senior), ale również gdańskiego Programu Bezpieczeństwa Ekonomicznego i Wsparcia Osób Zadłużonych 2016­2023, w którym nasza Izba jest partnerem zarządzającym. Podczas pikniku udzielono konsultacji z zakresu przede wszystkim prawa spadkowego oraz prawa rodzinnego. Adwokackie gadżety izbowe, w tym dotyczące Programu Edukacyjnego Izby, cieszyły się ogromną popularnością. W szczególności długopisy z logo Izby, zakładki do książek z logo Programu Edukacyjnego Izby oraz broszury informacyjne, wskazujące w jakich sytuacjach warto skorzystać z pomocy adwokata, rozeszły się­ w czasie kilku godzin trwania dyżuru­ w zaskakującym wręcz tempie.

Adw. Agnieszka Kapała­Sokalska 8

Gdański Kwartalnik Adwokacki 2019


Sprawozdanie z programu edukacyjnego ,,Adwokat przydaje się w życiu” Akcja Młodzież – Gdynia/Sopot, rok szkolny 2018/2019 kres roku szkolnego 2018/2019 był pełen nie tylko wyzwań merytorycznych, ale i logistycznych. Wdrożono w życie program wykładów z prawa karnego materialnego oraz procesowego dla szkoły wybranej jako pilotażowa w tym zakresie – I Liceum Ogólnokształcące wchodzące w skład Zespołu Szkół Nr 1 w Sopocie im. Marii Skłodowskiej – Curie, po raz kolejny objętej patronatem Pomorskiej Izby Adwokackiej w ramach programu „Adwokat Przydaje się w Życiu” (dalej APŻ). Wprowadzono system stale przyporządkowujący wykładowców – członków Pomorskiej Izby Adwokackiej na cały rok szkolny do poszczególnej jednostki edukacyjnej wraz z systemem bieżących sprawozdań z podejmowanych w ramach programu działań. Sprawozdania te umożliwiły zwiększenie materiału promującego Akcję Młodzież dostępnego w Internecie, co z kolei wpłyneło na dotarcie z ofertą programu edukacyjnego do szerszego grona osób zainteresowanych: uczniów, rodziców i nauczycieli. Istotną zaletą dotarcia do większej liczby osób, była możliwość zaproszenia uczniów do innych organizowanych przez Pomorską Izbę Adwokacką wydarzeń takich jak m.in. Izbowy Konkurs Krasomówczy oraz: debatę pt. Adwokaci w procesach więźniów politycznych PRL i inscenizację tzw. „Procesu Gdańskiego” z 1985 r. W 2018/2019 roku przeprowadzono również zajęcia pilotażowe w szkole podstawowej. Do programu zgłosiła się Szkoła Podstawowa nr 18 im. Kornela Makuszyńskiego w Gdyni, w której odbyły się zajęcia dla uczniów od 12­13 roku życia, po modyfikacji programu z zakresu prawa karnego oraz elementów prawa cywilnego dokonanego tak, aby odpowiadał on potrzebom uczestników. Ta placówka edukacyjna w okresie sprawozdawczym objęta została patronatem Pomorskiej Izby Adwokackiej. Stwierdzić trzeba, że – z zastrzeżeniem odpowiedniego przygotowania warsztatów z tak młodymi osobami – zajęcia takie są całkowicie możliwe do sprawnego

O

Gdański Kwartalnik Adwokacki 2019

poprowadzenia z jednoczesnym pozytywnym skutkiem dla świadomości prawnej słuchaczy. Po raz kolejny udało się również przeprowadzić zajęcia w jednostce edukacyjnej dla dorosłych, tj. poza grupą docelową Akcji Młodzież. Przykładowo zajęcia z zakresu prawa pracy przeprowadzono podczas weekendowego zjazdu w Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego nr 3 w Gdyni i były one bardzo pozytywnie przyjęte. Dużym wyzwaniem było poprowadzenie zajęć w szkole stworzonej z myślą o dzieciach z autyzmem i zespołem Aspergera. Również w tego typu jednostkach, w których uczniowie grup są zróżnicowaniu wiekowo, po dobraniu odpowiedniej tematyki z zakresu prawa karnego, prawa cywilnego oraz prawa pracy zajęcia ocenić należy jako nie tylko jako wskazane, ale wręcz konieczne. Nawet najmniejsze uświadomienie uczniów w zakresie ich praw może im pomóc wyrobić sobie normy dotyczące postępowania zgodnego z literą prawa oraz uczulić na posiadanie i egzekwowanie własnych praw. Dużym wyzwaniem logistycznym była kontynuacja programu w semestrze letnim roku szkolnego 2018/2019. Ze względu na strajk pracowników szkolnictwa, skrócenie roku szkolnego oraz implementacje reformy systemu edukacji. Jednak aktywni wykładowcy z programu APŻ nie poddali się. Uczniom, których szkoły zgłosiły się do programu i w których zajęcia odbywały się w ustalonych godzinach i bez jednoczesnej kolizji z koniecznymi zadaniami szkoły, udało się przeprowadzić warsztaty przez adwokatów i aplikantów adwokackich. Większość zajęć w roku szkolnym 2018/2019 przeprowadzono w podstawowej grupie docelowej programu APŻ Akcji Młodzież, tj. dla uczniów szkół ponadpodstawowych w wybranym z koordynatorami szkół zakresie dotyczącym prawa administracyjnego, karnego, cywilnego oraz prawa pracy. Na zajęciach, zgodnie z przyjętym standardem poruszane były jako pierwsze zagadnienia dotyczące drogi do zawodu adwokata, zasad jego wykonywania oraz pozytywnych 9


aspektów korzystania z profesjonalnej pomocy prawnej. Jak wspomniano dla szkół objętych patronatem przeprowadzono pełne lub częściowe bloki zajęć z prawa karnego ­ zgodnie z ustalonym programem nauczania. Zastrzec należy, że pełen program zakresu nauczenia np. prawa karnego czy projektowanego cywilnego możliwy jest w sytuacji, gdy szkoła objęta patronatem, jak ww. I Liceum Ogólnokształcące w Sopocie wskaże wybraną klasę do przeprowadzenie wszystkich lub większej części ustalonych dla niej zajęć. Wartym podkreślenia jest także, że w okresie przedwakacyjnym obowiązkowo na zajęciach z młodzieżą poświęcono szczególną uwagę kluczowym problemom dotyczącym odpowiedzialności za czyny z Kodeksu wykroczeń (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 821), Kodeksu karnego (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1600 ze zm.) oraz ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 2137 ze zm.) a także ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 852 ze zm.). Szkołami objętymi patronatem Pomorskiej Izby Adwokackiej w roku szkolnym 2018/2019 na obszarze Gdyni i Sopotu były: 1. Szkoła Podstawowa nr 18 im. Kornela Makuszyńskiego w Gdyni, 2. III Liceum Ogólnokształcącym z oddziałami dwujęzycznymi im. Marynarki Wojennej RP, wchodzącym w skład Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 1 w Gdyni, 3. I Liceum Ogólnokształcące wchodzące w skład Zespołu Szkół Nr 1 w Sopocie im. Marii Skłodowskiej – Curie. Pełna lista szkół, w których odbyły się zajęcia w roku szkolnym 2018/2019 na obszarze Gdyni i Sopotu: 1. I Liceum Ogólnokształcące wchodzące w skład Zespołu Szkół Nr 1 w Sopocie im. Marii Skłodowskiej – Curie; 2. II Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Dwujęzycznym im. Adama Mickiewicza; 3. III Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Marynarki Wojennej RP z oddziałami dwujęzycznymi im. Marynarki Wojennej RP, wchodzącym w skład Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 1 w Gdyni; 4. V Liceum Ogólnokształcące im. płk. Stanisława Dąbka 10

5. IX Liceum Ogólnokształcące im. Marszałka Józefa Piłsudskiego; 6. XVII Liceum Ogólnokształcące; 7. Katolickie Liceum Ogólnokształcące im. Jana Pawła II; 8. Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego nr 1; 9. Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego nr 3; 10. Zespół Szkół Chłodniczych i Elektronicznych; 11. Szkoła Podstawowa i Gimnazjum Stowarzyszenia DAR. Kadrę aktywnie prowadzącą zajęcia na obszarze Gdyni i Sopotu, byli następujący członkowie Pomorskiej Izby Adwokackiej: 1. adw. Małgorzata Brakoniecka, 2. adw. Marcin Derlacz – Przewodniczący Komisji Edukacji Prawnej, 3. adw. dr Łukasz Kodłubański, 4. adw. Piotr Malach, 5. apl. adw. Agnieszka Bzoma, 6. apl. adw. Dorota Chorążewicz, 7. apl. adw. Olga Tymczyna. W imieniu Pomorskiej Izby Adwokackiej pragnę podziękować dyrektorom oraz koordynatorom jednostek edukacyjnych, które zgłosiły się do programu APŻ Akcji Młodzież w roku szkolny 2018/2019 za ich aktywny wkład w zaszczepianie świadomości prawnej u młodzieży. Szkoły wyraziły chęć kontynuacji programu w roku szkolny 2019/2020, w którym organizacja zajęć po wdrożeniu reformy edukacji możliwa będzie dopiero po precyzyjnym określeniu siatki zajęć w okresie powakacyjnym. Na terenie Gdyni i Sopotu przeprowadzono ogółem w okresie sprawozdawczym blisko 60 godzin zajęć dla młodzieży szkolnej.

adwokat dr Łukasz Kodłubański Koordynator programu edukacyjnego „Adwokat przydaje się w życiu” Akcja Młodzież Gdynia/Sopot

Gdański Kwartalnik Adwokacki 2019


Ważne dla praktyki Przegląd orzecznictwa I. Podział majątku, gdy nieruchomość II. Zażalenie na postanowienie obciążona jest hipoteką. o zabezpieczeniu w świetle prawa upadłościowego. Sąd Najwyższy wydał w ostatnim czasie kilka uchwał rozstrzygających od dawna istniejący W dniu 11 kwietnia 2019 roku Sąd problem interpretacyjny manifestujący się brakiem Najwyższy wydał uchwałę w sprawie o sygnaturze jednolitego stanowiska judykatury, dotyczący akt: III CZP 108/18, w której przyjął, że na kwestii podziału majątku wspólnego małżonków postanowienie sądu pierwszej instancji w sytuacji, gdy podział obejmuje nieruchomość w przedmiocie zabezpieczenia majątku dłużnika obciążoną hipoteką zabezpieczającą udzielony wydane w postępowaniu zabezpieczającym małżonkom kredyt bankowy. prowadzonym już po złożeniu wniosku W uchwałach zapadłych w 2019 roku pod o ogłoszenie jego upadłości, przysługuje zażalenie. sygn. akt: III CZP 21/18­ uchwała SN z dnia 28 Zażalenie to służy na podstawie art. 741 kpc w zw. marca 2019 roku oraz pod sygn. akt: III CZP 14/19­ z art. 37 zd.1 i art. 33 ust.1 ustawy z 28.02.2003 r. uchwała SN z dnia 25 lipca 2019 roku, Sąd Prawo upadłościowe (dalej: Pr.Up.; t.j.: Dz. U. Najwyższy stwierdził, iż w sprawie o podział z 2019, poz. 498). Jest to ważna dla praktyków majątku wspólnego małżonków, obejmującego uchwała, bowiem tak w doktrynie prawniczej, jak nieruchomość obciążoną hipoteką zabezpieczającą i w orzecznictwie sądowym istniała dotąd udzielony małżonkom kredyt bankowy, sąd – rozbieżność interpretacyjna w zakresie przydzielając tę nieruchomość na własność jednego dopuszczalności wniesienia zażalenia z małżonków ­ ustala jej wartość, jeżeli nie w przedmiotowej sytuacji. Sąd Najwyższy wskazał, przemawiają przeciwko temu ważne względy, że nie można uznać za kompletną regulacji z pominięciem wartości obciążenia hipotecznego. dotyczącej postępowania zabezpieczającego, Ta interpretacja odnosi się także do kwestii zawartej w ustawie Pr.Up. Należy zatem, w oparciu zniesienia współwłasności spółdzielczego o art. 37 zd.1 Pr.Up. i art. 33 ust. 1 in fine Pr.Up., własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego stosować w tym przypadku odpowiednio Kodeks obciążonego hipoteką (sygn. akt: III CZP 41/18­ postępowania cywilnego, który w art. 741 stanowi, uchwała SN z 28 marca 2019 roku). że na postanowienie sądu pierwszej instancji Merytorycznym uzupełnieniem powyższych w przedmiocie zabezpieczenia przysługuje uchwał jest uchwała Sądu Najwyższego, podjęta na zażalenie. wniosek Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego, która zapadła w dniu 27 lutego 2019 roku w składzie 7 III. Skutki wygaśnięcia odrębnej sędziów w sprawie procedowanej pod sygn. akt: III własności lokalu wskutek jego zburzenia. CZP 30/18, gdzie Sąd ten wskazał, iż art. 618 § 3 kpc nie wyłącza dochodzenia między małżonkami W dniu 16 maja 2019 roku Sąd Najwyższy roszczenia o zwrot kosztów zobowiązania, które wydał uchwałę, w sprawie prowadzonej pod zabezpieczone jest hipoteką, spłacanego przez sygnaturą akt: III CZP 1/19, w której stwierdził, że jednego ze współmałżonków po uprawomocnieniu wygaśnięcie odrębnej własności lokalu na skutek postanowienia o podziale wspólnego majątku. Taka jego zburzenia powoduje ustanie odrębnej wykładnia daje dodatkowy instrument do własności drugiego lokalu. Natomiast udziały wyeliminowania ewentualnych nierówności, które w nieruchomości wspólnej, związane dotychczas mogłyby się w danym stanie faktycznym pojawić z własnością dwóch lokali, przekształcają się po dokonaniu podziału majątku. w udziały we współwłasności gruntu zabudowanego budynkiem stanowiącym jego część składową (i obejmującym teraz jeden lokal). Innymi słowy­ istniejąca (pozostała) nieruchomość lokalowa staje się budynkiem, a dotychczasowe udziały właściciela nieistniejącego już lokalu stają się udziałami we współwłasności nieruchomości. Gdański Kwartalnik Adwokacki 2019

11


Tak ukształtowaną oczywiście znieść.

można i wskazującym na rozbieżności w orzecznictwie w odniesieniu do problemu opinii prywatnych. Rzecznik Finansowy podkreślał szczególnie IV. Zwrot kosztów opinii prywatnej potrzebę systemowej ochrony osób fizycznych, w procesach odszkodowawczych. które chcąc skutecznie odwołać się od stanowiska ubezpieczyciela, stają wręcz przed koniecznością Zgodnie w uchwałą składu 7 sędziów Sądu skorzystania z opinii eksperta­rzeczoznawcy, Najwyższego, zapadłą w dniu 2 września 2019 z czym wszakże wiąże się wydatek. Dotyczy to roku, wydaną w sprawie o sygnaturze akt: III CZP zarówno procesu reklamacji, jak i postępowania 99/18, poszkodowanemu przysługuje od sądowego. ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej zwrot kosztów tzw. prywatnej opinii (ekspertyzy) rzeczoznawcy, jeżeli jej sporządzenie było niezbędne do efektywnego dochodzenia roszczeń. Takie same uprawnienia posiada zdaniem Sądu Najwyższego cesjonariusz roszczeń odszkodowawczych z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej Adwokat Agnieszka Kapała­Sokalska pojazdów mechanicznych (gdyż wraz z wierzytelnością na cesjonariusza przechodzą wszelkie prawa z nią związane). Sąd Najwyższy podzielił tym samym stanowisko Rzecznika Finansowego sformułowane we wniosku stanowiącym podstawę podjęcia uchwały

12

współwłasność

Gdański Kwartalnik Adwokacki 2019


Artykuł W jaki sposób przygotować się do udziału w wyborach parlamentarnych?

W

jaki sposób przygotować się do udziału takie zaświadczenie można oddać głos w dowolnym w wyborach parlamentarnych? obwodzie głosowania w kraju, za granicą bądź na polskim statku morskim. Wniosek o wydanie Warunki udziału w głosowaniu w wyborach zaświadczenia należy złożyć do 11 października do Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, które 2019 roku, przy czym można go złożyć nie tylko zostały zarządzone na dzień 13 października 2019 pisemnie, ale także telefaksem lub w formie roku, określa ustawa z dnia 5 stycznia 2011 roku­ elektronicznej. Gdy danemu wyborcy wystawiono Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2019, poz. 684). zaświadczenie, zostaje on z urzędu skreślony ze spisu wyborców w miejscu stałego zamieszkania. I. Wstęp. Komu przysługuje czynne prawo wyborcze? IV. Czy można głosować w zakładach leczniczych, domach pomocy społecznej, Czynne prawo wyborcze przysługuje zakładach karnych, aresztach śledczych oraz każdemu obywatelowi polskiemu, który łącznie w akademikach? spełnia następujące warunki: najpóźniej w dniu głosowania kończy 18 lat; nie został pozbawiony Jeżeli wyborca w dniu wyborów będzie praw publicznych prawomocnym orzeczeniem przebywał w zakładzie leczniczym, domu pomocy sądu; nie został ubezwłasnowolniony społecznej, zakładzie karnym, czy areszcie prawomocnym orzeczeniem sądu; nie został śledczym, zostanie wpisany do spisu wyborców pozbawiony praw wyborczych prawomocnym sporządzonego dla obwodów głosowania orzeczeniem Trybunału Stanu. utworzonych w tych jednostkach i będzie mógł Wyborca jest wpisywany do spisu wyborców głosować w tych obwodach. Dyrektor jednostki sporządzanego przez urzędy gmin, przy czym powinien powiadomić osobę przebywającą w danej można być wpisanym tylko do jednego spisu. jednostce o umieszczeniu jej w spisie wyborców. Wyborca, który został wpisany do spisu wyborców II. Jak głosować, gdy wyborca czasowo we wskazanych jednostkach, zostanie z urzędu przebywa poza miejscem stałego zameldowania skreślony ze spisu w miejscu stałego zamieszkania. albo gdy posiada tylko meldunek czasowy? Takie same zasady obowiązują wyborców przebywających w domach studenckich, w których W miejscu pobytu czasowego można utworzono obwody głosowania. głosować dopiero po dopisaniu się do spisu wyborców­ następuje to na wniosek wyborcy. V. Jakich formalności musi dopełnić wyborca, Pisemny wniosek o dopisanie do spisu wyborców który stale zamieszkuje za granicą, ale będzie złożyć należy w urzędzie gminy, na obszarze której przebywał w Polsce na czas wyborów? dana osoba czasowo przebywa. Gdy dany wyborca zostanie dopisany do spisu na wniosek, to z urzędu W celu wzięcia udziału w wyborach: jest skreślony ze spisu w miejscu swego stałego ­ wyborca powinien złożyć, w terminie do 8 zamieszkania. października 2019 roku, pisemny wniosek o wpisanie do spisu wyborców w gminie, która jest III. Jakich formalności należy dopełnić, by móc właściwa dla miejsca jego czasowego pobytu; zagłosować w sytuacji zmiany miejsca pobytu ­ istnieje także możliwość udziału w wyborach na przed dniem wyborów? podstawie zaświadczenia o prawie do głosowania, które wydaje konsul bądź gmina­ o ile wyborca na Gdy wyborca zamierza dokonać zmiany swój wniosek został wpisany do spisu wyborców miejsca pobytu przed dniem wyborów, wówczas w obwodzie głosowania, który został utworzony powinien wystąpić w urzędzie gminy, w której jest (odpowiednio) za granicą bądź w Polsce; ujęty w spisie wyborców, o wystawienie ­ ponadto, wyborca stale zamieszkały za granicą zaświadczenia o prawie do głosowania. Posiadając może wziąć udział w głosowaniu w dowolnym Gdański Kwartalnik Adwokacki 2019

13


Artykuł obwodzie głosowania w kraju, jeżeli w dniu głosowania przedstawi obwodowej komisji wyborczej dokument potwierdzający stałe zamieszkiwanie za granicą wraz z jego tłumaczeniem przysięgłym na język polski oraz ważny polski paszport. Obowiązek przedstawienia ważnego polskiego paszportu dotyczy również wyborców, którzy stale zamieszkują w krajach Unii Europejskiej bądź w innych państwach, do których można wjechać na podstawie polskiego dowodu osobistego. VI. Jakie zasady obowiązują przy głosowaniu korespondencyjnym? Korespondencyjnie mogą głosować wyborcy, którzy posiadają orzeczenie o znacznym bądź umiarkowanym stopniu niepełnosprawności w rozumieniu ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (Dz. U. z 2018 r., poz. 511, ze zm.), w tym także wyborcy posiadający orzeczenie organu rentowego o: 1) całkowitej niezdolności do pracy, ustalone na podstawie art. 12 ust. 2, i niezdolności dosamodzielnej egzystencji, ustalone na podstawie art. 13 ust. 5 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. о emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2018 poz. 1270, z późn. zm); 2) niezdolności do samodzielnej egzystencji, ustalone na podstawie art. 13 ust. 5 ustawy wymienionej w pkt 1; 3) całkowitej niezdolności do pracy, ustalone na podstawie art. 12 ust. 2 ustawy wymienionej w pkt 1; 4) o zaliczeniu do I grupy inwalidów; 5) o zaliczeniu do II grupy inwalidów, a także osoby о stałej albo długotrwałej niezdolności do pracy w gospodarstwie rolnym, którym przysługuje zasiłek pielęgnacyjny. Zamiar skorzystania z możliwości głosowania korespondencyjnego należy zgłosić komisarzowi wyborczemu najpóźniej w 13. dniu przed dniem wyborów. Zgłoszenie może być dokonane nie tylko pisemnie, ale także ustnie, telefaksem lub elektronicznie. Wyborcy niepełnosprawni umieszczeni w spisach wyborców w obwodach głosowania utworzonych w zakładach leczniczych, domach pomocy społecznej, zakładach karnych, aresztach 14

śledczych i domach studenckich, jak również wyborcy, którzy udzielili pełnomocnictwa do głosowania, nie mogą głosować korespondencyjne. Głosować korespondencyjnie można tylko w kraju. VII. Jakie zasady obowiązują przy głosowaniu poprzez pełnomocnika? Poprzez pełnomocnika mogą głosować tylko wyborcy niepełnosprawni, którzy uprawnieni są do głosowania korespondencyjnego (vide: pkt VI) oraz wyborcy, którzy najpóźniej w dniu głosowania kończą 75. rok życia. Głosować przez pełnomocnika można tylko w Polsce. Pełnomocnikiem może być osoba wpisana do rejestru wyborców w tej samej gminie, co udzielający pełnomocnictwa do głosowania lub posiadająca zaświadczenie o prawie do głosowania. Pełnomocnikiem nie może być osoba, która wchodzi w skład komisji obwodowej właściwej dla obwodu głosowania osoby udzielającej pełnomocnictwa do głosowania; mąż zaufania; obserwator społeczny; osoba kandydująca w wyborach. Pełnomocnictwo można przyjąć tylko od jednej osoby lub od dwóch osób, jeżeli co najmniej jedną z nich jest wstępny, zstępny, małżonek, rodzeństwo lub osoba pozostająca w stosunku przysposobienia, opieki lub kurateli w stosunku do pełnomocnika. W celu sporządzenia aktu pełnomocnictwa wyborca składa wniosek do wójta (burmistrza, prezydenta miasta) gminy, w której jest wpisany do rejestru wyborców, przy czym wniosek ten należy złożyć najpóźniej w 9. dniu przed dniem wyborów. Wyborca ma oczywiście prawo do cofnięcia udzielonego pełnomocnictwa. Wyborca, który udzielił pełnomocnictwa może głosować osobiście w lokalu wyborczym, pod warunkiem, że wcześniej nie oddał głosu jego pełnomocnik (głosowanie osobiste przez wyborcę powoduje wygaśnięcie pełnomocnictwa). Głosowania przez pełnomocnika nie przeprowadza się w obwodach głosowania utworzonych w zakładach leczniczych, domach pomocy społecznej, zakładach karnych, aresztach śledczych i domach studenckich. Gdański Kwartalnik Adwokacki 2019


Artykuł Pełnomocnictwa do głosowania nie może udzielić osoba, która zgłosiła zamiar głosownia korespondencyjnego.

Adwokat Agnieszka Kapała­Sokalska

Przed trzydziestu laty­ adwokaci gdańscy w wyborach parlamentarnych w Polsce w 1989 roku

P

rzed trzydziestu laty­ adwokaci gdańscy Regionalny Komitet Obywatelski w wyborach parlamentarnych w Polsce w Gdańsku uznał, że tylko adwokaci ­ obrońcy w 1989 roku w procesach politycznych gwarantują rzetelne wywiązanie się z tych trudnych funkcji i pięciu Wstęp. adwokatów desygnował do komisji wyborczych dla pełnienia funkcji zastępców przewodniczących Tzw. wybory kontraktowe odbywać się komisji. miały na zasadach uzgodnionych w trakcie Na stanowisko zastępcy wojewódzkiej rozmów Okrągłego Stołu. Przedstawiciele władz komisji wyborczej wskazany został adwokat komunistycznych PRL zagwarantowali rządzącej Grzegorz Jerzy Karziewicz. Członkiem tej komisji „koalicji”, obejmującej PZPR i stronnictwa z rekomendacji KO został aplikant adwokacki sojusznicze, obsadę co najmniej 299 (65%) miejsc Tomasz Posadzki. w Sejmie. Pozostałe mandaty poselskie w liczbie Zastępcami przewodniczących okręgowych komisji 161 (35%) zostały przeznaczone dla kandydatów wyborczych z rekomendacji Komitetu bezpartyjnych. Walka o te miejsca oraz walka Obywatelskiego zostali: o wszystkie mandaty senatorskie (100) miała 1) OKW w Gdańsku ­ adwokat Tadeusz Kilian, charakter otwarty. Do ubiegania się o nie 2) OKW w Gdyni ­ adwokat Andrzej dopuszczeni zostali nie tylko przedstawiciele Koziołkiewicz. środowisk opozycji demokratycznej, lecz Członkiem tej komisji z rekomendacji KO został o mandaty te ubiegać się mogli także inni także adwokat Mieczysław Balicki. kandydaci jawnie lub nieformalnie popierani przez 3) OKW w Wejherowie ­ adwokat Mieczysław komunistów. Ubiegali się o nie np.: członkowie Hebel, organizacji młodzieżowych skupionych w ZSMP, 4) OKW w Tczewie ­ adwokat Anna Kurska, reprezentanci partyjnych związków zawodowych, ówcześnie adwokat, wpisana na listę adwokatów po a nawet prywatni biznesmeni, powiązani z władzą wielokrotnych sprzeciwach ze strony w inny sposób niż przynależność partyjna. komunistycznych Ministrów Sprawiedliwości. Opozycja solidarnościowa zorganizowała się do Na przewodniczących komisji wyborczych oraz na wyborów wokół Komitetu Obywatelskiego pozostałych członków komisji powołane zostały przy Lechu Wałęsie. osoby z klucza partyjnego, członkowie PZPR, ZSL, Zgodnie z ustaleniami Okrągłego Stołu SD i tzw. stronnictw chrześcijańskich, Komitet Obywatelski uzyskał prawo do współpracujących z komunistami. desygnowania po pięciu swoich przedstawicieli do Siedzibą Okręgowej Komisji Wyborczej w Gdyni, komisji wyborczych wszystkich stopni, w tym do w której pełniłem funkcję zastępcy wskazywania osób na funkcje zastępców przewodniczącego, mieściła się w gmachu Urzędu przewodniczących tych komisji. Miejskiego w Gdyni. Gdański Kwartalnik Adwokacki 2019

15


I. Praca przed wyborami. Na początku maja nastąpiło pierwsze posiedzenie Okręgowej Komisji Wyborczej. Nasza solidarnościowa strona reprezentowana była przez pięciu członków. Poza dwoma adwokatami: A. Koziołkiewiczem i M. Balickim, byli tam również: Krystyna Remiszewska, Andrzej Sulima­Popiel i Józef Jezierski. Dla „przeciwwagi” PZPR reprezentowana była przez gdyńskiego sędziego A.W. słynącego z drakońskich wyroków w sprawach politycznych stanu wojennego. Czekała nas ciężka praca. W pierwszej kolejności przyjmowaliśmy zgłoszenia kandydatów na posłów. Na miejsca przeznaczone dla „nas” ­ strony społecznej kandydować mogli wszak wszyscy, byleby nie byli oni członkami partii komunistycznej i stronnictw sojuszniczych. Do OKW w Gdyni zgłosiła się np. grupa dążąca do zarejestrowania kandydatki­ aktywnej funkcyjnej działaczki ZSMP, formalnie bezpartyjnej, acz z jednoznacznym poparciem PZPR. My, członkowie desygnowani przez KP sprawdzaliśmy starannie wszystkie podpisy przedstawione nam na listach poparcia tej kandydatury i po starannym wyeliminowaniu osób, które udzieliły tejże kandydatce poparcia dwu lub nawet i trzykrotnie, okazało się, że nie zdobyła ona wymaganej liczby podpisów osób popierających. W tej sytuacji reprezentant PZPR w Komisji sędzia A.W. zaproponował, by umożliwić osobom, które dostarczyły to zgłoszenie, uzupełnienie list z brakującymi 328 podpisami. Na skutek odmowy z naszej strony, zarządzone zostało głosowanie. 9 głosami za (PZPR + ZSL), 5 głosami przeciw (my) i 2 wstrzymując się (stronnictwa tzw. chrześcijańskie) podjęta została sprzeczna z prawem wyborczym uchwała zezwalająca na „uzupełnienie braków”. Sytuację tę szczegółowo opisał sędzia A.W. na Zebraniu Egzekutywy Komitetu Miejskiego PZPR w Gdyni. Z wystąpienia tego jasno też wynika w jakim celu zgłaszani byli dodatkowi kandydaci „niezależni” i kto ich wspierał. Z „naszych” kandydatów w OKW w Gdyni zarejestrowani zostali: Czesław Nowak i Krzysztof Dowgiałło, w Gdańsku: Jan Krzysztof Bielecki i Jacek Merkel, w Wejherowie Antoni Furtak, a w Tczewie Olga Krzyżanowska. Do Senatu kandydowali: Lech Kaczyński i Bogdan Lis. Poza rutynowymi czynnościami 16

w okręgowej komisji wyborczej, przewidzianymi ordynacją wyborczą i regulaminem, my reprezentanci KO mieliśmy też i inne zadania. Prowadziliśmy spotkania i szkolenia z „naszymi” członkami rejonowych komisji wyborczych oraz z mężami zaufania „naszych” kandydatów. W takich szkoleniach w Gdyni brali udział także „nasi” kandydaci na posłów: Czesław Nowak i Krzysztof Dowgiałło. Szkolenia nie ograniczały się li tylko do zapoznania osób biorących w nich udział z ich uprawnieniami i obowiązkami wynikającymi z ordynacji wyborczej. Na szkoleniach uczulaliśmy ich co do konieczności zachowania szczególnej czujności, patrzenia na ręce innym członkom komisji, wskazując, iż mogą być podjęte próby zakłócenia czy sfałszowania wyników wyborów. Zalecaliśmy nawet by zabrać na wybory świece, zapałki i latarki, bo przecież „oni” mogą wyłączyć dopływ prądu. Z dzisiejszej perspektywy czasowej wydaje się to być może nawet i humorystyczne. Przypomnijmy jednak, że nie było wśród nas osób, które brały wcześniej udział w normalnych wyborach, wszak ostatnie wolne wybory parlamentarne odbyły się w Polsce w 1938 roku. Wielu z nas znało zaś z przekazów rodzinnych fałszerstwa w referendum z 1946 r. (tzw. 3 x Tak), czy w wyborach do sejmu ustawodawczego z 1947 r. Zalecaliśmy na szkoleniach, by wszyscy „nasi” członkowie komisji i mężowie zaufania nosili znaczki wyborcze Solidarności, nie zważając na protesty pozostałych członków komisji. Wskazywaliśmy jak ważnym jest, by zgodnie z zaleceniem PKW po zakończeniu liczenia głosów i podpisania protokółu, protokół z wynikami był niezwłocznie wywieszony na drzwiach lokalu wyborczego. Istotną sprawą było szczegółowe określenie sposobu przekazywania protokołów głosowania z komisji obwodowych do komisji okręgowych, bo na tym etapie mogło dochodzić do zamiany protokołów i koniecznym było by taką możliwość skutecznie wykluczyć. Wskazywaliśmy komu protokóły mogą być przekazane i by przy czynności byli zawsze obecni mężowie zaufania „naszego” komitetu wyborczego. Pouczaliśmy, by przy czynności przekazywania zapieczętowanych kopert zawierających protokoły, obecny był zawsze „nasz” członek komisji okręgowej. Wykonaliśmy taką ciężką pracę przez blisko dwa Gdański Kwartalnik Adwokacki 2019


i wędlin w barku Urzędu Miejskiego. Z oburzeniem wielkim odmówiliśmy ich przyjęcia. Przed dniem wyborów spotykaliśmy się na posiedzeniach plenarnych komisji bądź na dyżurach w komisji co najmniej kilkanaście razy. II. Wybory. miesiące. Warto przypomnieć, że za swą pracę członkowie komisji wyborczych nie otrzymywali ani wynagrodzenia, ani też diet. W przeddzień wyborów przewodniczący OKW poinformował nas o przyznaniu nam specjalnych talonów na zakup znacznej ilości mięsa Gdański Kwartalnik Adwokacki 2019

Dnia 4 czerwca 1989 r. pracę w Okręgowej Komisji Wyborczej rozpoczęliśmy o godzinie 9­tej. Wybory w Gdyni przebiegały raczej spokojnie. Ordynacja wyborcza z 7 kwietnia 1989 r. nie przewidywała tzw. ciszy wyborczej, agitacja była niedopuszczalna tylko w samych lokalach 17


wyborczych. Istniały wprawdzie dyrektywy Państwowej Komisji Wyborczej, lecz nie w pełni były one przestrzegane i w dniu wyborów cisza wyborcza nie istniała. Samokrytycznie przyznać trzeba, że była ona zakłócana głównie przez „naszą” stronę, która do końca prowadziła aktywną kampanię wyborczą, zaś strona komunistyczna była w kampanii wyborczej wręcz bierna. Na kolejnym Zebraniu Egzekutywy Komitetu Miejskiego PZPR w Gdyni, jakie odbyło się po I turze Wyborów, tak przedstawiał jeden z towarzyszy, który, wyjaśniał, że pełniąc funkcję męża zaufania, „opiekował się” z­cą przewodniczącego OKW z ramienia PZPR. „W ciągu dnia przyjechali samochodem członkowie Solidarności i sprzedawali ulotki, gazetki, agitowali na swoich kandydatów. Około 20 powiesili tablicę agitującą do skreślania kandydatów bezpartyjnych: /..../. Zareagowałem zdejmując tablicę, niestety powieszona została ona ponownie. Często musieliśmy odpowiadać na telefoniczne i osobiste zgłoszeń ze strony „oburzonych obywateli” o naruszeniu ciszy wyborczej przez Komitet Wyborczy „S”. Sposób formułowania skarg przez zgłaszających wskazywał na to, że byli to raczej profesjonaliści, nie amatorzy, a skargi swe, nawet te składane osobiście w OKW, czytali z kartek. Bezpośrednio po zamknięciu lokali wyborczych, otrzymaliśmy pierwsze protokoły wyborcze przesłane nam teleksami przez komisje obwodowych utworzone na polskich statkach handlowych, na których wybory odbyły się wcześniej, zgodnie z ich strefą czasową. Wyniki były wspaniałe, choć w czasie PRL, zwłaszcza w latach osiemdziesiątych, selekcje pływających były szczegółowe. Szybko też otrzymaliśmy protokoły wyborcze komisji obwodowych z Oksywia i z dzielnic zamieszkałych głównie przez kadrę Marynarki Wojennej. I tu znowu przyjemne zaskoczenie, zarówno marynarze, jak i kadra Marynarki Wojennej także głosowali na „naszych” kandydatów, a gremialne skreślali kandydatów z listy krajowej. Czyli wojsko z nami! My, solidarnościowi członkowie komisji wyborczej, staraliśmy się od początku zliczać samodzielnie głosy, oczywiście te oddane na naszych kandydatów. Wkrótce okazało się, że jest

18

to praktycznie niewykonalne, było nas po prostu za mało, by dokładne rachunki prowadzić. Około 1 w nocy wyszedłem bardzo zdenerwowany z sali na korytarz i zobaczyłem przez szklane drzwi hali panie liczące głosy z użyciem liczarek mechanicznych, słyszałem taki jednostajny stuk tzw. kręciołków. Po chwili z hali obliczeniowej wyszła moja była klientka, rzuciła mi się spontanicznie na szyję z głośnym okrzykiem „panie mecenasie wygrywamy”. Wówczas zrozumiałem, że liczenie głosów jest w pełni rzetelne. Około 6 rano mieliśmy już pierwsze zbiorcze wyniki wyborów. Wybrani zostali wszyscy „nasi” kandydaci na posłów i senatorów. Lista krajowa była kompletnie wykreślona, poza ostatnim nazwiskiem kandydata, którego nazwisko zaczynało się na literę „Z”. Tłumaczyliśmy to sobie tym, że wyborcy zmęczyli się skreślaniem nazwisk z listy krajowej i ostatniego kandydata po prostu przeoczyli. O 8 rano nie wytrzymałem, zdecydowałem się na złamanie tajemnicy wyborczej i zadzwoniłem do swojej małżonki pracującej ówcześnie w szkole w Gdyni, by jej te tak radosne wiadomości o naszym zwycięstwie przekazać. Cały dzień trwało sporządzanie protokołu wyborczego, a podpisany protokół wraz z protokołami komisji obwodowych umieszczony został komisyjnie w sejfie. Komisja podjęła też uchwałę, że następnego dnia protokoły zostaną dostarczone do PKW przez: przewodniczącego komisji, zastępcę przewodniczącego z rekomendacji KO w mej osobie oraz reprezentanta PZPR ­ pana sędziego A.W. Następnego dnia wcześnie rano wyjechaliśmy do Warszawy służbowym samochodem Urzędu Miejskiego w Gdyni m­ki Polonez ze wzmocnionym silnikiem francuskim, eskortowani przez samochód milicyjny zachodniej m­ki jadący cały czas na tzw. sygnale. Polonez wręcz stękał i jęczał. Gdy zobaczyłem na liczniku prędkości 195 km/h, to patrzeć na wskaźniki przestałem. Jazda Polonezem z taką szybkością i ówczesną drogą do Warszawy była sama w sobie mocnym, traumatycznym wręcz przeżyciem. Po dotarciu do siedziby PKW pierwszą osobą, jaką tam zauważyłem była znana mi

Gdański Kwartalnik Adwokacki 2019


Gdański Kwartalnik Adwokacki 2019

19


osobiście Pani Sędzia Zofia Wasilkowska i miała ona przypięty do identyfikatora znaczek wyborczy KO Solidarności. Powitała mnie Ona znakiem V i zaprosiła do siebie. Dowiedziałem się wówczas, że odnieśliśmy pełne zwycięstwo w całym kraju. Po zakończonych wyborach otrzymałem od Przewodniczącego WRN w Gdańsku prof. dr hab. Tomasza Langera list z „wyrazami uznania i podziękowania za obywatelskie zaangażowanie i wkład pracy w sprawie przeprowadzenia wyborów do Sejmu i Senatu PRL.” IV. Dwadzieścia lat później. Po dwudziestu latach przypomniano sobie o nas. Adwokaci ­ członkowie komisji wyborczych z roku 1989 otrzymali z Europejskiego Centrum Solidarności zaproszenie na Międzynarodową Konferencję „Solidarność i upadek komunizmu” w dniach 3­4 czerwca 2009 r ­ Warszawa­Gdańsk. Brałem udział w Konferencji tylko w Gdańsku dnia 4 czerwca 2009 r. Lista uczestników zagranicznych była oszałamiająca: Jan Czarnogursky, Hans­ Dietrich Genscher, Vaclav Havel, Douglas Hurd of Westwell, Żelju Żelew. Odtworzone też zostało na video wystąpienie George H. W. Busha. Po konferencji zaproszeni zostaliśmy przez ECS na koncert „Zaczęło się w Polsce”, z udziałem: Kora, Tomek Lipiński & Tilt, Kombi i Lombard, Scoppions i Kylie. Otrzymaliśmy bezpłatne bilety do sektora VIP, w którym były miejsca siedzące oraz namiot z przekąskami i trunkami. V. Podsumowanie. Myślę, że udziałem w komisjach wyborczych adwokaci naszej Izby dołożyli drobny kamyczek do odzyskania niepodległości przez Najjaśniejszą Rzeczpospolitą.

Adwokat Andrzej Koziołkiewicz 20

Gdański Kwartalnik Adwokacki 2019


Artykuł Jak działa Jugendamt w Austrii– fakty i mity

O

d wielu lat działanie Jugendamtu wśród rodzin polskich zamieszkałych w Austrii budzi wiele emocji i dyskusji. W swojej dziesięcioletniej praktyce adwokackiej w tym kraju wielokrotnie reprezentowałam rodziców, którym Jugendamt odebrał bądź próbował odebrać dzieci. Poniżej przedstawię fakty i mity o działaniu tej kontrowersyjnej instytucji. Jugendamt to austriacki urząd, który realizuje zadania ustawy o sprawowaniu opieki społecznej nad młodzieżą (Jugendwohlfahrtgesetz 1989), w zakresie pomocy rodzinie oraz ochrony dziecka i dbania o jego dobro. Szczegółowe uregulowanie uprawnień i zadań realizowanych przez omawianą instytucję znajduje się w przepisach poszczególnych Landów (np. Jugendwohlfahrtgesetz dla Wiednia). Interwencja Jugendamtu możliwa jest wyłącznie w sytuacji naruszenia przez rodziców (opiekunów prawnych) ich obowiązków, uregulowanych w austriackim kodeksie cywilnym (Allgemeinen Buergerlichen Gesetzbuch, ABGB). Jednakże interpretacja pojęcia ”naruszenie obowiązków rodzicielskich” nie zawsze jest adekwatna do przypadku. Jeśli dobro dziecka zostaje zagrożone przez jego rodziców, Jugendamt musi zareagować stosując jeden z następujących środków interwencji: regularne spotkania z rodziną, terapia, pomoc socjalna i/lub psychologiczna czy odebranie dziecka. Teoretycznie Jugendamt powinien w pierwszej kolejności zastosować najłagodniejszy z wymienionych środków. Czy tak się dzieje? Niestety nie zawsze... Bardzo często dochodzi do natychmiastowego odebrania dziecka rodzicom. Najczęstszymi przyczynami interwencji Jugendamtu są: zaniedbania w opiece ­ 54%, przemoc psychiczna ­ 29%, przemoc fizyczna ­ 15%, przemoc seksualna ­ 2%. Zgodnie z przepisami ustawy Jugendamt jest zobowiązany do dbania o interesy dziecka. Może interweniować we wszystkich przypadkach zagrożenia dobra dziecka i stosować odpowiednie środki zabezpieczające. Najbardziej radykalnym jest odebranie dziecka rodzicom. Prawo Jugendamtu do interwencji w życie rodzinne i odbioru dziecka rodzicom i/lub Gdański Kwartalnik Adwokacki 2019

pozbawienia ich władzy rodzicielskiej wynika z przepisu, § 211 ABGB (austriackiego kodeksu cywilnego). Zgodnie z tym przepisem, Jugendamt może tymczasowo przejąć władzę rodzicielską, do czasu wydania postanowienia sądowego. W takiej sytuacji Jugendamt ma prawo umieścić dziecko w placówce opiekuńczej albo oddać pod opiekę rodziny zastępczej. W sytuacji odebrania dziecka rodzicom i tymczasowego przejęcia władzy rodzicielskiej, Jugendamt winien w terminie 8 dni poinformować sąd o podjętych działaniach. Od tej pory do sądu należy rozstrzygnięcie czy podjęte środki bezpieczeństwa powinny zostać utrzymane do czasu zakończenia postępowania. Postępowanie w sprawach, w których przedmiotem jest dobro dziecka, z założenia powinno być obiektywne i bazować na precyzyjnych i zweryfikowanych informacjach. Niestety w praktyce bardzo często brakuje czasu na zgromadzenie wystarczających informacji, co z „procesowej ostrożności” prowadzi do decyzji utrzymujących podjęte przez Jugendamt środki. Bardzo często niestety bariera językowa i trudności związane z otrzymaniem stosownych informacji z Polski, są dla strony austriackiej wystarczające, by „dla dobra dziecka” odseparować go od rodziców. Pracownicy Jugendamtu bardzo często przed podjęciem decyzji nie znają danej rodziny i bazują jedynie na zdawkowo uzyskanych informacjach, niejednokrotnie nawet nie od samych zainteresowanych. Czy jest to gwarancją obiektywizmu? Od 2013 roku w Austrii istnieje instytucja „Familiengerichtshilfe“. Są to pracownicy socjalni z wykształceniem pedagogicznym i/lub psychologicznym, których zadaniem jest udział w sprawach o opiekę nad dziećmi i kontakty z nimi. Są oni tak zwanym „głosem dziecka”. Mają gwarantować obiektywny przekaz woli dziecka, działać w imię jego dobra i podjąć decyzję za będących w sporze rodziców. Ich udział uzależniony jest jednak od swobodnej decyzji sędziego. W praktyce instytucja ta wykorzystywana jest w postępowaniach pomiędzy niezgadzającymi się rodzicami. Niestety bardzo rzadko powoływana jest w sytuacjach sporu Jugendamt – rodzic(­e), co powoduje faktyczny monopol Jugendamtu 21


w postępowaniach opiekuńczych. W jakim przypadku dochodzi do sytuacji odebrania dzieci rodzicom? Należy uświadomić sobie, iż w każdym państwie obowiązują odmienne standardy, przekonania wychowawcze i przede wszystkim mentalność, tak jest również w Austrii i w Polsce. Zatem wszelkie sygnały wskazujące na zagrożenie dobra dziecka, nawet zwrócenie się rodziców do Jugendamtu o pomoc, może doprowadzić do postępowania o odebranie władzy rodzicielskiej. Czy to udzielenie rodzinie wsparcia, czy interwencja, każda sytuacja jest dokładnie analizowana, co stworzyć może niepotrzebne problemy. Kolokwialnie mówiąc urzędnicy mogą uznać, że warunki mieszkaniowe, ilość osób w mieszkaniu, podział pomieszczeń, sposób żywienia, metody wychowawcze, niewystarczająca znajomość języka niemieckiego, historia medyczna, brak organizacji w działaniu itp. zagrażają dobru dziecka i jako takie uzasadniają odebranie dziecka rodzicom. Sam fakt bycia rodziną emigracyjną przesądza o stosowaniu wzmożonych „środków ostrożności” ze strony pracowników Jugendamtu. Zdarzają się bowiem kuriozalne historie, gdzie niewystarczająca znajomość języka niemieckiego, uznawana jest za zagrażającą dobru dziecka. Wystarczy anonimowy donos, informacja od zatroskanego nauczyciela lub niezadowolonego sąsiada by rozpocząć dramat rodziny. Dlatego tak ważne są: sposób zachowania podczas kontaktu z pracownikami Jugendamtu, komunikacja werbalna, ubiór dzieci – czy zimą są wystarczająco ciepło ubrane, a latem nie za grubo, wyżywienie, higiena, szczepienia i regularne badania okresowe. Uczulam swoich klientów, aby wypowiadając się o rodzinie i jej członkach byli bardzo precyzyjni i nie eksponowali problemów, które sami są w stanie rozwiązać oraz zwracam im uwagę, aby byli w dobrych relacjach z dziećmi. Zdarzają się bowiem sytuacje, w których dzieci chcąc wyegzekwować konkretne profity dla siebie bądź ukarać rodziców za ustanowione zakazy, wymyślają historie, nie zdając sobie sprawy, jakie konsekwencje będzie to ze sobą niosło. A konsekwencje mogą prowadzić nawet do odebrania ich rodzicom i umieszczenia w placówkach wychowawczych czy rodzinach zastępczych. Jeżeli dziecko zostanie już odebrane przez Jugendamt, droga powrotu do rodziców jest 22

bardzo długa i żmudna i nie zawsze kończy się sukcesem. Procesy toczą się latami, a co w tym czasie z dziećmi? Bez kontaktu z rodzicami, w obcym środowisku, ewentualnie z rzadkim kontrolowanym (przy udziale pracownika socjalnego) kontakcie z rodzicami, często również z udziałem tłumacza (nie zawsze istnieje możliwość udziału polskojęzycznego pracownika socjalnego, gdyż względy procesowe nakazują żeby pracownik socjalny rozumiał treść rozmowy rodziców z dzieckiem), zatem w warunkach nienaturalnych, sztucznych, więzi rodzinne słabną. Konsekwencje dla zdrowia psychicznego i prawidłowego ich rozwoju są ogromne i niestety nieodwracalne. Co w przypadku, jeżeli dziecko zostanie już odebrane? W takiej sytuacji § 107a ust. 1 AußStrG (austriackiego kodeksu postępowania w sprawach sporów nieprocesowych) pozwala na złożenie dziecku bądź osobie, w której władzę rodzicielską zaingerowano w terminie czterech tygodni od zastosowania danego środka bezpieczeństwa, wniosku o zweryfikowanie podjętych przez Jugendamt działań (Antrag auf Unzulässigerklärung). Wówczas sąd ma obowiązek zbadania, czy środki zabezpieczające są właściwe i czy będą stosowane w danym zakresie aż do końca postępowania. Podkreślić należy, iż sąd – nieważne czy z wnioskiem, czy bez wniosku o weryfikację zastosowanych środków bezpieczeństwa – nie ma określonego terminu, w jakim musi wydać postanowienie co do pobytu dziecka poza rodziną. Podsumowując: pamiętam sprawy, w których dzięki interwencji Jugendamtu udało się uchronić dzieci od przemocy i zagrożeń, ale oczekuję na zmiany w procedurze austriackiej, które wprowadziłyby więcej obiektywizmu w ocenie zagrożenia dobra dziecka i przyśpieszyły działanie w tych jakże istotnych sprawach.

Adwokat Agata Wolińska­ Umschaden Gdański Kwartalnik Adwokacki 2019


Artykuł Wymiar transgranicznej sprawiedliwości – jaka rola dla adwokata

C

oraz częściej spotkać się możemy z pojęciem sprawy sądowej o charakterze „transgranicznym”, dawniej mówiono o sprawach „z czynnikiem zagranicznym”, szeroko zaś można mówić też po prostu – o sprawach „międzynarodowych”. Trudno o jednoznaczną definicję tego rodzaju postępowań, ponieważ niekoniecznie zawsze chodzi o przypadki, przy których sięgamy do prawa prywatnego międzynarodowego, ani też wyłącznie o sprawy dotyczące uznania orzeczeń sądów zagranicznych, czy takie, które wprost odnoszą się do współpracy międzynarodowej. Można przyjąć, że w wielkim worku spraw z wątkiem międzynarodowym mieszczą się na przykład takie, w których jedna ze stron jest obywatelem innego państwa lub podmiotem mającym siedzibę w innym państwie, czy też takie, w których przedmiot umowy mieści się poza granicami naszego kraju, czasem takie, w których strony postępowania władają wyłącznie obcym językiem, bądź te, które dotyczą umowy zawartej na warunkach prawa obcego państwa – słowem tak szeroki wachlarz, że trudno znaleźć tu wspólny mianownik. Znaczna część tego rodzaju spraw toczy się przy udziale tłumacza przysięgłego – i zdarza się, że na tym wyłącznie zaczyna się i kończy ich specyfika. Z formalnego punktu widzenia najczęściej jest bowiem tak, że pomimo czasem bardzo egzotycznego charakteru sprawy z punktu widzenia obyczajowego (np. niestandardowy przedmiot spornej umowy lub mniej powszechne formy zachowań stron postępowania) sprawa zawisła przed polskim sądem, jako podlegająca rodzimej procedurze, toczy się całkiem zwyczajnie. Tymczasem ­ jeśli miałabym znaleźć wspólny mianownik określający sprawy tzw. transgraniczne – cała trudność polega właśnie na tym, że aby wydać sprawiedliwe orzeczenie, sąd powinien znać kontekst okoliczności, w jakich powstał konkretny spór. Dotyczy to moim zdaniem wszystkich postępowań o takim charakterze – i z tego właśnie względu szczególna staje się tu rola adwokata. Mianowicie, to pełnomocnik strony jest w takim wypadku nośnikiem i przekaźnikiem wielu dodatkowych informacji, które niekoniecznie Gdański Kwartalnik Adwokacki 2019

muszą być znane sądowi z urzędu. Najlepszym przykładem może być postępowanie, którego przedmiotem będzie jakakolwiek umowa – kontekst zawarcia tej umowy, okoliczności towarzyszące mają przecież doniosłe znaczenie dla wykładni oświadczeń woli stron, której oczekuje się od sądu. Sędzia orzekający powinien więc zrozumieć całość okoliczności, za okolicznościami tymi stoi zaś szereg niuansów. Rola adwokata w takim właśnie postępowaniu może istotnie wzrosnąć, pod warunkiem wszakże, że będzie on sam świadomy okoliczności, które powinien sądowi naświetlić dla dobra sprawy i jego klienta. Z tego punktu widzenia warto szczególnie przyjrzeć się prawdopodobnie najdelikatniejszym sprawom o charakterze transgranicznym, mianowicie tym, w których podmiotem postępowania są dzieci. Działania adwokata są nie do przecenienia. To on powinien w taki sposób umiejscowić istotę problemu, ażeby dać sędziemu wszelkie narzędzia i umożliwić podjęcie decyzji zgodnej z dobrem dziecka (jednocześnie zgodnej z dobrem swego klienta). W tych to właśnie postępowaniach szczególnie uwidacznia się naturalna skłonności polskich sądów do wyrażania przekonania, że jedynym prawidłowym modelem funkcjonowania jest ten kreowany przez nasze polskie społeczeństwo. To przekonanie, że dziecku będzie lepiej żyło się w Polsce niż za granicą, że nasi psychologowie mają najlepsze zalecenia wychowawcze, że metody nauczania stosowane w Polsce dają najlepsze efekty. Pierwszym więc zadaniem adwokata może być wyciągnięcie przed nawias tych raczej podświadomych założeń (nie każdego!) składu sądu i nakreślenie kontekstu rodzinnego, z którego pochodzi dziecko. Aby dobrze reprezentować klienta w sprawie rodzinnej – trzeba go dobrze poznać. Aby dobrze reprezentować klienta w transgranicznej sprawie rodzinnej – trzeba go szczególnie dobrze poznać, ale trzeba też dobrze poznać kulturę, z której się wywodzi i warunki prawne kraju, z którego pochodzi. Zazwyczaj wiemy, że dziecko w krajach Beneluksu może być od dawna leczone z powodu alienacji rodzicielskiej, ponieważ tam alienacja jest zjawiskiem 23


kwalifikowanym jako rodzaj zaburzenia psychicznego i dzieci są z tego powodu kierowane na terapię; że w istotnej części krajów po zachodniej stronie naszej granicy zaleca się rozmowy z dziećmi na temat toczących się sporów sądowych pomiędzy rodzicami (co jest raczej nie do pomyślenia dla naszych psychologów), że rodzic niepłacący alimentów będąc odseparowanym od dziecka, mógł zaniechać obowiązku zgodnie z prawem (w niektórych sytuacjach w przypadku braku realizacji kontaktów obowiązek alimentacyjny podlega zawieszeniu), że z kolei rodzic, który nie płacił alimentów, może być pozbawiony możliwości wyjazdu ze swego kraju (od Ukrainy po Australię), są to fakty przekazywane nam przez klientów i następnie prezentowane przed sądem w celu wykazania na przykład, że postawy rodzicielskie niektórych rodziców, choć inne od tych, które znamy, nie są jednak dysfunkcyjne. Podane powyżej (całkowicie wyrywkowe) przykłady są raczej oczywiste. Trudności powstają, kiedy przechodzimy do niuansów, ale tu przecież zaczyna się najlepsza część pracy pełnomocnika. Czasem naprawdę trudno przedstawić sądowi właściwy obraz sprawy. Przypominam sobie, kiedy stałam na korytarzu sądowym z bardzo młodziutką mamą i towarzyszącym jej ojcem, który próbował przekonać mnie, na jakiej zasadzie najprościej wygrać naszą sprawę. Wszystkie strony postępowania były Francuzami, przy czym młoda mama pochodziła z zamożnej, wykształconej rodziny, zaś tata dziecka – nasz przeciwnik procesowy – żył dosłownie w środowisku slumsów i to takich, jakich w Polsce nie spotykamy. Tata żądał powrotu dziecka do Francji, wcześniej były przypadki notowania taty na francuskiej policji. W jednym z protokołów z jego przesłuchań, pojawiło się słowo, którego użył, mianowicie przetłumaczone na język polski jako jedno ze słów powszechnie uważanych za obelżywe, a rozpoczynające się na literę „k”. I oto ojciec mojej klientki przekonywał mnie właśnie, że absolutnie wystarczy, jeśli pokażę sądowi ten właśnie protokół przesłuchania, z tym właśnie wyrazem, to sąd od razu będzie wiedział, że dziecka do narkotyków i przemocy nie należy odsyłać – i sprawę wygramy. Z porady ojca klientki skorzystałam – ale nie dosłownie. Faktycznie – sprawę wygraliśmy. Jest wiele podobnych przypadków, które przekonują, jak ważna jest rola adwokata, który powinien odpowiednio wykorzystać dowody, nakreślić 24

sądowi nie tylko okoliczności konkretnej sprawy, ale również jej tło, to wszystko, co z nią się łączy w sposób oczywisty dla pochodzącego z innego kraju klienta – i niekoniecznie w sposób oczywisty dla naszego sądu. Sami sędziowie raczej chętnie widzą udział adwokata w sprawie, zwłaszcza transgranicznej, ponieważ z założenia pełnomocnik porządkuje sytuację procesową strony, którą reprezentuje. Dobrze, kiedy udaje nam się przekonać sąd, aby dogłębnie wsłuchał się w sytuację naszego klienta. Naszym zadaniem jest zaś przedstawienie kontekstu sytuacji, którą opisuje klient. W takim wypadku z pewnością łatwiej uzyskać pożądany rezultat; nawet zaś brak jednoznacznej wygranej, przy dobrze umotywowanym orzeczeniu­ poprzedzonym zrozumieniem sytuacji w jej kontekście – może zostać odebrane przez obie strony postępowania jako sprawiedliwe i dobre dla dziecka. Co daje i adwokatowi podstawę do satysfakcji.

Adwokat

Elżbieta

Bansleben

Gdański Kwartalnik Adwokacki 2019


Ważne dla praktyki Czy influencerów można hejtować? Rzecz o ochronie godności twórców internetowych

W

erze pędzącej globalizacji, której motorem napędowym jest Internet, coraz większa część ludzkich aktywności przenoszona jest właśnie do wirtualnej rzeczywistości. Nie może to dziwić, skoro przebywając w dowolnym miejscu, każdy może mieć cały świat pod palcem (dosłownie, choć tylko poniekąd). Taki stan rzeczy może zachwycać lub zasmucać, i argumenty obu stron sporu są godne uwagi – jednak nie to jest przedmiotem moich dzisiejszych rozważań. Chciałbym skupić się na jednym wycinku rzeczywistości internetowej – mianowicie na pozycji prawnej influencerów w kontekście wszechobecnego w tymże Internecie hejtu. Kimże jest tzw. influencer? Słowo to oznacza, w tłumaczeniu z j. angielskiego, <<osobę wpływową>> ­ trafnie diagnozując kluczową cechę wspólną łączącą tak różne postaci. Otóż influencer to osoba tworząca przekaz (ang. content creator) w mediach społecznościowych, posiadająca znaczne grono odbiorców, odczuwających często szczególną więź emocjonalną ze swoimi internetowymi (choć przecież nie wirtualnymi) ulubieńcami. Odbiorcy mają wrażenie, że osobiście znają <<swoich>> influencerów – internetowi twórcy, dzięki urządzeniom mobilnym, prowadzą często transmisje na żywo ze zwykłych czynności dnia codziennego. W ten sposób ich odbiorcy nie tylko mają dostęp do przygotowywanego przez nich merytorycznego przekazu, ale także „towarzyszą im” w robieniu zakupów, gotowaniu obiadu, a nawet podczas wakacyjnych wyjazdów. Dzięki temu tworzy się więź (choć, nie ukrywajmy, więź jednostronna), zaś influencerzy, czy tego chcą, czy nie, wpływają na decyzje swoich odbiorców, na sposób ich postępowania; kształtują nawet ich światopogląd. Influencerzy są osobami znanymi w środowiskach, do których kierują swój przekaz; niektórzy z nich wykraczają ze swoją rozpoznawalnością poza krąg osób o określonych zainteresowaniach. Czy jednak fakt, że są rozpoznawalni dzięki swojej internetowej aktywności (twórczości), pozwala zakwalifikować ich jako osoby publiczne, a w konsekwencji uznać Gdański Kwartalnik Adwokacki 2019

adresową wobec nich krytykę za legalną? Aby rzetelnie odpowiedzieć na to pytanie, trzeba rozpocząć od rozważań teoretycznoprawnych. Na wstępie należy więc odnotować, że każdy człowiek ma godność – godność przyrodzoną, niezbywalną i bezwarunkową. Według redaktorów Słownika Języka Polskiego godność to <<poczucie własnej wartości i szacunek dla samego siebie>>. Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 30.10.2006 r., sygn. akt P 10/06 wskazał, że cześć, dobre imię i prywatność wyrażają kwintesencję i stanowią emanację godności człowieka. Krytyka wymierzona pod adresem danej osoby co do zasady ukierunkowana jest przeciwko jej dobremu imieniu; uderza w poczucie własnej wartości tej osoby, i jako taka stanowi naruszenie jej godności. Krytyka zawsze stanowić będzie zatem naruszenie dóbr osobistych krytykowanego. Nie każde naruszenie dóbr osobistych prowadzi jednak do ich objęcia ochroną prawną. W myśl art. 24 KC nie podlega ochronie naruszone dobro osobiste, jeśli naruszenie nie jest bezprawne. Praktyka stosowania prawa wypracowała powszechnie aprobowany katalog okoliczności wyłączających bezprawność naruszenia, do którego należy zaliczyć: (1) zgodę osoby, której dobra osobiste są naruszane, (2) działanie na podstawie i w granicach prawa, (3) wykonywanie prawa podmiotowego oraz (4) działanie w obronie uzasadnionego interesu społecznego. W kontekście legalizacji krytyki w Internecie pod uwagę należy brać przede wszystkim działanie w obronie uzasadnionego interesu społecznego jako okoliczność wyłączającą bezprawność naruszenia dóbr osobistych. Kiedy zatem krytyka drugiego człowieka stanowi dopuszczalne działanie w obronie uzasadnionego interesu społecznego? 25


Elementy przesądzające można podzielić na trzy kategorie: podmiotowe, przedmiotowe i jakościowe. Od strony podmiotowej krytyka jest dopuszczalna, gdy dotyka osoby publicznej. Od strony przedmiotowej krytyka powinna dotyczyć działalności publicznej osoby krytykowanej, a tylko wyjątkowo jej działalności niepublicznej – gdy taka działalność rzutuje na ocenę działalności publicznej. Od strony jakościowej krytyka powinna zaś być rzetelna i rzeczowa, dokonywana w formie przyzwoitej i adekwatnej do stawianych zarzutów. Ujemne oceny wygłaszane pod adresem danej osoby, ukierunkowane na dokuczenie, uprzykrzenie życia czy upokorzenie są nie do zaakceptowania, niezależnie od tego, jak szczytny cel by im przyświecał (choć w tym aspekcie, w moim odczuciu, orzecznictwo bywa liberalne). Przenosząc powyższe, teoretycznoprawne rozważania na poziom konkretnego problemu, postawić trzeba dwa pytania: 1. Czy influencer jest osobą publiczną? 2. Jeżeli tak, to co może być przedmiotem krytyki? Aby sformułować odpowiedź na pierwsze pytanie, należy wskazać, że za osoby publiczne uznaje się: • polityków; • osoby sprawujące ważne funkcje społeczne – np. duchownych, urzędników, prokuratorów, sędziów, adwokatów, dziennikarzy; • inne osoby, które świadomie wkraczają w sferę życia publicznego lub wypowiadają się o kwestiach publicznych, przy czym dla zakwalifikowania danej osoby za osobę publiczną nie ma znaczenia atrakcyjność tej osoby dla opinii publicznej. Innymi słowy, nie trzeba być osobą popularną, powszechnie rozpoznawalną, aby być osobą publiczną. Jednocześnie, sam fakt bycia rozpoznawalnym (znanym) nie przydaje przymiotu osoby publicznej. Innymi słowy, jeśli ktoś nie pełni żadnej ważnej funkcji społecznej, a przy tym nie wkracza świadomie w sferę życia publicznego i nie wypowiada się w kwestiach publicznych, zaś swą rozpoznawalność zawdzięcza np. wyłącznie spektakularnym osiągnięciom sportowym, to nie jest osobą publiczną. 26

Mając na uwadze powyższe, konstatacja jest następująca: jeżeli dany influencer nie jest ani politykiem, ani osobą sprawującą ważną funkcję społeczną, to o tym, czy posiada on przymiot osoby publicznej, decyduje jego postępowanie. Influencer, który w swoim przekazie dotyka problemów społecznych, zabiera głos w sprawach publicznych, oddziałuje na światopogląd innych ludzi – jest osobą publiczną. Jednocześnie jednak influencer, którego przekaz ograniczony jest w swej treści np. do transmitowania przebiegu rozgrywki gier e­sportowych, których jest on uczestnikiem, nie jest w mojej ocenie osobą publiczną – choćby gromadził setki tysięcy odbiorców swego przekazu. Sytuacja jest łatwa do oceny, gdy dany influencer wprost mówi o sobie, że za pomocą swojej twórczości stara się dotrzeć do odbiorców z istotnym społecznie przekazem – na przykład zachęcając ich do propagowania określonych postaw życiowych, prowadzenia określonego trybu życia, itp. Większość przypadków jest jednak przypadkami z pogranicza – nie brakuje twórców internetowych, którzy zajmują się produkcją lekkiego, umilającego życie przekazu. Czy jednak przekaz ten, postrzegany jako spójna całość, nie stanowi nawoływania do przyjęcia określonej postawy życiowej, a przez to nie wkracza w sferę spraw publicznych? W mojej ocenie odpowiedzi mogą być różne, w zależności od okoliczności faktycznych konkretnego przypadku. Niezależnie jednak od powyższego, gdy już przyznamy danemu influencerowi status osoby publicznej, rozstrzygnąć trzeba, co może stanowić przedmiot krytyki. W tym kontekście odpowiedź jest względnie jednoznaczna: krytyka nie jest bezprawna, jeśli odnosi się do działalności publicznej osoby publicznej. Jeżeli zatem dany influencer udziela się w sferze publicznej poprzez nawoływanie, za pomocą swojego przekazu, do zdrowego odżywiania, to przedmiotem krytyki może być: obiad, którego przygotowanie transmituje na żywo albo dobór produktów spożywczych, które wkłada do koszyka podczas wizyty w markecie. Krytykowanie jednak marki jego samochodu albo doboru zegarka do innych Gdański Kwartalnik Adwokacki 2019


elementów garderoby wykracza poza granice nikogo. Określenie <<hejt>> wywodzi się z j. dopuszczalnej krytyki, pomimo że odnosi się do angielskiego i oznacza „nienawiść”, a hejtowanie osoby publicznej. należałoby rozumieć jako mowę nienawiści – a nie jako krytykę. Nie wolno nawoływać do nienawiści. Na końcu warto jeszcze przypomnieć, że Wolno krytykować, jeśli krytyka dosięga osoby nawet krytyka osoby publicznej, która publicznej i pozostaje w związku z jej działalnością przedmiotowo ukierunkowana jest na działalność publiczną. Pamiętajmy jednak zawsze – krytykować publiczną tej osoby, będzie bezprawna – jeśli będzie należy nie tyle osobę, co jej zachowanie. nierzeczowa, nierzetelna, czy ukierunkowana na dokuczenie. Przechodząc zatem do odpowiedzi na pytanie z tytułu artykułu przyznaję, że celowo sformułowałem je w taki sposób – po to, aby w tym miejscu móc napisać: nie, nie można hejtować influencerów. Nie wolno ich hejtować niezależnie Adwokat Grzegorz Talewski od tego, czy są osobami publicznymi, czy nie (kryterium różnicującym jest przekaz, który tworzą). W ogóle nie należy bowiem hejtować

Kontrowersyjny wyrok TK w kontekście prawa do odmowy świadczenia usługi przez portal społecznościowy dniu 26 czerwca 2019 r. Trybunał Konstytucyjny wydał orzeczenie w sprawie łódzkiego drukarza, który nie zgodził się na wydrukowanie plakatu dla organizacji zajmującej się prawami osób LGBT. Po tym, jak winę drukarza uznały Sąd Rejonowy, jak i Sąd Okręgowy, a kasację, którą złożył Zbigniew Ziobro odrzucił Sąd Najwyższy, TK orzekł, że karanie w tym przypadku jest niekonstytucyjne.

W

i sumienie nie są uzasadnioną przyczyną odmowy świadczenia usługi (z art. 53 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji), i zakresem swym dotyczył on osób osobiście prowadzących działalność gospodarczą lub działających w imieniu podmiotu prowadzącego taką działalność ( z art. 20 w związku z art. 22, w związku z art. 31 ust. 3 i w związku z art. 31 ust. 2 zdanie drugie Konstytucji).

Zbigniew Ziobro pomimo odrzucenia złożonej przez niego skargi kasacyjnej, nie dał za wygraną. Z informacji zaprezentowanej 5 lipca 2019 r. przez wiceministra, szefa resortu sprawiedliwości ­ Marcina Romanowskiego – Ziobro polecił skierować wniosek o wznowienie postępowania na korzyść łódzkiego drukarza. Romanowski przekonywał, że jest to wyrazem tego, że „zawsze będziemy opowiadać się za wolnością”.

Sędzia TK Mariusz Muszyński w uzasadnieniu orzeczenia stał na stanowisku, że „Karanie za odmowę świadczenia usług umyślnie, bez uzasadnionej przyczyny, stanowi ingerencję w wolność podmiotu świadczącego usługi, w szczególności w prawo do postępowania zgodnie z własnym sumieniem”.

Odnosząc się do treści tego orzeczenia, art. 138 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń (Dz. U. z 2015 r. poz. 1094, ze zm.) w części, w jakiej penalizuje odmowę świadczenia usługi bez uzasadnionej przyczyny, z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej do tej pory rozumiany był w ten sposób, że zasady wiary Gdański Kwartalnik Adwokacki 2019

Takie stanowisko Trybunału Konstytucyjnego pozostaje w oczywistej sprzeczności z argumentacją przyjętą przez Sąd Najwyższy, bowiem jak pisał Piotr Szymaniak w ”Dzienniku Gazecie Prawnej”: „W uzasadnieniu SN sięgnął m.in. do treści katechizmu Kościoła katolickiego, który w punkcie 2357 stwierdza, że osoby homoseksualne powinny być traktowane z szacunkiem, współczuciem i delikatnością oraz że 27


powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji. Jeżeli więc uznamy, że Kościół katolicki zakazuje dyskryminacji, to nie można powoływać się na naukę Kościoła, by tę dyskryminację uzasadnić”. Orzeczenie Trybunału wywołało wiele kontrowersji, zarówno w płaszczyźnie społecznej, jak i w kontekście mediów społecznościowych. W związku z czym, nasuwa się pytanie, czy portale społecznościowe będą uprawnione do banowania kont lub usuwania postów sprzecznych ze światopoglądem ich właściciela? Przyjmując, że portale społecznościowe chciałyby dyskryminować osoby o określonym, odmiennym od nich światopoglądzie, na pewno nie powstrzyma ich przed tym śmiesznie niska z ich perspektywy kara, bowiem art. 138 k.w. przewidywał sankcję w postaci kary grzywny. Prof. Marek Chmaj, w rozmowie z Patrykiem Słowikiem dla GazetaPrawna.pl, przypuszczał, że Facebook kieruje się przede wszystkim względami biznesowymi, a nie światopoglądem właściciela. Ale formalnie sytuacje są podobne: i u drukarza, i w przypadku Facebooka mamy usługę. I tu, i tu, w świetle orzeczenia trybunału, odmowa jej świadczenia, według Prof. Chmaja, z uzasadnionego powodu byłaby możliwa. Europoseł Patryk Jaki, były wiceminister sprawiedliwości, w rozmowie z Patrykiem Słowikiem dla GazetaPrawna.pl. stwierdził, że „Facebook nie ma prawa odmawiać ani ograniczać świadczenia usługi osobom o konserwatywnym światopoglądzie. Miałby takie prawo, gdyby przy zakładaniu konta była klarowna informacja, że to portal wyłącznie dla osób o światopoglądzie lewicowym. Podkreśla, że skoro amerykański gigant świadczy już usługi osobom o prawicowych poglądach, nie może zmieniać zasad w trakcie gry. Europoseł uważa, że analogia pomiędzy drukarzem a Facebookiem jest nieuprawniona także dlatego, że drukarz odmówił przygotowania spersonalizowanych plakatów, a nie sprzedaży czegoś, co „ma na stanie”. Facebook zaś świadczy określoną, tę samą dla wszystkich usługę. Nie musi więc podejmować dodatkowych działań, które 28

byłyby sprzeczne ze światopoglądem menedżerów portalu” – przekonywał Jaki. Z kolei Sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku ­ Prof. Ewa Łętowska –w rozmowie z Patrykiem Słowikiem z GazetaPrawna.pl stwierdziła, że „wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie art. 138 kodeksu wykroczeń można odnosić do portali społecznościowych, ale praktycznie to bez znaczenia. Facebook i inne portale społecznościowe nie działają w obawie przed grzywną z polskiego kodeksu wykroczeń, więc z ich perspektywy nic się nie zmienia. Przecież i dotychczas wyegzekwowanie jakiejkolwiek odpowiedzialności (wykroczeniowa, cywilna) od FB i podobnych globalnych gigantów jest iluzoryczne. Co najwyżej powstająca obecnie sytuacja może zilustrować brak konsekwencji i dalekowzroczności u osób, które popierały odmowę druku plakatów przez drukarza, a oburzają się jednocześnie na odmowę świadczenia usługi im przez technologicznych gigantów. Wyrok Trybunału może mieć bolesne konsekwencje wszędzie tam, gdzie zagrożenie grzywną jednak odstraszało usługodawców. Obawiam się, że mogą powstać apteki tylko dla katolików, hotele tylko dla osób heteroseksualnych (strach się bać, jak obsługa hotelowa będzie to weryfikować), restauracje nie dla niepełnosprawnych oraz sklepy tylko dla osób z określonymi poglądami politycznymi.” Rzecznik Praw Obywatelskich, który przyłączył się do postępowania przed TK, stał na stanowisku, że „wprawdzie wolność sumienia i religii, gwarantowana przez Konstytucję i akty prawa międzynarodowego, może podlegać pewnym ograniczeniom, jednak w zakresie jej uzewnętrzniania, nie może ona bowiem całkowicie unicestwiać praw i wolności innych osób. W konkretnym przypadku należy zawsze oceniać, której wartości konstytucyjnej przyznać pierwszeństwo”. Odnosząc kontrowersyjny wyrok TK do orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka pragnę podkreślić, że Europejska Konwencja Praw Człowieka nie chroni każdego czynu motywowanego lub inspirowanego wyznaniem lub przekonaniami. Np. w sprawie odmowy sprzedaży środków antykoncepcyjnych Gdański Kwartalnik Adwokacki 2019


przez farmaceutów ETPCz wskazał, że dopóki ich sprzedaż jest legalna i możliwa tylko w aptece, dopóty wnioskodawcy nie mogą dawać pierwszeństwa swojej religii i narzucać jej innym jako usprawiedliwienie odmowy. Mogą oni manifestować swe wierzenia na wiele innych sposobów niż w sferze profesjonalnej. Dlatego w sprawie Pichon i Sajous przeciwko Francji ETPCz uznał, że skazanie za odmowę sprzedaży tych środków nie narusza art. 9 Konwencji. Ponadto ETPCz podkreślał, że przy ocenie zasadności skorzystania z klauzuli sumienia należy brać pod uwagę inne wartości, w szczególności zakaz dyskryminacji i zasadę równości. Dlatego należy przyjąć, że nawet jeśli każdy może z klauzuli sumienia skorzystać, to już nie w każdej sytuacji. Konkludując, wyrok Trybunału bez wątpienia budzi wiele emocji zarówno wśród jego entuzjastów, jak i przeciwników. Może skutkować banowaniem kont lub usuwaniem postów na portalach społecznościowych, które są sprzeczne ze światopoglądem ich właściciela. Kuriozalnym jest to, iż o możliwość odmowy świadczenia usługi zabiegały głównie środowiska prawicowe wspierane przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę ­ czyli te same osoby, które narzekają na złe traktowanie, w tym banowanie kont, przez portale społecznościowe z Facebookiem na czele.

kto tam dzisiaj świadczy usługi, czy lubi prawicę czy lewicę, gdyż spowoduje to absolutne rozbicie naszego społeczeństwa. A stanie się tak jedynie w imię egoizmu i kaprysu biznesmenów, a także doktrynerstwa ideowego, popieranego przez inicjatora wniosku do TK.

Żródła: 1.https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1419967,wyrok­tk­ws­ drukarza­a­akceptowanie­prawicowych­pogladow­na­ facebooku.html 2.https://www.rpo.gov.pl/pl/content/rpo­do­tk­karanie­za­ bezzasadn%C4%85­odmow%C4%99­us%C5%82ugi­jest­zgodne­z­ konstytucj%C4%85fbclid=IwAR3HBinXYFf066NgfP9BtEamXZMt H6CYbOOtD2yyhRcVDg9LBIrfMpH7ECg

aplikant adwokacki Martyna Lewińska

Niestety, jakkolwiek wirtualne skutki mogą być dla niektórych bulwersujące, to społeczny wydźwięk owego orzeczenia z pewnością skutkować będzie zmniejszeniem wolności uczestnictwa na rynku konsumenckim. Podkreślenia wymaga fakt, że naszego sumienia nie kształtują jedynie wierzenia religijne. Mogą to być również chociażby głęboko zakorzenione idee filozoficzne. Skoro ktoś odmawia obsłużenia klienta, powołując się przy tym na cytaty z Biblii, to czy tak samo nie mógłby postąpić ktoś powołujący się na, dajmy na to „Kapitał” Karola Marksa albo dzieła Fryderyka Nietzschego? Można przecież dowodzić, że są to teksty o ogromnym wpływie i potężnym „ciężarze” kulturowym. Pozostało nam jedynie liczyć, że nie dojdzie do sytuacji, w których przy wyborze sklepu, kawiarni czy innego lokalu usługowego będziemy musieli uprzednio sprawdzić Gdański Kwartalnik Adwokacki 2019

29


Szpalty Pamięci – adwokaci Pomorskiej Izby Adwokackiej zmarli w 2018 r. W 2018 r. pożegnaliśmy trzech adwokatów Kwidzyńskich. Należy jeszcze dodać, że z Pomorskiej Izby Adwokackiej. Poniżej zostaną Aleksander Kwidzyński był w czasie wojny przedstawione ich biogramy. żołnierzem w Armii Andersa i walczył w słynnej bitwie pod Monte Cassino we Włoszech, po wojnie wrócił do Polski i zamieszkał z rodziną. Zygfryd Kwidzyński w 1935 r. rozpoczął naukę w szkole powszechnej Macierzy Polskiej w Gdańsku. W 1936 r. przeprowadził się wraz z rodziną do miejscowości Gołaty, powiat chełmiński, gdzie kontynuował naukę w szkole w Unisławiu. Maturę zdał w Liceum Ogólnokształcącym w Toruniu. W latach 1948­1952 studiował prawo na Uniwersytecie im. Mikołaja Kopernika w Toruniu. W tym czasie poznał swoją przyszłą żonę Adelę (również studentkę prawa), z którą miał dwoje dzieci: syna Marka oraz córkę Aleksandrę. W trakcie studiów był asystentem na katedrze historii gospodarczej. W 1951 r. na specjalne zlecenie Ministerstwa Sprawiedliwości rozpoczął aplikację sądową. Po ukończeniu studiów w 1952 r. został mianowany w dniu 30.06.1952 r. przez Ministra Sprawiedliwości asesorem sądowym w Olsztynie. Na tym stanowisku orzekał pełniąc obowiązki sędziego początkowo w Sądzie Powiatowym w Ostródzie, a od listopada 1952 r. w Sądzie Powiatowym w Braniewie, gdzie w 1954 adw. Zygfryd Kwidzyński – ur. 8 sierpnia r. został wiceprezesem tego sądu. W 1955 r. 1928 r. w Gdańsku jako syn Aleksandra otrzymał polecenie utworzenia Sądu w Ornecie. Od i Bronisławy z domu Piórkowskiej. Miał trzy 1.06.1955 r. był przewodniczącym Zamiejscowego siostry. Rodzina mieszkała w budynku Poczty Wydziału w Ornecie Sądu Powiatowego Polskiej w Wolnym Mieście Gdańsku, w której w Braniewie. Zawód sędziego wykonywał do ojciec Pana Mecenasa był zatrudniony na 30.04.1961 r. Orzekał w sprawach karnych. stanowisku urzędnika pocztowego. Warto w tym W latach 1962­1963 wykonywał zawód miejscu przypomnieć, że obrona Poczty Polskiej radcy prawnego w różnych przedsiębiorstwach. Na w WMG była jednym z pierwszych starć zbrojnych mocy uchwały Rady Adwokackiej w Olsztynie II wojny światowej. Atak na budynek poczty podjętej w dniu 29.06.1963 r. został wpisany na rozpoczął się 1 września o godz. 4.45, czyli listę adwokatów Wojewódzkiej Izby Adwokackiej równocześnie z rozpoczęciem ostrzału Westerplatte. w Olsztynie z siedzibą zawodową najpierw Większość broniących się pocztowców zginęła w Nowym Mieście Lubawskim, a od października w trakcie walk lub została zgładzona po kapitulacji. 1963 r. w Braniewie. W 1971 r. objął stanowisko Mama Pana Mecenasa przeczuwała wybuch wojny, kierownika Zespołu Adwokackiego w Braniewie. w związku z tym podjęła starania o możliwość W wyniku nowego podziału administracyjnego zmiany miejsca pracy i przeprowadzki. Polski, skutkującego m.in. przekazaniem Zespołu W rezultacie wyjechali z Gdańska i kupili Adwokackiego w Braniewie z obszaru właściwości gospodarstwo rolne pod Bydgoszczą, gdzie Wojewódzkiej Izby Adwokackiej w Olsztynie do zamieszkali w 1936 r. Bez cienia patosu można Wojewódzkiej Izby Adwokackiej w Gdańsku, na powiedzieć, że decyzja o przeprowadzce uchroniła podstawie uchwały Rady Adwokackiej w Gdańsku od tragicznej śmierci rodzinę Państwa podjętej w dniu 1.07.1975 r. został wpisany na listę 30

Gdański Kwartalnik Adwokacki 2019


adwokatów gdańskiej Izby Adwokackiej z siedzibą zawodową w Braniewie. Od 1995 r. wykonywał zawód w ramach indywidualnej kancelarii adwokackiej, którą prowadził do dnia 30.09.2011 r. Z dniem 1.10.2011 r. został przeniesiony na listę adwokatów Pomorskiej Izby Adwokackiej nie

wykonujących zawodu. Ciepły obraz Pana Mecenasa wyłania się ze wspomnień syna Marka, który idąc śladami ojca również wykonuje zawód adwokata. „Mogłem zawsze na niego liczyć, i w sprawach prywatnych i zawodowych, był opiekuńczym ojcem, miałem duże wsparcie z jego strony. Był także uczciwym człowiekiem, wyważonym w swoich wypowiedziach. Tata bardzo lubił podróżować. Wielokrotnie spędzaliśmy rodzinne wakacje, na których miło upływał czas pomiędzy zwiedzaniem a odpoczynkiem. Był też czas, by wspólnie usiąść wieczorem, powspominać, porozmawiać o współczesności. Wszystkie wycieczki były bardzo fajne i udane. Tak, jak był dobrym i troskliwym ojcem, tak też był kochającym dziadkiem. Mając 70 lat grał z wnukiem w piłkę nożną. Miał bardzo dobre zdrowie”. Również synowa zachowała w pamięci obraz teścia jako sympatycznego i życzliwego człowieka. Ze wspomnień tych wyłania się także obraz prawego i zaradnego Gdański Kwartalnik Adwokacki 2019

człowieka, dla którego zawód adwokata był nie tylko pracą, ale także powołaniem i pasją. „Tata bardzo lubił swój zawód. Był bardzo operatywny. Nawet jak przestał pracować to cały czas starał się być na bieżąco z orzecznictwem Sądu Najwyższego i z komentarzami”. Myślę, że dla kolejnych pokoleń palestry ważne są te cechy i postawy, które mecenas Kwidzyński przekazał swojemu synowi, a które warto zachować w pamięci i wdrażać w codziennym życiu „żebyśmy byli między sobą bardziej mili i serdeczni, abyśmy byli partnerami a nie przeciwnikami, przede wszystkim mieli dla siebie szacunek”. Dewizą zawodową Pana Mecenasa była maksyma, że „na każdy środek jest jakiś antyśrodek, nie ma problemów bez rozwiązania”. Konsekwencją tej dewizy było przekonanie, że adwokat powinien wykorzystać wszystkie możliwości dowodowe i prawne, aby pomóc klientowi. „Adwokat musi być uczciwy w relacjach z klientem. Ten człowiek przyszedł do ciebie, zaufał ci, i tym samym musisz mu odpłacić”. Ostatnie cztery lata życia naznaczone były pogorszeniem stanu zdrowia i chorobą. Pan Mecenas zmarł 11.05.2018 r. Został pochowany na Cmentarzu Komunalnym Dębica w Elblągu. Przeżył 89 lat. Zawód adwokata wykonywał przez 48 lat. Na koniec chciałbym podziękować Panu adwokatowi Markowi Kwidzyńskiemu za spotkanie i podzielenie się ze mną, a za pośrednictwem Gdańskiego Kwartalnika Adwokackiego także z Czytelnikami, wspomnieniami o swoim ś.p. Tacie. Myślę, że opisane wyżej cechy charakteru człowieka, ojca i adwokata zasługują na naśladowanie przez kolejne pokolenia adwokatów, nie tylko z Pomorskiej Izby Adwokackiej. Człowiek żyje tak długo, jak trwa pamięć o nim. adw. Kazimierz Dębski – ur. 3.01.1943 r. w Pinczowie (obecnie województwo świętokrzyskie). W rodzinnej miejscowości uczęszczał do szkoły podstawowej oraz liceum. W czasie szkolnej nauki należał do Związku Harcerstwa Polskiego. W 1960 rozpoczął wyższe studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim, które ukończył 1965 uzyskując tytuł magistra prawa. Kolejny etap edukacji to aplikacja sądową odbyta w latach 1965­1967 w okręgu Sądu Wojewódzkiego w Gdańsku. Na mocy uchwały Rady Adwokackiej w Gdańsku podjętej w dniu 31


16.07.1968 r. został wpisany na listę aplikantów adwokackich Wojewódzkiej Izby Adwokackiej w Gdańsku i przydzielony do odbycia aplikacji w Zespole Adwokackim nr 2 w Sopocie mieszczącym się przy ul. Bohaterów Monte Cassino 29. Patronem została wyznaczona adw. Janina Horbatowska, (do 31.01.1970 r.), a następnie od 1.02.1970 r. adw. Stefan Chęcki. W opinii o aplikancie sporządzonej na koniec aplikacji przez Kierownika Zespołu Adwokackiego stwierdzono, że mec. Dębski „wykazał dużą znajomość obowiązujących przepisów prawnych i orzecznictwa oraz umiejętności właściwego ich stosowania, występując przed sądami zawsze był należycie przygotowany do sprawy, zaś sposób jego zachowania nie nasuwał nigdy żadnych zastrzeżeń, wykazał się szczególną starannością w opracowaniu pism procesowych w sprawach cywilnych i karnych, nadto jest człowiekiem taktownym, kulturalnym i koleżeńskim, co gwarantuje właściwe jego podejście zarówno do kolegów, z którymi w przyszłości będzie pracował, jak i do innych osób, z którymi zetknie się w czasie pracy na stanowisku adwokata”. Obydwaj patroni również bardzo pozytywnie oceniali swojego aplikanta. Adw. Chęcki wskazał w pisemnej opinii m.in., że „pracę aplikanta kolega Dębski wykonywał w sposób zdyscyplinowany i pilny, pogłębiając swą wiedzę teoretyczną poprzez studiowanie odpowiednich opracowań naukowych oraz orzecznictwa i komentarzy, nabyta wiedza i doświadczenie prawnicze sprawiły, że zarówno opracowane przez niego pisma procesowe lub rewizje oraz jego wystąpienia na rozprawach stały na wysokim poziomie”. Adw. Horbatowska, wyrażając te same treści, wskazuje również, że „Klienci oceniali pozytywnie wystąpienia Kol. Dębskiego w ich sprawach przed Sądami czy też władzami administracyjnymi” oraz że „daje on rękojmię wykonywania zawodu adwokata zgodnie z zadaniami adwokatury”. Zacytowane opinie, choć sporządzone prawie 50 lat temu, to i dziś mogą stanowić cenny drogowskaz oraz wzór do naśladowania dla aplikantów w należytym wypełnieniu swoich obowiązków i sumiennego przygotowania się do wykonywania zawodu adwokata. Potwierdzenie opinii znajduje odzwierciedlenie w egzaminie adwokackim złożonym w dniach 7, 8 i 10.03.1972 r., który Komisja Egzaminacyjna pod przewodnictwem 32

Dziekana Bronisława Augustyniaka oceniła na ogólną ocenę bardzo dobry. Egzamin adwokacki wówczas składał się z siedmiu części (z których Mecenas Dębski otrzymał następujące oceny): prawo cywilne (materialne i procesowe) oraz rodzinne (ocena bardzo dobra), prawo karne (materialne i procesowe)(ocena dobra), prawo administracyjne łącznie z prawem podatkowym (ocena bardzo dobra), prawo pracy i ubezpieczeń społecznych (ocena bardzo dobra), zagadnienia społeczno­polityczne (ocena bardzo dobra), ustrój adwokatury i zasady wykonywania zawodu oraz ustrój organów wymiaru sprawiedliwości (ocena bardzo dobra), prawo morskie (ocena bardzo dobra). Na mocy uchwały Rady Adwokackiej w Gdańsku podjętej w dniu 18.04.1972 r. został wpisany na listę adwokatów Wojewódzkiej Izby Adwokackiej w Gdańsku z siedzibą zawodową w Gdyni. W dniu 10.06.1972 r. złożył ślubowanie adwokackie, które wówczas miało następującą treść: „Ślubuję uroczyście w mojej pracy adwokata przyczyniać się ze wszystkich sił do ochrony i umacniania porządku prawnego Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, której wierności zawsze dochowam, obowiązki adwokata wypełniać gorliwie, sumiennie i zgodnie z przepisami prawa, zachować tajemnicę zawodową, w postępowaniu moim kierować się zasadami godności, uczciwości i sprawiedliwości społecznej”. W dniu 1.09.1972. r. rozpoczął praktykę adwokacką jako członek Zespołu Adwokackiego nr 4 w Gdyni mającego siedzibę przy ul. Starowiejskiej 17. W niedługim czasie został jego kierownikiem. W uzasadnieniu uchwały Rady Adwokackiej w Gdańsku z dnia 31.03.1978 r., zatwierdzającej wybór adw. Dębskiego na stanowisko Kierownika Zespołu Adwokackiego nr 4 (tą samą uchwałą zatwierdzono także wybór adw. Andrzeja Sokołowskiego na stanowisko zastępcy kierownika tegoż zespołu) wskazano, że „Adw. K. Dębski i adw. A. Sokołowski znani są Radzie Adwokackiej jako adwokaci pracowici i sumienni. Dotychczasowa ich nienaganna praca zawodowa oraz zaufanie członków zespołu daje gwarancję, iż powierzone im funkcje będą wykonywać należycie”. Pan Mecenas czynnie włączył się także w działalność samorządu adwokackiego. Na mocy uchwały Rady Adwokackiej w Gdańsku podjętej w dniu 31.05.1983 r. został powołany na stanowisko członka Komisji Kultury i Turystyki przy Radzie Gdański Kwartalnik Adwokacki 2019


(łącznie powołano 8 członków Komisji). 2.12.1986 r. został powołany przez Radę Adwokacką na Zastępcę Rzecznika Dyscyplinarnego (łącznie powołano 12 zastępców). Prowadził też wykłady dla aplikantów adwokackich z prawa cywilnego materialnego. 1.09.1993 r. rozpoczął wykonywanie zawodu w ramach indywidulanej kancelarii adwokackiej w Gdyni. W 2002 r. oraz 2004 r. został powołany na członka Zespołu Wizytatorów przy Radzie Adwokackiej w Gdańsku. Mecenas Dębski zmarł 15.02.2018 r. Został pochowany na Cmentarzu Komunalnym w Sopocie. Przeżył 75 lat. Przez 46 lat wykonywał zawód adwokata.

ślubowanie o następującej treści: „Ślubuję uroczyście w swej pracy adwokata przyczyniać się ze wszystkich sił do ochrony praw i wolności obywatelskich oraz umacniania porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej, obowiązki swe wypełniać gorliwie, sumiennie i zgodnie z przepisami prawa, zachować tajemnicę zawodową, a w postępowaniu swoim kierować się zasadami godności, uczciwości i sprawiedliwości społecznej”. Z dniem 1.01.2014 r. przeniósł siedzibę zawodową z Poznania (Wielkopolska Izba Adwokacka) do Kościerzyny (Pomorska Izba Adwokacka). Na mocy uchwały Okręgowej Rady Adwokackiej w Gdańsku podjętej w dniu 16.12.2013 r. został wpisany na listę adwokatów Pomorskiej Izby Adwokackiej ze skutkiem na dzień 1.01.2014 r. Zmarł w dniu 17.02.2018 r. w Łubianie koło Kościerzyny. Pozostawił żonę Magdalenę i trzy córki. Przeżył 55 lat. Przez 6 lat wykonywał zawód adwokata.

adw.

Krzysztof

Dąbrowski

adw. Marek Zalewski – ur. 7.07.1962 r. w Chojnicach, w 1999 r. ukończył Wyższą Szkołę Bussinesu i Administracji w Warszawie Wydział Prawa, Administracji Państwowej i Służb Zagranicznych uzyskując tytuł magistra administracji, w 2002 r. ukończył Wydział Prawa na Uniwersytecie Warmińsko­Mazurskim w Olsztynie i uzyskał tytuł mgagistra prawa, na tej samej uczelni w 2010 r. uzyskał stopień naukowy doktora nauk prawnych. Uchwałą Okręgowej Rady Adwokackiej w Poznaniu podjętą w dniu 9.09.2011 r. został wpisany na listę adwokatów Wielkopolskiej Izby Adwokackiej. W dniu 7.11.2011 r. złożył Gdański Kwartalnik Adwokacki 2019

33


Felieton Et in Arcadia Ego

S

zczęście. Człowiek jest stworzony do tak, gdy szczęście jest na wyciągnięcie ręki szczęścia. Każdy ma prawo do szczęścia. a zamiast euforii odczuwa się smutek, żal i zniechęcenie? Gdy zawodzi osobisty plan na szczęśliwe życie. Życie trzeba przeżyć szczęśliwie. Wakacje Bo życie przecież musi być szczęśliwe. mają nam dać niezapomniane chwile szczęścia. Wiesz o czym piszę. Na pewno chociaż raz w życiu Z podróży należy wrócić szczęśliwym, pełnym tak się czułeś. Bezradny i zagubiony wobec wrażeń. Trzeba być szczęśliwym w pracy, wszechobecnej dyktatury szczęścia, pytałeś szczęśliwym w życiu osobistym ­ koniecznie dlaczego akurat mnie ono omija? oddzielając je od życia zawodowego, ponieważ Nie odpowiem Ci na to pytanie, bo tak jak inaczej nie osiągnie się tak upragnionego ty jej nie znam. Ale, popatrzmy razem na obraz i niezbędnego do szczęścia work ­ life balance'u. "Pasterze arkadyjscy". W księgarni coraz większą przestrzeń zajmują Nicolas Poussin. Francuski malarz, żyjący w XVII książki mające pomóc stać się szczęśliwym. wieku, dwukrotnie, w odstępie kilkunastu lat Terapeuci oferują pomoc w osiąganiu szczęścia. mierzył się z jednym tematem, tworząc dwie wersje Jest tyle możliwości, sposobów i technik obrazu. My obejrzymy późniejszą. pozwalających osiągnąć szczęście, że wystarczy Arkadia. Mityczna kraina łagodności, zamieszkała tylko chcieć. Szczęście jest w zasięgu ręki. przez pasterzy, przemierzających wraz ze swoimi W sieciowym sklepie z letnią wyprzedażą, banku stadami szerokie górskie pastwiska. Nic nie zakłóca oferującym kredyt na szczęśliwe chwile, biurze życia pozbawionego trosk. Życia podróży reklamującym niezapomnianą wycieczkę uporządkowanego, biegnącego w rytmie natury. last minute. Szczęśliwego. W trakcie jednej z wędrówek Szczęście wydaje się dostępne dla każdego. pasterze natrafiają na budowlę. Nie wiadomo czy to Jest blisko, nawet nie za rogiem, obok, cokół obalonego pomnika, czy też grobowiec. Obok natychmiast. kobieta. Ceną powszechnej dostępności szczęścia Chłodna, wyniosła, nieobecna. jest poczucie winy. Że robi się coś nie tak, że jest Przeczuwamy, że chociaż trzyma dłoń na ramieniu się zbyt leniwym, że nie opanowało się dostatecznie jednego z mężczyzn, nie przybyła wraz z nimi. Gdy dobrze sztuki bycia szczęśliwym. Bo co poszło nie poruszeni swoim odkryciem, dyskutują o jego 34

Gdański Kwartalnik Adwokacki 2019


znaczeniu, stoi nieruchoma. Nie odpowiada na zadane pytania, omija ich wzrokiem. Pasterze też wiedzą, że kobieta nie pochodzi z ich krainy, ale jednocześnie w jakiś sposób jest związana z ich odkryciem.

z akceptacją przyjmuje rzeczy od niego niezależne? Kto przemierza Arkadię ciesząc się jej łagodnym klimatem, godząc się z tym, że w każdej chwili może nastąpić kres jego wędrówki? Może szczęśliwy jest ten, kto koncentruje się na przeżyciu tu i teraz dziejącej się chwili, na Na ścianie budowli najstarszy z nich odczytuje wykonaniu jak najlepiej ­ jakby było ostatnim ­ napis: Et in arcadia ego. I ja jestem w Arkadii ­ lub czekającego go zadania? też ­ i ja byłem w Arkadii. Więc jednak grobowiec. Jeśli umarły jest teraz w Arkadii, to znajduje się ona Może nie ma jednej odpowiedzi, tak jak nie ma zupełnie gdzie indziej. Wówczas przekonanie jednego znaczenia inskrypcja na samotnym pasterzy, że to oni ją zamieszkują jest błędne. arkadyjskim grobowcu? A jeżeli zmarły żył w Arkadii i przez śmierć ją opuścił? Czy w krainie szczęśliwości jest możliwe najbardziej dojmujące doświadczenie każdego człowieka, jakim jest śmierć? Wieczne szczęście tu i teraz jest iluzją ­ zdaje się mówić Poussin. Możemy dążyć do szczęścia, ale i tak trwale tu i teraz go nie osiągniemy. Możemy Adwokat Marek Karczmarzyk, Wicedziekan jedynie zbliżać się doń, pamiętając że w każdej Okręgowej Rady Adwokackiej w Gdańsku chwili poczucie harmonii, które odczuwamy, gdy zdajemy się być szczęśliwi może zostać zburzone. A może jest inaczej? Przyjrzyjmy się jeszcze raz pasterzom. Są poruszeni, zaskoczeni, zaciekawieni. Uważnie próbują odkryć sens swojego odkrycia. Nie są przerażeni. Może zaczynają przeczuwać, że szczęście to nie stan ciągłej błogości. Może szczęśliwy jest ten, kto akceptuje każde doświadczenie, kto godzi się na rzeczywistość taką, jaka jest. Kto oddziela rzeczy na które może mieć wpływ i stara się mieć nad nimi kontrolę, zaś

Gdański Kwartalnik Adwokacki 2019

35


Ślepym okiem Temidy

Autor: Ślepym Okiem Temidy ­ Arkadiusz Krupa 36

Gdański Kwartalnik Adwokacki 2019


Artykuł Klasyczne Buty – jak zacząć się klasycznie i stylowo ubierać

O

CZYWIŚCIE NIE MA OFICJALNEJ DEFINICJI STYLU, A TYM BARDZIEJ STYLOWEGO UBIORU. Ponieważ jest to bardzo subiektywny temat, ciężko jest pisać o czymś w sumie mocno nieokreślonym. Z drugiej strony jednak po niektórych osobach od razu widać, że ubierają się stylowo i klasycznie, a po innych wręcz przeciwnie. Właściwym więc byłoby pytanie, jak się ubierać by wyglądać po prostu elegancko? Przede wszystkim należy wyrobić w sobie nawyk eleganckiego ubierania. To samo dotyczy chociażby eleganckiego zachowania przy stole. Przecież w domu nie jemy rękami na brudnych talerzach, opierając się łokciami na blacie stołu, a usta wycieramy obrusem, tylko trzymamy sztućce w odpowiednich rękach, siedzimy wyprostowani, słowem zachowujemy savoir vivre. Tak też jest z eleganckim ubiorem. Nim też rządzą określone zasady. Należy się ich więc po prostu nauczyć, a następnie stosować tak by stały się nawykiem. Musimy zdobyć wiedzę jakie buty zakładać do określonego stroju, kiedy nosić czarny garnitur, a kiedy go unikać, jak wiązać krawat i jak układać poszetkę, ba po czym w ogóle poznać, że mamy do czynienia z dobrej jakości butami, dobrze skrojoną marynarką. Klasycznie, elegancko a jednocześnie wygodnie można się ubierać wszędzie – na spotkania biznesowe, na siłownię, na plażę – trzeba tylko wiedzieć jak. Brak znajomości tych zasad może nas narazić na śmieszność, bo każda stylizacja z butami typu derby, na oficjalnym, wieczornym przyjęciu zostanie uznana za fatalne faux pas. Drugą zasadą klasycznego, eleganckiego ubierania jest niepodążanie za modą, ponieważ moda przemija, a klasyka i styl pozostają. Klasyczne buty są modne zawsze, a tak zwane „hity modowe” przemijają po jednym sezonie, pozostawiając nas z rzeczami do niczego już się nie nadającymi. Pomijam tu już fakt, że nie wszystko co akurat modne będzie do nas pasowało. W tej sytuacji trzecia zasada jest wręcz oczywista – należy postawić na jakość. Giorgio Armani powiedział, że różnica pomiędzy modą a stylem to jakość. Wybierajmy produkty możliwie najwyższej jakości. Mając nieograniczony budżet można pojechać do salonu Loro Piana w Mediolanie i ubrać się od stóp do głów. W takim butiku nie ma ani

Gdański Kwartalnik Adwokacki 2019

złej jakości, ani brzydkich rzeczy. Sztuką jest jednak, by nie dysponując portfelem Rockefellera dalej ubierać w rzeczy dobrej jakości, eleganckie, klasyczne. W tym wypadku zapraszamy do naszego ShoeHouse gdzie od początku stawiamy na jakość, oczywiście ręcznie szyte buty z cielęcej skóry, dobrze skrojone marynarki z najlepszej jakości wełny i kaszmiru, czy spodnie z materiałów Ermenegildo Zegny zazwyczaj (choć nie zawsze) będą droższe produktów z sieciówek. Zamiast jednak kupić dwie pary klejonych butów, lepiej kupić jedną ręcznie szytą. Za parę lat gdy Państwo dalej będziecie chodzić w naszych butach i będą one wyglądały lepiej niż nowe podziękujecie nam za tę radę. Pomożemy skomponować wszystkie elementy stroju od dobrych butów po pasującą do całości poszetkę, a nasze ubrania oprócz najwyżej jakości charakteryzują się również przystępnymi cenami. Nasze buty są ręcznie szyte z najlepszych cielęcych i byczych skór. Buty dobieramy do konkretnej stopy, biorąc pod uwagę nie tylko długość, ale także jej szerokość i wysokość. Dzięki temu, że nasze buty zostały uszyte na kilkudziesięciu rodzajach kopyt, jesteśmy w stanie niemal idealnie dopasować buty, dzięki temu są one nie tylko eleganckie i trwałe, ale także wygodne. Jednocześnie, ponieważ buty zostały już uszyte, a proces polega na ich doborze do konkretnej stopy, nasze ceny są często trzykrotnie niższe niż butów podobnej jakości, szytych na miarę. Posiadamy w sprzedaży szyte ręcznie marynarki z najlepszych włoskich wełen oraz spodnie z materiałów od Loro Piana oraz Ermenegildo Zegna. Pomagamy zestawić kompozycje i dopasować poszczególne elementy stroju do siebie. Ponieważ wiemy, że jesteście Państwo bardzo zapracowani, oferujemy usługę private shoppingu, po uprzednim umówieniu telefonicznym otworzymy salon wyłącznie dla Państwa. Zapraszamy do odwiedzenia naszego SHOEHOUSE znajdującego się we Wrzeszczu na ulicy Partyzantów 33 oraz naszej strony internetowej www.sklep.klasycznebuty.pl. Dzięki umowie podpisanej z Pomorską Izbą Adwokacką wszyscy Adwokaci i Aplikanci w niej zrzeszeni mogą liczyć na atrakcyjne zniżki. Zbigniew Famuła

37


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 49 by Pomorska Izba Adwokacka - Issuu