Skip to main content

Gdański Kwartalnik Adwokacki 033

Page 1

33 nr

LUTY

Kwartalnik Adwokacki ISSN 1689-9555

Jaki był 2013 rok? Razem dla bezpieczeństwa na drodze


Spis treści

Okiem Dziekana

adw. Dariusz Strzelecki

adw. Dariusz Strzelecki Jaki był 2013 rok? 3 adw. Andrzej Zwara Dziękuję! 5 adw. Zygmunt Tylicki Czy potrzebne jest prawo rzymskie?

7

apl. adw. Krzysztof Kochanowski Razem dla bezpieczeństwa na drodze 10

Jaki był

2013? rok

apl. adw. Anna Kolęda Trzymamy rękę na pulsie 13 adw. Kacper Najder Mercedes klasy E – czy jest to odpowiedni samochód dla adwokata? 15 apl. adw. Ewelina Koszel Zmiany w prawie zamówień publicznych 19 adw. dr Paweł Brzezicki Wybrane problemy tzw. cywilnych procesów medycznych

20

apl. adw. Dawid Fiedorowicz Piłka w grze 22 adw. Krzysztof Woliński Działalność Komisji Kultury 23 adw. Małgorzata Strzelecka Indonezja – w krainie tysiąca wysp 24 Wydarzenia 27

Prezentowany kwartalnik ma być z założenia pismem integrującym środowisko palestry pomorskiej. Redakcja, jak i Wydawca nie ponoszą jednak merytorycznej odpowiedzialności za teksty autorów, które zamieszczone są na łamach kwartalnika. Zakładamy bowiem, że każdy z prezentowanych tekstów ma charakter samodzielnego i odrębnego opracowania, za którego treść odpowiedzialność ponosi autor w ramach swojej licentia poetica.

Redaktor naczelny: adw. Kacper Najder, e-mail: kn@kancelarianajder.pl Redaktor pomocniczy: apl. adw. Ewelina Koszel, e-mail: ewelinakoszel@wp.pl Wydawca: POMORSKA IZBA ADWOKACKA, 80-830 Gdańsk, ul. Chlebnicka 48/51 Druk: STUDIO 102 Sp. z o.o., ul. Wielkokacka 15 81-611 Gdynia, tel./fax: 58 668 09 63, www.studio102.pl Skład i projekt graficzny: Adam Piskorz Korekta: Anna Garbacz

2

Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 33/LUTY 2014

foto w art.: adw. Kacper Najder

O

ddajemy do rąk Państwa kolejny egzemplarz Gdańskiego Kwartalnika Adwokackiego. Przyszła pora na kolejne informacje. Mijający rok to czas podsumowań i refleksji oraz postanowień i pomysłów na Nowy Rok. Jaki więc był ten 2013 rok dla pomorskiej palestry? Myślę, że był to dobry rok. Listopadowy Krajowy Zjazd Adwokatury w Katowicach pokazał, że Pomorska Izba Adwokacka to Izba znacząca w Polsce. Nasz izbowy kolega adwokat Andrzej Zwara ponownie został wybrany na Prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej. Adwokat Jerzy Glanc został mianowany jej członkiem, a na grudniowym konstytucyjnym posiedzeniu nowo wybranej rady powołano go na Wiceprezesa Naczelnej Rady Adwokackiej. Śmiało więc możemy stwierdzić, że „Gdańsk rządzi polską adwokaturą”. Izba nasza ma też swoich przedstawicieli w Wyższym Sądzie Dyscyplinarnym Adwokatury (adwokaci Wojciech Dereziński – kolejna kadencja i Jerzy Michalewski) oraz w Wyższej Komisji Rewizyjnej (adwokat Anna Kotowska). W listopadzie ubiegłego roku Naczelna Rada Adwokacka doceniła zasługi naszych koleżanek i kolegów

Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 33/LUTY 2014

i przyznała odznaki Adwokatura Zasłużonym adwokatom: Bożenie Niemczyk-Drani, Barbarze Ratnickiej-Kiczce, Bartoszowi Golejewskiemu, Januszowi Kruczkowi i Januszowi Masiakowi. Wręczenie tych odznaczeń nastąpiło podczas posiedzenia Okręgowej Rady Adwokackiej w Gdańsku w dniu 4 listopada 2013 roku, a wręczał je Prezes NRA, adwokat Andrzej Zwara. W związku z wyborem adwokata Jerzego Glanca na członka NRA złożył on rezygnację z funkcji członka Okręgowej Rady Adwokackiej i na jego miejsce powołano adwokata Krzysztofa Wolińskiego. Skoro już mowa o składzie osobowym ORA to w dniu 13 stycznia 2014 roku pożegnaliśmy i podziękowaliśmy za pracę w kadencji 2010-2013 adwokatom: Jerzemu Glancowi, Łukaszowi Daszucie, Markowi Januszczykowi, Pawłowi Sowie i Sebastianowi Sykunie, którzy otrzymali albumy z fotografiami starego i nowego Gdańska wraz z pisemnymi podziękowaniami. Podczas Zgromadzenia naszej Izby w czerwcu 2013 roku powiedziałem, że pomorska adwokatura to także adwokaci seniorzy, że są pełnoprawnymi członkami naszej korporacji, że chciałbym, aby spotykali się w swoim gronie i nie tylko. W paździer3


niku 2013 roku wraz z adwokat Wiolettą Kazimierczyk spotkaliśmy się z grupą adwokatów seniorów w siedzibie ORA w Gdańsku, a w dniu 18 grudnia ubiegłego roku w Hotelu Mercure (dawny Hotel Heweliusz) przy wydatnej pomocy adwokat W. Kazimierczyk zorganizowaliśmy wigilię dla seniorów. W niezwykłej atmosferze spędziliśmy wspólnie kilka godzin, a przy wigilijnym stole prym wiedli adwokaci: Zygmunt Wilczewski, Zygmunt Tylicki, Jerzy Weinberger. Obecni byli też Dziekani ORA, adwokaci Włodzimierz Wolański i Jerzy Lipski, a także członkowie ORA w tym Wicedziekani, adwokaci Bartosz Golejewski i Marcin Derlacz. Odwołując się do swojego wystąpienia na Zgromadzeniu w czerwcu 2013 roku, spotkałem się też w dniu 11 grudnia 2013 roku z adwokatami kwidzyńskimi. W miłej atmosferze rozmawialiśmy o problemach adwokatury, a przy okazji koleżanki i koledzy z Kwidzyna podsunęli mi parę pomysłów, które myślę, że wspólnie „wprowadzimy w życie”. Kwidzyn był pierwszym z ośrodków spoza Trójmiasta, w którym spotkałem się z miejscową palestrą. W nowym roku zamierzam te spotkania kontynuować w innych miastach. W ostatnim kwartale odbyło się szereg imprez zorganizowanych przez Komisję Kultury i Sportu, a także tradycyjny turniej piłkarski o Puchar Dziekana ORA w Elblągu. Wielkim echem odbił się bieg charytatywny w dniu 21 grudnia ubiegłego roku, podczas którego zebrano pieniądze na rehabilitację dotkniętych porażeniem mózgowym bliźniaczek Agnieszki i Dominiki. Po zakończeniu biegu pieniądze przekazano ich matce, która również w tym biegu uczestniczyła. Gorące podziękowania za pomysł i organizację dla adwokat Agnieszki Kanawki i adwokat Agnieszki Derezińskiej-Jankowskiej oraz wszystkich, którzy okazali swą pomoc. 6 grudnia 2013 roku aplikant adwokacki Ewelina Koszel zorganizowała spotkanie integracyjne adwokatów i aplikantów adwokackich w klubie U7. Bawiliśmy się doskonale podczas gry w kręgle i mam 4

nadzieję, że takich spotkań będzie więcej. Nowy 2014 rok rozpoczęliśmy ślubowaniem aplikantów adwokackich I roku, które miało miejsce w dniu 7 stycznia. Aplikację adwokacką rozpoczęły 93 osoby. Co roku ponosimy wysokie koszty wynajmu auli na Uniwersytecie Gdańskim na przeprowadzane tam szkolenia dla aplikantów adwokackich i szkolenia stacjonarne. Baza lokalowa ORA przeznaczona na cele dydaktyczne jest ograniczona przy tak licznej – prawie 400 osobowej grupie aplikantów wszystkich roczników. Priorytetem jest więc zakup nieruchomości – lokalu, który w pełni zabezpieczy nasze potrzeby w tym zakresie. Rada czyni starania w tym temacie i mam nadzieję, że w tej kadencji cel uda się zrealizować.

Podziękowanie

adw. Andrzej Zwara

DZIĘKUJĘ!

Szanowni Państwo, Drogie Koleżanki i Koledzy,

P Kolejne zamierzenie to archiwizacja i digitalizacja akt. Pojemność szaf i piwnic jest ograniczona, a akt przybywa. Jesteśmy na etapie wybrania najkorzystniejszej oferty na tę usługę i mam nadzieję, że w najbliższym czasie sfinalizujemy sprawę. Szanowni Państwo, na koniec 2013 roku Pomorska Izba Adwokacka w Gdańsku liczyła 727 adwokatów i 392 aplikantów adwokackich. Podkreślałem i ponownie to powtórzę, Dziekan i Okręgowa Rada Adwokacka nie mogą tracić kontaktu z członkami korporacji. Prosimy o uwagi, pomysły, inicjatywy. Jesteśmy do Państwa dyspozycji. Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 33/LUTY 2014

rzypadł mi wielki zaszczyt, iż ponownie na łamach Kwartalnika Adwokackiego mogę wyrazić najserdeczniejsze i najszczersze podziękowania za wsparcie w wyborach na stanowisko Prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej. Osiągnięty w tych wyborach sukces traktuję jako przejaw zaufania. Uzyskany w wyborach wynik jest dla mnie także potwierdzeniem, że praca, którą do tej pory wykonywałem na rzecz naszego samorządu jest przez Państwa popierana i należy kontynuować postawione sobie w poprzedniej kadencji cele. Dziękuję! Chciałbym Państwa zapewnić, że zarówno rozpoczynający się rok, jak i okres całej kadencji Naczelnej Rady Adwokackiej będzie dla mnie czasem dalszych intensywnych prac nad realizacją najważniejszych celów jakie stoją przed adwokaturą. Jednym z tych zadań jest połączenie wspaniałej 95-letniej tradycji naszego zawodu z dorobkiem

Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 33/LUTY 2014

postępu cywilizacyjnego, zmieniającym zasady funkcjonowania państwa i społeczeństwa, ale przede wszystkim zwykłego obywatela. W celu zrealizowania powyższego zadania, w uchwale programowej z dnia 23 listopada 2013 roku „Tradycja i nowoczesność” XI Krajowy Zjazd Adwokatury wskazał na podstawowe obszary pracy samorządowej na najbliższe lata. Celem nadrzędnym, którym będę się kierował pełniąc ponownie funkcję Prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej jest realizacja powyższego zadania tak, aby zmieniająca się wraz z postępem cywilizacyjnym adwokatura i sposób wykonywania zawodu adwokata pozostawały nadal symbolem efektywności i rzetelności, z dochowania najwyższych standardów merytorycznych i etycznych. Mając powyższe na uwadze, chciałbym zapewnić, iż podejmę dalsze prace w celu kształtowania 5


pozytywnego wizerunku adwokatury w przestrzeni publicznej, w szczególności poprzez wzmocnienie naszej aktywności legislacyjnej na każdym szczeblu stanowienia prawa oraz popularyzowanie działalności pro bono. Niemniej ważne będzie rozwijanie świadomości prawnej w najszerszych kręgach społecznych. Powyższe obszary aktywności z pewnością pozwolą na wykazanie, iż adwokatura jest samorządem skutecznym i zaangażowanym. Jestem przekonany, że wspólna praca pozwoli nam także osiągnąć kolejne ze stawianych sobie celów tj. upowszechnienie ubezpieczeń ochrony prawnej oraz stworzenie dobrego gruntu pod reformę systemu pomocy prawnej świadczonej z urzędu.

adwokackiej. Niezwykle istotne jest wypracowanie jednolitych reguł odbywania aplikacji oraz zasad zatrudniania aplikantów. Stoję na stanowisku, że niezbędnym jest wprowadzenie zmian, które wzmocnią model kształcenia aplikanta przez jego patrona. To kontynuowane od pokoleń rozwiązanie gwarantuje młodym adeptom zawodu przyswojenie zasad etyki adwokackiej. Jedynie aplikacja odbywana pod stałą opieką patrona umacnia etos adwokata jako prawnika, który przestrzega najwyższe standardy merytoryczne i etyczne. Mając na uwadze powyższe, proponuję również stworzenie podstaw prawnych zachęcających patronów do zatrudniania aplikantów pozostających pod ich opieką.

Z realizacją powyższych celów wiąże się również zainicjowanie działań na rzecz normatywnego wyodrębnienia kosztów zastępstwa prawnego od kosztów nieopłaconej pomocy prawnej świadczonej z urzędu. Jako nieuchronna jawi się bowiem potrzeba ich urealnienia i zbliżenia ich wysokości do funkcjonujących cen rynkowych, a także unormowania ich wysokości na poziomie odpowiednim do pracy i zaangażowania adwokata w prowadzoną przez niego sprawę.

Chcę uczynić adwokaturę instytucją na miarę XXI wieku. Do tego nieodzownym elementem jest stworzenie nowoczesnego systemu informatycznego. System ten miałby na celu ułatwienie kontaktu z samorządem adwokackim oraz odbiurokratyzowanie instytucji samorządowych, a także zbudowanie uniwersalnej platformy integrującej nasze środowisko. Zakładam, że przyczyni się to również do stworzenia bezpiecznego, elektronicznego instrumentu pracy zawodowej adwokata. Wobec reform informatyzujących wymiar sprawiedliwości, administrację publiczną, a nawet proces legislacyjny, budowa tegoż systemu staje się ważnym praktycznym zagadnieniem dla skutecznego współdziałania adwokatury w ochronie praw i wolności obywatelskich.

Szczególne znaczenie w moich przyszłych działaniach mają także kwestie obszarów aktywności zawodowej i form działalności adwokata. Trzeba mieć na uwadze, że wobec znaczącego w ostatnich latach wzrostu liczby adwokatów i aplikantów adwokackich, kluczowym będzie otwarcie zawodu adwokata na nowe, dodatkowe pola aktywności zawodowej. Nowego spojrzenia wymaga również kwestia wykonywania zawodu adwokata w formie kapitałowych spółek prawa handlowego. Chciałbym podkreślić, że zmodernizowanie modelu wykonywania zawodu adwokata, uważam za jedno z moich najistotniejszych zadań w ramach rozpoczynającej się kadencji. W nowej kadencji istotne znaczenie będą miały także sprawy związane z odbywaniem aplikacji 6

Na zakończenie, jeszcze raz dziękując za wsparcie i zaufanie, które otrzymałem. Zapraszam do aktywnego zaangażowania w zmianę polskiej adwokatury. Jestem przekonany, że wzorcem „ojców założycieli”, którzy 95 lat temu tworzyli adwokaturę jako nowoczesną instytucję odrodzonej Rzeczypospolitej, wspólnie dbając o jej tradycję, będziemy kształtować adwokaturę tak, aby służyła społeczeństwu, broniła demokratycznych zasad państwa prawa i wspierała adwokatów i aplikantów w wykonywaniu zawodu na jak najwyższym poziomie. Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 33/LUTY 2014

Artykuły

adw. Zygmunt Tylicki

CZY POTRZEBNE JEST

PRAWO RZYMSKIE?

Jak wykształcony powinien być prawnik, który kończy studia prawnicze i jaką rolę w jego edukacji odgrywają prawo rzymskie i podstawy łaciny? – to pytania, które niewątpliwie powinny towarzyszyć refleksji nad reformą kształcenia na uczelniach wyższych.

N

a łamach prasy prawniczej bardzo często obecnie omawiana jest sprawa reformy kształcenia i nauczania na uczelniach wyższych. Ustawa z dnia 27 lipca 2005 r. Prawo o szkolnictwie wyższym, z późniejszymi zmianami, wprowadza pojęcia należnych efektów kształcenia dla wybranych kierunków studiów. Metoda kształcenia prawników na studiach wyższych winna obejmować, jak podano, nie tylko głęboką wiedzę ogólną zawodu prawniczego, ale także trzy przedmioty historyczno-prawne, w tym prawo rzymskie.

foto: Studio 102

Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 33/LUTY 2014

Na ten aspekt potrzeby poznania prawa rzymskiego chciałbym zwrócić uwagę. W historii nauczania prawa, konkurowały dwie tendencje, jak pisze w Palestrze wybitny naukowiec, prof. Witold Wołodkiewicz. Czas studiów powinien dać absolwentowi prawa odpowiednią formację in7


wprowadzenie dużej liczby przedmiotów praktycznych, jak specjalizacji cywilnej, karnej i ekonomiczno-skarbowej, bez prawa handlowego i prawa rzymskiego. Do tego systemu reformy nie powinniśmy wrócić.

foto: Studio 102

telektualną, która pozwoli mu wykonywać działalność prawniczą z satysfakcją dla niego samego i dla społeczeństwa. Druga tendencja zmierzała do ograniczenia wiedzy ogólnej, dążąc w kierunku przygotowania zawodowego. Przykładem takiego myślenia były tendencje częściowo wprowadzone w życie w okresie PRL-u. Polityczna podejrzliwość wobec prawników wykształconych w okresie międzywojennym a zarazem brak kadr o wykształceniu prawniczym sprawiły, że ze strony władz politycznych PRL-u powstały naciski na jak najszybsze kształcenie młodych kadr, dobrze przystosowanych do nowej rzeczywistości państwa totalitarnego. Zaspokojenie tych potrzeb miało nastąpić przez zmiany programów nauczania, zwiększenie wykładów praktycznych z pominięciem wiedzy ogólnej oraz prawa rzymskiego. Przykładem reformy niezgodnej z potrzebami prawidłowego kształcenia może być ta, jaką zaproponowało ministerstwo sprawiedliwości w 1946 r. Projekt ten miał obowiązywać od roku akademickiego 1946/47. Przewidywał on kształcenie przez 8

Prof. Katarzyna Sójka-Zielińska z Instytutu Historii Prawa UW w referacie Witold Wołodkiewicz – o rzymskich korzeniach kultury prawnej nowożytnej Europy przedstawiła badania prowadzone przez profesora na temat znaczenia korzeni historycznych dzisiejszych instytucji i rozwiązań prawnych. Ta monografia prof. Wołodkiewicza Rzymskie korzenie współczesnego prawa cywilnego została poświęcona w całości zagadnieniom oddziaływania rzymskich tradycji na kształt dzisiejszego prawa. Nie można nie brać tego pod uwagę przy rozważaniu kwestii reformy. Najbardziej widocznym znakiem podkreślającym ważność dorobku naukowego i historycznego stały się sentencje łacińskie, umieszczone na kolumnach nowego gmachu Sądu Najwyższego w Warszawie. Znajomość prawa rzymskiego i podstaw łaciny przez absolwentów wyższych uczelni prawnych winno być, jak się wydaje, naszą dewizą i obowiązkiem państwowym.

W tym kontekście wydaje się dziś anachronizmem pytanie, jakie zawarł w Palestrze autor artykułu, prof. Wołodkiewicz, a mianowicie „czy prawo rzymskie powinno istnieć?” Należałoby odwrócić istotę zagadnienia i zapytać, czy w ogóle mogłoby istnieć prawo państwowe, gdyby nie było prawa rzymskiego.

Czas studiów powinien dać absolwentowi prawa odpowiednią formację intelektualną, która pozwoli mu wykonywać działalność prawniczą z satysfakcją dla niego samego i dla społeczeństwa. Lekarz kończący studia posiada potrzebną wiedzę zawodową, opartą na zasadach międzynarodowych, to znaczy znajomości łaciny. Prawnik również po skończeniu studiów wyższych powinien umieć posługiwać się nie tylko językiem narodowym, językiem obcym, ale także tym językiem, który określa tożsamość prawa i jego ojczyznę, a ponadto oparty jest na języku stanowiącym podstawę kultury światowej.

Tymczasem wg obecnie rozważanej reformy minister nauki i szkolnictwa wyższego Barbary Kudryckiej, efekty kształcenia praktycznego mają doprowadzić do zmiany programów nauczania, tak aby obok przekazanych treści pojawiło się również nauczanie praktyczne, ale nie mówi się o głębszych studiach i nauczaniu prawa rzymskiego. Przy tego rodzaju kształceniu, student będzie mógł przejść, jak pisze prof. Wołodkiewicz, przez studia bez jakichkolwiek wiadomości dotyczących podstaw nauki w ogóle i prawa rzymskiego w szczególności. Dziś kształcenie w Polsce wolnej i demokratycznej winno być pełne, wszechstronne, obejmujące zarówno znajomość prawa państwowego, prawa Unii Europejskiej, jak też tych fundamentalnych dziedzin wiedzy i umiejętności, które są niezbędne dla prawnika, uzyskującego tytuł magistra prawa. Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 33/LUTY 2014

była to łacina klasyczna, złota, używana w mowie i piśmie warstw wykształconych. Łaciny używano jako międzynarodowego języka literackiego, urzędniczo-dyplomatycznego i naukowego, który istnieje w Europie po dzień dzisiejszy Popularna Encyklopedia Powszechna, tom 9, wyd. FOGRA, Kraków, 1998).

Wielki kodyfikator i reformator prawa oraz studiów prawniczych, cesarz Justynian pouczał profesorów, by wykładając studentom wg określonej kolejności kwestie wiedzy prawniczej, tak ich nauczali, aby uczynić ich najlepszymi, najbardziej wykształconymi. Do tego celu wydaje się konieczna znajomość italskiej grupy języków indoeuropejskich, używanych przez starożytnych Rzymian, a później w liturgii Kościoła, do dziś nauczanych w niektórych typach szkół średnich i na wyższych uczelniach w wielu krajach świata. Łacina używana przez starożytnych Rzymian dzieliła się na język warstw wykształconych stolicy (sermo urbanus), język ludzi pochodzenia miejskiego (lingua vulgaris) i język ostatniej warstwy społecznej – ludu wiejskiego (sermo rusticus). Historycznie ujmując Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 33/LUTY 2014

Czy chcemy być narodem wykształconym, należącym do Europy? Pauperyzacja ludzi naszej Ojczyzny prowadziłaby do eliminacji przyszłych pokoleń nibywykształconych, ale niemogących posiadać tego samego warsztatu pracy, co inni członkowie narodów europejskich. Język łaciński, tak jak inne, jest narzędziem opisywania świata bieżącego i historycznego, ustalania prawdy, poznania i przechowywania wiedzy dla przyszłych pokoleń. Likwidacja nauczania prawa rzymskiego i podstaw łaciny to eliminacja narzędzia poznawania wiedzy niezbędnej, potrzebnej do wykonywania zawodu. Dlatego wszelkie tendencje ograniczania wiedzy prawniczej w czasie studiów w wolnej Polsce jest szkodliwe dla jednostki i społeczeństwa. Nieznajomość prawa rzymskiego jest w pewnym stopniu powrotem do dawnej marksistowskiej ideologii studiów wg teorii Stefana Rozmaryna, prof. prawa państwowego z okresu PRL-u, twórcy Konstytucji Ludowej. Prawnik, który poznał tylko prawo swego kraju i nie nauczył się prawa rzymskiego, stanowiącego podstawę wszelkich nauk prawnych, jak podaje autor artykułu w Palestrze, prof. Witold Wołodkiewicz, pozostałby na całe życie człowiekiem powierzchownym, nie w pełni przygotowanym do wykonywania istniejących zawodów prawniczych i poznawania kultury prawnej Europy i świata. 9


Artykuły

apl. adw. Krzysztof Kochanowski

Razem dla

BEZPIECZEŃSTWA

na drodze

pokazać każdemu z uczestników, że nie musi skończyć studiów medycznych, aby pomóc poszkodowanemu w wypadku. I tym właśnie zajmuję się na co dzień w PZM w Gdańsku – działaniem na rzecz bezpieczeństwa na drodze. Obecne władze PZM w Gdańsku z Prezesem Lesławem Orskim na czele zdecydowanie stawiają na zwiększanie bezpieczeństwa na drogach i budzenie świadomości wśród kierowców. – Po

foto: Studio 102

wypadek autobusu. Udział policji i służb ratowniczych pokaże profesjonalne, oparte na wykorzystaniu nowatorskiego sprzętu i nowych technik, przeprowadzenie akcji. Jednak pokazy to nie wszystko. Najważniejsze jest szkolenie i budzenie w uczestnikach ruchu drogowego świadomości zagrożeń na drogach. – Wychowanie komunikacyjne w szkołach to mit zapisany w podstawie programowej 3 klasy gimnazjum. Tego przedmiotu prawie żadna szkoła nie prowadzi! – skarży się Lesław Orski. – Dlatego od 2005 roku z powodzeniem prowadzimy i rozwijamy innowacyjny program dla młodzieży: „Bezpieczni na drodze”. To interaktywny program dla młodzieży, w którym uczy się podstaw bezpiecznego zachowania na drodze na spotkaniach z policjantem i instruktorem ruchu drogowego. Największym atutem programu jest to, że młodzież może od razu sprawdzić swoje

Pierwsze skojarzenie, jakie nasuwa się, gdy słyszymy o Polskim Związku Motorowym? Szybkość i sport. To tylko jedna strona medalu, drugą jest... bezpieczeństwo na drodze.

10

G

dy w roku 2013 wraz z Panią Mecenas Agnieszką Derezińską-Jankowską i apl. adw. Łukaszem Ihnatowiczem organizowaliśmy I Ogólnopolski Rajd Adwokatury, padło pytanie – jak uatrakcyjnić to wydarzenie. Wtedy wpadliśmy na pomysł, żeby rozpocząć rajd od pokazu ratownictwa drogowego, ale nie takiego pokazowego z karetkami i cięciem samochodów, lecz praktycznego. Chcieliśmy Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 33/LUTY 2014

tylu dzwonach (czyli wypadkach) podczas rajdów, budzi się w człowieku chęć działania dla dobra wszystkich uczestników ruchu drogowego – mówi Lesław Orski, były mistrz Polski w rajdach i wyścigach płaskich i górskich, po czym dodaje – Co roku na drogach Polski ginie małe miasteczko. Dlatego musimy wspólnie podejmować różne działania, aby temu przeciwdziałać. No więc działamy. PZM Gdańsk to jedyna organizacja nienaukowa biorąca udział w jednej z największych i najbardziej prestiżowych imprez naukowych – Bałtyckim Festiwalu Nauki. W jego ramach organizujemy spektakularne pokazy ratownictwa drogowego z profesjonalnymi ratownikami, poszkodowanymi, tłuczonym szkłem i cięciem samochodu. W 2014 roku planujemy akcję ratunkową, w której upozorowany zostanie Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 33/LUTY 2014

foto w art.: Krzysztof Kochanowski

umiejętności w specjalnym miasteczku na torze kartingowym, prowadząc, często po raz pierwszy w życiu, pojazd mechaniczny. Co roku obejmujemy programem ponad 100 dzieci z różnych zakątków województwa pomorskiego. Doświadczenie, które zdobyliśmy przez te wszystkie lata, pozwoliło nam opracować 21 11


„Jadę z kulturą”, czyli jadę uważnie, przestrzegam przepisów drogowych i szanuję innych użytkowników ruchu drogowego: kierowców, rowerzystów, pieszych, ale nie tylko. gdańskich postulatów dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. Przygotowaliśmy je na konferencję „Bezpieczne drogi – bezpieczne Pomorze”, którą zorganizowaliśmy we współpracy z Pomorską Radą Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego oraz Komendą Wojewódzką Policji w maju 2013 roku. Patronem wydarzenia był Marszałek Województwa Pomorskiego Mieczysław Struk. Na sali udało nam się zebrać przedstawicieli władz samorządowych i policji. W trakcie dyskusji głos zabrali specjaliści, ministrowie i posłowie. – 21 gdańskich postulatów, to element naszego szerszego programu – „Jadę z kulturą” – chwali się Lesław Orski. – „Jadę

Artykuły

z kulturą”, czyli jadę uważnie, przestrzegam przepisów drogowych i szanuję innych użytkowników ruchu drogowego: kierowców, rowerzystów, pieszych, ale nie tylko. To także postulat wprowadzenia wreszcie szkoleń dla młodzieży i dorosłych. Założenia programu „Jadę z kulturą” dostępne są na stronie PZM w Gdańsku. Tak więc PZM to nie tylko „szaleńcy” w rozpędzonych autach. Zapraszamy na Rajd Adwokatury, który planujemy późną wiosną 2014 roku. Przed rajdem nasz instruktor ratownictwa drogowego odpowie na Wasze pytanie: „Jak możemy pomóc?”.

TRZYMAMY RĘKĘ NA PULSIE foto: Studio 102

Czasami jedno słowo, jego brak lub błędna interpretacja może przyczynić się do nieprawidłowego odczytania ustawowego sformułowania. Z taką sytuacją przyszło zmierzyć się gdańskiej adwokaturze, którą zaniepokoiły praktyki Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Gdańsku.

W

artykule 1 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. Prawo o adwokaturze czytamy, iż adwokatura powołana jest między innymi do współdziałania w ochronie praw i wolności obywatelskich. O tym, że nie jest to jedynie pusty frazes, a prawdziwa misja wypełniana przez środowisko gdańskiej adwokatury, mogły się przekonać osoby, którym interwencja ze strony mecenatu pomogła uzyskać przysługujące im świadczenia pieniężne, których Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Gdańsku zaczął odmawiać na podstawie zbyt rygorystycznego i dosłownego zastosowania przepisów ustawy z dnia 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów (Dz. U. 2007 nr. 92, poz. 1378). Ciężar całej sytuacji potęgował fakt, iż w wyniku odmowy cierpiał głównie interes dzieci, w niektórych

12

Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 33/LUTY 2014

apl. adw. Anna Kolęda

Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 33/LUTY 2014

przypadkach również niepełnosprawnych, którym odmówiono wypłaty świadczeń alimentacyjnych, do których były uprawnione na mocy orzeczeń sądu. Problem z orzeczeniami uprawniającymi dzieci do świadczeń był, rzec można, „słownikowy”, otóż MOPR w Gdańsku stanął na stanowisku, iż orzeczenia, w których brak słowa „alimenty” nie są orzeczeniami je zasądzającymi. W praktyce sądów w orzeczeniach przyznających świadczenia alimentacyjne używa się często sformułowań, w których słowo „alimenty” nie występuje wprost, lecz mają one w istocie takie samo znaczenie, jak np. „zobowiązuje do przyczyniania się do łożenia na potrzeby rodziny” bądź „ustala udział w kosztach utrzymania małoletniego dziecka”. W związku z zaistniałym problemem powstała konieczność zabrania głosu w sprawie przez Okręgową Radę Adwokacką w Gdańsku. Dziekan 13


Nie możemy milczeć wobec ważnych zjawisk życia społecznego. musimy być w życiu publicznym obecni. Okręgowej Rady Adwokackiej w Gdańsku adw. Dariusz Strzelecki wystosował list do Prezydenta Miasta Gdańska, wskazując na konieczność natychmiastowego skorygowania błędnej praktyki MOPR. Dlaczego taki apel był konieczny, wyjaśnia członek ORA adw. Agnieszka Kanawka – interwencja w związku z tą sprawą była ważna, ponieważ problem potencjalnie mógł dotyczyć setek osób uprawnionych do alimentacji. Sprawa była jednak o tyle szczególna, że naruszone zostały prawa najsłabszych – tj. niepełnosprawnych dzieci, które same oczywiście nie były w stanie się bronić. Jak wyjaśniono w liście, z powodu braku własnej definicji legalnej pojęcia „alimenty” w ustawie z dnia 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów, aby prawidłowo dokonać interpretacji ustawowego sformułowania o konieczności przedstawienia „podlegającego wykonaniu orzeczenia sądu zasądzającego alimenty”, należy sięgnąć do wykładni językowej tego pojęcia, do doktryny i orzecznictwa. Z wykładni językowej wynika, iż poprzez „alimenty” należy rozumieć dostarczanie środków utrzymania na zaspokojenie potrzeb egzystencjalnych osób uprawnionych, obowiązkowe świadczenie pieniężne na rzecz tych osób z rodziny, które nie są w stanie utrzymać się same (por. m.in. Słownik Języka Polskiego, Wydawnictwo PWN). Z utrwalonego orzecznictwa i doktryny wynika, iż „sprawy o alimenty” obejmują również sprawy dotyczące żądania przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny (Uchwały Sądu Najwyższego z dnia 28.11.2012 r. sygn. akt: III CZP 77/12). Pojęcie to należy rozumieć szeroko, co oznacza, że pojęciu 14

„alimentów” odpowiada również pojęcie kosztów utrzymania i wychowania małoletnich dzieci.

Testy

adw. Kacper Najder

Ponadto, w liście zwrócono uwagę na fakt, iż niezrozumiała jest nagła zmiana praktyki MOPR w Gdańsku, ponieważ do tej pory prawidłowo rozumiano sformułowania użyte w orzeczeniach, a nie nastąpiła żadna zmiana przepisów uzasadniająca odmienne ich rozumienie. Zaznaczono, że praktyka taka jest przypadkiem odosobnionym – niespotykanym w skali kraju. Okazało się, że apel był słuszny i konieczny, ponieważ szczęśliwie – po kontroli decyzji dokonanej przez niezależne Samorządowe Kolegium Odwoławcze w sprawie, która jako jedna z wielu zaalarmowała gdański mecenat – decyzję zmieniono i przyznano należne świadczenia alimentacyjne. Możemy mieć tylko nadzieję, iż rozstrzygnięcia we wszystkich innych takich sprawach będą również podobne. Zdaniem Pani mecenas Agnieszki Kanawki powinniśmy zawsze reagować – Uważam, że adwokatura powinna wypowiadać się publicznie w sprawach społecznie ważnych, bo to najlepszy sposób na poprawę naszego wizerunku. – mówi mecenas Agnieszka Kanawka – Nie chodzi tylko o interwencje władz adwokatury, zaangażowanie społeczne powinien wykazywać każdy adwokat. W moim odczuciu nie ma innej recepty na społeczny odbiór adwokata jako zimnego, wyrachowanego bufona... Jeśli chcemy być postrzegani jako reprezentanci zawodu zaufania publicznego, to nie możemy milczeć wobec ważnych zjawisk życia społecznego, musimy być w życiu publicznym obecni. Profesjonalni, odważni i ... sympatyczni :). Czyż nie brzmi to jak naprawdę dobre postanowienie noworoczne na 2014 rok (i każdy następny) dla każdego adwokata? Trzymajmy rękę na pulsie. Zawsze.

Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 33/LUTY 2014

MERCEDES KLASY E – CZY JEST TO ODPOWIEDNI SAMOCHÓD DLA ADWOKATA? foto w art.: Kacper Najder

Wszyscy wiemy, że w kręgach koleżanek i kolegów adwokatów samochody z gwiazdą na masce cieszą się niesłabnąca popularnością. Zachwycają swoim wyglądem, są wygodne, dobrze wyposażone i na pewno prestiżowe. Jednak dopiero testując taki samochód, można spróbować odpowiedzieć sobie na pytanie,czy jest on odpowiednim modelem dla adwokata.

P

rzede mną, dzięki uprzejmości trójmiejskiego Dealera Mercedes Benz BMG Goworowski sp. z o.o. stanął czarny sedan z pięknym jasnym wnętrzem, producent nazwał kolor lakieru czernią obsydianu metalik, natomiast kolor pięknej, skórzanej tapicerki Lugano określił beżem jedwabiu. Brzmi pięknie, ale nie wyobrażam sobie, jak wyglądałaby tapicerka po przewiezieniu np. psa. Dlatego lepiej tym samochodem nie wozić zwierzątek, dzieci raczej też nie, bo jak wiemy, lubią brudzić. Mój dwuletni syn już może sięgnąć bucikami do oparcia przedniego siedzenia, przy odrobinie chęci mógłby spokojnie zmienić jego barwę na brązową. Także z góry należy założyć, że

Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 33/LUTY 2014

15


jest to samochód raczej dla eleganckiego Pana, który już dawno swoje pociechy posadził we własnych samochodach, a jego ubraniem codziennym jest garnitur.

mi, co komplikuje obsługę urządzeń pokładowych, jednakże myślę, że po dłuższym czasie można będzie się do nich przyzwyczaić. Przyciskami na tunelu sterujemy menu wyświetlanym na środowym wyświetlaczu, natomiast z kierownicy menu wyświetlanym między zegarami. W mojej ocenie są producenci, którzy rozwiązali to trochę lepiej.

Złośliwi twierdzą, że jest to samochód niemieckich taksówkarzy, a po upływie kilku lat i kilkuset tysięcy kilometrów także i polskich taksówkarzy. Moim zdaniem trudno się z taką opinią zgodzić. Może i faktycznie poprzednie generacje E-klasy są nadal ulubionymi samochodami taksówkarzy, ale musi minąć jeszcze kilka lat, żeby ten model licznie zasilił szeregi polskich taksówek. Należy jednak wskazać, że potwierdza to ich trwałość i bezawaryjność. Model jaki miałem przyjemność przetestować to elegancki sedan z silnikiem benzynowym o pojemności 1991 cm³ i mocy 211 km. Mercedes z niecałych dwóch litrów pojemności wycisnął ponad dwieście koni mechanicznych. Przyznaję, że czuć tę moc, a co ważne, bardzo dobrze jest ona przekazywana na tylne koła za pomocą

Po rozłożeniu się w wygodnych fotelach, odpalamy

Po rozłożeniu się w wygodnych fotelach, odpalamy silnik. W środku panuje przyjemna cisza. Silnik nawet zimny pracuje bardzo cicho i z niewielkimi wibracjami.

siedmiobiegowej automatycznej skrzyni biegów, w nomenklaturze Mercedesa 7G – TRONIC PLUS. Cena wyjściowa tego modelu wynosi 160 162,60 zł, 16

Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 33/LUTY 2014

wersja testowa już 251 535,32 zł. No cóż za luksus trzeba zapłacić. Pozycja za kierownicą jest bardzo wygodna, w testowanej wersji rozpieszczają nas skórzane fotele z podgrzewaniem i wentylacją oraz częściowo elektryczną regulacją, drewniane listwy, dwustrefowa klimatyzacja, to wszystko pozwala przyjemnie podróżować autem. Wymaga przyzwyczajenia brak lewarka skrzyni biegów na środkowym tunelu, został on przeniesiony na kolumnę kierownicy. Niestety powoduje to, że z lewej strony w manetce mamy obsługę kierunkowskazów, wycieraczek i świateł drogowych, co wymaga przyzwyczajenia. Przyznam, że nie przekonuje mnie menu komputera pokładowego, z uwagi na jego skomplikowaną obsługę. Wnętrze, a w szczególności tunel środkowy i kierownica, jest przeładowane przyciskaGdański Kwartalnik Adwokacki nr 33/LUTY 2014

silnik. W środku panuje przyjemna cisza. Silnik nawet zimny pracuje bardzo cicho i z niewielkimi wibracjami. Wybieramy w automacie drive i ruszamy z pytaniem, czy 4 cylindry dadzą sobie radę z masą samochodu. Już po pierwszych kilometrach można śmiało powiedzieć, że dadzą. Samochód naprawdę bardzo dobrze przyspiesza – wg producenta 7,4 sekundy do setki – przy czym wcale nie jest bardzo

17


Artykuły

głośny. Może to nie jest przyjemny pomruk V6 lub V8, ale jeżeli ktoś chce taki silnik, to musi dołożyć jeszcze parę złotych. Moim zdaniem dwulitrowa benzyna w zupełności wystarczy. Co ciekawe, wcale nie jest przesadnie paliwożerna. Wg danych producenta średnie spalanie wynosi 6,1 litra, w mojej ocenie trzeba do tego doliczyć przy spokojnej jeździe co najmniej jeden do dwóch litrów, ale jak na masę 1680 kg z kierowcą to i tak bardzo przyzwoity wynik. O spalenie dba m. in. system start - stop, który w chwili obecnej staje się standardem nawet w samochodach sportowych. Przyznam, że w E-klasie działa bardzo sprawnie, a silnik włącza się błyskawicznie.

ZMIANY W PRAWIE

ZAMÓWIEŃ PUBLICZNYCH

foto: Studio 102

W testowanym aucie bardzo dobrze pracuje zawieszenie, samochód w sposób perfekcyjny wybiera nierówności, zachowuje dużą stabilność w szybko pokonywanych zakrętach, hamulce także zasługują na duża pochwałę. W miarę rozgrzania tarcz nie zauważa się, aby traciły na skuteczności.

Pod koniec grudnia 2013 roku weszły w życie istotne zamiany w prawie zamówień publicznych (Dz.U.2013.1473). Ustawodawca nie tylko doprecyzował kwestie ogólne, ale przede wszystkim uregulowano wymogi w zakresie przystępowania do przetargów na roboty budowlane.

W mojej ocenie auto prezentuje się najciekawiej po zmroku. Testowany model wyposażony był w zewnętrzne światła LED Intelligent Light System. Tym, co do tej pory wydawało mi się wzorem jeżeli chodzi o oświetlenie drogi, były światła ksenonowe, teraz muszę zmienić zdanie. Tak, to właśnie światła LED są przyszłością. Barwa światła jest naprawdę biała, otoczenie przed samochodem jest oświetlone o wiele lepiej, dokładniej. Auto było wyposażone w asystenta świateł drogowych, który sam wyczuwa, czy można włączyć światła drogowe i kiedy je wyłączyć. Fajny bajer. W kwestii oświetlenia świetnym gadżetem jest ledowe oświetlenie wnętrza, w którym można regulować natężenie oraz wybierać jego barwę. Bardzo ciekawy efekt.

Z

godnie z wprowadzonymi przepisami, specyfikacja istotnych warunków zamówienia zawierać ma informację o obowiązku osobistego wykonania przez wykonawcę kluczowych części zamówienia, a w przypadku robót budowlanych także wymaga-nia dotyczące umów o podwykonawstwo, których niespełnienie spowoduje zgłoszenie przez zamawiającego odpowiednio zastrzeżeń lub sprzeciwu, jeżeli zamawiający określił takie wymagania. Zmiana ta koresponduje szczególnie z zasadami określonymi w art. 6471 k.c.

Podsumowując — czy nowa E-klasa z dwulitrowym silnikiem benzynowym jest samochodem dla adwokata? W mojej ocenie tak. Jest wygodna, szybka, mało pali i ma gwiazdę na masce, a jak mówią „bez gwiazdy nie ma jazdy” .

18

apl. adw. Ewelina Koszel

Ustawodawca sformalizował również sposób wypłacania wynagrodzenia wykonawcy, jeżeli przedmiotem zamówienia były roboty budowlane z terminem wykonywania prac dłuższym niż 12 miesięcy – wśród wielu wymogów nałożonych na wykonawGdański Kwartalnik Adwokacki nr 33/LUTY 2014

Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 33/LUTY 2014

cę znalazł się w szczególności zapis o przedstawieniu dowodów zapłaty podwykonawcy i dalszym podwykonawcom. Co więcej wykonawca jest także zobowiązany do dostarczenia zamawiającemu poświadczonej za zgodność z oryginałem kopii umowy zawartej z podwykonawcą, a zamawiający może w określonym terminie zgłosić sprzeciw odnoszący się do postanowień ujętych w tym dokumencie. W zakresie odpowiedzialności finansowej wykonawcy, wprowadzony został wymóg, by umowa z zamawiającym zawierała wysokość kar umownych z tytułu: - braku zapłaty lub nieterminowej zapłaty wynagrodzenia należnego podwykonawcom lub dalszym podwykonawcom, - nieprzedłożenia do zaakceptowania projektu umowy o podwykonawstwo, której przedmiotem są roboty budowlane, lub projektu jej zmiany, - nieprzedłożenia poświadczonej za zgodność z oryginałem kopii umowy o podwykonawstwo lub jej zmiany, - braku zmiany umowy o podwykonawstwo w zakresie terminu zapłaty. Dotychczas sformalizowane i restrykcyjne przepisy prawa zamówień publicznych, jak niewątpliwie wynika z powyższego zostały jeszcze bardziej obostrzone. Niestety ustawodawca wprowadzając zmiany pominął postulowane od dawna modyfikacje w zakresie wyboru oferty w oparciu o kryterium ceny. 19


Artykuły WYBRANE PROBLEMY TZW. CYWILNYCH PROCESÓW MEDYCZNYCH CZĘŚĆ I

P

roblematyka ta niesie ze sobą szereg frapujących kwestii, aczkolwiek ramy niniejszej publikacji pozwalają na zasygnalizowanie tylko nielicznych spośród nich. W pierwszej kolejności należy podnieść, że powództwa w głównej mierze opierają się na zarzucie dopuszczenia się tzw. błędu medycznego. Literatura i orzecznictwo pełne są rozważań dotyczących możliwych definicji błędu medycznego i jego rodzajów, toteż nie ma potrzeby, by w tym miejscu powielać doktrynalne deliberacje. Należy zwrócić jednak uwagę na fakt, że nie każda nieprawidłowość w prowadzeniu procesu diagnostyczno-leczniczego będzie mogła być utożsamiana z dopuszczeniem się błędu medycznego (co nie oznacza jednak, że nie będzie rodziła odpowiedzialności cywilnej). Dotyczy to przede wszystkim „zwykłego” niedbalstwa w wykonywaniu czynności medycznych, np. pozostawienia ciała obcego z zaszytej ranie operacyjnej, niewłaściwego stosowania leku, jego zamianę, pomylenie grupy krwi etc. Wówczas mówić należy raczej o delikcie, polegającym na niezachowaniu należytej staranności, wymaganej od profesjonalisty. W dalszej kolejności stwierdzić należy, że coraz liczniejsze są powództwa, w których zarzuca się nie tyle nieprawidłowość leczenia, co metodę postępowania z chorym („obchodzenia się” z nim), w sposób naruszający prawa pacjenta, stypizowane w Ustawie z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Trzeba pod-

20

adw. dr Paweł Brzezicki

Pacjenci kierują coraz więcej powództw przeciwko lekarzom i podmiotom leczniczym o roszczenia związane z przebiegiem procesu diagnostyczno-leczniczego. Tendencji tej nie zmieniło powołanie Wojewódzkich Komisji ds. Orzekania o Zdarzeniach Medycznych. kreślić przy tym, że ustawa ta nie zamyka drogi do poszukiwania cywilnoprawnej ochrony dóbr osobistych na podstawie przepisów Kodeksu cywilnego. W zakresie odnoszącym się do praw pacjenta i dóbr osobistych jedną z ciekawszych spraw z jaką zetknął się autor było powództwo rodziny pacjenta związane z prawem (pacjenta) do opieki duszpasterskiej.

Prawo do opieki duszpasterskiej Pacjent został przyjęty do szpitalnego oddziału ratunkowego z urazem nogi. Po przeprowadzeniu badań jako rozpoznanie przyjęto tzw. zespół zmiażdżenia. Pacjent został hospitalizowany. Wraz z upływem czasu zaobserwowano nasilenie dolegliwości bólowych i stwierdzono niestabilność krążenia. W niespełna dwie doby po przyjęciu około godziny piątej rano chory zadzwonił do żony, informując, że znajduje się na oddziale intensywnej terapii, lecz nie podjął dalszej rozmowy. Gdy pacjenta odwiedziła małżonka, był on wówczas jeszcze przytomny, choć z zaburzoną świadomością. W godzinach popołudniowych doszło do nagłego zatrzymania akcji serca i pacjent zmarł. Członkowie rodziny zmarłego zdecydowali się wytoczyć powództwo o zapłatę oparte na naruszeniu ich dóbr osobistych, jako rodziny katolickiej, w postaci uniemożliwienia pacjentowi kontaktu z księdzem i przyjęcia sakramentu namaszczenia chorych, co wywołać miało poczucie krzywdy Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 33/LUTY 2014

i cierpienie psychiczne u jego najbliższej rodziny. Stosownie do art. 36 i 37 ustawy pacjent przebywający w podmiocie leczniczym wykonującym działalność leczniczą w rodzaju stacjonarne i całodobowe świadczenia zdrowotne w rozumieniu przepisów o działalności leczniczej ma prawo do opieki duszpasterskiej, zaś w sytuacji pogorszenia się stanu zdrowia lub zagrożenia życia ww. podmiot jest obowiązany umożliwić pacjentowi kontakt z duchownym jego wyznania. W trakcie procesu ustalono, iż nikt z członków rodziny nie prosił personelu szpitala o wezwanie duchownego, ani nie wezwał go bezpośrednio, mimo że telefony kontaktowe do duchownych wszystkich wyznań były wywieszone na tablicach ogłoszeń. Sprawa była rozpoznawana przez sądy lubelskie i zakończyła się oddaleniem powództw z tytułu naruszenia praw pacjenta i dóbr osobistych mających wynikać z zaniechania powiadomienia duchownego. Sądy skonstatowały, że prawo do opieki duszpasterskiej obejmuje prawo pacjenta do otrzymania informacji, jakiego wyznania kapelani pracują w szpitalu, w jaki sposób może się z nimi skontaktować, gdzie w ciągu dnia można ich spotkać, o których godzinach odbywają się nabożeństwa. Obowiązki z tym związane pozwany tymczasem wypełnił. Sąd Apelacyjny w Lublinie podkreślił, że prawo do opieki duszpasterskiej nie obejmuje obowiązku szpitala do zainicjowania wizyty duszpasterza u pacjenta. Wymagałoby to wiedzy po stronie personelu szpitala odnośnie wyznania pacjenta. Czy zatem personel medyczny ma obowiązek wypytywać pacjenta lub jego rodzinę o wyznanie pacjenta, aby umożliwić mu kontakt z duchownym? W świetle orzeczeń sądów lubelskich – nie. W ocenie Sądu Apelacyjnego stanowiłoby to głębokie wniknięcie w sferę prywatną pacjenta lub jego rodziny (co jest stwierdzeniem wysoce dyskusyjnym, jako że pacjent nie jest zobowiązany udzielać odpowiedzi na takie pytanie), a nadto inicjatywa taka nie znajduje oparcia w przepisach. Jednakże wydaje się, że jeżeli pacjent powiadomi personel medyczny i zażąda kontaktu z duszpasterzem, to

w takim przypadku z jego uprawnieniem należy skorelować obowiązek szpitala do powiadomienia duchownego odpowiedniego wyznania. Oczywiście podmiot leczniczy nie ponosi odpowiedzialności za to, czy duchowny taki stawi się, czy nie. Zasadne jest pytanie również o to, czy szpital ma podejmować wysiłki celem zorganizowania wizyty innego duchownego w sytuacji, gdy ten do którego dane kontaktowe umieszczono na tablicach informacyjnych jest niedostępny, bądź nie może przybyć z określonych względów. Na marginesie odnotować należy, iż możliwość realizacji prawa pacjenta do opieki duszpasterskiej może być w pewnych przypadkach ograniczona (np. gdy pacjent przebywa w sali pooperacyjnej bądź jest izolowany w związku z chorobą zakaźną), co wynika z art. 5 ustawy. W sprawie tej istotne znaczenie ma problem legitymacji czynnej powodów. Sądy przywołały art. 4 ust. 1 ustawy, stwarzający możliwość dochodzenia zadośćuczynienia, wskazując, że przepis ten służy wyłącznie ochronie dóbr osobistych samego pacjenta, a nie innych podmiotów. Jednakże zauważyć należy, że ustęp 2 ww. przepisu stanowi, że osoby najbliższe dla pacjenta mogą dochodzić zadośćuczynienia (lecz nie na rzecz własną, a cel społeczny!) w razie zawinionego naruszenia prawa pacjenta do umierania w spokoju i godności. Kwalifikując pozbawienie konającego pacjenta kontaktu z duszpasterzem jako naruszenie prawa do umierania w spokoju i godności, należy uznać, że członkowie rodziny są legitymowani do wytoczenia powództwa, przy czym zadośćuczynienie winno być zasądzane nie na ich rzecz, lecz wskazany cel społeczny. W przedmiotowej sprawie powodowie przyjęli dość „hybrydową” konstrukcję, twierdząc, że pozwany co prawda naruszył dobra osobiste pacjenta w postaci prawa do godnego umierania, lecz w konsekwencji spowodowało to powstanie autonomicznej krzywdy u powodów jako członków rodziny. Wydaje się, że kwestia legitymacji procesowej mogłaby zostać rozważona głębiej.

foto: Studio 102 Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 32/LISTOPAD 33/LUTY 20142013

DALSZY CIĄG W NASTĘPNYM NUMERZE 21


Sprawozdania

Piłka w grze

apl. adw. Dawid Fiedorowicz foto: Kacper Najder

Sprawozdania

adw. Krzysztof Woliński

DZIAŁALNOŚĆ

KOMISJI KULTURY foto: Kacper Najder

III ElbląskiTurniej Piłki Nożnej o Puchar Dziekana ORA Mająca cykliczny charakter impreza, jak zwykle odbyła się w hali Centrum Sportowo – Biznesowego w Elblągu. Dziesięć przybyłych zespołów podzielono w drodze losowania na dwie grupy. W grupie A zmierzyły się: Temida Elbląg, ORA Gdańsk, ORA Toruń, ORA Olsztyn i ORA Warszawa, natomiast w grupie B z obrońcami tytułu – zespołem Gramy Bydgoszcz, rywalizowali piłkarze z ORA Kraków, ORA Łódź, Nike Warszawa oraz trójmiejskiego IUS United. W tej fazie rozgrywek niekwestionowana była dominacja gospodarzy z Elbląga oraz broniących pucharu zawodników z Bydgoszczy – oba zespoły zdobyły komplet punktów w eli-minacjach. Z tego powodu walka o premiowane awansem do fazy pucharowej drugie miejsca była bardzo zacięta, a ostatecznie zwycięsko wyszły z niej zespoły ze stolicy.

grupowej, a zwycięsko z tego pojedynku wyszli elblążanie. Po ostatnim gwizdku sędziego odbyła się ceremonia wręczenia nagród, tak zespołowych jak i indywidualnych, ufundowanych przez Dziekana Okręgowej Rady Adwokackiej – adw. Dariusza Strzeleckiego oraz Prezydenta Miasta Elbląga – Jerzego Wilka.

W meczach półfinałowych piłkarze z miasta nad Brdą po remisie w regulaminowym czasie, dopiero w rzutach karnych pokonali ORA Warszawa, natomiast dotychczas gromiący przeciwników gospodarze ulegli drugiej stołecznej drużynie – Nike Warszawa. Niespodziewanie zatem mecz finałowy okazał się powtórką z... meczu otwarcia! W nim już niespodzianki nie było i koledzy z Bydgoszczy przeszli do historii jako pierwsza drużyna, której udało się obronić Puchar Elbląskiego Turnieju Piłki Nożnej. Również mecz o trzecie miejsce był powtórnym spotkaniem znajomych z fazy

Ostateczna klasyfikacja: 1. Gramy Bydgoszcz, 2. Nike Warszawa, 3. Temida Elbląg, 4. ORA Warszawa, Miejsca od 5 do 10: IUS United, ORA Gdańsk, ORA Olsztyn, ORA Łódź, ORA Toruń, ORA Kraków.

22

Trzeci III Elbląski Turniej okazał się udany nie tylko pod względem sportowym, ale również ze względu na integrację środowisk prawniczych z całej Polski, na boisku doszło do wielu spotkań starych znajomych – z czasów studiów czy aplikacji. Impreza wpisała się na stałe do kalendarza wydarzeń Pomorskiej Izby Adwokackiej, z roku na rok odbywa się z większym rozmachem i pozostaje tylko mieć nadziejeę, że ten trend zostanie utrzymany.

Nagrody indywidualne: Najlepszy zawodnik: Filip Domagalski (ORA Warszawa), Najlepszy bramkarz: Adam Kowalewski (Gramy Bydgoszcz), Król strzelców: Dawid Fiedorowicz (Temida Elbląg) – 11 goli.

Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 33/LUTY 2014

K

omisja Kultury Sportu i Turystyki ORA w Gdańsku dziękuje wszystkim Koleżankom i Kolegom za aktywny udział w imprezach organizowanych w ubiegłym roku. Jesteśmy szczególnie zadowoleni, że do końca zachowaliśmy formę i finiszowaliśmy w “olimpijskim” stylu. Dwie akcje charytatywne – pomoc dla Domu Samotnej Matki w Matemblewie i bieg „Podaruj rehabilitację na Święta” to sukces wszystkich uczestników, darczyńców, ale i pomysłodawców. Dziękujemy Koleżankom Agnieszce Derezińskiej-Jankowskiej i Agnieszce Kanawce za wrażliwość na problemy bliźnich i talent organizatorski. Z satysfakcją odnotowujemy, że kolejne zawody sportowe, czyli bieg przełajowy brzegiem morza na dystansie 3,5 km na trasie Jelitkowo — Brzeźno — Jelitkowo, potwierdziły znakomitą kondycję wszystkich uczestników. Możemy ogłosić, że mamy wreszcie szeroką kadrę biegaczy, mogących mierzyć się z najlepszymi. Z optymizmem zatem patrzymy na rok 2014 i już teraz dzielimy się najbliższymi planami Komisji.

Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 33/LUTY 2014

Na początku lutego odbędzie się impreza choinkowa „PartyMix.pl”. Wszelkie, szczegółowe informacje na stronie internetowej Okręgowej Rady Adwokackiej w Gdańsku. W lutym spotkamy się na plaży w Sopocie, gdzie znowu pobiegniemy. Zgłoszenia uczestnictwa prosimy kierować do Kolegi Wojtka Sułkowskiego tel. 607 396 871. Chętnych do zabawy na świeżym powietrzu zapraszamy na kulig w malowniczych okolicach Kaszub. W programie nocleg w uroczym pensjonacie, ognisko i tańce do białego rana. Kontakt z Krzysztofem Wolińskim tel. 503 158 258. W dniu 28 lutego odbędzie sie bal „Karnawał w Rio”, szczegółowe informacje znajdziecie w pokojach adwokackich oraz na stronie internetowej Okręgowej Rady Adwokackiej w Gdańsku. Koleżanki Wioletta Kazimierczyk tel. 608 875 987 i Patrycja Wróbel tel. 510 181 763 czekają na ciekawe propozycje i inicjatywy imprez rekreacyjnych w kolejnych miesiącach. W imieniu Komisji zapraszam i dziękuję. 23


Podróże

adw. Małgorzata Strzelecka

INDONEZJA foto w art.: Małgorzata Strzelecka

– W KRAINIE TYSIĄCA WYSP

Po trekkingu wybraliśmy się na zasłużony odpoczynek i nurkowanie, zdecydowaliśmy się na wyspy Gili (Air, Meno i Trawangan) – to trzy kameralne wyspy położone przy północno-zachodnim wybrzeżu wyspy Lombok. Mocą lokalnego zarządzenia ruch samochodowy na wyspach jest zakazany, a jedynym środkiem transportu są bryczki (cidomo), rower i własne nogi.

Po krótkiej aklimatyzacji, przyszedł czas na wysiłek i zdobycie wulkanu Rinjani. Jest to czynny wulkan o wysokość 3726 m n.p.m., którego ostatnia erupcja

Niestety kameralność wysp powoli zamiera, pojawiają się duże betonowe pensjonaty i hotele, markowe sklepy i sieciowe restauracje, ale w dalszym ciągu można znaleźć puste plaże, na których wieczorami rozpalane są ogniska, a lokalna ludność grilluje ryby i owoce morza. Życie płynie tam leniwie.

W podróżach na własną rękę tkwi pewien urok, którego zdecydowanie nie mają wyjazdy zorganizowane przez biura podróży. Błądząc samotnie, zupełnie przypadkiem można dotrzeć do miejsc, do których nigdy nie dotarłoby się z przewodnikiem. Jakie miejsca do odkrycia czekają na podróżujących do Indonezji? Najlepiej sprawdzić to samemu.

N

a początku grudnia spakowałam plecak i wraz z Łukaszem Kornowskim na 27 dni wyruszyliśmy do Indonezji. Azja Południowo-Wschodnia to moje miejsce na ziemi, tu czuję się najlepiej i mam nadzieję, że spędzę tu swoją starość. Nie lubię zorganizowanych wyjazdów, tłumu turystów i zwiedzania z przewodnikiem. Uważam, że najlepsze przygody przytrafiają się niespodziewanie, a piękne widoki i ciekawe miejsca odkrywa się przypadkiem. Samodzielne podróżowanie ma jeszcze 24

jeden plus – daje możliwość nieograniczonego kontaktu z lokalną ludnością. Wylądowaliśmy na Lomboku – wyspie w archipelagu Małych Wysp Sundajskich, położonej między wyspami Bali i Sumbawa. Moje pierwsze spostrzeżenia to ciągnące się po horyzont pola ryżowe, soczysty odcień zieleni i niespotykana dotąd ilość meczetów. Po kliku dniach odkryłam wodospady, piękne plaże, pyszne jedzenie i miłych ludzi. Jedynie sąsiedztwo meczetów okazało się utrapieniem, codziennie po 4 rano śpiew muezina zastępował budzik.

Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 33/LUTY 2014

Wyspy są małe, największą – Gili Trawangan można obejść w ciągu dwóch godzin. Gili to turkusowa woda, dzikie plaże, możliwość nurkowania z żółwiami i mantami, szczęściarzom udaje się wypatrzeć rekiny.

miała miejsce w 2004 r. W zachodniej części krateru znajduje się jezioro Segara Anak o głębokości 230 m. Zdecydowaliśmy się na trzydniowy trekking, który był sporym wyzwaniem. Pierwszy dzień był najtrudniejszy, ośmiogodzinną wędrówkę kończyliśmy w strugach deszczu. Po wyjątkowo zimnej i deszczowej nocy, nastał słoneczny dzień, widoki zapierały dech, a człowiek zapominał o zmęczeniu. Dużym ułatwieniem byli porterzy, którzy w japonkach z 30-kilogramowymi koszami dźwigali cały dobytek. Wyprzedzając wszystkich, wyglądali tak, jakby w ogóle nie czuli zmęczenia. Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 33/LUTY 2014

25


Pobyt na Gili był relaksujący, ale nadszedł czas na zmianę klimatu i przenieśliśmy się do Ubud na Bali. Ubud to kulturalna stolica wyspy, codziennie odbywają się pokazy tańców balijskich, galerie z rękodziełem i małe muzea znajdują się na każdej ulicy, uroku dodają świątynie ukryte w zakamarkach. Można tu posłuchać dobrego jazzu, odwiedzić Monkey Forest, pójść na lekcje gotowania miejscowych przysmaków. Najprzyjemniejszy sposób zwiedzania to wynajęcie skuterów lub roweru i dostanie się w głąb wyspy. Wśród pól ryżowych można obserwować pracę rolników, odbywają się tam lekcje jogi, zaledwie 10 km od centrum Ubud można wybrać się na rafting. W Ubud mieliśmy spędzić kilka dni, ale to miejsce tak nas zauroczyło, że zostaliśmy tam do końca wakacji.

26

Wydarzenia

Poniżej przedstawiamy Państwu listę interesujących wydarzeń, które odbędą się w najbliższym czasie na terenie Trójmiasta. Pod podanym adresem internetowym znajdą Państwo szczegółowe informacje dotyczące spotkań. Serdecznie zapraszamy.

Niestety kameralność wysp powoli zamiera, pojawiają się duże betonowe pensjonaty i hotele, markowe sklepy i sieciowe restauracje, ale w dalszym ciągu można znaleźć puste plaże, na których wieczorami rozpalane są ogniska, a lokalna ludność grilluje ryby i owoce morza.

Gdański Gdań Kwartalnik Adwokacki nr 33/LUTY 2014

19 lutego 2014 r. Property Forum Trójmiasto 2014 www.propertynews.pl/konferencje/property-forum-trojmiasto-2014,22778.html 27 lutego 2014 r. III Ogólnopolska Konferencja Prawa Morskiego – Morze Bałtyckie – wspólne dobro Europy www.prawo-morskie.pl

Szanowni Państwo, zapraszam na rozpoczynające cykl szkolenia zawodowe. Najbliższe szkolenie odbędzie się 12 marca w godz. 18:00 – 20:00 na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego, kolejne 14 maja i 18 czerwca w tych samych godzinach. Jednocześnie informuję, że kolejne szkolenie wyjazdowe odbędzie się w dniach 4 – 6 kwietnia 2014 r. w Krynicy Morskiej w hotelu Continental przy ul. Przyjaźni 30. Dla zainteresowanych wyjazdem podaję dane kontaktowe hotelu: tel. +48 55 247 60 94, fax + 48 55 247 62 65, e-mail: recepcja@hotelcontinental.pl, www.hotelcontinental.pl oraz numer konta, na który należy dokonywać wpłaty: PL23 8308 0001 0002 3621 2000 0010. adw. Jacek Potulski

Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 33/LUTY 2014

27


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Gdański Kwartalnik Adwokacki 033 by Pomorska Izba Adwokacka - Issuu