32 nr
LISTOPAD
Kwartalnik Adwokacki ISSN 1689-9555
Wywiad z Markiem Biernackim - Ministrem Sprawiedliwości 11 listopada - Święto Niepodległości
Spis treści
adw. Dariusz Strzelecki Okiem Dziekana...
3
adw. Kacper Najder Wywiad z Markiem Biernackim - Ministrem Sprawiedliwości
5
adw. Zygmunt Tylicki 11 listopada, Święto Niepodległości 11 adw. Adrian Wrocławski W sześć dni dookoła Europy 14 adw. Zygmunt Tylicki Mobbing a prawa pracownicze
20
Redakcja Trójmiejscy Mistrzowie pomagają 23 adw. Jacek Potulski Szkolenia zawodowe 26
Prezentowany kwartalnik ma być z założenia pismem integrującym środowisko palestry pomorskiej. Redakcja, jak i Wydawca nie ponoszą jednak merytorycznej odpowiedzialności za teksty autorów, które zamieszczone są na łamach kwartalnika. Zakładamy bowiem, że każdy z prezentowanych tekstów ma charakter samodzielnego i odrębnego opracowania, za którego treść odpowiedzialność ponosi autor w ramach swojej licentia poetica.
Redaktor naczelny: adw. Kacper Najder, e-mail: kwartalnikadwokacki@wp.pl Wydawca: POMORSKA IZBA ADWOKACKA, 80-830 Gdańsk, ul. Chlebnicka 48/51 Druk: STUDIO 102 Sp. z o.o., ul. Wielkokacka 15 81-611 Gdynia, tel./fax: 58 668 09 63, www.studio102.pl Skład i projekt graficzny: Adam Piskorz Korekta: Anna Garbacz
2
Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 32/LISTOPAD 2013
Okiem Dziekana
adw. Dariusz Strzelecki
M
inęły trzy miesiące od Zgromadzenia Sprawozdawczo-Wyborczego naszej Izby i czas ku temu, aby przedstawić Państwu co przez pierwszy kwartał działalności nowo wybranej Okręgowej Rady Adwokackiej się wydarzyło. 29 lipca bieżącego roku odbyło się uroczyste ślubowanie nowych adwokatów. Aula imienia profesora Mariana Cieślaka na Uniwersytecie Gdańskim wypełniona była do ostatniego miejsca, bowiem oprócz głównych bohaterów tej uroczystości licznie przybyły rodziny ślubujących, krewni, przyjaciele. Uroczystość zaszczycili swoją obecnością Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej adwokat Andrzej Zwara, dziekani Okręgowej Rady Adwokackiej w Gdańsku adwokaci Jerzy Lipski i Jerzy Glanc, Prezes Sądu Okręgowego w Gdańsku dr Przemysław Banasik, a także członkowie Okręgowej Rady Adwokackiej w Gdańsku i członkowie Komisji Egzaminacyjnych. Wszyscy ślubujący otrzymali upominki od wydawnictw Legalis i Wolters Kluwer, a adwokat Jerzy Drewniak, który uzyskał najlepszy wynik, otrzymał nagrodę pieniężną ufundowaną przez Okręgową Radę Adwokacką w Gdańsku. W sierpniu tego roku spotkałem się z Prezesem Sądu Apelacyjnego w Gdańsku Anną Skupną i Prezesem Sądu Okręgowego w Gdańsku dr. Przemysławem Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 32/LISTOPAD 2013
foto w art.: adw. Kacper Najder
3
wokat Agnieszki Derezińskiej-Jankowskiej. Szczególnie udany był bieg o puchar Dziekana ORA, a przed nami już kolejne wydarzenie − rajd pieszy. Obie te imprezy odbywają się corocznie i wzbudzają coraz większe zainteresowanie. Aktywny udział biorą w nich adwokaci, aplikanci adwokaccy oraz ich najbliżsi.
Banasikiem. Podczas spotkań przedstawiłem oczekiwania adwokatów naszej Izby, w szczególności związane z dostępem do akt, uzyskiwaniem zezwoleń na widzenia, fotografowaniem akt. Oboje Prezesi ze zrozumieniem odnieśli się do naszych postulatów i zapewnili o swojej pomocy w rozwiązywaniu problemów. W związku z powyższym uprzejmie proszę o informowanie pisemnie bądź drogą mail-ową o trudnościach, które mogą spotkać Państwa w kontaktach z pracownikami sekretariatów sądów gdańskich. 28 września 2013 roku odbył się egzamin na aplikację adwokacką. Pozytywny wynik uzyskało 101 osób, to ponad 50% zdających. Przed Komisją Szkolenia Aplikantów Adwokackich i Wicedziekanem adwokatem Marcinem Derlaczem staną więc kolejne wyzwania związane z przygotowaniem programu szkolenia dla nowych adeptów naszego zawodu. Z impetem swoją działalność rozpoczęła Komisja Szkolenia Zawodowego i jej Przewodniczący – adwokat dr Jacek Potulski. Odbyło się już jedno szkolenie stacjonarne i bardzo udane szkolenie wyjazdowe w Gniewinie. Wiem, że w najbliższym czasie odbędą się kolejne szkolenia stacjonarne, a w niedalekiej przyszłości mecenas Potulski zaskoczy nas nowymi pomysłami. Intensywnie pracuje również Komisja Kultury, Sportu i Turystyki ORA pod przewodnictwem ad4
Finalizowane są działania zmierzające do przedstawienia Państwu oferty korzystania z kart Multisport oraz imprez kulturalnych organizowanych przez Impresariat 34ART.PL, uwzględniające oczywiście odpowiednie bonifikaty dla adwokatów, aplikantów adwokackich i osób im towarzyszących. Kończymy pertraktacje z lekarzami sądowymi i niebawem na naszej stronie internetowej przedstawimy Państwu wykaz lekarzy, którzy będą do dyspozycji adwokatów poza kolejnością, z możliwością przyjazdu do domu chorego. Strona internetowa ORA „zaczyna żyć”. Na bieżąco przekazujemy Państwu informacje z życia naszej Izby, a po każdym posiedzeniu Rady ukazuje się notatka przedstawiająca najważniejsze sprawy będące przedmiotem obrad. Nie zapominamy o adwokatach, którzy zakończyli swoją praktykę zawodową. W październiku tego roku organizujemy spotkanie z nimi w siedzibie ORA z nadzieją, że spotkania takie organizowane będą cyklicznie. W listopadzie odbędzie się Krajowy Zjazd Adwokatury w Katowicach. Nasza Izba będzie reprezentowana przez 18 delegatów, a nasz izbowy kolega adwokat Andrzej Zwara ma dużą szansę na reelekcję. Życzmy Mu zwycięstwa i trzymajmy kciuki, aby tak się stało. Szanowni Państwo, uważam, że mamy fajną Radę, pełną zapału i animuszu i jestem przekonany, że z takimi członkami uda nam się zrealizować wszelkie pomysły i rozwiązać problemy, jakie stoją przed naszym środowiskiem. Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 32/LISTOPAD 2013
Wywiady
adw. Kacper Najder
WYWIAD Z MARKIEM BIERNACKIM - MINISTREM SPRAWIEDLIWOŚCI W listopadowym numerze pytania Ministrowi Sprawiedliwości Markowi Biernackiemu zadaje adw. Kacper Najder. Dowiemy się m.in. jakie zmiany szykują się w polskim wymiarze sprawiedliwości, w jaki sposób ministerstwo zamierza wychowywać świadome prawa społeczeństwo i jak wygląda szansa zmian w Kodeksie postępowania karnego.
J
ak wygląda przygotowanie ogólnej strategii polskiego wymiaru sprawiedliwości, mam na myśli wszystkie zawody, zmiany w procedurach, przepisach prawa materialnego. Czy jest coś na wzór tzw. mapy drogowej? Obecnie w Ministerstwie Sprawiedliwości trwają prace nad wprowadzeniem Strategii Systemu Wymiaru Sprawiedliwości. Dla potrzeb prac przyjęto szeroką definicję wymiaru sprawiedliwości, opisującą go jako proces – od jego inicjacji aż do wykonania orzeczenia. Takie założenie, naszym zdaniem, ma zagwarantować wprowadzanie zmian w sposób skoordynowany i spójny. Chciałbym podkreślić, że tworząc strategię, zdecydowaliśmy się na przyjęcie optyki obywatelskiej, co wynika ze zdiagnozowanej sytuacji braku zaufania społecznego do wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Aktualnie strategia jest po pierwszym etapie konsultacji z interesariuszami. Czy Ministerstwo Sprawiedliwości ma koncepcję rozpoczęcia kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa – szkoły, itp. W chwili obecnej ludzie, którzy nie pójdą do fachowca, swoją wiedzę czerpią z portali internetowych. foto w art.: marekbiernacki.pl
Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 32/LISTOPAD 2013
5
Konieczność edukowania prawnego nie budzi, moim zdaniem, żadnych wątpliwości. Dlatego wśród priorytetowych celów Ministerstwa Sprawiedliwości jest m.in. ułatwianie dostępu obywateli do wymiaru sprawiedliwości oraz wzmacnianie ochrony prawnej obywateli. Zdając sobie sprawę z niskiej świadomości prawnej wśród Polaków, kierowany przeze mnie resort już od kilku lat podejmuje szereg działań nakierowanych na upowszechnianie wiedzy o prawie. Część tych zadań inicjujemy samodzielnie, część we współpracy z partnerami (m.in. samorządami prawniczymi), część – finansowana jest ze środków zewnętrznych. Ministerstwo Sprawiedliwości wraz z partnerami, m.in.: Ministerstwem Edukacji Narodowej, Krajową Radą Radców Prawnych, Stowarzyszeniem Sędziów „Themis”, Sądem Apelacyjnym w Poznaniu oraz Krajową Radą Notarialną od ponad dwóch lat realizuje też program edukacji prawnej w szkołach. Są to lekcje prawa prowadzone nieodpłatnie przez praktykujących prawników. Głównym celem programu jest zwiększenie świadomości prawnej młodych Polaków. Na stronie internetowej resortu uruchomiliśmy ponadto specjalną zakładkę „EDUKACJA PRAWNA”, gdzie szkoły, wypełniając formularz aplikacyjny, mogą zgłaszać się do programu spotkań edukacji prawnej, organizowanych przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Warto tu podkreślić, że program jest bezpłatny. Ponadto, obok lekcji organizowanych wraz z przedstawicielami samorządów prawnych, w 2010 r. – dzięki realizowanemu przez resort projektowi „Ułatwianie dostępu do Wymiaru Sprawiedliwości”, współfinansowanemu ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego – ponad 7 tysięcy uczniów szkół średnich oraz przeszło 1700 studentów poznawało tajniki wiedzy prawnej, uczestnicząc w spotkaniach edukacyjnych poświęconych tematyce przestrzegania prawa i uświadomienia konsekwencji jego łamania. W trakcie blisko 120 spotkań poruszone zostały zagadnienia dotyczące: praw ofiar przestępstw, za6
pobiegania i zwalczania przemocy wobec dzieci i młodzieży, bezpieczeństwa w Internecie, obowiązku wynikającego z bycia świadkiem w sądzie oraz problematyki związanej z organizacją i funkcjonowaniem wymiaru sprawiedliwości. Młodzież akademicka zapoznała się z prawami i obowiązkami świadków oraz ofiar przestępstw, jak również z procedurami mediacyjnymi, jako alternatywną metodą rozwiązywania sporów. Na spotkaniach poruszone zostały również zagadnienia dotyczące zagrożeń, jakie niesie za sobą zażywanie dopalaczy i innych niebezpiecznych dla zdrowia substancji. Każdy młody człowiek, kończący szkołę ponadgimnazjalną, powinien posiadać wiedzę umożliwiającą sprawne funkcjonowanie w nowoczesnym społeczeństwie. Obecnie przygotowujemy się do realizacji projektu „Edukacja szkolna przeciw wykluczeniu społecznemu”, odbywającego się w ramach Programu Operacyjnego Ministerstwa Sprawiedliwości „Budowanie potencjału instytucjonalnego i współpraca w obszarze wymiaru sprawiedliwości/Poprawa skuteczności wymiaru sprawiedliwości”, współfinansowanego ze środków Norweskiego Mechanizmu Finansowego. Projekt ten cieszy się dużym zainteresowaniem. Zgłosiło się do niego 617 szkół gimnazjalnych (dostało się 150) oraz 373 szkoły ponadgimnazjalne (dostało się 150). W ramach tego projektu już w przyszłym roku w 150 gimnazjach i 150 szkołach ponadgimnazjalnych na terenie całego kraju zrealizowane zostaną specjalne warsztaty nt. funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Pierwsze lekcje w ramach tego projektu odbędą się na początku przyszłego roku. Chciałbym przypomnieć, że w ramach wielu działań podejmowanych przez resort szczególne miejsce zajęły także potrzeby najmłodszych obywateli. We współpracy z Fundacją Dzieci Niczyje wydano poradniki „Będę świadkiem w sądzie”, które skierowane są do dzieci. Poradnik stanowi doskonały materiał, który może służyć pomocą
Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 32/LISTOPAD 2013
zarówno osobom prowadzącym przesłuchania, jak i dzieciom oraz młodzieży. Szczególną wagę przykładamy również do rozpowszechniania wiedzy o alternatywnych metodach rozwiązywania konfliktów i sporów. Uznaliśmy, że podniesienie poziomu świadomości możliwe jest poprzez działania o dwojakim charakterze: informacyjno-edukacyjne kampanie społeczne oraz szkolenia z zakresu ADR. Z wielu działań realizowanych przez resort na szczególną uwagę zasługują działania na rzecz ofiar przestępstw. Już
Pragnę raz jeszcze podkreślić, że znajomość swoich praw przyczynia się do rozwoju zarówno demokracji jak i społeczeństwa obywatelskiego, a świadomy swoich praw obywatel jest równoprawnym podmiotem na rynku prawnym i partnerem dla wymiaru sprawiedliwości. Konsekwencja zmian w ustawie dotyczącej prawa obrony dla radców prawnych a dalsze utrzymywanie obu zawodów. Czy w tym zakresie planowane są jakieś dalsze zmiany? Dostrzegamy daleko idące podobieństwo między samorządami zawodowymi adwokatów i radców prawnych. Zbliżenie zawodów adwokata i radcy prawnego nastąpi w szczególności po wejściu w życie ustawy z dnia 30 sierpnia 2013 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw, która wprowadza możliwość wykonywania obrony w spra-wach karnych przez radców prawnych.
Zdając sobie sprawę z niskiej świadomości prawnej wśród Polaków, kierowany przeze mnie resort już od kilku lat podejmuje szereg działań nakierowanych na upowszechnianie wiedzy o prawie. w 2010 r. zdecydowaliśmy się na rozpoczęcie nowego rodzaju przedsięwzięcia – poinformowania, w krótki, prosty, przejrzysty sposób, o prawach i możliwościach, z jakich mogą korzystać osoby pokrzywdzone przestępstwem. Podjęliśmy wówczas próbę wyodrębnienia pewnych grup pokrzywdzonych w celu opracowania sprofilowanych informatorów. W maju 2011 r. opracowaliśmy Kartę Praw Ofiar Wypadków Drogowych. Wymieniono w niej uprawnienia, jakie przysługują pokrzywdzonym w wypadkach drogowych oraz wskazano, w jaki sposób są realizowane. W 2011 r. opracowaliśmy i wydaliśmy Kartę Praw Osoby Dotkniętej Przemocą w Rodzinie (we współpracy z Ministerstwem Pracy i Polityki Społecznej oraz Komendą Główną Policji). Zawiera ona zestaw podstawowych praw przysługujących osobie pokrzywdzonej przemocą w rodzinie oraz wykaz placówek, do których osoby te mogą zwrócić się po pomoc.
Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 32/LISTOPAD 2013
Nie można jednakże zapominać o odrębnościach obu zawodów. Jak wiemy, radca prawny może, w przeciwieństwie do adwokata, wykonywać zawód, pozostając w stosunku pracy. Ten rodzaj zatrudnienia wyłączony jest wobec adwokatów. Chciałbym jednak wyraźnie zaznaczyć, że ewentualne połączenie obu zawodów nie powinno nastąpić wbrew stanowisku zainteresowanych środowisk. Obecnie nie planujemy podejmowania kroków zmierzających do połączenia obu samorządów bez akceptacji ich członków. Kwestia zmian w kpk. Co dalej – czy możemy spodziewać się ich za kadencji tego Sejmu? Mamy przyjęte zmiany z 30 sierpnia 2013 r. Czy jest Pan z nich zadowolony, czy Pańskim zdaniem będą wystarczające?
7
Przyjęta przez Sejm reforma procedury karnej to jedna z najbardziej istotnych ustaw przygotowanych przez Ministra Sprawiedliwości. Jej głównym celem jest skrócenie czasu trwania i uproszczenie postępowań przed sądami. Zakłada ona przede wszystkim zmianę filozofii prowadzenia procesu przez zaktywizowanie stron procesowych (obrońcy i oskarżyciela), przy jednoczesnym wzmocnieniu roli sądu, jako arbitra. Sąd nie będzie przejmował na siebie głównego ciężaru prowadzenia dowodów, oczekując na większe zaangażowanie stron w udowadnianie swoich racji. Przewidujemy, że ustawa wejdzie w życie 1 lipca 2015 r. Kolej-nym etapem reformy ma być nowelizacja kodeksu karnego dotycząca kwestii wykonywania kar i zwiększająca rolę grzywien oraz kar ograniczenia wolności. Ostatnią częścią reformy mają być regulacje dotyczące świadków. Także nowelizacja prawa regulującego funkcjonowanie prokuratury musi być spójna i kompatybilna z po-wyższymi zmianami. Musi ona tworzyć instrumenty, które pozwolą prokuraturze sprawnie poruszać się w nowej rzeczywistości prawnej, a także stworzą przejrzyste kryteria i mechanizmy odpowiedzialności w ramach prokuratury.
możliwości przygotowania się do sporu w fazie poprzedzającej wniesienie aktu oskarżenia. Nie ma i nie może bowiem mieć możliwości prowadzenia sformalizowanego postępowania przygotowawczego i przeprowadzania w jego toku dowodów, które następnie prezentowałby sądowi. „Wyrównanie szans” stron na etapie postępowania sądowego musi nastąpić zatem poprzez zagwarantowanie oskarżonemu szerokiej możliwości korzystania z pomocy profesjonalnie przygotowanego obrońcy. Tylko wtedy bowiem może realizować się kontradyktoryjność procesu karnego.
„Wyrównanie szans” stron na etapie postępowania sądowego musi nastąpić zatem poprzez zagwarantowanie oskarżonemu szerokiej możliwości korzystania z pomocy profesjonalnie przygotowanego obrońcy.
Przyznanie pomocy prawnej z urzędu w sprawach karnych wszystkim chętnym. Czy uważa Pan, że jest to słuszne rozwiązanie? Czy MS nie boi się, że dojdzie do sytuacji, że wszyscy będą chcieli obrońcę z urzędu? Elementarnym warunkiem kontradyktoryjności (sporności) postępowania sądowego jest równa pozycja spierających się stron. Z jednej strony, oskarżony jest w pozycji uprzywilejowanej, ponieważ chroni go domniemanie niewinności, z drugiej jednak, znajduje się na pozycji słabszej z uwagi na to, że ma niepomiernie mniejsze 8
Zgodnie z ustaleniami MS koszty zmian w kpk to 260 mln zł, w ocenie korporacji 1 mld. Czy uważa Pan, że wyliczenia MS się sprawdzą? Rządowa wersja projektu przewidywała: utrzymanie reguły prawa ubogich na etapie postępowania przygotowawczego, obrońcę na wniosek na etapie postępowania sądowego bez względu na status majątkowy oskarżonego, obrońcę na wniosek do udziału w czynnościach, wprowadzała opłatę za złożenie wniosku o ustanowienie obrońcy z urzędu na etapie postępowania sądowego ustalaną przez Ministra Sprawiedliwości. Planowana była opłata – 600 zł za ustanowienie obrońcy do sprawy oraz 100 zł za ustanowienie obrońcy do udziału w czynności. Jednakże w toku prac parlamentarnych nad projektem dokonano zmian. Utrzymano rozwiązania z rządowego projektu w zakresie obrońcy na wniosek na etapie postępowania sądowego, w zakresie obrońcy do udziału w czynnościach oraz prawa
Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 32/LISTOPAD 2013
ubogich na etapie postępowania przygotowawczego, zrezygnowano z opłaty ustalanej przez MS, wprowadzono nadto pełnomocnika z urzędu na wniosek dla strony innej niż oskarżony na etapie postępowania sądowego, bez względu na jej status majątkowy. Koszty rozwiązań oszacowane zostały w ujęciu
nia pełnomocnika, o kwotę oszczędności z tytułu innych wydatków lub do podjęcia innych działań w celu zagwarantowania możliwości wypłaty środków na bezpłatną pomoc prawną. Chcę jednak wyraźnie podkreślić, że opisane wyżej koszty mają charakter szacunkowy, zostały opracowane przez odpowiednie komórki finansowe MS. Nie sposób natomiast odnieść się do kosztów wskazywanych przez korporację adwokacką, nie wiem też w jaki sposób zostały wyliczone. Rozporządzenie o stawkach minimalnych za reprezentację z urzędu ma w tej chwili 11 lat. Czy w związku z powyższymi zmianami w kpk planowane są zmiany w tych przepisach? Rozważamy powołanie międzyresortowego zespołu mającego za zadanie monitorowanie wdrożenia i wejścia w życie nowych regulacji kodeksowych. Zadaniem zespołu miałoby być także analizowanie problemów praktycznych związanych ze stosowaniem nowych przepisów. Nie wykluczone więc, że jeżeli w toku prac zespołu zgłoszone zostałyby wnioski dotyczące wysokości stawek za obronę z urzędu, to niewątpliwie zostałyby rozważone.
10-letnim na kwotę 2 000 000 tys. zł. Rocznie to wydatek ok. 200 000 tys. zł – tzw. reguła wydatkowa. Mechanizm korygujący polegał na stałym monitorowaniu wydatków na obronę z urzędu i w razie przekroczenia limitów na wprowadzeniu uprawnienia dla MS do podwyższenia opłaty z tytułu złożenia wniosku. Jednocześnie, mimo rozszerzenia katalogu osób uprawnionych do skorzystania z pomocy pełnomocnika, nie zmieniono wysokości poziomu wydatków ani w ujęciu 10-letnim, ani w ujęciu rocznym. W związku z rezygnacją z opłaty za złożenie wniosku o ustanowienie obrońcy z urzędu, zmodyfikowano mechanizm korekcyjny, wprowadzając uprawnienie dla MS do zwiększenia limitów wydatków na obronę i z tytułu ustanowie-
Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 32/LISTOPAD 2013
Czy ministerstwo przewiduje szersze dyskusje oraz szkolenia w związku ze zmianami w kpk, mam na myśli sądy, prokuratury, korporacje? W wyniku reformy procedury karnej zmianie ulegnie aż 215 przepisów kpk. O skali i stopniu skomplikowania tych zmian świadczy choćby to, że w odniesieniu do samej noweli kpk planuje się wprowadzenie 17 przepisów przejściowych. Zmiany w procedurze karnej mają więc charakter fundamentalny, a niektóre w sposób zasadniczy modyfikują model polskiego procesu karnego. Nie ma więc możliwości „wejścia” w nową rzeczywistość prawną jakiegokolwiek prokuratora lub sędziego bez jego wcześniejszego przygotowania i przeszkolenia do pracy w tych nowych realiach prawnych. Dlatego w roku 2014 i 2015 szczególną wagę przykładamy do szkoleń z noweli kpk. Będą one priorytetem w działalności szkoleniowej Kra9
jowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury. Powołamy pięć do sześciu zespołów ekspertów składających się z trzech osób – sędziów i prokuratorów – którzy będą prowadzili zajęcia z sędziami i prokuratorami. Ministerstwo Sprawiedliwości nie posiada natomiast żadnych kompetencji dotyczących organizacji szkoleń dla członków samorządów adwokackiego i radcowskiego. Jesteśmy jednak otwarci na propozycje, mogące wypłynąć od organów samorządowych odpowiedzialnych za doskonalenie zawodowe w tym zakresie. Pragnę bowiem podkreślić, że celem Ministra Sprawiedliwości, obok zapewnienia dostępu do zawodów zaufania publicznego jest zagwarantowanie wykonywania tych zawodów na profesjonalnym poziomie. Realizację tego zadania stanowią nie tylko szkolenia w toku aplikacji, ale również doskonalenie zawodowe.
w Ministerstwie Sprawiedliwości adwokatów czy też radców prawnych. Przed ministerstwem i samorządami prawniczymi stoi wielkie wyzwanie nauki dialogu i wzajemnego szacunku. Jeśli mu sprostamy, nie będzie potrzeby delegowania adwokatów czy radców prawnych do MS. Dzisiejsze czasy wymagają dojrzałych mechanizmów współpracy między różnymi podmiotami i środowiskami. Musimy szukać rozwiązań optymalnych i długofalowych, a nie łatwych i doraźnych.
Kwestia polityki kadrowej w ministerstwie – czy ministerstwo chce ewentualnie zachęcić do prac adwokatów, radców prawnych? W tej chwili zajmują się tymi zagadnieniami sędziowie, czy są planowane jakieś zmiany? Minister Sprawiedliwości korzysta z uprawnień ustawowych do delegowania do pełnienia czynności w Ministerstwie Sprawiedliwości przedstawicieli różnych grup zawodowych. Obecnie, w ramach delegacji czynności w Ministerstwie Sprawiedliwości wykonuje m.in. ponad 120 sędziów sądów powszechnych i 12 prokuratorów. Wnoszą oni do prac MS bardzo cenną wiedzę dot. zarówno wewnętrznych, jak i zewnętrznych wyzwań, przed którymi stoją polskie sądy i cały wymiar sprawiedliwości. Sędziowie odgrywają także trudną do przecenienia rolę na polu nadzoru Ministra Sprawiedliwości nad sądami. Nawet jeśli w dłuższej perspektywie wskazane jest oparcie prac ministerstwa na profesjonalnej kadrze urzędniczej, to przestrzegałbym przed pochopnymi decyzjami w tej materii, które wprowadzałyby radykalne zmiany w sposób nieprzygotowany. Obecnie obowiązujące regulacje nie przewidują możliwości delegowania do pełnienia czynności 10
Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 32/LISTOPAD 2013
Artykuły
adw. Zygmunt Tylicki
11 LISTOPADA, ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI
Polska 11 listopada oddaje hołd tym, dzięki którym odzyskała wolność po 123 latach niewoli. O niepodległość, która powstała od 11 listopada 1918 r. walczyli najwybitniejsi patrioci państwowi i narodowi. foto: zdjęcia własne Studio 102
Z
agrożenie utraty niepodległości widzieli dawni, prawdziwi Polacy okresu końca XVIII w. jak ksiądz Hugo Kołłątaj, wielki uczony, znany w całej Europie, związany z opozycją antykrólewską, zwolennik obozu niepodległościowego, twórca Konstytucji 3 maja; Stanisław Małachowski, patriota narodowy, marszałek Sejmu Czteroletniego, dążący do zniesienia liberum veto, współpracownik Hugona Kołłątaja w walce o ratowanie niepodległości i inni. Konstytucję 3 Maja uchwalono na Sejmie Czteroletnim w 1791 r., celem przeprowadzenia reform ustrojowych dla ratowania zagrożonej niepodległości. Dążenia patriotów narodowych zostały przekreślone przez targowiczan i wkroczenie wojsk rosyjskich do Polski. Rozpoczęły się rozbiory naszej Ojczyzny oraz pozbawienie wolności państwowej i narodowej, na 123 lata. Dzień 11 listopada 1918r.
Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 32/LISTOPAD 2013
był i jest świętem, jednym z najważniejszych, w historii naszej Ojczyzny, bo umożliwił wzbudzenie patriotyzmu w narodzie i umożliwił powstanie Państwowości polskiej na mapie Europy i świata. O przywrócenie wolności w okresie zaborów walczył niemal cały Naród polski, w powstaniach: kościuszkowskim z 1794 r., pod Racławicami, gdzie śmiały atak kosynierów zadecydował o zwycięstwie, ale nie na długo, bo pod Maciejowicami nastąpiła klęska rozbicia wojsk kościuszkowskich, a dowódcy zmuszeni zostali do opuszczenia Ojczyzny. Naród polski pozostał w okowach niewoli i ucisku. Historia walki o niepodległość toczyła się nadal, w różnych formach. W powstaniu listopadowym z 1830 r., trwającym ok. 10 miesięcy, rozpoczętym wskutek zamachu na Wielkiego Księcia Konstantego, wzywano ludność Warszawy i okolic do walki, pociągając również Wojsko Polskie. Powsta11
nie upadło, bo nie miało szans, z uwagi na znaczną przewagę sił Caratu rosyjskiego. Zryw ludności w kierunku wolności i niepodległości spowodował ograniczenie autonomii Królestwa Polskiego i wzmożenie ucisku we wszystkich zaborach. Powstanie styczniowe z 1863 r., zakończone również klęską, pociągnęło za sobą ok. 30 tys. ofiar mieszkańców, a ok. 38 tys. osób zostało zesłanych na Sybir.
„Panie Premierze, tak różne rzeczy się dzieją na świecie, że tego, co przyniesie przyszłość, nawet premier angielski nie jest w stanie przewidzieć i przepowiedzieć” Ignacy Jan Paderewski
Do tych, co walczyli o wolność sposobem im dostępnym, należał również wielki muzyk, wirtuoz fortepianu, Ignacy Jan Paderewski, mąż stanu, walczący o niepodległość Polski, „ten co wolność wywalczył na fortepianie”, premier rządu, fundator pomnika Grunwaldu, zbudowanego w 1910 r. w Krakowie. On chyba najbardziej wśród innych osób na obczyźnie, swoją mistrzowską grą, a także kompozycją, miał możliwość nawiązywania kontaktów osobistych z mężami stanu ówczesnej Europy i świata. Po swoich koncertach Paderewski był zapraszany, jak podaje w swoich pamiętnikach, (wyd. 1986 r. Polskie Wydawnictwo Muzyczne, spisane przez Mary Lawton) na spotkania, czy lunche z mężami stanu różnych państw, w których występował. Kontakty te wykorzystywał do nawoływania o Wolną Polskę.
władzę premiera Rosji. „Dlaczego?”– zapytał Lord Morely ze zdziwieniem. „Mając jego władzę jako premiera Rosji mógłbym pomóc Polsce i ulżyć doli swego Narodu”. Lord Morely poinformował o tym premiera Anglii, Asquith’a, który z nadmierną powagą odrzekł prosto: „nie ma żadnej nadziei na przyszłość dla ojczyzny Pana. Żadnej.” – podkreślił z naciskiem. Przez pewną chwilę słowa te zawisły w powietrzu. Po tym Paderewski powiedział: „Panie Premierze, tak różne rzeczy się dzieją na świecie, że tego, co przyniesie przyszłość, nawet premier angielski nie jest w stanie przewidzieć i przepowiedzieć”. Niedługo trzeba było czekać, bo kilka lat, na to, czemu tak kategorycznie zaprzeczał przedstawiciel niesprzyjającego narodu, tj. powstania szans na odrodzenie państwowości polskiej. Tym, co
W czasie kiedy Państwa Polskiego nie było na mapach Europy każdą znajomość Paderewski rozwijał w celu pozyskania sojuszników w budowaniu Wolnej Polski. Przypadkowe rozmowy z wielkimi mężami stanu wykorzystywał do celów narodowych. Taką chwilą miedzy innymi była obecność Paderewskiego w domu Asquith’a, premiera Anglii, który zaprosił kompozytora na lunch. Było to przyjęcie na większą skalę, na którym obecnych było wielu mężów stanu. Wśród gości znalazł się Rosjanin, który wówczas pełnił urząd premiera Rosji, nazwiskiem Stołpin. Lord Morley, obecny na lunchu, jako prowadzący, zapytał prywatnie Paderewskiego, dlaczego jego twarz wyraża smutek, mimo że osiągnął w świecie wielką sławę i zapytał, co więcej chciałby osiągnąć. Muzyk odpowiedział, że chętnie swoje osiągnięcia muzyczne chciałby zamienić na 12
Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 32/LISTOPAD 2013
dawało wielką nadzieję narodowego przywódcy, był Marszałek Piłsudski. Nie pomniejszając roli innych bojowników, jak Romana Dmowskiego, który był w opozycji do Naczelnika Państwa i o którym pisano w 1897 r. jako polityku, mężu stanu i pośle do II Dumy Parlamentu Carskiego, był on tym, który opowiadał się za autonomią Królestwa Polskiego i współpracą z rządem carskim. Reprezentował Polskę jako delegat na konferencję paryską (1919 r.), brał udział w podpisaniu traktatu wersalskiego, kiedy ważyły się losy Wolnej Polski. (Popularna Encyklopedia Powszechna, tom 4 str. 114, lit. D, wyd. 1996r.) Józef Piłsudski, (ur. 1867-1935) pochodził z niezamożnej rodziny ziemiańskiej, o starych tradycjach niepodległościowych. W 1886 r. rozpoczął studia medyczne w Charkowie. Prowadził działalność rewolucyjną i niepodległościową wśród studentów. Przypadkowo zamieszany w przygotowania zamachu na Cara Aleksandra III, aresztowany w Wilnie w 1887 r. i zesłany na Syberię, gdzie przebywał od 1888 do 1892 r., po powrocie rozpoczął działalność polityczną w PPS, CKR, a co więcej został redaktorem naczelnym „Robotnika”. Ponownie aresztowany ucieka ze szpitala w Petersburgu, nie ustaje w walce, zarówno politycznej jak i wojskowej, prowadzi działalność sabotażową, przeciwko car-
skim i niemieckim zaborcom. Walczy nie tylko politycznie, ale także czynnie w okopach, razem ze strzelcami i ułanami polskimi. W 1914 r. w wyniku akcji dyplomatycznej posłów polskich doszło do możliwości działania Naczelnego Komitetu Narodowego i zgody władz austriackich na organizację Legionów Polskich. W 1916 r. wobec nieuchronnej klęski państw centralnych, Piłsudski sprowokował tzw. „kryzys przysięgowy” wojska, za co został osadzony przez Niemców, w więzieniu magdeburskim, transportowany przez więzienie w Gdańsku. W 1917 r. powrócił do Warszawy, witany entuzjastycznie przez ludność. W dniu 11 listopada 1918 r. Rada Regencyjna, z Romanem Dmowskim, przekazała mu władzę powołanego przez siebie, drogą dyplomatyczną, odrodzonego Państwa Polskiego. W duchu wielkiego oddania się ojczyźnie, organizował aparat państwa, zarówno w walce z zaborcami, jak i przeciwnikami narodowymi. Jemu zawdzięczamy nie tylko odzyskanie niepodległości, ale przede wszystkim odrodzenie patriotyzmu narodowego. W wyniku walki o byt państwowy, organizowany od podstaw, doszliśmy w okresie międzywojennym do samodzielnej, dobrze zorganizowanej państwowości, zarówno w znaczeniu europejskim, jak i w świecie. (Publiczna Encyklopedia Powszechna, tom 13, str. 296, lit. P., wyd. 1996 r.) Wprawdzie niedługo cieszyliśmy się wolnością, bo do 1939 r., ale za to okres dwudziestolecia międzywojennego pozwolił na zorganizowanie państwa, w wywalczonych granicach, a przede wszystkim, na zjednoczenie Narodu, rozbitego dzielnicowo.
foto: zdjęcia własne Studio 102 Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 32/LISTOPAD 2013
Święto 11 listopada winno być dla wszystkich Polaków świętem radości, prawdziwej zadumy nad tym co znaczy „niepodległość” i „być wolnym Polakiem” wśród innych narodów. Święto narodowe 11 listopada wprowadzono oficjalnie ustawą w 1937 r. Wydaje się, że jednak miłość do Ojczyzny to najprostszy rodzaj miłości jednostki ludzkiej. To jest coś, z czym się rodzimy i co trzeba jedynie w odpowiedniej chwili w sobie odnaleźć. 13
Artykuły
adw. Adrian Wrocławski
W SZEŚĆ DNI DOOKOŁA EUROPY Jak w ciągu zaledwie sześciu dni przelecieć wszerz prawie cały kontynent? Jak w najkrótszy sposób pokonać powietrzną trasę z Polski do Francji? Czym jest mistral i dlaczego trzeba na niego uważać? Wszyscy zainteresowani znajdą odpowiedzi na te i inne pytania w relacji z podróży wakacyjnej.
foto w art.: adw. Adrian Wrocławski
T
egoroczne wakacje przyniosły ze sobą realizację stosunkowo złożonej i wymagającej operacji lotniczej, jaką była podróż dookoła Europy, odbyta na pokładzie samolotu lekkiego FR-172 (odmiana licencyjna Cessny, stworzona na bazie jej wojskowej wersji T-41 Mascalero). Podróż takim
14
samolotem jest o tyle skomplikowana, iż uzależnia nas całkowicie od warunków pogodowych, a w szczególności występowania zjawiska oblodzenia. Samolot ów, pozbawiony instalacji przeciwoblodzeniowej, autopilota, radaru pogodowego i zaawansowanej awioniki na „dużej” trasie kontynentalnej, jest niczym łódka na oceanie. Niemniej Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 32/LISTOPAD 2013
ma to swój wielki urok, gdyż wymaga doświadczenia i znakomitego współdziałania całej załogi, a ponadto wymusza perfekcyjne przygotowanie operacyjne. Przedmiotowy plan był poniekąd kontynuacją zeszłorocznego oblotu Europy
Nasza wielka podróż rozpoczęła się w Pruszczu Gdańskim, z którego wystartowaliśmy w godzinach porannych, obierając kurs na niemieckie lotnisko Dessau, by następnie po zatankowaniu samolotu we Francji, w Nancy Essey, zakończyć dzień w stolicy regionu Limousin – Limoges. Pogoda tego dnia nie rozpieszczała i niskie zachmurzenie towarzyszyło nam całą drogę przez Niemcy. Rozpogodzenie spotkało nas dopiero po przekroczeniu granicy niemiecko-francuskiej w okolicach Saarbrücken. Trasę z Polski do Francji poprowadziliśmy najkrótszą drogą, czyli ortodromą. Ominęliśmy w ten sposób, północą, masyw szwarcwaldzki i Masyw Centralny, a obrazowo, gdyby ową trasę
Sprostowanie Środkowo-Zachodniej dookoła Alp przez Wenecję i Cannes w ciągu zaledwie trzech dni. W tym roku postanowiliśmy więc „przelecieć” nasz kontynent „wszerz” zamiast „wzdłuż”. Do przemierzenia trasy przystąpiłem wraz moimi przyjaciółmi, z którymi przez ostatnie trzy lata spędziliśmy setki godzin za sterami – Łukaszem Łapińskim, reprezentującym na co dzień barwy Lufthansy, oraz jego żoną – Olą.
Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 32/LISTOPAD 2013
Redakcja Gdańskiego Kwartalnika Adwokackiego pragnie przeprosić za to, że w poprzednim numerze Gdańskiego Kwartalnika Adwokackiego, w artykule “Mediacja? Jesteśmy za!”, omyłkowo zamieściliśmy tylko Panią adw. Martynę Mierzejewską jako jego autorkę, pomijając Panią adw. Annę Koziołkiewicz-Kozak. Przepraszamy.
15
rozpisać na mapie w rzucie Merkatora, wówczas przyjęłaby ona wyraźnie postać linii krzywej, wygiętej do bieguna północnego. Następny dzień planowaliśmy zakończyć w Lizbonie, jednakże wlot do Hiszpanii wiązał się z koniecznością przekroczenia Pirenejów, w których od rana panowały ciężkie warunki meteorologiczne. W celu przeczekania na ewentualną poprawę pogody, po starcie z Limoges i locie nad Zatoką Biskajską wylądowaliśmy w Kraju Basków – San Sebastian. Na miejscu, korzystając z pomocy lotniskowego biura meteo, zlokalizowaliśmy miejsca „rozpadania się” warstwy niskich chmur i po południu, przekraczając Pireneje w najkorzystniejszym miejscu – z punktu widzenia minimalnej, bezpiecznej
wysokości sektorowej – ruszyliśmy w dalszą drogę, wiodącą do Valladolid, by dokonać tankowania. Z uwagi na dużą stratę czasu w pierwszej części dnia zmuszeni byliśmy działać szybko, by dotrzeć do celu przed zachodem słońca. Szybkie skoordynowanie załogi w zakresie podziału obowiązków pozwoliło na sprawne zatankowanie, złożenie planu lotu w biurze odpraw załóg, przeanalizowanie pogody i wystartowanie w czasie zaledwie 30 minut. Ponadto dzięki zmianie czasu „o godzinę do tyłu” po przekroczeniu granicy hiszpańsko-portugalskiej,
W tym roku postanowiliśmy więc „przelecieć” nasz kontynent „wszerz” zamiast „wzdłuż”. sytuacja ponownie zaczęła nam sprzyjać. Po odlocie z Valladolid, przemierzeniu Sistema Central i okresowym wymijaniu pojedynczych, izolowanych chmur burzowych, wlecieliśmy nad Portugalię. Lądowanie w Lizbonie było wyjątkowo ciężkie ze względu na silną turbulencję, spowodowaną uskokiem wiatru wiejącego znad Atlantyku, oraz związane z tym duszenie na podejściu do pasa. Niemniej udało się, co pozwoliło nam po upłynięciu krótkiej nocy wyruszyć w dalszy rejs. Piękna portugalska pogoda, urozmaicona lekką bryzą i niebem pokrytym chmurami – cumulus humilis, towarzyszyła nam przez cały lot wzdłuż wybrzeża na południe Półwyspu Iberyjskiego. Po opuszczeniu granic Portugalii, obierając kurs na Kadyks, minęliśmy słynny przylądek Trafalgar i po zbliżeniu się do Afryki Północnej i pokrytego chmurami Maroka odwiedziliśmy Gibraltar. Ostatni etap trasy tego dnia wiódł wzdłuż plaż Costa del Sol i Costa Tropical, pokrytych setkami plażowiczów, przez Malagę aż do Almerii, gdzie wylądowaliśmy na tamtejszym, bardzo ładnym, nadmorskim lotnisku. Żar lejący się z nieba, nawet bez spoglądania na mapę, pozwalał ustalić miejsce, w którym obec-
16
Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 32/LISTOPAD 2013
nie się znajdujemy. Z tego też powodu odstąpiliśmy tego dnia od dalszego przelotu na Baleary – które były naszym dalszym celem – i postanowiliśmy po prostu odpocząć. Kolejnym punktem naszej wyprawy była Ibiza, na którą udaliśmy się po starcie z Almerii, aby
Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 32/LISTOPAD 2013
następnie przed Alicante obrać kurs bezpośrednio na Ibizę, wzdłuż zatłoczonej, jednokierunkowej drogi lotniczej UN851. Mając w ten sposób zapewnione towarzystwo kilkunastu samolotów pasażerskich w sąsiedztwie, wiozących turystów na Baleary, podążaliśmy spokojnie nad Morzem Śródziemnym. Procedurę podejścia do lądowania
17
nu, która nam się jednakże znaczenie wydłużyła przez silny, wiejący tam regularnie o tej porze roku, słynny wiatr katabatyczny – mistral. Z uwagi na bezskuteczność walki z tak silnym wiatrem, który istotnie wpływał na prędkość i zużycie paliwa, podjęliśmy decyzję o zakończeniu przedostatniego dnia podróży w Lyonie.
na Ibizie rozpoczęliśmy zgodnie z procedurą znad Formentery, której rajskie plaże, otulone turkusową wodą, nie pozwalały odciągnąć od siebie wzroku. Po wylądowaniu i zakołowaniu na miejsce postojowe, pośród kilunastu Boeingów i Airbusów, od razu udaliśmy się na eksplorację wyspy, która trwała – jak można się domyślić – długo. Z tejże prostej przyczyny, przeskok na sąsiednią Majorkę, siłą rzeczy musiał ulec przesunięciu w czasie. Na Majorce znaleźliśmy się dzień później, porą poobiednią, po błyskawicznym – półgodzinnym locie. Lądowanie pozwalało nacieszyć oczy niesamowicie urozmaiconą budową wyspy, do której przylatując znad morza, wlatuje się nad góry, aby chwilę potem znaleźć się nad Palma de Mallor-
Powrót do Polski minął już błyskawicznie, gdyż podążaliśmy znaną nam doskonale, rokrocznie pokonywaną trasą. Tym samym po odlocie z Lyonu i z międzylądowaniem na tankowanie w Colmarze, do którego docieramy przez Bramę Burgundzką i dalej przez Nizinę Górnoreńską, położoną pomiędzy Wogezami a Szwarcwaldem, zatrzymujemy się na położonym w górach Turyngii lotnisku Jena. Stamtąd już po niedalekiej drodze wita nas kontrola zbliżania gdańskiego lotniska i po 32 godzinach, spędzonych łącznie w powietrzu, jesteśmy w domu. Wyczerpująca trasa, pokonana w błyskawicznym tempie, przyniosła nam wiele radości i satysfakcji. Pomimo skomplikowanych w tamtym okresie układów barycznych na obszarze całej Europy, a co za tym idzie – wybitnie zróżnicowanej pogody, udało nam się idealnie ją przewidzieć i wykorzystać do bezpiecznego przelotu. Piękno przeróżnych zakątków Europy jest wprost zniewalające, a ryzyko podejmowane, by na nie spojrzeć – warte tego. Naprawdę rację miał Leonadro da Vinci, mówiąc, że „gdy raz doznasz lotu, będziesz zawsze chodził z oczami zwróconymi w stronę nieba…”.
ca i sprawnie posadzić samolot na lotnisku. Tak samo jak uprzednio, po spędzeniu całego dnia, gdy przeminęła noc, zabraliśmy się w dalszą – już powrotną drogę, która po odlocie z Majorki wiodła przez Barcelonę, wzdłuż Costa Brava przez Lloret de Mar, Gironę, Perpignan, aż do Francji na lotnisko Beziers Cap d’Agde. Tam też po krótkim odpoczynku i zatankowaniu samolotu ruszyliśmy do Lyonu, pokonując drogę piękną doliną Roda18
Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 32/LISTOPAD 2013
Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 32/LISTOPAD 2013
19
Artykuły
adw. Zygmunt Tylicki
MOBBING, A PRAWA PRACOWNICZE Ostatnio ukazała się informacja Rzecznika Praw Obywatelskich na temat problemu mobbingu w miejscach pracy. Dotyczy on coraz większego grona pracowników różnych szczebli. Problem występuje zarówno w odniesieniu do pracowników zatrudnionych na podstawie umowy o pracę, jak też stosunku wynikającego z umów cywilno-prawnych.
Ż
yjemy obecnie w czasach trudnych i innowacyjnych, ale jak powiedział Rzecznik Praw Obywatelskich, warto i trzeba walczyć o swoje prawa w wypadku ich naruszenia. Mobbing to nic innego jak naruszenie godności osobistej pracownika w różnych formach. Pojęcie mobbingu natomiast jest nowością w polskim prawie pracy, wprowadzone od 01.01.2004. Nazwa wywodzi się z języka angielskiego, od wyrazu „mob”, co oznacza tłum, natłok, banda oraz napastowanie. Zagadnienie naruszenia praw pracowniczych wynikających ze stosunku pracy regulowane jest prawem pracy i przed odrębnym organem, rozstrzygającym spory pracownicze. Poza zasięgiem natomiast prawa pracy pozostają wszelkie prace wykonywane na podstawie przepisów kodeksu cywilnego. Do takich prac zaliczamy: stosunek zlecenia, umowy o dzieło, umowy o świadczenie usług i umowy agencyjnej. Przy umowach tego rodzaju, wzajemny układ między tym, co świadczy pracę, a tym, na rzecz którego jest ona świadczona, jest nieco inny od stosunku pracy, bo nie występuje w nich element podporządkowania, czy ciągłości działania. Przy realizowaniu tego rodzaju umów można skorzystać z pomocy innej osoby.
20
foto: zdjęcia własne Studio 102 Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 32/LISTOPAD 2013
Źródłem praw i obowiązków osób świadczących pracę, na podstawie umów cywilno-prawnych jest treść samej umowy. Mówiąc o tych osobach wiemy, że nie są one pracownikami. Odmienny niż w przypadku osób zatrudnionych na podstawie umowy o pracę jest też sposób dochodzenia roszczeń. Ciężar przedstawienia dowodów, naruszenia praw osobistych, spoczywa na osobie naruszającej prawo, a nie na ofierze. Nękanie, ubliżanie, wyśmiewanie, stosowanie gróźb ustnych, to najczęstsze przykłady mobbingu. Podobnie jak ofiara, również mobber (osoba stosująca mobbing) może być zatrudniona na równych szczeblach świadczenia pracy, czy usług. Wszelkie naruszenia wynikłe z tytułu świadczenia pracy, na zasadach umowy, czy usług, zawsze regulowane są przepisami kodeksu cywilnego. Do roszczeń z tego tytułu należy również roszczenie powstałe w wyniku naruszenia godności osobistej, wynikającej z art. 24 k.c. czyli tzw. „mobbingu”. Ten, czyje dobro zostało naruszone działaniem, w myśl wskazanego przepisu, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. Może również żądać, żeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła takich czynności, potrzebnych do usunięcia jego skutków np. przez oświadczenie odpowiedniej treści, czy innego zadośćuczynienia.
w komentarzu do prawa cywilnego, że w polskiej doktrynie cywilistycznej panuje obiektywne pojęcie bezprawności wg którego bezprawne jest zachowanie sprzeczne z normami prawa, lub zasadami współżycia społecznego, bez względu na winę, a nawet świadomość sprawcy. Osoba szukająca ochrony przewidzianej w art. 24 k.c. nie musi za-
mob – z ang. tłum, natłok, motłoch, napadać na kogoś, nachodzić, nagabywać, atakować
Zgodnie z art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka to w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwiska, pseudonimu, czy inne, podane w tym przepisie, ale nie są to wszystkie taksatywnie wyliczone, ponieważ życie dostarcza wielu nieprzewidzianych zjawisk. Jak na przykład okoliczności wyżej wskazane, tj. nękanie, ubliżanie, wyśmiewanie. Jest wytworem prawidłowo ocenianego dobra osobistego i prawidłowego pojmowania życia w państwie przestrzegającym reguły demokracji. Pojęcie działania bezprawnego w nauce i orzecznictwie polskim nie jest w pełni ujednolicone. Nie zajmując się tym pojęciem, można ograniczyć się do stwierdzenia, jak podaje prof. Grzybowski
Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 32/LISTOPAD 2013
tem wykazywać winy sprawcy zagrożenia lub naruszenia dobra osobistego. Natomiast wina taka i to umyślna jest przesłanką żądania opartego na przepisie art. 448 k.c. Ponadto należy wskazać, że na tle przepisu art. 24 k.c. dochodzący zadośćuczynienia nie jest obciążony ciężarem udowadniania faktów świadczących, że działanie mobbingowe jest bezprawne. Nie na uprawnionym więc leży ciężar dowodu okoliczności świadczących bezprawność działania, lecz na tym, kto podjął działania zagrażające dobru osobistemu, czy naruszające to dobro, natomiast musi on wykazać, że był do tego uprawniony. Z oceną bezprawności wiąże się problem dozwolonej krytyki. Zgodnie z orzecznictwem przyjmuje się, że krytyka jest działaniem społecznie pożytecznym i pożądanym, o ile podjęta została w interesie publicznym, czy społecznie pożytecznym i jeżeli jej celem nie jest dokuczanie innej osobie oraz o ile ma cechy rzetelności, czy rzeczowości. Zagadnienie dokuczania na terenie zakładu, czy poza nim, wśród osób świadczących pracę na zasadzie umowy cywilno-prawnej jest nazywane mobbingiem, czyli naruszeniem godności osobistej, ocenianej na zasadzie kodeksu cywilnego. W polskiej organizacji administracyjnej występują organy państwa, jak na przykład Policja Państwowa, czy Straż Obywatelska i tym podobne, które działają na zasadzie powołania. Policjant nie jest pracownikiem w myśl prawa pracy i nie świadczy usług w oparciu 21
o umowę. Jest natomiast powołany do służby przez specjalną komisję, w myśl art. 25 Ustawy o Policji Państwowej. Zgodnie z art. 132 Ustawy, policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnione przewinienia, o charakterze dyscypliny służbowej lub zasad etyki zawodowej. Ostatnio Sąd Najwyższy postanowieniem z dn. 09.05.2007 sygn. akt. IPZP2/07 rozstrzygnął problem odpowiedzialności funkcjonariusza policji, uznając że nie można wobec niego stosować przepisu kodeksu pracy o mobbingu. Nie oznacza to jednak, że policjant pozostaje bez ochrony, ponieważ w takiej sytuacji należy stosować drogę sądową, z tytułu naruszenia dóbr osobistych. Analogicznie więc taką samą drogę można stosować do wszystkich sytuacji zatrudnienia niepracowniczego. Przypadki nękania w miejscu zatrudnienia rozpatruje sąd za naruszenia dóbr osobistych, a dokładnie, godności osobistej. Te przypadki godności osobistej dotyczące zatrudnienia niepracowniczego, rozpatrywane są przez sąd cywilny, natomiast mobbing wynikły między osobami zatrudnionymi na podstawie umowy o pracę rozstrzyga sąd pracy. Poza wymienionymi roszczeniami pracowniczymi w życiu występują również uprawnienia o ustalenie określonego prawa, w oparciu o przepis art. 196 k.p.c.
czy art. 415 k.c. jeżeli w skutek naruszenia dobra osobistego została wyrządzona szkoda. Jakkolwiek przepis art. 24 §2 k.c. nie stanowi tego wyraźnie, to jednak oczywiste wydaje się, że niezależnie od żądania naprawienia szkody majątkowej, poszkodowany pracownik może dochodzić też tych roszczeń, które mu przysługują na podstawie innych istniejących przepisów prawa rzeczowego. Może budzić wątpliwość zagadnienie wzajemnych naruszeń nietykalności cielesnej, czy poszanowanie czci pomiędzy pracownikami. Sytuacja tego rodzaju została wyjaśniona przez Sąd Najwyższy, w ten sposób, że roszczenia tego rodzaju nie znoszą się wzajemnie. Nie byłoby też uzasadnione w tej sytuacji stosowanie art. 5 k.c. jak podaje Sąd Najwyższy, w wyniku którego powództwo z art. 24 k.c. podlegałoby oddaleniu z tym tylko uzasadnieniem, że powód, którego dobra osobiste zostały naruszone, nadużywa swego prawa. W końcu należy zaznaczyć, że szczególne roszczenia na wypadek naruszenia dóbr osobistych, czyli mobbingu, wynikają też z dyspozycji przepisów art. 445 i 448 k.c. tj. zadośćuczynienia w wypadku doznania szkody, jako zrównanie pojęcia krzywdy moralnej i cierpień fizycznych.
foto: zdjęcia własne Studio 102
22
Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 32/LISTOPAD 2013
Artykuły
Redakcja
TRÓJMIEJSCY MISTRZOWIE POMAGAJĄ
foto w art.: Kamil Wysocki
W listopadowym numerze kilka stron poświęcamy II Edycji Projektu Mistrzowie. Jest to ciekawa inicjatywa z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu, która już drugi rok z rzędu integruje ze sobą trójmiejskie środowiska artystyczne, biznesowe i prawnicze. Uwieńczeniem akcji jest niepowtarzalny kalendarz – charytatywna cegiełka, ze sprzedaży której całkowity dochód przeznaczony zostanie na rzecz 86 podopiecznych Domów dla Dzieci prowadzonych przez Gdańską Fundację Innowacji Społecznej.
P
odczas premiery kalendarza w sopockim Hotelu Haffner, która odbyła się 3 października, nie tylko można było podziwiać owoc fotograficznej sesji, ale i spotkać się na żywo z jej bohaterami. Kalendarz spośród wszystkich innych wyróżnia nie tylko fakt, że kupując go pomagamy realizować marzenia najmłodszych, ale i jego niezwykła forma, która
Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 32/LISTOPAD 2013
czyni z niego małe dzieło sztuki. W wymiarze artystycznym kalendarz przyjmuje bowiem formę fotografii 12 Mistrzów – znanych ludzi z terenu Pomorza. Tegoroczni Mistrzowie to trzech aktorów, szef teatru, pianista jazzowy, dwóch olimpijczyków, malarz, pisarz, dziennikarz, społecznik i fotograf. 23
Poza znanymi nazwiskami łączy ich coś jeszcze – chęć niesienia pomocy, wewnętrzna charyzma, która pozwala walczyć ze słabościami i wygrywać na drodze do realizacji marzeń. Podczas gali opowiadali o swoim udziale w przedsięwzięciu. Dziel się wszystkim co masz – to, jak wyznała aktorka Krystyna Łubieńska, przesłanie, którym kierowała się zgłaszając swój udział w projekcie już podczas zeszłorocznej gali. W nietypowy, ale jakże wyróżniający sposób tytuł Mistrza przypadł Andrzejowi Kasperkowi – nauczycielowi i pisarzowi, którego kandydaturę do projektu zgłosili jego uczniowie. Z kolei Małgorzata Żerwe, wieloletnia
Mistrzowie z uśmiechem opowiadali o różnych nieprzewidzianych sytuacjach, które zaskoczyły ich podczas sesji zdjęciowych, poczynając od oberwania chmury, a kończąc na dymie ulatniającym się z okna wchodzącego w kadr fotografii portretującej Sławka Jaskułke. Poza dwunastoma Mistrzami, którzy stanęli przed obiektywem, śmiało można mówić o tym trzynastym, który przełożył artystyczny zamysł na fotograficzne obrazy. To dzięki Łukaszowi Gawrońskiemu, cenionemu fotografowi, kalendarz osiągnął poziom artystycznego mistrzostwa. Co ciekawe dla samego artysty sesja stała się również możliwością spotkania z „prawdziwym życiowym mistrzem”, którym to mianem określił Beatę Wachowiak-Zwarę, pełniącą funkcję pełnomocnika prezydenta Gdyni ds. Osób Niepełnosprawnych. Tegoroczna sesja przypomina magiczny powrót do czasów dzieciństwa. „Chciałem żeby każdy odszukał w sobie dziecko” – mówi o idei pro-
dziennikarka Radia Gdańsk, stwierdziła, że nie pasuje do tytułu Mistrza, ponieważ nie walczy ze słabościami, tylko je pielęgnuje, jak chociażby swoją słabość do stygmatyzowanych dzielnic. Zapytana przez prowadzącą galę Beatę Szewczyk o „kluczyk do ludzi” wyznała, że kryje się on w umiejętności słuchania innych. Jak się okazało przyjęcie tytułu Mistrza i udział w sesji fotograficznej były dla bohaterów gali nie tylko wielkim wyróżnieniem, ale i pewnym wyzwaniem. Mistrz obiektywu – Maciej Kosycarz, który od 23 lat zajmuje się fotografią zawodowo, po raz pierwszy wcielił się w rolę modela. Oczywiście na zdjęciu z jego udziałem nie mogło zabraknąć fotograficznych atrybutów, a mistrz, jak na profesjonalistę przystało, zanim ustawił się w kadrze, wykonał serię własnych fotografii. „Tu też mam aparat pod fotelem” – żartował Kosycarz. 24
Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 32/LISTOPAD 2013
jektu autor fotografii. Stąd spontaniczne, często niepoważne gesty, popisane kredą mury, mające przypominać, że w każdym z nas zachowało się coś z dziecięcej szczerości, spontaniczności i beztroski. Dziecięca jest również perspektywa spojrzenia. Zastosowanie ujęcia z poziomu biodra daje ciekawe wrażenie, że scena widziana jest oczami dziecka. „Obraz ma sugerować, że oto dzieci patrzą na mistrzów” – tłumaczy Gawroński. Nieprzypadkowy był również wybór scenerii. Tłem tegorocznej sesji zdjęciowej stała się gdańska Orunia Dolna, dzielnica będąca kolebką wspomaganej
Choć gala już za nami, to dopiero prawdziwy początek drogi do realizacji celu. Dwa najbliższe miesiące to czas sprzedaży kalendarza – charytatywnej cegiełki, która przybliża dzieci do realizacji ich największego marzenia – marzenia o bezpiecznym i spokojnym domu. Kalendarz kupić można na stronie projektu www.projekt–mistrzowie.pl, lub u partnerów akcji: w cukierniach T. Deker Pattisier & Chocolatier, Clubie Fryzjerskim Alternative, salonie fryzjerskim Paprocka & Kunderak oraz Cafe Kuźnia. Od listopada kupić go będzie można również w sieci supermarketów MerCo.
fundacji, a dla aktorki Grażyny Wolszczak – miejscem sentymentalnego powrotu do spędzonego tam dzieciństwa. Fotografie uchwyciły niepowtarzalny klimat i piękno zapomnianej nieco dzielnicy. Akcja nie byłaby możliwa gdyby nie zaangażowanie grupy ludzi organizujących i wspierających projekt. Choć, jak przyznała Marta Koziarz ze Studia 102, będącego pomysłodawcą projektu – „Syzyfową pracą jest pozyskiwanie środków, dzięki którym projekt ma prawo bytu”, to z roku na rok coraz więcej osób chce pomagać. O braku zobojętnienia wyraźnie zaświadczyła obecność na gali licznych gości – ludzi biznesu, władz, sztuki, mediów. Symboliczna była również licytacja obrazu autorstwa Henryka Cześnika, namalowanego specjalnie na potrzeby Projektu Mistrzowie.
Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 32/LISTOPAD 2013
Każdy sprzedany egzemplarz będzie odpowiedzią na wezwanie Mistrzów – Zainteresuj się. Zrób coś dla innych. Kup kalendarz.
Poza znanymi nazwiskami Mistrzów łączy coś jeszcze – chęć niesienia pomocy, wewnętrzna charyzma, która pozwala walczyć ze słabościami i wygrywać na drodze do realizacji marzeń.
25
Sprawozdania
adw. Jacek Potulski
SZKOLENIA ZAWODOWE
W
dniach 4-6 października 2013 r. w hotelu Mistral Sport w Gniewinie odbyło się szkolenie zawodowe adwokatów Pomorskiej Izby Adwokackiej. Adwokaci wysłuchali trzech wykładów: 1. Dr Urszuli Drozdowskiej pt. „Odpowiedzialność cywilna lekarza (podmiotu leczniczego) w świetle najnowszego orzecznictwa sądowego”; 2. Elżbiety Żurek pt. „Wystąpienia publiczne”; 3. Prof. dra hab. Ryszarda Stefańskiego pt. „Zmiany w zakresie postępowania karnego przewidziane w ustawie z dnia 30 sierpnia 2013 r. o zmianie ustawy Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw”.
Wykłady spotkały się z dużym zainteresowaniem naszych koleżanek i kolegów – uczestniczyło w nich średnio ok. 130 osób. Poza rozwojem naukowym adwokaci korzystali z bogatego programu SPA. Rozegrany też został mecz piłki nożnej, sędziowany przez profesjonalnych sędziów piłkarskich. W hotelu Mistral Sport planowane jest również zorganizowanie szkolenia zimowego połączonego z kuligiem. W ramach szkoleń stacjonarnych w dniu 13 listopada 2013 r. obędzie się wykład pani mecenas Anny Koziołkiewicz-Kozak dotyczący mediacji, a w dniu 11 grudnia 2013 r. wykład prof. dra hab. Wojciecha Zalewskiego opisujący problematykę fałszywych zeznań. Wykłady odbędą się na WPiA UG. Serdecznie zapraszamy.
foto: zdjęcia własne Studio 102
26
Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 32/LISTOPAD 2013
Gdański Kwartalnik Adwokacki nr 32/LISTOPAD 2013
27