Zgromadzenie Pomorskiej Izby Adwokackiej Z życia Palestry Gdańskiej
023
nr Służebność przesyłu
CZERWIEC
ISSN 1689-9555
Spis treści
Sprawozdania
Zgromadzenie Pomorskiej Izby Adwokackiej
Zgromadzenie Sprawozdawcze Pomorskiej Izby Adwokackiej apl. adw. Magdalena Trzebicka 3 Uchwały
Służebność przesyłu – ogólna charakterystyka instytucji i praktyczne problemy związane z jej stosowaniem adw. Roman Nowosielski, apl. radc. Jakub Jędrzejewski
10 zdjęcia ze Zgromadzenia: Marta Trzebicka
13
Z życia Palestry Gdańskiej adw. Dariusz Strzelecki apl. adw. Tomasz Strzelecki
21
Seminarium Zrzeszenia Polskojęzycznych Prawników w Sopocie w dniach 13-16 maja 2011 r. apl. adw. Magdalena Trzebicka
26
apl. adw. Magdalena Trzebicka
Prezentowany kwartalnik ma być w założeniu pismem integrującym środowisko palestry pomorskiej. Redakcja, jak i Wydawca nie ponoszą jednak merytorycznej odpowiedzialności za teksty autorów, które zamieszczone są na łamach kwartalnika. Zakładamy bowiem, że każdy z prezentowanych tekstów ma charakter samodzielnego i odrębnego opracowania, za którego treść odpowiedzialność ponosi autor w ramach swojej licentia poetica.
2
GKA 23 / CZERWIEC 2011
W sobotę 28 maja 2011 r. w Filharmonii Bałtyckiej na Ołowiance odbyło się Zgromadzenie Sprawozdawcze Pomorskiej Izby Adwokackiej. Po raz pierwszy wzięli w nim udział aplikanci adwokaccy.
Zgromadzenie otworzył Dziekan Pomorskiej Izby Adwokackiej adwokat Jerzy Glanc. W pierwszej kolejności przywitał zebranych w Sali Koncertowej adwokatów i aplikantów adwokackich oraz przybyłych gości: adwokata Andrzeja Zwarę - Prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej, adwokata Krzysztofa Boszko - Sekretarza Naczelnej Rady Adwokackiej i opiekuna Izby Gdańskiej, Panią Sędzię Alinę Miłosz-Kloczkowską - Wiceprezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku, Pana Prokuratora Ireneusza Tomaszewskiego - Prokurato-
GKA 23 / CZERWIEC 2011
ra Apelacyjnego w Gdańsku, Pana Wojciecha Kondrackiego - przedstawiciela Izby Notarialnej w Gdańsku, a także Dziekanów -Seniorów Izby adwokatów: Jerzego Lipskiego i Włodzimierza Wolańskiego. Następnie poinformował, iż na jego ręce wpłynęły pisma od adwokata Zenona Marciniaka - Wiceprezesa Naczelnej Rady Adwokackiej, adwokat Marii Kapsa - Dziekana Koszalińskiej Izby Adwokackiej, adwokata Andrzeja Reichelta - Dziekana Wielkopolskiej Izby Adwokackiej, adwokata Romana Kusza - Dziekana Katowickiej Izby Adwokackiej oraz Pani Ewy Jezierewskiej - Dziekana Okręgowej Izby Radców Prawnych w Gdańsku, którzy ze względu na inne wcześniej zaplanowane obowiązki nie mogli wziąć udziału w obradach Zgromadzenia.
3
Sprawozdania Następnie zebrani uczcili chwilą ciszy pamięć zmarłego w 2010 r. adwokata Jana Naskręta, a także adwokatów, którzy zginęli w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem. Zgromadzenie dokonało wyboru Prezydium w składzie: Przewodniczący adwokat Maciej Mikliński, członkowie: adwokat Barbara Ratnicka-Kiczka i adwokat Adriana Duks-Taniewska, a następnie przyjęło porządek obrad. W skład komisji mandatowej weszli adwokaci: Joanna Mańka-Winiecka, Wioletta Kazimierczyk, Borys Laskowski; członkami komisji skrutacyjnej zostali adwokaci: Katarzyna Marchlewska-Dąbrowska, Dominika Kupiec, Adam Inchastoy, Marcin Kuleszyński, Paweł Przybyłowski, a komisji wnioskowej adwokaci: Barbara Oder, Sławomir Bąkowski i Adam Tułodziecki. Pierwszy przemawiał Dziekan Pomorskiej Izby Adwokackiej - adwokat Jerzy Glanc, który złożył sprawozdanie z działalności ORA za 2010 rok. Swoje wystąpienie rozpoczął od najważniejszego wydarzenia, jakie miało miejsce w ubiegłym roku na terenie Gdańskiej Izby - od X Krajowego Zjazdu Adwokatury. Podkreślił znaczenie Zjazdu dla całego regionu pomorskiego, wspomniał o obecności wielu znamienitych gości z kraju i z zagranicy. Decyzja NRA stanowiła ogromne wyróżnienie dla Pomorskiej Izby, ale również duże wyzwanie, przede wszystkim od strony organizacyjnej. Dziekan wyraził jednak przekonanie, że Izba doskonale wywiązała się powierzonego jej przez NRA zadania. Nie byłoby to jednak możliwe, gdyby nie ogromne zaangażowanie i wkład w przedsięwzięcie zarówno adwokatów, w tym szczególnie Sylwii Grzybowskiej i Bartosza Golejewskiego, jak i aplikantów. Odwołując się do przebiegu Zjazdu, Dziekan z prawdziwą przyjemnością podkreślił, iż nowo wybrany Prezes NRA - adwokat Andrzej Zwara jest
4
Sprawozdania członkiem Gdańskiej Izby. Ponadto do organów Adwokatury z Pomorskiej Izby wybrani zostali adwokaci: Anna Kotowska, do Wyższej Komisji Rewizyjnej oraz Wojciech Dereziński i Marek Karczmarzyk, do Wyższego Sądu Dyscyplinarnego. Jednocześnie Dziekan podzielił się z zebranymi refleksją, iż obrady Zjazdu były trudne, gdyż toczyły się w atmosferze smutku i zadumy, w związku z tragiczną śmiercią wybitnych przedstawicieli środowiska, w tym Prezesa NRA - adwokat Joanny Agackiej-Indeckiej.
merytorycznego, ale przede wszystkim terytorialnego w Adwokaturze. Przejawia się ono w wewnętrznym podziale na adwokaturę wielkomiejską i adwokaturę skupioną w tzw. małych izbach. Skutkiem tego jest osłabienie jedności środowiska, a tym samym wspólnego, zdecydowanego głosu sprzeciwu wobec niekorzystnych dla Adwokatury zmian w przepisach prawa. Podkreślił jednak, iż nowo wybrane władze podjęły już działania zmierzające do zatarcia tych różnic.
Dziekan zwrócił uwagę zebranych na najważniejsze pytanie listopadowego Zjazdu o kierunek, w jakim powinna zmierzać Adwokatura Polska. Wskazał na główne problemy Adwokatury, tj. nieodpowiedzialne nowelizacje Prawa o adwokaturze i innych ustaw oraz gwałtowny wzrost liczby członków Palestry, zarówno wśród adwokatów, jak i aplikantów adwokackich. Nazwał również nowe, niepokojące zjawisko rozdźwięku
Następnie Dziekan przedstawił zebranym najważniejszą inwestycję Izby w ubiegłym roku. W związku ze wzrostem liczby adwokatów i aplikantów, zdecydowano się zakupić lokal mieszkalny, bezpośrednio sąsiadujący z siedzibą ORA. Nowe pomieszczenia zaadoptowano na salę wykładową, salę posiedzeń ORA i Sądu Dyscyplinarnego oraz przestronny sekretariat dla aplikantów. Na ten cel Izba uzyskała pożyczkę
GKA 23 / CZERWIEC 2011
GKA 23 / CZERWIEC 2011
z funduszu inwestycyjno-remontowego Adwokatury. W tym roku udało się uzyskać jej umorzenie, tym samym zakup został w połowie zrefundowany. Poprawa warunków lokalowych umożliwiła wprowadzenie także innych zmian, w tym pozwoliła na wydłużenie czasu pracy sekretariatu do godz. 16:00. W tym miejscu Dziekan zwrócił się do adwokatów z apelem o korzystanie z nowych możliwości. Głównym działaniem statutowym Samorządu jest przeprowadzanie szkolenia zawodowego dla adwokatów i aplikantów adwokackich. Pomorska Izba liczy 485 czynnych adwokatów i 297 aplikantów, tym samym aplikanci stanowią więcej niż połowę ogółu adwokatów. Aplikacja to przede wszystkim obowiązek kształcenia po stronie młodych ludzi, ale jest to również dla nich ogromne obciążenie finansowe. Instytucja patronatu, niezależnie od jej formy - odpłatnej lub nieodpłatnej – ma na celu prawidłowe przygotowanie absolwentów prawa do zawodu adwokata. Wymaga więc od adwokatów zaangażowania, rzetelnej pracy z aplikantem. Niestety w wielu wypadkach mamy do czynienia z fikcyjnym patronatem. Dlatego Dziekan wystosował do adwokatów apel, aby, jeżeli nie czują się na siłach, nie mają czasu lub ochoty, nie podejmowali się obowiązku patronatu. To, jak przebiega patronat, jakie jest zaangażowanie patrona w przebieg aplikacji, wpływa na ogólną kondycję Adwokatury. Dlatego to w dużej mierze od adwokatów będzie zależało, jak w przyszłości będzie wyglądała Adwokatura. Wreszcie Dziekan wyraził przypuszczenie, iż biorąc pod uwagę schemat ostatnich lat oraz fakt, iż obecny rok jest rokiem wyborczym, egzamin kwalifikacyjny będzie miał obniżone kryteria, co w konsekwencji spowoduje ponowny napływ dużej liczby aplikantów. Jednocześnie poinformował, iż adwokaci zainteresowani objęciem patronatu mogą już zgłaszać się do biura Izby. Samorząd odpowiedzialny jest również za doskonalenie zawodowe adwokatów. Dziekan poinformował, iż realizowany jest w tym zakresie program
5
Sprawozdania przewidujący cykl szkoleń stacjonarnych oraz dwa szkolenia wyjazdowe – wiosenne i jesienne. Jednocześnie Dziekan zaapelował do adwokatów o aktywne włączenie się w organizację szkoleń. Każdy członek Izby może przedstawić swój pomysł na szkolenie, zaproponować temat, wskazać wykładowcę. Władze Samorządu są otwarte na wszelkie propozycje i wskazówki. Dziekan poinformował, iż w zeszłym roku do egzaminu zawodowego przystąpiło 45 aplikantów, z czego pomyślnie zdało 36. Mimo kilkunastu ocen niedostatecznych był to bardzo dobry wynik w skali kraju. W tym miejscu Dziekan wystosował apel do wykładowców, aby prowadzone przez nich zajęcia nie były tylko powieleniem kursu akademickiego, ale okazją do pokazania prawa od strony praktycznej, wymiany doświadczeń. Najlepszą metodą nauczania jest rozwiązywanie kazusów. Przeprowadzone w ten sposób szkolenie dla najstarszej grupy aplikantów przez sędziów z Wrocławia i Białegostoku oraz przez adwokat Małgorzatę Gruszecką, członka Prezydium NRA, zostało bardzo dobrze przyjęte przez młodych ludzi. Dziekan złożył na ręce Pani Sędzi Miłosz-Kloczkowskiej i Pana Prokuratora Tomaszewskiego podziękowania za zaangażowanie sędziów i prokuratorów w pomoc w kształceniu aplikantów, jak również w proces doskonalenia zawodowego adwokatów. Zwrócił uwagę na wyraźną poprawę, nienajlepszych w ostatnich latach, relacji między środowiskiem sędziowskim a adwokackim. Dziekan z przyjemnością oznajmił, iż na listach adwokackich coraz częściej pojawiają się osoby z cenzusem wykształcenia, które oprócz pracy naukowej czynnie wykonują zawód adwokata. Poinformował o projektach publicystycznych, w które zaangażowani byli członkowie Izby: „Leksykon retoryki prawniczej”, „Leksykon praw człowieka”. Wspomniał również o wydawanym nieprzerwanie od trzech lat Kwartalniku Adwokackim, komentującym najważniejsze wydarzenia z życia Izby.
6
Sprawozdania Na zakończenie Dziekan wskazał dwa istotne obszary działalności Adwokatury: likwidacja podziałów w środowisku oraz aktywność w życiu publicznym i przygotowywanie projektów ustaw dotyczących samej Adwokatury, ale nie tylko. Wskazał na zagrożenia, jakie niesie ze sobą projekt ustawy o państwowych egzaminach prawniczych, umożliwiający absolwentom prawa, bez przynależności samorządowej, bez zasad etyki, reprezentować klienta przed sądem, co w konsekwencji doprowadzi do obniżenia poziomu świadczenia pomocy prawnej na rzecz obywateli. Drugim niepokojącym zjawiskiem z perspektywy zachowania jedności środowiska adwokackiego jest propozycja Sądu Najwyższego utworzenia grupy adwokatów kasacyjnych. Dziekan zaapelował do zebranych o aktywność w celu niedopuszczenia do realizacji tych pomysłów. Po przemówieniu Dziekana głos zabrała Skarbnik adwokat Agnieszka Kanawka. Przedstawiła sprawozdanie finansowe Izby za ubiegły rok, z którego wynikało, iż preliminarz budżetowy został zrealizowany prawidłowo, a wydatki nie przekroczyły wpływów. Sprawozdanie z działalności Rzecznika Dyscyplinarnego, w zastępstwie adwokata Jakuba Tekieli, przedstawił Wicedziekan adwokat Dariusz Strzelecki. Wskazał na znaczny wzrost liczby postępowań, wszczynanych z powodu nie wywiązywania się adwokatów ze swoich obowiązków i nieprzestrzegania zasad etyki zawodowej. Sprawozdanie z działalności Sądu Dyscyplinarnego przedstawił Prezes Sądu Dyscyplinarnego adwokat dr Michał Went. Przyznał, iż coraz większa liczba spraw trafia na wokandę Sądu, w większości na skutek odwołań od decyzji Rzecznika Dyscyplinarnego. Zwrócił uwagę na problem opieszałości adwokatów w składaniu wyjaśnień w postępowaniu dyscyplinarnym.
GKA 23 / CZERWIEC 2011
Sprawozdanie z działalności Komisji Rewizyjnej przedstawił Przewodniczący adwokat Jerzy Michalewski. W swoim wystąpieniu potwierdził, iż Komisja nie dostrzegła nieprawidłowości w wykonaniu preliminarza budżetowego, a poniesione wydatki uznała za uzasadnione. Następnie wniósł o udzielenie ORA absolutorium za 2010 rok. W tym miejscu Przewodniczący otworzył dyskusję nad sprawozdaniami. Pierwszy głos zabrał Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej - adwokat Andrzej Zwara, który w pierwszej kolejności podziękował zebranym za poparcie w wyborach. Następnie przedstawił problemy, z jakimi jego zdaniem zmaga się dzisiaj Adwokatura i których rozwiązanie będzie determinowało politykę jego kadencji. Są to: silny wewnętrzny konflikt, utrata prestiżu w oczach opinii publicznej oraz systematycznie zwiększająca się liczba aplikantów, których wejście do zawodu wywoła rewolucję w strukturach Adwokatury. Głównym zadaniem, jakie
GKA 23 / CZERWIEC 2011
stoi przed adwokatami, jest przywrócenie wewnętrznej integracji środowiska. W tym celu utworzono komisje, w skład których weszli przedstawiciele różnych grup interesów. Ponadto zwiększono o 100% budżet Komisji Integracji Środowiskowej, Sportu, Turystyki i Wypoczynku. Następnie Prezes przedstawił zebranym cele swojej kadencji, jakimi są: reforma programów aplikacyjnych od roku 2012, polegająca na wprowadzeniu nowatorskiej metody - case method, nowelizacja kodeksu etyki adwokackiej, uwzględniająca nowe zjawiska społeczne, rozwinięcie rynku pracy poprzez wprowadzenie w życie projektu ubezpieczeń prawnych, umożliwiających obywatelom ubezpieczenie się od ryzyka skorzystania z pomocy prawnika. W dalszej części Prezes podkreślił, iż mimo potencjału intelektualnego środowisko adwokackie nie wykazywało w ostatnich latach żadnej aktywności
7
Sprawozdania publicznej, nie wypowiadało się w sprawach obywateli. Poczyniono już pierwsze kroki w kierunku przywrócenia czynnego udziału adwokatów w debacie publicznej w kraju. Przejawem tego jest przedstawienie projektu kompleksowej reformy przepisów dotyczących karania przedsiębiorców, utworzenie komisji legislacyjnej z najlepszymi nazwiskami naukowymi w Polsce, zapowiedź złożenia własnego projektu nowelizacji kpk, wprowadzającego realną kontradyktoryjność do procesu karnego, poprzez ograniczenie inicjatywy dowodowej sądu, przywrócenie pełnej inicjatywy dowodowej obrońcom, przywrócenie równorzędności obrońcy w stosunku do oskarżyciela publicznego, zapewnienie obronie pełnego dostępu do akt; zajęcie zdecydowanego stanowiska w sprawie powszechnej inwigilacji obywateli przez struktury państwowe, poprzez nadużycia w stosowaniu podsłuchów, gromadzeniu danych osobowych. Prezes wspomniał również o dwóch projektach ustaw, zwalniających de facto prawników z obowiązku kształcenia się i zdobywania wiedzy i przez to stanowiących realne zagrożenie dla bezpieczeństwa prawnego obywateli, tj. ustawy o państwowych egzaminach prawniczych, umożliwiającej magistrom prawa swobodną reprezentacją klienta przed sądami rejonowymi oraz reformy art. 87 kpc. Naczelna Rada Adwokacka rozpoczęła wspólnie ze środowiskiem radców prawnych akcję wysyłania przez aplikantów elektronicznych listów protestacyjnych do Parlamentarzystów, w celu uświadomienia opinii publicznej negatywnych konsekwencji wprowadzenia proponowanych zmian w życie. Prezydium Naczelnej Rady Adwokackiej przyznało adwokatom: Marianowi Główczyńskiemu, Markowi Karczmarzykowi oraz Zdzisławowi Trzebickiemu odznaczenia Adwokatura Zasłużonym. Medale wręczył Prezes NRA adwokat Andrzej Zwara. Okręgowa Rada Adwokacka wyróżniła pamiątkowymi dyplomami za długoletnią działalność adwokacką adwokatów: Ewelinę Wolańską, Henrykę
8
Sprawozdania Zgromadzenie Izby przyjęło następujące uchwały: wnioskowaną przez Komisję Rewizyjną w sprawie udzielenia absolutorium ORA w Gdańsku za 2010 rok, wnioskowane przez ORA: o zatwierdzenie sprawozdania finansowego ORA w Gdańsku za 2010 rok, o zatwierdzenie preliminarza budżetowego na 2011 rok, zgodnie z propozycją podaną na stronie 20-21 sprawozdania z działalności organów PIA w Gdańsku, o zatwierdzenie preliminarza budżetowego aplikantów adwokackich na 2011 rok, zgodnie z propozycją podaną na stronie 22-23 sprawozdania z działalności organów PIA w Gdańsku, w sprawie uchwalenia składki rocznej na potrzeby Izby w kształcie określonym przez określoną RA na stronie 28 sprawozdania z działalności organów PIA w Gdańsku, o przeznaczeniu wypracowanego w 2010 r. zysku w kwocie 182.473,65 na cele działalności statutowej, wnioskowaną przez Dziekana adwokata Jerzego Glanca w sprawie projektu ustawy o państwowych egzaminach prawniczych, wnioskowaną przez adwokata dr Sebastiana Sykunę w sprawie propozycji utworzenia grupy tzw. adwokatów kasacyjnych. Nowicką, Stefana Andryszkiewicza, Jerzego Fisiora, Mariana Gozdek, Zygfryda Kwidzyńskiego oraz Zygmunta Tylickiego. Dyplomy wręczył Dziekan ORA adwokat Jerzy Glanc. Spośród przybyłych na Zgromadzenie gości pierwszy przemawiał Sekretarz Naczelnej Rady Adwokackiej i opiekun Izby Gdańskiej - adwokat Krzysztof Boszko. Wyraził uznanie dla pomorskich adwokatów za efektywność, zaangażowanie, dobrą organizację, a przede wszystkim integrację wewnętrzną. Przyznał, iż skonfliktowana wewnętrznie i zewnętrznie Adwokatura, nieprzychylnie komentowana w mediach i negatywnie oceniana prze obywateli, po listopadowym Zjeździe podjęła próbę naprawy swojego wizerunku. Wspomniał również o zagrożeniu, jakie dla bezpieczeństwa obywateli i przyszłości aplikacji, stanowi projekt ustawy o państwowych egzaminach prawniczych. GKA 23 / CZERWIEC 2011
Wiceprezes Sądu Okręgowego w Gdańsku - Pani Sędzia Alina Miłosz-Kloczkowska powiedziała, iż wysłuchanie przemówienia Prezesa Zwary umożliwiło jej zapoznanie się z planami i celami Adwokatury na najbliższy czas. Podkreśliła znaczenie współpracy w ramach środowisk prawniczych w celu wypracowania, a następnie prezentowania wspólnego stanowiska w istotnych sprawach.
Po zakończeniu głosowania Przewodniczący zamknął obrady Zgromadzenia Pomorskiej Izby Adwokackiej i zaprosił uczestników do foyer na poczęstunek.
Prokurator Apelacyjny w Gdańsku - Pan Prokurator Ireneusz Tomaszewski zwrócił uwagę zebranych na zjawisko polepszania się relacji Prokuratury z Adwokaturą. Przyznał, iż oba środowiska mają wspólny cel, jakim jest sprawiedliwe osądzenie człowieka i sprawy. Podkreślił, iż mimo że częste zmiany przepisów nie służą stałości prawa, Prokuratura popiera aktywność Adwokatury w sprawie nowelizacji przepisów, apeluje jednak, aby zmiany te były trwałe.
GKA 23 / CZERWIEC 2011
9
Uchwały
Uchwały Uchwała Zgromadzenia Pomorskiej Izby Adwokackiej z dnia 28 maja 2011 roku
Uchwała Zgromadzenia Pomorskiej Izby Adwokackiej z dnia 28 maja 2011 roku
W sprawie projektu ustawy o państwowych egzaminach prawniczych
W sprawie propozycji utworzenia grupy tzw. adwokatow kasacyjnych
Mając na względzie konstytucyjny obowiązek sprawowania w interesie publicznym pieczy nad należytym wykonywaniem zawodu, sformułowany w art. 17 ust 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, Pomorska Izba Adwokacka wyraża swoje zaniepokojenie wobec projektowanych zapisów ustawy o państwowych egzaminach prawniczych, zgodnie z którymi magistrowie prawa nabędą uprawnienia do stawania przed sądami rejonowymi z kompetencjami zbliżonymi do adwokatów i radców prawnych bez konieczności odbywania aplikacji i przynależności do samorządów prawniczych. Pomorska Izba Adwokacka pragnie wyrazić swój stanowczy sprzeciw wobec tej inicjatywy ustawodawczej. Projektowana ustawa, której pierwotnym celem było stworzenie alternatywnej drogi dojścia do samodzielnych zawodów prawniczych, stanie się podstawą wykonywania zawodu doradcy prawnego, jako zawodu zaufania publicznego, nie zapewniając mechanizmów koniecznych do ochrony interesu publicznego, jakim jest gwarantowanie należytego poziomu świadczonych usług. W obecnym systemie kształcenia zawodowego opartego na aplikacjach zawodowych, aplikanci dokonujący czynności z zakresu obsługi prawnej pozostają pod bieżącym nadzorem doświadczonych
10
adwokatów lub radców prawnych, a nadto podlegają bezpośrednio lub pośrednio obowiązkom i nadzorowi izb samorządu zawodowego. W takiej sytuacji tworzenie podstaw do samodzielnego wykonywania zawodu w oparciu tylko o jednorazowy egzamin jest działaniem, którego efektem będzie obniżenie poziomu świadczenia usług prawniczych. Pomorska Izba Adwokacka pragnie też zwrócić uwagę, że utworzenie nowej grupy zawodowej świadczącej usługi doradztwa prawnego w zakresie, w jakim dotychczas usługi te były świadczone przez adwokatów i radców prawnych, przy jednoczesnej rezygnacji z wyższych standardów, jakim podlegają te grupy zawodowe, oznacza zgodę na występowanie w interesie obywateli osób o niższych kwalifikacjach. Oznacza to także zgodę na to, aby w tak ważnej i skomplikowanej dziedzinie życia społecznego, jakim jest sfera praw i obowiązków obywatelskich, opacznie rozumiane kryterium wolności gospodarczej uzyskiwało priorytet przed interesem publicznym, który winien stanowić kryterium najwyższe. W interesie publicznym leży bowiem, aby państwo zapewniło mechanizmy dające obywatelowi pewność, że osoba, której powierza swoje prawa i obowiązki jest osobą posiadająca odpowiednie kwalifikacje.
GKA 23 / CZERWIEC 2011
W reakcji na propozycje utworzenia uprzywilejowanej grupy prawników mogących wnosić skargi kasacyjne i kasacje oraz występować przed Sądem Najwyższym i Naczelnym Sądem Administracyjnym, Pomorska Izba Adwokacka pragnie wyrazić swój stanowczy sprzeciw wobec tej inicjatywy. W pierwszej kolejności Pomorska Izba Adwokacka wskazuje, że brak jest racjonalnie uzasadnionych podstaw ograniczania liczby profesjonalnych pełnomocników mogących reprezentować klientów przed Sądem Najwyższym i Naczelnym Sądem Administracyjnym. Nie praktykują tego żadne sądy unijne ani międzynarodowe, w tym w szczególności Europejski Trybunał Sprawiedliwości czy Europejski Trybunał Praw Człowieka. Przyznanie tylko części prawnikom prawa do występowania przed wskazanymi sądami doprowadzi do wytworzenia się w ramach samorządów adwokackiego i radców prawnych oddzielnej korporacji prawników „kasacyjnych”. Może to odnieść negatywne skutki nie tylko dla jedności Adwokatury. Efektem wskazanych działań będzie również podwyższenie stawek honorariów, a w konsekwencji utrudnienie
GKA 23 / CZERWIEC 2011
obywatelom dostępu do pomocy prawnej oraz kolejne ograniczenie dostępu obywateli do najwyższych instancji sądowych w Polsce. Jednocześnie rozwiązanie to nie daje żadnych gwarancji, że skargi przygotowywane przez prawników ze specjalnymi uprawnieniami będą spełniały oczekiwania sędziów. Wszystko to uzasadnia stwierdzenie, że korzyści, jakie strony sporów mogłyby odnieść z utworzenia grupy prawników „kasacyjnych” są wątpliwe, zagrożenia natomiast znaczące. Nie można nie dostrzegać, że negatywna ocena części wnoszonych skarg kasacyjnych w sprawach prowadzonych w oparciu o przepisy kodeksu postępowania cywilnego jest pochodną sposobu sporządzania uzasadnień postanowień o odmowie przyjęcia skarg kasacyjnych do rozpoznania, przez co całkowicie zatracona została funkcja edukacyjna tych orzeczeń. Właściwą drogą podnoszenia poziomu skarg kasacyjnych i kasacji jest udoskonalanie umiejętności praktycznych adwokatów i aplikantów adwokackich poprzez organizowanie szkoleń. Adwokatura tą drogą podąża i podążać będzie nadal.
11
Uchwały
Artykuły Uchwała Zgromadzenia Pomorskiej Izby Adwokackiej z dnia 28 maja 2011 roku
W sprawie składki rocznej na potrzeby Izby 1. Składkę roczną na potrzeby Izby ustala się w kwocie 2 460,- zł. (dwa tysiące czterysta sześćdziesiąt złotych) i jest płatna: a) w dwunastu miesięcznych ratach po 205 zł przez adwokatów pozostających na liście adwokackiej od początku danego roku kalendarzowego, b) w równych miesięcznych ratach w liczbie odpowiadającej ilości miesięcy pozostałych do końca danego roku kalendarzowego - przez adwokatów wpisanych na listę adwokacką w trakcie tego roku - począwszy od miesiąca, w którym wpis na listę adwokacką stał się ostateczny. 2. Adwokaci od początku roku kalendarzowego następującego po roku, w którym ukończyli 65 rok życia opłacają składkę roczną w wysokości 50 % składki określonej w punkcie 1. 3. Adwokaci wykonujący zawód w którejkolwiek z form przewidzianych w art. 4 a ust. 1 ustawy Prawo o adwokaturze obowiązani są uiszczać jednocześnie z miesięczną ratą składki rocznej na potrzeby Izby składkę na ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej na poziomie podstawowym – to jest aktualnie w kwocie 65 zł miesięcznie.
12
4. Miesięczna rata składki na potrzeby Izby oraz należna składka na ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej płatne są do 10 –go dnia każdego miesiąca za bieżący miesiąc. 5. Adwokaci nie wykonujący zawodu oraz adwokaci – radcowie prawni, ubezpieczeni od odpowiedzialności cywilnej w kancelariach radcowskich, nie mają obowiązku uiszczania składki na ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej. 6. Zmiana wysokości składki na ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej na poziomie podstawowym obowiązuje od dnia jej wprowadzenia i nie wymaga zmiany niniejszej uchwały. 7. Od składki na potrzeby Izby zwolnieni są aplikanci adwokaccy oraz adwokaci emeryci lub renciści nie wykonujący zawodu adwokata. 8. Uchwałę niniejszą stosuje się odpowiednio do prawników zagranicznych w rozumieniu ustawy z dnia 5 lipca 2002 r. o świadczeniu przez prawników zagranicznych pomocy prawnej w Rzeczpospolitej Polskiej (Dz. U. Nr 126, poz. 1069 z późniejszymi zmianami), którzy zostali wpisani na listę prowadzoną przez Okręgową Radę Adwokacką w Gdańsku.
GKA 23 / CZERWIEC 2011
Służebność przesyłu – ogólna charakterystyka instytucji i praktyczne problemy związane z jej stosowaniem
zdjęcia własne: Studio 102
adw. Roman Nowosielski apl. radcowski Jakub Jędrzejewski
Z dniem 3 sierpnia 2008 roku, kiedy to weszła w życie ustawa z dnia 2 lipca 2008 roku o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2008 roku Nr 116, poz. 731), w polskim Kodeksie cywilnym pojawiła się nowa instytucja prawna – służebność przesyłu. Wprawdzie pojęcie to już od dłuższego czasu przewijało się w orzecznictwie sądów powszechnych oraz w nauce prawa, niemniej jednak dopiero z tą chwilą zostało ono ujęte w wyraźne ramy prawne. Wprowadzenie do Kodeksu cywilnego omawianej służebności, połączone z jednoczesnym znowelizowaniem treści art. 49 k.c., podyktowane było potrzebami gospodarczymi i społecznymi, związanymi z istnieniem i funkcjonowaniem na nieruchomościach prywatnych urządzeń służących do przesyłu różnego rodzaju mediów (urządzeń przesyłowych). Istotą służebności przesyłu (art. 3051 – 3054 k.c.) jest obciążenie nieruchomości na rzecz przedsiębiorcy, który zamierza wybudować lub którego własność stanowią urządzenia przesyłowe, o których mowa w art. 49 § 1 k.c., prawem polegającym na tym, że przedsiębiorca może korzystać w oznaczonym zakresie z nieruchomości obciążonej, zgodnie z przeznaczeniem tych urządzeń. Innymi GKA 23 / CZERWIEC 2011
słowy – w przeciwieństwie np. do roszczenia o zapłatę wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości przewidzianego w art. 224 – 225 k.c. – skorzystanie z instytucji służebności przesyłu pozwala na uregulowanie na przyszłość wzajemnych stosunków pomiędzy właścicielem nieruchomości a przedsiębiorcą korzystającym z urządzeń przesyłowych przebiegających przez tę nieruchomość. Urządzenia przesyłowe z art. 49 k.c. W pierwszej kolejności warto pokrótce wyjaśnić, jakich urządzeń dotyczy wspomniany wyżej art. 49 § 1 k.c., i jakie są konsekwencje włączenia tych urządzeń w skład przedsiębiorstwa przesyłowego. Otóż powołany przepis stanowi, że urządzenia służące do doprowadzania lub odprowadzania płynów, pary, gazu, energii elektrycznej oraz inne urządzenia podobne nie należą do części składowych nierucho-
13
Artykuły mości, jeżeli wchodzą w skład przedsiębiorstwa. Z powyższego wynika zatem, że urządzeniami przesyłowymi, które mogą zostać objęte służebnością przesyłu, są urządzenia służące do doprowadzania lub odprowadzania płynów, pary, gazu, energii elektrycznej oraz inne urządzenia podobne. Co więcej, w myśl art. 49 § 1 k.c., w sytuacji, w której urządzenia te wchodzą w skład przedsiębiorstwa, nie należą one do części składowych nieruchomości. Stanowi to wyjątek od zasady przewidującej, że „częścią składową rzeczy jest wszystko, co nie może być od niej odłączone bez uszkodzenia lub istotnej zmiany całości albo bez uszkodzenia lub istotnej zmiany przedmiotu odłączonego” (art. 47 § 2 k.c.) oraz że „z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, do części składowych gruntu należą w szczególności budynki i inne urządzenia trwale z gruntem związane, jak również drzewa i inne rośliny od chwili zasadzenia lub zasiania” (art. 48 k.c.). Niezależnie zatem od stopnia trwałości połączenia z gruntem, urządzenia przesyłowe na nim posadowione nie należą do jego części składowych, jeżeli zostały włączone do przedsiębiorstwa. Jeszcze do niedawna kwestią sporną było, czy włączenie takie (będące jedynie kwestią faktu) powoduje automatyczne nabycie własności urządzeń przesyłowych przez przedsiębiorcę przesyłowego. Otóż zgodnie z wcześniejszym poglądem, urządzenia przesyłowe – z chwilą ich połączenia w sposób trwały z przedsiębiorstwem – nie tylko traciły status części składowych gruntu, ale również stawały się własnością osoby, która była właścicielem przedsiębiorstwa. Ostatecznie jednak w orzecznictwie utrwaliło się stanowisko przeciwne, zakładające, że art. 49 § 1 k.c. wyznacza jedynie w czasie moment, w którym urządzenie przesyłowe przestaje być częścią składową nieruchomości, pozostawiając otwartą kwestię tytułu prawnego do urządzeń przesyłowych. Ten nowy kierunek wykładni jest obecnie w orzecznictwie Sądu Najwyższego kontynuowany, a jego trafność potwierdza uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 2006 roku (sygn. akt III CZP 105/05), w której przyjęto, że: „Przepis art. 49 KC nie stanowi sa-
14
Artykuły moistnej podstawy prawnej przejścia urządzeń służących do doprowadzania lub odprowadzania wody, pary, gazu, prądu elektrycznego oraz innych podobnych urządzeń na własność właściciela przedsiębiorstwa przez ich połączenie z siecią należącą do tego przedsiębiorstwa”. Tym samym w cytowanej uchwale Sąd Najwyższy przesądził, iż przepis art. 49 § 1 k.c. nie rozstrzyga o tym, komu przysługuje prawo własności takiego urządzenia. Ustalenie, czy przedsiębiorcy przesyłowemu przysługuje prawo własności urządzeń przesyłowych, ma o tyle znaczenie w świetle przepisów regulujących służebność przesyłu, że zgodnie z cytowanym wcześniej art. 3051 k.c. ustanowienie służebności przesyłu następuje na rzecz przedsiębiorcy: 1) który zamierza wybudować urządzenia, lub 2) który jest właścicielem urządzeń, o których mowa w art. 49 § 1 k.c. Tym samym stwierdzić należy, że – w odniesieniu do urządzeń już wybudowanych – warunkiem ustanowienia służebności przesyłu jest istnienie po stronie przedsiębiorcy prawa własności tych urządzeń. W przeciwnym wypadku (tj. w sytuacji, w której właścicielem tych urządzeń byłby właściciel gruntu) przed ustanowieniem służebności konieczne jest jeszcze nabycie własności urządzeń przesyłowych przez przedsiębiorcę przesyłowego. Podstawą nabycia może stanowić umowa zawartej pomiędzy właścicielem nieruchomości i osobą prowadzącą przedsiębiorstwo przesyłowe, bądź też – w razie, gdyby strony nie mogły dojść w tej kwestii do porozumienia – orzeczenie sądowe wydane w oparciu o art. 49 § 2 k.c. W tym ostatnim przypadku przeniesienia własności urządzeń przesyłowych na przedsiębiorcę mógłby żądać zarówno właściciel gruntu, jak i sam przedsiębiorca – co do zasady za odpowiednim wynagrodzeniem dla właściciela gruntu. Przy czym należy pamiętać, że nabycie przez przedsiębiorcę własności urządzeń służących do przesyłu mediów dotyczy tylko tych urządzeń i nie oznacza, iż staje się on również właścicielem części gruntu zabudowanej tymi urządzeniami – część ta pozostaje bowiem własnością dotychczasowego właściciela.
GKA 23 / CZERWIEC 2011
Jak już wyżej zasygnalizowano, ustanowienie służebności przesyłu jest możliwe również wtedy, gdy urządzenia przesyłowe wprawdzie jeszcze nie istnieją, ale przedsiębiorca ma zamiar ich wybudowania na cudzym gruncie. Można sobie zadać pytanie, w jaki sposób przedsiębiorca powinien ów zamiar wykazać (niewątpliwie bowiem taki obowiązek będzie obciążał go na zasadzie art. 6 k.c.). Otóż wydaje się, że najlepszym ku temu środkiem będzie dowód z dokumentu, przede wszystkim urzędowego (np. w postaci decyzji o ustaleniu lokalizacji celu publicznego, decyzji o warunkach zabudowy, decyzji o pozwoleniu na budowę lub decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej), ale niekiedy również prywatnego (np. w postaci umowy zawartej z projektantem lub wykonawcą). Można mieć natomiast wątpliwości, czy wystarczającym dowodem w tym zakresie byłyby ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego – wszak dotyczą one jedynie konkretnych zadań, a nie konkretnych przedsiębiorców, w związku z czym trudno uznać, iż odzwierciedlają one zamiar wybudowania urządzeń przez danego inwestora. Wydaje się, że do ustanowienia służebności nie będzie też uprawniało objawienie tego zamiaru wyłącznie w formie ustnej (B. Rakoczy, Służebność przesyłu w praktyce, Warszawa 2009, s. 60 – 64). Podsumowując dotychczasowe rozważania, można stwierdzić, że o ile art. 49 § 2 k.c. umożliwia uporządkowanie kwestii związanych z własnością urządzeń przesyłowych, o tyle przepisy regulujące służebność przesyłu (art. 3051 – 3054 k.c.) pozwalają na określenie zasad, na jakich przedsiębiorca przesyłowy będzie korzystał z części nieruchomości zajętej pod te urządzenia. Tytuł prawny do korzystania z cudzej nieruchomości przez podmiot prowadzący przedsiębiorstwo przesyłowe warto uregulować choćby z tego względu, że umieszczenie urządzeń przesyłowych na cudzym gruncie lub pod nim często bywa bardzo uciążliwe dla jego właściciela. Przykładowo, niekiedy dla zagwarantowania prawidłowego funkcjonowania przedsiębiorstwa przesyłowego konieczne może być wkroczenie
GKA 23 / CZERWIEC 2011
przez przedsiębiorcę na prywatną nieruchomość – np. w celu dokonania naprawy lub wymiany przebiegających przez ten grunt urządzeń. Nadto, nawet gdy nie zachodzi potrzeba przeprowadzania żadnych robót, właściciel i tak musi znosić i tolerować stałą obecność tychże urządzeń na jego nieruchomości. Z drugiej strony nie ulega wątpliwości, że za korzystanie (lub choćby za samą możliwość korzystania) z cudzej nieruchomości przedsiębiorca powinien płacić właścicielowi stosowne wynagrodzenie. Wydaje się zatem, że w celu uniknięcia potencjalnych konfliktów na tym tle, właściciel gruntu i przedsiębiorca powinni dążyć do uregulowania wzajemnych stosunków poprzez ustanowienie służebności przesyłu – tym bardziej, że częstokroć będzie się to odbywać z korzyścią dla obu stron. Treść służebności przesyłu Treść służebności przesyłu została przez ustawodawcę określona dość enigmatycznie – przedsiębiorca może korzystać z nieruchomości obciążonej tą służebnością w zakresie niezbędnym dla zapewnienia prawidłowego funkcjonowania urządzeń przesyłowych (art. 3051 k.c.). Innymi słowy, istota uprawnienia, jakie służebność przesyłu daje przedsiębiorcy przesyłowemu, polega na tym, że przedsiębiorca może korzystać z obciążonej nieruchomości w granicach określonych przeznaczeniem tych urządzeń – a więc przede wszystkim w celu ich bieżącej eksploatacji, konserwacji i dozoru. Ze swej strony właściciel gruntu obowiązany jest z kolei tolerować istnienie tych urządzeń i umożliwiać przedsiębiorcy wstęp na nieruchomość celem dokonania ich niezbędnych napraw. Z powyższych względów właściciel gruntu może się zatem domagać od przedsiębiorcy odpowiedniego wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu. Oczywiście, w każdym konkretnym stosunku prawnym treść ustanawianej służebności przesyłu bywa doprecyzowana w treści zawieranej umowy lub w sentencji orzeczenia sądowego. W szczególności
15
Artykuły
Artykuły
konieczne jest określenie rodzaju urządzeń przesyłowych, dopiero wówczas można bowiem ustalić, jaki sposób korzystania z nieruchomości obciążonej jest „zgodny z przeznaczeniem urządzeń przesyłowych”. Przy określaniu praw i obowiązków stron w ramach służebności przesyłu pomocne może okazać się również odpowiednie stosowanie w tym zakresie przepisów o służebnościach gruntowych (art. 3054 k.c.). Dopiero tworząca się od początku praktyka będzie z biegiem czasu ukazywać obszar i intensywność takiego stosowania. Obecnie, poniekąd intuicyjnie, można wskazać, że przydatne będzie stosowanie przepisów dotyczących zasad wykonywania służebności (art. 287 – 288 k.c.), utrzymywania urządzeń (art. 289 k.c.), skutków podziału nieruchomości obciążonej (art. 290 § 2 i 3 k.c.), jak również zmiany treści lub sposobu wykonywania służebności (art. 291 k.c.). I tak, stosownie do powyższego, jeżeli w treści umowy ustanawiającej służebność przesyłu strony nie postanowią nic innego, to określenie zakresu i sposobu wykonywania tej służebności nastąpi według zasad współżycia społecznego przy uwzględnieniu zwyczajów miejscowych (art. 287 k.c.). Odpowiednio stosowany przepis art. 288 k.c. precyzuje przy tym, iż służebność przesyłu powinna być wykonywana w taki sposób, żeby jak najmniej utrudniała korzystanie z nieruchomości obciążonej.
gółowo nie reguluje. Jeżeli ustanowienie służebności następuje odpłatnie, umowa powinna także określać wynagrodzenie należne właścicielowi obciążonej nieruchomości. Jeżeli jednak strony nie dojadą do porozumienia w sprawie ustanowienia służebności przesyłu, każda z nich może żądać odpłatnego ustanowienia służebności przesyłu na drodze sądowej. Innymi słowy, jeżeli ustanowienia służebności odmawia właściciel gruntu, a jest ona konieczna do korzystania z urządzeń, to przedsiębiorca może w drodze sądowej żądać jej ustanowienia za odpowiednim wynagrodzeniem (art. 3052 § 1 k.c.). Z drugiej strony, jeżeli to przedsiębiorca odmawia zawarcia umowy o ustanowienie służebności przesyłu, to także właściciel nieruchomości może żądać odpowiedniego wynagrodzenia w zamian za ustanowienie służebności przesyłu (art. 3052 § 2 k.c.). Tym samym stwierdzić należy, że przepis art. 3052 k.c. przyznaje roszczenie o ustanowienie służebności przesyłu obu stronom – przedsiębiorcy przesyłowemu i właścicielowi nieruchomości. Roszczenie właściciela nieruchomości (przedsiębiorcy) o ustanowienie służebności przesyłu powstaje z chwilą zaistnienia przesłanek określonych w art. 3051 k.c., to znaczy dla urządzeń już wybudowanych – z chwilą nabycia ich własności przez przedsiębiorcę przesyłowego, zaś dla urządzeń, które dopiero mają zostać wybudowane – z chwilą, w której zamiar ich wybudowania zostanie poparty decyzją o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego lub innym stosownym dokumentem urzędowym bądź prywatnym. Wystąpienie jednego ze wskazanych wyżej zdarzeń prawnych wyznacza początek biegu przedawnienia roszczeń przysługujących właścicielowi nieruchomości i przedsiębiorcy. Zgodnie z dominującym poglądem, roszczenia te, jako majątkowe, przedawniają się z upływem 10 lat. Ponieważ jednak przepisy o służebności przesyłu weszły w życie w dniu 3 sierpnia 2008 roku, uznać należy, że bieg terminu przedaw-
Sposoby ustanowienia służebności przesyłu Podstawowym sposobem ustanowienia służebności przesyłu jest umowa zawarta między właścicielem nieruchomości a przedsiębiorcą. Ponadto, jak już wspomniano, do służebności przesyłu stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące służebności gruntowych. Oznacza to m.in., że do powstania służebności, jako ograniczonego prawa rzeczowego, nie trzeba zawierać całej umowy w postaci aktu notarialnego. Zgodnie bowiem z art. 245 § 2 k.c. wystarczające jest, że jedynie oświadczenie właściciela nieruchomości o ustanowieniu służebności na rzecz
16
konkretnego podmiotu (przedsiębiorstwa) oraz jej treści zostanie dokonane w formie aktu notarialnego, oświadczenie przedsiębiorcy może być zaś złożone w dowolnej formie. W praktyce często zdarza się jednak, że oba oświadczenia – czyli cała umowa zostaje sporządzona w formie aktu notarialnego. Z powyższą regulacją skorelowana jest treść art. 32 ust. 1 u.k.w.h., który stanowi, iż do wpisu do księgi wieczystej ograniczonego prawa rzeczowego na nieruchomości wystarcza dokument obejmujący oświadczenie właściciela o ustanowieniu tego prawa. Rzeczą stron zawierających umowę o ustanowienie służebności przesyłu (względnie sądu ustanawiającego tę służebność, o czym dalej) jest skonkretyzowanie jej treści, tj. sprecyzowanie, na czym ma polegać korzystanie z urządzeń przesyłowych. Jak już wcześniej wspomniano, zasadniczo w grę będzie wchodziło zezwolenie na posadowienie urządzeń i zapewnienie do nich dostępu. Jest to jednak wyłącznie sprawa stron zawierających umowę o ustanowienie służebności, albowiem ustawodawca tej kwestii szcze-
GKA 23 / CZERWIEC 2011
GKA 23 / CZERWIEC 2011
nienia w stosunku do urządzeń wcześniej wybudowanych rozpoczął się najwcześniej z tą datą. Nie sposób bowiem przyjąć, że roszczenie to podlegało już wcześniej przedawnieniu, jeśli w ogóle nie było przewidziane w ówczesnych przepisach. Skoro zatem ustawodawca w dniu 3 sierpnia 2008 roku wprowadził przepis przewidujący roszczenie o ustanowienie służebności przesyłu, to dopiero z tym dniem może rozpoczynać się bieg jego przedawnienia. Wprowadzenie do Kodeksu cywilnego możliwości sądowego ustanowienia służebności przesyłu wymagało naturalnie również określenia trybu postępowania, jaki będzie stosowany w sprawach o ustanowienie tej służebności. Mając na uwadze powyższe, ustawodawca dokonał stosownej nowelizacji Kodeksu postępowania cywilnego – poprzez dodanie w art. 626 k.p.c. nowego § 3, stanowiącego, że w sprawach o ustanowienie służebności przesyłu stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące trybu postępowania w sprawach o ustanowienie służebności drogi koniecznej. W konsekwencji, sprawy o ustanowienie służebności przesyłu podlegać więc będą rozpoznaniu w trybie nieprocesowym, ze wszelkimi tego konsekwencjami określonymi w przepisach Kodeksu postępowania cywilnego. We wniosku o ustanowienie służebności przesyłu należy wskazać wszystkich właścicieli nieruchomości, na których znajdują się lub mają się w przyszłości znajdować urządzenia objęte tą służebnością. Ponadto, zgodnie z ustawą o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, od wniosku o ustanowienie służebności przesyłu pobiera się opłatę stałą w kwocie 200 zł (art. 39 ust. 1 pkt 1 u.k.s.c.). Art. 608 k.p.c. stanowi, że rozpoznanie tego typu spraw następuje na rozprawie. Przed wydaniem postanowienia o ustanowieniu służebności sąd powinien przeprowadzić dowód z oględzin nieruchomości, chyba że okoliczności istotne dla wytyczenia drogi koniecznej są niesporne i niewątpliwe albo że przeprowadzenie dowodu z innych przyczyn nie jest potrzebne (art. 626 k.p.c.).
17
Artykuły
Artykuły W postanowieniu kończącym postępowanie sąd winien określić treść ustanawianej służebności i wysokość wynagrodzenia należnego właścicielowi obciążonej nieruchomości. Na marginesie warto zauważyć, że po zakończeniu postępowania w przedmiocie ustanowienia służebności przesyłu wskazane jest również złożenie wniosku do sądu wieczystoksięgowego o dokonanie stosownego wpisu w księdze wieczystej urządzonej dla nieruchomości obciążonej służebnością przesyłu, celem ujawnienia tego prawa. Wniosek o wpis w księdze wieczystej ograniczonego prawa rzeczowego, podobnie jak wniosek o ustanowienie służebności przesyłu, podlega opłacie stałej w wysokości 200 zł (art. 42 ust. 1 u.k.s.c.). Zasiedzenie
służebności gruntowej a zasiedze-
nie służebności przesyłu
Właściciel nieruchomości nie zawsze jednak będzie mógł się domagać ustanowienia odpłatnej służebności przesyłu na rzecz przedsiębiorcy. Przeszkoda taka powstanie m.in. w sytuacji, w której przedsiębiorca skutecznie podniesie przeciwko właścicielowi zarzut zasiedzenia służebności gruntowej na podstawie art. 292 k.c. Przepis ten stanowi, iż zasiedzieć można tylko taką służebność gruntową, która polega na korzystaniu z trwałego i widocznego urządzenia. Mając na uwadze regulację zawartą w art. 285 k.c., wydaje się, że treść tej służebności gruntowej byłaby bardzo zbliżona do treści służebności przesyłu uregulowanej w art. 3051 – 3054 k.c. Tym bardziej, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego w ostatnich latach pojawił się pogląd, że możliwe jest zasiedzenie służebności gruntowej przez przedsiębiorcę posiadającego na cudzej nieruchomości urządzenia sieci przesyłowej energetycznej czy telekomunikacyjnej (tak m.in. Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 7 października 2008 roku, sygn. akt III CZP 89/08; w postanowieniu z dnia 4 października 2006 roku, sygn. akt II CSK 119/06; w wyroku z dnia 11 marca 2003 roku, sygn. akt II CK
18
489/04). Do nabycia przez zasiedzenie służebności gruntowej stosuje się odpowiednio przepisy o nabyciu własności nieruchomości przez zasiedzenie. Nabycie to może nastąpić zatem tylko przy łącznym spełnieniu trzech przesłanek, a mianowicie: 1) istnienia trwałego i widocznego urządzenia, 2) nieprzerwanego posiadania służebności oraz 3) upływu określonego czasu. W przypadku, w którym spełnione zostałyby wszystkie wyżej omówione przesłanki, przedsiębiorca przesyłowy nabyłby służebność gruntową przez zasiedzenie. Co znamienne, nabycie to nastąpiłoby z mocy samego prawa, tj. już z chwilą upływu terminu 20 – letniego (jeżeli posiadacz uzyskał posiadanie w dobrej wierze) lub 30 – letniego (jeżeli posiadacz uzyskał posiadanie w złej wierze). Skutek w postaci nabycia służebności następuje bowiem automatycznie, bez potrzeby wydawania przez sąd orzeczenia w tym zakresie. Skutki zasiedzenia przez przedsiębiorcę przesyłowego służebności gruntowej w stosunku do właściciela gruntu byłyby bardzo znaczące. Otóż wydaje się, że w takim wypadku właściciel nie mógłby już domagać się ustanowienia służebności przesyłu z art. 3051 k.c., albowiem sposób korzystania przez przedsiębiorcę z gruntu byłby już definitywnie uregulowany. Z drugiej jednak strony, skuteczne podniesienie przez przedsiębiorcę zarzutu zasiedzenia z art. 292 k.c. w stosunku do właściciela gruntu zajętego pod urządzenia przesyłowe nie jest wcale sprawą łatwą. Należy bowiem zwrócić uwagę, że spora część urządzeń przesyłowych zlokalizowana jest całkowicie pod ziemią, można mieć zatem poważne wątpliwości co do tego, czy mogą one być uznane za „trwałe i widoczne urządzenie” w rozumieniu art. 292 k.c. Nadto, w nauce prawa panuje przekonanie, że w świetle treści art. 285 § 2 k.c. konstruowanie prawa służebności gruntowej w relacjach pomiędzy przedsiębiorcą przesyłowym a właścicielem nieruchomości, na której zainstalowano urządzenia, jest w ogóle niedopuszczalne (tak m.in. Edward Gniewek, Glosa do uchwały Sądu Najwyższego
GKA 23 / CZERWIEC 2011
z dnia 17 stycznia 2003 roku, sygn. akt III CZP 79/02, Rej. 2003 Nr 5, s. 149). Bez wątpienia natomiast w chwili obecnej w tym samym trybie – na zasadzie art. 292 k.c. w zw. z art. 3054 k.c. – możliwe jest nabycie przez zasiedzenie „właściwej” służebności przesyłu, wprowadzonej nowelizacją z dnia 2 lipca 2008 roku. W tym przypadku należy jednak uznać, że momentem początkowym biegu terminu zasiedzenia jest najwcześniej data wejścia w życie przedmiotowej nowelizacji, a więc dzień 3 sierpnia 2008 roku. Nie sposób bowiem przyjąć, iż termin zasiedzenia zaczął biec przed tą datą, skoro sama instytucja służebności przesyłu jeszcze wówczas nie istniała. Prowadziłoby to do wniosku, że do zasiedzenia służebności przesyłu, o której mowa w art. 3051 – 3054 KC, może dojść najwcześniej w 2028 roku. Pamiętać jednak należy, że odmienne rozwiązanie w tym zakresie przewiduje opracowywany aktualnie w Ministerstwie Sprawiedliwości projekt nowelizacji Kodeksu cywilnego – będzie o tym mowa w końcowej części niniejszego artykułu. Wynagrodzenie
za
ustanowienie
służebności
przesyłu
Przechodząc do kwestii wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu, należy wskazać, że żaden przepis powszechnie obowiązującego prawa nie wskazuje ani tego w jakiej formie, ani tego w jakiej wysokości wynagrodzenie winno być wypłacane. Ustawa poprzestaje jedynie na stwierdzeniu, iż w przypadku sądowego ustanowienia służebności przesyłu wynagrodzenie ma być „odpowiednie”. Nie ulega wątpliwości, iż umowa o ustanowienie służebności przesyłu może przewidywać nieodpłatne ustanowienie tej służebności – przy czym, co oczywiste, wymaga to zgodnej woli obu stron. Naturalnie jednak w typowej sytuacji taki sposób skonstruowania umowy nie będzie leżał w interesie właściciela gruntu, tym bardziej, że w postępowaniu sądowym ma on prawo (podobnie zresztą jak i przedsiębiorca) do do-
GKA 23 / CZERWIEC 2011
magania się odpłatnego ustanowienia tej służebności – za odpowiednim wynagrodzeniem. Jeżeli chodzi o formę wynagrodzenia – jednorazowe, płatne cyklicznie – w praktyce spotyka się różne rozwiązania, zadowalające obie strony. Z tym, że w przypadku sądowego ustanowienia służebności, z dotychczasowej praktyki wynika, iż częściej spotykane jest wynagrodzenie jednorazowe. Wydaje się jednak, że lepiej jest nie żądać całej kwoty od razu, bo służebność jest ustalana na dziesiątki lat, a trudno przewidzieć, jaka będzie wartość gruntu np. za ćwierć wieku. Korzystniej jest uzgodnić, że wynagrodzenie będzie wypłacane miesięcznie, kwartalnie albo rocznie. Można też uzgodnić, że kwota ma być co roku waloryzowana wskaźnikiem inflacji albo rosnąć w zależności od wzrostu wartości gruntu – w zależności od uznania stron. Odnośnie do wysokości wynagrodzenia, ponownie należy wskazać, iż jedynie w przypadku sądowego ustanowienia służebności przesyłu ustawa przewiduje, że wynagrodzenie winno być „odpowiednie” – art. 3052 § 1 i § 2 k.c. Niestety ustawa nie określa w żaden sposób przesłanek owej odpowiedniości. Zastrzec należy przy tym, iż w umowie o ustanowienie służebności przesyłu strony mogą dowolnie ukształtować wysokość wynagrodzenia. Wydaje się jednak, że wynagrodzenie to nie powinno być nadmiernie wygórowane, lecz możliwie jak najbliższe „odpowiedniemu” wynagrodzeniu, które zostałoby ustanowione przez sąd, w przypadku sądowego ustanawiania służebności przesyłu. Odpowiedniość wynagrodzenia przy sądowym ustanawianiu służebności przesyłu, należy zaś postrzegać jako dostosowanie wysokości wynagrodzenia do stopnia uciążliwości wywołanych przez służebność przesyłu dla właściciela nieruchomości oraz realnych strat i ewentualnych utraconych korzyści jakie poniesie właściciel obciążonej nieruchomości. W tym kontekście wynagrodzenie będzie pełniło funkcję odszkodowawczą, ale uwzględniającą również potencjalnie utracony zysk. Wynagrodzenie to powinno być ustalane indywidualnie, w zależności od oko-
19
Z życia Palestry Gdańskiej
Artykuły liczności konkretnego przypadku. Wysokość wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu oblicza się przy tym w podobny sposób, jak wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z nieruchomości (art. 224 – 225 k.c.) – a więc na ogół przez odwołanie się do przeciętnych stawek czynszu dzierżawnego stosowanych w danej okolicy. Niewątpliwie bowiem wynagrodzenie należne właścicielowi z tytułu powstania tej służebności jest odpowiednikiem wynagrodzenia z art. 224 – 225 k.c. – z tą różnicą, że przysługuje ono za przyszłe, a nie za minione okresy czasu. Szczegółowego wyliczenia wartości służebności przesyłu powinien dokonać biegły rzeczoznawca majątkowy. Można natomiast przypuszczać, że wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu będzie nieco wyższe od wynagrodzenia za bezumowne korzystanie, a mianowicie z tego względu, iż obejmuje ono nie jeden, a dwa elementy: 1) wynagrodzenie za korzystanie przez przedsiębiorcę z urządzeń przesyłowych i zarazem za możliwość ingerowania przezeń w prawo własności właściciela gruntu oraz 2) ekwiwalent za sam fakt wyrażenia zgody na ustanowienie służebności przesyłu.
ści przesyłu, 4) sprecyzowanie kryteriów, jakie sąd winien mieć na uwadze przy ustanawianiu służebności przesyłu oraz 5) sprecyzowanie kryteriów ustalenia wysokości wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu. Projekt ustawy zawiera również stosowne przepisy przejściowe – w szczególności na uwagę zasługuje treść art. 3 przygotowywanej nowelizacji, zgodnie z którym do zasiedzenia służebności przesyłu można będzie wliczyć okres posiadania służebności, który przed wejściem w życie ustawy z dnia 30 maja 2008 roku o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw uzasadniał nabycie służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu.
adw. Dariusz Strzelecki apl. adw. Tomasz Strzelecki
Początki Gdańska sięgają 980 roku. W 997 roku na ziemie obecnego Gdańska przybył misjonarz Wojciech, późniejszy święty. W Gdańsku rządzonym przez dynastię książąt pomorskich od drugiej połowie X wieku zaczął się tworzyć zespół grodowo – portowy.
Zaczęły tu przybywać coraz liczniejsze rzesze kupców i rzemieślników z zachodu. W wyniku starań księcia Świętopełka II Wielkiego, Gdańsk uzyskał prawa miejskie. W czasach panowania Krzyżackiego, zakonni rycerze po zajęciu zamku dokonali w 1308 roku pogromu, który przeszedł do historii, jako tzw. „rzeź gdańska”. Warto wskazać, iż w czasach zwierzchności Zakonu nad miastem powstał m. in. Wielki Młyn. W okresie od 1366 do 1669 roku Gdańsk przynależał do Związku Miast Hanzeatyckich, gdzie porównywano go do lwa strzegącego spichlerza Hanzy. Dopiero 44 lata po klęsce Krzyżaków pod Grunwaldem nastąpił kres panowania Zakonu w grodzie nad Motławą. Za panowania Króla Kazimierza Jagiellończyka, Gdańsk został inkorporowany do Korony. Zarówno mieszkańcy, jak i kupcy otrzymali wówczas liczne przywileje, mające bezpośredni wpływ na wzbogacanie się miasta. Najważniejszy z przywilejów zwany „Wielkim” został podpisany w dniu 15 maja 1457 roku. W herbie miasta widnieje odtąd oprócz dwóch krzyży królewska korona Jagiellonów. Na początku XVI wieku Gdańsk wywalczył swobodę wyznaniową, stając się tolerancyjnym miastem dla innowierców. W tamtych latach Gdańsk stał się liczącym miastem w Europie. Z uwagi na wielokulturowość Gdańsk był najbardziej międzynarodowym ze wszystkich miast Rzeczpospolitej. Mimo tak licznych odmienności Gdańsk, kiedy znalazł się w obliczu zagrożenia Szwedzkiego pokazał stanowczy opór. Dopiero w wyniku II rozbioru Polski Gdańsk został przyłączony do Prus. Niewielka „odwilż”, która nastąpiła w latach 1807-1814, kiedy to
GKA 23 / CZERWIEC 2011 zdjęcia własne: Studio 102
21
Nadchodzące zmiany Na zakończenie warto dodać, że w chwili obecnej w Ministerstwie Sprawiedliwości trwają prace nad projektem nowelizacji przepisów Kodeksu cywilnego o służebności przesyłu. Planowane zmiany mają mieć na celu uszczegółowienie regulacji zawartej 1 4 w art. 305 – 305 k.c., m.in. poprzez: 1) poszerzenie definicji urządzeń przesyłowych, 2) doprecyzowanie, kto i w jakich okolicznościach staje się ich właścicielem, 3) określenie celu ustanowienia służebno-
20
GKA 23 / CZERWIEC 2011
Z życia Palestry Gdańskiej
Z życia Palestry gdańskiej
Z życia Palestry gdańskiej Gdańsk otrzymał status Wolnego Miasta, nie uchroniła go od potężnego kryzysu przynoszącego praktycznie kres wielkiej potęgi gospodarczej miasta. Po zakończeniu I Wojny Światowej, na mocy traktatu wersalskiego z 28 czerwca 1919 roku powstaje Wolne Miasto Gdańsk pod pieczą Wysokich Komisarzy Ligi Narodów. Agresja Niemiecka na Polskę rozpoczęta w dniu 1 września 1939 roku w Gdańsku zapoczątkowuje II Wojnę Światową - najstraszniejszą w historii nowożytnego świata. W wyniku działań okupantów, Gdańsk został w większości zniszczony. Kolejne lata w historii Gdańska skupiają się głównie wokół żmudnej odbudowy tego pięknego miasta oraz niepokorności mieszkańców w walce z ustrojem komunistycznym, gdzie bez wątpienia wydarzenia z grudnia 1970 roku oraz sierpnia 1980 roku miały nieoceniony wpływ na obecny kształt i ustrój naszego kraju. W mieście o ponad tysiącletniej historii, znanym niemal na całym świecie swoją siedzibę ma Pomorska Izba Adwokacka. Wyjątkowość i niepowtarzalność Gdańska przejawia się nie tylko w pięknej architekturze, niezwykłych zabytkach, ale również w znaczeniu, jakie to miejsce i ludzie z nim związani odgrywali w przełomowych dla obecnego kształtu i ustroju Polski czasach. Niewątpliwie z Gdańskiem związane są głęboko zakorzenione tradycje adwokackie. To właśnie z tym miastem utożsamiani są wielcy adwokaci, których nazwiska są znane i cenione w całym kraju. Niejako łamiąc powszechnie obowiązujące schematy, zdecydowaliśmy się na opisanie życia gdańskich adwokatów poczynając od czasów obecnych, gdyż to MY mamy największy wpływ na funkcjonowanie adwokatury, nie zapominając jednocześnie o wybitnych adwokatach działających na terenie naszego miasta w przeszłości. Aktualnie członkami gdańskiej palestry jest 348 adwokatów i aplikantów adwokackich. Najczęstszą formą, w której adwokaci gdańscy wykonują dzia-
22
łalność, są kancelarie indywidualne, bądź małe spółki liczące po 2 – 3 adwokatów. Warto również wskazać, iż właśnie w Gdańsku swoje Kancelarie prowadzą ostatni trzej dziekani Okręgowej Rady Adwokackiej w Gdańsku, to jest: adw. Włodzimierz Wolański, adw. Jerzy Lipski, adw. Jerzy Glanc. Co roku liczba adwokatów wpisywanych na listę adwokatów prowadzoną przez Pomorską Izbę Adwokacką powiększa się o około 100 osób. Zdecydowana większość „nowych” członków gdańskiej palestry na miejsce swojej siedziby wybrała właśnie Gdańsk. Wpływ na tę decyzję bez wątpienia ma koncentracja dość dużej ilości małych podmiotów gospodarczych w obrębie Gdańska, jak również znaczna ilość mieszkańców tej aglomeracji. Warto w tym miejscu kilka słów poświęcić Gdańskiemu Wymiarowi Sprawiedliwości, który, z uwagi na rozbudowaną strukturę organizacyjną, nie zostanie tu przedstawiony w sposób szczegółowy z opisywaniem wszystkich wydziałów mieszczących się w poszczególnych Sądach. W Gdańsku swoje siedziby mają dwa Sądy Rejonowe: Gdańsk – Południe i Gdańsk – Północ. Niewątpliwą zaletą sądownictwa w Gdańsku jest realizowana od paru lat inicjatywa poprawy warunków lokalowych sądownictwa gdańskiego, która ma na celu skupienie wszystkich wydziałów Sądów różnego szczebla w obrębie ulic Nowe Ogrody i 3-go Maja. Jedyną bolączką gdańskich adwokatów jest brak miejsc parkingowych wokół Sądów, jak i ciągła przebudowa i rozbudowa newralgicznych węzłów drogowych Gdańska, co wiąże się z wyjątkowymi korkami i znacznym wydłużeniem czasu potrzebnego na dojazdy do Sądów. Przy ulicy Nowe Ogrody, w dwóch budynkach usytuowanych obok siebie, mieszczą się aż trzy Sądy. To tu swoją siedzibę ma Sąd Apelacyjny, Sąd Okręgowy i Sąd Rejonowy Gdańsk - Południe. Na uwagę zasługuje również fakt, iż aktualnie wszystkie Sądy Okręgowe mają swoje siedziby również w Gdańsku przy ul. Nowe Ogrody. Na marginesie, do niedawna XV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Okręgowego w Gdańsku mieścił
GKA 23 / CZERWIEC 2011
się w Gdyni przy ulicy Plac Konstytucji 5. W związku z przeprowadzonymi ostatnio zmianami w strukturze gdańskiego sądownictwa, które związane były z przeniesieniem niektórych wydziałów Sądu Rejonowego Gdańsk – Południe z ulicy Nowe Ogrody na ulicę 3-go Maja, do budynku przy ulicy Nowe Ogrody 30/34 mają zostać przeniesione wszystkie wydziały Karne w Gdańsku. Wiąże się to z umiejscowieniem aresztu i zakładu karnego w bezpośrednim sąsiedztwie tego budynku oraz z faktem, iż od momentu, kiedy w Sądzie Rejonowym Gdańsk – Północ w Gdańsku powstały dwa Wydziały Karne II i XI pojawiały się trudności związane z konwojowaniem tymczasowo aresztowanych, bądź osadzonych do budynku tego Sądu mieszącego się przy ulicy Piekarniczej 10. Wskazać również należy, iż większość jednostek Prokuratury Rejonowej Okręgowej czy Apelacyjnej ma swoje siedziby w pobliżu właściwych dla danego szczebla Sądów. Wyjątek tu stanowi V Wydział do spraw Korupcji i Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku, który mieści się przy ulicy Al. Niepodległości w Sopocie. Chociaż w regionie Gdańska swoje siedziby mają potężne podmioty gospodarcze, takie jak chociażby: LOTOS S.A., Energa S.A., Stocznia Gdańska, Stocznia Północna, Klub Piłkarski Lechia Gdańsk, to i tak stwierdzić należy, iż najliczniejszą grupą potencjalnych klientów gdańskich adwokatów są „mniejsi przedsiębiorcy” i klienci indywidualni. Warto zwrócić uwagę na specyfikę wykonywania zawodu adwokata w Gdańsku. Pomimo że miasto Gdańsk przez wielu uważane jest za „wielką aglomerację”, to coraz częściej członkowie gdańskiej palestry nie ograniczają swojej praktyki do wybranych niekiedy wąskich zagadnień z konkretnej dziedziny prawa, zmierzając się w codziennej pracy z wachlarzem różnorodnych spraw z dziedziny prawa karnego, prawa cywilnego, prawa gospodarczego, prawa morskiego czy prawa administracyjnego. Oczywiście szerokie spektrum spraw, z którymi mierzą się gdańscy adwo-
GKA 23 / CZERWIEC 2011
kaci, wymaga od nas stałego czuwania nad coraz to częstszymi zmianami legislacyjnymi praktycznie we wszystkich dziedzinach prawa. Doskonale wszyscy wiemy, i to zarówno tzw. „stara gwardia” gdańskich adwokatów, jak i młodzi adwokaci oraz aplikanci adwokaccy, iż nie samym prawem i ciągłym doskonaleniem swych umiejętności prawnik żyje. Nierzadko po wyczerpującym tygodniu, ciągłym przemieszczaniu się pomiędzy Sądami a Kancelarią przychodzi czas na odpoczynek i rozrywkę. Adwokaci nie stronią także od sportu i to nie tylko w formie kibicowania na meczach piłkarskich Lechii Gdańsk na stadionie przy ulicy Traugutta, ale także rywalizacji piłkarskiej na stadionie Gedanii we Wrzeszczu z drużyną prokuratorów. Niejednokrotnie drużyna piłkarska adwokatów prowadzona przez adw. Tadeusza Puca wychodziła z tych potyczek zwycięsko, w czym duży udział mieli adwokaci: Janusz Kruczek i Józef Borkowski. Pomimo iż ilość gdańskich adwokatów nieustannie od kilku lat wzrasta, to należy stwierdzić, iż środowisko adwokackie Gdańska jest silnie ze sobą zintegrowane. Starsi adwokaci, oprócz niebywałej wiedzy i mądrości życiowej, przekazują na salach i korytarzach sądowych młodym adeptom nie tylko cenne porady i wskazówki prawne, ale również okazują im wzajemną życzliwość i zrozumienie. Dlatego doceniamy możliwość pracy i przebywania w tym środowisku, w którym podstawowe cele Adwokatury - niesienie pomocy w zgodzie z wartościami moralnymi i etycznymi - przekazywane są pomiędzy pokoleniami gdańskich adwokatów, co daje rękojmie profesjonalnego i rzetelnego prowadzenia spraw klientów, gwarantując przy tym wysoki poziom i trwałość gdańskiej palestry. Choć teraźniejszość jest nam najbardziej bliska, to nie sposób nie wspomnieć również o dawniejszych czasach i zwyczajach rządzących gdańską palestrą. W czasach głęboko panującego komunizmu gdańscy adwokaci, oprócz niesienia pomocy obywatelom, swoją postawą dawali wyraz patriotyzmu i walki o niepodległą Polskę.
23
Z życia Palestry gdańskiej
Z życia Palestry gdańskiej Podejmowali się obrony oskarżonych w procesach politycznych – gdzie treść wyroku była wszystkim znana jeszcze przed wejściem na salę rozpraw - i dzięki swej postawie i heroicznej walce sale sądowe opuszczali w poczuciu dobrze spełnionego zadania. Nierzadko sala sądowa w budynku przy ulicy Nowe Ogrody 30/34 (wtedy ul. Kartuska), zmieniała się w deski słynnej „La Scali”, gdzie wystąpienia, a w szczególności mowy końcowe gdańskich karnistów, przyciągały tłumy publiczności. Prezentowane podczas tych rozpraw umiejętności retoryczne, błyskotliwość i jasność umysłów gdańskich adwokatów stanowią niezapomniane przeżycie dla młodych prawników z tamtych lat. Bez wątpienia do najwybitniejszych gdańskich prawników tamtego czasu zaliczali się: adw. Jakub Ratnicki, adw. Piotr Mańka – Winnicki, adw. Jerzy Lipski, adw. Stanisław Gołata, adw. Tadeusz Kilian, adw. Jacek Taylor, adw. Włodzimierz Wolański, adw. Jerzy Karziewicz, adw. Jerzy Weinberger, adw. Kazimierz Kamiński, adw. Zbigniew Nowicki, adw. Anna Kotowska, adw. Halina Nowicka, adw. Franciszek Kończa. Trudno sobie teraz zapewne wyobrazić, że jeszcze nie tak dawno, bo około 20 lat temu, w jednym gmachu przy ulicy Nowe Ogrody 30/34 miały swoją siedzibę: Sąd Rejonowy w Gdańsku, Sąd Okręgowy (Wojewódzki) w Gdańsku, Prokuratura Rejonowa w Gdańsku, Prokuratura Okręgowa (Wojewódzka) w Gdańsku, Komisja Arbitrażowa, bo przecież nie było jeszcze Sądów Gospodarczych, a dodatkowo jeszcze notariusze i komornicy. Jakież to było ułatwienie w pracy adwokatów, jaka oszczędność czasu. Żadnej „wędrówki ludów” na ulicę Piekarniczą czy Kołobrzeską do położonych tam sądów. W tym czasie też rzadko słyszana była wypowiedź „kolizja terminów” przy składaniu na salach rozpraw wniosków co do kolejnych terminów spraw, bowiem przy takiej lokalizacji instytucji prawniczych te kolizje w praktyce nie występowały. Taka lokalizacja sądów i prokuratur miała dodatkowo tą zaletę, że adwokaci, sędziowie i pro-
24
kuratorzy znali się wszyscy bez wyjątku i to nie tylko z sal rozpraw. „Kultowym” miejscem w tych czasach był barek sądowy, gdzie „królowała” pani Helenka serwując tradycyjną jajecznicę, fasolkę po bretońsku czy jajka w majonezie. Było to miejsce spotkań adwokatów, sędziów i prokuratorów, którzy w przerwach między rozprawami przenosili się tu, by przy jednym stoliku, przy herbacie czy kawie, prowadzić rozległe dysputy niczym niezwiązane z tematyką spraw, w których przed chwilą występowali. Z wypiekami na twarzy słuchało się dyskusji sędziego Janusza Ślężaka (późniejszego Prezesa Sądu Apelacyjnego w Gdańsku), komornika Jerzego Hechta, adwokatów Adolfa Gieraka, Stanisława Urbaniaka, Eugeniusza Beździeckiego, Franciszka Kończę, Stefana Andryszkiewicza, Włodzimierza Wolańskiego, Stanisława Gołaty i wielu, wielu innych. Teraz to nie do pomyślenia, ale herbaty czy kawy można było się też napić w pokoju sędziowskim czy prokuratorskim i nikomu to nie przeszkadzało. Takim pokojem był 7 A sędziego Ryszarda Olszewskiego, a w późniejszych latach sędziego Stanisława Lewandowicza. Często spotkania te przenosiły się do restauracji „Kubicki” czy też „Adwokackiej” w Domu Adwokata, w miejscu, gdzie teraz się mieści bank PKO BP. Przechodząc do zarysu historycznego palestry gdańskiej, w pierwszej kolejności należy wskazać na działalność adwokatów w Wolnym Mieście Gdańsk, którego podstawy prawne statusu określono w traktacie wersalskim z 28 czerwca 1919 roku. W tym okresie na terenie Wolnego Miasta Gdańska działało czterech adwokatów polskiego pochodzenia: Marian Bielewicz, Bonifacy Łangowski, Mieczysław Marchlewski i Maksymilian Jankowski. Po tragicznych dla Polski wydarzeniach związanych z II Wojną Światową, decyzją Ministra Sprawiedliwości z 17 października 1945 roku powołana została pierwsza dla adwokatury gdańskiej Tymczasowa Rada Adwokacka dla Izby Adwokackiej w Gdańsku. Od samego początku na trenie Gdańska zaczęła
GKA 23 / CZERWIEC 2011
działać największa liczba adwokatów z obszaru całej Izby. Pierwszym lokalem Rady w Gdańsku był uzyskany w 1947 roku lokal w gmachu sądów przy ulicy Gen. Karola Świerczewskiego 30 ( por. Dariusz Szpoper, Justyna Świątek Dzieje Adwokatury Gdańskiej Gdańsk 2005 r.). Na początku lat 50-tych ubiegłego wieku na mocy rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 14 sierpnia 1950 roku wprowadzona została nowa forma wykonywania zawodu – zespoły adwokackie, uzupełniona następnie uchwałą Naczelnej Rady Adwokackiej z dnia 2 marca 1951 r. oraz tymczasowym regulaminem funkcjonowania zespołów z 19 grudnia 1951 roku. W dniu 23 grudnia 1951 roku utworzono zespół adwokacki nr 1 w Gdańsku, który mieścił się przy ulicy Gen. Świerczewskiego 30, a jego kierownikiem został adw. Paweł Martin. W kolejnych latach w Gdańsku powstały zespoły adwokacie nr 2 i 3. Następnie w marcu 1957 roku zlikwidowane zostały zespoły adwokackie nr 1 2 i 3, a na ich miejsce w ciągu kolejnych dwóch lat utworzono 13 zespołów adwokackich o numerach 4-16. Kluczowym momentem dla rozwiązania problemów lokalowych Gdańskiej Rady było przydzielenie w wyniku licznych starań adwokatury gdańskiej, pod koniec 1955 roku przez Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Gdańsku, zniszczonej kamieniczki znajdujące się na starym mieście przy ul. Chlebnickiej, obok Kościoła Mariackiego, na której ruinach powstał Dom Adwokata. Środki finansowe gromadzone na budowę Domu Adwokata pochodziły z Naczelnej Rady Adwokackiej, Ministerstwa Sprawiedliwości oraz w znacznej mierze ze środków własnych naszej Izby. Głównym inicjatorem budowy Domu Adwokata w Gdańsku był dziekan Rady Adwokackiej Stanisław Gołata, którego w realizacji tej inicjatywy szczególnie wspierali adw. Anatoliusz Walicki oraz adw. Stefan Andryszkiewicz. Decyzję o szczegółowej lokalizacji Domu Adwokata położonego przy ulicy Chlebnickiej 48/51 Rada Adwokacka otrzymała z Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Gdańsku w dniu 13
GKA 23 / CZERWIEC 2011
25
Sprawozdania
Sprawozdania października 1964 roku. Pomimo wielu przeszkód napotkanych w trakcie budowy, w styczniu 1971 roku nastąpiło ostateczne zakończenie wszystkich prac remontowych, a w dniu 8 kwietnia 1972 roku miała miejsce uroczystość oddania do użytku Domu Adwokata (por. Dariusz Szpoper, Justyna Świątek Dzieje Adwokatury Gdańskiej Gdańsk 2005 r.). Od prawie 40 lat Dom Adwokata jest „wizytówką” naszej Rady, gdzie bez wątpienia zarówno jego lokalizacja, jak i architektura sprawiają, iż Okręgowa Rada Adwokacka w Gdańsku ma jedną z najbardziej okazałych i atrakcyjnych architektonicznie siedzib Adwokackich w całym kraju. Adwokaci gdańscy zajmowali się nie tylko „prawem” ale także działalnością polityczna i społeczną. Tadeusz Kilian był posłem w Sejmie, adwokaci Jerzy Karziewicz i Jerzy Weinberger byli sędziami Trybunału Stanu (aktualnie sędzią tego Trybunału jest adw. Roman Nowosielski). Prezydentem miasta Gdańska był adw. Tomasz Posadzki. Adwokat Tomasz Czerwiński był radnym miasta Gdańsk. Adwokat Krzysztof Malinowski działał w pionie dyscyplinarnym PZPN, był Przewodniczącym Trybunału Odwoławczego Wydziału Dyscypliny.
Seminarium Zrzeszenia Polskojęzycznych Prawników w Sopocie w dniach 13-16 maja 2011 r. apl. adw. Magdalena Trzebicka W dniach 13-16 maja 2011 r. w Hotelu Chińskim Zhong Hua w Sopocie odbyło się seminarium zorganizowane przez Zrzeszenie Polskojęzycznych Prawników (Verband Polnischsprachiger Juristen e.V.). Stowarzyszenie zostało założone w 1999 roku. Jego siedziba znajduje się w Hamm, w Niemczech. Członkami są przeważnie adwokaci, względnie prawnicy zatrudnieni jako specjaliści w gospodarce. Stowarzyszenie działa na rzecz zbliżenia niemiecko-polskiego i europejskiego, przede wszystkim na gruncie prawa. Wspiera aktywnie interesy społeczne i kulturalne obywateli polskich oraz polskojęzycznych przebywających na terenie Republiki Federalnej Niemiec. Jest zaangażowane w realizację Traktatów niemiecko - polskich oraz pogłębianie współpracy gospodarczej pomiędzy dwoma krajami. Swoje cele stowarzyszenie realizuje poprzez organizowanie seminariów, odczytów, wspieranie publikacji naukowych i fachowych, doradztwo i wymianę informacji z innymi polskimi i niemieckimi organizacjami i instytucjami oraz przedstawicielstwami dyplomatycznymi i konsularnymi obu krajów. Współpraca z uniwersytetami i korporacjami adwokackimi obu krajów służy wyjaśnianiu zagadnień prawnych, poprawy stanu istniejącego prawa oraz jego efektywnego stosowania.
Członkiem stowarzyszenia może być każda osoba fizyczna, która włada językiem polskim i ukończyła studia prawnicze w Polsce, w Niemczech lub w innym kraju. Członkostwo umożliwia przede wszystkim wymianę doświadczeń, co w pierwszej linii służyć ma podnoszeniu kwalifikacji i doskonaleniu zawodowemu. Zrzeszenie organizuje coroczne seminaria poświęcone aktualnym polsko-niemieckim kwestiom prawnym oraz problematyce rozwoju prawa. Tematem przewodnim ostatniego seminarium było otwarcie niemieckiego rynku pracy dla Europy Środkowej i Wschodniej. Prelegentami seminarium byli zarówno zaproszeni goście, jak i członkowie stowarzyszenia. Pani Gabriele Neumeier z Konsulatu Generalnego Republiki Federalnej Niemiec w Gdańsku przedstawiła zebranym strukturę i zadania Konsulatu, a następnie przybliżyła zagadnienie podwójnego obywatelstwa. Referat Sędziego Sądu Apelacyjnego - Zbigniewa Raczkowskiego traktował o przejawach dyskryminacji w polskim prawie pracy. Wywołał liczne uwagi porównawcze ze strony uczestników.
pojawiających się od pewnego czasu w niemieckiej opinii publicznej obaw związanych z napływem tańszej siły roboczej. Trzeciego dnia Dr. iur. Katarzyna Schubert-Panecka przedstawiła zagadnienie mediacji od strony teoretycznej i praktycznej, natomiast adwokat Johannes Kempa omówił polską ustawę o własności lokali, podkreślając jej nieścisłości i sprzeczności, a w związku z tym trudności w stosowaniu. Gościem trzeciego dnia seminarium był Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej adwokat Andrzej Zwara. Prezes Zwara przedstawił zebranym obecną kondycję Adwokatury Polskiej, stawiane przed nią wyzwania i realizowane cele. Ożywioną dyskusję wywołał temat aplikacji. Prezes przybliżył zebranym jej obecny kształt, a następnie bardzo szeroko omówił proponowane zmiany w zakresie szkolenia aplikantów, mające na celu lepsze i efektywniejsze przygotowanie do zawodu adwokata. Na koniec Prezes zapewnił o chęci i gotowości podjęcia przez Naczelną Radę Adwokacką współpracy ze stowarzyszeniem, w celu wymiany doświadczeń i informacji.
Drugi dzień seminarium otworzył referat Sędziego Sądu Najwyższego - Andrzeja Siuchnińskiego, który omówił zagadnienie harmonizacji polskiego prawa karnego. Następnie profesor Fryderyk Zoll przybliżył problemy legislacyjne związane z wprowadzeniem na terytorium Wspólnoty Europejskiej tzw. instrumentu opcjonalnego, będącego próbą europeizacji prawa zobowiązań. Ostatni referat, przygotowany wspólnie z adwokat Joanną Brylak, wygłosił adwokat Piotr Duber. Tematem referatu była reakcja niemieckiego prawa pracy na otwarcie rynku, ze szczególnym uwzględnieniem projektów zmian przepisów. Prelegent odwołał się również do zdjęcia własne: Studio 102
26
GKA 23 / CZERWIEC 2011
GKA 23 / CZERWIEC 2011
27
Prezentowany kwartalnik ma być w założeniu pismem integrującym środowisko palestry pomorskiej. Redakcja, jak i Wydawca nie ponoszą jednak merytorycznej odpowiedzialności za teksty autorów, które zamieszczone są na łamach kwartalnika. Zakładamy bowiem, że każdy z prezentowanych tekstów ma charakter samodzielnego i odrębnego opracowania, za którego treść odpowiedzialność ponosi autor w ramach swojej licentia poetica.
Pomorska Izba Adwokacka w Gdańsku Redaktor naczelny: adw. dr Sebastian Sykuna Wydawca: ul. Chlebnicka 48/51, Gdańsk 80-830 Druk i skład graficzny: Studio 102, ul. Śląska 64/4 81-304 Gdynia, tel./fax: 58 668 09 63, www.studio102.pl