020 LIPIEC
nr
ISSN 1689-9555
Spis treści
Sprawozdania
Sprawozdanie ze Zgromadzenia Pomorskiej Izby Adwokackiej Apl. Adw. Marek Romanowski Apl. Adw. Piotr Ratnicki - Kiczka
Dnia 29 maja 2010 r. w słoneczną sobotę w Sali Teatru Wybrzeże w Gdańsku odbyło się Zwyczajne Zgromadzenie Pomorskiej Izby Adwokackiej. Głównym zadaniem Zgromadzenia był wybór członków organów Pomorskiej Izby Adwokackiej i udzielenie Okręgowej Radzie Adwokackiej w absolutorium z wykonania budżetu za rok 2009.
Prezentowany kwartalnik ma być w założeniu pismem integrującym środowisko palestry pomorskiej. Redakcja, jak i Wydawca nie ponoszą jednak merytorycznej odpowiedzialności za teksty autorów, które zamieszczone są na łamach kwartalnika. Zakładamy bowiem, że każdy z prezentowanych tekstów ma charakter samodzielnego i odrębnego opracowania, za którego treść odpowiedzialność ponosi autor w ramach swojej licentia poetica.
Zgromadzenie swoje obrady rozpoczęło około godziny 10.20 od przywitania przez Dziekana Okręgowej Rady Adwokackiej w Gdańsku adwokata Jerzego Glanca zaproszonych gości. Swoją obecnością Zgromadzenie Pomorskiej Izby Adwokackiej zaszczycili adwokat Zenon Marciniak - Wiceprezes Naczelnej Rady Adwokackiej; adwokat Kazimierz Smoliński - poseł na Sejm RP; Sędzia Alina MiłoszKloczkowska - Wiceprezes Sądu Okręgowego w Gdańsku, Prokurator Ireneusz Tomaszewski Prokurator Apelacyjny w Gdańsku, notariusz Henryk Mizak - Prezes Izby Notarialnej w Gdańsku; radca prawny Jerzy Mosak - Wicedziekan Okręgowej Izby Radców Prawnych w Gdańsku; radca prawny Krzysztof Szerkusa - Pełnomocnik Terenowy Rzecznika Praw Obywatelskich w Gdańsku. Na obradach Zgromadzenia obecni byli również Dziekani Seniorzy Pomorskiej Izby Adwokackiej: mecenas Włodzimierz Wolański i mecenas Jerzy Lipski. Po przywitaniu gości Dziekan Jerzy Glanc odczytał kartę żałobną. Poinformował, iż w 2009
GKA 20 / LIPIEC 2010
roku zmarli: adw. Jacek Danisewicz, adw. Mieczysław Tyrcha, adw. Tadeusz Dzik. Dziekan ORA w Gdańsku wspomniał również ofiary katastrofy pod Smoleńskiem, w tym adwokatów: Joannę AgackąIndecką- Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, Stanisława Mikke, Stanisława Zająca, Jolantę Szymanek-Deresz. Zgromadzenie ich pamięć uczciło minutą ciszy. Następnie przystąpiono do wyboru prezydium Zgromadzenia, jego przewodniczącym prezydium został adw. prof. dr hab. Mariusz Bogusz, który podczas całych obrad bardzo sprawnie kierował jego pracami. Ponadto w skład Prezydium weszli także adw. Dariusz Olszak, adw. Dagmara SzydzińskaLeszczewicz (wiceprzewodniczący), adw. Maciej Mikliński i adw. Paweł Sowa (sekretarze). Kolejnym etapem było przyjęcie porządku obrad i wybór poszczególnych komisji, które zostały wybrane w następującym składzie: -mandatowa: Joanna Mańka-Winiecka, Małgorzata Strzelecka, Wojciech Grodzicki.
3
Sprawozdania -wyborcza: Justyna Lipska, Marcin Kuleszyński, Piotr Fedusio. -skrutacyjna: Jan Wroński, Tomasz Jabłoński, Tomasz Kanty, Nicholas Cieslewicz, Wioletta Kazimierczyk. -wnioskowa: Andrzej Zwara, Jerzy Luranc, Jan Bewicz.
Sprawozdania instytucjonalne, odebrać zgromadzony majątek i przenieść wszystkie te atrybuty do zbiurokratyzowanej organizacji, odgórnie wykreowanej i kontrolowanej przez władze wykonawczą. Tylko zdecydowana postawa adwokatów i wsparcie Prezydenta Lecha Kaczyńskiego spowodowało, że Ministerstwo Sprawiedliwości zawiesiło pracę nad projektem ustawy. Dziekan ORA jako wyraz uznania dla Pomorskiej Adwokatury odebrał fakt powierzenia jej organizacji Krajowego Zjazdu Adwokatury, który po raz pierwszy w historii będzie się odbywał na terenie Pomorskiej Izby Adwokackiej w dniach 1921 listopada 2010 r. Dziekan ORA zauważył, że ostatnimi czasy poprawie uległy relacje z sądami i prokuraturami z naszego okręgu. Wyraził nadzieje, że ta współpraca będzie w dalszym ciągu rozwijana. Podkreślił, że sądy i prokuratury z naszego okręgu
Po wyborze Komisji głos zabrał Dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Gdańsku adw. Jerzy Glanc, który złożył sprawozdanie z Działalności Okręgowej Rady Adwokackiej w Gdańsku. Temu wystąpieniu warto poświęcić nieco więcej miejsca, bowiem jak zaznaczył Dziekan ORA jego sprawozdanie jest posumowaniem działań Okręgowej Rady Adwokackiej w latach 2007-2010. Sprawozdawca wymienił osiągnięcia Rady, ale także zasygnalizował problemy z którymi boryka się Pomorska Adwokatura, w tym sprawy których nie udało się załatwić. Dziekan wyjaśnił uczestnikom Zgromadzenia, iż niedawno mieliśmy do czynienia z bardzo niebezpieczną ingerencją w istotę Adwokatury, do której zaliczyć należy przede wszystkim samorządność i niezależność od organów państwowych. Wyjaśnił, że pod koniec ubiegłego roku Ministerstwo Sprawiedliwości ogłosiło swoje zamierzenia legislacyjne w postaci założeń do projektu ustawy o zawodzie adwokata. Projektowana ustawa miała zlikwidować samorząd, arbitralnie rozerwać historycznie utworzone struktury
4
GKA 20 / LIPIEC 2010
ze zrozumieniem odnosiły się do zgłaszanych przez Okręgową Radę Adwokacką w Gdańsku postulatów i w miarę możliwości reagowały na nie. Ponadto Dziekan adw. Jerzy Glanc zauważył, że dla postrzegania Adwokatury znaczenie miało także udzielanie bezpłatnej pomocy prawnej osobom potrzebującym. Jego zdaniem takie działania budują obraz adwokatury wrażliwej na potrzeby społeczne, która nikogo również tych najbiedniejszych nie pozostawia bez pomocy. Zaznaczył także, że w swoich pracach Okręgowa Rada Adwokacka w Gdańsku nie skupia się wyłącznie na sprawach lokalnych w dalszym ciągu rozwija współpracę z Hanzeatycką Izbą Adwokacką w Hamburgu. Nadto Sprawozdawca odniósł się do kwestii zakupu nowego pomieszczenia, które będzie w stanie zaspokajać potrzeby szkoleniowe aplikantów adwokackich. Pomieszczeniem tym jest mieszkanie, które znajduje się na trzecim piętrze w bezpośrednim sąsiedztwie z Domem Adwokata dzięki czemu istnieje możliwość jego połączenia z biurem Okręgowej Rady Adwokackiej w Gdańsku. Dziekan ORA podziękował adwokatom Marcinowi Derlaczowi i Jerzemu Lurancowi za szkolenie aplikantów adwokackich i kształcenie zawodowe adwokatów; komisji kultury kierowanej przez mec. Halinę Car; mec. Sebastianowi Sykunieredaktorowi Kwartalnika Adwokackiego; aplikantom za ich bezinteresowną pracę dla Pomorskiej Izby Adwokackiej; a także pracownikom Domu Adwokata. Po sprawozdaniu Dziekana głos zabrali zaproszeni goście. Niestety ograniczone ramy niniejszego sprawozdania nie pozwalają na prezentację ich wystąpień. Ważnym punktem obrad Zgromadzenia było wręczenie odznaczeń „Adwokatura Zasłużonym" przez mec. Zenona Marciniaka-Wiceprezesa NRA adwokatom: Andrzejowi Car, Jerzemu Lurancowi i Barbarze Zwara. Uhonorowani zostali, także adwokaci, którzy obchodzili 40-lecie wpisu na listę adwokatów:
GKA 20 / LIPIEC 2010
mec. Regina Fredrich, mec. Wojciech Dereziński, mec. Jerzy Lipski, mec. Wincenty Bogdziewicz. Kolejnym punktem obrad Zgromadzenia były sprawozdania Skarbnika Okręgowej Rady Adwokckiej, Rzecznika Dyscyplinarnego, Prezesa Sądu Dyscyplinarnego i Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej. Jako pierwsza swoje sprawozdanie złożyła Skarbnik Okręgowej Rady Adwokackiej adw. Agnieszka Kanawka, która objaśniła niuanse związane z gospodarka finansową Pomorskiej Izby Adwokackiej. Zaznaczyła, iż Izba posiada płynność i stabilność finansową. Wytłumaczyła jakie elementy składają się na składkę uiszczaną przez adwokatów Pomorskiej Izby Adwokackiej. Wreszcie nawiązała do wcześniejszej kwestii poruszonej w sprawozdaniu Dziekana ORA w Gdańsku dotyczącej zakupu lokalu. Poinformowała uczestników Zgromadzenia, iż Izba ma środki finansowe pozwalające na jego zakup. Siłą rzeczy w pewnym zakresie wystąpienie Rzecznika Dyscyplinarnego Dariusza Strzeleckiego i Prezesa Sądu Dyscyplinarnego się pokrywały. W swoich wystąpieniach obydwaj Sprawozdawcy wskazali, iż w ciągu ostatnich lat wzrosła liczba postępowań dyscyplinarnych, ale także karnych toczących się w stosunku do adwokatów i aplikantów adwokackich. Ich zdaniem oczywisty jest związek pomiędzy zwiększeniem się liczby członków Izby a liczbą toczących się postępowań dyscyplinarnych. Ponadto ze sprawozdania Rzecznika i Prezesa Sądu
5
Sprawozdania Dyscyplinarnego wynikało, że w dalszym ciągu największa liczba spraw toczących się w sądownictwie dyscyplinarnym związana jest z relacją klient-adwokat. Coraz rzadziej zdarzają się sprawy wszczynane w wyniku zawiadomienia prokuratury i sądów. Natomiast dużo częściej rozpoznawane są sprawy przeciwników procesowych. Następnie głos zabrał Przewodniczący Komisji Rewizyjnej adwokat Jerzy Michalewski wskazał, iż Komisja Rewizyjna zajmuje się badaniem w dwóch zakresach. Po pierwsze dokonuje kontroli uchwał Zgromadzenia Adwokatów Izby Gdańskiej, po drugie jej zadaniem jest kontrola działalności finansowej i gospodarczej Okręgowej Rady Adwokackiej w Gdańsku za okres 2009 r. Sprawozdawca wyjaśnił, iż badając dokumentację Komisja Rewizyjna Pomorskiej Izby Adwokackiej nie stwierdziła nieprawidłowości w żadnym zakresie. Adwokat Jerzy Michalewski podziękował Okręgowej Radzie Adwokackiej
6
Sprawozdania za należyte wykonywanie swoich obowiązków. Mecenas Jerzy Michalewski wniósł o udzielenie przez Zgromadzenie Pomorskiej Izby Adwokackiej absolutorium Okręgowej Radzie Adwokackiej w Gdańsku za rok 2009. Przewodniczący prezydium Zgromadzenia ogłosił krótką przerwę po której odbyło się głosowanie, w którym Zgromadzenie udzieliło Okręgowej Radzie Adwokackiej w Gdańsku absolutorium. Po udzieleniu Radzie absolutorium przyszedł czas na zgłaszanie kandydatów na Dziekana, Prezesa Sądu Dyscyplinarnego, Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej. Adw. Dariusz Strzelecki zgłosił kandydaturę adw. Jerzego Glanca na stanowisko Dziekana Okręgowej Rady Adwokackiej i adw. dr Michała Wenta na stanowisko Prezesa Sądu Dyscyplinarnego Prezesa Sądu Dyscyplinarnego ORA. Natomiast adw. Krzysztof Woliński zgłosił kandydaturę adw. Jerzego Michalewskiego na funkcję Przewodniczącego
GKA 20 / LIPIEC 2010
Komisji Rewizyjnej. Wystąpienie rekomendującego adw. Krzysztofa Wolińskiego było chyba najbardziej humorystycznym momentem obrad. Rekomendujący stwierdził, że kolega adw. Jerzy Michalewski jest mistrzem w każdej dziedzinie, który od pokoleń udziela się w pracach Pomorskiej Izbie Adwokackiej, ponadto znajduje jeszcze czas na intensywne uprawianie sportu, a o jego sukcesach sportowych możemy z satysfakcją przeczytać w niniejszym kwartalniku. Za swoje wystąpienie rekomendujący adw. Krzysztof Woliński zebrał gromkie brawa. Wszyscy kandydaci wyrazili zgodę na kandydowanie. Następnie odbyła się dyskusja na tematy, które stanowią przedmiot troski i zainteresowania Adwokatury, jak to określił przewodniczący prezydium Zgromadzenia adw. prof. dr hab. Mariusz Bogusz. W dyskusji głos zabrali adw. Andrzej Zwara, adw. Bolesław Senyszyn, adw. Roman Nowosielski, adw. Marek Karczmarzyk, adw.Marek Kanawka. Wystąpienia dotyczyły przedewszyskim problemów, z którymi obecnie musi zmierzyć się Adwokatura. Po zakończeniu dyskusji przewodniczący prezydium Zgromadzenia zarządził przerwę, a w jej trakcie głosowanie. Po przerwie przewodniczący komisji skrutacyjnej adw. Nicholas Cieslewicz podał wyniki głosowania na Dziekana, Prezesa Sądu Dyscyplinarnego oraz Przewodniczącego Komisji Rewizyjnej. Oddano 264 ważnych głosów. Dziekanem ORA w Gdańsku został wybrany adw. Jerzy Glanc za kandydaturą adw. Jerzego Glanca oddano 235 głosów. Prezesem Sądu Dyscyplinarnego został wybrany adw. dr Michał
GKA 20 / LIPIEC 2010
Went, który otrzymał 251 głosów. Przewodniczącym Komisji Rewizyjnej został wybrany adw. Jerzy Michalewski za tą kandydaturą opowiedziało się 253 uczestników Zgromadzenia. Następnie po raz kolejny głos zabrał Dziekan Jerzy Glanc. W przemówieniu podziękował za wybór oraz nakreślił najpilniejsze zadania, którymi nowo wybrani członkowie samorządu będą musieli się zająć w pierwszej kolejności. Po wystąpieniu Dziekana uczestnicy Zgromadzenia przystąpili do zgłaszania kandydatów do organów kolegialnychOkręgowej Rady Adwokackiej, Sądu Dyscyplinarnego, Komisji Rewizyjnej, a także kandydatów na delegatów na Krajowy Zjazd Adwokatury. Po ustaleniu listy kandydatów przewodniczący prezydium Zgromadzenia ogłosił przerwę w obradach do godziny 17 podczas, której zarządził głosowanie. Po przerwie przewodniczący prezydium Zgromadzenia przekazał głos przewodniczącemu komisji wnioskowej adw. Jerzemu Lurancowi, który przedstawił następujące wnioski: -Wniosek w podjęcia uchwały o zatwierdzeniu sprawozdania finansowego Okręgowej Rady Adwokackiej w Gdańsku za rok 2009; -Wniosek w sprawie podjęcia uchwały o zatwierdzeniu preliminarza budżetowego na 2010 rok; -Wniosek w sprawie podjęcia uchwały o zatwierdzeniu preliminarza budżetowego aplikantów adwokackich na 2010 rok; -Wniosek w sprawie podjęcia uchwały o wysokość składki adwokackiej w kształcie ustalonym przez Okręgową Radę Adwokacką w Gdańsku; -Wniosek o podjęcie uchwały o przeznaczeniu
7
Sprawozdania wypracowanego w 2009 roku zysku w kwocie 320.180,38 zł na cele statutowe; -Wniosek adw. Andrzeja Zwary o podjęcie uchwały w przedmiocie dialogu o reformie adwokatury polskiej o następującej treści: „Adwokatura polska stoi przed obowiązkiem reform....” -Wniosek adw. Jerzego Glanca dotyczący uchwały w przedmiocie nadmiernego formalizmu w procedurze cywilnej o następującej treści: „Prawo do sądu jest podstawową zasadą państwa prawnego oraz prawem człowieka....” -Wniosek adw. Romana Nowosielskiego o podjęcie uchwały w przedmiocie przeznaczenia wraz z najbliższą składką izbową dodatkowej kwoty na pomoc powodzianom. Pomimo, iż w tym czasie frekwencja była niższa w porównaniu ze szczytowym momentem obrad dyskusja nad wymienionymi wyżej wnioskami wywołała sporo zamieszania i była bardzo ożywiona. Ostatecznie Zgromadzenie nie podjęło jedynie uchwały zawnioskowanej przez mecenasa Romana Nowosielskiego. W tym czasie trwało jeszcze liczenie głosów. Po raz pierwszy mając na uwadze wcześniejsze doświadczenia postanowiono skorzystać z nowych technologi- wykorzystując specjalną maszynę do liczenia głosów. Miało to przyśpieszyć procedurę ich liczenia. Pomimo tego proces ten nie przebiegał, tak sprawnie jak się tego początkowo spodziewano. Odnotować jednak należy, że skorzystanie z maszyny i tak pozwoliło na znaczną oszczędność czasu w porównaniu z liczeniem manualnym. Wreszcie około godz.19.10 przewodniczący komisji skrutacyjnej adw. Nicholas Cieslewicz ogłosił wyniki głosowania. Nowymi członkami Okręgowej Rady Adwokackiej w Gdańsku zostali: adw. Łukasz Daszuta , adw.Marcin Derlacz, adw. Agnieszka DerezińskaJankowska , adw. Bartosz Golejewski, adw. Marek Januszczyk, adw. Agnieszka Kanawka, adw. Marek
8
Karczmarzyk , adw. Jerzy Luranc, adw. Janusz Masiak, adw. Dariusz Olszak, adw. Paweł Sowa, adw. Dariusz Strzelecki , adw. dr Sebastian Sykuna oraz adw. Jakub Tekieli. Nowymi członkami Sądu Dyscyplinarnego zostali: adw. Wojciech Babicki, adw. Mieczysław Balicki, adw. Piotr Bednarczuk, adw. Jan Bewicz, adw. Ewa Czereyska-Lejman, adw. Małgorzata DubynaKokoszczyńska, adw. Krzysztof Gotkowicz , adw. Krzysztof Kanty, adw. Marek Kotlarz, adw. dr Grzegorz Kuczyński, adw. Mariola Łuczkowska-Pietrzak, adw. Maria Michalewska, adw. Roman Marecki, adw. Genowefa Noszka-Kruminis, adw. Małgorzata Obidzińska-Jercha, adw. Barbara Oder, adw. Andrzej Pela, adw. Monika Piasecka , adw. Honorata PucPadzikowska, adw. Przemysław Rybiński, adw. Maciej Śledź, adw. Tomasz Wesner oraz adw. Barbara Zwara. Zaś nowymi członkami Komisji Rewizyjnej zostali: adw. Egon Bodalski, adw. Adam Car, adw. Małgorzata Jurewicz, adw. Marek Kowalski, adw. Hanna Linettej-Thrun oraz adw. Dorota Magnus. Na Krajowy Zjazd Adwokatury Delegatami zostali wybrani: adw. Jerzy Glanc, adw. Dariusz Strzelecki, adw. Andrzej Zwara, adw. Tomasz Kopoczyński, adw. Jerzy Loranc, adw. dr Michał Went, adw. Jerzy Lipski, adw. Włodzimierz Wolański, adw. Janusz Masiak, adw. Roman Nowosielski, adw. Halina Car, adw. Jerzy Michalewski, adw. Marek Karczmarzyk, Wojciech Babick, adw. dr Sebastian Sykuna. Na końcu podkreślić należy, iż w Zgromadzeniu uczestniczyć nie mogli w przeciwieństwie do poprzednich lat aplikanci adwokaccy. Na ich udział nie pozwalała bowiem wielkość sali Teatru Wybrzeże. Jedynie ich skromna reprezentacja brała udział przy obsłudze Zgromadzenia m.in. przy wydawaniu kart do głosowania i pisaniu protokołu. W samą organizację Zgromadzenia zaangażowanych było wielu adwokatów i aplikantów adwokackich. Nad prawidłową koordynacją ich prac czuwali mecenas Bartosz Golejewski i aplikantka adwokacka Martyna Mierzejewska.
GKA 20 / LIPIEC 2010
Paląca potrzeba zmian – status prawny pokrzywdzonego w postępowaniu w sprawach nieletnich
We współczesnych systemach wymiaru sprawiedliwości dostrzega się w coraz większym stopniu potrzebę wzmocnienia pozycji procesowej pokrzywdzonego. Dzieje się tak na skutek oddziaływania na prawo karne szeregu czynników takich jak m.in. wiktymologia, koncepcja sprawiedliwości naprawczej (restorative justice), czy też standardów postępowania, które są ustanawiane na rzecz ofiar przestępstw w ramach ONZ, Rady Europy oraz Unii Europejskiej1 . Tendencje te znalazły również swoje odzwierciedlenie w polskim kodeksie postępowania karnego z dnia 6 czerwca 1997 roku (Dz. U. nr 89, poz. 555 ze zm. – dalej jako k.p.k.). Jednym z celów postępowania karnego jest bowiem takie jego ukształtowanie, aby uwzględnione zostały prawnie chronione interesy pokrzywdzonego (art. 2 § 1 pkt 3 k.p.k.). Jak słusznie zauważył T. Grzegorczyk, wymóg uwzględnienia prawnie chronionych interesów pokrzywdzonego jako cel postępowania karnego jest nowością w polskim systemie prawnym. Pokrzywdzony, mimo iż zawsze dysponował określonymi uprawnieniami procesowymi, to jednakże 1. W. Gliniecki: Przyspieszanie i usprawnianie postępowania karnego a ochrona interesów pokrzywdzonego, Prokuratura i Prawo 2007, nr 2, s. 61.
GKA 20 / LIPIEC 2010
adwokat Roman Nowosielski aplikant adwokacki Andrzej Fabiś ich ochrona nie była szczególnie akcentowana, zaś niektóre uprawnienia miały charakter ograniczony (np. uzależnienie dopuszczenia do procesu w roli oskarżyciela posiłkowego od niezaskarżalnej decyzji sądu). W obecnie obowiązującej kodyfikacji karnoprocesowej ustawodawca podniósł rangę uprawnień pokrzywdzonego i poszerzył możliwości jego działania w postępowaniu, wyposażając go m.in. w prawo do występowania w roli oskarżyciela posiłkowego (samodzielnego - art. 55 k.p.k., czy też ubocznego – art. 53 k.p.k.), czy też do udziału w rozprawie, choćby nie był stroną (art. 384 § 2 k.p.k.)2 , nie wspominając już o jego – stosunkowo licznych - uprawnieniach na etapie postępowania przygotowawczego (por. m.in. art. 23a, 49a, 253 § 3, 269 § 1, 306 § 1, 315, 316 § 1, 318, 323 § 2, 334 § 2 k.p.k.). Pokrzywdzony bowiem na gruncie przepisów k.p.k. ma w postępowaniu przygotowawczym przyznany status strony (art. 299 k.p.k.), zaś w postępowaniu sądowym staje się stroną, gdy: 1. w sprawie o przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego do czasu rozpoczęcia przewodu sądowego na rozprawie głównej złoży oświadczenie, że będzie działał w charakterze oskarżyciela posiłkowego (art. 53 k.p.k. w zw. z art. 54 § 1 k.p.k.); 2. nabył status oskarżyciela prywatnego poprzez: a. wniesienie i popieranie aktu oskarżenia o przestępstwo ścigane z oskarżenia prywatnego (art. 59 § 1 k.p.k.); b. złożenie do czasu rozpoczęcia przewodu sądowego na rozprawie głównej oświadczenia o przyłączeniu się w tymże charakterze do toczącego się postępowania (art. 59 § 2 k.p.k.); c. złożenie - w terminie zawitym 14 dni od daty 2 T. Grzegorczyk: Kodeks postępowania karnego oraz ustawa o świadku koronnym. Komentarz, 5. Wydanie, Warszawa 2008, s. 51-52.
9
powiadomienia go o odstąpieniu prokuratora od oskarżenia – aktu oskarżenia lub oświadczenia, że podtrzymuje oskarżenie jako prywatne (art. 60 § 4 k.p.k.), jak również, gdy d. osoba uprawniona wstąpi w prawa zmarłego oskarżyciela prywatnego w zawitym terminie 3 miesięcy od dnia jego śmierci; 3. działa w charakterze powoda cywilnego z racji wytoczenia przeciw oskarżonemu do czasu rozpoczęcia przewodu sądowego na rozprawie głównej powództwa cywilnego w celu dochodzenia w postępowaniu karnym roszczeń majątkowych wynikających bezpośrednio z popełnienia przestępstwa (art. 62 k.p.k.). Inaczej natomiast sytuacja przedstawia się na gruncie ustawy z dnia 26 października 1982 roku o postępowaniu w sprawach nieletnich (t.j. Dz. U. z 2002 roku, nr 11, poz. 109 ze zm. – zwanej dalej ustawą). Ustawodawca, mimo kilkukrotnego posłużenia się pojęciem pokrzywdzonego w przepisach ustawy, nie zdefiniował jednakże bliżej tego terminu. W związku z powyższym, w celu określenia kręgu podmiotów objętych zakresem znaczeniowym pojęcia pokrzywdzonego, należy odnieść się do przepisów k.p.k., jako ustawy rodzajowo najbliższej postępowaniu w sprawach nieletnich (arg. z art. 20 ustawy). W kodeksie postępowania karnego została zawarta legalna definicja pokrzywdzonego. Zgodnie z § 1 i 2 art. 49 k.p.k. pokrzywdzonym jest osoba fizyczna, prawna, instytucja państwowa, samorządowa lub społeczna, której dobro prawne zostało bezpośrednio naruszone lub zagrożone przez przestępstwo. W art. 49 § 3 i 4 przewidziano zaś kategorie podmiotów, które nie są pokrzywdzonymi, jednakże ustawodawca nakazuje je traktować jako pokrzywdzonego (§ 3 zakład ubezpieczeń w zakresie, w jakim pokrył szkodę wyrządzoną pokrzywdzonemu przez przestępstwo lub jest zobowiązany do jej pokrycia, pod warunkiem oczywiście, iż to właśnie dobro prawne zakładu ubezpieczeń nie zostało w sposób bezpośredni
10
naruszone lub zagrożone przez przestępstwo, gdyż wtedy jest on pokrzywdzonym), bądź też mogą one wykonywać prawa pokrzywdzonego (§ 4 – organy kontroli państwowej, które w zakresie swojego działania ujawniły przestępstwo lub wystąpiły o wszczęcie postępowania w sprawach o przestępstwa, którymi wyrządzono szkodę w mieniu instytucji państwowej, samorządowej lub społecznej, jeżeli nie działa organ pokrzywdzonej instytucji. W doktrynie, jak również w orzecznictwie powszechnie uznaje się, iż o tym czyje dobro prawne zostało naruszone lub zagrożone decydują przepisy prawa karnego materialnego. Polski ustawodawca przyjął zatem tzw. materialną definicję pokrzywdzonego (zob. m.in. uchwała Sądu Najwyższego Izba Karna z dnia 15 września 1999 roku, I KZP 26/99, opubl. Orzecznictwo Sądu Najwyższego Izba Karna rok 1999, Nr 11-12, poz. 69, str. 16). Warto zauważyć, iż mimo posługiwania się tym samym terminem zarówno w przepisach k.p.k., jak i ustawy, to jednakże status pokrzywdzonego (a w szczególności jego uprawnienia procesowe), na gruncie postępowania w sprawach nieletnich ukształtowany został nader skromnie w porównaniu do k.p.k. Pokrzywdzony w postępowaniu w sprawach nieletnich ma bowiem prawo do: a) zainicjowania, wyrażenia zgody i brania udziału w postępowaniu mediacyjnym (art. 3a § 1); b) zaskarżenia zażaleniem postanowienia sędziego rodzinnego o odmowie wszczęcia bądź umorzeniu postępowania (art. 21 § 3); c) zaskarżenia zażaleniem postanowienia sędziego rodzinnego o odmowie wszczęcia bądź umorzeniu postępowania w sprawie o czyn ścigany z oskarżenia prywatnego (art. 22 § 3); d) zaskarżenia zażaleniem postanowienia o zawieszeniu postępowania (art. 30a § 2); e) obecności na rozprawie (art. 30 § 6); f) zgłaszania wniosków dowodowych (art. 35 § 3); przeglądania akt i robienia z nich odpisów, z wyłączeniem wywiadów środowiskowych i opinii o nieletnim (art. 36 § 2); g) zaskarżenia zażaleniem
GKA 20 / LIPIEC 2010
czynności naruszających jego prawa (art. 38 § 1). Wskazać nadto należy, iż pokrzywdzony powinien być zawiadomiony: h) o wszczęciu postępowania oraz o treści orzeczenia kończącego postępowanie (art. 31 § 3), i) o treści postanowień, o których mowa w art. 42 ustawy – tj. w przedmiocie rozpoznania sprawy nieletniego w postępowaniu opiekuńczowychowawczym oraz poprawczego, przekazania sprawy prokuratorowi, szkole, do której nieletni uczęszcza albo organizacji, do której należy (art. 43 § 3). Wyposażając pokrzywdzonego w ww. uprawnienia, ustawodawca zatrzymał się niestety w pół drogi, albowiem – w odróżnieniu od stosownych uregulowań w k.p.k. – nie przyznał mu na gruncie przepisów ustawy statusu strony postępowania (arg. z art. 30 § 1 ustawy, tak też Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 14 lipca 1992 roku, III CZP 72/92, opubl. OSNCP 1992, z. 10, poz. 183). Mając na uwadze przedstawiony powyżej katalog uprawnień pokrzywdzonego, uprawniony jest zatem pogląd, iż tenże uczestnik ma w istotnym stopniu ograniczoną możliwość aktywnego udziału w postępowaniu. Jego rola sprowadza się de facto do bycia świadkiem na rozprawie. Słuszność tego twierdzenia znajduje dodatkowe potwierdzenie w treści art. 48 ustawy, który wyłącza możliwość stosowania w sprawach nieletnich przepisów k.p.k. o postępowaniu uproszczonym, o postępowaniu w sprawach z oskarżenia prywatnego, o powództwie cywilnym, o warunkowym umorzeniu postępowania, o oskarżycielu posiłkowym oraz art. 335, 351, jak również 387. Ustawodawca, określając status pokrzywdzonego jest do pewnego stopnia niekonsekwentny, albowiem mimo przyznania temuż uczestnikowi prawa do obecności na rozprawie, milczy jednakże na temat problematyki zawiadamiania go o terminie rozprawy, jednocześnie czyniąc to expressis verbis odnośnie do prokuratora, nieletniego, jego obrońcy, rodziców lub opiekuna (art. 51 § 1 ustawy).
GKA 20 / LIPIEC 2010
Szczególnie rażącym przykładem niekonsekwencji ustawodawcy, ograniczającym możliwości działania pokrzywdzonemu jest nie przyznanie mu uprawnienia do wnoszenia apelacji, co jest konsekwencją nie przyznania temu podmiotowi statusu strony postępowania. Szczątkowa możliwość zaskarżania enumeratywnie wymienionych postanowień, stanowi jedynie namiastkę możliwości kwestionowania orzeczeń sądu niekorzystnych dla pokrzywdzonego. Zwrócić bowiem należy uwagę na fakt, iż Sąd Najwyższy uznał za niedopuszczalne m. in. wniesienie kasacji przez pokrzywdzonego od postanowienia sądu drugiej instancji oddalającego zażalenie na postanowienie o umorzeniu postępowania na podstawie art. 21 § 2 ustawy (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 24 lipca 1997 roku, I CKN 479/97, opubl: OSNC z 1998, Nr 1, poz. 12, str. 57), jak również przyjął, iż pokrzywdzony w toku postępowania nie może zaskarżyć orzeczenia sądu w przedmiocie zastosowania środka poprawczego oraz wychowawczego (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 2 czerwca 1999 roku, V KZ 24/99, Prokuratura i Prawo z 2000 roku, nr 1, poz. 13). Dodać w tym miejscu należy, iż pokrzywdzony nie ma również żadnej możliwości kwestionowania postanowień co do trybu postępowania wyszczególnionych w art. 42 ustawy. Stanowczego podkreślenia wymaga zatem fakt, iż na gruncie przepisów ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich mamy do czynienia z zachwianiem równowagi pomiędzy statusem pokrzywdzonego a nieletniego, a tym samym do ograniczenia zasady kontradyktoryjności postępowania. Nie sposób bowiem uznać, iż równość broni nieletniego oraz pokrzywdzonego jest zachowana poprzez przyznanie temu ostatniemu uprawnienia do zgłaszania wniosków dowodowych. Wzgląd na dobro nieletniego (art. 3 ustawy) nie może powodować, iż pokrzywdzony jest umiejscawiany na drugim planie i bierze udział w postępowaniu bez realnego wpływu na ostateczny jego wynik. Względy wychowawcze również nie powinny wpływać na deprecjację statusu
11
procesowego pokrzywdzonego w postępowaniu w sprawach nieletnich. Zaakcentować w związku z powyższym wymaga fakt, iż to właśnie pokrzywdzony jest najczęściej najcenniejszym źródłem informacji o popełnionym przez nieletniego czynie karalnym. Tym samym powinien mieć również zapewniony rzeczywisty wpływ na kształt toczącego się postępowania, a w konsekwencji na wszechstronne wyjaśnienie wszelkich okoliczności popełnienia przez nieletniego czynu karalnego. Zważyć bowiem należy na to, iż nieletni – posługując się przyznanymi mu przez ustawodawcę uprawnieniami, wynikającymi ze statusu strony postępowania – może w sposób stanowczy wpływać na swoją sytuację poprzez np. pomniejszanie swojej roli w popełnieniu czynu karalnego. Do wyobrażenia jest również odwrotna sytuacja. W razie działania nieletniego z osobą dorosłą istnieje możliwość, iż nieletni weźmie na siebie odpowiedzialność za czyn, którego nie popełnił, kryjąc tym samym – czy to ze względu na zastraszenie, czy też źle pojętą lojalność - dorosłego sprawcę. Najsurowszą bowiem sankcją jaka może być orzeczona wobec nieletniego jest umieszczenie go w zakładzie poprawczym, poza oczywiście możliwością przewidzianą w art. 10 § 2 k.k., zgodnie z treścią którego „Nieletni, który po ukończeniu 15 lat dopuszcza się czynu zabronionego określonego w art. 134, art. 148 § 1, 2 lub 3, art. 156 § 1 lub 3, art. 163 § 1 lub 3, art. 166, art. 173 § 1 lub 3, art. 197 § 3, art. 252 § 1 lub 2 oraz w art. 280, może odpowiadać na zasadach określonych w tym kodeksie, jeżeli okoliczności sprawy oraz stopień rozwoju sprawcy, jego właściwości i warunki osobiste za tym przemawiają, a w szczególności, jeżeli poprzednio stosowane środki wychowawcze lub poprawcze okazały się bezskuteczne. Rola pokrzywdzonego w takiej sytuacji mogłaby odegrać niebagatelne znaczenie. Jest on bowiem niewątpliwie zainteresowany w dotarciu do prawdy materialnej, a zatem jego oddziaływanie na postępowanie wywierałoby również ten efekt, że nieletni „sprawcy” nie kryliby rzeczywistych dorosłych sprawców, co wpływałoby pozytywnie na efektywność
12
funkcjonowania samego postępowania, jak również na społeczne poczucie sprawiedliwości. Z uwagi na postępujący wzrost przestępczości wśród nieletnich, wzrost ich świadomości prawnej, częste działanie w grupach wieloosobowych (niejednokrotnie wraz z osobami dorosłymi), jak również popełnianie przez nich poważnych przestępstw (często przy użyciu przemocy), celowym jest dokonanie nowelizacji ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich, w kierunku przede wszystkim zwiększenia roli, a tym samym uprawnień procesowych pokrzywdzonego. Rozważyć bowiem należałoby przyznanie pokrzywdzonemu instrumentów procesowych – przy uwzględnieniu oczywiście specyfiki postępowania w sprawach nieletnich – na kształt regulacji odnoszącej się do pokrzywdzonego w postępowaniu przygotowawczym w postępowaniu karnym, jak również do oskarżyciela posiłkowego na gruncie k.p.k. Obecny kształt sytuacji procesowej pokrzywdzonego na gruncie ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich budzi liczne zastrzeżenia, w tym m.in. dotyczące zgodności obowiązujących uregulowań w omówionym powyżej zakresie z Konstytucją (z uwagi na art. 32 ust. 1 stanowiący zasadę równości wobec prawa). Słuszne bowiem wydaje się zapatrywanie, iż odmienne traktowanie tej samej kategorii podmiotów, jakimi są pokrzywdzeni – na gruncie przepisów k.p.k. oraz ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich – nie znajduje ani merytorycznego, ani aksjologicznego uzasadnienia. Nadanie pokrzywdzonym statusu procesowego strony postępowania, umożliwiłoby im zatem podejmowanie działań zmierzających do podjęcia przez sąd orzekający na podstawie przepisów o postępowaniu w sprawach nieletnich trafnych i uwzględniających interesy wszystkich podmiotów orzeczeń, co wydaje się wielce pożądane z uwagi na dobro wymiaru sprawiedliwości. Sami zaś pokrzywdzeni nie czuli by się traktowani jak podmioty drugiej kategorii, biorące udział w postępowaniu toczącym się niejako obok nich i mogliby spokojnie rzec, iż nic o nas bez nas. GKA 20 / LIPIEC 2010
Rozwój odpowiedzialności władzy publicznej za szkodę i krzywdę Adwokat Zygmunt Tylicki Zarówno w okresie międzywojennym, jak i w okresie pierwszych jedenastu lat po wojnie brak było powszechnych przepisów, które by przewidywały odpowiedzialność Państwa za szkody wyrządzone przez jego funkcjonariuszy. Pewne, choć ograniczone znaczenie miały utrzymane w mocy przepisy dzielnicowe, zostały one jednak potem uchylone przez przepisy wprowadzające p.o.p.c. z 1950r. Duże znaczenie miał obowiązujący do tego czasu § 839 kodeksu cywilnego niemieckiego. W związku z tym obowiązywała zasada, że do odpowiedzialności Państwa stosują się przepisy prawa cywilnego o odpowiedzialności przewidzianej w kodeksie. Taka zasada doprowadziła z kolei do wykształcenia się i utrwalenia poglądu, że Państwo odpowiada za szkodę spowodowaną przez swego funkcjonariusza tylko wtedy gdy szkoda została wyrządzona w ramach tzw. Gospodarczej działalności Państwa. Państwo nie odpowiadało natomiast za szkody wyrządzone w następstwie tzw. aktów władczych. Nie znano też w tym czasie sytuacji obecnie istniejącej, w zakresie prawa tj. również odpowiedzialności władzy samorządu terytorialnego. Rzecz oczywista, że dawny stan prawny nie zawsze prowadził do rozstrzygnięć odpowiadających poczuciu słuszności, dlatego też orzecznictwo starało się łagodzić jego konsekwencje, przez stosowanie coraz szerszej wykładni prawa. Sytuację prawną zmieniono z chwilą wejścia w życie ustawy z dn. 15.11.1956r. o
GKA 20 / LIPIEC 2010
odpowiedzialności Państwa za szkody wyrządzone przez funkcjonariuszy (Dz. U. nr 54 poz. 243), mocą której ustawodawca idąc naprzeciw tendencjom wprowadził odpowiedzialność za szkody niezależnie od tego w ramach jakiej działalności Państwa ta szkoda powstała. Nie znano też w tym okresie odpowiedzialności władzy publicznej na zasadzie słuszności wprowadzonej obecnie ustawą z 17.05.2004 (Dz. U. 162 poz.1692). Następnym etapem rozwoju prawa w omawianej dziedzinie było uchwalenie ustawy z dn. 23.04.1964r., kodeks cywilny, wprowadzający w życie przepis art. 417,w myśl którego podano, że skarb Państwa ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez funkcjonariusza państwowego, przy wykonywaniu powierzonej mu czynności. Ustalono też, kogo uznaje się za funkcjonariusza państwowego. Na tle tego przepisu powstało bogate orzecznictwo Sądu Najwyższego, oraz rozwój doktryny prawa
13
cywilnego. Wprowadzony kodeks cywilny recypował przepisy wymienionej ustawy. Na tym etapie rozwoju odpowiedzialności władzy publicznej mówiono wyłącznie o odpowiedzialności skarbu Państwa, nie znano jeszcze samorządu terytorialnego, jako władzy terenowej. Przepis art.417 istniał wówczas jako samodzielna podstawa odpowiedzialności. W praktyce, najczęściej sytuacja odpowiedzialności Państwa za szkody wyrządzone przez lekarzy jako funkcjonariuszy nastręczała wielu trudności w ocenie czy i kiedy lekarz popełnił błąd w sztuce lekarskiej. Inne wypadki odpowiedzialności za szkody, które w zakresie powierzonej im czynności nie mogły być uważane za podwładnych, w rozumieniu innego przepisu art.. 430 k.c.
słuszności i nie znano też jako wyodrębnionej podstawy zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Odpowiedzialność na tej zasadzie wprowadzono ustawą z dn. 17.06.2004 (Dz. U. nr 162 poz.1692). Mówiąc o odpowiedzialności władzy publicznej za szkodę czy krzywdę wypada po krótce powiedzieć co rozumiemy przez szkodę i krzywdę jako wyodrębnioną podstawę odpowiedzialności. Na tle całokształtu przepisów nasuwa się wniosek, że szkodą w ścisłym znaczeniu jest uszczerbek majątkowy, czyli zmniejszenie się majątku, wskutek pewnego zdarzenia, z wyjątkiem oczywiście wypadków, gdy zmniejszenie się polega całkowicie na woli osoby, której majątek uległ zmniejszeniu. Jakkolwiek kodeks używa terminu szkoda, z reguły w kontekście zagadnienia naprawienia szkody łączy się przekonanie o istnieniu jednocześnie przesłanki odpowiedzialności za szkodę. Odpowiedzialność na zasadzie słuszności wprowadzona odrębnie w art. 417 ze znaczkiem 175, o której mowa wyżej jest nowością w nauce prawa, oraz w ustawodawstwie. Kiedy sąd może prawidłowo ocenić i przyjąć odpowiedzialność władzy publicznej na zasadzie słuszności może stanowić dużą trudność, bowiem brak jest bogatego orzecznictwa w tym
zakresie. Naruszenie dobra osobistego, pozbawienie wolności, naruszenie czci, swobody sumienia, nazwiska itp. może rodzić potrzebę wyrównania krzywdy powstałej z tego tytułu. Jeżeli jednak, wskutek takiego naruszenia następuje uszczerbek majątkowy np. w razie uszkodzenia ciała, wydatki na leczenie, utrata zarobku powodują powstanie nie tylko szkody, ale krzywdy i wyrównanie tej krzywdy może być ocenione na zasadzie słuszności. Należy jednak mieć na uwadze, że naruszenie dobra osobistego zobowiązuje nie tylko do naprawienia wynikłych z tego skutków majątkowych, ale także do usunięcia innych realnych, choć niemajątkowych następstw. Sama, czysta krzywda z istoty swej nie podlega naprawieniu, lecz zadośćuczynieniu. Należy przy tym dodać, że o ile obowiązek naprawienia szkody majątkowej ma charakter ogólny, o tyle obowiązek uiszczenia zadośćuczynienia istnieje tylko w przypadkach przewidzianych w przepisach szczególnych. Ostatnio do art. 63, oraz art. 417 kpk. Sąd Najwyższy wydał postanowienie, które jak się wydaje utrwaliło praktykę, gdyż zgodnie z tezą tego orzeczenia okres tymczasowego aresztowania z naruszeniem prawa może stanowić podstawę do wyrównania
zarówno szkody jak i krzywdy. Podzielić tu bowiem należy rozważania Sądu Najwyższego wskazane z dn. 20.09.2007 w zakresie w jakim sąd ten widzi potrzebę sięgania do przepisów kodeksu cywilnego. Słusznie bowiem wskazano w postanowieniu, że przepisy karno- procesowe same nie definiują np. pojęcia szkody, czy krzywdy i w tym zakresie należy wykorzystać dorobek orzecznictwa i doktryny ze sfery prawa cywilnego materialnego. Wprowadzenie przepisu art. 4172 ze znaczkiem 175 jest postępem w rozwoju prawa, ale jego stosowanie wymaga dalszego orzecznictwa i właściwej wykładni kiedy może wystąpić konieczność zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Wydaje się jednak, że jest to dalszy etap rozwoju podstaw odpowiedzialności władzy publicznej zmierzającej do pełnej ochrony interesów i krzywd obywatela Państwa prawa.
Dopiero po transformacji ustrojowej Państwa w uwzględnieniu zapotrzebowań społecznych wprowadzono nowe zasady odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez władzę publiczną. Przez władzę publiczną rozumiano skarb Państwa i jednostkę samorządu terytorialnego. Zasady te wprowadzono do art. 417 ze znaczkiem 173. Zmianę tę wprowadzono ustawą z 17.06.2004 r. (Dz. U. nr 162 poz.1692). Na tym etapie rozwoju nie wyodrębniono jeszcze podstawy odpowiedzialności, jaką jest zasada
14
GKA 20 / LIPIEC 2010
GKA 20 / LIPIEC 2010
15
Z życia Palestry - Sopot
Z życia Palestry - Sopot
Adwokatura w Sopocie Pamięci adwokata Lucjana Ostrowskiego, w siódmą rocznicę śmierci adw. Przemysław Rybiński Te zapiski do dziś istnieją. Część zachowała się pośród pożółkłych arkuszy pism procesowych, pisanych na maszynie na półprzezroczystym papierze przebitkowym, na którym czcionki z trudem zachowują ostrość konturów. Część można jeszcze odnaleźć pomiędzy kartkami cywilistycznych monografii z jego ogromnej biblioteki, gdzie służą jako zakładki, treściowo powiązane z tekstem. To prawdziwe, nie wymyślone przez pisarza, zapiski na pudełkach od zapałek: rozpoznajemy nieduży kartonik z odbitym na awersie za pomocą stempla znakiem producenta, sprawnie rozcięty wzdłuż pokrytego rysami papieru ściernego i rozłożony do postaci wydłużonego prostokąta, na rewersie pokryty regularnym pismem, właściwie równoważnikami zdań, między którymi, jak interpunkcję, ręka autora wplotła numery artykułów kodeksu cywilnego. Parę stronic dalej jest jeszcze jeden arkusik kartonu o nieregularnych kształtach, podobnie zapisany, zapewne szufladka od tego samego pudełka. Brakuje jej lewego dolnego skrzydełka. W PRL-u trudno było o papier na notatki. Dziś narzędziem pracy adwokata jest komputer i plik tekstowy. Bibliograficzne odesłania zastąpiły cytaty z elektronicznych zbiorów orzecznictwa, mechanicznie kopiowane skrótem klawiaturowym do projektów pism. Liczy się dokładność wywodu i efektywność, niekoniecznie zaś erudycyjne obeznanie z całością prawniczego szafażu. Pracy własnej, koncepcyjnej, jest przez to jakby mniej.
16
Choć ta nieromantyczna współczesność jest także w jakiejś części moim udziałem, pamiętam jeszcze stary reżim kancelaryjny. Obraz Zespołu Adwokackiego Nr 1 w Sopocie jest jednym z najwcześniejszych moich wspomnień. Zdarzało się, że matka, nie chcąc zostawić samego w mieszkaniu, zabierała mnie ze sobą do
Własną osobą współkształtował wizerunek adwokata, archetyp osadzony w najlepszych wzorcach naszej profesji. pracy. W Zespole zawsze było tłoczno i trochę gwarnie; wielu równocześnie prowadzonym rozmowom wiecznie towarzyszył stukot maszyn do pisania. Przywilejem czteroletniego brzdąca było prawo - mimo matczynych napomnień - przeszkadzania obecnym i najchętniej czyniłem użytek z tego przywileju wobec siwowłosego mężczyzny, zawsze pogodnego, którego łagodny, melodyjnie intonowany głos nadawał rzeczywistości wrażenie duchowego uporządkowania, jakże kontrastującego z pozornym nieładem jego własnych notatek na rozprostowanych pudełkach po zapałkach. Cierpliwość Mecenasa Ostrowskiego zdawała się nie mieć granic. GKA 20 / LIPIEC 2010
Powojenne dzieje adwokatury sopockiej niemal w całości odbijają się w losach zawodowych adwokata Lucjana Ostrowskiego. Wileńczyk i sybirak, z Zespołem Adwokackim Nr 1 przy ulicy 20 Października (nazwanej tak na cześć Rewolucji Radzieckiej, obecnie - Alei Niepodległości) związał całą swą karierę i ani myślał jej torów zmieniać. Słowo “kariera” jest przy tym chyba nieodpowiednie: anegdota głosi, że proponowano mu stanowiska naukowe dwukrotnie i dwukrotnie odmówił, najpierw na nowo formowanym Uniwersytecie Gdańskim miał objąć katedrę prawa cywilnego (katedrę!), potem kuszono go doktoratem na Uniwersytecie Śląskim, również bez skutku; zapraszającemu profesorowi miał odpisać w pełnym taktu liście, że stopnie naukowe go nie interesują. To, co się liczy, to przecież nie litery przed nazwiskiem. Gdy jednak praktyka prowokowała go do refleksji naukowej, nie wahał się; rozumiał jak nikt inny, że adwokatura jest zarazem służbą człowiekowi i działalnością intelektualną, a jakość tej służby zyskuje, jeśli między obiema sferami uda się zainicjować synergię. Łamy Państwa i Prawa, Nowego Prawa czy Palestry - periodyków zastrzeżonych dla koronowanych głów polskiej jurysprudencji - były dlań zawsze otwarte. Ten właśnie rys osobowości zawodowej - przedwojenny etos pracy - plasuje Mecenasa Lucjana Ostrowskiego w owym drugim, cichszym nurcie życia tutejszej adwokatury. Był cywilistą w Sopocie, a Sopot uchodził zawsze za kolebkę karnistów i obrońców praw człowieka. Tutejsi adwokaci występowali we wszystkich politycznych procesach tamtych czasów, a ich nazwiska zapełniały, prowadzoną w tajemnicy przed bezpieką, listę z Kościoła św. Brygidy, gromadzącą
GKA 20 / LIPIEC 2010
gotowych do niesienia pomocy prawnej w sprawach inicjowanych przez władze jako represje. Choć w procesach tych widywany był rzadziej, myliłby się ten, kto byłby skłonny uważać jego postawę za przejaw zgody z ustrojem. Nic podobnego. Jako nastolatek Lucjan Ostrowski był kurierem Armii Krajowej w Wilnie, w styczniu 1945 roku aresztowało go NKWD i zesłało do łagru. Do kraju cudem wrócił w 1946 roku przez Wilno i trafił do Torunia. Studiował na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika, czas jakiś pracował jako korektor, a potem radca w Dzienniku Bałtyckim. Aplikował w Sopocie w Zespole Adwokackim Nr 1 i tu też, poza kilkumiesięcznym epizodem w Kościerzynie, wykonywał zawód. Jego życiorysu nie splamiła dyspozycyjność; prowadził sprawy spadkowe i z prawa rzeczowego, dając czynnie wyraz swemu przekonaniu, że taka praca ma wartość nie mniejszą niż odwaga potrzebna do wygłoszenia przemówienia w obecności esbeków po cywilnemu na ławkach dla publiczności. Kiedy byłem na studiach, on był już na emeryturze, a zmarł w tym samym roku, w którym składałem egzamin adwokacki. Nie ma już, przynajmniej w sensie organizacyjnym, Zespołu Adwokackiego Nr 1. Dziś w Sopocie jest czterdziestu adwokatów, tworzących społeczność o znacznie luźniejszych związkach niż w owych trudnych czasach, na które przypadł zenit jego życia zawodowego. Zmiany te są zapewne odbiciem przeobrażeń, jakim uległ sam Sopot; tradycyjnie uprawianej cywilistyki jest mniej, wypiera ją wyspecjalizowanie wzorowane na metodyce prowadzenia spraw gospodarczych. Mecenas Ostrowski pozostawił jednakże uczniów i to nie tylko w sensie dosłownym - studentów i aplikantów adwokackich, z którymi prowadził zajęcia. Własną osobą współkształtował wizerunek adwokata, archetyp osadzony w najlepszych wzorcach naszej profesji. Jest to wzorzec żywy, taki, o którym się pamięta i przywołuje jako punkt odniesienia w komentarzach do współczesności.
17
Z życia Palestry - Sopot Bardzo udanie zaprezentowali się adwokaci i aplikanci adwokaccy Pomorskiej Izby Adwokackiej w XXXII Mistrzostwach Polski Adwokatów w Tenisie, które odbyły się w dn. 4-6.06 w Krakowie. Tytuł mistrza Polski w grze deblowej obronił mec. Janusz Kruczek, natomiast apl. adw. Bartłomiej Witucki zdobył wicemistrzostwo Polski w grze pojedynczej w kategorii wiekowej +36.
Sukcesy pomorskiej palestry w Mistrzostwach Polski Adwokatów w tenisie
W turnieju startowało blisko 80 zawodników, w tym 5 przedstawicieli Pomorskiej Izby Adwokackiej: adw. Barbara Ratnicka-Kiczka, adw. Marek Bołkowski, adw. Janusz Kruczek, apl. adw. Piotr Ratnicki-Kiczka oraz apl. adw. Bartłomiej Witucki. W grze deblowej po raz kolejny tytuł mistrza Polski zdobył adw. Janusz Kruczek w parze z adw. Mateuszem Szymańskim (Wrocław), którzy po emocjonującym meczu pokonali ubiegłorocznych wicemistrzów Polski adw. Macieja Szermacha (Wrocław) i adw. Andrzeja Kappesa (Łódź). W walce o półfinał gry deblowej bliscy sprawienia niespodzianki i wyeliminowania późniejszych wicemistrzów Polski byli, reprezentujący Pomorską Izbę Adwokacką, adw. Marek Bołkowski i apl. adw. Piotr Ratnicki-Kiczka – niestety ulegli w super tie-breaku w trzeciej decydującej partii meczu. Najlepszy wynik w grze pojedynczej osiągnął apl. adw. Bartłomiej Witucki, który w swoim debiucie zdobył wicemistrzostwo Polski w kategorii +36. W drodze do finału nie stracił seta, jednak niestety w finale musiał uznać wyższość ubiegłorocznego wicemistrza Polski w tej kategorii, adw. Przemysława Nowakowskiego z Łodzi.
miejsce w tej kategorii zajął apl. adw. Piotr RatnickiKiczka, którego w meczu o trzecie miejsce pokonał apl. adw. Oskar Złotowski (Katowice). Pani mecenas Barbara Rotnicka-Kiczka udanie zaprezentowała się w grach podwójnych: w parze z adw. Klaudią Semeniuk (Szczecin) zdobyła drugie miejsce w deblu kobiet, natomiast trzecie (ex quo) w turnieju par mieszanych w parze z synem apl. adw. Piotrem Ratnickim-Kiczka. W kategorii mężczyzn +51 tytuł mistrza Polski obronił po raz kolejny adw. Robert Zając (Katowice), który w finale pokonał adw. Sławomira Leśniewskiego (Warszawa). Trzecie miejsce zajął adw. Maciej Żbikowski (Warszawa), wyprzedzając adw. Marka Bołkowskiego. W najbardziej dostojnej kategorii wiekowej +65 mistrzem Polski został adw. Andrzej Szydziński (Olsztyn), który w finale pokonał adw. Stanisława Rymara (Warszawa). Trzecie miejsce przypadło adw. Andrzejowi Siemińskiemu (Płock), który w uroczystości wręczenia nagród reprezentował Naczelną Radę Adwokacką. Warto odnotować, że nagrodę specjalną mistrzostw, Puchar im. adw. Zbigniewa Hessa przyznano Katarzynie Indeckiej, córce tragicznie zmarłej i nieodżałowanej Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, mec. Joanna Agackiej-Indeckiej. Gośćmi specjalnymi tegorocznych Mistrzostw Adwokatów w Tenisie były siostry Agnieszka i Urszula Radwańska. Według wstępnych ustaleń, przyszłoroczne Mistrzostwa Polski odbędą się w Warszawie. Życzymy przedstawicielom pomorskiej palestry niemniejszych sukcesów niż w tym roku!
W kategorii open (do lat 35) tytuł mistrza Polski obronił adw. Mateusz Szymański, który po pasjonującym finale, rozstrzygniętym super tie-breakiem, zwyciężył adw. Piotra Dobrzańskiego (Bydgoszcz). Czwarte
18
GKA 20 / LIPIEC 2010
19
Sprawozdania
PIŁKARSKI PIKNIK RODZINNY W słoneczną czerwcową sobotę 19 czerwca 2010 r. na boisku Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku odbył się coroczny, już trzeci z rzędu, mecz piłki nożnej pomiędzy drużynami adwokatów i aplikantów adwokackich.
lata dzielnie bronił bramki aplikanckiej. Adwokaci mogą „zacierać ręce” na następny mecz, który odbędzie się za rok – wówczas cześć aplikantów, którzy zdają w czerwcu egzamin zawodowy, zasili ich szeregi i z pewnością zdobędzie dla „zielonych koszulek” kilka bramek. Po tak ekscytującym widowisku zarówno zawodnicy, jak i kibice, udali się na wspólnego grilla. Zawodnicy - zmęczeni bieganiem, a kibice - zmęczeni zagrzewającym dopingiem zasiedli do stołów, gdzie zajadali się szaszłykami, kiełbaskami i sałatkami,
górę. Drużyna adwokatów próbowała ze wszystkich Zasady obowiązujące na boisku, w zasadzie, sił przejąć piłkę i umieścić ją w bramce aplikantów, niczym nie różniły się od meczów rozgrywających której skutecznie bronił apl. Bogumił Furche. przez zawodowych piłkarzy. Nad zasadą fair play W drugiej połowie gry inicjatywę przejęli adwokaci. czuwał profesjonały sędzia piłkarski. Po krótkiej Pierwszą bramkę dla drużyny zielonych strzelił adw. rozgrzewce, mecz rozpoczął się po gwizdku sędziego Jakub Tekieli, po asyście adw. Mariana Helty i adw. o godzinie 12.30. Nie minęło cztery minuty a piłka Krzysztofa Stogowskiego. Później gole strzelali znalazła się w świetle bramki adwokatów po strzale już tylko aplikanci: Tomek Janik (z rzutu rożnego), aplikanta Robert Standowicz (koszulka z nr 10). Po Robert Standowicz (po asyście Łukasza Baginskiego), kolejnych sześciu minutach ten sam zawodnik ponownie umieścił piłkę w bramce przeciwników. Dwa pierwsze strzały podały dzięki asyście apl. Należy zauważyć, iż drużyna aplikantów była Lecha Kaniszewskiego (koszulka z nr 9). liczniejsza, co skutkowało częstszymi Nie minęły następne trzy minuty kiedy padła wymianami zawodników. kolejna bramka. Tym razem strzelcem, po podaniu apl. Witosława Milewskiego, okazał się Lech Kaniszewski oraz Witosław Milewski (po asyście aplikant pierwszego roku Piotr Barski. Tym samym Piotra Barskiego). Kiedy padł ostatni gwizdek sędziego, po trzynastu minutach gry aplikanci prowadzili z oznaczający koniec gry, wynik był miażdżący – siedem adwokatami trzy do zera. Wówczas emocje wzięły jeden dla aplikantów. Tym samym aplikanci obroni zeszłoroczne zwycięstwo, gdzie wygrali z drużyna adwokatów pięć do jednego. Należy zauważyć, iż drużyna aplikantów była liczniejsza, co skutkowało częstszymi wymianami zawodników. Ponadto, do tegorocznej drużyny adwokatów przeszedł brakarz Filip Bloch, który przez ostatnie 3
Aplikanci adwokaccy: Daniel Czerwiński, Łukasz Bagiński, Andrzej Wesołek, Witosław Milewski, Lech Kaniszewski, Maciej Żerański (kapitan), Tomasz Janik, Dariusz Maciejewski, Piotr Ratnicki-Kiczka, Tomasz Makowski, Konrad Matulewicz, Mirosław Świerzbiński, Bogumił Furche (na bramce), Robert Standowicz, Piotr Barski, Krzysztof Kulwikowski, Karol Żeleźniak.
20
GKA 20 / LIPIEC 2010
GKA 20 / LIPIEC 2010
nie przejmując się spalonymi na boisku kaloriami… Reasumując piknik piłkarski okazał się nie tylko świetnym widowiskiem sportowym oraz miłym sposobem na spędzenie wolnego czasu, ale również doskonałą okazją do spotkania się członków pomorskiej izby wraz z ich rodzinami. Uczestnicy pikniku, zarówno zawodnicy, jak i kibicujący, serdecznie dziękują organizatorowi apl. adw. Maciej Żerański, za zaangażowanie oraz Okręgowej Radzie Adwokackiej, która sfinansowała całe przedsięwzięcie. Patronat nad spotkaniem sprawował Dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej.
Zespoły wystąpiły w następujących składach:
Adwokaci: Dariusz Strzelecki, Józef Borkowski, Marian Helta, Jakub Tekieli, Dariusz Olszak, Paweł Przybyłowski, Krzysztof Stogowski (kapitan), Grzegorz Ksepko, Łukasz Kozłowski, Radosław Myszor, Adam Car, Filip Bloch (na bramce), Łukasz Syldatk, Łukasz Osiński.
21
Sprawozdania
Sprawozdania
Sprawozdanie ze spotkania Ministra Sprawiedliwości z przedstawicielami aplikantów adwokackich W dniu 29 lipca 2010 r. o godzinie 16.00 w siedzibie Naczelnej Rady Adwokackiej w Warszawie przy ulicy Świętojerskiej 16 odbyło się spotkanie Ministra Sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego z przedstawicielami aplikantów z poszczególnych Izb Adwokackich.
Było to pierwsze tej rangi spotkanie aplikantów z Ministrem Sprawiedliwości, które odbyło się na jego wniosek. Oprócz Ministra Kwiatkowskiego z delegatami 24 Izb Adwokackich z całej Polski, w spotkaniu wzięli udział również: ze strony Ministerstwa: Podsekretarz Stanu Zbigniew Wrona, Szef Gabinetu Politycznego Marcin Giedrojć, Zastępca Dyrektora w Departamencie Nadzoru nad Aplikacjami Prawniczymi Monika Madurowicz; ze strony Naczelnej Rady Adwokackiej: adw. Andrzej Michałowski - p.o. Prezesa NRA, adw. Andrzej Siemiński - z-ca Sekretarza, adw. Joanna Kaczorowska – Skarbnik oraz adw. Bartosz Grohman - Przewodniczący Komisji Kształcenia Aplikantów Adwokackich. Witając wszystkich obecnych adw. Andrzej Michałowski zaznaczył, że adwokatura się zmienia, a udział w strukturach samorządu wymaga nie tylko dojrzałości i odwagi, ale i odpowiedzialności. Następne głos zabrał Minister Kwiatkowski, który wskazał, że adwokatura to także aplikanci adwokaccy.
22
Podczas trwającej ponad 3 godziny dyskusji poruszono istotne problemy nurtujące aplikantów, w tym organizacji egzaminów zawodowych: odręczne pisanie pism procesowych oraz niewystarczająca liczba komisji egzaminacyjnych; opłat za aplikacje oraz problemów związanych z odbywaniem samej aplikacji m.in. możliwości zatrudniania poza aplikacją. Zgłaszano problemy zaistniałe podczas niedawnych państwowych egzaminów zawodowych, gdy wielu zdających miało niedostateczny dostęp do elektronicznych baz aktów prawnych i orzecznictwa. Ponadto przedstawiciele samorządu aplikanckiego domagali się: określenia jednolitych, jasnych i niekontrowersyjnych kryteriów oceny prac egzaminacyjnych; umożliwienia pisania prac egzaminacyjnych na komputerach przenośnych z wykorzystaniem elektronicznych programów informacji prawniczej; aplikanci zwracają przy tym uwagę, że poprzednio organizowane egzaminy samorządowe dawały taka możliwość dla zdających; zniesienia rejonizacji (umożliwienia zdawania egzaminu w innym miejscu, niż to w którym odbywano aplikację); ograniczenia obowiązku poprawiania egzaminu tylko do części, z której kandydat uzyskał ocenę negatywną; choćby jednodniowej przerwy podczas trwającego cztery dni egzaminu zawodowego; precyzyjnego uregulowania jakie pisma procesowe mogą być podpisywane przez aplikantów. Podniesiono też potrzebę wyraźnego pozytywnego uregulowania uprawnienia do występowania przed sądami aplikantów adwokackich, którzy zakończyli aplikację. GKA 20 / LIPIEC 2010
W kwestiach technicznych związanych z nowymi przepisami Minister chce się spotkać we wrześniu z Komisją ds. szkolenia aplikantów adwokackich przy NRA. Minister zadeklarował, że przyszłoroczne egzaminy zawodowe będą się odbywały już z użyciem komputerów. Decyzja Ministra – którą wcześniej omawiał z przedstawicielami samorządów prawniczych, w tym także z samorządem radców prawnych - spotkała się z owacyjnym przyjęciem obecnych na spotkaniu aplikantów. Minister Krzysztof Kwiatkowski poruszył także temat zagwarantowania obligatoryjnego udziału przedstawicieli aplikantów w posiedzeniach Naczelnej Rady Adwokackiej oraz okręgowych rad adwokackich – „Obecni aplikanci już wkrótce staną się pełnoprawnymi adwokatami. Dlatego też niezbędne jest harmonijne i stopniowe włączanie aplikantów w działalność szeroko rozumianego samorządu adwokackiego. Cieszę się, że moja propozycja jest już w pewnym stopniu realizowana.” Jako delegowana na spotkanie z Pomorskiej Izby Adwokackiej jechałam do Stolicy z pewnym rozżaleniem oraz uczuciem, że głos aplikantów, w kwestiach ich dotyczących, nie jest brany pod uwagę. Moje koleżanki i koledzy wielokrotnie zwracali się do Ministra z prośbą m.in. o zmianę zasad przeprowadzenia egzaminu adwokackiego, wprowadzonych przez Ministerstwo Sprawiedliwości w stosunku do aplikantów adwokackich, którzy rozpoczęli odbywanie aplikacji w miesiącu grudniu 2006 r., tj. podczas obowiązywania przepisów ustawy z dnia 26 maja 1982 r. prawo o adwokaturze sprzed nowelizacji dokonanej ustawą z dnia 20 lutego 2009 r. o zmianie ustawy – Prawo o adwokaturze, ustawy o radcach prawnych oraz ustawy – Prawo o notariacie; oraz przeprowadzenie pierwszego egzaminu zawodowego na komputerach.
GKA 20 / LIPIEC 2010
Pomimo poparcia przez Okręgową Radę Adwokacką w Gdańsku dla inicjatywy aplikantów, Ministerstwo pozostało niewzruszone. Myślałam, to będzie tylko spotkanie o kurtuazyjnym charakterze, zorganizowane głównie dla Ministra i dla jego poczucia obowiązku, a nie dla aplikantów, którzy posiadają pewne spostrzeżenia dotyczące przede wszystkim przebiegu aplikacji. Dlatego cieszę się, że moje przeczucia nie miały nic wspólnego z rzeczywistością. Do Gdańska wracałam z poczuciem satysfakcji i spokojem. Minister był do spotkania przygotowany, nie bał się odpowiadać na trudne i niewygodne pytania, skrupulatnie zapisywał nasze postulaty. Jednak, zgodzi się ze mną każdy aplikant, najważniejszą deklaracją tego popołudnia, która podała ze strony Ministra Kwiatkowskiego – „Na przyszłorocznym egzaminie
„Na przyszłorocznym egzaminie adwokackim nie będzie już kłopotów z używaniem komputerów” adwokackim nie będzie już kłopotów z używaniem komputerów”. Czas pokaże, czy owe założenie nie jest kolejną polityczną obietnicą. Jako aplikant, który w czerwcu 2011 r. podchodzi do swojego najważniejszego egzaminu w życiu, mam nadzieję, że nie. Lipcowe spotkanie pokazało, że jak ważny jest dialog oraz uważne słuchanie argumentów drugiej strony. A skoro adwokatura stworzona jest jako samorząd, to głos aplikantów, jako przyszłych adwokatów, winien być w równej mierze brany pod uwagę przy podejmowaniu decyzji. Dlatego mam nadzieję, że nie było to ostatnie takie spotkanie „na szczycie”, a współpraca okaże się owocna.
23
Sprawozdania
Sprawozdania
SPRAWOZDANIE ZE SZKOLENIA W JASTRZĘBIEJ GÓRZE apl. adw. Martyna Mierzejewska W dniach 7-9 maja 2010 roku w hotelu Astor położonym przy ul. Rozewskiej 38 w Jastrzębiej Górze odbyło się szkolenie zawodowe dla adwokatów i aplikantów adwokackich Pomorskiej Izby Adwokackiej. Program szkolenia składał się z 5 wykładów przeprowadzonych przez znanych i cenionych w środowisku prawników. W piątek, tuż po zakwaterowaniu uczestników, pierwszy wykład poprowadził Sędzia Sądu Apelacyjnego w Gdańsku Wojciech Brazewicz. Zapowiedziany wykład pt. „Wybrane zagadnienia z procedury karnej” w znacznej mierze dotyczył europejskiego nakazu aresztowania. Sobotnią serie wykładów rozpoczął adw. dr Wojciech Zalewski, adiunkt Katedry Prawa Materialnego i Wykonawczego oraz Psychiatrii Sądowej na Wydziale Prawa Uniwersytetu Gdańskiego. Autor wielu publikacji naukowych wyłożył członkom izby kary i środki karnej w kontekście najnowszej nowelizacji prawa karnego. Po przewie na kawę, adw. dr hab. Mariusz Bogusz, przedstawił wszystkim zainteresowanym zagadnienia dotyczące postępowania administracyjnego. Wykład ten był szczególnie przydatny dla tegorocznych aplikantów, którzy zdają pod koniec czerwca egzamin adwokaci, ponieważ Mecenas położył duży nacisk na konstrukcję skarg do WSA i NSA. Po obiedzie, kolejnym gościem była prof. zw. dr hab. Janina Ciechanowicz-McLean, pracownik Katedry Prawa Gospodarczego Publicznego i Ochrony Środowiska na Wydziale Prawa Uniwersytetu Gdańskiego. Tematem przewodnim wykładu było prawo ochrony środowiska. Oprócz medialnego problemu Doliny Rospudy oraz kontrowersyjnego Rurociągu Północnego, Pani Profesor postanowiła wytłumaczyć uczestnikom, w jaki sposób należy
24
zarządzać swoim czasem. „ Świętujcie weekend!” – była to jedną z wielu porad, która na pewno pozostanie w myśli każdego z nas. W niedzielne przedpołudnie gościem szkolenia był Sędzia Najwyższego Sądu Administracyjnego Sławomir Kozik, który wystąpił z wykładem dotyczącym podatku VAT. Prelegent omówił nie tylko problem podatku od towaru i usług w praktyce oraz w doktrynie, ale dotknął drażliwego tematu kas fiskalnych dla adwokatów. Dzięki temu wykładowi nie obce będą również takie terminy jak: karuzela vatowska, znikający podatnik czy podatnik słup. Majowe szkolenie było niebywałą okazją podzielenia się wiedzą. Doświadczenie to na pewno wpłynie pozytywnie na dalszy rozwój wszystkich uczestników. Wygłaszane przemówienia i omawiane przykłady były bardzo innowacyjne, co czyni z tego szkolenia jeszcze bardziej cenną lekcję.
Oprócz celu jakim było doskonalenie zawodowe, organizatorom chodziło również o zintegrowanie środowiska pomorskiej palestry. Poza wykładami przewidziano liczne atrakcje. Po godzinie 20.30 w piątkowym wieczór uczestnicy zaczęli wypełniać salę Broadway, w których miał odbyć się Bankiet Dziekański. Uroczysty wystój sali, suto nakryte stoły oraz wieczorowe kreacje sprawiły, że atmosfera była podniosła. W tle słychać było muzykę, graną na żywo przez kilkuosobową orkiestrę, podczas gdy adwokaci i aplikanci dyskutowali, na mniej lub bardziej, poważne
GKA 20 / LIPIEC 2010
tematy. W międzyczasie, bardziej zajadli kibice, śledzili walkę Polaka Mariusza Pudzianowskiego i Yusuke Kawaguchi. Kiedy „Pudzian” wygrał, towarzystwo się rozluźniło i gdańska palestra zaczęła nieśmiało wychodzić na parkiet. Tańce trwały do wczesnych godzin porannych. Wówczas okazało się, że jeden z członków orkiestry to znajomy „ze szkolnej ławki” Dziekana Dariusza Strzeleckiego. Dzięki temu spotkaniu po latach, muzycy ulegli namowom bawiących się i zagrali jeszcze parę utworów, ku uciesze wszystkich. Jednak w dalszym ciągu uczestnicy nie mieli dość zabawy, wówczas na wysokości zadania stanął aplikant Bartłomiej Witucki. Za pozwoleniem jednego z muzyków, zagrał na gitarze, jednocześnie śpiewając m.in. jeden z hitów Boba Dylana „ Knocking on heaven’s door” oraz własne kompozycje. Saturday Night Fever zaplanowana była po kolacji, po godzinie 20, w Sali Tokio. Dzięki profesjonalnemu DJ, który chętnie spełniał muzyczne zachcianki bawiących się, tańce trwały równie długo jak poprzedniej nocy. Oprócz wieczornych atrakcji, uczestnicy mogli, pomiędzy wykładami, udać się na hotelowy basen czy do sauny. Dużym powodzeniem cieszyło się również tutejsze Spa oraz gra w tenisa stołowego. Na szczęście w sobotę dopisała pogoda-kiedy wyszło piękne majowe słońce, nie można było sobie odmówić spaceru nad pięknym polskim morzem. Wszyscy uczestnicy serdecznie dziękują i gratulują niezwykle sprawnej organizacji i wysokiego poziomu spotkania, organizatorom w osobach: adw. Jerzy Piotr Luranc, adw. Agnieszka Kanawka, adw. Dorota Magnus, apl. adw. Jan Ozolin oraz Okręgowej Radzie Adwokackiej w Gdańsku.
GKA 20 / LIPIEC 2010
25
Sprawozdania
Polsko – niemieckie spotkanie przedstawicieli zawodów prawniczych
Przysłowiowy kamień Rzucano biednym kamieniem od początku świata i najczęściej z braku innych argumentów cel uświęcał środki. Stał się kamień symbolem i narzędziem zbrodni i męczeństwa. Czasem tylko zwyczajnie ktoś przepadł jak kamień bez śladu, komuś kamień swą twarz udostępnił na chwilę, by potem rzeźbą odwdzięczyć się twórcy. Choć mówią o nim zatwardziały, kamień szlachetny bywa z urodzenia. Czemu ludzkie serce o tym nie pamięta?
Krzysztof Miedziński
Od 35 lat grupa sędziów i przedstawicieli adwokatury niemieckiej wyjeżdża wspólnie za granicę w celach turystycznych. Z uwagi na fakt, że wszyscy są prawnikami, za każdym razem jedną z atrakcji wyjazdu jest spotkanie z przedstawicielami palestry odwiedzanego kraju oraz poznanie historii i specyfikacji zawodu prawnika.
W twojej dłoni zimny kamień zamienić się może w ciepłą cząstkę ziemi. Również od ciebie zależy czy w porządku świata pozostanie kamień na kamieniu. Ryszardowi Kapuścińskiemu
Dnia 4 czerwca 2010 r. Niemcy odwiedzili Gdańsk, a jednym z czterech przygotowanych dla nich przez polskiego przewodnika atrakcji – oprócz zwiedzania Sądu Okręgowego, więzienia i WPiA Uniwersytetu Gdańskiego – było spotkanie zorganizowane w siedzibie Okręgowej Rady Adwokackiej przy ulicy Chlebnickiej 48/51 w Gdańsku z przedstawicielami gdańskiej palestry. W spotkaniu uczestniczyli: Dziekan ORA – Mec. Jerzy Glanc Wicedziekani – Mec. Dariusz Strzelecki i Mec. Janusz Masiak Adwokaci – Mec. Maciej Prusak, Mec. Marek Kowalski i Mec. Magdalena Sykulska Aplikanci adwokaccy: Magdalena Trzebicka, Magdalena Glanc, Patryk Łukasiak i Krzysztof Miedziński
26
GKA 20 / LIPIEC 2010
GKA 20 / LIPIEC 2010
Spotkanie rozpoczęło się od przywitania gości przez Dziekana ORA w Gdańsku Mec. Jerzego Glanca, który pokrótce przybliżył historię i funkcjonowanie Okręgowej Rady Adwokackiej w Gdańsku. Następnie rozpoczęła się dyskusja, w której sędziowie i przedstawiciele adwokatury niemieckiej zadawali pytania na interesujące ich tematy dotyczące funkcjonowania sądownictwa i zawodu adwokata w Polsce. Pierwsze pytanie dotyczyło kary śmierci w Polsce. Niemcy z zainteresowaniem słuchali wystąpienia Mec. Jerzego Glanca, który bardzo wyczerpująco przedstawił historię ostatniej kary śmierci wykonanej w Polsce w 1988 r. przez powieszenie. Pojawiło się także pytanie o przebieg aplikacji adwokackiej i sposób przygotowania do zawodu adwokata w Polsce. Aplikant adwokacki Magdalena Trzebicka wyjaśniła, że aplikacja adwokacka w Polsce rozpoczyna się egzaminem państwowym, trwa trzy lata, kiedy to aplikanci uczą się wykonywania zawodu, aby następnie przystąpić do drugiego egzaminu państwowego i zostać wpisanym na listę adwokatów. Ciekawa dyskusja wywiązała się w związku z pytaniem dotyczącym specjalizacji polskich adwokatów. Niemcy
27
chcieli się dowiedzieć, czy w Polsce funkcjonują kancelarie adwokackie zajmujące się np. tylko sprawami karnymi. Mec. Wojciech Prusak odpowiadając na to pytanie wskazał, że wynika to bardziej z praktyki, niż z przepisów. Istnieją bowiem kancelarie adwokackie, które zajmują się tylko sprawami karnymi, ale w żadnym wypadku nie oznacza to, że adwokaci tam pracujący nie mogą prowadzić spraw cywilnych bądź administracyjnych.
JARMARK WDZYDZKI
Nie zabrakło również tematów nie związanych ściśle z prawem. Na pytanie na temat kryzysu finansowego w Europie i jego oddziaływania na sytuację ekonomiczną w Polsce, została udzielona zabawna odpowiedź, że Polski ten temat nie dotyczy, ponieważ tu nie ma żadnego kryzysu. Spotkanie odbywało się w języku niemieckim, a w dyskusji brali udział wszyscy uczestnicy. Rolę pierwszego tłumacza pełniła jednak aplikant adwokacki Magdalena Trzebicka, która bardzo dobrze poradziła sobie z powierzonym jej zadaniem. Niestety z powodu napiętego programu i wielu atrakcji przygotowanych dla niemieckich gości, pomimo udzielenia wyczerpujących odpowiedzi na każde z zadanych pytań, udało się przedstawić tylko niektóre z tak wielu interesujących zagadnień dotyczących funkcjonowania sądownictwa i zawodu adwokata w Polsce Całe spotkanie zakończyło się w miłej atmosferze i z pewnością pozytywnie wpłynęło na postrzeganie relacji polsko – niemieckich.
28
GKA 20 / LIPIEC 2010
GKA 20 / LIPIEC 2010
29
30
GKA 20 / LIPIEC 2010