Page 1


Odredakcji

Od redakcji 3

Manko 68 – maj 2009

58%

Financial Services Professional

20% Artist

Math Whiz

14%

Triathlete

WE’D LIKE TO HIRE ALL OF YOU. State Street is the world’s leading provider of financial services to institutional investors. With currently more than 200 employees and plans for significant growth in the near future, our Kraków office is currently seeking: FUND ACCOUNTANTS Responsible for calculating the net asset values of funds by processing daily accounting related functions. The central point of contact for all accounting support functions, fund accountants analyzes the data received ensuring any discrepancy is monitored and resolved professionally. Full-and part-time positions available. PRICING ADMINISTRATORS Assist in the accurate and efficient pricing of a range of securities held by investment funds. Pricing administrators work within a team in a challenging and deadline driven environment, gaining exposure to the financial markets and the instruments traded on these markets. Requirements: • University degree in a relevant field such as accounting, finance, etc. • Excellent analytical and organizational skills • Strong numerical skills and attention to detail • Ability to learn quickly, work in a team environment, and respond to tight deadlines • Fluency in written and spoken English is required • Strong computer skills, including Microsoft Excel, Word, Access, and Visual Basic APPLY ONLINE* today at www.statestreet.com/careers. Click Job Opportunities and then select Poland. State Street Poland, Edison Building, ul. Kołowa 8, 30-134 Kraków, +48 12 390 5000 Main Sponsor of the University of Economics Job Fair 2008.

5-10 maja - Juwenalia Krakowskie, program na: www. juwenalia.krakow.pl i wewnątrz tego numeru MANKO.

7 maja – wernisaż wystawy „Szukając Venus” , Budynek Główny UEK, Sala Senacka, godz. 18.00. Organizator wystawy: Azjatyckie Koło Naukowe UEK.

W maju jak w raju

8%

Kalendarium:

Otwierając plik tekstowy z zamiarem napisania tego „wstępniaka”, nie mogłam się w ogóle skupić. Dlaczego? Z powodu widoków, które mam za oknem. Kwitnące bzy, forsycje i wiśnia. I choć podobno przenoszenie wzroku z ekranu monitora na to, co jest w oddali, bardzo dobrze służy oczom – jestem pewna, że robiłam to zbyt często :). Wiosna. Studentom coraz trudniej wysiedzieć w salach wykładowych, laboratoriach czy dusznych czytelniach. I choć rok akademicki zbliża się niebezpiecznie szybko ku mało przyjemnej końcówce, to w maju można jeszcze trochę poszaleć. Ba, nawet trzeba! Przez kilka dni tego miesiąca władza w Grodzie Kraka przechodzi w jedyne i słuszne ręce – czyli nasze :). Chciałabym, żeby oferta koncertowa Juwenaliów Krakowskich była lepsza, ale na studenckie świętowanie i korowód cieszę się jak dziecko. Słońce świeci coraz mocniej, więc mamy więcej okazji, żeby doładować „baterie”. Warto tę energię wykorzystywać nie tylko na imprezowe szaleństwa, ale i na bardziej kreatywne czynności. Jakie? Kilka propozycji znajdziecie w tym numerze „Manko”. Ciekawe konferencje, festiwale, wydarzenia sportowe i konkursy to na pewno lepsza alternatywa na spędzenie wolnego czasu. Polecam również lekturę tekstu pt. „Potężna siła marzeń”, gdzie Kamila Stanisz opisuje historie kilku zwykłych studentów, którzy odważyli się spełnić swoje pragnienia. Niech ten artykuł udowodni wszystkim malkontentom, że marzenia naprawdę się spełniają. Wystarczy tylko ruszyć głową i przestać narzekać. Możliwości jest mnóstwo. Majowe „Manko” to także garść newsów z życia akademickiego. Kolejne pomysły Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, nowe kierunki na krakowskich uczelniach, sprawa przywrócenia 49% ulgi dla studentów czy braku akademików – to tylko niektóre z tematów, jakie poruszyliśmy w tym miesiącu. Przyjemnej lektury (koniecznie na wolnym powietrzu !:) Paulina Korbut Redaktor wydania

Kampanie społeczne Stowarzyszenia MANKO

8 maja – cykl spotkań jazzowych „Muzyczne Wrzosowisko” Rafal Nosal z zespołem BOHEMA. Start godz. 20.00. Bilety 10 i 20 zł. Organizator: Dom Kultury Podgórze. 8-10 maja – Festiwal festiwal.tangokrakow.com.

*Please include the following language when submitting your application: “I consent to the processing of my personal data for recruiting purposes, in accordance with the Personal Data ©2008 STATE STREET CORPORATION. 08-HRO06850608 Protection Act of 29 August 1997 (Journal of Laws, no. 133, pos. 883)”.

Argentyńskiego.

Więcej

na:

Do 9 maja – odbywa się wymiana teatralna „F(o)ur Stages” organizowana przez AEGEE Kraków. 10-12 maja – Konferencja Naukowo-Dydaktyczna „Tożsamość i wizerunek marketingu w Polsce”. Organizator Katedra Marketingu UEK. Miejsce: hotel Best Western Premier. 11-17 maja - Festiwal Afrykański w Krakowie, organizowany przez Afrykańskie Koło Naukowe działające przy UJ. Szczegółowe informacje na stronie http://e-afryka.ovh.org 13 maja – Happening „Bezpieczna Uczelnia” na UEK. 15/16 maja (noc) – V Krakowska Noc Muzeów. Z okazji Nocy Muzeów 25 krakowskich muzeów i instytucji będzie otwartych dla zwiedzających. 15 i 16 maja - KN Studentów Socjologii UJ zaprasza na konferencję „Polityka Przemyślana na nowo”. 17 maja - wyjątkowy koncert poświęcony legendarnemu królowi rock’n’rolla, Elvisowi Presleyowi, CK Rotunda, start 20.00. 22 maja – cykl spotkań jazzowych „Muzyczne Wrzosowisko”. DELUXE ALIVE funky jazz. Start godz. 19.00. 23 maja – Festyn Funduszy Unijnych, Klub Żaczek, organizator: AEGEE Kraków . 23-24 maja - IV Ogólnopolska Konferencja Zarządzania Jakością - Jakość Stylem Życia. Budynek Wrocławskiego Centrum Transferu Technologii. Organizator: Studenckie Koło Naukowe Zarządzania Jakością „Rekiny Jakości”. 25 i 26 maja – Pierwszy Festiwal Afrykański. Zaprasza Stowarzyszenie Afrykańskie UJ. 28-29 maja - I Krakowska Konferencja Finansowa połączona z I Krakowskimi Targami Finansowymi „Student i Przedsiębiorca XXI wieku”. Miejsce: UEK. Więcej na: www.krakowskie-targi-finansowe.pl. 28 i 29 maja - „Współczesne wyzwania dla budowania pokoju i pomocy rozwojowej”, Konferencja WSE, we współpracy z Salezjańskim Wolontariatem Misyjnym.

Hej, ho... na rajd by się szło

Are you ready to add value?

Tanga

!

1-3 maja – 45. Rajd Uczelniany UEK, Beskid Żywiecki 1 - 3 maja - XI Rajd Konstytucji 3-go Maja, organizowany przez NZS UP 22-24 maja- rajd UJ, Mała Fatra 1-3 maja - rajd PK- Zdynia 24-26 maja- rajd Matematyka (AGH), Beskid Żywiecki


SPIS TREŚCI:

Manko 68 – maj 2009

WARTO WIEDZIEĆ Zmian w szkolnictwie wyższym ciąg dalszy..............................................................................................5 Nielicencjonowani absolwenci...................................................................................................................5 Pierwsza prywatna akademia w Małopolsce.............................................................................................6 Ranking eurodeputowanych......................................................................................................................6 Zaocznie i za darmo...................................................................................................................................7 W Krakowie ponad 10 tysięcy podpisów!..................................................................................................8 Tako rzecze premier....................................................................................................................................8 Nowe kierunki na krakowskich uczelniach................................................................................................9 Nie w jeden dzień Rzym zbudowano.........................................................................................................9 Kraków – centrum żywej nauki...............................................................................................................10 Ważą się losy filologii rusińsko-łemkowskiej.........................................................................................10 Więcej pieniędzy dla UJ.........................................................................................................................11 Zarazić obywatelską aktywnością............................................................................................................11

Zmian w

TEMAT NUMERU: STUDENCKIE AKTYWACJE Wyzywam Cię na poduszki!.....................................................................................................................12 Weekend Czeski w Krakowie...................................................................................................................13 Czarne złoto...........................................................................................................................................13 Człowiek-Przestrzeń-Energia.................................................................................................................14 Fachowiec od modlitwy...........................................................................................................................15 Finał Experience PwC.............................................................................................................................15 Zapomniane groby Małopolski................................................................................................................16 Ruszaj na łowy i stań się KLISZOŻERCĄ!...................................................................................................16 Potężna siła marzeń...............................................................................................................................17 Kraj ze stali i papieru................................................................................................................................18 Cracoviaxé 2009.....................................................................................................................................18 Kobieta-orkiestra...................................................................................................................................19 Społeczna Odpowiedzialność Studentów................................................................................................19 TeatrTrochę Inny......................................................................................................................................20 Internetowy rozkład jazdy.......................................................................................................................21 Tatuaż – sztuka czy chwilowa moda?......................................................................................................21 JUWENALIA Program Juwenaliów 2009...............................................................................................................32-33 Fenomenalne Juwenalia..........................................................................................................................34 MAJ-owy deser juwenaliowy...................................................................................................................35 Powozem na dyskotekę, czyli..................................................................................................................36 Podróże Oddech kolonistów...........................................................................................................................37-38 Pułapka na Wyspach.........................................................................................................................38-39 TWÓJ WOLONTARIAT............................................................................................................................40 KULTURA Czy Kraków oszczędza na kulturze?.........................................................................................................41 Inżynier o poetyckiej duszy......................................................................................................................42 Święto dobrego humoru..........................................................................................................................43 Powrót chłopaków z Mysłowic.................................................................................................................44 ZDROWIE Laserowa korekcja wad wzroku...............................................................................................................45 PolskaBezDymu.pl.................................................................................................................................46 RyzyKOchania na Juwenaliach................................................................................................................46 SPORT Szykuj się na Jurajski Półmaraton............................................................................................................48 Dalekowschodnie boksowanie.................................................................................................................49 Kopiec zdobyty.......................................................................................................................................49 EKOLOGIA Kraków na dwóch kółkach.......................................................................................................................50 VII Krakowski Festiwal Recyklingu...........................................................................................................50 Redakcja nie odpowiada za treść zamieszczanych reklam. Zastrzegamy sobie prawo do skracania i adiustacji tekstów oraz zmiany ich tytułów. Opinie zawarte w artykułach wyrażają poglądy autorów i nie muszą być zgodne ze stanowiskiem Redakcji. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Adres redakcji ul. Sienkiewicza 4, 30-033 Kraków tel: 012 294 12 66, fax: 012 429 37 28 kontakt@manko.pl www.manko.pl

ŁA AK D

N

10 000

REDAKCJA Redaktor naczelny Łukasz Salwarowski

Redaktor wydania

Paulina Korbut redakcja@manko.pl

Sekretarz redakcji

Darek Dobek kontakt@manko.pl

Zespół

Magdalena Petryniak, Anna Korzec, Urszula Rafa, Kamila Stanisz, Bartosz Bieliszczuk, Bartłomiej Matoga, Dorota Oramus, Michał Parwa, Agata Cygan, Agnieszka Kęsek, Małgorzata Opalińska, Łukasz Maźnica, Wojciech Sokołowski, Bartek Styrna, Michał Musiał, Ewa Czemerys, Cezary Hofman, Piotr Kaczor, Przemek Matląg, Zbigniew Miszewski, Agata Seruga, Sylwia Dudek, Dominik Ciula

DZIAŁ MARKETINGU I REKLAMY Monika Toporowska, Marcin Nawrocki, Magdalena Petryniak marketing@manko.pl DZIAŁ PR

Kamila Stanisz pr@manko.pl

PROJEKTY · Lokal Bez Papierosa

Magdalena Petryniak, Anna Miś lbp@manko.pl Redaktor techniczny Paulina Korbut

Okładka

Wojciech Kwiatkowski

Korekta:

Izabela Rutkowska, Paulina Korbut

Druk

Drukarnia GRAPH Katowice

Wydawca Stowarzyszenie Manko PARTNER WYDANIA:

szkolnictwie wyższym ciąg dalszy W prawo, w lewo i jeszcze raz w prawo. No tak. Tego można się było spodziewać. Duży ruch, a my dalej stoimy w miejscu. Mamy jednak szczęście, że się nie cofamy. Stoimy i czekamy, i co rusz nadjeżdża jakiś nowy pomysł Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego na zreformowanie obowiązującego systemu. A to z prawej, a to z lewej strony. Wydaje się jednak, że tych lewych pomysłów jest dużo więcej. Minister Barbara Kudrycka przedstawiła już trzeci pakiet zmian przewidzianej reformy szkolnictwa wyższego. Tyle nowych pomysłów na reformę tego sektora już dawno nie widzieliśmy i nie jeden baczny obserwator sceny politycznej mógłby się przestraszyć, że po wprowadzeniu tych wszystkich założeń w życie, polskie szkolnictwo wyższe zostanie wręcz wywrócone do góry nogami. Szykuje się prawdziwa rewolucja, a na jej czele maszerują Krajowe Naukowe Ośrodki Wiodące i ograniczenie wieloetatowości w uczelniach. Tuż za nimi podąża projekt zmian w ustroju uczelni publicznej. Panie Rektorze Menedżerze! Może już niedługo tak właśnie będzie, bowiem planowane zmiany dotykają sposobu wyboru rektorów na uczelniach publicznych. A mianowicie: MNiSW proponuje możliwość powoływania rektorów na drodze otwartego konkursu, do którego będzie mógł przystąpić każdy posiadający co najmniej stopień doktora i doświadczenie menedżerskie. Taka osoba bowiem według MNiSW będzie mogła efektywniej zarządzać uczelnią. Oczywiście rektor będzie mógł być wybierany w trybie tradycyjnym, jak to było dotychczas, a o tym, który sposób będzie obowiązywał, zdecyduje senat danej

Nielicencjonowani

absolwenci

W szkolnictwie wyższym szykują się zmiany, który mogą dotknąć tegorocznych absolwentów kolegiów nauczycielskich.

Warto wiedzieć 5 uczelni. Pomysł spotkał się z krytyką środowisk akademickich. - Menedżerami na uczelniach są kanclerz lub kwestor. Te osoby są wyłaniane w drodze konkursu i nie mam nic przeciwko temu rozwiązaniu. Tymczasem rektor musi reprezentować uniwersytet na poziomie merytorycznym i naukowym. Nie widzę w tej roli wyłonionego w otwartym konkursie menedżera – komentuje dla „Gazety Wyborczej” prof. Karol Musioł, rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego. - W przypadku uczelni ekonomicznych, które przecież kształcą menedżerów na kierunkach takich jak Zarzadzanie, Marketing czy Administracja - nie ma problemu z wyborem odpowiednich kadr na to stanowisko. Nie ma więc potrzeby, poszukiwania rozwiązań problemu, który nie istnieje - twierdzi Rektor UEK, prof. Roman Niestrój Nowy typ rektora Prof. Janusz Teczke, kierownik Katedry Zarządzania Międzynarodowego na UEK, uznaje ten pomysł za próbę ingerencji w wewnętrzne sprawy uczelni publicznych oraz ograniczanie ich autonomii.Zwraca uwagę na fakt, że kandydat wybrany na drodze otwartego konkursu będzie podatny na różnego typu wpływy, powiązany układami i jego działania mogą nie być całkowicie pozbawione zewnętrznej ingerencji. Przekonuje zarazem, że siła rektorów wybieranych w sposób tradycyjny (czyli poprzez głosowanie środowiska akademickiego danej uczelni) polega na tym, iż są to ludzie najczęściej u szczytu swojej kariery zarówno naukowej, jak i akademickiej. Są zatem niezależni w podejmowaniu decyzji, a ich działania zmierzają do poprawy sytuacji uczelni. Toksyczna dwuwładza Jest rzeczą oczywistą, że obok menedżera wybranego na stanowisko rektora musiałaby stać osoba odpowiedzialna za rozwój naukowy oraz wszystkie sprawy związane z szeroko rozumianą dydaktyką. Osoba, od której oczekuje się jedynie wykształcenia menedżerskiego nie

posiada umiejętności i kompetencji, aby kierować sprawami naukowymi uczelni. To, według prof. Janusza Teczke, mogłoby doprowadzić do powstania dwuwładzy na uczelniach. Mogłyby z tego wynikać bolesne w skutkach spory i problemy w osiągnięciu kompromisu, bowiem pewnie niejednokrotnie dobro finansowe uczelni kłóciłoby się z dobrem studentów, kadry akademickiej oraz jakości kształcenia. Podobnego zdania jest również rzecznik prasowy AGH. - Na prestiżowych uczelniach taka sytuacja nie ma większych szans na powodzenie. Przede wszystkim rektor musi mieć duże poważanie w środowisku akademickim, również ze względu na osiągnięcia naukowe. Oczywiście uczelnia wyższa jest, można powiedzieć, poważną firmą, którą trzeba zarządzać w odpowiedni sposób. Nie jest jednak ważne jedynie umiejętne gospodarowanie pieniędzmi, ale również dbałość o jakość kształcenia – mówi Bartosz Dembiński. Pozostaje wiele pytań Zapis proponowanej zmiany jest nader nieprecyzyjny. Pozostawia wiele pytań i wątpliwości, bowiem to, co najważniejsze, czyli sama istota „otwartego konkursu”, nie jest do końca jasna. Nie jest wyjaśnione, kto miałby zasiadać w komisji takiego konkursu ani na jakiej podstawie wybierano by nowego rektora. Podobne wątpliwości podziela Parlament Studentów RP, który w swoim stanowisku tak odnosi się do proponowanej zmiany: „W projekcie nie znajduje się jednoznaczne określenie właściwości organu wyłaniającego komisję konkursową i ustalającego kryteria.” Nie wiemy też na jakiej podstawie orzekano by czy zgłoszony kandydat posiada właściwe przygotowanie i doświadczenie menedżerskie do zarządzania uczelnią. Wydaje się mało prawdopodobnym, aby uczelnie rezygnowały z tradycyjnego trybu powoływania rektora. Mało kto bowiem jest w stanie zadbać lepiej o dobro uczelni niż osoba od lat związana z daną placówką, znająca jej problemy, ciesząca się dużym szacunkiem wśród społeczeństwa akademickiego jak i poważaniem w kręgach naukowych. Tak więc, ten pomysł MNiSW może stać się całkowicie niepotrzebnym zapisem, który jedynie będzie dręczył umysły kadry akademickiej samą swą beztroską obecnością.

Na mocy porozumień pomiędzy uczelniami wyższymi a kolegiami nauczycielskimi, co roku absolwenci tych ostatnich mają możliwość ubiegania się o tytuł licencjata. W tym roku sytuacja uległa zmianie za sprawą nowego rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z 19 grudnia ub.r. Zgodnie z jej postanowieniami uczelnie wyższe mogą wydawać dyplomy tylko swoim studentom. Ta wiadomość dotyczy uczniów ponad 100 kolegiów w całej Polsce. W południowej Polsce

z tym problemem musi się zmierzyć kilkaset osób szykujących się do obrony prac licencjackich na Uniwersytecie Jagiellońskim. Władze uczelni zapewniają, że starają się o pozwolenie na przeprowadzenie egzaminów, jak to było dotychczas. Co się jednak stanie, jeśli ów lobbing nie okaże się skuteczny? By uzyskać tytuł licencjata, absolwenci kolegiów będą musieli podjąć studia, co wiąże się z dodatkowym okresem nauki.

Wojciech Sokołowski, współpraca: PK

DD


6 Warto wiedzieć

Pierwsza prywatna akademia w Małopolsce

• Doktorzy z UR docenieni. Już po raz trzeci na Uniwersytecie Rolniczym przyznano stypendia dla młodych pracowników na wsparcie ich badań naukowych z zakresu nauk rolniczych, leśnych, społecznych lub pokrewnych. Wyróżniono pięciu młodych doktorów pracujących na UR, którym przyznano nagrody o łącznej wartości 80 000 zł.

Foto: paulina korbut (2)

• Umowa AGH z Accenture. 24 kwietnia miało miejsce podpisanie umowy pomiędzy Akademią Górniczo-Hutniczą a Accenture Spółką z o.o. z siedzibą w Warszawie. Umowa ma na celu umożliwienie przez uczelnię kontaktu pomiędzy Accenture a studentami uczelni oraz jej kadrą. Współpraca będzie polegała na przeprowadzaniu prezentacji, wykładów, szkoleń, warsztatów, konsultacji indywidualnych, a także umożliwieniu dostępu do zasobów wiedzy Accenture. Poza tym nastąpi unowocześnienie procesu dydaktycznego i bazy aparaturowej AGH oraz umożliwienie odbywania staży naukowych oraz praktyk studenckich i dyplomowych studentom uczelni.

Krakowska Szkoła Wyższa zmieniła nazwę. Od 31 marca stała się Krakowską Akademią im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego i jednocześnie pierwszą niepubliczną uczelnią tego typu w Małopolsce.

• Wiosenne czwartki na PK. Centrum Pedagogiki i Psychologii Politechniki Krakowskiej zaprasza na czwartkowe Wiosenne Spotkania dla pracowników i sympatyków PK. Problematyka warsztatów będzie dotyczyć szeroko pojętego rozwoju osobistego. Spotkania będą się odbywać w każdy czwarty dzień tygodnia do 4 czerwca włącznie w sali nr 2 w budynku Wydziału Architektury w godz. 14:30-15:30.

Przemianowanie na akademię było możliwe dzięki spełnieniu przez „Frycza” ustawowych wytycznych, czyli posiadania przynajmniej dwóch uprawnień do nadawania stopnia doktora. KSW warunek ten spełniło już w październiku ubiegłego roku, kiedy zyskało prawo do nadawania stopnia doktora nauk prawnych w dyscyplinie prawo. - Pełniąc funkcję dziekana wydziału prawa i administracji, potem prorektora i wreszcie rektora mogłem obserwować wspaniały rozwój tej uczelni i mieć świadomość, że współtworzymy

Opracował: Darek Dobek

Y EDIALN

NAT M PATRO

Foto: Przemek Matląg

Foto: Wojciech Kwiatkowski

W SKRÓCIE:

coś nowego. To ogromna satysfakcja – mówił podczas uroczystości nadania tytułu akademii rektor prof. dr hab. Jerzy Malec. Rektor Krakowskiej Akademii zapowiedział również, że szkoła rozwija się w tak dużym tempie, że za kilka lat będzie starał się o nadanie jej tytułu uniwersytetu przedmiotowego. Na uroczystość nadania nowej nazwy zaproszono wielu wybitnych gości, w tym prof. dra hab. Mirosława Handkę, który jako ówczesny minister edukacji narodowej podpisał w 2000 roku zgodę na wpisanie do rejestru ówczesnej KSW powołując jednocześnie tę placówkę do życia. - Pamiętam ten wniosek bardzo dobrze, bo nie było tak wiele wniosków z Krakowa. Po drugie był to dokument bardzo profesjonalnie przygotowany, dlatego czekał na wpis bardzo krótko. Dzisiaj widzę, że decyzja ta była bardzo dobra – wspomina prof. Handke. Zmiana nazwy uczelni cieszy nie tylko władze KA, ale i jej studentów. – Na pewno dyplom z tytułem: „Krakowska Akademia” wygląda dużo lepiej. Wreszcie też znikną złośliwe rozwinięcia skrótu KSW, który był bardzo przykry – mówi Katarzyna.

Paulina Korbut

Ranking eurodeputowanych

Po pięcioletniej kadencji naszych posłów do Parlamentu Europejskiego, która już niebawem dobiegnie końca, nadszedł czas oceny ich pracy. Tego niezwykle trudnego zadania podjął się Instytut Kościuszki we współpracy z Katedrą Statystyki UEK, Instytutem Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych UJ i Zakładem Europeistyki Instytutu Studiów Politycznych PAN.

Ranking został opublikowany 6 kwietnia na łamach dziennika Rzeczpospolita, który objął patronat medialny nad projektem. Trzy pierwsze miejsca zajęli posłowie Platformy Obywatelskiej: Jacek Saryusz-Wolski, Jerzy Buzek oraz Janusz Lewandowski. Najlepszym europarlamentarzystą PiS okazał się być Konrad Szymański. W pierwszej dziesiątce zestawienia znaleźli się jeszcze posłowie SLD, Stronnictwa Piast oraz SdPL. Ci, którzy zajęli odległe

Warto wiedzieć 7

Manko 68 – maj 2009

Manko 68 – maj 2009

Zaocznie i za darmo

Uniwersytet Pedagogiczny poszerzył swoją ofertę dydaktyczną. Mowa o nowym projekcie pod nazwą: „Rozwój potencjału dydaktycznego Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie”, dzięki któremu studenci mogą studiować za darmo na studiach zaocznych i podyplomowych. Projekt rozpoczął się w styczniu tego roku i potrwa do roku 2012. O zasoby finansowe zadbał Europejski Fundusz Społeczny, który przeznaczył na ten cel ponad 6 milionów złotych. Warto zatem wiedzieć, co projekt zakłada. W jego ramach powstały nowe kierunki studiów licencjackich niestacjonarnych, a mianowicie: chemia, informatyka z elementami przedsiębiorczości, turystyka i rekreacja oraz ochrona środowiska. Poza tym utworzono dwa kierunki stacjonarne drugiego stopnia: fizyka z elementami inżynierii materiałowej i matematyka stosowana. Kandydatów było wielu - ogółem na wszystkie kierunki liczba chętnych wynosiła blisko 2 tysiące (limit miejsc był ograniczony do 200). Największym zainteresowaniem cieszyła się chemia, na którą było aż 126 kandydatów. Każdy miał możliwość podjęcia studiów bez względu na to, na jakiej uczelni już studiuje. O przyjęciu decydowały jedynie wyniki z wybranych przedmiotów maturalnych. Niestety, na powstałe już kierunki rekrutacji nie będzie. Postaw na ścisłe Natomiast od przyszłego roku akademickiego Uniwersytet będzie miał do zaoferowania

dwa kierunki ścisłe II stopnia: fizykę z elementami inżynierii materiałowej oraz matematykę stosowaną. Rekrutacja rozpocznie się 15 maja, dokumenty natomiast będzie można składać od 15 czerwca. Szansę studiowania będzie miał każdy, kto posiada dyplom licencjata bądź inżyniera. Więcej informacji można znaleźć na stronie internetowej : www.rozwoj.up.krakow.pl - Fizyka stanowi bazę nauk technicznych, a w szczególności inżynierii materiałowej, która jest dziedziną wiedzy intensywnie rozwijającej się w ostatnich latach. Nanotechnologia, elektronika, medycyna, wojskowość itp. wykorzystują osiągnięcia inżynierii materiałowej, dlatego zapotrzebowanie na specjalistów z tej dziedziny jest ogromne. Ukończenie tej specjalizacji umożliwia zatem uzyskanie jej absolwentom zatrudnienia - zachęca do studiowania fizyki profesor Uniwersytetu, dr hab. Jan Suchanicz z Instytutu Fizyki. Dla tych, którzy zdecydują się na wybranie matematyki stosowanej, przyszłość również przedstawia się obiecująco. Jak mówi profesor Władimir Mitiuszew: - Potrzebne są studia z takim programem. To do nas przychodzą dyrekto-

miejsca, jak na przykład Paweł Piskorski (41.) uważają, że ranking służy jedynie partyjnym liderom, którzy mają dużą siłę przebicia. – Rzeczywiście wśród całego parlamentu głos jednego posła znaczy niewiele, ale to partie polityczne są odpowiedzialne za rozproszenie naszych reprezentantów w wielu frakcjach. By mieć jak największy wpływ na podejmowane decyzje, Polska powinna koncentrować swoich posłów – podkreśla zwycięzca rankingu Jacek Saryusz-Wolski. Przy tworzeniu rankingu pod uwagę wzięto wiele czynników. Jego głównym celem było określenie aktywności i skuteczności polskich

europosłów. Najważniejsze były jednak działania na rzecz własnego kraju. Ranking stworzony przez Instytut Kościuszki jest pewną nowością na polskim rynku. Podobne przedsięwzięcia są jednak realizowane w innych krajach UE. Szczególnie zaś w tych, które razem z nami przystąpiły do Unii. Stara Europa raczej nie interesuje się swoimi posłami, wielu obywateli ma nawet problem z wymienieniem ich nazwisk. Pokazuje to także sposób podejścia do PE, który często traktowany jest jako miejsce dla tych polityków, którym nie udało się na gruncie krajowym. 20 kwietnia w Auditorium Maximum odbyła się konferencja naukowa poświęcona ak-

rzy z najlepszych przedsiębiorstw i zapewniają studentom praktyki a potem możliwość pracy. Zapewniona jest również współpraca z przedsiębiorcami z Paryża i Pensylwanii. Firmy zachodnie potrzebują dobrze wykształconych fachowców specjalizujących się w matematyce stosowanej. - Dla studentów matematyki stosowanej żaden kryzys nie jest straszny - uspokaja profesor. Dla tych, którzy mają problemy z matematyką, z pewnością ucieszy fakt, że powstaną kursy wyrównawcze. A co sami studenci sądzą o powyższym kierunku? - Panuje naprawdę miła atmosfera, ludzie są pomocni, a nauczyciele bardzo mili. Istnieje możliwość konsultacji, praktyk oraz szkoleń popartych certyfikatami, dzięki czemu potem łatwo jest znaleźć pracę – chwalą Małgorzata i Karolina. Na podyplomowych coraz ciekawiej Warto również dodać, że uruchomione zostaną także nowe studia podyplomowe: odnawialne źródła energii, biologia molekularna z elementami biotechnologii, administracja i integracja systemów operacyjnych oraz współczesne technologie internetowe. Zatem realizacja projektu kładzie nacisk głównie na kierunki ścisłe, gdyż jak twierdzą realizatorzy, tego wymaga sytuacja na krakowskim rynku pracy. Miejmy nadzieję, że o humanistach jednak się nie zapomni. Warto dodać, że w ramach projektu powstało Akademickie Biuro Karier, które działa od 1 marca 2009 roku. - Mamy trzech doradców zawodowych. Dla każdego beneficjanta istnieje możliwość nauki pisania CV, listów motywacyjnych oraz poznania predyspozycji zawodowych. Powstała także baza, w której można znaleźć oferty pracy - mówi kierownik biura, Alina Jurczak-Bojm. Biuro Karier oferuje warsztaty, po których otrzymuje się dyplom ich ukończenia. Są to m.in. szkolenia z zakresu asertywności, efektywnych technik szukania pracy, a przed wakacjami rozpocznie się jeszcze kurs o sposobach radzenia sobie ze stresem.

Ewa Czemerys tywności polskich deputowanych w ostatniej kadencji Parlamentu Europejskiego. Była ona znakomitą okazją do analizy opublikowanego raportu. Spotkanie, zorganizowane przez Instytut Kościuszki, zostało podzielone na dwie części merytoryczne. W pierwszej z nich wystąpili paneliści przedstawiając wybrane zagadnienia dotyczące funkcjonowania Parlamentu Europejskiego. Do drugiej zaproszono dwóch eurodeputowanych trwającej jeszcze kadencji PE – Konrada Szymańskiego z UEN oraz Bogusława Sonika z EPP-ED.

Bartek Styrna


8 Warto wiedzieć

Y EDIALN

NAT M PATRO

Tako rzecze premier…

W Krakowie ponad 10 tysięcy podpisów!

W dniu 19 marca br. odbyła się konferencja prasowa Stowarzyszenia Biuro Inicjatyw Studenckich oraz przedstawicieli organizacji wspierających akcję „Przywracamy ulgi dla studentów” w ramach ogólnopolskiej akcji Obywatelskiego Komitetu inicjatywy ustawodawczej. Prezes Stowarzyszenia Maciej Weigel, podsumowując akcję, powiedział, że w Krakowie udało się zebrać ponad 10 tysięcy podpisów, czyli 1/10 wymaganej liczby. W całej Polsce trwa liczenie zebranych podpisów i według wstępnych informacji udało się zebrać ich ponad 100 tysięcy. Maciej Weigel oznajmił również, że 23 marca wszystkie podpisy zostaną złożone na ręce Marszałka Sejmu, termin ten zbiega się z wprowadzeniem podwyżek cen biletów w PKP. Na niektórych trasach pociągi pospieszne będą przekształcone w ekspresy, a przez to ceny biletów wzrosną nawet o 100 procent. Przedstawiciel Forum Młodych PiS Edgar Wojtasiak zapowiedział, że Prawo i Sprawiedliwość na pewno poprze obywatelską inicjatywę podczas głosowania w Sejmie. Na zakończenie Maciej Weigel podziękował wszystkim organizacjom, samorządom, stowarzyszeniom, które wspierały akcję i zbierały podpisy.

Michał Ciechowski

Jak się okazuje, kryzys nie omija nikogo – także studentów. Świadczy o tym chociażby to, że stał się on głównym tematem wykładu otwartego, który wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak wygłosił 6 kwietnia na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie. Kiedy już Stara Aula Uniwersytetu Ekonomicznego szczelnie wypełniła się zainteresowanymi, pojawił się wicepremier Waldemar Pawlak. Po powitaniach i małym zamieszaniu w związku z wyświetlanym tematem wykładu, który był inny od planowanego, wicepremier rozpoczął wykład zdominowany przede wszystkim przez zagadnienia dotyczące opcji walutowych i aktualnego stanu polskiej gospodarki. Premier podkreślał, że nasz kraj, jako największe państwo regionu Europy środko-

Foto: rafał cygan

Manko 68 – maj 2009

Koło Naukowe GRUNT zaprasza wszystkich na konferencję „Mieszkanie dla studenta i absolwenta”, która odbędzie się 12 maja (godz. 12.00)

W dniach 13-15 marca 2009 przy Klasztorze Karmelitów Bosych w Krakowie odbyły się II Karmelitańskie Warsztaty Liturgiczno – Muzyczne o św. Józefie prowadzone przez: Magdalenę Makarewicz– Sternicką, Macieja Sternickiego i  Piotra Piwko. Patronat honorowy nad przedsięwzięciem objął m.in. prof. Roman Niestrój – Rektor UEK.

kierunki krakowskich

wo-wschodniej, ma do odegrania bardzo ważną rolę. Odniósł się także do historii ziem polskich, które, wg niego, zawsze były centrum tego obszaru Starego Kontynentu. Temat opcji walutowych (które są obciążone ogromnym ryzykiem i najczęściej się na nich traci, co miało miejsce w przypadku polskich przedsiębiorców) premier Pawlak podsumował bardzo krótko i dobitnie: „w kasynie są uczciwsze reguły gry”. Zachęcał również studentów do korzystania z Wikipedii, gdzie sam znalazł wiele materiałów do swojej prezentacji. Po ponad godzinnym wystąpieniu zgromadzeni goście mieli okazję zadać wicepremierowi pytania, choć podkreślić należy, że pytali wyłącznie pracownicy naukowi UEK. Świadczyć to może tylko o jednym: studentom kryzys niestraszny!

w sali nr 9 w Pawilonie Sportowo- Dydaktycznym na terenie Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Konferencja przybliży uczestnikom zagadnienia związane z wyborem mieszkania lub domu. Prelegentami będą osoby zawodowo związane z rynkiem nieruchomości.

II Karmelitańskie Warsztaty Liturgiczno – Muzyczne Praca w chórze to przede wszystkim wielkie przeżycie, w którym uczy się wzajemnego słuchania - każdy jest tak samo ważny i nie ma miejsca na egoizm. – Przychodząc na warsztaty, miałem obawy, czy podołam takiemu wyzwaniu. Pierwsze, co dało się zauważyć, to atmosfera przyjaźni i wzajemnej akceptacji - mówił jeden z uczestników. Wspólne zaangażowanie, emocje, przeżywanie śpiewanych treści stworzyło z ok. 40 osób prawdziwą wspólnotę. Przez trzy dni oprócz prób śpiewu odbywały się również konferencje i wykłady z zaproszonymi gośćmi: Janem Budziaszkiem, o. Marianem Zawadą OCD, Markiem Pasiecznym, Jackiem  Pulikowskim

Nowe na

Bartek Styrna KONFERENCJA „MIESZKANIE DLA STUDENTA I ABSOLWENTA”

Warto wiedzieć 9

Manko 68 – maj 2009

i o. Marcinem Skowronkiem. Głównym „bohaterem” był św. Józef – nie tylko patron Krakowa, ale też m.in. opiekun rodzin, ojców i kobiet w ciąży. Został on nazwany przez jednego z zaproszonych gości „patronem od wszystkiego”. Wielu uczestników przyznawało, że wcześniej o św. Józefie wiedzieli niewiele. Natomiast podczas niedzielnej mszy świętej wieńczącej warsztaty Kościół Karmelitów Bosych wypełnił się pięknymi dźwiękami i pomimo drobnych wpadek wszyscy odczuli, że ciężka praca przyniosła nie tylko muzyczne efekty. Planowane są kolejne edycje warsztatów. Więcej informacji na: www.karmel.pl/warsztaty

MJ

uczelniach Wydawać by się mogło, że Kraków oferuje kandydatom na studia możliwość wyboru spośród niemal wszystkich dostępnych w kraju kierunków. Nic bardziej mylnego. Co roku uczelnie otwierają od kilku do kilkunastu nowych kierunków i specjalizacji, aby zaspokoić potrzeby zarówno rynku pracy, jak i licznej rzeszy nowych studentów. Oto krótkie przedstawienie zaledwie kilku kierunkowych nowości na krakowskich uczelniach, które czekają nas w najbliższym czasie. Dietetycy rodem z Krakowa Być może ciężko w to uwierzyć, ale są jeszcze takie studia, których do tej pory w Krakowie nie oferowano. Jednym z takich kierunków jest dietetyka. Już od przyszłego roku sytuacja ta ulegnie diametralnej zmianie. Być może bowiem aż dwie uczelnie umożliwią swoim studentom zgłębienie tajników tej właśnie nauki. Pierwszą z nich jest Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wszystko zależy od Rady Wydziału Lekarskiego i Senatu UJ, ponieważ to właśnie te dwa organy zadecydują, czy już niebawem ruszy rekrutacja na studia I i II stopnia na kierunku dietetyka. Na chwilę obecną planowanych jest około 40 miejsc na studiach w trybie stacjonarnym i mniej więcej podobna liczba na studiach niestacjonarnych. Od lutego 2010 roku dietetycy będą się też kształcić pod skrzydłami Uniwersytetu Rolniczego. W fazie przygotowań jest bowiem specjalność dietetyka, która oferowana będzie studentom w ramach kierunku technologia żywności i żywienie człowieka. Do tej pory dietetyków kształciły jedynie uczelnie w Warszawie, Bydgoszczy i w Poznaniu, a w Krakowie tego typu specjaliści kształceni byli jedynie w jednej ze szkół policealnych. Kierunek ten jest odpowiedzią na epidemię otyłości, jaka zaczyna dotykać nasz kraj. Niewłaściwe odżywianie i brak ruchu powoduje, że coraz więcej osób z trudem poszukuje

w krakowskich szpitalach specjalistów potrafiących właściwie pomóc w doborze odpowiedniej diety. Jedynym problemem przyszłych dietetyków może okazać się brak ofert pracy dla osób z takim właśnie wykształceniem. W małopolskich szpitalach istnieje tendencja do zmniejszania ilości etatów związanych z tą specjalnością. Jedyną alternatywą jest praca dla coraz większej ilości poradni dietetycznych. Europejska Akademia Turystyki Podczas gdy w stolicy Małopolski powstawać będą kierunki kształcące magistrów dietetyki, w Myślenicach już za dwa lata powstanie wyższa szkoła ucząca przyszłych magistrów turystyki. Jak zapowiadają twórcy, szkoła ma być bardzo elitarna i w przyszłości stanowić ma dumę miasta. Władzom podkrakowskich Myślenic marzy się, aby Akademia swoim prestiżem przypominała podobne uczelnie w Innsbrucku, czy Paryżu. Jak twierdzą gminne władze szkoła idealnie wpisuje się w potrzeby coraz większego rynku turystycznego w samych Myślenicach, a także w ich bezpośrednim sąsiedztwie. Czy pomysł ten się sprawdzi i Europejska Akademia Turystyki wytrzyma konkurencję ze strony krakowskich uczelni, które także oferują studentom tą specjalność? W tym momencie ciężko na to pytanie jednoznacznie odpowiedzieć. Na pewno nie będzie to łatwe patrząc na spore zainteresowanie tym kierunkiem na Uniwersytecie Ekonomicznym czy AWF. AGH stawia na turystykę Zadanie to może być dla myślenickiej Akademii tym trudniejsze, że już od przyszłego roku kierunek turystyka i rekreacja zostanie uruchomiony na Akademii Górniczo-Hutniczej. Będzie on prowadzony na Wydziale Geologii, Geofizyki i Ochrony Środowiska. Na pytanie o krótką charakterystykę kierunku Bartosz Dembiński, rzecznik AGH, odpowiada następująco: - Połączenie wysokiej jakości dydaktycznej wydziału z atrakcyjnym programem nauczania sprawi naszym zdaniem, że propozycja ta będzie „strzałem w dziesiątkę”. To zarazem odpowiedź na lokalne zapotrzebowanie. Podobnie jak w przypadku innych kierunków i wydziałów, na Turystyce i rekreacji chcemy kształcić najlepszych specjalistów. Inne ciekawe kierunki Ponadto od przyszłego roku powstaną na UJ nowe informatyczne specjalizacje związane z tworzoną od pewnego czasu w Krakowie Europejską Akademią Gier. Jak więc widać i tak już bogata oferta krakowskich uczelni od następnego roku akademickiego znów się powiększy, a zaprezentowane tu w skrócie nowe kierunki to zaledwie niewielki procent z dostępnych możliwości. Nic, tylko studiować!

Łukasz Maźnica

Nie w jeden dzień Rzym zbudowano... Problemy z brakiem własnego „M” dla studentów w Krakowie zna każdy. Władze miasta również. Jeśli nie od lat, to przynajmniej od października zeszłego roku. Wtedy to miało miejsce spotkanie w klubie Żaczek, podczas którego przedstawiciele uczelni oraz deweloperów zwrócili uwagę na ten problem. Jeśli przyjrzeć się szczeblom hierarchii wg potrzeb, to najbardziej na mieszkaniu zależy studentowi bez mieszkania, trochę mniej firmie, która może na nim zarobić, takoż uczelni, a jeszcze mniej miastu. A w zasadzie każdemu powinno jednakowo. Koniec końców, na nowym, zadowolonym i bogatszym studencie zarabia właśnie miasto – nie mówiąc o innych korzyściach niż pieniężne. Wobec nieurodzaju na akademiki oraz wciąż trwających rozmówi z władzami miasta (pierwsze spotkanie po debacie w połowie stycznia, obecnie trwa korespondencja na linii deweloperzy-uczelnie-UMK przed kolejnymi posiedzeniami) będziemy świadkami rozwiązań innych niż te z pomocą UMK. Osadnictwo. Jak donosi „Gazeta Wyborcza”: - Pod Krakowem powstanie pierwsze w Polsce osiedle domków tylko dla studentów – Osada Studencka. To pomysł przedsiębiorców na kłopoty mieszkaniowe. Pionierzy osiedlą się w Piekarach pod Krakowem – pomiędzy Kryspinowem a Tyńcem. Pierwszy miot ma liczyć 40 osób, jeśli przedsięwzięcie odniesie sukces, powstanie zapewne więcej domków. Jak podaje oficjalna strona projektu (www.osadastudencka.pl): Projektujemy wspólnie z architektami, budujemy od razu kilka domów i dlatego mamy niższe koszty niż osoba, która robi to indywidualnie. Koszt zakupu 1 pokoju (jednoosobowego) + udział w wspólnej kuchni, pralni. pom. gospodarczym, salonie oraz udział w działce to ok. 60 000 zł. Jeśli weźmiesz kredyt na 50 000 zł, to rata może być na poziomie 400 zł/ miesiąc. Jak się zdaje, prywatni deweloperzy poradzą sobie ze wszystkim, zanim miasto zdąży nawet minimalnie pomóc – przekazywanie gruntów trochę bowiem trwa. Oto przykładowe ogłoszenie znalezione na Gumtree: „Duży garaż na nowym strzeżonym osiedlu, pow. 16 m, brama na pilota, ogrzewanie centralne, jest umywalka z ciepłą wodą, mogę wstawić 2-3 łóżka lub materace, pozostałe meble we własnym zakresie. 300 zł – cena za osobę przy 3 studentach, kaucja 500 zł, wolne od 10.08.2008, blisko do KSW i UEK”. Jeśli podobne przypadki nie stanowią dla stron bodźca do szybszego działania, to już naprawdę nie wiem co…

Bartosz Bieliszczuk


10 Warto wiedzieć

Manko 68 – maj 2009

KRAKÓW – CENTRUM ŻYWEJ NAUKI Budowa parku LifeScience, który ma służyć do prowadzenia badań w zakresie nauk przyrodniczych, zostanie ukończona prawdopodobnie już w 2010 r. Jest to kompleks trzech połączonych ze sobą budynków: Parku I, Bio-Inkubatora oraz Parku II. Oprócz części laboratoryjnej, przewidziane jest też powstanie części biurowej. To, jak na razie, pierwsze w Polsce przedsięwzięcie tego typu realizowane na tak dużą skalę. Inwestycja powstaje z inicjatywy Jagiellońskiego Centrum Innowacji. Budynki są oddawane do użytku stopniowo. Park Technologiczny I został ukończony na początku tego roku. Przeznaczony jest pod wynajem laboratoriów oraz zaplecza badawczego i organizacyjnego dla firm, zarówno krajowych, jak i zagranicznych, działających w sektorze lifescience. Park będzie ukierunkowany wyłącznie na duże firmy. Laboratoria zostaną przystosowane do wymogów poszczególnych klientów oraz w pełni wyposażone w podstawowy sprzęt laboratoryjny i media. Budynek Bio Inkubatora będzie przeznaczony w całości pod wynajem powierzchni dla małych firm, które dopiero się rozwijają lub rozpoczynają swoją działalność. Inkubator będzie oferował bogatą ofertę w zakresie usług wsparcia biznesu. Oprócz laboratoriów, udostępniona zostanie powierzchnia biurowa, zaplecze konferencyjne oraz bar szybkiej obsługi i kawiarnia. Park Technologiczny II będzie stanowił swego rodzaju rozszerzenie oferty budynku pierwszego. Przewidziano tam

Ważą się losy filologii rusińsko-łemkowskiej Jest problem: za mało osób chce studiować filologię rosyjską ze specjalnością rusińsko- łemkowską na Uniwersytecie Pedagogicznym. Jest też rozwiązanie: zamknąć kierunek. Tak jest najprościej. Na myśl nasuwa się analogia z polskimi drogami. Lepiej je zamykać niż remontować. Taniej. Czy taniej znaczy lepiej? – Istnieje ogólny trend, aby naukę przekształcać w towar, w tym przypadku specjalność rusińsko-łemkowska jest nieopłacalna. Kłopo-

zaplecze socjalne, wypoczynkowe i rekreacyjne. Ma ono zawierać m.in. fitness club, kręgielnię, pub, bar z tarasem widokowym, a także… przedszkole. Oprócz wynajmujących laboratoria firm, z udogodnień, jakie oferuje Park II, będą mogły korzystać także osoby z zewnątrz, głównie studenci oraz pracownicy Kampusu Uniwersytetu Jagiellońskiego. Według szacunków w Parku będzie zatrudnionych około 500 naukowców i badaczy. Inwestycja zlokalizowana jest na terenie Krakowskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, w obrębie której pomoc publiczna jest najwyższa w Polsce. Ten fakt sprawia, że kompleksowa oferta Parku staje się atrakcyjniejsza dla potencjalnych inwestorów. Obejmuje ona obecnie obszary na terenie dwóch województw: małopolskiego oraz podkarpackiego. Krakowska SSE składa się z 14 mniejszych terenów, które znajdują się na obszarze 12 gmin. W samym Krakowie w jej skład wchodzą takie dzielnice

tliwy jest fakt, że kilka osób chce się uczyć, a nie masa studentów – mówi dr Helena Duć-Fajfer, pracownik naukowy UP i inicjatorka kierunku. – Obecnie jest jedenaścioro studentów i tylko dwie absolwentki. Na liczby jednak musimy popatrzeć z perspektywy zamieszkujących Polskę Łemków, których (zgodnie z deklaracjami spisowymi) obecnie jest pięć tysięcy dziewięćset. Łatwo można ujrzeć owe proporcje, kiedy porównamy, ile osób w Polsce studiuje polonistykę – dodaje. Kierunek kształci tylko pod kątem pedagogicznym. Jednak są szanse na zmiany i poszerzenie możliwości edukacyjnych. – Prowadzę rozmowy z Ministerstwem Szkolnictwa Wyższego, abyśmy kształcili studentów w aspekcie pedagogicznym, dziennikarskim, translatologicznym i kulturoznawczym – podkreśla dr Duć-Fajfer. Jednak czy będzie szansa,

jak: Śródmieście, Podgórze i Nowa Huta. Zezwolenie na działalność w strefie mogą otrzymać praktycznie wszystkie firmy, bez względu na wielkość czy kraj pochodzenia. Co ważne, małym i średnim przedsiębiorstwom przysługuje większy poziom pomocy publicznej, w tym w szczególności do ulgi podatku dochodowego, gdyż spółka zarządzająca Parkiem LifeScience (czyli Jagiellońskie Centrum Innowacji) ponosi wszelkie opłaty administracyjne na rzecz spółki zarządzającej strefą ekonomiczną. W bliskiej odległości od powstającego właśnie Parku Life Science, na terenie III Kampusu UJ, działa obecnie już kilka instytucji z sektora life science. Są to m.in. Wydział Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii oraz Instytut Ochrony Środowiska. Na tym samym terenie planowane jest również w niedługim czasie zrealizowanie kolejnych projektów związanych z dziedziną life science. W szczególności dotyczy to zamiaru utworzenia Małopolskiego Centrum Biotechnologii (MCB). Decyzję dotyczącą budowy Parku LifeScience właśnie w Krakowie podjął, po dogłębnej analizie podobnych przedsięwzięć na rynku światowym, zespół złożony z polskich, brytyjskich oraz irlandzkich ekspertów. Obecnie projekt ów jest pierwszą tego rodzaju inwestycją nie tylko w Polsce, ale i w całej środkowej Europie. Przewiduje się, że inwestycja przyciągnie do Polski duże firmy z USA i Europy Zachodniej. – Myślę, że inwestycja ta jest bardzo korzystna dla Krakowa, a szczególnie dla naszego uniwersytetu, gdyż mogą w przyszłości posłużyć nie tylko studentom, ale także absolwentom, przede wszystkim kierunków przyrodniczych, do których się zaliczam. Zrealizowanie go oznacza stworzenie nowej jakości dydaktycznej i naukowej w Polsce – mówi Marek, student Biotechnologii.

Agata Cygan Agnieszka Kęsek aby pomysły wprowadzić w czyn? Najprawdopodobniej w tym roku również nie będzie rekrutacji. -Wszystko w tej chwili zależy od władz uczelni, ja jestem inicjatorką i będę się starać, aby kierunek nadal istniał. Filologia jest obiektem mojej dużej troski – stanowczo dodaje. Studenci mają nadzieje, że wszystko ułoży się pomyślnie, ale wkradają się nutka pesymizmu. - Z tego co wiem, filologia rusińsko-łemkowska zostanie zamknięta – stwierdza smutnym głosem Ewa, studentka V roku. Niestety tam, gdzie mieszają się interesy dwóch grup, z której jedna żyje ideą, a drugą kosztami, zawsze jest dysonans. Miejmy nadzieję, że w owej sytuacji nie wygra ten, kto ma władzę, ale znajdzie się sposób kompromisowy, który pozwoli UP szczycić się jedynym w Polsce kierunkiem o takim profilu.

Dorota Oramus

Warto wiedzieć 11

Manko 68 – maj 2009

Więcej pieniędzy dla UJ

Ustawa o finansowaniu programu „Budowy Kampusu 600-lecia Odnowienia UJ” została uchwalona 8 lat temu. Zakładała ona, że dotacje państwowe wyniosą maksymalnie 625 mln złotych, a cały projekt zostanie zakończony do 2010 roku. Jednak w ostatnim czasie znacznie wzrosły koszty tzn. ceny materiałów budowlanych, a także zobowiązania z tytułu podatku VAT. Dlatego ustawa musiała zostać znowelizowana.

Pierwszy rządowy projekt zakładał przedłużenie trwania inwestycji do 2013 roku i 110 mln złotych dodatkowych funduszy. Oznaczało to wykreślenie z projektu budowy Wydziału Chemii oraz Instytutu Nauk Geologicznych. Podczas prac komisji sejmowych nikt nie zgłosił żadnych zastrzeżeń. Z takiego obrotu sprawy zadowolone były także władze UJ. Jednak samorządowcy na czele z Kazimierzem Barczykiem, autorem ustawy z 2001 roku, postanowili powalczyć o więcej. Podkreślali oni przede wszystkim, że zobowiązania wynikające z ustawy mają charakter również rzeczowy, a nie tylko finansowy. Mobilizacja posłów z Małopolski przyniosła skutek i udało się przeforsować projekt, który zakłada przedłużenie inwestycji do 2015 roku i dodatkowe 211 mln złotych. Głosowanie w Sejmie nie obyło się jednak bez

Zarazić obywatelską aktywnością Polska Fundacja im. Roberta Schumana znana jest głownie z organizacji corocznego marszu euroentuazjastów i sympatyków jednoczącej się Europy. Majowy marsz odbywający się w Warszawie to najbardziej rozpoznawalny i największy projekt organizowany przez tą fundację, ale oczywiście nie jedyny. Co pewien czas odbywają się szkolenie grup studentów, którzy z czasem w formie wolontariatu wspierają działalność fundacji. Jedno z takich szkoleń miało miejsce w dniach 26-28 marca w Warszawie. Podczas trwającego trzy dni szkolenia – poza dobrą zabawą – studenci poszerzali swą wiedzę z zakresu rozwoju grupy i jej dynamiki oraz podnoszenia kompetencji w zakresie konstruktywnego reagowania w sytuacjach trudnych w pracy z grupą. Część zajęć dotyczyła zagadnienia „aktywności obywatelskiej”, jej pobudzania wśród młodzieży, a także zajęć i gier edukacyjnych w tym zakresie. Całość szkolenia ma przygotować osobę do stania się w przyszłości „trenerem”, który wraz z wolontariuszami i pomocnikami będzie przeprowadzał wśród młodzieży symulację z różnego zakresu, np. wyborów samorządowych lub do Parlamentu Europejskiego. Rekrutacja na szkolenie odbywała się od początku roku do połowy miesiąca lutego. Wzięło w niej udział 63 studentów. Przewidzianych było 20 miejsc, ale ostatecznie przeszkolonych zostało 21 studentów z całej Polski. Reprezentowali

oni wiele uczelni, m.in.: Uniwersytet Mikołaja Kopernika, Uniwersytet Śląski, Uniwersytet Pedagogiczny, Uniwersytet Gdański, Uniwersytet Zielonogórski, Uniwersytet Opolski, Uniwersytet Jagielloński, Uniwersytet Warszawski. Kierunek studiów nie był decydujący, praktycznie nie miał nic do rzeczy. Liczyła się przede wszystkim motywacja – to czy osoby zaangażowane są poza studiami w jakąś działalność? Czy pracowały z młodzieżą? Czy chcą w przyszłości pracować młodzieżą, być trenerami? Czy to szkolenie i to czego podczas projektu się nauczą będzie im później w jakiś sposób przydatne? Szkolenie było w pełni darmowe. Fundacja zwróciła także koszty dotarcia do stolicy oraz oferowała nocleg i wyżywienie. Przeszklone osoby zobowiązywały się do uczestniczenia w trzech symulacjach, zdobywając tym samym doświadczenie, by z wolontariusza móc stać się trenerem.

Cezary Hofman

politycznej burzy. Niestety część posłów debatę nad rozbudową infrastruktury UJ przekształciła w awanturę dotyczącą pracy magisterskiej Pawła Zyzaka i związaną z tym kontrolę na Uniwersytecie. Wszystko skończyło się jednak pomyślnie i projekt przeszedł. Pozostała jednak jeszcze kwestia ewentualnych poprawek Senatu. Minister Szkolnictwa Wyższego Barbara Kudrycka spotkała się nawet 22 kwietnia z senatorami namawiając ich do wprowadzenia poprawki przywracającej pierwotną wysokość dotacji. Jak podkreślała decyzja Sejmu o przyznaniu dodatkowych 211 mln złotych zapadła bez poparcia rządu. Senat przyjął jednak ustawę bez poprawek, co oznacza, że studenci UJ od 2015 roku będą mogli się uczyć w nowych budynkach.

Bartek Styrna

Media Student

EDIALN

NAT M PATRO

Y

W dniach 23-24 maja 2009 odbędzie się V edycja Ogólnopolskiej Konferencji Mediów Studeckich „Media Student”. „Media Student” to inicjatywa mająca na celu zintegrowanie środowiska polskich mediów studenckich. Mediów studenckich, czyli tworzonych przez studentów i dla studentów. Zamierzeniem projektu jest stworzenie warunków i zasad współpracy młodych dziennikarzy oraz doskonalenie umiejętności. Jest to realizowane poprzez organizowanie corocznych konferencji oraz warsztatów, podczas których uczestnicy mają możliwość dyskusji na interesujące ich tematy oraz spotykają się i uczą od znanych i cenionych profesjonalistów. W czasie tegorocznej edycji będziemy dyskutować m.in. o wpływie mediów na realną gospodarkę, prawie prasowym w praktyce i pracy korespondenta wojennego. Przygotowaliśmy także warsztaty dotyczące dziennikarstwa ekonomicznego, felietonu, fotoedycji. Więcej na : www.mediastudent.org


12 Studenckie aktywacje

Manko 68 – maj 2009

Studenckie aktywacje 13

Manko 68 – maj 2009

Fot. Piotr Kaczor (3)

Koło Naukowe GRUNT działające przy Katedrze Ekonomiki Nieruchomości i Procesu Inwestycyjnego UEK zaprasza do udziału w IV edycji ogólnopolskiego konkursu fotograficznego „Nieruchomości wokół nas”, który rusza 1 maja. Uczestnikami mogą być wszyscy studenci uczelni wyższych w Polsce, którzy prześlą do dnia 31 maja prace konkursowe – fotografie prezentujące nieruchomości, zarówno zabytkowe obiekty, jak i nowoczesne rozwiązania architektoniczne. Celem konkursu jest zaangażowanie studentów polskich uczelni wyższych do obserwacji i oceny otaczającej nas przestrzeni. Spośród wszystkich uczestników zostaną wyłonieni laureaci, zaś najlepsze prace będą zaprezentowane na wystawie w Pawilonie Sportowym na terenie kampusu Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Regulamin konkursu i szczegółowe informacje znajdują się na stronie internetowej KN GRUNT: www.grunt.ae.krakow.pl.

poduszki! 4 kwietnia w kilku miejscach na świecie (m.in. Nowym Jorku, Amsterdamie, Sao Paulo i Warszawie) odbyła się wielka bitwa na poduszki. W Krakowie wzięło w niej udział około 4,5 tysiąca osób, oczywiście przeważali studenci.

Poetycko i turystycznie ...

Y EDIALN

NAT M PATRO

Miasto natomiast miało dodatkową, niezapowiedzianą atrakcję, która przyciągnęła rzeszę turystów. A widok setek kolorowych poduszek rzuconych w powietrze na tle Sukiennic – bezcenny.

Piotr Kaczor

IV Konkurs Piosenki Poetyckiej i Turystycznej o nagrodę przewodniczącej Uczelnianej Rady Samorządu Studentów odbył się 3 kwietnia w Klubie Akademickim ARKA. W Konkursie udział wzięli studenci Uniwersytetu Rolniczego, soliści oraz grupy. Na scenie wystąpili: Daria Strzelczyk w duecie z Elżbietą Strączewską, Wojciech Sarzyński, Marcin Łysyganicz, Dariusz Gajdziński, a także grupy: „GeoZwierz” oraz „Biesiada”. Jury postanowiło nagrodzić wszystkich uczestników. Przyznano także nagrodę specjalną za oryginalne wykonanie – płytę Grupy Bez Jacka, podpisana przez cały zespół. Otrzymał ją Marcin Łysyganicz,

Weekend Czeski w Krakowie

Y EDIALN

NAT M PATRO

Każdy wie, że Czesi są naszymi południowymi sąsiadami. Większość – że w Pradze znajduje się słynny Most Karola. Natomiast już niewielu śledzi wydarzenia na arenie europejskiej i być może nie wie, że Republika Czeska sprawuje prezydencję Rady Unii Europejskiej.

Foto: Przemek Matląg

– Ja jestem ze swoją poduszką już 6 lat – mówi z uśmiechem Mirek z UP. Najbardziej ucierpieli handlarze obrazów – część stojaków łącznie z obrazami została doszczętnie zniszczona. Kto zawinił? Trudno rzucać oskarżenia na tłum i na organizatorów, których przecież nie było. Może więc na handlarzy, którzy nie usunęli się na czas przed szalonym tłumem? Mimo wszystko zabawa była przednia.

który wykonał dwie piosenki swojego autorstwa. Zwieńczeniem imprezy był koncert Grupy Bez Jacka. Niezwykle melodyjne i nastrojowe piosenki zespołu, zabrały gości do czarodziejskiego świata natury, miłości i tęsknoty za tym, co nienazwane. Impreza cieszyła się dużym powodzeniem, zwłaszcza wśród studentów. Mamy nadzieję, że do klubu będzie zgłaszało się coraz więcej osób, nie tylko z UR, które zainteresowane są twórczością poetycką, zarówno śpiewaną, jak i recytowaną.

Anna Rakowska KA ARKA www.arka.ar.krakow.pl

Centrum Młodych Dyplomatów, Koło Naukowe Europeistyki UJ oraz Koło Nauk Politycznych UJ zorganizowało wspólnie Weekend Czeski, który odbył się w połowie marca w Auditorum Maximum. – Pomysł na zorganizowanie projektu dotyczącego Czech właściwie był wspólny, gdyż każda z organizacji miała jakieś plany związane z Czechami. Początkowo, w założeniach była mowa o Wieczorze Czeskim, ale kiedy zaczęliśmy zapraszać gości, okazało się szybko, że wieczór nie wystarczy i trzeba będzie zrobić Dzień, a następnie Weekend Czeski, co nas bynajmniej nie zmartwiło – o kulisach realizacji opowiada Zbigniew Dura z KNP UJ. Weekend Czeski rozpoczął się dyskusją panelową poświęconą polityce. Europejskiej sławy goście dyskutowali o prezydencji Czech

Foto: Piotr Kaczor (2)

Wyzywam Cię na

Wszystko zaczęło się tuż po hejnale o 16.00 na Rynku Głównym. Studenci reprezentowali swoje uczelnie w barwach: AGH – na zielono, UEK – na czarno, UR – na czerwono, PK – na niebiesko i UJ – w kolorze białym. Wydawać by się mogło, że studenci AGH-u zmiażdżyli konkurencje, a przynajmniej najgłośniej krzyczeli. Dało się słyszeć: „AGH śmieci, UJ sprząta”, a nawet: „Bij magistra!” i wiele innych okrzyków bojowych. Walki trwały nieprzerwanie niemal pełną godzinę, w trakcie której raz musiało interweniować pogotowie. Kilka razy pojawił się również radiowóz policyjny. Policjanci jednak najwyraźniej stwierdzili, że nie uda się na raz aresztować ponad 4 tysięcy osób. Innego zdania była natomiast straż miejska, która po imprezie zatrzymała kilku zupełnie przypadkowych walczących i próbowała wlepić przynajmniej kilka mandatów... Co podobało się najbardziej? - Zapał i przygotowanie uczestników, nie spodziewałam się, że połowa AGH wymaluje sobie uczelniane barwy na twarzach, wszystko wyglądało jak prawdziwa bitwa – mówi Karolina z UJ. Pochodzenie poduszek było przeróżne.

PHOTO FLASH MOB

KONKURS FOTOGRAFICZNY „NIERUCHOMOŚCI WOKÓŁ NAS”

Photo Flash Mob, który odbył się w Krakowie 29 marca, był kolejnym eventem promującym ogólnoeuropejski konkurs fotograficzny dla studentów Discover Europe. Zadaniem tego nietypowego przedsięwzięcia było zgromadzenie na Rynku Głównym jak największej liczby osób i wspólne robienie zdjęć przez jedna minutę. Był to doskonały eksperyment, który pokazał, że każdy z nas widzi świat inaczej i w ciągu tej minuty uwiecznił zupełnie inną sytuację. Pomimo okropnej pogody, na Photo Flash Mobie zjawiło się kilku uczestników. Do zabawy przyłączyła się też grupa turystów.

Czarne złoto

w UE – pierwszej prezydencji kraju z Europy Środkowej. Jan Sechter – Ambasador Czech w RP, Jerzy Kronhold – Konsul Generalny RP w Ostrawie, Marek Borowski – z Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu RP oraz dr Krzysztof Koźbiał z Instytutu Europeistyki UJ byli zgodni, że właśnie upływającą połowę prezydencji Czech można uważać za bardzo udaną i udowadniającą, że małe państwo daje sobie radę w dobie kryzysu. O czeskiej architekturze z pasją i zaangażowaniem opowiadał dr hab. Krasny w trakcie panelu kulturowego. Natomiast bohemista dr Tkaczewski zajął się problemem języka czeskiego i jego specyfiki oraz anegdotami językowymi, które wynikają z różnic i podobieństw między polskim a czeskim, a które rodzą problemy (również te zabawne). Na zakończenie festiwalu odbył się Pokaz filmu „Jedna ręka nie klaszcze” Davida Ondříčka opatrzony komentarzem naukowym Macieja Gila, Dyrektora Programowego Przeglądu Filmowego Kino na Granicy w Cieszynie i Czeskim Cieszynie. Film ten naśmiewa się z ekscentryczności jednostek i społeczeństwa, z brutalną anarchią przypominającą twórczość braci Coen. Nie da się ukryć, że Weekend Czeski zorganizowany przez studentów polskich był „niesłychanie pożyteczny”, jak ujął to prof. Bankowicz z INPiSM UJ, gdyż obejmował problematykę nie tylko polityczną, ale także współpracę kulturalną pomiędzy Republiką Czeską i Polską.

Kamila Stanisz

Koło Studentów Stosunków Międzynarodowych UJ przy współpracy z Kołem Naukowym Studentów Rosjoznawstwa UJ oraz Instytutem Geopolityki serdecznie zapraszają do udziału w konferencji „Ropa – czarne złoto”. Projekt poświęcony jest kopalinie –  często najistotniejszemu przedmiotowi stosunków międzynarodowych, cieczy, która w ostatnich kilkudziesięciu latach znacząco wpłynęła na kształt sceny międzynarodowej. Podczas konferencji poruszymy temat znaczenia ropy w rosyjskiej polityce zagranicznej. Zapytamy, co ma w tej dziedzinie do powiedzenia Kaukaz. Porozmawiamy o OPEC i Chińskiej Republice Ludowej. Zajmiemy się zagadnieniem wpływu ropy na ekonomię na świecie i w polityce państwa: czy „skaczące” ceny coś znaczą dla gospodarki? Czy da się temu przeciwdziałać i co to znaczy dla nas – obywateli? Na koniec zwrócimy się ku Polsce – postaramy się odpowiedzieć na pytanie: czy Polska jest niezależna energetycznie? Jakie znaczenie mają sąsiedztwa w jej polityce energetycznej i zagranicznej? Konferencja odbędzie się w dniach 21–22 maja 2009 r. w Bibliotece Jagiellońskiej oraz Auditorium Maximum UJ. Więcej informacji na: www.kssm.pl/ropa EDIALN

NAT M PATRO

Y

Lucyna Pokusa Michał Konieczny


14 Studenckie aktywacje

EDIALN

NAT M PATRO

Y

Miesiące przygotowań, ogólnopolska promocja i wreszcie nastał ten ważny dzień – 30 marca. Punktualnie o godzinie 18. równocześnie w pięciu miastach Polski: Gdańsku, Gliwicach, Krakowie, Łodzi oraz Warszawie odbył się Test Eliminacyjny, czyli pierwszy etap III Ogólnopolskiego Konkursu Inżynierskiego.

Przez 90 minut ekipy inżynierów zmagały się z 35 zadaniami z zakresu fizyki, matematyki oraz sprawdzającymi zdolność logicznego myślenia. Nawet sami organizatorzy przeszli sprawdzian z logistyki podczas rozmieszczania uczestników. W samym tylko Krakowie wyzwanie podjęło 235 czteroosobowych drużyn, które rozlokowano w budynkach na terenie Akademii Górniczo-Hutniczej. Komentarze uczestników na temat poziomu trudności testu były różne, ale zdecydowanie najwięcej problemów sprawiła zagadka Einsteina, za którą można było zdobyć aż 5 punktów. Sporo drużyn potknęło się również na podchwytliwym pytaniu o córki ojca Marysi (oto treść zadania: 21. „Ojciec Marysi ma 5 córek: Nana, Nena, Nina, Nona. Jak ma na imię 5 córka?”) „Liczba pytań za duża, a czas za krótki” – to najczęściej powtarzana opinia wśród uczestników, dlatego należało umiejętne rozdzielić zadania między członków zespołu, co zdecydowanie ułatwiało pracę. Kluczem do sukcesu była nie tylko wiedza, ale również odpowiednia strategia, która okazała się skuteczna tylko w przypadku siedmiu najlepszych drużyn. Po-

Człowiek-Przestrzeń-Energia

Pod tym hasłem w dniach 13-16 maja bieżącego roku odbędzie się 9. edycja Festiwalu Nauki w Krakowie. Głównym organizatorem imprezy jest po raz drugi Politechnika Krakowska. Współorganizujące Festiwal publiczne szkoły wyższe, instytucje naukowe oraz jednostki konsularne przygotowały dla odwiedzających bogatą ofertę programową. Ideą imprezy jest promocja najnowszych i najbardziej interesujących osiągnięć naukowych jego uczestników. Dla zainteresowanych jest to doskonała okazja do poszerzenia wiedzy z różnych dziedzin nauki, a także do bliższego kontaktu ze środowiskiem akademickim Krakowa. W tym roku, większy niż w latach poprzednich, udział placówek konsularnych i instytutów narodowych dodaje imprezie międzynarodowego akcentu. Na program Festiwalu składają się 3 elementy: 1. Festyn Nauki – najbardziej widowiskowa i najliczniej odwiedzana część imprezy, która rozpocznie się 14 maja. W ramach Festynu na Rynku Głównym ,,wyrośnie” miasteczko namiotowe, gdzie demonstrowane będą doświadczenia i pokazy laboratoryjne, często o bardzo

EDIALN

NAT M PATRO

nownie spotkały się podczas finału lokalnego, który odbył się 16 kwietnia w Klubie Studio. Prestiżu całemu wydarzeniu nadał Prorektor ds. Kształcenia prof. dr hab. inż. Zbigniew Kąkol, który o godzinie 10.00 dokonał uroczystego rozpoczęcia finałowych zmagań. W poprzednich edycjach konkursu trzeba było skonstruować urządzenie do wbijania gwoździ lub maszynę poruszaną wiatrem. W tym roku zadanie finałowe polegało na skonstruowaniu pojazdu, którego celem było bezpieczne przewiezienie jajka. Uczestnicy mieli na to 4,5 godziny. Po prezentacji wszystkich wynalazków wyłoniono zwycięzców. Gumowa Siekiera Team okazała się być bezkonkurencyjna i teraz będzie reprezentowała AGH na Finale Ogólnopolskim, a ten już 26 maja na Politechnice Warszawskiej. Tam na uczestników czeka nowe, trudniejsze i zupełnie niezwiązane z poprzednim zadanie. Pięć zmotywowanych drużyn będzie walczyło o pierwsze miejsce oraz możliwość wzięcia udziału w międzynarodowym finale konkursu, który odbędzie się początkiem sierpnia w Ghent w Belgii. Reprezentantom AGH życzymy powodzenia!

Y

efektownym przebiegu. Swoistą ścieżkę dźwiękową dla Festynu stworzą orkiestry i chóry akademickie oraz zespoły studenckie występujące na estradzie obok namiotów. W siedzibie Collegium Medium przy ul. św. Anny 12 przyszłe kadry służb medycznych będą uczyć technik pierwszej pomocy, zademonstrują sprzęt ratowniczy, przeprowadzą badania diagnostyczne oraz udzielą bezpłatnych porad zdrowotnych. 2. Panele dyskusyjne, wykłady oraz spotkania na uczelniach – w Domu Polonii (Rynek Główny 14), gdzie 14 i 15 maja odbędą się panele dyskusyjne tematycznie związane z hasłem przewodnim imprezy, moderowane

przez przedstawicieli Akademii Górniczo-Hutniczej Politechniki Krakowskiej oraz Uniwersytetu Jagiellońskiego. Inne panele oraz wykłady zaplanowano w siedzibach uczelni oraz zaproszonych instytucji. 3. Imprezy festiwalowe – wydarzenia składające się na artystyczny element Festiwalu: wystawy, koncerty oraz spektakle teatralne. Rosnąca popularność imprezy i jej prawie 10-letnia tradycja pozwalają organizatorom ponownie oczekiwać wzrostu frekwencji, którą co roku szacuje się na kilka tysięcy osób dziennie. Serdecznie zapraszamy! Uroczysta inauguracja odbędzie się 14 maja (czwartek) o godz. 12 na Rynku Głównym. Szczegółowy program Festiwalu Nauki w Krakowie: www.festiwalnauki.krakow.pl

Dni Otwarte UEK w Dębicy 2 kwietnia b.r. w hali sportowej przy ul. Kościuszki 32 w Wydziale Zamiejscowym UEK w Dębicy odbyły się Dni Otwarte tej uczelni. Licznie przybyła młodzież miała szansę uzyskać informację na temat studiów I, II i III stopnia, a także zapoznać się z ofertą organizacji studenckich, w tym również Stowarzyszenia Manko (redakcja miesięcznika oraz kampanie społeczne). Atrakcją imprezy była część artystyczna, której przewodnim hasłem było hasło „Uczelnia wolna od narkotyków”.

EDIALN

NAT M PATRO

Y

Foto: rafał cygan

BEC 2009

Manko 68 – maj 2009

Studenckie aktywacje 15

Manko 68 – maj 2009

Fachowiec od modlitwy

O sutannie, jeździe na rowerze oraz byciu studentem z Łukaszem Stachurą, klerykiem z zakonu Saletynów – rozmawia dziennikarka „Manko”, Kamila Stanisz. Większość społeczeństwa uważa, że kleryk jest ułożony, sympatyczny, lubi ze wszystkimi się zgadzać i uważa, że wie wszystko. Czy ty taki jesteś? Ja nie jestem słodziutki. Nie jestem też bufonem. Za to wpisuję się w kanon bycia klerykiem pod jednym aspektem: gram na gitarze. Śpiewam też, ale to już nie wszyscy potrafią (śmiech). Za rok będę miał święcenia kapłańskie i chciałbym być zarówno dobrym człowiekiem, jak i kompetentnym księdzem, bo

jakikolwiek zawód się wykonuje, zawsze trzeba pozostać sobą. Jak to jest być studentem-klerykiem? Niech się zastanowię… Do codziennego wstawania przed 6 rano na poranną modlitwę powoli się przyzwyczajam. Do śniadania w 10 minut i biegu na tramwaj, by zdążyć na zajęcia, też – tym bardziej że ten bieg jest już naszą wspólnotową tradycją, wpisaną w trudy bycia studentem (śmiech). Kwestii obowiązkowych wykładów sześć dni w tygodniu nie będę poruszał… Odpowiadając na pytanie, jak to jest być studentem-klerykiem: normalnie, tylko modlitwy jest więcej (śmiech). Kim chciałeś być, jak byłeś mały? Księdzem! (śmiech) Żartuję, rzecz jasna. Interesuję się automatyką przemysłową. Szykowałem się na AGH na Mechatronikę. No, ale będę księdzem, który zawsze ma przy sobie mały poradnik mechanika w dwóch tomach. A na półce w pokoju mam „Podstawy projektowania typowych części maszyn”. Czy to znaczy, że w czasie wolnym czytasz o robotach przemysłowych? O ile mam czas wolny (śmiech). Jak już ten EDIALN

Konkurs na najlepszą

NAT M PATRO

wolny czas mam, to jeżdżę na rowerze, dzięki któremu wyskakuję ze sterylności i precyzyjności sutanny. O tym, jak dobrze jeżdżę, może świadczyć fakt, że raz wybraliśmy się na rowerach z Zakopanego do Krakowa. No, co prawda, tuż przed Krakowem zadzwoniliśmy po znajomych, żeby nas zabrali do klasztoru samochodem, ale prawie 100 km zrobiliśmy (śmiech). Lubię też się wspinaczkę ściankową. Najwyższa przeze mnie zdobyta miała 4,5 we wspinaczkowej skali trudności [w 6-stopniowej skali – przyp. K.S.], ale moim celem jest Baba Jaga na Zakrzówku. Mam nadzieję, że tym razem nie będę musiał dzwonić po braci, żeby mnie z niej zdjęli (śmiech). Czy księża w swym zawodzie muszą podnosić swoje kwalifikacje? Tak, bo obecny świat ludzi wykształconych jest bardzo wymagający. Musimy być przygotowani na najróżniejsze pytania. Nikt mnie nie będzie pytał, jak naprawić komputer, bo choć się na tym znam (śmiech), nie jestem w tym fachowcem. Chcę być fachowcem od modlitwy i kontaktów z Bogiem. I dlatego jestem studentem-klerykiem.

Y

pracę magisterską i licencjacką o tematyce rozwojowej Polska Akcja Humanitarna ogłasza konkurs na najlepsze prace licencjackie i magisterskie obronione w latach 2008-2010 o tematyce zagadnień globalnych i międzynarodowej współpracy rozwojowej. Oczekujemy, że problemy poruszane w pracach będą uwzględniały wzajemne powiązania pomiędzy krajami globalnej Północy (do których zaliczamy Polskę) i Południa w kontekście współpracy, polityki rozwojowej oraz kształtowania przez media opinii publicznej o krajach rozwijających się. Konkurs prowadzony jest równolegle w krajach Grupy Wyszechradzkiej (w Polsce, Czechach, na Słowacji i Węgrzech) w ramach  projektu „To Act You Have To Know” wspieranego finansowo przez Unię Europejską. Więcej o projekcie na stronie: www.ubostwo.pl

Finał Experience PwC W dniach 18-19 kwietnia odbyła się Konferencja Finałowa Experience PwC - interaktywnego konkursu dla studentów i absolwentów zainteresowanych rachunkowością, prawem podatkowym i finansami przedsiębiorstwa. Do udziału w finałowym, trzecim etapie zaprosiliśmy 24 uczestników z ośrodków akademickich w całej Polsce. Podczas konferencji zmierzyli się oni z rozbudowanym studium przypadku, którego poprawne rozwiązanie wymagało nie tylko wiedzy, ale także opanowania, umiejętności pracy zespołowej i efektywnej komunikacji. Specjaliści PricewaterhouseCoopers uznali, że z wyzwaniem najlepiej poradziła sobie grupa w składzie: Mateusz Drużbowski, Wojciech

Jaszczura, Edyta Kasprzak, Michał Kłonowski, Mikołaj Wietrzny, Ewa Żeliszewska. Ponadto, 5 osób zostało wyróżnionych praktykami w naszej firmie. Gratulujemy wszystkim finalistom! Mamy nadzieję, że udział w konkursie był dla nich wartościowym doświadczeniem - niezależnie od zdobytych nagród i przyznanych im miejsc. Do kolejnej edycji konkursu zapraszamy już w przyszłym roku akademickim!

Zespół konkursowy Experience PwC Patroni Medialni: Manko, Magiel, Universum Polska, studentnews.pl, gazetapraca.pl.


16 Studenckie aktywacje

Manko 68 – maj 2009

Zapomniane groby Małopolski Grupa studentów z Uniwersytetu Jagiellońskiego i Pedagogicznego podczas obozu naukowego odkryła 49 mogił wojennych. Krakowscy studenci z kół naukowych UJ I UP w ramach tworzenia Małopolskiej Bazy Grobów Wojennych poszukiwali na terenie powiatów: tatrzańskiego i nowotarskiego grobów wojennych. Zadanie nie było jednak łatwe. Aby dotrzeć do obiektów, badali oni lokalne archiwa, odwiedzali cmentarze, rozmawiali z mieszkańcami. Niestety, tylko nieliczne z odkrytych grobów opatrzono opisem zgonu, większość mogił była nieoznaczona i usytuowana na terenie okolicznych łąk i lasów, na cmentarzu żydowskim w Czarnym Dunajcu oraz w Krościenku, jak również w miejscowościach: Gronków, Knurów, Lipnica Mała, Lipnica Wielka, Łopuszana, Ochotnica Dolna, Maniowy, Tylmanowa. Odnale-

Ruszaj na łowy i stań się KLISZOŻERCĄ! Niezależne Zrzeszenie Studentów Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie zaprasza wszystkich studentów do udziału w szóstej edycji konkursu fotograficznego „Kliszożercy”. Tym razem swoje prace można zaprezentować w następujących kategoriach: 1. Kiedy wszyscy pójdą spać... – twoje miasto nocą 2. Kryzys niejedno ma imię – krach na giełdzie życia 3. W pogoni za światem – zdjęcie w ruchu 4. Cztery żywioły

ziono nie tylko pojedyncze groby, ale również mogiły zbiorowe, takie jak miejsce pochówku ofiar terroru hitlerowskiego w Harklowej, kwatera wojenna żołnierzy niemieckich w Podwilku oraz mogiła zbiorowa żołnierzy rosyjskich i niemieckich w Lipnicy Wielkiej. Na przełomie lutego i marca w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim w Krakowie została zorganizowana wystawa przedstawiająca odkrycie studentów. Zdjęcia nadal można oglądać na powołanej przez Wojewodę Małopolski Internetowej Bazie Grobów Wojennych na stronie www.muw.pl/grobywojenne. Baza jest także dziełem wspomnianych studentów, którzy w ramach obozu weryfikowali mogiły i cmentarze w powiatach: bocheńskim, suskim i wadowickim. W bazie znajduje się obecnie około 1000 obiektów. Bez zwątpienia jest to dowód na czynne działanie kół naukowych, które nie ograniczają swojej działalności do ciasnych czterech ścian gabinetu, lecz wyruszają w teren, poświęcając czas na rozwijanie swoich pasji i poszerzanie wiedzy historycznej.

Agata Seruga Sylwia Dudek Y EDIALN NAT M PATRO

Zdjęcia można przesyłać do 11 maja 2009 roku, zostaną one ocenione przez profesjonalne Jury. Ogłoszenie wyników odbędzie się natomiast 18 maja o godz. 19:00 w krakowskim klubie Pauza, gdzie zostaną wręczone nagrody. Później zapraszamy wszystkich uczestników do wpólnej zabawy. Tegoroczna edycja została objęta patronatem Miesiąca Fotografii w Krakowie, organizowanego przez Fundację Sztuk Wizualnych, Fundację Imago Mundi i Miasto Kraków. Wystawa pokonkursowa odbędzie się na terenie Uniwersytetu Ekonomicznego w dniach 20.05.–06.06.09 r. Studencie! Nieważne, czy zajmujesz się fotografią profesjonalnie, czy to tylko twoje hobby. W naszym konkursie liczy się oryginalne podejscie do tematu i wyraz artystyczny zdjęcia. Zatem do dzieła, podziel się z nami swoim talentem i niebanalnym ujęciem otaczającego świata! Czekają na ciebie atrakcyjne nagrody. Regulamin oraz formularz zgłoszeniowy można pobrać na stronie internetowej www. nzsuek.pl Wszelkie pytania proszę kierować na adres email: kliszozercy@nzsuek.pl

Studenckie aktywacje 17

Manko 68 – maj 2009

Y EDIALN

Przetestuj e-głosowanie

NAT M PATRO

Bez względu na wiek, kierunek, który studiujesz, poglądy i upodobania – masz niepowtarzalną okazję, aby wziąć udział w ogólnopolskim, testowym e-głosowaniu, które zorganizowało stowarzyszenie Polska Młodych. Żeby nie było, że nie wiedziałeś… Możesz być jednym z pierwszych w Polsce, którzy przekonają się, jak to działa. I nie musisz zostać od razu entuzjastą e-głosowania, poczytaj, dowiedz się więcej, przetestuj. Nikt nie ma obowiązku ufać technologiom informatycznym bezkrytycznie, ale alternatywę dla głosowania w lokalu wyborczym, jaką daje głosowanie przez internet z uwzględnieniem wszelkich wymogów bezpieczeństwa, nic nie tracąc, można wziąć pod uwagę. E-wyzwanie Nad projektem „E-głosowanie w Polsce” pracują od trzech lat. Wreszcie jest – prototyp systemu do e-głosowania opracowany przez ekspertów z Politechniki Wrocławskiej oraz interaktywny serwis przygotowany we współpracy z Grupą Adweb, za pomocą którego można przeprowadzić testowe głosowanie przez Internet w czerwcu. Po co? Żeby móc myśleć o wprowadzeniu tego rozwiązania w wyborach powszechnych. Nie oznacza to jednak tego, że wyborcy nie będą mogli głosować tradycyjnie. Zarejestruj się Aby przeczytać więcej o projekcie, zobacz www.e-glosowanie.org. Znajdziesz tu bazę wiedzy na temat e-głosowania i odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania, forum, na którym można porozmawiać z ekspertami – informatykami, kryptologami, socjologami i prawnikami oraz demonstracyjną wersję systemu umożliwiającą w pełni bezpieczne głosowanie przez internet, spełniającą wszystkie wymogi konstytucyjne. Jeśli chcesz wziąć udział w testowym e-głosowaniu, zarejestruj się do serwisu. Obawiasz się, że nie będzie potrafił oddać e-głosu? – Z naszym przewodnikiem po e-głosowaniu, który można odnaleźć w serwisie, to żaden problem – przekonują członkowie Polski Młodych. Kiedy? Testowe wybory internetowe odbędą się 4 czerwca, w dwudziestą rocznicę wolnych wyborów. Jeśli do tego czasu zarejestrujesz się w serwisie i postąpisz zgodnie ze specjalnie przygotowanymi, czytelnymi e-instrukcjami, weźmiesz udział w bezprecedensowym wydarzeniu albo nie – masz wybór, jak zawsze. Nie słuchaj, że warto, bo sam możesz to sprawdzić.

Katarzyna Góral

Potężna siła marzeń Czy nie chciałbyś być uczestnikiem pasjonującej wyprawy? Czy marzysz o wyjechaniu w nieznane? Chcesz pomagać, ale nie do końca wiesz, jak? Niech historie Oli, Rafała i Olka, będą dla ciebie inspiracją. Każdy student wie, że nauka to nie wszystko. Doświadczenie trzeba zdobywać w praktyce. Tak właśnie zrobiła Ola, która zaangażowana w działalność Instytutu Badań nad Cywilizacjami przy WSE w Krakowie zrealizowała swoje marzenie i wyjechała do Afryki. Rafał postanowił zgłębić problem tożsamości Kosowarów i napisać o tym pracę licencjacką. Zachęcony przez prof. Waldenberga, zorganizował w lutym wyprawę do Kosowa. Olek jest mistrzem szermierki juniorów. Będąc na studenckiej praktyce w Tel Awiwie, zainteresował się możliwością poprawy kondycji palestyńskiej szermierki ze środków MSZ RP. Z czasem powstał projekt „Szermierze dla Palestyny”. „Mzungu”, czyli Biały Człowiek – Biały ma w Afryce ciężkie życie. – rozpoczyna swoją opowieść Ola Turczyn, studentka stosunków międzynarodowych na WSE – To już nie jest takie „wow”, jak kiedyś musiało być. Nas, biednych studentów na wolontariacie, brano za bogatych turystów, którzy dadzą im pieniądze. Ola spędziła w Tanzanii 3 tygodnie. Początkowo ona i jej znajomi mieli pomóc przy wykończeniu szkoły, ale na miejscu okazało się, że szkoła ma dopiero fundamenty. – Ostatecznie pomagaliśmy we wszystkim i spędziliśmy niezapomniane wakacje – uśmiecha się. Przygotowania do realizacji projektu trwały dwa lata. Uczestnicy wyprawy musieli pokryć cześć kosztów, bo nie udało się pozyskać grantu. Dodatkowo musieli zaszczepić się na dur brzuszny, febrę i wykupić lek przeciwko malarii. Kiabakari – wioska, w której przebywali, uj-

mowała zielenią. Przez jej środek biegła droga, a raczej szlak będący centrum życia. – W budkach z rzeczami na sprzedaż można było kupić wszystko: od telefonów komórkowych, kart telefonicznych po warzywa, przyprawy, rzeczy codziennego użytku – wspomina Ola. Podobnie nie może zapomnieć smaku i zapachu bananów zrywanych prosto z drzewa, czarnego albinosa spotkanego na ulicy, tradycyjnego afrykańskiego wesela i pogrzebu. Super-Cerkiew – Kiedy rok temu Kosowo ogłosiło swoją niepodległość, niemal od razu nasunęło mi się pytanie: co będzie za rok? Czy to państwo sezonowe? Czy Kosowar ma lub będzie miał tożsamość narodową? – takie pytania zadawał sobie Rafał Malarski, student WSE. Postanowił pisać o tym pracę licencjacką, a jego wykładowca, prof. Waldenberg, zasugerował by spróbował dowiedzieć się więcej u źródła, czyli w Kosowie. Rafał w krótkim czasie zebrał grupę innych studentów zainteresowanych tematyką międzynarodową i wspólnie zorganizowali wyprawę do tego młodego państwa. Uczestnik wyprawy, Jan Żmuda, student WSE i UJ, pomimo natłoku zajęć na obu uczelniach, zdecydował się na udział w tym projekcie quasi-badawczym. – Wyprawa trwała 7 dni, w trakcie których rozmawialiśmy ze studentami Uniwersytetu w Prisztinie o tym, jak widzą przyszłość swojego państwa i czy wierzą w ponowną koegzystencję Albańczyków i Serbów. Wzięliśmy udział w obchodach dnia niepodległości 17 lutego i odwiedziliśmy Uniwersytet w Mitrovicy – przedstawia ramowo plan wyprawy Jan. Jedną z rzeczy, które najbardziej skłoniły Rafała do przemyśleń, jest nieukończona budowla cerkwi prawosławnej w Prisztinie. Nad otoczoną zewsząd

podwójnym drutem kolczastym oraz śmieciami cerkiew toczy się debata o jej przyszłość. – A koncepcje są dwie – albo zaadaptować budynek na hipermarket, albo ewentualnie na galerię sztuki dla studentów kierunków artystycznych Uniwersytetu w Prisztinie – opowiada – Budowlę zainicjował jeszcze Slobodan Miloszević – miała kłuć w oczy Albańczyków, przypominając o korzeniach ziemi kosowskiej. Nigdy nie została ukończona, za to po wojnie kilkakrotnie «nieznani sprawcy» próbowali wysadzić ją w powietrze. Bezskutecznie – dodaje. Przygotowania do wyprawy trwały rok i nauczyły Rafała, jak dobrze planować poszczególne dni, tak, by mieć też czas na naukę i wypoczynek, oraz dały mu empiryczną wiedzę, którą na pewno wykorzysta przy pisaniu pracy dyplomowej. Szermierze dla Palestyny Aleksander Kostka, absolwent WSE i były mistrz Polski Juniorów w szpadzie, połączył edukację i sport, stając się pomysłodawcą projektu „Szermierze dla Palestyny”, wykonywanego w ramach programu Pomocy Zagranicznej Polski. Polegał na przeszkoleniu 12 instruktorów szermierki z Palestyńskiej Federacji Szermierczej, co poprawiło efektywność funkcjonowania tej organizacji. – Projekt nauczył trenerów nowoczesnych technik treningowych, podniósł ich kwalifikacje, a zdobytą wiedzę palestyńscy instruktorzy przekazują dalej, organizując zajęcia dla dzieci i młodzieży w innych klubach sportowych, na przykład w Nablusie czy Betlejem – podsumowuje projekt Krzysztof Gurba, koordynator projektu, kierownik krakowskiego oddziału Instytutu Badań nad Cywilizacjami. Obawa o przyjaciół z Palestyny w dobie obecnego konfliktu izraelsko-palestyńskiego jeszcze bardziej zmotywowała Olka do zrealizowania kolejnej odsłony projektu. – Szermierka jest szlachetną formą walki, więc tym bardziej kontrastuje z przemocą wojenną i od niej odciąga młodzież – wspomina Krzysztof Gurba. Troje studentów. Trzy projekty. Wiele nieprzespanych nocy. Warto było. Może i ty spróbujesz zrealizować swoje marzenia?

Kamila Stanisz


18 Studenckie aktywacje

Kraj ze stali i papieru

Manko 68 – maj 2009 EDIALN

NAT M PATRO

Japonia to bez wątpienia jedno z najciekawszych miejsc na świecie. Fascynująca kultura, niepowtarzalny styl życia, niezwykła tradycja i nowoczesność. Różnorodność Japonii jest ogromna, a jej poznawanie to niekończąca się przygoda. Według legendy, Japonia powstała dzięki bogom stojącym w niebiosach, którzy zanurzyli włócznie w oceanie, a po podniesieniu ich do góry krople spłynęły z ich ostrza i upadły na ziemię, gdzie zamieniły się w skały- wyspy nazwane przez ich mieszkańców Yamato. Obecnie Japonia ma dwie nazwy Nihon Fascynująca kultura, i Nippon, które niepowtarzalny styl życia, dokładnie tłumaniezwykła tradycja i nowoczesność. Różnorod- cząc znaczą „Kraj Wschodzącego ność Japonii jest ogromna, Słońca”. Nazwa a jej poznawanie to niekończąca się przygoda. Poczujpochodzi z Chin cie to na własnej skórze! i nawiązuje do poPrzyjdźcie na „Wieczorek łożenia Japonii, kultury japońskiej”, kraju z którego który odbędzie się już 14 według Chińczymaja 2009 o godz. 19.00 ków przychodziw restauracji Horai, Plac ło słońce. Wolnica 9. Europejskie

SZCZYPTA EGIPSKIEJ KULTURY W KRAKOWIE

W dniach 23-27 marca 2009 roku na terenie Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego odbyły się Dni Egipskie. Projekt zorganizowano wraz z Uniwersytetem 6. Października w Egipcie. Oferta Dni Egipskich przyciągnęła wielu studentów, nie tylko z uczelni pomysłodawców, gdyż była to prawdopodobnie jedyna okazja, by posłuchać interesujących wykładów prowadzonych przez profesorów z Uniwersytetu 6. Października. Prowadzili je m.in. Dr Said Gohary – profesor Egiptologii oraz Dr Karim Hassanien – profesor Ekonomii. Na szczęście wykłady od-

Y

Cracoviaxé 2009

Forum Studentów AEGEE-Kraków zaprasza już na jedenaste „ Aeżowskie spotkanie z kulturą”. Poczujcie powiew kultury Dalekiego Wschodu. Weźcie udział w ceremonii parzenia zielonej herbaty i pokazu sztuki ikebany, zobaczcie galerię ciekawych zdjęć, posłuchajcie egzotycznej muzyki i załóżcie kimono. To nie wszystko! Będziecie mogli również spróbować sushi i sake, a na zakończenie spotkania nastąpi rozstrzygniecie konkursu orgiami z nagrodami ufundowanymi przez Centrum Techniki Japońskiej Manggha. Zatem do dzieła, złóżcie ciekawe origami i weźcie je ze sobą na spotkanie! Partnerzy projektu: Uniwersytet Jagielloński, Konsulat Generalny Japonii w Krakowie, Centrum Techniki Japońskiej Manggha, Miesięcznik Manko. Więcej informacji : www.aegee.krakow

Joanna Olek AEGEE-Kraków bywały się w języku angielskim, a nie arabskim. Słuchacze mieli możliwość poznania tajemnicy piramid, ekonomii Egiptu czy jego handlu. Jednym z ciekawszych był wykład o języku arabskim, który należy do rodziny języków semickich i – uwaga! – zapisywany jest od strony prawej do lewej. W czasie trwania imprezy wyświetlono również film dokumentalny prezentujący Egipt i Uniwersytet 6. Października oraz współczesne komediowe kino egipskie. O jego humorze można by było dyskutować, ale co kraj, to obyczaj. Organizatorzy zadbali również o żołądki przybyłych gości. W czasie przerwy obiadowej zaserwowano kuchnię egipską – jedzenie wyborne! Podziwiać można było również ciekawą wystawę egipskich książek, obrazów i fotografii publikacji Lehnert and Landrock Orient Art Publishers. Przybyli goście byli naprawdę zadowoleni: - Dobra organizacja, konferencje są super, ciekawa tematyka, a jedzenie przepyszne i, co najważniejsze, podano je nam w porcelanowych talerzykach, a nie plastikowych – chwaliły organizatorów Dorota i Katarzyna, studenki KA.

Ewa Czemerys

EDIALN

NAT M PATRO

Y

12-14 czerwca w Krakowie już po raz kolejny odbędzie się Festiwal Kultury Brazylijskiej CRACOVIAXE. Wydarzenie to towarzyszy ogólnopolskiej uroczystości nadania stopni adeptom capoeira trenującym w  międzynarodowej grupie UNICAR (União Internacional de  Capoeira Regional). Festiwal z roku na rok cieszy się coraz większą popularnością. Udział weźmie w nim prawie 1000 osób z całej Polski, jak również goście z innych krajów, m.in. Brazylii, Niemiec, Holandii czy Ukrainy. Przez ten czerwcowy weekend Kraków będą ożywiały różnorodne aspekty malowniczej kultury Brazylii. Będzie też możliwy udział w warsztatach capoeira. W kinie Kijów odbędzie się wieczór z kinem brazylijskim, a w wielu krakowskich klubach w  profesjonalnych pokazach zostaną zaprezentowane pokazy walki capoeira. W świat muzyki i tańca przeniesie nas „Festa e Feira”, czyli karnawałowa parada, i  Brazylijskie Miasteczko, w którym zaprezentują się instytucje związane z Brazylią. 13 czerwca na Placu J.  Nowaka-Jeziorańskiego (przed Galerią Krakowską) przez cały dzień będzie można wziąć udział m.in. w  lekcjach samby, warsztatach gry na  instrumentach i poznać przysmaki brazylijskiej kuchni. Ulicami Starego Miasta przejdzie roztańczony korowód. Równocześnie na Rynku Głównym odbędą się pokazy tradycyjnych tańców brazylijskich, a o  odpowiednią atmosferę zadba znana ze swej niespożytej energii formacja Sambasim. Festiwal organizują: Grupa UNICAR i Stowarzyszenie Cultura Baiana.

Studenckie aktywacje 19

Manko 68 – maj 2009

Nie jest łatwo napisać artykuł o Eli Jakubek – młodej dziewczynie, która w wieku 16 lat zaangażowała się w działalność Salezjańskiego Wolontariatu Misyjnego i zaraz po maturze wyjechała do Peru w charakterze wolontariusza. W Piura, miejscowości położonej w północnej części Peru nad Oceanem Spokojnym, której widok nie należy do najciekawszych: brudne, szare, zakurzone dzielnice biedy, spędziła prawie 1,5 roku. Uczyła dzieci angielskiego i animowała im wolny czas. Jednak tak naprawdę wykonywała tam każdą pracę, którą trzeba było wykonać. – Pracowałam jako wychowawca, pedagog, nauczyciel angielskiego technicznego, szkoleniowiec, katecheta, księgowa małego zasięgu, trener siatkówki, ciastkarz, «pani od przylepiania plastrów na stłuczone kolana», gitarzystka, perkusistka i wokalistka oraz nauczycielka krakowiaka. – powiedziała w jednym z wywiadów. Prawdziwy wulkan energii. Krótko o teorii i obawach Ela studiuje Zarządzanie Międzynarodowe

na UJ. Zdaje tylko egzaminy, bo na chodzenie na zajęcia brakuje przeważnie czasu. Jednak to, co robi jako wolontariusz, jest dla niej wykładem w praktyce. Pytam Elę, jak na jej wyjazdy reaguje rodzina. – Teraz jest wspaniale! – odpowiada bez wahania, ale przyznaje, że na początku było ciężko, by zaakceptowali jej pasję. Szczególnie z obawy przed niemocą, gdyby „coś się w wydarzyło w jakiejś puszczy tysiące kilometrów stąd”. – Na każdy kolejny mój wyjazd cieszą się razem ze mną. Ostatnio przyszli z listą «zakupów» i poinstruowali mnie, co mam im przywieźć – uśmiecha się szeroko. Jednak obawa o córkę zawsze pozostaje. Historie smutniejsze i mniej smutne Ryzyko jest wkalkulowane w każdy projekt. Wie to też Ela, która doświadczyła trudnych sytuacji w trakcie swojego pobytu w Peru. – W zasadzie Piura to slums, gdzie wojny gangów są dość częste. Nieraz przychodzili do mnie moi wychowankowie, żebym wyciągnęła im śrut z ręki czy opatrzyła rany. Niektórzy zginęli zadźgani maczetą – wspomina cicho Ela. – Byłam też świadkiem podpalania domów. Za mną rzucano kamieniami, bo biała dziewczyna po prostu tam nie pasuje. – dodaje ożywiona – Jedyne, co mi pozostaje, to zrobić profesjonalny kurs pierwszej pomocy, by móc pomagać im lepiej. Jednak twarz Eli szybko się wypogadza. – Więcej było takich chwil, że chciało mi się żyć. Pewnego dnia szliśmy (wolontariusze i naszych 130 wychowanków) przez dżunglę w stronę boiska piłkarskiego, na którym mieliśmy grać. Mój ulubiony urwis – Lirio – potknął się na śliskim konarze i rozbił kolano. Szybko opatrzyłam ranę, a on nic. Myślałam, że potłukł się bardziej, więc go pytam czy jeszcze gdzieś go boli. A on na to: „Jeszcze nikt nigdy nie był dla mnie

Społeczna Odpowiedzialność Studentów Studiowanie na UEK-u to nie tylko nauka i imprezy, ale również możliwość niesienia pomocy drugiemu człowiekowi. Wymyśliliśmy więc „SOS – Społeczną Odpowiedzialność Studentów”, aby zrobić coś więcej, nie tylko dla siebie. Nasz projekt polega na całorocznej pomocy dzieciom z trudnych, rozbitych rodzin, które uczęszczają do świetlic środowiskowych zrzeszonych w krakowskim Ośrodku Adopcyjno– Opiekuńczym Towarzystwa Przyjaciół Dzieci. Przychodzimy do dzieciaków pobawić się

z nimi, zabieramy ich na ściankę wspinaczkową czy basen i pomagamy w nauce. Już po raz drugi organizujemy 40 dzieciakom dwa dni pełne nauki, zabawy i konkursów na terenie naszej uczelni (23-24.05.2009). W tegorocznym programie przewidujemy zajęcia taneczne, pokazy capoeiry, modę ekologiczną, karaoke z minidyskoteką czy naukę języków (bułgarski, hiszpański, japoński). Dodatkowo organizujemy tygodniową zbiórkę na rzecz Ośrodka (18-22.05), podczas której zbierane będą pieniądze, zabawki, sło-

tak dobry”. Takie słowa naprawdę dają energię do działania – kończy z entuzjazmem. Wulkan energii – Ela jest zwariowana i ma mnóstwo energii. – opowiada Katarzyna Dumańska, pracownica SWM, która dzieli z Elą biuro – Jest najmłodsza wśród nas, ale pomimo to nie czuje się różnicy. Ma ogromne doświadczenie zawodowe i życiowe. Wszystko robi z ogromnym sercem i pasją. Ela to prawdziwy tytan pracy – wstaje codziennie ok. 6.30, bo. jak sama mówi: „Im więcej spraw załatwi się rano, tym spokojniejszy ma się dzień”. W biurze pisze wnioski do różnych instytucji, by np. ludzie w Afryce mogli wreszcie zbudować studnię. To poczucie globalnego wpływu dodaje jej sił w chwilach zwątpienia. Zanim położy się spać – a jest to często po północy – czyta książki, teraz: „W stronę Swanna”. Wszystko da się poukładać – Dla mnie wolontariat ma dwie strony. Z jednej to niesienie pomocy ludziom. Z drugiej – wszystko to, co mnie rozwija i na co poświęcam masę mojego czasu – opowiada Ela. I póki co, wiąże z tym zajęciem swoją najbliższą przyszłość. – A rodzina? Da się poukładać, ważne, by było zaufanie. Nadmiar obowiązków? – Ostatnio odkrywam, jak wspaniałym wynalazkiem jest delegowanie obowiązków. – śmieje się – Poza tym planuję tygodniami i dzięki temu nic mi nie umyka, a ja znajduję czas na próby chóru Gospel. W sierpniu Ela wyjeżdża do Peru po raz kolejny. W ciągu czterech miesięcy nie tylko odwiedzi swoich przyjaciół, ale będzie zbierała materiały do pracy licencjackiej. Dla jej niesfornego ducha to połączenie przyjemnego z pożytecznym.

Kamila Stanisz EDIALN

NAT M PATRO

Y

dycze, gry planszowe oraz książki. Poznać nas można będzie po charakterystycznych czerwonych puszkach opatrzonych logo SOS-u oraz standzie przed pawilonem C. Liczymy na Wasze wsparcie!

Organizatorzy SOS


20 Studenckie aktywacje

Manko 68 – maj 2009

Teatr Trochę Inny Pierwszy raz byłam na próbie teatru, którego aktorzy inaczej odczuwają i rozumieją świat. Teatru, w którym aktorzy nie chowają się za rekwizytami i nie przebierają się w fantazyjne kostiumy. Pierwszy raz w byłam na próbie Teatru Trochę Innego. ki były na wysokim poziomie artystycznym. W duchu idei integracji i samorozwoju powstała adaptacja powieści F. Kafki „Proces”. Wyreżyserowany przez Jana Molickiego „Proces3” jest historią trzech Józefów K., którzy szukają wyjścia z labiryntu biurokracji, walczą o własną godność i prawo istnienia wśród innych. W Józefów wcielają się Ireneusz Buchich de Divan, Piotr Chmielek, Jacek Podskarbi (wolontariusz Stowarzyszenia i opiekun pedagogiczny). Terapia - wartość dodana – Często spotykam się ze stwierdzeniem, że Teatr Trochę Inny jest teatrem terapeutycznym, czyli takim, który poprzez sztukę pomaga osobom niepełnosprawnym odnaleźć się w społeczeństwie. Na spotkania Teatru i na próby przychodzą tylko zainteresowani, nikogo nie zmuszamy do występowania na scenie. Liczy się przede wszystkim sztuka i jej walory artystyczne, terapia jest wartością dodaną – wyjaśnia Rachela Molicka. Zostałam zaproszona na próbę spektaklu „Proces3”, który jest tak udoskonalany, by mógł być na nowo wystawiony w trakcie tegorocznego Foto: paulina korbut (2)

O premierze spektaklu „Proces3” dowiedziałam się w grudniu od koleżanki współpracującej ze Stowarzyszeniem Skrzydła, w ramach którego powstał Teatr Trochę Inny. Pomyślałam wtedy: Niepełnosprawni w teatrze? To chyba jakiś żart! – Takie myślenie jest niestety powszechne. Na scenie naszego teatru występują osoby spychane na margines społeczny, którym często odbiera się prawo do wyrażenia siebie z powodu ich wyglądu, sprawności fizycznej czy poziomu IQ – komentuje sytuację Rachela Molicka, psychoterapeutka i współzałożycielka Teatru. – Inspiracją dla naszych spektakli są takie utwory, jak: Mały Książę, jednoaktówki Beckett’a czy ostatnio Proces Kafki. Są to dzieła trudne w odbiorze nie tylko dla niepełnosprawnych, a jednak staramy się, by wystawiane przez nas sztu-

Tygodnia Osób Niepełnosprawnych. Opiekuni terapeutyczni Teatru przygotowali dla aktorów specyficzny sposób gry aktorskiej, który ma im pomóc wczuć się w daną postać. Najpierw rola zostaje nałożona – niczym ubranie – na daną osobę. Następnie Marta, Kasia, dwóch Marcinów, Piotr, Irek, Jan oraz Tomek zachowują się zgodnie z przydzielonym im zadaniem, np. Marcin ma pilnować porządku. Po upływie czasu każdy opowiada, co czuł oraz czy potrafił się odnaleźć w swojej roli. Na zakończenie aktorzy ściągają z siebie role i znów są sobą. – To są aktorzy nieprofesjonalni, dodatkowo posiadający różnorodne dysfunkcje intelektualne, psychiczne lub fizyczne. Nie są w stanie zapamiętać roli, której nie czują. By pomóc im zrozumieć postać, w którą wcielają się na scenie, zaproponowaliśmy psychodramę [metoda terapii i rozwoju – przyp. autora], a więc metodę, w której aktor ma możliwość odnalezienia w sobie daną postać, stać się nią po to, by móc łatwiej uruchomić w sobie odpowiednie kompetencje emocjonalne i fizyczne pomocne do zagrania danej roli. Większość scen do «Procesu3» była ćwiczona w ten sposób – opowiada o kulisach powstania spektaklu Rachela Molicka. Zachować balans Nie jest łatwo traktować osobę niepełnosprawną w sposób naturalny. Często do 40letniego mężczyzny z upośledzeniem umysłowym zwracamy się zdrobniale. Zaskakuje nas, że nawet najmniejsze pozytywne emocje okazywane są przez niepełnosprawnych intelektualnie w sposób bardzo wylewny (np. poprzez mocne przytulenie). Przed Rachelą Molicką, która pracuje z niepełnosprawnymi na co dzień, stoi jeszcze jedno wyzwanie: – Kiedy podczas próby mam naprawdę wymagać, by robili to, czego oczekujemy, a kiedy po prostu odpuścić? Na ile dane ograniczenia są do pokonania, do przezwyciężenia, a na ile stanowią barierę nie do pokonania? – zastanawia się. Warto wybrać się na spektakl „Proces3”, by przekonać się, że na scenie każdy jest równy, bez względu na to, czy jest osobą sprawną, czy też nie.

Kamila Stanisz Teatr Trochę Inny działa w ramach Stowarzyszenia Skrzydła – Centrum Terapii, Sztuki i Integracji. Jego misja to przywracanie za pomocą sztuki godności osobom i grupom zagrożonym wykluczeniem społecznym. Dzięki Teatrowi niepełnosprawni aktorzy mają szansę pokazać się w środowisku międzynarodowym. W tym roku szykują się na wymianę z Teatrem Trisomie21 z Luksemburga oraz na prezentacje swoich sztuk na festiwalach w Republice Czeskiej i na Słowacji.

Studenckie aktywacje 21

Manko 68 – maj 2009

INTERNETOWY ROZKŁAD JAZDY Darmowy Internet w Krakowie? Brzmi świetnie, ale jak wielu z nas zdążyło się przekonać – nie zawsze prawdziwie. Specjalnie dla Was przygotowałyśmy więc przewodnik po krakowskich hotspotach – oczywiście tych realnie funkcjonujących. W XXI wieku dostęp do sieci bezprzewodowej na uczelni to już standard. Krakowskie uniwersytety też próbują podążać z duchem czasu i sukcesywnie zwiększają liczbę miejsc, gdzie można bezpłatnie skorzystać z Internetu – wystarczy tylko komputer lub komórka z WiFi. Zasięg sieci bezprzewodowej rozszerza też Urząd Miasta Krakowa, który od kilku lat instaluje kolejne nadajniki. Podobno w tym roku ulubione strony będzie można przeglądać na całym terenie Starego Miasta, w obrębie Plant oraz na

większości placów w Centrum. Przygotujcie się jednak na przykre niespodzianki – często pojawiają się problemy z połączeniem. Poza tym, żeby skorzystać z Internetu na Rynku, trzeba mieć założone konto pocztowe na jednym z popularnych portali, co jest wyjątkowo irytujące – przecież każdy o swoim mailu chciałby decydować sam. Wracając do „uczelnianego” Internetu – oto krótka lista miejsc i zasad użytkowania sieci. Na AGH funkcjonują dwa rodzaje połączeń. Pierwsze, w ramach sieci AGH–Guest jest ogólnodostępne i nie wymaga żadnej autoryzacji, choć wtedy mamy do dyspozycji ograniczoną liczbę zasobów. Aby podłączyć się do AGHWPA, przeznaczonej wyłącznie dla studentów i pracowników, należy zgłosić się do Uczelnianego Centrum Informatyki z aktualną legitymacją studencką. Tam przydzielone zostaną nam login i hasło dostępu. Takie rozwiązanie przyjęły także PK i UP. UEK posiada niezabez-

pieczoną sieć, do której może się podłączyć każdy. Dziwi więc informacja na stronie internetowej uniwersytetu, że „bezprzewodowy Internet dostępny jest tylko dla studentów i pracowników po wypełnieniu Karty Użytkownika, po którą należy zgłosić się w Centrum Informatyki”. Dodatkowo na terenie uczelni oznaczone są ławeczki internetowe, gdzie można podłączyć się do sieci po wyjściu z budynku. To duży plus – studenci AGH muszą szukać sieci na wolnym powietrzu na własną rękę. Na UJ z Internetu mogą korzystać tylko pracownicy i studenci, ale nie wymaga to żadnej dodatkowej rejestracji. Po nawiązaniu połączenia trzeba wpisać login, którym jest pełny adres konta pocztowego na serwerze uczelnianym, a później wpisać hasło do tej skrzynki. Sieci bezprzewodowe dostępne są też w krakowskich bibliotekach, tam z reguły nie wymaga się żadnych dodatkowych formalności.

Anna Korzec Małgorzata Opalińska

AKADEMIA GÓRNICZO-HUTNICZA A-0

C-1 C-2

Główny hol budynku, krużganki, aula. Rektorat. Łącznik do A-1. Główny hol - łączniki do A0, A2, C1. Parter, 1 i 2 piętro od strony wejścia do budynku. Piętra 3 i 4. Zasięg w całym budynku. Hol główny, łącznik do A1. Główny hol budynku - wszystkie piętra. Korytarze na parterze, 1 i 2 piętrze. Łącznik do A-3. Uczelniane Centrum Informatyki. Piętra 3, 4, 5. Zasięg w całym budynku.

C-3

Zasięg w całym budynku.

A-1 A-2 A-4

D-5 (Telekomunikacja) D-7 (Zarządzanie) D-5 (Telekomunikacja) D-7 (Zarządzanie) D-8 (Odlewnictwo) D-10 (FiIS)

Sala „Balowa”. Piętra 2, 3 i 4 - północna strona budynku. Parter, piętra 1, 2 i 3 - południowa strona budynku Czytelnie, hol, korytarze w całym budynku. Zasięg w całym budynku. Parter, 1 i 2 piętro. Parter i 1 piętro głównego holu budynku. Sala wykładowa 1-2p. Sala wykładowa. Parter, 1 i 2 piętro. Parter, 1, 2, 4, 5 i 6 piętro. Zasięg w całym budynku. Sala wykładowa. Korytarze, hol - parter, 1 i 2 piętro. Zasięg w całym budynku. Sala wykładowa. Korytarze, hol - parter, 1 i 2 piętro. Zasięg w całym budynku. Biblioteka, sala wykładowa, hol. Aula, hol na parterze. Parter, 1 i 2 piętro. Zasięg w całym budynku.

D-11 (Kawiory)

Zasięg w całym budynku.

C-4 Biblioteka AGH B-1 B-2 B-3 B-4 B-5 B-6 D-1 (Wibroakustyka)

UNIWERSYTET EKONOMICZNY Pawilon A

Okolice auli, parter i 1 piętro.

Pawilon D

Patio.

Pawilon F

4 piętro od strony południowej.

Pawilon Dydaktyczno-Sportowy Sale 1-6 i 1 piętro. ławeczki internetowe Biblioteka Główna

Czytelnie

merze pnym nu gawki”, ę t s a n W ścią część „ druga potów sta hots i l j e i n aw giel ytetu Ja iki s r e w i n n U Politech k , o g e i k s loń bliote skiej i bi w o k a r K ych. publiczn


22 Studenckie aktywacje

Manko 68 – maj 2009

Foto: Barbara Wadach

Tatuaż – sztuka czy chwilowa moda? Boom na tatuaż opanował nie tylko Europę, ale i cały świat. Codziennie do studiów tatuażu przychodzą setki młodych ludzi. Niezależnie od wykształcenia, wykonywanego zawodu czy rodzaju słuchanej muzyki – posiadanie tatuażu jest teraz na topie. „Dziary” robią zarówno hiphopowcy, fani techno, dance czy zwolennicy muzyki alternatywnej. Stereotyp burzy szczególnie fakt, że wśród klientów studiów tatuażu zdarzają się i miłośnicy muzyki klasycznej. Wielogodzinne sesje umawiają pracownicy banków, urzędów, studenci, gwiazdy sportu, muzyki czy filmu. Coraz większa popularność zdobienia ciała tatuażami sprawia, że trend ten przeniknął do kultury masowej. Powstają nowe programy telewizyjne, magazyny, a także chętnie oglądane na całym świecie reality show, gdzie nie tylko zapaleńcy, ale również zwykli ludzie chcący udekorować swoje ciała, mogą podzielić się swoją pasją z szerszą publicznością. Widzowie z zapartym tchem śledzą powstawanie nowych wzorów. Jedni zachwycają się tatuażami, inni zaś stukają po głowach. Statystyki mówią jednak

same za siebie: ponad 30% młodych ludzi między 18. a 35. rokiem życia posiada tatuaż. I choć są często z tego powodu narażeni na ciekawskie, nierzadko nieprzychylne spojrzenia i komentarze, pragną wyróżniać się czymś wyjątkowym i zwrócić na siebie uwagę. Powodów, dla których decydują się na modyfikację swojego ciała jest tyle, ile samych tatuaży. Wybrany wzorem chcą wyrażać siebie, pokazać co lubią, kochają, w co wierzą. Czy jest to efekt zalewającej świat kultury obrazkowej? Nawet jeżeli odpowiedź jest twierdząca, to czy kolorowi, wyróżniający się ludzie na tle szarej rzeczywistości nie wyglądają lepiej? KONKURS !!! Zaprojektuj tatuaż i wygraj darmową wejściówkę na Tattoofest w Krakowie (13- 14 czerwca). Na wasze projekty (ręczny szkic ołówkiem) czekamy do końca maja. Skany prosimy przesyłać na adres redakcja@manko.pl. W przypadku wygranej prosimy o dostarczenie oryginału do siedziby redakcji Miesięcznika MANKO.

a?

rez Super Imp

nkiem, u r a w d o Tak, p iecznie! p z e b ę i s że czujesz

W aptekach ZiKO kupisz podwójny test na obecność tzw. pigułki gwałtu do wykrycia w drinkach i napojach bezalkoholowych. Dodatkowo szereg środków antykoncepcyjnych: prezerwatywy, tabletki, plastry hormonalne, globulki, żele, itp. O szczegóły pytaj farmaceutę! Ponadto do wyboru ponad 10 000 produktów (leków, kosmetyków, sprzętu medycznego) w hurtowych cenach. Nasze Apteki: .

ul. Aleksandry 11, Biezanów Nowy tel. 012 650-06-80

ul. Retoryka 23, Stare Miasto tel. 012 428-02-10

ul. Bratysławska 2,Krowodrza tel. 012 622-73-55

otwarte: pn. - pt. 8.00-22.00

ul. Beskidzka 30A,Wola Duch. Zach. tel. 012 425-65-24

sobota 8.00-16.00

Jeśli wolisz robić zakupy w necie, zapraszamy na naszą stronę internetową:

www.e-zikoapteka.pl

Przed użyciem zapoznaj się z ulotką, która zawiera wskazania, przeciwwskazania, dane dotyczące działań niepożądanych i dawkowanie oraz informacje dotyczące stosowania produktu leczniczego, bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu. Uwaga! Oferta ważna do wyczerpania zapasów.


Capgemini jest jedną z największych na świecie firm, która oferuje zintegrowane usługi konsultingowe, informatyczne i outsourcingowe. Capgemini w Polsce to zespół blisko 3 tys. specjalistów. Zdecydowana większość to osoby z wyższym wykształceniem, absolwenci kierunków ekonomicznych, finansowych, menedżerskich, lingwistycznych, inżynierskich, informatycznych. Każdy z nas może rozwijać swoje zainteresowania i umiejętności pracując w różnych zespołach, które realizują projekty zarówno dla największych międzynarodowych koncernów, jak i polskich przedsiębiorców. Wspólną cechą wszystkich projektów jest sposób współpracy z klientem, który określamy mianem Collaborative Business Experience – współdziałanie w biznesie. Centrum Business Process Outsourcing w Krakowie i Katowicach zaprasza:

Studentów i absolwentów Kod ref. SiA/KRK

gotowych podjąć pracę w obszarze finansowo-księgowym. Profil kandydata: znasz bardzo dobrze jeden z języków obcych: angielski, niemiecki, francuski, włoski, hiszpański, duński, holenderski, słoweński, estoński, fiński, szwedzki, rumuński, bułgarski, chorwacki, obsługujesz aplikacje: MS Word, MS Excel, jesteś gotowy podjąć pracę w obszarach: finanse, księgowość, operacje bankowe, zarządzanie dostawami, obsługa klienta, doświadczenie zawodowe nie jest wymagane! Zapewniamy: intensywne szkolenia, umożliwiające wykonywanie powierzonych obowiązków, motywacyjny system wynagrodzeń, wzbogacony o nowoczesny pakiet świadczeń dodatkowych, stabilną pracę w przyjaznym, międzynarodowym zespole, możliwość podnoszenia kwalifikacji zawodowych i umiejętności językowych.

www.pl.capgemini.com

Praca dla studentów i absolwentów Kod ref. SiA/KRK

Sposób aplikacji: kandydaci proszeni są o wypełnienie formularza aplikacyjnego na stronie: www.pl.capgemini.com/careers Wszystkim zainteresowanym zapewniamy dyskrecję. Zastrzegamy sobie prawo do odpowiedzi tylko na wybrane aplikacje. Prosimy o wpisanie następującej klauzuli: „Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych zawartych w mojej ofercie pracy dla potrzeb niezbędnych do realizacji procesu rekrutacji (zgodnie z Ustawą z dn. 29.08.97 r. o Ochronie Danych Osobowych Dz. U. Nr 133 poz. 883)”

W tym roku Capgemini Polska zajęła drugie miejsce w ogólnopolskim rankingu na najlepszego pracodawcę – Kariera z Pracodawcą.


Budujemy mosty – Ogólnopolski Konkurs Budowy Mostów

„Krakow Bridge 2009” „Mosty – były i są jedną z podstaw handlu, podróży i komunikacji, a tym samym jedną z podstaw naszej dzisiejszej cywilizacji. We wszystkich czasach, we wszystkich kulturach są tak samo niezbędne. W ciągu tysiącleci rozwoju cywilizacji i techniki budowanie mostów przerodziło się w wielką sztukę. Budowniczy mostów to jeden z najwspanialszych zawodów, mogący dostarczyć wiele radości i satysfakcji.” Prof. Fritz Leonhardt Stuttgart, lipiec 1991.

Mosty są jednym ze szczególnych dzieł sztuki inżynierskiej, wymagają zwykle stosowania nowoczesnej techniki budowlanej oraz opanowania szerokiej wiedzy technicznej.. Projektowanie mostu łączy w sobie niejako dwie równoległe czynności: kształtowanie

w Konkursie wz ięło 27 trzyosobowych drużyn z 13 krajowych wyższych uczelni technicznych. Obecność wśród grona sponsorów tak dużej i cenionej na rynku międzynarodowym firmy jaką jest Mota-Engil Polska S.A. pozwoliło Konkursowi wyraźnie zaistnieć w środowisku branżowym przyczyniając się do wzrostu zainteresowania zagadnieniami mostownictwa wśród studentów inżynierii lądowej.

Cennym doświadczeniem dla inżynierów mostownictwa są wszelkie próby samodzielnego kształtowania obiektów mostowych, obiektów spełniających określone wymagania funkcjonalne, wytrzymałościowe i estetyczne. W trakcie wykonywania samodzielnych ćwiczeń parametry kształtowanego obiektu mogą podlegać zmianom w zależności od rodzaju przeszkody, ukształtowania terenu, zabudowy występującej w sąsiedztwie oraz wszelkich innych wymogów architektonicznych. W dniach 23, 24.04.2009 r. na tere-    A -  nie Politechniki Krakowskiej odbył się Ogólnopolski Studencki Konkursu BudoMota-Engil Polska S.A. jako firma z dużywy Mostów „Krakow Bridge 2009”, zorga- mi tradycjami w budowie i renowacji obiektów B L, P nizowany przez Koło Naukowe Konstrukcji mostowych aktywnie wspiera inicjatywy poMostowych działające przy Katedrze Bu- zwalające kształcić i rozwijać przyszłe kadry i konstruowanie. Należyte przygotowanie pro- dowy Mostów i Tuneli PK oraz Związek Mo- inżynierskie. Poprzez współpracę z ośrodkajektu mostu wymaga od jego twórcy dobrego stowców Rzeczypospolitej Polskiej Oddział mi naukowo-badawczymi z kraju i zagranicy opanowania zasad konstruktorskich i zasad Małopolski. Cennego wsparcia udzieliła or- firma Mota-Engil Polska S.A. przyczynia się kształtowania architektonicznego. Mosty ja- ganizatorom firma Mota-Engill Polska S.A. – do budowy trwałych mostów między teorią ko budowle powszechnego użytku, widoczne fundator nagrody za zajęcie pierwszego miej- i praktyką, między uczelniami wyższymi, dyi dostępne dla każdego mają, oprócz wartości sca. Konkurs skierowany był do studentów daktyką oraz przemysłem i biznesem. użytkowych, również wszystkich krajowych Szereg prestiżowych inwestycji drogowoolbrzymie wartości uczelni technicznych mostowych stawia firmę Mota-Engil Polska i znaczenie kulturalne związanych z budowni- S.A. w czołówce firm budowlanych w Polsce. dlatego, bez względu ctwem. Jego głównym Wśród licznych realizacji firmy znaleźć można ich wielkość i przecelem było stworzenie na m.in.: znaczenie muszą być możliwości rozwijania • Rozbudowa drogi krajowej nr 7 Krakówprojektowane z dużą umiejętności poprawne- Chyżne, odcinek Myślenice – Pcim dbałością o wygląd zego i twórczego projek- • Budowa Autostrady A-2 , sekcja: Konin – Koło wnętrzny. Przyjmowa- W   A - K towania, popularyzacja • Budowa Autostrady A4, Nogawczyce ne rozwiązania – bezwiedzy z zakresu inżynie- – Kleszczów błędne pod względem technicznym, powinny rii lądowej, pobudzenie inicjatyw twórczych • Obwodnica Wojnicza w ciągu drogi krajowej jednocześnie czynić zadość wymaganiom wśród studentów budownictwa, a także na- nr 4 Kraków-Tarnów estetycznym. wiązywanie kontaktów pomiędzy uczelPrzyswojenie i poprawne wykorzystywa- niami oraz firmami z branży budowlaR     K-C, nie zasad kształtowania mostów wymaga od nej. Zadanie konkursowe polegało na  M – P inżynierów mostownictwa zdobycia prakty- budowie modeli mostów z drewna balki i licznych ćwiczeń. Potwierdzenie znajduje sa o rozpiętości przęsła 50 cm i dowoltu znana myśl: „Praktyka czyni mistrzem!”. nym układzie konstrukcyjnym. Udział M V D G, P

• Remont autostrady A-4 Krzywa-Wądroże Wielkie • Budowa Węzła Radzikowskiego w Krakowie • Budowa wiaduktu drogowego wraz z dojazdami w Stalowej Woli • Budowa południowej obwodnicy miasta Torunia • Budowa Autostrady A4 Zgorzelec-Krzyżowa Jako członek międzynarodowego konsorcjum firma Mota-Engil Polska S.A. czerpie również z bogatego doświadczenia całej Grupy, wykorzystując wiedzę i umiejętności kadry międzynarodowej. Firma wspiera ludzi z potencjałem, ludzi otwartych, kreatywnych, ciekawych świata, chcących się rozwijać, widzących sens w tym co robią i dążących do realizacji wyznaczonych celów. Praca firmie Mota-Engil Polska S.A. oznacza współpracę z najlepszymi specjalistami, dostęp do najnowocześniejszych rozwiązań i technologii oraz bogaty program szkoleń umożliwiający podnoszenie kwalifikacji i poszerzanie wiedzy. W firmie Mota-Engil Polska S.A. liczy się prawdziwe zainteresowanie wykonywaną pracą. Firma aktywnie wspiera pasjonatów branży, ludzi z entuzjastycznym podejściem do pracy, dla których ważny jest własny rozwój i poszerzanie umiejętności. Mota Engil-Polskla S.A., jako firma inwestująca w rozwój, chętnie włącza się w akcje edukacyjne i kulturalne dlatego też od pierwszych chwil objęła mecenatem inicjatywę członków Koła Naukowego Konstrukcji Mostowych Politechniki Krakowskiej pozwalającą realizować pasje i rozwijać własne umiejętności inżynierskie, inicjatywę promującą pracę zespołową i stwarzającą studentom wszystkich krajowych uczelni technicz-

nych okazję do weryfikacji własnej wiedzy, nawiązania nowych znajomości, wymiany poglądów oraz zdobycia doświadczeń i umiejętności przydatnych w wykonywanym w przyszłości zawodzie inżyniera. Konkurs „Krakow Bridge 2009” był doskonałą okazją do zdobycia pierwszych doświadczeń inzynierskich. Własnoręczne wykonanie wcześniej

wyjawili sekrety własnych dzieł przedstawiając założenia przyjęte w projektach. Podczas prezentacji członkowie Komisji Konkursowej dokonali oceny poprawności oraz estetyki wykonania modelu. Wszyscy uczestnicy i widzowie Konkursu mogli wzbogacić swą wiedzę o cenne informacje przekazane przez projektantów modeli oraz członków Komisji Konkursowej. Ostatecznie największą liczbę punktów (1093,56) zdobyła drużyna „Mosteor” z Politechniki Krakowskiej w składzie: Jacek Bodurka - student specjalności: Teoria Konstrukcji, rok: III, Michał Wszołek

zaprojektowanego modelu pozwoliło powiązać wiedzę teoretyczną z praktyką konstruktorską. Przygotowane modele ocenione zostały przez Komisję Konkursową pod kątem właściwości wytrzymałościowych, poprawności zaproponowanych rozwiązań konstrukcyjnych oraz ich estetyki. W ocenie właściwości wytrzymałościowych, poza nośnością konstrukcji, ważnym parametrem był również jej ciężar. Najwyżej punktowane były modele przenoszące największe obciążenie przy możliwie najmniejszej masie własnej. Wszystkie drużyny, bazując na wiedzy zdobytej w trakcie zajęć na rodzimych uczelniach, starannie przygotowały projekty wstępne konstrukcji. Każdy projekt zawierał unikalne rozwiązania mające Z: P M zapewnić zwycięstwo jej twórcom. Dobre przygotowanie drużyn wpłynęło na wyskoki poziom i zaciętość rywalizacji. W trakcie krótkiej prezentacji modelu przed Komisją Konkursową przedstawiciele drużyn

- student specjalność: Mosty i Budowle Podziemne, rok: III oraz Damian Fijorek - student specjalności: Teoria Konstrukcji, rok: III. Model drużyny „Mosteor” odznaczał się niajmniejszym ciężarem własnym - 61,5 g i przeniósł obciązenie 215 kg, co zapewniło drużynie zwycięstwo. Drugie miejsce (1000,3 pkt) zajęła drużyna „Drzazga Team” z Politechniki Warszawskiej. Konstrukcja wykonana przez drużynę ważąca 165 g przeniosła obciążenie (505 kg). Było to największe obciążenie przeniesione przez model wykonany podczas konkursu. Z racji wyzszego ciężaru modelu drużynie zbrakło jednak kilku punktów do zwycięstwa. W konkursie przyznano również wyróżnienia za estetykę. W tej kategorii pierwsze miejsce zajęła drużyna „Pełne sprężenie” z Politechniki Wrocławskiej w składzie: Aleksander Janas - student specjalności: Inżynieria mostowa, rok V, Szymon Stasiukiewicz - student specjalności: Inżynieria mostowa, rok IV oraz Marcin Orczykowski - student specjalności: Inżynieria mostowa, rok IV. Na podkreślenie zasługuje fakt, iż wszystkie prace wykonane podczas konkursu cechowały się dużym realizmem zastosowanych rozwiązań. Świadczy to o bardzo dobrym opanowaniu zasad kształtowania mostów przez wszystkich uczestników konkursu.


Współpraca Politechniki Krakowskiej, Mota-Engil Polska S.A. oraz Związku Mostowców Rzeczypospolitej Polskiej pozwoliła wesprzeć młode talenty, przyczyniła się do popularyzacji wiedzy inżynierskiej i edukacji poprzez praktykę. Liczni uczestnicy Konkursu potwierdzili, iż potrzebują inicjatyw tego typu pozwalających im realizować własne pasje. Wracając do przytoczonej wcześniej myśli „Praktyka czyni mistrzem” stwierdzić można że właściwie to „Teoria i praktyka czynią mistrzem”. Warta przytoczenie jest również myśl amerykańskeigo psychologa Kurta Lewina „There is nothing as practical as good theory”, („Nie ma nic bardziej praktycznego niż dobra teoria”). Realizacje tej myśli, sprawdzenie opanowania podstaw teoretycznych, ich ugruntowanie i uzupełnienie było, główną ideą jaka przyświecała organizatorom Konkursu „Krakow Bridge 2009”.

Studenckie aktywacje 31

Manko 68 – maj 2009

Siła młodości i doświadczenie

Dziekan Wydziału Inżynierii Lądowej Politechniki Krakowskiej dr hab. inż.

Tadeusz Tatara, prof. PK

Firma Mota-Engil Polska S.A. zawsze opierała swoją przyszłość na współpracy z doświadczonymi, ambitnymi, zdolnymi, pełnymi inwencji i oddania fachowcami.

Z pewnością laureaci i uczestnicy Konkursu, studenci dbający o własny rozwój i wiedzę będą w przyszłości cenionymi specjalistami, zasilającymi szeregi krajowych i zagranicznych firm budowlanych. Być może w przyszłości zasilą oni również kadrę firmy Mota-Engil Polska S.A. oraz polskich uczelni technicznych jak również szeregi członków ZMRP. Dr inż. Marek Pańtak

Taki zespół może powstać wtedy, gdy siła młodości spotyka się z doświadczeniem wieku dojrzałego. Stąd też Zarząd przedsiębiorstwa podjął decyzję o nawiązaniu formalnej współpracy z niektórymi wyższymi uczelniami technicznymi. Kooperacja taka miała miejsce już wcześniej, ale nigdy nie miała charakteru pisemnej umowy. Podpisując stosowny dokument mamy świadomość czynnego włączenia się w życie uczelni, ale także możliwości korzystania z jej zasobów naukowych, intelektualnych i technicznych. Jednym z etapów wspomnianej współpracy stał się nasz czynny udział w konkursie zorganizowanym przez Politechnikę Krakowską. Z wielką satysfakcją ufundowaliśmy nagrody dla jego uczestników. Tego typu przedsięwzięcia rozwijają młode umysły, a dla nas – pracodawców- są okazją do poznania możliwości uczącego się pokolenia. To spośród tych osób będą w niedalekiej

przyszłości rekrutowali się nasi pracownicy ludzie z głowami pełnymi pomysłów, świadomi tego, do czego dążą i potrafiący spożytkować swoja wiedzę. Właśnie tacy studenci brali udział we wspomnianym konkursie. To bardzo istotny dla nas, firmy śmiało patrzącej w przyszłość, fakt – posiadać zespół z jednej strony doświadczonych, a z drugiej młodych, kreatywnych i przedsiębiorczych pracowników. To również jedna z przyczyn nawiązania współpracy z tak prestiżową uczelnią, jaką jest Politechnika Krakowska im. Tadeusza Kościuszki.

Fiel Barbosa Prezes Zarządu Mota- Engil Polska S.A.

Pigułka gwałtu? Nie, dziękuję! Młodość to czas beztroski, szaleństw i dobrej zabawy. Niestety to również okres wielu zagrożeń. Niewątpliwie jednym z nich jest tzw. „pigułka gwałtu” - środek uspokajający, który dodany do napoju powoduje kilkugodzinną utratę świadomości i niepamięć. Konsekwencje spożycia takiego środka przez młode dziewczyny nietrudno jest przewidzieć. Do niedawna jedynym pewnym sposobem uniknięcia tego rodzaju zagrożenia było baczne pilnowanie spożywanych w czasie imprezy napojów. Jednak ostatnio na rynku pojawiła się nowa broń w walce z potencjalnymi gwałcicielami! W sieci Aptek ZiKO dostępny jest już test DRINK SPIKE DETECTOR pozwalający na sprawdzenie, czy do napoju nie dodano substancji chemicznych określanych jako pigułka gwałtu. Jak działa taki test? Jego wykonanie jest bardzo łatwe i trwa zaledwie kilka sekund. Polega ono na umieszczeniu napoju na 2 aktywnych punktach testowych. Wynik można odczytać, gdy nałożone krople wyschną. Pojawienie się ciemnoniebieskiego zabarwienia na jednym z punktów może oznaczać wykrycie jednego lub kilku środków odurzających. Szczegółowych informacji na temat technologii Drink Safe udzielają farmaceuci w naszych placówkach. Zapraszamy do Aptek ZiKO w Krakowie oraz do zakupów w naszej aptece internetowej:

www.e-zikoapteka.pl.

Wydział Inżynierii Lądowej Politechniki Krakowskiej wysoko sobie ceni dotychczasową współpracę z firmą Mota- Engil Polska S.A. Współpraca ta realizowana jest zgodnie z postanowieniami „Umowy ramowej o współpracy” podpisanej we wrześniu 2008r. W ramach tej umowy możliwe będzie m.in. wspólne uczestniczenie w rozwiązywaniu problemów technologiczno – realizacyjnych występujących w procesie budów realizowanych przez Mota- Engil Polska S.A. oraz opracowania optymalnych rozwiązań niezbędnych w procesach przetargowych i realizacyjnych, a także przygotowanie i prowadzenie szkoleń, kursów i studiów podyplomowych dla pracowników Firmy. Studenci naszego Wydziału od szeregu lat odbywają praktyki zawodowe na budowach realizowanych przez Mota- Engil S.A. Poza tym firma jest także sponsorem wyróżniających się prac dyplomowych i innych osiągnięć naukowych studentów naszego Wydziału.


32 Juwenalia

Manko 68 – maj 2009

aliaaaaaaaa!!!

Juwenaaaaaaaaa

Noc miesza się z dniem, sale wykładowe i czytelnie świecą pustkami, a władza w grodzie Kraka na moment przechodzi w jedyne i słuszne ręce – czyli nasze! Poniżej przedstawiamy wam pełny program Juwenaliów 2009. Zobacz, gdzie w tym roku możesz się bawić!

Harmonogram głównych Juwaneliów:

5 maja, wtorek godz. 18.00 - PUNKY REGGE LIVE - finał ogólnopolskiej trasy koncertowej STRAJK, MARIANS, THE BILL, LENIWIEC, TABU, FARBEN LEHRE po koncercie IMPREZA W RYTMACH PUNKY-REGGAE-SKA miejsce: scena plenerowa przed Klubem „Żaczek” 6 maja, środa godz. 19.00 - Wybór najmilszej Studentki Krakowa – z udziałem Rektorów Uczelni Krakowskich miejsce: Centrum Kultury Rotunda godz. 20.00 - Koncert plenerowy z cyklu „Śpiewać każdy może”; plenerowe KARAOKE – finał całoroczny miejsce: scena plenerowa przed Klubem „Żaczek” 7 maja, czwartek godz. 20.00 - Plenerowa Impreza Juwenaliowa: DJ NAMTEH, CYBER R, ZIBI, WET FINGERS, TOMCRAFT miejsce: scena plenerowa przed Klubem „Żaczek” godz. 17.00 - Wielki Juwenaliowy Koncert Plenerowy: STRACHY NA LACHY, COMA, MYSLOVITZ miejsce: Stadion TS Wisła

8 maja, piątek JUWENALIOWY KOROWÓD „NA RYNEK MARSZ”. Prezentacje krakowskich uczelni wyższych, przekazanie „Kluczy do Bram Miasta” przez Prezydenta Krakowa udział OBOWIĄZKOWY ! 10:00 - zbiórka - parking przy ul. Reymonta 12:00 - Rynek Główny godz. 19.00 - MAXI KABARETON JUWENALIOWY; czyli :KABARET MŁODYCH PANÓW, KABARET LIMO, KABARET SKECZÓW MECZĄCYCH miejsce: Klub „Studio” godz. 21.00 - JUWENALIOWY KONCERT HAPPYSAD, HEY. Po koncercie IMPREZA DO BIAŁEGO RANA miejsce: scena plenerowa przed Klubem „Żaczek” 9 maja, sobota godz. 19.00 - KABARETON JUWENALIOWY Laureaci Przeglądu Kabaretów PAKA 2009 miejsce: Centrum Kultury RotundaKlub „Studio” godz. 21.00 - JUWENALIOWY KONCERT PLENEROWY czyli: FISZ EMADE TWORZYWO, LAO CHE. Po koncercie IMPREZA DO BIAŁEGO RANA miejsce: scena plenerowa przed Klubem „Żaczek” 10 maja, niedziela godz. 17.00 - JUWENALIOWI NIEPOKORNI czyli: PLEASE THE TREES, NEW CENTURY CLASSICS, PCHEŁKI, THE RECYCLING CENTER, PUSTKI ,DICK4DICK miejsce: scena plenerowa przed Klubem „Żaczek”

EDIALN

NAT M PATRO

Juwenalia 33

Manko 68 – maj 2009

WILD WEST PK Y

Juwenalia Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie odbędą się w dniach 4-6 maja na terenie kampusu UEK oraz w krakowskich klubach. Na studentów i wykładowców czeka wiele atrakcji: Poniedziałek, 4 maja 2009 • Zmagania Wydziałów o Puchar Rektora (Kampus UEK). Tego jeszcze nie było! Przedstawiciele studentów oraz pracowników naukowych każdego z czterech wydziałów UEK wezmą udział w wielu konkurencjach, a na zwycięski wydział czeka Puchar Rektora. • Clubbing Maj Party (krakowskie kluby). Wybory Najmilszej Studentki oraz Najmilszego Studenta. (klub Cień). Zwycięzcy wezmą udział w wyborach ogólnokrakowskich. Wtorek, 5 maja 2009 • Zmagania Wydziałów o Puchar Rektora (Hala UEK). Drugi dzień Zmagań, wręczenie Pucharu Rektora nastąpi podczas Koncertu Juwenaliowego. • Koncert Juwenaliowy (Kampus UEK) Gwiazdą imprezy będzie zespół Elektryczne Gitary. Wstęp wolny za okazaniem ważnej legitymacji studenckiej! After Party UEK (klub Cień) Środa, 6 maja 2009 • Turniej Pokerowy (Hala UEK) • Lan Party (Kampus UEK, sale komputerowe) - Lubisz gry komputerowe i chcesz zmierzyć się z kimś więcej niż tylko ze znajomymi? • Przegląd Kapel Rockowych (Jazz Rock Cafe) • Noc kinowa (Multikino)

„Do góry głowę wznieś, PK górą jest !” - Nieoficjalny hymn studentów Politechniki Krakowskiej nie będzie im schodził z ust jeszcze długo po zakończeniu 47 „Elastycznego” Rajdu PK. A to dlatego, że zaraz po nim, pomiędzy 5 a 10 maja, odbędą się Juwenalia PK, organizowane w tym roku pod hasłem „WILD WEST PK”.

Całość rozpocznie się odjazdowo – i to dosłownie! – za sprawą całodniowych eliminacji w wyścigach gokartów. Jako zwieńczenie dnia zaplanowany jest kabareton w Studenckim Centrum Kultury Kwadrat, na którym wystąpią kabarety Neo-nówka i Paranienormalni. Juwenaliowa środa to dzień najbardziej nawiązujący do klimatu Dzikiego Zachodu, będącego tegorocznym motywem przewodnim Juwenaliów krakowskiej Politechniki. Od rana studenci będą uczestniczyli w budowaniu westernowego miasteczka na terenie akademików PK. Towarzyszyć temu będą liczne tematyczne atrakcje, jak rodeo czy strzelnica. A na zakończenie dnia zaplanowany jest plenerowy koncert zespołu Pogodno. Głównym punktem programu Juwenaliów „WILD WEST PK” będzie, jak co roku, wielki czwartkowy koncert plenerowy. Zawsze występują podczas niego największe gwiazdy polskiej sceny muzycznej. Nie inaczej będzie i tym razem – gwiazda wieczoru to T.Love. Wieczorny koncert poprzedzony będzie przez cały dzień licznymi atrakcjami, jak skoki na bungee,

tradycyjne zawody sportowe czy ulubiony konkurs studentów krakowskiej Politechniki, zwany „zabójczym biegiem”. W juwenaliowy piątek zaspani studenci wyruszą na Rynek Główny. Tam odbędzie się tradycyjna prezentacja krakowskich uczelni wyższych i przekazanie kluczy do bram miasta studentom. Sobota na PK upłynie pod hasłem „Racing Day”. Odbędą się wtedy pokazy motocyklowe i samochodowe oraz finał wyścigu gokartów. Całości towarzyszyć będą liczne dodatkowe atrakcje. W niedzielę natomiast przeniesiemy się nad Wisłę, gdyż na Bulwarach odbędzie się I Wyścig Smoczych Łodzi. Wymienionym najważniejszym punktom w harmonogramie Juwenaliów „WILD WEST PK” towarzyszyć będzie mnóstwo innych atrakcji, konkursów i imprez. Ze szczegółami można zapoznać się na stronie www.juwenalia2009.pk.edu.pl. Warto podkreślić, że wstęp na wszystkie wydarzenia organizowane w ramach Juwenaliów Politechniki Krakowskiej jest bezpłatny – wystarczy okazać legitymację studencką.

Ilona Kisielewska

• •

Studenci zrzeszeni w Porozumieniu Samorządów Studentów Uczelni Krakowa przy współpracy z Erasmus Students Network zapraszają do udziału w Festiwalu Studenckiej Twórczości Krakowa w dniach 1121 maja. W ciągu tych dziesięciu dni studenci większości krakowskich uczelni przedstawią swą twórczość szerokiej publiczności. Główne formy, za pomocą, których wyrażą swój sposób widzenia świata, to malarstwo, fotografia, rysunek, muzyka i teatr. W ramach KULTURAliów odbędą się wystawy, pokazy, sztuki teatralne, wieczory z muzyką jazzową oraz wiele imprez towarzyszących. Państwowa Akademia Teatralna, Akademia Muzyczna, Akademia Sztuk Pięknych to tylko niektóre z Uczelni prezentujących twórczość młodych ludzi. Wyższa Szkoła Europejska im. ks. Józefa Tischnera, Politechnika Krakowska oraz Krakowska Akademia im. Frycza Modrzewskiego udowodnią, że artystą może być student praktycznie każdego kierunku, nie tylko artystycznego.

• Dodatkowo, podczas trwania imprezy, odbędzie się FAMA, czyli krakowskie eliminacje do ogólnopolskiego Festiwalu Artystycznego Młodzieży Akademickiej. Więcej informacji na stronie www.juwenalia.krakow.pl Harmonogram KULTURAliów 2009 Festiwalu Studenckiej Twórczości Krakowa – 10–23.05.2009 • Poniedziałek, 11.05, godz. 20:00 – Klub Sztuki Filmowej Mikro&Mikroffala, ul. Lea • Środa, 13.05, godz.  18:00 - Spektakl Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej, Godz.   21:00 – Teatr K.T.O., ul. Gzymsików • Czwartek, 14.05, godz. 20:00 – I Koncert Jazzowy Studentów Akademii Muzycznej – Klub INDIGO, ul. Floriańska

• •

Sobota, 16.05, godz. 20:00 – Koncert Orkiestry Dętej – Akademia Muzyczna Niedziela,17.05,godz. 21:00 – Msza Święta połączona z koncertem Chóru Gospel Voice – Kościół Świętej Anny Wtorek, 19.05, godz. 21:00 – II Koncert Jazzowy Studentów Akademii Muzycznej – Piec Art Acoustic Jazz Club, ul. Szewska Środa, 20.05, godz. 18:00 – Happening z udziałem Wydziału Lalkarskiego Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej – Rynek Główny Czwartek, 21.05, godz. 21:00 – Finałowa impreza klubowa 11.05 -23.05 – Wernisaż malarstwa studentów Akademii Sztuk Pięknych. Wystawa prac studentów Wydziału Architektury Politechniki Krakowskiej. Wystawa zdjęć koła fotograficznego Wyższej Szkoły Europejskiej. Wystawa prac studentów Krakowskiej Akademii im. Frycza-Modrzewskiego

Zniżki w teatrach i kinach podczas całego czasu trwania KULTURAlia 2009r. Organizator zastrzega prawo do zmiany terminarza wszystkich imprez

A.Kam.


34 Juwenalia

Manko 68 – maj 2009 Foto: paulina korbut

Fenomenalne Juwenalia

O fenomenie studenckiego święta rozmawiam z dr. Mariuszem Makowskim, pracownikiem Katedry Psychologii i Dydaktyki UEK oraz zawodowym fotografem. W rozmowie ze studentami z innych krajów uderzyło mnie to, że na ich uniwersytetach juwenaliów nie ma – za to karnawał jest obchodzony dużo huczniej. Czy juwenalia to taka polska studencka rekompensata tego, że w nasz karnawał jest za zimno na szaleństwa w plenerze? Postawmy to w charakterze ciekawej tezy socjologicznej. Nie podejmę się jej weryfikacji (śmiech), bo moje badania polegają na fotograficznej dokumentacji fenomenu pochodów juwenaliowych. Juwenalia zawsze interesowały mnie bardziej od strony obrazu, pewnych zachowań w tłumie i psychodramy, jaka się odgrywa. Jaka jest historia Juwenaliów? Zostały reaktywowane 18 lat temu. Wcześniej ta tradycja została przerwana „oddolnie”, przez samych studentów na znak protestu w związku z zabójstwem Stanisława Pyjasa. W duchu solidarności oburzeni żacy postanowili, że nie będą się bawili, bo nie ma się z czego cieszyć. Warto wiedzieć, że tradycja krakowskich zabaw studenckich sięga lat 50. XX wieku. Czy tamte Juwenalia różnią się od tych współczesnych? Trudno mi stwierdzić

obiektywnie, w jaki sposób Juwenalia się zmieniły. Kiedyś chodziłem na nie jako student, teraz patrzę na to trochę inaczej. Na korowody lubię dalej przychodzić, bo one naprawdę odmładzają (śmiech). Lubię tę energię i ten koloryt. Mógłbym oczywiście powiedzieć, że Juwenalia już nie są takie, jak „drzewiej bywało”, bo to jest właśnie właściwość percepcji ludzi dojrzałych, którzy mają tendencję do idealizowania przeszłości. Trzeba jednak zaznaczyć, że w czasach PRL -u młodzi ludzie nie mieli wiele okazji do zabawy. Istniały co prawda „wentyle” w postaci festiwali, np. w Jarocinie, ale to były marginalne przypadki. Współcześnie student ma się gdzie bawić – każdego dnia coś się dzieje. Mimo to jednk dalej przychodzą na Juwenalia. Pamiętam za to dobrze, jak w połowie lat 90. na Juwenalia padł cień komercji i za koncerty, które były darmowe, trzeba było zapłacić. To był taki wyraźny sygnał, że „socjal” się skończył i już nikt nie będzie za nas płacił. Początkowo studenci próbowali się buntować, ale wiadomo – młody człowiek „rozkręcony” zabawą prędzej pieniądze na bilet pożyczy albo pójdzie oddać stare butelki (śmiech), niż miałby sobie odmówić udziału w koncercie. Zauważyłem natomiast pewną negatywną zmianę – że na Juwenaliach jest coraz więcej ludzi, których nie na-

zwałbym studentami. Dlaczego? Bo nie zasługują na dowartościowanie takim mianem. Bycie studentem zobowiązuje do pewnego poziomu kultury. Niestety, coraz więcej jest ludzi zachowujących się jak prości robotnicy, którzy wyszli z budowy, rzucili te swoje młoty, wiertarki i poszli się zwyczajnie upić. Takie zachowania mocno zubażają kulturę studencką. Zresztą współcześnie jest wiele młodych, którzy, choć mają indeks i legitymację studencką, to trudno ich nazwać studentami w aspekcie roli, jaką mają w przyszłości pełnić – być inteligencją, elitą tego kraju. To ludzie zupełnie przypadkowi, nie mający potrzeby samokształcenia się i rozwoju. Korowody też się zmieniają? Mody na konkretne przebrania zmieniają się, ale istnieją takie „dyżurne tematy”, które studenci lubią poruszać, czyli: kler, politycy i bohaterowie pop-kultury. Częste są także przebieranki płciowe, ale jest tutaj pewna asymetria, ponieważ kobiety rzadziej się przebierają za mężczyzn. Jeśli już się zdecydują, to wybierają raczej postaci „ozdobniejsze”, czyli generał w galowym mundurze, a nie jakiś tam szeregowy „wycieruch” (śmiech). Są też przebrania „po linii zawodowej”, kiedy studenci z dumą prezentują swój kierunek studiów i uczelnie. Co się zmieniło? Wielu studentów, oraz „parastudentów” (śmiech) idzie teraz na korowody i fotografuje się nawzajem. Dawniej tego nie było… Trochę mnie irytuje takie pomieszanie ról – albo jest się aktorem, albo fotografemobserwatorem. Oczywiście mają do tego pełne prawo, ale odbywa się to wszystko kosztem pewnej spontaniczności. A pan za kogo się przebierał? Pamiętam, że raz byłem przebrany za anioła. Miałem skrzydła ze styropianu. Ludzie odebrali mnie bardzo pozytywnie, wołali: „O, anioł miłosierdzia, pomóż nam na kaca!” (śmiech). Czy na wystawie znajduje się zdjęcie, z którego jest pan szczególnie zadowolony? Właśnie nie …Odczuwam frustrujący niedosyt, 10 lat i wciąż nie mam. Ciągle pragnę zrobić zdjęcie, które będzie kiedyś takim symbolem Juwenaliów. Mam sporo ciekawych, przyzwoitych, zabawnych prac, ale takiej ikony jeszcze nie. To zresztą marzenie każdego fotografa, żeby jego zdjęcie stało się symbolem. Tak, jak słynna fotografia z placu Tiananmen, ukazująca samotnego człowieka stojącego odważnie naprzeciw kolumny czołgów. Takie zdjęcie wystarcza za tysiąc słów.

Rozmawiała: Paulina Korbut IALNY

ED NAT M Zapraszamy na wysta wę fotograficzną dra PATRO Mariusza Makowskie go „KOROWODY”, która jest poświęcona juwenaliowym korowodom na przestrzeni ostatniej dekady. Wystawa trwa od 27.04.09 do 20.05.09, miejsce: pawilon sportowo-dydak tyczny UEK.

Foto: paulina korbut

Juwenalia 35

Manko 68 – maj 2009

?

Cięższe brzmienia na Juwenaliach Do plusów krakowskich Juwenaliów należy zaliczyć to, że ich warstwa muzyczna jest typowo rockowa. Kiepskiej muzyki właściwie się tu nie uświadczy. Tegoroczne święto studentów nie zapowiada się jednak zbyt ciekawie dla fanów mocniejszej muzyki. Jeśli weźmiemy pod uwagę ilość długowłosej rzeszy studenckiej w Krakowie, oferta przygotowana przez organizatorów zakrawa wręcz na kpinę. W tym roku na juwenaliach będziemy mieli Comę, a poza tym jeszcze… Comę. Ach, byłbym zapomniał – będzie jeszcze Coma. Nudy do kwadratu. Choćbym nie wiem, jak uwielbiał ten zespół (tak się akurat składa, że nie uwielbiam), słuchanie go na Juwenaliach po raz setny (tak naprawdę bodaj trzeci z rzędu) jest czynnością jałową. Drugi raz z rzędu zagra również Lao Che. Przynajmniej po tym zespole można się spodziewać sporej dawki dobrej muzyki. Zeszłoroczne Juwenalia były pod względem oferty metalowej bogatsze, bo obok wspomnianych wyżej zespołów zagrał jeszcze Frontside. Szkoda, że tym razem program okrojono i zabrakło kolejnej gwiazdy tego formatu. Nawiasem mówiąc, zastanawiam się, jak to jest, że w Krakowie regularnie grywają metalowe

gwiazdy takie, jak choćby Soulfly, a na Juwenaliach nie mamy prawie żadnych zagranicznych gości (czeski Please the Trees stanowi niewielkie pocieszenie). Niniejszy tekst miał stanowić coś w rodzaju przewodnika po mocniejszych brzmieniach na Juwenaliach, ale z powodu niedostatku owych brzmień, siłą rzeczy zmienił się w przewodnik po ciekawszych wydarzeniach rockowych.. 5 maja odbędzie się impreza Punky Regge LIVE. Zdecydowanie najciekawiej zapowiada się koncert zespołu The Marians (kolejna kapela rockowa z Mysłowic). Panowie grają inteligentnego rocka, który mnie osobiście najbardziej kojarzy się z Guess Why. Zespół jest naprawdę dobry, więc i koncert zapowiada się ciekawie. Tego samego dnia zagra również punkowa legenda Farben Lehre oraz nieco mniej znany, ale moim zdaniem dużo ciekawszy, STRAJK. Dla wielbicieli punk rocka jazda obowiązkowa, dla innych niekoniecznie. Miłośników reggae powinien ucieszyć występ zespołu TABU – to naprawdę niezła kapela. Kolejną porcję muzyki otrzymamy w czwartek 7 maja w ramach Wielkiego Juwenaliowego Koncertu Plenerowego. Metalowe granie będzie tu reprezentować Coma. Pozostałe koncer-

ty zagrają dwaj kolejni stali goście krakowskich Juwenaliów – Myslovitz i Strachy na Lachy. Będziemy mieli dobrą muzycznie powtórkę z rozrywki. Następnego dnia zagra Hey – jeszcze jeden stały bywalec Juwenaliów w Krakowie. Kasi Nosowskiej z zespołem jak zwykle warto posłuchać. Supportem będzie tym razem zespół Happysad. 9 maja odbędzie się koncert Lao Che. Płocki zespół wymyka się próbom szufladkowania. Jest znany z różnorodnej i bardzo świeżej muzyki oraz dojrzałych tekstów. Jest to również świetny zespół koncertowy. Jazda obowiązkowa. Ostatniego dnia Juwenaliów zagrają zespoły mniej znane, ale na pewno nie mniej ciekawe. Impreza nosić będzie nazwę Juwenaliowi Niepokorni. Rewelacją wieczoru powinien być czeski Please the Trees. Nasi kuzyni z zagranicy grają naprawdę świetną muzykę spod znaku łagodnego rocka. Oprócz Czechów wystąpią jeszcze bardzo oryginalne muzycznie Pustki oraz ciekawy projekt muzyczno-komiksowy z Gdańska czyli Dick4Dick.

MAJ-owy deser juwenaliowy

wprawiają mnie w identyczne roztańczenie i upojenie (też alkoholowe)? – mówiła sama do siebie – Ale…. („ale” są piękne i zawsze wygrywają) w końcu będą tam wszyscy znajomi, ci coroczni, „juwenaliowi”, ci codzienni i ci od wielkiego święta, którzy dzwonią z potrzeby, niekoniecznie serca, częściej pustego portfela. Wszystkich jednak lubię i co tu dużo gadać, fajni są po prostu. Poza tym dawno nie byłam na żadnej imprezie, a taniec na wiosnę przebija nawet dietę kopenhaską, czy jeszcze jakąś inną. Już nie wspomnę o humorze, który otrzymam w bonusie za bycie i picie – bezcenne!” I tak oto Maja podjęła decyzję, że mimo perfekcyjnej znajomości pewnych (wszystkim wiadomych) tekstów oraz brzmień., uda się na Juwenaliowy Koncert Główny. Żeby tylko nie zapomniała nie myć włosów przed koncertem, bo i tak się ubrudzą niemiłosiernie, rozkopywanym przez tłumy kurzem! Po koncercie skieruje się do „wodopoju”, którym jest AGH-owe królestwo. Tam uraczona „chlebem i solą” ubawi się po pachy, a następnie odśpiewa „Hej, sokoły” albo „Szła dzieweczka do laseczka”. Rano się obudzi, a raczej wejdzie (może nieco chwiejnym krokiem) w ranną porę i… jak się już pozbiera po nocnych harcach, powie sobie do lustra: „Znowu to samo, ale kocham to «to samo»!”.

Bo Juwenala już tak mają – mimo swojej monotematyczności, a raczej „monomuzyczności”, przyciągają, skupiają, scalają, rozbawiają i zapadają w pamięć. Maj 2009 zaskoczy jednak Maję i nie tylko ją. Przewidywalność zapraszanych gości okazała się pozorna. Na kilku krakowskich scenach, obok standardowej ekipy, pojawią się formacje mało znane i młode albo znane (w niektórych kręgach) i starsze. Tak czy siak będące sporą dawką świeżości zarówno w rozrywkowym, jak i w refleksyjnym wymiarze. Maja już liczy dni, kiedy przy ostrym, punkrockowym rytmie wytrzepie z siebie wszystkie stresy, złości i przestrachy, by znowu innym razem przy nastrojowo brzmiących nutach móc kontemplować opad piany w kuflu. Zatem dla każdego coś dobrego. Coś muzycznie smacznego. Maja z resztą wygłodzonych (jak to przystało na studentów) żaków z niecierpliwością czeka na te wszystkie ciasteczka z mniej lub bardziej słodkim kremem. Polane przereklamowanym lukrem albo delikatnie posypane najlepszą czekoladą. Mniam, mniam…

MAJ-ę ogarnęła pustka. A raczej PUSTKI, bo było ich kilka. Myśli, LENIWIE wydychane, krążyły pod sufitem wynajmowanej stancji, by za chwilę znowu przybrać HAPPYSAD’ową skrajność. Czasami owiane jakimś nieokreślonym TABU skakały niczym PCHEŁKI po jej studenckiej głowie. STRAJKOWAŁY przeciwko sobie. „COMU damy dojść do głosu?” – krzyczały jedna przez drugą, STRASZĄC się wzajemnie. W końcu topione w zimnym piwie, wydały ostatnie tchnienie: „HEY! Juwenalia 2009 czas zacząć!” Maja jest studentką nader myślącą. Dlatego nie dziw się, że nawet coś tak rozkrzyczanego i zabawowego, jak Juwenalia, przyprawiło ją od nadmiaru myśli o egzystencjalny zawrót głowy. Mimo humanistycznego kierunku z inżynierską kalkulacją analizowała wszystkie „za” i „przeciw” uczestniczenia w juwenaliowym show. „Po co mam iść na koncerty, które co roku

Zbigniew Miszewski

Joanna Nieć


36 Juwenalia

Manko 68 – maj 2009

Powozem na dyskotekę, czyli…

Pomysł na biznes, który w dobie kryzysu nie jest łatwym zadaniem. Czytasz codzienną prasę, przeglądasz strony internetowe i pytasz sam siebie: Co mnie czeka po studiach? A może czas na własny biznes? Tylko jaki? Ha, a ja mam pomysł i mogę Ci go sprzedać! Warunek jest tylko jeden: jeśli się dorobisz, to 1% przeznaczysz na „Manko”! ;) Kraków jest zagłębiem restauracji, pubów, kawiarenek oraz klubów tematycznych. Łatwo oczami wyobraźni przenieść się do Tokio i zjeść sushi, potem skoczyć do Tbilisi i „wciągnąć” chaczapuri z adżapsandałem, następnie skoczyć na salsę, aby zrzucić nadrobione kilogramy; można zaszyć się na Kazimierzu, wypić grzańca i podsłuchać rozmowy w języku jidysz. Otóż to, w Krakowie nudzić się nie można i tym samym trudno znaleźć pomysł na udany biznes. Specjaliści przestrzegają przed nieprzemyślanymi decyzjami, a przyjaciele w nas wierzą, ale patrzą z rezerwą. A po co ich słuchać? Mówię wam, najlepszą przewodniczką życia jest… HISTORIA. Podobno kołem się toczy i jest najlepszym nauczycielem. Dlatego biznes będzie iście historyczny. Posłuchajcie… Pewnego pięknego dnia piękne hrabianki wyjechały powozem w podróż do rodzinnego dworu, ponieważ ciotka zaprosiła liczną rodzinę i przyjaciół na bal. Podniecenie rosło, szczególnie że było kogo za mąż wydać. Ekscytacja panowała po obu stronach, bo we dworze ciotkihrabianki trwał wielki ambaras. Garderobianki, kuchareczki, cała dworska służba miała pełne ręce roboty, a szanowna pani czujnym okiem ogarniała całą sytuację we dworze. Tak to wyglądało w niejednej rezydencji pod Krakowem i nie tylko, bo w XIX wieku lubowano się w zabawach. Jak się bawiono? Przeróżnie. Urządzano bale przebierańców,

maskarady oraz wystawiano żywe obrazy. Te ostatnie cieszyły się ogromną popularnością w czasie postu i dawały możliwość częstych spotkań towarzyskich. Tematów dostarczały obrazy znanych polskich malarzy, którzy w danej chwili byli w modzie. Dużym uznaniem, szczególnie pod koniec XIX wieku, cieszyły się obrazy Henryka Siemiradzkiego. Z tym że taki odważny malunek, jak „Dirce chrześcijańska”, który przedstawia nagą, martwą kobietę leżącą na rzymskiej arenie wraz z bykiem, do którego jest przywiązana, nie wchodził w grę. Ponadto grano na fortepianie, śpiewano pieśni patriotyczne oraz recytowano liryki; urządzano loterię i zabawy w przestrzeni ogrodowej. Bywały takie spotkania, o których ciężko zapomnieć, bo wywołały skandal w towarzystwie. Pewnego dnia na przykład warszawska socjeta postanowiła się zabawić. Anetka Potocka-Wąsowiczowa, warszawska intelektualistka, wpadła na pomysł zorganizowania loterii. Przybyli najwybitniejsi. Organizatorka zażądała, aby panowie do przyniesionego fanta dołączyli odpowiedni wierszyk lub aforyzm. Tak też uczynili i pewna młoda niewiasta wygrała porcelanowy nocnik z dedykacją wierszowaną: „Tę urnę niosę ci w dani, Napełń ją, pani”. Julian Ursyn Niemcewicz, autor niespodzianki, jako niewybredny żartowniś nawet się nie zaczerwienił, tylko czekał na rewanż. I się doczekał. Anetka Wąsowiczowa odesłała nocnik wypełniony atramentem z adnotacją, że tylko taki kałamarz zasługuje na jego pióro. Zabawy uświetniały gry w karty. Na stół leciały króle i damy. Najpopularniejszą i ulubioną grą był wist, w którym można doszukiwać się analogii do dzisiejszego brydża. W wista grali młodzi i starzy, kobiety i mężczyźni,

bo nie umieć grać w wista w XIX wieku, to tak jakby nie umieć czytać. Znaczną popularnością cieszyły się spotkania towarzyskie przy herbatce, czyli rodzaj rautów wydawanych po południu lub wieczorem. Wieczór uświetniała też wybitna śpiewaczka lub znana osobistość, którą wszyscy chcieli ujrzeć. Popis umiejętności wokalnych często był zarezerwowany dla panien na wydaniu. Co się działo, kiedy niewiasta nie posiadała talentów? Niestety, śpiewać musiała, a publika mogła tylko uszy zatykać lub kulturalnie oddawać wdzięczne, nie zawsze szczere, uśmiechy. Zabawa we dworze była wielkim wydarzeniem. Lubiano się spotykać, dyskutować i plotkować. Bale i spotkania rozrywkowe były jedną z form wymiany aktualnych trendów oraz informacji dotyczących ludzi ze środowiska. Bale i zabawy były też wyzwaniem organizacyjnym. Bywało i tak, że na bal zjeżdżało 300-400 osób i dla nikogo nie było to zaskoczeniem. Przygotowywano cały pałac, salę balową, sprzęty, zastawy, wystrój i oczywiście fundusze, bo zabawy nie należały do tanich. Do dzieła! Przenieśmy tamte czasy na grunt dzisiejszy. W końcu ludzie zawsze będą się bawili. Pomysłem na własny biznes może być kawiarenka, restauracja, może pałac (wersja dla studentów z kapitałem), który zapewni wszystkie atrakcje. Będzie można poczuć klimat XIX-wiecznych zabaw, poczuć smak potraw przyrządzanych według starych receptur, porozmawiać z Potockimi lub Czartoryskim, a atrakcją główną stanie się powóz podstawiany pod dom, który zawiezie pięknie ubraną studentkę na zabawę. Wróżę jedno… na krakowskie dyskoteki wówczas będziemy podjeżdżali powozami, a nie zatłoczonymi tramwajami. Teraz pewnie się zastanawiacie, po co ja Wam to mówię, i dlaczego sama nie wprowadzę pomysłu w czyn? Odpowiadam: bo ja już swoje pomysły realizuję!

Dorota Oramus

Bibliografia i reprodukcje: E. Kowecka, W salonie i w kuchni. Opowieść o kulturze materialnej pałaców i dworach polskich w XIX w., Warszawa 1984.

Podróże 37

Manko 68 – maj 2009

Oddech kolonistów Ciepłe wody, anglojęzyczni

tubylcy, wszechobecna zieleń, wiktoriańskie pałace i zatoki pełne delfinów. Aby zobaczyć ten cudowny taniec przyrody z architekturą, tysiące turystów odwiedza Wyspy Karaibskie. A przecież wystarczy odbyć podróż na Korfu – niewielką grecką wyspę na Morzu Jońskim. Kerkira – bo tak nazywają ją miejscowi, z pozoru jest jedną z ponad trzech tysięcy greckich wysp. Na mapie wyróżnia się kształtem przypominającym do złudzenia Półwysep Apeniński. Co takiego niezwykłego ma w sobie ten wysunięty na daleką helleńską północ skrawek lądu? Chętnie na to pytanie odpowiedziałby mityczny Odyseusz, Napoleon, Wilhelm II, cesarzowa Sisi, a także brytyjski książę Karol, który całkiem niedawno dał tu popis gry w krykieta. Wszystkie te wybitne osobistości łączy bezgraniczna miłość do Korfu, która dotyka niemal każdego przybysza. Wyspa swoją oryginalność zawdzięcza burzliwej historii, która odcisnęła swoje piętno w miejscowej architekturze i zwyczajach mieszkańców. Starożytny konflikt Kerkiry z Koryntem stał się główną przyczyną wojny peloponeskiej. Kolejne wieki przyniosły panowanie Rzymu, Bizancjum, Republiki Weneckiej i Turcji Osmańskiej, a po Kongresie wiedeńskim na Korfu pojawili się Anglicy. Najpiękniejszą konsekwencją licznych podbojów jest stolica wyspy, również nosząca nazwę Korfu. W tym niespełna 40-tysięcznym.mieście odnajdziemy starożytną świątynię Artemidy, klasycystyczną Rotundę z 1816 roku, starą i nową

twierdzę (a jak wielkimi, to też „Twierdza”) obronną z XVI wieku, a także kościół św. Spirydiona – patrona wyspy. Po odwiedzeniu ważniejszych zabytków miasta, klucząc po bezkresnym labiryncie wąskich uliczek, warto oddać się nastrojowi starówki. Przy odrobinie wyobraźni można poczuć na plecach oddechy kolonistów, raz po raz spoglądając na francuskie czy też angielskie kamienice. Na uwagę zasługuje Kanoni – najbardziej wysunięta na południe część miasta, gdzie możemy podziwiać Pontikonissi, czyli Mysią Wyspę – najpopularniejszy motyw na tutejszych widokówkach. W tym miejscu czeka na nas także inny, dość unikalny widok w postaci lądujących tuż nad naszymi głowami samolotów. Związany jest on z pobliską groblą i usytuowanym na niej pasem startowym. Najchętniej odwiedzany zabytek wyspy znajduje się jednak kilkanaście kilometrów na południe od stolicy. Jest nim pałac Achillion, będący pod koniec XIX wieku rezydencją cesarzowej Sisi. Poza dwukondygnacyjną neoklasyczną budowlą, niesamowite wrażenie robią przyległe ogrody ozdobione rzeźbami przedstawiającymi m.in. umierającego i tryumfującego Achillesa. Aby poznać piękno i smak Korfu od wewnątrz , konieczne jest wypożyczenie skutera lub samochodu.

Pojazd z kilkoma mechanicznymi rumakami pod maską przyda się zwłaszcza w północnej, bardziej górzystej części wyspy, gdzie czekają nas oszałamiające widoki. Na najwyższy szczyt Korfu, Pantokrator (906 m n.p.m.) można dotrzeć bezpośrednio samochodem, ale z racji stromej i krętej górskiej drogi jest to wyzwanie zarówno dla pojazdu, jak i kierowcy. Panorama na większą część wyspy oraz masywne wybrzeże Albanii, które z tej perspektywy jest na wyciągnięcie ręki, robi niesamowite wrażenie. Po zgubieniu wysokości warto zatrzymać się w malowniczym i niewielkim porcie Kouloura. Mała zatoczka wciśnięta między klify przez cały sezon wypełniona jest jachtami i pływającymi tawernami, na których można skosztować, obok świetnie przyrządzonego gyrosa z tzatzikami, świeże owoce morza. Podróżując dalej górskimi drogami na północny-wschód, przekonamy się, dlaczego Korfu nazywana jest „zieloną wyspą”. Karkołomne serpentyny wyrwane skałom poprowadzą nas przez gęste gaje cytrusowo-oliwne. Przy odrobinie szczęścia natrafimy na leciwe Greczynki, które wyłaniają się znikąd, proponując nam degustacje i zakup przepysznej oliwy, serów czy win własnej produkcji. W trakcie upajania się specjałami Hellady niezmiernie łatwo stracić nad sobą kontrolę. Kiedy, wydostając się z tej bajkowej krainy, dotrzemy wreszcie na północne wybrzeże, ciągle będziemy się zastanawiali, czy były to nasze marzenia, czy rzeczywistość. Najbardziej znana miejscowość w tej części Kerkiry to Sidari. Obszerne piaszczyste plaże wydają się być jedynie mizerną atrakcją przy Canal d`Amur – miękkich, fantazyjnie ułożonych skałach tworzących kilkumetrowe i łatwo dostępne klify, kaniony oraz zatoczki. Po oddaniu kilku skoków do turkusowej wody najracjonalniejszym rozwiązaniem jest powrót w kierunku stolicy. Zachodnia część wyspy oferuje równie znakomite atrakcje. Kierując się główna drogą w kierunku Paleokastritsy, koniecznie należy skręcić w niepozorną drogę, która, pomimo dwóch metrów szerokości, jest dwukierunkowa. Jeżeli mamy mocne nerwy i sporo szczęścia (nikt nie jedzie z przeciwka), naszym oczom ukaże się Angelokastro – jeden z ważniejszych bizantyjskich zamków w dzisiejszej Grecji. Budowla powstała w XIII wieku na szczycie góry pionowo opadającej do mo-


38 Podróże

Manko 68 – maj 2009

południowej części Korfu, gdzie znajduje się jezioro Korission. Na wydmach okalających zbiornik można poczuć się jak uczestnik rajdu Paryż–Dakar. Potężne quady czy też jeepy z napędem na cztery koła niejednokrotnie ulegają grząskiemu podłożu, a piasek, zwłaszcza przy silnym wietrze, wdziera się w każdy fragment ciała. Gdy po krótkim odpoczynku nabierzemy sił, warto z dystansem spojrzeć na wschód i odwiedzić Albanię oddaloną od wyspy o 3 kilometry. Czeka tam na nas antyczne miasto Butrini, usytuowane na majestatycznym wzgórzu. Znajdziemy tu kolaż (w sensie zestawienia różnych elementów) rzymskich i greckich budowli z teatrem i łaźniami na czele. Obraz całego miasta dopełnia zamek otomańskiego przywódcy Aliego Paszy. Po powrocie z krótkiej wizyty na Bałkanach warto poznać nocne życie stolicy. W zależności od naszych prefepo Alpach pasmo w Wyprawa w najwyższe ęksi i e aci klim rencji barman zaproponuje nam frapowym Europie. Obszar o sur zy hięd mi y on łoż po pe, czyli mrożoną kawę na mleku, lub ie, życowym krajobraz dziemnym. Śró m rze Mo a ą ouzo – mocną anyżkową wódkę, która, nad storyczną Gra edition 2009 to Exp a vad Ne rra Sie zazwyczaj podawana z wodą, zmienia Projekt najmniej 10 trzytyco i am zyt szc cie ejś kolor na mleczny. Po takiej przystawce prz niesprzyjających wasięczników w skrajnie czekają na nas tutejsze legendy, któych podróżników we runkach. Grupa młod ć re same cisną się na usta miejscowym Andaluzji aby pozna wrześniu wyrusza do . dka śro gawędziarzom. Nad ranem niechcący r Betyckich od najwyższy fragment Gó wciągną nas w niekończącą się dyskue2009.pl Bądź z nami na www.sn sję o wyższości rządów brytyjskich nad obecnymi, a wszystko i tak rozpłynie c zebrać środTy też możesz im pomó się w oparach mocnego dymu i likień. Wyślij smsa rze ma ę aw pr wy na ru z kumkatu, który jest miejscowym ki r 72601 me nu na DA VA NE i specjałem. o treśc . T) VA + Korfu to zdecydowanie najbar(koszt 2,44

dziej nieeuropejska z greckich wysp. Jest idealnym miejscem dla osób preferujących komfortowy wypoczynek na plaży. Osoby spędzające czas aktywnie muszą poświęcić co najmniej tydzień, aby zapoznać się z największymi atrakcjami wyspy.

Od trzech lat wyjeżdżam zarobkowo na wakacje do Wielkiej Brytanii. Ciężko jest jednak znaleźć satysfakcjonującą pracę, ponieważ wielu młodych ludzi wyjeżdża na Wyspy, a angielscy pracodawcy nie chcą zatrudniać na dłuższy okres czasu ludzi, przypuszczając, że większość z nich po 2-3 miesiącach wróci do Polski. Podczas rocznego pobytu w Londynie oraz w Peterborough wyrobiłam sobie wszystkie dokumenty niezbędne do legalnej pracy (tj. National Insurance Number, Home Office, konto w banku Barclays). Bazując głównie na swoim doświadczeniu i wiedzy, starałam się korzystać z przysługujących mi przywilejów oraz unikać jakże częstego zjawiska wykorzystywania ludzi w pracy. Dlatego tak bardzo byłam zaskoczona warunkami, jakie spotkały mnie w ubiegłe wakacje. Znajomy znajomego polecił mi miasteczko na południu Wielkiej Brytanii – Southampton. Miała to być pewna, legalna praca z mieszkaniem, transportem na miejsce pracy, itd. Szybko jednak przekonałam się, jak można traktować i perfidnie wykorzystywać Polaków.

W Southampton na 348 Portswood Road mieści się agencja pracy Saphire Trading Limited „Labour Providers”. Właścicielem jest Jit Bassi, który w biurze agencji bywał bardzo rzadko. Jego prawą ręką był Sonu. To on od poniedziałku do soboty pracował w agencji, zajmował się dokumentacją, zatrudnianiem nowych osób oraz organizacją ich pracy w fabryce, w której pracowali sami Polacy. Pierwsze przejawy niewłaściwego traktowania ludzi pojawiły się w momencie podpisywania umowy o pracę, kiedy to podałam swój numer ubezpieczenia (National Insurance Number) oraz numer identyfikacyjny zezwolenia na pracę (Home Office), zaś Sonu – jak się później okazało – do swojego komputera nie wprowadził moich aktualnych danych, tylko wpisał mi fikcyjny numer ubezpieczenia grupowego oraz zapisał na listę jako osobę, której trzeba wyrobić Home Office. Ponadto Sonu, chcąc zatrzymać ludzi u siebie w agencji na dłużej, pod pretekstem wyrobienia Home Office zabierał im dowody osobiste i przetrzymywał nawet do pół roku , choć procedura wyrabiania

rza. Spojrzenie na okolicę i na przepaść pod stopami wymaga niemałej odwagi. Dla osób mniej spragnionych tak mocnych wrażeń pozostaje malownicza restauracja z tarasem widokowym wbitym w skały. Nabierając w płuca przestrzeń przesiąkniętą bizantyjskimi duchami, warto zatrzymać się we wspomnianej Paleokastritsie, która jest swoistym centrum turystycznym wyspy. Wszystko za sprawą przejrzystej wody, która przyciąga amatorów nurkowania i stada delfinów. Aby zobaczyć to wszystko z bliska, wystarczy wypożyczyć łódź z miejscowej przystani i delektować się słońcem na jednej z dziesiątek dzikich plaż odciętych od siebie skałami. Jeżeli dotychczasowe doznania okażą się zbyt mało interesujące, idealnym panaceum IALNY będzie odwiedzenie T MED TRONA

PA

Pułapka na Wyspach

Wyjazdy na „saksy” stały się bardzo popularną formą pracy sezonowej. Wiele osób widzi w nich nie tylko szybki sposób na dorobienie się, ale i możliwość poznania ciekawych ludzi, miejsc. Istnieje niestety i druga strona medalu, o której przekonała się jedna z naszych czytelniczek.

Michał Parwa

INFORMACJE PRAKTYCZNE: •

Podróż samochodem na Korfu wiąże się z pokonaniem ok 1700 km. Najkrótsza droga wiedzie przez Węgry, Serbię i Macedonię. Przejazd zajmuje orientacyjnie ok. 25 godzin. Alternatywą jest nieco dłuższa podróż przez kraje UE (Austria, Włochy), co wiąże się z kolei z przeprawą przez Adriatyk. Promy do stolicy wyspy odpływają m.in. z Wenecji, Ancony i Bari. Połączenia lotnicze oferują brytyjscy i niemieccy tani przewoźnicy. Ceny wahają się od 100 do 300 funtów, w zależności od terminu. Na miejscu funkcjonuje dobrze rozbudowana sieć komunikacyjna, łącząca stolicę wyspy z niemal wszystkimi większymi miastami położonymi na wybrzeżu. Miejscowe autobusy kursują przeważnie raz na godzinę. Ceny w sezonie wakacyjnym bywają mocno wygórowane. Najlepszym miesiącem na podróż wydaję się być wrzesień, kiedy, poza znakomitą pogodą, napotkamy ceny obniżone o 1/3.

Podróże 39

Manko 68 – maj 2009

HO powinna trwać najwyżej miesiąc. Wszystkie bowiem niezbędne i wypełnione dokumenty wraz z dowodem osobistym wysyła się pocztą bezpośrednio do Worker Registration Team, a następnie dokonuje się przelewu odpowiedniej kwoty na wskazane konto bankowe. Tym większe było moje zaskoczenie, gdy Sonu zażądał, abym i ja zostawiła swój dowód osobisty. Ciężko było mu zrozumieć, że ja już posiadam takie zezwolenie i nie ma potrzeby, bym zostawiała mój dokument tożsamości u niego. Kolejnym dowodem na wykorzystywanie Polaków była kwestia wynagrodzeń. W pełni legalnej agenci pracy wypłaty przelewane są na konta bankowe w jeden, ściśle określony dzień. W agencji Saphire Trading Limited „Labour Providers” wypłaty były wydawane „ruchomo”. Formalnie powinny być w piątek, a były nawet i w niedzielę. Pieniądze nie przelewano na konta bankowe, tylko wydawano w kopertach. Nie było tez indywidualnych kopert dla każdego z pracowników, tylko jedna na dom, którą mógł odebrać każdy. Wypłaty zaś zaokrąglane – oczywiście w dół. Również „pomyłki” w stosunku do przepracowanych godzin i wysokości wypłaty były częstym przypadkiem. Wszystkie osoby zatrudnione u Sonu mieszkały w jego domkach. To był kolejny jego „przekręt”. Po pierwsze, Sonu, jako nasz pracodawca i zarazem osoba wynajmująca nam mieszkanie, mógł maksymalnie pobierać od nas 35£, płaciliśmy mu natomiast 40-45£ na tydzień. Ponadto kwota odprowadzana za mieszkanie powinna być zaznaczona na payslipie, czego oczywiście nikt nie robił. Sonu wciąż powtarzał, że w przypadku jakiejkolwiek kontroli nie możemy powiedzieć, że mieszkamy u niego, tylko że prywatnie wynajmujemy pokój. Same warunki mieszkalne też były podejrzane, np. dziura w podłodze kuchennej, z której (szczególnie w deszczowe dni) wychodziły mrówki; zalegające cuchnące worki ze śmieciami w ogrodzie, licznik gazu z debetem na ponad 2000£… Do pracy mieliśmy dojeżdżać blisko godzinę. Sonu zapewniał transport spod domu do fabryki. Na pierwsze rzut oka wszystko wydawałoby się być w porządku… Stan busów okazał się jednak fatalny, ponadto żaden z kierowców nie posiadał uprawnień, aby przewozić ludzi w busie na 12-15 osób. Dla Sonu był to „no problem”, tylko kierowcy sami musieli płacić za mandaty. Nie mogli tez zrezygnować z bycia kierowcami, ponieważ wówczas musieliby w ogóle pożegnać się z pracą. Często również jeździliśmy w przepełnionym busie. Czasami zdarzało się, że musieliśmy czekać po pracy nawet i półtorej godziny, aż jakiś kierowca po nas przyjedzie. Sonu nie rozumiał, że można być zmęczonym po 1011 godzinach stania przy taśmie. Wracając do kwestii payslipów. W Wielkiej Brytanii prawo nakazuje pracodawcom za każdy przepracowany tydzień wydać każdemu pra-

cownikowi wraz z wypłatą tzw. payslip. Na tym dokumencie powinna być nazwa agencji, aktualne dane pracownika, liczba przepracowanych godzin, stawka za godzinę oraz całkowita kwota zarobku. Powinna być również zaznaczona kwota, która jest przeznaczona na podatek i na ubezpieczenie IN. U Sonu podstawowym problem stanowiło w ogóle uzyskanie payslipów, gdyż kwotę, jaką powinien legalnie odprowadzić za tax i IN, brał do kieszeni. Nie były to w cale niskie sumy, ponieważ od przeciętnej tygodniówki opłaty wahają się 50-80£,a Sonu zatrudniał 100-150 osób. Ponadto na podstawie payslipów pracodawca daje każdemu pracownikowi P45 (na koniec pracy w danej agencji/firmie) albo P60 ( na koniec roku podatkowego). Następnie na podstawie jednego z tych dwóch dokumentów można ubiegać się o zwrot podatku. Większość pracowników agencji Saphire Trading Limited „Labour Providers” nie wiedziała, jakie korzyści może mieć z faktu posiadania payslipów, więc w szczególny sposób nie zabiegała, aby je regularnie otrzymywać. Mnie po kilku rozmowach z Sonu udało się uzyskać moje payslipy, tzn. zaczęłam je regularnie dostawać od pewnego momentu. Na koniec mojej „współpracy” z Sonu, zaskoczył mnie jeszcze dwa razy. Pierwszą próbę wykorzystania mnie finansowo jako swojego pracownika podjął w dniu rozliczenia końcowego. Każdy pracownik, wracając do Polski, po zakończeniu pracy umawia się z Sonu, aby odebrać swoje Home Office i otrzymać ostatnią wypłatę. Tak było i ze mną. Sonu, zanim jednak dał mi wypłatę, chciał wyłudzić ode mnie 90£ za rzekomo wyrabiany Home Office.

Wyciągnął mi jakąś listę i pokazał, że na niej znajduje się też moje nazwisko, czyli że on wyrabiał mi Home Office, a co za tym idzie, że musi mi pobrać 90£. Na szczęście nie dałam się oszukać i po dłuższej chwili rozmowy stanowczo wytłumaczyłam mu, że ja Home Office mam już od dwóch lat i nie mam zamiaru płacić mu ani jednego funta. Problemy miałam również z uzyskaniem P45. Będąc ostatni raz u Sonu powiedziałam mu, że chce uzyskać moje P45, które on ma mi obowiązek dać. Na to Sonu: „No problem” i zapisał moje nazwisko w zeszycie. Zgodnie z przepisami angielskimi agencja pracy ma maksymalnie miesiąc na wystawienie tego dokumentu, choć większość agencji wystawia go w ciągu dwóch tygodni. Sonu oczywiście oświadczył, że potrzebuje miesiąc na wystawienie P45. Umówiłam się z nim, że za równy miesiąc P45 daje mojej koleżance, która, póki co, zostawała w Southampton. Sprawa zakończyła się pomyślnie, po dwóch miesiącach dostałam moje P45, jednakże wcześniej musiałam trzykrotnie dzwonić do Sonu. W akcie desperacji powiedziałam, że jeśli za trzy dni nie wystawi mi tego dokumentu, zgłoszę sprawę do HM Revenue&Customs. I chyba dopiero ta groźba podziałała.

Joanna Boryczko

OLIMPIADA ABSURDÓW 2009 – wybierz zwycięzcę !!! Krakowscy studenci okazali się niezwykle wnikliwymi tropicielami codziennych absurdów. Mankową skrzynkę zasypały zdjęcia zabawnych, a nawet surrealistycznych sytuacji. Teraz czas wyłonić zwycięzcę! Na stronie www.manko.pl prezentujemy pełną galerię nadesłanych zdjęć. Do końca maja można oddać głos na wybrane zdjęcie. Nagrody czekają zarówno na zwycięzców, jak i na „wyborców” ;) Do dzieła!


40 Twój wolontariat

Manko 68 – maj 2009

Kenia, 2005r. Isaac Lidaywa podpisuje tablicę na wybudowanej toalecie dla rodziny z okolic Kitale w zachodniej Kenii. Organizacja Isaaca buduje toalety, ujęcia wody i wspomaga projekty niezależności kobiet i dostępu do edukacji dzieci z terenów wiejskich. Wolontariusze zajmowali się wspieraniem projektów organizacji Isaaca.

Kultura 41

Manko 68 – maj 2009

Czy Kraków oszczędza na kulturze? Kenia, 2005. Dzieci ze szkoły podstawowej z Kipson (okolice Kitale, miasta w zachodniej Kenii) w czasie zabawy i śpiewania piosenek o motylu w języku suahili. Wolontariusze zajmowali się prezentowaniem aktywnych metod nauczania oraz prowadzili warsztaty wspierające rozwój dzieci.

Wolontariusz z poczuciem rzetelności Wolontariat w krajach globalnego Południa (krajach rozwijających się) jest coraz bardziej popularny w Polsce. Zanim jednak podejmiemy ostateczną decyzję o wyjeździe warto przemyśleć kilka spraw i przygotować się jak najlepiej do nowej roli, pracy i otoczenia. „Myślę, że w dzisiejszym świecie, w którym żyje się w takim pośpiechu, w bieganinie, z takim zawrotem głowy, niesłychanie ważna jest powaga, ale rozumiana głębiej – jako traktowanie tego, co się robi, z poczuciem rzetelności”* pisał Ryszard Kapuściński. Rzetelnie znaczy odpowiedzialnie, dokładnie, szczerze, wiernie zasadom w odniesieniu do nas samych jak i relacji z innymi. Przygotowanie do wolontariatu to z jednej strony praca nad sobą, a z drugiej zdobywanie wiedzy i umiejętności potrzebnych do wykonywania pracy w określonym miejscu jak i w roli wolontariusza. Jako trenerzy z osobistym doświadczeniem wolontariatu pokazujemy ważne obszary rozwoju osobistego, obszary wiedzy i kompetencji, potrzebne do efektywnej pracy w krajach Południa. Wyjaśniamy podstawowe pojęcia z zakresu współpracy i pomocy, analizujemy motywacje do pracy w krajach Południa oraz potrzebne kompetencje. Mówimy również o etyce pracy, jak i możliwościach rozwoju w tym obszarze na poziomie akademickim jak i poprzez doświadczenie. Pogłębiamy też wyzwania i trudności wynikające z różnic, innych sposobów komunikacji i percepcji. Wolontariat na Południu Wolontariusz to osoba, która dobrowolnie nieodpłatnie wykonuje jakąś pracę na rzecz innych osób (lub jakieś instytucji, organizacji). Trzeba jednak pamiętać, że wolontariat

w krajach Południa to coś innego niż wolontariat w Polsce, chociażby ze względu na inne środowisko, ludzi z innej kultury, kraju, to inna rzeczywistość niż ta, którą mamy na co dzień. Ponadto my jako wolontariusze z Europy powinniśmy być tak samo traktowany jak wolontariusze z lokalnej społeczności, a sami powinniśmy równo traktować innych, którzy dobrowolnie oddają swój czas i pracę na rzecz innych. Niewątpliwie w młodych ludziach jest duży potencjał, ciekawość świata i chęć działania na rzecz innych osób. Ale przecież nie chodzi tylko o to, żeby pojechać na wakacje. Nie chodzi też o to, że jedziemy tylko pomagać, bo może wcale nasza obecność nie jest tam taka konieczna. Na wiele pytań warto sobie odpowiedzieć i warto wymagać przygotowania ponieważ wyjazd i praca z ludźmi z innej kultury, innego kraju wymaga przygotowania, aby lepiej rozumieć pewne mechanizmy na świecie, wartości ludzi z innych kultur oraz aby nie pogłębiać stereotypów czy uprzedzeń. Warto również podkreślić, że dobre przygotowanie do roli wolontariusza, to znacznie więcej niż przygotowanie zawodowe. Motywacja i droga do wolontariatu Droga do wolontariatu w krajach Południa może być różna i każda pewnie jest dobra. Rozpoznajemy w sobie jakąś chęć na początku, żeby pojechać, szukamy możliwości, zdobywamy jakąś wiedzę, aby zmniejszać nasze obawy. Konieczne jest również przeanalizowanie zagrożeń i trudności jakie wiążą się z takim wyjazdem. Naszym zdaniem nie wystarczy chcieć wyjechać, potrzebna jest refleksja nad swoją motywacją, przygotowanie i zdobycie wiedzy. Warto mieć pomysł na wykorzystanie swojego doświadczenia oraz materiałów, które ze sobą

przywozimy, aby mogły służyć celom edukacji globalnej w swoim otoczeniu, czy w szerszych kręgu społeczeństwa. Co to znaczy rzetelne przygotowanie? Rzetelne przygotowanie to przede wszystkim przygotowanie na wielu płaszczyznach oraz samodzielne zdobywanie wiedzy i umiejętności. Jeśli interesujemy się sprawami globalnymi, relacjami i współzależnościami na świecie to niewątpliwie będzie to pomocne w rozumieniu rzeczywistości w krajach Południa. Niezbędna jest znajomość języka obcego, którym posługują się ludzie w danym kraju, jak również znajomość historii, kultury, sytuacji politycznej danego kraju lub regionu. Dalsze przygotowanie dotyczy już konkretnych umiejętności potrzebnych do wykonywania pracy - pedagogicznych, technicznych, ekonomicznych, czy jakichkolwiek innych. Cechy pomocne w dobrym funkcjonowaniu w krajach odmiennych kulturowo, geograficznie to odporność na stres, wrażliwość kulturowa, otwartość, umiejętności komunikacyjne, elastyczność oraz dobre zdrowie fizyczne. Odpowiedni cykl szkoleń może nas do tego przygotować i zapewnić nam, jak i ludziom, z którymi pracujemy, jak najlepsze warunki, a nasza postawa partnerstwa i szacunku odpowiednie relacje. *Ryszard Kapuściński fragment wywiadu „Podróż jak źródło”, Charaktery, czerwiec 2003r.

Agnieszka Kochanowicz Kordian Kochanowicz

Artykuł w oryginale ukazał się po raz pierwszy na w stronie firmy ASSIST-IN: www.assist-in.com. Autorzy maja doświadczenia z pracy wolontariackiej w Polsce i za granicą. Wspólnie prowadzą szkolenia przygotowujące do wyjazdów zagranicznych w krajach globalnego Południa.

Nadeszła wiosna, a wraz z nią oficjalnie startuje krakowski sezon festiwalowy. Na wszelki wypadek sprawdź, Studencie, już teraz, czy kryzys nie pozbawi Cię możliwości spotkania z twoim idolem! „Kryzys” – bardzo modne ostatnio słowo. Media zasypują nas ekonomiczno-gospodarczym pesymizmem, którego statystyczny Kowalski zbytnio nie rozumie. Nasuwa się pytanie: czy negatywne zjawisko kryzysu może dosięgnąć również sferę kultury? Organizacja festiwalu wiąże się z podjęciem wielu zadań, u których podstawy zawsze leży pieniądz. Znalezienie odpowiedniego sponsora jest bardzo często najważniejszym czynnikiem decydującym o sukcesie imprezy. Logistyka, kampania reklamowa i, co najważniejsze, występ VIP-a, wymagają ogromnych nakładów finansowych. W Polsce gwiazdy (i to nie wszystkie) charytatywnie grają tylko raz w roku – u Jurka Owsiaka. W obecnej sytuacji ekonomicznej inwestorzy niechętnie uczestniczą finansowo w przedsięwzięciach, które nie gwa-

rantują sukcesu artystycznego, frekwencyjnego i promocyjnego. Dodatkowo wsparcie miasta może okazać się mniejsze niż początkowo oczekiwano. Po bardzo owocnym kulturalnie zeszłym roku zapowiadany przez prezydenta Majchrowskiego budżet Krakowskiego Biura Festiwalowego na rok 2009 miał wynosić ok. 44 mln. złotych. Ambitne plany jednak bardzo szybko zweryfikowała rzeczywistość. Opublikowany na stronach miasta prezydencki projekt budżetu ogranicza dotacje do 20,5 mln złotych. Poważnym problemem dla Krakowskiego Biura Festiwalowego okazał się również bardzo niski kurs złotego. W stosunku do poprzedniego roku koszt wynajęcia gwiazdy wzrósł prawie o połowę. Pierwszą ofiarą kryzysu w Krakowie okazał

się Cracov Screen Festival, który miał być zorganizowany w ramach projektu „6 zmysłów”. Po długiej próbie reanimacji nie udało się go uratować i na początku marca podjęto oficjalną decyzję o odwołaniu imprezy. Po zeszłorocznej niskiej frekwencji festiwal nie znalazł aprobaty wśród sponsorów i miasta. Oficjalny powód: organizatorzy nie dostarczyli w terminie informacji o wykonawcach, wymaganiach technicznych i źródłach finansowania projektu. Szkoda, gdyż tegoroczna oferta festiwalu zapowiadała się bardzo ciekawie – Travis, The Notwist oraz Stereolab. Pomimo okrojonego budżetu Krakowskie Biuro Festiwalowe nie zwalnia tempa i sumiennie realizuje założone cele. – Wszystkie sztandarowe imprezy «6 zmysłów» odbędą się planowo. Oficjalnie też potwierdzamy, że Lenny Kravitz wystąpi na tegorocznych Wiankach - uspokaja Izabela Helbin, odpowiedzialna za PR w KBF. W tym roku oferta kulturalna miasta ma ponadto poszerzyć się o kolejne imprezy – multimedialny Art. Boom, literacki Conrad Festiwal oraz muzyczny Selector Festiwal. Plan ambitny, ale czy w dobie kryzysu możliwy do zrealizowania? Na łamach „Gazety Wyborczej” Filip Berkowicz, pełnomocnik prezydenta ds. kultury, zapewniał o powodzeniu przedsięwzięcia. Jego optymizm zostanie zweryfikowany w najbliższym czasie. Naturalnym efektem kryzysu są cięcia. Bardzo często trzeba wybrać „mniejsze zło”. Dlatego cieszy postawa Krakowskiego Biura Festiwalowego, którego dotychczasowa działalność daje poczucie, że kultura krakowska, pomimo kryzysu, pozostanie nadal na tym samym, wysokim poziomie.

Dominik Ciula

Festiwal cieni w Grotesce Międzynarodowe mistrzowskie spektakle i warsztaty. Pokazy filmów, dyskusje, wykłady. Wystawa azjatyckich lalek cieniowych. Tradycja i współczesność, kultura Wschodu i Zachodu, nauka i sztuka. Pierwszy w Polsce interdyscyplinarny cieniowy festiwal. Misterium światła i cienia już wkrótce w Krakowie! Festiwal Cieni to pierwszy z cyklu projektów Groteski, pokazujących zagadnienia teatru lalkowego w szerszym kontekście kulturowym. W programie znajdą się m.in. wykłady i dyskusje na temat kulturowej roli cienia: w filozofii, literaturze, psychologii, malarstwie, fotografii, filmie, reklamie i wreszcie teatrze tradycyjnym (teatr orientalny) i współczesnym; warsztaty teatralne z mistrzami współczesnego teatru cieni, przedstawienia w technice cieniowej, pre-

zentacje filmów, wystawa, koncert. Projekt adresowany jest przede wszystkim do młodzieży i dorosłych. PROGRAM: • Przedstawienia teatralne w technice cieniowej : Controluce Teatro d’Ombre „Naufragi”, Teatr Okno „Romans Perlimplina i Belisy” , Teatr Lalki, Maski i Aktora Groteska „Ballady i romanse czyli cztery opowieści o miłości”, Theater der Schatten – Norbert Götz „17 sentencji o świetle”, Teatr Figur Kraków „Zapach słoni po deszczu”. • Wystawa azjatyckich lalek cieniowych • Koncert tradycyjnej muzyki jawajskiej

• •

w wykonaniu Warsaw Gamelan Group Wykłady, dyskusje i prezentacje filmowe na temat kulturowej roli cienia i azjatyckich teatrów cieni Warsztaty mistrzowskie współczesnego teatru cieni Warsztaty cieniowe dla pedagogów Więcej informacji: www.groteska.pl


42 Kultura

Manko 68 – maj 2009

Inżynier

o poetyckiej duszy Doktor nauk technicznych zajmujący się problematyką spalania niebezpiecznych odpadów, a także wrażliwy poeta. Andrzej Listwan na swoim koncie ma już dwa tomiki poezji religijnej – „Bożym szlakiem” i „Czy naprawdę ufam Tobie”, a także poetycką „Drogę krzyżową”. Jego ostatni zbiór to: „W poetyckim kalejdoskopie, czyli wiersze dla każdego”. Jak to się stało, że inżynier o pokaźnym dorobku naukowym stał się poetą? Zupełnie niespodziewanie. Nigdy wcześniej nie pisałem wierszy. Nawet jako młodzian, choć wielu moich kolegów w pierwszych porywach miłosnych próbowało stworzyć jakieś strofki. 7 października 2008 roku, kiedy położyłem się spać, w śnie usłyszałem głos: „Co wy w tej Polsce wyrabiacie? Kłócicie się i znieważacie, zamiast Bogu dziękować za odzyskaną wolność bez rozlewu krwi”. Obudziłem się rano zdziwiony. Sprawdziłem nawet, czy może radio nie jest włączone, pytałem żony, czy coś do mnie mówiła, ale nie. Parę godzin później napisałem swój pierwszy wiersz pt. „Modlitwa na dzień dzisiejszy”. To taka jakby odpowiedź na ten głos. Żonie bardzo się spodobał, ale ja nie do końca ufałem w jej obiektywizm. Później kilka

innych osób namawiało mnie na publikacje mojej twórczości. I tak to się zaczęło. W ciągu dwóch lat udało się panu wydać aż trzy tomiki wierszy. To dość sporo... Wiersze pisze w różnym tempie. Mam taki „kapowniczek”, który noszę ze sobą zawsze i tam zapisuję wszystkie myśli i urywki wierszy, żeby nie przepadło. Bywało, że pod wpływem nastroju chwili pisałem nawet na starych biletach kolejowych (śmiech). Współczesne społeczeństwo coraz bardziej laicyzuje się. Gdzie w tej rzeczywistości jest miejsce na poezję religijną? Widocznie taka moja rola, żeby sobie w tym wszystkim znaleźć miejsce (śmiech). Należę do grupy poetyckiej przy Dworku Białoprądnickim i przyznam, że kilka osób z naszego grona też pisze wiersze religijne. Wydaje mi się, że moje wiersze są skierowane do wszystkich – młodych i starych. Dotarło do mnie nawet kilka bardzo życzliwych opinii od studentów. W pana twórczości zdecydowanie przeważa temat religijny. Skąd ten wybór? To wynika z potrzeby serca, przychodzi niejako samo. Tak było i w przypadku mojej poetyckiej „Drogi Krzyżowej”, którą zacząłem pisać po nabożeństwie, gdyż forma bardzo mnie rozczarowała. Uważam, że Droga jest właśnie po to, aby rozpamiętywać Mękę Pańską, a nie rozpraszać tego jakimiś dywagacjami na temat współczesności. Trzy pierwsze stacje przeleżały w szufladzie ponad rok, dopiero na prośbę jednego z członków Akcji Katolickiej dokończyłem ten pomysł, a życzliwy mi ks.bp. J. Szkodoń zaproponował, żeby wprowadzenie napisał mi ksiądz J. Machniak, profesor PAT-u. „W poetyckim kalejdoskopie…” to ciekawa przeciwwaga. Sporo tu nie tylko satyrycznych utworów, ale i lirycznych opisów pięknych krajobrazów. Wydaję mi się, że jestem dosyć bystrym obserwatorem. Wyłapuję różne absurdy codzienności, zakłamanie tego świata. Dzięki temu tomikowi obroniłem przed wpadnięciem w jedną „koleinę”. Choć znajomi mówią mi, że mam swój styl i bez podpisu poznaliby moje wiersze.

W powieści „Wyrwane z pustki” Włodzimierz Kruszona próbuje ująć atmosferę Kołobrzegu i przedstawić dzieje niemieckiej rodziny. Wszystko z wielką historią w tle. Dla fanów powieści obyczajowej będzie to bardzo udana powieść., jednak dla mnie owa „wielka historia” jest zbyt na uboczu. Za to próba stworzenia sagi „zwykłej rodziny” udała się świetnie. „Akcja” – jeśli tak można nazwać opis życia miasta i osobiste rozterki bohaterów – toczy się wciąż wokół rodziny Knopów. Rozciąga się ona od początków XIX wieku aż po czasy nam współczesne. Za sprawą dwóch zabiegów początek robi ogromne wrażenie. Włodzimierzowi Kruszonie należą się najwyższe wyrazy uznania za nastrój, jaki udało mu się stworzyć dzięki archaicznemu i bardzo specyficznemu językowi. Drugim atutem jest sposób narracji, do którego, niestety, autor już później nie powrócił. Chodzi mianowicie o przeszłość Barbary Friebe, którą poznajemy ze strzępków informacji z kolejnych źródeł: rozmów, pism urzędowych i zeznaniań żołnierza na temat pewnego incydentu. Daje to nadzieję na podobne „dedukowanie” w dalszej części powieści – niestety daremną. Dalsze losy rodu są również opisywane przez rozmaite źródła. Najciekawszą i najdłuższą część książki stanowi zdecydowanie pamiętnik Georga. Stopniowo wylewa na papier coraz więcej swych rozterek, opisów podbojów miłosnych oraz życia rodziny. Końcówka dziennika przypada na lata ‘30. I tu należy przypomnieć o już wspomnianej wadzie Wyrwanych.... Trochę za mało tu historii. Końcówka pamiętnika sprawia wrażenie, jak gdyby została pospiesznie „ubogacona” opisami dojścia Hitlera do władzy i reakcjami na to. Lata ‘30 zasługują na większe „rozciągnięcie” w powieści. Choć wątpię, żeby przeszkadzało to każdemu czytelnikowi. Pomimo to Wyrwane z pustki to ciekawie napisana książka. Fani literatury obyczajowej będą zadowoleni, jednak jeśli ktoś chce wychwycić z powieści „ducha niemieckiego” będzie rozczarowany. Malkontenci powinni jednak zainteresować się przynajmniej pierwszym rozdziałem oraz docenić pomysłową narrację.

Rozmawiała: Paulina Korbut

Bartosz Bieliszczuk

Kultura 43

Manko 68 – maj 2009

RECENZJA:

„Wyrwane z pustki” Włodzimierza Kruszona, Wydawnictwo Replika

Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie

Centrum Promocji i Sprzedaży: tel. 012 422 40 40, fax 012 292 75 12, bilety@stary.pl | www.stary-teatr.pl

Konkurs „Śpiewać każdy może“ jest przedsięwzięciem artystycznym o długiej tradycji w Krakowie. Od 1994 roku odbywa się co miesiąc w Rotundzie. Główną ideą Konkursu jest prezentacja dokonań artystycznych amatorów poddanych ocenie profesjonalistów zasiadających w jury oraz niemniej krytycznie nastawionej publiczności. Do laureatów konkursu należą m.in.: Grzegorz Turnau, Renata Przemyk, Tadeusz Krok, Grzegorz Halama. W jury zasiadali dotychczas: Jerzy Federowicz, Jan Nowicki, Jan Frycz, Adam Ziemianin, Antoni Krupa, Marcin Daniec, Andrzej Sikorowski, Leszek Wójtowicz, Janusz Grzywacz, Jarosław Śmietana, Tomasz Borkowy, Marek Kondrat, Lidia Jazgarz, Marek Stryszowski, Zbigniew Preisner, a także wielu innych o niekwestionowanym autorytecie artystycznym. Impreza, ze względu na otwartą formułę jest bardzo spontaniczna, a niezaprze-

EDIALN

NAT M PATRO

Y

czalny kształt i charakter nadaje jej niewątpliwie osoba prowadzącego, którym jest Zbigniew Książe. W tym roku akademickim w maju spotkamy się z publicznością ostatni raz przed czerwcową, finałową edycją „Śpiewać Każ-

dy Może”. Wszystkich stałych bywalców oraz tych, którzy nie posmakowali jeszcze emocji jakie towarzyszą temu wydarzeniu, serdecznie zapraszamy na majową edycję. Dobra zabawa gwarantowana!

Święto dobrego humoru

5 kwietnia zakończył się 25 Przegląd Kabaretów PAKA. Wreszcie po sześciu latach przerwy Jury w składzie: Jacek Fedorowicz, Lucjan Suchanek, Rafał Kmita, Robert Górski, Stanisław Tym i Zenon Laskowik przyznało nagrodę Grand Prix Kabaretowi Macież z Warszawy. Pierwsze miejsce zajęli ex aequo Kabaret Nowaki z Zielonej Góry i Kabaret Dasza Von Yock z czeskiego Cieszyna. Drugie miejsce przypadło Kabaretowi Czesuaf z Poznania, III Nagrodę otrzymał: Kabaret Babeczki Z Rodzynkiem z Zielonej Góry. Pakę rozpoczęło otwarcie wystawy „Czego nie wiecie o kabarecie”, podczas której zaprezentowaliśmy pasje ludzi związanych ze środowiskiem PAKI, a także wystawę Henryka Sawki „Od PAKI do PAKI”i tegoroczne wydawnictwa, między innymi kolejną płytę CD i książeczkę „25 anegdot na 25-lecie”. Następnie Kabaret Młodych Panów zaprosił na szczególny koncert pt. „Ech z Młodym było miło” z udziałem zespołów: Ani Mru – Mru, DNO, Kwartet Okazjonalny, Świerszczychrząszcz, Jachim Presents

i inni. Oprócz przesłuchań konkursowych, które stanowią najważniejsza część PAKI, wystąpił zespół Raz, Dwa Trzy z koncertem akustycznym. Była okazja również zobaczyć premiery kabaretu Jurki i Grupy Rafała Kmity. W piątek o godz. 11.00 rozpoczęliśmy dwudziestopięciogodzinny program, który trwał nieprzerwanie do południa następnego dnia. W trakcie został rozegrany turniej Strabble, zobaczyliśmy spektakl Krzysztofa Niedźwiedzkiego „Atrament dla leworęcznych”, kabaret Hrabi pokazał swoją premierę pod wdzięcznym tytułem „Syf i Malaria”, a Piotr Bałtroczyk poprowadził koncert: „Akcja, Reakcja, Improwizacja” z udziałem między innymi Grupy Mo Carta, kabaretu

Słuchajcie, kabaretu Limo i Łowcy.B. Po ogłoszeniu werdyktu kabaret Made in China zaprosił na zabawy improwizowane, a we wczesnych godzinach rannych zespół złożony z utalentowanych kabareciarzy zagrał kabaretowe jam session. Następnie pokazaliśmy najciekawsze produkcje filmowe. W sobotę został także rozegrany mecz piłki nożnej między kabareciarzami i artystami krakowskimi. Wieczorem odbył się występ laureatów, który tradycyjnie poprowadził Piotr Bałtroczyk, a w niedzielę telewizyjny koncert Galowy z częścią historyczno – jubileuszową.


44 Kultura

Manko 68 – maj 2009

Powrót chłopaków z Mysłowic pa. Przerwa miała być, była i się skończyła i teraz jest o wiele lepiej. Jak spędziłeś ostatni rok? Co się z tobą działo? Na początku siedziałem i byłem przerażony, zdruzgotany, rozgoryczony i wkurzony. Nie potrafiłem sobie dać rady z tym, że nie gram koncertów, że nie jeżdżę, nie robię muzyki, nie ma ludzi, nie ma publiczności, nie ma tego hałasu z pieca, nie ma gitary. Przez trzy miesiące miałem doła. Miałem tez kłopoty z ruszeniem budowy domu. Myślałem sobie, „domu nie umiem zbudować, zespołu nie mam, co ja tu w ogóle robię” (śmiech). Straszne doły miałem z tego powodu. Razem z Przemkiem Myszorem i Tomkiem Makowieckim założyliście zespół No! No! No! Jak się rozpoczęła i jak wygląda Wasza współpraca? Cały czas chodziliśmy koło siebie, żeby coś zrobić razem. Ale nigdy nie było na to czasu. Przez przypadek okazało się, że mamy wolne studio. Myslovitz wraca po roku przerwy. No i spotkaliśmy się w górach, wyW czasie intensywnej trasy zagra również konnajęliśmy dom od kolegi Przemka cert na Juwenaliach w Krakowie. i zaczęliśmy pracować nad materiaO ostatnich miesiącach, pracach nad nową płytą łem na płytę. Domek był z widokiem i studenckich czasach rozmawiam z gitarzystą na góry. Spaliśmy do jedenastej i nazespołu – Wojtkiem Powagą. grywaliśmy do piątej rano, kończąc dzień oglądaniem wschodu słońca. Od stycznia znowu gracie ze sobą. Było niesamowicie. Potem pojechaliśmy do stuWcześniej było sporo nieporozumień mię- dia Marcina Borsa we Wrocławiu i nagraliśmy dzy Wami a Arturem. Czy najgorsze macie gitary, zrobiliśmy aranże, bębny elektroniczne. Marcin miał bardzo duży udział w tym, co już za sobą? Myślę, że tak. Nie ukrywam, że sytuacja zrobiliśmy. Gdyby nie on, ta płyta wyglądałaby była przed tą przerwą bardzo napięta. Pewne- zupełnie inaczej. Ja tam coś wymyślałem, a on go razu przyszedł Rojas (Artur Rojek – przyp. mówił „ale przecież ty tak grasz w Myslovitz, red.) i powiedział, że zamierza zrobić rok prze- weź zagraj coś innego”. Kiedy w końcu wyjdzie wasza płyta? rwy. Nie było dyskusji. Powiedział, że, jak my nie chcemy, to on i tak zrobi ten rok przerwy. Pierwotnie była zapowiadana na przełom stycznia i lutego 2009. No i już Następne pytanie proszę (śmiech). MęJak wasze układy z Arturem wyglądają czymy się na razie z wokalami. W kwietniu po w tej chwili? Teraz zupełnie inaczej. Po tym roku doga- świętach Tomek Makowiecki ma przyjechać do nas i mamy kończyć te wokale. Myślę, że to wyjdujemy się o wiele lepiej niż przed przerwą. Może potrzebowaliście odpocząć od dzie jednak na jesieni, bo ewidentnie nie jest to muzyka na lato, a na wydanie tego na wiosnę siebie? Nie potrzebowaliśmy odpoczynku. Każdy już jest za późno. Wracając do tematu Myslovitz. „Hapima pokój jednoosobowy w hotelu. Ja jestem z Przemkiem, a cała reszta ma jedynki. Także ness is easy” pokazało się trzy lata temu. po koncercie każdy ma tam swoje życie, swój Myślicie już o kolejnej płycie? Weszliśmy na salę prób. Gramy koncerty, pokój. W samochodzie tak samo – każdy ma swoją muzykę na słuchawkach, swojego lapto- a wszystkim nam już tego brakowało. Mimo

moich obaw, jest w tej chwili bardzo fajny klimat. Myślę, że w granicach roku można się spodziewać nowej płyty. Realnie najwcześniej w styczniu 2010 możemy wejść do studia, bo mamy teraz bardzo opasły sezon koncertowy. A propos koncertów. Narzuciliście sobie straszne tempo, a gracie dosyć energetycznie. Jak wytrzymujesz fizycznie takie granie? Teraz na początku mieliśmy koncerty po trzy godziny i po tych pierwszych koncertach myślałem, że mnie zniosą ze sceny. Byłem tak zmęczony, nieprzyzwyczajony po roku przerwy, a tu jeszcze trzy godziny skakać, grać i rzucać się. Nie umiem tak tylko stać i grać. Teraz już sobie skracamy trochę te koncerty i teraz, jak gramy dwie godziny, schodzę ze sceny i czuję, że się nie nagrałem. Jestem też bardzo pozytywnie zaskoczony reakcją fanów po powrocie. Na koncerty przychodzi dużo ludzi i odbiór jest bardzo fajny. A jak wam się gra na Juwenaliach? Ludzie się bardzo fajnie bawią, jest bardzo dobry odbiór. Ale kiedyś graliśmy na Juwenaliach w jakimś dużym mieście i na ulicy była regularna walka. Nie pamiętam już gdzie to było. Okropne. Także na Juwenaliach jest dziwnie. Nieraz jest fajnie, a czasami są burdy. Mam jeszcze pytanie o to, czego słuchasz, co zwróciło twoją uwagę na scenie muzycznej w ostatnim czasie? Przede wszystkim Blonde Redhead. Ostatnio wracam też do Becka. Jeszcze nowy Deus. Niezmiennie od paru lat słucham new country. Lubię też Crackera. Califone też jest bardzo fajny. Studiowałeś na Politechnice Śląskiej. Jak wspominasz czasy studenckie? Ciężko wspominam. Miałem dosyć duże problemy z koncentracją. Bardziej skomplikowane, abstrakcyjne rzeczy nie stanowiły dla mnie problemu, ale proste równania, obliczenia stanowiły barierę nie do przejścia. Ale miałem paru fajnych kolegów, od których się odgapiało (śmiech). Już wtedy grałem, sporo wyjeżdżaliśmy, więc nie bardzo miałem głowę do studiów. Pamiętam, że sobie robiłem takie ćwiczenie na dyscyplinę, że gitara leżała u góry na meblach, a ja robiłem jakieś zadania, uczyłem się i mówiłem sobie, że jak zrobię to zadanie, to mogę sobie zagrać dwa razy jakiś utwór. Ale nie było mi łatwo na studiach. Dzięki za wywiad i do zobaczenia na Juwenaliach.

Rozmawiał: Zbigniew Miszewski

Wyraź swój głos poparcia:

www.polskabezdymu.pl

W Polsce około 20 000 osób nie wie o swoim zakażeniu

HIV

Przyjdź na stoisko juwenaliowe ryzyKOchania na Twojej uczelni

www.ryzyKochania.pl


46 Zdrowie

Manko 68 – maj 2009

PolskaBezDymu.pl

Ruszyła strona internetowa kampanii społecznej Polska bez Dymu. To pierwsze miejsce w sieci, w którym internauci znajdą obszerne wiadomości poświęcone tematyce biernego palenia, dowiedzią się o konsekwencjach wprowadzenia w Polsce kontrowersyjnej ustawy antynikotynowej i będą mogli wyrazić swoje poparcie dla kampanii. Wortal kampanii społecznej to w dzisiejszych czasach konieczność, ale również najszybszy i najbardziej skuteczny sposób jej promocji - twierdzą organizatorzy ze Stowarzyszenia Manko. Poprzez swoją interaktywność, strona www.polskabezdymu.pl pozwala na komentowanie zarówno ideii, jak i publikowanych na jej łamach artykułów. Tych ostatnich jest niemało. Internauci znajdą zarówno teksty dotyczące kwestii biernego palenia, widzianej z różnych punktów widzenia: młodych matek, barmanów, kalnerów, taksówkarzy, studentów, jak również tematy z pogranicza kultury i rozryw-

ki. Nie brakuje ekspertyz i wypowiedzi specjalistów zajmujących się tematyką zdrowotną. Obok edukacji celem wortalu jest zapewnianie użytkownikom dobrej zabawy. Specjalnie dla nich została zaprojektowana gra internetowa z “dymkiem” w tle. PolskaBezDymu.pl ta również platforma zapraszająca do uczestnictwa w konkursach. Jednym z nich jest ogłoszony w kwietniu konkurs na mural antynikotynowy, który wspierają takie organizacje jak Trzecia Fala czy Alternatywna Łódź. Osoby biernie palące stanowią  70 proc. polskiego społeczeństwa. Nasza kampania, jak również stworzony na jej cele wortal kierowany jest właśnie do nich - zapewniają organizatorzy - Nie jesteśmy sami, wspierają nas gwiazdy, osoby kształtujące opinię społeczną, mające szczególny wpływ na ludzi młodych. Chcecie wiedzieć, kto nas poparł? Zobaczcie filmiki na www.polskabezdymu.pl - dodają. Jedną z osi portalu, oprócz wspomnianych artykułów są widomości dotyczące ustawy o zakazie palenia w miejsach publicznych, której wprowadzenie w Polsce jest nieuniknione i pozytywnie zaopiniowane przez rząd. Wortal przedstawia ustawę, zapraszając internautów, do jej komentowania.

RyzyKOchania na Juwenaliach Okres juwenaliowych szaleństw będzie dla studentów kolejną okazją do spotkania z kampanią RyzyKOchania, skierowaną przeciwko HIV/AIDS. Organizatorzy zapewniają jeszcze większa ilość wiedzy, zabaw i gadżetów do odebrania podczas juwenaliowych koncertów w Krakowie, Warszawie, Łodzi i Trójmieście. Maj to okres Juwenaliów, czyli dużych, plenerowych koncertów i imprez – zabawy wśród studentów. Czas odreagowania i zbierania sił przed sesją egzaminacyjną kończącą rok akademicki. Dodatkowo wielu żaków planuje w maju i czerwcu wyjazdy wakacyjne. Dlatego właśnie w tym okresie organizatorzy kampanii chcą dotrzeć z przekazem RyzyKOchania do jak największej liczby studentów. Na stoisku juwenaliowym będą na Was czekały liczne atrakcje: konkursy, quizy czy gry związane z wiedzą o HIV/AIDS. Jednocześnie

Szczególne miejsce przewidziano dla właścicieli lokali gastronomicznych i rozrywkowych, dla których ustawowe zapisy mają szczególne znaczenie. Rolą wortalu jest informowanie o wszelkich ekonomicznych i finansowych aspektach wprowadzenia zakazu palenia w miejscach publicznych, a wiedzy dostarczają przykłady krajów Europy, w których taki zakaz już funkcjonuje. Zadaniem, które spełniać ma polskabezdymu.pl, jest bieżące informowanie o kolejnych etapach kampanii społecznej. Już wkrótce rozpoczną się eventy promocyjne, których w ciągu najbliższych miesięcy będzie niemal dwadzieścia. Na początek przyszłego roku akademickego planowany jest Przegląd Filmowy “Wypalone kino”, pokazujący jak papierosy zapisały się w historii światowej kinematografii i jak zmieniał się ich wizerunek na przestrzeni lat. Dołącz do Polski bez Dymu, odwiedź www.polskabezdymu.pl i nie bądź biernym!

każdy będzie miał możliwość porozmawiania ze specjalistami w dziedzinie HIV/AIDS i zapytania ich o to, czego nie dowie się z informacyjnych ulotek. Kampania ryzyKOchania będzie aktywna poprzez stoisko informacyjno-edukacyjne podczas koncertów Juwenaliowych w: • Kraków: 5 maja – juwenalia UEK • Kraków: 6 maja – juwenalia Krakowskiej Akademii • Kraków: 7 maja – juwenalia PK • Kraków: 8 maja – kulminacja juwenaliów: koncerty na Błoniach • Warszawa: 16 maja – Pola Mokotowskie • Słupsk: 12 maja • Gdańsk: 16 maja • Łódź: 29-30 maja

Więcej informacji szukajcie na:

www.ryzyKOchania.pl


48 Sport

Manko 68 – maj 2009

Szykuj się na Jurajski Półmaraton

Sponsorzy :

Dalekowschodnie boksowanie Czy egzotyczna sztuka walki może mieć pozytywny wpływ na nasze zdrowie? Na to pytanie stara się odpowiedzieć dwukrotny mistrz Polski oraz zdobywca Pucharu Świata w kategorii juniorów, a ponadto student zarządzania na Uniwersytecie Rolniczym – Marcin Łepkowski.

Y EDIALN NAT M PATRO

14 czerwca wszystkich miłośników sportu czeka nie lada gratka. Już po raz piąty odbędzie się Jurajski Półmaraton o Puchar Starosty Krakowskiego , Wójta Gminy Zabierzów i Rektora UEK. Po raz drugi biegacze będą też rywazlizoac w kategorii: „Student”, zorganizowanje przez Manko i AZS Kraków. W 2004 roku podczas imprezy integracyjnej Jurajskiej Izby Gospodarczej mój kolega Ryszard Tyc, biegacz, właściciel firmy „KrakInvest” rzucił mimochodem, iż Izba działa na tak pięknym terenie, że szkoda iż nie organizujemy na nim żadnej imprezy biegowej. Od słowa do słowa, zapadła decyzja, iż zorganizujemy taki bieg w wersji półmaratonu na naszym terenie. W czerwcu 2005 roku odbył się I Jurajski Półmaraton. Dobra organizacja, co wielokrotnie podkreślali biegacze, piękna atestowana przez biegłego trasa i atrakcyjne nagrody spowodowały iż w kolejnym 2006 roku w biegu wzięło udział 890 biegaczy nie tylko z Polski.Impreza otrzymała w ogólnopolskiej punktacji rocznej największą ilość punktów w katagegrii półmaratonów. Przyznano nam tytuł „Złoty Bieg 2006”. Spowodowało to, iż nasz skromny, gminny bieg o bardzo niskim budżecie, finansowany ze środ-

ków sponsorskich, przy wsparciu Urzędu Marszałkowskiego, Powiatu Krakowskiego i Urzędu Gminy w Zabierzowie, organizowany przez grono zapaleńców z Jurajskiej Izby Gospodarczej i KKS „Jura Moto Sport” z Rudawy zaczął być porównywalny przez środowisko polskich biegaczy z największą imprezą sportową Małopolski jaką jest „Cracovia Maraton”. Aktualnie nasz bieg jest największą imprezą sportową na terenie Gminy Zabierzów, a także Powiatu Krakowskiego i drugą co do wielkości w Małopolsce. Jego kolejna piąta edycja odbędzie się w dniu 14 czerwca (niedziela). Start o godzinie 10:00 spod firmy MOSUR w Rudawie. Trasa prowadzi przez miejscowości Brzezinka, Kobylany, Karniowice, Bolechowice, Zie-

Na żagle w Krakowie! EDIALN

NAT M PATRO

Y

Niezależne Zrzeszenie Studentów Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie wraz z Sekcją Żeglarską Armada AZS UEK postanowili zamienić krakowski Zalew Bagry w miejsce zmagań człowieka z wiatrem, wodą i ludzkimi słabościami. Już 16 maja 2009 odbędą się tam II Regaty o Puchar Rektora Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Zawody w klasie omega są otwarte dla studentów wszystkich krakowskich uczelni, a 3-osobowe załogi już

można zgłaszać poprzez pobranie formularza ze strony www.nzsuek.pl i wysłanie wypełnionego na adres regaty@nzsuek.pl. Dla mniej aktywnych studentów organizatorzy przygotowali także inne atrakcje. Każdy będzie mógł spędzić przyjemne popołudnie na pikniku w żeglarskiej atmosferze, a wieczorem posłuchać szant w wykonaniu zespołu „Pod Wiatr” – laureatów zeszłorocznych Shanties. Jest to również wspaniała okazja dla wszystkich ciekawskich szczurów lądowych, które chcą się dowiedzieć czym jest kil albo po co tyle lin i innych sznurków. Zmagania o tytuł najlepszego żeglarza wśród krakowskich studentów objęli patronatem honorowym prof. dr hab. Roman Niestrój, Rektor Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie oraz Mateusz Kusznierewicz, pierwszy w historii polskiego żeglarstwa złoty medalista olimpijski. Po dokładne informacje o zapisach i imprezie zapraszamy na www.nzsuek.pl

Sport 49

Manko 68 – maj 2009

loną, Więckowice do Rudawy, gdzie obok startu usytuowana jest meta. Jesteśmy przygotowani na przyjęcie 1500 biegaczy, co byłoby ogólnopolskim rekordem. W organizacji biegu ogromnie pomaga nam II Korpus Zmechanizowany WP dowodzony przez gen. Mieczysława Bieńka, który zawsze zaszczyca nas swoją obecnością na starcie i honorowo oddaje strzał rozpoczynający bieg. Tegorocznemu biegowi towarzyszą II Mistrzostwa Garnizonu Krakowskiego, Mistrzostwa Polski Bankowców w Półmaratonie i V Mistrzostwa Polski Nauczycieli w Półmaratonie. Nagrodą główną jest samochód Hyundai Getz.

Andrzej Bukowczan

Biegające endorfiny na WSE Projekt „ENDO - biegająca endorfina” został napisany przez Kubę Saratę, studenta socjologii Wyższej Szkoły Europejskiej. Jego celem jest promocja wspólnego biegania, jako aktywności dającej motywację oraz uczącej systematyczności i wytrwałości w dążeniu i osiąganiu celów. Projekt zakłada stworzenie Teamu Biegowego WSE, wspólne treningi i starty w zawodach. Team będzie miał własne stroje biegowe opatrzone logiem ENDO (biegającej endorfinki). Projektodawca ma nadzieję, że we wspólne bieganie zaangażują się nie tylko studenci, ale również kadra dydaktyczna i pracownicy administracyjni. Skąd pomysł na bieganie? Większość z nas kojarzy bieganie z mękami na lekcjach WF, tymczasem jest to aktywność, która wymaga systematyczności, daje motywację, a także uczy osiągania założonych celów. Mamy również nadzieję, że team będzie funkcjonował również po zakończeniu projektu, powiększając swój skład o nowych pasjonatów biegania.

Mógłbyś powiedzieć coś o dyscyplinie sportu, którą uprawiasz? Wszak nie jest ona zbyt popularna. Przede wszystkim muay thai to bardzo prosta sztuka walki – wchodzi się na salę i uczy się walczyć. To nie jest tak jak w karate, gdzie przez dobrych kilka lat ćwiczy się jedno uderzenie czy też sekwencję uderzeń. Wcześniej trenowałem taekwondo, ale kompletnie mi się nie podobało. W muay thai są też proste zależności – jeśli masz talent, możesz osiągnąć spore sukcesy w krótkim czasie, w przeciwnym przypadku możesz walczyć rekreacyjnie. Ta sztuka walki daje też bardzo dużą pewność siebie, nie tylko pod względem fizycznym, ale i psychicznym. Nie muszę chyba wyjaśniać, jak ta cecha jest

Kopiec zdobyty ! 33. Uliczny Bieg Sztafetowy Szlakiem Pomników Pamięci Tadeusza Kościuszki przeszedł do historii. W tym roku zawody stały na wysokim poziomie. Świadczyć mogą o tym wyniki sztafet, które były o ponad dwie minuty lepsze od zeszłorocznych, mimo iż pogoda zawodników nie rozpieszczała i była, jak to w marcu, dość kapryśna. Zarówno bieg pań, jak i panów, zakończył się zdecydowanym zwycięstwem AZS AWF Kraków. Zwłaszcza wynik sztafety męskiej występującej w składzie: Adam Czerwiński, Kamil Kos, Krzysztof Janik, Dariusz Żak, Maciej Gasek budzi respekt. Zawodnicy tej sztafety zdominowali rywalizację i ukończyli bieg z ponad minutową przewagą nad drugą na mecie drużyną AZS AGH Kraków (Tomasz Czarnota, Maksymilian Piasecki, Grzegorz Dela, Damian Chwastek, Michał Chudy). Trzecia na mecie była ekipa zeszłorocznych zwycięzców z Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie (Kamil Murzyn, Rafał Gębara, Piotr Łach, Miłosz Cedro, Dariusz Bezwierchny). Memoriał im. dr Piotra Jeża - pomysłodawcy imprezy wygrał najszybszy na pierwszym odcinku biegu mężczyzn Kamil Murzyn z Uniwersytetu Pedagogiczne-

EDIALN

NAT M PATRO

ważna w życiu codziennym. Jak zaczęła się twoja przygoda z muay thai? Wasze rytuały przed walką przypominają te odprawiane przez Tong Po z głośnego filmu „Kickbokser” z JeanemClaude’em van Damme’em. Jeśli już miałbym wybierać jakiś film, który utwierdził mnie w przekonaniu, że powinienem trenować muay thai, to byłby nim „Ong-bak”. Swoją przygodę z tajskim boksem rozpocząłem w III klasie gimnazjum, kiedy miałem tylko 165 cm wzrostu. Odczuwałem wtedy pragnienie wyżycia się gdzieś, a także poprawienia swojego ego. Czuję się teraz dużo silniejszy, mam większą masę mięśniową. Wszystko to dzięki treningom, podczas których przede wszystkim ćwiczymy uderzenia w tarcze. Czyli na treningach nie walczycie na serio? Tak, nie są to prawdziwe walki, a jedynie symulacje. Sparujemy ze sobą, ale nie na 100%. Pełnię swoich możliwości pokazujemy jedynie na ringu podczas zawodów.

Rozmawiał: Darek Dobek

Y

go w Krakowie. Jest to jego trzeci triumf pod rząd. Za nim uplasowali się: Adam Czerwiński (AZS AWF Kraków) i Dawid Kubiec (Wszechnica Świętokrzyska Kielce). W biegu mężczyzn uczestniczyły również sztafety wystawione przez jednostki wojskowe. Rywalizację wśród nich wygrali przedstawiciele JW. 4009 Bateria Przeciwlotnicza – Kraków. Bieg Pań był bardziej wyrównany. Najlepszy rezultat osiągnął pierwszy zespół AZS AWF Kraków (Matylda Szlęzak, Maria Sławik, Kamila Hayder, Anna Wolarek). Drugie miejsce przypadło w udziale zawodniczkom MKS MOSM Bytom, a trzecie drugiej drużynie AZS AWF Kraków (Anita Wacławska, Natalia Malinowska, Anna Klimczak, Adrianna Palka). Duże słowa uznania należą się trenerowi obydwu ekip AZS AWF Kraków Romanowi Kołodziejowi, który świetnie przygotował swoje podopieczne do tegorocznych zawodów. Uliczny Bieg Sztafetowy Szlakiem Pomników Pamięci Tadeusza Kościuszkowski to nie tylko zawody sportowe. Rywalizację biegaczy poprzedziła w części oficjalnej ceremonia złożenia wieńców kwiatów na płycie upamiętniającej przysięgę Kościuszki na Rynku Głównym. W uroczystościach tych uczestniczyli: w imieniu Prezydenta Miasta Krakowa Krystyna Paluchowska – Dyrektor Wydziału Sportu i Ini-

cjatyw Społecznych UMK, przedstawiciele Komitetu Kopca Kościuszki z prof. Mieczysławem Rokoszem na czele, przedstawiciele Ogólnopolskiego Związku Żołnierzy Batalionów Chłopskich, delegacja Szkoły Podstawowej w Goszycach oraz prof. Leszek Mikulski – Prorektor ds. Studenckich wraz z mgr Zbigniewem Kucią – Dyrektorem CSiR PK, jako przedstawiciele społeczności Politechniki Krakowskiej.

Jacek Pękala


50 Ekologia

Manko 68 – maj 2009

Kraków na dwóch kółkach

Po udanym jesienno-zimowym pilotażu na krakowskie ulice powróciły stacje wypożyczalni rowerów BikeOne. Na razie jest ich 13, ale wkrótce planowane jest otwarcie kolejnych. Kraków dołącza tym samym do wielu europejskich miast, gdzie turyści i mieszkańcy już od dawna mają możliwość zwiedzenia ciekawych miejsc na dwóch kółkach. Co się zmieniło? W czasie programu pilotażowego sprzed kilku miesięcy okazało się, że krakowianie są zainteresowani możliwością korzystania z wypożyczalni rowerów. W krótkim okresie na stronie operatora dokonano 600 rejestracji, a statystyki pokazały, że rowery były wypożyczane średnio 100 razy dziennie. Teraz, kiedy wreszcie nastąpił koniec srogiej zimy, jednoślady powróciły na krakowskie ulice. Firma obsługująca stacje i pojazdy dokonała jednak potrzebnych zmian. Uproszczono przede wszystkim stronę internetową, na którą jesienią narzekali użytkownicy. Wkrótce ma się pojawić również wersja „light”, przeznaczona dla osób łączących się z Internetem za pomocą telefonów komórkowych i innych mobilnych urządzeń. Poza tym użytkownik ma stałą kontrolę nad swoim kontem – w każdej chwili możemy sprawdzić, gdzie i kiedy korzystaliśmy z rowerów i jakie opłaty zostały nam naliczone. Kolejnym udogodnieniem jest SMS wysyłany po wpięciu pojazdu do stacji, z którego dowiemy się między innymi, czy zmieściliśmy się w darmowym czasie jazdy.

Jak wypożyczyć rower? Pierwszym krokiem jest rejestracja na stronie www.bikeone.pl, gdzie można znaleźć również wszystkie niezbędne informacje. Po zarejestrowaniu będziemy dysponowali kodem PIN oraz numerem klienta, co następnie umożliwi nam wypożyczenie pojazdu. Po wybraniu konkretnego roweru należy uruchomić roweromat, wprowadzić numer zamka, podać swój numer klienta i potwierdzić operację kodem PIN. Teraz system sprawdzi, czy możemy zabrać pojazd ze stacji. Jeśli wszystko jest w porządku, czyli mamy pieniądze na koncie, a rower nie jest zablokowany do przeglądu, to sygnał dźwiękowy poinformuje nas o odblokowaniu zamka. Na wyciągnięcie roweru ze stacji mamy od tej chwili 15 sekund. Ceny Teraz rzecz mniej przyjemna, bo niestety korzystanie z wypożyczalni BikeOne nie należy do najtańszych. Za miesięczny abonament trzeba zapłacić 25zł, trzy miesiące korzystania z rowerów kosztuje 50zł. Za cały sezon zapłacimy natomiast 100zł. Do tego należy dodać 120zł kaucji, którą musimy wpłacić na początku. –

„Ceny wypożyczenia rowerów i kaucja, którą trzeba zapłacić na początku, są zdecydowanie za wysokie. Poza tym myślę, że najrozsądniej byłoby włączyć tego typu wypożyczalnie do systemu Krakowskiej Karty Miejskiej” – mówi Kuba, student IV roku Politologii na UJ. W ramach abonamentu możemy jednak jeździć tylko 20 min. Później trzeba już dopłacić. Za okres pomiędzy 21 a 60 minutą – 1.20zł, za drugą godzinę – 1.80, a za każdą kolejną rozpoczętą godzinę naszej przejażdżki – 4zł. By ograniczyć koszty i zmieścić się w abonamentowych 20 minutach, najlepiej rozplanować podróż tak, żeby zatrzymywać się przy kolejnych stacjach. Zważając jednak na fakt, że jak na razie jest ich tylko 13, to może się to okazać męczące. Plany W najbliższym czasie planowane jest otwarcie 3 kolejnych stacji, które zostaną umieszczone na Planu Wolnica, w okolicy ul. Szerokiej (na skrzyżowaniu Miodowej i Starowiślnej) oraz na pl. Niepodległości. Pozwoli to na obsługę Kazimierza i części Podgórza. Operator planuje także wprowadzenie abonamentu tygodniowego, który ma kosztować 12 zł. Rozwiązanie to, skierowane głównie do turystów, zacznie funkcjonować od 1 czerwca. Czy wypożyczalnia odniesie pełny sukces, okaże się po tym sezonie. Studenci obawiają się jednak, że nie będzie to pewny środek transportu. – „Co na przykład w sytuacji, gdy będę chciała oddać rower, a wszystkie stanowiska będą zajęte? – zastanawia się Marta Kobielusz, studentka I roku Prawa. Program pilotażowy wypadł obiecująco, ale wtedy ceny były niższe. W Internecie pojawiają się już pierwsze komentarze dotyczące cen, które według niektórych są za wysokie. Rzeczywiście, porównując cenę miesięcznego abonamentu z ceną miesięcznej karty miejskiej, za którą student zapłaci 47 zł, wypożyczenie roweru wydaje się być przyjemnością dosyć drogą. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę to, że nie stoimy w korkach i mamy szansę zrobić coś dla swojej kondycji, to cena może okazać się nie aż tak wygórowana.

Bartek Styrna

VII Krakowski Festiwal Recyklingu EDIALN

NAT M PATRO

Y

Recykling to jedna z kompleksowych metod ochrony środowiska naturalnego. Jej celem jest ograniczenie zużycia surowców naturalnych oraz zmniejszenie ilości odpadów. To właśnie zagadnienie będzie promował VII Krakowski Festiwal Recyklingu, który odbędzie się w ostatni majowy weekend na Błoniach Krakowskich. Organizatorzy zapewniają, że na te trzy dni chcą odejść od prezentowania tematyki "śmieciowej" w sposób fachowy i typowo hermetyczny, a pokazać, że śmieci mogą być źródłem przyjemnych doznań estetycznych i dobrej, bezpiecznej zabawy. Jak co roku, organizatorzy proponują konkurs budowania konstrukcji z surowców wtórnych. Tegorocznym

tematem będzie: "miasteczko miniatur budowli". Poza budową miasteczka miniatur, odbędzie się zbiórka surowców wtórnych, w zamian za które organizatorzy festiwalu rozdawać będą sadzonki. We wszystkich wcześniejszych edycjach Festiwalu zebrano:- 134 240 kg papieru, 8 210 kg butelek PET, 4l230 kg puszek aluminiowych, 6 260 kg baterii i 1 070 kg zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego.

Sponsorzy i Partnerzy:


MANKO 68  

MANKO 68, wydanie krakowskie