MAGAZYN SEPARACJA AA TT LL AA SS M M EE TT AA FF OO RR PP RR ZZ YY RR OO DD NN II CC ZZ YY CC HH trudna zima? lato. limo pod okiem, ktรณre nosisz od obrywania informacja mi, JA to TY TY to JA kto j est s obฤ ty czy ja
LIT/ŻELAZO ZAWART:OŚĆ
ATLAS METAFOR PRZYRODNICZYCH 1. Wychodzę na dwór i zakładam słuchawki 2. Cztery ściany nie istnieją. są cztery pory roku. 3. Człowiek 4. Ballada o duszy Harfie przemienionej w łuk strzelny Strojenie mitologicznej duszy 5. Rozwój trwania, epizod nadziei 6. 10 miliardów lat świetlnych stąd był jakiś rOzbŁysk, i ty go teraz widzisz. 7. mięsień
A M E P R N I H e j , w
r
T T Z C
t u
ę
L A Y Z c h
k a c h
T a k
ł
A F R Y
o d n y
r o
s i
ź
b y
z
ś
n ó
ż
l i n y
ę
t n i e
r z e c z y w i s t o r z e
S O R O D C H
ść
p l a s t e l i n y
N a
c z w a r t y m
s z c z e b l u P a p r o
ć
k a r i e r y n o
D z i e w i S m u t n a
ż
o r
ęć
ę
k a d w a
p a n i e n k a
A T L A S
M E T A F O R
P R Z Y R O D N I C Z Y C H
JA to TY TY to JA kto j est s obą ty czy ja
1.Wychodzę na dwór i zakładam słuchawki przewijam chodnik jak mysz kołowrotek Jestem u siebie, Widok na świat, w świecie, wyobraźnia się wyobraża na bieżnibśrodowiskowej cześć, do czego chodzisz? Ej ty Samospełniające się DNA, obecne i intymne ja
Włączone, kompatybilne z zewnętrznym systemem Kwadrat – Oryginalne kółko (z sygnaturą).
to jest stan romantyczny. Randkuję ze sobą
a t l a s
m e t a f o r
p r z y r o d n i c z y c h
2. CZTERY ŚCIANY NIE ISTNIEJĄ. SĄ CZTERY PORY ROKU. CZTERY KANTY INTERNETU, CZTERY ROGI GOOGLA, CHUSTECZKA HAFTOWANA W INICJAŁY. TRUDNA ZIMA? LATO. LIMO POD OKIEM, KTÓRE NOSISZ OD OBRYWANIA INFORMACJAMI, WORKAMI Z PIASKIEM, ZDJĘCIAMI, INICJATYWAMI
MAKEUP CZŁONKOWSKI LISTEK FIGOWY
NIEPOKALANA BÓJKA O
ZWYŻKĘ
ZWYŻKA MAŁA MYSZKA UCIEKA SPRZED OCZU. MYJĘ TWARZ, PIERDOLIĆ ROZWÓJ, TYLKO TRWANIE DAJE MI WŁAŚCIWE WRAŻENIE BYCIA.
a t l a s m e t a f o r p r z y r o d n i c z y c h
3. człowiek niezaizolowany: forma niepokryta separatorem, przy takiej temperaturze w jakiej wypala nas świat, przykleja się do materiału. Spotyka się czasem ludzi, którzy weszli w świat i przykleili się do matryc. Chodzą sparowani jak czerwone dwuplamki, z garbem swojego cienia. SUROGATKI WSPÓŁCZESNEJ MACHINY: rodzenie pomysłów zaszczepionych w procesie ruchów mas, w wyniku wpływu tych mas na drogi jednorodne
–
SAMOTNOŚĆ ROZUMIESZ PRZYJACIELU ROMANTYCZNY STAN ZE SOBĄ, TO NAJWIĘKSZY MIĘSIEŃ W CIELE CZŁOWIEKA
Ballada o duszy Harfie przemienionej w łuk strzelny Allegro ebay chińszczyzna ecopremium Kupuję harfę
Monstrum pod postacią haftu.
Wyhaftowane monstrum Otwieram buzię i połykam ją jestem pytonem z ornamentem duszy p o ł y k a n i e w s z y s t k i e g o złoto srebro ołów arsen Mnie połykanie łaskocze gilgocze na strunach lubię melodie, żeby była, fabuła, aforyzmy, lotki. lotne informacje, żywe przekazy, struny mojej harfy wcielają się w całą ludzkość, moich ziomków . Łaskoczemy się lotkami wszystko jest w porządku, a któregoś dnia czuję, że piecze, bardziej niż drży rży moja harfa, zauważam, musiała się naprężyć, naciągnąć, wyliniała, zostawiając jedną cięciwę, i strzela strzałami łuk nie harfa żadne lotki gołębie z liścikami a piekło w żołądku rozwali mi trzewia połknięta.
atlas metafor przyrodniczych
Strojenie mitologicznej duszy Struny mojej harfy, ruch wcielony, moi ziomkowie.
zamieniam ich w drzewa
chuj bo mogę.
wbijam w ziemię na podobieństwo drzew w lesie. o kurwa jaki spokój
5. Rozwój trwania, epizod nadziei
jak cudownie się schować za drzewami zanim pościnam na opał, na ogrzanie tej samotni Jakie czyste powietrze.
To są proste rzeczy. Mieć czas. Mieć trochę pustego powietrza przed sobą. Nie jesteś na smyczy ani nie trzymasz smyczy ( bez śmiesznie pojętej wolności) chodzi o zwykłą lewitację. Cudownie jest być poza nawiasem, pływanie w piwnicy wyostrza zmysły.
10 miliardów lat świetlnych stąd był jakiś rOzbŁysk, i ty go teraz widzisz.
yobrażam sobie prędkość światła ? nieprzerwana potężna jazda taki szmat czasu nasz kład słoneczny nawet się jeszcze nie formował staram się wyobrazić bardziej trochę ozumiem sobie, że prędkość jest w stanie opisać przestrzeń wtedy myślę, co prędkość, nieprzerwane mielenie na naszym świecie, mówi o jego rzestrzeni. myślęsobie ,ruch rozszerza nasz świat, prędkość, której możemy wskoczyć na plecy, okazuje więcej i dalej niż moje metr,siedemdziesiąt kiedykolwiek pojmie, pokazuje więcej ludzi niż mieści się we wgranym standardzie moje ciało żyje w większym świecie niż ciało kiedyś i myślę obie, że ten sam ruch i mielenie musi równie mocno zmniejszać przestrzeń rozwijać mogę się codziennie, pierdolić nie jest tak prosto
yobrażam sobie nas miliony komet szalonych jak pchły na czarnym kosmosie i że wielki wybuch robił z nas małe zapałeczki, żeby się tarły i tarły i wciąż się paliło i energię, piękną na ycie kometami światłami odbijanie się od świateł i spalanie w komecie widzę po ży tkow a ną na tę c z er ń „ s pom i ę d zy t rw a ni e ” s i ad am i n i e mam n i c , p a t r z ę pr z ed s i e b i e . Mo j e c i a ł o j es t w i ę ksz e , n a ty l e du ż e , ż e by s i e b i
o zpo z n ać , n i e m us i w i d z i eć n ar a zły.
7. Mięsień fascynujące rośliny na jałowej ziemi, żyzne worki z piaskiem, tyle świetlistych zdziwień, tyle ustosunkowań, tyle osądzeń do zasadzenia i do zerwania żyjący mięsień przetworzy ci całe to piękne błoto informacji,nie uszkadzając całego układu nerwowego
Bez samotności nie ma fotosyntezy