Skip to main content

ilovepdf_merged (4)

Page 1

Spis treści

Rozdział 1. Ludzki kompleks wyższości

1

Rozdział 2. Krzywa oduczania się

21 22 28 33 36 41 47 52

„Chcę, żeby dalej stały na nogach” Słowo staje się ciałem Hierarchie gatunkizmu Rytuał przejścia Historie z człowiekiem w środku Ludowa wiedza biologiczna Ekologiczna amnezja

Rozdział 3. Potrzeba kontrastu Wielki łańcuch bytu „Abyście uczynili ją sobie poddaną” Zwierzęce automaty Pomimo Darwina Przesuwanie celów To zdanie Nie wszyscy ludzie

Rozdział 4. Zaślepiająca duma Gra znaczonymi kartami Trafność ekologiczna Znajdź różnice Naukowy gatunkizm Gdy zwierzęta tracą mózgi Iluzje kontroli

VII

61 63 66 73 77 82 95 97 107 109 115 119 121 127 132


Spis treści

Zamiatanie pod dywan Grzech kardynalny Samospełniające się przepowiednie

137 140 144

Rozdział 5. Miara wszechrzeczy?

151 151 158 163 168 174 183 187 190 195

Umwelt Najmądrzejszy w świecie Kwestia perspektywy Cudownie różne Ludzkie kryteria Największa papuga natury Na szczycie hierarchii „Tak podobne do nas” Prawo Erwina

Rozdział 6. Myśleć inaczej

199 200 202 206 210 216 221 228 233

Problemy z umysłem Trzecia rana Ciężar dowodu „Ale «czy cierpią?»” Siła mózgu Neurowyjątkowość Funkcja ponad formą Jak to jest

Rozdział 7. Potęga relacji

237 239 242 249 252 255

Bliskie spotkania Odrębne jednostki Tabu empatii Mądry Hans Ucieleśnione umysły

VIII


Spis treści

Dziwne pokrewieństwo „Co papuga wie o PTSD?” „Ja i Ty”

Rozdział 8. Gęsto zarośnięte wybrzeże „Natura czerwona od kłów i pazurów” Wywrotowa nauka „Nigdy nie byliśmy jednostkami” Rok 3011 Małpa w roli Boga Nawet w chwili śmierci

Rozdział 9. Nasze rdzenne dziedzictwo Z pokolenia na pokolenie Rdzenna nauka Koncepcja dwojga oczu Miejscomyśl Przyroda i jej prawa „Pamiętać, by pamiętać”

257 260 265 269 271 278 282 292 297 304 311 312 317 324 328 333 338

Rozdział 10. Powrót na ziemię

345

Podziękowania

365

Przypisy końcowe

371

Indeks

421


Rozdział 1

Ludzki kompleks wyższości

„Jak doskonałym tworem jest człowiek!1 – zachwyca się Hamlet – Jak wielkim przez rozum! Jak niewyczerpanym w swych zdolnościach! (…) Czynami podobnym do anioła, pojętnością zbliżonym do bóstwa! Ozdobą on i zaszczytem świata. Arcytypem wszech jestestw!”*. W kilku krótkich wersach Szekspir przedstawia najważniejszy wątek w historii myśli zachodniej – przekonanie, że człowiek jest najmądrzejszym, najbardziej moralnym i uzdolnionym gatunkiem na Ziemi. Zastanawia mnie jednak następująca kwestia: skoro szczerze wierzymy, że jesteśmy zdecydowanie lepsi od innych gatunków, to dlaczego od tysięcy lat próbujemy to udowodnić? Psychologowie wykazali2 , że ludzie nadmiernie podkreślają swoje zdolności i osiągnięcia, aby ukryć faktyczne poczucie niedostateczności i porażki. Czy w stosunku do innych gatunków odczuwamy tak zwany kompleks wyższości? W końcu nie jesteśmy najwięksi, najszybsi czy najsilniejsi. Płetwale błękitne, gepardy i rohatyńce przewyższają nas w tych

* Tłum. M. Słomczyński. W oryginale: „jesteśmy po prostu arcytypem wszystkich zwierząt” – przyp. tłum.

1


Arogancka małpa

kategoriach. Nie jesteśmy też najliczniejsi ani najbardziej długowieczni. Mrówki i gąbki (nie wspominając o większości gatunków bakterii i roślin) również bez trudu nas pokonują. Inne gatunki przewyższają nas pod bardzo wieloma względami. Spróbuj tylko konkurować z orłem w testach wzroku lub z delfinami w testach echolokacji. Skupiamy się zatem na naszym intelekcie. Postanowione! Tutaj musimy mieć przewagę. Karol Linneusz, ojciec współczesnego systemu klasyfikacji organizmów, nadał nam nazwę Homo sapiens, czyli „człowiek rozumny”. Dziś określamy siebie jako Homo sapiens sapiens, najrozumniejszy z rozumnych. Postrzeganie siebie w superlatywach wyraźnie kłóci się z darwinowską koncepcją ciągłości pomiędzy gatunkami. A jednak, nawet dzisiaj, można znaleźć mnóstwo przykładów przekonania o ludzkiej wyjątkowości, zarówno w poważnych mediach, jak i wśród naukowców. Zauważ tylko, jak często, czy to bezpośrednio, czy pośrednio, gatunek ludzki wyróżniany jest jako osobny, nadrzędny byt w porównaniu ze środowiskiem. Filozof Roger Scruton w felietonie dla „New York Timesa” z 2017 roku pisze: „Chociaż jesteśmy zwierzętami… nie jesteśmy tylko zwierzętami. (…) Będąc osobami, zamieszkujemy żywy świat, którego nie da się zredukować do świata przyrody”3. Genetyk Adam Rutherford w opublikowanym na łamach „Guardiana” w 2018 roku artykule pod tytułem The human league: What separates us from other animals? (Przymierze ludzi. Co odróżnia nas od innych zwierząt?) pisze, że „nie możemy w satysfakcjonujący sposób

2


Ludzki kompleks wyższości

dopasować naszych zachowań do zachowań innych zwierząt, a twierdzenia, że owszem, możemy, często stanowią przykłady źle uprawianej nauki”4 . Jak zapewnia w CNN Thomas Suddendorf, psycholog porównawczy, „wydaje się, że jest w nas coś nadzwyczajnie szczególnego”5. Próby znalezienia unikalnej cechy wyróżniającej ludzkość również są naznaczone przekonaniem o ludzkiej wyjątkowości. Yuval Harari, historyk i autor bestsellerów, w wywiadzie dla NPR zatytułowanym Why did humans become the most successful species on Earth? (Dlaczego ludzie stali się gatunkiem odnoszącym największe sukcesy na Ziemi?) twierdzi, że to dzięki wyobraźni „my, miliardy ludzi, potrafimy współpracować, podczas gdy szympansy tego nie umieją, dotarliśmy na Księżyc, rozszczepiliśmy atom i rozszyfrowaliśmy DNA, a one tylko bawią się patykami i bananami”6 . Z kolei artykuł opublikowany na łamach „Los Angeles Timesa” wskazuje naszą wyjątkową hojność: „Może właśnie dlatego mówimy o «ludzkiej dobroci», że to jedyny rodzaj dobroci, jaki istnieje” 7. Rynek wydawnictw skierowanych do szerokiego grona odbiorców jest przesycony publikacjami głoszącymi odkrycie upragnionego Świętego Graala, czyli tego, co sprawia, że jesteśmy ludźmi, i zachwalającymi naszą niezrównaną inteligencję, zdolność do adaptacji, przyjacielskość, język, kreatywność i inne tego typu cechy naszego gatunku. Przekonanie o ludzkiej wyjątkowości nie jest domeną wyłącznie popularnej prasy. Odbywają się całe konferencje poświęcone temu, co sprawia, że jesteśmy tak wyjątkowi. Na konwencji Association for Psychological Science w 2019 roku

3


Arogancka małpa

Michael Tomasello, prymatolog, zanim opowiedział o ludzkiej wyższości kognitywnej, zaczął swoje pamiętne przemówienie od przeproszenia wielkich człekokształtnych8 . Istnieje cały obszar badań nad tą gigantyczną mentalną przepaścią pomiędzy ludźmi a innymi zwierzętami, który antropolog biologiczny Marc Hauser nazywa „humanikalnością” (humaniqueness)9. Powraca w nich argument, że choć u innych naczelnych występują podstawowe elementy ludzkiego aparatu poznawczego, to umysły owych zwierząt nie zaadaptowały się tak jak ludzki umysł, dzięki któremu nasz gatunek mógł się rozwijać i rozkwitać. To te cechy pozwoliły ludziom zdominować planetę, co często utożsamia się z naszym „sukcesem ewolucyjnym”. Czego innego można by się spodziewać po gatunku, który tak często afiszuje się ze swoją inteligencją? Wydaje się, że zarówno w przeszłości, jak i teraz, o naszej wyjątkowości stanowi fakt, że lubimy tak myśleć. Hamlet w jednym miał rację – jesteśmy niezłym tworem*. *** W Aroganckiej małpie próbuję dowieść, że przekonanie o ludzkiej wyjątkowości, czyli antropocentryzm lub ludzka dominacja, leży u źródeł kryzysu ekologicznego. To powszechne podejście daje nam poczucie, że dominujemy nad Przyrodą,

* W hamletowskiej kwestii What a piece of work is a man! fraza piece of work może oznaczać zarówno zachwycające dzieło sztuki, jak i coś bardzo kłopotliwego – przyp. tłum.

4


Ludzki kompleks wyższości

jesteśmy od niej oddzieleni i mamy prawo traktować ziemię oraz inne gatunki jak towar. Że istnieją one tylko po to, byśmy mogli czerpać z nich korzyści. Przekonanie o ludzkiej wyjątkowości obraca się dziś przeciwko nam, a jego skutkami są pożary lasów, wzrost poziomu morza i pandemie, takie jak pandemia koronawirusa. Ten nieszczęsny i niebezpieczny sposób postrzegania świata jest efektem prania mózgów na tak ogromną skalę, że wiele osób kompletnie nie zdaje sobie z tego sprawy. Od młodości wpaja nam się mit o wyjątkowości człowieka, a społeczeństwo tylko, na różne sposoby, go umacnia. Jest obecny w szkołach i podręcznikach, kazaniach, kampaniach politycznych, reklamach, filmach, tradycjach świątecznych i wielu innych obszarach. Widać go także w samym języku. Najbardziej powinien nas chyba jednak niepokoić fakt, że przekonanie o ludzkiej wyjątkowości wkradło się do nauki. Wiem, o czym mówię – poświęciłam karierę badaniu umysłów naszych najbliższych krewnych naczelnych. Pewnego dnia, na skraju pustyni Namib, pawian o imieniu Bear odczytał moje myśli. Poprzedniego dnia, razem z tuzinem innych pawianów, prześladował moją koleżankę, głośno i wysoko szczekając oraz bijąc ją po nogach. Nie byłyśmy pewne, dlaczego zwierzęta tak się zachowywały, ale było oczywiste, że Bear był prowodyrem. Następnego dnia trzymałam się z dala od pawianiej grupy, obawiając się powtórki z dnia poprzedniego, kiedy Bear wraz z kumplami znowu przeszedł przez wzgórze. Tym razem przybiegli prosto do mnie. Ostrożnie schodziłam po stromym, skalistym zboczu

5


Arogancka małpa

i nie mogłam usunąć się z ich drogi. Moje serce waliło, dłonie mi się pociły, ale na zewnątrz pozostawałam spokojna. A potem zdarzyło się coś, o czym nigdy nie zapomnę, bo zmieniło wszystko, co myślę o innych zwierzętach i o tym, do czego są zdolne. Zachowywałam się spokojnie, mimo to Bear podszedł do mnie i położył swoją rękę na mojej nodze. A potem spojrzał w górę, na mnie, i odsłonił zęby z dziwaczną, wymuszoną miną. Jako prymatolożka wiem, że to gest pojednania, tak robią pawiany między sobą, kiedy chcą skończyć kłótnię i uniknąć jej w przyszłości. Przepraszał za wczoraj. Ten pawian wiedział to, co ja wiedziałam, i próbował naprawić sytuację między nami. Dlaczego to spotkanie było tak szczególne? Nieco później tego samego dnia, zastanawiając się nad tym w bezpiecznym namiocie, przypomniałam sobie wszystkie te momenty, kiedy jako studentka słyszałam, że inne naczelne nie potrafią odczytywać cudzych myśli, czyli nie mają tego, co naukowcy nazywają „teorią umysłu”. Jest to jedna z wielu zdolności poznawczych, które podobno odróżniają nas od innych zwierząt. Pawiany nie powinny wiedzieć, co wiedzą inne pawiany, nie wspominając o tym, o czym może myśleć przedstawiciel innego gatunku. A Bear? Bear odczytał moje myśli. Musiałam oduczyć się wielu rzeczy, które przedstawiano mi jako fakty, gdy byłam studentką. Przez całe wieki zachodnia filozofia i religia podtrzymywały przekonanie, że gatunek ludzki zajmuje centralną pozycję we wszechświecie. Karol Darwin zrewolucjonizował nasz sposób widzenia świata za pomocą swojej teorii ewolucji

6


Ludzki kompleks wyższości

w drodze selekcji naturalnej, pokazując, że gatunki tworzą wzajemnie powiązane drzewo życia, a nie jakiś układ hierarchiczny. Sam Darwin byłby pewnie zdziwiony, jak trwały okazał się wpływ przeświadczenia o ludzkiej wyjątkowości na zbiorową wyobraźnię. Ale wiedział, że jego idee zagrażają społeczeństwu, które pragnie ten mit podtrzymywać. W jednym ze swych notatników, ponad dwadzieścia lat przed publikacją O powstawaniu gatunków, napisał: „W swojej arogancji człowiek uważa się za arcydzieło, warte interwencji jakiegoś bóstwa. Bardziej skromnie, i uważam, że bliżej prawdy, będzie uznać, że powstał spośród zwierząt”10 . Dziś nauka coraz silniej kształtuje nasze rozumienie pozycji człowieka w świecie przyrody. Jeśli jednak pozwolimy, by ideologia ludzkiej wyższości przeniknęła do nauki, stanie się ona stronnicza. Zamiast dać miejsce skromniejszym i bardziej adekwatnym poglądom na ludzkie zdolności, wzmocnimy tylko tę ideologię. To jeden z głównych powodów, dla których mit o ludzkiej wyjątkowości dominuje w naszym dzisiejszym myśleniu. Dlatego właśnie, wbrew darwinowskiej teorii o mentalnej ciągłości pomiędzy ludźmi a innymi gatunkami, we współczesnych szkołach wciąż twierdzi się, że istnieje potężna przepaść oddzielająca nasz umysł od umysłów innych zwierząt. Pomysł na Arogancką małpę pojawił się w 2019 roku, gdy dołączyłam do Wydziału Biologii Ewolucyjnej Człowieka na Harvardzie. Od dawna interesowało mnie pytanie, w jaki sposób ludzie wyewoluowali, dzięki czemu są tacy, jacy są. Obok odwiecznej ciekawości dotyczącej innych zwierząt był

7


Arogancka małpa

to jeden z powodów, dla których zostałam prymatolożką. Perspektywa ewolucyjna podkreśla ciągłość pomiędzy gatunkami, czyli różnice, które mają charakter ilościowy, a nie jakościowy. A jednak przeświadczenie, że istnieją cechy charakteryzujące wszystkich i tylko przedstawicieli naszego gatunku (czy też jakiegokolwiek gatunku), okazało się wyjątkowo trwałe. Dotychczasowe próby zdefiniowania jakiejś stabilnej, unikatowej i uniwersalnej „natury ludzkiej” albo obejmowały przedstawicieli innych gatunków, albo wykluczały różnorodnych przedstawicieli naszego (często tych, którzy i tak są już w jakiś sposób dyskryminowani i marginalizowani przez społeczeństwo). Jeśli jednak kładziemy nacisk na narrację o ludzkiej wyjątkowości, równie dobrze możemy to zrobić w przypadku innych form życia. W drodze ewolucji u każdego gatunku powstały wyspecjalizowane adaptacje do środowiska. Ludzie są unikalni w taki sam sposób, jak każdy inny gatunek. A jednak idea ludzkiej wyjątkowości rozmija się z cechami, które naprawdę nas wyróżniają. Opiera się bowiem na sugestii, że to, co nas wyróżnia, jest bardziej wartościowe i zaawansowane niż cechy wyróżniające inne formy życia. Ktoś mógłby założyć, że koncepcja ludzkiej wyjątkowości została odłożona na półkę w momencie, gdy w nauce powszechnie zaakceptowano ewolucję. Jednak ten sposób widzenia świata jest tak głęboko wbudowany w naszą kulturę, że często nieświadomie, niemal wszyscy (z naukowcami włącznie) akceptujemy jego podstawowe przesłanki.

8


Ludzki kompleks wyższości

W kolejnych rozdziałach zajmiemy się ideami, które czasem przeciwstawiają się wielu poglądom, jakie zwykle uważamy za prawdziwe, założeniom tak dla nas nieodłącznym, że możemy nawet nie zdawać sobie sprawy z ich istnienia. Koncepcję ludzkiej wyjątkowości tak intensywnie się powtarza i tak rzadko podważa, że już prawie nie uznajemy jej po prostu za opowieść, a przyswajamy ją jako „fakt”. Oduczenie się takiego poglądu na świat może być równie satysfakcjonujące, co trudne. Podobnie jak wiele innych gatunków, możemy bardzo wiele zyskać, gdy tylko staniemy się bardziej świadomi własnych uprzedzeń. W tej książce pokazuję, że ucząc się rozpoznawać wszechobecne przeświadczenie o ludzkiej wyjątkowości, możemy zmienić sposób, w jaki patrzymy na świat, i że wiele osób, ze mną włącznie, już zaczęło inaczej myśleć o nauce i się nią zajmować. *** Większość dorosłego życia spędziłam na badaniu bogactwa życia społecznego, emocjonalnego i poznawczego innych naczelnych niż ludzie. Pracowałam w różnych miejscach, od suchych pustyń Namibii, zamieszkałych przez niezwykłą grupę pawianów, po leśny azyl w Zambii, gdzie ratuje się i rehabilituje szympansy. Dużo się od tych wszystkich zwierząt nauczyłam. Przede wszystkim tego, że granice między nami i innymi gatunkami są sztuczne, ponieważ wyznaczamy je w fundamentalnie błędny sposób.

9


Arogancka małpa

Na przykład, większość twierdzeń o niepowtarzalności ludzkich zdolności poznawczych wynika z doświadczeń, w których porównuje się zdolności szympansów w niewoli z umiejętnościami w pełni autonomicznych ludzi z tzw. Zachodu. Przytłaczający wniosek z tych badań jest taki, że ludzie bardzo wyraźnie przewyższają inne człekokształtne w różnych kognitywnych obszarach, takich jak teoria umysłu, współpraca, altruizm, metapoznanie, wspólna uwaga czy prospołeczność. Zbyt często jednak ten drugi gatunek znajduje się w niekorzystnej sytuacji, a formułowanie hipotez, planowanie eksperymentu i ocena wyników tendencyjnie sprzyjają ludziom. Zakładamy, że szympansy w klatkach i ludzie na wolności są reprezentatywni dla swoich gatunków, a nie są. Najprawdopodobniej każde z tych zwierząt spędziło całe życie w izolacji, w małej grupie, w ograniczonych warunkach stworzonych przez człowieka. Ja też badałam naczelne inne niż człowiek w takich warunkach, czyli w laboratoriach, ogrodach zoologicznych i azylach dla zwierząt. Szympansy w niewoli nie są w ogóle podobne do swoich dzikich odpowiedników. Ludzie – uczestnicy badań – nie są reprezentatywnymi przedstawicielami ludzkości. Najnowsze badania pokazują, że należą oni do najmniej reprezentatywnych pod względem psychologicznym grup (z Zachodu, wykształceni, uprzemysłowieni, bogaci i demokratyczni – czyli WEIRD, dziwni11)*.

* Akronim od western, educated, industrialised, rich, and democratic – przyp. tłum.

10


Ludzki kompleks wyższości

Dlatego takie porównania bardzo mało nam mówią o różnych zdolnościach poznawczych obu gatunków. Co więcej, badania te opierają się na antropocentrycznie zaprojektowanych doświadczeniach. Wiążą się one z obiektami i sytuacjami, których drugi z gatunków nigdy by w warunkach naturalnych nie napotkał, takimi jak ekrany dotykowe i plastikowe zabawki. Tego typu badania mogą nam jedynie powiedzieć, jak inne gatunki radzą sobie z zadaniami, z którymi ludzie radzą sobie świetnie. Bardzo niewiele nam to mówi o adaptacjach, które u nich wyewoluowały. To tak, jakby ludzkim uczestnikom z grupy WEIRD dać patyki, kamienie oraz różnej wielkości orzechy, a następnie mierzyć ich inteligencję przez porównywanie ich sukcesów z osiągnięciami szympansów w dziedzinie polowania na termity czy tłuczenia orzechów, czyli przy zadaniach wymagających umysłowej zdolności przewidywania, sprawności manualnej, podtrzymania uwagi i wnioskowania przyczynowego. Czy na podstawie tego, jak poradziliby sobie ludzie, doszlibyśmy do wniosku, że pod względem badanych zdolności poznawczych ludzie są gorsi od szympansów? Satyryczny magazyn internetowy The Onion całkiem dobrze podsumował tę antropocentryczną tendencyjność w artykule zatytułowanym Study: dolphins not so intelligent on land (Badania wykazały, że delfiny nie są zbyt inteligentne na lądzie)12. Kiedy mierzymy świat miarą stworzoną dla ludzi, inne gatunki zawsze wypadają gorzej.

11


Arogancka małpa

Mniej antropocentryczny paradygmat bardzo zbliżyłby nas do zrozumienia specyficznych adaptacji poznawczych, które wyewoluowały u innych gatunków. Przestalibyśmy je porównywać z ludzkim standardem i wysuwać nieuchronny wniosek, że są niedoskonałe. Zarówno w przeszłości, jak i obecnie, pionierzy i pionierki nauki nie ulegali presji i ograniczeniom, z jakimi się wiąże myślenie w kategoriach ludzkiej wyjątkowości. Ich praca znacznie wpływa na moje badania. Są wśród nich powszechnie znane osoby jak Karol Darwin oraz mniej sławni wizjonerzy i wizjonerki jak Lynn Margulis, botaniczki jak Robin Wall Kimmerer i prymatolodzy jak Frans de Waal. Co się dzieje, kiedy naukowcy podchodzą do badanych przez siebie systemów z pokorą, szacunkiem i otwartym umysłem? Ich odkrycia ujawniają niedocenianą złożoność życia innego niż ludzkie – od języków ptaków śpiewających i piesków preriowych, poprzez kultury szympansów i ryb z raf koralowych, aż po przemyślne światy roślin i grzybów. Inny sposób patrzenia na organizmy jest możliwy, gdy odrzucamy ideę ludzkiej wyjątkowości i zaczynamy myśleć o gatunkach samych w sobie. Nowa perspektywa rewolucjonizuje nasze postrzeganie zarówno innych zwierząt, jak i samych siebie. Badania stają się potężną metaforą dla sposobów rozumienia świata i życia w nim, sposobów od dawna opracowanych i kultywowanych przez społeczności rdzenne. W tej książce przekonuję, że takie mniej skoncentrowane na człowieku podejście jest zarówno możliwe, jak i konieczne. Ma ono kluczowe znaczenie, jeśli chcemy lepiej uprawiać naukę i żyć bogatszym, bardziej zrównoważonym życiem.

12


Ludzki kompleks wyższości

*** Krytyka idei ludzkiej wyjątkowości skupia się zwykle na naszych moralnych obowiązkach wobec innych gatunków. Nie zauważamy jednak tego, co ludzkość może zyskać, gdy porzuci złudzenia o swojej niezwykłości i wyższości. Nie tylko dlatego, że są one fundamentem kryzysu środowiskowego. Także z tego powodu, że powstrzymują nas przed budowaniem więzi ze światem w sposób, który nieustannie napełnia nas podziwem, zachwytem i pokorą. Odrzucając antropocentryczną perspektywę, możemy poczuć się integralną częścią Przyrody, bo przecież tym w istocie jesteśmy. Prowadzę zajęcia dla studentów zatytułowane „Arogancka małpa”. Obserwuję, jak ci młodzi ludzie wyraźnie się zmieniają i uczą wychodzić poza nabyte schematy, które narzuca koncepcja ludzkiej wyjątkowości. Kiedy spadają im z oczu kolejne klapki, zaczynają doświadczać bardziej ożywionej, pobudzonej i świadomej Przyrody. Spacery po kampusie czy lesie nigdy nie są takie same i stanowią okazję do interakcji z wieloma innymi formami życia, dzięki czemu możemy się poczuć częścią czegoś większego. Dla niektórych z nas oduczenie się przekonania o ludzkiej wyjątkowości tylko wzmacnia to, co od dawna uważaliśmy za oczywiste: świat jest pełen różnorodnych typów inteligencji i świadomości. Dla innych jednak doświadczenie to jest bardziej jak przebudzenie – przypominają sobie dziecięcą ciekawość wobec żyjącego świata i poczucie więzi z nim. Doświadczenia moje oraz moich studentów i studentek zachęciły mnie do zebrania tych przemyśleń w książce, którą teraz czytasz.

13


Arogancka małpa

Ta odtworzona więź odnawia nas samych i odmładza. Spełnia jedno z naszych najstarszych i najgłębszych pragnień, czyli pragnienie przynależenia do większej całości, w której żyjemy. To z kolei daje nam siłę do działania w kierunku zmian. U moich studentów i studentek oduczanie się koncepcji ludzkiej wyjątkowości rozpala świadomość ekologiczną, którą nierzadko zmieniają oni w aktywizm środowiskowy lub prozwierzęcy. Kiedy postrzegasz świat jako zbiór obiektów, jego niszczenie nie ma znaczenia. Kiedy jednak zdajesz sobie sprawę, że to ożywiony byt, którego jesteś częścią, aktywizm przestaje być wyborem i staje się stylem życia. A to dzięki jednej prostej i często przeoczanej prawdzie – sposób, w jaki postępujemy z Przyrodą, zależy od tego, jak widzimy siebie samych w relacji z nią. Gdy odrzucamy złudne przekonanie o ludzkiej wyższości i odrębności, nie możemy już biernie obserwować niszczenia Przyrody, częściowo dlatego, że widzimy, co możemy zyskać, nie tylko w szerszym rozrachunku, lecz także tu i teraz. To odświeżające odejście od dominującej narracji na temat środowiska, w której kładzie się nacisk na poświęcenie, koszty i długoterminowe, negatywne skutki naszych działań. Przyroda nie jest dla ludzi środkiem do celu, lecz współzależnym systemem, którego dobrostan w ostatecznym rozrachunku determinuje nasz dobrostan. Pandemia koronawirusa stanowi bardzo aktualną ilustrację. Przyroda zdała się zaprzeczyć ludzkiej dominacji jak nigdy wcześniej. A jednak, media skupiły się na pochwale ludzkiego geniuszu tworzącego szczepionki, ignorując fakt, że to ludzka

14


Ludzki kompleks wyższości

eksploatacja świata zwierząt mogła być powodem pojawienia się wirusa (i bez wątpienia doprowadzi do kolejnych zoonoz w przyszłości). Jednocześnie militarny język opowieści o „wojnie” czy „walce” z wirusem tylko umacnia pogląd, że Przyroda jest siłą wymagającą naszej kontroli i dominacji. Skoncentrowane na człowieku narracje są również obecne w ostatnich dyskusjach o zmianach klimatu i technologicznych rozwiązaniach, takich jak geoinżynieria czy kolonizacja Marsa. Pomijają one jednak niepowtarzalną okazję do dekonstrukcji różnych form idei ludzkiej wyjątkowości, które żyją w zbiorowej wyobraźni. Zamiast tego zapewniają nas, że ludzkość ostatecznie pokona Przyrodę. Tymczasem to właśnie opowieść o postępie i dominacji jest źródłem obecnego chaosu. Mądrze byłoby więc przyznać, że nie możemy już polegać na wartościach, instytucjach i metodach naukowych, które doprowadziły do tej sytuacji, i że nie przyniosą nam one ratunku. Potrzebujemy dużo bardziej pokornego podejścia. A zegar nieustannie tyka. Zapewne zgodzisz się, że zdrowie planety jest w poważnych tarapatach. Nie próbuję w tej książce przekonać kogokolwiek, że ten problem istnieje. Same statystyki są przerażające i zapewne wszyscy odczuwamy lęk na myśl o niektórych z nich. Jeśli obecne trendy się utrzymają, ponad 90% gleby na Ziemi ulegnie degradacji do roku 205013. Wycięto już 30% światowych lasów14, kolejne 20% ma niską jakość, a większość z tych, które pozostały, jest pofragmentowana i tylko około 15% funkcjonuje w stanie nienaruszonym. Od 1950 roku temperatura Ziemi wzrosła o około 2 stopnie Fahrenheita

15


Arogancka małpa

(czyli około 1,1 stopnia Celsjusza)15, a tempo ocieplania się od 1982 roku jest ponad trzykrotnie większe. Zakwaszanie oceanów zachodzi sto razy szybciej niż w trakcie zjawisk naturalnych w ciągu ostatnich pięćdziesięciu pięciu milionów lat16. Liczebność populacji dzikich zwierząt w ciągu ostatniego półwiecza spadła o niemal 70%17. Zapylaczom, od których, podobnie jak wiele innych gatunków, jesteśmy zależni, grozi wymarcie18. Kiedy piszę te słowa, istoty te znikają z naszej planety i z naszego życia codziennego. „Mógłbym tak ciągnąć – pisze obrońca środowiska, Paul Kingsnorth, dochodząc do siebie po zalewie podobnych informacji – ale podejrzewam, że już to wszystko słyszeliście i tak jak my nie macie pojęcia, co z tym zrobić i czy cokolwiek da się z tym zrobić”19. Dlaczego dysponując naukowymi dowodami i wiedząc, że należy podjąć natychmiastowe działania, nie zrobiliśmy nic, by zająć się niszczycielskimi konsekwencjami zmian klimatu (które zagrażają naszemu przeżyciu)? W końcu „fakty” znane są nam od dawna (w latach 60. ubiegłego wieku naukowcy na tyle przejmowali się wywołanymi przez człowieka zmianami klimatu, że formalnie ostrzegali prezydenta USA, Lyndona B. Johnsona). Obecnie przeszkody raczej nie mają charakteru fizycznego czy technologicznego. Rosnąca przepaść pomiędzy świadomością a działaniem dowodzi, że musimy pomyśleć o podstawach, zakwestionować fundamentalne poglądy, które doprowadziły nas do tego krytycznego momentu ekologicznego – rzucić wyzwanie naszym najgłębszym narracjom kulturowym i zmienić naszą opowieść.

16


Ludzki kompleks wyższości

Wiele osób już teraz zdaje sobie sprawę, że musimy na nowo zdefiniować i zbudować naszą więź ze światem naturalnym. Nie umieją one sobie tylko wyobrazić, jak to zrobić. I na tym polega problem z koncepcją ludzkiej wyjątkowości. Daje ona poczucie, że nie da się wymyślić alternatywy czy nowych struktur dla naszego stylu życia. W obliczu niemożliwych do podtrzymania procesów wzrostu i produkcji – które, choć stosunkowo nowe, wydają się nieuniknione – jesteśmy coraz bardziej bierni i bezsilni. Ludzie zakładają, że są to potężne siły, którym w żaden sposób nie da się przeciwstawić. Korporacyjna chciwość i oszustwo, kapitalistyczna gospodarka oraz brak woli politycznej z pewnością odgrywają ogromną rolę. Ale potrzebujemy nie tylko pokonania tych instytucji, potrzebujemy nowej relacji ze światem. Proces budowania i podtrzymywania tej relacji nie zachodzi wyłącznie z góry na dół. Może on zostać przeprowadzony jedynie przez konkretne osoby, zmotywowane innym doświadczeniem i inną wizją dobrego życia. Osoby, które potrafią na nowo wyobrazić sobie taką bogatszą relację i które już zaczęły ją budować. Chociaż ideologia ludzkiej wyższości przez stulecia kształtowała dominującą kulturę, rzadko nazywamy ją po imieniu lub uznajemy jej istnienie. Pozostaje ona przez to niewidzialna, podczas gdy inne przyczyny, takie jak paliwa kopalne, niszczenie siedlisk czy utrata bioróżnorodności, naukowcy identyfikują i badają. Ideologia ludzkiej wyjątkowości czerpie swoją siłę głównie z niewidzialności. To najpotężniejsze niewypowiedziane przekonanie naszych czasów. Bezprecedensowa skala wpływu człowieka na świat sprawiła, że liczni naukowcy nazywają obecną epokę geologiczną

17


Arogancka małpa

antropocenem20 , uznając anthropos (czyli po grecku „człowieka”) za ważną siłę planetarną. Choć prawdopodobnie istnieją solidne naukowe podstawy, żeby posługiwać się tym terminem, różni badacze go krytykują 21. Po pierwsze, opowieść o antropocenie pokazuje wpływ człowieka na planetę jako coś „naturalnego”, jako zachowanie typowe dla gatunku, a nie wyraz konkretnych czasów i konkretnej kultury. Co więcej, zakładając, że ludzkość odgrywa tu swoją rolę, owa „epoka człowieka” pomija ważny wymiar społeczny, czyli fakt, że na konsekwencje kryzysu ekologicznego narażeni są ludzie najmniej za ten kryzys odpowiedzialni. Analogicznie, traktując przekonanie o ludzkiej wyjątkowości jako uniwersalną podstawę ludzkiego sposobu myślenia, tylko wzmacniamy kolonialne podejście, w którym taki pogląd na świat jest głęboko ugruntowany. W rzeczywistości nie wszyscy ludzie podtrzymują podstawowy, hierarchiczny podział na ludzkość i resztę Przyrody. A jak się przekonamy, od takich alternatywnych ideologii i relacji można się dużo nauczyć. Chociaż mit ludzkiej wyjątkowości odnajdujemy w wielu tradycjach, to najsilniej wybrzmiał i rozwinął się w kulturze Zachodu. Często używam słów takich jak „my” i „nasza” w odniesieniu do tej dominującej kultury, w której spędziłam większość życia. Ale powtórzmy – idea ludzkiej wyjątkowości nie jest uniwersalna ani kulturowo, ani z punktu widzenia jednostek. Nawet w zachodniej historii zawsze można znaleźć kontrkultury, które na różne sposoby odchodzą od jej centralnych dogmatów.

18


Ludzki kompleks wyższości

*** Jeśli nasza tytułowa arogancka małpa nie dotyczy całej ludzkości, to kogo – lub co – ona reprezentuje? Starożytni Grecy rozważali w dramatach, co oznacza bycie człowiekiem. Protagoniści i protagonistki często odznaczali się pychą, nadmierną dumą płynącą z przeceniania swoich kompetencji i osiągnięć. Kiedy prowadziłam badania do tej książki, coraz wyraźniejsza stawała się metafora naszego obecnego podejścia do całej reszty życia na Ziemi. Greccy widzowie uważali taką pychę za „zaślepiającą dumę”, ponieważ była ona sprzeczna ze zdrowym rozsądkiem. Taka postawa bohaterów podważała porządek naturalny i ostatecznie prowadziła do ich upadku. Zżerana ludzkim kompleksem wyższości arogancka małpa jest odzwierciedleniem Hamleta, pyszałkowatego bohatera uwikłanego w tragedię, którą sam spowodował. Arogancka małpa nie jest zatem ani gatunkiem, ani kulturą, ani nawet osobnikiem – to sposób działania, poruszania się i budowania więzi z resztą Przyrody. Wielu z nas nauczyło się tego scenariusza i sumiennie go odgrywa, wchodząc w role, wcielając się w postaci i przywdziewając maski. To przebranie nie pozwala nam dostrzec, czym naprawdę jesteśmy – być może w ten sposób ukrywamy nasze lęki? A jednak, za tą fasadą skrywa się dużo bogatszy i prawdziwszy sposób bycia. Kiedy przestajemy wszystko mierzyć ludzką miarą, uczymy się znacznie więcej o innych gatunkach, o nas samych i naszym miejscu na tej planecie, którą ze wszystkimi dzielimy. Zaczynamy zdawać

19


Arogancka małpa

sobie sprawę, że poczucie ludzkiej wyjątkowości jest maską, która pozbawia świat uroku. Prawdopodobnie antropocentryzm tkwi w wielu z nas. A jednak, jak to bywa ze skłonnością do arogancji, częściowo, lub nawet całkowicie, nie zdajemy sobie z tego sprawy. Oduczenie się przekonania o ludzkiej wyjątkowości ma moc otwierania drzwi do radykalnej transformacji, do zmiany charakteru. Do pewnego stopnia wszyscy jesteśmy współwinni i ukształtowani przez ten światopogląd. On nas jednak nie determinuje. Możemy znaleźć inną drogę. Dlatego ta opowieść jest również opowieścią o nadziei.


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook