Skip to main content

Life Power - numer 1 -05/22

Page 1

LifePower Numer 1 (05/22)

W O M E N ' S

W O R K

Z O N E

W tym numerze między innymi:

Koło życia skąd mam wiedzieć, czy żyję w równowadze

Przestrzeń jak otoczenie wpływa na samopoczucie i działanie

Pielęgnacja sukcesem trwałego makijażu

Twoja super moc w życiu i biznesie

Inteligencja emocjonalna motywacja, samoświadomość, empatia, samokontrola, umiejętności społeczne

Rozwój osobisty (nie) dla każdego gdy masz poczucie, że cały świat jest przeciwko Tobie i wiele innych


Słowo wstępu Droga Czytelniczko, Mamy wielką przyjemność przekazać w Twoje ręce nasze nowe dziecko, dwumiesięcznik LIFE POWER. Został on stworzony właśnie z myślą o Tobie. Skoro po niego sięgnęłaś oznacza to, że chcesz od życia czegoś więcej niż tylko w spokoju siedzieć na kanapie i oglądać seriale. Nasze gratulacje! Zapewne idea rozwoju nie jest Ci obca. Niezależnie od tego, czy dopiero chcesz zacząć, czy już od lat kroczysz ścieżką samodoskonalenia, znajdziesz w tym magazynie coś dla siebie. Dwumiesięcznik LIFE POWER to dopiero początek i część większego projektu o tej samej nazwie. Możesz się spodziewać działań na skalę międzynarodową, takich, których jeszcze świat nie widział. LIFE POWER jest strefą pracy nad kobiecym rozwojem, spełnianiem marzeń we wspierającym gronie, które łączy się, by inspirować i pomagać kobietom wykorzystywać w pełni ich potencjał. Na łamach magazynu, zarówno w tym, jak i kolejnych numerach, będziemy dzielić się z Tobą naszą wiedzą i doświadczeniem. Będziemy zapraszać także inne inspirujące kobiety, które zdradzą swoje przepisy na sukces. Odmienimy samorozwój przez wszystkie przypadki i przetoczymy go przez każdą ze sfer w kole życia. Nie znajdziesz tu plotek czy programu telewizyjnego, tylko same konkrety od pierwszej do ostatniej strony. Działamy, aby pomóc Ci wzrastać i wprowadzić nową, lepszą jakość do Twojego życia.

W imieniu całego zespołu, Agnieszka Troć

Stopka redakcyjna

2

Wydawca:

LifePOWER

Zespół redakcyjny:

Agnieszka Troć - redaktor naczelny Kornelia Mordarska Agata Marciniak Ewelina Skurzyńska Marta Duda Patrycja Nadstoga

Opracowanie graficzne:

Agnieszka Troć

Korekta tekstu:

Marta Rutkowska

Okładka:

Beata Michalik - zdjęcia Cornelia Butik - garnitury Agatemia Beauty - make-up


Spis treści

Koło życia - skąd mam wiedzieć, czy żyję w równowadze Relacje - twoje środowisko jest silniejsze niż Twoja silna wola Przestrzeń - jak otoczenie wpływa na nasze samopoczucie i działanie Twoja Super Moc w życiu i biznesie Wasze i nasze miejsca na ziemi Możesz osiągnąć wszystko co sobie wymyślisz i w co uwierzysz Pieniądze - od przekonania do zarabiania Pielęgnacja sukcesem trwałego makijażu Inteligencja emocjonalna Osiem randek - sprawdzony przepis na udany związek Rozwój osobisty (nie) dla każdego Zespół redakcyjny

4 10 14 17 23 24 28 32 35 42 45 47

3


K ŁO ŻYCIA

Skąd mam wiedzieć, czy żyję w równowadze? Czy czujesz się ciągle zmęczona i przytłoczona obowiązkami? Tracisz przyjemność z życia i nawet zajęcia, które kiedyś lubiłaś już nie sprawiają Ci takiej frajdy? Masz wrażenie, że coś nie gra, bo robisz tak wiele, a nie widzisz zadowalających efektów? Chciałabyś od życia czegoś więcej, ale wciąż ktoś lub coś Cię blokuje? Masz wrażenie, że tkwisz w starych schematach i nie masz pojęcia, jak się z nich wydostać, aby osiągnąć więcej? Być może najwyższa pora przyjrzeć się temu, co i gdzie dzieje się nie tak, jak byś chciała.

Równowaga, balans, harmonia. Równowaga, balans, harmonia – dużo się mówi o tym, że ważne jest, by zachować odpowiednie proporcje w życiu. Ale jak to zrobić? Czy w ogóle kiedyś zastanawiałaś się, na ile udaje Ci się utrzymać synergię?

4

Mentor, coach albo psycholog na pewno pomogą w odnalezieniu równowagi, ale istnieją też bardzo proste, bezpłatne metody, po które możesz sięgnąć sama każdego dnia i na różnych etapach swojego życia. Nie potrzebujesz do tego ani coacha ani psychologa. Musisz tylko wiedzieć, jak się za to zabrać.

W tym magazynie od pierwszego numeru będziemy posługiwać się pewnymi narzędziami. Pomożemy Ci w odzyskaniu balansu i satysfakcji w każdym obszarze życia. Pokażemy, jak same stosujemy te narzędzia i co one nam dają. Opowiemy także, dlaczego równowaga i harmonia są tak ważne i jak one pomogą Tobie. Jeśli rozwój osobisty, coaching, mentoring nie są Ci obce, może już zetknęłaś się z kołem życia.


Po raz pierwszy koło życia wpadło mi w ręce około 8 lat temu, gdy po różnych perturbacjach, kryzysach i stanach depresyjnych zajęłam się rozwojem osobistym, by wreszcie wyjść na prostą. Trafiłam na nie gdzieś w Internecie i szczerze powiedziawszy nie do końca nawet wiedziałam, jak je wypełnić. Jedyne instrukcje, jakie przeczytałam, dotyczyły tego, że różne obszary życia powinnam ocenić w skali od 1 do 10 i tak zamalować je w kole. Ale jak ja mam oceniać te obszary? Co ma być dla mnie skalą porównawczą? Na to odpowiedzi już nie znalazłam. Wykonałam wtedy koło bardziej intuicyjnie, a ponieważ nie wiedziałam jak go użyć, nie umiałam zastosować. w procesie moich zmian, więc odłożyłam je na bok i zapomniałam o nim na kilka lat. Jednak koło życia wróciło do mnie w książkach, które czytałam i na stronach internetowych, które przeglądałam. Wszędzie pojawiały się różne koła, niektóre były podzielone na 6 części, inne na 8, na 7, a nawet na 12 i 16. Ciągle jednak wracałam do tego podstawowego, podzielonego na 8 sfer życia, o których zaraz Ci opowiem.

Obok widzisz nasze, jeszcze niewypełnione, koło życia. Z tyłu magazynu znajdziesz dużą wersję koła, którą możesz wydrukować i wypełnić. Przyjrzyj się każdej z ośmiu sfer i oceń od 1 do 10, na ile dany obszar Cię satysfakcjonuje, na ile zrobiłaś już wszystko w tej dziedzinie i osiągnęłaś 100% sukcesu. Zamaluj te obszary lub postaw punkt na okręgu z odpowiednią oceną, podobnie jak na schemacie numer 2.

Być może zastanawiasz się, dlaczego kariera i biznes są w innej działce niż finanse, albo dlaczego przyjaciele i rodzina są w innej sferze niż partner/małżonek? Już wszystko tłumaczę.

Równowaga, balans, harmonia.

Dlaczego kariera i biznes są w osobnej działce niż finanse?

5


Kariera/biznes Zaczniemy od prostych rzeczy. Czym jest praca, czy to na etacie, czy własny biznes, doskonale wiesz, bo albo sama pracujesz, albo pracuje ktoś z Twoich najbliższych. Przyglądając się tej sferze życia postaraj się ją ocenić pomiędzy 1 a 10, biorąc pod uwagę następujące czynniki. Na ile lubisz swoją pracę? Jaka atmosfera panuje w Twojej pracy/biznesie? Jakie masz możliwości rozwoju w swojej pracy/biznesie? Czy czerpiesz z niej wystarczająco dużo korzyści (finansowych i nie tylko)? Jeśli nagle wydarzy się coś, że stracisz tę pracę lub biznes, czy z łatwością znajdziesz kolejną, oferując doświadczenie, które masz?

Blisko związane z karierą są finanse. Dla nich w dużej mierze chodzimy do pracy i otwieramy własne firmy. Dlaczego więc poświęcamy na to osobną strefę życia? Otóż możesz czuć się zrealizowana w swojej pracy, Twój biznes może kwitnąć i przynosić duże pieniądze, możesz być na wysokim stanowisku, a mimo to na koncie bankowym będziesz schodzić wciąż poniżej zera, będziesz mieć problemy ze spłatą kart kredytowych, angażować się w nieudane inwestycje i tracić pieniądze, a nie będzie Cię stać na realizację własnych marzeń i rozwój. Są osoby, które zarabiają miesięcznie zdecydowanie powyżej średniej krajowej, lecz nadal mają ogromne długi. I chociaż ich kariera może być oceniana wysoko, w takim przypadku ich finanse będą oceniane bardzo nisko. Czy jesteś jedną z tych kobiet?

Jeśli nie pracujesz zawodowo, bo wybrałaś wychowywanie dzieci i zajmowanie się domem, potraktuj to jako karierę. Przecież są osoby, które zawodowo zajmują się sprzątaniem, gotowaniem i opieką nad dziećmi. Być może jest tak, że Tobie ten etat zapewnia wszystko to, co innym praca zawodowa, czyli realizację swoich ambicji, stabilność finansową i satysfakcję. Jeśli taki stan rzeczy był Twoim wyborem, oceń go również podobnie, jakbyś oceniała etat lub biznes.

Sytuacja może też być zupełnie odwrotna. Nie musisz się martwić finansami, stać cię na wszystko, masz oszczędności i na wakacje jeżeli chcesz - możesz latać 4 razy w roku lub częściej, ale tak naprawdę są to pieniądze męża lub ze spadku albo wygranej, a Twoje zarobki stanowią bardziej Twoje kieszonkowe na tak zwane waciki i inne drobne wydatki. W tym przypadku finanse będą oceniane wysoko, a kariera nisko. Podczas przyglądania się swojej sferze finansów weź pod uwagę:

A zatem na ile ocenisz swoją strefę „Kariera i biznes” w skali od 1 do 10?

Czy Twoje dochody zaspokajają wszystkie Twoje potrzeby? Czy stać Cię na realizację wszystkich marzeń i na inwestowanie w siebie? Czy w razie potrzeby masz wystarczająco dużo oszczędności, by spokojnie żyć przez kilka miesięcy? Czy stan Twoich finansów zapewnia Ci poczucie bezpieczeństwa? Czy finansowo jesteś zależna od partnera, rodziców, zasiłków itp.? Czy jest coś, co mogłabyś zrobić, by polepszyć swoją sytuację w tej dziedzinie?

W skali od 1 do 10, na ile ocenisz satysfakcję ze swoich finansów?

6

Finanse


Małżonek/partner Dlaczego partner/małżonek jest w innej sferze niż rodzina? W końcu ta osoba też jest rodziną, współmałżonek - z przyczyn oczywistych, a partner zwłaszcza gdy macie dzieci lub żyjecie jak małżeństwo. Otóż chodzi tu głównie o relację romantyczną, w której czujesz się kochana i sama kochasz, czujesz się pożądana i sama pożądasz. Przyglądając się tej sferze weź pod uwagę między innymi: Czy panuje pomiędzy Wami zrozumienie? Czy macie wspólne cele i marzenia? Czy jest to osoba, na której zawsze możesz polegać? Czy jesteście dopasowani seksualnie? Czy umiecie ze sobą rozmawiać na wszystkie tematy? Czy jest coś, co chciałabyś zmienić lub poprawić w tym obszarze? Jeśli nie masz partnera życiowego i nie chcesz mieć, bo jest to Twój wybór, przyjrzyj się, na ile czujesz się spełniona i na ile twoje potrzeby romantyczne, erotyczne i potrzeba bycia kochaną są zaspokojone. Jak wysoko w skali od 1 do 10 oceniasz tę strefę życia?

Wypoczynek/rozrywka Jest to wbrew pozorom bardzo ważna strefa, o której często zapominamy. Skupiamy się na biznesie, rodzinie, przyjaciołach, a nasz wypoczynek i relaks często ograniczają się do dwóch tygodni urlopu w ciągu roku. Czy taki schemat Cię satysfakcjonuje? Czy potrafisz wypoczywać? Jaki rodzaj rozrywki sprawia Ci największą satysfakcję? Zastanów się nad tym, oceniając tę strefę życia. Weź także pod uwagę: Czy znajdujesz czas dla siebie każdego dnia? Jak się relaksujesz? Czy po dniu wolnym od pracy czujesz się zregenerowana i znów pełna energii? Czy w czasie wakacji lub dni wolnych załatwiasz sprawy służbowe? Wypoczywasz aktywnie (na przykład spacery, rower, wycieczki, sport…), czy raczej biernie (przed telewizorem, komputerem lub z telefonem w ręku)? Czy masz w ciągu dnia, tygodnia, miesiąca, roku tyle wolnego czasu, ile chcesz i ile potrzebujesz, by odpocząć? Czy jest coś, co możesz zrobić, aby poprawić jakość i ilość swojego wypoczynku? Na ile w skali od 1 do 10 oceniasz u siebie tę strefę?

Otocznie i dobra meterialne

Rodzina/przyjaciele Ten obszar jest także dość łatwy do zidentyfikowania. Przyjrzyj się swoim relacjom ze znajomymi oraz rodziną bliższą i dalszą. Jak często się spotykacie? Jaka panuje atmosfera w czasie spotkań? Czy spotykasz się zarówno z rodziną jak i znajomymi? Czy możecie sobie ufać? Jak duże jest grono Twoich najbliższych przyjaciół i dalszych znajomych? Czy są to relacje na dobre i złe, czy tylko wtedy, kiedy ktoś od kogoś czegoś potrzebuje? Czy jest coś, co chciałabyś zmienić lub poprawić w relacjach z rodziną i przyjaciółmi? Na ile w skali od 1 do 10 oceniasz swoją satysfakcję w tej strefie?

Mogłoby się wydawać, że jest to część strefy związanej z finansami, ponieważ dobra materialne możemy kupować, gdy mamy pieniądze. Tak jest, ale tylko w małym fragmencie. Miejsce, w którym mieszkamy, gdzie przebywamy i to, jakimi rzeczami się otaczamy, ma bardzo duży wpływ na to, jak się czujemy, co myślimy o sobie i jak kształtujemy naszą rzeczywistość. Przyglądając się tej sferze zastanów się: Czy jesteś zadowolona z miejsca, w którym mieszkasz (kraj, miasto, dzielnica, ulica)? Czy jesteś zadowolona z domu, w którym mieszkasz? Czy spełnia on wszystkie Twoje oczekiwania? Czy w Twoim domu panuje porządek, ład i harmonia, a może jest wręcz przeciwnie? Czy jesteś zadowolona z wystroju wnętrz i z urządzeń, które Ci służą każdego dnia? Ile w skali od 1 do 10 przyznasz tej strefie?

7


Rozwój osobisty i duchowy Skoro czytasz ten artykuł, to rozwój osobisty. i duchowy nie jest Ci zupełnie obcy. Może dopiero zaczynasz lub chcesz zacząć swoją przygodę z rozwojem, a być może już od lat praktykujesz. Na samym początku czasami ciężko jest nawet zdefiniować, czym tak naprawdę jest rozwój osobisty i duchowy. Ten duchowy bardzo często, choć błędnie, identyfikujemy jedynie z kościołem, natomiast osobisty jedynie ze zdobywaniem nowych umiejętności przydatnych w pracy lub życiu. Owszem, te sprawy także mogą się mieścić w obszarze rozwoju osobistego, jednak jest to też uważne przyglądanie się sobie, swoim wewnętrznym przekonaniom, swojej podświadomości, świadomości i nadświadomosci, kształtowanie zdrowych nawyków oraz eliminowanie tych, które nam nie służą, rozwijanie inteligencji emocjonalnej, stawianie sobie trudnych pytań egzystencjalnych a także rozważania o tym, co można poprawić, by każdego dnia stawać się lepszą wersją siebie. Jest to ogromny obszar, bardzo dużo można tu zrobić. Niestety, jest on także najczęściej zaniedbywany, wiele osób nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że powinny o niego dbać. A jak to wygląda u Ciebie? W tym obszarze zwróć uwagę na to: Jakie książki czytasz? Jakie programy w telewizji oglądasz? Ile książek miesięcznie/rocznie czytasz (lub słuchasz audiobooków)? Czy znajdujesz w ciągu dnia czas, by zastanowić się nad swoimi emocjami? Czy każdego dnia starasz się kształtować nowe służące Tobie nawyki? Czy z łatwością rezygnujesz z rzeczy, które Ci nie służą? Czy ciągle się rozwijasz i doskonalisz, a gdy przypomnisz sobie siebie sprzed roku dwóch albo pięciu, widzisz zmiany na lepsze i postępy? Czy znajdujesz czas, aby zastanowić się nad tym, w co wierzysz i dlaczego? Na ile w skali od 1 do 10 oceniasz u siebie rozwój osobisty i duchowy?

8

Zdrowie i wygląd zewnętrzny

To ostatnia z omawianych sfer z koła życia, choć jest równie ważna jak poprzednie. Niestety, o zdrowiu też przypominamy sobie często dopiero wtedy, gdy zaczynamy chorować. Nie jest to najlepszy schemat. A jak jest u Ciebie? Wygląd też ma duże znaczenie. To, jak dbasz o siebie, jaki prowadzisz styl życia, wpływa na Twój wygląd i zdrowie. Przyglądając się swojej strefie zdrowia i wyglądu zewnętrznego weź pod uwagę między innymi: Czy badasz się regularnie u lekarza nawet jeśli jesteś zdrowa? Czy odżywiasz się zdrowo? Czy prowadzisz aktywny tryb życia? Czy masz zdrową i zadbaną sylwetkę? Czy dbasz także o aspekt zewnętrzny swojego wyglądu (między innymi o pielęgnację ciała, manicure, fryzurę, makijaż, strój)? Na Ile w skali od 1 do 10 oceniasz swoje zdrowie i wygląd zewnętrzny?

Jeśli wypełniłaś już swoje koło, wiesz, które ze stref są najlepiej zadbane, a które najsłabiej. Być może zastanawiasz się, do czego ta wiedza jest Ci potrzebna. Otóż im bardziej Twoje koło życia przypomina w aspekcie geometrycznym prawdziwe koło, tym płynniej. i łatwiej realizujesz swoje cele i marzenia. Im większe ono jest, tym szybciej osiągasz sukcesy. Bo chociaż każda ze stref w kole życia jest osobna, to jednak wszystkie na siebie nawzajem oddziałują. Na przykład, jeśli nie układa Ci się w związku czy kłócisz się z mężem, może jednocześnie gorzej wykonujesz swoje obowiązki w pracy, przestajesz dbać o wygląd oraz nie będziesz umiała się zrelaksować i wypocząć. Jeśli finanse są najbardziej zaniedbane, nie będzie Cię stać na wymarzone wakacje lub nawet wyjście do restauracji. To także odbije się na relacjach z innymi i na Twoim samopoczuciu. Jeżeli będzie kulał rozwój duchowy i osobisty, możesz nie zauważyć, że Twój związek znajduje się w kryzysie i nie zidentyfikujesz, dlaczego nie układa Ci się z osobami w pracy lub ogólnie nic Ci się nie udaje. Wszystkie strefy łączą się ze sobą tylko zachowanie balansu poprawi jakość Twojego życia.


Jak wygląda Twoje koło życia? Do którego jest najbardziej zbliżone? A jak chciałabyś, by ono wyglądało?

Jak zachować balans? Zapytasz może jak zachować balans, aby wszystkie strefy były na zbliżonym poziomie. Gdy masz już zrobione koło życia, przyjdzie Ci to o wiele łatwiej. Przyjrzyj się, które strefy są najbardziej zaniedbane i na nich skup się w najbliższym czasie. Pozostałych sfer nie zaniedbuj. Codziennie poświęć także im chwilę, ale bardziej na zasadzie doglądania i sprawdzania, czy wszystko nadal jest okej. Jeśli patrzysz na swoje koło i wydaje Ci się, że powinnaś pracować nad wszystkimi obszarami na raz, nie rób tego. Wybierz jeden, góra dwa i skup się na nich przez najbliższe 3 miesiące. Potem wykonaj koło życia jeszcze raz, znów wybierz jeden lub dwa obszary do pracy. Wyznaczaj sobie główne cele i im poświęcaj najwięcej uwagi. W zachowaniu balansu w kole życia nie chodzi o to, by równo pracować w każdej ze stref. Balans uzyskasz wtedy, gdy skupiasz się właśnie na jednej (tej najbardziej zaniedbanej), a reszty będziesz doglądać.

Jesteś w dobrym miejscu Jeśli nie wiesz, jak możesz pracować nad poprawą jakości najbardziej zaniedbanej strefy, jesteś w dobrym miejscu. Magazyn, który właśnie czytasz, został stworzony, by pokazać Ci, jak inne kobiety - takie jak Ty - pracują nad poprawą jakości we wszystkich obszarach koła życia. Każdy magazyn będzie podpowiadał, co możesz zrobić w danych obszarach, a czego lepiej unikać. Będzie podzielony, tak jak koło życia, na 8 części. One zaś zostaną oznaczone symbolami, które już widziałaś na grafikach. Dzięki temu czytając dany artykuł będziesz wiedziała, której strefy życia dotyczy.

Jeśli jeszcze nie wykonałaś swojego koła życia, zrób to teraz Wersję koła do wydrukowania znajdziesz na końcu magazynu. Agnieszka Troć

9


RELACJE Twoje środowisko jest silniejsze niż Twoja silna wola Czy wiesz, że jesteśmy średnią 5 dorosłych, z którymi mamy regularny kontakt? Słyszałaś kiedyś powiedzenie „Z kim przestajesz, takim się stajesz”? Twoją siłą jest fakt, że możesz mieć wpływ na to, z kim spędzasz najwięcej czasu i jak te relacje działają.

Jesteśmy sumą najbliższych osób Może trudno w to uwierzyć, lecz uświadamiając sobie tę zależność, odzyskujesz poczucie, że masz wpływ na swoje życie, masz wybór, z kim spędzasz dużo, z kim mało czasu, a z kim w ogóle zrywasz znajomość. Jako dzieci często słyszymy od rodziców: „Nie zdawaj się z nimi” lub „Nie spotykaj się z tym chłopcem”. Jako dzieci tego nie rozumiemy i buntujemy się przeciwko takim zakazom. Teraz już wiem, że rodzice chcą dla nas dobrze, ponieważ wiedzą albo czują, że podlegamy wpływowi osób, z którymi przebywamy najczęściej. Jeśli sama jesteś mamą, może mówisz też tak do swoich dzieci. Oczywiste jest, że chcesz dla swojego dziecka jak najlepiej, że pragniesz je chronić. Ale czy tego samego pragniesz dla siebie? Chcemy czy nie, stajemy się podobni do osób najczęściej obecnych w naszym otoczeniu. Dobrze jest więc świadomie dokonywać wyboru znajomych, z którymi upływa nasze życie. Warto przebywać z ludźmi, do których chcemy być podobni, którzy nasinspirują, o których myślimy: „Chcę być taka, jak ta osoba”. Jeśli pragniesz osiągać sukcesy w życiu, otaczaj się kobietami sukcesu. Jeśli pragniesz mieć wspaniały związek partnerski, otaczaj się ludźmi, którzy tworzą cudowne związki. Jeśli chcesz być szczęśliwa w życiu, otaczaj się ludźmi, którzy są pozytywni, szczęśliwi.

10


Gdzie możesz spotkać takie osoby? W różnych miejscach. Na szkoleniach, konferencjach, na kursach, w wielu inicjatywach społecznych. Pracując z mentorem albo coachem, słuchając oraz czytając tych, którzy osiągnęli to, co Ty chcesz osiągnąć. Otaczaj się osobami, które mają pozytywne nastawienie do życia, skupiają się na szukaniu rozwiązań, a nie na roztrząsaniu problemów, planują i z powodzeniem realizują swoje cele.

Toksyczne znajomości Zapewne słyszałaś już nieraz określenie „wampir energetyczny”. Tacy ludzie swoim sposobem działania czy myślenia jedynie nas osłabiają. Czujemy, że wysysają z nas energię, chęć działania. Wielokrotnie zdajemy sobie sprawę, jakie są te osoby, ale niełatwo nam jest odsunąć się od nich. Czujemy się z nimi związani, być może jest nam ich szkoda i chcielibyśmy im w jakiś sposób pomoc. Jednak pamiętajmy, ze tak jak my mamy pozytywny wpływ na te osoby, tak one oddziałują negatywnie na nasze życie. Niektórzy z tych znajomych lub członków rodziny nie chcą niczego zmienić w swoim życiu. Dobrze jest im z ciągłym narzekaniem, krytykowaniem siebie lub innych. Czerpią z tego satysfakcję. Jeśli tak jest, sil i czasu. A nie co marnuj jeśli swoich te bajki i filmy które Spędzając czas wśród osób, oglądałyśmy dorastając, a coktóre za tym są ciągle nieszczęśliwe, niezadowolone idzie nasze przekonania, które ze swojego związku, pracy czy ogólnie wzrastały nasrobią przez życie mają życia, jednak wnie niccałe w kierunku wpływ natego, naszcoaktualny stan Ty konta? polepszenia złe, z czasem też zaczniesz zwracać uwagę bardziej na negatywy. Trwając w danej znajomości i po większej ilości spędzanego ze sobą czasu, zaczynamy bardzo podobnie patrzyć na życie, komentować rzeczywistość. Jeśli spędzasz czas z osobami krytykującymi, plotkującymi, ośmieszającymi innych, wkrótce i Ty zaczniesz robić podobnie, by pasować do towarzystwa. Oczywiście sporo zależy od Twojego charakteru i osobowości.

Jeżeli masz świadomość swojej osoby i akceptujesz siebie taką, jaka jesteś, nie będziesz czuć potrzeby przypodobania się otoczeniu

11


Wspierające otoczenie

To, jakimi ludźmi się determinuje nasze życie.

otaczamy,

Chcę Ci teraz polecić pewne proste zadanie, które może się okazać bardzo pomocne w tym, abyś świadomie zdecydowała, wśród jakich osób najczęściej będziesz przebywać. Zrób listę znajomych lub bliskich, z którymi spędzasz najwięcej czasu. Mogą to być członkowie rodziny, sąsiedzi, współpracownicy, przyjaciele, osoby z grup społecznych, w których uczestniczysz. Kiedy to zrobisz, sprawdź swoją listę i zostaw znak plus przy każdej osobie, która jest dla Ciebie pozytywną, która dobrze na Ciebie działa. Analogicznie postaw minus obok osoby, którą odbierasz negatywnie i która źle na Ciebie wpływa. Skończyłaś? A teraz podejmij decyzję, że od tej chwili przestaniesz spędzać czas wśród osób, przy których postawiłaś minus. Jeśli nie jesteś w stanie tego zrobić, stanowczo ogranicz kontakty. Uwolnij się od negatywnej aury, które te osoby tworzą wokół Ciebie. Po prostu przestań spędzać czas z osobami, które osłabiają Twoją życiową energię, są negatywne, ciągle narzekają, krytykują wszystko i wszystkich wokół, obwiniają innych za swoją złą sytuację, osądzają innych czy obgadują. To osoby, które podcinają Ci skrzydła, zniechęcając Cię do realizacji marzeń. To znajomi, którzy próbują ciągnąć Cię w dół - do swojego poziomu Jeżeli natomiast widzisz, że mogą ich dotyczyć problemy emocjonalne i znasz dobrego psychoterapeutę, zapytaj z troską, w spokojnej atmosferze, czy chcą skorzystać z fachowej pomocy.

12

Ważne też, abyś spędzała czas z osobami, które Cię inspirują, motywują, dzielą się z swoimi strategiami osiągania sukcesu. Korzystaj z doświadczeń innych. Po co samodzielnie błądzić, przedzierać się bez instrukcji przez drogę, którą ktoś już pokonał wcześniej? Szczególnie, jeśli jest to ktoś, kto już był tam, gdzie teraz jesteś Ty, zna kierunek i podpowie Ci, czego możesz się spodziewać czy jak poradzić sobie z trudnościami. Świadomie otaczaj się osobami podnoszącymi Cię na duchu, pozytywnymi ludźmi, którzy w Ciebie wierzą, zachęcają Cię, abyś dążyła do realizowania swoich planów i marzeń, wspierają Cię w ich realizacji. Osobami, które razem z Tobą cieszą się z Twoich osiągnięć.

Zmień swoje życie „W przeszłości bałam się samotności; teraz częściej obawiam się przebywania z osobami, które sprawiają, że czuję się samotna…”. Prawda. Długo zajęło mi świadome dobieranie otoczenia, nie byłam asertywna, nie potrafiłam usunąć negatywnych ludzi z mojego życia, Pewnego dnia czytałam książkę, w której autor zapytał proste pytanie: „Czy masz wśród znajomych osoby, które cię motywują? Inspirują? Na które patrzysz z podziwem?’ Wtedy uświadomiłam sobie, że nie. I w tej samej chwili postanowiłam to zmienić. Widząc na przykład w social mediach czy po prostu wśród znajomych rożne kobiety, zbliżałam się do tych pozytywnych osób. I tak poznałam moje cudowne przyjaciółki, które chcą się rozwijać.

Motywują oraz inspirują mnie każdego dnia, wspierają oraz nie podcinają skrzydeł, a teraz wspólnie tworzymy ten projekt. Moje życie zmieniło się diametralnie od tamtej pory, dlatego wiem, jak to jest ważne i zachęcam Ciebie również do tego, abyś świadomie dobierała znajomych.


Czemu ja tak nie mogę? Rozwiń skrzydła Czym ja się różnię? Jesteś kobietą, która nie jest zadowolona Co robię nie tak? ze swojego życia. Przecież nie jestem rozrzutna, nigdy nie Czujesz, że nie realizujesz swoich marzeń, byłam. pasji czy talentów. Czujesz, że nie jesteś tam, gdzie chcesz być w swoim życiu. Masz poczucie, że marnujesz czas na pracę oraz działania, które nie przynoszą Ci satysfakcji. Czujesz, że nie realizujesz się w pełni i jednocześnie potrzebujesz wsparcia ze strony osoby, która przeszła taką lub podobną drogę, dokonała satysfakcjonujących zmian w swoim życiu zawodowym i osobistym. Chcesz zmienić grono znajomych, którymi się otaczasz, na bardziej pozytywne, motywujące oraz inspirujące. Jeśli się zgadzasz z którymkolwiek z tych podpunktów, koniecznie dołącz do grupy LIFE POWER na Instagramie oraz Facebooku.

Kornelia Mordarska

Dodatkowe miniporady:

Pozytywne i wspierające Cię otoczenie sprawi, że będziesz osiągać jeszcze więcej, będziesz się cieszyć z tego, że się rozwijasz. Z takimi osobami warto celebrować swoje sukcesy.

Toksyczne otoczenie sprawi, że albo będziesz się bała podjąć jakiekolwiek ryzyko, albo będziesz się czuła winna, że Tobie się udało, a im nie.

Jeśli pragniesz wzmocnić poczucie własnej wartości, czujesz, że jesteś gotowa na zmianę, chcesz ruszyć z miejsca, chcesz na nowo poczuć radość życia i uwolnić swój potencjał, ale Twój wewnętrzny krytyk ciągle szepcze, że nie jesteś wystarczająca - LIFE POWER jest właśnie dla Ciebie.

źródło: www.selfmastery.pl/potega-inteligencji-emocjonalnej/

13


Jak otoczenie wpływa na nasze samopoczucie i działanie Jakie jest Twoje pierwsze skojarzenie ze słowem "przestrzeń"? Jak je rozumiesz? Jakie ma ono znaczenie w Twoim życiu? W tym artykule pragnę zachęcić Cię do przyjrzenia się wszystkiemu, co Cię otacza.

Czy uważasz, że wszystkie te czynniki mają wpływ na to, jak funkcjonujesz i jak się czujesz? W moim odczuciu bardzo duży. Pójdźmy jednak o krok dalej - MIASTO, w którym mieszkasz. Ten sam kraj, lecz inne miasto i już zauważalne są różnice, takie jak inna gwara często ludzie w różnych miastach nie rozumieją się nawzajem, mają tak różne słownictwo czy akcenty. Można spróbować potraw regionalnych, lecz nawet to samo danie przygotowane przez inną babcię będzie smakowało inaczej. Morze, góry, jezioro, duże miasto czy może wieś - gdzie najlepiej się czujesz?

Zacznijmy od KRAJU, w którym mieszkasz. Zapewne chociaż raz w życiu byłaś na wakacjach za granicą. A może już mieszkasz na obczyźnie? Odmienna kultura i język, czasami też sposób ubierania się, to główne oznaki tego, że właśnie jesteś w innym kraju. Ludzie inaczej się witają i rozmawiają, w inny sposób również spędzają czas. Jeden naród ma wolniejszy tryb funkcjonowania, inny szybszy. Tradycje świąteczne i religie również są różnorodne - bardzo zauważalne jest to szczególnie w Wielkiej Brytanii, gdzie mieszkają ludzie z wielu różnych nacji czy narodowości. Zapewne nie raz zwróciłaś też uwagę, iż pogoda ma ogromny wpływ na nasze samopoczucie. Istnieją badania University of Connecticut, które sugerują, że gdy mówimy w obcym języku, wyobrażenie o danym kraju i jego kulturze wpływa na naszą osobowość i determinuje sposób postrzegania świata. (więcej o badaiach: https://www.focus.pl/artykul/jzyk-ktrym-si-posugujemy-zmienia-nasz-osobowo)

14


A Twoja DZIELNICA - jaka ona jest? Zadbana? Czy raczej ludzie zostawiają śmieci byle gdzie, a trawa koszona jest raz w roku? Sąsiedzi są życzliwi i witają się, kiedy Cię mijają, czy raczej patrzą w drugą stronę, a może wręcz patrzą na Ciebie bez sympatii? Masz jakąś zaufaną sąsiadkę, z którą możesz porozmawiać przez płot lub pójść na spacer, może umówić się na kawę? Te wszystkie aspekty również mają wpływ na Twoje samopoczucie. Przejdę powoli do jednej z Twoich najbliższych przestrzeni. TWÓJ DOM - zapewne jest to dla Ciebie bardzo ważne miejsce. To normalne - tworzymy dom, żeby mieć własne miejsce na ziemi. Wyobraź sobie zatem, że wracasz zmarznięta, zmęczona i głodna po pracy do domu… Otwierasz drzwi i już czujesz powiew ciepłego powietrza, ponieważ jest włączone ogrzewanie. Idziesz dalej, a w czystym i uporządkowanym salonie czeka na Ciebie bliska Tobie osoba: partner, siostra, koleżanka, a może mama z ciepłym posiłkiem i Twoją ulubioną kawą albo herbatą w kubku, który dostałaś na urodziny i masz do niego sentyment.

Jak się czujesz? Czy to odpowiednie warunki do odpoczynku i regeneracji po pracy? My kobiety pragniemy, by dom był oazą bezpieczeństwa, spokoju i stabilizacji. Minimalizm, odpowiednia kolorystyka, którą lubimy oraz porządek mogą nam w tym pomóc. Jest jeszcze jedna ważna kwestia - aby każde pomieszczenie w domu miało swoje przeznaczenie i było uporządkowane. Na przykład sypialnia typowo do regeneracji różnego rodzaju odpoczynku i spokoju. Ważne zatem, by nie było tam telewizora, bałaganu i aby nic nie zakłócało prawidłowego snu. Jeśli pracujesz z domu, na pewno pomieszczenie przeznaczone na biuro będzie bardzo pomocne w skupieniu uwagi. Wchodzisz do takiego pokoju i wiesz, że tam będziesz pracować. Ważne też, by wszystko miało swoje miejsce zgodnie z przeznaczeniem. Porządkując swoje otoczenie warto zostawić rzeczy, które powodują uśmiech na twarzy; takie do których mamy szczególny sentyment, takie, których używamy. Resztę stopniowo sprzątajmy, wydawajmy, wyrzucajmy lub przeznaczmy na sprzedaż.

Mała ciekawostka: jeśli pracujesz z domu, warto abyś szykowała się jak do pracy na etacie prysznic, makijaż, strój, wtedy Twoja podświadomość też wie, na co ma się teraz nastawić.

15


A jak często robisz porządek w swojej TOREBCE czy w SAMOCHODZIE? Czy też masz tak, jak wiele kobiet: im większa torebka, tym większy bałagan? Po tygodniu od uporządkowania torebki wraca ona do stanu poprzedniego i dalej nie możesz znaleźć w niej swojej ulubionej pomadki? Wkurzasz się albo śmiejesz w takiej sytuacji?

A teraz wyobraź sobie, że zaspałaś do pracy i spóźniona biegniesz do samochodu, otwierasz torebkę już po drodze i są - kluczyki od samochodu. Nie musisz ich szukać i dodawać sobie nerwów w tych już nieprzyjemnych okolicznościach. Zapewne miałaś już taką lub podobną sytuację, gdzie uporządkowana lub nieuporządkowana torebka wpłynęła na Twój nastrój. Media społecznościowe, filmy i muzyka to również Twoje otoczenie! Zwróć uwagę, czy muzyka, której słuchasz dodaje Ci energii, czy bardziej zasmuca. Filmy i seriale to takie, z których możesz coś wyciągnąć, horrory by podnieść adrenalinę, czy tylko zabijacze czasu? Na pewno zauważyłaś już też, jak ogromny wpływ mają na nas teraz media społecznościowe. Warto zatem poświęcić czas i sprawdzić, czy strony, które masz polubione i grupy, do których należysz pokazują, jak stać się lepszą wersją siebie, odzwierciedlają Twoje hobby. A może to również jedynie sposób na przeczekanie, na domiar złego obniżający energię?

Zaznaczę jeszcze tylko, iż jesteś sumą pięciu najbliższych otaczających Cię osób. Być może już gdzieś to słyszałaś, ale czy zrobiłaś weryfikację w swoim życiu? Uważam, że to bardzo ważny obszar naszej przestrzeni w kontekście osiągania sukcesu. Jest to jednak dość szeroki temat, więc zapraszam Cię do przeczytania artykułu Kornelii Mordarskiej o relacjach.

Patrycja Nadstoga

16

PODSUMOWANIE Oczywiście nie na wszystkie te aspekty mamy wpływ tu i teraz, ale dbajmy o te, na które mamy, aby nasze życie było przyjemniejsze i bardziej skłaniało nas do rozwoju. Warto wspomnieć, iż duże znaczenie w kontekście tego, jak odbieramy nasze otoczenie, czy jak potrzebujemy, by ono wyglądało, ma wiele czynników, takich jak typ osobowości, wiek, charakter, styl życia, potrzeby czy wartości. Tak więc obserwuj i sprawdzaj, co i jak na Ciebie wpływa.


Twoja Super Moc w życiu i biznesie Jedno z najważniejszych współczesnych narzędzi, z którego każda świadoma kobieta korzysta na co dzień

Wyobraź sobie, że posiadasz Super Moc, która ułatwia Ci życie i prowadzenie biznesu. Znasz z pewnością wiele baśni i historii o bohaterach, którzy zbawiają świat i walczą z najgorszym złem. Jednak czy wierzysz, że Ty też taką siłę posiadasz? Szósty zmysł zawsze istnieje w Tobie. Jest to dyskretna, ale prowadząca siła, która kształtuje wiele Twoich działań.

Posiadanie wyższego poziomu intuicyjnej inteligencji pozwala Ci głębiej poznać samą siebie i lepiej dostosować się do otoczenia. Dzięki temu możesz osiągnąć więcej niż sobie wymarzysz. W tym artykule wytłumaczę, dlaczego dojście do ładu z własnym wnętrzem to klucz do tego, aby na zewnątrz samo się ułożyło.

Zanim przejdziemy dalej, czy jesteś ciekawa, co na ten temat mówi nauka? Intuicja nie jest ani przebadana, ani łatwa do przebadania. Wielu naukowców rezygnuje ze zgłębiania tego obszaru, ponieważ nie są w stanie osiągnąć miarodajnych wyników. Z punktu naukowego najłatwiej ją zaobserwować przy podejmowaniu decyzji. Część z nich to decyzje świadomie, po racjonalnej analizie, a część klaruje się, gdy słuchasz tajemniczych podszeptów. I to tę właśnie przestrzeń zbadamy.

17


Jak wygląda, życie bez kontaktu z intuicją? Brakuje Ci może potwierdzenia, że to co robisz, jest właściwe? Czy masz również poczucie, że tak naprawdę nikt Cię nie rozumie? Jesteś wiecznie zabiegana, odpoczynek jest rarytasem, a poczucie winy, uszczęśliwianie innych i zapominanie o sobie jest na porządku dziennym? Czy kolejny fragment również Cię dotyczy? Z podziwem i zazdrością patrzysz na to, co robi Twoja konkurencja w biznesie. Masz wrażenie, że Twój marketing nie działa, ponieważ coraz trudniej dotrzeć Ci do właściwych klientów, jeżeli w ogóle ich kiedykolwiek miałaś. Interesujesz się wieloma tematami i trudno byłoby wytłumaczyć, czym się zajmujesz. Jak tę sytuację zmienić, abyś z odwagą, zamiast ze wstydem, wyrażała siebie, była widoczna i pomagała innym? W jaki sposób osiągnąć wolność, o której ciągle marzysz? Jeżeli masz dość i zrobisz wszystko, żeby przestać zgadywać, co zadziała, a zweryfikować swoje pomysły, to jesteś w dobrym miejscu. Chcesz na zawsze zmienić obezwładniające zniechęcenie, ciągłe marzycielstwo i chaos w sukces? Zapraszam Cię do wspólnej podróży i czytania dalej.

Czy trawa u sąsiada w ogródku jest faktycznie bardziej zielona? Zauważyłaś może, że całe życie słuchasz kogoś i próbujesz się dopasować. Jesteś pouczana najpierw przez rodziców, opiekunów czy nauczycieli, później spełniasz oczekiwania przyjaciół, pracodawców, a także partnera i dzieci. Z czasem sama zaczynasz dawać rady albo jesteś pytana o zdanie. Dużą rolę w Twojej historii odgrywają również media, które podsyłają Ci ukryte informacje na temat tego, co jest aktualnie modne, a co odeszło do lamusa. Taką drogę przechodzi praktycznie każda z nas. Ścieżka ta prowadzi do homogenizacji społeczeństwa, czyli ujednolicenia, zrównania wszystkich do tego samego poziomu. Stajesz się podobna do innych, tracisz kontakt ze sobą i masz wrażenie, że świat jest poza Tobą, tak przecież było od kiedy się urodziłaś. Jesteś przyzwyczajona do uzależnienia od opinii innych.

18

Często obawiasz się krytyki, a w konsekwencji nie zaczynasz wielu projektów ze względu na wstyd przed tym, jaka jesteś i na strach przed odrzuceniem, którego mogłabyś doświadczyć. Bycie inną jest mało popularne. Wolisz podobnych do siebie i unikasz „dziwnych” osób, a z drugiej strony marzysz, by być oryginalna i rozpoznawalna. Masz wiele do zaoferowania, ale lęki z przeszłości skutecznie blokują Twoje swobodne wyrażanie siebie. Warto dodać, że wewnętrzna ekspresja nie wiąże się na pewno robieniem wszystkiego, co Ci się podoba i zawsze wtedy, kiedy tego chcesz, bez uszanowania innych. W rezultacie ujednolicenia i bez wychylania się poza przyjęte normy, nie wiesz jak być sobą i co Cię wyróżnia. Brakuje Ci rozeznania, kto tak naprawdę jest Twoim klientem, w czym pomagasz innym, jakie rezultaty możesz zagwarantować i czego tak naprawdę potrzebuje Twoja klientela. Dodatkowo brak poczucia własnej wartości odzwierciedla ceny Twoich usług lub produktów. Powyższe przykłady pokazują, w jaki sposób dokonujesz wyborów. Opcje, spośród których wybierzesz, pojawiają się na podstawie dotychczasowych doświadczeń, zdobytej wiedzy, nowości. Wszystko to zostało zarejestrowane w Twoim umyśle i wraca w postaci wspomnień, a te znacząco wpływają na Twoją dalszą historię.


„Pomyślę o tym jutro” - czy bohaterka „Przeminęło z wiatrem”, Scarlett O'Hara miała rację? Przez długi czas pierwsza myśl, która pojawiała się w mojej głowie po zadaniu pytania, była dla mnie najważniejsza. Takie podszepty decydowały o kolejnych krokach. Do czasu, gdy zauważyłam, że działania zainspirowane tymi wskazówkami, prowadzą mnie do rezultatów, które są znajome i wygodne. Miałam wrażenie, że to mój wewnętrzny GPS podpowiada mi, co jest dla mnie najlepsze. Zauważyłam również brak rozwoju. Kręciłam się w kółko i tkwiłam w strefie komfortu. Moment, w którym zdałam sobie z tego sprawę, był przełomowy. Na początku wątpiłam i zaprzeczałam moim domysłom. W końcu zaczęłam eksperymentować z podejmowaniem decyzji. Na początku chęć kontynuowania dotychczasowych nawyków była trudna do opanowania, wręcz jak uzależnienie od słuchania sterujących mną powracających wspomnień. Pierwsze próby odłożenia wyboru w czasie, żeby przestać polegać na tym co mam w głowie i być obiektywną, były dużym wyzwaniem. Ego podsyłało mi niezliczone wnioski i opcje do rozważenia, podczas gdy ciało radowało się jak dziecko, bo wiedziało, że wychodzę z ciągłego analizowania i staję w roli obserwatora.

W trakcie eksperymentu zauważyłam, że przespanie się z tematem było kluczowe. Ku mojemu zdziwieniu, większość z decyzji wcale nie potrzebowała natychmiastowej weryfikacji, lecz mogła być odłożona w czasie. Podszepty przychodziły same i najczęściej bardzo spontanicznie. Najlepsze wybory pojawiały się, gdy czułam wewnętrzną harmonię i zgodę na każdą odpowiedź, która może przyjść. Zaczęłam zwracać uwagę na to, o co proszę i pytam. Pojawił się także wątek chęci wpływu na ostateczną decyzję. Zdarzały się chwile, gdy przestałam ufać i miałam wrażenie utraty kontroli. Ego zawsze ma nadzieje na zmanipulowanie rezultatu, by utrzymać Cię w zastoju i braku rozwoju. Zamiast podwyższać standardy, umysł trzyma Cię w wygodnej i znajomej strefie komfortu. Zaciekawiona tematem szukałam informacji. Wniosek nasunął się sam. Pierwsza myśl, która do mnie przychodzi, jest z podświadomości. W momencie zadania pytania, umysł szuka sytuacji z przeszłości i podsuwa podobne rozwiązanie, którego już kiedyś doświadczyłam. Pamiętasz, co powiedział Robin Sharma i podobnie myślał Einstein? „Umysł jest wspaniałym sługą, ale kiepskim panem”. Pamiętaj, że wskazówki zawsze przychodzą. Czy na pewno jesteś gotowa na każdą z nich? Przykładaj coraz częściej wagę nie do wyniku, ale do tego, co odczuwasz.

19


Kto tak naprawdę Tobą rządzi? Głowa jest jak wielka wyszukiwarka, niczym Google. Zauważyłam, że decyzje odkładane w czasie, prowadzą mnie w zupełnie nowe nieznane dotąd obszary. Dają możliwość zrobienia czegoś nowego, często mało wygodnego. Dostaję wtedy szansę przeżycia innego doświadczenia, czyli zadziałania inaczej niż do tej pory. Radość z realizacji tych wyzwań jest ogromna, gdyż poznaję nowych ludzi, odwiedzam wspaniałe miejsca, pojawiają się miłe niespodzianki. Moja dusza naukowca nadal prowadzi poszukiwania. Okazuje się, że jest kilka warunków do spełnienia, aby proces „wychodzenia z głowy do serca” i dokonywania wyborów w oparciu o intuicję, był efektywny. Umysł jest wspaniałym narzędziem, które właściwie użyte ułatwia życie i podpowiada rozwiązania. Jednak to dzięki Twojemu szóstemu zmysłowi, ciału i jego mądrości, zaufaniu oraz braku przywiązania do wyniku, zmierzasz we właściwym kierunku. Najciekawsze jest to, że nie musisz zgadywać, jaki jest Twój mechanizm podejmowania decyzji. Można go odkodować z daty urodzenia! Życie wyposażyło Cię we wspaniały mistyczny kod, który pozwala to rozszyfrować. Spotkałam się z różnymi rodzajami intuicji. Do tej pory zauważyłam ich siedem oraz dodatkowo różne ich kombinacje. W procesie angażowania szóstego zmysłu, zauważyłam ogromne zmiany w ciągu niecałego miesiąca. Podążając za właściwym rodzajem Super Mocy, unikalnym tylko dla mnie, w moim biznesie zaszły zmiany, na które pracowałam ponad trzy lata, gdzie po drodze korzystałam z płatnych kursów, usług mentorów, a nadal stałam w miejscu, pod ogromnym znakiem zapytania. Czułam, że coś jest nie tak i czegoś brakuje.

Czy można wykorzystać intuicję w biznesie? Pragniesz wejść ze swoim biznesem na wyższy poziom? Chcesz się wyróżnić z tłumu? Konkurencja na rynku jest coraz większa, a w tym co robisz brakuje pasji? Masz dowody na to, że z czasami to co robisz przestaje działać i znowu szukasz innego rozwiązania?

20

Tracisz nadzieję i tak drepczesz w miejscu dobrych kilka lat? Najwyższy czas zacząć słuchać siebie, Moja Droga. Dlaczego jeszcze tego nie robisz, mimo że o tym wiesz? Korzystasz, ale bez spektakularnych efektów? Prawdopodobnie dlatego, iż jest to niewygodne, mało popularne i niewiele osób wie, jak to robić skutecznie. Kluczem do sukcesu w tym procesie jest obserwacja siebie, a na to, podejrzewam, masz popularną wymówkę w postaci braku czasu. Wiedza bez zastosowania jest bezużyteczna. Po przeczytaniu tego artykułu, jeżeli nic nie zrobisz, nadal będziesz w chaosie i zagubieniu, aż do kolejnej chwili rezygnacji i poddania się. Ile takich cykli już przeżyłaś? Na ile jeszcze wystarczy Ci sił? Nasuwa mi się porównanie do gotowania rosołu. Choćbyś miała najlepszej jakości składniki, to sekret tkwi w tym, aby całość wolno i długo się gotowała. Wywar staje się aromatyczny i pachnie w całym domu. Zupa gotowana krótko smakuje jak woda, jest mało odżywcza i mało kto chce ją jeść. Powrót do siebie i wewnętrzne zgranie jest właśnie jak gotowanie rosołu - potrzebuje czasu. Jak to się ma do biznesu? Być może znasz określenie USP - Unique Selling Point. Jest tym, co wyróżnia Cię na tle innych osób oferujących podobne usługi czy produkt. To element, który świadomie użyty, przyciąga jak magnes Twoich właściwych klientów. Pamiętasz, co napisał Antoine de Saint-Exupéry w swojej najsłynniejszej książce „Mały Książę”? „Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”. To, jaka jesteś, jak bardzo połączona jesteś ze sobą, jaka chcesz być i jaki masz cel, przyciąga innych. Bez tej wewnętrznej magicznej iskry zapomnij o długoterminowym sukcesie. Zakończy się to wypaleniem, przepracowaniem i prawdopodobnie depresją. Wraz z praktykowaniem oswojenia się ze swoim szóstym zmysłem, wzrasta pewność siebie i odwaga. Twoja asertywność przestaje być wymuszona poczuciem winy, ale staje się wyraźnym komunikowaniem granic bez przemocy i toksycznych słów. Znasz swoją wartość, wiesz w czym jesteś dobra i ile warta jest oferta Twojego biznesu. Jeżeli natomiast pracujesz na etacie, idziesz po podwyżkę do szefa lub szukasz lepiej płatnej pracy. Przestajesz być zależna od innych życiowo i zawodowo. Twoje połączenie ze sobą i wszechświatem powiększa się, w miarę jak wzrasta Twoje zaufanie.


Dlaczego intuicja zawodzi? Słuchanie swojego szóstego zmysłu to często robienie czegoś, czego nigdy nie robiłaś. W świecie rozwoju osobistego mówi się o tym: „wychodzenie ze strefy komfortu”. Jeżeli jesteś przeciwniczką zmian, brakuje Ci czasu i dobrze Ci jest w miejscu, w którym jesteś, to proponuję poważnie się zastanowić, czy ten temat wart jest twojego zaangażowania.

Rób to, co robiłaś do tej pory, pomimo braku zadowolenia i marnych rezultatów. Dlaczego? Zacząć słuchać własnej intuicji to zaufać, pomimo łez, rwania włosów z głowy i braku zgody. Zadziała tylko wtedy, gdy będziesz jej słuchać właściwie i całym sercem. Jest to proces, który codziennie będzie Cię sprawdzać, czy Twoje decyzje są w zgodzie z Tobą. Życie będzie weryfikować, czy znów stajesz się przedmiotem kompromisu zamiast wszystkim, co masz najdroższego. Jeżeli nadal masz wątpliwości po co się urodziłaś, co masz robić w życiu i na czym zarabiać, spieszę podzielić się z Tobą informacją, że jedynym zadaniem, jakie masz do wykonania jest dowiedzieć się, czego pragniesz i to realizować. Do tego potrzebny jest szczery kontakt ze sobą, akceptacja swojej wyjątkowości, by zmonetyzować ją w biznesie.

Sama dotrzesz zajdziemy dalej

szybciej,

razem

Wiedza i umysł są istotne w procesie tworzenia jako cenne źródło doświadczeń i informacji. Trzymają Cię jednak w miejscu, gdyż mają swój początek w przeszłości. Tylko w kontakcie z wyobraźnią i intuicją możesz mieć wgląd w przyszłość, sięgać gwiazd, wybiec z niepowtarzalnymi nowościami naprzeciw Twoim odbiorcom. Prawdziwa, długotrwała stabilizacja, klarowność i pewność siebie, pochodzą z Ciebie. Połączenie to jest możliwe poprzez intuicję. Jesteś jednością ze sobą i z tym, co robisz. Czujesz bicie własnego serca oraz serca Twojego biznesu. W naturalnym tempie przychodzi czas, by połączyć się z otoczeniem. Wyjątkowa współpraca powstaje dlatego, że jesteś inna, wyjątkowa i znasz swoją wartość. Grupa realizuje wizję, która uwzględnia cele osób ją tworzących. Jeżeli czujesz potrzebę podporządkowania się, to koło się zamyka, wchodzisz do kołowrotka, starasz się dopasować i znów podejmujesz decyzje na podstawie dotychczasowych doświadczeń i rezultatów. Twoja intuicja idzie spać, pochłania Cię ujednolicenie zarówno w życiu, jak i w biznesie.

21


Nasuwa się podsumowanie, że umysł jest po prostu jednym z narządów. Tak jak wątroba czy nerka, ma on swoją rolę, którą jest analizowanie i racjonalizowanie, dodałabym jeszcze: szukanie problemów. Jest on tylko i aż pasażerem Twojego ciała, które jest połączone z mądrością spoza tego świata.

Samo się nie zrobi, czyli kto pije szampana? Jeżeli w sercu czujesz zew tworzenia projektów na globalną skalę, zacznij od powrotu do siebie. Przeznacz czas, żeby wyregulować wewnętrzny GPS i dogadać się ze sobą. Gwarantuję Ci, że ta podróż jest tego warta, a rezultaty przejdą Twoje najśmielsze oczekiwania. Świat powoli odchodzi od homogenizacji, coraz ważniejsza staje się jednostka. Wspomniana strefa komfortu jest rodzajem mentalnej kondycji, która powoduje, że tworzysz bezpieczne granice na poziomie psychiki. Strach ma wielkie oczy, jednak przed ukończeniem czterdziestego roku życia będziesz wręcz zmuszona skontaktować się ze swoim szóstym zmysłem i tym, kim naprawdę jesteś. Tylko tak, świadomie i trwale połączysz się z kobietą, która dokładnie w okolicach tego wieku rodzi się po raz drugi, jak feniks z popiołów. W psychologii mówi się o „kryzysie wieku średniego” - sposobem na ten trudny czas jest właśnie działanie w oparciu o szósty zmysł, aby żyć w harmonii.

Marta Duda

22


Wasze i nasze miejsca na ziemi Jeszcze przed premierą magazynu Life Power, zwróciłyśmy się do Was na Instagramie i Facebooku z prośbą, byście podzieliły się z nami, jakie są Wasze ulubione miejsca na ziemi, gdzie lubicie wracać i ładować przysłowiowe baterie. Oto kilka z odpowiedzi, które pojawiły się w komentarzach.

23


Mam przyjemność przeprowadzić wywiad z kobietą, którą poznałam kilka lat temu i od tamtej pory inspiruje oraz motywuje mnie swoja działalnością w social mediach, Magdaleną Gwóźdź. Kornelia Mordarska: Witam cię serdecznie Magda, na start opowiedz kim jesteś i czym się zajmujesz? Magdalena Gwóźdź: Kim jestem? Zwykłą kobietą, która ma wielkie marzenia i już nie boi się ich realizować. Na co dzień buduję biznes w marketingu sieciowym, prowadzę międzynarodowy zespół złożony z prawie 2 tysięcy osób, od niedawna jestem już certyfikowanym life coachem, ten aspekt mojego życia też intensywnie rozwijam. Jestem pasjonatką rozwoju osobistego, uwielbiam się doskonalić (chociaż za czasów szkolnych tak nie było), pomagać innym wyjść ponad przeciętność. Prywatnie jestem żoną i mamą dwóch cudownych rozrabiaków, od 7 lat mieszkam na emigracji w Wielkiej Brytanii. To tutaj otworzyłam się na możliwości, które odmieniły całe nasze życie.

24

Jak się zaczęła Twoja przygoda z marketingiem sieciowym? Moja przygoda z marketingiem zaczęła się w 2017 roku, gdy mój młodszy synek miał już 4 miesiące, a mi zaczynało brakować kontaktu z ludźmi, kobietami, mamami takimi jak ja. Wyjeżdżając za granicę nie wiedziałam, jak bardzo będzie mi tego brakować. Zawsze lubiłam kontakt z ludźmi - gdy wyjechaliśmy, nadszedł trudny czas. Czas tęsknoty za znanym, czas dołujący, bywały okresy, że nic mi nie pasowało. Pogoda nie taka, język nie taki, miejsce nie takie. Dlatego postanowiłam znaleźć sobie zajęcie, a przy okazji dorobić na tak zwane waciki. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że pokocham to zajęcie.


Kiedy i dlaczego pojawiło zainteresowanie coachingiem ?

się

Pociąg do coachingu, pokazywania innym osobom możliwości rozwoju, odkrywania ich potencjału, narastał we mnie w trakcie budowania zespołu, w trakcie pracy z ludźmi. Zaczynałam dostrzegać w nich potencjał, którego oni sami nie widzieli. Dużo rozmyślałam nad tym, jak to jest, że jedni osiągają sukces z łatwością, natomiast inni nie. Na początku coachowałam, nie zdając sobie sprawy z tego, że ma to jakąś nazwę, z czasem stawały na mojej drodze okazje, które postanowiłam wykorzystać, aby świadomie rozwijać umiejętność wyciągania z ludzi możliwości, których oni jeszcze nie dostrzegają. Tak trafiłam do szkoły neurocoachingu, która od razu skradła moje serce, bo tłumaczyła moje podejście, moje działania, których wcześniej nie potrafiłam nazwać. Czyli praca w zgodzie ze sobą, praca nad mózgiem oraz tłumaczenie, dlaczego myśli tak bardzo wpływają na nasze emocje, na to, jak się czujemy, gdy właśnie w taki, a nie inny sposób myślimy.

Co ciebie motywuje do tego żeby wciąż się rozwijać i wspinać się jeszcze wyżej ? Ludzie! Ich efekty, osiągnięcia. Ale nie od razu tak było. Na początku motywowała mnie moja sytuacja życiowa. Miałam dość życia od wypłaty do wypłaty. Miałam dość uczucia, że nie zasługuję, że coś nie jest dla mnie. Miałam zwyczajnie dość! Taki był początek mojego zaangażowania, nauki, zaczęłam doświadczać, popełniać błędy, na których dużo się uczyłam. Dopiero z czasem, kiedy pomogłam sobie, a po drodze osobom, które mi zaufały, zaczęłam odczuwać szczęście, dumę z tego, że ja, Magda, mogę dzięki temu co osiągnęłam pomóc kolejnym osobom!

Miałam dość życia od wypłaty do wypłaty. Miałam dość uczucia, że nie zasługuję, że coś nie jest dla mnie. Miałam zwyczajnie dość!

Jak łączysz jedno z drugim? Jak łączę jedno z drugim? To się po prostu łączy! Dzięki działaniu w marketingu odkryłam coaching właśnie dlatego, że bardzo chciałam pomóc osiągnąć sukces osobom, które mi zaufały. Tak więc swoje umiejętności coachingowe wykorzystuję właśnie w prowadzeniu ludzi na kolejne szczeble w biznesie, przy okazji odkrywają oni w sobie talenty, których kiedyś nie dostrzegali. Oczywiście prowadzę sesje coachingowe również z osobami spoza mojego zespołu. Pomagam też innym, którzy tego potrzebują. Mój biznes w marketingu już jest świetnie poukładany, mam świetnych liderów, którzy tworzą to ze mną, zatem mogę sobie pozwolić na dalszy rozwój nie zaniedbując przy tym zespołu.

Większość z tych osób to kobiety – przychodzą one do mnie i ze mną współpracują. Identyfikuje się ze mną sporo kobiet (choć nie odcinam się też od mężczyzn). Zatem gdy kolejna kobieta, której pomagam, wychodzi na scenę, płacze ze szczęścia, bo osiągnęła coś, czego nigdy wcześniej nie miała, lub została doceniona za wysiłek włożony w działanie, jest moim napędem do dalszej pracy nad sobą. Właśnie dzięki temu wiem, że mogę pomóc kolejnym osobom! Ja po prostu tym żyję, to idzie z głębi mojego serca .

25


Czyli zaczęłaś od działania w desperacji a teraz działasz z inspiracji. Dodajesz skrzydeł innych, a kto jest dla ciebie natchnieniem ? Tak. Zaczynałam od przetrwania, aby polepszyć swoje życie, z czasem zaczęłam odkrywać, że swoją pracą pomagam innym. Nie mam konkretnej osoby, która byłaby dla mnie wzorem, jestem sama sobie sterem, żeglarzem, okrętem, ale pośrednio czerpię z ludzi to, co najlepsze dla mnie. Inspiruję się działaniami innych, testuję u siebie, aby zdecydować, czy mi to odpowiada. Największą moją inspiracją są osoby, które od zera zbudowały ogromne biznesy i odkryły swoje talenty. Nie imponuje mi to, co mają dziś, lecz droga, którą przeszli. Właśnie tam jest najwięcej wartości, w drodze na szczyt. Jeśli zmierzają na szczyt, po drodze jest często ostro pod górkę, czasem ślisko, można upaść, ale mimo wszystko podnoszą się, wspinają się dalej. To mnie uaktywnia, bo wiem, ile przeszłam ja, aby dziś być tu, gdzie jestem. Wiem, ile przeszkód pokonały osoby, z którymi współpracuję i które dziś osiągnęły swój Everest! W tych historiach jest najwięcej wartości oraz wskazówek.

Jak godzisz prowadzenie tak ogromnego zespołu, dodatkowe zajęcia, dom i dzieci ? Tak jak każdy godzi wychodzenie do pracy z czynnościami domowymi, tak samo jak godzę wszystko. To moja praca, tak wybrałam. Na początku działałam w totalnym chaosie, „między kupką a zupką”, jak mawiają dziewczyny w moim zespole. Ogarniałam wszystko i czasami miałam wrażenie, że nic nie jest zrobione, ale potrafię skupić uwagę na priorytetach, co wpływa na moje sukcesy. Potrafię się zdyscyplinować, ponieważ wiem, co dzięki temu zyskam, wiec nie potrzebuję szefa, który będzie mi mówił, co robić. Jeśli wiem, jakie będę miała korzyści z włożonego wysiłku, po rostu jestem zaangażowana. Jestem typem działacza, nie lubię bezczynnie siedzieć. Moja rodzina dziś rozumie moje działanie, wie, na czym polega moja praca. Ale wspaniałe jest to, że gdy chcę mieć wolny czas dla siebie, ja mogę przestawić mój kalendarz, ja nim rządzę, a niestety u wielu osób jest na odwrót. Pozwalają, by kalendarz rządził nimi i taki jest najczęstszy problem u osób, które nie potrafią pogodzić życia, rodziny, swoich pasji. Pamiętaj Ty rządzisz swoim czasem, naczynia możesz umyć później, nic się nie stanie. Jeśli sobie poleżysz, aby odpocząć, nic się nie stanie, kurz poleży z Tobą. Tu najważniejsze jest wyznaczenie swoich wartości, priorytetów. Wyznaczenie, ale też życie w zgodzie z tym! Widzę po moich klientach, jak wiele to zmienia. Nie jesteśmy w stanie zrobić wszystkiego i być szczęśliwymi, niektóre rzeczy trzeba wydelegować (nie zawsze to rozumiałam, myślałam ze ja umiem najlepiej), niektóre po prostu odłożyć lub przestać robić.

Wiem, ile przeszkód pokonały osoby, z którymi współpracuję i które dziś osiągnęły swój Everest!

26


Co byś doradziła kobietom, które są w tym miejscu w którym ty byłaś lata temu? Na pewno doradziłabym im, aby wyszły z cienia! W każdej z was drzemie ogromny potencjał, niezależnie od tego, czym się zajmujecie, co potraficie. W każdej z was drzemie olbrzym, którego trzeba obudzić. Obudzić go możesz tylko Ty sama! Wychodząc przed szereg, dostrzegając okazje, testując samą siebie, swoje możliwości. Dzięki temu odkryjesz, co idzie ci z łatwością, co sprawia Ci przyjemność. Odkryć talent można tylko przez testowanie siebie i zaangażowanie! Wmawianie sobie, że nie mam doświadczenia, umiejętności czy czasu jest zbędne, bo tylko poprzez działanie można to doświadczenie nabyć.

A co powiedziałabyś kobietom, które boją się olbrzyma i przerasta je to? Aby po prostu nie bały się nowości ani tego, co dla nich jeszcze nieznane, a gdy obawy są ciągle zbyt duże – rozwiązaniem może być właśnie rozmowa z coachem, znalezienie przyczyn tych obaw i dalsza praca nad sobą. Podpowiedziałabym aby były otwarte na nowe, sprawdzały, doświadczały, testowały. Tylko poprzez realne zaangażowanie oraz działanie mamy możliwość odkryć swoje pasje. Czytając wiele historii sukcesu widzę, jak każda z tych osób na początku nie wiedziała, że coś jest ich pasją, robiły coś dla przetrwania lub by pomóc innym. Ale z czasem ich praca zaczynała im sprawiać przyjemność, zaczynały dostrzegać, że mogą ją wykonywać lepiej, że czują potrzebę rozwoju, w ich głowach zaczynały kiełkować pomysły na siebie. W innych przypadkach ktoś dostrzegł w nich talent, dmuchał im w skrzydła, co było początkiem ich rozwoju, wiary w siebie, chęci na więcej. Olbrzyma ma w sobie każdy! Lecz nawet jeśli brak pewności siebie nam go przykrywa, bo nie chcemy go dostrzec, otwórzmy się na nowe, na rozwój samych siebie i przyjdzie moment, że to się zmieni Dziś myśl tylko o tym, że możesz więcej niż masz dziś. I szukaj okazji, aby osiągnąć więcej. Dziękuję ci Magda za ciekawą rozmowę oraz inspiracje dla naszych czytelniczek. Życzę ci powodzenia w realizacji kolejnych planów i nie wątpię, że osiągniesz wszystko, co sobie wymyślisz i w co uwierzysz. Kornelia Mordarska

27


PIENIĄDZE

Od przekonania do zarabiania Czy i Ciebie od dzieciństwa uczono, że nieładnie jest mówić o tym, że chcesz być bogatą?

Jak widać już z samej definicji, którą pozwoliłam sobie zaczerpnąć z Wikipedii, pieniądz jest "dosyć" istotny w naszym życiu.

Żyjemy w Europie, w świecie, gdzie pieniądz jest środkiem, za pomocą którego mierzymy ziemski sukces czy status społeczny.

Tymczasem wiele z nas uczono, że skupianie się na finansach nie powinno znajdować się wysoko na naszej liście priorytetów, ponieważ miłość, rodzina, przyjaciele są ważniejsi. Teoretycznie trudno się z tym nie zgodzić.

Pieniądz - towar, uznany w wyniku ogólnej zgody

społecznej,

środek

wymiany

gospodarczej, w którym są wyrażone ceny i wartości wszystkich innych towarów.

28

Zastanówmy się jednak, jakie podejście do pieniądza ma osoba, która podupadła na zdrowiu, lecz zamiast walczyć o życie i na tym skupiać swoją uwagę, martwi się o to, czy będzie mieć co jeść lub za co opłaci leczenie. Takich i podobnych sytuacji, gdzie życie uczy nas, że pieniądze nie są zero-jedynkowe, każda z nas, domyślam się, mogłaby wymienić wiele.


Jak Kate i Janosik mieszają nam w głowach? Gdy przyjrzymy się, jak przedstawiani nam byli bogaci i biedni w bajkach, które oglądałyśmy od dzieciństwa, możemy dostrzec, że podział ten jest okazany w barwach czarno-białych. Jednym z wielu filmów, w którym ja wyraźnie taki podział dostrzegam, jest „Titanic”. Pamiętam scenę, kiedy Kate wymyka się pod pokład statku, by spędzić czas na tańcach i dobrej zabawie w towarzystwie biednych, ale roześmianych i serdecznych pasażerów. Zamożni, wpływowi ludzie w tym czasie spożywają wykwintne trunki przy spokojnej muzyce, stwarzając tylko pozory szczęścia. Czy pamiętasz jeszcze Robin Hooda albo Janosika, okradających "niesprawiedliwych" bogaczy, rozdający złoto i kosztowności biednym, poczciwym wieśniakom? My, dzieci wychowane na bajkach Disneya, „Titanicu” i Robin Hoodzie, weszliśmy w dorosłość z podświadomym przekonaniem, że bogacz jest osobą nieszczęśliwą, chłodną i z gruntu złą, natomiast osoba mało majętna stanowi uosobienie cech pozytywnych.

A mówiła babcia... Mimo wszystko, która mama na zakupach, chociaż wydała dużą sumę pieniędzy na niezbędne produkty, nie chciałaby kupić dziecku zabawki, jeżeli ją o to poprosi? Która kobieta nie marzy, by choć raz w roku zabrać swoje pociechy na wakacje, nie rozmontowując jednocześnie domowego budżetu? Podobnie mając do wyboru kupno tańszego samochodu, który prawdopodobnie w niedługim czasie będzie potrzebował napraw, a nowego prosto z salonu - czy nie mamy ochoty od razu uciec od niepożądanych usterek? Ze świadomego (logicznego) punktu widzenia chciałybyśmy być zamożne (wolne finansowo), ale gdzieś w sercu, w podświadomości, istnieje cały czas to błędne zakodowane przekonanie, że bogata osoba jest zła i nieszczęśliwa.

Przecież babcia mówiła, że: Ważniejsze jest czyste serce niż pełny portfel. Lepiej być szczęśliwym biedakiem niż nieszczęśliwym bogaczem. Za mąż wyjść z miłości należy, nie dla pieniędzy, a jeżeli kawaler jest bogaty, to i tak nie daj się kupić. itp.. I tak miotamy się pomiędzy tym, co cicho podszeptuje nam serce, a co doradza mózg. Bardzo często nawet nie zdajemy sobie sprawy, że wierzymy, iż bogactwo świadczy o nieuczciwości lub kojarzy się nam z inną negatywną emocją. My przecież nie chcemy być źli, nieuczciwi czy niekochający. Czy też dostrzegasz ten wewnętrzny konflikt?

A co, jeśli te bajki czy filmy, które oglądałyśmy dorastając, a co za tym idzie nasze przekonania, które wzrastały w nas przez całe życie - mają wpływ na nasz aktualny stan konta? Czy zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego jedni cały czas mają pieniądze, a drudzy nigdy ich nie mają (nawet przy podobnych zarobkach)? W mowie potocznej: "Jednych się pieniądze trzymają, a innych nie". Zanim przejdę dalej, chciałabym, abyśmy zastanowiły się wspólnie, kim w dzisiejszych czasach, w Europie, jest osoba niezamożna? Inny status społeczny miała biedna osoba 20 lat temu, a inny teraz. Umówmy się więc, że jest to osoba pracująca na etacie, lub samozatrudniona, którą wprawdzie stać na opłacenie mieszkania, rachunków, czasami wyjścia do kina, lub wyjazdu na wakacje, ale generalnie sen z powiek spędza jej myślenie o przyszłości. Nie jest wolna finansowo. Dlaczego tylko znikomej części społeczeństwa udaje się dorobić majątku? Otóż kluczowe przy udzieleniu odpowiedzi na to pytanie będzie słowo "przekonanie".

29


Tom, jako młody człowiek miał na swoim koncie kilka nieudanych biznesów i porażek finansowych. Pewnego wieczoru jego tata zaprosił swoich kolegów na grę w karty. Przypadkowa rozmowa z przyjacielem ojca odmieniła jego los na zawsze. Kolega ten zadał Tomowi dociekliwe pytanie: „Czy zastanawiałeś się, dlaczego jeszcze żaden biznes Ci się nie udał? Dlaczego, mimo tak wielu prób, wciąż jesteś biedny?”. Podczas trwania tej rozmowy wyszło na jaw, że Tom po raz trzeci wprowadził się z powrotem do domu swoich rodziców. „Czy gdybyś myślał tak jak myślą ludzie bogaci i robił to co oni robią, czy sądzisz, że też mógłbyś stać się bogaty?” Jedną z mądrości, jakiej Tom nauczył się, studiując jak myślą milionerzy, była bardzo ważna zasada: Twoje dochody rosną dokładnie tyle, ile ty. Innymi słowy, poziom twoich finansów nie przekroczy poziomu twojego rozwoju świadomości.

Bogata albo biedna Odpowiedzi na to i podobne pytania są zawarte na stronicach książki T.Harv Ekera "Bogaty albo biedny, po prostu różni mentalnie". Książka ta została napisana, aby pomóc zburzyć schematy ułożone w naszych głowach, przez które nie możemy dojść do wolności finansowej. Znajdziemy w niej wyjaśnienie, dlaczego niektórym ludziom przeznaczony jest finansowy sukces, a innym będzie trudno związać koniec z końcem. Pomoże nam dowiedzieć się, jakie są podstawowe przyczyny sukcesu i porażek.

30

Naście lat temu, jako dwudziestolatka, rozpoczęłam swoją karierę zawodową w dużej fabryce. Bardzo szybko zauważyłam w tej zróżnicowanej grupie pewną zależność. Nasz team liczył sobie 8 osób. Zarobki mieliśmy wyrównane. Grupę tę można było podzielić na dwie drużyny. Pierwsza to ci, którym zawsze brakuje pieniędzy i druga - ci, którym zawsze na wszystko wystarczy, a nawet jeszcze zostaje. Na moje nieszczęście, należałam do tej pierwszej drużyny. Mimo iż po roku awansowałam na pozycję team leadera, a moje zarobki się zwiększyły, to stan konta pozostawał niezmienny, a ja miałam poczucie niedostatku. W tym zakładzie pracował również mój starszy kolega. Zarabiał on troszeczkę mniej niż ja, jednak stać go było na samochód, wakacje, nie żałował sobie na nic i jeszcze mu zostawało na inwestycje. Często opowiadał o lokatach inwestycyjnych, wspominał o tym, ile zaoszczędził, a mnie nie opuszczały pytania…


Dlaczego ja tak nie mogę? Czym ja się od niego różnię? Co robię nie tak? Przecież nie jestem rozrzutna, nigdy nie byłam.

Ze starożytności do nowoczesności Odpowiedzi na te pytania znalazłam lata później w książce „Najbogatszy człowiek w Babilonie", której stronice przeniosły mnie do starożytnego Babilonu, gdzie powstały pierwsze podstawowe założenia dotyczące zarządzania pieniędzmi, które obowiązują do dziś. Ta książka pomogła mi zapoznać się z myśleniem milionerów, a także pokazała, jak uniknąć wielu błędów finansowych. Jak twierdzi autor: „Odpowiednie przygotowanie mentalne to klucz do sukcesu, ponieważ nasze myśli nie będą mądrzejsze niż przekonania, nasze myślenie nie może być mądrzejsze od naszego zrozumienia”. Książka ta oparta jest niemal w całości na faktach, spisana na podstawie pism odnalezionych w ruinach Babilonu. Arkat, najbogatszy człowiek w Babilonie, na prośbę króla uczył innych mieszkańców miasta, jak stać się bogatym.

Pewnego dnia skierował on pytanie do swoich uczniów: - Czym się zajmujesz? Jeden uczeń odpowiedział: - Jestem garncarzem. Drugi był najemcą. Trzeci posiadał karczmę. Mimo iż każdy z zapytanych zarabiał inną ilość srebrników, to suma ich oszczędności była taka sama - wynosiła ZERO. Jedną z głównych lekcji Arkata było, iż jeżeli chcemy stać się majętni, musimy się nauczyć oszczędzać, nie chodziło jednak o to, aby oszczędzać kwotę, która nam pozostaje na końcu miesiąca, lecz na początku, minimum 10% swoich dochodów. Czy cofniemy się 6000 lat przed naszą erą do starożytnego Babilonu, czy do czasów naszych dziadków i rodziców, to zmartwienia i troski, mimo iż wydają się być inne, mają te same korzenie. Każdy z nas pragnie zapewnić dobrobyt sobie i swojej rodzinie. Zarówno 6000 lat temu jak i 50, wewnętrzne przekonania tworzyły blokady, tak samo jak dzisiaj. Namawiam do zajrzenia w głąb siebie, by odnaleźć wewnętrzne przekonania, które powodują, że myślimy o pieniądzach lub ludziach bogatych źle. Zachęcam, by na nowo, w zgodzie z podświadomością, budować swój obraz finansów i aby tworzyć przyszłość na własnych warunkach.

Ewelina Skurzyńska

31


Pielęgnacja sukcesem trwałego makijażu

32


- dlaczego jest taka ważna? Zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego Twój makijaż nie wygląda dobrze? Dlaczego pomimo wykonania wszystkich kroków, które znasz z ulubionego programu o urodzie, nie wytrzymuje zbyt długo? Jak często myślisz sobie: ,,Kupiłam ten podkład polecany przez słynną youtuberkę, co więc robię źle, że u mnie tak nie wygląda?’’. Otóż cała tajemnica, którą chce szerzej opisać w tym artykule, to wskazówki jak przygotować się do makijażu. Powiem Ci teraz w trosce o Twoje dobro, że nieważne jak drogie miałabyś kosmetyki, bez prawidłowej i świadomej pielęgnacji dobranej idealnie do Twojej cery żaden makijaż nie będzie wyglądał korzystnie, a tym bardziej nie będzie trwały. Pielęgnacja to podstawa wytrzymałego, świeżego i pięknie wyglądającego makijażu. Musisz również pamiętać, że makijaż nie zniweluje suchych skórek, tylko dodatkowo je podkreśli. Makijaż nie jest remedium na wszystkie problemy, każda skóra ma teksturę, może mieć widoczne pory, pieprzyki, piegi - które zresztą uwielbiam!

Kolejny krok to serum, które jednak przy cerze tłustej lub mieszanej możesz pominąć. Następnie krem o bogatej konsystencji, chociażby ceramidowy, który pomaga w utrzymaniu płaszcza hydro-lipidowego naszej skóry na właściwym poziomie. Krem aplikuj również na szyję i dekolt ruchami od serca do głowy. ,,Czekaj, czekaj! A co to za dziwactwo?’’ - często słyszę od moich Klientek, które latami pomagają grawitacji, wykonując ruchy ściągające kontury w kierunku ziemi. Moje ulubione powiedzenie, które określa również makijaż, to: ,,Diabeł tkwi w szczegółach’’. Tak jest właśnie w tym przypadku - rzeczy małe na pozór, mają ogromne znaczenie i coś, na co nie zwracasz uwagi, a wykonujesz latami, przyspiesza proces starzenia się skóry. Tak więc obiecaj mi, że od tej pory, o ile od dawna tego nie praktykujesz, pielęgnację aplikować będziesz ruchami: od dołu do góry. Nie zapominaj o kremie pod oczy, który powinien być specjalny z przeznaczeniem do tej właśnie okolicy, ponieważ skóra pod oczami jest cieńsza i bardziej narażona na zmarszczki mimiczne. A teraz zdradzę Ci sekret babci Joanny Krupy - zabezpieczała ona krem dodatkowo warstwą wazeliny jako emolientem, który nie wnika w naskórek, ale działa jak kojący opatrunek na krem, który się pod wazeliną znajduje. To już prawie wszystko. Teraz tylko balsam na usta i możesz udać się w objęcia Morfeusza.

Zacznij od ustalenia sobie swojej rutyny pielęgnacyjnej dziennej i nocnej. Nie wiesz od czego zacząć? Nie wiesz jak się do tego zabrać? Już Ci wszystko tłumaczę. Na początek jednak wieczór, bowiem po całym ciężkim dniu nasza skóra właśnie wtedy wymaga uwagi, ukojenia i wsparcia na kolejny dzień pełen wrażeń i bodźców. Po oczyszczeniu skóry sięgnij po mgiełkę najlepiej taką bez alkoholu. Cudownie sprawdzi się tu hydrolat, przy cerze suchej na przykład woda różana, przy tłustej natomiast - z gorzkiej pomarańczy.

33


Triki wizażystki! Scenariusz 1.: Czeka Cię wielkie wyjście, bankiet, ważne spotkanie w pracy? W przeddzień owego wydarzenia wykonaj dodatkowo maseczkę bankietową, duży ich wybór znajdziesz w drogerii. Działa cuda.

Poranna rutyna wymaga nieco mniej czasu. Podczas porannej toalety przemyj twarz, użyj mgiełki takiej jak poprzedniego wieczora, zaaplikuj lekki krem z filtrem (polecam SPF 50), poczekaj, aż się wchłonie 10-15 minut. Możesz w tym czasie zjeść śniadanie albo napić się swojej ulubionej kawy i voilà! Jesteś teraz odpowiednio przygotowana na makijaż. Pamiętaj, że pominięcie kremu przed aplikacją makijażu to poważny błąd. Po pierwsze, Twoja skóra zacznie ,,pić’’ podkład, który z czasem będzie wyglądać po prostu źle. Po drugie, krem stanowi izolację pomiędzy skórą a fluidem i sprawia, że podkład wygląda świeżo. Po trzecie, stosowanie kremu z filtrem codziennie, nie tylko pod makijaż, opóźni starzenie. Twoja skóra Ci jeszcze za to podziękuje, a Ty z przyjemnością spojrzysz w lustro. Podstawą pięknie wyglądającego makijażu jest również właściwy poziom nawilżenia skóry od wewnątrz. Staraj się pić codziennie minimum 2 litry wody. Jeżeli widzisz, że makijaż podkreśla suche skórki i wiesz, że przyczyną może być zbyt mało wypijanej wody, postaraj się pić jej więcej i wprowadź do swojej rutyny peeling enzymatyczny, czyli taki, który za pomocą enzymów inteligentnie rozpuszcza martwy naskórek. Zapomnij o peelingach drobno-, a co gorsza - gruboziarnistych. Tego typu produkty, możesz zużyć do eksfoliacji ciała, ale niekoniecznie twarzy. Peeling dobrze jest stosować raz na tydzień. Dlaczego? Wspomaga on proces cyklicznej odnowy naskórka (który trwa około 28 dni), a co za tym idzie opóźnia starzenie i pozwala się cieszyć świeżą, promienną cerą dłużej.

34

Scenariusz 2.: Zapomniałaś o maseczce, jesteś po ciężkim i intensywnym dniu. Twoja twarz jest spuchnięta i wymaga natychmiastowej reanimacji? Przed przystąpieniem do makijażu wykonaj szybki masaż twarzy kostką lodu. Zaskoczysz się efektem. Podsumowując, na piękny i trwały makijaż składa się wiele czynników. Potraktuj makijaż jak wisienkę na torcie. Jeśli dotychczas z Twoim makijażem coś było nie tak, poszukaj przyczyny w dotychczasowej pielęgnacji. Warto zadbać o swoją kobiecość, wygląd zewnętrzny, ponieważ to od niego w dużej mierze zależy nasza samoocena, a co za tym idzie, budowanie relacji i postrzeganie nas przez otoczenie. Właściwa i systematyczna pielęgnacja może również zastąpić makijaż. Gdy odnajdziesz swój złoty środek, a Twoja cera stanie się promienna, być może makijaż stanie się zbędny. Wizażystki zwykle mawiają: „Im lepsza pielęgnacja, tym lżejszy makijaż”.

Agata Marciniak


samoświadomość

motywacja

empatia

Inteligencja emocjonalna umiejętności społeczne

Czy zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego ludzie po studiach z wysokim ilorazem inteligencji nie osiągają sukcesu? Ponieważ inteligencja racjonalna (potocznie nazywana także IQ), jest totalnie bezużyteczna, jeżeli nie wiemy, jak dodać inteligencję do emocji, jeśli nie umiemy czytać naszych emocji, emocji innych ludzi. Emocjonalna inteligencja (EQ) czy chcemy, czy nie, jest kluczem do bycia szczęśliwym i do osiągnięcia sukcesu.

Mamy kilka rodzajów inteligencji. W tym artykule chcę zwrócić Twoją uwagę na dwie najważniejsze, czyli racjonalną i emocjonalną. Te dwa rodzaje inteligencji stale na siebie wpływają, a jednocześnie są bardzo odmienne. Różnią się na przykład stopnie możliwości rozwoju. W przypadku inteligencji racjonalnej rozwój jest w dużej mierze warunkowany czynnikami wrodzonymi, choć nadal można nad nią pracować. W przypadku inteligencji emocjonalnej rozwój właściwie jest nielimitowany.

samokontrola

Inteligencja racjonalna niewiele nam mówi o tym, jak ludzie radzą sobie z przeciwnościami losu, jak radzą sobie w obliczu porażek, strachu, wątpliwości. Tutaj też główną rolę gra inteligencja emocjonalna. To, jak radzimy sobie z emocjami, często decyduje o sukcesie albo porażce, niezależnie od tego, jaki mamy poziom intelektu, jaki jest nasz iloraz inteligencji. Wszystko dlatego, że zdolność panowania nad emocjami jest meta umiejętnością, czyli od tej zdolności zależy wykorzystanie innych umiejętności i naszych talentów. Tak właśnie te dwie inteligencje są ze sobą połączone. Można łatwo zauważyć jak to działa, kiedy nasze logiczne myślenie jest przyćmione przez emocje. Dzieje się tak na przykład, gdy jest krach na giełdzie, wojna, pandemia czy podobne sytuacje, jest jakiś kryzys i wtedy trudno o racjonalne decyzje. Jednak rozwinięta inteligencja emocjonalna, czyli umiejętność opanowania emocji, opanowania strachu, wątpliwości, paniki, przekłada się na podejmowanie racjonalnych decyzji nawet w sferach, w których można by myśleć, że liczą się wyłącznie pieniądze oraz racjonalne myślenie. Właśnie tutaj emocje grają ogromną rolę i w bardzo dużym stopniu wpływają na zachowania oraz sposób podejmowania decyzji.

35


Nasza kultura promuje inteligencję racjonalną, a naukę widzi jako środek do sukcesu, nie dostrzega roli emocji, która jest niebagatelna. W szkole czy w pracy rozwijamy nasze zdolności analityczne. Często używamy ich do wykonywania zadań. Pracodawcy wymagają od nas, żebyśmy myśleli racjonalnie, mieli tak zwane umiejętności twarde, byli profesjonalistami i działali w sferze, która jest dla nas specjalizacją. Za profesjonalne uważa się nieokazywanie emocji, emocje uznaje się za słabość. Zachowujemy się tak, jakby emocje nie istniały i nie wpływały na to, co robimy i jak to robimy. Jednak emocje maja wpływ na wszystko, na przykład w biurze jest kłótnia, ktoś wybucha gniewem, ma to wpływ na dalszą pracę całego zespołu. Przygnębienie, stres, wpływają na zastosowanie naszych talentów, umiejętności, na poziom skupienia. Niepokój wpływa na to, jakie wyniki osiągamy w pracy i w szkole, chociaż ignorujemy znaczenie tych emocji w oddziaływaniu na poszczególne efekty. Każdy, kto próbował się skupić albo zrobić coś wymagającego po kłótni lub innym emocjonalnym wydarzeniu, wie, jak trudne jest to zadanie. Ignorowanie emocji, nieumiejętność kierowania nimi, nawet kiedy mamy wysoki poziom inteligencji racjonalnej, może spowodować, że nie zrealizujemy planu czy zadania.

36

Do czego slużą nam emocje?

Jaką jeszcze rolę w życiu pełnią emocje? Emocje są sygnałami. Nie ma czegoś takiego, jak złe i dobre emocje. Każda niesie ze sobą informację i możemy ją wykorzystać gorzej albo lepiej. Emocje mówią nam też, czy powinniśmy iść dalej, czy uciekać. Dotykają tak naprawdę wszystkiego, co robimy. W zależności od stanu emocjonalnego mamy utrudnione lub ułatwione wykonywanie zadań, uczenie się czy dążenie do celu. Czym jest emocjonalna inteligencja? W skrócie to zdolność rozpoznawania i rozumienia emocji w sobie i w innych, jak również umiejętność użycia tej wiedzy do kierowania naszymi zachowaniami i relacjami. Inteligencja emocjonalna obejmuje pięć podstawowych umiejętności w pięciu dziedzinach.


Pierwszy obszar

Trzeci obszar

Według Petera Saloveya, pierwszy obszar to znajomość własnych emocji. Nasza kontrola nad emocjami zaczyna się od ich rozpoznania i nazwania. Aby kontrolować emocje, musisz wiedzieć, co czujesz. Musisz mieć też słownik uczuć, żeby to nazwać i wiedzieć, gdzie w ciele czujesz daną emocję, żeby ją po prostu zidentyfikować. Dobrze jest wiedzieć, jakie sygnały pojawiają się zanim pojawi się dana emocja, na przykład gniew, albo zanim ogarnie Cię lenistwo - żeby wcześniej móc zareagować. Jest to bardzo ważne, ponieważ emocje potrafią kontrolować nasze zachowania, one tak naprawdę tworzą nasze życie.

Trzeci obszar to zdolność motywowania się. Jest to dawanie sobie zastrzyku emocjonalnej motywacji i wprowadzenie się w stan twórczego uniesienia, dzięki któremu można dać upust swoim talentom. Można wzbudzić też w sobie chęć do działania. Siłą zdolności motywowania się jest to, że możemy ją wzbudzić w sobie sami. To ważne, kiedy na przykład pracujesz nad celem albo rozwijasz dyscyplinę. Wtedy takie wzbudzenie w sobie motywacji będzie kluczowym elementem.

Drugi obszar

Drugi obszar to kierowanie emocjami. Nie oznacza ono tłumienia w sobie emocji (chociaż wiele osób właśnie tak to rozumie). Tak naprawdę tłumienie emocji powoduje jeszcze więcej problemów, bo odbija się na naszym stanie fizycznym w postaci różnych napięć i bólów. Są one efektem kumulowania się energii w ciele, która nie znalazła ujścia przy wyrażaniu emocji. Kierowanie emocjami polega na tym, żeby zauważyć je świadomie, stwierdzić, czy ten stan nam odpowiada, czy nie, oraz zastosować odpowiednią strategię w przypadku, gdy dany stan lub emocja nam nie służy.

Czwarty obszar Czwarty obszar to empatia. Jeżeli zauważasz. i rozpoznajesz w sobie własne emocje, potrafisz je nazwać i dostrzec, będzie Ci dużo łatwiej zauważyć je w innych oraz okazywać im empatię. Empatia zależy też od poziomu naszych emocji w danej chwili. Znaczy to, że granice empatii także określają emocje. Jeżeli jesteś bardzo wzburzona, nie ma mowy o empatii. Nie można spodziewać się tego po osobie, która jest zdenerwowana albo przeżywa silne emocje. W takim stanie okazanie empatii jest niemożliwe albo prawie niemożliwe.

Piąty obszar Piąty obszar, ostatni, stanowi świadoma regulacja emocji. To najwyższy poziom inteligencji emocjonalnej, pełni rolę wspomagającą rozwój intelektualny i emocjonalny. Opiera się na otwartości jednostki na czyjeś i własne emocje. Stanowi świadomą analizę emocji przeżywanych w danej chwili. Obejmuje zdolności do akceptacji zarówno przyjemnych, jak i nieprzyjemnych emocji, które się pojawiają. Świadome angażowanie się w emocje lub odłączenie się od nich, świadome monitorowanie emocji w odniesieniu do siebie i w relacjach z innymi, panowanie nad emocjami własnymi i cudzymi poprzez łagodzenie negatywnych odczuć, a wzmacnianie pozytywnych. Dzięki tym zdolnościom każda jednostka może kierować swoimi emocjami w oparciu o własne oczekiwania i potrzeby.

37


Jak mają się emocje do rozwoju? Wpływają. na jakość naszej pracy, naszego myślenia, na poziom determinacji, motywacji, na więź z samą sobą i z innymi. Wpływają również na nasze relacje, umiejętność otrząsania się po porażkach, poziom determinacji, poziom skupienia, dyscyplinę, a przez to na nasz rozwój i wykorzystywanie umiejętności. Rola emocji jest ogromna w rozwoju człowieka. O żadnym z tych czynników nie mówi inteligencja racjonalna, a właśnie te czynniki decydują, czy wykorzystujemy nasz potencjał intelektualny, nasze umiejętności, możliwości oraz talenty. Mamy dwa wyjścia: albo poddać się w rozwoju naszych talentów i osiąganiu celów, ponieważ nie mamy kontroli emocjonalnej, czyli nic nam się nigdy nie chce, brak nam dyscypliny, boimy się albo ciągle mamy wątpliwości, albo wybrać drugie wyjście, czyli nauczyć się tak regulować emocje, żeby służyły nam w rozwijaniu tych talentów i pielęgnowaniu ich. Emocje tworzą granicę, która jest kluczowa pomiędzy dążeniem a zaniechaniem celu. Jeżeli kontrolujemy nasze emocje, jesteśmy w stanie lepiej dążyć do celu, jeżeli ich nie kontrolujemy, wzrasta ryzyko rezygnacji. Tak naprawdę nie ma znaczenia, czy Twój talent jest artystyczny, sportowy, czy biznesowy. Jeśli nie będziesz potrafiła panować nad swoim własnym wewnętrznym stanem emocjonalnym, rozwijanie talentów będzie niemożliwe. Możesz na poziomie intelektualnym wiedzieć jak ćwiczyć, wiedzieć, co zrobić, ale to nie pomoże bez inteligencji emocjonalnej, która jest podstawą wiary w siebie, wiary, że rozwijanie umiejętności ma sens. Stan emocjonalny bardzo wpływa na możliwości wykorzystywania naszych zdolności. W ten sposób inteligencja emocjonalna bezpośrednio wpływa na Twoje rezultaty, na brak efektów albo na to, że coś osiągasz. To już nie są tylko emocje. Decyduje to o końcowym sukcesie albo porażce, bez względu na Twój iloraz inteligencji. Krótko mówiąc, Twoje powodzenie zależy w większym stopniu od umiejętności kontrolowania emocji niż od poziomu Twojej inteligencji racjonalnej.

38

Absolutny szczytem jest, gdy nasza inteligencja emocjonalna pomaga nam osiągnąć tzw. stan flow, (inaczej stan przepływu, uniesienia, uskrzydlenia). Wówczas wszystkie Twoje emocje w 100% zaangażowane są w to co robisz, pracują dla Ciebie, dla rozwoju Twoich umiejętności i Twojej pasji. Kontrola nad emocjami daje Ci możliwość częstego używania stanu flow przez co rezultaty, które osiągasz przychodzą do Ciebie szybciej, są bardziej satysfakcjonujące.

Na czym polega problem z kontrolowaniem emocji? Dlaczego to jest wyzwanie? Powodów moje być kilka. Po pierwsze, kontrola emocjonalna zaczyna się od umiejętności zauważenia tego, co się z nami dzieje, zauważenia impulsu albo emocji. Ponadto kontrola może być utrudniona z powodu ciągłego pośpiechu, przez który nie mamy czasu na kontakt z własnymi emocjami. Nie zdajemy sobie z nich sprawy, a czasami nie potrafimy nawet nazwać. To już emocjonalny analfabetyzm, dlatego tak ważna jest znajomość języka emocji.

Wykonaj test na inteligencję emocjonalną - sprawdź swój wynik https://4grow.pl/test-inteligencjaemocjonalna-ie

- następnie wykonaj ćwiczenia aby ją poprawić


Świadoma czy nieświawoma Sprawę dodatkowo utrudnia fakt, że mamy dwa poziomy emocji: emocje uświadomione i nieuświadomione. Emocje uświadomione działają, gdy wiemy, co czujemy w danej chwili i dzięki temu można coś z tym zrobić. Mniej optymistycznie przedstawia się sprawa z emocjami nieuświadomionymi. To są emocje, które znajdują się za progiem naszej świadomości. Nie zdajemy sobie z nich sprawy. Tego rodzaju emocje są szczególnie niebezpieczne dlatego, że wywołują zupełnie irracjonalne zachowania. Na przykład gdy coś irytowało Cię w pracy, a nie rozpoznajesz w sobie tego stanu rozdrażnienia, wracasz do domu i wystarczy dosłownie jedno słowo, które wyzwala natychmiast Twój wybuch gniewu.

Jest on nieproporcjonalny do tego, co się stało w pracy. Domownicy patrzą na Ciebie zdziwieni. Nie wiedzą, o co tak naprawdę chodzi. To jest Twoja skumulowana reakcja, ale Ty nie łączysz jej z poprzednim stanem wzburzenia, uznajesz, że wszystko dzieje się jakby samo. Dlatego tak ważny jest wgląd do świadomości tego, co w danej chwili odczuwamy. Poszczególne stany są ledwo możliwe do uchwycenia, tak subtelne, że wymagają dużej samoświadomości. Jest wiele sposobów, aby rozwijać inteligencję emocjonalną. Co zrobić, aby te umiejętności rosły i żeby pomagały nam w osiąganiu celów, w naszej nauce, naszym rozwoju osobistym? Poniżej daję Ci kilka prostych ćwiczeń na dodanie inteligencji do emocji.

Ćwiczenia Alarm emocji Cel ćwiczenia: Te zadania i pytania będą budowały, Twoją empatię do siebie i do innych, tworząc pozytywne środowisko, w którym różne talenty, umiejętności oraz inteligencja emocjonalna będą rosły. Jest to ważne nie tylko dla jednostek, ale także dla całych organizacji, warunkuje wykorzystywanie twardych umiejętności. Polecenia: Ustaw sobie 3 alarmy w ciągu dnia i zidentyfikuj w chwili, kiedy alarm zadzwoni, gdzie jest Twoja uwaga. Dorzuć sobie pytanie, kiedy zadzwoni budzik, co czujesz w danej chwili. Nazwij te emocje, które masz i zlokalizuj je. Dzięki temu z czasem będziesz budować świadomość, będziesz łatwiej je rozpoznawać. To jest pierwszy krok do kontroli emocji. Zauważ, jak te emocje wpływają na Twoje zachowanie. Co czujesz, kiedy jesteś zdenerwowana? Jakie jest Twoje zachowanie w stosunku do innych? Jak zdenerwowanie wpływa na Twój stosunek do pracy? Jak na Twoje samopoczucie? Przejmij odpowiedzialność za to, co czujesz i za to, jak się zachowujesz. Czyli skoro jesteś świadoma, możesz wybrać reakcję, nie odpowiadać bezpośrednio na emocje, ale odpowiedzieć sensownie, konstruktywnie ze swojego punktu widzenia. Kolejnym krokiem jest ćwiczenie empatii. Skoro wiesz, co czujesz zapytaj się, dlaczego teraz to czujesz? Jaki jest powód tego uczucia? Dlaczego masz ochotę zachować się tak, a nie inaczej? Skąd u innych osób takie zachowania, uczucia?

39


Dziennie emocji Cel ćwiczenia: Samoświadomość emocjonalna to baza do pracy nad inteligencją emocjonalną. Celem ćwiczenia jest zatem przyjrzenie się dominującym u siebie emocjom i ich wyzwalaczom (sytuacjom, które je wywołują/poprzedzają). Polecenie: Podziel kartkę na dwie kolumny – węższą i szerszą. W pierwszej kolumnie wypisz wszystkie emocje, które pojawiły się podczas Twojego poprzedniego dnia pracy. Zacznij od pierwszych chwil w biurze, emocji towarzyszących porannej kawie, spotkaniom z pracownikami, szefem, szefową. Przejdź następnie do emocji pojawiających się w drugiej połowie dnia, aż do tych, które czujesz podczas opuszczenia swojego miejsca pracy. W drugiej kolumnie wpisz kontekst pojawienia się tych emocji. Czy strach pojawił się u Ciebie dopiero wtedy, gdy uświadomiłaś sobie, że spóźniasz się na spotkanie? Czy radość wiązała się z przerwą na lunch, czy raczej z nowym wyzwaniem, jakie przed Tobą postawiono? Pytania uzupełniające do ćwiczenia: Jakie emocje dominują podczas Twojego dnia pracy? Co je prowokuje? Konkretni ludzie, niezapowiedziane sytuacje, wspomnienia? Jeśli miałabyś spojrzeć na negatywne emocje jako na komunikat o niezaspokojonych potrzebach, to jakie Twoje potrzeby są najczęściej niezaspokojone? W jaki sposób możesz wpłynąć na odczuwane emocje, zmieniając warunkujące je sytuacje (na przykład jeśli Twoje rozdrażnienie spowodowane jest niewyspaniem, to najpewniej możesz poprawić swój dobrostan, zapewniając sobie większą ilość snu)?

40

Wskaźnik poczucia własnej wartości Cel ćwiczenia: Stabilna samoocena jest jednym z przymiotów inteligencji emocjonalnej. Celem tego ćwiczenia jest przyjrzenie się czynnikom, które wpływają na naszą pewność siebie. Polecenie: Pomyśl o ważnych osobach w Twoim życiu/pracy. Zaznacz teraz, na jakim poziomie odczuwasz pewność siebie przy każdej z tych osób. Możliwe, że czujesz się pewna siebie przy współpracowniku z działu obok, jednak Twoja brawura kończy się w kontakcie z rywalizującym z Tobą kolegą z tego samego działu. Możesz też zaznaczyć poziom pewności siebie odczuwany w konkretnych zdarzeniach z Twojego (zawodowego) życia. Jak opisałabyś swoją pewność siebie w momencie awansu, a jak wtedy, gdy otrzymałaś negatywną informację zwrotną od przełożonego? Pytania uzupełniające do ćwiczenia: Czy Twój poziom pewności siebie jest względnie stały, czy też odwrotnie – zależny jest od zewnętrznych czynników? Przy jakich osobach czujesz się pewna siebie, a przy których czujesz się znacznie mniej warta? Jak wpływają na Ciebie sukcesy, a jak porażki? Kiedy niskie poczucie własnej wartości podziałało na Ciebie motywująco, a kiedy Cię zniechęciło? I odwrotnie – kiedy wysoka samoocena rozleniwiła Cię, a kiedy była motorem do jeszcze bardziej wytężonej pracy?


Punkt widzenia drugiej strony ćwiczenie do odegrania w parach Cel ćwiczenia: Empatia to bardzo popularne pojęcie. Czym jednak jest w praktyce i czy tak łatwo o nią, gdy “empatyzować” mamy z osobą, której nie lubimy? Celem ćwiczenia jest zmierzenie się właśnie z tym trudnym zadaniem. Polecenie: Przywołaj w myślach konflikt, którego jesteś stroną i nie potrafisz od dłuższego czasu go rozwiązać. Pomyśl o osobie Twojego przeciwnika, o kierujących nim motywacjach, odczuwanych emocjach. Następnie, na potrzeby ćwiczenia, wciel się w jego postać

Opowiedz osobie, z którą jesteś w parze o tym, co doprowadziło Cię do tego konfliktu, jak się w nim czujesz, co mogłoby według Ciebie ten konflikt rozwiązać. Osoba, z którą będziesz w ćwiczeniu, ma za zadanie słuchać Cię uważnie, następnie opowiedzieć Tobie o tym, co myślała podczas trwania tego ćwiczenia. Pytania uzupełniające do ćwiczenia: Co czułaś w trakcie tego ćwiczenia? Na ile pozwoliło Ci ono zrozumieć bardziej pobudki osoby, z którą pozostajesz w konflikcie? W jaki sposób komentarze osoby, która była z Tobą w parze, pozwoliły Ci lepiej zrozumieć istotę konfliktu, którego jesteś częścią? Jak zmienisz podejście do Twojego antagonisty w efekcie wniosków wyciągniętych po tym ćwiczeniu?

Refleksje na koniec Nawyki związane z naszym funkcjonowaniem emocjonalnym nie zrodziły się tu i teraz. Za każdą z naszych emocjonalnych i relacyjnych niezgrabności, stoją lata przyzwyczajeń. Rozwijanie kompetencji emocjonalnej wymaga od nas zatem zawsze wyjścia z tak zwanej strefy komfortu, zmierzenia się z własnymi ograniczeniami i obawami. Tym trudniejsze jest zadanie trenera umiejętności osobistych lub psychoterapeuty, którym to zadanie powierzamy. Gra jest jednak warta świeczki. Według Karla Albrechta, osoby o wysokim poziomie inteligencji emocjonalnej, emocjonalnie i społecznie świadome, działają na innych jak magnes. Odwrotnie osoby o niskiej inteligencji emocjonalnej – te odpychają od siebie innych i zniechęcają do swojej osoby. Budujmy zatem w sobie i w innych kluczową umiejętność oddziaływania, dbajmy o nią przynajmniej tak bardzo, jak troszczymy się o rozwój „twardych“ umiejętności zawodowych.

EQ + IQ = SUKCES

41


Osiem randek Sprawdzony przepis na udany związek


Gdy na początku poznajecie się, zakochujecie i wszystko jest piękne jak z bajki, wydaje się, że kryzysy dotyczą innych par, ale nie Was. Przecież Wy tak bardzo się kochacie i tak doskonale rozumiecie. Jest to przepiękny czas dla związku. Jednak mijają tygodnie, miesiące, lata. Najpierw okazuje się, że wady partnera, które nie przeszkadzały na samym początku, teraz stają się powodem do regularnych kłótni. Stopniowo poznajecie się na tyle dobrze, iż niemalże czytacie sobie w myślach, więc nie ma sensu rozmawiać, bo i tak doskonale wiadomo, co partner powie. Nawet gdy Ty chcesz rozmawiać, on nie ma na to ochoty. Z tego miejsca już bardzo ciężko zawrócić.

A miało być tak pięknie Nie znam pary z dłuższym stażem, która nie przechodziła przez mniejszy lub większy kryzys w związku. Czasami udaje się go przetrwać, a czasami kończy się to rozejściem partnerów w dwie różne strony. Ale czy tak musi być zawsze? Może jest jeszcze trzecia opcja?

Długo i nieszczesliwie Chciałam podzielić się z Tobą pewną historią... Dawno dawno temu... A może nie tak dawno, może tylko kilka lat temu była sobie dziewczyna. Nazwijmy ją Kasia. Gdy poznała swojego partnera, nazwijmy go Tomek, nie zakochała się w nim od pierwszego wejrzenia, lecz z czasem pokochała bez pamięci. Tomek stopniowo zdobywał zaufanie Kasi. Kupował jej kwiaty, zapraszał na randki, troszczył się o jej potrzeby. Dużo wtedy ze sobą rozmawiali. Świetnie radzili sobie z drobnymi konfliktami. Zwłaszcza godzenie było najprzyjemniejsze. Może Tomek nie był idealny, miał drobne wady, które Kasi absolutnie nie przeszkadzały, wręcz czasami uważała, że pomoże mu je pokonać. Kasia w końcu też nie była perfekcyjna, ale uważał, że to słodkie, a on może się nią zaopiekować. Znali swoje plany i marzenia. Zobaczyli, że chcą iść w tym samym kierunku, oboje chcą założyć rodzinę mieć dzieci, dom, psa i jeździć na piękne wakacje. Mieli wspólne cele i pragnienia, więc postanowili się pobrać. A potem był piękny ślub jak z bajki. Czy zauważyłaś, że niemal wszystkie bajki kończą się na ślubie oraz słowach: "I żyli długo i szczęśliwie"? Nikt nie uczy nas, jak to "długo i szczęśliwie" ma wyglądać. Kasia i Tomek kupili dom, psa, w końcu przyszła też pora na dzieci. Najpierw urodził się synek, a dwa lata później córeczka. Nie mieli już czasu na wspólne wyjścia, randki i nawet rozmowy. Zresztą o czym tu było rozmawiać, gdy po tylu latach wydaje się, że znamy drugiego człowieka na wylot. Kłótnie zaczęły się nasilać i ciągle krążyły wokół tych samych tematów. On coraz częściej zostawał w pracy dłużej, bo przecież musiał zapewniać dobrobyt rodzinie, a ona przytłoczona obowiązkami domowymi nie mogła znaleźć czasu, by zadbać o swoje potrzeby. Sądzę, iż podobny schemat może być Ci znany. Być może Twoja koleżanka, siostra lub nawet Ty sama przeżywasz lub przeżywałaś podobne dylematy. Czasami scenariusz się trochę różni, może nie być ślubu i zamiast domu najpierw pojawiają się dzieci. Albo to Ty zapewniasz dobrobyt rodzinie, a ojciec więcej czasu spędza z dziećmi.

43


Lekarstwo na kryzys

Z życia wzięte

Niezależnie od scenariusza, prędzej czy później do związku przyjdzie kryzys. Zwłaszcza gdy przestajemy ze sobą rozmawiać.

Na zakończenie jeszcze pragnę podzielić się z Tobą własnym doświadczeniem. Niedługo minie rok, gdy z mężem po 16 latach bycia razem wprowadziliśmy na nowo rytuał randkowy do naszych zwyczajów. Mamy jeden dzień w tygodniu (u nas jest to czwartek), gdy znajdujemy czas dla siebie, by porozmawiać o tym co jest dla nas ważne - o wspólnych planach, marzeniach, wartościach, pragnieniach. Jest to czas, gdy mamy wyłączone telefony. Nie rozmawiamy o sprawach codziennych, takich jak zakupy, dzieci, praca i sprawy bieżące. Już po kilku miesiącach widzę zmiany w naszej relacji. Jestem pewna, że i Ty zobaczysz, gdy tylko udasz się na pierwszych 8 randek według przepisu państwa Gottman.

Co jeśli można tego kryzysu uniknąć albo przejść go bardzo łagodnie? Wystarczy do tego "osiem randek". Książka "Osiem randek, czyli jak ze sobą rozmawiać, żeby stworzyć udany związek", której autorami są Julie Schwartz Gottman i John Gottman, wyśle Was właśnie na 8 randek. Pomoże dokładnie zorganizować spotkania, określi zasady, podsunie tematy, podpowie jak rozmawiać. Każda randka to inny temat do rozmowy, a zarazem kluczowa kwestia, z której bardzo często rodzą się konflikty. Poruszone zostaną takie tematy jak dzieci, rodzina, konflikty, rozwój, marzenia, zabawa, seks. Na koniec dostaniecie jeszcze pokaźną listę innych tematów, które możecie poruszyć na kolejnych randkach znając już schemat i wagę czasu spędzonego wspólnie. Jestem pewna, że po tych ośmiu randkach będziecie kontynuować swój nowy rytuał. Nawet jeżeli jesteś w sferze bajkowego zakochania i daleko Twojemu związkowi do kryzysu, albo jeszcze nie masz partnera, warto sięgnąć po tę książkę, by wiedzieć, jak zapobiegać potencjalnym kryzysom lub jak łatwo przez nie przechodzić razem. Autorzy w swojej książce opisują różne przykłady par, z którymi pracowali i którym pomogli, a także swoje własne relacje. Pokazują, jak ważna jest umiejętność rozmowy, nawet gdy jesteśmy zawaleni robotą, albo gdy mamy małe dzieci i wydaje nam się, że na nic nie znajdziemy czasu, zwłaszcza na randki.

Nigdy nie jest za wczesnie ani za późno na 8 randek Agnieszka Troć

44


Rozwój osobisty (nie) dla każdego Gdy masz poczucie, że cały świat jest przeciwko Tobie… Jeśli życie jest ciężkie, pełne problemów i zaczynasz godzić się z faktem, że poziom, na jakim żyjesz, musi Cię zadowolić, a nie masz odwagi nawet marzyć o niczym więcej, nie jesteś sama. Ja też tam kiedyś byłam.

Gdy patrzyłam w lustro, ciężko mi było uwierzyć, że ktoś kiedyś mógłby naprawdę chcieć spędzić ze mną resztę życia. Na myśl o tym, że jestem sama, ogarniał mnie nieopisany strach, niemalże paraliż. Nie rozumiałam, dlaczego brnę w znajomości, z osobami, które mi szkodzą. Ta książka pokazała mi, że nie jestem osobą, za jaką się uważałam. To wtedy zrozumiałam, że czeka mnie dużo pracy i nauki.

Zanim poznałam wspaniałą książkę Beaty Pawlikowskiej „W dżungli podświadomości”, byłam przekonana, że jestem pewną siebie kobietą, która wie czego chce od życia. Przebojowa, głośna, dusza towarzystwa, lecz nie rozumiałam, skąd brał się we mnie smutek, kiedy byłam w domu sama.

Dzisiaj jestem kobietą, która już nie krzyczy do świata, że zasługuje na miłość. Dzisiaj nie potrzebuję piwa, by poczuć się swobodnie. Patrzę w lustro ze świadomością, że moje niedoskonałości nie obniżają mojej wartości. Przemiana zaczęła następować, gdy zajęłam się rozwojem osobistym.

45


Skoro samorozwój jest tak pożyteczny, to dlaczego wiele kobiet, gdy o nim słyszy, zmienia temat i woli nadal użalać się na ciężkie życie obwiniając za nie innych? Dlaczego kobiety uciekają, gdzie pieprz rośnie, gdy tylko słyszą, że dobrze jest pracować nad sobą? Sądzę, że jest to spowodowane jednym z wielu błędnych przekonań. Beata Pawlikowska w swojej książce nazywa je „kodami podświadomości”. Chociaż ich zadaniem jest pomagać nam w życiu, to bardzo często zdarza się, że wyrządzają nam więcej szkody. Na pewno zastanawiasz się, jakie to przekonania. Oto kilka z nich: ja się do tego nie nadaję inne kobiety mają lepiej niż ja i tak na nic nie mam wpływu, więc po co się męczyć nie wierzę, że mogę się zmienić to jest za trudne szkoda mi na to czasu inni są odpowiedzialni za to, że mi się w życiu nie układa rozwój jest dążeniem do perfekcji, a ja doskonała nie jestem trzeba mieć na to pieniądze nigdy nic mi się nie udaje, więc i to mi się nie uda nie muszę się rozwijać i doskonalić, bo etap edukacji mam już za sobą nie potrzebuję tego niepotrzebne mi zmiany to za dużo dla mnie nie wiem, o co tak naprawdę chodzi w tym rozwoju rozwój to moda jak każda inna, też przeminie. Ciekawa jestem, czy któreś z nich pasuje do Ciebie lub bliskiej Ci osoby.

46

Skoro już wiesz, jakie przekonania mogą powstrzymywać Ciebie i inne kobiety, być może zastanawiasz się, na czym właściwie miałaby polegać praca nad sobą. Zacznijmy jednak od tego, czym tak naprawdę samorozwój nie jest, a z czym często bywa mylony. Unikniesz w ten sposób budowania nowych błędnych przekonań.

Czym rozwój nie jest?

osobisty

Bardzo często jest on mylony z umiejętnością manipulowania innymi, sztuką stwarzania pozorów i udawania osoby innej niż się jest naprawdę. Jeśli tak myślisz, mylisz się. Jesteś także w błędzie, jeśli łączysz go jedynie z doskonaleniem umiejętności zawodowych. Nie jest też magią, która w jednej chwili zmieni na lepsze Twoje życie. Nic samo się nie wydarzy ani za pomocą czarodziejskiej różdżki, ani za pomocą książki napisanej przez najmądrzejszego człowieka na świecie. Powiem Ci więcej, nawet czytanie jednej książki dziennie NIC nie zmieni w Twoim życiu. Musisz wdrażać wiedzę, którą zdobywasz. Musisz podejmować próby, ponosić porażki, podnosić się po nich, zmieniać działania, próbować dalej i nigdy nie ustawać w dążeniu do stania się lepszą wersją siebie samej, bez porównywania się do kogokolwiek innego. W rozwoju nie chodzi o bycie doskonałym. Liczy się proces, a nie efekt końcowy. Liczy się droga, a nie sam cel stania się wymyślonym ideałem, bo przecież każdy człowiek może mieć inny ideał i inny wzorzec doskonałości.


Nie wiem, czy wiesz, ale każdy się zmienia, czy tego chce czy nie, chociażby pod wpływem okoliczności, z jakimi musimy się mierzyć lub osób, które spotykamy w życiu. Nawet niektóre komórki Twojego ciała wymieniają się codziennie i tak naprawdę dziś obudziłaś się trochę inną osobą, niż byłaś wczoraj. Jeśli decydujesz się na świadome kierowanie zmianą, dążenie drogą, by stać się odpowiedzialnym człowiekiem, idziesz ścieżką rozwoju osobistego. Jeżeli założymy, że rozwój jest indywidualną drogą do świadomego życia - nie ma znaczenia, z jakiego pułapu zaczynasz ani ile masz lat. Jedyne co jest Ci potrzebne, to chęć i wiara w zmianę, jednakże nie świata, który Cię otacza, lecz siebie samej. Nie istnieje także jedna właściwa ścieżka rozwoju. Każda z nas ma własną drogę do przebycia. Ty też! Jeżeli masz zatem ochotę wyruszyć w tę podróż lub iść dalej w kierunku, który już wytyczyłaś, zapraszamy Cię w imieniu nas wszystkich do kolejnego magazynu, który ukaże się w lipcu 2022 roku. Będziesz miała okazję poznać różne punkty widzenia i różne drogi oraz różne definicje rozwoju osobistego, ponieważ każda z kobiet współtworzących projekt „Life Power” jest inna i w innym miejscu swojej życiowej drogi. Pokażemy Ci na łamach magazynu, jak zmieniamy nasze życia. Być może jedna z nas, lub nawet wszystkie, zainspirujemy Cię do wprowadzania podobnych zmian u siebie.

Ewelina Skurzyńska Agnieszka Troć

Zespół redakcyjny

Agnieszka Troć

Pasjonatka życia i rozwoju. Żyję z pasją zarabiam na pasji i zarażam innych pasją a także zachęcam do rozwoju we wszystkich sferach życia. Prywatnie jestem mamą wyjątkowego syna, który nauczył mnie, że nie ma rzeczy i sukcesów zbyt małych, by się nimi cieszyć. Żona mężczyzny, który codziennie stawia przede mną nowe wyzwania i dzięki któremu mogę każdego dnia wychodzić ze swojej strefy komfortu. Zawodowo pomagam innym rozwijać pasję do rysunku i malarstwa. Dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem, a także wspieram motywuję i inspiruję artystów na każdym poziomie. Pokazuję także, jak na swojej pasji, jaką jest rysunek i malarstwo można zarabiać. Uczę nie tylko jak malować i rysować, ale przede wszystkim, jak wychodzić z artystycznej strefy komfortu, oraz pomagam wypracować artystyczny mindset sukcesu. Jestem założycielką platformy edukacyjnej Akademia ATDP dla wszystkich pragnących odnosić sukcesy w rysunku i malarstwie a także współzałożycielką LIFE POWER oraz kilku innych projektów, o których już niebawem usłyszycie. www.atdp.com.pl www.akademia.atdp.com.pl FB: Akademia ATDP IG: @akademia_atdp

Kolejny numer magazynu

LifePower już w lipcu 2022 r. 47


Kornelia Mordarska

Ewelina Skurzyńska

Z zawodu kosmetyczka i sprzedawca. Prowadzę butik dla kobiet w Wielkiej Brytanii oraz studiuję Business Management w London Metropolitan University. Pasjonuję się rozwojem osobistym oraz motywowaniem innych do działania. Jestem optymistką i ekstrawertyczką. Kocham muzykę, podróże oraz spędzać czas z przyjaciółmi. Zajmuję się hobbistycznie organizacją imprez, organizacją wyjazdów oraz fotografią. Prywatnie mama dwójki chłopców.

Jestem 34-letnią kobietą napędzaną przez niepokorną duszę pełną marzeń i ciekawości tego co przyniesie jutro. Moje serce jest przepełnione pragnieniem dzielenia się, ponieważ wierzę, że wszystko czym się dzielimy wraca do nas ze zdwojoną siłą. Uważam, że lepiej uczyć się na cudzych błędach niż na własnych. Jestem żoną wyjątkowego mężczyzny oraz mamą wspaniałego syna, którego staram się uczyć, że każdy zasługuje na miłość i drugą szanse. Chłopca, który pokazał mi, że miłość nie ma limitu.

FB: Cornelia Butik IG: @nelka003

FB: Ewelina Skurzyńska FB: Eva OnThe Go

Patrycja Nadstoga

Jestem jedną ze współzałożycielek projektu " Life Power”. Dzielę się w nim tym co mam najlepsze doświadczeniem w dziedzinach, w których najmocniej się rozwinęłam w ostatnim czasie rozwój osobisty i duchowy, a także praca nad zdrową relacją z jedzeniem i samą sobą. Ponadto prowadzę konsultacje dla kobiet i pomagam im ułożyć budżet w zgodzie z ich wartościami. Jestem także autorką workbooka: "Budżet w związku", którego zadaniem jest pomóc parom ułożyć ich budżet, a przy okazji pomóc w tym, by mogły zbliżyć się do siebie, a nie oddalić. W działaniu kieruję się głównie doświadczeniem, intuicją i logiką. Moje główne przekonanie wspierające to: "Zawsze jest jakieś rozwiązanie". Uwielbiam rozmawiać z ludźmi. Coraz bardziej fascynuje mnie ich odmienność. Pozwala mi to zdobywać wiedzę i rozumienie, którymi pragnę się dzielić. FB: Patrycja Nadstoga FB: Patrycja Nadstoga - Świadome Zarządzanie Finansami" IG: nieidealna_ale_swiadoma

49

Marta Duda

Pomagam świadomym liderkom, których marketing nie działa tak, jakby tego chciały. Dzięki współpracy ze mną zweryfikujesz pomysły i dotrzesz do większej liczby właściwych osób. Korzystając z mojego doświadczenia architekta oraz inwestorki w branży nieruchomości, wyznaczysz stabilny kierunek dla Twojego biznesu. Intuicja oraz moja starożytna mistyczna wiedza, poprowadzi Cię zgodnie z Twoją unikalną energią. W rezultacie staniesz się pewna siebie, stworzysz ofertę, której trudno się oprzeć i osiągniesz wolność, o której ciągle marzysz. www.martaduda.com/ FB: Marta Duda FB: Marta Duda - Women Leaders Mentor


Agata Marciniak

Właścicielka salonu Agatemia Beauty & Courses. Ogromna pasjonatka piękna i zapalona estetka, zawodowo zajmująca się właśnie upiększaniem innych od ponad 12 lat. Autorka publikacji w pismach branżowych. Od niedawna studentka Business Management na University of Law. Oprócz pracy z klientem jestem również trenerem Beauty, pomagającym innym stawiać pierwsze kroki w branży kosmetycznej. Praca, na moje szczęście, jest moją pasją i właśnie dlatego zawsze mierzę wysoko. Perfekcjonistka, moje ukochane zawodowe motto to: ,,Diabeł tkwi w szczegółach’’. Nieustannie się rozwijam, nie tylko na płaszczyźnie zawodowej ale również osobistej. Uwielbiam otaczać się pięknem i je tworzyć. Jestem kreatywna. Moja mama zawsze powtarzała, że jestem niespokojnym duchem. Fakt, szybko się nudzę, lecz ma to dobre strony - unikam nudnych, utartych schematów. Moją misją jest sprawianie, aby inne kobiety czuły się piękne i wyjątkowe, pewne siebie, ZAWSZE! Prywatnie kocham podróżować, spędzać czas z osobami o podobnych wibracjach, uwielbiam wyzwania i pyszne jedzenie. FB: Agata Marciniak FB: Agatemia Beauty IG: @agatemia_beauty

Life Power jest tworzony przez kobiety dla kobiet. Jeśli są tematy, które interesują Cię szczególnie - napisz do nas.

FB: Life Power IG: @lifepower_5 Z chęcią podzielimy się z Tobą naszą wiedzą i doświadczeniem.


Koło życia - wersja do wydrukowania

karie ra/b izn es

e ans fin

otocze nie/ dob ra ma t.

trzny ewnę z d lą yg w ie/ w ro zd

ow

m

ch

ał

/du

żo

isty

nek

sob

/par

tner

roz w ój o

y

w

yp

oc

zy

ne

k/r

ozry

wka

prz yj

ac

/ iele

Informacje na temat, jak go używać znajdziesz na stronie 4.

ro

in dz

a


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Life Power - numer 1 -05/22 by lifepower-magazyn - Issuu