Skip to main content

Kurier Kamieniarski nr 4/2019 (101)

Page 1

SIERPIEŃ/WRZESIEŃ NR 4/2019 (101) ISSN 1642-7033

DWUMIESIĘCZNIK DL A PROFESJONALISTÓW I DLA PASJONATÓW

TEMAT NUMERU

Polskie marmury są już dostępne w slabach

s. 12


POLSKI PRODUCENT MASZYN

JEDNOSUPORTOWA PIŁA 5-OSIOWA PLC

ZPU Promasz Wiesław Berezicki ul. Piskorzowska 2, 58 - 250 Pieszyce tel. +48 74 836 52 06 fax +48 74 836 72 02 zpupromasz@zpupromasz.pl www.zpupromasz.pl facebook.com/zpupromasz


O D R E DA KCJ I

SPIS REKL AMODAWCÓW ALINA

F

84

MC DIAM

N

ALKAM

K

39

MEGA STONE

K

35

ANMAR

K

9

MEJA

K

55

BALTEA

N

4

METIKAM

N

64

BARWAŁD

K

47

MFT

K

74

BETIMO

F

27

M+Q

K

19

BS KAMIENIARSTWO

M

78

OLGRAN

K

10

CEMADIAM

N

22

OPAL

F

77, 79

49

CYBERLAB

F

18

ORION ART-STAL

N

77

DANAIDA

K

73

OVALE

F

82

EGA

K

5

O&M STONE

M

71

ELMAR SERWIS

M

33

PROMASZ

D

2

FOTOCERAMIKA

F

23

PS GRANIT

K

45

FOTOPORCELANA.NET

F

83

RODLEW QMD

N

64

FUJIAN XIANDA

M

81

HURTOWNIA ROGOŹNICA

K

75

GRANEX

K

73, 80

ROMA STONE

K

73

GRANIRO

K

42, 43

SILKAM

N

82

GRANIT COLOR

K

21

STANCHEM

N

46

GRANIT DULNIAK

K

20

STONE

T

51

GRANITEX

K

57

SYNTETYK

N

26

GRANITOWA GALERIA

I

44

TGR

M

80

HERMES

K

3

TOROIDY

N

74

IMPALEX

K

67

WEHA

M

8

K-PROJEKT

K

31

ZKAMIENIA

I

63

KALINOWSKI

M

49

SYNTETYK

N

60

KAM-BET

K

82

TGR

M

41

KAMIENIARSTWO SIEDLECKI

K

53

TOPAZ

F

85

K&K Automatic Machines

D

65

TOROIDY

N

86

KEMPIŃSKI ANDRZEJ

K

46

WEHA

M

4

KRM

K

81

WIDUTO

N

84

MAGMA

K

11

ZKAMIENIA.ART

I

77

MARMURY PŁYTKI

K

17

D Maszyny i urządzenia

I Inne

M Maszyny, urządzenia i programy

T Targi kamieniarskie

F Fotografia nagrobkowa

K Kamień i półprodukty

N Narzędzia, akcesoria i materiały

W Związki, ośrodki naukowe

Kontakt z Redakcją:  +48 77 546 20 14  +48 77 546 63 93  biuro@kurierkamieniarski.pl

Wydawca | Skład i kolportaż: DIP Point Paweł Szambelan ul. Tęczowa 26/210 45-760 Opole

Adres Korespondencyjny: skr. poczt. 26, 45-760 Opole 4  +48 501 577 687

Druk: Zakład Poligraficzny SINDRUK www.sindruk.pl

6

SIERPIEŃ/WRZESIEŃ 2019


Spis treści: Paweł Szambelan

Promujmy polski kamień! Na polskim rynku dostępny jest kamień praktycznie z każdego zakątka świata, w każdym kolorze i w każdym półprodukcie. Jedyną lukę stanowiły marmury polskie, które jeszcze miesiąc temu były praktycznie niedostępne w slabach. Teraz się to zmieniło. Dlatego to jest temat tego numeru. Wapienie świętokrzyskie, bo o nich mowa, to interesujące kamienie o ciekawym wzorze i ciepłych kolorach. Z powodzeniem konkurują z materiałami importowanymi pod każdym względem. Jedna z polskich firm uruchomiła linię do produkcji płyt z tych kamieni. Informacje na ten temat są obiecujące. W sierpniu pojawiły się pierwsze płyty w polerze i szczotkowane. Teraz nasza rola, drodzy kamieniarze, by kamień ten stał się rozpoznawalny w całej Polsce, a nie tylko lokalnie w Świętokrzyskim. Więcej na ten temat w rozmowie z Jackiem Łatą na stronie 12. To też powód, by porozmawiać o promocji polskich kamieni. Nasze rodzime materiały będą tak znane i rozpoznawalne, jak o to zadbamy. Nie bójmy się tego. Kurier Kamieniarski będzie Wam w tym pomagał. W ostatnich numerach opisywaliśmy Kopulaka i Rytlów – czerwone i żółte polskie piaskowce. W kolejnych numerach będziemy przybliżać następne polskie materiały z uwzględnieniem ich dostępności, możliwości przerobu i podatności na obróbkę. W bieżącym numerze Kuriera jest więcej artykułów z równie przydatną wiedzą. Opisujemy m. in. Tenax System umożliwiający łatwą identyfikację problemu z zabezpieczeniem kamienia oraz szybkosprawne zaprawy do okładzin kamiennych od polskiego producenta, firmy Atlas. Dużo miejsca poświęcamy zagadnieniom natury prawnej. Tematy są ważne, choć teksty czasami trudne do zrozumienia. Ale pod każdym artykułem znajdują się dane kontaktowe do autorów, którzy chętnie odpowiedzą na pytania, które pojawią się w trakcie lektury. 

Nakład: 5000 egz. +100 (dystrybucja w Czechach)

www.kurierkamieniarski.pl

Polskie marmury są już dostępne w slabach ...................................... 12 Tenax System ................................................... 24 Ludzie branży: Adam Baprawski – powrót do kamienia ...............................28 Polerka dla kamieniarza ........................... 32 Szybkosprawne zaprawy do okładzin kamiennych ........................... 36 Sny rzeźbione na jawie ..............................40 Rzeźbiarze skrzyżują dłuta ..................... 48 Kongres kamieniarski ................................. 48 Targi Stone ......................................................... 50 Nagrobki - różnice montażowe w Europie ............................................................ 52 R.I.P. – odpoczywaj w pokoju ............... 54 Nie powiem, bo RODO!................................ 56 Nadchodzące zmiany .................................. 58 Umowa o dzieło...............................................60 W związku z... czym skorupka za młodu .........................66 Kamień wydobywany jak węgiel............................................................. 68 Dlaczego tak?: I kto tu jest łajzą? .......................................... 70 Ogłoszenia drobne ....................................... 72 Król piaskownicy ............................................ 76 Najstarszy zawód świata ......................... 78

Redakcja nie odpowiada za treść artykułów płatnych, ogłoszeń drobnych i reklam i nie zwraca materiałów niezamówionych, oraz zastrzega sobie prawo do skracania i adiustacji tekstów, zmiany tytułu, a także zwrotu materiałów zamówionych, a nieopublikowanych.

7

Przedruki tekstów wyłącznie za zgodą ich autorów. Kurier Kamieniarski jest prawnie chronionym znakiem towarowym.

Nr 4/2019 (101)


dawniej Firma Kamieniarska Krawczyk sp. z o.o.

GRANIT MARMUR TRAWERTYN AGLOMARMUR ONYX PIASKOWIEC KONGLOMERATY

KWARCOWE

GRANITY I MARMURY

Z CAŁEGO

ŚWIATA

SIEDZIBA GŁÓWNA:

ODDZIAŁY:

Łubna Jakusy 41, 98-235 Błaszki tel. 43 829 26 70, 43 829 13 39 fax. 43 829 00 04

Łódź, ul. Jadzi Andrzejewskiej 1, Tel. +42 641 80 36, Tel. kom. +48 605 896 096 Wyszki 7c, 63-220 Kotlin, Tel. +48 62 740 55 75, Fax +48 62 740 54 02 Nowa Wieś , ul. Kopalniana 21, 42-262 Poczesna, Tel. +48 34 321 66 22, Fax +48 34 364 52 36 Smardzów 27b, 56-400 Oleśnica, Tel./Fax +48 71 399 27 03, Tel. kom. +48 607 199 059

E-MAIL: BIURO@OLGRAN.PL

WWW.OLGRAN.PL

@OLGRAN.KAMIENNATURALNY


CALACATTA SUPER WHITE

COSMIC BLACK


T E M AT N U M E R U

Polskie marmury są już dostępne w slabach Paweł Szambelan: W sierpniu tego roku uruchomiłeś ciąg technologiczny do produkcji polerowanych i szczotkowanych slabów z marmurów świętokrzyskich*. Skąd pomysł na tę inwestycję?

Ze Jackiem Łatą rozmawia Paweł Szambelan

Jacek Łata: Firma Marmur-Płytki działa od roku 1989. 30 lat to ogromne doświadczenie w produkcji różnych produktów z wapieni, nie tylko lokalnych. W którymś momencie rozwoju firmy zadaliśmy sobie pytanie, dlaczego z marmurów polskich nie robi się takich półproduktów, jakie robi się na całym świecie? Odpowiedź była prosta: potrzebny jest ciąg technologiczny do produkcji płyt i takie sortowanie materiału w złożu, aby dało się z niego slaby wyciąć. Od kilku lat przygotowywaliśmy się do realizacji tego zamierzenia i 3 lata temu zaczęliśmy budowę hali produkcyjnej, w której obecnie pracuje ten ciąg technologiczny. W zeszłym miesiącu uruchomiliśmy produkcję płyt. Linia produkcyjna ruszyła i działa pełną parą. Na bieżąco uzyskujemy płyty o wymiarach 130 x 250 cm. To będą produkty dostępne w naszej standardowej ofercie. Mamy też udane próby uzyskania płyt 130 x 350 cm. Jednak taka wielkość jest w dużym stopniu zależna od dostępnego materiału w blokach – jest to możliwe, ale raczej nie będzie regularną ofertą. Chciałbym wprowadzić na rynek coś, co jest slabem marmurów świętokrzyskich: Morawica i Bolechowice oraz wapienia pińczowskiego.

12

SIERPIEŃ/WRZESIEŃ 2019


Z czego składa się ciąg technologiczny? Główne elementy to traki linowe i linia polerska: polerka 12-głowicowa, sterowana komputerowo wraz z systemem stołów załadowczo-rozładowczych o szerokości roboczej 130 cm. Za elementy ciągu uznać też należy oprzyrządowanie hali: suwnica, szafy zasilające i wszystko to, czego na pierwszy rzut oka nie widać, a jest potrzebne przy takim przedsięwzięciu. Uzupełnieniem są urządzenia o odpowiedniej nośności na placu, bo przecież mówimy o rozładunku i manewrowaniu blokami o wwadze około 20 ton. W ramach tej inwestycji uruchomione zostały też mniejsze maszyny, w tym piły i polerki, które nie biorą bezpośredniego udziału w produkcji slabów, ale doskonale uzupełniają nasze możliwości produkcyjne, zwłaszcza dla klienta końcowego. Rozbudowując zakład skorzystałem z dofinansowania unijnego. Żeby było ciekawiej, to obecna inwestycja zrealizowana została z drugiego projektu – pierwszy, zaczęty w roku 2015, można powiedzieć, że na własne życzenie straciłem. Znam tę historię, opowiadałeś o tym. To temat na osobny artykuł i chętnie do niego wrócę, aby pokazać naszym czytelnikom, że dofinansowanie może uzyskać praktycznie każdy, jeśli tylko wykaże się determinacją i sumiennym podejściem do tematu. Czy podzielisz się w przyszłości swoimi doświadczeniami w tym zakresie? Tak, chętnie opowiem o drodze, którą przebyłem. Jeśli tylko ktoś będzie chciał skorzystać z moich doświadczeń, to zawsze lepiej iść przetartym już szlakiem, unikając pułapek, na które można się natknąć. Wracając do tematu: pierwszy projekt upadł – nota bene poszło o 23 €. Ale prace przygotowawcze były już rozpoczęte: mieliśmy już pozwolenia na budowę i ekipę gotową do rozpoczęcia budowy hali. Więc rozpoczęliśmy prace z własnych środków. Oczywiście wspomagałem się kredytem bankowym – szkoda było przerwać plany na takim stopniu zaawansowania. Hala powstała i do następnego konkursu wystartowałem z projektem dofinansowania tylko maszyn i samego wyposażenia hali, część budowlana nie została już włączona do nowego projektu. Wniosek złożyłem w 2017 roku – został on rozpatrzony w roku 2018 i w tym samym roku rozpoczęliśmy jego realizację kupując pierwsze elementy. Inwestycja została zakończona w lipcu tego roku, równy rok od rozpoczęciu realizacji projektu.

Marmury świętokrzyskie to popularna nazwa wapieni z regionu świętokrzyskiego. Taką potoczną nazwę zawdzięczają swojej popularności w południowowschodniej i centralnej Polsce oraz swoim właściwościom – po wypolerowaniu uzyskują połysk i cechują się dekoracyjną, często wzorzystą, barwą. O tych kamieniach pisaliśmy w Kurierze Kamieniarskim w roku 2017 (nry 1-6/2017). www.kurierkamieniarski.pl

13

Nr 4/2019 (101)


T E M AT N U M E R U

Twoja firma wykonywała z polskich materiałów tylko mniejsze formaty, ponieważ z polskich wyrobisk nie było możliwości pozyskania materiału do produkcji slabów. Rzeczywiście technologia wydobycia, sposób wydobycia i ilość tego wydobycia rzutowała na inwestycje kamieniarzy, którzy zajmują się tymi materiałami. Możliwości swoich zakładów dostosowywali do tego, co wyjeżdżało z wyrobiska. Mówię w liczbie mnogiej, bo nie jestem przecież jedynym producentem wyrobów z naszych marmurów. Jednak było to zamknięte koło. Argument po stronie kopalni był oczywisty: po co mamy zmieniać technologię wydobycia, skoro odbiorcy nie są w stanie przetworzyć większych bloków? Ja natomiast coraz częściej mówiłem: po co mam inwestować w takie maszyny, skoro kopalnia nie wydobywa dużych bloków? Kiedy połączyliśmy te dwie rzeczy, można było zaryzykować, aby przerwać to błędne koło. Wymagało to scalenia wielu małych elementów: zgłoszenie zapotrzebowania na większe bloki, dźwig o większej nośności do ładowania tych bloków, podstawienie większego auta do przewozu bloków, postawienie większych suwnic w mojej firmie... Suma tych małych czynników spowodowała, że produkcja slabów z polskich marmurów stała się możliwa. Kopalnia również podjęła wyzwanie i od miesiąca Morawica jest dostępna w płytach.

14

Jaki jest plan na przyszłość? Główny cel to zwiększenie udziału slabów z kamieni świętokrzyskich w rynku. Jestem pierwszym, który zainwestował w linie produkcyjną do obróbki bloków polskich wapieni o wielkości około 20 ton. Wydajność linii jest wystarczająca, jakość poleru doskonała. Teraz trzeba popracować nad zbytem. Obecnie jest mało prawdopodobne, żeby klient na przykład w Szczecinie kupił parapety z Morawicy. Owszem, jeśli będzie nakaz konserwatora zabytków przy rewitalizacji obiektów zabytkowych, albo jakiś architekt uzna, że właśnie ten materiał powinien się znaleźć na realizowanej inwestycji, to jest taka szansa. W innych przypadkach to mało prawdopodobne. Materiały polskie nie są powszechnie znane. Powodem jest dostępność materiału. I tu jest moja rola, aby te materiały promować i pokazywać. Morawica to miły i ciepły materiał z dużą konkurencją wśród materiałów importowanych. Zaletą jest występowanie wielu odcieni. I ma tę wielką przewagę, że jest materiałem polskim. Patriotyzm jest coraz silniejszym trendem i to jest szansa dla tego materiału. Jeśli slaby Morawicy będą widoczne na składach w całym kraju, to potencjalny klient będzie miał do nich łatwy dostęp. Myślę, że wielu klientów szukających beżowych kamieni kupiłoby ten produkt, gdyby odcień przypasował, zwłaszcza gdyby wiedzieli, że jest polski. Trzeba tylko dać im szansę kupić. Zwłaszcza, że ceny mogą być niższe niż porównywalne kamienie spoza Polski.

SIERPIEŃ/WRZESIEŃ 2019


Istotna jest też jakość. Kamieniarze skarżą się, że na rynku dostępne jest mnóstwo kamienia, w dowolnym kolorze, w dowolnej hurtowni. Jednak jest problem z kupieniem kamienia dobrej jakości. Z Morawicą pracuję od bardzo wielu lat. Można powiedzieć, że znam ją na wylot. Jestem w stanie dokładnie selekcjonować i posortować materiał, bo to, co nie będzie się nadawało na płytę, przerobię na parapet lub płytki. Linia polerska, chyba najnowocześniejsza obecnie w Polsce, pozwala uzyskać doskonałą jakość poleru. Dlatego połączenie mojej znajomości materiału, uwypuklenie jego polskiego pochodzenia oraz jego dostępność na składach w różnych lokalizacjach w Polsce może wyciągnąć polskie wapienie z niszy, w której się znalazły. Chcę nad tym mocno popracować. Wspomniałeś o wydajności. Jakie są możliwości Twojego zakładu w produkcji slabów? Możliwości teoretyczne są duże, ale jestem realistą. Zachowując duży margines bezpieczeństwa można przyjąć, że dziennie możemy wyprodukować około 150 metrów kwadratowych płyt polerowanych lub szczotkowanych. W ciągu miesiąca, bez blokowania pozostałej produkcji w zakładzie, możemy dostarczać 1000-1200 m2. Tę wielkość spokojnie można podwoić, jednak na dziś chłonność rynku oceniam na takim właśnie poziomie. O zwiększaniu podaży będziemy mogli porozmawiać za jakiś czas, kiedy promocja polskich materiałów będzie już na pewnym etapie i rynek zauważy ich obecność w polskich hurtowniach. Wydajność zakładu jest bezpośrednio powiązana z dostępnością materiału. Czy masz zapewnioną ciągłość dostaw bloków? Realia łomów są takie, że wydobycie jednego dużego bloku wiąże się z wydobyciem kilku-kilkunastu mniejszych. Zabiegamy o to, aby liczba tych dużych bloków była odpowiednio duża. Dzięki uzgodnieniom z kopalnią, o których mówiłem wcześniej, na razie nie ma problemu z dostępnością właściwych bloków. Mam jednak świadomość, że warunki na wyrobisku mogą się zmienić. Może nadejść taki moment, że aby wydobywać duże bloki trzeba będzie najpierw przejść przez sektory pełne małych bloków – póki małe bloki nie zostaną sprzedane, kopalnia nie przejdzie do następnych sektorów. Na razie ciągłość jest zapewniona. Wydaje się, że na korzyść wydobycia większych bloków przemawia też ich cena – kubik kamienia w dużym bloku jest droższy niż w małym i to pewnie będzie motywacją dla kopalni. Równolegle rozpocząłem starania zmierzające do uruchomienia własnego wydobycia. Kupiłem złoże Morawicy, które udokumentowane jest jako złoże bloczne, co potwierdzają przeprowadzone odwierty. Na razie to przyszłości, rezerwowy plan, by zapewnić ciągłość produkcji. www.kurierkamieniarski.pl

15

Nr 4/2019 (101)


W Y WIAD

dobrze już od pierwszych sztuk. Spodziewałem się żmudnych dni ustawień i prób. Ale być może zaprocentowało dotychczasowe doświadczenie w obróbce wapieni i już od początku pracy nowa linia działała bardzo dobrze. W porównaniu do oferty zagranicznej nie mamy się czego wstydzić. Pracujemy na tych samych maszynach, co cały świat. Jakość płyt jest porównywalna, jeśli nie lepsza, bo moja linia polerska jest w tej chwili równie dobra jak maszyny dostawców u producentów marmuru z Włoch czy Hiszpanii. Ale to już chyba mówiłem...

Twoi dotychczasowi klienci-kamieniarze kupowali pasy. Co zmienia wprowadzenie slabów? Nie bez powodu cały świat tnie duże bloki. Różnica tkwi w ilości odpadów. Po wycięciu na przykład parapetu z pasa zostawało dużo odpadów. Kiedy tnie się slaba, odpad powstaje tylko przy pierwszym cięciu – każde następne jest bezodpadowym rozdzieleniem dwóch kolejnych elementów. Płytę nie wykorzystaną w całości można odłożyć i wykorzystać przy następnym zleceniu dla następnego klienta. Z perspektywy własnej produkcji też myślę w ten sposób. Jeśli kolejne miesiące pokażą, że półproduktu w postaci płyt będę miał więcej, niż jestem w stanie sprzedać, to i u mnie zajdzie pewna ewolucja w produkcji. Zamiast ciąć pasy będę ciął slaby i z nich będę robił dotychczasową produkcję, czyli parapety i schody. Nie widzę w tym problemu. Spadnie koszt jednostkowy, bo wycinanie ze slabu daje przecież mniej odpadów, więc wydajność z płyty zawsze będzie większa niż z pasów.

Jeszcze nie żywicowaliśmy materiału. Nie było takiej potrzeby. Mam świadomość, że tego nie unikniemy – na przykład na Bolechowicach. To samo może dotyczyć niektórych płyt z Morawicy, które szkoda będzie oddać na drobnicę – może pojawić się konieczność żywicowania i podklejania. Płytki, na których zdobywałem dotychczas najwięcej doświadczenia, nie były żywicowane z założenia. Więc żywicowanie będzie dla nas nową dziedziną i wielką nauką.

Czy przy uruchomieniu ciągu technologicznego, o którym rozmawiamy, były jakieś problemy?

Czego Ci życzyć?

Spodziewałem się o wiele więcej problemów z polerowaniem i jakością poleru, niż rzeczywiście wystapiło. Oczywiście nie wykluczam, że problemy się pojawią. Jesteśmy na początku drogi i uczymy się.

Morawica jest już znana jako materiał na posadzki. Docieramy z tym produktem tam, gdzie chcielibyśmy być obecni. Teraz chciałbym, aby w hurtowniach pojawiły się slaby, z których można robić parapety, schody, czy nawet blaty. Jeśli uda mi się postawić pakiet slabów w kilku miejscach w Polsce, to ich sprzedaż powinna zacząć rosnąć. Przy okazji wzrośnie świadomość piękna polskich materiałów, które z powodzeniem konkurują z materiałami importowanymi.

Kiedy maszyny stanęły w naszej hali, moja ekipa mechaników sprawdziła newralgiczne punkty. Wiedziałem, na co zwracać uwagę, bo – tu ukłon i podziękowania dla kolegów, którzy dzielili się ze mną swoimi doświadczeniami – miałem już pewną wiedzę, jak przygotować maszynę przed jej uruchomieniem. Dzięki temu szlif na płytach doprowadziliśmy do poziomu co najmniej wystarczającego po kilku próbach, a płyty polerowane wychodziły całkiem

Dziękuję za rozmowę. 

16

SIERPIEŃ/WRZESIEŃ 2019


Marmur MarmurMorawica Morawica

Marmur-Płytki, Marmur-Płytki, Podłęże Podłęże 48,48, 28-400 28-400 Pińczów Pińczów tel.tel. 41 41 358358 91 91 89 89 , tel. , tel. kom. kom. 604604 086086 867867

Marmur Marmur Morawica Morawica to to

Ze Ze względu względu na na swój swój kolor kolor

Więcej Więcej informacji informacji także także

wapień wapień zbity zbity jurajski. jurajski. Jest Jest

i przyjmowany i przyjmowany poler, poler, najczęściej najczęściej

o innych o innych kamieniach kamieniach w naszym w naszym

eksploatowany eksploatowany od od przełomu przełomu

stosowany stosowany wewnątrz, wewnątrz, choć choć

nowym nowym katalogu katalogu oraz oraz na na

XVIII XVIII i XIX i XIX wieku. wieku. Ten Ten bardzo bardzo

wyselekcjonowane wyselekcjonowane elementy elementy

stronie stronie www.marmur-plytki.pl www.marmur-plytki.pl

popularny popularny materiał, materiał, często często

mogą mogą byćbyć stosowane stosowane również również na na

stosowany stosowany jest jest ze ze względu względu

zewnątrz. zewnątrz. Doskonale Doskonale sprawdza sprawdza

m.in. m.in. na na swój swój ciepły ciepły beżowy beżowy

sięsię w budynkach w budynkach użyteczności użyteczności

kolor. kolor.

publicznej, publicznej, gdzie gdzie mimo mimo intensywnego intensywnego użytkowania użytkowania nienie traci traci połysku połysku i wyglądu. i wyglądu.

PARAMETRY PARAMETRY

ZASTOSOWANIE ZASTOSOWANIE

3 3 • • gęstość gęstość objętościowa: objętościowa: 2520 2520 kg/m kg/m

• • płytki płytki posadzkowe posadzkowe i okładzinowe i okładzinowe

• • porowatość: porowatość: 5,1% 5,1%

• • stopnie stopnie bloczne bloczne i okładzinowe i okładzinowe

• • nasiąkliwość nasiąkliwość 2,1% 2,1%

• • parapety parapety

• • wytrzymałość wytrzymałość na na ściskanie ściskanie : 130 : 130 MPa MPa

• • kamień kamień ogrodowy ogrodowy

• • wytrzymałość wytrzymałość na na zginanie: zginanie: 11,3 11,3 MPa MPa

• • kostka kostka brukowa brukowa • • kolumny, kolumny, tralki, tralki, gzymsy gzymsy


T EC H N O LO G I A

Tenax System Śledząc dyskusje na różnych kamieniarskich forach internetowych nietrudno zauważyć, że dość często pojawiają się zapytania dotyczące rozwiązywania problemów związanych z powierzchnią kamienia. Plamy, nierówny kolor, niewłaściwe nasycenie kolorem, błędy obróbki kamienia, błędy w użytkowaniu kamienia, efekty kontaktu z różnymi czynnikami zewnętrznymi... Oczywiście padają porady, jaki środek do pielęgnacji lub konserwacji zastosować, ale brakowało kompleksowego ujęcia stosowania „chemii” w kamieniarstwie. Firmy produkujące i sprzedające środki chemiczne potrafią swoim klientom zaproponować jakieś rozwiązanie, ale trudno znaleźć jasno i klarownie przedstawione opracowania, które dałyby proste opisy tych preparatów wspomagających pracę w kamieniarstwie. Ten brak informacyjny zauważyła firma Tenax i opracowała system do łatwej interpretacji problemu i doboru środka, który pozwoli na rozwiązanie problemu. TENAX SYSTEM – bo tak został nazwany – to zestaw kart katalogowych umożliwiający dobranie właściwego produktu. Karty TENAX SYSTEM przygotowano dla każdego rodzaju materiału. Zatem już na początku poszukiwanie właściwego preparatu zostaje ograniczone do kilku kart dotyczących tylko konkretnego rodzaju materiału. Na kartach znajdują się krótkie opisy preparatów wraz z czytelnymi obrazkami pozwalającymi łatwo zorientować się we zakresie zastosowania i właściwościach danego środka. Oprócz opisu, na kartach znajdują się także kody QR, które przekierowują stron internetowych z pełnym opisem danego produktu i jego specyfikacją techniczną. Cały zestaw obejmuje kilkanaście kart i jest rozbudowywany. Praca z TENAX SYSTEM ogranicza się do kilku kroków. Po wybraniu materiału (kamienia), którego dotyczy zadanie, wybrać należy sposób wykończenia jego powierzchni, etap pracy z materiałem oraz oczekiwany od preparatu efekt działania. Dzięki takiemu systemowi łatwo można odnaleźć linię produktów Tenax przygotowanych do zastosowania w konkretnej sytuacji, na każdym etapie. W wielu przypadkach na karcie TENAX SYSTEM można znaleźć propozycję kilku preparatów, które dadzą oczekiwany rezultat, ale różnią się niektórymi parametrami, jak na przykład skład chemiczny, dopuszczenie do kontaktu z żywnością itd.

Przykładowa karta Na sąsiedniej stronie pokazana została przykładowa karta TENAX SYSTEM, która dotyczy granitu o polerowanej powierzchni z efektem wzmocnienia koloru. Poniżej wymienione są etapy pracy dotyczące montażu lub użytkowania kamienia. Przy każdym z nich znajdują się nazwy i zdjęcia preparatów przydatnych w takim momencie oraz wskazania do ich użycia. Obok, przy pomocy piktogramów, pokazane są potrzebne do pracy narzędzia oraz kod QR (link internetowy do szczegółowego opisu produktu). Całość uzupełnia katalog objaśniający system i opisujący używane na kartach uproszczone określenia (przykładowo etap pracy) oraz wykorzystane ikony graficzne. Obecnie szczegółowe opisy produktów Tenax są dostępne w języku angielskim i włoskim (przekierowanie z kodu QR). Natomiast karty w języku polskim można uzyskać u polskiego dystrybutora, w firmie Syntetyk. System wydaje się interesujący, więc udostępniamy go na naszej stronie internetowej, wraz z polskimi kar​tami produktowymi: www.kurierkamieniarski.pl/pobierz/tenaxsystem. 

24

SIERPIEŃ/WRZESIEŃ 2019


www.kurierkamieniarski.pl

25

Nr 4/2019 (101)


W Y WIAD

Dariusz Wawrzynkiewicz

Ludzie branży: Adam Baprawski – powrót do kamienia Oczywiście można twierdzić, że ludźmi branży są tylko kamieniarze zajmujący się jego obróbką. Branża jest mimo wszystko znacznie szersza. Tym bardziej, że kamień wiąże ludzi i za „swoich” uznać wypada wszystkich, którzy wspierają kamieniarską codzienność: dostawcy maszyn, narzędzi czy materiałów – również gotowych produktów. Bez nich kamień nie miałby szans na zwiększanie swojej obecności w naszym otoczeniu. Śledzimy rynek szukając nowych elementów tej kamiennej układanki. Powstaje wiele firm – niektóre zostają w branży, rozwijają się stając się jej elementem, inne istnieją krótko. Kiedy na rynku pojawiła się firma K-Projekt, zastanawialiśmy się, czy to kolejny przypadek, w którym firma równie szybko zniknie z rynku, jak się na nim pojawiła. Tym bardziej, że oferowała gotowe produkty z Chin (nagrobki, płytki, slaby). Okazało się, że wprawdzie firma jest nowa, ale nie należy do tych, które powstały dlatego, że ktoś komuś powiedział, że w kamieniarstwie da się szybko i łatwo zarobić. Istotną okazuje się osoba kapitana tego okrętu: Adam Baprawski. To nie jest nowa postać w branży – wszyscy go pamiętamy z okresu intensywnego rozwoju firmy Caro, w której Adam pracował od 2004 do 2016 roku. Postanowiliśmy odwiedzić firmę, której przewodzi, i porozmawiać co robił, kiedy rozstał się z Caro i jak aktualnie funkcjonuje firma.

28

SIERPIEŃ/WRZESIEŃ 2019


Dariusz Wawrzynkiewicz: Rozstałeś się z Caro w 2016 roku. Czym się zająłeś?

Wasza hurtownia nastawiona jest głównie na nagrobki. Czy dostarczacie również inny towar?

Adam Baprawski: Nie chciałem wchodzić w konkurencję z Caro, więc postanowiłem zająć się czymś innym, ale jednak związanym z tematem, który poznawałem w Caro – czyli importem towarów z Chin.

Oferujemy pełen asortyment produktów i półproduktów. To z wcześniejszych doświadczeń i wypracowanego zaufania u klientów jeszcze w czasie, kiedy nie było hurtowni i realizowaliśmy tylko dostawy całokontenerowe. W ramach tych dostaw były również zamówienia na kamień do realizacji inwestycji budowlanych. To były zamówienia od deweloperów czy spółdzielni mieszkaniowych. W sprawie takich dostaw zgłaszają się również firmy kamieniarskie. Różnica w cenie, gdyby sobie sami sprowadzili a zamówili u nas, nie jest duża, więc często wolą zamówić u nas unikając problemów z terminami, reklamacjami itp. My to potrafimy opanować, bo mamy swoich ludzi na miejscu. Cały czas startujemy również w przetargach na dostawy kamienia na konkretne inwestycje.

Założyliśmy z żoną Katarzyną firmę K-Projekt, która miała zajmować się importem z Chin. Wybór padł na opony i części samochodowe. Tę działalność prowadzimy dalej, ale kamień to coś, co zawsze wraca, jeśli ktoś się z nim spotkał. Dlatego już w 2017 roku zacząłem importować nagrobki z Chin i Indii, płytki i slaby. Najpierw pod zamówienia całokontenerowe, ale w ubiegłym roku powstała również hurtownia, w której można obejrzeć i kupić dużą ilość nagrobków, płyt, płytek etc. Cały czas działasz jednak na rynku chińskim. Jaka jest Twoim zdaniem specyfika tego rynku? Niezależnie od branży podstawowym problemem są sprawy transportowe. Znalezienie miejsca na statku, terminowość wypłynięcia tych statków z portu – to są problemy, z jakimi trzeba się zmagać. Często co innego jest na papierze, a co innego w życiu. Terminowość jest też problemem producentów. Podpisany kontrakt i zawarte w nim terminy to jedno, a ich realizacja to zupełnie inna strona medalu. Druga istotna sprawa to konieczność pilnowania realizacji i zamówień na miejscu, w Chinach. W umowie określone są nie tylko terminy, ale też oczywiście asortyment, sposób pakowania itd. Mimo to brak nadzoru powoduje, że Chińczycy robią to, co sami uważają za słuszne. Trzeba też pamiętać o problemach z reklamacjami. Niby są możliwe, ale jeśli zostaną uznane, to ich rozliczenie następuje z kolejną kolejną dostawą – Chińczycy nie wyślą przecież jednego elementu, czy nawet całego pomnika, osobną przesyłką. No i konieczne jest opłacenie kosztów – fracht, koszty portowe, VAT itd. Sporym problemem jest też sposób pakowania towaru. Mimo jasno określonych sposobów pakowania, wielkości i konstrukcji skrzyni oraz ilości towaru w jednej skrzyni Chińczycy potrafią zapakować trzy podwójne nagrobki do jednej skrzyni. Taka paczka waży czasem kilka ton. Jak to potem przepakować w porcie? www.kurierkamieniarski.pl

Jaki udział w obrotach firmy ma obecnie budowlanka? Budowlanka to teraz 30% obrotów firmy, ale, w związku z planowanymi przez nas działaniami, mam nadzieję, że ten udział będzie się zwiększał. Myślę, że już w bieżącym roku wzrośnie o 10%. Rynek nagrobków ma swoje ograniczenie ilościowe wynikające z jego natury. Trudno zakładać rozwój w tym segmencie. Inaczej jest z budowlanką, w której kamień powinien zdobywać coraz lepszą, silniejszą pozycję. W ofercie firmy są nagrobki z chińskich materiałów? Chińscy dostawcy dobrze opanowali import materiałów, dlatego mogę oferować nie tylko typowe chińskie materiały. Są materiały indyjskie, jest afrykańska Impala i wiele innych. Jak oceniasz rynek nagrobków importowanych z Chin? Tu chyba jest spora konkurencja? W zasadzie nie śledzimy dokładnie konkurencji, bardziej skupiamy się na swoich działaniach, ale: tak, firm konkurencyjnych nie brakuje. Według mnie jednak jest to liczba w miarę stała. Pojawiają się nowi, którzy chcą zmierzyć się z problemami, o których mówiłem wcześniej, ale również część istniejących firm rezygnuje z działalności importowej.

29

Nr 4/2019 (101)


W Y WIAD

Wspomniałeś, że w takiej działalności trzeba mocno pilnować dostawców. Zatem chyba niezbędne są wyjazdy do Chin. Jak często odwiedzasz Państwo Środka?

Kiedy po chwilowej nieobecności ponownie pojawiłeś się na rynku kamienia, to zapewne odwiedziłeś firmy, z którymi wcześniej handlowałeś. Jakie były reakcje?

Swoich dostawców odwiedzam mniej więcej raz na dwa miesiące. Mimo, że są to firmy zaufane, to jednak wizyty uważam za niezbędne. Zamawiamy też coraz nowsze wzory, często bardziej skomplikowane od wcześniejszych i to wymaga uzgodnień na miejscu.

Na szczęście ludzie dobrze mnie wspominali i byli zadowoleni z wcześniejszej kontaktów. Współpraca to wzajemne zrozumienie. Wszyscy przyzwyczajamy się do siebie, do swoich zalet i wad, i jeśli takie zrozumienie zaistnieje, to współpraca przebiega dobrze. Szczególnie widać to w naszej branży. Tu ludzie bardzo cenią kontakt ze znaną sobie osobą. To w rezultacie bardzo szybko przekłada się na wyniki finansowe.

Możliwości podróży teraz są spore. Pięć razy w tygodniu są loty do Chin, a i koszt biletów nie jest specjalnie wysoki. Jak radzicie sobie z komunikacją z Azjatami? Chcąc oferować towar w atrakcyjnych cenach, nie kupujemy w firmach typowo handlowych. Nasi dostawcy to producenci. I w tych zakładach zawsze były problemy komunikacyjne. Nawet korzystanie z tłumacza bywało nieskuteczne, bo tłumacz nie zawsze przekazał dokładnie to, co chciało się powiedzieć. Dlatego intensywnie uczyłem się języka chińskiego. Teraz mogę rozmawiać nie tylko z menadżerami, ale bezpośrednio z ludźmi na produkcji w fabrykach.

Jakie plany na najbliższy czas? Intensywna praca, kolejne dostawy, sprzedaż towaru i rozmowy z klientami podsumowujące obecny rok oraz wyznaczające cele i plany na przyszły rok. Dodatkowo przygotowujemy się do targów Stone w Poznaniu, gdzie będziemy mieli swoje stoisko, na które serdecznie zapraszam. Na koniec szczególnie chciałbym podziękować żonie za okazane wsparcie, wiarę we mnie i cierpliwość. 

30

SIERPIEŃ/WRZESIEŃ 2019


T EC H N O LO G I A

Paweł Szambelan

Polerka dla kamieniarza Kto jest producentem EPO 130? Producentem jest firma Elektropol ze Zgierza. To polska firma, która od ponad 20 lat zajmuje się wytwarzaniem części zamiennych do elektronarzędzi. Firma robi m.in. wirniki, stojany, wrzeciona, czyli najważniejsze elementy silnika, który napędza serce polerki EPO 130. Przekładnie dostarcza polska firma specjalizująca się w ich produkcji. Jedynie obudowa jest importowana, a cała reszta jest produkowana i składana w Polsce. Co ciekawe: wszystkie elementy tej polerki, nie wyłączając obudowy, są standardowe i dostępne w handlu. Ma to znaczenie w użytkowaniu. Jeśli na szybko trzeba usunąć awarię, to nie będzie kłopotu z nabyciem potrzebnych części.

Polerka kątowa czołowa EPO 130

Od 2016 roku wspominał Pan, że jest nowa polerka ręczna – odpowiednik Celmy PRAw 130 – ale do dziś nie chciał Pan zdradzać szczegółów. Rozumiem, że maszyna ma już za sobą „choroby wieku dziecięcego” i można się nią chwalić?

Mariusz Wojtyra Elmar-Serwis tel. 601 702 402

Kiedy Celma wstrzymała produkcję, na rynku zrobiła się luka w segmencie dużych ręcznych polerek do pracy na mokro. Został tylko Flex. Ale w przedziale cenowym, w którym była „celma”, nie było nic. Mnóstwo firm zajmujących się elektronarzędziami zaczęło ściągać różne sprzęty z całego świata. Skutkiem tego pojawiło się wiele podróbek. Jednak większość z nich jest nieco mniejsza, a przede wszystkim najczęściej zasilana napięciem 230V. Kamieniarze wolą pracować na napięciu 115V, zwłaszcza na mokro. I w tę właśnie lukę wpasowała się polerka EPO 130.

32

Istotą jednak jest silnik. Mając takie doświadczenie w tworzeniu części do elektronarzędzi Elektropol wykonał naprawdę solidny, niezawodny napęd. Silnik nie jest wyżyłowany, ma dobrze dobrane parametry do wielkości wirnika i do wielkości całej polerki. Producent reaguje też na sygnały od użytkowników. Każda kolejna partia polerek trafiała na rynek z poprawkami sugerowanymi przez klientów oraz wynikającymi z doświadczeń serwisowych. EPO 130 ma dodatkowy simering w zespole wodnym i zastosowano tu podobne rozwiązanie jakie jest we Flexie: kiedy któryś z simeringów traci szczelność, to woda wypływa specjalnym otworkiem na zewnątrz sygnalizując konieczność wymiany uszczelek, a przekładnia jest nadal chroniona przed zalaniem przez ten dodatkowy simering. Dużo uwagi poświęcono doborowi materiału z jakiego są wykonane szczotki, by pracowały jak najdłużej i jak najlepiej. Szczotki mają też bezpiecznik, który wyłącza polerkę, kiedy są bardzo zużyte. SIERPIEŃ/WRZESIEŃ 2019


Jak wyglądają świadczenia serwisu gwarancyjnego i pogwarancyjnego? Naprawy gwarancyjne są wykonywane przez producenta. Klienci chwalą sobie szybkość: w razie awarii maszyna wraca z naprawy w przeciągu tygodnia. Użytkownik zgłasza awarię, firma zamawia kuriera, który odbiera sprzęt, i w ciągu kilku dni naprawiona maszyna wraca do właściciela – wszystko na koszt producenta.

Inne szczegóły świadczące o rozumieniu potrzeb klienta to długość kabla zasilającego i wtyczka. EPO zapełniło lukę po „celmie”, więc ma taką samą wtyczkę. Początkowo kabel był długości trzech metrów, jednak klienci uznali, że dłuższy będzie wygodniejszy, więc obecnie polerka jest wyposażona w kabel długości 5 metrów. Z maszyną klient otrzymuje instrukcję po polsku oraz dokumentację z rysunkiem złożeniowym, na którym są rozrysowane wszystkie części z ich kodami serwisowymi. Drobiazg, ale przydatny przy zamawianiu części. Trzeba pamiętać, że te maszyny pracują w szczególnie trudnych warunkach, więc muszą być dopracowane i dobrze wykonane. Każde zaoszczędzenie na materiale będzie się odbijało na ich żywotności. Maszyna ma też wszystkie niezbędne atesty i zostały one uzyskane w polskich urzędach i laboratoriach. Do jakich zastosowań jest dedykowana ta polerka?

Naprawy pogwarancyjne również wykonuje producent albo moja firma. Bardzo często jednak nie ma konieczności wysyłania sprzętu do naprawy. Podstawowe informacje o tym, jak sprawdzić maszynę przed odesłaniem do serwisu, klient uzyska ode mnie przez telefon. Wiele razy się zdarzało, że ktoś dzwonił w celu umówienia naprawy, a po rozmowie ze mną i ustaleniu co ma sprawdzić nie było już drugiego telefonu – usterka została usunięta bez konieczności wysyłki do serwisu. Najczęściej to był wspomniany wcześniej bezpiecznik w szczotce. Celma takiego bezpiecznika nie miała i często użytkownicy nie mają świadomości, żeby od tego zacząć sprawdzanie maszyny. Przyznaję, że sam miałem okazję skorzystać z Pana wiedzy serwisowej i bardzo sobie cenię podpowiedzi, których mi Pan udzielał na temat elektronarzędzi. Od jak dawna zajmuje się Pan narzędziami i serwisem? Co poradziłby Pan użytkownikom EPO 130? Firma Elmar powstała w 1996 roku. Zajmujemy się sprzedażą elektronarzędzi i osprzętu do nich oraz serwisowaniem elektronarzędzi. Wykonujemy również montaże instalacji elektrycznych. Wprawdzie to rynek decyduje, która działalność firmy jest w danym roku dominująca, jednak elektronarzędziami zajmujemy się nieprzerwanie. Bo klienci wolą kupować w firmie, w której ktoś z nimi porozmawia, doradzi. A jak doradzi i klient nie zawiedzie się, to będzie wracał do takiej firmy – zarówno po radę, jak i po naprawę czy po kolejny zakup.

Przede wszystkim jest to maszyna do pracy na mokro. Doskonale sprawdza się w pracy przy użyciu kamienia ściernego i rzepów. Jednak praca z kamieniem ściernym to jej domena, bo mniejsze maszyny nie dadzą rady na dłuższą metę pracować kamieniem. Maksymalnie można założyć kamień o średnicy 130 mm, ale najczęściej klienci zakładają „setkę”. Przy pracy z rzepami można używać dysku o średnicy do 230 mm. Mieliśmy ostatnio w serwisie dwie małe szlifierki znanej marki, których klient używał do pracy kamieniem. W czasie naprawy okazało się, że trzeba wymienić także przekładnie – nie rozsypały się całkiem, ale były mocno nadwyrężone ledwie po roku pracy. Po naprawie klient zdecydował, że przeznaczy je do pracy wyłącznie rzepem, a do pracy kamieniem kupił większą maszynę. www.kurierkamieniarski.pl

33

Nr 4/2019 (101)


T EC H N O LO G I A

Wszystkie maszyny w kamieniarstwie pracują w tak ciężkich warunkach, że trzeba o nie bardzo dbać. Najprostsze co można zrobić dla elektronarzędzi, to po pracy je oczyścić – choćby poprzez przedmuchanie sprężonym powietrzem – i zabrać poza halę produkcyjną. W hali zwykle panuje duża wilgotność, a wilgoć to największy wróg elektronarzędzi. Dowód? W poniedziałek odbieramy najwięcej telefonów, że jakiegoś elektronarzędzia nie można uruchomić po weekendzie. Nie mam specjalnych rad dla użytkowników EPO 130. Ale chętnie podpowiem rzeczy uniwersalne. Kupując elektronarzędzia do codziennej pracy zawodowej warto od razu kupić zapasowy komplet szczotek. To jest element, który zużywa się najczęściej, a doświadczenie podpowiada, że z powodu ich wytarcia maszyna przestanie pracować właśnie wtedy, gdy będzie do skończenia coś pilnego. Warto też co drugą wymianę szczotek oddać maszynę do przeglądu serwisowego. Proszę o kilka słów rekomendacji. Użytkownicy chwalą sobie pracę z EPO 130, bo wygodnie się nią pracuje, dobrze leży w ręce, a w razie kłopotów ma szybki i solidny serwis. Wśród moich klientów są firmy, które mają na swoim wyposażeniu nawet 12 sztuk. Przez 3 lata sprzedałem około 500 tych polerek – pierwsze, regularnie serwisowane, nadal są w eksploatacji.

Koszty eksploatacji i części są bardzo rozsądne. Simeringi do zespołu wodnego kosztują około 10 zł – wymiany można dokonać samodzielnie po odkręceniu dwóch śrubek. Przekładnia kosztuje około 150 zł, a wirnik około 220 zł – proszę porównać z cenami części do maszyn innych producentów. Wirnik ma wykręcaną zębatkę – jeśli uszkodzi się przekładnia, to wymienia się tylko przekładnię bez potrzeby wymiany całego wirnika. Jednak wymiana przekładni rzadko się zdarza. W ciągu trzech lat obecności EPO na rynku zdarzyło mi się to tylko 3 razy. Króciec doprowadzający wodę jest plastikowy i jest wykręcany – do jego wymiany wystarczy płaski klucz. Kiedy serwis producenta wykonuje naprawę gwarancyjną to sprawdza od razu wirnik. Jeśli jest taka potrzeba, to zostaje przetoczony komutator i wyważony wirnik. To nie jest standardowa procedura w serwisach, a Elektropol to robi, bo ma to wpływ na żywotność łożysk oraz na pracę i żywotność szczotek. Maszyny i części są dostępne na bieżąco. Nie grozi nam sytuacja, w jakiej znaleźli się parę lat temu użytkownicy Celmy. Dziękuję za rozmowę. 

34

SIERPIEŃ/WRZESIEŃ 2019


T EC H N O LO G I A

mgr inż. Maciej Rokiel, mgr inż. Krzysztof Szyszko

Szybkosprawne zaprawy do okładzin kamiennych Prace związane z wykonaniem okładzin kamiennych można podzielić na dwa etapy. Pierwszy, najmniej widoczny, związany jest z odpowiednim przygotowaniem podłoża. I drugi: to fizyczne ułożenie płyt z kamieni naturalnych. O ile ten drugi etap odpowiada za wizualną stronę inwestycji, to na trwałość i poprawność wykonywanych prac zasadniczy wpływ ma także pierwszy etap. Inwestorzy oczekują od wykonawcy szybkiej realizacji obiektów i wysokiej jakości wykończenia. Dlatego dalsze rozważania oprzemy na produktach firmy Atlas, ponieważ to polski producent oferujący produkty oparte o nowe technologie, które umożliwiają wykonawcy szybki postęp prac na każdym etapie realizacji inwestycji. Wyróżnić tu można trzy grupy produktów związanych z: przygotowaniem podłoża, wykonaniem hydroizolacji zespolonej oraz klejeniem płyt kamiennych.

Naprawy i przygotowanie podłoży, kotwienie elementów: zaprawy naprawcze i montażowe Atlas Monter T-5 oraz Atlas Monter T-15 Zaprawy montażowe serii Monter to grupa uniwersalnych materiałów umożliwiających naprawę podłoża i bardzo szybkie wykonanie dalszych prac. Zaprawą o uniwersalnym zastosowaniu jest Atlas Monter T-5. Umożliwia on wykonywanie: kotwienia elementów stalowych oraz z tworzyw sztucznych czy wykonywanie reprofilacji oraz drobnych napraw elementów betonowych i żelbetowych oraz profilowania narożników. Może być stosowany na powierzchniach pionowych i poziomych, wewnątrz i na zewnątrz obiektów. W przypadku wykonywania kotwienia elementów zapewnia ich trwałe zamocowanie już po 5 minutach. Zakres grubości stosowania zaprawy wynosi od 1 do 25 mm. Może być on w razie potrzeby rozszerzony do 40 mm poprzez dodanie piasku kwarcowego o uziarnieniu do 2 mm w proporcji 1:1.

W przypadku pracy w obniżonych temperaturach, kiedy czas wiązania tradycyjnych zapraw znacznie się wydłuża, wytrzymałość na ściskanie zaprawy Monter T-5 dojrzewającej w temperaturze 5˚C wynosi powyżej 10 MPa już po 6 godzinach (zaprawa bez dodatku piasku kwarcowego), a powyżej 9 MPa w przypadku zaprawy z dodatkiem piasku. Nieco inne właściwości i cechy posiada zaprawa Atlas Monter T-15. Po zarobieniu z wodą posiada ona płynną konsystencję, dzięki czemu zapewnia szczelne, 100-procentowe, wypełnienie otworu montażowego, a trwałe zamocowanie umożliwia już po 15 minutach. Stabilnie zamocowane słupki ogrodzeń, balustrad, obiektów małej architektury, wsporniki urządzeń, wykonywanie podlewek np. podstopnic, itp. to zazwyczaj elementy konstrukcji, które jednak podlegają konkretnym wymaganiom technicznym. Szybkosprawna cementowa i niskoskurczliwa o właściwościach samorozlewnych zaprawa montażowa pozwala na bardzo szybki montaż stalowych elementów. Wysoka adhezja do podłoża betonowego (>2 MPa) gwarantuje doskonałe zakotwienie wszelkiego typu elementów kotwiących. Zakres stosowania Montera T-15 wynosi od 20 mm do 50 mm, produkt może być aplikowany w kilku warstwach do osiągnięcia żądanej grubości. Półciekła konsystencja zaprawy umożliwia eliminacje pustek powietrznych. Zaprawa Monter T-15 może także stanowić doskonałe uzupełnienie wszelkiego typu szczelin pomiędzy elementami betonowymi i żelbetowymi, jak również może być stosowana do napraw podłoży pod okładziny kamienne. Bardzo szybki przyrost wytrzymałości: 25 MPa po 6 godzinach, 35 MPa po 24 godzinach daje możliwość obciążania podłoża po krótkim czasie, pozwalając na dalszy szybki postęp prac. Taki przyrost wytrzymałości jest

36

SIERPIEŃ/WRZESIEŃ 2019


szczególnie istotny w przypadku prac prowadzonych w okresie późnojesiennym oraz wczesnowiosennym, także gdy nocą temperatury spadają poniżej 0oC, a następnego dnia konieczne jest kontynuowanie prac. W takich warunkach zaprawa Monter T-15 może zastąpić tradycyjne zaprawy cementowe lub beton, zapewniając już po kilku godzinach wiązania poziom wytrzymałości, który dla normalnie wiążących zapraw jest możliwy do osiągnięcia po około 14 dniach. Atlas Monter T-5 [MPa]

Atlas Monter T-15 [MPa]

po 1 godzinie

≥10

-

po 3 godzinach

≥12

-

po 6 godzinach

-

≥25

po 24 godzinach

≥20

≥35

po 28 dniach

≥44

≥70

Tabela 1 Szybkość przyrostu wytrzymałości na ściskanie zapraw Atlas Monter T-5 i T-15

Wykonywanie elastycznej izolacji mineralnej: Atlas Woder Duo Express ATLAS Woder Duo Express przeznaczony jest m. in. do wykonywania powłok izolacyjnych pod okładziny kamienne mocowane również przy użyciu zapraw klejących np. na tarasach, balkonach i schodach zewnętrznych. Woder Duo Express jest produktem o bardzo szybkim tempie wiązania, umożliwiając wykonawcom znaczne skrócenie czasu wykonywania prac oraz zwiększenie bezpieczeństwa stosowania. Tradycyjne mineralne powłoki izolacyjne wymagają ochrony przed deszczem przez okres 6 lub nawet 8 godzin. W przypadku

www.kurierkamieniarski.pl

37

Nr 4/2019 (101)


T EC H N O LO G I A

Atlas Woder Duo Express czas ten został skrócony 3-4 krotnie. Unikatową cechą aplikacyjną tego produktu jest możliwość aplikacji w jednym cyklu technologicznym („mokre na mokre”), co stanowi kolejny istotny wyróżnik w stosunku do podobnych produktów oferowanych na rynku. Stosując Woder Duo Express wykonawca przy użyciu pacy rozciąga go na powierzchni podkładu, natychmiast dodatkową warstwę nakłada przy użyciu pacy zębatej i zagładza powierzchnię na gotowo. Oszczędza w ten sposób nie tylko czas potrzebny na wykonanie powłoki hydroizolacyjnej, ale również kilkukrotnie skraca przerwy technologiczne wymagane w przypadku stosowania rozwiązań tradycyjnych. Zastosowanie tego produktu umożliwia szybką kontynuację dalszych prac. Praktycznie wykonawca otrzymuje nowoczesny produkt o dwóch istotnych dla niego zaletach: - powłoka izolacyjna jest odporna na deszcz już po 2 godzinach(!), - klejenie płyt okładzin kamiennych można rozpocząć już po 3 godzinach od rozpoczęcia prac.

Klejenie okładzin kamiennych: szybkosprawny klej Atlas Plus Express klasy C2FTEs1 Prace remontowe wymagają często rozpoczęcia prac dopiero po zamknięciu obiektu, ich realizacji przez noc oraz osiągnięcia przez produkty parametrów technicznych umożliwiających normalną eksploatację okładziny już od rana następnego dnia. W przypadku nowo realizowanych obiektów prace okładzinowe często dotyczą elementów komunikacyjnych: korytarzy, klatek schodowych lub schodów wejściowych zewnętrznych. Aby nie ograniczać możliwości przemieszczania się pracowników lub transportu materiałów, również i w tych miejscach konieczne jest wykorzystanie szybkosprawnych zapraw klejących.

czas badania

przyczepność Plus Express w warunkach laboratoryjnych [MPa]

przyczepność Plus Express w 5oC, [MPa]

po 4 godzinach

0,16

-

po 6 godzinach

0,54

-

po 7 godzinach

0,83

-

po 24 godzinach

0,98

0,26

Tabela 2 Przyczepność kleju Atlas Plus Express w zależności od czasu i temperatury.

Norma PN-EN 12004 wprowadza dla tej grupy wyrobów specjalne oznakowanie - F. Tak oznakowane zaprawy klejące cechują się bardzo szybkim przyrostem wytrzymałości: wymagana adhezja już po 6 godzinach musi wynosić min. 0,5 MPa. W przypadku zwykłych klejów klasy C1 deklarowana na tym poziomie przyczepność jest osiągana dopiero po 28 dniach. Poza wymaganiami standardowymi wykonywanie szybkich napraw stawia

38

przed zaprawami klejącymi kolejne wymagania. Są to: - szybki przyrost wytrzymałości, w tym również w niskich temperaturach (powyżej 5oC), - możliwość stosowania w niskich temperaturach (późna jesień lub wczesna wiosna w budynkach nieogrzewanych, często w obecności przeciągów – przy zachowaniu wymaganego czasu wejścia na okładzinę max. po 24 godzinach, - ograniczenie do minimum efektu tzw. „wciągania płyt” – kiedy prace są realizowane etapami i nie może wystąpić uskok pomiędzy okładziną układaną dzisiaj i układną poprzedniego dnia. Szybki przyrost wytrzymałości kleju Atlas Plus Express (C2FTE S1 wg PNEN 12004), który wynosi prawie 1 MPa po 24 godzinach (tab. 2), pozwala na intensywne obciążenie posadzki już po bardzo krótkim czasie. Po 4 godzinach możliwe jest już wchodzenie na posadzkę i spoinowanie płyt, natomiast po 3 dniach możliwe jest pełne obciążenie posadzki. W przypadku mniej korzystnej aury, np. w temperaturze 5˚C, intensywność zachodzących reakcji hydratacji w przypadku wszystkich tradycyjnych zapraw klejowych, a co za tym idzie czas wiązania, znacznie się wydłuża. Receptura kleju Atlas Plus Express została tak zmodyfikowana, aby umożliwić szybki postęp prac nawet w niskich temperaturach. (tab. 2).

Podsumowanie Powyższe przykłady wskazują, że obszary zastosowania zapraw szybkosprawnych są bardzo szerokie. Są one niezastąpione, kiedy niezbędne jest wykonanie szybkich napraw, np. obrzeży biegów lub podestów, uzupełnienia mniejszych lub większych ubytków, osadzenia kotew lub innych elementów wsporczych, wykonania sprawnych hydroizolacji pod okładzinami kamiennymi, a wreszcie szybki montaż płytek i ich eksploatację po około 5 godzinach. 

SIERPIEŃ/WRZESIEŃ 2019


W Y WIAD

Wywiad przeprowadzony przez Silvię Cimini z Mario Giorgio Prussianim tłumaczenie z włoskiego: Tomasz Rogala

Sny rzeźbione na jawie Małe przedsiębiorstwo bergamskie stało się liderem branży produkując i eksportując jakość Made in Italy.

„Sen może być tylko snem, dopóki nie zacznie się działać. Wtedy staje się czymś wielokrotnie większym” powiedział Adriano Olivetti, „ojciec” najsłynniejszych włoskich maszyn do pisania, przedsiębiorca o wizji wciąż aktualnej, mimo upływu 60 lat od jego śmierci. I nie jest pewnie przypadkiem, że na oficjalnej stronie Prussiani Engineering, założonej ponad 25 lat temu przez Mario Giorgio Prussiani i jego żonę Mariellę, motyw „snu, który staje się rzeczywistością” wraca często. Ich doświadczenie reprezentuje historię wielu małych i średnich przedsiębiorstw włoskich. Zaczynali w małej miejscowości, w sektorze wysoce technologicznym – obróbce marmuru i innych rodzajów kamienia – do dziś stali się prawdziwą i samoistną świetnością rozpoznawaną na całym świecie. Z tego powodu Mario Prussiani jest osobą właściwą do interpretowania przeszłości, teraźniejszości i przyszłości w specjalny sposób właściwy przedsiębiorcy.

Jak powstał pomysł stworzenia PRUSSIANI ENGINEERING? Jak to się stało, że wybrał Pan dziedzinę tak trudną, jak obróbka granitu i marmuru? Branżę kamienia naturalnego poznałem przypadkiem w roku 1984 podczas wizyty na targach. Byłem „oszołomiony” pięknem kamienia naturalnego. Jednocześnie zauważyłem, jak archaicznych technologii używa ta branża i wraz z dwoma wspólnikami postanowiliśmy założyć firmę budującą nowoczesne maszyny do obróbki kamienia. Tak powstała Brembana Macchine srl w Zogno (obecnie część CMS – przyp.tłum.). W roku 1991, chcąc rozpocząć działalność na własne konto, zostawiłem spółkę, której byłem założycielem, i razem z żoną Mariellą, założyłem Prussiani Engineering sas. Ponad rok projektowałem nowe maszyny. W tym czasie właśnie powstała tokarnia do produkcji spiralnych kolumn marmurowych o opatentowanej konstrukcji. Produkcję maszyn rozpocząłem w roku 1992 w małej hali w Albano mając do pomocy tylko jednego pracownika. Pana historia zaczyna się więc od podjęcia wyzwania, zostawienia „pewnej posady” i pójścia na swoje... Tak, urodziłem się w 1950 roku i w roku 1973 miałem 23 lata, otworzyłem wtedy biuro projektowania maszyn – to moja wielka pasja. Miałem szczęście pracować jako niezależny konsultant dla prestiżowych bergamskich i mediolańskich firm przemysłowych, działających w różnych sektorach, i w roku 1985 chciałem zrobić krok do przodu budując samemu maszyny własnej konstrukcji. Idąc dalej linią czasu: pamięta Pan inne istotne dla firmy momenty? W 2004 roku zdobyliśmy nagrodę za innowacyjną technologię, przyznaną przez Camera di Commercio di Bergamo (Izba Handlowa Bergamo – przyp. tłum.) za nową, opatentowaną piłę, która zrewolucjonizowała sposób cięcia płyt kamiennych (z użyciem przyssawek – przyp. tłum.). W 2008 ​roku zbudowaliśmy nową siedzibę firmy w Albano Sant’Allesandro.

40

SIERPIEŃ/WRZESIEŃ 2019


Co roku przychodzą do nas absolwenci niektórych klas z lokalnej szkoły średniej w ramach PMI DAY. W tym roku ruszyła współpraca z uniwersytetem w Ferrarze, w celu wykonywania na naszym pięcioosiowym WATERJECIE różnych projektów studenckich. Wystawiamy się na wielu targach, w szczególności na MARMOMACC w Weronie, najważniejszej międzynarodowej wystawie przemysłu kamienia naturalnego.

Czy myśli Pan, że istnieją też możliwości kariery dla tych, którzy wybierają dyscypliny humanistyczne, często bardziej zindywidualizowane? Z pewnością. Osoby z takim wykształceniem mogą wykonywać bardzo ważne funkcje związane z kontaktami zewnętrznymi (public relations), czy sprawami personalnymi w firmie. Również marketing internetowy i zarządzanie profilami na portalach społecznościowych są niezwykle ważne dla małych firm, a ich znaczenie będzie w przyszłości jeszcze wzrastać.

Jakie dzisiaj stają problemy przed przedsiębiorcą? Myśli Pan, że politycy dają na nie właściwe odpowiedzi? Przedsiębiorczość bierze się z „wnętrza”, dzięki czemu pokonujemy przeszkody. Może to prawda, że biurokracja nie jest tak dusząca, ale nie wszystko złoto, co się świeci. W ostatnim czasie także my idziemy w dobrą stronę: na przykład uważam za mądre te inicjatywy, które próbują orientować nasze firmy na technologię 4.0. Uważam, że dla podniesienia konkurencyjności firm włoskich, odpowiednie instytucje powinny ze wszelkich sił pokazywać w świecie piękno naszego Kraju (dużą literą w oryginale – przyp. tłum.), tak by świat zakochał się we Włoszech, a przez to we włoskich produktach.

Co doradziłby Pan młodym ludziom, którzy po szkole szukają swojej pierwszej pracy?

A propos: co znaczy dzisiaj marka „Made in Italy”. Jakie są główne atuty, jakie się jej przypisuje?

Powiedziałbym po prostu, cytując słynne porzekadło włoskie: „Bóg pomaga tym, którzy sobie pomagają”, czyli pozostawanie bezczynnym i użalanie się nad swoim losem jest bezużyteczne. Trzeba się rozejrzeć i pukać do różnych drzwi. Któreś w końcu się otworzą.

Będąc młodzieńcem szukającym pierwszej posady szukałbym możliwości ulokowania się w środowisku innowacyjnym z celem uczenia się i „ukradzenia” zawodu, bez patrzenia na wielkość pierwszej pensji i zapisy umowy o pracę. Co by Pan powiedział młodym przygnębionym sytuacją na rynku pracy, gdzie nawet dyplom nie jest wystarczający do znalezienia dobrej pracy?

W sektorze kamienia naturalnego „Made in Italy” podoba się. Firmy włoskie są liderami światowymi w produkcji maszyn dla kamieniarstwa i użytkownicy wiedzą, że „włoskie” oznacza gwarancję niezawodnego działania. Prussiani jest prawdopodobnie firmą o najszerszej gamie maszyn dla nowoczesnego kamieniarza, a zdolność do tworzenia maszyn na miarę, pod konkretne potrzeby, wyróżnia ją od konkurencji.

Na koniec: co poradziłby Pan tym którzy po studiach chcą pójść „na swoje”? Poradziłbym próbować, bez zwłoki, i przypomniałbym im słowa Goethego: „Cokolwiek możesz zrobić lub marzysz, że możesz to zrobić, zacznij to. W zdecydowaniu drzemie geniusz, potęga i magia.” W działaniu, z odrobiną magii, sny mogą się spełnić.

Dotykamy innego ważnego zagadnienia: co Pan sądzi o przygotowaniu młodego człowieka, który rozpoczyna pierwszą pracę? Co zalecałby Pan, by zbliżyć nauczanie uniwersyteckie do (przyszłej) pracy?

Powstała w 1991 firma Prussiani Engineering S.p.A. projektuje i produkuje sterowane numerycznie maszyny do obróbki kamienia naturalnego. W chwili obecnej firma zatrudnia 45 pracowników i mieści się we Włoszech w Albano Sant’Alessandro, mając oddziały w Rosji (1) i w USA (2). Eksportuje ok.85% swoich produktów do Europy, USA, Rosji, Kanady, Australii, Indii i Chin.

Uważam, że nauka na uniwersytecie nie jest wystarczająca. Studenci powinni, w trakcie każdego roku nauki, móc pracować przez 2-3 miesiące w przedsiębiorstwach po to, by wprowadzać w życie teorię przyswojoną w trakcie nauki. Gdyby były takie regulacje, będziemy bardziej niż otwarci na wszelkie inicjatywy. Jakie są cechy i umiejętności, które docenia Pan najbardziej przy doborze personelu? Umiejętności, jakich taka firma jak nasza potrzebuje najbardziej, to wykształcenie techniczne i znajomość języka angielskiego. Szukam młodych, którzy pokazują entuzjazm, pasję i dobre chęci. www.kurierkamieniarski.pl

41

Nr 4/2019 (101)


46

SIERPIEŃ/WRZESIEŃ 2019


W Y DA R Z E N I A

Rzeźbiarze skrzyżują dłuta II Mistrzostwa Polski w Ręcznej Obróbce Kamienia Powoli wszyscy przygotowujemy się do targów STONE w Poznaniu (20-23.11.2019 r.). Zgodnie z zapowiedziami, podczas tej imprezy zostaną rozegrane II Mistrzostwa Polski w Ręcznej Obróbce Kamienia. Nie zmieniły się ogólne zasady mistrzostw. Spośród zgłoszeń zostanie wyłonionych sześciu rzeźbiarzy, którzy przystąpią do zmagań. Prace będą wykonywane wyłącznie ręcznie, bez wykorzystania elektronarzędzi czy narzędzi pneumatycznych. Obrabiane będą kamienie polskie zaliczające się do kamieni miękkich – piaskowce, wapienie. W ten sposób organizator stara się również wypromować urokliwe polskie materiały. Uczestnicy będą mieli do wykonania ściśle określone zadania obejmujące: • wykonanie detalu architektonicznego na podstawie rysunku technicznego, • wykonanie prac literniczych, • wykonanie niewielkiego elementu dekoracyjnego w formie płaskorzeźby Kandydaci do udziału w Mistrzostwach muszą przesłać swoje zgłoszenia na karcie zgłoszeniowej, która jest dostępna na stronie Związku Pracodawców Branży Kamieniarskiej (www.zpbk.pl) oraz przesłać zdjęcia wykonanych przez siebie prac. Na stronie ZPBK można zapoznać się z regulaminem Mistrzostw.

W tegorocznej edycji nieco zmieniono formułę czasową. Uczestnicy będą pracować już od pierwszego dnia targów STONE. Na koniec drugiego dnia prace zostaną ocenione. Oficjalne ogłoszenie wyników nastąpi w trzecim dniu wystawy około południa. W mistrzostwach mogą wziąć udział nie tylko rzeźbiarze mający swoje firmy, ale również pracownicy firm specjalizujący się w ręcznej obróbce kamienia. Można by pomyśleć, że taka impreza to tylko zabawa. Nic bardziej mylnego. Uczestnicy poprzedniej edycji przyznają, że dzięki uczestnictwu w Mistrzostwach zyskali sporą popularność, która przełożyła się na zauważalny wzrost liczby otrzymywanych zleceń. Organizatorem Mistrzostw jest Związek Pracodawców Branży Kamieniarskiej i Międzynarodowe Targi Poznańskie, które zapewniają uczestnikom noclegi oraz posiłki w trakcie pracy. Uczestnicy muszą mieć ze sobą swoje narzędzia. Czekamy na możliwość obserwowania zmagań, bowiem już w pierwszej edycji przekonaliśmy się jak interesujące jest podpatrywanie rzeźbiarza przy pracy i jak bardzo wciągające może być obserwowanie postępu prac. DW

Kongres kamieniarski 8-10 listopada 2019 roku, Krynica-Zdrój Kongres to cykliczne, jesienne spotkanie kamieniarskiej braci organizowane przez Związek Pracodawców Branży Kamieniarskiej. W tym roku będzie to już XVIII Kongres Kamieniarski ZPBK. Spotkanie odbędzie się w Krynicy-Zdrój, a głównymi partnerami wydarzenia są firmy Mekanika i Consil. Mekanika z Gorlic to dostawca maszyn do obróbki kamienia – od niewielkich maszyn dla małego zakładu kamieniarskiego po kompletne linie produkcyjne dla wysokowydajnych zakładów. Firma Consil z Krakowa to producent nowoczesnych preparatów

do pielęgnacji i konserwacji kamienia na każdym etapie jego przerobu i użytkowania. Osoby zainteresowane udziałem w kongresie, również nie będące członkami ZPBK, mogą kontaktować się z Jackiem Majorem z biura Związku – tel. 609 399 543 lub e-mail: jmajor@zpbk.pl. Relację z poprzedniego Kongresu można przeczytać w Kurierze Kamieniarskim nr 5/2018 lub na naszej stronie internetowej www.kurierkamieniarski.pl.

48

PS SIERPIEŃ/WRZESIEŃ 2019


Od 5 u tel. + fax strzeg

LIDER TECHNOLOGII DIAMENTOWEJ

www.mcdiam.com.pl

Oddział Strzegom 58-150 Strzegom ul. Jeleniogórska 6 tel. +48 74 856 13 50-52 fax +48 74 855 55 40 NARZĘDZIA strzegom@mcdiam.com.pl

DIAMENTOWE W SŁUŻBIE LIDER TECHNOLOGII TWOJEGO BIZNESU

DIAMENTOWEJ

MC DIAM Sp. z o.o. 02-668 Warszawa al. Lotników 12 tel. +48 22 843 48 47 fax +48 22 847 81 31 mcdiam@mcdiam.com.pl

Oddział Sandomierz 27-600 Sandomierz ul. Trześniowska 9 tel. +48 15 832 97 54-55 fax +48 15 832 17 25 sandomierz@mcdiam.com.pl

Oddział Strzegom 58-150 Strzegom ul. Jeleniogórska 6 tel. +48 74 856 13 50-52 fax +48 74 855 55 40 strzegom@mcdiam.com.pl

Oddział Strzegom 58-150 Strzegom ul. Jeleniogórska 6 tel. +48 74 856 13 50-52 fax +48 74 855 55 40 strzegom@mcdiam.com.pl Oddział Strzegom 58-150 Strzegom ul. Jeleniogórska 6 tel. +48 74 856 13 50-52 fax +48 74 855 55 40 strzegom@mcdiam.com.pl

MC D 02al tel. + fax + mcdiam

MC DIAM Sp. z o.o. 02-668 Warszawa al. Lotników 12 tel. +48 22 843 48 47 fax +48 22 847 81 31 mcdiam@mcdiam.com.pl

www.mcdiam.com.pl www.mcdiam.com.pl MC DIAM Sp. z o.o. Oddział Sandomierz 02-668Sandomierz Warszawa 27-600 Lotników 129 ul.al. Trześniowska 47 tel.tel. +48+48 15 22 832843 97 48 54-55 fax+48 +481522832 84717812531 fax mcdiam@mcdiam.com.pl sandomierz@mcdiam.com.pl

NARZĘDZIA DIAMENTOWE W SŁUŻBIE TWOJEGO BIZNESU

mcdiam.com.pl

Oddział Sandomierz 27-600 Sandomierz ul. Trześniowska 9 tel. +48 15 832 97 54-55 fax +48 15 832 17 25 sandomierz@mcdiam.com.pl

Oddział Sandomierz 27-600 Sandomierz ul. Trześniowska 9 tel. +48 15 832 97 54-55 fax +48 15 832 17 25 sandomierz@mcdiam.com.pl

www.kurierkamieniarski.pl

49

Odd 27 u tel. + fax sandom

Nr 4/2019 (101)


TA R G I

Materiały własne organizatora

Targi STONE – najważniejsze spotkanie branży kamieniarskiej W dniach 20-23 listopada 2019 r. na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich odbędzie się kolejna edycja targów STONE. To jedyne wydarzenie w Polsce dedykowane kamieniarzom, które nieprzerwanie odbywa się już od 11 lat. Grupa MTP, jako lider branży targowej i partner w obszarze rozwoju biznesowym, pierwsza dostrzegła potrzebę stworzenia platformy dla branży kamieniarskiej, która będzie miejscem spotkań praktyków, wymiany doświadczeń, dyskusji, a także sferą przyjazną kontraktacjom. Dziś, biorąc pod uwagę powierzchnię wystawienniczą oraz liczbę zwiedzających i wystawców, targi STONE to największa ekspozycja tego typu w Europie Środkowo-Wschodniej. Udział w nich to obowiązkowa pozycja w kalendarzu dla każdego, kto chce się wyróżnić na tle konkurencji, przedstawić swoją ofertę profesjonalnym odbiorcom czy wyznaczać trendy, za którymi się podąża. – Długoletnia tradycja targów Stone oraz doświadczenie Grupy MTP pozwoliły stworzyć imprezę branżową, która w opinii zarówno zwiedzających, jak i wystawców uchodzi za najważniejsze wydarzenie branży kamieniarskiej. Dbamy o wysokie standardy i z ogromną dbałością podchodzimy do jakości oferowanych usług. Zależy nam, by targi STONE były kojarzone z gwarancją solidnej inwestycji, a powracający klienci, zarówno wystawcy, jak i zwiedzający, są potwierdzają, że cel ten udaje się nam realizować – komentuje Marta Szydłowska, dyrektor projektu.

Dlaczego warto tu być? Główny trzon tego branżowego wydarzenia stanowi ekspozycja tworzona przez dystrybutorów kamienia naturalnego, producentów i dystrybutorów maszyn oraz specjalistycznego sprzętu do cięcia i jego obróbki. Warto podkreślić, że co roku, ponad połowa wystawców to firmy zagraniczne. Na ten moment organizatorzy wydarzenia potwierdzają obecność liderów z naszego rodzimego rynku oraz firm z Chin, Francji, Indii, Litwy, Portugalii, Rosji, Ukrainy i Włoch.

Strefy inspiracji, wydarzenia specjalne Podczas tegorocznej edycji targów STONE odbędą się między innymi Mistrzostwa Polski w Ręcznej Obróbce Kamienia. To już druga edycja tego wydarzenia, którego głównymi obszarami rywalizacji są detal architektoniczny na podstawie rysunku technicznego, prace liternicze oraz płaskorzeźba lub rzeźba na podstawie ogólnej tematyki. Uczestnicy zawodów będą zmagać się z wyzwaniami konkursowymi przez dwa dni: 21 i 22 listopada. Wówczas poddadzą obróbce ręcznej blok miękkiego kamienia o przybliżonych wymiarach 40 x 40 x 40 cm. Organizatorzy konkursu – Związek Pracodawców Branży Kamieniarskiej oraz Grupa MTP – zdecydowali, że materiałem do pracy będzie polski kamień naturalny. Który? To na razie tajemnica. W tym roku, na targach STONE, zadebiutuje także projekt „Inspirujący kamień”. – To będzie specjalnie zaaranżowana przestrzeń dająca możliwość zaprezentowania gotowych produktów z użyciem kamienia naturalnego i jego realizacji – objaśnia Marta Szydłowska. W ramach przestrzeni odbywać się będą prezentacje, warsztaty i gale konkursowe. Targi STONE już w listopadzie. Na trzy dni Poznań ponownie stanie się areną prezentacji najnowszych osiągnięć technologicznych z zakresu kamienia, materiału niezwykle atrakcyjnego dla wielu branż, oraz jego obróbki. W tym samym czasie odbędą się także Targi Branży Szklarskiej GLASS. 

Wystawa targów STONE jest zawsze dynamiczna. Na stoiskach, co roku, odbywają specjalne pokazy „na żywo” maszyn, narzędzi i akcesoriów do obróbki tego surowca. To niezmiennie przyciąga kamieniarzy i właścicieli zakładów kamieniarskich, konserwatorów zabytków, projektantów oraz architektów.

50

SIERPIEŃ/WRZESIEŃ 2019


11

EDYCJA TARGÓW

20-23.11.2019

Najważniejsze wydarzenie dedykowane Twojej branży Blisko 200 wystawców z całego świata 4500 mkw. powierzchni wystawienniczej Profesjonalni zwiedzający na stanowiskach decyzyjnych Targowe premiery rynkowe Nowe kontakty biznesowe

Liderzy branży już tu są. Dołącz do nich. Swój udział zapowiedzieli m.in.

Partner targów

www.TargiStone.pl


W I E DZ A K A M I E N I A R S K A

Grzegorz Siedlecki | www.granitowo.pl

Nagrobki różnice montażowe w Europie część 3

Szwajcaria przyciąga harmonijnością i porządkiem. Nie bez powodu mówi się, że coś działa „jak w szwajcarskim zegarku”. Przysłowie to również sprawdza się w temacie nagrobków. Podobnie jak w niemieckojęzycznych krajach ościennych (Niemcy, Austria) cała procedura zamówienia nagrobka rozpoczyna się od zarządcy cmentarza, w tzw. Stadt. Tam można otrzymać wszystkie potrzebne informacje dla inwestora i wykonawcy: wymiary pomników, grubości poszczególnych elementów czy wielkość powierzchni biologicznie czynnej (niezakrytej części gruntu). Wykonawca przygotowuje projekt zgodny z wymaganiami i jeśli wszystko jest zgodne z wytycznymi, zarządca wydaje pozwolenie na wykonanie nagrobka. W większości przypadków Stadt określa wymiary zewnętrzne grobu. Rodzaj zastosowanego fundamentu, grubość cokołu i tablicy z reguły uzależniony jest od wielkości napisówki oraz procentowej powierzchni grobu, której nie wolno przykrywać kamieniem. W Zurychu istnieją jednak cmentarze, które, oprócz wymienionych wyżej obostrzeń, posiadają w regulaminie jeszcze kilka punktów, do których klient musi się zastosować. Pierwszy raz zetknąłem się na przykład z wymogiem, że poler płaszczyzny powinien być „w klasie #400”. Kamień nie ma być wypolerowany na wysoki połysk, jak to zwykle się robi – polerowanie ma się zakończyć na granulacji „400” segmentów polerskich. Inaczej rzecz ujmując: cmentarz nie życzy sobie, aby nagrobki były błyszczące.

Na niektórych sektorach tego cmentarza obowiązuje też wytyczna dotycząca wymiarów tablicy napisowej. Dość zaskakująca. Wszystkie tablice mają mieć wymiar – ni mniej, ni więcej – 49 x 115,5 cm. Kolejny ciekawy punkt regulaminu dotyczy napisów. Litery na tablicy mogą być wykonane tylko przez wykucie liter w kamieniu. Nie wolno liter piaskować, nakładać metaloplastyki, plastiku itd. Mogą to być wyłącznie głęboko kute litery. Jest również określony kolor nekrologu: pozostawiona surowa forma lub 24-karatowe złoto. Nie można użyć srebra, czerni, bieli... Albo złoto albo nic. Klient, chcąc upamiętnić nagrobkiem bliską osobę, musi dostosować się do bardzo, ale to bardzo szczegółowych, wymagań zarządu cmentarza. Wszystko musi być dopasowane... jak w szwajcarskim zegarku. 

52

SIERPIEŃ/WRZESIEŃ 2019


W I E DZ A K A M I E N I A R S K A

Jakub Zdańkowski

R.I.P. – odpoczywaj w pokoju R.I.P. pojawiał się na chrześcijańskich nagrobkach już pod koniec pierwszego tysiąclecia, ale na większą skalę rozpowszechnił się dopiero w okolicach osiemnastego wieku. Skrót R.I.P. (lub RIP, obie wersje są poprawne) wywodzi się z języka łacińskiego i jest akronimem od słów requiescat in pace, które oznaczają „niech spoczywa w pokoju”. Fraza ta pojawia się w katolickiej modlitwie Requiem aeternam. Najczęściej odmawiana jest ona przy okazji uroczystości pogrzebowych lub wspominania zmarłych. Poniżej pełen tekst modlitwy wraz z tłumaczeniem na język polski: Requiem æternam dona eis, Domine. Et lux perpetua luceat eis: Requiescant in pace. Amen. Wieczny odpoczynek racz im dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci. Niech odpoczywają w pokoju. Amen. W obu powyższych tekstach użyto liczby mnogiej, stąd inna końcówka (requiescant zamiast requiescat).

Co ciekawe, jako źródło tej modlitwy podaje się fragment pochodzący z 4 Księgi Ezdrasza, znanej także pod nazwą Apokalipsa Ezdrasza, zaliczanej obecnie przez Kościół katolicki do apokryfów – uznawana jest tylko przez kanon prawosławny. Sam zwrot „Niech spoczywa w pokoju” jest wyrażeniem życzenia, aby dusza zmarłego odnalazła spokój w życiu pozagrobowym, lecz z biegiem czasu wiele osób zaczęło interpretować jego treść bardziej dosłownie, to znaczy w odniesieniu do samego ciała. Wiąże się to z wiarą, iż z chwilą nadejścia Sądu Ostatecznego dusze zmarłych ponownie połączą się z ciałami. Współcześnie skrót RIP nie jest zarezerwowany wyłącznie dla osób religijnych. Stosuje się go, aby uhonorować pamięć o kimś niezależnie od wiary i poglądów. W dobie internetu bywa często używany humorystycznie, na przykład w memach. Oznacza wtedy koniec czegoś lub niepowodzenie. Szczególnie popularny jest w języku angielskim, gdzie pierwsze litery są identyczne jak w łacinie (rest in peace), więc i skrótowiec wygląda tak samo. Fraza requiescat in pace została przetłumaczona na wiele języków, a w części z nich używa się rodzimych akronimów. Na francuskich cmentarzach możemy zatem zobaczyć nagrobki z napisem R.E.P (repose en paix), na niemieckich R.I.F. (Ruhe in Frieden), w Hiszpanii będzie to D.E.P. (descanse en paz), natomiast w języku czeczeńskim stosuje się skrót DGD (dala gech doila). Istnieją też inne wersje wyrażenia, jak choćby Requiescat in pace et in amore (niech odpoczywa w pokoju i miłości). W Polsce skrót RIP nie jest tak popularny jak na przykład w krajach anglojęzycznych, a za jego odpowiednik uważa się świętej pamięci (o tym zwrocie oraz o jego problematycznym skrótowcu pisaliśmy w Kurierze Kamieniarskim nr 3/2018). Często śp. umieszczane jest na górze przed imieniem i nazwiskiem zmarłej osoby, R.I.P. zaś stanowi zwieńczenie całej inskrypcji i znajduje się na samym dole. 

54

SIERPIEŃ/WRZESIEŃ 2019


P R AW O I P O DAT K I

Artur Majchrzycki

Nie powiem, bo RODO! Na pewno już każdy z nas doświadczył obowiązywania przepisów RODO, np. był zobowiązany podpisać zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych lub otrzymał klauzulę informacyjną. W każdym z tych dokumentów są obowiązkowe zapisy dotyczące naszych praw związanych z przetwarzaniem danych osobowych. Jednak według badań statystycznych tylko 36% Europejczyków wie, co to jest RODO. W Polsce ta świadomość jest nieco wyższa i sięga 56%.

Ponad roku temu, po 2 letnim vacatio legis, w Polsce zaczęło obowiązywać: „Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych)”, długa nazwa, ale w skrócie zwana RODO. Przepisy RODO, którym towarzyszą mieszane uczucia, są jednym z nielicznych aktów prawnych, które wzbudzają aprobatę u wielkich tego świata. Twórcom Rozporządzenia przyświecała myśl skutecznej, prawnej ochrony naszych danych osobowych. Powstało narzędzie, dzięki któremu możemy mieć wpływ na to, gdzie i jak przetwarzane są nasze dane. Rozporządzenia i ustawy krajowe normują metody i rodzaje przetwarzań, określają poziomy bezpieczeństwa dla systemów przetwarzających oraz ustaliły zasady i obowiązki, jakie muszą spełniać podmioty przetwarzające. W myśl tego ostatniego: im większa ilość przetwarzanych danych, tym warunki regulujące procesy przetwarzania są ostrzejsze.

56

Należy pamiętać, że przepisy RODO dotyczą każdego, kto przebywa lub prowadzi działalność gospodarczą na terenie Europejskiego Obszaru Gospodarczego – to kraje Unii Europejskiej oraz Islandia, Norwegia i Liechtenstein. Tu jedna uwaga: Wielka Brytania od 29.03.2019 jest traktowana jako kraj trzeci i każde przekazanie danych osobowych do tego kraju wiąże się z innymi procedurami. Jak to w prawie bywa, są oczywiście wyjątki. Nie ma ich dużo, ale warto o nich wspomnieć. Pod RODO nie podlegają osoby, które wykonują czynności o charakterze czysto osobistym, prywatnym oraz osoby zmarłe. Bez konsekwencji możemy więc zbierać w domu np. kontakty do sąsiadów i znajomych. Firmy pogrzebowe mogą natomiast bez obawy publikować dane osobowe na klepsydrach czy nagrobkach. Jednak zawieranie umów na wykonanie czynności związanych z obsługą pochówku obwarowane już jest przepisami RODO, gdyż umowy podpisują osoby żyjące. Istnieją też dziedziny życia, w których RODO działa na nieco innych zasadach np.: w instytucjach zapewniających bezpieczeństwo (organy ścigania czy wymiaru sprawiedliwości), dlatego policjant zgodnie z prawem może spisać nasze dane, a w kościołach zapowiedzi przedślubne także są dozwolone. Publikacje prasowe również zwolnione są z części przepisów RODO. SIERPIEŃ/WRZESIEŃ 2019


Niezrozumienie przepisów i istoty rzeczy leżało u podstaw wielomiesięcznego straszenia RODO. Miał być armagedon, koniec świata czy swobody działalności. Wiele osób zaczęło działać w panice, często z obawy przed ewentualnymi konsekwencjami finansowymi (dosyć znacznymi, należy tutaj zaznaczyć). Można było usłyszeć: „nie powiem, bo RODO”, „nie podam, bo RODO”, „nie mogę, bo RODO”. Należy oddać sprawiedliwość, iż brak podania danych nie niesie za sobą żadnych konsekwencji, ale ich przekazanie bez podstawy, może wiązać się z odszkodowaniem i karą finansową. Znaleźli się też tacy „przedsiębiorczy” przedsiębiorcy, którzy kupowali gotowe zestawy szablonów dokumentów RODO, w których wystarczyło wpisać swoje dane firmowe, nabywali biurka czy szafy … zgodne z RODO. Na rynku nadal są niszczarki dokumentów zgodne z RODO. Ciekawe czy przez myśl im nie przeszło, że tak jak w innych przypadkach, tak i w tym, prawa nie da się stosować z szablonu? Gdy kurz już opadł, pojawiła się świadomość, że RODO to nie jednorazowa sprawa czy akcja, ale działanie ciągłe i kontrolne. Kończąc ten krótki wstęp, zapraszam do kolejnego wydania Kuriera Kamieniarskiego, w którym przedstawię postępowanie, gdy do firmy wpływa wniosek o usunięcie danych osobowych. „Bycie zapomnianym” jest jednym z praw „Kowalskiego”, na które musimy niezwłocznie zareagować. Co w takiej sytuacji należy zrobić? Czy na pewno mamy obowiązek wykasować wszystko, co dotyczy się „Kowalskiego”?

Artur Majchrzycki – Inspektor Ochrony Danych, jest ekspertem ds. ochrony danych osobowych. Specjalizuje się w problemach związanych z wdrażaniem przepisów ochrony danych osobowych. Posiada wieloletnie doświadczenie związane z zabezpieczeniami informatycznymi w ochronie danych. Kontakt do autora: tel. 501 15 11 15 email: artur.majchrzycki@moment24.pl

www.kurierkamieniarski.pl

57

Nr 4/2019 (101)


P R AW O I P O DAT K I

Krzysztof Fornal

Nadchodzące zmiany Split payment – rozdzielenie kwoty netto i podatku VAT już w trakcie opłacania faktury przez kupującego – będzie obowiązkowy od 1 listopada 2019 roku. Po 1 stycznia 2020 roku przelewy za faktury na kwotę powyżej 15.000 zł trzeba będzie wykonywać wyłącznie na rachunek wymieniony na „białej liście” Ministerstwa Finansów.

Split payment Obowiązkowy split payment1 zacznie obowiązywać z dniem 1 listopada 2019 roku. Podejmując kolejne kroki mające na celu uszczelnienie systemu, ustawodawca zdecydował się, aby obecnie obowiązujący mechanizm odwrotnego obciążenia zastąpić podzieloną płatnością. Dotyczyć to będzie wszystkich transakcji o wartości powyżej 15.000 zł. Obligatoryjnym stosowaniem mechanizmu podzielonej płatności (MPP) zostaną objęte płatności dotyczące faktur dokumentujących transakcje dokonane między podatnikami, których jednorazowa wartość, bez względu na liczbę wynikających z niej płatności, przekracza 15.000 zł lub równowartość tej kwoty. Dotyczyć to jednak będzie transakcji, których przedmiotem będą towary lub usługi wymienione w nowym załączniku nr 15 (obecnie załączniki nr 11, 13 i 14) ustawy o VAT. Dodatkowo objęto obligatoryjnym mechanizmem podzielonej płatności także transakcje, których przedmiotem są części i akcesoria do pojazdów silnikowych; węgiel i produkty węglowe; maszyny i urządzenia elektryczne, ich części i akcesoria oraz urządzenia elektryczne, ich części i akcesoria. Ponadto po zmianach – w razie zaistnienia transakcji, których przedmiotem są towary lub usługi wymienione w załączniku nr 15 do ustawy – faktura ma zawierać wyrazy „mechanizm podzielonej płatności”. Oto kilka istotnych kwestii, na które należy zwrócić uwagę w kontekście omawianego zagadnienia: 1. Transakcje o wartości poniżej 15.000 zł – objęte obecnie odwrotnym obciążeniem – będą rozliczane na ogólnych zasadach, czyli faktura będzie wystawiana z podatkiem VAT.

58

2. Ustawa o VAT określa kwotę 15.000 zł poprzez odniesienie się do przepisów ustawy Prawo przedsiębiorców, tj. kwoty, powyżej której rozliczeń należy dokonywać bezgotówkowo, a więc w razie zmiany przepisów tej drugiej, zmianie ulegnie również kwota, od której obowiązkowe będzie stosowanie mechanizmu podzielonej płatności. Przy okazji dodać tu należy, że ów obowiązek dotyczy transakcji, której stronami są przedsiębiorcy, a więc nie będzie on miał zastosowania w przypadku transakcji pomiędzy przedsiębiorcą, a osobą prywatną. 3. Kwota 15.000 zł jest kwotą brutto. Co więcej: istotna jest kwota brutto faktury, a nie kwota brutto za towary i usługi wymienione w nowym załączniku nr 15 do ustawy o VAT. W konsekwencji w przypadku faktury wystawionej podatnikowi na kwotę brutto 15.000 zł, która dokumentować będzie m. in. towary i usługi wymienione w nowym załączniku nr 15, zajdzie obowiązek zastosowania mechanizmu podzielonej płatności. 4. W przypadku stwierdzenia, że podatnik wystawił fakturę z naruszeniem omawianych przepisów, naczelnik urzędu skarbowego lub naczelnik urzędu celno-skarbowego ustala dodatkowe zobowiązanie podatkowe w wysokości odpowiadającej 30% kwoty podatku wykazanego na tej fakturze. Zatem sankcja ta, polegająca na nałożeniu 30% kwoty podatku wykazanego na fakturze, dotyczyć będzie zwłaszcza braku umieszczenia na wystawianej fakturze specjalnego oznaczenia „mechanizm podzielonej płatności”. Z kolei w przypadku nabywcy, który mimo ciążącego na nim obowiązku uregulowania kwoty podatku VAT wykazanej na fakturze w mechanizmie podzielonej płatności, ureguluje tę kwotę w inny sposób, również przewidziano sankcję wynoszącą 30% kwoty podatku wykazanego na takiej fakturze. SIERPIEŃ/WRZESIEŃ 2019


5. W pozostałych przypadkach, tj. gdy nie zajdzie obowiązek zastosowania mechanizmu podzielonej płatności, nadal – jak dotychczas – split payment można stosować dobrowolnie.

Biała lista Z dniem 1 września br. zaczął działać wykaz informacji o podatnikach VAT, który ma pomóc firmom szybko weryfikować kontrahentów, tzw. biała lista. Wykaz jest dostępny pod adresem: www.podatki.gov.pl/wykaz-podatnikow-vat-wyszukiwarka. Lista zawiera dane bieżące i historyczne o podatnikach za okres pięciu lat wstecz, poprzedzających rok, w którym weryfikujemy dane o podatniku. Biała lista zastąpiła funkcjonujące uprzednio wykazy: - podatników, w stosunku do których naczelnik urzędu skarbowego nie dokonał rejestracji lub którzy zostali wykreśleni z rejestru podatników VAT, - podatników, których rejestracja w zakresie VAT została przywrócona oraz - wykaz potwierdzający status podatników VAT czynnych oraz zwolnionych. Od 1 stycznia 2020 r., jeśli przedsiębiorca zapłaci swojemu partnerowi biznesowemu kwotę powyżej 15.000 zł (brutto) na inny rachunek bankowy niż podany w wykazie: - nie będzie miał możliwości zaliczenia do kosztów uzyskania przychodu kwoty w tej części, w jakiej płatność przekracza kwotę 15.000 zł; nie będzie przy tym miała znaczenia liczba transakcji, na jaką zostanie podzielona płatność wynikającą z jednej faktury; - będzie ponosił ryzyko odpowiedzialności solidarnej ze swoim kontrahentem za zaległości podatkowe, jeśli nie zapłaci on należnego podatku VAT od transakcji.2 Przedsiębiorca może uniknąć tych sankcji, jeżeli w terminie trzech dni od momentu zlecenia przelewu na nieujawniony rachunek bankowy, zawiadomi właściwego dla kontrahenta naczelnika urzędu skarbowego o zaistniałych okolicznościach. Treść zawiadomienia musi zawierać przynajmniej następujące elementy: -

wskazanie nazwy oraz adresu siedziby spółki, a w przypadku podatnika będącego osobą fizyczną imię, nazwisko oraz adres stałego miejsca prowadzenia działalności gospodarczej podatnika, na rzecz którego dokonano dostawy towarów lub świadczenia usług, - dane wystawcy faktury wskazane na fakturze (numer identyfikacyjny, nazwa albo nazwisko i imię oraz adres), - numer rachunku, na który dokonano zapłaty należności, oraz wysokość należności zapłaconej na ten rachunek, a także dzień zlecenia przelewu na ten rachunek.3 Ponadto podatnik może uniknąć w/w sankcji, jeśli dokonując zapłaty za fakturę o wartości powyżej 15.000 zł na rachunek spoza białej listy, dokona tej płatności przy zastosowaniu mechanizmu podzielonej płatności. Dochodzi bowiem wówczas do zabezpieczenia budżetu państwa przed ryzykiem nieodprowadzenia VAT przez dostawcę. www.kurierkamieniarski.pl

59

Uwagi dotyczące omawianego zagadnienia: 1. Nie jest ważne, z jakiego rachunku przedsiębiorca dokonuje płatności (czy znajduje się on na liście), ale ważne, aby rachunek, na który dokonuje zapłaty znajdował się na tej liście, bo w przeciwnym wypadku musi liczyć się z w/w sankcjami. 2. Omawiane obowiązki i sankcje dotyczyć będą płatności za transakcje o wartości przekraczającej 15.000 zł, a więc jeśli przedsiębiorca dokona płatności za fakturę o wartości poniżej 15.000 zł na rachunek bankowy spoza białej listy, nie dotkną go w/w konsekwencje. 3. Kompensowanie faktur o wartości przekraczającej wartość 15.000 zł, w ocenie autora, nie powinno implikować w/w sankcji.  1

Matusiakiewicz Łukasz. Obowiązkowy split payment. System Informacji Prawnej LEX

2

Biała lista podatników VAT – nowe narzędzie do sprawdzania kontrahentów, biznes.gov.pl

3

Żach Jakub. Biała lista podatników VAT. System Informacji Prawnej LEX

Krzysztof Fornal autor tekstu, pracuje na stanowisku Głównego Księgowego w Kancelarii Księgowych Sp. z o.o. z siedzibą w Strzegomiu.

Kontakt do autora: tel./fax: (74) 649 22 22 e-mail: biuro@kancelariaksiegowych.pl www.kancelariaksiegowych.pl

Nr 4/2019 (101)


P R AW O I P O DAT K I

UMOWA O DZIEŁO JAKO JEDNA Z FORM KONTRAKTOWANIA W BRANŻY KAMIENIARSKIEJ

Wewnętrzna różnorodność branży kamieniarskiej powoduje, że występujące w niej formy współpracy nie sposób sprowadzić do jednego mianownika, bądź jednego rodzaju umowy. Niemniej jednak konieczność zindywidualizowania cech materiału, dostosowania produktu do potrzeb nabywcy powodują, iż przedstawiciele branży, obok umowy sprzedaży i umowy o roboty budowlane, będą zmuszeni sięgnąć do – zasadniczo podstawowej instytucji – umowy o dzieło. Jakkolwiek przyjęte w umowie o dzieło rozwiązania kojarzone są częstokroć z takimi przejawami ludzkiej twórczości jak fotografia, kinematografia, malarstwo, to swoje korzenie ma ona w wytworach pracy manualnej jak rzeźba. Jest to bowiem umowa nastawiona na osiągnięcie efektu końcowego i to właśnie osiągnięcie rezultatu ma znaczenie dla oceny prawidłowości wykonania umowy. Pomimo tego, iż umowa o dzieło ma ugruntowaną pozycję i sposób jej zastosowania jest powszechnie znany, przed jej zawarciem warto się zastanowić jak zawierać tego typu umowę, a także jakie wywołuje ona skutki i jakie niesie ze sobą ryzyka.

Czym tak właściwie jest dzieło i kiedy możemy o nim mówić? W przepisach prawach nie znajdziemy jednoznacznej definicji dzieła. Na ich podstawie można jednak uznać, że dzieło jest pewnym wytworem ludzkiej pracy, efektem końcowym jakiegoś działania. Należy pamiętać, że umowa o dzieło to także umowa rezultatu. Wykonawca na jej

60

podstawie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła. Rezultat ten powinien być z góry określony w przedmiocie umowy, a jego osiągnięcie strony powinny uznać za pewne i konieczne, a nie jedynie prawdopodobne. Bowiem żeby można było mówić o umowie o dzieło, musi ona określać przynajmniej: samo dzieło, przyjmującego zamówienie, zamawiającego, zobowiązanie przyjmującego do wykonania dzieła, ale także zobowiązanie zamawiającego do zapłaty wynagrodzenia. W umowie o dzieło można i warto, ale nie trzeba ponadto określać terminu jego wykonania oraz kwoty wynagrodzenia. Dzieło może mieć zarówno charakter materialny, jak i niematerialny. Jednak mimo kontrowersji w tym zakresie należy uznać, że dzieło musi być w jakiś sposób utrwalone w przedmiocie materialnym (np. sporządzenie planu, modelu). Zawarcie umowy nie polega na samej działalności, ale także, a nawet przede wszystkim, na doprowadzeniu do określonego rezultatu. Najważniejszy jest końcowy efekt dzieła. Wykonanie dzieła polega bowiem na stworzeniu czegoś nowego lub przetworzeniu dotąd istniejących rzeczy tak, SIERPIEŃ/WRZESIEŃ 2019


by uzyskały nową formę. Dzieło jest wytworem subiektywnie pewnym, dlatego różni się od utworów, które również mogą być przedmiotem umowy o dzieło, chronionym dodatkowo prawem autorskim. Powstanie utworu, w odróżnieniu od dzieła, jest jednak zawsze niepewne i uzależnione od osobistych cech twórcy.

Elementy niezbędne do zawarcia umowy o dzieło Umowa o dzieło może być zawarta w dowolnej formie. Oznacza to, że przepisy prawa nie stawiają żadnych wymogów potrzebnych do skutecznego jej zawarcia. Można ją zawrzeć ustnie, czy też nawet w sposób dorozumiany. Na etapie zawierania umowy ważne z punktu widzenia wykonawcy jest udzielenie stosownych informacji drugiej stronie (tzw. przedkontraktowe obowiązki informacyjne). Gdy zamawiającym jest konsument, zastosowanie ma ustawa o prawach konsumenta (ustawa o prawach konsumenta, Dz.U. z 2019 r. poz. 1495 z póź. zm.). Jednak gdy przedmiotem umowy jest dzieło jako rzecz ruchoma, należy odnosić się do kodeksowych przepisów o sprzedaży konsumenckiej, które mówią o powinności zapewnienia kontrahentowi odpowiednich informacji. Stronami umowy są: zamawiający, który zobowiązany jest do zapłaty ustalonego wynagrodzenia, oraz przyjmujący zamówienie, który wykonuje powierzone mu zadanie. Warto jednak pamiętać, że nie ma wymogu osobistego wykonania dzieła. Jest taka możliwość, co można dookreślić w umowie. Jeśli jednak przyjmujący zamówienie korzysta z pomocy innych osób, w razie wystąpienia jakichkolwiek nieprawidłowości, odpowiada za ich błędne działanie bądź zaniechanie jak za własne. Każdorazowo, w sposób jasny i niebudzący wątpliwości powinno się określić, jakie osoby zawierają między sobą umowę, a także co konkretnie ma być wykonane – czyli należy ustalić przedmiot umowy. Często wykonanie dzieła wymaga określonych materiałów. Z reguły obowiązek ich zapewnienia spoczywa na wykonawcy. Możliwe jest jednak przejęcie obowiązków przez zamawiającego. Unormowanie takie powinno wynikać z umowy. W niej strony mogą ustalić, że wszystkie materiały i niezbędne urządzenia dostarcza zamawiający lub też wskazać, jakie części ma zapewnić każda ze stron. Jeśli składający zamówienie przejmie na siebie taki obowiązek, wykonawca powinien, jako profesjonalista, zbadać przydatność materiału. Jeżeli jest on nieodpowiedni, informacja o tym powinna być zgłoszona zamawiającemu. Gdyby jednak osoba upierała się przy wykonywaniu dzieła za pomocą tych konkretnych składników, ponosi ryzyko za jakiekolwiek uchybienia wynikłe z dostarczonych przez siebie materiałów. Zasadą jest, że jeśli materiały zostały dostarczone przez zamawiającego, wykonawca powinien użyć ich w odpowiedni sposób, przedstawić rachunek, a także zwrócić niezużyte części. Wiadome jest, że zdarzają się różne losowe sytuacje. W ich wyniku może dojść do zniszczenia materiału jeszcze przed wykonaniem dzieła. Za ryzyko przypadkowej utraty rzeczy lub jej zniszczenia odpowiada ten, kto materiał dostarczył. Nie uchyla to jednak obowiązku zapewnienia przez wykonawcę odpowiedniego zabezpieczenia i sprawowania należytej pieczy nad dostarczonymi przedmiotami. Warto nadmienić, że w przypadku wytworzenia nowej rzeczy z materiałów przyjmującego zamówienie wydanie dzieła będzie łączyło się zazwyczaj z przeniesieniem na zamawiającego prawa własności. www.kurierkamieniarski.pl

61

Do samego zawarcia umowy ustalenie wynagrodzenia nie jest konieczne, ale oczywiście niezwykle pożądane. Strony mogą wskazać również podstawy, tj. sposób ustalenia honorarium (np. zaangażowanie czasowe, czy materiałowe konieczne do prawidłowego wykonania dzieła). Praktyka wyróżnia dwa sposoby ustalania wynagrodzenia: metodą ryczałtową (określenie konkretnej kwoty pieniężnej) bądź kosztorysową (co można zrobić przykładowo za pomocą zestawienia planowanych prac oraz potrzebnych materiałów wraz z podaniem ceny jednostkowej). Gdy także i to jest nieustalone, wówczas przyjmuje się, że należy się zwykłe wynagrodzenie za dzieło tego rodzaju. Natomiast jeśli i takie ustalenie nie jest możliwe, wykonawca pobiera należność, która odpowiada uzasadnionemu nakładowi pracy oraz innym nakładom przyjmującego zamówienie. Jeśli nie został wyznaczony żaden termin, zapłata za dzieło powinna mieć miejsce w momencie jego oddania. Co do czasu, na jaki umowa ma zostać zawarta, jest to zależne od woli stron. Nie ma bowiem przepisów, które narzucałyby okres trwania takiej umowy. Aby nie dochodziło do zbędnych nieporozumień, warto jednak sprecyzować termin, w którym dzieło to ma być wykonane. Jeśli strony nic nie postanowią w tej kwestii, a termin nie wynika z właściwości dzieła, świadczenie powinno być wykonane niezwłocznie po wezwaniu do wydania dzieła.

Wojciech Chwastyk – autor tekstu, jest radcą prawnym, specjalistą ds. prawa budowlanego i zamówień publicznych e-mail: wojciech.chwastyk@dclaw.pl

Kancelaria Radców Prawnych Daćków i Chwastyk sp.p. Plac Solny 16, 50-062 Wrocław tel. +48 71 726 19 60 www.dclaw.pl

Nr 4/2019 (101)


P R AW O I P O DAT K I

Oprócz zobowiązania do zapłaty wynagrodzenia, zamawiający powinien stosownie do okoliczności współdziałać z wykonawcą. Gdy dzieło jest już gotowe, osoba ta powinna je odebrać, a także sprawdzić zgodność wykonania z umową oraz upewnić się, czy nie istnieją jakieś wady wykonanej rzeczy. Jeśli bowiem nieprawidłowość można było z łatwością zauważyć albo zamawiający o niej wiedział, wykonawca zostaje zwolniony z odpowiedzialności z tytułu rękojmi. Za wady dzieła, zarówno fizyczne jak i prawne, wykonawca odpowiada według zasad dotyczących rękojmi przy sprzedaży. Warto pamiętać, że jeżeli strony są przedsiębiorcami, to istnieje możliwość wyłączenia odpowiedzialności z tytułu rękojmi. Przy wadach fizycznych odpowiedzialność ta rozciąga się także na wadliwość użytych materiałów, chyba że to zamawiający je dostarczył. Na wykonane dzieło można udzielić ponadto gwarancji. Udzielając jej, wykonawca powinien wyraźnie zaznaczyć, co dokładnie będzie objęte gwarancją, przez jaki okres, w jaki sposób i w jakich terminach wady będą usuwane. Udzielona gwarancja nie wyłącza stosowania rękojmi. Należy przy tym zatroszczyć się o spisanie i przekazanie zamawiającemu warunków gwarancji. Zazwyczaj przy tym uprawnienia zamawiającego uzależnione są od prawidłowości użytkowania efektu umowy. Co za tym idzie, przyjmujący zamówienie powinien: 1. poinformować nabywcę, z jakim ryzykiem związane jest wykonanie określonego, zamawianego przez nabywcę dzieła (np. odebrać na piśmie oświadczenie nabywcy, że rozumie on specyfikę wykonania umowy, w tym stosowanego materiału naturalnego i tego, że z uwagi na właściwości kamienia efekt końcowy może różnić się od kamienia okazanego na próbniku), 2. poinformować nabywcę o warunkach prawidłowego użytkowania, montażu lub konserwacji dzieła (np. odebrać na piśmie oświadczenie nabywcy, że zapoznał się on z instrukcją użytkowania), 3. przekazać nabywcy na piśmie warunki gwarancji i odebrać oświadczenie nabywcy o zapoznaniu się z nimi. Często zdarza się, że przyjmujący zamówienie prowadzi działalność gospodarczą. Zawierając umowę o dzieło, przedsiębiorcy niekiedy korzystają z wzorca umownego lub ogólnych warunków umownych. Należy wówczas mieć na uwadze szczególne regulacje dotyczące charakteru wzorców umownych, a także szczegółowe regulacje dotyczące zawierania umów z konsumentami, do których stosować należy ustawę o prawach konsumenta, czy też przepisy dotyczące niedozwolonych postanowień umownych. Zawierając „wzorcową” umowę trzeba mieć na uwadze, że klauzule nieuzgodnione i nieuwzględnione w umowie nie wiążą.

Po wykonaniu umowy należy sporządzić protokół odbioru, jak i dla bezpieczeństwa utrwalić efekt pracy (np. wykonując dokumentację zdjęciową gotowego dzieła). Gdy nabywca odmawia podpisania protokołu można, po wezwaniu do stawiennictwa na czynnościach związanych z odbiorem, przygotować dokument jednostronny.

Możliwości odstąpienia od umowy Przepisy prawne przewidują możliwość odstąpienia od umowy. Jest to możliwe do momentu ukończenia dzieła, ale zamawiający zobowiązany jest do zapłaty umówionego wynagrodzenia. Uprawnienie do odstąpienia przysługuje zamawiającemu w momencie, gdy doszło do podwyższenia wynagrodzenia obliczanego kosztorysowo w wyniku nieprzewidzianych uprzednio prac lub na skutek podwyższenia cen czy wysokości stawek przez zarządzenie właściwego organu państwowego. Do odstąpienia może dojść także wówczas, gdy po upomnieniu i wyznaczeniu terminu na poprawę, wykonawca nadal podejmuje działania sprzeczne z umową, wykonuje czynności w sposób wadliwy lub opóźnia się z wykonaniem dzieła. Przedterminowe odstąpienie może nastąpić także z mocy wykonawcy. Jeśli brak jest współpracy ze strony zamawiającego, umowa może przestać obowiązywać, a wykonawcy przysługuje odszkodowanie na zasadach ogólnych. Gdyby był gotów wykonać dzieło, a z winy zamawiającego nie mógł tego uczynić, należy mu się wynagrodzenie, ale z odliczeniem tego, co przyjmujący zamówienie zaoszczędził z tytułu braku realizacji dzieła. Roszczenia wynikające z umowy o dzieło przedawniają się z upływem lat dwóch od dnia oddania dzieła, a jeżeli dzieło nie zostało oddane – od dnia, w którym zgodnie z treścią umowy miało być oddane. Jednak roszczenia z tytułu rękojmi za wady dzieła wygasają po upływie terminów zawitych określonych w przepisach o rękojmi przy sprzedaży.

Podsumowując, warto korzystać z wzorców, ale…z głową! Reasumując, umowa o dzieło stanowi ważny i częsty, ale nie jedyny element obrotu prawnego. Zawierając ją, należy pamiętać o elementach ją kształtujących, uprawnieniach stron, a także o wymaganych powinnościach do skutecznej realizacji tego typu umów. Wiedza na ten temat, a także bogate orzecznictwo jest powszechnie dostępne, w związku z czym rekomendujemy korzystanie z pewnych i sprawdzonych wzorców. Jednak w przypadku niekonwencjonalnych rozwiązań warto skorzystać z porady prawnej, bowiem wymaga to specjalnej uwagi oraz dużej dozy ostrożności. 

62

SIERPIEŃ/WRZESIEŃ 2019


RODLEW PRODUCEN T ORYGINAL NYCH AKCE NAGROBKO SORIÓW WYCH ZE ST ALI NIERDZ EWNEJ

CZY JUŻ ZNASZ TE PRODUKTY? ZAJRZYJ NA www.akcesorianagrobkowe.pl

UL. PROSTA 137/14 | RYBNIK tel. 32 433 10 73 | 32 422 00 10 | 505 804 802 sklep@akcesorianagrobkowe.pl

64

SIERPIEŃ/WRZESIEŃ 2019


W Z WIĄ ZKU Z...

W związku z... czym skorupka za młodu... Wrzesień 2019 roku. W saksońskiej wsi Demitz-Thumitz, stosunkowo blisko polskiej granicy, odbywają się obchody 111 rocznicy utworzenia i nieprzerwanej działalności tamtejszej Szkoły Kamieniarskiej. Czerwiec 2020 roku. W niewielkim miasteczku Hořice, zupełnie blisko naszej południowej granicy, odbywać się będzie Święto Średniej Szkoły Kamieniarskiej i Rzeźbiarskiej, w której murach tajniki rzemiosła zgłębiane są już od 136 lat. Wrzesień 2120. Strzegom. 100-lecie Technikum Kamieniarskiego (przy założeniu, że uda się w 2020 je uruchomić). Wprawdzie nigdy nie dościgniemy tradycji naszych sąsiadów, ale na szczęście mamy korzenie nauki rzemiosła kamieniarskiego i w Polsce. Nie posiądziemy od razu takiego zaplecza, jakie mają Niemcy czy Czesi, ale na szczęście jedni i drudzy chcą się z nami dzielić. Z jakich doświadczeń warto korzystać? Co spowodowało, że pomimo historycznych zawirowań, zmian zachodzących w przemyśle, gospodarce, ekonomii, szkoły te przetrwały i przyciągają kolejnych kandydatów? Obserwując z boku funkcjonowanie obu szkół można dostrzec cechy wspólne. Jest ich kilka i warto poświęcić im chwilę uwagi. Po pierwsze: szkoły mają ogromne wsparcie kamieniarzy, którzy tworzą formalną i nieformalną radę szkoły, są głosem doradczym, pokazują realne potrzeby absolwentów, zapewniają uczniom możliwość praktycznej nauki w zakładach kamieniarskich, podczas praktyk czy staży. Jest to prawdopodobnie najistotniejszy czynnik wpływający na ciągłą aktualność oferty w łańcuchu uczeń-szkoła-kamieniarz.

66

Kolejnym czynnikiem sukcesu jest kadra. Nauczyciele przedmiotów zawodowych, wspierani przez branżystów lub wywodzący się z kamieniarstwa, oraz instruktorzy praktycznej nauki zawodu – zarówno na warsztatach szkolnych, jak i w zakładach kamieniarskich – powodują, że proces nauczania stoi na bardzo wysokim poziomie. Trzecią wielką siłą szkoły czeskiej i niemieckiej jest zaplecze materialne. Doskonale wyposażone warsztaty szkolne, maszyny, narzędzia i urządzenia pomocnicze, pracownie tematyczne, podręczniki i pomoce naukowe – są to narzędzia, które pozwalają nauczycielom przekazywać wiedzę i umiejętności w sposób kompletny i w warunkach rzeczywistych. Ostatnim – fundamentalnym, jak wymienieni w pierwszym punkcie kamieniarze – ogniwem w tej wyliczance są uczniowie. Do szkół tych trafiają młodzi ludzie zdecydowani zostać w przyszłości kamieniarzami. Łączy ich często, już w momencie wyboru szkoły, pasja kamienia i fascynacja zawodem kamieniarza. Jeżeli dobrze się przyjrzeć wymienionym czterem punktom, to w każdym z nich niebagatelną rolę odgrywa branża. Z niej wychodzi informacja najistotniejsza, że kamieniarstwo potrzebuje wykwalifikowanych pracowników. Jeżeli ten przekaz powtarzany jest wystarczająco często i głośno, to jest odbierany przez uczniów i daje podstawy dla organizacji, funkcjonowania i rozwijania się szkoły. SIERPIEŃ/WRZESIEŃ 2019


Nie każdy kamieniarz musi być nauczycielem, nie każdy będzie autorem książki do nauki zawodu. Ale w jednym punkcie wszyscy bez wyjątku mamy ważne zadanie do wykonania. My kamieniarze – bez względu na miejsce prowadzenia działalności, jej wielkość, skalę – powinniśmy podkreślać jak piękny, choć trudny, jest nasz zawód. Te dwa słowa są kluczowe. Piękny, bo oparty na tysiącach lat tradycji, wywodzący się z pasji, pokazujący jak człowiek potrafi odcisnąć swój ślad w naturze. Trudny, ponieważ wymaga dużej wiedzy i jeszcze większego doświadczenia. Jeżeli przez nasze zakłady, warsztaty, efekty naszej pracy, przez nas samych będziemy pokazywać otoczeniu, klientom, młodzieży, że kamieniarstwo jest atrakcyjnym zawodem, to znajdą się młodzi ludzie, którzy wybiorą taką drogę. Starajmy się, by tak było. Jeśli chcesz o tym porozmawiać, jeśli masz inny pomysł jak realizować wymienione cele, jeśli masz chęć wesprzeć polską szkołę kamieniarską, to zadzwoń. Razem możemy więcej.

Co robimy i jak działamy? Wejdź na www.zpbk.pl

Związek Pracodawców Branży Kamieniarskiej – może jednak razem? www.zpbk.pl tel. (74) 855 12 28

Krzysztof Skolak tel. 605 35 99 88 

sup ofe er rta !

G654 PADANG DARK

duża płyta, pasy, płytki, oraz elementy formatowane polerowane, płomieniowane, szczotkowane

W OFERCIE RÓWNIEŻ DUŻY WYBÓR PŁYT Z INDII I CHIN Polecamy zakupy całych kontenerów z dostawą do klienta. Magazyny: Bydgoszcz ul.Mokra 16; tel. 731 678 982, 577 776 003 Oborniki k/Poznania ul.Gołaszyńska 18 tel. 731 678 982, 577 776 003

www.impalex.eu www.kurierkamieniarski.pl

67

Nr 4/2019 (101)


Z N A L E ZI O N E W S I EC I

Kamień wydobywany jak węgiel

Szukając ciekawostek w internecie, natknęliśmy się na fotografię z kopalni kamienia, w której wydobywa się nie metodą odkrywkową, a głębinową. Znamy taką kopalnię we Włoszech, ale na zdjęciu był zupełnie inny materiał. Okazało się, że kopalnia ze zdjęcia to kopalnia w Portland na południu Wielkiej Brytanii, a wydobywany materiał to wapień oolityczny.


Portland to wyspa w hrabstwie Dorset na kanale La Manche zbudowana w całości ze skał wapiennych. Ma 6 kilometrów długości i 2,4 kilometra szerokości. Choć uważana za wyspę, ma połączenie cienkim pasmem lądu z Wielką Brytanią. Eksploatacja wapienia z Portland ma długą historię. Początki eksploatacji wapienia portlandzkiego sięgają starożytności, kiedy to wytwarzano z niego sarkofagi. W XI w. zbudowano z niego zamek Wilhelma II Rudego w Portland. Od XIV wieku był stosowany w budynkach londyńskich. Długa historia wydobycia wapieni widoczna jest na całej wyspie w postaci ponad 80 wyrobisk – niektórych nadal czynnych. Od 1930 roku wydobywaniem wapienia portlandzkiego zajmuje się prywatna firma Albion Stone korzystająca z dwóch wyrobisk: Jordans i Bowers. Jordans działa od końca 1800 roku. Większość południowych rezerw leży na terenie lokalnego klubu krykieta i szkolnych kortów tenisowych. Aby uniknąć niszczenia terenu na poziomie powierzchni, zastosowano wydobycie podziemne, bowiem tylko na taką formę wyraził zgodę miejscowy urząd geologiczny.

www.kurierkamieniarski.pl

Dodatkowo rezerwy na północy zostały wyznaczone, jako „miejsce o szczególnym znaczeniu naukowym” (SSSI). Oznacza to, że podstawowa metodą wydobycia musi uwzględniać unikanie technik wywołujących zanieczyszczenie, hałas i potencjalnie szkodliwych wybuchów w celu ochrony otaczającego środowiska. Kamieniołom w Bowers działa od XVIII wieku. Wydobycie z tego miejsca obecnie również znajduje się całkowicie pod ziemią. Nowa kopalnia Bowers, która została otwarta w 2015 roku, ma dostęp do ogromnych rezerw pod szkolnymi boiskami na południe i wschód od pierwotnego miejsca kamieniołomu Bowers. Ciekawostką związaną z kamieniarstwem na wyspie Portland, jest fakt, że mieszkańcy wyspy nie używają słowa rabbit (ang. królik) zastępując je słowem bunny. Wywodzi się to ze starego przesądu rozpowszechnionego wśród robotników kamieniołomów, którzy winili króliki za niebezpieczne osunięcia skał. 

69

Nr 4/2019 (101)


D L AC Z EG O TA K?

Michał Firlej

Dlaczego tak?:

I kto tu jest łajzą?

Kto to widział, żeby reklamować odpadające okładziny schodów?! Kto to widział, że zapadająca się kostka brukowa może się komuś nie podobać?! Plamy na schodach? Normalne – to kamień naturalny. Może jeszcze zaczną reklamować przechylone nagrobki? Co za dziwaki z tych klientów?! Pewnie chcą zaoszczędzić kosztem kamieniarza.

Niedawne obserwacje portali społecznościowych oraz spraw spornych, w których uczestniczę jako biegły, potwierdzają moje wcześniejsze wnioski. Nie ma gorszego zagrożenia dla kamieniarstwa niż sami kamieniarze, lub ściślej „kamieniarze”. Często widzimy chęć zaszczepienia nawyków z półświatka, że nie wolno „sypać” kolegów z branży, nie wolno stawać po stronie klienta. Klient przecież nigdy nie ma racji, czepia się, bo przecież klienci wraz z rozwojem rodzimego kapitalizmu stają się bardziej roszczeniowi.

Postawmy się jednak w roli klienta. Zastanówmy się, czy w takiej sytuacji sami byśmy byli szczęśliwi? Jeśli parkieciarz położy nam parkiet, który po dwóch tygodniach odpadnie, oczywiście wejdziemy w spór z parkieciarzem. Jeśli przyjedzie rzeczoznawca i powie, że tak ma być, że to parkiet naturalny i naturalną rzeczą jest, że on odpada, to czy będziemy zadowoleni z takiego finału? Pada tu zasadnicze pytanie. Czy kiedykolwiek ponownie zamówimy parkiet? Pewnie nie. Zamówimy panele drewnopochodne, bo przecież z naturalnym parkietem są same kłopoty. Powyższy ciąg zdarzeń dotyczy także naszego kamieniarskiego podwórka. Jeden kamieniarz spartaczy robotę, a potem na różne sposoby udowadnia, że „tak ma być”. Klient nieodwracalnie odrzuca myśli o najęciu jakiegokolwiek kamieniarza i wybiera inne rozwiązania. Do tego mówi sąsiadom, żeby nigdy nie brali pod uwagę kamienia. Przy opracowywaniu koncepcji przebudowy jednej ze stołecznych ulic powstał komitet mieszkańców w celu wywarcia na decydentach presji, żeby nie stosować na tej ulicy kamienia i wybrać beton. Punktem wyjścia był fakt, że wcześniej zabrukowano ulicę obok i zastosowana kamienna kostka stale się zapada i pęka. Oczywiście problemem była źle dobrana technologia montażu, a nie sam kamień. Jednak kierunek ataku został nacelowany na wyrób kamieniarski. Jak widzimy, zagrożeniem, które odbiera chleb przedstawicielom naszej branży, jest niezachowanie reżimu technologicznego i zwykłe niedbalstwo wykonawcze. Nie jest nim ani inny kamieniarz, ani konkurencyjna technologia. I kto tu jest łajzą? 

70

SIERPIEŃ/WRZESIEŃ 2019


Denver Denver Skema Skema Denver Skema


O G ŁO S Z E N I A D R O B N E

Do sprzedania Suwnica FUD Mińsk Mazowiecki Typ: Jednodźwigarowa natorowa Rok – 2014 Nr Fabryczny: 011221 Nr Ew. – N3327002112 Udźwig: 5 ton Rozpiętość: L= 13,8 m Torowisko 48 m Sterowanie radiowe W pełni sprawna. Przygotowana do transportu. Cena sprzedaży 90 000,00 netto + 23% VAT Aktualnie przebywa: Jaroszów DK5 7km od Strzegomia; 50 km od Wrocławia Więcej informacji pod numerem : 668 170 200 lub 608 559 699

Sprzedam automat polerski „PROMASZ” rok produkcji 2003, nowa automatyka zrobiona w 2019 r. Cena 39.000 zł. Woj. podkarpackie. Tel.: 503 086 805

Producent fartuchów i rękawów wodoodpornych dla kamieniarzy. Sprzedaż wysyłkowa – błyskawiczna wysyłka pocztą lub kurierem. Strzegom, ul. Św. Anny 1/6, www.fartuchywodoodporne.pl, tel. 60 34 26 223, tel./fax 74 8 551 472

Sprzedam automat polerski w bardzo dobrym stanie wraz z głowicą 6-wagonową firmy Metalex. Cena 29.000 zł, tel. 606 954 081 Sprzedam boczkarkę z głowicą planetarną Comandulli. Cena 35.000 zł lub zamienię na granit. Tel. 693-289-450 Tablice nagrobkowe z plexi grawerowane nietłukące wysyłkowo, www.tablice-nagrobkowe. pl, henryk.mocko@interia.pl, tel. 50 333 46 46 Piła do cięcia bloków granitowych Löffler 402 SP3500 . Rok produkcji: 1988. Max. średnica tarczy: 3500 mm, moc napędu: 45 kW, zasilanie: 380V. Wymiary ciętego materiału: 3010x1480 mm. Wymiar maszyny: 700 x 7200 mm, maks. wysokość maszyny: 5500 mm, wysokość fundamentów: 950 mm. Piła przejezdna, możliwość ustawienia kilku bloków na raz, cięcie w automacie, dysk w komplecie, Cena: 64.800zł do negocjacji. Tel.: 605 237 270

Sprzedam suwnicę 8T ZREMB – 45.000,00 zł. Woj.podkarpackie, kontakt: 503 086 805 Sprzedam piłę dwusuportową ze stołem obrotowym w bardzo dobrym stanie. Cena 25 000 zł, tel. 606 954 081

Wyprzedaż sklepu kamieniarskiego: artykuły pozłotnicze, szlifierki oraz części zamienne, głowice szlifierskie wahliwe, folie do piaskowania piły, grawerki, narzędzia do rzeźbienia, chemia kamieniarska, akcesoria elektryczne, galanteria nagrobna, artykuły BHP, ściernice diamentowe i koraliki na linkę. Okazyjne Ceny! Możliwość zakupu wraz z lokalem (ok. 50 m2). Kontakt wyłącznie osobisty: Strzegom, ul. Św. Anny 13, tel. 691 379 901, diamboz@diamboz.pl

cennik i kalkulator on-line:

Sprzedam suwnicę 5T ZREMB – 35.000,00 zł, woj.podkarpackie. Kontakt: 503 08 68 05

www.DROBNE.kurierkamieniarski.pl 72

SIERPIEŃ/WRZESIEŃ 2019


Sprzedam boczkarkę profilową „PROMASZ”, rok prod. 2002, stan bardzo doby, mało używana, cena 52.000 zł netto, Frysztak woj.podkarpackie, kontakt: 503 086 805 Granitowe dekle do lampionów. Różne kolory. 40 zł / szt. Tel. 77 457 58 41

Sprzedam *Kruszarka Shark SPM 2009 r. cena 10.000 zł. *Puzlarka SPM 2009 r. cena 15.000 zł. *Boczkarka do prostych boków cena 5.000 zł. Bardzo mało używane. Tel. 517 249 549 Piła do cięcia bloków granitowych Löffler 402 SP3000 . Rok produkcji: 1987. Max. średnica tarczy: 3000 mm, moc napędu: 45 kW, zasilanie: 380V. Wymiary ciętego materiału: 3010x1270 mm. Wymiar maszyny: 1120x7200 mm, maks. wysokość maszyny: 4700 mm, wysokość fundamentów: 1060 mm. Piła przejezdna, możliwość ustawienia kilku bloków na raz, cięcie w automacie, dysk w komplecie, Cena: 64.800zł do negocjacji. Tel.: 605 237 270 www.kurierkamieniarski.pl

73

Nr 4/2019 (101)


74

SIERPIEŃ/WRZESIEŃ 2019


FELIETON

Darek Wawrzynkiewicz

Król piaskownicy Na przestrzeni swojego życia człowiek ma różne okresy. Zaczyna się od wózka i butelki ze smoczkiem, a kończy na dostojnym spoglądaniu na świat przez pryzmat doświadczenia i dystansu do zjawisk i ludzi. Taka to już kolej rzeczy. Ostatnio uświadomiłem sobie, jak wiele zależy od okresu, który – chociaż najszczęśliwszy – nie bardzo pamiętamy. Pominę okres butelki ze smoczkiem i wózka, bo w tym okresie nawet wypasiony wózek nie jest przez nas ani zauważany ani zapamiętany.

Piszę o moich obserwacjach, bowiem i w branży spotykam takich „królów piaskownicy”. Zwykle dużo mówią o sobie i, nawet jeśli to niekoniecznie do końca prawda, słuchacze odnoszą wrażenie, że ich interlokutor to wybitna jednostka.

Według mnie, to dopiero następny okres w życiu ma ogromny wpływ na nasze dojrzałe zachowania. To czas dzieciństwa, w którym zaczynamy budować relacje z innymi – piaskownica, skakanie przez płot, czy gra w piłkę. W tym czasie zderzamy się z rówieśnikami i kształtujemy umiejętności porozumiewania się oraz budowania własnej pozycji w grupie.

Po takich opowieściach pewnego branżysty odwiedziłem jego zakład. No cóż… ani specjalnie wyposażony, ani świetnie zorganizowany. Realizacje raczej nieduże, a gdy przejrzałem Internet w poszukiwaniu opinii, najwięcej znalazłem takich z serii „unikać”. Podczas wizyty, w rozmowie przekonałem się, że mój rozmówca ma spore braki w wiedzy: kamieniarskiej, znajomości rynku i zarządzania firmą.

Obserwując dzieciaki w piaskownicy łatwo zauważyć, że niektóre z nich, dążąc do bycia „best”, usiłują osiągnąć cel niekoniecznie poprzez rozwijanie swoich umiejętności, podglądanie lepszych i próbowanie różnych rozwiązań. Są takie, które piękny zamek z piasku kolegi rozdeptują, ogłaszając potem wszem i wobec, że „mój najlepszy”. Zdarzają się przypadki rękoczynów z wykorzystaniem łopatki i wiaderka, ale najciekawsze są próby zakłamywania rzeczywistości poprzez dopowiadanie: „Mój najlepszy, bo użyłem patyków i obłożyłem kamieniami”. W takim przekomarzaniu się często niestety wyższą pozycję w grupie zyskują ci opowiadacze, którzy mają większą siłę przebicia. Z nieco późniejszego okresu pamiętam kolegę, futbolowo wybitnie uzdolnionego. I drugiego, znacznie starszego, który grał co prawda kiepsko, ale dużo mówił, sprytnie przypisując sobie sukcesy drużyny. W powszechnej opinii był królem boiska. Ukształtowany w młodości charakter często w dorosłym życiu się nie zmienia.

Królów piaskownicy można odnaleźć też wśród dorosłych dzieci dobrych kamieniarzy. Odziedziczony zakład i przekonanie o swojej doskonałości przy braku wcześniejszego zainteresowania pracą rodzica, to prosta droga do doprowadzenia dobrego zakładu do ruiny. Znam też inny przypadek. Duża, dobra firma zatrudnia na stanowisku zarządzającego młodego człowieka niezwiązanego wcześniej z kamieniarstwem. Dobrze wykształconego i z doświadczeniami w innych branżach. Ale niestety z zespołem cech króla piaskownicy. Chętnie opowiada. Ale głównie o swojej doskonałości. No, może trochę o doskonałości swojej firmy. Ba! W rozmowie staje się agresywny, jeśli tylko ktoś ma jakiekolwiek wątpliwości co do informacji wyłaniających się z jego słowotoku. Przez pryzmat doświadczenia mogę przewidzieć, że ten człowiek zderzy się brutalnie z rzeczywistością. Brak doświadczenia w kamieniarstwie będzie brzemienny w skutki. Zrazi do siebie ludzi, nastąpią błędy w zarządzaniu i zaczną się problemy. Jego firma to poważny zakład, więc właściciel w końcu zrezygnuje z takiego pracownika. Ten pewnie znajdzie inną pracę, bo w rozmowie kwalifikacyjnej będzie opowiadał o swoich sukcesach. I znowu będzie „królem piaskownicy” – tyle, że na sąsiednim podwórku. 

76

SIERPIEŃ/WRZESIEŃ 2019


www.kurierkamieniarski.pl

77

Nr 4/2019 (101)


FELIETON

Rafał Frankiewicz

Najstarszy zawód świata Widzę te półuśmiechy pod noskiem, o kogo chodzi i jakie to miłe. No to pudło. Kula w płot. Nie o ten zawód mi chodziło, bo to nie najstarszy zawód świata. Stary, fakt. Ale czy najstarszy? Czy Córy Koryntu pozostawiły po sobie jakieś historyczne artefakty? Czy Korynt był znany w paleolicie? Kto zrobi dobry użytek z wiedzy, jaką wyniósł ze szkoły i bez zająknięcia wskaże kogo mam na myśli? Podpowiedź poszła, ale po minach widzę, że na odpowiedź nie mogę raczej liczyć... Najstarszy zawód... Zwoje mózgowe powoli zaczynają pracę – ociężałe myśli wzbiją się do lotu. Skoro nie córy, to kto, do jasnego zakrętu?! Może kucharz, może architekt? Inżynier? Też nie... Powoli lista robi się pusta. Umysł popada w zwątpienie, dłonie nerwowo szukają papierosa, spiritus próbuje odejść na drugi krąg. Pusto. Brak pomysłów. Ale może jest jakaś odpowiednia sugestia w słowie paleolit? Kto wtedy był premierem?? Do licha! Nikt! Nikt nie znał Tadka, Donka, Matiego, nikt nie myślał o Skłodowskiej czy Milesie Davisie. To były puste słowa. O ile była wtedy mowa… Zatem skąd pewność, że to wtedy narodził się ten najstarszy zawód świata? Pewności nie ma, ale najstarsze wykopaliska na to wskazują: to, co wykopano, nie mogło być ulotne, to musiało być mega trwałe; strasznie ważne i wszystkim potrzebne. Nie, nie był to wytwór kamieniarski. To nie był dom z kamienia, to nie był nagrobek, to nie była urna na prochy. To była rzeźba. Od niej wszystko się zaczęło. Kto tego nie rozumie, może mu pomogą słowa kard. Stefana Wyszyńskiego: Był las, nie było was – i nie będzie was, będzie las. Las rzeźbiarzy! 

78

SIERPIEŃ/WRZESIEŃ 2019


80

SIERPIEŃ/WRZESIEŃ 2019


www.kurierkamieniarski.pl

81

Nr 4/2019 (101)


Montujesz nagrobki?!

WejdŸ na www.kam-beton.pl

Jesteœmy jedynym na Dolnym Œl¹sku producentem lekkich i bardzo wytrzyma³ych æ boœ wibro-prasowanych (zbrojonych) gru m c betonowych podk³adów monta¿owych 6 oraz œæ wibrowanych ram (zbrojonych) grubo m 4c do monta¿u nagrobków. W sta³ej ofercie: betonowe podk³ady monta¿owe o wymiarach od 100 do 300 cm oraz ponad 30 ró¿nych wymiarów ram.

Strzegom, Olszany 132 tel. 601-58-20-31, 721-82-92-93 www.kam-beton.pl, e-mail: kam-beton@wp.pl

82

SIERPIEŃ/WRZESIEŃ 2019


Zdjęcia nagrobkowe na porcelanie i krysztale Zdjęcia ze złotym lub platynowym paskiem od

55,-

netto

Proste i wygodne składanie zamówień. Szybkie i bezpieczne przesyłki kurierskie. Wszystkie podane ceny są cenami brutto. Możliwość płatności online

Dlaczego warto podjąć współpracę tylko z nami? 7 lat doświadczenia w branży Dopracowane profile koloru ICC Profesjonalny retusz każdego zdjęcia Termin realizacji zleceń do 7 dni roboczych Szeroki wybór kształtów i wymiarów porcelany Najlepsze kolorowe i czarno-białe zdjęcia na polskim rynku W ofercie również: Zdjęcia na krysztale

Akcesoria nagrobkowe: Krzyże, wazony, lampiony, etc.

Ramki do zdjęć

Środki do pielęgnacji nagrobków

606 701 685 info@fotoporcelana.net www.kontrahenci.fotoporcelana.net ul. Połaniecka 17C, 53-403 Wrocław

MASZ PYTANIA? PROSIMY O KONTAKT.


Turn static files into dynamic content formats.

Create a flipbook
Kurier Kamieniarski nr 4/2019 (101) by Kurier Kamieniarski - Issuu