Dwumiesięcznik dla profesjonalistów i dla pasjonatów
® sierpień – wrzesień 2018 ·
nr 4/2018 (95)
VII Strzegomskie Biennale Rzeźby w Granicie str. 12 R
E
K
L
A
Najładniejszy w Polsce
M
Kuru Grey
A
Impala
Tołkowski
®
Tarn Extra
od 340 zł od 420 zł od 450 zł
320 zł ®
Wyłączny dystrybutor Tarn Extra (Francja) na Polskę
Brąz Królewski – od 220 zł Jet Black Oryginal – od 800 zł Hurtowe ilości dostępne od ręki – możliwość negocjacji cen Transport na terenie całego kraju
www.zpupromasz.pl
NOWOŚĆ! transport ciężkich kontenerów + przeładunki przez własny plac w Gdyni nagrobki
Brąz Królewski (G-664) www.hermes-trade.pl od
750brutto zł/szt.
Zapytaj o preferencyjne stawki transportowe! Gdynia, ul. Legionów 87 Magazyn: Szemud, ul. Wejherowska 79 gdynia@hermes-trade.pl • www.hermes-trade.pl tel. 606 64 42 67 • tel. 600 59 98 63
HURTOWA SPRZEDAŻ NAGROBKÓW Z CHIN, NAGRROBKÓW WŁASNEJ PRODUKCJI ORAZ PŁYT GRANITOWYCH POLEROWANYCH
HIT! Nagrobki granitowe Chiny: 190 x 90 cm (Brąz Królewski)
PONADTO W OFERCIE PŁYTY: African Galaxy Angola Blue (Blues in the Night) Aurora Azul Noche Azul Plata Balmoral Baltic Green Belfast Bohus Grey Bohus Red Brazylia Gold Brąz Królewski Crema Julia
Eagle Blue Eagle Red Giallo Vitoria Gneys Impala Indian Black Kuppam Green Kuru Grey Lablador Angola Lablador Blue Lablador Emerald Lablador Ocean Maricana Oliv Green Orion
Paradiso Star Galaxy Strzelin Szwed Szwed Zielony Tarn Tarn Royal Tołkowski Tundra Vanga Verde Bahia Verde Green Victoria Whie Wiscont White
Zapewniamy transport! MEJA BUGANIUK FIRMA KAMIENIARSKA 57-200 Ząbkowice Śląskie, ul. Cukrownicza 1r tel. 74 8157 857, 601 463 075, 609 787 847, tel. 609 787 846, fax: 74 8100 354 e-mail: meja.buganiuk@neostrada.pl, www.mejabuganiuk.pl
Infolinia: 666-550-666
Nysa nysa@ega.pl Szczecin szczecin@ega.pl Gdańsk gdansk@ega.pl Krosno krosno@ega.pl Piława Górna kam-sjenit@ega.pl Częstochowa lisow@ega.pl www.ega.pl
SPIS REKLAMODAWCÓW str./page
ALINA ALKAM ALTITECH BARWAŁD BETIMO BS KAMIENIARSTWO CEMADIAM CONSIL COSENTINO DIAMBOŻ DROZDEK EGA ELMAR FOTOCERAMIKA FOTOPORCELANA.NET FRANKIEWICZ GOLDEN LEAF GRANHURT GRANIRO GRANIT DULNIAK GRANITEX GRANITOWA GALERIA GRANITY SEVEN HERMES KALINOWSKI KAMIENIARSTWO CIEMNY KAMIENIARSTWO SIEDLECKI K&K Automatic Machines D F I K
Maszyny i urządzenia Fotografia nagrobkowa Inne Kamień i półprodukty
F K M K F M N N K N K K M F F K K K K K K I K K M K K D
str./page
84 25 10 41 33 77 46 21 63 77 8 5 73 37 83 51 27 23 42, 43 47 35 19 61 3 72 30 15 32
Machines Memorial portraiture Others Raw stone, semi products
KEMPIŃSKI ANDRZEJ KUBOTA MC DIAM MEJA METIKAM OLIWIA OLGRAN OPAL ORION ART-STAL OVALE PROMASZ PROTECT GUARD PS GRANIT ROAD MEMORY CHUDOBA RODLEW ROMA STONE RW GRANIT SILKAM STANCHEM STONE SYNTETYK TGR TOP DIAMOND TOOLS TOPAZ TOROIDY WIDUTO ZKAMIENIA.PL
M N T W
K D N K N K K F N F D N K K N K K N N T N M N F N N K
82 31 9 4 65 71 11 81 65 82 2 61 17 1 63 82 36 73 80 55 70 29 72 79 80 53 69
Maszyny, urządzenia i programy Machines, hardware and software Narzędzia, akcesoria i materiały Tools, accessories and materials Targi kamieniarskie Stone industry fair Związki, ośrodki naukowe Unions, ucientific institutions
dwumie ˛siecznik dla profesjonalistów i dla pasjonatów
Kurier Kamieniarski wydawany jest od roku 1997. To dwumiesięcznik branżowy, który jest bezpłatnie wysyłany do ponad 5.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską. Gazeta dociera nie tylko do kamieniarzy. W naszej bazie adresowej są także: architekci i projektanci, uczelnie i związki, firmy budowlane i wykończeniowe, dostawcy i producenci chemii budowlanej, kopalnie, kamieniołomy i żwirownie, importerzy i producenci kamienia, producenci i serwis maszyn
wydobywczych i obróbczych, dostawcy samochodów i pojazdów specjalistycznych, producenci i dostawcy narzędzi... Baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, dlatego osiągamy skuteczność ponad 98% – z wysłanych co dwa miesiące gazet wraca do nas nie więcej niż 50 sztuk. I to z powodów od nas niezależnych. Dlatego 5.000 to liczba gazet, które NA PEWNO dotrą do czytelników. To skuteczność, którą nie może się pochwalić nikt inny na naszym rynku!
Zamów BEZPŁATNĄ prenumeratę – www.kurierkamieniarski.pl/prenumerata
6
sierpień – wrzesień 2018
nr 4/2018 (95)
ISSN 1642-7033
nr 4/2018 (95) sierpień – wrzesień 2018 rok XXII wydawany od 1997 roku
Bezpłatna gazeta branży kamienia naturalnego
® Wakacje? Jak dla kogo.
www.kurierkamieniarski.pl KONTAKT Z REDAKCJĄ: tel. +48 77 546 20 14 fax +48 77 546 63 93 e-mail: biuro@kurierkamieniarski.pl ADRES KORESPONDENCYJNY skr. poczt. 26 45-760 Opole 4 tel. +48 501 577 687 WYDAWCA: DIP Point Paweł Szambelan ul. Tęczowa 26/210 45-760 Opole SKŁAD I KOLPORTAŻ: DIP Point DRUK: Zakład Poligraficzny SINDRUK www.sindruk.pl Nakład: 5050 egz. +100 (dystrybucja w Czechach) Redakcja nie odpowiada za treść artykułów płatnych, ogłoszeń drobnych i reklam. Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych. Redakcja zastrzega sobie prawo do skracania i adiustacji tekstów, zmiany tytułu, a także zwrotu materiałów zamówionych, a nieopublikowanych. Przedruki tekstów wyłącznie za zgodą ich autorów. Kurier Kamieniarski jest prawnie chronionym znakiem towarowym.
Gorący – dosłownie i w przenośni – okres w pełni. Lato dało popalić, sezon w szczycie, niewyobrażalny natłok imprez rodzinnych, plenerowych i branżowych. A cichaczem wchodzą jeszcze w życie nowe przepisy „ułatwiające” prowadzenie firmy (str. 34). Trudno za tym nadążyć, wybrać najciekawsze i najważniejsze. A już pora myśleć o wyjeździe do Werony... Oczywiście my staramy się dostarczyć Państwu jak najwięcej informacji z różnych miejsc i wydarzeń. W tym numerze chciałbym polecić Państwa uwadze relację z VII Strzegomskiego Biennale Rzeźby w Granicie (str. 12). Dlaczego? Ponieważ rzeźba to ambasador kamienia. Oswojenie kamienia będzie skutkować coraz większym nim zainteresowaniem. A stąd już prosta droga do większych i ciekawszych zamówień w naszych zakładach. Przy okazji lokalizowanie rzeźb w przestrzeni – domu, biura, urzędu, miasta – to temat dla architektów i projektantów. A z nimi najczęściej mamy „pod górkę”, więc niech przemówi do nich w naszym imieniu nasz ulubiony materiał. Dlatego tematykę rzeźby w przestrzeni publicznej będziemy kontynuować, szukając pomysłów na efektywną współpracę z architektami. Szczególnie warty zaakcentowania jest również artykuł „Hommage” (str. 48). Przypomina o tym, co być może już nam umyka w rutynie codziennych obowiązków służbowych albo planów sprzedażowych. Przypomina, że po drugiej stronie jest nie tylko „klient”, ale także człowiek – człowiek, któremu towarzyszą, oprócz oczekiwań, również uczucia oraz emocje. Zapraszam do dyskusji. Paweł Szambelan
SPIS TREŚCI: 12
VII Strzegomskie Biennale Rzeźby w Granicie
58
Muzeum Narodowe Indian Amerykańskich
60
Nagrobki: najczęstsze błędy montażowe
62
Cosentino otwiera magazyn w Polsce
28
Między blatem a montażem
34
VAT na osobnym koncie
64
Dlaczego tak? Spacerkiem po Strzegomiu
38
Regeneracja pił diamentowych
66
Warto wiedzieć
44
Co mówią mury?
68
Luksus dostępny na wyciągnięcie ręki
48
Hommage
71
Ogłoszenia drobne
50
Co boli kamieniarza?
74
Lady Red
52
Czy renowacja zabytków jest szansą na odnowienie tradycji obróbki ręcznej?
76
Nici, karton i taśma klejąca – czyli jak naprawić piłę
54
STONE 2018
78
Szwedzki kucharz z mappetów
56
W związku z...
7
PŁYTY SLABY
NAGROBKI POMNIKI
PARAPETY BLATY
Zapewniamy transport dla odbiorców hurtowych i montaż dla odbiorców indywidualnych.
Zakład Kamieniarski DROZDEK ul. Krótka 10 58-241 Piława Dolna
tel. 74 81 55 784 kom. 601 847 823 695 109 382
www.drozdek.com.pl kam.drozdek@wp.pl
MC DIAM - Wasz kompetentny PARTNER w technologii obróbki twardych materiałów www.mcdiam.com.pl Nasi partnerzy
Technologia wydobycia i obróbki kamienia naturalnego
Narzędzia diamentowe
Narzędzia do obróbki powierzchni
Narzędzia do obróbki kształtowej
Śrut i piły trakowe
Maszyny do wydobycia kamienia ze złoża
Łupiarki, kruszarki
Maszyny do cięcia bloków kamiennych
Maszyny do obróbki powierzchni płyt kamiennych
Maszyny do rozkroju płyt
Maszyny do obróbki elementów kamiennych
Maszyny sterowane numerycznie CNC
Maszyny przenośne
Urządzenia dźwigowe
Chemia kamieniarska
Oczyszczalnie wody, odpylanie
MC DIAM Sp. z o.o. 02-668 Warszawa al. Lotników 12 tel. +48 22 843 48 47 fax +48 22 847 81 31 mcdiam@mcdiam.com.pl
Oddział Sandomierz 27-600 Sandomierz ul. Trześniowska 9 tel. +48 15 832 97 54-55 fax +48 15 832 17 25 sandomierz@mcdiam.com.pl
Oddział Strzegom 58-150 Strzegom ul. Jeleniogórska 6 tel. +48 74 856 13 50-52 fax +48 74 855 55 40 strzegom@mcdiam.com.pl
Przecinarka Linowa ALT 4000
we
Dane techniczne: waga 950 kg długość liny 3980 mm prędkość linowa 29 m/s moc silnika 5,5 kw zasilanie 400V/50Hz wymiary 3540 x 2400 x 2178 mm
cena: 38 000 zł brutto
tel. 509 809 410, 534 646 594, 513 087 390 49-130 Tułowice, Skarbiszowice 5
www.altitech.pl
kontakt@altitech.pl
dawniej Firma Kamieniarska Krawczyk sp. z o.o.
GRANITY I MARMURY
Z CAŁEGO
ŚWIATA www.olgran.pl
GRANIT MARMUR TRAWERTYN AGLOMARMUR ONYX PIASKOWIEC KONGLOMERATY KWARCOWE
SIEDZIBA GŁÓWNA:
ODDZIAŁY:
Łubna Jakusy 41, 98-235 Błaszki tel. 43 829 26 70 tel. 43 829 13 39 fax 43 829 00 04
Łódź, ul. Jadzi Andrzejewskiej 1 tel. 42 641 80 36, tel. kom. 605 896 096 Wyszki 7c, 63-220 Kotlin tel. 62 740 55 75, fax 62 740 54 02 Nowa Wieś , ul. Kopalniana 21, 42-262 Poczesna tel. 34 321 66 22, fax 34 364 52 36 Smardzów 27b, 56-400 Oleśnica tel./fax 71 399 27 03, tel. kom. 607 199 059
E-MAIL: BIURO@OLGRAN.PL
WWW.OLGRAN.PL
@OLGRAN.KAMIENNATURALNY
LUDZIE I SZTUKA „VII Strzegomskie Biennale Rzeźby w Granicie” rozpoczęło się w Strzegomiu 1 lipca 2018 roku. Po miesiącu, 5 sierpnia, przyszedł czas na finał – wernisaż odbył się na strzegomskim Rynku i był połączony z konferencją „Rzeźba w przestrzeni publicznej”.
VVII Strzegomskie Biennale Rzeźby w Granicie Tegoroczne Strzegomskie Biennale Rzeźby w Granicie przyniosło sporo interesujących realizacji. Grzegorz Niemyjski – komisarz biennale – dokonał interesującego wyboru artystów, a dowolność w wyborze tematu pracy zaowocowała bardzo zróżnicowanymi realizacjami. Zapowiadane w poprzednim numerze Kuriera Kamieniarskiego konferencje przyciągnęły uwagę i były bardzo ciekawymi wydarzeniami towarzyszącymi biennale. Będziemy wracać do nich w kolejnych numerach Kuriera – zwłaszcza do tematyki rzeźby w przestrzeni publicznej. Na kolejnych stronach publikujemy wypowiedzi uczestników oraz prezentujemy wyniki ich miesięcznej pracy. Rzeźby wykonane na VII Strzegomskim Biennale Rzeźby w Granicie można obecnie na żywo podziwiać w Strzegomiu.
Więcej zdjęć na: facebook.com/kurierkamieniarski
12
sierpień – wrzesień 2018
nr 4/2018 (95)
LUDZIE I SZTUKA
Robert Buček Uniwersytet w Ołomuńcu To chyba był mój 15. plener – uważam, że najlepszy. Wszystko, czego rzeźbiarz potrzebuje, było na miejscu, pod ręką. Pracowałem w zakładzie państwa Skolaków i opieka była fantastyczna. Wszyscy byli chętni do pomocy. Jeśli była praca z palnikiem, czy potrzebna ładowarka, czy przycięcie linką – wszystko było zapewnione. To była bajeczna praca. Przygotowując się do pleneru zamierzałem zrealizować inny projekt. Jednak dwa miesiące przed plenerem przyjechałem do Strzegomia zobaczyć materiał, w którym będę pracował. Odwiedziłem kamieniołom i atmosfera miejsca skojarzyła mi się z górami. Zawsze staram się wykonywać projekty, które podsuwa mi zastane otoczenie. Wykonałem potem szkice tego, co chcę zrealizować – chciałem oddać specyficzną intymność miejsca, jakim jest kamieniołom, bardzo podobną do tej, którą odczuwam w górach. Tak powstał pomysł na rzeźbę, którą wykonałem: „Dom w górach”. Doskonałe było na tym plenerze to, że komisarzowi Grzegorzowi Niemyjskiemu udało się stworzyć fantastyczny klimat wzajemnych kontaktów między uczestnikami pleneru. Naprawdę byliśmy kolektywem. Chociaż każdy z nas realizował co innego, innymi metodami, ale rozumieliśmy się świetnie. To zawsze doskonałe doświadczenie. Na mnie ten plener zadziałał tak, że już zrobiłem kilka projektów, które chciałbym realizować właśnie w granicie. Wcześniej takiej potrzeby nie czułem.
„Dom w górach” dłuta Roberta Bučka
13
LUDZIE I SZTUKA
Robert Kaja ASP w Gdańsku Koncepcja mojej pracy powstała jakiś czas temu. Zauważyłem, że krzyż i gwiazda Dawida mają taką samą ilość wierzchołków – stąd tytuł „12=12". Chciałem połączyć te dwa symbole w jednej bryle. Jedna z moich znajomych zauważyła, że rzeźba kojarzy się jej z życiorysem Edyty Stein. Geometrycznie sprawa była dość trudna. Od początku myślałem o wykonaniu tej rzeźby w granicie, ale pierwotnie została wykonana w styropianie. Cięcie wykonywane było automatem do cięcia styropianu i w opanowaniu tej geometrii pomogło oprogramowanie maszyny. Tak powstał styropianowy model, potem był odlew betonowy. Teraz dzięki biennale mogłem go zrealizować w granicie. Bardzo lubię rzeźbić w granicie, dlatego plener w Strzegomiu był dla mnie atrakcyjny. Interesujące, że do pracy zaproszono tak różnych rzeźbiarzy. Każdy z nas pracował inaczej i realizował inną koncepcję. W przyszłości chętnie wezmę udział w plenerze w Strzegomiu. Mam jeszcze kilka projektów, a możliwość zrealizowania ich w odpowiedniej wielkości, w granicie, jest kusząca. Uczestnicy okazali się otwartymi ludźmi i przy okazji spotkań było sporo możliwości poznania ich spojrzenia na rzeźbę i sztukę.
„12=12” dłuta Roberta Kaji
14
sierpień – wrzesień 2018
nr 4/2018 (95)
www.granitowo.pl
LUDZIE I SZTUKA
Patryk Nieczarowski Strzegom, absolwent ASP we Wrocławiu Cieszę się, że zostałem zaproszony do grona uczestników tego biennale i mogłem wziąć udział w tym wydarzeniu. Tym bardziej, że przez wiele lat artyści z naszego regionu nie uczestniczyli w imprezie na naszym terenie. Cieszy mnie również, że moja rzeźba przedstawiająca Jana Himilsbacha spotkała się tak życzliwym przyjęciem. Spotykam się z bardzo żywiołowymi reakcjami. To osoba związana ze Strzegomiem i bardzo bym chciał, żeby rzeźba przedstawiająca jego postać – w charakteryzacji łatwo rozpoznawalnej dla jego fanów – została właśnie tu. Choć mam już naciski, że powinna stanąć w Warszawie... Co do samego biennale, to brak narzuconego tematu spowodował, że każda praca jest inna. Gratuluję komisarzowi świetnie dobranych uczestników. Niestety jest też łyżka dziegciu. Pracowałem we własnym warsztacie, na własnym terenie w Rogoźnicy. Przyszedł do mnie sołtys informując mnie, że „są pisma na mnie, że hałasuję i kurzę”. Ludzie nie rozumieją, że każdy ma prawo korzystać na własnej posesji według własnych potrzeb, zwłaszcza jeśli prowadzi jakąś działalność. Nie naruszałem ciszy nocnej, pracowałem jak każdy normalny człowiek w ciągu dnia. Musiałem dokończyć pracę gdzie indziej. I tu dziękuję państwu Skolakom za możliwość dokończenia pracy na terenie ich zakładu i zaoferowaną wszechstronną pomoc.
16
„...do Szakala po kolejną” dłuta Patryka Nieczarowskiego
sierpień – wrzesień 2018
nr 4/2018 (95)
www.ps-granit.pl
LUDZIE I SZTUKA
Grzegorz Niemyjski ASP we Wrocławiu Na biennale miałem podwójne zadanie. Po pier wsze byłem komisarzem imprezy i to było dość specjalne zadanie. Bardzo chciałem, żeby powstały prace różnorodne – i sądzę, że to się udało. Dodatkowo ważnym aspektem takiej imprezy jest stworzenie odpowiedniej atmosfery pomiędzy uczestnikami. Wydaje mi się, że udało się osiągnąć cel. Kiedy mieliśmy okazję spotkać się, sporo rozmawialiśmy i to nie tylko na poważne tematy. A żartując między sobą wiele dowiadywaliśmy się wzajemnie o sobie. Wydaje mi się, że świetnie sprawdziła się koncepcja konferencji. Na pierwszej mieliśmy okazję dowiedzieć się dużo o kamieniu, z którym przyszło się nam zmierzyć. A także o Strzegomiu i Fundacji Bazalt, która tak mocno była zaangażowana w organizację biennale. Podczas drugiego spotkania mogliśmy się dowiedzieć sporo o sobie nawzajem – na drugiej konferencji każdy z nas poprowadził autoprezentację. Myślę, że w przyszłości – może nie tylko podczas samego biennale, ale również pomiędzy nimi – warto byłoby organizować jakieś mniejsze spotkania. Kontakty między ludźmi i artystami budują pewną intelektualną i artystyczną przestrzeń. Drugim moim zadaniem było wykonanie rzeźby. Tak się złożyło, że w poprzednich edycjach rzeźbiłem kobiety – Ewę i kobietę w ciąży. Tym razem postanowiłem uzupełnić te prace rzeźbą mężczyzny: Adama. Biblijnie patrząc ci pierwsi ludzie powstali z gliny. Ja wykonywałem je też z materiału pochodzącego z ziemi, ale dużo twardszego. Dlatego chciałem, aby postać Adama zawierała fragmenty symbolizującą tę twardość. Dodatkową inspiracją było to, że pracując obok ludzi, którzy na co dzień zmagają się z pięknym, ale twardym i trudnym materiałem, zauważyłem, jak bardzo są z nim związani. I to też chciałem pokazać w mojej postaci Adama. Stąd w tej postaci wyłaniające się kanciaste elementy i polerowane powierzchnie. W sumie to był wspaniały miesiąc i mam nadzieję, że będę miał okazję brać jeszcze udział w strzegomskim biennale.
18
„Adam” dłuta Grzegorza Niemyjskiego
sierpień – wrzesień 2018
nr 4/2018 (95)
RAN I T OWA G G ALE RIA
upominki i gadżety na każdą okazję
ZAPRASZAMY DO NOWEGO SKLEPU
www.GranitowaGaleria.pl
GRANITOWA GALERIA fundacja fundacja
BAZALT
ul. Kościuszki 13, Strzegom tel. +48 783 890 012 sklep@granitowagaleria.pl
www.granitowagaleria.pl
LUDZIE I SZTUKA Marcin Nosko ASP w Krakowie Strzegom to nie tylko Granitowe Serce Polski– to też świątynia granitu. Dlatego plener tu to znakomita możliwość odkrycia tożsamości tego miejsca. Idea, której się podjąłem, to przedstawienie kostki granitu w jej odprzedmiotowieniu. Wokół nas są miliony kostek granitowych pod naszymi stopami, a w Strzegomiu również te, czekające na swoich klientów. Ja chciałem stworzyć kostkę – matkę wszystkich kostek. Jest też w mojej pracy głębsze przesłanie pochodzące z doskonałego tekstu Bogdana Loebla pod tytułem „Modlitwa” zaśpiewanego przez Tadeusza Nalepę z zespołem Breakout. Ten utwór pochodzący z płyty wydanej w 1974 roku, pod znamiennym tu tytułem „Kamienie”, kończy się zwrotem „Ty chlebem, ptakiem, słońcem możesz być, więc kamieniem nie bądź mi”. Właśnie ta końcówka jest tytułem mojej pracy. W tym tekście autor zwraca się do Najwyższego o kolejne szanse. Jeśli zagłębić się w ten tekst, to można odnieść go też do pracy, jaką człowiek wkłada w to, co tworzy, nie zawsze odnosząc idealny rezultat. Moja praca to takie kartonowe zgniecione pudełko, które wciąż jest granitem, ma swoją masę i jest nieprzewidywalne, odprzedmiotowione. Plener był cudownie zorganizowany, a szczególne podziękowania należą się wszystkim, którzy umożliwili nam pracę, na czele z panem Kiszkielem, w którego zakładzie pracowałem. „Kamieniem nie bądź mi” dłuta Marcina Nosko
20
sierpień – wrzesień 2018
nr 4/2018 (95)
LUDZIE I SZTUKA
LUDZIE I SZTUKA Norbert Sarnecki Poznań Projekt mojej rzeźby „Ocieplenie” powstał ze skojarzenia barwy i ciężaru strzegomskiego granitu z niedźwiedziem polarnym – największym drapieżnikiem Arktyki. Jego rozmiary domagały się kontrapunktu i tak pojawił się kolorowy motyl odlany z brązu, owad kojarzony z gorącą strefą klimatyczną. To zestawienie dwóch form – oprócz charakteru anegdotycznego – niesie ze sobą także poważniejsze przesłanie: w chwili, gdy w wyniku ocieplenia klimatu dojdzie do spotkania tych dwóch gatunków, ludzkość znajdzie się w wielkich tarapatach. Zupełnie nowy i nieprzewidziany kontekst tej kompozycji pojawił się poprzez jej lokalizację. Ekspozycja „Ocieplenia” na pomnikowym cokole – gdzie stały pomniki od ponad stu lat – idealnie wręcz wpisuje się w projekt, który właśnie realizuję pt. „Nie-pomniki”. Wrócę do tego w następnym numerze Kuriera Kamieniarskiego. Jeśli chodzi o samą pracę, to kamień strzegomski jest świetnym materiałem. Fakt, że jest twardy – dzięki temu trudniej popełnić błąd i „wjechać” za głęboko. Wkrótce biorę udział w konkursie na wykonanie rzeźby w Poznaniu i po doświadczeniach z biennale zaproponuję właśnie ten materiał – to są właśnie wyniki organizowania takiej imprezy, poza samymi pracami, które wzbogacają wygląd miasta. Mając doświadczenia z obróbką i osiąganym efektem końcowym przy kolejnych realizacjach zapewne będziemy pamiętać o kamieniu ze Strzegomia. Biennale było świetnie zorganizowane. Granex, który mnie gościł, zapewnił świetne warunki i wszelką pomoc. Jestem pełen szacunku dla ich pracy na rzecz całej branży. Już sam fakt powołania do życia Fundacji Bazalt i jej działanie budzi uznanie, bo przecież większość pilnuje swojego interesu i nie angażuje się w takie działania.
„Ocieplenie” dłuta Norberta Sarneckiego
22
sierpień – wrzesień 2018
nr 4/2018 (95)
LUDZIE I SZTUKA
Ewa Solima Strzegom, absolwentka ASP we Wrocławiu To był fantastyczny miesiąc pracy. Zdecydowałam się na wizualizację swoich przemyśleń na temat współczesnego życia. Wszyscy funkcjonujemy w ciągłej walce z czasem, którego nam brakuje. Ciągle nie możemy zdążyć w pogoni za nim. Stąd temat mojej pracy – budzik – który towarzyszy nam nieustannie zarówno, jako przedmiot, jak i pewien symbol brakującego nam czasu. Pracowałam w swojej rodzinnej firmie Litos, więc miałam doskonałe wsparcie. Swoją rzeźbę w podstawowym zakresie wykonałam z wykorzystaniem „linówki” w komorze 2D. Jestem znana z użycia kolorów, jednak tym razem farby zastąpiłam kolorowymi kamieniami z różnych stron świata. Starałam się dobrać kolorowe kamienie tak, żeby miały podobne uziarnienie do bazowego granitu strzegomskiego Kostrza. Podstawowa bryła wydobyta była w kopalni Piramida i miała wymiar 2,2 x 2,3 metra. Pozostałe wykorzystane kamienie to African Red z RPA, żółty Tropical Star z Namibii, niebieski Bahia Blue z Brazylii i czarny indyjski Star Galaxy. Te kolorowe elementy również zostały wycięte i obrobione w firmie Litos. Budzik jest nieco surrealistyczny, bo z jednej jego strony są cyfry, które po drugiej stronie przeistaczają się w symbole. Jest więc nuta, jako symbol dźwięku
24
budzika (dodatkowo wypiaskowana), jest odwrócona trójka symbolizująca nasze strzegomskie granitowe serce polski oraz liczba 60 symbolizująca minuty. Co do samego biennale to atmosfera była fantastyczna. Wspólne spotkania to była ogromna przyjemność i możliwość wymiany doświadczeń. Wszyscy byli bardzo otwarci, każdy miał inne podejście do rzeźbiarstwa, więc było o czym rozmawiać. "Granitowy budzik" dłuta Ewy Solimy
sierpień – wrzesień 2018
nr 4/2018 (95)
www.alkam.info
LUDZIE I SZTUKA
Mateusz Wójcik ASP w Warszawie Będąc jeszcze w liceum dowiedziałem się o strzegomskich biennale rzeźbiarskich. Zauroczony pracą w kamieniu wyobrażałem sobie, że może kiedyś, za dziesięć, dwadzieścia, czy więcej lat uda mi się tam pojechać i skorzystać z zaplecza miejscowych kamieniarzy do realizacji swoich projekcji. Okazało się, że „kiedyś” przyszło szybciej niż mi się wydawało – znalazłem się w miejscu i okolicznościach, o których niejeden młody rzeźbiarz może tylko pomarzyć. Możliwość wzbogacenia warsztatu pod okiem doświadczonych artystów i kamieniarzy była bezcenna. Tegoroczne biennale zostanie w mojej pamięci, jako profesjonalnie zorganizowana, wspaniała inicjatywa łącząca ludzi na różnych płaszczyznach życia. Począwszy od tworzenia obiektów obecnych w przestrzeni publicznej, budując tym samym relacje między twórcami a odbiorcami tych prac. Przez międzypokoleniowy dyskurs na temat rzeźby i jej obecności w życiu człowieka. Skończywszy na współpracy między organizatorami, sponsorami i inicjatorami życia kulturalnego Strzegomia.
Praca nad rzeźbą powstałą podczas biennale była bardzo wymagająca, dająca jednocześnie wiele satysfakcji. Szczególnie na koniec, po trudach obróbki strzegomskiego granitu. „Młodość” jest realizacją własnych fascynacji dotyczących form abstrakcyjnych i materiału, który przez swój charakter nadaje pewien rys szlachetności wykonywanej w nim rzeźby. Tytułowa młodość dotyczy nieposkromionej chęci doświadczania bez przywiązywania wagi do „fundamentów”. Przede wszystkim zależało mi jednak, aby praca była ciekawa formalnie. Pobyt na tym plenerze wzmocnił moją chęć do korzystania z medium, jakim jest kamień i mam nadzieję, że będę miał ku temu więcej okazji.
„Młodość” dłuta Mateusza Wójcika
26
sierpień – wrzesień 2018
nr 4/2018 (95)
www.goldenleaf.pl
MASZYNY I URZĄDZENIA
M Między blatem
a montażem Tomasz Rogala www.tgr.pl
Sprzedawca powie, że blat najtrudniej jest sprzedać; kamieniarz, że wykonać; a montażysta, że zamontować. Każdy z nich ma swoje racje. Tak czy inaczej na każdym etapie tej ścieżki są zagrożenia, których trzeba unikać.
28
Omni Cubed Pro-Lift
Wyobraźmy sobie nawet najprostszy blat, a w nim wycięcie na umywalkę, zlew lub płytę kuchenną. W okolicy wycięć blat oczywiście ma mniejszą wytrzymałość. Jest z kamienia, więc określenie „duży i ciężki” nie będzie przesadą. Załóżmy, że jesteśmy już u klienta pod domem. Blat trzeba wyciągnąć z samochodu, wnieść i ułożyć w miejscu docelowym – przy tym samo zamocowanie to już tylko formalność. Istotą problemu jest dostarczenie do kuchni klienta dużego, często osłabionego wycięciami, elementu oraz ułożenie na szafkach. Nie trzeba chyba dodawać, że kuchnia lub łazienka nie zawsze mieści się na parterze lub przynajmniej w przestronnym domu jednorodzinnym, do którego prowadzą szerokie drzwi z ogrodu. Kto ma za sobą kilka takich montaży, na pewno wie, co mam na myśli. A przecież – pomijając specyfikę blatów i ich nieporęczność w noszeniu – problemem jest już sam ich ciężar. Stąd zresztą zainteresowanie rozwiązaniami podnoszącymi wygodę pracy i jej bezpieczeństwo w kontekście dofinansowań od ZUS.
Omni Cubed Pro-Dolly
Rozwiązaniem opisywanych niedogodności mogą być produkty amerykańskiej firmy Omni Cubed. W ofercie tej firmy znajdują się między innymi różnego rodzaju wózki pomocnicze. To trzy grupy produktów: Pro-Lift, Pro-Dolly i Pro-Cart. Najciekawszym z nich jest Pro-Lift. Niektórzy klienci są rozczarowani, że nie ma skrętnych kółek – żeby zmienić kierunek jazdy trzeba zamocowany na nim blat „nadrzucić”. Wózek waży tylko 35 kg i jest dostarczany wraz z uchwytami Aqua-Jaw, więc manewrowanie przez nadrzucanie sierpień – wrzesień 2018
nr 4/2018 (95)
MASZYNY I URZĄDZENIA jest dziecinnie proste. Skoro sprawa manewrowania została wyjaśniona, można skupić się na fakcie, że idea tego przyrządu jest inna. Ma on pozwolić na bezpieczne dowiezienie blatu o wadze nawet do 450 kg w najbliższe sąsiedztwo szafek, a następnie na uniesienie – przy pomocy zamontowanego podnośnika elektrycznego sterowanego pilotem bezprzewodowym – i de facto położenie na szafkach. Ci, którzy próbowali, mówią, że działa! Pro-Lift pozwala zaoszczędzić montującym ogromnego wysiłku fizycznego, przy zachowaniu maksimum bezpieczeństwa dla ludzi i blatu. Inne zalety to sztywne koła i bateria wielokrotnego ładowania. Sztywne, pełne koła pozwalają zachować stabilność, a przy tym nie zostawiają śladów na podłogach kamiennych. Własne zasilanie natomiast pozwala użytkować wózek tam, gdzie nie ma dostępu do prądu. Pro-Dolly to połowa poprzedniej konstrukcji – stabilny, wytrzymały wózek bez pionowego masztu z podnośnikiem. To typowy wózek do przemieszczania blatów o znacznym udźwigu – nawet 350 lub 450 kg – i znikomej masie własnej wynoszącej 10 kg. R
E
K
L
Omni Cubed Pro-Cart
Pilot Omni Cubed Pro-Lift A
M
A
www.tgr.pl
29
MASZYNY I URZĄDZENIA Ofertę wózków transportowych uzupełniają, co ucieszy zwolenników łatwego manewrowania, wózki Pro-Cart. Wózki mają skrętne, pompowane koła, producent określa je mianem: „all-terrain countertop installation cart”, czyli w wolnym tłumaczeniu: „pojazd pozwalający na dostarczenie blatu na montaż do domku letniskowego w głębi Tatr lub nad brzegiem jeziora mazurskiego, ewentualnie w miejskiej dżungli – przez schody, progi i inne przeszkody terenowe lub budowlane”. Dodać należy, że mowa o prawie pół tony ładunku. Podsumowując opisane konstrukcje: pierwsze wrażenie nie myli – wózki są wykonane niezwykle starannie, z wysokiej jakości materiałów i przez to dają gwarancję sprawności na lata. Czy warto inwestować w takie nowinki? Przy montażu może się zdarzyć wiele: uszkodzenie montowanego elementu lub pęknięcie blatu w okolicy wyciętego otworu, czyli koszty materiału, czasu i wykonanej roboty. A co, jeśli praca doprowadzi do uszczerbku na zdrowiu? Przeciążenie kręgosłupa, zerwanie mięśnia czy nieszczęśliwy wypadek związany z upadkiem blatu na którąś z kończyn? Odpowiedź nasuwa się sama. Szczegóły i dane techniczne znajdują się na stronie omnicubedeurope.com, a ja chętnie opowiem o nich coś więcej i odpowiem na każde pytanie, w tym o dotacje od ZUS. Zapraszam do rozmowy – tel. 74 666 66 54. R
30
E
K
Mateusz Ciemny (Ciemny.eu): Testowałem wózek Pro-Lift Mój kontakt z wózkiem zaczął się od tego, że staram się o dotację i myślałem o czymś, co poprawiłoby warunki pracy ludzi. Poprosiłem o oferty. Okazało się, że jest możliwość wypróbowania Omni Cubed Pro-Lift. Używałem go przez kilka dni. Na początek przekonałem się o stabilności wózka. W pierwszym dniu testów załadowałem na wózek blat o grubości 10 cm. W czasie transportu zahaczyłem o coś i gwałtownie zareagowałem chcąc ratować płytę. A tu nic – płyta na wózku stała jak gdyby nigdy nic. Stabilność jest nieprawdopodobna. W przypadku wózka, który testowałem, pozornie wydaje się, że problemem jest brak skrętnych kół. Okazuje się, że nie. Wieziony blat podnosi się lekko z jednego końca i spokojnie można manewrować. Miałem wątpliwości jak będzie przy podnoszeniu blatu do góry, czy nie będzie ryzyka przewrócenia się? Absolutnie nie, odchyla się tylko do pewnego momentu, potem L
A
M
sierpień – wrzesień 2018
A
nr 4/2018 (95)
MASZYNY I URZĄDZENIA opiera się o hamulec. W sumie dwie osoby są w stanie bez zbędnego wysiłku zainstalować blat. Ogromną pomocą jest też bezprzewodowy pilot, którym obsługuje się wózek. Spotkałem się z opiniami, że tańszym rozwiązaniem od zakupu wózka jest wynajęcie czterech ludzi. No tak – tylko, jeśli blatów montujemy dużo, to jak długo ci ludzie popracują? Jak długo, bez skutków zdrowotnych, można dźwigać? Poza tym blaty zwykle są wykonane z kosztownych materiałów, a przy ręcznym noszeniu z tak dużym obciążeniem ryzyko uszkodzenia – blatu lub mebli klienta – jest duże. Uważam, że jeśli podchodzi się do pracy profesjonalnie, stara się zapewnić ludziom pracę normalną bez niepotrzebnych obciążeń, to takiego typu wózek jest niezbędny. Po co ręcznie dźwigać kamienie, skoro dziś można inaczej, łatwiej? Trzeba też pamiętać, że w oczach klientów inaczej prezentuje się firma, która montuje blat w sposób nowoczesny, z odpowiednim oprzyrządowaniem.
Większość kamieniarzy powie, że taki wózek jest strasznie drogi, że można by go zrobić dużo taniej we własnym zakresie. Uważam, że to ryzy-kowne. Testowany przeze mnie wózek ma wszelkie certyfikaty – w końcu sprzedawany jest na rynku globalnym. Ma jasno określone i sprawdzone dopuszczalne obciążenie. Jak mu się przyglądałem, to widziałem, jak dokładnie dopracowano wszystkie elementy. Trzeba pamiętać, że podobny wózek zrobiony systemem gospodarczym nie będzie miał żadnych certyfikatów, a jego dopuszczalne obciążenie będzie w najlepszym przypadku oszacowane. Podsumowując powiem tak: ludzie, którzy ze mną testowali wózek, pracują już w naszej firmie od kilkanastu lat i niewiele jest ich w stanie zaskoczyć – tym razem widziałem, że byli pod wrażeniem. Sam również uczestniczyłem w pracach montażowych i przekonałem się, jak pomocnym w pracy urządzeniem jest Pro-Lift. Jeśli sprawa przyznania dotacji zakończy się pomyślnie, to na pewno taki wózek kupię. Zdjęcia z montaży na Facebooku firmy Ciemny.eu.
R
E
K
L
A
M
A
31
K&K Automatic Machines Kosiorowscy Sp. J. 36-105 Cmolas, Cmolas 398b woj. podkarpackie, Polska tel./fax 17 283 74 66 tel. kontaktowy +48 607 656 791 WWW: www.machines.pl e-mail: biuro@machines.pl
Nasza oferta: boczkarki profilowe piły jednosuportowe piły linowe kruszarki łupiarki automaty polerskie szlifierki kolanowe frezarki do kamienia ploter grawerujący w kamieniu
www.betimo.pl
PODATKI Od 1 lipca 2018 roku wszedł w życie mechanizm podzielonej płatności (MPP, split payment), który polega na rozdzieleniu kwoty netto i podatku VAT już w trakcie opłacania faktury przez kupującego.
VVAT na osobnym koncie Anna Sitarz
Rewolucja w płatnościach VAT Nowe przepisy, choć mają na celu walkę z nieuczciwymi przedsiębiorcami i wyłudzeniami podatku VAT, budzą wiele obaw i wątpliwości u przedsiębiorców. Sprzedawcy produktów i usług, poza typowym kontem firmowym, z którego korzystali dotychczas, są zobligowani do posiadania subkonta VAT, na które wpływać będą wyłącznie środki niezbędne do opłacenia podatku. Banki już pozakładały przedsiębiorcom takie subkonta i na razie są one bezpłatne. Przed nowelizacją całość faktur opłacana była na konto firmowe, a przedsiębiorca sam decydował o tym, czy odłożyć środki niezbędne na opłacenie podatku VAT, czy też są mu one potrzebne na bieżące wydatki, a podatek opłaci po ostatecznym rozliczeniu środków. Obecnie mamy dwie metody opłacania faktur – przelew kwoty brutto na konto firmowe sprzedającego lub płatność podzieloną (split payment), w której środki przelewane są na dwa osobne konta sprzedającego: konto bieżące i rachunek VAT. Przedsiębiorca nie może jednak dowolnie dysponować środkami zgromadzonymi na rachunku VAT. Z pieniędzy znajdujących się na koncie można korzystać wyłącznie w celu opłacenia podatku w urzędzie skarbowym lub opłacenia faktur za pomocą płatności podzielonej. Podatkowy gorący ziemniak O wyborze sposobu płatności decyduje kupujący (płacący). Przykładowo: gdy klient otrzyma od nas fakturę w wysokości 1230 zł brutto, to on decyduje, czy opłaci ją metodą tradycyjną i przeleje na nasze konto całą kwotę brutto, czy wykonując przelew wybierze w aplikacji bankowej mechanizm podzielonej płatności. Jeśli wybierze opcję drugą, na naszym koncie firmowym pojawi
34
się 1000 zł, natomiast kwota 230 zł wpłynie na konto VAT, gdzie oczekiwać będzie do czasu rozliczenia podatku z urzędem skarbowym lub wykorzystania do opłacenia faktur VAT przez właściciela konta. Jak można się domyślać, większość przedsiębiorców wolałaby zachować możliwość dysponowania swoimi pieniędzmi. Dlatego tak wiele osób obawia się utraty płynności finansowej związanej z czasowym zatrzymaniem części środków na rachunku VAT. Ta obawa dotyczy w szczególności przedsiębiorców, którzy zdecydowali się rozliczać podatek VAT w dłuższych – na przykład kwartalnych – okresach. Jeśli otrzymają przelew MPP tuż po ostatnim rozliczeniu z urzędem skarbowym, pieniądze na subkoncie VAT zostaną niejako „zamrożone” na niemal trzy miesiące. Przedsiębiorca, który otrzyma przelew podzielony, zechce najprawdopodobniej przerzucić „gorący ziemniak” swemu kontrahentowi, by jak najszybciej wydobyć środki z rachunku VAT. I tak kolejna firma zostanie wciągnięta w mechanizm split payment. Z MPP skorzystać można wyłącznie przy rozliczeniach z innymi przedsiębiorcami (B2B). Do nas jednak należy decyzja: czy narazimy inne firmy kamieniarskie na utratę płynności finansowej albo czy wykorzystamy split payment do pokrycia stałych kosztów firmowych jak: media, telefon, materiały eksploatacyjne, wyposażenie biura czy zakupy na potrzeby zaplecza socjalnego dla pracowników. Co ważne, każdy przelew z podzieloną płatnością musi zostać wykonany osobno – każda płatność MPP musi być opisana numerem faktury. Nie ma więc możliwości wykonania jednym przelewem płatności za kilka faktur. Oznaczać to może wzrost kosztów obsługi bankowej. Wydłuża też sam proces płatności – każdy przelew trzeba wprowadzić oddzielnie. sierpień – wrzesień 2018
nr 4/2018 (95)
TARGI NA ŚWIECIE
PODATKI
Kogo ominą nowe zasady? Opłata faktury za pomocą mechanizmu podzielonej płatności możliwa jest wyłącznie na rachunek rozliczeniowy kontrahenta (konto firmowe) lub rachunek w SKOK otwarty w związku z prowadzoną działalnością. Jeżeli więc nabywca zdecyduje się wykonać przelew na zasadzie split payment na konto osobiste (ROR) wykorzystywane przez przedsiębiorcę również do rozliczeń firmowych, wówczas taki przelew zostanie odrzucony. Split payment nie obejmie więc osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą, które do rozliczeń wykorzystują konto osobiste. Prawo nie zabrania bowiem korzystania ze zwykłego konta w celu prowadzenia rozliczeń firmowych. Koszty utrzymania i obsługi osobistego rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego są zwykle niższe niż opłaty dotyczące kont firmowych, dlatego część osób nie decyduje się na założenie oddzielnego rachunku firmowego. Wprawdzie w regulaminie korzystania z ROR może znajdować się zapis, mówiący o tym, że bank ma prawo R
E
K
wymówić umowę rachunku klientowi, który wykorzystuje go do prowadzenia działalności gospodarczej, jednak w rzeczywistości takie sytuacje zdarzają się sporadycznie. Przyszłość rozliczeń podzielonych Eksperci przewidują, że nowy mechanizm rozliczeń między kontrahentami będzie się szybko rozpowszechniać, ponieważ – mimo dobrowolności tego rozwiązania – przedsiębiorcy zechcą za wszelką cenę odzyskać środki zablokowane na rachunku VAT. Większe przedsiębiorstwa już teraz deklarują, że będą dokonywać rozliczeń za pomocą płatności podzielonych. Według Ministerstwa Finansów split payment jako obowiązkowy mechanizm płatności może zostać wprowadzony najwcześniej 6 miesięcy od wprowadzenia zmian w ustawie od podatków i usług, a więc nie wcześniej niż od 1 stycznia 2019 roku. Ministerstwo pracuje jednak nad projektem ustawy, zgodnie z którym MPP będzie obligatoryjny wyłącznie dla niektórych branż. L
A
M
A
SPRZEDAŻ PŁYT GRANITOWYCH • Strzegom • Graniczna • Bianco Perle • Kuru grey • Tarn Silverstar z przodu najlepiej przy tekście • Tokowski • i wiele innych
Granitex-trybuszek
Z a k ł a d
k a m i e n i a r s k i
GRANITEX W i e s ł a w
T r y b u s z e k
Strzegom ul. Armii Krajowej 55 tel. 601 93 34 23, 697 966 530 35
Radosław Woźniakowski
PRODUCENT PŁYT GRANITOWYCH I ELEMENTÓW NAGROBKÓW kamień z całego świata bogaty wybór granitów dowolna obróbka krawędzi i powierzchni transport w dowolne miejsce w kraju ROZSĄDNE CENY
Zapraszamy do współpracy odbiorców detalicznych i hurtowych
CHOTOMÓW Piotrków Tryb. 40 Warszawa 20
RADOMSKO Częstochowa 40
RW G R A N I T 97-500 Radomsko ul. Krakowska 154
05-123 Chotomów ul. Piękna 4
tel. 501 499 881 sprzedaz@rwgranit.pl
www.fotoceramika.pl
NARZĘDZIA Kamieniarze często narzekają, że regeneracja jest droga. W tym odcinku postaram się przybliżyć czytelnikom, ile czasu i pracy trzeba włożyć, aby dobrze zregenerować tarczę diamentową. O produkcji narzędzi pisałem w poprzednim odcinku (Kurier Kamieniarski 5/2017 – przyp. red.). By nie zanudzać i się nie powtarzać, postanowiłem zrobić artykuł w formie komiksu z krótkimi opisami.
RRegeneracja pił diamentowych Łukasz Twardosz
Odbieramy dysk od klienta i zaczynamy od sprawdzenia stanu dysku: czy nie jest za bardzo spękany albo zbyt krzywy. Jeśli jego stan jest akceptowalny – można zacząć działać.
Pierwsza czynność to zdjęcie wszystkich zużytych segmentów. Robi się to podgrzewając każdy segment do wysokiej temperatury – powoli i ostrożnie, by nie przegrzać dysku.
Po „odpaleniu” starych segmentów i wyczyszczeniu z rdzy na tzw. „gramofonie” można... ponownie sprawdzić stan tarczy. Po pozytywnym wyniku czyścimy czoło tarczy i dopiero wtedy można przejść do dalszych czynności.
38
sierpień – wrzesień 2018
nr 4/2018 (95)
NARZĘDZIA Zaczynamy lutować segmenty. Jeden po drugim, aż do ostatniego.
Każdy segment jest sprawdzany z obu stron: czy jest równo i prosto oraz czy jest dobrze zamocowany.
Ząb po zębie odradza się piła. Gdy wszystkie segmenty są zamocowane, piła jest sprawdzana po raz kolejny: czy jest równa, czy nie ma „kapelusza” i czy „nie bije”.
Ostatni etap to naostrzenie piły.
Tak, w dużym skrócie, wygląda proces regeneracji piły. Oczywiście inne firmy produkujące narzędzia mogą robić to w zupełnie inny sposób. Regeneracja piły zajmuje 2 razy więcej czasu i wymaga 2 razy większego nakładu pracy niż jej wyprodukowanie, ale dobrze zregenerowana piła tnie bez utraty jakości. W zależności od kilku czynników każdą piłę można regenerować 2-3 razy. Na kolejnej stronie prezentuję tabelę, która zawiera kilka przydatnych i praktycznych informacji.
39
NARZĘDZIA Podstawowe parametry pracy dysków pił diamentowych: Średnica piły Średnica [mm] flanszy [mm] 300 350 400 500 600 700 800 1000 1200 1400 1500 1600 2000 2250 2500 2700 3000 3500
80-100 100-120 120-140 140-150 150-160 170-200 200 250 250 300 300 300 350 350 400 400 400 450-500
Bicie boczne Bicie boczne Bicie wałka flanszy dysku [mm] [mm] [mm] 0,03 0,03 0,03 0,03 0,03 0,04 0,04 0,05 0,06 0,06 0,06 0,06 0,07 0,07 0,07 0,07 0,07 0,08
0,15 0,15 0,20 0,20 0,20 0,20 0,20 0,20 0,20 0,20 0,20 0,20 0,20 0,20 0,20 0,20 0,20 0,20
0,10 0,10 0,15 0,20 0,20 0,20 0,25 0,30 0,40 0,40 0,40 0,50 0,80 0,90 1,10 1,10 1,30 1,30
Obroty [obr./min.] 1600-1900 1350-1650 1200-1400 950-1200 800-950 700-800 600-700 480-540 400-480 340-410 320-380 300-360 240-290 220-260 190-230 180-210 160-190 140-160
Naprężenia dysków
0,2
0,3
0,8 0,8 1,0 1,2 1,2 1,8
Zalecane wartości opustu piły i posuwu: Grupa Współczynnik ścieralności ścieralności
Rodzaj materiału
Opust piły w mm
Posuw piły w mm
Max.wyd. w cm/min
1
1,0
Czarne granity, Impala
15-30
2,5-3,0
600
2
1,8
Strzeblów, Strzegom
8-12
2,5-3,0
400
3
3,5
Tranas, Kalinka
6
3,0-3,6
250
Zachowanie prezentowanych parametrów pracy jest zalecane ze względu na optymalne użytkowanie narzędzi, które zdecydowanie przedłuża ich żywotność. Mniejszy opust piły i szybszy posuw ostrzy piłę, ale przyspiesza jej zużycie. Natomiast zbyt duży opust i wolny posuw może doprowadzić do stępienia piły. Łukasz Twardosz, autor artykułu, od 2003 roku zajmuje się produkcją narzędzi diamentowych. Kontakt do autora: tel. 602 834 380 e-mail: tediam@op.pl www.narzedzia-diamentowe.pl
40
sierpień – wrzesień 2018
nr 4/2018 (95)
BRENNA WRACA NA PIŁY
NOWY WŁAŚCICIEL: Kamieniołom Barwałd Sp. z o.o. oddział Brenna Głębiec Brenna, ul. Głębiec 43-438 Brenna
tel. 33 85 36 488 tel. 33 876 67 94 e-mail: brenna@barwald.pl e-mail: biuro@barwald.pl
KAMIEŃ W ARCHITEKTURZE
Przygotowując materiał fotograficzny do mojej publikacji „Kamień w architekturze regionu świętokrzyskiego” odwiedziłem kilkadziesiąt obiektów architektonicznych, przy budowie których zastosowano lokalne surowce skalne. Największą grupę wśród budynków historycznych stanowią kościoły. To właśnie tam mogłem spotkać dziwne, nieco tajemnicze znaki, jakie zachowały się na powierzchniach ciosów, z których wznoszone były budynki sakralne. Różniły się one znacznie od malunków i rytów, jakie spotykamy we wnętrzach kościołów.
CCo mówią mury? Spotykane rysunki to znaki lub grupy znaków kreskowych, często z wplecionymi inicjałami. Znaki te noszą nazwę gmerków i najczęściej stawiane są przez muratorów obiektu. Są one rodzajem podpisu spełniającego rolę identyfikacyjną, mówiącą również o statusie autora w lokalnej społeczności. Były również podpisem wykonawcy zapewniającym rzetelność świadczonych usług. W czasach, kiedy nie było możliwości założenia sobie strony internetowej promującej wyroby danej firmy, gmerki spełniały taką właśnie rolę. Gmerk był znakiem chronionym prawnie, a każdy rzemieślnik zobowiązany był do rejestracji swojego znaku produkcyjnego. Innym rodzajem rytów były miniaturowe epitafia – informacje o pochowanych na przykościelnych cmentarzach osobach. Bardzo dobrze zachowane napisy na kościelnym murze spotkałem w Szydłowcu w kościele pod wezwa-
44
Jerzy Jędrychowski
niem św. Zygmunta, gdzie znajduje się kilkadziesiąt przykładów takich tabliczek wyrytych zarówno na zewnętrznej ścianie kościoła, jak i na przykościelnym murze. Ten rodzaj napisów nazywany jest graffiti. W ten sposób upamiętniono imiona, nazwiska i daty śmierci osób pochowanych obok kościoła na przełomie XVI i XVII wieku. Nie było ich stać na oddzielny nagrobek. Wykonywanie gmerków oraz graffiti było możliwe dzięki właściwościom surowca budowlanego, z jakiego wznoszone były obiekty. Był to głównie piaskowiec – zarówno jurajski, jak i triasowy – oraz wykorzystywany w całej południowo wschodniej Polsce wapień pińczowski. Wymieniony surowiec był dość miękki, zwłaszcza w pierwszym okresie po wydobyciu. Dużą ciekawostką, jaką spotkałem na kościelnym murze kolegiaty w Opatowie, były podługowate lub okrągłe ślady w piaskowcu, z którego sierpień – wrzesień 2018
nr 4/2018 (95)
KAMIEŃ W ARCHITEKTURZE wykonane są ciosy budowli. Mają one związek z wierzeniem pogańskim, jakim był zwyczaj rytualnego pozyskiwania świętego ognia przy pomocy świdrów ogniowych. Zwyczaj ten wywodził się jeszcze z czasów pogańskich i przetrwał do XIX wieku. Ogień, który uzyskiwano w Wielką Sobotę przed Wielkanocą poprzez pocieranie kawałków drewna o mur kościelny – mimo że posiadał sakralny charakter – swój rodowód wywodził z pradawnych słowiańskich wierzeń. Napis na murze kościoła w Szydłowcu – 1670 - 1672
Opisując powyższe ciekawostki zachęcam wszystkich odwiedzających zabytkowe budowle do dokładniejszego przyglądania się ich murom. Zapewniam Państwa, że prócz napisów „Tu byłem” albo „Kocham Jolkę” uda się znaleźć wyjątkowe perełki z bardziej odległej przeszłości. Gmerk – pochodzi od niemieckiego Gemerk (znak) i jest znakiem osobistym lub rodzinnym umieszczanym na przedmiotach, wyrobach i budowlach. Pierwotnie był to znak garncarski i kamieniarski, którym wytwórcy znakowali swoje prace. Najstarsze gmerki pochodzą ze starożytnej Grecji, gdzie można odnaleźć je na kamiennych elementach budowli. Prawdopodobnie służyły do znakowania elementów ułatwiając montaż. Od połowy XII wieku stosowane były przez warsztaty budowlane. Z czasem gmerki stały się odpowiednikiem herbów stosowanych przez mieszczan. Umieszczano je na sygnetach, pieczęciach i produktach rzemieślniczych. Gmerk był niczym podpis, i miał trzy funkcje: identyfikacyjną, prawną i upamiętniającą. Do funkcji prawnych należą: gmerk jako znak własnościowy, gmerk jako znak produkcyjny – cecha rzemieślnicza (producent dbający o markę swego produktu strzeże znaku go symbolizującego). Z tego powodu znak produkcyjny był zastrzeżony prawem, a statuty cechowe nakładały na każdego rzemieślnika obowiązek rejestracji znaku. W funkcji upamiętniającej gmerk służył utrwaleniu postaci właściciela w pamięci potomnych w miejscach, gdzie ze względów estetycznych lub po prostu z braku miejsca nie stawiano podpisu. źródło: pl.wikipedia.org ; forumakademickie.pl
Napis na murze kościóła w Bejscach – 7 maj 1584
Ślady na ścianie po nieceniu ognia - kolegiata w Opatowie
Napis na murze kościoła w Szydłowcu - 1686
45
www.cemadiam.abc24.pl
www.dulniak.pl
CZŁOWIEK I KAMIEŃ
Czym jest nagrobek? Dla jednych kolejnym dniem pracy, dla innych wszystkim, co zostało ze wspomnień. Czy pracując codziennie na nekropolii zdajemy sobie jeszcze sprawę, jakie myśli wywołuje u większości ludzi już sam widok cmentarnej bramy? Jak często zdarza się, że kamieniarz chce zrozumieć, ile emocji budzi w jego klientach moment wyboru pomnika? Czy kolejne modyfikacje wynikają tylko z niezdecydowania zamawiającego? Czy standardowe pomniki – nawet te „modne w tym sezonie” – oddają to, co ktoś chciałby powiedzieć o bliskiej osobie?
H Hommage
Paweł Szambelan
„To co nas spotkało ponad 4 lata temu… brak słów. Nasz Krzysiu wyjechał i miał wrócić następnego dnia przed dwudziestą drugą. Krzysiu miał 25 lat! Ta sytuacja jest tak trudna, że żadne słowa nie są dobre! Nasz Syneczek, nasze Dziecko…” Tymi słowami zaczyna swoją opowieść pani Elżbieta Piekielniak. To swoistego rodzaju katharsis, które odbiera się, jakby słuchało się kogoś siedzącego naprzeciw – opowieść pełną emocji i uczuć. Pani Elżbieta stała się klientką dla zakładów kamieniarskich. Rozpoczęła poszukiwania firmy, która pomoże jej upamiętnić syna. Szukała w całej Polsce. Swoje zapytania, adresowane do potencjalnych wykonawców, uzupełeniała długimi i obrazowymi opisami więzi emocjonalnych.
48
sierpień – wrzesień 2018
nr 4/2018 (95)
W NASZEJ BRANŻY
CZŁOWIEK I KAMIEŃ
„Zawsze dzwoniłam, pisałam – każdego dnia dużo rozmawialiśmy i pisaliśmy. Dlaczego tym razem za dużo wymyślałam i nie zadzwoniłam, nie napisałam! Dlatego choć słowo „kochamy” na płycie byłoby namiastką tego, czego nie zrobiłam.” Wszystko to miało służyć lepszemu przekazaniu swoich oczekiwań wobec sposobu, w jaki chciała zatrzymać pamięć o swoim synu. Wyjątki z życia, fragmenty rozmów, wspomnienia o nieobecnym, cytaty z korespondencji sms-owej. Znamy to? Tak. Każdy pewnie miał kontakt z klientem, który jest w jednej z faz przeżywania żałoby. Ale kto z nas, po setnym sprzedanym pomniku, potrafi jeszcze wczuć się w tę sytuację? „Pojawiły się różne propozycje – pisze pani Elżbieta – a wśród nich było zaproszenie do Pracowni rzeźby pana Rafała Frankiewicza: »A może by Pani przyjechała do nas w odwiedziny? Mam parę pomysłów, ale bez Pani ciężko coś wybrać.«”. Dalej jest jak w powieści epistolarnej – poznajemy fakty i postępy prac czytając korespondencję między bohaterami. I tu nadal emocje i uczucia stanowią oś między zlecającym a wykonawcą. „Dziękujemy za fotoreportaż. Trzymamy kciuki!” „Cały czas myślimy o Panu i co u Krzysia? Dziękuję za informacje z frontu... może jutro uda nam się spotkać.” „Ze zdjęć, które zasyłam, mam do poprawy lewą stronę dolnej wargi i prawdopodobnie lewe oko. Może trochę więcej je otworzyć?” „Panie Rafale, dziękujemy za dziś!!! Krzysiu się uśmiecha, ja czuję ten uśmiech.” Czy w kontenerze nagrobków ściągniętym, by przygotować „wystawkę”, jest miejsce na takie relacje? Jedna strona chce szybko dobić targu, druga – bardziej niż praktycznej porady o kolorze kamienia – często potrzebuje po prostu wysłuchania.
tych prac jest prawdziwe dzieło sztuki – piękne, jedyne! Jest to żywa postać, wiernie odtworzona.” To podwójna rzeźba: postać 3-letniego Krzysia i postać 25-latka – alegoria krótkiego życia syna pani Elżbiety. Rzeźba o tak mocnej wymowie, że każdy przechodzący obok niej zatrzymuje się choć na chwilę. Wiele osób przechodzi nawet przy każdych odwiedzinach nekropolii, nierzadko nadkładając drogi, bo – jak wszyscy zauważają – „tu, przy tej rzeźbie, zawsze się coś dzieje”. Oczywiście nie każdy jest zainteresowany lub ma możliwość poświęcić tyle uwagi jednemu klientowi. Nie każdy klient chce zainwestować w nagrobek tyle uczuć, czasu, uwagi... Jednak pamiętajmy, że za każdym nagrobkiem chowają się jakieś emocje. Zwykle bardzo silne. „Rzeźba spełniła nasze oczekiwania, obrazuje uczucia, pamięć. Całość dopełnia nazwa rzeźby: „Portret podwójny Hommage à Krzysztof Piekielniak – w hołdzie Krzysztofowi Piekielniakowi” – kończy pani Elżbieta. Do przeczytania całej opowieści pani Elżbiety zapraszamy na naszą stronę internetową. By nie uronić ani jednego niuansu, zamieszczamy ją zachowując stuprocentową zgodność z oryginałem. To niesamowita lektura. Nie zamieścimy jej na fanpage, aby nie zniknęła przykryta kolejnymi wpisami „co słychać?” i „relacjami na żywo”. Jest warta tego, by trwać. www.kurierkamieniarski.pl/krzys
Skończoną pracę pani Elżbieta opisuje następująco: „Efektem
49
NARZĘDZIA
CCo boli kamieniarza?
Dariusz Dembiński
Elektronarzędzia
Posiadam kilka różnych ręcznych szlifierek. Wykorzystuję je do pracy na sucho, przy profilowaniu i cięciu piaskowca oraz granitu. Bez tych elektronarzędzi praca byłaby udręką, dlatego większość zakładów kamieniarskich posiada kilka różnych elektronarzędzi.
Dariusz Dembiński, autor artykułu, kwalifikowany mistrz kamieniarski, jest właścicielem firmy kamieniarskiej działającej od 11 lat na rynku polskim, skandynawskim i rosyjskim. Kamieniarką zajmuje się od ponad 18 lat, a jego pasją jest ręczna obróbka kamienia. Kontakt do autora: tel. 791 011 247 e-mail: sudetczyk@gmail.com
50
Nie chcę dziś rozgraniczać szlifierek na proste czy kątowe, czy też pod względem wielkości i mocy. Poruszyć chcę problem spadku jakości elektronarzędzi, jaki ostatnio zaobserwowałem. Co mnie boli? To, że płacąc za renomowaną markę nie dostaję jakości zapewniającej ciągłość pracy.
sierpień – wrzesień 2018
nr 4/2018 (95)
NARZĘDZIA Niestety, problem z pracą w pyle kamiennym pojawia się nazbyt często. Wirniki wielu elektronarzędzi zabijają się już po kilku godzinach pracy w „normalnych” kamieniarskich warunkach pracy. Osad kamienny uszkadza również włączniki. Nie pomaga przedmuchiwanie sprężonym powietrzem. Zamiast pracy pojawiają się przestoje i nie pomaga zapasowa szlifierka – bo i ta potrafi się szybko zepsuć. Czekanie na powrót narzędzi z serwisu to ogromna bolączka każdego zakładu. Wynagrodzenie pracownikowi trzeba wypłacić, czas wykonania przyjętego zlecenia wydłuża się – krótko mówiąc jesteśmy pod kreską. Kiedy pojawiają się takie sytuacje, często zaczynamy szukać alternatywnych rozwiązań. Odkładamy ulubioną markę na bok i sięgamy po inną. Jest to obarczone ryzykiem, a przez to deprymujące, bo nie można przewidzieć, jak zachowa się zastępca. Obecnie odkładam na bok wiele marek. Później nie potrafię i nie chcę już do nich wracać. W kamieniarskich kręgach, przy wielu okazjach powraca temat jakości nowych elektronarzędzi. Nie jest dobrze, a z każdym rokiem mijających gwarancji na elektronarzędzia nawet coraz gorzej. Mam nieodparte wrażenie, że na polski rynek producenci kilku marek wprowadzają te gorsze partie swojej produkcji. Chciałbym się mylić, ale „zamęczając” w krótkim czasie kolejną szlifierkę, coraz bardziej utwierdzam się w tym przekonaniu. Co możemy zrobić? Nie wiem. Ale według mnie powalczyć o podniesienie jakości warto. Wskazać producentom słabe strony ich maszyn, pokazać zalety konkurencyjnych, wykazać się konstruktywną krytyką i zaprosić do dialogu z użytkownikami. Chciałbym przeprowadzić test szlifierek o zbliżonych parametrach z różnych firm i podzielić się z Państwem wynikami moich testów. Każdy z nas ma swoich faworytów. Każdy zna prace, które potrafią zamęczyć każde narzędzie. Podzielcie się ze mną swoimi pomysłami – telefon i adres e-mail znajduje się w ramce na sąsiedniej stronie.
,
51
KAMIENIE W NASZYM ŻYCIU
CC
Dariusz Dembiński
zy renowacja zabytków jest szansą na odnowienie tradycji obróbki ręcznej?
Istnieje nisza w świecie kamieniarskim, w której kamieniarze zajmują się renowacją zabytków pod okiem ich konserwatorów. Kamieniarze zajmujący się tymi pracami wykonują wiele czynności związanych z elementami kamiennymi. Bardzo często jest to flekowanie, czyli uzupełnianie ubytków w elementach detalu architektonicznego – wykorzystując zarówno kamień, jak i kity kamieniarskie. To również czyszczenie kamienia i zabezpieczenie go przed czynnikami atmosferycznymi, grzybami i innymi zagrożeniami mogącymi osłabić strukturę kamienia. Do ich obowiązków należy także demontaż rzeźb oraz ich montaż po konserwacji w specjalistycznych pracowniach. W skrajnych przypadkach kamieniarze odtwarzają zniszczony kamień i osadzają go obok pierwotnych elementów lub w ich miejscu. Dlaczego padło pytanie tytułowe? Bo według mnie, kamieniarza niezajmującego się na co dzień renowacją kamieni, renowacja zabytków jest wspaniałym laboratorium dla osób parających się ręczną obróbką. Podczas prac renowacyjnych można praktycznie codziennie zdobywać nowe doświadczenia
52
pracując z różnorodnymi detalami architektonicznymi wykonanymi różnymi technikami przez różnych mistrzów kamieniarskich – zwykle z czasów historycznych, gdy można było polegać wyłącznie na pracy własnych rąk. Można pokusić się o stwierdzenie, że w tej pracy obcuje się z historią rzemiosła. Nie jest to pustosłowie! Każde nowe zlecenie to nowe wyzwanie. Można zetknąć się z obiektami w różnych stylach architektonicznych, w których wykorzystano szeroką gamę kamieni – zarówno w elementach konstrukcyjnych, jak i w ozdobnych – w budynkach sakralnych, użytkowych czy mieszkalnych. Każda kombinacja wyżej wymienionych cech powoduje konieczność innego, indywidualnego podejścia do wykonywanej pracy. By efekt pracy był dobry, a odtwarzany lub naprawiany element wiernie oddawał charakter całej budowli, trzeba sięgnąć po techniki wykorzystane przez jego budowniczych. Dzięki temu można szybko nabyć umiejętności, jakich nie uczy obecnie żadna szkoła kamieniarska w Polsce. sierpień – wrzesień 2018
nr 4/2018 (95)
TARGI W POLSCE
SSTONE 2018:
spotkanie branży kamieniarskiej i architektonicznej
Od samego początku targi branży kamieniarskiej STONE adresowane są do wszystkich, dla których kamień jest podstawą lub częścią działalności – kamieniarzy i przedstawicieli branży budowlanej, architektów i projektantów. Jednak począwszy od tegorocznej edycji – odbywającej się w dniach 14-17 listopada 2018 – większy akcent położony zostanie na spójne współdziałanie branży kamieniarskiej i architektonicznej. – Powstanie wielu wybitnych projektów architektonicznych bez współpracy biur projektowych z branżą kamieniarską nie byłoby możliwe – mówi Robert Mieldziuk, dyrektor projektu. – Elementy wykonane z naturalnego kamienia od zawsze były niezwykle istotną częścią, często nawet najważniejszą, wspaniałej architektury. Wykorzystanie kamienia w projekcie sprawia, że staje się on ponadczasowy. Realizując tegoroczną edycję targów STONE chcemy uwypuklić istotność współpracy branży kamieniarskiej i architektonicznej, a ich przedstawicielom umożliwić nawiązanie bliższych relacji biznesowych. Taki cel przyświecał organizatorom targów branży kamieniarskiej STONE przy układaniu tegorocznego programu wydarzeń. Choć wciąż jeszcze trwają prace nad jego finalną wersją, już teraz widać, że największe znaczenie odegra w nim spotkanie profesjonalistów kamieniarstwa i architektury. Jednym z kluczowych wydarzeń odbywających się na targach będzie Arena STONE – platforma skierowana do profesjonalistów branży kamieniarskiej, architektów, projektantów i właścicieli biur projektowych. Pierwszego dnia Arena STONE swoje wystąpienia przedstawią eksperci branży z Włoch i Niemiec: mistrz kompozycji mozaikowych Gulio Menossi, uznany projektant wykonujący realizacje w kamieniu Raffaello Galiotto i redaktor naczelny portalu
54
branżowego Stone-Ideas.com Peter Becker. Ten ostatni opowie o najnowszych trendach i rozwiązaniach stosowanych we współczesnej architekturze bazującej na wykorzystaniu kamienia. Drugiego dnia Arena STONE odbędą się panele dyskusyjne z udziałem polskich i światowych projektantów z biur projektowych realizujących jedne z najbardziej znanych budowli w Polsce. Organizatorzy obiecują, że wkrótce ujawnią ich nazwiska. Trzeci dzień poświęcony będzie szerokiemu spektrum zastosowań, jakie w architekturze, budownictwie i przy wykańczaniu wnętrz znajduje szkło. Ponadto zwiedzający, którzy wybiorą się na poznańskie Targi Branży Kamieniarskiej STONE, znajdą tu inspirujące ekspozycje kamienia naturalnego, specjalistycznego sprzętu do cięcia i obróbki kamienia, a także chemii do czyszczenia oraz konserwacji kamiennych powierzchni. Będą mieli również okazję, by obejrzeć wystawę prac przygotowanych w czasie kolejnej edycji Międzynarodowego Sympozjum Rzeźby w Kamieniu „Continuum”. W tym roku ekspozycja będzie jeszcze rozleglejsza niż rok temu. W tym samym czasie odbędą się komplementarne w stosunku do targów STONE wydarzenia: Targi Funeralne MEMENTO Poznań im. Wojciecha Krawczyka i Targi Branży Szklarskiej GLASS. – Wielu wiodących producentów i dystrybutorów maszyn ma w ofercie, przykładowo, zarówno urządzenia do obróbki kamienia, jak i szkła. Tradycyjna już obecność na targach specjalistów z tych trzech branży umożliwi wystawcom jeszcze większy zwrot z tej marketingowej inwestycji – podkreśla Robert Mieldziuk.
Więcej informacji na www.STONE.mtp.pl sierpień – wrzesień 2018
nr 4/2018 (95)
Materiały własne organizatora
Harmonijne współdziałanie branży kamieniarskiej i architektonicznej było podstawą projektowania od wieków. Jednak w ostatnich latach jeszcze bardziej widoczne staje się przenikanie się potrzeb profesjonalistów obu tych branży w rzeczywistości biznesowej. Ta obserwacja dała początek nowemu kierunkowi rozwoju targów branży kamieniarskiej STONE odbywających się co roku na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich.
7
W NASZEJ BRANŻY Zbliża się jesień, ostatnia część sezonu. Nim to jednak nastąpi, praca w zakładach kamieniarskich wrze. Gdzie się nie spojrzy, z kim się nie rozmawia, wszędzie mowa jest o wypełnionym koszyku zamówień. Wręcz o niemożliwości sprostania wszystkim oczekiwaniom klientów. Wydłużają się terminy, rosną koszty, a w ślad za nimi starania, by ceny oferowanych usług i produktów również wzrastały. Klienci z większym lub mniejszym zrozumieniem zazwyczaj akceptują te zmiany, ale i tak bywa nerwowo.
W W związku z... W tej gonitwie czasami trudno złapać dystans, wyjść poza schemat codziennych problemów w zarządzaniu swoim przedsiębiorstwem. A warto, bo nic tak ożywczo nie wpływa na rozwój, jak zatrzymanie się na chwilę i świeże spojrzenie. Zaś w najbliższym czasie okazji ku temu nie zabraknie. Na początku wymienię ostatnie w chronologii, ale najważniejsze z punktu widzenia naszej organizacji wydarzenie, czyli XVII Kongres Kamieniarski Związku Pracodawców Branży Kamieniarskiej. Odbędzie się on w dniach 5 do 7 października w Lublinie. Szczegóły dotyczące zgłoszeń lada moment będą dostępne na www.zpbk.pl, na facebookowym fanpage oraz w mailingu (tą ostatnią drogą tylko do członków ZPBK). Lokalizacja jest jak zawsze nieprzypadkowa – Zarząd stara się wybierać miejsca, do których podczas spotkań branżowych dotychczas nie docieraliśmy. Lublin spełnia nie tylko to kryterium. Jest również ważnym ośrodkiem kamieniarskim o bardzo długiej tradycji. Będziemy mogli się o tym przekonać drugiego dnia Kongresu, odwiedzając firmy i ciekawe miejsca w okolicy. A zanim to nastąpi, piątkowe popołudnie to tradycyjnie spora dawka wiedzy praktycznej, okazja do dyskusji o sprawach branżowych, rozmów, wymiany
56
doświadczeń, nawiązywania kontaktów i oczywiście spotkania integracyjne. A teraz już po kolei. W dniach 9-12 września w Kościelisku uczestnicy Szkoły Górnictwa Odkrywkowego, wśród których znajdą się przedstawiciele środowisk akademickich, przedsiębiorstw górniczych, zakładów przeróbczych i obróbczych, producenci maszyn i urządzeń oraz samorządowcy, dyskutować będą o zagadnieniach związanych z praktyczną i teoretyczną stroną eksploatacji i wykorzystania kopalin. Przedstawiciele Związku Pracodawców Branży Kamieniarskiej przedstawią uczestnikom konferencji specyfikę eksploatacji złóż blocznych oraz wykorzystania ich w budownictwie. Oprócz technicznych czy naukowych, poruszane będą również tematy związane z prawem górniczym, problemami społecznymi wywoływanymi działalnością eksploatacyjną, przeróbką i obróbką surowców. Już tydzień później, w dniach 18-22 września w Pińczowie odbędzie się plener rzeźbiarski „Dziedzictwo”. Kilkudniowe zmagania z wapieniem pińczowskim podejmą kamieniarze i rzeźbiarze związani z artystyczną obróbką kamienia. Przy tej okazji Jacek Łata, organizator pleneru i wiceprezes ZPBK, zaprasza do przyjazdu do Pińczowa i oprócz możliwości podpatrywania uczestników pleneru
sierpień – wrzesień 2018
nr 4/2018 (95)
W NASZEJ BRANŻY
LUBLIN
przy pracy, namawia do wzięcia udziału w piątkowym spotkaniu integracyjnym. Sobotni wernisaż powstałych prac będzie ostatnim wydarzeniem pleneru. Kolejny tydzień to jesienne święto kamieniarstwa w Weronie. W dniach 26-29 września odbędzie się kolejna edycja Targów Marmomac. Jak zwykle obok typowo targowej tematyki związanej z prezentacją materiałów, technologii i designu, odbędzie się szereg imprez towarzyszących. Przedstawiciele Związku Pracodawców Branży Kamieniarskiej reprezentować będą kamieniarstwo polskie podczas International Stone Summit oraz walnego zgromadzenia Euroroc. Pierwsza konferencja dotyczyć będzie tematu konkurencyjności kamienia wobec wielu alternatywnych materiałów, a drugie spotkanie związane będzie głównie z objęciem przewodnictwa w organizacji przez Belgię. Klamrą spinającą jesienne wydarzenia branżowe będą oczywiście Targi STONE w Poznaniu. Już dziś zapraszamy do współtworzenia tego wydarzenia oraz odwiedzania stoiska związkowego, które gościnnie otwarte będzie dla wszystkich członków, sympatyków i każdego, kto swoją uwagą i spostrzeżeniami zechce się z nami podzielić. O wydarzeniach, które przygotowujemy, informować będziemy w najbliższych tygodniach, tymczasem prosimy o wpisanie daty 14-17 listopada do swoich terminarzy.
Życzę wszystkim udanego zakończenia sezonu, sukcesów w działalności podstawowej oraz wielu korzyści z czerpania wiedzy, kontaktów i doświadczeń wypływających z wydarzeń branżowych nie związanych bezpośrednio z prowadzonym biznesem. Bez wiary, a wręcz przekonania o pozytywnym wpływie konferencji, kongresów, szkoleń, targów, plenerów, wystaw, spotkań itp., Związek nie proponowałby ani nie organizował żadnego z nich. Żadne z nich nie jest bowiem formą spędzania wolnego czasu (ja na przykład wolę pobiegać), a dodatkową szansą, budowania relacji zawodowych (często opartych na koleżeńskim gruncie), zdobycia wiedzy o innych modelach biznesowych, wymiany wiadomości o rynku klientów, dostawców, kooperantów czy konkurentów w końcu. Takie spojrzenie powoduje, że jeżeli tematyka i skład osobowy są interesujące, to każde miejsce i każdy termin spotkania okaże się dobry. Krzysztof Skolak Co robimy i jak działamy? Wejdź na www.zpbk.pl Związek Pracodawców Branży Kamieniarskiej – może jednak razem? www.zpbk.pl tel. (74) 855 12 28
57
Siedziba Muzeum Narodowego Indian Amerykańskich Smithsona to obiekt, którego elewacja wnosi ciekawe, twórcze rozwiązania do systemów projektowania budynków wykorzystujących kamień.
M Muzeum Narodowe Indian Amerykańskich Koncepcja powstania tego muzeum w Waszyngtonie sięga roku 1989, kiedy zostało ono założone aktem kongresu amerykańskiego. Muzeum Smithsona miało pokazywać życie i kulturę rdzennych mieszkańców Ameryki. Budynek został oddany do użytku w październiku 2004 roku. Mnóstwo czasu zajęło dopracowanie koncepcji muzeum i sam proces projektowania. Dla twórców ważne było, aby budynek należał do tych, które opowiadają historię. W tym wypadku miała to być historia ludności rdzennej z półkuli zachodniej. Obiekt miał stać się odbiciem rozmów i opowieści, jakie jego twórcy odbyli z przedstawicielami wszystkich grup, których rodowód zaczyna się w przeszłości dalszej niż historia współczesnej Ameryki.
58
Wyjątkowy, zarówno pod względem formy jak i funkcji, budynek przyjmuje nietypowy kształt, zakrzywiający się w sobie. Konsekwentna aluzja do natury była niezbędna, ponieważ kultury amerykańskie mocno ceniły związek między człowiekiem a środowiskiem. Aby przekazać to połączenie, jako pierwotny materiał wybrano wapień Kasota, który przywołuje naturalne formacje skalne z południowego zachodu. W rezultacie powstał budynek, który miał zaprezentować się jak wyrzeźbiony przez wiatr i wodę, odzwierciedlać związek między ludzkością a resztą przyrody, z odniesieniami do czterech głównych kierunków oraz czterech elementów świata – ziemi, powietrza, wody i ognia. Szczególne sierpień – wrzesień 2018
nr 4/2018 (95)
ZNALEZIONE W SIECI cechy budynku – wejście skierowane na wschód w kierunku wschodzącego słońca, okno pryzmatyczne i wysokie, 36-metrowe wejście o nazwie Potomac – zostały starannie zaprojektowane w ścisłej współpracy ze społecznością rdzennych Amerykanów tak, by odzwierciedlić ich kulturę. Właśnie wygląd wyrzeźbionej siłami natury skały był jednym z najbardziej skomplikowanych elementów projektu. Budynek wymagał falistych ścian obwodowych i skonstruowania elementów wodnych. Przy tym całość musiała być odporna na wstrząsy sejsmiczne oraz napór wiatru. Uzyskano to głównie poprzez przenoszenie obciążeń na elementy konstrucji schodów oraz na szyby wind, które są rozmieszczone w całym budynku. Efekt potęguje wykorzystanie w otoczeniu prawdziwych głazów. Pięciopiętrowy budynek ma powierzchnię 24 tysięcy metrów kwadratowych, a same prace przy konstrukcji betonowej trwały 27 miesięcy. Został zaprojektowany przez SmithGroup JJR., a całość kosztowała 161 milionów dolarów. Otrzymał też wiele nagród architektonicznych. Więcej zdjęć na facebook.com/KurierKamieniarski
fot. Grzegorz Pielak
59
WIEDZA KAMIENIARSKA
Nagrobki: N
najczęstsze błędy montażowe
– W swojej pracy bardzo często spotykam się z uszkodzeniami nagrobków spowodowanymi przeciwspadkiem wykładziny – mówi Michał Firlej z firmy Stone Consulting – biegły sądowy i rzeczoznawca PIH (www.stoneconsulting.pl). Wykładzina (posadzka, rama leżąca) to najniżej położony poziomy element nagrobka, zwykle opiera się na fundamencie, ramie lub podwalinach. Jest elementem najbardziej narażonym na zalewanie wodą. Dlatego powinna być pochylona w taki sposób, aby woda spływała z niej na zewnątrz. Przyjmuje się, że taki spadek powinien mieć 2 mm – wielkość praktycznie niezauważalna, ale wystarczająca, by woda spływała z poziomej powierzchni. Przy tym jest to spadek bardzo łatwy do uzyskania za pomocą odpowiedniego nałożenia zaprawy lub kleju, na które montowane są wykładziny. W rzeczywistości niestety wygląda to różnie. Bardzo często widuję nagrobki z przeciwspadkiem, który powoduje, że woda spływa w kierunku krawężnika (ramy, skrzyni) i tam się gromadzi. W okresie zimowym, w wyniku zamarzania i odmarzania, zaprawa ulega zniszczeniu i wypłukaniu. A w okresie wiosenno-letnim efekt ten potęgują rośliny znajdujące w tym miejscu warunki wystarczające do wegetacji. Po 3-4 latach skutki działania wody i roślin są już widoczne w postaci wyraźnej szczeliny, która niedługo potem powiększa się i może doprowadzić do rozpadnięcia się nagrobka. Przy okazji warto wspomnieć, że wielkości spadu i inne parametry nagrobków w przejrzysty sposób precyzuje norma nagrobkowa standaryzowana właśnie przez ZPBK. Z niej również pochodzi nazewnictwo użyte w tym tekście. Chętnych do zapoznania się tym kilkustronicowym dokumentem zapraszam do kontaktu pod numerem telefonu 695 164 288. Masz własne spostrzeżenia o najczęstszych błędach przy montażu nagrobków? Chciałbyś zapytać, jak poradzić sobie z problemem, na który się natknąłeś? Napisz do nas: biuro@kurierkamieniarski.pl lub zadzwoń: tel. 77 546 20 14.
60
sierpień – wrzesień 2018
nr 4/2018 (95)
Białystok
ŁAPY
ul. Harcerska 8, 18-100 Łapy tel. 608 376 317, 602 476 317 www.nagrobki.org.pl biuro@seven.org.pl, sev@hot.pl
PRODUKCJA PŁYT GRANITOWYCH Promocje: Tokowski ciemny premium 6 cm – 490 zł/m2 Angola Black 5 cm – 490 zł/m2 Elita Ukraina 5 cm – 350 zł/m2 Granit palony 3 cm, 2 cm – od 110 zł/m2
HURTOWNIA NAGROBKÓW Duży wybór wzorów i kolorów. 90 x 190 100 x 200 100 x 230 120 x 200 120 x 240 120 x 250 135 x 240 160 x 200 160 x 240 180 x 200 180 x 220 180 x 240 200 x 220 210 x 240 240 x 270 270 x 240 300 x 250
Sprzedaż bloków granitowych.
Usługa polerowania. Poler dwustronny.
61
ARTYKUŁ SPONSOROWANY 13 września o godzinie 19:00 odbędzie się uroczyste otwarcie nowego magazynu polskiego oddziału hiszpańskiej grupy Cosentino®. Magazyn znajduje się w Parzniewie przy ul. Św. Tomasza 4. Na otwarciu obecni będą goście specjalni: Ambasador Hiszpanii, dr Krystyna Łuczak-Surówka oraz Robert Majkut.
CCosentino otwiera magazyn w Polsce Grupa Cosentino jest rodzinną firmą hiszpańską o zasięgu globalnym. Produkuje i sprzedaje nowatorskie i wyszukane materiały powierzchniowe znajdujące zastosowanie w architekturze i wzornictwie. Jako lider branży, wraz z klientami i współpracownikami, tworzy nowatorskie rozwiązania wyróżniające się jakością i wzornictwem, które inspirują. Jest to możliwie dzięki innowacyjnym markom, które są liderami w swoich segmentach: Silestone®, Dekton®, Sensa by Cosentino® i Eco by Cosentino®. Oferują one różne rodzaje materiałów, które umożliwiają tworzenie niepowtarzalnych projektów i rozwiązań do domów i budynków użyteczności publicznej. Rozwój Grupy opiera się na ekspansji międzynarodowej, nowatorskim programie badań i rozwoju, poszanowaniu środowiska, zrównoważonym rozwoju, odpowiedzialności społecznej, współpracy ze społecznościami lokalnymi, szkoleniach, równości oraz bezpieczeństwie i higienie pracy. Z siedziby głównej w Almeríi w Hiszpanii Grupa Cosentino sprzedaje swoje wyroby do ponad 110 krajów. Aktualnie firma jest obecna w 40 krajach i ma własne punkty sprzedaży i dystrybucji w 29 z nich. Grupa Cosentino ma 8 zakładów
62
produkcyjnych (siedem w hiszpańskiej Almeríi i jeden w Brazylii), jedno centrum logistyczne w Hiszpanii i ponad 120 punktów sprzedaży i dystrybucji na całym świecie. Ponad 90% faktur wystawianych w Grupie Cosentino dotyczy rynków międzynarodowych. Część oferty – jak na przykład Silestone – jest w Polsce znana i popularna. Inne dopiero wchodzą na polski rynek. Nowością w Polsce jest Dekton. To kolejny na rynku materiał w grupie wielkoformatowych materiałów spiekanych. Dekton powstaje w procesie spiekania cząsteczek polegającym na poddaniu tworzywa przyspieszonemu procesowi przemian metamorficznych – takich, jakie przechodził również naturalny kamień, który na przestrzeni tysięcy lat był poddawany działaniu wysokich temperatur i ciśnienia. Pod mikroskopem elektronowym staję rónież widoczna zerowa porowatość materiału, będącą rezultatem procesu spiekania i ultrakompresji. Zerowa porowatość i brak mikrodefektów, będących przyczyną powstawania naprężeń i skaz, jest tym, co szczególnie wyróżnia Dekton. Firma Cosentino zaprasza wszystkich zainteresowanych do udziału w uroczystym otwarciu nowego polskiego magazynu. sierpień – wrzesień 2018
nr 4/2018 (95)
RODLEW QMD https://akcesorianagrobkowe.pl
63
KAMIENIE W NASZYM ŻYCIU
DDlaczego tak?
Bogusław Skolak
Spacerkiem po Strzegomiu
Strzegom, ze swoimi gotyckimi zabytkami, mógłby śmiało stanowić znaczącą atrakcję turystyczną, i to na skalę międzynarodową. I zapewne jest atrakcją, tylko w swoim potencjale niewykorzystaną. Staraniem gospodarzy miasta wiele zmienia się na lepsze, Strzegom ładnieje. Starówka zrewitalizowana zachęca do spacerów, a zabytki średniowiecza aż proszą, by dotknąć. W licznych gotyckich kościołach – z Bazyliką Mniejszą na czele – nie tylko można podziwiać kunszt budowniczych tamtych czasów, ale i dbałość o stan dzisiejszy. Moje oko mimo tych niewątpliwych wspaniałości niestety natrafia na… miny kamieniarskie. Takie już moje zboczenie zawodowe, że to, co inni uważają za normę – a normą nie jest – wywołuje we mnie poczucie niesmaku. Podejmując gości w Strzegomiu często zapraszam ich do zwiedzania miasta. W „Carmelu”* zwiedzający dopytują o posadzki granitowe. Bo jakieś dziwne są – jakby trochę inne niż znany z innych miejsc granit strzegomski. I jak wytłumaczyć, że w Granitowym Sercu Polski – w zabytku z okresu, gdy Marco Polo wędrował po Chinach – położono na posadzkach granity chińskie, mimo że pierwotnie były tu piaskowce dolnośląskie.
Nic do granitów chińskich nie mam. Kamień jak kamień, ale zasada, że „złych kamieni nie ma, są tylko źle zastosowane” w tym przypadku znów się sprawdza. Podobnie w przypadku cokołu tegoż „Carmelu”, na którym ułożono piaskowiec. Wieść gminna niesie, że to na żądanie konserwatora zabytków ten kamień tam się znalazł. Po kilku latach, jak to piaskowiec, zaczyna się sypać, a psie graffiti tylko podkreśla i przyspiesza to dzieło. Kolejnym dziwnym zjawiskiem są strzegomskie krawężniki. Jakimś cudem – bo tak trzeba to nazwać – udało się, że zrewitalizowanej części starówki są bruki i krawężniki z granitu strzegomskiego. Jednak wystarczy zrobić kilka kroków dalej i już królują betonowe. Czy tak trudno policzyć trwałość betonowych elementów w stosunku do granitowych? Przy tym koszty społeczne są dla betonowych niekorzystne, a zyski lokalne dla granitowych niewspółmierne. I można pytać bez końca: dlaczego tak? * „Carmel” – popularna nazwa strzegomskiego Centrum Aktywności Społecznej „Karmel” w odrestaurowanym budynku klasztoru karmelitów w Strzegomiu.
64
sierpień – wrzesień 2018
nr 4/2018 (95)
65
WARTO WIEDZIEĆ XVII Kongres Kamieniarski ZPBK Frekwencja na spotkaniach wyjazdowych Związku Pracodawców Branży Kamieniarskiej jest ostatnio coraz większa. Tym bardziej, że od jakiegoś czasu tematyka poruszana podczas kongresów budzi spore zainteresowanie. Jesienny Kongres odbędzie się w Lublinie w dniach 5 – 7 października w hotelu „In Between” (Pieńszczyzna, na obrzeżach Lublina), a tematem przewodnim Kongresu będzie: „Pracodawcy bez pracowników. Skąd wziąć kamieniarzy?...” W drugim dniu kongresu przewidziano wycieczkę autokarową, której celem będą wizyty studyjne w lokalnych zakładach kamieniarskich oraz zwiedzanie Lublina. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że w czasie wycieczki można też spodziewać się niespodzianek. Już niedługo Marmomac W dniach od 26 do 29 września w Weronie odbędzie się kolejna edycja targów Marmomac. W tym roku hasło przewodnie brzmi „With stone you can” („Z kamieniem możesz”). Ta impreza, jako chyba jedna z niewielu na świecie, opiera się spadkowi popularności. Z jednej strony Włosi są potęgą w zakresie produkcji maszyn kamieniarskich, z drugiej to tu prezentowane są najciekawsze, często nowatorskie, rozwiązania w zakresie designu. Ciekawe, jak będzie w tym roku. Zeszłoroczna edycja zgromadziła 1636 wystawców, na spotkanie których przyjechało ponad 67 tysięcy zwiedzających. Ponad 60% wystawców oraz ponad 60% zwiedzających było spoza Włoch. To najlepszy wyznacznik światowego charakteru imprezy. Jak łatwo przewidzieć, podczas targów zaprezentowane będzie sporo nowości maszynowych, a wiele firm przygotuje interesujące rozwiązania w zakresie obróbki kamienia i designu. Wydaje się, że właśnie te dwa aspekty Międzynarodowe Targi Budownictwa i Infrastruktury Building Industry Solusions oraz Międzynarodowe Targi Branży Komunalnej
66
Dla osób z Dolnego Śląska jest propozycja wspólnego wyjazdu autokarem ze Strzegomia (przez Wrocław i S8) do Lublina w piątek 5 października rano. Powrót w niedzielę po śniadaniu. Osoby zainteresowane udziałem w kongresie, również nie będące jeszcze członkami ZPBK, mogą kontaktować się z Jackiem Majorem z biura Związku – tel. 609 399 543 lub e-mail: jmajor@zpbk.pl.
charakterystyczne dla targów w Weronie powodują, że impreza od lat cieszy się na świecie ogromną popularnością. Poszukiwania nowych rozwiązań w zakresie stosowania kamienia to chyba jedyna droga pogłębiania rynków zbytu. Konkurencja substytucyjna realizująca projekty z innych materiałów również poszukuje nowatorskich koncepcji, zatem pozostanie przy już opracowanych pomysłach działa na niekorzyść branży. Jeśli ktoś odwiedzi Mamomac, warto zwrócić uwagę na nowatorskie koncepcje – może i w Polsce znajdą się klienci chętni z nich skorzystać. Poza ekspozycjami targowymi organizator przygotował szereg pokazów, spotkań, konferencji i prezentacji. Szczegółowy ich wykaz można znaleźć na stronie targów.
Targi odbędą się w dniach 26-28.09.2018 r. na terenie Centrum Targowo-Kongresowym Ptak Warsaw Expo. Skierowane są do sektora B2B. Skupiają w jednym miejscu i czasie wszystkie najbardziej istotne branże związane z realizacjami zadań własnych miast i gmin oraz rozwiązaniami dla sektorów budownictwa: kubaturowego, przemysłowego, kolejowego, wodno-śródlądowego i infrastruktury technicznej. Przygotowano również ponad 16 wykładów oraz prelekcji dotyczących nowoczesnych rozwiązań w dziedzinie budownictwa oraz branży komunalnej. sierpień – wrzesień 2018
nr 4/2018 (95)
WARTO WIEDZIEĆ II Kamieniarskie Ognisko w Pińczowie Zeszłoroczne ognisko kamieniarskie spotkało się z tak pozytywnym przyjęciem, że jago organizator – firma Marmur-Płytki – postanowiła powtórzyć to spotkanie. Formuła będzie podobna jak w ubiegłym roku – ma być to luźne spotkanie osób z branży i okolic naszej branży. Będzie to okazja do ponownego spotkania i integracji naszego środowiska, do nawiązania nowych kontaktów i wymiany doświadczeń w swobodnej atmosferze pomiędzy kamieniarzami z różnych regionów Polski. Będzie to też możliwość poszerzenia wiedzy na temat
kamieni świętokrzyskich. Ognisko odbędzie się wieczorem 21 września 2018 roku na terenach OSIR & Pływalnia Pińczów. Szczegóły spotkania dostępne są na Facebooku (@Ognisko Kamieniarskie, @Kurier Kamieniarski). Termin pokrywa się z niżej opisywanym Plenerem Rzeźbiarskim nieprzypadkowo. Udziału w Ognisku Kamieniarskim wezmą również rzeźbiarze biorący udział w plenerze. Na II Ognisko Kamieniarskie zaproszeni są wszyscy sympatycy kamienia i kamieniarki, bez względu na przynależność związkową i polityczną.
Plener w Pińczowie Ten rok dla Pińczowa jest jubileuszowy. Mija właśnie 590. rocznica lokacji miasta. Jednym z historycznych elementów miasta jest oczywiście słynny pińczowski wapień. W materiale z Pińczowa rzeźbili najwięksi, a ich dzieła zdobią nie tylko Pińczów – można je odnaleźć w wielu miastach w Polsce. Ze słynnego wapienia pińczowskiego powstały takie obiekty jak np. sklepienie w kościele Mariackim, rzeźby attyki pałacu Branickich (ul. Miodowa, Warszawa), zwieńczenia domów przy ul. Pięknej (Warszawa), czy płaskorzeźby na filarach podcieni przy ul. Marszałkowskiej (Warszawa). W obchodach rocznicowych nie może więc zabraknąć kamieniarskiego dziedzictwa miasta. Stąd pomysł zorganizowania pleneru rzeźbiarskiego, na którym ośmiu rzeźbiarzy wykona swoje prace z pińczowskiego materiału. Plener odbędzie się pod hasłem „Dziedzictwo”, a mistrzowie dłuta wykonywać będą według własnej koncepcji rzeźby sów. Temat prac zaczerpnięto z legendy, która mówi, że pierwsza nazwa miasta brzmiała „Pięćsów”. W plenerze, który odbędzie się w dniach 18-22
września 2018 roku. Udział w nim weźmie: Klaudia Matusiak, Andrzej Kozera, Paweł Kisielewski, Sławomir Micek , Jer zy Zysk , Gr zegor z Kwapisiewicz i Rafał Frankiewicz. To uznani rzeźbiarze mający spory dorobek artystyczny. Wśród nich są uczestnicy Mistrzostw Polski w Ręcznej Obróbce Kamienia. Głównym organizatorem pleneru jest Pińczowskie Samorządowe Centrum Kultury oraz firma Marmur-Płytki. Patronat honorowy nad wydarzeniem sprawują burmistrz Pińczowa i burmistrz Strzegomia. Organizatorzy pleneru mają nadzieję, że poprzez plener po raz kolejny Pińczów zaistnieje jako ważny ośrodek kamieniarski, a pińczowski wapień zaprezentuje się jako materiał wyjątkowy nie tylko do prac rzeźbiarskich, ale też jako ciekawe rozwiązanie dla nowoczesnego budownictwa. Powstałe w czasie pleneru prace po zakończeniu pleneru staną się elementem zdobiącym miasto. Kurier Kamieniarski objął patronatem medialnym to wydarzenie.
67
ARTYKUŁ SPONSOROWANY Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom klientów, Przedsiębiorstwo Budowlane AMBIT oferujące od lat parapety metalowe, uruchomiło linię produkcyjną do obróbki wyrobów z kamienia naturalnego oraz konglomeratów marmurowych. Wykorzystanie kamienia w budownictwie zarówno przemysłowym, jak i mieszkaniowym na takie elementy wykończeniowe jak parapety, blaty, schody czy elementy elewacji, staje się coraz bardziej powszechne.
LLuksus
dostępny na wyciągnięcie ręki
Zdecydowanie najpopularniejszym surowcem jest aglomarmur, czyli kamień sztuczny. Ze względu na swoje właściwości najlepiej nadaje się na parapety wewnętrzne, jako dzisiejszy zamiennik popularnych produktów z PVC czy MDF. Cechuje go elegancja oraz wysoki poziom wytrzymałości przy zachowaniu korzystnej relacji cenowej. AMBIT oferuje także szeroką gamę produktów z najbardziej rozpowszechnionego na świecie naturalnego kamienia, czyli granitu. Bardzo dobrze nadaje się on do użytku wewnątrz i na zewnątrz pomieszczeń, a wykorzystuje się go do wytwarzania blatów, schodów, parapetów i elementów elewacji. Oferowany przez P. B. Ambit granit wydobywany jest w Indiach, Skandynawii, Brazylii, Hiszpanii czy w Afryce Południowej, a od miejsca pochodzenia zależy jego kolor. Nadanie kamieniowi różnorakich faktur powierzchni, takich jak polerowana, płomieniowana czy szczotkowana, nadaje gotowym wyrobom oryginalny wygląd, a także zapewnia większą funkcjonalność elementów, a zarazem zwiększa możliwości ich wykorzystania – mówi Dawid Maciejewski, kierownik produkcji działu kamienia w P. B. AMBIT. – W najmniejszym stopniu wykorzystujemy marmur, który jest materiałem z natury bardziej miękkim od granitu, ale równie eleganckim. Powinien znaleźć się raczej we wnętrzach, można z niego wyprodukować parapety, obudowy do kominków czy wykorzystać go do wykończenia łazienek. Materiałem uzupełniającym ofertę firmy, jest konglomerat kwarcytowy. Jako najtrwalszy z „kamieni” świetnie spisuje się przyjmując formę blatu kuchennego, schodów lub parapetów wewnętrznych. W ślad za wytrzymałością idzie wyższa cena, ale należy pamiętać, że ma ona swoje uzasadnienie - konglomerat wykonany z kwarcytu świetnie odpycha wodę, oleje i jest ponadprzeciętnie odporny na zarysowania. Faktem jest, że kamienie są różne i należy dostosować je do indywidualnych potrzeb klienta, aby dostosować odpowiedni kamień zgodnie z jego parametrami, w tym głównie wytrzymałością, z pomocą przychodzą fachowcy zatrudnieni w Przedsiębiorstwie Budowlanym AMBIT. Nie samą pracą człowiek żyje Załoga AMBITu to zgrany team. Od początku działalności firmy, zarówno zarząd, jak i pracownicy uczestniczą w wielu sportowych inicjatywach i imprezach. W jednej z nich – IV Ogólnopolskich Mistrzostwach Branży Kamieniarskiej w Bieganiu – wzięło udział kilkoro pracowników, Daniel Stamm zajął I miejsce. Sukcesu serdecznie gratulujemy.
68
sierpień – wrzesień 2018
nr 4/2018 (95)
Pendrivy z granitu
ręczne wykonanie dbałość o szczegóły różne kamienie
od 8 do 128 Gb USB 2.0, USB 3.0 produkt polski
www.zkamienia.art
OGŁOSZENIA DROBNE
biuro@kurierkamieniarski.pl
Cennik ogłoszeń drobnych Ogłoszenia w dwumiesięczniku drukowanym: ogłoszenie zwykłe ogłoszenie wyróżnione ogłoszenie w ramce ogłoszenie w kontrze
+ 45 zł + 90 zł + 210 zł
Ceny netto. Płatność przed publikacją. 1 linia to każde rozpoczęte 60 znaków. ZAMÓWIENIA: đ www.drobne.kurierkamieniarski.pl đ e-mail: biuro@kurierkamieniarski.pl đ tel. 77 546 20 14
Ogłoszenia: dam pracę – szukam pracy
70
SPRZEDAM NIERUCHOMOŚĆ LUB WYNAJMĘ
15 zł za linię 16 zł za linię 18 zł za linię 20 zł za linię
zdjęcie w ogłoszeniu drobnym: małe 1/3 szerokości kolumny średnie 3/5 szerokości kolumny duże cała szerokość kolumny
5% taniej o 1
www.drobne.KurierKamieniarski.pl
Zakład kamieniarski 900 m2 + 300 m2 2 niezagospodarowane. Mieszkanie 270 m . Wystawa kominków 50 szt. przy drodze ekspresowej A1 - Bielsko Diakers fi 2500 cena 19.900,Piła ramienna fi 1250 cena 11.000,Automat polerski cena 19.500,Szlifierka ciężka cena 8.900,praca 360o, nowa Maszyny w bardzo dobrym stanie, nie wymagają konserwacji. Zobacz: www.sprzedamzaklad.bls.pl i OLX Bielsko-Biała tel. 33 821 31 41, 508 625 002
sierpień – wrzesień 2018
nr 4/2018 (95)
OGŁOSZENIA DROBNE
biuro@kurierkamieniarski.pl
Sprzedam Wózek transportowy na cmentarz "BETA”. Wymiary 480x630x1100, c. 1950 zł brutto tel. 509 809 410
www.drobne.KurierKamieniarski.pl
Producent fartuchów i rękawów wodoodpornych dla kamieniarzy. Sprzedaż wysyłkowa – błyskawiczna wysyłka pocztą lub kurierem. Strzegom, ul. Św. Anny 1/6, www.fartuchywodoodporne.pl, tel. 60 34 26 223, tel./fax 74 8 551 472, Wyprzedaż częściowo obrobionych tablic napisowych o wymiarach ok 60 cm x 80 cm, grubość 6-8 cm: Szwed, Impala, Gnejs, Lablador i inne. PROMOCJA! 280 zł/m2 W sprzedaży również gradusy, belki i inne obrobione elementy pomników. Tel. 695 991 088, 603 862 744
Sprzedamy tanio! A. Boczkarka "Salvatori" - typ LOGA20, sprawna, 2001 rok produkcji. B. Głowice polerskie nowe i używane: 4. Segmentowe "Breton", 6. Segmentowe "Comes". Informacja dodatkowa: www.rogala.com.pl tel. (17) 227 71 11. Sprzedam waterjet pompa KMT. tel. 509 528 176 Sprzedam automat polerski tel. 604 996 760 Sprzedam boczkarkę do płaszczyzn bocznych i skośnych, nowa, dług. 280 cm. tel. 792 617 816
SKLEP KAMIENIARSKI Hurtownia płyt i nagrobków
go
.W oj
icz a
al
ick ie w
sk
a
Po l
a
M
Sprzedam *Kruszarkę Shark SPM 2009 r. cena 10.000 zł. *Puzlarkę SPM 2009 r. cena 15.000 zł. *Zestaw do fototechnologii (naświetlarka i piaskarka) cena 1.500 zł. Tel. 517 249 549
PKP
sk ie
ROMA-STONE
Poszukuję zakładów kamieniarskich do prowadzenia na terenie Polski składu i hurtowni płyt granitowych. Warunek: dobry dojazd dla samochodów ciężarowych oraz wyposażenie w odpowiedni sprzęt rozładunkowo-załadunkowy. Kontakt: 600-899-102
Sprzedam lub wynajmę domenę www.nagrobki.chinskie.info tel. 501 577 687
an gl Ce
Roma-Stone ul. Dworcowa 53 Strzegom tel. 693 407 055 romastone@op.pl romastone53
Boczkarka 10-głowicowa PROMASZ do boków prostych, rok prod. 2015, stan bdb. cena 60.000 zł, tel. 501 567 700 Lublin
Tablice nagrobkowe z plexi grawerowane nietłukące wysyłkowo, www.tablice-nagrobkowe.pl, henryk.mocko@interia.pl, tel. 50 333 46 46 Sprzedam Sprzedam szlifierkę kolanową dużą, kompletną – i inne maszyny i urządzenia z likwidowanego zakładu. Bardzo tanio. Zachodniopomorskie. tel. 695 55 55 85
a
w
co
or
w
D
ka
Legnic
PKS
e cyjn atrak y! cen
• płyty i nagrobki Brąz Królewski • litery i akcesoria Caggiati • narzędzia do obróbki kamienia • chemia kamieniarska DYNASIL® 71
ZENESIS SUPERNOVA najlepsza jakość cięcia w różnych rodzajach kamienia
www.topdiamond.pl
ZADZWOŃ. ZAMÓW. DOSTAWA GRATIS! TOP DIAMOND TOOLS Mirosław Czemierowski 21-500 Biała Podlaska ul. Kolejowa 5 tel. 83 343 55 84 tel. 507 114 443 biuro@topdiamond.pl
72
sierpień – wrzesień 2018
nr 4/2018 (95)
73
FELIETON Gdzieś niedaleko serca Gór Świętokrzyskich była wioska Wielkie Błota. Nazwę zawdzięczała stanowi swoich dróg i ścieżek. Ludzie w niej mieszkający, bogobojni i pracowici, żyli w zgodzie z otaczającym wieś lasem i darami natury w nim obecnymi. Ciężko pracowali na roli, a ich wysiłek doceniał las swoimi darami.
LLady Red Michał Ziołowicz
I tak trwało to wiele lat, aż w okolicy pojawiły się wilki, siejąc zgrozę, strach i wielkie straty w hodowlach zwierząt gospodarczych. Przez kilka lat gospodarze nie mogli się przed sforami wilków obronić, aż w końcu zdobywszy broń wystrzelali wilki. Prawie wszystkie, bo został jeden basior, wyjątkowo sprytny i zwinny. Uchodził wszystkim pułapkom i obławom, zachowywał się jak człowiek, prowadząc grę z łowczymi. Ale „uchodził wilk razy kilka, ponieśli i wilka”, przyszedł dzień, w którym wilka osaczono i nie miał najmniejszych szans ujść z życiem. Wtedy jednak wójt gminy Wielkie Błota wraz z miejscowym gajowym Zaruchą wstrzymali egzekucję i zapytali wilka: – Wiesz już, że żywy nie wyjdziesz. Ale możesz własne życie ocalić, jeśli zgodzisz się na naszą propozycję. Wilk łypnął ślepiami, pokazał kły i warknął: – Ludzie i wilki nie gadają. Wiedz, że co byś nie zrobił, nie będziesz miał wielu przyjaciół. Wójt odrzekł: – Władza nie jest do kochania, nam działać trzeba i do tego jesteś potrzebny. Stoi u nas w lesie mały kamieniołom. Kamień dobry, ale robota ciężka. Za twoje przewinienia w sam raz, żeby odpokutować. Mamy my dla ciebie taką propozycję. Obejmiesz to miejsce i zaczniesz kamień obrabiać, tak żeby my mogli drogi budować. My tobie życie darujemy, a w podzięce za wyroby oddamy tobie, co w sidła złapiemy. A jak będzie mało, to z domu coś przyniesiem. Ważne jest to, żebyś polowań zaprzestał, a zdolności swoje na dobro ogółu przemienił. Wzruszyło się wilczysko i z wójtem przymierze okowitą przypięczętowali. I tak stary basior objął zakład upadły po niejakim Józwie Kaprawym
74
i w środku lasu jął kamień obrabiać na ludzkie potrzeby. Mijały miesiące i lata. Wilk-kamieniarz stał się szanowanym członkiem lokalnej społeczności. Wielkie błota już tylko w nazwie wsi zostały – dzięki wilkowi i drogi i obejścia wybrukowane zostały. Okoliczne wioski również do komitywy przystały i sława dobrego kamieniarza rozeszła się po okolicy. I tak dziwne przymierze w dobro się obróciło i wszystkich zadowolenie zdawało się nie mieć końca… Wiosną jednak do wsi na pogrzeb prababci zjechała panienka z miasta. W aucie czerwonym bez dachu, w butach na szpilkach jak Pałac Kultury i miną znudzonej sprzedawczyni „Ge-esu”. Wszyscy się dziwili, skąd u nieboszczki Ożogowej taka familia, ale jak przyjechała to przyjechała. Miejscowi od razu ją ochrzcili – ze względu na zamiłowanie do koloru – Lady Red. Na stypie po nieboszczce uwiodła całe chłopstwo pijąc bimber całymi kieliszkami i nie robiąc sobie nic z tego, że każdy jej w dekolt zaglądał. Zajęła obejście Ożogowej i na trzeci dzień – po nocnych konsultacjach z wójtem i gajowym Zaruchą – ogłosiła, że do miasta nie wraca. Strach i nienawiść, które spadły na miejscowe kółko różańcowe, odbiły się nawet w wieczornej audycji toruńskiej rozgłośni. Gospodyni księdza wraz z wójtową i żoną gajowego zawiązały spisek, który miał Lady Red przenieść na łono Abrahama, a w gorszym przypadku z powrotem do miasta. Wszystkie jednak wysiłki zdały się na nic, Lady Red okazała się być niezatapialna. Miejscowe matrony, walcząc o swoje, postanowiły zaprzyjaźnić się ze znienawidzoną konkurentką. Ach, co to były za herbatki, jakie sierpień – wrzesień 2018
nr 4/2018 (95)
FELIETON
pogaduchy, jakie wyznania i sekrety. Największą tajemnicą podzieliły się panie na koniec: „Te nasze chłopy to eunuchy, jadą na niebieskich tabletkach i myślą, że nikt nie wie. Ale w lesie mieszka właściciel zakładu kamieniarskiego Wilczy Kamień. Trochę owłosiony i gburowaty, ale moja droga, bajecznie bogaty, a do tego zawsze gotowy…” Tak miłe, starsze panie w głowie Lady Red roznieciły pożar. Pomyślała: „las znam, seks lubię” i nazajutrz była już u naszego wilka. Basior jak zobaczył takie cudo, skrył się i nie chciał wyjść. Tyle lat żył w samotności i taki anioł przyszedł do niego. No i zgłupiało wilczysko do reszty. Dalej potoczyło się bardzo szybko: zakład „Wilczy Kamień” zmienił nazwę na „Wolf Stone sp. z o. o.”, miejscowi na kamień musieli się zapisać na specjalną listę, a Lady Red opracowała nowa strategię sprzedaży na europejskich rynkach. Naturalny bruk z serca polskiego lasu, krzesany przez wilka, okazał się eksportowym hitem. Kilka tygodni agresywnej kampanii na Facebooku i innych portalach internetowych dało firmie Wolf Stone Sp. z o. o. gigantyczne zamówienia. Lady Red triumfowała, cała okolica zabiegała o jej względy i możliwość spotkania. Tylko stare wilczysko coraz bardziej usuwało się w cień, zamówienia przerastały wielokrotnie jego możliwości, a nocne powinności stały się gehenną. I tak mijały tygodnie – Lady Red promieniała, a wilk gasł. Aż któregoś dnia w lesie, kiedy wilk zwoził kamień, drogę zastąpili mu wójt i gajowy Zarucha. Nikt nigdy nie dowiedział się, co się wtedy wydarzyło, ale wypadki potoczyły się błyskawicznie. Okazało się, że firma Wolf Stone sp. z o. o.
dopuściła się nielegalnego zatrudnienia pracownika, nie odprowadzała składek ZUS oraz podatku od wynagrodzenia. W toku szczegółowego dochodzenia okazało się, że ów pracownik jest przedstawicielem gatunku chronionego, zagrożonego wyginięciem. W ramach zadośćuczynienia wysłano wilka do Baden-Baden na kurację regeneracyjną, gdzie zaginął po dwóch tygodniach. Lady Red została osądzona i skazana na dwa lata więzienia. W trakcie procesu z niewyjaśnionych przyczyn spłonęło odziedziczone przez nią gospodarstwo starej Ożogowej. Zakład Wilczy Kamień vel Wolf Stone sp. z o. o., na podstawie nowych ustaw nacjonalizacyjnych, został zwrócony gromadzie wiejskiej Błota Wielkie, gdzie stanowisko komisarza objął wójt. Powołana została rada nadzorcza, której przewodniczącym został niejaki Niedźwiedź. Pierwszą uchwałą zabroniony został wstęp do lasu wszystkim paniom ubranym na czerwono. Druga uchwała powołała na stanowisko specjalisty od wszystkiego seniora El Lobo. Stosowne pozwolenia na pracę i kartę pobytu wystawił wójt. Produkcja bruku powoli osiąga wydajność sprzed przemian własnościowych. Miejscowe kółko różańcowe po wizycie ojca Tadeusza zostało rozwiązane. Róże zawiązały stowarzyszenie wolnej miłości i otwarły klub dla swingersów. W zakładzie zamkniętym, w którym przebywa Lady Red, strażnicy nieustanie zastanawiają się nad wielbicielem, który co tydzień przesyła jej zaproszenie na romantyczną podróż we dwoje do Wilczego Szańca… Sierpień 2018
75
FELIETON Pamiętacie Adama Słodowego? Od końca lat 50-tych do 1983 roku prowadził w telewizji program „Zrób to sam”. Łącznie przez 505 odcinków pokazywał, jak z ogólnie dostępnych rzeczy można zrobić zabawki i przedmioty użytkowe. Czegóż tam nie było! Autko z napędem, miniaturowa wiertarka, lampa na biurko, skarbonka na zamek cyfrowy i wiele innych.
Nici, karton i taśma klejąca N Dariusz Wawrzynkiewicz
– czyli jak naprawić piłę
Wielu z nas wychowało się w duchu „zrób to sam”. Zwłaszcza, że w tamtych latach faktycznie niektóre rzeczy były nie do zdobycia i jedynym wyjściem była taka droga. A i sam Adam Słodowy poszedł dalej pisząc – już nie dla dzieci – całkiem poważne poradniki, np. „Budujemy przyczepki campingowe”. I chyba można przyjąć, że 24 lata emisji programu, w ciężkich czasach, miało znaczący wpływ na niektóre nasze cechy narodowe. Pozytywne na pewno jest wykształcenie w nas poglądu, że wszystko się da, tylko trzeba chcieć. Polacy wyjeżdżający do pracy na tzw. „Zachód” byli cenieni między innymi za tę cechę. Znajomy wspominał, że kiedy pracował w Niemczech i zepsuł się „paleciak”, to miejscowi pracownicy powiadomili szefa i zaprzestali roboty. On przyjrzał się sprawie i przy pomocy tego, co znalazł – czyli kawałka drutu i pręta zbrojeniowego – uruchomił zawziętą maszynę. Oczywiście taka smykałka jest cenna, ale tylko jako tymczasowe załatwienie sprawy. Gorzej, gdy prowizorka pozostaje na dłużej, jako normalne rozwiązanie. Niestety, jak wiadomo powszechnie, prowizorki zwykle trwają bardzo długo. Niby pamiętamy, że trzeba to zrobić porządnie, ale... ciągle nie ma na to czasu (pieniędzy). I tak konstrukcje rodem z programu Słodowego opanowują naszą codzienność. W naszej branży też tak jest. Faktycznie, gdy po przemianach ustrojowych i gospodarczych branża ruszyła, na maszyny nikogo nie było stać. Zgodnie z tradycją „zrób to sam” powstało wiele maszyn własnej konstrukcji. Niektóre z nich pracują do tej pory. I do tej pory wielu branżystów zaczyna kombinować widząc
76
każdą maszynę, która wygląda na nieskomplikowaną: „jakbym tak poprosił sąsiada Staszka, to za flaszkę pospawałby mi taką konstrukcję, a tu zamiast paska klinowego dałoby się łańcuch z roweru” itd. itd. Niedawno w jednym z zakładów widziałem wiertarkę całą owiniętą taśmą izolacyjną. I tak funkcjonujemy w duchu Adama Słodowego. Niby zaradność jest cechą pozytywną, ale własne konstruowanie maszyn czy naprawy realizowane drutem i taśmą klejącą niosą sporo zagrożeń. Pół biedy, jeśli spowodują tylko straty materialne. Parę lat temu widziałem, jak naprawiona takimi metodami suwnica nagle osunęła się pół metra w dół, przewracając dwa stojaki z płytami. Gorzej, jeśli z takiego powodu dojdzie do wypadku przy pracy. Inspekcja pracy, policja, może i prokurator, rozliczą właściciela tak, że zakup dowolnej maszyny, czy naprawa przez najdroższy nawet serwis, będzie jak zakup bułki w markecie. Ale czy uświadomienie sobie możliwych konsekwencji spowoduje zmianę w naszym myśleniu? Chyba nie od razu. Pisząc ten tekst przypomniałem sobie, że żona wczoraj znów wspominała, że roleta w oknie się zacina. Oglądałem tę roletę i już zacząłem kombinować, że jak w miejsce ułamanego plastiku wtopię kawałek drutu, to będzie działać. Jednak zmiany zaczynam od siebie. Zadzwonię po fachowców – niech zrobią to, jak należy. Mam tylko nadzieję, że ci, którzy przyjdą, nie oglądali przez lata Adama Słodowego. Wam też, drodzy czytelnicy, proponuję o „Zrób to sam” pamiętać tylko w kontekście wspomnień z młodości i nieszkodliwych pasji. W pracy pozostańmy profesjonalistami. sierpień – wrzesień 2018
nr 4/2018 (95)
DIAMBOŻ
sklepkamieniarski
Sklep kamieniarski “DIAM-BOŻ” Strzegom, ul. św. Anny 13, tel. 691 379 901, (74) 855 03 58
Złoto (książeczka) 8*8, 12*12 cm, 25 płatków – podwójne (extra mocne) 23,75K, 24K Luz – Transfer, Białe /Księżycowe, złoto puder, srebro płatki, szlagmetal 16 cm x 100 pł/kwiatki. Ceny konkurencyjne.
ZŁOTO W KSIĄŻECZKACH od 110 zł
z powodów emerytalno-zdrowotnych
WYPRZEDAŻ całego sklepu kamieniarskiego
Mixtion: 1h, 3h, 12h, kolner, agaty, noże, pędzelki, poduszki, szelaki, pigmenty, folie do liter. Farby – złoto i srebro w proszku, Jo sonja, Durol, Levis, kremy i lakiery pozł. Liberon, Goldfinger. Tanie rzepy na wałek O 75/100 mm i inne. okazyjne ceny Celma (części) - 1100 W, 1950 obr./min - 230 - 110 V możliwość zakupu wraz EPO 130 – 115V 1900 obr. 1100W do pracy na mokro 2 Flex 110V - 230 V, LW 2402, 1202, 1703, 1503. z lokalem (ok. 50 m ) WYPRZEDAŻ BOSCH-FLEX, 230V, 802VR, 603VR, kontakt WYŁĄCZNIE osobisty LG1504VR, LD1709 FR, LWI 1503, DO PRACY NA MOKRO. Strzegom, ul. św. Anny 13 RABAT DO 30% FREZARKA FLEX (wózki-frezy) – 2200 W, 1800-5850 obr./min –230V. FEIN-udar, 230V. GRAWERKI, głowice szlifierskie wahliwe 2, 3, 4, 6–segmentowe, paski antypoślizgowe gumowe, podnośnik 2,5 T, młotki pneumatyczne, narzędzia do rzeźbienia, filce, ławki przygrobne, znicze, cynasy, linki, segmenty i odpady diamentowe, wagony i ściernice diamentowe O100/130/150 uchwyty do wagonów, kotwy, dłuta, transformatory, krzyże, lampiony, wiertła, wazony, chemia, nakolanniki, fartuchy, rękawki, kredki, pastele, kleje, silikony, kątowniki ze stopką, frezy O 100-400 mm, dyski, tanie piły do: granitu, betonu, asfaltu, piaskowca. *rabaty nie sumują się wszystkie ceny brutto
PROWADZIMY RÓWNIEŻ SPRZEDAŻ WYSYŁKOWĄ SKLEP INTERNETOWY WWW.DIAMBOZ.PL, DIAMBOZ@DIAMBOZ.PL
77
FELIETON
Ludzi potrzeba praktycznie w każdej branży – od „spożywczaka” pani Zosi po budowę biurowca o gigantycznej powierzchni pod przyszły wynajem. Jak to się w naszym kochanym kraju czasami zdarza, spotkała nas klęska urodzaju i popyt na pracę przerósł znacznie podaż. Nie tylko na naszym budowlano-kamieniarskim poletku sytuacja jest ciężka.
SSzwedzki kucharz z mappetów
Jarek Mirowski
Mokry sen HR Jak grzyby po deszczu wyrastają agencje pracy tymczasowej i nietymczasowej, które obiecują dostarczenie wszelkiej maści pracowników wykwalifikowanych zza wschodniej granicy lub zza kilku granic w kierunku wschodnim palcem po mapie podążając. Rzeczywistość ...jak zawsze jest inna. Realia do obietnic mają się tak mniej więcej, jak marzenia kanclerz Merkel, że uchodźcy przyjeżdżający do Niemiec to szukający pracy architekci, lekarze etc., do faktycznego ich stanu wykształcenia i chęci do pracy. Po części jesteśmy krajem tranzytowym. Nie można jednak powiedzieć, że większość ludzi przyjeżdżających do pracy do Polski marzy o ucieczce dalej na zachód. Większość z nich nie przeżywa u nas szoku kulturowego. Języki pochodzą z jednej grupy słowiańskiej (myślę oczywiście o Ukraińcach i Białorusinach – z innymi jest gorzej, ale o tym później), sporo Polaków mówi po rosyjsku, a jeśli nie mówi, to sporo z niego rozumie. I tak przyjeżdżają do nas ci lekarze, prawnicy i pracują w… marketach lub na budowach. Zupełnie jak my kilka lub kilkanaście lat temu wstecz w Niemczech, Francji, Irlandii etc. Pamiętam, jak mój kolega wyjechał jako poligraf, żeby po dwóch latach w Anglii zostać szefem kuchni w małej restauracji. Absolutnie nic w tym złego, że ludzie ci przyjeżdżają do nas w poszukiwaniu pracy i płacy. Gdyby nie oni, większość branż, na czele z budowlaną, leżałaby na łopatkach. Budowa wieży Babel Nie zaspokajają oni całego popytu, poszukiwania trwają więc dalej. Działają agencje sprowadzające do pracy ludzi z Nepalu (z nimi też dość łatwo się porozumieć, bo wielu z nich włada angielskim), pełno mamy Hindusów pracujących w uber eats czy wszelakich call center. Mocno eksploatuje się również te bardziej odległe od nas byłe republiki sowieckie. I tu zaczynają się małe komediodramaty. Jak w mappetach świętej pamięci Jima Hensona Przyjeżdżają do nas Gruzini, Tadżycy etc. I tu z autopsji mogę powiedzieć, że zaczynają się schody. Naprawdę, wyższym poziomem abstrakcji jest próba rozmowy, w której żadna ze stron praktycznie nie zna ani jednego wyrazu z języka, którym posługuje się druga. Miałem przyjemność przeprowadzić taką rozmowę z Gruzinem, który chciał, żebym pokazał mu, gdzie może podłączyć myjkę ciśnieniową. Dopóki nie przyniósł przewodu,
78
sierpień – wrzesień 2018
nr 4/2018 (95)
FELIETON
nie miałem kompletnie pojęcia, czy chce jeść, spać czy... (wstawcie dowolne). Przed oczami miałem „szwedzkiego kucharza” z mappetów, który posługiwał się sobie tylko znanym językiem. Dzięki temu, podczas tej próby konserwacji, popłakałem się prawie ze śmiechu. Podobno mówił do mnie po rosyjsku. Tak przynajmniej powiedział mi pracujący z nami Ukrainiec, który śmiejąc się powiedział mi również, że mimo tego, iż od urodzenia posługuje się rosyjskim, ledwo rozumie gruziński–rosyjski. Uwierzcie mi: tadżycki– rosyjski jest jeszcze lepszy. A i Tadżyków można na budowach spotkać. Przyniesie przez losowanie Wyższym poziomem abstrakcji okazuje się również próba przekazania, czego podczas pracy na budowie ci potrzeba. W pewnym momencie dochodziło do tego, że pracownicy robili zakłady, co tym razem przyniesie im mieszkaniec byłych republik Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Chcesz taczkę, dostajesz wiadro. Chcesz szczotkę, dostajesz śmietniczkę.
Nie tylko my Nie, nie. Nie tylko nas to dotyczy. Znajomy Ukrainiec dorabiający w weekendy na różnych małych zleceniach wspomniał mi ostatnio, że po jednym dniu przy pakowaniu paczek został brygadzistą, ponieważ jako jedyny był w stanie porozumieć się ze wszystkimi zatrudnionymi pracownikami (osiem osób) i managerem, który, gdyby nie nowy brygadzista, musiałby wszystko tłumaczyć w sposób manualny. Ewentualnie pozostałby do dyspozycji nie znający granic międzynarodowy język miłości… Wieszcze ...zapowiadają spowolnienie. Zapewne wtedy nastąpi zatrzymanie podążania w głąb tej paszczy szaleństwa. Nie jest to oczywiście dobry prognostyk. Schłodzenie gospodarki to nigdy nic dobrego. Z drugiej strony jednak trafiłem na artykuł o agencji chcącej sprowadzać pracowników z Filipin – jako kraju chrześcijańskiego, podobno zbliżonego do naszego kręgu kulturowego… Nie wiem, gdzie sięgną dalej.
79
80
sierpień – wrzesień 2018
nr 4/2018 (95)
Opal
57
KAMIENIARSTWO A.KEMPIŃSKI RÓŻNORODNOŚĆ KOLORÓW
SZEROKI ASORTYMENT
ROZSĄDNE CENY
KAMIENIARSTWO A.Kempiński oferuje HURTOWĄ sprzedaż płyt granitowych w szerokim asortymencie i kolorach oraz krawężniki i płyty chodnikowe inne budowlane FILIA: ul. Julianowska 24 Piaseczno tel. 74 8 555 600 kom. 501 137 673
BIURO: ul. Ceglana 8, Strzegom www.dd-kam.pl tel. 74 8 555 600 e-mail: biuro@ddkam.pl kom. 601 769 788 e-mail: phup.kempinski@gmail.com Adrian 663 735 604
SKLEP KAMIENIARSKI Hurtownia płyt i nagrobków
go
Po l
a
sk ie
ROMA-STONE
PKP
an gl Ce
Roma-Stone ul. Dworcowa 53 Strzegom tel. 693 407 055 romastone@op.pl romastone53 .W oj
ie
wi cz
a
al
ick
sk
a
M
a
w
co
or
w
D
ka
Legnic
PKS
e cyjn atrak y! cen
• płyty i nagrobki Brąz Królewski • litery i akcesoria Caggiati • narzędzia do obróbki kamienia • chemia kamieniarska DYNASIL® 82
sierpień – wrzesień 2018
nr 4/2018 (95)
Zdjęcia nagrobkowe na porcelanie i krysztale Zdjęcia ze złotym lub platynowym paskiem od
55,-
netto
Proste i wygodne składanie zamówień. Szybkie i bezpieczne przesyłki kurierskie. Wszystkie podane ceny są cenami brutto. Możliwość płatności online
Dlaczego warto podjąć współpracę tylko z nami? 7 lat doświadczenia w branży Dopracowane profile koloru ICC Profesjonalny retusz każdego zdjęcia Termin realizacji zleceń do 7 dni roboczych Szeroki wybór kształtów i wymiarów porcelany Najlepsze kolorowe i czarno-białe zdjęcia na polskim rynku W ofercie również: Zdjęcia na krysztale
Akcesoria nagrobkowe: Krzyże, wazony, lampiony, etc.
Ramki do zdjęć
Środki do pielęgnacji nagrobków
606 701 685 info@fotoporcelana.net www.kontrahenci.fotoporcelana.net ul. Połaniecka 17C, 53-403 Wrocław
MASZ PYTANIA? PROSIMY O KONTAKT.