kwiecień-maj Nr 2/2020 (105) ISSN 1642-7033
Dwumiesięcznik dl a profesjonalistów i dl a pasjonatów
TEMAT NUMERU
Marmurowa sieć Rząd a sprawa kamieniarska R
E
K
L
A
M
s. 57 s. 14 A
Mistrzostwa Polski w polskim kamieniu s. 13 • również 1/2 i 1/3 płyty SPRZEDAŻ HURTOWA PŁYT tel. 61 29 70 020 Odkryj marmury karraryjskie CIĘCIE NA WYMIAR • do gotowego formatu klienta biuro@wrimar.pl www.wrimar.pl – przewodnik PŁYTYs. 34NIEŻYWICOWANE • poler naturalny
nowy skład GRUBEJ PŁYTY pod Poznaniem Zapraszamy do Uścikowa!
POLSKI PRODUCENT MASZYN
ZPU Promasz Wiesław Berezicki ul. Piskorzowska 2, 58 - 250 Pieszyce tel. +48 74 836 52 06 fax +48 74 836 72 02 zpupromasz@zpupromasz.pl www.zpupromasz.pl facebook.com/zpupromasz
PROFILOWA PIŁA LINOWA PLP-14.0-300-CNC
NOWOCZESNE
MASZYNY
transport przeładunki ciężkich + przez kontenerów własny plac
Brąz Królewski nagrobki płyty zamówienia kontenerowe
NOWOŚĆ! konglomeraty www.hermes-trade.pl marmurowy od 99 zł brutto kwarcytowy od 400 zł brutto Z Miłości Do Kamienia
Gdynia, ul. Legionów 87 Magazyn: Szemud, ul. Wejherowska 79
gdynia@hermes-trade.pl • tel. 606 64 42 67 • tel. 517 246 293
Od r e da kcj i
Spis rekl amodawców ALINA
F
76
M+Q
K
61
ALKAM
K
19
OLEŚNICA
M
74
AN WANG
K
47
OLGRAN
K
11
BALTEA
N
21
OPAL
F
73
BARWAŁD
K
29
ORION ART-STAL
N
63
BCS
K
31
OVALE
F
74
BETIMO
F
4
POLSTONE
K
53
CEMADIAM
N
10
PROMASZ
D
2
CONSIL
N
25
ROMA STONE
K
66
CYBERLAB
F
43
SILKAM
N
39
DIGI – CERM
F
13
SOSNOWICA
K
17
EGA
K
5
STANCHEM
N
63
ELMAR SERWIS
M
35
STONE
T
33
FOTOCERAMIKA
F
24
SYNTETYK
N
8
FOTOCERAMIKA CENTRUM
F
61
TOMBET
K
12
FOTOPORCELANA.NET
F
75
TGR
M
55
GOLDEN LEAF
K
45
TOPAZ
N
71
GRANIT DULNIAK
K
28
WEHA
N
18
HERMES
K
3
WRIMAR
K
1
IMAGE
K
62
ZAKŁAD KAMIENIARSKI ZDZISŁAW
K
44
K-PROJEKT
K
62
KAMIENIARSTWO SIEDLECKI
K
36
K&K Automatic Machines
D
46
KEMPIŃSKI ANDRZEJ
K
44
KORRADO
M
20
MAGMA
K
9
MARBLE WARSAW FAIR
T
67
MC DIAM
N
69
MEJA
K
20
METIKAM
N
74
D Maszyny i urządzenia
I Inne
M Maszyny, urządzenia i programy
T Targi kamieniarskie
F Fotografia nagrobkowa
K Kamień i półprodukty
N Narzędzia, akcesoria i materiały
W Związki, ośrodki naukowe
Kontakt z Redakcją: +48 77 546 20 14 +48 77 546 63 93 biuro@kurierkamieniarski.pl
Wydawca | Skład i kolportaż: DIP Point Paweł Szambelan ul. Tęczowa 26/210 45-760 Opole
Adres Korespondencyjny: skr. poczt. 26, 45-760 Opole 4 +48 501 577 687
Druk: Zakład Poligraficzny SINDRUK www.sindruk.pl
6
KWIECIEŃ-MAJ 2020
Spis treści:
Paweł Szambelan
No i mamy ciekawe czasy Naszych zmagań z COVID-19 mamy ciąg dalszy. Generalnie wszystko zwolniło i toczy się żółwim tempem. To też miało bezpośrednie przełożenie na fakt, że dopiero teraz w Państwa ręce oddajemy ten numer Kuriera. W tym numerze nie opisujemy sytuacji z pandemią związanej, bo uważamy, że nasi Czytelnicy – po kilkunastu tygodniach zachowywania dystansu społecznego i #zostańwdomu – zapewne mają i pandemii i wiadomości o niej powyżej dziurek od nosa. Poza tym Kurier Kamieniarski nie jest dziennikiem, więc nim dotrze do Państwa rąk, większość widomości o COVID-19 może być już nieaktualna. Jednak nie oznacza to, że zaklinamy rzeczywistość i udajemy, że nic się nie dzieje. Z uwagą obserwujemy rozwój wypadków, pytamy o sytuację w różnych regionach kraju i umieszczamy opinie na naszej stronie www.kurierkamieniarski.pl oraz fanpage’u. Nieustannie trzymamy też kciuki, by skutki obecnej sytuacji były jak najmniej dotkliwe dla każdej z naszych firm. Na stronie 14 publikujemy tekst Rząd a sprawa kamieniarska będący relacją ze spotkania pomiędzy przedstawicielami branży a stroną rządową – spotkania, które ma szanse wpłynąć na zmianę przepisów dotyczących naszej branży, głównie ustawy o zamówieniach publicznych oraz regulacji importu niektórych produktów. Warto zajrzeć na stronę 52, bo w tekście Tarcza antykryzysowa znajduje się kilka uwag na temat potencjanych pułapek, które związane są z otrzymywanym wsparciem finansowym. Kalendarium imprez na ten rok zmienia się z dnia na dzień. Zebraliśmy imprezy branżowe w jednym miejscu i sprawdzamy aktualność podanych dat. Zapraszamy na stronę: www.kurierkamieniarski.pl/kalendarium Jednocześnie prosimy o informowanie nas o innych imprezach w naszej branży, które nie są tam wymienione. Dodamy je do kalendarium i będziemy aktualizować datę rozpoczęcia. Prosimy o wiadomość na biuro@kurierkamieniarski.pl.
Rząd a sprawa kamieniarska ................. 14 Renowal KR-Eco Moc pomidora ................................................ 22 Brenna – szary piaskowiec .................... 26 Odkryj marmury karraryjskie Bianco Venato . ............................................... 30 Duża ręczna polerka ................................... 34 Ekologia czy ekonomia .............................. 37 Przygotowanie zdjęcia na „porcelankę” cz. 2 ................................. 40 Pod lupą: Zapisywanie dat ..................... 48 Praca zdalna z dokumentami zawierającymi dane osobowe .............. 50 Tarcza antykryzysowa . ............................. 52 W związku z... Z uwagi na obecną sytuację . ................ 54 Marmurowa sieć . .......................................... 56 Kamienie Atlasa . ........................................... 58 Nowa aplikacja M+Q . ................................. 60 Spieki kwarcowe – najwyższa jakość w ceramice ....................................... 64 Ogłoszenia drobne ...................................... 66 Z innej beczki .................................................. 68 Królewskie obyczaje . ................................. 70 Mieć ciastko i zjeść ciastko .................. 72
Nakład: 5000 egz. + 50 egz. Nasza okładka: Rzeźba dłuta Francesco Queirolo pt. „Il Disinganno” w Cappella Sansevero w Neapolu, marmur, r. 1747-1754
www.kurierkamieniarski.pl
Redakcja nie odpowiada za treść zamieszczanych reklam, ogłoszeń i artykułów płatnych. Opinie wyrażane w tym piśmie są opiniami autorów i nie muszą odzwierciedlać stanowiska Redakcji. Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych oraz
7
zastrzega sobie prawo do skracania i adiustacji tekstów, zmiany tytułu, opracowania redakcyjnego, a także zwrotu materiałów zamówionych a nieopublikowanych. Przedruki tekstów wyłącznie za zgodą ich autorów.
NR 2/2020 (105)
dawniej Firma Kamieniarska Krawczyk sp. z o.o.
GRANIT MARMUR TRAWERTYN AGLOMARMUR ONYX PIASKOWIEC KONGLOMERATY KWARCOWE
GRANITY I MARMURY
Z CAŁEGO
ŚWIATA
SIEDZIBA GŁÓWNA:
Łubna Jakusy 41 98-235 Błaszki Tel. +48 43 829 26 70 +48 43 829 13 39 Fax. +48 43 829 00 04
Smardzów ul. wrocławska 29 56-400 Oleśnica Tel./Fax +48 71 399 27 03 Tel. kom. +48 607 199 059
E-MAIL: BIURO@OLGRAN.PL
Nowa Wieś ul. Kopalniana 21 42-262 Poczesna Tel. +48 34 321 66 22 Fax +48 34 364 52 36
WWW.OLGRAN.PL
Wyszki 7c 63-220 Kotlin Tel. +48 62 740 55 75 Fax +48 62 740 54 02
@OLGRAN.KAMIENNATURALNY
HURTOWA SPRZEDAŻ NAGROBKÓW I ELEMENTÓW GRANITOWYCH NA INDYWIDUALNE ZAMÓWIENIE DLA MAŁYCH FIRM KAMIENIARSKICH MOŻLIWOŚĆ STAŁEJ WSPÓŁPRACY Z WYSOKIMI RABATAMI
Szosa Gdańska 43 86-021 Żołędowo tel. tel.
52 381 660 72
39 30
80 76
www.tombet.com.pl email: biuro@tombet.com.pl
TEMAT W NASZEJ NUMERU B RAN Ż Y
Dnia 29 kwietnia 2020 roku odbyła się telekonferencja pt. „Pakiet odbudowy gospodarki z kryzysu w kontekście branży kamieniarskiej” z udziałem członków Polskiego Związku Kamieniarstwa i przedstawicieli polskiego rządu.
Rząd a sprawa kamieniarska Stronę rządową reprezentowali: Piotr Patkowski – wiceminister finansów, Ireneusz Zyska – wiceminister klimatu, Grzegorz Kozłowski – dyrektor Departamentu Ceł, Przemysław Szymczyk – dyrektor Departamentu Systemu Podatkowego, Aleksander Łożykowski – dyrektor Departamentu Podatków Dochodowych, Igor Mitroczuk – Ministerstwo Klimatu, Jan Pawelec – Departament Obrotu Towarami Wrażliwymi i Bezpieczeństwa Technicznego (Ministerstwo Rozwoju), Anna Parol – Ministerstwo Rozwoju, Maciej Flis – doradca w Gabinecie Politycznym Ministra Finansów. W imieniu branży w spotkaniu uczestniczyli członkowie Zarządu Polskiego Związku Kamieniarstwa: Krzysztof Skolak – prezes PZK, Jacek Łata – wiceprezes PZK, Jan Łobodziec – wiceprezes PZK i Michał Firlej – członek Zarządu PZK. Rozmawialiśmy o tym spotkaniu z Jackiem Łatą.
14
KWIECIEŃ-MAJ 2020
Podatek od śladu węglowego to temat, który obecnie znajduje się w ścisłym centrum zainteresowania Unii Europejskiej. Do Europy jest importowych mnóstwo produktów z krajów, gdzie nie obowiązuje strategia walki z emisjami. Z tego powodu produkty wytworzone lokalnie nie są konkurencyjne cenowo choćby z tego powodu, że w ich cenie zawarte są różne opłaty na rzecz środowiska. Wprowadzenie tego podatku ma wyrównać szanse, a nawet powinno promować produkcje krajową. W skrócie można to wyjaśnić w następujący sposób: wytworzenie jakiegoś produktu wymaga nakładu energii, a wytworzenie energii to – w uproszczeniu – emisja dwutlenku węgla (stąd nazwa ślad węglowy). Im bardziej przetworzony jest produkt, tym więcej energii zostało zużyte na jego wytworzenie i wygenerowało więcej dwutlenku węgla. Dlatego podatek od śladu węglowego dla produktów importowanych będzie tym wyższy, im bardziej przetworzony produkt jest sprowadzany do kraju. Dla kamieniarstwa oznacza to między innymi, że gotowe elementy kamienne będą obłożone wyższym podatkiem niż półprodukty takie jak płyty na blaty i dużo wyższym niż surowiec w postaci bloku lub slaba.
Było to pierwsze spotkanie związane z problemami dotyczącymi branży kamieniarskiej. Powodem bezpośrednim była sytuacja gospodarcza związana z pandemią COVID-19. Tematyka poruszanych zagadnień obejmowała ochronę krajowego rynku kamieniarskiego, zasad przeprowadzania postępowań przetargowych w kontekście stosowania wyrobów produkowanych w kraju oraz ekologiczne aspekty stosowania kamienia naturalnego. Wydaje się, że wyjątkowa sytuacja jaka dotknęła także naszą branżę daje szansę na przekonanie władz do pewnych rozwiązań. Jeszcze 3 miesiące temu nie było klimatu do podjęcia takich rozmów. Teraz jest właśnie taki moment, w którym staje przed nami możliwość załatwienia czegoś konkretnego. Trzeba z tego korzystać, bo trudno powiedzieć jak długo ten moment będzie trwał – czy będzie to 3 miesiące, pół roku, a może rok. Podczas rozmów była mowa o możliwościach wprowadzenia zmian w obowiązującym prawie, które ułatwiłyby nam działalność. Przy czym trzeba mieć na uwadze, że postulaty typu zmniejszenie podatków, obniżenie VAT czy zwolnienie z jakiś danin są mało realne. Z rozmowy jasno dało się wyczuć, że filozofia przedstawicieli władzy jest taka: „my wam pomożemy o ile nie będzie się to wiązało z wydatkami budżetowymi, a jeszcze lepiej, gdyby spowodowało to większe wpływy do budżetu”.
Istotny jest również fakt, że podatek od śladu węglowego obejmie także transport. I znów szybkie wyjaśnienie: transport kołowy, morski czy lotniczy zużywa paliwo – które jest potrzebne jako źródło energii – i powoduje emisję dwutlenku węgla. Co to oznacza dla nas? Że produkty dostarczane z większych odległości zostawiają większy ślad węglowy niż produkty wytwarzane lokalnie. I można to potraktować dosłownie. Kamień z Azji zostawia większy ślad węglowy niż kamień z Polski. Ale, idąc dalej, transport kamieni z innego regionu Polski wymaga więcej energii niż kamień dostarczany z najbliższego, lokalnego kamieniołomu.
W czasie spotkania zasygnalizowano lub poruszono wiele tematów. Jednak najbardziej efektywne – i skuteczne we wprowadzeniu – mogą się okazać dwa wątki: zmiana w ustawie o zamówieniach publicznych oraz podatek od śladu węglowego. O potrzebie zmian w prawie zamówień publicznych mówiono już tyle przy różnych okazjach, że nie będę się powtarzał. Z rozmów z przedstawicielami rządu wynika, że być może stoimy przed szansą wpłynięcia na zmianę tego prawa w taki sposób, by promowało produkty i materiały pochodzenia polskiego. Najłatwiej byłoby wprowadzić ograniczenie do kamieni wyłącznie pochodzenia polskiego. Po pierwsze jednak takie rozwiązanie stawiało by na uprzywilejowanej pozycji wyłącznie kilkudziesięciu przedsiębiorców, którzy mają własne złoża. A obu stronom zależy, by zmiany dotyczyły całego sektora. Po drugie: w krótkim czasie doprowadziłoby do wielu nadużyć w interpretacji „źródła pochodzenia”. Pewnym rozwiązaniem mogłoby być, wzorem innych państw europejskich, wprowadzenie dodatkowych punktów za odległość w jakiej, od miejsca zamontowania, został wydobyty lub przetworzony kamień. Inny wskaźnik to energochłonność inwestycji objętej zamówieniem publicznym. Przy czym energochłonność nie tylko w zakresie budowania, ale również użytkowania, rozbiórki i utylizacji po zakończeniu użytkowania. Tu oczywiście przewaga kamienia naturalnego nad każdym materiałem przetworzonym jest oczywista. www.kurierkamieniarski.pl
Temat śladu węglowego jest mocno związany z ochroną środowiska i ekologią, więc jest obecnie modny politycznie. Może dzięki temu uda nam się doprowadzić do takich rozwiązań, które wspomogą naszą branżę. Przy okazji tych rozmów okazało się, że trudno nam jest opisać naszą branżę: jak jest duża, jak mocna, jak głęboka. Każdy na pewno zauważył, że w naszej branży dominują małe przedsiębiorstwa i mikroprzedsiębiorstwa, nierzadko działalności jednoosobowe. I w zasadzie to wszystko, co większość z nas potrafi powiedzieć na temat naszego sektora. By prowadzić dalszy dialog jest niezbędna głębsza wiedza na temat szeroko pojmowanego kamieniarstwa. Bez tego niemożliwa jest ocena naszej branży.
15
NR 2/2020 (105)
TEMAT W NASZEJ NUMERU B RAN Ż Y
Dysponując szczegółowymi danymi łatwiej jest sformułować nasze potrzeby i uzasadnić je popierając wynikami statystycznymi. Mając taką wiedzę można opisać naszą branżę: ile jest firm, ile osób zatrudniają, jaki generują sumaryczny obrót, jakie materiały zużywa i w jakiej ilości, jaki jest w tym procent materiałów krajowych i importowanych. Na podstawie takich informacji możliwe staje się określenie jakie działania mogą wspomóc branżę i poszczególne jej elementy. W rocznikach statystycznych danych, które nas interesują nie ma. Nawet gdyby były, to i tak byłyby mało rzetelne. W statystykach GUS bardzo często lądujemy w przypadkowych zbiorach albo jesteśmy wrzucani do jakiegoś większego worka. Dlatego dane GUS-owskie nie są wiarygodne. Dodatkowo spora część firm naszej branży zwyczajnie nie podlega sprawozdawczości do urzędu statystycznego. To tylko ogólny zarys sytuacji, z której wynika, że brakuje nam podstawowych narzędzi w rozmowach na szczeblu ogólnokrajowym. Natomiast przyznać trzeba, że już jednym z pierwszych rezultatów tego spotkania jest to, że na pytanie o możliwość otrzymania takich danych od rządu otrzymaliśmy kontakt do osoby, która pomoże nam zebrać i przygotować takie opracowanie. Teraz kwestia co chcemy z tym zrobić i jak dalej tę sprawę poprowadzić? Spotkanie uważam za w miarę owocne. Z pewnością nie przeszłyby na nim żądania wprowadzenia ceł zaporowych lub znacznego zredukowania podatków. Jednak kilka pomysłów, które padły, nie zostało zlekceważonych. Zapamiętam je jako merytoryczne. Następne ma się odbyć za dwa-trzy tygodnie. I tu jest dla nas zadanie do wykonania. Jako związek branżowy chcemy zainicjować dyskusję wśród osób związanych z naszą branżą na temat potrzebnych zmian. Liczymy na burzę mózgów – każdy pomysł, nawet ten na pierwszy rzut oka szalony, może okazać się przydatny i mieć korzystny wpływ na kształtowanie naszej przyszłości. Chcemy zebrać propozycje nie tylko na czas epidemii. Celem jest stworzenie swoistego „memorandum” zmian, o które chcielibyśmy zabiegać przy każdej możliwości, bo dotyczą naszej branży. Najważniejsze jest to, że każdy z nas zna wycinek branży. Dlatego potrzebna jest opinia wielu osób, aby poznać problemy, z którymi boryka się cała branża. Jeżeli o nich nie będziemy mówić, to nikt o nich nie usłyszy. Celowo nie wskazujemy, gdzie zmiany miałyby się dokonać, by nie sugerować żadnych kierunków. Na pewno chcemy opracować listę krótko- i długoterminowych działań osłonowych w branży. Istotne jest, by przedstawione przez nas postulaty były obudowane logicznymi argumentami. Bo tylko w ten sposób będziemy poważnie potraktowani i możemy mieć wpływ na otaczającą rzeczywistość. Zapraszam do dyskusji na Facebooku lub do przesyłania swoich uwag i pomysłów. Każda popdpowiedź jest cenna. (dyskusja prowadzona jest na www.facebook.com/zetpebeka – przyp. red.)
16
KWIECIEŃ-MAJ 2020
SOSNOWICA
KOPALNIE PIASKOWCA W Y D O BY CI E I PRZE R Ó B PIAS KO WCA
www.sosnowica.com.pl
SOSNOWICA
BRONIÓW
DŁUGOSZ
KOPULAK
TUMLIN - GRÓD
P.U.H. "SOSNOWICA" S.C. J. Wiąckiewicz, G. Rębosz Kopcie 1, 26-120 Bliżyn
tel. 41 374 54 52 tel./fax 41 374 50 70 biuro@sosnowica.com.pl
P.P.H.U.
KORRAD O
Strzeszkowice Duże 323, 24-220 Niedrzwica Duża tel. 608 409 169 • e-mail: renowacja@korrado.pl ODNAWIANIE I WYRÓWNYWANIE posadzek, schodów, tarasów z kamieni naturalnych takich jak: marmur, granit, piaskowiec oraz aglomarmuru i lastryko BEZPYŁOWE USUWANIE zarysowań, plam, zmatowień oraz nierówności z powierzchni posadzki NA TERENIE CAŁEGO KRAJU w obiektach użyteczności publicznej, obiektach sakralnych, w domach prywatnych
- renowacja - szlifowanie - polerowanie - krystalizacja - impregnacja - nabłyszczanie - szczotkowanie (satyna, antico)
ZAPRASZAMY DO WSPÓŁPRACY! Po renowacji powierzchnie kamienne w pełni odzyskują swoje walory estetyczne i użytkowe. Każdy nasz klient po zakończonej usłudze otrzyma szczegółowy plan pielęgnacji posadzki.
HURTOWA SPRZEDAŻ NAGROBKÓW Z CHIN, NAGROBKÓW WŁASNEJ PRODUKCJI ORAZ PŁYT GRANITOWYCH POLEROWANYCH
Zapewniamy transport!
MEJA BUGANIUK FIRMA KAMIENIARSKA 57-200 Ząbkowice Śląskie, ul. Cukrownicza 1r tel. 74 81 57 857, kom. 601 463 075 e-mail: meja.buganiuk@neostrada.pl, www.mejabuganiuk.pl 20
KWIECIEŃ-MAJ 2020
TEC H NOLO G IA
Renowal KR-Eco
Moc Pomidora!
Consil to całkowicie polska firma zajmująca się produkcją środków od czyszczenia, pielęgnacji i zabezpieczania kamienia. Swoją siedzibę i laboratoria ma w Krakowie. Firma istnieje od 2011 roku. Jej produktami flagowymi są Dynasil FX – nowoczesny impregnat do kamienia, gresu i betonu oraz Dynasil Effect – odporny na działanie promieni UV impregnat z efektem mokrego kamienia. W swojej działalności Consil nie powiela starych rozwiązań. Opracowuje nowe rozwiązania korzystając z najnowszych technologii, również nano. Jako cel stawia sobie tworzenie produktów wnoszących na rynek impregnatów nową jakość. Projektowaniu ich autorskich preparatów przyświeca idea maksymalnej ochrony, trwałości i bezpieczeństwa – zarówno dla użytkownika, jak i dla kamienia.
Preparat o sile działania porównywalnej z mocnymi i agresywnymi kwasami, pozbawiony jednak lotnych i parujących składników, całkowicie biodegradowalny i ekologiczny.
DYNASIL Renowal KR-Eco to nowy preparat czyszczący wprowadzony na rynek przez firmę Consil z Krakowa. Służy do usuwania różnego rodzaju zanieczyszczeń na powierzchni kamienia, klinkieru i gresu. Można go użyć do usuwania śladów po cemencie, mleczku cementowym, zmywania wykwitów z zapraw lub zastosować jako odrdzewiacz.
”
Mirosław Krasowski, właściciel Consil: KR-Eco to nowe rozwiązanie powszechnego problemu wykwitów i zabrudzeń zaprawami. Spełnienie wszystkich założeń i opracowanie końcowej receptury trwało prawie rok. KR-Eco to nie tylko pomieszane kwasy. Ten środek został dobrze przemyślany i dobrze opracowany. Ma wyrafinowaną recepturę i działa przynajmniej tak dobrze jak kwas solny. A przy tym nie jest tak śmierdzący, barwiący i korozyjny.
22
KWIECIEŃ-MAJ 2020
Jest mieszaniną kwasów pochodzenia naturalnego i łagodnych środków myjących. Bazowym składnikiem KR-Eco jest kwas produkowany z pomidorów. Choć może brzmi to zaskakująco, to w odpowiednio dobranej kompozycji jego efektywność jest porównywalna z dużo agresywniejszymi substancjami pochodzneia syntetycznego. Przy tym pozostałe komponenty są tak dobrane, że nie parują, nie ma w nim żadnych lotnych substancji – w czasie stosowania KR-Eco nie ma problemu z oparami. Preparat nie wymaga też mocnego spłukiwania, dlatego dobrze się sprawdza w pracach wykonywanych wewnątrz budynków. Oprócz naturalnych kwasów receptura zawiera mnóstwo dodatków podnoszących efektywność działania. Jednak wszystkie składniki są biodegradowalne. Mimo to preparat cechuje się bardzo silnym działaniem. W testach porównawczych do kwasu solnego wykazał tę samą moc działania. Przy czym jest nieparujący, niekorozyjny, a przede wszystkim nie ma tak intensywnego i nieprzyjemnego zapachu.
”
Mirosław Krasowski: Większość tego typu środków jest produkowana na bazie mieszaniny kwasu solnego i kwasu mrówkowego. To bardzo silna mieszanina, ale wykazująca się dużą lotnością i wyjątkowo nieprzyjemnym zapachem. Przy tym jest wyjątkowo niebezpieczna dla zdrowia i wymaga specjalnego traktowania w czasie stosowania. Cechą KR-Eco jest, że przy zachowaniu minimum ostrożności i zdrowego rozsądku, nikt sobie nim krzywdy nie zrobi, nie zatruje się.
RENOWAL KR-Eco posiada też właściwości odrdzewiające i antykorozyjne. Dlatego dobrze się sprawdza w usuwaniu przebarwień na kamieniach zawierających żelazo. Może być również stosowany do mycia narzędzi i maszyn budowlanych po kontakcie z zaprawami, nawet zaschniętymi. Ze względu na wysokie pH nie nadaje się do polerowanych i szlifowanych wapieni, marmurów, imitacji kamienia na bazie cementu oraz materiałów szkliwionych. Oprócz wymienionych zastosowań można go użyć na wiele innych, ciekawych sposobów. Świetnie rozpuszcza kamień osadzający się z wody. Po rozcieńczeniu jest bardzo skutecznym środkiem do łazienek, kabin prysznicowych, armatury… wszędzie tam gdzie występuje problem z osadzającym się kamieniem.
”
Mirosław Krasowski: Na naszej stronie internetowej zamieściliśmy filmik, na którym widać jak KR-Eco działa na kamień po wodzie. To jest perfekcja – nawet dotykać nie trzeba, kamień sam schodzi. Oto mała demonstracja działania naszego nowego produktu. Nikt nie musi jednak wierzyć mi na słowo – zapraszam do zamawiania próbek. Chętnie dostarczymy Renowal KR-Eco każdemu, kto chciałby go przetestować. Jestem przekonany, że kamieniarze docenią ten produkt. Zainteresowanych proszę o kontakt telefoniczny.
Consil Polska Sp. z o.o. 30-858 Kraków ul. Magazynowa 5A e-mail: consil@consil.com.pl www.consil.com.pl tel.: 12 444 79 79 tel.: 696 017 032 www.kurierkamieniarski.pl
Dostarczany jest w formie skondensowanej. KR-Eco stosuje się po rozcieńczeniu wodą w stosunku od 1:3 do 1:9. Stężenie dobierane jest indywidualnie, na podstawie przeprowadzonych prób skuteczności.
23
NR 2/2020 (105)
consil
PL-30858 Krakรณw, Magazynowa 5A
+48 12 444 79 79 +48 696 017 032
consil@consil.com.pl www.consil.com.pl
M at e r i a ły
Biblioteka Uniwersytecka we Wrocławiu
Brenna – szary piaskowiec Brenna to piaskowiec, którego przedstawiać nikomu nie trzeba. Po kilkunastu latach przerwy znów jest dostępny w pełnym asortymencie, z bardzo dobrą jakością. Złoże Głębiec ma nowego gospodarza, który chce przywrócić Brennej jej dawną markę. Na rynku znów są dostępne bloki z tego piaskowca. Historia wydobycia piaskowca breńskiego sięga dwudziestolecia międzywojennego. Na terenie gminy istniało ponad 20 kamieniołomów, z których 6 jest nadal czynnych. Przyjmuje się, że kamieniołom Głębiec jest najbardziej blocznym i jednorodnym złożem – wydobywany materiał nie ma przerostów. Głębiec to szary, popielaty i popielatozielony piaskowiec drobno- i średnioziarnisty. Ma bardzo dobre właściwości fizykomechaniczne, w jego składzie dominuje kwarc. Jest twardym kamieniem o zbitej strukturze, wystawiony na działanie warunków atmosferycznych lekko się patynuje. Ma niską nasiąkliwość i jest całkowicie mrozoodporny. Nie wymaga impregnacji. Po wojnie eksploatacją złoża kierowała Spółdzielnia Rzeźbiarzy i Kamieniarzy „Beskid”. W tym okresie wykonano z tego materiału wiele realizacji, które stały się podstawą do dobrej opinii w Polsce i w Europie. W 1991 roku kamieniołom został sprywatyzowany. Przechodził liczne zmiany właścicieli, które nie służyły dbałości o jakość wydobywanego materiału i kontroli jakości materiału dostarczanego na budowy. Wskutek kilku poważnych potknięć renoma materiału spadała. Od 2017 roku Głębiec ma nowego właściciela, który doinwestował i uporządkował wyrobisko oraz rozpoczął odbudowę wizerunku piaskowca z Brennej.
Kamieniołom Głębiec
Główny kierunek rozwoju kamieniołomu to wydobycie bloków, z których będzie można uzyskać dobrej jakości płyty. Pozyskanie odbywa się przy pomocy ciężkiego sprzętu, bez stosowania metod strzałowych. Dzięki temu materiał nie ma ukrytych wad.
26
KWIECIEŃ-MAJ 2020
Możliwe jest pozyskanie bloków nawet do kilkudziesięciu ton, jednak wydobywane są bryły od 6 do 12 ton, najczęściej około 10. Obok bloków, ważną sferę wydobycia stanowi kamień ozdobny – w tym asortymencie szczególną uwagę przykuwają tzw. „skóry” (patrz: zdjęcie poniżej). Dostępny asortyment: bloki, bryły nieforemne, formaki, bloczki, slaby, płyty fasadowe, płyty elewacyjne, parapety, schody, kamień okładzinowy, dzikówka, „skóry”, boniówka, łupanka, kamień murowy, kamień łamany sortowany i niesortowany, tłuczeń, klinec.
Wśród przykładów zastosowania kamienia z Brennej można wymienić m. in.: Nową Bibliotekę Uniwersytecką we Wrocławiu, Złote Tarasy i budynek TVP w Warszawie, Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi, ośrodek rządowy w Arłamowie, budynek B-5 AGH, Instytut Mechaniki Górotworu PAN oraz Centrum Sztuki Japońskiej Manggha w Krakowie, Stadion Śląski w Chorzowie, dworzec kolejowy w Wiśle, kościoły i budynki użyteczności publicznej Beskidu Śląskiego. Stosowany był na nagrobki i rzeźby (np. na Cmentarzu Powązkowskim i na cmentarzu wojennym w Zgorzelcu) oraz jako kamień drogowy (kostka, kruszywo) i kamień hydrotechniczny.
Dane fizykomechaniczne: Gęstość objęt.:
2466 kg/m3
Porowatość:
7,1 %
Nasiąkliwość:
2,53 %
Wytrzymałość na ściskanie: - w stanie suchym 113,0 MPa - nasycony wodą 90,5 MPa - po bad. mrozoodp. 79,9 MPa Mrozoodporność po 25 cyklach: całkowita Ścieralność na tarczy Boehmego 0,363 cm
Opis barwa szara, popielata i popielatozielona, bez przerostów drobna i średnia ziarnistość, wysoka twardość
Cechy wyróżniające całkowita mrozoodporność nie zawiera żelaza – brak przebarwień w czasie użytkowania zielona barwa płyty okładzinowe „skóra”
Kamień okładzinowy „skóra”
www.kurierkamieniarski.pl
Więcej informacji: Kamieniołom Barwałd sp. z o.o. oddział Brenna Głębiec tel. 33 85 36 488 www.kamieniolom-brenna.pl brenna@barwald.pl
„Skóra”
27
NR 2/2020 (105)
w i e dz a k a m i e n i a r s k a
Odkryj marmury karraryjskie – przewodnik część 3.1
Bianco Venato
Niezależnie od faktu, iż każdy w branży kamieniarskiej słyszał o Venato, Bianco Venato czy Bianco Carrara Venato, panuje spora niepewność co do znaczenia tych nazw, a dokładniej kluczowych cech marmurów, do których przypisane są wspomniane nazwy. W języku włoskim “venato” jest przymiotnikiem oznaczającym “użylony”, często dodawanym do nazw materiałów w celu określenia ich podtypów charakteryzujących się wyraźnym, użylonym wzorem. Na przykład podtypy Statuario posiadające mocne przerosty nazywane są Statuario Venato. Jednakże od stuleci mieszkańcy Karrary używali również określenia „venato” jako właściwej nazwy marmuru. Dla starszego pokolenia Karraryjczyków marmur o nazwie Venato posiadał wyraźne przerosty, a dzięki określonym właściwościom technicznym nadawał się do typowych realizacji na posadzki, okładziny ścienne, klatki schodowe, okładziny kominkowe czy blaty. Nie sprawdzał się natomiast jako surowiec rzeźbiarski, utrudniając wykucie misternych detali. Powszechnie uważa się „Venato” za skrót od „Bianco Venato” (które w dosłownym tłumaczeniu brzmi „biały użylony”). Jest to jedynie częściowo poprawne przeświadczenie, gdyż do początku XX wieku nazwę Venato (czasami w połączeniu z innymi terminami określającymi wzór użylenia) stosowano do ogromnej liczby materiałów, w tym do obecnie znanego wszystkim Zebrino oraz Calacatty, które z Bianco Venato nie mają nic wspólnego. Jest to kolejny przykład koncepcji mówiącej, iż nazwy marmurów pochodzących z Alp Apuańskich mają różne znaczenie w zależności od tego, kiedy, gdzie i przez kogo są używane, zatem jednej nazwie może odpowiadać więcej znaczeń. Niemniej jednak skupiając się na marmurach noszących obecnie nazwę Venato, poprawne jest stwierdzenie, iż jest ona skrótem od Bianco Venato – a z biegiem czasu znaczenie opisywanej nazwy zawęziło się na tyle, by zrównać się z Bianco Venato.
Biorąc pod uwagę, iż Venato stopniowo stało się synonimem Bianco Venato, można dość szczegółowo nakreślić definicję tej grupy marmurów. Są to materiały średnioziarniste o kolorze tła od śnieżnobiałego przez perłowobiały, perłowobiały o niebieskawym zabarwieniu, białawy, szarobiały, jasnoszary, szary. Użylenie występuje w zróżnicowanej formie: od cieniutkich, milimetrowych niteczek po kilkucentymetrowe pasy, plamy, drobinki. Przerosty na ogół układają się w określonym kierunku, tworząc wyraźny wzór, a ich kolor zmienia się od czarnego, ciemnoszarego, srebrnoszarego, szarego, po szary z brązowym odcieniem. Użylenie w formie plamek najczęściej posiada czarny, ciemnoszary, szary odcień oraz bardziej stonowaną strukturę. Chociaż ilość marmurów nazywanych Venato zmniejszyła się w stosunku do przeszłości – co pozwoliło uznać grupę Venati/Bianchi Venati za jedną z głównych odmian marmurów karraryjskich – nadal pozostaje ona wyjątkowo różnorodna i obejmuje: – materiały o gęstym, intensywnym użyleniu tworzącym grube pasy przerostów oraz spore plamy – niektóre z nich mogą nawet wyglądem przypominać brekcje; – materiały z wyraźnym wzorem użylenia stworzonym przez liczne, cienkie przerosty, plamki oraz drobinki. – materiały, które nawet profesjonalne oko z trudem odróżnia od grupy Bianco Ordinario.
Zgodnie z tradycją Carrary, marmury promowane pod nazwą Venato tworzą grupę „Venati” (liczba mnoga od Venato). Świadomi ogromnych różnic wizualnych oraz technicznych występujących między materiałami w ramach grupy Karraryjczycy wydzielili w niej odmiany posiadające z kolei swoje podtypy.
30
Omnistone, pierwsza polska firma, której celem jest promowanie marmurów karraryjskich oraz zachowanie prawdziwej kultury związanej z tymi kamieniami. Firma dostarcza materiał sklasyfikowany, nazwany oraz wyceniony zgodnie z autentycznym systemem obowiązującym w Karrarze. Dane kontaktowe: tel. 696 800 199 e-mail: biuro@omnistone.pl www.omnistone.pl
KWIECIEŃ-MAJ 2020
Odmiany Bianco Venato wydobywane z różnych kamieniołomów Alp Apuańskich
www.kurierkamieniarski.pl
31
NR 2/2020 (105)
17-20 LISTOPADA
12
EDYCJA TARGÓW
WEŹ UDZIAŁ W NAJWIĘKSZYCH TARGACH KAMIENIARSKICH W EUROPIE ŚRODKOWO-WSCHODNIEJ
• 220 WYSTAWCÓW Z CAŁEGO ŚWIATA • 5000 M2 POWIERZCHNI WYSTAWIENNICZEJ • 6000 PROFESJONALNYCH ZWIEDZAJĄCYCH • NOWOCZESNE TECHNOLOGIE DO OBRÓBKI KAMIENIA • BOGATA EKSPOZYCJA KAMIENIA NATURALNEGO
www.targistone.pl
TEC H NOLO G IA
Duża ręczna polerka
Pracy przybywa, wkrótce wszyscy będziemy mieli pełne ręce roboty. To ostatni moment, by zrobić przegląd narzędzi. Potem nie będzie na to czasu. A chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że niezawodne narzędzia to podstawa efektywnej pracy. Zwłaszcza, gdy terminy naglą. Wtedy każdy dzień przestoju, spowodowany awarią elektronarzędzi, to koszt potrójny. Polerka kątowa czołowa EPO 130 to maszyna, która wpasowała się w lukę, jaka powstała po zniknięciu z rynku Celmy PRAw130. To duża ręczna polerka do pracy na mokro zasilana prądem 115V. EPO 130 to polerka produkowana w Polsce, z polskich komponentów. Producentem jest firma Elektopol ze Zgierza mająca 20-letnie doświadczenie w wytwarzaniu części do elektronarzędzi. Dlatego EPO 130 to narzędzie ewoluujące. Producent chętnie wysłuchuje uwag od użytkowników i wprowadza modyfikacje i ulepszenia do kolejnych partii narzędzi dostarczanych do kamieniarzy. Sercem narzędzia jest silnik. Jego parametry są dobrze dobrane do wielkości wirnika i wydajności polerki. Silnik jest autorską konstrukcją firmy Elektropol.
W polerce zastosowano wiele praktycznych rozwiązań. Można wymienić choćby dodatkowy simering w zespole wodnym chroniący przekładnię przed zalaniem, gdy pozostałe uszczelki utracą szczelność. Są szczotki z bezpiecznikiem, który wyłącza polerkę w przypadku zużycia szczotek. Dodatkowo materiał, z jakiego wykonane są szczotki, jest dobrany specjalnie dla tej maszyny. Zębatki przekładni nie są na stałe połączone z wirnikiem, więc w razie ich awarii nie trzeba wymieniać całego wirnika. Króciec doprowadzający wodę – element, który bardzo często ulega przypadkowym awariom – jest wykręcany i plastikowy, zatem jego wymiana jest łatwa i tania. EPO 130 jest wyposażona w wydłużony, 5-metrowy kabel zasilający zakończony wtyczką taką samą jak miały „celmy”. Fakt, że EPO 130 pochodzi od producenta z Polski, o ustalonej w branży narzędziowej renomie, ma jeszcze jedno ważne znaczenie: części do EPO 130 są dostępne na bieżąco, a serwis jest realizowany w systemie „door to door” w ciągu kilku dni. Wszystkie części do polerki można zamówić u producenta. Ułatwia to dokumentacja dołączona do urządzenia zawierająca rysunek złożeniowy wraz z kodami serwisowymi każdej części.
34
KWIECIEŃ-MAJ 2020
EPO 130 to przede wszystkim maszyna do pracy na mokro. Doskonale sprawdza się w pracy przy użyciu kamienia ściernego i rzepów. Jednak praca z kamieniem ściernym to jej domena, bo jest wytrzymalsza od mniejszych maszyn, które na dłuższą metę nie wytrzymują ciągłej pracy kamieniem. Maksymalnie można założyć kamień o średnicy 130 mm, ale najczęściej klienci zakładają „setkę”. Przy pracy z rzepami można używać dysku o średnicy do 230 mm.
Nie oznacza to bynajmniej, że EPO 130 wymaga częstych wizyt w serwisie. Wręcz przeciwnie. Konstrukcja maszyny jest bardzo prosta. Przez to EPO 130 jest niezawodna, a większość napraw można dokonać samodzielnie, bez konieczności wysyłania maszyny do serwisu. Wystarczy posiadać zapas części najczęściej zużywających się. Przy odpowiednim dbaniu o polerkę posłuży ona przez wiele lat. Trzeba mieć jednak świadomość, że polerka pracuje w ciężkich warunkach. To oznacza, że niektóre elementy będą się zużywać i dostęp do części zamiennych jest sprawą kluczową. Producent wyciągnął wnioski z historii Celmy – magazyn części zamiennych oraz stała pomoc techniczno-serwisowa dla klientów jest podstawą dobrej obsługi posprzedażnej. Telefonicznych porad serwisowych w tym zakresie udziela serwis producenta oraz Elmar Serwis, dystrybutor EPO 130 na rynku kamieniarskim (Mariusz Wojtyra, tel. 601 702 402).
Użytkownicy chwalą sobie EPO 130, bo wygodnie się nią pracuje, dobrze leży w ręce, a w razie kłopotów ma szybki i solidny serwis. Polerka miała swoją premierę w 2016 roku. U polskich kamieniarzy pracuje już około 1400 tych maszyn. Więcej na epo130.dlakamieniarzy.pl.
Polerka ma 12-miesięczną gwarancję. W tym okresie ewentualne naprawy realizowane są na koszt producenta w ciągu kilku dni, co – z czasem potrzebnym na wysyłkę – zajmuje zwykle około tygodnia.
E L M A R Polerka kątowa czołowa SERWIS EPO 130
Sprzedaż i serwis: Bosch Metabo Makita Flex Hitachi Celma
· praca na mokro · aluminiowa obudowa przekładni · łatwa wymiana szczotek · wyłącznik z blokadą · rękojeść montowana w 3 pozycjach · moc 1100 W · napięcie znamionowe 115 V · waga 4,80 kg · prędkość obrotowa 1900 obr./min · max. średnica dysku elastycznego 230 mm · max. średnica ściernicy 130 mm
elmarserwis@poczta.onet.pl
•
tel. 601 702 402
ELMAR SERWIS Mariusz Wojtyra, ul. Zielińskiego 66/34, 53-534 Wrocław www.kurierkamieniarski.pl
35
NR 2/2020 (105)
Grzegorz Górski
Ekologia czy ekonomia? Wszyscy wiemy, czym jest szeroko pojęta ekologia, co to znaczy żyć ekologicznie czy prowadzić działalność w sposób przyjazny środowisku. Większość z nas wie również, jakie są konsekwencje nieprzestrzegania pewnych przepisów odnośnie ochrony środowiska, emisji zanieczyszczeń, gospodarki odpadami itp. Przedsiębiorcy w naszym kraju są zobligowani do rejestracji w wielu różnych systemach, bazach danych, ewidencjach, związanych z ochroną środowiska. Można tu wymienić np. BDO, CRO, KOBiZE, Wydziały Ochrony Środowiska przy Urzędach Marszałkowskich, a tym samym raportowania oddziaływania na środowisko prowadzonej działalności. Zależnie od wielkości emisji, wiąże się to często z pewnymi opłatami za gospodarcze korzystanie ze środowiska. Na szczęście opłaty te nie są drakońsko wysokie. Wielu zwłaszcza mniejszych przedsiębiorców zajmujących się obróbką kamienia, szkła czy ceramiki, mieści się w limitach emisji zwalniających z opłat. Można by się tu zastanowić, czy inwestowanie w ochronę środowiska ma sens, skoro i tak nie płacimy „kar” za zanieczyszczanie, lub są one tak niewielkie, że w bilansie firmy nie mają praktycznie znaczenia. Ponadto wszystkie ww. raporty i tak trzeba będzie składać. Otóż na to zagadnienie należałoby spojrzeć od strony ekonomicznej. Dla przykładu czy przedsiębiorca inwestujący w panele fotowoltaiczne robi to z pobudek ekologicznych? Czy ogrzewanie firmy lub domu pompą ciepła, a nie kotłem na miał węglowy, czy nawet ekogroszek, to działanie dla redukcji emisji zanieczyszczeń? Raczej nie.
www.kurierkamieniarski.pl
Dla zdecydowanej większości są to inwestycje przynoszące wymierne korzyści finansowe, a niejako przy okazji poprawiające wygodę prowadzenia działalności z korzyścią dla środowiska. Na własnym przykładzie mogę potwierdzić, że odpowiednio dobrana pompa ciepła wraz z instalacją fotowoltaiczną jest w stanie zimą ogrzać firmę, a latem schłodzić. Zużycie prądu przez pompy generuje koszt około 30% niższy niż sam tylko zakup ekogroszku w sezonie (dane za dwie ostatnie lekkie zimy). Przy tym instalacja nie wymaga żadnej obsługi. Ani palacza, ani kominiarza, żadnego czyszczenia, ani innych czynności, które w sezonie generują kolejne niemałe koszty. Nie licząc już problemów związanych z angażowaniem ludzi do obsługi. Do tego własna instalacja fotowoltaiczna pracująca na zasadach prosumenckich dostarcza około 160% energii potrzebnej na eksploatację systemu grzewczego. Czyli nadwyżka 60% to dodatkowa redukcja zużycia prądu przez firmę. W sumie to koszt sezonu grzewczego wynosi 0 złotych plus dodatkowe oszczędności w rachunkach za prąd. Oczywiście koszt instalacji systemu jest stosunkowo wysoki, jednak obecnie są dostępne różnego rodzaju pożyczki wieloletnie z oprocentowaniem 0% na tego typu inwestycje. Pomimo wysokich kosztów zakupu, uwzględniając obecną cenę energii elektrycznej, inwestycja zwróci się po 6-8 latach. Daje nam to zyskowność na poziomie 12-16% rocznie, co można uznać za wynik zadowalający, a jednocześnie pewny.
37
NR 2/2020 (105)
w i e dz a k a m i e n i a r s k a
Więc czy taka inwestycja to działanie czysto ekologiczne, czy jednak ekonomiczne nastawione na redukcję kosztów, wygodę, bezpieczeństwo, czystość i porządek w firmie, a przy tym korzyść dla środowiska i nas wszystkich? Kolejnym przykładem, i to zdecydowanie powszechniejszym i dotykającym wszystkich z branży kamieniarskiej, jest gospodarka wodą technologiczną. Zdecydowana większość firm działa, bazując na zamkniętym obiegu wody technologicznej (chłodzącej narzędzia). Co dzisiaj może być zaskakujące, jest jeszcze sporo firm pracujących na wodzie bieżącej z miejskiego wodociągu lub z własnego ujęcia. Są to oczywiście niewielkie zakłady, a przy tym działające w lokalizacjach, gdzie na razie nie ma problemu z wodą gruntową, lub woda miejska jest stosunkowo tania. Od kilku lat słyszymy jednak o zmianach klimatu, ciepłych zimach oraz gorących i suchych okresach letnich. Co za tym idzie, coraz bardziej zaczyna brakować wody. Rzeki miewają rekordowo niskie poziomy, a w naszych studniach wody jest coraz mniej. Szczególnie początek bieżącego roku i brak opadów nie napawa optymizmem. Wszystko to sprawia, że woda na pewno będzie coraz droższa i miejmy nadzieję, że przynajmniej z dostępem do niej nie będzie problemu. Duże firmy – we wszystkich branżach – już od kilku lat bardzo intensywnie inwestują w redukcję zużycia wody. Jest to realizowane poprzez zmianę procesu technologicznego, jednak najczęściej wiąże się z ponownym wykorzystaniem raz już zużytej wody. W branży kamieniarskiej nie jest to nic nowego. Dla przedsiębiorców, którzy nie pracują na wodzie bieżącej, standardem są zbiorniki z wodą produkcyjną. I tu można by powiedzieć, że są „eko”, dbają o ograniczenie zużycia wody, czyli o środowisko. Woda wielokrotnie krąży przez osadniki, pozostawiając na ich dnie szlam powstający z obrabianego kamienia. Gdy zbiorniki wypełnią się szlamem, woda przestaje być zdatna do użytku przy obróbce kamienia i trzeba ją wymienić. Wymiana całej wody zgromadzonej w osadnikach to koszt, ale i często spore problemy związane z zapewnieniem odpowiedniego sprzętu, utylizacją, a także przestojem zakładu i ponownym napełnieniem często niemałych osadników. Od dawna są też znane dedykowane dla kamieniarstwa systemy oczyszczania wody w obiegach zamkniętych – oczyszczalnie wody. W tym miejscu znowu można postawić pytanie: czy oczyszczalnia wody dla zakładu kamieniarskiego jest tylko inwestycją w ekologię i ograniczenie zużycia wody, czy może jest to inwestycja przynosząca konkretne zyski jak każda inna maszyna? Podsumujmy jednak koszty czyszczenia osadników. Po pierwsze woda, następnie załatwienie i opłacenie beczkowozu, czasami również koparki. Ponadto wymiana wody trwa kilka godzin, produkcja w tym czasie stoi, pracownikom trzeba zapłacić, a klienci wykazują nerwowe zniecierpliwienie. Do tego doliczmy przyspieszone zużycie narzędzi oraz maszyn, często gorszą jakość obróbki, szybko zużywające się pompy oraz zatkane rurociągi. No i wspomnieć tu należy jeszcze o wszechobecnym szlamie: na maszynach, na płytach, na placu zakładowym, a podczas czyszczenia osadników również na drodze dojazdowej do zakładu. Im większy zakład, tym takie czyszczenie odbywa się częściej lub po prostu dłużej trwa. Ponadto dysponujemy coraz nowocześniejszymi maszynami, wyposażonymi w wiele czujników i precyzyjnych mechanizmów, którym brudna woda, a w szczególności szlam, zwyczajnie nie służą.
38
KWIECIEŃ-MAJ 2020
Natomiast odwodniony szlam, czyli zmieloną i osuszoną skałę zawsze można legalnie i bezproblemowo zagospodarować.
Wielkość i rodzaj oczyszczalni musi być dobrana do typu obróbki na zakładzie, wielkości zakładu oraz indywidualnych potrzeb inwestora. Nie zawsze trzeba stawiać od razu system z prasami filtracyjnymi, które podnoszą koszty inwestycji. Jeżeli instalacja jest dobrana „na miarę”, to bardzo szybko zwróci się jej zakup. Wielokrotnie klienci zestawiają cenę oczyszczalni tylko z ceną beczkowozu, który wywozi wodę ze szlamem. Jednak, gdy rzetelnie policzy się wszystkie koszty (pracownicy, ewentualna koparka, świeża woda, koszt przestoju, sprzątanie), to okaże się, że koszt jest niebagatelny.
Tak więc odpowiedź na pytanie, czy oczyszczalnia to inwestycja ekologiczna czy czysto biznesowa obliczona na wymierne korzyści finansowe jest oczywista: tak, zdecydowanie jest to urządzenie przynoszące zyski i to w krótkim czasie. Dodatkowo znacznie redukująca czas poświęcany przez pracowników na prace okołoprodukcyjne. Ktoś mógłby powiedzieć, że przytoczone tu przykłady nie odnoszą się do jego firmy: dotyczą tylko dużych przedsiębiorców z zasobnym portfelem, bo wiążą się ze znacznymi inwestycjami. Ale ten sam przedsiębiorca powinien sobie odpowiedzieć na pytanie: czy za kilka lat będzie go stać na dużo droższy prąd? Czy będzie miał jak ogrzewać firmę, gdy opłaty za emisję zanieczyszczeń wzrosną i utrudnione lub niemożliwe stanie się ogrzewanie przy użyciu paliw stałych? Czy jeżeli dotknie nas poważna susza, to jego studnia nie wyschnie, a miejskie wodociągi nie będą ograniczały dostępu do wody lub drakońsko podniosą opłaty? Czy będzie miał kto i dokąd wozić płynne szlamy poprodukcyjne? Czy będzie go stać na oddelegowanie jakże cennych pracowników do czyszczenia osadników?
Robiąc takie zestawienia z kilkoma klientami w różnych regionach kraju odkryliśmy, że te sumaryczne koszty są około 25%- 40% wyższe w skali miesiąca niż koszt leasingu oczyszczalni. Co już uzasadnia finansowo taką inwestycję, która, po odliczeniu kosztów eksploatacji, zwraca się przeciętnie po 3-4 latach. Warto tu dodać, że powyższe przykłady nie uwzględniają korzyści, jakimi są spokój, zaoszczędzony czas i porządek. Przy tym jeszcze równie ważnym aspektem jest mocno zredukowana ilość odpadów, jakie wytwarza przedsiębiorca, ponieważ jedynie odwodniony (prawie suchy) osad jest odstawiany na wysypisko, a nie szlam z cenną wodą. Obecnie w większości regionów wywóz płynnych ścieków o bardzo dużej zawartości ciężkich osadów jest już prawie niemożliwy lub bardzo drogi.
www.kurierkamieniarski.pl
39
NR 2/2020 (105)
TEC H NOLO G IA
Jarosław Krzywda
Przygotowanie zdjęcia na „porcelankę” Żyjemy w czasach, kiedy równolegle funkcjonuje fotografia tradycyjna analogowa i fotografia cyfrowa. Zdjęciami na papierze na ogół posługują się osoby starsze, młodsi wolą zdjęcia cyfrowe – zwłaszcza, że współczesne smartfony są wyposażone w coraz lepsze aparaty fotograficzne. Zdjęcia cyfrowe stanowią obecnie połowę zdjęć dostarczanych do firm przygotowujących portrety na porcelanie.
część 2
Dlaczego komunikator nie nadaje się do wysłania zdjęć? Smartfon z aparatem o rozdzielczości 12 Mpx wykonuje zdjęcie o wielkości 4032 x 3024 piksele, które zajmuje około 3 Mb pamięci. To samo zdjęcie wysłane przez Messengera ma 2016 x 1504 px i 250 kb, na WhatsApp 1600 x 1200 px i 180 kb, a na MMS 1008 x 756 px i 250 kb. Na tym przykładzie widać jak bardzo pomniejszane jest zdjęcie w stosunku do pierwotnego pliku. Pomniejszenie i kompresja wiąże się z utratą wielu szczegółów.
Fotografia nagrobkowa wykonana na porcelanie czy krysztale jest tak dobra, jak dobry jest plik źródłowy. Dlatego tak ważne jest uzyskanie jak najlepszego zdjęcia od zamawiającego. Jeśli zdjęcie jest nieostre, zniekształcone lub nienaturalnie oświetlone ze zmienioną barwą, w istotny sposób ogranicza to możliwość wykonania dobrej fotografii nagrobkowej. Największym błędem jest to, że nie przykładamy należytej troski do uzyskania dobrego zdjęcia od zleceniodawcy – klienta, który przychodzi zamówić zdjęcie na „porcelankę”. Klienci, którzy dostarczają cyfrową wersję zdjęcia zawsze wybierają najłatwiejszą drogę. Dają to, co akurat mają pod ręką (czytaj: w komórce). Często jest to zdjęcie z Facebooka lub innego portalu społecznościowego. Takie zdjęcia są mocno skompresowane, pomniejszone do rozmiarów wystarczających dla konkretnych zastosowań i dostosowane do błyskawicznej wysyłki przez łącza internetowe. Nie nadają się natomiast do wykonania jakościowo dobrej porcelanki. Dopiero w czasie dalszego nalegania na zamawiającego okazuje się, że przy odrobinie zachodu da się odnaleźć zdjęcie lepszej jakości. Tak jest w 9 na 10 przypadków. Zdjęcia umieszczone na portalach społecznościowych w większości przypadków mają swoje źródłowe pliki, które znajdują się gdzieś w pamięci telefonu, na karcie pamięci lub na dysku komputera. Takim plikiem źródłowym jest zdjęcie wykonane aparatem (lub nawet komórką) i wystarczy je tylko odnaleźć i wysłać. Na większości smartfonów robi się to w ten sposób, że klika się w wybrane zdjęcie i wybiera opcję „udostępnij” – następnie należy wybrać „wyślij jako e-mail”. To najprostszy sposób, choć można też skorzystać z udostępnienia w chmurze (na Dysku Google, Dropbox, OneDrive itp.). Z powodów opisanych w ramce obok nie należy wysyłać zdjęcia za pomocą komunikatorów.
(wielkości plików podane w przybliżeniu, aby zobrazować przykład)
40
KWIECIEŃ-MAJ 2020
O skanowaniu ponownie
Czego nie należy robić?
W przypadku zdjęcia analogowego należy je zeskanować. Pewnym rozwiązaniem może być wykonanie zdjęcia ze zdjęcia, jednak traktujmy to jako rozwiązanie absolutnie ostateczne. Dla uzyskania optymalnej jakości najlepszym rozwiązaniem jest posiadanie własnego skanera. Dobrze zrobiony skan będzie zawsze lepszy od fotografowania smartfonem.
Nie warto przyjmować wydruków z drukarek jako materiału do wykonania porcelanki. Często klienci w obawie o utratę jedynego zachowanego zdjęcia osoby zmarłej, sami wykonują reprodukcje. Czasem jest to kolorowe ksero ze zdjęcia, czasem kolorowy wydruk z drukarki domowej zdjęcia wykonanego przy pomocy telefonu komórkowego. Taki materiał wejściowy w zasadzie nie nadaje się do dalszej obróbki – wydruk nie ma wymaganej ostrości.
Jeśli jest możliwość wyboru między skanerem a urządzeniem wielofunkcyjnym, to należy przyjąć zasadę, że urządzenie jednofunkcyjne (czyli sam skaner) wykona lepszy skan zdjęcia niż urządzenie wielofunkcyjne. Urządzenia wielofunkcyjne (typu drukarka ze skanerem) zwykle mają słabszej jakości zespoły skanujące, ponieważ są to urządzenia przeznaczone do zwykłych zadań biurowych. Te urządzenia doskonale sprawdzają się w codziennej pracy biurowej, natomiast jakość zeskanowanych zdjęć nie zawsze jest optymalna. Całkiem przyzwoity skaner można już kupić poniżej 400 zł – na przykład skaner Epson Perfection V19 jest dostępny za około 330 zł. W wyborze skanera na pewno chętnie doradzi firma, która wykonuje porcelanki. Nadal zachęcam do wysyłania oryginałów zdjęć bezpośrednio do firmy, w której zamawiamy fotoceramikę. Profesjonalny sprzęt, który ona posiada, to gwarancja najwyższej jakości porcelanek. Ale jeśli dysponujemy skanerem, to z niego korzystajmy. Przypomnę tylko skrótowo to, co zostało powiedziane w poprzednim artykule: skanujemy tylko samo zdjęcie – nie cały obszar skanera, wybieramy rozdzielczość co najmniej 300 dpi, nie używamy żadnych programowych „ulepszaczy” jakości zdjęcia.
www.kurierkamieniarski.pl
41
Nie warto też skanować zdjęć na papierze jedwabistym. Papier jedwabisty ma strukturę kratki na powierzchni i skanowanie takiego zdjęcia doskonale uwidacznia tę kratkę. Przygotowanie porcelanki z takiego skanu jest bardzo pracochłonną czynnością, dlatego w tym jednym przypadku będę z naciskiem zalecał przesłanie tego zdjęcia do firmy wykonującej porcelankę – zdjęcia na papierze jedwabistym wymagają więcej wiedzy i doświadczenia już w czasie skanowania.
Wysyłanie plików Kolejnym nagminnie występującym błędem jest sam sposób przesłania pliku. Poprzednio opisałem jak wysłać zeskanowane zdjęcie – to samo dotyczy każdego pliku wysyłanego z dysku komputera: otwieramy program do wysyłania maili, tworzymy nową wiadomość, a następnie dodajemy zeskanowany plik za pomocą klawisza „Załącz”. Dokładnie w tej kolejności.
NR 2/2020 (105)
TEC H NOLO G IA
Jeśli próbujemy wysłać zdjęcie w inny sposób, to może się okazać, że do wiadomości zostanie dołączony plik pomniejszony przez oprogramowanie komputera. Czasami program zapyta, czy pomniejszyć plik przed wysyłką – patrz zdjęcie poniżej. W takim przypadku należy wybrać „Rozmiar oryginalny”. Jednak w wielu sytuacjach programy do wysyłania maili – lub nawet oprogramowanie zainstalowane na komputerze – automatycznie pomniejsza zdjęcia dołączane do wiadomości e-mail. Dlatego bezpieczniej jest wysyłać pliki korzystając z klawisza „Załącz”. Ponownie przypomnę, że wysyłanie zdjęć za pomocą różnego rodzaju komunikatorów zwykle kończy się mocną kompresją zdjęcia, która w znaczący sposób obniża jakość.
Jarosław Krzywda, autor tekstu, od ponad 30 lat zajmuje się fotografią. W 1987 roku założył pierwszą swoją firmę, która realizuje wyłącznie usługi fotograficzne, w tym fotografię na porcelanie, na kamieniu i na szkle. Kontakt do autora: tel. 533 474 608 e-mail: jarek@cyberlab.pl www.portretynagrobkowe.pl www.cyberlab.pl
Na koniec rada praktyczna, choć być może oczywista. Jeśli wysyłamy oryginał zdjęcia pocztą, to zawsze róbmy to listem poleconym. Przed wysyłką dobrze jest też wykonać reprodukcję (kopię) do firmowego archiwum jako dodatkowe zabezpieczenie. W kolejnym artykule napiszę, co podpowiedzieć klientowi, który nie wie, gdzie szukać dobrych ujęć portretowych, oraz czym grozi wykonywanie zdjęcia ze zdjęcia.
Programowe zmniejszanie zdjęcia przed wysyłką może odbywać się do prezentowanych na zdjęciu wymiarów – dlatego zawsze należy wybierać „Rozmiar oryginalny”
42
KWIECIEŃ-MAJ 2020
44
KWIECIEŃ-MAJ 2020
w i e dz a k a m i e n i a r s k a
Jakub Zdańkowski
Pod lupą
Zapisywanie dat Pod naszą lupą wylądują tym razem daty na nagrobkach. Jak je poprawnie zapisywać? Jakich skrótów i symboli można używać? Co zrobić, kiedy data urodzenia lub śmierci jest nieznana? W tym odcinku rozwiewamy te wątpliwości. Zacznijmy od poprawnego zapisu daty. Mamy tutaj kilka możliwości. Pierwszą z nich jest użycie wyłącznie cyfr arabskich. Konieczne w tym przypadku będzie postawienie kropki między liczbami tak, jak w poniższym przykładzie:
Zamiast cyfry rzymskiej można też podać pełną nazwę miesiąca, choć taka forma zapisu jest raczej rzadko spotykana na nagrobkach.
10.05.2020
Tutaj znów nie stawiamy kropek. Dodatkowo należy pamiętać, aby odmienić nazwę miesiąca. Poniżej niepoprawny zapis:
Nie stawiamy kropki po liczbie oznaczającej rok. Powinna się jednak pojawić po skrócie od słowa rok, jeśli zdecydujemy się go użyć: 10.05.2020 r. Kolejnym możliwym sposobem zapisu daty jest użycie cyfr rzymskich w dacie miesięcznej: 10 V 2020 Jak widać w powyższym przykładzie, taka forma zapisu nie wymaga postawienia żadnych kropek. Co więcej, umieszczenie kropki po dacie dziennej lub miesięcznej byłoby w tym przypadku błędem.
10 maja 2020
10 maj 2020 Wiemy już, jak prawidłowo zapisywać daty, przejdźmy zatem do skrótów i oznaczeń, które mogą pojawić się na nagrobkach. Zazwyczaj znajdziemy tam dwie daty: urodzin oraz śmierci. Można je zapisać w jednym wierszu z myślnikiem (1.04.1935–14.07.2008), choć taki zapis stosuje się dość rzadko i chyba lepiej sprawdza się wizualnie w przypadku, kiedy ograniczymy się do samego roku (1935–2008).
48
KWIECIEŃ-MAJ 2020
Dużo częstsze jest użycie skrótów lub symboli. Jeśli chodzi o te pierwsze, to najpowszechniejsze wydają się być ur. oraz zm. od słów urodzony/a i zmarły/a. Jak zawsze przy tego rodzaju skrótach, pamiętajmy o kropce: ur. 1.04.1935 zm. 14.07.2008 Wielkość liter jest kwestią raczej stylistyczną. Najczęściej skróty te są zapisywane wielkimi literami lub kapitalikami. Alternatywnym rozwiązaniem będzie użycie gwiazdki oraz krzyża, które są symbolami odpowiednio narodzin i śmierci. W takim przypadku zapis wygląda następująco: *1.04.1935 +14.07.2008 Co jednak zrobić, kiedy data narodzin lub śmierci nie jest znana? Istnieje kilka powszechnie przyjętych rozwiązań takiego problemu. Pierwszym z nich będzie podanie tylko tej daty, która jest nam wiadoma i pominięcie drugiej. W tym celu użyjemy jednego ze skrótów lub symboli opisanych powyżej. Drugą opcją jest użycie znaku zapytania. W zależności od stopnia naszej niepewności, istnieje kilka możliwych kombinacji: ?–2008 193?–2008 1935–2008(?) W przykładzie pierwszym data urodzenia jest nieznana, dlatego zamiast niej figuruje znak zapytania. W drugim przypadku wiemy, iż osoba urodziła się w latach trzydziestych, lecz nie znamy dokładnego roku. W ostatnim przykładzie nie jesteśmy pewni daty śmierci, jednak możemy przypuszczać, że był to rok 2008. Warto zaznaczyć, iż ten typ zapisu jest raczej używany we wpisach encyklopedycznych, kronikach, itp. Znaki zapytania rzadko figurują na nagrobkach, głównie chyba dlatego, że nie wyglądają zbyt estetycznie. Oczywiście jest wiele możliwych wariantów, które można zaobserwować na cmentarzach. Czasami nad datą śmierci pojawia się napis Żył(a) lat X. Pomija się wtedy najczęściej datę urodzenia. Można też spotkać bardziej rozbudowane opisy przedstawiające okoliczności śmierci lub jej miejsce. Niezależnie jednak od wybranego formatu, warto pamiętać o podstawowych regułach przedstawionych powyżej. Ciekawostką jest, iż w tradycji prawosławnej można natknąć się na groby z “podwójną” datą zgonu. Pierwsza z nich podana jest według kalendarza juliańskiego, a druga gregoriańskiego. Zwyczaj ten wynika z faktu, iż utworzony w 1582 kalendarz gregoriański nie został wprowadzony równocześnie we wszystkich krajach. Do Rosji i niektórych krajów bałkańskich dotarł dopiero w pierwszej połowie dwudziestego wieku. Z tego powodu słynna rewolucja z roku 1917 nosi nazwę październikowej, choć według obowiązującego obecnie kalendarza rozpoczęła się 7 listopada. Jeśli mają Państwo jakiekolwiek wątpliwości językowe, zwłaszcza te dotyczące kamieniarstwa, gorąco zachęcamy do przesyłania pytań na adres biuro@kurierkamieniarski.pl. www.kurierkamieniarski.pl
49
NR 2/2020 (105)
p r aw o i p o dat k i
Artur Majchrzycki
Praca zdalna z dokumentami zawierającymi dane osobowe Pandemia Covid-19 trwa w najlepsze. Wielu pracodawców decyduje się na zorganizowanie pracy w taki sposób, aby ograniczyć osobiste kontakty pomiędzy pracownikami, w szczególności – gdy jest to możliwe – poprzez polecenie im świadczenia pracy zdalnej. Pracodawca może więc zezwolić pracownikom na korzystanie z pracy zdalnej z dokumentacją papierową zawierającą dane osobowe. Wiąże się to jednak z większym ryzykiem naruszenia bezpieczeństwa danych osobowych oraz ze związaną z nim koniecznością ich odpowiedniego zabezpieczenia. Pracodawcy, jako administratorzy danych przetwarzanych przez pracowników podczas pracy zdalnej, mają obowiązek zapewnić przestrzeganie zasad przetwarzania danych – w tym zagwarantować ich bezpieczeństwo – biorąc pod uwagę większe ryzyko związane z takimi działaniami. Pracownicy podczas pracy zdalnej mogą przetwarzać dane osobowe tylko w celach związanych z wykonywaniem swoich obowiązków służbowych, przestrzegając wewnętrzne polityki oraz inne procedury przyjęte w organizacji. UWAGA: Pracownicy nie mogą samowolnie wynosić dokumentacji w postaci papierowej poza określony przez pracodawcę obszar przetwarzania danych.
Pracodawca, decydując się na umożliwienie pracownikom korzystania podczas pracy zdalnej z dokumentacji papierowej, musi podjąć działania mające na celu ograniczenie ryzyka związanego z utratą dostępności, integralności oraz poufności danych. Praca na dokumentach papierowych nie będzie uzasadniona, jeżeli pracodawca: - wdrożył elektroniczny obieg dokumentów, a pracownik ma bezpieczny dostęp do niezbędnych do pracy danych; - może udostępnić pracownikowi odpowiednio zabezpieczone (m.in. zaszyfrowane) elektroniczne kopie niezbędnych dokumentów. Jeżeli nie jest możliwe zastosowanie żadnego z ww. rozwiązań, warto zastanowić się nad pracą na kopiach niezbędnych dokumentów. Minimalizuje to ryzyko naruszenia integralności danych oraz utraty ich dostępności. Należy jednak pamiętać, że pracownik musi chronić dane zawarte w takich dokumentach, tak samo jak w dokumentacji oryginalnej.
50
KWIECIEŃ-MAJ 2020
Warto też przekazać pracownikom wytyczne dotyczące pracy zdalnej opublikowane przez Prezesa UODO. Otóż pracownicy powinni: - postępować zgodnie z przyjętą przez administratora procedurą bezpieczeństwa, korzystając z urządzeń prywatnych i zainstalowanego na nich oprogramowania, - nie instalować oprogramowania niezgodnego z procedurą bezpieczeństwa, - zadbać o aktualizację oprogramowania, w tym antywirusowego, - wydzielić sobie odpowiednią przestrzeń do pracy, by osoby postronne nie miały możliwości dostępu do dokumentów, nad którymi pracują, - blokować urządzenie, na którym pracuje pracownik, po odejściu od niego, - zabezpieczać dostęp do komputera – stosując silne hasła dostępu czy wielopoziomowe uwierzytelnianie, - zadbać o archiwizację danych, - przestrzegać przyjętą przez administratora procedury bezpieczeństwa w zakresie korzystania ze służbowej poczty e-mail, - używać przede wszystkim służbowych kont e-mail, - zadbać o właściwe szyfrowanie treści wiadomości i załączników, jeśli pracuje się na prywatnym sprzęcie, - każdorazowo przed wysłaniem e-maila upewnić się, czy jest adresowany do właściwej osoby, - używać tzw. chmury tylko z zaufanego dostępu, - przestrzegać procedur odnośnie logowania do chmury.
Pracodawca, decydując o możliwości wykorzystywania przez pracowników dokumentacji papierowej podczas pracy zdalnej, musi: - zapewnić ewidencjonowanie wydanych pracownikom dokumentów zawierających dane osobowe; - zapewnić, że udostępnione dokumenty będą przechowywane przez pracownika przez okres niezbędny do wykonania określonego zadania podczas pracy zdalnej; - ograniczyć liczbę dokumentów wynoszonych z siedziby administratora do tego, co niezbędne w stosunku do celu przetwarzania danych osobowych przez pracownika w ramach pracy zdalnej; - zobowiązać pracownika do odpowiedniego zabezpieczenia danych osobowych podczas wynoszenia dokumentacji (np. przenoszenie dokumentów w taki sposób, aby były niewidocznie dla osób trzecich); - zobowiązać pracownika do odpowiedniego zabezpieczenia danych w miejscu wykonywania pracy zdalnej (np. przechowywanie dokumentów w zamykanych na klucz szufladach biurka lub szafach, przestrzeganie zasady czystego biurka, zabezpieczenie dokumentów przed wglądem nieuprawnionych osób trzecich); - zapewnić, że pracownik będzie wykorzystywał pozyskane dane osobowe wyłącznie w tym celu, w jakim byłyby wykorzystywane w siedzibie zakładu pracy; - określić procedurę związaną z niszczeniem dokumentów (zakaz wyrzucania dokumentów do kosza w domu – dokumenty należy przechować w bezpieczny sposób, a po zakończeniu pracy zdalnej zniszczyć je w biurze); - zapewnić, że pracownik będzie zgłaszał pracodawcy każdy incydent naruszenia bezpieczeństwa zgodnie z procedurą postępowania w sprawie naruszeń ochrony danych, tak aby administrator mógł się wywiązać z obowiązku nałożonego na mocy art. 33 ust. 1 RODO.
Artur Majchrzycki – Inspektor Ochrony Danych, jest ekspertem ds. ochrony danych osobowych. Specjalizuje się w problemach związanych z wdrażaniem przepisów ochrony danych osobowych. Posiada wieloletnie doświadczenie związane z zabezpieczeniami informatycznymi w ochronie danych.
Prywatny sprzęt pracownika RODO nie zabrania korzystania przez personel administratora z prywatnego sprzętu podczas pracy zdalnej. Jeżeli jednak administrator dopuszcza taką możliwość, wówczas powinien on zwrócić szczególną uwagę na bezpieczeństwo przetwarzania danych w organizacji. Powinien on opracować procedury, które pozwolą na zabezpieczenie danych osobowych przetwarzanych z użyciem takiej prywatnej infrastruktury. Administrator w takim wypadku również bowiem odpowiada za bezpieczeństwo danych osobowych. www.kurierkamieniarski.pl
Kontakt do autora: tel. 501 15 11 15 email: artur.majchrzycki@moment24.pl www.moment24.pl
51
NR 2/2020 (105)
p r aw o i p o dat k i
Krzysztof Fornal
Tarcza antykryzysowa
Kilka spraw, na które warto zwrócić uwagę OW ramach tarczy antykryzysowej przedsiębiorca może skorzystać z pewnych form wsparcia. Jednymi z pierwszych były zwolnienie ze składek ZUS oraz świadczenie postojowe. Jednak wokół tych zagadnień już w pierwszym dniu pojawiło się mnóstwo wątpliwości i pytań bez odpowiedzi. Z kolei pracownicy infolinii ZUS przy każdej konsultacji udzielali wzajemnie sprzecznych wyjaśnień. Zresztą oficjalne stanowisko ZUS, prezentowane na stronach rządowych, też niejednokrotnie budziło pewne zastrzeżenia. Jak na przykład mylne utożsamianie pojęcia przychodu przedsiębiorcy z przychodem brutto pracownika. Okoliczności przedstawione podczas konsultacji sprawy z pracownikiem infolinii ZUS jednego dnia powodowały, że przedsiębiorca nie mógł skorzystać ze zwolnienia ze składek ZUS, a podczas konsultacji tej samej sprawy z innym pracownikiem ZUS w kolejnym dniu, nie stanowiły żadnej przeszkody. Dlatego ważnym jest, aby weryfikować i potwierdzać raz uzyskane wyjaśnienia. Zmieniają się też wytyczne dla pracowników ZUS i Powiatowych Urzędów Pracy, według których mają udzielać wyjaśnień i rozpatrywać wnioski, dlatego zachęcam, by dzwonić do ZUS kilka razy albo dzwonić i pytać o to samo w innym PUP. Zmiany w oferowanych formach wsparcia dla przedsiębiorców następują bardzo szybko, więc można również rozważyć skorzystanie z fachowej pomocy doradczej. Jedno z wyjaśnień pracownika infolinii ZUS zwróciło naszą szczególną uwagę. Podczas konsultacji jednego z zagadnień dotyczącego wniosków w sprawie zwolnienia z obowiązku opłacenia składek ZUS za okres od marca do maja br. (RDZ), pracownik infolinii ZUS zwrócił uwagę, aby ponownie składać wniosek, gdy zajdą okoliczności mające wpływ na jego treść. Chodziło w tym przypadku o punkt III.3. wniosku, w którym wskazać należy inną pomoc rekompensującą negatywne konsekwencje ekonomiczne z powodu COVID-19, które otrzymał wnioskodawca.
Wielu przedsiębiorców złożyło wniosek RDZ jako pierwszy w ramach tarczy antykryzysowej. Więc w chwili ich złożenia wskazany punkt oczywiście pozostał niewypełniony. Jeżeli przedsiębiorca w następnej kolejności zawnioskował, na przykład, o udzielenie pożyczki w kwocie 5 000 zł z PUP i wypłata tego świadczenia nastąpi przed 30 czerwca (na ten dzień przypada ostateczny termin składania wniosków RDZ), to według wyjaśnień udzielonych przez pracownika infolinii ZUS, należy ponownie złożyć do ZUS wniosek RDZ i wykazać weń uzyskaną pomoc. W przeciwnym przypadku wniosek o zwolnienie ze składek może zostać odrzucony jako wypełniony nieprawidłowo, a przedsiębiorca zostanie „zmuszony” do zapłaty składek za ten okres. Trudno jednak dzisiaj ocenić, czy była to wyłącznie opinia jednego z pracowników infolinii czy takie jest oficjalne stanowisko ZUS. Zatem sprawa wymaga ponownej konsultacji i z tych właśnie przyczyn należy zachować czujność. Odnosząc się jeszcze do wyjaśnień publikowanych na stronach ZUS, na uwagę zasługuje stwierdzenie, że przedsiębiorca nie skorzysta z przedmiotowego zwolnienia, jeśli ma wobec ZUS zaległości za okresy wcześniejsze1. Po zapoznaniu z tą treścią niektórzy przedsiębiorcy – jako że mają zaległości składkowe choćby za jeden czy kilka miesięcy – mogą dojść do wniosku, że zwolnienie ze składek im nie przysługuje. Jest to jednak nieprawdziwy komunikat, a co najmniej nieprecyzyjny.
1
https://www.zus.pl/baza-wiedzy/biezace-wyjasnienia-komorek-merytorycznych/firmy/-/publisher/details/1/ zwolnienie-z-obowiazku-oplacenia-naleznosci-z-tytulu-skladek-za-marzec-maj-2020-r_/2551396
52
KWIECIEŃ-MAJ 2020
Wsparcie dla przedsiębiorców w formie zwolnienia z opłacania należności z tytułu składek, o którym mowa w przepisach tzw. tarczy antykryzysowej, stanowi pomoc publiczną. Wynika to z przepisów Unii Europejskiej. W związku z tym ZUS przyjął, że ze zwolnienia z opłacania należności z tytułu składek, o których mowa w tarczy antykryzysowej będą mogli skorzystać tylko ci przedsiębiorcy, którzy na dzień 31 grudnia 2019 r. nie zalegali z opłacaniem należności z tytułu składek za okres dłuższy niż 12 miesięcy. Co ważne, jeżeli przedsiębiorca na 31 grudnia 2019 r. miał zadłużenie za okres dłuższy niż 12 miesięcy, ale zawarł z ZUS do tego dnia umowę o rozłożenie należności z tytułu składek na raty i umowę tę realizuje, będzie mógł być zwolniony z opłacania należności za okres od marca do maja 2020 r 2. Co do wspomnianej pożyczki z PUP w kwocie 5 000 zł – tutaj również autor radzi zachować czujność, ponieważ możliwe jest umorzenie pożyczki, o ile przedsiębiorca zawnioskuje o to we właściwym terminie. Pożyczka wraz z odsetkami na wniosek mikroprzedsiębiorcy podlega umorzeniu, pod warunkiem, że mikroprzedsiębiorca będzie prowadził działalność gospodarczą przez okres 3 miesięcy od dnia udzielenia pożyczki. We wniosku o umorzenie mikroprzedsiębiorca oświadcza, że prowadził działalność gospodarczą przez okres 3 miesięcy od dnia udzielenia pożyczki. Z kolei sam wniosek należy złożyć przed upływem 14 dni od momentu spełnienia wskazanego warunku.
2
Czytaj więcej na Prawo.pl: https://www.prawo.pl/kadry/zwolnienie-z-oplacania-skladek-przez-przedsiebiorcow-jest-pomoca,499174.html
Podsumowując, autor zaleca stale śledzić oficjalne komunikaty publikowane na stronach rządowych lub w profesjonalnych portalach dla przedsiębiorców. Warto jest weryfikować raz uzyskane wyjaśnienia. Krzysztof Fornal autor tekstu, pracuje na stanowisku Głównego Księgowego w Kancelarii Księgowych Sp. z o.o. z siedzibą w Strzegomiu.
Kontakt do autora: tel./fax: (74) 649 22 22 e-mail: biuro@kancelariaksiegowych.pl www.kancelariaksiegowych.pl
NAGROBKI
dla pośredników
Impala i Kur u Gre y w dobrej c enie
PPHU PolStone inż Grzegorz Okła
Wystawa i produkcja PIEKARY tel. 607 49 79 51, woj. dolnośląskie www.kurierkamieniarski.pl
53
NR 2/2020 (105)
W ZWI Ą ZKU Z . . .
W związku z... Z uwagi na obecną sytuację Z uwagi na obecną sytuację… to chyba zwrot roku stosowany i odmieniany w tysiącach okoliczności, z którymi przyszło się nam zmierzyć w 2020 roku. Prowadzenie biznesu, bez względu na jego skalę i specyfikę, było zawsze wyzwaniem. I zawsze należało się liczyć ze zmianami, które niekoniecznie ułatwiały życie. Jednak skala zmian, zapoczątkowana przetaczaniem się przez świat epidemii koronawirusa, jest zjawiskiem o takiej mocy, z jaką nikt z nas się jeszcze nie zetknął. Są to zmiany o charakterze globalnym, kontynentalnym, krajowym i w końcu lokalnym. W jedne branże uderzenie było szybkie i nokautujące, dla innych mniej bezpośrednie, jeszcze inne dopiero odczują skutki zamrożenia krajowych gospodarek. Gdzie, analizując falę uderzeniową, znajduje się kamieniarstwo? Na pewno nie w pierwszej strefie rażenia. Częściowo w tej drugiej, bo część klientów zrezygnowała albo odłożyła na później swoje plany zakupowe. Albo z uwagi na utrudniony dostęp do cmentarzy nie można było montować, czyli finalizować transakcji. Niestety, w większości przypadków może się okazać, że kamieniarstwo odczuje prawdziwe konsekwencje powstałego kryzysu dopiero za jakiś czas – w drugiej połowie tego albo nawet w przyszłym roku. Stać się tak może zwłaszcza w przypadku budowlanki, ponieważ inwestycje te realizowane są zazwyczaj przez dłuższy czas, więc te już rozpoczęte w zdecydowanej większości będą kontynuowane, ale kolejnych może przez jakiś czas nie być. Spotkałem się z tłumaczeniem chińskiego słowa „kryzys” (język ten jest opisowy i sytuacyjny, ale w tej sytuacji bardzo to pasuje), że składa się z połączenia dwóch słów „zagrożenie” oraz „szansa”. O zagrożeniach tylko wspomniałem w poprzednim akapicie, bo każdy na swoim podwórku potrafi je „z uwagi na obecną sytuację” najlepiej sprecyzować i zastanowić się jak się z nimi zmierzyć. Ale może warto w tych okolicznościach zastanowić się jeszcze bardziej, jakie szanse pojawiają się, lub mogą pojawić niedługo. I jak z nich skorzystać?
Dużo zależy od specyfiki firmy, jej profilu, klientów i rynków na jakich się znajdują, albo na jakie mogą się przenieść. Oraz od tego jak na gospodarkę globalną wpłynie ten kryzys, jakie będą strategiczne działania rządów, samorządów, banków, inwestorów. Inaczej szans muszą szukać firmy produkcyjne, inaczej handlowe, jeszcze inaczej usługowe. Układ sił, w którym funkcjonowaliśmy wraz polską gospodarką od 1989 roku zachwiał się i trudno w tej chwili przewidywać w jakim położeniu i kiedy się zatrzyma. Czy będzie to czas dla rzemiosła, produkcji lokalnej, premiowania producentów krajowych? Ze względów strategicznych cofnięcie się w procesie globalizacji, jako konsekwencja wad koncentracji produkcji z dala od rynków konsumpcji, przy rosnącej świadomości negatywnych skutków społecznych, ekologicznych i ekonomicznych dotychczasowego modelu, wydaje się prawdopodobne, a nawet realne. Z drugiej strony chaos, który pojawia się w gospodarkach, może doprowadzić do takiego zubożenia możliwości lokalnych, że skorzystają z tego silniejsi gracze, a import wręcz wzrośnie. Jest jeszcze oczywiście dużo więcej scenariuszy. Jak się sytuacja potoczy i ile jeszcze zwrotów akcji nastąpi, tego nie wiemy, ale warto patrzyć na te wydarzenia w sposób, dzięki któremu będziemy potrafili dostrzec i wykorzystać pojawiające się szanse.
54
KWIECIEŃ-MAJ 2020
Polski Związek Kamieniarstwa – może jednak razem?
W polskiej branży kamieniarskiej, gdzie 90% firm, to mikroprzedsiębiorstwa, nie da się kreować, czy w sposób znaczący wpływać na te zmiany. Na pewno nie w pojedynkę. Już mamy maj, kilka tygodni temu miał się odbyć zjazd Polskiego Związku Kamieniarstwa, na którym tradycyjnie mieliśmy wymienić się poglądami, spostrzeżeniami, informacjami i wiedzą. Mieliśmy przywitać nowych Członków. Chcieliśmy podsumować 2019 rok, ale także czteroletnią kadencję Zarządu, Komisji Rewizyjnej i Komisji Arbitrażowej. Miały się też odbyć wybory władz. „Z uwagi na obecną sytuację” nie jesteśmy jeszcze w stanie podać nowej daty tego spotkania, ale zapewniamy, że prace w organizacji trwają normalnie. Odbywają się spotkania (najczęściej on-line), prowadzona jest korespondencja, podejmowane działania lobbujące interesy naszej branży. Wszystkich Członków i sympatyków zachęcam do śledzenia informacji umieszczanych na www.zpbk.pl oraz na naszym facebookowym fanpage’u. Oczywiście zachęcam też do bezpośrednich kontaktów i wspólnego działania.
Co robimy i jak działamy? Wejdź na www.zpbk.pl lub zadzwoń tel. (74) 855 12 28
Decyzją Walnego Zjazdu od listopada 2019 roku Związek Pracodawców Branży Kamieniarskiej nosi nazwę Polski Związek Kamieniarstwa.
Krzysztof Skolak
www.kurierkamieniarski.pl
55
NR 2/2020 (105)
z n a l e zi o n e w s i ec i
Marmurowa sieć Kunszt, cierpliwość, szczegółowość to określenia idealnie pasujące do osiemnastowiecznego dzieła genueńskiego artysty Francesco Queirolo zatytułowanego „Il Disinganno” –„Uwolnienie od oszustwa”.
Rzeźba została wykonana na zlecenie włoskiego szlachcica Raimonda di Sangro i miała ozdobić Kaplicę Sansevero w Neapolu. Kaplica została zbudowana przez Johna Francesco di Sangro pod koniec XVI wieku jako miejsce pochówku rodziny. Aby upamiętnić osoby pochowane na miejscu, żyjący członkowie rodziny zlecali współczesnym rzeźbiarzom zaprojektowanie rzeźb będących hołdem dla zmarłych. „Uwolnienie od oszustwa” zostało stworzone na cześć ojca Raimonda: Antonia di Sangro, księcia Torremaggiore. Rzeźba przedstawia scenę biblijną, ale jest w niej również aspekt alegoryczny. Anioł stojący na kuli ziemskiej uwalnia z sieci mężczyznę. Sieć, według muzeum Capello Sansevero, symbolizuje grzech. Podkreśleniu idei wyzwolenia służy otwarta Bibilia z cytatem: „Złamię twój łańcuch, łańcuch ciemności i długiej nocy, którego jesteś niewolnikiem, abyś nie mógł być potępionym w tym świecie ”. Poza aspektami religijnymi w rzeźbie można odnaleźć elementy świeckie. Płomień na głowie anioła reprezentuje ludzki intelekt, a kula ziemska – ziemskie namiętności. Jednak kluczowe w tej rzeźbie jest mistrzowskie wykonanie. Dokładne odwzorowanie szczegółów anatomicznych i szczegółów sieci. Starannie wykonane węzły siatki zachwycają do dzisiaj. O mistrzostwie wykonania świadczy też fakt, że całość wykonana została z jednego bloku marmuru. Dzieło zostało ukończone w 1754 roku po siedmiu latach pracy, a autor nie korzystał z pomocy praktykantów ani innej pomocy zewnętrznej. Było warto – praca zdobywała i zdobywa uznanie artystów przez ostatnie dwa i pół wieku. Giangiuseppe Origlia, włoski historyk, nazwał pracę „ostatnim i najtrudniejszym sprawdzianem, do którego może aspirować rzeźba z marmuru”. Francesco Queirolo miał także swój udział w powstaniu rzeźby „Chastity” Antoniego Corradiniego (zawoalowana postać, o której pisaliśmy w Kurierze Kamieniarskim nr 1/2015). Mistrz Corradini zmarł nagle, przed ukończeniem swojej pracy, w 1754 roku, i Raimondo di Sangro zlecił Queirolo nadzorowanie pozostałych prac opartych na modelach glinianych Corradiniego. Na koniec refleksja: czy współcześnie byłoby możliwe wykonanie tak pracochłonnej rzeźby? Gdzie bowiem znaleźć zleceniodawcę, który byłby w stanie zapłacić za te tysiące godzin pracy artysty przez 7 lat powstawania rzeźby? www.kurierkamieniarski.pl
57
NR 2/2020 (105)
Z KAMIENIEM W TLE
Kamienie Atlasa
Jakub Zdańkowski
Jest rok 2008. W mieście Charleston w Wirginii Zachodniej odbywają się trzydzieste pierwsze zawody z cyklu World’s Strongest Man. W piątej i ostatniej konkurencji stają naprzeciwko siebie Derek Poundstone (USA) oraz nasz rodak Mariusz Pudzianowski. Przed każdym z zawodników stoi pięć podestów, pod którymi leżą masywne kamienne kule. Wygrywa ten, kto pierwszy umieści wszystkie pięć kamieni na platformach. Rozlega się gwizdek i siłacze ruszają do akcji. Aż do czwartej kuli idą niemal łeb w łeb, jednak przy piątym podeście Poundstone popełnia błąd – kamień ześlizguje się z krawędzi i spada na ziemię. Sekundę później Pudzianowski z sukcesem stawia ostatnią kulę na podwyższeniu i zapewnia sobie piąty tytuł najsilniejszego człowieka na świecie. Powyższa konkurencja znana jest pod nazwą załadunek kul (ang. Atlas Stones) i została wprowadzona do Mistrzostw Świata Strongman w roku 1986, jednak jej historia sięga o wiele dalej. Trening siłowy istniał przecież na długo przed nastaniem ery siłowni wyposażonych w tony specjalistycznego sprzętu. Nietrudno sobie zatem wyobrazić, że ciężkie kamienie były jednymi z pierwszych narzędzi do testowania siły i sprawności wśród naszych przodków. Dowodem takiego stanu rzeczy są istniejące do dziś tradycyjne konkurencje podnoszenia kamieni, które możemy odnaleźć niemal w każdym zakątku globu. Udajmy się najpierw na niezbyt słoneczną islandzką plażę o wdzięcznej nazwie Djúpalónssandur. Choć teren ten jest obecnie wyludniony, w przeszłości znajdowała się tam jedna z większych wiosek rybackich w okolicy. Przechadzając się piaszczystą plażą, natkniemy się na dość ciekawą pozostałość po jej dawnych mieszkańcach – cztery ułożone na sobie kamienie, od największego do najmniejszego. W dawnych czasach używano ich do sprawdzania siły mężczyzn, którzy mieli pracować na łodziach rybackich. Minimalnym wymaganiem było podniesienie na wysokość pasa kamienia noszącego nazwę hálfdrættingur o wadze nieco ponad 50 kilogramów. Pozostałe kamienie to amlóði (23 kg), hálfsterkur (100 kg) oraz najcięższy fullsterkur (154 kg). Kamienie z Djúpalónssandur
58
KWIECIEŃ-MAJ 2020
Podobne zwyczaje istniały także w Szkocji pod nazwą clach cuid fir, czyli kamienie męskości. Aby oficjalnie wejść w dorosłość i zostać uznanym za mężczyznę, młodzieniec musiał podnieść na wysokość pasa kamień o ustalonej wadze. Również w Walii mamy do czynienia z takimi kamieniami, a największy z nich to Y Garreg Orchest ważący niemal 180 kg. Przenieśmy się teraz na południe, a dokładniej do Kraju Basków, który znajduje się na północy Półwyspu Iberyjskiego. Podnoszenie kamieni jest tam dyscypliną sportową o nazwie harri-jasotzea. Istnieje kilka rodzajów kamieni, a różnią się one nie tylko wagą, ale i kształtem - mogą to być cylindry, sześciany lub kule. Najczęściej wykonuje się je z ciemnego granitu o nazwie harri beltza, który jest wydobywany w pobliżu miasta Zumarraga. W przeciwieństwie do załadunku kul w wersji Strongman, zadaniem zawodników harri-jasotzea jest podniesienie kamienia z ziemi i umieszczenie go na ramieniu. Wygrywa ten, kto wykona ten manewr największą ilość razy w ustalonym czasie. W innym wariancie zwycięża zawodnik, który podniesie najcięższy kamień. Podnoszenie kamieni nie ogranicza się tylko do Europy. W Japonii dyscyplina ta nosi nazwę chikaraishi i sięga historią aż do ósmego stulecia. Co ciekawe, wiele kamieni znajduje się na terenie chramów shintoistycznych. Często noszą inskrypcje z nazwiskami osób, którym udało się je podnieść. Chikaraishi stało się bardzo popularne w XIX i na początku XX wieku. Wśród istniejących konkurencji jedną z najpopularniejszych była ishizashi. Używano do niej kamieni o wadze około 70 kg, które podnoszono z ziemi nad głowę. Zawody typu ishikatsugi polegały na dźwiganiu kamienia z ziemi i umieszczeniu go na ramieniu, podobnie jak w przypadku baskijskiego sportu harri-jasotzea. Jeszcze inną konkurencją było przeniesienie kamienia na jak największą odległość (ishihakobi). Warto dodać, iż coroczne zawody chikaraishi odbywają się do dziś w mieście Sōja w prefekturze Okayama. Prawdopodobnie można by znaleźć jeszcze kilka lub kilkadziesiąt przykładów dyscyplin podnoszenia kamieni z całego świata, co tylko pokazuje, jak powszechne musiały być tego rodzaju tradycje. Swoją drogą, ciekawe ilu z nas przeszłoby test na islandzkiego rybaka? Kamienie z Djúpalónssandur czekają...
Harri-jasotzea w Kraju Basków
Kamienie chikaraishi w Japonii
Atlas stones
Zdjęcia: www.wikimedia.org, www.wikipedia.org
www.kurierkamieniarski.pl
59
NR 2/2020 (105)
A r t y k u ł s p o n s o r o wa n y
Co oznacza #zostańwdomu dla branży kamieniarskiej?
Nowa aplikacja M+Q Zmieniają się warunki funkcjonowania firm i w związku z tym powstała aplikacja na smartfony „Diakers”. Aplikację opracowała firma M+Q i ma ona uprościć zamawianie materiałów. Idea jest prosta: zamów płyty wycięte z wybranego przez ciebie bloku – w grubościach i obróbce, które sam wyznaczasz. Takie możliwości daje „Diakers”: zakup konkretnego bloku – zwymiarowanego i dokładnie opisanego – oraz zlecenie pocięcia go na płyty o zadanych grubościach i w wybranych sposobach wykończenia powierzchni. W aplikacji dostępne są setki bloków z różnych materiałów. Aplikacja jest bardzo przyjazna użytkownikowi. Można wyszukać określony rodzaj kamienia według nazwy, wybrać konkretny blok i zadecydować na jakie grubości ma zostać pocięty. Każdej grupie płyt można przypisać konkretny sposób obróbki powierzchni: szlifowana, płomieniowana, szczotkowana, polerowana lub płomieniowana i szczotkowana oraz polerowana i płomieniowana.
Dzięki aplikacji „Diakers” można porównać ceny płyt uzyskanych z konkretnych bloków tego samego materiału. Bloki w katalogu są zwymiarowane i jest podana ich waga oraz numer katalogowy. Po wybraniu bloku można zdecydować, jak go pociąć. Aplikacja, przy deklarowaniu grubości i ilości płyt, podaje na bieżąco, jaka grubość została jeszcze do zagospodarowania. Na tym etapie deklaruje się też sposób obróbki powierzchni. Po zakończeniu można przejść do wyboru kolejnego bloku lub zobaczyć podsumowanie zakupów. W podsumowaniu podane są wybrane grupy płyt oraz ich łączna waga, ceny za poszczególne pozycje oraz suma. Podany jest też czas dostawy. Aplikacja „Diakers” jest dostępna w Power Apps – microsoftowym odpowiedniku Google Play i App Store. Po uruchomieniu Power Apps należy zalogować się – hasło i login dostarcza M+Q.
Jesteśmy ciekawi, czy ta forma kupowania bloków będzie dla Was atrakcyjna. Prosimy o przesyłanie opinii przez stronę www.diakers.com lub telefonicznie: +48 692 41 91 02.
60
KWIECIEŃ-MAJ 2020
62
KWIECIEŃ-MAJ 2020
www.kurierkamieniarski.pl
63
NR 2/2020 (105)
A r t y k u ł s p o n s o r o wa n y
Spieki kwarcowe – najwyższa jakość w ceramice Wysoka odporność na temperatury, wilgoć i zarysowania sprawia, że coraz częściej wybiera się spieki kwarcowe do kuchni. Wykonane z nich blaty są praktycznie niezniszczalne: można stawiać na nich gorące garnki i kroić bezpośrednio na nich bez obawy, że działanie te pozostawią jakiekolwiek ślady. Niesamowity wygląd połączony z odpornością na wodę sprawiają, że spieki ceramiczne są odpowiednie do łazienek – gwarantujemy, że wykorzystany na posadzce lub ścianach materiał zamieni wnętrze w ekskluzywną przestrzeń domowego relaksu. Jeśli natomiast zależy Państwu na stworzeniu niepowtarzalnej aranżacji w salonie, gorąco zachęcamy do wykorzystania naszych produktów w roli dekoracji ściennych, obudowy kominków czy okładziny dla mebli.
Kuchnia – serce domu
Wyjdź na salony
Idealna kuchnia to taka, która nie tylko spełnia swoją funkcję, ale jest sercem dla domu, miejscem spotkań oraz kulinarnych przygód. Warto więc urządzając kuchnię skorzystać z oferty spieków, jako estetycznego i eleganckiego oprawienia tych wyjątkowych chwil. Spieki to gwarancja nie tylko wrażeń estetycznych, ale również higieny, odporności i trwałości powierzchni…
Nie ograniczaj się. Spieki to świetny materiał do wykończenia każdego wnętrza. Świetnie sprawdzi się jako okładzina mebli, posadzek, ścian, kominka i wielu innych powierzchni. Grubości zaczynające się od 3 mm to wygoda montażu i niska waga produktu. Z bogatą gamą kolorystyczną na pewno znajdziesz produkt, który pomoże Ci zaprojektować wymarzone wnętrze.
Łazienka. Twoje domowe SPA
Wokół domu
Odporne na wilgoć i działanie agresywnych detergentów spieki są idealnym rozwiązaniem do wyjątkowej łazienki. W pełni relaksu zachwycisz się na nowo wyjątkowym i bajecznie łatwym w utrzymaniu domowym SPA.
Spieki doskonale nadają się również do użytku na zewnątrz. Obojętne na warunki atmosferyczne, promienie UV i upływ czasu. Doskonale upiększą elewację, taras, basen, stół w ogrodzie i dowolne miejsce Twojego wypoczynku. Łatwe w czyszczeniu i z bogatą paletą dostępnych wzorów. Gwarancja koloru pomimo upływu lat.
Grupa EGA e-mail: ega@ega.pl tel.: 666-550-666 64
www.ega.pl KWIECIEŃ-MAJ 2020
www.kurierkamieniarski.pl
65
NR 2/2020 (105)
o g ło s z e n i a d r o b n e
www.DROBNE.kurierkamieniarski.pl
Sprzedam wózek widłowy udźwig 19 ton, stan dobry, w ciągłej eksploatacji. Cena 230 000 zł netto. Strzegom. Tel. 601 769 788, 663 735 604
Sprzedam wózek widłowy udźwig 15 ton, stan dobry, w ciągłej eksploatacji. Cena 78 000 zł netto. Strzegom. Tel. 601 769 788, 663 735 604
Z powodu przejścia na emeryturę WYPRZEDAŻ czynnego sklepu kamieniarskiego: artykuły pozłotnicze, szlifierki oraz części zamienne, głowice szlifierskie wahliwe, folie do piaskowania piły, grawerki, narzędzia do rzeźbienia, chemia kamieniarska, akcesoria elektryczne, galanteria nagrobna, artykuły BHP, ściernice diamentowe, segmenty diamentowe i koraliki diamentowe na linkę. Przy zakupie osobistym – Okazyjne Ceny! Parkowanie przy sklepie. Możliwość zakupu wraz z lokalem (ok. 50 m2). Kontakt: Strzegom, ul. Św. Anny 13, tel. 691 379 901, diamboz@o2.pl.
Sprzedam Puzlarka hydrauliczna SPM 2009 r. cena 15.000 zł netto. Bardzo mało używana.. Tel. 517 249 549 Sprzedam frezarkę. Typ FLEX LWW 2106 VR. Maszyna nieużywana. Stan idealny. Cena 6 000 zł. Informacje pod nr tel. 501 390 108
Do sprzedania Suwnica FUD Mińsk Mazowiecki Typ: Jednodźwigarowa natorowa Rok – 2014 Nr Fabryczny: 011221 Nr Ew. – N3327002112 Udźwig: 5 ton Rozpiętość: L= 13,8 m Torowisko 48 m Sterowanie radiowe W pełni sprawna. Przygotowana do transportu. Cena sprzedaży 90 000,00 netto + 23% VAT Aktualnie przebywa: Jaroszów DK5 7km od Strzegomia; 50 km od Wrocławia Więcej informacji pod numerem : 668 170 200 lub 608 559 699
Sprzedam automat polerski tel. 604 996 760
Producent fartuchów i rękawów wodoodpornych dla kamieniarzy. Sprzedaż wysyłkowa – błyskawiczna wysyłka pocztą lub kurierem. Strzegom, ul. Św. Anny 1/6, www.fartuchywodoodporne.pl, tel. 60 34 26 223, tel./fax 74 8 551 472 Tablice nagrobkowe z plexi grawerowane nietłukące wysyłkowo, www.tablice-nagrobkowe.pl, henryk.mocko@interia.pl, tel. 50 333 46 46 Ukraińskie bloki granitowe: Elita, Gabro, Kapuściński, Leznik, Pokostovka, Sajda (Novodanilovka), Tokovski. Skład: Con Futuro, 20-388 Lublin, Wilczopole-Kolonia 49. Tel. +48 782 043 753, +48 695 043 753, e-mail: con-futuro@wp.pl Zapewniamy transport!
66
KWIECIEŃ-MAJ 2020
´ 3 - 5 WRZESNIA 2020
Felieton
Rafał Frankiewicz
Z innej beczki Poprzednio było o konkursie. To teraz z innej beczki. Pomniki upamiętniające Żołnierzy II Wojny Światowej. Jakaś forma pozioma i do tego tyczka… Czy wiecie, że fenomenem była ich wysokość? Nie? Nieważna była chwała i odwaga żołnierzy, którzy poświęcili swe życie dla oswobodzenia naszego kraju. Nie męstwo i pogarda śmierci, nie „Bóg, Honor, Ojczyzna”. Nie to było istotne, ale najważniejsza była wysokość pomnika. Bardziej się rzuca w oczy, lepiej widać? To jest argument, ale tylko w połowie prawdziwy. Kto zgadnie – dostanie nagrodę. Nie będzie to uścisk dłoni Prezesa, ani teka ministra dalekowzroczności. Ale o tym za chwilę. Cechą wspólną pomników z przeszłości jest to, że są niezłe, a wiele jest bardzo dobrze skomponowanych. Mają poprawne proporcje, żołnierskie postacie na ogół nie mają błędów anatomicznych. Jest rozmach, patos, oręż, walka i chęć pokonania niemieckiego najeźdźcy. Z materiałem bywało już różnie: z reguły używano kamienia i odlewu w brązie, później często stosowano odlewy z betonu, aby obniżyć koszty. Ale forma – lepiej lub gorzej - zawsze się broniła. Nawet w takich przypadkach jak pomnik Żołnierzy Wojska Polskiego w Stolicy dłuta Xawerego Dunikowskiego: na odsłonięciu pewien wysokiej rangi towarzysz partyjny zapytał Artystę, czy nie wydaje mu się, że nogi żołnierza są zbyt krótkie w stosunku do całej reszty ciała? Miał usłyszeć taką odpowiedź: „Mają. Wy, towarzyszu, gdybyście przeszli szlak bojowy od Lenino do Berlina, to też by wam nogi w d... wlazły!” I faktycznie: trudno czegoś więcej się tu doszukać poza krótkimi nogami oswobodzicieli. Może właśnie takie mieli? Może do rzeźby pozował pluton zapaśników z Dywizjii Kościuszkowskiej? Ci muszą mieć krótkie odnóża, bo środek ciężkości jest wtedy niżej, bliżej ziemi, więc trudniej takiego obalić…
Pomnik Żołnierzy 1 Armii Wojska Polskiego w Warszawie fot. Adrian Grycuk, źród.: commons.wikimedia.org
Nie mają tyle szczęścia i wdzięku pomniki wojenne robione po 1989 roku. W nich wartości plastyczne zeszły na dalszy plan. Priorytetem jest kolesiowska zależność i miejsce w stajence przy żłóbku. Kompozycja z reguły jest chaotyczna, jakby zgodnie z owsiakowym „róbta co chceta”, a proporcje zaczynają wołać o pomstę do nieba. Nie ma dawnej staranności, nie ma rzetelności. Jest pośpiech i owczy pęd po gotówkę. Nikt na nic nie zwraca uwagi. Nawet zamawiający – zazwyczaj urzędnik – nie stara się zadbać o przyzwoity wygląd dzieła. Interesuje się nim tylko do odbioru i odsłonięcia. Potem wszystko ma głęboko w... kopalni.
Pomnik W hołdzie oficerom i żołnierzom 72 PP, Chechło
68
KWIECIEŃ-MAJ 2020
Czy takie realizacje coś więcej za sobą niosą? Kiedyś mówiono o patriotyzmie. O dumie narodowej, o kłanianiu się, ale po polsku. Obecne realizacje odrażają i rodzą pytanie: po kiego je postawiono skoro nic w sobie nie mają i niczego dobrego ze sobą nie niosą? Przykład? Polecam z mojej okolicy. Lokalny kamieniarz miał się popisać, to zrobił jak umiał. Ja bym za taką glapę nie chciał umierać. A dla porównania: rzeźba spotkana na Powązkach. Nie będę się nad nim pastwił. Kiedyś miałem okazję go spotkać. Na powitanie mi rzucił: „Cześć. Jestem Czesław. Stawiam osiemset pomników w roku.” Jako żywo przypomniała mi się scena i dialog między Bobem Dylanem i Mickiem Jaggerem, kiedy się poznawali: „Cześć Dylan. Jestem Jagger. Mick Jagger. TEN Jagger!” Na co Dylan mu odpowiedział: „Cześć. Jestem Dylan. Bob Dylan. Czy ja ci się zwierzam ze swoich problemów?”
Ps. Jakie jest rozwiązanie zagadki? Wygrał Pan Zbyszek ze Strzegomia. Odpowiedź brzmi: płacono od każdego metra bieżącego wysokości elementu ponad poziom ziemi. Stąd w każdym niemal pomniku jest obecny właśnie jakiś wysoki element… Może po to, aby było go widać?
Rzeźba nagrobna, Cmentarz Powązkowski w Warszawie
Od 5 u tel. + fax strzeg
LIDER TECHNOLOGII DIAMENTOWEJ
www.mcdiam.com.pl
Oddział Strzegom 58-150 Strzegom ul. Jeleniogórska 6 tel. +48 74 856 13 50-52 fax +48 74 855 55 40 NARZĘDZIA strzegom@mcdiam.com.pl
DIAMENTOWE W SŁUŻBIE LIDER TECHNOLOGII TWOJEGO BIZNESU
DIAMENTOWEJ
MC DIAM Sp. z o.o. 02-668 Warszawa al. Lotników 12 tel. +48 22 843 48 47 fax +48 22 847 81 31 mcdiam@mcdiam.com.pl
Oddział Sandomierz 27-600 Sandomierz ul. Trześniowska 9 tel. +48 15 832 97 54-55 fax +48 15 832 17 25 sandomierz@mcdiam.com.pl
Oddział Strzegom 58-150 Strzegom ul. Jeleniogórska 6 tel. +48 74 856 13 50-52 fax +48 74 855 55 40 strzegom@mcdiam.com.pl
Oddział Strzegom 58-150 Strzegom ul. Jeleniogórska 6 tel. +48 74 856 13 50-52 fax +48 74 855 55 40 strzegom@mcdiam.com.pl Oddział Strzegom 58-150 Strzegom ul. Jeleniogórska 6 tel. +48 74 856 13 50-52 fax +48 74 855 55 40 strzegom@mcdiam.com.pl
MC D 02al tel. + fax + mcdiam
MC DIAM Sp. z o.o. 02-668 Warszawa al. Lotników 12 tel. +48 22 843 48 47 fax +48 22 847 81 31 mcdiam@mcdiam.com.pl
www.mcdiam.com.pl www.mcdiam.com.pl NARZĘDZIA DIAMENTOWE www.kurierkamieniarski.pl W SŁUŻBIE
mcdiam.com.pl
69
MC DIAM Sp. z o.o. Oddział Sandomierz 02-668Sandomierz Warszawa 27-600 Lotników 129 ul.al. Trześniowska 47 tel.tel. +48+48 15 22 832843 97 48 54-55 fax+48 +481522832 84717812531 fax
Odd 27 u tel. + fax sandom
Oddział Sandomierz 27-600 Sandomierz Trześniowska(105) 9 NRul.2/2020 tel. +48 15 832 97 54-55 fax +48 15 832 17 25
Felieton
Michał Ziołowicz
Królewskie obyczaje
W rozmowie z kolegą na temat różnych kłopotów na budowach zauważyłem, że miałem budowy we wszystkich miastach, które były stolicami Polski. Nie chcę powiedzieć, że królewskie dziedzictwo ma podejrzane konotacje, ale przymiotnik „królewskie” powinien zobowiązywać. Tymczasem w każdym z tych miast miałem niezłe przygody. I. Gniezno Na tej budowie z pozoru wszystko było więcej niż poprawnie. Pełny profesjonalizm, inwestor państwowy, próbki, projekt warsztatowy, bardzo dobra umowa, ze zgłoszeniem podwykonawcy do inwestora, wszystko na korporacyjny wzór. W trakcie budowy również: rzeczowe, cykliczne narady, dobra współpraca, bardzo dobry kierownik, terminowe odbiory częściowe. Prawie bajka... W pewnym momencie kolejna faktura nie zostaje zapłacona, ale niepodpisanie zaświadczenia o niezaleganiu przynosi efekt i pieniądze wpływają. Traci pracę kierownik budowy, podobno za bardzo stawał po stronie podwykonawców. Kolejny kierownik przeciąga odbiór częściowy i przyjęcie faktury w nieskończoność. I w końcu prawie kończymy budowę, a kasy brak. Zgłaszam do inwestora brak zapłaty błyskawicznie. Otrzymuję zapewnienie, że jak dokończę, to oni odbiorą budynek, dostaną ostatnią transzę z unijnego projektu i zapłacą mi bezpośrednio. Byłem jednym z siedmiu podwykonawców, którzy otrzymali zapłatę, reszta utknęła w sądach do dzisiaj. Generalny wykonawca zamknął firmę z długami, otworzył drugą i zrealizował kilka wielomilionowych zadań z państwowym inwestorem... II. Kraków Żeby poczuć pełny smak tej historii, trzeba znać słowo „hucpa”, chętnie w Krakowie używane. To określenie na bezczelne, wielopoziomowe kłamstwo lub oszustwo. Zaczyna się wszystko niewinnie: nie jesteś z Krakowa, ale masz dobrego znajomego, który ma zarządzać tą budową. Trzeba się spotkać ze wszystkimi przy obowiązkowym obiadku, oczywiście na twój koszt. Ustalacie, ile dla kogo ma być wziątki za przyjaźń i poparcie. Po kilku spotkaniach wszystko jest już ustalone i wtedy grom z jasnego
nieba – kolega dzwoni i mówi, że wpłynęła oferta 10% niższa i musisz opuścić. Szlag, tyle kasy już na to poszło! Dobra, opuszczasz. Ale ani grosza więcej. Budowa ruszyła, jedna, druga faktura przeszła, wypłacasz wrzutki, nie zarabiasz jakoś szczególnie, ale na koniec będzie dobrze. Niestety, kolejna faktura nie zostaje zapłacona. Kolega zapewnia: nie bój się, zapłacimy wszystko razem na koniec. Kończysz, i nagle okazuje się, że kolega nie może przyjąć ostatniej faktury bo: to, tamto, siamto... W końcu okazuje się, że kolega już nie pracuje, zmienił telefon i nie wiadomo gdzie jest, a nowy kierownik twierdzi, że musi wszystko sprawdzić. Po kolejnych tygodniach oświadcza ci, że nie ma takich pieniędzy i nie wie, kiedy będzie miał. A jak będzie miał, to zapłaci. Po jakimś czasie dostajesz propozycję, że albo połowa albo sąd przez kilka lat... Po jakimś czasie kolega się odnajduje i zachęca cię, żebyś się odkuł na następnej budowie – tamci to byli złodzieje, jego też okradli. Ale teraz będzie inaczej. Przyjedź, spotkamy się z paroma ludźmi, na obiadku, wiesz, tam gdzie wcześniej… III. Płock Tak, Płock to też stolica Polski, krótko, ale była. A tu historia jest prostsza i krótsza. Inwestor: gruby gość, widać z daleka, że forsy jak lodu. Na pierwszym spotkaniu dostajesz reklamówkę kasy na zakup materiału, wszystko wygląda super. Bardzo szybko zmienia się to w horror. Zaliczka poszła w locie, chcesz kolejne pieniądze, a tu odpowiedź: „Za co? Nic nie skończone. Skończ pan coś, wtedy zapłacę.” Kończysz za swoje, a potem dostajesz połowę, bo „panu nie można ufać, za wolno to idzie, jaką mam gwarancję, że pan skończy resztę?”. I tak wloką cię, a na koniec zostajesz z niezapłaconymi długami i już na niczym ci nie zależy, tylko uciec jak najdalej….
70
KWIECIEŃ-MAJ 2020
IV. Warszawa
V. Łuck
Nasza stolica ma pełen magazynek rozwiązań na każdego wykonawcę. Na pewno słyszeliście o wielu kantach, ale jeden jest naprawdę niesamowity. Jak to w Warszawie: przeszedłeś budowę jak żołnierz na froncie, stoczyłeś wiele bitew, udało ci się przeżyć i dotrzeć do końca. Wloką cię co prawda z dokumentacją powykonawczą, dręczą jakimiś wymyślonymi poprawkami, ale dajesz radę. W końcu tracisz cierpliwość i zgłaszasz sprawę do inwestora. Inspektor robi przegląd prac, wszystko jest w porządku, ale twierdzi, że rozliczenie finansowe to nie jego zakres i musisz się dogadać z generalnym wykonawcą. Dostajesz propozycję nie do odrzucenia, musisz zmniejszyć ostatni rachunek o 15 tysięcy, bo budowa nie zamyka się finansowo i wszyscy podwykonawcy muszą zmniejszyć swoje rachunki. Jak nie, to sąd, kilka lat... W końcu godzisz się na 9 tysięcy. Przeklinasz, ale co masz zrobić. Ale najlepszego dowiadujesz się dwa lata później przy okazji jakiejś imprezy. Inspektor miał oficjalną umowę, w której miał zagwarantowane 30% od wszystkich „oszczędności”, do spółki z kierownikiem budowy i menadżerem projektu.
Co prawda przez dwa dni w 1939 roku, ale był stolicą Polski. Wcześniej był w dobrach królewskich. Tam też miałem budowę. I nic się nie stało, wszystko wykonaliśmy i wszystko zostało zapłacone. Niesamowite, do dzisiaj nie wiem jak się to stało. Może to dlatego, że Łuck nie leży już w Polsce?
www.kurierkamieniarski.pl
A morał? Nie ma, jest tylko zaduma, czy naprawdę tak musi być? I dlaczego, mimo tego, że wszyscy jesteśmy przecież tacy prawi i sprawiedliwi, robimy tyle świństwa i obłudy? Zapewne to królewski rodowód i jaśniepańskie maniery, bo przecież zwykłe chamy by tego nie wymyśliły. Pozdrawiam wszystkich, trzymajcie się zdrowo! kwiecień/maj 2020
71
NR 2/2020 (105)
Felieton
Mieć ciastko i zjeść ciastko Darek Wawrzynkiewicz
Od lat, pracując w branży i spotykając ludzi, staram się zrozumieć naszą branżę. Powiem szczerze: czasem nie rozumiem. Nasze kamieniarstwo, jak kilka innych branż, wywodzi się z rzemiosła. To dość oczywiste, bo do realizowania robót kamieniarskich potrzebna jest wiedza, doświadczenie i znajomość materiału, w którym się pracuje. I to wiedza niemała, bowiem materiały są pochodzenia naturalnego, a procesy ich powstania trwały miliony lat i nawet naukowcy z licznymi tytułami nie wszystko potrafią wyjaśnić. Można rzec, że praktyczna wiedza kamieniarska ma w sobie coś magicznego. Początki kamieniarstwa sięgają zamierzchłych czasów, a budowniczowie realizujący budowle z kamienia traktowani byli jak posiadacze wiedzy tajemnej, a od pierwszej organizacji kamieniarskiej rozpoczęła się kariera owianej tajemniczością masonerii. Współczesność to jednak brutalna ekonomia, walka o zysk i poszukiwanie klientów. W ramach dostosowywania się do tych zasad wielu właścicieli firm zaczęło dążyć do innowacyjnego spojrzenia na swoją działalność. Obserwując inne branże i ich działalność przemysłową, pozazdrościli efektywności masowej produkcji. Zaczęli przekształcać swoje zakłady w zakłady produkcji przemysłowej. Część ma jeszcze bardziej ambitne pomysły i najchętniej widziałaby swoje firmy jako korporacje. To coraz częściej spotykane, bo współczesne maszyny kamieniarskie osiągnęły poziom technologiczny umożliwiający masową produkcję. Niby wszystko OK, ale czy kamieniarskie zakłady przemysłowe są w stanie zapewnić to unikatowe rozumienie materiału? Nawet jeśli właściciel firmy z rodowodem rzemieślniczym to potrafi, to produkcja przemysłowa wiąże się z większym zatrudnieniem. A wtedy pojawiają się problemy z przekazywaniem doświadczenia wszystkim pracownikom, którzy będą chcieli poznać tajemnice konkretnych materiałów i niuanse jego obróbki.
Ważnym aspektem jest też podejście do klienta. Wśród rzemieślników hołdujących tradycyjnym wartościom to podejście to bardzo osobisty kontakt z klientem i rozumienie jego potrzeb nie tylko czysto handlowych. Do tego coś, co można nazwać honorem rzemieślniczym: „takie coś nie może zostać dostarczone klientowi – na ścianie mam dyplom mistrza, a to zobowiązuje”. Czy możliwe jest takie podejście w firmie z rozbudowaną strukturą, w której handlowcy zajmują się sprzedażą, produkcja to oddzielny dział w firmie, a montażyści pracują w systemie akordowo-wykonawczym? Dyskutowałem na ten temat z jednym z tradycyjnych kamieniarzy-rzemieślników. Powiedział krótko: „nie da się zjeść ciastka i mieć ciastko”. Rozbudowanie zakładu w kierunku przemysłowym, to inna działalność niż rzemieślnik, który doradzi, wie o kamieniu wszystko i zawsze pamięta, że jego praca świadczy o nim. To nie znaczy, że wśród rzemieślników nie znajdą się tacy, dla który kamieniarstwo to tylko zwykła praca. Tu kiepska jakość zdarza się dość często, a o indywidualnym podejściu do każdego zlecenia nie ma co marzyć. Są też zakłady działające w warunkach masowej produkcji, które pomimo takiego funkcjonowania chcą, aby ich produkt miał te same cechy co wyrób rzemieślnika, a nawet był lepszy, bo w produkcji wykorzystywany jest zaawansowany park maszynowy. Dla mnie ciekawy jest powrót w branży do uzyskiwania tytułów mistrzowskich i czeladniczych. Łatwo sprawdzić, że do egzaminów przystępują nie tylko rzemieślnicy i ich pracownicy, ale również przedstawiciele firm działających w reżimach przemysłowych. Może jednak da się „zjeść ciastko i mieć ciastko”. Jeśli tak się stanie, to możemy być unikatową branżą, a jej przedstawiciele będą cieszyli się uznaniem jak twórcy kamieniarskich dzieł z przeszłości – i to niezależnie w jakiej formule pracujący.
72
KWIECIEŃ-MAJ 2020
FOTOC E R A MIK A Firma europejska numer 1 w Polsce
do każdego zdjęcia kolorowego silikon montażowy GRATIS
ZDJĘCIA 7x10
netto
kolor 49 zł czarno-białe 19 zł
74
KWIECIEŃ-MAJ 2020
Zdjęcia nagrobkowe na porcelanie i krysztale Zdjęcia ze złotym lub platynowym paskiem od
55,-
netto
Proste i wygodne składanie zamówień. Szybkie i bezpieczne przesyłki kurierskie. Wszystkie podane ceny są cenami brutto. Możliwość płatności online
Dlaczego warto podjąć współpracę tylko z nami? 7 lat doświadczenia w branży Dopracowane profile koloru ICC Profesjonalny retusz każdego zdjęcia Termin realizacji zleceń do 7 dni roboczych Szeroki wybór kształtów i wymiarów porcelany Najlepsze kolorowe i czarno-białe zdjęcia na polskim rynku W ofercie również: Zdjęcia na krysztale
Akcesoria nagrobkowe: Krzyże, wazony, lampiony, etc.
Ramki do zdjęć
Środki do pielęgnacji nagrobków
606 701 685 info@fotoporcelana.net www.kontrahenci.fotoporcelana.net ul. Połaniecka 17C, 53-403 Wrocław
MASZ PYTANIA? PROSIMY O KONTAKT.